To było tak. Jakiś czas temu przyjechał do mnie z wizytą kolega, którego poznałem podczas kontraktu w Irlandii. Było mu po drodze, więc zaprosiłem go na kolację. Rozmawialiśmy o tym i owym, także o filmach, a w zasadzie głównie o filmach, gdyż jest on wielkim miłośnikiem kina, podobnie jak ja. Całej rozmowie przysłuchiwała się moja córka (11 lat), która już znośnie rozumie po angielsku. Minął jakiś czas i nadszedł w szkole ten nie najlepszy dzień, w którym, na długiej przerwie banda chłopaków postanowiła wziąć szturmem plotkarski bastion dziewczyn. Ich zwycięstwo na szkolne grypsy i bluzgi zdawało się nadchodzić nieubłaganie, aż w ostatnim z możliwym do uratowania babskiej sprawy momencie wyszła moja gazela i wystrzeliła werbalną torpedę „A wy, wy to to jesteście INGLORIOUS BASTARDS!!!” i po chwili dodała „disgusting inglorious bastards”. Wszystkich zamurowało, także dyżurującą nauczycielkę, na nieszczęście nauczycielkę angielskiego. Na zebraniu dostałem za swoje. – Czy pan kontroluje co córka ogląda w domu? – Nie – opowiedziałem zaskoczony. – Jak to, pozwala pan jej oglądać w TV wszystko? – Nie. – Jak to możliwe, kpi pan sobie ze mnie? – Ależ nie kpię, droga pani, my po prostu nie mamy w domu telewizora.
Numer telefonu
2011-09-21 21:54Witam! Mam 21 lat. Pracuję, a że praca jest przyjemna to pracuję też w niedzielę. Mój chłopak wyjechał na staż do USA czy innych wielkich ziem, a ja siedzę tu sama. Kocham go, ale jestem wolnym ptakiem i typową INDYWIDUALISTKĄ. A do tego jestem głupia jak but z lewej nogi. Będę tu jeszcze sama przez jakieś pół roku, wiadomo spotkania ze znajomymi czy koleżankami to nie to samo co FACET, FLIRT. Brakuje mi tej adrenaliny. A, że jestem soczyście GŁUPIA, to nie przeżyję już ŻADNEJ adrenaliny. Właśnie owego dnia w pracy, siedzę na dupie, nic się nie dzieje, nagle przychodzi jakiś mężczyzna. Pomyślałam od razu 'co on tu robi?’ i był pierwszym klientem w mojej karierze, który mnie onieśmielił, nie będę zdradzać swojej profesji, ale nie jest to nic zdrożnego. Chwilę starałam się jak najlepiej mu pomóc przy wyborze danego produktu. AŻ ON NAGLE – poprosił mnie o numer telefonu. No Niebo, facet prawdziwy dżentelmen, a podobno takich już nie ma, kulturalny, miły dobrze ubrany, schudnie i klasycznie. Nie żaden pedał, skejt, pank, czy inne odmiany ludzi. Klasa. A ja? JESTEM SKOŃCZONĄ KRETYNKĄ. Odmówiłam, jako że chciałam być wierna. Teraz nienawidzę siebie za to, tylko proszę Pana Boga by pozwolił nam się spotkać w najbliższym czasie i dał mi szansę obcowania z tym PIĘKNYM CZŁOWIEKIEM.
Komentarze do "Numer telefonu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nowy adolf jesteś? Ludzi na odmiany będziesz dzielić, lepszych i gorszych? Chuj ci w dupę i kamieni kupę i aby to był sam wierzchołek góry lodowej twoich chujni.
00 -
Odpowiedz
Sprzęgło … od żuka.
00 -
Odpowiedz
to byłem ja – Irek, chętnie cie wyrucham!
00 -
Odpowiedz
Najpierw zadzwoń do swojego chłopaka i powiedz, że z Wami koniec. Na to minimum honoru i uczciwości możesz chyba się zdobyć?
00 -
Odpowiedz
Ireneuszu poczekaj ! podziel się z kolegami z chujni ! Ja sie nawet analem zadowole 😀
00 -
Odpowiedz
Oczywiście chłopaka zostawisz sobie w odwodzie jakby gentelman okazał się niewypałem to miłość znów wybuchnie płomiennie i szczerze…
00 -
Odpowiedz
ojej ale ty jesteś nieszczęśliwa, jak ci brakuje flirtu i tej adrenaliny to po cholerę ci chłopak, skończ z nim i się bujaj na prawo i lewo. Tak na marginesie prawdziwych dżentelmenów może i brak ale prawdziwych dam to ze świeczką szukać, a ty do nich nie należysz
00 -
Odpowiedz
Może daj znać chłopowi żeby dał sobie z Tobą spokój bo trafił na kurde niepoważną kobietę.
00 -
Odpowiedz
Typowa kobieca natura.Masz kochającego chłopaka,pracowitego który wyjechał aby lepiej się wam żyło?To siedz na dupie spokojnie.Ale nie,wy kobitki nie możecie żyć bez adrenaliny.Najlepiej wystaw dupe w tej swojej robocie niech cię wyrucha sto murzyńskich pał,to dopiero będzie adrenalina.Wkurwiłaś mnie.Takie właśnie jesteście „wierne”
00 -
Odpowiedz
Stupid bitch!
00 -
Odpowiedz
ee tam, przestań, wydał Ci się taki świetny, bo widziałaś go 5 min, ale jakbyś go poznała lepiej to wyszłyby na jaw jego wady i już nie byłby taki spoko
00 -
Odpowiedz
@4 i @6-@11 – lepiej tego wszystkiego się nie dało ująć. Jesteś niewierna i niepoważna, i jeszcze piszesz do tego WIELKIMI LITERAMI, co delikatnie mówiąc WKURWIA.
Facet Cię podniecił bo pogadałaś z nim chwilę, zero zobowiązań, a jakby pojechał do USA to byś do innego wzdychała.
00 -
Odpowiedz
szczerze zazdroszczę „problemów”. minie kilka lat. staniesz twarzą w twarz z prawdziwym życiem i zamieścisz przeprosiny w gazecie wyborczym z dedykacją dla tych którym zaśmiecasz forum.
00 -
Odpowiedz
Droga autorko już cie nie lubię!!!!
