Szerszenie w mieszkaniu

No i zaczął się cieplejszy okres i od razu chujnia. Nie mówię o muchach czy komarach, które będą mnie budzić przez całe wakacje, bo to akurat pikuś. Chodzi o szerszenie – od wczoraj miałem w mieszkaniu już około 5 sztuk (a może to był ten sam i wleciał 5 razy…). Bez względu na to czy mam okno otwarte w całości czy do góry to tak czy siak kurewstwo wleci, a wylecieć nie chce i tak już od kilku wiosen i wakacji. Najwyraźniej gniazdo ciągle znajduje się blisko mojego bloku i jak tu żyć… Nie wyprowadzę się, nie będę siedział przy zamkniętych oknach… Chujnia, dobrze, że jeszcze żaden mnie nie ugryzł.

37
64
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Szerszenie w mieszkaniu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam, To akurat nie jest duży problem.
    Miałem to samo (szerszenie na poddaszu)
    jeden telefon to straży i mam spokój od około 3 lat.
    Problem zaczyna się gdy masz w rodzinie alergika.
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Straż Pożarna powinna pomóc, tylko spróbuj najpierw sam dokładnie sprawdzić, gdzie może być gniazdo i jakie duże.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja tobie podam sposób na szerszenie.
    Bierzesz kupujesz jakieś mięso tanie mielone, jedno opakowanie żelatyny, opakowanie 12 sztuk apapu. Rozdrabniasz apap mieszasz z mięsem dokładnie to miksujesz, robisz z tego galaretkę wywieszasz za okno. Ja tak całe gniazdo szerszeni wytrułem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Polecam taka gasnice na te scierwa. Tylko jedyna wada jest taka ze potem trzeba wietrzyc cale mieszkanie bo jebie niemilosiernie. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz co to są moskitiery? Takie siatki na okna przeciwko owadom. Znajdziesz je w każdym supermarkecie albo na allego. Zakladasz, otwierasz okno na maxa i wkurwiasz sie jedynie brzeczeniem tego jebanego szetszenia 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jak ktoś pisał moskitiera za parę zł i problem z głowy. A tak wogóle to szerszenie choć groźne nie są same w sobie agresywne. Jako nastolatki zrobiliśmy sobie bazę w krzakach, w której następnie zaczęły zagnieżdzać się szerszenie. I co? Osobiście wybiłem ich niespełna 20, do tego kilka prawdopodobnie, te prawdopodobne to ubite łopatą które wpadły w krzaki i nie znalazłem owada, chociaż trafiłem i powaliłem. Przez całe wakacje żaden mnie nie ukąsił. Co innego osy. Nad wodą zrobiły sobie gniazdo, chcąc spokojnie pływać rzucaliśmy w nie piaskiem, i jednego dnia miałem ze trzy bąble od tych skurwysynów. Od tamtej pory niszczę larwy os jeśli można podejść do gniazda. Fakt, szerszenie budzą respekt ale nie mają choć ułamka agresji osy. Co prawda odmiany japońskie są bardzo groźne, ale tutejsze polskie tylko wkurwiają, ale są bardzo spokojne, pisze to koleś który oblewał denaturatem i podpalał miejsce w którym robiły gniazdo, cały czas latając w pobliżu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nienawidzę robactwa, a niestety okno musi być otwarte, bo latem idzie się udusić. Leci to to do domu i lata po pokoju obrzydlistwo, kąsa i wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co za gimboj jak pierdole dzwoń po policję najlepiej, co za nieudacznik :-/ musisz zwiększyć masę, wtedy szerszenie spierdolą

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jest sprawdzony sposób. Znajdujesz gniadzo, wkładasz zapaloną petardę i spierdalasz. Jak rozwali gniazdo, to rozjuszone polecą gdzieś indziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zasłoń żaluzje

    0

    0
    Odpowiedz
  12. usuń gniazdo jełopie.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem dziwny…

Czuję się inni niż reszta moich kumpli. Mam oczywiście sporo spoko znajomych, ale nie rozumiem większości ludzi w moim wieku(24). I kurwa po prostu mnie to dołuje i nie rozumiem tego, czy wszystkie rozmowy muszą sprowadzać się do ruchania, kto ma jakiego chuja, kto kogo gdzie przelizał, kiedy walił konia, gdzie się najebał itp. Oczywiście takie rozmowy okraszone są litrami wódki i obrzyganym kiblem. Co za kurwa jebane prostactwo umysłowe, bo delikatniejszych słów nie użyje. Czasami pytają się mnie, gdy jacyś ludzie przychodzą do współlokatorów, dlaczego nie wyjdziesz do nas, wypij banie itp. nie siedź w pokoju, a ja czuję się w tym momencie jak jakiś nolife i odludek. Bardzo chętnie wypiłbym wódkę czy tam piwo, przecież wszystko jest dla ludzi ale kurwa, o czym z takimi ludźmi ja mam rozmawiać. Nie zamierzam więcej siedzieć zażenowany cicho i udawać, że ich zjebane żarty są śmieszne. Co za czasy nastały, że jebana patologia i dresiarstwo umysłowe idzie na studia i co więcej, przechodzi dalej. Może właśnie to czytasz i myślisz sobie 'co za ciota i cieć to pisał’, to ja ci mówię a chuj ci w dupę:), nie potrzebuję znajomości z kimś takim jak ty a następnym razem stul pysk jak ktoś chce spać zwłaszcza po północy i posprzątaj za sobą kibel. Pozdro dla reszty i śrut 😀

126
61
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Jestem dziwny…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. czy jesteś dzieckiem alkoholika?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hmmm albo ich olej całkowicie i zmień towarzystwo albo stań sie takim samym chamem bo tak to Cie mają za ciote

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ludzie to bydło, jeszcze tego nie zrozumiałeś? Na studia teraz idzie każdy cymbał, a to co jest dla wszystkich – jest skolonizowane przez durniów i bydlęcia. Zmień środowisko, szkoda zdrowia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolego, jak bardzo Cię rozumiem. Też mnie żenuje poziom większości imprez. Dlatego raczej ich unikam od pewnego czasu; ale jakoś mam tą łatwość nawiązywania kontaktu :). Ale nie przejmuj się. Wierz mi, na pewno trafisz w końcu na prawdziwą damę! Tak wierz mi, ja w swym prawie 21-letnim życiu dopiero dwie prawdziwe damy spotkałem (jednocześnie bajecznie piękne, niesamowicie bystre; takie z którymi rozmowa była hedonistyczną przyjemnością. Takie, których piękny umysł chciałem zgłębiać). Takich ludzi naprawdę cenię! Wolę spokojnego inteligentnego niż tumana „klubowicza”!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. z tym kiblem to masz kurwa rację. wszyscy myja za sobą garnki , myja kibel i ogólnie sprzątają, a syf jak był tak jest – magia ? nie ma dnia żeby kibel nie był osrany albo nie było syfu po zarciu

    0

    0
    Odpowiedz
  7. chyba musisz zmienić towarzystwo skoro w tym się źle czujesz. Nie jesteś dziwny, tematy które poruszają są zjebane, wkurwiająca sytuacja, chujnia z grzybnią!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Rozumiem Cię, ale jeśli jesteś taki lepszy to wyjdź do tych ludzi i pokaż im o czym można rozmawiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Z kilkunastu dobrych znajomych dziś utrzymuję kontakt z trzema-czterema właśnie z tego powodu, także nie jesteś sam. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Studia jak i cała wcześniejsza edukacja nie są po to żeby kształcić. Od początku nauczania człowiek jest przyuczany do działania w stylu zapamiętaj i powtórz- czyli jak robot. Niektóre roboty-ludzie będą robiły cięższą prace, inne będą sterowały tymi co potrafią zapamiętać i powtórzyć mniej. Zauważ że praworęczność do niedawna promowana w szkołach ma związek z lewą półkulą mózgu, tak samo jak zdolność zapamiętywania czegoś co można przechować na innym nośniku jak mózg. Natomiast funkcje prawej półkuli czyli zdolność metaforycznego myślenia, znajdowania powiązań, rozpoznawania znaczenia symbolicznego przekazu, są 'usypiane’ bo robot nie mam myśleć tylko zapamiętać i powtarzać daną czynność aż się zepsuje. Zauważ że obecny stan technologii pozwala zastąpić ponad dziewięćdziesiąt parę% pracy maszynami, ale po co marnować środki na produkcje maszyn jeśli produkują się one naturalnie i nie są gorsze od sztucznych?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. hej, polecam zmienić towarzystwo. Jeśli mieszkasz w akademiku to uciekaj czym prędzej do jakiegoś mieszkanka – wiem co mówię też przez to przechodziłem. Możesz wynająć mieszkanie, pokój na spółę z jakimiś innymi studenciakami. A co do towarzystwa – to pamiętaj że przez otoczenie zawsze będziesz postrzegany m. in. przez pryzmat osób, z którymi się zadajesz. Może to i niesprawiedliwe, ale tak jest. Polecam więc aktywnie zainteresować się budowaniem relacji z osobami twojego pokroju, tylko jeszcze mała uwaga. Nie wiem jak długo zadajesz się z ludźmi, o których piszesz, ale ja miałem tak że pomimo że mnie mega wkurwiali, to nieco przesiąknąłem ich zwyczajami i sposobem wypowiadania się (i to nie tylko o wulgaryzmy chodzi, ale np o intonację, czy przerywniki, albo zwroty typu „sponio”).
    Zwróć na to uwagę, by nie zrazić do siebie, osób, z którymi pragniesz przebywać.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przyznaj się jesteś dotykany…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Z dresami się nie zadawaj. Zmień towarzystwo!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Fajna chujnia może dzięki tobie obudzisz normalnych ludzi, ja np. nie mam znajomych i izoluje się nie wychodzę nigdzie oprócz do szkoły i na trening znajomości mnie walą żadnych bezsensownych obowiązków niechce…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. gdzie można jeszcze spotkać takich normalnych ludzi jak Ty?
    może gdzieś są, ale ukrywają się żeby mieć w ogóle jakichś znojomych jeszcze…
    śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś głupi. Korzystaj z młodości puki możesz, pij wóde i ruchaj, niebawem się to skończy i będziesz żałował że młodość przed kompem spędziłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @13 – zgadzam się!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. dobry z ciebie gość.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zgadzam sie z toba, tez dziele mieszkanie z innymi osobami, i wiem o czym piszesz…widocznie sa to jacys prosci ludzie ,ktorzy nie maja pomyslu na siebie i nie maja innych tematow do rozmow jak tylko sex i laski ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Miałem tak samo tylko moje towarzystwo było starsze, około trzydziestki i wszyscy pierdolili tylko o piłce nożnej. Jakies dwa lata temu ostatni raz widzialem tych ludzi. Była popijawa u jednego kumpla, siedzimy, pijemy, te zjeby gadają tylko o piłce, a do mnie coraz bardziej dociera jacy to idioci. Ostatniego kieliszka sam sobie nalałem, wypiłem i bez slowa wyszedłem.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Tutaj autor. Nie jestem jakas ofiarą losu, mam dziewczyne, czasami tez sie napije i lubie obejrzeć dobry mecz. Jedyny problem w

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Boze, gdzie tacy ludzie jak ty sie podziewaja….bardzo mi was brakuje 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Było trzeba iść na porządną uczelnie…

    0

    0
    Odpowiedz

Nocny niedzielny dół

Nigdy nie mam takiego doła jak w niedzielę w nocy. Cały nadchodzący tydzień mnie przygniata w łóżku, nie mogę spać, czuję że mnie to wszystko niszczy i zabija. Mam ciężką pracę, pracuję w prężnej firmie aka młodej korporacji która właśnie na krwawicy takich płotek jak ja budują swoją potęgę. Mam też swoją małą firmę i jednocześnie robię dyplom. Nie mam pojęcia jak ja się wpakowałam w taki bałagan. i na co dzień pędzę, pędzę, choć- na marginesie- dobrze wiem że takie osoby jak ja są do przemiałki, tacy jak ja są nawozem dla ustawionych synalków i córeczek. małe mróweczki bez przeszłości ani przyszłości. Coś mnie pcha, ale jednocześnie mnie zabija i niszczy. Czuję się pokrzywdzona, pozbawiona możliwości, wepchnięta w ogromną machinę, wykorzystana, wyeksploatowana i z góry skazana na porażkę. Nie ma dla mnie ratunku.

