Jak to jest, że w akademikach gdzie żyje pand 500 osób w jednym budynku jest tylko kilka pralek?! Czy Ci skurwiele z administracji uważają, że jesteśmy podludźmi nie zasługujemy na czyste ciuch?! Co i tak się ujebie to nie nie trzeba prać? Nie dość że traktują nas jak niedorozwoje wsadzać w każdym budynku jakiegoś człowieka który zazwyczaj okazuje debilem który nie rozumie podstawowych ludzkich problemów i nie wpuszczającego nawet mieszkańca akademika do jego pokoju jeśli nie okaże się jakiś świstek tzw. karty mieszkańca. W ogóle co to za pomysł, żeby do swojego wynajmowanego pokoju nie mogę zaprosić kogo chce. Mam 24 lata i nie mogę trzymać gości w swoim pokoju do godziny 22?!Co to kurwa ma być domowe przedszkole? Jakiś fiut z administracji sobie pomyślał, „Może system jeszcze tych studenciaków nie dojechał zbyt bardzo, dojebmy ich, zniszczmy im życie towarzyskie”. Niech nic nie mają już z swojej egzystencji, w tedy się poddadzą i jebniemy im już takie ceny za akademik, że się posrają, ale nie zaprotestują, tylko zeżrą własne gówno z głodu (może dlatego tak mało pralek) A bo tak, tak ceny to oni mają tu z kosmosu i jedyne co te mendy i sepy potrafią to systematycznie je zwiększać. Ale wracając do głównego tematu, jest te kilka pralek, ale: KOGO TRZEBA ZGWAŁCIĆ ŻEBY SIĘ DO NICH DOPCHAĆ?!
Dwa tygodnie z rzędu wstaje w pon o godzinie 7 rano tylko dlatego, że o tej godzinie wywieszają listy ludzi którzy chcą się zapisać na pranie w danym tygodniu. I co? I gówno, przychodzę tam, a już cała pierdolona lista jest zapełniona. Mam koczować pod drzwiami całą noc, może inni tak robią. A może to jeden wielki spisek, ma rzecz brudnej ubrań. Już się raczej nie dowiem, bo spierdalam stąd jak najdalej, a wam drodzy czytelnicy jeśli mieszkacie w akademikach radze to samo!
Domowa chujnia
2013-03-24 22:23Jak mnie w domu wszyscy wkurwiają, to wy nie macie pojęcia. Szukam pracy, jestem dobrej drodze, a w domu co? „Do roboty byś poszedł”, „robote sobie znajdz a nie tylko pierdzisz w stolek”, „zycie sobie zmarnowales przy tym komputerze”. No kurwa, jak nie mam doświadczenia i jestem po szkole średniej, to praca nie bedzie na zawolanie kurwa, nie? A poza tym ofert pracy trzeba szukac. Moim zrodlem jest internet, bo to tu pojawiają się najnowsze ogłoszenia pracodawców. Co poza tym? To, że nie mam żadnego przyjaciela. Kogoś, z kim mógłbym pogadać, wyjść na piwo.. Mam tylko zjebaną, wiecznie narzekającą rodzinę, która to wkurwia mnie niemiłosiernie. Chętnie bym się wyprowadził, ale na to potrzebne są fundusze. Co bym nie robił, zawsze robię to źle, zawsze oni zrobią to lepiej, zawsze znajdą coś, żeby mnie oczernić. No kurwa, jak tu żyć? Przez te wieczne kłótnie to chyba się już jakiejś depresji nabawiłem.. mieszkać z takimi pod jednym dachem to jedna wielka chujnia – chujnia z grzybnią. Łączę się w bólu ze wszystkimi, którym przyszło żyć ze starymi pod jednym dachem. Pozdrawiam was drodzy chujowicze – pisal 21-latek po technikum.
Komentarze do "Domowa chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Mam tylko zjebaną, wiecznie narzekającą rodzinę, która to wkurwia mnie niemiłosiernie.” z 80% ludzi ma podobne odczucia co do swojej rodziny jak nie więcej. Nie wiem po co tak ględzisz, lepiej się od tego czujesz? Może po prostu weź się do roboty. Nie mówię, żeby Ci dokopać, tylko naprawdę narzekanie nic nie da. Trzeba zakasać rękawy i do roboty…
01 -
Odpowiedz
Kurwa żalisz sie jak jakaś cipka. Weź sie w garść, poszukaj roboty najlepiej na budowie jako pomocnik, bo takich ofert jest najwięcej. Dostaniesz 9 zeta na godzinę, wyjdzie ci 2 tysie miesięcznie. Całkiem niezła kasa jak na dwudziestolatka. Zarobisz hajs na własne wydatki. Zapisz sie na siłke czy inne hujumuju poznasz ziomali i będzie git. A ojcem i matką się ni przejmuj bo to stare pierdoły. Trzym sie ziom i powodzenia!
01 -
Odpowiedz
Gościu pod jedynką: chyba od tego jest ta strona, nie? Człowiek ględzi za darmo i nie musi bulić jakiemuś psychoterapeucie żeby poczuć się lepiej. Narzekanie to rytuał, jak sranie pomaga oczyścić organizm.
00 -
Odpowiedz
Jeśli jesteś po technikum, to masz wykształcenie techniczne a nie średnie, synek…
00 -
Odpowiedz
Chłopaku, rodzina Ci tak mówi żebyś nie został takim cieciem jakich teraz na pęczki, czyli żebyś nie siedział im do trzydziestki albo i dłużej na karku. Starzy chcą żebyś się usamodzielnił i miał normalne życie a nie wiecznie swój pokoik u mamusi i tatusia. Z wiekiem docenisz to że Cię „wypychali do prawdziwego życia”.
00 -
Odpowiedz
hihi tu 25 latek w 2007 skończyłem technikum i wciąż bez pracy. Brak doświadczenia i koniec. Niestety nie napiszę nic pozytywnego.
00 -
Odpowiedz
Śmieszą mnie komentarze typu, idź do roboty i weź się za siebie 😉 haha fajnie tylko że tej roboty już nie ma, była ale w latach PRL’u. Teraz ciężko znaleść fuchę nawet za 8 zł na godzinę, takie czasy. Nie usamodzielnisz się w tym szambie o nazwie Polska, dla ciebie kierunek to Norwegia, Anglia lub Niemcy to jedyne wyjście. Pracy nie ma i nie win się za to. To Polska.
00 -
Odpowiedz
Stary witaj w klubie! wszystko się zgadza wiek, szkoła jakbym czytał siebie dobrze mówisz też mam ochotę gdzieś się wynieść ale szmalu niestety nie ma roboty też więc kicha trzymaj się może się polepszy!
00 -
Odpowiedz
@7 przeczytaj @2 robota jest ale wy wszyscy chcielibyście leżeć i kawę wpierdzielać i aby płacili. W angli za siedzenie na dupie też Ci nikt nie zapłaci
00 -
Odpowiedz
gówno prawda, starym wcale na tym nie zależy. Tak bezsensu gadają żeby cie tylko zniechęcić. I nie należy słuchać tych ala cfaniaków powyżej. Bo sami też siedzą przed kompem u starych i mądrych udają. jakby nie wiedzieli jaka jest zjebana sytuacja w tym popapranym kraju.
00 -
Odpowiedz
9. Nie pierdol że jest robota, bo jej nie ma. Bezrobocie rośnie i gdzie niby jest, co ? Nie gadaj bzdur.
00 -
Odpowiedz
Do roboty byś poszedł a nie na chujni siedzisz
00 -
Odpowiedz
@7, @10 i @11 nie pierdolcie, bo robota na budowie zawsze się znajdzie, wystarczy poszukać w internecie, albo rano kupić w sklepie gazete. No chyba że jeden z drugim mieszkasz na zadupiu albo jesteś życiową pizdą, co nawet ściany nie umie pomalować, albo posprzątać po robocie. Wy to chcielibyście od razu kokosy zarabiać, najlepiej co najmniej 12 na godzine, a pewnie szpachlować nawet nie umiecie. A ty @10 sam pewnie mieszkasz z tatusiem i mamuśką, nawet nie raczysz przejrzeć ofert, ale jakby ojciec cie wyjebał z domu na zbity pysk i nie miałbyś co zeżreć to migiem znalazł byś robote. I za 7zeta zapierdalał byś codziennie łopatą z uśmiechem na twarzy.
01 -
Odpowiedz
13. Nie cwaniakuj nieudaczniku bo takie są fakty, roboty nie ma i nie będzie chyba, że wyjedziesz z tego ścierniska, te oferty to se możesz włożyć w cztery litery, bo są one dla znajomych i dawno albo nieaktualne, albo rozdane. Ofert w tym kraju jest jak na lekarstwo i biorą je tylko ci co mają znajomości, bo jak nie masz to i 5 fakultetów nie pomogą. Zapomnij o rynku pracy w Polsce bo on nie istnieje i na budowie również.
10 -
Odpowiedz
Na koniec powiem ci że robotę mam i nie taką złą. Ale mam ja tylko i wyłącznie dzięki znajomości (wiedzę zawodową mam ale to nie wystarcza w tym chorym kraju) bo jest takich 100 na moje miejsce jak nie więcej. Taka jest rzeczywistość tutaj liczą się TYLKO i wyłącznie znajomości, nawet na budowie jest to powszechne.
10 -
Odpowiedz
Chłopie jakbym ja Ci opowiedzial jaka mam chujnie :/
00 -
Odpowiedz
@14 Przeczytaj uważnie chujnie baranie jeden. Nie widzisz, że chłopak jest po średniej i nie szuka ofert typu specjalista do spraw „czegoś tam” gdzie trzeba mieć ukończone pięć fakultetów, tylko zwykłej roboty żeby se trochę kasy dorobić. A jak masz dwie lewe ręce to i za granicą nikt cie nie zatrudni do roboty. Tam też trzeba mieć znajomych, albo chociaż jakiś punkt zaczepienia żeby coś znaleźć chociażby zwykłą robote na budowie. A jeśli sam szukasz roboty to język musisz mieć biegle opanowany. O pośrednictwach pracy już nie wspomnę, no chyba że cię interesuje zbieranie truskawek za 800 Euro miesięcznie, to powodzenia. A skoro wszędzie tak ci dobrze, tylko w Polsce bagno, to co tu jeszcze robisz, wypierdalaj za granicę!
00 -
Odpowiedz
17. W Polsce mamy 4 mln bezrobotnych (mówię o faktycznym bezrobociu nie rejestrowanym) Chcesz mi powiedzieć że fucha jest na budowie przy której wystarczy się zakręcić..buhahha na jakim ty świecie żyjesz ,żądnej roboty w taki sposób nie dostaniesz. Znajomości i tyle, jeśli ich nie masz możesz zapomnieć nawet o stawce 8 zł/h. Realia w tym kraju są takie, że 3 mln młodych ludzi wyjechało, wiesz za czym..ZA CHLEBEM, bo tutaj mogą dorobić się garba, a nie godnej płacy i pracy! Pracy nigdzie nie ma i nie ma znaczenia czy masz dwie lewe ręce czy jesteś fachowcem pełną gębą. To Polska.
10 -
Odpowiedz
Taki urok polek, psychicznie to nadal małe dziewczynki często rozhisteryzowane udające jakie to one skomplikowane i inne cyrki. W końcu trafisz jakąś dojrzałą, ja trafiłem a przygody wcześniej miałem podobne do twoich.
00 -
Odpowiedz
Takie z was cipy, że nawet roboty za marne 8 zeta nie potraficie znaleźć? Nie wierzę… To o zagranicy nawet nie myślcie, bo byście chyba zginęli tam..
01 -
Odpowiedz
Dopóki nie przeczytałem „21 latek po technikum”, byłem pewien, że ja to napisałem tylko ku mojemu przerażeniu, nie pamiętam.
