Moją chujnią jest bezsensowne poczucie pustki wewnętrznej, jakie odczuwam. Większość ludzi ma w życiu jakieś wartości i cele, którymi się kieruje. Jedni gonią za karierą, inni zakładają rodziny. Dla jednych największą wartością jest miłość, z kolei inni cenią sobie niezależność i podchodzą do życia hedonistycznie. Są ludzie stworzeni do pomagania innym lub do zarządzania innymi. Jedni wierzą w Boga i chodzą do kościoła, inni są ateistami, a cała rzesza nie jest do końca zdecydowana w co wierzy lub do jakiej instytucji kościelnej przynależeć.
Ja natomiast jestem tak dziwnie ukształtowaną jednostką, że mam na wszystko wyjebane. Wisi mi zakładanie rodziny i robienie kariery. Mam w dupie rodziców własnych i rodzinę narzeczonego, mam awersję do znajomych i wszystkich ludzi. W miłość nie wierzę, w przyjaźń też, w Boga też niekoniecznie. Kiedyś myślałam, że ważna jest uczciwość, szacunek do innych ludzi. Teraz myślę, że to bujda. Kiedyś chciałam ślubu, teraz mam wstręt do tych jebniętych obrzędów i szopek. Ciąża mnie brzydzi i się jej boję, dzieci mnie nie jarają zupełnie. Moje plany wielkiej kariery spełzły na niczym i szczerze, chyba nie chciałoby mi się wysilać żeby ją robić. Jeszcze niedawno myślałam: pieniądze, one są najważniejsze, ale dziś rzygać mi się chce na te posrane pieniądze. Możesz mieć wszystko, ale szczęścia nie kupisz. Nie kupisz, choćbyś się zesrał tęczą. Nic, kompletnie nic nie jest w stanie mnie uszczęśliwić i nadać mojemu życiu sensu. Pogubiłam się. Jaki jest Wasz sens i skąd bierzecie siłę do życia? Co Was uszczęśliwia? Za komentarze typu: powieś się dziękuję, ponieważ nie mam zamiaru.Uprzedzam też, że mam pracę i u Mesia robić nie będę.
Chłopaki eleganciaki modele
2013-06-26 23:51Wkurwiają mnie moi znajomi, bo w okolicach trzydziestki dostali jakiegoś pierdolca na punkcie wyglądu. Nasza – powiedzmy – paczka, liczy sobie 7 osób w wieku 29-31 lat. Zawsze było normalnie, spotkania na piwko, pierdolenie bzdur, żarty, podrywanie dziewczyn, itd. Było – że tak powiem – po męsku, bez plot i pierdolenia o zjebanych tematach typu tak jak baby o celilicie akurat nieobecnej koleżanki lubią opowiadać. Ostatnio (tak około roku, półtora) zauważam jakąś jednak spierdoloną na maks tendencję. Trzech kumpli zaczęło o siebie na ostro dbać i to samo w sobie jest oczywiście dobre. Biegają, ćwiczą w domu, zaglądają na siłkę. Zaczęli ubierać się w droższych sklepach, fryzjer i tak dalej. No ok, fajnie, chcą się podobać. Najpierw zaczęły się na spotkaniach rozmowy o wyglądzie, o ćwiczeniach, o treningach. Ok, spoko. Potem zaczęli coraz częściej rozmawiać o ciuszkach co już mnie zaczęło irytować. W jakim sklepie co kupili, za ile, czy z dobrego materiału, czy prawdziwa skórka. Noż kurwa zaczęło się robić dziwnie trochę. Potem ta tendencja postępowała, zaczęli się czepiać i komentować wygląd innych facetów. Najpierw obcych – koleś wchodzi do pubu a Ci kurwa komentują że brzuch ma, że kurwa jak on się ubrał, i tym podobne ciotowate gadanie. No ja pierdolę rozumiem że faceci mogą skomentować wygląd kobitki, szczególnie jak fajna szprycha, no ale żeby facetów? Potem zaczęli się czepiać po pijaku reszty ekipy, w tym mnie, że kurwa na przykład ubrałem sobie buty nie pod kolor, że mam wyblakłe kolory na bluzie, że powinienem coś przypakować bo za chudy jestem. Do kumpla się dojebali że mu boczki pod światło widać, choć koleś wcale nie jest jakimś grubasem, zwykłej budowy ciała, po prostu nie ma czasu tyle co oni na dbanie o siebie żeby się wyrzeźbić. Ja bym tych rzekomych boczków w życiu nie dostrzegł! Już się na to wkurwiłem bo przesadzali, każdy kto ma choć minimum brzucha, to grubas, ten koleżka od małych boczków to już według nich smalcem ocieka, ja to patyczak. What the Fuck!? Do tego jakieś głupie żarty na tym punkcie, kurwa żenada. Ostatnio jak się napiliśmy to sobie brzuchy swoje pokazywali i porównywali i się chwalili nawzajem. No ja pierdolę. Odjebało im czy co? A kiedyś normalne chłopaki były. Komentującym od razu napiszę że to na pewno nie są homo, choć w ich towarzystwie – którego ostatnio zacząłem unikać bo są irytujący – czuję się jak w towarzystwie Jacykowów. ;/
Komentarze do "Chłopaki eleganciaki modele"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niech biorą więcej narkotyków.
00 -
Odpowiedz
Cóż… pora zmienić kumpli… Bo co innego poradzisz? Pociesz się, że tacy jak my to podobno na wymarciu są, więc korzystać trzeba z życia, a po nas choćby potop. 😉 A oni (właściwie to powinienem chyba napisać „one”) niech się w tym czasie martwią dietą i cellulitem. 😉
10 -
Odpowiedz
Piszesz, że byli kiedyś normalnie, teraz już nie są. Piszesz że teraz nie są homo, ale być może nie odkryles do końca ich drugiego oblicza. Radzę Ci zakończyć z nimi znajomość zanim Cie wreszcie nie wezmą na dwa baty.
00 -
Odpowiedz
Tv i inna pro pedalska propaganda pierze ludziom głowy na maxa. Pedałem się człowiek nie rodzi tak samo jak mordercą czy czym innym
00 -
Odpowiedz
Niech zgadnę – owi koledzy nie mają dziewczyn, ogólnie miewają je bardzo rzadko i mieszkają dalej z mamusią? Zgadłem? Nie przejmuj się, to typowe mentalne niedorozwoje. Nie nazywaj ich facetami, bo to są metro chłoptasie. Z resztą twoich normalnych kumpli odbijcie od zniewieścialców bo się tylko wkurwiać będziecie.
00 -
Odpowiedz
od roku ogladaja mtv to wystarczyło
00 -
Odpowiedz
Ja mam takiego w pracy, ciuszki TYLKO z Zary, bo inne to zjebane są. Wszystkie wyglądają jak świeżo kupione. Koleś ciągle się dopierdala żebym wyrzucił moją bluzę bo mówi że widać że stara. Fakt ma 10 lat, ale to moja ulubiona bluza, nie jest poplamiona ani popruta, po prostu widać że schodzona. Ale mi to nie przeszkadza zupełnie, on nie może przeżyć i ciągle jak przyjdę w tej bluzie to rzuca teksty typu „znowu ta bluza z pomocy dla powodzian”? Sam jest ciągle na dietach jakiś, wpierdala kiełki i sałaty, chodzi na siłkę i do kosmetyczki. Mam na to wyjebane gdyby nie to że ciągle ma do mnie halo o to że na przykład golę się raz w tygodniu tylko, albo że jak usiądę to mam trochę brzucha, albo że mi czoło „do góry idzie” i tak w kółko. Nie chodzi o to że nie dbam o siebie, po prostu nie lubię mieć gładkiej buźki, nie lubię się ubierać w sieciowe ciuszki, a na siłkę nie mam za bardzo czasu bo mam żonę i dwójkę dzieci, mieszkanie w którym zawsze jest coś do ogarnięcia i tak dalej. Więc stary nie jesteś sam, też mam takiego zjebanego elegancika w swoim otoczeniu niestety.
00 -
Odpowiedz
Umie też wszystkim odjebało a mamy po 19-20 lat też niewiem co sie dzieje ale żeby po 30stce ? toż żeś dojebał hehe jednak ludziom może opierdalać zawsze albo kryzys wieku średniego lol
00 -
Odpowiedz
Pociśnij bukietom i miej „wyjebane a będzie Ci dane” pzdr.
00 -
Odpowiedz
Niestety, dopadła ich fala napływającego chuj wie skąd pedalstwa…
00 -
Odpowiedz
U kobiet jest to samo. Np. 5 lat temu jedna mówi do drugiej, ze skromny ślub z milości, Najblizsza rodzina i przyjaciele, najlepiej cywilniak bo niekoniecznie sa wierzące. dzisiaj wszystkie wielkie weselicha na kredyty, Każda oglada zdjęcia slubne drugiej i panikuje, że jej ślub nie bedzie taki bogaty. Koniecznie w kosciele chociaż w niedzielę na mszy nie były od lat 20. Jedna zajdzie w ciążę to następna za miesiąc. Wiesz co chyba znak czasów. Konsumpcjonizm zaczyna zżerać mózgi ludziom. Niestety takie jednostki jak ty bedą spychane na margines.
00 -
Odpowiedz
jesteś zapuszczony i masz gąszcz zamiast chuja
00 -
Odpowiedz
Jak widać siłka, wiadomo, zwiększyli masę, ty też to lepiej zrób dobrze radze
00 -
Odpowiedz
A co mają powiedzieć kobiety w dzisiejszym konsumpcyjnym burdelu? Ciuchy to wierzchołek góry lodowej. Do tego koniecznie, podkreślam koniecznie: depilacja, makijaż permamentny, manicure, pedicure, peelingi, farbowanie włosów, opalanie, wybielanie zębów. Ponadto nie masz szans na księcia z bajki i szczęście, jeśli: masz gruby brzuch, masz małe cycki, masz trzy lub dwudrzwiową szafę zamiast dupy, nie masz idealnych rysów twarzy, nie chcesz przyjmować do buzi i w dupala. Absolutnie musisz również: korzystać z face i innych pierdolamentów, bywać w klubie fitness oraz w klubach nocnych najlepszych w mieście, jeść żarcie ekologiczne, o słodyczach i kotlecie zapomnij. Jeśli zdarzy Ci się zajść w ciążę, to po porodzie musisz zrobić waginoplastykę, aby jeszcze ktoś chciał zamoczyć. Inaczej masturbacja do końca życia. Oczywiście wychodząc z sali porodowej musisz zakupić karnecik open na siłkę, aby zrzucić zbędny balast. Nie łudź się, że zdobędziesz spokój ducha spełniając powyższe zalecenia. Musisz jeszcze dorównać Gesslerowej w kuchni i Rozenkowej w prowadzeniu domu, Dżoaną K. lub Natalią S. zostań natomiast w sypialni. Koniecznie idź do dr Szczyta poprawić biust i waginę, odessać tłuszcz z brzucha i naciągnąć facjatę. Potem naturalnie wrzuć zdjęcia robione przez wiesiazpizdolesiaphotography na fejsa i ciesz się tym, że reszta pasztetów płacze w domu obżerając się nutellą. Tak niestety wygląda życie kobiet w dzisiejszym chorym świecie, które pragną za wszelką cenę dorównać równie chorym standardom i oczywiście spodobać się takim lalusiom jak Twoi kumple lub sterydziarzom z pobliskiej siłki. To jest dopiero masakra.
00 -
Odpowiedz
tak wlasnie rodzą sie pedaly
00 -
Odpowiedz
@7: jakby mi taki typ non stop pizdzil to skończyłoby sie strzałem w ryj że koszulka od Zary by sie lekko przybrudzila na czerwono.
@14: przesadzasz, chyba że jesteś z Parszawki.00 -
Odpowiedz
@14
„nie chcesz przyjmować do buzi i w dupala” toż to podstawa egzystencji! łahahaha:) Poprawiłaś mi humor:) Dzięki!00 -
Odpowiedz
Hm… Rozumiem ubrać się, wychodząc do ludzi, w coś fajnego, dbać o siebie, uprawiać sport – laski na to lecą. Ale krytykować innych że nie chodzą na siłownię itp.? To trzeba być zjebanym.
00 -
Odpowiedz
nie są homo a jednak są. to jest to.
00 -
Odpowiedz
Zjebali się ludzie ? Zmień ludzi. Ja osobiście nie trzymam się żadnej paczki. Mam znajomych w pracy, w rodzinie, czasem spotkam się z kimś spoza tych kręgów ale jako takiej paczki nie mam. Ludzie stają się schematyczni a ja uciekam od schematów, lubię zmiany. Większą frajdę daje mi poznawanie nowych ludzi niż trzymanie się tych samych gęb. Poza tym z początku każdy wydaje się względnie normalny jakby się nie zagłębiać w jego osobę.
00 -
Odpowiedz
odp do 14
Najpiękniejszy wpis jaki widziałam. Wszystko co napisałaś to prawda i nie tylko w Warszawie jak ktos napisał ale wszędzie.00
Mega skurwysyństwo
2013-06-25 20:08Witajcie Chujowicze! Nie lubię udzielać się w internecie, ale już nie mogę znieść tego skurwysyństwa w okół mnie, gdzie każdy ma każdego w dupe, więc wyżalam się w Wasze monitory na stronie, którą znalazłem zupełnie przez przypadek siedząc w pracy. Nie chodzi o politykę, kościół katolicki, homofobie czy mamę Madzi. Zawsze w pracy, gdzieś tam w przerwach przeglądam jakieś artykuły w internecie i dzisiaj natrafiłem na informacje o jakichś dwóch gnojkach, którzy w alkoholowym upoju zniszczyli życie dwóm osobom (gdzieś w okolicach Kłowady i Santocka – nie mam zielonego pojęcia gdzie to jest). Pewnie większość z Was o tym czytała, ale dla reszty przytoczę w skrócie: Młoda para (nie mylić z małżeństwem) spędzała sobie nockę nad jeziorem ciesząc się zapewne swoim towarzystwem, gdzie nagle wparowało dwóch jebniętych, nachlanych nastolatków. Faceta sprali, dziewczynę wywieźli i zgwałcili. Jeden z nich siedzi w areszcie, a drugi, który się niby przyglądął temu gwałtowi, bo w pobiciu na pewno brał udział – wykpił się jakąś śmieszną kaucją 2 tys. I to jest największe skurwysyństwo. Takich powinno się kastrować, wsadzać do najgorszej ciupy, żeby sami mieli szczęście być na miejscu ofiar gwałtów. Szlag mnie trafia słysząc o czymś takim.
Komentarze do "Mega skurwysyństwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Noż kurrwa,polskie patusy,takim to chuja ucinać.
30 -
Odpowiedz
Wywieźć takich do lasu i spałować na śmierć. To najgorsze śmieci społeczeństwa. Niedawno pisałem tu o dresach, to właśnie taki typ (pod)ludzi. Tacy nie zasługują na życie. Jak są tacy agresywni i mają tyle siły to na arenę skurwysynów, niech walczą na śmierć. Zawsze jak słyszę o czymś takim to wkurwiam się niesamowicie. Kuuuuurwa! Gazowałbym takich!
10 -
Odpowiedz
Takich skurwysynów powinno się wieszać. Publicznie na latarniach- tak dla przestrogi. Strach i Śmierć jest jedynym wyjściem.
