Proza życia

Witajcie serdecznie. Problemy z bezrobociem, problemy z kobietami… Kto z nas – mężczyzn – tego nie doświadcza. Albo ogarnia mnie ogromny pech, albo jestem paranoikiem. Pracowało się u niejednego pieprzonego prywaciarza; chętnie wykazywało się ponadnormatywnie, a ten i tak cię wyrzuci, bo albo nie ma pieniędzy, albo coś tam mu nie odpowiadało czy inne widzi-mi-się. Teraz jestem bezrobotny i za cholerę nie potrafię znaleźć pracy. Ponad rok temu zostawiła mnie kobieta po wieloletnim związku, do dziś trapią mnie natrętne myśli. Psychotropy i terapia za mną… i chociaż jest sporo lepiej, ciągle wracają wspomnienia. Wsadziłem w ten związek sporo miłości, sił i pieniędzy – no i wiadomo, jak zawsze – nie opłacało się. Do tego akceptowałem tak absurdalne rzeczy, że za głowę można się chwycić – tak kochani, miłość potrafi totalnie zaślepić, otępić człowieka. Od rozstania jestem samotny i chociaż pomagam losowi, nie widać niczego na horyzoncie. Nie rucham jakichś tam koleżanek czy tam byle kogo, bo nie chcę ranić, szukam stałego, poważnego związku. Chujnia totalna…

63
63
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Proza życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tu ja – Mężczyzna, który zarabia 17 tysi netto i jeździ mesiem. Wykorzystałem komentarz pod tym tematem, aby powiadomić użytkowników, że często trafiają się chujnie, do których nie dopisuję komentarza. Pewnie zapytacie – dlaczego? Powyższa chujnia jest właśnie jedną z takich. Opisał ją tak niewyobrażalny patałach, miernota i zero, że nie ma tu czego komentować.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kto wybrzydza… ten nie rucha 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pod mesia podszywa się teraz masa gimbazy, której stał się idolem i strasznie słaby zrobił się ten trolling… :/ Oryginalny mesio, gdzie jesteś?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. huj ci w dupie mesiu, jebany zawod synalek nie ma prawa glosu! A co do autora wpisu-masz absolutna racje. Milosc to taka skurwysynska istota gdy juz sie wypali.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to życia proza…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spoko, mam tak samo jak ty, ale na szczęście obeszło się bez prochów. Mija rok, a mnie dalej boli :/

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Taka kicha ma to do siebie iz im bardziej w nia patrzysz tym wieksza jest. Wiem ze ciezko nie patrzec ale sa inne widoki. Wiem co mowie sam bylem bez pracy i dlugo, dluzej niz chce sie przyznac mimo iz zarabialem kiedys krocie. Zaden pacan w to nie uwierzy ale tak bylo i sie skonczylo. Zycie idzie dalej choc nie jest to samo. Kasa jest jak woda, nie da sie w niej samej zyc ale bez niej zyc nie mozna. I chuj w oko wszystkim udawaczom od mesiow pierdolonych.

    0

    0
    Odpowiedz

Kleszcze

Moja chujnia, a właściwie mojego kota (a jeszcze właściwiej kotki) są kleszcze. Gdy tylko zaczyna się wiosna, kleszcze zaczynają polowanie. Wypuszczamy kotkę na dwór najczęściej na noc z racji mieszkania w domu jednorodzinnym, szlaja się pewnie po jakiś krzakach. W zeszłym roku rekord podczas jednej „sesji wyciągania kleszczy” wyniósł 15 kleszczy! I to nie tak, że kot nosił je tydzień, większość to świeżo wpięte, bo kota oglądam codziennie, albo co 2 dni.
Przed chwilą wyciągnąłem jej 9 kleszczy… Najgorsze jest to, że 7 było wpiętych, jeden zapierdalał po sierści prawie niewidoczny (jak są niewkłute czyli nienażarte to wyglądają jak pajączki miniaturowe, ciężko to zobaczyć zwłaszcza na czarnym kocie jak w moim przypadku, oraz jeden zapierdalał po mojej pościeli. Ewakuował się skurwiel jebany, bo był już brązowego koloru, czyli nażarł się lekko, gdy obczaił, że wyciągam kleszcze to postanowił spierdolić, ale nie pykło. 2 lata temu zainwestowałem w lasso TRIX (można zobaczyć w google grafika), sprawdza się rewelacyjnie, jednak wolałbym, aby w ogóle nie było kleszczy.
Próbowałem różnych frontline’ów, fiprex’ów, w sprayu, w pipecie (żel), ale chuja to daje. Kot albo to wyliże, albo jak już zacznie działać to skuteczne jest tylko na pchły, kleszcze dalej się wbijają z tym plusem, że po napiciu się krwi następuje śmierć.
Nienawidzę kleszczy.
Kiedyś jak poszedłem się wyszczać to jeden mi się w podbrzusze wbił, jako niedoświadczony gówniarz pojechałem na pogotowie, a tam 2 chirurgów mnie wyśmiało „proszę pana, z takim czymś to się nie przyjeżdża na pogotowie! To się w domu wyciąga!” Po czym barany kazali mi się położyć i przez 15 minut nie umieli mi kleszcza wyciągnąć. 2 chirurgów! 😀
Uważajcie na te kurwiszony.

