Maminsynek

Witam. Moją największą chujnią w życiu jest… własna matka. Dokładniej chodzi o jej charakter, mianowicie wkurwia mnie jej nadopiekuńczość i wieczne wtrącanie się do mojego życia. Zacznijmy od początku. Jestem jedynakiem. Od dziecka aż do tej pory wszystko za mnie robi, pierze, gotuje, załatwia za mnie sprawy. Nawet pokoju nie mogę własnoręcznie posprzątać, bo zaraz przychodzi i mówi „zostaw to ja posprzątam lepiej” No i jak się tu nie wkurwiać? Od dziecka goniła mnie również do nauki, teraz ukończyłem socjologię i jestem bezrobotny. Chciałem iść do szkoły zawodowej, mieć zawód i rozpocząć pracę. Niestety jako ofiara jej chorych ambicji poszedłem na socjologię i nie mam zatrudnienia. Po liceum żeby tylko się od niej uwolnić, chciałem iść do wojska, ale gdy się dowiedziała, natychmiast pozałatwiała mi tysiące zaświadczeń a potem wysłała na chujowe studia. Nie mam nawet dziewczyny, ostatnio byłem z jedną to stwierdziła, że „ona nie jest dla ciebie” Obecnie jestem prawie 30-letnim kompletnie nieprzystosowanym do życia ani egzystencji bezrobotnym maminsynkiem. Nie mogę się jej przeciwstawić bo wpada wtedy w histerię i grozi mi wyrzuceniem z domu. A ja nie mam gzie iść, więc muszę dalej znosić ten chujowy stan rzeczy. Chujnia i śrut do potęgi N-tej. Dziękuję za wysłuchanie i zrozumienie. Pozdrawiam

133
109
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Maminsynek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Urzekła mnie twoja historia. A co na to Ewa Drzyzga?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Łap jakąkolwiek robotę, nawet u Mesia, wynajmij własny kąt i spierdalaj czym prędzej! Miej wyjebane na krzywe humory matki. Dżizas, ja zwiałem z domu najprędzej jak się dało i jestem bardzo zadowolony. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. to masz przerypane, a ja sie denerwuje, ze musze rypac za smieszna kase 3k netto miesiecznie, ale przynajmniej mieszkam kilkaset kilometrow od rodzicow

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Piszesz o tej socjologii jakby to był jakiś ambitny kierunek, a nie jest. Postaw sie matce i na 100% z domu cie nie wyrzuci. Pracować w zawodzie też nie musisz. Rozejrzyj się trochę za pracą, złóż kilanaście cv i zobaczysz praca będzie. To, że skończyłeś socjologię nie znaczy, że musisz pracować w zawodzie. matko człowieku ty rusz sam swoją dupkę i rób bo to tak wygląda, jakbyś chciał żeby ci mamcia nadskakiwała.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. mój brat ma podobnie cokolwiek nie zrobi mama go broni , a zachowanie mojej matki jest dokładnie takie samo prócz nacisku na studnia, ostatnio jak jej wypomniałam, że będzie 30 letnim kawalerem i zostanie przy niej to stwierdziła ” no i dobrze po co mu kłopot na głowie”. a mój brat ma 30 lat w życiu nawet skarpet sobie nie kupił aż mi go szkoda wszystko przepija i czeka aż mama mu da więcej :> cóż rodziny się nie wybiera a Tobie radze się zwyczajnie wyprowadzić może poszukać pracy za granicą i nie patrzeć na to co Ci mama powie .

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Że tak zapytam, coś ty kurwa robił przez te dziesięć (?) lat od osiemnastki? Widocznie wygodnie Ci tak było, a teraz matkę obwiniasz. Jeśli było rzeczywiście tak źle jak mówisz, to trzeba się było spakować i zacząć prawdziwe życie. PS Te zaświadczenia do wojska to oczywiście Ci w pysk włożyła i kazała zanieść, tak? I nie mogłeś ich po prostu nie dać/podważyć? Takie bajki to dzieciom opowiadaj jak będziesz miał. Sierota jesteś i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Najwyższy czas by zawalczyć o własne życie. Wypierdalaj z domu i postaraj się o coś własnego, ciężko wypracowanego. Zacznij żyć! Matka za Ciebie życia nie przeżyje, ale swoją nadopiekuńczością może Ci je spierdolić, a Ty swoją bierną postawą też możesz wszystko przegrać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. hahahaha, laluś

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nie wiem czy to czytasz, nie chce nic reklamowac, mam podobnie ale duzo lepiej od Ciebie – to ja decyduje o swoim zyciu mimo jej nadopiekunczosci. Co do reklamy, w kazdym razie moze zainteresuj się PPA (wyjasneinie znajdziesz w Google), ludzie na tym bez problemu utrzymuja sie, wystarczy chciec. Moderatorze, chcialbym abys zaakceptowal ten komentarz, byc moze ocalisz w ten sposob jego zepsute zycie. Wyrazy wspolczucia ale coz mogles sie postawic jak jeszcze miales cale zycie przed soba a nie po studiach….. Jakim prawem moze o tym matka decydowac? Co to sredniowiecze??

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Weź pan koło i pierdolnij się w czoło. Ja mam 23l i jestem od rodziców niezależny.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a ruchałes już czy mama zabroniła?
    Chłopie rusz dupe to twoje życie jak sie nie umiesz postawić matce to nikomu nie będziesz potrafił,masz prawo do własnego życia,decyzji,nawet jak mają być błędne to przynajmniej bedą twoje.Zacznij się szanować,a na mazgajenie szkoda czasu to nic nie zmieni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @1 ewa drzyzga mnowi ze cie stary rucha w dupke

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Gdybyś zaraibał 150 tysi euro miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to wiedziałbyś,że trzeba być zdeterminowanym i nie patrzeć na to,co inni mówią.Weźmy na przykład,takiego pracownika mojej fabryki.Kiedy on błaga mnie o podwyżkę w wysokości 10zł,oferując obciąganie mojej pałki przez cały miesiąc,a ja mu odmawiam mówiąc:”Jest kryzys,trudna struktura finansowa rynku,trzeba oszczędzać i ciąć koszty,najlepiej idź się zabij”.A on nie idzie i się nie zabija.I to jest przykład człowieka,który nie do końca liczy się z moim zdaniem,bo jeszcze się nie zabił.Pozdrawiam,Jan Byczywąs,kierownik oddziału Coca-Coli,gdzie walimy do głównego zbiornika,a klienci myślą,że to wanilia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Żałosne jest to co piszesz i żałośni są ludzie którzy Ci współczują i wspierają. Matka bardzo dobrze robiła że Cię do nauki goniła, ale czy to jej wina że zjebany kierunek wybrałeś? A może ona Ci wybrała? Teraz siedzisz jak pizda i narzekasz że to przez matkę jesteś bezrobotny. Chłopie nie kompromituj się. Masz dwie ręce, dwie nogi, jesteś młody i silny – nie ma dla Ciebie wytłumaczenia na dłuższą metę. Bezrobotnym można być kilka miesięcy które spędzasz na szukaniu pracy. Ale nie nie, to wina mamy, bo po zawodówce to byś kurwa pewnie już ze 3 tysiące na łapkę zarabiał. Nie słyszałem też o przypadku, żeby matka kogokolwiek mogła iść do wojska i przedstawić za syna zaświadczenia że ma nie iść do wojska. Pewnie byś poszedł i powiedział że matka ma na Twoim punkcie pierdolca to by ją wyśmiali. A to że stara stwierdziła o dziewczynie „ona nie jest dla Ciebie” to co? I zerwałeś z nią czy co? Potrzebujesz zgody i zatwierdzenia od mamy żeby mieć dziewczynę? Weź stary nie rób z siebie jeszcze większej ofiary losu niż jesteś. Wkurwia mnie maminsynkostwo i zwalanie wszystkiego na mamunię.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. No to co? Na trzepak, pyry smażone w garść i gitara.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Po chuj tobie dziewczyna. Matke mozesz poruchac.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Chłopie, w czym problem ?! Jak nie widzisz sensu w życiu, to właśnie wojo jest odpowiedzią 😀 Wprawdzie nie ma zetki i już w pizdeczkę ostro nie dostaniesz (niestety), ale jest o tyle lepiej, że od razu płacą ! Znajdź pizdusiu na mapie takie miejsca jak Świętoszów czy Międzyrzecz i idź do wku 🙂 Etatów tam jest w chuj. Gwarantuje ci, że po kilku miesiącach na czołgach odnajdziesz sens życia w cywilu.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. nie będziesz miał żadnej dziewczyny dopóki się od niej nie wyprowadzisz. przez pewne doświadczenia ja już nie spotykam się z facetami którzy mieszkają z rodzicami.. sama wyprowadziłam się po maturze z domu. niech żyje niezależność!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bierz byle jaką pracę,postaraj się spiknąć z kimkolwiek i UCIEKAJ NA POKÓJ!.Ja żyć nauczyłem się po 30ce jak sie ożeniłem i wyjebałem z domu zwanego rodzinnym…. Uciekaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Witaj,
    bycie jedynakiem,to nie łatwa sprawa.Także jak kiedyś założysz swoją rodzinę(jeśli do tego dojdzie),miej przynajmniej dwójkę dzieci.To tak na wstępie.Musisz czym prędzej znaleść pracę,albo zapytaj mamę czy Ci jakąś znajdzie,skoro wszystko robi za ciebie.Ja na Twoim miejscu poszukałabym pracy czym prędzej tylko się da,aby stanąć na własnych nogach.Spróbuj z nią delikatnie,inaczej niż zwykle i nie krzykami czy obraźliwymi slowami porozmawiać o wszystkim szczerze.
    Powodzenia w rozmowie i szukaniu pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  22. sie u uśmiałem

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie obwiniaj matki za własny brak woli.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. panie tylko zagranica.

    0

    0
    Odpowiedz

Wątpliwości…

Witam! Lat 21, cóż – moją chujnią jest rozwalona relacja z płcią przeciwną. Rozwalona nie dlatego, że jestem aspołeczny, nie nie. Mam sporo koleżanek, przyłaciółkę… Ale mówię o sferze związków. Nie wiem dlaczego, ale do tej pory poznałem 3 damy, które szczerze zauroczyły mnie swą osobą. Ja jestem typem idealisty, marzyciela, jak to określiła bliska mi przyjaciółka – wrażliwy romantyk ze mnie. Ale wracajmy do tematu przewodniego. 3 Kobiety, 3 naprawdę piękne kobiety, ale nie piękno zew. było ostatecznie czymś co mnie do nich przekonało. 3 bardzo ciepłe z charakteru kobiety, 3 fantastyczne osobowości, 3 kobiety o które zabiegałem bardzo usilnie… a kończyło się znamiennymi słowami „zostańmy przyłaciółmi”… Kobiety te traktowałem jak damy. Starałem się dawać im to, na brak czego kobiety najczęściej zwracają uwagę. Od drobiazgów takich jak otwarcie drzwi do samochodu, podanie płaszcza, po rzeczy nieco większe. Starałem się zachowywać wobec nich grzecznie i szarmancko. No ale cóż, nie wyszło nic więcej… Do czasu. Po takich całkowicie unikałem kontaktu z taką osobą… i zwykle po tych 2-3 tygodniach taka kobieta, gdy zaczynała odczuwać brak uwagi, zainteresowania, drobiazgów typu mojej troski o to co myśli, co czuje, jak minął jej dzień… Same się odzywały, proponując spotkanie i jak to określały „poważną rozmowę”. I olalala!. Co ja słyszałem za każdym z tych 3 razy. Gdy chyba odczuły brak tej adoracji, uwagi z mojej strony, te 3 kobiety które mnie odrzuciły (nie zmyślam, aby podbudować swoje ego) mówiły mi wprost, że jednak chciałyby „czegoś więcej”. Tylko ja pytam, dlaczego kurwa dopiero po tych 2-3 tygodniach. Po tym okresie, gdzie ja czułem się naprawdę chujowo, po odrzuceniu przez osobę na której mi zależało i po okresie, kiedy starałem się zapomnieć. No cóż, za każdym razem zbywałem te damy. Ja nie potrafię oszukiwać, i na nieszczęście dla mnie chyba, nie chciałem wchodzić dwa razy do tej samej rzeki. Nie wiem, może to ta moja męska duma, może coś innego… Wy to ocenicie. Piszę, bo zależy mi na waszej opinii. Co wy byście zrobili w tej sytuacji? Spróbowalibyście być z taką kobietą, która najpierw was „delikatnie spławia”, a potem jednak odczuwając brak waszej osoby usilnie nalega na „coś więcej”? Ehhh, zaczynam się obawiać że te 3 przygody na tyle mnie skrzywiły emocjonalnie, że jestem skazany na pieprzoną samotność…

