Seks, wszędzie SEKS

Czy ten świat oszalał? No ja rozumiem, że seks jest fajny, miły i przyjemny, ale czy na każdym kroku muszę o nim czytać, słuchać, oglądać? Czy świat zaczyna się i kończy na SEKSIE?! Włączam radio. Reklama tabletek na potencję (erekton.. i będzie pan zadowolony), antykoncepcji (od kiedy biorę pigułki nie mam ochoty na seks. Gwarantujemy satysfakcjonujące doznania seksualne. Nie obniża libido), a prezenter mówi, że resuscytacja jest jak seks „10 pchnięć i jedno buzi”. Włączam TV. Reklama prezerwatyw. Jedna zachęca do takich, których się nie czuje i są przyjemne „No bo lubicie seks, prawda?”, druga zachęca w ogóle do ich korzystania, gdy np. zachce nam się kochać na zakrapianej imprezie. „Kochaj się bezpiecznie”. Następnie widzę reklamę żelu do „zabawy”. Biorę do ręki gazetę, jakieś pospolite pisemko. „Jak zwiększyć doznania”, „Pozycje miłosne”. No by to szlag! Łapię więc za miejscowy tygodnik. Reklama sexshopu na pół strony, na kolejnej reklama domu publicznego. Już nawet nie wspomnę o tym co się wyprawia w Internecie.
Współczuję rodzicom, którzy mają małe dzieciaki.. I te nieustanne pytania: „Mamusiu, a co to ta prezerwatywa? Co to seks i dlaczego my tego nie mamy? Możemy kupić te tabletki?”, „Tatusiu, a co to libido?”. Chyba was wszystkich popierdoliło. Aż się boję tego co będzie, gdy ja doczekam się potomka. Nie mówię, że seks ma być tematem tabu dla dzieciaków, ale ludzie! Wszystko ma swój czas! Dlaczego takie reklamy nie są puszczane po 22? Czy chcemy, żeby nastoletnie dzieciaki współżyły i się rozmnażały? Seks to piękna sprawa.. a ktoś zrobił z niego biznes i rozrywkę. Dokąd ten świat zmierza?

132
81
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Seks, wszędzie SEKS"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W Objawieniu św Jana masz wszystko opisane w symbolach dokąd zmierza. Nie do spalenia ludzi i ziemi w ogniu piekielnym jak to mądrzy ludzie wymyślili (zresztą ci sami co stwierdzili że palenie ludzi na stosie może przebiegać w duchu chrześcijaństwa) ale do tego do czego Bóg ludzi stworzył, tylko do tego musi najpierw urodzić się wystarczająco dużo inteligentnych ludzi a głupich umrzeć co może zająć jeszcze od kilku do kilkuset pokoleń zanim nadejdzie odpowiednie pokolenie z odpowiednimi proporcjami mądrych i debili.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Rozumie też mnie to wkurwia niemiłosiernie a wiesz co jest najlepsze ? że ja nigdy nie porucham a w telewizji jest mowa o seksie jak o czymś oczywistym lol kurwa oczywista oczywistość to można zwalić a nie współżyć z jakąś pizdą dlaczego ja mam pecha i musze walić w chusteczki WTF??

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Aktorzy porno są specjalnie dobierani pod kątem walorów fizycznych, często też stosuje się różne triki mające sprawić, by penis wydawał się większy. To naprawdę nie jest żaden standard! Nie ma sensu się mierzyć ani porównywać. Twórcy filmów w wywiadach często przyznają, że filmowy wytrysk to najczęściej mydło w płynie (stąd siła, ale też zawsze idealnie biały kolor ejakulatu!). Prawdziwe wytryski nie są tak intensywne, sperma może też po prostu wypłynąć.
    Filmy są najczęściej montowane i może się wydawać, że stosunek musi trwać kilkadziesiąt minut. Tak naprawdę seks średnio trwa kilka, kilkanaście minut i to wystarczy, by czuć się usatysfakcjonowanym/usatysfakcjonowaną.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dołączam się do tej chujni… Też mnie to wkurwia, że świat się kręci w okół seksu… Wkurza mnie, że nawet w reklamie samochodu musi wystąpić pół naga kobieta… i, że w dzisiejszych 'teledyskach’ musi wystąpić półnaga kobieta…. i wszędzie, wszędzie nagość… yh..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ojeju jest to chujowe ale nie zmienisz. Seks jest piękny z ukochanym/ukochaną. To że się reklamują (od lat kurwy przy drogach stoją i to też forma reklamy) trudno, wyluzuj…może nie masz z kim i temu tak do tego przywiązujesz wagę? normalnemu człowiekowi wiszą reklamy i rzadko odpala tv, prędzej przejdzie się do kina, posłucha własnej muzy, poczyta, pobiega itp.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. To że pierdolą o seksie jest jedną stroną medalu, ale 13-14 letnie odsłaniające dupy lolitki, poprzebierane w najnowsze ciuchy jakiejś kurewskiej firmy szyjącej rękami dzieci w Birmie to już zakrawa na pedofilię. Plakaty z nimi wiszą na budynkach, reklamują najnowsze szmaty, no kurwa mać! Sądy skazują pedofili a ci kurwiarze promują wśród nastolatek modę na odsłanianie dupy, by podniecać dorosłych by kupowali te szmaty. Kurwa, dlaczego im wolno wprowadzać taką demoralizację i dlaczego pozwala się funkcjonować takim skurwiałym, cynicznym firmom?

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Może komuś oto chodzi, żeby wyjebać ludziom mózgi wzdłuż i wszerz…. łatwiej takimi się manipuluje…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja jestem uzależniony od masturbacji i pornografii, mówiąc krótko jestem seksoholikiem. W tym miesiącu zaplanowałem zerwać z tym (jak po raz kolejny i kolejny), trzymam już 7 dzień. Kiedyś udało mi się to rzucić i trzymałem jakieś 5 miesięcy. A moje odczucie na temat „sex rzeczy” jest takie: „Mimo że jest to wszędzie i każdy o tym w naszym otoczeniu mówi to nie znaczy że jesteśmy tego niewolnikami, mimo istnienia możemy w ogóle się od tego odwrócić”. 3maj się i pozdrawiam 😉 – seksoholik

    0

    0
    Odpowiedz
  10. masz urojenia… aż tyle o seksie nie ma w TV, radiu ani prasie. Wyolbrzymiasz i pokaż mi gazetę, w której jest reklama domu publicznego. Kupujesz badziewie i się dziwisz że więcej tam reklam seksu niż treści. Może zacznij czytać coś wartościowego??
    Pewnie brak Ci seksu stąd te urojenia że 24/h otacza sie seks.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. nie seks to nie jest piękna sprawa, miłość i akt miłosny czyli kochanie się to jest piękna sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To jest wszystko przemyślane i moim zdaniem ma jeden cel- otumanić i zniewolić ludzi jeszcze bardziej, a następnie zarobić ich kosztem. Racja. Seks i intymność to piękna sprawa. Cudowna wręcz. Ale „dawkowana” nieodpowiednio zamienia się w jakąś destrukcyjną siłę, wciąga, usidla i uzależnia. Uzależnia jak narkotyk, bo to jest rdzeń osobowości człowieka przecież.I młody człowiek rozbudzony tymi reklamami, ciekawością sięga szybko po porno i wpada już całkowicie. O to przecież nie trudno w dobie internetu. I zaczyna się. oglądanie + walenie konia. Na początku jest fajnie i niewinnie a potem nie można już przestać. Zaczyna się nałóg jak każdy inny a może jeszcze gorszy bo narkotyk jest za darmo. Dostępny w domu… A porno biznes zarabia miliony. Właśnie na takich ludziach najczęściej młodych. ( Chociaż nie wszyscy się uzależniają, nie można popadać w skrajności. Ktoś powie wszystko dla ludzi- ok. Ale skąd wiesz jak silna jest twoja psychika w wieku 13-15 lat? A może dodatkowo masz problemy emocjonalne? Jeśli tak- wpadasz od razu. Bo granica jest bardzo cienka.) I nikt mi nie będzie tu pierdolił, że porno nie ma wpływu na osobowość człowieka ( w dodatku młodego) i jest nieszkodliwe. Ludzie potem nie potrafią nawiązywać kontaktów, izolują się, tracą wrażliwość, nie mogą przestać, popadają w depresję. Kobiety popadają w kompleksy odnośnie własnego wyglądu, mężczyźni stają się tacy sami jak ci z filmów. Zresztą zobaczcie jak niszczy się intymność w takich filmach.Jak traktowane są kobiety? Jak towar z 3 otworami… Czy tak wygląda prawdziwy seks? Spuszczanie się na twarz albo dławienie się kutasem?! Jebana dewiacja. Nic więcej. Nie mówiąc już, że niektóre kobiety są do tego zmuszane. Znam wielu ludzi uzależnionych. Od różnych rzeczy. Ale pojęcia nie macie jak silnym nałogiem jest erotomania. Śmiem twierdzić, że jest to silniejsze niż alkoholizm czy hazard. I możecie mi tu powiedzieć, że to „katolicki bełkot”, ciemnota a ja jestem „moherem” itp. A ja wam mówię pierdolcie się ludzie. Mówicie tak bo was to osobiście nie dotyczy. Ale gdyby ktoś z waszych bliskich przez to przechodził to może byście się zastanowili choć trochę. Każdy kto by przeżył coś co wstrząsnęłoby jego życiem to by dopiero poznał wartości kurwa! Ten by wiedział co jest w życiu ważne… Porno biznes niszczy ludzi i co gorsze nie ma kary na tych skurwysynów. A autora popieram w 100% bo mało kto dzisiaj o tym mówi i ma świadomość, że nie do końca tak powinno być. A dokąd zmierza świat? Donikąd. On był, jest i będzie. To ludzie są na drodze do upadku.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. do dupy. literally.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Racja! Też mnie to wkurwia. Dodałbym jeszcze poza tą nachalną promocją wyścigi na ruchanie się – kto więcej zaliczył/która więcej razy popuściła i kto najwcześniej zaczął pożycie. Ekscytujące, kurwa. Wolę poczekać na kobietę idealną. Pozdrawiam zdrowo myślących.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. myślę że to ukryte działanie rządu aby podnieść współczynnik urodzeń

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie poruchałeś? :)Seks to potrzeba fizjologiczna jak jedzenie, czy sranie, dopóki nie potykam się o kopulujące na chodniku pary, wszystko jest ok.

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Marudzisz!!! zwal se gruche i przybierz na masie. Na mesia cie pewnie nie stać to kup sobie żuka przerobionego na gaz. Kup zaposowe sprzęgło na alegro na wszelki wypadek.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. to wszystko Autorze, o czym piszesz, to zupelna prawda. Faktycznie, bardzo wiele osob ma tego tak dosc, ze przechodzi im ochota na wszystko. To doprowadza do sytuacji, ze ludzie sa juz obecnie, w naszym czasie, coraz bardziej powsciagliwi. jezeli jest sie bardzo mlody, czyli w takim wieku, w ktorym poziom hormonow we krwi jest wysoki, to nie ma klopotu. Ale pozniej, kiedy do problemow zycia zawodowego, prywatnego, rodzinnego itd. dochodzi to opisane przez Autora szalenstwo reklamy, konsumpcji, a przeciez – pomijajac czyste zaspokojenie napiecia seksualnego, gdzie wielkie uczucia, zaklecia, przysiegi wcale nie musza miec miejsca – to kontakty seksualne kojarza sie wiekszosci rowniez z innymi emocjami: zaiskrzylo miedzy dwojgiem ludzi, albo trojgiem, albo jeddnoczesnie zaiskrzylo miedzy 1 kobieta i dwoma mezczyznami, bo to jest mozliwe, wszystkie mozliwe konstelacje, zakochania, zadurzenie, oczarowanie druga osoba ze wszystkimi konsekwencjami. Ja mysle, ze ten obled opisany powyzej prowadzic raczej bedzie do wiekszej plciowej wstrzemiezliwosci. Nie sa odosobnione przypadki par malzenskich czy zwiazkow nieformalnych, gdzie mezczyzna i kobieta, i to wcale nie tak bardzo starzy ludzie, zyja pod jednym dachem, nie utrzymujac ze soba bliskich, intymnych kontaktow.Ale czesto tez zdarza sie, ze jednemu pragnienie na seks przechodzi (czesto tylko przejsciowo, czesto ale na dobre; jest faktem, ze w wiekszosci przypadkow dotyczy to kobiet), a drugiemu nie. I to jest wtedy problem, to chujnia zupelna.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ci co najmniej ruchają najwięcej o tym mówią – kreatorzy mediów to niedoruchane pedałki i lesby, stąd taka sytuacja…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Aaa tam.. Chciałem coś napisać, ale po waszych postach tak nabrałem ochoty na ruchanie, że idę gdzieś zaruchać 😀 😛 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Rozumiem, że jedzenie jest fajne, miłe i przyjemne, ale czy na każdym kroku muszę o nim czytać, słuchać, oglądać? Czy świat zaczyna się i kończy na JEDZENIU?! Włączam radio. Reklama tabletek na apetyt (apetizer… by niejadek wpierdolił obiadek), sklepów spożzywczych (Lidl jest tani)Pysznie tanio i na każdą kieszeń. (…) Włączam TV. Reklama dżemu. Jedna zachęca do takich, które są malinowe „No bo lubicie maliny, prawda?”, druga zachęca do ich masowego zakupu, gdy np. zachce nam się żreć na zakrapianej imprezie… PIERDOLISZ. O WSZYSTKIM MOŻNA COŚ TAKIEGO NAPISAĆ -.- /m

    0

    2
    Odpowiedz
  22. swieta kurwa prawda ja np ogladam sobie takiego spartakusa a tam musieli wjebac jakies pedalstwo ale chuj tam ogladalem i tak bo lubie takie seriale dla ludzi z jajami , ale przy kolejnej obrzydliwej pedalskeij sceny akruat wszedl moj stary do domu i teraz sie tak na mnie dziwnie patrzy od tamtego czasu x.x ale chuj z tym , masz chlopie racje gdzie nie spojrzysz tam seks , otwierasz drzwi : seks , wlaczam tv : seks , czytam jakies artykuły i juz kurwa jakis perwersyjny zbok nawiazuje w kazdym zdaniu do seksu , ja sie pytam co do chuja z tymi polakami niewyzytymi seksualnie ?!

