Nie chcę dzieci?

Mam dziwny problem i nie wiem co robić. Jestem młoda, prawie studentka. Mam cudownego, starszego chłopaka z którym chciałabym związać się na zawsze, on też. Problem w tym, że nie przepadam za dziećmi. Nie kręci mnie ciąża, poród przeraża, a wychowanie dziecka jawi jako katorga. Wszyscy mi mówią, że dojrzeję do tego… a jeśli nie? Chłopak marzy w przyszłości o dzieciach. Boję się, że to mi nie minie. Mówiłam mu o tym, że to mnie przeraża, ale on mówi, że mi przejdzie… boję się sytuacji, że kiedyś mu powiem, że jednak mi się nie zmieniło i co wtedy…? Posiadanie dziecka wydaje mi się ubezwłasnowolnieniem, poza tym boję się, że mimo tego że jestem (choć się może nie wydawać) bardzo uczuciowa i wrażliwa, to że nie będę umiała kochać tego dziecka całą sobą… chyba nie jestem normalna. Obrzydzają mnie małe dzieci, pieluchy itd. To nie zależy ode mnie. Chciałabym stworzyć kiedyś szczęśliwą rodzinę, ale boję się że zawalę. Ktoś tak miał? Ale śrut..

73
79
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Nie chcę dzieci?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przejdzie. Jakbyś np wpadła ze swoim facetem, to dzień porodu byłby Twoim najszczęśliwszym dniem, a dzieciaczka byś kochała czymś więcej niż całą sobą. Też nie kręci mnie rodzicielstwo, ale wiele moich znajomych wpadło i bardzo się cieszą, że tak się stało 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mam tak samo, tyle że jestem facetem i mam lat 30.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. mi nie minęło jeszcze po studiach ale może minie kiedyś 😛 zanim się komórki jajowe nie wyczerpią 😉 ale nie martwiłabym się na Twoim miejscu skoro jeszcze nawet nie studiujesz i masz mnóstwo czasu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. mam to samo, brzydko mówiąc „nie jarają” mnie małe dzieci, wręcz przeciwnie. I w ogóle rozmnażanie wydaje mi się egoizmem bo świat jest chujowy. też nie jestem normalna, spoks. Z tą różnicą że ja i tak nie miałabym z kim mieć tych dzieci xD

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A ja Cię całkiem rozumiem dziewczyno. Nie chcesz to nie – Twoja sprawa. Znając życie to nie Ty jedyna taką jesteś w świecie. Sam osobiście znałem dwie takie kobiety, którym wcale nie było śpieszno do macierzyństwa. Jak one teraz tam, to nie wiem. Nie mam z nimi kontaktu obecnie. Ważna rzecz na teraz – absolutnie nie słuchaj wszelkich doradczyń/doradców, które to niby chcą Ci dobrze. Ty lepiej to odczuwasz niż oni. Jeśli Ci sam umysł mówi (kto wie, może to nawet Twa intuicja), że nie nadajesz się na matkę, to słuchaj się tego. Nie rób sobie na przekór, bo to byłoby już głupie. Nieprawdaż? A tak w ogóle, jeśli Ci pisane jest w przeznaczeniu mieć dzieci (wcześniej czy później) to je będziesz miała. I co tu więcej filozofować! Tak czy inaczej, jeśli na teraz nie odczuwasz takiej potrzeby aby mieć dziecko – to nie! Przecież w końcu lepiej dla siebie i społeczeństwa nie mieć dziecka, aniżeli mieć dziecko i być złą matką (bez obrazy!). Spodziewam się już nieprzychylnych komentarzy pod Twym adresem ze strony wszelkich macior (to tak nazywam takie, które mają po kilkoro dzieci i na dodatek „doradzają” takim jak Ty – co robić) i innych dzieciorobów. A chuj z nimi, nie przejmuj się! Pies ich jebał! W ogóle to w Polsce taki zaścianek, jakoś w innych krajach taka presja rzadko występuje. Wiem, bo mieszkam za granicą, podróżowałem też w międzyczasie po innych krajach. Co zauważyłem, to jest to, że u dzieciatych można spostrzec pewne takie rozżalenie na tym tle. To jest w sumie taką niby żałość (chyba przez to, że mają dzieci i spierdolili tym swój żywot) podczas dyskusji na ten temat. No cóż… Z Twoim partnerem tylko gorzej może wyglądać sprawa Waszego związku przez to. No wiesz… musisz jakoś to starać się poukładać na miarę swych możliwości. Listen to your inner voice! I tak chyba będzie najlepiej. BTW: Są przecież w sieci fora róznego rodzaju, między innymi bodajże istnieją takie z użytkownikami, którzy też chwalą sobie bezdzietny los. No i takie tam podobne. Przynajmniej na ten czas coś musisz takiego robić co by Cię jakoś podbudowało w Twych zapatrywaniach, czy utwierdziło Twe przekonania. Życzę wszystkiego dobrego:))////Ojciec Mesia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam tak samo i jestem mężczyzną. Dla mnie dziecko to jak więzienie. Prawda jest taka że niektórzy są najlepsi w prokreacji a niektórzy w robieniu innych rzeczy np. Kościuszko, Sokrates, Jezus, wszyscy nie mieli dzieci a wpłynęli znacząco na losy świata.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Myślę, że dla Ciebie jest po prostu za wcześnie. Ją mam dwójkę i uważam, że to najlepsza rzecz jaka mogła mi sie przytrafić. Dzieci dużo zabierają, ale oddają jeszcze więcej. Pomyśl czy nie zalowalabys na starość, że nie mialabys do nikogo sie odezwać poza kotem.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Spokojnie wszystko przyjdzie z czasem. To nie wyścigi.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. on też ma cudownego starszego chłopaka, z którym chciałby się związać na zawsze?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dzieci są dobre tylko trzeba długo gotować! 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Ja jestem facetem i też nie zbyt przepadam za dziećmi.Nie w sensie że ich nienawidzę czy coś,ale po prostu nie rajcowało by mnie zajmowanie się nimi.Nie wiedziałbym jak je zabawiać,opiekować się.Jestem z charakteru człowiekiem poważnym ,może nawet za bardzo i nie wyobrażam sobie abym potrafił takiemu dziecku wymyślić zabawy itp.Przeważnie większość kobiet chce dziecka a częściej się zdarza że facet nie chce.Lepiej powiedz swojemu facetowi dosadnie że nie chcesz mieć dzieci i to się nie zmieni,i niech zaakceptuje,gdyż potem,po paru latach mogą być z tego niezłe konflikty.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. On akurat wie, co mówi. Przejdzie ci. Każda kobieta myśli cipką i prędzej czy później przychodzi ten instyknt. Któregoś dnia przypadkiem poznasz owłosionego, umięśnionego samca alfa, który cię zerżnie we wszystkie dziury i zaleje formę. A ten drugi samiec – łagodna pizdeczka – choć instynktownie czujesz, że do przekazania pizdowatych genów się nie nadaje, to jednak jest w sam raz, aby wychowywać potomstwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Miałam tak w liceum, miałam podczas studiów i mam do dziś,a jestem przed 30. Mi się nie zmieniło, ale to nie znaczy, że Tobie się nie zmieni. Tylko nie wiem gdzie Ty tu widzisz chujnię? Moim zdaniem chujnię mają wszystkie niby szczęśliwe, a tak naprawdę sfrustrowane mamuśki, które pewnie będą mnie atakować, tak jak zwykle to robią w miejscach publicznych typu autobus rozpychając się tymi wózkami nie mówiąc nawet przepraszam. Chcesz w domu siedzieć, pieluchy zmieniać i czekać na mężusia bzykającego na boku? Proszę Cię…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Słusznie, że nie chcesz dzieci. I tak jest nas zbyt dużo na tym świecie. Dzieci są obrzydliwe, srają, rzygają, krzyczą, kosztują. Poza tym pracodawcy szczególnie doceniają tych, którzy na poważnie myślą o karierze i są dyspozycyjni. Zabierz trzy stówy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Twoja postawa wobec życia jest prawidłowa. Dopisz w nagłówku CV kod: PTŁCH02673.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. nie ma co się obawiać, muzułmanie wypełnią lukę za ciebie 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Masz dziewiętnaście lat. Na jakieś 90% Ci się odmieni. Jak mialam tyle co Ty, to też nie chciałam dzieci. A jak przychodzi odpowiedni facet, odpowiedni wiek i stabilizacja życiowa to pojawiają się i myśli o dziecku.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mój kumpel miał tak samo. Żona fitness, kariera wygląd jak się patrzy. Na początek twierdziła że straci figurę, potem cos pierdzeliła o większym mieszkaniu a teraz jak ma 100 metrowa chatę i 40l z nie małym hakiem to ta karierę i figurkę może somie wsadzić. Nikt nie twierdzi że będzie malinowo a sam się bałem jak to będzie ale teraz mam śliczną córeczkę bez której trudno sobie wyobrazić że jej kiedyś nie było. Co do porodu w moim przypadku sprawę załatwiła cesarka wiec nadal jest ciaśniutko 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  19. a jak nie dojrzejesz to też dobrze, na prawdę lepiej nie mieć dzieci i się nie męczyć niż męczyć i nie cieszyć z posiadania, ulga dla siebie i ulga dla tych dzieci, których nie będzie. Kobieta na prawdę nie jest inkubatorkiem, luzik po co to się wogóle przejmować tym na etapie życia „prawie studentka”. Ciąża nie jest szałem, poród boli jak cholera, a wychowanie jest kurwa jak mantra tyle że
    Budda reaguje. No są fajniejsze rzeczy, wiem mam i nie posrywam tęczą, bo miałam przed zupełnie odwrotnie niż Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zgadzam się z 12. Poza tym, to pewnie do tego czasu, kiedy Ci sie zachce dzieci, kilka razy zmienisz chłopaka, bo ten Cię zdradzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ja jestem z chłopakiem 8 lat i oboje nie chcemy dzieci, mamy 27 lat. Oboje lubimy dzieci, oprócz tego ja kocham gotować i zajmować się domem, ale mieć własne dziecko to dla mnie jakiś kosmos! Nie czuję tego totalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. piwo dla @4. mało dziś realistów.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Luzik – w czasach inwazji 13-letnich mam, takie kobiety to wręcz skarb 🙂 Przynajmniej do 28rż. nie musisz o tym nawet myśleć czy Ci się odmieni, potem się zastanów (wiadome że lepiej urodzić przed 30tką jakby co) ja też mam faceta który najpierw mówił o dziecku, jest moim mężem, zrozumiał ile dziecko zmienia..wystarczy podać wszystkie argumenty – częste służbowe wyjazdy, brak własnego! domu (po co w kredyty się pchać-lepiej wyjechać, zarobić) rezygnacja z pasji, czasu tylko dla siebie, kasa której czasem braknie, zmiany w ciele kobiety po porodzie i w psychice. Przeczytaj sobie ile facetów później narzeka „po co im to było” kiedy kobieta pokochuje swe dziecko a jego lekko odsuwa, potem są różne schizy..na prawdę nie masz się czym martwić przez najbliższą dekadę. A jak już będziesz przed 30tką to wtedy zdecydujesz, pozdro (C) AR

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Dziwie sie bardzo z powodu niewielkiego rezonansu na powyzsza chujnie dot. dzieci. Mysle, ze jeszcze ktos madry, rozsadny o duzej glebi zyciowej i intelektualnej jeszcze sie tutaj na ten temat wypowie. Czytelnik z Wroclawia.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @21 Piwo!!! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Polecam Autorce artykul (dosc obszerny) autorstwa Ewy Wilk z Polityki
    nr 16, z tego roku, pod tytulem
    „Beznadziejni”. jest doskonale napisany, mowa jest w nim o sprawach dot. demografii, mezczyzn, kobiet i wielu innych sprawa dot. naszej rzeczywistosci. Zalaczylem ten caly artykul do mego komentarza,ale niestety Administrator tego portalu jakos mi go nie przepuscil. Nie wiem z jakiego powodu. Artykul jest swietny, napisany bardzo dobrze. Niejeden chujowicz wieleby skorzystal, a naprawde sklania do refleksji. Pozdr

    0

    0
    Odpowiedz
  27. NO dobrze juz dobrze z tymi dzieciakami, bo sie tu co poniektorzy komentatorzy zaraz rozplyna z zachwytu. Wiecie w jakim czasie zyjecie. Latwo nie jest. Gadanie o swietlanej przyszlosci, z dobra praca, dobrym zdrowiem i w szczesliwosci do ostatniego oddechu dla tych dzieciakow bedacych juz na tym bozym swiecie, juz splodzonych, czy bedacych w planie, nie ma sensu. Jak to wyglada, niejeden tu juz inteligentnie i obszernie opisal. Zyjemy w systemie, ktore Wasze zyciowe plany, wasze marzenia prokreacyjne ma po prostu w czterech literach. Poza tym kazda decyzja, jaka podejmujemy jest zwiazana z pewnym ryzykiem. Mozna splodzic np. dziecko, a tu sie okazuje ze urodzil sie Wam dzieciak z jakims tam syndromem, albo kaleki, albo zupelnie nie do zycia. Nie zdajecie sobie w ogole sprawy, do czego taka dramatyczna sytuacja doprawadza. Najczesciej ktoras ze stron, czesto mezczyzni, to fakt, psychicznie tego nie wytrzymuja i odchodza w swiat daleki, rowniez swiadomosci, ze jezeli nie ma dla wielu w kazdym czasie i systemie zadnej specjalnej przyszlosci, to dla takich dzieci jej nie ma w ogole, jak dorosna, a swiadomosc, ze dziecko jest po prostu chore, i bedzie do konca takie a nie inne, albo zupelnie zdane na Twoja opieke czy specjalnego zakladu, jest ogromnym obciazeniem przerastajacych sily b. wielu mezczyzn i kobiet. Ci, ktorzy maja taka sytuacje, to tutaj na tym portalu o takiej wlasnie chujni pisac nie beda, bo jest to chujnia zupelna i oni o tym wiedza. Im pomoglby tylko jakis cud, ale cuda sa bardzo rzadkie, tak jak ten z Lazarzem wskrzeszonym przez Jezusa,czy tez o uzdrowieniu czlowieka trzydziesci osm lat majacego w niemocy swojej. Pozwolicie, ze te historie zacytuje, bo jest mocna i tak bardzo poruszajaca. Moze ja znacie, moze nie, ale dobrze sie nad tym zastanowic, nawet jak jestescie niewierzacymi, czy tez bedacymi na bakier z Kosciolem i jego nauka.
    „W on czas: byl dzien swiety zydowski i wstapil Jezus do Jeruzalem. A jest w Jeruzalem owcza sadzawka, ktora po zydowsku zowia Betsaida, majaca piec kruzgankow. W tych lezalo mnostwo wielkie niemocnych, slepych, chromych, wyschlych, ktorzy czekali poruszenia wody. Aniol zas Panski zstepowal czasu pewnego w sadzawke, i poruszala sie woda. A kto pierwszy wstapil do sadzawki po wzruszeniu wody, stawal sie zdrowym, jakakolwiek zdjety byl niemoca. A byl tam niektory czlowiek, trzydziesci i osm lat majacy w niemocy swojej. tego ujrzawszy Jezus lezacego i poznawszy, ze juz dlugi czas mial, rzekl mu: Chcesz byc zdrow? Odpowiedzial mu chory: Panie, nie mam czlowieka, zeby mie wpuscil do sadzawki, gdy bedzie poruszona woda: bo gdy ja przychodze, inny zstepuje przede mna. rzekl mu Jezus: Wstan, wezmij loze twe, a chodz. I natychmiast zdrowym stal sie on czlowiek i wzial loze swe i chodzil”.

