Witam, moją chujnią jest praca. Wszyscy narzekają na brak roboty, a ja wręcz przeciwnie, mam jej nadmiar. Zaczęło się od tego, że na studiach szukałem zajęcia na weekendy i je znalazłem. Kokosów nie ma, ale na imprezy starczało i nie musiałem pasożytować na rodzicach (szefowa co prawda upierdliwa, ale da się przeboleć). Studia chuj wziął i trzeba było rozglądać się za pracą na pełny etat. I też znalazłem dość szybko. Problem jest w tym, że zapierdalam teraz 7 dni w tygodniu i padam na pysk ze zmęczenia. Wszyscy cieszą się na weekend, a ja mam wtedy dwunastki. Znajomych ani dziewczyny od dawna nie widziałem, nie mam się kiedy wyspać i jestem wiecznie wkurwiony. Brak czasu i zmęczenie to dopiero pierwsza chujnia. Drugą jest pogoda. Jako, że w tygodniu popierdalam jako listonosz, pogoda jest dla mnie ważna. A tu jak nie ulewa, że nawet majtki mam mokre, to żar +400 w cieniu. W dodatku ludzie są pojebani, czepiają się o pierdoły, choć robię wszystko na bieżąco (najlepsi są ci, co mając dzwonek i skrzynkę na drzwiach i wielkiego psa biegającego po ogrodzie czepiają się, że dostają same awiza). I jeszcze te pierdolone paczki, z torby i sakw mi się wylewa, a ci jeszcze chcą, żebym nosił im awizowane listy. I priorytety. Jakiś zjeb wymyślił sobie priorytet i teraz muszę jeździć z jednego końca rejonu na drugi z jebanym liścikiem z jakimś gównem(priorytet powinien kosztować co najmniej dychę). I ulotki, i katalogi- waży to tonę i przychodzi całymi worami (najbardziej przejebany jest club card z tesko- jak przyjdzie to na dwa tygodnie roboty). I papierkowa robota po powrocie do urzędu- co z tego, że mi za nią nie płacą, muszę robić i nie ma dyskusji. A najbardziej chujową z chujni jest to, że za tę jebaninę na półtora etatu nie wyciągam nawet dwóch kafli. I jak tu się nie wkurwiać?
Adorator-sutener
2013-06-29 21:33Siema! Pisze do mnie smsy jakiś typ, który chce uprawiać se mną sex za pieniądze. Na początku kategorycznie go spławiłam, potem nie odpisywałam, po jakichś 3 tygodniach jego pisania codziennie, wdałam się w nim w dyskusję. I chyba mi się załączył jakiś syndrom sztokholmski bo go zaczęłam lubić. Obecnie złapałam się na tym, że czekam na smsy od niego. Dodam, że wysłał mi mms obrazujący swój nagi wygląd zewnętrzny i jest najpewniej atrakcyjnym- bardzo atrakcyjnym mężczyzną. I nie robi absolutnie żadnych błędów ortograficznych<3 Podobno ma mój numer od znajomego znajomego, i chciałby spróbować seksu za pieniądze koniecznie ze mną, ze względów jakichś tam swoich gustów. Oczywiście taka transakcja nie dojdzie do skutku, ale bardzo mnie ten człowiek ciekawi, jego determinacja. Nie wykluczam, że jest seryjnym mordercą albo innym psychopatą.
Komentarze do "Adorator-sutener"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
albo jakis znajomy ci robi zarty a ty sie dajesz nabierac 🙂
00 -
Odpowiedz
jestem facetem i chciałbym żeby mnie taka sytuacja spotkala-jakas napalona wielbicielka hehe
00 -
Odpowiedz
fajny wpis:)
00 -
Odpowiedz
hah a jak na moje to Twoja kumpela lub byly chlopak robia Cie wala xd
00 -
Odpowiedz
Za rok egzamin gimnazjalny, lepiej zacznij się już uczyć. Poważnie, gimbusie, tak marnego prowo nie było od bardzo dawna. Tylko nie przesiedź całych wakacji przed komputerem, bo cię bo żadnego liceum nie przyjmą.
00 -
Odpowiedz
Powiem Ci jedno – pojebało Cię albo już taka byłaś wcześniej. Jaja uwidziałaś i Ci się zachciało 🙂 dla niego jesteś prawdopodobnie tylko celem- dziurką, dziwką jak to woli;) powie Ci wszystko co chcesz usłyszeć:) będzie najromantyczniejszy, ty dla niego będziesz boginia ooooh, najpiekniejsza najcudowniejsza – ileż słyszałam takich tekstów mnóstwo i zawsze się zastanawiam jak można na to polecieć? Człowiek Cię nie zna, nie zna twych wartości i charakteru nie wie ile macie bliskiego i tak pierdoli, to takie tandetne.. kiedy już Cie przeleci i mu się znudzisz to może chociaż zostanie Ci kasa, którą wydasz na alkohol aby o tym nie myśleć 😉 haha …. jeśli jednak zakladasz że jest seryjnym morderca to po chu to ciągniesz? Samotna jesteś? Człowiek musi być stanowczy bo inaczej polega /cAR
00 -
Odpowiedz
wariatka:)
00 -
Odpowiedz
i po co to pierdolenie ihtak się sprzedaż kwestia czasu
00 -
Odpowiedz
hihi a zdjęcie może nie być jego hihi
00 -
Odpowiedz
To tylko potwierdza, że w każdej kobiecie kurwy dwie trzecie.
00 -
Odpowiedz
A zdjęcia mogą nie być jego
00-
Odpowiedz
KURWA MAC…..tu proboszcz.Ktos mi zapierdolil moje zdjecia .
00
-
-
Odpowiedz
spotkaj sie z nim i daj sie zerznac, za darmo
00 -
Odpowiedz
@11 Dlatego pizdy są tylko do seksu a nie do miłości tyle w temacie ;]
00 -
Odpowiedz
11 a to uwazasz ze w facecie mniej jest „kurwy”?? czemu kobiety maja nie robic tego co faceci?. chociaz uwazam nadal ze z kolezanki piszacej ten post ktos sobie jaja robi
00 -
Odpowiedz
a to czasem nie brat wysyła…
00 -
Odpowiedz
@15 haha no pewnie że mniej. Faceci NIE robią tego co kurwy. Facet albo chce seksu i rucha i nie trzeba mu za to płacić albo jeśli nie ma ochoty to nie rucha. Natomiast każdą dziewczynę da się kupić nawet jeśli udaje niedostępną albo nie ma ochoty to tylko kwestia pieniędzy. Który facet tak robi? Wpisz sobie na jakiejś stronie z pornolami 'public pickups’. Sprzedawanie się to robienie czegoś czego się nie chce dla kasy i nazywa się to kurwieniem się.
00 -
Odpowiedz
Boze Moj. Po co utrudniac zycie sobie i temu czlowiekowi- mezczyznie? Glowe daje ze nie jest zadnym zboczencem, morderca, czy psycholem. Chce sie z Toba ruchac, no to sie w koncu na to zdecyduj, Ty tez napewno lubisz dobry seks, niewykluczone, ze go dostaniesz. Nie jestes z cukru ani z waty cukrowej, ani z mydla. Krzywda Cie napewno nie spotka. Tylko nie zapomnij o antykoncepcji i odrobinie rozsadku. Zyczliwy.
00 -
Odpowiedz
do 3
Mi też podoba sie ten wpis. Muszę powiedzieć, ze przygoda fascynująca i podniecajaca. Pisz jak cos sie wydarzy!00 -
Odpowiedz
nie rozumiem dlaczego faceci ciagle obra żają dziewczyny. Przecież my lubimy tak samo seks jak wy. Dziewczyna ma przygode narazie fascynującą i dajacą do myslenia. Czy wy nie macie żadnych fantazji erotycznych. jeśli to nie jest żart z autorki tej chujni to jest to bardzo podniecajace. A to, że facet chce jej zapłacić to moze oznacza tylko, nżde może właśnie ma jakieś fantazje zwiazane z profesjonalnymi dziwkami. To nie my kobiety gadamy ciagleo forsie tylko wy sznowni panowie. Żałosne. Ja kocham wspaniałych facetów, którzy nie są tak małostkowi jak wy. Pieniadze to nie wszystko – gdyby faceci rodzili dzieci to pewnie ich małżonki tyrałby na utrzymanie rodziny w okresie ciąży, połogu i macieżyńskiego. ja razem ze swoim miskiem zapierdalam codziennie i nie narzekam, ze mamy tago za mało albo, że kumpela ma wiecej. Ej no- chłopaki wyluzujcie bo żadna nie bedzie was chciała – czy kasę macie czy nie. Pozdrawiam wszystkich frustratów rodzaju męskiego!
00 -
Odpowiedz
nie dałam mu ani za pieniądze ani za darmo. Od samego początku poinformowałam mojego narzeczonego (o czym nie wspomniałam we wpisie), bo poczułam się bardzo urażona. No i jak to poczucie urażenia minęło i chciałam z typem podjąć dialog, mój narzeczony w pewnym momencie mi zabrał telefon i skończyło się fikanie. Razem z moją przyjaciółką tego adoratora nastraszyli. Póki co gość jednak cały czas pisze. Zobaczymy. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
jestem pewny w 100% że dasz mu dupy prędzej czy później, tylko dlatego że wysłał ci zdjęcie swojej dużej pały, szmata.
00 -
Odpowiedz
@22b ładnie się przedstawiłeś przed milionami słuchaczów
00 -
Odpowiedz
@20 To jest zdrowie podejście tej Pani. Wyluzujcie się. Potrzeby mamy podobne i tyle w temacie.
