Coś pomiędzy wkurwieniem a depresją

Wkurwia mnie wszystko!
Mega wkurwia mnie wszystko, począwszy od zaległości na studiach, idąc przez chujową sytuację materialną, a skończywszy na swoich porażkach w życiu osobistym… Przedmioty na studiach wcale nie są trudne, tylko sam zapierdoliłem idąc w melanż przez pierwsze miesiące studiów, a dostałem szansę wychodząc z LO ze średnią 2.8 i dostając się na studia gdzie jest 7 osób na jedno miejsce. KURWA, do tego nawet brak hajsu na korki przez to, że ojciec od kilku lat nie pracuje, kłótnie w domu, liczenie każdego grosza. Porażki życiowe i osobiste na każdym kroku. Nawet od długiego czasu nie mogę sobie znaleźć dziewczyny! Dwie sztuki, które obrałem za cel, żeby już nie winić siebie za nieśmiałość, jedna nietknięta przez chory system (nawet nie miała konta na nk!), której nie mogę rozkminić, a druga dokładnie na odwrót – już mnie zlała, szkoda, nie dość, że bardzo ładna ? to w dodatku jakieś 250x inteligentniejsza ode mnie. Już potrafię sobie wyobrazić na jakiego frajera trafi. Do tego sto innych przysłowiowych chujni, których nie chce mi się już pisać o 3 w nocy. Nie będę teraz pierdolił, że będę walczył, ale jak to było w pewnym utworze grupy Dragonforce: ?Day after day this misery must go on?. Pozdrawiam chujowiczów i życzę powodzenia w rozwiązywaniu problemów, ja uciekam w świat muzyki m/

18
41
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Coś pomiędzy wkurwieniem a depresją"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. oo, to < piona > ! ja różnię się od Ciebie tylko inna płcią i lepszymi wynikami w nauce ..;]

    0

    0
    Odpowiedz
  3. co jest złego w NK? Nie wchodze już co prawda od dłuższego czasu, bo zastąpiony został przesz facebooka, ale pytam się CO JEST KURWA ZŁEGO?
    Mam tam swoich znajomych aktualnych, dawnych znajomych, z którymi tylko tak można trzymać kontakt, można zerknąć na zdjęcia aktualne, zobaczyć co robią znajomi, jak się trzymają. Mi się nie wyświetlają jakieś lachony ze słit fociami, bo takowych w znajomych nie mam. Więc przestańcie wszyscy pierdolić jaki to jest żal ta nasza-klasa, bo raz, że 99% z Was ją miało/ma, a dwa, że robicie to „bo taka moda”.
    To nie jest zły portal, złe jest to co niektórzy z nim robią i metkę jaką Wy-idioci mu przypinacie.
    ave

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Żebyś się nie zesrał od tych problemów…

    0

    0
    Odpowiedz

Ocena z zaliczenia

Witam drodzy chujowicze. Jestem do głębi zniesmaczony sytuacją jaka mnie spotkała. Otóż pisałem pracę zaliczeniową z ćwiczeń z pewnego przedmiotu. Na drugi dzień na internecie ukazała się lista osób, które nie zdały- na szczęści mnie na niej nie było. Ale byłem bardzo ciekawy jaką ocenę dostałem wiec udałem się na dyżur do kobiety, z którą miałem zajęcia. Spotkałem ją przed jej gabinetem i oświadczyłem, że zaliczyłem prace i chce się tylko dowiedzieć co dostałem. Wraz ze mną weszły 2 osoby, które nie zdały i miały zaliczać. Te 2 osoby były pytane, a ja miałem się wygodnie rozgościć. I tu się zaczyna jazda. Gdy dziewczyny czegoś nie wiedziały to Pani dr pytania kierowała do mnie. I tak kilka razy. Potem oświadczyła, że jedna koleżanka otrzymuje ocenę 4, druga 3, a mi postanowiła obniżyć ocenę. Po prostu cudnie. Chciałem tylko się dowiedzieć co dostałem, a zamiast tego zostałem przepytany nie wiadomo dlaczego. Na szczęście pracę napisałem na 5 co nie zmienia faktu, że chujnia jak się nie patrzy. Mogę tą ocenę wybronić na 5 jeżeli przyjdę odpowiadać. Ale jeżeli nie odpowiem w sposób satysfakcjonujący do Pani dr oświadczyła, że da mi 3. I bądź tu mądry i pisz wiersze. śrut kurwa!!

12
29
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Ocena z zaliczenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki kozak, dostał 5 i nie umie. Brawo! Więcej takich inżynierów, czy innych doktorów nam trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hahhhaha ALE Z CIEBIE GAMOŃ

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Może chce Cię zerżnąć. Fajna jakaś czy stara prukwa?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Albo kurwa albo specjalnie taka pułapka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak to jest na studiach – czasem trafisz na taki typ 😉
    Bierz 3 i miej honor, wiesz, że umiesz na 5, więc pierdol Ją zdrowo. Chyba, że chcesz stypendium no to inna sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ale suka, współczucia!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. A nie słyszałeś nigdy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła? ;D Mogłeś spokojnie zaczekać na jakieś wyniki, skoro zdałeś. W końcu byś się dowiedział. Ale cię załatwiła babka, boki zrywać ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  9. tu autor- do 1 to pytała z czego innego niż była praca. 4 pewnie znaleźliby się chętni;P 5 wziąłem 4 i przy wpisie jeszcze mnie posądziła o ściąganie- tym bardziej, przed nia praktycznie siedziałem. 7 jak wyszedłem od niej z gabinetu to oceny pojawiły się na internecie;/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. W sumie na każdych studiach znajdzie się ktoś na roku tego pokroju jak ta babka ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dobrze Ci tak:) Lizusiku a jak można dostać 5 a nie umieć na 5?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. autor: do 10- nie wiedziałem, że ciekawość co się dostało jest lizustwem, Ale ok. jeszcze raz napisze, że zaliczenie polegało na czymś innym niż ona potem pytała.

    0

    0
    Odpowiedz

Mam komórkię i se gadam przez niom

Ostatnia najbardziej ze wszystkiego wkurwia mnie wszechobecna ignorancja przy użyciu przedmiotu zwanego telefonem komórkowym. Najczęściej jestem świadkiem takich zajść w pojazdach transportu zbiorowego. Najbardziej kręci mnie gdy jakaś stara zołza drze mordę na cały autobus, nie mając przy tym NIC sensownego do powiedzenia. Brak poczucia wstydu? Zdarza się też, że delikwent podchodzi do okienka w sklepie z dragami pierdoląc przez telefon jakiego bzdury typu „Och, Marianowi właśnie cewnik wyciągli i się spocił trochę, jestem właśnie w aptece i kupuję kawę na odchudzanie, a potem idę rzepę narwać, blablabla”.
Nasuwa się wtedy pytanie – Czemu akurat teraz? Nie może kurna poczekać 3 minuty, załatwić sprawy i potem dzwonić? Niektórzy przeproszą za nietakt – gdy im akurat tel. zadzwoni i odbiorą, niektórzy powiedzą „nie mogę teraz rozmawiać, kupuję…”, a reszta. Czemu ludzie są tacy popierdoleni? Ogranicza ich wyobraźnia czy co? Nie wiem qrna, nie wiem.