    1

    0
    Odpowiedz
  23. do 21. Powinniśmy jeść 5razy dziennie, najlepiej co 2-3h. Czy uprawiasz seks 5razy dziennie co 2-3h? Żeby żyć, musisz jeść, czy żeby żyć musisz uprawiać seks? Już noworodek, kilka godzin po narodzinach musi zjeść, czy musi uprawiać seks? Będziesz miał dzieciaka, rodzinę itp to może przejrzysz na oczy 🙂 Pozdro!

    2

    0
    Odpowiedz
  24. @21 Bardzo fajne – miodzio 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  25. O co tutaj w koncu chodzi? Duzo tu mowy o kobietach, jak zwykle. Poraz tysiacpiecsetny na tym slynnym, oslawionym portalu. Potraficie tylko narzekac ze fajne laski sa zajęte… a jacy wy jestescie ? chcecie madra, miła, sympatyczna, ładna i moze zeby jeszcze dobra była w łozku? a ilu z was ma takie cechy, kazdy chce gwiazdke z nieba a tu nie ma. Zadowalaj sie tym, co mozesz miec a nie bujaj w obłokach i boli mnie to, ze kazdy chce miec koło siebie JEBANY IDEAŁ! Dziewczyna prawie ze idealna.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Trza sie dupcyć bo nie bedzie miał kto jebać na twoja emeryturę

    0

    0
    Odpowiedz

Młodzież

Mam 33 lata, czyli już nie jestem pierwszej młodości. Tak sobie patrzę na dzisiejszą młodzież, tą młodszą i tą starszą, powiedzmy przedział 10-20. Smutne to jest jak oni teraz spędzają wolny czas. Boisko na osiedlu stoi puste, czasem jakiś samotnik sobie porzuca do kosza, czasem jakaś dwójka odszczepieńców postrzela na bramkę. Ci najmłodsi to prawie w ogóle nie wychodzą z domu, ich życie to komp, konsola, internet. Jak już wyjdą, to siedzą na ławce z PSP czy innymi gadżetami i dalej grają, zapatrzeni w te małe ekraniki. Nie widziałem od wielu, wielu lat zabawy w strzelanego, w chowanego, w podchody. Ostatnio jak zobaczyłem dziewczyny grające w gumę to aż się uradowałem, bo chyba z 15 lat tego nie widziałem i zapomniałem wręcz, że taka gra isnieje! Nieco starsi tacy od 15-16 roku życia to dostają jakiegoś upośledzenia umysłowego i każdy z nich zaczyna zgrywać gangstera i osiedlowego bandytę. Siedzą gdzieś po kątach na osiedlu (swoją drogą tacy bandyci ale przed rodzicami się chowają) żłopią piwsko, palą fajki, czasem zaciągnie ziołem. Zza winkla słychać same bluzgi. I tak codziennie. Teraz idą wakacje to od rana do wieczora będą na tych zakamarkowych murkach gnić. Nie mówcie mi że się starzeję i dlatego nie rozumiem dzisiejszej młodzieży… Moje pokolenie było aktywne, bawiliśmy się w setki zabaw, rozegraliśmy tysiące meczów, w tym niezapomniane do dziś na przykład osiedle na osiedle. Nie byliśmy wyjątkowi, pokolenia przed nami były takie same. Podwórko, zabawy, sport, koledzy to od wielu pokoleń wstecz była normalka. To pokolenie młodych – teraźniejsze – jest wyjątkowe, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu. Szkoda, że tak naprawdę to oni nawet nie wiedzą jak bardzo wiele tracą. Jakie będą mieli wspomnienia z dzieciństwa? Ekran monitora + najebanie się z kumplami za winklem? Nie jestem hejtem, po prostu żal mi dzisiejszej młodzieży.

156
79
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Młodzież"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja mieszkam na wsi i nie mam gdzie grać – brak i ludzi i miejsca, a do miasta nie będę zapierdalał, by na betonowym, 40 metrowym, obsranym boisku pokopać. Zrobiliby orliki na wsiach, bo ja kurwa nie wierzę, że ostatni mecz Polska – Liechtenstein grała najlepsza jedenastka Polaków spośród ponad 50 milionów Polaków na świecie. No fakt, nie było kilku zawodników, ale to jest gówno, nie kadra. Słowo daję, jak oglądałem kawałek meczu, to na WFie graliśmy dynamiczniej, niż nasza reprezentacja!
    Pozdrawiam, autor chujni o pękniętej piłce, którą dopiero jutro zamierzam ponownie kupić.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. No nie wiem. Na moim osiedlu dosyć często widzę chmarę dzieciaków grających na orlikach albo tym podobnych obiektach. Zależy od otoczenia ale nie można generalizować, bo przekazujesz fałszywy obraz rzeczywistości.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. aaaa kurwa.. kiedyś to był chleb.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam 40 lat (więc prawie należę do tych wcześniejszych pokoleń, ha ha) i potwierdzam, że „za naszych czasów” to się działo. Od rana do wieczora pod blokiem piłka nożna i inne takie z kumplami i koleżankami. Im więcej lat upływa z tym większą nostalgią to wspominam. Pozdrawiam wszystkich pamiętających tamte czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dobrze mówisz stary! ja sam może należę do tej grupy 20+ teraz mam 21 i muszę ci przyznać rację. Ale nie wszyscy tacy są. Ja np. mam deprechę i nerwicę dlatego siedzę w domu ale najbardziej mnie wkurwia jak widzę ludzi młodych którzy mają zdrówko ale go nie szanują, ja natomiast go nie mam. Co do tych osiedlowych bandytów to nie zgodzę się nie każdy siedzący i pijący piwo pod blokiem to szuja i patol. Takie czasy niestety, ludzie są coraz to bardziej leniwi i glupsi…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zaś te starcze smęty, ile można

    0

    0
    Odpowiedz
  8. rozumie cie doskonale zwlaszcza ze sam miło wspominam te piekne czasy gdzie bawilo sie z kolegami do poznych godzin

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja należę do tej młodzieży.Wiesz,z tego co mi opowiadała moja mama kiedyś młodzież też jarała piła i przeklinała,tylko kiedyś to były 17 latki a dzisiaj już 12 latka możesz z fajkiem spotkać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. popieram w 100%, aż strach pomyśleć, że oni mają być przyszłością tego narodu :/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja się zgodzę z autorem,mimo tych moich 16 lat,bo znam to i chciałabym by było inaczej.Chciałabym iść na jakieś ognisko,posiedzieć,pośmiać się albo gdzieś zwyczajnie wyjść i spędzić ciekawie czas.Jednak to jest nieważne,bo co ja jedna mogę zrobić?Mimo tego,że chcę gdzieś wyjść nie mam zwyczajnie z kim,przez to sama siedzę przy komputerze jak oni.Niektórzy mi zwyczajnie nie pasują,bo nie podoba mi się ich zachowanie,innym ja nie pasuje,a jeszcze inni wolą po prostu internet od spotkań.Tak więc czasami wyjdę gdzieś i tak włóczę się bez celu,uwierzcie nie jest to zbyt ciekawe.Z drugiej strony niby wszystko idzie do przodu,świat przyspiesza,za 20 lat może być jeszcze inaczej.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jaki będziesz skutek za kilka lat w Poslce ? Patrz: USA teraz, otyli, nieogarnięci w niczym ludzie. Rozwój, daj dziecku książkę, a nie gierkę. Piłkę a nie konsolę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Cieszę się, że ktoś wreszcie poruszył ten wątek. Obok mnie jest pusty plac, jeszcze 10-6 lat temu wszyscy bawiliśmy się w chowanego itd, później w ganianie, następnie zrobiliśmy boiska, później niemal co wieczór ogniska… Zostały tam ławki i stolik, ale z czasem coraz mniej zaczęło z nas młodych wychodzić. Dziś mam 21 lat i nikt, zupełnie nikt już nie przychodził, choć były ławki i stały jeszcze krzywe słupki. Dziś kilkulatki mają drogie telefony, komputery, ryjbuki zakładane niemowlakom i zupełnie inny tryb życia niż choćby kilka lat temu. Dawnej chodziliśmy na piesze wędrówki po parę kilometrów, nikt nie narzekał że daleko. Obecnie znam taką lalkę, co dzwoni po mamusię żeby ją odebrała w pogodny dzień z przystanku, a ma pięć minut piechotą. No i nawet starsi patrzą na mnie jak na wariata, gdy mówię że zamiast czekać dwie godziny na busa, wolę się przejść z buta i po ok godzinie jestem w domu. Świat się popierdolił w ciągu dekady.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Sam mam 21 lat więc mogę Ci pokazać jak to wygląda z perspektywy właśnie takiego człowieka jakiego opisujesz. Forma spędzania wolnego czasu się zmieniła, można powiedzieć, że na gorsze ze względów zdrowotnych, ale cel tych działań jest niezmienny od lat: interakcja z innymi ludźmi. Wiem, że starszym pokoleniom może się to wydawać dziwne, nienormalne, bo nie ma się kontaktu fizycznego, ale grając w takie gry internetowe tak naprawdę gra się z ludźmi. 20 lat temu biegałeś z kumplami kopiąc piłkę, wspinając się na drzewa i w międzyczasie gadałeś z nimi o wszystkim, dziś ja tłukę wrogów w grze razem z kumplami i przez komunikatory głosowe rozmawiamy, tak jak Wy przed 20 laty, o wszystkim. Kiedyś chwaliłeś się nową piłką czy rolkami, dziś ktoś się pochwali nową grą czy innym gadżetem. Kiedyś byłeś podjarany pierwszą Osą czy Komarem, dziś któryś z kumpli będzie podjarany pierwszym Golfem czy Maluchem. Kiedyś chwaliłeś się przed kumplami jak bzykałeś się z Maryśką na prywatce, dziś ktoś pochwali się, że zaliczył Natalię po balu maturalnym.
    W skrócie zmieniają się czasy, mody, rządy, ale ludzie są Ci sami. Ewolucja aż tak szybka nie jest, żeby wywołać widoczne gołym okiem zmiany w przeciągu 2 pokoleń 🙂

