Musiałem wyjebać budowlańców

Kurwa, nienawidzę tego jak mam komuś podziękować za współpracę. 20 metrów ściany miesiąc czasu. Wiecznie na rauszu. Co 3 dni, co 4 dni w robocie. Najarane, nasyfione. Idź Pan w chuj. Tak wiem, sam mogę „opierdolić na szybkości”, ale nie mam kiedy, poza tym powyżej 3m od ziemi mam problem, a bez szelek nie wejdę i chuj. Przykra sprawa, bo dzisiaj pojawili się w robocie, jak już nagrałem zastępstwo i inną firmę. Kurwa mać i tak do zajebania. Mam wyrzuty sumienia, ale oni nie mieli żeby zostawić mnie z tą jebaną elewacją na jebany tydzień i ani widu ani słychu, że w ogóle żyją.
To moja pierwsza chujnia tutaj. Już mi lżej.

58
56
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Musiałem wyjebać budowlańców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. i dobrze , należy piętnować niesolidne firmy. Prawa rynku. Wygrywa lepszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze zrobiłeś, zero wyrzutów sumienia. Czasy PRLu w budowlance się skończyły.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Prawdziwych majstrów już nie ma. Brukarze, zamiast progu z kostek granitowych, postawili mi nagrobek, na placu kostka się zapada, a krawężniki zabrudzili cementem (do wypełnienia „fug”) na całej długości, tak że nie widać, że to granit. Malarze w domu tak mi pomalowali ściany, że po pozostawionych bruzdach można się wspinać. Dekarze położyli łaty tak, że od czuba dachu w dół mam fale Dunaju. Teraz na podwórku obok buduje się mój brat i robotnicy leją w rabatki mojej mamy, chociaż otworzyłem im kibel w piwnicy. O tym, że wszędzie wokoło walają się pety, nie wspomnę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. też robię w tym fachu i wiem jak wygląda taka robota gdy ktoś pije. Płaszczyzna, narożniki, szpalety wszystko krzywe jak ja jebie. Nie da się pracować z takim człowiekiem. Albo robota albo walenie saki. Nigdy jedno i drugie!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wyrzuty sumienia? Dobrze zrobiłeś. Też niedawno musiałem podziękować firmie, dzięki której jestem kilka ładnych tysi do tyłu. Chciałem o tym napisać na Chujni, ale jakoś nie mogłem się przemóc. Sam robiłem w budowlance i wiem, że wielu „majstrów” nie pojedzie bez alko, choć sam zawsze byłem trzeźwy.
    Dobrze zrobiłeś, trzeba pokazać, że czasy się zmieniły.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gratulacje! Prowadzę firmę budowlaną i wiele razu trzeba było poprawiać po jakichś partaczach. Ciężko zrozumieć klientom,że za jakość sie płaci , a na dobrą firme warto poczekać. I tak mam przechlapane, bo jestem kobietą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @3 Jak się wybiera tanich chujów z pod budki z piwem, bo wykonają robotę za pół ceny, zamiast profesjonalistów to się ma chujnie, więc nie narzekaj!

    0

    0
    Odpowiedz

Idź pan w chuj

Złamaliście kiedyś rękę? Słyszałem, że około 5% osób przynajmniej łamie rękę przynajmniej raz w życiu. Mój chłopak musi być jeden na milion, bo złamał dwie naraz!

44
68
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Idź pan w chuj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Będziesz miała dużo pracy 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja mialem raz lewa reke, raz prawa(z przemieszczeniem) jeden raz lewa noge i raz prawa. ale nie wszystko naraz 🙂 ciekawe co zrobil. btw, ma rece w gipsie, nie ma jak konia walic, wiec do dziela

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie on pierwszy i nie ostatni

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moja matka podczas kłótni z ojcem zawsze krzyczy „Ty chuju złamany”.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ech, te związki homoseksualne…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciesz się, że członek nie ma kości…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. cipa nie chłopak

    0

    0
    Odpowiedz
  9. KOOOCHANIEEEE! PODETRZYJ! :D:D:D:D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  10. kolego spod dwójki, a może to zaawansowana osteoporoza??

