Dostawa w ciągu 2 dni

Kiedyś pamiętam było (kurła) tak:
1. Widzisz ciekawą rzecz
2. Zamawiasz
3. Na następny lub kolejny dzień dostajesz paczkę.
Teraz widzisz „dostawa w ciągu 2-3 dni” niby wszystko fajnie, ale to jest bezczelne kłamstwo. Nie dość, że trzeba czekać na przyjęcie zamówienia 48 godzin. To w dodatku zanim wyślą samą paczkę mogą minąć kolejne 3 dni. Po co zamawiać coś kurierem skoro ta rzecz i tak będzie do nas „szła” tydzień? Po co mydlić oczy rzekomą szybką dostawą skoro to jest kłamstwo? Mała rzecz a wkurwia, szczególnie jak się na coś czeka.

21
22
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Dostawa w ciągu 2 dni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, to ci szybciej czas zleci.

    13

    3
    Odpowiedz
  3. Ty głąbie.

    5

    2
    Odpowiedz
  4. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przu ul. Mickiewicza 16.

    6

    3
    Odpowiedz
  5. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    4

    2
    Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    4

    2
    Odpowiedz
  7. Ble ble a chuj kurwa ba o a chuj kurwa

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jak szukasz najniższej ceny, to spodziewaj się odpowiedniej obsługi, robaku. Na przykład jak robole szukają tyry za 800 zł brutto w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, to nie będą prezesami, tylko otrzymają adekwatne do zarobków stanowiska na taśmie. A wracając do meritum – kupując od naszego Wydziału produkty po najniższej cenie na rynku, otrzymujesz nominalnie najniższą cenę i to wszystko. Reszta to wałki i cięcie kosztów do poziomu wykoszenia chińczyków. Jak widzisz „dostawa w ciągu 2-3 dni” to oznacza, że mniej więcej w tym czasie zostanie złożone zamówienie do fabryki na dostawę materiałów na produkcję twojego wyrobu. Za względów oszczędnościowych nie magazynujemy materiałów, tylko zamawiamy je, gdy zbierze się odpowiednia ilość zamówień na produkty gotowe. Nie magazynujemy również produktów gotowych. Jeśli zdarzy się, że wyprodukujemy coś, na co nie ma natychmiastowego zbytu, to jest to przechowywane w mieszkaniach roboli i na ich koszt. Nawet jeśli kupisz u nas coś, co jest już wyprodukowane, to dopiero odpowiedni robol dostaje smsa, że ma to przywieźć natychmiast do ŁWF na obrzeżach miasta ze swej klity w mrówkowcu na przeciwległych obrzeżach miasta. Oznacza to długą podróż autobusami. Czasem jeśli wiezie coś dużego i ciężkiego, to nie chcą go wpuścić, musi czekać na kolejny autobus. Po długiej podróży przywozi to na otwarty plac, gdzie składujemy produkty do wysyłki (musi się uzbierać odpowiednio dużo, żeby opłacało się wysłać). Jeśli pada deszcz, to robol zabiera rzecz z powrotem z placu, żeby nie zamokła, i buja się z nią autobusami po mieście, aż zrobi się ładna pogoda. Nie będę wchodził w dalsze szczegóły, ale taka logistyka trwa bardzo długo. Patrz optymistycznie robotniku – im później dostaniesz swój produkt, tym później się spierdoli. A nie licz na to, że będzie działać długo. Gwarancja i rękojmia działa do momentu, kiedy zrobisz przelew. Jak klikniesz myszą „zatwierdź”, to już wszystko stracone. Kasa przepadła niczym galaktyka w czarnej dziurze.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Dlaczego wkładać zapałki kolegom do szafek z ubraniami?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Kiedyś drogi Autorze chujni to było inaczej niż piszesz. Otóż było tak:
    1. Wyobrażasz sobie ciekawą rzecz (bo w sklepie jej nie ma) lub ją widzisz w gazecie na zdjęciu.
    2. Pytasz sąsiada, czy nie wie jak można ją kupić
    3. Po staniu przez 3 dni w kolejce (na zmianę z żoną lub wynajmując kogoś by stał w tej kolejce) w Składnicy Harcerskiej kupujesz np. kolejkę Piko, po czym wymieniasz ją z kimś, kto ma Twoją wymarzoną rzecz i chciał kupić tę kolejkę ale dla niego nie wystarczyło.
    I masz.
    Plusy są takie: jesteś obrotny, wiesz co, jak i gdzie, potrafisz dogadać się z każdym, dobrze odnajdujesz się w społeczeństwie, a co najważniejsze – rzecz, którą w końcu posiądziesz cieszy Cię sto razy bardziej niż współczesne chińskie gówno kupione przez internet. Tak było, gdy internetu nie było i w ogóle niewiele było, ale ludzie byli lepsi.

    8

    0
    Odpowiedz

Samotność

Jak sobie radzicie z samotnością?
Nie mam nikogo, za 6 lat będę mieć trzydziestkę, a nigdy nie miałem nawet dziewczyny. Pogodziłem się z odrzuceniem i przestałem się starać. Wydaje mi się, że społeczeństwo, a zwłaszcza kobiety gardzą takimi osobnikami jak ja. Za kilka lat zostaną mi do wyboru same kobiety z zaburzeniami, dzieciate z odzysku, brzydkie albo popierdolone. Z samotności dostaję do głowy. Nawet się kurwa ubrać nie potrafię, bo nie mam dziewczyny. Jestem na studiach, ale i tak jestem zbyt wielką pizdą, żeby kogokolwiek znaleźć. Pogodziłem się z losem przegrywa. Pozostaje mi jedynie dokończyć studia i zapierdalać do pracy do końca swoich dni. Przez 4 miesiące w roku będę szczęśliwy, że mogę jeździć motocyklem, a pozostałe 8 miesięcy chujowej pogody w tym zajebanym kraju będę przegrywał przed kompem studiując wykop i chujnię w samotności.

83
17
Pokaż komentarze (47)

Komentarze do "Samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co ma umiejętność ubierania się do dziewczyny?

    19

    2
    Odpowiedz
  3. Jak można jeździć motocyklem i nie mieć dziewczyny? Odpowiedz: trzeba bardzo nie chcieć mieć. Tak, bez wątpienia jesteś przegrywem.

    9

    18
    Odpowiedz
  4. co za kurw@ przegryw!

    7

    12
    Odpowiedz
  5. Jakbym czytal o sobie. Mam prawie identyczna sytuacje, z tym, ze ja mam 7 lat do 30. Robote mam, zarabiam ale co z tego jak nie mam dziewczyny i nigdy nie mialem i nigdy nie ruchalem …

    12

    3
    Odpowiedz
    1. W ten sposób mówiąc/ pisząc ” nie ruchałem” jak to wygląda, posłuchaj się co one mają myśleć , znaleźć dziewczyne poru hać ? Zastanów się , przez takie teksty i myślenie jesteś sam

      10

      3
      Odpowiedz
  6. W przypadku posiadania dziewczyny też kończysz studia i zapierdalasz do pracy do końca swych dni, jeden uj ;). Ja też popierdalam motorcycle i tak sobie teraz przeliczyłem w głowie (kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, trochę października) i wyszło mi 2 mieszki więcej niż Tobie, ale też planuję uciec tam, gdzie nie ma podziału lecz sezon trwa cały rok, mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm się kurwa rozmarzyłem 🙂

    14

    1
    Odpowiedz
  7. idź na siłke stulejo, kobiety lecą na dobrze zbudowanych mężczyzn

    9

    10
    Odpowiedz
    1. ja pierdole co to za pojebana moda na nazywanie wszystkiego i wszystkich „stuleją”?! Nosz kurwa jak mnie to słowo zaczyna irytować…

      8

      3
      Odpowiedz
      1. sędzia Igor Stuleja

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Tego słowa używają tylko patole i pseudo sportowcy z siłowni

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Studiuj chujnię, LOL

    10

    1
    Odpowiedz
  9. Przeobraź to w swoją największą siłę, swoją tajną broń ziomek. Co ci po kobiecie? Jeszcze masz w chuj czasu, może poznasz kogoś jutro, skąd masz wiedzieć? I założę się że jak już do tego dojdzie, to zatęsknisz do tego co masz teraz. Powodzenia

    28

    1
    Odpowiedz
    1. Tak też może być, a raczej na pewno będzie, gdy dalej swojego szczęścia będzie szukał w kobiecie.

      4

      1
      Odpowiedz
  10. Co to za wysyp samotników, intęrnęta nie macie czy co? Na portalu randkowym wklejcie wierszyk o miłości, napiszcie że lubicie przytulać się słuchając Coldplay a ruchać jesteście w stanie tylko na łożu usłanym płatkami róż i razu-dwazu jakaś idiotka się nabierze. Za rękę potrzyma, w najlepszym wypadku za co innego też. A w najgorszym wypadku poesemesujecie sobie trochę.

    3

    2
    Odpowiedz
  11. Zwiększ masę, kup PS4 Pro i oglądaj Anime i wal konia do hentai. To przepis na sukces.

    9

    1
    Odpowiedz
  12. Ja mam 30 i taką samą sytuację :/

    2

    3
    Odpowiedz
  13. Mam podobnie, nawet wiek się zgadza ale poukładałem to sobie w głowie i mam na to wypierdolone. Tzn staram się jakoś poznawać nowe laski czy coś , dosłownie od kilku dni jak sobie to poukładałem ( co jest nieudolne na razie). Wyjebane mam na tę presje ’ o kurwa mam 24 lata nigdy nie ruchałem blablabla’ Mam swoje pasje, Ty pewnie też i się na tym skupiam, oprócz tego staram się rozwijać ale takie podejście na pewno Ci nie pomoże.
    Ps. masz 24 lata a ten wstęp brzmi jakbyś już był przynajmniej bliżej 30 lat niż 20.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Nowe laski czy coś. Skąd się tacy biorą?

