Złodzieje aut

W tym kraju prawo to żart z którego jak z polaków śmieją sie na całym świecie (pewnie od jakiś januszy zaraz usłysze „to nie musisz tu mięszkąć”, „proszę z szacunkiem do ciała sądowego” i inne inwalidyzmy od dżordanów , którym mama czesze wąsa). Goście lub gość dostanie 2 lata do odsiadki, jak aut sprzedał na milion zł, to opłaca mu sie odsiedzieć i 10 lat, bo odsiedział by to w pracy u prywaciarza, jego majątek oczywiście formalnie nie istnieje , odsiedzi za nasze pieniądze wakacje, wyjdzie z zamku, pośmieje sie z komornikiem (którego zna), tak że aż bedą im wisieć smarki z nosa z tych wszystkich frajerów których przerobił, przybiją se grabe i żadnych pieniedzy do końca życia nie zobaczysz jak i auta.
Sory za chamskie przedstawienie rzeczywistości, tu ludzie są oderwani od rzeczywistości, czytają za dużo książek i mają ładną pisownię ę, ą , ale to ma sie nijak to naszych realiów, gdzie co bardziej sprytny olewa prawo, sądy , policyjnych krawężników, ciepłym moczem i jeszcze jest za to nagradzany i gloryfikowany.

3
0

Złodzieje aut

W tym kraju prawo to żart z którego jak z polaków śmieją sie na całym świecie (pewnie od jakiś januszy zaraz usłysze „to nie musisz tu mięszkąć”, „proszę z szacunkiem do ciała sądowego” i inne inwalidyzmy od dżordanów , którym mama czesze wąsa). Goście lub gość dostanie 2 lata do odsiadki, jak aut sprzedał na milion zł, to opłaca mu sie odsiedzieć i 10 lat, bo odsiedział by to w pracy u prywaciarza, jego majątek oczywiście formalnie nie istnieje , odsiedzi za nasze pieniądze wakacje, wyjdzie z zamku, pośmieje sie z komornikiem (którego zna), tak że aż bedą im wisieć smarki z nosa z tych wszystkich frajerów których przerobił, przybiją se grabe i żadnych pieniedzy do końca życia nie zobaczysz jak i auta.
Sory za chamskie przedstawienie rzeczywistości, tu ludzie są oderwani od rzeczywistości, czytają za dużo książek i mają ładną pisownię ę, ą , ale to ma sie nijak to naszych realiów, gdzie co bardziej sprytny olewa prawo, sądy , policyjnych krawężników, ciepłym moczem i jeszcze jest za to nagradzany i gloryfikowany.

54
29
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Złodzieje aut"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to kurwa zacznij kraść samochody. Każdy ma sposób na swoje życie. Ja twój pan Mesio,patałachu opierdalam spocone faje za drobne. Patałachu,pan twój Mesio jest znanym złodziejem męskich pytongów,kradnę je i chowam w swojej brudnej dupie. Nie pójdę za to siedzieć bo połykam pęta wszystkim policjantom z mojej wsi. Pan twój Mesio wie co robi,nauczył mnie tego mój tata,pan twój Mesio uczył się na pytągu ojca, na jego małym sflaczałym niedomytym pindolu.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. A jakbyś miał czołg, to by ci go nie ukradli. Jak chcesz to mogę załadować ci mój pocisk w komorę ładowniczą, obejrzysz też moją długą lufę. Wojskowy czołgista ładowniczy, gej Marcin. Znam też czołgistów byczka Andrzeja i geja Romana, a że czołg jest przeznaczony na czteroosobową załogę, to zapraszamy do środka. Kiedyś był z nami murzyn Mokebe, ale po ataku Boko Haram na pole bawełny w rodzinnej Nigerii słuch po nim zaginął. Nie wrócił do naszej załogi, szkoda jego 20 calowego pocisku o średnicy 25cm, ale co zrobić.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ale po kiego się tak żołądkujesz, patałachu? Pan twój, Mesio, wprawdzie rozumie, że opisany w twej chujni proceder godnym potępienia jest, ale ty akurat nie masz się czym martwić, albowiem stać cię co najwyżej na produkt samochodopodobny. A i to często z niemieckiego szrotu. Tym samym możesz spać spokojnie. Co innego tacy jak Pan twój, Mesio, którzy mają czym jeździć. Aczkolwiek Pan twój też śpi spokojnie. Ostatni próbujący kradzieży należącego do Pana twojego, Mesia, mesia (W212), zetknąwszy się z umyślnymi z Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando Pana twojego i będąc przed Jego oblicze przywleczonym, sam sobie ochoczo odrąbał łapę w płonnej nadziei, że wypuszczonym zostanie… I został. Został wypuszczony do klatki z tygrysami, którą utrzymujemy w filii naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego w Koulamoutou (lub jak Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs raczy wymawiać: „Klamotowie”) w Gabonie. /Mesio PS. A tak gwoli pocieszenia, patałachu. Na ogół złodzieje ci nie dorobią się niczego. Z dwóch powodów. Po pierwsze, dostają tylko part ze sprzedaży kradzionego samochodu a ten idzie taniej (lub często na części) niż ceny rynkowe, żeby się pozbyć towaru. Po drugie, takie złodziejaszki, zwłaszcza młode, jak poczują łatwą kasę, to lubią nią szastać. A papuga i wspomniany komornik też za darmo nie są. To nie jest życie usłane różami… I jeszcze w czapę od konkurencji można dostać. Dawny znajomy Pana twojego, w początkach lat 90-tych trudnił się pracą zarobkową w Niemczech a bonusowo sprowadzał stamtąd samochody (Pan twój nie wnika, jakie było ich pochodzenie, aczkolwiek najprawdopodobniej kupował je uczciwie na szrocie i w komisach). Działalnością swą podpadł konkurencji. Wywieźli go któregoś pięknego dnia do lasu i dali taki wycisk połączony z groźbami pod adresem jego rodziny, że gość autentycznie ześwirował. I mu do tej pory nie przeszło. Życie jest brutalne, patałachu…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Rozumiem frustracje jeśli Cię to spotkało więc nie powiem „idź kraść tak samo” Mnie takie cwaniactwo (bo sprytem bym tego nie nazwał) nie imponuje. I myślę że żadnemu wartościowemu człowiekowi nie powinno. Shit happend. Monstrum.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No ale taka jest prawda, że nie musisz tu mieszkać, jedź sobie do reichu do arabusów, to ci może będzie lepiej jak muezin będzie ci ryczał 5 razy dziennie – droga wolna.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Przyznaje Ci racje, Polacy to wspaniały, waleczny Naród tylko ludzie kurwy i złodzieje.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Co za bzdury.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jadłeś kiedyś kota? Kot po staropolsku – polecam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Boże, moja dziewczyna tak strasznie cuchnie podczas menstruacji, raz nie wytrzymałem i się zrzygałem na łóżko, bo ona chce nawet wtedy… Ale dobrze mi daje to jej nie rzucę.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Po to się gojów ze słowiańskiego zadupia trzyma w niedostatku,prymitywizmie,biedzie,skłóca się ze sobą,wmawia sie im kompleks niższości,pielęgnuje stereotypy w mendiach blabla żeby byli tanią i tępą siłą robaczą dla naszych najbogatszych baraków aby przedłużyć ich agonie i ich rękami wprowadzić rząd światowy

    0

    0
    Odpowiedz

Chroniczny brak chujni.