00
Żule na poczekalni PKS w Lublinie
2013-03-23 22:33Człowiek kurwa wraca z roboty wcześniej, musi czekać godzinę na busa do domu, na dworze piździ zimnem, więc logiczne jest, że idzie do poczekalni. Ale kurwa w pięknym mieście wojewódzkim Lublinie z poczekalni normalni ludzie skorzystać nie mogą, bo jest okupowana przez żuli, którzy tak śmierdzą, że nie można wytrzymać, że człowiek od razu po wejściu ma ochotę się zrzygać. Powiecie że inaczej zamarzną te żyle – mogą iść do schronisk, gdziekolwiek, jest wiele ośrodków pomocy dla takich ludzi. Jest tylko tam jeden warunek – nie mogą być najebani. A w poczekalni – mogą, kurwa. I ja przez ich pęd do alkoholu mam godzinę marznąć na wietrze i śniegu. I nikt z tym nic nie zrobi! Niech przyjedzie policja i zgarnie pijanych na izbę wytrzeźwień, a trzeźwych do ośrodków opieki. Kurwa, że też nikt z tym nic nie zrobi. Skoro już jestem w tematyce PKS w Lublinie to podobnie nikt nic nie zrobi z natrętnymi cygankami, zaczepiającymi ludzi, aby wyciągnąć kasę. Bezczelne łapią za rękę, a policja i straż miejska mają to w dupie.
Komentarze do "Żule na poczekalni PKS w Lublinie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurcze o tym samym myślałam bo byłam w czwartek na pksie w lublinie.. Szukam jakiegos miejsca żeby usiąść, wchodzę a tam zule śpią na podłodze, ławkach. Masakra jednym słowem. Na szczęście zaraz ochrona przyszła i ich wywalila
00 -
Odpowiedz
@1 – najgorzej że ich pogonią, a zapach zostanie na długo. A oni po pewnym czasie i tak wrócą. Jak Prezydent Lublina nic z tym nie może zrobić to niech ich weźmie do siebie do gabinetu.
00 -
Odpowiedz
Jestem z Lublina, umówmy się na wódkę.
00 -
Odpowiedz
nazywaj rzeczy po imieniu – milicja.
00 -
Odpowiedz
Ja tez tam spie
00 -
Odpowiedz
He, tubylcze plemiona na dworcach-klasyka.Ciesz się, to jedyne osoby mówiące do ciebie przez „panie kierowniku” albo „szanowny”.Jeśli ktoś chce poznać najbardziej zażulały z zażulałych dworców na świecie, niech odwiedzi dworzec w słowackiej Ż(u)ylinie. Nazwa nieprzypadkowa, widziałem tam akrobatę śpiącego na kaloryferze, z blokadą w nogach, które rytmicznie się pod nim uginały i znów prostowały, inny smarkał sobie na podłogę a jeszcze inny spał w sraczu, wyjętym wprost z najciemniejszej dupy komuny.
00 -
Odpowiedz
nie możecie ich tak traktować oni są chorzy i należy im się jako chorym kont do spania i pomoc społeczną wiec dobrze ze po pracy musisz marznąć to jeszcze zapierdalasz na nich by mogli dostawać kasę na chlanie
00 -
Odpowiedz
byłem w piątek tam, żulówka wyłudziła ode mnie 20 gr.
00 -
Odpowiedz
@ Nie wiem co to jest „kont”, ani dlaczego należy się żulom. Jak zaznaczył autor, gdyby nie chlali mieliby jako taką przechowalnię w różnych noclegowniach, ale po co, jabol ważniejszy. To że spierdolili to ich wina i nie mam zamiaru się nad nimi użalać.
00 -
Odpowiedz
Nie martw się, jak Tobie raz w życiu się zdarzy kimnąć w poczekalni po dwóch piwkach, zaraz wylądujesz na wytrzeźwiałce.
Oni żuli nie ruszają, bo się brzydzą, ale wyłapują „wpadkowiczów”.
Tak samo kobuchy – Ciawusów i zarzygańców nie sprawdzają.00 -
Odpowiedz
@7 – mistrzowska ironia, stary.
00 -
Odpowiedz
polecam czekanie w supermarkecie nova na piętrze, chyba jest czynna do 20-21. blisko dworca, można przysiąść na schodach albo połazić tam na górze albo zrobić zakupy na parterze i pozwiedzać ;p. żuli nie wytępisz ani cyganek. omijać z daleka i się nie denerwować bo po co. wyluzuj.
00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 70 tysi netto i jeździł Lamborghini Aventador jak ja,to wiedziałbyś,że PKS jest dla plebsu i hołoty.W ogóle co to za miasto Lublin?Tam to niedźwiedzie po ulicach chodzą.Powinienem cię zatrudnić w wydziale łódzkim mojego przedsiębiorstwa,w którym zatrudniam też moją prywatną męską prostytutkę,której płacę 17 tysi i daje jej pojeździć moim starym mesiem.To jest życie.
00 -
Odpowiedz
@13 – jasne, jasne, a teraz idź już spać bo rodzice każą gasić światło, a jutro trzeba wstać do szkoły i być wypoczętym, bo klasa II „B” gimnazjum ma klasówkę z biologii.
00 -
Odpowiedz
kurde, a ja chciałam studiować w Lublinie…
00 -
Odpowiedz
@12 chyba w szoku jesteś ja nie chodzę do novej od dawna-wejdziesz na piętro postać przy barierce do odrazu cię ochroniarz wywala-ja się kurwa pytam dlaczego?
00 -
Odpowiedz
@16 może podejrzanie wyglądasz po prostu, a może jesteś żulem. sama tam nie siedze ale widze ludzi którzy siędzą i nikt ich nie wypierdala. za bardzo rzucasz sie w oczy.
00 -
Odpowiedz
Jest tam jeszcze taka babka co skrzeczy i wygląda jak facet? Ale żule nie przeszkadzają mi tak jak te natrętne cyganki. W ogóle kulturalni Cyganie jeśli tacy istnieją i chcą aby szanować całą ich rasę w PL powinni zorganizować własną milicję i wyłapać te natręty. Powinni im przemówić do rozsądku. Niech chociaż sobie jaką bałałajkę kupi jedna z drugą i gra uczciwie na tą kasę a mnie nie dotyka, bo potem człowiek szuka portfela. I niech te mendy nie wynoszą dzieci na ulice przy minus 20 bo to niehumanitarne. A co do kolesia z Lamborghini to mam pytanie korzystasz z GTA parking w GTA San Andreas jak ja? Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Jako dziecko jak pojechałam do lublina miałam chyba z 10 lat stwierdziłem źe lublin to żulandia. . I że nie chce tam już więcej wracać. I że tam śmierdzi. . . Po kilku latach dopiero zrozumiałam dokładnie co wtedy miałam na myśli. Kurwa na każdym kroku zule, cyganie, rumuni, i kurwa smród . Policja i straż miejska bezkarna. I jak to kuźwa żyć?
00-
Odpowiedz
Tu zul Wladek.Ty to sie od zuli odpierdol.Pamietaj ze kazdy kiedys byl zulem!!!!
00
-
Kurwa, co za życie
2013-03-23 22:33Jest wprost zajebiście. Skończyłam jedne studia dzienne, kończę drugie zaoczne, czyli podliczając, zmarnowałam prawie siedem lat, siedząc w Polsce i ucząc się tylko po to, by być bezrobotnym. Bez prawa do zasiłku. Bez prawa do stażu, który przysługuje tylko niepełnosprawnym, ludziom po 50. roku życia lub osobom z terenów wiejskich. Bo niby w mieście żyje się łatwiej? Kurwa nie mogę się opędzić od propozycji pracy. Wszystkie zgodne z ukończonymi kierunkami studiów i dające pełne możliwości rozwoju. Od urodzenia marzyłam o pracy na kasie w Tesco i pracy w call center. To jest nasza rzeczywistość, nas młodych, którzy poświęcamy kurwa kilka lat, by się czegoś nauczyć. By potem usłyszeć – bez doświadczenia to my Pani nie przyjmiemy. A gdzie je kurwa zdobęte? Mówisz, że mogę zrobić praktyki. Darmowe. Przez całe życie? I co ja kurwa mam jeść? Za co żyć?
Komentarze do "Kurwa, co za życie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Już mnie wkurwiają te wpisy świeżo upieczonych absolwentów niezliczonej ilości fakultetów. Prawda, jest syf. Sam kończyłem 2 fakultet, za który wyrzuciłem parę groszy, ale już kończąc te studia parę lat temu widziałem, co się dzieje! Za nic w świecie nie ruszałbym dziennych w tym momencie, tylko poszedł nabyć konkretny fach, a fakultet można by było dokończyć zaocznie. Przestań biadolić i domagać się czegokolwiek od tego zasranego państwa, bo sytuacja się zmienia z roku na rok, a wg mnie połowę kierunków na uczelniach powinni zablokować ustawowo, bo kształcą, żeby kształcić, wciskając dyrdymały teoretyczne przez kadrę wielkich profesorów, którzy nigdy nie zapierdalali w terenie. Kto ci wcisnął kit, że jak skończysz pieprzoną uczelnię wyższą, w pieprzonej stolycy nawet, to będziesz mogła się realizować zaraz po otrzymaniu dyplomu ?! Państwo ma to w dupie, problem jeszcze większy będą miały każde kolejne rządy, bo sytuacja coraz gorsza, uniwersytetów na każdym osiedlu przybywa, kierunki kosmetyczne na politechnikach, itd itp. Zakasaj rękawy, nieoglądaj tv za dużo ani nie czytaj Szechterezady, bo jeszcze bardziej się zdołujesz. Szukaj wszędzie, gdzie się da i wszystkiego dobrego.
00 -
Odpowiedz
@1 – lubię to!!!
00 -
Odpowiedz
Ja skończyłem studia 2,5 roku temu. Przez ten czas pracowałem raz na umowę o pracę jeden miech gdzie nie przedłużyli okresu próbnego, byłem 6 miesięcy na stażu i teraz pracuję 3 miesiąc w nowym miejscu pracy na umowę o pracę na okresie próbnym. Czyli sumując przez 2,5 roku robię coś z sobą 10 miesiąc – oczywiście pomiędzy tymi etapami było zawsze po kilka miesięcy przerwy. Fakt ciężko jest ale jak się wysyła z uporem CV wszędzie to idzie z czasem coś znaleźć (bez doświadczenia) – trzeba niestety uzbroić się w cierpliwość..
00 -
Odpowiedz
na kogo głosowałaś 5 lat temu?
00 -
Odpowiedz
Też to miałem gdy kończyłem swój kierunek, generalnie chujnia, każdy i tak ma to w dupie, jak wspomniał 1ka większość tych kierunków powinni na zbity pysk wyjebać bo są gówno warte, ale co zrobić z tą kadrą panów psorków którzy w życiu łopaty w dłoni nie trzymali, nikt nie chce generować jeszcze większego bezrobocia choć paradoksalnie ono i tak rośnie wraz ze wzrostem absolwentów kierunku pizdologia.
W Polsce żeby godnie żyć trzeba skończyć jakiś w chuj pokręcony kierunek na Polbudzie, reszta narodu natomiast zamiata ulice i głoduje, no chyba że ma się ojca złodzieja w urzędzie, który takiej miernocie załatwi stołek do pierdzenia.00 -
Odpowiedz
Pogódź się z tym, że nie od razu po obronie dyplomu będziesz się zawodowo realizować! Wiesz jak wyglądała moja ścieżka kariery po obronie magistra? Myjnia samochodowa->hipermarket-> dopiero po 3 latach znalazłem pracę powiedzmy w zawodzie. Po prostu wiedziałem, że nie ma czego oczekiwać w tym zasranym systemie. Schowałem dumę i myłem samochody – korona mi z głowy nie spadła, chociaż byłem wkurwiony. No więc na razie bierz co jest jeśli nie masz się za co utrzymać – na kasie w Wawce chyba ze 2 tys. podstawy się wyciąga – a jeśli będziesz miała oczy i uszy otwarte to ciekawa praca sama się znajdzie.
00 -
Odpowiedz
jebane lewactwo wszystko by chciało dostać za darmo.
00 -
Odpowiedz
zgadzam sie z przedmówcą. dodatkowo jak czytam tego typu wpisy to odrazu przypomina mi sie tekst do utworu MIUOSH`a – Ta Ziemia :
——
Chciałbym być tam, gdzie nie dogania życie Cię nad ranem,
gdzie nie słyszysz krzyków w głowie zanim wstaniesz.
Chciałbym śnić, umieć żyć, rzadko pić zgodnie z planem,
który sam sobie kiedyś naszkicowałem.
Chciałbym brać życia wdechy bez zachłyśnięć
i nie bać się o to, że kiedyś cały ten czar pryśnie.
Chciałbym umieć myśleć o następnym dniu bez ciśnień znów
I pieprzyć cały trud, którego smród napędza setki istnień.
Chciałbym obudzić się gdzie indziej w innym kraju,
gdzie żeby uwierzyć w Boga nie musisz skończyć w raju,
gdzie ludzie mają wizje, plany i ambicje, wiesz?