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jakbys mu dawala, to by nie zlamal rak.. a tak musial fap fap i masz skutki

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jesteście gejami?:/

    0

    0
    Odpowiedz
  13. #8 ahahhahaha

    Będzie musiał się nauczyć podcierać nogą. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ale język i penisa ma nadal sprawnego?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jeśli 5% osób łamie rękę przynajmniej raz w życiu, to szansa, że ktoś złamie 2 ręce jest 0,05 * 0,05 = 0,0025, więc nie jedna na milion, ale 2500 na milion 🙂 Zakładam, że mamy do czynienia ze zdarzeniami niezależnymi.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Szczęsny kiedyś złamał dwie ręce na raz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja złamałem jedna po drugiej 😀 Najgorzej umyć włosy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. dwie naraz?! to musi być wyjątkowa sierota. czym się będzie teraz podcierał?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. „słyszałem”? nie-pedałom! ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @17: Kolanem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @9 nie, to poprostu twarde dziecinstwo 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. hahaha, pewnie teraz lipa z waleniem konia, wali ustami?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. taaa … „podetrzeć” … JAK ON BĘDZIE FAPAĆ??????

    0

    0
    Odpowiedz

Wiocha

Niech to chuj strzeli mieszkać na wsi. Na weekend kiedy mam wolne to nie ma ŻADNEGO autobusu do miasta, nie mam możliwości dotrzeć do moich znajomych, którzy co sobotę siedzą razem! Beznadzieja! Myślałam o rowerze, ale jednak to 36 km… Nienawidzę tutaj być.

63
68
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Wiocha"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Weź sie ciesz zamiast narzekać, niektórzy marzą o tym, żeby się wyrwać na wieś z tego jebanego miasta, cisza, spokój a nie to co w mieście. Ja pierdole.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zamieniłbym się z Tobą bez wahania. Myślę, że docenianie spokoju i uroków wsi przychodzi z wiekiem. Niebawem zamierzam sprzedać wszystko co mam i zacząć gdzieś na pustkowiu… od początku. Zazdroszczę Ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jesteś babą, powinnaś siedzieć w domu przy facecie, nie szukać wrażeń po znajomych i barach. Dobrze ci tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. doskonale rozumiem, docenić uroki życia na wsi to można dopiero jak jest się już zmęczonym życiem. dla młodych ludzi to nie jest dobre miejsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Skuter! Tylko skuter może Cię uratować! Już od 1500 zł…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Rozumiem Cię. Mam przyjaciółkę na wsi, bardzo późno wraca autobusem ze szkoły.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Błąd – mieszkanie na wsi jest dobre dla młodych ludzi, którzy są no-liferami np. dla mnie, spędzam 24 godziny / dobę w domu, z czego 15-16 przed kompem. Niestety mieszkam w mieście i spokoju jako takiego nie ma… A ty nie narzekaj imprezowiczko tylko korzystaj z uroków pięknej, polskiej wsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. autorze posta nr 7: skąd masz pieniążki na żarcie i prąd dla Twojego komputerka?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Lepiej idz wydoić krowe … a znajomych można olać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Głupie zmanierowane baby, muszą mieć hajlajf, centra handlowe, bahama mama. Ja kocham moją wiochę.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Drodzy chujanie i chujanki. Nie do końca zdajecie sobie sprawę co mówicie. Przeciętny mieszczuch nie wie jak ciężko się na polskiej wsi żyje. Kojarzy mu się tylko z ciszą, śpiewem ptaszków, czerwonymi malinkami przy płocie i ogólnie z ciepełkiem i świeżym powietrzem. Rzeczywistość jest jednak inna moi drodzy. Jedyne wyjście to uniezależnienie się w jak największym stopniu od biednej, polskiej infrastruktury. Kolega powyżej dobrze mówi od skutera możnaby zacząć. A dalsze decyzje zależą od Ciebie droga chujowiczko. Jesteś zdrowa i masz myślę potencjał aby coś kiedyś zmienić w swoim życiu,na następne 20 lat, to najważniejsze..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pomyśli o facecie z samochodem, albo mieszkaniem w mieście i przeprowadź się do niego.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 36 km na rowerze to wcale nie tak dużo. Ja sam trenuję i bywa, że robię dziennie 40-45 km. Odrobina kondycji i poświęcenia … i wszystko można.

    Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Idź się leczyć, tutaj masz listę przychodni:
    Biała Podlaska – Przychodnia Zdrowia Psychiatrycznego NZOZ
    ul. Janowska 17 tel. (83) 3445150

    Leżajsk – Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul.Leśna 22

    Lubartów – Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul.Cicha 14, tel. (81) 855 20 41

    Lublin – Szpital Kliniczny Nr 1 Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul. Staszica 16, tel. (81) 5323935

    Lublin – Szpital Neuropsychiatryczny Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul. Abramowicka 2, tel. (81)7443061

    Lublin – Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul. Cicha 4

    Ryki – Poradnia Zdrowia Psychicznego
    ul.Żytnia 22 tel. (81) 8656323

    Tomaszów Lubelski – „Psycho-Med” NZOZ
    ul. Aleje Grunwaldzkie 1 tel. (84) 6658679

    Zamość – Centrum Zdrowia Psychicznego S.C. NZOZ
    ul.Partyzantów 5 tel. (84) 6271115

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie chce ci się ruszać dupy? Bierz rower i zapierdalaj, 36 km to ja robię do sklepu w mieście. Szkoda gadać jakie moje pokolenie jest leniwe, same tłuste krowy z fejsem.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. 15@ żenada, 14@ kolega obeznany w temacie widać,podaj jeszcze w których przychodniach nie musieli przywiązywać Cię do kozetki… czy wy nie umiecie się nie obrażać? Dziewczyno, nikt jak widzisz Ci nie pomoże, mnie zajęło wydostswanie się z dołka ok 20 lat, jak już pisałem tu wcześniej… a ci wszyscy mądrzy tu, w dupie byli i gówno widzieli, podsumowując. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. no chujnia , my tez mieszamy w takim wypizdowie ,srać się chce , nic tu nie ma, ale wypierdalamy na studia do miasta w koncu to moze się coś zmieni ,bo tu chuj nas strzela , BUZIAKI :*

    0

    0
    Odpowiedz
  19. I bardzo dobrze!Siedź tam na swoim zadupiu czfoku jebany i nawet nie myśl o inwazji na jakiekolwiek miasteczko.Myślisz że w mieście to fajnie jest??? Może kiedyś było.Ale takie mendy i obiboki cwaniaczki spierdoliły rynek pracy.Łapiecie każdą robotę po zaniżonych stawkach a gdy was perezes jebie w odwłok to jeszcze dziekujecie.A gdy nie widzi okradacie go(bo przecież „za krzywdę się należy”).jesteście gnojem tej ziemi!Na pewno nie solą.pierdole was wszystkich,w czapkę.Karierowicze zajebani.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. kurwa mam ten sam problem pionteczka

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nie przesadzajcie. 36 km to jednak chujnia na rowerze. To fajny dystans na rowerową wycieczkę, ale nie żeby zapierdalać półtorej godziny w 1 stronę, żeby coś załatwić lub się z komś spotkać. Musisz sprawić sobie jakiś skuter. A tymczasem mogę popieścić ustami Twoją wiejską perełkę rozkoszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 36 kilasów to jest nic, mój kumpel to przebiega na rozgrzewkę przed tenisem. Mieszkam w Cz-wie, to też straszna wiocha, tylko ze smrodem i hałasem. Nie ma jak swoją działkę mieć, posiedzieć na dworze, zjeść na dworze, penetrować okolicę lub koleżankę pod drzewem. Zauważyłem, że ludzie ze wsi myślą, że miastowy co dzień są w kinie, teatrze czy na jakimś koncercie a jak już są zmęczeni, to wysiadują dniami w kawiarniach. Może i są tacy, ale ja takich nie znam. Ciao!

    0

    1
    Odpowiedz
  23. jakbyś miała samochód to gówno z tego, nie mogłabyś się napić piwa z nimi. A wierz mi szkag trafia jak patrzysz jak inni piją a Ty saczysz cole .;p

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chętnie się zamienię, mieszkam w Łodzi mieszkanie warte 170 tys. od zaraz zamienie na spokojną wioche.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nienawidzę mojej wiochy ! chujnia !wyjść nie ma gdzie,robić nie ma co, pierdniesz to na drugim końcu wiochy smród czują,kina nie ma ,sklepu ni mo,trza zapierdalać nawet ,bo głupi chleb do wiochy innej, zero perspektyw, tylko się zajebać i nic wincyj ;x

    0

    0
    Odpowiedz
  26. u nas też zlikwidowali PKSy, a prywaciarze jeżdżą jak chcą, ale ja bym mojej wioski nie zamienił na żadne z syfnych polskich miast. No, może ewentualnie na takie Sydney w AU.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Będe po ciebie przyjeżdzać odwozić cię tam do znajomych w zamian , możesz szarpnąc mi stune 😛 oczywiście przez całą droge jazdy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  28. myślę że rozwiązaniem jest samochód

    0

    0
    Odpowiedz

Utopiłam iphona 3gs w kiblu

Dzisiaj rano przed wyjściem do pracy, siadając na kiblu, wyślizgnął mi się z tylnej kieszeni jeansów iphone 3gs i wpadł prosto do kibla, wyciągnęłam go, ciekła z niego woda… pamiętny 19.05.2012 co tu dużo pisać… chujnia.