Czy ty wiesz co przezywa taki facet co jest dymany przez laskę (pod warunkiem że jest uczucie)… ja wiem00 -
Odpowiedz
Korzystaj z szansy i ruchaj się bo ten twój na pewno rucha tam w usa bo amerykanki są łatwe
00
Cieknący kran
2011-09-21 21:54Czołem chujanie! Kurwica mnie bierze, bo kran mi cieknie jak cipka napalonej dziewicy. BTW kiedyś uzyskałem na tym portalu profesjonalną poradę w bardzo niszowej dziedzinie, więc może i w tym pomożecie? Problem wbrew pozorom nie jest banalny. Dotyczy starej, zwyczajnie wyglądającej baterii dwuzaworowej. Wszędzie pełno instrukcji, jak wymienić głowicę, uszczelki, itp. Nie jestem hydraulikiem, ale dwóch lewych rąk też nie mam. No i rzeczywiście poszło książkowo w przypadku kranu od zimnej wody. Ale w drugim kranie po zdjęciu kurka i odkręceniu tej głównej śruby na klucz nasadowy 17, dało się wyjąć tylko tę śrubę zespoloną z tuleją, natomiast ten środek, na czubek którego nakłada się kurek, nadal tkwi w baterii i za chuja nie idzie go wyjąć. Nie wiem teraz, czy ktoś spierdolił sprawę, montując źle głowicę, czy to jakaś popierdolona bateria z popierdoloną głowicą. Nie wiem też, czy mam przeleżeć pół dnia pod osranym zlewem i zdemontować całą baterię, czy po prostu na chama wypierdolić ten trzpień od góry. Jestem kurwa w kropce, bo w Szkocji hydraulicy drodzy w chuj, a i tak nie ma pewności, że taki czegoś nie spierdoli. Do tego dochodzi umawianie się, czekanie, czy przyjdzie, czy nie. To już lepiej samemu to zrobić. Potrafili w Edynburgu rozkopać pół miasta na 3 lata i wypierdolić miliard funtów na tramwaje, których w końcu nie zbudowano, to kurwa wolę nie myśleć, co mogliby zrobić z moim kranem.
Komentarze do "Cieknący kran"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
sram na to
00 -
Odpowiedz
weź boszkę, upierdol przy końcówce, nagwintuj i nowy kran kup.
01 -
Odpowiedz
Może lepiej skieruj to pytanie na jakieś forum hydrauliczne jeżeli takowe istnieje, ponieważ tutaj obawiam się, że możesz nie uzyskać odpowiedzi. (Patrz pkt powyżej…)
00 -
Odpowiedz
Sparawa wyglada tak: albo wykręcisz na chama ten jebany 'trzpień’ albo kupisz nowa baterię xD
00 -
Odpowiedz
To nie jest kurwa Twój kran, tylko Ich – nie odbieraj pracy szkockim hydraulikom, którzy też są Polakami.
00
Ostry sex = ostry kac
2011-09-21 21:54Znowu jestem wściekła i nie mogę pojąć własnej głupoty. Jak mogłam się dać wmanewrować w taką zjebaną sytuację? A więc… poszłam znowu z nią do znajomego, jej znajomego. Oczywiście, że się podpiłyśmy, zaczęłyśmy się całować… no i zaczęło się. A on wiadomo- wcale typowi się nie dziwie. Wykorzystał sytuację i rżneliśmy się z pół nocy tak jak lubię, szybko, mocno… Prosiłam ją, bo zna mnie zajebiście dobrze, żeby nie pozwoliła mi po alkoholu do nikogo startować, nic kurwa. Zostawiła mnie później sam na sam. Do tego ona z nim kręciła, chyba narobiła sobie jakiś nadziei, co jest w jej przypadku rzadkością. Tym bardziej daje sobie teraz podwójny kurwa policzek. Czuje się tak, jak nigdy się nie czułam – jak zwykła szybka szmata po paru piwach. KURWA! Jak mogłam? I dlaczego ona mnie nie pilnowała, skoro zawsze ja jej pilnuje? Mam takiego kacucha moralnego, że pierwszy raz nie mogę patrzeć w lustro uczciwie. Typ właśnie do mnie wydzwania, bo dałam mu mój nr po cichu… kurwa… ale śrut i chujnia… pewnie chce powtórki. Już to widzę, zawsze tak jest. To jedyne miejsce, w którym mogę wylać to wszystko z siebie… więc to robię i wasze komentarze mi zwisają. Kurwa chyba się zapadnę pod ziemie, bo brak mi słów.
Komentarze do "Ostry sex = ostry kac"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie Ty pierwsza i nie ostatnia takie coś zrobiłaś, to nie koniec świata
00 -
Odpowiedz
Wszystko wygląda na to, że jesteście zdrowi i normalni. Jemu staje, ty masz chcicę. W czym problem?
00 -
Odpowiedz
Jak to nie są wymysły, to Ci współczuję. Mam ochotę Cię styrać na maksa i na koniec splunąć pod nogi. Ale w moim sercu nie jestem lepszy. Miewam chyba nawet gorsze pragnienia i pokusy, z tą różnicą, że ja jestem za miękki – mój kac moralny po takim czymś wyrzuciłby mnie chyba prosto do zakonu. Dlatego boję się pozwolić sobie na taki syf. Pomyśl sobie, że kiedyś znajdzie się facet, który Cię pokocha i zdecyduje się wziąć na siebie Ciebie całą, razem z Twoją przeszłością i wszystkimi konsekwencjami na Twojej psychice. Zlituj się nad nim już teraz i zmień swoje postępowanie. Życzę Ci wszystkiego najlepszego.
10 -
Odpowiedz
W tym , że nie każdy czuje się zajebiście po przygodnym seksie. Są osoby dla których to zwykłe kurewstwo. OFC w związku jak najbardziej 😉
00 -
Odpowiedz
W życiu piękne są tylko chwile… Pamiętaj o tym 🙂
00 -
Odpowiedz
dziewczyna pijana, dupa sprzedana ale to normalne w naszym kraju
10 -
Odpowiedz
Jak lubisz szybko, mocno i długo – zapraszam również do mnie ;p
10 -
Odpowiedz
Jak nie chcesz żeby się to powtórzyło, to nie odbieraj od niego albo powiedz mu żeby dał Ci spokój i nie dzwonił. Zajmij się czymś, co zajmie Ci myśli i kac moralny minie. W chwilach słabości pomyśl sobie że nie Ty pierwsza, nie ostatnia, jesteś młoda itd. Pomyśl też o zmianie koleżanki, albo chociaż o ograniczeniu kontaktów z nią, też mam w tej chwili problem z taką koleżanką i niestety ale czas zerwać znajomość.
00 -
Odpowiedz
Spoko, też wczorajszej nocy wyjebałem znajomą dziwkę, kac jest, fakt.
00 -
Odpowiedz
Co w tym dziwnego, że ludzie się ruchają?
00 -
Odpowiedz
wszystko byłoby ok gdyby nie sprzęgło od żuka….