70
56
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Nocny niedzielny dół"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo żeby do czegoś dojść, Trzeba ZAPIERDALAĆ.
    a tak na marginesie, jeżeli chcesz żyć w luksusach tak jak te ustawione synalki i córeczki, to nie licz na spokój i relaks.
    Albo jedno albo drugie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak cię coś pcha, to sie odwróć i mu przyjeb w z pięści, żeby przestało. Pierdol korpo. Jedź w Karpaty, wypasaj owce w dziczy. Problem solved.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. HA! Mam tak samo! Parę dni temu pisałem tu o 11 złotych zarobionych na własnej DG. Wiem, co czujesz. Choć ostatnio przeczytałem mądre zdanie – „pracuj mądrze, a nie ciężko”. I tego Ci życzę! Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 4. Kurczę, a ja przeczytałam „nocny niedzielny STÓŁ”. Freudowska pomyłka. Od zażerania stresu tyłek mam już większy od ciężarnej Kardashian.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „jestem skrajnie zmeczony, a przeciez jest rano”. chujnia, rozumiem i lacze sie bolu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pierdolnij to wszystko i skup się całkowicie na jednej rzeczy. Rób ją sumiennie, z pełnym zaangażowaniem. Ze studiowania nie wyżyjesz. Własną firmę ci wygryzą, a ta młoda korporacja cię niszczy. Złóż zatem CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Na żarcie ci zawsze starczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. haha, im lżejsza praca tym większe zarobki true story.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. z tym zapierdalaniem to koleś chyba poczatkujący jesteś… Ponapierdalaj tak z 10 lat a jak cię kopną w dupę to obejrzysz się za siebie i trochę się zastanowisz. Chyba że zapierdalasz za friko to wtedy bez różnicy…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nowhere to run… Nowhere to hide…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. @1 żyć w luksusach? robię to wszystko żeby mieć dach nad głową i żeby może za 10 lat urodzić i mieć za co utrzymać dzieci. Tak nie powinno być, coś tu zostało mocno spierdolone. w luksusach, haha dobre sobie:) czuję się jak gówno, nie pragnę luksusów tylko odrobiny godności i normalnego życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Daj sobie bromu z korpo. 10 lat temu olałem taki układ, złożyłem małą firemkę. Nie zarabiam tyle ile tam ale mam swięty spokój i sr….. na białe kołnierzyki. Już trzy razy różni „ważni” wciskali mi do firmy swoich rodzinnych geniuszy (oczywiście miało być COŚ za COŚ….). Z dziką satysfakcją robiłem im pranie mózgu na dzień dobry – czyli sprawdzanie wiedzy i umiejętności. Z dziką satysfakcją odsyłałem ich do Tatusiów z odpowiednią laurką – orzeczeniem o niesprawności umysłowej. Żyję, mam się dobrze. A że nie jeżdżę Mesiem albo Passatem ? Na h…. mi, do Hiszpanii pojechałem swoim 2o letnim Garbusem i też ludzie się ogladali. SRAĆ za biały Kołnierzyk !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Kochany Moj spod @1. Nic to ta ciezka harowa dzien i noc, jak to Autorce proponujesz, nie pomoze. to o czym pisze, to nie tylko cecha polskiej rzeczywistosci. Sytuacji, ukladow, preferowania rodziny czy krewnych w firmach, urzedach, korporacjach nie przeskoczysz prawie nigdy. chyba ze jestes kims absolutnie wyjatkowym, mocnym, o jakiejs genialnej osobowosci, wielkim strategem itd. Ale tacy ludzie rodza sie rzadko. Mala garsc takich istnien na stulecie. Poza tym trudno n a cokolwiek liczyc w tym krotkim zyciu malych, szarych ludzi, do jakich ja i wiekszosc zdecydowanie sie zaliczamy. W wielu firmach, przedsiebiorstwach, urzedach, korporacjach, przyzwoite stanowiska sa juz zaklepane dla „swoich” od teraz na nastepne 50 latach, jesli ten swiat bedzie do momentu jeszcze istnia. Mysle jednak, ze sie nic totalnie nie zawali. Autorka chujni niczemu nie jest winna, ze jej zycie taki przybralo obrot. Zeby jako tako szlo w tym zyciu, o tym decydujemy nie zawsze tylko my osobiscie. Nieraz przychodzi taki dzien, ze ktos da Ci rade, na ktora czekales 10 lat, nagle spotkasz czlowieka, ktory pchnie Cie we wlasciwym kierunku, pokaze Ci wlasciwa droge. Jakas rozmowa na przystanku, w knajpie, w zupelnie przypadkowym miejscu poruszy mocno jakas strune w Twojej duszy, w Twoim wnetrzu, cos sie zaczyna z toba dziac, zaczynasz byc innym czlowiekiem. Albo jakis szalony, zupelnie nieprawdopodobny zbieg szczesliwych okolicznosci. To wszystko moze sie zdarzyc, to wszystko jest mozliwe. Ale nie musi, bo to nie jest regula. Niedoszly Doktor

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zjebane. Jest sobota wieczór,a jutro juz niedziela. Diabli mnie biora. a ja siedzę w domu, w zajebanej dechami wsi w której nic nie ma, nic się nigdy nie dzieję, wszędzie jest daleko. Bez żadnych planów- jak zwykle zresztą. „Nikt do drzwi już dzisiaj nie zastuka…” Za chwilkę na zegarku pyknie mi 22 rok, a ja nie mam żadnego planu na przyszłość. Żadnej pasji, zainteresowania. O motywacji nie wspomnę. Wkurwia mnie ten pieprzony wyścig szczurów, najbardziej chyba mnie wkurza że sam z tego wyścigu się wyłączyłem po liceum. I stoję tak jak by obok i widzę jak ludzie zmieniają się w ciągu kilku lat. Z równych gości z którymi mogłem sobie strzelić piwko i normalnie pogadać wyrosło stado pozerów, karierowiczów którzy potrafią rozmawiać tylko o samochodach, kasie, robocie itd. Czy to ja jestem po prostu taki głupi że nie potrafiłem się dostosować, czy może jestem jednym z tych normalnych którzy pierdolą pogoń za pieniądzem i materializm tych czasów? Chyba jednak bardziej to pierwsze. Ktoś wcześniej pisał że jest wkurwiony że rodzice go nie zapisali na piłkę gdy miał 6-7 lat. Mam bardzo podobnie, chciał bym zacząć życie znowu od wieku kilku lat i znaleźć sobie jakąś pasję, cel życiowy. Zajebiście zazdroszczę ludziom którzy w wieku 12-15 lat już wiedzieli co chcą w życiu robić i dążyli do tego. Ja mam 10 lat więcej i nie wiem co począć dalej. Zawsze znajdzie się coś co mnie zablokuje. Kiedy bym czegoś nie zaczynał zawsze coś stawało na drodze, a to problemy zdrowotne, a to brak determinacji, lub znudzenie. W niczym nigdy nie byłem dobry. Chyba już się poddałem, w tak młodym wieku. Jestem ostatnią pizdą życiową. Oprócz tego wkurwia mnie jeszcze masa innych rzeczy- brak perspektyw do życia w Polsce- kraju który mimo wszystko kocham i do którego czuję się przywiązany. Pracy prawie nie ma, a jak jest to z taką płacą która pozwala jedynie na wegetacje. Wszyscy stąd tylko spierdalają. Hurtowo. Wkurwia mnie że niektórzy moi rówieśnicy tworzą już kilkuletnie związki, lub zakładają rodziny, a ja nawet dziewczyny jeszcze nie miałem- i nie chodzi mi tu o seks, tylko po prostu o zwykły ludzki związek. Nie wiem gdzie kurwa byłem przez te kilka lat gdy ludzie kojarzyli się w pary i powstawały pierwsze miłości, pewnie jak zwykle- gdzieś obok. Druga sprawa to mój wygląd, no Brad Pitt to ja nie jestem, hehe. Niektórym ludziom Bóg daje urodę, innym gadane, jeszcze innym brawurę i determinacje. Ja nie mam nic. A świadomość tego że nie mogę tego zmienić potęguje moje wkurwienie. Chciał mieć chociaż tą jebaną determinacje i jakiś pierwiastek brawury, co by nie być taki bardziej szary od szarego społeczeństwa, ale nie mam. Pierdolony melancholik ze mnie.

    1

    0
    Odpowiedz

Wojownicy ortalionu

Jakieś 3 dni temu powstał plan, żeby jechać do Gdańska na krótkie wakacje. Tzn. ten pomysł wymyśliła moja dziewczyna wraz z jej koleżankami i niestety ja dygam dupę przed wyjazdem. Mam na myśli strach przed chołotą w dresie, która szuka ofiary, aby podejść do niej i spytać delikatnie, czy przypadkiem owa ofiara nie ma jakiegoś problemu. Skończoną pizdą nie jestem i jak jakiś suchoklates z gimbazy ew. dwóch podejdzie to sądzę, że mógłbym natrzepać im po tych plugawych, krzywych, bezzębnych i przepalonych szlugami mordach, ale co z tego skoro zaraz pięciu innych koleżków przybiegnie im na odsiecz i honorowo zbutują mnie na chodniku. Zresztą nie mam na myśli tylko siebie, bo na pierwszym miejscu jest moja dziewczyna i jeśli jakiś typek będzie się do niej przypierdalał, a ja mu strzelę w pysk to zgodnie z polskim, chorym prawem jeszcze pójdę siedzieć za pobicie. Mam dosyć tej jebanej chołoty po dziurki w nosie,, choć co prawda i w moim towarzystwie jest kilkunastu fanatycznych kiboli-drechów, ale żeby oni zaczęli się do Ciebie przypierdalać to na prawdę trzeba im głęboko zaleźć za skórę. Ot co taka różnica między porządnym dresem, a przyjebem bez mózgu. Śrut i brak słów.

55
70
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wojownicy ortalionu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuje cwane sa w grupach, jak sa sami to dygaja. Cwaniaki…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wyjście ? – też zabierz ze sobą jakichś kolegów. nawet jeden, jaki by on nie był, we dwójkę chłopa zawsze bezpieczniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam podobne odczucia, teraz w ryj możesz wszędzie nachytać – rozwiązania na to nie ma

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To tylko w Gdańsku są dresy a w twoim mieście/wsi nie? Nie czaje, to w ogóle z domu nie wychodzisz bo dresów się boisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „Kiedy egzystencja męczy, a świat problemy piętrzy – nic nie ulepszysz, trzeba to pieprzyć.Lecz gdy boisz się wyjść z domu w strachu o zdrowie, zamiast pieprzyć cały świat, porozmawiaj z psychologiem.” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jak idziesz z kobieta to unikaj ich. zgarniecie wpierdolu zalezy od przypadkowego niefartu. nie podskakuj, bo zrobia krzywde dziewczynie, ale jak trzeba tez walcz do chuja chlop jestes. morda nie szklanka, jak dostaniesz to trudno, gorzej jak ze skutkiem smiertelnym wtedy do ziemi i chuj tyle z ciebie bedzie. z kosa nie polecam chodzic, chyba, ze chcesz sie tlumaczyc dlaczego nosisz 20 cm noz do obierania jablek 😉 a i jak uzyjesz to po tobie. tak zle i tak nie dobrze. nie laz w podejrzane miejsca i po nocach. a jak idziesz sam to walcz!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. kup se gaz pieprzowy za to nie pojdziesz do wiezienia, a jest naprawde skuteczny, testowalem na wrogach i zdarzylo mi sie tez tym dostac po oczach . naprawde dziala

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wiesz co? Teraz to tak jest wszędzie, więc czy to Gdańsk czy Kraków, różnicy nie ma. To raz. Dwa, może staraj się łazić tam, gdzie są spore szanse że tej „elyty” narodu nie spotkasz. A trzy, jak już musisz łazić tam gdzie skupisko dresów na metr kw jest spore, to staraj się wtopić się w otoczenie. Nie mówię, że masz zaraz łeb zgolić na łyso i z maczetą latać, pytając napotkanych gości czy mają jakiś problem, ale może np. odpowiednio dobrany do ludzi w okolicy ubiór? Wtedy jest szansa, że dadzą Ci spokój, bo uznają za swego.

    A, i jeszcze jedno. Z takimi trzeba umieć rozmawiać. Nie zawsze się uda, ale może pomóc uniknąć kłopotów. Np. jak zapytają komu kibicujesz, to nie znasz się na tym, i jedynie polskiej reprezentacji na jakiś międzynarodowych meczach. Zawsze jest szansa, że przynajmniej odpadnie jeden pretekst, żeby Ci wpierdolić. Jakiegoś śluga im podrzucić (nawet jak nie palisz, co Ci szkodzi mieć w kieszeni na wszelki wypadek), nawet spróbować się z nimi z czegoś pośmiać (choć z tym to uważaj, bo możesz równie dobrze się naciąć jak krzywo język postawisz, wszystko zależy od konkretnej sytuacji).

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś wydygany na maksa. Nie dziwię się że ktoś chce Ci dopierdolić bo wydygańców czuje się na kilometr. W pierdlu już pierwszego dnia byś zmienił orientację seksualną. Szkoda słów – cieć i pała to najdelikatniej z czym mi się kojarzysz.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Zamiast wyjazdu mozesz zafundowac twojej kochanej gleboka penetracje analna. Emocje zapewnione

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widzisz patologia powoli zajmuje coraz więcej miejsca w naszym życiu, niestety plebs w natarciu. Pozostaje ci tylko naciułać trochę szmalu, wykosztować się na jakiś hotel na poziomie i lokale odpowiednie 🙂 Patusy omijają miejsca gdzie piwo przykładowo kosztuje 15/20zł.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dresy to chuje, nienawidzę ich. Cwaniaki tylko w grupie. A Ty się nie bij tylko załatwiaj sprawy jak dorosły człowiek.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wszystko co piszesz to prawda. Zastanawiam się jednak, czy takie myślenie ma sens. Bo skoro wychodzisz z takiego założenia że od razu dostaniesz w ryj, to chyba zostało ci tylko siedzenie całe życie na chacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. byłem w gdańsku na wakacjach, idziemy alejką z ziomkiem i dwiema koleżankami, idzie z naprzeciwka jakieś podejrzane towarzycho, dziewczyny się z nami objęły w pasie i szliśmy jak pary, i nawet bardzo grzecznie zeszli nam wtedy z drogi. Także luz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zwiększ masę i wyjedź z Polski 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Powiem szczerze, jesteś cipą.Ale mniejsza z tym.Mam dla ciebie 3 rady.Po pierwsze skoro tak się ich boisz to postaraj się ubierać jak oni.Wtedy jest duża szansa że cie nie ruszą bo wezmą cie za swojego.Po drugie noś przy sobie gaz pieprzowy bo to naprawdę skuteczne.I 3 która pewnie ci się nie spodoba,zapisz się na jakieś sztuki walki.Wtedy nauczysz się bronić i nabierzesz pewności siebie.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. do 9. ale pierdolisz głupoty, założę się że przynajmniej raz miałeś taką sytuację że srałeś po gaciach będąc samemu lub z dziewczyną/koleżanką i dresami naprzeciwko. Każdy wtedy się obawia, chyba tylko debil się nie boi. Do autora: najlepiej unikać takich sytuacji, ktoś coś krzyknie to olej to, ja mam np. taką zasadę że jak ktoś coś krzyknie, wyzwie raz to to olewam i idę dalej jakby nie do mnie, chyba że na prawdę zacznie bardzo bluzgać albo obrazi moją dziewczynę no i jeżeli ktoś już mnie dotknie, popchnie to już koniec, wszystko walczy, pamiętaj; kamienie, piasek, ławka, jakieś inne napotkane przedmioty no i tak jak ktoś już tu powiedział: trzeba umieć z nimi gadać, posługiwać się takim slangiem jak oni, nie uznają cię wtedy za pizdę czy coś i zmienią temat albo zwyczajnie dadzą spokój. Miałem miliony takich sytuacji i prawdą jest też to że nieważne czy to Gdańsk, Kraków czy Łódź to jest niestety wszędzie