Jestem tak szczęśliwy, że czasem aż się zastanawiam, czy nie zawarłem paktu z diabłem po pijaku, o czym następnie zapomniałem. Mnóstwo pieniędzy, bardziej niż udany związek, grupka przyjaciół, gdzie każdy za każdego dałby sobie rękę uciąć. Samochody, motocykle, łódź, piękny dom. Nie muszę już nawet pracować, tak się ustawiłem. Czas przeznaczam na delektowanie się ukochaną, hobby i przyjaciół. Zdrowie lepsze niż u dzisiejszych garbatych nastolatków. I po co piszę to wszystko? Żeby zwalić sobie konia do waszych nienawistnych odpowiedzi, gdzie będziecie udowadniać mi, że szczęśliwy nie jestem, skoro muszę o tym pisać na chujni. Wow. Już nie mogę się doczekać, siusiak zaczyna świrować. Pozdro mordki

2
0

Chroniczny brak chujni.

Jestem tak szczęśliwy, że czasem aż się zastanawiam, czy nie zawarłem paktu z diabłem po pijaku, o czym następnie zapomniałem. Mnóstwo pieniędzy, bardziej niż udany związek, grupka przyjaciół, gdzie każdy za każdego dałby sobie rękę uciąć. Samochody, motocykle, łódź, piękny dom. Nie muszę już nawet pracować, tak się ustawiłem. Czas przeznaczam na delektowanie się ukochaną, hobby i przyjaciół. Zdrowie lepsze niż u dzisiejszych garbatych nastolatków. I po co piszę to wszystko? Żeby zwalić sobie konia do waszych nienawistnych odpowiedzi, gdzie będziecie udowadniać mi, że szczęśliwy nie jestem, skoro muszę o tym pisać na chujni. Wow. Już nie mogę się doczekać, siusiak zaczyna świrować. Pozdro mordki

40
94
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Chroniczny brak chujni."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeżeli to co piszesz jest prawdą to możesz być szczęśliwy – jeżeli

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nudne prowo. Ziew.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Sory ale albo jesteś jebnięty albo KUP sobie problemy do chuja smierci i nie błaznuj na forach

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Biedne dziecko neostrady… Musisz mieć strasznie żałosny żywot, skoro tak bardzo cię jara napisanie tych wymiocin… wróć… wypocin. (a właściwie to jeden pies) po to tylko by się trzepać do hejtów w komentarzach. Swoją drogą ciekawy przypadek zboczenia… Tylko wtedy, gdy te hejty czytasz, ci staje? No ale niech ci tam, ulżyj sobie, co mi tam… A więc. Pajacu zafajdany, wegetujący gdzieś w zapleśniałej norze ze szczurami w mrówkowcu, tyś samochód to najwyżej mijał na ulicy, gdy żebrałeś o złotówkę na jakiegoś na siarze pędzonego muzgotrzepa, czyli tę twoją ukochaną, którą się delektujesz, bo nawet najbardziej śmierdząca i grzybem zarośnięta locha by się ci nie wypięła, żebyś w jej zafajdanej szparze zamoczył. No i jak? Szczytowałeś, nędzna imitacjo trolla?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. nie karmić trolla…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Niech zgadnę,wyuczony zawód – „bananowy syn” ? hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Po wpisie widać, że jesteś nieszczęśliwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeśli to prawda, to zajebiście – serio. Gratuluję. Ale szczerze wątpię. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ty jebany lewacki, gruby, żydo pedale, żerujący na ludzkim nieszczęściu obyś zdechł w piekle, nie musisz dziękować, chuj Ci w dupe. Niezła bajeczka.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Do Mesia na taśmę jebana kurwo

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Cieszę się Twoim szczęściem. Obyś jak najczęściej walił sobie konia do internetowych komentarzy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jasne trolu 🙂 A nawet jeśli masz to co masz to mnie to specjalnie nie obchodzi i się tym ciesz, serio. Nie wszyscy tutaj pękają z zazdrości. Raczej sami dążymy do poprawy swojego życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Stary ale żeś zjebał, mam nadzieje, że podczas walenia twój kutas skieruje
    się w stronę twojej mordy po czym tryśniesz w nią spermą.
    Jakoś nic mądrego mi nie przyszło do głowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zawarłeś pakt ze swoim ojcem, ssiesz mu w nocy spoconego pindola a on daje ci za to mamonę. Masz zawód ,,syn” jak niektóre gimbusy w naszym kochanym pięknym kraju,tatuś da na smartfonik,na tablecik a taki gimbus słucha rapu,wielki gangsta ze strzeżonego osiedla. Słuchaj buraku,masz bujną wyobraźnie,sprawdź lepiej czy twój tatuś nie jest nosicielem hiv.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dobrze, a teraz wyłącz już te simsy i odsłoń firankę, co widzisz? Tak, to rzeczywisty świat. Zacznij coś robić ze swoim życiem to może chociaż w jednym procencie uda ci się osiągnąć to co udało ci się osiągnąć w simsach 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pewnie klepiesz biede i jesteś zawistnym cebulakiem jestem bardziej niż pewny

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wyslij mi przelew bogaczu

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Słaba ten twój udany zwiazek, skoro musisz walić konia do komentarzy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Cieszę się że Ci się powiodło w życiu! Taki człowiek jak Ty jest skarbem dla naszego kraju i wnosi do życia społecznego sporą wartość dodaną oraz element pogody i życzliwego uśmiechu!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Odwiedzałem dzisiaj w szpitalu moją babcię i w pewnym momencie przeczytałem jej Twój wpis. Jest to osoba starej daty, bardzo dzielna, niegdyś sanitariuszka i łączniczka w Powstaniu Warszawskim. Kiedy czytałem jej Twoje słowa, usmiechała się nieśmiało, a potem, ocierając spracowaną dłonią wilgotne oczy wyszeptała, że jak to dobrze, że doczekała czasów gdy Polskę tworzą tacy piękni ludzie jak Ty! I jej Romeczek tak bardzo by się cieszył, że nie zginął na próżno, bo jego ofiara przyczyniła się do tego, że w pół wieku poźniej tę Bożą Podszewkę (tak właśnie powiedziała) zamieszkują takie dorodne pluskwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Gdybyś był naprawdę szczęśliwy to nie szukałbyś satysfakcji z napawania się smuceniem innych i jest to po prostu fakt. Poza ten schemat wykraczają jedynie ludzie z ponadprzeciętnie rozwiniętym zmysłem ignorancji i prostactwa co w sumie do Ciebie pasuje, a i to szczęście jakoś tłumaczy 🙂 Poniekąd faktycznie jest to pakt z diabłem, za cenę bycia odpadem ludzkim. Już nie mogę się doczekać, aż w domu zwalisz sobie konia do tego jakim jesteś udanym trollem i jak to hoho intelektem i dowcipem błysnąłeś 😉 Testo wannabe mocno, dziubasku ;)?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Też jestem mega szczęśliwy. Nie mam pieniędzy, związku, przyjaciół, o dobrach materialnych nie wspominając, niewielu znajomych (ale ręki nie utną za mnie ani ja za nich). A pomimo to jestem szczęśliwy i zastanawiam się czy nie zawarłem paktu z diabłem na trzeźwo (alkoholu nie pijam). Szczęście to stan umysłu, sposób myślenia. Na poziom szczęścia nie ma przecież wpływu stan konta czy posiadane dobra. Biedny żulik śmietnikowy może być 100 razy bardziej szczęśliwy niż milioner czy jakaś sława typu Lewandowski. Ogólnie temat do dłuższej dyskusji.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Goń się trollu.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Lubie placki.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Przyjda muslimy się skończy dobre.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Łącze się w BULU