43
85
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Utopiłam iphona 3gs w kiblu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Współczuję. Ale przynajmniej masz okazję do kupienia sobie iP4s, którego ja mam 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Kupisz coś lepszego :p

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Kto nosi telefon w tylnej kieszeni spodni? Weź się ogarnij! A może mamusia lub tatuś dadzą na nowy?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a było to przed czy po oddaniu moczu?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A co robiłaś siku czy kupę?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Za xx lat: babciu, a jaki dzień ze swojego życia najbardziej pamiętasz? Oooo wnusiu, to było 19.05.2012 roku jak mój ukochany telefonik srajfonik wpadł do kibla, bo go tak kochałam, że nawet do srocza go zabierałam aby wspierał mnie w trudnych momentach defekacji. Od tamtego dnia już nic nie było takie samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tego iphona to teraz można w kiblu spłukać-bo zalany,to nic z niego nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ehh, uzależnie od bajerów… Czy to jest ważne, że to srajfon xp45hn/5 czy Cl2-56//88 albo 12-6HHMMt? Po prostu wpadł aparat do kibla i tyle. Jest to zapewne problem, ale byłby mniejszy, gdyby to był jakiś zwykły aparat a nie kosztowny komputerek z dużą szybką.Zwykły aparat – zapewne doskonale spełniający wymogi komunikowania się (rozmowy, SMS- y) byłby duużo tańszy przy zakupie nowego, o ile byłaby taka potrzeba po wysuszeniu „pływaka”.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Boże jednak istniejesz!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ty jak srasz bądź sikasz nie ściągasz spodni?? Woow Hardcore 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po chuj ci w kiblu iphone? i kto nosi tego typu rzeczy w tylnej kieszeni ? Z domu też wychodzisz przez balkon zamiast drzwiami ?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wysusz, sprzedaj na Allegro i powiedz, że jak wysyłałaś to tak nie jebało więc nie wiesz skąd ten zapach…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. łącze sie w bulu i nadzieji

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa ja nawet nie wiem co to są te ajfony i jakie to cudowne mają funkcje, że co chwila tylko ajfony i ajfony : / Ps. Poważnie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Właśnie wyobrażam sobie, jak młoda cipcia ściąga spodnie, sexi stringi i siada na kiblu. Mniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie przejmuj się, mi też wpadł kiedyś telefon do kibla. robisz tak: zostawiasz go w spokoju, czekasz pare dni. ja wsadziłam dla experymentu do ryżu niegotowanego, bo ma właściwości absorpcyjne – wchłania wode i wszystko co jest mokre ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @16
    *właściwości higroskopijne jak już:d
    pozdrawiam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Absorpcja to zdolność to pochłaniania promieniowania elektromagnetycznego, trolo l o lo l ol o l o l o lo

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bardzo słuszne postępowanie, tam jest jego miejsce. A hujnia, to gadżety bez których podobno żyć się nie da co jest g…. prawda. Używam komórki Nokii z 2005r. to ma być TELEFON a nie elektroniczny onanizator ego. Nie dajmy się jeba…. marketingowi który robi nam wodę z mózgu.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wypłukaj porządnie z gówna, nie włączaj i połóż na kaloryferze. Jak wyschnie, może zadziała.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Więc teraz pomyśl o tablecie. Do kieszeni Ci nie wejdzie – no chyba, że masz dupę jak szafa trzydrzwiowa. A jeśli nawet jakimś cudem wpadnie Ci do kibla, to zatrzyma się przed strefą nadmiernego skażenia…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. ok, jigroskopijne, niech będzie, tylko, że potem język mi się na cjński podmienił i ni chuja nie moge ustawić polskiego. Chao ming fanh, kuźwa…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tam jego miejsce…

    0

    1
    Odpowiedz
  25. @6 – mega koment :))) moje życie już też nie jest takie samo odkąd przeczytałem o tym okropnym wydarzeniu….