18
23
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Mam komórkię i se gadam przez niom"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo ludzie są tępi.Ja się nie patyczkuję tylko konkretnie mówię „zamknij mordę”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zapachniało mi tu śrutem… A tak serio to aspołeczną postawą.
    Mnie też wiele rzeczy wqrwia, np synki co w autobusie puszczą na full bez słuchawek- reprezentuje jp. I co? mam sie zarzynać z tego powodu? ich sprawa. Ja jestem odpowiedzialna za siebie. Tobie też radzę, a nie szukać sobie na siłe problemów pod tytułem- a czym by się tu jeszcze wqrwić…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. fakt wkurwiające, ale to już zależy od sytuacji konkretnej, czasem to nie wpływa na szybkość załatwiania spraw, a czasem ludzie po prostu mają taką robote, że muszą odebrać, ale Twój przykład z pitoleniem od rzeczy o gieniach, stefach i józefach mówi sam za siebie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wkurwiające. Żeby jeszcze w ważnych sprawach rozmawiać, to można oczywiście zrozumieć. Ale pierdoły mogą poczekać te kilka minut, jak słusznie zauważasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Chyba arogancja, nie ignorancja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a mnie wkurza jak ktoś głośno gada w pociągu, autobusie w kolejce też…. ale najbardziej to jest wkurwiające jak siedzi towarzystwo przy stole i do jednego ktoś zadzwoni a ten siedzi dalej i głośno w dodatku gada przy stole, a powinien odejść, żeby cała reszta nie musiała go słuchać albo czekać aż skończy…

    0

    0
    Odpowiedz

Paplanina

Wiele jest chujni, które mam, ale ta mnie wkurwia od dawna, a ostatnio coraz bardziej. Niech ktoś mi wytłumaczy do jasnej cholery, dlaczego wszystko w naszym życiu musi być do śmieszne bądź zabawne? Dlaczego jak się rozmawia o czymś na poważnie, to ludzie od razu odpadają? O życiu i śmierci, polityce, religii, filozofii, prawie, psychologii ? a właściwie czymkolwiek, po prostu czymkolwiek. No żesz do kurwy, zawsze mnie zastanawia, jak to jest, że niektórzy mają swobodną nawijkę o niczym i jak to jest, że ich nie wkurwia takie pierdolenie bez sensu. Siedzę z fajną, inteligentną dziewczyną ? żartujemy sobie, pieprzymy o niczym, ale tematy powoli się kończą. Wchodzimy przez przypadek na coś poważniejszego i ona nagle: ale o czym my rozmawiamy? A ja reflektuję się, że jakoś nam tak rzeczywiście zeszła rozmowa (ale co z tego?). I siedzimy w pierdolonej ciszy, bo ona sama niczego nie podsunie, a mi się skończyła inwencja, bo i tak już dość długo starałem się podtrzymać rozmowę:) Zresztą mam to gdzieś, po prostu mi się już tego ciągnąć nie chce. Żebyśmy akurat na kogoś nie czekali, to bym pożegnał się i wyszedł. Żeby nie było: to nie było tak, że się spotkaliśmy i nagle strzeliłem do niej co sądzi o skuteczności psychoanalizy, imperatywie kategorycznym Kanta albo nowelizacji VATu. Temat był całkiem życiowy i jakoś sam wyniknął, zresztą ona sama się na jakiś moment wciągnęła, dopóki nie zapaliło się jej czerwone światełko. I nie była to spalona randka, tylko spotkanie z koleżanką, nie pierwsze zresztą, w trakcie którego takiego czegoś doświadczyłem – już nie raz się przekonałem, że najlepszym tematem podczas rozmów z kobietami są one same. Przykład – spotkanie z inną koleżanką parę dni temu: 3-4 godziny opowieści o niej i jej życiu. Dobra, nie widzieliśmy się pół roku, ale przez ten czas u mnie też się co nieco zdarzyło. W Polsce, na świecie i we wszechświecie ? też. Chuj z tym. W zasadzie wystarczało przytakiwać, co 10 minut zapytać: naprawdę? i można było myśleć o czymkolwiek bądź. Czego nie omieszkałem uczynić. Momentami brał mnie wkurw i ochota powiedzenia jej, żeby sobie pogadała z moją filiżanką, a ja wyskoczę, załatwię parę spraw na mieście i wrócę. Obie koleżanki ? nie dziewczyny z zawodówek (niczego im nie ujmując), tylko studentki z wysokim o sobie mniemaniem. Kurwa, jak tak dalej będzie to zerwę wszystkie kontakty ze znajomymi płci żeńskiej i zostanę gejem, bo tylko z facetami da się dłużej pogadać o czymś, co nie jest plotkami/wrażeniami ze studiów lub pracy/ciuchami/relacjami z imprez i podróży bądź planami imprezowymi i podróżowymi/opowieściami o nich samych. Też nie zawsze, ale czasem się daje – i w takich sytuacjach nie uruchamia się u nich taki wewnętrzny mechanizm jak wyżej opisany (okej, są wyjątki wśród kobiet ? mam ze dwie znajome, które tak nie reagują, ale one są zdecydowanie feminizujące i mało hm, kobiece). Zaraz pewnie znajdą się osoby, które stwierdzą, że uogólniam, bo z nimi gada się zajebiście albo że jestem nudnym zgredem i nie powinienem się dziwić itd. ? trudno, wezmę to na klatę, pewnie macie rację i pewnie jestem. Ale chujnia jak była, tak pozostanie.