00 -
Odpowiedz
Dobra ździra z ciebie, tez bym cie poznal pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Pilnuj się, a nie koleżance kazałaś.. kurwa szlauf z Ciebie! Do kościoła byś poszła. Żal!
11 -
Odpowiedz
Jak czuje się jak pieprzony kurwiszon to widocznie tak jest. Panowie żądajcie badań na syfa i inne chujstwo jak dymacie takie szybkie szmaty…
10 -
Odpowiedz
Całowałaś się z koleżanką?
00 -
Odpowiedz
@3 popieram, @16 dziwię się, że dopiero tutaj pada to pytanie 😉
A ogólnie, jak masz kaca moralnego, to niech Ci będzie przestrogą i się szanuj. Na przykład nie pij, skoro po pijaku zachowujesz się jak zdzira.
Ale ogólnie – pozdrawiam, trzymaj się i może faktycznie zbadaj na jakieś choroby 😛
10 -
Odpowiedz
Jesteś OK. Według mnie to Twoja koleżanka powinna się wstydzić, że zachowała się jak zwykła impotentka intelektualna wobec waszego znajomego. Ty jesteś ok. Natomiast nie jest ok że masz tego kaca, rozumiesz?, bo powinnaś iść właśnie w tę stronę, a nie pozostawać jak reszta was, kobiet, które k…. tak nienawidzę od jakiegoś czasu że k…. I nigdy wam nie zapłacę. Bądźcie przeklęte i niech Pan Bóg nie zaoszczędzi wam żadnego nieszczęścia, jakie mogłoby was spotkać. Pozdrawiam.
P.S. Idź w tym kierunku, a na pewno zostaniesz zbawiona, bo nie ma nic złego w miłości międzyludzkiej. A wszystkie te głupie kurwy niech diabeł weźmie i niech je zje. Ja osobiście nigdy Wam nie zapłacę. Nienawidzę kobiet.
11 -
Odpowiedz
było mineło
00
Jestem samotny
2011-09-21 21:54Mając prawie trzy dyszki na karku jestem kurewsko samotną jednostką. Fakt, mam kilkoro dobrych znajomych, z którymi mam bardzo dobry kontakt ale… no właśnie oni mają swoje życie i swoje problemy dnia codziennego, przecież nie będą im się zwalał jeszcze na łeb z moimi”błahymi” problemikami. Ale wracając do meritum chujni. Byłem kiedyś szczęśliwy, w wieku pięknym 17/18 lat poznałem dziewczynę, co to była wtedy za miłość, ochy i achy. Ale wszystko co piękne kiedyś się kończy. Niecałe 2 lata temu powiedziała, że to jednak nie to… Oo kurwa po tylu latach obudziła się? Nosz kurwa jego mać. Teraz dopiero do mnie dociera, że całe swoje dotychczasowe życie, które powinienem spędzać na imprezach, na zawieraniu nowych znajomości, szlag jasny trafił, przeszło i już nie wróci. JESTEM KUREWSKO SAMOTNY!!!!! Brakuje mi w chuj tej jednej jedynej osoby, z którą bym zasypiał i u boku której budził bym się rano. Tylko kurwa jak ją znaleźć, jak człowiek nie ma zielonego pojęcia, gdzie takiej szukać i jak do ?takiej trafić? Przecież do kurwy nędzy, czas w którym zdobywa się taką wiedzę, spędził u boku tylko tej jednej osoby.. Paranoja… to by była moja chujnia w telegraficznym skrócie.
Ps. Przepraszam za składnie, interpunkcję itp.
Dzięki Adaś za ten utwór…
?Cztery ściany, puste lokum – skąd to znam?,
świat spisuje protokół wszak każdemu z nas,
przebacz mi za samotność, pustkę w cenie złota,
to, że nikogo w mieszkaniu nie rozpoznasz po krokach?
Komentarze do "Jestem samotny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ja cie pokocham i będziesz zasypiał i budził się u mojego boku już codziennie – Andrzej
42 -
Odpowiedz
No taki związek więcej niż 5 lat jak się rozpada, to chyba w 99% ktoś na tym na maksa cierpi. Z jednej strony możesz się cieszyć, że była laska z Tobą uczciwa i nie pociskała Cię w bambuko za plecami. W tydzień nie nauczysz się żyć bez kobiety, z którą żyłeś prawie 10 lat. To przestroga dla innych facetów, którzy budują swoje „ja” na relacjach zamiast na sobie samym. Sypią się relacje – sypie się „ja”. Zajmij się polepszaniem jakości swojego życia. Reszta przyjdzie.
20 -
Odpowiedz
Ja też obdażę Cię nieskończoną miłością i oddam całe swe serce Tobie oraz chętnie posiąde Twoje i Ciebie – Tomek 🙂
02 -
Odpowiedz
No skoroś zaniedbywał przyjaciół przez tyle czasu, to nic dziwnego, że teraz jesteś sam. Ot, sprawiedliwość życiowa.
02 -
Odpowiedz
Ja tez sie tego boje ja ze swoją jestem 3 lata,a starszy jestem od niej o 4 i boje sie ze jak będe straszy pod 30 dochodził(26-28) to mi powie cos w tym stylu co tobie(póki co na to nic nie wskazuje no ale)i pozniej szukaj se kobiety jak wszystkie kumpele pozajmowane
00 -
Odpowiedz
Uruchom dawne znajomości, poznaj znajome znajomych (dziś o to łatwiej niż kiedykolwiek), jeszcze znajdziesz fajną dziewczyną która się nie rozmyśli. Tylko wytrwałości Ci trzeba!
Pozdrawiam i trzymaj się.
00 -
Odpowiedz
nie wiem, jak tutaj w Polsce ci faceci funkcjonują? masz doła, człowieku, wez cos zacznij działać, zaciągnij jakąś babkę do łóżka, albo przynajmniej spróbuj! tylko nie siedzi i nie biadol …..to do dobre w przedszkolu!
03 -
Odpowiedz
Jak zwykle komentarze na chujni są pocieszające W CHUJ… Ze swojej strony dodam tylko że nie tylko ty jesteś samotny:)))))
20
Kłótnie o kasę
2011-09-20 20:20Witam!