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Jak sobie radzimy? W miarę dobrze, ale ogólnie bywa ciężko, np. dziś – poszedłem do galerii handlowej po jedną rzecz i tak chodzę sam pośród tych ludzi…potem sam wracam… Zieleń, wiosna, ładnie i ciepło a ja nawet nie mam z kim porozmawiać o tym jak minął dzień itp…
    Dziś akurat samotność bolała i to było odczuwalne. Tak to jest, jak się ma 32 lata i się zjebało kilka rzeczy jak się miało tak jak Ty, te 25-28 lat, eh…

    14

    2
    Odpowiedz
  15. Czym jeździsz? Ja mam w planach kupić supermoto,ale odkładam większą sumkę na lepszy sprzęt. Jeździłam crossem.

    1

    4
    Odpowiedz
  16. Co za sierota.

    3

    5
    Odpowiedz
  17. Niedoruch spierdolinowy.

    4

    5
    Odpowiedz
  18. Przestań wszystko wyolbrzymiać i wszystkiemu nadawać znaczenie, to pomoże.
    Na spokojnie, nic nie musisz w danym wieku.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Może pora umierać

    5

    0
    Odpowiedz
  20. Beton, beton
    Dom, dom
    Winda, dom
    Dom, beton
    Ściana, beton
    Beton, dom
    Sklep, beton
    Praca, dom
    Radioaktywny blok!
    Beton, dom
    Dzień, beton
    Praca, beton
    Dom, dom
    Winda, sklep
    Beton, dom
    Balkon, beton
    Dom, dom
    Radioaktywny blok!
    Beton, beton
    Dom, dom
    Beton, beton
    Dom, dom
    Beton, beton
    Dom, dom
    Beton, beton
    Dom, dom
    Radioaktywny blok!

    2

    2
    Odpowiedz
  21. Nigdy nie będziesz miał żadnej, nawet z odzysku.

    2

    4
    Odpowiedz
  22. A całkiem normalnie jakoś leci, generalnie trochę się nudzi i jest troszkę smutno ,ale przechodzi. Ja to się skupiam na edukacji i pracy żeby być niezależnym od nikogo i żeby ułożyć sobie życie tak żeby być w miarę szczęśliwym ,nie uzależniam szczęścia od kobiety u boku ,co nie znaczy że chcę zostać starym kawalerem. Polecam dać na luz i zająć się zainteresowaniami(najlepiej wiedza+sport) oraz zarabianiem pieniędzy. Wypełnij sobie dzień tak żeby nie mieć czasu myśleć o problemach egzystencjalnych ,a co do lasek z odzysku ,nie musisz przecież być ze swoją rówieśniczką jak możesz być z młodszą hehe 🙂

    8

    1
    Odpowiedz
  23. Mmmm kocham motocyklistów, z moim byłym chłopakiem woziłam się na Moto i wspominam to pięknie, a i jego jako bardzo seksownego i męskiego :*

    1

    4
    Odpowiedz
  24. zycie jest kurwa, moze byc pelne niespodzianek. zmien myslenie i dziekuj za to co masz, mogles miec w chuj bardziej przejebane, jak bylo przejebane to w koncu powiedzialem sobie ze jutro bedzie lepszy dzien, a po jutrze jeszcze lepszy, i tak masz wyjebane to co Ci szkodzi sprobowac. pozdro. 3m sie ramy to sie nie posramy

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Idź na dziwki, poruchaj, ulżysz sobie.

    3

    2
    Odpowiedz
  26. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    2
    Odpowiedz
  27. No co ty ? Chujnia to jeden z najlepszych portali, nie myśl ze kobieta to rozwiąże problemy z samotnością , ja miałem wiele kobiet i czułem się samotnie , właściwie to tylko się nadawały do seksu

    5

    0
    Odpowiedz
  28. Wal konia codziennie, dziewczyna jest fajna puki daje kiedy chcesz i sama ciągnie do fujarki. Po x czasie zaczynają się fochy, bole głowy dupy i kurwica bierze. Najlepiej to dziewczyny zmieniać co 2-3 miesiące to jest dobry okres dla faceta. Życie zaczyna się po 30 stce kurwa chłopie ogarnij się. Młodzi albo są bezrobotni albo jebią za psi grosz, albo studiują i po studiach jebią za psi z bonusem, zdarza się wypierdolić do szkopa czy innego araba i tam jebać za ojro. Ale w gruncie rzeczy po 30 zaczyna się hastlerka. Jesteś wtedy w sile wieku, masz jakiś pieniądz, coś robisz konkretnego. Wtedy zaczynasz szukać lasek. Po co ci ona teraz jak jesteś gnojkiem. Umoczysz zrobisz dziecko przypadkiem i huj po tobie. Ogarnij się i pomyśl szerzej.

    24

    4
    Odpowiedz
      1. Jeb się inteligencie pierdolony, treść ma być ważna a formę to możesz robić na bieżni. Elo.

        1

        2
        Odpowiedz
        1. Pierdol się analfabeto, szmato dresiarska, elo.

          1

          0
          Odpowiedz
  29. Przestań sobie tym dupe zawracać, zacznij rozwijać pasje, tyrać na siłce by mieć dobry wygląd, zainwestuj w dietę, wpierdalaj witaminy by mieć dobrą cerę i końskie zdrowie, jak zrobisz mase mięśniową to zrzuć tłuszcz by mieć na poziomie ok 7% by mieć docięte mięśnie i rzeźbę niczym Apollo. Jak poznasz dziewczyny gadaj z nimi i eksperymentuj by zobaczyć co działa, a co nie. Jak się jakaś dziewczyna obraziła na Ciebie, czy też zraziła Cię do siebie to olej ją i się nie przejmuj- tego kwiata jest pół świata. Jak już będziesz adonisem lub apollem z wyrobionym charakterem to uwierz mi, że laski będą zawstydzone by z tobą gadać bo będą miały przed sobą greckiego boga. Nigdy nie rozmawiaj o pieniądzach, udawaj że je masz, nie stawiaj dziewczynom na randkach bo zrobią z Ciebie frajera do dojenia z hajsu. Porządna laska umie za siebie zapłacić. Laski możesz poznać w pracach gdzie jest dużo ludzi i duża rotacja, tj. praca na produkcji, praca przy pakowaniu rzeczy, dużo nie zarobisz, ale poznasz laski. Inne miejsca to kluby, imprezy masowe, podejdź zagadaj- jak Cię zleje to się nie przejmuj bo ona była tylko obiektem do treningu twojego charakteru. Zagadywać możesz np tekstem: „Mogę Cię o coś spytać?- tu chwila przerwy po czym jak Ci odpowie spytaj się jej czy wie np. jaki dźwięk wydaje żyrafa”, potem powiedz, że też się zastanawiasz ale zagadałeś ją tak naprawdę by Ci dała numer bo chciałeś ja poznać i idź od razu niby do kolegi- to nie randka tylko sposób pozyskania numeru. TO NIE RANDKA NIE ROZMAWIAJ Z NIĄ TERAZ. Tego samego wieczoru napisz do niej. Nigdy nie rób tego o co dziewczyny Cię proszą bo wrzucą Cię do friendzone, ty masz nie mieć czasu na pierdoły. Chce byś ją podwiózł? Niech dzwoni po taksówkę. Nie ma kasy? To niech idzie do pracy. Ty masz żyć swoim życiem jak samiec alfa. Jak uda Ci się zbajerować jakąś koleżankę lub się zakumplować to chodź z nią po mieście by inne laski widziały że pokazujesz się z osobą płci przeciwnej- to wywoła zazdrość i chęć by Cię zdobyć. Nie musi być ładna, ale ma nie być kompletnym bazylem. Jeśli ty będziesz piękny a ona średnia/brzydka to metodą kontrastu będziesz piękniejszy. Noś ubrania w kolorze białym, niebieskim oraz czarnym, jak zejdzie kolor, zmechaci się lub będzie widać oznaki znoszenia to wyrzuć i kup nowe, kolory mają być wyraziste wtedy wygląda się świeżo. Ubrania nie muszą być markowe- poza jednym elementem garderoby czyli buty. Laski na to patrzą. Kolejna sprawa to obcięte paznokcie z wyciętymi skórkami- też laski na to patrzą. Nie używaj dezodorantu w sprayu, tylko woda kolońska. Zawsze chodź czysty, umyty i ogolony (chyba, że rośnie Ci broda drwala wtedy możesz ją trzymać. Szacowany czas przemiany ok 2-3 lata, ale warto. Pozdrawiam przyszłych ruchaczy

    20

    1
    Odpowiedz
  30. Nie wiesz czego pragniesz kolego.
    Kobiety są jak wódka. Możesz sobie kupić najtańszą która na sam widok gębę wykręca.
    Albo jak masz dużo kasy to stać cię na lepszą którą pije się z przyjemnością.
    W każdym razie po pierwsze
    – bez kasy nie będziesz miał żadnej.
    – jedna i druga w końcu zniszczy ci zdrowie i życie.

    11

    0
    Odpowiedz
  31. Nie poderwałeś żadnej blacharo-lambadziary na motor? To rzeczywiście coś z tobą nie teges…Może zapisz się do jakiegoś klubu moyocyklowego. Jakieś tam Wilki, albo Anioły Śmierci. Oni mają branie u różnych kurwiszonów.

    2

    1
    Odpowiedz
  32. Przede wszystkim to myj jaja i dbaj o higiene osobisto . U nas na Bazarze polecamy szeroki wybor dezodorantow i najlepszych podrobek perfum mejd in china . Zapraszamy -Hieniek Z Bazaru . Niestety jesli masz chujowo osobowosc-to nic na to nie zrobie . Moj szwagier Gieniek to nawet do psychologa chodzil . Ale to bylo w chicago . Sobie cos chyba na robocie zrobil mlotkiem . Niby ten psycholog dobry ale szwagier dalej pojebany . Pewnie na niekorych to ni ma lekarstwa .

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jesli tak bardzo brakuje Ci kobiety to nie martw sie. Musialbys miec naprawde szpetny ryj zeby zadnej nie poderwac. Sam ciagle uwazam, ze jestem podobnie spierdolony co Ty i marnuje swoje zycie, a zdarzylo mi sie wyrwac taka jedna panne, z wygladu dobre 7/10. Charakter chujowy jak nie wiem, ale co pomacalem to juz moje. Nie boj sie zagdac, nawet nie musisz niczego udawac, kobiety sa takie, ze kieruja nimi hormony i emocje. Zrobisz dziewczynie kociol w glowie to bedzie za Toba sama biegac. Wyrwij jakas, pouzywaj sobie, a kiedy ona sie skapnie w koncu jakim jestes spierdoxem to najwyzej ucieknie. Przynajmniej sprobuj.