00 -
Odpowiedz
do 2 ja bym chciala tylko ciekwe jak wygladasz kut…. hahahahaaaaa
00
Biologiczny przymus życia
2013-06-29 21:33Pobudziła mnie do napisania niedawna chujnia „Brak wartości”. Koleżanka poszukiwała szczęścia i sensu życia. Ja już dawno temu przestałem. To było po drugiej próbie samobójczej, nieudanej oczywiście (co inteligentniejsi wywnioskowali to pewnie bez dopisku). Życie to biologiczne zjawisko, życie ludzkie nie różni się pod tym względem od życia pozostałych organizmów na Ziemi. I jako takie nie ma sensu, bo go nie potrzebuje. Czujesz głód? Zjedz. Masz pełny pęcherz? Siknij. Mózg Ci się zmęczył? Prześpij się. Brakuje Ci tlenu? Zaczerpnij powietrza. Biologiczna potrzeba i biologiczny mechanizm jej zaspokojenia. Wolna wola to ściema dla religijnego ciemnogrodu. Choćbyśmy nie wiem jak rozwinięty i złożony mieli mózg, trzaskali wiersze czy lecieli na Marsa, zawsze gnieździ się w głowie podstawowy, zwierzęcy wręcz, instynkt samozachowawczy i kontrola odruchów autonomicznych. Oczywiście dają się zagłuszać alkoholem, narkotykami, stresem, silnymi emocjami i stąd tylu samobójców. Ale poza tymi patologicznymi zaburzeniami, emocjonalnie opanowany i zdrowy na ciele i umyśle człowiek z własnej woli nie jest w stanie umrzeć. Spróbujcie powstrzymać oddech, po którejś minucie mózg wyłączy wam wolę wstrzymywania powietrza i sam nakaże ciału zaczerpnąć tchu. I to mnie wkurwia. Że muszę żyć, bo jestem zbyt racjonalny, opanowany, zdrowy na ciele i umyśle, żeby przestać. A nie mam nic przeciwko zakończeniu mojego życia, bo żyć mi się po prostu nie chce. Wiem, że nie ma sensu życia, nie czuję potrzeby życia, nic mnie nie pasjonuje i na nic nie czekam. Żyję, bo zmusza mnie do tego biologiczny imperatyw. Owszem, czasem mózg mi się czymś podnieci, sterczącymi sutkami pod bluzką przechodzącej laski czy nagłym skokiem ewolucyjnym mojego rocznego potomstwa. Spektakularnym wydarzeniem na arenie międzynarodowej czy odkryciem naukowym z dzieciny bioinżynierii. Ale to wszystko chwilowe podniety. Byłem w kilkunastu krajach świata i wszędzie ta sama chujnia, co w Polsce, tylko czasem ubrana inaczej, albo zbudowana według innego projektu. Najpiękniejsze okresy w moim życiu to okresy zakochania. I co z tego, skoro po ślubie już mi nie wolno więcej się zakochiwać. Pozostaje chodzić do pracy, zachowywać pozory życia rodzinnego i towarzyskiego, spokojnie czekając na kolejną chwilową podnietę lub nagły koniec życia, niezależny od mojej woli i instynktu zachowawczego. Nawet wkurwienie to forma chwilowej podniety i dzięki temu pewnie wielu chujan trzyma się jeszcze jako tako na powierzchni życia. Niestety, wkurwienie też kiedyś mija. I wtedy znów lądujemy w biologicznie napędzanym punkcie wyjścia. Kończę, bo zaraz mi kiszkę stolcową rozsadzi 😉 Szkoda życia na szukanie sensu życia. Nie ma czegoś takiego jak sens życia! Więc jak żyć? Od oddechu do oddechu 😉
Komentarze do "Biologiczny przymus życia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ty głupi chuju. Zachoruj na raka a na pewno zachce ci się żyć . Kurwa co za kutas.
04 -
Odpowiedz
to jest pneuma, nie imperatyw.
00 -
Odpowiedz
Poprawną gramatycznie formą jest chujowicz, a nie chujan. A ogólnie to masz rację.
10 -
Odpowiedz
Polecam Ci ANDAIN – BEAUTIFUL THINGS {lekki zmysłowy trance z dobrym wokalem na depresyjne chwile – jest tyle pieknych zjawisk na świecie o których zapewne zapomniałeś jak autorka tekstu kawałka) a na później coś z mocniejszym bitem KAI TRACID – Conscious – bądź świadom…;) (to też trance ale z odmiany acid i świetnym przekazem) tłumaczenia na tekstowo.pl jeśli nie władasz angielskim. Nie musisz żyć naprawdę..zabić jest się łatwo. To co czujesz to chęć przetrwania, podświadomie chcesz jednak dożyć pięknych chwil a wierz mi jak się wyjdzie z doła to takie smakują wyśmienicie i nieziemsko i nie trać czasu na myślenie o tym, o czym nie warto :)cAR, Abyssimo@gmail
00 -
Odpowiedz
całkiem dojrzała i ciekawa chujnia. Wniosek: nie żenić sie
00 -
Odpowiedz
Wiesz co? Tak sobie ostatnio poczytałem „miejscowe” 😉 wpisy na temat o którym napisałeś i dochodzę do wniosku, że to wina ludzi mających takie problemy. Bo oni/Wy co prawda żyjecie, ale chyba nie umiecie żyć. I nic dziwnego, skoro nikt tego nie uczy, tylko od dziecka jesteśmy wciskani w szablon produktywnej jednostki społeczeństwa. W efekcie wielu nie potrafi cieszyć się życiem. Żyją wg. przyjętych norm społecznych na zasadzie: to wolno, tego nie, to wypada zrobić a to nie. Np. stary koń już jestem, ale zimą nachodzi mnie myśl, żeby sobie pojeździć na sankach. Dla frajdy. A potem kolejna, że za stary przecież na to jestem i jakoś tak głupio. Tym samym sam sobie odbieram tę radość z życia. A co powinienem zrobić? Ano olać wpojone „jak to wygląda w twoim wieku”, bo gówno komu do tego jak to wygląda i niech się puka w czoło na mój widok i uważa się za dorosłego i dojrzałego, bo siedzi w domu i wkurwia się na samą myśl o zimie i bezsensowności życia w kieracie, grunt, że ja mam frajdę. I znajdziesz takich czynności wiele i na każdym kroku. Bo tak naprawdę to trzeba się umieć cieszyć z prostych, codziennych rzeczy. Czerpać z tego wszystkiego przyjemność. Wtedy też w sumie „czekasz na kolejną chwilową podnietę”, ale te podniety masz właściwie non stop, bo cieszy cię właściwie niemal wszystko. Mnie potrafi cieszyć nawet szykowanie sobie dobrego żarcia. Wcale niekoniecznie skomplikowanego, to może być zwykła jajecznica, ale ryj mi się przy tym śmieje od ucha do ucha i sprawia mi to autentyczną przyjemność. Nie wiem dokładnie czemu, ale tak po prostu jest. Uwielbiam przyrodę. Jak wychodzę gdzieś na dwór, to praktycznie nie ma ptaka, za którego lotem się nie obejrzę (a stada jaskółek to normalnie jak airshow), nie ma psa i kota, którego bym nie pogłaskał i jakoś weselej mi się robi. Spotkam dobrych znajomych i już się cieszę. Ostatnio widziałem kumpla, którego nie widziałem z 10 lat. Przegadaliśmy ze dwie godziny, choć każdy się gdzieś tam spieszył, ale jakoś nie mogliśmy przestać. Puszczę sobie film albo muzykę i mniejsza z tym, że widziałem lub słyszałem to wiele razy. Lubię, cieszy mnie, to będę puszczał, nawet jeśli tekst znam na wyrywki. Bo mam ochotę i dzięki temu robi mi się fajniej na duszy. Idę gdzieś, coś mi się śmiesznego przypomni, to nie tylko banan na mordzie, ale zdarza mi się coś powiedzieć do siebie samego, i gdzieś mam to, że ktoś się dziwnie na mnie patrzy. Niech on się popuka w czoło, niech uważa mnie za wariata, to jednak ja chyba żyję przyjemniej od niego, bo on robi to, co mu wypada. Tym samym ogranicza sobie radość z życia, a co gorsze nie znajduje też ujścia dla zbierających się w nim frustracji. A one w końcu muszą wyjść, albo człowiek się wypali, będzie miał tendencje do agresji, lub nawet do prób samobójczych. Dobrze jest też znaleźć sobie jakąś pasję. Albo choćby czynność, która ewentualnie z czasem może zamienić się w pasję. Np. nie rozumiem wędkarzy. Siedzi to, nieraz marznie i moknie, i moczy w wodzie kawałek kija przez wiele godzin. Dla mnie to niezrozumiałe, ale jemu widocznie ta prosta i nie wymagająca jakiś wielkich nakładów czy poświęceń czynność sprawia frajdę. I dobrze, tak ma być, nawet jeśli ktoś z boku nie rozumie co on w tym widzi. To samo dotyczy, nie wiem, jazdy na rowerze, czytania, kolekcjonowania czegoś, puszczania latawców, karmienia gołębi, ba, nawet praca przy przekopywaniu ziemi w ogródku albo proste klapnięcie gdzieś pod jakimś drzewem i wyciszenie się, może cieszyć. A wtedy wiesz co jest największym zmartwieniem? Że to się kiedyś skończy, bo człowiek kopnie w kalendarz.
30 -
Odpowiedz
Z biologicznego punktu widzenia celem życia jest spłodzenie i odchowanie potomstwa. Potem możesz umierać. Chodzi o przedłużenie gatunku.
10 -
Odpowiedz
taki wpis że aż komentarza nie mam.
00 -
Odpowiedz
Racja !!!
00 -
Odpowiedz
Nie rozumiem dlaczego ludzie mają tak głęboko rozwiniętą samoświadomość. Z punktu widzenia biologicznego nie ma to żadnego sensu i celu gdyż jest zbyteczne, nie służy przetrwaniu i wydłużeniu gatunku. Sumienie, poezja, nauka, marzenia, pustka w życiu, spełnienie i niespełnienie, to wszystko rzeczy właściwe tylko ludziom. Dlaczego kierujemy się sumieniem – odczuciem dobra i zła, któremu możemy się sprzeciwić? Dlaczego jesteśmy inni w tym kontekście od reszty wszystkiego? Musisz przyznać, że ludzie jednak mają wybór, co innego że ograniczony.
