Chujnia mnie dopada jak widzę te starsze panie a’la biznesswoman. Dupę wyżej ma jak sra. Każdego napotkanego na swojej drodze człowieka traktuje jak ścierwo. Dupą się dorobiła a teraz wielka Pani. Wiadomo że są i kobiety które swój dorobek zawdzięczają wiedzy i ciężkiej pracy. Ale jest też spora grupa kurew które zadzierają nosa. No ok. Rozumiem że macie kasę i możecie na wszystko sobie pozwolić, ale to nie uprawnia was do poniżania biedniejszych! Drodzy chujowicze ile to razy byliście świadkami jak taka Pańcia zjebała np. Kasjerkę w sklepie jak szmaciarz konia? Byłam świadkiem jak kazała wezwać kasjerce przełożonego, bo ta nie chciała rozmienić jej 100zł bo nie miała. O ich zachowaniu np. po alkoholu już nie wspomnę. Pracowałam w restauracji. Oj co tam się działo… Chujnia i śrut. Brawa dla DAM.
Mój ojciec to fanatyk wędkarstwa
2013-10-24 20:21Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów.”
„Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o.
Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
>WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA!
>k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
>CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo k***a dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.
Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.
Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.
Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).
Komentarze do "Mój ojciec to fanatyk wędkarstwa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kiedyś też lubiłem chodzić na ryby, ale żeby być takim fanatykiem to przesada. Hehe z tym trollowaniem dobrze wymyśliłeś, no i uwziął się na związek jakby to było największe zło. Ale najgorsze co było z przyjacielem. O gówno się poróżnili
00 -
Odpowiedz
HAHAHA dobra hujnia kolego 🙂
„ma już na forum rangę SUM” ja piedole 😀00 -
Odpowiedz
wzruszyła mnie twoja historia ,nie szło krócej !!!!
00 -
Odpowiedz
Straszny fejk, już to gdzieś czytałem.
00 -
Odpowiedz
T*n T**j oj**c t* ja*iś k**wa j**any jedn**omórkowy psyc**pata z obses**mi, kt**y pow**nien si**zieć w d**u b*z kl**ek.
00 -
Odpowiedz
Ale po co skopiowales tekst sprzed kilku miechow.
10 -
Odpowiedz
False chujnia, ten tekst widzieli już chyba wszyscy i wszędzie.
00 -
Odpowiedz
A mój ojciec to fanatyk murarstwa: wszysto dokładnie tak samo, tylko zamiast wędkarstwo to MURARSTWO!
00 -
Odpowiedz
HEHEHEH made my day 😀
01 -
Odpowiedz
HAHAHAHAHAHAH o ja jebie, dawno takiej zajebistej chujozy nie czytałam!!!!
00 -
Odpowiedz
a szczupak siedzi i zawija te sreberka
00 -
Odpowiedz
Sam jestem wędkarzem ale to to już chyba choroba,he he!
Lew jest królem sawanny a nie dżungli,jakby co.00 -
Odpowiedz
Naprawdę stara copypasta. Mogłeś chociaż usunąć cudzysłowy po zdaniu z sumem, z szacunku dla czytelnika. Jedna gwiazdka dawidowa ode mnie.
00 -
Odpowiedz
fejk. było. stare!
00 -
Odpowiedz
Wyciąłeś fragment o tym, jak stary z kolegami do spółki łódkę kupił.
00 -
Odpowiedz
O kurwa ale masz przejebane. Gorszego ojca mieć nie mogłeś np. alkoholika czy innego psychopatę. Tak mi cię szkoda że przeleję ci parę tysi tylko podaj nr konta. Faktycznie te powbijane w gołą dupę haczyki (które ci się wbijają kiedy próbujesz walić konia przed tv na dywanie) muszą tworzyć niezręczną sytuację, bo że haczyk wbił się w dupę to łatwo lekarzowi wytłumaczyć, ale jakim cudem w gołą a nie przez spodnie? Do gorszego wstydu powody miał już chyba tylko ten gościu z filmiku 1man 1jar.
00 -
Odpowiedz
Nie bądź leszczem – zwieksz mase 🙂
00 -
Odpowiedz
tiaaa w CD-ACTION było z rok lub 2 lata temu 😛
00 -
Odpowiedz
„Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują” – hahahahaha to mnie rozwaliło! Aż mi się przypomniał śledzik z NK. A do @16 – widać że piszą tu ludzie którzy wiedzą dużo o zagranicznym internecie skoro wiesz o 1man 1jar 😀
00 -
Odpowiedz
Stara pasta
00 -
Odpowiedz
#15 racja
00 -
Odpowiedz
Starsze od węgla
00 -
Odpowiedz
To wstawcie ten kawałek brakujacy o łódce z.kumplami bo bym przeczytał se;)
00 -
Odpowiedz
Był facet, który nazywał się Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy, żeby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Ten przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis „Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko”. Wilson wpada w szał, mówi, że nie może czegoś takiego puścić w TV itp., że jego by ukrzyżowali za taki film itp. Gość obiecuje przyjść za tydzień z innym filmem, na którym ma nie być Rzymianina krzyżującego Jezusa.
Po tygodniu gościu przychodzi i pokazuje film. A tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonymi rękami, i napis: „Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko”. Wilson się wściekł, że znowu nie może tego puścić w TV itp., że chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa – bez Jezusa w ogóle.
Facet od reklamy zrobił kwaśną minę i poszedł. Wraca za tydzień i pokazuje trzeci film, na którym widać górkę i kawałek pola. Chwila ciszy… Nagle zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp. Zbiega z tej górki i przez pole biegnie oglądając się co chwilę do tyłu. Chwila ciszy… Wybiegają rzymscy żołnierze i biegną za nim przez to pole. Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mówi:
– Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona…00 -
Odpowiedz
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów.”
„Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]
Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił.
Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o.
Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.
Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
>WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA!
>k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
>CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo k***a dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.
Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).
Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
>synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Szczepan54
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
>Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.00 -
Odpowiedz
Marek K. To o Tobie.
00 -
Odpowiedz
Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
>synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.
Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
-Janusze krzyczą, że ma oddawać
-Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
-Ja smutnazaba.psd
W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
>Szczepan54
>Liczba postów: 1
>Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!
Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
>Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
00 -
Odpowiedz
Hehe zajebiste, dzięki;)
00 -
Odpowiedz
fajny opis niech stary nauczy się nurkować zjedzą go rekiny i będzie spokój
00 -
Odpowiedz
Miszcz!!! od razu mi się humor poprawił
00 -
Odpowiedz
STARY! To było zajebiste!!!! Uśmiałam się jak nigdy, dzięki za poprawienie humoru xD!!!
01 -
Odpowiedz
Ja pierdole ale to dlugie
00
Jebane plastikowe samochody
2013-10-23 22:52Jaka mnie kurwa bierze, gdy widzę te jeżdżące plastikowe gówna po ulicach. To się w pale nie mieści, jakich to frajerów potrzebują producenci aut. Elementy robione z sera, odzysk z recyklingu, jakość materiałów zerowa, po prostu śmieci. Konstrukcje celowo budowane z zaprogramowanym czasem życia. Krótkim. Bardzo krótkim. Kiedyś się oszczędzało długo, bo było drogo, ale solidnie. Kupowało się pojazd i wiedziało co się ma. Teraz też jest drogo i gówno z tego jest. Worek pieniędzy trzeba wozić w bagażniku. Że ludzie taką chujnię z grzybnią tolerują, to się nie chce wierzyć. Nie ma już prawdziwej porządnej marki, większość wynalazków to jest wstyd, że znaczek danej marki nosi. Kurwa, pomimo że pracuję w branży samochodowej, to mam tej branży dość. Naprawdę nie mogę już patrzeć na te śmieci, a co dopiero to naprawiać. Do tego dochodzą chujowe części zamienne z fałszywymi homologacjami, bo nikt tego nie pilnuje. Potem słychać, że kierowca, bo fura nagle zjechała na lewą stronę. To nie kierowca, to jebane oszczędności, jebany rynek, jebana bieda, jebani producenci. Syf na całej linii, 90% aut jest niesprawnych na polskich drogach. Jebanych plastikowych śmieci.
Komentarze do "Jebane plastikowe samochody"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mój opelek jest zajebisty i spierdalaj.
04 -
Odpowiedz
Na tym polega produkcja masowa, ma na celu nasycić rynek bez względu na jakość, zawsze mówiłem że Trabant to autko ze świetlaną przyszłością.
01 -
Odpowiedz
Niestety potwierdzam. Kumpel kupił niedawno nowego Seata salonowego i trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem. Zwyczajna szybka zrobiona z miękkiego jak gówno plastiku, która osłania zegary kosztuje przy wymianie 200 jebanych złotych. Wymiana żarówki to kolejna wizyta w ASO i koszt kilkuset zł, bo dziś często nie można wymienić samej żarówki bez demontażu całego klosza. Nie wspomnę już o nowoczesnych, wyżyłowanych silniczkach TSI, TFSI o pojemności mniejszej, niż butelka mineralki i astronomicznej mocy. 103 KM z litra pojemności? 150KM z 1.4? Jak taki silnik doczłapie do 150tys. bez poważnego pierdolnięcia po drodze to będzie dobrze. A stary opel w dieslu po 350km chodzi bez zająknięcia. Stary passat b3 w benzynie 2litrowej po 412tys. pracuje jak złoto. I to jeszcze w gazie! A co dopiero nieśmiertelne Mietki W123, W124 z dieslami po 2-3 litry. Toż to milion robiło bez zająknięcia.
12 -
Odpowiedz
Racja. Rynek podtrzymuje iluzję, że stać was na samochody i jeździcie jakimiś gównami podczas, gdy pozwolić sobie możecie naprawdę tylko na tramwaj. Jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak, jak ja, to rozumiałbyś, o czym mowa. Pewnie nie widziałeś w środku prawdziwego samochodu.
03 -
Odpowiedz
Zgadzam się z autorem tekstu. Ale jeśli míałbyś tak jak ja 2 miliony na koncie i jeździł mesiem to byś inaczej na to patrzył 🙂
02 -
Odpowiedz
to się zgadza. najlepsi są ci którzy mają 15-20 letnie rzęchy po nie wiadomo którym właścicielu i cieszą michę jakimi to zajebistymi furami jeżdżą. rzekomy przebieg pół miliona albo i więcej przekręcony kilka razy, rdza konsumuje blachę i podłogę, brak centralnego, abs ale co tam. grunt, że jest radyjko z mp3 pod usb (czyli najdroższy element samochodu) i leci umcyk umcyk na cały regulator. przynajmniej nie słychać paska klinowego jak napierdala i robi wiochę dookoła. i to jest największe zagrożenie na drogach. imbecyle w pół sprawnych gratach. ale co ma się zmienić, skoro w tym kraju prawie każdy przegląd jest kupiony a stan techniczny ocenia się na bardzo dobry gdy tylko auto jeździ. sorry
11 -
Odpowiedz
Jeżdżę Volvo i mam wszystko w dupie.
22 -
Odpowiedz
To nie są nieudacznicy to są złodzieje
00 -
Odpowiedz
Nie wiesz co masz i jak są produkowane części więc niewiedza błoga.
00 -
Odpowiedz
Opel to rdza, nic poza tym. A serio, oby nam, kurwa, nie zabronili jeździć 10 letnimi autami z uwagi na „wymogi środowiskowe”to niestety w złym kierunku to idzie. W złym dla nas, użytkowników. W nieco korzystniejszym, może nie dla producentów, ale dla całego łańcucha kooperacji z motoryzacją. Niestety, każdy musi zarobić, ale to sztuczne pompowanie. Gdzie te czasy niezniszczalnych mercedesów i innych sedesów. Ech…
11 -
Odpowiedz
opel to nie samachód
02 -
Odpowiedz
@1 opelek xD najgorsze i najbardziej pospolite szarackie auto Polaczka-przeciętniaka,ale ja nie jestem przeciętny ;p
02 -
Odpowiedz
Dlatego jeżdżę starym Mesiem (nie mam nic wspólnego z Panem od mesia, milionów i lasek z dużymi cyckami), dopóki bogowie mu żyć dadzą. Oczywiście i w nim trzeba czasem coś wymienić, no i tu już należy uważać. I jak słyszę, że „stare graty” powinny zniknąć z polskich dróg, i że cała Europa cywilizowana jeździ pięknymi, nowymi autami, to się śmieję, aż mnie kolka łapie. Ludzie dają się nabierać na propagandę luksusu, a że ten luksus z gówna ukręcony, to już nie widzą. Powiecie, no tak, bo Niemca stać na wymianę auta na nowe co 3 lata, a Polaka cebulaka już nie? Tylko, że gdyby Niemiec nie musiał, to wcale by ta chętnie nie wymieniał, a za uzbieraną kasę mógłby na emeryturze i na księżyc polecieć.
11 -
Odpowiedz
D0 1@. Wow. Tylko na tyle Cię stać?
Byś się wysilił i coś więcej naskrobał.
Pewnie jesteś analfabetą co pisać i czytać nie umie i cieszy się z jakiegoś starego stuningowanego kadeta, jakby to było jakie ferrari.01 -
Odpowiedz
twój opelek to kał. spierdalaj
11 -
Odpowiedz
Mi też nie podobają się obecnie produkowane samochody. Dlatego powoli odnawiam mój wóz z 1984r. Jestem hobbystą w tej dziedzinie, więc to dla mnie dodatkowa frajda, koszta pomijamy 😉 Pozdrawiam.
20 -
Odpowiedz
Nigdy już nie będzie takich aut jak kiedyś, ale dużo zależy od dbania o sprzęt. Ostatnio kupiłem wsk125 po remoncie silnika lecz nie na chodzie. Okazało się, że z 6ciu magnesów na zamachu cały jest tylko jeden. Do tego w gaźniku syf w kraniku tak samo(choć w godzinę zrobiłem te rzeczy na perfekt), złamana klamka hamulca (kosztuje parę zł), źle dokręcone teleskopy (wystarczyło dokręcić a luz było widać i czuć jak cholera!), do tego w przewodzie od świecy blachowkręt i drut do świecy (jaki kurwa patent), niedokręcona stopka i kilka innych rażących uchybień. Co z tego że kolo włożył w sprzęt 500zł na szlif łożyska itd skoro nie chciało mu się zrobić prostych rzeczy. Chuj, aby jeździło, co z tego że wszystko prawie rozpierdolone. Taka właśnie jest mentalność polaczka.
01 -
Odpowiedz
Iluzja posiadania mercedesa jest przerażająca, obojętnie czy ma się 17 czy 50 czy 100 na miesiąc. Stara 140 to był prawdziwy mercedes. Teraz to kupa. Przykład: nowy ML63A AMG cena coś około 700 tys.: lampy tył diodowe, na zewnątrz bajer. W środku diody świecące i instalacja poklejona byle jak i przypadkowo klejem z pistoletu – cena lampy 1szt. 3 kola. Rozrusznik po pół roku out. Silnik po 50 tys. panewki out. Masz prawdziwy samochód w środku, ukręcony z plastiku. Nara.
10 -
Odpowiedz
Owszem drodzy Państwo – jebią nas na każdym kroku. Sam niedawno kupiłem 5 ltenie volvo v70. Stan bdb i póki co mi służy, ale im dłużej jeżdżę tym autem tym bardziej widzę to zjawisko pt: płać w chuj hajsu za poczucie że kupujesz porządne auto, a one z wersji na wersję są zaprogramowane na przeżycie jak najkrócej.
Już nie wspomnę o plastikowych elementach karoserii pod którymi poukrywane są inne ważne części. Zderzak jest niby po to by nim jebnąć i móc jechać dalej, ale nie – teraz równie dobrze moglibyście jeździć bez nich, bo zaraz pod spodem jest kurwa kilka czujników, które musisz wymienić po stłuczce, a wzdłuż poprowadzone są różne szlaufiki sraliki od spryskiwaczy, pompy paliwa itd jak by nie mogły być puszczone gdzieś gdzie się nie zerwą przy byle porządniejszym jebnięciu w zbyt wysoki krawężnik.
Do tego jebany filtr cząstek stałych, który stworzony jest po to by zapchać się po tym jak skończy się gwarancja producenta. Niby sam potrafi się czyścić, ale zasady tego czyszczenia są takie że trzeba chyba przez całe jebane niemcy po najdłuższym autobanie przejechać przy najmniejszym ruchu, cały czas na wysokich obrotach i ni chuja nie waż się spowalniać na łukach bo cała procedura od początku.11 -
Odpowiedz
Cycki masz stuningowane 🙂 Idźta w chuj ze swoimi poniemieckimi mercami sprzed ćwierćwiecza, poskładanymi w połowie z poniemieckich śmieci 🙂 Idźta w chuj, albo lepiej w masę 😀
01 -
Odpowiedz
Kali mieć podobny brak złudzeń co do współczesny technika samochodowy. Z pokolenie na pokolenie pojazdy w Afyka prezentować coraz niższa poziom. Dziadek Kali jeździć na swój żona – to być przyjemna i dziadek mieć z jazda dużo dziecków, które on wymienić z Araby na tłusty koza. Żona nie popsuć się wcale przez siedemdziesiąt lat. Ojciec Kali kupić sobie luksusowa wielbłąd. Wielbłąd wogóle nie pić benzyna, mieć luksusowy miękki tapicerka i celnie pluć na czarnuchy. Kiedy wielbłąd się popsuć, ojciec Kali go zjeść. Kiedy Kali kupić swoja pojazd – zacząć się wielka kłopot. Pojazd być rosyjska i Kali mieć nadzieja na solidna wykonanie. To się nie sprawdzić. Od razu popsuć się dalmierz do armata, automat ładowania się stale zacinać się i nieszczęsna murzyn musieć obracać korba.Gąsiennice do pojazd być bardzo drogie, a najbliższa serwis być w Charkowie. Stara Dinah bardzo narzekać na niewygodna właz desantowy, a Mea nie podobać się kolor bo ona chcieć kanarkowy. Kali już nigdy nie uwierzyć dealer samochodowy.
20 -
Odpowiedz
Ja też mam Opelka i jest ok, nic nie rdzewieje bo jest to Astra II podwójny ocynk a auto 12 lat.. Nie pierdolcie, że to syfy bo sami jeździcie pewnie bmw spawanym z dwóch.
