Ostatnio na stronie temat religii jest poruszany dosyć często… Ale zacznijmy od nowa. Dlaczego od początku ludziom wpaja się rzeczy, które są kompletnymi pierdołami i nie mają żadnego oparcia w nauce czy chociażby prawach fizyki? Wyznaje zasadę, nie uwierzę do póki nie zobaczę. Nigdy w życiu nie dane było mi się spotkać z bogiem. Nigdy w życiu żaden mój znajomy nie spotkał się z bogiem. Ciekawe czemu? Proste – bóg nie istnieje, i jest tylko wytworem, który przedstawia się ludziom by mieli jakiś sens w życiu, by ich kontrolować. Jebany ktoś to dobrze obmyślił. A ja nie lubię być kontrolowany przez kogokolwiek, szczególnie przez nakazy i zakazy, które nałożył na mnie kler. Kler, który żre i żyje w luksusie za pieniądze swoich sług „wiernych”. Religia jest zajebiście pomyślana, damy ludziom to czego chcą najbardziej, życia po śmierci oni w zamian będą nas wielbić i żyć tak jak chcemy. I to jest chujowe. Człowiek powinien być nieograniczany przez nic, a każda jednostka powinna być równa. Wiem, że to społeczeństwo niemożliwe ale pomarzyć zawsze można. Z drugiej zaś strony wybicie się ponad masę i dojrzenie do ateizmu jest zajebistym wyrzeczeniem. Wybierasz życie w prawdzie, zamiast życia z nadzieją. Czy warto? Ja już wybrałem prawdę i chyba tego żałuje. A to świadczy tylko o tym, że jestem słaby. Nie potrafię zaakceptować świata takim jakim jest. Tak to już jest kiedy człowiek najbardziej ceni życie i jest to dla niego największy skarb. Wyobraźcie sobie, że umieracie, to dopiero było by chujowe. Nic. Po prostu nic. A ja mimo swojej dość chujowej egzystencji chciałbym dalej wstawać rano do szkoły/pracy i zapierdalać. Żyć. Skoro ludzie wierzą w boga, to znaczy, że też chcą. Jeśli spojrzeć na to jeszcze inaczej, to nie mam na co narzekać, bo bez tej wiary ludzie zachowywali by się jak zwierzęta i światem rządził by chaos i kompletnie nic nie kontrolowało by społeczeństwa. I kolejny wybór, czy społeczeństwo ułożone, w którym da się żyć, czy społeczeństwo wolne od kłamstw ale niezorganizowane i z szerzącą się anarchią. Tak dużo pytań, a tak mało odpowiedzi. Czuję się totalnie wyruchany przez system. Zgwałcony przez społeczeństwo i oszukany przez rodziców,którzy sami podali mnie do chrztu. Nie wiem czy nie lepiej było by mi się po prostu nie urodzić. I stosując powoli wychodzące z użytku pożegnanie (nad czym szczerze ubolewam) Śrut! PS. Może to dziwne ale nie zauważyliście, że muzyka jest w pewnym sensie też organem kontrolowanie społeczeństwa? Teraz mamy Ipodziki, idziemy gdzieś muzyka, wracamy skądś muzyka. Człowiek nie ma czasu na rozmyślanie nad życiem. Ale po co myśleć skoro można oddać się w wir rozrywki i to zwyczajnie olać? I to mamy kolejny kurewski wybór.
Długi weekend
2011-07-08 23:43Aż mnie trzęsie, że jeszcze tylko jutro szkoła i później długi 4-dniowy weekend. WRRR! Nienawidzę weekendów i wolnego od szkoły. Po co to? Tylko mniej się przez to uczymy. Żądam zniesienia weekendów! 7 dni szkoły! yeah!
Komentarze do "Długi weekend"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A co to ma wspólnego z jakąkolwiek chujnią? Panowie moderatorzy, trochę rozsądku w puszczaniu wypowiedzi.
00 -
Odpowiedz
sorry, ale …pojebany jesteś. Dziękuje dobranoc.
00 -
Odpowiedz
marna prowokacja…
00 -
Odpowiedz
Pamiętaj, że co za dużo to nie zdrowo 😉
00 -
Odpowiedz
Jak to co to ma wspólnego z chujnią?
Kolega który napisał ten post musi mieć niezłą chujnię w głowie.
Współczuje bracie! Znajdź kolegów, hobby, dziewczynę, zacznij żyć, czerp z niego całymi siłami!
Szkoła zabiera nam czas, nie uczy życia, obcowania z ludźmi, bo chyba tej ciemnej masy szkół pełnych idiotów nie liczę, uczy nas suchej teorii zawartej w książkach, która jak się okazuje w każdej następnej szkole jest troche inna, a na końcu okaże się, że jednak było jeszcze inaczej jak się pójdzie na konkretne studia. Edukacja w Polsce jest w powijakach, jest niżej niż dno.
A powiedzieć to mogę, bo do tej pory uzyskałem coś takiego jak „średnie wykształcenie”, nigdy problemów nie miałem z nauką, średnia ~4.0, a tak naprawdę umiem i wiem tylko to czego się sam nauczyłem, bo tego chciałem.
Nie wypowiem się na temat 1 i 2 Wojny Światowej, sytuacji Polski w tym czasie chociaż miałem z tego ocenę 3 lub 4.
Taka to nasza edukacja 🙂00 -
Odpowiedz
Cierpię na półbezsenność, nie jestem w stanie zasnąć przed drugą w nocy, żeby wyrobić się do szkoły muszę wstawać o szóstej. Jeżeli nie będę miała dwóch dni w tygodniu na wyspanie się, to sfiksuję albo zejdę.
00 -
Odpowiedz
jesteś popierdolem, dziękuje, dobranoc.
00 -
Odpowiedz
to fajnie, że udało mi się was sprowokować 😉 /autorka
00 -
Odpowiedz
Autorka to oczywiście kobieta a jakże inaczej. Wasza inteligencja mnie rozpierdala, tak samo jak poczucie humoru. Zajmij się czymś pożytecznym.
