Jebane jogurty typu greckiego

Właśnie spierdoliłem sobie gulasz wołowy do knedlików, dodając jakiegoś jogurtu typu greckiego zamiast śmietany… Jeb! Zważyło się, mimo zachowania należytej staranności… 20 min wyławiania grudek a potrawa mimo to wygląda, jakby była robaczywa. Nie dajcie się zwieść chujowym reklamom, śmietana 32% i tak kopie dupę wszystkim jogurto-śmietano-chujwieczym.

36
14
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jebane jogurty typu greckiego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wysyłałbyś swojego sługusa na zakupy do Almy po produkty najwyższej jakości, z półki tak wysokiej, na którą najwyższy patałach z taśmy ŁWF nie sięgnie. Jogurt grecki a nie _typu greckiego_ byś kupował. Z mleka prawdziwej greckiej owcy, wypasającej się między kolumnami w Atenach. A tak – to masz jogurt z kondoma mleka jakiegoś byczywąsa, który był na wakacjach w Grecji i zapinał Greczynkę. Jak się spuścisz do wanny z gorącą wodą, to też się zrobią grudki. Spróbuj i porównaj z tym, co teraz wpierdalasz na patałaszy obiad przy ciasnym stole na 12 piętrze mrówkowca w kredycie na 40 lat na obrzeżach miasta.

    14

    7
    Odpowiedz
    1. Hahahahahahahahahah

      0

      4
      Odpowiedz
    2. Chuj Ci w dupsko podróbo, ale trochę sie uśmiałem ;D

      0

      4
      Odpowiedz
    3. „Jak się spuścisz do wanny z gorącą wodą, to też się zrobią grudki.” – mesio wie bo tak robi od lat hahahha. Wydało się.

      1

      5
      Odpowiedz
    4. Z największą przykrością łączę się z Tobą w żalu Sz. P. Nieudaczniku i Stulejarzu. Kim trzeba być, żeby wchodzić codziennie na ten portal i słać te gówniane prymitywne pozbawione humoru komentarze. KURRWAA! opamiętaj się. Życie jest piękne, wyjdź do ludzi tępy chuju to może kiedyś faktycznie będziesz zarabiał 17 tys miesięcznie. CH CI W D lamusie chuj z Tobą.

      4

      7
      Odpowiedz
  3. Tak to jest jak się łyka wszystko z połykiem z reklam 🙂 Smacznego!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. A nie trzeba było zblendować na gorąco?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. To co by z mięsa zostało? A poza tym ten wpis jest sprzed 2 lat.

      0

      0
      Odpowiedz

Internet na poziomie gimbazy

Ja wiem, że normalnie są gorsze problemy i tak dalej, bla bla bla, ale chciałbym opisać wam rzecz, która ostatnio mnie irytuje bardziej niż kiedykolwiek.
A jest nią przykry fakt opanowania znacznej części internetu przez hordy prymitywnych idiotów w granicach wieku 8-16 lat, którzy zamiast pójść własnym szlakiem rozwoju zainteresowań itd. koniecznie muszą małpować obecne w gimnazjach i podstawówkach trendy, jak m.in. „JP 100%”, gangsterka na pokaz, jebanie gejów, murzynów, cyganów (każdego kogo jebanie usłyszą w towarzystwie innych gimbusów), szydzenie z Jana Pawła II, oraz ta najbardziej wpieniająca cyberprzemoc. Gimbusowi wydaje się, że za zrobienie zdjęcia koleżanki w toalecie i wrzucenie go do internetu jest anonimowy. Tak jak pisanie internetowych hejtów na Biebera, policję itd. Przykrym faktem jest to, że to poczucie anonimowości jest potwierdzane kiedy za winę nie ponosi odpowiedzialności.
I jeszcze ta ich ortografia. Nazwijcie mnie gramatycznym nazistą, ale oczy mnie pieką czytając tekst pisany przez gimbusa, pozbawiony jakichkolwiek znaków interpunkcyjnych.
I najgorsze jest to, że ta dzisiejsza zaburzona moralnie, łykająca bezrefleksyjnie każdy nowy trend młodzież coraz wolniej dojrzewa. I to ona jest przyszłością.
Jak długo jeszcze wyznacznikiem respektu wśród gimnazjalistów będzie zrobienie mema „jacek to nie imie jacek to pedal” ze zdjęciem Bin Ladena…?

58
4
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Internet na poziomie gimbazy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. la la la Jutro idę do fryzjera. Trzymajcie kciuki, o tym czy nie trafię na partacza dowiecie się ewentualnego przyszłego wpisu pt. ” Fryzjer partacz” ; )

    4

    12
    Odpowiedz
  3. Potwierdzam, jest to prawdziwe utrapienie. Zwłaszcza, jak wchodzisz na zapytaj.com. Tam to tak ortografia leży, że kosmos… Możesz się przekonać, że u nich istnieją takie słowa jak: puł, wziąść albo musk.

    8

    3
    Odpowiedz
  4. Młodzież chyba zawsze taka była (w większości) z tym że w obecnych czasach mają praktycznie nie ograniczony dostęp do internetu, alkoholu, narkotyków (w tym dopalaczy) porno, do tego jeszcze propagowany na każdym kroku seks. Do tego dochodzi brak wzorców moralnych, brak odpowiedniego wychowania itd. Można by pewnie o tym jeszcze długo pisać, tylko po co? Ci którzy osiągnęli odpowiedni poziom świadomości na pewno już to wiedzą. Pozostali nie zrozumieją

    9

    4
    Odpowiedz
  5. Lepszych zmartwień nie masz? Kiedy wy się, kurwa, ćwoki z jakimś urojonym „weltschmerzem” nauczycie, że cały świat trzeba mieć w dupie? Po kiego zawracasz sobie (i teraz innym) dupę rzeczami, które nie powinny cię obchodzić. Martw się o siebie, zajmij się sobą a nie jęcz jak dymana ciota o jakiejś „młodzieży -naszej przyszłości”. Może twojej. Ja to mam w dupie. Najważniejsze, żeby mi i najbliższym było dobrze, reszta może wyzdychać albo się powyrzynać. Bydło było, jest i będzie. I chuj z tym. To problem bydła (i ewentualnie takich ćwoków jak ty, którym się z dobrobytu i braku problemów w dupie poprzewracało i dla których jakaś broniąca pedofilów papa z Watykanu, dojąca i ogłupiająca motłoch, to wyrocznia i świętość). Jedyne co, to przydałby się tylko na to bydło dobry bat, żeby tacy jak ja, czy inni normalni, mieli spokój i można było utrzymać ład i porządek publiczny, oraz żeby w razie potrzeby bez problemu można się było bronić, pakując bez konsekwencji w łeb przedstawiciela bydła 9 mm ołowiu.

    9

    19
    Odpowiedz
    1. To jest idealny przykład krótkowzrocznego podejścia, przez które właśnie świat jest jaki jest. A nie jest dobrze.

      7

      3
      Odpowiedz
      1. To nie jest krótkowzroczne.

        A nie jest dobrze i nie będzie. Jak ci przeszkadza, to się powieś albo pogódź się z losem i chuj.

        2

        11
        Odpowiedz
    2. Gość ma rację, a ty zamknij mordę chamie. „Ja to mam w dupie. Najważniejsze, żeby mi i najbliższym było dobrze” – to jest maksyma każdego bydlęcia, omyłkowo nazywanego człowiekiem, w tym cebulackim kraju. Po tym co tu spłodziłeś widać, że twój poziom intelektualny to zero. Ktoś spieprzył twoje wychowanie, jesteś niedouczony, tępy i bezczelny w swoim braku kultury. W dodatku – o zgrozo! – wydaje ci się, że się zaliczasz do normalnych, podczas gdy jesteś encyklopedycznym przykładem bydlęcia.

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Nie moja wina, że jesteś na tyle tępym ćwiokiem, że nie rozumiesz. Wot, ledwo udało ci się zapamiętać jeden cytacik ze, skądinąd świetnych „C. K. Dezerterów”, i szpanujesz. „Faktycznie tak to już jest, że najszybciej zwraca na siebie uwagę… idiota”.

        Ale znaj łaskę pana… Dobry humor dziś mam, to naprowadzę cię na właściwy tok rozumowania. Widzisz, pajacu, gdyby każdy wyszedł z założenia: „Ja to mam w dupie. Najważniejsze, żeby mi i najbliższym było dobrze”, to problem by nie istniał, bo ludzie nie byliby tępym bydłem. Każdy by na głowie stawał, żeby mu było jak najlepiej pod każdym względem. Tym samym już choćby przez minimalne podniesienie swojego żałosnego poziomu intelektualnego w skali świata byłyby jakieś pozytywne efekty. A ponieważ ludzie są tępym bydłem, to nie wychodzą z tego założenia i dlatego świat to szambo. I szambem pozostanie, dlatego walka z wiatrakami nie ma najmniejszego sensu. A tym bardziej jakieś żałosne postękiwania jakiejś nadwrażliwej cioty. Jedyne, co można sobie urządzić, to swój własny kawałek podwórka i swoje własne zasrane życie. A i to nie jest nic pewnego.
        Ćwok, który wypocił tę chujnię, to albo taka dobrze niewydymana nadwrażliwa ciota, albo jakiś pajac, który po napisaniu tego po prostu poczuł się lepiej -nakarmił swe żałosne ego tym „co to nie on, jaki wrażliwy…”. A w rzeczywistości pierdoli jak potłuczony, stękając jak dobrze rżnięta tirówka w pracy. Capisci?

        1

        8
        Odpowiedz
        1. odezwał się ten od mesia, wyjdź proszę i nie wypowiadaj się więcej. Zrobisz wszystkim przysługę

          2

          1
          Odpowiedz
        2. Nie, nie capisci. Tylko totalny gówniarz może wierzyć, że problemy o szerokim zasięgu, wymagające rozwiązań systemowych, można załatwiać licząc na samooświecenie jednostek. Przykładowo, socjalizm realnie wyrównał szanse i dał dostęp do oświaty, takim warstwom społecznym, które przed wojną nie miały na to co liczyć. Idąc za twoim poronionym tokiem rozumowania, zapewne czekałbyś (mając w dupie) aż niepiśmienny parob dozna olśnienia i zajmie się swoim rozwojem, lub może zrobią to jego niepiśmienni rodzice. Dość, że ingerencji z zewnątrz nie trzeba, pokazywać drogi nie trzeba. Bo: „gdyby każdy wyszedł z założenia” – ale w tym rzecz, idioto, że nie każdy wychodzi – mało tego – wyjść nie może. Gdyby od małego mieć cię w dupie i zostawić samemu sobie, to dukałbyś jak troglodyta i bez skrępowania grzebał palcem w rowie w obecności osób postronnych. Jeśli nie kumasz jaką rolę w procesie wychowawczym, w uzyskiwaniu pożądanych zachowań, pełni piętnowanie zachowań i zjawisk niepożądanych, to jesteś imbecylem. Jasne, że możesz dbać tylko o swój ogródek, ale musisz być świadomy, że do tego ogródka, prędzej czy później wlezie kopytami cała patologia, którą miałeś w dupie i szkód, które wyrządzi, już nie naprawisz. Ale to osobny temat. Symptomatyczne dla takich czereśniaków i gówniarzy jak ty, jest mylenie wrażliwości z nadwrażliwością, lub przypisywanie nadwrażliwości pejoratywnego znaczenia (nawet zrównywanie z byciem ciotą). Tymczasem – uwaga kretynie! będzie szok – wrażliwość jest cechą pozytywną. Nawet nadwrażliwość jest dziesięć pięter nad chamskim skurwieniem, tumiwisizmem, stępieniem, które reprezentujesz, i które reprezentuje znaczna część populacji tego kraju, przez co jest on syfem i piekłem dla swoich mieszkańców. Myślisz, że jesteś twardy, bo masz zawężone spektrum odczuwania i wyrażania? To jesteś gówniarz. Cham wcale nie jest twardy, cham jest tylko prosty. Pożyjesz dłużej to zrozumiesz (może). Świat to szambo, owszem, ale to szambo sięga ci tylko po kolana, bo znalazło się wystarczająco dużo ludzi, którzy nie „mieli w dupie”. Pamiętaj o tym, bo były czasy, że to szambo nalałoby ci się do mordy.
          Daruj sobie więc nauczanie. Taki szczyl ja ty, może nauczać sobie podobnych.
          Ps. To nie był cytat, a parafraza.

          10

          2
          Odpowiedz
          1. Jesteś pajacem, więc nie ma z kim rozmawiać, bo z jakimiś posranymi lewackimi pizdusiami co to do wszystkiego potrzebują „rozwiązań systemowych” – czyli przymuszenia nakazem innych (z czego rodzi się patologia, którą socjalizm w każdym kraju nim pokaranym pokazał), żeby takie ćwoki jak ty „pochylające się z trosko nad ludem” miały stołek i koryto- się nie rozmawia. Takie lewackie bydło powinno się gazować dla dobra reszty.

            Oczywiście, pizdusiu, nie przyszło ci do głowy, że Zachód (i część Azji, zwłaszcza tzw. azjatyckie tygrysy) obszedł się bez komunizmu, socjalizmu i lewactwa, a patologia i ogólna tępota umysłowa tam to był margines w porównaniu z „blokiem wschodnim”? Bo tam się każdy martwił o siebie, bydło zaś było krótko trzymane i wiedziało, że albo praca i samorozwój, albo wegetacja lub w czapę. I nie bój nic, do każdego to dociera jak jest od dziecka w takim systemie/ustroju wychowywany. U nas bydło się nie nauczyło, bo państwo „miało dać”, a lewicowe rzekomo „wrażliwe” (bo to gówno prawda) pizdy, tobie podobne, grzały stołki mordę mając w korytach i wprowadzając poronione „rozwiązania systemowe” (w ten sposób socjalizm/komunizm walczył z problemami nieznanymi innym ustrojom). A na Zachodzie dopiero dojście lewicowców do władzy w w krajach UE doprowadziło do dzisiejszego syfu i praktycznie rozkładu nie tylko Unii ale i państw zachodnich i to w rekordowym tempie.

            Także spierdalaj pajacu. EOT, bo nie ma z kim.

            0

            2
            Odpowiedz
          2. Nie powinieneś być teraz w szkole?

            0

            0
            Odpowiedz
          3. Nie, nie powinienem. Bo w czasach, kiedy ja byłem na studiach, to ty, co najwyżej, na znalezione w piaskownicy psie gówno mówiłeś „papu”. A w czasach, kiedy chodziłem do szkoły, to twój stary szczęśliwie konia w przydomowym wychodku walił. I szkoda, że na tym nie poprzestał, zamiast zalania twojej starej.