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Salam aleikum, Drogi Bracie, cieszymy się niezwykle zlotym deszczem powodzenia które zesłał na Ciebie Pan światów. Musimy jednakowóż udzielić Ci w tym miejscu kilku wskazówek moralnych, które uczynią Twe życie jeszcze doskonalszym. Po pierwsze, samogwałt jest grzechem, który zaprowadzi Cię do piekła, a kąpiele we wrzącym jeziorze nie wpłyną korzystnie na delikatną skórę żołędzia. Pośród czytelników Twego wpisu znajdzie się wielu mężczyzn oraz pacholąt, zatem Twe walenie konia do ich spodziewanych reakcji nabiera zdecydowanie homoseksualnego charakteru a takie combo grzechu gwarantuje Ci stuprocentowe potępienie, zarówno doczesne jak i wieczne. Podobnie, ucinanie własnych rąk za przyjaciół niezbyt podoba się miłosiernemu Allahowi, który zaleca raczej obcinanie ich innym grzesznikom. Skoro już jesteśmy przy mutylacjach, to warto zauważyć, że uczony imam Al-Zayob ( رضي الله عنه ) zalecał raczej obcinanie czerepu niż rąk, wskazując, że jest to rozwiązanie niezwykle eleganckie z punktu widzenia teleologii. Dekapitacja spowoduje bowiem permanentną poprawę zachowania ukaranego, dodatkowo oszczędzając ummie przyszłych nakładów na rentę inwalidzką. Nie mówiąc już o tym, że głowy stanowią jakże stylowy ornament ogrodzeń i klombów w parkach publicznych, łącząc wysokie walory estetyczne z cenną lekcją moralności. Takiej właśnie lekcji udzielą Ci już wkrótce uprzejmi współbracia z Departamentu Umacniania Cnoty, używając do tego niezawodnej odgławiarki marki Stihl. Pozostając z serdecznymi życzeniami rychłego męczeństwa dla całej rodziny, żegna Cię emir Abu Janusz z Al-Sieradza. O Wy, którzy wierzycie, w Dniu Sądu kot być może wymiauczy Wam u Allaha amnestię, nie skąpcie mu zatem nie strawy ni napoju!

    0

    1
    Odpowiedz
  29. A pozatym nic Ci nie dolega?!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Ja ci wierzę. Tyle, że ja we wszystko wierzę: w elfy, wróżki, Świętego Mikołaja. To i jakiemuś niedojebańcowi uwierzę w tani trolling, czemu nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Zamknij mordę papiesz cię ruchał

    0

    0
    Odpowiedz
  32. No, to gratulacje i trzymaj tak dalej!

    0

    0
    Odpowiedz
  33. I dobrze w tym brutalnym, smutym życiu niech chociaż jedna osoba będzie szczęśliwa, by nadać mu sens i wierzyć w piękno i szczęście. Niczego bardziej nie pragnę niż zajebistej harmoniii. Kurwaaaa jak mnie dusza napierdala smutkiem!!!!!!!!!!11

    0

    0
    Odpowiedz
  34. A potem się obudziłeś, bo musiałeś iść do pracy do fabryki na taśmę za 1200 zł.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Fajnie że życie ci sie na razie układa, ale spłoniesz w piekle, pozdro. ~ Szatan

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Jak chcesz,to mogę Ci podać na maila instrukcję jak wypatroszyć kota.Wspaniałe,delikatne mięso.Skórowanie też mogę opisać.Po zjedzeniu ugotowanego kota będziesz jeszcze zajebistszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Pozbadz sie jej jesli mozesz. A jesli nie, to rob to samo. Podjadaj jej to ekologiczne, drogie zarcie. Jak Ci zwroci uwage, to wiesz co odpowiedziec i sprawa rozwiazana. I tak z tego ci piszesz nie macie dobrych relacji wiec zadna strata.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Ale zajebiście zazdroszczę Ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Wkurwia mnie to ze polskich filmów nie można obejrzeć na internecie przez kurwa 8 lat a najnowsze filmy zza granicy sa na internecie 2 dni po premierze>!!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  40. I tak jesteś dnem, zerem, debilem nudnym i głupim bananem o ile wogóle. Takie debile jak ty i ich towarzystwo jest męczące.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. A tam diabeł. Tatuś ci da gnoju zasrany pewnie popierdolona miernoto.Twój wpis świadczy że jesteś intelektualnym dnem i płytkim ciupciusiem w kolorowych ciuszkach.Masz brode, czerwone rury i wygolone skronie?

    0

    0
    Odpowiedz
  42. I zajeibiście. Jak się naapie tyle co Ty, to będę Cię trzymał za rękę podczas walenia tego konia! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  43. opierdol mi pento ty szujo , życze ci najgorszego!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  44. A dziewczyna liże dupę? Bo jak nie… To jeszcze masz ostatni etap do zdobycia aby być szczęśliwym. Ale trzeba przyznać, że w Polsce, jak ktoś ma kasę, to może sobie dobrze żyć i mieć wszystko w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz

Złodziejka ze stancji

Od jakiegoś czasu widzę jak lokatorka ze stancji podkrada sobie moje rzeczy. Są to drobiazgi typu mydło w płynie, papier toaletowy, płyn do mycia naczyń. Zrobiłam ostatnio prosty test – nie używałam tych rzeczy, ponieważ używałam ich „duplikatów”, które trzymam w pokoju. I zauważyłam, że wszystkie te „nie używane” rzeczy znikają. Zastanawiam się czy robić jej aferę o ten papier/płyn. Póki co odcięłam ją od „źródełka” zabierając wszystkie rzeczy do pokoju. Dodam jeszcze, że biedna nie jest, co widzę na przykład po zawartości lodówki (np. po ekologicznym jedzeniu, które do najtańszych nie należy). Więc żadna bieda nie tłumaczy jej „kradzieży”.

Dodam również, że współlokatorka jest swego rodzaju „dzikusem”, bo powie tylko „cześć” i idzie do swojego pokoju. Gdy gotuje coś w kuchni to zamknie za sobą drzwi (ucieka od ludzi? boi się, że ją ktoś zobaczy?). Dodam jeszcze, że nie przykłada się w ogóle do jakiegokolwiek sprzątania kuchni/łazienki, co mnie również irytuje. Nie rozumiem jak można nie mieć w głowie czegoś takiego jak np. kupienie kostki do kibla chociaż „od czasu do czasu”…

I tak, lokatorka – studentka, niby człowiek dorosły, a jednak….
Ja dopiero studia skończyłam, ale tak czy owak, nie robię w około siebie burdelu i nie kradnę. Co się dzieje na tym świecie….