65
79
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Wątpliwości…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam, tak samo,
    kobiety nie wiedzą czego chcą to raz, dwa kierują się tylko emocjami dwa, czasem jest tak, że dla ciebie kobieta jest księżniczką i chcesz jej to pokazać, być miłym uprzejmym i ją szanować a ona cię spławi, a inny typ spuści się jej na twarz i mu za to podziękuje. Nie wszystkie kobiety do K. i nie wszyscy faceci to Ch. Grunt to patrzeć trzeźwo i wiedzieć czego się chce. ( miałem i takie i takie sytuacje )

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bardzo dobrze zrobiłeś. Jakbyś się ugiął i zgodził, to każda z nich zrobiłaby cię w wała. A potem kolejny raz i kolejny, ile byś tylko się dawał kiwać. I zawsze byłaby oczywiście „twoja wina”. Takim „księżniczkom” to tylko kopa na rozpęd. Lub jak ktoś jest wyrachowanym draniem, to zgodzić się na jej propozycję, po to tylko, żeby wyruchać do woli, a dopiero potem kopa na rozpęd i to bez znieczulenia. One mają po prostu tak skrzywioną mentalność, że nie umieją inaczej postępować i uważają że to co robią jest właściwe. Dla nich to jest normalne. Dlatego nie zasługują na nic lepszego. A Tobie pozostaje dalsze szukanie jakiejś normalnej.
    Przerabiałem to z jedną taką. Wydawała się być jedną z najnormalniejszych jakie w życiu spotkałem. Gdy wyszło szydło z worka, postawiłem sprawę na ostrzu noża. Nie spodziewała się tego i jedyne co wtedy potrafiła powiedzieć, to o tym, że ona „nie rozumie czemu we mnie tyle jadu” i oczywiście nie miała sobie nic do zarzucenia. Oczywiście żadnego jadu nie było, był tylko sam konkret. Ale z braku sensownej argumentacji nic jej widać innego nie zostało. I po tym wszystkim stała się rzecz dziwna, bo zaczęła sprawiać wrażenie, że żałuje i że chce żeby było jak dawniej. A zaczęła już na drugi dzień po tym wszystkim. I od tej pory to ona się mizdrzy do mnie, kiedy ma okazję. A ja mam sporo satysfakcji, bo mi ona zwisa.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przyjaźń to najlepsze uczucie i nie wyklucza miłości więc nie wiem o chuj ci chodzi. Przyjaźni nie niszczy czas, odległość, przyjaźń nie jest zazdrosna. A bzykać i z przyjaciółką się można.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. nie podlizuj sie za bardzo kobietom. kobieta też sie ma starac. tak naprawde masz dobra stategie tylko jeszcze o tym nie wiesz. spotykasz odpowiednia wg ciebie osobe, robisz rzeczy o ktorych piszesz i stopniowo wyhamowujesz. kobieta chcac bys nadal ja „adorowal” sama zacznie wychodzic z inicjatywa. wtedy ty dajesz zielone swiatlo i moze cos z tego bedzie. heh jako romantyk jestes zagrozony kobietami modliszkami. uwazaj na nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kolego,nieumyślnie zastosowałeś taktykę:”zapoznaj się i olej”,jak widać bardzo skuteczna,nie bądź zdziwiony.Wszystko rozchodzi się o księcia i księżniczkę,jeśli książe nagle odjeżdza na białym koniu i nie da się ruchać w papę,to wtedy księżniczka musi przestać zgrywać księżniczkę i goni za księciem albo szuka kolejnego księcia,który będzie jej sługą.Teraz możesz wszystkie kurwy olać po złości albo ruchać wszystkie trzy i wygrać konkurs.Inną kwestią,dlaczego tak jest,może być masa.Nie zwiększyłeś być może przez te 2-3 tygodnie masy?To naprawdę działa,kurczak,ryż i kreatyna,zrobią z ciebie skurwysyna.Pompuj bica,pompuj klatę,a wyruchasz każdą szmatę,pompuj bica,pompuj klatę,wpierdol stejki,nie sałatę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Trójka dobrze mówi. Poza tym, jeżeli nie chcesz być traktowany jak przyjaciel, to się jak przyjaciel nie zachowuj. Sam się wrzucasz do „friend zone”, a później się dziwisz. A, że kobiety lubią być adorowane, to im tego właśnie brakuje po zmianie zachowania z Twojej strony i się odzywają, że jednak może coś. Ale porzuć wszelką nadzieję – zawsze będziesz dla nich tylko tym awaryjnym, do pogadania, poprzytulania itp. Weż się w garść, zachowuj się jak pewny siebie facet, który wie czego chce i to dostaniesz. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mam dosyć bogate doświadczenie z płcią przeciwn, sam jestem trochę typem takiego romantyka i powiem Ci jedno – kobiety(pomimo tego że tak się nie wydaje) są bardzo proste. Nigdy nie wierz do końca w to co mówi kobieta. Prawda jest taka, że każda(i ile by temu nie zaprzeczała) chce zostać zdominowana przez m

    0

    0
    Odpowiedz
  9. PO prostu niewiedzą czego chcą i tyle jakieś zjebane mają mózgi ta płeć żeńska ale cóż nic nie poradzimy że takie sie urodziły trzeba być wyrozumiałym. A tak na poważnie to; baby to głupie kurwy i zakłamane stworzenia niewarte nawet naprawdę podłych i wrednych facetów, bo i tak tego nigdy nie doceniają i wiecznie tylko kurwa biadolą – NAWET jak jest super piękna pogoda, jak jest zdrowie, kasa, nawet to co one nazywają „miłość” (itd.-serialowe niespełnione marzenia)-NAWET jak to wszystko jest to te głupie pizdy mają pokrzywione gęby, dąsy, o wszystko obrażone, to im źle tamto źle. A kij wam w dupę aż do mózgu (którego nie macie) wy głupie kurwy!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Damy?Co ty bredzisz? Ten gatunek już dawno nie istnieje!Dalej nawet nie czytam,a ty zmieniaj rękę bo doznasz kontuzji,łajzo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do 9. Typowa polska mentalność – obrazić kogoś korzystając z anonimowości, jaką daje internet. Brawo „bohaterze”.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. do 8 – to właśnie pewien typ modliszek na ktory autor powinien uwazac. nie spinaj sie tak tylko ogarnij kobiete normalna, jak nie ma takich w poblizu to daj sobie spokoj. brak kobiety gwarantuje spokoj ktory z kolei rojnuje kobieta modliszka.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ja o swoją się starałem prawie 9 miesięcy, zanim zostaliśmy parą
    a Ty masz problem, z 2, 3 tygodniami – chłopie – jak dziewczyna od razu mówi że cię kocha i jesteś jej jedynym, to możesz być pewien, że powie tak każdemu

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Prawdziwy Stanisław Wokulski, na niego ta lafirynda zaczela zwracac uwage tez jak on przestal zabiegac. Ale coz, ja pewnie bym z taka zostal jak by wrocila do mnie, nic do stracenia, no moze pozniej bym zalowal, ale to by wyszlo w praniu. A co do tego zabiegania, czysty trik psychologiczny, jakich na tle zwiazkow wiele.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. u mnie jest dokładnie to samo kobiety mają nasrane w głowach sądzą że wszystko im się należy,co za popierdolony tok myślenia,a raczej jego brak

    0

    0
    Odpowiedz
  16. jestem kobietą i wydaje mi się, że gdyby miały jakieś uczucia do Ciebie to by sie zgodziły od razu a nie musiały sobie tego uświadamiać 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. SYNDROM : ZBYT MIŁY FACET

    0

    0
    Odpowiedz
  18. w tej sytuacji tylko na kolana i do miecza…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. kup se gumową lalę albo idź na dziwki bo baby to z natury ruchadło i nic więcej technologie są coraz lepsze wiec trzeba z nich korzystać po co ci jakaś pizda he ? wal konia do pornosów i chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Trzeba być w tym całym „grzeczniactwie” i „szarmanctwie” trochę skurwysynem.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Działasz prawidłowo o nic się nie martw

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Pierdolicie jak potłuczeni. Tylko 12 mówi konkrety. Reszta to albo jacyś nieudacznicy w tej kwestii albo gimnazjaliści.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Witam,
    kobiety czasem nie doceniają,to co mają i muszę się na własnej skurze przekonać co tracą i jak jest to dla nich za dużo,to próbują relacje naprawić itd.Z mężczyznami jest podobnie jak się nie przejedzie,to nie będzie wiedział co traci itd.Taka kolej losu,życia.Życie dzisiaj pisze nam różne scenariusze.Jaki Ty scenariusz wybierzesz,jakie kroki w nim postawisz,takie potem będą tego konsekwencje.Uśmiechnij się,życie może być piękne,tylko tego chciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. hihi też jestem sam. 25 L narazie i jest mi z tym dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz

Niesprawiedliwość

Wkurwia mnie pierdolona niesprawiedliwość na tym świecie, której niestety doświadczam. O co chodzi? Otóż jestem studentem drugiego roku medycyny, byłem w chuj ambitny i najebałem maturę z biol-chem-fiz po 90% żeby na te jebane studia, które zresztą były bardziej marzeniem rodziców niż moim, się dostać. Pierwszy rok jakoś przeszedłem, siedziałem jak spierdoleniec dzień w dzień w książkach i udało się. Teraz po pierwszym semestrze drugiego roku nadal robiłem to samo, ale niestety jak to bywa na najbardziej przejebanym kierunku – mimo tego siedzenia i męczarni upierdoliłem jeden egzamin. Z kolei mój tępy brat studiujący europeistykę na pierwszym roku po pół roku imprezowania pouczył się kilka dni i na tym chujowym jak psia spierdolina najłatwiejszym kierunku jaki może być zdał wszystkie egzaminy. I co następuje? W chacie to on jest królem, kujonem, bo jest zaradny, się nie opierdala i zaliczył pięknie semestr. A ja jestem u rodziców spierdolonym gnojem, który całe pół roku nic nie robił tylko się opierdalał i imprezował, przez co upierdolił egzamin i ma zjebane wakacje. I mam teraz pytanie – jak tu się kurwa nie wkurwić? Ktoś na moim miejscu by się nie wkurwił?

119
87
Pokaż komentarze (48)

Komentarze do "Niesprawiedliwość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A kim on bedzie po europeistycy nikim waznym koljnym brzrobotnym głobem a ty lekarzem chodzby pierwszego kontaktu to ty jestes wygranym ze dostałes sie na medycyne ,niekórzy nie mieli tego sczeszczcie bo musieli pracowac bo nie mieli innej mozliwosci $

    1

    0
    Odpowiedz
  3. chłopcze -dorośnij- życie to nie tylko studia.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. nie wkurwiaj się tylko zobaczymy jaką pracę znajdzie mistrz po europeiistyce 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Rozumiem Cię bracie.
    Na pocieszenie powiem Ci ze po ukończeniu studiów Ty zostaniesz lekarzem a on? Sam sobie odpowiedz….

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mój drogi, ja właśnie kończę studia medyczne i powiem ci jedno- przygotuj się na gorsze, najtrudniejsze egzaminy są przed tobą. Chociaż jeśli studiujesz medycynę, żeby zaspokoić ambicje rodziców, to lepiej zrezygnuj (nie ma nic gorszego). Jeśli będziesz studiował nadal, to musisz wiedzieć, po co to robisz. Nauki będziesz miał mnóstwo całe życie, a prawdziwe problemy dopiero zaczną się w pracy, po studiach. Możesz być jednak pewny, że będziesz miał pracę i pieniądze w przeciwieństwie do twojego brata. A twoi rodzice najwyrażniej nie rozumieją, że jesteś na najtrudniejszym z możliwych kierunków i ukończenie tych studiów wymaga niemało wysiłku, wyrzeczeń i samozaparcia. Pozdr