Mam 17 lat. Ja i mój ojciec często kłócimy się o kasę. Ciągle mi wypomina ile wydaję na moje zachcianki, na moją szkołę. Od jakiegoś czasu, gdy w czymś się z nim nie zgadzam słyszę: „jeszcze tylko rok, wytrzymaj”. A parę tygodni temu powiedział mi, że jak skończę 18 lat, to nie będzie mnie już utrzymywał, że chuj go będę obchodzić, i że będę stać pod latarnią. Całe szczęście mam mamę po swojej stronie. W dodatku mój ojciec pije. Nie wiem, mam wrażenie, że jemu się wydaje, że jak mamy dach nad głową i żarcie na talerzu to wszystko jest OK. Gdy mu mówię, jak bardzo boli mnie to, że przychodzi pijany, a potem słucham jego (strasznych czasami) kłótni z mamą, to pyta obojętnym tonem, czy ja przez to głoduję. Nic do niego nie dociera. Jakbyśmy byli jakimiś kurwa zwierzętami, jakbyśmy nie potrzebowali miłości, szacunku, poczucia bezpieczeństwa. A tak masz kurwa kasę, jedzenie, dach nad głową, to się zamknij!
Moi rodzice pracują na gospodarce. Obecnie chodzę do liceum, w związku z tym większość czasu spędzam poza domem. Mieszkam na stancji. Rzadko im pomagam, nawet jeśli jestem w domu dłuższy czas. Ale gdy mnie o to poproszą – idę. Nie lubię pracy na roli i tego nie ukrywam, co również im nie odpowiada. Denerwuje mnie to, że mój ojciec jest takim robolem, że całe jego życie kręci się wokół pieniędzy i zapierdalania, często mi to narzuca. Ale najgorsze są właśnie te kłótnie o kasę. Czepia się nawet tego, że wydaję swoje WŁASNE pieniądze na „byle gówno”. Pod koniec wakacji była taka sytuacja, że sobie szczerze porozmawialiśmy, wypłakaliśmy się sobie i już myślałam, że problem się skończył. Ale niestety, jakiś czas temu znowu się pokłóciliśmy. On zaczął. Bo powiedziałam, że mi się coś nie podoba, a on wyleciał z tym swoim: „jeszcze tylko rok”. No sorry, kurwa nie będę taka, jak on chce, gówno mnie obchodzi, że mnie utrzymuje. Moja mama tez ciężko pracuje (i dlatego stawia się za mną, bo on jej oczywiście nie uwzględnia, tylko on sobie żyły wypruwa). Niekiedy bywa tak, że o własną kasę muszę się kłócić, bo on ma jekiś ale, bo ktoś mi pomagał, bo da mi to później. W te wakacje byłąm na warsztatach wokalnych i na jeden dzień w ich trakcie musiałam wrócic do domu. Miałam swoją kasę na wydatki, a gdy powiedziałam ojcu, że niewiele mi jej zostało był wkurwiony na maksa. To była MOJA kasa. Mam dość tego wypominania, słuchania na czym wyrosłam, za wszystko, za każdą chwilę spokoju płacę poczuciem winy, pamiętam każdy grosz, każdą kruszynę chleba, jak mi kazał, czuję się winna, gorsza, często mnie krytykuje, znam na pamięć te jego historie, ile to on miał lat, gdy już zapierdalał, itp. Mam tego kurwa dość. Każdy rodzić wydaje kasę na swoje dziecko. Na miłość boską, nie mam chuj wie jakich zachcianek, tylko to, co jest konieczne. Na swoje jakieś fanaberie zarabiam sama. Ale nawet tego się czepia i mówi mi na co powinnam te pieniądze przeznaczać. Ja już nie mam do niego siły. Po prostu nie mam.
Komentarze do "Kłótnie o kasę"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
He he he, normalka. Takie historie spotykają prawie wszystkie nie do końca chciane dzieci. Inwestuje się w te chciane (zazwyczaj starszy brat), a reszta, to kolejna gęba do rondla. Plączą się między dogami i tylko utrudniają życie. Stary będzie tak truł do końca życia i tylko zawał lub wylew ze zgorzknienia i sknerstwa może go wyleczyć. A gdy dorobisz się w szyciu większej kasy, to przylgnie jak słodkopierdząca pijawka. Jednym słowem masz przesrane i tylko dobre i szybki zamążpójście może ci pomóc.
01 -
Odpowiedz
Ja mam podobną sytuacje. Moi starsi tez mają gospodarkę tylko, ze moja matka sama na niej zapierdala jak osioł, a stary tylko chleje, żre i siedzi przed telewizorem. Wymiguje się pod pretekstem choroby i kurwa siedzi na dupie i nic nie robi. Całą kase jaką zarobi przeznacza na chlanie. Jest skąpy i nawet jak dostałam stypendium naukowe to ode mnie je wyszarpał jak kurwa sęp padlinę. Cały czas robi wojne w domu, niszczy mi i mojemu rodzeństwu żucie, nigdy mu nie zapomne tego. W stu procentach cie rozumiem i nie wiem co mam ci w tej sytuacji powiedzieć. Ja na swojego starucha już nie mam wpływu i mam wyjebane. nie wiem jak ty, ale z całego serca życzę powodzenia i mam nadzieje, że chociaż tobie się ułozy.
00 -
Odpowiedz
Martyna? odpisz na chujni.
00 -
Odpowiedz
Też przez takie coś właśnie przechodzę, mam 18 lat, jestem w maturalnej klasie, w najlepszym liceum na mazurach, nie mam żadnych nałogów, właśnie rozpocząłem dobrze prosperującą działalność (sklep internetowy) niedługo moje zyski przewyższą pensje starego i co?? ojciec ciągle się do mnie o byle co przyczepia, pieprzy że gówno zarobie na moim interesie, nie wierzy we mnie ani w moje zdania/sugestie, mimo, że jakby się mnie posłuchał to by zaoszczędził prawie 1000zł… mieszkam jak na razie u rodziców, ale na dniach się wyprowadzam, biorę stancję z moim wspólnikiem i będę miał wyjebane na starego. za rok wyjadę na studia (PRAWO) i w ogóle nie będę utrzymywał kontaktu ze starymi, bo po co jeżeli moje zdanie się nie liczy… właśnie najśmieszniejsze jest to że podczas dyskusji to ja zawsze mam racje, co później wychodzi (straty pieniężne etc) ale głupi stary cap uważa inaczej…
01 -
Odpowiedz
Pamiętaj, że jeśli będziesz się uczył to do 26 r.ż przysługują Ci alimenty od starych. Wystarczy sie trochę postarać i będą stary będzie musiał Ci płacić.
10 -
Odpowiedz
Twój ojciec ma po prostu dość tego zapierdalania. Sam to przerabiałem u siebie w rodzinie jako syn. Przyznaj masz mało kasy na chacie. Praca na roli jest ciężka wiem bo mam rodzinę na roli. Jak masz kasę kup cos dla starego raz na czas i odpuści mowie ci a jak nie to pojedz mu z groobej rury tak ja to zrobiłem i dzięki temu miałem spokój. „zdecydowałeś się na dzieciaka 17 lat temu to teraz płac” zobaczysz jak mu gały wyjdą ale musi by trzeźwy bo pijany wszystko zlewa. Mam podobnie u siebie jak już wspomniałem z tym że ja już mam 22 lata własne auto prace i dziewczynę z którą jestem 3 lata teraz zaczynam mgr. stary powiedział że nie będzie wykładać kasy na stancje itp. na około roczny czynsz mam oszczędności dalej coś się pomyśli.