I znają przynajmniej trochę umiaru.
Chciałbym patrzeć i rozumieć, słuchać i słyszeć prawdę,
żyć ile się da, a nie się bać że skończę nagle,
wiedzieć co jest fałszem, a co faktem w tym pojebanym bagnie,
gdzie życia rytm często mija się z taktem.[Ref :]
Wiesz, że miało być inaczej, mimo to nic się nie zmienia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Mieliśmy chłonąć to, o co walczyły pokolenia
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Stojąc naprzeciwko świata miała nie łapać nas trema
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia)
Podnieś ręce do góry, może nie zaczną strzelać
(To ta ziemia każe nam mieć marzenia) [x2][2]
Chciałbym mówić by słyszeli, brać co dać mieli
i widzieć czerń na bieli, a nie wieczne zmiany w scenopisach,
pieprzyć skurwieli z elit, tych co nas pominęli
i wyklęli nas marząc o tym, by nikt o nas nie słyszał.
Chciałbym całe życie pisać i wciąż być pewien jutra,
bo chodź mam taką nadzieję, czasem czuję się jak frustrat.
Chciałbym spokój czuć za każdym razem gdy patrzę w lustra,
a nie czuć się jakbym sam sobie coś ukradł.
Chciałbym zbudować sobie świat jak z seriali,
choć gdy zaczynasz coś tworzyć zaraz na łeb Ci się wali.
I ci przed nami kiedyś za to umierali.
Polska – Bóg, Honor, Ojczyzna i przegrani.
Chciałbym cofnąć czas o naście lat i poprowadzić to inaczej,
zamienić na erę norm okres wypaczeń,
bo zawsze gdy chcę walczyć to czuję, że coś stracę…
(Miał być spokój a każdy wokół miał mieć jakąś pracę)Ref :x1
00 -
Odpowiedz
Z tymi darmowymi stażami/praktykami to juz konkretna bania po całości:D Ja nie wiem kto idzie na coś takiego , chyba jakiś nieogarnięty frajer który wierzy że jak będzie u kogoś robił za darmo to po pewnym czasie szef sie zlituje nad takim murzynem i da mu łaskawie jakąś małą wypłatę na umowie;) Hehe jaaaasne dobrymi chęciami to jak mawiają jest droga do piekła wybrukowana, a co do Ciebie autorko to masz konkretną chujnię, ale w Polsce co roku setki młodych ludzi stają przed podobnym dylematem. Nie wiem, poszukaj jakiejś roboty tylko licz się z tym że będzie poniżej twoich kwalifikacji, ponadto o ile cieżko o pracę w twoim wyuczonym zawodzie pozostaje wyjazd za granicę, i nie mówie tutaj o jakimś debilnym zmywaku w Londynie tylko może praca własnie pod kątem ukończonych studiów, ale na obcej ziemi?
10 -
Odpowiedz
zacznij sie prostytuować
00 -
Odpowiedz
A co robiłaś przez całe studia? Czy całe 5 czy 6 lat tylko pierdziałaś w stołek (czytaj chlanie i imprezowanie)? Och przepraszam, samo wkuwanie i ciężka nauka. Ludzie od drugiego czy trzeciego roku pracują, najczęściej dorywczo, próbując to jakoś pogodzić ze studiami, tak żeby zdobyć trochę kasy, żeby odciążyć rodziców. A jaśnie pani co, skończyła studia i pracki ni ma? A pracka się przecież należy, łojejku, jejku, się należy!! Trzeba było myśleć o jakiejś pracy / praktykach / stażu w trakcie studiów, a nie teraz biadolić.
00 -
Odpowiedz
Studia, a szczególnie dzienne, to taki fajny okres w życiu, niektórzy mówią, że to przedłużenie młodości. I coś w tym jest. Sam imprezowałem, chlałem i ruchałem, ale pomimo tego myślałem też o własnej przyszłości, przez co dzisiaj nie mam powodów do narzekania. Do WIELCE SZANOWNYCH studentek i studentów: jest fajnie i szkoda np. opuścić imprezę, czy żal rano wstawać, żeby iść do pracy i zapierdalać cały dzień za miskę ryżu. Sugeruję jednak, żeby na trzecim a najpóźniej na czwartym roku wyjąć ręce spod dupy i zadbać o własną przyszłość. Bo potem to pozostaje tylko biadolenie na chujni!! Ale rupta co chceta, jak to mówi jeden taki.
00 -
Odpowiedz
Nie potrafisz znaleźć pracy, i to jest Twój problem, a nie to że studia skończyłaś. Może trzeba było wybrać inne, albo w ogóle nie iść.
00 -
Odpowiedz
Jak to się mówi: „Studia są dla tych którzy nie wiedzą co mają robić w przyszłości”. Ehh jak ja się cieszę że jeszcze jestem młody i mogę na ciepłym foteliku zajadać bananki.
00 -
Odpowiedz
nie próbowałaś się kontaktować z kolesiem od mesia? on napewno pochytał by ci jakąś pracę na taśmie w Łodzi.
01 -
Odpowiedz
nie trzeba było męczyć tej socjologii i kulturoznastwa
00
Chujnia reprezentacyjna
2013-03-23 22:33Nie, nie jestem jakimś tam wielkim zagorzałym kibicem piłki kopanej. Nie siedzę jak maniak przed telewizorem oglądając wszystkie możliwe ligi europejskie. Jestem Polakiem i chciałbym się po prostu nie wstydzić za tych, którzy nas reprezentują przed światem. I co? I gówno. Jak zwykle to samo. Patałachy na zielonej murawie po raz kolejny ośmieszyli nas przed całym światem. Ile jeszcze? Ile przyjdzie nam Polakom jeszcze wstydzić się i spuszczać wzrok. Nie mam siły. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Chujnia reprezentacyjna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Powiem ci coś. We wtorek lecimy do San Marino i nie mamy w składzie Furtoka, czyli jakieś 0-0 w najlepszym wypadku.
00 -
Odpowiedz
Na co liczyłeś kotleś? POlska piłka jest jak rząd. Mają w dupie kraj. Ma się £ zgadzać na końcie i huj.
01 -
Odpowiedz
Góvvno kogo obchodzi banda tych cienkich pedałów, najlepsza kadra i tak była za Engela i Beenhakkera a to co grają dzisiaj ci obecni mogą co najwyżej korki szkłem wycierać, to co Beenhakker z takim mozołem zbudował Smuda a teraz Fornalik rozjebali w miesiąc. I do tego ci goście są po prostu ciency i pierdoli im sie piłka w oczach.
00 -
Odpowiedz
Chuj w piłę, Polacy są najlepsi w ciężarach i sportach siłowych. Może nie ma co oglądać, ale jak ktoś trenował wie ile trzeba ćwiczyć żeby mieć jakąś formę, te chujki se pobiegają i trzepią kasiorę, a ciężarowcy zapierdalają po 10 lat ciężary 200-300kg i to jest kurwa sport!
00 -
Odpowiedz
W najlepszym wypadku 0:1 z San Marino, bo nasza obrona nie istnieje. Najlepsze jest to, że reprezentacja san Marino ma 2 profesjonalnych piłkarzy, a reszta to sklepikarze, pracownicy banków, lub grający w 6. 7. lidze włoskiej. 7 liga to przecież dzieci z orlików.
00 -
Odpowiedz
haha ale Ty jesteś głupim lewakiem.
00 -
Odpowiedz
i dostają za to ogromna kasę katastrofa
powinni dostawać adekwatnie do wyników00 -
Odpowiedz
Nikr nikogo nie osmieszył. Masz kompleksy i myslisz, że ktos sie z ciebie śmieje. W rzeczywistości nikt sie nie smieje tak jak ty byś sie nie smiał np. z Arabii Saudyjskiej gdyby przegrała.
00 -
Odpowiedz
@8 ty chyba ślepy jesteś lub należysz do tych ludzi, którzy pomimo wszystko wmawiają sobie że jest w porządku chociaż rzeczywistość mówi kompletnie co innego. Faktem jest że zeszliśmy na psy i dziadujemy. A co do „nikr nikogo nie ośmieszył. Masz kompleksy…” to nie widzisz tych uśmieszków i nie słyszysz tych docinek zagranicznych komentatorów wypowiadających się na temat polskiej reprezentacji, czy tylko udajesz, że ich nie ma?
00 -
Odpowiedz
za to ja kiedy mi smutno, przypominam se dupe Koseckiego i od razu humor lepszy.
00 -
Odpowiedz
No ale w lidze HOOLS ścisła światowa czołówka.
00
To mnie zniszczyło… doszczętnie.
2013-03-23 11:33Witajcie! Niestety znowu chujnia z serii tych uczuciowych. Nie jestem mega idealistą – mam świadomość, że nie istnieje coś takiego jak miłość super idealna, że „jedna dusza spadając na ziemię rozdziela się na dwie tworząc mężczyznę i kobietę”. Bazuję na zgodności charakterów – i tutaj uważam, że raz może dwa razy w życiu trafia się nam prawdziwe „Jerronimo” – coś co tak niebiańsko uskrzydla; coś, a właściwie ktoś, dla kogo po byle głupotkę zrobiłbym kilkaset kilometrów, byle chociaż odrobinę poprawić humor tej osóbce. No i tu się zaczyna moja „chujnia z opóźnionym zapłonem”, którą sobie zaaplikowałem. Generalnie mam bardzo twardy tyłek i praktycznie nic mnie nie rusza. Ale tym razem… ta znajomość, w którą tak bardzo się zaangażowałem tak mnie wyniszcza… Boję się, że stanę się niedługo pustą skorupą. Po prostu tragedia jak Titanic. Zaczęło się to tak… nowy kierunek… nowi ludzie. Jeden z pierwszych wykładów i zwróciła moją uwagę: wysoka, niesamowicie atrakcyjna – ale wierzcie lub nie wygląd ma dla mnie naprawdę drugorzędne znaczenie (nie to, że nie potrafię docenić nadzwyczajnej urody, jaką ona prezentowała). Na początku zawsze siadywała z kilkoma kolegami – pomyślałem, że będzie ciężko ale muszę spróbować, żeby potem do końca życia sobie tego nie wyrzucać. No i krok po kroku, zdobyłem jej numer, zaczęliśmy rozmawiać i byłem oszołomiony… Po prostu cudo, aniołek, aż brakuje mi teraz słów. Kobieta z kategorii tych niesamowicie ciepłych, mających taką aurę, nie wiem jak to określić, ale jak ją widziałem po prostu bił od niej blask; jak ją widziałem od razu – uśmiech gościł na mej twarzy i z wzajemnością. Spotkaliśmy się kilka razy, potrafiliśmy rozmawiać całymi nocami. Nie wiem kiedy to się stało, nie wiem jak, ale zadurzyłem się w niej tak niesamowicie mocno… Nawet chyba zakochałem tak bardzo, że to aż bolało. Stwierdziłem, że drugi raz tego samego błędu nie popełnię. Zaryzykowałem i przegrałem; niestety dowiedziałem się, że teraz nikogo nie szuka ale nie chce, żeby ta znajomość dobiegła końca i bardzo jej zależy żebyśmy nadal utrzymywali kontakt. Wszystko spoko, odprowadziłem ją na przystanek, pożegnaliśmy się. Poprosiła mnie, żebym się odezwał czy zechcę utrzymywać tą znajomość dalej. Dałem sobie tydzień na wstrzymanie… Kurwa, chyba po raz pierwszy tak bardzo mi zależy na kobiecie, tak bardzo że to potwornie boli. Tak bardzo, że obawiałem się że raczej rozłąka może sprawiać większy ból niż to bliskie koleżeństwo czy przyjaźń z marnym cieniem szansy na coś więcej. Spotkaliśmy się po tych 7 dniach i postanowiłem, że chcę kontynuować tą znajomość. OK porozmawialiśmy potem raz, wydawało się całkiem całkiem. A potem nie wiem co się stało… jakbym dostał tonowym kowadłem w łeb. Pierwszy raz w życiu coś takiego tak mnie przygniotło. Chodzę struty od dobrych 2 tygodni… Boże, ona była jedyną osobą do której się przywiązałem spośród całego roku. Jest bardzo dumną kobietą, między innymi za to ją niesamowicie podziwiam… ale teraz mam wrażenie jakbym odczuwał, że przez to czekanie nieco się odsunęła. Ehhh, ale co teraz, przecież nie powiem jej, że nie odzywałem się ten tydzień bo dopiero teraz do mnie dotarło to co mi powiedziała podczas TAMTEGO WAŻNEGO dla mnie spotkania… Po prostu czuję taką pustkę w sobie. Liczyłem, że „zanurzenie” się w moje pasje da mi odetchnąć, dało ale tylko na krótko. Spróbuję odnowić znajomość i zbliżyć się do niej, żeby było tak jak przed tamtą rozmową. Może chociaż to postawi mnie na nogi, bo jeśli ta znajomość się zatrze/zaniknie to ja sam też się chyba zatrę i obawiam się, że to mnie może całkowicie wyniszczyć. Wybaczcie, że leję tak wodę… ale takie sprawy zazwyczaj duszę w sobie. Po prostu mam tak silne rozterki, a obawiam się najgorszego i chyba się na to teraz zanosi. No nic, ostatni raz się postaram.. Marzy mi się, że będzie tak jak wcześniej i w pewnym momencie jak Ona już ochłonie to da mi szansę. Powiem wam coś jeszcze, nie piszcie proszę w komentarzach, że czas leczy rany – bo tak nie jest, nigdy. Czas wcale nie leczy ran. Pokazuje tylko czy warto było zaryzykować lub czy rzeczywiście mamy czego żałować. Ehhh, stwierdzam jednak, że chyba jestem romantykiem. Po prostu nie mógłbym być z kimś tylko po to, aby nie być sam; nie potrafiłbym tak ranić drugiej osoby. Kurwa, zajebię się jak stracę mojego Anioła; nie wytrzymam chyba tego. Pamiętajcie – jeśli doświadczycie tego Jerronimo – tego magicznego czegoś – walczcie do końca tak jak ja zamierzam! Najwyżej polegnę tragicznie – i to będzie mój koniec. Pozdrawiam jeszcze tych prawdziwych panów, którzy gotowi są oddać się całkowicie kobiecie i uczuciu do niej. Ja byłem na to gotów.