Powiedzcie mi, skąd się biorą tacy ludzie jak ta lokatorka…

1
0

Przyjaciółka

Sztampowa chujnia. Proszę bardziej życiowo doświadczonych o niezlekceważenie, przeczytanie i opinie.
Otóż mam „przyjaciółkę”. Znamy się już ponad 6 lat, zawsze świetnie nam się z sobą rozmawiało. Bywały okresy gdzie rzadko bądź w ogóle nie utrzymywaliśmy kontaktu oraz takie, w których widywaliśmy się często. Jestem młody, jeszcze lata temu nie myślałem o tym poważniej, ale zawsze mi na niej zależało, po prostu chciałem dla Niej jak najlepiej. Niestety wtedy miałem inne priorytety i nawet się o Nią nie starałem, po prostu przyjaźniliśmy się, chociaż udało mi się od Niej usłyszeć, że na pewno kiedyś się zejdziemy.
Ironia losu, poznała chłopaka. Nie była co do Niego przekonana, lecz ja jako dobry „przyjaciel” wyciągnąłem odpowiednie wnioski i trafnie podpowiedziałem jej, że chłopak jest nieśmiały, w tym tkwi problem. Chciałem pomóc, zeszli się. Teraz są ze sobą już parę lat. Podobno na początku było super, lecz później zaczęło się psuć, głównie przez jego rodzinę. Trwa to do teraz, jest Jej źle ale nadal z nim jest, za to w międzyczasie, zdążyła pewnego dnia odwalić mi akcję, że musimy ograniczyć kontakt bo on się denerwuje.
Uświadomiłem sobie już jakiś czas temu, że jestem skończonym idiotą. Pomogłem jakiemuś kretynowi zabrać mi najlepszą dziewczynę jaką w zyciu spotkałem. Mam dwadzieścia parę lat, lecz uważam, że mogła by zostać moją żoną, chciałbym. Po tej dziwnej akcji z ograniczeniem kontaktu długo się nie odzywaliśmy, pisała i chciała to jakoś naprawić, lecz postanowiłem się nie odzywać i zamknąć Jej temat raz na zawsze. Tyle, że nie potrafię.
Od niedawna znowu utrzymujemy kontakt, dość częsty. Wiem tyle, że dalej jest jej źle, przynajmniej tak mówi.
cała sytuacja z mojej perspektywy jest żałosna, sam zgotowałem sobie taki los.
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, żeby z Nią być, czy to tylko friendzone. Nie chcę z Nią urywać kontaktu ale boję się, że jest to konieczne, tak żeby mnie nie bolało.

0
0

Złodziejka ze stancji

Od jakiegoś czasu widzę jak lokatorka ze stancji podkrada sobie moje rzeczy. Są to drobiazgi typu mydło w płynie, papier toaletowy, płyn do mycia naczyń. Zrobiłam ostatnio prosty test – nie używałam tych rzeczy, ponieważ używałam ich „duplikatów”, które trzymam w pokoju. I zauważyłam, że wszystkie te „nie używane” rzeczy znikają. Zastanawiam się czy robić jej aferę o ten papier/płyn. Póki co odcięłam ją od „źródełka” zabierając wszystkie rzeczy do pokoju. Dodam jeszcze, że biedna nie jest, co widzę na przykład po zawartości lodówki (np. po ekologicznym jedzeniu, które do najtańszych nie należy). Więc żadna bieda nie tłumaczy jej „kradzieży”.

Dodam również, że współlokatorka jest swego rodzaju „dzikusem”, bo powie tylko „cześć” i idzie do swojego pokoju. Gdy gotuje coś w kuchni to zamknie za sobą drzwi (ucieka od ludzi? boi się, że ją ktoś zobaczy?). Dodam jeszcze, że nie przykłada się w ogóle do jakiegokolwiek sprzątania kuchni/łazienki, co mnie również irytuje. Nie rozumiem jak można nie mieć w głowie czegoś takiego jak np. kupienie kostki do kibla chociaż „od czasu do czasu”…

I tak, lokatorka – studentka, niby człowiek dorosły, a jednak….
Ja dopiero studia skończyłam, ale tak czy owak, nie robię w około siebie burdelu i nie kradnę. Co się dzieje na tym świecie….

Powiedzcie mi, skąd się biorą tacy ludzie jak ta lokatorka…

39
33
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Złodziejka ze stancji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. polaki biedaki cebulaki, bo na miano Polaka z dużej litery nie zasługuje. Ja na Twoim miejscu bym z chęcią zrobił aferę przy świadkach. W końcu to kurwa jawna kradzież!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Brakuje jej huja do dupy i sie za kradzież wzięła

    1

    0
    Odpowiedz
  4. taaa… zalety dzielenia mieszkania z innymi. zawsze sie trafi jakis kretyn. czasami niestety sytuacja zmusza do tego by wynajmowac na spolke. wspolczuje i pamietam te czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ta twoja sąsiadka to pewnie jebana ukrainka, to bydło do nas teraz ciągnie ze wschodu i taka jest niestety prawda, poczytaj sobie o bandach upa to zrozumiesz. Jebane bydło z ukrainy, wypierdalać z Polski wy dzikusy jebane !

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Widzisz patałachu płci odmiennej, ja, Meś Pantwuj też za czasów swej młodości wynajmowałem stancję z kolegą. Z początku było cudownie, wspólne noce, trzymanie się za rękę, puszczanie słodkich bąków pod kołdra, ssanie paróweczek w środku nocy… ech, wszystko się kiedyś kończy… Kolega stał się zbyt natarczywy, egoistyczny, czasem pana twojego tak dupa z rana bolała, że na wykładach musiał stać. W końcu czara goryczy się przelała. Więc po pierwsze primo od dziś patałachu srasz bezpośrednio do łóżka. Jeśli macie oddzielne – srasz do łóżka lokatorki. Po drugie primo robisz użytem z włosów łonowych i wrzucasz je wszędzie, do herbaty, kawy, mydła w płynie i czego tam jeszcze chcesz patałachy żeński i żałosny. I po trzecie primo sikasz na stół kuchenny. po tygodniu żółte plamy sprowokują nawet anioła a lepiąca się od moczu podłoga będzie ładnym uwieńczeniem wysiłków. tak to Pantwuj Meś poradził sobie z niewdzięcznym kochankiem. Nie dziękuj… PSa nie będzie bo Pantwuj idzie się wysrać.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. wstydzi się dziołcha ze wsi z papirem paradować w wielkim mieście 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. zostań jehowym, po co ci miliony. Dosiądź się do rydwanu jehowej. Buduj sobie skarby w niebie. Tu rdza i mole zjedzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kiedy wieczorem sie kladziesz spać ta szmata pompuje gaz VX do twojego pokoju prze dziurke od klucza, a następnie, jak już jesteś nieprzytomna, to wpuszcza przez specjalny otwór w ścianie tresowane pająki kątniki, które instalują w twoich zębach anteny radiolokacyjne i przeprowadzają ci aborcję, aby uniemożliwić urodzenie Mesjasza. Ta dziwka należy do Werwolfu, widać to po tym, jak pozdrawia dozorcę w czwartki, przecież oni są w zmowie, a ten dozorca to muzułmanin bo stale nosi czapkę, a to ich tajemny znak. Musisz byc szybsza i schować cały zapas Avonu w wersalce. Noś przy sobie nóż, jak idziesz do toalety wtedy cię nie dopadną. Bóg nad tobą czuwa i pogromi szatanistów co gotują kiełki sojowe przy zamkniętych drzwiach. Odwagi, niewiasto!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. studenci są w większośći ostro niedojebani umysłowo nie oszukujmy sie te pare lat po 20 roku życia bez pracy tylko na dalszym żerowaniu na garbie rodziców robi swoje z głową