Podsumowując : nie wierzę, że ludzie to tylko zwierzęta, jest w tym wszystkim o wiele więcej niż widać na pierwszy rzut oka.P.S. Polecam udać się do psychologa, ja idę we wtorek.
10 -
Odpowiedz
@1 – raka to życzę, ale tobie, psie z produkcji
autor podzielił się głębokimi przemyśleniami i to jest moja podnieta na teraz, dzięki chujanie!
10 -
Odpowiedz
Rafał ?
00 -
Odpowiedz
Czlowieku przecież Ty masz depresję, jesteś chory. Depresję można wyleczyć. Życzę powodzenia tym bardziej że podobno masz dzieci
00 -
Odpowiedz
Przedstawiłeś bardzo rzadko poruszany temat, który sam czasami rozważam. Oczyiście, podstawowych instynktów takich jak złapanie oddechu nie powstrzymasz, to wrodzone bariery, ale bóg (przynajmniej ja tak uważam) dał nam nieograniczoną siłę umysłu dzięki której można być czymś więcej, niż tylko zwierzęciem; niestety „wykorzystuje go” mały odsetek ludzi
~ pozdrawiam.01 -
Odpowiedz
Czuje podobnie, choć wiem że nie do końca tak jest
00 -
Odpowiedz
@6 Można wiedzieć co ty robisz na chujni, będąc szczęśliwym człowiekiem? Serio, jestem bardzo ciekawa.
00 -
Odpowiedz
Przeczytałem Twój wpis raz i sobie myślę „Dziwak, jakich wielu tutaj”. Przeczytałem drugi raz i zrozumiałem, że mam identyczne spojrzenie na życie jak Ty, no może poza tym, że nie myślę o samobójstwie, może warto dać temu życiu jeszcze szanse. Pozdro i pamiętaj: Masz dla kogo egzystować!
00 -
Odpowiedz
@6 no przywracasz mi wiarę w ludzi jak czytam te wszystkie wpisy nieszczęsliwych monogmistów 😉
00 -
Odpowiedz
Chcesz się zabić znaczy się.Mam radę.Wejdź w google i wpisz „chemart KCN synteza”. Wejdź w pierwszy link. Podążaj za instrukcją.Mieszanką którą udało ci się właśnie stworzyć wypełnij kupioną przez neta kapsułkę żelatynowa 00.Gratulacje! właśnie udało ci się stworzyć lek na całe zło tego świata!!
00 -
Odpowiedz
Myślę też że brak Ci pasji – dziedziny w której możesz zakochiwać się ciągle do woli na nowo:) tudzież oczarować nią też swą partnerkę i razem ją podzielić 🙂 dla mnie pasja jest na 1 miejscu, obok tego na równi stawiam najbliższych, a później cała reszta – wszelkie normy biologiczne itd. w pasji jak się zatracasz to nawet nie czujesz głodu ani nie pamiętasz że byłeś w wc i z powrotem:D/caAR
00 -
Odpowiedz
niestety zakochiwać się nie można w nieskończoność bo za którymś razem też już nie to samo, więc przykro mi bardzo, nawet to by Ci nie pomogło
00 -
Odpowiedz
Miałem nie komentować własnego wpisu, ale nie mogę patrzeć, jak niektórzy komentujący skręcają na manowce 😉 Nie chcę się zabić. Ale mnie będę się rwał do życia, jak mi przyjdzie umierać. Zabijanie się to dla mnie oznaka słabości, chwilowej lub trwałej. Nie, dziękuję 😉 Wiem natomiast, że nastrój to wynik chemii w mózgu i czasem sobie racjonuję przyjemności kulinarne, fizyczne czy krajoznawcze. Ale prawda jest taka, że ślub (w mniejszym stopniu) i dziecko (w większym stopniu) demolują życie kawalera, w tym jego wymagające czasu i/lub pieniędzy pasje. Pomiędzy pracą, domem i rodziną naprawdę trudno wtłoczyć choćby kawałek starej pasji. A nowymi nie ma się jak zarazić, z braku czasu, pieniędzy, wolności… Małżeństwo z dzieckiem wiele daje, ale i masę rzeczy odbiera. Temat na osobną chujnię 😉 @12 Nie, nie Rafał. Ale zadzwoń do niego 😉
00 -
Odpowiedz
@6 „Można wiedzieć co ty robisz na chujni, będąc szczęśliwym człowiekiem? Serio, jestem bardzo ciekawa.”
@16. 6 się kłania. 😉 Można wiedzieć. 🙂 Ja też mam swoje chujnie. Czasem całkiem spore (przynajmniej z mojego subiektywnego punktu widzenia). Tyle, że albo dawno temu nauczyłem się cieszyć takimi codziennymi drobiazgami, albo po prostu moja psychika w taki sposób działa i inaczej nie potrafię. Do tej pory nie udało mi się dojść przyczyn takiego stanu rzeczy, więc trudno mi to wyjaśnić. To nie jest optymizm, bo ja nigdy optymistą nie byłem. Raczej jestem realistą i to wręcz skrajnym. Ale pomimo tego twardego stąpania po ziemi mam, nie wiem, jakąś taką wrażliwość (z braku lepszego określenia), która przejawia się właśnie w tym, że te proste drobne rzeczy, albo np. możliwość styczności z przyrodą, mnie cieszą. Czy chcę czy nie, w naturalny i niezauważalny sposób szybko poprawiają nastrój. A że tych drobiazgów przez cały dzień jest wiele, bo przecież świat się cały czas kręci, to okresy jakiejś depresji związanej z moimi problemami, nawet jeśli częste, są bardzo krótkie. Poza tym przywykłem do tego, że ludzie uważają mnie trochę za dziwaka. Ale nie przeszkadza mi to, bo rozsądek podpowiada, że oni za mnie życia nie przeżyją. A skoro nie robię nic złego i dana rzecz czy zachowanie, nawet gdy się wygłupiam (co czasem uwielbiam ;)), mnie cieszy, to nic im do tego. Ich strata, jeśli żyją ściśle wg. schematu „to wypada a to nie”. To pewnie z kolei mieszanka arogancji, ignorancji i egoizmu, czyli też kwestia psychiki/charakteru. Ale dobrze mi z tym. 😉 Byle tylko zachować w tym umiar. A taka odskocznia ma znaczenie terapeutyczne dla psychiki (jak to w jednym dość znanym serialu powiedziano: „Ladies and gentleman, take my advice: pull down your pants and slide on the ice” ;)). A czy to jest szczęście? Nie wiem. Jak wspomniałem, mam swoje chujnie, niektóre nawet dość duże, które, zwłaszcza przez ostatnie kilka lat, uprzykrzają mi życie. Bardzo. Mi też się czasem odechciewa wszystkiego i nawet czasem przychodzi taka myśl, że te 6 stóp pod ziemią człowiek by miał w końcu przynajmniej spokój i że to wszystko i tak nie ma znaczenia (Choć może ma? Tego też nie wiem, więc wykluczyć nie mogę, pomimo że rozsądek podpowiada, że szanse są nikłe.). Ale te chujnie są niejako obok całej reszty. I o ile nie zepsują mi w danym momencie nastroju, to jest właśnie tak, jak wcześniej próbowałem opisać. No a poza tym odkąd natrafiłem na tę stronę, całkiem niedawno zresztą, to jakoś nie mogę przestać tu zaglądać. To jest jedno z ciekawszych miejsc w polskim internecie. I jedno z niewielu na poziomie dużo wyższym od for internetowych w rodzaju Onetu i jemu podobnych, bo tamte dawno temu stoczyły się na poziom szamba głownie o tematyce polityczno-religijnej i polegają jedynie na pustym przekrzyczeniu i obrażaniu przez jednych idiotów innych idiotów. Tu jest inaczej. I dobrze, że jest nie tak jak tam.
@18. „@6 no przywracasz mi wiarę w ludzi jak czytam te wszystkie wpisy nieszczęsliwych monogmistów ;)”
Miło mi, że tak uważasz. 🙂 Aczkolwiek im i ich problemom też należy się choć odrobina zrozumienia. I dobrze, że choć tu mogą z siebie jakoś wyrzucić z siebie to, co ich gryzie.
11 -
Odpowiedz
dokładnie, nie ma sensu życia..
00 -
Odpowiedz
dużo racji w twojej chujni. Życie właściwie nie ma sensu!