53
84
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Kleszcze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. sie kobieta zajmij a nie siersciuchem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kup mu obrożę przeciw zewnętrznym insektom. to załatwi sprawę na jakieś 3 miesiące. koszt 10-20zł. nieładnie pachnie ale ważne że zniechęca pajęczaki do ataku. tylko nie załóż mu jej zbyt luźno bo zaraz zgubi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moja kuzynka przez kleszcza dostała boreliozy z zapaleniem opon mózgowych. Ponad rok w szpitalu. Szczepcie się, ludzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Autor: mam się kobietą zająć, żeby potem płakać tak jak ci niżej? chyba 5/10 chujni jest o tym, że ktoś płacze po kobiecie, albo przez kobietę. Pierdolę je, mam na nie całe życie, póki co jestem młody i czas na pasje, a nie na związki i dzieci i zapierdalaj pan do końca życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Permytryna jest sto procent skuteczna ale zapierdala wszystko co mniejsze od kota. I chyba kota tez. Dla psow jest bezpieczna. Uzywam na sobie od kilku lat bo pracuje w lesie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zacząłbyś zwiększać masę zamiast tego kota dymać…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. koty śmierdzą. i srają we własnym domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Po karku musisz psikać, wtedy nie wyliże. Ja też boję się tych pieronów.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Moje psy lubią FRONTLINE. Teraz mało chodzą po trawach bo bardzo stare są ale swojego czasu też sesje wyciagania były.

    0

    0
    Odpowiedz

Wiercący sąsiad

Jak wielkim trzeba być debilem, żeby codziennie w godzinach 8-11 rano napierdalać młotkiem i wiertarką, żeby potem przez cały dzień być cicho? Otóż, trzeba być moim sąsiadem z góry. Cep jeden zamiast przed dwa dni zapierdalając od rana do nocy zrobić remont który sobie zaplanował od tygodnia napieprza przez 2-3 godziny wiertarką, stuka młotkiem, a potem przez cały dzień jest cicho. Skończony kretyn!

63
66
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wiercący sąsiad"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No kretyn, bo przecież nie ma nic innego do roboty poza remontem i do tego nie chce uznać wyższości swojego Wielmożnego Pana co mieszka pod nim. W imieniu Twojego sąsiada przyjmij to oto błogosławieństwo – chuj Ci w oko.

    2

    8
    Odpowiedz
  3. Witamy w blokach

    4

    0
    Odpowiedz
  4. @1 – zrozum ze on to robi rano a nie potem – po południu czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1 – niech robi sobie remont ale niech go zrobi raz a porządnie, czyli przez kilka dni od rana do nocy. Chodzi o to, że on codziennie rano budzi mnie – nie wszyscy wstają o 6 rano bo mogą położyć się spać o 22. Powiesz że ma coś innego do roboty? Skoro robi to trzy godziny dziennie, to czemu nie robi tego od 13 do 16? A jeśli pracuje od 12 na przykład to niech ruszy łbem i weźmie urlop, mógłby uszanować czyjeś prawo do wypoczynku.

    5

    -1
    Odpowiedz
  6. To jak skończy to ty zacznij może pojeb skuma o co biega.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Mam takiego sąsiada obok.Remont przez ponad miesiąc robił.Co dzień godzina dwie,stukał,pukał,wiercił.Ohujeć szło z nim.Nic nie mogłem poradzić chociaż wkurwiało mnie to bardzo.Postanowiłem że się zemszczę jak ja będę robił remont to postaram się żeby odczuł to podwójnie.Tobie też radzę żebyś tak zrobił.Niech posmakuje jak to jest.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mój sąsiad wierci, piłuje stuka, wiertarka udarowa….już rok i nadal nie widać końca…

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Może ma inne zajęcia, może nie chce mu się napierdalać cały dzień. Nie napierdala w godzinach ciszy nocnej, więc jest ok.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. co ty robisz od 8-11 w domu? DO PRACY NIEROBIE!

    1

    3
    Odpowiedz
  10. Twój problem może rozwiązać jedynie Toaletowy Zestaw Golfowy, zupełnie bezpieczny używany zgodnie z instrukcją.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @7 – jak robi remont to niech wykaże odrobinę empatii i pozapierdala od rana do nocy żeby zbyt długo nie przeszkadzać sąsiadom, chuj mnie to że mu się nie chce @8 – a kurwa wyobraź sobie że nie wszyscy zaczynają pracę o 8 i kończą o 16

    1

    0
    Odpowiedz
  12. mój sąsiad prawdopodbnie z góry lub klatki obok napierdala na perkusji, na szczęście bez talerzy, czasem tylko popołudnie, ok rozumiem, czasem cały dzień co już wkurwia, a w soboty często cały dzień i to do 23.00 , gdy nie uczę się,czy nie piszę magisterki to jest do przeżycia, ale w innym wypadku można się wnerwić, a nie zabronię mu grać w dzień…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale z ciebie chujoza. Gosć może do roboty idzie potem. Wolę takiego co rano ponapierdziela niż po 16 do nocy. Mi się właśnie wydaje, że facet chce jak najlepiej. A wy w większości jesteście mściwe chujozy. wybudować se domy i nie marudzić.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. @12 – niech weźmie urlop, dureń.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Może jest psem – zamurował w ścianie kość i zapomniał o tym, a teraz próbuje to odnaleźć. Innego wytłumaczenia nie widzę…