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A próbowałaś z nią o tym porozmawiać? Jeśli nie – porozmawiaj z nią. Najlepiej wspólnie ustalić grafik sprzątania, np. jedna sprząta pokój, druga sprząta łazienkę, a w kolejnym tygodniu odwrotnie. A co do rzeczy takich jak mydło w płynie, papier toaletowy, proszek – ustalcie, że kupujecie na zmianę i wtedy jest to do wspólnego użytku. Trochę bez sensu, żeby każda trzymała pod poduszką swoją własną rolkę papieru ;). Może dla niej naturalne jest, że takie rzeczy jak papier czy mydło w płynie są wspólne, a co innego – osobiste kosmetyki?
    Co do tego, że się prawie nie odzywa – długo mieszkacie razem? Może po prostu jest nieśmiała, może odczuwa naturalny dystans do kogoś, kogo jeszcze lepiej nie poznała? To „świeża” studentka, czy wcześniej już z kimś mieszkała (poza rodziną)?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Z doświadczenia wiem, że zakomunikowanie złodziejowi żeby nie kradł nie daje rezultatu. Nie działa również poinformowanie właścicielki mieszkania i jej rozmowa z kradnącą lokatorką. Niestety, ale ten typ tak ma że kradnie i nic nie poradzisz, będzie zaprzeczać i kłamać Ci w twarz że to nie ona nawet jak jej pokażesz nagranie jak kradnie. Najczęściej nie są to biedne osoby, smartfony najdroższe, półka pełna drogiego jedzenia, a kradnie, absurd. Jak chcesz się zemścić to się wyprowadź a w dzień oddania kluczy zjaw się w mieszkaniu jak jej nie ma i zabierz i wyrzuć jej wszystkie środki czystości i jedzenie z lodówki do śmieci 2 ulice dalej (bo może przeszukiwać śmietniki więc lepiej żeby nie znalazła). Możesz też iść na całość i to samo zrobić z jej ubraniami, butami i tak dalej. Miałem złodziejkę za współlokatorkę i rok się z nią męczyłem bo umowa na okres 1 rok bez możliwości zerwania bez dużych kar finansowych więc rozumiem Twój ból. Ktoś powie, że to niska szkodliwość ale przez kilka miesięcy zbierze się konkretna kwota, którą można na siebie wydać, a nie na złodzieja. Ja się przełamałem pod koniec bo mi dobre wychowanie nie pozwalało i sam ją okradałem. Potrafiłem wycisnąć 80% jej pasty do zębów do śmieci i wylać jej większość szamponu gdy dopiero co je nowe kupiła haha. Myślę, że mimo wszystko nie zauważyła bo była niezwykle tępa :). Pozdrawiam, stary kawaler. Śrut złodziejom i złodziejkom w …

    1

    0
    Odpowiedz
  13. To pewnie jakaś jebana ukrolka, oni tacy są, skurwysyństwo mają we krwi, poczytaj sobie o bandach upa to zrozumiesz, jebane ukrolskie bydło, pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Przestań się myć i podcierać,nic nie gotuj tylko zarośnij brudem jak dzik. Kradnij ekologiczne żarcie z lodówki. Uwij sobie gdzieś w rogu mieszkania gniazdo z resztek jedzenia i owłosienia łonowego. Warcz gdy ta zbliży się do twojego legowiska. Czaj się za różnymi meblami,gdy twoja lokatorka wejdzie uciekaj z krzykiem do swojego gniazda wydając z siebie odgłosy podnieconego orangutana. Sporządź sobie dzidę z kija od szczotki,wieczorami wyruszaj na żer polując na szczury i wałęsające się koty. Zdobycz przynoś w zębach i układaj w gnieździe. Z włosów z pod pach ukręć liany i bujaj się na nich pod sufitem. Czasami napadnij ją gryząc ją w grdykę tak jakbyś miała ją udusić niczym bezdomnego kota. Wieczorami wyj do księżyca, pal ogniska w domu,zaznaczaj teren moczem. Zjadaj jej ubrania i gryź obuwie.Po jakimś czasie to poskutkuje,zauważy że coś jest nie tak. Uwolnij ukrytą w tobie prawdziwą naturę,naturę bestii lub wypier….. do kuchni gdzie twoje miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dotrzyj do niej, do jej psychiki zagnieźdź się w jej umyśle. Ona coś ukrywa, jedzenie wegge, kradzież twoich mydełek….. mam wrażenie że pociągasz ją seksualnie. Kradnie twoje przedmioty by móc później w nocy brandzlować się pod kołderką wyobrażając sobie jak robi to z tobą. Trzyma w dłoni twoje gadżety,wącha całuje liże a druga ręka zasuwa po kroczu. Sprawdź czy nie ginie ci bielizna,połóż gdzieś swoje noszone majtki, ułóż je tak by pamiętać jak leżały i zobacz czy były dotykane. Jeżeli tak to twoja lokatorka z przyjemnością dobrałaby się do twojej muszelki.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wiesz jesteś debilem, i co z tego że bierze ci czasem jakieś rzeczy, zbiedniejesz od tego?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skąd się biorą tacy ludzie… Właściwie to nie jest trudno odpowiedzieć na to pytanie, jeżeli dobrze się nad tym zastanowić i spróbować na to popatrzeć ich oczami. Ogromną rolę w kształtowaniu człowieka mają początkowe lata jego życia i to, w jakim środowisku się on wychowuje. Jeżeli przykład dawany przez najbliższe otoczenie był odmienny od normy, to i osoba wychowywana na takim przykładzie będzie odbiegała od normy. Chęć odcięcia się od innych ludzi może być spowodowany jakimiś złymi doświadczeniami z innymi ludźmi. Czasem trzeba okazać trochę więcej zrozumienia, bo często w takich przypadkach osoby takie jak tu są nienauczone do życia w społeczeństwie i bynajmniej nie wynika to z ich winy, a właściwie to są one ofiarami, które mają później w życiu tylko pod górkę, bo chcąc nie chcąc (raczej nie chcąc) zrażają do siebie ludzi. Trochę więcej zrozumienia i empatii. Może warto by było o tym porozmawiać z opisywaną tu osobą i kwestia się wyjaśni. Ale na wielkie zmiany bym nie liczył, w końcu kto by chciał słuchać jakiejś krytyki i to w dodatku okraszonej pretensjami…
    Miłego dnia życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To jest kurwa kierat, mieszkanie ze wspollokatorami, chociaz wiekszosc mialem spoko (a przewinalem sie przez wiele miejsc na studiach), najwiekszy trud to mieszkanie z wlasnym bratem. Na szczescie za miesiac sie przeprowadzam… to i tak nie najgorszy wspollokator. Zrob jej zjebke i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @13. „Kiedy wieczorem sie kladziesz spać…” Antoni, spierdalaj, chuju na kaczych łapach, do MON-u pilnować, czy aby ataku elektromagnetycznego za pomocą parówek w puszkach Coca-Coli podłączonych do dudy Jarosława nie było.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Życzymy ci chytrusico abyś zapomniała kiedyś zabrać papieru gdy pójdziesz srać do kibla.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 25 RZĄDZI. AŻ SIĘ POSRAŁEM ZE ŚMIECHU