20 -
Odpowiedz
Ale co sie tak denerwujesz. Nikt Cię do niczego nie zmusza. Ja mam socjalistyczny samochód z blachy spod znaku gumowej rękawiczki, ale mi nie przeszkadza że inni mają auta z chińskiego czy indyjskiego plastyku. Wyluzuj to lepiej na tym wyjdziesz. I niech żyje mixol.
10 -
Odpowiedz
Do nr 23. Jak ci wyjebie kiedyś taki chiński plastik na rozkurwionym zawieszeniu w twoje auto i będziesz dalej zapierdalał dalej na twojej nowej bryce po wypadku – wózku inwalidzkim, to zrozumiesz o czym mówię.
00
Chujnia mieszkaniowa
2013-10-22 22:13Szanowni Chujowicze i Chujowiczki. Mając za sobą kilka miesięcy poszukiwań mieszkania do wynajęcia w jednym z większych, choć jednocześnie smutnym jak pizda, wyludniającym się i ponoć należącym do najtańszch pod tym względem miast naszej nieszczęśliwej krainy, zmuszony jestem stwierdzić, że ich wszystkich chyba, kurwa, pojebało. Za kwotę, którą jestem w stanie płacić (a która i tak przekracza miesięczne dochody ponad połowy pracującej ludności tego kraju i to nie licząc mediów) mogę wynająć co najwyżej depresyjną norę w zaszczanej oficynie na parterze, ogrzewaną węglem, z kiblem na korytarzu i wielodzietną rodziną romską za ścianą. W okolicy, w której nawet Bear Grylls zginąłby pierwszego dnia wychodząc po 20:00 po fajki. Grzyb, a zapewne inne gatunki flory i fauny gratis. Ewentualnie do wyboru mam też chujnie o zawrotnej powierzchni 20m^2, w których łóżko musiałbym se postawić koło zlewozmywaka, czyli „apartamenty typu studio”. Ogłoszeniowa nowomowa to w ogóle odrębna chujnia. Musisz, kurwa, w XXI wieku palić w piecu typu koza? „Niewątpliwym atutem mieszkania jest nadający wyjątkową atmosferę kominek”. Na totalnym zadupiu? „Cicha i spokojna okolica”. Gołe ściany z odpadającym tynkiem? „Możliwość swobodnej aranżacji wnętrza przez najemcę”. Choć faktem jest, że wolałbym gołe ściany niż te kurwa depresyjne meblościanki pod kryształy z epoki późnego Gierka, których po wprowadzeniu broń Boże nie możesz wykurwić w pizdu, bo to istotny składnik dorobku życia właściciela. Właściciel – polski wąsacz – ma taki mokry sen, że ta jego chujowa nora będzie go utrzymywać i bez kozery życzy se trylion-zylion-pierdylion za miesiąc. Wisi potem takie ogłoszenie pół roku, nikt tego nie chce, ale z ceny chuj nie spuści, bo na pewno lada dzień znajdzie się jakiś nieleczony psychiatrycznie pojeb skłonny tyle płacić, a wtedy żyć nie umierać. A w ogóle najlepiej byłoby wjebać do M-2 czworo, a jak się da to i sześcioro studentów po 600 od łebka – tak se, waląc konia nad tą perspektywą, imaginują te pierdolone tłuki. Efekt tego taki, że Kartoflowa Republika Bolandy ma wśród krajów UE najbardziej niedorzeczny stosunek średnich zarobków do średnich cen wynajmu. W związku z czym, będąc 31-letnim mężczyzną, zarabiającym jak na lokalne realia mam do wyboru: wjebać się w wieloletni kredyt (i jednocześnie w życie w tym smutnym syfie do końca swoich dni) albo mieszkać z mamusią lub współwynajmować z innym nieszczęśnikiem i nie móc se nawet swobodnie poruchać. Chujnia, syf, kiła, malaria i śrut.
Komentarze do "Chujnia mieszkaniowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja też nie wiem co robić, kurwa nie wiem, pensja 2200 netto, małe mieszkanie bez grzyba i cyganów za ścianą z mediami ponad 1000 zł i mam za ok 1200 utrzymać jebanego zwykłego fokusa, zalać i ewentualnie podreperować, ja pierdole jak to jest wybierać między spodniami z galerii a wizyta u mechanika? Przejebane jest, najtańsze piwo, najtańsze żarcie, jeden wypad do kina w miesiącu, a niektórzy zarabiają przecież mniej, ja kurwa już nie wiew gdzie żyję. Mam znaleźć na silę kobietę żeby żyć na tz. kalkulator. Kredytu nie wezmę, boje się tego bardziej niż śmierci, a i tak będę bidował tylko na swoim z poczuciem bycia niewolnikiem banku. Ściepa narodowa i bomba atomowa wyjebać w kosmos pazerny skorumpowany i oderwany od rzeczywistości rząd. A chuj kierownik, cygan, szmatławiec jeszcze powie Ci, Panie to se Pan więcej dorabiaj kurwaaaaaaaaa a co ja jestem zrobotyzowany, nacisnę przycisk automat, depresja offline? Gdzie radość z życia, gdzie odrobinę szczęścia?
61 -
Odpowiedz
Oj, do takich przemyśleń to chyba doszedł każdy dorosły człowiek chcący w końcu iść na swoje. Ja osobiście myślę już na 10 sposobów i każda droga okazuje się chujowa. Zazdroszczę bratu, który kupił mieszkanie przed wejściem do Unii za 36k a sprzedał za 165. Dorzucił oszczędności życia i wybudował 200m2 domu bez żadnych kredytów. No ale ja w 2005 to miałem 19 lat i na gówno mówiłem papu a pieniędzmi nie srałem by zakupić cokolwiek. Jak to śpiewał Pan Laskowik w kabarecie Tey. Realia PRLu, ale widzę nic się nie zmieniło. „Od małego oszczędzałbyś na malucha” „Nie życzyłbyś ludziom 100 lat, Nie byłbyś taki głupi.” Co naprawdę musiało by się wydarzyć by coś tu się zmieniło. Kiedy w końcu ludzie się postawią. Nieroby południowce potrafią wyjść na ulice i walczyć o byle podwyżkę jaką rząd narzuca a my co? Jak się nigdy nie interesowałem polityką tak od paru lat zacząłem. Jak by mi został z tydzień życia na pewno wiedziałbym jak go zakończyć.
20 -
Odpowiedz
Trójmiasto pozdrawia Poznań.
00 -
Odpowiedz
Ehhh… trudne życie. Ale z tego wszystkiego na Twoim miejscu bym wybrał mieszkanie z matką skoro istnieje taka możliwość. Kredyt to nic fajnego, ani dobrego.
00 -
Odpowiedz
I tak wynajmiesz za chuj wie ile tą chujowiznę. 'bo na pewno lada dzień znajdzie się jakiś nieleczony psychiatrycznie pojeb skłonny tyle płacić, a wtedy żyć nie umierać’ to właśnie będziesz ty. O tych cenach na zachodzie to pierdolisz bo prawdopodobnie nigdy tam nie byłeś, tylko o nich słyszałeś, od kogoś kto widział jak ktoś mówił że czytał. Cena wynajmu jest taka sama jak np. w Anglii gdzie płacę za chujowy pokój (nie w Londynie tylko w jednym z najtańszych miast) w kilkunastopokojowym domu w którym mieszkają pakistańce (zaczynają gotować swoje chujowe dania przeważnie o 3 w nocy drąc przy tym ryja do siebie przez cały korytarz, opierdalanie ich nie pomaga, niejeden próbował, w łazience ciągle syf bo zamiast wypierdolić coś do kosza który jest w zasięgu 1,5m wolą to upuścić tam gdzie stoją, jakieś pudełka po paście, zużyte golarki, kawałki papieru porozpierdalane non stop, woda po kostki nalana jak w lesie deszczowym w indiach bo mop w kącie stoi do ozdoby i ciężko brudasom posprzątać po sobie) płacę 250£ miesięcznie, czyli tygodniową wypłatę (w tym woda itp. z chujowych podwójnych kranów, tak małych że prawie nie ma jak pod nie wcisnąć dłoni, z jednego kranu (dwa w jednym zlewie) napierdala wrzątek, z drugiego lodowata, dobrze że chociaż pod prysznicem jest to połączone). W PL za 500 wynajmiesz nawet lepszy pokój bo bez hindusów (a uwierz mi mieszkać wolisz z romami za ścianą niż z nimi w jednym domu) i też zapłacisz za niego tygodniówkę jeśli zarabiasz z 1800-2000 na łapę. Chyba że u mesia na taśmie tyrasz (i piszesz o Łodzi, mieście faktycznie chujowym, w którym miałem nieprzyjemność raz być) i zarabiasz 800 na łapę. W takim wypadku możesz sobie wynająć jedynie miejsce na materac pod linią produkcyjną bo na nic innego raczej cię nie stać.
21 -
Odpowiedz
A tobie się zaraz penthouse w jakimś apartamentowcu marzy, bierz co dają i nie wybrzydzaj, wszystko jest dla ludzi, z grzybami da się jakoś żyć a romska rodzina może być na przykład uzdolniona muzycznie i dzięki temu nie będziesz musiał inwestować w sprzęt stereo, tylko będziesz miał codzienne koncerty na żywo całkiem egzotycznej i inspirującej muzyki tanecznej. Zima za pasem a ty jakieś fochy stawiasz, no chyba że jesteś z jakiejś przyczyny codziennie przypadkowo trzeźwy, to wtedy możesz ich w chuja zrobić i pójść sobie pokimać do noclegowni świętego Alberta.
24 -
Odpowiedz
I tak nie poruchasz
13 -
Odpowiedz
haha cala prawda najlepiej wynajmuja studentom piwnice mowiac ze zajebiste warunki (tu sie zaraz posprzata bo jeszcze poprzedni lokator zostawil), myslisz sobie dobra przekoczuje tu kurwa jakis czas aby tylko na zajecia isc. W chuja robia traktuja studentow jak zwierzeta wynajmujac byle co koszac na wszystkim co sie da(kiedys szmata za wode jakies swoje mongolskie wyliczenia pokazala to ja wysmialem grozila policja wiec sie ugadalism na te 8 dych) jednym slowem jebnijcie sie chujem w czolo jebane kurwy wynajmujace scierwa
21-
Odpowiedz
Mongolskie wyliczenia? Okaż trochę szacunku dla Mongołów
01 -
Odpowiedz
7 lat później… I prawda jest taka sama !
Nawet koronawirus niczego nie zmienił:
JA WYNAJMUJE U STAREJ BABKI – NA PIERACKIEGO W KRAKOWIE – KTÓRA KAZE PLACIC SOBIE ZA KAZDE PRANIE PO 10 ZL !!!
A OD INNYCH LOKATOROW TO NAWET ŻĄDA PO 20 ZL ZA 1 PRANIE !!!00
-
-
Odpowiedz
pozostaje akademik zioom jebac wynajmujacych
11 -
Odpowiedz
True story bro!
10 -
Odpowiedz
Spierdalajcie poki co z tej Polski. Tam bedzie coraz gorzej, nigdy nie lepiej.Ja mieszkam od lat za granica i codziennie gdy wstane, dziekuje Bogu za ta decyzje.
00 -
Odpowiedz
Chujnia może i ciekawie napisana (najfajniejsze wspomnienie o Bear Gryllsie) ale w tym naszym zaścianku nikt logicznie nie myśli. Jak kupić mieszkanie to od razu 3 pokoje 80 m2 i wjebac się w kredyt na sto lat. Przecież można kupić nowa chatę w normalnej okolicy 2 pokoje. Pamiętaj żeby mieszkanie było wykończone ze smakiem takie sprzedają się na pniu a rudery czekają latami. Jeden pokój wynajmujesz studentce albo i dwom (jak jest fajna to może i zapniesz) a kredycik sam się spłaca. W takiej dziurze o której piszesz to mieszkanie nie kosztują tyle co w centrum Warszawy wiec po kilku latach masz spłacone cztery kąty. Pomyśl o radzie starszego kolegi który ma już trzecie mieszkanie z niewielkim kredytem.
11 -
Odpowiedz
Witaj,
Z tego co wiem np: w Warszawie,a raczej na jej pograniczu,obrzeżach mieszkanie 2pokojowe do wynajęcia waha się z 2500tyś zł wzwyż.Czy to normalne?Oczywiście,że nie.Większość tak mieszka z dala od centrum,bo tam jeszcze drożej,tylko,że wtedy dochodzą dojazdy, za które też trzeba płacić. W państwie polskim nie ma nic za darmo,w ogóle w świecie nie ma nic za darmo-musimy się do tego przyzwyczaić,bo innego wyjścia nie ma.Mam nadzieję,że szybko znajdziesz dobrą pracę i Twe kłopoty będą mniejsze.Wszystko zależy teraz od Ciebie.Jeśli nie masz zawodu,który na ten moment jest najbardziej potrzebny,ubiegany w kraju,to musiałbyś zdobyć dodatkowe kwalifikacje-może jakiś kurs?Ja wiem,to też kosztuje,ale chyba warto zainwestować w siebie.Nie chcesz chyba wtakim stanie być cały czas,a potem „pluć” sobie w twarz,że nic nie zrobiłeś,a czas i lata lecą…. Grunt,to nie poddawaj się!Nie łam się!Powodzenia!20 -
Odpowiedz
mamy to samo – pozdrawiam, Polak
00 -
Odpowiedz
hahaha dokładnie ! Najlepsi są ci, którzy wykupili mieszkania ” za złotówkę” i teraz muszą zarobić na czysto 1000zł miesięcznie, gdzie koszty stałe w miastach ciągle rosną i osiągają już spokojnie 500/600zł miesięcznie 😀 to jest polactwo byznesmeny z kozich cipek hehe z drugiej strony chuj z nimi, po prostu nie dawać im zarobić i tyle 🙂
11 -
Odpowiedz
Pozamiatałeś koleś!
10 -
Odpowiedz
Stary, dzięki, przynajmniej się pośmiałam. Masz 200% racji, a przy tym pięknie to kurwa ująłeś. Nic Tobie nie poradzę, bo też jestem z tej samej strony lustra, w tej samej pojebanej krainie czarów. Czym się piorunochronu i niech Cię Matka Boska Pojebowska prowadzi!
11 -
Odpowiedz
spokojnie, mamy katastrofę demograficzną, niedługo mieszkania będą za grosze do kupienia chyba, pomijając odwróconą hipotekę
01 -
Odpowiedz
a która by cie chciała bez chaty i auta, no prosze ciebie, ruchanie tylko dla ogarniętych życiowo
11 -
Odpowiedz
@5 – Dokładnie, dokładnie.
00 -
Odpowiedz
Kłania się autor chujni. W zdaniu: „zarabiającym jak na polskie warunki” pominąłem słowo „nieźle”. Przez „nieźle” mam na myśli, że wspomnianą przez @1 chatę bez grzyba i patologii za 1000 wziąłbym nie tylko bez bólu, ale i z pocałowaniem ręki (BEZ mediów!), ale tutaj łatwiej znaleźć jednorożca niż taką ofertę. U @12 musiałem chyba wywołać wrażenie, że mowa o Czernobylu, jeśli wydaje mu się, że można w kilka lat spłacić kredyt na kupione tu mieszkanie. Obecnie współwynajmuję z dwojgiem ludzi, co jest totalną chujnią zważywszy na fakt, że wszyscy jesteśmy koło 30-tki i żadne z nas nie nakurwia przy taśmie (moi współlokatorzy to prawniczka i architekt, do chuja pana!). Wcześniej wynajmowałem z laską fajne mieszkanie za sensowną cenę tylko dlatego, że jego właściciele mieli kasy w pizdu i tysiak w tę czy wewtę to były dla nich fistaszki (nawiasem, jako jedni z nielicznych uczciwie płacili podatek od wynajmu). Zatroskanych o moje życie erotyczne uspokajam, że jest bardzo bogate i to możliwość ruchania swobodnego (czyt.: głośnego, na stole w kuchni i bez konieczności zakładania spodni żeby iść się odlać) a nie ruchania w ogóle jest moją główną motywacją do tego, żeby po trzech dekadach życia w końcu, kurwa, zamieszkać samemu.
11 -
Odpowiedz
„W okolicy, w której nawet Bear Grylls zginąłby pierwszego dnia wychodząc po 20:00 po fajki.” 😀
10 -
Odpowiedz
Synek, jak się nie podoba, wynajmij tam gdzie jest lepiej albo kup sobie swoje. Droga wolna. ty myślisz, że wynajem jakimś zasmrodzonym studentom to ma być gest w ich stronę, a mieszkanie jest drogie jak chuj. Także jego utrzymanie. Kilku takich śmierdzie. Pierdole studentów.
16 -
Odpowiedz
ad18 dokładnie ,juz t4e developerzy mają nasrane w gaciach ,bo reklamy to juz kilka stron w gazetach daja byle kupic taaa 50 m2 za jedynie 240tys w katowicach na ładnym osiedlu plus drugie tyle za kredyt bo ban musi cie solidnie okrasc by mu sie to opłacało i plus jakies 40tys na wyposazenie chaty jednym słowem zycia jednego braknie by to kupic potem spłaci ,oni są głupi a teraz im sie dopiero oczka otwierają bo wiedza ze lubie tylko medialnie mają duze zarobki a realnie to srednio 1600 -2500zł na reke mówie o zwykłych ludziach którzy pracują w wielu małych lub srednich firmach ,wiem sa tacy co mają 1ilion na koncie i jezdza ferrari czy jakos tak ale tych nie liczymy ,bo jak by było tak dobrze i ludzie zarabiali tyle co media podają, to ludzie by nie spierdalali za granice i mieszkania by kupowali i zyli rozmnazali sie itp itd a tak dupa
00 -
Odpowiedz
A tak to dupa zbita, dokladnie. Szkoda slow.