    „Vis sanus fieri? Respondit ei languidus: Domine, hominem non habeo, ut cum turbata fuerit aqua, mittat me in piscinam: dum venio enim ego, alius ante me descendit. Dicit ei Jesus: Surge,tolle grabatum tuum, et ambula. Et statim sanus factus est homo ille: et sustulit grabatum suum,et ambulabat”.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Szanowna Autorko! Jeden z komentatorow polecala Pani goraco artykul z Polityki poswiecony w duzej mierze mezczyznom (tytl tego artykulu: „Beznadziejni”) – ale nie tylko – dotyczy niemniej spraw Pania absorbujacych. Autorka tego artykulu jest EWa Wilk. Z ta szczesliwa rodzina, dziecmi, szczesciem, radoscia, cieplymi pantoflami domowymi,omletem, nalesnikiem na deser, to taki synonim domowej sielanki, to nie taka prosta sprawa. Prosze sobie bowiem wyobrazic, ze wiazac sie z kims w bardzo mlodym wieku, czego nie nalezy w takim wieku czynic, bo to prawie nikomu na zdrowie nie wychodzi, bierze Pani na siebie zobowiazania, ktore przerastaja w kazdej mierze Pani sily, mozliwosci, mentalna wytrzymalosc. a dziecko, jesli juz jest na swiecie, jest totalnie absorbujaca sprawa i zobowiazaniem na minimum 20 lata, a moze na jeszcze dluzej. Potomstwo czesto woli siedziec u rodzicow spory kawal swego zycia, albo na stale. Jest Pani wowczas jak na warunki europejskie juz niemloda, ale jeszcze niestara kobieta, ale zyc swoim zyciem Pani nie jest w stanie. Prosze nie wierzyc historiom o milosci opisanych w romansidlach za 5 zlotych czy sfilmowanych przez amerykanskich rezyserow. to sie w realnym zyciu nie zdarza nigdy, pomijajac garsc przypadkow. Zwiazki najczesciej oznaczaja – szczegolnie nadala jeszcze ogromne uzaleznienie kobiet od mezczyzny, ktory w wielu wypadkach ma wiecej pieniedzy i dlatego uwaza, ze w wielu sprawach ma ostatnie slowo. Walka o to, kto ma wiecej wladzy w zwiazku, kto decyduje o wszystkich sprawach dot. zwiazku, jego oblicza, dzieci, pieniedzy itd. jest zjawiskiem codziennym. taki stan trwa w wielu rodzinach cale lata,ba, dziesieciolecia. Dla dzieci jest to czesto traumatyczna, koszmarna sytuacja. Nie chce pisac skrajnie zle o mezczyznach, bo bylabym niesprawiedliwa wobec samej siebie(poznalam wielu interesujacych, inteligentnych mezczyzn o dobrych manierach i milej powierzchownosci), majac poza tym swiadomosc, ze to nie jest do konca wina mezczyzn, ze tak jest i dziac sie bedzie zawsze. Oni czesto wiedza i czuja, ze zycie moze byc inne, ale niestety najczesciej niczego nie mozna zmienic. Idealne uklady, gdzie dochodzi do spotkania dwoch silnych, samodzielnych osobowosci (rowniez pod wzgledem finansowym) sabardzo rzadkie. gdzie miedzy takimi wlasnie osobami rodzi sie uczucie, ktore prawie zawsze nie wytrzymuje proby czasu, i odchodzi tak jak i przyszlo (co przeciez miedzy zwyklymi, normalnymi ludzmi jest zjawiskiem nagminnym i nie ma sie tutaj co oszukiwac. Prosze przyjrzec sie wlasnej rodzinie, byc moze sie myle, znajomym, krewnym, przyjaciolom, kolegom z pracy itd.), a to co ludziom pozostaje, to czesto przyzwyczajenie, nuda, lojalnosc wobec drugiego, swiadomosc, ze tlumie moje pragnienia, moja ciekawosc i zainteresowanie rzeciwna plcia, ze to wszystko koniec koncow dobrze mi nie robi, a tzw. wiernosc nie jest zadnym rozwiazaniem. Uwazam, Ze albo jest uczucie miedzy ludzmi, to nie oczekuj rowniez wiernosci, czesto pojmowanej jedynie jako ekskluzywnosc seksualna, bo tych dwoch rzeczy naraz nie ma, jest tylko albo, albo. Dlatego nalezy w takiej sytuacji, jak opisana powyzej, kiedy juz nie jest tak, jak oboje tego pragnelismy, majac swiadomosc, ze to cos rzadkiego i wyjatkowego, a mysle tu o takiej wyjatkowej parze dwojga ludzi, to wtedy nalezy sie pakowac, zegnac i isc swoja droga. Uczucia, a niech Pani uzyje tutaj nawettego wielkiego slowa jakim jest Milosc, sa dzieckiem wolnosci. Nie da sie ich zatrzymac, zakoserwowac, zamknac w klatce jak dzikie zwierze. Prosze sie nad tym wszystkim dobrze zastanowic. Pani watpliwosci sa uzasadnione. Prosze nie robic niczego wobec siebie, robic uprzejmosc swemu partnerowi, jego rodzinie, swojej rodzinie, ulec presji przyjaciol, kolezenstwa, spoleczenstwa, kosciola, polityki propagowanej przez wladze. Niech Pani nie slucha chlopaka, ze do tego sie dojrzewa, on w koncu absolutnie nie powinien byc dla Pani jakas ostateczna instancja. Pani ma ostatnie slowo w tym wszystkim Przeciez nie musimy zyc tak jak wszyscy, ktorzy nas otaczaja. Kto powiedzial, ze konwencjonalny, tradycyjny styl zycia jest wytyczny dla wszystkich, i ja musze sie na to zdecydowac, co wiecej, musze sie jako kobieta czy mezczyzna wyprzec samej/samego siebie i zyc wg. norm, ktore odbieram jak narzucone, ktore mi nie odpowiadaja. Rodzin, zwiazkow, gdzie jest dwoch mocnych ,niezaleznych, swiadomych swojej wartosci, autonomii i swoich nie zawsze przeciez identycznych wyobrazen o zyciu osob, jest niewiele. Moze 2-3 % na spoleczenstwo. Przyzna Pani, ze to niewiele. Komfortowe, dostatnie zycie sprzyja czesto zwiazkowi dwojga ludzi (ale nie zawsze). Dlatego niezaleznosc finansowa jest tak dramatycznie rzadka. Bez tego, to, na co decyduja sie kobiety i mezczyzni, jest oczywiscie zupenym ubezwlasnowolnieniem,katorga codziennosci, wirem zobowiazan, codziennych czynnosci, sytuacji, porazajacych jedno i drugie. Jezeli pracuje, ale nikt mnie nie odciazy w szarzyznie dnia codziennego, np. blizsza rodzina, ale moga to byc rowniez przyjaciolki, znajomi, albo osoby, ktore zatrudnia Pani w domu na stale. Dziewczyny do dziecka, ktos – kto sprzata, gotuje, odciaza mnie od tego ogromu banalnych i prozaicznych prac, czynnosci, zabijajacych na dluzsza mete moja wrazliwosc, uczuciowosc, moja radosc zycia. Wiem, ze ten komentarz jest dlugi i musi byc obszerny, ale nie jestem naiwna, bo wiem, ze przedstawionej przez Pania sytuacji niesposob zamknac w dwoch, trzech zdaniach. Nie pisze Pani np. o takich sprawach jak srodowisko, z ktorego sie Pani wywodzi, poziom intelektualny i swiadomosc i doswiadczenie zyciowe rodzicow, najblizszej rodziny, bliskich a dojrzalych osob, bedacych z Pania w kontakcie, sytuacji finansowej Pani rodzicow, ewtl. Pani obecnego oblubienca. Nie musi Pani oczywiscie o tym pisac, ale rozumie Pani, o tym pisze. Odnosnie dzieci: Wychowanie dziecka/dzieci, bez opiekunow zatrudnionych przez Pania, ewt. kogos z rodziny, kto sie dzieckiem zajmie na dobre, odciazajac Pania np. od odpowiedzialnej, absorbujacej pracy, bo uwazam, ze kobieta, nawet zamozna, powinna, co wiecej, musi pracowac, bo to ogromnie wzmacnia nasze ego, nasza osobowosc. Poza tym wiemy, przebywajac miedzy ludzmi, do czego jestesmy zdolni, czy jestesmy pewni siebie, czy umiemy sie przebic w trudnych, konfliktowych sytuacjach, rozwinac swoje talenty, zdolnosci, przekonac sie, jaka jest nasza droga, kim jestesmy naprawde, do czego w tym jakze krotkim zyciu jestesmy rzeczywiscie zdolni. Nie trzeba co prawda miec az tak wiele pieniedzy, aby ktos ten caly absorbujacy kram przejal (mysle o opiece nad dzieckiem, jego pielegnacja, dbaloscia o jego czystosc, pieluchy, przygotowanie posilkow itd.). Zdecydowanie sie na dziecko jest oczywiscie jak kazda zyciowa decyzja obciazone duzym ryzykiem. A co bedzie jak urodzi sie dziecko kalekie, obciazone jakims syndromem (np. Down-syndrom), obciazone genetycznie(o czym rodzice czesto W OGOLE NIE WIEDZA), dziecko, ktore nigdy nie spelni jakichs tam moich oczekiwan, w ktorym pokladam prawie wszystkie moje nadzieje, czesto wiedzac, ze one nie ulegna spelnieniu, ze wszystko zakonczy sie fiaskiem? A niechby nawet wszystko sie dobrze ulozylo, jesli juz o dziecku, juz doroslym mowa. Ale taki syn czy corka wyjezdzaja np. na drugi koniec Polski, albo do innego panstwa, iles tam tysiecy kilometrow od W-wy czy Krakowa. KOntakt jest sporadyczny, rzadki, z uplywem lat nie ma czesto dobrego porozumienia, wiecej miedzy mna a moim synem czy corka obcosci niz bliskosci. To co pisze, to nie jest utopia. Ale kilka zasadniczych warunkow spelnionych byc musi. Prosze jednak nie myslec, ze jakos to bedzie, ze bedzie w koncu dobrze, jesli klamka juz zapadla. Ni ejestesmy poza tym tutaj tylko po to, aby sie realizowac tylko i wylaczenie przez nasze dzieci. Niestety mysli tak ogromnie wiele kobiet. To o czym tu pisze, szczegolnie o warunkach, ulatwiajacyh, ale nie gwarantujacych do konca zadowolenie, satysfakcje, udana sytuacje rodzinna i prywatna, moze Pani sobie spokojnie, w cichosci ducha, przeanalizowac, przemaslec. Jako czlowiek znajacy temat i zycie, moge i pragne w tym miejscu z naciskiem zaakcentowac nastepujaca jakze istotna sprawe: nie nalezy sie wiazac formalnie,czy nieformalnie w bardzo mlodym wieku. Powazne decyzje podejmowane w bardzo mlodym wieku, a dotyczace miedzy innymi posiadania dzieci, w wiekszosci wypadkow nikomu nie wychodza na dobre. Ale mlodzi ludzie permanentnie robia ten blad i plac za to wysoka cene. Ja, i wielu moich dobrych znajomych, moze takze dwie osoby, ktore moge nazwac moimi przyjaciolmi, za taka granice wieku uwazaja 30 lat. Zle sie dzieje, kiedy mlodzi ludzie juz na studiach albo wiaza sie ze soba na dobre, albo zaraz po otrzymaniu dyplomu czy podjeciu pracy biegna do USC. Jeszcze jedna wazna uwaga na zakonczenie: Nie znamy najczesciej dobrze – pomijajac nieliczne wyjatki – osoby, z ktora sie wiazemy. Dlaczego wiec nie mieszkac wspolnie 2 lata pod jednym dachem, a dopiero potem zadecydowac o dalszym wspolnym losie? ILez to osob juz po krotkim czasie, czesto z wielka ulga i swiadomoscia, ze jest jednak opatrznosc, ktora czuwala nad nimi i ochronila je przed wielkim zyciowym bledem, dramatem, tragedia, a czesto katastrofa, i wykorzystujac nieobecnosc oblubienca/oblubienicy, wymykalo sie cichaczem ze wspolnego mieszkania wyjezdzajac w swiat daleki,czesto poza Polske, urywajac wszelki kontakt, zmieniajac nazwisko, ukrywajac sie pod pseudonimem, przyjmujac zupelnie nowa tozsamosc. Zycze duzo rozsadku i trzezwego spojrzenia na zycie i rzeczywistosc. Izabela, 60 lat, Paryz i Krakow.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Mloda dziewczyno, prawie studentko, mila Autorko. jestem od niedawna na tym portalu, ale to co pisza tutaj komentatorzy wstrzasnelo mnie zupelnie. A dowiedz sie, ze mam 35 lat, cos wiem o zyciu, wiedzac ponadto, ze i tak jestem w kanale i w blocie po szyje i chyba nigdy z tego nie wybrne. Dlaczego? Bo jestem takim glupim, popieprzonym durniem, ktory wtedy, kiedy mial tyle lat co Ty, a wiec niewiele, nie spotkal na swojej drodze kogos takiego jak ci, co tu sie wypowiadaja z ogromna glebia, madroscia, zyczliwoscia i chca Ciebie uchronic od nieszczescia i zupelnego kanalu w zupelnie dla wiekszosci istot ludzkich pojebanym zyciu. Prawie ze z drzeniem rak, nie mogac wydobyc slowa do znajomych siedzacych wokol mnie, kiedy siedzac przy laptopie czytalem adnotacje tak barzdo madra, bolesnie prawdziwa i gleboka tej starszej kobiety, Pani Izabeli. Boze Moj, moj Stworco, gdzie sa dzisiaj tacy ludzie, gdzie sie udac, aby ich spotkac i z pokora wysluchac ich slow, ich rad, usiac u ich stop i ich wysluchac, w milczeniu, zastanawiajac sie nad zyciem, czasem, przemijaniem i miec dosc sily, aby cos zmienic. rzeczywiscie mozna sie zupelnie zalamac. Ale poczulem wole walki, tyle w tych slowach bylo prawdy, mocy, sily, poczulem, ze cos da sie jeszcze zrobic. To byla wielka otucha, dla mnie pociecha, nie wiem juz, jak mam to inaczej wypowiedziec. Autorko, moi znajomi przeczytali Twoj wpis i wszystkie komentarze. Ja i oni oczekujemy, ze zabierzesz glos, podsumujesz to wszystko, piszac nam i pozostalym osobom kilka slow. Slawek ze Szczecina.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Halo Autorko powyzszej chujni! Posluchaj madrycj ludzi, co Ci tutaj w zajebiscie madry, nieprawdopodobny sposob dobrze radza. Nie mam studiow, ale jestem pod zupelnym wrazeniem wpisow Pan i Panow komentatorow wzglednie KOmentatorek. Przeczytalem z uwaga ich slowa, rady,przestrogi. Nie wiem co jeszcze wiecej powiedziec? Usiadlem na tylku na dywanie, czulem, ze siedze jak porazony z otwartymi ustami, zupelnie oszolomiony, zbulwersowany, tysiace mysli w glowie. Ta Pani Izabela, osoba starsza od nas powiedziala wszystko, obszernie i madrze, co Ty Autorko zapewne chcialas uslyszec. Jej komentarz jest po prostu superowy. Posluchaj jej, jestes inteligentna, zycie przed Toba. Zatyrasz sie na smierc i bedziesz w mlodym wieku wykonczona i wypalona, jesli zrobisz jakies ogromne glupstwa. Wtedy bedziesz miala potworna, kolosalna Megachujnie. Adam, Jelenia Gora.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Boze moj kochany jedyny, jesli w ogole jestes! Ale to nic, troche pobluznie, moze mnie wyslucha. Autorko, posluchaj co Ci powiem z mego doswiadczenia i weilu innych osob: Swiat jest skomplikowany, zycie dla bardzo wielu ludzi jest czesto szare, nudne, zmudne – wo ogole szkoda slow. Sama wiesz, jak jest. Ale dzieci np. to ogromna inwestycja, kupe hajsu miec musisz, ktorego moze jednak nie bedziesz miala. Kiedys biedni ludzie mieli troje, czworo, piecioro dzieci. Dzis madry, inteligentny czlowiek nie potrafi zrozumiec, jak to bylo mozliwe. Starsi znajomi czy rodzina opowiada mi, ze tak bylo rzeczywiscie przed wojna, po wojnie i nawet do szescdziesiatych lat minionego stulecia. Dla mnie to jak bajka zelaznym wilku, bo mam dopiero 22 lata, a wiec jestem dla osob starszych, doswiadczonych, takich jak np. Pani Izabela, komentatorka, bedaca w wieku moich ciotek, mlodym, niedojrzalym, nie znajacym zycia zoltodziobem, ktory ma pstro w glowie. Ja rozwazam, co starsi ode mnie mowia, bo moze mi to jednak troche pomoze, tak sobie po cichu mysle, bo oni wszyscy jednak majo dosc dobrze w glowie ( a na dodatek sporo pieniedzy i renomowane pozycje zawodowe), a zupelnie glupio nie gadaja. A dzieci, jak sa malo inteligentne, leniwe i bez dyscypliny, to dla rodzicow udreka. Przez moich kumpli, majacych mlodsze rodzenstwo, ale niezbyt kumate, znam takie sytuacje we wszystkich szczegolach. Wlos mi sie na glowie jezy, jak slysze o nastolatkach, ktorzy musza chodzic na korepetycje, bo leja na szkole, a rodzice maja ambicje, aby taki szczeniak przechodzil jednak z klasy do klasy. Wstyd im rowniez za swoje dzieci przed krewnymi, znajomymi, kolegami z pracy. Taki jeden Jurek bierze korepetycje z 4 przedmiotow. Rodzice, na szczescie dosc zamozni, placa za durnia co miesiac ok. 1500 do 2000 ( a czesto, jak sytuacja jest dla chlopaka dramatyczna, to nawet 3000-4000 ) zlotych. Siostra innego kolegi, z ktorym mam luzne kontakty, calkiem ladna, ale dopiero 17-letnia dosc glupia, pusta dzierlatka, ma w zasadzie tylko w glowie chlopcow, ktorym troche przewrocila w glowie, z czego jest dumna. Rowniez dlatego, bo sie uwaza za strasznie dorosla, poniewaz z kilkoma adoratorami miala juz intensywne kontakty seksualne, a to ja zaprzata obecnie najbardziej. Ma szzcescie glupia dziewczyna, bo rodzice lekarze przynajmniej ja dokladnie uswiadomili, co ma robic, aby im nie sprawiac przez swoje zachcianki, afery jeszcze wiekszych klopotow. Autorko, po co to wszystkie pisze, ja, w gruncie rzeczy mlody czlowiek bez wiekszego doswiadczenia zyciowego? M. in. rowniez po to, aby Ci powiedziec,uswiadomic, ze nigdy nie wiesz, jak zwykly mawiac moje ciotki (cala moja rodzina ma swoje korzenie we Lwowie), ” co z dziecka tak naprawde wyrosnie”. No i taka jest prawda. Ta rozbrykana dziewczyna takze musi chodzic do korepetytorow, ma problemy w szkole (gimnazjum w Warszawie), a rodzice kaza jej dodatkowo chodzic na angielski, organizowany przez rodowitych Anglikow, aby chociaz w tym wzgledzie nie miala w zyciu, no i w szkole zadnych klopotow. O co tu chodzi, pomyslicie?
    A wiec znowu o pieniadze, ktorych wartosc mimo b. mlodego wieku juz zdazylem poznac. A takze jak trudno je zdobyc, mimo wysokich kwalifikacji, studiow, stopni akademickich i dalszych umiejetnosci. Opisana przeze mnie dziewczyna, nie bedac zreszta jedynaczka, ma bowiem jeszcze dwoch starszych braci, kosztuje swoich strapionych rodzicow – korepetycje + angielski cztery razy w tygodniu (pozaszkolna nauka), prawie 6000 tysiace zlotych w miesiacu. Jest to przeciez ogromna suma, ktora trzeba jednak zaplacic. Tym bardziej ze corka rowniez zamierza skonczyc medycyne, wychodzac ze slusznego zalozenia, ze nigdzie lepszych i wiekszych pieniedzy nie zarobi. Tu przyznaje jej calkowita racje, Zreszta mysle sobie, ze zmadrzeje w miare uplywu czasu. Odnosnie jej rodzicow, ale takze mojej matki i ojca jeszcze kilka slow: zasadniczo widze moich rodzicow obecnie najczesciej dwa razy w tygodniu,tzn. w srode i w niedziele i nieraz gdzies na miescie w lokalu, kiedy mam przerwe w zajeciach na politechnice, albo w moim apartamencie, gdzie mam spokoj dla siebie, bo studia sa wymagajace i trudne, a pragne je skonczyc w terminie. Mieszkanie w domu nie jest wiec dla mnie najlepszym rozwiazaniem. Autorko, zycze Ci, aby ta bezsensowna katorga w domowym kieracie, dzieci, pieluchy, skrobanie ziemniakow w kuchni, przyrzadzanie jakichs posilkow, moze nie daj Boze dzieci, krzyk, wrzask, brudne pieluchy, smrod, zostala Ci zaoszczedzona. A kto to ma robic? NO chyba nie Ty. Jezeli uwazasz, ze po swoich studiach na polskiej uczelni nie masz szansy na godne,interesujace zycie, to zachecam Cie do kontynuowania nauki, lacznie z dalsza specjalizacja, na Zachodzie Europy. Mowiac niezbyt uprzejmie: Czy chcesz swiadomie zaharowac sie na smierc? Piszesz przeciez, ze jestes uczuciowa, wrazliwa i napewna delikatna? Dla kogo, dlaczego i w imie czego? A skad bedziesz brala sily na to wszystko? Przeciez ani Ty, ani Twoj przyjaciel tych sil nie maja (a rowniez tych mozliwosci, jakimi dysponuja moi rodzice i nasza dalsza rodzina), a ja jednak slepy nie jestem mimo mlodego wieku, i widze przeciez, ze w domach niektorych moich kolegow i kolezanek ze studiow kobiety, tzn. ich matki, ciotki, itd. sa zupelnie przepracowane, wpadly w jakas katorge, w jakas slepa, ciemna dziure, musza praktycznie robic wszystko same, mezczyzni im czesto nie pomagaja w niczym, a one przeciez tez pracuja w pelnym wymiarze (wszystkie ukonczyly studia wyzsze) i maja prawo do wypoczynku. Sa to czesto mlode jeszcze kobiety, nie maja czesto nawet 50 lat, ale nie powiedzialabys Autorko, ze chodzi o osoby w tym wlasnie wieku. Jest to dla mnie katastrofa zupelna. Dziekuje Opatrznosci, ze zapewne nigdy nie znajde sie w takiej sytuacji, bo wtedy musialbym sobie strzelic w moja jeszcze pusta glowe z parabellum mego dziadka. Za glupote, ktorej nigdy nie popelnie i ktorej bym sobie nigdy nie wybaczyl. A gdzie dla wielu kobiet i mezczyzn wypoczynek po pracy przy lekturze ulubionych gazet, sluchaniu muzyki np. operowej, a gdzie wyjscie na koncert, do teatru,czy chociazby na jakas interesujaca impreze kulturalna, czy na raut do przyjaciol? W domu moich dziadkow i moich rodzicow zawsze byl personel, przynajmniej 2 osoby na stale, pomijajac dziewczyny au-pair z Europy Zachodniej (wiele dziewczyn np. z Wloch, Francji, czy Holandii jest Polska zainteresowanych i chetnie tu przyjezdza, jesli ich zasadnicze oczekiwania sa spelnione, a z tym moja rodzina nigdy nie miala problemow, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo). Moja matka nigdy nigdy nie zajmowala sie czyms tak bezsensownym jak sprzataniem, prasowaniem,gotowaniem, to znaczy w duzym skrocie prowadzeniem gospodarstwa domowego. Juz w ogole nie mowiac o takich sprawach jak przewijanie pieluch, kapanie wlasnych dzieci, czuwanie nad nami dziecmi w nocy, pomijajac wyjatkowe sytuacje, jak np. kiedy jako dziecko doznalem odwodnienia organizmu i bylo ze mna zle. Pomimo to nie mialem nigdy odczucia, ze rodzice mnie i moich siostr nie kochaja, czy tez w jakis sposob zaniedbuja, czy tez nie interesuja sie nami, naszymi problemami, szkola itp. Czas mojej matki (a takze Ojca) jest bowiem zbyt cenny, aby poswiecali go na takie prozaiczne, nudne, rutynowe sprawy, jak to powyzej opisalem. MOja Matka nie po to spedzila na renomowanych uniwersytetach w USA i Wielkiej Brytanii cale dlugie lata, aby zyc tak jak inni, to znaczy tak jak wiekszosc, przecietnie, nudno, w jakiejs bezsensownej pracy za tragicznie nedzne pieniadze. Robert, Warszawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Dziękuję za tak liczne komentarze i zrozumienie…nie sądziłam, że odzew będzie az tak duży i że otrzymam tyle wartościowych rad… co do mojej rodziny i środowiska w jakim żyję: można by powiedzieć, że wymarzone dla rozwoju młodego człowieka. Rodzice kochający się, możliwość rozwoju, zawsze byłam prymuską w szkole i zawsze miałam mnóstwo marzeń. Zawsze jednak myślałam trzeźwo, wiedziałam czego chcę i dążyłam do tego. W pewnym momencie jednak, widząc sytuację w naszym kraju, poczułam strach… strach, że to, co powinno być dla mnie czymś ważnym i docelowym (szczęśliwa rodzina) może być dla mnie ubezwłasnowolnieniem. Środowisko nie sprzyja utopijnej wizji rodziny, jej spełnienia… nie chcę być więźniem we własnym domu. Mam mnóstwo planów, a tu ciągle ktoś wywiera jakąś presję… ucz się, przynoś piątki, idź na studia, potem do pracy… i tą drogą idę, ponoć to dla mojego dobra – może za mało jeszcze wiem o życiu, żeby to negować? A więc siedzę cicho, ale w środku rodzi sie bunt… bunt, że ta ścieżka, która ma prowadzić do spełnienia, może mnie zaprowadzić do zguby, utraty własnej osobowości… chciałabym być „normalna”, jak inni. Może boję sie cierpienia, życia? Może jestem tchórzem? Ale mam mnóstwo marzeń… chcę je spełnić. Mój związek można nazwać jak najbardziej poważnym – ale już nie wiem, czy to źle czy dobrze, w końcu jestem młoda. Jest mi dobrze z drugą osobą, jestem skłonna do poświęceń, do ustępstw. Ciekawe do kiedy i co spowoduje, że będę chciała się wyrwać spod jakiejkolwiek presji. Mam ambicje i chcę je spełnić. Oby udało mi się wszystko pogodzić… Mam nadzieję, że kiedyś się uda.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Od czasu do czasu czytam te wpisy na tym oslawionym portalu, znanym nie tylko w POlsce, ale takze w krajach Zachodu a takze w Stanach (USA). Coz tutaj nowego powiedziec odnosnie wpisu bardzo jeszcze mlodej Autorki? To oczywiscie bedzie moj subiektywny punkt widzenia n a sprawy zwiazkow, rodzin, malzenstw, dzieci, zycia przez male i duze Z. Ale tyle nie bede pisal, co moi poprzednicy, lacznie z mlodziencem Robertem i Pania Izabela. Napewno pragneli Ci pomoc i z serca doradzic, znam sie troche na ludziach, sporo przezylem. Oczywiscie rowniez studiowalem, glownie w Polsce ale i poza nia. Tam tez spedzilem ladnych pare lat zycia. Cokolwiek zostalo tutaj powiedziane na temat studiow, to prosze mi wierzyc, to nie jest cala prawda. Dobrze miec dyplom w kieszeni a takze swiadomosc, ze bylem jednak zdyscyplinowany, chodzilem tych 5 lat na zajecia, wyklady, seminaria, zdawalem egzaminy, zdobywalem zaliczenia itd. I skonczylem wszystko zupelnie niezle i to w terminie, mimo „piekielka”, jakim byl w tamtych latach wspolny pokoj w akademiku. Nie mialem zamoznych rodzicow jak ten mily Robert z W-wy (mam obecnie 47 lat), musialem sobie zatem jakos radzic w tym zyciu. Dobrze wowczas siedziec w kawiarni w centrum MOnachium, czy tez na Montmartre w Paryzu, popijac kawe, wino, do tego jakis drobiazg na jeden zab i mile rozmawiac sobie z miejscowymi ludzmi, cudzoziemcami i innymi ciekawymi istotami. Dobrze znac jakis jezyk obcy. Czujesz sie dobrze, czujesz sie pewnie, niezaleznie od pracy i sytuacji, w jakiej sie znajdujesz. Bo zycie ciagle stawia na naszej drodze jakies przeszkody, nie szczedzi nam doswiadczen, nie zawsze przyjemnych. Tez kiedys mialem tyle lat co Autorka, w tym zupelnym oszolomieniu, jako b. mlody czlowiek zawarlem zwiazek malzenski, w zasadzie przeciw samemu sobie, a moja pozniejsza zona (zreszta nasz zwiazek trwal krotko; przyszla na swiat corka, z ktora mam nadal dobry kontakt) w glebi ducha myslala rowniez tak jak ja. Ale presja srodowiska, rodzin, faktu, ze w tamtych latach wszyscy chcieli bardzo szybko skonczyc studia, i rownie szybko, czesto na sile, jak to sie zwyklo mowic, z kims jako tako odpowiednim udac sie do USC. Malo komu wyszlo to na zdrowie. Bylismy mlodzi, glodni, ciekawi zycia, szalenstwa w kraju i poza jego granicami. Wielu moich kumpli i kolezanek chcialo tak naprawde dopiero zaczac zyc, tak, jak to sobie wyobrazali, a nie wpakowac sie niemal od razu w wir obowiazkow, zelaznej dyscypliny swiata pracy, klopoty, problemy mieszkaniowe, mankamenty codziennosci, ciaze, porody, dzieci, placzace dniami i nocami, pieluchy i ich gotowanie, czesto trzeba je bylo jeszcze prasowac, zapach tych pieluch (wowczas glownie z materialu) gotujacych sie w duzym kotle na piecu i sporo pary w mieszkaniu, gonitwa, bieganina przed praca, po pracy, wybieganie z mieszkania (w ktorym mieszkali jeszcze inni czlonkowie rodziny), bo ciagle cos trzeba bylo kupic, zalatwic, komus zrobic jakas przysluge, jakies dodatkowe prace. No coz, to nie jest dla kazdego. Taki zywot mnie na szczescie tez koniec koncow nie byl pisany i jestem z tego powodu zadowolony. Mowie to bez cienia ironii czy cynizmu. TAk jak ktorys z komentatorow slusznie tutaj zauwazyl, zwiazki zawierane w mlodym wieku prawie nikomu nie wyszly na dobre, czy tez na zdrowie. W calej rozciaglosci akceptuje ten nieobcy mi punkt widzenia. Zeby sie zdecydowac na przebywanie z kims przez dluzszy okres czasu, trzeba jednak cos przezyc, monogamia jest czyms tylko dla malej grupy osob, wylacznosc seksualna staje sie problemem, kiedy harmonii, wspolgrania, pragnienia, pozadania pewnego dnia jest malo, albo niewiele. Jak szybko przychodza sytuacje, o ktorych czlowiek wolal nie myslec, wiem doskonale. Jak trudno byc z kims, ktory mial byc tym jednym, jedynym, na zawsze, no wiecie, a potem prowadzisz zycie z czlowiekiem, ktoremu przeszlo,nawet cie dotknac nie chce (dotyczy to obu plci), a kontaktow intymnych nie ma taka para nawet 2-3 lata, albo juz nigdy, bo wszystko i tak diabli biora. To sa etapy zycia, ktorych wiele osob, rzekomo tak skrajnie zadurzonych, zakochanych bez pamieci na poczatku tej swojej big love story w ogole nie bralo pod uwage, wysmialyby kazdego, kto smie powatpiewac w ich szczescie, glebie, szczerosc uczuc, osmiela wypowiadac jakies bezsensowne watpliwosci pod ich adresem. Uczucia przychodza, rzadko sa trwale, jak przyszly, tak odchodza, nie da sie ich zatrzymac, zakonserwowac. Ktos to tutaj ladnie opisal. Jak niestety nie jestem takim poeta. jestem przekonany, ze dobrze zdobyc troche doswiadczen, nie tylko jak chodzi o prace, swiat, itp., ale takze z odmienna plcia. Dobrze poznac przynajmniej kilka kobiet czy mezczyzn, zanim zdecyduje sie na cos trwalego, trwalszego, nigdy nie wiedzac do konca, jak to sie ulozy, bo nie znamy siebie do konca, i jak chetnie oszukujemy samych siebie, chetnie wysluchujac rowniez tych, ktorzy zycie i swiat widza podobnie.
    Jak powiedzialem, do ok. 30 lat nie warto sobie glowy zawracac sprawami, ktore absorbuja wiekszosc. Posiadanie dzieci, mimo ze nie z wyboru i nie na wskutek trzezwej decyzji, ale czystego przypadku zostalem co prawda ojcem, nie ma sensu. Co chce przez to komukolwiek udowodnic? Ze zaznalem smaku macierzynstwa, ojcostwa? To takie cudowne, wspaniale doswiadczenie? Skad ta pewnosc, kto mi to powiedzial? Ludzie robia to od tysiecy pokolen i odchodza w nicosc, nie zostawiajac po sobie ani jednej zapisanej kartki, jak szybko nie wie nikt nic wiecej o nich i ich zyciu, egzystencji – po prostu zapomnienie. A niby co pragne przekazac swojemu dziecku, dzieciom? Nie bedac do konca swiadomym siebie samego, swoich planow, zycia, z ktorym tak na dobre nigdy nie zlapalem/nie zlapalam sie za barki? A kto powiedzial, ze w ogole mam cos do powiedzeniu takiej malej i coraz wiekszej istocie? Nawet kiedy mi lat przybedzie. Przeciez jestem tutaj po to, aby zyc autentycznie i mozliwie intensywnie, a nie wpakowac sie zaraz na poczatku swego mlodego zycia, juz tej troche bardziej swiadomej egzystencji w jakas bezdenna chujnie, z ktorej czesto nie ma ucieczki, ewtl. latwej ucieczki. A w trudnych sytuacjach od niewielu osob otrzymasz dobra rade. Nasze zycie jest kruche, niepewne, pelne dobrych i mniej pozytywnych przypadkow, nie dajacych sie przewidziec zbiegow okolicznosci, jesli tak spojrzec na to wszystko okiem filozofa czy czlowieka madrego. Wielu nawet w niklym procencie nie wykorzysta tych 1000 miesiecy (troche ponad 80 lat zycia, ale komu to bedzie dane?) otrzymanych od losu. Bo mamy do swojej dyspozycji tylko ten jeden, jedyny czas, raz jeden, jak dlugo ludzkosc istnieje, teraz jest nasz czas, nasze zycie. A potem odchodzimy do nicosci, tak jak przyszlismy z nicosci, po naszym poczeciu, do naszej osobistej, jakze krotkiej egzystencji. Wracajac do spraw troche z tego swiata: A co bedzie, jesli zakocham sie w moim zyciu wielokrotnie, a moze nawet naraz w dwoch roznych osobach? Jak sobie z tym poradze? To jest mozliwe, to sie zdarza. Wielu mezczyzn i kobiet mialo taka sytuacje. Ja rowniez. Dlatego trzeba byc na wiele rzeczy, ktorych jeszcze sie nie przezylo, przygotowanych i mozliwie nie utrudniac sobie zycia. Np. oficjalnym zwiazekiem malzenskim. Jezeli zle sie dzieje, a dzieje sie nienajlepiej prawie zawsze, to lepiej darowac sobie ten caly kram z adwokatami, sadami, urzedami finansowymi, podzialem majatku, opieka rodzicielska itd. Zyjemy w trudnych i niepewnych latach, czasach. Nad niewieloma sprawami mamy jakakolwiek kontrole. Dlatego polecam poswiecic wiecej czasu filozofii. To nie zaszkodzi. Zycze milego weekendu. Aleksander, W-wa.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. zaadoptuj kurwa psa albo kota i idź się napić jakiegoś drinka – później poruhaj i zapomnisz o całym utrapieniu – poczekaj ok 9 miechów / oczywiście jak kolo będzie miał szczeście to mu się trafi i Tobie też a jak nie to trzeba powtarzać początkowy proces przez miesiąc.
    Dorobisz się stada psów i kotów i dzieciaka – przy samym sprzątaniu gówień przejdzie Ci myśl o narzekaniu. Naprawdę! Polecam!