    0

    1
    Odpowiedz

Pikawa niedomaga

Witam was drodzy chujowicze. Nigdy nawet nie komentowałem chujni innych, tylko czytałem, ale do rzeczy. 4 lata temu w ramach rozpoczęcia technikum wyjechałem z moją klasą na integrację do ośrodka wypoczynkowego,ostatniego dnia tak po prostu zrobiło mi się słabo i po raz pierwszy straciłem przytomność, rozwalając sobie przy okazji przegrodę nosową o umywalkę. Potem już tylko karetka, szpital, badania. Holter i inne dziadostwa wykazały, że mam tachykardię i bradykardię jednocześnie. Pierwsze sprawia, że puls przyspiesza nadmiernie, a drugie, że (najczęściej w nocy) tętno spada mi nawet do 25 uderzeń na minutę. Jakiś czas było całkiem dobrze, aż do kwietnia tego roku. Na godzinę wychowawczą przyjechała jakaś pinda z drużyny szpiku, zaczęła gadać o pobieraniu szpiku z kręgosłupa, z krwi, no i w konsekwencji tego uruchomiła mi się wyobraźnia, i znowu zemdlałem, tym razem rozwalając sobie brew o kant ławki, przy okazji znowu strasząc nieźle nauczycieli i mamę w szczególności. Znowu do szpitala,dodatkowe badania wykazały trzecią dolegliwość, SKURCZE NADKOMOROWE, i to może być najbardziej prawdopodobna przyczyna omdleń. 21 maja jadę do szpitala w innym mieście na jeszcze więcej badań. Po co spytacie ? A bo muszą się upewnić, czy wszczepiać mi stymulator serca. Z tym żelastwem w klacie nie będę mógł dźwigać, żadnego sportu, ciężkich robót. Ktoś by pomyślał NO TO LUZ, ale tak się składa, że tata ma problemy z nogą, mama ma kupę schorzeń, rodzeństwo niepełnosprawne, i ta groźba, że ze stymulatorem stanę się nieprzydatny w tym sensie, że o pomocy przy najbardziej niesprawnym młodszym bracie będę mógł zapomnieć, póki co pomagam, ile się da. Dzisiaj mało nie zemdlałem na głupich chrzcinach siostrzenicy przez duchotę w kościele, więc na maturze to dopiero będzie kicha, jeśli jeszcze stres dojdzie. Przepraszam, ze tak kompletnie bez składu i strasznie rozwlekłe te moje wypociny. Śrut i chujnia. PS: jeśli doczytałaś/łeś do końca, to szacun za wytrwałość.

111
49
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Pikawa niedomaga"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W sparcie by cię ze skały zrzucili.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. no rzeczywiscie przejebane,mnie też ostatnio łeb nawala i mam schize,że to tętniak

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzymaj się stary, z rozrusznikiem da się żyć. Poza tym biegaj dużo, to wzmacnia serducho

    0

    1
    Odpowiedz
  5. trzeba przyznać, że nie masz tam za wesoło, oby wszystko było jak najlepiej dla Ciebie! i tak radzisz sobie jak możesz i masz chęć pomagania rodzinie,to się liczy! Dzięki temu widać, że zachowujesz się jak wartościowy człowiek. Mam nadzieję, że wszystko Ci się dobrze ułoży albo chociaż jakoś:) trzymaj się tam!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przecztałem od A do Z, twój chaotyczny sposób ma pewną stałą i odczytałem szyfr, dokładnie wiem co chciałes powiedzieć, a może dobrą banię po mały co nie co sobie wkręciłem.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. trzymam kciuki żeby nie było źle!! dasz radę! widać że sensownie mówisz!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Czy tylko ja pomyślałem o czymś innym?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. chciałbym napisać coś konstruktywnego, coś co mogłoby po zastosowaniu być inplus dla ciebie, ale niestety jedyne co mogę napisać to że bardzo ci współczuję i kibicuję ludziom takim jak ty! Maturą się nie przejmuj nic bo świat jest tak stworzony że ani dobre studia, ani zdrowie tak dużo znowu nie znaczą. Liczy się raczej umiejętność kombinowania, pewność siebie i chęć do podejmowania ryzyka.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. o stary mam w sumie podobnie ale to polega na tym ze jak wypije nawet 1 piwo to kurwa jakas duchota i kurwa nie wiem co jeszcze

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Autorze pierwszego komentarza:
    w Sparcie starożytnej zrzucali w przepaść skazańców, a nie niesprawnych i noworodki , nieuku.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurwa, współczuję Ci, bez kitu. Żebyś chociaż sam był chory, atu cała rpodzina niedomaga. Śrut i chujnia, Życzę powodzenia i zdrowia!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. tylko rozwój świadomości i przebudzenie z matrixa może Cie uratować.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. trzymaj się chłopie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Może to tylko takie pierwsze nienajlepsze rokowania? Ja mdleję conajmniej raz do roku (czyli chyba troszkę częściej niż Ty), przy różnych okazjach: w kościele, na słoneczku, przy próbie oddania krwi (dożywotnio skreślona..), gdy wstanę za wcześnie, gdy widzę jakieś „nieprzyjemne” obrazy… Mam niskie ciśnienie, ale właściwie- prawdopodobnie- nic więcej. Z tego co napisałeś wynika, że innych poważniejszych objawów nie masz.. Więc głowa do góry! Życzę wszystkiego najlepszego i wytrwałości 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Będzie dobrze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Nocne wpierdalanie

Podkurwiony jestem tym, że moja mama fanatycznie musi coś w nocy podjadać. Tak, wiem że wiele osób tak robi, w sumie siedzę długo nad książkami i też idę coś opierdzielić, ale 'styl’ podjadania mojej matki mnie doprowadza do szału. Wstanie o godzinie 2 lub tak jak teraz 3 w nocy i zamiast coś po cichaczu podebrać z lodówki to dzwoni garami po całym domu!!! Raz pamiętam, że krzątała się z 30 minut w kuchni, no to ja wkurwiony tym, że rąbie garami po nocy zaszedłem i zapytałem co robi… kisielku się jej kurwa zachciało, rany boskie, o 2 w nocy kisiel gotować. Co do żarcia to jeszcze dodam, że ojciec strasznie niechlujnie szamie. Niezapomniany widok to przy niedzielnym obiadku – broda i jego sumiaste wąsy ujebane całe w śmietanie, oraz plasterek ogóra zawieszony na brodzie, no kurwa… Niby pierdoła, ale jak można tak niechlujnie żreć!!

70
56
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Nocne wpierdalanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hehe może matula popala zielsko wieczorami a potem ma gastro:P w sumie jej chata i wolno jej zwłaszcza jak jest głodna, mnie zawsze wkurwiało to że ktoś ma jakieś ale jak w nocy garnkami tłuke. Mam nadzieje że chociaż nie jest fest gruba od tego:) a co do tatulka no to sluchaj stary – mająć dorodne brodzisko i wąsisko no nie ma chuja aby się nie upierdolić – zwłaszcza jakimiś sosami, majonezami itp….po prostu podaj tatusiowi serwetke i powiedz „tata wytrze sobie mordeczke bo kurwa ogór mu zawisł futrze”

    0

    1
    Odpowiedz
  3. ja pierdole lol XD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moi debilni współlokatorzy potrafią o godzinie 1 w nocy piec coś w piekarniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie daje jej stary kisielu to sobie musi sama po nocach gotować. A tak na serio to jak ci nie pasuje to się wyprowadź, ja wynajmuje mieszkanie i bym wyśmiał każdego kto ma jakieś ale że w środku nocy robie sobie obiad.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ja też tak mam, całe życie patrzyłam jak matka obgryza kości, trzęsące się skóry i tłuszcz wiszący na kościach wciąga jak małże, wysysa szpik z kości, a tłuszcz i soki spływają jej po brodzie i rękach. Swoisty spektakl, nigdy nie mogę odwrócić oczu, choć to mnie brzydzi. A na koniec wylizuje talerz ciamkając.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dziś moja matka rozkoszowała się plackiem (w sumie jak zawsze) i chwaliła na komuni kuzynki przed rodziną przy stole. Żałośnie to wyglądało, najgorsze że jeszcze proponowała mi…

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Znam to. Czasami jak wracam po nocy zajebany i mnie ssie to nie mogę wytrzymać póki czegoś nie opędzluję na ciepło. Daj rodzicom żyć! U siebie są, niech robią co chcą.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Jej dom, jej sprawa. Przeszkadza ci to idz na swoje i chuj.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Gdybyś jeździł mesiem i zarabiał 17 tysia to też byś w nocy wpierdalał. Sprawdź czy czasem mesiu to nie twoja stara bo straszna z niego cipa.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To wszystko wina Tuska

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak w starym kawale: stary, jesz jak świnia. Łiiii tam.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. może matuli terapia potrzebna, bo kompulsywnie zażera stres/???

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ja raz jak wróciłem z imprezy to wyjebałem całą lodówke a na koncu to juz kurwa kosci gotowałem bo nie było co

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Hehe ja też gdy wracam czasami wykończony z imprezy nad ranem muszę zjeść parę kanapek. No ale nigdy bym nie żarł np o 23 nie mówiąc o późniejszych porach.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Powiedz jej żeby się nie zachowywała jak świnia, albo jakoś delikatniej i koniecznie do psychologa. Ja pierdole..

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Kup se stopery i nie straszna ci stara z garami po nocach.

    0

    0
    Odpowiedz

Resztki pewności siebie.

Na wstępie chciałbym przywitać wszystkie smutne dusze, które błądzą na tym portalu w poszukiwaniu swoistego ukojenia. Sam witam na tym portalu gdzieś od ponad roku. Staram się zbytnio nie udzielać, czasem jakiś komentarz wysmarze, jeszcze nigdy własnego wpisu nie dałem. Gdyby nie mała kumulacja splątanych ze sobą problemów pewnie bym się nie udzielał. Ogólnie to rzadko widać u mnie uśmiech na twarzy, przynajmniej ten prawdziwy. Bo mimikę to ja opanowałem do perfekcji, rzadko, kto potrafi poznać, kiedy mówię prawdę a kiedy już wkręcam. Generalnie zobojętniałem chyba na wszystko. Całe życie gram, coś jak Ci amerykance z odwiecznym uśmiechem na twarzy. Całe moje życie to farsa. Zaczęło się od 17 roku życia i już tak zostało. Jak przejebane jest się urodzić tym ostatnim odczułem chyba z przekroczeniem osiemnastki? Z rodzeństwem dzieli mnie zbyt duża różnica wieku. Dziś jak i chyba zawsze nie mieliśmy zbytnio ze sobą nic wspólnego. Wychować to ja się wychowałem praktycznie sam, czyli chujowo. Śmierć ojca w wieku 19lat. Dużo wódy. Powtarzana 3 klasa LO. Znów dużo wódy. Zmądrzałem trochę, przerwałem studia na I semestrze. Potem zupełnie nie potrzebnie namówili mnie na ich wznowienie. Praca w miedzy czasie, no i tu się zaczyna. Umówmy się szczerze tam, gdzie ja pracowałem trzeba było pić by psychicznie wytrzymać. Tam mnie złamali i poskładali od nowa. Tak schamiałem tam, że zostało mi to do dzisiaj. Cały czas trwam w uśpionej agresji. Zrobiłem się arogancji, chamski i bezczelny. Zawsze opcja skrajna albo ktoś mnie lubi albo nienawidzi. Reasumując moje życie mogłoby się ułożyć inaczej, a tak to od 17 roku życia straciłem tylko czas na bezproduktywny kierunek studiów(w tamtych czasach była nagonka na studia). Na te wszystkie gówniane roboty, w których zauważyłem, że im prostsza praca tym większych zjebanych łbów spotkasz(od których tylko przejąłem jakiś skurwiały gen). Byłem spokojnym chłoposzkiem, a teraz wystarczy czasem, że się spojrzę a już niektóre laski się boją. Najgorzej, że dalej pracuje z takimi ludźmi i nie zanosi się na zmianę, jakby ten cały kraj był pełen chamów i cwaniaków. Do tego wszystkiego dochodzi wóda, która pojawiała się przez całe moje dorosłe życie. Kobiety życia to ja nigdy nie miałem i prędko nie zanosi się na zmianę. Chyba się wyprowadzę z tego miasta, znajomy proponuje wyjazd za granice. Tylko wiem, że to nic nie zmieni. Tylko portfel zwiększy, tak jakby mi na tym zależało.