00 -
Odpowiedz
nie przejmuj się jak władza mówi że będzie lepiej to będzie ale im ot kapitalizm ,nasze kobiety zamiast nadstawiać dupy mężom zmieniają pampersy niemieckim facetom
02
No i co
2013-10-22 22:13Jestem właśnie na delegacji w Liechtensteinie. Siedzę sobie w knajpie, spoglądam przez okno na piękne Alpy. Jestem tutaj już któryś raz i nie mogę wyjść z podziwu. Kasa tutaj tryska. Podczas mojej rozmowy telefonicznej z klientem (10 min) przejechało z pięć porszaków (dwie panamery) i dwa ferrari! Naprawdę! Za każdym razem to samo… Czy u nas nie mogłoby być tak samo? Przeież oni nie są w niczym lepsi… Ich rząd (książe) dba tylko o niskie podatki i dobre prawo. Tutaj są same firmy z Austrii i Szwajcarii. W firmie, którą wizytuję zwykły robotnik zarabia dobre 3500 franków. Dlaczego nami rządzą nieudacznicy?
Komentarze do "No i co"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
W sumie, nie żadna chujnia, ale miło było przeczytać tą krótką wypowiedź.
00 -
Odpowiedz
Rządzą nami sami nieudacznicy bo już Hitler i Stalin o to zadbał.
00 -
Odpowiedz
„zwykły robotnik zarabia DOBRE 3500 franków”
Mogę się z twoim postem zgodzić oprócz powyższego zdania. Pracowałem ciut w Szwajcarii i 3500 Franiów by było OK, jak masz mieszkanie i jedzenie gratis. Alleee jak masz z tego żyć i wszystko opłacać, to tak sobie. Pozdro!00 -
Odpowiedz
Bo ludzie w naszym kraju mają zjebany mental.Wiem,że to cholernie smutne,ale co poradzisz na tych idiotów…
00 -
Odpowiedz
Ale jacy nieudacznicy? To wszystko wygląda mi na kolejny zaplanowany rozbiór Polski.
00 -
Odpowiedz
Polacy do rządzenia i piłki nożnej się nie nadają (powiedziałbyś że Lichtenstein też, ale tam jest kilkukrotnie mniej ludzi więc nie ma z czego wybierać reprezentacji). Zawsze kiedy Polską rządzili polacy było źle. Za dynastii polskich królów, Piastów, doszło do rozbicia dzielnicowego. Okres największej siły Polski przypada na czas rządów Jadwigi Andegaweńskiej (z dynastii francuskiej) i jej męża i następcy (Władysława Jagiełło) z dynastii Litweskiej oraz jego dynastii Jagiellonów. Później na tronie zasiadali Wettinowie, dynastia niemiecka spokrewniona z tą obecnie rządzącą w Anglii. W tym czasie Takie imperia jak Anglia były u szczytu swojej imperialistycznej potęgi. Niestety po śmierci Augusta III Sasa z tej dynastii i okresie bezkrólewia, tron objął Stanisław August Poniatowski, polak w pełnym tego słowa znaczeniu, który sprzedał Polskę bez zastanowienia, zezwalając na rozbiory polski, w zamian za pensję od Carycy Katarzyny II. Część ze zdrajców z tamtego okresu (król nie był jedyny) zostało powieszonych w czasach insurekcji Kościuszkowskiej, niestety widocznie sam Król był poza zasięgiem w odległym Petersburgu. Warte uwagi jest że bratanek króla, książę Józef Poniatowski nazwał króla zdrajcą i walczył po stronie Kościuszki przeciwko zaborcom. Jak widać wielu było wspaniałych polaków, niestety rządzili tylko ci chujowi, bo takim polacy dają władzę. Kiedy Polska odzyskała niepodległość w wyniku I wojny światowej (którą wygrali nie polacy, czyli odzyskała ją nie dzięki polakom) zabrakło króla nie polaka i tak polska jest sprzedawana do dzisiaj. Nadzieja w tym że urodzi się kiedyś godny następca Tadeusza Kościuszki, który zdrajców sprawiedliwie rozliczy. A co do obecnych rządów to polacy dają je jak zawsze tym niewłaściwym bo naród głupi dobrze wybrać nie może, wiedzieli to ci którzy oficjalnie dając Polsce niepodległość dali polakom możliwość wyboru rządu, czy to po wojnach, czy po 1988 kiedy na dobre zapanowała demokracja czyli wola narodu który nigdy jako całość dobrze nie wybrał. Amen.
00 -
Odpowiedz
3500 franków w Szwajcarii lub Liechtensteinie? To żadna rewelacja, zwłaszcza jeżeli siedząc w tej knajpie zwrócisz uwagę na lokalne ceny, które do tanich nie należą, jak już przestaniesz obserwować kto jaką bryką zasuwa i przyjdzie ci ochota żeby coś zjeść, to wtedy musisz się liczyć z o wiele wyższymi kosztami takiego posiłku niż w gdziekolwiek indziej a o Polsce nawet nie wspominając, o ile w Niemczech czy Francji jeszcze uda ci się jako tako coś przekąsić za 15 Euro, to tutaj za taką samą równowartość podadzą ci co najwyżej surówkę. Zresztą porównując do Polski to wszystko chyba, może oprócz paliwa, jest tutaj droższe mniej więcej o 3 razy, tak więc 3500 to żadna rewelacja, faktem natomiast jest że możemy ten kraj uznać za jeden z najbogatszych w świecie ze względu na parytet siły nabywczej na jednego mieszkańca. Nie zastanawiam się jaką firmę wizytujesz i w jakim celu, chociaż jest ich tutaj niewiele i zwykle zatrudniają raczej garstkę pracowników, takich większych gdzie pracuje powyżej 300 wliczając w to kadrę administracyjną jest zaledwie kilkanaście a w ogóle liczba wszystkich zatrudnionych na terenie tego mikro-państewka nie przekracza 40 tysięcy, a więc tyle co w przeciętnym europejskim miasteczku, i większość miejsc pracy jest obsadzona przez cudzoziemców których większość dojeżdża, głównie z Austrii, bądź Szwajcarii. Jednak to nie produkcja przemysłowa jest tutaj ekonomiczną siłą napędową, tylko jest nią sektor finansowy, tutejsze banki przyjmują wielomilionowe depozyty ze wszystkich stron świata a głównym wabikiem są niskie podatki, zresztą nie tylko jest to atrakcyjne dla prywatnych przedstawicieli elity ekonomicznej, ale przede wszystkim dla różnych korporacji finansowych, czy wielkich firm, które mają tu swoje siedziby i tu rejestrują swoją działalność, nawet jeżeli produkcja odbywa się w innej części świata. Po prostu możemy powiedzieć że jest to kraj który ma warunki ku temu i wykorzystuje swoją specyfikę aby być rajem podatkowym, gdyż jako kraj mały, z niewielkimi wydatkami publicznymi, nie posiadający armii i innych tworów pochłaniających wielkie i trudne do wyobrażenia sumy z budżetu państwa, na takie ustawodawstwo podatkowe może sobie pozwolić.
00 -
Odpowiedz
Jacy ludzie tacy rzad…..jacy ludzie taki ksiadz. Jak ludzie sie nie modla za swoich ksiezy to czego oczekujesz ze bedzie bez skandali? To samo do tyczy rzadu jak I kazdej innej takiej sytuacji. I nie chodzi tutaj tylko o modlitwe ale ogolne zaangazowanie ludzi.Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Taki gen słowiański jebany… przydała by się jakaś wojna… wtedy cały naród na baczność,
00 -
Odpowiedz
Są lepsi. Gdyby ich książę zaczął mieć ich w dupie jak u nas, to zaraz ulice zapłonęłyby. A tutaj polaczki-biedaczki siedzę obesrane ze strachu przed strażą wiejską i wmawiają sobie że za 1200 zł da się dobrze żyć, bo tak tusk im w tv powiedział.
00 -
Odpowiedz
bo polak to takie tępe ścierwo które myśli tylko o własnej dupie. inny człowiek dla niego nie istnieje, mógłby dla niego nawet zdechnąć i to w męczarniach. polak polakowi wilkiem, główkuje tylko jak okantować, wykorzystać naiwność i nażreć się z koryta kosztem drugiego. polska to typowe państwo kontrastów gdzie panuje wyraźna hierarchia i podział na klasy. to tak jak w burdelu. są sprzątaczki, później dziwki, goryle, alfonsi a całym szambem rządzą bossowie, którzy pomiatają w/w. chora mentalność ludzi. tyle.
00 -
Odpowiedz
chuj wie
00 -
Odpowiedz
Dopóki rządzą POrąbane tumany, to tak będzie. W końcu kiedyś będzie u nas prawo i będzie sprawiedliwość. To kwestia czasu, kiedy do naprawy Polski wreszcie przystąpi Pan Kaczyński. A obiecał że weźmie Pana Macierewicza, ten to przynajmniej dba o interes nasej Ojczyzny. Tylko że ja wiem na kogo i tak zagłosujecie, wy kartoflane ludziki.
00 -
Odpowiedz
eh jeden z najbogatszych krajów świata. Bajka
00 -
Odpowiedz
Bo Polacy są zjebani i wolą głosować na PIS i PO, bo jak Polak usłyszy „damy wam jeszcze więcej!” to Polak ma wtedy orgazm. A jak powiesz komuś żeby zagłosował na JKM to ci powie, że jesteś zjebany, bo w telewizorku usłyszał, że on jest wariatem.
Kwintesencja cebulactwa. Trzeba spierdalać.00 -
Odpowiedz
Odpowiadam na zadane w treści pytanie – Rządzą nami nieudacznicy, gdyż takich sobie wybrało ogłupione społeczeństwo 🙂 Dodam tylko od siebie, że nazywanie „naszych” polityków >rządzącymi< to spore nadużycie, to są tylko A D M I N I S T R A T O R Z Y z ramienia naszych W I E R Z Y C I E L I. Pozdrawiamy myślących
00 -
Odpowiedz
Bo żyjemy w dupokracji !
00 -
Odpowiedz
Bo każdy mówi: bierz co jest, ciesz się że chociaż tyle masz itd. Systemu już nie zmienisz. Wyjeżdżaj za granicę jak ja i pierdol pl jest Europa jest € a nie kurwa 8PLN na godzinę.
00 -
Odpowiedz
Indeks Wolności Ekonomicznej, ot co. Zobacz gdzie jest Szwajcaria, potem gdzie Polska, a potem obij twarz każdemu socjaliście i etatyście.
00 -
Odpowiedz
Bo jestes w krainie gdzie rzadzili i rzadza Protestanci wierzacy w prawo i etyke pracy a nie Rzymskie swiry wierzace w swoj brzuch tylko. W dodatku w Polsce jest drugi osad z Moskwy ktory wierzy w to samo co osad z Rzymu.
00 -
Odpowiedz
Nasz kraj jest zjebany bo nasze społeczeństwo się na to godzi. Ile osób tak naprawdę głosując na daną partię zna ich postulaty? Niewiele. I dlatego gówniana partia zareklamuje sie w tv że teraz to już huj po kryzysie! Oni wiedzą jak dać pracę i lepsze zarobki. Tylko zagłosuj na nich! No i Janek idzie i głosuje..
00 -
Odpowiedz
i powiedziałem, pierdole, koniec, żadnego więcej głosowania, bo nie ważne za jaką partią się opowiesz i tak będzie chujnia.
00 -
Odpowiedz
bo mają w tym interes, proste jak bzykanie
00 -
Odpowiedz
W Polsce nie bedzie nigdy lepiej. Nie napinaj sie, nie porownuj.Pl to kraina smutna, spadek zza Buga. Pijanstwo, zlodziejstwo, brud i menelstwo ukolorowione banerami typu „Tanie okna i drzwi”,
00 -
Odpowiedz
Proponuję rozdupcyć polskę na kilkaset małych kraików.
00
Jestem alkoholikiem
2013-10-21 20:33Siema… mówi/pisze 37 letni pajac. Piję… dużo piję tzn. piłem, bo byłem już 5 razy na detoxie. Nie pomogło, najdłuższa przerwa 7 miesięcy. Teraz miałem 2 tygodnie przerwy. Poszedłem do sklepu po mineralną. Zostałem pod sklepem na wyborowej. Zaczęło się. I znów skończę na szpitalu i kroplówkach. Nie mogę KURWA, nie mogę przestać pić. Nawet jak nie stać mnie to piję i oddaję pożyczone. Spaliłem W CHUJ. Moje Panie, pracę. Najgorsze jest jak przestaję pić – zero spania, wizje, omamy, jestem gdzie indziej, nie ten człowiek. Boję się, ze to znów się zacznie a nie chce 6 raz wylądować na kroplówach. Zajebią mnie wszyscy dookoła. Nikt mnie nie pilnuje, nikt nade mną nie trzyma ręki – dlatego sobie pozwalam na głupotę.
Przez głupotę straciłem moje wszystkie piękne Panie. Nie trawiły alkoholu. Co z tego że wyglądam OK, czuję się OK, mówię OK, jak wydycham 4 promile… Tego nikt nie przetrawił. Wątroba uszkodzona, trzustka, ciśnienie w chuj wysokie – na pewno nie od papierosów.
W sumie nie mam powodów żeby się SCHLAĆ. Piję bo mi smakuje ale mi odpierdala w beret. Jestem w kropce.
Komentarze do "Jestem alkoholikiem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
a byłeś na mityngu AA?
01-
Odpowiedz
Powiedz kiedy idziesz na mityng AA.Ja tam bede czekal na ciebie a flacha.Bedzie zabawa
dziewczyny na AA zrobia wszystko za wodke.00
-
-
Odpowiedz
Nie jestem specjalistą od spraw uzależnień, ani nie jestem żadnym lekarzem natomiast jeśli mogę pozwolić sobie na pewną poradę opartą na zdobytej wiedzy. Pomimo, że może to brzmieć dziwnie kup sobie kwas l-askorbinowy i niacynę, spróbuj przez pewien czas, powiedzmy dwa tygodnie zażywać duże dawki ok 2000mg dziennie. Psychika ma źródło w fizjologii, a wszystko zaczyna się od odżywiania. Pomyśl o tym, pozdrawiam serdecznie.
00 -
Odpowiedz
I chuj Ci w dupe. Zdechnij jak najszybciej kmiocie!
01 -
Odpowiedz
nie zazdroszczę… nawet nie wiem co Ci poradzić , ja na przykład nie lubię alkoholu wcale , pije może z 10 x w roku bo czasem trzeba się zeszmacić.
00 -
Odpowiedz
Mi to też bardzo smakuje, może nawet bardziej niż tobie, dlatego nie biorę tego gówna do ust. Jesteś jedyną osobą która wlewa to do twojego gardła i jedyną która może przestać to robić, tylko tyle mogę ci powiedzieć ze swojego doświadczenia, a wszystkie dobre rady które kiedykolwiek usłyszysz, choćby były najbardziej inspirujące na świecie nie działają dłużej niż 24 godziny, dlatego zapamiętaj moją i przestań chlać, tym bardziej że jak opisujesz stan swojego zdrowia to można stwierdzić że już właściwie nie żyjesz, tylko umysł nie poinformował o tym ciała.
00 -
Odpowiedz
Smacznego!
00-
Odpowiedz
Nie wiesz co mowisz
00
-
-
Odpowiedz
Spokojnie. Ja też piję i dobrze, że napisałeś. Też pije. Moja kobieta okazała się szmatą praca nie warta skonczona. Jestem zwolniony a mam kredyt i córke. Moja rada jak nie chcesz specjalisów. Zakochaj się lub pomyśl o sobie i tych co kochasz. Nie poddawaj się. Kurde rozumiem. Musisz mieć cel. Może modliwa Bóg Jezus Maryja Józef anioły pomogą. mam podobnie.
00 -
Odpowiedz
Ja mam 21 lat i widze, ze u mnie problem się też zaczyna . . . Niby, ze „impreza”, młody wiek, to się trzeba wyszaleć. Tylko, ze znajomych jest w pizdu, każdy by chciał zeby się z nim kiedyś napić. Tak się składa, że pracuję w systemie 24/48H. Dwa dni pracy, dwa dni imprezy. Chujnia. Mam nadzieję, ze dam rade się od tego odciąć.
00 -
Odpowiedz
Żebyś umierając nie żałował swojego życia
00 -
Odpowiedz
Pytanie kto ma Cię z tej chujni wyciągnąć? Skoro ludzie w około nie są w stanie Ci pomóc.. ?
Może to problemy z samym sobą, z emocjami i z pracą, sprawiają,że tylko dzięki wódce jesteś w stanie o tym przez chwile zapomnieć…00 -
Odpowiedz
jak ci te odwyki nie pomagają zostaje ostatnia deska ratunku tylko i wyłącznie, a znam i starszych od Ciebie których wyciągneło z takiego bagna – warunek jeden musisz sam tego chcieć… Cenacolo – poczytaj o tym.
00 -
Odpowiedz
W takim razie się wykończysz, i chuj.
Jednak najgorsze w przypadku takich pijaczków (hazardzistów itp) jak ty, że niszczycie przy okazji ludzi wam bliskich.00 -
Odpowiedz
I tak jesteśmy gównem więc bądź chociaż błyszczącym gównem . Wolontariat : dom starców , niepełnosprawni itp.
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę ziom joł
00 -
Odpowiedz
Pij dalej! Do zniszczenia masz już tylko nerki. Nastąpi ogólne zatrucie organizmu,może przypałętają się też żylaki przełyku… Poboli i przestanie! Na zawsze!
00 -
Odpowiedz
Do @3 Oj nie ładnie nie ładnie
00 -
Odpowiedz
Jeden jest hazardzistą, Ty alkoholikiem, Ja seksoholikiem i właśnie przedtem upadłem. No dobra tylko twój problem przy moim jest zdecydowanie większy. Jak widzisz lekarstwa na to ehh… Trudna odpowiedź. Myślę że aby najlepiej ktoś wsadził nas razem do jakiegoś pomieszczenia i przykuł na metalowych ciasnych opaskach ręcę i nogi do ściany przez 24 h i wypuszczał tylko na jedzenie i ubikację. Niestety szkoda że takie miejsce nie istnieje.
00 -
Odpowiedz
Jeszcze masz siłę… za kilka lat będziesz przegrany, weź się kurwa w końcu obudź !
00 -
Odpowiedz
Stary, zapamiętaj jedną rzecz. Alkohol to twój największy wróg, więc lej go w mordę ile wlezie.