00 -
Odpowiedz
Też czytałem i cholera mnie trzęsie do tej pory na samą myśl. Kurwa, jakby to była moja, to wypatroszyłbym gnoi żywcem… i nie ważne ile czasu by mi zajęło dorwanie ich. Pogrzebałem w sieci. Poczytajcie sobie forum gazety lubuskiej, tam znajdziecie cały wątek na ten temat i prawdopodobne namiary na tych skurwysynów. I przynajmniej jeden z nich (afro17, portal z fotkami ;)) wygląda na prawdziwy, bo na jego kontach na FB i NK cisza jak makiem. Żadnych zdjęć, informacji, znajomych itp. Do tego zgadza się imię i inicjały nazwiska: Marcin Sz. (to ten, który prowadził i którego zdaje się wypuścili) oraz wiek i miejscowość. 100% pewności niestety nie mam, ale złożę się, że miejscowi (niestety, mieszkam kilkaset km od Gorzowa) wiedzą kto to, więc mam prośbę. Dokopcie skurwielom, gdzieś w ciemnym zaułku, skoro sądy nie chcą porządku zrobić. Za tę dziewczynę i w obronie własnych, żeby ich taki los nie spotkał.
00 -
Odpowiedz
Chłopak nie zwiększył masy i tu cały problem.
00 -
Odpowiedz
Jebane patole i 60-kilowe suchary powinno sie im wszystkim wpierdolić tym zajebanym dresiarzom i innego tego typu syfem POlska to gówno nie kraj tyle w temacie.
10 -
Odpowiedz
Na mnie też to wywarło wrażenie. Równie dobrze trafić się to mogło mi i którejś z dziewczyn. Gdy miałem 16cie lat i jeździłem do jednej takiej to co mógłbym zrobić przeciw dwum??? No właśnie. Popieram Was chłopaki, takich powinno się zajebać na śmierć. Dosłownie. To nie jest że ktoś coś ukradnie, albo komuś przyłoży. To najgorsze skurwysyństwo. Myślałem co sam bym z nimi zrobił, zatłukł własnymi rękami, czy może najpierw wykastrował w imadle czy maczetą? Gdybym miał miotacz ognia, mógłbym poddać ich procesowi utleniania, sprawdzić z ilu procent węgla takie ludzie gówno się składa. Albo analizować trajektorię lotu pocisku 7.62 przeciwpancernego, stabilizowanego brzechwowo z AK47 i kąt alfa odpadających odłamków kostno skórnych. Tak! Dam mi ich! Poćwiczył bym ich cały dzień, na rozgrzewkę wybatorzyć, później wsadzić wąż z wodą w odbyt i lać, aż wyżygają krtań. Później w.w ćwiczenia. No ale wystarczy, rozmarzyłem się. Powiedzcie mi lepiej co czują poszkodowani, rodzina i przyjaciele na wieść, że jeden ze sprawców wyszedł? Ale może to i dobrze, bo ktoś go wyrwie z domu i na oczach starych zajebie za tego skatowanego chłopaka i zgwałconą dziewczynę?
00 -
Odpowiedz
Facebook: „Gwałt w Gorzowie”. Skoro sądy są do dupy, to trzeba się samemu organizować.
00 -
Odpowiedz
Ad.5
Eto to ty czarnuchu?00 -
Odpowiedz
Bo patologie mamy nie tylko wśród podludzi takich jak tych dwóch. Patologia siedzi też między politykami czy prokuratura. Dlatego jeden za udział w gwałcie wychodzi na wolność wpłacając 2 koła a inny upośledzony co rowery sąsiadom kradnie na wsi idzie do puchy na kilka lat.
00 -
Odpowiedz
Po przeczytaniu tego forum gazety lubuskiej nasuwają mi się smutne. Osobnicy, których tam wskazano jako sprawców to nieciekawi ale dosyć typowi przedstawiciele młodzieży – gangsta i siano zamiast mózgu. Ale większa część komentujących nie odstaje od nich poziomem orientacji w rzeczywistości. Milion przechwałek o tym jak to by się sprawcom nie napierdoliło własnoręcznie w pięć sekund, jak to będą się schylać po mydło w ciupie. Teksty typu – biedna, biedna dziewczyna, ale czy ktoś ma linka do jej zdjęcia, fejsbuka i nk. Inny koleś roi sobie , że w Rosji to by ich zaraz na gorącym uczynku odstrzelili ze snajperskiego karabinu z 500 metrów, no bo wiadomo, Rosja to taki fajny kraj gdzie się nikt z nikim nie patyczkuje – nie to co u nas. Słowem typowa żenada, święte oburzenie i za dużo amerykańskich filmów. Prawda jest taka , że idioci pójdą sobie na parę lat do więzienia, gdzie nikt im nic szczególnego nie zrobi (bo w zakładzie karnym typu zamkniętego siedzą PODOBNI ludzie za podobne przestępstwa z użyciem, przemocy, czyli sami swoi). A tak zwani wychowawcy nie będą mieli czasu ani środków, a może chęci, żeby oddziaływać na tych młodych i głupich ludzi i pokazać im , że można się zachowywać inaczej. Po tych paru latach wyjdą i w zupełnie losowy sposób potoczy się ich dalsze życie – albo zgodnie z polską normą, albo jako tzw ludzie ulicy, może i byli gwałciciele, ale za to groźni kozacy, co to mogą wpierdolić i puszki się nie boją. Słowem – szacun. A my, jako społeczeństwo, będziemy dokładnie w tym samym miejscu, tylko parę lat starsi, ale wcale nie mądrzejsi, lepsi czy bardziej cywilizowani. I to też jest niezła chujnia.
00 -
Odpowiedz
ad 5. jestes zwyklym chujem. na chuj ci masa? jestes kuloodporny?
00-
Odpowiedz
Ty głupia kurwo, myslisz ze mieli bron? Leb bym im rozjebal jednym pierdolnieciem, bo poza potezna masa miesniowa (mam wiecej masy miesniowej niz przecietny facecik wazy) to do tego mam bardzo ciezki uklad kostny (jak bylem nastolatkiem mimo wygladania na bardzo chudego wazylem 82kg z racji kosci). Masa kostna i miesniowa to cos czego nie przebijesz.
Leb ci kurwo ukrece tak szybko ze zobaczysz mnie z 4x. Kurwa potrafie rozkurwic lapskami wiele rzeczy dla innych niepojetych.
Tych dwoch szczurow bym mogl rozjebac o swoje ryje, nawet by kurwa nie zdazyli kwilnac. Zaloze sie ze jebnieciem piesci bym im zerwal pol ryja. Ale takim na 80%. Nie takim slabym ze traca tylko przytomnosc. Ale takie jeb ze z ryja im chuj zostanie.
00
-
-
Odpowiedz
Polskie patusy opierdalają się w robocie i zamiast pracować, przeglądają net.
00 -
Odpowiedz
Ale jakim trzeba być zwyrolem, żeby coś takiego….?! Dołączam się do prośby – dokopać skurwielom! Niech pamiętają
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z Tobą i z tym co tutaj piszesz.
00 -
Odpowiedz
Do 5 No ja już nie mogę z tą MASĄ kurwa XD
00 -
Odpowiedz
Na tablica.pl w Gorzowie jest wystawiona gówniana Honda za 3999. Obok macie nr kontaktowy. To Marcin Sz. Zapraszam do zakupów.
00 -
Odpowiedz
Wczas… Masz 100% racji koleś :/
00 -
Odpowiedz
ty z pod 5 jesteś pojebem. Facet napisa ł prawdziwą chujnię chujni, aty kurwa wyjerzdzasz z tym swoim już nudnym tekstem o masie. Tych 2 kutafonów bym pod sciana postawiła i rozpierdoliła kałasznikowem. Bez kitu. Jacy rodzice takie dzieci. Rozmawiajmy ze swoimi i nie dajmy sie manipulować. A co do prawa w Polsce to jest jakiś żart. Mam nadzieję, że sumienie za jakis czas ruchy tych chujów i pierdolna se włeb.
00 -
Odpowiedz
Szukam tego i nie mogę znaleźć, ale znajdę, bo aż się trzęsę na samą myśl. Nie ze strachu, chociaż i może powinienem, ale z uwagi na to, jak wygląda prawo w tym zaszczanym kraju. Zgadzam się z komentarzem nr 4. Sam naprałbym po czasie i jednemu, i drugiemu. Mało tego, oboje piszczeliby do końca życia. Jak ktoś ma namiary konkretne na tych skurwysynów, proszę upubliczniać. Chory kurwa kraj, że wychowuje w ten sposób, a jeszcze bardziej, że nie potrafi odpowiednio prawnie usankcjonować zbrodni.
00 -
Odpowiedz
W normalnym kraju to by ich połamali w pizdu. A za gwałt kastracja i cewnik przy dupie do końca życia. GWARANTUJĘ spadek ilości gwałtów o 80%.
00 -
Odpowiedz
Mój kraj. Taki piękny.
00 -
Odpowiedz
Tylko kurwa samosąd !
00 -
Odpowiedz
w pierdlu im utną co trzeba.
00
Ziemniaki na obiad
2013-06-25 20:08Kartofle lub pyry jak kto woli. Mieszkam z rodzicami jestem kawalerem dwudziestoletnim. Kurwa rozumiem jeśc te zimniory co 2,3 dni ale codziennie?!? Coś jest nie tak. Żygac sie chce od tej monotonni. Żrem to bo nie mam wyjścia, a jak zwróce delikatnie Mamie uwage, że może ugotowałaby coś innego to słyszę tylko tekst: „co ja ugotuje? Ty nic nie lubisz”. Menu w tygodniu wygląda bardzo interesująco zależnie od dnia… Ziemniaki z maślanką, placki ziemniaczane, pierogi z ziemniakami, ziemniaki z sosem, ziemniaki z rybą, ziemniaki z mlekiem, ziemniaki ze schabowym, ziemniaki z ziemniakami. I tak do usranej śmierci. Nie pomogą tłumaczenia że nawet gdybym czekolade jadł codziennie to by mi zbrzydła w końcu. Dla zobrazowania tej chorej kulinarnej sytuacji, przez okres ok 3msc gotowałem sobie codziennie spagetti(które uwielbiam). I kurwa co?! Nie moge już na to patrzec!!! Nic to nie dało gospodyni do myslenia. Tak sobie czasem mysle że może tak jest w wiekszosci polskich domach, że to ze mną jest coś nie tak. Że to wina Tuska że wszyscy muszą żrec ziemniaki? Nic tylko kurwa czekac aż bede jadł śrut z ziemniakami. Tak dla urozmaicenia menu.
Komentarze do "Ziemniaki na obiad"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zwiększ masę
00 -
Odpowiedz
Weź się za robote i dołóż matce do żarcia to nie będziesz wpi…….ł codziennie ziemniakó .
00 -
Odpowiedz
Primo, ciesz się, że masz co żreć. Secundo, gotuj sobie sam i sobie urozmaicaj obiadki. Co za filozofia? A tertio, najwyraźniej jesteś popierdolony jak i twoja rodzina -oni codziennie ziemniaki, a ty codziennie przez 3 miechy makaron… Jak nie mogłeś choćby pomyśleć, żeby wpierdalać co drugi dzień na zmianę ziemniaki z makaronem (nie mówiąc o większym urozmaiceniu posiłków), to znaczy, że jesteś tak głupi, że nawet na taśmę do Mesia się nie nadajesz. Co prowadzi do quatro: jak jesteś taki głupi, że nawet na mesiową taśmę się nie nadajesz, to zacznij przyzwyczajać się do menu ze śmietników, bo prędzej czy później właśnie tam się będziesz stołował. I zatęsknisz jeszcze za ziemniakami, gimbusie.
00 -
Odpowiedz
U mnie jest jak u Tuska:Kurczaki,ziemniaki,kurczaki,ziemniaki,kurczaki,ziemniaki,kurczaki i ziemniaki,mniaki,mniaki.TUSKOTRONIC!
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz. Nie ma zimnioków, nie ma maślanki. Matka siedzi w gułagu, a Tusk to agent politbiura. To wszystko to halucynacje z niedożywienia. Takie życie.
00 -
Odpowiedz
Mama nie chce zrobić innego obiadu?Ugotuj coś sam. Chyba ofermą nie jesteś. Daj przykład a może się domownicy do tego przekonają. Ludzie zacznijcie przejmować inicjatywę, bo całe życie będziecie tylko biadolić!
00 -
Odpowiedz
Oj tam, nie narzekaj – dobry ziemniak nie jest zły! A tak na poważnie: z ziemniaków można przygotować naprawdę całą masę świetnych potraw, ziemniak to przecież coś więcej niż dodatek do mielonego czy schabowego. Jest w internecie mnóstwo przepisów, może spróbuj delikatnie podsunąć coś mamie – albo sam coś przygotuj, o ile potrafisz (a trudne to nie jest, wierz mi).
00 -
Odpowiedz
sam sobie gotuj a nie narzekaj rozwydrzony 20 letni kawalerze
00 -
Odpowiedz
Słaba chujnia. Rozwiązanie proste: zacznij samemu gotować. Makaron, ryż, sałatki z mięsem, zapiekanki, cokolwiek. To nie jest trudne.
00 -
Odpowiedz
dobrze, że to nie kamienie!
00 -
Odpowiedz
Ciesz sie ze wgl masz co zjesc na obiad a nie jeszcze wymagania masz
00 -
Odpowiedz
Od dziś będziesz nazywany 'worecek zimjokufff’
00 -
Odpowiedz
Autorze! Jesteś bardziej żałosny niż Ci od brązowej kredki, mesia, fabryki. Sam jesteś ziemniak jak obiadu sam sobie nie potrafisz zrobic.
JeyJey.00 -
Odpowiedz
Ogłoś strajk głodowy i zacznij oglądać Balladę o Januszku, powinno pomoc. Mam nadzieję że przy tej twojej gigantycznej chujni matka chociaż pogina do sklepu po browar dla ciebie. Bo jeśli nie to rzeczywiście nic tylko sie zajebac.
00 -
Odpowiedz
Chłopie od ziemniaków tylko bebzon ci urośnie. Żadnych witamin w sobie nie mają. Jak matka gotuje pyry, to ty wstaw sobie torbe ryżu albo kaszy gryczanej. Założe się że twoja matula to niezła maciora, heh? Od pyrów napewno się spasła!
00 -
Odpowiedz
Idź do rzeźnika, kup sobie pierś z kurczaka, ubij sobie i będziesz miał pyszny kotlet.
00 -
Odpowiedz
weź się za robotę pajacu i sam coś ugotuj bucu jeden. zrobił byś przyjemność matce i zapchał byś sie tym czym tam chcesz albo żryj na mieście
00 -
Odpowiedz
Witaj,czemu nie możesz ugotować sobie czegoś innego lub chociaż spróbować nauczyć się coś gotować?Tyle jest dziś przepisów,możesz też dużo rzeczy po swojemu zrobić-tak aby ci wszystko pasowalo,wedlug twego gustu i nikt nie będzie sie wtrącać w to co robisz,a może nawet zapytają czy mogą spróbować?Wtedy to pokażesz im,że można nie tylko wszystkie potrawy łaczyć z ziemniakami.Jest jeszcze przecież ryż,kasza,są ważywa itd.
Nie spróbujesz,nie przekonasz się.Powodzenia!00 -
Odpowiedz
Autorze,to nie ziemnioki i makarun.To Łotwa,a tu tylko halucynacja ziemnioków i makarunu,a potem śmierć z głodu.