00 -
Odpowiedz
przepraszam, że nie sprostałam Twoim wymogom. za inteligentny pewnie jesteś. /autorka
00
Troche wkurwiających rzeczy
2011-07-08 23:43To mój pierwszy wpis na tej stronie, nie mam siły żeby mówić o wszystkim co mnie wkurwia (chore gardło, chujnia ale niewielka) więc napisze o problemach dnia codziennego: 1. Internet. Od kilku dniu co 5-10 minut połączenie bezczelnie się wyłącza a jedynym remedium jakie odkryłem jest wyciągnięcie i ponowne włożenie kabla do komputera. I wczołguj się tu co 10 minut pod biurko gdzie kurz żyje własnym życiem (powinien płacić czynsz, ale trudno tego wymagać od zwałów brudu), potem przedzierać się przez gąszcz złośliwie luźno wsadzonych kabli żeby dosięgnąć tego nieszczęsnego kabla od internetu. Za biurkiem jest tak ciemno, że jak niechcący inna wtyczka się wyciągnie, muszę na oślep macać tył komputera…chujnia po prostu, za to administrator internetu skory do pomocy równie co zalegający pod biurkiem kurz, zawsze zwala na mnie i mój komputer zamiast ruszyć dupę i sprawdzić u siebie, jeśli łaskawie odbierze telefon i nie jest na jebanym treningu czy innym gównie 2. Dresy i inne elementy U mnie w okolicy są jak plaga. Jak tylko zrobi się ciepło, dziesiątki półmózgich kretynów wychodzą na dwór i drą ryją od wieczora do rana. Mieszkam 200 m od komisariatu, a mimo to ich nie obchodzi co się dzieje dalej niż na ich służbowym parkingu. Zostawiają po sobie porozpierdalane na chodnikach butelki i połamane żywopłoty, drzewa, ploty i wszystko inne co im nie ucieka. Najgorsze jest to, że ostatnio swoje nocne „harce” przedłużyli z nocy na dzień. Teraz chujowo, nie idzie przejść bramą czy obok ławki by nie zostać zbluzganym/wyśmianym. Normalni ludzie nie mają czego szukać na moim chujowym osiedlu, nawet boisko do kosza zajęli, ustawiając sobie ławkę centralnie pod jednym z koszy. Naturalnie nikt spoza ich kręgu znajomych nie może już tam grać w kosza. 3. Dziwni ludzie Jak mnie wkurwia jak spotykam „dziwnych” ludzi. Nie wiem może mi się tylko wydaje. Mam na myśli to, że przechodząc natarczywie się przyglądają, niektórzy rzucają nawet nienawistne spojrzenia. Co do chuja?? Psychiczny terror przez nich stosowany potrafi mnie nieźle wkurwić. Tyle razy to na ulicy dostrzegam, że straciłem nadzieje, że mi się „wydaje”. Czyżby przez moją nadwagę? Popierdolene. Ale się rozpisałem. Aha zapomniałem dodać, wkurwia mnie, że moi kumple obgadują się nawzajem jak banda starych bab, które nie mają konstruktywnego zajęcia. Jak tylko jeden jest nieobecny, reszta zaraz rzuca się na niego jak sępy, wjeżdżając mu na rodzinę i wymyślając denne żarty na jego temat. Kurwica mnie bierze, bo pewnie o mnie mówią to samo gdy nie ma mnie w pobliżu. Nie ogarniam dlaczego tak robią. Kończę już, bo czuję, że ta notka jest za długa. POza tym, nie jestem już ani trochę wściekły (tylko chore gardło się przypomina). Ta stronka jednak pomaga na stres. Pozdro
Komentarze do "Troche wkurwiających rzeczy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Z dresami to rozumiem, chujnia jak nie wiem co! U mnie też ich sporo, ale na szczęście mam sporą grupę normalnych ludzi i nie mieszkam wokół tego gówna.
00 -
Odpowiedz
No mojim zdaniem dresy są najgorszą częścią chujnii.U mnie pod blokiem też tacy są.Zachowują się jak zwierzeta.Piją ,ćpają a potem się drą ,nie dadzą spać normalnym ludziom w nocy.Dziwi mnie że nikt na to nie reaguje.Prezcież gdyby wszyscy sąsiedzi solidarnie protestowali i dzownili na policję to dresy by się wyniosły,bo po prostu mieli by dość takiej niebezpiecznej dla siebie „miejscówy”
00 -
Odpowiedz
dostosowując się do …regulaminu nie bede tu przeklinał i…nie będe pisał WIELKIMI LITERAMI.:-)
po pierwsze…: trafiłem tu …”czystym przypadkiem” o ile takie istnieją,.
po drugie…: artykuł początkowo mnie nie zainteresował, gdyż nie cierpię nadmiaru wulgaryzmów…i w realu i w literaturze,
po trzecie…: jak przeczytałem (nawet już w trakcie) zauważyłem, że jestem zdrowo ubawiony.
po czwarte…: nie jestem fachowcem od jakiejkolwiek literatury, ale uważam, że autor tego…artykułu lub cokolwiek to jest ma talent…
W skali od 1 do 6 u mnie ma 5…czyli…OK.00
Spam
2011-07-08 23:43Treść wpisu będzie o tym, jak bardzo wkurwia mnie spam. Bardzo. Każda odmiana. Wchodzę na forum nr.1 – gość opisuje swój dzień w szkole. Pomyśl zanim cokolwiek napiszesz – co mnie obchodzi to, że jakiś koleś, którego nie znam, dostał 4- ze sprawdzianu z biologii, do którego się nie uczył? Forum nr. 2 – jest jakiś temat, kilka postów „beka” „o kurwa” „hahahaha”. Co Twój post wnosi do tematu? Wchodzę na pocztę – czekam na ważnego maila. I co dzień muszę dostawać jakieś pojebane newsy z money.pl i fotki, na którą zarejestrowałem się dla jaj, kiedyś-tam, nie pamiętam loginu ani hasła. O właśnie, a pro po spam botów – pozwolę sobie wkleić link do pewnej strony, by zadać kopniaka wszystkim, którzy nastawili swe boty, by rozsyłały to gówno – http://antyspam.pl/. No i został spam na nk w komentarzach – gość/babka dodaje jakieś zdjęcie i dostaje „komcia” typu „fajniutko” itp. I wg. mnie rozsyłają to tylko po to, żeby ta osoba odpowiedziała w jej profilu, a potem ten koleś/dziewczyna dostaje super-nieszczery, jednowyrazowy komentarz, który podbudowuje jej/jego ego. Trzeba być naprawdę idiotą… No właśnie, dochodzę do sedna. SPAM jest idiotyczny, więc osoby, które go produkują to idioci. Dziękuję za uwagę, oddaję głos do studia w Warszawie.
Komentarze do "Spam"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dawaj na browara Warszawie xD
00 -
Odpowiedz
„co mnie obchodzi to, że jakiś koleś, którego nie znam, dostał 4- ze sprawdzianu z biologii, do którego się nie uczył?” więc po chuj piszesz na chujni? Co nas ma obchodzić to, że ciebie nie obchodzi co piszą inni? Jesteś strasznym hipokrytą, autorze.
00 -
Odpowiedz
1. a’propos się inaczej pisze
2. co mnie obchodzi że cię spam wkurwia, ja osobiście go uwielbiam pasjami
3. hahahaha
4. po chuj wchodzisz na te fora jak nie chcesz ich czytać
5. jebnij se kurwa baranka bo ci bije w dekiel. to moja diagnoza, 65 pln poproszę00
Pierdolenie zamiast działania
2011-07-08 23:43Jeśli coś ma dobrze być zrobione i w terminie – musisz zrobić to sam! Ambitny projekt? Tym bardziej sam. Postanowiłem zbudować pewną dość ambitną konstrukcję… I kurwa jak ona ma działać prawidłowo? Jak coś się stanie to „współpracownicy” tylko biegają dookoła krzycząc „dlaczego to cholera nie działa?”. Jak stawiam diagnozę i proponuję rozwiązanie to znowu „a może by tak, a może by srak”. Chcę ZROBIĆ, to tylko chcą KONSULTOWAĆ. Jak w ONZie! I jeszcze wygłaszają wielkie opinie, na które nie mam zamiaru odpowiadać, bo musiałbym powiedzieć „przestańcie pierdolić o tym o czym nie macie pojęcia”. Cholera, jak oni nie szanują czasu, to nie znaczy że mój czas też jest darmowy. Kiedy wiem co jest nie tak, to zamiast to naprawić muszę stracić dzień aby „współpracownikom” wytłumaczyć o co chodzi… A oni tylko „a może tak, a może srak”! Żeby to było mało to jeszcze wszystko czego dotkną to popsują. Albo wydadzą w chuj kasy na jakieś rozwiązanie, które się sypie bo nikt nie wie jak działa! Outsourcing kurwa… A samemu, prostsze ale działające, nie można? Dobra rada: jeśli chcecie coś wynaleźć lub opracować, ogródźcie „projekt” siatką z psami i nikogo tam nie wpuszczajcie. Jak przyjdzie ktoś wygłaszać swoje mądrości, to psem go! Bo tylko ZREALIZOWANE pomysły się liczą… Śrut!