52
59
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Resztki pewności siebie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja bym jechał za granicę przynajmniej kawałek świata zobaczysz , a nie w tej smutnej Polsce

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wyjedź, jak kumpel proponuje, we dwojke raźniej, do PL zawsze możesz wrocic jak nie wyjdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ale zawsze kasa bedzie, na jakies drobne przyjemnosci, potrzeby, wakacje, od razu epiej sie ze soba poczujesz!! powo i pozdro600

    0

    1
    Odpowiedz
  5. skad jestes ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mówisz że schamiałeś przez ludzi w otoczeniu. Tylko to z genami nie ma nic wspólnego. Potwierdzasz tylko to co mówi Jacque Fresco (może znajdziesz filmik z nim z napisami pl) że zachowanie(agresywność, skłonności do przemocy czy przestępstwa) to nie wina genów tylio wpływu otoczenia. Psychologowie też to potwierdzają mówiąc że jak ktoś np wychował się bez rodziców to będzie nastawiony zawsze na walke, czyli będzie arogancki i chamski dla innych nawet jak nie musi, i będzie powszechnie uważany za skurwiela co stwarza mu możliwości np bycia jakimś kierownikiem albo kimś innym gdzie skurwysyństwo dla innych jest wskazane np policjantem. Ale ten sam człowiek pod wpływem innego otoczenia w dzieciństwie i młodości byłby całkiem inny. Nawet w wieku dorosłym to da się odwrócić jeśli taki człowiek to zrozumie i będzie brał przykład z ludzi którzy zostali wychowani w klimacie 'dobra’ i będzie starał się zachowywać jak oni. Polecam wyjazd za granice mentalność innych narodowości może w tym pomóc, bo w polsce to najłatwiej być chujem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Łódzkie, nie mylić z Łodzią.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ogromny plus dla pana/pani spod 5, za trafienie w samo sedno. Warto sobie poczytać o DDA i DDD.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. O matko jak ja się identyfikuje co jakiś czas z jakimś wpisem to masakra 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4. Jestem z torfiorskiego miasta w województwie Łódzkim, gdzie nie spluniesz tylko kopoalniak i elektrowniak. Po pracy torfiorze walą klina i dopiero idą do domu. Goście tak robia z 20 lat, całe chyba życie. Aż się boje pomyśleć, że kiedyś tak ja będę wyglądał, nie godze się na to, musze opuścic ten łespaduł. Mężowie pracują, a znużone żony szukają młodych kochanków, no bo ile wytrzyma taka z takim pijakiem. Każdy torfiorz chyba pije, bo ile mozna kursowac w ta i spowrotem miedzy pracą, domem a barem.Już nie wyrabiam, gdzie nie pójdziesz te same znane mordy. Ogólnie albo to miasto się odmłodziło albo ja się postarzałem. 27lat za tydzień a do okoła zostały tylko młode zaledwie dziewczęta po liceum, plus dochodzą córunie torfiorzy, które żyją chyba w jakieś bańce mydlanej, jak się dowiedzą, że pracujesz w spółce a nie na kopalni czy elektrowni to nie chcą z tobą rozmawiać, zawsze mam z ich bekę i nie pozostaje dłużny, wyraz ich min jest dla mnie bezcenny kiedy jadę po nich jak po burej suce.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @9 no ale tak jest prawie wszedzie musialbys poszukac nowych znajomych ale domyslam sie ze wszystkich tam juz znasz hmm przydalaby Ci sie prosta dziewczyna ktora by Cie naprostowala tak bys poza nia swiata nie widzial tylko przetrwal w pracy z mysla ze za pare godzin zobaczysz ja i pic by Ci sie od razu odechcialo;) ale to sa moje slowa podejrzewam ze kazdy Ci to mowi a wiem jednak ze o taka osobe trudno…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja jebię, ale tępe są ludziska. Najlepiej zwalić winę na dzieciństwo, rodzeństwo, rodziców, dresów, otoczenie, gimbusów .. KURWA .. larwy jebane! Nikt wam nic nie da za darmo, sami sobie jesteście winni!! Debile!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. @11 wez sie ogarnij co chcesz sie wyzyc to jebij sie w leb a nie tu taki mocny w ryju a w rzeczywistosci pewnie jakis lamus jestes ,coraz wiecej frajerow zamiast mezczyzn

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @10, masz racje o taką osobę jest trudno. A co do picia to rzucam całkowicie, chociaż nigdy dużo na raz nie piłem bo jestem mało litrażowy. Dwie setki, dwa piwa i jestem mocno rośmieszony. Generalnie muszę rzucić wódę, bo mam strasznego defa. Mało tego, trzyma mnie do tygodnia, jak w termosie:D.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. @13 heh no rozumiem Ci dobrze ze chociaz masz checi ale i tak na poczatku trudno wierze ze dasz rade i bedzie wszystko dobrze 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @14. Wiesz nie znam Cię i nie spodziewałem się słów otuchy na tym portalu. Ale mimo wszystko dziękuje.
    (a rzadko używam takich słów:] )

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Be, Be, Be, Bełchatów kurwa… Mieszkam niedaleko, można powiedzieć że „w aglomeracji” i doszedłem do podobnych wniosków, czyli coś musi w tym być. Gorzoła po pracy leje się gęsto, młode kurwiszcza to konkretne materialistki, złota młodzież w dresach ze standardowym pytaniem- „GKS czy FCB!?” Choć pewnie wszędzie tak jest. Zastanawiam się co będzie z tym miejscem za 20 lat, gdy węgiel się skończy- zrobi się drugi Wałbrzych albo Mielec? Ilość spożytego alkoholu pewnie się nie zmieni…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @15 No ja tu sie nie udzielalam ale nie wiem czemu Ci odpisalam heh Nie masz za co dziekowac przeciez to normalne 😉 a nawiazujac do idioty powyzej facet powinuen byc facetem a nie palantem ,cos Ci nie pasuje to sie nie udzielaj i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja mam 19 lat ale jak cos mozesz dac namiar jakis do siebie to odp Ci choc watpie w to bo z mloda pisac nie bedziesz 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  20. świetny wpis. dawno nie czytalam czegos takiego . podoba mi sie to

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @18. Miła jesteś, ale nie jest nam dane porozmawiać. Wszelkie próby wysłania mojego maila w komentarzach, są skutecznie banowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @20 Nie rozumiem zbytnio no ale dobrze to byly tylko komentarze milo bylo poznac pa;)bedzie dobrze;)

    0

    0
    Odpowiedz

Lubelskie studenciki-pijaczki

Jak mnie śmieszy i irytuje oburzenie lubelskich studencików UMCS obrażonych wielce na rektora, że najpierw pozwolił im spożywać alkohol w ograniczonych ilościach na terenie przy akademikach, a potem, gdy zrobili chlew, nie potrafili uprzątnąć po sobie butelek i zalewali się w trupa, ponownie wpuścił na teren miasteczka policję i posypały się mandaty. A kurwa to wasza wina, pijaczki! Nie potraficie kulturalnie wypić dwóch piw, tylko musicie chlać wódę, zapijać ją piwem, robić burdel wkoło i się awanturować to macie. Wielka kurwa młoda inteligencja, kasę ciągnie od rodziców, książkę bierze do ręki przed sesją i tylko myśli jak się napierdolić. Przejść się nie dało przy akademikach żeby nie wdepnąć w rozbite szkło i nie natknąć się na najebaną w trupa grupę „przyszłości narodu”. Bardzo się cieszę że tak dostaliście po dupie, szkoda tylko, że i tak rodzice spłacą wam te mandaty. Brawo dla rektora ze zrobienie w chuja lubelskiego ścierwa studenciarskiego. Normalny student to pisał.

130
59
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Lubelskie studenciki-pijaczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesteś pojebem – tyle w temacie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pewnie, że normalny student.
    Też jestem studentką i zabawa zabawą ale syf po sobie posprzątać to już naprawdę jest problem jakich mało i to przy wszystkich akademikach, na wszystkich pewnie uczelniach.
    Niektórzy to na prawdę, zero kultury.
    Samo wszystko zawsze przychodzi, to i docenić się tego, co się ma nie potrafi.
    Teraz większość studentów to gamonie, którzy studiują, bo nie mają co robić, albo rodzice mają taką ambicje.
    Zasłużyli i dobrze, oby takie interwencje bywały, bo wszystko wszystkim, ale umiar trzeba znać!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. niestety są tacy, którym tylko dobra zabawa z alkoholem w głowie, nie potrafią uszanować miejsca i w szczególności samych siebie, a jak dostaną mandat to są jeszcze oburzeni i wykłócają sie.. wstyd i tyle, mnie tez to drażni, nawet nie wiesz jak bardzo ;/ ale co mozna w tej sprawie wiecej zrobic? nawet policja zbyt wiele nie zdziała, bo postraszą, dadzą mandat i na tym sie zakonczy.. Powinni ich wylac ze studiów. pozdrawiam Juta 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No syf tam jak w dupie jest, to trzeba przyznać. Ale ostatnimi czasy nie tylko studenci tam są, okoliczne łachmyty też się schodzi i dresiarstwo

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To wszystko wina Tsuka

    0

    0
    Odpowiedz
  7. lewactwo wszędzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja to wiem od dawna, co prawda nie chodzi mi o studia ale o życie. U nas w szkole nauczyciel pozwalał chodzić na fajki, to zaczęli masowo wychodzić co chwila, robić chlew to później nauczyciel miał przypał jak i ci debile. Remizy też już nie otwierają, bo jak można było się napić dwa piwa, to zawsze było komuś mało, a jak zaczęły się libacje to im to ukrucili.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja tam tylko żałuje, że policja nie napierdala szturmówkami tych meneli. To sie w pale nie mieści aby tak sie żulić- wstyd!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Stidenckie ścierwo to oklepany temat…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wszyscy są tacy jak opisujesz… ja do poniedziałku mam 3 złote i nic nie jadłem, a piwo ostatni raz piłem w październiku

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Daję ci pięć gwiazdek. Pewnie posypią się na ciebie gromy ze studenckiego środowiska, ale tak to niestety wygląda. Uczelnie wyższe to, poza konkretnymi przykładami, dostarczyciele coraz większej ilości głąbów, którzy uzurpują sobie ciche prawo do wielu przywilejów, uważając się za kastę wyższa. Yntelygencyja się znalazła, sipa w rękę i zapierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @4 – no niestety, to wina tego wcześniejszego pozwolenie rektora, na skutek którego zjeżdżał się tam cały Lublin ze świadomością, że może bezkarnie chlać pod gołym niebem. Dać palec, to rękę utną. Gdyby się zachowywali normalnie do tej pory mogliby sobie kulturalnie pić piwo. A tak ci, którzy chcieli w spokoju wypić jedno czy dwa na ławce też nie mogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @5 Albo nawet Don Lada Tsuka!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @1 – a co, mandacik dostałeś na miasteczku i rodzice powiedzieli że koniec z dawaniem na wódkę?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @3 – no niestety, ciężko z nimi zrobić porządek 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Matura 20 lat temu więcej warta niż dzisiejszy magister. I mówię to z perspektywy posiadacza dwóch fakultetów (gówno wartych).

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A jak to jeszcze celebrują na fejsiku. Najwięcej lajków pod memami o melanżu.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @7 Standard. Ćwoki będą chwalić, że nauczyciel cool, bo pozwala na różne rzeczy, ale jak przyjdzie do zadymy, to pierwsi go podpierdolą, że jego wina, bo pozwolił.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. zazdrość Ci że dobrze się bawią i tyle..

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Studenci to, w większości, beznadziejny motłoch. Taaaacy zajebiści, bo tyyyyle wypili i imprezowali. Lajki pod zdjęciem na fejsie przecież na to wskazują. Jak to ma być przyszłość narodu, to ja też tego nie widzę. Studentka.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie ma cię kto zjechać za wpis, bo wszystkie studenty teraz chleją, nie mając pojęcia o istnieniu tej strony.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @19 – świetna zabawa, uchlać się do nieprzytomności, porozrzucać wkoło butelki i drzeć mordę do 5 rano gdy ludzie chcą spać. Jest czego zazdrościć!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. mądrze piszesz.. napiłbym się z Tobą wódki

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Teraz to nie „studenci” tylko gimbusy na studiach :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jebać BURACTWO, bo nas tak zaleje, ze żyć się nie da. W Szwecji (praca), jak jeden kolo zajebał ryja i wył o pierwszej w nocy, to go tak Policaje wymacali, ze na dupie przez tydzień nie usiedział.

    0

    0
    Odpowiedz

Boję się związków

Byłem ostatnio u kumpla na grillu. Po jakimś czasie impreza się trochę rozkręciła. Siedząc , jak to zwykle samotnie, przysłuchując się historiom największych ekstrawertyków w grupie, koleś, z którym przyszły dwie dziewczyny, poprosił mnie do nich. Po zamianie kilku słów okazało się że „dziewczyny chciały pogadać”. Nie wiem czy zrobiło im się przykro na mój widok, dla beki, albo faktycznie ich zainteresowałem, wtedy o tym nie myślałem, alkohol robił swoje. Po chwili reszta się odłączyła i zostałem z jedną panną. Pomimo moich oporów, nieśmiałości, wycofania społecznego, udało nam się ( tak myślę ) nawiązać jakiś kontakt. Dla mnie był to sukces gdyż od dłuższego czasu nie zamieniłem z żadną dziewczyną więcej niż dwóch zdań. Po zakończeniu „rozmowy” trochę zjebałem sprawę bo nie odezwałem się do niej już do końca wieczoru, tłum ludzi przy ognisku zrobił swoje. Tak impreza się skończyła i ostatnie co mogłem zrobić to dodać ją następnego dnia do znajomych na fejsie. Dziewczyna ta jest w „paczce” moich znajomych, pomimo iż podoba mi się jej uroda, nie jest raczej wśród znajomych uważana za najpiękniejszą. Po przeglądnięciu jej zdjęć na fb ( pomijając to, że w ogóle za szybko o tym pomyślałem , na podstawie krótkiej rozmowy ) zrozumiałem że ciężko byłoby mi wejść w jakikolwiek związek, pomijając to że nawet wstydziłbym się do niej coś teraz zagadać nawet przez neta i dać temu jakąś szansę. Dziewczyna ma swój świat, swoje grono bliskich znajomych, historii, jakichś imprez, wypadów itp. Nawet gdyby do czegoś doszło to problemem byliby dla mnie właśnie jej ( i nasi ) znajomi. Prawdopodobnie nie odnalazłbym się wśród nowego tłumu ludzi, a dodatkowo speszyły by mnie pytania i ciekawość moich obecnych znajomych. Pomimo iż mam te swoje 21 lat na karku to nie miałem też jeszcze okazji być w jakimkolwiek związku i boję się bliskości z drugą osobą, nie mam kompletnie doświadczenia w tych sprawach. Do tej pory mam swój świat, który szczelnie chronię przed obcymi i na pewno trudno byłoby mi podzielić się z drugą osobą moim życiem, „tajemnicami” i pozwolić na wejście do mojego otoczenia, poznania np. mojej zjebanej rodzinki, miejsca gdzie mieszkam itp. Na pewno będąc w związku, musiałbym się w jakimś stopniu zmienić. Ponadto dziewczyna jest raczej bardzo otwarta na świat i lubi przebywać wśród ludzi, w przeciwieństwie do mnie. Podobno przeciwieństwa się przyciągają – coś w tym jest i wiem że to prawda, ale na dłuższą metę byłoby to meczące dla mnie i dla niej. Obawiam się że mógłbym nie zaspokoić jej wymagań. Taka oto moja chujnia społeczno – uczuciowa. Prawdopodobnie nigdy nie zaznam związku z powodu moich zjebanych poglądów na ten temat. Czemu to facet musi mieć ten zjebany obowiązek starania się, a dziewczyna ma ulegać, czemu nie może być odwrotnie? 🙂 Cały dzień myślę o tamtym wieczorze, kończę tą chujnię i idę wreszcie spać, nie mam już siły na dalsze rozmyślanie. Mam nadzieję że administrator/moderator zlituje się nade mną i puści tą chujnię. Na razie.