01 -
Odpowiedz
Kochana, nie załamuj się, i się nie poddawaj. Jestem w Twoim wieku. Mój ojciec jest taki sam. Tylko robota i zapierdalanie od rana do nocy mu w głowie. Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Gorące uściski. Kinga :*
00 -
Odpowiedz
trochę więcej szacunku owce i barany w stosunku do własnych RODZICÓW. ja chociaż mam już prawie 40kę na karku ani razu nie użyłem sformułowania „starzy” – celowo w cudzysłowiu, bo to nie moje słowa. Polecam http://www.alternatywy4.net/dg,ciec,514.html i fragment „Wczoraj dzwonił do Heńka ojciec z domu …”
01 -
Odpowiedz
Miałam napisać to, co w komentarzu 5 – utrzymywanie dziecka to OBOWIĄZEK rodzica, a ie przywilej.
Poza tym życzę Ci cierpliwości. Jeszcze tylko rok i możesz się wyprowadzić. Powodzenia!
00 -
Odpowiedz
ja też miałem podobnie. Tyle, że mój tata nie pije. Sytuacja zmieni się dopiero zapewne jak zaczniesz zarabiać. Wtedy zacznie Cię szanować. Jak jesteś ładna to mogę się z Tobą ożenić.
00 -
Odpowiedz
pokolenie jebanych sępów i pijawek! ja nic nie dostałem od starych, sam znalazłem prace jedną, drugą – teraz mam WŁASNE mieszkanie w Warszawie i BMW za 50 tysięcy!!!!!
01 -
Odpowiedz
Ja na twoim miejscu kupiłbym ojcu skrzynkę piwa albo parę czystych i bym z nim obalił, od razu atmosfera by się poprawiła
00 -
Odpowiedz
O w dupę co za tupet. I to nie tylko w poście chujowiczki ale i w komentarzach. Rodzice wychowują dziecko i mają faktycznie obowiązek zapewnienia im podstawowych potrzeb (piszę tylko o materialnej stronie tematu) jednak obowiązek alimentacyjny obciąża członków rodzziny w linii prostej więc was cwane niewdzięczne pijawki w drugiej po współmałżonku rodzica kolejności. Wszystkim postępującym z rodziną w ten sposób życzę podobnego zachowania tejże na starość/niedołężność.
01 -
Odpowiedz
Identyczny wiek, identyczne zainteresowania- muzyka identyczna sytuacja tylko że… Moja mama uciekła od niego, teraz jestem dobrze zarabiającym dzieckiem we Włoszech, ale ojca to nie zapomnę do końca życia, te awantury i bicie, masakra, ale powiem Ci teraz żebyś trzymała się mocno swojego, jeśli Cię nie bije to jest największy plus, mój ojciec nas bił więc miałem gorzej ale pamiętaj żeby trzymać się rodziny której też to przeszkadza, sama nic nie zdziałasz, ale z innymi? Przemyśl to i życzę Ci spokoju, trzymaj się mocno
00 -
Odpowiedz
kochana, nie jesteś jedyna, uwierz mi. poczekasz jeszcze ten rok, przebiedujesz i wyprowadzisz się. a ojciec gada, ze Ci hajsu nie da, bo ma zgąbczały mózg od picia, rzeczywistość będzie całkiem inna. trzymaj sie
00 -
Odpowiedz
pierdoli mnie twoja historia
01-
Odpowiedz
Sam sie pierdol
10
-
Allegro
2011-09-20 20:20Pod koniec sierpnia sprzedałem telefon. Siódmego września kupiłem nowy, na allegro. Ósmego wpłaciłem pieniądze. Dotąd nie doszedł. Dzwonię do faceta i pytam się, czy mi go w ogóle wysłał – on mówi, że jest poważnym allegrowiczem i nie robi sobie jaj, więc mi go wysłał… wczoraj. W dodatku pocztą ekonomiczną. Facet nie pomyślał najwyraźniej, że ten telefon mógł mi być potrzebny w tym czasie pierdyliard razy. Przerosło go to. Obym do października go miał i dobrze by było, gdybym nie musiał składać reklamacji, bo po odesłaniu go do poprzedniego właściciela na pieniądze zapewne czekałbym do Nowego Roku. Co zaskoczyło mnie zupełnie – facet ma 157 pozytywnych komentarzy i zaledwie jeden średni. Najwyraźniej chujnia dobiła tylko mnie.
Komentarze do "Allegro"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To jest chujnia? Sprzedawca dostał pieniądze po weekendzie, może 12 może 13 po 5 dniach wysłał Ci paczkę. Wszystko ok, dlatego ma pozytywne komenty.
10 -
Odpowiedz
mnie taki chuj kiedyś oszukał – wysłałem 500zł za telefon i go nie przysłał, nie chciał oddać kasy, złożyłem zawiadomienie na policji, ale żeby mu dopiec – ustaliłem jego domowy numer telefonu i dzwoniłem tam co noc po kilka razy od 2 do 4 rano – cały dom sie budził, odbierała matka i ojciec, a ja że będe tak długo dzwonił aż złodziej nie odda mi kasy i po tygodniu oddał, ślązak jebany.
00 -
Odpowiedz
a mój kolega na allegro kupił samsunga a w paczce dostał smasnuga. pieniedzy nie odzyskał
01
Chujnia z komplementem
2011-09-20 20:20Spotkałem w sklepie całkiem szykowną kobietę. Dobrze utrzymana trzydziestka plus. Stała za mną w kolejce do kasy. Twarz, figura – taka sobie, ale oczy… cały Adriatyk w dwóch tęczówkach. Raz po raz obcinam ją przez ramię. Nie mogłem się nasycić. Bez podtekstów, tylko oczy. Bezdotykowe macanko – oczywiście, ze czuła i przelotnymi grymasami zdmuchiwała z twarzy moje chciwe łapska spojrzeń. Na parkingu zaszedłem jej drogę i bezpardonowo wypaliłem prosto z mostu – Ma pani przepiękne oczy. Kobietka stanęła, nieśmiały uśmiech z kącików ust, dyskretne dygnięcie. – Oh, dziękuję. Już łyknęła haczyk, już byłem blisko i kurwa mać nie wiem co mnie naszło. Wystrzeliłem. – Są, są jak błękit oczu haskiego. Kobiecie mina zastygła, zsurowiała, szczęka wysunęła się na sztorm. Przełożyła reklamówkę z zakupami do lewej ręki, i prawą wyrżnęła mi zajebistego kosza w lewy policzek. Obróciła się na obcasie i odeszła. Na środku parkingu, w biały dzień. Setka świadków. Było mi strasznie głupio, ale nie czułem upokorzenia. Czyżby nie kochała zwierząt? A może odebrała to jako „jesteś suką”? Chciałem być miły, a tu chujnia i śrut.
