Koniec meczu o Ligę Mistrzów i znowu jesteśmy wyjebani. Kolejny rok poza elitą skazani na oglądanie gównianej Extraklasy! Ludzie sporządziłem mapkę krajów grających w LM od naszego ostatniego występu (Widzew) jesteśmy cholerną białą dziurą na mapie Europy otoczoną regularnie występującymi drużynami z krajów ościennych. Ba! Mam dosyć oglądania gówna polskiej piłki tego nowotworu zżerającego tą pasjonującą dyscyplinę. Oglądając mecze w wykonaniu polskich kopaczy w lidze czy reprezentacji dostaje odruchu wymiotnego i nie ma ale na prawdę nie ma żadnego progresu! 17 lat absencji w Lidze Mistrzów o czymś jednak świadczy a kolejne danie dupy (strata dwóch bramek w odstępie dwóch minut) Kurwa!!! Czy ci ludzie są niepełnosprawni fizycznie i umysłowo???? Nie obrażając ludzi z prawdziwymi problemami zdrowotnymi. Kochani sram na polską ligę, reprezentację i generalnie piłkę nożną w wykonaniu tych pseudo piłkarzy. Otwórzcie oczy na to co się w tym szambie dzieje i zamknijcie drzwi z hukiem zostawiając to bydło dla ludzi zdesperowanych oglądania krajowej piłki nożnej. Ja ich pierdole. Kropka
Wkurwia mnie
2013-08-28 19:51Wszystko. Całe moje życie. Jestem uzależniony od internetu. Mieszkam na jebanej wiosce zabitej dechami. Jestem brzydki jak noc listopadowa i chudy jak patyk. Jestem jedynakiem, praktycznie bez znajomych. Jestem drętwy jak jebany kij od szczotki, nieśmiały i zamknięty w sobie. Nie lubię dużych zgromadzeń, gdy jestem na tego typu imprezie wydaje mi się że wszyscy się na mnie patrzą i się śmieją. Nie potrafię tańczyć. Nawet pływać się kurwa nie nauczyłem. Do tego mam jebany „zespół drażliwego jelita” który objawia się tym że ciągle jebie mnie brzuch i dostaję sraczki, a wyleczyć się tego kurwa nie da. Niczego w życiu nie osiągnąłem i niczego już pewnie nie dokonam. Nawet szkoły nie ukończyłem takiej jaką chciałem ukończyć, przez ten jebany wiecznie bolący bebech. Kiedy tylko wydaję mi się że coś się w moim życiu zmienia na lepsze zawszę za chwilę coś się pierdoli i dalej jestem w ciemnej dupie. Takie życie już powoli staje się męczące, właśnie zrobiłem sobie nieciekawe podsumowanie swojej chujowej egzystencji. Jeszcze jest kilka rzeczy które mógł bym tu opisać, ale pewnie pozapominałem. Chujnia na smutno.
Komentarze do "Wkurwia mnie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Weź się za coś. Sport, malowanie, kurwa majsterkowanie, albo ucz się.
No i mam nadzieje że nie masz 20 lat bo jeżeli tak to ta chujnia to nie chujnia tylko brak chęci i lenistwo00 -
Odpowiedz
polecam Synthol albo Metatron, ktory cie dopierdoli wewnetrznie. wowczas twoje problemy znikna.
00 -
Odpowiedz
Hej. Dam Ci dobrą radę. Życie masz jedno, trzeba żyć tu i teraz. Możesz żałować, że jesteś chudy jak patyk albo iść na siłkę i zacząć dietę. Może pomyślisz, że masz szybki metabolizm i tak nie przytyjesz albo że srać Ci się będzie chcieć na siłowni. Na siłowni też są sracze. Nie ma czegoś takiego jak szybki metabolizm, jak będziesz jadł za dwóch to prawa fizyki sprawią że przytyjesz.
00 -
Odpowiedz
A muzy jakiejś słuchasz? Alkohol spożywasz? Palisz coś? Ćpasz? Bo ten Twój autoportret jakiś niezupełny, kurwa. O dupy nie pytam, bo – jak mniemam – odpowiedź jest oczywista.
00 -
Odpowiedz
Jeżeli Cię to pocieszy to gorzej od Ciebie ma się jeszcze twój chuj, bo jest bez rąk, bez nóg, ma dziurę w głowie i śpi na worku
00 -
Odpowiedz
Jakbym czytał o sobie, ziom musisz zwiekszyc mase zobaczysz, nie bedziesz juz chudy jak tyczka , nabierzesz pewnosci siebie a i przy okazji na silowni moze zapoznasz jakis nowych ziomkow? nie badz pizda zyciowa postaw sobie cel i do niego kurwa daz
00 -
Odpowiedz
Dla mnie to też trochę porażka, bo nie mam dla ciebie żadnej rady. Smutno mi też.
00 -
Odpowiedz
Masz gościu rzeczywiście przesrane.
00 -
Odpowiedz
przestań fappingować i obierz cel
00 -
Odpowiedz
Kurta Cobaina też bolał brzuch. To się zastrzelił…
00 -
Odpowiedz
Jesteś chudy? – Zwiększ masę!
00 -
Odpowiedz
Głowa do góry. Moje życie też jest zjebane choć mieszkam w dużym mieście. I tu i tu jest do dupy.
Przeczytaj sobie książkę „Sekret” Rhondy Byrne. Mi wiele pomogła. Zmieni i Twoje życie. POwodzenia!00 -
Odpowiedz
Pociesz się że niektórzy mają jeszcze gorzej: ciężko chorzy, niepełnosprawni. Ty chociaż masz kompa i możesz zwalić gruszkę.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz, zainwestuj w zioło i kilka bronxow i bedzie luz.
00 -
Odpowiedz
myślałeś nad zwiększeniem masy? skuj dupe urośnij w siłe i tłucz wszystkich wieśniaków wkoło, a conajmniej musisz pokonać na początek wszystkich ze swojego rocznika jak szpila
00 -
Odpowiedz
wóda z pieprzem jest dobra na kichę, poza tym możesz spróbować z zielskiem, też pomaga i podstawowa sprawa ZWIĘKSZ MASĘ !
00 -
Odpowiedz
Zrób badanie na pasożyty, moze sie okazac ze to one tak jebia ci życie :/
00 -
Odpowiedz
Powiem Ci tak…sam planowałem napisać taką chujnię ale wyręczyłeś mnie w tym zajebiście…wszystko to tutaj to jakbym siebie widział i mam ten sam problem…ten jebany zespół jelita drażliwego, najczęściej tajson chyta z rana ale zdarzy się i wieczorem kurwa…była sytuacja kiedy siedziałem w parku z kumplami a tu kurwa nagle mnie miętoli w brzucholu że musiałem się na szybkiego pożegnać i natychmiast wzrokiem szukałem krzacurów bo nie było mowy żebym go doniósł do domu…no przejebane po prostu…w szkole to dopiero chujnia była…i to z rana właśnie kiedy się szło z buta ok 2 km do szkoły a w połowie drogi tajson chyta…nieraz doniosłem do szkoły a nieraz zapiepszałem jak szalony byle krzaki gdzie po drodze znaleźć no masakra…i tak samo jak ty mam zjebane życie choć nie siedzę na necie jak jakiś no life to czuję się odepchnięty przez kolegów, w dużej grupie to samo czuję jakby się wszyscy śmiali ze mnie, a z wyglądu też nie jestem jakiś jebaka podrywaka…nic ino ciągnąć się z tym gównem po usraną śmierć w samotności…współczuję ci stary najgoręcej jak się da, może kiedyś los się nam przez to jeszcze odpłaci za taki żywot…
00 -
Odpowiedz
ile masz lat i dlaczego tak biadolisz? jeśli dostrzegasz problem zacznij coś zmieniać w swoim życiu. codziennie, po trochu. a zobaczysz że z biegiem czasu wszystko się jakoś ułoży.
00 -
Odpowiedz
Zostaw ten cholerny komputer chociaz na pare godzin, zapisz sie na silownie a jak nie ma w pozblizu lub nie posiadasz funduszy( a moze sie poprostu wstydzisz) zoorganizuj sobie pieniek pare mniejszych wiekszych glazow, rolka, linka i drazek. Zacznij cwiczyc wpierdzielaj kurczaki z ryzem, ma byc 5-6 posilkow dziennie obowiazkowo!. problemy z jelitem to nic innego jak niewlasciwe odrzywianie sie. Nabierzesz pewnosci siebie/masy to i bez tanczenia i bez urody bedziesz przyciagac ludzi mocnym charakterem. To ten zjebany komputer cie niszczy. opanuj sie, tego ci zycze.
01 -
Odpowiedz
Mam podobnie jak ty.Boje się ludzi, że mnie ośmieszą, bo nie piję alkoholu, czytam książki i odmawiam, gdy częstują papierosem.Do tego te ciągłe pytania czy pracuję.Trudno mi znależć z kolegami wspólny temat, bo zaraz przechodzą na temat meczów, piłki nożnej, gadają o zespołach.