            1

            0
            Odpowiedz
          4. No tak, twoje słownictwo i styl wypowiedzi, dobitnie wskazują, że masz więcej niż piętnaście lat, a nawet studia za sobą. To jest właśnie pozytywna strona internetu, że twoje chamskie i głupie wynurzenia niedojebanego gówniarza, będą wisiały tu latami i każdy będzie mógł zobaczyć jakim jesteś gównem.

            0

            0
            Odpowiedz
        3. „Jedyne, co można sobie urządzić, to swój własny kawałek podwórka i swoje własne zasrane życie”. Żyjesz na księżycu, że to co za płotem twojego podwórka cie nie obchodzi? A sąsiad może jeszcze bardziej zasrać twoje życie.

          1

          0
          Odpowiedz
    3. Ocho, uderz w stół, a nożyce sie odezwą. Gimbaza sie odezwała, bo prawda zabolała…

      0

      0
      Odpowiedz
  6. No co zrobisz? Chuja zrobisz.

    0

    5
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się z Autorem. W ogóle cały Internet spadł na psy. Ciężko znaleźć jakąś stronę bez gołych cyców, wypiętych dupsk, tematów o seksie. Nawet na portalach informacyjnych obowiązkowo cyce i goła dupa! Człowiek wchodzi poczytać wiadomości, a tam prawie goła prostytutka na głównej. I te atakujące z każdej strony, gwałcące niemal moje oczy, zdjęcia dupsk, brzuchów, cyców na wierzchu, powykrzywianych mord. Już naprawdę rzygać się chce. Tylko jakieś specjalistyczne strony trzymają jeszcze poziom, ale i tam można trafić na idiotę co w awatarze ma zdjęcie dupy. Dlatego ogólnie nie ma sensu już czytać tych bzdur. Internet tylko do pracy, sprawdzania poczty, ale przeglądanie jakichś stron dla relaksu to już chyba nie dla mnie. Naprawdę nie obchodzi mnie wielka tłusta śmierdząca dupa Kim Kardiashan czy innej prostytuty.
    A co do ortografii to niestety jest juz prawdziwa masakra. Ale gimbusy jeszcze ujdą, w końcu dopiero niedawno nauczyły się pisać. Mnie rozwala jak jakaś absolwentka wyższej uczelni humanistycznej, po jakimś kierunku językowym nie umie poprawnie pisać i to dopiero jest tragedia! No ale taka osoba wyżej sra niż dupę ma. Ona „zna języki, jest wykształcona”. Tylko czemu pisze:” na prawdę”, „znaleść”, „wacham się”. „Znam trzy języki obce a nie mogę znaleść pracy”. Albo jakiś nauczyciel „Zarabiam tylko 3000 tys zł”. Zarabia 3 miliony i mu mało??

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Masz zadatki na mordercę prostytutek. Podejmij leczenie.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. „Masz zadatki na mordercę prostytutek. Podejmij leczenie.” Co? Hahaha. Pieprzony troll lub zakompleksiona feminazistka bo jak on śmiał pojechać po kobiecie. Niektórzy myślą, że jak zrobią studia wyższe to są kurwa kimś. Studia to dzisiaj chuj taki sam jak znajomość angielskiego.

        2

        0
        Odpowiedz
  8. Przeczytaj 2 Tm 3 to może zauważysz podobieństwa do współczesnych ludzi.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Nie tylko młodzież. Ja znam 30 letnich ludzi na takim samym poziomie. Bohater w sieci, a pizda w życiu

    2

    1
    Odpowiedz
    1. A imię jego Mesio 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Ciężko znaleźć teraz stronę nie obrażająca w kółko kobiety

    2

    3
    Odpowiedz
  11. Zostaje jeszcze infrastruktura, która leży nieco głębiej. Deep web nie został jeszcze opanowany przez dzieci. Ale to kwestia czasu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko tam z kolei można natrafić na treści o wiele gorsze.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Czują się bezkarni bo co takiemu zrobisz? Uderzysz to będziesz nawet siedział. No i w takim tłumie pojedynczy znika. Oni z tego nie wyrosną.

    0

    0
    Odpowiedz

Pojebany ojciec i nie tylko…

Mam 20 lat, właśnie skończyłem technikum i mam dosyć swojego ojca, przez którego po części mam spierdolone życie. Nigdy nie rozmawiałem ze swoim ojcem, ciężko go tak nazwać, po tym co ostatnio się stało i ogólnie. Odkąd pamiętam zawsze mnie obrażał, jest mechanikiem i za dzieciaka gdy chciałem żeby mnie czegoś nauczył i np czegoś nie wiedziałem to od razu wyzywał mnie od najgorszych, bo powinienem oczywiście wszystko od razu wiedzieć. Jest żałosny, nawet nie wiedział do jakiej szkoły idę po gimnazjum i pytał się matki. Przez niego też stałem się samotnikiem, pomimo iż jestem dość przystojny to nigdy nie miałem dziewczyny, serio to nawet żadnej nie znam bo siedzę w domu, zawsze powtarzał, że do niczego się nie nadaję i gdzieś mi się to zakodowało, zresztą… Która laska chciałaby mieć tak zjebanego teścia xD. Traktuję mnie jak robota, tylko zrób to, i mówi masz wykonywać moje rozkazy itp. Nasze rozmowy polegały tylko na tym, jaki wynik meczu ? Odpowiedź. Ostatnio miarka się przebrała, gdy mnie uderzył z pięści w twarz, mam stłuczoną kość, matka powiedziała, że mam ojca nie bić… No to chociaż powiedział co mi na sercu leży i powiedziałem, że jest śmieciem, kurwą i nie mam ojca, teraz się nie odzywa i pw, że nie zapomni do końca życia. Ale to chyba ja tak powinienem powiedzieć, mam taką ochotę mu zajebać… Ale to jednak ,,ojciec” Tzn mama tak mówi, bo ja to wolałbym żeby tu śmieć nie mieszkał. Muszę znaleźć jakąś pracę i się wyprowadzić, nie chcę mieć z nim do czynienia.

175
9
Pokaż komentarze (62)

Komentarze do "Pojebany ojciec i nie tylko…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ok , ale uderzył Cię po tym jak powiedziałeś mu te wszystkie komplementy czy przed tym?
    Facet ma duży problem…zdechnie w domu opieki przekładając wacka z ręki do ręki.

    40

    1
    Odpowiedz
    1. Zrobił to przed tym, a do matki kłamał, że to ja najpierw go naobrażałem, w co i tak nie uwierzyła bo nie jestem takim prostakiem jak on. Nie ma do nikogo szacunku, każdego uważa za złodzieja i ciemnotę. Mam nadzieję, że nigdy się taki nie stanę, nie wyobrażam sobie mówić tak do syna, czy kogokolwiek

      49

      1
      Odpowiedz
      1. A to cham. Nie staniesz się taki , na pewno. Ja też nie jestem jak moja walnięta matka, która była jak Twój ojciec. Wyprowadziłam się z domu, mam pracę, a z nią zerwałam wszelkie kontakty.
        I ty też tak zrób. I pamiętaj, zawsze i nie wybaczaj nigdy bo się natniesz. Są ludzie, którzy nie zasługują na wybaczenie. Najlepiej wyjedź za granicę. Szybciej się odetniesz.

        25

        5
        Odpowiedz
        1. Łatwo mi będzie napisać to co napiszę bo sam mam z tym problemy, ale logicznie patrząc, wybaczać należy zawsze, choćby dla samego siebie by nie męczyć się przez resztę życia z tym ciężarem złych emocji. Zakopanie ich nie wystarczy ponieważ podświadomość wraz z emocjami zawsze prędzej czy później się upomni o swoje.

          9

          14
          Odpowiedz
          1. Ja tz mam takie życie

            4

            0
            Odpowiedz
    2. Przed, matke oszukiwał, że ja go najpierw naobrażałem, w co nie uwierzyła bo zna mnie dobrze i wie, że nie jestem takim prymitywem jak on. W efekcie nie odzywa się także do niej. On nie szanuje nikogo, innych wyzywa od zlodzieji czy ciemnoty. Mam nadzieję, że ja taki nie będę, nie wyobrażam sobie jak można się tak obchodzić z rodziną…

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Też mam zjebanego ojca a mam tylko 13 lat

      23

      1
      Odpowiedz
      1. i jak teraz ci idzie?

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Tak samo mam, jestem teraz chory i on od razu do mnie „Ty kurwiu, 400000000 lat do szkoły nie chodzisz, zjebie jebany, idź się powieś” Mimo że sam nie skończył jebanej podstawówki. Ale widzę jak się w niego zmieniam, też do każdego mam problem, wkurwia mnie to i chyba serio się powieszę bo nie wytrzymam…

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Nie rób tego bądź silny Szkoda nerwów na śmiecia bądź lepszy

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Jestem z Tobą. Mój ma 65 lat i chuj jebany wiecznie się roboty bał. Zawsze mówił żeby mu matka zielona koszulę do roboty dawała żeby chuja w trawie nie było widać jak leży. Jeszcze do tego wiecznie wkurwiony …. Wszystkich obraża. Moja matka przez niego cały czas paliła w wyniku czego dostała udaru i zmarła. A ta kurwa jebana mówi że to moja i brata wina. Jeszcze chuj sceny pod blokiem robi.

            0

            0
            Odpowiedz
    4. Mój stary to jebana kurwa! Przypala mi włosy papierosami po prostu chuj jebany

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ja bym go otruł po cichaczu.

    20

    21
    Odpowiedz
    1. Gnoja otrujesz a za człowieka pójdziesz siedzieć

      10

      1
      Odpowiedz
  4. Powiem Ci coś z doświadczenia. Szanuj ludzi za to jacy są, a nie za to kim są! – to jest kurwa myśl przewodnia, której większość paprochów stąpających po tym świecie nie stosuje. Jak masz słuszność, jesteś o niej święcie przekonany, to nie pozwól za chuja wmówić sobie, ze białe jest czarne. Matki nie słuchaj, bo to baba, one tylko umieją zażegnywać spory bez naprawy problemów. Jak ojciec uderzył, a nie miał słuszności, trzeba było piznąć go raz a dobrze, żeby się sam nauczył szacunku. Na mnie się też wydzierał, wyzywał, aż kiedyś wstałem do niego i zrobiłem porządek. Był długi okres milczenia, ale już przeminęło, przestał się wydzierać, czepiać i jest święty spokój. Sam zauważył, że spory były wywoływane przez niego. Nieważne czy ojciec, czy matka, czy babka, ciotka – problem musi zostać ROZWIĄZANY! Czasami trzeba posłużyć się „złem”, żeby nastało dobro. Powodzenia.

    82

    5
    Odpowiedz
    1. Amen. /Mesio PS. Patałachy, wy czasami całkiem niegłupie jesteście… 😉

      10

      8
      Odpowiedz
    2. Dobrze napisane.

      4

      1
      Odpowiedz
    3. A matka nic nie lepsza od starego jak broni takiego gnoja

      5

      2
      Odpowiedz
  5. Najlepszy sposób, jeżeli nie chcesz się z nim napier***ć, a matka trzyma jego stronę – wyjedź z tego grajdoła i zacznij żyć na swój rachunek. Nie będzie to łatwe, ale chociaż pozbędziesz się jednego problemu z głowy.

    19

    3
    Odpowiedz
    1. I nigdy nie myśl że jesteś do niczego bo jakiś śmieć cię poniża i obraża

      7

      1
      Odpowiedz
  6. San się wkurwiłem czytając Twój wpis. Może dlatego, że mnie ojciec też kiedyś całkowicie złamał życie… i wiele lat musiało upłynąć nim zdążyłem zlepić je ponownie.
    Rada moja krótka: pierdol chuja zrób wszystko co możesz żeby znaleźć sobie jakąś pracę i odciąć się całkowicie od domu. A wszystkie krzywdy które Ci ten człowiek wyrządził kiedyś doń wrócą – wierzę, że jest jeszcze jakiś cień sprawiedliwości na tym padole łez i nieustannego cierpienia. Mam nadzieję, że mieszkasz w okolicy jakiegoś większego miasta gdzie łatwiej o jakąkolwiek pracę, trzymam za Ciebie kciuki i jestem głęboko przekonany, że Ci się uda. Tego chuja zaś kiedyś jeszcze los ukarze. Pamiętaj z rodziną wychodzi się dobrze na zdjęciu… i to pod warunkiem że za drzewem się stanie…

    39

    3
    Odpowiedz
    1. mojego nigdy nie ukarze jest cfany i bezwzgledny dwulicowy świetoszek i pozer

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Współczuje, bo mam podobny problem. Ojciec nie podniósł na mnie ręki, ale wykańcza mnie psychicznie. Potrafi zrobić awanturę o pierdołę, ględzić wielogodzinne kazania jest ciągle niezadowolony ze wszystkiego, widzi ludziach same wady tylko nie w sobie. Jak coś mu się powie to się obraża i zamyka się w pokoju na całe tygodnie. Nieraz drżała mi ręka, żeby mu przyjebać, ale nie chce robić czegoś co mogę później żałować.

    47

    2
    Odpowiedz
    1. Też tak mam

      0

      0
      Odpowiedz
    2. mam tak samo ☹

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Wyciągnij chociaż z niego nauki jakim człowiekiem nigdy nie być… Na moje oko twój ojciec sam zapewne jest potwornie zakompleksiony, a tacy ludzie są zwykle zawistni i chcą się na innych wyżywać i ściągać na swój poziom. Nigdy nie wolno wierzyć w to co Ci mówią, bo mówią o sobie i chcą cie zatruć, wiedząc, że ty się kochasz gdy oni sami siebie nie i tego Ci zazdroszczą. Wyrób sobie miłość własną to podstawa, bo widać, że masz olej w głowie 🙂 Ojciec widzi, że masz potencjał i pewnie nie chce z zazdrości widzieć jak wzbijasz się wyżej niż on. Znam takich ludzi, oj znam…

    Kiedy wreszcie niektórzy zamiast robić dzieci zadadzą sobie pytanie „czy nadaję się na ojca?”… Mój też jest średni ale znośny, choć raz do matki powiedział przy mnie „ja nie chciałem mieć dzieci”, a mojego brata nazwał pedałem. O tym, że jesteśmy nieudacznikami też słyszę często. Ale ja na niego patrze jak na biednego, zakompleksionego głupca. Bo on musi być głupi po prostu. Ja siebie bardzo kocham i mam to serdecznie w dupie co ktokolwiek mówi. Oni będą Cię sądzili swą prymitywną miarą, a ty sam sądź siebie taką, którą uważasz za mądrą. No to chyba tyle – głowa do góry!

    45

    2
    Odpowiedz
  9. Mój praktycznie to samo, przez niego w młodości miałem tak zjebanie niską samoocenę, cały czas mi pierdolił że nic nie umiem itp, tylko drzeć ryja potrafił.
    Matka znowu, widząc że mam depresję, zamiast pogadać i wesprzeć, to dzwoni co chwilę do siostry i pierdoli na mnie jaki to zjebany nie jestem, nigdy nie znajdę kobiety itd.
    Cudowna rodzina, nie ma co, kurwa.