    1

    0
    Odpowiedz
  7. na medycynie możesz uczyć się 2 tygodnie do jednego egzaminu i nie zdać, nie tak jak na innych kierunkach- nauka jeden dzień i piąteczki…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. pierdol to rodzinne pierdolenie. Ucz sie dalej i to ty bedziesz krolem za jakis czas jak trzeba bedzie co do gara wlozyc.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. rodzice to chuje ale tak to jest jak się podąża za ambicjami starych.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Takie coś jest kilka razy gorsze ,niż byś na serio imprezował. Tracisz tyle życia ,a tu ktoś kto poświęcił na to trochę czasu jest uważany za obiekt do naśladowania ,a ty to gówno… Beznadziejna sytuacja.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chłopie jesteś na 2 roku to pewnie masz 20 lat i ty sie jeszcze przejmujesz gadaniem rodziców? Poszedłeś na studia bo rodzice tak chcieli? Niech zgadne, mama wam pewnie nadal obiadki gotuje i pierze? Pierdolone studenciaki… Zero jakiejkolwiek zaradności życiowej. Umysł gimbusa.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Mily, jeszcze bardzo mlody Autorze, Studencie. Nie ma co sie lamac, masz wszystko przed soba, wszystko jeszcze zrobisz, na co masz ochote, a rodzice tez zrozumieja, ze ani
    Ty ani wielu innych to nie sa osoby universalne, ktore sprawdza sie na kazdym kierunku, ba, i ze jeszcze wszystko im super w zyciu wyjdzie. Moze byc niekiedy calkiem nieciekawie, mimo ze masz np. 35 lat, pracujesz, mieszkasz na swoim, a tu sie okazuje, ze sa z ludzmi problemami, czy np. z kobietami. Pisze to rowniez pod adresem innych chujowiczow i czytelnikow przebywajacych na tym portalu. Oto krotka historia dot. mojej osoby, wraz z garscia refleksji:
    Ja tu w zasadzie na tym portalu jestem od niedawna, ale fascynuja mnie te tematy i te komentarze -czesto tak madrze, dobrze, gleboko napisane. Przeciez ja sobie nie przypominam, abym ja z kims rozmawialem, czy to w rodzinie, z kolegami, moze i 2 czy 3 przyjaciolmi w taki sposob, tak prawdziwie, z taka refleksja. Gdzie sa tacy ludzie? Bo w normalnym zyciu ich nie ma. Przyjdziesz do lokalu cz y na jakas impreze, gdzie jest czesto sporo ludzi, gadanie o bzdurach, alkohol, mowienie o mozliwosciach korzystnego zakupu jakichs artykulow zywnoscciowych, czy jakiegos smiecia elektronicznego, niekiedy o udanych, mocnych kontaktach z przypadkowymi kobietami z jakichs pozal sie Boze super – imprez, czy z normalnymi prostytutkami. rzadko jakies normalne osoby, przyzwoita, sensowna konwersacja. A przeciez trzeba nieraz z ludzmi pogadac, bo tego czlowiek potrzebuje. A szczegolnie kiedy sie urobisz jak zwierze u kapitalisty (instaluje WC, wanny, podlaczam pralki, montuje kuchnie i wszystko tez potem podlaczam do pradu, wody, itd. Nic innego nie umiem robic. Troche czytam, slucham muzyki, lubie czytac np. kryminaly brytyjskich autorow). No tak to wyglada. A z kobietami rozmowy sa nielatwe. Niby jestem normalny poprawny gosc, pracuje, mam troche pieniedzy, od lat nie mieszkam u rodzicow moich, jestem poprawny, umiem ogolnie sie wypowieddziec raz mniej szczegolowo raz bardziej na rozne tematy, nie jestem ordynarny, szanuje kobiety, bo przeciez wiele dziewczyn jest uczciwych, normalnych i pragnacych mezczyzn do rzeczy. Ale jednak to za malo. Wy tu piszecie do ludzi po studiach, ze to gowno ten dyplom, ze to sie nie liczy, ze mozna po ilus latach studiow tylko isc do knajpy pracowac, albo do Biedronki. A kobiety mierza o wiele wyzej. Jak slysza, co np. robie, gdzie pracuje, mimo ze mam kwalifikacje calkiem przyzwoite, to niejedna nie chce wcale rozmawiac ze mna, albo przesiada sie do innego stolika, mowiac mnie i innym, ze „tam siedza ciekawsi goscie, co maja lepiej i wiecej w glowie”. tak to wyglada. Kiedys bylem z dwoma kolegami z pracy na imprezie (w roku 2010) w Krakowie, w calkiem przyjemnym lokalu w centrum miasta, z orkiestra. Bylo na poczatku calkiem dobrze. Ale potem wysluchujesz od dziewczyn, ktore moze skonczyly jakas zawodowke,kurs kelnerski, czy pracuja jako pokojowki w jakims hotelu, co mnie oczywiscie nie przeszkadza, bo tez nie jestem po studiach, technikum musialem przerwac, Ze „nie ma tu moj chlopcze (a mam 35 lat; chlopcze, dobrze to brzmi, no nie ?)nic z nami do gadania. Czlowiek, moj drogi, zaczyna sie od matury, i ak wlasnie mysle ja i moje tu obecne kolezanki. Nie dla psa kielbasa”. Takie teksty musielismy wysluchiwac w Krakowie: Ani nie bylismy pijani, nie bylo zadnych rozrob, bylismy przyzwoicie ubrani, wszystkie rachunki zaplacone bez zarzutu, orkiestrze tez grosza nie poskapilismy. Taki mielismy w Krakowie „superowy, bardzo mily wieczor”. Kelner w tym lokalu, mily gosc, uczynny i sympatyczny, mowi nam, ze takie tu towarzystwo przychodzi, mimo ze to nie jest lokal ani dla literatow, artystow, malarzy czy jakichs naukowcow. A te dziewczyny, mozna powiedziec tez ze kobiety, bo troche starsze, przychodza tam, bo interesuja ich goscie na poziomie, wyksztalceni, a pieniadze tez nie zaszkodza. Co Wam tu powiedziec wiecej? czytam teraz i te stare chujnie, moze sie czlowiek jeszcze czegos dowie albo i nauczy, bo wielu pisze tutaj rozsadnie bardzo. To narazie tyle. Musze powiedziec, ze ten Krakow z glowy mi nie wychodzi. czy dla nas juz nie m a zadnych kobiet. O co tu chodzi`? Dosc zrezygnowani wrocilismy po tym pobycie w takim pieknym miescie do Rzeszowa. I tak to zycie wyglada naprawde. Podobno potrzeba troche szczescia, bez niego ani rusz, nawet jak spelniasz wszystkie warunki. Tu sie wielu chlopcow ostro rwie na emigracje, dluzsza czy krotsza, A tam moga miec chujnie jeszcze wieksza, bo ich tam rozni oszusci, cwaniacy, ciabaci zrobia tak szaro, ze wrogowni bym nie zyczyl. Jakis chlopak pisal tu o filmie i Polakach,ktorzy w Anglii szukali, czy nadal szukaja szczescia. Jak te dwa filym polecam, rowniez temu gosciowi z bolacym kregoslupem. Oto ich tytuly, tych filmow: „Bar na Victorii” i „Polak potrzebny od zaraz”. Zycze przyjemnego ogladania. Ja tam zostaje w Polsce i w Rzeszowie. Jozek z Rzeszowa.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Musisz wyluzować, koniecznie. Takie emocje niszczą życie, przyszłość. Masz rację, oczywiście. Tylko ty znasz prawdę o sobie. Nikt więcej. Trzymaj się, szczerze. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. zal mi ciebie gowniarzu jestes na 2 raku studiow i przejmujesz sie co rodzice powiedza pewnie jak traciles dziewidztwo to mamusia ci gumke nakladala synusiowi

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Najlepszy koment xD

      0

      0
      Odpowiedz
  15. gościu nie pierdol za 3-4 lata to on będzie na bezrobotnym szukał pracy w hipermarkecie za psie pieniądze a ty jak skończysz medycyne masz szanse na niezłe pieniadze tym bardziej jak wyjedziesz za granice.Poza tym musisz zdać sobie sprawe że to twoje siedzenie przy książkach zakuwanie może komuś uratowac zdrowie lub życie więc nie narzekaj że tyle czasu napierdalasz

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Europeistyka wcale nie jest taka łatwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. no ba, bycie rodzicem nie wyklucza bycia- wybacz- idiotą. Na samo słowo EUROPEISTYKA już leżałam na podłodze ze śmiechu:) Powodzenia stary, za nic się nie zrażaj. Lekarz to najlepszy zawód świata! Na wsiach jeszcze parędziesiąt lat temu lekarz to był BÓG!Nie ma drugiego tak ważnego zawodu od początku cywilizacji!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Spokojnie. Zdaj studia i zobaczymy kto bedzie miec lepsza robote. Po zjebanej europeistyce bedzie operatorem paleciaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Japiernicze , i taki koles z takim słownictwem miałby piastowac tak preztizowy zawód jakim jest lekarz , daruj sobie ten kierunek chłopczyno bo centralnie obciachem jesteś i wieje wiochą od Ciebie .

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zabić to za mało kurwa, wkurwiam sie od samego czytania tego, spróbuj sie jakoś wybić.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Bądź z siebie dumny. Za 15 lat bedziesz miał prywatny gabinet np. ginekologiczny, a za zrobienie babce usg i zwykłego badania bedziesz brał 2 stówki. Bedziesz miał szacunek ludzi i pieniadze. Twój brat natomiast będzie na zmywaku w ahgli albo w innej fabryce mięsa pod Londynem na taśmie pracował. Głowqa do góry ja podziwiam lekarzy zwłaszcza tych, którzy jeszcze oprócz ogromnej wiedzy maja szacunek do pacjenta. Poizdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ucz sie dalej i nie pierdol 4 lata szybko zleca i role sie odwrócą powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Olej te studia. Teraz po medycynie nie ma pracy. Lekarze zarabiają nędzne grosze w szpitalach. Trzy stówy do łapy i złóż CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Jeśli cię przyjmiemy na taśmę, to będziesz zarabiał i przynosił kasę do domu. I kto wtedy będzie rządził? Ty, czy twój brat?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. No to się przenieś na europeistykę. I problem z głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. jeszcze bedziesz panem, w dowolnym miejscu na swiecie, pielegniareczki beda ci ssac po katach. Dzis zaluje ze nie skonczylem medycyny tylko europeistyke. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Cóż…nie wiem, co kończyli twoi rodzice, ale jak ja byłem na medycynie, to z kolei kumple z polibudy mówili mi, jaki to ja nie jestem kujon, bo zawsze zapierdalam i na pewno więcej niż muszę. A nie było to więcej, tylko tyle, ile trzeba było, żeby zdać. Z kolei oni uczyli się – fakt, ciężko, ale na trzy tygodnie przed sesją. Trzy tygodnie to ja czasami na przygotowanie do jednego egzaminu poświęcałem. Nie pocieszę Cię, bo jak już będziesz lekarzem, to wcale nie jest łatwiej – prawie każdy inżynier (nie wspominając o chamie ze sztachetą w ręku) będzie uważał Cię za cwaniaczka, który za „lekką” pracę dostaje za dużo pieniędzy, podczas gdy „ludzie dobrej roboty” harują na budowach za gorszą pensję. Polacy nie mają pojęcia o pracy lekarza i studiach medycznych. Albo wyjedzie Ci jakiś trep rządowy z hasłem „lekarze w kamasze”. Dam Ci dobrą radę: walcz na tych studiach i spierdalaj za granicę zaraz po – gdzieś, gdzie na godnych warunkach zrobisz specjalizację i będziesz traktowany odpowiednio, bo zawód jest dobry, tylko ogół ludzi w tym kraju jest zjebany po uszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. tylko, że po europeistyce robotę znajdzie najwyżej w McDonaldzie

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Człowieku, rzuć te studia, bo po medycynie będziesz musiał tyrać jeszcze wiele wiele nocy i dni, żeby coś załapać w wybranym kierunku. Rozumiem twój problem, ale zaczynają mnie wkurwiać problemy studentów, jacy oni by w ogóle nie byli i jakich kierunków nie robili. Zacznij usprawniać się w jakimś fachu, a w międzyczasie zacznij europeistykę albo filozofię, skoro nawet na medycynę cię nie ciągnęło.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Spokojnie gimbie, jak pójdziesz na swoje to dopiero się będziesz wkurwiał 🙂 Zwiększ masę przez wakacje

    0

    0
    Odpowiedz
  30. To po chuj żeś spełniał marzenie rodziców a nie swoje, czyż nie wiesz że kiedyś odejdą z tego świata i co wtedy? powiedz by sami się wybrali na medycynę to pogadacie. Trochę wkurwienia to oczywiste, a teraz już daj spokój…Żal Ci że brat ma łatwiej? Może później będzie miał trudniej bo nie znajdzie dobrej roboty a ty będziesz świetnym lekarzem? wtedy role się odwrócą..