00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 1 milion euro netto i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA, to wiedziałbyś, że uzależnienia od czegokolwiek są główną cechą patałachów. Ja, szanowany kierownik fabryki Coca-Coli, szanowany doktor honoris causa uniwersytetów Michigan, Harward i Oxford oraz Cambridge, a także doktor uniwersytetu Princenton, gdzie moją pracą dyplomową udowodniłem, iż przyczynami uzależnień są: 1. Poczęcie plemnikiem bardzo niskiej jakości, zazwyczaj bardzo przypadkowe poczęcie plemnikami klasy B,C lub nawet D, zbudowanymi w sposób dysfunkcyjny genowo, ejakulatem o bardzo zasadowym odczynie, z małą ilością cynku i niskim poziomie glukozy oraz z agregatowanymi plemnikami, przy złym samopoczuciu obojga partnerów (czyli taśmowych patałachów, nie zadawolonych ze swojej pracy. Prawdziwi dominatorzy w swej pracy są szczęśliwsi nawet 70-krotnie od taśmowych patałachów). Najczęstsze możliwe przypadki takich zapłodnień, to sytuacja: pęknięty kondom podczas stosunku, przy jednoczesnym fatalnym genomie obu rodziców, przy braku wzwodu u ojca i środowisku ułatwiającym ruch fatalnych plemników w głąb macicy. 2. Naruszenia strefy seksualnej uzależnionego od używek w dzieciństwie, najczęściej wykazywaną przyczyną w badaniach, było/a : prostytucja w młodym wieku, gwałt przez członków rodziny, granie pasywnej postaci w homoseksualnych filmach pornograficznych. 3.Bycie patałachem taśmowym, co jest powiązane ze słabymi genami przekazanymi przez rodziców, skutkujące depresją i małą satysfakcją z pracy. 4.Skłonności (w twoim przypadku homoseksualne) do nieustępliwego trzymania czegoś w ustach, najczęściej nabyte w wyniku punktu 2, spowodowane robieniem lodów. 5.Bardzo rzadka możliwość, jaką jest choroba, o której mówi znane przysłowie: memento massa. Jest to choroba znana jako: „Minimum defectum ponderis et penem”. Co można tłumaczyć jako: „Mała masa i brak kutasa”. Te 5 przyczyn wykazanych w mojej pracy było najczęstszą przyczyną uzależnień. Stanowiło to aż 99% badanych przypadków powiązanych ze sobą chorób psychicznych: patałaszyzmu i uzależnień. Pozdrawiam, Jan Byczywąs, kierownik fabryki Coca-Coli, gdzie walimy konia do głównego zbiornika, a klienci myślą, że to wanilia, którą zbierał murzyn na Madagaskarze.
00 -
Odpowiedz
Wy jestescie wszyscy jacys pojebani z ta masa.
00 -
Odpowiedz
Komentujacy pod numerem 24 musi zwiekszyc mase.
00 -
Odpowiedz
Rozbiłeś bank. Śrut Przechuj wymięka.
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę ale tak do 200 kg tak jak eric essch pseudomin butterban wtedy laski zaczną na ciebie lecieć
00 -
Odpowiedz
Tylko wóda zostaje…
00
Przyszła teściowa
2013-08-27 22:33Osoba wyżej wymieniona działa mi na nerwy jak nikt inny na tym świecie już od dłuższego czasu. Na początku jeszcze było w miarę okej, myślałam, że nawet za mną przepada, ale potem niestety było coraz gorzej. Cały czas słyszę, że głupia jestem, że źle robię, że nie mam racji, chujowo wieszam pranie, sprzątam, myje, gotuje, nic nie potrafię, cokolwiek co mi się podoba też jest do dupy. No i co najgorsze nastawiam Jej syna przeciwko Niej! Jak jesteśmy w domu rodzinnym mojego partnera, to czuję się tutaj jak intruz i boję się cokolwiek powiedzieć, żeby nie zostać czasem znowu opierdolonym. Jakbym co najmniej miała lat piętnaście. Przesrana chujnia i tyle w temacie.
Komentarze do "Przyszła teściowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ja z tego powodu do tesciowej na obiadki juz nie chodze i generalnie jej unikam.
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę teściowej.
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie, choć na razie nie jesteśmy jeszcze nawet zaręczeni… ale też teściowej nie lubię, i ona do mnie też ma jakąś chyba ukrytą póki co niechęć… Nie może być idealnie. Moja mama jest teściową na 5tkę, no więc jakby moja teściowa była git to byłoby zbyt piękne wszystko by było prawdziwe… Mniejsza o teściową, liczycie się WY! 🙂
00 -
Odpowiedz
A co to ruch wyzwolonych kobitek nagle przestał obowiązywać a moja rada jest taka abyś zaprosiła teściowa do sypialni pod jakims pretekstem i stanowczym ale spokojnym głosem wkazujac ne leżącego „małżonka: oznajmiła :
Kochana mamusia pokaże jak sie dobrze lda robi bo i pewnie to lepiej potrafi, a twoje problemy znikną.Maczymora Franek
Żul z pod sklepy co żyje z waszych podatków i się śmieje z mesia i prezesa coca – coli od której się w głowie pierdoli bo ja frajezy nie tyram.00 -
Odpowiedz
Wiesz, to ze sprzątasz i gotujesz jest ok, bo w tych czasach panienki najchętniej nic by nie robiły, ważne ze masz chęci. Ale. Jest jedno niezaprzeczalne ale: wszystkie jesteście głupie. Jedne mniej, drugie bardziej ale zawsze: głupie. Zapamiętaj to.
00 -
Odpowiedz
Niechce byc deszczowa chmura na tej paradzie ale z zycia wiem ze z ta tesciowa bedzie tylko gorzej. Wytworz warstwy pomiedzy nia a soba inaczej cie zajebie.
00 -
Odpowiedz
A co twój partner na to? Jeśli Cię nie broni to chuja warty.
00 -
Odpowiedz
Pamiętaj teściowa to twój największy skarb a skarby się zakopuje.
00 -
Odpowiedz
Chujnia stara jak świat. Dopóki synalek, czyli de facto Twój mąż, nie jest maminsynkiem i nie broni mamusi w absurdalnych sytuacjach, to olewaj sukę.
00 -
Odpowiedz
hihi to przestań odwiedzać teściową i problem rozwiązany.
00 -
Odpowiedz
I chcesz całe życie w takim kwasie spędzić? Postaw sprawę jasno, albo pierdolisz spotkania z mamusią i rodzinne tematy, herbatki u Tadka i ciasteczka u cioci Grażyńki (mi się rzygać chce na samą myśl). Niech facet wybiera, albo pojebana mamusia albo Ty. Jak to dalej będzie się tak kręcić to zostaniesz totalnie udupiona ze swoim mężusiem-synusiem-mamusi.
00 -
Odpowiedz
Zdarza się. Może w tej sytuacji pokaż klasę i traktuj ją jak zło konieczne, badz chłodna i grzeczna, ale nie okazuj by jej uwagi robiły na Tobie jakiekolwiek wrażenie. I olej ją, nie przejmuj się, skoro się tak uwzięła to nic nie poradzisz. Ważniejsze jak w tej sytuacji będzie reagował Twój chłop.Bo jeśli będzie bronił mamusi i też Ci do oczu skakał, że nie dość się starasz by jej przypodobać to doradzałbym POWAŻNIE się zastanowić czy w ten układ chcesz się wpisywać na stałe.
00 -
Odpowiedz
łamaga jestes to i cie opierdalaja. Zacznij robic cos pozytecznego rumunie jeden a nie tylko z dupskiem siedzisz na jego chacie i czekasz az laury na ciebie spadna
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę dzyndzla.
00 -
Odpowiedz
Skąd ja to znam?! U mnie na mamusie nie można nic powiedzieć bo dochodzi do obrazy majestatu. Matka to królowa. Jest najmadrzejsza. Jesli opowiadam o kłopocie w pracy to toczy sie gadka ” Powinnaś powiedzieć tak/zrobić tak……” jakbym własnego rozumu nie miała. Za to mamusia ma – pozjadała wszystkie. Ma racje zawsze a jak jej nie ma to i tak ma. Świetobliwie gada ze jakbysmy mieli u niej kiedys mieszkac (wole juz pod mostem) to bysmy mieli jak w raju – ona sie nie czepia nie wtraca i nie komentuje. Nie trzeba u niej mieszkac zeby wiedziec ze jes zupełnie odwrotnie. Łacze sie w bolu kolezanko, jedyne co mozemy to ograniczyc kontakty do zera.
00 -
Odpowiedz
Wybieraj, albo masz kogoś kto robi ci minety i starą babę która truje ci dupę albo brak obu tych rzeczy.