O brzasku będę wypatrywał promieni słońca… mojego słońca.
Komentarze do "To mnie zniszczyło… doszczętnie."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
yyy pamiętaj musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie kochasz ją ? jeśli odpowiedź brzmi tak to powiedz jej to!
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze. Nie wstydź się. Musisz jej powiedzieć o swoich uczuciach z całą siłą. Bez owijania w bawełnę. Szczerze do bólu. Jednak przemyśl jak chcesz to zrobić, żebyś nie wyszedł na ofiarę powtarzającą w kółko „proszę”. Zrób to z polotem, zawstydź ją, zastaw na nią pułapkę. W necie i w filmach masz wiele przykładów ludzi, którzy swoją wybrankę przygwoździli przed tłumem ludzi wyznaniem miłości. Przemyśl to, bo jest to jeden z najskuteczniejszych i ostatecznych sposobów. A co jeśli się nie uda?
Jeśli się nie uda, to wiesz co? Czas leczy rany. Tak to prawda. W leczeniu można jednak sobie pomóc. Niedługo przyjdzie lato. W czasie wakacji jest wiele okazji na poznanie w tych szczególnych okolicznościach przyrody wielu fajnych kobiet. Wierz mi, twój organizm robi Cię w wała. Ona nie jest jedyna, takich są miliony, tylko czekają na odkrycie przez Ciebie. Nie zamykaj się w swoim małym światku p.t. „Ja i Ona” bo oszalejesz. Nie mów że się zabijesz, że to już koniec, bo to nie jest prawda. Najlepszym lekarstwem na kobietę, jest inna kobieta. A z czasem… tak, czas leczy rany… z czasem będziesz wspominał ta swoją miłość i spojrzysz na całą sprawę z perspektywy szczęśliwego człowieka, który już niejedno przeszedł w życiu, ale ze swoich perypetii za każdym razem wyszedł silniejszy.
00 -
Odpowiedz
Słuchaj jednej ważnej sprawy, bo na więcej nie mam czasu: Nie ma czegoś takiego, że jakaś dziewczyna nie szuka teraz nikogo. Największy bzdet jaki kiedykolwiek słyszałem. Jak ktoś się komuś podoba i spełnia jego oczekiwania, to naturalną rzeczą jest chęć zbliżenia się do tej osoby. Wyobraź sobie sytuację, że podrywa Cię dziewczyna, która podoba Ci się po całości, ale Ty nie robisz nic, bo sobie powiedziałeś, że nie chcesz teraz nikogo? Takie laski, co „chcą być teraz same i nie są gotowe na związek”, nagle po tygodniu od takiej deklaracji siedzą już w łóżku u jakiegoś fagasa, a co niektórzy mają zdziwko, bo przecież mówiła inaczej…
Powiem Ci tak – z tego co piszesz, dziewczyna jest do zrobienia. Ale musisz zachować zimną krew i instynkt łowcy. Wygląda na to, że jednak jesteś zbyt „wsiąknięty”, będziesz cipkował i i tak spieprzysz sprawę. Mimo wszystko, powodzenia.10 -
Odpowiedz
Pierdolnij się w głowę z rozpędu. Się zakochałeś a w zasadzie chemia twojego mózgu i się męczysz … jak ona Cię odrzuci będziesz cierpiał-20% samców popełnia samobójstwa w takim stanie. Ja byłem w takim parę razy -to jest jedna wielka mega chujnia i śrut -taki stan.
10 -
Odpowiedz
Po chuj ta gra?? Po jakiego chuja czekałeś ten tydzień??? Pojebało cie?? Zachciało ci się gry w kierki to teraz masz!! Masz kiepskie karty, stary….
00 -
Odpowiedz
chciałabym, żeby mnie tak ktoś kiedyś pokochał. no ale ja nie jestem ładnym aniołem który rzuca blask.
00 -
Odpowiedz
Cyt.: „jedna dusza spadając na ziemię rozdziela się na dwie tworząc mężczyznę i kobietę”. Wedle obecnych teorii czasami rozdziela się na mężczyznę i mężczyznę lub kobietę i kobietę. A czasami jedno albo drugie i psa/krzesło/drzewo… 😉
10 -
Odpowiedz
idealizujesz ją – spójrz na swój wpis. wyobraź sobie ją w intymnych sytuacjach w sraczu, jak np. poroku zaczyna mieć pretensje o twoje pasje, kumpli, wymogi i już wiesz że to nie anioł. Wpierw ją poznaj. Ile się znacie? Od października? Możesz dać jej czułe gesty, jednocześnie samemu z nich brać przyjemność, bądź też silny i stanowczy, nie ta to inna naprawdę, najgorsze jest myślenie że ta najlepsza. Pamiętam jak zakochanie oślepia, wolałam by facet krecił się wokół, nie bedąc nachalny, postanowiłam w ogóle się nie przywiązywać,spędzałam z nim czas, poznawałam….uhhhh i niedługo będziemy mężem i żoną:D
00 -
Odpowiedz
No, faktycznie, niezły z Ciebie „Mickiewicz”. Widać, że jednak ta sytuacja nie niszczy Cię do końca, a ubogaca, bo piszesz niezłe, choć trochę nazbyt sentymentalne teksty. A odnośnie Twojej sytuacji, to nawet nie próbuję się wypowiadać, bo nie mam prawa sądzić, że rozumiem, co czujesz.
00 -
Odpowiedz
Tak kocham strasznie, ale trochę ją już znam. Jest naprawdę dumną kobietą i czuję, że ona też przytłumia w sobie to uczucie, ale trochę obawia się szczerze mi to wyznać… Ehhh kurwa, co za tragedia. Po prostu greckie fatum, tylko że tym razem chyba nie będzie katharsis.
01 -
Odpowiedz
Heh, ale czy to coś da? Czasem to chuja daje. Weź to też pod uwagę.
Pamiętaj że kobiety niekoniecznie cenią sobie „romantyków”. Kobiecie powinno zależeć, spodziewaj się chujni z grzybnią. Wiem z doświadczenia. Ale i tak życzę powodzenia;)00 -
Odpowiedz
za długie, nie czytałem, zwiększ masę @!
00 -
Odpowiedz
nic z tego kurwa nie rozumiem! to w końcu byliście razem czy nie? ruchałeś czy nie? zerwaliście czy nie? no nic tu się kupy dupy nie trzyma….
00 -
Odpowiedz
Ja też kiedyś zaufałem pewnej kobiecie. Wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć.
– I wiesz co? I bym teraz, kurwa, nie miał ręki!00 -
Odpowiedz
Bądź obok, wspieraj, nie narzucaj się, reszta sama przyjdzie. Dumna, mądra kobieta, na taka trzeba polować, to nie jest zwierzyna, która sama pcha się na myśliwego.
Trawaj, aż ona przekona się, że bez Ciebie umiera i powietrza jej brak!
Powodzenia00 -
Odpowiedz
„No i krok po kroku, zdobyłem jej numer, zaczęliśmy rozmawiać i byłem oszołomiony… Po prostu cudo, aniołek, aż brakuje mi teraz słów.”
Facet nie rozumiem po co tak idealizujesz kobiety, sama jestem kobietą i mam swoje wady i zalety (jak każdy człowiek) Lubię facetów, którzy widzą jaka jestem naprawdę, akceptują moje wady i można pogadać z nimi jak z człowiekiem. Nie lubię onieśmielonych, zapatrzonych we mnie kolesi, którzy myślą że jestem boginią. Zawsze po pewnym czasie ogarniają się, widzą jaka jestem naprawdę i trochę się rozczarowują (bo mieli wyidealizowany mój obraz) Kobiety to nie boginie. To, że mają duże cycki czy prześliczną twarz w żadnym stopniu nie czyni ich „nadprzyrodzonymi” istotami. Trzeba patrzeć na życie i ludzi realistycznie, jest jak jest. Idealizowanie pogarsza sprawę. Zdejmij różowe okulary kolego. Na 90% myślę, że ta kobieta nie traktuję Cię poważnie, rozumiem ją bo sama nie traktuję poważnie kolesi, którzy myślą że jestem istotą z innego świata. Kobiety się z takich typów śmieją i ich lekceważą. Przejrzyj na oczy.00 -
Odpowiedz
Czas leczy rany. I przy okazji można zwiększyć masę…
00 -
Odpowiedz
1. Nie, ona nie da Ci już szansy, jak teraz nie poszło, to zapomnij. 2. Jeśli twierdzisz, że możesz sobie za kogoś dać rękę uciąć – uważaj, bo możesz być kiedyś bez ręki. 3. Nie rób sobie wielkich nadziei – czas leczy rany TO PRAWDA
00 -
Odpowiedz
absolutnie nie słuchaj komentarza nr 1, to wielki błąd mówić coś takiego tak szybko kobiecie. Do autora wątku: generalnie to zaprzepaściłeś już szanse, w sumie to nie wiemy czy zabiłeś zainteresowanie czy od początku byłeś dla niej jedynie aseksulanym kolegą, jednak to już nieistotne ponieważ przegrałeś. Nie walcz o nią! Zrobisz z siebie tylko idiotę, kobiety to podstępne żmije (tak! nawet ta twoja) i uwielbiają gierki, więc będą się bawić Twoimi uczuciami. Radze Ci jak dla przyjaciela, pierdol to i szukaj innej, sam jestem po gorszych przejściach, i wiem co mówie! Możesz mi wierzyć!
10 -
Odpowiedz
Stary, kobiet jest masa na świecie, jak nie ta to inna. Na razie jesteś na najlepszej drodze do zostania „przyjaciółką z penisem” (innymi słowy – friendzone). Ty będziesz za nią latał, nadskakiwał jej, a potem pewnego dnia dowiesz się, że jest z jakimś brutalnym cwaniakiem. Aby tak nie było Ty musisz być takim cwaniakiem. Niech za Tobą zatęskni, jak jej zależy na znajomości to niech ona o nią walczy.
00 -
Odpowiedz
O i to jest kwintesencja : „niestety dowiedziałem się, że teraz nikogo nie szuka ale nie chce, żeby ta znajomość dobiegła końca i bardzo jej zależy żebyśmy nadal utrzymywali kontakt. ” Jak mamy to rozumieć ? Miałem to samo dosyć wcześnie po prostu przestałem się odzywać, przecież nie będę jej kolega bo to strasznie pedalskie u uraza moja dumę. A w głębi serca spotkałbym się z nią jeszcze nie raz.