Zjebany dzień
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie wszystko tak jak w tym kawale o jakiejś babie! Cały dzień leci tak samo, to jest jakiś dzień świra, co dzień ta sama godzina wstania, te same życiowe czynności do wykonania co jakiś czas zmieniam ich kolejność ale i tak staje się to monotonne! Jak chodzę do szkoły wkurwiają mnie nauczyciele i ludzie otaczający mnie w klasie. Myślę jakie to debile mnie otaczają lecz w końcu uświadamiam sobie, że jestem taki sam i to mnie wkurwia! Co jeszcze mnie wpienia? Wszystko, chyba książkę napiszę ale i tak jej nikt nie wyda! I to też mnie wnerwia!!! I nie mogę zapomnieć o mojej dziewczynie, oj ona to najlepiej umie zjebać humor, podobnie jak starszy i starsza, oj to są mistrzowie świata! Ja nie narzekam ale KURWA, czemu mnie to tak wszystko… wszyscy wiemy co tam jest napisane!!! AH
Komentarze do "Zjebany dzień"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Respekt dla Ciebie, że sam uważasz się za debila takiego jakimi są inni. Większość „superjednostek” tutaj pisze, że otaczają ich debile, ale sami są wybitni, mądrzy, inteligenti etc. Niech te osoby też zwrócą uwagę na to, że najprawdopodobniej niczym się nie różnią od oso ich otaczających.
00 -
Odpowiedz
Nie tylko Ciebie to wszystko wkurwia. Mam takie samo zjebane życie jak ty … Najchętniej wyprowadziła bym się z domu.
10
Miszcze kierownicy
2011-07-08 23:43Z miesiąc czasu powstrzymywałem się przed tym wpisem. Jednak już dłużej się nie da, a mi przynajmniej ulży. Co dzień jestem zmuszony do pokonywania około 20km trasy i z reguły nie ma dnia żebym się nie wkurwił. Pomijam już całą gammę idiotycznych sytuacji – tzw. kurwicogennych. Skupię się tylko na dwóch – najbardziej mnie wkurwiających, a zarazem jednych z bardziej niebezpiecznych. 1. Jest obwodnica miasta, 90, droga prosta i DWA skrzyżowania. Przeważnie jadę nie szybciej jak wspomniane 90-100km/h Piąty bieg, spokojna, ekonomiczna jazda. Widzę skrzyżowanie – podjeżdża jakiś BUC i dobrze widzi, że nadjeżdżam. Oczywiście nie ustąpi, a chamsko się wpierdoli. Znam przypadki, że ludziom się spieszyło, wpierdolili się, ale mieli takie odejście że nawet nie musiałem za bardzo zwalniać – do takich nic nie mam. Natomiast typowy BUC nie zaczeka tych 10s tylko wpierdoli się i to tak efektywnie, że spowolni człowieka do 30km/h i bezstresowo, powoli rozpędzi się do tych 60 max. Chce jechać wolniej? Jego prawo! ALE KURWA: tu jest właśnie sytuacja nr dwa: Widzę, że gość chce jechać wolniej to spokojnie wrzucam kierunek i go wyprzedzam. I ZACZYNA SIĘ. Buc nagle staje się miszczem kierownicy. 70,80,90,100,110 poszło. Ile w tym czasie ciśnie się słów na język to szkoda gadać. Wpieprza się – dobra, chce jechać wolno? OK, ale kurwa jak chcę go bezpiecznie wyprzedzić to niech dalej utrzymuje tą prędkość, którą utrzymywał przez kilkaset metrów zanim znalazłem dogodny odcinek na ten manewr! Ale czego tu się dziwić, ostatnio wracam i widzę jedzie L-ka. Patrzę prosta, nic z naprzeciwka nie jedzie. Kierunek, wyprzedzam. Micra jechała na początku 50, ja skończyłem manewr przy 100 i NAPRAWDĘ niewielką różnicą prędkości od Nissanika. Gdzie kurwa był gość od nauki jazdy? Jak się czegoś takiego w zalążku nie zdusi to później mamy młodych gniewnych i właśnie takie pojebane sytuacje. Jako bonus dorzucę tałatajstwo, które jeździ napizgane wszelkiego rodzaju dragami. Kampania w chuj jak zawsze dotycząca jazdy na trzeźwo, a mało kto dostrzega problem, że społeczeństwo coraz bardziej ćpa i ubóstwia kult dragów. Ostatnio niedaleko mnie przykurwił frajer jadąc ze swoją laseczką w drugie auto z całą rodziną. Frajer z lachonem napizgani – na prostej drodze odjebało mu i zjechał na drugi pas. Utrata kontroli nad pojazdem? Nie.. utrata kontroli nad sobą. Bardzo żałuję tamtych ludzi, którzy są mocno poturbowani, a tych dwoje mogło skutecznie zatrzymać się na drzewie, czego im w przyszłości życzę. Pozdrawiam chłodno to ścierwo i serdecznie normalnych kierowców z wyobraźnią.
Komentarze do "Miszcze kierownicy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ojj zgodzę się z Tobą kolego rozważny kierowco… mnie też wkurwiają takie sytuacje na drodze, gdzie ludzie nie przewidują pewnych rzeczy i takie, gdzie nie myślą o innych użytkownikach dróg. Zawsze staram się jeździć efektywnie i dynamicznie dla mnie i innych, aby nie spowalniać siebie i innych oraz nie stwarzać zagrożenia, chociaż często jeżdżę agresywnie, ale nie tak, aby kogoś wkurwiać. Pozdrawiam i szerokości.
00 -
Odpowiedz
Kolego,ten temat można ciągnąć w nieskończoność.Ja jeżdżę dopiero 3 lata,ale dosyć sporo robię km tam i tu i nie takie sytuacje widziałem i to też mnie wkurwia.Dzisiaj np widziałem jak”rajdowiec”ze”sportowego”golfa,w którym równie sportowe progi są wypełnione pianką montażową za 11zł wyprzedzał na TRZECIEGO DWA TIRY…oczywiście mówimy o normalnej drodze lekko poszerzonej z poboczem.Normalnie żal dupę ściska jak się patrzy na takich cwaniaków.Ogólnie szlag mnie trafia,gdy widzę na drodze te słynne golfy i jeszcze żeby były na WG(Garwolin),to już całkiem mogiła…Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Masz świętą rację. Ja do tej listy zachowań irytujących dorzuciłbym jeszcze następujące. Wyprzedzanie roweru/motoroweru na wąskiej drodze, gdy z naprzeciwka jedzie inny samochód. Czy tak ciężko poczekać chwilę aż ja przejadę, a nie wsadzać mi się przed maskę by zaraz potem niemalże urwać mi lusterko i porysować drzwi? A gdybym nie zjechał na pobocze szumnie nazywane chodnikiem to lusterko byłoby w 100% urwane. Inna sytuacja. Jedzie sobie koleś ciągnikiem z przyczepą. Że jedzie nie więcej niż 40 km/h to go wyprzedzam. I akurat wówczas gdy jestem na jego wysokości on bez kierunkowskazu skręca w jedną z rozmieszczonych co 5 metrów polnych dróżek. Widzisz mistrzu kierownicy że cię wyprzedzam – poczekaj a nie wsadzasz się swoją przyczepą mi przed maskę. A jak chcesz skręcić to wypadałoby zasygnalizować manewr. Nie każdy wie gdzie masz pole i gdzie będziesz skręcał. Raz się tak prawie nie rozwaliłem – sam się sobie dziwię że zdołałem się jakoś zmieścić między uroczym pasem drzew a przyczepą kierowcy-amatora.