00 -
Odpowiedz
Powiedz to swojemu partnerowi niech cię obroni jakoś żebyś się nie czuła źle jak bym tak zrobił i bronił swoją ukochaną przed rodzicami i tłumaczył im że ona nie jest jebnięta itd.
00 -
Odpowiedz
To co piszesz wskazuje, że twój facet to pizduś, i tak został wychowany przez mamusię. Gdyby był prawdziwym facetem, to by już dawno wytłumaczył mamusi, że jest dorosły i tak się zachowywał. Moja znajoma ma taką teściową…to prawdziwy koszmar, albo rzeczywiście przestaw kolesiowi klepki żeby powiedział starej gdzie jej miejsce albo go olej bo zdarzają się rozwody po namowach troskliwych mamuś. Podobno część kobiet ma tak, że miłość do faceta przenoszą na synka. Być może mamusia jest po prostu zazdrosna i nie może znieść że synek będzie bywał w domu rzadziej. Prędzej zazdrość, bo miłość na pewno nie. Jak ktoś kocha, to pozwala mu być szczęśliwym.
00 -
Odpowiedz
@5 KURWA, a faceci to są zajebiści i w ogóle wielce ogarnieci, inteligentni, ideały chodzące. Niech każdy ocenia siebie, a nie…. generalizacja i jazda po ludziach
00 -
Odpowiedz
Aaaaa, żadna tam chujnia, babo miła. Masz – być może niepowtarzalną – okazję sprawdzić, przetestować, zweryfikować swojego „partnera”. To tak a propos wypowiedzi @7, @9, @11, @12, @17, @18… Babo dziwna, jeszcze raz: powiedz swojemu, żeby poważnie pogadał ze swoją mamusią. A tak w ogóle, wy rozmawiacie ze sobą?
00 -
Odpowiedz
Teściowa? Matka mojego też uważała się za bóstwo, a to kazała sortować jakieś nasiona na działce, a to odwiedzać swoje nienormalne przyjaciółki mieszkające w piwnicach, kiedyś w środku nocy zażądała wełnianego pledu. Wreszcie postawiłam mojemu sprawę jasno, albo
Kochaneczku porozmawiasz z mamą, albo ja to zrobię, co skończy się skandalem i sprawą sądową o uszkodzenie ciała. I teraz mam spokój. Mężczyznom trzeba dać wyraźnie do zrozumienia, że pora działać samodzielnie, oni zawsze tak kochają święty spokój.Według mnie nie ma takiego problemu, którego nie da się rozwiązać za pomocą asertywności oraz porządnego sztyletu z kreteńskiego brązu. Pozdro, Psyche.00 -
Odpowiedz
jak można sobie na takie coś pozwolić? Powiedz jej w takim razie że jej pomysły uważasz za głupie i nie odpowiadają wam z narzeczonym i tak bedziecie żyć po swojemu a ona nie wiele ma do gadania. Zapytaj też czy jej teściowa też się tak bezczelenie we wszystko wtrącała. Odwagi. nikt się na Ciebie nie obrazi za taktowną i rozsądną ripostę. jest jednak jedna kwestia – Gdzie do chuja twój narzeczony? Albo broni, albo niech spierdala razem z nią.
00 -
Odpowiedz
komentarze 2 i 13 przynajmniej sie posmiac mozna hahaha
00 -
Odpowiedz
najlepsza teściowa jest na 102 – czytaj 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się Chujowiczko!! Ja mam dopiero teściową wiedźme, ale olewam to już totalnie, w dupie mam co myśli i mówi. Kiedyś się przejmowałam ale nie warto, bo i tak nigdy nie będziesz taką jaką ona chce.
00 -
Odpowiedz
hej, nie przejmuj się, młoda kobieto. moja mama tez miala przesrane przez pierwszych pare lat malzenstwa tylko dlatego ze jest Ukrainka. Tata jest z mieszanej rodziny – jego mama to Polka a tato Ukrainiec. Jego bracia wzieli sobie Polki a tylko on Ukrainkę. I babcia (Polka) nie cierpiała mamy za narodowość… Ale po paru latach zaczela zauwazac ze mama jest o wiele lepsza zona dla taty niż tamte Polki dla jego braci. I narodowosc okazuje sie niewazna. Nasza rodzinka teraz trzyma sie razem, jestesmy szczesliwi i kultywujemy ukrainska tradycje, a tamci stryjowie porozwodzili się a dzieciaki porozbiegaly sie po swiecie i zapomnialy o swoich korzeniach (bądz co bądz – dziadek byl ukraincem). Takze sie nie martw – zycie pokaze ze jestes dobra dla Twojego meza.
00 -
Odpowiedz
Moja przyszła teściowa – mimo,że wykształcona ale zaściankowa katoliczka,mimo,że świata kawał widziała lecz wciąż oddycha powietrzem jakiejś kieleckiej wsi – MUSI się ze mną liczyć.I nie wszystkie baby są głupie,bo są jeszcze inteligentne,światłe,niezależne ale zasadne kobiety,mające coś do powiedzenia a nie tylko ładnie wyglądające i liczące pieniądze,kobiety którymi nie rządzą stereotypy i utarta obyczajowość czy zasrana tradycja jakaś.Mamusiom,często prostaczkom,a to nie podoba się pochodzenie synowej (lub zięcia),narodowość,wyznanie,światopogląd,sposób życia itp.Ale zasada jest tak,że małżeństwo jest związkiem DWOJGA OSÓB – i rodzice żadnej ze stron NIE MAJĄ PRAWA wpływać na tenże związek,mogą ewentualnie coś doradzić,zasygnalizować – jak tak dalej pójdzie,a jest to duży problem wielu małżeństw czy nawet związków niezalegalizowanych – to skończycie u psychologa albo psychiatry – liczna grupa decydujących się na pomoc w tej materii u tych specjalistów ma teraz takie problemy,mimo,Droga Chujowiczko XXI – wiecznej rzeczywistości.To chuj,że mamy dobę prawną swobodę,wolności obywatelskie,dobę rozwoju nieskrępowanego myśli ludzkiej,techniki czy nauki – to nic – problem jest w kurwa myśleniu co więkrzości….Twój mąż MUSI zająć odpowiednie stanowisko,nie twoje widzimisię tego wymaga ale pewne zasady regulujące życie małżeńskie – to ci powie KAŻDY specjalista,twoja teściowa czy chce czy nie – MUSI respektować waszą wspólnotę i instytucję jaką tworzycie,nie z nią,sami.Ty równiez MUSISZ zająć stanowisko a nie czuć się jak piętnastolatka,bo piętnastolatkom ślubu się nie udziela.Mój partner,jakkolwiek,potrafi odpowiednio zaingerować i oboje nie dopuszczamy możliwości ingerencji rodziców – jego i moich w nasze życie.OWSZEM – sznujemy ich,nie jesteśmy wrogo nastawieni,odpowiednio współżyjemy w rodzinie ALE – są NIEPRZEKRACZALNE granice naszego samostanowienia się,duża sprawa ingerencji teściów to też problem w sercu związku,bo któraś ze stron powoduje osłabienie konstrukcji dopuszczając osobę trzecią do małżeństwa – i to nie dotyczy tylko kochanków czy kochanek.Nie obchodzę świąt,ślubu w kościele nie będzie,mam konkretne sprecyzowane poglądy i umie je uzasadnić,zrewidować;nie jestem uprzedzona np.rasowo co jej się zdarza – ale przy mnie już sobie nie pozwala na uwagi dotyczące np.Żydów – a jak sobie pozwoli to dostaje taką intelektualno – etyczną wiązankę,że zatyka…bo przecież jarmarcznego żargonu nie używam wówczas…Ale to wiesz,w każdej dziedzinie życia musisz mieć pewność siebie bo nie jesteś niczyim popychadłem.Koment.22 zasugerował taktowną i rozsądną ripostę – tak właśnie,miej też w każdym temacie swoje zdanie i UM je uzasadnić – niech widzi,ze coś sobą reprezentujesz – nie tylko jako towar na rynku matrymonialnym jakich wiele albo zagrożenie dla jej miłości matczynej czy okaz do podziwiania – jesteś kurwa człowiekiem i kobietą – a nie jakąś cipą z kolorowej gazety czy telenoweli (których może się naoglądała).Szanuj ją,ale niech czuje respekt – masz mieć coś do powiedzenia a nie tylko ładnie wyglądać i dużo robić.