00 -
Odpowiedz
weź gamoniu i sam ugotuj. Kawaler zajebany się odezwał. Gdzie tu masz chujnię? Bo ja widzę, że to twoja matka ma chujnię. Jeteś zjebem i do końca zycia będziesz kawalerem a za pare lat nawet nie poruchasz bo z takimi lamusami żadna noie chce sie bzykać. Idx lepiej matkę przeproś i zrób rodzinie obiad. Pewnie nawet się nie dokładasz do tych obiadków. Co za beszczelność i tupet. Masz szczęście,że od starej w pysk nie dostałeś. bo ja bym ci pierdolnęła.
00 -
Odpowiedz
Bozia rączek nie dała żeby coś samemu ugotować? Mózgu nie dała?
00 -
Odpowiedz
Od dobrobytu ci się pojebało, ja bym ojebał normalny obiad ale niestety mama mi nie gotuje i muszę 7daysy albo kebeby wpierdalać.
00 -
Odpowiedz
Zacznij chuj – nie gotować a nie jak chuj siedzisz za pleckami mamusi, kurwa mac – ocipiałeś? Gdzie Twój honor?
00 -
Odpowiedz
To sam ugotuj. Pewnie nie potrafisz, więc na początek zachęcam Cię do dań z makaronem – np. makaron ze szpinakiem lub sosem pomidorowym. I nie zapomnij ugotować też dla Rodziców, niewdzięczniku.
00 -
Odpowiedz
Wyjedź na studia do innego miasta to zatęsknisz za rodzinnymi obiadami nawet jeżeli składałyby się z gotowanych ziemniaków, frytek i sałatki ziemniaczanej.
00 -
Odpowiedz
oj tam gotuj se ryż rączki masz pizdo.
00
Skąpo ubrane dziewczęta
2013-06-25 20:08Witam, rozumiem, że jest gorąco, pali słońce, ale to już jest przesada. Każdego dnia czy to idąc po Białymstoku, czy siedząc w autobusie, widzę setki młodych, atrakcyjnych dziewcząt ubranych w sposób „pań z pod Warszawy” (kto wie, ten wie). Mam na myśli całe nogi gołe, spodenki zakrywające tylko pośladki, prześwitujące bluzeczki, itp. Wacław sterczy cały dzień, namiot w spodniach. Dobrze, że chodzę z torbą (nie damską, rzecz jasna), to przynajmniej mogę się zakryć, ale to już jest przesada. Siedzę w autobusie, na wysokości mojej twarzy 3 niemal gołe tyłeczki, człowiek się podnieca, że wracając do domu odpala brazzersa i jedzie na ręcznym, bo wytrzymać się nie da. Dziewczyny, zlitujcie się, bo wacek boli, jak wrzyna się w gacie przez cały dzień. Nawiązując do innego wątku, obejrzyjcie na youtube’ie wypowiedź Krystyny Pawłowicz na temat „marszu szmat”. Babka dobrze prawi, bo dziewczyny ubierając się w ten sposób prowokują patologicznie wychowanych samców do gwałtów. I proszę potraktować to jako przestrogę, a oceny 1/5 uzasadniać w komentarzach.
Komentarze do "Skąpo ubrane dziewczęta"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Boże, odebrałeś możliwości, odbierz i ochotę…” 😉 Cóż, potraktuj to jako ćwiczenie silnej woli (i prącia). 😉
00 -
Odpowiedz
Aleś ty durny. Jakby wszystkie kobiety były pieprznięte jak ta Pawłowicz, to na co byśmy patrzyli? A jeśli facet nie potrafi rozładować się seksualnie (czy to wyrywając jakąś laskę, czy to jadąc na ręcznym) i musi gwałcić to znak, że jest kompletnym luzerem i nie powinien marnować powietrza na swoją żałosną egzystencję. To facet jest winien gwałtu, nie kobieta (no chyba,że akurat to babka gwałci). Dlaczego przez takich ćwoków mamy tracić najpiękniejsze widoki jakie natura stworzyła?
01 -
Odpowiedz
Znajdź dziewczynę to pałka będzie na swoim miejscu.
00 -
Odpowiedz
A masz mózg? czy tylko wacka ? niech sobie chodzą jak im pasuje, ty pewnie jak jest ciepło też w gaciach latasz.
00 -
Odpowiedz
tak, 30 stopni i chodź w jeansach i golfie…
00 -
Odpowiedz
Hah no chyba glupi ze w 35 stponiach w cieniu bede chodzic cala zakryta bo Ci stoi no chyba Cie pogielo,a z kolei gdybym chodzila zakryta to pisalbys czemu kobiety chodza cale zakryte zamiast pokazac troche ciala
00 -
Odpowiedz
Nie bój, za 3 miechy przyjdzie jesień i cała z nią związana kutasowa, więc Wacław będzie na miejscu i Brazzersa będziesz zapodawal wtedy gdy chcesz ty a nie on.
00 -
Odpowiedz
hahaha usmialem sie, no coz dziewczyny w tych czasach to zwykle dupodajki wiec nie wiem czemu sie dziwisz. ja tez mam problem z namiotem i tez sie odstresowuje w domu ale nie mam konta na brazzersach
00 -
Odpowiedz
JA teraz chodzę w welurowym sweterku, sztruksach i gumiokach, bardzo mi wygodnie. A ty ? Wyćwicz mięśnie kręgla..
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z wszytskimi komentarzami.
Zastanów się,przemyśl i wyciągaj wnioski.00 -
Odpowiedz
Pawłowicz to debilka. Żaden strój nie uprawnia do gwałtu. Nie zamierzam słuchać debilki. Ja na fajnych facetów się nie rzucam (chociaż ich nie wielu jest) ale jak ktoś mi sie podoba to odwracam sie za nim i kontempluje urodę ale go nie gwałcę.
00 -
Odpowiedz
Ach też nic mi nie przychodzi do głowy tylko dupczyć dupczyć i dupczyć i na końcu meeeega spust do ryja głupiej dziwce ;]
10 -
Odpowiedz
@12 ooo stary takiś ruchaś???
00 -
Odpowiedz
Boże mam nadzieję że nie wszyscy są tacy sami jak ty m-a-s-a-k-r-a wiem że biologia ale jak widzę facetów z żonami/dziewczynami/partnerkami którzy sie „nie mogą opanować” jest mi nie dobrze, nienawidzę nawet jak się ktoś za mną ogląda jak ma kogoś !!! A ja osobiście uważam że dzisiejsza moda jest pożal się boże, bo to tylko wyrywanie i pokazywanie w imię leczenia własnych kompleksów !! Obciskanie tyłka „żeby sie spojrzał bo nic w głowie nie mam” pustota tych kobiet !!!
00 -
Odpowiedz
coś w tym jest. aczkolwiek pawłowicz to lewaczka więc niech spier!@#$
00 -
Odpowiedz
Jestem kobietą…
ale bym się tak jak wiekszość z nich nigdy nie ubrała…
Dodatkowo jestem atrakcyjną kobietą – i dlatego potrafię ocenić kiedy kobieta jest ładna,jest piekna,ma klasę,gust,styl.
Nie noszę mini do majtek i niebotycznych szpilek,szortów,że pół dupy widać,w życiu kurwa z odsłonietym brzuchem nie wyszłam – lubię klasę – i wiem,że nawet w upale można wyglądać dobrze bez rozbierania sie mniej niż zero.
Naprawdę piękna i intrygująca kobieta samym spojżeniem zawiedzie męzczyznę na koniec świata,innym nie pomogą mini,szpilki,pokazny biust,opalenizna,make – up.
Lubię miec kurwa ładne buty,spodnie,bluzkę – i gwarantuję ci,Drogi Chujowiczu,że – cały przystanek czy autobus może być pełen półnagich panienek które można od razu ocenić – ale męzczyzni będą patrzeć na mnie…dałabym ci tego przykład,jednak dzieli nas spora odległość,a szkoda,bo nie lubię się przechwalać i rzucać słów na wiatr udając kogoś kim nie jestem…przyciągam tak męskie jak i żeńskie spojrzenia (ze strony kobiet to głównie zazdrość,no bo się kurwa nie pogodzi,że ona się tak odstawia przez tyle godzin a ktoś robi większe wrażenie od jej opalonych nóg w szortach…)
Tu kurwa upał nie ma nic do gadania,im więcej odsłoni ciała na upale tym jest bardziej gorąco bo wieksza jego powierzchnia jest nagrzana (tak jakbyś zimą miał odkryte wiecej to bedzie ci zimniej bo wieksza część ciała jest narażona na chłód).
Dopiero wkurwiające jest to,że idzie facet – jeden,drugi,dziesiąty,setny (tak,tak,to nie blef)- z laską,partnerką,kochanką,żoną – a patrzy się w moim kierunku jak szpak w…a przecież ją ma obok siebie…to co,za mało pokazuje czy raczej w zyciu nie o to chodzi by pokazać tylko jak i komu pokazać???
Irytujące,a franca chce cię potem wzrokiem rozszarpać,pierdolona,opalona,platynowowłosa,prymitywna i głupia (czemu do facet nie ma pretensji?)
Ja naprawdę Chujowiczu robie niewiele jak na kobietę – szykuję się w 10 do 20 minut,nie pokazuje opalonych nóg,cyców,sukieneczek,falbaneczek – a kurwa muszę znosić wredne,zazdrosne spojrzenia tych,jak napisałes rzekomo atrakcyjnych dziewcząt…Partner nawet na dyskotekę ze mną nie chodzi bo jak kurwa nawet w długich spodniach i swetrze bedę na celowniku meskich spojrzeń…
Pani Pawłowicz to troche pozbawiony etyki prymityw intelektualny; jednak jako kobieta innej kobiecie oszukać sie nie dam,jak może oszukiwać najmądzrzejszego faceta najgłupsza kobieta (niestety,byle dupe mu pokaże a ten kosmos widzi i gwiazdy),od razu kurwa widzę czy to kurewka czy nie…tego sie nie da ukryć,jak w modzie nie wyjdzie to w czym innym…to prawda,że one robią wszystko pod bycie SEXY – wszystko kurwa musi być seksy,dlaczego nie z klasą,nie na poziomie,nie ładne,nie odpowiednie,nie eleganckie – tylko kurwa SEXY – zawsze i wszedzie a te pierdolone oleiste kobiece magazyny ich do tego zachecają (dlatego ich nie czytam,szkoda kasy na szmatławca,lepiej o nauce poczytać,o kulturze,o motoryzacji,nawet PLAYBOY nie jest az tak prymitywny …)One chcą i musza byc SEXY – nie madre,nie rozsądne,nie ambitne,nie inteligentne – tylko SEXY bo jak by były na poziomie to SEXY zostawiam dla sypialni i swojego partnera.
Pozdrawiam Chujowicza!01
Moja przyszłość
2013-06-25 20:08Witam, nie będę chrzanił, że świat jest niesprawiedliwy, bo to wszyscy wiemy. Kilka chujni temu gość pisał o spalonych marzeniach, a komentarze pod tekstem były o podobnej tematyce. Moja chujnia jest podobna. Wkurwia mnie to, że skończę jakieś studia (mam nadzieję, że nic mi się na łeb nie rzuci i nie pójdę na zarządzanie, socjologię, politologię…), prace będę miał gównianą, płatną nie więcej niż 1500 zł. Dlaczego kurwa w dzieciństwie nikt z moich rodziców nie szukał u mnie talentów? Kto wie, może okazałoby się, że jestem dobrym sportowcem, śpiewakiem, rysownikiem, może jakieś zdolności instrumentalne… Może miałbym talent i mógłbym robić coś, w czym jestem dobry i zgarniać niemałe pieniądze. A co za tym idzie, nie musiałbym się martwić, że nie mam jak zapłacić rachunków, czynszu, dodatkowych zajęć, czy nawet kupić coś do jedzenia. Nie obwiniam moich starych, że skończę jak większość chujowiczów i będę narzekał na chujowe życie, lecz mogli pomyśleć o mojej przyszłości, i jakoś starać się abym mógł żyć w przyzwoitych warunkach. Zazdroszczę ludziom, którzy są siatkarzami, piłkarzami, tenisistami, zarabiają ogromne pieniądze, jeżdżą porządnymi brykami, a nie golfem importowanym z Niemiec. Ci ludzie nie mają problemów, czym się stresować, jeśli wiesz, że nawet jak zawalisz turniej, czy mecz, to nadal będziesz wygodnie żył? Ci wszyscy ludzie trenowali od małego. To właśnie rodzice zapisali ich w wieku 7-10 lat na jakieś zajęcia, – czy to ze śpiewania, czy ze sportu. Najlepszym podsumowaniem jest po prostu – kurwa mać.
Komentarze do "Moja przyszłość"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Bo ty jeden taki jesteś? Jak znasz już swój talent, to zrób coś tu i teraz – nie obchodzi mnie twój wiek – zawsze można działać na jakiejś płaszczyźnie w danej sferze. Może już nie będziesz Usainem Boltem, ale możesz coś zrobić, by talent w tej dziedzinie wykorzystać(praca w zarządzie na przykład). Może masz inny talent, nie wiem – lepiej późno niż wcale, życie toczy się jak się toczy i tyle. To bywa smutne, frystrujące, ale frustracja tylko pogłębia ten stan. Wstań i zacznij coś robić, zacznij odkrywać siebie. Kto wie, co znajdziesz i gdzie cię to zaprowadzi…
01 -
Odpowiedz
najprościej jest obwinić o wszystko rodziców ;/ pieniądze można zarabiać nie tylko śpiewając, grając w piłkę czy coś. Załóż biznes i zarabiaj pieniądze. O przepraszam, po co – jeszcze okazałoby się, że to wszystko to jednak nie jest wina rodziców. Możesz pośpiewać do lodówki. Powodzenia
01 -
Odpowiedz
A tam pitolisz. Dobrze zarabiających sportowców w naszym społeczeństwie jest ułamek procenta, a oglądasz sie na nich, bo tylko o takich sie mówi. Mój sąsiad grał parenascie lat w nogę, również w zagranicznych klubach. A że byl sredniakiem to kokosów nie zrobił i teraz pogina do tyry jak zwykły śmiertelnik za średnią krajowa bo zaraz będzie miał 40tke, ma dwójkę dzieci i musi dac radę. Już lepiej zdobyć porządne wykształcenie, bo jeśli nie jest sie
Lewandowskim to lepiej popykac z kumplami w nogę conajwyzej w wolnych chwilach na podwórku. Powodzenia, mam nadzieję że dobrze wyswietlilem temat.00 -
Odpowiedz
Chłopie jestem pewien, że jeśli nawet będziesz zarabiał te jebane 1500 złotych, ale będziesz robił to, co kochasz (biegał, kopał piłke, grał na fortepianie), to i tak będziesz szczęśliwym człowiekiem.
00 -
Odpowiedz
Idz do seminarium. Jak już będziesz księdzem to będziesz miał kupę kasy, zajebisty samochód i będziesz mógł codziennie jeździć do ekskluzywnych klubów nocnych i pierdolić najpiękniejsze panny z miasta.
00 -
Odpowiedz
Zaśpiewaj,nagraj,daj posłuchać innym-może masz talen do śpiewania.Wielu próbowało nawet w późniejszym wieku.
A może Twoich rodziców nie bylo stać,aby gdzieś Ciebie wysłać.Rozmawiałeś na spokojnie z nimi?(nie z pretensją i żalem)Przedewszystkim,to my sami mamy odkrywać w sobie swoje talenty.Rodzice,rodzina ewentualnie mają nas wspomagać,wspierać itd.