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Wszystko co na powyzszy temat bylo do powiedzenia, komentatorzy w zasadzie juz powiedzieli, z wielka wnikliwoscia, glebia, bystroscia umyslu, madroscia,czesto prowokujac gnebiac swoimi relacjami o zyciu, woimi radami, ironia nie tylko Autorke ale i wszystkich czytelnikow. Ja powiem natomiast, ze kobiety ktore sie zdecydowaly na ciaze, czesto nie maja sie pod kontrola, za duza jedza, czesto w tym okresie tyja, a po porodzie jakze czesto nie umieja dosc do wagi przed poczeciem nowego zycia, i jest to zarowno dla kobiety i mezczyzny bardzo przykra sprawa. Kobieta bowiem traci figure, jej wdzieki gdzies sie gubia, czesto tez kobiety po prostu brzydna, i juz nigdy nie beda takimi fajnymi, godnymi pokusy, czulych intymnych igraszek, wzbudzajacymi tak ogromne pozadania jak przed ta nieszczesna ciaza, tak to musze okreslic, wspanialymi laskami. Dzieci, jezeli juz przyszly na ten swiat, czesto rozjezdzaja sie po swiecie, mieszkaja np. w roznych regionach Polski, nie mozna sobie za wiele obiecywac. POza tym jeszcze jedne madre spostrzezenie moich madrych starszych krewnych i znajomych: Dzieci nie ma sie dla siebie, one sa dla swiata.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Niesamowite, ile prawdziwych i szczerych wyznań dane mi jest czytać pod moim postem… Dziękuję. Nie będę jednak ukrywać, że jestem przerażona. Nie wiem, czego oczekiwałam, może tego, że ktoś napisze mi, że to przejściowe… że w tym wieku taki punkt widzenia jest normalny? I że w końcu to zaakceptuję, bo tak przecież trzeba… bo taka jest powinność kobiety… bo cierpienie uszlachetnia? Jak widać można żyć, będąc wolnym, w zgodzie z samym sobą. Ale jestem strasznie zaskoczona, że nie ma ani jednego komentarza w stylu „dzieci to cud, to najwspanialszy dar” itd. Czyli to nie jest wcale takie piękne, jak to niektórzy przedstawiają… znów kłamstwa, obłuda. Nie wiem już co robić. Póki co cieszę się młodością i udanym związkiem. Nikt mnie do niczego nie zmusza, nie wywiera presji. Chłopak jest starszy, ale nigdy nie był niecierpliwy. Mówi, że chce, żebym była pewna, czego chcę. Nic na siłę. Nie namawia, nie przekonuje, po prostu jest. Chyba wie, że jestem jeszcze dzieciakiem – fizycznie może już nie, ale moja głowa chyba nie do końca wie czego chce, do czego dążyć… Chyba się pogubiłam.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. a kto Ci każe mieć dzieci, i tak tego dziadostwa tyle pałęta się po przytułkach i domach dziecka a na świecie przeludnienie.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Mila Autorko powyzszego postu! Przeczytalem wszystkie komentarze, niektore wielokrotnie. Daja mocno do myslenia. Rzeczywiscie, to nie jest proste, nie bylo nigdy proste i tak zapewnie bedzie do konca ludzkosci. Twoj post przeczytalo mnostwo osob, wiele planuje napisac Ci kilka slow na ten temat, bo to przeciez temat tak mocno, archaicznie niewyobrazalnie zwiazany z czlowiekiem i jego egzystencja. TEn portal jest bardzo znany, mimo nietypowego adresu. Ja uwazam, a mam lat 40, ze mozna miec jakies oczekiwania, marzenia (takze o posiadaniu dzieci, dot. Twego milego), ale nie kosztem planow, marzen, oczekiwan itp. tej drugiej osoby. Bo np. dla Ciebie posiadanie dzieci nie jest w ogole ani na pierwszym miejscu, ani na dziesiatym, a juz napewno nie musi ono byc sensem Twego zycia. To kiedys moze sie zdarzalo, widoczne czesto u osob wywodzacych sie ze starszego pokolenia. Byly to czesto kobiety, mezczyzni bez specjalnego wyksztalcenia, albo nawet zadnego, bez zainteresowan, pasji, wiekszych czy mniejszych namietnosci, ktore wrecz wpychaly corke czy syna we wczesny zwiazek, aby potem znalezc sobie nowe zadanie, zajecie, sens, cel dallszego zycia, babciujac czy dziadkujac wnukom, odciazajac zapracowanych Mlodych. Niewatpliwie nie zycze Ci w Twoim zyciu takiej sytuacji, o nie. Poznalem dobrze zycie, poznalem tez wiele kobiet w swoich 40 latach, i nieraz wydawalo mi sie, ze jestem tak ogromnie zakochany, zadurzony, ze to juz koniec mojej swawolnej beztroski, dlugich wieczorow i nocy – rowniez w towarzystwie plci obojga na imprezach, tancach, rautach. Ze chyba sie zwiaze z kims na dobre, dobrze wiedzac, ze oprocz tej garsci wyjatkowych par, zwiazkow, z tych Julii i Romeow staja sie jakze pospolici malzonkowie, jak z gazetowych karykatur, ktorzy nie sa juz milosna para, biegnacyh przez dni, tygodnie, lata jak chomik w tym kole w swojej klatce, nei bedacych juz para cudownych zapatrzonych w siebie kochankow, tylko najczesciej sa to ludzie budujacy zyciowa i ekonomiczna wspolnote, pragmatycznie myslacych, na wspolnote milosna juz miejsca nie ma. Nie chce tu zanudzac, ale niewazne, co czytelnicy sobie pomysla, pisze tak od serca dla Ciebie, mila Autorko, sklonia Ciebie moze moje slowa do dalszych refleksji. Bez dostatniej, wzglednie komfortowej sytuacji, oczywiscie jak najbardziej finansowej, z jako takimi pozytywnymi perspektywami na przyszlosc, z gronem zyczliwych ludzi, przyjaciol, znajomych, nikomu nie polecalbym ani wiazac sie w USC, ani nie decydowac sie na dzieci, bo bedzie nieciekawie, niewesole, a tylko wspolne uczucie, niewiadomo na jak dlugo, napewno nie wystarczy. Nagle nie ma czasu w tym wirze zycia na to, co bardzo lubie, kocham, z czego nigdy wczesniej nie chcialem zrezygnowac, na co mialem zawsze czas. Moze to byc codzienna gra na fortepianie, lektura prasy angielskiej i najnowszych publikacji omawianych w gazetach The Guardian, Times czy New York Times, wyjscie na koncert KONIECZNIE przynajmniej raz w tygodniu, spotkania np. w klubie literackim, oczekiwanie z drzeniem serca na premiere nowej sztuki teatralnej, znanych mi oper, wyjazd do innego miasta na bardzo dla mnie wazna wystawe w znanym muzeum, na wernisaz znanego artysty. Co tu duzo mowic, to wszystko zwiazane jest z czasem, dobra organizacja i pieniedzmi. Nie juz nagle na to sily, kiedy dojda dalsze, bezwarunkowe obowiazki. Ten mlodzieniec Robert z W-wy pisal bardzo interesujaco, zabawnie czasami, ale w sumie madrzo i inteligentnie, a przeciez jest zdaje sie w Twoim wieku. Niemiecki filozof Artur Schopenhauer powiedzial kiedys mniej wiecej tak: Malzenstwo czy posiadanie rodziny oznacza redukcje przyjemnosci , jakie daje zycie, do polowy, oraz podwojenie obowiazkow.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. A wiesz co mnie wkurza ze ja np. pracuje dorywczo gdzie sie da za marne grosze a tez mam moze tyle lat co Ty, mila studentko. Ale wiadomo,nie dostaniesz i trzeba od czegos zaczac to wiadome a te mlodociane matki zostawia w domu swoje dzieciaki lub puszczaja sie jak swoje matki a one siedza i nic nie robia no nic i dostaja wszystkie dodatki na samotna matke i calej reszty sasiadka dostaje tyle kasy za nic i do tego jeszcze alimenty od ojca dziecka ,chyba naprawde lepiej byc samotna matka niz zapieprzac w tym kraju ale oczywiste ze ja mysle normalnie nie w tym wieku dziecko a po drugie moim zdanem by miec dziecko trzeba miec regularnie co miesiac sporo pieniadzy, by zapewnic mu godne, ciekawe zycie a nie jakies podle. Radze sie nad wszystkim dobrze zastanowic. Aldona.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Z biologicznego punktu widzenia celem życia jest spłodzenie i odchowanie potomstwa. Potem możesz umierać. Chodzi o przedłużenie gatunku. I o nic wiecej.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. dlaczego myslisz ze jestes nienormalna ?
    jezeli bog istnieje, to dal nam przeciez wolna wole, i nikt nie kazal nam wszystkim posiadac dzieci. ja osobiscie tez nie chce ich miec, mam poodobnie jak ty, a najbardziej chyba boje sie porodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Nie przejmuj się truciem innych nie chcesz mieć dzieci i nie będziesz ich mieć chyba że ci się odmieni. Twój facet niech to lepiej Tobie pokocha,w przeciwnym wypadku dojdzie do rozwodu z powodu niezgodności charakterów. Ja i moja żona nie lubimy dzieci i nie ukrywamy tego nawet w towarzystwie, nasi znajomi i tak mają to gdzieś. Rodzice nigdy wnukami nie pogardzą, ale nie są też wyrocznią. Wsłuchaj się samą siebie i nie przejmuj się krytyką Twojego wyboru.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. A kto lubi te male pojebane purchlaki gówniaki?

    0

    0
    Odpowiedz

Ala ma kota

Bylem wczoraj na imprezie. Oczywiście sam, bo z kim tu iść. Poznałem dwie dziewczyny, Anie i Paulinę. Z Pauliną tańczyłem, zaczęła mnie całować (ona pierwsza), obściskiwaliśmy się na parkiecie nieprzyzwoicie. To jest pierwsza rzecz, której się wstydzę. Ja tego nie szanuje, tak się nie robi i wkurwiam się kiedy widzę jak coś takiego się wyprawia. Niemniej zrobiłem to sam. Nie zainicjowałem tego, ale marna to wymówka, zrobiłem to co dyktował mi penis, bez sprzeciwu wykorzystałem swoją szanse do przelizania pijanej laski.
Co do Pauliny to widać było że śliniła się do każdego sensowniejszego faceta. Nie byłem raczej jej wybrankiem, po prostu znalazłem się w pobliżu. Kiedy zaczęła mnie całować na parkiecie i kiedy już wiedziałem ze mogę pozwolić sobie z nią na bardzo wiele poczułem rozczarowanie. Rozczarowanie jej osobą, że taka jest, że zachowywała się jak typowa szmata. Rozczarowanie tym większe że wydały mi się na początku (obie) porządnymi dziewczynami, takimi żonami przyszłymi, z którymi człowiek mógłby się związać. Ja sam szukam takiej właśnie dziewczyny – chciałbym kogoś znaleźć z kim mógłbym spędzać czas, dzielić go. Tym większe moje wkurwienie na zaistniałą sytuacje. Coś wygrałem coś przegrałem. Wygrałem bo pomacałem i polizałem, przegrałem bo przyłożyłem rękę do kurestwa, do tego wszystkiego co spowodowało że poczułem się rozczarowany, do tego co sprawia że dziewczyny są tępymi sukami, zamiast wrażliwymi istotami.
Dziś dzień po incydencie zaprosiłem ją na kawę. Wypiliśmy, pogadaliśmy. No i znowu to zrobiłem. Pytam się czy nie idzie do mnie, w wiadomych celach. Mówię jej że wczoraj odniosłem wrażenie że ma straszną ochotę na sex, więc ja chętnie, właśnie teraz. I nagle się okazuje, że ona nie jest taką dziewczyną, że owszem ma ale dwa drinki i kawa ze Starbucks’a to za mało. To jest druga rzecz, której się wstydzę – taka propozycja dyktowana po raz kolejny potrzebą zamoczenia. Najgorsze jest to że ona mi się nawet nie podoba. Z twarzy w sensie. Że moją intencją jest tylko zaruchanie bo ma fajne duże cycki, ładne nogi i ogólnie fajną figurę a ja jestem wyposzczony. Nie ma szans na jakiś związek, zresztą nie chciałbym go z nią bo mi się nie podoba i po incydencie w klubie uważam ją za szmatę.
Obstawiam jeszcze max trzy spotkania i dojdzie do tego. Nareszcie będę ruchał. Ale czy gra jest warta świeczki? Jest mi żal tej dziewczyny, bo widać że jest zdesperowana. Jest mi wstyd za siebie że wykorzystuję jej desperacje.Wiem że to dla niej krzywdzące. Ale ten kutas – nie daje żyć, to jest wielka i straszna siła.
Boże daj mi być człowiekiem a nie zwierzęciem. Daj mi siłę, żebym mógł kształtować świat na taki, jakim uważam, że być powinien. Daj żebym zawsze stawiał dobro innych ludzi nad swoją korzyść. Wstrzemięźliwość nad rozpustę, która koniec końców unieszczęśliwi zarówno mnie jak i ją. Mnie – bo nie znajdę nigdy przyzwoitej kobiety, same tępe szmaty. Ją – bo całe życie będzie poznawać tylko facetów, którzy będą ją chcieli przelecieć.