    Jako ciekawostkę jeszcze podam kłótnię między pokoleniami jaką przeczytałem na pewnym zagranicznym forum (wtrącę jeszcze, że wszystko ma swoje plusy i minusy: wasze rozrywki były zdrowsze, my mamy dostęp do strasznie ciekawych informacji z całego świata i dzięki temu wielu porównań). Ogólnie rozchodziło się właśnie o dzisiejsze rozrywki, ale także i „niezdolność do pracy”, niezaradność młodych ludzi, upadek szkolnictwa, brak pracy i inne poważniejsze tematy. W pewnym momencie ktoś rzucił argumentem, że współczesny świat wygląda jak wygląda, bo starsze pokolenia go budowały. To Wy nas wychowywaliście, Wy tworzyliście gadżety, Wy wykreowaliście popyt na dzisiejszą kulturę, w którą my wpadliśmy i zostaliśmy przez nią po części zmanipulowani. Myślę, że myśląc nad ewentualnym rozwiązaniem, warto zastanowić się też nad tym. Dodam jeszcze, że mowa była o zachodzie. Tak, w UK, Niemczech czy Ameryce wcale nie ma lepiej. To choroba całego „zachodniego bloku”, do którego tak dążymy. Osobiście uważam, że skoro na zachodzie szerzy się paranoja, na wschodzie „bród smród i ubóstwo”, to zamiast naśladować którąś ze stron trzeba raczej zastanowić się samemu nad przyszłością kraju. Mało kto zauważa, ale dzięki temu, że Polska przez kilkadziesiąt lat znajdowała się na granicy komuny i kapitalizmu, przez stosunkowo długi czas była w miarę „normalna”. Zresztą jeśli ktoś się zainteresuje, poszpera w statystykach, to zauważy, że dalej na niektórych polach nie cierpimy na problemy typowe dla skrajnego zachodu czy wschodu.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Żal ci dzisiejszej młodzieży? No to podejdź do nich i uświadom im ile tracą 😉 Świat się zmienia, ale może za 50 lat znów staną się powszechne bezpośrednie kontakty międzyludzkie, a internet będzie złem koniecznym, zwłaszcza gdy ustawowy obowiązek wszczepiania niemowlętom mózgowych implantów wifi będzie tak oczywisty jak szczepienie BCG przeciw gruźlicy, które należy wykonać do 24 godz. po urodzeniu 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam 16 lat, ale czuję to co Pan. Zauważyłem jak moje dzieciństwo się zmieniało. Zerówka (zabawy przed blokiem), potem było już coraz gorzej. No nic, trzeba mieć jakieś zainteresowania, pozostaje siłownia, książki i muzyka. To smutne, chciałbym urodzić się 30 lat temu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mam 20 lat i to fakt. Sam idę czasem porzucać piłką do kosza aby się odhamić. Gdy komuś to zaproponujesz to ,,nie mam czasu” ale kurwa na fejsie siedzi. Japierdole co za czasy :|.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Ziombel, też pamiętam te mecze osiedle na osiedle, a tyle lat minęło. Co śmieszne, pamiętam do dziś niektóre bramki, i jakie to było ważne i jaka duma. Dla nas to był mecz jak o mistrzostwo świata. Pełna profeska, choć na boisku szkolnym. Każdy miał przypisaną pozycję, była osoba od rożnych, karnych, wolnych. Była jakaś taktyka. Super czasy, super mecze. Czasem spotykam po 15-20 latach ludzi z którymi graliśmy te spotkania, też pamiętają. Każdy chciał być Baggio, Van Bastenem, Romario, niektórzy Kowalczykiem albo Juskowiakiem (po Barcelona 92). Potrafiliśmy takie mecze sami sobie zorganizować i było po prostu zajebiście. Teraz dla łebków są organizowane rozmaite ligi, rozgrywki. Z jednej strony to dobre jest, a z drugiej jest rażący brak własnej inicjatywy. Bez pomocy starych to już w ogóle nic by nie robili tylko te kompy i playstation, albo tak jak mówisz łysa główka, ziółko w kielni, peja na słuchawkach i bujanko na boki jak upośledzony. Piona ziom, piękna chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Stary, musiałeś mieć Spectrum, że masz takie wspomnienia. Ja miałem jakimś cudem Amisię 500, toż to były turnieje w Sensible Soccer… łezka się w oku kręci. A poźniej na boicho w koszulce Baggio czy Del Piero w Kornerach bez kilku kornerów u spodu. To fakt, że komputery mieszają w głowie, ale, jak się potrafi pogodzić jedno z drugim, można wspomnienia można uratować.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mam 20 lat i żal mi Ciebie i innych 30latków którym żal 20latków. Jak miałam 10 lat to też grałam w gumę, chodziłam po drzewach i zbierałam siniaki. Jak można tak bezpodstawnie generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka z napisem GIMBAZA? A, bo tak wygodniej. Twój wpis to chujnia, może masz depresję. Kiedyś myślałam inaczej, ale dzisiaj cieszę się, że nie mam za dużo wspólnego ze starszymi rocznikami (chociaż nie bronię młodszych, które naprawdę siedzą przed komputerem i nie mają życia, ale nie bierzecie pod uwagę, że społeczeństwo nam się zmniejszyło i dlatego mniej gówniarzy widać na boisku??)

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Pedobear?
    Myślisz że te wszystkie zabawy wnosiły cokolwiek poza elementami gimnastyki? Do wychowania intelektualnego na pewno nic taka gra w gumę czy zbijanego nie wnosi. Już bardziej taki film czy gra komputerowa. Np. taki Władca pierścieni to niezła alegoria rzeczywistości, ale trzeba pomyśleć żeby to zrozumieć a nie tylko nazywać wszystko po kolei głupotą. Poza tym informatyka w przyszłości będzie jedną głównych prac wykonywanych przez ludzi, a także jedyną możliwością kontroli mającego swoich obywateli w dupie rządu, nie wiem czy słyszałeś jak rząd chciał wprowadzić ACTA mając gdzieś zdanie obywateli i kto mu (rządowi) skrócił łańcuch.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. wiem co czujesz, ja mam 21 lat i czuję to samo! jak patrzę na te dzieci to ja nie wiem.. internet to ich życie, a kiedyś?! podchody, berek, chowany, zabawa w policjantów i złodziei 😀 to były czasy :c

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Popieram cię autorze chujnia jest, ale powinna być jakaś grupa „dzieciaków” która by stępiła tych patoli itd. jacyś co trenują sztuki walki i ich wszystkich skopać tych chujów i pizd ale tak nie będf

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ano ano, pranie mózgu od dziecka.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @19 – Twój problem polega na tym, że nie masz odpowiedniego porównania. Oczywiście że nie można wrzucać wszystkich do jednego wora, ale to o czym pisze autor jest widoczne gołym okiem dla ludzi ze starszych roczników którzy dorastali wcześniej. Dziś są jednostki takie jak Ty ale zdecydowana większość jest taka jak pisze autor. Z drugiej strony krytyczne uwagi w stosunku do autora są zrozumiałe, na pewno będziecie bronić swojego sposobu na życie, bo chyba skoro taki prowadzicie to się wam taki podoba. No ale wracam do meritum, nie macie porównania…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zgadzam się chłopie. I jako, że korzystam z dwóch adresów IP mam prawo notować wpisy dwukrotnie. I wiedz, że dostałeś 5 gwiazdek. Gdyby nie ja miałbyś obecnie 4! ( a tak przy okazji to zawsze wrzucam po 1 gwiazdce – często zanim przeczytam daną chujnie:)- jebany ze mnie hejter 🙂 A co do komentarzy to widać, że część pospólstwa nigdy nie zrozumie tego co napisałeś. Najciekawsze jest to, że komputer wyparł całkowicie normalne potrzeby – aktywność ruchową. Która to cecha występuje w największych ilościach dzieciństwie i z czasem stopniowo zanika. Telewizja przyczyniła się też w jakimś stopniu ilościowo do jej zmniejszania. Jednak cała ta rewolucja nastąpiła na etapie kilku lat – bez jakichkolwiek inklinacji genetycznych. Wiem co mówię bo od lat z ciekawością i przerażeniem obserwuje ten proces. Mam 27 lat. I brata młodszego w wieku 18. Najzabawniejsze w tym jest to że ja potrafiłem uprawiać mnóstwo dyscyplin sportu, słuchać muzyki, oglądać filmy, anime i jeszcze wszystkie kultowe gierki mnie nie ominęły. Tak drodzy gimba(zjeby)liści wiem co to Star Craft, War Craft, Diablo, Heroesy, Far Cry, Counter Strike, Portal, GTA, KKND, Mortal Kombat, Tomb Raider (mam dalej wymieniac?)Dark Messiah, Tekken, Mugen, Worms, Battle Arena Toshiden, Quake, Carmageddon, Need For Speed. A mój brat łoi tylko lineage, mu, kal online i to wszystko całe jego dzieciństwo. Piłki od nogi to on chyba nie dotknął. Bo ma zwolnienie z W-F (bo kto by czas tracił na takie pierdoły) A najlepsze w tym, że sądzi, że to on ma zajebiste dzieciństwo:)

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Każde pokolenie myśli, że młodsi wszystko spierdolą. Gówno prawda, ludzie są tacy sami, tylko ich zabawki są nowe.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Założę się, że już jakiś jaskiniowiec mówił „Te moje dzieciaki to jakieś niedorobione są, ja w ich wieku nie maiłem ogniska i całymi dniami uciekaliśmy przed tygrysami, a one tylko siedzą w jaskini i robią cienie na ścianie”. No dobra, może nie dosłownie to powiedział, ale to wolne tłumaczenie z „Ugh, buga buga ghrr uuu uuu harr”.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Kolejny beton który wpieprza się do życia innych i okazuje zbulwersowanie. Czasy się zmieniają teraz dynamicznie jak byś nie zauważył. Kiedyś sklepy były puste, nie było samochodów, elektorniki to i ludzie żyli tak jak warunki na to pozwalały – czyli prosto i prymiywnie (przynajmniej z dzisiejszej perspektywy). Cieszyli się z byle pierdół a doroczny festyn który dziś jest obciachem wtedy był mega atrakcją. Teraz jest inaczej, ludzie są bardziej wymagający, mają powszechny dostęp do technologii i z tego korzystają. A że niektórym się w dupie poprzewracało, zatracili umiar w uleganiu pokusom i nie widzą innych opcji spędzania czasu? To już ich indywidualna sprawa i nie ma się co przejmować.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. 15, 16 – DOKŁADNIE! Tak bardzo się z wami zgadzam. Mam 15 lat i strasznie mnie to wkurwia. Jeszcze w niektórych miejscach (np. w moim mieście) jest skatepark, to czasem niektórzy wychodzą z domu pojeździć.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Jak ja chciałbym, żeby tamte czasy wróciły. To latanie po podwórku, te pomysły. Potrafiło się zrobić coś z niczego. Zabawa w chowanego (dwana, trzyna, czterna 😉 ). Udawanie że patyk to był miecz czy pistolet.
    Teraz dzieci nie wiedzą co to zabawa. Jak mają pograć z nogę to odpalają fife i grają.
    Sam jestem tym osobnikiem, który wyjdzie samemu chociażby porzucać do kosza czy poodbijać piłkę. Ahh… Jak ja tęsknię za tymi czasami choć mam 17 lat.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. całkowicie się zgadzam brakuje tej ,,normalności”

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Masz stary racje ….. Pierdolą w te kąpy i we łbach najebane

    0

    0
    Odpowiedz

Becikowe 2013

Polityka prorodzinna w naszym pięknym nadwiślańskim kraju osiągnęła wyżyny doskonałości. Jest pięknie-1000 złotych becikowego, ulgi podatkowe, zasiłki rodzinne, po prostu raj-zielona wyspa!!! I co…i chuj!!! W praktyce wygląda to tak…Idę do MOPS-u po becikowe-stos papierków, wymienię tylko niektóre, zaświadczenie o dochodach, zaświadczenie o wysokości składek ZUS, umowa o prace, świadectwo pracy zaświadczenie z Powiatowego Urzędu Pracy- to wszystko za rok 2011, umowa o prace, zaświadczenie o osiąganym wynagrodzeniu w drugim miesiącu netto-wg ustawy,skrócony akt urodzenia, zaświadczenie o podjęciu leczenia w 10 tyg ciąży-opieka lekarska itd. Wszystko oczywiście w dwóch egzemplarzach. Chuj mnie strzela dwa tygodnie wolnego a człowiek biega za papierkami, betonowy system na słomianych nogach. Tyle papierków jakbym brał kredyt na 200 tysięcy.O ulgach nie wspomnę bo przy dwóch osobach pracujących przy najniższej krajowej; „to się nie należy-przekroczony dochód” Śmiech na sali-kurwa mać. Szczerze jak ktoś nie ma czasu to woli odpuścić tę politykę prorodzinna i wyjechać za granice- tam gdzie jest normalnie…
Pozdrawiam