00 -
Odpowiedz
Dzisiaj doszedłem do wniosku że 99,9 % rzeczy jakie w życiu robimy jest bez sensu. @19 – mroczny jesteś 😀
00
Wielkie gówno
2013-06-28 20:00Witam chujowiczów wszelkiej maści i płci. Jako, że moja chujnia ma bardzo ambitną nazwę, równie ciekawie postaram się ją szczegółowo opisać. Także, chujnia jest chyba wszystko co się dzieje, brak pracy w tym kraju (normalnej, a nie dymanie przy łopacie za 600 zł na miesiąc), a zarazem chujnia przecząca temu, czyli żebranie na ulicach, chyba nic bardziej mnie nie wkurwia! Czy ja swojego czasu nie mając co do gara włożyć i kombinując skąd wziąć na jedzenie dla matki i brata siadałem pod sklepem z oczami ratlerka złapanego za jajca? Nie, wtedy wolałem właśnie zapieprzać za te 600 zł czy tzw. dniówki dostawać po 40-60 zł za tyranie. Nawet znając menelków tzw. z osiedla na którym mieszkam widzę, że jakoś sobie radzą, to złom zbiorą, to jakaś fucha, to coś i jakoś to leci, mimo, że i tak większość pije za to, ale no cóż… pije za swoje, to mogą. Kolejna rzecz, byłem wiele lat zwolennikiem przyjaźni między płciami… no byłem, znaczy dalej jestem, ale nikt mi nie wmówi, że takowa będzie się obchodziła czysto platonicznie, bez żadnego pożądania, czy małych wybryków, chuja sobie daję uciąć, że dwójka normalnych ludzi, ufająca sobie, oczywiście stanu cywilnego wolnego, znająca się jak łyse konie i oczywiście płci przeciwnej, będzie przez kilka lat żyła ze sobą w przyjaźni bez jakiegokolwiek odpału (wiem z autopsji bo ostatnio coś takiego przeżyłem i w sumie nawet ten wybryk nie zjebał relacji, a lekko ja upiększył tutaj pytanie do Pań co sądzą o czymś takim i jak to się ma w praktyce relacji międzyludzkich, będę wdzięczny). Chuja sobie daję za to uciąć, że tak nie da rady. Dalej! (wybaczcie za smucenie jak moher o satanistach, ale chuj mnie strzela). Znajomi, są dopóki czegoś chcą, jest kilka ułożonych osób, ale no nie każdy zawsze ma czas, co idzie zrozumieć, ale gdzie podziały się zajebiste ekipy ponad wszystko? Sam sobie odpowiem. Poszły się jebać jak gimbaza na dyskotece. I tutaj kolejna chujnia coraz wcześniejszego „dojrzewania” młodzieży, jeżeli w ogóle można to tak nazwać, a czym raczej jest wpływ mediów na młode umysły, pokazujący w sposób podprogowy wartości typu „ruchaj się na prawo i lewo, bądź idiotą, jaraj fajki, chlej, oszukuj, miej policję w dupie, bo to smerfy i ogólnie YOLO i Swag (za te 2 ostatnie pojęcia sam sobie powinienem dać po ryju, że w ogóle byłem w stanie je napisać). Serio dzieciaki po 13-14 lat używają e-fajek! Nosz kurwa! To ile miały jak zaczęły palić? Czy to taka moda? Ciekawe czy jak obrzezanie stanie się modne to też każdy sobie napleta ujebie? To by było na dzisiaj tyle, bo ta chujnia zapewne będzie oczojebna. A ja w akcie rozpaczy i desperacji idę ojebać sobie tanie winko przed kompem na uśmierzenie bólu chujni. Wasze zdrowie! Dzięki za możliwość wygadania się.
Komentarze do "Wielkie gówno"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chujnia jak chujnia. Większość ludzi doświadcza tego, co napisałeś. Smędzisz tak, bo nie wiesz, co masz ze sobą zrobić, gdzie wpaść czy w gówno czy w maść. Wydaje mi się, że po prostu zazdrościsz ludziom tego, że mają od ciebie ciekawsze życie. Niektórzy mają ukochaną osobę, dzięki której są szczęśliwi, inni przyjaciół z którymi spędzają najlepsze chwile w swoim życiu. Jedni melanżują na dyskotekach ze znajomymi, jeszcze inni stoją codziennie od rana do wieczora pod tą jebaną bramą i piją najtańsze winiacze za 3,50 i też czerpią z tego radość. A ty siedzisz przed kompem jak ten nołlajfer i zapijasz alkoholem smutki. Ale powiem ci jedno. Ani najlepsi przyjaciele, ani dobra praca czy nawet najbardziej ukochana osoba nie na ci siły do życia, jeśli nie znajdziesz jej sam w sobie. Nigdy nie będzie ci dobrze z inną osobą, jeżeli nie będzie ci dobrze ze samym sobą. Znajdź w życiu jakąś pasje, coś co będzie ci dawało kopa, obierz sobie cel i do niego dąż. Niektórzy czerpią frajde z codziennego melanżowania ze znajomymi, ale ty nie musisz iść tym samym torem. Wybierz sobie jakiś sport i trenuj kilka razy w tygodniu. Pozwoli ci to zapomnieć o smutach życia codziennego. Niektórzy nie mają wypasionej chaty, drogiego samochodu, przyjaciół, a jednak są szczęśliwi w życiu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Także ziom powodzenia i pamiętaj – uśmiech na japie, Carpe Diem jak to mówią, pis joł!!!
00 -
Odpowiedz
Za poruszenie kwestii wczesnego dorastania młodzieży i „zajebistych ekip ponad wszystko” masz 5 gwiazdek. Gdzie to się podziało? gdzie te stare czasy i te stare ekipy?
00 -
Odpowiedz
Znowu kolejny bełkot. Jedź na rok do Bangladeszu, po powrocie do kraju będziesz szczęśliwy.
00 -
Odpowiedz
tez wkurzaja mnie hasztagi na tej glupiej stronie nie pamietam adresu, yolo swag i efajki itp itd tez no ale z tego sie wyrasta, jak pracy nie masz tu uciekaj z kraju albo lepiej sie staraj jakas znalezc
10 -
Odpowiedz
Dobrze powiedziane. O co chodzi z tym jebanym swagiem? 'Looool jaki swaaaag, jaki swaaaag, lol, nie wiem, ale żal, loool..’ wszędzie gdzie człowiek nie pójdzie, musi oglądać tych pedałków w czapeczkach z daszkiem fullcap w których wyglądają jak z wodogłowiem (najlepiej OBEY ALE SWAAAAAGG!) tunelami w uszach, najlepiej jeśli zmieści się do środka murzyński członek w stanie wzwodu, koszulki w kratę, buty z logo na wierzchu większe niż doniczka i najlepiej do tego jak najwięcej zjebanych tatuaży. Grzyweczka też nie zawadzi, najlepiej żeby nachodziła na oczy i można było ją co minutę odgarniać łagodnym, chłopięcym ruchem. Oprócz tego zdjęcia samojebki na fejsie oraz „piwking” z Użytkownikiem: Asia Srasia, Typowa Basia, Ada Koniowalska i Jan Byczywąs. Do tego te małe wypindrzone ździrki w skejtowskich czapkach, rozkładające nóżki na stolikach do pinballa, interesujacę się obszernie modą, undergroundową muzyką klubową, kolesiami w czapeczkach z daszkiem, swagiem, blantami, yolo, fotografią telefonem komórkowym na instagramie, wrzucaniem zdjęć jedzenia, swojego CHŁOPCA (ale swaaaag, nie wieeem, lool)i za starej hajs balującymi. Oczywiście wszyscy są freelancerami, czyli dostają pieniądze od mamy za wrzucanie zdjęć na instagram. A jaka jest alternatywa? Białe kozaczki, opalenizna i fajne techno w Chlewen albo na Sanrajsie. Ale to trzeba najpierw metanabolu się najeść. I dupa w tym momencie z klubami, do pubów chodzić trzeba na piwko i tam kobiety poznawać. Panie Komorowski, idź pan w chuj z takim krajem.
00 -
Odpowiedz
Kupie sprzęgło do żuka.
00 -
Odpowiedz
ło matko…tu uciąć ,tam uciąc!nie stawiaj argumentu w postaci obcięcia chuja przeciw wszystkim problemom świata ,bo na którymś mógłbys się przejechać i rzeczywiście chuja stracić. a może jest fajny i jeszcze ktoś będzie miał z niego radość…po co tak ryzykować własnym penisem męskim? w dzisiejszych czasach?kiedy nie ma nic pewnego na świecie?
01 -
Odpowiedz
Jakie tanie winka lubisz? Serdecznie polecam Antałka Mocnego, Leśną, Lipę z Miodem, Luxa, Maxa, i ewentualnie Specjał ( malinowy dla mnie najlepszy) Pozdrawiam:)
00 -
Odpowiedz
Oczywiście, że jeżeli obrzezanie będzie modne to każdy będzie to robił, będą całe kliniki, przemysł etc. punkty obrzezania na każdym osiedlu i tak dalej.
Społeczeństwo jest nieubłagane. Ci co nie są w stanie się dostosować, wymrą. Za jakiś czas większość z nas będzie miała mentalność dresa (i mówię tutaj o tym jak się ktoś zachowuje, a nie jak ubiera).
00 -
Odpowiedz
W Ameryce już sobie ujebują napleta bo taka moda.
00 -
Odpowiedz
pozdro 600.
00 -
Odpowiedz
Do 10@ Serio ? to teraz tylko czekać aż tu dojdzie tam moda. Btw. ja mam już ujebanego napleta ale ze względów zdrowotnych.
00 -
Odpowiedz
dymanie przy łopacie za 600 zł na miesiąc – rozjebało mnie to, a to się rzadko zdarza
00
Znudził mi się seks
2013-06-28 20:00Znudził mi się seks. Serio. I nie, kurwa, nie mam depresji, nie mam słabej partnerki, zresztą te zmieniam dość często i niektóre naprawdę były obeznane w temacie. Nie że mnie to nie kręci ale to już takie spowszedniałe. Nie ma tej podjarki co jak miałem 20 lat czyli 10 lat temu. Wówczas sama myśl że zaraz na przykład czeka mnie oral doprowadzała mnie do szału. Obecnie bo setkach takich akcji to dla mnie czynność niemal fizjologiczna, tyle że dość przyjemna. Ostatnio moja obecna partnerka obraziła się na mnie bo podczas seksu zacząłem się z tej całej sytuacji śmiać. Nie że z niej, tylko tak ogólnie, bo to jest śmieszne w sumie jak się nad tym zastanowić. Te pozycje, stęki, jęki, miny. No kurwa nie wiem czy mi odjebało czy co. Mam starszego znajomego, psychologa z własną praktyką to przy piwku powiedział mi że to często odczucia u ludzi inteligentnych (nie że sobie cukruję, on tak powiedział) że jak wyjdą z okresu dojrzewania to seks wydaje im się wręcz groteskową czynnością. Nie wiem w sumie nawet czy to chujnia, bo nie dołuje mnie to, ani nie mam tak że mi nie staje czy coś, tylko że mam powoli wyjebane na seks. Może z rok pożyć w celibacie? Heh.
Komentarze do "Znudził mi się seks"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chwalisz się czy żalisz?