    4

    0
    Odpowiedz
  34. If you think fucking is funny
    Fuck yourself and save your money

    1

    1
    Odpowiedz
  35. „Za kilka lat zostaną mi do wyboru same kobiety z zaburzeniami, dzieciate z odzysku, brzydkie albo popierdolone.” Spuść z tonu, chłopcze, bo z tego co widzę z tej wypowiedzi to na Cindy Crawford też nie masz co liczyć, a skoro nie potrafisz się nawet ubrać bo nie masz dziewczyny to…nie mam więcej pytań.

    0

    2
    Odpowiedz
  36. A co, chcesz być filmowcem National Geografic? Kto cię ma utrzymywać przez te 8 miesięcy? Mamusia? Państwo? masz wybór, jeść nie musisz. ktoś cię do roboty zmusza?

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Znam życie solo, a jeśli chcesz pogadać z kimś kto ten status zna, napisz do mnie koniecznie podając link do posta, abym mogła skojarzyć z kim piszę: woman88@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz

Zakłamana religia

Wkurwia mnie że klechy wmawiają nam że masturbowanie się to grzech a w rzeczywistości jest to zaspokojenie swoich fizycznych potrzeb na równi z jedzeniem, oddychaniem czy spaniem, już jako dzieci zaczynaliście się nieświadomie masturbować i przechodzić fazy psychoseksualne bo to jest wpisane w zdrowego, rozwijającego się człowieka. Skoro bóg zaprogramował nasze ciała tak żebyśmy czuli seksualne pożądanie, a potem klechy mówią że to źle się rozładować, że muszę „walczyć z szatanem” bo akurat nie mam partnerki, a jak już się zaspokoję to co, będę gorszy ? Bo nie mam wpływu na hormony które co tydzień dają osobie znać ? Bo nie chce się budzić rano ujebany w kisielu ? Bo będę musiał się wyspowiadać i tego żałować ? Co za jebani hipokryci, sami mają zakaz kontaktów seksualnych bo ksiądz nie może mieć potomstwa który przejmie jego majątek, wszystko idzie do puli Watykanu (wilki w owczej skórze) stąd te wszystkie urojenia na temat seksu i wcale nie dziwie się że tyle księży to pedofile skoro, zdrowemu chłopowi zakazuje się seksu, myśli że sobie poradzi głęboką wiarą a tu taki chuj, okazuje się że wiara nie miała nic wspólnego z rzeczywistością i przez te wszystkie lata daje o sobie znać libido, budzi się drapieżnik a nawet nie może sobie zwalić gruchy bo ego kłóci się z ciałem, później to wszystko się zbiera w głowie i tworzy się osobowość chorego pedofila, na kurwy nie pojedzie, bo by go ktoś poznał i byłby skandal w parafii a dzieci są idealnym celem, małe, bezbronne i naiwne. Kiedyś jako dojrzewający człowiek z burzą hormonalną też wierzyłem w te bajeczki, nie masturbowałem się bo bałem się potępienia to o mało co nie zacząłem gwałcić takie myśli przychodziły mi do głowy i były one silniejsze niż strach przed czymkolwiek nawet przed piekłem, trochę to ironiczne, z naturą ciężko wygrać, szczególnie jak zostało się obdarzonym przez „boga” wysokim libido, ale na szczęście zwątpiłem w nauki kościoła, zwaliłem sobie i mi przeszło, dziś jestem normalną, otwartą i pewną siebie osobą, nie myśle 24/7 kogo bym wyruchał o mało co nie schodząc na zawał na widok jakiejś fajnej dupy. Trochę szkoda mi dzieciaków, jak mają ojca katola z wypranym mózgiem, jak ja, to późno przyjdzie im samodzielne myślenie, w sumie mają internety, ale jak wiadomo, w internecie, w tzw. w ciemnych strefach jest pełno katolskiej propagandy. Mam dosyć tej zakłamanej instytucji i tego że przez tyle lat robiła ze mnie naiwnego, zamnkniętego w sobie, myślącego schematami z biblii a nie swoją głową debilka. Pamiętajcie, biblia to nie książka wedle której trzeba żyć a smycz i klapki na oczy, sposób na pieniądze i władze. Pozdrawiam, smacznego karpia, hehe 🙂

76
19
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zakłamana religia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz wpływ, tylko szukasz usprawiedliwienia. Z tego co czytam targa tobą poczucie winy z tego powodu. Nie musisz tego robić dla boga, ani dla klech. Bądź lepszy od innych.

    4

    13
    Odpowiedz
    1. Co ma bycie dobrym dla innym wspólnego z masturbacją?

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Chyba nie umiesz czytać koleś. Tam jest napisane „bądź LEPSZY OD INNYCH”.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. niby czemu targa go poczucie winy skoro pisał że się cieszy z tego że nie słucha już tych bredni ? chyba jest lepszy dla innych skoro pisał że jakby sobie nie studził pręta to by gwałcił, skończ ćpać biblie człowieku

      6

      3
      Odpowiedz
      1. Następny nie umie czytać…

        1

        0
        Odpowiedz
  3. A propos Watykanu. Kremówkojad szczególnie urzekł mnie zakazem używania prezerwatyw. Jaki cynicznym gościem trzeba być, żeby zwalczać antykoncepcję.

    14

    0
    Odpowiedz
  4. Siedzę w propagandzie i manipulacji, bo pracuję w tv.
    Wiecie po luj klechy to wymyśliły?
    Żebyście mieli poczucie winy za walenie konia i spowiadanie się by jeszcze raz tego żałować. Bo człowiekiem rozdartym mentalnie w luj łatwo manipulować.
    Pozdro od sorosa, iluminati maserati też.
    Po prostu walcie konia.

    12

    2
    Odpowiedz
  5. Polecam dać sobie spokój z religiami. Walenie konia jest potrzebne ze względu na higienę biologiczną ciała i psychiczną ducha. Jak raz na 2-3 tygodnie sobie strzepiesz to jeszcze nic złego Ci się nie stanie. Celibat jest szkodliwy, a celibat księży to mit, więc nie dajcie się nabrać.

    13

    3
    Odpowiedz
  6. Rób, co chcesz, nikogo to nie obchodzi, wszystko dzieje się w Twojej kulturowo zaprogramowanej głowie.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Sorry ale trzeba byc totalnym debilem zebybsie dac urobic tej czarnej mafii inwierzyc w ten belkot. Rownie dobrze mozesz wierzyc w krasnoludki.

    10

    3
    Odpowiedz
  8. masz problemy z głową i fiutem
    żałuj za swoje grzechy

    0

    5
    Odpowiedz
    1. Ksieza chca masturbowac ciebie dlatego nie chca konkurencji.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Walenie konia jest dla słabych. Strzel sobie auto-blowjoba.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. kiedyś mogłem, teraz jestem za bardzo dojebany żeby dosięgnąć

      5

      0
      Odpowiedz
  10. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. … i się ciesz ze masturbowanie to jeszcze temat tabu, bo jak i to będzie tak oklepane jak pukanie z baba to już i walenie konia przestanie być przyjemne… pamiętaj zakazany owoc lepiej smakuje… poza tym coraz więcej facetów się masturbuje będąc w związkach … a pedofile to nie tylko księża , to tez ojcowie , wujkowie , ciocie itp…

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Walenie konia osłabia psychikę. Chujowo jak non stop myślisz o ruchaniu i nie możesz się na niczym skupić na szczęście z wiekiem jest coraz łatwiej. Co do kisiezy pedofilów to powiem Ci ze znajdziesz ich w polityce, Hollywood, wśród muzułmanów i w szkole a i w przedszkolu. Tylko że ksiądz ma najbardziej przejebane bo jemu nie wypada. Później generalizuje się to na wszystkich księży i masz się czym usprawiedliwiac. Nie wal konia jak stulejarz i przegryw i naucz się korzystać z energii sexualnej.

    9

    3
    Odpowiedz
  13. To nie jest tak do końca.
    Masturbacja uzależnia i to że teraz nie masz partnerki z którą mógłbyś zaspokoić się seksualnie. To nie znaczy że przestaniesz się masturbować jak już ją będziesz miał.
    Powiem ci że po ślubie gdy już będziesz miał kobietę której ci nikt nie odbierze i z którą będziesz mógł uprawiać sex kiedy tylko chcesz, nie będziesz się tak śpieszył. I dojdzie do takich sytuacji że zamiast bawić się w jakieś gry wstępne albo chowanie się przed dzieckiem. Będziesz wolał zaspokoić się sam, bo będziesz do tego przyzwyczajony i nie będziesz uważał że to coś złego. A to już pierwszy krok do rozpadu takiego małżeństwa.

    7

    10
    Odpowiedz
  14. A do Klubu Koniobójców należysz? Poszukaj oddziału w swoim mieście. Prezes

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Chciwa religia to te hamerykanskie „christian” klauny , pentecosty co na msze przynosza grzechotniki , nawiedzeni baptysci , nachalne jehowy i te pomaranczowe chuje z tamburynami co napastuja o forse w airportach , scientologi co ci leb wypiora za ostatni grosz . Nasz katolicki dobrotliwy wikary to jest NIC w porownaniu z tymi ” wierzeniami”. Wiem dobrze , bo mieszkam miedzy nimi jaskiniowcami.A jak na tace nie masz -to nie dasz. A takiemu rabinowi czy christian pastorowi nie dasz 10% ? Zostaniesz powiadomiony telefonicznie i przypomna ci o twoich obowiazkach .Hehehe . KK nie jest AZ tak dobrze zorganizowany jak inne religie .