00-
Odpowiedz
Pij dalej bo masz do tego prawo.Pamietaj ,ze ty jestes ofiara tego systemu.To nie twoja wina
ze pijesz.To pierdolone panstwo jest winne twojego nalogu.Takich jak ty jest tysice
i my jestesmy sila.00
-
-
Odpowiedz
@17 wypuszczać na jedzenie i szczanie? A co to kurwa hotel jakiś ma być? ja bym was wypuścił… po tygodniu to może bym paski zluzował… – z alkoholem się nie da po dobroci walczyć…kiepska sprawa koledzy chujanie
00 -
Odpowiedz
Potrzeba nam oświeconych prawodawców, nie jebanych kretynów, którzy delegalizują każdą substancję, która zmienia percepcję człowieka. Nawiązuję do IBOGAINY – po niej nawet uzależnienie od heroiny wymięka. Ale cóż w Polsce takiego leczenia nie doświadczysz. Przykro mi, kondolencje
00 -
Odpowiedz
jak chlejesz koniecznie łykaj magnez z potasem uspokaja i pozwala spać wiem coś o tym moje panny też nie lubiły wódy i huj im w dupę
00 -
Odpowiedz
Było nas dwóch. Identyczna sytuacja. Jeden wyjechał do niemiec i śpi pod mostem. Uciekł przed wierzycielami, urzędami i policją – ścigającymi go za przepite pieniądze. Pół miliona przejebał. Drugi ja. Też mogłem wyjechać i umrzeć jak bezdomny. Ale mi się udało. Trafiłem do… Medjugorie. Ciężko się było dostać. Ale udało się. Po roku mnie przyjeli na odwyk. Na początku myślałem że jestem w domu wariatów, potem zaskoczyłem. Wyszedłem.
Dlatego nie pierdol. Rzuć wszystko. Dom, firme, prace czy cokolwiek masz. Rzuć. I tak niedługo rzucisz jak jebniesz na serce czy sie zapijesz. Rzuć to teraz i jedź. Śpij jak ja pod chmurką. Walcz o przyjęcie na odwyk. Dasz radę. Tylko ty o tym zadecydujesz czy sie uda.00 -
Odpowiedz
Jesteś idiotą,rzuć to ścierwo,skoro nie masz powodów żeby pić to bez alkoholu będzie ci lepiej.Idź do AA , jak się trochę ogarniesz to zadzwoń do tych lasek.A jak będziesz chciał się pobawić to zadzwoń do dilera i weź sobie zioło, lepiej spalić blanta niż wypić pół litra.
00 -
Odpowiedz
dobrze to to nie wygladą ale zawsze masz wiecej opcji niż ci sie wydaje, przynajmniej tak długo jak jestes po zielonej stronie trawnika (trawingu) ale do rzeczy – spożywaj tylko to co sam wyprodukujesz – dilerzy sami nie ćpają – a jak zobaczysz ile trzeba cierpliwości i inwencji twórczej do wyprodukowania ksieżycówki czy sołtysówki to ci sie odechce bo bedzie ci szkoda kazdej kropli, i tak bym to widział, a drożdże najlepszym przyjacielem człowieka są ale karbid to zło wcielone, powodzenia ziom, łamen
00 -
Odpowiedz
Jak spadniesz na samo dno to sie odbijesz albo bedzie koniec masz dwa wyjscie
00 -
Odpowiedz
Mój abstynencki staż: 33 lata bez alkoholu (jedna wpadka po 4 latach abstynencji – było ciężko, ale w gruncie rzeczy upewniło mnie to w postanowieniu)
Byłem w gorszym stanie niż Ty teraz (fizycznie, psychicznie, moralnie i społecznie)…
Tak samo, jak Ty myślałem, że wystarczy tylko przeprowadzić „odwyk”…
– to nieprawda
Pomogła mi kolejna próba odwyku w psychiatryku…
– dopiero tam zrozumiałem, że jeśli SAM SOBIE NIE POMOGę, to NIE POMOżE MI NIKT !!!Musisz wybrać:
– albo pić dalej i prędzej, czy później śmierć (tak, jak jesteś, t.j. śmierdzący, zapity, zarośnięty, zejszczany i zesrany – tak Cię znajdą!)..
– albo…, NIE BRAć WIęCEJ ALKOHOLU DO UST (alkoholikiem zostaniesz do końca życia!) i resztę życia przeżyć śWIADOMIE…Da się…
– obecnie jestem szczęśliwym z życia 60-latkiem…00
I co dalej…
2013-10-21 18:09Chujnia straszna. Całe pieprzone życie się posypało w jednej chwili. Nigdy nie byłem płaczkiem, zawsze dawałem sobie radę. Przez ponad 25 lat prowadziłem biznes, obecnie mam 45 lat. Od kilku lat biznes kręcił się trochę mniej ale się kręcił. Mam żonę i dwie córki (dorosłe już) wszystkie kurwa korzystały od zawsze ja jebałem od rana do wieczora. Wszystkiego zawsze było w chuj. Żona zajmowała się domem. Od pewnego czasu miałem bóle brzucha, a że nie cierpię lekarzy nie chodziłem na żadne badania itp. Miesiąc temu tak mnie złamało, że zabrało mnie pogotowie. Dwa tygodnie temu dowiedziałem się, że mam raka żołądka. No i chuj. W ciągu dosłownie tygodnia żona odeszła, dowiedziałem się, że od dłuższego już czasu miała jakiegoś złamasa. Na córki nie ma co liczyć same są wredne pizdy. Normalnie mam już kurwa wszystkiego dosyć. Tyle straconych lat. Pierdole nie idę na żadne wycinanie żołądka i inne syfiaste chemie. Do dupy z tym wszystkim. Najbardziej jednak boli nie rak tylko to, że najbliższe osoby okazały się najwredniejsze. Chuj z tym. Pozdrawiam póki jeszcze mogę.
Komentarze do "I co dalej…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie masz co się załamywać tylko bierz lekcję z życia i walcz!
00 -
Odpowiedz
To jest chujnia …..miałem cos podobnego tyle ze mam mniej o 25lat i nie miałem dzieci,smutne ale baby takie juz sa ,jedynie co moge napisać to ze byleś za dobry za duzo im dawałeś ,ja sam widzę ze nie można poświecić siebie dla kogos ,trzeba miec jakies granice ,pozdrawiam i zdrowia zycze choc wiem ze masz w dupie juz ten syf jaki nazywamy swiatem ,i wcale ci sie nie dziwie ,bo wiele w zyciu mozna dostac ciosów ale od własnej rodziny to juz jest tragedia,znam goscia który ma 70lat dziadek i ma córkę i wnuczkę , wiesz co jedynie co w nim widza tylko kase i do domu starców ,a dziadek przez całe zycie im tylko dawał a teraz to nawet herbaty mu nie zrobią brak słow ,nie wiem czy to przez media czy ten swiat juz tak zwariował ,najlepsze jest to ze kazdy w koncu bedzie dziadkiem babcią i co kopa w dupe ….echhhh
00 -
Odpowiedz
Zrób WSZYSTKO, aby się wyleczyć i WSZYSTKO później zostaw za sobą. Zabierz im WSZYSTKO, co Twoje. Pożyj jeszcze w szczęściu. Tego Ci serdecznie życzę. Skoro nigdy nie byłeś płaczkiem teraz też nie bądź. Teraz naprawdę wiesz, co jest grane. Często mówi się, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzymaj się człowieku.
00 -
Odpowiedz
Reset , nowe życie ,prosta pierś, chemia , urynoterapia .
00 -
Odpowiedz
to jest dopiero chujnia. ja też mam żonę i żałuję, było trzeba być kawalerem który trzepie takie mężatki i inne pizdy, a tak się jest frajerem.
00 -
Odpowiedz
faktycznie chujnia jakich mało. Trzymaj się. Ale córek się nie czepiaj, bo dzieci dziedziczą po rodzicach to raz a dwa na jakie je wychowaliście takie są teraz.
01 -
Odpowiedz
A może żona pomyślała 25 lat jebałam w domu i jeszcze dalej mam się nim zajmować. A córki: 25 lat siedział w robocie i miał wszytsko inne w dupie, a teraz chce żebyśmy znalazły czas dla niego. Możemy mu owszem dorzucić się do opłaty za szpital, tak jak on nas opłacał i myślał,że to wszystko załatwi.
01 -
Odpowiedz
No Gościu, to masz rzeczywiście chujnię do n-tej potęgi. Współczuję. I fakt, takie kurewskie zachowanie ze strony najbliższych to jedna z najgorszych rzeczy jaka może spotkać (też coś o tym wiem). Ale jeśli masz szansę, to pomyśl może o leczeniu. A nuż się uda, to jak dojdziesz do siebie, kopniesz w dupę te kurwy, to może użyjesz jeszcze przynajmniej trochę życia. Na tamten świat zawsze się zdąży. Wiem, że gówniana sytuacja, ale trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia.
00 -
Odpowiedz
Tępe niewdzięczne kurwy! Jak mogły Cię zostawić w chorobie? Przecież poświęcałeś się dla nich żeby miały wszystko. Ale tak to już czasem bywa, jak się sypie to wszystko. Co do końcówki to nie popełniaj tego błędu! Lecz się! Jeszcze z tego wyjdziesz i będziesz silniejszy. Jak to mawiał mój ulubiony filozof: Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Wyjdziesz z tego i się jeszcze będziesz śmiał z głupich pizd, a poużywasz sobie z innymi ;). Życzę zdrowia i nie daj się, głowa do góry, walcz z chorobą bo poddanie się sprawi tępym kurwom tylko satysfakcje, że Cię zniszczyły. Pozdrawiam, Wieczny Kawaler.
00 -
Odpowiedz
Stary , trzymaj się , nie poddawaj się , jestem z Tobą i twoją hujnią a twoją żone spotka zaslużona kara za taki numer co Ci wykręciła tylko niestety trzeba poczekać w jednych przypadkach dłużej w innych krócej ale napewno ją dosięgnie , jeszcze raz życze Ci wszystkiego dobrego i dużo zdrowia , chujowicz z Bielska -Białej .
00 -
Odpowiedz
Współczuję Ci. Ale z daleka śmierdzi tu standardową winą po obu stronach.
00 -
Odpowiedz
Chujnia i śrut. Tylko nie zapomnij przepisać wszystkiego w testamencie na jakieś schronisko dla zwierząt, żeby te baby nic nie dostały.
00 -
Odpowiedz
ale masz chujnię, współczuję
co do raka – jest w wawie taki lekarz medycyny chińskiej, bardzo myślący i wykształcony człowiek, mnie uratował z opresji 22-633709500 -
Odpowiedz
Chujnia na sto procent. Dałeś z siebie wszystko, a te kurwy tylko brały i tak się odwdzięczyły. Gdybym ja był w takiej sytuacji… Poruszył bym znajomości, zakupił gnata i wystrzelał parchów.
00 -
Odpowiedz
zainteresuj się nowenną pompejańską. Może warto.
00 -
Odpowiedz
Naprawdę współczuję ci w cierpieniu całym swoim podziurawionym sercem, sam już jestem niemłody i trochę przeszedłem, ale moja empatia ogranicza się jedynie do twojej choroby, gdyż z tego wpisu wynika że cały czas skoncentrowany byłeś jedynie na pomnażaniu dobrobytu materialnego, myśląc że jest to jedyna płaszczyzna gwarantująca szczęście a totalnie zaniedbałeś budowanie więzi międzyludzkich, co doprowadziło do tego iż w gronie najbliższych postrzegany byłeś jedynie jako sponsor. Teraz życie wystawiło ci rachunek i okazało się że jesteś w ciemnej dupie i dobrze rozumiem dlaczego ta świadomość jest teraz o wiele gorsza od ciężkiej choroby, w przeciwieństwie do tych którzy w innych osobach dostrzegają jedynie zabawki i życzą ci po powrocie do zdrowia poużywać sobie z innymi.
00 -
Odpowiedz
jakbym mial raka to przecpal bym wszystko co mam a potem strzelil sobie w leb
00 -
Odpowiedz
Nie wiem co między wami zaszło, nie wiem czemu nagle zrobiła się taka chujnia, ale wydaje mi się że tak jak któryś z poprzedników stwierdził wina leży po obu stronach. Doceniam to , że chciałeś dla nich jak najlepiej, ale nigdy kasy nie zastąpi kochającego męża czy super taty.. Po przemyśleniach wydaje mi się, że nie powienieneś się poddać, nie masz prawa tego robić, masz 45 lat, nie jesteś jakimś dziadkiem ani nikim. Jest takie jedno stwierdzenie, jeśli nie masz po co żyć , żyj po to abym wkurwić innych, wkurwić tym, że dałeś sobie rade z tym co Cie spotkało, mimo że z drugiej strony przyszedł cios w plecy. Tak jak stwierdziłem , wina leży po obu stronach, ale nikt nie może tłumaczyć rodziny, która zostawia w potrzebie bądź co bądź najbliższą osobę. Przykro mi starym, wiem że jest Ci ciężko, ale nie daj się.
00 -
Odpowiedz
że też trafiają się takie pizdy. Jak można odejść od ukochanej/go jeśli jest chory? przecież właśnie wtedy można mu pokazać miłość, razem jest pięknie wszystko przejść. Kto wie, może jeszcze pojawi się na twojej drodze kobieta po podobnych przejściach. Życzyłabym Ci tego. Przetrwaj ! 🙂 na przekór pizdom !
00 -
Odpowiedz
Ojej, wzorowy mąż i ojciec. Na pewno czegoś nie pominąłeś?
00 -
Odpowiedz
Stary walcz, jeszcze drugie 45 lat zycia przed Tobą. Na pewno lepszego, zycze duzo zdrowia!
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze @11 a po drugie @7.
Myślę dokładnie tak samo! Mimo wszystko zdrowia życzę!00 -
Odpowiedz
Kolego, idz na leczenie, wylecz się i zacznij życie od nowa ! Nikt nie zasługuje na dobro bardziej niż Ty.
00 -
Odpowiedz
Walcz chłpoie, twoje panie się odwróciły i co z tego?? pomyśl choć marna to pociecha, o tym że świat ma taką równowagę, że gdzieś indziej to ojciec odwraca się od chorego dziecka lub żony… tak to jest wszystko powalone,nic nie poradzisz. Nie wszyscy są jednak tacy. Trzeba było poświęcić trochę czasu na wychowanie dzieci, przekazanie im wartości życiowych kiedy były małe… teraz na to za późno one powielą ten schemat na swoich dzieciach raczej… Nie odwrócisz tego już. Mój ojciec odszedł kiedy miałam 11 lat, dobrze się bawił aż tu nagle zachorował po latach i na starość sobie o mnie przypomniał i co zrobić mam nie wiem… niema mądrego na takie sytuacje. Na pewno ja nie mam w naturze aż takiego skurwysyństwa, pomogę w sposób który uważam za słuszny oczwiście uważając że on nawet na tyle nie zasługuje. Pozdrawiam Cię, i proszę nie poddawaj się Pan. Dopóki się żyje to warto walczyć na tym świecie. Jedno życie się ma.
00 -
Odpowiedz
5 dla ciebie. Masz jaja, żeby podzielić się publicznie taką informacją. Obyś jak najszybciej wyszedł z tego szamba, tak zdrowotnie jak i psychicznie. Trzymam kciuki.
00 -
Odpowiedz
Nie bądź IDIOTĄ..Po usunięciu żołądka dojdziesz do siebie w krótkim czasie i zaczniesz życie od nowa…a co do baby nie ta to następna..głowa do góry, bądź facetem a nie cipą!!! masz jedno życie a baba nie jest warta by je zmarnować…
00 -
Odpowiedz
@7 jasne, jasne jak gość jebał na swoje panny to buyło oki jak już trzeba się zając nim (prawdopodobnie) to spierdalaja. Znam to z autopsji.
00 -
Odpowiedz
Masz 45 lat- młody facet jest z ciebie. Mój tata zachorował mając 49 lat- wieczny pracocholik, zestresowany, zdenerwowany, nigdy nie kończył posiłków, bo zawsze jakiś klient przyjechał zostawić samochód (jest mechanikiem). Pracował do późna, był zawsze przemęczony i w końcu zaczęły się bóle w żołądku, dziwne burczenie czasem pieczenie. Ile razy wybierał się do lekarza i do niego nie trafiał, bo musiał zrobić cośtam. „To pewnie wrzody”- mówił. Z braku czasu jadł bylejakie żarcie i odpuszczał sobie lekarza. W końcu udało się go zaciągnąć do lekarza i tam usłyszał diagnozę- owszem wrzody tyle, że zraczałe… w zaawansowanym stadium. Świat całej rodziny runął w jednej chwili. Zaczęło się załatwianie wszelkich spraw, by zabezpieczyć rodzinę na wypadek… Nie. Na pewną śmierć- był przekonany, że to jedyne co go spotka i to JUŻ, ZARAZ! Chodził załamany przez cały czas, ale rodzina zorganizowała się i szybko załatwili mu tomografie, operację, miejsce w szpitalu. Wycieli mu żołądek i przewody limfatyczne, pobierał chemię już 5 razy a każda wizyta trwała tydzień, miał 3 radioterapie, tomografie… Praktycznie codziennie byliśmy w szpitalu na wizytach, kontrolach itp. Schudł ok 15 kg, wysiwiał, stracił trochę siły, ale i tak dobrze się trzymał. Czasem było mu słabo, ale miał poczucie obowiązku opieki nad rodziną. Choroba ze stadium wrzodów rozwinęła się do raka złośliwego w niecałe 3 miesiące. Teraz, pół roku po całej historii jego celem jest przybranie na wadze, odzyskanie pełni sił, trzymanie diety. Co jest istotne, nie ma jedynej diety rakowej. Zakres pożywienia jest drastycznie ograniczony. Po radioterapii nie mógł jeść produktów mlecznych, po chemii niesłużyły mu surowe owoce. Pewne jest, że w wypadku nowotworu KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIĘ SPOŻYWANIA CUKRU, który jest pożywką dla raka. Nie można spożywać dań zimnych ani gorących, pikantnych, należy ograniczać sól i tłuste potrawy. Po usunięciu żołądka należy stawiać na pożywki białkowe, dodawanie do potrawy proszków wzmacniających itp. Unikać dań grillowanych, smażonych na głębokim oleju. Trzeba skupić się na daniach lekkostrawnych lecz pożywnych. Dobra jest ryba, kurczak gotowane na patrze, dodając mało przypraw. Ograniczamy wieprzowinę i inne tłuste mięsa. Najważniejsze w walce z chorobą jest budowanie masy, która szybko zanika. Musisz mieć na to siłę. A teraz przejdźmy do metrium. Co to ma znaczyć- pierdolę tego raka, wycinanie żołądka?! Człowieku, zastanów się co ty wygadujesz?! Jestes chyba niepoważny! Nawet nie wiesz ilu osobom na tobie zależy! Nawet gdybyś był najgorszym skurczybykiem ZAWSZE znajdzie się ktoś dla kogo jesteś KIMŚ WAŻNYM. Olej żoneczkę, nigdy nie była warta ciebie. W najcięższych chwilach dowiadujemy się kto jest wart naszej miłosci/ przyjaźni. To TOBIE powinno zależeć na tym żeby żyć! Niezachowuj się jak zadufany nastolatek! I ty masz być dorosłym, poważnym mężczyzną?! Pierwsze co robisz to idziesz do szpitala na operacjęa jak będziesz miał szczęscie to skonczy się tylko na chemii. Życia nie da się zakończyć, bo coś nas dobija, przerasta- i wcisnąć REPLAY i zacząc wszystko od początku. Nie jest tak łatwo. Przykro mi. Musisz wziąć się za siebie i zacząć WALCZYĆ. O córki się nie martw. Albo to kompletne kretynki albo poprzez ignorancję radzą sobie z zaistniałą sytuacją. Musisz z nimi porozmawiać. Takie sytuacje rodzinne mogą wiele zmienić. Najważniejsze co musisz zrobić to podjąć się wyzwania. Obież sobie jakis cel do ktorego będziesz dążyc. Porozmawiaj z rodziną dalszą i bliższą. Zobaczysz ile osob będzie cię wspierac. Dasz sobie radę. Wierzę w to. Dbaj o dietę, nie przemęczaj się i nie stresuj! Wszystko będzie dobrze. Rób czeste kontrole. Zrob badania genetyczne corkom. Powodzenia! Walcz, masz duże możliwosci. 60-cio latkowie wygrywają z rakiem po 3-4 razy. Nie wszyscy od razu tracą siły i włosy. Pozdrawiam, NN.