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To chowaj kurwa se do zamykanej szafki i ci chuja ukradnie pizda jedna.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Wsadź jej dildosa w dupę, ale takiego 50-centrymetrowego grubasa. Za takie chujowe uczynki.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Podłóż jej ugotowane udo z kota.Zobaczymy czy jest taka twarda.Mogę Ci wysłać co i jak,żeby móc delektować się wspaniałym mięsem.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Każdy grosz się liczy. Ja też podpierdalałem papier toaletowy w pracy. Takie dziadowanie, oszczędzanie w ten sposób. Nie mówię, że to jest dobre, ale rozumiem to. A zamykanie się w kuchni, czy powiedzenie „cześć” i nic więcej to zupełnie normalna rzecz. Nie możesz pojąć, że każdy ma swoje życie?

    0

    0
    Odpowiedz

Przyjaciółka

Sztampowa chujnia. Proszę bardziej życiowo doświadczonych o niezlekceważenie, przeczytanie i opinie.
Otóż mam „przyjaciółkę”. Znamy się już ponad 6 lat, zawsze świetnie nam się z sobą rozmawiało. Bywały okresy gdzie rzadko bądź w ogóle nie utrzymywaliśmy kontaktu oraz takie, w których widywaliśmy się często. Jestem młody, jeszcze lata temu nie myślałem o tym poważniej, ale zawsze mi na niej zależało, po prostu chciałem dla Niej jak najlepiej. Niestety wtedy miałem inne priorytety i nawet się o Nią nie starałem, po prostu przyjaźniliśmy się, chociaż udało mi się od Niej usłyszeć, że na pewno kiedyś się zejdziemy.
Ironia losu, poznała chłopaka. Nie była co do Niego przekonana, lecz ja jako dobry „przyjaciel” wyciągnąłem odpowiednie wnioski i trafnie podpowiedziałem jej, że chłopak jest nieśmiały, w tym tkwi problem. Chciałem pomóc, zeszli się. Teraz są ze sobą już parę lat. Podobno na początku było super, lecz później zaczęło się psuć, głównie przez jego rodzinę. Trwa to do teraz, jest Jej źle ale nadal z nim jest, za to w międzyczasie, zdążyła pewnego dnia odwalić mi akcję, że musimy ograniczyć kontakt bo on się denerwuje.
Uświadomiłem sobie już jakiś czas temu, że jestem skończonym idiotą. Pomogłem jakiemuś kretynowi zabrać mi najlepszą dziewczynę jaką w zyciu spotkałem. Mam dwadzieścia parę lat, lecz uważam, że mogła by zostać moją żoną, chciałbym. Po tej dziwnej akcji z ograniczeniem kontaktu długo się nie odzywaliśmy, pisała i chciała to jakoś naprawić, lecz postanowiłem się nie odzywać i zamknąć Jej temat raz na zawsze. Tyle, że nie potrafię.
Od niedawna znowu utrzymujemy kontakt, dość częsty. Wiem tyle, że dalej jest jej źle, przynajmniej tak mówi.
cała sytuacja z mojej perspektywy jest żałosna, sam zgotowałem sobie taki los.
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, żeby z Nią być, czy to tylko friendzone. Nie chcę z Nią urywać kontaktu ale boję się, że jest to konieczne, tak żeby mnie nie bolało.

31
34
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Przyjaciółka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Pomogłem jakiemuś kretynowi zabrać mi najlepszą dziewczynę jaką w zyciu spotkałem. Mam dwadzieścia parę lat, lecz uważam, że mogła by zostać moją żoną, chciałbym.” problem polega na tym, że kobiety potrafią czuć nawet pogardę do mężczyzny przyjaciela gdy ten wyskakuje nagle, że chce czegoś więcej. Kobietę zdobywasz niedługo po poznaniu, krok po kroku. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak powinieneś spróbować niż się dusić ciągle i jakby nawet powiedziała NIE to chuj, ryzyk fizyk. „Nie chcę z Nią urywać kontaktu ale boję się, że jest to konieczne, tak żeby mnie nie bolało.” pewnie też bym tak pomyślał. Po prostu w życiu czasem popełniamy błędy i ponosimy ich konsekwencje. Masz nauczkę na przyszłość. Również nie próbowałbym jej odbijać ( jeśli myślisz o tym ) bo uważam to za niehonorowe. Swoją droga należy zadać sobie pytanie dlaczego ona jeszcze z nim jest jak jest jej tak źle? I tutaj odsyłam Cię z tym tematem na samczeruno bo ekspertem nie jestem, ale jest to podejrzane, pewnie jakaś kobieca wada. Może tj. ta ich kobieca naiwna wiara, że pod wpływem jej miłości on się zmieni, chuj wie chociaż nie… spytałem się właśnie mego chuja i też nie wie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hej, wydaje mi sie, że skoro mówi Ci, ze nie układa jej się z tym jej chłopakiem to może daje Ci znaki, abyś coś zrobił. Skoro nie mozecie utrzymywac kontaktu ze wzgledu na niego to masz dwa wyjscia : powiedziec jej co do niej czujesz i najzwyczajniej porozmawiac czy cos moze z tego byc lub usunąć sie na bok. Potem mozesz zalowac ze nie miales odwagi jej powiedziec o swoich uczuciach

