Pokolenie idiotów

Witam chujanie, boli mnie to, że w tych czasach jest tyle idiotów. Gdzie nie wejdziesz, to ludzie pokazują jak są pierdolnięci. Wszędzie wpajają młodym ludziom – w telewizji, w necie, w muzyce – że najważniejsza jest zabawa i beztroska. NO i chuj, wszyscy chodzą szczęśliwi, 17,18,19 letnie mamusie są szczęśliwe ze swoich pociech, które będą tak samo biedne jak one, prawie wszyscy chodzą na imprezy, ruchają, ćpają, piją i palą. Nikogo nie obchodzą jakiekolwiek wartości, każdy robi co mu się podoba, a jak ci się nie podoba, to się odpierdol, bo w ryj dać mogę dać.
Idąc dalej, co mnie w tym wszystkim boli najbardziej? To, że tymi ludźmi idzie kurwa sterować jak samochodzikiem na zdalne sterowanie.
Skurwysyny u władzy robią sobie co chcą, rozkradają ten kraj, zadłużają.
Kto ma ten kraj jakoś uratować? Kto, skoro dorośli muszą zapierdalać całymi dniami na jałmużne i pierdoli ich cała reszta, bo nie mają siły o tym myśleć i się nie dziwię, bo już poznałem smak pracy, a mam zaledwie 19 lat i gówno o życiu wiem.
Kto ma ratować, skoro młode pokolenie to pokolenie idiotów?
Zagadaj do kogoś znajomego o polityce, to wypierdoli od razu z tekstem w stylu „łoooo, ja ide na sralikota głosować, bo marycha bedzie”. Nie koniecznie wszyscy, ale z takim ostatnio rozmawiałem i boję się, bo takich idiotów jest większość.
Ludzie myślą tylko o tym co jest teraz, młodzież leci w chuja za pieniądze rodziców, w imię czego? W imię wspomnień? Za parę lat jak się skończą pieniążki to zaczną narzekać i nagle się okaże, że chuja zrobili aby było lepiej w tym państwie.
Boli mnie to, że tylu ludzi w tym kraju cierpi z powodu braku pieniędzy. Wszyscy mają ochotę pracować, bo kto nie chciałby sobie kupić fajnego samochodu, domu, fajnego komputera. Ale gdzie tu pracować? Skoro cały przemysł wyprzedany a gospodarka jest hamowana przez unię oraz podatki i ten jebnięty rząd? W usługach. I wszyscy kurwa robią w usługach. Na tablicy ostatnio szukałem jakiejś pracy na wakacje, to można wręcz przebierać w ulotkach, robieniu w kebabie, w pizzeri i…no i to tyle. I możesz ze swoimi chęciami w dupę się pocałować, napierdolisz się a i tak psinco zarobisz, bo państwo cię okradnie z połowy kasy. Ale debile i tak się będa cieszyć, że przecież dobrze się żyje, że kiedyś było gorzej, że w Afryce nie mają co jeść. Pocieszajmy się kurwa w ten sposób to daleko nie zajdziemy. Zamiast próbować coś zmienić i zacząć głosować na coś innego jak lewica, to najlepiej być obojętnym.
Ciekawe, czy admin doda moją chujnie.
Pozdrawiam.

144
74
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Pokolenie idiotów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wkońcu ktoś mądrze prawi.. bo to co się w tym kraju dzieje to przekracza ludzkie pojęcie i cierpliwość..

    1

    0
    Odpowiedz
  3. z całego Twojego wpisu wyobraziłam sobie armageddon, masakra 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A wiesz co mnie wkurza ze ja pracuje dorywczo gdzie sie da za marne grosze a tez mam 19 lat ale wiadomo ze paru tysiecy na glowe od razu nie dostaniesz i trzeba od czegos zaczac to wiadome a te mlodociane matki zostawia w domu swoje dzieciaki lub puszczaja sie jak swoje matki a one siedza i nic nie robia no nic i dostaja wszystkie dodatki na samotna matke i calej reszty sasiadka dostaje tyle kasy za nic i do tego jeszcze alimenty od ojca dziecka ,chyba naprawde lepiej byc samotna matka niz zapieprzac w tym kraju ale oczywiste ze ja mysle normalnie nie w tym wieku dziecko a po drugie moim zdanem by miec dziecko trzeba miec pieniadze by zapewnic mu godne zycie a nie jakies podle

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Stary, to jest też moja chujnia. Nie cierpię mieszkać wśród tej ciemnej masy która jest manipulowana przez mass media i która całą swoją wizję świata opiera na tym, co zobaczy w TV.
    Chciałbym żyć w tym kraju, chciałbym tu pracować, mieć żonę i trójkę dzieci na które mógłbym pracować. Ale jak to do cholery zrobić, jeśli to cholerne państwo nakłada podatki na pracę jak na wódkę? Jak mogą dziwić się, że jest bezrobocie, skoro w tym kraju strach prowadzić biznes, żeby czasem skarbówka nie nałożyła bezpodstawnych podatków które zrujnują przedsiębiorcę? JAK?!

    Życzę wszystkim politykom zasiadającym w sejmie, żeby wściekły tłum przegonił ich z tego kraju i żeby na golasa uciekali do ZSRE. I ja w tym tłumie będę też kopiąc w dupę po kolei posłów PO, PiS, Palikota, SLD i PSL. Bo wszyscy są DO NICZEGO!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś bardzo dojrzały jak na 19 lat.Gratuluje i mówię to serio bez ściemy. Ja mam 31 lat i wśród rówieśników mam problem znaleźć tak nieomamioną tym kiczem osobę jak Ty.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Po pierwsze masz zły sposób myślenia, chcesz ratować państwo nie ratując Ziemi to tak jakbyś chciał ratować fotel ze spadającego samolotu nie ratując samolotu-nie da się. System ekonomiczny na całym świecie jest stworzony tak żebyś pracował do upadłego i nie miał siły myśleć, a jak już znajdziesz chwilę to masz wydawać, pić albo oglądać pranie mózgu promujące to wymienione. I polska poprzez ten światowy system ekonomiczny podlega temu schematowi. Na szczęście coraz więcej ludzi zaczyna sobie zdawać sprawę że coś jest nie tak. Przykładem tego jest rewolucja w turcjii albo kolejna rewolucja w egipcie. 5 listopada zobaczysz w tv (o ile nie ocenzurują) jak walczy się z tym systemem. Jest sposób którego pokonać nie można, nie ma przywódcy, nie ma członków, nie ma organizacji, nie ma siedziby jest tylko idea wolnej ludzkości której zniszczyć się nie da. We are Anonymous. We are everyone and no one. Expect us 5th of November in London.

    0

    4
    Odpowiedz
  8. Jebany chuje, tak sam bym lepiej nie napisał tejże chujni, w POlsce jest gówno jedynie co można robić to spierdalać z kraju ale co dalej kurwa ?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. podzielam w pełni twoje zdania i wszystkich komentatorów!!!!!!!!!!
    Co się dzieje do CHUJA z tą POLSKĄ??? i wiecie???
    Dlatego Mieszkam za granicą.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Idioci zawsze byli, uwazam ze nic sie w tej kwestii nie zmieniło. Tylko telewizja i radio sie zdegenerowaly. Poza tym Lem już kiedyś powiedział : „Gdyby nie internet to nigdy bym sobie nie uświadomił ilu idiotów chodzi po ziemi”. Reasumując – głowa do góry, nie przejmuj sie tym i rób swoje.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Bredzisz, chłopie. Ale to wina wieku i pewnie też edukacji. Pożyjesz trochę dłużej, przemyślisz jeszcze wiele spraw, może jeszcze pouczysz się trochę i to być może dojdziesz do jakiś sensownych wniosków. A jak Ci brakuje, że „cały przemysł wyprzedany”, to zacznij może myśleć nad jego odbudową we własnym choćby niewielkim zakresie (czyt. załóż firmę coś produkującą; i nie wciskaj mi, że kasy na to nie masz, do tego przede wszystkim potrzeba rozumu i pomyślunku a w drugiej kolejności własnej pracy). Niech będzie, że mamy w większości chujowe społeczeństwo. Bo mamy. Ale gdyby tacy jak Ty dorzucili po cegiełce w dobrym kierunku (czyli rozwijali cokolwiek), to za tę dekadę lub dwie coś by z tego było. Nie wierzysz? Masz dostęp do internetu, to kopalnia informacji wszelakich, które możesz wykorzystać na swój użytek (i np. użytek swojego biznesu). Zerknij sobie na PKB Korei Południowej w latach 60-tych i porównaj z PKB tego samego kraju po 20-30 latach. Bogactwo narodu nie zależy tylko od polityków (myślisz, że taki Rostowski zamiast kombinować nad tym jak Ci podatek dowalić, za co ludzie go nienawidzą, żeby budżet pospinać, żeby ci sami ludzie mieli co do gara włożyć, nie wolałby, nie musieć główkować nad tym i nie chciałby żeby ludzie go szanowali jak Eugeniusza Kwiatkowskiego zamiast nienawidzić? Ale on niewiele może, skoro tłuszcza domaga się setek miliardów z budżetu, których nie ma skąd wziąć i nie byłoby nawet, gdyby ten „wyprzedany przemysł” istniał (BTW „wyprzedanego przemysłu”, naprawdę poczytaj sobie i porównaj obecny stan gospodarki i przemysłu z PRL-owskim, a odkryjesz jak bardzo się myliłeś, bezmyślnie powtarzając powszechnie przyjętą bzdurę, że „panie, za Gierka było lepiej”)). Zależy przede wszystkim od obywateli, ich podejścia, ich pracy i umiejętności. Niech nawet i 80% będzie wtórnymi analfabetami (w innych bogatych krajach też tak jest), ale to przede wszystkim te pozostałe 20% ma łeb na karku i rządzi tym wszystkim. Czemu? Bo mają w swych łapach firmy. Od małych po koncerny. To oni budują bogactwo kraju. Tym samym nadają ton wg. którego te pozostałe 80% hołoty tańczy. A tym 80% też poprawia się stopa życiowa, co zwiększa konsumpcję i przyczynia się do wzrostu dobrobytu i świadomości. I część z nich także zaczyna do czegoś lepszego dla siebie dążyć. I tak cegła po cegle. Ale zacząć trzeba od siebie, zamiast siedzieć i bezczynnie kontemplować, że mamy chujowe społeczeństwo. Narzekanie donikąd Cię nie zaprowadzi.