86
79
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Boję się związków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. powinienes z nią pogadać, przełamać się, w koncu kiedyś będziesz musiał być związku, no chyba, ze planujesz życie samotnie, ale z tego co piszesz to raczej nie chcesz być samotny. Rada: zagadaj do niej na fejsie, a najlepiej umów sie z nią na jakies spacer i pogadajcie na trzeżwo, wtedy moze byc to zupelnie inna rozmowa ;p Alkohol robi swoje i czasem mowimy o rzeczach, których wcale nie chcielismy poruszyc 🙂 spotkaj sie z nia na neutralnym gruncie. Pozdrawiam : Juta ;p

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Stary, kocham Cię! Ale tylko dlatego, że mam tak samo. Jota w jotę! Wiem co czujesz… i wiesz, co Ci powiem? Że będziemy usranymi zgredami do końca życia! Cho na browara!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To Ci teraz stary piernik odpowie. Probuj!!! Po to jest mlodosc by popelniac bledy, introwertyk tez moze, natniesz sie jeszcze kilka razy na rozne kobiety, glupie, takie co chca Twojego portfela lub byc placil alimenty. Pamietaj ze pozniej bedziesz zalowal ze nie probowales bardziej niz to ze ktos Cie odrzucil. Pamietaj tez jedno, na twardego wacka zakladaj gume i nie daj sie namowic inaczej!!! I do przodu, zanim znajdziesz naprawde fajna polke to 10-20 bedziesz musial sprawdzic a lepiej jak sie ma 20lat a nie 50. I jeszcze jedno facet starac sie nie musi, musi byc twardy i stanowczy, wiedziec czego chce, nawet introwertyk moze byc twardy i miec swoj cel zyciowy lub zawodowy, jak bedziesz mietki to z lepszego zwiazku nici. Rob mase, ucz sie sql i nie jecz za dlugo bo szkoda zycia.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Jak to przeczytałem to myśle, że idź lepiej jebać na taśme do mesia. Straszny z ciebie pierdoła.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Chłopie, za dużo myślisz. W związki wchodzą ludzie, którzy nie uprawiają takich analitycznych rozważań jak Ty. Zaryzykuj, co Ci szkodzi? Najwyżej nie wyjdzie, ale zyskasz cenne doświadczenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mam to samo,tyle że mam 23 lata.Niestety to jest kwestia charakteru,introwertyczności.Jeżeli nie czujesz się dobrze wśród ludzi,mało masz znajomych,to nie zmienisz tego nigdy.Żaden psycholog Ci nie pomoże.Jedyne co to alkohol potrafi rozluźnić,ale to droga donikąd.Nie myśl tyle o tej dziewczynie,gdyż skoro ona jest taka śmiała itp,to zapewne sobie Tobą głowy nie zaprząta.Bo niby po co?Ona może mieć każdego innego bardziej towarzyskiego.Niestety młode dziewczyny przeważnie nie lubią spokoju,stabilizacji,nudy.Koło nich zawsze się coś musi dziać.A właśnie według nich to facet ma tę rozrywkę dostarczać.Nieśmiały nie ma szans.Wiem bo sam przez to przechodzę.Jedyne światełko w tunelu to jak tacy jak my będą koło 30,40 i wtedy kobiety zdradzone,odrzucone będą chciały spokojnych.Tylko czy Ty wtedy byś taką chciał?Ja nie.Poza tym też mnie wkurza że to zawsze facet musi z siebie dawać max by poznać dziewczynę,a ona nie musi wiele robić,może go olać:( Trzymaj się kolego.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. piękna czy nie. Tobie ma się podobać. jesteś się w stanie dogadać ? tak, to próbuj, nie wyjdzie ? to nie wyjdzie. nie ma z czego robić problemów, nie spróbujesz będziesz siedział tak jak ja 26 lat wciąż sam. zapowiada się forever alone. Jesteś jeszcze młody próbuj życia, ma różne smaki. Słodko-gorzki. Przecież nie będziesz do końca życia na ręcznym jechać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Stary, mniej myśl, a bardziej kieruj się impulsem. Zagadaj do tej laski na fb, czy nie ma ochoty się umówić, może sam zorganizuj jakąś imprezę i ją zaproś na nią?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 – dobrze mówisz, ale sam też weź się za siebie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chyba fajny facet jesteś:)

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Założę się, że zaraz ktoś Ci wypierdoli wywód na temat SAMCA ALFA – beka. A wracając do tematu, to masz ten sam problem co ja – za dużo myślisz. Nie analizuj, nie myśl co będzie potem, po prostu działaj spontanicznie i potraktuj bajerowanie lasek jak zabawę. Brzmi banalnie, a najlepsze jest to, że działa.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Też podobnie kiedyś miałem, nie możesz traktować dziewczyny jak potencjalnej partnerki seksualnej nawet jak ci się podoba, bo to tworzy tylko niezręczną atmosfere. Traktuj ją jak kogoś kogo lubisz a nie jak kogoś przy kim chcesz się pokazać z jak najlepszej strony bo jak chcesz mieć żonę to całe życie nie będziesz udawał przy niej że jesteś lepszy jak jesteś, bo jak będziesz tak robił to nawet jak jakąś wyrwiesz to później jak już się z nią oswoisz to zaczniesz się zachowywać jak na codzień a ona uzna że się zmieniłeś i zostawi cię w pizdu. Poza tym idź na dziwki, godzinna sesja sprawi że zaczniesz inaczej patrzeć na świat a szczególnie dziewczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chłopie przecież nie musisz się z nią żenić od razu, spróbuj, zagadaj do niej bo nawet jeżeli wam nie wyjdzie lub pochodzicie ze sobą z miesiąc, dwa to zyskasz obeznanie i pewność siebie na przyszłość, nie czekaj na taką wymarzoną sytuacje, że to dziewczyna sama do Ciebie podleci i będzie pięknie i kolorowo 🙂 musisz sam od siebie coś dać żeby i coś zyskać. Nie słuchaj tego gościa z 7, nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś gorszy od innych bo to chyba najgorsze co można zrobić. Co do siłowni to dobry pomysł bo wysiłek fizyczny kształtuje charakter, choć ja bym Ci polecił jakieś sztuki walki, klub sportowy żebyś był pod okiem jakiegoś trenera. Stary na prawdę spróbuj bo jak będziesz ciągle zwlekał to źle na tym wyjdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam tak samo i jestem dziewczyną. i dobrze że jest tak, że to facet przeważnie ma cokolowiek zacząć bo to jedyna nadzieja dla mnie ;p

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Widzisz, już na początku dałeś przyczynę swojej chujni „siedząc, jak to zwykle samotnie”… Stary, ja też kiedyś byłem cholernie zamknięty w sobie, trochę jeszcze jestem, ale oboje dobrze wiemy, że to droga donikąd. Otwieraj się powoli, stopniowo, może te nowa koleżanka Ci w tym pomoże? Nie zakładaj od razu, że do niej nie pasujesz, jeżeli będzie Ci się z nią dobrze gadać to na pewno wkręci Cię w swoje towarzystwo. Chyba lepiej tak niż całymi dniami siedzieć samemu?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. olej baby, jedz na recznym, w zamian zostan drugim Warren’em Buffett’en – jak bedziesz mial kupe kasy to niemal kazda bedzie sie ponizac byleby zasiasc na twojej pale, a ty bedziesz mogl je wtedy olewac, co ktoras zawsze mozna wydymac :), pzodrawiam, Jakub

    1

    1
    Odpowiedz
  18. ale jak to sie stalo ze zostaliscie nagle sami? Moze ona tez nie jest jakas bardzo towarzyska skoro zostaliscie we dwoch sam nie wiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Co za chujnia, też tak mam ale ja z tym nic nie zrobię… wiesz jak sobie to wszystko tłumaczę ? „żadnych nigdy obowiązków” i chuj nie mam zamiaru mieć jakieś krowy co mnie będzie ciągnąć po swoich znajomych ja szukam takiej jak ja czyli odizolowanej od świata ale to nie wypali, dziwi mnie to że ty masz „fejsa” jak masz problemy społeczne, ja za to wcale facebooka nie mam.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. wiesz co, bez sensu się zamęczasz. po co chcesz zaraz w związek wchodzić? weź się spróbuj poobracać w towarzystwie, poznać jakichś ludzi i samo pójdzie. a tak siedzisz sam i bóldupujesz. spróbuj się otworzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. heh, umiałem się czytając to, skąd ty jesteś? ogarnij się bo ręką czują nie oszukasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @1 sam jesteś pojebem. Z sianem miedzy uszami i w butach.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja też trzymałem dystans do lasek po tym, jak moja 'ukochana’ puściła się z nowo poznanym typem. Olałem w ciągu dwóch lat 3 czy 4 dziewczyny, następną też miałem olać trochę z zemsty ale głównie ze strachu przed zdradą ale zaryzykowałem, było nam ciężko przez moją nieufność i dystans ale się przemogłem i jesteśmy dziś razem choć mija 19 miesięcy odkąd zaryzykowałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Omg za duzo myslenia i pierdzielenia glupot, zapytaj czy lubi anal bo jak nie to tracisz czas! 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Znajdź dziewczynę introwertyczkę-oboje będziecie dopasowani.

    1

    0
    Odpowiedz

Dlaczego faceci traktują mnie jak szmatę?

Nie wiem co ja mam takiego w sobie, że faceci lepią się do mnie, ale tylko po to żeby mnie przelecieć. Żaden nie potraktuje mnie jak potencjalnej partnerki życiowej, czy chociażby na jakiś poważniejszy związek. Tylko jednorazowy numerek im w głowie. Ani ja piękna jakaś nie jestem, ani wylaszczona, makijaż to czasami tylko od święta, spódnica też rzadko gości na moich biodrach, czy obcas na stopie. Fakt że jak się ogarnę to jestem całkiem OK. Może ja wysyłam im jakieś sygnały, które niewłaściwie interpretują? To fakt że lubię męskie towarzystwo, odważnie rozmawiam o sprawach damsko-męskich, pośmieję się z kumplami z żartów o blondynkach itp. Ale nie mam na czole wypisane „przeleć mnie dzisiaj” żeby się któremuś miało wydawać, że można mnie zaciągnąć w ustronie na szybki numerek. Na przykład już nie jeden kumpel po rozwodzie czy zerwaniu długoletniego związku dobierał się do mnie, żeby co kurwa – rozdziewiczyć się po poprzedniej partnerce?, pocieszyć w ramionach koleżanki?, podreperować swoje męskie ego? Czy ja taka brzydka jestem, że nie nadaję się na coś poważniejszego niż tylko jednorazowe bzykanko po alkoholu? Nie wiem co jest kurwa nie tak. Ja się np. w którymś z nich zakochuję, chciałabym żeby romantycznie było itp., a dostaję tylko świńskie smsy i propozycje zrobienia mu loda. Nigdy się z żadnym kumplem nie puściłam, ani nie mam opinii puszczalskiej, więc skąd im się to bierze? Jeden to nawet próbował mnie bzyknąć, jak już był zaręczony i przed ślubem, że co niby ostatni raz chciał się poczuć wolny? A ja głupia myślałam że on mnie poważnie traktuje, na dodatek nie wiedziałam że był zaręczony, inni mnie uświadomili. Teraz znowu mam taką jazdę, choruję na jednego faceta, młodszy co prawda, ale mi się bardzo podoba. No i zakochałam się głupia znowu naiwnie, w facecie który proponuje mi tylko sex, prosto i bez ogródek. Czuję się jak szmata. Ja go kocham, a on chciałby mnie tylko wydymać i iść dalej. Każdy z tych co chcieli mnie przelecieć (i którym podkreślam nie dałam) znaleźli sobie żony lub stałe partnerki. W czym ja jestem gorsza, od tamtych, nie wiem. Ja wiem że trochę chłopaczyca ze mnie, ale nieważne czy w spodniach czy w sukience, faceci łażą za mną jak psy, ale tylko po to żeby mi jednorazowego gola strzelić. No i chujnia straszna, bo już niedaleko do 40stki, ja sama jak ten kołek w mieszkaniu i w łóżku.To fakt że nie jestem typem gosposi, zawsze chciałam poznać mężczyznę z którym będę mogła dzielić swoje pasje i który wesprze mnie w życiu, z którym razem będziemy dzielić obowiązki, żeby móc wspólnie spędzać więcej czasu. To fakt że dużo pracuję i mam cele w życiu i karierę robię itp. Model ja w kuchni lub przy dzieciach, a on przed telewizorem z piwkiem, nigdy mnie nie pociągał. I chyba tutaj problem, bo w Polsce to nie da się znaleźć partnera. Musiałabym wyjechać na zachód, tam mężczyźni są bardziej posunięci w tym temacie. A ponieważ się na zachód nie wybieram, to przyjdzie mi zostać stara panną. Mogłabym zostać kochanką ale nie mam psychiki kochanki, nie lubię ranić innych i gardzę zdradą. Więc pozostaje samotność i pornole czyli chujnia.