00 -
Odpowiedz
Zacznij gotować krystaliczną metę.
00 -
Odpowiedz
@28 Nie mówię,że chujowicz jest winien i basta. Zyczę mu zdrowia oczywiście, jednak tak jak wielu wcześniej zaznaczam, że skoro rodzina go opuściła w tak tragicznej sytuacji tzn. że coś musi być na rzeczy. Bo nawet jeśliby go żona nie kochała a byłby dobrym mężem to z litości i wyrzutów sumienia zostałaby przy nim. Nie wmawiajcie mi,że nagle wszystkie wasze żony to pizdy. (skoro już ktos tak pisze o swojej żonie to widać gołym okiem,że coś jest nie tak). Życze Ci brachu zdrowia, ale może to też da Ci do myślenia i może koniec końców Cię to wzmocni- nie tylko w nienawiści do rodziny. Trzymaj się.
00 -
Odpowiedz
@7 a co miał kurwa robić złamasie, chodzić z córkami na imprezy czy pomagać im wybierać ubrania w sklepie? Głupie dziewczynki może zrozumieją jak kasy zabraknie, ile ojciec dla nich robił. Żona okazała się jednak najgorszą pizdą, nie chodzi tu o seks z innym tylko o odejście w najgorszym momencie. Mój dziadek zmarł na raka, w wieku ok 50lat ale babcia już nigdy nie miała żadnego fagasa. Szacunek dla niej. A do autora: współczuję naprawdę, najgorsza chujnia jaką tu czytałem, 🙁 Mam nadzieję że się wyleczysz, nie każdy chory na raka umiera z jego powodu, idź na te operacje i chemioterapię.
00 -
Odpowiedz
Nie badz glupi! Lecz sie! Rak to w dzisiejszych czasach nie jest wyrok. Wylecz sie, zacznij nowe zycie. baba ciebie niewarta, jak zostawila cie w takiej sytuacji. Pierdol ta suke! a corki- no coz, sam je sobie wychowales. Ale jek sa wredne, to niech sa. Mysl tylko o sobie. Badz egoista!
00 -
Odpowiedz
45 lat to dobry wiek. Walcz i wierz, że się uda wyrwać chorobie. Spróbuj niekonwencjonalnych terapii i uważaj na chemię, bo wykańcza. A na pizdy miej wyjebane. Dasz radę !!!
00 -
Odpowiedz
Chlopie przykro mi z tego powodu, natomiast winny jestes tylko Ty bo od zawsze dawales im mozliwosc dojenia z siebie jak z krowy, wyrosly ci paniusie ksiezniczki i maja cie w dupie, zycze powrotu do zdrowia i nie lam sie chlopie, widocznie nie sa ciebie warte! to jest nauczka na przyszlosc
00 -
Odpowiedz
Powiem tylko tyle. Chujnia straszna. I tyle.
00 -
Odpowiedz
Przykro mi bardzo, ze Autor znalazl sie w takiej trudnej sytuacji. Autorowi zycze mimo wszystko powrotu do zdrowia i psychicznej stabilizacji. Napewno ma wokol siebie przynajmniej kilka dobrych dusz, moze rodzicow, rodzenstwo, dalsza rodzine, przyjaciol, a nawet tylko zyczliwych, humanistycznie do ludzi i zycia nastawionych ludzi dobrych i zyczliwych. Sa jeszcze tacy, wiem o tym napewno. Moje pare slow dotyczy takze w pewnym stopniu powyzszego wpisu, ale sa to dosc ogolne, przemyslane refleksje dot. ludzi, stosunkow miedzyludzkich, zwiazkow miedzy kobieta i mezczyzna i tym co sie z tym wiaze, co za tym idzie i jakie chujnie parszywe moga nieraz z tgo wyniknac. A takze, co ewtl. zrobic, aby sie w takim bagnie nie znalezc, aby sie w takim bagnie nie utopic. Bo wtedy jest juz zupelny koniec, a drugiego zycia nikt Ci nie da, a jak wiadomo, zycia pozagrobowego nie ma i nigdy nie bylo. Masz tylko jeden jedyny raz te szanse na tym padole, albo wyjdzie, albo nie wyjdzie, powtorka nie jest mozliwa. Zyjesz bowiem, aby umrzec pewnego dnia, przejsc do wiecznosci jak miliardy ludzi przed nami. Mamy dla siebie tylko te garsc lat do przetrwania. A coz to jest wobec wiecznosci, ktorej nikt nie jest w stanie pojac? Jestesmy bowiem tylko zludzeniem, bardzo krotkim zreszta, nic nie znaczacym pylkiem wobec ogromu swiata, Wszechswiata albo wobec rownolegle istniejacych dalszych wszechswiatow. A OTO MOJE ZASADNICZE ROZWAZANIA:
Nie jest rozsadny/ czy rozsadna ten, kto pakuje sie w zwiazek oficjalny, nie majac zadnego wiekszego doswiadczenia z plcia odmienna. I jak tu ktos juz przede mna pisal, i bylo to inteligentne spostrzezenie, do trzydziestki nalezy sobie dac spokoj z tak brzemiennymi w skutki decyzjami jak np. zwiazek malzenski. Mezczyzna powinien wyruchac przynajmniej kilka kobiet, a kobieta powinna miec te minimum 3-4 dluzsze zwiazki (nie jedna nocke i potem do widzenia) z mezczyzna. Wtedy inaczej widzisz swiat, seksualizm, glowa nie jest oszolomiona, oglupiona, napiecie w sercu, glowie, genitaliach opada, normalizuje sie, zaczynasz (jako kobieta czy mezczyzna) normalnie myslesz, gore bierze rozsadek, przestajesz sie zachowywac jak psychicznie chory, libido przestaje brac gore nad Toba, mezczyzno czy kobieto. A jak ten stan powrotu do normalnosci, rozsadku, chlodniejszego spojrzenia na zycie, siebie i tego drugiego czlowieka sie jeszcze nie pojawil, nie jest odczuwalny, to pomaga drugi, trzeci stosunek, ewtl, intensywna masturbacja. Wskazane jest rowniez kontakt seksualny z inna kobieta czy innym mezczyzna. Wtedy wy, mezczyzni i kobiety, nie zrobilibyscie/zrobilybyscie tych wszystkich absolutnie niewybaczalnych glupstw, nie podjelibyscie tych katastrofalnych decyzji z ich przechujowymi nastepstwami (polecam wpisy zawierajace opisy podobnych dramatow, ba tragedii, na tym portalu z ostatnich 6 miesiecy). Zwiazki krotsze czy dluzsze, ktore sluza zasadniczo, przede wszystkim, zaspokojeniu popedu, pragnien seksualnych, poznaniu siebie i jeszcze nieuswiadomionych potrzeb, sa jak najbardziej wskazane, jezeli tych dwoje ludzi przynajmniej troche sie lubi i ma dla siebie szacunek, swiadomosc, czemu sluza ich wzajemnie kontakty. Uswiadamiasz sobie naprzyklad, ze jestes mezczyzna o niklym libido, o malym temperamencie, wystarczy Ci jeden stosunek na tydzien, od czasu do czasu intensywne wypieszczenie ustami czy reka przez partnerke, i juz nie pragniesz na dluzszy czas niczego wiecej. Mozesz miec piekna, goraca, spragniona mezczyzny kobiete, ktora ma wiekszy potrzeby niz Ty, ale Ciebie to nie rusza. 3-4 razy w tygodniu Tobie wystarczy. A ze Twoja kobieta meczy sie z Toba a i ze soba, to tego nawet nie dostrzezesz. Ale pewnego dnia sie obudzisz. Ale bedzie za pozno. Pomyslcie o tym, ogarnijcie sie. Niejeden madry, doswiadczony lekarz domowy, czy doradca do spraw rodzinnych/malzenskich udzielilby Wam podobnych rad, gdybyscie mieli odwage i swiadomosch, ze powinno sie z kims rozsadnym o tym porozmawiac, zanim podejmuje w stanie nie dajacego sie opisac oszolomu wazna decyzje. co oznacza rozwod z wszystkimi jego konsekwencjami nie musze Wam chyba mowic. Jezeli nie byliscie zbyt zamozni i macie np. mieszkanie czy wieksze dobra materialne, wypracowane ciezka, wieloletnia praca w pocie czola, wszystko jedno czy w Polsce czy poza jej granicami, czy tez otrzymane od bliskich, rownie poczciwych, zapracowanych i steranych przez zycie, to powiem Wam jedno: w najgorszym wypadku stracicie wszystko (albo prawie wszystko). Wtedy za pozno na bicie glowa o sciane i uzalanie sie nad soba. Wizyty w dobrym domu publicznym z milymi kobietami kosztowalyby Was ulamek Waszej gotowki i zaoszczedzilyby Wam niejedna chujnie, nie tylko te, jak opisana powyzej. Kobietom latwiej o mezczyzne (niz mezczyznom o kobieta), aby sie odreagowac i nie stracic rozsadku i ewtl. nie dac sie oszukac, nie dac sie zrobic na „szaro” przez wyrafinowanych, wytrawnych sk……now. Bo wiele mozna stracic. A autentyczne wielkie uczucia z wzajemnoscia, wielkie milosci, emocje, szal od pierwszego spojrzenia sa czyms b. rzadkim. A jesli mialo to miejsce, to pomijajac te jakze nieliczne pozytywne przypadki, nie wytrzymuja one ani proby czasu, realiow zycia, szarego, monotonnego, nielatwego zycia w malej miescinie na prownicji czy tez w jakiejs malej polskiej czy zagranicznej metropolii.00 -
Odpowiedz
Do Autora wpisu i czytelnikow:
Życie zasadniczo nie ma sensu — kończy się śmiercią po której nic absolutnie nie zostaje. Bezsens, niebyt, absurd 🙂 A skoro tak, to warto sprawić, żeby przeżyć je jak najfajniej.
Byłem w 4 klasie podstawówki, gdy to odkryłem 😀00 -
Odpowiedz
„Co jest najśmieszniejsze a takze tragiczne w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.”
– Paulo Coelho (z książki „Być jak płynąca rzeka”)00 -
Odpowiedz
Nie uwzgledniam w swoim komentarzu tzw. szczesciarzy, dzieci szczescia, szczesliwych zon i mezow piszacych tu nieraz o swoim raju we dwoje, troje czy dziesiecioro, wszystko jedno jak ich tam nazwac. Poza tym wypowiada sie tutaj na chujni.pl sporo jeszcze dosc mlodych ludzi, jak np. autor powyzszego wpisu (ma dopiero 45 lat), ktorzy obecnie przezywaja zapewne dosc czesto orgiastyczne chwile, jeszcze nie wiedzac w swojej ogromnej, niepojetej dla rozsadnego, inteligentnego, sceptycznego, znajacego zycie i ludzi czlowieka (tzn. mam tutaj na mysli takich wlasnie wyjatkowych a nielicznych przedstawicieli obojga plci), ze to moze juz jutro zmienic sie o 360 stopni. Oczywiscie na gorzej. A jak nie jutro czy w nastepnym miesiacu, to za 5, 10 15, czy 20 lat. Poniewaz zdecydowana wiekszosc nie mysli o tym, lub nie chce o tym myslec, jak szybki ich maly raj moze sie rozpasc w gruzy, wiec wypisuja tutaj przedstawiciele tej ogromnej grupy niesamowita, grafomanska, przeglupia scieme, ktora po prostu trudno nazwac inaczej. A potem nagle mowa o straconych latach, zniszczonym zdrowiu, harowce bez oczekiwanych efektow. Ja wiem, ze wielu z Was kiedys sie tam zakochalo i wyznawalo jakze romantyccznie swoje uczucia swojej wybrance wzglednie swemu wybrankowi, liczac oczywiscie na odwzajemnienie swoich uczuc. Ale to rzadkie szczescie. Wielu zakladalo rowniez w milczeniu, ze ich ukochany/Partner spelni ich oczekiwania. LUdzie nie mowia ze soba o swoich oczekiwaniach, planach, wychodzac z zalozenia,ze to siej jakosc, dzieki ich uczuciu, milosci, ulozy, ta wizja szczescia we dwoje. Czesto zapomina sie, ze partner mowiac o swoich uczuciach, o odwzajemnieniu swoich uczuc, wcale nie mowi prawdy. Czesto nie wiemy, co to w ogole oznacza, czujemy jakas nieuswiadomiona sympatie, lubimy obecnosc tego drugiego, jego humor, zarty, imponuje nam, ze tak o nas zabiega. Ale w gruncie rzeczy moglby to byc jeszcze jakis inny mezczyzna czy kobieta, czy nawet ich blizej nieokreslona liczba. To znaczy ze nie ma mowy o jakiejs wyjatkowosci, to moze mi dac wielu innych. Wielu ludzi jest nieuczciwych: mowia o milosci, o kochaniu, o jakims konwencjonalnym zwiazku i takimze zyciu, ale nie mowia prawdy. Mowia „kocham”, a w gruncie rzeczy ma to dla nich taka wartosc,jak oddanie cieplego moczu o wczesnym jesiennym poranku. Pragna natychmiast tego wszystkiego, co z uczuciami ma niewiele wspolnego, a mianowicie wygodnego zycia,zabezpieczenia finansowego na dlugie lata, albo juz do konca swoich dni (chyba ze ten swiat zawali sie z hukiem, na co sie nie zanosi, i wiedza o tym takze ludzie o przecietnej inteligencji, ale za to wielkiej przebieglosci, cynizmowi, wyrafinowaniu, posiadajacy umiejetnosc maskowania sie, skrajni hipokryci, nawet jesli nie sa krancowymi hipokrytami. Przykro mi, ze autora tej chujni spotkal taki los. TAki los spotyka bowiem najczesciej mezczyzn, nie kobiety. Kobiety w takiej sytuacji nieczesto sie znajduja, raczej dosc rzadko. Sa one mimo wszystko czesciej nieuczciwe, nieprawdziwe, nieautentyczne, wyrachowane i sprzedajace sie ( co poprzedzaja czesto glebokie rozwazania z uwzglednieniem tych wszystkich za i przeciw, niewypowiedzianych jednak uczciwie i otwarcie w rozmowie z tym swoim rzekomo ukochanym ulubiencem. I jeszcze jedno na zakonczenie, o czym na tym forum czesto byla mowa: Nie nalezy podejmowac zadnych waznych, brzemiennych w skutki decyzji zyciowych d0 30-tego lub 35-tego roku zyciu. O tej wielkiej madrosci zyciowej autor chujni napewno nie pomyslal ani przez chwile. Ponosi teraz jakze tragiczne skutki swojej niedojrzalosci, braku doswiadczenia zyciowego i braku rozsadku. Nie mial w rodzinie, wsrod krewnych, ewtl. przyjaciol czy znajomych ani jednej osoby, ktora uczciwie, rzetelnie, z bezwzgledna szczeroscia pouczyla, przestrzegla go przed skutkami decyzji podjetych w b. mlodym wieku.
00 -
Odpowiedz
@40 ale nalałeś wody. Po drugie „zmiana o 360 stopni” to w sumie to samo 🙂 No chyba, że chodziło Tobie 180 stopni. Nie wiem co Twój wpis ma do tego co napisał tutaj autor wpisu. ?