    1

    0
    Odpowiedz

Tańce-ruchańce

Wbijam na dyskotekę kompletnie pijany, myślę – idziemy tańczyć.
Ledwo wchodzę na parkiet, a już widzę całą tą chujnię – banda pijusów, których prawdopodobnie jedyny cel to poznać miłą, sympatyczną i uczuciową dziewczynę, która walnie im lache w kiblu a potem zniknie w tłumie innych panien. Dobra, ale nie o tym. Zaczynam tańczyć, szukam jakichś wolnych dziewcząt do kółeczka – a tu ciula. Wszyscy w kółko zasuwają w tych jebanych parach.
Choy że bas rozwala prawie ściany, a ta muzyka techno przemówiłaby jedynie do ćpunów – dobra! Można tańczyć, ale solo! A sala pęka w szwach od ludzi tańczących dwójki. Dwa razy poszli na kurs tańca i ot – wielcy tancerze, totalnie najebani zasuwają jakieś walcopodobne gówno z każdą napotkaną dziewczyną. OKEJ, nie mam nic przeciwko dwójek, ale psia mać = są nuty do dwójek i są nuty do nawalania solo! Jak można napierdalać te piękne tańce (aka obróć dziewczynę raz na 2-3 przejścia i tyle) do hardkorowego techno? No przecież to jest na równi śmieszne co żałosne.
Już nawet ciężko się wbić kogoś poznać, bo wszystkie laski zgarnia banda wieśniaków która naoglądała się dirty-dancing

57
93
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Tańce-ruchańce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W pełni się z tobą zgadzam! Leci disco-polo! ->piękne tańce (aka obróć dziewczynę raz na 2-3 przejścia i tyle), leci house -> piękne tańce (aka obróć dziewczynę raz na 2-3 przejścia i tyle) Leci gruba najeba a o oni w parach piruety napierdalają. To jest coś niesamowitego. Wieś w klubie…Zakręć mną

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ok powolutku. Ja chodzę na dyskoteki ze swoją narzeczoną i tańczymy zawsze razem. Do techno do disco itp. Zazwyczaj ona mnie wyciąga na dyski i ma faceta czyli mnie i ma z kim zawsze potańczyć i ja mam kobietę czyli ją i ja mam z kim zawsze potańczyć. Teraz tak… idąc twoim tokiem myślenia to każdy ma się z tobą kobietą podzielić bo ty wielmożny kurwa dizajnerski tancerz nie masz z kim tańczyć? A kogo to obchodzi? Po huj sie pchasz tam gdzie cię nie chcą? Za takie zachowanie możesz dostać w ryło pod dyską.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Nie wiem gdzie się bujasz, ale pójdź na hardcory, tam nie ma tańca w parach, tempo 180 BPM+ skutecznie uniemożliwia to.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zmien klub.We wsi to wszystko dazy do prokreacji a w miescie ludzie lubia sie to z tym to z tamtym zabawic.Trojkaciki,czworokaciki,S&M to jest w modzie a nie jakis Dirty dancing sprzed 30 lat!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. bo na ogół to tylko chodzą wieśniaki jakbyś nie wiedział.

    0

    0
    Odpowiedz

Klarnet

Witajcie szanowni chujowicze. Moja chujnia polega na tym, że nieumyślnie rozjebałem klarnet. Piękny, drogi klarnet… i w dodatku kurwa pożyczony. Chujnia straszna, taki klarnet chodził na rynku po 2.500 zł. Trzeba teraz ugadać i płacić. Czasami sobie myślę, czy to dobrze grać na tym instrumencie. Ale co mi teraz po rozterkach, jak się rozjebało. Chujnia i śrut.

57
66
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Klarnet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. chujnia, rozumiem bo sam gram. Yamaha 450 to była, skoro tyle? a co sie rozjebało, pewnie dzwignie od klapek jebnęły, która konkretnie?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. … nie umiał robić puree…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak zagrasz właścicielowi na flecie, pewnie jakoś przeboleje stratę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Znajac zycie, to pewnie byl zawilgocony i popekal… zgadlem?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Rozjebało się łączenie, w miejscu gdzie wchodzi korek, kiedy składa się instrunent. Muszę kupić część zamienną, lub oddać do naprawy klarnet.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @1 ta lewa, ale już nie szkodzi bo i tak idę w masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. sklej kropelką, może nie skumają a jak pęknie to juz bedzie na kogoś innego.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Problem stanowi to, że klarnet należy do orkiestry kopalnianej, której fundusze udziela prezes kopalni. Daje on bardzo skromne pieniądze, przez co nawet na wymianę korka musiałem czekać sporo czasu. Oczywiście nie jest ze mnie jakaś sknera. Kupiłem stroik ze specjalnego tworzywa za 130zł, ligaturkę, stojak i wazelinę.
    Co do tego, że popękał z racji zwilgocenia, to jednak powód jest trochę złożony. Tak może zacznę, że przyjechali kuzyni (4-ro i 5-latek). Chwycili za klarnet, który stał na stojaku. Chcąc uniknąć rozjebania, zacząłem odciągać ich od instrumentu. Kiedy jeden trzymał za klarnet, drugi skurwiel wskoczył mi na plecy i w wyniku przeciążenia jebłem na klarnet. Klarnet Beaufetta, francuzki, dobrze, że nie jest to jeden z najdroższych.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. To jest prawdziwa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Graj na fujarce – na pewno tańsza…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak kupiłeś wazelinę to jakoś dasz radę, smaruj tylko odbyt regularnie przed i po stosunku..