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Powiedz jej prosto z mostu. Walić tego chłopaka co myśli…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Do autora: A jak się ta dziewczyna nazywa? Dużo potrafię wyczytać z imienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Miałem podobną akcję wieeele lat temu.
    Cierpiałem jak cholera ale po tych ładnych paru latach jak zobaczyłem co się z nią porobiło to dziękuję Bogu że się wtedy nie zeszliśmy chociaż powiedziałem jej wprost kiedyś że ją kocham i będę na nią czekał (!!!) Nie wiem chłopie z jakiej rodziny pochodzisz ale to dla wielu kobiet ma fundamentalne znaczenie w tych czasach. Bogata rodzina = bezpieczeństwo. Poza tym ona dużo o Tobie wie i nie wzbudzasz w niej żadnych emocji a na tym punkcie też baby mają fioła. Idźmy dalej – skoro znacie się kupę lat to ona doskonale wie jak reagujesz na różne sytuacje więc może widzieć Cię jako „niezaradnego życiowo” czyli kolesia który nie ma przed sobą perspektyw jeśli chodzi o kasę, dom i że w razie jakiś zaczepek nie rzucisz się z piąchami tylko olejesz i pójdziesz dalej. Pomyśl o tym. Tym bardziej że jak piszesz gada Ci, że ma źle z tamtym gościem to złap ją wpół i pocałuj tak że aż jej się oczy zakręcą. Powiedz że chcesz z nią być tylko nie gderaj że: „ach kocham Cie od zawsze” itp pierdoły bo takie gówno to tylko w filmach jest. Jak się nie zgodzi lub da Ci w gębę to będziesz na 100% wiedział kim dla niej naprawdę jesteś i co dla niej znaczysz. A o przyjaźni zapomnij w takim przypadku bo się tylko męczył będziesz. Na tym świecie są wartościowe kobiety tylko trzeba czasem poczekać aż kogoś takiego Bóg postawi nam na drodze. Sprawa jest prosta – albo będziesz jej facetem i równocześnie przyjacielem albo niech Ona pozostanie rozdziałem zamkniętym w Twoim życiu. A odnośnie cierpienia – na początku będzie bolało a potem może się okazać że to cierpienie stało się błogosławieństwem.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Może powinieneś jej powiedzieć, że nie chcesz być tak traktowany? Wiesz, na jakim etapie jest teraz z tym chłopakiem? Urywanie kontaktu „tak po prostu”, bez wyjaśnienia, nie jest chyba dobrym pomysłem… Rozumiem, że sytuacja, w jakiej jesteś, może Ciebie boleć. Jednak jak sam mówisz, zależy Ci na niej. Czy dopuszczasz możliwość dalszej przyjaźni z nią, jeśli ona będzie z kimś innym? Czy widzisz ją tylko jako swoją dziewczynę/żonę?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli byłeś jej pierwszym zauroczeniem to śmiało próbuj. Pamiętaj jednak że równie dobrze mogła Cię skreślić totalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale masz problemy, kurwa człowieku. Ludzie zdychają z głodu na ulicach lub mają ,,pierdolone męty w oczach” a ty użalasz się przyjaciółką. Jesteś miękka kicha,typowy nieudacznik który zrobi wszystko dla innych z nadzieja że ci postawią mu pomnik i będą nosić na rękach. Robisz z siebie męczennika,a tak naprawdę jesteś cioteczką która ukrywa w sobie ból zamiast wyrzucić z siebie wszystko jak automat kule. Słuchaj buraku, musisz być wilkiem gdy w koło są wilki…. rozumiesz??? Życie to nie średniowiecze gdzie panował zwyczaj cnót rycerskich. Albo jedziesz po wszystkim i wszystkich albo zostajesz sam jak ta pi zda. Jak masz miękkie serce musisz mieć twarda dupę,nie znasz tego przysłowia??? Możesz być kimś i zdobyć wszystko lub użalać się tu jak jakiś ciociek niewydymek który zrobi wszystko dla przyjaciółki…. możesz być kimś lub pisać tu jak ten niedorozwinięty ,,mesio” który jest pewnie nieudacznikiem życiowym który codziennie w nocy połyka pytąga swojego ojca. Przemyśl to chłopaczku,powtarzaj sobie zawsze ,,musisz być wilkiem gdy w koło są wilki” a jak nie to ściśnij d..pe i dalej użalaj się nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Lącze się z twoim bólem, rozumiem Cie, chcesz się ruchać ? :0

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zamiast urywać kontakt urwij sobie pindola, człowieku walcz!!!!! Walcz o nią by po zwycięstwie nadziać ją na sztywny pal azji gdzie na finał eksplodujesz w jej cacaowym oku. Walcz!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wyjdzie z tego jakiś syf. Ona szuka pocieszyciela

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gdyby było jej źle, odeszłaby od niego.
    I koniec pierdolenia! Jak dotąd, to robisz za chusteczkę, w którą można się wypłakać i ew. poopowiadać, jak jest jej źle. Seks będzie z nią dalej uprawiał jej facet, nie Ty.
    Dla własnego zdrowia psychicznego: nie zrywaj kontaktu z nią od razu, po prostu spotkajcie się i szczerze powiedz, co do niej czujesz. Jeżeli nie będzie chciała być z Tobą, tylko zostanie przy swoim „złym” chłopaku (nie wierz w to gadanie), to zerwij wszelki kontakt i poszukaj sobie jakiejś innej dziewczyny. Wiem, że to może brzmieć dla Ciebie dość radykalnie, ale pomyśl, że będziesz miał jasność na czym stoisz, a w efekcie komfort psychiczny. Lepiej chyba się przekonać, że nie chce z Tobą być, niż całkowicie zrywać kontakt, a później się zastanawiać…
    Dobry z Ciebie gość, ale musisz się nauczyć, że w życiu (a już szczególnie w kwestii kontaktów z kobietami), gdy coś zaczyna się psuć, warto bardziej polegać na rozumie i myśleniu przyczynowo-skutkowym, niż na emocjach.
    Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na podstawie własnego doświadczenia powiem Ci co powinieneś zrobić. Spotkaj się z nią i na tym spotkaniu zmień swoje zachowanie. Bądź wyluzowany. To Ty jesteś dla niej nagrodą a nie odwrotnie z takim nastawieniem musisz do niej podejść. Nie wierz w te bzdury co Ci mówi, że to zły chłopak. Jeśli jej zachowanie względem Ciebie sie nie zmieni po tym spotkaniu na którym masz być kompletnie wyluzowany i szcześliwy optymistyczny. To możesz na drugim spotkaniu powiedzieć jej co czujesz ale bez zbędnych esów floresów ZWYCZAJNIE chce z Toba byc i juź. Jeżeli nic sobie z tego ona nie zrobi – a tak będzie na 90% olej ją i zapomnij o niej
    a sobie załatw wenlafaksyne na depresje i atakujesz do innej.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Musisz urwać kontakt.I chuj że jej źle. (Tobie też źle)Widać nie na tyle by z nim zrywać. A co z tobą? Pomyśl o sobie. Ona cie chyba potrzebuje tylko po to by się wypłakać,przez co czujesz się jeszcze vardziej chujowo. Nie będąc chodź trochę samolubny nigdy nie będziesz szczęśliwy

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś jakąś ciotowatą pizdą? Przjaciółka.Hahahahaha.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Debil? Debil pytam? Och tak jej źle tak niedobrze ale trzyma się tego układu i daje dupy. Gówniarskie rozterki co za gówno. Monstrum.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. OD AUTORA:

    #7
    Wiem, że gdy będę się nadal z Nią przyjaźnił, a samemu nie poukładam sobie z kimś życia to będę się męczył. Za to z drugiej strony nie wiem czy znajdę jakąś dziewczynę, na której będzie mi zależeć tak jak na niej.