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Jak to mówią – jak jest zima, to musi być zimno. Dopóki będziesz to negował, będzie dla Ciebie już tylko gorzej. Ale jesteś na dobrej ścieżce, nie poodawaj się w poszukiwaniach prawdy o sobie i świecie. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Witam:) w końcu ktoś napisał prawdę o tym całym polshit 🙂 To również składa się na moją chujnię ;/

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A tam pierdolisz, fajnie jest.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Bardzo mądry wpis! A już traciłam nadzieje, ze ludzie w moim wieku posiadają jeszcze jakieś wartości

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Piona stary, ciesze się że ten syf ktoś jeszcze zauważa.
    Musimy razem zwiększyć masę i rozpizdzić świnie na wiejskiej.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. gratuluje podejscia, że też nie mogę spotkać takiego 19-latka w rzeczywistości, myslałam że wymarli 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  18. @11
    Kolego, dobrze prawisz, ale dla zeszłej epoki, której już nie ma. Teraz jest epoka długu, epoka budowania się korporacjonizmu (faszyzmu lub komunizmu jak mówią jedni czy drudzy), zatem Twoje wywody zaprowadzą gościa do przedwczesnej śmierci z przepracowania i marnego dochodu. Co należy zrobić dzisiaj? Jedynej odpowiedzi nie ma, ale można wnioskować, że nie warto wiązać się zależnościami z państwem, a lepiej jest inwestować w siebie i w dziedziny możliwie niezależne od państwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @11 jestem autorem, czytam i jakoś nic kurwa nie wynika z tego co napisałeś, oprócz tego, że najlepiej zamknąć morde i czekać bezczynnie nim wykupią nas CHINY.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Halo Autorze. Masz naturalnie duzo racji. Oprocz rewolucji w technice, technologiach,informatyce, komputerach dochodzi kilka przykrych spraw: ogromna nadwyzka ludzi na calym swiecie, rowniez w Polsce jest za duzo ludzi, a ta nadwyzka w innych krajach np. Europy Zachodniej jest rowniez BARDZO WYSOKA. Nie ludzmy sie, lepiej nie bedzie i zapomnijmy to myslenie o lepszej, swietlanej przyszlosci dla siebie,dzieci i naszych wnukow. Dobre wyksztalcenie tez nie panaceum na wszystkie bolaczki naszego czasu, a takze kluczem otwierajacym drzwi do super dostatniego i komfortowego zycia.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @11 niestety mylisz się, chujowizna PRL-u jak i obecna zależy tylko od polityków (no i od ludzi którzy mogą zrobić rewolucję i wybrać kogoś kto to chce zmienić).
    Na czym polegała chujnia PRL-u: było dużo miejsc pracy np. w przemyśle ciężkim bo w Polsce były produkowane części np. do czołgów i sprzedawane rosji po cenie produkcji co nie przynosiło zysku państwu ale dawało moejsca pracy, tylko że w sektorze produkującym coś polakom nie potrzebego w wyniku czego nie było czego kupować. Na czym polega chujnia obecnej polski: przy sporym bezrobociu zamiast inwestować w produkcję krajową importujemy wszystko co się da co sprawia że towarów jest wystarczająco ale nie ma miejsc pracy i kasy. W obu przypadkach winę ponosi rząd. Co z tego że gości otworzy firmę produkującą coś jak zniszczy go konkurencja eksportująca do naszego kraju taki sam produkt tylko zagraniczny w wyniku czego nie będzie miał rynku zbytu dla swoich towarów pomijając już to że rząd dopierdala vat żeby nie opłacało się niczego w polsce produkować. Przecież Lepper mówił w parlamencie europejskim że nawet ziemniaki są do polski sprowadzane z izraela jeśli ma on nadwyżkę produkcyjną więc pomyśl o tym czy każdy może samotnie coś zmienić. Przy takim bezrobociu jak w polsce import powinien być mniejszy i eksport większy. Zmienić możemy ale wspólnie jeśli zrozumiemy skąd się chujnia bierze i usuniemy jej źródło.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Pokolenie idiotów. W tym kraju nigdy nie będzie lepiej. Tendencja do… napierdol się, zadłuż się a zastaw się i wszechobecny lans za którym nic nie idzie. Ludzie coraz bardziej tępi, nic sobą nie reprezentujący. Pracuję na lotnisku i widzę ilu bogatych debili tam przebywa. Tylko skąd oni mają na to kasę ? Przecież zazwyczaj żeby dobrze zarabiać trzeba mieć coś pod kopułą ? Rozumiem, że ktoś z kredytem czy synek tatusia nie musi być zbyt inteligentny, ale cała reszta ? Skąd pieniądze ? Dziwki i złodzieje ?

    1

    0
    Odpowiedz
  23. ooo dobre, i masz jeszcze plusa za tą lewicę na końcu. bo kutwa 5 partii lewicowych w parlamencie to już przesada.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. @19. Ty ten spod 11. Trochę przesadzasz z tą epoką długu. Owszem dług jest i będzie, ale co się poza tym zmieniło w gospodarce? Nic. Dalej firmy produkują lub świadczą usługi i zarabiają na tym. Dalej ludzie w nich pracują na zwykłe, szare życie tak samo jak w zakładach pracy w PRL-u. A wiesz co będzie jak kraj zbankrutuje? To samo (BTW przypomniał mi się cytat z nieśmiertelnego filmu „Psy”: „-Panie poruczniku, co teraz będzie? -Nic. Będzie tak samo. Albo lepiej.” ;)). Nie wierzysz? Poczytaj np. o tym jak Argentyna zbankrutowała i co się działo potem. A poza tym jeśli ludzie przestaną narzekać, a zaczną myśleć nad rozwojem i pracować, to nawet i długi nie będą groźne. Widzisz rzecz w tym, że takie narzekanie, jakie przedstawił Autor tej chujni (i wielu innych podzielających jego opinię) pasuje do starego przysłowia: „z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie.”. To w ludziach, ich mentalności i ich codziennym życiu leży problem. I to trzeba we własnym zakresie zmieniać. Bo jesteśmy społeczeństwem -takim mrowiskiem, w którym każdy może dołożyć swoją cegiełkę do muru, lub go niszczyć. I efekty tego postępowania będą w zależności od tego, co zrobią poszczególne takie mrówki. A korporacjonizm? Nikt nie każe mu dymać w korporacji. A ponieważ ten korporacjonizm, jak mówisz „się buduje”, to nikt nie broni mu zbudować własnej korporacji. I historia udowadnia że to się udaje. Kwestia podejścia i sposobu myślenia. Największe koncerny japońskie (tzw. zaibatsu), które do końca II wojny światowej praktycznie rządziły Japonią powstały z małych sklepików i manufaktur. W Niemczech do władzy Hitlera nie wynieśli ludzie, tylko niemieccy przemysłowcy, którzy „zaopiekowali się nim”. W wielu krajach demokratycznych podstawą potęgi jest silna klasa średnia, a to są ludzie którzy „coś robią” a nie siedzą i narzekają jak to jest chujowo w tym kraju i że to wina Tuska/Kaczyńskiego/kogoś tam innego. Do tego wypracowana pozycja i mentalność/świadomość takich przedstawicieli klasy średniej pozwala na to, że nikt tam nie wybierze takich pajaców, jacy u nas rządzą czy rządzili. Tymczasem w Polsce wystarczy jednemu bezczynnie narzekającemu z drugim bezczynnie narzekającym powiedzieć, że „to wina tych którzy pełnią władzę”, „my was rozumiemy”, „wybierzcie nas, to będzie lepiej”, „obiecamy wam gruszki na wierzbie za darmochę” i ma się wybory w kieszeni. A potem? A potem jest ten sam lub coraz gorszy syf. I ci sami ludzie dalej siedzą gdzieś w swej beznadziei i narzekają jaka tu chujnia. I tak kołem się to toczy, bo ci ludzie nie umieją myśleć i zacząć od siebie. Za to zgodzę się z Tobą, że warto inwestować w siebie. Ale jeśli chodzi o inwestowanie w dziedziny niezależne od państwa, to spieszę donieść, że takich dziedzin nie ma. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  25. „@11 jestem autorem, czytam i jakoś nic kurwa nie wynika z tego co napisałeś, oprócz tego, że najlepiej zamknąć morde i czekać bezczynnie nim wykupią nas CHINY.”

    No widzisz Autorze, dlatego napisałem, że: „pożyjesz trochę dłużej, przemyślisz jeszcze wiele spraw, może jeszcze pouczysz się trochę i to być może dojdziesz do jakiś sensownych wniosków.”. Bo co innego Ci na to poradzę, że nie rozumiesz? To co poruszyłeś, to jest temat-rzeka. Nie da się na tyle zagłębić w jego wszystkie aspekty i opisać w jednym komentarzu na stronie internetowej. O tym są całe, i rozrastające się, biblioteki. A co do tego „zamknięcia mordy i czekania bezczynnie nim wykupią nas Chiny”. Nie to miałem na myśli. Owszem, wkurza nas wszystkich wiele rzeczy. Ale nie można się na tym w kólko skupiać. Z kilku powodów. Raz, że samo stękanie, niczego nie zmieni. Trzeba za to ruszyć łbem i zakasać rękawy. Dwa, że jak będziesz tylko narzekał, to w Twoim umyśle zacznie narastać frustracja która doprowadzi Cię tylko do różnego rodzaju skrajności. Wpadniesz też przez nią w taką samonakręcającą się spiralę narzekania, która osłabi albo kompletnie wyprze jakąkolwiek chęć do działania, co po prostu przykro się dla Ciebie skończy. Trzy, jeśli nie chcesz, by Cię Chiny wykupiły i pogoniły do takiej roboty za miskę ryżu, że mityczna taśma Mesia przy tym będzie autentycznym rajem, to zacznij myśleć nad tym, jak tego uniknąć. A potem, zakładając, że to będzie miało ręce i nogi i przyczyni się do poprawy gospodarki tego kraju, a co za tym idzie jakości życia obywateli (wspomniana we wcześniejszym komentarzu dorzucona cegiełka), zacznij wcielać to w życie. Narzekaniem nic nie zdziałasz. Możesz wtedy tylko czekać na to aż będzie gorzej. Pomyśl. Jest nas ok. 40 mln. Jeśli każdemu miesięczne zarobki podniosą się choćby o 100 zł, to jest to 4 mld zł. 4 miliardy miesiąc w miesiąc, rok po roku wpompowywane w gospodarkę. To musi przynieść efekty. Ale żeby móc zarabiać i poprawić sobie byt, trzeba najpierw coś robić (byle z głową), zamiast siedzieć, obijać się od ściany do ściany i jęczeć jak to się tu chujowo żyje. Wspomniałeś o Chinach. Przyjrzyj się i bierz z nich przykład. One są potęgą właśnie dlatego, że działa tzw. efekt skali. Co z tego, że Chińczyk zarabia np. 100 zł. Jest ich 1,4 mld i ta liczba pomnożona przez te 100 zł dopiero umożliwia zbudowanie silnego państwa. Ale Chińczyk ma inną mentalność. On, nawet jeśli siedzi gdzieś na taśmie, umie pracować i myśleć. Dlatego wie, co jest dla niego dobre. I może siedzi na taśmie, ale żyje lepiej niż żył przed tamtejszą „rewolucją gospodarczą”. A jego dzieci, albo wnuki, już na taśmie siedzieć prawdopodobnie nie będą.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @11 Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. mam 43 lata i od 21 lat prowadzę własny biznes, mały bo mały ale własny, rodzinny. J jak na razie pewnie jeszcze drugie tyle go pociągniemy. Jednym słowem i w Polsce się da, tylko trzeba chcieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Bezsensowny prawicowy bełkot. Napewno konserwatywna prawica przyczyni się do cudów w kraju na czele z chrześcijańskimi tradycjami. W pl potrzebne są kurwa gruntowne ZMIANY a nie zapyziały konserwatyzm. Najlepiej by było wyjebać wszystkich i zacząć tworzyć władze z młodymi, na czasie a nie z dziadkami ustawiającymi wszystko pod siebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @11 Pierdolnij się w łeb:)

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @28 jesteś tępą kurwą .