73
62
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Becikowe 2013"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałam w tym roku okazję pracować z dzieciakami w wieku 7-10lat. Wyobraźcie sobie, że one nie wiedzą czym jest skakanka i jak się na niej skacze. TRAGEDIA.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dlatego właśnie ja zrezygnowałem z dzieci,w tym kraju posiadając potomstwo masz tylko w plecy…ciężko się utrzymać z partnerką a co dopiero mając jakiekolwiek zobowiązania…spróbój sobie wynająć mieszkanie lub wziąć kredyt i mieć dzieci=strzał w potylicę.gimbaza która mieszka z starymi nie odzywać się bo gówno wiecie..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No nie wiem ale ja becikowe zalatwilem bez stosu papierów jeden formularz drugi od lekarza i trzeci z numerem konta wszystko w 1 godzinę czy aż tak sie zmieniło w ciagu 1 roku ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W pl wogóle jest pojebanie. Np za każde nowe auto jest tzw podatek recyklingowy w wysokości 500zł. Niby niedużo dla kupująceg nowy wóz, ale w Niemczech przy złomowaniu starego i kupnie nowego dostaje się nawet dwa tysiące i to €. Nie ma nawet co porównywać pl do cywilizacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Powód jest prosty – urzędnicy muszą mieć pracę. Wątpię, czy za mojego życia coś się zmieni, chyba że na gorsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zamiast stać w kolejkach po niepewne zasiłki i naciągać państwo, weź trzy stówy do łapy, pakuj słoiki, wsiadaj w pociąg i zasuwaj złożyć CV do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego. U nas nadgodzin i dodatkowych nocek nie brakuje. Jeśli zostaniesz przyjęty do tyry i zepniesz poślady, to bez problemu tego tysia na czysto w miesiąc zarobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A co liczyłeś że na świecie na którym jest 7miliardów ludzi ktoś cię obsypie złotem za spłodzenie kolejnego człowieka tak jakbyś dokonał tego czynu pierwszy spośród miliardów jakie na Ziemi żyły do tej pory? To że ty żeby dostać becikowe musisz się nalatać to jeszcze chuj, dziecko zaplanowałeś na pewno więc i budżet dla niego też. Ale pomyśl np o małolacie który ma 18l i wychodzi właśnie z domu dziecka, czyli jest w sytuacji której nie planował i na którą nie miał wpływu i taki dzieciak dostaje od MOPR-u/PCPR-u 494 zł miesięcznie przy czym co pół roku musi się nalatać tyle co ty jednorazowo żeby tą kasę dostać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. bo o to chodzi, jeszcze się nie nauczyliśmy że po to są 80% podatki żeby nam zabierać ile się da a potem coś tam rzucić ochłapy ale żeby się po nie schylić trzeba zejść 600 stopni w dół.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Sluchajcie, drodzy Chujowicze. Wiecie przeciez rownie dobrze jak i ja, a takze Autor tej chujni, ze ludzi na swiecie jest az za duzo, ogromna nadwyzka istot ludzkich, z ktorymi nie wiadomo, co zrobic. w zasadzie jest rzecza bezsensowna i absurdalna nie tylko w moim mniemaniu (bo o wiele lepsze glowy od mojej tym problemem sie dokladnie zajmowaly) plodzenia dzieci dzis – i w ogole w kazdym czasie. Po co robic to, co przed nami czynily tysiace pokolen? Komu to bylo potrzebne? Kto na tym cokolwiek zyskal? Tych ludzi juz dawno nie ma, rozpadli sie w proch albo i nie. Jeden diabel. Zakladajac ze jest sie przecietnie inteligentnym gosciem czy kobieta, ma sie te, powiedzmy 30 lat, a wiec jest sie doroslym i ma sie jakies szkoly, studia, it. za soba, i popatrzcie teraz na tego malego czlowieka, ktory jeszcze tak naprawde, wcale nie wie, ze jest na tym, podobno Bozym swiecie, w co bardzo mocno watpie. I pomyslcie teraz, ile trzeba czasu, meki, klopotow, nerwow, straconego czasu, sraczki, czesto tez ogromnego wkurwienia itd. aby z tego dziecka cos wyroslo (a przeciez nie musi, bo i to sie zdarza, i jeszcze kobieto czy mezczyzno, od dziecka swego moze nieraz taki lomot dostaniesz, ze sie nie opamietasz, chyba ze w szpitalu, z rozwalona glowa, zlamana reka, noga i ze skopana dupa. Ludzie, po co to robicie? Ogarnijcie sie. To bardzo rzadko tak naprawde funkcjonuje. Co sobie myslicie? Z jestescie tacy wyjatkowi, ze wam to oczywiscie wyjdzie to na super? Ze wam ktos w trudnej chwili szklanke wody do lozka poda? Ze bedziecie – nie majac ku temu zadnych podstaw – pieprzyc dziecku juz troche wiekszemu – glodne kawalki o swietlanej, cudownej przyszlosci w ukochanej Ojczyznie? A wyjazd czy ucieczka poza POlske tez tym mlodym niewiele da, bo i tam zaczyna sie wielka CHUJNIA dla bardzo wielu ludzi, nie tylko mlodych. Mam swiadomosc, jak zycie i tam wyglada. Spedzilem w sumie w Polsce i poza Polska sporo czasu (34 lata), wiem co mowie. Zycie moze byc b. skomplikowane. I nie pleccie bzdur i doprawdy skrajnych glupot, jak to fajnie i cudownie klepac dzieci, planowac rodzine, jakby chodzilo o jakas firme czy prywatna dzialalnosc gospodarcza. Nikt tego nie planuje. Mezczyzni rzadko mysla w takich kategoriach, to glownie kobiety, bo chyba gna nimi jakis niepojety dla normalnego mezczyzny instynkt osoby z ucieta glowa, bo rozumu i myslenia w tym nie ma. Pomimo wszystko mezczyzni, ogolnie biorac, maja wiecej w glowie i takich glupstw, na jakie decyduje sie jakze wiele kobiet, w zyciu by nie zrobili, gdyby nie libido, chuc, oglupienie czesto z powodu alkoholu, czy jakiegos oszolomu, kiedy czlowiek nagle zapomina o wszystkim, rowniez o koniecznosci zrobienia uzytku z szarych komorek, i spolkuje wtedy jak dziki zwierz w okresie rui i ma wtedy chujnie murowana. Mam troche pieniedzy po tych latach dlugich, ale nie tyle, jak by wam sie tutaj wydawalo, ale czytajac tutaj te chujnie, to moge powiedziec, ze totalnych glupstw zrobilem malo. Ale gdybym mial wieksza swiadomosc, wtedy przed laty, to kilka rzeczy zrobilbym jeszcze inaczej, lepiej. Oczywiscie cos tam przezylem, mam jedna corke, to mi wystarczy, udalo mi sie z nia utrzymac przyzwoity kontakt. Kobiet poznalem wiele w moim zyciu. Niczego nie zaluje. Zylem taka pelnia, na jaka mnie bylo stac. A wiec to tyle ode mnie. A Wy sie zastanowcie, co czynicie, zanim zdecydujecie sie na CIEZKIE RUCHANIE BEZ SRODKOW ZAPOBIEGAWCZYCH, i co gorsza BEZ GLOWY.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Prawdziwi mezczyni są jak komandosi, potrafią się odnaleźć w każdym czasie, o każdych warunkach i wygrać nawet wtedy jeśli do dyspozycji mają mniej niż ich przeciwnicy-dlatego, że przewyższają swoich przeciwników techniką, madroscia zyciowa i doświadczeniem! Konwencjonalne, tradycyjne historie, klepanie potomstwa czy inne badziewie ich nie interesuja. Oni chca zyc naprawde, w tym krotkim zyciu, ten raz jeden jedyny, bo powtorki nie bedzie. Nie sie Autor nad tym zastanowi,ale i cale mnostwo nieogarnietych czytajacych te chujnie i odnosne komentarze.

    0

    1
    Odpowiedz

Łomżing, ja pier*****

Pewnie większości z was obiła się już o uszy lub oczy najnowsza chyba reklama pewnego piwa. Reklama jak reklama, w sumie nic specjalnego, nie odbiegałaby pewnie od niskiej skądinąd normy, gdyby nie jeden szkopuł, a mianowicie użyte w niej słownictwo. Otóż pewna reporterka pyta parę młodych ludzi, pijących ów piwo gdzieś w plenerze (tak jakby spożywanie alkoholu w miejscach publicznych nie było zabronione…), czym ich zdaniem jest – uwaga – łomżing. Wspomniana para stwierdza wówczas radośnie, że wprawdzie definicji jest wiele, ale dla nich jest to po prostu taki kocing na trawingu. Tak, dokładnie takie słowa tam padają, nie zmyślam. Pytam się zatem: jaki, kur**, łomżing, kocing czy trawing? Co to w ogóle są za kwiatki? Może zostanę okrzyknięty „słownikowym nazistą”, ale dla mnie jest to po prostu zbrodnia na języku polskim, jakkolwiek górnolotnie może to zabrzmieć. Kocing na trawingu – kto wymyśla coś takiego i kto dopuszcza do telewizji, która, jak powszechnie wiadomo, wielu ludziom zastępuje mózgi? W porządku, nie mam nic przeciwko zapożyczeniom, wiele jest słów w naszym języku, które mają obce pochodzenie (szlafrok chociażby – albo jogging), język ma także to do siebie, że stale ewoluuje, zastępując jedne słowa innymi, ale coś takiego kwalifikuje do rozstrzelania nabojami dum-dum.

119
71
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Łomżing, ja pier*****"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Ów” się odmienia. To dopiero zbrodnia na języku polskim, słownikowy nazisto.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Grammar Nazi do boju! Mnie też wpieniają takie radosne „tfory”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zabójcza Broń – oglądałem wszystkie części.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A jogging to co kurwa,święty jest?TO JEST BIEGANIE DEBILE.Jedyne słuszne użycie zapożyczeń to wtedy,gdy przez zapożyczenie uprościł się język(nie mówimy kilku-kilkunastu słów,a jedno) albo nie było polskiego odpowiednika,reszta to chuj i nie powinno się tego gówna używać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. autorze chyba jednak przesadziles :D:D reklama ryje banie i jest fajna

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A mi ta reklama się podoba.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Też mnie ta reklama rozpierdala jak sobie o tym pomyśle ale, trzeba przyznać że jak 1 raz ją zobaczyłem to się uśmiałem a i chwila refleksji też przyszła odnośnie tego co oni pierniczą, czyli w sumie efekt reklamy osiągnięty , nawet chujnie o niej napisano:)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mocium panie dobrze piszesz

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nóż się w kieszeni otwiera.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. to jebitnik chujwdupnik

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Świat idiocieje. Trochę cwańsze debile od reklamy wymyślają coraz głupsze hasła podchwytywane przez nastolatki edukowane w polskich szkołach, więc wszystko jasne. Od małp odróżniają nas już chyba tylko braki w owłosieniu. I to nie tylko w Posce.Wystarczy posłuchać ostatnich hitów, gibiących się czarnych i ich podrygujących białych panienek wydających rytmiczne, wkurwiające przerywniki do niby melodii. Nosz ja pierdolę zrzygać się od tego można, dziękuję ulżyło mi troszki..

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Autorze – podpisuję się oburącz pod tym co napisałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Świat się spieprzył. W telewizji mówią, jednostki nadają, miliony odbierają.. Chcesz, czy nie chcesz zrobią Ci z głowy jajo. Od jutra wszyscy zamiast głowy z jajem popierdalają rapował Śp. Brat Joka.
    Jak widać miał rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Owe piwo, owe, nie ów, panie słownikowy nazisto.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Fakt. Reklama daje w dynkę. Ale zaskoczyłeś mnie… Nie zwróciłem uwagi na to, że propagują spożycie alk w miejscu publicznym! Nielegalizm na trawingu. Straciłem szacunek do tej marki, chociaż samo piwo nie jest takie złe.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja uwielbiam interneting, chujning i gówning w kiblu.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Oj tam, po prostu target browaru ( a raczej spółki, w której jest łapach) to studenciaki i licealiści. Łomża dobre piwo, ale 2-3 lata temu. Teraz mega-szczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. beka z pojebanej reklamy, też mnie to wkurza jak oglądam kulturalnie TV a tu jakiś kocing wyskakuje

    0

    0
    Odpowiedz
  20. jaka ty głupia autorko jesteś. Kocing itd to jest tylko zwykły slang a nie kaleczenie języka polskiego. Dotarło?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Zgadzam się z autorem.Mnie tak ostatnio wkurwiały słowa 'konklawe i juwenalia’ aż skóra cierpnie jak sie to słyszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. dum-dum powinien być w każdym domu żeby zniszczyć telewizor.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @14 chyba owo jak juz

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Fakt, mój błąd z tym „ów”, choć mam wrażenie, że w porównaniu z naszym społeczeństwem, którego postępująca niestety większość to analfabeci i dyslektycy, jeden błąd na kilka zdań i tak kwalifikuje mnie do Literackiej Nagrody Nobla.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Panowie cały szkopuł w tym, że Wasza inteligencja jest na tyle słaba iż nie zakumaliście przekazu. Kampania z – ingów i całej tej amerykanizacji ostro drze łacha i o to w tym chodzi- proste!.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ten cały „łomżing, kocing, trawing” itp to tylko zakamuflowana treść dotycząca fistingu, felczingu i innych tajemnych technik seksualnych. Poza tym łomżing, srormżińsk SMOLEŃSK KURWA!.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jeśli to jest reklama z tzw. targetem (po polsku ukierunkowaniem) na studencików z pobliskich uczelni, co to niby piją szczyny to i tak zarówno reklama jak i sam target jest chujowy i ci co robili tą reklamę to chyba kasę powinni oddać, ale ze słownictwa reklamy wynika, że robili ją jacyś ciecie niewykształceni, nie znający polskiego języka (nawet slangu), więc zapewne pejsy albo inne cieniasy co to za co się nie wezmą to spierdolą.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Po pierwsze chcę podziękować autorowi i innym użytkownikom za post/y bo się uśmiałem czytając to całkiem nieźle. Użyte w reklamie słowa wpadają w ucho przez co na dłuższą mete są po prostu wkurwiające. Mam nadzieję, że nie wejdą te słowo do powszechnego użytku… Tak w ogule reklama do mnie nie trafia, piwo jest chojowe (wszystkie marki)

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Bo tu chodzi o poczucie humoru i to wszystko :), a nie srać się że to niepoprawne, heh

    0

    0
    Odpowiedz
  30. To jest mój drogi tak zawane słowotwórstwo żeby zwrócić większą uwagę na reklamę. Sam zresztą zauważ, że ją zapamiętałeś i wiesz o co chodzi i przy najbliższej wizycie w supermarkecie zwrócisz uwagę na Łomżę. Na codzień zajmuję sie reklamą i marketingiem i wierz mi że to jest jedna z łagodniejszych form dotarcia do klienta. Polecam Żanet Kaleta 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Boże… debilizm nie zna granic… To jest reklama więc wytłumaczę ci Tępy człowieczku o co chodzi. Reklamy robi się aby zwiększyć sprzedaż czyli zarobić pieniądze i to pewnie większe niż widziałeś w życiu… Twórcy reklam starają się jak mogą robić reklamy które zostają w pamięci, czasy mamy jak mamy i właśnie takie sposoby działają na klientów. i ostatnia sprawa jeśli nie podoba ci się reklama to skorzystaj z pilota… naprawdę głupota nie zna granic…

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Dla mnie ta reklama jest istną chujnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Działalność twórców reklam poniżających język polski to językowy kurwing.
    Stefan.