14
26
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Paplanina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Strasznie wkurzają mnie takie osoby. Moim zdaniem takie osoby, które cały czas gadają tylko o sobie (dodatkowo o pierdołach, które mało interesują adresata) mają braki w podstawach dobrego wychowania: brakuje im taktu i umiejętności wczucia się w drugiego człowieka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. O kurwa, jakie długie… Weź spierdalaj, usuń to i napisz tak, żeby zajmowało 1/3. Nie chce mi się tego czytać.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Po pierwsze-baby są tępe.
    Po drugie-studentki w szczególności.Jak sam powiedziałeś,mniemanie to o sobie mają wysokie…ale nic za tym nie idzie żeby to potwierdzić:(
    Po trzecie-na poważne tematy to też trzeba mieć nastrój,ja życiowe i głębokie poruszam tylko na nocnych Polaków rozmowach przy wódce,albo na randkach(zazwyczaj jest to bolesne,bo się okazuje że panna nie ma nic do powiedzenia,ale lepiej na dzień dobry wyeliminować pustaka niż rano się obudzić koło czegoś takiego)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Podszkol się z zakresu tipsów, wizażu, nowoczesnego fryzjerstwa, mody, czytaj codziennie pudelka, oglądaj powtórki tap madl i tematów do rozwmów ci nie braknie ziom

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrozum Ty masz swoje zainteresowania, studiujesz swój kierunek (o ile masz taki wiek) i to jest „Twój temat”.
    3/4 ludzi nie interesuje to co się dzieje w Polsce, bo to się skraca do narzekania na władzę, politykę, kolejne idiotyczne ustawy, kruczki prawne, co ktoś powiedział w telewizji, jaką gafe odjebał. Co mnie to obchodzi? Telewizji nie oglądam, polityką ani całym tym gównem sie nie interesuje, mam w dupie Tupolewa, codziennie giną setki ludzi i nikt za nimi nie płacze, połowa z tych ludzi klepie biede i jest wyniszczana, piętnowana przez własny rząd, ludzie żyją w nędzy, bo zostali wychujani za to, że są dobrymi ludźmi. Mało tego poprzedni prezydent był chujowy, a jak umarł to nagle może go kanonizują? Nie wiem jakim był człowiekiem, ale prezydentem chujowym, niech jego bliscy płaczą za niego. Współczuje rodzinie, a mi osobiście nic do tego. Nie rozumiem obłudy ludzi, którzy siedzieli przesz tv i płakali.
    Poza tym impreza to nie jest dobre miejsce na takie rozmowy, po to się idzie na impreze, żeby się wyluzować, ludzie chcą właśnie pitolić o niczym, napić się, poruchać, zmęczyć się, żeby się dobrze spało 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Momentami brał mnie wkurw i ochota powiedzenia jej, żeby sobie pogadała z moją filiżanką, a ja wyskoczę, załatwię parę spraw na mieście i wrócę.
    ” to dobre… trzeba tak kiedyś komuś powiedzieć;]

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dopiero teraz to odkryłeś? Z kobietami nie ma o czym rozmawiać, chyba że bezpośrednio dotyczy to ich. Najlepiej w ogóle nie otwieraj gęby, chyba że masz zamiar prawić komplementy, przytakiwać, wyrazić swój podziw i uwielbienie dla rozmówczyni, pochwalić ją za coś, bądź jesteś o to wyraźnie poproszony, np. o wytłumaczenie czegoś czego nie rozumie. Wtedy będziesz miał z nimi najlepsze stosunki. Kobiety są po prostu inaczej skonstruowane. Kierują się emocjami (to ich paliwo) i koncentrują się na sobie, więc naturalne jest, że o tym najchętniej mówią. O tym co je bezpośrednio otacza i dotyka, o swoich wrażeniach, odczuciach i uczuciach. Zauważ jak często mówią „ja”. „Ja to, ja tamto”. Nie zmienisz tego. Poruszanie jakichkolwiek poważniejszych tematów kończy się niepowodzeniem. Mam już tyle doświadczeń, że nawet się tego nie podejmuję. Zawsze kończy się takim kwasem jak opisujesz. Z kobietami rozmawiaj o nich, a od gadania o wszystkim innym masz kumpli. Tak było, jest i będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2 To po co wchodzisz na chujnię? Czytaj program telewizyjny albo horoskopy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Oj, uogólniasz koleś jak cholera. Uogólniasz! Z drugiej strony muszę przyznać ci rację, bo nie bardzo jest, o czym pogadać z przeciętną babką. Książek, to, to nie czyta, bo za długie i czcionka za mała. Co do prasy, to tylko te bardzo kolorowe, gdzie w większość, to reklamy kosmetyków, bielizny bądź środków na odchudzanie? A wymieniać, by jeszcze można było, ale mi się nie chce. Wiemy jak jest. Przykre, to w szczególności dla mnie, bo przedstawicielką tej płci niby pięknej jestem, a często mi się zdarza, że nie mam, do kogo dzioba otworzyć. No cóż takie czasy? Cholera wie. Jak mnie ktoś nudzi, to zwyczajnie go ignoruję i za wiele się tym nie przyjmuję, No, co? Najwyżej stwierdzą, że dziwaczka ze mnie. A ja, to pierdole. Bo, kto tu jest dziwny? Najważniejsze, by być sobą. No, ale z tą zmianą orientacji seksualnej, to może na razie się wstrzymaj. Są wyjątki. Niezmiernie rzadko się zdarzają fakt, ale się zdarzają. Kto wie , co, a raczej, kto czeka gdzieś za rogiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2 to przynajmniej nie chwal się swoją ignorancją w komciach!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @ 7 te wszęchwiedzący..gadasz jak cipa! z moimi kobietami gadamy sobie nawet o rajdach, o wojsku, o wszystkim a od tych a Ty mnie kurwa oceniasz na podstawie swoich doswiadczen-gdybyś się wysilił to byś znalazł taką „do tańca i do różańca” ale nie zasługujesz na nią, po tym co mówisz i już.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Autor: @9 Wow, idealnie pasuje:D @5 Widzę, że powinienem użyć słowa ?neutralne? i popracować nad przykładami, bo zdecydowanie nie o to mi chodziło, choć na takie tematy też mógłbym pogadać (i z kumplami siłą rzeczy rozmawiamy o nich dość często). @7 Problem w tym, że muszę się z Tobą zgodzić – wiem o tym od dawna w oparciu o swoje obserwacje i narzekania kumpli – ale ciągle się łudzę, że z niektórymi kobietami się da i ciągle się zawodzę. @10 Tak właśnie planuję zrobić ? zignorować i już, bo właściwie też to pierdolę – tylko że dotąd starałem się nie ograniczać grona swoich znajomych tylko do facetów, bo to trochę nie halo. Zresztą te koleżanki mnie lubią i myślę, że nie zrozumieją przyczyn. Jak miałyby na to wpaść, skoro jedna mnie kiedyś nawet pochwaliła, że zawsze potrafię wysłuchać jej problemów:) ?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @12 zawsze zdarzają się wyjątki