00 -
Odpowiedz
Skądś kojarzę Twoją sytuację. Jeżeli szukasz rady – to powiem Ci, że na chwilę obecną – ona sama nie wie, czego chce i jak każda kobieta – chyba czegoś szuka ale sama nie wie czego. Ważne jest abyś się nie poniżał, jednak powiedz jej – może nie bezpośrednio – co do niej czujesz. Jeżeli byłeś dla niej facetem, przy którym czuła się dobrze i bezpiecznie – to z czasem sama dojdzie do tego wniosku – i wróci. Ważne abyś nie robił żadnych desperacko negatywnych kroków – po prostu – nie narzucaj się i nie rób z siebie służącego. Polecam Ci film Lejdis – jest tam sytuacja z najbardziej niezależną kobietą (Korba), której facet trafił w czuły punkt – najpierw go nawet wyśmiała – ale później – coś do niej trafiło i chciała wrócić (tylko, że on znalazł inną). To na 99% procent działa. Pozdr. SK
00 -
Odpowiedz
Zwal sobie konia, to ci przejdzie.
00 -
Odpowiedz
Jak słyszysz od laski ten kiepściutki i jakże oklepany tekst, że „ona teraz nikogo nie szuka”, to wiedz, że już dawno zdecydowała, że z tobą nie będzie, a nie pogoniała cie w diabły tylko dlatego, że rajcuje ją posiadania takiego adoratora na smyczy. Wiem co mówię, bo sam mam taką, o której mógłbym napisać dokładnie to co ty. 2 lata na nią czekałem. I teraz jestem w czarnej dupie…
00 -
Odpowiedz
Nie jestem pewien, czy w twoim przypadku właśnie Chujnia jest najlepszym miejscem na szukanie porad czy czegokolwiek w tym stylu, ale jeśli zależy ci jakkolwiek na opinii obcych, służę: moim jakże skromnym zdaniem, powinieneś najzwyczajniej w świecie porozmawiać ze swoim Aniołem, stawiając przynajmniej z własnej strony na zupełną szczerość i odkrywając przed nią wszystkie karty. Podejrzewam, że jedną tego rodzaju rozmowę macie już za sobą, ale od tamtego czasu w waszych relacjach oraz w tobie samym zaszły chyba na tyle istotne zmiany, że konieczne jest ponowne podejście do tematu. I wówczas – jeśli ona pozostanie przy swoim, tzn. stwierdzi raz jeszcze, że nikogo bliższego niż przyjaciel obecnie nie szuka – pozostaną ci dwa wyjścia: albo to zaakceptować i wytrwać w przyjaźni damsko-męskiej (byłbyś pierwszym, któremu by się to udało, ale nie pozwól się zniechęcić), albo odpuścić, niestety. Jeżeli nie zdołasz jej przekonać, jeśli ona nie zmieni zdania i będzie chciała poprzestać „jedynie” na przyjaźni, podczas gdy ty będziesz cały czas pragnął czegoś więcej, to nigdy się nie dogadacie, tak już jest. Oczywiście odpuszczenie sobie będzie bolesne, ale wbrew twojemu własnemu stwierdzeniu, czas jednak leczy rany, wiem z własnego doświadczenia. Jest jeszcze ten szczegół, że dowiedziawszy się, iż ona nikogo nie szuka i mimo to chcąc nadal kontynuować tę znajomość, w pewien sposób zobowiązałeś się do uszanowania jej decyzji odnośnie pozostania w przyjaźni, co mogłoby sugerować, że powinieneś zdusić w sobie te uczucia do niej, ale to – jak wspomniałem – tylko szczegół. Zatem: porozmawiaj z nią, wydobądź z niej jej jednoznaczną decyzję co do waszej przyszłości i odpowiednio się do owej decyzji ustosunkuj. Tylko tyle i aż tyle.
00 -
Odpowiedz
Miałem tak samo, patrz post „Ja jebię, ale chujnia!”, łączę się w bólu… zakochaliśmy się w sobie na krótki czas, bo przyszło opamiętanie… jak to boli…
00 -
Odpowiedz
Jesteś żałosny poznałeś kobietę „dumną” czyli patrzącą nma Ciebie z góry. Na początku zawsze teksty, że anioł, że żyć nie może a potem chojnia w stylu, że przespała się z innym itp. Znajdź sobie normalną kobietę jeśli na prawdę patrzysz na wygląd. Patrz na charakter z dumy to sobie można… patrz na charakter bo za 20 lat z tej Twojej piękności to zostanie kupa zmarszczek oraz „duma”. Nie poniżaj się i tyle. @6 nie martw się 🙂 znajdziesz za to kogoś kto nie będzie rozczarowany że nie rzucasz blasku jak się zestarzejesz 😀
00 -
Odpowiedz
Po prostu nie jesteś dla niej samcem alfa. Mogę się założyć że za kilka lat będzie żoną przystojnego i bogatego gościa, którego wybierze, bo zapewni jej potomstwu odpowiednie geny i zabezpieczy młodym przyszłość. Tak zachowują się zawsze samice ssaków.
00 -
Odpowiedz
Dzięki za te przychylne i mniej przychylne słowa; postąpie tak jak wcześniej myślałem i w zgodzie z kilkoma komentarzami. Po prostu stanę się bardziej bierny w tej znajomości; jak zatęskni to ok – wtedy powalczę. Jak uniesie się dumą i sama nie zacznie zabiegać o kontakt – 3 2 1 no i „elo”. Koniec bajeczki. Dzięki i pozdrawiam! Lewa w górę!
00 -
Odpowiedz
Wszystko jest w porządku 🙂 Owszem, jesteś romantykiem i nawet nie wiesz jak to jest cenione (trudno to zauważyć w dzisiejszych kobietach, ale pisze to jedna z tych, które szaleją za takimi jak Ty). Tak, powiedz jej to. Napewno ujmiesz to w dodatku jak najlepiej. Walczenie do końca jest jak najbardziej na miejscu, ale pamiętaj, żeby nie stać się nachalnym. Poza tym być może okaże się, że ona właśnie czeka byś powiedział jej co do niej czujesz 😉
01 -
Odpowiedz
@30 – i tak trzymaj, chłopie 🙂
00 -
Odpowiedz
Tak to prawda co pisze autorka maila 17
00 -
Odpowiedz
Autorze, dlaczego jestes taki nierozsadny? Przeciez juz od dawna jestes dorosly. Jezeli cos dosc szybko nie wychodzi, to prawdopodobnie nie wyjdzie nigdy. Bardzo pozytywne rzeczy, np. zakochanie z wzajemnoscia sa czyms rzadkim. jak wygrana w toto lotka.
00 -
Odpowiedz
Autorze wpisu powyzszego: przeczytaj adnotacje spod nr. 29. Tak w wiekszosci wypadkow postepuja kobiety.
00 -
Odpowiedz
Ty nie polegniesz. Ty już poległeś. Mięczaku.
00 -
Odpowiedz
Może jednak przemyśl jeszcze tę bierność? Wbrew poglądowi wyznawanemu chyba w większości przez jakichś cwaniaków, olewanie panny nie równa się z jej poderwaniem. Jak dziewczyna zobaczy, że dopiero co za nią latałeś, a teraz nagle wycofujesz się rakiem, to jasne, że oleje cię tak samo jak ty chcesz olać ją. Szczerość – ona w takich przypadkach jak twój jeszcze nikogo nie zawiodła, naprawdę. Trochę odwagi, mniej głupich gierek.
00 -
Odpowiedz
@19 miło się dowiedzieć
00 -
Odpowiedz
do 19 to było
00 -
Odpowiedz
tzn. że o co ci chodzi? tak pytam bo pieprzysz jak potłuczony. lepiej się nachlaj i ją odwiedź-zamkniesz sprawę i chujnia skończona.
00 -
Odpowiedz
Szanowni uczestniczy niniejszego forum.
Przeczytalem dwukrotnie z wielka uwaga wszystkie komentarze dot. powyzszego uczuciowego dramatu, bo tak chyba problem ten moznaby okreslic. W gruncie rzeczy sa to sprawy skomplikowane, trudno o dobre rady, nielatwo pomoc, bo czesto nie jest to mozliwe. ja rowniez wiem, co to znaczy cierpienie, jak w przypadku autora, swiadomosc, ze lepiej nie bedzie, a bicie glowa o sciane tez nie pomoze. Czeste widywanie osoby, ktora tak ogromnie mnie oczarowala, tylko pogarsza obecna sytuacje. Lepiej byloby zmienic grupe, dac sobie spokoj z kontaktami na dluzszy czas, odczekac.
Dobrze byloby – jesli jakies spotkania musza czy tez dochodza do skutku, mialy miejsce w atmosferze wewnetrznego luzu i odprezenia. jak to juz ktorys z komentujacych juz zaproponowal, i jest to moim zdaniem rozsadna rada, dobrze byloby udac sie na ewentualne rozmowy, czy spotkania po seksualnym/fizycznym/emocjonalnym kontakcie z jakas mila dziewczyna, moze autor ma kolezanki ktoreby mi pomogly osiagnac ten stan.
A jesli to nie jest problemem dla autora, dlaczego nie zaplacic za to milej, ladnej pannie, o ktora przynajmniej w wiekszym miescie nie ma problemu. Ja nie widze w tym nic zlego, raczej pozytywna ewentualnosc. Autorze, zycie jest dlugie, jest czas przynajmniej na kilka waznych rzeczy. Ale prosze,badz rozsadny. Nie zapedzaj sie w tragiczna slepa uliczke. Albowiem sytuacje podobne do Twojej zdarzaja sie codziennie setki tysiecy razy.Wszedzie i zawsze.00 -
Odpowiedz
Doczytałem do 3. komentarza bo tu jakiś wysyp jest i dalej już mi się nie chciało. Ale 3 ma racje kolego autorze. Romantycy to siędo filmu nadają. Z tym, że ja uważam, że Ty już poległeś niestety. Pokazałeś jej, że ona może Cię mieć jeśli tylko zechce. A to błąd. Pozdro
00 -
Odpowiedz
Jeden z uczestnikow tej zajmujacej rozmowy stwierdzil jednoznacznie, a przyznaje mu racje w calej rozciaglosci, ze jego zdaniem (a zajmuje sie on tymi sprawami – rowniez zawodowo – od ca. 25 lat) – tylko bardzo nieliczne zwiazki, tzw. szczesliwe malzenstwa a takze rodziny sa czyms niezmiernie rzadkim. Dotyczy to bowiem tylko 3 – 5 % par na spoleczenstwo/populacje. A reszta towarzystwa siedzi, meczy sie ze soba, toleruje, godzi sie na taki stan rzeczy z bardzo wielu innych powodow. Bo jest juz potomstwo na bozym swiecie, zobowiazania podatkowe, finansowe, rezygnacja, depresja, mieszkanie pod jednym dachem ale tylko na papierze itd. A tak to kazdy przebywa, czy spedza swoj czas z kims innym. Taka jest rzeczywistosc. Zadal tez ten gosc uczestnikom tej rozmowy nastepujace pytanie: Jezeli wiesz napewno, ze co drugi samolot (50-60 % zwiazkow) spada na ziemie, czy wsiadziesz do takiego samolotu? wiadomo przeciez, ze wiekszosc zwiazkow, malzenstw itd. nie ma sensu, ale istnieja dalej na papierze, i nie zostaly rozwiazane na drodze sadowej. Myslac o rozwodach nie nalezy zapominac o zwiazkach nieformalnych, nie potwierdzonych przez USC. Ludzie schodza sie ze soba, przebywaja ze soba jakis czas, a potem rownie czesto koncza zwiazek i kazdy idzie swoja droga. Te zwiazki w oficjalnych statystykach rozwodowych nie sa uwzgledniane. To taka mala garsc moich refleksji. A oprocz cierpienia, depresji, obledu, jakiego doznaje wiele osob w momencie, kiedy ich zwiazki, malzenstwa itd. ida w diably, to taki dramat, czy tragedie (nie dla wszystkich oczywiscie) zwiazany jest z utrata masy pieniedzy. Szczegolnie wtedy, gdy zwiazek trwal ladnych pare lat. W dupe najczesciej dostaja mezczyzni. Czesto sa zalatwieni na amen w pacierzu. Placa jak za zboze, alimenty, pieniadze na utrzymanie ewentualnych wspolnych dzieci, co sprawia, ze dla siebie maja malo pieniedzy, tym samym dla wielu potencjalnych kobiet/partnerek nie sa zbyt interesujacy. Albo w ogole nie maja szans. A bylo tak pieknie: Swiece, orkiestra na dalszym planie, skryte pocalunki, zarliwe wyznania, milosne zaklecia, wspolne noce, niemalze bez konca, a dzien jakze krotki, i ta tesknota, aby to sie nigdy nie skonczylo, aby to trwalo wiecznosc cala.