94
92
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Ala ma kota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dołącz do nocnej straży!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Chlopie, prosze Cie, nie decyduj sie z ta dziewczyna ani na seks ani na nic wiecej. Wiem co znaczy sytuacja, kiedy poziom hormonow we krwi oszalamia czlowieka, uniemozliwiajac chlodne, trzezwe myslenie. Jezeli jestes bardzo wyposzczony, a w tym stanie zrobisz glupstwo, np. nie zabiezpieczysz sie, nie tylko przed ewtl. ciaza, ale takze innymi czesto bardzo przykrymi chorobami i dolegliwosciami, a dziewczyny nie znasz. A jak zapytasz o cokolwiek, to otrzymasz od niej taka odpowiedz, jaka uslyszec pragniesz. Piszac do Ciebie, Autorze powyzszej chujni, uprzedzam poniekad wiele komentarzy o tresci podobnej do mego, ktore czytelnicy przesla Ci dzisiaj, i ktore jutro mozesz sobie dokladnie i na trzezwego poczytac. Proponuje Ci wiec, jezeli masz takie mozliwosci, a sadze, ze raczej nie, to pojdz do kobiet, ktore pomoga Ci sie odreagowac przed takimi spotkaniami, na ktorych genitalia tak przemozna odgrywaja role. Zdecyduj sie na nieskomplikowany seks, stosunek, bez zobowiazan. Zapytaja kolegow, moze kogos z krewnych, w dobrym hotelu tez Ci poleca przyzwoita dziewczyne (wiem, bo mam odnosne doswiadczenie) moze Ci poleca dziewczyny, kobiety, czy w miare mile, czyste, ladne i w miare doswiadczone prosytutki. Zapewniam Cie, ze na obecnym etapie jest to do dla Ciebie rozwiazanie jedyne, najlepsze i rozsadne. Pomysl, w sumie mala inwestycja, a moze Cie ewentualnie uchronic przed super-chujnia, katastrofa, jakiej w swoim mlodym zyciu do tej pory nie zaznales. Nie wiesz bowiem, jak sie wszystko potoczy, gdybys posluchal chuci, pozadania a nie mojej rady, w koncu mezczyzny 50-letniego, ktory w zasadzie w tym dotychczasowym zyciu z kobietami przezyl wszystko, nie mowiac o sytuacjach zawodowych, prywatnych, skrajnego zagrozenia zycia i zdrowia, z uzyciem przemocy, bo bronic sie musialem, z uzyciem wszystkich srodkow, jakie mialem do dyspozycji. Ale to bylaby zbyt dluga historia. Obys w takich sytuacjach nigdy sie nie znalazl. Wiem, ze jestes mlody i chcialbys szybko i zaraz wielu rzeczy, np. dobrego i intensywnego seksu, ale zycie sie kieruje swoimi twardymi i bezwzglednymi prawami, a kazda decyzja, jaka podejmujesz, jest obciazona mniejszym czy wiekszym ryzykiem. Poczytaj komentarzy do podobnych sytuacji, opisanych na tym portalu z minionych osmiu tygodni. Wielu piszacych pisze dobrze i dobrze radzi, chcac uchronic, najczesciej mlodych ludzi przed katastrofa czy duzym cierpieniem. Grzegorz.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. I tak to w tym życiu jest/…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A może te dwie dziewczyny szukają nadzianych hajsem facetów? Tak jak te tu youtube.com/watch?v=Lb0rGG_tO6M Hoho, kolego, ja lepiej bym wyluzował i zaczął rozglądać się za jakąś inną.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gadasz jak pedał. Bądź mężczyzną! Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wyruchaj i wyrzuć. Takie trudne? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Znaczy się, Ty jesteś wrażliwy i uczciwy oraz szukasz na zakrapianych imprezach cnotliwej, wiernej dziewczyny z którą warto założyć rodzinę. Fakt, że chcesz sobie przy okazji zamoczyć nie umniejsza twojej wrażliwości i uczciwości życiowej. Przecież jesteś wyposzczony. Natomiast jeśli to dziewczyna ma ochotę się zabawić – to jest szmatą nie zasługującą na jakikolwiek szacunek. Powinna przecież pościć tak jak ty, prawda?
    Ale z drugiej strony cipka to cipka, chociaż szmata. Czy ja tu widzę jakąś niekonsekwencję i hipokryzję? Nie, wcale… I my narzekamy na jakichś tam ciapatych…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ta inwokacja do Boga, z prośbą o o poskromienie chuci to jest istna perełka współczesnej prozy internetowej. A hasło „kutas to wielka i straszna siła” powinni drukować na koszulkach i kubkach. Stary, jesteś jednym ze współczesnych mistyków, jak jakiś Orygenes i Abd al Wahhab w jednym. Dobre wiadomości są dwie: 1. Bóg cię nie posłucha i nie zmienisz nam świata na swoje widzimisie.
    2. twój kutas otrzymując więcej krwi niż twój mózg dalej będzie kierował twoim żywotem.
    Jak ci się porządek swiata nie podoba to wygoogluj sobie życiorys Orygenesa i zrób to samo co on.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. znajdz sobie jakąś fajną babę- stały dostęp do ruchania, penis daje żyć a ty masz szacunek do siebie. plus fajną babę. pozdro i nie łam się

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rozumiem Cię.Lecz i tak masz fajnie.Ja chętnie bym coś poruchał ale jestem tak brzydki że żadna mnie nawet nie dotknie.Kiedyś miałem takie myślenie jak Ty ,znaleźć mądrą kobietę z którą mógłbym dzielić życie itp.Ale z biegiem czasu wyleczyłem się z tego,życie mi pokazało że to nierealne,porządne dziewczyny stanowią mały procent w dzisiejszych czasach w których jest moda na kurewstwo i materializm.Ładna buzia i samochód albo typ „macho”…To się dla nich liczy.Teraz myślę że pasowało by w końcu choć „zamoczyć”.Ale nawet to nie będzie mi dane.Płatne dziwki to nie rozwiązanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja pierdole.
    Laska jak Cię przelizała to szmata, a gośćiu taki cwaniaczek że korzysta, poruchać porucha i jeszcze udaje poszkodowanego, że jest rozdarty biedaczek święty, no KURWA.

    No proszę Pana albo jedno albo drugie.
    Ale mnie wkurwiła ta chujnia. Tacy właśnie są faceci.
    Nie podejrzewałabym się to ale z dwojga złego wolę już takiego co chodzi mu tylko o jedno, ale przynajmniej każda wie z kim ma do czynienia, a nie ….

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wsadź fiuta między drzwi i framugę i trzaśnij. Przytomność umysłu wróci. Chyba, że główka w twoim przypadku jest większa od głowy. Wtedy, prawdziwy z ciebie ch.j.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pomyśl może o kastracji,

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Na dyskotece porządnej dziewczyny nie znajdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. może ta dziewczyna myśli dokładnie tak samo jak Ty. Dokładnie tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tytuł zajebisty. Nie związany z historią, ale spoko. No niestety, Kutas mówi co innego, a mózg… ale z drugiej strony same się pchają na pal, no taka prawda. Ja laskę będę widział dzisiaj 3 raz i będzie pukanie. No kurwa, a nic takiego nie robię, ani się nie staram ani nic, totalny wyjeb… a tu o. Dupeczka sama się znajdzie. Chuj tak, ruchaj ile masz sił. Kiedyś znajdziesz tą swoją… tak jak może i ja. Może, bo kurestwo to już opcja standardowa, ja pierdole… boli, no niestety boli to, ale co zrobić, przyczyniamy się do tego, no ale chce się zamoczyć. W sumie… pierdol to. Żyje się tylko raz, trzeba korzystać. Porównanie… „nie jedzmy majonezu bo jest niezdrowy, tyle w tym chemii.” Kurwa umrę i później będę mówił, ja pierdole dlaczego nie jadłem majonezu… Tak jak kebab, gówno… no wiadomo że śmieciowe jedzenie, ale dobre to dziadostwo :D. Piona! Wniosek: Ruchajcie i jedzcie ! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. ???? że co nie stanął Ci ? W czym problem ?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pierdolisz, jak masz okazje to ruchaj, kolejna taka szansa może się nie trafić. Jak jest dziewucha głupia i naiwna to już jej problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Nie myśl o tym, nasz okazję to bierz. Też niestety miałem na oku kilka dziewczyn, z pozoru porządne, miłe, atrakcyjne a jednak te same dziwki. Niestety. Skala problemu jest większa niż ludziom się wydaje, kiedyś koleżanki z podstawówki, dziś rasowe kurwy ociekające gęstą spermą ze wszystkich trzech otworów.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. …A kot ma Ale.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Haha człowieku ale się uśmiałam przy twoim niby jakże wysublimowanym sposobie pisania a nadto o sprawach tak prozaicznych. Zastanów się co jest dla Ciebie WAŻNIEJSZE? Zaruchanie czy poznanie właściwej? Złoty środek? Pieszczoty i tyle. Pomyśl o wrażliwej kobiecie której będziesz musiał powiedzieć że zamoczyłeś gdzie nie trzeba..Kto wie czy przez to byś jej nie stracił ? Ja taką jestem. Gdyby mój facet miał kogoś przede mną to chujnia, zabiło by moją wyobraźnię, piękno a tak to seks jest magiczny. Mimo że jestem bardzo atrakcyjna i wielu się koło mnie kręciło (oczywiście na 100% w tym Ci co chcieli mnie przelecieć ale się przeliczyli hehe), mam za sobą związki, pocałunki i pieszczoty ale to jedno zostawiłam najlepszemu bez względu na mode, czasy – chuj z tym;) Aha jeszcze jedno- bez masturbacji byłoby Ciężej:D nie żebym polecała, ale z dwojga złego..(C)AR

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja pierdolę, ale masz dylematy, synku.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. O ludzie KURWA!!! „Ja szukam takiej właśnie kobiety(..)”-no rozjebałeś mnie tym tekstem marzycielu 😀 :))) Szukaj dalej! Szukaj! 😀 🙂 Mógłbym się silić i dużo tu pisać, ale to nie ma sensu bo jesteś młody i głupi, a ten post niedługo zapomnisz, ale najlepiej ujął to Boguś Linda:”Baby to kurwy, a faceci to chuje” 😀 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Rozumiem twój zawód. Większość kobiet to szmaty. Dlatego lepiej zająć się karierą. Zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Trzy stówy do łapy i zapominasz o zawodach miłosnych i puszczalskich szmatach 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kurwa ale pała i jakie problemy eeech żal dupe sciska.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. nie wiem co powiedziec

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ty nie wiesz ale ty jestes gorszy niz ona po prostu szmaciarz.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Jak to jest, że wyposzczony facet który chce pobzykać nie jest kurwa ociekajacą spermą a dziewczyna, która też chce seksu jest kurwą ociekającą spermą ze wszystkich otworó. Sama se tę spermę wlewa w otwory czy kurwicie się męskie nienasycone kurwy z tymi żeńskimi kurwami. Może to te baby was dymają i maja z was bekę. Ja pierdolę jaka hipokryzja. Chcecie porzadnej to do kościoła choiciaż te kosciołowe też lubią seks.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Ja pieprzę. Autorze, halo! A Ty nie jesteś szmatą? Wyzywasz dziewczyny od takich i owakich, no a Ty sam? Kim jesteś w porównaniu z nimi?!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Autorze, posluchaj dobrze Ci radzacych Komentatorow, ktorzy, jak czytam, maja duzo doswiadczenia i pragna Ci autentycznie pomoc. Ja tu w zasadzie na tym portalu jestem od niedawna, ale fascynuja mnie te tematy i te komentarze -czesto tak madrze, dobrze, gleboko napisane. Przeciez ja sobie nie przypominam, abym ja z kims rozmawialem, czy to w rodzinie, z kolegami, moze i 2 czy 3 przyjaciolmi w taki sposob, tak prawdziwie, z taka refleksja. Gdzie sa tacy ludzie? Bo w normalnym zyciu ich nie ma. Przyjdziesz do lokalu cz y na jakas impreze, gdzie jest czesto sporo ludzi, gadanie o bzdurach, alkohol, mowienie o mozliwosciach korzystnego zakupu jakichs artykulow zywnoscciowych, czy jakiegos smiecia elektronicznego, niekiedy o udanych, mocnych kontaktach z przypadkowymi kobietami z jakichs pozal sie Boze super – imprez, czy z normalnymi prostytutkami. rzadko jakies normalne osoby, przyzwoita, sensowna konwersacja. A przeciez trzeba nieraz z ludzmi pogadac, bo tego czlowiek potrzebuje. A szczegolnie kiedy sie urobisz jak zwierze u kapitalisty (instaluje WC, wanny, podlaczam pralki, montuje kuchnie i wszystko tez potem podlaczam do pradu, wody, itd. Nic innego nie umiem robic. Troche czytam, slucham muzyki, lubie czytac np. kryminaly brytyjskich autorow). No tak to wyglada. A z kobietami rozmowy sa nielatwe. Niby jestem normalny poprawny gosc, pracuje, mam troche pieniedzy, od lat nie mieszkam u rodzicow moich, jestem poprawny, umiem ogolnie sie wypowieddziec raz mniej szczegolowo raz bardziej na rozne tematy, nie jestem ordynarny, szanuje kobiety, bo przeciez wiele dziewczyn jest uczciwych, normalnych i pragnacych mezczyzn do rzeczy. Ale jednak to za malo. Wy tu piszecie do ludzi po studiach, ze to gowno ten dyplom, ze to sie nie liczy, ze mozna po ilus latach studiow tylko isc do knajpy pracowac, albo do Biedronki. A kobiety mierza o wiele wyzej. Jak slysza, co np. robie, gdzie pracuje, mimo ze mam kwalifikacje calkiem przyzwoite, to niejedna nie chce wcale rozmawiac ze mna, albo przesiada sie do innego stolika, mowiac mnie i innym, ze „tam siedza ciekawsi goscie, co maja lepiej i wiecej w glowie”. tak to wyglada. Kiedys bylem z dwoma kolegami z pracy na imprezie (w roku 2010) w Krakowie, w calkiem przyjemnym lokalu w centrum miasta, z orkiestra. Bylo na poczatku calkiem dobrze. Ale potem wysluchujesz od dziewczyn, ktore moze skonczyly jakas zawodowke,kurs kelnerski, czy pracuja jako pokojowki w jakims hotelu, co mnie oczywiscie nie przeszkadza, bo tez nie jestem po studiach, technikum musialem przerwac, Ze „nie ma tu moj chlopcze (a mam 35 lat; chlopcze, dobrze to brzmi, no nie ?)nic z nami do gadania. Czlowiek, moj drogi, zaczyna sie od matury, i ak wlasnie mysle ja i moje tu obecne kolezanki. Nie dla psa kielbasa”. Takie teksty musielismy wysluchiwac w Krakowie: Ani nie bylismy pijani, nie bylo zadnych rozrob, bylismy przyzwoicie ubrani, wszystkie rachunki zaplacone bez zarzutu, orkiestrze tez grosza nie poskapilismy. Taki mielismy w Krakowie „superowy, bardzo mily wieczor”. Kelner w tym lokalu, mily gosc, uczynny i sympatyczny, mowi nam, ze takie tu towarzystwo przychodzi, mimo ze to nie jest lokal ani dla literatow, artystow, malarzy czy jakichs naukowcow. A te dziewczyny, mozna powiedziec tez ze kobiety, bo troche starsze, przychodza tam, bo interesuja ich goscie na poziomie, wyksztalceni, a pieniadze tez nie zaszkodza. Co Wam tu powiedziec wiecej? czytam teraz i te stare chujnie, moze sie czlowiek jeszcze czegos dowie albo i nauczy, bo wielu pisze tutaj rozsadnie bardzo. To narazie tyle. Musze powiedziec, ze ten Krakow z glowy mi nie wychodzi. czy dla nas juz nie m a zadnych kobiet. O co tu chodzi`? Dosc zrezygnowani wrocilismy po tym pobycie w takim pieknym miescie do Rzeszowa. Jozek z Rzeszowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. analogicznie do ciebie chciała zrobić co jej wagina dyktowała. skoro ona jest szmatą a ty jej zaproponowałeś sex to jestś szmaciarzem. w ogóle weź to człowieku co napisałes przeczytaj jeszcze raz,jakiej wrażliwości ty wymagasz jeżli w ogóle nie chciałeś tak naprawdę zobaczyć w niej człowieka tylko tępą sukę. oby żona ci się puszczała na prawo i lewo

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Autorze, prawdopodobnie jesteś największym pedałem w naszym układzie planetarnym. Przeczytaj na trzeźwo swój post kilka razy, zrozumiesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. nowoczesny świat, nowoczesne kurwy.

    0

    0
    Odpowiedz

Dobry zwyczaj – nie pożyczaj

Witam wszystkie chujowiczki i chujowiczów. Problem mój jest stary jak świat i mechanizm jego działania powinien być już dawno poznany, ale ja ni chuja go nie kumam. Mamy takich znajomych co w zeszłym roku pożyczyli od nas kase, w sumie niemała – 2500zł. Było tak, że pożyczyli podobną kwotę wcześniej na kilka dni i zaraz oddali, a po miesiącu znowu pożyczyli na tydzień i od tego czasu minął rok i pożyczka stała się tematem tabu. Ja rozumiem, że ktoś nie ma kasy i że może mieć lipę (jak mieli oni, gdy pożyczali) no ale od tego czasu poprawiło im się i powinni dawno oddać, choćby starać się zrobić to na raty. Spotykamy się od czasu do czasu a oni zachowują się jak gdyby nigdy nic. Pomimo, że ich lubie to wkurwia mnie to okrutnie, bo sam nienawidzę się upominać, chociaż wiem, że powinienem. Kurwa jego mać, jak można spotykać się z kimś przez ten cały czas i udawać, jakby nigdy nic, że nic się nie stało? Co oni do chuja Wacława sobie myślą??? Że zapomnieliśmy o długu? Może być tak, bo mamy co prawda dużo kasy i brak tych pieniędzy mi jakoś specjalnie nie dokucza, ale są jakieś granice przyzwoitości chyba? Kurwa powiedzcie – co myśli człowiek pożyczający kasę biorący później morde w kubeł?? Jak ja kiedyś się uczyłem i nie pracowałem, gdy pożyczyłem od kogos kasę to nie spałem po nocach, tylko kombinowałem jak mu najszybciej oddać a teraz taki chuj mam w zamian. Mam nadzieję, że Wy tak nie robicie. Chujnia z patatajnią.

79
57
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Dobry zwyczaj – nie pożyczaj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też miałam takie rozkminy. U mnie chodziło jednak o dużo mniejszą kasę. Moje wkurwienie osiągnęło taki poziom, że się po prostu upomniałam o swoje. Ta druga strona liczyła na to, że zapomniałam, ale się przeliczyła. O dziwo, to wcale nie popsuło naszych stosunków. Powiedz im, że chcesz tych pieniędzy z powrotem i nawet nie próbuj się tłumaczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja często pożyczam pieniądze od moich taśmowych roboli. Wiedzą, że z prezesem trzeba żyć dobrze, bo w dobie bezrobocia i kryzysu, na każdego tyrającego przy taśmie przypada trzech z trzema stówami w łapie, czekających w kolejce do HR. Rozsądny robol dostrzega, że może stracić kilka stów na pożyczce, a może też stracić robotę – i to dopiero byłaby chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wiesz? Po chuj oddawać. Chcesz mieć przyjaciół a nie wrogów to im nie pożyczaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam chłopie jak Ty! W sumie raz pożyczyłem poważną kwotę, od najlepszego kumpla kilka stów na prawo jazdy. I co? Oddawałem tygodniowo 20-50zł a z resztą kasy się dogadaliśmy bo miał mi oddać za akumulator. Można? Można! Miesiąc i po problemie. Ale niektórzy są tacy, że olewają ludzi którzy im pomogli. Bratu pożyczyłem parę tysięcy na remont domu, ale później w drodze pojawiło się dziecko i wyłożył mi czarne na białym, że ma ciężko itd. I nie unikał tematów, powoli oddaje. Natomiast znam ludzi co piją, palą, jeżdżą na imprezy, dają dupy lub ruchają ale oddać głupich dych to nie ma! Normalnie wiem, że kilka osób które lubiłem sprzedało się za np 50zł których nie oddało, i tyle są warci. Nie dość, że śmieciowi się pomogło, to potrafi kłamać w żywe oczy. Jak sobie z tym poradzić? Kula w łeb dla śmiecia! Bo skoro swojego oszuka, kogoś kto mu pomógł to kim jest? Odpowiedź pozostawiam Wam.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ja pierdolę – skoro są bezczelni to i ty bądź i mów co z kasą! Co w tym złego jak o swoje zapytasz? Przyjaźn przyjaźnią, hajs hajsem! A ty nie bądź pizda – (C)AR

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Twój błąd polega w tym momeńcie żydku… -że tak cię zacytuję:”(…)Ja rozumiem, że ktoś nie ma kasy i że może mieć lipę (jak mieli oni, gdy pożyczali) no ale OD TEGO CZASU POPRAWIŁO IM SIĘ i powinni dawno oddać, choćby starać się zrobić to na raty.(…) -nic im się kurwa nie poprawiło, bo to jest jebana Polska stworzona po 1945 roku przez żydokomunę, rządzona przez najwyżej 20% czystych Polaków, a reszta to jakieś POpaprańce POjebańce (tzw.Polaczki, czyli zdrajcy, lub po prostu żydki, ukraińcy, albo inne robactwo). Taka prawda i koniec.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie pierdol się z nimi, połam nogi, rozpierdol mieszkanie i pieniążki znajdą się raz dwa …

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To nie ty powinienes sie upominać tylko te wiejskie paroby powinny oddać bez gadania albo chociaż przeprosić i czym prędzej oddawać. Niestety trzeba im zwrócić uwagę. Może być tak, że po tak długim czasie powiedz, że nic od was nie pożyczali takie chuje też sie zdażają i jeszcze obsmarują wśród znajomych i wyjdziecie na debili – wyjudzaczy. Nienawidzę takich akcji. Jak tu ludziom zaufać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wiem że Ci przykro i jesteś wkurwiony ale musisz niestety upomnieć się o kasę , zabajeruj ze coś tam…… I kasa jest ci natychmiast potrzebna .Mialam taka sytuacje z przyjaciółką i niestety już po przyjaźni .Chujnia , Chujnia xoox

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Swój zawsze wydyma.

    0

    0
    Odpowiedz

Łysi podludzie

Chujnia dopadła mnie dziś z samego rana. Nie dość, że w niedzielę muszę siedzieć w pracy, bo zakupy w ten dzień to przecież nowa świecka tradycja, to jeszcze miałem spotkanie z najgorszym elementem. Trzech półludzi w wyjściowych dresikach czekało na przystanku. Skurwysynom nie spodobały się moje długie włosy i wyzywali mnie. W końcu powiedziałem „spierdalaj” do wodza tych łysych troglodytów. Wtopiłem, bo to ich tylko wkurwiło- -podbili do mnie dwóch mnie chwyciło a trzeci na przebudzenie wyjebał mi dwa razy z bańki w twarz. zanim się wyrwałem, dostałem jeszcze po wątrobie i w piszczel. I tak mam szczęście bo, bo przyjechał autobus i te spierdoliny nie skroiły mi ani telefonu ani portfela w bonusie. Po co to bydło szwęda się po ziemi? Zakopać to żywcem w dołach z wapnem, albo sprzedać na narządy i eksperymenty medyczne. Dres to nie człowiek, nie powinien mieć żadnych praw. Powinno się na nich polować z psami. Kupię sobie batona (taka pałka) i będę napierdalał jak tylko jakiś podludź krzywo spojrzy (miałem kosę, bo kolekcjonuję noże, ale nie chcę siedzieć za cwela jak za normalnego człowieka, poza tym- kurwa, trzech na jednego?). I niech mi nikt nie mówi, że oni będą bronić ojczyzny jak będzie wojna, że mają honor, bo słyszałem już takie pierdoły, oni nie mają honoru, są gorsi od zwierząt. Zgłosić tego nie zgłoszę, bo te ćwoki z policji i tak ich nie znajdą. Piszę to w pracy, a klienci dziwnie patrzą na moją obitą mordę.