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do 12. No w sumie masz rację, może za bardzo spłyciłem i pewnie uogólniłem, a to nigdy nie jest dobre. Pewnie istnieją inne kobiety. Ale naprawdę odnoszę wrażenie, że jeszcze żadnej takiej nie poznałem, a nie urodziłem się wczoraj i z racji wykonywanego zawodu miałem codziennie bezpośredni kontakt z najróżniejszymi ludźmi, dosłownie z całym przekrojem społeczeństwa. Nie odmawiałem sobie też spotkań towarzyskich, w gronie dobrych znajomych, poznawania nowych, różnego rodzaju imprez i domówek. Poznawałem mnóstwo kobiet. Takie są niestety moje obserwacje i przede wszystkim doświadczenia. Jednak po pierwsze nie oceniam – nie mówię, że to dobrze albo źle. Po drugie – nie rzucam wyzwiskami – ani pod Twoim adresem ani pod adresem swoich rozmówców i nie wyrażam się źle o kobietach. Ja kobiety uwielbiam, ale twierdzę, że się różnimy i podtrzymuję to co napisałem, że lepiej jest nie poruszać w rozmowie z nimi pewnych tematów, bo bardzo łatwo jest je do siebie zrazić. Mimo wszystko jak kogoś uraziła moja wypowiedź to przepraszam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ooooo?, bo przedstawię zaraz portret psychologiczny typowego faceta i jestem przekonana, że nie spodoba się wam to, co przeczytacie. Osobiście ma takie samo zdanie o WAS, wspaniali mężczyźni co wy o NAS, uroczych kobietkach. I jest mi ogromnie przykro, bo osobiści nie mogę znaleźć wspólnego języka zarówno wśród żeńskiego, jak i męskiego grona znajomych.
    Zgadzam się z każdą opinią, która tu została wyrażona na temat kobiet, ale wybaczcie drodzy panowie nie ustępujecie nam ani trochę. Jesteście równie denerwujący, drażniący, irytujący, upierdliwi do granic możliwości, wzbudzający najbardziej mordercze instynkty, wkurzający??.. Oj i dług bym tak jeszcze mogła. Uogólniam?
    Reasumując, jeśli masz taki sam problem co i ja, to może powinniśmy porozmawiać?

    0

    0
    Odpowiedz

Współczesny sceptyzm

Wkurwia mnie podejście współczesnych ludzi – dla większości nic nie istnieje. Nie istnieje Bóg, nie istnieje miłość, nie istnieją porządni ludzie – sami zaprzeczają swojemu istnieniu. Czy to nie chore? Do chuja! Wszyscy „cudowni” i „wspaniali” skąd oni wiedzą czegoś czego nie mają prawa wiedzieć? Bogowie od siedmiu boleści. Odpierdolcie się i otwórzcie oczy… Posród plastikowych i ograniczonych ludzi są także wartościowi zarówno wnętrzem jak i na zewnątrz – należą do wyjątków ale zamiast narzekać warto ich szukać lub uzbroić się w cierpliwość a wy pierdolicie, bo ich nie poznaliście. Wasz problem, nie mieszajcie w to całego świata od Europy po Australię i nie oceniajcie tego obszaru na podstawie waszych kręgów. Zmieńcie je jak wam nie pasują.

27
48
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Współczesny sceptyzm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wyluzuj chłopie/ dziewczyno i nie myśl o tym więcej. myślenie prędzej czy później wpędzi Cię w to, co tak Cię teraz wk*wia. po prostu ciesz się faktem, że w coś jeszcze wierzysz. – może już niedługo.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Polać mu, polać!!
    Dobrze mówisz człowieku 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ludzie są, ale boga nie ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa człowieku.To chodzi o ogólny znak skurwienia naszych czasów.Dlaczego kogoś wartościowego trzeba ze świecą szukać i perły trzeba z morza gówna wyławiać?
    A negacja to zazwyczaj wynik myślenia logicznego,a do tego każdy ma prawo.Masz prawo być optymistą,ja jestem realistą.
    JEST CHUJOWO.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. „Nic nie jest prawdziwe. Wszystko jest dozwolone.”

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No chyba to, że Bóg nie istnieje to jest logiczne? Samo istnienie kilku religii neguje prawdziwość jakiekolwiek z nich, mało tego, ciekawe czemu religie się dzielą regularnie na konkretnych rejonach np. skupisko muzułmanów czy Europa chrześcijańska. Bogowie sobie zrobili ruletke i „a ja wezme Afryke i tu będą rytuały szamańskie i obrzezanie kobiet”, a drugi „a ja sobie wezme Arabie i tam założe Islam” – pierdolenie. Religie zostały wymyślone po to, żeby kontrolować rzesze ludzi, end of story.
    Niektórych ludzi moge zrozumieć, którzy mają długi okreś naprawde problemy z utrzymaniem się przy optymizmie. Może nie miałeś takiej sytuacji jeszcze, ale są takie chwile, że się wątpi we wszystko.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. popieram, z ust mi to wyjąłeś!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. od autora: dzięki za poparcie a co do @7 zaufaj, wątpiłam już we wszystko, jednak to nie powód żeby uogólniać.. osobiscie przywrociłam sobie wiarę, tym bardziej nie jest w stanie jej nic zburzyć takze @2 bez obaw:) trzymam dystans, napisałam te słowa gdyż ciągle czytam tu jak to mężczyźni/kobiety na zmianę są chujowi-skoro mowa o logice jeśli ktoś dobrze pomyśli widać prosta implikacje->nie ważna płeć,są ludzie dobrzy i źli. Wiara w tych dobrych to naprawdę podstawa, gdyż sami wtedy jesteśmy dobrzy i możemy olać nikczemników hehe. Osobiście nawet gdybym byla sama nie zmieniłabym się. Nie chodzi tu o konkretne kwestie jaką jest wiara – sama jestem agnostykiem, bo nie wiem co jest po drugiej stronie i Ty też, nikt nie wie i to mnie wkurwia że ludzie uważają iż wiedzą lepiej a chuja wiedzą – o to w tym wpisie chodzi. Masz prawo nie wierzyć ale nie masz prawa dyktować innym swój punkt widzenia. pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No i chyba chodziło Ci o SCEPTYCYZM… Nie ma czegoś takiego jak sceptyzm -.- Bądź łaskaw to zmienić w tytule bo później ludzie uczą się takich głupot.

    1

    0
    Odpowiedz

Płeć piękna acz głupia

Witam chujowiczów (mężczyzn). Czy was też wkurwia to, że kobieta jest wiecznie niezdecydowana, nigdy nie wie czego chce, bawi się uczuciami i na dodatek wpędza nas- facetów w poczucie winy? Mnie wkurwia. Mocno. Chujnia i śrut-śrut-śrut!