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się w zupełności. Dodam jeszcze co mnie denerwuje. Otóż to, że kiedy na przykład stoję sobie na skrzyżowaniu bez sygnalizacji i czekam aż sytuacja zrobi się na tyle bezpieczna żeby móc spokojnie skręcić sobie w lewo to koleś za mną już trąbi bo za długo przecież stoję. Bo mogłam skręcać przecież, tamen samochód po lewej był „aż” 100m przede mną i na pewno bym się wyrobiła. A ja na przykład nie chcę ryzykować. Może i bym się wyrobiła, ale może jednak się nie uda? Kto mi zagwarantuję, że przejadę bezpiecznie, że akurat samochód mi nie zgaśnie albo co innego się nie stanie. Szczególnie dbam o bezpieczeństwo, kiedy jadę z dziećmi. Ale są chojracy, którzy nie boją się zaryzykować własnym życiem albo co gorsza czyimś. Bo im się spieszy… Taaa, chyba na tamten świat.
00 -
Odpowiedz
A że wspomniałeś o ciągnikach,to i ja coś powiem.Ostatnio miałem taką sytuację,tyle tylko,że to ja jechałem ciągnikiem z małą przyczepką.Oczywiście ciągnik w pełni sprawny,tak też włączam kierunek dużo wcześniej,bo widzę,że jedzie za mną jakieś audi a3 wcale nie wolno.Zacząłem skręcać i oczywiście on musiał mnie jeszcze na klaksonie wyprzedzić,pomimo,że jechał po poboczu.Tak szczerze mówiąc,to na drogach ciągniki uważane są za jakieś obce istoty,które najlepiej zostawić jak najszybciej za sobą za wszelką cenę.Nie bójcie się!Skoro ktoś go zarejestrował,to znaczy,że ma takie samo prawo jak wy poruszać się po drodze.Racja,zdarzają się przypadki,że kierownica tylko trzyma tego rolnika,bo inaczej by wypadł,skoro ma jakieś 3 promile,ale to tylko życie;)Pozdrawiam
00
Nogi po deszczu
2011-07-08 23:43Już któryś raz spotykam się z taką sytuacją, że bolą mnie nogi po deszczu. Nie wiem co się dzieje. Pomocy
Komentarze do "Nogi po deszczu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
starość nie radość
00 -
Odpowiedz
mnie też bolą
00 -
Odpowiedz
Może masz nogi z metalu i pokrywają się rdzą?
00 -
Odpowiedz
może masz nogi z cukru i ci się topią?
00 -
Odpowiedz
Może masz nogi z drewna i nasiąkają?
00 -
Odpowiedz
A może jesteście pojebani i powinniście zostać w gimnazjum na drug, trzeci a nawet czwarty rok.
00 -
Odpowiedz
.. a może po prostu przemokły Ci buty, przeziębiłeś stawy i dlatego Cie bolą – też tak mam 🙂
00 -
Odpowiedz
Może to być reumatyzm, lekarzem nie jestem mnie stopa bolała jak miałam przewwlekłe zapalenie całego organizmu.. wybierz sie do znachora 🙂 🙂 🙂 wczas
00
Niezdecydowany facet
2011-07-08 23:43A mnie wkurwiają faceci. Nie chcę generalizować ale ostatnio trafiam chyba na samych debili. Szczególnie jeden. Spotykamy się od ponad roku. Niezobowiązująco, w 'cichym związku’. Oficjalnie parą nie jesteśmy, bo „po co ludzie mają gadać i psuć wszystko”. Ja rozumiem, że jemu odpowiada taki układ, ale… No właśnie. Raz gada, że jestem wyjątkowa, potem twierdzi, że 'nic między nami nie ma’. Nie odzywa się tydzień, a potem z wyrzutem mówi 'tęskniłem’. Mówi, że ma mnie dość, żeby w środku nocy zadzwonić (albo przyjść) do mnie bo 'chciałem usłyszeć twój głos’. Wiem, że powinnam go zostawić w cholerę i rozejrzeć się za kimś innym, lepszym, ale po 1. zazwyczaj dobrze się rozumiemy (oczywiście pod warunkiem, że on nie przeżywa akurat jednego ze swoich zawirowań, kiedy to chuj wie o co mu chodzi), 2. pociąga mnie nie tylko fizycznie, ale i osobowością, inteligencją (j/w.) 3. porządny facet jest towarem deficytowym jak wspomniałam na początku i ON jest akurat chyba jedynym jako takim na moim obecnym horyzoncie. 4. chyba się zakochałam. CHUJNIA ABSOLUTNA!
Komentarze do "Niezdecydowany facet"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
I pewnie dlatego ci się podoba bo odwala takie numery. Baby tak mają, że jak zbyt dużo od siebie dasz to cię oleją. A jak on tak raz doskoczy raz odskoczy to ciebe trzyma na uwięzi.
Jestem pewien, że jakby był taki jakbyś 'chciała’ żeby był to by przestał być tak atrakcyjny.
00 -
Odpowiedz
dokładnie – wtedy taka kobietka pewna jest jego i jego uczucia w 100% co zrobi, co odwali i tak wie że on posłusznie będzie się jej słuchać bo ją KOCHA. Natomiast jak gość jest konkretny i stawia na swoim to tym samym staje się bardziej wartościowym czlowiekiem, którego nie można jak przywiązać na sznurku jak jakiegoś pieska. Pozdrawiam mr.Q
00 -
Odpowiedz
Ktoś chyba nie do końca zrozumiał. Ja naprawdę nienawidze 'ciepłych kluch’ ani facetów, którzy nie mają swojego zdania. Kiedy się w czymś nie zgadzamy dyskutujemy i albo idziemy na jakiś kompromis albo ktoś ustępuje. Naprawdę – niech ma swoje zdanie, ale do cholery niech go nie zmienia diametralnie co minutę.
00 -
Odpowiedz
Moim zdaniem gościu sam nie wie, czego chca. Może to Ty powinnaś „tupnąć nogą”. Trochę się już spotykacie, więc myślę, że możecie otwarcie pogadać o tym, co Wam się podoba a co nie w związku. Niech się chłopak zdecyduje i ogarnie. Możesz mu lekko zasugerować, że owszem bardzo go cenisz, szanujesz i chcesz z nim być ale nie możesz pozwalać dłużej na takie traktowanie. I że jeśli to się nie zmieni to nie wiesz, co dalej będzie z Waszym związkiem. Dla mnie trochę dziwne jest to, że jemu tak zależy na ukryciu tego, co Was łączy. A co do komentarzy – nie wiem, na jakie kobiety trafialiście, ale szczerze współczuję. Być może były to małolaty jakieś, które nic nie wiedzą o życiu. Nie wiem, nie chcę oceniać, ale wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka z napisem „olej ją to będzie Cię wilebić” jest pomyłką. Ja sama nigdy nie pozwoliłabym sobie na olewanie mnie przez faceta. Jeśli olewa, znaczy że mu nie zależy. Jest to jawny brak szacunku dla drugiej osoby. A jak mu nie zależy to trwanie przy nim byłoby według mnie upokarzające. Przecież można stworzyć udany, zdrowy związek, prawda?
00 -
Odpowiedz
Kobieto zachowaj godnośc i olej dupka,lepiej byc samemu niz z takim memeją,Jak sobie wyobrażasz zycie u Jego boku skoro On Cie zwyczajnie zwodzi i nie szanuje???Zerwij z Nim kontakt a byc może wlasnie wtedy wyzwoli sie w Nim duch walki i zdecyduje się wreszcie na coś konkretnego.Ja do tego doszla o wiele za pózno no ale cóz,mądry na blędach sie uczy…lepiej pózno niz wcale.