102
81
Pokaż komentarze (60)

Komentarze do "Łysi podludzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebać te łyse kurwy. Zawsze we 3 albo więcej to są kurwa wielce wyszczekani. Życzę ci chłopie żebyś choć jednego z nich spotkał sam na sam i go dojechał. Do pierdolenia o honorze to takie śmiecie są pierwsi, ale jak przyjdzie co do czego to w bandzie lecą. ZAMIAST GADAĆ O ZASADACH LEPIEJ ICH PRZESTRZEGAĆ.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Takie zachowania jak i całe dresiarstwo bierze się z wychowania w chujni. Czym lepszy system ekonomiczno-społeczny w którym wychowują się dzieci tym mniej takich przypadków. Np. komuna wychowywała alkoholików a źle zarządzany kapitalizm wychowuje dresiarstwo w przypadkach kiedy taki mały dresik nie jest wychowywany przez rodziców tylko jest skazany na 'pomoc’ państwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. liczyłes na to że jak powiesz spierdalaj to się oddalą?-takie życie jak widzisz trzech agresywnych palantów z kórymi nie masz szans (zawsze licz że trzech od razu do ciebie skoczy) to lepej sie nie odzywać-oczywiście odnośnie takiej sytuacji jak opisujesz.I jak najbardziej się z tobą zgadzam że skurwiele tego pokroju nadają się tylko do dołu z wapnem.Ps zamiast batona kup sobie lepiej konretny gaz i psikaj od razu w oczy najlepiej z bliska,widziałem pare razy jak nie byle koksy popsikane gazem w ten sposób lezały na ziemi zwinięte jak psy.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dragon, to Ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dresy to ostatnie cipki

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gratulacje! przynajmiej miałeś odwagę się odezwac do tych skurwysynów. Też mam dość tych skurwiałych nikomu nie potrzebnych niekochanych dzieci. To jest gorsze niż zwierzęta, powinni ich masowo wyjebać na jakąś wyspę albo na syberię. niech tam się cwaniakują i sie napierdalają, trzeba z tym ścierwem walczyć i to od zarodka, bo nie oszukujmy się teraz jest ich dużo a ile ich będzie za 10 lat? przecież czego można się spodziewać po dziecku takiego chuja???

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Ej to ze ktos ma dresy nie odzacza ze jest jak inni lysi palanci ,nie odnos sie do innych bo ich nie znasz i owszem mam honor jak i moi koledzy nie mowie tu o sobie bo jestem dziewczyna ale o moich kolegach ktorzy sa wiernymi kibicami interesuja sie histora organizuja zbiorki pieniedzy dla dzieci na swieta czy dzien dziecka z budula czy szpitala ,uczestniczymy w powstaniach bo pamietamy a przez takich ludzi jak wy jestesmy zle oceniani robimy to wszystko a i tak w telewizji gazetach jakies glupoty pisza o nas lub mowia bo tak jest im latwiej i kolego nie oceniaj ksiazki po okladce bo nie kazdy jest taki sam .

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Popieram. Żadnych praw. 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ano to jest taka polska patologia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Też myślę o jakimś batonie i może do kompletu jakiś gaz pieprzowy i paralizator. Ja co prawda nigdy w życiu nie miałem do czynienia z takimi mendami, ale znam ten typ zwierzęcia. Wczoraj wyobrażałem sobie jak takich dwóch do mnie podchodzi, coś chcą, dostają ode mnie w mordę i po kopie i padają na ziemie. A wtedy ja wyciągam baton i napierdalam z całej siły. Łamię im kości i rozcinam skórę i mięśnie. Tylko tak można ich czegoś nauczyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Znam to.Kiedyś jak czekałem na kolegę ,to podbiło do mnie 4 znaczy podjechali samochodem.Nic sobie z tego nie zrobiłem dopóki nie wysiadło z niego czterech karków , którzy chcieli żebym wybrał się z nimi na przejażdżkę.Zrobiłem oczy jak 5 zł z zapytaniem po co? nalegali coraz mocniej nie zostało mi nic innego jak spierdalać gdzie pieprz rośnie , bo co innego mogłem zrobić? Kolega który po 20 min nie zastał mnie na miejscu zadzwonił do mnie z pytaniem dlaczego zrobiłem go w chuja?
    Później jak mu wytłumaczyłem to dopiero uwierzył.Dodam że działo się to w środku dnia , strachu trochę się najadłem no cóż… niefart.Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Obetnij pióra, trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym! Jeśli zostaniesz przyjęty do tyry, to możesz być pewien, że u nas jest bezpiecznie. Musisz oczywiście uważać, żeby jakaś maszyna ci łap nie upierdoliła i brać oddechy „z boku”, żeby nie wdychać zbyt dużo pyłu azbestowego. Ale poza tym jest bezpiecznie. Gdyby jakiś współrobol fiknął do ciebie jak ci dresiarze, to od razu by wyleciał na zbity pysk bez wypłaty.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Zwiększ masę. To oczywiste, chyba nie śledzisz chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ad 7. jestes jebieta. uderz w stol. napisal cos o kibicach? napisal o 3ch jebancach, ktorzy szukali slomki do oka. ale spokojnie trafi kosa na kamien. co ciekawe nigdy nic nie mowia jak sa w pojedynke albo nawet we dwoch. niech sie gonia. a ty chlopie ciesz sie, ze cie nie ozenili z kosa. kup gaz. bo za przedluzenie reki dowolne mozesz dostac zawiasy za trolla jak za czlowieka.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Póki ludzie będą ignorować takie zdarzenia, to dresiarze będą silniejsi. Twój błąd, że nie poszedłeś na policję. Nie możesz zakładać z góry, że cię oleją, to jakiś absurd. Zgłoś to.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Popieram w 100% stary. Piór nie ścinaj jak ci tu radzi sukinsyn spod numeru 13. Natomiast jak się da to zwiększ masę! 😀 może to absurd, ale jak zaczniesz robić ponad 30 pompek na jednej ręce (zacznij od 1) to będziesz miał taką parę w łapę, że jak łysemu skurwysynowi wyjebiesz z prostej, lub sierpa, to w najlepszym wypadku połamiesz mu szczenę, a w najgorszym zwyczajnie łeb mu rozjebiesz i po problemie (tzn.zależy co kto uważa za najgorsze). Acha! I jeszcze jedno! Następnym razem nie stój i nie czekaj aż podejdą do Ciebie wszyscy na odległość strzału, tylko namierz lidera i w niego napierdalaj choćbyś nie wiem jak się srał ze strachu-zresztą zobaczysz reakcję pozostałych 🙂 Nie bez powodu powiedziano: uderz w pasterza, a rozproszą się owce 🙂 Trzymaj się stary! Pozdrawia Cię były Metal!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. nawet nie probuj porównywać tych ludzi do zwierząt. Zwierzę ta są wspaniałe i majestatyczne aludzie to kutasy. Z rteszta się zgadzam.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Gratuluję, że odważyłeś się powiedzieć temu łysolowi spierdalaj. W nagrodę możesz sobie przyszyć trzeci pasek do swojego dresiku.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Znam ten ból. Sam ostatnio wyłapałem wpierdol od takich cwaniaczków. Zawsze gdy myślę o tym marginesie szlag mnie trafia. I oni jeszcze mają czelność mówić o honorze? zasadach? Co za pojeby… Oni nie mają pojęcia co to znaczy. Hitler miał rację twierdząc, że istnieją podludzie. A Ciebie popieram w 100% ale ja mam inny pomysł na takich. Obozy pracy! Tak jak w dawnym związku radzieckim. Ma za dużo siły jeden z drugim? Do roboty! Jakby popracował w kamieniołomie albo gdzieś na pustkowiu przy wyrębie lasu przy -30; w podkoszulku wtedy by dopiero nabrał pokory skurwiel. I to momentalnie. A i może jakiś zysk by z tego był. W końcu na coś by się przydali. Niech zapierdalają na śmierć i jak umrą z wycieńczenia to dopiero w dół z wapnem z nimi.( oczywiście to oni by kopali ten dół osobiście).

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ty, nie obrarzaj mojich ziomali! Uwarzaj bo mam dres Adadis orginal, skończyłem szkołe i umiem pisać . hy hy hu hu hy hy.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. O kibicach nie ale pomysl dres i lysy kto go moze byc hmm chodzi mi tylko o to ze nie kazdy jest taki sam i wiejszosc z nas potrafi zalatwic wszystko na spokojnie i z kultura a wgl tutaj ludzie maja racje bylo ich trzech moze lili nacpani lub cos kto wie najlepiej byc cicho a Ty takie slowa do nich ?musiales sie liczyc ze taka bedzie kolej rzeczy i ostatni raz powtarzam opisujesz tych trzech opisuj ich nie wszystkich bo kazdy ma co innego w glowie kolego

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ^ Może byli naćpani (w niedzielę rano, aha), chuj mnie to obchodzi, w żaden sposób ich to nie usprawiedliwia, wręcz przeciwnie. A moje „spierdalaj” było niczym przy wiązankach jakie puszczali w moją stronę. A sprawa bata na skurwieli się rozwiązała. Chciałem kupić sjamboka, ale to dość ciężko ukryć więc odkupiłem od kumpla milicyjną lolę (heh, jego ojciec był milicjantem). W sumie to lepsze niż baton, jak jebnę, to ino roz.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nikt a was dresiarz nic nie rozwiązuje na spokojnie… no może i tak niewiem ale po chuja wy zaczepiacie długowłosych co ? nie każdy kudłaty jest cienias przygotójcie się więc na wpierdol ode mnie idioci PATOLE !

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 22 @ jeszcze „spokojnych” dresiarzy nie spotkałem po prostu jesteście chujami i tyle po co niby zaczepiacie ludzi he ? jak chcecie kompleksy se wyleczyć to jazda to psychologa !

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Popieram @22 ma racje ne kszdy jest taki sam ,nie spotkaliscie bo nie mieszaja sie i nie zaczepiaja normalnyvh ludzi robia to co kazdy pracuja i wgl a ze po pracy ubiora dres tp juz jest palantem ,gdyby tak pomyslec zalatwiacie sprawy w bankach itp a skad wiecie ze to nie jest dres

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Jak to jest, że wszyscy obrońcy drecholi piszą jak analfabeci? IMHO widać związek między dresem, a niskim ilorazem inteligencji.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. do 27@ właśnie podejrzane nieprawdaż ?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Najpierw zgol te swoje pedalskie wloski to nie bedziesz zaczepiany brudasie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Nie wiem jak wyglądasz ale jeśli ubierasz się jak pizda, to się nie dziw że dostajesz wpierdol od dresów. Wypluj się na chujni, bo tylko to Ci zostało.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. ^29 i 30. Zgolić włosy i zostać łysym zjebem? Dziękuję, postoję. Brudasami jesteście wy, drechole. Chuj wam do tego jak się ubieram, popatrzcie na swoje mundurki. Paski adidasa zastępują wam mózg i o dziwo jesteście z tego dumni. Jesteście hołotą i patologią.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Ciekaw jestem czy potrafilbys powiedziec to nam w twarz ,osobiscie watpie;)

    0

    0
    Odpowiedz
  34. ^Powiedzieć bym powiedział. Ciekawe jak wy zareagowalibyście bez wsparcia kolegów.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Do 32 ja akurat ćwiczę Karate Kyokushin i mogę wam wpierdolić, zresztą już niektórzy sie przekonali ze szkoły że nie zadzierać z długowłosymi ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  36. do 33 i 34 jestem dziewczyna 😀 Uderzylbys mnie ?a jezeli cos trenujesz nie znaczy ze cos potrafisz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  37. do 35. i co z tego że jesteś dziewczyną? co wy macie jakieś dziwne przekonanie, kurwa jakby mnie nawet dziewczyna uderzyła to bym jej wyjebał normalnie z pięści w twarz, nikt nie ma prawa mnie ruszyć, nie po to ojciec na mnie chuchał, dbał o mnie i wychowywał żeby jakaś kurwa czy inny łysy chuj mnie napierdalał, obyś na mnie nie trafiła bo wjebałbym ci tak na ogarnięcie i dopiero byś była w szoku

    0

    0
    Odpowiedz
  38. hahah strach sie bac ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Do 36@ Właśnie kurwa i co z tego że ma pizdę w kroczu no co ? Ta pizda jest po to żeby tam zapakować kutasa a nie żeby dać się piździe walić po ryju oż te szmaty co one sobie myślą ??

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Polska to tolerancyjny kraj według tvn’u.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Polać kolesiowi spod nr 39@

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Te wasze rozumowanie nie po to zdawalam mature i ide na studia by ktos tak o mnie mowil ale ok haha wolnosc slowa ,moze zamiast tych konwersacji tutaj moze spotkanie lamusy vs „dresy” 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Do 41@ Maturę to zdałeś chyba za obciągnięci dyrowi w swojej szkole bo jesteście pedałami łysymi z popularnym pryszczem na ryju niech gówno będzie z tobą patolu jeden i zdychaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Twoja inteligencja mnie po prostu powala, jestes zalosny hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Do 43@ No choć tu kurwo dawaj jak ja ci wyjebie tą łysą kwadratową pałę to nabierzesz szacunku do ludzi !

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Koleś od 31@ najlepszy komentarz wystawił.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. ehh jestescie zalosni i kto tu zalatwia sprawy recznie ?wlasnie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Do 46@ Ale to wy pierwsi zaczęliście propagować tą „tradycję” a teraz zgrywacie inteligentów ? trzeba się inteligentem urodzić tak samo jak trzeba urodzić się patusem z kwadratową pustą głową.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Moge sie nawet z Toba spotac i udowodnic ze mozna lubic nauke i byc dresem bo wy mylicie dres a kretyna jakiegos w dresie wszystkich wkladacie do jednego worka

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Do 48@ z downami sie nie spotykam

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Nie no rozumiem przeciez tyle ze chcialabym to wyjasnic jakos bo mylisz ludzi i wkladasz wszystkich do jednego worka niestety

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Do 50 ile ty masz lat ? a zresztą… jebać to

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Widac kto jak sie zachowuje a ma pretensje do innych

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Do 52@ Nie ważne wiedzcie tylko że nie każdego warto zaczepiać a tym bardziej długowłosych okularników ja JA bo wam połamię kości wy skurwysyny odjebcie się bo was bo ZAJEBIĘ KURWA PALOLE JEBANE

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Cwany tylko w pisaniu ,a jezeli twierdzisz ze nie przekonajmy sie kto kogo polamie

    0

    0
    Odpowiedz
  56. 54@ a niech cię chuj ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Szkoda slow;)

    0

    0
    Odpowiedz
  58. No widzisz ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Tu taki cwany i wgl a w rzeczywistosci pewnie jakis lamus klaczol itp ,szkoda czasu na Ciebie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  60. zwiększ masę to pogadam ja spadam ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Do 58@ No to po chuj odpisujesz ?

    0

    0
    Odpowiedz

Koszenie trawy i zaskrońce

Witam. Wczoraj po południu kosiłem trawę. Normalna rzecz, z tym, że kosiłem ją nad moim stawem, gdzie niestety pełza od chuja tych jebanych zaskrońców i innych gadów. Moim wielkim problemem jest to, że mam fobię na punkcie tego typu zwierząt. Koszę sobie koszę a tu nagle przed nogami przepełzał mi zaskroniec. Myślałem, że się zesram ze strachu. Spierdoliłem do domu założyć jakieś filcaki bo byłem tylko w klapkach. Poszedłem w stresie z powrotem, żeby dokończyć swoje dzieło. W takim strachu kosiłem… a została z połowa! Dosłownie już kończyłem te koszenie, a tu nagle wyskoczył mi drugi zaskro. Z tym, że ten o wiele większy od tego pierwszego. Skąd się te całe kurestwo bierze? I to aż tyle… A co by było gdyby to była żmija i bym sukę nadepnął? Groźne jak chuj zwierzęta. Jak sobie pomyśle to ciary mam do tej pory… Chujnia z tymi gadami…

85
97
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Koszenie trawy i zaskrońce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zaskronce zaskroncami, gorzej by bylo jakby to jakis wielki pajonk byl, wtedy omdlenie na miejscu 🙂 trza by zrzucic atomowke na te kurestwo

    0

    1
    Odpowiedz
  3. częściej koś trawę to to gówno już nie powinno pełzać brrrr chujniassss

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Gdybys zostal ugryziony przez zmije i zechl nie byloby zadnej straty.Ty biedny cebulaku
      potomku wodoglowiej pseudo szlachty …….nie stac cie na zmechanizowana kosiarke?

      0

      1
      Odpowiedz
    2. też by kurwa pełzały gady,
      ale by były bardziej widoczne przynajmniej

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zaskrońce – czyż to nie z ich powodu Bóg zesłał nam Michaiła Timofiejewicza Kałasznikowa. Ja tam codziennie palę świeczke przed Jego ikoną.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pomyśl co by było jakbyś mieszkał gdzieś w południowo wschodniej Azji,i kosiłbyś sobie trawę gdzieś na trawiastych stepach,A tu nagle wśród gęstych zarośli leży tygrys.Pytanie po co byś pobiegł?pałe,siekiere,pistolet,bo gumowe laczki by nie pomogły;)Ale masz racje osy,zaskrońce,szerszenie,żmije,szczury itp itd i całe to pedalstwo jest na tym świecie moim zdaniem niepotrzebne.Oby tylko to kurestwo od zachodu się do nas nie przyplątało.PZDR

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Na taśmę na 12 godzin.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mowisz na niego zaskroniec a moze nazywa sie pszemek…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To wszystko? Dlaczego nie umierasz na raka, będąc bezrobotnym, bez dziewczyny?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Majtki do zmiany… Po co to pełza? 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Trochę cykor jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ty w ogóle jesteś mężczyzną? 1/10

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix) – gatunek niejadowitego węża z rodziny połozowatych …. jesteś głupi głupek

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sprzedaj działkę i kup gdzie indziej gdzie nie ma gadów. Pewnie na to nie wpadles.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Łapałbym i przerabiał na kiełbasę. Pojebany jesteś, że się żarcia boisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zażółć gęślą jaźń!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ziom, zwiększ masę, zobaczysz, będziesz bał się mniej tego gówna

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ja dziś się przemogłam i zabiłam pająka a wiedzcie że letko mi nie było xD

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Gdyby ci kobry lub chociaż pytony z pod tej kosiarki uciekały ale zaskronce? Czego tu się bać?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. nie kos w kapciach!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Dobrze ci tutaj radzą. Koszenie trawy jest czynnością bezużyteczną, dla bezsensownego zabicia czasu. Całe życie próbujesz zabić czas, ale to czas zabija ciebie! Zamiast ten czas marnować, możesz zrobić coś użytecznego i dorobić sobie do żarcia. Trzy stówy do łapy i złóż CV w naszym łódzkim oddziale fabrycznym. Zbliża się lipiec – miesiąć lata i nieograniczonego* relaksu! W tymże miesiącu wszyscy pracownicy taśmowi mogą korzystać z toalety bezpłatnie** i bez żadnych formalności. Czytniki kart*** w toaletach zostały ustawione tak, że przepuszczają pracowników bez ściągania punktów. (*) dozwolony czas w toalecie wynosi do 10 minut w ciągu 1 zmiany. (**) Opłaty należy wnosić wyłącznie z tytułu nabywania papieru toaletowego i ręczników papierowych. Papier toaletowy i ręczniki kupuje się jak zawsze w automacie w toalecie za równowartość 3 zł za rolkę papieru i 1 zł za ręcznik; wnoszenie papieru i ręczników zakupionych poza terenem przedsiębiorstwa jest surowo zakazane. (***) Korzystanie z cudzej karty w toalecie jest surowo zakazane i podlega natychmiastowemu zwolnieniu bez wypłaty.

    2

    0
    Odpowiedz

Kiedy nie masz nikogo

To będzie krótka, ale konkretna chujnia. Dotycząca tego, jak nie masz nikogo bliskiego. Żadnej osoby, która Ci napisze, zadzwoni i się spyta „co tam?”, żadnego głupiego ciecia, który wpadnie po Ciebie na browara, nikogo komu możesz powiedzieć, co Cię wkurwia albo rajcuje. Przez samotność wszystko się zaczyna, dragi, picie, chujnia w życiu. Towarzystwo, oczywiście odpowiednie, jest najważniejsze. Cieszcie się, że macie przyjaciół. Bo mi to nigdy nie było dane.. ludzie się ciszą na wolne, a ja co? Gówno kurwa, chcę wracać do obowiązków, bo wtedy mogę z kimś poegzystować. To jest naprawdę zjebana sprawa, kiedy nie ma nikogo, kto Cie pocieszy głupim nawet tekstem, albo powie „rusz dupę i to zrób”. Każdy wieczór jest zjebany, a wytchnienie od bólu egzystencjonalnego daje tylko alkohol albo coś w ten deseń. Nie wspominam w tym tekście nawet o dziewczynie, bo to oczywiste, że jej nie ma… I tak cała radość upływa, i nic się człowiekowi nie chce. Śrut, kurwa.

162
68
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Kiedy nie masz nikogo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobra chujnia, ale idz pan w alkohol czy dragi… Przede wszystkim musisz nabrac przekonania, ze masz realny wplyw na swoje zycie(bo tak jest) i wtedy zaczac wychodzic do ludzi. Praca, szkola czy jakies kolka zainteresowan – tam szukaj, sam zrob pierwszy krok, niech ludzie zobacza ze wychodzisz z inicjatywa i sami zaczna sie Toba interesowac, beda chcieli przebywac w Twoim towarzystwie…ale najpierw sam musisz wyjsc temu na przeciw, wyjsc do ludzi. Znam ten bol samotnosci, bo od paru lat walcze z fobia spoleczna ale robie spore postepy i widze po sobie, ze kontakt z ludzmi jest mozliwy. Trzeba tylko w siebie uwierzyc i zaczac dzialac. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. poleć na wyspę bali dla fanu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja też nie mam z nikim pogadać otwarcie jedynie z wujkiem heh,a tak to nie mam nikogo tylko siebie i komputery i mi z tym dobrze i nie szukam żadnych skurwiałych znajomości, wale konia przed pornusami i bez zmartwień jak narazie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wyjdz do jakiegoś baru, wypij kilka piwek zagadaj do kogoś, może kogoś poznasz… albo postów komuś alko, wtedy zawsze się kumple znajdą.. serio

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gościu, jak ja Ciebie rozumiem, to nawet pojęcia nie masz… Też nie mam nikogo. Kompletnie nikogo. Co najwyżej, raz na parę dni, kilka zdań zamienię ze sprzedawczynią w pobliskim sklepiku, gdzie zakupy robię, bo tzw. „przyjaciele” mają mnie w dupie, a rodzina, ta jeszcze pozostała przy życiu, to nawet jeszcze głębiej. Choć jeśli chodzi o tych ostatnich, to w sumie dobrze, że już nie muszę się z nimi zadawać, bo gorsza to już jest tylko taka prawdziwa patologia. Właściwie to oni jako rodzina też są patologiczni, tyle, że nie z powodu bycia marginesem, a tego że najwyraźniej nie rozumieją co to są wartości rodzinne. A przynajmniej w stosunku do mnie byli tacy, że obcy człowiek często okazywał się lepszy niż najbliższa rodzina. Anyway, żyć się rzeczywiście odechciewa, bo to jest pustka, którą tylko inna osoba (lub osoby) może zapełnić. Ale zawsze zostaje trochę nadziei, że się kiedyś kogoś takiego spotka. I chyba tego trzeba się trzymać, bo w łeb palnąć to się zawsze zdąży. 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  7. stary rozumiem twój ból, też tak miałam, pierdol to idź na spontan i zaczep jakiś popierdolonych wariatów, taka moja rada.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. kolego ja mam tak samo jak ty też jestem sam nikt mnie nie kocha,nikt mnie nie lubi nie wiem czemu chyba wydzielam odpychające feromony dziewczyny mnie nie kochają chyba przejdę na islam.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. odwieczny lęk ludzkości – samotność…eh, to silen prageninei człowieka by mieć kogoś z kim dzielimy swoje troski..dobrze jak są inni ludzie wokół nas…bez nich wszystko traci swój kolor i smak.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dokładnie. Nawet największemu wrogowi nie życzę, żeby doświadczył tego, co Ty i ja. Ja już się przyzwyczaiłam do mojej samotności. Nie wiem, czy taki mój los, czy to przez moją nie do końca normalną psychikę. „Przez samotność wszystko się zaczyna…” – chciałabym tego nie wiedzieć. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie można całej winy zwalać na samotność. Popadanie w uzależnienia to kwestia charakteru człowieka i jego silnej woli. Mimo wszystko samotność jest doskonałym fundamentem do takich rzeczy. Pozdrawiam i łączę się w bólu :-*

    1

    0
    Odpowiedz
  11. a dlaczego nikogo nie masz?
    naprawdę nikogo??

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zastanawiales sie dlaczego tak jest ?