Pozdrawiam:)00
Od pierwszego
2013-08-27 17:33Znam ją już kilka lat, poznałem ją jak była z jednym znajomym, potem rozstanie i znowu związek, tym razem z moim bliskim przyjacielem. Po kilku miesiącach rozstanie. Ja nic do niej nigdy… ona do mnie też, ale spotkaliśmy się w ostatnio na weselu wspólnego znajomego. Po kilku godzinach ona lekko piana, ja również, tańczyliśmy, objęcia, pocałunek. Rozmowa niedopieszczonych ludzi: dawno nikt Cie nie pocałował? Ja dawno nikogo nie pocałowałem. Poszliśmy do niej ze wspólnym postanowieniem: to nie ma być seks, to było by za dużo, po prostu zaśniemy razem blisko siebie. Sytuacja jednak wymknęła się spod kontroli i było wszystko to co miało i nie miało być. Chujania jest w tym, że nie jestem w stanie potraktować tego tak lekko jakbym chciał, wpadłem w jakąś aberrację sercowo-umysłową, a właściwie to jej pocałunki wywołały jakieś oddzielenie się mózgu od materii, przenosząc mnie w jakiś dawno zapomniany metastabilny stan, a nie taka była umowa.
Komentarze do "Od pierwszego"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pizda jesteś i tyle
00 -
Odpowiedz
to będziesz miał dupę po wszystkich znajomych , chujnia , nie ma co:)
00 -
Odpowiedz
Kup kompresor do penisa.
00 -
Odpowiedz
To wszystko przez to że godzinę wcześniej miała w buzi chuja twojego kolegi.
00 -
Odpowiedz
Oż, kurwa, wzruszające wyznanie. Tak jak w tytule – lepiej postaraj się, żeby ci starczyło do pierwszego. Prędko – trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym.
00 -
Odpowiedz
Człowieku zakutasiłeś sobie i tyle!
A jak masz jakieś skrupuły to możesz oskarżyć swoją niedojebaną przyjaciółke
do której chciałeś się tylko przytulić o gwałt.00 -
Odpowiedz
Nie bądź pizda. Naprawdę
00 -
Odpowiedz
nie no wszystko fajnie tylko później będziesz miał dziewczynę, którą miało dwóch Twoich znajomych, a Ty jako trzeci 🙂 zastanów się czy warto, bo może to z dziewczyną coś nie tak? „Z jednym kolegą nie wyszło, z drugim też nie to może z trzecim wyjdzie” i tak to później będziecie mogli sie wymieniać informacjami jaka jest w łóżku 🙂 warto?
00 -
Odpowiedz
Zmniejsz masę.
00 -
Odpowiedz
zwiększ mase
00 -
Odpowiedz
Dasz radę Ziom. Idź w masę!
00 -
Odpowiedz
to trzeba było baranie spisać umowę -teraz mógłbyś wystąpić o odszkodowanie:))
00 -
Odpowiedz
Poczytaj tutaj o pindach, szczegolnie tych po intensywnym obiegu jak rozwalaja zycie facetom to ci sie odrazu stan odmieni. Znajdz sobie inna kobiete, bez wysokiego przebiegiu. Sa takie a jak nie mozesz to wal konia. Taniej, zdrowiej i wygodniej.
00 -
Odpowiedz
Tego kwiatu jest pół światu!! Nie warto, naprawdę. Po co psuć relacje ze znajomymi dla dziewczyny. Znajdziesz inna, lepsza. A to uczucie tylko dlatego, jak sam napisałeś, dawno nikogo nie calowales. Zastanów się czy fajnie zbierać resztki po przyjacielu i znajomym. Przeszłości się nie pozbędzie.
00 -
Odpowiedz
Masy nie oszukasz, zwiększ masę!
00 -
Odpowiedz
Pobądź z nią ze 2-3 miechy i grzmoć ją na potęgę co najmniej 2 razy dziennie. Po owych 2-3 miesiącach zakochanie Ci albo przejdzie albo bardzo znacznie zmaleje jego siła. No i pogrzmocisz sobie.
00 -
Odpowiedz
koledze wspolczuje, bo pewnie ma mętlik w glowie a to jest chujowe….ale ludzie!!! mega!! uwielbiam wasze komentarze..zawsze sie smieje jak glupia do monitora..j’adore!
00 -
Odpowiedz
Naucz się pisać.
00 -
Odpowiedz
Ożeń się
00 -
Odpowiedz
Cipka jesteś. Po co o tym piszesz w necie?. Daje to korzystaj aż Ci się znudzi.
00 -
Odpowiedz
No ale o co chodzi? Napisales to na chujnie zeby sie pochwalic?
00
Internetowa szopka
2013-08-27 17:33Wszyscy słyszeliśmy o pozwie jednego z vlogerów, który miał miejsce kilka dni temu. I szczerze? Nie zainteresowało mnie to specjalnie – ot, kolejna „akcja” polskich interenetowych śmieszków, które mesjanizują konkretną osobę, która została pokrzywdzona przez los.
Poczytałem o całej aferze, zajrzałem na fejsa owej mięsnej firmy i zobaczyłem, że tradycyjnie, komentarze to jedna wielka fala spamu.
Nie wiedziałem, czy bardziej żal mi biedy umysłowej internautów, czy stanowiska przedsiębiorstwa, które samo sprowokowało całą szopkę.
Dlaczego z góry twierdzę, że to ich wina? Cóż, to bardzo proste – to oni nagłośnili problem i wywołali efekt Streisand. Pozwany internauta, choć dorzucił do pieca, nie jest przecież tak słynny jak marka, z którą zadarł – więc automatycznie, przypisuje się mu metkę Dawida, a firmie Goliata.
Nie to jednak mnie wkurwia. Rozumiem, bunt, szum, internetowy chaos i chęć zabłyśnięcia na fali tej sprawy (czyli wszystkie odpowiedzi wideo broniące poszkodowanego internauty – żal dupę ściska).
Jak mówiłem, wszedłem na fejsa zakładów mięsnych (czyli owego Goliata) i zauważyłem, że mają nieco ponad sześć tysięcy fanów. Był to prawdopodobnie piątek.
Sobota i niedziela upłynęły bez jakichkolwiek większych zmian (być może grono fanów zmalało o te kilka lub kilkanaście osób).
Ale kurwa, w poniedziałek nagle firma znikąd zdobyła ekstra tysiąc lajków.
Do wieczora było ich już prawie osiem tysięcy.
No kurwa mać, to mnie wyprowadziło z równowagi. Sądowe przepychanki to jedno, ale kupowanie sobie popularności to drugie.
Cała sądowa afera niezbyt mnie interesuje, ale powiedzcie mi, na chuj kupować sobie lajki?
Co to ma być? Wyścig szczurów? Czuję się jak w podstawówce.
Ja pierdolę, no, niesmak pozostanie na długo. Już wolę kupić jakieś tanie mięso no-name i wiedzieć, że wydana kasa nie pójdzie na pierdolone łapki w górę, które poza paroma cyferkami na JEDNEJ stronie chuja dają, niż zasilać fundusze korporacji, która za wszelką cenę chce zatuszować swoje błędy.
I w końcu, wkurwia mnie, że stanowiska pracy PR-owców i innych tego typu osób są zajmowane przez niekompetentnych idiotów, którzy myślą, że kupienie dwóch tysięcy łapek w górę coś zmieni.
Komentujcie, lajkujcie, subskrybujcie, kurwa! To na pewno poprawi sprzedaż.
Chuj wam w dupę.
Komentarze do "Internetowa szopka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wiesz co stary? Marnujesz swój talent na tej chujni, moim zdaniem odkąd jestem biednym umysłowo internautą uważam że masz potencjał żeby zostać czołowym redaktorem jakiejś pierwszo-ligowej gazety, pomimo gejowskich odruchów wkładania chuja centralnie do czyjegoś wstrętnego dupska.
00 -
Odpowiedz
ale ty masz problem.. przygotuj sie do szkoly, gimbaza czeka
00 -
Odpowiedz
Zmniejsz masę.
00 -
Odpowiedz
He he… He he he… No straszne.
00 -
Odpowiedz
ojej
00 -
Odpowiedz
Skąd wiesz że słyszeliśmy? Ja nie słyszałem o tej sytuacji.
00 -
Odpowiedz
nie słyszałam o tym co na wstępie i nie marnuje czasu na doczytanie postu
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę mięsa
00
Wjebałem się…
2013-08-26 18:33Poszedłem sobie przedwczoraj na rybki. Wziąłem wędkę, przynęty, resztę wędkarskiego ekwipunku. No i wodery na nogi (takie wysokie kalosze), coby do wody kawałek wejść. Zajechałem na miejscówkę, rozłożyłem sprzęt, zarzuciłem i czekam. Coś mnie jednak kusiło, żeby wejść do tej wody. Wchodzę, stawiam kilka kroków i sruuuu. Wpadam w dziurę po pas. Woda wdziera się do butów, mokro wszędzie. No to sobie połowiłem rybki. Chujnia i śrut. Wróciłem cały mokry do domu… :-
Komentarze do "Wjebałem się…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Oj tam takie pierdzielenie. Przynajmniej jest co opowiadać a nie tylko ” Stary taaaaaaaaaaaaakiego szczupaka złapałem”. Na starość powspominasz i tyle.