16
30
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Płeć piękna acz głupia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może nie zdołałeś jej dobrze poznać może tak naprawdę jest bardzo kochana kobietką zastanów się bo jeśli ja zostawiłeś możesz tego żałować

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiem chłopie czy mówisz o ogóle czy o konkretnej jednostce?? Wkurwia mnie takie gadanie bo mi się jeszcze nie zdarzyło, żeby bawić się uczuciami jakiegoś chłopaka, od trzech lat kocham się beznadziejnie w jednym, mimo że to on mnie rani to ja nigdy nie byłam niezdecydowana, nie wpędzałam go w poczucie winy tylko pokornie to znosiłam i znoszę nadal. I życzę Ci kiedyś takiej laski jak jaa haha bez kitu… takiej naiwnej kretynki którą będziesz mógł sobie ustawiać jak będziesz chciał. ale nie pierdol mi w tym momencie takich rzeczy bo mnie najzwyczajniej obrażasz!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Musisz dostrzec, że kobieta to nie mężczyzna i „działa” po prostu inaczej, co nie jest od niczego zależne. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia;) Kobiety również mogłyby wypisać multum cech u facetów, które można by przyporządkować większości i które wydają się być wkurwiające z ich perspektywy. Tego nie da się przeskoczyć, trzeba nauczyć się z tym żyć, zaakceptować to i cieszyć się życiem zamiast kierować stereotypami i mieć pretensje o coś co jest ponad nami.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mnie też to wkurwia, a jestem kobietą.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Popieram Cie w.100%

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do autorki postu nr 2. Może gość nie chce Cię dlatego, że operujesz wulgarnym językiem?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. @1 błagam tylko nie „kobietką”. do milion razy gorsze od „pieniążki”

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Moja jest zdecydowana co do uczuć to najważniejsze ;D
    Czasem ma problemy z wyborem typu „pizza czy kebab” – ale wiesz co najlepiej? Nie pytać kobiet, mówisz co robimy i już. Spytaj raz – nie wie, to wybieraj sam. Albo od razu proponuj coś konkretnego, żeby nie miała wyboru. Kobiety nie lubią pytań, wolą działanie konkretne.
    Wkurza mnie też wpędzanie w poczucie winy albo dramatyzowanie czy robienie wszystkiego tak, żebyśmy i tak musieli przeprosić ZA NIC. To jest troche wkurwiające, ale takie są już kobiety :/ Jak mojej czasem nie odpuszczam i zamisat się łasić i przeprosić to mówie „noi dobrze i się odwracam na pięcie” to sie potem obraża na 10 min. Aj kobiety..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Baby są głupie!
    Tak, jestem głupia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja się tak „bawiłam” i źle się to dla mnie skończyło, więc dziewczyny lepiej tak nie róbcie. Chociaż to pewnie tylko ja jestem tak ułomna…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pragnę zauważyć że wiele kobiet przyznaje się do swojego absurdalnego rozumowania, same jak przyznają często nie rozumieją swojego zachowania i przyznają rację mężczyźnie jednak ten fenomen jest możliwy tylko po ostudzeniu emocji. Dlatego uważam że kurwa kobiety są dziwne, we wszechświecie panuję równowagą a we wnętrzu kobiecej głowy jest rozlana zupa chemiczna wszystko się wymieszało i popierdoliło, nie widzicie analogii?! spójrzcie do kobiecej szafy, burdel i jeszcze raz burdel, dlatego takie są. Nie oczekujemy logiki i racjonalnego podejścia do spraw chyba że przypierdolisz to może coś zaskoczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Owszem, wkurwia. Jednak to jest jednocześnie jedna z cech, która określa kobiecość, i która nas mężczyzn, w kobietach kręci. Można w kontekście tej cechy wyróżnić 3 rodzaje kobiet. 1. Za bardzo niezdecydowane i 'głupie’ – tak bardzo wkurwiają, że odstraszają. Można je tylko zajebać i zakopać w ziemi. 2. Zdecydowane i 'mądre’ – one nie wkurwiają, ale też nas nie kręcą – są dobre jako kumple. 3. Właśnie te kobiece – niezdecydowane i 'głupie’ – wkurwiające i kręcące. #2 – tutaj mamy do czynienia z dwoma aspektami psychologicznymi. 1. Kobieta pierdoli, że nie bawi się uczuciami – ponieważ kobiety oprócz tego, że są niezdecydowane i 'głupie’, to jeszcze zakłamane i nieświadome zwoich zachowań. 2. Kobiety ulegają skurwysynom – i właśnie mamy tutaj taki przykład. W innych okolicznościach, z innym facetem – takim kochającym i troskliwym – prawdopodobnie ujawniłoby się w tej kobiecie niezdecydowanie, powiązane z zabawą uczuciami.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 4 podbijam – Asia

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kobiety po prostu SĄ pierdolnięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. tak… a faceci myślą chujem.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. fakt.. mimo, że jestem kobietą ; o

    0

    0
    Odpowiedz
  18. przestań się użalać, popatrz na zachowania facetów. kropka.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @15
    chyba Cie pojebało dziewczynko.

    0

    0
    Odpowiedz

Jedenastka

Witam drodzy chujowicze. Moją chujnią jest to, że gram w piłkę w juniorach, a przez jebane komputery mamy problemy z uzbieraniem jedenastki na mecz. Czy skończyły się już czasy, kiedy młodzież zamiast siedzenia przed różnego typu monitorami grała w piłkę? Klub jest z województwa opolskiego i gdyby ktoś był chętny do gry, to pisać w komentarzach. Chujnia i śrut

18
37
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Jedenastka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też jestem z opolskiego i zgłaszam od razu mojego brata na ochotnika – przynajmniej komp byłby przez jakiś czas wolny 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. @OP – gratuluję zmarnowałeś sobie dzieciństwo na jakaś głupią piłkę -_-
    A może to nie wina komputerów ale tego, że ta jebana w dupę piłka ludziom się przejadła? Ja osobiście chciałbym się spróbować w czymś nowym (hokej, rugby, golf, boks) a nie kurwa ciągle piłka i piłka.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. a zwracasz koszty podróży i zapewniasz posiłek na czas meczu?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2
    popierdolony jesteś stary 😉 Piłka się nie przejadła i ma się dobrze, a w Polsce akurat nie,b o nigdy się dobrze nie miała 🙂 To, że raz drużyna była dobra to przypadek, bo cała filozofia polskiego futbolu, szkolenia młodzików itp. jest do dupy 😉
    Każdy robi co chce i każda mintua na boisku nie jest dla niego stracona, bo jest to sport, wzmacnia mięśnie, pobudza organizm do krążenia, poprawia kondycję i milion innych rzeczy, jakby tego nie robił to pewnie by siedział tak jak Ty na chujni i pisał, że każdy kto coś robi robi to bez sensu, a Ty jesteś
    naj napierdalaczu internetowy batalionisto.