    0

    0
    Odpowiedz
  26. wystaw na allegro i dodaj że odbiór osobisty.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Do 8smego: Kurwa o samochodzie też tak myślisz, niech zgadnę jeździsz fiatem? Renault, Citroen? Zamiast Audi, BMW, Merc, chociaż coś japońskiego Toyota? No ale kurwa po co mi te samochody, nie interesują mnie… A chuj bo tak… mam komunikację miejską. Muzyki też słuchasz syfiastej, obojętnie jakiej, a może w radiu coś się trafi? Czy tej której lubisz? Ubierasz się w byle gówno, czy lubisz wyglądać? Chodzisz w skarpetkach do sandałów? Lekcja na dziś: Jak macie pisać takie komentarze, to nie piszcie, zastanówcie się bo to nie Afryka, że byle co bo nie ma… Tyle

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Dlaczego sraszszczasz w spodniach

    0

    0
    Odpowiedz

Kumpel i jego dziewczyna

Kumpel znalazł sobie dziewczynę, którą sprowadza sobie co noc i ją rżnie. Tak jest każdego dnia – podczas stosunku wydaje odgłosy niczym tarzan, a ja już pierdolca dostaję, nie śpię wcale i nie mogę tego znieść.

64
67
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Kumpel i jego dziewczyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pisanie o tym na chujni Ci nie pomoże. Pogadaj z kolegą.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zainwestuj w zatyczki do uszu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zacznij krzyczeć przy marszczeniu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Lepiej przyznaj się, że boli Cię to, że on rucha a ty musisz konia walić.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Spytaj się jej w jakiej agencji pracuje, bo podnieca Ciebie jak kobieta wyje i też taki model chcesz.
    Chyba, że to kumpel tak wyje – to powiedz, że tak jęczą tylko geje. Prawdziwy facet rżnie w milczeniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Weźcie ją na dwa baty!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A temu koledze nie wstyd? Hmm… mam nadzieję, że znajdzie na chujni Twój wpis i przestanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pomyślcie o trójkącie;)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jak łon sprowadza dziołche to ty se sprowadź dwie dziołchy … i chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ad 8 Dwa baty odpadają słabo się rżnie bo wcześniej sprawdzałem a po drugie nie chce stykać się jajami z kumplem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ad10. to na rożen ją. Nie będziecie się stykać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak będą to następnym razem robić włącz na cały regulator utwór David „Hasselhoff – Hooked on a Feeling” i wyjdź.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Brawo dla autorów powyższych komentarzy. Ubawiłem się jak nigdy w życiu dotąd…, Chujowo się teraz czuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Drodzy Chujanie, przecież lasencja niekoniecznie chce być na rożen nadziana (ale pomysł przedni ), niech przyjdzie z koleżanką i problem się rozwiąże…

    0

    0
    Odpowiedz

Studnia

Kurw* dzierżawiłem pole przez okres 10 lat, po tym czasie wykopałem tam studnię głębinową, za którą zapłaciłem 10 tyś zł i co się okazało? Dzierżawca wtedy zabrał mi pole. Burak jeban*. Myślał, że jest cwaniak, a tu zonk, wkurwiłe* się i zasypałem mu moją studnie. Poszedł do sądu i wytoczył mi sprawę za to, że wkroczyłem na jego teren.

47
57
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Studnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja bym mu do tej studni nasrał i nic nie powiedział