    63

    2
    Odpowiedz
    1. Mógł cię chuj nauczyć to byś umiał trzeba było mu powiedzieć. Rodzice to wzór a jeśli nie to wiej na swoje i głowa do góry

      2

      1
      Odpowiedz
    2. moja też jest taka zjebana mitomanka co się sama oszukuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Współczuję! Wyprowadź się, będzie wam wszystkim lepiej.

    17

    3
    Odpowiedz
  11. Rozumiem, gdyz mam podobna chujnie chociaz wieksza. Moj ojciec byl jebanym zakompleksionym smieciem, bylym wojskowym. Gdy bylem nastolatkiem potrafil czytac kazda poczte, kazdy sms oraz kazda moja rozmowa na gg jeszcze wtedy. Czytal wszystko. Pozniej robil sobie podsumowanie tych rozmow z zabawnym dla niego komentarzem. Bylem dla niego gejem, gowniazem, homosiem w niemal kazdym monologu ktory do mnie wyglaszal (o tym dlaczego napisze pozniej). Gdy protestowalem dostalem po ryju, mialem zlamany palec badz dostalem kablem + oczywiscie standardowy tekst ” nie podoba ci sie – to zadzwon na pogotowie zobaczymy czy w poprawczaku bedzie ci lepiej gnoju”. Matka nigdy mi nie pomogla. „Jak bys nie pyskowal to bys nie dostal” powtarzala. Zawsze bylem dla niego smieciem, bylem gorszy i w glebi duszy mnie nie nawidzil bo musial mi dac jesc i chodzic do pracy w zwiazku z tym a jako ze byl zakompleksionym smieciem zyl zgodnie z tym co wypada. Po za tym co by inni powiedzieli.
    Ulubionym hobby mojego tatusia byly filmy. Uwielbial sobie kamerowac mnie w lazience, w moim pokoju czy w salonie. Mial swoja kamere i pod kara chlosty nie wolno bylo jej ruszac, ona zawsze gdzies wlaczona w mieszkaniu lezala. Uwielbial nagrywac nie tylko mnie jak i innych ktorzy do nas przyjezdzali. Najlepsze produkcje mial z moja kuzynka. Kiedy miala 14-16 lat czesto przyjezdzala – wlasciwie to do ciotki ktora mieszkala obok na wakacje posiedziec. Moj producent filmowy kladl wtedy kamere na parapecie w lazience i krecil jak naga ochoczo korzysta sobie z toalety. To byly jego ulubione produkcje skrzetnie zapisywane na plytach dvd. Ogolnie bardzo lubil nagrywac dziewczyny. Dlatego byl zawsze mna bardzo niezadowolony gdyz bylem chudym, zastraszonym frajerem siedzacym od gimnazjum po liceum ktore ledwo co skonczylem. Nigdy nie mialem dziewczyny dlatego jego plany o nowym wspanialym filmie z udzialem gimnazjalistyki byly spalone na panewce. Przez cale moje dziecinstwo slyszalem ze zwiazku z tym jestem gejem i homosiem. Nigdy nie protestowalem Przeciez moglem dostac , miec cos zlamane tak jak nie raz. Apogeum chujni stal sie w ostatniej klasie liceum gdzie poznalem cudowna dziewczyne. Szkoda ze taki zjebany psychicznie prawie niemowiacy odludek jak ja nie potrafil wyrazic swoich uczuc. I to nie jest tak ze jestem pizda. Poprostu uczucie bycia gorszym i poczucie ze nic mi sie nie nalezy, takie gdzies w srodku doprowadzilo do tego ze mojej slodkiej kici po pol roku spojzen, dotykow, drobnych czesc i jednego najpiekniejszego przytulanego tanca w moim zyciu, jej zaplakanych oczu patrzonych w moja strone i tego cholernego okropnego uczucia chodz do mnie, jedyne co potrafilem to krotka rozmowa na facebooku zakonczona przepraszam z mojej strony i bez wiekszych wyjasnien zakonczony kontakt. To byla delikatna dziewczyna, cudowna czula. Szkoda ze niemoge ja miec. Teraz moja Beatrycze z duzym prowdopodobienstwem bycia zimna suka ciagnie jakiemus cfaniakowi co starzy dotuja mu melanz zwany studiami na spolke z panstwem z moich podatkow. Takze nie narzekaj patalachu – inni maja wieksza chujnie.

    19

    9
    Odpowiedz
    1. Stary! Idź koniecznie na terapię DDD! koniecznie! Ułożysz sobie życie!

      5

      3
      Odpowiedz
    2. Co sie dzieje za zamknietymi drzwiami to jest przerazajace.

      18

      2
      Odpowiedz
    3. Z tym nagrywaniem to brzmi jak psychopaci z tych różnych filmów z Hollywood.

      14

      1
      Odpowiedz
  12. Mój stary też mnie wkurwia i zjebał mi pół życia a kiedyś mu chciałem dojebać miałem krzesło a on na mnie z pięściami ale stara nas zatrzymała.

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Aha i polecam przeciąć łańcuch nienawiści. On jest słabym ojcem ale ty bądź dobrym synem. Ot tylko dla własnej satysfakcji, dla bycia kimś szlachetnym. Nie rozumiem nigdy prawa odwetu… Czemu mam odpłacać komuś nienawiścią, zachowywać się w stosunku do niego w ten sam sposób, którym gardzę, który mnie rozzłościł skoro nienawidzę jego zachowania? On w tym momencie wygrywa, bo stajesz się taką mendą jak on. Bądź dobry, bądź ponad niego. Polecam!

    5

    25
    Odpowiedz
    1. Niestety, ale tak to nie działa. Idąc tym tokiem rozumowania, agresor zawsze pozostanie agresorem (skoro nie napotka żadnego oporu/sprzeciwu uzna że wolno mu), a ofiara ofiarą . Tylko całkowite zerwanie relacji z tym toksycznym środowiskiem daje jakiekolwiek szanse na „normalność”…. chociaż wyrwy w psychice pozostaną do końca życia. Miałem podobny problem i gdybym nie wyniósł się z domu dość wcześnie (miałem 17 lat) to dzisiaj siedziałbym w psychiatryku albo w więzieniu….za morderstwo.

      23

      1
      Odpowiedz
      1. a kto powiedział że to ofiara? Zerwanie relacji ze środowiskiem w pl jest trudne a gdy się zrywa to robia z ciebie wrac z ciekawskimi babami z bloku (byłymi ormo) złodzieja albo psychicznego i napuszczają – NARABIAJĄ robotę jakiejś tam cioci prokurator albo siostry synusiowi w milicji by otrzymywali pochwały i nagrody i zdjęcia . Takie małe histrorie powinien pisać g… 4 ale zajęci są propagandą i SPEKULACJAMI. Smiechu warte.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Tak, właśnie tak to działa. nie będziesz całe życie z nim mieszkał. Pamiętaj że po jakimś czasie sie uwolnisz, kwestia czasu. bądź dobrym człowiekiem sam dla siebie a tego złego po prostu ignoruj jak tylko się da, używając intelektu dąż do najlepszego dla ciebie rozwiązania różnych sytuacji. Jak wydaje się wam że wybaczenie dla samego siebie i odrzucenie nienawiści i złych emocji jest niedopowiednie to gratuluję. Szukajcie już sobie psychiatry albo zróbcie zapas suplementów i ziół leczniczych bo na 90% będziecie mieć nerwice lub podobne zaburzenia. Wiem bo sam przez to przeszedłem. Gwarantuje wam że ciągły silny stres niszczy organizm prawie tak samo jak twarde narkotyki, i nie, nie przesadzam, także nie polecam.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Masz rację patałachu. Przeciąć wszystkie łańcuchy nienawiści, nie być mędą. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Jeśli zostaniesz przyjęty, to stosuj się zasadę w tyrze. Jak w ramach kary Wydział zabierze ci 50 zł od pensji, to sam daj drugie 50 zł. Niech się zdziwią. Jeśli brygadzista zapakuje się w kakao, to nadstaw drugi policzek, khem, drugą dziurkę – tę czystszą. Zobaczysz jak zbijesz go z tropu.

      6

      18
      Odpowiedz
      1. Capie przeciąć ł… to nie znaczy być frajerem. Po prostu olać ojca, można zerwać kontakty ale zrezygnować z przemocy itp

        2

        2
        Odpowiedz
    3. Bycie dobrym dla zwyrola, to chyba kurwa najgorsza rada jaką w życiu słyszalem. Chyba jeszcze za mało dostałeś po ryju od zwyrodnialcow skoro takie rady dajesz.

      10

      1
      Odpowiedz
  14. Miałem to samo,zawsze ale to zawsze ojciec kazał mi coś robić. Co z tego że miałem starszego brata który miał na wszystko wyjebane. Wakacje,mój brat opierdalał się jak tylko mógł a ja musiałem coś robić. Wszyscy szli się kąpać nad rzekę,grać w gałę, jeździć rowerami…itd. a ja musiałem zostać w domu bo do zrobienia było to i tamto. Do tego dochodziło poniżanie i wmawianie mi że jestem nikim,że nic nie osiągnę. No i do tego dochodziło jego skąpstwo,zawsze mu było szkoda nawet 1zł. Zawsze to samo,codziennie słyszałem że ,,jestem kurwa zerem” gdy skończyłem 18lat pierwszy raz wyrzucił mnie z domu. Mamy wtedy nie było, wyjeżdżała do pracy za granicę. Tułałem się po nocach,spiąc gdzie kolwiek. Miałem samobójcze myśli… byłem załamany. Chyba ktoś nade mną czuwał bo przez przypadek znalazłem pracę. Kiepskie zarobki ale to było już coś. Mama wróciła do domu a razem z nią ja. Nic jej o tym nie mówiłem, powróciły te same akcje. Znów poniżanie i ciągłe obowiązki. Z domu wyrzucał mnie 5razy, bańka pękła podczas Świąt Bożego Narodzenia. Ojciec trochę wypił i rozpoczął awanturę. Niewiele brakowało a zmasakrowałbym mu twarz pięściami. Oberwało się drzwiom. Tego dnia wyrzuciłem z siebie wszysto co przez te lata katorgi dusiłem w sobie. Mama płakała a ja wybiegłem z domu. Po drodze przygotowałem sobie pasek,wiadomo po co. Jednak zabrakło mi odwagi i żal mi było mamy. Po świętach opuściłem dom,postanowiłem że sam będę kowalem własnego losu. Znalazłem pracę, utrzymuję się sam. Moje relacje z ojcem, po tamtej akcji nie odzywałem się do niego przez ponad rok. Teraz jest inaczej,wszystko wróciło do normy. Jesteśmy normalną rodziną. Dosyć często jest tak że to ja wykładam hajs na zakupienie czegoś co potrzebne jest w domu. Potrafię dorzucić mu po kilka tys. zł z hajsu który skrzętnie odkładam. Nie żal mi tych pieniędzy. Dlaczego? Bo to mój ojciec. Był jaki był,czasami ma jeszcze te swoje zachowania. Ale gdy umrze będzie mi go brakować. Czasami mam ochotę porozmawiać z nim o tym co kiedyś wyprawiał, ale odpuszczam sobie bo chce mi się wtedy płakać. A kto to widział że 26letni łysy typ płacze. Dlatego szanuj swojego ojca jaki by nie był. Przez lata swojej młodości czułem się jak śmieć,miałem wrażenie że jestem adoptowany. Często miałem ochotę odejść z tego świata. To co tu napisałem to niewielki procent z tego co działo się w moim życiu. Napisałbym książkę… nawet teraz łzy cisną mi się do oczu przypominając sobie jak spierdolił mi dzieciństwo i lata młodości,jak mnie traktował. Przez te jego akcje odbiegam zachowaniem od innych….

    7

    24
    Odpowiedz
    1. „Miałem to samo,zawsze ale …..”

      Syndrom sztokholmski ….typowe objawy
      Powinieneś zasięgnąć rady specjalisty a nie pisać chłopakowi głupoty.
      Mamy jedno życie i nie widzę powodu żebyśmy chociaż jeden dzień byli poniżani, wyzywani, bici i gnojeni przez kogokolwiek a przez członków najbliższej rodziny to już w ogóle. Rodzice powinni być opoką, najlepszymi przyjaciółmi …i choćby cały świat sprzysiągł się przeciwko nam oni powinni być zawsze po naszej stronie i kochać. Jeśli tak nie jest to matka nie jest matką a ojciec nie jest ojcem. I nazywając „ojcem” tego człowieka, który jest niby rodzicem autora chujni obraziłabym wszystkich normalnych ojców na świecie. Facet był tylko dawcą spermy i należy mu się tyle szacunku ile sam daje.

      27

      1
      Odpowiedz
    2. co za idiota z ciebie…

      0

      13
      Odpowiedz
    3. Nie, nie szanuj ojca jeśli jest skurwielem. Na szacunek trzeba zasłużyć. Ojciec zrobił dzieciaka przrz przypadek po pijaku i za to należy go szanować? A wypierdalać na drzewo. Jak należy mu się wpierdol to trzeba lać nie patrzeć. I nie dyskutować bo kurwa nikt tego nie zrozumie kto sam nie przeżył.

      30

      1
      Odpowiedz
    4. Skoro on cie prawie zniszczyl a ty mu jeszcze placisz i sie nad swoim biednym ojcem litujesz to jestes frajerem i chyba jestes uposledzony na rozumie. Zwyrole powinni do konca zycia cierpiec probojac zrozumiec co zrobili swoim dzieciom. Sprawiedliwosc powinna triumfowac a nie jakies jebane milosierdzie i jeszcze dla takiego potwora.

      I dodam jeszcze ze przez takich ludzi jak ty patologia sie szerzy bo zwyrodnialcy nie czuja karnosci i mysla ze moga niszczyc ludzi wokolo i jeszcze na starosc dostana za to pieniadze. Brawo !

      9

      2
      Odpowiedz
  15. Odetnij kontakty, strategia spalonego mostu jest tu najbardziej pokojowa i wskazana. I to solidnie spalonego mostu, bo wymiana zlej energii bedzie caly czas az nie zapomnisz i sie nie oddalisz.

    22

    1
    Odpowiedz
  16. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie mieszkałbyś z ojcem patusem, ale miałbyś willę za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy ludzi kulturalnych i wykształconych – Biznesmenów, prawników i lekarzy. A tak – ojciec jebie na taśmie za 800 zł brutto – ruchają go tam na lewo i prawo, to w domu wkurwiony. Pora żebyś przejął pałeczkę zamiast starym garnki opierdalać z resztek. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Patałachu.