Pomyśl w czym jesteś dobry i działaj!00 -
Odpowiedz
Chujowiczu, wyobraź sobie, że nie każdy człowiek posiada jakikolwiek na tyle duży talent żeby się nim wyróżnić i z niego żyć. Prawdopodobnie nie masz żadnego talentu i pogódź się z tym. To mega słabe, że obwiniasz swoich rodziców, na pewno zrobili dla Ciebie wszystko co mogli. To żałosne, że obwiniasz ich o to, że nie możesz łatwo zarobić dużej kasy. Bo żeby zarabiać, trzeba pracować, nawet z talentu kaska nie leci sama z nieba.
01 -
Odpowiedz
Jestes pan pizda bo sie na innych ogladasz. A tu sie nie ma co ogladac tylko do roboty sie brac
01 -
Odpowiedz
„Wiesz co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nigdy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności. Synowie, którzy zostają kowalami, bo ich ojcowie byli kowalami. Ludzie, którzy mogliby fantastycznie grać na flecie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żadnego instrumentu muzycznego, więc zostają oraczami. Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć.” Cytat jak najbardziej w temacie.
Takich jak ty(my) są tysiące w Polsce. Ja też myślę niemal codziennie kim mógłbym być gdybym w wieku 10-15 lat wiedział co chcę w życiu robić i realizować się w tym. Kurwa, mam już dwadzieścia kilka lat i nadal nie wiem co chcę robić. Do tego mieszkam w miejscu gdzie diabeł mówi dobranoc, wszędzie daleko, a największą atrakcją jest walenie browarów na stacji benzynowej… Idź pan w chuj. Jak byłem mały miałem jakieś tam marzenia, chciałem grać w piłkę, nawet nieźle mi szło, ale chuj , byłem chorowity i do tego nie miał bym czym dojeżdżać do miasta, więc pizda. Teraz widzę moich rówieśników jak grają lub grali w piłkę, jeden nawet przez jakiś czas grał w rezerwach klubu z Ekstraklasy, więc zawsze jakiś tam prawie sukces. Ja w tym czasie coś robiłem, nawet nie wiem kurwa co, bo ostatnie 5 lat mojego życia przeleciało jak z bicza strzelił. Chciałem też trenować boks, nawet nikt o tym nie wie, pewnie by mnie na tej jebanej wiosce wyśmiali jak takie chorowite chuchro jak ja może zostać pięściarzem. Teraz interesuję się gitarą, myślę że gdybym zaczął grać kilka lat temu to pewnie bym teraz już nieźle sobie radził… ale nie zacząłem. I czuję że teraz jest już za późno, na wszystko.30 -
Odpowiedz
A mnie przez kilka lat matka (nie wiem z jakich powodów) nie chciała zapisać na lekcje tańca. I tak się zbuntowałam i w sobie zawzięłam, że zaczęłam uczyć się sama, potem sprzątałam w szkole tańca wzamian za zajęcia. I dziś sama uczę dzieci, jestem choreografem, dodatkowo instruktorką fitness i djem. I wyciągam te 2000 miesięcznie i nie narzekam 😉 Czasem trzeba walczyć o swoje, wsparcia od rodziców nie miałam, a się wybiłam 🙂
00 -
Odpowiedz
dokładnie.
00
Dziecinny facet
2013-06-25 20:08Mam chłopaka co ma 32 lata i to co mnie denerwuje to fakt, że pomimo że nieźle zarabia to on siedzi ciągle u rodziców i „ma swój pokój”. Jesteśmy razem już 4 lata, ja mam 26 lat i wynajmuję kawalerkę. W głowie mi się nie mieści że można mieć niezłą pracę i nie chcieć się usamodzielnić w tym wieku. Na początku przymykałam na to oko, ale im dłużej razem jesteśmy, im jesteśmy starsi, tym bardziej mi to przeszkadza. On mówi że tak jest mu dobrze i że nie zamierza się wyprowadzać od rodziców bo po co ma przepłacać. Ja ponadto widzę, że pasuje mu to że mamusia robi niemal wszytko za niego (sprzątanie, pranie, gotowanie, i tak dalej). Niektóre moje koleżanki podśmiewują się z tego. Coraz częściej myślę że z nim nie ma przyszłości, i chyba trzeba to będzie skończyć. Nie chcę się wiązać z dużym dzieckiem. Ehhh co się stało z męskością? Widzę wokół że faceci nawet do czterdziestki trzymają się mamusinego fartuszka. Smutne to bardzo.
Komentarze do "Dziecinny facet"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ale jesteś dorosła,ładujesz kasę jakiemuś obcemu gościowi,a z niego się smiejesz?Widać tak lubi,ale jego swego rodzaju ułomność,jest dla Ciebie najlepszym pretekstem,aby go rzucić,bo go po prostu nie kochasz.Przymykałaś na to oko?Widziały gały co brały.A może chłop planuje zaoszczędzić gruby szmal i kupić działkę i postawić dom,a nie wynajmować jak debil albo być niewolnikiem banku i tylko tak mówi,żeby spławić twoje durne pomysły?.A kto by nie lubił,jakby ktoś robił coś za niego?Idź i poważnie z nim porozmawiaj,a jak nie z nim,to z jego matką.
30 -
Odpowiedz
Współczuję! może lepiej się w to nie pakować, bo sie zatyrasz na śmierć wszystko robiąc za niego. z resztą dziwne, że nie chce z tobą zamieszkać. chora sytuacja
01 -
Odpowiedz
Mam 19 lat i jestem przyszłym informatykiem i też tak będę robił i sie walcie na ryj wy głupie pizdy !
10 -
Odpowiedz
Troche mi się przypomniał film Ted (2012r) haha..
00 -
Odpowiedz
a pomyślałaś ty głupia dzido że są takie zawody jak rolnictwo gdzie zawsze dzieci zostają z rodzicami ?. Wnioskując po twoim myśleniu taki rolnik musiałby kupić 25 arów ziemi i na tym przebić się do luksusu //walnij się w ten głupi łeb razem z koleżankami
10 -
Odpowiedz
To rzeczywiście dziwne, ale należy o tym rozmawiać i zmienić coś czasem nawet na siłę, a nie myśleć o odejściu, ludzie bądźcie poważni, a nie jak dziecko szukać będziesz nowej zabawki. „Ehhh co się stało z męskością? Widzę wokół że faceci nawet do czterdziestki trzymają się mamusinego fartuszka. Smutne to bardzo.” – tu uogólniłaś bardzo niesprawiedliwie – są faceci po 30 i nie mają środków, by się wyrwać z domu a zrobiliby naprawdę wiele – i to nie z powodu tego, że im źle, tylko dlatego, że chcą być w pełni samodzielni, a kasy jak nie było tak nie ma(pracują za marne grosze). I z męskością nie ma to nic wspólnego – tysiące czynników składa się na to, że ma się pracę jaką się ma, że nie ma się bogatych rodziców a dookoła wszystko drogie jak pies. To jest dopiero smutne…
10 -
Odpowiedz
Oczywiście to forum jest zdominowane przez frustratów płci męskiej, którzy nie znoszą kobiet, więc zaraz Cie zgnoją 😀
Ja się z Tobą zgadzam, teraz mnóstwo jest niedorozwiniętych panów o syndromie Piotrusia Pana, Twój niestety chyba też to ma…
Ciężko znaleźć jakiegoś ogarniętego faceta, który jest zdecydowany na ślub i wspólne życie. Większość panów wciąż nie wie czego chce, chętnie by jeszcze pobzykał i mieszkał u rodziców. A i Twój facet pewnie nie umie sprzątać, prać ani gotować także współczuję.01 -
Odpowiedz
Facet co ma 30 lat, nie mówiąc o 40-stce i mieszkający u mamuni w pokoiku to po prostu pizda życiowa nie facet. Nie przejmuj się komantarzami dziewczyno, tak jak ktoś napisał, w sporej mierze ten serwis jest dla looserów którzy właśnie tak żyją więc się nie dziw że będą bronić tego chorego stylu życia. I mi nie pier*olcie tutaj panowie że może koleś zbiera na dom bo po pierwsze 90% Polaków ma taką robotę że nawet odkładając 100% wypłaty na dom nie uzbierają, po drugie co mu z domu na który powiedzmy że jednak uskłada w wieku 55 lat i będzie życiowym kaleką bo kto mu kurwa naprawi coś, skosi trawę, odśnieży nie mówiąc o codziennych czynnościach jak gotowanie i sprzątania, jak koleś pół wieku przesiedział u mamusi i tatusia co robili wszystko za niego. Ja nie zarabiam dużo, ale wolę sobie kawalerkę wynajmować i żyję po swojemu, mogę sobie zapalić blunta, przyprowadzić dziewczynę, zaprosić kumpla na wódkę, łazić nago po chacie jak mam ochotę niż kurwa odkładać ten 1000 zeta chuj wie na co. Mam 29 lat i mam wyjebane na takie życiowe pizdy. Nie masz pracy? Ojej, kurwa cały rynek europejski stoi otworem, no ale wiem, w Holandii czy Anglii nie ma mamusi więc lepiej siedzieć w pokoiku i pisać na necie że „nie każdy ma pieniądze na wyprowadzkę”. Kurwa, masz 20-40 lat, jesteś zdrowy chłop, to kurwa do roboty a nie wymówek szukasz dla swojego kalectwa!
21 -
Odpowiedz
Ad 3. jestes mistrzem!
00 -
Odpowiedz
Jak twój luby wyjebie chatę z ziemią za jakieś 5 lat. A ty tępa dzido uciekniesz od niego teraz, zobaczymy, kto będzie sie śmiał na końcu. To on sobie znajdzie kogoś. A ty zaczniesz od nowa z jakimś chujkiem, którego z czasem będziesz zdradzać i skomleć smsami do byłego. A i jeszcze jedno, jak Ci się noga w pracy potknie to nie przychodź do tego swojego Piotrusia Pana, co to żałował na wynajem wspólnego mieszkania.
10 -
Odpowiedz
Ty go rzucisz a następna skorzysta, jeśli nauczy się na swoich błędach. Jak dobrze zarabia to może kupi własne m.. po chuj wynajmować. Weź też pod uwagę, że jak mieszka ze starymi to może sobie bez problemu wyskoczyć na laseczki i poruchać na boku. Życie z mamusią jest piękne.
10 -
Odpowiedz
rzuć go w pizdu!!!
01 -
Odpowiedz
Dużo już słyszałem o usamodzielnianiu się kobiet (kariera itd.), ale jednak jak facet przynosi kasę do domu to żona/dziewczyna powinna w ramach dzielenia obowiązków chociaż ugotować mu obiad. No, ale ty masz swój punkt widzenia. Zamieszkasz z gościem w kawalerce i codziennie będziecie jedli pizze na obiad. A chłop widać mądry i wie gdzie mu dobrze, a dziewczynę ma dla radochy.
10 -
Odpowiedz
Pierdolenie o Szopenie kurwa. Mam swoją kawalerkę i mieszkam z matką w małym domku jednorodzinnym, też mam swój pokój i co? I niesamodzielny jestem bo tak mówią biurwy przy kawusi? Chuj ci w dupę, płać i płacz, on jest mądrzejszy i tego nie robi.
10 -
Odpowiedz
Niestety dziewczyno, źle trafiłaś. Spójrz na komentarze pod twoim wpisem, tutaj takie niedorozwoje to norma i jeszcze próbują ci wciskać że twój facet dobrze robi. No cóż, każda patologia uważa że to reszta się myli i ten przypadek nie jest odosobniony. Otóż droga chujanko – spierdalaj od tego typa jak najdalej, z niego już nic nie będzie, nie słuchaj pierdolenia. Żadnej chaty NIE postawi, a nawet jeśli już, co się udaje 5% maminsynków, to będziesz za stara żeby planować z nim życie bo raczej będziesz planować musiała już starość. Poza tym jak ma 32 lata i nigdy nie mieszkał sam, to niestety, ale byś pewnie go zabiła za syfienie w chacie i kalectwo życiowe.
01 -
Odpowiedz
@4 Film Ted (2012) opisuje dokładnie taką chujnie tyle że facet miał wynajmowane mieszkanie ale pracował w wypożyczalni samochodów i ciągle balował z gadającym misiem:) koniec był jednak melodramatyczny kiedy rozerwało misiowi dupę i umarł. Jednak dziewczyna zażyczyła sobie by na powrót ożył i żyli długo i szczęśliwie haha:)
00 -
Odpowiedz
Ja mam identyczną sytuację, nie myśl że kiedykolwiek się to zmieni. Wrzuć na luz i daj sobie z nim spokój. Następna kwestia to mamusia …
00 -
Odpowiedz
to zmień.
00 -
Odpowiedz
laduj cale zycie 3/4 pensji w wynajem. grunt to niezaleznosc…
10 -
Odpowiedz
Zostaw go , on jeszcze pewnie śpi z pluszakiem. Wygląda na to że ciebie nie kocha na tyle żeby z tobą zamieszkać , stworzyć wspólny kącik. Po co się meczyć kobieto
01
Chujnia z masturbacją
2013-06-25 20:08Dziś chujnia uzależnienia od masturbacji. Od kilku lat jestem uzależniony i nie mogę z tym skończyć. Miałem w międzyczasie dwie przerwy, 14 oraz uwaga – 40 dniową ale po tym czasie znów wykazałem się słabością. Wiem że masturbując się robię krzywdę sobie gdyż czyni to człowieka zamkniętym oraz utrudnia kontakty z innymi, pozatym nie jest to zgodne z życiem chrześcijańskim. Zawsze gdy kończę czuję że zawiodłem po raz kolejny siebie ale i Boga. Wiem że te chwile przyjemności nie są tego warte ale mimo to często przegrywam wewnętrzną walkę. Faktem jest też że okazja czyni złodzieja więc staram się stwarzać sobie jak najmniej takich okazji poprzez ograniczenie treści multimedialnych prowokujących do masturbacji. Mimo to zdarza mi się taka akcja raz, dwa lub trzy razy w tygodniu. Na szczęście czym bardziej sie staram z tym skończyć tym większą czuję wewnętrzną siłę do walki i zdarza sie to coraz rzadziej czyli zmierza w dobrym kierunku. Dziękuję za uwagę i życzę jak najmniej problemów w życiu a więcej dni z uśmiechem na twarzy i życzliwością dla innych bo pamiętajcie że chcąc coś zmienić należy zacząć od siebie. Powodzenia 😉
Komentarze do "Chujnia z masturbacją"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
zes kurwa nie mial o czym napisac… no ale owszem jest to problem ale mlody jestes to normalne tak kolo 20-23 lat to minie a czasami to po prostu cisnienie spuscic trza no rady niema trymaj sie sucho POZDRO… sorry za brak polskich znakow
02 -
Odpowiedz
Ja pierdole,ale z Ciebie katolicka patologia.Chłopie,wiesz co się dzieje,kiedy ktoś nie rucha i do tego nie wali konia?Organizm sam się spuści podczas snu,kiedy przestaniesz i nawet jak będziesz bardzo chciał,to będziesz miał erotyczne sny.Krzywdę sobie robisz?A co łapy Cię bolą,a może kuśka Ci się powyginała?Nie?To w takim razie,nie robisz sobie krzywdy.Walenie kuśki nie utrudnia kontaktów,to brak kontaktów i porządnego dymanka powoduje,że bawisz się kuśką.Codziennie setki ludzi wali kuśkę,a mimo to są otwarci na świat i cieszą się życiem,nawet osoby w szczęśliwych związkach lubią sobie powalić kuśkę.Oni zaspokajają swój popęd,masturbują się także zwierzęta,a człowiek też jest zwierzęciem.Oczywiście,że istnieją życiowe ofermy,których całych świat kończy się na internecie i waleniu kuśki do pornoli w necie,ale zdecydowana większość to normalni ludzie.Gdyby ktoś napisał w Biblii,że robienie kupy to grzech,to też byś próbował nie srać?Nie,bo to normalna potrzeba organizmu.Człowiek nie rozładowujący swego napięcia seksualnego,będzie rozładowywał je w sposób nienaturalny.Będziesz nerwowy i wściekły,zestresowany.Dodatkowo normalnemu człowiekowi,a nie maniakowi pornole po pewnym czasie zbrzydną,co zmotywuje go do zdobycia partnerki.Pozdrawiam i10.