    1

    0
    Odpowiedz

Taka tam chujnia

Witam, już jakiś czas czytam tą stronkę i postanowiłem podzielić się moją chujnią… Obecnie mam 29 lat, jestem w związku z o 10 lat starszą laską, mamy 3 letnie dziecko. Zaczynałem ten związek z lekkim wahaniem, duża różnica wieku, każdy mówił mi żebym odpuścił, ale jak to ja, zrobiłem inaczej i zacząłem z nią kręcić, w sumie bardziej jej zależało niż mi, ale z czasem mi zaczęło także zależeć było fajnie, mogłem z nią porozmawiać o wszystkim, pójść gdziekolwiek i było fajnie… po jakimś czasie pojawiło się dziecko (3 lata już ma), ale po porodzie wszystko zaczęło się walić. Pojawiły się różnice zdań, już nie było tak jak kiedyś… Myślałem, że po porodzie tak może być przez jakiś czas hormony itp bzdety, ale jakoś do tej chwili ten stan trwa, tak jakby łączyło nas to, że mamy ze sobą tylko dziecko… Dzień bez kłótni, to dzień stracony, przeważnie o błahe rzeczy, staram się nie odzywać za bardzo, ale czasami już się nie da słuchać tak przykrych rzeczy o sobie… Łóżko w ogóle nie istnieje (pewno zdradza, z chaty nie wychodzi prawie nigdzie, więc w to wątpię…) Z tego wszystkiego zacząłem białe brać, ale to nie jest wyjście… chociaż taki ma plus, że na moment pozwala mi jakoś odreagować. Chciałbym zakończyć ten żałosny związek, ale szkoda mi mojego synka… cały czas myślę, że wyrządzę mu wielką krzywdę, że mnie zabraknie, a ona będzie mi utrudniała kontakty z nim… Cały czas staram się walczyć o to by między nami było jeszcze jakoś dobrze, tylko wydaję mi się, że moje wysiłki są daremne, już przestałem się łudzić, że pewnego dnia przyjdę z pracy i usłyszę jakieś miłe słowo u ust kobiety, która była dla mnie wszystkim… Echh…. Już nie umiem się śmiać, nic nie sprawia mi przyjemności, ludzie mi mówią, że widzą, ze coś jest nie tak… Sam nie wiem co z tym wszystkim zrobić …

74
72
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Taka tam chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no to masz chujnie, ale takie jest zycie wyobraź sobie ile ludzi na swiecie ma taki sam problem, moze to tylko taki okres bo wiesz male dziecko, nowa sytuacja i obowiazki i stres zwiazany z tym moze jest przyczyna takiego zachowania. Teraz tak sie zastanawiam czy ja sie kiedys ozenie i przychodza mi tylko negatywne odpowiedzi

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zostaw ją i białe, białe przede wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wpadnij do knajpki, napijemy się single malt, wymienimy smutki i ponarzekamy sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety najczesciej nic sie na lepsze nie zmieni. Pomijajac garsc przypadkow, ze dwoch ludzi znalazlo sie tak naprawde zupelnie wyjatkowo, co jest w moim przekonaniu czyms pozytywnym i godnym pozazdroszczenia, to cala reszta zwiazkow, malzenstw, par dlugimi latami chodzacymi ze soba, wierzcie mi, to wszystko jest do diabla. czlowiek – pomijajac te garsc wspomnianych przeze mnie przypadkow – do monogamii nie jest stworzony. Poza tym zasadniczo ludzie od pewnego wieku sa praktycznie malo elastyczni psychicznie, towarzysko, odnosnie osobowosci, temperamentu itd. Tak ze taki czlowiek (Mezczyzna czy kobieta) juz sie nie zmieni. Minie wielkie oszolomienie, a jest to regula, zaczyna sie zle dziac. Autorze, trzeba zaczac na nowo, jestes mlody, zacznij zyc radykalnie, moze masz lub odkryjesz w sobie jakas pasje. to Cie moze uratowac w tym mialkim, szarym, czesto nieznosnie nudnym, przygnebiajacym zyciu. Ale jest tylko to jedno zycie i nic wiecej. Nie bedzie juz czasu, zeby lepiej zrobic to, co sie zle zrobilo. Powtorki nie bedzie. Zycie to nie teatr, gdzie cwiczysz, doskonalisz siebie,masz na to czasu, pewnego dnia bedziesz wyjatkowy. Zmien kraj, srodowisko, przynajmniej na jakis czas, to czesto pomaga spojrzec na siebie z innej perspektywy. Zwiazki nie funkcjonuja, zakochasz sie jeszcze raz, i pozniej jeszcze z 10 razem, albo poznasz dwie czy trzy kobiety, a z zadnej nie zechcesz zrezygnowac, a one z Ciebie rowniez. Moze tak sie zdarzyc i trzeba z tym zyc albo sie w miare rozsadnie zaaranzowac. Obecnie jest w Twoim zyciu ten moment, kiedy trzeba cos zmienic, moze trzeba zmienic RADYKALNIE.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jak miałem komunię to było u mnie takie małe przyjęcie, chrzestni i sąsiedzi z naprzeciwka. powiedziałem wtedy że nigdy nie będę miał żony. Dziś mam 25 lat i wciąż się tego trzymam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Z każdą następną będzie to samo. Takie są z czasem baby!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zostaw ja! znajdz sobie mlodsza i znia zaloz rodzine.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. nawróć się ożeń z nią, sakramentalne małżeństwo daje łaskę do wytrzymania z najgorszą raszplą