00 -
Odpowiedz
ad40 nie wiem ile masz lat ,mi strzeliła 30 ale powiem ci ze dzieki takim wpisom człowiek staje sie bardziej swiadomy swych decyzji,zreszta masz 100% racie zawsze są oczekiwania takie jak z filmu ale przewaznie film konczy sie na the end a co dalej ,co gdy wybralismy zle ,na niektóre decyzje nie mamy wpływu w zyciu ale niektóre tak jak piszesz powinnismy podejmowac swiadomie po 30 tez tak mysle ,choc czasem jak sie człowiek z czyms sparzy to odechciewa mu sie wszystkiego niestety ale tak jest ,ludzie na ogół sa bardzo fałszywi i zawistni ,nie wiem czy to tylko domena POlaków tego ze zyejemy w kraju gdzie za to co sie zarabia mało mozna gdzie wciskają na te jebane kredyty złodziejskie i to ze nas bedzie na wszystko stac ,tylko ze nie powiedza ile to bedzie wszystko kosztowac i czy nie odbije sie czkawka pozdro oby wiecej takich wpisów
00 -
Odpowiedz
Uczucia, jesli w ogole istnieja i wytrzymaja probe czasu, tzn. np. okresu 3-4 lat, bo jak wam wiadomo, nie da sie ich zakonserwowac, znikaja czy zanikaja b. szybko. Ja to juz stwierdzilo w przeszlosci wielu komentatorow na tym forum, uwierze w jakies uczucie (jak wiadomo jest ono z natury swojej przejsciowe i ulotne) miedzy dwiema mocnymi, finansowo niezaleznymi osobowosciami, ale juz przenigdy – pomijajac doslownie garsc wyjatkowych przypadkow – kiedy jeden ma duzo hajsu, jest to rowniez dzisiaj najczesciej mezczyzna (rowniez w naszym demokratycznym, wyemancypowanym czasie, w ktorym kobiety maja rzeczywiscie wiele mozliwosci, ale MALO KTORA ROBI Z NICH UZYTEK). Wiem co mowie, co zreszta dla wielu z Was nie jest zaskoczeniem. Mam obecnie 47 lat, znam troche zycie. To tyle.
00 -
Odpowiedz
To, co tutaj pisze, tez w jakis sposob ma zwiazek z ta cala smutna i tragiczna historia autora. Laski, czesto juz w b. mlodym wieku, lecą na wygląd, później na kasę powiadam wam. Wystarczy sześciopak, wyprostowana sylwetka, oryginalna fryzura, biały uśmiech i możesz mieć kilka złotych w portfelu. Każda pójdzie do łóżka. Uwierzcie. Poznałem kilka materialistek. Żadna nie miała do pokazania nic poza swoją, zazwyczaj kiepską dupą. Rodzinne, oddane dziewczyny, z własnymi zainteresowaniami? Takie marzą o Hiszpanach, innych czarnuchach. Ja dbam tylko o siebie, a stanu mojego konta nie zna nikt. Materialistki chcą wymienić urodę na hajs i siedziec wygodnie na swoim dupsku w domu, majac prawie wszystko dokladnie w czterech literach. Niestety uroda szybko przemija, jebane kurwiska 🙂
00 -
Odpowiedz
Autorze, coz tu duzo mowic? Bo moj komentarz dotyczy Ciebie i mezczyzn takich jak Ty. Mozna przezyc cale zycie i nie znalezc wlasciwej kobiety czy mezczyzny. Potem bierzesz co Ci akurat w rece wpadnie (bo strasznie sie chcesz z kims zwiazac i zyc takim konwencjonalnym, drobnomieszczanskim zyciem jak prawie wszyscy w twoim otoczeniu. Oto szczyt Twoich marzen)i nie przykladasz tej miary do tej powzaznej decyzji, jaka miales czy mialabys majac 25, 30 czy 35 lat. A wiec wiek, kiedy ma sie juz powoli troche w glowie, glownie zdrowego, powiedzialbym nawet chlopskiego rozsadku. A potem, kiedy juz wdepnales w szczeniackim wieku (bo napewno byles wtedy mily Autorze bardzo mlodym czlowiekiem. Wiem napewno, ze sie nie myle) jest juz tylko duza chujnia, wiecej, super-chujnia – dla Ciebie i wielu innych rownie madrych i rozsadnych. A jak to juz niejeden bystry chujowicz tutaj niejeden raz stwierdzil, czlowiek do monogamicznego zwiazku stworzony nie jest. No moze to funkcjonuje w garsci przypadkow. Jak to funkcjonuje, wiem dobrze z obserwacji,a czynie to od ok. 45 lat. A jest po prostu do dupy, dokladnie tak, i nie wmawiajcie sobie, ze jest inaczej, a wasze uklady, zwiazki, malzenstwa, konkubinaty, zwiazki lesbijskie i gejowskie i jak tam jeszcze wolicie, beda cudowne, wspaniale, szczesliwe jak diabli, no i w ogole bez najmniejszych obiekcji. W gruncie rzeczy wszyscy leca na kase, jak pies na kielbase. I tak bylo zawsze. Jezeli jako mezczyzna jako tako sie prezentujesz, umiesz zagadac, jestes pewny siebie, mily, a kasy masz jak lodu, to nie masz problemu. Bo laski to czuja jakos instynktownie, jak pszczola, ktora szuka miodu. A polozyc sie z takim mezczyzna to zaden problem, a czesto przyjemnosc i dla tej kobiety czesto jakies tam dowartosciowanie. A to wtedy, kiedy sie mialo nieciekawych facetow. >Kobiety maja jeszcze inny talent, ktorego mezczyzni w takim stopniu napewno nie posiadaja: ANO UMIEJA SIE ONE ZAKOCHIWAC, CZY MARKOWAC COS TAKIEGO, WE WLASCIWYM FACECIE, SPELNIAJACYM OKRESLONE WARUNKI. Nie zakochaja sie napewno w takim, o jakich wspominalo wielu autorow i komentatorow (a wiec fajne wyglupy, poczucie humoru, elokwencja, pogoda ducha, inteligencja, kreatywnosc, dobry styl itd.). To sobie niektore dziewczyny/kobiety cenia, ale to napewno dla 95% kobiet nie ten mezczyzna na kawalek zycia czy splodzenia wspolnego potomstwa. O nie.
00 -
Odpowiedz
Chujowszczyzna jest okrutna od wielu lat, wiekow czy tysiacleci. I to sie nigdy nie zmieni, rowniez wtedy, kiedy bedziemy lezec sobie spokojnie na cmentarzu, nie martwiac sie juz napewno o nic, a takze nie wkurwiajac sie byle gownem, jak: za duze piersi, za male piersi, ja chce i pies jestem na kobiety, a ona jest tym zupelnie niezainteresowana, za duzo kasy, za malo kasy, wyjezdzac na emigracje czy nie, ktore panstwo jest bardziej parszywe, USA czy POlska, a moze Niemcy czy Rosja itd., itp. Ludzie ogarnijcie sie w koncu. O co wam durniom w koncu chodzi? Macie tych kilka miesiecy na tym padole do przezycia i to wszystko. Potem jest czarna dziura i krzyz nad Toba albo i nie i to wszystko, dokladnie: to juz wszystko i koniec calej mojej, twojej czy was wszystkich absurdalnej egzystencji. I nie ma tez zadnej przyszlosci. O jakiej przyszlosci myslisz czlowieku jeden z drugim jak masz np. 30, 40 albo 50 czy 70 lat na karku? Przeciez kawal zycia masz juz za soba i moze jutra nie dozyjesz. Majac te swiadomosc zacznijcie wreszcie zyc radykalnie. Przeczytajcie to zdanie 1000 razy, to moze wreszcie zrozumiecie, o co mi chodzi i moze to wreszcie wejdzie do waszych pustych lbow, w ktorych nie ma wiecej inteligencji i rozumu jak w glowie kapuscianej czy zajebistej dyni w waszym ogrodku dzialkowym, jesli takowy posiadacie, Kurwa, nerwy z wami mozna stracic. Juz koncze. Polecam Wam lekture znanych stoikow jak: Marek Aureliusz, Seneca i Epiktet. Obawiam sie, ze wiekszosci z was te nazwiska nic nie mowia. to pojdz jeden z drugim do sasiada i popros o encyklopedie w jednym tomie. Tam znajdziesz napewno kilka informacji. Raz jeszcze: Ludzie, chujowicze o roznym ilorazie inteligencji i zyciowym doswiadczeniu, puknijcie sie wreszcie dobrze w glowe, najlepiej czyms twardym, np. mlotkiem lub cegla.
00 -
Odpowiedz
Odnosnie malzenstw i zwiazkow w b. mlodym wieku tez mam cos do powiedzenia. Bo to praktycznie zawsze sie zle konczy. Jak nie po krotkim czasie, to po 10, 15, 20 latach. Autor zrobil ten duzy zyciowy blad, a teraz po latach ponosic musi konsekwencje swojej niedojrzalej, nieprzemyslanej decyzji. Zapewne byl zmuszony sytuacja, np. ciaza swojej pozniejszej zony. Jak znam zycie, malo ktory czlowiek w mlodym wieku ma wieksze pojecie o antykoncepcji, zapobieganiu niepozadanej ciazy, bo ani w mlodym wieku czy tez bardziej dojrzalym prawie nikt, a juz napewno nie mezczyzni, nie pragnie strasznie potomstwa,bo wtedy zycie jest jeszcze bardziej skomplikowana a harowy wiecej. Poza tym prawie nigdy z dzieci pociechy miec nie bedziesz, a poza tym dzieci nie masz przeciez dla siebie. Dzieci dorastaja, ida w swiat, czesto do innego miasta, panstwa, na inny kontynent. Czesto ich widywac nie bedziesz, kobieto czy mezczyzno, albo w ogole. Ja zabiore teraz glos, bo znam taka historie mojego kolegi, bardzo mlodego. Mieli 18 lat gdy brali slub z wielkiej milosci. Oboje bardzo piekni i na prawde wielka milosc. Ja z nim pracuje, ona przynosila mu obiadki, gdy mial przerwe w pracy. Az milo bylo popatrzec. No i teraz maja 23 lata, sa dwa lata po rozwodzie, on ma juz nowa zone, dziecko. Gdy sie o tym dowiedzialam, to byl to dla mnie prawdziwy szok, bo bylo mi szkoda ze tamto sie tak szybko i niepieknie skonczylo.nie Nie zawsze co prawda tak musi byc.Ale tak jest prawie zawsze. Zuzanna
00 -
Odpowiedz
do @ 42. Mam obecnie 39 lat, a w miare uplywu czasu czlowiek chyba jeddnak czesto nabiera ostrosci spojrzenia, a uczy sie nie tylko ze swoich bledow, ale z bledow innych ludzi. A narod biegnie jakze czesto jak slepy w nieszczescie. Niewazne, ile lat ludzie maja na karku.
00 -
Odpowiedz
Polska jest typowym spoleczenstwem klasowym, co do czego nie macie chyba zadnych watpliwosci. A ten stan ciagle sie poglebia. A moze kiedys ktos wprowadzi kasty jak w Indiach?
00 -
Odpowiedz
TAk , w zdecydowanej wiekszosci przypadkow praca jest rzeczywiscie chujowa w chuj do potegi setnej! I taka prace wykonywal cale lata autor tego wpisu. Szczesliwi cisi, ktorzy wykonuja prace przynoszaca im przynajmniej dostateczne zadowolenie. Ja autorowi radze, aby ten swoj job rzucil po prostu w ch…j. Ja zrobilem to wielokrotnie i nie zaluje. Skonczylem jak wielu ambitnych chujowiczow wzglednie interesujace studia (jezyki i literatury romanskie a takze prawo w Poznaniu), pracowalem w szkole, w instytucjach naukowych, wydawnictwie literackim, w redakcjach kilku niezbyt znanych gazet (w Katowicach, Wroclawiu, Lublinie). To moze swietnie wyglada – tak na pierwszy rzut oka – ale tak nie bylo. Prace nie byly zbyt interesujace, placa przecietna, a koledzy i kolezanki bez wiekszych ambicji. Czesto po prostu frust i depresja. Mozna stracic dobry humor i jakakolwiek nadzieje na lepsza rzeczywistosc. Ale postanowilem sprobowac zycia. Wyjechalem na jakis czas z Polski. Rozejrzalem sie troch e w Niemczech, Francji i Belgii, poznalem garsc ciekawych ludzi, ktorzy byli w stanie udzielic mi kilka dobrych rad, dzieki ktorym – a takze dzieki wlasnej przedsiebiorczosci – udalo mi sie prawie zawsze znalezc jakas prace. Byly to zajecia rozne: czesto niezbyt ambitne, niekiedy jednak trafiala sie jakas gratka na kilka miesiecy. Nigdy nie musialem pracowac „na czarno”. Troche grosza zaoszczedzilem. Nauczylem sie manewrowac tymi pieniedzmi, zalozylem konta w czterech roznych bankach poza Polska (w Polsce mam rowniez jedno konto w Poznaniu, drugie w Warszawie), biore niekiedy mniejsze czy wieksze kredyty, splacam je w malych ratach, sa to dla mnie niezbyt wielkie obciazenia, i tak mi czas mija. Nadal szukam swego miejsca i nie wiem do konca, czy to kiedykolwiek bedzie mialo miejsce. Wiele cennych informacji uzyskalem podczas tych moich wojazy z Polski na Zachod i z powrotem od czesto obcych mi ludzi. Ten styl zycia trwa juz prawie 10 lat. Pomimo to najbardziej czuje sie przywiazany do Polski. Ostatnio otrzymuje od czasu do czasu zlecenia do zrealizowania w Niemczech czy Francji od firm (najczesciej niezbyt duzych) i osob prywatnych. Jakos to wszystko funkcjonuje,trzeba jednak byc mocno zdyscyplinowanym. Ta garsc refleksji to dla tych, ktorzy pragneliby cos zmienic w swoim zyciu, cos zaryzykowac, czegos sprobowac. Szkoda zycia na takie egzystowanie jak autor powyzszego wpisu. Nie pozostana po nas przeciez nawet slady na piasku.
00 -
Odpowiedz
Niedlugo 11 listopada, nasze wielkie, owiane legenda swieto narodowe. Czas najwyzszy, aby sie zastanowic nad przeszloscia i terazniejszoscia.
Ci niekompetentni debile nie będą rządzić wiecznie. Albo w pewnym momencie przegrają w wyborach (choć tak naprawdę nic by to nie zmieniło przy obecnym stanie rzeczy, tak partii Korwina też nie uważam za dobry wybór), albo zwyczajnie się zestarzeją. Jeszcze jedną możliwością jest utrata władzy w ciągu najbliższych kilku/kilkunastu lat na rzecz nacjonalistów, polskich wojskowych lub Rosji. Nastroje nacjonalistyczne rosną w siłę w całej Europie, młodzi ludzie widzą, że przyszłość nie wygląda dobrze, więc chcą zmian. Kolejną sprawą jest to, co ogólnie dzieje się na świecie. Rosja z Białorusią w 2009 i 2013 roku organizowały wspólne ćwiczenia pod nazwą „Запад”, co oznacza „Zachód”. Ćwiczyli tam między innymi potencjalną inwazję na kraje nadbałtyckie oraz zrzut bomby atomowej na Warszawę. Bodajże do 2030 roku chcą mieć w pełni zmodernizowaną armię. Polska sama nie da sobie rady, a obecna władza woli lizać dupę Izraelowi, Niemcom i USA i troszczyć się wyłącznie o swoją dupę, o swoje przyszłe posadki w UE niż próbować zawierać sojusze po jednej lub drugiej stronie i modernizować kraj aby był w stanie przetrwać ewentualną wojnę (słabego „sojusznika” używa się jako towaru, powinniśmy to wiedzieć, bo zachód poświęcił Polskę już kilkukrotnie). Z historii wiemy, że Polacy potrafią jednoczyć się i dokonywać wspaniałych rzeczy gdy znajdują się w naprawdę tragicznej sytuacji. Gdy sytuacja naprawdę będzie chujowa, bardzo możliwe, że któryś z wojskowych siłą odbierze władzę. Jednak wtedy to już najprawdopodobniej będzie za późno i pewnie dojdzie do kolejnych rozbiorów lub rosyjskiej okupacji. Jednak to tylko ewentualna przyszłość. Obecnie jeszcze jest szansa na poprawę sytuacji. Polecam poczytać o latach po 1918r. Wtedy dzięki ruchom nacjonalistycznym, wspólnej pracy oddolnej udało nam się we 2 lata, po 123 latach niepodległości, odbudować na tyle, że odparliśmy bolszewicką hordę. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że naród to ogromna siła, jest nas ponad 30 milionów. Jednak bez jedności i współpracy można nas rozpykać jednego po drugim bez większego wysiłku. Wiem, że to trudne po tym, co zafundowała nam władza sowiecka, ale zjednoczenie się to podstawa. Żeby coś było na górze, coś musi być na dole. Bez nas pod spodem władza jest niczym. To my ich utrzymujemy, to dzięki nam są na szczycie. Dlatego trzeba się spotykać, spędzać czas razem by zbudować więź i zaufanie, najlepiej bez alkoholu. Trzeba brać udział w marszach, trzeba udzielać się w związkach i kołach zainteresowań. Trzeba samemu próbować wychodzić z inicjatywami (np tworzyć partie polityczne, bo obecny wybór jest tragiczny). A co najważniejsze, trzeba rozmawiać, uświadamiać innych, tłumaczyć wszystkim. Pewnego dnia możemy się zdziwić jak wielu nas jest, i np takiego 11 listopada, podczas marszu stwierdzić, że mamy wystarczająco dużo ludzi w wielu miastach by rozpocząć spontaniczną, ogólnokrajową akcję. Nacjonalizm to naprawdę ogromna siła, dlatego tak często stosuje się taktykę „dziel i rządź”. Nie dajcie się podzielić poprzez religię, styl życia, poglądy polityczne itp. Przecież wszyscy jesteśmy Polakami.00 -
Odpowiedz
Ma być wzorowym pracownikiem, czułą żoną i troskliwą matką. Delikatna i twarda zarazem, puch marny, ale jak trzeba to lepiej, by umiała kran naprawić. A jak już wróci z pracy, ugotuje, posprząta, wyprasuje i odrobi z dziećmi lekcje, powinna leżeć i pachnieć. Tego oczekują mężczyźni. Tego wymagamy od siebie same. Mission impossible! A jednak kobiety to potrafią.
Dla Polki najważniejsza jest rodzina i sukces zawodowy. Wśród Europejek jesteśmy najbardziej prorodzinne, ale pierwsze dziecko rodzimy już o 4 lata później, niż 20 lat temu, gdzieś ok. 27 roku życia. I to pierwsze obecnie na ogół jest ostatnim, choć statystyczna Polka ma ich dwoje.