    2

    26
    Odpowiedz
    1. Nie śmieszne

      12

      1
      Odpowiedz
    2. Zamknij się już lepiej gościu i przestań truć dupę z tymi 17 tysiami. Nie da się tego czytać.

      24

      1
      Odpowiedz
      1. To na chuj czytacie? Przecież tj. kurwa troll a jak mu odpisujecie to jeszcze jest gorzej. Co wy kurwa, dopiero do neta zostaliście podłączeni czy jak?!

        3

        9
        Odpowiedz
  17. Jak czytam te komentarze to się zastanawiam czy moje dzieci wychowam na takie niewdzięczne pokraki. Tutaj jest tylko racja jednej strony, więc nie można ocenić obiektywnie. Świat jest pełen takich skrzywdzonych 30 letnich synków co siedzą na karku rodziców zamiast iść do pracy i przenieść się na własne.

    1

    26
    Odpowiedz
    1. „(…)zastanawiam czy moje dzieci wychowam na takie niewdzięczne pokraki(…)” – Gratuluję samopoczucia. Jeśli uznajesz lub co gorsze stosujesz „metody wychowawcze” przez autora opisane proponuję się zastanowić nad samym sobą.
      PS Ciekawe pojmowanie wdzięczności. Nie miałem szczęścia poznać nikogo kto byłby wdzięczny za stłuczoną pięścią kość, widocznie jakiś nienormalny jestem, świat jakoś strasznie do przodu poszedł.

      PS 2 Świat jest pełen skrzywdzonych 30 – to letnich synków którzy dzięki „cudownym metodom wychowawczym” ich rodziców mają złamane życie, które nierzadko jest trudne do poskładania.

      25

      2
      Odpowiedz
    2. Może tak nie będzie, ale na wychowanie prostaków, w dodatku nieznających znaczenia używanych przez siebie słów, to już szanse masz spore.

      1

      1
      Odpowiedz
  18. Na pewno jesteś fajnym gościem i masz wiele możliwości. Nie pozwól, żeby Twój dom Cię zniszczył. 1. Znajdź robotę, 2. Wyprowadź się z domu i odizoluj od patologii jaką funduje Ci Twój ojciec i mama, która go chroni. 3. Pójdź na terapię dla DDD, albo przynajmniej poczytaj o tym. Jest wiele osób z sytuacją podobną do Twojej, które sobie pomagają. 4. Przebacz swoim rodzicom(tak! matce również, bo to ona pozwala Cię bić i nie wyprowadziła się od ojca!). Bez 3 i zwłaszcza 4 trudno Ci będzie ułożyć sobie normalne życie, a zajęcie się tym uchroni Cię przed mimowolnym kopiowaniem schematu z domu w Twojej przyszłej rodzinie, nadmierną agresją, ew. piciem narkotykami i innymi kłopotami. Bardzo możliwe, że Twój ojciec też z jakiegoś powodu miał przesrane dzieciństwo / młodość i musisz to zrozumieć i przerwać ten łańcuch, żeby nie fundować swojej przyszłej rodzinie takich kłopotów. Na pewno znajdziesz sobie fajną kobietę i dasz sobie radę! Nie poddawaj się! Powodzenia.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie tak. Matka trzyma moją stronę i jest bardzo dobra dla mnie, więc z nią nie mam najmniejszych problemów, mój ,,ojciec” powiedział jasno, że jego bili i go ,,wychowali”… Właśnie widać, musiał być bardzo grzeczny. Teraz uderzył mnie od bardzo dawna, ale siadał mi na psychikę i ja mam 20 lat… Nikt mnie nie będzie dotykał. Taki na pewno nie będę, od dzieciaka sobie mówiłem, że taki nie jestem i to widać, bo nie wyobrażam sobie, nie jestem takim typem. Tak w ogóle to on jest raczej chory na głowę, wczoraj mówił, że zabije mnie i matkę ;).

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Wiesz. Mama trzyma Twoją stronę, ale z przemocą ojca niewiele zrobiła, więc jest za nią współodpowiedzialna. Mogła zagrozić mu, że odejdzie, jeśli Cię uderzy, wystąpić o separację, wysłać go na terapię itp. To jest właśnie coś, co moja żona uświadomiła sobie dopiero na terapii DDA – że może być zła też na mamę. To nie musi być tak, że się staniesz takim typem, jak Twój ojciec, ale możesz się wpakować w inne kłopoty, jak problem ze znalezieniem pracy, depresją, czy tym, że nie wierzysz w siebie, albo tym, że znajdziesz kobietę, która będzie podobna do ojca. Ojciec mojej żony jest alkoholikiem (teraz już nie pijącym) i ona np. bardzo chwaliła sobie terapię DDA, którą teraz kończy. To nie jest tak, że ona sama piła, ale np. ma niskie poczucie swojej wartości, je dużo słodyczy, wydaje w sposób irracjonalny pieniądze, dawniej miewała ataki histerii. Teraz przebaczyła swojemu tacie i widzę, że się zmienia na lepsze. Jej siostra nie radzi sobie tak dobrze, jak ona, pomimo, że bardziej jest ogarnięta jeśli chodzi o pracę i zajmowanie się domem, to non stop pakuje się w jakieś kłopoty i emocjonalnie bywa ciągle trochę wybuchową nastolatką, która ma dalej żal do swojego ojca. Różnie ludzie reagują na problemy rodzinne. Niektórzy starają się udowodnić sobie, że ich rodzice nie mają wpływu na nich i pracują ponad siły, żeby sobie to udowodnić i podreperować swoją wartość, inni mają huśtawki nastrojów, jeszcze inni się wycofują, boją się związków, wpadają w depresję, uciekają w nałogi, starają się nie czuć i zniknąć, albo popełniają samobójstwo, jeszcze inni uciekają w fanatyczną religijność, albo trafiają do jakiejś sekty. To nie znaczy, że musisz mieć takie problemy, ale miej tę świadomość, że może się tak stać i że jeśli tak bedzie, to nie do końca przez Ciebie. Twój ogląd świata może być trochę spaczony. Jako dziecko nie mogłeś, ale teraz możesz myśleć samodzielnie. Przede wszystkim musisz spojrzeć na to wszystko z boku i zbudować w sobie poczucie własnej wartości – to znaczy oparte na tym, kim jesteś w środku, a nie na tym, co Ci wychodzi. Nie oceaniaj siebie zbyt surowo, jeśli coś Ci nie wyjdzie, bo to do niczego nie prowadzi. Oceniaj swoje działanie. Po drugie uważaj na alkohol i nie pij za dużo, nie uciekaj przed rzeczywistością w nałogi, jaka by nie była – pozwól sobie na odreagowanie, jakiś sport, sztuki walki. Jeśli wolisz, ja np. wolę czytać książki psychologiczne, niż spotykać się z psychologiem, możesz poczytać – na Twoim miejscu poczytałbym o wpływie przemocy na funkcjonowanie później, poszukał w internecie informacji. Alice Miller jest dla mnie trochę za skrajna, ale dużo osób ją ceni, teraz modny jest Jesper Jull. Warto czegoś się o sobie dowiedzieć. Znajomość psychologii może na prawdę pomóc w funkcjonowaniu w życiu i wybaczeniu. Samo wyprowadzenie się z domu nie pomoże, bo dopóki będziesz nienawidzieć swojego ojca, to Twój dom będzie w środku w Tobie – nawet jak wyjedziesz za granicę. Musisz przeżyć całą złość i wkurwienie, które masz w sobie, odciąć je i zacząć nowe życie – jeśli Ci się uda, to będzie znaczyć, że jesteś mądrym człowiekiem.

        7

        3
        Odpowiedz
  19. Po pierwsze primo i najwazniejsze – twoja Mama , bez zamiaru obrazania jej , jest wspolwinna wszystkiemu co dzialo sie z toba i z osobami ktore z ojcem mialy jakiekolwiek posrednie lub bezspodrednie kontakty. Identyczna jest moja mama. Kocham ja ale pozwalala ojcu mnie bic i nigdy nie miala SILY odejsc, obronic mnie czy siostry albo postapic wlasciwie. Oczywiscie to oznacza ze jest ona tez swojego rodzaju ofiara przemocy ale ludzie , dorosla kobieta zeby nie widziala co sie za zamknietymi drzwiami dzieje ? Straszna sprawa dane mi bylo doswiadczyc. Zawsze bede sie pytac dlaczego tak bylo. Serce peka na sama mysl bo to rozjebane dziecinstwo i pozniejszy rozwoj psychiczny oraz emocjonalniy powaznie utrudnionyna wrecz niemozliwy. Rozumiem cie bardzo dobrze. Swoja droga , CHUJANIE, juz wiadomo do jakiej grupy w wiekszosci wszyscy nalezymy. Wystarczy poczytac powyzsze komentarze. Duzo sily zycze wszystkim

    6

    2
    Odpowiedz
  20. Spokojnie, mój ojciec też jest do dupy, właśnie sie upił w cztery dupy i gdy mama go prosiła, nie pojechał z nami, zwykła szmata z niego. Ale cóż, będę szczęśliwy jeśli sie rozwiedzie z mamą i umrze w jebanej samotności. Tak samo jak moja siostra.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. A mój stary to oszust, kłamca, manipulator, despota. Jeszcze parę lat, wstecz skakał do mnie z łapami. Kiedyś mi zajebał łopatą, w plecy, bieg do mnie z siekierą, i takie tam. Ta łopata, to już, było za dużo, wystarczyło jak go tylko złapałem i przytrzymałem, ostrzegłem jeszcze raz, to mu tak zajebie że buty będzie szukał. Od tamtej pory, już nie skacze fizycznie, boi się. Nigdy mi nie pomógł w trudnej sytuacji życiowej, ale jeszcze bardziej mi dopierniczał, że to moja wina, ogólnie dołował. Mówi weź kup to zrób to, kasę ci oddam, ale jebany kombinuje żeby ci nie oddać. Ostatni zauważyłem, że wszystkie jego wyzwiska, skierowane na moją osobę, to tak, jak by, mu to ktoś powiedział o nim.
      W samochodzie razem nie możemy jechać, zaraz kończy to się awanturą. Ale mnie potrafi zdenerwować mój tatuś, by go huj.

      0

      0
      Odpowiedz
  21. Myślałam że naprawdę tylko ja tak mam, bo wokół same ,,niepatologiczne rodzinki”. Pod jednym względem mam gorzej- jestem drobną dziewczyną a on ogromnym skurwysynem, który zrobił z matki służącą i oczekuje, że będę brała z niej przykład. Jest tak głupi że nie ma skali która mogłaby to ocenić. Robi awanturę o byle co, dzis o to że dalam siostrze (którą ja się zajmuje, zresztą jak całym domem gdy matki nie ma) mały kawałek czekolady którą dostala w prezencie, czaicie to xd to jest tak głupie że nie wiem nawet co powiedzieć w takiej chwili. Te typ nawet nawet nie wie jak się nazywam, gdzie chodzę do szkoły do chuja nic o mnie nie wie. Nie zna żadnych metod wychowawczych, tylko wrzaski i agresja. Ile jeszcze będę musiala tak żyć.

    0

    0
    Odpowiedz

Radio w pracy

Przez ostatnie 2 lata pracowalem w 3 firmach, różne branże, różne stanowiska. W każdej firmie radio i w każdej ta sama stacja, której nienawidzę, puszczająca niemal non stop disco polo, którym 80% współpracowników się totalnie jara. Krew mnie zalewa jak codziennie słyszę teksty w stylu „ona lubi pomarancze”. A później nuta w stylu „nikt nie słucha, a każdy zna”. Wiadomo dlaczego zna. Choć nie chcę, to znać muszę. Co za życie, niby gowniany problem, a wkurwia mnie strasznie. Próby wyłączenia radia czy zmiana stacji zawsze spotyka się z wielkim sprzeciwem większości idiotow z którymi muszę codziennie sie męczyć. Skoro w pracy i tak trzeba męczyć się a nie relaksować, to czy trzeba jeszcze dobijac pracownika takim syfem muzycznym? Czy u Was w pracy też gra ta beznadziejna stacja? Chyba tylko wyjazd za granicę rozwiąże problem.

95
9
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Radio w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz dobry pomysł. Też się tak mordowałam. Po 8 godzinach ryczenia radia byłam tak zmęczona, łeb mi pękał, że ledwo trafiałam do domu. Dochodziło też otwieranie wszelkich możliwych okien i robienie przeciągów. Próby sprzeciwu większość miała w dupie. Teraz pracuję w Niemczech i kurwa jaki spokój…błogosławię ten dzień, w którym odważyłam się zmienić moje życie.

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Jako prostytutka

      5

      14
      Odpowiedz
  3. Gdybyś posłuchał Mesia, Pana swojego, patałachu, to w pocie czoła zapierdalałbyś teraz w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, słuchając naszej Zakładowej Rozgłośni Radiowo-Propagandowej. Nasze robole zasuwają ze zdwojoną mocą, żeby jak najszybciej wyrobić normę i nie musieć słuchać cogodzinnych godzinnych pogadanek Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywasa przeplatanych bogatym repertuarem Wydziałowej Listy Przebojów, w której na czołowych miejscach stale otrzymują się (nie jest ważne kto głosuje, patałachy, ważne jest, kto liczy głosy… ;)) DJ Mesio – „Wszędzie dobrze, ale w Łódzkim Wydziale najlepiej” oraz DJ Kali – „Małpiszon Way” (Gabon remix). A jak robole się spiszą, to w weekendy leci Sha&Kira – „Locha, locha, locha”. I to non-stop, jak w Guantanamo. /Mesio PS. Macie, patałachy, coś miłego dla ucha ( https://www.youtube.com/watch?v=zVPE6T4wJmk ) a tymczasem Pan wasz, Mesio, skorzysta z pogody i idzie uwalić się z książką i psem na kocyku pod drzewami gatunku Acer platanoides, bujnie rosnącymi w ogrodzie jego willi za dwie bańki. Dokończenie „Czerwonego Marsa” K.S. Robinsona czeka… 😉

    8

    4
    Odpowiedz
      1. He, he, patałachu… Pan twój słucha tego, co mu w ucho wpadnie. I czasem „luzuje kalosze’ (choć ma w tym jakieś granice). A tekst tej „lżejszej” przyśpiewki nawet znośny, za to wokal i warstwa muzyczna to tragedia…/Mesio PS. Coś w ten deseń. https://www.youtube.com/watch?v=PH-tTCIxnlk Też na dłuższą metę nie da się słuchać, ale tekst niezły. 😉

        5

        0
        Odpowiedz
  4. Aha, patałachu, bo Pan twój zapomniał… Nie narzekaj, mogło być gorzej… Wyobraź sobie, że cały roboczy dzień musiałbyś słuchać tego, zapierdalając gdzieś na ciapatym zmywaku…
    https://www.youtube.com/watch?v=cs0UBhTRgq4
    /Mesio PS. PS już był. Pan wasz idzie się byczyć.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Hahaha Mesio, ty nigdy mi się nie znudzisz

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Ja pracowałam jako kelnerka w restauracji/pubie i dico polo leciało non stop, i też mi to wychodziło nosem. Chciałam nawet kupic stopery

    9

    0
    Odpowiedz
  6. Chodzi co o vox ??? Tak,mam to samo. Chociaż nie zawsze,są dwie ekipy u jednych non stop gra disco u drugich nakurwia rap. Najbardziej boli mnie tekst ,,ona widzi we mnie piniondz,wystroiła się jak bijons” wtedy siadam i zaczynam płakać. Nigdy nie słuchałem disco polo a teraz znam teksty tego badziewia.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Tak, mowa o tej właśnie stacji. Źle mi sie robi na samą myśl o niej, więc pominąłem nazwę w chujni. Dzięki za łączenie się w bólu. Ludzie ludziom gotują taki los. Przykre.