    0

    0
    Odpowiedz
  30. też mam 19 lat i problemu ze znalezieniem pracy nie ma, można przebierać w ofertach, jest tyle różnych agencji pracy, magazynów, hurtowni. wystarczy się zapytać a nie bez mózgu przeszukiwać oferty na gumtree szukając pracy – najlepiej pod swoim blokiem – za 20 zl/ h. ale ludziom się nie chce. Tobie też nie, skoro piszesz, że nie ma pracy wakacyjnej dla młodych. propo hamowania gospodarki – wiesz jak łatwo jest założyć firmę? wystarczy mieć dobry pomysł, chęci i zapał do pracy. gotówkę na początkowe rozkręcenie interesu zapewnia państwo – pewnie nie słyszałeś o 'pożyczce’, którą udziela Państwo rozwijającym się firmom – wynosi chyba maks. 70 tysięcy i nie trzeba jej oddawać. jeżeli wszyscy pseudo-inteligentni młodzi ludzie – w tym Ty – będą mieli tak wiele uprzedzeń, nie tylko do własnego kraju ale i Rodaków, to chyba wiesz co z tego będzie. co raz gorzej.
    ile osobiście znasz 17letnich mamusiek? ja znam jedną, która jest pożądną dziewczyną, która niestety nieszczęśliwie wpadła – oczywiście nic jej nie usprawiedliwia – ale pieniędzy jej brakować nie będzie, a dziecko dobrze wychowa. I zamiast doszukiwać się wad u ludzi, zwróć uwagę ile jest pożądnych i dobrych ludzi, którzy myślą podobnie co Ty. tak w zasadzie, chyba żyjesz w jakimś patologicznym środowisku, bo często poruszam ze znajomymi tematy m in. polityczne i nikt przenigdy nie powiedział „łoo ide na palikota bo będzie trawka”. albo przesadzasz, albo żyjesz w złym środowisku.co do myślenia o tym co jest teraz – w większości przypadków jest to prawidłowe, bo nie da się przewidzieć przyszłości. trzeba działać tak, aby TERAZ było dobrze, bo patrząc w daleką przyszłość, możesz jej nie doczekać. aha i jeszcze jedno, jako student nie płacący składek zarabiasz praktycznie 100% pensji brutto po odliczeniu PITa. życzę więc optymistycznego spojrzenia na świat, nikt nie mówi że jest różowo, ale dla chcącego nic trudnego 🙂
    mam nadzieję, że to przeczytasz pozdrawiam i trzymaj się

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Jakbym czytał swoje myśli, cieszę si e że ktoś myśli tak jak ja mam 19 lat i mnie nikt nie rozumie, tak jak Ciebie!

    1

    0
    Odpowiedz

Coroczna skifa wakacyjna

Chujnia jest taka, że zaczęły się wakacje i teraz dzień w dzień małolaci będą mi pod oknami drzeć japę. Zaczęło się od tego weekendu i tak będzie przez najbliższe 2 miechy, bo tak jest co roku. A właściwie przez 3 miechy, bo zjeżdżający na wakacje studenciaki to teraz w sporej mierze takie same niedorozwoje. Siąść kurwa komuś pod oknem (bron Boże pod swoim własnym, bo tatuś by skórę przetrzepał) i drzeć japę i opowieści dziwnej treści do 2-3 w nocy. Jakby nie było miejsc do plenerowania gdzie się nikomu w spaniu nie przeszkadza. Chujnia i śrut.

96
70
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Coroczna skifa wakacyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. policja jest od takich problemow

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ciekawe jak ty w młodości spędzałeś wakacje?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. lepiej sluchać w domu dziecka jak drą jape niz zapierdalać na budowie i sluchać jak szef drze jape

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jebane bachory to na pewno PATOLE !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kup wiatrówkę i przetrzeb trochę to rozwrzeszczane towarzystwo – zrobisz światu przysługę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Obrzuć ich gównem (prawdziwym, nie w przenośni). Jebnij tak, żeby nie widzieli skąd leci. Gwarantuję Ci że więcej nie przyjdą.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam ja proponuję mix szczać do wiadra i kał wylać na ryje i krzyknąć już biegnę nagrać wasze nie wyparzone mordy!

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Mam to samo, może dzieciaki mi tak nie przeszkadzają, bo nie hałasują w nocy, poza tym niech się bawią, w końcu byliśmy tacy sami, ale to bydło co w nocy siedzi pod blokami i drze się tak, że nawet okna nie można otworzyć wysłał bym do łagrów.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A gdzie są ich rodzice o tej godzinie?
    Co to za rodzice,którzy nie umieją zorganizować swemu dziecku czasu lub on sam nie ma,nie szuka zainteresowań

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Weź sobie zapisz numery- 997 albo z komórki 112 bo widać, że ich nie znasz. I w ogóle co to do chuja jest „skifa”??? Gdzie ty mieszkasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ad2. ale nie darlem ryja pod czyims oknem, a na pewno juz nie po 20.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @2 – ja na przykład już tę młodość trochę lat temu miałem, i jak chcieliśmy się napić piwka to mieliśmy na tyle oleju w głowie że szliśmy do parku oddalonego od naszych bloków jakieś 200 metrów. Naprawdę nie trzeba być Einsteinem żeby wiedzieć że pod oknami w nocy się ludziom przeszkadza. Ale dla dzisiejszej młodzieży to za trudne do zrozumienia, a i rodzice nie wychowują jak kiedyś, mają w dupie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Mam taki sam problem. Zawsze drą japę i chlają bełty wszędzie tylko nie pod swoim oknem. Wbrew pozorom najgorsze bydło to małoletnie kurewki, które po jednym browarze odlatują. Nalej do torebki foliowej, tylko nie wody. Naszczaj tam 🙂 I rzucaj w skurwysynów !

    1

    0
    Odpowiedz
  14. lewactwo tworzy lewactwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Opierdol ławkę takim specyfikiem co przyciąga komary. Nie posiedzą sobie tam za długo 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Weź kolege i przenies łaki nieco dalej. Mysleć kurwa myslec !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Rozwiązanie jest proste. Wakacje to doskonały okres, żeby dorobić do żarcia. Krótko i konkretnie – trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Będziesz miał z głowy gnojów spod okna, a przy okazji rozwiniesz się zawodowo i dorobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Gdybyś zarabiał 200 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to wykupiłbyś ekslukzywny karnet w miejscowym komisariacie policji pakiet na strzelanie do brudów i patologii społecznej.To takie safari dla bogatych.Pakiet obejmuje Cyganów,Rumunów,Arabów,Azjatów,Murzynów,Metali,Żuli,Gimbusów,Dresów i wiele,wiele innych.Jedynym zastrzeżeniem jest to,że nie można strzelać do normalnych,białych ludzi.Takie safari na brudzie społeczeństwa to piękna rzecz,raz nawet przyznano mi order za pacyfikację cygańskiego osiedla,a wręczał go sam prezydent miasta.Nie czekaj i kup jak JA człowiek sukcesu,pakiet na safari.O szczegóły pytaj w lokalnym komisariacie policji,w razie problemów uciekasz swoim helikopterem,bo Lamborghini Aventador to nie pojechałbym szybciej niż 100km/h po polskich drogach,w końcu to dzieło sztuki i trzeba o nie dbać,nieważne że mogę kupić drugie.Z śrutu też można strzelać,a z mojego chuja strzelam do studentek podczas safari.Pozdrawiam i naprawdę polecam „Brudowe safari”,do polowania zaś świetny jest bardzo stary,lecz skuteczny karabin Mosin M28.Czasem można poczuć się jak Simo Häyhä.Na mnie Cyganie,też wołają „Biała śmierć”.Jan Byczywąs,kierownik zakładu Coca-Coli,gdzie walimy konia do głównego zbiornika,a klienci myślą,że to wanilia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Też mam problem z takimi skurwysynami ale nie są studentami tylko kurwami , mam okno od strony podwórka i jak te cwele przyjeżdżają się naćpać to mam ochotę ich rozpierdolić . Jeden podludź pierdolony cygan drugi kurwa jego polaczek piesek psy tym brudasom nic nie robią . Chuj mnie kurwa strzeli..

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Z mojej strony reakcja była kiedyś…bo paniusia pod balkonem na podwórku japę darła, a obok jakiś koleś coś tam jej odpowiadał..taka rozmowa była między nimi..to ja pomidorka i luuu w parkę..i słyszę: o żesz kurwa..! ruchać nie może to z zieleniny strząsa..ale efekt był, poszli w diabły drzeć ryje gdzieś indziej

    0

    0
    Odpowiedz

Boje się ludzi

Moja chujnia jest taka że mam wyjebane w deklu, otóż uczę się w technikum jako informatyk bo mnie interesują komputery i jestem w tym najlepszy(tak, jestem jebanym geekiem), moja rutyna wygląda następująco szkoła,dom ,szkoła dom szkoła dom… W ogóle nie mam kontaktów z ludźmi wcale nie mam znajomych ani kolegów czy koleżanek nie wspominając o dziewczynie, albo ja nie chcę mieć żadnych kontaktów z ludźmi choć dziewczynę bym chciał mieć bo w końcu mam te 19 lat a inni w tym wieku już przeruchali co nie co. W ogóle boję się ludzi jak, rodzice mi powiedzą żebym wyniósł śmieci lub psa wyprowadził to już zaczyna się chujnia w głowie, wtedy mam tylko nadzieję że nikt się do mnie nie odezwie bo ja nie chcę mówić nic innego niż „dzień dobry” lub „cześć” do drugiego człowieka to jest moja granica wytrzymałości, a jak zaczyna się rozmowa to zaczynam się jąkać jak te dresy i coś pod nosem pierdolić nawet sam nie wiem co, a jak już wychodzę do babci, to jak idę drogą to kurwa robię sobie nadzieję żeby jakieś łyse zjeby mnie nie pobiły kurwa, czasem jak nikt nie patrzy i widzę jakiś ostry kamień to biorą go do kieszeni w razie czego żeby komuś przypierdolić w ten zasrany pusty łysy kwadratowy łeb. Nie wiem co ja będę robił w życiu mając takie nastawienie, nawet do urzędu/lekarza/psychologa mama musi ze mną iść bo ja sobie nie poradzę a jak raz sam byłem u lekarza to jak miałem kartoteki oddać do rejestracji z powrotem to je kurwa wziąłem do domu lub też poszedłem na komisję wojskową i siedziałem w kolejce nie wiem jakim cudem ale spierdoliłem stamtąd(ale już załatwiłem). Najgorsze jest to że nie umiem rozmawiać z ludźmi ktoś do mnie coś pierdoli a ja na to „dobra dobra” a potem ten idiota ma do mnie pretensje, no to niech nie wymaga ode mnie niczego jak wie jaki jestem niech wszyscy ode mnie spierdajom na drzewo, chujnia z grzybnią i śrut.
Btw. masy nie umiem zwiększyć choć próbuję.