    2

    0
    Odpowiedz
  16. „Pozdrawiam, smacznego karpia, hehe”

    Ale takiego karpia w „galarecie”? Huehuehue, masturbatorze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jebać kościół.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. w dupie was mam wy kurwy i walone w dupę przez piekło masturbacyjne świnie.Jebać was aaa!!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Dawne Lata

Przeczytałem chujnie poniżej o Nostalgii i wzięło mnie za serce trochę, więc ja coś dorzuce. Co się dzieje z tym społeczeństwem, z tym nowym pokoleniem, coraz bardziej ludzie glupieją. Facebooki, Instagramy, snapczaty (nie wiem nawet co to za chujostwo). Matka, stara baba wrzuca zdjęcia swoich dzieci, niemowlaków, kilka albumów po 40 zdjęć, małolaty z jakimiś zwierzęcymi ryjami na profilowym, albo mordę rękawem zasłoni taka gówniara i myśli że jest sweet, na Instagramie same cukierkowe focie, puste lachony, przed lustrem z iPhonami wytapetowane w czapce koniecznie Nike albo Supreme z brwiami paskudnymi jak u transwestyty, a warami to by mogły wahadłowce cumować, bardzo nienaturalne, ohydne wręcz. Nie wspominajac o zdjęciach jedzenia czy książki na poduszce, żeby na pokaz było, idealnie dla lajków. Jak to się może komuś podobać, pierdolona moda, jak nowotwór co rok to gorzej. Spierdolenie umysłowe przekracza kolejne granice. Nawet na YT jest śmietnik, same gówno pokazywane, aferki itd. gęby pełne fałszu i patoli. Rap o ćpaniu, chlaniu i liczeniu kasy, a dzieciaki się nasłuchają tego i potem cwaniakuja na ulicy. Zero autorytetów, oprócz zjebów typu Cypis, Majewski, Deynn. Nosz kurwa. Telewizja to też wielki bełkot, promowanie narkusa i kryminalistę jak Popek, albo pasożyta little coś tam chuj wie. Majdany i inne dziwolągi. Teraz żeby być znanym trzeba dupą pomachać i siedzieć w płytkim towarzystwie a najlepiej to piździoche wystawić czy dać się obsrać szejkowi i już o tobie jest głośno. Dla mnie najlepsze lata to 1980/90-2010. Dużo rzeczy było lepszych. Być może też tandetnych, ale mimo to sentymentalnych. Wiele wspomnień, muzyka, filmy, kluby, zabawy, pierwsze podrywy przy eurodance, Pierwsze video, przegrywało się seriale na kasety z RTL albo cartoon network bo nie wszyscy mieli, czekało się cały tydzień na Z archiwum X albo 13 posterunek , nie każdy miał też komputer a jak ktoś już miał to się przychodziło po 5 osób i grało się w Wolfa 3D albo Ski Jump czy Colina McRae 2, Tarzana albo Mortyra i to była rozrywka do późnego wieczora. Windows 98 i ten jingiel przy starcie, ten szary interfejs do dziś pamiętam. Nazajutrz ganiało się z pokrzywami po osiedlu żeby kogoś oparzyć (pamiętam pierwszą gazetę pornosa znalezioną w krzakach chowało się ją w tajnym miejscu) , chodziło się na śliwki, czereśnie za ogrodzenie, Budowało bazy z kartonów w trawie. Nowe słodycze z zachodu, co dzień się coś kupowalo za te kilka złoty kieszonkowego, cukierki Dumle były dobre. Kupowało się gumy turbo dla obrazków z autami albo sok w kartonie z kaczorem Donaldem, chrupki Starchips z figurkami żolnierzy, potem szał na pokemony i tazosy z chipsów, pożądane były te grube co się zbijało inne trójwymiarowe (pamiętam też trójkątne rzadkie) potem metalowe czy naklejki z rogalików. Handlowalo się kartami 3D ze stadionami z mundialu 2002. Poźniej boom na telefony komórkowe stare nokie 3310, Sony-Ericssony z podczerwienią i zawracanie dupy o przesłanie tapety, piosenki albo instalatora gry java. Filmiki na YouTube wielki mix Youtube, albo przeróbki Ivona czy parodie. Dziś może głupie ale się oglądalo albo słuchało Pei, Kaliber 44, a na dyskotekach Akcent. Wtedy jeszcze nikt nie myślał o transmisjach live, czy zagiętych ekranach w smartfonach. Aż się łza kręci. To nie było tak dawno temu, a jednak ta dekada czy dwie to teraz kupa czasu i wiele się zmieniło trochę na lepsze pod względem gospodarczym, technicznym , ale też na gorsze co z resztą wymieniłem powyżej chociażby. Te lata wspominam do dziś nawet na trzeźwo. To był dobry okres, nie wiem czy tylko ja tak to przeżywam albo coś jest ze mną nie tak.

94
7
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Dawne Lata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dla młodszych kiedyś złotym okresem będą lata 2010-2020. Myślisz, że 50 lat temu nie było patologii, ćpunków, muzy o ćpaniu? Jednak co do jednego muszę się zgodzić. Postęp technologiczny paradoksalnie ogłupia społeczeństwo.

    25

    0
    Odpowiedz
  3. Stary mam dokładnie tak samo, jakby istniał wehikuł czasu to chętnie z powrotem wrócił bym do tych młodzienczych lat.

    12

    0
    Odpowiedz
  4. „Dla mnie najlepsze lata to 1980/90-2010” – to samo myślę autorze.

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Papierowe albumy ze zdjęciami najlepsze, a elektroniczne zdjęcia chujowe.

    7

    2
    Odpowiedz
  6. Wszystko z Tobą w porządku, powiem więcej, dzięki za przypomnienie moich najlepszych jednak bądź co bądź lat… Wielki plus stary
    Dołożyłbym jeszcze wspaniałe bajki, smurfy, krecik, bolek i lolek a nawet kiczowate power rangers które się oglądało
    Dołożyłbym zimy, ale prawdziwe, gdzie się wylewało wodę na górce, albo budowało iglo do wojny śniegowej
    Gumy Donald, z balonami większymi niż u dody
    Pegazus, i nieśmiertelne Contra (kto przeszedł bez straty życia zyskiwał dozgonny szacunek), Mario czy Tanki
    Łażenie po komisach kiedy człowiek nie miał komórki a chciał mieć
    Zabawy w chowanego późnym wieczorem
    Fala Zbrodni w tv, i czasy kiedy nawet polskie komedie były dobre, teksty z Chłopaków nie płaczą się znało wszystkie na pamięć
    Wymienianie karteczkami z klasera
    Eh można by wymieniać długo…. CZASY

    27

    0
    Odpowiedz
  7. Jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ty wspominasz z rozrzewnieniem tamte lata, a dzisiejsze szczyle będą w przyszłości wspominać swoje szczenięce lata. Co nie zmienia faktu , że młodzież przez dostęp do internetu jest z roku na rok coraz głupsza.

    23

    0
    Odpowiedz
  8. kiedyś to kurła było

    9

    0
    Odpowiedz
  9. Było bieganie z odpustowym pistoletem, zabawa w chowanego, berka, itp. bieganie po opuszczonym domu którego już nie ma do póżnego wieczora. Później było C64 i ustawianie głowicy,Amiga i turnieje w Sensible Soccer. Aż serce ściska że takie czasy już nie wrócą. Kiedyś w sklepie zobaczyłem czekoladki Ritter Sport. Takie przywiózł ojciec moich sąsiadów, kumpli z naprzeciwka z Niemiec w 86 czy 87? Nie pamiętam dokładnie. Dziś takie są w każdym lepszym sklepie. Ale wspomnienia wróciły. A klocki lego? Jaki był hit. Kto miał lego to był gość. A ruskie gierki? Całe podwórko grało i było słychać tylko ti ti ti tit itit 🙂 Guma turbo? Kto nie miał i kto nie zbierał? Ja miałem cały duży klaser.Dziś tego nie ma. Tylko zapach powietrza jest taki sam i pogoda taka sama. Jak za naszego pięknego dzieciństwa.

    10

    0
    Odpowiedz
  10. A ja dodałbym jeszcze zbieranie kart telefonicznych i wymienianie się nimi 🙂 Pamiętacie te niebieskie i srebrne automaty telefoniczne? Wtedy o komórkach nikt nie śnił, stać było nielicznych.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Tamte czasy można wspominać do końca życia. Ile to tekstów, filmów, piosenek z tamtego okresu przetrwało do dziś w popkulturze. O latach 2010 wzwyż będzie można powiedzieć jedynie że były i minęły bez większego rozgłosu.

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Każdy tak gada o swoich czasach ,za moich czasów to było… nie było tego gówna 🙂
    Strasznie nie lubię tego pierdolenia które się cyklicznie powtarza chociaż nie mogę nie przyznać że ludzie z tym pokazywaniem swojego życia w Social Mediach jako Wow jaki jestem szczęśliwy i zajebisty to rak straszny i nowy level „zastaw a postaw się” plus gratka dla złodziei którzy wiedzą kiedy uderzyć.

    1

    2
    Odpowiedz
  13. To się nazywa starość 🙂 Każdego kiedyś dopadnie. Ja nie rozumiem czemu małolaty cały czas mają telefon przyklejony do łapy, po co fotografują jedzenie, co jest takiego fajnego w fotce z doklejonym psim nosem albo uszami, a małolaty nie potrafią zrozumieć że ja naprawdę nie mam fejsa, snapa, insta, nie potrzebuję, nie chcę i potrafię się wysrać bez apki na telefon

    6

    0
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. No kolego starzejemy się …. czas się przygotować …

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Dla urodzonych w 2018 złotym okresem będzie pewnie 2030-2040. Po chuj ciągle rozpamietujecie przeszłość zamiast cieszyć się teraźniejszością? Za 10 lat powiecie że 2018 był zajebisty a za 20 że 28r. był lepszy od 38-ego. I tak w kółko. Nie potraficie cieszyć się z tego co macie, dopiero jak to utracicie przychodzi opamiętanie i refleksja.