00
Mega Pack
2011-07-08 23:43Jestem czytelnikiem serwisu od kilku miesięcy i nadszedł dzień, mój dzień, na wyrzucenie z siebie tego co mnie wkurwia. Ciężko tak bluzgać w co drugim zdaniu, gdyż nawykłem do poprawnej polszczyzny w pisowni. 🙂 Do rzeczy… Irytuje mnie niemiłosiernie ludzka głupota. Zaściankowe myślenie pokurwiałych ludzi, myślących kategoriami „Kali zjadł, Kali kupa”. Co jest do chuja, że na swojej drodze spotykam tylu imbecyli, do których żadne mądre słowa nawet nie ocierają się krztę myślenia? Przykład… Stoję w kolejce po ser zółty kanapkowy. Jakaś picza w czasie mierzonym ok 30 sekund kręci się kręci. Doświadczonym okiem bada sery tłuste, półtłuste. Mina poważna jakby najmniej syntezę atomową przeprowadzała. Chuj… Kolejka ruszyła, moja kolej. Rozdziawiam japę aby jednym tchem sera miano wygarnąć, a tu mi picza się wpierdala w konwersację. „A czy macie państwo ser pleśniowy z pieprzem?”. Zwracam kulturalnie uwagę, że ma ruszyć pipsko z podpiździem na koniec kolejki. I co? Obraza majestatu… Mlaszcze tym otworem gębowym wielce zniesmaczona moją dygresją na jej temat. Dalej… wkurwia mnie cały showbiznes i zachwyt ludzi nad gwiazdami i temu podobnymi tworami. Kupuje jedna z drugim gazetki, śledzi arcy idiotyczne programy typu” Taniec z gwiazdami” czy inne. Nie macie swojego życia? To że oni mają więcej zer na koncie nie znaczy aby czcić ich jak bóstwa. Chuj was interesuje jak się ubiera Żebrowski albo czym jeździ Karolak? Jesteście przyziemni jak jodłowe igiełki. Dalej… Starsi ludzie, nie wszyscy. Mam na myśli tych cmentarnych terminatorów. Babcia zapierdala o 7 rano na cmentarz, tam kolejne 2 h przy grobach. Grabi, piele, sadzi, czyści… Potem jedziesz z takimi dwoma mzk i słuchasz: ta ma żylaki, tej się biodro na łydki przemieszcza, tamta ma zawroty głowy… Trzeba było dłużej zapierdalać po cmentarzach i bazarach! Potem za to swoje choroby zanoszą do przychodni, zapisy na rok zajęte z czego 65% babcie, dziadki. Macie dzieci, wnuki? Niech oni chodzą na cmentarze, bazary! Dalej… robienie z ludzi glonojadów przyssanych do telewizorów. Kto z was imbecyle wysyła smsy na te popierdolone gry, losowania? Ja wszystko zrozumiem ale tego nie dzierżę. Zobaczy taki co się tymi gwiazdami rajcuje, że jego ulubiony aktor namawia z ekranu do wysyłania smsów pod numer 7xxxx. I co? Pierdolony fuck wysyła! Albo te seriale. „Teraz daj mi spokój serial leci”. Żyjecie perypetiami wykreowanych bohaterów, a o swoim własnym zapominacie! Książkę przeczytaj jedna z drugim! Napisz może coś samodzielnie! Wasze bytowanie zaczyna przypominać to z seriali. Przewidywalne i mało kreatywne… Mistrzostwo w tej dziedzinie osiągnęli ludzie w podeszłym wieku. Dalej… Religia. Nie w tym sensie co myślicie. Jestem osobą niewierzącą, doszedłem do tej „filozofii” droga naukową. Najpierw poznałem doktrynę kościelną, chrześcijańską, tak – biblię można przeczytać. Następnie należało pójść w kierunku naukowym. Lektura, felietony, filmy, wykłady, nauka.Potem obraz konsumpcyjnego kościoła, założenia albo ty mnie kochasz albo Cie potępię, ideologia stada baranów… A nie jak rozmawiam z takim fuckiem i mi mówi, że jest ateista. Spoko. Powiedz dlaczego, co Cię skłoniło do takich przemyśleń? „Bo boga nie ma i koniec” No iście przekonywująca argumentacja! Może coś z Darwina, teoria ewolucji, kosmonautyka? „Eeee nigdy nie byłem dobry z biologii” ;/ Dalej… Do wszystkich półgłówków z naszywkami JP, (C)HWDP, i innymi. Wielu z was może coś więcej osiągnąć w życiu, aniżeli wystawanie po obszczanych klatkach i napinka przed kolegami. Pierdolicie policję? Bo? Bo was ktoś próbuje, powiedzmy szczerze, ZMUSIĆ abyście byli czymś więcej niż jebanymi półmózgami? Takie twardziele jesteście, a jak przychodzi taki jeden do Urzędu, dajmy na to po jakieś zaświadczenie, to piszczy jak pokurcz, tak jesteście uspołecznieni. Zapierdalają jeden z drugim jak małe motorki po ulicach, plują pod siebie, i psioczą na cały świat. Wiecie co? Świat sra na was i wasze problemy z policją, szkołą, i pogorszeniem się rymów ulubionego rapera. Szkoła… Jak czytam te wypociny o tym, że sobie nie radzą i tak dalej… Na tym polega dorosłe życie! Ja wiem. Wiem, że nasz system edukacji jest tak popierdolony, że klękajcie narody. Ale! Trzeba mieć charakter aby sobie z tym wszystkim dać radę. Ja przez to przechodziłem jak i wszyscy, co już ukończyli edukację. Na koniec współczuje człekom, co mają prawdziwe problemy, nie takie niszowe jak moje. Aha. Jeszcze się dostanie pojebanym feministkom. Co to za twór ideologiczny to nie pojmuję, nikt nie nakazuje wam stać przy garach! Zapraszamy do kopalń albo na budowy! Za słabe fizycznie? To jakie równouprawnienie? Babki, naprawdę z całego serca was szanuję i miłuję, o ile rozumiem chęci równouprawnień w polityce, czy też płacy, świadczeniach, to nie będę znosił feministycznych pasztetów, na każdym kroku pierdzących z rury o niszowym poziomie męskiej części społeczeństwa. Najlepiej zbudować takiej lektykę i obwozić po starówce miasta jako zjawisko paranormalne. Na drugi koniec dodam, że życie jest piękne, i nie trzeba wcale dużo zarabiać, czy mieć wypasionego samochodu aby godnie żyć. Bądźcie zdrowi, rozmnażajcie się i nie dajcie się zwariować.
Komentarze do "Mega Pack"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Do autora: zostań moim mężem! 😉
00 -
Odpowiedz
Co do starych ludzi: gdy już nie czują się potrzebni w społeczeństwie (bądźmy szczerzy: tak jest coraz częściej), to muszą się czymś zająć. Tym czymś są seriale, imitacja prawdziwego życia, które dla starszych ludzi już się…skończyło…
Tak naprawdę to jest przykre i smutne, a nie – wkurwiające. Pozdrawiam, Ble.00 -
Odpowiedz
Dawno nie przeczytałem tak dobrego tekstu. Pzdr : )
00 -
Odpowiedz
wielki szacun! zgadzam się z Tobą co do każdego słowa! Mądrze prawisz.
00 -
Odpowiedz
widać ześ sfrustrowany życiem, dam ci radę, kup se mocny powróz
00 -
Odpowiedz
Doczytałem do połowy i wymiękłem. Wygląda na to że Ciebie człowieku wszystko wkurwia, poczynając od spraw tak przyziemnych jak głupie babsko wpychające się w kolejkę, a kończąc na religii. Jak ktoś w wolnym czasie ogląda sobie seriale to co w tym złego? Co Ciebie to człowieku boli że ktoś sobie robi papkę z mózgu? Wrzuć trochę na luz chłopie i zajmij się sam sobą a innych miej w dupie. I szacunek za bogate słownictwo.