78
83
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Boje się ludzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wspolczuje ci , mowie calkiem powaznie .. wspolczuje ci ze bedziesz taka pizda zyciowa .. bedziesz mial cholernie ciezko w zyciu …

    0

    0
    Odpowiedz
  3. masz fobie społeczną

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to jest prawdziwa chujnia, szkoda mi cie troche chociaż mam chwile, że Cie rozumiem ale to tylko takie chwile

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Za dużo konia trzepiesz i potem boisz się ludzi. Jakbyś nie trącał kacapa tak często, to miałbyś ochotę na towarzystwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Masa nie bierze się sama siebie, po prostu potrzebujesz białka. Zjedz jakiegoś stejka lub jajecznice z min. 5 jaj. Tylko nie kupuj ich w biedronce, cholera wie kto je znosił.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Znam ten problem. Masz jakąś zaawansowaną fobie społeczną, poczytaj o tym. Wiem jak to jest….

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mam bardzo podobnie, ale z tym kamieniem to zajebisty pomysł, ja tylko ide całą droge z kluczami zeby jakby co w oko kolnąć i spierdalac .

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ciężka chujnia, naprawdę. Czasami myślę że mam coś podobnego, ale na pewno nie w takim samym stopniu jak u ciebie. Sam również nie przepadam za towarzystwem, ale jako tako potrafię się dostosować jeśli muszę. Co nie zmienia faktu że wole przebywać sam w swoim towarzystwie, najlepiej w domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No i chuj że jesteś najlepszy z infy? No chyba że chociaż przez telefon nie boisz się rozmawiać to może będziesz stronki trzaskał w przyszłości albo co z domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. trzeba cie zabić, nie może po ziemi takie coś chodzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Musisz iść do jakiegoś psychologa i do psychiatry. to pomaga, bez kitu. Wiem bo była/jeszcze jestem w podobnej sytuacji. Szybko się lecz bo zmarnujesz sobie zycie. ja nadal mam rózne zajawki ale walczę z tym Przykład. Zrobiłam pare lat temu prawko. Chodzenie na kurs to była dla mnie mordęga. Facet nawet nie chciał sprawdzac moich umiejetnosi i machna na mnie ręka (nie lubilismy się po prostu mnie wkurwiał i udawałam że to nie moja fobia społ. tylko że dziada nie toleruję). O dziwo egzam poszedł mi idealnie i zdałam za pierwszym razem. I tu zaczął sie problem. Bałam sie jeździc bo przecież jak zrobie coś nie tak to zaraz wszyscy panowie kierowcy mbnie zezra i zlinczują. 3 lata nie jeździłam za pomniałam przepisy ale pewnego dnia wsiadłam w samochód bo powiedziałam sobie, że jak KURWA TEGO NIE ZROBIĘ TO JUŻ SE MOGĘ PIERDOLNĄĆ W ŁEB TAKIM LAMUSEM BĘDĘ. I co? Śmigam autem jak stary kierowca, bez pierdolenia instruktora i tych wszystkich kursowych madrosci. Powiem ci jeszcze, że w życiu trzeba nakurwiać i nie poddawać się. Wiem co mówię bo ca.lu czas mi się łapy trzęsą jak ma coś przed ludźmi powiedzieć, wystąpić. Napierdalaj chłopie bo zmarnujesz sobie życie i znienawidzisz siebie. Pozdrawiam i leć do lekarza!

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przestancie ludzie wysylac chlopaka do psychologa.On musi isc na zakrystie i dac dupy proboszczowi.A jak to nie pomoze to obciagnac kutasa wikaremu.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Dokladnie: masz fobie spoleczna i za duzo walisz gruche i wali ci sie pozneij w mozgu, ale da sie to wyleczyc – sertralina dziala zajebiscie na to- mam to samo i wlasnie zre te tablety normalnie wszyscy mnie neinawidza bo sie kloce ze wszytkimi 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ja też tak mam czasami.. kiedyś mnie brat poprosił żebym poszła na rynek i kupiła jajka, poszłam czekam i ja mówie jajka i proste odpowiedzi a tamta sie pyta.. masakra.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @12. Jak wygląda taka wizyta u psychologa lub psychiatry? Przychodzisz i mówisz, że jesteś pojebana bo się boisz ludzi, a on odpowiada nie ma się czego bać 100zł. poproszę i do zobaczenia za tydzień? Ciekawy jestem jak to wygląda i w jaki sposób to moze pomagać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @13. Juz nie pierwszy raz słyszę tę głupotę o waleniu konia. Jesteście chyba jakimiś cieniasami, że brak kontaktów z ludźmi tłumaczycie w tak głupi sposób. Ja zawsze walę sobie rano, później seks z żoną i poprawiny ręką swoją lub żony, a czasami to i jakąś pannę sie wyrwie na bzykanko i nie mam problemów lub braku chęci do kontaktów z ludźmi.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Moim zdaniem, jeśli uczysz się na informatyka, to wszystko w normie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nieźle popierdolony jesteś, bez kitu. Śmierć masz zagwarantowaną jak każdy, więc czego się boisz? Co gorszego ludzie mogą ci zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Da się z tego wyjść, jestem żywym dowodem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. ! mam wrażenie że wszyscy informatycy na chujni(w technikum ;p) to moi koledzy z klasy…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Na jaką znów komisję wojskową?Co ty pierdolisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @15
    Na początek polecam psychiatrę. Przychodzisz i mówisz, ze boisz sie ludzi i wymieniasz wszystkie objawy, i że juz kurwa nie mozesz tak życ. jak lekarz okaże sie dobrym specjalistą to dobierze dobre leki na początek. Może zaleci terapię u psychologa. Czasami psycholog rozpierdoli jeszcze bardziej psyche, a czasami naprowadzi na dobre tory. Tak czy siak mi trochę pomogli ci wszyscy specjaliści. Zmieniłam troche myslenie o sobie i nawet jak mam odpały jakies chore to i tak mówię sobie NAPIERDALAJ MAŁA, JESTEŚ NAJLEPSZA i choćby skały srały to i tak ide do przodu. Trzęsę sie cała ale chuj i śrut ide do przodu i wiesz co, jestem z siebie dumna. Wazne żeby trafić na dobrego specjalistę a na to tez zmarnowałam kupę czasu, energii i pieniedzy. Lekko nie jest ale kto ma lekko. Nic nie czujące, bezmyślne lamusy maja tylko lekko ale ja juz wolę miec swoje doły niż być istotą nie skalaną myśleniem. Pozdrawiam i trzymam kciuki za autora chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @11 jebnij se baranka z dzwoneczkami, jełopie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. informatycy to debile kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Szczerze mówiąc, mam dość podobnie, ale na pewno nie aż tak „hardkorowo” jak ty. Też jak wracam do domu o 3-4 w nocy do domu, to trzymam w dłoni klucze, co by jakiemuś narzucającemu się delikwentowi zajebać (oczywiście w obronie własnej. Też zbytnio nie przepadam za towarzystwem. Właściwie to mam garstkę znajomych z którymi się trzymam i nie lubię poznawać nowych ludzi. Dziewczyny też nie mam i chyba prędko sobie nie znajdę. Na imprezy nie chodzę, bo głośno, gwarno i chujowo. Ludzie coś odpierdalają, mnie to nie śmieszy, a wszyscy cieszą ryja jak pojebańce jakieś. A do klubu to już nawet nie ma mowy. Już wolę napierdalać w sapera na kompie. No ale chuj. Czasami się zastanawiam, czy do klubów chodzą ludzie oprócz napalonych licealistów 1,2 roczniaków ze studiów i podstarzałych kasiastych kolesi z mordą pedofila, którzy mają nadzieję, że uda im się wyrwać jakiegoś kurwiszcza na „dysce”.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. He he powiem Ci że dość zabawnie to wygląda rozbbawiłeś mnie 😀
    A tak poważnie to fiu fiu za kilka lat możesz się okazać sławny bo wszystko wskazuje że rośnie nam jakiś przypadek psychopaty i noo…kto wie może w przyszłości zostniesz seryjnym mordercą abo jakimś innym celebrytom 😀
    Aha ps. Nie słuchaj co Ci piszą o leczeniu itp. bzdurach,pielęgnuj dalej swoje wyjątkowe foboe i lęki i pogrążaj sie w swój swiat maksymalnie jak możesz a w przyszłości czeka Cię sława i tłumy fanek…bo nie wiem czy wiesz ale każdy seryjny morderca po zlapaniu miał masy fanek i adoratorek jeden w stanach nawet sie ożenił ale nie przytoczę nazwiska 😀
    Pozdrawiam nasz mały słodki freaczku 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Dziki seks nad jeziorem