20 -
Odpowiedz
Odpowiedź jest prosta. Jeśli traktujesz sex jak sam powiedziałeś jako czynność fizjologiczną to się znudzi każdemu. Gdybyś traktował to jak miłosne zbliżenie to byś nie pisał tej chujni. A ten Twój psycholog to o kant dupy rozbić, jak większość z nich 🙂
50 -
Odpowiedz
Teraz został ci gaping, gangbang, bukkake (możesz być podmiotem, jak już przeżyłeś), BDSM, 2 in da pink & 1 in the stink (dla ciebie zalecałbym od razu 2 z 1 w powyższym zamienić), foot fuck (albo food, kiedy i to cię znudzi)…. Kiedy już wszystko przerobisz i w dalszym ciągu będzie ci się to w ten sam, nieco komiczny sposób, kojarzyło, wpadnij do mnie. Czekam od dawna na kogoś takiego, bo moją chujnia jest to, że czuję się samotny w tych doświadczeniach.
00 -
Odpowiedz
Coś w tym jest. mnie tez juz od kilku lat rożśmiesza seks. Wszyscy tak o tym pierdzielą a to jest śmieszne. Oczywiście lubię sie kochać z moim facetem ale właśnie, te wszystkie figury zaczęły mnie bardzo bawić i nie traktuję już tego z taka atencją jak kiedyś. Ostatnio pomyslała, że może wyprowadzę sie do swojego mieszkania i zaprzestaniemy na jakis czas bzykania… Nie wiem sama.
10 -
Odpowiedz
fakt
00 -
Odpowiedz
chwalisz sie czy zalisz? stawiam na halucynacje z niedozywienia i smierc
10 -
Odpowiedz
aseksualność to dopiero chujnia
22 -
Odpowiedz
mi tez za bardzo nie chce sie seksu. i probuje sie wymigiwac od paru tygodni. kurwa co za chuj. chyba doroslam
00 -
Odpowiedz
hehe tez tak mam 🙂 35 latt
00 -
Odpowiedz
Zmien kobietę w takim razie i nie będziesz miał już takich problemów.
01 -
Odpowiedz
IMO z pewnością masz tak dlatego że często zmieniałeś partnerki, to oczywiste że seks się może znudzić. Wiedziałam to zanim nawet zaczęłam go uprawiać. Dlatego w związkach nie tylko o to chodzi…i najlepiej od razu szukać kogoś o wspolnych zainteresowaniach, poglądach, bo to stale dostarcza orgazmu dla duszy. Seks z taką osobą zawsze jest zajebisty, ale tak się wyśpisz jak sobie pościeliłeś. swoją drogę to intymny temat a ty gadasz o nim z kumplem, zamiast się z kobietą z tego pośmiać. Nie jest mi Cie żal a z tą inteligencją przesadził
40 -
Odpowiedz
Może jesteś pies na chłopy…. Spróbuj!
10 -
Odpowiedz
Mam dokładnie tak samo….. wole moto pojeździć niż się dymać, powaga.
10 -
Odpowiedz
No to jak ci się znudził to go nie uprawiaj. Co za problem? Mi się znudziły wyjścia do klubu to nie wychodzę. Musisz ruchać? Każe ci ktoś?
30 -
Odpowiedz
A masz sprzęgło od żuka ?
10 -
Odpowiedz
Mam 30 lat i mam prawie podobnie… Ogólnie zacząłem uważać,że seks jest przereklamowany…Nie wiem wtf…
20 -
Odpowiedz
ja od braku partnerki i od walenia konia już też powoli tracę ochotę na seks gdy byłem z dziewczyną robiłem to codziennie a teraz od dwóch lat nie miałem seksu z żadną dziewczyną i teraz walę konia codziennie ale walczę z tym ech trzeba poszukać sobie znowu partnerkę do seksu bo nie daję już sobie rady bez seksu.
01 -
Odpowiedz
ciekawe, bardzo ciekawe… też tak mam. ja myślałem, że to za dużo ostrego porno, za dużo dziwek, perwersji …i poprostu się mi znudziło, tak jak pisałeś przyjemna czynność fizjologiczna i tylko tyle.
00 -
Odpowiedz
Zjedź sobie na ręcznym to Ci sie humor polepszy!
00 -
Odpowiedz
Witaj,na pewno zdecydowanie zbyt często to robisz!I czemu tak często zmieniasz partnerki?Jara Cie to?Może czas,aby pomyśleć nad ustabilizowaniem się?Co będzie z twoją przyszłością?Pomyśl…
10 -
Odpowiedz
ha mam podobnie i też sądzę, że z wiekiem i doświadczeniem, które pokazuje, że w seksie jest granica za która nie na żadnego większego szału, mam męża szczerze świetnego pod wszystkimi wzg i on ma podobnie, nam się już obojgu zdarzyło śmiać jednocześnie w czasie i żadna to tragedia ani żal, tak się po prostu ludizom z dystansem dzieje;)
10 -
Odpowiedz
Pan spod 2wójki najlepiej określił problem:)
00 -
Odpowiedz
Nie chcesz- nie uprawiaj seksu, ale narząd zostaw w spokoju- nigdy nic nie wiadomo 😛
10 -
Odpowiedz
Do 11.Chyba cię porąbało.Zainteresowania,poglądy.Buhahaha!
00 -
Odpowiedz
hihi mam 25L i też wcale jakoś tak mnie nie ciągnie.
00 -
Odpowiedz
@ 24 tylko idioci mogą się z tego śmiać i zazdrościć tego co jest możliwe a sa zbyt ograniczeni by to pojąć i doświadczyć.
10 -
Odpowiedz
Mail 20. Kochany, co za przyszlosc? nie ma zadnej swietlanej przyszlosci i nie bedzie. Nasza przyszloscia jest krzyz, szesc stop nad nami.
00 -
Odpowiedz
to masz naprawdę hujnię ja mam 31 lat i sex dla mnie to zajebista sprawa
10 -
Odpowiedz
Jestem kobieta i zbliżam się do wieku 30 lat. U mnie właśnie teraz te potrzeby rosną.
11 -
Odpowiedz
a no. w pewnym momencie poznając ludzi, słuchając ich, przeraża to jak dużo mówią a jak mało mają do powiedzenia, jebane gadające głowy – zarobić, wydupczyć, zeżreć – lekarze, księgowi, sklepikarze, prawnicy, karierowicze – bez znaczenia – nic wiecej im nie trzeba. Rozmowy o niczym, zero poznania, ciekawości, nie chce im sie kurwa pomysleć nawet o jebanej celowości ich własnych działań. Zostajesz sam ze swoją głową i dopiero wtedy dochodzi do Ciebie czym jest samotność w tłumie i jak trudno o prawdziwe porozumienie.
30 -
Odpowiedz
Zupełnie jakbym czytał o sobie! Też od dłuższego czasu nie ciągnie mnie do seksu, jedynie czasem się zmuszam, by wypełnić małżeńską powinność. Powie ktoś, że to znudzenie partnerką, że trzeba ożywić związek… guzik prawda, gdyby tak było, to pociągałby mnie chociaż inne kobiety. Owszem, dalej lubię zawiesić wzrok na niejednej, ale to fascynacja wyłącznie estetyczna, bez pociągu, fantazjowania, że co bym z nią nie robił. Spotykam się czasem z koleżanką żony, bo uprawia ten sam sport, podoba mi się jako kobieta, lubię jej charakter, słowem super dziewczyna, ale nie potrafię myśleć o niej jako o potencjalnej kochance, a kiedyś w podobnej sytuacji takie myśli mogły by się pojawić. Myślę, że gdybym się nagle rozwiódł i zaczął sobie szukać partnerki, to jarała by mnie wyłącznie zabawa w zdobywanie, flirtowanie, ale już sama „konsumpcja” niekoniecznie. Też uważam seks za przereklamowany, wkurza mnie, że wszyscy o tym w kółko gadają, jakby to na świecie już nic innego nie istniało, wkurzają mnie żarty z podtekstem, to ciągłe pieprzenie o seksie na każdym kroku.
50
Nie chcę pracować
2013-06-28 07:26Jestem Leniem przed duże potrójne L. Z przytupem. Wszyscy tu płaczą, że chcieli by do pracy, wśród znajomych bliższych i dalszych taka sama gadka, a ja odwrotnie. Nie lubię pracy. Nie mogę sobie wyobrazić że stoi nade mną jakiś nieznany mi kutas i rozkazuje mi co mam robić. Do tego po zasranym liceum jestem w dupie bo nic nie potrafię, na niczym się praktycznie nie znam i nie za bardzo chcę posiąść jakieś umiejętności. Jak pomyślę że następne kilkadziesiąt lat swojego życia spędzę w jakiejś chujowej pracy którą szczerzę znienawidzę to odechciewa mi się wszystkiego.
Komentarze do "Nie chcę pracować"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przecież możesz zarabiać przez neta, nie widze problemu, dużo ludzi teraz to praktykuje.
02 -
Odpowiedz
Takie zycie bratku. Myslisz ze mi sie moja praca podoba? Ni chuja, zdycham w niej ale nie pracuje tam dla przyjemnosci tylko zeby zdobyc kase do realizacji swoich marzen. Poza tym nie zamierzam tam zostac na stale, bede dazyl do tego by zarabiac pieniazki w czyms, w czym odnajduje siebie. Jest to ciezkie, ale sprobowac trzeba. Wiekszosc ludzi niestety jest skazana do chodzenia do pracy, ktora nie ma nic wspolnego z samorealizacja, a zarabiac musza. Co do twojego lenistwa, to wiedz, ze nie bedziesz cale zycie na garnuszku mamusi i jesli nie zaczniesz cos niedlugo z soba robic to bedzie krucho. Przejdz sie po roznych dzielnicach swojego miasta i przechodzac zerknij na tych wszystkich zebrakow, obdartuchow, bezdomnych i zapytaj siebie, czy tak chcesz wyladowac. Bo jesli nic nie zrobisz z soba to predzej czy pozniej tak skonczysz.