Życie dzieli na pracę zawodową i dom. Budzik nastawia na 6 rano, w łazience spędza kwadrans, a potem przez 14-15 godzin jest w nieustannym kołowrocie. Pracuje w biurze, w usługach, oświacie lub służbie zdrowia – raczej rzadko jest szefową. W domu za to działa jak robot wielofunkcyjny. To ona robi zakupy, gotuje, sprząta i chodzi na wywiadówki. 91 procent Polek prasuje ubrania wszystkim domownikom.
Ekonomiści wartość tej domowej pracy wyceniają na 2,5 tys. zł miesięcznie. Dla kobiet lśniący czystością dom, zadbane dzieci i zadowolony mąż – są bezcenne.
Kobiety w Polsce są lepiej wyedukowane od mężczyzn. Dyplom i stopień magistra ma o połowę więcej Polek niż Polaków. Jesteśmy bardziej zainteresowane samokształceniem i nauką języków obcych. Dobra lektura to ulubione zajęcie ponad 70 procent kobiet.
Na rynek pracy Polka wchodzi stosunkowo późno, bo najpierw chce się wykształcić.
Statystycznie robi to w wieku 23 lat (o 3 lata później, niż przeciętna Brytyjka). Wbrew pozorom pracuje jednak mało i krótko – tak wynika z najnowszego raportu Instytutu Badań Strukturalnych. Tygodniowo zajmuje jej to 40,4 godziny (mężczyznom – 44), a cała praca zawodowa pochłania zaledwie 45 procent jej życia. Na emeryturę też odchodzi jedna z pierwszych w Europie – bo już w wieku 56 lat. Zdaniem socjologów to skutek decyzji politycznych z lat 90, kiedy uznano, że kobieta w wolnej Polsce powinna siedzieć w domu i rodzić dzieci.
Dyplom nie chroni jej już przed bezrobociem. W 2000 roku bez pracy pozostawało 1 proc. absolwentek uczelni . Dekadę później było ich już 9 proc.
Do diabla z takim zyciem! Ewa, Krakow00 -
Odpowiedz
WALCZ. Ja mogę Cię pokochać….
00 -
Odpowiedz
A życie jest okrutne , krótkie , kruche , niesprawiedliwe , trudne. Śpiew , taniec , czytanie , sport. Pomocny jest seks z milymi, podniecajacymi dziewczynami czy dojrzalymi, doswiadczonymi kobietami; pomagaja jednak mezczyznie kobiety w tlumieniu, przynajmniej na jakis czas, bolu, beznadziejnosci ludzkiej egzystencji. To jednak dobrze robi. Dlaczego mezczyzni o tym zapominaja? Ponadto polecam lekture dziel francuskiego autora, noblisty, o nazwisku Albert Camus. Wlasnie stuletnia rocznice jego urodzin. Zyl w latach 1913-1960.
00 -
Odpowiedz
kobiety są jak mówi mój stary pragmatyczne ja mówię wyrachowane ,jak miałem szmal w huj korzystały jak nie mam nie ma ich taka kobieca natura
00
Znęcanie się nad zwierzętami
2013-10-21 18:09Mili moi, i Ty Mesiu, chujni większych i mniejszych tu zatrzęsienie. Wśród nich też i moje, a dziś kolejna tym razem „zasponsorowana” przez jeden z bannerów reklamowych na Onecie. Ad rem. To była reklama jakiegoś schroniska dla zwierząt. I stąd chujnia, o której chciałem napisać. Chujnia tycząca się tematu: „co mnie wkurwia”. Wkurwia mnie wysoko ponad normę, chyba nic bardziej mnie by nie wkurwiło, a w każdym bądź razie niewiele, jak jakiś skurwysyn znęca się nad zwierzęciem (psem, kotem, innym, nieważne jakim). Nie mogę po prostu spokojnie patrzeć ani na coś takiego, ani na te biedne porzucone w schroniskach zwierzęta. I, kurwa, ciśnienie osiąga szczyty, żal mnie skręca od patrzenia na to i jestem bezsilny, co wkurwia mnie dodatkowo. A słowo daję, każdemu skurwielowi znęcającemu się nad zwierzęciem osobiście odstrzeliłbym łeb. Bez skrupułów. Dajcie tylko dostęp do kałacha, amunicji i nie ciągajcie po sądach jak za uczciwego, porządnego człowieka. Kurwa jego pierdolona mać, no powiedzcie, jakim zjebem trzeba być, żeby się w jakikolwiek sposób znęcać nad zwierzęciem? Takich pierdolców trzeba tępić, zamykać gdzieś w pizdu w lochach i wyrzucać klucze i niech się zeżrą nawzajem jak szczury. No i co jakiś czas, widzę coś takiego w dowolnych mediach (na szczęście nie spotkałem się dotąd ze znęcaniem się nad zwierzęciem na ulicy, bo mur beton pisałbym dziś do Was z ZK) i długo dojść do siebie nie mogę, normalnie mnie to prześladuje. A dziś znów… Tyle żali. Pozdrawiam wszystkich (Ciebie też, Mesiu. I oczywiście Kalego też -Ty być dobra Murzyn, ale Ty nie bić Mea, bo ja poprosić znajomy czarownik i Ci pała boleśnie uschnąć a druga z kolcami jak u kaktusa urosnąć Ci w zadek ;)).
Komentarze do "Znęcanie się nad zwierzętami"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jak widzę wielkich „obrońców zwierząt”, którzy żalą się nad pieskami i kotkami, a jednocześnie pałają nienawiścią do drugiego człowieka, nie potrafią sklecić zdania bez przekleństw i wygrażań o odstrzeleniu łba, to myślę, że coś jest nie tak z naszym światem.
20 -
Odpowiedz
Mnie też wkurwia znęcanie się nad zwierzętami i też czuję bezsilność aż mnie skręca w środku. Pozdrawiam!
00 -
Odpowiedz
ja jestem weganką, ale noszę kurwa skórzane buty to też kurwa jest znęcanie się nad zwierzętami, wykorzystywanie ich, nie da się od tego uciec. chujnia w chuj
00 -
Odpowiedz
bronić zwierząt i odczuwać współczucie wobec ich cierpienia, krytykować innych, samemu jedząc je potem na obiad, brzmi jak hipokryzja, czyż nie?
00 -
Odpowiedz
Piszesz tak jakby na każdym kroku ktoś znęcał się nad jakimś czworonogiem i był to powszechny widok, a jednocześnie sam dajesz upust swojej agresji wyobrażając sobie jak odstrzeliwujesz komuś łeb. Pies jak nie ma co robić to jajca liże a ty piszesz bzdury jednocześnie wyolbrzymiając problem.
10 -
Odpowiedz
Nie jestes sam , mnie wkurw tez lapie na takich skurwysynow , ludzi mi nie szkodza tylko zwierząt
00 -
Odpowiedz
Znęcaniu jestem stanowczo na nie. Miomo to jak idę sobie ulicą a tu pies zaczyna warczeć i po mnie skakać to z buta tłukę bez zastanowienia.
20 -
Odpowiedz
Tak już jest w tym świecie. Zwierzęta niby nasi bracia mniejsi, ale do kurwy nędzy najpierw zadbać o biedne, pokrzywdzone dzieci, a nie lansować się przy pieskach w schronisku, karmiąc je lepiej, niż tysiące dzieciaków w naszym kraju.
20 -
Odpowiedz
Number 1, dorosły człowiek może się obronić czy to słownie, czy fizycznie, pies, kot, chomik kurwa nie wiem, kanarek, nic nie powie – że mu źle, że go kurwa boli, że sie męczy. Chujowiczu, też nie mogę patrzeć na te wszystkie nieszczesliwe zwierzeta, ogolem to caly swiat jest do dupska i niesprawiedliwy. pozdrawiam!
00 -
Odpowiedz
@1 „jednocześnie pałają nienawiścią do drugiego człowieka, nie potrafią sklecić zdania bez przekleństw i wygrażań o odstrzeleniu łba, to myślę, że coś jest nie tak z naszym światem.” Koleś, tacy jak opisani w tej chujni, to nie są ludzie. Nawet najbardziej parszywe zwierze to dla nich nieosiągalny szczyt. Nie zasługują na nic innego jak odstrzał. Przy czym strzał w łeb jest jeszcze łagodną i humanitarną karą. Przydałoby się, zanim zdechną, im los zgotować taki, jaki oni tym zwierzętom.
00 -
Odpowiedz
Zwierzęta być integralny część życia w Afryka i Kali odczuwać do zwierzak wielka przywiązanie. Kali wspominać szczęsne chwile z dzieciństwo, kiedy w kołyska łaskotał Kali do snu olbrzymi włochaty pająk. Mały murzyn chętnie bawić się ze swój ośmionoga przyjaciel i bardzo płakać kiedy Mama ugotować go w polewka z prosa. Pająk mieć chrupiąca skórka i być soczysty na surowo, rozgotowana pająk to już nie być to samo. Wzruszający historia łączyć się z obecna przyjaciel Kali. Stara Dinah kupić kurze jaja na targ w Kinszasa. Ona hodować kury i samodzielnie wysiadywać jajka. Jeden raz Stara Dinah uciec z krzykiem bo kurczak ugryźć ona w zadek. Wykluta kurczak być zielona i zębata. Wzruszony Kali adoptować mały krokodyl. Mea z początku narzekać na zwierzak że on brudzi i nocami wpycha się do łóżko, co powodować wstydliwa pomyłki. Kiedy krokodyl duży Mea już nie narzekać bo ona wyprowadzić się do matka. Teraz Kali i jego zielona przyjaciel spędzać zachody słońca nad rzeka. Filozoficzna murzyn obserwować nurt i martwa czarnuch który się w nim unosić. Krokodyl radośnie pluskać się w rzeka a potem wracać do Kali z noga czy ręka w zębach. Kali nie móc się napatrzyć w krokodyli uśmiech.
10 -
Odpowiedz
Mnie też wkurwia znęcanie się nad zwierzętami. Jak ogladam Animal Planet i widzę jak hieny jedzą na żywca bezbronnego bizonka, albo taki skurwysyn lew zabiera młodą antylopke od matki i ją zagryza to mam ochote łeb mu odstrzelić. Albo jak biedna myszka ginie w cierpieniach, bo koty sie nią bawią. Oczywiście, gdyby były głodne i ją zjadły to spoko. ale one sie nią bawią, szarpią a biedna myszka cierpi :(. No to słuchaj kretynie od tego postu. Cierpienie jest wpisane w losy istoty żywej. Ty też go doświadczysz prędzej czy później, oby jak najmniejszego. Oczywiście bezmyślne zadawanie cierpienia istotom żywym to zawsze zło, ale w żaden sposób nie inne niż to zadawane człowiekowi przez człowieka, czy zwierzęciu przez zwierze.
10 -
Odpowiedz
Pedofile , gnębiciele to tchórze bo znęcają się nad słabszymi. Pamiętaj że szynka to mięso i jest ze świni , która kiedyś była żywa. Człowiek jest nad zwierzętami ale jeśli nie zje zwierza to bez sensu go zabijać. A to taki kozako zajmij się obroną prawa zwierząt jawnie w realu i wirtualu. I to imienia i nazwiska swego a nie kurwa z anonima. Myślę , że wtedy będziesz miał czyste sumienie. ^^
00 -
Odpowiedz
Widzę, że duża część tu komentujących nie ma za grosz wrażliwości. Autorze chujni, tak przypuszczałam, że ludzie Cię nie zrozumieją. Ja, tak jak Ty, nie mogę patrzeć, gdy pokazują w tv obdzierane ze skóry, czy maltretowane zwierzęta. Mało tego, nie jestem w stanie jeść mięsa, jak widzę zwierzęta hodowane do uboju, to strasznie mi przykro i czuje się winna za innych ludzi. Zdaję sobie sprawę, że w oczach większości jestem wariatką, dlatego nie mówię głośno o moich poglądach, ale cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy myślą podobnie 🙂 Pozdrawiam!
01 -
Odpowiedz
Zagraj sobie w ikariam
00 -
Odpowiedz
ktoś myśli tak jak ja, aj lowju, dobrze ze nie ma w polsce pozwolenia na broń bo już połowa tych sukinsynów co tykają zwierzeta już by nieżyła…..
00
Chujnia samotności
2013-10-21 18:09Witam wszystkich zgromadzonych na tym internetowym padole rozpaczy i bólu.
Wiecie jak to jest, gdy telefon cały czas milczy? A przepraszam, czasem dzwoni- ale mogę spodziewać się tylko telefonów z pracy, od mamy, babci, brata.
Jak już się zapewne domyślacie, nie mam żadnych, ale to żadnych znajomych. Kiedyś miałam, wydawało mi się nawet, że przyjaciół, ale co to za przyjaciele, którzy zostawiają cię kiedy masz problemy, kiedy to ty, a nie oni potrzebujesz wsparcia. Późniejsza przeprowadzka do innego miasta spowodowała zburzenie resztek moich znajomości.
Mam 22 lata. Moje kontakty z ludźmi ograniczają się do rozmów z osobami z pracy i z domownikami.
Cały swój wolny czas spędzam sama. Nie mam z kim porozmawiać, nie mam z kim gdzieś iść, nie mam z kim dzielić swoich smutków,radości, przemyśleń. Nie mam nawet jednej osoby, z którą mogłabym się spotkać. Do której mogłabym zadzwonić, zapytać co u niej. To mnie dobija. Z roku na rok coraz bardziej. Minionej nocy stan mojej rozpaczy spowodowanej tą chujnią osiągnął apogeum. Pomyślicie, że jestem jakąś życiową pizdą, w końcu jak można nie mieć nikogo. Ale ja nie mam.
Szykuje się kolejny wolny dzień. znów spędzę go bezsensownie wgapiając się w laptopa, w zamkniętym pokoju, jak jakiś pojebany alien. Powiecie- wyjdź do ludzi- ale ja nie mam do kogo wyjść.
Dziękuję i pozdrawiam.
Komentarze do "Chujnia samotności"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jak chcesz to możesz to mogę z tobą porozmawiać 🙂 Mogę ci zostawić swoje namiary 🙂
Pozdrawiam00 -
Odpowiedz
Pierdolisz tyle ci powiem ja sam jestem od 2 lat i mam wiecej lat od ciebie i wcale sie nie czuje zle z tym ,wiadomo ze tel milczy ale powiem ci ze jak ktos cie zrobi mocno w chuja to zapragniesz tego stanu jaki obecnie masz
10 -
Odpowiedz
Uwielbiam czytać o osobach z podobnymi problemami. Niech zgadnę – lecisz serial za serialem, film za filmem, fejsbuk ponad 200 znajomych, a w tym gronie zero prawdziwych przyjaciół, mało tego ludzie, których masz w znajomych na ulicy nawet na Ciebie nie spojrzą. Potem obietnice – że zmiana, że metamorfoza – nauczę się tego i tamtego, udowodnie, że jestem ponad nimi! I bach. Rzeczywistość. „Alien” przed komputerem. Frustracja. Rozmyślenia. Nieprzespane noce. Może i łzy. Rano znowu maska na twarz i sztuczny uśmiech. Śmiech z kawałów, które nie są śmieszne. Pozory. Gra. I nadzieja. Która ponoć kurwa umiera ostatnia.
30 -
Odpowiedz
No to wyjdź chociaż 'tak o’ bez celu. Siedzeniem i pitoleniem nic nie zdziałasz. Może jakieś zainteresowania? To bardzo zrzesza ludzi. Pozdro
00 -
Odpowiedz
Ja też siedzę sam jak ” jakiś pojebany alien”. Mam 24 lata i jest mi z tym całkiem dobrze chociaż moja historia jest jednak inna i moje oddzielenie się od ludzi też inne. Przyznaję jednak jedno… brak kobiety trochę jednak dobija.
00 -
Odpowiedz
kurcze, tez tak mam…ale u mnie troche tez to inaczej wyglada… jak bd chciala pogadac to podaj maila w komentarzu, napisze(ps. jestem dziewczyna, nie chodzi o podryw;d;d)
00 -
Odpowiedz
Witam, jakbym czytał samego siebie, mam to samo, znajomi niby są ale ajk co do czego przyjdzie to nie ma sie do kogo odezwać, z kim wyjść, powodzonka w samotności …
00 -
Odpowiedz
„Wiecie jak to jest, gdy telefon cały czas milczy?”
Oj, wiem, wiem… Dziś znów zapłaciłem abonament za komórkę. Z której kolejny miesiąc nie skorzystałem. Nikomu się maila wysłać nie chce, lub na niego odpisać, choć jest za darmo. O tym żeby wpaść w odwiedziny, to już nawet mowy nie ma. Więc i nic dziwnego, że telefon też milczy. Widać nikt nie potrzebuje kontaktu (albo czegoś ode mnie) to i narzucać się nie ma po co. Za miesiąc znów zapłacę pięć dych na darmo, tylko dlatego, że ten telefon czasami jest po prostu potrzebny. Taki świat i tacy ludzie. Nic się nie poradzi, bo nie da się na siłę. Choć przykre w sumie. Ty masz i tak lepiej, bo masz rodzinę.
10 -
Odpowiedz
Jesteś z Wrocka może? Jak tak, to możemy się gdzieś spotkać na babskie pogaduchy. Zmień myślenie i perspektywę, bo to one Ci przeszkadzają. Na pewno masz jakieś pomysły na to, jak poznać nowych znajomych. Zobaczysz jeszcze zatęsknisz do tej samotności 😉
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze, popuść szpary. Po drugie, w jakim to pięknym miejscu pracujesz, że nie zostałaś jeszcze zmolestowana ?
00 -
Odpowiedz
Ja mam 27 lat i również jestem sam jak palec. Czasem tak jednak bywa lepiej bo ludzie często są wredni, uśmiechają się ale obgadują za plecami, poniżają z byle powodu i tak dalej. Jestem niby introwertykiem więc wielu kontaktów z ludźmi mi nie potrzeba. Mimo wszystko czasem jak jest dłuższy weekend i siedzę sam to robi mi się czasem smutno. Niby mam hobby i wielu nowych rzeczy uczę się bo lubię, ale czasem już się nie chce… Chciałoby się czasami z kimś pogadać… Inny problem to taki, że nawet jak ktoś mnie zagada (albo ja kogoś), na przykład jakaś dziewoja, to ja jak ostatni alien nie jestem w stanie powiedzieć nic interesującego, i owa dziewoja na moje nudziarstwo reaguje oburzeniem, wali focha, w tył zwrot i ucieka :). Przejebane.