Komentarze do "Chujnia z komplementem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Stary…. masakra. Porównałeś ją do psa i jeszcze nie czaisz, że to nie najlepsze porównanie? Mistrz podrywu.
00 -
Odpowiedz
Masz u mnie browca za rozśmieszenie mnie w ten ponury wieczór! 😉
00 -
Odpowiedz
Jestes przechujem
00 -
Odpowiedz
olaboga, jaki typ
00 -
Odpowiedz
Ludzie, przecież haski ma naprawdę zajebisty kolor oczu. Porównaj kobietę do pantery, będzie dumna, do psicy (czyli suki), obrazi się z miejsca. Mówisz „żabciu” – jest OK, powiesz „ropuszko” – ujdzie w tłumie, ale raszpla, żmija, kaszalot, świnia, krowa, wydra, locha – zarezerwowane tylko dla świekry.
00 -
Odpowiedz
trza było jej oddać i jeszcze raz zapytać: mogę cie zerżnąć?
00 -
Odpowiedz
@6- …. a raczej „teraz cię zerżnę na masce mojego samochodu!” – bez możliwości sprzeciwu
00 -
Odpowiedz
heh i Ty tak na oczy tylko? biedny, niedojebany 😀 figura i twarz takie sobie, to co Ci żal?
00 -
Odpowiedz
@8 – lubię facetów, który polują wyłącznie na dobrze wypolerowane barbiątka. Ideał kobiety – idealnie odlana lala PCV z hipermarketu. Żeby było łatwiej wybrać prezent dla córci lub wnusi, naklejono etykietkę „Reklama TV”. Zapomniano jednak dopisać „Prezent wyłącznie dla dziewczyn”, lub „Nie dawać bratu do zabawy”. Rodzice w liście do bociana prosili o córkę, a skrzydlaty odwalił psikusa i dał chłopca. Często taka pomyłka zostaje niezauważona i tak czy siak faceciki dostają takie smukłe i wypięknione bawidełka do pocipciania. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że jak chłopak nie zobaczy chudej i wymalowanej Barbie, to już mu kuśka nie dygnie?
01 -
Odpowiedz
@8 – Pięknie 😀 Jako płytki samiec pochwalam w 100 %
00
Martwica
2011-09-19 22:06Kiedy ktoś mnie pyta jak minęły wakacje to mam ochotę dać mu z miejsca po mordzie. Na 3 miesiące przestałem żyć. Zero kontaktów ze znajomymi, nigdzie nie wyjechałem, nawet na urlopie deszcz padał całe 2 tygodnie. W prawdzie byłem raz na grillu gdzie była ona. Piękna, elegancka, wypachniona i odpicowana. Dobiła mnie jeszcze bardziej. Teraz gdy ją widzę mam jakieś stany lękowe, kołatanie serca i stany depresyjne. A wszystko jak zwykle przez baby, a konkretnie jedną. Niech mnie ktoś dobije. śrut.
Komentarze do "Martwica"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Uważaj, bo te odpicowane są jak BMW od pontoniarzy. Mocno bite, dobrze wyklepane po remoncie z liftingiem. Każda śrubka z innego żuka. Umyjesz taką, tapetę odmoczysz i dwa palce w przełyk. Naciskasz i masz obraz, jakby popatrzyła w lustro. Nie wszystko złoto, co się świeci, szczególnie wypolerowane i wyperfumowane.
00 -
Odpowiedz
Pan z 1) wyczerpał temat. pozdro600
01 -
Odpowiedz
Jak tam wakacje?
10 -
Odpowiedz
Jejku, kolejny, któremu się poprzewracało w głowie przez babę!!
00 -
Odpowiedz
zero kontaktów ze znajomymi? Nie bój się. Jest wiele dzieci neo, które mają znajomych tylko przez internet…
00 -
Odpowiedz
@1Mówi się, że jak by się tak naraz wykąpało żula z ulicy, takiego co to się z pół życia nie mył, to by mógł umrzeć. Nie wszystko się odmacza, co można skuć. Dobry blacharz zawsze obieca, ze po jego robocie można maskę zaspawać. Więc do woli z tymi paluchami w przełyku!
00 -
Odpowiedz
@7- he he he, mawiają, blachara w uździe.
00 -
Odpowiedz
po prostu ją wyruchaj i zobaczysz, że nie jest wyjątkowa
00 -
Odpowiedz
No stress – Ona też miała „pracowite” wakacje, ciuchy nie są tanie. Pogadacie o robocie i też Ją wyruchasz.