    Druga sprawa o której nie wspomniałem, gdy miałem dziewczynę, była o Nią strasznie zazdrosna. Nienawidziła jej i robiła wszystko, żeby wkoło wszyscy widzieli jak razem się trzymamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ale pierdolisz chłopie głupoty, że nigdy nie znajdziesz takiej, na której ci będzie zależało itp. Jesteś gość czy jakaś romantyczna ciota? A ”zakochanie” to jest tylko burza hormonów w mózgu + emocje, a nie jakieś wiekuiste przeznaczenie życiowe. Jakieś kurwa ,,nie chcę żeby mnie bolało” ,,boję się”. Gdzie masz jajca? Na pewno nie na swoim miejscu. Usługujesz jakiejś babie, która ma cię w dupie. Daje dupy swojemu ogierowi, a tobie płacze w rękaw, że jej źle. Jakby jej było źle, to by od niego odeszła. Opanuj się, bo jesteśmy w realnym świecie, a nie w brazylijskiej telenoweli.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Już były ankiety w tej kwesti robione. I mężczyźni po rozwodach twierdzą, że poznając kolejne kobiety zakochują się w nich tak samo albo i bardziej. To co czujesz jest bardzo mocne ale nie jest prawdą, że takimi uczuciami obdarowywujemy tylko jedną osobę a że to rzadkośc to chyba dobrze. Wyobraź sobie, że zakochałbyś się na zabój jednocześnie w powiedzmy 6 koleżankach z pracy. Samobójstwo murowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Do autora (#19) od #14. Pipa z Ciebie i tyle, jeżeli po tej fali komentarzy jeszcze z nią nie pogadałeś. Jeżeli pasuje Ci obecny układ, to tkwij w nim dalej. Dalej sobie wyobrażaj jaki fajny musi być seks z nią. I sorry, ale wnerwiam się jak ludzie robią sobie krzywdę (mam na myśli Ciebie). Prawdziwi faceci potrafią zawalczyć o to, czego chcą/o czym marzą. Nawet kosztem odrzucenia… Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. #19 czyli pies ogrodnika, zerwij kontakt, wyjdzie na zdrowie choć parę miesięcy się pomeczysz z myślami.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jesteś typowym friendzone. Też kiedyś byłem i strasznie ciężko z tego wyjść, bo nawet jak to wszystko zrozumiesz i tej przyjaciółce to zaczniesz tłumaczyć, to ona i tak nie zrozumie tego. Ona z Tobą nie będzie, to jest jasne, a nawet jakby była, to na jej zasadach i pewnie do czasu, aż pozna sobie kogoś nowego. Nie zrywaj kontaktu, ale konkretnie powiedz, co myślisz i co czujesz i albo wóz, albo przewóz. Albo ona będzie z Tobą, albo niech spierdala, a Ty na bank znajdziesz sobie lepszą – gwarantuję Ci to. Moja była przyjaciółka, gdy chciałem wyjść ze strefy friendzone, kompletnie tego nie rozumiała, więc teraz po prostu daję jej do zrozumienia, że zgadzam się na przyjaźń, ale pod warunkiem, że z lizankiem, macankiem, masażykami itp., a jeśli nie – to nie chcę utrzymywać kontaktu. No więc ona mocno naciska, pisze smsy, a ja zlewka, coś czasem odpiszę. Trzeba na ostro – albo się zakocha, albo won z mojego życia i zrób tak samo, a nie frajerowanie się, załatwianie jej związku, życzenie wszystkiego najlepszego, jeszcze widać jaka pipa jesteś, że piszesz „niej, nią” z dużej litery. Weź się ogarnij.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolone męty w oczach

Pewnie wielu z was, jeśli nie wszyscy, nie ma pojęcia o czym zaraz napiszę, bo mało osób ma takie „szczęście” posiadać to gówno. Od jakichś trzech lat mam pierdolone męty ciała szklistego. Cały czas widzę jakieś cienie, kurz i zygzaki, jest ich coraz więcej i stają się coraz ciemniejsze, tym samym prawie cały czas przeszkadzają mi w czytaniu, pracy i cieszeniu się życiem ogólnie. Najgorsze jest to, że okuliści to bagatelizują, bo teoretycznie nie zagrażają one utracie wzroku, pod warunkiem, że nie wywołuje ich cukrzyca, odklejająca się siatkówka, jaskra itp. Odnośnie samych przyczyn, też może być ich od chuja oprócz tych wymienionych, dodatkowo: stres, nerwica, zbyt duże ciśnienie w gałce ocznej oraz koniunkcja planet i pogoda w Burkina Faso a także pełno innych kurestw. Z mojej obserwacji wynika, że o zgrozo, powoduje je w moim przypadku, dźwiganie, więc siłownia – odpada, inne sporty – odpadają, nawet kurwa podniesienie kartonu ważącego parę kilogramów – odpada.
Mam dylemat żyć zdrowo i uprawiać sport, a tym samym zjebać sobie wzrok jeszcze bardziej, a i tak już widzę jak przez firankę? Czy może siedzieć na dupie, żeby broń Boże kolejna niteczka nie zrodziła się w moim oku, a co za tym – idzie zdechnąć w wieku 40 lat na zawał z garbem na plecach, bo niestety tak mój organizm na brak ruchu reaguje.
Chujnia i śrut.

2
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Pierdolone męty w oczach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam twój ból. Też mam męty. Oprócz tego okulistka uszkodziła mi siatkówkę – 15 minut świeciła mi w oczy. Teraz widzę wyblakłe kolory, krzywy obraz i zanikają mi nerwy wzrokowe 🙁 Pizda odebrała mi najcenniejszy narząd – oczy. Zabije się.
    Mety sa od stanów zapalnych. Wylecz zęby, te leczone kanałowo – to jest inkubator bakterii. Najlepiej go usunąć, ale jak się ruszy to może być i gorzej. Później zatoki. Inna przyczyna powstawiania mętów to (moja teza) stłuczenia, lekkie nadłamania kości.

    Wiem, ze pisze przeszło rok po publikacji posta, ale może autor przeczyta.

    0

    0
    Odpowiedz

Stereotyp o przeziębionym mężczyźnie

Witam.

Osobiście wkurwia mnie pewien rozsiewany feministyczny mit. Mianowicie chodzi o ten, że mężczyzna staje się pizdą jak się przeziębi. Wszyscy mężczyźni wiemy, że tak nie jest. Np. ja jak się przeziębiam, to robię to co każdego dnia. Robię sobie śniadanie, myję zęby, ubieram buty i kurtkę i jadę na robotę i myślę, że nie jestem jakimś superbohaterem i większość mężczyzn w Polsce nie robi sobie wiele z przeziębienia. Szczególnie, że żyjemy w kraju gdzie znosimy gorsze rzeczy jak np. ogólnie pojęta w Polsce (zwłaszcza w Łodzi) bieda, rosnąca islamizacja, pożerająca nasze pensje rządowa biurokracja, dzisiaj np. wybuchł pożar ZUSu w Łodzi (chyba ktoś nie wytrzymał). A tutaj od wielu lat szerzy się kłamstwo, że mężczyzna jest pizdą kiedy się przeziębi. Tak nagle i tylko dlatego, że jest mężczyzną. Rozumiem, że panie feministki chcą leczyć swoje kompleksy względem mężczyzn, ale kłamstwem leczyć takie pierdoły to cios poniżej pasa. Jak jestem przeziębiony, to tak jak wspomniałem wcześniej, nic sobie z tego nie robię. Nawet leków nie biorę, dopiero jak ktoś się zdenerwuje, że ich nie biorę, to coś tam skubnę, ale ogólnie czekam aż łaskawie minie i normalnie pracuję i żyję. Łóżko tylko jak idę spać, więc naprawdę nie sądzę, że jestem jakiś kurna wyjątkowy. Większość mężczyzn znosi przeziębienia wbrew stereotypowi szerzonemu przez feministki.

Pozdrawiam.

0
0