02 -
Odpowiedz
Trzeba było iść do technikum 😉
11 -
Odpowiedz
W takim razie tylko jedno rozwiązanie widzę – zostań ministrem 🙂
00 -
Odpowiedz
Twoja chujnia została słabo oceniona, ponieważ żyjemy w społeczeństwie pracy. Generalnie uważamy, że praca jest pozytywną wartością moralną. Musisz zmienić swoje nastawienie. Weź od mamy trzy stówy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Nie bądź społecznym robalem – pasożytem, dołącz do nas – produktywnych pszczółek.
21 -
Odpowiedz
Też tak mam jak ty. ALe na szczęście pracuję u mesia i jest mi dobrze.
20 -
Odpowiedz
Od teraz jeszcze ma tylko rok szkoły i co potem ze mną będzie ? też niewiem kurwa ;/ w ostateczności idę sie powiesić albo coś.
40 -
Odpowiedz
człowieku, mam to samo! dzisiaj wyniki matury, wszystko pięknie pozdawane, ALE chuj mi z tego. Na studia nie pójdę, bo mi się nie chcę! Nie chodzi tu o aspekt finansowy, bo pieniądze by się znalazły, ale po prostu nie chcę mi się wysilać! Z pracą identyczna sytuacja – nie znam się na niczym. Poza tym wkurwia mnie perspektywa chodzenia „do roboty” (bo do pracy chodzą uczeni). Jasne, to moja wina, ale nie chcę mi się z tym nic robić. Mam tak samo przejebane. Od razu uprzedzam potencjalnych komentatorów, żeby w dupę sobie wsadzili swoje życiowe mądrości i niech wracają na taśmę do Mesia.
40 -
Odpowiedz
zaszyj sie w kozia pizde
01 -
Odpowiedz
leniem jest czlowiek do puki nie znajdze zajecia ktore lubi 🙂 sorry zapomnialem juz jak sie zdania formuluje
20 -
Odpowiedz
no niestety nie ma lekko. idź na jakieś leserskie studia skoro chcesz ponicnierobić jeszcze trochę
00 -
Odpowiedz
mi się też nie chce pracować na czyjeś marzenia
00 -
Odpowiedz
Takim co się nie chce nic śpią pod mostem…Człowieku obudź się, nawet jeśli w Polsce zarabia się grosze, to musisz coś robić, a kto zapłaci za mieszkanie, jedzenie, opłaty? Mamusia 🙂
02 -
Odpowiedz
hej ale nie musisz być pracownikiem, możesz być inwestorem!!! albo wymyśl coś na czym się będzie zarabiało jak na tzw samograju i luz, ja też roboty nie trawię, ale kaskę przyjmuję chętnie:)
00 -
Odpowiedz
no i wlasnie przez takie durne spoleczenstwo co mowi „robic trzeba itp” są takie roboty po 1.100zl bo pracodawca (czyt. Wyzyskiwacz) wie ze oszołomy / białe murzyny sie znajdą. Przykre, a tak poza tym to mam tak samo, na sama mysl o jakims obozie pracy za tysiaka to zygac mi sie chce
20 -
Odpowiedz
Dobrze ze u Mesia jest robota dla chetnych zawsze. Mozna pare groszy zarobic, firma daje rowniez za niska oplata dach nad glowa w hotelu dla pracujacych, a na weekend mozna sie zdrowo napic i zapomniec ten caly pieprzony syf. A dla madrali komentatorow jeszcze jedno zdanie: pracy bedzie coraz mniej, sami to chyba widzicie,a pelnego zatrudnienia nie bylo nigdy, nawet w socjalizmie polskim. Pogadajcie ze starszymi ludzmi, rodzina, starszymi krewnymi, to dowiecie sie, jak bylo na prawde. Ten, co przejrzal na oczy.
01 -
Odpowiedz
czlowieku masz wszelkie zadatki na dobrego polityka.niewazne z jakiej partii.czeka cie wielki szmal!!
00 -
Odpowiedz
Niestety prawda jest taka, że przychodząc na świat powoli stajesz się trybikiem w wielkiej machinie. Idąc do szkoły jesteś programowany na bycie pracownikiem do końca życia. Poza szkołą społeczeństwo i środki masowego przekazu dają Tobie wzory jakimi masz podążać przez całe życie. Po ukończeniu szkoły czeka Cię około 40 lat pracy. Oczywiście są wyjątki ale piszę przez pryzmat większości ludzi. Powinieneś być przez ten czas szczęśliwy bo tak mówią w telewizji czy radiu. W nagrodę za bycie posłusznym robakiem możesz pojechać dostać sraczki w Egipcie czy kupić nowy tv żeby lepiej prał mózg. Twoje, moje, i wielu innych życie to praca na czyjejś bogactwo. Należy nam się za to tyle, byśmy nie płakali i dalej funkcjonowali bez większego sensu. Na koniec pracy jak oczywiście dożyjesz, dostajesz tyle żeby wyprawić sobie pogrzeb. Oczywiście piszę tu o większości ludzi na świecie, od reguły są wyjątki. Ktoś musi być na dnie, żeby ktoś inny mógł być na górze. Aha, mam 21 lat i to samo co Ty,ale wierzę że kiedyś będzie lepiej. Mam cel być rentierem i chyba tylko to mnie jeszcze trzyma przy pracy. Powodzenia
40 -
Odpowiedz
Jest wiele inspirujących pomysłów , które można wykorzystać aby żyć nie robiąc prawie nic.
Przykładowo – wygrana w totolotka to takie proste, a przecież warto zostać milionerem.
Można również napadać na banki z bronią w ręku – stuprocentowa szansa na spełnienie marzeń o życiu wypełnionym leniwą kontemplacją, bo jeśli nas nie złapią to będziemy spokojnie żyli z łupów, a jeśli złapią to także mamy przed sobą długie lata braku trosk materialnych. Albo wywołanie zbrojnego przewrotu w celu obalenia ustroju kraju – jeśli się powiedzie to załapujemy się do zasłużonej elity i czeka nas orderowa starość na mundurowej emeryturze. A jeśli reżim się jednak obroni to i tak nie musimy się troszczyć o codzienną harówkę – przecież nie wolno zmuszać do pracy więźniów politycznych.
W taki właśnie sposób można sobie zapewnić dostatnie, pełne przygód i nieobciążone pracą życie nawet bez burżuazyjno-arystokratycznego pochodzenia.10 -
Odpowiedz
@10 Lepiej być leniem niż być takim jak ty jesteś taki/a głupi/a , wręcz tępy/a , że piszesz „puki” kurwa ręcę opadają ^^
00 -
Odpowiedz
No, no, #16 – prawidłowa postawa. Pracę trzeba szanować, a nasz łódzki wydział fabryczny nie jest zły. Legalna robota w Polsce, w dużym mieście. Trzeba się cieszyć z tego, co się ma. Przyjdź dziś do działu premii i nagan, otrzymasz bony na darmowe korzystanie z toalety do końca miesiąca oraz bony – gift vouchery na darmowe korzystanie z toalety do końca tygodnia – możesz je przekazać wybranemu koledze z zakładu 🙂 . Jeśli jeszcze dziś nie srałeś, to jest to twój szczęśliwy dzień, i tak przez cały miesiąc 🙂
20 -
Odpowiedz
oho matrix komuś upadł.
10 -
Odpowiedz
21@ Mesia pojebało totalnie HAHAHHAHHAH ja nie mogę XD
10 -
Odpowiedz
Do 15.Masz w 100% racje.Polska masowo produkuje bialych murzynow.To takie niewolnictwo XXI wieku.Smutne to ale niestety prawdziwe.
20
Obracam już drugie wino i… nic nie pomaga
2013-06-28 07:26No hejka, jestem facetem coś koło cztyerdziestki. Żona już śpi jakieś 3,5 metra stąd (w drugim pokoju). Dzieci też śpią (ale napierdalają przez cały dzień, tzn.co dzień – cały dzień). Chujnię.pl znalazłem jakieś 4,345 min temu i tak sobie wylewam. To znaczy wina jeszcze nie wylewam – właściwie nie wiem, co wylewam. Ale chyba jest co, chociaż niektórzy by powiedzieli, że nie ma czego. Bo na przykład jest co wylewać, jak się ma niby kochającą żonę, dwójkę cudownych (a, zresztą nieważne, napijmy się!) dzieci. Nieważne, napijmy się… Weżmy na ten przykład dzisiaj. Najpierw wstałem tak zmęczony, że po zawiezieniu dziecka do przedszkola i wypiciu kilku kaw musiałem się położyć. Jak wsatłem koło 17 – to juz istny horror: wycieczka do sklepu – żeby to jednego! Nie: Makro i Auchjan (w odwrotnej kolejności). To jest zajebująco męczące! Napieprzasz kilometry i jeszcze musisz kombinować, jak tu zapłacić kartą żony (bo taką akurat wziąłeś ze sobą). Kombinujesz, że na kasie samoobsługowej nie będą sprawdzać czy ty to ty… No niby sprytne, ale tam max 15 produktów – a w koszyku ze 100 (samych win 4). I napierdalasz na kilka razy – aż pani się przywala – no ale jak już skasowałeś połowę, to przecież ci nie każe przestać.. No i takie tam. Nic się nie chce, masz dość, jesteś wyje,,ny, itp. Pomijam już tę chujnię z tym śmiesznym krajem! Kiedyś byłem patriotą – jak słyszałem, że Polak to pijak, złodziej i kombinator – to się oburzałem. A teraz? Hahahaha. A ci tam na górze? No chujnia totalna. Dno! Nieważne, napijmy się! Najgorsze, że już nic sie nie chce. No, to na zdrowie!
Komentarze do "Obracam już drugie wino i… nic nie pomaga"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa śpisz cały dzień, jedyny wysiłek to pojechanie na zakupy i jeszcze narzekasz. Spierdalaj z taką chujnią.
00 -
Odpowiedz
Jak masz pisać tutaj takie gówna to lepiej idź spać. To nie jest strona o takich pierdołach …
00 -
Odpowiedz
Rety, co za bełkot. Stary a głupi.
00 -
Odpowiedz
idź spać bo zaczynasz bełkotać
00 -
Odpowiedz
tu się pisze o poważnych sprawach a nie o pierdołach mózgotrzepie .
00 -
Odpowiedz
Wytrzeźwiej… 🙂
00 -
Odpowiedz
Jak będziesz umierać na raka to się wpisuj. Chujnia po poważna sprawa!
00 -
Odpowiedz
W dupie ci się poprzewracało od dobrobytu człowieku. Jak się ma za dużo pieniędzy to nawet nie chce się jechać ich wydać, brawo.
10 -
Odpowiedz
pijesz – NIE PISZ
00 -
Odpowiedz
Nic nie poradzisz w tym zyciu jesli jestes
bez burżuazyjno-arystokratycznego pochodzenia.10 -
Odpowiedz
dokładnie przykład idzie z góry.
00 -
Odpowiedz
Zapraszam do AA
00 -
Odpowiedz
tak z ciekawości. na co głosowałeś? nie żeby jakieś prowokacje polityczne. intryguje mnie temat
00
Biedolandia
2013-06-27 20:16Kilka dni temu byłem z matką w markecie typu lidl… nagle w dziale mrożonek jakaś mała dziewczynka (jakieś 6 lat) przyniosła matce paczkę gumisi lub czegoś w tym stylu, czy jej kupi. Ta na nią z ryjem, że nie i chuj. W ogóle moja matka podobnie. Byle wszystko kupić taniej, nieważne, że na odwrocie cała tablica mendelejewa. Byle zaoszczędzić 20gr na czym się da. Byle przebiedować całe życie i nie myśleć za bardzo o tym jakie to wszystko popierdolone…
Komentarze do "Biedolandia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie pomyślałeś przypadkiem że matka nie chciała jej kupić gumisi żeby jej nie rozpieszczać dzieci czasami chciały by wszystko rozpakują zjedzą jedną żelkę za chwile chcą już coś innego
00 -
Odpowiedz
Koleś, tamta matka nie kupiła, bo nie miała franklinów na gumisie czy dla swojego widzimisię? Jeśli to pierwsze to dobrze, że dziecku już od rana uświadamia pewne sprawy. Nie rozumiem, czemu tak cię to wkurwia. Nie ma kasy to nie kupuje pierdół i basta. A drugi wątek to twoje dyrdymały o tańszych zamiennikach, które preferuje twoja matka (a w ogóle, matki to w te geszefty nie mieszaj…heh). Inne powody, dwie inne historie, o czym ty pierdolisz? Dostajesz jedną gwiazdkę dawidową.
00 -
Odpowiedz
no niestety taki kraj gdzie ceny europejskie mamy a zarobki o 4 razy nizsze … nie ma sie co dziwic takim sytuacjom.. a bedzie jeszcze gorzej.. ludzie stad uciekaja… malo sie polaków rodzi, bo najzwyczajniej w swiecie nie stac nas na dzieci. spoleczenstwo sie starzeje.. ten kraj sie zwija konsekwetnie.
00 -
Odpowiedz
W podobnej sytuacji sam kupiłem dziecku kiedyś soczek. Przyszła mała dziewczynka i pyta czy mama jej kupi, nie kurwa bo to drogie nie! w domu masz picie…
01 -
Odpowiedz
Jak będziesz zapierdalał za 1200zł zapłaisz wszystkie rachunki i zobaczysz ile zostało to inaczej będziesz spiewał a teraz idź uczyć się dalej może na zmywak cię ptzyjmą
00 -
Odpowiedz
Moi starzy tak samo… 🙁
00 -
Odpowiedz
Z jednej strony trudno się dziwić, że ludzie liczą się z pieniędzmi, ale z drugiej takie totalne dziadowanie mnie brzydzi. Wolę kupić mniej, ale lepszej jakości. Ale ja nie mam rodziny na utrzymaniu, więc moja opinia jest chuja warta.
00 -
Odpowiedz
Smutne to, daj namiar na siebie i 6 też to Wam kupię te gumisie.
00 -
Odpowiedz
@5, święta racja, a co, zapierdolić się mam, żeby nie przebiedować? Nie ma siana i chuj, też bym dziecku nie kupiła jakiś żelek, jak ledwo na masło starcza.
00 -
Odpowiedz
jestem dyrektorem w duzej firmie, zarabiam okolo 12 tys zl miesiecznie, do takich sklepow jak lidl to nawet nie wchodze nie wspomne o biedronce, sklepy dla ubogich, jak mam ochote pojeść sobie gumisie to kupuje od razu cały karton, soczków tak samo, wychodze z markowego sklepu z gumisiami wsiadam do mercedesa klasy S na siedzeniu pasażera siedzi Pani która od razu zabiera sie za robienie loda, i można żyć, trzebabyło sie uczyć, podaj numer konta przeleje ci na dwa kartony gumisiów poznaj mój gest
01 -
Odpowiedz
Od jakichś 10 lat czytam że mamy rozwój gospodarki na plusie i że doganiamy zachód, ciągle kurwa czytam jakieś popierdolone porównania ile za wypłatę można było kupić w 1989, 1999, i teraz i media tłuką do łba jak to teraz jest zajebiaszczo i wspaniale, tylko że z roku na rok zarówno mi jak i moim bliskim i znajomym żyje się coraz trudniej. A rodzice i dziadki wspominają z sentymentem komunę.
00 -
Odpowiedz
Biedna dziewczynka, ja bym jej chętnie kupił wszystko czego by sobie zapragnęła przy mnie byłoby jej bardzo przyjemnie 🙂
00 -
Odpowiedz
Mail 11. Rodzice i Dziadkowie maja oczywiscie racje. Pomimo wszystkich mankamentow rzeczywistosci to byly inne czasy. Tamten kraj, ktorego wielu nie poznalo, byl krajem dla normalnych ludzi, mimo bliskosci Rosji i jej ciezkiej lapy.
00 -
Odpowiedz
Najlepsze jest to, że baba pewnie zostawiła w tym sklepie ze dwie stówy. Widzę skurwysynów, którzy mamlą jak im źle, a co dwa-trzy dni wracają ze sklepu obładowani że chuj. I połowę wypierdalają do śmietnika
00 -
Odpowiedz
jedz gówno bądź gównem.
00 -
Odpowiedz
do 10 przelej mi 10000000 euro
00 -
Odpowiedz
Wiem coś o tym,nigdy nie będzie lepiej , chyba że umrzemy. Wtedy wszystko sie zmieni. pozdro
10
Zęby mądrości
2013-06-27 20:16Postanowiłem położyć się wcześniej spać – czyli o 23, a jest już jak widzicie 5:30 i niestety mój plan poszedł się jebać. Rosną mi dwie ósemki a w sumie to nawet trzy, aczkolwiek ta trzecia jakoś szczególnie mnie napierdala jak pozostałe dwie. Wpadłem na wspaniały pomysł, żeby „zapić” ból, ale raczej mało to dało więc dowaliłem sobie jakiegoś dropsa przeciwbólowego i całkiem nie ogarniam co się dzieje. Wiem tylko, że jak już będzie możliwość zadzwonienia do recepcji do najbliższego dentysty w okolicy to od razu nakurwiam na pełnej prostytutce i mówię serdecznie, aby ktoś pozbył się tych dwóch małych skurwysynów siedzących w mojej jamie ustnej. Miesiąc temu zrobiłem pantonogram (czy jak to się tam nazywa), stąd wiem, że te pojeby rosną pod wspaniałym kątem 90 stopni (albo coś koło tego). Ale oczywiście olałem sprawę, bo jestem tępym ch… Nie bolało, więc po co się miałem przejmować. No i to w sumie tyle co chciałem napisać. Pozdrawiam.
Komentarze do "Zęby mądrości"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Masz, co chciałeś. Jedna gwizdka dawidowa na zachętę!
00 -
Odpowiedz
Idz do prywatnego, zrobi od reki bez kolejek i zaplacisz cos kolo 200zl od sztuki. Da znieczulenia ze nie poczujesz a w tych wszystkich szpitalach to odsylaja do nastepnych i nastepnych.. Amatorszczyzna..
00 -
Odpowiedz
Współczuję Ci, mi ta dolna kurwa ósemka tak napierała że pękła mi szóstka… idąc dalej ta pęknięta szóstka napierała na 4.Cała szczena mnie bolała, przez 11 dni.Odważyłem się isć do dentysty teraz jestem szczęsliwy 😀
00 -
Odpowiedz
Zeby to chuj, ja ostatnio miałem kamienie w nerce. Dowiedziałem się wtedy co to jest ból.
00 -
Odpowiedz
Pantomogram, debilu!
00 -
Odpowiedz
Literówka pajacu!
A u dentysty już byłem. Pani dentystka wykurwiła mi tę ósemkę, następnego dnia trochę pobolało, ale nie tak, żebym miał zgrzytać zębami z bólu :P. Teraz jeszcze czeka mnie jedna ósemka (która niestety mnie boli) + jeszcze jedna która narazie nie daje o sobie znać, ale tym razem to ja będę pierwszy :). Pozdrawiam Chujowiczów.
00 -
Odpowiedz
@7 za granica jest 'bezrobocie i przejebka’… a w polszy eldorado, high life i frankliny na wierzbach….
00
Chcę pracować
2013-06-27 20:16Jestem studentem, mieszkam we Wrocławiu, lat 21, znajomość angielskiego jest. Mam plan zarobić większy hajs w te wakacje, więc postanowiłem, że wyjadę za granicę na 2 miesiące. Byłby to mój pierwszy wyjazd. W Polsce roboty nie ma sensu szukać, bo to co zarobię przepierdolę tylko na rachunki i życie, niczego nie mogąc sobie odłożyć. Teraz zaczynają się schody… Nie potrafię ogarnąć tych wszystkich agencji pracy tymczasowej, chuj wie, która jest prawdziwa, która nie oszukuje, wszystko to wydaje mi się takie patykiem podpierane. Czytam na forach opinie o niektórych agencjach i raz piszą, że wszystko okej, raz że przejebane, już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Zaczynam się zniechęcać, bo boję się, że wpierdolę się w jakieś bagno i będzie jeszcze gorzej niż jest. Ale z drugiej strony bardzo potrzebuję tego hajsu, bo przecież od rodziców na wakacje/przyjemności/browar itd. ciągnąć nie będę, nie miałbym sumienia. Chujnia i śrut, jestem zagubiony. Idę dalej walczyć.