52 -
Odpowiedz
ja przez koniobicie straciłem wiele lat życia
to podobnie jak z dragami – jeden użyje raz czy drugi i nic mu nie będzie inny wpadnie po uszy po pierwszym razie
walanie konia było dla mnie recepta na wszystko, bo się zestresowałem, zdenerwowałem, podekscytowałem, jak czekałem na egzamin, po egzaminie – tak jak niektórzy palą – ja biłem konia
masakra – strasznie mi to ryło banię, bo ani nawiązać z kimś kontaktów, bo bałem się że to wyjdzie jak mnie ktoś bliżej pozna no i będzie straszna lipa
ogólnie nie powiem – walenie konia fajna sprawa, w pewnym wieku nawet normalna, ale uważajcie moi drodzy – bo jak wdepniecie za głęboko to może być jak bagno – wciągnie was jaki mnie
pisał to koniował z 20 letnim stażem w nałogowym biciu konia30 -
Odpowiedz
Oh shit. Ja bez seksu/walenia konia wytrzymuję 3-4 dni, po czterdziestu rzuciłbym się na psa. Dobrze, że nigdy nie wstydziłem się koniobijstwa i nie rozumiem jaką krzywdę może ono spowodować. Przecież to seks z osobą, którą naprawdę kochasz. Odpuść sobie to judeochrześcijańskie pierdolamento i ulżyj sobie jak człowiek.
51 -
Odpowiedz
co ty pierdolisz? mi w niczym masturbacja nie przeszkadza niemal codzienie, co 2 dni a jestem kobietą. chwila osłody i tyle a życie swoją drogą.
21 -
Odpowiedz
A ja tobie życzę mniej siedzenia na internecie a więcej zajęć związanych z pasją i zainteresowaniami, a wtedy zobaczysz, że jajka będą o wiele mniej swędziały. Poważnie. Energia musi mieć swoje ujście – lepiej w coś pożytecznego niż dolnym wentylem.
21 -
Odpowiedz
Moja rada jeśli musisz to robić to rób to wieczorem przed snem a unikniesz zjebanego samopoczucia i ogólnego rozleniwienia przez cały dzień.
10 -
Odpowiedz
Co ty pierdolisz.Nie chcesz zwalić bo boisz się boga?.Wszystko jest dla ludzi,lepiej zwalić konia niż gwałcić dziewczyny w lesie.
30 -
Odpowiedz
Współczuję, borykam się z tym samym problemem.
11 -
Odpowiedz
Mój kot też zawodzi Boga w podobny sposób. Nic tylko śpi, podjada albo siedzi i wylizuje sobie kudłate jaja i wacka. Ale nie miauczy na ten temat w internecie. Skoro dwuletni kocur kuma co to są naturalne potrzeby organizmu, to czemu kilkanaście razy starszy od niego człowiek tego nie rozumie? Kościół nieźle przegina ze swoją etyką seksualną, zwalenie konia to grzech śmiertelny, coś jak zabójstwo i gwałt w jednym (samogwałt, hłe, hłe), i takie są skutki, niestety.
30 -
Odpowiedz
jak mawial św. Lukasz – „reka chuja nie oszukasz” 😀
00 -
Odpowiedz
Końcówka bardzo pięknie napisana,popieram.Czemu zamykasz się tylko na siebie?Nie masz znajomych,przyjaciół?Wyjdź do ludzi.Jest wiele rzeczy,które możesz robić alternatywnie.A moze np: jakiś sport by po uprawiać,myślać mniej o tym?Zmęczyć też czasem by się przydało.Powodzenia w poszukiwaniu swoich własnych inspiracji.
00 -
Odpowiedz
O ty trollu jeden.Zapomniałeś napisać,że od koniowania wyrastają włosy między palcami i można dostać gruźlicy.
10 -
Odpowiedz
Te dwa czy trzy razy w tygodniu to jeszcze nie uzależnienie, to raczej fizjologia (jeśli jesteś nastolatkiem). Nie owiniaj się, bo może to się źle odbić na Twoim późniejszym życiu seksualnym. Bóg na pewno rozumie Twoją słabość i nie będzie Cię potępiał. Pamietaj ze zakaz masturbacji to tylko pewna interpretacja Biblii wykonana przez kościół. A interpretacja to interpretacja – każdy może mieć swoją.
20 -
Odpowiedz
popieram walenia konia jest nałogiem z tym ze nie szkodliwym ,mam 46 lat i praktycznie wale konia co dzień czasem po seksie z zona czekam aż zaśnie i wale konia ,czasem ona leży obok bo ją głowa bolała wtedy puszczam playboya w tv i jadę z koksem pod kołdrą
i powiem tak nie przeszkadza mi to w niczym
zdarza się ze wole od samego sexu jak mi zona zwali30 -
Odpowiedz
Requeiescat in pace, mój synu ;-P
00 -
Odpowiedz
Hej,
ja miałem ten sam problem. Zdradze Ci sekret jak z tego wyjść. Otóż nie chodzi o to żeby ograniczyć masturbacje a o to żeby wykluczyć pornografie. Jeśli czujesz że masz ochotę to zrobić zrób to, ale nie oglądaj pornografii nigdy. Nie wchodź na strony gdzie wiesz, że możesz napotkać na podobne treści, unikaj wszelkich miejsc w internecie, które Cię kręciły. Pamięcioszka.
Rzecz w tym, że masturbacja nie jest złem ostatecznym, nie próbuję jej tutaj bronić, ale czasami człowiek wybuchnie jak tego nie zrobi. Problem zaczyna się w tedy jeśli zanadto się rozbudzamy. Przez pornografie robiłem to kilkukrotnie częściej, często nie mając nawet wielkiej potrzeby, ale sam ją rozbudzałem. Dzięki zastosowaniu powyższej zasady ograniczyłem z ok 5-10 razy tygodniowo do 2. Zobaczysz, że ma to same plusy – nie walisz tak często a przy tym jesteś zaspokojony. No i czujesz się jak normalna ludzka istota a nie koniobijca.pozdrawiam
20 -
Odpowiedz
Mi właśnie minął miesiąc jak nie trzepałem… i powiem ci że nie widzę żadnej różnicy w swojej psychice o.O Chyba się dzisiaj przetasuję hehe.
10 -
Odpowiedz
Pozwól że podzielę się z tobą moją wiedzą na temat życia: Masturbacja w praktyce niczym nie różni się od seksu, Bóg nie istnieje, Nie jesteś uzależniony tylko młody i głupi oraz podatny na bezsensowne wpisy w internecie.
00 -
Odpowiedz
Widzę, że większość tutaj jedzie po Autorze ale ja w pełni go popieram. Może faktycznie jest uzależniony? A co gdyby napisał, że jest narkomanem? Też byście po Nim jechali czy potraktowali poważniej? Czy Wy ludzie nie widzicie różnicy pomiędzy uzależnieniem a normalnym zaspokojeniem się? Walenie konia 2-3 razy dzień w dzień jest dla Was normalne?. Jeden sobie zwali raz na jakiś czas i nic mu się nie stanie, a drugi wpadnie w to gówno i zniszczy go to jak narkotyk. (I kościół nie ma tu nic do rzeczy). Ktoś tu pierdoli o zwierzętach… A czym różni się człowiek od zwierzęcia? Właśnie tym, że ma rozum i powinien mieć kontrolę nad popędami!Ktoś inny mówi,że walenie nie ma wpływu na psychikę i człowieka.Czyżby? WSZYSTKO co w życiu robisz ma na Ciebie wpływ czy tego chcesz czy nie! To z kim się zadajesz, jacy są Twoi rodzice, gdzie dorastasz itd. Masturbacja i porno też ma na Ciebie wpływ. W mniejszym lub większym stopniu.( szczególnie kiedy oglądasz to jako dziecko- wtedy ten wpływ jest ogromny!) Ja przekonałem się o tym na własnej skórze. Również jestem uzależniony. A zacząłem kiedy miałem „naście” lat… Masa czasu zmarnowanego na porno, nieprzespane noce, otępienie umysłu, były takie dni,że nie mogłem wstać i ubrać się i iść do szkoły bo nie miałem siły. Czasem miałem też drgawki kiedy odpalałem kolejne filmy. Tak trzęsłem się jak alkoholik. Popadłem w depresję, nic absolutnie nic mnie nie cieszyło… I dopiero po jakimś czasie skojarzyłem, że to może być to. Nawet sobie nie wyobrażacie jakim wyczynem było dla mnie odstawienie porno na jeden dzień. To jest nie do opisania… Większość ludzi tego nie rozumie, bo tylko uzależniony zrozumie uzależnionego. Erotoman erotomana, alkoholik alkoholika… Jeśli bym miał dać Ci jakąś radę Autorze- to nie stawiaj walki z porno i masturbacją na piedestale swojego życia. Bo być może nigdy na dobre z tym nie skończysz. Zajmij się rzeczami które prze to w swoim życiu spieprzyłeś. Rodzina, przyjaciele, ludzie, relacje, pasje zainteresowania. Dbaj o to i nie myśl o nałogu. Sama abstynencja od masturbacji nie gwarantuje wyjścia z tego bagna. Trzeba naprawić całe swoje życie. Odpowiedz sobie na pytanie- Dlaczego to robię? co jest nie tak? Czego chcę? Poszukaj problemu poza nałogiem i postaraj się go rozwiązać. „Zajmij się życiem, albo umieraniem”- ten cytat idealnie tu pasuje. Ja do dziś w tym tkwię choć nie tak jak kiedyś. W znacznym stopniu to ograniczyłem destrukcyjne zachowania. Nie wiem czy jeszcze to czytasz ale jestem z Tobą i mam nadzieję, że dasz radę. Pozdrawiam D.
20 -
Odpowiedz
Ja pierdolę, człowieku, zerwij z tym dla siebie, a nie dla boga ;///
00 -
Odpowiedz
najlepszy sposób to kobita.
00 -
Odpowiedz
Witam ponownie – autor. Dziękuję wszystkim za komentarze, szczególnie 20 bardzo mi się spodobał ale również 3, 12 i 17 przeanalizowałem. Wziąłem sobie Wasze rady do siebie i od momentu napisania chujni nie robiłem tego ani razu, poświęcam się bardziej pracy (tak pracuję, mam 21 lat) oraz przyjaciołom i rodzinie. Teraz czuję się o wiele lepiej. Jeszcze raz Wielkie dzięki i trzymajcie się ciepło wszyscy 😉
00 -
Odpowiedz
nie daj sobie wmawiać przez religię (która bądźmy szczerzy ma dużo wad) że masturbacja to coś złego. Lepiej żebyś wychodził na miasto i gwałcił? stary masturbacja jest zdrowa i każdy lekarz ci to powie. Robią to i faceci i kobiety i tego nie zmienisz, każdy normalny facet lubi sobie stuknąć w jajko i to każdy, nawet ci co mają żony, dziewczyny…
30 -
Odpowiedz
Ja też z tym walczę, sierpień jest idealnym miesiącem na walkę. Zastosuję metodę @17. @20 – ja też miałem drgawki , czułem się dosłownie jak bym miał hipoglikemię.
10 -
Odpowiedz
Moja rada i spostrzeżenie. Jeśli chcesz z tego wyjść, to zapamiętaj, że to potrwa. Będzie Ci się wydawało, że skoro wytrzymałeś 40 dni a potem i tak upadasz, to znaczy, że Cię nie odpuściło. Nieprawda. Czasem się przebije. Ale zobaczysz jak to dobrze przeżyć każdy pojedynczy dzień bez tego.
Ci co nie wiedzą dlaczego to grzech, wyjaśniam, że chodzi tu nie o łamanie zakazu kościoła, tylko o pielęgnowanie egoizmu. Podenerwowanie i napięcie z czasem mija, a zostaje spokój. I rada dla wierzących : Komunia Św, to nie opłatek i rytuał, a przyjmowanie Boga, i to On będzie działał, bo sam mimo najlepszych chęci tego nie zwalczysz. Idź do spowiedzi, powiedz że masz nałóg, a zostaniesz wyrozumialej potraktowany, przyjmij Komunię i przygotuj się na długi proces. Padłeś ? Powstań ! I znowu od początku. W ogóle sama Twoja postawa już jest wielkim zwycięstwem, ci co mówią, że to nie problem, kiedyś się przeliczą.
Pozdrawiam, zwyczajny 25 latek.11 -
Odpowiedz
Jak zgłodniejesz to chce ci się jeść, jak zmarzniesz to chcesz się ogrzać, jak przełazisz cały dzień to chce ci się spać, jak nagromadzisz za dużo nasienia to szukasz pretekstu żeby się go pozbyć – nie demonizuj naturalnych odruchów behawioralnych, zaakceptuj siebie takim jaki jesteś, zwłaszcza że nie krzywdzisz tym ani siebie ani nikogo wokół a co do religii to zawsze była ona instrumentem politycznym mającym na celu kontrolę nad motłochem, ludzie zawsze wierzyli w to co chcieli ich panowie którzy władali na danym obszarze i zawsze bali się tych którzy ośmielali się zmienić ich obraz rzeczywistości poprzez własne niezależne myślenie, jednak weryfikacja poglądów jest jest niezbędna aby uświadomić sobie że to przede wszystkim my sami kształtujemy swoją rzeczywistość poprzez robienie użytku z naszego umysłu, w przeciwnym razie zawsze będziemy marionetkami ludzi którzy chcą nas zdominować przy pomocy argumentów które będą dla nich korzystne, powołując się przy tym na taką lub inną abstrakcję.
20
Monotonia w pracy
2013-06-24 18:36Drodzy Chujowicze, słowa nie wyrażą mojej frustracji i zmęczenia deprywacją sensoryczną, jakiej doświadczam w pracy. Co 1-3 sekundy wykonuje tę samą identyczną czynność przez 8 godzin dziennie. Każdy dzień spędzony w pracy odczuwam jakbym tam był cały tydzień. Każda sekunda jest minutą, minuta godziną, a godzina dniem. Ja rozumiem, zarabiać jakoś trzeba, ale no kurwa… Dla bardziej obrazowego przykładu monotonii jakiej doświadczam to powiem, że dla mnie dużym urozmaiceniem jest wzięcie łyka wody niegazowanej. Wizyta w toalecie czy przerwa to zbawienie. I jeszcze brak poczucia sensu tego co robię… Nie wiem czy dłużej tam wytrzymam. Poradźcie coś, proszę. Wiem, że w tym kraju ciężko o jakąkolwiek pracę i być może mam zbyt wygórowane wymagania, ale serio chyba wolę ciężką robotę, ale za to szybko mijającą. Wprost nie znoszę takiej stagnacji, zostałem stworzony do wyższych celów, ale cóż robić… Radźcie!