    0

    0
    Odpowiedz
  31. no wiec nie bądź cienką pizdą i powiedz o wszystkim starym. nie sztuka siedzieć w kącie i jęczeć jsakim to jestem bidem nad bidami. o ile starzy nie są idiotami przestaną jarać się rodzeństwem i docenią ciebie..te mi chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Po 1) Jesteś wulgarny ale to chyba pasuje do środowiska, do którego zamierzasz w przyszłości wstąpić. Po 2) jeśli teraz czujesz, że te studia nie są dla ciebie – przerwij je. Po ich skończeniu będzie jeszcze ciężej. Te egz co masz je teraz to popierdułka w porównaniu z ogromem odpowiedzialności, szkoleń, kursów które cię czekają. Podejmij sluszną decyzję tak byś ani ty a w szczególności rodzina nie ucierpiały za bardzo.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Kupuj namiot i wyprowadź się do lasu. Jak będziesz miał szczęście to może jakaś łania ci się trafi. A tak na serio znam kilka osób które „odpadły” ze studiów i jakoś sobie radzą. Chociaż z drugiej strony ambitni starzy też potrafią się wgryźć człowiekowi w tyłek.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Wygarnij rodzicom co o tym myslisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. zasadź bratu kulturalnego kopa w dupę

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Teraz widzisz że rodzicom nie dogodzisz. Spróbuj znaleźć łatwiejszy kierunek studiów a starymi się nie przejmuj – i tak wiesz co o Tobie sądzą.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  37. do lekarza nr 25. Mój mąż jest inzyniere i zpierdala jak osioł. Fakt, razem z nim pracuje mechatronik po licencjacie z pedagogiki na marnej prywatnej uczelni ale mój mężuś pracuje za biórkiem i z robotnikami na sównicach. Żeby skonstuować albo zmodernizować maszynę musi pracować 24 godz. na dobę. Lekarzy też sznuję le inżynier to też mocny zawód.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. do Pani nr 36. Pani mąż jest inżynierem a Pani zdaje się nie skończyła nawet zawodówki. (sądząc po błędach ortograficznych)

    0

    0
    Odpowiedz
  39. sznuję biórka i sównice…czegu kcesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Spokojnie wyczekaj do końca studiów szczurku… hehe… No bo wiesz na medycynie to taka wieczna wojna szczurów-każdy każdego po jajeczkach gryzie i żyć nie daje. Potem jak zostaniesz zwykłym lekarzem (a najprawdopodobniej tak będzie) w sumie będzie tak samo. Witamy w polskich realiach. A może zrób tak jak twój brachol-idź na europeistykę i potem zostań razem z nim menelem? 😀 hahaha.. :))))
    Na koniec powiem ci coś takiego: weź kurwa rób w życiu to co kochasz i coś takiego, że jak będziesz w tym pracował to będziesz to robił z pasją, a więc i po trochu odpoczywał (przynajmniej mentalnie). Wyjedź z Polski jeśli trzeba i później tu wróć, ale nie myśl, że TU WYROBIONA W POLSCE NAUKA, WIEDZA I DOŚWIADCZENIE COŚ W POLSCE ZNACZĄ! -takiego huja! Dokończ tą medycynę i wypierdalaj na zachód i tam się specjalizuj, zarób trochę kasy na założenie własnego gabinetu i wtedy wracaj do Polski i tutaj zbijaj kasę, a rodzinkę i brata PIERDOL PIERDOL PIERDOL z grubej rury. Oni ci mówią, bo są albo głupi, albo zawistni, bo im w życiu nie za bardzo wyszło.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Mail nr 37. Ja mysle, ze komentatorka celowo sprowokowala wszystkich komentatorow i komentatorki, piszac komentarz, ktory z jezykowego punktu widzenia jest zupelna katastrofa, juz nie mowiac o bledach ortograficznych.
    Wydaje mi sie drogi komentatorze spod nr 37, ze autorka komentarza nr 36, jak wiele kobiet z minionych dziesiecioleci, ale zdarza sie to rowniez dzisiaj, i to wcale nie tak rzadko, ma za soba jedynie szkole podstawowa lub co najwyzej zawodowke. Dlatego jej wpis jest po prostu niedostateczny, jak chodzi o styl i ogrom bledow. Ale niejeden mezczyzna, dawniej i dzisiaj, nie jest zainteresowany kobieta, ktora ma takie wyksztalcenie jak on sam: On – inzynier – ona – rowniez inzynier albo np. absolwentka medycyny. Lepiejwiec dla niego, ze kobieta intelektualnie niewiele reprezentuje, oprocz milej powierzchownosci i ladnej figury (dla bardzo wielu jest to NADAL argument nr 1 za zwiazaniem sie z kobieta dysponujaca jedynie takimi atutami), wtedy nie bedzie mu mieszac szykow, bedzie posluszna, ulegla i zalezna. Mowiac potocznie: NIE PODSKOCZY MU NIGDY. Poza tym w takich firmach czy biurach, gdzie czesto zatrudniony jest rowniez czlonek rodziny, jak np. zona, syn, corka, kobiety zajmuja sie sprawami niezwiazanymi ze sporzadzaniem samodzielnej korepsondencji (nie mowiac juz o pozwoleniu n apodejmowanie samodzielnych decyzji dot. np. funkcjonowania firmy, naboru pracownikow, finansow itp.), czego komentatorka spod nr 36 napewno nie robi, bo tego po prostu nie potrafi i do czego w ogole sie nie nadaje. A maz by na to nie pozwolil, wiedzac, ze korespondencja, w ktorej az sie roi od bledow wszelkiego rodzaju, kompromitowalaby jego osobe a rowniez firme. Komentatorka spod nr 37 siedzi moim zdaniem po kilka godzin w biurze, gdzie odbiera telefony, sporzadza krotkie notatki dot. rozmowcow, zlecen i podobnych spraw. Nie robi wiec ona nic innego, poniewaz nie ma ona wlasciwego wyksztalcenia i jako takiego doswiadczenia zawodowego. To tyle. Nie uzywam znakow polskich, poniewaz mam chwilowo do dyspozycji tylko komputer z brytyjska klawiatura. Doswiadczony i znajacy dobrze zycie.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Komentator uzywajacy pseudonimu „Doswiadczony i znajacy zycie” ma zupelna racje, co do tekstu komentatorki @ 36. Rzeczywiscie, az wstyd poslugiwac sie takim jezykiem! W tekscie/wpisie jest mnostwo bledow. Przeciez w normalnej szkole podstawowej taka uczennica z cala pewnoscia nie przeszlaby do nastepnej klasy. Nie dalaby sobie rady nawet w zawodowce, po ktorej wielu absolwentow nie jest nawet w stanie napisac kartki urodzinowej, czy tez kartki z zyczeniami swiatecznymi. Niewykluczone, ze autorka tego wpisu jest cudzoziemka, np. z Ukrainy,Rosji czy innego panstwa, jezyk polski zna jedynie ze sluchu, i tak pisze jak slyszy, a mezowi szkoda bylo pieniedzy na intensywny kurs jezyka polskiego. Tak, mezczyzni tak mysla, niestety. Znam takie sprawy z doswiadczenia. Nie wiem, gdzie ta Pani poznala swego meza inzyniera, bo mezczyzni lubia co prawda glupiutkie slicznotki na kilka nocy czy na dluzej, ale dla rozsadnego wyksztalconego mezczyzny – nawet mocno lubiacego kobiety – taka dziewczyna nie bylaby w zadnym wypadku wlasciwa partnerka. Kto z czytelnikow pragnie popracowac nad swoja polszczyzna i jezykowym stylem, tego odsylam niniejszym do SLOWNIKA POPRAWNEJ POLSZCZYZNY, wydanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN (Rdaktor Naczelny: Prof. dr Witold Doroszewski). Teresa, sekretarka sadowa. Pisze ten komentarz z Monachium, gdzie przebywam obecnie na Kongresie Prawniczym. Dlatego brak w moim wpisie polskich znakow.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Mogłabym przybić z Tobą piątkę! Jestem w identycznej sytuacji, z tym wyjątkiem, że studiuję prawo. Cały rok zapierniczałam jak mrówka w pocie czoła, na najważniejszy egzamin uczyłam się jakieś 3 tygodnie, a i tak go uwaliłam. Jedynym pocieszeniem, że razem ze mną uwaliło jakieś 70% roku, ale i tak z wakacji nici, bo wrzesień zapewniony. W każdym razie rozumiem Twoje rozczarowanie i rozgoryczenie całą sytuacją, bo ja też jestem właśnie na 2-gim roku i zastanawiam się na cholerę mi takie życie, skoro cały czas w książkach i zero życia. Za jakieś parę lat pewnie będę pluła sobie w brodę, że nie założyłam rodziny, nie mam spokojnej pracy tylko goniłam za jakąś bezsensowną karierą, chcąc spełnić marzenia swoje i rodziców. Chujnia jest tym gorsza, że nie widzę dla siebie innego życiowego scenariusza. Życzę powodzenia we wrześniu i oby się opłaciła ta batalia kiedyś!

    0

    0
    Odpowiedz
  44. najlepszym sposobem na ból głowy jest sex skarbie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  45. #31 – w jakim ty świecie żyjesz? Uważasz, że lekarz to zawód, czy sposób bycia? – bo jak nie wiesz, to powiem Ci, że to pierwsze – tylko i wyłącznie! I bycie lekarzem nie ma nic wspólnego z wulgarnością (bądź nie) języka. Słyszałeś ty kiedykolwiek, jakiego języka używa przeciętny chirurg?

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Rób dalej studia, które są marzeniem twoich rodziców a nie twoim.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. dziwię się żeś nie wyjechał.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Zobaczymy jaką pracę będzie miał po tej śmiesznej europeiatyce. Bedzie malował tęcze na Wiejskiej?

    0

    0
    Odpowiedz

Antykoncepcja

Nie chcę się rozpisywać, ale moja chujnia polega na tym, że od roku biorę hormony, żeby nie zajść w ciążę i od roku dostałam migren jakich nigdy nie miałam. Nawet nie wiedziałam, co to migrenowy ból głowy. Zmieniałam tabletki, teraz przeszłam na plastry anty,które niby miały mi pomóc i nic. W kółko co miesiąc jak mnie jebnie ten ból, to 1-3 dni z głowy i tylko płakać. Ciężko to wytrzymać. Obawiam się, że tylko prezerwatywy mi zostały, albo rezygnacja z seksu. I jestem w rozterce czy męczyć się te 2 dni w miesiącu z bólem, który uniemożliwia nawet wyjście do sklepu, czy męczyć się w gumkach,których bardzo nie lubię które odbiorą mi całą radość ze współzycia. Ech 🙁

70
95
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Antykoncepcja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. boli Cię głowa bo żeś za szczupła! Zwiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jakbyś się nie kurwiła to byś nie miała takich problemów. Życie sobie odbierz, bo faktycznie masz problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo tabletki to tabletki, niszczą zdrowie tak jak wszystkie inne.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jedyne dobre rozwiązanie w twoim przypadku to ANAL. Wszystko w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no to dupa:))

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a pomyślałaś koleżanko ze ten ból głowy może nie być od tabletek? radze ci udać się z tym do lekarza

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tu takie dziewczyny na chujni przesiadują a mi żadna nie chce dupy dać wkurwiłem się.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie przesadzajcie! Gumka nie bez powodu jest najpowszechniejszym sposobem anty! Wcale nie są takie złe.. jest ich taki wybór na ryku, że wystarczy poszukać i znajdzie się odpowiednie dla siebie! (rozgrzewające żele, wypustki i inne innowacje ;)) Nie musisz pamiętać o tabletkach, nie trujesz sobie organizmu.. pozbędziesz się migren – o ile to tabletki są ich powodem… Po za tym ja np. mając tę mechaniczną ochronę, czuję się pewniej, że nie będzie niespodzianki… Wszyscy wiemy, że największą skuteczność mają prezerwatywy. 🙂 Głowa do góry!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A dlaczego niby prezesy odbierają całą radość ze współżycia?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Spróbuj zastrzyku albo spirali. Jestem facetem i też nie lubię w lateksie, ale trzeba być odpowiedzialnym i dbać o takie sprawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie bądź głupią pindą, facet ma zajebiście bo jedzie bez i niczym się nie martwi a ty szkodzisz organizmowi wmawiając się że masz z tego większą przyjemność. Tymczasem w dobrej relacji Gumki w niczym nie przeszkadzają, są nawet bardziej higieniczne i sprawiają że oboje partnerów są odpowiedzialni.. a sam seks i tak jest zajebisty:) poza tym można robić lodziki i minetki i oczywiście w wybrane dni jechać bez, stosując ewentualnie jakieś środki plemnikobójcze 🙂 co będzie jeśli jednak tabletka nie zadziała (np. gdy będziesz wymiotować itp) i wpadniesz? z gumką to wiadome kiedy Ci peknie choc to nie często się zdarza i w dodatku są tabletki awaryjne na taką sytuację.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Eh… i jak tu żyć? Pytam się ja, JAK ŻYĆ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. oral i anal , reszte olej

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Anal,hiszpan,6/9 albo lód i strzał na twarz to Ci powinno wystarczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. też to miałam, MUSISZ odstawić kategorycznie a jesli lekarz mówi bzdusy typu: tzeba zmienic itp na inne to zmień ale lekarza, mnie po tym gównie jeszcze 1,5 roku migrenówy łapały!!!! a tylko 3 opakowania wziełam bo miałąm mega wysyfioną twarz. zobacz że te tabsy są sukcesywnie wycofywane np diane jasminelle jasmin i wiele innych…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Oj oj… ale problem glowka boli tak ,ze nawet wyjsc nie mozesz ale pizda ruchana byc musi

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jaki masz problem bejbe, golisz cipkę i śmigasz w kierunku euro tunelu na niesamowity oral, już tu na ciebie czekam, nie jestem zbyt wymagający ale w miarę ładną angielkę znaleźć niełatwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. przez takie osoby jak ty mamy w naszej biednej Polsce niż demograficzny wstydź się!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. wygoogluj krążki dopochwowe nuva ring, ja z nimi nie mam migren, których doświadczałam przy tabsach.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. bierz w dupę.