    5

    2
    Odpowiedz
  17. Nie zapomnij o starym papierze toaletowym . Tym co wygladal jak szaro-bura bibula/krepa . Oczywiscie ciezko go bylo dostac , ale co za radosc kiedy zapierdalales przez miasto z rollami nanizanymi na sznurek , lepiej jak jakis stupid rambo a ludzie cie pytali -a panie , gdzie daja ? I czlowiek miejsce w kolejce trzymal i staremu w autobusie ustapil . Moze malo bylo papieru do wycierania ale i bylo mniej gowna , bo ludzie nie byli jeszcze takimi bestiami jak teraz , wychowanymi na egoistow . Nieraz tez byly afery i skandale , ale ludzie byli bardziej dyskretni i kultura liczyla sie wiecej . Teraz kulture zastapila mamona i jakies tam alfy/bety/seby:(

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Im jestem starsza tym chętniej wracam do wspominania tych rzeczy, o których piszesz. Tak, to był bardzo dobry okres i cieszę się, że to przeczytałam.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Rocznik 89 here. Pamiętam doskonale wszystko co wymieniłeś, nostalgia chwyta, ale obecne czasy i teraźniejsze wspomnienia też są piękne, cipki pachnące, ciasne i słodkie w smaku. Nie ma co się rozczulać.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bo po 2010 r. weszły smartfony i zaczęło się siedzenie na fb 24 h i morda przyklejona do smartfona.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Chcesz dobrego rapu? Słuchaj Sariusa, Karwela i Taco Hemingway’a. Polecam. No i jeszcze WSRH i Słoń solo robią robotę. Reszta dzisiejszego polskiego rapu to gówno albo przeciętniawka na którą szkoda czasu.

    PS. Też jestem fanem K44, PFK też daje radę, a od Peji zacząłem swoją przygodę z rapem. Jestem rocznik 98 i dla mnie najlepsze lata to była pierwsza dekada XXI wieku a od 2010 coś się spierdoliło. Podoba mi się też wiele rzeczy z lat 90-tych, np. samochody czy rap właśnie. Nawet czasami trochę szkoda że się nie urodziłem te 10 lat wcześniej. No ale nie ma co gdybać.

    Może się to wydawać dziwne jak na mój wiek (20 lat) ale nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym więc w dupie mam co kto tam wrzuca bo nawet tego nie widzę. Poza tym jestem zdania że wirtualne znajomości są gówno warte wię na co mi to. Z kumplami kontaktuję się po staremu czyli poprzez SMSy 🙂 albo po prostu dzwonię. Pozdro 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Autorze, masz racje, tez mam wrazenie, ze pokolenie coraz glupsze. Tez czesto wracam myslami do tamtych chwil i wszytsko wydaje sie byc lepsze byc moze dlatego ze bylismy dziecmi. nie mniej jednak dzisiejsze czasy robia z mlodych nie przystosowanych do zycia mongolow. w telewizji gowno, w internecie gowno. to jest temat na conajmniej 2 butelki wodki, serio duzlobym powiedzial ale mi sie nie chce. pozdro brachu jak chcesz pogadac to pisz na paweljestok77@gmail.com

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jeśli już mówim o muzyce, to od tego dzisiejszego gówna o ćpaniu, chlaniu, imprezowaniu i rozpierdalaniu hajsu już nawet Bonus RPK, Firma, Hemp Gru czy inni przedstawiciele pato-rapsów są miliony razy lepsi, bo choć przekaz mówion jest dresowym językiem i głównie tyczy się środowisk patologicznych, to niektóre wartości, jeż ci raperzy przedstawiają są uniwersalne (odwaga, dbanie o rodzinę, bycie w porządku dla ludzi, którzy Ci pomagają, niekierowanie się emocjami w decyzjach). Wychowywałem się na Firmie i Lukasynie, potem na Bonusie i powiem, że patusem się nie stałem a przekaz niemi rapowan niejednokroć pomógł mi w życiu

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Również mam sentyment do lat 90. Wszystko mi wtedy wychodziło. Dostałem się na oblegane studia prawnicze z 50 wynikiem na 2500 kandydatów. A eurodance słucham do dziś.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia w mieście

Mieszkam w stolicy i korzystam codziennie z transportu miejskiego. Spotykanie w niej idiotów, chamów i prostaków to dla mnie codzienność, jednak ta konkretna chujnia jest poświęcona debilom czekajacym na podjeżdżające autobusy. Otóż te ameby zazwyczaj ustawiają się centralnie na środku otwierajacych się drzwi. Często ni chuja nie da się wysiąść. Zastanawiam się czy oni w ogóle sobie zdają sprawę, że wkurwiają tym wysiadajacych, czy nawet na takie przemyślenia są za głupi. Jak mam zły dzień, zazwyczaj ktoś dostanie ode mnie z łokcia i zostanie nazwany marnym robakiem, jak mam lepszy to tylko zwymyślam ich pod nosem. Nienawidzę tego miasta i żyjących w nim ludzi. I chuj.

48
8
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Chujnia w mieście"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się.
    Sorry, przypadkiem moja lapa w dół, nie da się zmienić.

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Jak się nie podoba to wyp…. A co do ludzi w centrum, w komunikacji: baranów nigdzie nie brakuje, że do Stolicy naciąga ich wielu cóż czynić ? – jak wyżej.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Kolego, Warszawę to Ty szanuj. Ja jestem z Grochowa, jak widzę tłoczące się do drzwi słoje, to jebnę z bara, niech się nauczą, że tu nie wieś, że autobus raz na godzinę. I jak szanujący się Grochowiak (nie południowoprażanin, bo praga południe to komunistyczny potworek językowy) jeżdżę bez biletu i kanary mogą mnie cmoknąć w pompkę.

    3

    9
    Odpowiedz
    1. hamuj kolo, Praga Południe to również Saska Kępa a tej dzielnicy komuchy nie stawiały! Oni postawili blokowisko Gocław i podpięli pod Pragę Płd!!!

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Na grochowie mieszka największa patologia, pełno meneli, złodzieji i innej maści bezmózgich, bez ambicji pojebów. Wprowadziłem się z tej zapchlonej dzielnicy już dawno i nie żałuję. Syf, kiła i mogiła.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. Dobra robota. Ostatnio tak wyjebałem pchającemu się dziadkowi, że poleciał na plecy.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Ooo chłopie, ciesz się że nie mieszkasz w Londynie…

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przeciez w Londynie sie wchodzi z przodu bez przepychanek

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ja mialem taką chujnie ze jak jechalem do tyrki fura to były korki, a jak wracałem to byly jeszcze większe. Jak jechalem pociagiem rano to bylo ok gdyby pociag czasami nie spierdolil, ale z powrotem byla taka chujnia ze pociagi byly zapchane pierdolonymi szczurami i nie mialem gdzie usiąść.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A ty tylko wysiadasz?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Na Śląsku to samo, szczególnie stare baby i dziady. Trzeba walić ich z bara na pełnej, w skrajnych sytuacjach napluć na mordę i powoli się uczą życia w społeczeństwie.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. O lol,współczuję Ci. Raz tam byłam i myślałam,że hałas rozerwie mi łebek..Wole moje małe, wiecznie zakorkowane miasteczko 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    3
    Odpowiedz
  11. W całym kraju wiedza ze … Warszawiacy to cwaniacy …

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Jak Ci się Warszawa nie podoba, to wyjedź z powrotem na wieś i będziesz zadowolony. Najeżdżąją na Warszawę, po co tu zjeżdżają.
    Warszawa jest git. Nawet warszawskie „dresy” są spoko, no ale trzeba się tu urodzić.

    0

    3
    Odpowiedz
  13. A gdzie jest kurwa inaczej ? Moze sie martwia ze autobus odjedzie i ich zostawi ? Pomysl nad tym jak polak polakowi chujem byl . Mnie kazdy polak byl chujem .Oprocz Mirka W. W polsce to sie polacy jeszcze zachowywali , teraz to nie wiem , jestem dlugo na emigr , ale polakow to ja sie boje i omijam od 88 .Pozdrawiam i radze -nie jest tu tak ladnie tez . Tu tez rozni jezdza autobusami . That including -me . Howeerr I ALWAYS get wher I want to be ..i’m always polite & never make any trouble & I live in car friendly cty

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Tak bardzo tru. Ludzie na ulicy są makabrycznie nieogarnięci.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotność 29 latka

Powyższy tekst będzie troche przydługi więc jeśli kogokolwiek to znudzi może sobie darować. Nie będzie to raczej tekst o użalaniu sie nad samym sobą, ale momentami są chwile , że w życiu idzie dostać załamki szczególnie gdy jest sie samemu. A to dobija i to naprawde mocno, szczególnie gdy znajomi albo mają kogoś albo sami już założyli rodzine.
Niby człowiek ma jakieś ambicje ( inżynierka i pół roku temu zrobiona magisterka zaoczna. a w moędzyczasie praca bo nie zamierzam od nikogo wyciągać rąk po kasę) ale co z tego. A i żeby nie było nie jestem jakimś gościem który wyżej sra niz ma prysłowiową dupe, bo mieszkam na wsi i od małego jest nauczony do pracy fizycznej no i przy tym pomagam rodzicom przy gospodarstwie więc nie dziele ludzi na lepszych i gorszych. No chyba że ktoś ma naprawde pusto we łbie i nie reprezenntuje sobą nic i nie ma znaczenia skąd pochodzisz.
Jednak mimo to czasami ratuje mnie że staram sie iść jakoś z humorem przez to życia i mam duży dystans do siebie a to troche pomaga.
A jeśli chodzi o miłość są momenty że idzie naprawde dostać fioła i tak nigdy nie miałem nikogo. A wystarczy żeby pójść z kimś za rękę a nawet zwykła świadomość że ktoś na ciebie czeka …

41
7
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Samotność 29 latka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Doskonale cię rozumiem bracie, samotność to straszna chujnia, jeszcze gorszą chujnią jest samotność kiedy jesteś zakochany a ta miłość nie została odwzajemniona i siedzisz sam jak palec myśląc o tej drugiej osobie.

    26

    0
    Odpowiedz
  3. Robisz takie błędy, że nawet nie chcę mi się ich wytykać ty jebany analfabeto. Komu obciagnąłeś za tytuł inżyniera ? Inżynierowi nie wypada robić takich błędów. Nie zasługujesz na ten tytuł. Nie jest mi przykro, że przegraleś swoje życie.