Komentarze do "Monotonia w pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wodę dostajesz i jeszcze narzekasz
10 -
Odpowiedz
smutne, ale jakbyś nic nie robił jakiś dłuższy czas byłoby jeszcze gorzej, wierz mi, na głowę można dostać
11 -
Odpowiedz
Robisz na taśmie u mesia?
10 -
Odpowiedz
Ja za to mam co minute jakąś nową sytuację, a efekt jest taki, że od stresu spać nie mogę, zmarszczki na ryju, który jeszcze rok temu był świeżutki jak listek sałaty. Zamieniłabym się z tobą. Wolę twoją bezstresową rutynową robote niż zapierdol w stresie i ciągłymi zmianami.
40 -
Odpowiedz
Dobre hehe. Niech zgadnę robisz przy taśmie na fiacie? Miałem dokładnie to samo tyle że pracowałem jako kucharz, non stop te same ryje w robocie i te same czynności ( mowa o menu ) i w końcu to rzuciłem i wyjechałem za granicę. Teraz pracuje fizycznie i jestem zadowolony. Jest zajob ale czas leci i kasa lepsza. Wybór zostawiam tobie ale z własnego doświadczenia wiem że jeśli nie zrobisz tego teraz to jeszcze długo będziesz się tak męczył i nie nakłaniam do wyjazdu za granice tylko do zrobienia czegokolwiek co odmieni twoje życie zawodowe bo uwierz mi że wiem co czujesz. Pozdrawiam i powodzenia życze.
00 -
Odpowiedz
Niech zgadnę: pracujesz u Mesia na taśmie? A było przepić te trzy stówki, zamiast z CV w zębach do Łodzi zapieprzać. 😛
A tak poważnie mówiąc, to współczuję, kolego, ale chyba niewiele da się poradzić. Pracować przecież trzeba, by było co do gara włożyć. A o ile nie masz niczego lepszego (jeśli chodzi o etat) na widoku, to gdzie nie pójdziesz to i tak taśma. Wiesz co? Może wyjedź za granicę? Tam jak trafisz na taśmę, to przynajmniej dobrze zarobisz. A jak Ci się uda odłożyć jakąś większą sumę, to rozejrzyj się za jakimś biznesem w Polsce lub na Zachodzie. Mając jakiś kapitał, możesz np. kupić niedrogą ziemię gdzieś w Bieszczadach, Sudetach lub Beskidach i zrobić pole namiotowe i z domkami kempingowymi. Byle dojazd był ludzki i okolica fajna. A jak ruszysz jeszcze głową i zorganizujesz tam jakieś imprezy (plus dobra reklama, wcale niekoniecznie droga, internet to potęga ;)), albo kolonie, to znajdziesz chętnych. Do tego jakiś sklepik z żarciem, piwem, napojami i pamiątkami… Nieruchomości tam są bardzo tanie, bo nie ma przemysłu i jest duże bezrobocie. Ale jak ktoś ma pomysł na własny biznes, to może mu to wypalić bo to idealne miejsca do odpoczynku i rekreacji. Doba w takim domku to ok. 30 zł od osoby (a sklecenie takiej drewnianej budy to żadna filozofia), to sam sobie policz czy warto siedzieć u mesia na taśmie, czy na swoim w fajnej okolicy.
11 -
Odpowiedz
Stworzony do wyższych celów, powiadasz? W porządku – możesz wypierdalać z roboty już dziś i realizować swoje wyższe cele. Radzę po dobroci – zgłoś się sam z wypowiedzeniem do HR, zanim namierzymy cię po IP. Na Twoje miejsce czeka już kilku z trzema stówami w łapie, chętnych, aby wziąć udział w kosztowej rywalizacji z największymi. Nasz wydział produkcyjny idzie ramię w ramię z najtańszymi chińskimi korporacjami. Skoro uważasz, że to jest mały cel, to już rób jak chcesz.
20 -
Odpowiedz
Zrób sobie jakiś kurs, dokształć się i postaraj się o awans! Mam nadzieję, że nie piszesz o składaniu długopisów.
00 -
Odpowiedz
Pracujesz na taśmie u Mesia?
00 -
Odpowiedz
Gdzieś Ty o radę polazł prosić? Zgraja pensjonariuszy poprzedniego systemu Ci nie pomoże.
00 -
Odpowiedz
Nie męcz się. Z pracą ciężko, ale nie aż tak. Znajdziesz coś na pewno. Jak zostaniesz, to jeszcze spowodujesz jakiś wypadek i dopiero będzie chujnia. Ja też się kiedyś męczyłam i doznawałam w pracy mobbingu, gdyż myślałam, że nie znajdę innej. Bzdura, znalazłam o niebo lepszą i za większą kasę. Widać sprawiedliwość na świecie jeszcze jest. Pozdrawiam byłego pracodawcę mobbera, chuja do potęgi.
01 -
Odpowiedz
Czy pracujesz może u mesia na taśmie w jego łódzkim oddziale?
00 -
Odpowiedz
jeśli nie płacą więcej niż 6,40 to zmień… szkoda psychy
00 -
Odpowiedz
A ja tam pracuje fizycznie i sobie chwale. Kokosów nie ma bo na więcej niż te 2 tysie nie mogę liczyć. Ale tyle mi odpowiada. Dodam tylko, że każdy dzień w pracy wygląda u mnie inaczej. Nigdy do końca nie będę wiedział co dziś będę robił i gdzie. I to mi się podoba. Nie ma nic gorszego niż monotonia.
00 -
Odpowiedz
Jako szanowany pracodawca,zarabiający 150 tysi euro miesięcznie i jeżdzący Lamborghini Aventador polecam pracę w moim zakładzie.Jest tu wiele rozrywek:
-Dawanie mi dupy
-Obciąganie mojej pałki
-Walenie konia do głównego zbiornika
-Podpierdalanie innych pracowników
-Na zakładzie nie ma czynnej toalety(tylko na czas inspekcji otwarta-cięcie kosztów),dlatego można także,robić kupę czy siku do głównego zbiornika,a później umyć ręce w coli.
-Mamy także centrum hazardowe,w którym pracownicy obstawiają,kto dzisiaj obciągnie mi pałkę
-Z nudów możesz posprzątać zakład
-I wiele,wiele innych
Nie czekaj,tylko tu taka robota,zakład produkcyjny Coca-Coli w Staniątkach.Płaca 5zł/h.
Pozdrawiam,kierownik zakładu,Jan Byczywąs.30 -
Odpowiedz
@1 wygrywasz 😉
Powtarzalność jest chujowa. Chuj wie, gdzie teraz uciekać, jeśli w ogóle.00 -
Odpowiedz
Ja na twoim miejscu po prostu zwiększył bym mase
00 -
Odpowiedz
Cześć! Pracuję w księgowości półtorej roku i tak od kilku miesięcy chce mi się już rzygać. Wypaliłem się jak i Ty i też mam poczucie, że moja robota jest bezsensowna, bo nic nie wytwarzam, tyle tylko, że nie wykonuję tej samej czynności co kilka sekund jak Ty i czas płynie dosyć szybko. Ważne jest też towarzystwo w pracy. Gdyby u mnie nie było ciekawych ludzi i miłej atmosfery, to byłoby kiepsko. Trzymaj się, a wybór czy dalej tam pracować należy do Ciebie. Szczerze, to brałbym pod uwagę tylko stawkę. Jeżeli dobrze zarabiasz, to nie rezygnowałbym. Ważne, żeby odpowiednio zorganizować sobie czas po pracy, żeby to była odskocznia od tej monotonii i mieć radość z wydawania zarobionej kasy, tym samym motywacją do dalszego tyrania.
00 -
Odpowiedz
a gdzie twoje przebogate życie wewnętrzne? wykonując monotonne czynności możesz przecież rozmyślać o wielu sprawach:powtarzać materiał ze szkoły; kwestię „czy to dobrze być
Skrybą”, lub chociażby,tabliczkę mnożenia zakres rozszerzony.możliwości jest mnóstwo…00 -
Odpowiedz
jak do wyższych to podłuż se pod dupę kocyk..
00 -
Odpowiedz
zbieraj złom!!!codziennie nowe excytujace miejsca,nowi znajomi,a i kasa zapewne lepsza.kontakt z natura niezaleznie od pogody ksztaltuje w pozytywny sposob psyche i cialo!!!jedyne cykle i monotonia to dzien i noc plus pory roku.po latach jakos sie przyzwyczaisz.polecam.zbieraj złom!!!glupoty opuszcza twoj umysl i juz nigdy nie poczujesz chujni dnia powszedniego:)
01 -
Odpowiedz
nie gadajcie juz o mesiu bo to pomalu bankrut, nie potrafi zarzadzac kapitalem i juz nie dlugo bedzie u mnie pracowal jako prywatna sekretarka
00 -
Odpowiedz
A jak stoisz z masą ?
00 -
Odpowiedz
„(…)Każda sekunda jest minutą, minuta godziną, a godzina dniem(…)” Nosz kurwa… Jakbym czytał mojego ulubionego poetę:(…)Świat zobaczyć w ziarenku piasku, niebo w dzikiej roślinie, nieskończoność uchwycić w ręku, a wieczność w godzinie” -William Blake, „Wróżby niewinności” -czy jakoś tak..
00 -
Odpowiedz
@24 William Blake to najgorszy pedał w świecie poezji,a czytają go tylko takie same patologie jak on.
00 -
Odpowiedz
@22. „nie gadajcie juz o mesiu(…) juz nie dlugo bedzie u mnie pracowal jako prywatna sekretarka”
Nie stać Cię na jakąś ładną czy co? 😉
00 -
Odpowiedz
Ok chciałeś porady, to ci ją udzielę, tylko czytaj uważnie i weź sobie to do serca. Twój problem jest poważny – zrozumieć go może człowiek, którego spotkała taka sytuacja, a który jest tak ambitny, lub stworzony jak to nazwałeś, do wyższych celów, jak ty. Chcesz coś zmienić? Zacznij wykorzystywać swój czas wolny na rozwijanie swojej pasji i kształć się w tym kierunku, w kierunku tego co kochasz. Co to znaczy „kształcić się w tym kierunku”? Pomyśl jak mógłbyś na tym zarabiać – może na początku nie będą to kokosy i zapewne nie stanie się to od razu twoim źródłem utrzymania, ale także nie od razu Rzym zbudowano. Zrób kurs, szkolenie, zdobądź papier, doszkalaj się w każdy możliwy sposób, jeździj na seminaria, praktykuj – piszę ogólnie, bo nie wiem, co kochasz robić. Ważne, byś dał to coś ludziom – każda nisza ma swoich potencjalnych odbiorców, a jeśli to coś popularnego, to odbiorców będzie więcej ale i konkurencja spora. Może własna firma jak masz pomysł? Sam sobie sterem, okrętem, nikt nad tobą nie stoi, to twój interes… Wielu znanych ludzi zaczynało od zajmowania się tym, co im w duszy gra, w każdej wolnej chwili od pracy – jeden ze znanych muzyków, pisał teksty, układał w głowie muzyke na miksery w przerwach i po swojej pracy na kuchni na zmywaku. Inny – znany pisarz – zaczynał tworzyć swoje dzieła wieczorami w swoim barze, bo mimo iż miał swoją knajpę, za którą wielu dałoby się pokroić, to nie było „to” co kochał, co dawało mu satysfakcje – pomysł wypalił, miliony czytelników zaczytują się w jego dziełach, a on sprzedał knajpę i utrzymuje się z pisania. Dla wielu cienka, denna, niesatysfakcjonująca praca była tylko wstępem, źródłem funduszy. Czasem wystarczy, gdy wiesz co chcesz robić i konsekwentnie do tego dążysz – cierpliwie, bo nie ma bajek, że za tydzień będziesz wielki, ale powoli do celu o ile się nie zniechęcisz, bo to trudna droga – ale kto powiedział, że to będzie łatwe? Im też łatwo nie było a takich przykładów są tysiące. Jesteś stworzony do wyższych celów? To zacznij działac i pokaż, że ci zależy – poświęć cała dostępną w danym momecie energię, każdą chwilę na doskonalenie tego czegoś. Chociażby to miało być twoje dodatkowe zajęcie i chociażbyś miał zarabiać na tym parę groszy, to najważniejszą, fundamentalną rzeczą będzie twoja satysfakcja, że robisz coś, co ma sens, że pierwszy raz w życiu czujesz się na swoim miejscu(pomimo problemów, czasem trudnych momentów). Powiem krótko – jak czegoś nie zrobisz, to pozostanie ci frustracja i na starość zgorzkniałe oblicze – spójż już teraz, co się z tobą dzieje. Wiesz, że mam rację. To, co napisałem się sprawdza i dlatego chciałem ci pomóc – w sumie od ciebie teraz zależy, czy sobie pomożesz… Pamiętaj o jednym – jak okaże się, że to co wybrałeś to nie „to”, szukaj dalej – czasem człowiek myśli, że wie, a przecież tak mało wie lub wcale. Nie poddawaj się i zrób co napisałem, bo i will find you, and i will kill you 😉
„Zawsze możesz zrobić coś, by stać się lepszym”
POWODZENIA!
10 -
Odpowiedz
Witaj,a co takiego nie ciekawego i depromujacego robisz w swojej pracy?Jakież to zajęcie jest na tyle nudne,aby dzielić się tym z innymi i narzekać?Spróbuj codziennie na portalach poszukać innej pracy i wysyłać CV,pewnego dnia osiągniesz swój cel i zmienisz prace na inną ,taka która będzie bardziej absorbująca niż ta,którą wykonujesz dotychczas.Szczęściu trzeba do pomóc,a nie stać z założonymi rękami.Nic samo się nie zrobi.Świat jest tak skonstruowany,że każdy jest do czegoś potrzebny i z pewnością,to co wykonujesz też-pomyśl też o tym,a jak nie,to wielu chętnych znajdzie się na twoje miejsce,byle tylko mieć pracę.Zrobisz coś,co zmieni twe życie,zadzaiałasz coś w tym kierunku albo pozostanie ono niezmienne.Wybór należy do Ciebie.
00 -
Odpowiedz
Ja bym Ci poradzil dobre zajecie.Troch e czasu musisz zainwestowac, ale sie oplaca. Idz do seminarium. Jak już będziesz księdzem to będziesz miał kupę kasy, zajebisty samochód i będziesz mógł codziennie jeździć do ekskluzywnych klubów nocnych i pierdolić najpiękniejsze panny z miasta. Niekoniecznie musisz byc ksiedzem w Polsce. Mozna pracowac rowniez w wielu krajach Zachodu, gdzie sa duze skupiska Polakow, a takze np. w Stanach Zjednoczonych. Jest to zupelnie dobra alternatywa dla Ciebie.
00 -
Odpowiedz
zagranica.
00 -
Odpowiedz
pierdol ta robote. U mnie w robocie nie ma 2 takich samych dni (choc co dziennie siedze na chujni)
00
Patusy…
2013-06-23 23:23Witam. Mieszkam w bloku na osiedlu i wiadomo przed blokiem stoi trzepak przy nim ławeczka a 3 metry dalej śmietnik z dodatkowymi pojemnikami na szkło i plastik. Co jakiś czas przychodzą typowe patole po około 30 lat robiący w miejsowym zakładzie jako fizyczni, ogólnie to przegrali życie, mieszkają z rodzicami. Nie robią nic innego jak chlanie na umór pod trzepakiem. Dobra w sumie to chuj mnie to obchodzi, ale żeby kurwa butelki czy jebanej paczki po smażonych pyrach nie wyrzucić do śmietnika tylko pod ławkę albo w pobliski trawnik? Dla mnie to jest buractwo i wieśniactwo. Pierdolone zwyrole, nie wiem to jest chyba wina rodziców, ale co będe zrzucał winę na rodziców, człowiek mający 30 lat powinien być ukształtowany.