    0

    0
    Odpowiedz

Gandolfini i upały

Wczoraj jebła wiadomość że Tony Soprano nie żyje. Mój ulubiony aktor, z mojego ulubionego serialu. No dobra, powiecie, co to za chujnia że zmarł koleś którego osobiście nigdy nie poznałem, tylko widziałem w tv. Macie rację, sam się sobie dziwię, ale naprawdę mi chłopa bardzo szkoda, nie mogę odżałować ;/ Druga sprawa to te spierdolone upały. Albo jest 15 stopni i jest zimno, albo 35 i prawie jak w Iraku. No nie może być normalnie między 20-30 stopni, ciepło a nie kurwa jak na patelni. Pzdr dla chujan!

62
74
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Gandolfini i upały"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie marudź na pogodę bo i tak tej zimy mrozy były tragiczne.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale co ty pierdolisz, przecież ostatnio jest między 20-30 stopni. No chyba że żyjesz w afryce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Koniec świata ludzie idzie nie rozumiecie tego ? Pamiętajcie świat nie skończy się z hukiem ale jękiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szkoda chłopa, fakt. Trochę młodo się położył, ale patrząc na jego warunki, wcześniej niż później problemy z krążeniem, zawał itp mogły wystąpić.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Te dwie sprawy – śmierć Gandolfiniego i upały – się ze sobą łączą, jako że Gandolfini chorował zdaje się na serce, a zabiła go de facto właśnie pogoda; we Włoszech było podobno jeszcze gorzej niż u nas przez ostatnie dni, a taki klimat może być naprawdę zabójczy dla osób z różnymi chorobami serca. Naprawdę szkoda faceta, przecież miał tylko 52 lata, nie był jakoś strasznie stary wobec tego. Co do pogody ogólnie: widzisz, tak to już jest w Polsce – albo mróz -500 i narzekania, że zimno i byle do lata, albo upał +800 i narzekania, że gorąco. Polakom nie dogodzisz, choć z drugiej strony przy takiej pogodzie narzekanie jest w pełni uzasadnione.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Pozdro z deszczowej anglii. Tutaj upałów nie ma, wielkich mrozów też. Mnie tak samo wkurwiało to w polsce że upał albo mróz, polska to nie kraj to zbiór wszystkich chujni.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Te, @6 szóstka, nie pierdol. W Europie nie ma bardziej zjebanej pogody niż na wyspach brytyjskich. Byłem 4 lata to myślałem że sobie palnę w łeb, depresyjnie w chuj. Już wolę upał i nad wodą siedzieć. Choć fakt jak jest 34 w cieniu to przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. w iraku jest od 35 stopni w dzien i do 7 w oocy to jest chujnia jak czlowiek rozgrzany idzie po bazie i chuj zastaje go kurwa syberia w porownaniu z dniem ale to pol biedy pozapierdalaj sobie po ulicy w munduze ciezkich butach kamizelce kuloodpornej kamizelce taktycznej i pelnym oprzyrzadowaniu aha i z kilku kilowym plecakiem TO BYL IRAK SYNU nie srajcie upaly mina a goscia szkoda

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pozdro dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz

Spalone marzenie

Powiem krótko. Odkąd przybywa mi lat i zastanawiam się co dotychczas zrobiłem źle, odczuwam ból… Będąc małym chłopcem, ja wiem miałem z 10 – 12 lat ładnie śpiewałem. Nie jest to mój wymysł ale tak stwierdziła rodzina. Wtedy bardzo lubiłem piosenki Piasecznego na tych właśnie ćwiczyłem. Muzycznie „byłem” uzdolniony, grałem na kilku instrumentach, po prostu ze słuchu bo nut nie chciało mi się uczyć. Teraz mam prawie 25 lat, zwykłą pracę i tak sobie wegetuję z dnia na dzień. A będąc małym brzdącem chciałem być sławny, chciałem śpiewać, być kimś. Niestety moja matka nie widziała w tym nic wielkiego, a wystarczyło zapisać mnie na jakieś lekcje śpiewania, podszkoliłbym się i może teraz robiłbym zupełnie co innego. Dziś też jak czasem zaśpiewam to w miarę ładnie to wychodzi, twierdzą znajomi a szczególnie dziewczyna. Rodzina również. Często mówią, ładnie śpiewasz powinieneś zapisać się gdzieś i piąć się do góry. Fajnie ale kurwa trzeba było wtedy o mnie tak zadbać a nie teraz jak już jestem dorosły! Powiem wam że teraz nawet się wstydzę gdzieś iść i śpiewać ludziom których nie znam. Po prostu. Czuję że nie mam tak dobrego głosu żeby gdzieś się pchać, brak mi motywacji, od siebie… Nie umiem śpiewać piosenek „głośnych” które mają wysoki ton i trzeba mieć naprawdę talent. Umiem bardziej te spokojne i „niżej” śpiewane. Ale chuj, teraz już za późno na te zabawy. Pozostało mi tylko pożalić się tutaj i pośpiewać samemu w pokoju przy muzyce kogoś kto nie zajebał sobie dzieciństwa i uczył się śpiewać. Pozdrawiam.

60
76
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Spalone marzenie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopie, nigdy nie jest za późno, jeżeli teraz tak Ci na tym zależy to czemu nie chcesz spróbować? Z resztą każdemu ma inny głos, niektórzy potrafią tylko wykonać te śpiewane „niżej” (ciesz się, że Bozia dała Ci taki talent). A najlepszą motywacją dla Ciebie powinna być Twoja dziewczyna. Pozdro

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Rodzina i znajomi zawsze mówią że ładnie śpiewasz, grasz, tańczysz, malujesz…
    jak się ma talent albo chociaż predyspozycje to widać po prostu że się potrafi zrobić więcej i lepiej niż ludzie którzy zajmują się tą samą dziedziną. jeżeli masz faktyczny talent to masz jeszcze szanse zostać muzykiem.
    według naukowców na doprowadzenie umiejętności do perfekcji potrzeba 10 000h treningu, to będzie jakieś 10 lat po 3h dziennie, więc możesz albo pozostać w stanie wegetacji, albo możesz próbować spełnić marzenia.
    Ja zacząłem tez trochę póżno,
    grafikę i rysunek 2 lata temu,
    gitarę 2.5 lata temu,
    też mnie boli że mnie nikt w dzieciństwie nie wysłał do żadnej szkoły muzycznej ale spinam poślady i od dwóch miesięcy gram po 5h z zegarkiem na ręce dziennie,bo mam marzenie zostać jebanym gitarowym wirtuozem,
    poza tym ja wierzę w to że mam co najmniej wysokie predyspozycje, a to czy mam talent okaże się za przynajmniej 2-3 lata.
    poza tym dobrze żebyś wiedział,
    talent to nie tylko wysokie wrodzone predyspozycje, ale także pasja.
    ci którzy do czegoś doszli nie ćwiczyli 1h dziennie a póżniej do roboty na budowlankę, oni prawie cały wolny czas spędzali na doskonaleniu się, ja mam obecnie dłuuugie wakacje przed pójściem na studia wiec postanowiłem ze zamiast marnować czas przed komputerem
    zacznę grac na gitarze, nauczę się na skrzypcach, pójdę na lekcje malarstwa, na intensywny kurs angielskiego i bedę czytał po 1 dobrej książce na tydzień, naprawdę nie wiesz ile czasu na pasje można zaoszczędzić nie przeglądając głupich stron w internecie.
    poza tym ludziom się wydaje że jakby poszli do np: szkoły muzycznej to w ogóle wygrali już życie…
    jak słyszę historie o muzykach nie potrafiących improwizować po szkole muzycznej to nie mam najlepszej opinii ani o ludziach idących tam ani o samej szkole.
    dobre śpiewanie wydaje mi się łatwiejsze do opanowania od dobrej instrumentaliki więc jeżeli tylko byś bardzo chciał to możesz się nauczyć śpiewać
    a to czy odniesiesz faktyczny sukces zależy jeszcze od maaaasy małych okoliczności które nazywamy szczęsciem.

    1

    0

    Odpowiedz
  4. Zawsze pozostaje Ci karaoke.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kolejny kurwa płaczek co teraz będzie na rodziców zrzucał winę za swoje rzekome niepowodzenie w życiu. Otóż synek 90% ludzi na tym padole wykonuje zwykłą pracę, a przecież większość z nich miała jakiś talent. Teraz każdy chce być kurwa słaaaawny i robić coś undergroundowego. Takich jak ty rzekomo z talentem to w tych różnych zjebanych programach jest na pęczki i większość z nich jest spuszczana w kiblu bo tylko im samym i ich zapatrzonym rodzicom wydaje się że mają talent. Poza tym chłope weź się ogarnij masz dopiero 25 lat do chuja pana! Przecież jesteś jeszcze dostatecznie młody żeby zrobić ze swoim życiem milion rzeczy. W USA czy UK byłbyś zaliczany do młodzieży, wielu ludzi w tym wieku zaczyna dopiero studia. A ty młody, w najlepszym wieku a już się skreślasz i poddajesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja podobnie, jak byłem mały byłem uzdolnionym biegaczem na WF zawsze wygrywałem wyścigi i mogłem biegać do usranej śmierci problem w tym że stary nie chciał mnie nigdzie zapisać na biegi bo powiedział „będziesz latał jak ciula i nic więcej” a teraz wszyscy wielce biegają bo taka moda a ja teraz siedzę w domu i wale konia a szybkość biegania spadła o 60%. Stary mnie uczył boksu bo chciał miałem wtedy 6 albo 8 lat a jak mi sie podobało i chciałem chodzić na ten zacny sport to niee „bo cię pobiją” dopiero w 3 klasie gimnazjum mogłem w końcu pójść na Karate rok ćwiczyłem było fajnie a potem zaś nie bo musiałem się uczyć w innej szkole i mieszkać w internacie to chuja z tego wszystkiego nic już nie mogę w życiu robić, ale mam jeszcze 19 lat to może się wyrobię jakoś a ty masz za to gorzej bo co niby zrobisz w tym wieku 25 ? Zrób niepoddający się ryj jak w anime naruto i trenuj aż na szczyt zresztą chyba straciłeś zapał nic dziwnego jak też go trace ludzie z wiekiem się wypalają ale myślę że to przez zasrane społeczeństwo nikt nie chce żebyś był ponad ludźmi jebane chuje to są ja im jeszcze pokarze skurwysynom !

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jasne, bo to wina Twojej matki! Leń jesteś i tyle!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jeśli masz jakiś talent wokalny, tak jak piszesz, to nie stało się nic nadzwyczajnego, ponieważ i tak nic byś nie osiągnął. Obecnie szansę na sukces maja wyłącznie beztalencia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W każdym wieku można i warto się rozwijać. Z czasem pojawiają się też nowe, wcześniej nieodkryte talenty. Możesz zostać mistrzem taśmy produkcyjnej. W dodatku będziesz miał z tego jakiś konkretny pieniądz. Śpiewać przy taśmie też można, nawet jest polecane otwarcie okazywać zadowolenie z pracy. Trzy stówy do łapy i pędź do naszego łódzkiego wydziału produkcyjnego!

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Pretensje do matki, że nie zapisała na zajęcia muzyczne, a prosiłeś ją wtedy o to, rozmawiałeś, czy czekałeś aż sama się domyśli?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zwieksz mase.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. masz 25 juz za pozno juz jestes stary juz nic nie osiagniesz – co za debil z siebie kto ci to wmowil ludzie na zachodzie kolo 50tki robia co chca i zmianiaja zycie

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jestes frajerem, jak komus zależy to zawsze jest w stanie osiągnąć cel, a ty sie usprawiedliwiasz rodzicami. wiek tu nie ma nic do rzeczy. rusz dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mam podobną sytuację, z tym, że u mnie sytuacja ma się tak, że jestem uzdolniony sportowo. Szczególnie piłkarsko naprawdę ogarniam, a nigdy nie trenowałem w żadnym klubie, bo kto wie co by było gdybym trenował od małego dzieciaka. Dwudziestka na karku, więc mogę już tylko gdybać. Ze śpiewaniem jest trochę inaczej. Są różne programy Must be the music, Voice of poland czy X Factor. Co Ci szkodzi iść do nich i spróbować swoich sił. Jeżeli nie spróbujesz to się nie dowiesz. Popatrz na te wszystkie inne 'gwiazdeczki’. Gienek Loska np, jako chłop w średnim wieku wygrał X Factora i teraz trzepie kasę na koncertach. Życzę powodzenia, trzymaj się :).

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Witam w moim świecie. Rodzice leją często na takie marzenia. Z różnych powodów. Nie tylko finansowych. Potem cierpią na tym dzieciaki. Ale w sumie mogłeś podziałać trochę jako samouk. Także też trochę Twoja wina. Ale 25 lat… Jeszcze może się udać 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  16. cwicz w domu przed kompem spiewaj bliskim znajomym i nagraj cos na jutup nigdy nie jest za pozno

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Masz „już 25 lat”??? Idź dzisiaj do szkoły śpiewu chłopie, a za rok chcę słyszeć Twój singiel- im więcej się będą śmiać Twoi znajomi tym więcej będziesz miał siły żeby osiągnąć sukces! Nie zaprzepaść tego, bo w wieku 60 lat nabierzesz odwagi i będzie wtedy za późno!