    2

    7
    Odpowiedz
  4. I co, to już? Kolejny kandydat do „Chłopaków do wzięcia”?

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Chcesz żeby ktoś czekał ? To nie licz na babę ona zazwyczaj szczeka , zainwestuj w psa , on będzie czekał a na babę szczekał …

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Współczuję, masz niezaspokojna potrzebę bliskosci. Co z tym zrobisz? Miłość się nie rodzi z postowania na chujni. Chyba .

    0

    3
    Odpowiedz
  8. If you think fucking is funny
    Fuck yourself and save your money

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trawa zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu – jakbyś kogoś miał, to byś jęczał, że seks nie taki, że się czepia, że taka sraka, czy owaka i że lepiej było samemu.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. tekst nie jest przydługi tylko nudny i głupawy. jak chcesz kogoś potrzymać za rękę to weź kolegę do kina i połóż mu rękę na kolanie. Może zaskoczy..

    1

    0
    Odpowiedz
  11. I tak źle i tak niedobrze, kolego. Ja zawsze byłam 'sama’ z wyboru, tzn miałam faceta z doskoku, zawsze jakiegoś, ale wolałam mieszkać sama, nie mieć żadnych zobowiązań,prowadzilam wygodne życie, uprawiałam dalekie, samotne podroze i cieszyłam się szeroka autonomia,ale czegoś mi brakowało i było źle. Później wyszłam za mąż, ów mąż wymusił na mnie dziecko i teraz mimo, że nie jestem ” samotna”, to też jest mi źle,bo czuję się jak szczur w klatce na kołowrocie, a dziecko,choć kochane, to taki wrzód na dupie. Z transoceanicznych podróży, które były całym moim zyciem, pozostały mi jedynie te z rodzinnego miasta mojego męża do 'Wòlki Kosowskiej’ albo innego wypiździewa. Ja tęsknię za beztroskimi, panieńskim czasami. A Ty nie spiesz się tak do zobowiązań, żebyś prędko tego nie pożałował.

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Znam życie solo, a jeśli chcesz pogadać z kimś kto ten status zna, napisz do mnie koniecznie podając link do posta, abym mogła skojarzyć z kim piszę: woman88@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz

Nie lubię…

Mam 22 lata, jestem pogodną dziewczyną, lubiącą się śmiać oraz mówić o sobie. Uwielbiam towarzystwo ludzi, nie mam nic przeciwko bycia w centrum uwagi. Jednak jest jedno ale. Nienawidzę miejsc oraz wydarzeń pokroju: Wesele, klub, pub, domówka, karaoke…No po prostu jak słyszę,że mam na którekolwiek z wyżej wymienionych pójść,to aż mnie trzepie. I chujnia moja sprowadza się do tego,że nie mogę się nigdy dogadać ze znajomymi, co do miejsca spotkania. A jak już się zgodzę i ulegnę, to siedzę zdrętwiała i tylko patrzę na zegarek kiedy by tu spier*** do domu. Nie wiem,czy winą jest muzyka klubowa/discopolo, której nienawidzę czy równie podobna „sympatia” do alkoholu i nachlanych ludzi. Lubię zupełnie inne miejsca, kino, billard,spacer gdzieś w plenerze, ognisko, wypad pod namioty. Ktoś z Was też tak ma?

81
7
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Nie lubię…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też mam 22 lata i nie znam Cię, ale tą krótką chujnią zdobyłaś mój szacunek i zainteresowanie. Doceniam.

    11

    1
    Odpowiedz
  3. No ja, nawet wiek się zgadza pozdro 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. jesteś absolutnie pojebana lolife 🙂

    3

    5
    Odpowiedz
  5. W tych namiotach pewnie popuszczasz szpary.

    17

    7
    Odpowiedz
  6. Chodź ze mną na rower – szojoks

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz wygolona?

    5

    1
    Odpowiedz
    1. no i pytanie czy taką fajną, czy raczej rozklapcianego ślimoka … fujjj, łeee

      1

      0
      Odpowiedz
  8. A ja lubię i to i to. Po co się ograniczać tylko do jednej kategorii?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam to samo, a niestety mam w tym roku wesele, do tego nie lubię tańczyć, i nie mam z kim iść, chociaż tym tzw no-lifem nie jestem, no moze tylko pub jak dla mnie jest ok reszta się zgadza w całości tak jak u Ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja tak mam. Dlatego zawsze będę sam 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Daj numer to popiszemy. Znam zajebiste miejsce zdała o tego całego burdelu

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Chciałbym mieć twoje problemy dziecko…

    1

    3
    Odpowiedz
  13. Ha, a ja wogóle nie lubię wszelkich skupisk ludzi. Rozumiem że ktoś czerpie z tego radość, każdy człowiek jest inny. Za to nikt mojej introwertyczności nie akceptuje… Wiesz co jest dla mnie rozrywką w weekend? Siąść nad np. Takim starym magnetofonem szpulowym z zielonym podświetleniem i naprawiać. Codziennie pracuje w grupie i nie wyobrażam sobie siedzieć z ludźmi jeszcze w wolnych chwilach. Pozdrawiam, stary kawaler-elektronik-informatyk

    7

    0
    Odpowiedz
  14. Ja mam 26 lat i wręcz przeciwnie – uwielbiam to czego, ty nie znosisz!!! 🙂 Do ogniska zawsze wpadały mi kiełbasy heh i mam uraz 😀 a pod namiotem jest twardo,niewygodnie,wszędzie robale,komary i odgłosy natury nie pozwalające zasnąć… Nie dla mnie,jakoś tak nudno.

    0

    3
    Odpowiedz
  15. Szukanie partnera na Chujni to tak jakby pójść na dyskurs filozoficzny do rzeźni…

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    1
    Odpowiedz
  17. I dobrze. Bądź sobą. Też tak mam.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. A idź w cholerę z takim problemem…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ja jestem 2 lata starszy od ciebie nie nawidze alkoholu bo mi poprostu nie smakuje i z tego powodu jestem wśród znajomych wyśmiewany że jestem ciota i pizda bo nie chleje z innymi a dyskotek też nie lubie więkrzość bytującej tam populacji to hatałajstwo.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Jesteś ciotą i pizdą.

      1

      5
      Odpowiedz
    2. Ja też wcale nie piję alkoholu ale to ze względów zdrowotnych. I też znajomi się ze mnie śmieją i często na siłę mnie częstują. Mam obecnie 20 lat.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Zmień znajomych.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. If you think fucking is funny
    Fuck yourself and save your money

    0

    1
    Odpowiedz
  21. A ja mam 20 lat i lubię się napierdolić, świat staje się wtedy taki piękny chociaż na jeden dzień. Nie jestem za tym żeby upijać się co dzień ale raz na tydzień można 😉 Ale pić lubię tylko w gronie zaufanych ludzi. Pierwsza zasada – NIGDY nie upijaj się w gronie ludzi których nie znasz zbyt dobrze albo nie znasz wcale.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Również wolę „nudne” posiadówy od tzw. baletów

    0

    0
    Odpowiedz

Stulejarz

Kolejne użalanie się jakich setki, nie warto tego czytać, ale tak czy inaczej napiszę. Mam prawie 25 lat i nadal jestem na utrzymaniu rodziców jako wieczny student beznadziejnego kierunku na podrzędnej uczelni. Męczę się z tym gównem już 5 lat i ciągle mi czegoś brakuje żeby się obronić, czuję się z tym jak skończony debil i wygląda na to, że te odczucia są trafne. Niby wydaje mi się, że moje iq nie jest jakoś szczególnie poniżej średniej, ale mimo to jestem jakiś upośledzony życiowo i społecznie. Mogę mieć miesiąc na naukę do jednego egzaminu, obiecywać sobie tysiąc razy, że tym razem będzie inaczej, a i tak na koniec nie zdążę się nauczyć i nie zdam. Od kiedy pamiętam jestem pogrążony w depresji, myśli samobójcze, poczucie bezwartościowości i nienawiść do własnej osoby towarzyszą od podstawówki. Próbowałem psychoterapii i leczenia psychiatrycznego, ale po ok. 2 latach jedyne co się zmieniło to zasobność mojego portfela (napełnianego kieszonkowym od rodziców) i to mnie tylko utwierdziło w mojej beznadziei. W chwilowych porywach, po zwiększeniu dawki leków, starałem się znaleźć jakąś pracę, ale każda rozmowa kończy się odmową. A to głównie przez moje beznadziejne umiejętności interpersonalne. Nigdy nie radziłem sobie w kontaktach z ludźmi, nigdy nie miałem żadnych znajomych, całe życie siedzę sam w czterech ścianach. Moje zdjęcie powinni umieścić w encyklopedii PWN przy haśle „nieudacznik”. Najgorsze możliwe połączenie cech osobowości i charakteru: brak umiejętności naukowych i społecznych. Ludzie, którzy nigdy nie byli szczególnie nastawieni na naukę, ale są generalnie lubiani i przyjaźni znajdują pracę w sprzedaży, marketingu itp., z kolei „nerdzi” zostają programistami, automatykami… Ze mnie jedyny pożytek będzie kiedy już zdechnę- przynajmniej nakarmią się mną robaki. Kolejny temat to kontakty międzypłciowe, których w moim przypadku, oczywiście absolutnie brak. Ostatni cycek jakiego widziałem inaczej niż w .jpg był ten, z którego się żywiłem jako niemowlę (dzięki bogu już tego nie pamiętam). Jedyna dziewczyna z jaką kiedykolwiek miałem kontakt użyła mnie, by się rozerwać i podbudować swoją samoocenę. Plus z tego taki, że przynajmniej raz w życiu się całowałem, minus, że na myśl o niej mnie teraz wzdryga. Kiedy jeszcze miałem jakąś nadzieję i mi na czymś zależało, byłem całkiem zadbany. Jestem wysoki, uprawiałem dużo sportu, więc miałem niezłą sylwetkę, mordę mam zupełnie niewyróżniającą w żadnym kierunku, zawsze czysty, dobrze obstrzyżony, czyste buty, niezłe ubrania. Wydawałoby się, że wszystko tak jak powinno być, a mimo to dziewczyny zawsze traktowały mnie jak trędowatego. I tu też należy podkreślić, że nie jestem oderwany od rzeczywistości i nie spodziewam się, że skoro mam obcięte paznokcie i nie wali mi z gęby to laski będą się do mnie ustawiały w kolejce, ale widzę czasami jak dyskretnie jakaś spoglądają na innych kolesi, czy moich nielicznych kolegów. Mnie wszystkie traktują jak menela w tramwaju- za wszelką cenę unikać kontaktu wzrokowego, żeby przypadkiem czegoś nie chciał. Nawet mój otyły i często brudny kolega do tego czasu zdążył znaleźć sobie kogoś. Jestem już na etapie kompletnego poddania na każdej płaszczyźnie życia, przestaje mi na czymkolwiek zależeć, nie mam żadnych nadziei, pragnień ani marzeń, nie oczekuje niczego od życia i nie spodziewam się niczego dobrego. I tak nikt nie czyta moich obsranych wypocin. Codziennie, kiedy zasypiam, mam nadzieję, że tym razem robię to po raz ostatni. Pozdrawiam cieplutko

103
13
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Stulejarz"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie przejmuj się, nie ma czym. Poczekaj jeszcze ok 50 lat i problem się sam rozwiąże.