    0

    0
    Odpowiedz

Skazany na bezdroże

Od mniej więcej 5 lat bezustannie zastanawiam się co zrobić ze swoim życiem, jak je przeżyć. Przy każdej drodze jaką sobie obiorę pojawia się lęk mówiący: A czy aby na pewno to właściwa ścieżka? Czy warto się w to angażować? Czy tak chcę właśnie przeżyć swoje życie? I czego nowego nie wymyślę, to i tak do niczego nie jestem pewny, tak bardzo się boję zniszczyć sobie życie niewłaściwą drogą, a tymczasem niszczę je sobie wiecznie kontemplując nad tym wszystkim, zamiast powziąć jakieś działania. Niestety jestem oto efektem bezstresowego wychowania, życia pod spódniczką mamusi, która przez te wszystkie lata dbała bym za bardzo w swoim życiu się nie wychylał i spędzał najlepiej cały dzień w domu, gdzie wie, że jestem tu cały i zdrowy, bezpieczny i nic mi się tutaj nie stanie. No i chuj. Stało się. Wychowałem się na psa o wyuczonej bezradności. Najgorsze nie jest to, że nie wiem co chcę ze swoim życiem zrobić tylko to, że nie wiem czego od niego właściwie chcę. Zostałem obdarowany takim pięknym darem jakim jest życie, a tymczasem nie dostałem instrukcji „z czym to się je, do czego służy itp”. Chujnia panowie i panie. Lata mijają, a ja wciąż taki nieogarnięty. Łykam sobie piękne i inspirujące cytaty o tym, jak to należy w życiu rozwinąć żagle, a ja kurwa nie wiem dokąd mam płynąć… PS. Tak w ogóle to chciałem pozdrowić ex-dziewczynę, o której zdarza mi się przypomnieć przynajmniej raz na dzień. Okazałaś się taką głupią pindą, a wiedz, że wciąż siedzisz w mojej głowie, brunetkowa suko. Dziękuje za uwagę i życzę dobrej nocy.

67
67
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Skazany na bezdroże"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hej kolego ja mam tak samo jak ty stoję na ro ztaju drug nie wszystko odczuwam nijak

    0

    1
    Odpowiedz
  3. co za kurwa jebany gimb :/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 100 tysi miesięcznie i jeździł Lambroghini Aventador tak jak JA,to wiedziałbyś,że główną ścieżką życiową jest rozrywka,w końcu nie możesz się nudzić.Dlatego wybierz zawód rozrywkowy tak jak JA,będąc dyrektorem oddziału Coca-Coli,mam pełno rozrywek np.walenie gruchy do głównego zbiornika,a klienci myślą że to wanilia.Ciekawym zajęciem jest także oglądanie Polaków-cebulaków przy taśmie,robiących za 5zł/h oraz ich wyraz twarzy,gdy każesz im opędzlować swą gałę,grożąc im zwolnieniem.Pozdrawiam,Jan Byczywąs,kierownik oddziału Coca-Coli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Łącze się w mentalnym bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to chyba ja 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. pytanie klucz:ile masz lat?
    jak 22 to jeszcze luzik, gorzej jak koło 30 jesteś…
    w sumie mam podobnie, tyle że jestem dziewczyną.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ile masz lat ???
    niektórzy rodzą się aktywistami inni całe życie zamulają bojąc się wszystkiego- jak ja.
    Po prostu niektórzy sa podgatunkami ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jak myślisz o dziewczynie raz na tydzień to masz szczęście, bo przynajmniej się nie zakochałeś. Jakbyś sie zakochał, myślałbyś codziennie.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Źle patrzysz na życie. Zresztą nie Ty jeden. Życie to nie są drogi z bramkami przez które trzeba przejść, symbolizującymi egzaminy, wykształcenie, pracę, związki itp. Życie to ogromny plac bez dróg, z porozrzucanymi, niepołączonymi bramkami które możesz, ale nie musisz zaliczyć. Jako, że nie ma dróg, nie ma kolejności, nie ma obowiązków, nie ma przymusu. Spójrz na dzieje ludzi, poczytaj biografie jakichś znanych postaci. Gangsterów, wielkich przywódców z dalekich krajów, naukowców, aktorki porno, seryjnego mordercy, pisarza, osiedlowego bohatera czy żołnierza. Zdziwisz się jak różnie może się ułożyć życie, ile razy można upadać, wspinać się na wyżyny, źle wybierać i zawsze z tego wychodzić. Gdybyś chciał, mógłbyś teraz wziąć tasak kuchenny, wybiec na ulicę i zacząć dźgać niewinnych ludzi. To oczywiście głupi pomysł, bo mało kto chce ponosić potem konsekwencje takiego czynu, ale sam fakt, że możesz robić niemal wszystko i nikt nie może Cię powstrzymać jest fascynujący, daje sporo do myślenia. Zresztą nawet gdyby Cię złapali, wsadzili za kratki na 25 lat to po tych 25 latach mógłbyś zacząć nowe życie, co tylko potwierdza moje słowa. Z mordercy można by stać się przykładnym obywatelem.

    Po prostu zastanów się co Ci sprawia przyjemność i spróbuj dążyć w tym kierunku. Jeśli okaże się, że ten wybór był niewypałem, i tak nic nie zrobisz, bo czasu nie cofniesz. Przewidzieć tez nie mogłeś wszystkiego, bo wróżbitą nie jesteś. Wynika z tego tyle, że ewentualnymi porażkami nie ma co się przejmować, bo już się stało. Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem trzeba wyciągnąć z historii lekcję, wziąć się w garść i naprawić sprawę lub wypróbować innego kierunku który wydaje się sensowny, przyjemny. A dlaczego mówię o obieraniu przyjemnych kierunków? Bo życie masz tylko jedno i szkoda je marnować na wyścig szczurów z którego nic nie masz. O wiele lepiej być twardym minimalistą i cieszyć się życiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wysraj się porządnie, stary bo pierdolisz jak potłuczony

    0

    0
    Odpowiedz
  12. powiedz jej wprost że jest suką, myślisz ze ta dziewczyna to czyta??

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 5 gwiazdek dla Ciebie. Mam tak samo.Poradzilbym Ci cos ale sam nie wiem jak sobie samemu poradzic…. Pozdrawiam wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Takich jak ty jest może i 20% tylko do tego się nie przyznają. Sam taki jestem, a przekroczyłem 50 lat. Nie przejmuj się zbytnio i nie staraj się na siłę zmieniać. Możesz skorzystać z porady kogoś starszego, doświadczonego, ale ten ktoś nigdy do końca ciebie nie zrozumie, zresztą możesz nawet nieświadomie coś zataić, zwłaszcza co sam przed sobą ukrywasz. Przede wszystkim kieruj się LOGIKĄ. Np. nie próbuj być pilotem wycieczek jeśli masz słabą orientację przestrzenna itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Na chuj pozdrawiasz dziewczynę pod anonimowym wpisem? Cóż za absurd, nie dziwię się że nie wiesz co z czym.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Skoro jesteś synuś mamusi to co się dziwisz, że cię panna zostawiła 😀 Dobrze zrobiła. Kto by chciał być z męską cipką. Baba potrzebuje faceta, a nie mamnisynka 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @9 łał jaki genialny wywód. Jak na to wpadłeś że można wszystko tylko konsekwencje trzeba ponieść?
    Do autora: najpierw powinieneś znaleźçodp na pytanie czym jest człowiek a później czym jest życie. Moim zdaniem człowiek jak i zwierzę albo anioł to stan świadomości. Zwierzę ma inny stan świadomoś i, czĺowiek inny a istoty o ponadludzkim intelekcie inny stan świadomości. Świadomość pochodzi nie jak niektórzy myślą z mózgu czy serca ale z DNA czyli czegoś w rodzaju naszego oprogramowania. Mózg działa jak pamięć RAM-odetniesz zasilanie na wystarczająco długo i jest zresetowany, a serce jak procesor-przetwarza co ma przetworzyć. Tak więc DNA to taki samoprogramujący się po wpływem doświadczeń program który odpowiada za naszą świadomość czyli człowieczeństwo. Więc masz rację że wychowanie jak i reszta otoczenia jakie w życiu spotkałeś ma na Ciebie wpływ. Innym dowodem na to że 'oprogramowanie’ czyli DNA to świadomość jest fakt że żeby stworzyć sztuczną inteligencję trzeba by stworzyć samoprogramujący się program który programuje się pod wpływem otoczenia. Niestety prawdopodobnie przesadne martwienie się o ciebie w wykonaniu twoich rodziców poskutkowało tym że twój program ograniczył się do 'jeść i srać’. Nie mam pojęcia co wpłynęło na brak u ciebie ciekawości i szukania odpowiedzi na miliardy pytań jakie mam np. ja i na które odpowiedzi szukam i znajduję je w formie wytłumaczalnej naukowo. Mam 23l i przeczytałem Biblię, teraz czytam Koran i zamierzam przeczytać resztę z 7 ksiąg, i chociaż wiem że tłumaczenia są tak prawdziwe jak tłumaczenie tytułu serialu z Prison Break na Skazany na śmierć, to i tak odkrywam fascynujące rzeczy. Dlaczego zginął JF Kennedy, John Lenon, dlaczego ktoś chciał zabić J Pawła II, dlaczego kościół palił za mówienie o kulistości Ziemi i w ogóle za naukę? dlaczego ludzie myślą że Biblia wyklucza ewolucję? czy Jezus był Bogiem?(nie był Bogiem tylko prorokiem) Kto zbudował piramidy i jaką miał wiedzę? Na te pytania i wiele innych odpowiedzi znalazłem, na resztę szukam i na znalezienie wszystkich nie starczy mi życia. Gdybym miał możliwość i to odjebał bym serial przy którym gra o tron była by niczym, a tak to jedynie na książce może się skończyć. Nie rozumiem podejścia takiego jak twoje że ty nie wiesz co robić. Jeśli nie musisz martwić się o podstawowe potrzeby i tyrać u mesia na taśmie to szukaj odpowiedzi, jesteś człowiekiem a nie zwierzęciem więc powinieneś mieć świadomość przynajmniej człowieka.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. ej mam to samo, matrix blokuje inicjatywy, dodatkowo siatka obcej cywilizacji pilnuje być przypadkiem nie zaczął żyć życiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. No kurwa człowieku sam sobie dałeś odpowiedź na nurtujące cię problemy. Przestań rozmyślać, bo w tym już jesteś zapewne specjalistą, tylko zacznij działać! Kilka uwag. Pierwszy krok za tobą – widać, że nie chcesz spędzić życia na murku popijając tanie wino, tylko starasz się znaleźć swoje życiowe powołanie – to w gwoli wstępu. Rozmyślasz od 5 lat – i jak sam zauważyłeś, nic z tego nie ma. Teraz pytanie – myślisz, że wszyscy naokoło ciebie wiedzieli i wiedzą co chcą robić w życiu? Zapewniam cię, że są tak samo zagubieni ludzie jak ty i niech cię nie zwiedzie otoczka, że jest inaczej. Ludzi wiedzących co chcą robić i robiących to „od urodzenia” tak na pełen gaz jest może 5-10%. Cała reszta to tabuny poszukiwaczy skarbu Kapitana Kidda(może chcesz zostać piratem? ;]) To, co ich różni od ciebie, to działanie i sprawdzanie swoich HIPOTEZ w działaniu – czasem nawet jak człowiek coś sobie wymyśli – kupi np. kawiarnię, bo chciał zawswze taką zarządzać – to się okazuje, że gość jednak nie spodziewał się, że przy tym tyle męczarni a ta przysłowiowa „kawka co dzień na ogródku swojej kawiarenki i podziwianie chodzących laseczek” to rzadki dodatek do zmartwień posiadacza własnego interesu – ale to tylko przykład. Tylko w działaniu jesteś w stanie stwierdzić, czy to co myślisz, to jest właśnie „TO” – nie chodzi o trudności, lecz o poczucie spełnienia, którego ten szef kawiarni nie miał, bo „nie tego się spodziewał”. Metoda prób i błędów – i trafisz. Nie ma drogi na skróty a samo myślenie najwyżej sprawi, że będziesz genialnym teoretykiem z zerową praktyką. Teraz złota zasada, którą nie ja wymyśliłem, ale jest w niej w cholerę prawdy – znajdź coś, co lubisz robić i co potrzebne jest ludziom(co im możesz dać od siebie, żebyś nie został skupionym na sobie wypalonym egoistą) i zajrzyj do swojego wnętrza i szukaj tego co cię kręci. Rekapitulując – schemat – Co kocham, lubię robić(nie mylić z tym co ci wychodzi, nie znaczy to przecież, że to lubisz) + czego potrzebują ludzie/co możesz im dać od siebie(czy to co kochasz może być przydatne innym) + sprawdzanie swoich pomysłow(hipotez) w działaniu(w działaniu na 100%, nie na pół gwizdka). Tą metodą prób i błędów znajdziesz swoją drogę, bo samo nie przyjdzie. Powodzenia i wierzę, że posłuchasz mojej rady, bo nie po to się tyle naprodukowałem 😉 Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  20. „Okazałaś się taką głupią pindą, a wiedz, że wciąż siedzisz w mojej głowie, brunetkowa suko.”
    Dzięki!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. “Alice came to a fork in the road. 'Which road do I take?’ she asked.
    'Where do you want to go?’ responded the Cheshire Cat.
    'I don’t know,’ Alice answered.
    'Then,’ said the Cat, 'It doesn’t matter.”