82
87
Pokaż komentarze (62)

Komentarze do "Dlaczego faceci traktują mnie jak szmatę?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może za szybko idziesz z nimi do lóżka?Jest takie przysłowie:szybko przyszło,szybko poszło,czy jakoś tak..

    0

    1
    Odpowiedz
    1. jestem z facetem 18 lat z czego 8 mieszkamy razem mamy 2 dzieci jego rodzice zawsze byli przeciwko mnie dlatego 8 lat temu zaszłam w ciąże by być na zawsze razem ale on mniał mnie gdzieś a do dnia dzisiejszego codziennie ucieka z domu pije i mnie wciąż upokarza jest mi tak strasznie przykro że po tylu latach bycia razem mnie tak traktuje mimo wszystkim sprzeciwom byliśmy zawsze razem

      0

      2
      Odpowiedz
  3. jestem pewny ze jestes z tych gwiazdek ktore cale zycie polują na kolesia co jezdzi mesiem i ma 17 tysi na msc , a skąd to wiem ? bo masz prawie 40 -che i jestes sama , naszczescie w takim wieku juz Ci nie grozi ksiąze na białym rumaku , dobrze Ci tak , masz za swoje , ku przestrodze innym GWIAZDECZKOM , kilaka takich przerabiałem zawsze bło NO MANY , NO HANNY teraz mam 36 lat i ciesze sie ze jestem singlem swiety spokój mam od napalonych na portfel panienek . Aha i jeszcze sie debilko przyznajesz ze jesteś karjerowiczką , noż kurwa ręce opadaja . AMEN

    4

    12
    Odpowiedz
    1. Co pierdolony debil z ciebie!!!

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Tym wszystkich co tylko chcą cię przelecieć to skop porządnie tyłek, zwyczajnie potraktuj ich jak szmaciarzy, bo na nic lepszego nie zasługują. Dzisiaj trafić na wartościowego faceta to tak jak trafić 6 w totka. Nie łam się kobieto, przyjdzie twój czas i spotkasz swoją połowę, a póki co korzystaj z życia i ciesz się, że nie musisz smażyć kotletów i prać gaci jakiemuś palantowi, który i tak tego nie docenia. I popieram twój sposób na życie – nie daj się sprowadzić do roli kury domowej, która krząta się po kuchni, a nudny mężulek siedzi z browarem w fotelu a jego jedyna pasja to oglądanie TV. Ja wychodzę z założenia, że lepiej być samemu niż z byle kim 😉

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Może minęły ponad trzy lata, ale jeśli to czytasz to super. To nie jest tak , że facet przypina kobietę do kaloryfera w kuchni z możliwością przedłużenia łańcucha do pralki. Jeśli partnerstwo jest na takim samym poziomie jak na początku i ani on ,ani ona nie robią wbrew sobie. Każdy konflikt, odrabiają na miejscu za pomocą kompromisu , nie zamiatając problemu pod dywan , zarazem szanując swoje zdanie. Ciężko jest czasem to osiągnąć , ale nie ma możliwości ,by to było niemożliwe. W tym przypadku sama sobie na to pozwoliła . Każdy jest kowalem swego losu, prawda , która czasem boli, a z którą jak i kobiety tak i faceci muszą się pogodzić.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Mam wrażenie że pisał to jakiś facet.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Ja z koleii mam 20 i nie moge nigdzie poznać fajnej kobitki. :-/

    1

    1
    Odpowiedz
  7. podaj link do fotek to wypowiemy sie co i jak 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Szmata jesteś to czego się spodziewasz.

    1

    12
    Odpowiedz
  9. Wiele wskazuje na to, że głupia jesteś i może w tym tkwi sekret.

    1

    9
    Odpowiedz
  10. Przeczytałem uważnie Twoją chujnie. Wyjaśnię dlaczego tak masz. Jeżeli jesteś chłopczycą jak piszesz to żaden facet nie będzie chciał z Tobą być bo woli być z ładną laską. A jeżeli już jakiś potraktuje Cię serio to na zasadzie lepszy kit niż nic. Jakby miał dostęp do ładniejszej wziął by ją zamiast Ciebie co zresztą jak piszesz się dzieje. Na Twoim miejscu bzykałbym się z tym który mi się podoba bo seks to zwykła przyjemność – chociaż kobiety mają problem z definicją seksu (ale nie dziwię się jak się ma problemy z logicznym myśleniem) a przez to i my mamy problem z seksem bo nie bzykamy tyle ile byśmy chcieli – a zatem skoro i tak masz być sama to czemu nie pobzykać. Proponuje uzyć odrobiny mózgu – nie wiem może wprowadzić trochę glukozy żeby się odżywić bo 40 dochodzi – tik -tak – tik – tak. Żałosne

    2

    10
    Odpowiedz
  11. To, że facet chce uprawiać z tobą seks to nie znaczy, że uważa że jesteś szmatą tylko uwaga chce uprawiać seks ty idiotko.

    1

    10
    Odpowiedz
  12. Boże, co za ludzie się tutaj wypowiadają. Przecież to jest jakaś masakra.. kobieta opisała wam swoją chujnie i nie macie żadnego powodu żeby ją wyzywać od szmat, idiotek itd. i choćby napisała, że jest pustą lalą, daje dupy każdemu i się dziwi, że to robi to nie wolno tak do niej mówić, a dlaczego? bo tego wymaga tzw. KULTURA OSOBISTA . i choćbyście pomyśleli sobie, że jest nie wiadomo jaka NIE WYZYWA się drugiego człowieka. Ludzie, wstyd mi za was.

    ~~ do autorki chujni.
    nie wiem czy Ci to jakoś pomoże, ale jestem w podobnej sytuacji, tylko że mam wrażenie, że chodzę z napisem na czole 'galerianka, szuka starszego faceta’. Moja uroda podoba się tylko mężczyznom w wieku 35+, już nawet olałabym kwestię wieku, mimo że mam dopiero 22 lata, ale oni sugerują tylko, jednorazowe numerki, czasem chcą nawet płacić. A też ani się nie puszczam, ani nie ubieram się wyzywająco, obcasów nie noszę bo nie umiem w nich chodzić, spódniczek nie lubię. Preferuję raczej połączenie trampki marki trampki + bluza . I co? pełno głupich propozycji. Moim zdaniem nie masz się czym przejmować, znajdzie się jeszcze taki, który pokocha.. może w innym towarzystwie?

    11

    1
    Odpowiedz
  13. wlasnie o to chodzi autorze @11. Dobrze to ujales, ja widze to zupelnie tak samo. Przeciez dobrze kochac sie z jakas fajna kobieta albo mezczyzna, bo ona uwaza mnie za sympatycznego goscia a ja ja za fajna, godna grzechu laske. Kobiety te jakos nie pojmuja. One czesto mysla, Zapewne wiekszosc,ze jak juz dochodzi do bliskich kontaktow, to nastepnym krokiem bedzie tzw. zareczenie, a potem USC. Przeciez po to jestesmy na tym swiecie, zeby ten czas milo przezyc, i starac sie traktowac to zycie jako zabawe, bo ono niczym innym byc nie powinno. Nie pozostanie po nas po bardzo krotkim czasie po naszym odejsciu ani nawet marne wspomnienie, zadne slady na piachu, nic, nawet garsc prochu. Autorka nie potrafi sie pozbyc konwencjonalnego myslenia wiekszosci odnosnie zycia, tzw. milosci, rodziny, jak zyc, spraw dot. malzenstwa, rodziny. Czy to taka piekna wizja zycia jako zaharowanego wola, ciagle zmeczonego, ciagle myslacego, jak splacic rachunki, hipoteki, kredyty, prawie zawsze jakies klopoty czy problemy ze swoja polowica, dziecmi. Przeciez to do niczego nie prowadzi. A potem publicznie mowicie o wielkich uczuciach i ogromnym szczesciu, jakie was jednak spotkalo? Niejeden kropnalby sobie w leb, gdyby ta prawda tak naprawde do niego doszla. Zreszta co tu duzo mowic. To wielki temat. Autorka nie powinna podejmowac proby wymuszenia swego malego szczescia, niezaleznie od tego, jak je pojmuje, na sile. to bowiem zagraza sukcesowi w kazdej dziedzinie zycia. Powinna kochac sie dalej z mezczyznami, ktorzy ja pragna, jezeli lubi to i czyni to dobrowolnie. Beda o niej nieraz myslec w przyszlosci z uczuciem wdziecznosci a czesto i tesknoty.

    1

    5
    Odpowiedz
  14. Kup sobie kilka kotów albo psów i zostań osiedlową psiarą lub kociarą!!

    2

    0
    Odpowiedz
  15. zacznij się pieprzyć ze wszystkimi, taka moja rada. Albo lepiej zacznij robić lody, ty w środku a faceci w kółeczku dostawiają ci pałki do ust… coś pięknego, mówię ci lepsze niż pornosy.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Tego nie rób to jest glupota

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Widziałaś film „Facet pełen uroku”? Tak mi się skojarzyło

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Sądzisz, że faceci są bardziej posunięci na zachodzie? Ciebie to już raczej nikt nie posunie. Heh bystra to ty za bardzo nie jesteś

    1

    6
    Odpowiedz
  18. Dzięki za komentarz nr 3 :), co do reszty to dodam że: nie chodzę z nimi do łóżka o tym właśnie piszę, jestem samowystarczalna i bardzo dobrze zarabiam, więc nie szukam kasiarza z mesiem,, a co do mojego ilorazu inteligencji to jest bardzo wysoki (IQ 135), więc śrut wam w dupę frajerzy. Trójka buziak 🙂

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Hmm ja mam 130 zawsze myslalam ze to niski bo do mensy jeszcze daleko… Takich ludzi z takim iq jest mnostwo.

      0

      1
      Odpowiedz
  19. Same chamskie komentarze od facetów.
    Miłość to zawsze chujnia, jak chcesz poznać jakiegoś wartościowego faceta to może zmień towarzystwo ?

    7

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem facetem i muszę niestety powiedzieć że większość mężczyzn taka jest jak opisujesz.Miłość dla nich nie istnieje,myślą tylko o ruchaniu.Często widzę jak się zachowują moi koledzy,np. rozmawiając przez telefon z dziewczyną udają jacy to oni nie są dobrzy „Och żabciu kocham ,cię,tylko ty się liczysz” a potem gdy skończą rozmowę to już opowiadają jak to dobrze że mają „darmowe ruchanie” lub zarywają do innych kobiet itp.Druga część facetów się nawet nie kryje ze swoimi zamiarami,nie szanują swych dziewczyn i traktują je jak szmaty.Natomiast zauważyłem że was kobiety,instynktownie ciągnie do takich typów.Jak facet jest miły,kulturalny,może czasem nieśmiały za to zadnego zboczonego tekstu by nie rypnął- to żadna z was nie zwróci na niego nawet uwagi!!!Wiem to nie tylko ze swojego przykładu,znam paru porządnych,nie zboczonych gości i kobiety gardzą wręcz nimi.Także to wasza wina kogo sobie wybieracie:(

    7

    1
    Odpowiedz
  21. Pisałem już komentarz ale dodam jeszcze,zauważyłem że piszesz „poznałam młodszego faceta…ja go kocham, a on chciałby mnie tylko wydymać i iść dalej” – z tego jasno wynika że zakochałaś się w takim zboczeńcu na własne życzenie,wiedząc jaki on jest.Poza tym,masz prawie 40 lat,a zakochujesz się po wyglądzie faceta jak jakaś nastolatka.

    2

    3
    Odpowiedz
  22. Ci, którzy nazwali tą Kobietę szmatą sami są największymi ścierwami pod słońcem. A jakby się puściła z tymi wszystkimi co mają na Nią ochotę to jakbyście ją wtedy nazwali? Ale tak to już jest, że jak dziewczyna ma powodzenie i faceci się koło niej kręcą to szmata a jak facet się PUSZCZA, sorki zalicza wszystkie panienki dookoła to jest trendy i cool. Nie poszłaś z żadnym do łóżka więc nie jesteś szmatą!!! Nie masz żadnego faceta bo ŻADEN NIE JEST CIEBIE WART! Znasz swoją wartość dlatego chcesz porządnego faceta, których niestety jest bardzo mało o czym się nieraz przekonałaś po tym jak Cię traktują. Problem tkwi w tym dlaczego takie kobiety jak Ty „lubię męskie towarzystwo, odważnie rozmawiam o sprawach damsko-męskich, pośmieję się z kumplami z żartów” są traktowane przedmiotowo, do przeruchania i nic więcej… Rozumiem Cię, bo też jestem tak traktowana,nie przez tylu facetów jak Ty ale też mam takie małe, niemiłe doświadczenie:( Mam 22lata i jak to powiedział kolega „jestem sympatyczna, jest na czym oko zawiesić (jestem zgrabna, z urody średnia) a faceci są wzrokowcami… i dodał, że mam w oczach jakiś ogień”. Może oni traktują nas jako odskocznie czy… kurwa nie wiem a myślałam, że się dowiem od panów tutaj się udzielających czemu nie myślą o nas poważnie…

    6

    1
    Odpowiedz
  23. Wcześniej już wstawiłam komentarz do twojej chujni (nr 3), ale jak przeczytałam słowa od kolesia (nr 2) to nie tylko ręce ale też cycki opadają :))) Nazywa Cię debilką, ale jego sposób wypowiedzi jest poniżej krytyki, no i ta ortografia… I takich właśnie BURAKÓW Droga autorko -unikaj przede wszystkim 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  24. A ja myślę, że mężczyźni boją się wiązać z niezależnymi i odważnymk kobietami, a wnioskuje z Twojego wpisu, że taka jesteś. Mam podobną sytuację z tym, że jestem sporo młodsza od Cb. wydaje mi się, że mężczyźni odbieraja takie kobiety, jako 'samowystarczalne’, które nie szukaja towarzysza życia, bo same dokonale dają sb radę 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  25. @10 zmień rękę stary….