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Jesteś pizda nie facet, jeśli ćpasz…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ale w sumie o co chodzi bo nie piszesz? Co jest źle, o co się kłócicie? Piszesz, że ciągle na Ciebie gromy lecą. O co? Usiadłeś i zastanowiłeś się o co jej właściwie chodzi, zapytałeś ją co jest nie tak, dlaczego się tak denerwuje? Powiedziałeś jej, że chcesz żeby było lepiej? Jeśli dobrze liczę ona ma 19 lat, może jest sfrustrowana bo nie tak wyobrażała sobie swoją młodość- dzieciak w wieku 16 lat… Zastanów się nad tym co ona czuje, może zrozumiesz dlaczego tak się zachowuje, a wtedy porozmawiaj z nią. Zawsze możliwe jest porozumienie tylko dwie strony muszą chcieć- Ty chcesz jak mniemam, ona pewnie też skoro macie małe dziecko. A może dojdziecie po rozmowie, że rzeczywiście lepiej się rozstać, rozstanie też może być kulturalne i jak się dogadacie dziecku może być lepiej niż w domu, w którym nie ma miłości, za to są kłótnie i brak zrozumienia.

    0

    1
    Odpowiedz

Papierowe teczki

Serio. Całe życie kupuję te papierowe gówna… i nie mogę przestać! Bo one szybko się niszczą! Nawet teczka, której nigdy nie wynosiłem z domu! Próbowałem to kleić żeby wytrzymywały trochę dłużej, ale ludzie od razu krzywo patrzą i pytają dlaczego noszę ze sobą takie obdartusy, dlaczego nie kupię sobie nowej.

48
116
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Papierowe teczki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kup se plastikowom

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to stać by cię było na najlepsze skórzane teczki z zamkiem magnetycznym. Miałbyś gdzie trzymać haki na swoich biznesowych kontrahentów. Natomiast papierowe teczki nadają się tylko i wyłącznie na srajtaśmę w mojej fabryce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hehe, i co tam trzymasz w tych papierowych teczkach? Statystyki swojej wydajności na taśmie? Przyprawiasz sobie papierowy krawat, bierzesz papierową teczką i udajesz prezesa? Wycinasz prostokąty z papieru, udajesz, że to banknoty i rozpalasz nimi papierowe cygaro? Ech patałachy – dziwicie się później, że żadne dupy wam nie chcą dać…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Cóż, jesteś jebniętym gimbem. Zwiększ masę !

    0

    0
    Odpowiedz

Laski w klubach

Witam drodzy chujowicze. Boli mnie to, że laski przychodzą na balet odjebane jak szczur na otwarcie kanału :P. Później zbierają się w grupkach na parkiecie i zgrywają niedostępne. Ogólnie mają za duże mniemanie o sobie i chyba czekają, że zaraz wjedzie rycerz na białym koniu i je wszystkie porwie do swojego zamku. Podbijasz i zostajesz zlany, piękne panie po co przychodzicie na imprezkę żeby pokazać się z koleżankami jak konie na wybiegu. Nie mówię, że od razu macie dawać na prawo i lewo dupy, ale zatańczyć pogadać ogólnie poznać się. No cóż, do następnej imprezki, już nie mogę się doczekać by znów podziwiać wszystkie piękne i niedostępne Kurewny na parkiecie.

85
92
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Laski w klubach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. trochę jest tak jak piszesz ale ja się od jakiegoś czasu nie bawię w gadanie i pytanie czy zatańczysz tylko biorę się od razu do roboty. Oczywiście czasami zostaje zlany ale zazwyczaj się udaję. Nie mówie że te panienki bzykam ale bawię się zawsze dobrze no i nr też często uda się zdobyć co już może się wiązać z przyszłym bzykankiem:) ogólnie jeśli nie jesteś jakiś anty to polecam fete na imprezę nie chcesz wciągać to rozpuść w napoju. Zapewniam Cię że nie dość że przez kilka godzin nie będziesz schodził z parkietu to totalnie nie bedziesz miał zachamowań do podbicia chocby najfajniejszej laski. Pozdrawiam:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. A może po prostu to ty jesteś brzydki?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wódka bez miłości jest niczym szkło wypełnione po brzegi gównem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wyglądasz jak pół dupy zza krzaka, a zarywasz do Bóg wie jakiej laski to co się dziwisz stary 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Zgadzam się na 100%. Ostatnio byłem na imprezie, bawiłem się z laską kumpla, później koleżanka doradziła mi żebym podbił do pani w niebieskim, to nie. I to nie pierwszy raz, gdy podpierają ściany za to nie potańczą ani ze mną ani z nikim. Nie chcą się bawić, to zostać w domu i nie psuć innym humoru. Właśnie problem w tym, że laski są rozchwytywane i wyobrażają sobie jakie to one nie są fajne dupy, normalne ósmy cud świata. A jeśli są takie niedostępne i sztywne to niech spadają:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jak malpy na wybiegu!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. weź się ogarnij placku krowi, to może spojrzy na Ciebie taka, a nie trzepiesz po kątach kapucyna

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Eee tam, pierdolisz. Laski nie patrzą jedynie na wygląd, ale głównie na charakter. Założe sie, że jesteś zbyt nieśmiały, dlatego nie możesz poderwać żadnej panny. Pamiętaj musisz być pewny siebie. Nie pytasz: „może zatańczymy?”, tylko chwytasz za rękę i mówisz: „chodź, zatańczymy!” Nie mówisz: „jak masz na imię?”, tylko „hej, jestem Bartek co słychać, masz ochote na drinka” Warto też zainwestować w jakąś fajną koszule, dżiny i perfumy, jeśli preferujesz miejski clubbing. Sam nie wyglądam jak Don Juan, a zawsze poznam jakieś nowe cipeczki na imprezie. No chyba, że podrywasz laski jak z żurnala, a sam wyglądasz jak skrzat, to sie nie dziwię, że mają z ciebie beke.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Jak nie jesteś solaryzowanym burasem z cyrkonią w brwi, to spadaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że jeździłbyś mesiem za 17 tysi netto