    0

    0
    Odpowiedz

Wkurzają mnie tępe laski

Wiem, że ten temat był wałkowany pewnie ze 100 tysięcy razy, ale już nie mogę i muszę się chociaż tutaj wyżyć! Teraz po ulicy pełno takich plastików chodzi albo jakichś pańć, co to wszystkie rozumy postradały. Na studiach (o dziwo!) też same laski, które chyba tylko po to poszły na studia, żeby sobie męża znaleźć albo się pochwalić znajomym jakie to one są mądre i w ogóle… żal. Nie można z nimi na normalne tematy pogadać. Ostatnio dostałem smsa od koleżanki, w której co drugie słowo było z błędem ortograficznym i nie mówię tutaj o jakichś bardzo skomplikowanych słowach, ale o najprostszych. Poza tym, gdzie można spotkać jakąś normalną, inteligentną laskę? W dyskotece raczej takich nie spotkam, na uczelni też nie widzę żadnych takich, a jak jest jakaś fajna to już zajęta. Po prostu nic tylko się załamać, ręce opadają. Ostatnio się do mnie taka jedna łasiła- tona tapety, puder aż sypał się na podłogę, oczy tak wymalowane, że aż tęczówek nie było widać;) no a jak się odezwała to już KATASTROFA… Jak słyszę o czym niektóre rozmawiają w autobusie to mi ręce opadają, rozmowa na poziomie 5 latek-o nowym błyszczyku albo, że są rozdrażnione przed okresem. A ja się do cholery pytam, która normalna panienka gada o swoim okresie w zatłoczonym autobusie, gdzie każdy ją słyszy? Ja nie wiem, czy tylko ja mam takie wrażenie? Pewnie są jeszcze jakieś fajne dziewczyny, ale są albo zajęte albo to lesbijki:)

29
33
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wkurzają mnie tępe laski"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. szukaj w bibliotece 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. nie jestem lesbijką, nie rozmawiam o PMS w miejscach publicznych, nie robię błędów ortograficznych ;p
    rozumiem Twoją konsternację w 100%
    są tępe laski, ale facetów tępych na tym świecie też nie mało 🙂 cierpliwości, może kiedyś spotkasz normalną dziewczynę, która nie przyniesie Ci wstydu ;p
    pozdrawiam chujowiczów – Majka.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Lesbijki nie są fajne – z reguły wyglądają jak faceci, więc pewnie żadna nie zdała by dla Ciebie egzaminu. Poza tym, miej pretensje do siebie, bo nie ma inteligentnych „lasek” czy „panienek”, rozumiesz? Ile masz lat?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja! Ja! Ja jestem wolna, w miarę fajna i unikam błędów ortograficznych. A poza tym, to potrzebuję plastra na moje złamane serce. Chcesz mieć dziewczynę, która obarcza Cię demonami przeszłości? Pisz, nie zwlekaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz, co jest w tym wszystkim najsmutniejsze? Szukasz, szukasz i nie możesz znaleźć. ja też szukam, szukam u szukam mężczyzny, partnera, faceta dla siebie! Nasze drogi się nie skrzyżują, bo ten świat jest pokręcony…ehhhh

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Żal ci rowa ściska, że żadna nie chce uprawiać z tobą sexu. Jesteś sfrustrowany do cna. Zawsze pozostaje rąsia albo dziwki.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Doskonale rozumiem 😀
    Na szczęście u mnie na PW są fajnie kobiety całkiem i nie wymalowane w 4 dupy, że twarzy nie widać choć zdarzają sie i takie. Ale jest minus – jest ich mało – ja kto na polibudzie, tym bardziej na wydziale elektrycznym.
    Co do kresu to normalna kobieca rzecz – więc czego sie ma wstydzić? Wkurwiają mnie tematy tabu jak seks, okres, sranie i sikanie – to są ludzkie rzeczy i nie wiem co tu jest do wstydzenia się? Wiadomo, że nie gadasz w autobusie i tym jakie gówno zrobiłeś, ale chyba jak chce Ci sie kupe to idziesz i ją robisz, a jak sie spytają czy srałeś bo tak długo to mówisz, że srałeś, bo Ci sie chciało. Co w tym takiego nieludzkiego?

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Hehe, @4 – niezłe 😉

    Ponawiam postulat o stworzenie portalu randkowego „Chujowe serca” „Chuj-randka” albo „From chujnia with love” – normalnie tyle tu ofert matrymonialnych. Ja myślę, że skoro istnieją ludzie, którzy się pod różnymi względami rozumieją, to prawdopodobieństwo ich spotkania się jest niezerowe, zatem należy próbować i nie załamywać się. I szukać w bibliotece 🙂 Polecam też chóry, tam są zwykle te ładne i zwykle też niegłupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co za śrut…
    Ja gadam często o pms w środkach komunikachi publicznej, bo lubię sobie beke robić z ludzi, poza tym jak ja mam wysłuchiwać opowieści poniektórych o hemoroidach i upławach z ropą to już naprawdę wolę mój pms… A może byś dał szansę, którejś z tych przez ciebie wymienionych? Czemu nie? Może się okazać fajną dziewczyną

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ja jestem super!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Piszę więc : )

    0

    0
    Odpowiedz
  13. do @4: ja chcę mieć dziewczynę! a skąd jesteś i czy w razie czego zwracasz koszty podróży? ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ja jestem normalna! i właśnie rzucił mnie chłopak ;DD ;P

    0

    0
    Odpowiedz

O prawdziwej miłości

Co Wy wiecie o miłości, ludzie litości. Nic nie wiecie. Od lat widuję „zakochanych” i na śmiech mi się zbiera. Dziewczynki które piszą „waham się pomiędzy tym a tym” albo „kocham go” by po miesiącu kochać innego. Inna rzecz, że kobiety nie potrafią prawdziwie kochać, co jest powszechnie wiadome. Kierują się tylko własnym dobrem, później dobrem dzieci. Tak, kierowane hormonami kobiety potrafią prawdziwie kochać tylko dzieci, własne dzieci. Prawdziwa i czysta miłość do innej, obcej osoby to domena niewielkiej garstki mężczyzn, przewaga to tępe zwierzęta o czym też wszyscy wiemy. Ludzie nie macie wyższej wrażliwości i nigdy nie dowiecie się czym jest prawdziwa miłość. Nie ma wyborów, nie ma porównywania, prawdziwa miłość wszystko przyjmuje takie jakie jest, akceptując w pełni wszelkie wady. Jeżeliby dziewczyna którą kocham zdradziła mnie 100 razy, przestała się myć, przytyła 30 kg to czy przestałbym ją kochać? Nie. Czy mógłbym ją zranić słowem choćby? Nigdy. Wspomnienie tego uczucia nie pozwoliłoby mi pomyśleć nawet o kimś innym. Prawdziwa bowiem miłość jest jedna, to miłość platoniczna, to przeżycie wewnętrzne jednostki, nie interakcja z drugą osobą. Współodczuwanie miłości nie jest możliwe, to tylko związek oparty na bilansie zysków i strat a nie miłość. Dlatego też powiadam Wam, którzy uważacie, że kochacie i jesteście kochani – mylicie się.