Zrobiłem sobie wczoraj wycieczkę rowerową nad jeziorko. Miejscówka w środku lasu, jakieś 10 km od najbliższego gniazdka elektrycznego, trochę bliżej do najbliższej asfaltowej drogi, zasięgu nie mają tam nawet ruskie telefony satelitarne. Generalnie bardzo ustronne miejsce. Oprócz mnie w oddali jakiś samotny wędkarz i na drugim brzegu namiot. Po chwili namiot zaczął tak się trzepotać, miałem wrażenie że zaraz się rozpierdoli. Gwałtu, rety, co się dzieje – wiatru nie ma, krzak się chwieje. słychać stęki i głośne kobiece krzyki, wieczór był, cicho a po tafli jeziora się niosło. i tak bez przerwy przez jakieś 20 min. no miał facet kondycję. A teraz chujnia właściwa: Jasne że im zazdrościłem (nie, nie zacząłem jazdy na ręcznym), ale już nie wierzę że mi kiedykolwiek coś takiego się przytrafi. Nie jestem pedałem, mam pociąg do kobiet, ale – do kurwy nędzy – nie mam śmiałości, zupełnie nie potrafię z nimi gadać, nie umiem odczytywać żadnych sygnałów i podtekstów. Nie jestem gimnazjalistą, głupi też chyba nie a czy przystojny – nie mnie oceniać (w każdym razie to pierwsze na pewno). mam 24 lata, za kilkanaście dni bronię magisterki z budowy mostów, nie jestem pryszczaty ani otyły i mam sześciopak (6Weidera działa:). Miałem jakiś czas dziewczynę. na rozmowy o seksie mówiła „no nie wiem, nie wiem, muszę się zastanowić”. Ja jej odpowiedziałem „jak już będziesz wiedzieć, to powiedz”. i tyle. wiem że to głupota bo facet ma mieć inicjatywę i dominować, ale skąd to kurwa miałem wiedzieć? otoczenie mi wpajało żeby być tzw dżentelmenem. Czyli m.in nie rób nic, jeśli nie jesteś pewien że ta osoba tego nie chce. więc nie byłem i nie robiłem. zawsze myślałem że laski tech nie chcą i o tym nie myślą, a tu się okazało że walą się jak domy w Afganistanie. poza tym zawsze mam wrażenie, że ta dziewczyna, z którą mam okazje porozmawiać totalnie nie jest mną zainteresowana i dla niej jestem nic nie znaczącym chłopaczkiem. Miałem różne sytuacje, kiedy spotykałem się z jakimiś dziewczynami, a często dopiero w chuj czasu po spotkaniu domyślałem się, czego ona chciała (no nie zawsze od razu do wyra, ale była mną zainteresowana). No mógłbym tak długo pisać, ale już mi się nie chce. wyżaliłem się na swoją żałosną osobę. przez to wszytsko po prostu boję się poznawać kobiety. jeśli mi się spodoba, myślę tylko o jej cyckach i dupie, a nie o tym jak nawiązać jakąś relację. nawet jeśli ona myśli tylko jakiego mam kutasa (co by mi się podobało) to i tak nie dojdziemy do porozumienia bo nie wiem jak zacząć temat i jak odczytać te jebane podteksty. nawet jakby do czegoś doszło, to pewnie wyśmiałaby mój stan i wytrzymałbym pewnie 15 sekund. przez to muszę się strasznie tłumić i tłamsić. Dziękuję każdemu kto to przeczytał. Dzieciaki i pragnący cisnąć od ciot i złamasów proszeni są o kliknięcie na krzyżyk w prawym górnym rogu(windows) lub kropkę w lewym górnym rogu (mac os).
Pozdrawiam wszystkich czytających.

128
81
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Dziki seks nad jeziorem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. DOCZEKASZ SIĘ 🙂 narazie ciesz się wolnością bo później mozesz za nią potesknić:D

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam podobny problem tak jak mówisz myśli się o cyckach piździe i seksie a nie idzie zagadać śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Podejrzewam, że jeszcze nigdy nie uprawiałeś miłości z kobietą. Do tego nie trzeba wielkiej technologii. Wystarczy nawet namiastka uczucia, zbudowane zaufanie, prywatność (chociażby namiot). Aktywności trzeba się nauczyć, odrzuceń też. Jeżeli twoja ręka wędruje na kobiecą pierś i zostaje odsunięta to wcale nie oznacza braku skuteczności. Nie wiem stary, jak ci mogę pomóc. Bądź kurwa mężczyzną, zadbaj o kobietę, powalcz trochę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze, że są tacy ludzie na świecie, bo dzięki nim więcej kobiet zostaje dla mnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz, chyba to zależy od czegoś takiego jak śmiałość i pewność siebie w seksie. Mało jest facetów, którzy emanują taką pewnością siebie w tych sprawach. Miałam kiedyś takiego, który nie miał walorów fizycznych za bardzo rozwiniętych i też długo nie wytrzymywał, a zachowywał się w łóżku jak zwierze i potrafił mnie ośmielić do takich wyczynów o których nie śni się facetom, którzy seks traktuja jak odrabianie pańszczyzny albo jakąś bazę do przejścia. Wrzuć sobie na luz, ośmiel się, poczytaj literaturę (w internecie są strony do facetów uczące, jak to urobić laskę, co by się zakochała albo zrzuciła majtki – smutne, że jako kobieta Ci to radzę, ale taka jest prawda – my też lubimy seks i chcemy, żeby faceci byli w tym dobrzy).

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Stary, miałem podobnie. Moja rada, musisz znaleźć łatwe panie. Jeśli tego nie zrobisz, prędzej czy później poznasz jakąś kobietę z którą coś zaiskrzy. I co wtedy? Będzie myśleć, że jej nie chcesz albo nie podniecasz. Wiem bo sam tak miałem. A byłem kiedyś taki jak Ty, dopóki nie była pewna nie naciskałem. A gdy przyszło co do czego to nawet dobrze mi nie stanął, a wszystko to ze stresu. Chłopie z łatwą poznasz co i jak, może coś nie do końca będzie idealnie, ale to tylko kurwa nie? A w życiu Ci napewno pomoże.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Fajnie to musiało wyglądać:
    Środek lasu gościu (raczej jakieś zwierze) rżnął laskę przez pół dnia. Kończy robotę widzi laska nieprzytomna, zadowolony to myśli sobie „pójdę na zewnątrz zapale śluga”. Wychodzi na zewnątrz a tam nad namiotem stoi jakiś studencik zamyślony na bezsensem swojego życia.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Po pierwsze jeśli czekasz aż dziewczyna sama zainicjuje Wasz pierwszy seks to możesz jeszcze poczekać… większość dziewczyn w Twojej kategorii wiekowej tak ma (piszę wyrażając swoją opinię ale myślę, że większość znanych mi kobiet myśli podobnie, choć oczywiście nie wszystkie) że nie zacznie sama seksu ani nie zainicjuje go w początkowej fazie relacji. Dlatego musisz wracać do tematu, a nie czekać aż ona nagle objawi Ci nagle swoje zainteresowanie. oczywiście nic na siłę, ale kobiety też lubią seks 😉 może do tej pory pechowo trafiałeś, w każdym razie nie martw się, że Cię wyśmieje, jak będzie normalna, to tego nie zrobi 😉 Oczywiście możesz czekać na jakąś kobietę, która lubi robic pierwszy krok ale pytanie czy się doczekasz 😉 Poza tym dziewczyny nie lubią myśleć, że są dla Ciebie tylko dupą i cyckami – jak to objawisz to szanse maleją 😛
    Mimo wszystko powodzenia, bo widzę, że zmartwiony jesteś bardzo 😛

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Oj marudzisz wez sie w garsc na poczatku zawsze tak szybko ale z czasem coraz dluzej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja tez kiedys tylko 1.5 minuty i koniec ale nic sie nie boj, ja tez tak mialem teraz mam 21 lat i moge ile chce pol godziny godzine trening czyni mistrza. Wszystko siedzi w psychice nie kazda cie zaakceptuje ale jak nie sprobojesz to bedziesz zalowal troche smialosci i wszystko bedzie wporzadku:)

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 25L i mam dokładnie tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jeżeli nie pasuje Ci ze dwoje ludzi w ustronnym miejscu w namiocie uprawia sex to po jakiego wała siedzisz i podsłuchujesz?! Pewnie żal ci dupę ściska bo jak bym miał 24 lata i był prawiczkiem to bym sobie tą praca magisterską z budowy mostów łeb rozpierdolił. Piszesz że miałeś dziewczynę i co z nią robiłeś trzymałeś się za ręce i patrzyłeś w oczy jak jakiś nastolatek? Człowieku dorośnij i przestań oglądać telenowele to nie jest prawdziwe życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jesteś słaby, trzebabylo sie jej nie pytać czy chce tylko od razu podać jej do mordy żeby sie zajęła pisiorem i wylizała dobrze jajka, i wtedy bylaby zadowolona a tak musisz trzepać gonga

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Haha jak można pytać dziewczynę o sex? To tak jakbyś się pytał ziemniaka czy możesz go zjeść. O pewne rzeczy się nie pyta. Łapiesz za dupę i jak cię nie spoliczkuje to następnie za cycka, przyciskasz do ściany i jazda aż cały dom się będzie trząsł a nie tylko jakiś namiot.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za mocno się starasz, za dużo myślisz. Olej to. Same się znajda. Wiem co mówię.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. stary nikt nie rozumie w pełni kobiet więc się nie przejmuj a poruchać na pewno poruchasz, masz jeszcze całe życie żeby kogoś znaleźć

    0

    0
    Odpowiedz

Pieprzony leń

Uwaga, chujnia będzie długa i szczegółowa, tylko dla wytrwałych.
Witam. Jakiś czas temu była chujnia zatytułowana (jeśli się nie mylę) „jak mi się kurwa nie chce”. I powiem wam, że odczuwam dokładnie to samo. Dokładnie rok temu, a może kilka dni więcej… nie, na pewno kilka dni więcej, postanowiłem rozpocząć naukę hiszpańskiego. Byłem bardzo ambitny, mocno się zmobilizowałem. Postawiłem sobie za cel, abym w rok czasu swobodnie mówić w czasie teraźniejszym i orientować się w czasie przeszłym prostym. Ok, na początku zacząłem naukę z internetem. Podstawowe zwroty, po chwili gramatyka, grupy czasownikowe, fonetyka, etc. Pilnie notowałem i powtarzałem, nie chciałem tracić czasu. Ok, wyjechałem na pierwsze wakacje na Litwę, wziąłem ze sobą zeszyt z notatkami, a do internetu miałem ciągły dostęp. Wiadomo, bardziej skupiałem się na zwiedzaniu Wilna, niż nauce. Po kilku dniach wróciłem, znalazłem w internecie książkę w PDFie. Jednym z moich celów było też nauczenie się bez pomocy żadnej osoby i bez wydawania pieniędzy. Pilnie przerabiałem lekcję po lekcji, najpierw tekst, potem gramatyka i ćwiczenia. Trwało to trochę czasu, ale pogoda była taka, że nie dawałem rady. W lipcu pojechałem do Londynu. Był to czas olimpiady, więc były o wiele ciekawsze rzeczy od nauki, ale jednak każdego wieczora w hotelu przeglądałem książkę marnej jakości na PDFie i coś tam się poduczałem. Po tygodniu wróciłem do Polski, znalazłem kolejny, lepszy serwis do samodzielnej nauki, zacząłem poznawać nowe czasy, z tym, że ogólnie całe wakacje przepierdoliłem przed komputerem. Zaczął się rok szkolny, to wiadomo, nauka na bieżąco, sprawdziany, inne pierdoły. Jednak we wrzeniu każdego dnia w autobusie w drodze powrotnej przeglądałem mojego PDFa i starałem się coś zapamiętać. Skończył się wrzesień, w szkole zaczęła się prawdziwa nauka, a ja wkurzony, że zmarnowałem kwartał, bo mój hiszpański był na bardzo niskim poziomie straciłem motywacje. Za szybko chciałem poznać wszystkie składniki i pogubiłem się. Doszło do tego, że od końca września, do marca zaglądałem do internetu, do wirtualnej książki raz, góra dwa razy w miesiącu, na 10-15 minut. W marcu, kiedy to koniec roku zaczął się zbliżać wielkimi krokami, ja czwórkowy uczeń, pomyślałem, że czas wrócić szkolić swój español, poszedłem o krok do przodu i kupiłem książkę. Wydałem 60 zł. Ok, mam już książkę, oczy od monitora nie bolą, zacząłem się konkretniej uczyć. Do dziś przerobiłem z 14 lekcji. Im bliżej było wakacji (a mówię o okresie od marca) tym mniej chciało mi się poznawać nowy język. Doszło do tego, że minął już ponad rok, wydałem 60 zł, a tak się przez ten rok rozleniwiłem, że nic mi się nie chce! Nie chce mi się nawet zajrzeć do książki, mimo że leży 50 cm obok. Kładę się spać o północy (zwykle w pół do dwunastej przeglądam chujnię), a wstaję koło południa i się opierdalam. Nic mi się nie chce! Jestem takim zajebanym leniem. Niedługo nie będzie mi się chciało pójść wysrać. Śniadania już mi się robić nie chce. Teraz idę do 3 licealnej, więc matura za niedługo, to czym bardziej nie podszkolę swojego hiszpańskiego. Podstawy znam, czasowniki odmieniam, coś tam sknocę. Zastanawiam się tylko dlaczego jestem takim jebanym pierdzistołkiem? Rzesz kurwa… Pójdę na budownictwo, albo logistykę (takim zjebem by iść na socjologie, politologie, czy zarządzanie to nie jestem), skończę pięcioletnie studia i gówno będę z tego miał, bo nie będzie mi sie chciało wyjeżdżać. Kurwa, ale długie wypociny… To jeszcze dodam, ze jestem jakimś zasranym odludkiem (mieszkam na wsi), w sierpniu osiemnastka, i nie zamierzam tego w żaden sposób świętować. Dzień jak co dzień. Na tej wsi mieszkają jakieś jebane dresy, których jak wszyscy chujowicze – nienawidzę. Jakby tego było mało, mam jakąś jebaną mutację genów. Taka moja marna historia, człowieka, który miał jakieś ambicje, a aktualnie przeniósł się w wyidealizowany świat, gdzie jest bogaty, piękny, dobrze zarabia, jest sportowcem, nie ma problemów, otaczają go najlepsze laski… Przynajmniej ryj mam prosty. Pojebało mnie.