    ― Lewis Carroll, Alice in Wonderland

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Życie polega na dokonywaniu wyborów i nie odwracaniu się. dziękuje i pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. mam tak samo.
    Mysle ze jest jedna recepta- Trzeba zapierdalać.
    Ale wiem, latwo mowic, trudniej zrobic.

    +mam w glowie sukowatą blondynę, o ktorej mysle codziennie i dostalem pierdolonej obsesji. juz pol roku ponad.

    0

    0
    Odpowiedz

Przyjaciółka na seks

Chujn*a straszna to w sumie nie jest… Nawet może wyglądać na idealną sytuację ale…spotykam się z pewną koleżanką. Ona – prawie moja rówieśniczka – przed 30stką. Ja nie widzę w niej partnerki na przyszłość. To też jej powiedziałem. Układ trwa już z rok. Ona twierdzi ze jej to nie przeszkadza, że nie tworzymy związku. Obawiam się, że mówi tak by to utrzymać. A ja za każdym razem widząc ją myślę jak bedzie cierpiała podczas rozstania. ale mi wygodnie i nie kończę tego. A powinienem – przecież ona ma uczucia (choć mówi, że do mnie nic nie czuje i to też tylko seks) nie mogę się zebrać i zerwać ukłądu, a może jednak to nie jest złe co robię?

65
107
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Przyjaciółka na seks"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiedz, że zacząłeś się z kimś spotykać i na razie nie chcesz seksu. Zobacz jak zareaguje. Najwyżej powiesz, że nic nie wyszło i wrócisz do starego układu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Na takie problemy jest tylko jedna rada.Praca u mnie w fabryce Coca-Coli lub u mojej męskiej prostytutki mesia,co zarabia 17 tysi.Gdybyś zarabiał 100 tysi euro miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to wiedzałbyś,że praca pomaga zapomnieć o miłości.Wiedzą to też wszyscy moi pracownicy,gdy tyrają przy taśmie 12 godzin.Dlatego wszyscy są singlami i walą gruchę do głównego zbiornika,a klienci myślą,że to wanilia.Pozdrawiam,Jan Byczywąs,kierownik zakładu produkcyjnego Coca-Coli.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. gdzie tu chujnia?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ciesz się że masz z kim to w ogóle robić, nie którzy mogą jedynie pomarzyć o czymś takim i wiele lat bez tego muszą żyć. więc jak jej dobrze to sprawy nie ma, jakby nie chciała to byś jej nie miał proste

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jakbyś miał jaja, to byś ją rzucił.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ruchaj ile chcesz. nie obwiniaj sie az tak, lubicie sie dupczyc to niech wam sluzy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idiota! Czy tak, wg Ciebie znaczy nie? Wydaje mi się że tak właśnie myślisz. Jest seks, to seks. Jest związek, to związek. Zachowujesz się jak medialne kurwy co z byle gówna robią szum. Ogarnij się chłopie, masz idealnie! Seks jest, stała partnerka jest, ale nie ma fochów i marudzenia. Większość facetów chciałby być na Twoim miejscu, a Ty żałośnie wymyślasz jakieś kity.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam tak samo wiem co czujesz zrywam sex znajomość już po raz kolejny i jakoś nie może dojść do skutku bo kiedy kolejny raz się spotkamy to tak samo się kończy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Póki się z nią nie ożenisz nie będzie aż tak źle, a jak się jednak ożenisz, to dopiero będziesz wspominał jak dobrze miałeś.
    ~żonaty

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nic złego nie ma w tym co robisz. Ruchaj ile możesz i korzystaj z tego układu. Jeśli dziewczyna mówi Ci, że to tylko sex, to chyba ma rozum i wie co to dla niej oznacza. Układ taki zerwij kiedy będzie Ci pasowało i nie powinieneś mieć żadnych wyrzutów, no bo niby dlaczego? Postawiłeś przecież sprawę jasno, ona się na to zgodziła łącznie z przyszłymi konsekwencjami. Nie myśl o tym co będzie jutro, bo skąd masz pewność, że dożyjesz do wieczora.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Oczywiście że to nie jest złe co robisz o ile rzeczywiście ją poinformowałeś uczciwie że to tylko seks. Ja miałem jeszcze inną sytuację na studiach, mianowicie byłem w dobrym związku w swoim mieście rodzinnym, ale poznałem fajną dziewczynę tam gdzie studiowałem. Jako że moją dziewczynę z miasta rodzinnego widywałem raz na 1-2 tygodnie, czasem rzadziej, to stwierdziłem, że nie zaszkodzi pokręcić trochę z tą drugą. Ok, oszukiwałem tą dziewczynę w mieście rodzinnym, ale kurwa… miałem 22 lata, traktowałem życie na luzie i nie planowałem wówczas jakiegoś małżeństwa. Ale tej ze studiów powiedziałem wprost, że mam na stałe dziewczyne tylko w innym mieście i że nie chcę kończyć tamtego, i że jak jej to przeszkadza to trudno, zrozumiem. A ona mi na to że spoko, że ona nie szuka stałego partnera, że jej nawet pasuje taki układ żeby się czasem spotkać i miło spędzić czas, bez zobowiązań. Po 3 miesiącach wyznała mi miłość i zażądała żebym zerwał z moją dziewczyną. To był koniec naszej znajomości. Ale jeżeli postąpiłem źle to według tej dziewczyny z rodzinnej miejscowości. Wracając więc do twojej sytuacji to nie robisz nic źle, bo nie masz drugiej dziewczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ty będziesz cierpiał bardziej jak się okażę że masz syfa, hiva itp. hehe głupi wacek. Nie stać Cię aby mieć normalna kobiete a nie tylko ciało do spuszczania i posuwania jak rzecz? Może się okazać że ona ma was dwóch. Jest kobietą przed 30tką. Wkrótce zacznie się rozglądać za facetem który da jej więcej niż Ty. Co by było jakby zaszła w ciąże mimo zabezpieczeń itd? gdzie twój mózg?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. zaproponuj jej anal a pozniej do gęby jak wytrzyma znaczy ze jest oki

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Od tego dymania w dupie Ci sie poprzewracało. Pruj do póki się da. Jak sobie znajdzie fagasa to ci więcej nie da.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Komentarz nr 16. Szanowna Autorko. Takie uklady jak powyzszy sie zdarzaja. Chcialbym powiedziec, ze nie jest to najczesciej taki zupelnie chlodny, beznamietny seks czy akt bez jakichs ludzkich czy cieplych uczuc (naprzyklad uczucie wdziecznosci dla tej wlasnie kobiety, ze jest ze mna i dla mnie) . Cokolwiek mezczyzni czy kobiety mowia w takich sytuacjach, a nieraz wypowiadaja sie na luzie, jakby to byla taka sobie beznamietna bezduszna gra, sluzaca tylko zaspokojenia popedu/libido. Nie, nie – to nie miejsca w takim wymiarze, to nie jest cala prawda, jak to niektorzy z komentatorow podsumowywuja i tutaj obszernie komentuja. Jednak trzeba sie pomimo wszystko troche lubic, akceptowac bliskosc drugiej osoby, jej intymnosc, zapach, zapach ciala, wlosow, potu itd. (przeciez nawet wobec prostytutki mam ludzkie uczucia i musi mi sie choc troche podobac, bo jesli to minimum nie jest spelnione, to lepiej od razu szukac innej, barddziej odpowiedniej dziewczyny)sposobu jak mowi, jak sie porusza, rozbiera, jak zaczyna szukac mojej bliskosci… No sami wiecie. A jednak czesto ludzie pomimo to nie odczuwaja ogromnych emocji, nie mowiac juz o wielkich uczuciach. A przeciez takie uklady, gdzie chce sie zrealizowac milo i przyjemnie swoje pragnienia, potrzeby z osoba, ktora jest mila ( i ja dla niej rowniez) i ja ja akceptuje, zdarzaja sie naprawde w tym naszym krotkim realnym zyciu. Czesto jako odskocznia od mego zasadniczego pierwszego ukladu/malzenstwa, w ktorym wiele rzeczy przeze mnie upragnionych nie otrzymuje. Czesto obie strony maja taka sytuacje, i tutaj wlasnie znajduja spelnienie. Wiem co mowie, mam 50 lat, i troche znam zycie. Wszystko juz bylo, to znaczy, ze to o czym tu mowa, mialo miejsce juz wczesniej, w minionym stuleciu i w odleglej przeszlosci. Tyle tylko, ze o tym mowi sie dzisiaj otwarcie, a czesto z duza swoboda, co przed laty bylo nie do pomyslenia. Czesto w malzenstwach, zwiazkach nie ma po latach zadnej intymnosci, zadnych wielkich emocji, nie pragnie sie w ogole zony czy meza, to taki uklad czy przyjazn, gdzie mozna sobie swobodnie porozmawiac,do tego duzo intymnosci, intensywny, udany akt, to przeciez dla niejednej kobiety czy mezczyzny zbawienie, wrecz dar niebios, cos, co pozwala im dalej zyc, znosic i ciagnac swoja zyciowa, domowa czy prywatna chujnie, gdzie wielu trwac musi jak zolnierz na posterunku z tysiaca roznych powodow. Wierzcie mi, zycie moze byc czesto tragicznie skomplikowan, a o latwe rozwiazania jakze trudno.Doswiadczony z Krakowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Stary, po cholerę w jakieś kompleksy wpadasz? Ruchaj tą babę ile wlezie i kiedy najdzie CIE ochota, aż do bólu, byle jej dupy nie rozerwało (żebyś miał co jeszcze ruchać). Tylko dobrej gumy używaj, bo może baba chce Cię na dziecko złapać, a wierz mi to jest podłe i podstępne! -wtedy cała wolność i wszystko co dobre się skończy :))) Wtedy już nie Ty będziesz decydował tylko ona, zwłaszcza, że z tego co piszesz masz słaby charakter i ogólnie pizda z ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ma zupelna racje autor komentarza nr 18. Wpadnie chlopak z ta kobieta, ktora jak w wielu przypadkach chce go zlapac na ciaze/dziecko, a on tego chyba nie kuma. A potem syf i zupelne pizdzielstwo. Bedzie mial przejebane, i najlepszym, jedynym dla niego rozwiazaniem bedzie chyba ucieczka z falszywym paszportem z Polski do Paragwaju, Mali czy Togo. Tam go zadne polskie sady juz nie znajda. Takie rzeczy sie zdarzaja, czesciej niz sobie to szanowni chujowicze wyobrazaja.

    0

    0
    Odpowiedz

Wypchnięty z ławki

To się stało przed wielkanocą, ale zawsze jak sobie o tym to mam ochotę kogoś zajebać. Mianowicie jestem katolikiem, ale to kościoła chodzę rzadko, tylko w większe święta (ogólnie nie jestem fanatykiem). Klasycznie w sobotę w wielki tydzień idę na święcenie pokarmów. Ale że ludzi w chuj to niema gdzie siedzieć, tylko w bocznych ławkach gdzie nie ma klęcznika i po nabożeństwu bardzo bolą kolana. Wchodzę do kościoła i patrze, że pierwsza ławka całkiem pusta, więc zająłem miejsce bliżej ściany. Było gdzieś tak 3 minuty do rozpoczęcia. U mnie w kościele nie jest tak że podchodzisz z koszykiem a ksiądz święci, tylko jest 30 minutowe nabożeństwo (głównie na klęczkach). Ale siedzę sobie spokojnie w ławce, patrze a tu dziesięciu typa na raz (chyba rodzina) wchodzi na raz do kościoła i wchodzą do mojej ławki. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że jebane kurwy z bachorami i stare dziady wypchnęły mnie z ławki (tak naciskali, że gdybym z niej nie wyszedł to bym się chyba udusił). Byłem już gotowy zrobić im awanturę ale na ich szczęście ksiądz zaczynał nabożeństwo. Co jak co ale takiego kurestwa się w kościele nie spodziewałem. Do dziś jak widzę ich zryte mordy na ulicy mam ochotę sięgnąć po jakiś kamień, albo dechę z gwoździem. Po prostu chujnia na całego.