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Do autora. Ale weź wyjaśnij jak to jest bo czegoś tu nie rozumiem. skoro dzierżawiłeś pole przez taki szmat czasu to wydaje mi się, że dzierżawca nie mógł Ci tak odebrać tego tereny z dnia na dzień! Więc mogłeś zakopać studnie jeszcze kiedy byłeś jej prawowitym właścicielem zamiast teraz być ciąganym po sądach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie złożyłem wypowiedzenia bo na początku nie wiedziałem wtedy byłbym jeszcze właścicielem przez jakiś miesiąc. Burak i tak z niego po sądach sobie pochodzę ale studni mojej już nie będzie miał skurwol.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jego pole, to jego. To że Cię po sądach ciąga, to źle robi, fakt, ale po co kopałeś na nie swoim?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a nie mógłbyś jakoś udowodnić, że cię wtedy wogóle na miejscu nie było? Jak się studnia zakopała to ty ni chuja nie wiesz, nie Twoja już brosza… Najważniejsze że zdążyłeś, stary…Za wkroczenie na teren wiela złego nie będzie a zniszczenie mienia, hm… w zasadzie to nie jego było.. pogadaj z jakimś papugą…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. I tak to bez sensu w tym kraju wygląda. A było się dogadać, to obaj byście byli w lepszej sytuacji niż jesteście teraz. Kretyni.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ty, a niwch Ci pajac udowodni, że to studnia była. Ma rachunki za koparkę? Zasugeruj Wyskodupemu Sądowi powołanie jedynego wiarygodnego świadka, który dzierżawił pole, czyli Ciebie. No i przypomnij sobie czy na działce jakaś wogóle studnia była? Bo ja tam nic nie widziałem…Z takimi cwaniakami trzeba konkretnie jak on w chuja wali to Ty też. pozdro…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To się trochę sfrajerzyłeś kolego. Ja kiedyś – to już było całe lata temu, jeszcze w czasach, gdy nie było komórek i mało kto miał stacjonarkę – pracowałem na zbiorach wiśni na jednej wsi. Wkurwiłem się na gospodarza, jak traktował ludzi i pewnego dnia wjebałem do studni cyjanek i wyjechałem. Nie wiem, co się tam zaraz po fakcie działo, ale gdy pojawiłem się tam po kilku latach, to studni już tam nie było, na gospodarstwie wiele się zmieniło, a w domu mieszkali jacyś inni ludzie. Już nie było okazji na wiśnie, więc bardzo ich nie poznałem, ale chyba milsi.

    0

    0
    Odpowiedz

Gips

Piszę, ponieważ jestem do szpiku kości, k****, wściekła.
Dziś moja mama złamała rękę w nadgarstku, z przemieszczeniem. Dowiedziałam się o tym w drodze ze szkoły. Szybko, prędko-dawaj do samochodu i jedziemy do szpitala.
Tam skierowano nas na izbę przyjęć.
Mama zakrwawiona, obtłuczona, prawie zasłabła, a sanitariusz sobie, kuźwa, pasjansa układa w komputerze, zamiast nam pomóc.
Jakieś miłe, czekające na lekarza panie, wzięły karton ze stolika i trochę jej tą rękę usztywniły-pielęgniarki, dyżurni oczywiście nic. Nie kiwnęli palcem, tylko patrzyli na nas, jak ciele na malowane wrota.
Prosiłam, żeby dali mamie coś przeciwbólowego, ale niestety nie znaleźli na to czasu.
Napiła się łyka wody, więc nie uśpili jej, bo powiedzieli, że trzeba by odczekać 6h. I składali na żywca.
Gips założyli za ciasno.
Najbardziej jednak bawi mnie to, że gdy przyszłyśmy u lekarza był numer 13, a moja mama dostała 31 i słowa „Proszę cierpliwie czekać”.
I tu brawa dla polskiej służby zdrowia, gdzie choroba jest wyrokiem śmierci. Nieważne już nawet jaka.

63
50
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Gips"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo Polska kraj dobry, ale ludzie kurwy. Gdyby sami Polacy chcieli dobrze, żyłoby nam się lepiej bez względu na rząd.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To dalej popierajcie państwową „służbe zdrowia” a raczej umieralnie. KNP i wolny rynek lekarstwem na wasze problemy!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Udało mu się ułożyć tego pasjansa?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Opisałaś właśnie jeden z powodów, dla którego wyjechałem z Polski 5 lat temu do kraju, w którym pacjent jest podmiotem a nie przedmiotem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No z polską służbą zdrowia to straszna chujnia :/ racja 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  7. czy jest tu mowa o Inowroclawiu bo opis pasuje…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też byłbym wkurwiony gdyby moja matka sobie złamała nogę. Pewno nie uważała bezczelnie. Popieram Cię w stu procentach.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Sam miałem przypadek w tym stylu. Rozwaliłem czachę, krew kapie po koszulce na podłogę, buty uświnione, podłoga ujebana, wyglądałem jak po jakiejś wiejskiej dyskotece 😀 Prosiłem pizdy stare, żeby mnie puściły do zabiegowego, bo mam dziurę w głowie i spuchłem nieźle, a tu chuj nikt nie puścił : ) W końcu lekarz się zlitował jak mu na bezczelnego wlazłem,podłogę uświniłem i warknąłem,żeby dali igłę nitkę i lusterko to sam to zrobię. Łaskawca mnie pozszywał i był bardzo miły 🙂 Podsumowując SPRYWATYZOWAĆ SŁUŻBĘ ZDROWIA !!! Płacę i kurwa wymagam !