58
73
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Pieprzony leń"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dwa ostanie zdania made my day

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ahoj! Tu autor chujni z przed paru miesięcy pod tytułem „jak mi się kurwa nie chce” czy coś w tym rodzaju(nie wiem, nie pamiętam, nie chce mi się szukać). Chciałem tylko zakomunikować(jakby to kogoś kurwa obchodziło hehe) że po upływie tych ok. 3 miesięcy nadal nic mi się nie chce, nadal nie znalazłem sensownej pracy i nadal moje życie towarzyskie to abstrakcja. Pozdrawiam 🙂
    PS. Jebać internet!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Sorry ale nie chciało mi sie czytać twoich wypocin do końca, bo jestem leniem. Trzeba było do Hiszpanii na wakacje jechać a nie do jakiegoś Wilna. A najlepiej poznać jakąś dupe z Hiszpanii to Cie języka by w pół roku nauczyła. Ja też sie sam uczyłem-portugalskiego z książki i teraz bez problemu sie dogadam, no ale nie pizdzilem w necie że mi sie nie chce czy coś, tylko systematycznie zagladalem do książki.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. oho matrix dał o sobie znać. i ten Transhumanizm

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie idź kurwa facet na logistykę. Ja to skończyłem i roboty w zawodzie NIE MA. Jest sporo ofert na spedytora, ale – min. 2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku jest ZAWSZE wymagane, a nigdzie nie zrobisz doświadczenia bo nigdzie Cie bez niego nie przyjmą.
    Jak masz możliwość i łeb to idź na polibudę stary studiować matmę albo fizykę, może coś z informatyką. Tylko po tym jest dobrze płatna praca w IT. Zobacz sobie na portalach typu pracuj.pl czy praca.pl na jakie stanowiska przyjmowani są aktualnie ludzie. Albo IT, albo jebana sprzedaż i akwizycja. Idź człowieku na polibudę, okop się w książkach do matmy, staty, analizy itd. i napierdalaj to dniami i nocami, bo bez tego to będziesz kurwa tynk ze ściany wpierdalał i na nic Cie nie będzie stać tak jak mnie.
    Albo znajomości, albo polibuda.
    I zapamiętaj te słowa bo kiedyś sobie je przypomnisz po tej logistyce czy innym gównie.

    0

    0
    Odpowiedz

Znieczulica

Moja chujnia polega na tym, że mój chłoptaś woli czytać regularnie te Wasze beznadziejne sytuacje (moją też) niż normalnie pogadać czy się spotkać lub cokolwiek innego. Ciągle czyta i czyta, uzależnił się od telefonu i internetu, stał się drażliwy itp. Nieważne jakie masz intencje, jak wypowiesz zdanie to on i tak po swojemu zrozumie, zjebie Cię (czyli mnie), wkurwi wszystkich swoim zachowaniem i jeszcze jego trzeba przepraszać. Pomijając fakt, że jesteśmy razem ponad dwa lata to zmienił się nie do poznania… Na początku był miły itp, byłam dla niego całym światem a teraz? Obrót o 180 stopni. Nie wiem jak ten stan nazwać, z pewnością nie jest to już związek, nie z takim zachowaniem i traktowaniem drugiej osoby. Nawet nie wiem co on do mnie nadal czuje i za kogo mnie ma, jedynym wyjściem z tej sytuacji jest koniec.
Wasze zdrowie i śrut w łeb!

62
95
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Znieczulica"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak nie pozwalałaś mu tryskać na twarz to co się dziwisz. I tak dziwne że dwa lata wytrzymał.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale głupoty gadasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oświeciło go i teraz wie co to jest- CHUJNIA.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ten typ stuka inne kapsko. pogódź się z tym i zostaw tego frajera jak najszybciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Po dwóch latach kończy się wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za „miłość”. Czyli od teraz szara rzeczywistość, niczym nie ubarwiona. To może być koniec Waszego związku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdol go po co masz być z takim debilem ? strata czasu…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To po jakiego wała jesteś z tym cyborgiem. Skoro wybrał internet to nich sobie pod niego marszczy a Ty poszukaj sobie normalnego faceta a frajera pogoń jak najszybciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jedynym wyjsciem z tej sytuacji to przywdziac sexowne ciuszki i zaproponowac sex analny, jesli to nie oderwie twojego chlopaka od kompa to… z nim zerwij.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ten stan to właśnie chujnia. @3 – dokładnie.

    0

    0
    Odpowiedz

Psycha siada

Chujnia mnie taka naszła ponieważ w ostatnim Niusłiku jest artykuł mówiący o tym, że Polacy fiksują. Że co czwarty ma problemy psychiczne. No i w sumie ja się do nich zaliczam. Niestety jestem po prostu pierdolnięty, mimo, że zgrywam normalnego. Ludzie nie wiedzą, że mam coś na kształt paranoi połączonych z atakami paniki. Moja chujnia polega na tym, że wydaje mi się że wszyscy są przeciwko mnie. Zawsze. Na przykład kiedy siedzę ze znajomymi w miłej atmosferze i na chwilę pójdę np. do WC, to wydaje mi się , że oni w tym czasie wyśmiewają się ze mnie i że na pewno palnąłem jakieś głupstwo podczas rozmowy. I jak wracam to tylko udają, że jest OK. Jak jadę samochodem to wydaje mi się, że wszyscy kierowcy życzą mi śmierci. Jak usiądę w autobusie to wydaje mi się, że wszyscy się na mnie gapią i krytykują w myślach. Dzisiaj koło mnie stał na przejściu facet, spojrzał się na mnie gadając przez komórkę – mi oczywiście wydawało się, że gada o mnie i to na pewno nie w pozytywnym kontekście. No i ten lęk. Najgorsze ataki mam kiedy mam do czynienia z jakąś nową, niecodzienną sytuacją. Czasem wydaje mi się że zaraz umrę. Wydaje mi się, że mdleję. Myślę sobie – jak głupio będzie się teraz przewrócić i umrzeć kiedy wszyscy dokoła patrzą. Czasem np. rozmawiam z kimś i kiedy nie zrozumiem (nie dosłyszę) zdania, które ów wypowiedział, wpadam w panikę. Oczywiście mój stan się nie uzewnętrznia, nikt nie wie o tych fazach, wszystko dzieje się w mojej głowie. To trwa gdzieś od 3 lat (a może wtedy tylko zdałem sobie sprawę, że jestem jebnięty?), ale ani się nie nasila, ani nie słabnie. Czasem mam taką fazę, że myślę że umarłem jakieś 3 lata temu i teraz mam tylko „echo” życia w głowie. Tak sobie czasem tłumaczę tę dziwność. Pamiętam jak ostatnio zapaliłem marihuanę – miałem po niej tylko lęki i dwa ostatnie razy wydawało mi się, że umieram. Kiedyś mi było po trawce dobrze ale od dwóch lat w ogóle nie zapaliłem. Po alkoholu jest normalnie, co może być dla mnie niebezpieczne, bo jak się napiję to lęki i paranoje znikają. Niestety, jak wytrzeźwieję jest najgorzej. W sumie to mogę z tym żyć i jakoś żyję ale jest to poniekąd klasyczna chujnia. Tak na marginesie, Niusłik jak zwykle kłamie, bo psychicznych w Polsce to jest co najmniej połowa populacji – z połowa moich znajomych, w tym z 80% znanych mi dziewczyn, jest psychicznych. Zresztą po nich to widać na kilometr – depresje, uzależnienia, agresja i inny syf. Jeden znajomy typ to nawet słyszał głosy. A ilu jest takich co świrują ale myślą, że są normalni. Ja to przynajmniej wiem, że jestem psycholem. Dom wariatów. Pozdro wszyscy obłąkani i normalni.