00 -
Odpowiedz
O kurwa znam ten ból też kiedyś zrobiłem takie gówno ale nie żeby łowić rybki tylko do kałuży zajebistej wszedłem ale nie po pas za to ale jednak woda wlała mi się do butów fuj.
00 -
Odpowiedz
To nic, ja wpadlem do gelebokiego dolu brodzac po pas w waders w rzece w styczniu. Uratowal mnie pas, bez niego waders (na szelkach) wypelnilyby sie calkiem woda i poszedlbym na dno. Nosic pas.
00 -
Odpowiedz
Eeee, słabo :p Jeżeli przydarzy Ci się coś takiego podczas brodzenia w pstrągowej rzece przy -15 albo fala wedrze Ci się pod ciuchy na bornholmskiej plaży to wróć i się popraw 😀
Pozdrawiam wędkarskich świrów 😉00 -
Odpowiedz
współczuję 🙁
00 -
Odpowiedz
Ale to kiepska chujnia! Nie umierasz na raka, nie wziąłeś rozwodu po 30 latach, nie szukasz pracy od 10 lat. Wpadłeś do wody!? Jaja sobie robisz?
00 -
Odpowiedz
Dobre i to.. ja ostatnio na rybkach Się najebałem i Sam wpadłem do wody 😀
00 -
Odpowiedz
Trzeba było chuja na to położyć i łowić dalej i tak bardziej mokry byś już nie wrócił a przynajmniej byś coś nałapał i oszczędził trochę czasu na opis tej przygody na chujni.
00 -
Odpowiedz
nie zła chujnia:D
00 -
Odpowiedz
Ja pierdolę! Nie wiem jak można się jarac wędkarstwem. Zajęcie dla idiotów. A tak poza tym… Wiesz, ty idziesz na ryby a ktoś ci żonę dmucha he he he.
00 -
Odpowiedz
Historie niczym z Dnia Świra wzięte 😀
00
Zauroczenie
2013-08-26 18:33Nie wiem co mnie podkusiło, ale założyłam konto na profilu randkowym. Oczywiście, poza stertą bzdur znalazł się ktoś interesujący, żeby z nim porozmawiać. Całkiem polubiłam te nasza rozmowy, mogliśmy pogadać o wszystkim i zawsze mieliśmy sobie coś do powiedzenia i nie, nie rozmawialiśmy tylko o jednym. Jest jednak problem, bo dzieli nas duża odległość, ja chyba się trochę uzależniłam od niego i zauroczyłam(zakochanie raczej to jeszcze nie jest). Zastanawiam się czy na dłuższą metę to ma jakikolwiek sens, czy lepiej dać sobie teraz spokój, żeby potem nie przeprowadzać operacji na otwartym sercu. Zawsze to ja zaczynam pierwsza rozmowę i myślę czy to nie jest jakiś znak typu „Dziewczyno daj sobie spokój, jestem zajęty i nie zawracaj mi głowy”.
Komentarze do "Zauroczenie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
POczekaj następnym razem, aż on zacznie. Jak zacznie to jemu też się miło z Tobą gada. Jak nie zacznie to problem z głowy:)A ja nie widzę problemu z odległością bo się zna pary co z różnych krajów są i jakoś się zeszły:)
00 -
Odpowiedz
a może założyłaś „randkę na koncie profilowym”?
00 -
Odpowiedz
:)) Miałam identyczne myśli, gdy pisałam z moim obcenym facetem… tez poznalismy sie na randkowym portalu, tez mieszka daleko i dokladnie tak samo myslałam, no po za tym, że to on pisał pierwszy…. Teraz jestesmy ponad pol roku razem, mimo 100 km odległości, widujemy sie w weekendy i jestesmy najszczesliwszymi ludzmi na Ziemi ;)) Jedynie co to daj na wstrzymanie i poczekaj czy sam zacznie pisać, i starać się o kontakt… :)) Powodzenia 🙂
01 -
Odpowiedz
Tak, spytaj internautów na chujni. Spytaj anonimowych ludzi którzy mają Cię w dupie jaką podjąć decyzję w sprawie dotyczącej potencjalnie całego dalszego życia. Tak, to kurwa najmądrzejsze co możesz zrobić. A NIE, przecież możesz iść jeszcze do wróżki!!! TAK, IDŹ DO WRÓŻKI !!!
10 -
Odpowiedz
daj sobie spokój, zauroczyłaś się w wyobrażeniu o nim a nie w osobie, wyjdź do ludzi a nie przed kompem siedzisz i szukasz wrażeń – możesz tylko później żałować, pozdr
00 -
Odpowiedz
Zrób przerwę w pisaniu i zobacz, czy sam będzie się pierwszy odzywał.
00 -
Odpowiedz
Właśnie jest trochę tak jak piszesz w ostatnim zdaniu 🙂 Ale kto się boi możliwego kosza, nie jest gotowy na związek.
00 -
Odpowiedz
Zaczekaj i sprawdź czy jeśli Ty pierwsza nie zaczniesz rozmowy to czy on to zrobi. Jeśli nie to daj sobie z nim spokój.
00 -
Odpowiedz
Napewno ma już laske w realu a ciebie traktuje jak przygodę internetową.
00 -
Odpowiedz
A jaki jest twój GG albo nick na innym komunikatorze, może poklikamy razem?
00 -
Odpowiedz
Odpusc, nie wiesz kto to jest do konca moze jakis rudy skarlowaciany grubas . Pozniej beda prosby o kase itp. Usun konto i wyjdz z domu tam poznasz kogos na bamk
00 -
Odpowiedz
Życzę Ci, żeby wyszło, choć z doświadczenia swojego i moich znajomych wiem, że w realu sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Elokwentny awatar na żywo jest nieciekawym, małomównym kolesiem. Do czatów należy zachować duży dystans, bardzo duży. Nie rezygnuj, ale nie angażuj uczuć.
00 -
Odpowiedz
Daj sobie spokoj bylam w takim zwiazku 3 lata tez poznalismy sie na portalu randkowym ale po tym czasie juz trzeba myslec realnie jak to bedzie kto sie do kogo przeprowadzi kto opusci rodzine by byc blisko kochanej osoby ,klotnie bo nie ma nas blisko siebie no i koniec niestety po takim czasie…nigdy wiecej takiego zwiazku
00 -
Odpowiedz
LOL. Skończ gimbaze!
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę zaganiacza, pojedź na spotkanie i jej zapakuj od tyłu. Napewno będzie zadowolona.
00 -
Odpowiedz
Wiesz serduszko prawdziwych facetów to tylko na chujni możesz znaleźć
00 -
Odpowiedz
Najpierw się z nim spotkaj, nawet jeśli dzieli was duża odległość. Wiem, co mówię. W realu może okazać się, że tak naprawdę nie macie sobie wiele do powiedzenia. Jeśli się z nim spotkasz i będziesz nadal czuła, że to jest to, odległość będzie waszym najmniejszym problemem. Nie pozwól jednak, aby wasz potencjalny związek był tylko związkiem internetowym, bo po czasie sama zauważysz, że to Cię męczy.
00 -
Odpowiedz
Do 15@ Co za pojeb czytaj ze zrozumieniem przecież to pisze kobieta !
00 -
Odpowiedz
Daj sobie spokój teraz, bo odległość potrafi wszystko zjebać i dodatkowo zryć psychike jak cholera. To na bank nie wyjdzie, jesli nie ma perspektywy zamieszkania w jednym miescie.
00
Konflikt wewnętrzny
2013-08-26 18:33Kurwa. Z jednej strony chcę być w przyszłości kierowcą – po prostu mnie to zachwyca, jeżdżenie zestawem po kraju, może po całej Europie, USA.
Z drugie strony wiadomo rodzina ma wobec swoich pociech własne plany, a że Polska jest pojebana to każdy musi zadupiać na studia, bo tak chce rodzinka. Z trzeciej strony prawko na te zabawki to wiek bodajże 21 lat – pytanie czy te kurwy z rządu specjalnie to robią? Żeby ludzie mimo wszystko zadupiali na studia, bo się nie łapią wiekiem o rok, dwa? A potem szkoda przerywać.
Mam konflikt wewnętrzny bo nie wiem czego chce, a jestem nieszczesliwym czlowiekiem i rozkminiam. Teraz sie zacznie sranie o mature, a to i tak jest jedno wielkie gówno.
Utarło się kurwa studiowanie w tym jebanym kraju – skąd nie wiem, rodzice często chcą swoje niespełnione ambicje spełnić dzieckiem. A ja mam taki charakter (depresja) że ciągnie mnie do transportu i to od strony wykonawczej, a nie do siedzenia w biurze…
Ludzie mają coś w sobie zjebanego, że gdyby dziecko było lekarzem, czy sędzią, albo maklerem – to starzy by się kurwa chwalili na lewo i prawo, żeby znajomym czy sąsiadom dojebać.