00 -
Odpowiedz
Od autora: Po 1- a mogę wpierw narzeczonym? 😉
Po 2- tak nie czują się potrzebni, masz obraz „większości” starszych ludzi narzekających, szarych, małostkowych. Zamiast zapierdzielać po wspomnianych cmentarzach, mogli by bardziej kreatywnie spędzać czas. Uniwerki 3 wieku, spotkania integracyjne, wycieczki. Mnie wkurwia taki przyziemnie prosty obraz życia starszyzny: cmentarz, kościół, bazar.00 -
Odpowiedz
Zwykle nie czytam długich wpisów ale muszę przyznać, że w tym przypadku zrobiłem wyjątek… i nie żałuję, 100% racji. Pozdro dla Autora!
00 -
Odpowiedz
Poza tym o feministkach, to cała reszta tekstu to zwykłe tanie pieprzenie głupot.
00 -
Odpowiedz
myślę, że trochę za bardzo uogólniłeś i wrzuciłeś wszystkich do jednego wora, ale w większości przypadków niestety trzeba się z tym zgodzić. fakt jest faktem, życie jest piękne, można je przeżyć tylko raz, więc trzeba je przeżyć najpełniej jak to możliwe.
00 -
Odpowiedz
Zgodzę się z Tobą autorze w większości przypadków, bo też jestem czasami sfrustrowany tym, w jaki sposób rozwija się nasze społeczeństwo… i to mnie bardzo gnębi, ale nie utwierdzam się w swoich przekonaniach. Od pewnego czasu nie staram się tylko być biernym i obserwować(powiem szczerze – nie mam ochoty wkurwiać się na wszystko i wszystkich, „bo ja wiem a oni nie, bo oni myślą źle, tak, siak”, itp.. mnie ta frustracja na cały kraj już po prostu męczy), ale staram się pomagać. Staruszki w autobusie narzekają na zawroty głowy? Nie wiem… pogadaj z nią następnym razem chociażby o pogodzie. babcia się na pewno ucieszy, a Ty nie będziesz wkurzać się na marudzenie. Dalej, telewizja. Nie oglądam jej – nie wkurwia mnie. A staruszkom nie zostało już za wiele, więc proszę, pozwól im chociaż na te głupkowate seriale. To jest jak z dziećmi, ale od drugiej strony życia. Co do ludzi w młodszym wieku to inna historia… tak jak powiedziałeś – są książki, jeżeli ktoś musi już gapić się w tv polecam film, FILM a nie zasrany serial(zauważyłem, że od tego medialnego prania mózgu ludziom mieszają się te pojęcia – porażka), teatr, zwykły spacer, wyjście do galerii pooglądać wystawy np. ostatnio były organizowane galerie z okazji 200 lat śmierci albo urodzin Szopena – przecież to nie jest dla profesorów ani ludzi z jakichś tam elit. Można miło spędzić czas nie płacąc za to złamanego grosza. I na każdym kroku, jak ta pani z serem pleśniowym – codziennie są jakieś głupie sytuacje, w których ludzie pokazują, jak cholernie trudno przychodzi im myślenie :/ Ale taka już jest smutna prawda o polakach, że nie używamy mózgu, bo się nam nie chce. Nie przyzwyczaisz się do tego to zwariujesz. Pozdrawiam Maciex
00 -
Odpowiedz
Narzeczonym w sumie nawet lepiej 😉
00 -
Odpowiedz
Jeszcze jedno – odnośnie ateizmu. Kiedyś na jakiejś stronie czy gdzieśtam przeczytałem ciekawą „definicję” powstania świata – „Wielki Wybuch. Bo kiedyś było nic. I wybuchło” No cóż… tak 😉 Fizyką i matematyką wszystkiego się nie udowodni. Jeżeli na tym opiera się właśnie(mniej więcej, bo nie wiem) przekonanie ateistyczne to ja chcę wierzyć w Boga. Przynajmniej dzięki tej wierze nie załamuję się jak mnie spotyka tragedia, ani nie pęknę z dumy jak mi się coś w życiu uda. Pozdrawiam Maciex
00 -
Odpowiedz
(nie od autora) Do Maciexa: Moim zdaniem wszystko da się wytlumaczyc poprzez fizyke i w ogole nauke, tyle ze ludzkość jeszcze wielu faktów nie poznała. Nadal odkrywamy wiele rzeczy związanych z przyrodą fizyką i chemią. Obraz boga jako bóstwa no i religii czyli czczenia go narodził się w czasach, gdy ludzie nie pojmowali tego co się dzieje w okół nich. Obecnie mamy XXI wiek i coraz więcej odkrywamy i jesteśmy w stanie pojąć, dlatego teraz się rodzi bunt antyklerykalny. Lada moment kościół może upaść. Wiara w boga zawsze pozostanie, ponieważ jesteśmy zbyt głupi, by pojąć, że to wszystko jest możliwe i nie zależy od bytu który był nam potrzebny do wyjaśnienia tego jak powstają różne rzeczy…
00 -
Odpowiedz
Fakt, ze telewizja strasznie zglupla i programami wprost oglupia ludzi. Lecz tu lepiej protestowac w zarzadzie mediow a nie psioczyc na odbiorcow.
00 -
Odpowiedz
Nt. ostatniego komentarza: masz rację kolego – ale to nic nie da, bo chyba każdy wie, że w zarządzie mediów nie liczy się opinia tylko wypłata. A ja nie psioczę, tylko zwracam uwagę na możliwości, a poza tym, jeżeli społeczeństwo lubi oglądać m jak miłość – nikt im tego nie zabrania. Pozdrawiam Maciex
00

O kurwa zaraz się zacznie. Brak wiary zapoczątkował by chaos dobrze rozumiem>? Czy tu się z własnym chujem na rozumy pozamieniałeś? Wiara jest głównym prowokatorem konfliktów. To nie szatan lecz bóg ma najwięcej krwi na rękach. Dodam że w najbardziej cywilizowanych i bogatych krajach dominuje ateizm, natomiast tam gdzie jest 0 bądź mały ułamek ateistów bądź agnostyków każdy niepozorny dzieciach może Cię ustrzelić z Kałasznikowa. Także skończ wypisywać takie bzdury, żyj i przeżyj to życie jak najlepiej potrafisz, pozdrawiam
Stary w większości masz rację,może troszkę ta wypowiedź zahacza o emo ale tylko troszkę.
Życie to gówno,ten fakt strasznie boli i tak,najlepiej to się nie urodzić.
Ale co do wyznania i muzyki masz wolny wybór…fakt że będziesz w tych 10%myślących trzeźwo ludzi wśród 90% debili boli…ale cóż…
A co do religii-to prawda ludzie się lubią oszukiwać…ale niech mają sobie wolny wybór…do czasu kiedy z tym swoim wyznaniem nie wpierdalają się do mnie i w mój światopogląd…a zabijanie w imię boga,szatana czy czegokolwiek jest po prostu skurwysyństwem.I to nie tyle bóg ma krwi na rękach co kościół…
Autor mądrze prawi a pan(pani?) z pierwszego komentarza niepotrzebnie się unosi gniewem. Cywilizowana wypowiedź powinna być na odpowiednim poziomie a nie od razu obrażać autora. Ogólnie rzecz biorąc jakiś czas temu doszedłem do podobnych przemyśleń co autor wpisu. Ale szanowny chujowiczu autorze, gdy umierasz i jest to dla Ciebie koniec wszystkiego, to wcale nie jest tak źle. Bo po śmierci przecież nie istniejesz więc nie jesteś świadomy tego ,ze nie żyjesz, bo nie istnieje Twoja świadomość. A póki żyjesz, to wiesz o tym, ze żyjesz i możesz się tym cieszyć. Osobiście wcale nie przeraża mnie myśl, że wieczności pośmiertnej nie będzie. Tak naprawdę to jest to nawet ulga dla mnie. Natomiast skoro się już urodziłem to będę żył, bo dobrze jest żyć, nawet gdy się dzieje źle (wiem, trudne do ogarnięcia ale mimo wszytko tak uważam). A co do kwestii chaosu bez wiary… Owszem, byłby, gdyby nagle wszystkich ludzi jej pozbawić. Bo zauważ, że ateizm nie jest dobry dla mas. jest tylko dla wybranych. Którzy sami potrafią do niego dojść. Tak jak Ty, czy ja i niektórzy. A gdyby nastąpiła anarchia w społeczeństwie składającym się z samych ateistów na wysokim poziomie wiedzy, o wysokiej kulturze osobistej i ogólnie ludzi myślących to byłoby na pewno zdecydowanie lepiej niż teraz. Ale niestety jest to utopijna wizja i żeby ją zrealizować trzeba by unicestwić lub w jakiś sposób wszczepić inteligencję dla ok. 80-90% ludzi, a tak nie można. Osobiście bardzo się cieszę, że w naszym społeczeństwie coraz więcej młodych ludzi myśli w podobny sposób. Bo odrzucając to całe pokolenie jp czy kolorowe dzieci neo i hanny montany ludzie w końcowym stadium nastoletniości zaczynają samodzielnie myśleć. I to jest budujące. Na koniec jeszcze dodam, ze trzeba przywrócić używanie chwalebnego pożegnania zawierającego w sobie sporo treści metaforycznej i niewerbalnej. I jako jeden z promotorów owego, dziękuję za uwagę, śrut!