      10

      0
      Odpowiedz
  7. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to patrzyłbyś na roboli z podwyższonego, luksusowego, klimatyzowanego i super-wyciszonego biura przez lustro weneckie, słuchając najbardziej prestiżowych kawałków, które normalnie lecą w The Eve. Ciesz się, że słuchasz radia robaku, bo w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym maszyny napierdalają tak głośno, że robole własnego krzyku nie słyszą, a co dopiero jakieś radio. Nawet w przyzakładowych barakach hałas napierdala 24X365, więc po tyrze też nie posłuchasz. Baraki zostały specjalnie wybudowane tak, żeby oprócz nory dla roboli stranowiły ekran pochłaniający dźwięk. Na chwilę ciszy możesz liczyć, jeśli uda ci się kupić szczęśliwie ulokowaną norę w mrówkowcu na obrzeżach miasta w kredycie na 40 lat.

    2

    7
    Odpowiedz
    1. Witaj panie mesio, z tej strony patałach, który żyje od 1-go do 1-go, a mimo tego jestem jestem szczęśliwy z życia, bo w przeciwieństwie do ciebie:
      – idąc ulicą nie muszę się oglądać za siebie, w obawie że ktoś z nienacka rozwali mi czachę bejsbolem
      – wsiadając do swojego grata za 2000 nie muszę sprawdzać, czy nie mam przebitych opon albo przeciętych kabli hamulcowych
      – nikt w swoich 4 ścianach nie nazywa mnie ścierwem ani szmatą
      – nikt przed spaniem nie modli się, aby mi chałupa spaliła, abym się rozwalił na drzewie i został „roślinką”, albo bym zachorował na raka i zdychał w strasznych mękach
      – nikt przeze mnie nie podciął sobie żył, nie przedawkował tabletek, ani nie rzucił się pod pędzący pociąg.
      W Polsce jest tysiące tysiące ludzi, którzy zarabiają więcej niż 17 tysi netto DZIENNIE i w przeciwieństwie do ciebie podają rękę „patałachom” i rozmawiają z nimi jak z kolegami ze szkolnych ławek. Miałem okazję robić odbiór kominiarski w pubie Michalczewskiego, podał mi rękę i rozmawiał ze mną jak z równym sobie kolegą i dostałem do Niego autograf. Niedawno miałem okazję podać rękę Robertowi Janowskiemu, rozmawiałem z nim jak z kumplem i dostałem autograf, a kilka lat temu na pewnej gali miałem taką przyjemność z Andrzejem Strzeleckim i Markiem Włodarczykiem. Jestem też dobrym kolegą Leszka Pustułki – właściciela Pałacu Saturna w Czeladzi. Co roku jestem tam na mistrzostwach organizowanych w Boże Ciało i wspaniale spędzam czas relaksu. I mimo, że parkingu dominują tam fury za ponad 100 tysi, nikomu nie przeszkadzał tam mój grat za 2000 i nikt nie traktował mnie tam jak kogoś gorszego, a właściciel jest przesympatyczny. Lewy zarabia ponad 20 tysi euro dziennie, a mimo tego jest uwielbiany wśród „patałachów” żyjących do 1-go do 1-go, którzy kochają piłkę nożną, a wypadek Szczęsnego fani piłki przeżywali jakby to był ktoś z ich rodziny. Nawet Kulczyk miał szacunek wśród „patałachów”. A na koniec dodam, że nawet chłopaki z Pruszkowa mieli więcej człowieczeństwa od ciebie.

      5

      1
      Odpowiedz
      1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to nie bałbyś się patałachów, bo byłbyś Prawdziwym Mężczyzną. Prawdziwy Mężczyzna nie zna strachu. I nie żyłbyś od 1 do 1, bo miałbyś furę siana, willę za 2 bańki w Wawce w luksusowej dzielnicy, i bawiłbyś się ze śmietanką towarzyską ze środowiska Biznesmenów, prawników i lekarzy. Co do drugiej części, to masz rację robaku. W pewnych okolicznościach wskazany jest taki wizerunek, że Prezes brata się z patałachami. Bankiety Wyższych Menedżerów ŁWF przyciągają uwagę mediów; Wielcy Ludzie – Wielkie Wydarzenia. Dobrze jest się wtedy pokazać z patałachem, bo w końcu nasze produkty przeznaczone są dla patałachów. Oddelegowuje się wtedy od taśmy najbardziej ogarniętego robola. Wysyła się takiego na odpchlanie, odwszanie, wydziela się mu garnitur, myje i woskuje się matiza. Patałacha poucza się, co ma mówić, co żreć, gdzie wchodzić, gdzie nie wchodzić. I już jest „zaproszony” na bankiet. Specjalnie dla jego matiza jest wolne miejsce, na widoku, między luksusowymi Mercami. Gdy taki zajeżdża, wysiada, dostaje autografy Prezesów, ma miejsce przy stole. Są uśmiechy, rozmowy, brudzie, zdjęcia, filmy. I opinia publiczna już wie, że Zarząd ŁWF i inni zaproszeni – jak ś.p. Jaś Kulczyk, prezes NBP i wielu innych Możnych – to spoko goście. Jak tylko media znikają, to patałach spierdala. Pozwala mu się wziąć sałatkę na wynos. Garniak do zwrotu. Ale i tak robak jest zadowolony, najedzony, i ma matiza za darmo wypucowanego. To jest tak jak z tobą u tego Leszka Pustułki, czy Michalczewskiego.

        2

        8
        Odpowiedz
        1. Fredosław Męczywór, w tym wypadku wie, co pisze. W końcu zna to z autopsji. Sam kiedyś doświadczył tego marzenia rzeszy roboli i wyrobnic naszego zakładu, gdy Pan wasz, Mesio, raczył był wybrać go do uczestnictwa w jednym z takich bankietów. Niestety sodówa do głowy uderzyła… Ale to nic, albowiem Pan wasz, ponownie skinie palcem na Ferdka Męczywora. A nawet dwoma. Najpierw wskazującym, coby umyślni Pana waszego wiedzieli, o którego robola chodzi, a potem -jak już się dostatecznie powygina od dostarczanych, tradycyjnie jak to u nas -via stalowy pręt w dupie, elektrowstrząsów- kciukiem. Pan się tylko jeszcze zastanawia, czy będzie to kciuk w górę czy w dół… /Mesio PS. A co do „człowieczeństwa chłopaków z Pruszkowa”. Tak, mieli. Dlatego dziś ich już nie ma.

          5

          1
          Odpowiedz
  8. kup sobie słuchawki i jakies mp3 czy inne ustrojstwo, to powinno rozwiązać problem 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  9. naród debili i tyle

    bezguście

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Mnie w ogóle wkurwia radio jakie by nie było. Niestety, moi współpracownicy nie potrafią funkcjonować w ciszy i pierwsze co robią po wejściu, to lecą z wyciągniętą łapą do radia żeby włączyć i tak jebie po uszach przez cały dzień.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Skąd ja to znam. Pracowałem kiedyś z gościem, który pierwsze co robił, to włączał radio. Zresztą inni w pokoju też tak funkcjonowali, tylko ja miałem dość tego ciągłego nadawania. A najlepsze, że jak zaczynały się wiadomości i powiedzieli coś naprawdę ważnego, lub ciekawego, to byłem jedyną osobą, do której to docierało. Pytałem: słyszeliście? Co wy na to? – i kurwa nikt nie słyszał! Jak dla mnie, to jakieś niedojebanie. Niektórzy po prostu muszą mieć szum w tle, byle co, byle grało, większość i tak do nich nie dociera. Gorzej jeśli ktoś ma podzielną uwagę, wtedy ma pranie mózgu gratis, kiedy pracuje z takimi cymbałami.

      21

      0
      Odpowiedz
  11. Prosta muzyka dla prostych ludzi. Skomponowanie czegos takiego na komputerze to kwestia dwoch godzin.

    6

    1
    Odpowiedz
  12. Najgorsze są te radia dla prostaków, z sieczką, jak jakaś Eska, Rmf Maxx, kiedyś była jeszcze Radiostacja (po tym jak stała się syfem dla dresiarstwa), teraz nie wiem czy się z czymś skundliła, czy zmieniła nazwę, czy wreszcie poszła się ….. Oni od rana puszczają jakieś gówno, wymiotną mieszankę disko, techno i innego badziewia dla opóźnionych w rozwoju. Dj Kebabownik i jakiaś tania przemiksowana disko kurewka. Mniej więcej co miesiąc ktoś płaci za puszczanie nowego śmiecia i oni zapętlają to do znudzenia. I ci prowadzący:” No jak tam, jak tam> Dodzwoniłem się do Mareczka? Jak tam Mareczek, ostry melanż? Słyszę, że tak. Dla ciebie teraz Dj Wieśniak i jego najnowsze gówno, które właśnie wysrał!” -(a godzina ósma rano) i tu zaczyna się okurwieńczy bit i wokal, zmiksowane i wzbogacone wieśniackimi efektami pojękiwanie jakiegoś dresa z mózgiem jak orzech laskowy. W najgorszych pracach, gdzie pracuje sama patola, zachłystują się tą sraczką. Szoferskie buractwo też kocha te stacje. Młode Janusze szczają po nogach, kiedy to gówno aż rozsadza kabiny ich dostawczych farfocli. Półpiśmienne karki puszczają to na osiedlowych siłowniach. A disco polo to już ostateczny symbol zwieśniaczenia tego narodu. Najechało się do miast buractwa w takiej ilości, że i w radiach zaczęli swoi puszczać muzykę dla swoich. Oczywiście im głupsza muzyka i im głupszy odbiorca, tym głośniej to musi napierdalać. Po całym dniu w czymś takim, mózg można wypieprzyć na śmietnik.

    24

    1
    Odpowiedz
  13. Radio jest dobre bo ci przeszkadza,a jeżeli tak jest to będziesz się dusił w oparach złości,bezradności i beznadziejności i dzięki temu większośc stłamsi ciebie i po raz kolejny nad tobą zatriumfuje.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Dla kogoś, kto ma jakoś tam sprecyzowany gust, to wcale nie taki gówniany problem.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Za granicą lecą piosenki jak u nas w RMF FM. 😉

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Niestety, to prawda. Pracując w na wyspach każdego dnia miałem nadzieję, że radio się w koncu spierdoli, bo dość już miałem low mi lajk ju du, sewen jers old, low jorself i helloł puszczanych co pół godziny. Do tego dorzuć zjebane reklamy i debilnych prowadzących. Ja pierdolę. Każdemu masochiscie polecam Eagle Radio. A żeby było lepiej 97% Polaków jara się tam disco polo i popusiem, przez co nawet w normalnych brytyjskich pubach można mieć tego pecha i trafić na to gówno. Rzygać mi się chce, kiedy pomyślę, z jaką muzyką Polska kojarzy się obcokrajowcom.

      3

      0
      Odpowiedz
  16. Najgorsze jest radio Z..

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Słuchaj Radio Samiec.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Miałem okazję się z owym radiem nieco zapoznać. Autor wydaje się mieć dobry tok myślenia, ale jednocześnie te audycje często są dość słabe pod względem merytorycznym. Poza tym mówienie w co drugim temacie o niesamowitości swoich książek, jak bardzo one otwierają oczy i że jakieś bliżej nieokreślone siły/osoby nie chcą dopuścić by stały się one popularne… No powiedzmy sobie szczerze – trochę to naiwne.
      Poza tym ciągłe powtarzanie słowa „wzorzec/wzorce”. Rozumiem, że nie ma żadnych synonimów do tego określenia? Zresztą z tego co zauważyłem, według autora „zakodowane wzorce” to uniwersalne wyjaśnienie dla 90% omawianych przypadków. Ogólnie nic nie mam do pana Marka (o ile dobrze pamiętam imię), bo zazwyczaj wydaje się rozumieć problem, ale już same audycje to taki trochę bezsensowny bełkot niedoszłego filozofa.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Nieraz byłem na samczeruno, ale zajrzałem na to Radio Samiec i coś tam do końca nie gra. Niby z sensem, ale obejrzałem „Bycie przystojnym to przekleństwo” i odniosłem wrażenie, że autor sobie znalazł wygodne wyjaśnienie dla tego, że sam nie jest przystojnym. Nie wiem, może złe wrażenie mam. Najwyżej posłucham jeszcze raz tego nagrania i innych także. Również zdecydowanie za długie są te filmiki. Trzeba je przewijać, ale wtedy możliwe, że się coś ważnego pominie.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Łączę się z tobą w bólu, chociaż u mnie aż takiego problemu z tym nie ma. Jedynie wkurza mnie jak w każdym busie w którym jadę z pracy to gówno leci. Ci, którzy prowadzą takie pojazdy nie zdają sobie sprawy, że ktoś po prostu nie lubi słuchać takiej muzyki.

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Kup zagłuszarkę ( 12 PLN – Allegro). A druga sprawa, że 99% młodzieży, to teraz BURAKI z awansu społecznego. To co ich jarać? Bach czy Betowen? A może Jarre, o którym w życiu nie słyszeli i jarają się teraz jakimś gościem od syntezatorów który temu Francuzowi do jaj nie sięga. Jakie czasy, taka kultura, WIEJSKA.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. Też tak miałam jak pracowałam na magazynie. Puszczali radio eske i musiałam słuchać tego gówna… O ile niektóre piosenki były spoko, to jak puszczali stękanie Rihanny albo miauczenie Maroon 5 to rzygać się chciało.

    Ostatnio byłam w media markt i tam grała mega głośna muzyka, aż rozbolały mnie uszy. Dziwię się jak ci ludzie co tam pracują wytrzymują w takim hałasie.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Ona lubi pomarańcze, lubi kiedy nago tańczę. Gdy naleję jej szampana, tańczy do białego rana xD

    2

    1
    Odpowiedz
  22. Niestety u mnie w pracy jest to samo. Też mnie to męczy, a najgorsze jest to ze na tej stacji potrafią puścić w ciągu dnia ten sam chujowy kawałek kilka razy. Większość ich się powtarza i są chujowe.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Też to zauważyłem. Trzy razy potrafią puścić tą samą „piosenkę” w przeciągu 8 godzin. Żenada!!!