Jak na wsi jakiejś, szpan i tyle.
Uważam, że wielu ludzi młodych ma taki konflikt wewnętrzny i idą na studia dla rodziców.
Co radzą chujownicy? Pozdrawiam.
Komentarze do "Konflikt wewnętrzny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie narzekaj na te 21 lat, ja i tak uważam, że to za wcześnie. Zobaczysz, jak się zmienia postrzeganie jazdy autem na przełomie 20-30 roku życia. Idź póki co na kuriera (wystarczy B), ogarniesz wstępnie temat, nabierzesz doświadczenia, a potem się przesiadasz na coś dużego.
00 -
Odpowiedz
Nie idź na nie. Rób zawsze to,co sam uważasz za słuszne. Radzi Ci to osoba, która zawsze robiła to, czego oczekiwali inni i dobrze na tym nie wyszła. Możesz te spróbować jakoś to połączyć. Większość studiów nie pochłania jakość specjalnie całości czasu, więc można się w międzyczasie skupić na czymś innym. Pzdr
00 -
Odpowiedz
Myślę, że źle podchodzisz do życia. Traktujesz je jak jakiś obowiązek, jak pracę,z której Cię wyleją jeśli nie zrobisz czegoś idealnie. Rzeczywistość jest jednak inna: każdy z nas jest małym trybikiem natury, który nie gra większego znaczenia. Życie i tak się skończy, a po jakimś czasie nikt już nie będzie pamiętał o mnie czy Tobie. O porównaniu z istnieniem całej planety jako obiektu w kosmosie czy wszechświecie nie wspominając. Co więcej, takich trybików jest cała masa, i nie na wszystko masz całkowity wpływ. Jednak w dalszym ciągu jesteśmy tymi „zwierzętami” i nie chcemy umierać. Co więc zrobić? Ja doszedłem do wniosku, że czerpać przyjemności z życia. Najgorsze co możesz zrobić, to potem żałować, że nigdy nie spróbowałeś. To, czego nie zdążysz można wybaczyć, ale to, z czego sam zrezygnowałeś będzie Ci cholernie trudno przeboleć. Ja z kolei chciałem iść na studia. Chciałem poznać komputery i wirtualność „na poziomie atomu”. Dostałem się na informatykę na wydziale elektrycznym jednej z politechnik, ale strasznie się zawiodłem. Możliwe, że to przez pierwszy rok, który ponoć służy do odsiania ludzi, ale i tak straciłem zapał do nauki i porzuciłem studia po pierwszym semestrze. Wg mnie zajęcia były prowadzone słabo, w domu sam byłem w stanie więcej ogarnąć niż na wykładach, laborkach czy ćwiczeniach. Razem ze studiami załamał się mój plan by mieć możliwość nauczania w szkole. Postanowiłem od września wyrobić sobie drugi zawód (elektryk), ponieważ to dałoby mi możliwość pracy na kolei, którą też uwielbiam, a i uważam, że facet powinien być praktyczny, żeby kiedyś w przyszłości nie przyszła do mnie żona lub córka, pokazała zepsutą lampkę czy szafkę, a ja wzruszyłbym tylko ramionami. W międzyczasie rząd postanowił zlikwidować techniczne szkoły dla dorosłych. Znalazłem kursy elektryka, ale te są prowadzone „zaocznie”. Postanowiłem więc szukać także pracy, bo najprawdopodobniej alimenty wkrótce by się skończyły, a po przeprowadzce na wieś samochód bardzo się przydaje. Bez dochodów nie byłoby możliwości go utrzymać. Można powiedzieć,że „straciłem” rok. W tym czasie obejrzałem sporo filmów i anime poruszających trudne tematy, co znów dało mi trochę do myślenia, pojawiło się kilka pomysłów, poglądów, więc nie uważam tego za czas stracony. Każda myśl to także doświadczenie, a doświadczenie to cegła mądrości. Natknąłem się też na ogłoszenie w sprawie pracy. Praca wg mnie strasznie atrakcyjna, dla której mógłbym się naprawdę postarać, tak więc pojechałem zostawić CV. Dziś zadzwoniłem by spytać o listę przyjętych na kurs elektryka i słyszę, że klasa elektryków nie zostanie utworzona, bo za mało chętnych. Dowiedziałem się jednak, że aby móc pracować w oświacie wcale nie trzeba dwóch kierunków czy kierunku z dodatkiem pedagogiki. Istnieją też kursy pedagogiczne, tak więc wystarczy 1 kierunek. Nadzieja wróciła, postanowiłem dać studiom szansę jeszcze raz, jednak tym razem nie traktować ich tak poważnie, raczej jak wyrabialnię głupiego papierka. Teraz tylko czekam na koniec rekrutacji do roboty by zobaczyć, czy mnie przyjmą. Od tego zależy czy pójdę na studia dzienne czy zaoczne, czy może w ogóle. Będę miał niecały miesiąc na złożenie papierów na studia, czyli więcej niż trzeba. Tak więc sam widzisz jak może się pozmieniać w przeciągu jednego roku. Do sukcesu nie ma jednej drogi. Autostrada jest najbardziej widoczna, ale poza nią jest wiele leśnych ścieżek jak kursy, tymczasowe roboty itp. Poszukaj w internecie informacji czy opowieści ludzi z zawodu, który Ci się marzy, popytaj o różne drogi, nie zawsze ta główna jest najlepsza. Możesz zacząć od kierowcy zwykłego dostawczaka pocztowego czy budowlanego i popracować tam te 2-3 lata, które Ci brakuje do kursu na TIRy. Na pewno nie odpuszczaj i niczego nie żałuj. Życie potrafi się naprawdę różnie potoczyć. Poczytaj biografię wielkich ludzi, na pewno nie raz się zdziwisz.
02 -
Odpowiedz
Nie słuchaj rodziców i rób to, co uważasz za słuszne. Po elitarnych studiach, takich jak np. prawo, czekają Cię zarobki niższe, niż zarobki kierowcy albo nawet bezrobocie. Wiem, bo skończyłam 🙂 Teraz zastanawiam się, po cholerę była mi ta nauka…
00 -
Odpowiedz
Chujowicze kolego, chujowicze…
00 -
Odpowiedz
Co ty, dziecko jesteś? Tatuś i mamusia ci karzą studiować? Albo będziesz grzecznym dzieckiem i po studiach politologicznych pójdziesz na zmywak, albo będziesz miał fach w ręku i podejmiesz dorosłe decyzje życiowe.
00 -
Odpowiedz
wypierdalaj.znaczy się,od rodziny.oni już mają swoje życie i być może je zjebali.nie pozwól im zjebać twojego.
00 -
Odpowiedz
Studiuj jak możesz… jak nie wyjdzie z „doskonale platną pracą po studiach”, wtedy będziesz mógł Się realizować w branży kierowcy 🙂
00 -
Odpowiedz
rodzice za ciebie zycia nie przezyja, wiec rob to co kochasz…ja na ten przyklad rzucilem studia bo mam pewien swoj pomysl na przyszlosc, a czy byl to rozsadny pomysl to sie okaze w przyszlosci.
00 -
Odpowiedz
Radzę wziąć trzy stówy do łapy i złożyć CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Studia to chuj. A na tirach to też chujowa robota. Ciągle gdzieś w drodze, do tego obciach – wszędzie widzą robola za kółkiem. U nas też robota obciachowa, ale przynajmniej jesteś schowany z tym wstydem w głębi fabryki otoczonej dymem. Nie musisz spotykać na swej drodze lekarzy, prawników, pięknych kobiet w dobrych autach. Spotykasz wprawdzie czasem biznesmenów takich, jak ja 🙂 , ale ja rzadko tam bywam – nie mam czasu i zdrowia siedzieć w tym smrodzie i hałasie.
00 -
Odpowiedz
Jak dla osobnika którego jedyny zwój mózgowy umieszczony jest w odbycie możesz mieć problemy nawet z tak nieskomplkowaną czynnością fizyczną jaką jest prowadzenie TIR-a, a skoro tak bardzo wszyscy garną się do nauki to skąd się wzięła ta cała fabryka gówna wystająca po klatkach schodowych z browcami w rękach rechocząc i pierdoląc całymi godzinami o niczym?
00 -
Odpowiedz
Rezystencja – „Fanatycy”, posłuchaj sobie, da Ci sił:)
00 -
Odpowiedz
Pierdl szkole zostan ninja
00 -
Odpowiedz
Nigdy nie wybieraj szkoły, studiów ani zawodu pod presją rodziców czy znajomych. To musi być twoja decyzja, musisz wybrać coś zgodnego ze swoimi zainteresowaniami bo inaczej będziesz się straszliwie męczył.
00 -
Odpowiedz
idź na busa kolego na europe, pełno ofert pracy jest, praca taka sam jak ciężarówką tyle że jeździsz busem, a wynagrodzenie bardzo podobne, polecam zwiedzisz kawał świata za darmo i zarobisz jak trzeba
00 -
Odpowiedz
to jeździj najpierw na B, a potem zrób C+E i po kłopocie.