Przejdzie Ci okres intensywnego rozmyślania nad chujowatością egzystencji ateisty i będzie git. Zobaczysz – psychika się sama zdrowo dostosuje do okoliczności.
„o co zapytasz będąc w godzinie śmierci ? „
panowie, pierdolicie farmazony, najgorsze jak licealiści tudzież gimnazjaliści z wiedzą równą zero koma sześć w skali do stu starają się wywiedzieć sensu życia. Jeśli chcecie, to najpierw zapoznajcie się z rożnymi poglądami róznych filozofów, wtedy się czegoś dowiecie.
Dokładnie. Wiara jest świetnym remedium na wszelakie ludzkie słabości. Ludzie nie potrafią uwierzyć a właściwie po prostu nie chcą uwierzyć, że śmierć to koniec, koniec naszego krótkiego bytu. Religia to jedyny ludzki szaniec w obronie przed pojęciem śmiertelności. No a kler to krąg przebiegłych ludzi, który z premedytacją to wykorzystuje do robienia kasy. Absurdalność i ślepota wiary czasami mnie zaskakuje. Czemu człowieka, który twierdzi, że porwali go kosmici, natychmiast nazywa się wariatem, zaś człowieka który twierdzi, że w chmurach przebywa wszechpotężna, widząca i słysząca wszystko „istota” nazywa się chrześcijaninem. Z nami ateistami drogi autorze jest jak w Matrixsie – dostrzegamy, że rzeczywistość wcale nie jest taka, jak nam wmawiano, i po mimo, że zdajemy sobie sprawę, że wszytko to było kłamstwem, często chcielibyśmy w to wierzyć, bo było to „wygodniejsze”. To luźne porównanie, ale dobrze obrazuje początki ateisty.
ja pierdziele, myślicie, że jak jesteście ateistami to wszystkie rozumy pozjadaliście, każdy inny to idiota, tylko was kurwa wyróżniono takim zajebistym umysłem a my to masa.. a kto jakiej muzyki słucha to chyba jego wybór, tak samo jest z wyznaniem, nie wierzysz w Boga to sobie nie wierz, nie każdy musi być tak inteligentny jak ty do chuja. wywyższać się tym że się nie wierzy, nie wierzysz bo nie widziałeś, a ja wierzę bo nie widziałem i kij.
Nooo w końcu człowiek, który myśli normalnie – nie we wszystkim się zgadzam co napisałeś ale to, że Boga nie ma jest jak najbardziej trafne. Jak można wierzyć w takie przedpotopowe głupoty – to tak samo jak bym wierzył w Zeusa ze mnie pierdolnie piorunem zaraz. To jest takie przewalanie, że ja się dziwie że w tych czasach ludzie dalej w to wierzą. Cieszę się, że 'dojrzałem do ateizmu’, wiem że po śmierci będzie totalne 'nic’… żyjemy i umieramy i to wszystko. Wcale nie przeszkadza mi myśl, że nie będzie niczego lecz czasem jednak smutno jest stracić wszystko co się tu osiągneło ;/
Masz rację kolego. A pan z 1 komentarza to niech sam sobie zada napisane przez siebie pytanie. A kolega z 4 komentarza pisze to na podstawie własnych doświadczen? Bardzo ciekawe stwierdzenie ;-> Ja sam chyba ostatnio miewam taki powolny cykl asymilacji i dostosowywania się do tej paskudnej rzeczywistości przez moją podświadomość.
1) Co do tej muzyki to ja przy muzyce rozmyślam niejednokrotnie nad życiem, różnica między nami jest taka, że słucham porządnej muzyki, która ze sobą coś niesie, a nie umcyk umcyk viva, mtv
2) religia powoduje konflikty od lat i jest dobrym pretekstem i uniewinnieniem „walczymy,żeby szerzyć naszą religię i nie damy jej obrażać” – i mamy wojne
3) na świecie może być dobro, piękno, braterstwo – to nie są jakieś boskie cechy, które mają tylko ludzie wierzący, to normalny ludzki odruch człowieka pomoc innemu itp., ale to już zależy od konkretnej osoby czy wybierze dobro czy zło. W każdym razie są tacy, którzy zabijają i potem idą się modlić, a są tacy, którzy nigdy nie idą do kościoła, a pomogą potrzebującemu…
4) Nadzieja? Każdy człowiek powinien żyć pełnią życia, nie czymś w stylu „po śmierci dopiero będzie życie”.
Przyjmijmy filozofię św. Franciszka z Asyżu bądź Epikura. Cieszmy się życiem, dążmy do doskonałości, zmieniajmy świat, zaczynajmy od oceny własnej osoby.
5) „Jest jeden Bóg” tak brzmi bodajże przykazanie pierwsze (jestem agnostykiem). Tak więc samym zaprzeczeniem prawdziwości religii i istnienia Boga jest to, że mamy kilka największych religii świata i, że liczba wiernych zależy od części świata co w prostej linii wskazuje, że to po prostu wymysł i wpajanie ludziom czegoś od młodego by ich sobie podporządkować np. Europa większość chrześcijan, Arabia Islamiści – nie ma wyboru żadnego, jeżeli ktoś zostanie wychowany w jakiejkolwiek wierze to albo będzie ją wyznawał w sposób raczej bierny jak na dzisiejsze czasy albo nie będzie wierzył wcale, bo zrozumie na czym to wszystko polega.
Do komentarza nr.6 – czemu mam polegać na innych? Sam kształtuję swój światopogląd, jestem myślącym człowiekiem. Oczywiście mogę poznawać cudze poglądy, ale nigdy nie będą ich chłonąć jak gąbka wodę. Co do Wiary – szczera prośba do Boga o powodzenie w [czymś] nigdy mnie nie zawiodła! Raz, gdy się topiłem prosiłem Boga, bym mógł zachować swoje życie – jak widać żyję. Gdy się zgubiłem – modliłem się, odnalazłem drogę. Miałem multum złych sytuacji i nigdy nie zwątpiłem w istnienie Boga, który był dla mnie wybawieniem. Dlatego jestem przekonany, że Bóg istnieje i jest miłosierny. Co innego polityka Kościoła…
Do pana od komenta nr… 8 (Moderacja powinna jakoś zacząć numerować te komenty) Nie masz racji kolego, żaden z wypowiadających się tu ateistów nie uważa się za mądrzejszego, bo to nie tyle kwestia inteligencji, co charakteru. Każdy realista, mocno stąpający po ziemi prędzej czy później dojdzie do tego, że każda z religii to sprytnie wymyślona „doktryna” pozwalająca kontrolować ludzi nie kałasznikowem, a rzekomą „miłością” .Ave
pan z 13 komentarza – nawet swoim postem pokazałeś że ateiści uważają się za mądrzejszych. A np. tekst „fakt że będziesz w tych 10%myślących trzeźwo ludzi wśród 90% debili boli” (to wpis z 2go komentarza) może on nie obraża? Nie pokazuje że uważacie nas za bezmózgów? jeżeli inteligencję człowieka oceniacie przez pryzmat tego czy wierzy czy nie to Wy jesteście idiotami w takim razie 🙂 to że wierze nie znaczy że jestem ograniczona i głupia – jest wręcz przeciwnie. Nie chcecie wierzyć to nie wierzcie ale dajcie NAM wierzyć spokojnie, bez ubliżań. TROCHĘ KULTURY!!!