53
91
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wypchnięty z ławki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przejdź na islam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oto właśnie katolicyzm, do kościoła podjechać samochodem żeby każdy widział, jakieś wygibasy na pokaz a jednocześnie 0 miłosierdzia i zrozumienia dla bliźniego.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bosze, więcej takich chujni, a świat będzie pięknyyyyyy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. taki z ciebie katol a klniesz jak pojebany. jestes taka sama menda jak twoi sasiedzi z koscielnej lawki. sorki za brak polskich znakow

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Też tego nie lubię, niektóre rodzinki muszą usiąść całym składem, bo inaczej nie wytrzymają. Najbardziej mnie wkurza jak np. 1 ławka jest wolna a cała paczka wciska się w przedostatnią gdzie jest miejsce góra na 2 osoby.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4. A od kiedy to katol nie może kląć?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Co się autora czepiacie. Poszedł się pomodlić a tu pchaja się na niego, bachory drą mordę. weż tu bądż spokojny. Ja też bym się wkurwiła. To świadczy o tych ludziach co na chama się upychają, a ty masz wybór albo spierdalać albo siedzieć jak sardynka w puszce.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trzeba było zrobić im awanturę i to przy księdzu. Jakby ksiądz coś się wpierdalał to mogłeś powiedzieć, że właśnie przez takie chamstwo nie chodzisz do kościoła. Nie ma co tłumić emocji. @4 – katol to fanatyk. To że koleś 3-4 razy w roku idzie do kościoła i wierzy w Boga, nie czyni go katolem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4
    podobasz mi się z tym komentarzem, ale rozumiem autora chujni, wiele rzeczy, co w kościele odpycha od Kościoła obecnie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mialam wielokrotnie podobna sytuacje wypychanie z lawki natarczywym ”przesun sie jeszcze w bok” to tradycja w mym kosciolku wiec nawet nie robi to juz na mnie wrazenia, ale pamietam jak poszlam jako dziecko do kosciola z tata i wszystkie miejsca byly zajete tylko jedno bylo wolne a jako ze bylam po chorobie tata kazal mi usiasc a sam poszedl troche do przodu (z powodu waskiego przejscia) niestety cala sytuacje widziala pewna stara baba ktora jak tylko tata zniknal podleciala do mnie i zebym jej miejsca ustapila ze to wstyd zeby dziecko siedzialo a ona biedna stala, tepa kurwa, mogla przyjsc wczesniej skoro ja tak nozki bola a nie potem przepedzac z miejsca

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @4 może i klnie jak pojebany, ale sam mówił, że nie jest fanatykiem i zawsze jak o tym myśli to go to wkurwia

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Zajebiste masz odczucia,takie katolickie,po całości…

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Objawienie św Jana 21:22-23
    I nie widziałem w nim świątyni, bo jego świątynią jest Bóg, Wszechmocny a także Baranek….

    Świątynia w Biblii symbolizuje organizację religijną, a powyższy opis dotyczy nowej Jerozolimy, czyli Ziemi po apokalipsie (apokalipsa znaczy to samo co objawienie) czyli po wydarzeniu się wszystkich rzeczy w objawieniu opisanych z których wiele wiele trwa w tej chwili.
    Więc jest nadzieja że kiedyś ludzie nie będą się wypychać z ławek w kościele bo kościoła reprezentującego religię nie będzie. Swoją drogą ciekawe że Jacque Fresco w miastach z projektu Venus nie przedstawił kościołów czy innych świątyń.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. kiedyś w kościele ktoś upadł i zrobiło się momentalnie takie wielkie puste koło na 5 metrów. jak przyjebał głową o tą posadzkę to huk boski jebitny był. i chuj nikt się nie ruszył, nie łapał, nie pomógł, tak sobie leżał. od tego momentu nie chodzę do kościoła.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hahahaaaa po hu…. chodzisz do kosciola….. nie chodz ja nie chodze i tez zyje kto wymslij siecenie pokarmu na zachodzie to tegonawet nie znaja zabobony* hahahahaaaa

    0

    0
    Odpowiedz

Edukacyjne snoby

Ostatnio sporo jest o informatykach więc i ja się dorzuce do tej kategorii chujni. Otóż wykonują pracę informatyka, choć z wykształcenia nie jestem informatykiem. Tak się po prostu mi życie ułożyło. Nie będę się rozpisywał ale wiem że jestem całkiem dobry w tym co robię, zresztą sam szef mi nieraz mówił że jestem najlepszym pracownikiem jakiego miał, a firma ma już 15 lat. Chujnia polega na tym, że wkurwiają mnie informatycy tylko z wykształcenia. Puszą się i cwaniakują, że ja nie jestem prawdziwym informatykiem bo nie mam inżyniera przed nazwiskiem. Jak przychodzi rozmawiać o konkretach, o jakichś zagadnieniach informatycznych w 90% przypadków zaginam takich gości. Ale chuj z tym, nie mam papierka to wg nich nie jestem informatykiem i koniec kropka. Obecnie robię technika informatyka, bo na studia zaoczne mnie nie stać, nie dlatego że źle zarabiam, ale dlatego że mam w kurwe dużych wydatków miesięcznie, co jest historią na osobną chujnię. Po prostu wkurwiają mnie osoby, które uważają że sam papierek czyni z nich informatyka. Niestety poziom dzisiejszych uczelni jest tak żenujący, że nie uwierzylibyście jakich głąbów poznałem z tytułem mgr inż informatyki. Jak dla mnie liczy się wiedza i umiejętności, a papierek przecież można zawsze zrobić. Zresztą przyszłościowo jak ogranę pewne tematy sam zamieżam sobie zaocznie inżyniera zrobić. Podsumowując – jebać edukacyjnych snobów.

86
69
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Edukacyjne snoby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgadzam się, absolwenci uczelni w Polsce są żenujący. Cieszą się że skończyli uw czy polibudę i myślą, że mają IQ Einsteina i są niesamowici. A gówno wiedzą o czymkolwiek. Prawda jest taka, że uczelnie w Polsce mają beznadziejny poziom (są na 500 miejscu w rankingu światowym) i człowiek niczego się na nich nie nauczy. Jedyne co to może być specjalistą w swojej dziedzinie, pracować w korpo 24/7 zarabiać dużo kasy i poświecić się pracy, ale poza tym nie będzie miał żadnego życia. Nie będzie miał czasu na życie czy inne zainteresowania. Nie będzie potrafił ogarnąć ani analizować tego co się dzieje na świecie. Będzie musiał wiedzieć komu wylizać tyłek. Program nauczania w Polsce jest po to by wychowywać robotów. Nieważne czy to robot przy taśmie Mesia czy robot szczur korporacyjny. Człowiek musi zamienić się w maszynę, nie myślącą zbyt wiele. Inaczej nie przetrwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam podobnie 😉 ale ani trochę się tym nie martwię. Jeśli doszłoby do redukcji, wiem, że ci z papierkiem polecą, ja mogę być spokojny 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mógłbyś pogardzać tymi, co mają papierki, choć sam byś tego papierka nie miał. Nawet nie wiesz, ilu „magistrów” się do nas przyczołguje, żeby wyżebrać tyrę na taśmie. Ale skoro oprocz braku papierka nie umiesz się ustawić, to i nawet od takich dostajesz chujem po pysku.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I gdzie tu chujnia? To raczej oni powinni chujnie pisać, że jakiś cwaniak bez papierka ich zagina, a im uczelnia nic nie dała. Dumny bądź, facet, nie wypisuj chujni. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „Zamieżasz?” Zamierzasz chłopie, lepiej mierz siły na zamiaR.. już widzę jak tacy informatycy kodują stronki www z błędami

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Najlepsi informatycy to samouki, pierdol ich bo na studiach uczyli ich exela

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie masz papiera to nie jestes prawdziwy informatyk;)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @5 – tak, bo przecież strony www się koduje w języku polskim, i szczególnie trzeba uważać na ortografię i interpunkcję. HAhahaha…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Hahaha, duze zwolnienia w fabryce u mesia, 40% ludzi zwolnił bo zle wyliczyl zyski i straty haha i juz niedlugo caly zaklad pojdzie sie bujac. Oj mesiu takim byles pewnym siebie pracodawca a tu dupa zbita 🙁 Pewnie juz sam przy tasmie stoisz zeby hajs sie zgadzal hahąhahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @5 Spoko, zapewne jedną z rzeczy które autor chce ogarnąć jest słownik ortograficzny 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Koleś z pod nr.5 Jebać POlski język każdy może się pomylić pisząc w tym prymitywnym języku zwany „polski” jak się stronki koduje to bez polskich zesranych znaków. Tak wogle autorze tego tematu popieram cię całkowicie, dużo jest informatyków tylko na papierze, ja sie uczę za informatyka z rok skończę technikum, a propo wiesz ile w mojej klasie jest prawdziwych znawców ? nikt po za mną nikt się na niczym nie zna tylko ja jestem najmądrzejszy w klasie a dlaczego tak jest ? a bo informatyk to zawód przyszłości i dlatego pełno nieudaczników-kujonów się ciśnie na ten kierunek bo „informatyk dużo zarabia” a taki chuj ! trzeba coś w życiu wiedzieć i coś osiągnąć a te osły patentowe nic nie wiedzą o komputerach wkurwiają mnie wszyscy ludzie na tym świecie chujnia i śrut. Trzymaj się informatyku.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Mesiu, parówo jedna, czasem masz takie jebitne teksty, że spadam z krzesła ze śmiechu. Pisz chujem po pysku więcej, a może kiedyś dam ci possać moją słodką prężną pałkę

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @11
    A ja jestem wróżbitą i przepowiadam Ci, że czeka Cię wielkie rozczarowanie w przyszłości 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Pierdol papierki. „Snobów” też pierdol. Ten fach ma w ogóle to do siebie, że jak ktoś jest serio dobry, to akurat tego świstka nie ma 😛 Jak to się mowi: ludzie ida na te studia bo chcą być jak Gates albo inny Jobs, tylko akurat tak sie składa, że im w tym studia nie pomogły 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  16. No właśnie brak papierka powoduje, że jesteś i będziesz lepszy w swoim fachu, bo masz MOTYWACJĘ wynikającą z kompleksów. Jak już zrobisz tego inżyniera, to po latach poziom nieco obniżysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie mówię patafiany o jezyku kodowania tylko o tym co zamieszczacie na stronce ! A zdarzyło mi się widzieć strone na której byki co zdanie i co może powiecie że tekst od klienta a wy tylko wklejacie? dekle