24
36
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "O prawdziwej miłości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czyli prawdziwa miłość to miłość nieszczęśliwa? Szkoda.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. chyba tak :/ moja taka jest.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. wybacz, będzie kolokwialnie – posrało cię.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Boję się, że to co piszesz jest prawdą. Od dawna nachodzą mnie podobne myśli co do tej kwestii…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Brzmi to jak rozważania humanisty na zmywaku w kebabie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a Ty znasz wszystkich i wiesz lepiej o Wielki Nie-Omylny.
    nie posiadasz takich praw, by mówić ludziom czy kochają bądź są kochani…miłość to nie sprawa ogółu, to odczucie indiwidualna, tak więc pozwól ludziom kochać tak jak potrafią, a nie karmisz nas wysranymi z wikipedi definicjami ”miłości”.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. od razu powiedz jej, żeby dawała na prawo i lewo – w końcu ją kochasz i wcale kochanie się nie jest fizycznym wyrażaniem miłości do drugiej osoby.
    I pieprzysz głupoty, od czegoś uczucie wychodzi, zaczyna się, a tu wchodzi pole do popisu naszych preferencji osobowościowych i po prostu wygląd drugiej osoby.
    Idąc Twoim krokiem to miłość w ogóle nie istnieje, ludzie są ze sobą po 50-60 lat, bo im się tak zachciało. chyba Cie pojebało 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A czemu niby Twoja wizja miłości ma być tą „jedyną słuszną”? ;>

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a komu na tym zależy?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pierdolenie, od rzeczy, za chuja to nie ma odbicia w ludzkiej naturze. Ta „jedyna” nie istnieje. Zabujałeś się i masz klapki na oczach, dlatego plujesz takimi farmazonami.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Biedactwo… Nie pisz głupot bo Twoi rówieśnicy z gimnazjum Ci uwierzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. bla bla bla. Sama nie wierzę w miłość ale z tymi kobietami to przegiąłeś… żal mi Cię szczerze mówiąc 🙂 trochę bzdury gadasz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dobrze gada – polać mu. Chciałbym jednak pójść w dyskusji o krok dalej – na chuj komu potrzebna ta gorzka prawda? Czy nauczy kogoś prawdziwej miłości? No, może w jakiś sposób przybliży, otworzy oczy. Ale po chuj komu ta prawdziwa miłość? Wynika, że jest ona głównie cierpieniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. też tak kiedyś uważałem ale życie pokazało, że jest inaczej, Tobie też pokaże; jaki jest sens tak prawdziwie kochać skoro – jak sam piszesz – kobieta tego prawdziwie nie odwzajemni?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jebać miłość

    1

    0
    Odpowiedz
  16. czytam i dochodzę do wniosku żeś głupszy od tych do których zwracasz się z pogardą. spójrz prawdzie w oczy, miłości nie istnieje, naukowcy już dawno to udowodnili, istnieją tylko pewne reakcje chemiczne w mózgu które po pewnym czasie i w sprzyjających warunkach mogą acz nie muszą zmienić się w przywiązanie. miłości nie ma, obudź się człowieku, rzuć romansidła i harlekiny i poczytaj literaturę faktu…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Dorośnij dzieciaku, wyjdź z domu. Za dużo naczytałeś się książek..

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Hmm a myślałaś/eś kiedyś o tym, że dla każdego czym innym może być miłość? Przecież nie ma jednej definicji. Dla kogoś to może być tak jak piszesz przeżycie wewnętrzne jednostki, a dla kogoś inne składniki wielu czynników, jak na przykład poczucie bezpieczeństwa, zaufanie czy nawet żeby chęć prokreacji, i to też będzie choć subiektywnie dla kogoś miłość. Ja jestem podobnego zdania co Ty, jednakże trzeba uszanować także inne rodzaje miłości, mimo iż byśmy uważali je za niegodne… Pozdrawiam, ABCXYZ.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ty się mylisz. okropne podejście.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Aczkolwiek mój komentarz odnosił się zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. Nie rozróżniam, że tylko mężczyźni potrafią kochać prawdziwie, a kobiety tylko swoje dzieci. Według mnie zarówno mężczyźni jak i kobiety kochają tak samo. Pozdrawiam, ABCXYZ.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. cała prawda- AMEN

    0

    0
    Odpowiedz
  22. zgadzam się.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. to prawda…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Szczerze powiedziawszy to nie jestem taką osobą jaka została tu przedstawiona. Jestem na progu dorosłości, oczywiście interesuje się kobietami, ale nie szukam jej na zabój. Wychodzę z założenia, że jak będę miał szczęście to mi się uda, a jak nie to będę może mniej szczęsliwy, ale oddam się swojej pracy i pasjom. Co więcej, osobiście mnie to strasznie wkurwia, że większość moich rówieśniczek, która doprawdy nie jest totalnie pozbawiona rozumu, ale kurwa w 80% ich myślenie ogranicza się kurwa do soboty. Z kim ona się nie bzyknie, ile to ona nie wypije, a może tym razem weźmie jakiegoś dopalacza? Nie są dla mnie nic warte, owszem są ładne zewnętrznie, ale w środku jest pustynia jak Sahara. Najgorsze jest życie w takim środowisku, gdzie każda patrzy swojego noska i nie ma żadnej, nawet minimalnej inicjatywy do interakcji. Ponadto, nie jestem kurwa cwelem jak większość mężczyzn, którzy nie potrafią odmowić w niektórych sytuacjach. Swego czasu, moja dobra koleżanka napisała mi, że się zakochała, ale ja nie potrafiłem jej oszukiwać i nie zgodziłem się na żaden związek. Ilu z mężczyzn potrafi odmówić kobiecie, która oświadcza mu, że się zakochała? Myślę, że jednostki. Kończę ten mój wywód zdań bez specjalnej kompozycji, ale kurwa chciałbym uświadomić, że według mnie to chujnią największą jest to, że społeczeństwo jest pozbawione JAKICHKOLWIEK ideałów.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mam podobne poglądy jak Ty. Ludzie mylą prawdziwą Miłość z zauroczeniem, niekiedy fascynacją. Mówią bezmyślnie „kocham cię”, a potem im się nagle odwiduje. Miłość trzeba poczuc ażeby ją zrozumiec. I prawdziwa Miłosc przychodzi wtedy kiedy chce, i nie jest zależna od człowieka