      2

      0
      Odpowiedz
  23. Ja rozwiazałem sprawę przez przykład. Przyniosłem do roboty głośniki takiej mocy, że po odkręceniu na maksa człowiek myśli własnych nie słyszy. Mam też słuchawki. Jak ktoś włącza jakieś brzęczenie to ja odpalam swoje głośniki i zapuszczam jakiś death metal. No co? Im wolno słuchać to mi też. Jak chcą, żebym słuchał muzy na słuchawkach, to niech zrobią to samo. I to działa.

    2

    0
    Odpowiedz

24/7, chodnik i pies

Mieszkam w budynku, w którym mieści się sklep 24/7. Wczoraj wieczorem wyprowadzałam mojego czworonoga na spacer. Wychodząc z nim z bramy, oddalonej od wejścia do sklepu o dobre 20 metrów, tuż obok mojego psa, jadąc dwoma kołami po chodniku, świsnął samochód, który później gwałtownie zatrzymał się przed wejściem do sklepu. Pies, będący na smyczy, skulił się obok mojej nogi i zaczął rozglądać, samemu chyba jeszcze nie będąc pewnym, co się stało. Odwróciłam się i zobaczyłam wychodzących z samochodu dwóch chłopaczków, widocznie rozbawionych faktem, że taki duży pies może się przestraszyć. Mnie osobiście nie śmieszy, że mogli, z niemałą prędkością, wjechać w istotę, która zaraz po mojej 'ludzkiej’ rodzinie, jest dla mnie najważniejszą na świecie. Pytanie, czy, kurwa jego zajebana mać, trzydziestokilogramowy pies i dziewczyna o wzroście 170cm, na dobrze oświetlonym chodniku, są do tego stopnia niewidoczni, że można w nich wjechać przypadkiem? Czy to jest aż takie zajebiście zabawne, że balansuje się na pograniczu wyrządzenia poważnej krzywdy niewinnemu czworonogowi, a przez to również jego właścicielce?
Miałam ochotę zostawić psa w domu, wejść do sklepu i przyrżnąć komuś w dupsko parcianą smyczą. Albo przejechać się kluczami po lakierze na wychuchanym, zapewne pożyczonym od dzianych rodziców samochodzie…

48
13
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "24/7, chodnik i pies"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mi się osobiście podoba pomysł z kluczami. Tępe fiuty.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. A kupki po swoim psie zbierasz??? Czy zostawiasz obsrane chodniki dla innych???

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Zbieram kupy po psie, jak najbardziej. I to nawet nie z chodników, tylko ze skwerów, bo na chodniku psu srać nie pozwalam.

      2

      2
      Odpowiedz
  4. A mogłaś im trochę zarysować, a co :)) chuje

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Kobieto dziwna! Co to znaczy „miałam ochotę”? Po prostu bierzesz te klucze, albo lepiej gwoździa i heja. Choć tak naprawdę skuteczna jest fiolka kwasu masłowego, najlepiej rozlana we wnętrzu samochodu.
    Znam osobiście kretyna który podobnie zachowuje się za kierownicą, mieszka obok mnie. Podobno nie należy zwalczać zła złem ale mnie już chuj jasny strzela, za przeproszeniem.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Zemsta do niczego dobrego nie prowadzi. Przemoc rodzi przemoc itp. Ja bym to jakoś pozytywnie załatwiła. Każdy w końcu błędy robi i jest w pewnym % głupi. Podeszłabym i uprzejmie lub z żarcikiem upomniała. To by trafiło do nich pewnie.

    0

    7
    Odpowiedz
  7. Ja kiedyś przeszłam gościowi po masce, bo wjechał na chodnik. Siedział w środku w otwartą gębą.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Ale bulisz dupę…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Naklejki karny kutas na każdej szybie 😉

    3

    0
    Odpowiedz

Ścieżka rowerowa

Ostatnio jeżdżąc rowerem do pracy, strasznie się denerwuję. Jadę sobię spokojnie rowerkiem, aż jebany tabun pieszych wpierdala mi się na drogę. To jest odcinek przedłużenia deptaka. Widoczny jest znaczek drogi dla rowerów, nawet cała ścieżka jest koloru czerwonego. Raz tak miałem, że zapierdalam sobie 40km/h po ścieżce, idzie sobie rodzinka z wózeczkiem i dwona bachorami. Napierdalam dzwonkiem, dzieciak odskakuje mi pod koła, ja się wypierdalam i szlifuję skórą po asfalcie. Najśmieszniejsze jest to, że nawet mnie nie przeprosili, tylko stwierdzili, że to moja wina. Codziennie Janusze i Grażyny chodzą tą ścieżką, bo ciężko im przejść na drugą stronę ulicy. Kiedyś się specjalnie wpierdole w nich rowerem, to może się czegoś nauczą.

66
11
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Ścieżka rowerowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I zrób tak, wpierdol się specjalnie. Jeśli będziesz potrzebował pomocy adwokata, daj znać. Niech się wiejska cebula nauczy porządku.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. To ty kmiocie jesteś januszem i myślisz ,że w mieście możesz zapierdalać swoim wehikułem ,jak u siebie na wiosze.Nazjeżdżało się ,kurwa tego buractwa i zaczyna rządzić w mieście…

    2

    8
    Odpowiedz
    1. Ty tak na serio czy tylko trolujesz? Bo buractwem jest chodzić po ścieżce dla rowerów a niektórzy z tego buractwa myślą, że są panami świata i chodzą po ulicy.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Dobra chujnia, mam to samo!!

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Tyle pieszych na ścieżkach rowerowych, ilu rowerzystów na chodnikach. Taka prawda. Oni na twojej ścieżynie to cebulandia, janusze i grażyny, a rowerzysta na chodniku to co? Albo jezdni? Wsadźcie sobie tą modę na pedałowanie i sprawdźcie co to hipokryzja.

    3

    2
    Odpowiedz
  6. Jestem pieszym, nie jeżdżę na rowerze, a też wkurzają mnie ludzie, którzy chodzą po ścieżce rowerowej!

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Gorsze od pieszych na ścieżce rowerowej są….. samochody. Tak ucywilizowali ścieżki rowerowe leśne, że nawet samochody robią sobie skróty. A kiedyś były to takie piękne wertepy, że i pieszy nie chodził, nie mówiąc o Matce Polce. Postęp 🙁

    3

    0
    Odpowiedz

Euro 2016 mecz Polska-Niemcy 16.06.2016

Już od wczoraj słychać zachwyty wszystkich komentatorów na wszystkich kanałach telewizyjnych i radiowych oraz samych kibiców. Same ochy i achy. Czasem ktoś bąknie, że coś tam było nie tak. Statystykami nie wygrywa się meczu ale np. posiadanie piłki – my aż 37 % , sytuacje bramkowe to 7 do 14, rzuty rożne 2 do 8, kupa niecelnych podań, nieskuteczność ! Czuję się jakbym oglądał inny mecz ! A może patrzyłem niezbyt uważnie ? Mówią, że kontrolowaliśmy mecz, a ja drżałem kiedy Niemcy mieli piłkę blisko naszego pola karnego- nasi zostawiali im zbyt dużo miejsca, chociaż niby byli tam gdzie trzeba. Cieszę się oczywiście z tego remisu, bo mogło być gorzej. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej ! Nie podoba mi się to, że za dużo informacji w mediach typu nasza kadra wstała o tej czy o tamtej, zjadła to i tamto, Lewandowski spał dobrze, a Milik źle itd., i to ciągłe podkręcanie atmosfery-chodzi oczywiście o pieniądze.

34
25
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Euro 2016 mecz Polska-Niemcy 16.06.2016"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Milik spierdolił, Nawałka ma jakiegos dodatkowego napastnika; jesli tak to choc sie nie znam to sie wypowiem: powinien zdjac Milika po polowie

    4

    0
    Odpowiedz
    1. rok 2018 . Czlowieku, byles prorokiem ;))). Na nic mydlenie oczu i opowiadanie bzdur przez wielkie,madre,telewizyjne glowy. Mylik jak pierdolil tak pierdoli, leje nas kazdy kto tylko zechce, gwiazdy blyszcza w reklamach … Najlepsze czasy – juz byly, za Benhakera. Banda Panie.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Oni są tak podjarani, bo mysla, ze wreszcie wyjdziemy z grupy.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Byłem w pracy jak był mecz. Kompletnie mnie nie interesują te mecze i nie wiem czym się tak jaraja ludzie. Szkoda życia na siedzenie przed tv.

    9

    9
    Odpowiedz
  5. Niemcy grały osłabionym składem a i tak nie mogliśmy z nimi wygrać. To co będzie jak zagrają z nami w pełnym?

    5

    4
    Odpowiedz
  6. Gówno to kogo interesuje. Zamknij japę i idź bełkotać o tych swoich meczach gdzie indziej. Poważnie cieszą cię takie pierdoły? Nie masz ciekawszych, bardziej konstruktywnych zajęć czy rozrywek? To po primo. A po secundo – jakie „my”? Grałeś tam razem z nimi? Nauczcie się w końcu, że nie ma żadnego „my”.

    9

    3
    Odpowiedz
  7. Ale o co chodzi? Co to za rozrywka dla gawiedzi?

    4

    2
    Odpowiedz
  8. Dlatego był remis bo low miał obydwie łapy w swej dupie,tak strasznie na stadionie jebało ze się nikomu goli ani szczelac nie chciało

    5

    3
    Odpowiedz
  9. To Legia grała z kim?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się, wszyscy zesrani i podjarani, jak to z MISTRZAMI ŚWIATA zremisowaliśmy. A że 80 minut w obronie, zero ataku, dno totalne i powinniśmy byli wygrać – cisza. A kto się wychyli, to że pesymista i się nie znam. DNO.

    0

    2
    Odpowiedz

Afty

Mieliście kiedyś aftę? Myślę, że większośc z was tak, to najbardziej wkurwiająca dolegliwość. Dla osób które nie wiedzą – to takie małe rany w jamie ustnej, najczęściej na dziąsłach policzkach a i czasem na języku, takie małe wrzody. Od 3 tygodniu z tym walczę i za kij nie wiem skąd się teraz to wzieło. Ładuje maści, nie jem nic co mogloby podrażnić i jedno sie podleczy wychodzi następne trzy. Ja a pierdole. Już mi ręce opadają. A jak przy tym wali z pyska to tragedia. Bo cała jama ustna w stanie zapalnym, ropa i te sprawy. Od lat bardzo dbam o zęby itd i była zawsze igła, a jak są te syfy to aż samego człowieka cofa. Ponad rok spokój był a teraz jedno za drugim wychodzi, gęby otworzyć nawet nie mogę nie wspomnę o mówieniu czy jedzeniu. A ludzie patrzą na mnie jak debila gdy próbuje cos powiedzieć ze spuchniętymi policzkami. To jakby probować mówić z ziemniakiem w buzi. Chujnia jak cholera.

37
7
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Afty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Każdy ma inne metody, ale mi pomógł jedynie Tymsal psikany kilka razy dziennie na aftę. Żadne chujowe maści z apteki na bazie aloesu, nawet okłady z szałwii nie pomagały. Potwierdzam, że ból i wkurwienie straszne.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Na afty najlepsze jest picie własnego moczu, nie dziękuj.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Przestan obciagac pale.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Dentosept na zmianę z Dezaftanem. Używaj ich znacznie częściej niż zaleca ulotka. Unikaj jeszcze pokarmów mogących mocno obniżać pH. Wzmocnij dietkę w warzywa i owoce przez parę dni. Afty i inne mogą wynikać z braku witamin, problemów uzębienia, ale i brudnego pokarmu – niemyte paluchy dotykające jedzenie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Potwierdzam ze to syf straszny. Ja to mam np po każdej wizycie u dentysty, a byłam u różnych. Mi pomaga, reklamowany ponoć, dezaftan.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Od jutra do jeby przychodzisz w koszuli oznaczonej jako „skażony”. Pod żadnym pozorem, pod żadną presją mobbingu nie wolno ci robić nikomu gały. Najwyżej handjob. Inaczej będziesz miał przejebane. Do odwołania tak chodzisz patałachu.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Kurwa, wez se witamine b6 i b12 ze 3 tablety i ci zaraz przejdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Przestan obciagac kutasa ksiedzu.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Mialam raz- smaruj mascia nagietkowa i mascia ihtiolowa. boli jak skurwesyn ale zejdzie i sie nie rozprzestrzeni. Polecam diete warzywno owocowa dr ewy dabrowskiej przez 5 dni. okreslone warzywa i owoce- wszystko poznika. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Spróbuj magnezu i witamin z grupy b. Nie daje natychmiastowych efektów ale ból i długość trwania afty jest mniejsza. Zazwyczaj je mam kiedy mam osłabiony organizm.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A miales kiedys cyste gruczolu bartolinniego, deklu?
    Nie bo jestes facetem. To jest dopiero chujnia.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. To od minety ,cipolizy…

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Biedny! Obyś się szybko z tego wyleczył!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś będzie taki panował system i ustrój że nawet jak robol będzie miał 40 stopni gorączki i grype to i tak będzie musiał być zwarty i gotowy do 14 godzinnej tyry od poniedziałku do niedzieli,w przeciwnym razie jego odwłok pójdzie do maszynki do mielenia mięsa która go zmieli,a z tego zmielonego mięsa zrobi się kotlety mielone dla pozostałych roboli którzy zjedzą go ze smakiem,a jak który nie będzie miał szczęścia i zarazi się grypą to podzieli los robola którego zeżarł,no chyba że zdechnie w czasie tyry

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Nie podszywaj się pod mesia mendo. Mesio pisze „17 tysi”.