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Siema co slychac? chodz na wodke, zapraszam Cie, mieszkam w Lublinie, jesli wyrazasz chec to sie odezwij mail fraktal666@op.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie jest lekko być samotnym ale nie mają też lekko współpracownicy takiej osoby, a już calkowita chujnia gdy masz takiego szefa, który sam nie ma życia prywatnego, spędza w pracy minimum 12 godz. i tego samego wymaga od pracownika.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. wysoka średnia ocen jasno wskazuje na to, że wielu chujowiczy wie co czujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Przejebana sprawa. Ja niby mam 3 jakiś tam znajomych z którymi się mogę napić, ale tylko to. Reszta starych znajomych gdzieś zniknęła, życie sobie układają. Ja zostałem w tyle. Co do dziewczyny to tak samo jak ty- Nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wiele osób tak ma. Ja też. ale cały czas szukam i wierze ze znajde przyjaźń, taka naprawdę. Chyba stawiam za wysoką poprzeczkę.
    Może Ty też?
    Może warto rozejrzeć się wokół siebie i pomyśleć o kims kto jest bliżej niż sie wydaje.
    Albo o kims kogo cały czas odtrącamy? :>

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dlatego chciałbym iść do legii cudzoziemskiej. Do końca życia będe samotny.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Mam tak samo jak ty :D!

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Czasami ludzie nie dostają podstawowych rzeczy wymaganych do normalnej egzystencji. Człowiek jest istotą społeczną, życie w samotności to koszmar. Nie ma się do kogo odezwać, nie ma się z kim pośmiać, jest się ciągle smutnym. Żadna rzecz, żaden przedmiot nie jest w stanie zastąpić kontaktu z drugim człowiekiem, wszystkie pieniądze i dobra materialne nie mają wartości, życie całe nie ma wartości, smaku. Cały czas zastanawiasz się tylko ile Cię ominęło i ile straciłeś.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Zycie nie oszczędza,więc chyba pora by coś pozmieniać,wiadomo że nie od razu Rzym itp,3-m się Potrzebne jakieś zajęcie,pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Eh.. Współczuje. Ale nie poddawaj się ! Do niedawna miałem to samo. Też siedziałem i nie było we mnie życia. Ale jakoś wyszło że spotkałem odpowiednie osoby i teraz mam przyjaciół. Musisz czekać i zacząć coś działać, bo samym siedzeniem w domu nic nie osiągniesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Stary, ja wiem, że to jest łatwo mówić, ale każdy może mieć znajomych/przyjaciół. A co jeśli wmówiłeś tak sobie, przez to zamknąłeś się na innych? Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale to tak działa: Mówiąc: „nie mam przyjaciół, nie mam się do kogo odezwać”, sam zamykasz oczy i nie widzisz, że wokół ciebie ktoś może jednak jest? Weź odetchnij, poukładaj sobie w głowie, i idź do klubu, na imprezę, gdziekolwiek. Odezwij się do kogoś, nawet do sąsiada. Nowe znajomości nie przychodzą ot tak – najpierw trzeba samemu wyciągnąć rękę.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Mam podobnie, a może nawet gorzej. Mam dopiero 23 lata, a już od kilku doświadczam czegoś podobnego. Uczciwie rzecz ujmując – jestem samotny. Niby studia, okres przez wielu nazywany najpiękniejszym w życiu, dla mnie takowym nie jest. W zasadzie nigdy z nikim nigdzie nie wyszedłem, nie spotkałem się. Żadnego kina,browca, imprezy, nic. Całe wieczory, weekendy siedzę sam w domu. Nikt się do mnie nie odzywa, nie zadzwoni. Już trochę się przyzwyczaiłem, ale jest przykro, że nie zdarzyło mi się nawiązać żadnej społecznej relacji. To nie jest normalne. Ile tak można patrzę na tych wszystkich młodych, bawiących się i korzystających z życia ludzi i porównuję ich do siebie. To jest po prostu tragedia. Moje życie jest już teraz zgorzkniałe, a boję się pomyśleć, co będzie kiedyś. Na razie mam jeszcze rodzinę, ale nic ponadto. A jak umrą? Co zrobię? Czuję że nie umrę śmiercią naturalną.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Kurwa mać, najprawdziwszy tekst na chujni ostatnimi czasy! Mimo że jestem introwertykiem, to człowiek czasami potrzebuje kogoś obok siebie, dobrze Cię rozumiem.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Człowieku otwórz się na instytucje kulturalne, undegroundowe, podróżnicze ! Poczynając od kin, parków, pociągów, klubów z niszową muzą, bibliotek akademickich, plenerowych impr w mieście po kursy, zaoczne darmowe szkoły- nikt Ci nie kazuje kończyć a ludzi od groma! Korzystaj z dobrych stron cywilizacji

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Masz przejebane, ja mam znajomych i przyjaciół ale mam chyba zespół aspergera przez co nie umiem wyrwać żadnej laski bo nie potrafię jej zagadać o niczym, jak idziemy z dziewczynami na piwo i wszyscy coś tam gadają a ja mimowolnie zaczynam myśleć o czymś innym co mnie interesuje i zawsze wtedy pada pytanie- co nic nie mówisz? Poza tym mam zjebany ryj przez co nie mam pewności siebie w kontaktach z dziewczynami. Twoja chujnia też na pewno ma jakieś wyjaśnienie psychologiczne.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Przecież Autorze możesz poszukać znajomych do popisania sobie przez GG albo coś. Nie chodzi o kretyńskie czaty, ale np. o jakieś strony ugrupowań ludzi o podobnych zainteresowaniach, organizacjach obozów, itp. Znajdziesz kogoś na pewno, a potem to spotkania w realu i masz kumpla/kumpelkę/dziewczynę. Albo może zajmij się wolontariatem – pomagając ludziom pomagasz sam sobie. Jest wiele możliwości.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. pewno jesteś rudy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Rozumiem doskonale. Ja też już dawno straciłem wiarę we własne szczęście.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. rozumiem Cie doskonale jezeli chcesz mozemy pogadac

    0

    0
    Odpowiedz
  32. to ci pociesze mam podobnie ,chociaz mialem kobiete długo ,i chociaz mam przyjaciół to prawde mówiac szczery i wszystko gadający co mi lezy na sercu mówiłem tylko dziewczynie ,a reszcie to wiadomo ze nie wszystko sie mówi są rzeczy po prostu tylko w 4 oczy ,mnie tam nigdy nie ciagło do uzywek ale prawde napisałes nic sie człowiekowi nie chce …echh znam to

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Znam to doskonale – miałem tak 35 lat
    kurwa – nie brałem w robocie wolnego, bo po co, żeby w domu siedzieć, a jak już siedziałem w domu, to porno – strasznie mi to ryło banie, z tego powodu nawet nie zagadywałem do płci przeciwnej, bo się bałem że wyjdzie jaki ze mnie przegraniec, poparaniec i zjeb, którego jedyną rozrywką jest koniobicie do kompa. Czym ja mogłem dziewczynie zaimponować? Niczym.
    Kompleksów od tego się nabawiłem co niemiara – taki zaklęty krąg, czym dłużej to trwało tym więcej kompleksów przez które to dłużej trwało.
    Życie mi przeciekało przez palce jak woda – jak piasek, chciałem zachorować na raka, na coś tam bardzo poważnego – żeby sobie wytłumaczyć, że to nie dlatego, że jestem taki zjebany tak jest – ale dlatego, że jestem chory. Też nie miałem nikogo – najbliższym stworzeniem był mi pies, ale zdechł – jedyny dotyk, który przez lata zaznawałem od drugiego człowieka to czasami uścisk ręki na przywitanie w pracy. Co tu mówić o pocałunku, przytuleniu dziewczyny – że o seksie nie wspomnę – no masakra, jak patrzyłem na parę trzymającą się za rękę to mnie skręcało, że dla mnie to jest nieosiągalne, no wyć mi się chciało.

    Będziecie się ze mnie pewnie śmiać, ale mi pomogła i pomaga modlitwa – czy jest idealnie i już super – no nie jest, lata spędzone na takim życiu zostawiają ślad, ale jakieś światełko w tunelu jest i mam nadzieję, że nie jest to nadjeżdżający pociąg.
    Powiem wam tak mniej więcej wychodzę z tego jakiś trzeci rok – więc sam wiem, że nie jest to łatwe szybkie i bezbolesne.
    Ale na pocieszenie powiem – da się, chociaż jak widzę ile lat zmarnowałem – znajomi ułożyli sobie życie, są przebojowi(w stosunku do mnie) to mnie trzęsie i nie ukrywam chwile zwątpienia są.
    Mam nadzieję że mi się uda i że autor tej chujni też da radę

    1

    1
    Odpowiedz
  34. Jak ja bym chciał NIE MIEĆ NIKOGO OBOK. Jebany spokój, choć przez tydzien, odpocząć od wszystkich.. Nie zrozumiesz tego, ale zamieniłbym się z Tobą..

    1

    1
    Odpowiedz
  35. @38.Człowieku jak ja ciebie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Rozumiem Cię doskonale.Samotność to coś z czym muszę zmagać się każdego dnia.Człowiek niby ma tą pracę,jakąś tam minimalną stabilizacje i 30 lat na karku,ale wszystko to jest przykryte kompletną samotnością…I tak każdego dnia… Pozdrawiam…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Złap się za jaja i dostań się do wojska, bedziesz miał kolegów.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Może znajdzie się kilku samotnych z Łodzi na bro?

    0

    1
    Odpowiedz
  39. @37, mam nadzieję, że z tego wyjdziesz.

    To ja autor… kurwa, ciężko jest. Ale dzięki za komentarze, podnieśliście mnie na duchu. Pogadałbym z Wami, widać, że inteligentni z Was ludzie. Nie wiem czy mam jeszcze nadzieję, ale może kiedyś kogoś spotkamy, na razie trzeba się „delektować” pustką i beznadziejnymi przypadkami miłości czy tam zauroczeń…

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Na pewno spotkasz i nie delektuj sie tylko korzystaj z zycia jak cos wiesz gdzie nas szukac by pogadac 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @28 i autor chujni,jak ja Was cholera rozumiem…

    1

    0
    Odpowiedz
  42. Znam ten ból. Mam tak samo nikt do mnie nie dzwoni, nie mam prawie przyjaciół po prostu jedna wielka hujnia. Jak była szkoła to chociaż z kimś przebywałem w towarzystwie a teraz sam siedze przed tym jebanym kompem i nic. Dni mijają, dziewczyny nie mam, bo nie umiem zagadać i takie jest to moje zasrane życie.

    1

    1
    Odpowiedz
  43. Ja tez nie mam nikogo rodzina moja kopneła w kalendarz a ludzie obcy tak mają mnie w głęboko w dupie taki jest dzisiejszy świat ludzkich mózgów czyli świat jest piękny a ludzie są pojebani. Post napisał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    0

    0
    Odpowiedz

Wieczne narzekania Polaczków

Polacy tylko narzekać potrafią na rząd na premiera, na służbę zdrowia, bezrobocie itp. Jesteście największymi hipokrytami pod Słońcem, gdyż sami go wybraliście w powszechnych wyborach. Bezrobotni w Polsce mają jak w raju a jeszcze darmozjady narzekają! Dostają zasiłki, mają darmową opiekę lekarską, darmowe szkolenia, kursy itp. Na dodatek większość z nich pracuje na czarno. I jeszcze śmieją narzekać?? W dupach z tego dobrobytu się im poprzewracało. Służba zdrowia przez takich bezrobotnych pasożytów pada, ponieważ składek nie płacą a jeszcze trzeba ich gratisowo leczyć. Odciąć Polaczków od wszelakich zasiłków, pomocy społecznej, ochronek i innych „utrzymywalni nieudaczników” Zobaczymy jak wtedy będą śpiewać. A wszystkie te gratisy i przywileje z kieszeni uczciwych ciężko pracujących podatników. Chujnia i śrut w każdym calu. Pozdrawiam normalnie myślących obywateli.

75
113
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Wieczne narzekania Polaczków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Słabe prowo…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. poza twoja hipokryzja w konco sam narzekasz i sam jestes polakiem sie zgadzam

    0

    1
    Odpowiedz
  4. ty normalnie myślący obywatel, a spróbuj to powiedzieć jakiemuś bezrobotnemu w twarz, na necie każdy jest odważny. Pewnie napisał to jakiś cwaniaczek z posadką w biurze u mamusi. Spierdalaj cioto sam jesteś nieudacznikiem, co ty możesz wiedzieć o ludzkich problemach skurwysynu, powinni cie wyjebać na zbity ryj żebyś zaczynał od samego dna wtedy nie będziesz taki cwany kutasie

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Polska to nie kraj, to stan umysłu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może wkońcu przez to „forum” ludzie się obudzą i zaczną działać coś przez takie tematy no niewiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Problem polega na tym, ze pracy w tym kraju po prostu nie ma i to jest fakt. 3 mln ludzi wyjechało za chlebem za granice, chcesz zlikwidować dla nich wszystko to dla nich wyrok śmierci. Zrozum, że dzisiaj o prace trudno bo jej nie ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. ok zgadzam się z Tobą, mówisz to samo co Korwin 20 lat temu. Tylko do tego w takim razie podatki muszą zostać obniżone żeby ci którzy teraz nie pracują mogli pracować i żeby miało to sens, dlaczego ? Bo dostając zasiłek 600, plus miasto opłaca chałupę to jest 500, plus są jakieś zniżki bony i paczki jedzenia, z 200, czyli robi się z 1300, to po kiego grzyba pracować skoro z roboty dostaniesz tyle samo a tu nie robisz nic ?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. daje 5 jestem za

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No cóz, państwo opiekuńcze. Ja też jestem zdania, że tak jak w biznesie – słabe jednostki muszą odpaść, zbankrutować w gospodarce, tak i ludzie pracujący czy bezrobotni, są kowalami własnego losu, i rynek weryfikuje kto się nadaje a kto jest nieudacznikiem. jak ktoś ma minimum oleju w głowie, to nawet pójdzie do tej roboty za 1500 netto, ale żeby w domu nie zwariować. A nie opierdalanie się i narzekanie i picie kurwa od 8 rano. Mnie wkurwiają wszystkie żule nie dlatego, że śmierdzą, żebrają itd. ale dlatego, że ja na nich muszę robić. I ja za picie piwa w parku dostanę 100zł mandatu, a oni za jawne picie naprzeciw komisariatu nie dostaną nic, bo szkoda na takiego bloczku mandatowego, i tak nie ma z czego ściągnąć jak nie zapłaci. Więc ja robię na niego, on jest ubezpieczony, pijany od rana i zadowolony. A ja ze skwaszoną gębą budzę się o 6 kurwa żeby na niego jeździć i zapierdalać i na jemu podobnych.
    Jebać państwo opiekuńcze, powinna być tylko prywatna opieka zdrowotna na ubezpieczeniu dobrowolnym jak było w stanach. Kto nie ma ten się nie leczy i chuj 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Jak to czytam, to się zastanawiam, czy od razu nie spałować po nerkach takiego gamonia, jak ty… To właśnie ty, stawiając się w opozycji do tych pieprzących Polaków, sam jesteś kopnięty.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po pierwsze ja tych ludzi nie wybrałem, bo nie chodzę na wybory. Po drugie nie chodzę na wybory to bo wybór miedzy kiła a rzeżączka. Żeby było jasne, nie żyje na bezrobotnym, ale uważam, że lepiej to dać tym ludziom niż dawać ulgi wielkim zagranicznym koncernom za rzekome wspaniałe nowe miejsca pracy – na taśmie za najniższa krajowa. Stąd potem te koncerny się pchają do Polski, bo maja tu białych murzynów, za przyzwoleniem naszego kraju. Ciekawe czy jakiś gebels robiłby na kasie za 300 euro. Za te ulgi jakie dostają od państwa, to każda z tych zatrudnionych osób mogła by swobodnie dostać zasiłek. A pierdolenie o pobudzaniu tym gospodarki też włóżmy między bajki, bo pobudzana jest gospodarka ale kraju, który lokuje tu swoje fabryki czy firmy – wiadomo, że hajs wraca tam z powrotem. Tak samo dopłaty dla pracodawców za tworzenie miejsc pracy. Jak to kurwa jest, że państwo praktycznie wypłaca wynagrodzenie, a jakiś „pracodawca” ma siłę roboczą za darmo. To chyba lepiej dać tym ludziom pieniądze bezpośrednio, niż pozwalać się na tym dorabiać jakimś „pracodawcom”. Wiem, że upraszczam, ale patrząc na to z boku to wygląda jakby to nasze państwo było stworzone tylko dla pracodawców. To oni ciągle narzekają jak im źle, jakie to straszne pieniądze muszą płacić, jaki to polski pracownik niewydajny itd. W jakiś dziwny sposób na zachodzie ludzie zarabiają kilka razy więcej i firmy z tytułu kosztów pracy nie bankrutują. Tylko w Polsce jak wiadomo, jak pracodawca założył sobie, że ma zarobić np. 100 tysi na miesiąc, to chuj by na chuju stawał, to tak musi być, więc jak coś nie wychodzi to trzeba obciąć pracownikom. Dlatego jak widzę wypowiedzi osobników typu Mojzesowicz (samo nazwisko już chyba wiele mówi) z jakiegoś śmiesznego stowarzyszenia pracodawców to nóż mi się w kieszeni otwiera. Dlatego uważam, że jak ktoś chce zabierać te żenujące przywileje typu zasiłki, ochrona medyczna itd to niech najpierw zabierze przywileje tym z koziej dupy pracodawcom. Generalnie żyjemy w chujni. Może Ci trochę rozjaśniłem w tej Twojej pustej łepetynie „kapitalisto spod budki z piwem”.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. W dupie to chyba się tobie poprzewracało i to porządnie. Z zasiłku 400 zł nie da rady się w razie czego utrzymać więc faktycznie bezrobotni raj mają, w kraju jest bieda więc nie dziwię się że jeśli ktoś może dorobić na czarno to dorabia, jakby wszyscy mieli chociaż tą średnią krajową to nikt nie musiałby wyciągać ręki po zasiłek. Osobiście nie stoję żle, ale widzę ilu osobom nie starcza na życie. Więc pogadamy jak trochę dorośniesz, założysz rodzinę, wyprowadzisz się od mamusi i naleje ci się wody w dupę. Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  14. popieram kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Odsyłam do chujni niżej w polsce nie chodzi o bezrobocie ale o ciulowo niskie zarobki.Twierdzenie że nie masz boś nierób jest prereklamowane-tu możesz zapieprzać jak wół ryjąc łbem o ziemię a i tak gówno masz-co najwyżej garba.Warszawka i rejon to nie wszystko nie każdy ma możliwości tam żyć.Wkur…mnie wpisy o podnoszeniu kwalifikacji jeżeli wszyscy zasiedliby na stołkach pierdziawkach w urzędach to co inteligencja by żarła-kto upiekłby chleb i go sprzedał?To że ludzie narzekają wynika z bardzo niskich wypłat i wcale się nie dziwię że społeczeństwo kombinuje bo czasami lepiej mieć zasiłek niż zapieprzać za 1150zl.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Racja, racja! Prawdziwy Mężczyzna nie narzeka i potrafi ciężko i uczciwie tyrać. Nie chowa się jak tchórzliwy szczur do szarej strefy. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Chujowiczu – sam odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś cipką gryzipiórkiem, czy prawdziwym Mężczyzną! Boisz się ryzyka, że stracisz trzy stówy i cię nie przyjmiemy? Boisz się ciężkiej męskiej pracy? Sam odpowiedz sobie na pytanie – kim jesteś.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Ja tego pajaca nie wybierałem.Zasiłki? Chyba naoglądałeś się TVN.Żałujesz bezrobotnym,którzy często byli takimi samymi,pracującymi obywatelami RP,tylko przez zarządzanie krajem przez bandę komuchów po ’89 stracili swe ledwo znalezione miejsca pracy?A Ty byś chciał robić za 4zł/h i być traktowany jak ścierwo?Żałujesz pieniędzy na bezrobotnych,ale jak Tusk Cię robi w chuja na miliardy,to jeszcze się cieszysz,bo przecież jak można narzkeać na rząd?Debil z Ciebie 1/5.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Idioto w każdym kraju jest opieka socjalna a jakoś przez to takiej chujni tam nie ma. Myślisz że branie byle jakiej pra y tworzy dobrobyt? Jak jest popyt na pracę za 800 brutto to pracodawcy twożą podaż. Wytłumaczę ci po twojemu. Jak ludzie chcą pracować za minimum to pracodawcy więcej nie zapłacą nawet gdyby mogli.
    A o tych zasiłkach z PUP to mogę ci powiedzieć że najpierw trzeba być rok bezrobotnym żeby go dostać. Tak samo jakiekolwiek dofinansowania np. na własną firmę, co jest bezsensem bo człowiek który przez rok nie znalazł zajęcia ma większe prawa niż ten który stara się coś robić (np pracować w normalniejszych krajach co rejestrację w pup wyklucza)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Po pierwsze primo – Polacy to nie Polaczkowie. Polaczków to masz pan w dowcipach Teda Turnera, albo za Hitlera na przymusowych robotach u Herr Franza. Secundo, bezrobotny w Polszcze dostaje maksymalnie 794,20 zł przez pierwsze 3 miesiące, przez kolejne 624 zł. Jesli jest młody i nie zdążył przepracować 5 lat – dostanie odpowiednio mniej. Dostaje te ogromne pieniądze przez 6 do 12 miesięcy, a potem może wypieprzać do Irlandii, na wojnę w Czeczenii albo do ośrodka pomocy społecznej gdzie mu zaoferują od 400 do 500 zł na miesiąc. Osobiście polecałbym w takiej sytuacji Czeczenię – klimat lepszy, ludzie dobrzy i pogwałcic sobie można i zębów złotych nazbierać kombinerkami. Nic dziwnego, że robi się na czarno jak nie można na biało.
    Tertio, mój dobry człowieku, narzekanie polskie jest piekną wielowiekową tradycją wywiedzioną z tysiącletniej chujowiny w jakiej zyło od 90 do 95% społeczeństwa naszego pięknego kraju. Wymieńmy kolejno jej co bardziej kolorowe przejawy – miejscowi panowie ślachta oraz ich eminencje, wojska wielecko-krolewsko-husycko-krzyżacko-carsko-sułtańskie na pieszych wycieczkach zbiorowych, administracja Monsieur Fryderyka, Jewo Gosudarstwa oraz Cysarzowej Marii Teresy i ich nastepców. Chłopaki w feldgrau i ich kumple z pepeszami. Pięćdziesiąt lat pierdołowatych dziadków ze znaczkiem w klapie i czerwonymi telefonami. Dwadzieścia ostatnich lat wmawiania, że od zera dojdziesz do milionera zapierdalając w centrum outsorcingowym jako key account manager, i tak, koniecznie, musisz kupić sobie na kredyt koleją wersję VW golfa, bo bez tego umrzesz ty i dzieci twoje. A wiadomo, że wystarczy tylko zapierdalać 12 godzinn dziennie, popijać oxazepam Coca-Colą i kupować na raty, a hongkońskie kierownictwo zauważy cię, doceni i moze nawet przedłuzy umowę na kolejne 3 miesiące. I nie bedziesz musiał się ustawiac w kolejce po numerek w towarzystwie tych Polaczków-darmozjadów, co to pasą się z twych podatków.
    Quatro, chuj ci w dupę ciemna neoliberalna małpko. Chuj ci w dupę, jak komin ORP „Błyskawicy”.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Chujnię to Ty masz w głowie.Byłeś kiedyś bezrobotny ? Może na niemieckim arbeitslose skoro jak w raju… Pokory i śrutu w dupie życzę.Ludzka rzecz,że czasem komuś noga się powinie albo przyjdzie jakiś chuj i zamknie zakład pracy.I nie pisz per „Polaczki” bo tak o nas mówią nadziane cwele z zachodu.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Chuj Ci na imie, ale masz racje