    19

    1
    Odpowiedz
  3. Jakbym czytał o sobie tylko interakcję z kobietami kiedyś miałem bezproblemowo (no ale dupa z klubu i coś więcej? Oczywiście zdarzają się wyjątki!), mimo że jestem także niczym nie wyróżniający się z tłumu… Nienawidzę swojej uczelni, która zmieniłem na jedną z niby najlepszych w kraju taa…, zjebani ludzie o ego i mniemaniu większym niż murzyńska pyta… Też myślę aby pójść już niedługo do psychologa bo zostałem sam gdy każdy poszedł w swoją stronę, a wracać do rodziców i dalej ich wykorzystywać to nie miałbym serca. Po prostu za dobrze mieliśmy od małego i wychodzą teraz wszystkie efekty nieprzystosowania do życia!! Trzeba myśleć pozytywnie tyle kolego!

    6

    2
    Odpowiedz
    1. If you think fucking is funny
      Fuck yourself and save your money

      5

      2
      Odpowiedz
  4. O człowieku, z tymi dziewczynami to mam podobnie. I to nawet nie tylko z tymi, które znam. Nawet jakieś przypadkowe, obce gdzieś w autobusie, w sklepie czy gdziekolwiek. Jakby to była jakaś globalna zmowa, albo tabliczka na moim czole z napisem „tego gościa unikaj, zachowaj odległość przynajmniej pół metra a najlepiej nawet nie patrz w jego kierunku”. Znałem takich gości, których nie da się określić inaczej jak „przyjeby”. Chyba każdy wie o co chodzi. Twarz nieskalana rozumem, zero jakichkolwiek zainteresowań i humor na poziomie ameby, gdzie jedyną puentą dowcipu jest słowo „kurwa” końcu. I wiecie co? Nigdy nie widziałem, żeby mieli jakieś problemy z zainteresowaniem płci przeciwnej. Ba, nawet bym powiedział, że to są jakieś jebane magnesy na panienki. WTF?! Czy ja o czymś nie wiem? Czy jestem tak zajebiście przystojny, że te wszystkie dziewczyny w moim otoczeniu onieśmielam do tego stopnia, że są sparaliżowane? No nie wydaje mi się. W takim razie o co chodzi, niech mi to ktoś wyjaśni.

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Widać, że masz jakąś deprechę czy inną nerwicę. Szkoda, że przerwałeś leczenie.

    8

    4
    Odpowiedz
  6. wal studia, jedz na magazyna do holandii tam każdego biero

    9

    2
    Odpowiedz
  7. Mam zupełnie tak samo tyle że jestem dziewczyną. Też jestem w tym wieku i nie mam kompletnie nic. Jeśli chodzi o relacje interpersonalne to z własnej winy gdyż niszczę wszelkie bliższe relacje i związki. Studia skończyłam nawet przez rok pracowałam w zawodzie ale teraz wszystko to pojebałam i nie robię nic. 🙂

    7

    1
    Odpowiedz
  8. spierdalaj, nie czytam chuju

    3

    7
    Odpowiedz
  9. Może wkrótce twoje cierpienie dobiegnie końca, bo szykuje się 3 wojna światowa

    8

    5
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj jełopie z tą wojną.

      11

      2
      Odpowiedz
  10. Kiedy ktoś zapyta się Ciebie czy masz dziewczynę odpowiedz : Nie koń mi starcza.

    11

    1
    Odpowiedz
  11. Spróbuj pracy fizycznej, będziesz słaby ale z czasem się przyzwyczaisz. To doda ci satysfakcji i podniesie samoocenę

    9

    1
    Odpowiedz
  12. No ale ten post Ci wyszedł, to nie jest jednak z Tobą tak źle :D.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Pij pij i jeszcze raz pij.Nie pomoże,ale przynajmniej będzie wesoło…

    11

    6
    Odpowiedz
  14. Spróbuj zamieszkać w lesie i medytować. Tylko to ci może pomóc, a i tak nie masz nic do stracenia, więc pierdol te studia i jedź do lasu. Kup sobie namiot i wędkę, łów ryby i miej wybite na to wszystko.

    12

    1
    Odpowiedz
  15. Kurwa jakbym o sobie czytał. Już piąty rok robię studia, które trwają 3 lata. Kierunek raczej ciężki ale też nie jest to wymówka, żeby 5 lat to jebać. Laski? Od lat 0, w latach licealnych jeszcze się z jakimiś spotykałem, ostatnio mi bardzo tego brakuje więc jakoś mam zamiar się ogarnąć z tym wszystkim. Prace niby mam, u Janusza biznesu jako sprzedawca, w sumie nienajgorzej płatną ale u mnie z praca jest tak, że po kilku miesiącach totalnie spada mi motywacja, jakieś nerwice chuje muje i się zwalniam. Chwila przerwy i znowu. Jedyne co mnie trzyma przy życiu chyba to jest właśnie sport, trenuje w sumie sporo, i to wiele sportów, ostatnio trochę myślę o zajęciu się sportem na poważniej bo sumie mniej więcej 6 dni w tygodniu trenuje 1 mam wolny. Serio bez sportu do łba bym chyba dostał. A prawda jest taka, że wszystko leży w Twojej i mojej głowie. Zobacz przecież ze na ulicy jest w pizdu jakiś gości co wyglądają 10x gorzej niż Ty a mają dziewczyny, hajs też nie jest aż tak ważny jak się nie ma za grosz pewności siebie i myśli w tak depresyjny sposób. W ciągu ostatniego roku już raz myślałem, żeby się 'chuśnąć’ bo wszystko naraz mnie przytłoczyło ale stwierdziłem, że dam sobie jeszcze szansę i spróbuje się ogarnąć i poczuć coś co można by nazwać 'szczęściem’. Co z tego wyjdzie zobaczymy..

    11

    2
    Odpowiedz
  16. Hej, chętnie Cię poznam 😛

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Jak jesteś z gdańska to weź mnie!

      2

      1
      Odpowiedz
  17. Rzuć studia, bo widzę, że one ci nie służą, zresztą nie oszukuj się, i tak nie będziesz pracował w tym zawodzie, nawet jak zdasz, a nawet jeśli, to nigdy nie będziesz szczęśliwy wykonując czynności, których nienawidzisz po 8 godzin dzienne za psie pieniądze.
    Zastanów się, co tak naprawdę napędza produkcję endorfin w twoim mózgu, i szukaj tego w swoim mieście, nawet przez głupie Spotted. Nie musi być z tego kasy, po prostu znajdź coś, co pozwoli ci oderwać się od rzeczywistości. Może motolotnia, zlot fanów motocykli, może praca na śmieciówce w serwisie jakiegoś sprzętu, może lekcje gry na gitarze? W życiu trzeba wykazać trochę inicjatywy, a być może przy okazji poznasz kogoś interesującego 😉

    8

    1
    Odpowiedz
  18. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    8
    Odpowiedz
  19. Człowieku , co ty masz za problem… większość tu facetów pisze ze brakuje im kobiety, a przecież mieć babę do seksu to dzisiaj żaden problem, trzeba tylko nie być sobą …. tak , nie być sobą … trzeba udawać , grać , rozsmieszać te baby i jak się śmieją to znak ze są twoje … ja tak robiłem …. teraz przerzuciłem się na naukę , książki i nie mam bab, ale mam spokoj, pieniądze i własny świat….

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Nie masz kobiety bo brakuje Ci pewności siebie. Kobiety lecą na facetów nie dlatego że mają wyrobione mięśnie czy dobre ciuchy, czy nawet ładne auto – to rzeczy dobre żeby zwrócić na siebie uwagę. Kobiety mniej lub bardziej świadomie szukają facetów którzy potrafią zapewnić im bezpieczeństwo. Gdzieś w ich głowach instynktownie pewność siebie łączy się z zaradnością, a to z kolej z bezpieczeństwem a wypchany portfel jest tylko upewnieniem.
    Ale tylko te dwa elementy razem zapewnią Ci miłość, wierność itd. itd. Jeśli zabraknie pewności a będziesz miał kasę to będziesz manipulowany i traktowany jak skarbonka na nóżkach. Jeśli zabraknie kasy to w chwili gdy pojawi się ktoś bardziej 'męski’ od Ciebie to 'ta jedyna’ rzuci Tobą jak zużytym kondomem i cała w skowronkach pobiegnie do nowego.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Jedyny słuszny komentarz a wyjątki potwierdzają regułę.

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Ziomek, nie przejmuj sie, w koncu zdechniesz. Ewentualnie wez sprawe w swoje rece i zajeb sir e ze mna na strzelnicy, termin mam w ta srode

    1

    2
    Odpowiedz
  22. W takim razie umów się ze mną. Zobaczymy, czy naprawdę Wróżka Nieudacznictwa na Ciebie nasikała w kołysce, czy też większość z tego, o czym piszesz to wina Twojego niechciejstwa i nieadekwatnie wysokich wymagań.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Jestem przekonany na 99%, że jesteś ponad 50-cio letnim mężczyzną z wąsem. Tylko tacy piszą komentarze w stylu „umów się ze mną”. Pozdrawiam cieplutko Stulejarz.