00 -
Odpowiedz
Jeden z uczestniko zajmujacej rozmowy sprzed paru dni stwierdzil jednoznacznie, a przyznaje mu racje w calej rozciaglosci, ze jego zdaniem (a zajmuje sie on tymi sprawami – rowniez zawodowo – od ca. 25 lat) – tylko bardzo nieliczne zwiazki, tzw. szczesliwe malzenstwa a takze rodziny sa czyms niezmiernie rzadkim. Dotyczy to bowiem tylko 3 – 5 % par na spoleczenstwo/populacje. A reszta towarzystwa siedzi, meczy sie ze soba, toleruje, godzi sie na taki stan rzeczy z bardzo wielu innych powodow. Bo jest juz potomstwo na bozym swiecie, zobowiazania podatkowe, finansowe, rezygnacja, depresja, mieszkanie pod jednym dachem ale tylko na papierze itd. A tak to kazdy przebywa, czy spedza swoj czas z kims innym. Taka jest rzeczywistosc. Zadal tez ten gosc uczestnikom tej rozmowy nastepujace pytanie: Jezeli wiesz napewno, ze co drugi samolot (50-60 % zwiazkow) spada na ziemie, czy wsiadziesz do takiego samolotu? wiadomo przeciez, ze wiekszosc zwiazkow, malzenstw itd. nie ma sensu, ale istnieja dalej na papierze, i nie zostaly rozwiazane na drodze sadowej. Myslac o rozwodach nie nalezy zapominac o zwiazkach nieformalnych, nie potwierdzonych przez USC. Ludzie schodza sie ze soba, przebywaja ze soba jakis czas, a potem rownie czesto koncza zwiazek i kazdy idzie swoja droga. Te zwiazki w oficjalnych statystykach rozwodowych nie sa uwzgledniane. To taka mala garsc moich refleksji. A oprocz cierpienia, depresji, obledu, jakiego doznaje wiele osob w momencie, kiedy ich zwiazki, malzenstwa itd. ida w diably, to taki dramat, czy tragedie (nie dla wszystkich oczywiscie) zwiazany jest z utrata masy pieniedzy. Szczegolnie wtedy, gdy zwiazek trwal ladnych pare lat. W dupe najczesciej dostaja mezczyzni. Czesto sa zalatwieni na amen w pacierzu. Placa jak za zboze, alimenty, pieniadze na utrzymanie ewentualnych wspolnych dzieci, co sprawia, ze dla siebie maja malo pieniedzy, tym samym dla wielu potencjalnych kobiet/partnerek nie sa zbyt interesujacy. Albo w ogole nie maja szans. A bylo tak pieknie: Swiece, orkiestra na dalszym planie, skryte pocalunki, zarliwe wyznania, milosne zaklecia, wspolne noce, niemalze bez konca, a dzien jakze krotki, i ta tesknota, aby to sie nigdy nie skonczylo, aby to trwalo wiecznosc cala.
00 -
Odpowiedz
Autor: Ehhh, czuje się tak dziwnie. Nie wiem co robic. Sytuację ratuje chyba fakt, że ta kobieta nie jest ze mną w grupie. Tak bardzo chciałbym zapomnieć, o niej – pomimo, że obawiam się iż osoby takiej jak ona, która poruszyła coś takiego we mnie czego żadna kobieta jeszcze nie poruszyła. Chciałbym rzucić tą znajomość, ale tak bardzo się przywiązałem… Jak niektórzy mi radzą próbowałem umówić się ze znajomą, ale coś się we mnie zablokowało; zafiksowałem się na Nią. Tragizm i marazm. Nie wiem co dalej… nie wiem kiedy straciłem nad tym kontrolę. Nie wiem co mam teraz z tym robić.
00 -
Odpowiedz
No, to i ja dołożę swoje 3 grosze. Mam takie wrażenie (po obserwacji wielu kobiet) że ona, teraz „nie chce nikogo mieć”, a za niedługo spotkasz ją z jakimś frajerem, który nie będzie jej szanował, ale co najlepsze – będzie w niego zapatrzona. Kobiety tak mają – jakoś większość moich kumpli i ja, a uważamy się za miłych gości, nie mamy kobiet, a te które nas interesują wiążą się (mówię tu bez zazdrości) ze zwykłymi ciotami z brzuszkiem i/lub ogoloną głową. To mi wygląda jakby nie wierzyły w coś więcej i brały „nagrodę” gwarantowaną. Mówi Ci, że nie szuka nikogo ? Bujda ! Dla mnie to nic innego jak powiedzenie „nie interesuję się Tobą”, ale, że może nie ma serca Cię wprost spławić, to grzecznie Ci odmówiła. To kolejna kobieta, która będzie w przyszłości nieszczęśliwa w małżeństwie. A Ty, zostaw ją, nie udało się od razu, to znaczy, że to nie ta, nie zostawaj jej non-sexual-male-gay-friend, bo skończysz, że będziesz doradzał jej co ma kupić chłopakowi na walentynki.
I ostatnie – wspaniałych kobiet, jest naprawdę wiele. Wszędzie.00
Chamstwo kierowców MZK Toruń Nr 2
2013-03-22 21:20Wsiedliśmy z mężem w autobus linii 31 (na wysokości budowanego mostu przez Wisłę) z odliczonymi pieniędzmi na 2 normalne bilety (5,6o), więc podbijam do kierowcy. Otwiera mi to okienko niesmaczna i wkurwiona kudłata wersja kościotrupa, więc bardzo grzecznie proszę o 2 bilety normalne i kładę pieniądze, a „Pan” z mordą na cały regulator, że może raczyłabym powiedzieć, co chcę kupić, chociaż wszyscy pasażerowie słyszeli. Myślę sobie w duchu „kilogram zwyczajnej Ty palancie” i dalej grzecznie powtarzam „2 normalne bilety poproszę”. Zgarnął wysypane przeze mnie pieniądze, widzę jednak,że zapomniał o jednej 10 groszówce, bo mu się pochylić nie chciało. Niemniej jednak stoję i czekam na te cholerne bilety.Stoimy. A on siedzi podparty i stuka paluchami w kierownicę, aż dodam brakującą monetę. Wciąż stoimy. Nie wytrzymałam. Z całej siły stuknęłam paznokciami w szybę i pokazałam osłu leżącą, nie zauważoną przez niego monetę. Pierdolnął okienkiem i wreszcie ruszyliśmy! Obora toruńskich kierowców sięga zenitu! To jeden z setek przykładów!
Komentarze do "Chamstwo kierowców MZK Toruń Nr 2"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wiem z własnego doświadczenia, że kierowcy komunikacji miejskiej to często skończone chamy. :/
11 -
Odpowiedz
Skurwysyństwo ludzkie w polsce, nie ustępuje a wręcz się pogłębia.
10 -
Odpowiedz
Chwała Kierowcom MZK Toruń!!! Bilety to se kupujta w kioskach a nie przeszkadzacie szoferowi wykonywać jego prace!!!
21 -
Odpowiedz
Ha ha, kudłata wersja kościotrupa! 😀
10 -
Odpowiedz
Pewnie był z Bydgoszczy.
00 -
Odpowiedz
To Chuj!!!
10 -
Odpowiedz
moje miasto! 🙂 masz całkowitą rację. Chamy i prostaki!
10 -
Odpowiedz
Mieszkam w Bydgoszczy od 1,5 roku i tym samym podróżuję też komunikacją miejską. Nie zdarzyło mi się trafić na kierowcę o podobnym zachowaniu, więc z Bydgoszczy zwanej też Brzydgoszczą raczej nie był 😛 Pozdrawiam :
)00 -
Odpowiedz
Wszystko zależy od konkretnego człowieka, niezależnie gdzie pracuje.
Na kierowcy łatwo się wyżyć, zwłaszcza anonimowo.
Możesz pracować jako sprzątacz gówien, ale kierowca ma być za 2,80 twoim sługą, na którym możesz się wyżyć. Nic z tego plebsie.Zresztą może go plecy bolały po 10 godzinach wożenia bydła, dlatego się nie pochylił i nie zobaczył tych 10 groszy. Oprócz tego to w tych ich kabinach słabo słychać z zewnątrz.
Niezadowoleni, najlepiej przeprowadźcie się np do Poznania, gdzie u kierowcy nie kupicie biletu, albo doceńcie i uszanujcie toruńskich kierowców:) na mnie dziś jeden zaczekał jak biegłam.00 -
Odpowiedz
W Szczecinie to samo. Plebs za kierownicą
00 -
Odpowiedz
Pewnie bym nie zakłóciła szanownemu Panu jego pracy bo był automat z biletami, niestety nie działał, o czym Pan Szofer powiedział, że „wie”.
Mam wujka kierowcę w MZK i ciotkę wiceprezes w tej samej firmie i wierz mi(Pani nr 9) – nie są wkurwieni, że na fakt, że muszą tam pracować, czego Pan Szofer powiedzieć zapewne nie może.00
Chjnia w pracy
2013-03-22 11:05Moja chujnia polega na tym, że od grudnia zapierdalam za darmo po 8 godzin, a moja piękna szefowa ani myśli łaskawie rzucić groszem. Moje wkurwienie sięgnęło zenitu, gdy zaczęły się bezpodstawne pretensje i obrabianie dupy. Co z tą Polską kurwa?! Zanim wejdę do tej jaskini szatana muszę wziąć 3 głębokie wdechy, a gdy widzę te fałszywe mordy to rzygać mi się chce. Siedzą na dupach i wpierdalają kaloryczne rzeczy, a potem ględzą wszystkim, że obrastają sadłem. Szlag mnie trafia, gdy któraś z nich łazi za mną, a później kręci się jak gówno w przeręblu i sprawdza, czy aby na pewno za szafą nie ma ani jednej drobinki pyłu. Najlepsze jest to, że gdy nie ma mnie w pracy jeden dzień, to nikt nie pomyśli o tym, że wypadałoby ogarnąć to chore miejsce. Ale na chuj, jak na następny dzień przychodzę ja, zakładowy motor-zapierdalacz. Najbardziej wkurzające jest to, że siądzie naprzeciw Ciebie taka pizda, bizneswoman pierdolona jak z koziej dupy trąbka i opowiada z Tobą jak z najlepszą psiapsiółeczką, a gdy tylko wyjdziesz za drzwi mówi, jaki to jesteś zjebany i upośledzony.
Śrut jak chuj!
Mam nadzieję, że wszystkie Wasze, jak i moja chujnia odejdą w niepamięć.
Komentarze do "Chjnia w pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
dlaczego za darmo ?
00 -
Odpowiedz
Czy pracujesz w firmie na „I”, mieszczacej sie w Warszawie na Zoliborzu :))) ?
00 -
Odpowiedz
jestes chlop i robisz za sprzataczke ? O.o czy ciebie do reszty poje… ;D
00 -
Odpowiedz
Hahahahahaha,bo to Polska-kraj zawiści i prostactwa. Za określenie jaskinia szatana i fałszywe mordy 5/5.Najgorsze jest,to że człowiek musi z takimi kurwami współpracować i działać.Prawie wszystkie roboty wymagają współpracy z debilami.Już czasami wolałbym iść wkurwiać jakiegoś maminsyna odśnieżaniem śniegu pod kamienicą.Robota chujowa,ale satysfakcja z niej zajebista.
10 -
Odpowiedz
Nie rozumiem polaków dlaczego tak dają sobą pomiatać! Rzuć to w chuj, powiedz głośno im w twarz co o tych pizdach myślisz, a poczujesz się lepiej!
00 -
Odpowiedz
To ty? Kolo od mesia? Też bym sie wkurwił jakby przestali mi płacic 17tysia miesięcznie!
00 -
Odpowiedz
Do 3 jestem kobietą i nie pracuję jako sprzątaczka, więc daruj sobie. Pracuję w miejscu, w którym utrzymanie porządku jest rzeczą świętą.