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ja pierdziele. Popieram częściowo autora.
    Kto ma prawo narzekać? Ludzie, którzy chodzą na wybory. Kto narzeka? Wszyscy.
    Skurwysyństwo jakiego świat nie widział. I to pierdzienie o tym, że w tym kraju nie ma pracy. Wspaniałe usprawiedliwienie dla bezrobocia dziedzicznego czy braku kwalifikacji. Jeżeli następuje gwałtowny postęp technologiczny, to jak pracodawca może chcieć zatrudnić człowieka z „przestarzałymi” kompetencjami.
    Pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Komentarze 11, 16, 17 polecam raz jeszcze bardzo usilnie autorowi powyzszej chujni. Autor nie ma oczywiscie dobrze w glowie. to co pisze, to cos skandalicznego. Obawiam sie, ze chlopak nie ma nawet matury, bo od niej zaczyna sie czlowiek, ktory mysli, analizuje fakty, wypowiada sie ostroznie, sceptycznie, z rozwaga i rozwaga. Proponuje autorowi, aby sie wreszcie ogarnal, pierdolnal sie twardym drewnianym mlotkiem conajmniej z 10 razy w swoja pusta pale, albo walnal swoim glupim lbem 10 razy w sciane, to moze sie opamieta i przestanie bredzic jak pomylony. Niech mi tutaj zaden duren tylko nie oponuje ze nie mam racje, bo znam zycie, problemy, rynek pracy i wszelkie z tym zwiazane problemmy az za dobrze. Spedzilem dlugie lata w Polsce, prawie 20 lat zylem i pracowalem, czesto z przerwami, bo z praca roznie bywalo, w Niemczech, Francji, Anglii i Hiszpanii. Wykonywalem tam prace wymagajace kwalifikacji, wiem o co chodzi w kapitalizmie, nie mam zludzen i watpliwosci, ale ciesze sie, ze jest jeszcze troche ludzi myslacych i inteligentnych, bo tylko oni moga cokolwiek zmienic w tej naszej polskiej chujni i w innych krajach. Tam tez jest dla wielu niewesolo, a jako przyjezdny, czy to z Unii Europejskiej czy innego kraju jestes czesto bialym murzynem, ktorego wielu w ogole powaznie nie traktuje, a o znalezieniu przyzwoitej pracy bez przyzwoitej znajomosci jezyka mozesz od razu zapomniec. No diabli mnie po prostu biora, jak czytam taki syf jak te powyzsza chujnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zamknij ryj ! Nie zdajesz sobie sprawy jakie jest życie bezrobotnego frajerze.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. kolego spod”3″ jedziesz po gaciach ostro!!!!! tak trzymaj!!!!! to kurwy oszuści reszta gnoju,Mendy jebane-kurestwo RUDE pewnie?… pzdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Popieram w 1000% to co napisał numer @18! Jak dla mnie najlepszy komentarz. Tak dla przykładu dodam, że temat bezrobotnych i biednych dotyczy nie tylko młodszej części społeczeństwa, bo np. mój dziadek który w czasie II WŚ miał na tyle odwagi, że bronił wraz ze swoimi kolegami z oddziału AK polskie wsie przed zbieraniem kontyngentu przez Niemców, Kaumuków (czyt.ukraińców), po wojnie też bronił wsie przed rabusiami, zbirami z armii czerwonej, nkwd i ub. Za to, że bronił Polaków, to tzw.polaczki (czyli nie-Polacy, a zdrajcy Polski) tak mu zgotowali resztę życia, że zarabiał dużo poniżej najniższej krajowej (było coś takiego jak domiary) i gdyby nie pomoc rodziny i bliskich to umarłby z głodu. Ostatecznie umarł z powodu przedłużającej się choroby płuc (5 lat temu)-zapewne przedłużające się oczekiwanie na lekarza specjalistę -w obecnie panującym „dobrobycie” nie za bardzo mu w tym pomogło. A rodzina choć chciała, nie miała jak mu pomóc. Dlatego gościu malinowy autorze tego postu nie pisz tak o Polakach, bo jakiś Polak cię kiedyś namierzy i wtedy nie będzie ci już tak wesoło. A co do składek ZUS itp. itd. to -jakbyś nie wiedział- największa kasa idzie na emeryturki takich ścierw z ub, z LWP co kiedyś zabijali Polaków (wypłaty po naście tysięcy na emerytury oficerów ub/sb/LWP), a kasa na nasze emerytury -Polaków obecnie pracujących- jest pusta. Też pozdrawiam trzeźwo myślących! :]

    1

    0
    Odpowiedz
  27. wreszcie ktoś napisał prawde, ja też nienawidze polaczków za wieczne stękanie:( polaczki to beznadziejni ludzie, zawsze będą narzekać, bezrobotni mają tak dobrze że stać ich nawet na wóde i papierosy. jedyne co pociesza to to że około 20% ludzi w Polsce jest normalnych

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Ty nędzna szumowino. Pewnie to piszesz z punktu widzenia nowobogackiego gnoja któremu tatuś dał. Ty nawet nie wiesz gnoju co to znaczy być bezrobotnym w tym kraju, jakie to katusze być świadomym że być może skończe jako menel pod biedronką bo na te siwi sriwi nikt nie odpowiada.Mnie zwolnili z posady bo trzeba było zrobić miejsce synalkowi kolegi szefa. Założe sie że to napisał nowobogacki śmieć rozżalony tym że niewolnicy nie chcą tyrać za 1000zł. Praca na czarno psi synu myślisz że taka fajna? To popracuj uczciwie chamie jebany i zaznaj tego dobrobytu. Nigdy nie pracowałeś w tym kraju stawiam głowe, nigdy uczciwie nie pracowałeś bo ktoś co widział jakie są tu stosunki pracy, jaki wyzysk to nie napisze takiego czegoś. A zasiłek skurwysynie sie należy po przepracowaniu jak psu kość! Marzy ci sie państwo niewolnicze i parobków tyrających za darmo? Ciebie człowiekiem ciężko nazwać bydlaku.Wyobraź sobie teraz śmieciu nże zostajesz bezrobotny……..bez zasiłku.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Ty nędzna szumowino. Pewnie to piszesz z punktu widzenia nowobogackiego gnoja któremu tatuś dał. Ty nawet nie wiesz gnoju co to znaczy być bezrobotnym w tym kraju, jakie to katusze być świadomym że być może skończe jako menel pod biedronką bo na te siwi sriwi nikt nie odpowiada.Mnie zwolnili z posady bo trzeba było zrobić miejsce synalkowi kolegi szefa. Założe sie że to napisał nowobogacki śmieć rozżalony tym że niewolnicy nie chcą tyrać za 1000zł. Praca na czarno psi synu myślisz że taka fajna? To popracuj uczciwie chamie i zaznaj tego dobrobytu. Nigdy nie pracowałeś w tym kraju stawiam głowe, nigdy uczciwie nie pracowałeś bo ktoś co widział jakie są tu stosunki pracy, jaki wyzysk to nie napisze takiego czegoś. A zasiłek skurwysynie sie należy po przepracowaniu jak psu kość! Marzy ci sie państwo niewolnicze i parobków tyrających za darmo? Ciebie człowiekiem ciężko nazwać bydlaku.Wyobraź sobie teraz śmieciu nże zostajesz bezrobotny……..bez zasiłku

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Do bydlęcia spod 9.Założe sie że jesteś synalkiem jakiegoś bandziora zwanego byznesmenem bo tylko kanalia mogła wychodować takie gówno ludzkie jak ty. Pewnie całe życie miałeś podane wszystko pod ryja, załatwione, dane, prace, dom samochodzik na 18, nigdy nie starałeś sie o nic bo tatuś załatwił! Na 100% tak jest job twa psia mać. Bo ktoś kto sam pracował na siebie nigdy nie napisze takiego postu tylko wyjątkowa kanalia.Stąd taka lekkość pisania o słabych i silnych jednostkach i super pracy za 1500 zł. Twój bełkot brzmi jak bełkot faszysty. Marzy ci sie państwo niewolników bez żadnych praw których nie stać na dentyste czy lekarza i wszechwładnych „prawiebogów” zwanych elytą. Jesteś gorszy niż Hitler! Hitler chciał wynieść swój naród do potęgi a ty chcesz swój własny naród uciemiężyć. Takich jak ty trzeba by łapać i strzelać do nich bez sądu. Życze ci człekopodobny bydlaku żeby ciebie życie zmusiło do tego abyś musiał żebrać o zasiłek albo iść takiej kanalii jak ty tyrać nie za 1500 ale za 900 zł i posmakować tego dobrobytu od tej strony którą tak chcesz zdeptać.

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia z marzeniami

Tak to jest kiedy człowiek odważy się mieć marzenia i pasję. Otóż pasją tą są podróże. Człowiek pracuje 6 dni w tygodniu, żeby jakoś żyć i odłożyć cokolwiek, zarzyna się po 10-12 godzin dziennie w niełatwej pracy ( kierowca autobusu podmiejskiego) i co ? Codzien narażony na wredne komentarze, w nocy na pijanych awanturujących się idiotów zaśmiecających i zarzygujących autobus który de facto sam muszę sprzątać. Co z tego mam ? A no z wypłaty zostaje 300 zł. Gdzie mam za to pojechać?!! Człowiek odmawia sobie wszystkiego żeby tylko jakiś grosz odłożyć. Kredyt, alimenty, wysoki czynsz za mieszkanie, paliwo do auta. Już nawet sam zacząłem jeździć mpk żeby na paliwie przyoszczędzić. Nadal zero. Wpierdalam syf z biedrony czy tosco, najtańsze gówno i nadal nic nie zostaje. Nie pale nie pije. Nie melanżuje co piątek. Odkładam odkładam i co? Stać mnie na wyjazd do karpacza do schroniska na 2 dnia a i to z wielkim bólem… No kurwa … Nie opłaca się mieć marzeń, nie opłaca się walczyć o własne marzenia i pasje… Frustracja sięga zenitu. Wyjechać stąd? A dziecko? Rodzina? Chuj pizda śrut i skurwienie. Dziekuje dobranoc. N-joy.

97
66
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Chujnia z marzeniami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. POlska to gówno a TUSK to chuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. No co? Jesteś w ciemnej dupie i chuj:) Jesteś ubezwłasnowolniony. Może Mesio jakoś cie pocieszy albo co, bo nie wiem co ci tu więcej powiedzieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. a kto Ci kazał w wyścigu po hajs uczestniczyć, zrób tak jak cejrowski swoją pierwszą podróż odbył mając w kieszeni 20 dolarów.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam tak samo. Łapie mnie totalna deprecha, bo choć człowiek sobie flaki wypruwa, to i tak chuja z tego ma. Ta cała praca, tanie żarcie i mieszkania na kredyt są chyba tylko po to, żebyś mógł się shitu nawpierdalać sztucznego, wyspać i wysrać, tylko po to, żeby kolejnego dnia znowu zapierdalać w robocie jak osioł. A życie jedno jest, powinniśmy bawić się, odpoczywać, realizować się, mieć hobby na które poświęcalibyśmy mnóstwo czasu i pieniędzy. A nie sranie, spanie, wpierdalanie i harówka, ale harówka tylko na to, żeby znów móc się wyspać, zesrać i nawpierdalać. Błędne koło.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Konkretna chujnia, w przeciwieństwie do tego „normalnego Polaka” wyżej… Zaczynam powoli ogarniać to wszystko, bo wypłaty troszkę mniejsze ostatnimi czasy, a wydatki podobne. Nie mam jeszcze bachora, chociaż moja truje, żeby powoli się za to zabrać, chociaż sama zarabia połowę tego, co ja i nie widzi, że nawet jak odłożymy sobie od pyska, byle dać młodemu, to i tak ciężko się to skalkuluje, żeby „wyjść na zero”. Sam nie wiem, niby na początku udało się zaczepić po studiach i cieszyłem się, że jest fajna robota z niezłą kasą, ale doszło własne mieszkanie, kredyt itepe itede… może to wszystko jebnąć i ruszyć do znajomych na zachód… Trzymaj się, brachu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. alimenty ??!!??

    0

    0
    Odpowiedz
  8. było nie robić dzieci to i alimentów by nie było i kredyt niepotrzebny, a trzymać się samemu łatwiej niż parę osób… I na podróże by było. Skoro sam błędy popełniłeś to do kogo teraz pretensja?

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Co trzeba było zrobić:
    1. Nie robić dzieci
    2. Nie brać kredytów
    3. Wyjechać z Polski

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Haha tak się kończy fantazja w stylu wezmę mieszkanie na kredyt, narobię dzieci, będę jeździł na wycieczki i na wszystko mnie będzie stać. Nie, nie będzie. Mogłeś nie brać tego kredytu i wynajmować mieszkanie, do tego nie mieć dzieci (7mld ludzi ma ziemi to wystarczająco) i byłbyś wolny, a tak tylko jeden człowiek wie jak zmienić świat żeby nawet tacy idioci jak ty nie byli zniewoleni- Jacque Fresco.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kiepska sprawa, lacze sie w bolu, trzymaj sie cieplo, bo widze zes dobry czlowiek

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Autorze, jebnij tym wszystkim mozliwie jak najszybciej, rzuc to w diably. Wyjedz poza Polske. Jezeli masz duzo energii, a jak czytam, to masz jej jeszcze sporo, to dasz rade. Jezeli jestes pracowity, otwarty na swiat i ludzi, nie masz zbyt wielu uprzedzen do innych narodow (A tego sie nie wie nigdy z gory z cala pewnoscia, jesli nie przebywalo sie poza Polska minimum 2-3 lata) rzetelny, uczciwy, to znajdziesz np. w Niemczech (kraj, ktory znam b. dobrze) predzej czy pozniej w miare przyzwoita prace. Ale wyjezdzajac z Polski, jedz do duzego miasta (nie polecam np., jesli chodzi o Niemcy, absolutnie obszaru bylego NRD, a wierz mi,ze mam ku temu powody i sporo doswiadczenia) i tam szukaj na miejscu oficjalnej pracy, tam na miejscu. Nie szukaj pod zadnym pozorem pracy w innym panstwie za posrednictwem polskich biur posrednictwa pracy. Jeszcze jedna wazna, bardzo wazna wskazowka, I PROSZE CIE,ABYS JA SOBIE WZIAL JAK NAJBARDZIEJ DO SERCA: Bez znajomosci jezyka kraju docelowego nawet nie mysl o wyjezdzie z kraju. Bo juz na starcie jestes tam na straconej, przegranej pozycji. Musisz, tak, musisz, pracowac nad tym jezykiem juz przed wyjazdem, bardzo usilnie, po pracy, w drodze do pracy, angazujac ewtl. jakiegos studenta/studentke, ktorzy Cie w ten jezyk wprowadza, sluchac codziennie tego obcego jezyka, powtarzam: codziennie, chyba ze jestes obloznie chory, uczyc sie tekstow, dialogow, robiac cwiczenia, chodzic na kursy w malych grupach, gdzie podczas jednej godziny zmuszony bedziesz przez 1 czy 2 godziny do aktywnego udzialu w nauce itd. Mozesz ogladac filmy w danym jezyku, chodzic na wyklady w danym jezyku (to jest mozliwe prawie w kazdym duzym miescie w POlsce, szczegolnie wtedy, jezeli chodzi o jezyki powszechnie nauczane), wiele konsulatow, ambasad, organizacji prywatnych prowadzi lekcje nauki jezyka swojego kraju. Mozna tam duzo rozmawiac z nauczycielami danego jezyka, czesto rowniez po godzinach nauki. Uczestnicy siedza sobie w kawiarni, czy ida wspolnie np. do parku, czy razem na piwo, i tam masz jeszcze raz szanse rozmowy w tym wlasnie jezyku, a jest to duza przyjemnosc, jesli posiadasz duza motywacje, sile woli i naprawde sporo wytrwalosci.
    Jezeli jestes czlowiekiem energicznym i niezbyt bojazliwym, to mozesz pojsc rowniez na uniwersytet, do studium nauczania jezykow obcych jakiejs wyzszej uczelni, udac sie tam do lektorow nauczajacych danego jezyka, poprosic ich o rade i pomoc. Wiem od innych, ze tej pomocy i dobrej rady nikt nie odmawia osobom prawdziwie zainteresowanym. To co pisze, to tylko garsc informacji. Wez je sobie do sercu, pisze je czlowiek Tobie zyczliwy,a takze wielu innym osobom, stojacym wobec podobnych dylematow. Jezeli nie czujesz sie na silach i sadzisz, ze temu wszystkiemu nie jestes w stanie podolac, bo uwazasz, ze to przekracza Twoje sily, energie,mozliwosci itd., to daj sobie spokoj. Ale pomysl, czy bedziesz mial sile i energie, wytrwalosc,aby swoje dotychczasowe zycie prowadzic w sposob opisany przez Ciebie przez nastepne 10, 20, 30 lat? Olaf – Gdansk.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O marzenia się walczy do końca.
    „Póki walczysz, wygrywasz”.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 300 zł Ci zostaje? Chłopie, ciesz się! Mój tata pracuje sam, bo mama nie potrafi znalesć pracy z wyzszym wykształceniem i gówno mu zostaje… I jakos trzeba żyć 😡

    0

    0
    Odpowiedz
  15. masz kredyt, placisz alimenty, masz samochod do ktorego placisz oc i paliwo to sie nie ma co dziwic, ze nie masz kasy, ja natomiast wcale duzo nie zarabiam, ale nie mam baby i dzieci, wynajmuje pokoj, jem nawet niezle, a na transport wydaje 0zl bo jezdze komunikacja miejska na gape, na koniec miesiaca zostaje mi w granicach 1700-1800zl, duzo to nie jest, ale w sumie to i tak nie mam na co wydawac, bo podroze mnie nie interesuja, samochody tez, baby mam gdzies, nie ma na co wydawac kasy, chociaz i tak planuje wyjechac z kraju zeby przejsc na emeryture w wieku 35 lat 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Cóż to za szczęśliwy zbieg okoliczności, że spotkaliśmy się właśnie tutaj, właśnie teraz! Marzenia, podróże, brak roboty, trzy stówy oszczędności. Coś się zaczyna tu kleić… Bierz te trzy stówy do łapy i zasuwaj do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego. Nowa robota czeka otworem. Wytwarzamy produkty dla całego świata (nawet Chiny u nas zamawiają ze względu na niskie koszty). Z każdego produktu, który przejedzie na taśmie poczujesz zapach egzotycznej zagranicy. Jesteś w jednym miejscu, a czujesz się, jakbyś podróżował. Taśma pędzi, pędzi i ten zapach egzotyki…

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Sam sie wjebałes w takie gówno, to teraz puacz 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. 11@ człowieku Twoje rady naprawdę wezmę sobie do serca:) Ps i wcale nie jestem autorem.

    0

    0
    Odpowiedz

Seks jet obrzydliwy

Ponieważ obrzydliwe są ludzkie wydzieliny i niedoskonałości ludzkiego ciała. I dla was też seks jest obrzydliwy tylko bardziej hardkorowy rodzaj np. anal, pissing, seks grupowy, seks ze starą osobą itp. Dużo ludzi tak uważa i nie zrobi tego z panem Mietkiem z dworca, ale się do tego nie chcą przyznać, że seks bywa obrzydliwy.