      2

      0
      Odpowiedz

Providerzy interetowi

Moja chujnia mogła by się ciągnąć stronami bo tak wkurwiają mnie te firmy „od internetu”, ale napiszę tylko o historii z przed kilku dni. Otóż przyjechał technik podłączyć modem, bo oczywiście musi kurwa przyjechć gość podpiąć 2 kable i wpisać login za jebane 50 ziko jak bym sam nie umiał tego zrobić będąc informatykiem ale chuj niech już będzie po czym ten sam typ przyjeżdża po kilku dniach i mówi że jest zgłoszenie podłączenia usług, więc po rozmowie z doszliśmy do wniosku, że to pomyłka i tak po 2 dniach nie ma internetu wiec dzwonię na infolinię i zgłaszam a tam głupia pizda przyjmuje zgłoszenie i mówi że mają 36h na naprawę i tak kurwa czekam ale z racji mojej jakiej takiej wiedzy o sieciach (nie moja specjalizacja) wiedziałem lub raczej domyślałem się że to problem u nich na centrali (błąd uwierzytelniania router Orange) i tak dzwonię to tych kurew po 30h i pytam co się odpierdala a łaska z infolinii mówi że technicy sprawdzili że na centrali wszystko jest ok i to wina routera więc muszę jechać do salonu i go wymienić. Więc wsiadam w auto jadę i wymieniam i po podłączeniu znowu to samo. Myślałem że wezmę i rozpierdole to wszystko i dzwonie do nich i wkońcu odebrał jakiś kompetentny gość i powiedział mi że internet nie działa bo ma napisane że jest odmowa podłączenia i rezygnacja. Wniosek z tego jest taki że na tych infoliniach pracują kurwa małpy i pierdolone blondynki które nie nadają się do niczego, pierdole ich całym sercem bo to nie jedyna taka historia i mógłbym pisać cały dzień o tych psach.
Przepraszam za błędy, i pisanie zdań na kilometry, ale jestem wkurwiony.

46
5
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Providerzy interetowi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego co do pierwszego gniazdka to jest usługodawcy, od gniazdka jest mój router, switch, okablowanie i sam tym zarządzam. A jeszcze im powiedz że masz modem i linuksa/bsd/innego *nixa…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No przecież gdyby taka bura suka z infolinii miała w swoim telefonie przycisk „zdetonuj rozmówcę” to wymiętoliłaby go tysiąc razy bardziej niż swoją łechtaczkę.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Daj ludziom żyć. Najgorsza robota na słuchawce wśród 100 innych debili za miliony polskich monet.. Jaka płaca taka praca!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. A ty co z tymi monetami ? Sorry ale w tym przypadku trzeba się było uczyć lub jak się dziś mówi Jakie Umiejętności Posiadają Te Osoby żeby ich rynek wycenił inaczej ? W mojej ocenie 100 % z nich zastąpi za jakieś 10 lat sztuczna inteligencja. Niestety jak się nie nadajesz do innej roboty to przynajmniej szanuj to co masz i się staraj. Nie ma usprawiedliwienia.

      3

      1
      Odpowiedz
  5. po hooy mowiles ze to pomylka?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wypraszam sobie, już miałam Ci współczuć debilu, dopóki nie doczytałam o blondynkach. Leczcie się ludzie stereotypowcy, którzy mózgu nie macie i na każde coś wynajdujecie wymówkę i poszerzacie kurwa ten stereotyp. Nie życzę sobie tego. Jak jesteście tacy inteligentni to nie obrażajcie ludzi i użyjcie tych śladowych ilości waszego mózgu by znaleźć jakieś inne słowo w tych waszych idiotycznych sytuacjach. Każdy robi błędy itd i jak zrobi to brunetka czy jakaś inna to ok, ludzka sprawa się pomylić. A jak ktoś ma jasne włosy to ohohohohohoho głupia pizda. I ogólnie jak jest sytuacja taka jak twoja niedorozwinięty pępku świata to od razu lecą takie durne stereotypy. Gardzę takimi ludźmi. I niech ci się to wróci parszywku.

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Chuj nas boli twój ból dupy

      3

      0
      Odpowiedz
    2. A masz wygoloną?

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Dobrze, że to z siebie wyrzuciłaś.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Uderz w stół a nożyce się odezwą 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  7. A nie mogłeś napisać po polsku? Dostawcy internetu? Takie to trudne?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A co ty chcesz ? Za takie marne pieniądze do roboty zgłaszają się tylko blondynki bez wiedzy… to znak dla ciebie , skończ studia i zacznij tam pracować , będziesz miał super kasę i stały dostęp do internetu ….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Spoko. Ja kiedyś czekałem na gościa z V….., by podłączył mi modem. nawet dzień wcześniejszej dostałem smsa z przypomnieniem. Nikt się nie zjawił, a kiedy dzwoniłem wkur…ny, to na infolinii mi powiedziała babka „ja nie wiem, czemu nie przyjechał” 😛

    0

    0
    Odpowiedz

Zostałę korposzczurę

I tak jak to bywa na tym świecie jesień musi przyjść po lecie a ja po ambitnych planach i marzeniach na studiach skończyłem jak większość społeczeństwa. ZOstałem korposzczurem. Jedyna chyba dla mnie opcja bo nie widze innego sensu życia, walcząc z tym systemem. Moim celem jest przepracować 5 lat i odłożyć pieniądza na jakiś drewniany dom w puszczy z dala od tych wszystkich kurw, polityków, chujów i innych pseudoludzi któryz tak naprawdę są głupsi niż szczury. Zobaczymy jak to wyjdzie bo znająć zycie cena wolności dzisiaj przekracza zadłużenie świata. Nara.
Chuj w dupę korporacjom.

69
7
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Zostałę korposzczurę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Można upaść niżej – można być korpokurwą. Niestety, shit happens, a przykładem jest pani Kasia P. z firmy A. z miasta W. Pozdrawiam wszystkich oprócz tej korpokurwy.

    8

    0
    Odpowiedz
  3. „chuj w dupe korporacjom” a komu sie kurwa marzył wolny rynek? Taka „zła ta komuna” była w tej Polsce, co nie? Kiedyś robiłeś i miałeś pewność emerytury i zarobiłeś tyle że mogłeś mieć babe i 4 gówniaków i sam wszysstko z wypłaty na nich szło, dzisiaj byś sie zesrał by takie coś zrobić. Co to jest 1800 netto? Takie coś to dla dzieciaka 20 lat co sobie mieskza u starych i konsole kupi i gry kupuje. Tak dzisiaj jest. 20latek to nawet poważnie nie myśli o życiu, bo po co? Nie ma wyjścia innego to popierdalają w lola…

    9

    6
    Odpowiedz
    1. To nie od wolnego rynku. Chiny, Japonia, Korea to wszystko biedota była a teraz wieżowce mają większe niż w NY. A u nas jak to Polska:28 rodzajów podatków, cholerne mandaty, lichwa, kredyty, łapówkarstwo, złodziejstwo, patologia w pracy i w rządzie. Nie ma szans na jakąkolwiek poprawę bez wytępienia tych zjawisk.

      8

      0
      Odpowiedz
  4. Też mnie to czeka 5 lat męki na uczelniach , sranie w gatki , żeby zaliczyć wszystko… A i tak skończę jak Ty bo gówno po tych zjebanych studiach potrafię… Pamiętajcie! Tylko zaoczne + robota!!! Szkoda czasu na ten mordor zwany polskimi uczelniami wyższymi…

    8

    1
    Odpowiedz
  5. 5 lat to mało … musisz dłużej … tak moze 30 lat.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Kto to plusuje?

    2

    8
    Odpowiedz
  7. Po taniości da się kupić do ok 60m kwadratowych za 35-40 tys. tania działka w wypizdowie za ok 15-20. Do zrobienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Twoja stara wieśniaku z korporacji

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zwykła cywilizacja śmierci i przemysł nienawiści
    SK

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Za pięć lat będzie takim samym zerem jakim jesteś dziś. Myślisz, że pięć lat ruchania Cię w dupę przez korpo coś zmieni? Nic. Myślisz, że po pięciu latach pracy będziesz miał domek w górach? Serio? Coś z Tobą jest nie tak?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba nie myślisz że gość zbuduje sobie dom. Mówił o jakiejś karykaturze leśniczówki w jakimś buszu…czytaj ze zrozumieniem

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A cóż w tym niezwykłego? Jak najbardziej da się. My z mężem odkładamy z jednej wypłaty ok 4 tys zł miesięcznie + 16 tys bonusów i premii na rok i w 5 lat zamierzamy wybudować dom. To spokojnie wystarczy na taki 90m2, w stanie deweloperskim. Wykończenie już na bieżąco. Czy od razu trza się wypierdalać w kredyty na30 lat? Nie. Wystarczy trochę samodyscypliny i ciułać ten grosz do grosza.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    2
    Odpowiedz
  12. A ile ty masz lat , ze już myślisz o puszczy ? Najpierw popracuj trochę , załóż firmę , ożeń się a potem idź do puszczy …

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie każdy z korpo jest beee. Znam kilku ludzi z korpo, z którymi współpracuję i każdy z nich na początku traktował mnie jak wroga i na dystans. Ale po kilku latach współpracy dotarliśmy się i okazało się, że w sumie są spoko goście. Niestety, mówię tu tylko o mężczyznach. Nie spotkałem na swojej drodze kobiety z korpo nieobrośniętej w piórka i z ego zaorane pod samo niebo, że heloł! Są kobiety oczywiście bez ego, ale ja takiej w korpo nie znalazłem, a współpracuję z nimi od ponad 10 lat.

    Pozdrawiam i życzę szczęścia dla normalnych z korpo !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jesteś analfabetą

    1

    1
    Odpowiedz
    1. A Ty masz raka…

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Wiem i dobrze mi z tym

      0

      0
      Odpowiedz