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kurewny, bo nie dają? Gdzie tu sens 😛 a moze nie dają tylko tobie? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale ja nie mam na imię bartek
    p.s. czuje zapach twojej cipy

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A po huj sie usmiechasz i jestes dla takich lasek grzeczny? jak suka zobaczy ze jestes mocny charakter to od razu przyjmie bierna postawe i czeka na twoje ruchy. Naucz sie ze to ty wybierasz a nie one!, Niesmialym pytaniem delikatnym usmiechem dajesz jej od razu wybor!, jak ktos tu juz powiedzial obwieszczasz co bedziemy robic – idziemy tanczyc itp…Niestety wiekszosc dziewczyn jest tak pojebana ze bez udawania i grania „cwaniaka skurwysyna” nie da sie nic poderwac. Najsmieszniejsze jest ze potem chcialyby wlasnie tkaich grzecznych ulozonych normalnych chlopakow ale nie daja sie tekim poderwac bo od razu zlewka … Sorry za znaki pl.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Nie dla ciebie przychodzą tak odjebane. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, o czym mowa. Przecież one nie polecą na taśmowego patałacha. O czym z nimi będziesz rozmawiał – o rekordach w przepakowanych produktach? Czym je powieziesz? Zardzewiałym matizem lub innych czinquasem? Tak – one czekają na rycerza na białym koniu. Albo na Prawdziwego Mężczyznę w czarnym Mercedesie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Pan komentator spod nr 14 ma naturalnie oczywista racje. Takie sa kobiety mlode a i nawet takie juz dosc mocno starsze. Tak, czekaja na tego rycerza, albo mezczyzne z mercem czy innym wielkim, wygodnym, luksusowym samochodem – najlepiej jeszcze z kupa pieniedzy. TAk bylo i nic sie nie zmieni, niezaleznie, czy zyjemy w kapitalizmie, socjalizmie czy jakims tam utopijnym komunizmie. Kobiety sa bardzo praktyczne, bardzo pragmatyczne. NO coz, takich mezczyzn jak opisanych w powyzszym @ 14 jest ale niewiele. Wiec w koncu wiaza sie ze soba normalni mezczyzni z normalnymi kobietami, z ta jedynie roznica, ze mezczyzni sa czesto wzglednie zadowoleni, przynajmniej przez pare lat, bo prawie wszystkie zwiazki sa co prawda jedna wielka chujnia do dziesiatej potegi, i ida w koncu w diably, nawet jak trwaja na papierze. Ale kobiety sa niezadowolone. Poszly oczywiscie z jakims chlopakiem, ktory im sie z jakichs powodow podobal, czego sobie pozniej czesto w ogole nie umieja pojac, ale to marzenie o takim super facecie z ich sennych marzen, z tych nocy bez konca nie opuszcza ich prawie nigdy. A ich wybranek, pomijajac skromna garsc wyjatkow, ich wymaganiom, oczekiwaniom itd. nie sprosta NIGDY. Dlatego ci mezczyzni mlodzi i starsi maj apo prostu przesr…e. Albowiem inaczej tego nie umiem okreslic. Ten, ktory zna zycie naprawde, wolny od zludzen.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Kurewny patrzą tylko czy ciacho jest i czym się buja.I czy kasowny jest.Jak nie masz wyglądu to musisz mieć kasę.Same księżniczkami nie są ale się za takie uważają.Ja wżyciu swoim miałem już różnie.Wpierw kasy nie miałem potem miałem i niestety znów nie mam.Powiem ci jedno jak wyczuły że mam kasę to same prowokowały rozmowę żeby tylko mnie zapoznać.Jak straciłem kasę to zrobiłem się dla nich przezroczysty.Tak to się człowieka ocenia po portfelu niestety.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. @8 – ooo widzę szkoła mancera.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Autor @16: masz zupelna racje. Jest wlasnie tak jak piszesz. Sa pieniadze, jest ok, nie ma kasy – zadnej kobiety nie wyruchasz. A jak wyglada czlowiek przecietnie i nie ma kasy, no to zupelna klapa. Ogolnie da sie powiedziec, ze kobiety in punkto zawieranie znajomosci maja o niebo latwiej. Zakladajac, ze sa wzglednie aktrakcyjne i zadbane i nieordynarne. To wtedy moga to byc nawet troche starsze kobiety, a nie tylko naprawde mlode kobiety. Ale majac pieniadze i jako taki przyzwoity wyglad, to masz rzeczywiscie mocne karty. PRAWIE ZAWSZE ZNAJDZIESZ WTEDY KANDYDATKE NA PARTNERKE ALBO ZADOWOLAJACE KONTAKTY SEKSUALNE. Wiem oczywiscie, ze nie odkrywam tutaj Ameryki, piszac te slowa. to jest prawie ze prawo naturalne, co Ty Komentatorze tutaj napisales.

    1

    0
    Odpowiedz

Brat

Właśnie się dowiedziałem, że mój brat będzie ojcem z dziewczyną, której nie lubię – to właśnie moja chujnia na dziś i kolejne miesiące. Monika R.

46
101
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Brat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Monika Romanowska czy to jesteś ty co odpisz .