01 -
Odpowiedz
Ech, gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem, tak, jak ja, to nie musiałbyś słuchać żałosnego pierdolenia panienki z naprzeciwka i nie musiałbyś robić za Konserwatora Powierzchni Płaskich – bo tak to się teraz fachowo nazywa – w jakimś tam gównianym biznesie. Jestem człowiekiem z wyższych sfer, obracam się wokół ludzi o podobnej sytuacji finansowej, tutaj nie ma czegoś takiego jak usługiwanie, czy praca za darmo. Nie! Tutaj Ludzie są Kimś, tutaj królują Mesie, a ty, patałachu, jesteś najzwyczajniej w świecie osranym, szarym robolem który liczy na numerek z piękną szefową, po całym dniu zabawiania ze ścierką w łapie. Nie wiem jak dokładnie wygląda Twoja praca, ale mam nadzieję, że Pan Jędrzej nie korzysta sobie z twojego darmowego dupska, przy wyjściu z pracy? Powiem tyle, jeśli chcesz choć trochę polepszyć jakość swojego życia, złóż podanie do naszego łódzkiego zakładu taśmowego, w najlepszym wypadku Zdzisław będzie sobie korzystał raz w tygodniu, ale to szczegół. Chociaż nie, nie chcemy takich patałachów jak ty. Przynosisz wstyd swojej firmie, a co dopiero naszemu zakładowi.
Prawda jest taka, że traktują cię jak szmatę, która jestes, patałachu, jeździsz uno, cwelisz się za darmo… Szczyt.00 -
Odpowiedz
Mnie również bardzo spodobała się „Jaskinia Szatana”. Chyba zaadaptuję od Ciebie ten tekst. Dziękuję!
00 -
Odpowiedz
Do 8 Ty jesteś pojebany? określenie „piękna szefowa” było czystą ironią, to po pierwsze.
Po drugie, jestem kobietą.
Po trzecie, jak już wcześniej pisałam, miejsce mojej pracy zawsze musi być czyste, chujnia polega na tym, że o pracuję w zawodzie, do tego sprzątam miejsce pracy i nie otrzymuję wypłat. Nie, nie jestem sprzątaczką.
9. Jaskinia Szatana wymyślona pod wpływem silnych nerwów ;DD01 -
Odpowiedz
Do 8. Ja zarabiam 17500 i mam nowszego mesia.
00 -
Odpowiedz
Niestety takie sytuacje ma moim zdaniem ok. 90 % procent pracujacych w Polsce i zapewne w innych cywilizowanych krajach poza Polska. Mozesz ewentualnie zmienic prace. Ale moze sie zdarzyc, a przezylem to na wlasnej skorze, ze zmienisz prace 15 razy, a zaznaczam ze to co pisze nie jest wyssane z palca, i wszedzie przezyjesz te sama chujnie. Doswiadczony.
00
Wiejska chujnia starego prawiczka
2013-03-21 12:51Witam Was drodzy chujowicze, moja chujnia podobnie jak Wasze jest konkretna o ile nawet nie gorsza – jestem już starym cwelem pod 30kę, nie pracuję bo pracy nie ma, no i żyję do tego na wsi, gdzie wszędzie widać te brudne czerwone pijackie mordy, bezrobocie i inne dołujące rzeczy jak samotne matki z górą bachorów na utrzymaniu, bez środków do życia. Nigdy nie uprawiałem seksu z kobietą bo się po prostu bałem, choć do brzydkich o dziwo niby nie należę i wiele razy dawały mi odczuć że jestem atrakcyjny. Ponadto mieszkam ze starymi co jest chujnią podwójną bo raz że siara tak laskę sprowadzać i ruchać ją pod uchem taty, dwa – że mam już 30kę, nie mam kasy by się wyprowadzić i muszę mieszkać jak ostatnia pizda ze starymi. I nie wiem czy jestem normalny ale w kontaktach z kobietami czuję się jakiś zablokowany – wolę obejrzeć pornosa i sobie na ręcznym zjechać niż normalnie umówić się z kobietą na randkę. Czuję że nie jestem normalny, że odbiegam od społecznej normy.Bo chyba nikt nie postępuje tak jak ja. Czuję że to może też być spowodowane fobią społeczną, którą czasami odczuwam.
Ogólnie chujnia i śrut, jak chcecie to mi wrzucajcie, jak chcecie to zarzućcie jakąś dobrą radą i złotą myślą.
Pozdrawiam Was wszystkich i jednak modlę się o to by wasze chujnie jak i moja minęły kiedyś bezpowrotnie.
Komentarze do "Wiejska chujnia starego prawiczka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
witam jak czytałem twój wpis to myślałem że to o mnie. Ja skończę niedługo 21 lat ale już wiem że nic dobrego mnie nie czeka, co z tego że jestem z miasta, jest syf i w ogóle moje życie to gówno, stary lepiej zgłoś się do psychologa albo najlepiej psychiatry mam podobnie do ciebie tylko gorzej i muszę się zacząć leczyć bo jak mówię przyszłość przede mną nie rysuje się zbyt ciekawie. Trzymaj się!
20 -
Odpowiedz
Rozumiem że jest padaczka z pracą ale może byś zatrudnił się gdzieś w ochronie. Pojechał nawet te 50 km raz na 3 dni odbębnił dobę to kasa by jakaś była. Podejrzewam że twoje kompleksy biorą się z tego że jak byłeś młodszy to nie zakisiłeś ogóra i pozostał ręczny. Teraz czujesz się niezręcznie i brak kasy aby wybrać się na kurwy jest tylko usprawiedliwieniem. Dlatego do czasu nie załatwienia tej kwestii będziesz stał w miejscu. Ponadto przecież nie ma nic prostszego do wyrwania jak wieśniara na dyskotece ale myślę że dopiero jak już będziesz po pierwszym razie. Poza tym zima się kończy to możesz rypać pod chmurka. Powodzenia
10 -
Odpowiedz
Po pierwsze musisz zwiększyć masę, po drugie przestań z tymi filmami, zobaczysz, jak ci sperma do mózgu uderzy to staniesz się don juanem hehe
10 -
Odpowiedz
Że tak zapytam, co robiłeś od ukończenia szkoły do teraz czyli przez ok. 10 lat jak sie domyślam? Dlaczego nie dojeżdzałeś do pracy gdzieś do miasta, dlaczego się nie przeprowadziłeś do miasta jeżeli pracy w Twojej okolicy nie ma?
00 -
Odpowiedz
Im dłużej będziesz siedział w domu i się odcinał od ludzi, tym gorzej. Spróbuj, to nic nie kosztuje. Może będą straszne nerwy na początku typu: 'wszyscy sie na mnie gapią’, 'mam wrażenie, że o mnie gadają i się śmieją’- normalne. Ale jako kobieta powiem Ci, ze nie gryziemy 🙂 Lubimy randki, a zdajesz sobie sprawę, że to my zwykle bardziej się stresujemy. Pod względem mieszkania ze staruszkami i braku pracy, faktycznie chujnia jak sto pięćdziesiąt. Ale jednak spróbuj jakiejś pracy się chwycić. Może szukaj więcej, dokładniej. Z czasem moniaków się uzbiera i będzie szansa ruszyć się gdzie indziej.
01 -
Odpowiedz
Szklana myśl na dziś: bez pracy nie ma kołaczy. Brawa ja.
00 -
Odpowiedz
Idź na księdza.
00 -
Odpowiedz
ooo powiem Ci że ten matrix niszczy nas wszystkich.
20 -
Odpowiedz
Człowieku co Ty pierdzielisz??? „siara tak laskę sprowadzać i ruchać ją pod uchem taty” wierz mi Twoi starzy byliby raczej dumni że wreszcie kogoś znalazłeś. Jacy Wy wszyscy jesteście puści la Was to wielka samodzielność wyprowadzić sie na swoje i dopiero pukać. Jak mój syn jak będzie pełnoletni kiedyś przyprowadzi mi laskę do domu to nie będę się wpieprzał nawet jakby jęczała przez całą noc rżnięta jak szalona. Bo to jest do jasnej cholery normalne szczególnie jak masz 3 dychy na karku. Lepiej sie wycierać jak jakaś pokraka po krzakach tudzież hotelach gdzie nie wiadomo jaki syf pukał inną dziwkę na tym samym łóżku?
11 -
Odpowiedz
Zwiększ masę!
00 -
Odpowiedz
wypierdol sie z tej wiochy i bedzie gitara
00 -
Odpowiedz
Dobrze robisz. od rączki nie ma rzeżączki i innych problemów typu chujowwa kobieta i małe dziecko w wiejskiej chacie bez srodkwo do zycia. co do pracy nie wiem co radzic bo sam jestem pizda. poradzic moge na pewno jedna kwestie – nie rob sobie wiecej problemow niz masz. doslownie i w przenosni.
20 -
Odpowiedz
„Cwelem”?? Dobra rada- nie używaj określeń których znaczenia do końca nie znasz/nie rozumiesz, bo można się „przejechać”:] A chujnia rzeczywiście duża, sam mam podobny problem, też mieszkam na wiosce bez perspektyw, też z rodzicami, też mam chyba jakąś małą fobie społeczną, tylko jestem trochę młodszy. Życzę powodzenia w życiu- przecież kiedyś musi zmienić się na lepsze. Pzdr.
00 -
Odpowiedz
Tu autor: no w sumie idzie wiosna, to może się pierdolnę z jakimś cv do jakiejs roboty w najbliższym mieście, sęk w tym że jestem też trochę leniwy i siedząc na bezrobociu obrosłem w tłuszcz (nie dosłownie). A z tym ruchaniem to sam sobie zdaję że klęska konkretna – i nie wiem co będzie dalej.By nie było że jestem totalnym nieogarem w tych sprawach, bywało że panienki podmacywały mi fajfusa łapą itepe no i zdarzało się że oczywiście szedłem z nimi w ślimaka(zawsze po pijanemu raczej) Może już tylko sznurek, pętla, stołek i jeb. Będzie po sprawie.
00 -
Odpowiedz
słuchaj stary, żyjemy w XXI wieku i dojeżdżanie do pracy nawet ze wsi da się załatwić. To że mieszkasz na wsi wcale nie musi oznaczać że nie dojeżdżają z tamtąd autobusy do miasta itd. Weź się ogarnij chłopie, poszukaj jakiejś roboty (jakiejkolwiek) nie na zasadzie „może jutro”. Wiejskie chłopy podobno takie zaradne a tu się okazuje że czasami to gówno prawda. Co ty robiłeś przez tyle czasu? stary, laski bądź co bądź chcą mieć jakąś stabilizację finansową (pomijając fakt że prawie każda do materialistka) to nie ma co się o to dziwić. Pierwsza rzecz jaką musisz zrobić to znalezienie roboty, potem jakoś pójdzie. Musisz dużo rozmawiać z ludźmi, szczególnie z kobietami a na pewno ci się uda. Potem wyprowadź się (nawet wynajmuj) bo laski patrzą tak: facet koło 30. mieszkający z rodzicami? coś musi być z nim nie tak. Trochę ogaru stary a na pewno kogoś znajdziesz
00 -
Odpowiedz
Oż ja jebię. Jesteś największym patałachem, jakiego widziałem na tym portalu. Wydałem już odpowiednie dyspozycje adminom naszego łódzkiego oddziału fabrycznego, żeby zidentyfikowali wioskę, w której mieszkasz, i na wszelki wypadek zablokowali w dziale kadr możliwość akceptacji CV z tego regionu. Oczywiście nie będzie to oficjalnie ogłoszone – możecie nadal aplikować (i wnosić opłaty wpisowe). Jednak jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to rozumiałbyś, że przyjęcie kogoś takiego jak ty, do nawet najbardziej prymitywnej roboty, to byłoby samobójstwo dla przedsiębiorstwa.
00 -
Odpowiedz
dobra rada?myśl złota? a weź się pierdol.myślisz że kogokolwiek obchodzą takie duperele? poza tym człek wiejski nie używa takiego języka jak ty bo to jest poniżej jego poziomu-czyli oszukujesz.
00 -
Odpowiedz
Jesteś normalnym statystycznym polakiem. Kazdy z tych statystycznych próbuje i wymysla jak tiu zmienić swój los, potrzeba też trochę szczęścia, jak wiadomo szczęście jest rzadko widywane. Ale życzę ci normalnej fajnej dziewczyny i ciekawego zajęcia, może jakiś sklep na alledrogo?