    Ja od zawsze chciałem uprawiać kulturystykę i mnie męczyło środowisko, presja rodziny itp.- dzisiaj z tego żyję, a moja chujnia to zapetlanie w nieswoje sprawy i o tym chciałem pisać, ale trafiłem na Twój post- pierwszy raz wystarowałem w wieku 26 lat! Dziś jestem trenerem, mam fajne pieniądze, sponsora, rozwijam się. Zły jestem na siebie, że tak późno, ale czasu nie cofniesz. Dzisiejszego dnia tez nie więc znajdź szkołę i rano zadzwoń! Nie czekaj!

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Za późno? Haahahaaa dobrą wymówkę sobie sprawiłeś. Do programów typu voice of poland i innych gówienek przyłażą totalne pajace, nie mające za grosz wstydu, śpiewające jak zarzynany kurczak i mają wszystko gdzieś – starzy i młodzi. Widziałeś tę chyba 75 letnią „śpiewaczkę” co trzaskała sopranem czy chuj wie czym w mam talent, a jury srało pod siebie, w uk bodajże? YT jest tego pełen, a tu mi 25 latek pierdoli takie farmazony, że już za późno – leń kurwa jesteś i tyle ci powiem. Ty myślisz, że tacy ludzie miętosili swój talent 24h na dobę i nic innego nie robili? Nie, oni zajmowali się swoją pasją w wolnych chwilach i odważyli się wyjść w końcu z tym do ludzi, więc skończ mi tutaj pierdolić, bo wstyd czytać. Odwagi gościu – to twoje życie, a jak będzieś starym prykiem to będziesz dopiero szlochał, jaki to głupi byłes, że nic nie zrobiłeś, bo wstyd mi było(ojejciu) – młody chłop, no kurwa… Weź sobie moje słowa do serca i zadziw to smutne jak pizda społeczeństwo swoim głosem. Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mój facet prowadzi studio nagrań. Większość kapel, które nagrywa, ma w składzie wokalistę i nikt nie patrzy, czy jest to wokalista wykształcony, „profesjonalny” – każdy ćwiczy w domu i tyle. A grają koncerty normalnie za kasę. Liczy się pomysł, kreatywność itd. Jeśli już jesteś taki nastawiony na edukację muzyczną, to idź do najbliższego ośrodka kultury i spytaj o zajęcia z emisji głosu. Kosztują psie pieniądze, 40-60 zł za miesiąc. Dostaniesz też materiały do ćwiczeń wokalnych w domu. Zbierz kapelę i śpiewaj!!! Powodzenia (:

    1

    0
    Odpowiedz

Skumulowana chujnia

Witam serdecznie chujowiczów. Wszystko się kumulowało we mnie tyle czasu, że w końcu się zebrałem i to z siebie wyrzucę. Dzięki Bogu powstała ta strona, której Administratorowi niezmiernie jestem wdzięczny. Przecież wykurw zamknęli… Dość gadania, zaczynamy.

Wkurwia mnie niemiłosiernie wiele rzeczy. Zacznijmy od telewizji. Jak nie polityka, to kurwa nic. Dosłownie nic nie leci w telewizji, dzień w dzień reklamy. Najlepsze jest to, że poza reklamami nie ma żadnego sensownego filmu czy nawet dokumentu, a jedynie ścierwa typu Ukryta prawda czy Dlaczego ja. To jeszcze kurwa nic – tego gówna powstaje ciągle mnóstwo, ostatnio często leci sobie Szpital, Randki, a nawet Kocham Enter. No po prostu żenada, a do tego wymaga się od nas ogólnej inteligencji. No wybaczcie, ale w telewizji jej nie znajdziemy.

Poza tym wkurwiają mnie marzenia. Każdy je ma, bez nich człowiek byłby wypalony, a jego żywot bez sensu. Ja mam wiele marzeń, miałem je spełniać i jakoś póki co siedzę i kurwa nie mam jak ich spełniać. Dlaczego… – powiecie – wyjdź i spełniaj. Ha, tu Was zaskoczę. Żeby spełniać marzenia, trzeba mieć pieniądze i doświadczenie. Co mam na myśli? Ja zawsze zanim cokolwiek kupię, to dużo myślę odnośnie zakupu, bo sporo rzeczy od tego zależy. Przykładowo moją pasją są motory, mimo że nigdy nie miałem swojego. Ale jak chciałbym sobie kupić jakiś mój ulubiony, to nie kupię, bo nie dość, że drogi – to do tego muszę mieć doświadczenie, bo się zabiję. Wkurwia mnie to, że zrobili prawo jazdy na A od 24 lat. A jeśli pasją są podróże? Jak to poprzedni chujowicz napisał, on zapierdala 6 dni w tygodniu po 10 godzin dziennie. Wiecie ile dostaje? Tyle, że ledwo mu wystarcza na cokolwiek, więc nie ma jak odłożyć na podróże. A o innych pasjach nie pomnę nawet.

Miałbym pieniądze, gdybym kurwa pracował. A tymczasem jestem świeżo po maturze i wkurwia mnie jedno. Mianowicie nie jestem ciągle zdecydowany co do kierunku studiów. Bez nich jestem w czarnej dupie, ale nie wiadomo, czy po nich robotę też znajdę. Chciałem iść na filologię angielską, ale jedni mówią, że robotę znajdę – a inni, że to gówno i nie opłaca się iść. Kumpel skończył liceum i wyjechał za granicę. Wiecie ile zarabia w Holandii? Ma na miesiąc około 70 tysięcy. Nie mówię, że kurwa tyle bym chciał, ale nawet te 10 tysięcy na czysto byłoby wspaniałym osiągnięciem. A tymczasem zamiast wyjechać za granicę to ja siedzę i męczę się z wyborem uczelni. Kurwa nie wiem, co mam robić.

Kolejna rzecz – wkurwia mnie, że jestem sam. Ale nie sam, że bez dziewczyny. Sam bez żadnych kolegów – mam jedynie znajomych, do których powiem „cześć” na ulicy. W gimnazjum miałem kumpla, który teraz jedynie wyciąga mnie raz w miesiącu na rower. Do tego przy tym opowiada, jak to nie imprezował i nie pił z innym kumplem. To kurwa ze mną nie można się piwa napić? No ja nie rozumiem, też tak macie? Że ludzie, którymi się otaczacie przychodzą tylko, gdy czegoś potrzebują, a poza tym nie dają żadnych oznaków życia? Jeśli tak, to witajcie w klubie. Chuj strzela, co?

Co jeszcze – mam młodszego brata. Mam 19 lat, on 15. Strasznie denerwuje mnie, gdy rodzice proszą o domowe czynności. Konkretnie robienie kawy, sprzątanie, odkurzanie, zmywanie, wyjście do sklepu. Wszystko to spada kurwa na mnie, wszystko. On siedzi i niczym no-life gra, a ja wszystko robię. Nawet sobie kurwa kolacji sam nie zrobi, ja w jego wieku wszystko robiłem. No a właśnie przed chwilą wróciłem kurwa, bo musiałem zejść po zakupy. Ale braciszek sobie siedzi i nigdy go się nie prosi o nic. Kurwa jak wyjadę na studia to wszystko on będzie robił. Zobaczymy, czy kurwa będzie miał tak lekko. No mnie chuj strzela, jak o wszystko prosi się mnie. Kiedyś powiedziałem już o tym, to przez chyba kilka dni coś robił, a potem znów to samo. Wkurwia mnie też to, że nie mam zbyt dobrego kontaktu z kimkolwiek. Ostatnio była chujnia, gdzie ktoś opisał cudowną więź z własnym dziadkiem. Ja nigdy z nikim się nie dogadywałem w 100%, nikt nie zna mnie nawet w połowie. A czemu? Bo każdy ocenia kogoś po tym, czy pije, pali itd. Ja tego nie robię, dlatego z liceum mam tylko „znajomych”. Nikt Cię nie chce poznać.

Wszystko jest popierdolone, muszę chyba zacząć mówić każdemu w twarz, co sądzę o wszystkim. Bo jak się znowu skumuluje tyle, to wybuchnę i będą problemy. Mimo wszystko dzięki za przeczytanie i łączę się z Wami w chujni. Ave, śrut!

66
80
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Skumulowana chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. człowieku, ja jestem za granicą i jest tak samo chujowo jak w kraju, a nawet bardziej. Na dodatek nic się nie dzieje. Zero. Wyjazd nie opłaca się. A co do reszty to zgadzam się w 100%, życie ssie.
    pozdro 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie opyla się iść na filologię, w ogóle po humanistycznych ciężko o robotę. Jak już, to to powinny być studia dodatkowe, kiedy głównym kierunkiem jest coś ścisłego. Inaczej po pięciu latach zorientujesz się, że jeśli chodzi o perspektywy zatrudnienia gówno ci dały (jak ja). Musisz być magistrem? Ostatnio takie głąby mają magistra, że ten tytuł przestał być nobilitujący. Lepiej porób jakieś kursy, szkoły dla dorosłych w kierunkach, które cię interesują. Brakiem znajomych się nie martw. Większości ludzi jakich znam rozpadły się najlepsze paczki przyjaciół, właśnie koło „20”. Po liceum wszystko się rozpada, znajdziesz nowych znajomych, wystarczy trochę poczekać. Wiem bo całkiem niedawno przeżywałem identyczną sytuację.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jakbym czytał o sobie, z tą różnicą,że w wieku 18 lat (teraz mam 19) zdałem prawko kat A i B.
    Teraz mam motocykl, jest lepiej, bo moto daje wolność, po prostu jedna rzecz więcej która daje mi radość z życia.
    A co do kolegów to mam to samo i niestety, ale to prawda – jak nie imprezujesz, nie pijesz i nie palisz to jesteś obcy, dziwny i w ogóle weź wypierdalaj, patrzcie jaki lamus.
    Ja poszedłem do technikum i teraz mam przynajmniej jeszcze rok na zastanowienie się co chcę robić w życiu. I podobnie jak ty, zastanawiam się czy to ma kurwa sens? Nawet największe debile z gimnazjum których znałem, idą teraz n a studia. Ok, każdy niech idzie na studia, będziemy mieć samych magistrów i inżynierów, a do pracy to i tak bez kontaktów ni chuja. A rząd ma ten kraj w dupie i bezczelnie go rozkrada – to ktoś poleci w chuja i ukradnie kilka milionów w przetargu, to ktoś zajebie podkład z autostrady, to wyjdzie na jaw przekręt z kontraktami na budowe dróg i nagle okazuje się, że facet za 1,5 roku zarobił 35 mln…W tym kraju się wszystko pierdoli, nie mamy własnego przemysłu, ubrania chińskie, samochody niemieckie, sprzęt koreański – kurwa i my chcemy tanio mieć? Nawet obrazek widziałem ostatnio – PS4 w normalnym kraju pracujesz na nie 50h – w Polsce 250. Super, nie?
    A najbardziej wkurwia mnie to, że jak kogoś namawiam, aby zagłosował na Korwina i jego KNP, albo na ruch narodowy, to sie ze mnie śmieją, że jestem głupi, że na oszołoma chcę głosować, ale sami nie znają nawet postulatów wyborczych ani jednej partii.
    Jak chcesz się jakoś skontaktować to podaj jakiś kontakt, z chęcią porozmawiam. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Kurwa my wszyscy na tej chujni mamy podobne problemy, gdzie wy ludzie jesteście spotkajmy się wszyscy i rozpierdolmy ten system matrixa bo rzeczywiści psychika niektórym siada, żeby być normalnym trza robić to co większość noś dresy pij i pal pod blokowiskami przeklinaj bij słabszych nawet kiedy jest was 3 ja pierdole chory naród jade do japoni tu jest SYF !

    1

    0
    Odpowiedz
  6. „No ja nie rozumiem, też tak macie? Że ludzie, którymi się otaczacie przychodzą tylko, gdy czegoś potrzebują, a poza tym nie dają żadnych oznaków życia?” – Nie, nie mamy.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Popieram w stu procentach, moi znajomi (jeśli mogę zaszczycić ich tym tytułem) tylko gadają zawsze, jak to się nie najebali na melanżu, gimbusy pierdolone. Nikt nigdy nie zapyta jak się czuję, ani nawet czy nie trzeba mi z czymś pomóc. Ale jak chodzi o kasę, to „co u ciebie słychać, ziom?” Pierdolę ich. Kiedyś kurwa będę kimś, a wtedy nagle sobie przypomną jaki to zemnie był dobry przyjaciel. 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  8. super mam podobnie tyle że jestem dziewczyną 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak masz iść na filologie, zarządzenia, marketingi, europeistyke, administracje i inne CHUJOSTWA.. to mówię Ci odpuść. Opłaca się to robić TYLKO w przypadku gdy masz wtyki w jakimś biurze, urzędzie, wiesz, że stołek Ci ktoś zwolni. Jeśli tak nie jest odpuść sobie. Możesz iść na politechnikę.Jest ciężko. Jak ktoś Ci mówi, że się prześlizguje i nic nie robi to nie idź w jego ślady bo to debil który marnuje czas. Z drugiej strony jak będziesz zakuwał i się starał to też zobaczysz, że sprawiedliwości nie ma. Pracy też Ci nikt nie obieca po studiach technicznych ale jest o nią łatwiej.