      2

      0
      Odpowiedz
  14. Afty biorą się z osłabienia organizmu. Ze spadku odporności, inaczej mówiąc. Odżywiaj sie prawidłowo i pomyśl nad jakimiś suplami zwiększającymi odporność – jakieś olej z wiesiołka itp.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. HAHA! Elo gościu! Posłuchaj starego afciarza co ci powie. Mam to gówno całe życie to jakaś genetyczna zjebana faza. Witaminy z grupy B i dentosept są najskuteczniejsze. (taki ziołowy znieczulający że ci dziąsło zdrętwieje po tym poznasz :P) A tak na serio to korzystając z okazji opiszę swój przypadek. Żyję bardzo zdrowo, dbam o higienę ale i tak to gówno mi się w japie robi i nic ale to nic nie pomaga wiesz czemu? Z przemęczenia! (jestem bardzo energicznym gościem) Kiedy organizm jest przemęczony spada ci odporność każdy ci to powie i wtedy raz dwa raz masz kurwa stan zapalny w japie. To jak z przeziębieniem wiesz ocb. Możecie mi wierzyć albo nie ale powtarzam że męczy mnie to ścierwo od małego berbecia i sprawdziłem wszystkie ale to wszystkie możliwości.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mineta kurwa tak banalne A tak skomplikowane :-p

      0

      0
      Odpowiedz

Ptasi problem

Czasami mam wrażenie, że projekt muszli klozetowych opiera się na azjatyckich proporcjach. Kolejny raz, próbując skorzystać z toalety utwierdzam się w przeświadczeniu, że jedyną osłoną penisa przed dotknięciem muszli, jest lakier, którym jest pokryta. Pomijając gimnastykę domową, nieostrożna dwójka w publicznej toalecie, podczas której nie wypinamy się niczym narciarz podczas skoku życia, kończy się złapaniem jakiegoś syfa. Codziennie muszę zastanawiać się jak się usadzić, żeby nie ocierać przyrodzenia o jakże wymyślnie skonstruowane białe narzędzie tortur. Bokiem, trzymając w rękach, może kłaść na nogach i oddawać mocz prosto na nogi z braku lepszego pomysłu. To, albo całe życie w pseudolocie nad klozetem. Nie wiem jakie wymiary przewidywał pomysłodawca, ale jestem pewien, że musiał być babą. Babą na dodatek mocno wkurwioną na cały męski gatunek, życzącą im codziennej walki, stresu, potu i łez. Chujnia z grzybnią, dosłownie.

46
17
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Ptasi problem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś był patałachem tyrającym na taśmach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, to nie miałbyś takich problemów, patałachu…

    Primo, w robocie byś nie srał. W robocie masz zapierdalać. Toaleta jest u nas płatna (stawkę godzinną robola za numerek – 6,40).

    Secundo, jesteśmy tradycjonalistami, dlatego u nas są „sławojki” z dużą dziurą wyciętą w nieoheblowanych dechach (za skorzystanie z kibla o wyheblowanych dechach opłata jest 75% wyższa, czyli 11,20). I nie ma problemu, nawet Kali się mieścił… /Mesio PS. A gdybyś był Panem swoim, Mesiem, to w swojej willi za dwie bańki miałbyś kibel na wymiar, na zamówienie robiony, z masażem, jakuzzi i wbudowanym zestawem do lewatywy, oraz z materiałów, jakich nie powstydziłyby się książęce wychodki, opracowanymi przez NASA… Zaś w bagażniku swojego mesia (W212) woziłbyś ze sobą odpowiednio gustowny nocniczek -zaprojektowany przez samego Hugo Bosego we współpracy z Tonim Kilimandżaro- na wypadek konieczności skorzystania z przygodnych latryn gdziekolwiek (czego Pan twój nie znosi i nie praktykuje). Ale co ty o tym możesz wiedzieć, patałachu…

    8

    6
    Odpowiedz
  3. Witam. Mam to samo… Eh śrut.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. moj facet mowi mi to samo. Nie ma wg niego nic bardziej obrzydliwego niz dotkniecie pernisem wnetrza muszli klozetowej w publicznym kiblu…tak rzeczywiscie wszystkie zarazki swiata…nawet w domu sa zarazki – to normalne. ajjj…wspolczuje facetom

    2

    1
    Odpowiedz
  5. I jak zwykle dopierdalanie kobietom bez powodu. Wy macie na prawdę zryte umysły. Wyłączcie internet bo jesteście przez niego chorzy

    7

    10
    Odpowiedz
  6. Ty mówisz, że masz źle???
    A my, kobiety, co mamy powiedzieć??
    U nas infekcje intymne to niemalże codzienność.

    11

    3
    Odpowiedz
  7. Ja mam elegancki sposób na to. Zawsze wszystko skrzętnie pokrywam grubą warstwą papieru toaletowego (zwanego inaczej srajtaśmą) Dotknięciu fallusa muszli zapobiegają najczęściej 2-3listki ułożone prostopadle do krawędzi. Sprawdzone, Działa! Nie dziękuj, pamiętaj zawsze słuchaj się starszych i bardziej doświadczonych

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Może i działa, przy azjatyckich wymiarach.

      5

      0
      Odpowiedz
  8. Chujnia to zaiste wielka! Mój patent-okryć Wacława chusteczką lub papierowym ręcznikiem,złapać w garść i osłaniać. Dłoń umyjesz potem z odprysków gówna lub moczu.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. A ja mam na to sposób. Najpierw sikam stojąc, a potem, gdy muszę usiąść, kładę Wacława na deskę, podłożywszy wcześniej grubą warstwę srajtaśmy.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Jeśli siadasz na kiblu ewentualne bakterie mogą co najwyżej osadzić się na skórze ud (w końcu penisem nie siadasz). Od ud do krocza bakterie mają zbyt długą drogę do przejścia, dlatego nie złapiesz syfa tylko siadając na kiblu. Dlatego np. na rękach jest najwięcej bakterii, które jednak nie przedostają się np. do ust. Bardziej martw się wody która może ochlapać krocze jak robisz dwójkę

    1

    2
    Odpowiedz
  11. Całe życie mnie to wkurwia. Myślałem, że jestem jedyny.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Sedno problemu tkwi zarówno w samej budowie muszli, jej wymiarach jak i wymiarach genitaliów. Średnia długość penisa jest różna u różnych ras a także wśród różnych narodów. Z kilkunastu prac na temat długości wynika, że większość nie będzie miała problemów z sięganiem penisa do ścianki muszli. Dlatego niektórzy z komentujących nie rozumieją problemu. Dla około 3 % mężczyzn na świecie większość muszli będzie za mała. Dla ok 5%, w tym Polaków, problem może wystąpić przy jednym z typów muszli. Mają one pochyloną przednią ściankę. Problem jest większy, gdy są produkowane w kraju azjatyckim gdzie średnia długość penisa jest mniejsza. Jednym ze sposobów na to jest siadanie przodem jeśli już to trzeba zrobić w publicznej toalecie.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z wynajmem mieszkania

Witajcie Chujanie
Piszemy, bo powoli tracimy już cierpliwość. Szukamy z chłopakiem mieszkania do wynajęcia w jakiejś rozsądnej cenie – ja studiuję i dorabiam, on ma stałą i dobrą pracę. Ale kurde, kiedy wchodzimy na strony z ogłoszeniami to kurwicy można dostać. Normalnie mało klnę, ale dzisiaj przechodzę samą siebie… Cena za mieszkanie, które wygląda, jakby dopiero co umarła w nim 100letnia babka kosztuje, uwaga, 900zł (cena najmu), 300zł czynsz plus opłaty. Wszystko wygląda tak, jakby czas stanął tam jeszcze przed epoką PRLu. I nie, nie przesadzamy. Żeż kurwa, Janusze biznesu zabrały się za wynajmowanie mieszkań młodym i „naiwnym”.
Zanim kliknie się w ogłoszenie, to pierwsze zdjęcie wygląda super – odremontowany pokój, ewentualnie jakiś nowy, fajny mebel, cena w stosunku do wyglądu też spoko, a gdy już wejdziesz w ogłoszenie, bardziej się rozejrzysz, to okazuje się, że tylko np. kanapa była nowa, a reszta wygląda, jakby właściciel Janusz zabrał je spod śmietnika… albo z meliny.
Nie mamy żadnych wygórowanych wymagań, ani nie szukamy czegoś luksusowego za 1000zł/mies. Szukamy czegoś normalnego w normalnej cenie. A przy tym, co obecnie znajdujemy, to chyba będziemy skazani na mieszkanie z mamami do 40stki 🙂
Acha – a jeśli już znajdziemy jakieś fajne, normalnie urządzone, to Janusz za 35m2 żąda 1500zł/mies plus opłaty.
Jeśli ktoś z większego miasta czyta tę chujnie i zastanawia się, co nas przeraża w cenie 1200zł/mies, to chcemy zaznaczyć, że pochodzimy z Białegostoku, a u nas takie ceny, to już szczyt.

48
6
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Chujnia z wynajmem mieszkania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak to babcia od pieniędzy za las powiedziała: „niech szlag jasny trafi, krew nagła zaleje” tych wszystkich żydokomuchów od wynajmu. Mentalność polaczków każe im sądzić, ze jak maja mieszkanie to ono ma im dawać pensje. W Anglii jednostkowo zarabia się bardzo podobnie, minimalna okolo 8 funtów, u nas około 8 zł, tyle że mieszkanie dwupokojowe wynajmiesz za 500-600 funtów w potencjalnej miejscowości, abstrahując od Londynu, bo to już inna bajka.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Wynajem to szambo. Właściciele mogą wyrzucić nagle z mieszkania, ceny porypane i mogą wzrosnąć no i to co opisujesz. Lepiej wziąć kredyt bo tam przynajmniej mieszkanie jest twoje dopóki płacisz tylko tutaj rodzi się kolejny problem. Wielu ludzi nie stać na kredyt bo nie wykażą zdolności finansowej. Życzę wam jednak by któregoś dnia było was stać na zakup własnego lokum bo własne to jednak własne.

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Właściciel może wyrzucić? Śmieszne, najemca ma takie prawa jak krowa w Indiach.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. „Właściciel może wyrzucić? Śmieszne, najemca ma takie prawa jak krowa w Indiach.” Tak, dostaniesz umowę na niedługi czas a potem możesz zostać wyrzucony, tak jak napisałem. I kto ci niby ma dać umowę na powiedzmy 30 lat? Przecież to jest ryzykowne dla właściciela więc taki głupi nie będzie. No dobra… są np. czynszówki w Gdyni z umowami na czas nieokreślony ( albo przynajmniej kiedyś były bo dawno tam nie byłem ), ale ceny będą na tyle wysokie, że lepiej będzie odkładać kasę i dołożyć ją do kredytu. Poza tym są jeszcze różne inne powody dla których wynajem to szambo, ale nie chce mi się rozpisywać.

          5

          0
          Odpowiedz
    2. Ja wynajmowałam za 350 £ miesięcznie i to ze spoko standardem, a zarabiałam 8,20 £ brutto na godzinę…

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Jakbyś znał cenę mieszkania i wysokość wszystkich opłat jakie narzucone są na wynajmujących, to zmieniłbyś ton wypowiedzi. W wawce w śródmieściu, w średnim standardzie i 2pok. mieszkaniu w starym budownictwie zwrot jest na poziomie 3% rocznie. Stuknij się w czoło i poczytaj trochę o rynku najmu zanim napiszesz następny swój głupi post.
      Przybliże Ci nieco problem:
      – podatek od nieruchomości
      – wieczysta dzierżawa
      – opłata skarbowa
      – amortyzacja sprzętów w mieszkaniu + konieczność napraw
      – amortyzacja przestojów w wynajmie
      – koniecznośc remontów mieszkania
      – czynsz + rosnący fundusz remontowy całego domu
      itd. itd.
      a ty chciałbyś za bezcen, najlepiej po kosztach. Lepiej skorzystaj z oferty Mesia.

      4

      2
      Odpowiedz
  3. Świetnie się składa, bo właśnie prowadzimy nabór na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Istnieje też możliwość zakwaterowania w naszych przyzakładowych barakach po bardzo niskiej cenie (łóżko i szafka na 8 godzin w ciągu doby). Niech twój chłopak weźmie 3 stówy do łapy i pędzi do nas na rozmowę kwalifikacyjną. Kobiet do tyry nie przyjmujemy, bo są za słabe, ale przyjdź z nim. Kto wie, może nawet nie będziesz musiała mieszkać z nim w tym baraku… 😉

    8

    7
    Odpowiedz
    1. I znów Fredosław Męczywór -niedoszły zdobywca upragnionej Złotej Palety za przodownictwo pracy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym (wyrobił 253% normy, niewiele mu zabrakło…) i okolicznościowych wczasów w naszym gospodarstwie agroturystycznym w Byczkach pod Skierniewicami, spędzonych na zbieraniu stonki i pozyskiwaniu materiału do inseminacji trzody- podszywa się pod Pana waszego… Co to orka na taśmie na dwa akordy z mózgiem patałacha robi… /Mesio PS. A jak ci nie przejdzie i nie wrócisz grzecznie na taśmę, to Pan twój pośle umyślnych z Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando, coby ci Ezekiela zacytowali…

      7

      3
      Odpowiedz
  4. Patałachu płci odmiennej, o ile Pan twój, Mesio, może w łaskawości zrozumieć rozczarowanie żywotem nędznym patałacha, o tyle nie rozumie, dlaczego ceny za byle norę w mrówkowcu tak cię dziwią… Nie pomyślałaś o tym, że cena jest kreowana przez rynek? Skoro cena jest rynkowa i cebulak woła tyle za wynajem i znajduje na to chętnych, to widocznie tyle jest to warte. Deal with it. A czego się spodziewałaś? Że ktoś ci prezenty będzie robił, bo ty chcesz mieszkanie? Brak dachu nad głową to twój problem, nie pogardzanego przez ciebie „Janusza biznesu”, bo on ma dachu nad głową w naddatku. Poza tym ceny mieszkań do najniższych nie należą, więc jak ktoś kupi mieszkanie w celu jego wynajmu, to zrozumiałym jest, że musi też odpowiednio za ten wynajem zawołać. I też ryzykuje, bo nie wie choćby tego, ile mu z mieszkania zostanie po najemcach. A jeśli przypadkiem odprowadza z tego podatek, to też mu parę stówek znika. To też odbija się na cenach wynajmu. Tyle, że taki patałach cebulacki z postawą roszczeniową jak ty ma to w dupie, bo „jej się należy” i „jaśnie państwo nie będzie mieszkać w norze w mrówkowcu ze starą meblościanką”… I śmie wymyślać innym od „Januszy”…

    Z jakiej racji ktoś ma wam prezenty robić, żebyście mogli strugać „dorosłych”? Chcesz się bawić w dorosłe życie, to się baw. Ale reguły gry są bezwzględne, a poza tym patałach twój pracuje, ty też, to niech idzie po kredyt do banku i niech sobie mieszkanie kupi, nie trzeba będzie wynajmować i kasa się nie zmarnuje, bo pójdzie na ratę, a nie do kieszeni Janusza. A jak nie ma jak (a często to gówno prawda, tylko jak się ma taką gówniarską roszczeniową postawę…), to paszoł won, dzieciarnio, do nory starych, dopóki nie dorośniecie, albo bierzcie, co dają.

    Pan twój, Mesio, w moment znalazł ogłoszenie, o sprzedaży 40 metrowego 2 pokojowego mieszkania w mrówkowcu w Białymstoku (Antoniuk) za 155 tysi. Uwzględniając 10% wkład własny, kwota kredytu to 140 tysięcy. Rozbite na 30 lat w PKO BP to rata poniżej 700 zeta. Mieszkanie w kamienicy w centrum Białegostoku, 34 m. kw. 93 tysiące. Rata wyniosłaby 400 zł. I po chuj wynajmować za 1200+ miesięcznie? Won dzieciarnio, która się w dorosłych chce bawić, sprzed przenikliwego wzroku Pana waszego, bo nahajka Byczywąsa zajęcie będzie miała… /Mesio
    PS. A gdybyś przyszła pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z CV w zębach i trzema stówkami w łapie, to, po przejściu selekcji, nie miałabyś takich problemów… Kąt w robolskich barakach zawsze się znajdzie. A w razie czego znajdzie się trochę dykty, resztek palet i kawałek blachy falistej na postawienie kolejnego. I życie się toczy.