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Szkoda że te piękne pierdoły to bełkot pieprzonego egoisty… nie masz prawa mówić ludziom że to jak kochają jest złe i tylko Twoja wersja jest prawdziwa… Ale nie bój się, nie tylko Ty beznadziejnie kochasz, bo po tym co przeczytałam takie odnoszę wrażenie

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ja też się zgadzam.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. do 26. ja potrafiłem się oprzeć i nienawidzi mnie za to ze przez 10 miesięcy uciekałem od niej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Amen człowieku Amen. Miłość to debilizm, dla jeszcze bardziej debilnych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zgadza się, widać że raczej dojrzały z Ciebie facet. Tak to już jest, mam 22 lata a śmieję się teraz z „gorących 16stek” które się obnoszą zawsze i wszędzie z tą „miłością” chociażby na portalach społecznościowych (zdjęcia „z Misiem”, „kocham cię mocniutko” itd), a potem widzisz tę samą laskę jak opisuje tak innego, a potem kolejnego i kolejnego. Masz rację to jest jeden wielki chuj a nie miłość. Ja jestem z dziewczyną już 3 rok, to moja druga i mam nadzieję że ostatnia i szczerze Ci powiem że czasem na prawdę jej nienawidzę bo jest jedyną osobą która tak bardzo potrafi mnie wkurwić. Ale kocha się „pomimo” a nie „za coś”. I to właśnie takie podejście jest zdrowe. A tym wszystkim oburzonym szesnastkom które wyżej piszą radzę się ogarnąć i nie obnosić się tymi swoimi „sympatiami” – ja to tak nazywam, bo tych chłopaków będziecie może i mieć jeszcze ze dwudziestu jak będziecie miały takie podejście. Życzę wszystkim znalezienia prawdziwej miłości 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Znalazł się Mickiewicz drugi. Będzie wieszczył i leszczył narodowi, mówiąc mu jakże on wżdy cierpi i jak to kocha. Rzygać mi się chce.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Prawdziwa miłość zdarza się bardzo rzadko. Tak rzadko, że wątpimy w jej istnienie. Ale ona jest. Nie wiem czy ja na nią zasługuję i może jestem naiwny, ale chcę wierzyć, że mnie coś takiego spotka.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Popieram komentarz 33. Rzygać się chce od tych egzaltowanych pseudofilozoficznych pierdół. Idźcie na facebook’u sobie piszcie takie ciepłe rzygowiny, a nie na chujni. Przypominam, że są ludzie, którzy mają prawdziwe problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. jakby mnie facet zdradził 100 razy to na pewno bym go pogoniła… raczej wolałabym być sama niż siedzieć z takim chujem, no i tu jest racja, kierowałabym sie własnym dobrem. Ale kto powiedział, że to jest złe?

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Myślę, że jak ktoś z kimś zaczyna to już coś więcej do niego czuje. Sama w życiu zakochałam się z 5 razy, ale nawet nie zagadałam i czy to dobrze? Lepiej spróbować powiedzieć choć „lubię cię” niż całe życie czekać na cud ;

    0

    0
    Odpowiedz
  36. 37 – gówno prawda, jeżeli zakochalaś się 5 razy to znaczy że nie zakochałaś się ani razu. Czytaj co autor pisze:)

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Wiem, o czym mówisz. Sama o tym się przekonałam. Kocham go od momentu, kiedy napisał do mnie pierwszego smsa. Sama miałam wtedy 15 lat. Pamiętam każdą sytuację z nim,mimo, że nie byliśmy parą. Śni mi się po nocach, mimo, że próbuję o nim nie myśleć,mimo, że on ma już żonę, dziecko, ja też mam mężczyznę,że widzę go dwa razy w roku, ale KOCHAM tylko jego. Żałuję, że nie byłam bardziej śmiała, żeby się do niego zbliżyć, żałuję wszystkiego co robiłam, ale może tak musiało być? Dziś znowu mi się śnił. Płakałam…

    0

    0
    Odpowiedz

Leki homeopatyczne

Wiecie co mnie wkurwia wśród ludzi najbardziej? Brak myślenia nawet u ludzi niby inteligentnych. Oto jakaś grupa ludzi chciała udowodnić, że leki homeopatyczne nie działają. Wypiła setki litrów syropów homeopatycznych i wpierdoliła tysiące takich tabletek. Nikt nie umarł z przedawkowania. Brawo udowodnili, że leki homeopatyczne nie mają skutków ubocznych, a czy leczą zapomnieli udowodnić. Chujnia.

20
52
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Leki homeopatyczne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. w ten sposób udowodnili też, że to gówno nie działa i naiwni są ci, którzy je kupują.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wiesz, lekarze zawsze najmądrzejsi i oczywiście w żadne alternatywne/naturalne źródła nie wierzą. Najlepiej tylko chemią by faszerowali.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Leki homeopatyczne to ściema i szarlataneria. Pomagają tak samo dobrze jak placebo, co zostało udowodnione wieloma badaniami.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. wszystko w nadmiarze szkodzi, zatem jeśli coś nie szkodzi w nadmiarze to jak ma działać? Dowiedli, że to jedno wielkie bezużyteczne dla ludzkiegfo ciała gówno, z którego bierze sie kase.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Każdy LEK wpływa w jakiś sposób na organizm, za mała dawka wpływa za słabo, odpowiednia – zadziała należycie, a zbyt duża spowoduje ZWIELOKROTNIONE działanie, które może być szkodliwe dla organizmu. To nie jest skutek uboczny. Zjedz 50 tabletek na uspokojenie. Serce stanie? – TAK, bo te leki uspokajają pracę serca, a zbyt duża ilość za bardzo „uspokoi” – TO NIE SKUTEK UBOCZNY. Logiki nie oszukasz. Jedyne co w tym wszystkim jest złego to to że lekarze zabrali ludziom niezłe placebo, ale przynajmniej szarlatani może przestaną trzepać kasę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To się bodajże placebo nazywa. Działa psychologicznie jeśli wierzysz, że zadziała.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie jestem ekspertem w tego typu sprawach, ale czy fakt, że nic się nie stało po przedawkowaniu nie oznacza także, że nic się nie stanie podczas normalnego używania?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Wszystko co leczy w nadmiarze szkodzi z takiego założenia wychodzę więc potwierdzili tezę że to NIE leczy.Takie moje zdanie.

    1

    0
    Odpowiedz