00 -
Odpowiedz
Rób prawko i jeździj. Studia Ci chuja dadzą, zwłaszcza w małej miejscowości.
00 -
Odpowiedz
Człowieku, to nie jest wina Polski, tylko TWOJA, że nie potrafisz się postawić rodzicom. Skoro nie przyłożysz się do matury (bo na to wygląda), to nie dostaniesz się na dobre studia i starzy dadzą Ci spokój. Chyba, że wolą bulić kasę na Twoje studia zarządzania byle-gównem w Wypizdowie Dolnym.
To TWOJE życie jakbyś nie zauważył00 -
Odpowiedz
plan jest taki: idz na studia, najlepiej zwiazane z transportem, przez 2 lata sie pobaw, ruchaj panny na lewo i prawo i imprezuj na koszt twoich starych a po tem po licencjacie rzuc to w pizdu i rob to prawko za odlozona kase. I gwarantuje ci , ze jak bedziesz mial 21 lat to bedziesz mial w dupie plany rodzicow na twoje zycie i bedziesz je ukladal jak chcesz. Pozdro, trzymam kciuki!
P.S. Studia sa dla tempakow ktorych trzeba edukowac do 25 roku zycia bo inaczej do niczego by sie nie nadawlali. Kumaci ludzie juz po ogolniaku wiedza na czym beda robic kariere.
00 -
Odpowiedz
i tak skonczysz jako polaczek na zmywaku u Turka albo Niemca.
00 -
Odpowiedz
A skąd weźmiesz 3 lata doświadczenia (to dopiero chujnia)? Chyba że rodzice ci załatwią pracę w firmie znajomego. Albo kupisz sobie własną ciężarówkę i założysz działalność gospodarczą. Wiem, wiem, ładne dziewczyny stoją przy drogach i kuszą kurwy tanią dupą. A tak na poważnie: ciekawe co piszesz że ludzie z depresją chcą pracować w transporcie. Też mam wieczną depresję i takie samo marzenie, chciałbym jeździć gdzieś daleko, najlepiej na krańce Europy a nie żeby codziennie palety po tym samym mieście rozwozić i chuj. Nienawidzę monotonii. Ale chuj z tego jak pierwszą pracę trzeba sobie po znajomości załatwić żeby mieć doświadczenie. Póki co zostało mi jeżdżenie paleciakiem po jebanym magazynie pomiędzy nudnymi identycznie wyglądającymi półkami. Z drugiej strony nie wiem czy ludzie z depresją powinni jeździć bo w przypływie myśli samobójczych mogą narazić innych kierowców. Chociaż dla mnie prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu to jeden z niewielu momentów w których zapominam o bezsensie mojej wegetacji.
00 -
Odpowiedz
@4.Prawo elitarne studia? No proszę nie bądź śmieszna. Przecież to najłatwiejsze studia dla układowców, a jak nie masz układów to te elitarne studia są mniej warte niż kurs na sztaplarkę.
00 -
Odpowiedz
Jestem autorem.
@21 ja zapominam o swoich problemach, gdy coś robię, jestem czemuś oddany.
Dlatego chciałbym wyruszać w trasy, nikogo nie mam oprócz rodziny, brak dziewczyny i znajomych, więc co mi szkodzi wyjechać z domu na 3 tygodnie w trase. Po prostu fascynuje mnie czasami jak mijam kierowców, którzy akurat mają pauze, myśle sobie, że kiedyś chciałbym tak samo jak oni jeździć w pizdu, na drugi koniec Polski, Europy itd.
Z tym doświadczeniem to jest chujnia co prawda, ale jakoś ludzie zaczynali, więc rzeczywiście jak pisali przedmówcy bus to dobra rzecz.00 -
Odpowiedz
#21 ostatnie zdanie jest piekne 😉
00 -
Odpowiedz
Do 10@ Mesiu ty tak na serio ? ja chciałbym spróbować popracować w twoim wydziale fabrycznym tylko kurwa nie ma jak się z tobą skonaktować lol
00 -
Odpowiedz
@22 – wiedziałam, że ktoś się przyczepi do tego określenia „elitarne” 🙂 o elitarności chyba świadczy to, ile osób startuje na takie studia, ile przechodzi pomyślnie rekrutację, poziom trudności egzaminów oraz ilość materiału do przygotowania na każdy z nich. A to, że ciężko po nich z pracą, a zarobki są niewspółmierne do wysiłku na studiach, to już zupełnie inna sprawa. Śmieszny to Ty jesteś, że muszę Ci takie rzeczy tłumaczyć 🙂
00 -
Odpowiedz
@29 @31 dokładnie to samo myślę.
00
Telewizor w szpitalu
2013-08-26 18:33Moja kobieta leży w szpitalu. Źle się czuje, wszystko ja wkurwia, ale najbardziej, czemu się nie dziwię, to TV. Piękna, płaska Toshiba na ścianie. Za darmo. I przyłazi jedna za drugą pacjentka i od rana napierdala: TVN-y, trudne sprawy, wszystkie te idiotyczne pseudo życiowe seriale, gówno za gównem, a te oglądają od rana, jak czytają książkę to tez oglądają, zasypiają kurwa przy tym, chwili spokoju nie ma a TO JEST KURWA SZPITAL a nie pensjonat, jak się tak dobrze czują jedna z drugą, że TV i ploteczki od rana do wieczora to wypierdalać do domu, a jak nie daj boże do szpitala przyjdzie ktoś chory, to patrzą jak na ufo, że się źle czuje i prosi o spokój (KURWA!), ja pierdolę, co za tępe pizdy, jedna z drugą, gówno by zjadła jedna z drugą jak by ten TVN przyjechał i zaserwował. Idź Pan W CHUJ.
Komentarze do "Telewizor w szpitalu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
jebani ludzie pierdolone znam takie szmaty
00 -
Odpowiedz
Najwidoczniej w tym szpitalu brakuje kącika internetowego, bo wtedy zamiast gapić się w pudło, godzinami czytałyby twoje wpisy na http://www.chujnia.pl
00 -
Odpowiedz
Zepsuj TV i będzie po problemie. 😉
00 -
Odpowiedz
Prawda. Ludziom odjebało z tą telewizornią totalnie. Nie potrafią znieść ciszy, bo musieliby wytrzymać sami ze sobą, a to by ich przerosło. Myślałem, że gorszego gówna w TV już nie będzie niż było kilka lat temu. To się, kurwa, myliłem.
00 -
Odpowiedz
zabierz żonę ze szpitala bo nigdy nie wyzdrowieje będzie tylko gorzej, szpitalom zależy na tym żeby trzymać tych mało chorych natomiast wypisywać na drugi dzień po operacji tych którzy potrzebują poleżeć.
00 -
Odpowiedz
Ostre! Może doczekamy kiedyś czasów gdy TV będzie na każdym bieda-telefonie ze słuchawkami dla każdego!
10 -
Odpowiedz
No widzisz misiu masz pożadną kobietę ale i dla niej radę mam niech wstrzyma się z toaletą na tydzień a żadna nie będzie na Tv nawet chciała spojżeć taki smród będzie.
Maczymora Franek
Żul z pod sklepy co żyje z waszych podatków i się śmieje z mesia i prezesa coca – coli od której się w głowie pierdoli bo ja frajezy nie tyram.00 -
Odpowiedz
Racja, Kolego. Najgorsze, że od tego nie spierdolisz. Gdyby ludzie nie chcieli oglądać gówna, gówno nie miałoby racji bytu. Ale ludzie pragną gówna, płacą za nie, budzą się umaczani w gównie i śnią gówniane sny. Współczuję Twojej kobiecie, byłam niedawno w podobnej sytuacji i liczyłam dni do końca. Wróciłam do domu, gdzie już od kilku lat nie ma w ogóle telewizora, i po kilku dniach poziom wkurwienia trochę mi opadł, czego Tobie i Twojej lubej życzę 🙂
00
Sieczka zamiast mózgu
2013-08-26 18:33Mam obrzydzenie do seksu, po prostu to nie mogę! Dzisiaj wchodzę do domu, a tam opakowanie po gumkach… dodam, że mieszkam tylko z mamą, która jest po rozwodzie. Myślałam, że puszczę pawia. W dodatku jestem homo bez popędu seksualnego. Jak ja mam kurwa żyć 😐
Komentarze do "Sieczka zamiast mózgu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tytuł jak najbardziej trafny – skoro nie masz popędu to „puszczasz pawia” na widok gumek i radości Twojej matki.Idz do lekarza bo potrzebujesz pomocy.Albo poznaj fajną dziewczynę również homo ale z popędem i się zabaw. Chujnia i śrut jak takie „problemy” czytam.Poryłaś mi psychę.