    18

    5
    Odpowiedz
    1. Dokładnie wyjątkowo się z Tobą zgadzam. Tak właśnie jest.

      7

      2
      Odpowiedz
    2. Tyle, że taki patałach cebulacki z postawą roszczeniową jak ty ma to w dupie, bo „jej się należy” i „jaśnie państwo nie będzie mieszkać w norze w mrówkowcu ze starą meblościanką”… I śmie wymyślać innym od „Januszy”
      O wielce oświecony Mesiu, gdzie Ty widzisz tam jakąś postawe roszczeniową? Jak bym ja miał wynajmowac mieszkanie z meblami co pamietaja narodziny naszych rodzicow i chciał za to takie pieniadze jakie oni za to chca to bym się chyba kurwa spalił ze wstydu. Ja nie mam nic przeciwko wygórowanym cenom mieszkań ale tylko wtedy gdy wnetrze oraz ogolny stan mieszkania jest adekwatny do zadanej ceny.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. „Ja nie mam nic przeciwko wygórowanym cenom mieszkań ale tylko wtedy gdy wnetrze oraz ogolny stan mieszkania jest adekwatny do zadanej ceny.”

        A czego nie zrozumiałeś w: „cena jest kreowana przez rynek? Skoro cena jest rynkowa i cebulak woła tyle za wynajem i znajduje na to chętnych, to widocznie tyle jest to warte.”?

        Niestety. Trzeba zrozumieć, że za taka kwotę oferowany jest taki standard. Pan twój, Mesio, rozumie, że jak na warunki płac w Cebulandii to dużo, ale nikt nie obiecywał cudownego życia.

        Poza tym czy w sytuacji, gdy potrzebujemy dachu nad głową, naprawdę problemem jest to, że jest stara meblościanka a nie super-duper modne meble? O ile nie jest zniszczona, to Pan twój nie widzi problemu. Dla Pana twojego, gdyby musiał wynajmować, najważniejsze byłyby trzy rzeczy: stan techniczny nory (i mrówkowca), sąsiedztwo i lokalizacja. Reszta jest do przełknięcia, zwłaszcza, że najemca nie jest w pozycji do wysuwania roszczeń. Dlatego Pan twój rozumie patałacha płci odmiennej z komentarza posłanego 2016-06-17 13:50. Bo to jest chujowe a nie to, że ci się, patałachu, meble nie podobają. /Mesio PS. I nie porównujcie, patałachy, nas do Zachodu. U nas przynajmniej ze dwa pokolenia jeszcze tak nie będzie, a przy rządach chuja na kaczych łapach (nie daj Borg autorytarnych gdy UE się rozpieprzy) niedługo będziecie się bić o odpadki ze śmietników przy 600% inflacji i total bezrobociu jak teraz ma to miejsce w Wenezueli (na ropie siedzącej!). Tamten -zachodni- system jest inny i inne są warunki. Przede wszystkim płacowe. A ludzie wynajmują tam mieszkania nie dlatego, że chcą bo to taka sielanka, tylko dlatego, że muszą, bo raz, że migrują za pracą, a dwa, bo na zakup w konkretnej lokalizacji ich nie stać (Zapłać jeden z drugim 2 mln funtów szterlingów za 2 pokojowe mieszkanie w Londynie w dzielnicy Kensington ze stawki godzinowej w okolicach 10 funtów, to pogadamy. A to jest jeszcze niedrogo…), zaś w muslimsko-murzyńskich dzielnicach mieszka ten, kto musi i nikt normalny tam na stałe dachu nad głową nie kupi. I nie, dawny NRD-ówek z cenami blokowisk w małych miastach nie jest dobrym przykładem. Tam sytuacja jest taka, a nie inna, przez przepaść, jaką pomiędzy państwami niemieckimi wyrył komunizm. Też minie jeszcze z 20-30 lat nim to się w Niemczech wyrówna.

        Poza tym faktycznie, skoro można wziąć kredyt na raty niższe niż wynajem o połowę to trzeba być pierdolniętym, żeby ładować kasę do kieszeni jakiegoś Janusza. Dlatego, dzieci, won do starych, dopóki nie dorośniecie i nie zaczniecie myśleć.

        7

        1
        Odpowiedz
        1. A czego nie zrozumiałeś w: „cena jest kreowana przez rynek? Skoro cena jest rynkowa i cebulak woła tyle za wynajem i znajduje na to chętnych, to widocznie tyle jest to warte.”? No chyba jednak nie jest skoro wiele takich ogloszeń widujemy juz 3 miesiąc od kiedy rozpoczelismy poszukiwania.

          3

          2
          Odpowiedz
          1. „No chyba jednak nie jest skoro wiele takich ogloszeń widujemy juz 3 miesiąc od kiedy rozpoczelismy poszukiwania. ”

            Może. Ale to ewentualnie rynek skoryguje, gdy do „Janusza biznesu” dotrze, że nie znajdzie nikogo chętnego.

            A póki co, to on ma mniejszy problem niż chętni wynajmować, bo on ma gdzie mieszkać.

            A tak przy okazji tematu. Rodzina Pana twojego niedawno nosiła się z zamiarem sprzedaży mieszkania. Przylazło jakieś babsko z agencji nieruchomości, żeby zrobić zdjęcia, umowę spisać itd. I co wynikło z rozmowy przy tym? Otóż babsko oznajmiło, że „zrobicie, jak chcecie, ale cena za to mieszkanie jest stanowczo za wysoka o jakieś 25%”. A im się wydawało że jest nawet dość atrakcyjna i zgodna z realiami. I wywiązała się z tego dyskusja w temacie. Babsko z agencji oczywiście umowę podpisało (Oczywiście zarzekało się przy tym, że dobrze chciało, oczywiście częściowo miało rację, bo jest masa cebulaków, która by łaskawie się zastanowiła „czy wziąć za pół darmo”, a najlepiej jakby im ktoś dopłacił, więc siedzi kątem i dusi grosze w skarpecie, licząc, od dekady lub więcej, że „lada chwila ceny na ryj zlecą”. Tylko jakoś nie chcą, to musi być spisek…). Ale rodzina głupia nie jest i się „uparła”. A po ponownym przemyśleniu sprawy, tydzień później zrezygnowała ze sprzedaży i poszła do banku po kredyt pod zastaw tego mieszkania. I przyszedł tym razem rzeczoznawca z banku. Sam od ręki wycenił mieszkanie i, o dziwo, wycenił tak, jak było przez rodzinę zawołane, gdy je chciała sprzedać. Ergo: istnieje nawet możliwość, że ta wycena jest odrobinę zaniżona bo banki też święte nie są. A różnica w tym wypadku, pomiędzy ceną a tym co babsko z agencji proponowało, idzie w dziesiątki tys zł.

            Dlaczego, skoro agencja bierze prowizję od sprzedanej nieruchomości? Z jednego powodu: obrót. Babsku wisiał i powiewał interes drugiej strony. Babsko dopiero cokolwiek kasy dla siebie zobaczy, gdy transakcja zostanie zawarta. Więc lepiej jest sprzedać miesięcznie pięć mieszkań po cenie 200 tys zł i dostać z tego prowizję niż jedno za 250 tys zł i prowizję dostać tylko za nie. A tak „dobrze radziła”, tak przekonywała, jak to wartość jest zawyżona i rodzina będzie czekać na kupca itd…

            Wnioski? Trzeba znać realia rynku. I tylko one są tu wyrocznią, nie Janusz, nie chcący od Janusza wynająć, nie agencja obrotu nieruchomościami, nie to, co sąsiadka „doradza”. I Janusz może mieć rację, że woła tyle, ile woła za ten wynajem (Czemu woła tyle co mniej więcej inni na rynku, a nie walnie ceny z kosmosu, albo w drugą stronę: wyjątkowo atrakcyjnej, jak myślisz?) Jeśli rzeczywiście przesadził, to rynek go poprawi. /Mesio PS. PS-a dziś nie będzie.

            3

            0
            Odpowiedz
  5. O, a ja dzisiaj jadę odwiedzić Białystok.. Tęsknię za Podlasiem 🙁

    1

    1
    Odpowiedz
    1. paszport masz? 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  6. A może za darmo wszyscy mają Ci udostępniać mieszkanie? Ja mam zamiar wynająć 16m 2 – pokój w nowym developerskim mieszkaniu z 2015 za 900 zł w tym czynsz i rachunki wliczone już.c Czy uważasz że to pazerność? Nie. Bo lokatorzy zamieniają często mieszkanie w melinę, albo wyprowadzkę traktują jak pozbywanie się problemu śmietnika jaki zrobili. Jakbyś Ty miała mieszkanie, to byś dała jest za 400 zł najmu? Jaki kooorwa w tym interes, no zastanów się. Jakbym miała wynająć za takie psie pieniądze to musiałabym jeszcze dopłacać, bo czynsz, bo koszty ewentualnych zniszczeń, remontów.

    7

    5
    Odpowiedz
    1. Jak sie boisz o zniszczenia w trakcie wynajmu to po co bierzesz kaucje zwrotna? Po za tym chyba widzisz kogo przyjmujesz na najemce.

      4

      3
      Odpowiedz
    2. O jakim Ty miescie piszesz bo miejsce wynajmu ma duzo do ceny o jaka mozna wołac. Jak bys mi zapropnowala 900 plus rachunki za 16 m2 w miejscowosci typu Bialystok, to bym umowil sie z Tobą tylko po to żeby pokazać Ci miejsce w ktore mozesz się puknąć.

      2

      5
      Odpowiedz
      1. W gdańsku Wrzeszcz, 5 minut pieszo na politechnikę, 10-15 minut pieszo na uniwersytet, 15 minut pieszo nas medycynę. W te 900zł są już wliczone rachunki. Dalej uważasz że zawyżyłam cenę? A może całe 60 m2 mieszkanie mam dać za 900? A może za darmo?

        6

        3
        Odpowiedz
  7. Może to jest sygnał że wydoroślałeś. A żona miała rację nie warto przejmować się zaczepkami takich debili. Jakbyś się dał sprowokować to zniżył byś się do jego poziomu.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja szukałam pokoju do wynajęcia normalny pokój z adekwatną ceną do jego stanu w dużym mieście, a więc wiem jaką chujnię opisujesz. Oglądaj tylko ogłoszenia ze zdjęciami, bo ja poszłam oglądać mieszkania z ogłoszeń bez zdjęcia – to kurwa jakiś dramat, piec kaflowy, śmierdzi trupem bo tam babcia właścicielki zmarła, bez łazienki i dwa telewizory w pokoju – na co mi dwa telewizory i to jeszcze takie stare po babci, syf, smród i wilgoć, a klatka śmierdziała moczem. Takich ogłoszeń bez zdjęcia oglądałam kilka i każde miało wspólny mianownik : nawet jakiś desperat za dopłatą od właściciela mieszkania nie chciałby tam mieszkać. Inny pokój był bez okna, a na ścianie namalowane coś co wyglądało jak widok za oknem – taka zmyłka. Albo pokój bez zamka w drzwiach. Jednak musiałam szybko się na coś zdecydować. Znalazłam pokój, a szukałam pokoju „na wczoraj” w którym przebywałam tylko 4 dni w każdym tygodniu – szkoła. Było też dwóch lokatorów obok i mieliśmy wspólną łazienkę, siedzę na kiblu patrzę a obok nogi chodzą robaki rybiki cukrowe – pojawiają się jak jest wilgoć i to jeszcze takie grube robaki. W pokoju szafka z rozjebanymi drzwiami, które trzymały się tylko na jednym zamku. Łóżko też rozjebane. Grzejnik ze zdjętym termostatem, było zimno i dobrze, że wzięłam sobie koc z domu. I tak siedziałam pod kocem z herbatą. Albo w ogłoszeniu było: pokój w willowej dzielnicy – myślę sobie normalny pokój. Tak kurwa, pokój w piwnicy w domu bez światła, a tylko jeden sąsiad na całe osiedle ma willę – taki czeski błąd. Czytaj uważnie ogłoszenia bo często szukają współlokatorów do pokoju, albo właściciel chce abyście dokładali się do środków czystości/internetu. W dużym mieście to liczą, że znajdą frajera który za rudere będzie płacił nie wiadomo ile kasy, bo przecież studenty/pracownicy muszą gdzieś spać – to trzeba kroić lamusa, niech płaci a w mieszkaniu chujnia. Wejdź na profil „Chujowe mieszkania do wynajęcia” na fb i koniecznie zobacz filmik. Pamiętaj, tylko ogłoszenia ze zdjęciami – bo one nic nie ukrywają i nie dajcie się naciągać na pieniądze januszom bizensu. Jak już będziecie oglądać mieszkanie/pokój to sprawdzajcie i pytajcie się WSZYSTKO, żebyście potem nie żałowali. Bo może być coś zepsute albo uszkodzone i właściciel powie Wam, że macie za to zapłacić. Powodzenia i pozdrawiam wszystkich chujowiczów

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Widac, ze jako jedna z nielicznych przeczytałaś naszą chujnię ze zrozumieniem tekstu.

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Nie ma czegoś takiego, jak „acha” tępa dzido. Radzę w wolnej chwili przejrzeć słownik ortograficzny.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Brawo szeryfie. Zostajesz uhonorowany medalem dupy cierpienia.

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Mi się poszczęściło, bo wynajmuję mieszkanie (przedpokój, pokój z balkonem, pokój z aneksem kuchennym oraz łazienka) w bardzo fajnym standardzie za 1410 złotych miesięcznie już z wszystkim, a jest to mieszkanie w świetnej lokalizacji w Krakowie!!! Wiem, że nic Ci to nie pomoże, ale może da wiarę, że warto szukać, bo mi udało się tę perełkę zdobyć dopiero po ponad pięciu miesiącach szukania na kilku portalach.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Przyjdź do mnie mieszkać

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Ja nie wynajmowalem przez lata, aż trafił się solidny i mu wynajmuje za grosze. On zadowolony i ja, że mieszkanie nie jest puste i zarabia na siebie. Gdybym podał cenę to byście parskneli śmiechem, powiem tylko, że i w Białymstoku na nie stać. Trzeba „cenić” dobrego lokatora, a nie zdziałać z niego.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Ciesz się, że nie szukałeś mieszkania w np. Hamburgu, to jest dopiero przeżycie. I to długie!

    1

    0
    Odpowiedz