    0

    0
    Odpowiedz
  26. oj tam oj tam . Nikt w życiu nie żałuje że się za dużo pieprzył. Tak więc używaj życia pukiś młoda

    0

    2
    Odpowiedz
  27. ad@26 Optował bym abyś nie podniecał się swoją empatią bo poziom mojej jest i znacznie większy. A odnośnie autorki idiotko obramuj sobie w ramkę swój wynik IQ i wsadź go między nogi do snu.

    0

    6
    Odpowiedz
  28. Magda to Ty???
    Helka no bys sie wstydzila do ludzi z takim textem i az tak ubarwiac rzeczywistosc??! karierowiczko Ty 😀 heheheh pzdr
    ad 24 – widze jedziesz ostro bez wazeliny ;))

    0

    2
    Odpowiedz
  29. Bardzo Cię polubiłem po przeczytaniu tego. Trzymam kciuki – jeszcze i Tobie się uda.

    2

    0
    Odpowiedz
  30. Niby taka inteligentna ta nasza autorka…a nie potrafi zrozumieć, że podana cyferka jej IQ to gówniana miara. W kontaktach międzyludzkich liczy się inteligencja emocjonalna ;), z którą u Ciebie ciężko…
    P.S. Twój poziom rozumowania skłania mnie do tego, by powiedzieć Ci, że pierdolisz jak potłuczona i czytać się tego nie da. Szmacić można się na wiele sposobów – nie pisz już 😉

    1

    5
    Odpowiedz
  31. @28 nie optuj tyle, po prostu zmień rękę i umyj jaja…

    0

    1
    Odpowiedz
  32. ad@31 tak masz rację uda się na pewno trzeba tylko troszeczkę poczekać bo jest jeszcze za wcześnie masz raptem ledwo 40-tkę. Jeszcze gdzieś tak z 10 lat tak koło 50 i spotkasz swojego księcia, swoją drugą połówkę pięknego jabłuszka, będzie pięknie, będzie wspaniale motyle z brzuszkami polatają. Och jak cudownie

    0

    1
    Odpowiedz
  33. Piwo dla 21.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Autorka z tej strony. Podsumowując wypowiedzi, to moje pierwsze wrażenie o chujni.pl było takie że ludzie jakoś się tutaj wspierają (i po części tak jest) duża liczba użytkowników jednak wchodzi tutaj chyba tylko żeby polepszyć sobie samopoczucie dokopując innym, żeby poczuć się trochę lepiej i widzę że ta druga grupa to w większości faceci. Jak czytam komentarze niektórych zakompleksionych samczyków to dochodzę do wniosku że moja chujnia to nic przy ich. Nieźle niektórzy musieli dać się zrobić w ciula jakiejś lasce, albo mają problem ze swoją męskością. A może boicie się kobiet? Na chujni oblewacie mnie rynsztokiem, a w domu pewnie lala trzyma was pod pantoflem jak pieska z wywieszonym językiem który tylko czeka aż pańcia dopuści do ogródka żeby pokopał. Ale jak w każdym błocie, znajdą się i diamenty. Dlatego dziękuję tym mężczyznom (na takie miano zasługują) którzy miło mi doradzili i pocieszyli. Natomiast kobietki jak zawsze są super 🙂 Dzięki za komentarze dziewczyny. Autorka

    7

    0
    Odpowiedz
  35. Dodam jeszce swoje 3 giera choćby nikt już tego nie zauważył…Widzisz, jest tak że ponętne „mamuśki”, milf mature czy jak tam inaczej to zwać nigdy nie wychodzą z mody, bo cóż są fajniutkie tym bardziej gdy ich aparycja przypomina dobrą sztukę do dymania i każdy facet myśli „Jezu,ale by jej wsadził w buzię” to się nie dziw:)…Cóż szkoda że nie jorgnełaś się wcześniej poszłabyś do porn biznesu i dziś miałabyś ustawione życie i kilka mieszkań w USA…

    0

    4
    Odpowiedz
  36. Miałam kiedyś identycznie, tylko młodsza o jakąś dyszke jestem. Nie wiem od czego to zależy, ale rozumiem Cię bo też miałam dużego doła z tego powodu. racja seks jest świetny, ale kobiety potrzebują czegoś więcej niż bliskości fizycznej żeby czuć się spełnione. Co z tego, że 99% facetów chce Cię przelecieć skoro zasypiasz sama… ech znałam to dobrze, ale teraz mam kogoś i powiem Ci też nie jestem do końca szczęśliwa, chyba tkwię w tym związku bo się boję, że jak zostanę sama to znów będę trafiała na takich palantów :/ Chciałam Cię pocieszyć a wyszła chujnia.

    4

    0
    Odpowiedz
  37. do @26n i do @34-czy was ochujalo moi drodzy chujowicze!???tudziez fantazji gdzies po drodze zabraklo!!jest na to tylko jedno wytlumaczenie-zwyczajnie zapominacie zmienic lape i dlatego przywlaszczyliscie sobie moj text do tego wlasnie nawolujacy.
    oj nieladnie,nieladnie!!!zwyczajnie tanioszka i tyle.pamietajcie tylko zmana reki gwarantuje wlasne orginalne wstawki!!!sa one znakiem towarowym niemalze jak pseudonim w tym wypadku nie tyle artystyczny co doradczy w wielu przypadkach.
    do autorki owej chujni-masz problem nielatwy,ale jednak mozliwy do przebrniecia przezen bez chocby siniaka na dupie=zacznij od zmiany raczuni,a do tego zweryfikuj swoje stanowisko w temacie facetow z zachodu bo ktos tobie bzdur naopowiadal.cyfra 135 calkiem do przyjecia jednak cos takiego o czym wspomnial juz inny chujowicz czyli inteligencja emocjonalna w twoim przypadku bardziej by sie sprawdzilo.
    powodzenia.jako facet nie wiem co tobie doradzic oprocz tego co juz napisalem.

    0

    3
    Odpowiedz
  38. Jest mnóstwo spoko facetów, ale tobie pewnie tylko hajs w głowie i czy ma ładną buzię więc płacz i gnij w samotności.

    1

    1
    Odpowiedz
  39. Jesteś przed 40 i dodatkowo robisz karierę – powiedz mi, na co ty liczysz? Na ślub? W tym wieku – nie obraź się – jesteś towarem mało pożądanym do związku bo zwyczajnie masz swoje lata – facet u boku zawsze będzie wolał mieć młodszą, co da mu dzieci za jakiś czas – ty wszystko musiałabyś robić zaraz, bo wiek. Dodatkowo kariera i żadna tam gosposia z ciebie – to przepraszam, jak mają cię traktować faceci? Szczerze, to im się nie dziwię. Dodatkowo zapewne odrzucasz tych, co nie są tacy jakbyś chciała, tylko szukasz tego jedynego księcia – w tym wieku zostaje tylko hrabia lub kasztelan. Powodzenia

    2

    4
    Odpowiedz
  40. Wiesz co? ja nie wiem gdzie ty tych kolesi znajdujesz. Co oni z kutasami na wierzchu łażą? Może przestań się szlajać po jakichś drywutniach jak łajza i weź się za siebie.

    0

    2
    Odpowiedz
  41. Jestem facetem (35) i miedzy 25-30 ogromna wikszosc kobiet/dziewczyn ktore poznalem szybciutko wskakiwaly mi do lozka, a potem to mnie bylo przykro ze po kilku numerkach nawet nie chcialy umowic sie na kawe czy spotkac nie tylko na sex. Sex ok ale potrzebowalem tez czegos wiecej i moze to wlasnie przestraszylo wiele z nich. Obserwacje moich znajomych w podobnym do mojego/twojego wieku wynika ze kobiety zamieniaja sie w zwykle niezadbane kucharki a faceci staja sie wulgarni i strasznie chamsko bezposredni. Dalem 5 gwiazdek, pozdrawiam. Sorry za polskie znaki, a raczej ich brak 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Jak komuś 40 lat w dupe wlazło to KAŻDY NORMALNY FACET zakłada że ten pierwszy raz to miałaś już z 20 lat temu i teraz nie musi zapierdalać przez pół roku z kwiatkami żeby zakisić ogóra i podchodzi do tematu jak do dorosłej kobiety a nie nastolatki z gimnazjum. Ogarnij się kobieto mamy XXI wiek i przestań już szukać miłych czułych i romantycznych facetów bo oni już maja swoich facetów.

    1

    1
    Odpowiedz
  43. FEROMONY !!! Poczytaj na necie. Masz szeroki margines emisji feromonów. Podobno łykanie witaminy B pomaga.

    0

    1
    Odpowiedz
  44. Rozumiem Cię bardzo dobrze. Ja mam do tego taki problem, że jestem ładna i seksowna ponoć. Żaden facet nie bierze mnie na poważnie. Szukam, spotykam się zawsze na którymś spotkaniu z kolei okazuje się, że chcą tylko seksu. Mówią konkretnie np. wypieprzyłbym Cię, albo zaciągnąłbym Cię do łóżka i tak ciągle. Poznaje, wydawałoby się, fajnego Pana z klasą, a potem taki tekst wyjebie i jest koniec. Druga sprawa, że może ja gustuję w facetach tego typu. Nie wiem jak to już rozpatrywać. Mam 27 lat i żadnych perspektyw na męża, za to perspektyw na ruchanie tysiące! Masakra.

    3

    0
    Odpowiedz
  45. @ 47. MIla Komentatorko. A po co sie tak strasznie w mlodym wieku palic do malzenstwa, co sobie po zawarciu zwiazku w USC obiecujesz? Zle czyni ten, kto wazne decyzje podejmuje w bardzo mlodym wieku. Jeszcze niewiele wiedzac o zyciu i jego problemach. A czasy wbrew pozorom latwe nie sa, napewno nie takie, jak wtedy, kiedy Twoi Rodzice czy Dziadkowie byli w Twoim wieku. Masz niewiele lat, I kochaj sie z mezczyznami ktorzy Ci odpowiadaja, jesli jestes mloda, ladna i seksowna. Miej wielu milych mezczyzn, moze potem spojrzysz na wiele spraw inaczej. MOze tez od niejednego czegos sie nauczysz na dalsza droge swego zycia. Moze Ci nawet przejdzie ochota, tak strasznie widoczna i odczuwalna przez mezczyzn, do poznania czlowieka, ktory bylby wlasciwym kandydatem na meza? A to mezczyzn bardzo, ale to bardzo odstrecza. Prosze rowniez o przeczytanie tych licznych komentarzy dot. problemu autorki powyzszej chujni. Wiele osob niezle tam pisze o tych problemach. A w zyciowy kanal – podejmujac pochopna decyzje – mozna sie dostac szybko. I coz zeniaczka, i co potem, dziecko, dzieci, siedzenie w domu(albo i nie), nagle czlowiek przestaje, i to dosc szybko byc ladny, mily i seksowny, a ta big love, to moze ma trwac jak dlugo? Do konca, albo przynajmniej 29-30-40 lat? Na Boga, nie badzmy naiwni. Ten mit prysl juz dawno. I prosze mi nie podawac setki przykladow, a ze to kolezanka, kuzynka, sasiadka, kumpelka z podstawowy ma tak super swietnie -ze tylko po scianach chodzic z zachwytu, plakac ze szczescia,az zazdrosc bierze. Tak nie jest, przyjrzyj sie dokladniej temu swiatu, to zobaczysz, jakie to nielatwe, skomplikowane, i w cale nieoparte na zdawaloby sie tak mocnych fundamentach. A zwiazac sie tylko po to, aby budowac zyciowa i ekonomiczna wspolnote, gdzie na uczucia, zaklecia, wyznania, upojne noce jest BARDZO MALO MIEJSCA, bo nagle to jest na dalszym planie? A n a to aby zyc zgodnie z wyobrazeniami i wymaganiami trzeba niemalo pieniedzy. A sporo pieniedzy tak naprawde ma niewiele osob w tym kraju i w kazdym innym. Czesto te pieniadze sa, ale wypracowane jakim kosztem. Na tym portalu az za wiele przygnebiajacych przykladow. No mam duzo watpliwosci, jako mezczyzna o duzym doswiadczeniu zdobytym nie tylko w naszym Kraju, ze bedac w opisanej przeze mnie sytuacji plakalabys ze szczescia. Niewielu mezczyzn powie to moze otwarcie, ale w cichosci ducha wielu mysli tak, jak to teraz krotko przedstawie: prawie nikt nie pragnie (a szczegolnie mlodzi mezczyzni, ale tez ci troche starsi, tak, czasy sie zmienily) i nie potrzebuje kobiety, ktora bedzie sie zachowywac jak druga matka (jedna matka wystarczy), cerowac skarpetki, prac ich majtki, koszule i podkoszulki, przygotowywac sniadania do pracy i podobne bzdury, ani kucharki, sprzataczki i strasznie zaaferowanej dzieckiem czy dziecmi mamusi, tylko kobiety z prawdziwego zdarzenia, chetnej wyrafinanowanej, seksownej kochanki, z ktora mozna sie komunikowac na tej samej wysokosci oczu, kobiety mozliwe samodzielnej i tez dysponujacej swoimi pieniedzmi a nie tylko tymi, ktory maz czy towarzysz zycia przyniesie do domu. Kobiety chyba instynktownie pragna dzieci, a malo ktory mezczyzna moze powiedziec o sobie, ze tak strasznie pragnie byc ojcem (i to mozliwie szybko) i absorbuje go tak dramatycznie tak zwane planowanie rodziny. Nie to tak nie wyglada, tym bardziej ze wielu nawet nie wie, czego naprawde chca, albo nie maja odwagi glosno tego wypowiedziec. Dzieci zmieniaja zwiazki dramatycznie, przede wszystkim na niekorzysc. Kobiety – w wielu wypadkach- rowniez zmieniaja sie na niekorzysc. Sa tak zaabsorbowane potomstwem, ze zapominaja o bozym swiecie, nie mowiac o tym, ze przechodzi im ochota na cokolwiek. Sytuacja wielu mezczyzn jest w takich okolicznosciach godna pozalowania. Moznaby jeszcze sporo powiedziec na ten temat. Przekonanie, ze w wielu zwiazkach po latach jest duzo milosci, namietnosci, czulosci, szacunku, to dziecinada, blaga. Czlowiek do monogamii stworzony nie jest. To jest faktem. Odsylam do odnosnej literatury, rowniez w jezyku angielskim, nie tylko do tych pozycji, ktore preferuje Kuria i Kosciol Katolicki w Polsce. Kobiety nie umieja zyc radykalnie, pomijajac garsc wyjatkow. Sa czesto, mimo ze maja 20, 30 czy 40 lat, a wiec mogloby sie wydawac ze sa juz dorosle i sa Paniami swego losu i zycia., sa dziecmi, duzymi dziecmi, ktorym trzeba pokazac droge, dac wskazowki, polecic, aby zrobily to czy tamto. To tyle narazie. Moj Przyjaciel rowniez pragnie jutro (19.5.13)przedstawic swoje stanowisko z punktu historyczno-socjologiczno-spolecznego odnosnie mezczyzn i kobiet w Polsce w dobie wspolczesnej. A ma sporo do powiedzienia, bo to gosc mocno wyksztalcony i tega ma glowe.