101
80
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Psycha siada"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pal więcej, napewno pomoże.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Być może masz nerwicę/depresję spowodowaną skrajnym niedoborem magnezu w organizmie,jeżeli powieki ci „skaczą” lub masz skurcze w nogach,do tego pijasz dużo kawy a jesz mało ciemnego chleba,orzechów,ciemnego ryżu,kaszy to jest to bardzo prawdopodobne…ogólnie życie w Polsce jest zjebane to swoją drogą ale sprawdź powyższe objawy,mam nadzieję że pomogłem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To, że masz lęki to jeszcze mogę zrozumieć ale dopiero to, że czytasz niusłika świadczy o twoim wariactwie bo tego brukowca czytają tylko lemingi idioci.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Depresję powoduje chujowe dzieciństwo a dokładniej brak zainteresowania ze strony rodziców. Nie znasz wtedy swojej wartości i myślisz że każdy cię obgaduje. Człowiek który ma często depresje nie powinien jeść niczego zrobionego ze zbóż i pić mleka bo są w nich jakieś substancje które ją pogłębiają.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja mam gorzej. Serio. Wydaje mi się, że to ja jestem przeciwko wszystkim. ze ich prześladuję i czyham na ich życie. Że ich wszystkich załatwię. Czasami wydaje mi się, że szpieguję jakąś konkretną osobę, niszczę jej życie, czytam pocztę i takie tam. No, ale ja jestem jednym z Onych.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to schizofrenia, idź do lekarza zanim Ci się pogorszy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No trochę współczuję, ale myślę że powinieneś pójść do lekarza, kumpel miał podobnie ale pogonil stany lękowe psychotropami. A po trawie to i ja mam czasem podobne fazy choć na trzeźwo wszystko że mną ok, albo przynajmniej tak mi się wydaje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kolego chujaninie masz klasyczną nerwicę, ja mam podobnie i łączę się w bólu. U mnie temat objawia się zawrotami głowy, palpitacją serca, totalnym spięciem, ciężką głową i niemożnością działania w takim stanie. Kiedy idzie wszystko pięknie ładnie to jakoś daję radę, ale kiedy coś się jebie albo mam nawał pracy i obowiązków to się zaczyna. Ponoć to własnie ataki paniki. Kilka razy były tak mocne że też myślałem że zaraz kojtne, łapałem powietrze, myślałem że mam zawał, musiałem się położyć na ziemi. Normalnie chujnia na kółkach. Na szczęście zawsze udawało mi się spierdolić od ludzi żeby nikt tego nie widział. Kurwa tylko ja wiem jak mocno muszę walczyć żeby w miarę normalnie z tym chujstwem funkcjonować i ciągnąć ten wózek dalej. 95% znajomych i rodziny nie ma pojęcia o tej chujni bo też ukrywam ją jak mogę żeby mnie za jakiegoś psychola nie wzięli. Wiem jak się czujesz, mi też po alko jest lepiej, nawet na kacu czuję się jak dawniej jak byłem całkowicie wolny od tego gówna. Alko jest niebezpieczne. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Mi tez coraz bardziej odwala. Wszystko wydaje się szare, beznadziejne, straszne. A kobiety albo psychiczne, albo infantylne, albo 23 lata i już mąż i dzieci. Tak już 3ci rok leci. Chyba czas do psychoterapeuty.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Spoko, prawdziwy czub nigdy nie przyzna się do tego, że jest czubkiem, jeszcze nie jest tak źle. Masz po prostu lekką schizę i musisz zwiększyć masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Schizofrenia paranoidalna. Jedna z najpowszechniejszych chorób psychicznych. Dotyka około 1% społeczeństwa. Przykro mi stary.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Zgadzam się , też mi się coś robi z głową :/

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To ty może lepiej już nie pal i idź do jakiegoś psychiatry, bo nie ma co się męczyć 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. hihi u siory w mieszkaniu jak jestem sam co ciągle wydaje mnie się że jakieś cienie chodzą.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Idź do psychiatry, bo masz problem. Nie każdy musi być silny psychicznie, ale idź do mesia na taśme do fabryki to ci się odechce myśleć o głupotach.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mam podobnie, ale schizę, że zaraz coś mi się stanie – dostanę udaru, zawału czy innego gówna. Nawet teraz. Zauważyłem, że pojawia się to w sytuacjach stresowych – w moim przypadku jestem na zapizdowiu sam na praktykach

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Sprawa jest naprawdę prosta. Jesteś Polakiem zniszczonym przez katolicką indoktrynację. Jesteś grzeszny, winny i do dupy. Dlatego oglądasz się za siebie i wpadasz w manie prześladowcze. Dlatego jesteś skazany na alkoholizm, bo marycha wymaga pewnej wolności i otwartości światopoglądowej, a przede wszystkim zaufania. Gdybym był księdzem zaordynował bym ci 10 zdrowasiek, ale jestem uczciwym utracjuszem i powiem ci, że masz przejebane i z tego nie wyjdziesz za życia.

    0

    2
    Odpowiedz
  19. To masz duży problem, gdzie chyba tylko lekarz może pomóc. Ale zanim się wybierzesz do jakiegoś, to może spróbuj sobie w każdej takiej sytuacji powtarzać, to „tylko moje urojenia” albo coś w tym stylu. Jak mantrę za każdym razem. Może w końcu uda Ci się to sobie wmówić i nabierzesz pewności, że to rzeczywiście tylko takie urojenie. Bo pewnie takim urojeniem jest. Ja miałem inne: wydawało mi się, że się ludziom narzucam wbrew ich woli, a oni się ze mną zadają, bo są na tyle uprzejmi, że nie wypada im inaczej w danych okolicznościach. Aż doszedłem kiedyś do wniosku, że to tylko jakaś moja fobia, urojenie. Trochę to trwało. Ale się zmuszałem do tego, żeby się przełamać i „się narzucać”. I okazało się, że rzeczywiście tylko mi się wydawało a tak naprawdę to ludzie na ogół nie mają nic przeciwko różnym formom kontaktu z nimi.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. „Każdy z nas ma urojenia a ten który umie je analizować jest filozofem” , „Świat , który widzimy jest tworem naszej wyobraźni ”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ja tam ojca nie miałem okazji widzień na oczy, w ostateczności wyszło mi to na dobre. Mam 16 lat dużo luzu, mieszkam prawie sam, może przez to nie ciągnie mnie do alkoholu i fajek. Pozdrowienia dla wyrodnych tatusiów :*

    0

    0
    Odpowiedz

Tatuś na luzie

Wczoraj zadzwonił do mnie ojciec, z którym nie gadałem ponad pół roku, a raczej to on miał serdecznie wyjebane na to co się ze mną dzieje – a nie było kolorowo (za to córunia tatunia ma z nim dobrze). Jakby nigdy nic pyta się „co tam”, a ja mu na to od razu, że w święta potraktował mnie jak dziwkę (dał pieniądze, powiedział że się odezwie, a potem nawet telefonu nie odbierał). Po raz PIERWSZY w życiu wygarnąłem mu prawie wszystko co mnie boli, a on na to coś w stylu „dobra to nie ma co rozmawiać, na razie”.

87
77
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Tatuś na luzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciesz się że Ci dał kasę.Bo inni ani miłości ani kasy nie doznają.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. No cóż, córunia tatunia w każdym przypadku może być tylko jedna. Ty nią nie jesteś.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No tak… dobra, to nie ma co czytać. Na razie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. będzie się ruchać ze swoją córunią pewnie extra a niej laska a z ciebie tłusta locha.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Popieram @1 – mój nie chce mnie znać, ani alimentów, ani nic… No, żyje się dalej, mam nadzieję że moje dzieci będą miały innego ojca.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kurwa jak widze wszystkie komentarze wyżej, to zastanawiam się, jakimi wy jesteście głąbami, że nie potraficie czytać ze zrozumieniem. Szybko da się zauważyć, że autorem chujni jest facet, ale debile piszą „ty nią nie jestes” albo „tłusta locha”. Ludzie, jakim cudem wy szkoły skończyliście?

    1

    0
    Odpowiedz
  8. „dobra to nie ma co rozmawiać, na razie” – ładnie ciebie zniszczył

    0

    1
    Odpowiedz
  9. ludzie, to facet pisał, nie laska…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No cóż, jedyny pozytyw tej sytuacji jest taki – masz wzorzec jakim ojcem NIE powinieneś być.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @3 – hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  12. raczej słabo zagrał, trochę głupi tekst jak na ojca

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a no pewnie nie ma co się spodziewać.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 99% facetów nie nadaje sę na ojców. Piszę to jako 40 letni facet, który z odpowiedzialności nie jest ojcem, choć wile osób mówi co innego. Pierdol ojca, bo nie od tego masz życie, żeby je stracić na rozkiminaniu jego indolencji. Masz życie i to jest twoje życie. Nikogo innego.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. ha ha ha ha ha skąd ja to znam! Jeszcze powie, że po trzydziestce ojca sie nie potrzebuje, a sam do swojej matki leci z kazdą duperelą. Od 20 lat kontakt 1 x w roku i jeszcze sie obrazi jak pierwsza nie zadzwonie. Ech życie!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. huj nie ojciec

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skad się biorą takie zjeby? Gdy ja nie widzę moich dzieciaczków kilka dni to strasznie tęsknię. Mój ojciec mnie olewał i moze to mnie nauczyło, że ja powinienem być inny dla swoich dzieci. Olej go, a jak kiedyś przejrzy na oczy i to on będzie potrzebował kontaktu to mu powiedz: teraz to się wal chamie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ile masz lat? Czemu sądzisz, że ktoś musi wysłuchiwać grzecznie twoich toksycznych gorzkich żalów tylko dlatego, że cię spłodził? Dziwię się, że w ogóle jeszcze z tobą gada.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Ja mam jeszcze gorzej, nawet kasy nigdy od rodziców nie dostałem. Zerwałem z nimi wszelki kontakt i nie zamierzam go nawiązywać, ich wybór, oni mnie spłodzili więc to oni pierwsi powinni dać mi miłość a jak nie to nie, nie obchodzi mnie co się z nimi dzieje albo kiedykolwiek będzie się działo tak jakbym ich nigdy nie znał. Najgorszy w tym wszystkim jest słuszne poczucie straty czegoś co należy się każdemu człowiekowi i ono pozostanie chyba do końca życia i to jest chujnia. Jak to mówi Rychu Peja: Bóg nie rozdaje równo, nie wybierałem rodziny.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. @18
    Jestes beznadziejnym typem człowieka! To jest jego ojciec i wypadałoby jakoś wysłuchac tych żali i ewentualnie powiedzieć swoje. Przez takich kutasów jak ty młodzi ludzie maja przejebane. mam nadzieję, że ci twoje bachory oleją ciepłym moczem. Nara

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam z ojcem prawie identyczną sytuację. Zostawił mnie i mamę jak miałem rok. Raz do roku się odezwie i czasem przyśle jakieś 200 zł. Dodam, że jest bardzo znanym i cenionym lekarzem. Chwile po rozwodzie ożenił się 2gi raz, z kobietą która miała już 5 letniego syna. Oczywiście chłopaczek miał całe życie wszystko czego dusza zapragnie, a my z mamą nie mieliśmy co do garnka włożyć, bo ten chuj się wykręcał od alimentów.