00
Korba
2011-09-18 21:38Co chwilę widzę tutaj chujnie o tym, że ktoś kogoś zdradził, że ktoś kogoś zrobił w bambuko w małżeństwie itd. Powiem Wam, ludzie, Wy to twardzi jesteście. Albo już te wszystkie rzeczy tak w tym świecie spowszedniały, albo trafia na wyjątkowych tytanów psychiki, że Was to nie powala na glebę. Ja nie umiem od roku wyleczyć się z jednej dziewczyny, która nawet nie była moją narzeczoną. Po 3 latach razem rozeszliśmy się. Ja później długo walczyłem, cipkowałem, nie spałem po nocach, wyłaziłem ryczeć gdzieś na łąki (żeby wstydu przed nikim nie było), fizycznie i psychicznie dostałem tak po garach, że został ze mnie cień. W końcu jakiś czas temu, przed wakacjami zacisnąłem kły i dałem sobie spokój (przynajmniej na zewnątrz). Wyjechała na 2 miesiące i było znacznie lepiej, ale niedawno wróciła i z mozołem budowany spokój szlag trafił. A już było dobrze, już myślałem, że się wyleczę. Już innym doradzałem jak to mają mieć wylane, bo tego kwiatu… itd. A tu sru! Kręci się po osiedlu z jakimś karakanem. Już nie udało mi się utrzymać zasady ciszy w eterze, którą stosowałem z powodzeniem przez ostatnie 4 miesiące. Krótki sms „powitalny” sam się napisał i wysłał. Naprawdę ważne rzeczy w życiu zawodowym przede mną lada dzień, a ja w lesie z przygotowaniami, bo łażę jak wściekły bez sensu, z przerwami na stresową kupę. Ta sytuacja nauczyła mnie m.in. szczerego zrozumienia i współczucia dla ludzi w podobnej sytuacji, tylko o większym natężeniu problemu. Zresztą, wiele mnie nauczyła, ale przydałoby się, żeby to już się skończyło, bo kolejnej fali pierdolca nie przetrwam. Marzę o tym, żeby w końcu jakoś uwolnić się od mielenia we łbie tego wszystkiego, raz i na dobre. Nie mam nawet gdzie i za co wyjechać. Nie mogę się 24/24h koncentrować tylko na tym, żeby nie dać dupy, nie złamać się i nie polecieć znów do niej robić za dywan, albo słuchać jak tam jej idzie z nowym. Nie umiem się niczym zająć tak, żeby co chwila się nie zastanawiać czy to jej gość i czy ją pruje. A najmniej w takich stanach to chce mi się myśleć o innych dziewczynach. Gardzę płaczkami, ciepłymi ptysiami i wiernymi pieskami, toteż jestem przez to permanentnie wściekły na siebie. Ale niestety, na wyleczenie się z tej jednej siusiumajtki nie mam patentu. Trudno, będę się starał utrzymać front tak długo, jak się da. Wolę zesrać się w gacie, niż znowu sfrajerzyć. Pozdrowienia dla wszystkich chujowiczów, którymi podobne sytuacje rzucały o glebę + szacun dla tych, którzy za każdym razem wstawali, otrzepywali się z kurzu i chojracko podnosili głowę 🙂
@Kamyk
Komentarze do "Korba"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Obróć całą drakę na swój pożytek. Pisz desperackie romanse, a mogą to czynić wyłącznie ludzie ze złamanym sercem (i po części kutasem). Na takie emocjonalne rzężenie czekają miliony zdziecinniałych staruszek i niedojebanych ciotek. Stań obok swojej uczuciowej hekatomby i napierdalaj w klawikorda. O – już mam tytuł „Ultimate love in elevator” albo „Laura i blokersi pod domofonem”. Ten ostatni trochę zalatuje gruponem, ale tata, w razie potrzeby, zawsze może przerwać i niedopuszczając do finałowego bukkake zawołać z balkonu –
– Kolacja, do domu!
– A co dzisiaj na kolację, tatusiu ?
– To co zwykle; paRÓWka, dwa jajeczka i kakałko!
Normalnie bajka, już czekam na twój debiut!01 -
Odpowiedz
Doskonale Cię rozumiem! Też tak miałem. No może nie aż tak bo mi wyleczenie się zajęło parę miesięcy, ale i związek był krótszy. Mi się udało bo znalazłem dziewczynę z którą byłem na początku nie „na poważnie” (bo była w podobnej sytuacji) a po trzech miesiącach się w sobie zakochaliśmy. Trzymaj się tam! Mam nadzieję że powoli jest Ci coraz lepiej. I znając życie to jak tylko się z kimś już zwiążesz to ona (Twoja ex) się obudzi. to wtedy ją olej! Ja tak zrobiłem i jestem szczęśliwy! I chuj!:)
00 -
Odpowiedz
Na początku szacun dla Ciebie, że chcesz coś zmienić i , że masz świadomość tego „całego zła jakie cie opętało” i w ogóle. Najważniejsze jest miec motywacje, chęć do zmian a przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ. To wszystko już masz, tylko jeśli chcesz o lasce zapomnieć to raz a dobrze. Nich cie żaden chuj nie podkusi, żebyś tylko do niej napisał albo zagadał. Skoro nie utrzymuje z tobą kontaktu to znaczy ze dla niej nie istniejesz. W życiu nie ma tak kolorowo i cud sie nie stanie, że Ona cię nagle pokocha. Wyjdź do ludzi, poimprezuj trochę, pochlaj itd. Może to jest trochę słabe, ale ani ja ani ty Jezusem Chrystusem nie jesteśmy więc nie licz na zbawienie i zacznij na razie od tego. życzę powodzenia i nie ulegaj jej! Dobranoc;d
00 -
Odpowiedz
Co tu się rozwodzić… kiedyś przejdzie. na 100%.
00 -
Odpowiedz
a ja to pierdole i sram na to
10 -
Odpowiedz
Historia jak wiele innych w tym moja, ja się wyleczyłem, wyszedłem z pojebanego stanu mydlenia oczu iż jest to ta jedyna prostym sposobem, znalazłem inną. Oj nie zdajesz sobie sprawy jaka uwalniająca Cię z toksycznych myśli magia wypływa z nowego związku. Chuj mnie strzelał gdy pomyślałem jak inny członek penetruję pochwę mojej eks do momentu jak znalazłem ta inną, lepszą. A gdy poszliśmy do łóżka to już całkiem miałem wyjebane, teraz jestem wolny i jeszcze raz wolny. Sam się przekonasz, szukaj a znajdziesz.
00 -
Odpowiedz
Drogi Kamyku, wiem, co czujesz! I nie wiem nawet, co Ci doradzić, bo sama nie do końca wiem, jak ja sobie poradziłam ze swoim problemem. Kiedyś się śmiałam z tego, że ludzie rwą sobie włosy z żalu, chudną, kapcieją…i sama stałam się wrakiem. Ale jakoś się podniosłam. I myślę, że Ty też dasz radę. Wiem, że to zabrzmi baaaardzo banalnie, ale naprawdę, czas leczy. To właśnie chyba mi pomogło – czas. Pozdrawiam! I trzymam za Ciebie kciuki!
00 -
Odpowiedz
Witam, ja miałem podobną sytuację w życiu już dwa razy, pierwszy raz z „pierwszą miłością”, a drugi dla odmiany z „drugą miłością” (która wyleczyła mnie z pierwszej ). Nie ukrywam, że nie jest to komfortowa sytuacja, sam nie sypiałem po nocach, chodziłem na imprezy z kolegami – na siłę, byleby zapomnieć, nie myśleć o tym… czułem taką bezsilność… poznawałem coraz to nowe „koleżanki”, które mym ideałom nie dorównywały… pracowałem, studiowałem, miałem czym zająć łeb, ale tak i tak w myślach była ona… ja jebie, myślałem, ale tęsknię… kolejne imprezy, kolejne koleżanki, i wiele zabawnych akcji… minęło wiele czasu, wkręciłem się w siłownię i boks… naprawdę mnie to pochłonęło, do tego rower… polubiłem aktywny tryb życia (wcześniej chodziłem na siłownię – miałem masę i siłę, ale to wszystko…), aż się nie spostrzegłem, schudłem 25 kg… nabrałem pewności siebie i tak sobie „robiłem swoje”, aż tu nagle jak Anioł z nieba spadła cudowna Dziewczyna, jak z marzeń (moich, bo każdy ma inne), i nie ukrywam, że teraz, nie żałuję straconej „pierwszej miłości”, ani „drugiej miłości”, bo błędy, których dopuściłem się wcześniej wiele mnie nauczyły i wiem, że Ta Kobiet, która jest przy mnie teraz, to nie „trzecia miłość”… to cudowna Kobieta… Wyjątkowa, muszę nieźle zapier… by było o.k. między nami, ale ona także, więc, pamiętaj, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni, a każdy błąd Ciebie nauczy naprawdę wiele. Pozdrawiam i życzę Tobie powodzenia.