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Koleś nie generalizuj. To że ktoś ma papierek (renomowanej uczelni) to już świadczy że mu się chce i że potrafi skończyć trudne studia. Tylko Ci się wydaję, że się na tym dobrze znasz. Sprawdź dlaczego nie chcą takich jak ty np w HP.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dodam jeszcze, że młody jesteś i głupi pewnie. Szew chwali tak każdego aby ten się lepiej poczuł i ciężej zapierdalał na jego przyjemności. Ty zarabiasz np 5 tysi a on z samej pracy każdego zatrudnionego niewolnika wyciąga 25 – 50 tysi.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Studia nie dają mądrości, co najwyżej wiedzę, ale wiedzę możesz znaleźć i poza salą wykładową, a mądrości ci nikt nie wbije nawet profesor, bo mądrość to umiejętność wykorzystania wiedzy. Ważny jest też fakt że studia mają nauczyć kombinowania, oszukiwania i załatwiania spraw w stylu będę łaził za profesorem 6 miesięcy po jakiś jebany podpis albo mu zrobię loda i dostanę od razu. Czyli w skrócie: studia uczą życia w popierdolonym świecie tych którzy go nie rozumieją, a ci którzy go rozumieją nie potrzebują takiej nauki do uczciwej pracy np. informatyka. Takie np akademiki w USA i ich pojebane stowarzyszenia studenckie mają rekrutować tych najlepiej i najbardziej bezwzględnie kombinujących do takich organizacji jak np. Skull and Bones która jest młodzieżówką organizacji Illuminati, po to żeby w przyszłości kombinowali oni dla tej organizacji ani przeciwko. Zresztą do Skull and bones został zrekrutowany George W. Bush do czego się przyznał w wywiadzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Prawdziwy informatyk lub Geek to nie taki któremu zależy na pracy czy kasie. Taki ktoś powinien dać z siebie wszystko: czas, serce, wolne chwile, wycieczki, wspomnienia, kombinowanie, nauka na błędach, częste odwiedzanie stron związanych z technologią i komputerami. To wszystko i nie tylko. Prawdziwy to taki któremu nie zależy na napierdzielaniu w głupie gry i karmienie firm (sekt) w których pracownicy pracują jako twórcy gier(pseudo-programiści). Prawdziwy to również taki dla którego systemy operacyjne są pestką i znaniu wielu na pamięć i interesowaniu się nimi a nie że wersje Windows są dla niego „systemami” (no ale to już jest totalny debilizm a znam takich). Trzeba się pasjonować tym od małego i kochać to najbardziej jak się da. Dla niektórych komputer to śmieć służący do 3 rzeczy: Gier, muzyki i pornografii. Geek a zarazem jak i informatyk są to osoby dla których Komputer jest świątynią, odpoczynkiem, luzem, przyjemnością oraz pracą którą kocha. Dziękuję 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  22. jak ktoś nie ma oleju to zawsze tylko papier mu zostaje.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Popieram w 1000% to co pisze @20. Żadne papierki czy brak tego czy innego papierka o niczym nie świadczy-trzeba kochać to co się robi, wykonywać to z pasją i po prostu mieć to we krwi-a nie każdy tzw.informatyk tak ma. Osobiście jako informatyk przejmuję się tylko tym co mówią/mówili o mnie moi mentorzy=mistrzowie, którzy faktycznie większość zagadnień z dziedziny jaką jest informatyka znali i znają na pamięć, bo te informacje non-stop w nich krążą niczym krew w żyłach. Co do samego papierka, to co najwyżej potwierdza on, że w jakiejś chwili czasu udowodniłeś, że znasz to czy tamto i już. Prawdziwi informatycy są jak komandosi, potrafią się odnaleźć w każdym czasie, o każdych warunkach i wygrać nawet wtedy jeśli do dyspozycji mają gorsze maszyny niż ich przeciwnicy-dlatego, że przewyższają swoich przeciwników techniką i doświadczeniem! 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Jak ja mam ochotę zaklnąć…

Wychowany jestem tak (i nawet jestem z tego zadowolony), że słów niecenzuralnych nie używam. Nawet ich nie piszę. Kiedyś usłyszałem zdanie, że kląć to tak jakby szczać na groby swoich przodków. Uważam też, że mowa bez przekleństw jest dosyć ambitnym wyczynem. Ale po takim dniu jak dzisiaj coraz ciężej jest wytrzymać w tej „czystości” języka. Na uczelni problemy, u bukmachera przerżnąłem 3 stówki, kac moralny po niedawnej imprezie, ogólnie kiepskie samopoczucie. Nie chcę rzucić telefonem o ścianę, chcę odreagować w jakiś nieszkodliwy sposób. Przekleństwa cisną się na usta same. Wszyscy dookoła przeklinają, a ja wolę nie zaczynać bo potem może już popłynąć rynsztok bez umiaru. Dlatego jeśli mogę prosić o jakiś TREŚCIWY komentarz podsumowujący fatalny dzień, zawierający kilka mocnych słów. Może trochę mi ulży jak poczytam sobie co mówią inni na zakończenie dołującego dnia, z góry dziękuję.

41
83
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jak ja mam ochotę zaklnąć…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Krzyknij w poduszke :p

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to jak wpisałeś ’ chujnia’ skoro nawet nie piszesz przekleństw?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dobrze, że hazard i odpały na imprezie (+ używki?) to sposób na uczczenie pamięci własnych przodków

    1

    0
    Odpowiedz
  5. to kurwa klnij 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przekleństwa są po to, żeby ich używać w odpowiednich momentach. Zbyt częste ich używanie jest tak samo niedobre, jak niestosowanie ich wcale. A porównanie ze szczaniem na groby przodków zupełnie nietrafione: Jak to, jebn… przepraszam, UDERZYŁEM się młotkiem w palec, zaklnąłem, to już naszcz…, nasikałem na groby przodków? A ty co w takich wypadkach krzyczysz???

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @3 Masz łeb stary, ale no tego nie rozumie i np niewinne 'kurwa!’ to coś mega złego:P

    0

    0
    Odpowiedz
  8. weź kurwa nie przesadzaj

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pierdolić przekleństwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja miałem taką fazę do 6 klasy podstawówki, kiedy koleżanka tak mnie wkurwiła, że nazwałem ją debilką. Byłem strasznie zaskoczony, że użyłem tego słowa. Od tamtego czasu zacząłem przeklinać i wcale nie jest tak, że klnę jak szewc przy każdej okazji.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mi pomaga bieganie. Świetna forma na odreagowanie. Polecam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kolego, bez ogródek. Jak mnie ten świat wkurwia i te pierdolone fatum ciążące nade mną jak srający gołąb w stadzie obszczymurów!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Ja klnę dla odreagowania gdy jadę samochodem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. alle o ssoo si kurwa chozzi? bo ni chuja nie rozumim…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czasem przekleństwa się przydają. Mogę na przykład używać pięknych słów, aby opisać to, jak bardzo ktoś mnie irytuje czy denerwuje, ale czasem lepiej jest po prostu powiedzieć, że mnie wkur*** – zwięźle, prosto i bez zbędnego gadania.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie ma złych i dobrych słów. Słowa są wyrażaniem uczuć i myśli. Więc jeśli myślisz o jakiejś sytuacji 'o ja pierdolę’ ale mówisz o kurcze to nie oszukujesz samego siebie że nie czujesz tego co czujesz. Poza tym oszukujesz ludzi którzy myślą że czujesz coś innego niż ma to miejsce w rzeczywistości co czasami jest dobre ale w nadmierze jest poprostu nazywane byciem fałszywym. Dlatego np. w tekstach hip-hopowych padają często przekleństwa bo wyrażają najlepiej uczucia artysty i za swoją szczerość jest on nazywany prawdziwym bo wyraża swoje emocje, chociaż wie że za tą prawdziwość w top liście w radiu go nie puszczą przez swoją fałszywą poprawność polityczną. Pozdro dla prawdziwych.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. worek treningowy polecam.
    ale serio napisz jak będziesz miał jakąś poważną chujnię a nie problemy przedszkolne.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierdolisz, jak nie piszesz przkleństw to jak niby na chujnie trafiłeś ?

    0

    0
    Odpowiedz

Kundle w blokach

Mieszkam w dużym mieście w bloku, na porządnym – wydawałoby się – osiedlu – młode rodzinki z bachorami i takie tam. Nienawidzę właścicieli psów chowających swoje kundle w mieszkaniach w blokach – większość z nich to skurwysyny, które za nic mają poczucie estetyki, czy choćby zwykłą przyzwoitość. Dziś dla przykładu jeden z nich odlał się swoim kundlem na klatkę schodową i chuj – zero jakiegokolwiek poczucia, że powinien to sprzątnąć. Szczochy jeszcze nie zdążyły wyschnąć od południa, a ludzie łażą po klatce, wdeptują w to i roznoszą ten smród – bo niby co mają zrobić – wyręczyć tego skrajnego śmiecioburaka i za niego posprzątać? Całe schody już są tym ubrudzone. Skąd bierze się taka chołota? – przecież to ręce człowiekowi opadają, jak się widzi coś takiego.

72
75
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Kundle w blokach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co racja to racja sam mam sąsiada piętro niżej jego sierściuch zawsze zaszczaklatke co dzień tak jest i to akurat w porach kiedy sprzątaczka dawno zamiotła klatke. No tak mam ochote mu przypiwrdolić że aż nie wiem, jak można być takim skurwysynem żeby nie sprzątnąć po psie. Napstępnym razem jak on nie sprzątnie to ja sprzątne jego i tego pchlarza pzdr 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie umiesz mu nalać na drzwi?:D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak jest naszczaj hujowi na drzwi 😀 Niech wącha skurwiel.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Wylej mu się w nocy pod drzwiami. albo jebnij mu słoik z moczem na wycieraczkę.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. @2 niech leje po progu i futrynie powoli, żeby mocz przedostał się do środka:)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Przecież to nie wina psów, tylko ludzi którzy mie potrafią sie zaopiekować psem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ,,odlał się swoim kundlem.”- LOL!
    Co za patola, to gdzie ty mieszkasz u mnie na osiedlu pieski srają na trawnikach, pod żywopłotem i tak powinno być.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Mieszkasz w jakiejś patolskiej klatce. Ja całe życie mam psa i mieszkałam w bloku. Nie wyobrażam sobie żeby mój pies narobił na klatce. Na podwórku też było sprzątane. Natomiast patole co nienawidzą psów, darły mordy z okna jeszcze pies kupę robił a ja nie zdążyłam wyciągnąć torebki. Dobrze wiedzą, że zawsze było posprzątane ale nie morde trzeba drzeć i posiać trochę terroru. Dzieciory rozwrzeszczane też potrafią nasikać w klatkach bo im się nie chce do domu iść, a żulernia na ośkach. Zwróć uwagę ludziom a nie do zwierząt się przypierdalasz. 2 dni temu też jakiś fiut tu pisał, że mu na wsi psy nie pasują. I tak żle i tak nie dobrze. Ludzie kurwa opanujcie się. Kurwa co za świat.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Moja siostra mieszka w starej przedwojennej kamienicy i to samo. Prawie wszyscy mają psy, te psy szczają po ścianach i po poręczy, sam widziałem. Właściciele nic sobie z tego nie robią. Siostra mówi że nie raz po klatce walają się psie gówna. Poza tym jedna pojebana sąsiadka non stop otwiera na oścież drzwi na klatkę i jak suki mają cieczki to na klatkę przychodzą te bezdomne psy i jest w ogóle hardkor i obora. No ale tu se Polska, tu se ne da. Zdradzę wam moi mili TAJEMNICĘ BLOKOWO-KAMIENICZNYCH CHUJNI! 50% ludzi w miastach ma korzenie wiejskie i to nie z dzisiejszej wsi która w większości jest po prostu zbiorem domków jednorodzinnych, tylko ze wsi wczesnego PRL gdzie w domu na podłodze gasiło się kiepy, srało się do wiadra, kąpało raz na miesiąc a myło raz na 3 dni, jedyną rozrywką było picie bimbru albo tanich win. Ten plebs przeprowadził się do miast i jeszcze pół biedy jak się zmiksował z ludźmi na poziomie, od pokoleń żyjących w miastach, w kamienicach. Wówczas szybko się przystosowali, przynajmniej częściowo. Ale taka wieśniara x ochajtała się z wieśniakiem y i dostali od władz PRL mieszkanko w bloku i potem robią trzodę niczym Balcerek w Alternatywy 4. I potem są chujnie blokowe czy kamieniczne, że kurwa drą ryje po nocy, że chleją i się drą, że syfią na klatce, że ich psy srają po klatce, że muza na ful. Zwrócisz takiemu uwagę to wyskoczy z ryjem albo się obrazi na amen, bo według takiego wieśniaka wszystko jest w porządku, nie zdaje sobie sprawy, że coś jest nie tak, uważa że to ty jesteś jakiś pojebany pański piesek. Dzieci tychże wieśniaków są takie same bo niby jakie mają być, skoro wychowują się w syfie i smrodzie. Biorą przykład ze starych. Czasem trzeba kilku pokoleń żeby tacy ludzie znormalnieli, muszą się miksować z wielopokoleniowym mieszczaństwem. Bo jak córka z takiego zdegenerowanego małżeństwa prl-owskich wieśniaków ochajta się z synem innego, analogicznego małżeństwa, to stworzą równie popierdoloną parę, choć teoretycznie oboje są już wychowani w mieście. Niestety jak natężenie takiego chłopskiego elementu w kamienicy jest duże, często siłą rzeczy 'normalni’ mieszkańcy chamieją, zamiast schamieni normalnieć. I tak nam się często degeneruje społeczeństwo. Z chamstwem argumentami nie wygrasz, tu trzeba krótko, albo wpierdol, albo chociaż na pały żeby po kieszeni dostali. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Człowiek, który ma choć trochę empatii w sobie wie, że może to przeszkadzać innym i widzi trochę więcej niż czubek swojego nosa. To jest czysty egoizm, a skoro on ma prawo do tego, by uprzykrzać Ci życie, to Ty zrób mu to samo. Odlej mu się na drzwi. Oko za oko, choć co niektórzy woleliby nadstawić drugi policzek i nauczać takich głąbów, którzy i tak niczego nie pojmą. Na to już za późno, nie jesteście dziećmi a Ty nie jesteś jego starym, by tracić czas na naukę. Mówię Ci, wylej mu się na drzwi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dlaczego go nie opierdoliłeś? Nasra i też będziesz po cichu komentował? Takim chujom trzeba prosto z mostu wyjechać między oczy.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Do. 6 Chuj mnie obchodzi czy wina psa czy człowieka. Ma być czysto! Pies na smyczy a jak duży to w kagańcu. PO 3 mandatach straż miejska powinna konfiskować psy, bo niektórzy nie nadają się na właścicieli.

    1

    0
    Odpowiedz