Komentarze do "Patusy…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
LOL moze ten co pisal pod tobą byl jednym z tych 30 latkow pod trzepakiem?
00 -
Odpowiedz
Czlowiek niestety nawet w tym wieku nie jest uksztaltowany. Zdaniem wielu psychologow, neurologow i filozofow czlowiek od ok. 21-go roku zycia w zasadzie juz niewiele sie zmienia. ewtl. zmiany maja miejsce, jezeli w zycia takiego czlowieka wydarzylo sie cos bardzo dramatycznego, traumatycznego, albo jezeli nastapil jakis istotny bardzo przelom. Rodzice dzisiaj nie maja jakze czesto wplywu na swoje dzieci, proces wychowawczy w ogole nie ma miejsca. Szkola niewiele pomoze, kosciol/religia rowniez nie, bo wielu nie wierzy w nic, w nic poza tym nigdy nie wierzylo, a nie zapominaj Autorze, ze w POlsce, co spowodowane bylo strasznymi przezyciami podczas drugiej wojny (ktora dla wielu trwala nie tylko te niecalych 6 lat, co jest i tak bardzo wiele, ale znacznie dluzej. Poznalem rodziny, ktore z Rosji, gdzie przebywali w obozach nad chinska granica, powrocili dopiero w roku 1950, 1955 i 1957. Ci ludzie, te rodziny stracily wiare we wszystko i takie sceptyczne, fatalistyczne podejscie przekazali czesto swemu potomstwu. Tamte czasy byly czasami ogromnego rozkladu/upadku moralno-etycznego. Prawie nic sie nie liczylo. Ten fakt, ze Polska jest krajem katolickim, jest dla wielu bez znaczenia. Oni nie wierza w nic, czemu ja osobiscie sie nie dziwie, przysluchujac sie ich zyciowym historiom. Sa skrajnymi fatalistami, ateistami, a czasy powojenne, komunizmu, stalinizmu czy tez naszego polskiego socjalizmu jakze czesto poglebily w negatywnym kierunku ich podejscie i zapatrywania).Poznalem tez osoby, ktore powrocily z Wlk.Brytanii do Polski w roku 1960 i 1963, co niejednemu z Was wyda sie zupelnie niezrozumiale, tym bardziej ze wielu w tamtym kraju niezle sie zadomowilo i wiodlo im sie, nie tylko finansowo, calkiem dobrze. Ale oni nie mogli, nie chcieli tam zyc, tesknili cale dlugie lata za POlska mimo wszystko. Tesknic to malo powiedziane. Oni tam usychali z tesknoty, nie umieli tam sobie znalezc miejsca. Jeden z tych repatriantow z Wlk. Brytanii nawet napisal o swoich latach tam spedzonych dosc interesujaca ksiazke. Nie zmienisz tych fizycznych pracownikow zadna miara. To moim zdaniem niemozliwe. Cos im w ich zyciu totalnie nie wypalilo.
00 -
Odpowiedz
Ja mysle, mily Autorze, jak ten komentator piszacy o tych repatriantach z Rosji po wojnie, czy tez z Wlk. Brytanii, ze tym fizycznym faktycznie nic juz nie pomoze. Ani teraz, ani w dalszych latach ich zycia. Zyjemy w trudnych i niepewnych czasach, w panstwie kapitalistycznym, gdzie czlowiek i praca niewiele znacza, liczy sie zasadniczo tylko kapital, pieniadze. Reszta jest na drugim planie. TAkiego systemu wiekszosc narodu polskiego nie chciala i na to co sie tu dzieje, narod polski nigdy by sie nie zgodzil, gdyby tak naprawde wiedzial, jakie prawdziwe zamiary mieli politycy w tamtych minionych latach. Nikt majacy troche oleju w glowie i jako tako myslacy, nie chcial ani drugiej Japonii, ani takiego syfu, jakim dla mnie i wielu innych sa Stany Zjednoczone Ameryki Polnocnej. Znam zycie, wiem co mowie, to nie tylko moje zdanie. Znam poza tym prawdziwe oblicze kapitalizmu w krajach Zachodu, Europy Poludniowej i Ameryki Poludniowej. Wielu zludzen nie mam. Ci ludzie, o ktorych tutaj tak nieladnie sie wypowiadasz, sa czesto ofiarami tego systemu i tej naszej nieciekawej rzeczywistosci. Nie kazdy jest twardy, nie kazdy w zyciu umie sie przebijac, uzywajac w tym celu lokci, glowy, nog, calego ciala, w doslownym tego slowa znaczenia. Pomysl ile ludzi sie sprzedaje za miske soczewicy, za trzydziesci srebrnikow, euro, $ (to znaczenie przenosne), ilu jest zdolnych do kazdej podlosci, chamstwa, donosu, zniewagi, falszywego swiadectwa, oszustwa – a wszystko po to, aby osiagnac jakies tam swoje cele. Tym wszystkim podlym ludziom plci obojga zycze tylko jednego: Niech ich wszystkich diabli wezma!!!
00 -
Odpowiedz
no przeca są ukształtowani.
10 -
Odpowiedz
Kto ci dał prawo ich osądzać może ty sam jesteś patusem który uważa się na najlepszego na świecie gdybyś spotkał mnie na swojej drodze szybko bym cię utemperował i na uczył szacunku dla drugiego człowieka dziś jesteś na szczycie a jutro możesz być na dnie nie cierpię takich ludzi jak ty.
04-
Odpowiedz
Opisujesz siebie czy co?
00
-
-
Odpowiedz
Niedojeby i tyle.
10 -
Odpowiedz
Patole na osiedlach to jedno, a ogólne cebulactwo i brak kultury w narodzie to osobny temat.
10 -
Odpowiedz
Skąd się biorą tacy ludzie? U mnie dodatkowo słychać wrzaski albo śpiewy od czwartku do niedzieli w dowolnych godzinach nocnych. Zawsze mnie to budzi i zawsze zastanawiam się, czemu na tak dużym osiedlu jeszcze nikt nigdy niczego z tym nie zrobił. Mieszkam tam od niedawna i dopiero zaczynam się wkurwiać na to wszystko. I nie piszcie proszę, że to ludzie, którzy pochodzą ze wsi tak się zachowują. To nieprawda. Na wsi, z której pochodzę nikomu do głowy by nie przyszło, że można tak robić. Tam ludzie szanują innych.
Pozdrowienia (tylko nie dla kibiców Śląska)00 -
Odpowiedz
JP na 100% wiesz co to oznacza ? Jebać Patoli czyli dresiarzy downów marginesy społeczne i tak dalej i kurwa TUSKA !
01 -
Odpowiedz
do 5.
Jak zaśmiecają podwórko albo drą mordy czy tłuką butelki najebani to mamy prawo takich oceniac jako patoli. strach dzoieci z domu wypuszczać albo młodym laskom do smietnika chodzić. Może to ciebie trzeba szacunku do ludzi uczyć.10 -
Odpowiedz
AD 5 do 10 słuchaj ja mam wyjebane na ludzi jak ktoś jest dla mnie dobry i miły to ja też taki jestem ale jak ktoś mnie nie szanuje i zadrze ze mną to ma przejebane do końca życia u mnie i zniszczę takie stworzenie jak ci się nudzi to pozbieraj butelki kipy po paleniu i papierki i będzie dobrze.
01 -
Odpowiedz
brak wychowania w tym 21 wieku to normalność.
00 -
Odpowiedz
do 11
Dlaczego uważasz, że mam mieć szacunek do ludzi, którzy swoim wydzieraniem się zakłócają mi sen? i dlaczego mam po nich zbierać kiepy. Sam sobie przeczysz. ja akurak jestem miła właśnia do tych, którzy mnie sznują. Czytaj uważnie co się do ciebie pisze.20 -
Odpowiedz
Mieszkam w mieście na dawnym osiedlu PRL. Ku..wa, na czwartym piętrze mieszkają patusy. Masakra, dzieciaki po 16 lat – mają już swoje dzieciaki! Alkohol w postaci piwa, jest zawsze i wszędzie (klatka schodowa, place zabaw). Było 6 dzieciaków, dwóch dorosłych dziadków w 46 metrach i dwóch pokojach. Matka i tato dali nogę, a dzieciaki – część trafiła do domu dziecka, reszta na rachunku dziadków. Życie z taką patoloą to udręka. Dziadek musiał oblecieć pół miasta, aby nazbierać puszek. Zbierał je 24 na dobę. Wszystkie magazynował w piwnicy, gdzie nie dało się wejść, taki syf. Długi za czynsz to kosmos! Nigdy nie spłacą. Ogólnie nie rozumiem życia na takim poziomie. To jest bliskie do zachowania zwierząt.
00

Znajdź swoją pasję, coś co kochasz. Albo wyrwij się ze znajomymi zanim dopadnie Cię chandra.
mam to samo, ani rodziny nie chce ani nie chce harować w korpo 24/7 też nie chce. ludzie mnie irytują, unikam ich towarzystwa- tak miałam od zawsze. po prostu jesteśmy aspołeczne 😀
Każdy człowiek jest częścią boskiego planu- ewolucji. Jedni mają przedłużyć życie gatunku, drudzy zmienić sposób myślenia przyśpieszając tą ewolucję bo teraz ma ona wpływ na świadomość która jest wraz z kolejnymi pokoleniami doskonalona i która dała nam przewagę nad zwierzętami. Więc jeśli zwykłe rozmnażanie się to dla ciebie bezsens to jesteś jednym z tych którzy mają zrobić coś lepszego. Walcz o wolność ludzi (np. w Turcji gdzie trwa rewolucja przeciwko radykalnym zjebom).
chyba Cię kocham. A co na to wszystko Twój narzeczony?
W moim przypadku cały sens zarysował sie po narodzeniu moich dzieci. Uważam że nie ma nic lepszego w zyciu co mogloby człowieka spotkac, po warunkiem oczywiscie, że do tego dojrzał. Ty jak widać, jeszcze nie dojrzalas, ale ta chwila przyjdzie prędzej czy później.
Prace masz, powiesić się nie chcesz, a bolec z rana jest?
Może pomyśl nad wkręceniem się do porno biznesu. Jak poczujesz dwa baty w dupsku, od razu wszystkiego Ci się zachce. Wszyscy specjaliści od motywacji się chowają.
masz depresje
Co mnie uszczęśliwia? Świadomość, że ponad ideami jest rzeczywisty świat, którego jestem rzeczywistą częścią. Być może trudno to od razu zrozumieć, bo mi zajęło to parę ładnych lat – pewnie z racji małego umysłu i jego oporności. Doświadczałem przyrody, jej prostoty i z nienawiści do jej bezwzględności, doszła do mojego małego mózgu prawda o niej i o mnie samym. Dzięki przyrodzie zyskałem filozoficzną podstawę na chyba całe moje życie. Polecam więc doświadczanie przyrody jako drogę do poszukiwania własnej podstawy, nawet jeśli początkowo nie czuje się zbytniej miłości do tej ścieżki. Im bardziej oporny umysł, tym większy będzie trud, więcej przeciwności, zanim pojmie się proste prawdy tego świata. Przyroda jest nimi przesycona. Idź do niej, spędzaj dużo czasu w pogodę, niepogodę, zimą, latem na obcowaniu z przyrodą. Poddawaj się jej twardym prawom, obserwuj, bądź tam kiedy inni siedzą w domu.
Co to wszystko daje? Nie załamię się, nie wpadnę w żadne depresje, znam swoją wartość, z radością witam każdy dzień.
Mam to samo. Czytajac twoj wpis, jakbym slyszal swoje mysli, ktore tlukly mi sie dzis rano w mojej glowie w drodze do pracy…
najwyraźniej masz jakieś problemy natury emocjonalnej, idź od psychiatry opowiedz mu o problemach, bo wychodzi na to że masz jakąś anhedonię, dystymię albo bóg wie jeszcze co, powiem ci że mam tak samo i trzeba działać żeby nie było gorzej pozdrawiam 🙂
W takim razie musisz jedynie ZWIĘKSZYĆ MASĘ !
Uuu ciężko widzę z Tobą. Z tej chujni nie uratuje Cię nikt inny poza Tobą samym, potrzebne tu tak zwane przebudzenie wewnętrzne co udaje się osiągnąć tylko osobą dojrzałym emocjonalnie… Takie więc powodzenia!!!
N-joy. Założe się, że dobijasz do 30-tego roku życia. Chyba każdy w tym wieku przechodzi coś takiego. Mam to samo , z tym , że jestem mężczyzną, lat 29. Kiedyś miałem ogromny zapał i apetyt na życie, ale to rzeczone życie niestety weryfikuje wszystko. Weryfikuje na niekorzyść, przynajmniej w Polsce. Jak jest poza nią tak na prawdę nie wiem. Ale sądząc po ilości polskich emigrantów można się domyślać że jest tam jednak inaczej. I może to właśnie jest rozwiązanie? Sam się zastanawiam nad wyjazdem …
Brak wartości to ważny problem naszych czasów. Człowiek osiąga prawdziwą wartość wtedy, gdy staje się produktywnym członkiem społeczeństwa, pracowitą pszczółką, która zbiera nektar z kwiatów do wspólnego ul. Ul staje się domem, o który dbamy, ostoją bezpieczeństwa. Wyjdź z tej monotonii, smutku, apatii, weź trzy stówy do swej pszczelej łapki i bzyknij się do złożenia CV w naszym łódzkim ulu 🙂 .
No to pozostało ci zwiększyć masę! Żartuję.
Mnie uszczęśliwia przebywanie z psem i kotem, nie lubię ludzi, zwierzęta nie są skurwysynami. Dodatkowo moją pasją są motocykle, spełniłem marzenie w tym roku. Dodatkowo satysfakcje daje mi jazda na rowerze, niestety wszystkie te czynności robię sam, gdyż nie mam znajomych.