01 -
Odpowiedz
To ile czasu już tak biadolisz?:-)
00 -
Odpowiedz
Człowieku uwierz mi, żeby się ogarnąć po takich rzeczach musi minąć bardzo dużo czasu! Twoje chujnia jest jeszcze świeża, mi otrząśnięcie się po takim gównie zajęło rok. I dalej nie przeszło całkowicie..
00 -
Odpowiedz
DOBRE, ja bym dopisał trochę więcej uszczegółowił i wydał jako opowiadanie dla młodzieży. a tak serio to jak najszybciej skocz na inny kwiatek i wytwarzzaj nektarek. też tak mialem. to trwa do nastęnej fajnej kobiety. jak juz sie znajdzie to ok. u mnie to rok trwało.i nie myśl, że będziesz sam!
00 -
Odpowiedz
Ja niestety 3 lata cierpię za moim byłym który odszedł, mam 25 latek i przez ostatnie 3 tworzyłam tylko jakieś beznadziejne relacje, które sama psułam. Byłam już z tym u psychologa, bo ile można tak cierpieć, ale mi nie pomógł. Rozwiązaniem byłoby się z nim zejść, ale jak znów mnie zostawi to nie przeżyję tego. Związki są fajne, ale dla tych co się mało angażują. ;(
00 -
Odpowiedz
@1 Jeden znajomek, największy zabijaka na osiedlu domków jednorodzinnych sezonu 2001/02 miał ksywę „Kolacja”. Coś z tego będzie 🙂
@Kamyk00 -
Odpowiedz
@Kamyk – tak, wplącz jakiegoś zabijakę i matkojebcę do akcji, ale uważaj, osiedlowy Kuba-rozpruwacz może posłać niejedną geriatryczkę na łono Abrachama. ZUZ ci podziękuję, ale rodzina niekoniecznie. Chociaż … całuśna przemoc z nożownikiem w tle… wystrzałowo. Najpierw rżnął je kutasem, a potem maczetą. Biorę w ciemno !
10 -
Odpowiedz
znam ten ból facet zamieszał mi w głowie i też nie byliśmy parą a zapomieć o nim nie potrafię choć bardzo chcę…
00 -
Odpowiedz
@16 – i nie zapomnisz. Nie sposób. Im bardziej chcesz zapomnieć, tym głębiej pamiętasz. Mażesz akwarelami wyobraźni rozciapane na słono kolorowe portrety zastygniętych chwil. Robal przeszłości krąży w krwiobiegu i co chwilę boleśnie kąsa, a to głowę, a to serce, a to oczy, uszy, niedostygłe uda i bezbronnych dłoni pusty oddech. Ocean o ścianę rozbijasz jednym westchnieniem, a krople dreszczy kwitną błaganiem o jeden płatek słowa. Cisza, nikt nie woła. Nie znajdziesz w duszy wiatrem umarłej wędrownej czupryny z uśmiechem przygodnego kosmosu rozkopanej ziemi. Dno szklanki wyschnięte słuchaniem. Nikt nie czeka. Ten ktoś jest w tobie, jest tobą, jesteś nim Ty. Lustro kłamie, nie słyszy, dwie postacie – jeden oddech. Co wieczór odpalasz kolejną modlitwę do sufitu, ale on milczy, chcesz, żeby odpowiedział, cokolwiek, nawet POCAŁUJ MNIE W DUPĘ, ale milczy, kurwa, nic tylko ściana, sufit, milczy, milczy, włączasz radio – milczy, CD-milczy, głośność opór decha – milczy. Diody szaleją, ale wszystko milczy, jest głucho, nie możesz wytrzymać. Dłonie, palce włosy, włosy, czoło, ściana, czoło, lustro. Ty stoisz, wszystko szaleje, szklanki – komety, butelki – rakiety, drzwi jak wiatraki, i Słońce; pali, ślepnie razem z tobą, omdlewa na skraju burzy – razem z tobą, płynie po tęczy – razem z tobą; czeka na Księżyc – już bez Ciebie. Umarłaś w objęciach Oriona.
01 -
Odpowiedz
Do Ad.16 Heh jak bym czytała swoje słowa…
00 -
Odpowiedz
@17: Marta, co jarałaś?
00 -
Odpowiedz
@19 – Jakoś tak dziwnie jest na tym świecie, że niemożliwość zrozumienia czegokolwiek więcej niż micha z żarciem, klozet i konieczność kopulacji z własną ręką objawia się podejrzeniami o stosowanie przez innych nieuczciwych środków na porost wrzodu wystającego z szyi. Jest pięknie. Jak ja kocham internetowych detektywów spod znaku chujni !
00 -
Odpowiedz
Kurwa, rzeczywiście nieciekawie…musisz znaleźć kogos, bo będziesz tkwił w tym spierdolonym przeświadczeniu.
00 -
Odpowiedz
Mam dokładnie kurwa to samo. Zajmij się czymś mi na chwilę pomaga.
00

I don’t understand.
jakiś ciepły ten koleś, zaprasza jakiegoś wafla poznanego w baraku budowlańców w irlandii na kolację przy świecach, fuj!
@2 – wyczuwam w twoim komentarzu zazdrość, o ile nie więcej.
@2. LOL
pewnie musicie teraz na terapię po tym szoku chodzić
#1 i #2 – ej, dokładnie, wtf? lmao
Słabizna jak chuj 😀 I mean WHAT THE FUCK?
Zagmatwałeś trochę ten tekst.
spoko córa, pozdro dla Ciebie i dla niej, wyrośnie na ludzi.
A pani sztywna jakaś, i ona uczy dzieciaki angielskiego? 😉
@9 – gratuluję. Zaskoczyłeś/aś o co w tej historyjce biega. Dla reszty, jak widać, zbyt wysoki poziom abstrakcji. Skojarzenie jednocześnie 3 faktów jest za trudne dla przeciętnego gimbusa. Taki poziom kształcenia w PL. Za nauczycielkę nie odpowiadam, widocznie za pensje nauczyciela nikt lepszy nie przyjdzie do roboty.
GÓWNO!!