    1

    0
    Odpowiedz

Książę na białym rumaku

Kobiety są głupie. Naoglądają się nierealnych filmów, pamiętają bajki z dzieciństwa, a potem oczekują od swojego faceta cudów, choć same nie są tymi delikatnymi, złotowłosymi, ze smukłą talią i anielskim głosem księżniczkami. Tak, mali chłopcy też słuchali bajek od mam, babć i pań w przedszkolu. Jestem głupią kobietą. Miałam najcudowniejszego mężczyznę na świecie! Poznałam go w podstawówce. Nigdy nie zapomnę tego dnia, kiedy wszedł do naszej klasy. Pomyślałam wówczas: to będzie mój książę! Był kilka lat później. Nasze drogi się skrzyżowały i byliśmy razem na dobre i na złe. Siedem lat. Siedem lat radości, dobrej zabawy, szalonych przygód, spacerów po plaży, uśmiechu, rozmów, obserwowania gwiazd i leżenia na kanapie. Siedem lat trzymania się za ręce podczas wszystkich smutków, chorób, odchodzenia bliskich, porażek, problemów. Siedem lat świadomości, że jest ktoś, do kogo możesz zadzwonić w środku nocy i podzielić się swoją radością lub troską, ktoś, kto zjawi się w ciągu 5 minut bez względu na wszystko. I nagle przychodzi taki moment, że ludzie zaczynają się od siebie oddalać, mają tylko pretensje, roszczenia. Księżniczki zastanawiają się, gdzie jest ten koń, ta zbroja, ale nie powiedzą tego na głos. Dlaczego dopiero teraz wiem, że rozmowa jest ważna, krótkie przekazy, że mężczyźni nie potrafią czytać w naszych myślach i nie widzą nic złego w siedzeniu przed telewizorem trzeci piątek z rzędu. Poza tym księżniczka też mogłaby dać coś od siebie, ale po co? Jestem taka głupia i naiwna. Poznałam nowego księcia i zupełnie straciłam dla niego głowę. 1,5 roku książkowego związku, idealnego, zero nudy, zero kłótni o bzdury, milion pomysłów na minutę, zagłaskiwanie siebie nawzajem. Z miłości mogłabym wszystko, ale nie mój książę. Tym razem to ja 3 piątki z rzędu wolałam spędzić w zaciszu domu. Tym razem to ja zostałam porzucona. Mój chłopak szuka kobiety idealnej.Ciekawe kiedy się przekona, że takie kobiety nie istnieją. Ja już wiem, że swoim córkom bajek czytać nie będę. Wczoraj spotkałam swoją pierwszą miłość. Prawie już wyłysiał, dalej chodzi w starych butach i przydeptuje nogawki od spodni. I nagle poczułam jak bardzo za nim tęsknię, za poczuciem bezpieczeństwa, za jego ciepłem i szczerością. Nie potrzebuje wymuskanego chłopaka z sześciopakiem w najmodniejszych ciuszkach, którym można się pochwalić przed rodziną i koleżankami. Nie potrzebuje jego dyplomu, dobrej posady i znajomości trzech języków. Nie potrzebuje tego, potrzebuje bezpieczeństwa. Żałuję, że wcześniej tego nie wiedziałam. Żałuję, że nie potrafiłam rozmawiać. Właściwie tego wszystkiego nauczył mnie dopiero mój wyśniony chłopak, więc może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło? Może teraz będę mądrzejsza i może dla kogoś innego będę idealna.

87
81
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Książę na białym rumaku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Obyś zgniła w samotności z tym twoim babskim pierdoleniem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ach, nie chce się komentować nawet. Takie życie jebnięte. Doceniasz coś dopiero, gdy to tracisz. A kobiety są w tym mistrzyniami, mistrzyniami utrudniania sobie życia. Dobra chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. A książe już łysy, ma problemy z erekcją i zasądzone alimenty na dowje dzieci. Że się posłużę cytatem z Rejsu: „nie rozpaczaj dziewczę, spotkamy się w grobie…”

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Potrzebuję bezpieczeństwa = potrzebuję pieniędzy.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. do ziemi! parafrazując filmowe: do piekła! 🙂 . a na poważnie – w życiu się tylko żałuje….

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiesz co, ja też jestem kobietą, ale jak czytam takie coś to aż mi wstyd za nasz damski ród. Zero jakiejkolwiek logiki tutaj. Ty chyba masz całkowicie wyłączony mózg ze swojego życia. Radzę jak najszybciej włączyć, samym sercem to daleko się nie zajdzie. I na koniec – nikogo teraz nie potrzebujesz. Daj sobie czas i popracuj sama z sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ktoś dobrze powiedział, to był numer 1. Gnij w samotności ty tępa szparo.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ksiaze zostal ksiedzem i teraz moze dupczyc co chce.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. 4 komentarz – DOKŁADNIE. Poczucie bezpieczeństwa w mniemaniu kobiet to nic innego jak stały dopływ pieniędzy zarabianych przez partnera. Jebane hipokrytki i materialistki od księciuniów na białych konikach.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dziękuję Ci za tą chujnie, sprawiłaś, że wciąż wierzę we wspaniałe, inteligentne kobiety. Mam podobnie jak Ty, niestety nadal nie pogodziłem się z tym, że kobieta idealna nie istnieje, więc zapewne będę sam do końca życia. Niby zdarzają mi się jakieś związki, ale to raczej na zasadzie żeby ktoś przy mnie był, nigdy nie trwają długo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam całkiem niezłego rumaka, i nie jestem księciem a cesarzem. O takich jak ja marzą tylko najlepsze dziunie 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do 4@ Aleś pierdolnął thx koleś teraz wiem o co tym kurwom chodzi jeśli mają na myśli bezpieczeństwo.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. A co powiesz maleńka na biznesmena w czarnym Mesiu? 😉 Pierdol tych fabrycznych patałachów.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Samo życie. Kiedy jest się młodym i głupim spodziewa się cudów i myśli się że można mieć wszystko, dopiero potem dociera do nas co się naprawdę liczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ooo dobry wpis, brakuje nam tutaj takich.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. CHUJ CI W OKO – OD KOBIETY! nie lubię takich jak Ty, przez takie głupie cipki dobrzy faceci myślą źle o kobietach a idioci tylko się cieszą że lepiej zaliczyć i zostawić bo i tak Cię wychujają jak Ty swego. Na szczęście ja swojego doceniam i wiszą mi sztuczne sześciopaki, którzy za mną latają! wrr / CAr

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Chujnia? Niech on się cieszy, że nie masz z nim wspólnego gniazdka na kredyt 55 letni i dziecka z przypadku. Pewnie ciężar kredytu zrzuciłabyś na niego, a dziecko zabrała i kazała płacić.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. A Ja zacytuję : To tylko potwierdza, że w każdej kobiecie kurwy dwie trzecie.– CZYSTA PRAWDA!!!!! Stabilizacja=kasa to dziury zajebane!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. ode mnie też chuj Ci w oko! na szczęście istnieją mądre kobiety które same umieją zarobić i zapewnić sobie bezpieczeństwo a faceta wybierają tylko pod względem pasującego charakteru nie dla pochwalenia przed koleżankami..jak głupią trzeba być aby w ogóle traktować faceta tak rzeczowo? szmaty

    0

    0
    Odpowiedz
  20. i bardzo dobrze ci tak, szukałaś huja do dupy po całym mieście to teraz bedziesz sama i tyle, i bardzo mnie to cieszy, każdą lalunie która szuka nie wiadomo czego i rżnie sie po kątach czeka taki los że bedzie sama 😀 i to jest piękne

    0

    0
    Odpowiedz
  21. hahaha ale radość we mnie wstąpiła, zostawiła gościa bo był nudny, no tak to później miałaś takiego który nie był nudny i ruchał sobie po boku, dobrze ze spotkała cie kara, nie żałuje cie 🙂 teraz będziesz trafiać na typów którzy poruchają i zostawią =] ale przecież tego chciałaś nie będzie przynajmniej nudy raz ten porucha raz tamten i jakoś to będzie, ojj ale jest jeden minus, na starość chciałobysię mieć takiego nudziarza w domu nie? bo ruchać już nikt nie będzie chciał bo pizda będzie wisiała jak banany na drzewie, kara musi byc 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Komentarze 1,4,6,7,8,15,16,17,18,19,21 mówią PRAWDĘ.Reszta to pipy współczujące autorce.Niech spada na bambus,swojego zostawiła dla lepszego kutaska.A przez takie pizdy jak ty(specjalnie z małej) porządni faceci tracą wiarę w kobiety i przechodzą na tryb macho-ruchacza albo walą konia do końca życia lub też walą samobóje!Pozdrawiam wyżej wymienione numery,zaiste są jeszcze myślący mężczyźni i kobiety.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. każda mądra po fakcie…chuj ci w plecy

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nie rozumiem dlaczego tak jedziecie po dziewczynie. Popełniła błąd i sie do niego przyznała. Kazdemu się zdarza. obrażacie ja chociaż właściwie dobra z niej dziewczyna. To wy tymi swoimi seksistowskimi tekstami nie zasługijecie na takie jak ona. sami wspaniali faceci!!!!!! Bezpieczeństwo = pieniadze. Powiem wam że nie tylko. Znam wiele par gdzie kobiety wyciągają z bagna swoich ukochanych, zachlanych, brudnych, bez perspektyw facetów. Spójrzcie na siebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Od autorki- po pierwsze zarabiam sama na siebie i utrzymywalam swojego drugiego chlopaczka i nie mialam z tym problemu. Kazdy moze miec gorszy okres, poza tym w zwiazku ludzie sobie pomagaja i nawzajem pomagaja. Wszyscy, ktorzy mysla- pieniadze=bezpieczenstwo sa niepowazni. Nie, nie jest to prawda. Po drugie zaden z moich chlopakow nie puszczal mnie kantem. Widze ze tylko osoba 24 zrozumiala moj przekaz, ktory wcale nie mial byc odebrany doslownie. Niemniej ciesze sie ze pod tym wpisem mogly mnie pojechac wszystkie paniew szczesliwych zwiazkach i ksiazeta na rumakach. Pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz

Moje stringi

Dobry. Moją „chujnią” są grille, a właściwie grillujący sąsiedzi na balkonach. Mam już tego kurwa dosyć. Dym unoszący się z tego syfu zniszczył mi moje najlepsze stringi, których używałam do pracy.Stringi stały się odrażające i cuchnące, brzydzę się ich. To były moje szczęśliwe majteczki na których brałam najwięcej klientów. Od dziś obiecuje sąsiadom,którzy mieszkają pode mną,że osikam im tego grilla. Będziecie wpierdalać kiełbasę z moim moczem frajerzy. Pozdrawiam Ewa 🙂

69
131
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Moje stringi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To gdzie Ty pracujesz kobieto?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jako człowiek o burżuazyjno-arystokratycznym pochodzeniu gardzę twoimi nędznymi stringami. Żegnam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A sprzęgła od żuka pewnie nie masz co nie ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Droga Ewo. Stringi przed suszeniem nałożyć do czosnku,przebije zapach kiełbasy. Radca

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 2 – domyśl się 😉
    PS. co takie gówno robi na głównej?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobre. Sąsiadom życzę smacznego 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. to jest myśl!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A chociaż fajna z Ciebie dupa?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Przecież nie można robi grilla na balkonie jest to prawnie zabronione a tak na marginesie szczęśliwe stringi ciekawa praca…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moja rada dla ciebie szmato: zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz