Życie za granicą

Wyjeżdżasz za granicę, światła ramp oślepiają Cię, myślisz sobie – tutaj znajdę swoje miejsce na ziemi. Gówno prawda, ludzie tacy sami jak wszędzie – skurwysyny i egoiści. Próbujesz rozmawiać, gówno Ci z tego wychodzi. Jeśli są wakacje wszyscy miejscowi są mili, pytają skąd jesteś, na jak długo przyjechałaś, jeśli jest wrzesień, październik itd. aż do czerwca to już nie jest OK, bo na pewno tu mieszkasz więc jesteś be. Masz do wyboru wrócić na swoje stare albo dalej znosić upokorzenia miejscowych dupków. Chujnia jak sto pięćdziesiąt dwa. Po dwóch drinkach świat jest potwornie czarno biały.

69
45
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Życie za granicą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mój były myśli, że za granicą odnajdzie lepsze jutro. Z tego powodu mnie zostawił, bo ja sobie średnio wyobrażam to, że przez całe życie musiałabym mówić 'dzień dobry’ w sklepie w innym języku. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. nie wiem w jakim kraju Ci zgotowali takie powitanie ale na terenie zachodnich Niemiec jest na pewno inaczej. i powiem Ci że prędzej polak dowali polakowi niż obcokrajowiec, przynajmniej jeśli chodzi o tych co ja spotkałam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Do 2, racja !

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gdzie ty mieszkasz człowieku? Chyba w bungalowach w Holandii.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Racja. Wszyscy narzekają, że niby polaczki to chuje, a cały zachód jest super, a to gówno prawda. Różne szczegóły różnią ludzi na świecie, ale generalnie ludzie wszędzie są tacy sami – skurwysyny i egoiści. Taka już ludzka natura. Ludzie, którzy wyjeżdżają z Polski za granicę, przez pewien czas skupiają się na pozytywach, których brakuje w naszym narodzie, a nie dostrzegają nowych negatywów. Na przykład w UK wszyscy podniecają się kulturą jazdy, że niby nie ma agresji, każdy każdego puszcza na drodze. A z drugiej strony spróbuj najechać – zaparkować choćby jednym kołem na chodniku, to ci porysują w nocy auto.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Musisz iść w masę, ziom. Taki Tiger zanim wyjechał na saksy do Niemiec to zrobił masę i teraz ma kasy jak lodu, czy we wrześniu czy w listopadzie każdy się do niego uśmiecha i chce z nim bić (za kolejne kupki kasy). I on, po dwóch drinkach albo i bez, ma kolorowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gówno prawda. Na zachodzie jest zupełnie inaczej, ale lepiej. Każdy każdemu mówi w takich Niemczech krótkie halo, czy kogoś zna czy nie. A który polak powie rumunowi czy ukraińcowi dzień dobry? Albo polakowi? Sąsiadowi z ulicy, bloku? Widział ktokolwiek w np Niemczech młodzież pijącą lub palącą na przystanku? Albo gdziekolwiek? Zupełnie inna kultura, nie to co polskie chamstwo, szarość, patologia. Ja bym się z chęcią wyniósł, już byłem za granicą i wróciłem bo niestety sezon się skończył.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To jak cię traktują nie zaleźy od narodowości tylko od charakteru, jesteś słaby psychicznie i każdy przejaw braku zainteresowania odbierasz jako odrzucenie. Rób swoje i miej wyjebane a nie z każdym się musisz przyjaźnić od razu. Czym mniej ci zależy tym prędzej wzbudzisz zainteresowanie, przetestowany sposób. Oczywiście nie znaczy to że masz być chamem, bądź kulturalny ale z dystansem a nie jak leniwiec z epoki lodowcowej.

    0

    1
    Odpowiedz

Jestem ekshibicjonistą

Tak jak w tytule. To bardzo proste. Żona po ciąży straciła zupełnie zainteresowanie seksem. Do prostytutki nie pójdę, bo się brzydzę, na boku nic nie poderwę bo nie mam czasu, pieniędzy i odwagi.
Życie uprzyjemniam więc sobie przed i po pracy w ten sposób że jak tylko jadę autobusem, albo tramwajem i jest, albo mega ścisk, albo wręcz przeciwnie, bardzo mało ludzi to wyciągam pałę i się obnażam. Sposoby są różne. Jak jest bardzo luźno to staję tak że mam pewność że laska wszystko widzi i poprostu go wyciągam i stoję sobie jakby nigdy nic. Jak jest bardzo tłoczno to staję bardzo blisko i jedynie rozpinam rozporek tak że można go zobaczyć tylko wtedy kiedy akurat zawędruje się tam wzrokiem – wbrew pozorom wzrok kobiet dość często zatrzymuje się tam zupełnie przypadkiem.
W zasadzie to jest to całkiem przyjemne, ale dobija mnie świadomość że w zasadzie to jest pewna forma agresywności seksualnej i że nie rucham jak normalny facet.

49
79
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Jestem ekshibicjonistą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesteś popierdolony i nie dziwie gsie twojej dupie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. idz się leczyć debilu bo jeszcze kogoś skrzywdzisz

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Marne prowo 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pooglądaj sobie pornole i pomarszcz freda, po to są. To lepiej niż pokazywac pałę ludziom w autobusie. Swoją drogą pomyśl, ze Twoja laska prędzej czy później się dowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @1, @2: Wolę spotkać na swojej drodze zwykłego ekshibola, niż ignoranckich kretynów.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Po pierwsze, nie skacz w bok (ani jakaś na boku ani tym bardziej na dziwki), bo rozpieprzysz swoją rodzinę i jeszcze żonę i dzieciaka jakimś dziadostwem zarazisz.

    Po drugie, idź szukać pomocy psychologa póki jeszcze czas, bo zniszczysz życie sobie, rodzinie i jakiejś kobiecie, jeśli palma Ci odbije (bez urazy) i ją napadniesz, albo, odpukać, zgwałcisz.

    Po trzecie, zastanów się czy w takiej sytuacji nie powinieneś pomyśleć o rozwodzie (chyba, że się jakoś z żoną dogadasz), bo inaczej grozi Ci to, co wyżej wymienione.

    A tak poza tym to, tak z ciekawości, bo jednej rzeczy nie rozumiem: piszesz, że nie masz odwagi znaleźć dupy na boku, ale masz jej wystarczająco do publicznego obnażania się. To jak to jest z tą odwagą? Ale tym bardziej powinieneś szukać pomocy psychologa (albo psychologa i seksuologa), bo naprawdę masz bardzo poważny problem, idź do jakiegoś jak najprędzej. Dla własnego (i cudzego) dobra chłopie, bo nie ma co się męczyć, a i jakiegoś nieszczęścia możesz uniknąć. I oby Ci się udało z tego wyjść, bo na pewno łatwo nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. po pierwsze mam nadzieję, że nie robisz tego przed dziećmi i nastolatkami. po drugie, nie możesz sobie zwalić przed laptopem jak normalny koleś?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tutaj autor. Dziękuję wszystkim bardzo za konstruktywną krytykę. Jakoś do tej pory wcale do mnie nie docierało że jestem popierdolony. Wcale nie napisałem też w swoim tekście że mam świadomość że jest to pewna forma agresji co implikuje możliwość skrzywdzenia kogoś. Wiem że to chujnia inna niż większość, ale spodziewałem się chociaż odrobiny współczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Piszesz ze nie masz odwagi zeby poderwac kobiete ale „wywalasz pale” w autobusie badz tramwaju…. hmmm Dziwna masz definicje odwagi.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. szkoda ze ci nikt jeszcze nie napierdolił w tym autobusie

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trolling rozpoznany już po dwóch zdaniach. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Szkoda mi ciebie bo to co robisz jest żałosne. Jak twoja zona się dowie od ludzi co robidsz to ze wstydu za ciebie palnie se w łeb. Lepiej z nia pogadaj na temat swoich i jej potrzeb jak ci nie będzie sie oddawał to musisz sobie kogos znależć i odejść. To co robisz jest straszne i tak jak piszesz agresywne. Fuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jesteś popierdolony

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Są zakłady dla takich jak ty zboczeńców.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Piasek spokojnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Każdy krytykuje, a nikt nie pomyśli że kobieta ma w dupie mężczyznę któremu przysięgała miłość i oddanie aż po grób. Niedobrze się dzieje w Twojej rodzinie. Gdyby u mnie było coś takiego nie wiem czy bym nie poszukał sobie innej. Niestety muszę zmartwić autora, ludzie się nie zmieniają. Nie będę pisał żebyś porozmawiał z żoną bo napewno to robiłeś setki razy. Jedyne co, to może pomóc psycholog lub seksuolog, Tobie jak i jej. Może ktoś powiedzieć że seks nie jest obowiązkiem, ale nie chciałbym żyć z osobą którą nie akceptuje mnie, mojego ciała, nie pragnie mnie fizycznie. Także chujnia wielka, ale ekshibicjnizm to droga do nikąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ludzie, przecież to historia Mesia. Widać to chociażby po jego odpowiedziach pod tą chujnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Podpowiem Ci lepszy „autobusowy” patent 🙂 . Robiliśmy tak swego czasu z kumplem. Otóż kichasz w autobusie, a wcześniej niepostrzeżenie brudzisz sobie nos keczupem. Następnie łapiesz się ręką za nos, mówisz, że poszło ci trochę krwi i prosisz stojącą obok Ciebie piękność, aby wyjęła z Twojej prawej kieszeni spodni chusteczki. Ona sięga nieśmiało do prawej – nie ma tam nic. Mówisz zatem, że muszą być w lewej. Teraz ona już bardziej zdecydowanie sięga do lewej. A w lewej niespodzianka – wzwiedziona pała wsunięta tam przez wcześniej wyciętą dziurę 🙂 . Stary – ubaw, zabawa na maxa. A i nie powiem – przyjemność, gdy Cię taka młódka chwyci za pałę.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jedziesz autobusem, a co się stało z mesiem ? Nawet jak na przeglądzie to pewnie masz inne, zapasowe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. ad18 Hahaha patent przedniej jakosci 😀 niezle sie usmialem, chyba sprzedam fure i bede jezdzil tylko autobusami haha. A ketchup moze byc ten tani z biedronki? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Do #20 – keczup musi być w miarę gęsty. Taki najtańszy to pewnie się rozmarze i spłynie i nie będzie go widać. Ale nie schodzi tego keczupu wiele, więc nawet jak zapłacisz więcej za opakowanie, to nie ma znaczenia. Stary zapisz się do nas na polibudę krakowską. Tam wszyscy znają ten patent i wiele innych. Mało tam kobiet, same pasztety, to trzeba sobie jakoś radzić 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  23. ad21. Studia juz mam za soba Chemia na niegdysiejszej lubelskiej Akademi rolniczej. Czasy tez byly dobre (9 lat temu skonczylem). Pozdrawiam wszystkich Chujowiczy:D

    0

    0
    Odpowiedz
  24. hahah beka z ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  25. // cyt: nie możesz sobie zwalić przed laptopem jak normalny koleś?

    O tempora, o mores…

    0

    0
    Odpowiedz

Wiecznie chora

Witam, wkurwia mnie niemiłosiernie moja znikoma odporność, przez co ciągle choruję na jakieś coraz to bardziej zjebane rzeczy. najgorsze jest uczulenie na wszystko, od tego ciągle powstają gigantyczne strupy na mordzie, przez co odechciewa się gdziekolwiek wychodzić, bo czuje się jak gówno. wyjebane, czy ktoś przeczyta, dziękuje, pozdrawiam.

55
66
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wiecznie chora"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczuję. Mnie na przykład ciągle coś boli. Chodzę po lekarzach i tylko wciskają mi nowe prochy, a znajomi się śmieją, że wymyślam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz alergię na gluten!!!!! Nie jedz tego, zobaczysz, że będzie lepiej 🙂 Miałam to samo, tzn mam, ale nie jem glutenu i jest lepiej.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Na gluten nie można mieć alergii!! Można mieć nietolerancję!To są dwie zupełnie inne sprawy. Poza tym dieta pozbawiona glutenu jest niedoborowa i należy dobrze ją zaplanować, aby nie prowadziła do złych skutków. Nietolerancję na gluten należy potwierdzić odpowiednimi badaniami i zasięgnąć porady dietetyka w sprawie diety. Ktoś, kto sam przechodzi na taką dietę, robi błąd. Oczywiście nie jest to coś bardzo złego, pod warunkiem, że ma się odpowiednia wiedzę na temat żywienia i dużo pieniędzy, bo taka dieta nie jest tanią sprawą. Ponadto dieta pozbawiona glutenu jest mało zróżnicowana pod względem smakowym. Jeśli nie ma wskazań zdrowotnych, nie ma sensu jej stosować. Niestety, obecnie jest moda na dietę bezglutenową. Wielu dietetyków wprowadza ją swoim pacjentom, nie kierując uprzednio ich na specjalistyczne badania. Proszę też zwrócić uwagę na to, że zawód dietetyka nie jest regulowany prawnie i porad dietetycznych może udzielać osoba po 2tyg kursie. Najlepiej znaleźć dietetyka, który skończył szkołę medyczną i posiada odpowiednią wiedzę. Pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Idź się leczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Najważniejsze w takiej sytuacji to zadbać o swoje szczęście. Na prawdę. Wcale nie jest priorytetem bycie 100% przediagnozowanym, a bycie wyleczonym to z pewnością w twoim przypadku będzie proces długofalowy. Z pewnością nie jest Ci do śmiechu, ale gdzieś z tyłu głowy zakładasz pewnie że na szczęście będziesz mogła pozwolić sobie dopiero wtedy gdy już ze wszystkiego Cię wyleczą. Otóż nie. Nawet jeśli da się Ciebie ze wszystkiego wyleczyć to w najbardziej optymistycznym wariancie będzie to dopiero za miesiąc-dwa, najprawdopodobniej jakoś za dwa-trzy lata, a może być i tak że do końca życia będziesz się bujać od lekarza do lekarza. Czy myślisz że warto w tym czasie zatruwać sobie życie? Zabrzmi to jak porada z przyjaciółki, ale chodziłam do terapeuty i nauczyłam się że szczęście to wybór. Ludzie nie mają kończyn, rodziny, pracy, ani perspektyw na poprawienie tego stanu rzeczy, a jednak możesz zobaczyć ich z uśmiechem na twarzy. Niestety nie występują oni dość często w Polsce, bo Polacy to ogólnie dość ponury naród. Chcę pomóc, choć w zasadzie pewnie lepiej przetłumaczyłby Ci to terapeuta – podejmij przed samą sobą decyzję – czy chcesz być szczęśliwa czy nie? A potem zacznij coś robić w kierunku realizacji tego postanowienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja ostatnio ciągle wkręcam sobie że mogę mieć raka. Ale do lekarza za chuja nie pójdę. po pierwsze trochę się cykam, po drugie jak mam iść zarejestrować się czekać kilka dni na wizytę, potem siedzieć godzinę w jebanej kolejce, przepychać się ze starymi babami(emeryci powinni mieć w każdym mieście/dzielnicy/osiedlu osobny ośrodek) to szlag mnie trafia. No i oczywiście lekarz, a właściwie weterynarz który nic nie wie, nie chce dać ci skierowania, mówi że nic podejrzanego nie widzi i chuj. wypierdalaj. A wkręty sobie robię różne- podejrzewam że mogę mieć czerniaka, raka jelita grubego, raka jądra, jakąś chorobę kardiologiczną(od kilku dni coś mnie kuje w lewej piersi nad sercem), tłuszczaka i pewnie jeszcze kilka chorób które aktualnie wyleciały mi z głowy. Jestem pojebany.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pokash photho, siem posmiejemy!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może źle się odżywiasz i organizm usiłuje pozbyć się toksyn za pomocą drobnoustrojów. Masz więc pryszcze, masz częste choroby, grypy jakieś itp. Zacznij się dobrze (zdorwo) odżywiać, bo w końcu zejdziesz na raka albo na zawał będąc w średnim wieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @5 Popieram!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Droga Autorko! Koniecznie powinnas szukac pomocy u jakigos doswiadczonego lekarza, terapeuty,znajacego sie na wlasciwym odzywiania, tzw. leczeniu metodami naturalnymi, czlowieka, ktory
    spojrzy calosciowo na Ciebie, Twoje problemy zdrowotne, cielesne, duchowe (tzw. medycyna holistyczna), zyciowe. No wlasnie, moze Twoja slaba odpornosc spowodowana jest Twoimi warunkami zyciowymi, o ktorych nic w zasadzie nie piszesz.
    Nie wiem, gdzie mieszkasz. Czy w jakims duzym miescie, czy na prowincji? W duzym miescie najczesciej znajdziesz pomoc bez wiekszych klopotow. Bliscy tez moga Ci w jakis sposob pomoc. Napewno pragna, abys doszla do zdrowia i dobrego samopoczucia.

    0

    0
    Odpowiedz

Wyścig szczurów

Jak w temacie. Porobiło się coś dziwnego na tych studiach. Dawniej z ludźmi szło porozmawiać na różne tematy, pośmiać się, pomagało się sobie wzajemnie. Aż jedna osoba, łasa ogromnie na stypendium, jak chytra baba na Zbyszka trzy cytryny, namieszała że aż boli. Wprowadza nerwową atmosferę, stresuje innych, że niby to zawsze wszystko wie, wszystko ma rozpisane. Potrafi Ci taka wyjechać z pytaniem to, czy zrobiłeś/aś o projekt, który jest do oddania za miesiąc. A kilka osób za nią – jak za panią matką, dało się wkręcić i idą pod jej zegarek. Kombinatorstwo przy tym się szerzy niemałe: a tu coś przenieśmy, a tu się zamieńmy, a tu coś. Doszło do takiej paranoi, że dla niektórych ocena 4,5 to jest tragedia, a co więcej, zamiast na początku dnia usłyszeć: „cześć”, słyszy się: „nic nie umiem!” na przywitanie. I ja się pytam: W IMIĘ CZEGO? Ok, jest wiele osób, którym zależy na ocenach i stypendium, ale tak nie spinają przed każdym kolokwium siebie i innych wkoło. Chcesz się spinać i skończyć z wrzodami, stresem przewlekłym i nie mieć życia poza gadaniem o kolejnym kolokwium – proszę bardzo, ale nie zamęczaj tym innych, bo słuchać rzadko, jakby to pan Longinus Podbipięta powiedział. Inni mają jakieś zainteresowania, zajęcia pozauczelniane, pracę, hobby, życie osobiste. Szkoda, że niektórzy lubią się dowartościowywać, próbując udowodnić otoczeniu, że są najmądrzejsi na świecie. A taka fajna grupa kiedyś była… Chujnia i śrut.

69
68
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Wyścig szczurów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś zarabiał 100 tysi miesięcznie euro i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to wiedziałbyś,że na studia przychodzi się czegoś nauczyć,a nie chlać tanie wino jak najgorsza żulera.Widać brakuje Ci ambicji i mózgu.Choć prawdę mówiąc,to jestem świetnym pracodawcą i w swoim oddziale Coca-Coli zatrudniam najlepszych z najlepszych magistrów i doktorów jako sprzątaczy.Będzie do statystyk,że zatrudniłem wykwalifikowaną kadrę.Takiej żulery jak Ty nie zatrudnię nawet za michę ryżu.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Walić ich i tak trafią na bezrobocie, wiec się nie martw zbytnio 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie płacz. Są gorsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. słuchać chadko, rzadko to on się załatwiał:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To prawda. Tacy pospinani studenci są najgorsi. Zycie im ucieka przez palce. Gdzie czas na imprezy, teatr, zakupy, kawe w rynku, sport? Nic tylko w kolko ksiazki. Najgorsze jak sieja postrach i smieja sie z tych ktorzy maja gorsze stopnie. Studiowalam przez rok zanim zaczelam drugi lkierunek. Ogarnelam temat zewszystkiego nie oplaca sie po prostu uczyc!! Nie ma co sie tak spianc dla ocen. Niestety, na drugim kierunku poznalam kolegespinacza i przez to przez pewien czas bylam jak robot!! Chodzilam wiecznie pospianan bo przeciez trzeba miec 5! Jejku!! Jak ja sie ciesze ze sie obudzilam! Ile radosnych, wspanialych ze rzeczy mnie ominelo! W koncu zyje jak student. Pamietajcie, drodzy Studenci! Wasze zycie nie moze krecic aie tylko wokol szkoly. Bo potem co? Dyplom, praca, szybki slub, dziecko i proza zycia… Badzmy odrobine szaleni zdobywajmy swiat i uczmy sie w granicach rozsadku!! 5 w indeksie nie sa sprawa zycia;)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. ocho macie w grupie manipulatora i wygląda na to że dobrze mu idzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ostatni normalni studenci skończyli się z ostatnim wyżem demograficznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. też mnie to wkurwia :/ i jeszcze to, gdy pytasz kogoś o coś a on mówi że 'nie ma’ albo 'nie wie’ a później same 4 i 5 na egzaminach. Chuj szczela wtedy człowieka

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chciałbym mieć takie „olbrzymie” problemy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No to po co się spinasz? Bądź na luzie, jaki problem?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ziomuś Ty nie wiesz co to wyścig szczurów, poczekaj aż pójdziesz do pracy. Na uczelni jesteś w 100% kowalem własnego losu – przygotujesz się zaliczysz, nie przygotujesz się – nie zaliczysz. A w robocie musisz się kurwa zabijać żeby Cię nie wyjebali, stado hien tylko czeka na Twoje stanowisko, i każdy podpierdala każdego i czekają na Twoje potknięcie. Jak już teraz to dla Ciebie chujnia to nie dasz rady w pracy w przyszłości.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wrzuć na luz. Skończą studia i zaczną sprzedawać w sklepie odzieżowym o ile są ładne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Takie czasy, nie zapierdalasz to nie jesz, ale też nie wolno się zwariować i masz rację, w dupach się poprzewracało…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. czyżby tu była mowa o Polibudzie w Rzeszowie?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Miałem to samo na roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Normalnych ludzi prędzej poznasz na zaocznych. Owszem, jest wielu „przy kasie”, którzy zawsze patrzą z wyższością, ale sam, za nic w świecie, nie puściłbym sie na dzienne. Czas popracować tak wcześnie, jak się tylko da, zdobyć doświadczenie, a studia można robić w weekendy zaocznie. Polska tonie…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ach te problemy dzisiejszych studenciaków… Pozostało ci nic innego, jak tylko się pochlastać!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Właśnie skończyłam podyplomówkę i jest tak jak piszesz. Od 8 lat pracuję zawodowo i w robocie jest tosamo. Mam taka kumpelkę, troche przydupaskę dyry i ona też taki klimat wprowadza. Nadodatek wszyscy to łykają bo nikt z nią nie pracuje w jwdnym gabinecie tylko ja. Siedząc z nią przy jednym biurku widze jaki to tuman i nieżyciowy człowiek. Dyra włazi jej w dupę bo myśli że wszystkie pomysły są jej, a gro z nich to moja inwencja twórcza, no ale ja z dyrą na ty nie jestem. Cały czas sprawdza czy wszystko zrobione bo ona taka wzorowa a ja to trzepak i musi dopilnować. Nie rozumie, że wkurwia i dołuje mnie takim zachowaniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Widać,że jesteś niedoruchany w dupsko.I co z tego,że dostaje same 4 i5,a mówi że nic nie wie?Masz jakiś kompleks?Czyżby brakowało Ci mózgu,by nauczyć się na 4 albo 5?Jeśli taki jesteś wyluzowany,to czemu się spinasz,o to że ktoś poświęca swój czas na naukę?I tu wracamy do początku mej wypowiedzi,zazdrościsz ocen tej dziewczynie,bo sam jesteś zbyt marny.Typowy polaczek.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Sluchac rzadko? A to nie było hadko/ czy cuś tak jakoś?

    0

    0
    Odpowiedz

Nigeryjska chujnia

Może niezupełnie będzie to chujnia jako taka, ale z pewnością coś, o czym warto opowiedzieć choćby dla lepiej lub gorzej pojmowanej zabawy. Otóż przeglądając sobie beztrosko internet natrafiłem na reklamę – uwaga – 101 nigeryjskich przepisów na odchudzanie. Zwykła, mała reklama gdzieś w rogu strony, ale szczękę z podłogi zbieram do teraz. Dlaczego? Ano dlatego, że o ile wiem, Nigeria nie należy raczej do najlepiej rozwiniętych czy najbogatszych państw świata, a ludziom tam mieszkającym raczej się nie przelewa, skąd więc taka głupia reklama? Od kiedy skrajna bieda i śmiertelne wygłodzenie to sposób na odchudzanie? I co będzie następne? 100 rosyjskich sposobów na trzeźwość?

43
54
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Nigeryjska chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ej, chłopie Nigeria i tak jest jednym z lepiej rozwiniętych krajów Afryki zachodniej ale z drugiej strony jej obywatele powszechnie są znani z robienia wałków (np. „nigeryjski przekręt”).

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dlaczego w Afryce nie ma toalet? Bo z głodu jeszcze nikt się nie zesrał.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. wiodło by im się na pewno lepiej gdyby nie to całe pomagierstwo ze strony caritasu, krzyży i innych unicefów. dawali sobie świetnie radę przez tysiąclesia, ale przyszło lewactwo i musiało się wpierdzielić im w życie.

    0

    0
    Odpowiedz

Facet pi*da, kobieta księżniczka

Wszystko wszystkim, ale dzisiaj tego już za wiele. Zapierdzielasz całymi dniami, żeby było spoko, ogarniasz to co się da, potem biegasz na uczelnie a do tego użerasz się z klientami … to, to, to co… facet. Rok- pięknie, ładnie, cudownie, drugi rok – mniej piękniej – mniej cudowniej, facet- 3 lata później… o ja jebie!
Po 3 latach to trzeba już mieć wszystko w dupie?!
No tak – najlepiej. Kobieta pokazówka, szpilki sriłki i piździłki, ładna, piękna i cudowna. Zawsze seksowna i do łóżka. A facet, no tak- lord. Kiedyś dzwonił co 5 minut, a teraz z łaski swojej co 5 godzin… albo nie, inaczej- jak Ty jesteś zajęta to i po 3 latach co 5 minut, bo mu się nudzi. I nie rozumie !!! Mówisz raz- nie dzwoń, mówisz dwa- nie dzwoń, a tu chuj, nie rozumie. Ledwo co wyjechał dzisiaj samochodem i co? Lipa. „Źle zaparkowałem”, zarysowałem inna furę, zosawiłem nr tel za wycieraczką. Ja pierdole i kto to znowu będzie płacił? Na pewno nie lord, który siedzi w tej swojej śmierdzącej restauracji i kelnerzy, albo robi milion innych rzeczy i jest na zawołanie szefa… oj, jakiś cudowny pracownik. A teraz weź Ty odbierz telefon od klienta po pracy, albo wejdź na chwile do biura, no ja pierdole, oszaleje. Nie ma to jak tekst: „o co Ci ZNOWU” chodzi ?!
Nie, no o nic kurwa jego mać.

33
139
Pokaż komentarze (53)

Komentarze do "Facet pi*da, kobieta księżniczka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przeczytałem 2 razy ale ni chuja z tego nie rozumiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ale osso chozzi?!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zadzwoń na policję bo z tego co piszesz wynika, że trzyma cię przy sobie na siłę, albo jeszcze musisz dojść do opcji pod tytułem „weź z nim się kurwa rozstań!” i nie truj dupy sobie i innym.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Grecy wierzą, że tego wszystkiego powstał świat. Ogarnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A ty sie w ogóle dobrze czujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tekst 'o co Ci znowu chodzi’ najlepiej pasuje do tych wypocin… Nie można tego czytać, jedna gwiazdka…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. o co ci kurwa chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Generalnie „o co ci chodzi” tyczy się całego powyższego tekstu – jest mętny jak skurwysyn. Słowotok to ty masz faktycznie jak typowe babsko, ale nic zrozumieć z tego się nie da (czyli konsekwentnie – jak typowe babsko).

    1

    0
    Odpowiedz
  10. chuj wie o co ci chodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ten tekst jest tak chaotyczny, że po kilku piwach nie idzie napisać komentarza..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tez czasami mam gorszy dzien;) uszy do gory, ksiezniczko!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Wraz z miesiączką przejdą ci nerwy

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To bo co brałaś sobie takiego misia z łódzkiej taśmy produkcyjnej? W pracy musi dublować wydajność, żeby szef w ogóle rozważył możliwość wypłaty wypłaty. Na 17 tysi też raczej nie ma co liczyć. Proponuję złożyć CV do trzebiatowskiego wydziału na taśmę produkcyjną. Teraz mamy promocję – darmowe korzystanie z toalet.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. kurwa ale Ty piszesz tak nielogicznie że właściwie niewiadomo o co Ci chodzi. Musisz się nauczyć rozmawiać po ludzku, facet jest prosty i trzeba mu prosto wyłożyć. Jak zajebał w auto to niech on płaci, kto Ci kazuje? Najłatwiej to powiedzieć mam dość po 3 latach, a gdzie piękna miłość? o związek trzeba dbać i jeśli druga osoba tego nie robi to trzeba jej dać do zrozumienia że może to stracic:) ale wpierw popracuj nad logiczną ekspresja -kobieta Ci to radzi

    0

    1
    Odpowiedz
  16. to sie rozstan i nie zawracaj dupy ani jemu ani sobie.marudzisz z lekka jak stara baba.jesli taka wlasnie jestes to sie nie dziw ,ze takiego masz faceta.wszystko w temacie.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Przeczytałem całość i nic nie zrozumiałem z tego ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Odstaw picie, nie pal zielska i napisz to jeszcze raz. Może wtedy ktokolwiek zrozumie ten bełkot.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. skończ pierdolić

    0

    0
    Odpowiedz
  20. W sumie dobre pytanie. O CO CI KURWA CHODZI w tej chujni, bo napisana jest tak że nie idzie zrozumieć ;_;

    0

    0
    Odpowiedz
  21. jaki chaos, nic nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. rozumiem, szanuję, nie oceniam. aczkolwiek chyba nie do końca ogarniam o co chodzi..

    0

    0
    Odpowiedz
  23. nic nie rozumiem z tego twojego bełkotu, więc może wróć do kuchni i na pewno ci się polepszy samopoczucie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chyba miałaś „buta” z pisemnego polskiego na maturze, Twoja wypowiedź jest chaotyczna, nielogiczna i niespójna. Większa chujnia jest z Twojej wypowiedzi, niż z jej treści.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ale o co tu chodzi???

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ktoś tu chyba ma okres.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dafuq I just read?

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Szkoda go trochę, że ma do czynienia z taką smutną i toksyczną kobietą jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Bardzo nam wszystkim wszystko jedno że masz okres.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. o chuj tu wlasciwie chodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Z polskiego w szkole miałeś/aś chyba mierną bo w ogóle nie rozumiem o czym piszesz… Powtórzę więc to ważne pytanie – o co ci chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Tego się nie da czytać, nie mówiąc już o zrozumieniu tych wypocin. Wracaj do podstawówki uczyć się budować wypowiedzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. co ty pierdolisz? umiesz napisać tak aby ktoś rozumiał?

    0

    0
    Odpowiedz
  34. o chuj chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  35. To go kurwa zostaw jak ci nie pasuje. A nie jesteś z nim bo boisz się że będziesz sama. Jesteście siebie warci.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Nie wiem niestety o czym ostatecznie jest ta chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. haha oto pokaz tego jak myśli kobieta. Jeden wielki CHAOS 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  38. co za pizda to pisała? nie zrozumiałem ani jednego równowaznika zdania

    0

    0
    Odpowiedz
  39. a właściwie to o co ci chodzi w tym poście?

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Z pewnością wiele osób Cię zjebie jak burą sukę za ten wpis, bo widać w nim chaos emocji. Problemem jest to, że nie potraficie ze sobą rozmawiać. Może znudziliście się sobą, może to stres i przemęczenie, bo wtedy największa pierdoła drażni, ale jedno na pewno – musicie usiąść razem do stołu i porozmawiać na chłodno i spokojnie co macie sobie nawzajem do zarzucenia i wyjaśnić to, bo inaczej będziecie się w tym dalej kisić aż do reszty zgorzkniejecie, a przynajmniej jedno z Was na pewno.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. nic nie zrozumiałem!!!
    ps: powyższy tekst pokazuje logikę kobiet i weź to ogarnij, a potem się dziwita czemu facet nie rozumie jak dostaje sto wyrwanych z kontekstu myśli.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. haotyczne i bes sensu

    0

    0
    Odpowiedz
  43. zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Jedyny ratunek to zwiększyć masę

    0

    0
    Odpowiedz
  45. trochę nieskładnie napisane ale dwa ostatnie zdania zakumałam. Trafopone w sedno. mój Małżonek też zawsze mówi „Oco ci chodzi” i robi z siebie niewinne jagniątko, a ze mnie szmate która się bez przerwy czepia! Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Idealny przykład wścieklizny macicy.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. można to samo tylko po polsku?

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Ja też kompletnie nic nie rozumiem. Mistrzostwo świata.
    Pisała to baba czy facet? I o czym ? O swoim partnerze/ partnerce, czy opisuje jakąś parę, a może sprawa dotyczy pracy albo samochodu ?

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Mezczyzniu w swojej masie sa normalni i w zasadzie skromni i zadawalajacy sie niewieloma rzeczami, ale kobiety to w porownaniu z nimi, to maja najebane totalnie w tych swoich pustych lbach. Wiem, co mowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. ja akurat dokladnie rozumiem o co w tym chodzi. wszyscy co zadali pytanie co chodzi to sa faceci, prawda?

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś nad sensem życia?? Jeśli tak to jaki on jest?? Ja go nie widze. Czy wogule jest sens żyć, jeżeli rodzimy się z płaczem, dorastamy z wieloma wyrzeczeniami, jak jesteśmy dorośli to ciężko pracujemy a i tak zastanawiamy się jak przeżyć następny dzień. Tyramy po kilka godzin by zapewnić rodzinie chociażby bylejaki byt w domu a potem na starość i tak nie ma kto nam podać nawet szklanki wody ….

    1

    0
    Odpowiedz
  52. do przedmówcy: abstrachujac od kleru – po to człowiek ma wiarę w Boga, aby znać sens zycia. zapominamy o tym pędzac na co dzień i dlatego czujemy się tak zagubieni.

    1

    0
    Odpowiedz

Dresy, kibole, chuligani i inni tego typu + rozbita twarz

Jak mnie mogą wkurwiać ci wymienieni wyżej! Wiecznie niewyżyte bydło… Wszystkich ich wypierdoliłbym na bezludną wyspę i niech tam się napierdalają 24h na dobę! Dałbym im jeszcze broń- żeby było ciekawiej. Albo skoro mają tyle siły wprowadzić dla takich roboty przymusowe. Założyć obozy. Jak za dawnych lat. Mają za dużo siły? To do kamieniołomu skurwysynów! Przynajmniej na coś się w końcu przydadzą! Niech zapierdalają! Jak niewolnicy!
Bydło jebane. Idzie ci taki chuj jeden z drugim i rozwala przystanek. Albo szyby wypierdoli gdzieś w sklepie. Tak dla zasady. Bez racjonalnego powodu!
Albo ci kibole. Robią zadymę, napierdalają kamieniami w policję a ci co? Stoją jak pizdy z tymi tarczami i nic. A potem co? Jakiś zakaz stadionowy?! I tyle?! No to jest śmieszne! Policja powinna w nich wjechać i rozpierdolić pałami w drobny mak! A jeśli trzeba to i wojsko powinno dołączyć. Albo strzelać! Strzelać do skurwysynów! Strzelać ostrą amunicją ,bo na nich innej rady nie ma!
Oni nie rozumieją jakichś zakazów! Powinni w końcu dostać solidny wpierdol! Musi się polać krew, dopiero coś się może zmieni. Może się trochę przestraszą wtedy i na jakiś czas będzie spokój.

To samo tyczy się dresów i innych pustaków tego typu. Moje wkurwienie na nich ostatnio sięga zenitu. Stoją w grupie i fikają do każdego. A w rzeczywistości to jednostrzałowcy jebani. Czasem pierdolą coś jeszcze o szacunku ulicy jakichś zasadach… Nasłucha się idiota tego pseudo rapu i nagle wielki wychowanek ulicy!
Pieprzy tu o jakimś honorze,zasadach…No Kurwa!
I tak wczoraj wyłapaliśmy od tych bydlaków niezły wpierdol z kumplem. Siedzimy niedaleko klubu, nieźle wstawieni a tu zjawia się ich 8 znikąd. Jeszcze ojebali nas z kasy. Dobrze, że tylko 10 zł miałem. W dodatku wyłapałem cios z buta na twarz, morda cała obdarta, a tu matura ustna w czwartek! Chujnia i śrut.

I tak patrze na te całe skurwysyństwo przez 20 lat i zastanawiam się skąd bierze się taka agresja? Idę ulicą i przyglądam się ludziom. Patrzę i widzę w ich oczach jakiś obłęd. Idą jacyś tacy wkurwieni, patrzą się jakby chcieli zabić. Wszyscy jacyś smutni. Naprawdę coraz rzadziej widzę radosnych ludzi. Co z tą Polską kurwa?! Może to ze mną jest coś nie tak? A może chodzę złymi ulicami?

Hitler chyba miał rację twierdząc, że istnieją podludzie. Wszyscy wymienieni w tytule się do nich zaliczają. I coraz bardziej utrudniają życie normalnym. Te kurwy gorsze są od zwierząt! Bo nawet zwierze nikogo bez powodu nie skrzywdzi! Pierdolone bydło. Nic więcej. Oni przynoszą tylko wstyd gatunkowi ludzkiemu. Wszystkich ich należy wjebać do kamieniołomu.

120
58
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Dresy, kibole, chuligani i inni tego typu + rozbita twarz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. policji brakuje silnej konnicy 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. chyba jednak istnieją normalni ludzie w tym kraju… Stary jak najbardziej się z tobą zgadzam! nienawidzę tych skurwysynów gdybym miał przyzwolenie to osobiście bym ich odpierdalał jak snajper po jednemu. Czemu ludzie są smutni w naszym kraju? hmm… Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Ten kraj już się nie podniesie, wszystko co chujowe to z polski, ja tylko czekam aż ktoś w końcu nie wytrzyma tego wszystkiego i się zacznie…

    9

    0
    Odpowiedz
  4. Zgadzam się ale co poradzisz na takie bydło… masz pecha, że jeszcze przed maturą ustną takie hece cię spotkały

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Święta racja

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Po pierwsze zwiększ mase. Najlepiej z kolegami. Albo zapisz sie do jakiejś dobrej szkoły walki najlepiej krav maga bo przecież nie będziesz sie z dresami po buzi głaskać tylko palec w oko kop w jaja i next dres.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Weź pod uwagę, że hitler i jego zwolennicy to byli właśnie tacy ludzie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Stary, musisz pójść w mase, zobacz, taki Robert Burneika to zrozumiał, poszedł w masę i teraz tacy dresi nawet w 8 nie fikną do takiego a on se moze wpierdalac stejki jezdzic bm-ka i sie nie opierdala

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No w sumie racja też bym był za eksterminacja jak są tacy twardzi to niech idą do mma i niech pokażą co potrafią zamiast normalnych ludzi zaczepiac

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dresy w szarych kalesonach. Cwaniaki tylko w grupie!

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Po prostu system. Nic więcej. Prze chujem będziesz jak się od niego wyrwiesz. No, ale ciężko być samowystarczalnym

    0

    0
    Odpowiedz
  12. akurat masz świętą rację, ale weź ty raczej o maturze myśl, chłopie. good luck.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dokładnie takich to trzeba związać i lać pałą bejsbolową az takiemu sie w głowie na dobre przewróci

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Ostatnio 10 pobiło mojego znajomego, który był sam. Dlatego planuję w najbliższym czasie kupić pistolet na kule gumowe albo nawet wiatrówkę CO2. Może warto wydać trochę kasy i zainwestować w bezpieczeństwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dres nie równa się kibol.Ciebie za takie rozumowanie powinni wpierdolić do kamieniołomu 🙂

    2

    9
    Odpowiedz
  16. Podzielam opinie Zajebisty tekst -:)

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Szkoda, że nie ma już ZOMO…

    1

    0
    Odpowiedz
  18. ano wojsko zlikwidowane to co się dziwisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Takie czasy, milicjant i jego biała pałka wytępiła by te hołote nawet brewka by im nie drgnęła, a ci teraz to ruszaja dupy dopiero jak ktoś dostanie kose pod żebro..

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mylisz się. Istnieją zwierzęta co bez powodu atakują to np. niektóre małpy. Miejsce takich ludzi jest w zoo razem z szympansami.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Zamiast pierdzieć w ławkę na niebezpiecznej dzielni i przepijać kasę, złóż aplikację do naszego łódzkiego oddziału fabrycznego. Gdybyś był u nas zatrudniony, to pewnie zamiast obskoczyć wpierdol w ten sobotni wieczór, to pewnie jebałbyś na taśmie. Zastanów się teraz – w jakiej jesteś sytuacji, a w jakiej mogłeś być. Obecnie – obity ryj, rozjebana wątroba od piwek, wyjebana kasa na piwka, zajebana kasa przez dresów. Będąc zatrudnionym byłoby – bezpieczne miejsce przy taśmie, zdrowa wątroba, zaoszczędzone pieniądze, których nikt ci w dodatku nie ukradnie, dodatkowo zarobek na żarcie. Ech patałachu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Napierdalał bym tą całą zgraje jebanych małoletnich chujów!!!!

    6

    0
    Odpowiedz
  23. He,masz racje,chodz niektorzy zaraz by napisali NP ze winni rodzice itd,a to w Cale nie musi byc tak i inne takie. Nie mam racji?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @16 „Szkoda, że nie ma już ZOMO…”

    Powinieneś się cieszyć, że nie ma, bo te wszystkie „dresy” by tam miały etat (jak myślisz, z kogo się składało ZOMO?), a wtedy spuszczaliby wpierdol każdemu, komu by chcieli, i to w majestacie prawa i za gratyfikacją z Twoich podatków.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. święta racja maturzysto. jak sobie pomyślę co takie grupki mógłby zrobić, to strach człowieka zalewa i nawet jak nic mu nie zrobią (czasami zdarzają się grupki wyglądające jak dresy, ale to na serio nieszkodliwi ludzie) to człowiek nie zbliży cię na mniej niż 50 metrów. A gdzie ich wysłać? Może tam gdzie proponuje pan nr. 20. Może by się na coś przydali, choć strach chyba takich do firmy wpuścić…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. No nie, jak czytam wypociny takiego małoletniego chłystka to sam mam ochotę wychowawczo wyjebać liścia na czerep. Stadionowi kibice nic z tym nie mają wspólnego więc przestań rozprzestrzeniać propagandę którą podsuwa ci tvn i gw – gówno prawda! Jak wspomniał kolega wyżej zwiększ masę i przestań zachowywać się jak pizda. W takim razie jesteś jakimś jebanym patałachem skończonym, kompletnym idiotom, który nie ma żadnych znajomości przez co jest bity na własnym terenie. Musisz być naprawdę zwykłą pizdą bo w twoim żałosnym tekscie da się wyczuć jebaną bezradność – motto jebanych frajerów co pierdolą w stylu „zajebie chuja” jak dostaną w pizdę. Zwiększ masę!

    0

    6
    Odpowiedz
  27. Człowieku od dawna mam takie poglądy dla takich ludzi powinni stworzyć obóz koncentracyjny idziesz na imprezę ażeby się pobawić a taki tępak szuka zaczepki od tak do gazu z bydłem …

    7

    0
    Odpowiedz
  28. Myślę dokładnie to samo co Ty, w 100% Pozdrawiam – Patriota.

    3

    0
    Odpowiedz
  29. Tu autor. Dzięki za komentarze, cieszę się, że niektórzy mają podobne zdanie o takich skurwielach. @25 To nie była mój teren 🙂 I czytaj uważnie. Chodzi mi o kiboli- bydło, a nie o kibiców- normalnych ludzi.

    4

    0
    Odpowiedz
  30. do 25. człowieku, czytam te twoje wypociny z kolei i nie wierzę w to co piszesz. Ile ty masz lat, 16? Czy na prawdę jesteś tak ograniczony i zjebany żeby myśleć że zwiększenie masy coś da na 8, czy 10 kolesi? widać że chyba nigdy w życiu się nie biłeś skoro tak sądzisz i sam jesteś pizda, internetowy napinaku. Zwiększenie masy i trenowanie jakichś sztuk walki na pewno coś daje, możesz załatwić dwóch, nawet jak ci się poszczęści – trzech, ale nie ma co ukrywać że jak biegnie na ciebie 8 – 10 osób to jedyne na prawdę rozsądne wyjście to spierdalać jak najdalej bo cię po prostu zajebią, dwóch cię przewróci a potem wszyscy się skopią po mordzie, po trzecim strzale tracisz przytomność i budzisz się ze spuchniętym ryjem, bez kasy, ze złamanymi żebrami o możesz sobie ważyć nawet 120 kg, chuja ci to da. W jakim świecie ty żyjesz? chyba za dużo filmów się naoglądałeś

    3

    0
    Odpowiedz
  31. odwołując się do 25 komentarza: pewnie jesteś jednym z tych biednych i pokrzywdzonych kiboli, o których mowa w „propagandzie” tvnu, którą zresztą popieram a wiesz dlaczego? bo to prawda, kibole to społeczne dno które pod przykrywką jakiejś swojej popierdolonej ideologii która całkowicie nie ma sensu robi co chce, rozpierdala stadiony (jak można zrobić rozpierdol na stadionie swojego niby ukochanego klubu, narażając go na wysokie kary finansowe i oczywiście pokrycie strat? gdzie tu sens i jakakolwiek logika, o co oni właściwie walczą?) Żyjemy w demokratycznym państwie i długo o tą demokrację walczyliśmy a demokracja zakłada jakiś porządek, dlatego państwo dzieli się na różne instytucje, m. in. sądy, policję którą rządzi i tyle, nie możesz się z tym pogodzić to wypierdalaj do Somalii, gdzie jak ktoś odetnie ci łeb to za to nie odpowie, gdyby nie prawo i policja dzieciaki dźgały by się nożami za 5 zł na batona. Policja jest jaka jest, też nie należę do sympatyków jej działania ale bez niej było by jeszcze gorsze piekło. Ponadto kibole i dresy nie lubią policji dlatego że zostali nie słusznie skazani, ale wszyscy doskonale wiedzą że ci ludzie „odwalają na mieście” i po prostu zostali złapani nie za to co zrobili, a policja o tym wie kto co robi, mają swoje układy, tylko nie mają czasem dowodów, więc wrzucają na siłę i tyle. Jaki z tego morał? Jakbyś nie odpierdalał maniany i żył uczciwie, jeden kibol z drugim dresem, to policjant by cie nie wsadził do pudła albo nie spałował w suce za „stawianie oporu”, ponadto nie wińcie państwa za swoje przejebane życie bo sami sobie je spierdoliliście

    5

    0
    Odpowiedz
  32. Identyczny wpis widziałem na stronie wkurwiamnie.org (nie działa już od 2017 roku)

    0

    0
    Odpowiedz

Świętoszkowaci górwniarze

Wkurwia mnie po prostu jak gadam z osbą wierzącą i temat zejdzie na temat mojego nie-wierzenia. No czy kurwa może być coś gorszego, od pieprzenia, że moje życie jest złe, że mam się nawrócić, bo trafię do piekła? Ludzie XXI wiek! Mam prawo do posiadania poglądów i wyznania jakie mi się żywnie podobają! A jak jeszcze zaczyna człowiek dociekać w rozmowie z takim świętoszkowatym księdzem, czy świętojebliwą zakonnicą, dlaczego to co czynie jest czymś złym? No bo tak pisze w biblii. A mnie już wtedy cholera jasna krew zalewa, no bo co? jak mogę się z tym kłócić? Bóg dał nam wolną wolę, ale żyjmy tak jak sami chcemy (mam na myśli nie krzywdząc innych, żeby nie było że „a co jak ktoś do szczęścia potrzebuje zabić kogoś innego”), to ześle na nas potop, szarańczę czy inne gówno! A co najbardziej mnie wkurwia? Jak moralizuje mnie świętoszkowaty gimbus i mówi mi jak mam żyć…
ps: wkurzają mnie tylko tacy dewoci, a nie normalne osoby wierzące, bo mimo że nie zgadzam się z wiarą katolicką, to prywatnie nie mam nic do ludzi którzy sobie są wierzący. Do chwili gdy próbują mnie nawracać

47
69
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Świętoszkowaci górwniarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. On nie umarł za Ciebie. Poza tym od katolicyzmu gorszy jest tylko islam, współczesny legalny system totalitarny jak nazizm czy komunizm. A co kaczka ostatnio gadał? Że trzeba robić więcej dzieci, samemu nie mając żadnego. Do czego zmierzam, tak samo jest z kościołem. Starzy biskupi czy inni złodzieje żyją przekonaniami sprzed 50ciu lat, co oni mogą wiedzieć o antykoncepcji, eutanazji czy innych? Co mogą wiedzieć o seksie skoro oficjalnie są prawiczkami? Ale oprócz tego jest coś gorszego, nieskończona głupota, że np hello kitty i pokemony to dzieło szatana, natanek rydz i inni szarlatani psują w głowach ludziom, pedofila za karę odsyła się do innej parafi… To część powodów dla których przestałem wierzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wiara jest spoko, trzeba tylko uważać i nie popaść w skrajność. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Z katolami sie nie dyskutuje i tak nie wygrasz poprostu sraj na ta wiare i zyj wlasnym zyciem. Wiara umrze swoja smiercia ale jeszcze musimy na to poczekać.

    Jedynie co mnie wkurwia w naszej wiarze to ze zarabiasz kase płacisz podatki, płacisz vat za kazdy produkt a przydupasy, burmistrzowie, urzednicy, politycy aby przylizac dupe klerowi dofinansuja ich aby powstał kolejny bezsensowny pomnik na który mozesz sie rozjebac podczas wypadku albo na budowe koscioła,ale ateista ma to w chuju wiec czego ma płacic za cos co ma w chuju, a sam by wolał aby powstał jakis parking, albo kawałek nowej drog albo chociaz aby miec zapewniona lepsza opieke lekarska. Ale nie kurwa pomnik jakiegos chuja za 300 tys zł musi powstac a ludzie niech zdychaja, no chyba ksiadz z tacy takiej inwestycji nie opłaci.

    PS. Kazdy kto wierzy w jakies bóstwa

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Byłam w związku z facetem, który pochodził z bardzo katolickiej rodziny. Byliśmy ze sobą prawie rok. Rozstał się ze mną, bo nie jestem wierzącą osobą i nie angażowałam się we msze, a mu to zaczęło przeszkadzać…ale seks ze mną mógł uprawiać…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. dość częsty wpis tutaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciota jesteś i tyle!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szatan już na ciebie czeka

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no bo niby jak można wierzyć w to że, Bóg wyjął żebro Adama, by stworzyć Ewę? jak można wierzyć w jakiegoś gadającego węża? jak można wierzyć w zmartwychwstanie i innego tego typu nierealne rzeczy?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @4 to jest religa właśnie. Dopóki im dobrze to korzystają, kradną, posuwają. A jak przyjdzie co do czego to w niedzielę do kościoła super dobrzy ludzie przychodzą. To nic że ktoś pije i znęca się nad rodziną, on chodzi to kościoła to go jezus kocha i chuj. @6 ciota mówili ale od małego na Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. problem jest taki, że głęboko wierzący ufają, ze ich religia prowadzi do zbawienia i chcą tego szczęścia dla wszystkich bliźnich – też dla Ciebie. stąd chociażby Misjonarze wyjeżdzają ewangelizować etc
    myślę, że problem zaczyna się przy nachalności i zamiast słów powinno być więcej dobrych, przykładnych czynów
    oczywiście nie mówię tu o jakichś zakręconych dewotach mówiących „tak bo tak”

    0

    1
    Odpowiedz
  12. @4 Nie mógł uprawiać. Widocznie zwyczajnie ulegał pokusie, nie dawał rady z pociągiem seksualnym. Nie chciał tak dalej, więc zerwał, żeby nie żyć wbrew przekonaniom.
    Moim zdaniem dobrze zrobił, przynajmniej nie pozostał w hipokryzji.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. ja mam tak z jehowitami, co dziecko jesieną odwiozłam do przedszkola i zakupy zrobiłam, to widząc obwieszona siatami mnie, zaraz do ataku i dawaj bo o 10.00 o jehowości ja pragne rozmawiać w obawie, że Bóg mnie nei rozpozna, bo ich to on poznaje lepiej:(

    0

    0
    Odpowiedz
  14. do 15. Mimo całkiem udanego życia małżeńskiego czasami mam różne problemy egzystencjalne. Chujnia w pracy i chujnia zdrowotna. Jak poczytam problemy ludzi to widzę, że nie jest tak źle jak mi się wydaję i że nie tylko ja tak rozkminiam żuycie i relacje międzyludzkie. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz

Kto tu jest chamem?

Witam wszystkich współchujowiczów. No więc będzie chujnia dot. sąsiadów, czyli klasyka chujni. Od jakichś 1,5 roku mam problem z sąsiadami z góry, którzy często hałasują w nocy. Nie będę się zagłębiał za bardzo co i jak w każdym razie chodzi o matkę z synem (odpowiednio na oko 60 i 35 lat) którzy razem mieszkają i chleją, potem mają szeroki repertuar wkurwiania ludzi: bardzo głośne (jak to po wódce) rozmowy, rozmowy przez ścianę (czyli darcie się do siebie przebywając w innych pokojach), kłótnie z wyzwiskami i napierdalaniem drzwiami, napad głuchoty i słuchanie na ful telewizora. Wszystko to się kończy przeważnie mniej więcej o 3 czasem nawet w okolicach 4 w nocy. Częstotliwość owych zdarzeń to jakoś średnio 2 razy na tydzień, a więc chujowo choć wiem że niektórzy mają takich sąsiadów na codzień. Czasem to się zdarza w środku tygodnia, ale z racji tego, że pracuję często w weekendy to wcale to nie jest dla mnie lepiej jak to się zdarzy w piątek czy sobotę. Postanowiłem w końcu pójść do sąsiadki (akurat ona otworzyła drzwi a nie syn) i kulturalnie, żeby nie poczuła się atakowana, poprosiłem, czy mogliby w nocy zachowywać się cicho bo ich zachowanie mnie budzi lub też nie pozwala mi zasnąć, co się odbija na mojej formie fizycznej i psychicznej na następny dzień, a co za tym idzie na wydajności w pracy. Sąsiadka była zaskoczona i powiedziała że ok, że postarają się być cicho, że nie wiedziała że przeszkadzają komuś etc. Uradowany poszedłem załatwiać swoje sprawy, w międzyczasie kobiecina z kimś się pewnie skonsultowała (może z synem) i jak wracałem ze sklepu zaczepiła mnie na klatce że chce ze mną porozmawiać, po czym oświadczyła że przemyślała co ja do niej powiedziałem i… że ona czuje się obrażona przeze mnie. Kurwa obraziłem kobietę kulturalna prośbą o ciszę w nocy! Absurd! Zaczęła tyradę, że przecież nie robią imprez, nie zapraszają jakichś tłumów gości, nie puszczają muzyki, że zanim zamieszkałem w tym budynku to dopiero u różnych sąsiadów balety były i nikt nikomu uwagi nie zwracał, że ja ograniczam jej swobodę korzystania z mieszkania i że w ogóle przecież, cytuję – wolnoć Tomku w swoim domku. Ja oczywiście powiedziałem swoje, ale w jej widzeniu sprawy nic to już raczej nie zmieniło. Chujnia i śrut moi drodzy, chujnia i śrut… Ktoś tu ostatnio pisał o schamieniu i sie do tego stwierdzenia przyłączam. Mało tego, dziś kulturalna prośba to obraza, a nie pozwalanie ludziom spać w nocy to normalne zachowanie.

53
59
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Kto tu jest chamem?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo polska to kraj szarych smutny chamskich ludzi. Proponuję kupić stopery, chyba że chcesz napierdalać kijem od szczotki w ścianę albo zostawić klocka na wycieraczce.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wezwij policję, raz, drugi, dostaną mandaciki, to może się zreflektują.
    Z takimi burakami inaczej się nie da. Niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Stary, dzwoń po policję w takiej sytuacji. Oczywiście, obrażą się na Ciebie, ale czy zależy Ci na ich „przyjaźni”?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2i@3 tez tak myślę. Działaj. Chuj z chamami.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stara baba a tłumaczenie jak małolat. Że skoro bas nie napierdalał w nocy i nie było 40 osób to wszystko gicio? Zawsze mnie najbardziej rozpierdala jak dorośli ludzie pierdolą takie bzdury jak ta twoja sąsiadka, bo małolata co dorasta i mu hormony buzują to można jeszcze zrozumieć, że wyrośnie z tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Noż kurwać mać! Czemu w takich Niemcach czy innych Holandiach ludzie szanują ciszę nocną i w dzień się zachowują OK, a w Polsce to tylko czubek własnego nosa i NIEMAL ZAWSZE obraza bo ktoś się odważy zwrócić uwagę? Noż kurwa czy ten naród jest jakiś ułomny czy co? Czemu służby są tak słabe że nawet po wezwaniu chuja potrafią zrobić? Wystarczy że delikwent nie otworzy drzwi, albo że ucichnie bo przez okno zobaczy radiowóz i jest nagle cicho a panowie w mundurach nie dają mandatu bo „nie stwierdzono hałasu”. Noż rany, karwasz twarz, przecież wiadomo ze jak widzą radiowóz, czy domofonem dzwoni policja to się uciszają! Ostatnio czytałem że w Londynie jakiś koncert przerwali po 22 bo nie miał zezwolenia na granie w ciszy nocnej a ktoś zadzwonił że mu przeszkadza. U nas jak zwykle się nie da, zawsze bydło i chamstwo jest promowane, a normalność poniżana. Jak czytają to jacyś policjanci, dzielnicowi czy ktoś tam napiszę coś co już pisałem kiedyś: zakłócanie czyjegoś spokoju jest wykroczeniem, tak samo jak na przykład kradzież do 250 złotych. Czyli jest to najzwyklejsze łamanie prawa i powinno być ścigane. Nie ma kompromisów, czy że ktoś jest „nadwrażliwy” bo imprezka czy jak w przypadku powyższego postu „rozmowy przy wódce” nie są wcale takie głośne. Tak usłyszałem kiedyś o 2 w nocy, „że przecież nie jest wcale aż tak głośno”. Co za kraj. Jak tu ma być normalnie?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja sąsiadce zwróciłem uwage że drze ryja po nocach z typem co wracał co weekend z roboty w nieczech to też się obraziła. Bo że jestem bezczelny że przecież raz na czas przyjeżdża. To prawda. Potrafi nie przyjechać 6-7 tygodni, ale potem 6-7 tygodni przyjeżdża z rzedu i mam 1,5 miecha wszystkie weekendy spierdolone bo oni muszą się nagadać albo pokłócić. I też chyba chleją. Jakby to się zdarzyło ze 2 razy do roku na pewno bym nie zwracał uwagi, ale przez tych durni to przy każdym piątku chodzę podenerwowany bo nie wiem czy będzie mi dane się porządnie wyspać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś tak jak ja jeździł Mesiem i zarabiał 17 tysi netto wiedziałbyś że twoje mieszkanie (pewnie na kredyt) to nie żaden apartament ale ciasne slamsy w których darcie mordy jest normą kulturową. Zapraszam do nas do łodzi jak popracujesz 12h na taśmie to ogłuchniesz od warkotu maszyn i żaden menel cie nie dobudzi chocby darl morde prosto do ucha.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wolność Tomku w swoim domku tak?Tomek to Cie chyba rucha w nocy,krótko z chamstwem bo jak raz im się upiecze to będą nie do zniesienia…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kup sobie wkladki do uszu przeciw halasowe, najlepiej takie ktorych uzywaja robotnicy na budowach, nic cie nie obudzi

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobą które podzielają mój los. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.

    0

    0
    Odpowiedz

Rozmowy telefoniczne

Jestem w związku na odległość. Piszemy do siebie, dzwonimy, a co weekend lub co dwa się spotykamy.
Ale temat jest o rozmowach telefonicznych. Na początku wymiana zdań, 'cześć, co u Ciebie’, a później jakoś leci. Zazwyczaj mówi chłopak, bo ja jestem mało gadatliwa ogólnie.
Ale o czym on mówi? O imprezach. Na jakich był, kto był z nim, ile wypili, kto kogo poderwał, kto z kim rozmawiał, jak wrócił do domu. KURCZĘ. Wiecie, fajnie, że mi mówi o swoim życiu, skoro jesteśmy ze sobą na odległość, to takie rozmowy powinny cieszyć. Ale.
Mnie to nudzi. Mnie to naprawdę nudzi. Ile można gadać o tym samym i to o takich pierdołach? Nic się nie zmienia, wszystko jest takie miałkie i jałowe. Śrut.

67
60
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Rozmowy telefoniczne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. za często gadacie albo zmień chłopaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja jestem juz w takim zwiazku 3 lata i kazda rozmowa mnie cieszy nawet cisza podczas rozmowy poprawia mi humor bo slysze jego oddech ,wy chociaz sie spotykacie my nie bo nie pozwalaja nam na to pewne sytuacje ,zastanow sie bo jezeli jego glos Cie nudzi i caly ten zwiazek to cos nie tak jest albo to chwilowy kryzys

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyście widywali się częściej napewno by mówił 'ale ostatnio było cudownie, zabrałem Cię na imprezę, po powrocie kochaliśmy się całą noc, teraz znów czekam i marzę o Tobie’ itp itd. Powiem wprost że on powinien chyba to napisać, sam nie wiem jak można spotykać się z kimś kto gada tylko aha fajnie nom spoko fajnie no widzisz itd. Ale pocieszę Cię, moja kiedyś nie odezwała się do mnie cały dzień, ja nie miałem możliwości nawet napisać, byłem za granicą, a ona była na imprezie, opiła się itd. Za to głupich 30gr na jedną wiadomość nie miała. To dopiero chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dogódź kobiecie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @4 – to nie jest pocieszenie. Jak się spotykamy, to jest super, ale te rozmowy o imprezach i chlaniu, Jezus. Miętolenie o tym samym, tym bardziej, że wiem, że poza imprezami, to on niewiele robi w życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Skoro nie macie innych tematów do rozmowy, to chyba coś jest nie tak. O czym będziecie rozmawiać za jakiś czas? Jak w ogóle widzisz waszą wspólną przyszłość? Czy jak odrzucicie rozmowy o jego szalonych imprezach, to coś wam zostanie? Zastanów się. Może to tylko przywiązanie i nie ma sensu mydlić sobie oczu i poszukać szczęścia gdzieś indziej. Z drugiej strony może to tylko chwilowe, więc nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie. Daj jeszcze sobie trochę czasu i sama pokieruj rozmową. Może to jest tak, że jemu już brakuje wątków, a ty nowych nie podejmujesz. A może nie dzwońcie do siebie codziennie? Byłam w związku 1,5 roku i codziennie gadaliśmy przez telefon. Z czasem stało się to dla mnie obowiązkiem, a to chyba źle. Chociaż z drugiej strony jego głos był tak czarujący, że mogłam godzinami słuchać o tym, co zjadł i co go dobrego spotkało w ciągu dnia. Niemniej uważam, że czasami może wystarczy po prostu napisać krótką wiadomość:)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. W życiu nie słyszałem o udanym związku na telefon. To wygląda miej więcej tak ja zadzwonię do Ciebie, poprowadzę monolog, ty trochę przytakujesz dźwiękami typu echeee, yyychy itd. a potem odpalę redtuba i będę o tobie myślał. Taki związek jest utopia i na pewno nic z tego nie będzie więc może należy go zakończyć zaoszczędzając kilka złotych na telefonie. Na miejscu twojego telefonicznego gacha już dawno bym znalazł sobie kobietę bliżej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. to go zostaw.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A o czy ma ci mówić ? Jak zaliczył kolejną laskę po imprezie ? Przyjedź sama niespodzianie i przekonaj się na własne oczy. Pamiętaj jeden obraz wart jest 1000 słów.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Miej na uwadze to, że związki na odległość są nietrwałe. Mówi Ci o imprezach, no spoko, każdy ma prawo do imprezowania. Ale osobiście nie czułabym sie komfortowo. Różnie może być i na tych imprezach sam ma pierdyliard okazji żeby cie np. zdradzić, a nawet nie raz, nie dwa. Być może cię tym zdołowałam, ale tak najczęściej wyglądają związki na odległość. Oczywiście niczego nie doradzam, nie zalecam w powyższym, to Twoje życie. Jeśli chcesz być w takim związku, jest to twój wybór. Ale choćby dla zachowania świadomości wyrównanych rachunków, czemu sama nie pójdziesz raz na imprezę, nie zabawisz się ? Jeśli to robisz, to czemu też mu o tym nie opowiadasz ? Nie musi to być prawdą. Zwyczajnie pokaż, że jesteś z życia zadowolona, ale też że on nie musi wszystkiego wiedzieć. I wcale nie trzeba gadatliwości, milczenie jest złotem 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zazwyczaj mówi chłopak bo ja jestem mało gadatliwa … Najlepiej mieć pretensje że coś cię nudzi gdy sama masz pewnie do powiedzenia : aha , no , fajnie … współczuje chłopakowi takiej dziewczyny ; (

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Związki na odległość są możliwe, ale trzeba do nich dojrzeć. Nie zalecam ich zatem osobom poniżej 35 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś mało gadatliwa, a nudzi Cię, jak on mówi> Ja pierdziele, co za kobieta… to otwórz jadaczkę i zarzuć jakiś temat, a nie 'mało gadatliwa jestem’… Modzi jesteście, Twój wybranek pewnie dużo imprezuje, bo to taki wiek… to o czym ma opowiadać? Innych ciekawszych rzeczy pewnie nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @ 26. Może jeszcze nie czas na takie dramatyczne zmiany, tym bardziej, że życie lubi paradoksy i akurat teraz możesz spotkać fajnego gościa,którego zniechęcisz swoim nowym imagem. Z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj wartościowe babki zbyt długo nie pozostają samotne. Mój serdeczny kolega, naprawdę wartościowy facet, trafił ostatnio na sensowną babkę i mam nadzieję, że u niego sprawy też się w końcu ułożą. Pozdrawiam autor wpisu nr 19.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. no jak Cię nudzi to jest za nudny, odstaw tego znajdzie się ciekawszy, to pewne

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo to gówniarz jakiś jest, wiem, bo tylko tacy (no i może studenciaki) próbują w ten sposób imponować dziewczynom. Umówiłabyś się ze mną to regularnie bym Cię zaskakiwał. Pozdrawiam, trzymaj się !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To sie tak czy owak nie skonczy dobrze. Szukkaj chlopaka albo doroslego mezczyzne na miejscu, takiego, ktory Ci bedzie odpowiadalal pod wzgledem sympatii, zapachu i seksualnym. Im predzej to uczynisz , tym lepiej. Dobrze Ci zycze. Mialem kiedys przed laty podobna sytuacje. Wyszal z tego po prostu w efekcie koncowym MEGA-CHUJNIA NA CALEJ LINII.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobą które podzielają mój los. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.

    0

    0
    Odpowiedz