10 -
Odpowiedz
jeśli masz ochotę podaj adres e-mail 🙂 też jestem w podobnej sytuacji, no, może trochę mniej drastycznej, ale chętnie pogadam 🙂
00 -
Odpowiedz
zgadzam się z 2 czyli – pierdolisz.
ja jestem sama i mam na to wyjebane, jak chcesz to możemy wyjść razem, gdzie mieszkasz?10 -
Odpowiedz
Sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie, kiedyś ludzie spotykali się dla zabicia nudy a dzisiaj wolą gapić się w laptopa. Ludzie nie interesują się sobą na wzajem i potrzebują towarzystwa jedynie żeby stwarzać pozory i tam gdzie jest ubaw a tak naprawdę każdy każdego ma w dupie. Jeżeli tak bardzo ci na tym zależy, zacznij szwędać się po pubach, dyskotekach i innych przybytkach gdzie panuje samotność w grupie.
10 -
Odpowiedz
Droga autorko, w odpowiedzi na twoją „chujnie” chciałem Ci powiedzieć, że mam tak samo. Z tym wyjątkiem, że jestem z facetem(27lat) i samotność nie jest dla mnie aż tak straszna. Z osób na które mogę liczyć to jest tylko brat, ale on sam ma swoją rodzinę i się nie wpraszam. Z przyjaciół to można zaliczyć jednego kolegę i to też na gościa trzeba wziąć poprawkę. A kobiet w moim życiu było mniej niż palców na ręce drwala a jak już były to tak długo jak długie jest nazwisko małej Chinki 😀 Najlepsze jest to, że już zupełnie straciłem przyjemność z pieniędzy, zarabiania, wydawania(nigdy nie interesowały mnie wszystkie te durne pierdoły czy gadżety co na każdym rogu w ulotce próbują człowiekowi wcisnąć). Zaniechałem chodzenie do pracy dla czystych pobudek finansowych a zacząłem chodzić dla samego przebywania z ludźmi. (gdzieś kiedyś przeczytałem, żeby człowiek nie zdziczał musi co dziennie 30 razy fizycznie dotknąć kogoś, samo przywitanie się z drugim człowiekiem powinno wystarczyć).Cieszyłem się, że idę do pracy a cierpiałem kiedy musiałem z niej wyjść, najgorzej na cały weekend. Z ciekawostek Ci powiem, że jak już ja się zaprzyjaźniłem z kimś, ta druga osoba zawsze była tylko wtedy kiedy ona potrzebowała pomocy, typu podwózki gdzieś, a jak ja czegoś potrzebowałem to cisza w telefonie. Wszystkie osoby do których się zbliżyłem w ostateczności nie okazywały się takie oryginalne i ciekawe. W momencie gdy już za dużo wiedziałem o kimś ta druga osoba zawsze wykonywała krok do tyłu. Chyba nikt do końca nie chce być poznany. Ja sobie swoją samotnie zacząłem z czasem cenić. Chodź nie jestem żadnym odludkiem, po prostu przestałem się przejmować pewnymi rzeczami a zacząłem robić swoje
Na poprawę nastroju posłuchaj może Sidneya polaka w kawałku „wkładam łyżkę w szklankę”. ,,ale jestem wolny, wolny na maksa, chodź ta wolność jest niewidzialna, gdzieś, ktoś na pewno chciałby ją mieć”.
P.S. Musisz podejść z rezerwą, za bardzo się spinasz. Stres to morderca. Pozdrawiam. cycero10 -
Odpowiedz
Porozmawiaj ze mną 😉
00 -
Odpowiedz
Mam bardoz podobnie,siedzę sam jak ” jakiś pojebany alien”,tyle że lat mam trochę więcej,bo 30.Od lat czuję się sam,ale swoje apogeum ta moja samotność osiąga gdzieś tak od roku z kawałkiem.Umiem sobie z nią radzić (introwertyzm i ogólnie jestem indywidualistą),ale są takie dni,kiedy robi się smutno i brakuje chociaż jednej bliskiej osoby,z którą by można było po prostu pobyć i pogadać,albo choćby pójść na spacer… Jeśli jesteś z mojego miasta to podaj jakieś namiary,chętnie Ci potowarzyszę w Twojej walce z samotnością 🙂 Pozdrawiam i głowa do góry.
00 -
Odpowiedz
Sprzedaj telefon, lub komputer jak masz. Po paru dniach zaczniesz wychodzic a to do biblioteki czy gdziekolwiek gdzie jest za darmo internet. Nie bedzie super ale zaczniesz sie otaczac ludzmi, a pozniej to juz z gorki, i samotnosc bedzie mijac. (Doswiadczenie)
Pozdrawiam.
01 -
Odpowiedz
Być może kochaniutka wina jest w Tobie. Miałam koleżankę która była osobą nie stworzoną do towarzystwa. Potem los tak chciał i zamieszkałam z nią. Kurwa jaką aspołeczną osoba sie okazała to tylko ja wiem! Wszystko jej przeszkadzalo. Jak już ktoś do mnie przyszedł to nawet nie wyszła z pokoju i jeszcze brała sie za naukę jak mogła to zrobić później. To tylko jeden z licznych przykładów na jej zachowanie. Wytrzymałam rok. Teraz nie ma żadnych koleżanek. Nawet chłopak ją zostawił. Próbowałam jej tłumaczyć. Nie słuchała. Więc może przeanalizuj swoje zachowanie. Czasem wystarczy zmienić w sobie niewiele aby zmienić wszystko…
00 -
Odpowiedz
Zostaw jakis kontakt, pogadamy…
00 -
Odpowiedz
zobacz na chujnie gościa powyżej tytul: „I co dalej…” i od razu zrobi Ci się lepiej. Może lepiej nie mieć nikogo niż fałszywych przyjaciół i najbliższych. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
Faktycznie, jakaś pojebana jesteś! Umów się na spotkanie z psychologiem,bo to już czas!
00 -
Odpowiedz
nie pękaj, mam to samo wiek 21 marek, nigdy nie miałem nawet dziewczyny. Ale.
Nie poddaję się, leczę depresję z mizernym skutkiem ale próbuję. Czego mi brak? samotność może nie jest problemem bardziej brak pewności siebie i motywacji. Nie uważaj siebie za nikogo(życiowa pizda?) to jest chamski tekst którzy wymyślili ludzie najprawdopodobniej z marginesu którzy mieli jakąś traumę.
Mam nadzieję że jednak spróbujesz coś z sobą zrobić żeby było lepiej pzdr10 -
Odpowiedz
ehhh…wiem coś o tym…
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie ale inaczej czyli, nienawidzę ludzi ! i nigdy nie będę nigdzie wychodził i nie wychodzę bez sensu jedynie do wujka, babci i cioci gdzie mam małą kuzynkę i nic po za tym jestem geekiem kurwa i alienem a nazywam sam siebie „izolator” i się tym szczycę bo wiem dużo o kosmosie i o komputerach.
00 -
Odpowiedz
Znajdź jakąś pasję, a nie tępe gapienie się w kompa. W nim nie znajdziesz wytchnienia. Zamuli cię do reszty. Wyjdź na zewnątrz. Niekoniecznie musisz otaczać się od razu gronem ludzi. To przyjdzie z czasem. Nie skupiaj się na swojej złej sytuacji, bo ona zaprogramuje cię na NIE. Jak nauczysz się żyć sama ze sobą, zaakceptujesz taki stan, to otworzysz się na nowe.
00 -
Odpowiedz
Witaj,
a masz jakieś swoje zainteresowania-coś co bardzo lubisz robić?Może w tym kierunku byś poszła,nie nudziłabyś się.
Mogłabyś też np: zapisać się do wolontariatu,tam można znaleść fajnych ludzi,porozmawiać i coś wspólnego dobrego zrobić nie tylko dla siebie,ale dla innych również.Pomyśl o tym.Póki co tyle przychodzi mi na myśl,no i mogłabyś też jeszcze do mnie coś napisać-tylko jak się poznamy?Miłego dnia00 -
Odpowiedz
Zostań prostytutką, będziesz przebywała bardzo blisko z innymi ludźmi cały czas, a i grosza trochę wpadnie. A tak na serio to o klubach nie słyszałaś? Pełno tam gości którzy wygrzmocili by Cię na miejscu, nawet przy barze. Chuj że pijani, kiedyś wytrzeźwieją. No chyba że ważysz ze 100+ albo jesteś nieprzeciętnie brzydka to wtedy masz level insane w życiu.
00 -
Odpowiedz
Jak dla mnie samotność jest najcenniejszą rzeczą w życiu. Wolę to niż kłótnię, atencyjne kurwy, pier%olenie, kłamstwa, oszukiwanie przez innych, dokuczanie i dostanie od ojca po mordzie. Ludziom nie wolno ufać. Wpisz sobie na yt: „Nie ufaj nikomu hahahhaha” – to jest najprostszy przykład na to dlaczego nie warto ufać ludziom. Popieram @21
10 -
Odpowiedz
Siedzisz w domu, nie wychodzisz do ludzi i się nad sobą użalasz – to jest chujnia 🙂 ale lepiej sobie zapuścić kolejny serial i „gapic sie w sciane”
00 -
Odpowiedz
Ja nienawidzę ludzi i nie zależy mi na ich towarzystwie. W większości to pojeby. Pozdro. @25
00 -
Odpowiedz
Czytajac Twoj wpis mialam wrazenie ze ja to napisala. Slowo w Slowo mam to samo az juz od srodka rozpierdala 🙁 Takie zycie… oby do konca, pewnie w samotnosci..
00 -
Odpowiedz
Pełno tu jakichś gejów, którzy chcą się z Tobą zaprzyjaźnić, pogadać a następnie bez wyrzutów wyruchają Cię w doopala i dadzą Ci zaganiacza do oblizania. Naiwny jesteś.
01 -
Odpowiedz
@33 To pisała dziewczyna analfabeto wtórny.
10 -
Odpowiedz
mam to samo ;(
00
Gazowane piwo
2013-10-20 12:47Siedzimy sobie, oglądamy film, rozmawiamy i pijemy szczynowate, pojebane, tandetne piwo jakich wiele w sklepie na wsi gdzie mieszkam. Palnąłem pierwsze niby nic, choć w brzuchu miałem już balon. Piję drugie i kurwa chuj- jak się nie zacznie… Najpierw dyskretnie bekałem udając kaszel, później było już coraz gorzej. Zaczęło mi bulgotać w brzuchu, CO2 podchodziło do gardła, kilka razy mi się wypsnęło za co przeprosiłem. Kiedy wyszedłem na zewnątrz na fajkę to ryknąłem jak jakiś kurwa jeleń na rykowisku. Dlaczego w Polsce królują piwa koncernowe wysycone w kosmos. Kolejnym razem kupię jabola. Chujnia i śrut!
Komentarze do "Gazowane piwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Obawiam się, że nawet prawdziwego jabola nie kupisz w tym posranym kraju. Teraz to tylko dżem na spirytusie
00 -
Odpowiedz
Co to za towarzystwo do picia przy którym beknąć przy piwie nie można.
00 -
Odpowiedz
A ja myślałem, że piwo powinno być gazowane… Weź otwórz piwo z rana, a pij wieczorem, takie kurwa szczyny wygazowane, jak ci nie pasuje. Albo tymbarka jebnij przeterminowanego, jak ci gaz w piwie przeszkadza. Fuck logic…
00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał tyle co meś, to piłbyś tylko światowej klasy trunki.
A tak na poważnie to koncernówki to straszne chujstwo, dlatego wcale nie piję.00 -
Odpowiedz
Podobny problem jakościowa występować w Afryka. Globalizacja spowodować niedobory Goryla, które masowo występować o azyl polityczny w Jordania. Popularna na miejscu tania piwo „Pingpong” być bardzo cienka i mocno gazowana bo Chińczaki oszczędzać na małpi przysadka zapewniający miła goryczka.
Kali uruchomić własna mikrobrowar, zgodnie z lokalny tradycja podziału pracy ale w receptura zastąpić goryli przysadka, bardzo dobry przysadka od katolicka misjonarz. Mea ucierać proso i wyrabiać misjonarz, a potem zalewać zacier woda z Zambezi. Czasem w rzeka pływać już martwa czarnuch, wtedy misjonarz niepotrzebna, bo Kali warzyć porter. W tym czasie innowacyjna murzyn doglądać proces, oraz próżnować i jeść. Niekiedy dorzucić sproszkowany ichneumon do smaku. Kiedy piwo gotowe Stara Dinah je degustować, a Kali, Mea oraz mały Nasibu pilnie obserwować konwulsje. Potem sprzedawać ciemny piwo pod marka „Alte Niggerbrau”, a jasny jako „Kaiserliche Totenkopf”. Na etykietki odpowiednio szczerzyć w figlarna uśmiech Stara Dinah lub Cesarz Franciszek Józef. Piwa cieszyć się wielki renoma od Borneo po Phenian. Kali robić interes wielka jak u słonia.10 -
Odpowiedz
Świat schodzi na psy. Kiedyś jeden z polskich królów odmówił udziału w krucjacie przeciwko niewiernym, argumentując tę decyzję faktem iż na terenach objętych działaniami wojennymi nie ma piwa tylko wino. A dzisiaj byle wieśniak się odgraża że zamiast piwa będzie pił wino ! A skoro już przy tzw. jabolach jesteśmy to nie wiem jaka jest popularność tego trunku wśród miłośników tego portalu, ale pracując przy jego produkcji, wyłowienie zdechłego szczura z kadzi było na porządku dziennym i nikogo to nie dziwiło, co prawda było to ładnych parę lat temu, ale nie spodziewam się aby cokolwiek w tej materii uległo znacznej zmianie. Na zdrowie !
00 -
Odpowiedz
chujowa się ta strona jakaś zrobiła. coraz większe pierdoły. niedługo będą chujnie o tym, że kogoś swędzi dupa i nie chce mu się podrapać. chyba przestanę to czytać, szkoda czasu.
00 -
Odpowiedz
Zamów sobie idioto dobre ciemne piwo (niekoniecznie typu bock) i pij jak człowiek.
01 -
Odpowiedz
Politycy to Parchy Żydowskie na obiecanej ziemi polskiej.Nie będzie chujni jak wypierdolimy Żydostwo .Są wszędzie :w Rządzie,Senacie,Sejmie,Ministerstwach,Prokuraturach,Policji,Telewizji,szmatławcach gazetowych .Zawsze w Polsce było Żydostwo,które gnębiło Polaków.Przebódźmy się i zgotujmy tym chujom obżedzanym piekło polskie.To tylko jedyna droga i szansa na polskość Polski .Jebać wszędzie Żydów Parchatych i wszystkich ich polskich sługusów .
00 -
Odpowiedz
nie pić z gwinta tylko lej w wysoką szklankę z wysoka by zrobić pianę, jak opadnie jest spokój z gazem
00

Takie baby to trzeba po cichu jebnąć w yen jej pusty łeb cegówką to może.
Napompowanych histeryczek i neurotyczek nigdy u nas nie brakowało, grubość portfela ani nawet poziom edukacji niewiele ma z tym wspólnego, kasjerki także bywają czasami opryskliwe.
Straszne Panie występować również w Kongo u Kali. Wrażliwa murzyn nieraz czuć zaszczuta przez niewybredny zachowanie od takie stare kocice. One stroić się w ekskluzywny skóra z hieny, piłować sobie zęby u kosmetyczka i smarować po twarz kremem z mrówkojada. (Taki krem kosztować mnóstwo paciorków, bo mrówkojad to groźna zwierzak a do tego być pod ochroną.) Straszne Panie zachowywać się jak żona wodza, pomiatać kulturalna murzyn i wyzywać go od czarnuchy. Nawet fauna w Afryka być zdezorientowany ich chamska zachowanie. Kali kiedyś na własna oczy widzieć jak Lew pompować taka Straszna Pani zamiast ona zjeść. Lew pomylić ona z samica od Kuguara z uwagi na brak kultury u ta Straszna Pani.
Palec grzebalec
Sporą podgupę takich kobiet stanowią „żony szefa”, często bez wykształcenia, kultury i obycia. Ale kasa jest. A to dzis najważniejsze…
Kali, ożeń się ze mną!
a ja bym chętnie taką panią ostro zerżnął. oł łi
Takie pizdeczki są najlepsze w pornosach to jest to co lubię taka dojrzała mamuśka mature bizneswomen och chyba zaraz dojdę.
Dziane kurwy i tyle…
Ulkę by pojechał w pupę tak konkretnie.
„Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Znasz? Ciekaw jestem, czy wiesz skąd ten cytat.
Pieniądze psują ludzi. Fakt znany tysiące lat temu, albowiem jest w piśmie ze prędzej wielbłąd czterogarbny przejdzie przez ucho igielnie niźli bogaty do nieba.
stare p……..pieprzyć nie przejmuj się takie czasy, kapitalistyczne ,podziękuj Wałęsie on to załtwił
Debilny wpis. Jestes zwyklym zazdrosnikiem. Zal ci dupe sciska. Wez sie do roboty, a nie produkujesz tu sraczke pisemna.
Do 14. Dla twojej wiadomości akurat na braj kasy nie narzekam. A Twój wpis jest tak mega inteligentny że czuję się poniżona hehe:-) nie wiesz co i po co skomentować to po chuj sie udzielasz złamasie?
Faktem niezaprzeczalnym jest że widzi się świnie dwadzieścia parę lat w furach na które normalny człowiek musi tyrać kilka lat to człowiek się zastanawia czym sobie „zapracowały” na majątek? A tam gdzie jest duża kasa tam i woda sodowa odbija. Osobiście tez mnie to wkurwia ale ja w przeciwieństwie do Ciebie potrafię się stanąć w obronie człowieka a Ty siedzisz jak mysz pod miotłą i wyżalasz się na forum.
Raz widziałem jak kobieta w nowym bmw darła mordę na bezdomnego.Nawciskała mu że śmierdzi i powinien leżeć w ściekach tam gdzie jego miejsce.Wyciągnąłem ją z tego samochodu i puściłem jej taką wiązankę że mało się nie popłakała.Wsiadła do samochodu i odjechała z piskiem.Na koniec dałem bezdomnemu 50 zł i poszedłem he he.