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Monika Romanowska czy to ty jeśli tak to pamiętasz Węgorza odpisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chuj cie to obchodzi!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To ma być chujnia? Ja mam dziecko z żoną mojego brata on ma z moją żoną, a żeby było śmieszniej to nasze żony są siostrami.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Monika? A to suka! Wiedziałem, że prędzej, czy później puści się z innym!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czuje zapach cipy dziewczyny twojego brata który będzie ojcem i czuje zapach węgorza

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Romanowska jeśli to ty to Węgorz cię zna osobiście.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. bylo namowic brata zeby walil tylko w anal, nie mialbys teraz zmartwienia haha

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Trzeba było ulżyć jego pałce w trudnych momentach. Nie robiłaś tego, to szukał innej dziury.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Obawiam sie, ze bedziesz te chujnie miala juz na dlugo lata. Jak kogos nie lubisz, to najczesciej Twoje nastawienie do tej osoby nie zmieni sie na pozytywne. Powinnas – aby zbytnio sie nie irytowac, zloscic, wychodzic z rownowagi – te dziewczyne traktowac z dystansem, rzadko sie spotykac. Z Bratem mozesz ewentualnie spotykac sie na miescie, nie musisz tej dziewczyny ogladac. Najlepiej mieszkac w innym miescie, wtedy kontakt sila rzeczy jest rzadki, a napewno mocno ograniczony. Sytuacje, jak ta opisana przez Ciebie, zdarzaja sie nagminnie. rzadko jest dobrze z rodzina czy dalszym pokrewienstwiem, czesto jest jeszcze gorzej w miare uplywu lat. Dlatego nie zaszkodzi Ci rowniez odrobina zdrowego sceptycyzmu i fatalizmu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dobry przypał!

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia wakacyjna

Witam wszystkich chujowiczów! Za moją chujnię pewnie posypią się na mnie gromy, ale mówię jak jest… Za chuja nie chce mi się iść do pracy w wakacje. Jak pomyślę sobie, że jakiś przygłup po zawodówce będzie mnie tyrał za 6 zł na godzinę, to mam ochotę jebnąć to wszystko w pizdu! Najgorsze jest, że wszyscy z mojego otoczenia mają mnie za nieroba. Kurwicy dostaję, kiedy słyszę, że trzeba brać pierwszą lepszą pracę, bo każdy grosz się liczy, a o pracę trudno! Tak wiem… zjebiecie mnie teraz, że pewnie uważam się za chuj wie kogo albo, że chciałbym za biurkiem pracować. Otóż chętnie mogę zapierdalać, ale za godziwe pieniądze. I nie zgadzam się, że trzeba brać co jest, bo przy odrobinie szczęścia można znaleźć coś trochę rozwojowego. A jak nie to rzeczka, kocyk, chujnia i śrut.

63
68
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Chujnia wakacyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. pierdol to nie chcesz to nie rób:) za 6pln tez miałbym wyjebane

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kapitalizm wyprał mózgi prymitywnym ludziom pracy i brutalnie pozbawił ich złudzeń, że można lepiej żyć. Oni już nie walczą o ambitniejsze zajęcie i godziwszą płacę bo zostali sprowadzeni do parteru przez swoich pracodawców i media, którzy każą im się cieszyć że w ogóle mają robotę bo na rynku jest chujnia. Na wpojeniu ludziom takich przekonań najbardziej zależy politykom i reszcie złodziejskiej biznesklasie która żeruje na taniej sile roboczej. A wiadomo jak to jest. Żeby ktoś mógł mieć dobrze ktoś musi ciężko zapierdalać – ot, pierwsza zasada kapitalizmu. Później nie dziwota, że na wakat w markecie za tysiąc na miesiąc jest kilkunastu chętnych albo że przetargi wygrywają firmy które lecą po kosztach (byle tylko dorwać zlecenie i cokolwiek zarobić). To jest żałosne i przerażające. W polsce gdy jesteś szarakiem nie masz prawa do własnych ambicji, celów, godności tylko masz zapierdalać w pierwszej lepszej robolni. Dlaczego? Bo ludzie przegrani którzy stanowią w tym kraju większość na każdym kroku wpajają ci że lepsze to niż nic i że życie to nie bajka a zapierdalać trzeba bo wypada rodzinę utrzymać, rachunki opłacić, mieć co niedzielę na tacę itp. pierdolenie. A elyta tylko zaciera ręce i śmieje się ludziom prosto w mordę.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba się cenić!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak byś miał mesia 20 letniego którego pożyczam od starego jak leży uwalony mocnym fulem i zarabiał byś 17 tysi na stare to byś posłuchał radia maryja i zawierzył ojcu dyrektorowi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Masz rację, tak trzymaj. Gdyby wszyscy tak mysleli jak ty i nie dawali się dymac pracodawcy to świat byłby piękniejszy.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Całkowita racja jesteś młody, nie bierz byle roboty za 6 złotych, bo przez to pierdoli się rynek. Pracodawcy widzą,że zawsze znajdzie się ktoś kto nawet za 5 bedzie nakurwiał po 10 godzin z sobotą.
    „Otóż chętnie mogę zapierdalać, ale za godziwe pieniądze.” Jak bym słyszał siebie z tym, że moja wersja jest nieco inna „Ja moge ciężko pracować, ale jak mam zapierdalać to i pieniądz musi być konkretny” Z tego co zauważyłem, to jedne pięniądze adekwatne do tego co się robi to zarabia cieć, bo ma 4-5 na godzinę, ale zrobi 2-3 obchody na 12 godzin pracy a reszte czasu śpi albo oglada tv. Także trzymaj się chłopaku i nie bierz byle ochłapów „Aby coś robić”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nikt cie tu raczej nie zjedzie, bo dobrze pierdolisz ziom! Ja jak ide na rozmowe i ktoś proponuje mi 6 zeta na godzine to wyśmiewam go prosto w twarz i mam z niego niezłą beke. Ściema i opierdalanko to jedyna dobra opcja w tym kraju. A tobie oprócz kocyka przy rzeczce w popołudniowe upały polecam kupić wora dobrego zioła, pare browarków i obejrzeć dobry film wieczorem na kanapie z ziomkami.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. ja tez narazie nie pracuje ale mam zamiar isc do tego jebanego urzedu pracy i chujnia polega na tym ze sam nic nie znajde a tam mi dadzą jakies kurwa gówno za 1 tys i co tu robic? Ubezpieczenia niemam w dodatku jak sobie pomysle ze w wakacje wszyscy gdzies sobie jeżdzą, robia cos na podwórku ladne cipki chodza po ulicach a ja bym siedział w robocie to zygac mi sie chce do wiadra 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do 2. Skoro już potrafisz sklecić w miarę czytelną wypowiedź, to może w końcu przeczytasz KONSTYTUCJĘ i tam dowiesz się między innymi, że Polska NIE JEST państwem o ustroju KAPITALISTYCZNYM ! Uświadomcie to sobie w końcu ! :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Popieram, niektórzy ludzie to mam wrażanie że i za cztery złote by chętnie pracowali, gdyby było więcej takich jak Ty to może w tym kraju żyło by się łatwiej