00 -
Odpowiedz
Ja sobie chodzę po burdelach,i najlepiej lubię jak jedna panna siedzi mi na twarzy,i robię jej minetę a druga mnie ujeżdża. -ODLOT.Tyle że płace za dwa,Ale polecam!Dobre ruchanie i zaraz wszystko przechodzi!
10 -
Odpowiedz
Mam tak samo, tylko że ja mam dużą fobię społeczną i bardzo rzadko wychodzę przez to z domu.
00 -
Odpowiedz
Słowo klucz – „wieś”. I tyle w temacie.
00 -
Odpowiedz
heh ,dzięki wam, to ja autor – wasze porady są spoko, zwłaszcza 15ka mi dobrze doradził choć trochę mi dopierdolił betonem ale w sumie ma rację
ogólnie i tak jestem leniwą mało ambitną pizdą, toteż mam ten śrut na własne życzenie, choć także jestem nieśmiały i mam fobię społeczną. Wiem jestem zjebany, ale przynajmniej jestem tego już świadom i wiem że jestem chujowym rodzajem człowieka.
10 -
Odpowiedz
wybacz, ale dam jeden bo to po prostu żałosne… rozumiem gdybyś miał powiedzmy 18-22 lata. Ale w tym wieku… wiesz poznałam podobnego kolesia. Porażka. Dla takich jak wy powinni wybudować komory gazowe.
04 -
Odpowiedz
prawda jest taka że to nawet nie jest wina autora ale zjebanej sytuacji w tym kraju, gdzie młodzi ludzie nie zawsze mają środki na wyprowadzkę i własny kąt – odjebcie się od typa cwele pierdolone, nie wszyscy dostają w spadku kąt w kamienicy po babci albo robotę po wujku. śrut
40 -
Odpowiedz
ad. 23; a co ty kurwa się gościa czepiasz? Nie powiodło mu się w w dotychczasowym życiu, są tacy ludzie, to ich wina ale nikt nie jest idealny. Dosadnie piszesz że jest żałosny – może i jest, sam to przyznał, ale skąd wiesz czy ty sama kiedyś nie przyznasz tego, że jesteś żałosna? Nie zawsze będziesz (w swoim mniemaniu) tak zajebista jak teraz. Tekst o komorach gazowych to dowód na to ze nie jesteś człowiekiem, bo człowiek (normalny) nigdy takiego czegoś nie powie! Byli już tacy co robili to co ty uważasz w tej sytuacji za stosowne, ale większość z nich źle skończyła. (Pewnie i tak nie zczaisz o co mi chodzi, nie spodziewam sie tego po kimś takim jak ty) Przypominasz raczej samicę (nie kobietę) której jedynym celem egzystencji jest dorwanie do swojego boku silnego samca, zaspokajasz jego potrzeby i jesteś na jego usługi. Po ludzku ktoś taki to B L A C H A R A. Tyle w temacie.
30 -
Odpowiedz
@porażka zgadzam się poznasz takiego gołodupca i jak masz się zachować?jak zwykła kobieta która musi pracować??? on znajdzie robote ale Ty wtedy też. Lepiej od razu wyhaczyć jakiegoś nadzianego gościa by można siedzieć na dupsku malować pazury za dawanie dupy. Chociaż jak się głębiej zastanowisz to to jest dopiero PORAŻKA Pozdrawiam wszystkie puste panienki materialistki księżniczki i żałosne lalunie
10 -
Odpowiedz
W sumie koleś który to napisał wydaje się spoko osobą, ogarniętą, bo ma do siebie dystans i wie że przodownikiem pracy i mistrzem w wyścigu szczurów to on nie jest, fakt ma depresje z tego powodu ale plus dla niego za to że patrzy na siebie trzeźwo brutalnie i rzeczowo a mało jest takich ludzi. Autorze: nie załamuj się, wszystko sie jakoś ułozy, praca na początek wystarczy jakakolwiek, a potem pójdzie z górki. A kobietami sie nie przejmuj, tego kwiatu to pół światu, i nie bój się seksu , to nie gryzie (no chyba że poprosisz ja by cie jednak podgryzała w trakcie) pzdr.
10 -
Odpowiedz
@16 Mesiu, idź się pukać na dworcu z menelami tylko muszą uważać żebyś ich nie zaraził jakimś syfem którego załapałeś od szefa w fabryce słoików.
00 -
Odpowiedz
Autorze powyzszego listu. Oto co pragne Ci doradzic: wyrusz po prostu w swiat, wtedy przekonasz sie, co w Tobie tkwi, talenty, zdolnosci, umiejetnosci, slabosci, itd. Wtedy bedziesz wiedzial, co ze soba zrobic i czy w ogole bylo warto podejmowac taka decyzje. Jesli tego nie uczynisz,nie dowiesz sie nigdy kim jestes naprawde i czy warto bylo siedziec ze starymi do trzydziestki.
Zycze powodzenia.00 -
Odpowiedz
Miałem kiedyś podobnie. Zbierałem się po tym do kupy ze dwa lata… Coś takiego potrafi człowieka zmienić. Powodzenia bo lekko nie będzie.
00 -
Odpowiedz
Zawsze możesz pukać w stodole. Ja tak robiłem
00 -
Odpowiedz
Fobia społeczna? Idź do lekarza psychiatry, po miesiącu proszków przejdzie. Piszę z doświadczenia. I potraktuj to poważnie. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
24. Zapraszam wszystkich stażystów do odbycia praktyk w naszym łódzkim wydziale fabrycznym! Praktyki można zacząć już dziś! Brak jakichkolwiek opłat wpisowych! Wszystko całkowicie za darmo – nauka i praktyka, wypożyczenie ubrań roboczych, możliwość skorzystania z toalety! Praktykanci mają dowolną możliwość wyboru godziń pracy w każdej chwili. W razie rezerwacji godziń ze środka dnia innego, „płatnego” pracownika, tenże otrzymuje w tym czasie bezpłatną przerwę relaksacyjną z możliwością zakupu posiłków i napojów w naszym zakładowym barze!
10
Zimowa chujnia
2013-03-20 23:08Mam pewien problem. Mianowicie, odkąd przyszła zima i spadł ten jebany śnieg na nasze piękne polskie ulice wkurwia mnie jedna kwestia, kwestia pewnego dozorcy. Jebany cieć zawsze jak spadnie ten pieprzony śnieg przychodzi pod okna mojej kamienicy i go odgarnia. Oczywiście robi to bardzo głośno a to jest najbardziej wkurwiające. Zawsze zaczyna tą swoją pracę o godzinie 5:30 lub 6:05. najbardziej w tym wszystkim chyba jest chujowe to że gdy się już obudzę to jakoś nie mam ochoty zleźć do niego na dół i mu wyjebać w kły. oczywiście uspokajam się i w myślach sobie powtarzam że to jest jego praca że musi mieć co jeść może nawet wykarmić rodzinę no ale kurwa dla czego tak kurwa głośno. To jest właśnie moja zimowa chujnia.
Komentarze do "Zimowa chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
nauszniki!
00 -
Odpowiedz
stopery sobie wpierdol
00 -
Odpowiedz
No co ty. Po pierwsze, jest obowiązek odśnieżania chodników przed posesją. Po drugie, jeśli słychać odśnieżanie to znaczy że spadł śnieg i będzie fajnie!
01 -
Odpowiedz
O jeju kurwa jeszcze źle że odśnieżają.. zamieszkaj na wsi to pozapierdalasz sam z łopatą godzinę przed wyjściem z domu żeby w ogóle dotrzeć gdziekolwiek
10 -
Odpowiedz
Szanowny gimnazjalisto! Proponuję zejść do dozorcy i powiedzieć mu, że sam śnieg odgarniesz po przebudzeniu, skoro Ci nie pasuje. Nie dość że ktoś robi to za Ciebie to Ci jeszcze nie pasuje, że za wcześnie, że za głośno. No ja pierdole, małolatom (bo nie wierzę żebyś miał więcej lat jak 16, jeśli tak to żal mi Cię) się w dupach przewraca. Może dozorca ma uważać żeby po ciuchutku odgarniać śnieg bo książę śpi. A w kły to Ci może mama wyjebać za nieodrobione zadanie.
10 -
Odpowiedz
zamuruj sobie okna
00 -
Odpowiedz
Dla ciebie specjanie zdanie wielokrotnie złożone: Gdyby tego nie robił to pewnie napisałbyś, że wkurwia cię ten dozorca który opierdala się z rana a ludzie nie mogą chodzić bo tak zasypane.
00 -
Odpowiedz
ciesz sie chuju ze ci ktos pod domem odsnieza
10 -
Odpowiedz
Jesteś właścicielem tej kamienicy, że piszesz moja? Hrabio,ciesz się, że sam nie musisz zapierdalać łopatą od 5.30 rano.
10 -
Odpowiedz
Jeszcze raz autor: do 4ki-nie przeprowadziłem się bo nie miałem pieniędzy na start, ponadto pieniądze szły wtedy w moją edukację która i tak mi nic nie dała.
00 -
Odpowiedz
Odśnieża o tej porze bo większość ludzi idzie na 7-8 godzine do roboty,co oznacza,że wstają 1 godzinę wcześniej(6-7) i chcą mieć odśnieżony chodnik kiedy wychodzą,żeby nie upierdolić sobie spodni i butów.Myśl czasem debilu.
10 -
Odpowiedz
Sam jesteś cieć. Jak ci nie pasi ze odśnieża to wstań choćby o 7-ej i zapierdalaj z łopatą. Jak ciecia braknie a twoja córka zaliczy dupą glebę i złamie rękę wspomnisz ciecia … z żalem.
10 -
Odpowiedz
zwiększ masę !
01

coś chyba przejaskrawiasz, albo sie tam w błocie tarzacie, tudzież macie jedną parę majtek na zmianę. Mieszkałem w akademiku w czasie studiów,i pranie dało się zrobić co drugi dzień nawet. Akademik zwykle wychodzi taniej od pokoju w stancji gdzie zawsze dochodzą Ci jeszcze dodatkowe opłata i masz ten plus że jest zazwyczaj bliżej na zajecia.
,natomiast jakby ci skubneli laptopa to pisałbyś na chujni że każdy sobie może wejść do akademika bez problemu.
Masz 24 lata i wciąż mieszkasz w akademiku? Kurwa wstydź się! Wolałbym dojeżdżać codziennie 100 kilometrów, niż mieszkać w tej spelunie. Wszystko co piszesz jest prawdą, tylko zapomniałeś jeszcze dodać, że gnieździcie się tam po trzech w jednym pokoju 15m2, życie tętni 24h/7dni w tygodniu więc nigdy się spokojnie nie wyśpisz, o nauce w ciszy i spokoju też możesz zapomnieć, macie tam syf jak skurwysyn, pełno ćpunów i alkoholików.
@2 – a tam pierdolisz, akademiki są spoko. Trochę mieszkałem na mieszkaniach za czasów studiów, trochę w akademcach. Ten akademikowy rozpierdol ma swój urok, choć przyznam że mieszkając 5 lat w akademiku można zajebać sobie wątrobę. Co do chujni to drogi chujaninie rygor jakiś musi być, w hotelu też wynajmujesz pokój a nie możesz w nim robić wszystkiego co Ci się podoba, nawet w bloku nie możesz robić co Ci się podoba choć za gotówkę kupiłeś mieszkanie i jak po 22 masz głośnych gości to inni sąsiedzi mogą dać Ci zjebe albo zadzwonić na pały. Muszą być reguły. Za moich czasów goście spokojnie siedzieli do 23-24 jak dali dowód osobisty do spisania cieciowi. Po północy przeważnie przychodził cieć żeby się zawijali bo to nie noclegownia.
Ja jestem bardzo zadowolona z mojego akademika 😀 pozdrawiam, studentka z medycznego!
run away and save your life.
jesteście podludźmi
Nie wiem jak jest w akademikach teraz (kiedyś byłem u koleżanki w „ekonomicznym” akademiku i oprócz fajnych dup to same pedały) w każdym razie chyba wiele się nie zmieniło z tego co widzę.. czy wy już tak cioty gimby je%$bane jesteście takimi nieudacznikami, że nie możecie sobie gaci, koszulki, skarpet, czy spodni w zlewie przeprać choćby mydłem ?! Niech przywrócą normalną podstawówkę i służbę zasadnicza, bo rośnie pokolenie pedałów ! 🙁
Jak po słoiki bedziesz jechał to zabierz stara upierze
jebać akademiki zawsze, 90% tam mieszkających to bezmyślne zwierzęta