Komentarze do "Chcę pracować"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zapraszam do złożenia podania o wakacyjną pracę w naszym nowo otwartym krakowskim oddziale. Nie zapomnij razem z nim przysłać 1000 zł na pokrycie kosztów manipulacyjnych. Po pozytywnym rozpatrzeniu prośby być może zaprosimy cię na rozmowę kwalifikacyjną.
10 -
Odpowiedz
Pierdol te wszystkie agencje pracy tymczasowej. No chyba, że interesuje cię praca typu zbieranie truskawek 10 h dziennie za 800 euro miesięcznie. Teraz i za granicą ciężko jest znaleźć pracę, szczególnie jak nie masz tam nikogo bliskiego, u kogo mógłbyś się np zatrzymać. Poczekaj, może ci mesio jakąś fuchę zaproponuje za 7 stów.
10 -
Odpowiedz
Ślij CV gdzie się da, po pięćsetnym może ktoś odpowie. Przeglądaj oferty przez internet, agencje często grają w chuja i załatwiają byle jakie fuchy (chociaż kilku moich znajomych sobie chwali). A najlepiej sam załóż agencję i graj w chuja.
00 -
Odpowiedz
Dobierz ze dwie osoby do towarzystwa i jedźcie szukać na własną rękę na miejscu. Znasz angielski, więc powinieneś dac radę. Agencje głównie mają na celu dymanie jeleni. Poza tym kto nie ryzykuje nie pije szampana.
00 -
Odpowiedz
jedz na wlasny rachunek, nie przez agencje bo cie wyruchaja to raz a dwa ze stawki beda nizsze
00 -
Odpowiedz
4 dobrze prawi, choć ryzyko jest i trzeba mieć fundusze na start
00 -
Odpowiedz
Chcesz pracować? Nic prostszego! Takich właśnie potrzebuje nasz młody, dynamiczny zespół. Zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Rozpatrzenie kandydatury kosztuje trzysta złotych. Nie jedź za granicę. Obejrzyj sobie spot reklamowy „Zanim wyjedziesz w poszukiwaniu chleba do UK”. Za granicą jest bezrobocie i przejebka. Tylko stracisz kasę (oby nie stało się coś gorszego). Zostań z nami w ojczyźnie.
10 -
Odpowiedz
niedziela.nl
00 -
Odpowiedz
Bierz znajomych, wyjedźcie i tutaj na miejscu szukajcie, nawet w agencjach – za granicą żadna Cię nie zrobi w chuja, przynajmniej ja takiej nie znam. ALBO zastanów się kto z Twojej rodziny już wyjechał i jest za granicą i czy ewentualnie na te 2 miesiące nie mógłby Cię przygarnąć. W Polskie agencje pracy za skurwysyna bym nie uwierzył! Nie polecam.
00 -
Odpowiedz
Autorze. Jesli chcesz naprawde pracowac zagranica, to radze Ci, podobnie jak inni komentatorzy, aby prace zalatwiac na wlasna reke, a bron Boze nie zdawac sie na polskie parszywe agencje zalatwiajace prace poza >Polska, np. w Niemczech. Jechac do tego kraju i na miejscu wszystko samemu zalatwiac. Jezyk nalezy jako tako znac, np. niemiecki albo angielski ( w Niemczech). Jest szansa, ze sie uda. Moze masz tam znajomych zagranica, ktorzy Ci troch e na poczatku pomoga, doradza, przenocuja? Agencje pracy tymczasowej, a szczegolnie te w Polsce, to ostatni syf, dziadostwo, zlodziejstwo i kapitalistyczny wyzysk na maxa. Robert
00

Witamy w pierdolniku, znaczy w Polsce.
Zacznij pracować na 3 etaty, wtedy ze 2 kafle wyciągniesz.
Trzeba było studiować, a teraz bedzie tak do końca życia za marne grosze robił.
Pochrzań pieniądze(marne zresztą)- zmień pracę na taką która da Ci satysfakcje z siebie, spędź czas dziewczyną ,ze znajomymi,wyśpij się… Teraz zamiast pracować aby życ, żyjesz aby pracować… nie tędy droga 😛 a „wkurwianie się na wszystko i wszystkich dookoła” zostaw paniom z urzędu 😀
powiem krótko: pierdzielisz panie. Jeżeli ktoś zapłacił za priorytet albo polecony, to twoim obowiązkiem jest mu to doręczyć. Bo ktoś za to zapłacił – tyle ile od niego zażądano. Jak ci się nie podoba to zmień pracę. Listonosze to za priorytet najchętniej brali by nawet 200 pln z czego 100 to on by sam brał za jego łaskawą pracę. Tylko że nikt by wtedy nic nie wysłał. Gdyby w firmie stawki ustalali pracownicy, to firma by upadła, bo najchętniej ustaliliby takie, żeby nie musieć nic robić tylko siedzieć. Dlatego poczta polska upadnie i przyjdzie niemiecka, gdzie po dwóch skargach leci się na pysk. I okaże się wtedy że można. Właśnie dlatego ludzie są wkurwieni na listonoszy i – co by nie mówić – mają rację.
daj się ruchać a będziesz ruchany.
3. Ze studiami i bez znajomości nie ma różnicy i tak będzie niewolnikiem w tym złodziejskim państwie.
@5 Ty pierdzielisz. I nie czytasz ze zrozumieniem. Napisałem, że wyrabiam się na bieżąco? To oznacza, że priorytety też dostarczam w terminie. A to, że mnie to wykańcza i wkurwia to już inna sprawa. W tej części chujni chodziło o to, że ludzie czepiają się czegoś, co jest ich winą (jak na przykład zjebany dzwonek- nikt nie wychodzi po list? nie mój problem, zostawiam awizo) . A upadek poczty nawet by mnie ucieszył, gdyby miała sensowną konkurencję- in post jest jeszcze gorszy. PP to postkomunistyczny moloch, który prędzej czy później poleci na pysk. Poznałem ten burdel od środka.
Co za chujnia, ja pierdole taką robotę !
Do #5 – prawidłowa postawa, tak dalej 🙂 . Mamy teraz miesiąc promowania prawidłowych postaw pracowniczych w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Przyjdź dzisiaj do działu premii i nagan, odebrać bony na darmową toaletę do końca miesiąca 🙂
Do autora. Jeśli nie działa dzwonek, to masz obowiązek warować przed bramką, aż zostaniesz zauważony. Ewentualnie możesz doręczyć tymczasem inne przesyłki i później wrócić. Klient zapłacił za doręczenie przesyłki, a nie za awizo w skrzynce, z którym musi zapierdalać na pocztę.
Och stary masakra, wspolczuje calym sercem tyle pracy za psie grosze. W 2005roku za namowa kolegii pojechalem w ciemno do Anglii(dokladnie 10 tygodni) tez dymalem 7 dni w tygodniu: weekend 4-5 godz u chinczyka, zmywak i pakowanie jedzonka na home delivery, w tygodniu rozne prace z agencjii, czasem nocki itd. w sumie wychodzilo od 60 do 80 godz tygodniowo, czasami jakis dzien przepadl bo agencja nie miala roboty. Mieszkanie placilem 2x wiecej niz normalnie by kosztowalo (2bed flat) dwie kolezanki i ja z kumplem. Wysoki koszt byl zwiazany z faktem ze moglismy zamieszkac tego samego dnia co przyjechalismy bez zadnych credit check, referencji, dokumentow potwierdzajacych zatrudnienie (agencja ciapaczy – nie mylic z Arabami). Przywiozlem 2400 funtow (funty byly po 6 zl), wtedy to bylo naprawde duzo kasy ponad 14 tys. Wrocilem do Anglii w listopadzie 2005 i jestem tu do dzisiaj, mam dom, piekna narzeczona, dwie dwuletnie toyoty Prius i Janmora 820 na mazurach a pracyje 45 godz tygodniowo w laboratorium naukowym. Masz glowe na karku, zawod?, znasz angielski? na co jeszcze czekasz? az PIS wygra wybory?? wybierz sam… Pozdrawiam .Prosze wybaczyc brak polskich znakow
Od autora do 11. Chyba cię pojebało. W ten sposób robiłbym do 2 w nocy, a ludzie by mnie zajebali (nie mówiąc o dziewczynach z poczty, które muszą się rozliczyć i też kurwa chcą wrócić do domu). Jak ktoś żałuje dwóch dych na dzwonek niech dyma na pocztę, nie mój pierdolony problem. Oj widzę, że listów to ty byś ode mnie nie dostawał.
Ech, 5 i 11 to typowe jaśnie pierdolencje sami są popychadłami i traktują tak każdego kto jest niżej od nich.
Do nr 11 (zjeba)
Kazdy ma posiadać skrzynkę na listy, numer domu, a jesli posiada psa to skrzynka ma być przed bramą.
Nikt kto dostarcza 400 listów dziennie nie ma zamiaru tracić polgodziny na arystokracje która nie posiada mozgo.
Naprawde nie moge tego pojąć jak tacy ludzie mogą istnieć, wymagaja czegoś od czlowieka ktory ma taka prace a nie inna , chce zarobić, wrocic do domu, wyspac sie. Nie oczywiscie niektore chujozy takie jak nr 11 tego nie widzą
Jesli nie spełnia tych wymogów to awizo i niech zapierdala na poczte albo niech pólgłów nie korzysta z uslug poczty, inpostu itd
Haha a co myślałeś że te żarty o listonoszach którzy ruchają wszystkie żony to prawda? Welcome in real world.