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ciebie nie tylko uważają za nieroba… Ty jesteś nierobem! Jak jesteś taki cwany i pozjadałeś wszystkie rozumy to znajdź tą świetną pracę za „godziwe pieniądze”;-) Na pocieszenie Ci powiem że tacy narzekacze zawsze będą zapierdzielać pod wodzą inteligentniejszego i na niego robić:-)

    0

    1
    Odpowiedz
  13. No widzisz przyjacielu, nikt Cię nie krytykuje jak dotąd, bo to naturalne dla normalnego człowieka, tj. takiego który jeszcze nie ma wypranego mózgu.
    Ja oczywiście mam dokładnie tak samo, poza tym, że już powinienem iść do pracy w ogóle a nie dorywczo, ale na samą myśl o tym robi mi się słabo, bo jak dotąd gdzie nie byłem na rozmowie, moje obawy sprawdzały się w 100%. Nr 2 i nr 5 dobrze piszą. Niestety jest dużo ludzi z wypranymi mózgami którzy uważają pracę za grosze za sukces, i co gorsza nie widzą w tym nic złego, tak jak moja matka, która ciągle mi truje „bierze się co jest” oraz „idź zarobisz parę groszy, lepsze to niż nic”. Akurat lepsze dla mnie jest nic, za to wolność, niż jałmużna. Dlaczego pracodawcy nie płacą pracownikom więcej ? Bo nie mają ? Bo za wysokie koszty prowadzenia działalności ? Bo rzekomy kryzys ? Nie, bo nie muszą, bo poczęstują rekrutów gadką ” na twoje miejsce 20 innych „. Ja wyśmieję tę jego jałmużnę, Ty też, ale znajdzie się taki koleś co na widok prezesika w garniturku, będzie robił w gacie i taki przyjmie taką robotę i jeszcze będzie starał się ponad normę. Ale walcz o swój honor, pamiętaj wolny czas, który możesz spędzić nad tą rzeczką, też ma niemałą wartość, bo co Ci po tych paru złotych dla których zmarnujesz wakacje ?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. w 2007 skończyłem technikum, mamy 2013 a ja wciąż nie pracuję. Po prostu nie po to skończyłem to co skończyłem żeby zejść poniżej pewnego poziomu pieniężnego. Do tego biorąc pod uwagę wydatki przy zarobkach to w Polsce 4 tysiące to tak na bieżące potrzeby.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Niby masz racje, za 6 zeta chujowo jest zapierdalać. Sam tak kiedyś jebałem, za 6,50 potem po 3 miechach za 7,50. Godziłem się na to bo poznawałem fach, nie mówiąc, że nauczyli mnie dobrze spawać. Żeby Cię nie skłamać to jak zarabiałem w tamtej firmie te 1100-1300max, to teraz moja wypłata wynosi pomnóż o 2. Wydarłem doświadczenie i poszedłem gdzie indziej. A i dodam jeszcze, że jak tam wiecznie zmęczony wracałem z pracy i to po 8h to teraz nie mam tego problemu.(organizm się przyzwyczaił). Jak nie masz wyboru z pracą, to idź do tej mało płatnej firmy ale takiej, że kiedyś to doświadczenie Ci się przyda. U mnie w firmie jak gości po znajomości pozatrudniali do spawaczy, monterów, a wcześniej pracowali w media mark to ja się z nich śmieje. Mówię, co ty tu kolego robisz?. Trzymaj się Ciepło i przemyśl temat. A i dodam jeszcze, że taka postawę jaką teraz reprezentujesz trzyma twardo jak głaz, jeden mój kolego, 27 lat- w życiu przepracował 20h( dwie nocki na magazynie w Kauflandzie) Generalnie ma wyjebane na wszystko. Można łatwo popłynąć, czas leci, latka zapierdalają, a ty stoisz w miejscu. I się cofasz.

    0

    1
    Odpowiedz