Pytanie, dlaczego na chujni wiele osób ma podobny światopogląd do mojego, a w normalnym życiu nikogo takiego nie potrafię spotkać? Gdzie wy się kurwa ludzie chowacie, a może po prostu przy ludziach każdy udaje kogoś innego? Pozdrawiam dobra chujnia.
za mało zarabiasz w takim razie proste, jakbys zarabiala 25 tysi netto twoj swiatopoglad by sie zmienił, a tak możesz co najwyżej dać w WC na dyskotece albo wylizać jajka koledze z nudów
a „migreny” nie masz??? jak nieee…to daj chłopakom poruchać…hehe…
Lubię takie wpisy – wtedy ogarnia mnie mizernie kojące, ale jednak, uczucie, że nie jestem sam z takimi problemami i mam jakąś dziwną nadzieję, że jeśli ktoś też tak ma, to może znajdzie się w końcu na to lekarstwo. Przecież na tej chujni z podobnymi problemami zmaga się ogrom ludzi, więc do chuja pana, statystycznie na świecie musi istnieć taka przypadłość jak „ból istnienia” i w końcu może ktoś by się nad nami wszystkimi zlitował i wymyślił tabletkę na „chęć życia”. Z Twojego wpisu wnioskuję, że nie masz depresji ani załamania nerwowego, ataki bliżej nieokreślonego niepokoju też chyba Cię nie dotyczą. Wydaje mi się że może po prostu jesteś wypalona, życie zweryfikowało Twoje plany i marzenia, a system wartości został podważony i przewrócony do góry nogami przez zachowanie innych ludzi i teraz nie wiesz jaki jest kurwa sens tego wszystkiego. Nic nie jest już czarne albo białe, wszystko jest siwe i sraczkowate. Uczciwych ludzi jak na lekarstwo, każdy każdego ma za gorszego, brak jest poszanowania jakichkolwiek wartości, ludzie zdziczeli i świat schodzi na psy. Nie można już obejrzeć się za siebie bo ci z przodu ktoś przyjebie, tak to już kurwa jest. Byłem na tym etapie co Ty koleżanko w wieku 26 lat, miałem wyjebane na wszystko, pracę, kasę, znajomych, nie widziałem sensu życia, ale jakieś niepojęte silnie wkurwienie na cały ten „system”, które wtenczas odczuwałem, dawało mi sił do walki o kolejny dzień. Była to jednak złudna, destrukcyjna siła, a cała moja buta i ignorancja w końcu zwróciła się przeciwko mnie. Ja w Boga wierzę, przechodziłem wiele kryzysów wiary, od zwątpienia po wściekłość na Jego, jak mi się wtedy wydawało, obojętność, ale teraz uświadamiam sobie powoli, że wszystko ma jednak jakiś głębszy sens. Za cholerę nie wiem jaki, ale musi być jakaś wyższa siła, która sprawia, że prędzej czy później zapanuje równowaga, wszystkim zostanie oddane według jego zasług, zło wróci do tych co je czynili, a dobro zostanie wynagrodzone. Niech każdy wierzy sobie w co chce, w niebo, hades, niebyt, choćby nawet w reinkarnację – byłeś chujem w tym życiu, to odrodzisz się pod postacią kurwa kaczki, ale nie lamparta. A dla tych co nie rozumieją tego długiego wyrazu powiem, cytując za klasykiem, że to stara i mądra religia, nie dla takich matołów wy. Wiele też zależy od silnej psychiki, której ja np. już nie posiadam, bo tak jak mówiłem wcześniej, moja arogancja odbiła w końcu swoje piętno na tej rzeczonej psychice i dopadła mnie taka kurwa depresja, że nie wiedziałem, iż można odczuwać tak nieziemsko przytłaczający strach i przerażenie, bezdenną samotność i opuszczenie, przy czym „brak sensu życia” albo „wypalenie” było tak nieistotne jak siła pierdnięcia przy gniewie cyklonu. Pojąłem wtedy swoją nicość wobec wszechrzeczy… Moje życie, kariera, wielkie ambicje, legły w gruzach z powodu tak błahego jak organiczność ludzkiego ciała. Możesz być geniuszem, bogaczem, jebaką, ale ciągle jesteś uwięziony we własnym ciele i nigdy nie wiesz co się w tym mechanizmie spierdoli, a spierdoli się na pewno, w to możecie mi wierzyć. Podobno człowiek ma duszę i jest ponad to wszystko co wiąże się z cielesnością, ale choćbyście srali tęczą, jak to pięknie ujęła nasza koleżanka, wszystko to co osiągnęliście może zniweczyć wasza organiczność, słabość ludzkiego ciała nie zna granic. U mnie np. brak neuroprzekaźników w mózgu, zniweczył całą moją karierę i życie osobiste. Posiadam rzeczy materialne, na które pewne osoby nie mogą sobie pozwolić i które, w teorii, są w stanie zapewnić mi dostatnie, piękne i hedonistyczne życie. Na wygląd zewnętrzny, który w naszym społeczeństwie ostatnio też odgrywa wielką rolę, również nie mogę narzekać. Doceniam te dary i dziękuję Bogu za to wszystko, niemniej jednak moja choroba uniemożliwia korzystanie mi z tych dobrodziejstw… Kiedy dusza jest chora, nic co materialne i ziemskie nie jest w stanie ukoić jej niewyobrażalnego przerażenia i przytłaczającej samotności. W związku z tym, że w gronie naszych czytelników zasiada niezliczona ilość ekspertów z wielu dziedzin życia i medycyny, poczynając od wiedzy na temat kobiet, poprzez ludzką psychikę, sytuację ekonomiczną kraju, fitness, kończąc na stulejkach i koszulach w kratę, powiem – tak, biorę leki SSRI, chodzę na terapię, medytuję kurwa, trzymam się zdrowej diety, uprawiam sporty i inne chuje muje, ale kurwa dalej nikt nie wie, co mi kurwa jest. Czasem zadziwiam własnego terapeutę z wiedzy psychologicznej i filozoficznej, gdyż usilnie trzymając się życia z nadzieją na normalność, staram się nadać sens mojemu cierpieniu i znaleźć antidotum, przez co czytam niezliczone publikacje i książki. Ryje mi to tylko banię niemiłosiernie, bo przecież każdy ma inne podejście do życia i każdy swoją teorię uważa za słuszną, a rozwiązania dalej brak. Jedynie filozofia stoicka jest w stanie ukoić kołatanie mojej duszy, lecz nie jest łatwa w zastosowaniu, pomimo swojej prostoty. Ale co ja tu pierdolę… Chciałem Ci przekazać kochana chujowiczko, że życie to nie bajka, doceniaj każdy dzień, bo nigdy nie wiesz czy dane Ci będzie się obudzić, szanuj swoich przyjaciół i rodzinę, bo samotność to jedna z największych chujni na świecie, dbaj o swoje zdrowie i pamiętaj, że nie jesteś sama ze swoim cierpieniem. Zawsze może być gorzej – pocieszenie to chujowe, ale jakże wspaniałe w swojej prostocie. I pamiętaj – rodzina to jest siła, rodzinę i przyjaciół szanuj i zabiegaj o nich zawsze, bo choćbyś wszystko straciła to oni będą przy Tobie, choć upadniesz, to oni Cię podniosą. Ja przyjaciół straciłem przez swoją arogancję, teraz muszę ciężko pracować nad tym, żeby naprawić błędy młodości. Nie popełnij tego błędu co ja i szanuj to co masz. Pozdrawiam!
nie jestem wielkim wierzacym ale sie modle zeby na takom france jak ty nie trafic, opusc mase
Dla mnie najważniejsza jest rodzina, miłość i przyjaźń… Uszczęśliwiają mnie na każdym kroku, doceniam to, że ich mam. Na rodzinę zawsze możesz liczyć.. na przyjaciół faktycznie nie tak znowu zawsze i nie w każdej sytuacji, ale jednak. Zaś miłość ta między mną i moim chłopakiem uszczęśliwia mnie najbardziej. I dla mnie to właśnie zawsze było priorytetem, znaleźć prawdziwą miłość i założyć rodzinę. Nie kariera, nie pieniądze… (są ważne, bo bez nich rodziny nie wykarmisz)… ale nie wiem jak Ci pomóc znaleźć sens życia. Jako iż jesteś zaręczona, mniemam, że nie masz 15 lat.. Jeśli nic Cię nie uszczęśliwia, może potrzebujesz psychologa? To trochę dziwne, żeby NIC nie sprawiało Ci radości… brzmi jak depresja. 🙁
moim sensem jest wyzwolenie się z cyklu reinkarnacji i osiągnięcie nirwany
Witaj.Ja mam podobnie i bardzo dobrze Cie rozumiem.Jesli chcesz o tym porozmawiac napisz do mnie. agmari@onet.pl
Coś czuję, że jesteś własnie delikatną i niesamowicie delikatną i wrażliwą osobą, coś Ci się przykrego stało.
I jesteś zła na świat. Dlatego tak mówisz
Oby Ci szybko to przeszło 😉
Witam w klubie. Nie cierpię wrzucania wszystkiego to jednego worka, ale skrajne zobojętnienie to przejaw depresji. Nie byłem nigdy odpłatnie u psychologa natomiast mam podobne podejście. Nic nie cieszy, niczego mi się nie chce i w niczym nie widzę celu. Jak ktoś powie, że jutro umrę – to trudno. Zabijać się również nie mam zamiaru, ale ta bierność i obojętność wykańcza psychicznie. Staram się cieszyć małymi rzeczami. Taką błahostką, że mam gdzie mieszkać, że nie mam kredytu, że mam dwie nogi i ręce i zdrowy jestem. Zauważyłem, że bardzo często ludzie, którzy wiodą z pozoru bardzo szczęśliwe ( dla wielu obserwatorów idealne ) życie, są w gruncie rzeczy zagubieni i nieszczęśliwi.
no cóż. sporo osób tak ma. ja też w sumie. uszczęśliwiają mnie góry, natura, zwierzęta itp. proste banalne rzeczy ..np. poleżeć na łące -popatrzeć na chmury itp. i chyba tylko to poza tym też lubię samotność – ludzie mnie wkurwiają. prace, żone , stanowisko, pieniadze, dobre zdrowie to wszystko mam .. i jakoś nie cieszy za specjalnie. dzieci nie cierpię i ich jebniętych rodziców też:)
Zwiększ masę.
Idź na taśmę do Mesia, natychmiast poczujesz radość życia.
Mam podobnie 30 minęło i mało co mnie cieszy i ma jakiś sens,wszystko to jest pojebane jebiesz jebiesz robisz cuda ,a i tak to wszystko jest gówno warte ,miałem dobrego kolegę i co i jemu sie wszystko w jednej sekundzie skończyło…..
Takie życie a zawsze mu każdy zazdrościł tatuś prace załatwił ,kupili mu mieszkanie auto ,nic tylko sobie robic dla przyjemności , wiec po co te wszystkie szopki…jak i tak czy mamy czy jesteśmy kimś skończymy jako nawóz ave
Nie spodziewałam się aż takiego odzewu. @19 Jeśli chodzi o psychoterapię i leki – też to przerabiałam dość długi czas, ale chyba jestem oporna. Bardzo poruszył mnie Twój wpis. Jesteśmy bardzo podobni do siebie. Też mam 26 lat i uważam, że stoicyzm jest bardzo bezpiecznym podejściem do życia. Ja być może wiele straciłam na tym, że przez chwilę porzuciłam tą ścieżkę na korzyść ścieżki hedonistycznej i po prostu pogubiłam się. Myślę, że za bardzo dociekasz przyczyny swoich problemów i skupiasz się na tym a nie na rozwiązaniu problemu i tym, co jest tu i teraz. Dziękuję za ciepłe, mądre słowa. @25 – masz rację, jestem osobą wrażliwą, zbyt wrażliwą do obecnych realiów. @4 narzeczony to temat na odrębny wpis. Do reszty: co do seksu- jest i jest satysfakcjonujący, ale czy to jest ten sens? Mi to jakoś nie wystarcza do życia w szczęściu. Masy zwiększać ani tym bardziej opuszczać nie muszę. Dbam o siebie, chodzę do klubu fitness i jestem atrakcyjna. Dziękuję raz jeszcze Chujowicze za odzew i Wasze spojrzenie. Życzę wszystkim wypalonym i nieszczęśliwym powodzenia. Autorka
„nieistotne jak siła pierdnięcia przy gniewie cyklonu” – od dzisiaj to powiedzonko wchodzi na stałe do mojego słownika!! 😀 poza tym @ 19 – dla takich głębokich i mądrych przemyśleń warto odwiedzać tę chujnię!
Uchlej się
Anhedonia to cos co mozna leczyć. Serio.
Mam to samo, ale przyjąłem dość niestandardową ścieżkę postępowania. Otóż pozwalam swojemu życiu po prostu upływać, dzień za dniem, sytuacja za sytuacją. Zachowuję pozory normalnego życia, chodzę do pracy, prowadzę życie towarzyskie, jest żona, mieszkanie na kredyt, dziecko (i staramy się o drugie), auto, znajomi, a nawet pasje i poglądy polityczne. Ciągnę te wszystkie wątki (i wiele niewymienionych), podejmując minimum starań dla zachowania pozorów zwyczajnej ludzkiej aktywności. Moje życie się toczy, ale tak naprawdę na niczym mi nie zależy, nic mi się nie chce. Jak zapadnę w śpiączkę, nie będę walczył żeby się wybudzić. Jak trafię do szpitala, odmówię uporczywej terapii. Póki jednak zdrowie i brak pecha mi dopisuje, to sobie żyję i spokojnie czekam co dalej. Polecam, żyję teraz praktycznie bez żadnej presji, nie to co wcześniej. Życie nie ma sensu i szkoda życia na jego poszukiwanie. Wmawiamy sobie i innym, że trzeba mieć jakiś cel, że trzeba żyć tak czy siak. A gówno prawda! Życie żyje się samo, napędzane odruchami autonomicznymi, zgodnie z prawami natury, ponad które ludzkość tak bardzo stara się wznieść. Próżny trud i śrut 😉
Masz osobowość schizoidalną
Zastanów się co chcesz robić. Nie dla rodziców albo dla narzeczonego, nie dla znajomych, nie pod publiczkę, tylko SAMA DLA SIEBIE. A później zacznij to robić.
Życie składa się z wielu małych sensów. Np. sens łóżka jest taki, żeby było wygodne, sens rosołu jest taki, aby był pożywny. Ale szukanie sensu życia to stąpanie po cienkiej linie. A nuż okaże się, że sens życia polega na tym, aby nie pić alkoholu, nie jeść słodyczy i nie spać do południa. Że trzeba pracować po 12 godzin, mieć ósemkę dzieci i 4 hektary do obrobienia motyką. O taki sens pytasz? A zresztą idź sobie na rekolekcje do jakiegoś klasztoru , wycisz się i sens znajdzie Ciebie .
@16 no własnie, kurwa. mam taką samą rozkminę. gdzie są ci wszyscy wrażliwi ludzie w realu bo ja znam tylko kilka takich osób, a chętnie poznałabym więcej. może faktycznie się ukrywają? temat na odrębną chujnię małego kalibru.
mail nr 5. A ja jednak mysle, ze ta chwila nie przyjdzie nigdy, a mam po temu wszelkie powody. Oprocz duzego zyciowego doswiadczenia, poznania tysiecy ludzi, sytuacji, nie tylkow POlsce, uwazam i doswiadczenie to potwierdza, ze dzieci bawia coraz mniej osob obojga plci. Jak w pewnym wieku ktos trwa przy takim widzeniu swieta, to mu to rzadko przechodzi. chyba ze jakas chujnia losowa totalnie mu szyki pomiesza, a to jest b. rzadkie.
kOmentatorze spod nr 26. Podzielam Twoje zdanie, Twoj punkt widzenia w calej rozciaglosci. Zycze milego weekendu.
btw. Co to znaczy robić u Mesia?
towarzyszu z pod @19- Ale JAJA
oho matrix komuś upadł.
do @ 42-To znaczy że jest tu kolo który „zatrudnia” ludzi w Mercedesie-polecam :)) a jaka kasa uuuaa…
zabiłaś mnie.. nie wiem co mam napisać bez kitu 😮
dO @46-pisz wszystko…:)) poczytamy 😉
W KONCU ZNALAZLAM KOGOS KTO MA TAK SAMO, JAK JA. nie mam w zyciu pasji, zadnego celu i ostatnio przestalo mnie uszczesliwiac cos co naprawde daloby mi wielka radoche jakies pol roku temu.