    Poza tym nie poddawaj się presji społeczeństwa, nie musisz iść na studia teraz , za rok , wcale nie musisz. W życiu liczy się pasja i dążenie do wymierzonych sobie celów. Szkoda tylko, że większość z ludzi uświadamia to sobie dopiero po 5 latach studiowania kierunku który ich tak na prawdę gówno obchodzi…
    P.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. high five ziom, czytam o sobie tylko, że ja mam 32 lata przed Tobą życie się zaczyna, a ja czuję się jakbym pływał w gównie i już nic nie mógł z tym zrobić… czekanie na cud… a wiem, że tylko moje ręce mnie mogą wyzwolić z tego polskiego kurwidołka.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przy czym pracuje Twój kumpel? Ja też pracuję w Holandii i zarabiam 1500 euro (ok. 6000 złotych) i to jest raczej takie średnie wynagrodzenie na jakie można tu liczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 70 tysiecy na miesiac? Po liceum? Chyba na redline oddajac sie ciabatym i murzynom jako luksusowa. Nie wierz we wszystko co Ci mowi. Tez pracuje w Holandii, jestem tutaj wlasnie teraz, stawka normalna to 7Euro/h. Jest ladnie, czysto, domki wszedzie, klasa zycie to prawda. Jestem tylko rok starszy od Ciebie, jak masz pytania pytaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 70 tysięcy na miesiąc w Holandii aaaahahahahahahhahahahahaah , byłem,widziałem, przeżyłem , weź Ty się zastanów nad tym , kurwa 70 tysi ahahahah:)))) dobre .Może jeszcze na taśmie albo w szklarni i przez polskie biuro;>D W sumie to na co czekasz?:> taka kasa tylko czeka na Ciebie , nic tylko jechać i żyć jak król na obczyźnie:DDDD hehehe

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Tak, też tak mamy.
    Idz za pasją, nie słuchaj osób które doradzają Ci pójście na studia które nie będą Cię interesowały, szkoda kasy, a przede wszystkim CZASU.
    Myślisz że na studiach ludzie są doroślejsi i mają inne podejście do życia OJ NIE!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Witaj,
    skoro TV jest takie jak piszesz,to czemu w dalszym ciągu je oglądasz?Nie ma to lepszych zajęć na tym świecie?
    Świat jest chaotyczny i musisz się do tego przyzwyczaić i albo wpasujesz się znajdziesz sobie coś co Ci będzie odpowiadało bez narzekania,albo całe zycie będziesz miał jakiś problem.Życie,to sztuka wyboru.Życie pisze różne scenariusze.Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Niektórych komentarzy nie będę komentował, bo szkoda nerwów. Kumpel naprawdę zarabia 70 tyś. miesięcznie, tyle że on wie jak. Był kierownikiem budowy, do tego robił inne rzeczy. Nie umiecie tyle zarobić, to po co z zazdrości z gębą startujecie?

    A reszta – dzięki za komentarze, co do kontaktu… nie zostawię swojego, każdy chcący ze mną pogadać niech zostawi śmiało tu jakiś kontakt to się odezwę.

    Pozdrawiam wszystkich w podobnych lub niemal identycznych sytuacjach. 🙂

    0

    0

    Odpowiedz
  17. Ja tutaj na tym portalu jestem dopierwo od kilku dni, ale portal jest doprawdy duzej klasy. Fascynuja mnie te tematy i te komentarze -czesto tak madrze, dobrze, gleboko napisane. Przeciez ja sobie nie przypominam, abym ja z kims tak rozmawial, czy to w rodzinie, z kolegami, moze i 2 czy 3 przyjaciolmi w taki sposob, tak prawdziwie, z taka refleksja. Niechze i ja tu wyrzuce troche frustracj i niezadowolenia, bo czas ku temu dojrzal. Jedynie, co mnie tutaj troche denerwuje, to duzo przeklinania, ordynarnych wyrazow, zupelnie nie do przyjecia. A to przeciez czytaja czesto bardzo mlodzi ludzie, czy mlode kobiety, komu to potrzebne. Nawet b. przykre, negatywne rzeczy mozna napisac w jako tako poprawnym jezyku. Ja nie jestem zadnym literatem, malo listow pisalem, tez ksiazek zbyt wiele nie czytalem, ale staram sie w miare moich mozliwosci pisac pisac jako tako wzgledna polszczyzna, bez przeklenstw i ordynarnych, gorszacych slow. Gdzie sa tacy ludzie? Bo w normalnym zyciu ich nie ma. Przyjdziesz do lokalu cz y na jakas impreze, gdzie jest czesto sporo ludzi, gadanie o bzdurach, alkohol, mowienie o mozliwosciach korzystnego zakupu jakichs artykulow zywnoscciowych, czy jakiegos smiecia elektronicznego, niekiedy o udanych, mocnych kontaktach z przypadkowymi kobietami z jakichs pozal sie Boze super – imprez, czy z normalnymi prostytutkami. rzadko jakies normalne osoby, przyzwoita, sensowna konwersacja. A przeciez trzeba nieraz z ludzmi pogadac, bo tego czlowiek potrzebuje. A szczegolnie kiedy sie urobisz jak zwierze u kapitalisty (instaluje WC, wanny, podlaczam pralki, montuje kuchnie i wszystko tez potem podlaczam do pradu, wody, itd. Nic innego nie umiem robic. Troche czytam, slucham muzyki, lubie czytac np. kryminaly brytyjskich autorow). No tak to wyglada. A z kobietami rozmowy sa nielatwe. Niby jestem normalny poprawny gosc, pracuje, mam troche pieniedzy, od lat nie mieszkam u rodzicow moich, jestem poprawny, umiem ogolnie sie wypowieddziec raz mniej szczegolowo raz bardziej na rozne tematy, nie jestem ordynarny, szanuje kobiety, bo przeciez wiele dziewczyn jest uczciwych, normalnych i pragnacych mezczyzn do rzeczy. Ale jednak to za malo. Wy tu piszecie do ludzi po studiach, ze to gowno ten dyplom, ze to sie nie liczy, ze mozna po ilus latach studiow tylko isc do knajpy pracowac, albo do Biedronki. A kobiety mierza o wiele wyzej. Jak slysza, co np. robie, gdzie pracuje, mimo ze mam kwalifikacje calkiem przyzwoite, to niejedna nie chce wcale rozmawiac ze mna, albo przesiada sie do innego stolika, mowiac mnie i innym, ze „tam siedza ciekawsi goscie, co maja lepiej i wiecej w glowie”. tak to wyglada. Kiedys bylem z dwoma kolegami z pracy na imprezie (w roku 2010) w Krakowie, w calkiem przyjemnym lokalu w centrum miasta, z orkiestra. Bylo na poczatku calkiem dobrze. Ale potem wysluchujesz od dziewczyn, ktore moze skonczyly jakas zawodowke,kurs kelnerski, czy pracuja jako pokojowki w jakims hotelu, co mnie oczywiscie nie przeszkadza, bo tez nie jestem po studiach, technikum musialem przerwac, Ze „nie ma tu moj chlopcze (a mam 35 lat; chlopcze, dobrze to brzmi, no nie ?)nic z nami do gadania. Czlowiek, moj drogi, zaczyna sie od matury, i ak wlasnie mysle ja i moje tu obecne kolezanki. Nie dla psa kielbasa”. Takie teksty musielismy wysluchiwac w Krakowie: Ani nie bylismy pijani, nie bylo zadnych rozrob, bylismy przyzwoicie ubrani, wszystkie rachunki zaplacone bez zarzutu, orkiestrze tez grosza nie poskapilismy. Taki mielismy w Krakowie „superowy, bardzo mily wieczor”. Kelner w tym lokalu, mily gosc, uczynny i sympatyczny, mowi nam, ze takie tu towarzystwo przychodzi, mimo ze to nie jest lokal ani dla literatow, artystow, malarzy czy jakichs naukowcow. A te dziewczyny, mozna powiedziec tez ze kobiety, bo troche starsze, przychodza tam, bo interesuja ich goscie na poziomie, wyksztalceni, a pieniadze tez nie zaszkodza. Co Wam tu powiedziec wiecej? czytam teraz i te stare chujnie, moze sie czlowiek jeszcze czegos dowie albo i nauczy, bo wielu pisze tutaj rozsadnie bardzo. To narazie tyle. Musze powiedziec, ze ten Krakow z glowy mi nie wychodzi. czy dla nas juz nie m a zadnych kobiet. O co tu chodzi`? Dosc zrezygnowani wrocilismy po tym pobycie w takim pieknym miescie do Rzeszowa. Jozek z Rzeszowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. 70 tysięcy, weź nie łykaj takich bajek jak młody pelikan, dalej nie czytałem,ave

    0

    0
    Odpowiedz
  19. co tam u Ciebie? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. no to zagranica.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Kurwa zgadzam się z tym co napisałeś. I z paroma komentarzami tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mam dokładnie tak samo jak Ty!
    Tyle, że jestem dziewczyną. Świeżo po maturze, problem ze studiami. Koleżanek brak, ponieważ dobrze się uczę, nie palę, nie ćpam, nie chleję, nie daję dupy na prawo i lewo i co? I to oznacza, że jestem skazana na towarzyskie wymieranie. Z góry myślą, że jestem jakimś „lamusem”, „kujonem” itp. Mam tego dość, dlatego Cię rozumiem. Śrut im wszystkim w dupska!

    0

    0
    Odpowiedz

Piękne panie

Witam Was. Pracuję sobie w sklepie. Odkąd zrobiło się cieplej, wśród wieszaków, zaczęły buszować panie, z odkrytymi po samą dupę prostymi, zgrabnymi, pozbawionymi cellulitu nogami, pięknie opalone. Wróciłam do domu w depresji i z wielkimi pretensjami jakie to życie jest niesprawiedliwe- nie mogę się opalić, całe życie blada twarz, nogi w swej bladości są prawie fioletowe, jedna wielka skóra grejfruta na dupie, a do tego inne kompleksowe aspekty mojego wyglądu zewnętrznego. Dzisiaj przyszła do mnie dziewczyna w wieku ok 25-30 lat.,ma chore nogi, musi podpierać się laską, żeby w miarę sprawnie się poruszać..coś tam zaczęłyśmy rozmawiac o szczęściu, ogólne refleksje nad życiem. I doszłam do w wniosku że jestem głupia, szukam dziury w całym- mam rodziców, jestem zdrowa, brat ma się dobrze. Na siłę szukam tego co mają inni a ja nie. Teraz jak tak pomyślę jaki problem celulitu bladości czy innych popapranych pierdół jest głupi to się w pale nie mieści-> głupi że aż żenujący, infantylny, absurdalny.. Masz blade nogi?? ciesz się, że w ogóle je masz. Cholera jasna, jak żyć chujowicze, jak żyć???

96
89
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Piękne panie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. w średniowieczu bladość była symbolem szlachetności. SZLACHTA JEST BLADA! ja się wgl nie mogę opalać bo ojciec zmarł na czerniaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ciesz się, że jesteś blada, bo są entuzjaści takiej urody i wbrew pozorom jest ich wielu. Sam nie cierpię opalonych dziuń albo kobiet o ciemnej karnacji. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gratuluję wkroczenia w dorosłość… ale to nie zmienia faktu, że „jesteś głupia”…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nikt nie rodzi się idealny :] Też jestem blady ale nie jak mąka , mam lekko skrzywiony nos i nie mam może budowy ciała atletycznej.Mam w dupie co sobie o mnie ktoś myśli jak wyglądam , dla mnie ważne jest wnętrze człowieka a nie powłoka cielesna.Akceptuje siebie jakim jestem i tyle.
    ps. chociaż ostatnio zwiększyłem masę ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zawsze mówie że świat to gówno

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dziekuje Ci. Jestem w podobnej sytuacji. Nie wiem. wszystko siedzi w naszych glowach….