Ludzie… okażcie się na poziomie i szanujcie chociaż trochę wyznanie innych, tak samo jak ja w tym momencie szanuję Wasz ateizm! To tak słowami wstępu. Najpierw odniosę się do wpisu autora, bo myślę to taka podstawa. „Proste – bóg nie istnieje, i jest tylko wytworem, który przedstawia się ludziom by mieli jakiś sens w życiu, by ich kontrolować. Jebany ktoś to dobrze obmyślił. A ja nie lubię być kontrolowany przez kogokolwiek, szczególnie przez nakazy i zakazy, które nałożył na mnie kler.” To Bóg Ci nie pasuje czy kler?? Odpowiedz sobie na to pytanie. Poza tym, czy kiedykolwiek Bóg Ci zaszkodził, czy może kler? Odpowiedź już wiem z Twojego wpisu – „nie spotkałeś” się z Bogiem, więc chyba coś, czego nie doświadczasz nie jest w stanie Ci zaszkodzić, prawda? Co do komentów, to chyba nie były one jakoś szczególnie dobrze przemyślane mi się wydaje… np „To nie szatan lecz bóg ma najwięcej krwi na rękach. Dodam że w najbardziej cywilizowanych i bogatych krajach dominuje ateizm, natomiast tam gdzie jest 0 bądź mały ułamek ateistów bądź agnostyków każdy niepozorny dzieciach może Cię ustrzelić z Kałasznikowa.” Człowieku, zastanów się dwa razy zanim coś napiszesz. Czyli, że Bóg(, Który wg wiary chrześcijańskiej chce dobra dla ludzi) jest Szatanem(głównym sprawcą zła, jednocześnie największym „wrogiem” Boga) i na odwrót? Wow, gratuluję rozumowania i ogólnie WIEDZY. Kolejny komentarz: „Bo zauważ, że ateizm nie jest dobry dla mas. jest tylko dla wybranych. Którzy sami potrafią do niego dojść. Tak jak Ty, czy ja i niektórzy. A gdyby nastąpiła anarchia w społeczeństwie składającym się z samych ateistów na wysokim poziomie wiedzy, o wysokiej kulturze osobistej i ogólnie ludzi myślących to byłoby na pewno zdecydowanie lepiej niż teraz.” <- zaprzeczenie jednego zdania drugim. To zdecyduj się czy masy są dobre czy złe. Następny komentarz ""Jest jeden Bóg" tak brzmi bodajże przykazanie pierwsze (jestem agnostykiem). Tak więc samym zaprzeczeniem prawdziwości religii i istnienia Boga jest to, że mamy kilka największych religii świata i, że liczba wiernych zależy od części świata co w prostej linii wskazuje, że to po prostu wymysł i wpajanie ludziom czegoś od młodego by ich sobie podporządkować[...]" <- to akurat chyba każdy edukowany człowiek wie, że wszystkie religie monoteistyczne czczą jednego i tego samego Boga, tutaj kwestią jest tylko nazewnictwo. Jeszcze powiem tyle, że Bóg pisze się z dużej litery, nieważne czy w niego wierzysz czy nie, takie są zasady kultury(ogólnie przyjęte przez społeczeństwo, nie tylko przez chrześcijan). Pozdrawiam Maciex
Droga koleżanko z 14 komenta nie wiem jakim cudem wyciągnęłaś takie wnioski. W żaden sposób nie zabraniam Ci wierzyć, mało tego zazdroszczę Ci twojej wiary. Ale nie powiesz mi, że to co napisałem nie jest prawdą. Religia od zawsze służyła do narzucania ludziom norm i praw i to, że Watykan nie ma już takich wpływów nie znaczy, że to się zmieniło. W krajach takich jak Polska chrześcijaństwo jest tak zakorzenione, że nawet najsilniejszy dowód nie podważy istnienia Boga, więc nie musisz się martwić – „Ateistyczni misjonarze” nigdy nie zrobią w naszym kraju kariery:) Pozdrawiam. Ave
mówisz że nie lubisz być kontrolowany – w takim razie powinieneś wyjechać na bezludną wyspę bo niestety chciałam zauważyć że tak samo ogranicza Cię państwo (każde z resztą) bo mają własne formy prawne, kodeksy itp – i musisz się do nich stosować (o ile chcesz żyć w zgodzie ze społeczeństwem) tak więc one też Cię ograniczają w pewien sposób. Z resztą przykazania itp mają bardzo dużo elementów wspólnym z prawem państwowym bo przekazują uniwersalne prawdy.
Nie jestem „fajny”, nie jestem „inteligentny” i wogóle mam to gdzieś. Kocham Boga i wierzę w niego z całych sił. Daleko mi do świętości, ale wierzę że Jezus kocha mnie takiego jakim jestem. Poza tym nawet gdybym miał 1:999999999999 pewności że Jezus umarł za mnie na krzyżu z miłości – wierzył bym. Pzdr.
Tak, tak. Jezus Cię kocha, Adam był z gliny, a Ewa z jego glinianego żebra. Darwin to debil bo to przecież Bóg od razu stworzył ludzi i resztę ssaków. skamieliny dinozaurów podrzuciły aniołki, żeby wystawić nas na próbę wiary, a świat kończy się w chmurach gdzie przesiaduje nasz miłosierny Pan, kosmos to tylko iluzja a Neil Amstrong i NASA to podli kłamcy. Kopernik stracił 3/4 życia na bzdurach, bo przecież i tak wszystko już jest w biblii. Wojny światowe, AIDS i nowotwory to całkowicie kontrolowany proces hartowania ludzkiej istoty przez miłosiernego Pana. Współczesna nauka to stek bzdur i kretynizmów, a naukowcy to nędzni bluźniercy i podżegacze, rzekłbym gwardia podłego szatana.
Chcesz zrobić ze mnie Macieja Giertycha ? Nie jestem kreacjonistą, a stworzenie człowieka opisane w księdze rodzaju jest alegoryczne. Jak duża część Pisma Świętego. Dlaczego się ze mnie śmiejesz? Uważasz że jestem gorszym człowiekiem? Ja Cię jednak szanuję.
Witam. Po prostu jesteśmy ciemnym narodem, a kler zawsze korzystał na ciemnocie narodów i to wykorzystywał. Motłoch nie myśli, i o to klerowi chodzi. Sami sobie przeczą: „bóg jest jeden” , „nie będziesz miał innych bogów przedemną”. Pytanie: to w końcu jest JEDEN CZY JEST KONKURENCJA? „Niebo” jest podobno celem katolika. Dlaczego zatem tzw. abepe nie chcą spotkać się ze swoim „panem” który ich do siebie wzywa /jak są chorzy/ skoro na pogrzebach innych ludzi tak twierdzą: „pan wezwał go do siebie”. Jaka to OBŁUDA I ZAKŁAMANIE!