    1

    1
    Odpowiedz
  46. @48. Tu Pani 47 🙂 Napisałam bardzo krótko i bez ważnych szczegółów o swoim problemie i zostałam źle odebrana. Otóż nie jestem żadną idealistką i dziewicą. Wiem też czym pachnie długotrwały związek, gdyż 7 lat byłam z jednym mężczyzną. W związku z tym, że jestem samodzielną i silną kobietą, która nie chciała domowego kieratu, dzieci i prania przysłowiowych skarpetek oraz ciułania na mieszkanie i inne dobrodziejstwa z wielkim weselem na czele (bo co Jego rodzina powie, jeśli takowego nie będzie), zakończyłam ten związek. Nie wierzę w czystą, bezgraniczną miłość i nie szukam księcia na białym rumaku. Jednakże chciałabym czegoś więcej od życia niż częstego, regularnego, mechanicznego rżnięcia. Tak jak napisałam, wzbudzam w facetach takie emocje, które pozwalają im tylko traktować mnie jak dziwkę i nie powiem, że w przestrzeni sypialni nie odpowiada mi to, bo pruderyjna nigdy nie byłam, ale oczekiwałabym też miłego spędzania czasu poza sypialnią. Wiem, że w dzisiejszych czasach cechujących się indywidualizmem i narcyzmem, ludzie niechętnie poświęcają czas na wiązanie się i poddają się ograniczeniom. Jestem tego świadoma, ale miło by było gdyby jakiś mężczyzna zaprosił mnie do kina, na obiad albo pobiegać, a nie tylko do łóżka. Zaczyna mnie to irytować. Nie rozumiem tego naprawdę. Staram się przy facetach nie być zbytnio bezpośrednia, otwarta i wyzywająca. Jednak zauważyłam, że nie chodzi o moje zachowanie. Jakkolwiek bym się nie zachowywała, jak obojętna zimna, i niedostępna suka vs jak wyzwolona hipiska, i tak kończy się zwykle próbą zaciągnięcia do łóżka. Jestem traktowana bardzo przedmiotowo i tylko o to mi chodziło. Dziękuję jednak za cenne uwagi. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  47. W spoleczenstwach, w ktorych rozpowszechnione sa surowe monogamiczne moralne zasady, tlumiony jest seksualizm, i w takiej atmosferze wiele jednostek ustepuje przed tym odczuwalnym naciskiem, poddaje sie rezygnacji i dostosowuje sie do narzucanych wzorcow. Spoleczenstwo sklada sie w swojej wiekszosci ze slabych, lekliwych, trwozliwych ludzi. W spoleczenstwie jak pokrotce opisane powyzej, wiekszosc kompensuje swoje poczucie nizszosci w ten sposob, ze koncentruje sie uporczywie na pracy i jej wynikach i poprzez to, ze ogolnie wzrasta jego agresywnosc. LUdziom zle sie dzieje, nie rozwijaja swoich umiejetnosci, uzdolnien, zdolnosci, do ktorych naleza rowniez cechy osobowosci jak np. umiejetnosc podejmowania, nawiazywania kontaktow, optymizm, tolerancja, umiejetnosch wczuwania sie, empatii oraz wrazliwosc. Jezeli to nie ma miejsca, to prowadzi to wowczas do zastoju, do zaklocenia tej szeroko pojetej potrzeby osobistego rozwoju w szerokim pojeciu tego slowa. Pewnosc siebie, samoswiadomosc to wazny element osobowosci. Bez niego zle sie dzieje: ludzie wyladowuja agresywnie swoje niezadowolenie, frustracje na slabszych w rodzinie, w miejscu pracy, wobec tych wszystkich, ktorzy maja mniejsze poczucie swojej wartosci. Ale taka postawa i postepowanie sprawiaja, ze u osob poszkodowanych wywolywane sa nowe frustracje, ponowna rezygnacja i agresja. Zle sie dzieje, lepiej nie bedzie. Jest temu winien system gospodarczy, spoleczno-polityczny i cala zasrana ideologia neoliberalnego kapitalizmu w naszym Kraju. Wierze, ze dozyje jeszcze dnia, kiedy ten caly parszywy burdel, balagan zawali sie z wielkim, poteznym hukiem. Z powodu opisanej przeze mnie rzeczywistosci dochodzi jakze czesto do roznych chujni, jak i do tej, przedstawionej przez Autorke w jej wpisie z dnia. 3.5.13.

    1

    0
    Odpowiedz
  48. Wielu znawcow tematu, politologow, psychologow, socjologow i fachowcow z innych dziedzin nazywa obecna generacje mlodych ludzi generacja porno (Generation Porno). Cos w tym musi byc, jesli przyjrzec sie naszej rzeczywistosci. LUdzie pisza bardzo otwarcie, czesto szczegolowo o swoich problemach, oczekiwaniach na forum publicznym, w srodkach masowego przekazu lub przelewaja swoje doswiadczenia na papier i wydaja to swoje dzielo w formie ksiazki, broszury, albumu etc. Dostep do pornografii w kazdej formie jest bardzo latwo dostepny, rowniez dla b. mlodych osob, co ma na rozwoj psychiki i osobowosci tej mlodziezy nie najlepszy wplyw. wiadomo, ze pornografia nie oddaje rzeczywistosci, tak bowiem nie wyglada zycie przecietnego obywatela czy obywatelki. Czesto oglada sie tam mezczyzn i kobiety, ktorych nie uswiadczysz nigdzie i w swoim zyciu nigdy nie poznasz. Ale nagle mlodzi chlopcy/mezczyzi nie sa w ogole zainteresowani swoimi, rownie przecietnymi, czesto niczym sie za bardzo nie wyrozniajacymi kolezankam, przyjaciolkami, krotko mowiac – mlodymi kobietami. Podobne oczekiwania wobec mezczyzn maja takze mlode (ale i starsze) kobiety.
    Oczekuja tego, co widzieli, lacznie z tymi wszystkimi praktykami, ktorych na dobra sprawe – pomijajac wyjatki – nie da im zadna kobieta, zaden mezczyzna. Dlatego ta ciagla gonitwa za nowymi doznaniami, nawet jak ktos jest w stalym zwiazku. W takich zwiazkach, czy malzenstwach po pewnym czasie zaspokojenie seksualne, emocjonalne nie jest po pewnym czasie tak intesywne, dlatego tez wzrasta, czesto w sposob trudny do opanowania, zainteresowanie innymi partnerami/Partnerkami, ktorzy wzbudzaja seksualna, ale nie tylko, ciekawosc. Tak, to moze byc wielki problem. A o czym tu pisze, to tylko szczyt gory lodowej.

    1

    0
    Odpowiedz
  49. „Ja się np. w którymś z nich zakochuję, chciałabym żeby romantycznie było itp.”
    Nie znam cię ale to zdanie może na pierwszy rzut oka wnioskować że mogła byś być szmatą, może o tym świadczyć zwrot „w którymś z nich” – co może sugerować że sypiasz ze swoimi kolegami, a faceci tacy są że osoby z którymi uprawiają taki friend-sex traktują jak szmaty. Ponadto cały zwrot „jak się zakochuję” – sorry ale zakochanie jak dla mnie to jest wtedy kiedy poznajesz tę drugą osobę i jesteście razem bardzo bardzo długo albo jesteście długo po ślubie, znaczy to że dobrze się dobraliście, zakochaliście i wam wyszło i jest to jednorazowe, w przeciwnym wypadku, powtarzające się takie sytuacje nazwałbym – przelotnymi zauroczeniami kończącymi się seksem – tak, faceci traktują takie osoby jak szmaty, nic na to nie poradzisz. Mam 25 lat. Dziękuję. Do widzenia.

    0

    1
    Odpowiedz
  50. Chciałbym mieć taką żonę, jak Ty. A to, że tylu Cię zaliczyło, hmm…trudno, nie Twoja wina, chciałaś dobrze.

    0

    1
    Odpowiedz
  51. Hej mam na imię Dominika i 15 lat już w sumie rocznikowo 16 ale to nie ważne.Mam podobny problem lubię towarzystwo chłopców, chodzę za zwyczaj elegancko ubrana no ewentualnie nie raz zdarzy mi się tak trochę męska bluza i moro ale ogólnie mój problem tkwi w tym że lata za mną mnóstwo chłopakow z czego nie jestem zbytnio zadowolona bo ich jest naprawdę masa lubie rozmawiać z chlopacami na tematy damsko-meskie i rozmawiam ale przez to jestem gorzej traktowana. Nie raz potrafią być prze brzydle mili a nie raz traktują mnie jak szmatę w sumie nie wiem dlaczego jestem katoliczką i co niedzielę chodzę do kościoła nigdy z nikim nie spałam i nie mam zamiaru przed ślubem, nie ubieram się wyzywająca ani też się tak nie maluje i nie wiem w czym tkwi problem, ja wiem że chłopcy na mnie lecą ale nwm dlaczego i dlaczego w taki sposób mnie traktują staram się nie zwracac na to uwagi ale dostaje co raz to większe sygnału że coś jest nie tak ostatnio mój przyjaciel mi powiedział że wszyscy jego koledzy stwierdzili że zachowuje się jak kurwa ale nawet nic takiego nie zrobiłam nie rozbieralna się ani nie byłam nie wiadomo jak pomalowana wgl nie wiem o co chodzi no i nauczycielka w szkole mi powiedziała że nie powinnam spędzać w szkole tyle czasu z chłopakami o że chłopcy lubią jak zwraca na nich uwagę bo czują się wtedy wyjątkowo czy coś takiego co jest bo ja nie mam pojęcia

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mialam tak samo. Teraz mowie wprost jednemu i drugiemu ze chce zwiazku. I od tej pory mezczyzni ktorych spotykam sa romantyczni i przyjacielscy
      Mysle ze jedtes seksowna – inaczej by nie chcieli sexu. I niezalezna taki typ kumpeli – wiec tak cie traktuja. Proponuja seks jakby to bylo wspolne wyjscie pobiegac

      0

      0
      Odpowiedz
  52. A mi sie zdaje ze polscy faceci teraz się wycwanili, bo w hinduskich kulturach nie zmienia sie tak czesto kobiet. To rodzina wybiera kandytatke albo kandydata.W polskim kraju nie ma żadnych zasad, no i dlatego polscy faceci wykorzystuja naiwne Kobiety. Każdy w tym gg czy badoo rzada seksu na dziendobry.

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Do Dominiki 15 lat. Chlopcy w tym wieku sa bardzo jadowici, dokuczaja. Ja w twoim wieku bylam w kolejowce, sami faceci: rozne zarty, wyzywania. Musialam zmieniać szkole i dostalam depresji. Radze ci się od nich trzymac z daleka.

    1

    0
    Odpowiedz
  54. Jak ja cię rozumiem…. Mi ci którzy się podobali okazało.sie że chodzilo im.o jedno ja zostałam sama a oni mają dziewczyny …. nie wiem co ja mam w sobie takiego że tylko nadaje się do jednego :-(tez chciałabym mieć chłopaka o żyć normalnie i nie być zawsze tylko ta druga:'(

    1

    0
    Odpowiedz
  55. Droga pani kobieta może iść minimalnie do łóżka z facetem po miesiącu na 4spotkaniu z samotnym żonaci odpadaja bo zalicza i porzuca bo rozwód się nie opłaca finansowo,

    0

    1
    Odpowiedz
  56. Sex może być po miesiącu na 4spotkaniu lub po 6spotkaniu i proszę przeczytać książkę pt.Dlaczego mężczyźni poślubiają zolze i następna pt.Dlaczego mężczyźni kochają zolze jak doprowadzić do malzenstwa

    0

    1
    Odpowiedz