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czytam ów portal prawie od samego początki istnienia i to jest pierwsza inteligentna wypowiedż tutaj.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. 2) Ale Olę Szwed to byś zapewne ruchnął? Ja tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. kiedyś opalenizna była symbolem niskiej klasy społecznej, występowała głównie u chłopów pracujących w polu. Ludzie z wyzszych sfer nawet celowo się pudrowali aby nie wzięto ich za ludzi ciężko pracujących. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. praktycznie wszystkie dziewczyny (oprócz sucharów) mają jakiś tam cellulit… To jest normalne. Nie daj się zwariować…

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Jesteś „tempa”!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak masz taką chujnię to zapraszamy do naszego łódzkiego oddziału… 17 tysi.. mam mesia.. ;))

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Średniowiecze, średniowiecze… teraz są inne czasy. Opalenizna jest modna i opalone osoby ładnie wyglądają ale oczywiście w umiarze, nie podobają mi się kobiety „spalone” słońcem. Też chcę się opalić, mieć większe piersi, mniejszy nos itp. czasami miewam momenty przygnębienia jaka to nie jestem brzydka, do dupy i w ogóle ale jak spotkam osobę niepełnosprawną lub pokrzywdzoną w jakiś sposób przez życie to całkowicie zmienia mi się myślenie i dziękuję Bogu, że jestem sprawna, zdrowa i mogę korzystać z życia. Tak to już jest że jedni mają więcej a drudzy mniej… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ty gdzie indziej szukaj szczęścia,
    zdrowie to rzecz najceniejsza ,
    nogi rzecz godna zachwytu,
    lecz czy bez celulitu ?
    leczy czy nie opalone ?
    wszystko to popierdolone ,
    duży tyłek , mały biust,
    przecież każdy ma swój gust,
    bo to miłość ma być wielka ,
    a nie wygląd jak modelka,
    więc wypinaj się dziś mała ,
    żadna nie jest doskonała,
    nie nogi mają być dobre kwiatuszku,
    po prostu masz być dobra w łózku , poeta

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja uwielbiam bladą cerę. Moja dziewczyna ma taką skórę, że nie może się w ogóle opalić. Dwa dni będzie czerwona a później znowu jest blada – I DZIĘKI BOGU! Nie cierpię opalenizny, w ogóle mnie ona nie podnieca i nie rozumiem, dlaczego opalenizna uznawana jest za coś atrakcyjnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nigdy nie zrozumiem biadolenia nad swoim wygladem ktory przeciez mozna zmienic jeśli się tylko zechce. Rozumiem nie zmieni sie twarzy jak ma sie krzywy ryj, nie doda się centymetrów jak jest się niskim, ale kurwa cellulit? Rok temu kiedy jeszcze nie zwracałem uwagi na wygląd swojego ciała i było mi obojętne to, że mam kilka kilo nadwagi stwierdziłem, że póki jestem młody i mam młode ciało to nad nim popracuję, zobacze czy efekty są warte wyrzeczeń. Wziąłem się za siebie, dieta, trening, basen. Dzisiaj jestem innym człowiekiem, jestem szczupły, wysportowany, moge biec przez 1,5h bez przerwy, podoba mi sie moje ciało. Tylko, że ja wziąłem sprawy w swoje ręce a nie wyżalałem się ludziom w internecie. Radze ci spróbuj teraz póki jesteś młoda i możesz być atrakcyjna. Warto!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do 8: Tak, może być, ale sto razy bardziej wolałbym Nicole Kidman. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Witaj,
    w życiu trzeba się cieszyć małymi rzeczami,kto się u mnie z nich cieszyć ten jest wygrany-jak nie,to m pod górkę zawsze.Nie ma co zazdrościć,bo za raz się może też okazać,że nawet tych małych rzeczy nie będziemy mieli.Nie załamuj się więc i głowa do góry,jeszcze wiele przed Tobą-nie zmarnuj tej szansy!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ale wy panny to macie problemy… Ładnie to tak się cieszyć, że ktoś ma gorzej od ciebie?! A żeby ci na tych bladych nogach żylaki powyłaziły a na dupie jeszcze krosty wyskoczyły! Tfu!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. do 11 Ja jestem sucharem i mam celulit chociaz codziennie biegam. Figura spoko ale tyłek i uda pomarszczone. Ale taka moja uroda.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. pierdolnij sobie baranka o ścianę…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Miło, że do tego sama doszłaś, bo już chciałem cię zjebać za „problemy”, które są niczym w porównaniu z prawdziwymi problemami. Akceptacja siebie i poczucie własnej wartości – lekarstwo na tę dolegliwość.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. żyj tak jak lubisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Bez kitu słaba chujnia. Idź na solarium i będziesz opalona. Nie wpierdalaj kalorycznych rzeczy to nie będzie celulitu, albo rób coś co spali te kalorie. Myślisz że te wszystkie opalone laski to skąx tą opaleniznę wzięły? Dziewczyny to i tak mają lepiej, muszą się tylko opalić, pomalować i nie wpierdalać za dużo, żebyś wiedziała ile wysiłku trzeba żeby brzuch wyrzeźbić albo jakiekolwiek mięśnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. opalic sie mozna na solarium a celulitu latwo sie pozbyc przez ruch i sport…nie pierXXl tylko ruz dupe kazdy by chcil zby mnna znieba leciala

    0

    0
    Odpowiedz

Ynteligentne skrzyżowania

Moja chujnia jest krótka i na temat – inteligentne skrzyżowania. Wyobraźcie sobie, że jedziecie motocyklem i łapie was czerwone. Myślicie – poczekam trochę i pojadę – taki chuj!
Jakieś barany wymyśliły pętle indykcyjne zatopione w asfalcie, które nie wykrywają rowerów i motocykli, bo mają za mało metalu. Czekasz na samochód za tobą, albo jedziesz na czerwonym, popełniając wykroczenie, ryzykując mandatem i życiem. Co to kurwa ma znaczyć, pytam się? Płacę na drogi w akcyzie w paliwie, jestem pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i światła mają mnie w dupie? Śrut i tyle, słyszałem o magnesie neodymowym, który ponoć pomaga, ale czy to prawda to nie wiem. Pzdr.

81
60
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ynteligentne skrzyżowania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to to już nawet nie chujnia ale chujnia z grzybnią!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jestem rowerzystą szosowym i też mnie to wkurwia. Albo czujka przy sygnalizatorze albo pętla indukcyjna, i możesz sobie czekać w nieskończoność. Objechać czasem nie warto, bo więcej stracę czasu na wszystkie cykle na przejściach dla pieszych, niż czekając aż ktoś nadjedzie. Krawężniki wysokie, więc nie będę kombinować po dziurskach i uskokach. Ścieżki rowerowe projektowane są też przez „ynteygentnych ynżynierów”, że zdrowo myślący cyklista woli jechać jezdnią. Po prostu miasto przyjazne mieszkańcom.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Źle to ująłeś gościu-NIE, że „pętle indukcyjne WYMYŚLIŁY jakieś barany”, ale pętle indukcyjne ZAMONTOWAŁY jakieś barany co się za grosz na podstawach elektroniki nie znają-wiadomo, żeby było taniej pan zdzisiu pseudo-inż. zrobi to za pół darmo z chłopakami co cepy w rękach dzierżyć powinni a nie elektronarzędzia. No, ale z drugiej strony ci co by to w Polsce to zrobić nie mają jak się przebić, bo co kurwa?-zakładać firmę, żeby starać się o wygranie przetargu?-bez sensu, a choćbyś miał dobre chęci to ci nie pozwolą tego robić, bo to jest publiczne i chuj. Taki kraj jacy wyborcy, jaki rząd. Ja na PO ani na lewaków-złodziei nie głosowałem, więc mam spokojne sumienie-przynajmniej to. A tobie co? Nie podoba się nowa infrastruktura drogowa p.Nowaka-min.transportu? :] No coś takiego.. „Nie wierzę”..

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Będzie coraz gorzej i niedługo nie będzie się dało w ogóle jeździć. Coraz gorsze nawierzchnie i paliwo drożeje. Wszędzie radary. Lepiej znaleźć sobie zawczasu inną pasję – na przykład karierę zawodową. Trzy stówy do łapy, CV, siadaj na motor i przyjeźdżaj do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Doczep sobie 2 kółka, jak u bachorów w rowerze. Wtedy docisk większy itede i będziesz mógł śmigać, ile wlizie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. prawdziwy mesiu to jednak był gość.. a ten tu to popłuczyny tylko… nudny pajac z małym fiutem…

    0

    1
    Odpowiedz
  8. jest to wkurwiające na maxa bo znam temat ale dorzucę temat asfaltu jaki robią.Po deszczu jechać to ryzyko.Słyszałem że w Angli jest taki chropowaty asfalt i nawet jak mocno pada no nie ma mowy by w zakręcie zaliczyć gleby.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jechać stąd jak najdalej na tym motórze.

    0

    0
    Odpowiedz

NFZ

Jakieś 2 miesiące temu na treningu oberwałem w palec. Oczywiście nie poszedłem do lekarza z myślą, że samo przejdzie. Nie przedłużając palec ten dostawał potem jeszcze kilka razy. Dziś po kolejnym urazie poszedłem do ortopedy, ale oczywiście przy rejestracji jakaś stara suka która siedzi tam od czasów komuny mówię że jebnąłem się wczoraj w palec a ta sucz na to że skoro wczoraj to spierdalaj na pogotowie. No kurwa mam jebane 24h żeby przyjść z urazem a ta mi pierdoli jakieś głupoty. Następnym razem wygarnę takiej szmacie i powiem co o niej myślę. Niech się cieszy dziwka że była za szybą. Ogólnie to wkurwiam się bo mam rozjebanego palca wskazującego prawej ręki i do huja nic nie umiem robić i w dodatku boli. Powinni wypierdolić na zbity ryj te wszystki wredne suki pracujące w recepcjach. Kurwa a porządni ludzie pracy nie mają. Pożyczcie mi szczęścia proszę bo hujem wieje

66
92
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "NFZ"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tyle lat ten jebany NFZ istnieje i jeszcze nie wiesz jak to się robi. Kładziesz się na ulicy. Prosisz kupla aby zadzwonił na pogotowie, że ktoś leży i umiera. Jak już przyjedzie karetka po jakiś dwóch godzinach udajesz sztywniaka, zabierają Cię a na pogotowiu robią wszystkie badania. Moja matka prawowała w szpitalu i mi tłumaczyła – jak przywieźli zaszczanego leżaka z rozjebaną głowa to od razu musieli mu robić wszystkie badania – tomograf i inne drogie usługi. A jak przyszedłeś o własnych siłach na badanie to czekałeś w kolejce jak głupi chuj, chuj wie ile tygodni. Polska to nie kraj – Polska to stan umysłu.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Zbyt dużo wulgaryzmów jak na jeden wpis. Zdecydowanie za dużo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Współczuję Ci, ja za to mam oba łokcie spierdolone i też z treningów i już 5 miesiąc dochodzi odkąd mnie to napierdziela a Ty w sumie też masz przejebane bo przecież z tym palcem ciosów nie można wyprowadzać kłopot jak śrut życzę powrotu do zdrowia, przy okazji zwiększ masę bo ja teraz to robię jak nie mogę ćwiczyć hehe.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pizda nie oficer z Ciebie, nie potrafisz pisać po polsku i bluźnisz jak gimbus. NFZ jest gówniany i sam się o tym przekonałem zapewne więcej razy niż Ty, więc nie przeczę. Do ortopedy potrzebne jest skierowanie, a na pomoc doraźną zgłaszasz się w ciągu 24h. Dużo jest wrednych bab, ale za te pieniądze to się nie dziwię. Przecież wystarczy 1 telefon i wiesz co masz robić przy odrobinie cierpliwości.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @1 Takie badania bez skierowania i kolejki pewnie i tak są odpłatne więc taki leżak dostał później rachunek jeśli nie jest bezdomny. To już lepiej do prywatnej kliniki pójść przynajmniej zasikiwać się i kłaść na ulicy nie trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś miękką pizdą i w dodatku jesteś wulgarnym prostakiem. Nie wiem, jaką robotę w życiu znajdziesz, bo my ciebie NIE zatrudnimy w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Nieraz zdarza się u nas, że ktoś zrobi jakąś głupotę, popełni jakiś błąd i maszyna upierdoli palec. I nie ma cackania się, następnego dnia trzeba iść do roboty, inaczej taki delikwent zostałby wylany na zbity pysk bez wypłaty. Wielki raban z powodu paluszka. Bądź mężczyzną, ja pierdolę…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. no własnie sama się zastanawiam, dlaczego w recepcjach , informacjach pracują zawsze takie babole? O ile byłoby przyjemniej jakby te panie były usmiechnięte i słuzyły radą, nawet jak odsyłaja nas z kwitkiem. Im też byłoby milej jakby pacjet z usmiechem im dziekował. Ja często nie idę do lekarza właśnie przez pindy z rejestracji.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Taaa,następnym razem…Chuja zrobisz,w dupie byłeś.Tak postępują,tylko nieudacznicy życiowy,którzy nie postawili na swoje tak jak JA.Gdybyś jeździł Lamborghini Aventador i zarabiał 150 tysi euro miesięcznie,to wiedziałbyś,że trzeba być twardym jak pały moich pracowników,gdy walą do głównego zbiornika w moim oddziale fabryki Coca-Coli,a klienci myślą,że to wanilia.Pozdrawiam i polecam picie Coca-Coli,Jan Byczywąs,dyrektor oddziału Coca-Coli w Tyliczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tak to jest w państwowej służbie zdrowia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam wyj… nogę skręciłem w kostce. Na pogotowiu powiedzieli mi że mam się za 2 tygodnie zgłosić do ortopedy. Ale najbliższy termin za 2 miesiące. W pracy zgłosiłem wypadek więc mam 2 miesiące na koszt ZUS. To się nazywa ekonomia. Zamiast pracować i płacić składki sobie odpoczywam. Kocham ten kraj.☺

    0

    0
    Odpowiedz