53
93
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Seks jet obrzydliwy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moherowe berety…

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu Mietek z dworca.Co to za dyskrimizacja.Aco ja jestem gorszy?Dupcze wszystko i wszystkich.Rownouprawnienienie dla kazdego.Spuszczam sie do babskich ust ,
      tak samo jak do meskich czy transexualistow.Demokracja jest najwazniejsza.
      Przyjdzcie na dworzec to was wszystkich wydupcze.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Niewiem jaj inni ale ja przy pornósach jestem w stanie jeść i jem sobie i oglądam, mnie już to nie rusza jak kiedyś :/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. acha nadawanie tego większego znaczenia dla aktu oddania fizycznego dwóch osób. Wiadomo że chodzi tutaj tylko o zaspokojenie ego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W ogóle ludzie są obrzydliwi. Kiedyś, pamiętam miałem taką, że skóra jej śmierdziała. Po prostu, wydzielała taką jakąś nieprzyjemną woń. Potrzymałem ją za piersi pewien czas, potem powąchałem swoją rękę… O jaaa pierdole! Jakiś zapach żółtego sera, który leżał przez pewien czas poza lodówką, w ciepłym miejscu. Straszne. Innym razem znałem taką co często bekała. Z początku nie zwracałem na to uwagi, ale z czasem to już zaczęło to mnie drażnić. Gdy mieliśmy seks, zaczynałem szczytować, to przy wytrysku często pierdziała. Obrzydliwa typiara:) Fu!

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Powiedz swojej, żeby dupę przemyła, to zmienisz zdanie, bo natenczas masz chyba traumę ;-P

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mylisz sie ! niema nic lepszego od pakowania w cipsko !

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Coś w tym jest. Ja lubię seks ale nie chciałabym się oglądać np. w lustrze kiedy to rbię te wszystkie wygibasy albo celulity paskudne widać na dupie. Wolę mysleć, że mój seks wygląda jak w filmie. Wtedy mogę zrobić więcej i być bardzo rozluźniona. Wydzieliny mnie nie obrzydzają jeśli robię to z osobą, która mnie kręci, wtedy im więcej wydzielin tym lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja Ciebie rozumiem. Mnie też to po części obrzydza. I nie wiem, co z tym zrobić, bo to jest naturalne.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Idz powiedz to proboszczowi.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. True. Człowiek sklada się glownie z fekalii.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Niedoskonałości ludzkiego ciała są normalne, masz wyprany mózg przez mainstreamowy obraz kobiety, a i mężczyzny również.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak się kończą pedalskie eksperymenty. Dobrze że ci się nie spodobało, jednego zwolennika pedalstwa mniej. A tego pytania o mietka z dworca nie czaję, moim zdaniem wszyscy normalni przyznają że nie chcieli by z nim seksu.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @6 Chociaż pamiętaj debilu przy tym skąd się biorą dzieci. Seks to nie taka zabawa jak ci się wydaje. Przez takich jak ty później przychodzą na świat takie niechciane dzieci, już nie mówiąc o tym, że nie ma kto wtedy płacić na nie. Jesteś potencjalnym zagrożeniem dla tego społeczeństwa. Tak tak, właśnie chodzi o te ewentualne dzieci, które mogą mieć zjebane życie już na samym starcie. Pomyśl, że ty mógłbyś się urodzić w przypadku takiej beztroskiej zabawy pewnych dwóch odmiennej płci osób. Miło mieć taką świadomość, co? Polecam seks analny, jeśli chodzi o zabezpieczenie przed prokreacją jest to dobra sprawa. A jak to zrobisz i z kim to już mnie nie obchodzi. Możesz nawet z gejem. Swoją drogą, to nawet szczerze powiem, że tacy jak ty mogliby być i gejami. Przynajmniej społeczeństwo byłoby pod tym względem bezpieczne; w dalszym ciągu chodzi mi o te potencjalne, nieszczęśliwe dzieci. Powiesz mi że można zawsze zabezpieczyć się… To nie odnosi się do takich jak ty młotów. Dziewczyna będzie chciała naciągnąć cię na ciążę to i tak to zrobi, a ty nawet nie obejrzysz się i już będzie po fakcie. Zresztą, od kiedy to już istnieją środki antykoncepcyjne, a niechciane ciąże jak były tak i są dalej. Właśnie, między innymi przez takich jak ty. „Mylisz sie ! niema nic lepszego od pakowania w cipsko !” Co za debil! A tak w ogóle to po chuj ja to piszę?… I komu? Pewnie jesteś jeszcze młody i głupi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Da Vinci napisał w jakimś swoim kajecie, że akt seksualny choć dostarcza przyjemności to w swojej istocie jest obrzydliwy. Facet ponoć niemal w celibacie żył bo tak go to brzydziło. Na Discovery oglądałem.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Nie ruchałeś to się nie odzywaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. da vinci był gejem… boże trzeba było oglądać program do końca;). wiesz to że nie potrafisz znaleść kogoś ładnego nie świadczy o tym że seks jest obrzydliwy… każdy na swój ideał z którym mógłby zrobić wszystko i to z wielką chęcią

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakie kurwa dzieci…(!) Seks sam w sobie jest przyjemny. A to co nas właśnie rajcuje to odmienność płciowa. Chociaż niektórym się chyba błędnik pojebał i zamiast ruchać dziewczynki, wolą bardziej chłopców. A co do samego ciupania dziurki, to jak jesteś w transie, to chuja powinna obchodzić Cie ta wydzielina, a raczej moment kiedy sam będziesz wyciskał soczek z ogórka. A w cipce fajnie jest posiedzieć. Jakbym mógł to swoją bym nadział na wacka i nosił ją jak napletek na kutasie… hehehehehe… 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Wacław

Mój problem dotyczy tego co skrywam w spodniach. Mam normalnego fiuta, nie jest jakiś wielki, ani też mały, tylko jak stanie, to ciężko mi ściągnąć „kapturek”, bo mnie uciska. Mam 21 lat, studiuje, nigdy nie miałem problemów z poderwaniem fajnej laski ale jeszcze z żadną nie „współżyłem”. Właśnie z tego powodu. Zawsze dochodziło do miziania, już było gorąco i nagle stop! Nigdy nie miałem ambicji do tego by być jakimś jebaką, no ale tak mi się wydaje, że w tym wieku to już wypadałoby coś „zaliczyć”. Teraz chodzi mi po głowie wizyta u urologa i mam problem, bo wizyta darmowa nie jest, tak samo jak i plastyka, więc jest to grubsza inwestycja. Z rodzicami nie pogadam, bo jak… wstydze się. Chujnia i śrut.

77
66
Pokaż komentarze (78)

Komentarze do "Wacław"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś stulejarzem. I do tego amatorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz pecha że nie jesteś żydem, ściągaj zanim stanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego żydzi mieli obrzezanie darmowe żeby się rozmnażać bez problemu. Amerykanie tak samo do niedawna robili obrzezanie każdemu chłopakowi zaraz po urodzeniu. Szczerze Ci współczuję że nie możesz ruchać. A walić przynajmniej możesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to stulejka się chyba nazywa. idź do lekarza pierwszego kontaktu i powiedz mu w czym rzecz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stulejka? Zobacz w Wikipedii cos na ten temat. Masz internet to zainteresuj sie tym, poszukaj cos wiecej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Trzymaj chuja w czystości, myj i smaruj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak nie prywatnie to ma NFZ, ale licz sie z tym, ze przez kolejne dwa lata nie zaruchasz.
    !

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Masz kurwa stulejkę – nawet ja to wiem, a jestem kobietą, idź do lekarza, naprawią Ci to za darmo.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. eeeeeeee tam

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Hej miałem to samo i rozwiazanie jest zadziwiajaco proste i skuteczne.Doradził mi to własnie urolog.Jak chcesz szczegóły pisz na mail .Poważnie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurwa chłopie masz stulejkę, powinieneś mieć to „naprawione” jak byłeś dzieckiem. Podziękuj starym.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jeżeli na zwiotczałym schodzi ci bezproblemowo, to robisz tak: idziesz do wanny z gorącą wodą, smyrasz żeby stanął, po czym próbujesz ściągać. I tak wiele razy, codziennie. Pewnego dnia zejdzie bez problemu, wtedy po prostu trzymasz go zdjętego w owej ciepłej kąpieli. Mi pomogło!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. wizyta u lekarza około 100zł. poproś o skierowanie na zabieg do szpitala na koszt nfz

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wizyta u ksiedza czyni cuda.Nie tylko stuleja zniknie ale i kicha stolcowa bedzie na
      zewnatrz.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. To co masz to się nazywa „załupek”. idź do urologa, on wykona krótki zabieg i po sprawie, po tygodniu wszystko będzie dobrze, boli mniej niż ci się wydaje! 🙂 wiem sam miałem taki zabieg robiony.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. idź jak najszybciej do urologa. jak się wstydzisz, to naściemniaj starym, niech ci dadzą kasę na kardiologa. a w ogóle stary chłop i się wstydzi nie tego, czego powinien. masz zapewne stulejkę, normalna sprawa, to nawet nie choroba. czeka cię drobny zabieg, o którym lekarz zapomni w 10 sekund, a ty w 10 dni.
    weź się kurwa ogarnij, ludzie miewają problemy nie tylko ze wzrokiem, ale też z odbytem, krostami na skórze czy tak jak ty z fujarą. żaden wstyd. jak naprawdę masz 21 lat, to się zachowaj jak dorosły i poszukaj pomocy specjalisty.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. masz stulejkę kolego, niestety ja też to mam idź na publiczną wizytę odczekaj parę miesięcy to zabieg będzie na nfz, jeśli obawiasz się o końcowy efekt w publicznym szpitalu to oczywiście możesz zbierać szmal na prywatny zabieg ale ostrzegam lekarze skurwysyny złodzieje policzą sobie za to w chuj i jeszcze troche

    0

    0
    Odpowiedz
  18. wal prosto z mostu, mam stuleję. Tak ich zamuruje że dadzą kaskę na wszystko. Musisz sie liczyć z tym że i tak będziesz musiał kogoś sobie załatwić do transportu bo boli wszystko wkoło wacława po zabiegu

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zainwestuj. Udane seksualne pożycie jest warte każdych pieniędzy ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  20. stulejka, miałem to ale mi zeszło samo,tak naciągnąłem że skórka pekła i zeszła

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Prawdopodobnie stulejka, zabieg w szpitalu państwowym jest darmowy i trwa krótko.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. bo czape trzeba umieć ściągnąć xD

    0

    0
    Odpowiedz
  23. stuleja. internet pomoże wystarczy wygooglować.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Wypierdalaj natychmiast do rodzicow, mam 16 lat a mialem podobny problem, jakos powiedzialem :p
    Nie wysmieja Cie a ci Pomoga i poruchasz, lec stary

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wacław ma za ciasny golf. Próbowałeś go obciągnąć? To może być stulejka. Nie ignoruj tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Masz problem ze stulejka. Mi to załatwili jeszcze w podstawówce bez wizyty u chirurga nic nie zrobisz. Poproś o znieczulenie bo mi to załatwiali na żywca i wiem że to kurewsko boli.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Masz stulejkę. Spróbuj pod prysznicem ściągać, lub wannie. Albo od razu idź do urologa bo to przeszkadza w seksie i nie idzie dbać o higienę – pewnie masz tam kilo sera, na serio.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. to może być STULEJKA – wpisz to wyszukiwarce, poszukaj, może to akurat to.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To się zwie „stulejka”. Miałem to samo, zrobiłem operacje tego gówna na NFZ. Czekałem na termin 9 miesięcy ale się doczekałem. Idż i to załatw. Uwierz mi że ruchanie po operacji to niebo a ziemia w porównaniu do tego co było przedtem. Jedna uwaga. Najpierw musisz iść do urologa. To koszt ok 120 zł, na NFZ terminy są na za 2 lata więc warto wydać ten grosz. Potem zapisujesz się na termin i czekasz aż zadzwonią. Zrobiłem tak i teraz jest na prawde mega dużo lepiej 🙂 Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. idź do urologa, typowa stulejka, zabieg i po sprawie, możesz iść do NFZ, miło nie jest, ale przy najmniej za darmo. inaczej nie poruchasz 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  31. 2 rady, zwiększ masę i częściej wal konia. Zobacz ja wale 4 razy w tygodniu i nie mam wgl problemów ze zdjeciem plaszcza nawet jak stoi.PZDR

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Chujowa sytuacja.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. stary, około 700 zł, jedno popołudnie u urologa i masz zrobione. później z tydzień łazisz z opuchniętym wackiem ale jest cacy i możesz dymać do woli 🙂 wiem bo miałem to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Człowieku, idź do tego lekarza i to już!
    A jesteś ubezpieczony w NFZ? Raczej tak, jeśli studiujesz, dlaczego więc miałbyś płacić za wizytę? Idź do internisty i śpiewaj mu wszystko jak w chórze albo na spowiedzi i dalej już potoczy się siłą rozpędu. On cię pokieruje i niedługo będziesz ruchać na potęgę!
    Weź sobie do serca to, o czym śpiewała Anna Jantar i do przodu. Ale nie że tyle słońca w całym mieście, tylko że najtrudniejszy pierwszy krok… No!

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Pogadaj. Mój facet to kiedyś miał i teraz jestem baaaaardzo zadowolona z jego sprzętu. Teraz jest jakby obrzezany, więc same plusy: zawsze czysty, zawsze pachnący, no i nigdy nie wygląda śmiesznie jak mrówkojad, tylko zawsze imponująco.
    Pogadaj z rodzicami, żaden wstyd.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Typowa stulejka. Skontaktuj się z lekarzem.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Weź cieciu rozetnij te stulejkę u lekarza i spokój będzie, co za gimb :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Mówią, że faceci w dobrych samochodach mają potężne przyrodzenie. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to miałbyś wielkiego penisa i wielkie jądra. Dlaczego? Ponieważ w miejskiej dżungli biznesu trzeba mieć wielkie jaja, żeby się przebić. Dla krótkofiutych zostaje taśma fabryczna.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Człowieku masz stulejkę, idź jak najszybciej do dermatologa to Ci to szybko natną chirurgicznie. Jak tego nie zrobisz, to kiedyś ściągniesz skórę i nie będziesz mógł z powrotem jej naciągnąć i będzie mega lipa.
    Szybko zapierdalaj do lekarza.
    Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. ale o co chodzi? masz wade fiuta czy problem z gumką?

    0

    0
    Odpowiedz
  41. stulejke masz. kurwa w wieku 21 lat? pediatra cie nie ogladal nigdy? idz do lekarza pierwszego kontaktu pozniej da ci skierowanie na zabieg jak powiesz/pokazesz o co chodzi, albo od razu do fachowca od siusiakow. poprawia co trzeba i poruchasz 😉 zabieg trwa 10 minut, tylko nie panikuj, zeby ci jaj nie odcieli lol. pozniej goi sie 2 dni, piecze przez 4. mialem to w wieku 6 lat robione. duzo facetow ma z tym problem, ale z reguly do 10go roku zycia powinno byc po sprawie.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. cwicz z reki.mowie serio.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Daj spokój Panie! Na pindolu nie można oszczędzać, pindol to super ważna sprawa, nie możesz bagatelizować problemów z nim związanych, idź do lekarza i nie zwlekaj z tematem, myślę, że jakbyś powiedział swojemu padre, że masz problem w takim, a takim miejscu to od razu Cię pokieruje gdzie trzeba, faceci się kumają w tych sprawach bez zbędnej żenady i ceregieli, matuli nic nie mów bo po co, nie jej sprawa, no a dla lekarza to już na pewno nie pierwszyzna, nie Ty pierwszy masz stulejkę. Zbadaj i napraw pindola, drugiego nie będziesz miał! Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Miełem podobny problem jak miałem 17 lat wtedy odcieli mi napleta bo nie schodził a jak waliłem wtedy konia ? robiłem tarcie na chuja aż do spustu, ale teraz bez napleta jest o wiele lepiej bo fajnie idzie walić tylko wkurwia mnie ta sperma że ona musi wystrzelić niczym z pistoletu a jak był naplet to fajnie wolno wypływała, ale chuj tam lepiej to niż jakiegoś syfa dostać za nie mycie fiutka.

    0

    0
    Odpowiedz
  45. jest taka dolegliwość, nie pamiętam jak się nazywa, ale właśnie chodzi o to, że skóra z napleta nie schodzi. kolega to miał, wystarczyły jakieś maści. poczytaj na necie

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Dajesz dziewczynie i ona już będzie wiedziała co z nim zrobić. Wszystko na jej koszt! Nie płać. Pierdol to. Jestem z Tobą, albo zarucham za Ciebie :D.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A probowalesdac kozie obciagnac.To pomaga…..sam to zrobilem.

      0

      0
      Odpowiedz
  47. kochany musisz ćwiczyć w samotności, na bezwzwodzie. Co ty chcesz sobie coś urwać?. Urolog może być konieczny

    0

    0
    Odpowiedz
  48. lekarz rodzinny – lekarz urolog – operacja – wszystko można na nfz. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Luzik stary , też to miałem . Kaptura idzie rozciągnąć targając bagietke podczas kompieli .

    0

    0
    Odpowiedz
  50. wal gruchę , pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Laserowa stuleja!

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Plastyki to ty nie bedziesz potrzebował. Myslę, że takieki zabiegi są tanie albo i bezpłatne. Idź do lekarza jak najszybciej bo nigdy z kobieta nie będziesz. Im starszy będziesz tym większe trudności w kontaktach z kobietami. Z siusiakiem pewnie zaraz bedzie git majonez.

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Być może masz stulejkę, tak się ponoć dzieje (nie jestem lekarzem) gdy wędzidełko jest zbyt krótkie.
    Też mi się wydaje, że mam trochę za krótkie, ale póki nie współżyję (i się nie zanosi z moim ryjem), nie przeszkadza mi to.

    1

    0
    Odpowiedz
  54. Jak ja Cie kurwa ziom rozumiem..! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Idź do internisty, zwykłego lekarza rodzinnego, on da Ci skierowanie do specjalisty. To nie musi być wielka plastyka, tylko Ci trochę rozetną pod znieczuleniem miejscowym, i tyle. Nie ma z tym co czekać do 40stki :). A rodzicom powinieneś powiedzieć, wybierz sobie tego rodzica z którym lepiej się dogadujesz, może mamę ? Ja miałam podobny zabieg tylko że na cipce :), lekarz musiał mi trochę naciąć, żeby zrobić lepszy wjazd, bo bolało przy współżyciu. I teraz jest super :). Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  56. Na takie coś musisz liczyć koło 500-700zł włącznie już z zabiegiem. Fakt faktem, jak studiujesz to ciężko bedzie zebrać kasę. Postaraj się przełamać i pogadać z rodzicami, najlepiej z ojcem, będzie ci łatwiej bo on szybciej zrozumie. Śmiac sie nie będą, spokojnie 🙂 Rób coś z tym chłopie bo nie poruchasz, a też wacław sprawny musi być.

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Proponuję kastrację i po kłopocie.

    0

    0
    Odpowiedz
  58. chujnia straszna, nie masz wyjścia, idź do lekarza i dowiesz się chociaż co można z tym zrobić, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  59. masz stulejkę więc pędź do urologa i naprawiaj wacka bo nie poruchasz 😉

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Idz do dentysty.Nie sluchaj tych durni .

      0

      0
      Odpowiedz
  60. To się nazywa stulejka kolego i jest leczone operacyjnie. Zabieg trwa ok 30 minut znieczulenie w kręgosłup lub ogólne. Idź do urologa jak najszybciej, to żaden wstyd, sporo gości to operuje dopiero jak zaczyna się problem z dziewczynami. Pozbędziesz się problemu raz na zawsze a innej drogi nie ma. Pozdr i odwagi!

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Mi schodzi do końca, ale wędzidło też trochę ciągnie i czasem boli przy ciaśniejszych. Powiem Ci, stary, że totalnie nie chce mi się o tym myśleć. mam dużo do roboty w życiu, a cały ten seks… Ci co na tym zarabiają zewsząd wmawiają, że jest najważniejszy w życiu. Stąd takie głupie teksty, że coś by „wypadało” zaliczyć. Będziesz chciał, to będziesz pruł, bo będziesz chcial, a nie dlatego, że by wypadało.

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Kurwa, chłop 21 lat i nie wie co na fajce ma… Ten „kapturek” to naplet a uciska bo masz stuleje, teraz to cię czeka chirurg albo będziesz miał kredkę zamiast chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  63. Zwiększ mase i skóra sama zejdzie.
    Ewewntualnie obejrz Podrywacze- Zboczeniec Andrzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  64. urolog! masz stulejke. sam to przechodzilem nie dawno,jestem po zabiegu obrzezania i powiem ci, strach ma wielkie oczy. nie ma czego sie wstydzic a tym bardziej bac, poczytaj o stulejce, sa bardzo dobre fora 😉 pozdrawiam i jak najbardziej namawiam na leczenie problemu. ps. stulejka moze powodowac raka pracia,wiec nie zwlekaj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  65. Kurwa, ile znawców nagle się znalazło. Normalnie rekord pod względem ilości komentarzy ziom nabiłeś tym wpisem. Wystarczy podjąć jakiś wstydliwy temat i już od razu wieśniaki się odzywają: stulejka, stulejka! Nie, no dzięki że powiedzieliście, bo na pewno nie wiedział…

    0

    0
    Odpowiedz
  66. @65 Ty to jesteś mądrala. Jakby wiedział to by tu nie pisał. Twój komentarz za to jest bezcenny i najlepszy ze wszystkich.

    0

    0
    Odpowiedz
  67. stulejka, stulejka!

    0

    0
    Odpowiedz
  68. Nie pisał nikt jeszcze o tym, ale ją Ci napisze. Wygląda na to że masz stulejke.

    1

    0
    Odpowiedz
  69. @65 i jeszcze cenne porady w stylu „idź do lekarza” itp. Dla mnie w całej tej opowiastce autora żałosne jest zdanie „COŚ zaruchać”. Skup się lepiej dzieciaku na skończenie szkoły za którą płacą ci rodzice. Bo z takim podejściem nie znajdziesz żadnej.

    0

    0
    Odpowiedz
  70. ale sie usmialem z waszych komentarzy, na szczescie moj kutong jest sprawny tylko jeszcze nie mialem okazji zeby jakas przenicowac na pol, jak to sie mowi chuja reka nie oszukasz 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  71. Też miałem stulejkę, obrzezałem się i po sprawie, nie mam ani kawałka napletka. A najlepsze, że dziewczynom się podoba 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  72. Ja pierdolę, sami Znachorzy na tym portalu, Chujowi Specjaliści, że się tak wyrażę!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  73. @69 – Gość ma problem ze zdrowiem a Ty mu proponujesz skończenie szkoły i drwisz z tego, że dwudziestolatek ma potrzeby seksualne. Od razu widać, że jesteś niepchaną starą panną. Nie bój się panienko nikt Cię już nie zechce z takim nastawieniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  74. @73 problemy ze zrowiem? Że niby stulejka to problem ze zdrowiem? Żałosny jesteś w całem swym jestestwie i toku myślenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  75. do ginekologa, ludzie. -.-

    0

    0
    Odpowiedz