00 -
Odpowiedz
Ty se poczekaj parę lat jeszcze to ci popęd przyjdzie, przekonasz się:)
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz 3 po 3! Jak jesteś homo to jak możesz być całkiem bez popędu seksualnego?
00 -
Odpowiedz
daj radość sobie (i matce oczywiście)… 😉
00 -
Odpowiedz
Trzeba iść do lekarza… brak hormonów 🙂
00 -
Odpowiedz
Rzuć się na trakcję…
00 -
Odpowiedz
Jak to jak. KRÓTKO!
00 -
Odpowiedz
To się wyprowadź od mamy homo zjebie. Sama masz zryty łeb, a jeszcze byś chciała, żeby inni się do ciebie dostosowywali.
00 -
Odpowiedz
Jeśli jaśnie oświeceni nie sprali Ci jeszcze mózgu w kierunku jak to bycie homo jest extra, to możesz próbować się leczyć.
A jak uważasz, że to katolskie zaściankowe brednie, to konsekwentnie od matki też się odstosunkuj, bo ma prawo robić ze swoim życiem, co jej się podoba, z pruciem się włącznie i Twoja rozwodo-fobiczna seksofobia jest oznaką ciemnogrodu.00 -
Odpowiedz
W wieku 12 lat brak popędu jest jeszcze całkiem normalny. Nie pisali w brawo gerl?
00 -
Odpowiedz
To skąd wiesz, że jesteś homo jeśli nie masz popedu? Lolz
00 -
Odpowiedz
Tak czy owak impotencję leczy się u seksuologa albo u … homoseksuologa, ciekawi mnie jednak jak się z tych gumek twoja mamusia wytłumaczyła?
00 -
Odpowiedz
Nie ma czegoś takiego jak homo bez popędu seksualnego. Jesteś po prostu aseksualna. Pewnie jesteś szpetna jak czarownica i żaden facet nie chce cie nawet dotykać, dlatego se wmawiasz, że nie lubisz seksu. Ale gdybyś znalazła fajnego chętnego samiczka, raz dwa poszłabyś z nim do łóżka.
00 -
Odpowiedz
Ja jestem aseksualnym gejem i mam aseksualną przyjaciółkę lesbijkę 😀 Jesteśmy zajebiści. jeśli chcesz to wbijaj do naszego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji (ewentualnie masturbacji).
A tak poważniej – może pomyśl o wizycie u lekarza? przesadnie niskie libido może świadczyć o jakimś problemie zdrowotnym…
Ja postanowiłem, że coś trzeba zdziałać po tym, jak mi nie chciał stanąć, kiedy byłem w łóżku z kolegą. Kurwa, taka siara… 🙁01 -
Odpowiedz
Skąd wiesz, że jesteś homo, skoro nie czujesz popędu?
00 -
Odpowiedz
Dobrze ci tak pedale, cud ze zyjesz , a to ze matka lubi sex chuja powinno cb interesowac .
01 -
Odpowiedz
ja bardziej pragne bliskosci niz sexu
00 -
Odpowiedz
Ja jestem hetero bez popędu i jak widzę ładną dziewczynę to jest mi smutno, bo pamiętam jak to było gdy miałem jakąś energię i pamiętam ile radości przeżywałem związaną z bliskością. Jedynym moim pocieszeniem jest to, że jestem sam w swym braku popędu, i że inni ludzie cały czas mogą się cieszyć seksem.
00 -
Odpowiedz
I tak by zerżnął!
00 -
Odpowiedz
musisz żyć i tak i tak,nie ma zlituj
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę.
00 -
Odpowiedz
Piszece ze jest szpetna i wgl dlatego tak a o mnie co napiszecie hmm mialam chlopakow uwielbiam ta chwile gdy ma dojsc do czegos ta bliskosc dwojga osob ale gdy dochodzi trace ochote i checi obrzydza mnie to i paralizuje nie moge sie ruszyc i nie wiem co zrobic ,nie wiem o co tu chodzi na prawde
00 -
Odpowiedz
No to dawaj tej dupy dawaj! Zaraz sprawdzimy czy nie masz popędu i czy jesteś naprawdę lesbą ! Możesz przyjść nawet z mamusią, może bardziej kręcą cię trójkąty?
00 -
Odpowiedz
My żule mamy takie powiedzenie:
Rym cy cym cy matka daje dupy więc synusiu wypierdalaj z chałupy.Maczymora Franek
Żul z pod sklepy co żyje z waszych podatków i się śmieje z mesia i prezesa coca – coli od której się w głowie pierdoli bo ja frajezy nie tyram.00 -
Odpowiedz
Przecież tu ewidentnie widać, że dziewczyna nie może sobie poradzić. Trauma spowodowana rozwodem rodziców i opuszczeniem przez ojca, spowodowała zrażenie do mężczyzn i stąd ona nie wie czy jest aseksualna czy homo, nie umie tego wyrazić, ale chodzi jej o nieufność do mężczyzn. Żeby było śmiesznie nie jestem psychologiem.
Jeszcze Ci się odmieni koleżanko, ale poszukaj pomocy tylko nie na chujni. Napisz to samo co tu na jakimś anonimowym portalu z pytaniami do psychologa. To nie obciach, naprawdę Ci się przyda.00 -
Odpowiedz
spokojnie dziecko.. dorośniesz
00

A ja sram na piłkę nożną w ogóle. Bo tak i chuj! Wolę np. tenis, siatkówkę, koszykówkę. No wielka mi piłka nożna, a dla kiboli pretekst do zadymy. Idźcie się jebać razem ze swoimi pedalskimi klubikami sportowymi haha. Sram na piłkę nożną, powiedziałem, z góry na dół ją kurwa obsrywam. Kropka.
No tak po raz kolejny taktyka zawiodła a sprawdził się system. Nasze gwiazdy wolą grać w polskich reklamach niż w polskiej reprezentacji a co do treningu to najlepiej im wychodzą podania z rączki do rączki żywej gotówki.
Chodzi o kasę, mamy co raz paru piłkarzy utalntowanych ale rozsianych po świecie plus slabe transfery z zagranicy bo kasy nie ma. BTW> jakbyś mógł to zapodaj tą mapkę na jakimś share.
postaw sie na ich miejscu, dostaja kupe szmalu obojetnie czy wygraja czy przegraja to po chuj maja sie meczyc i starac sie wygrac? jeszcze jak tacy jebani kibole mi to i tak chodza na ich mecze, gdybysmy przestali chodzic i ogladac ich mecze wtedy chuja by mieli i musieli by grac ale o czym ja pierdole, przezucic sie na siatkówke i zwiększ mase
Polscy piłkarze powinni zwiększyć masę.
Najlepsze jest to, jaką oni w tej amatorskiej lidze kasę biorą. Taki Arboleda zarabia 400 tysięcy euro (1 600 000 złotych) rocznie !! Za taką żenuę. Ja wolę oglądać włoską, angielską czy hiszpańską.
Gdyby Legia awansowała wszystkie zespoły z jej grupy otrzymałyby po 6 punktów.
wybacz ale piłka nożna to sport dla bab.
I tak zaraz pójdziesz oglądać mecz. Znam takich jak Ty. Mój mąż też co chwilę mówi że pierdoli i nie ogląda. A potem jest mecz Piasta i tylko słyszę „Kobieto, włóż piwo do lodówki”.
Przez dwa słowa w tytule 'piłka’ i 'nożna’ odechciało mi się w ogóle czytać tej chujni ale byłem ciekaw co znaczy 'pasterska’. Niestety nie znalazłem odpowiedzi, więc chyba tak tylko sobie to słowo pierdolnąłeś.
To ty jeszcze na to patrzysz???! Masoch jesteś czy co??? JEBAĆ PIŁKOWCÓW NOGOWYCH I ICH MAFJĘ TEŻ!!!!!!
ja nie jestem kibicem Legii i się cieszę że nie awansowali.Ile można się ślizgać na farcie że doszli do tej rundy to sukces.Dobrze tym burakom legijnym Tak zawsze się cieszyli jak innym klubom nie szło I co warszawskie ćwoki teraz powiecie?
To fakt, polska piłka stoi kiepsko. Nie ma nawet po co się denerwować i oglądać meczy. Lepiej zająć się czymś kreatywnym, a najlepiej czymś takim, co pozwoli dorobić do pensji. Tak się składa, że prowadzimy właśnie nabór pracowników do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego. Mamy wolne zmiany typu backshift (wieczorki). Zatem jeśli pracujesz na ranną zmianę, to nie ma co wieczorem przychodzić do domu i oglądać marnych meczy, ale lepiej zrobić sobie wieczorek u nas, bo nasza zmiana nie będzie kolidować z twoją pracą. Trzy stówy do łapy i pędź złożyć CV!
Chcesz stracić 2×45 min. życia doliczając czas przerwy na reklamy? OGLĄDAJ POLSKI FUTBOL! 🙂