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Już nie przesadzajcie z tą służbą zdrowia, nie jest taka zła. Wiem bo studiuję medycynę i powiem Wam jedno: na tych studiach chuj człowieka może trafić!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Bo średni personel medyczny obraził się na lekarzy za podwyżki. Moja żona, po operacji (kręgosłup) usłyszała od pielęgniarki ( 5 małp w dyżurce, żrących czekoladki) , że pielegniarki nie są od przekręcania chorych na łóżkach i żeby sobie zamówiła prywatną ekipę. Zrobiłem im kipisz 15 minutowy, pomogło

    0

    0
    Odpowiedz

Fetysz na punkcie wzrostu

Wysokie kobiety, gdzie one są? Jestem facetem, mam kilka cm ponad 190 wzrostu. Jestem z tego faktu zajebiście szczęśliwy, jakbym mógł zmienić wzrost to tylko w górę! Ostatnio jednak mam straszne problemy, ale związane z partnerkami. Mianowicie – zerwałem z dziewczyną bo była za niska, nie powiedziałem jej tego co prawda, ale wiem że w tym tkwił problem. Nie ma dla moich oczu (i nie tylko) nic lepszego niż długie nogi na wysokich szpilkach. Więc, ja się „zapytowywuje” gdzie są te wszystkie wysokie kobiety, gdy już jakąś znajdziesz (minimum 175cm) to taka dziewczyna ma kompleksy, że jest za wysoka… Ja pierdolę, wysokie Panny apeluję do was! nie wstydźcie się tego i nie użalajcie się nad sobą. Chodźcie dumnie w wysokich szpilach, z podniesioną głową! Może gdzieś natrafię na taką…

49
130
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Fetysz na punkcie wzrostu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. mam 175cm nienawidzę szpilek, wyglądam jak żyrafa, dodatkowo ważę tylko 50 kg. zerwać z panna bo była niska[?!] – widziały gały co brały? zero odpowiedzialności za uczucia drugiego człowieka. dziecko jesteś nie facet.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Mam ponad 170 cm i podniecają mnie wysokie dziewczyny. Dużo wyższe odemnie Taki związek nie przetrwa długo ale chciałbym spróbować życia i sexu z taka laską…

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Nic z tego. One są biologicznie uwarunkowane na ruchanie przez wyższego od nich. Żeby się przy nim czuły malutkie i pokryte od każdej strony w sensie dosłownym. Wtedy dopiero czują radość z bycia pokrytymi. Tak więc niestety. Albo wyskakujesz z kasy, albo masz taki power, że masz je za niewolnice. Wtedy będą Ci się ustawiały jak w kolejce do napoleona.

        0

        1
        Odpowiedz
  3. Zajrzyj na roksę – multum tam jest 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Aleś ty durny.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Rzuciłeś dziewczynę, bo była za niska? Po jaką cholerę zaczynałeś z nią znajomość?

    2

    0
    Odpowiedz
  6. marnie stary, zerwać z dziewczyną przez jej wzrost. No ale twoja sprawa. Jak dla mnie dziewczyna mogłaby mieć nawet metr pięćdziesiąt, ale nie mam nawet takiej bo jestem ciapowaty i nieśmiały, a do tego trochę jebnięty. No, wyżaliłem się 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  7. W łóżku wszystko się wyrównuje, skoro rzuciłeś pannę z powodu wzrostu to jesteś pewnie nadzwyczaj wyrośniętym gówniarzem z liceum. Nazywaj mnie internetowym hejterem, to samo bym Ci powiedział w twarz. Dorośnij.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Ja mam prawie 2m wzrostu i wydaje mi się ze jestem za wysoki dla niskich kobiet 🙁 a jesli chodzi o mnie to wzrost kobiet nie ma znaczenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. też lubię takie lale:)

    0

    1
    Odpowiedz
  10. PS

    wiem że wszyscy niscy będą hejtować…

    autor

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Nie jestem w liceum, jakbym był w liceum to bym się cieszył, że jeszcze urosnę!

    #1 Też masz kompleks wzrostu, które wmówiły Ci twoje koleżanki, które zapewne są niskie. Wysocy są w mniejszości, ale chyba to co unikatowe jest lepsze co nie?

    Po co zaczynałem znajomość? Myślałem podobnie, że wzrost nie ma znaczenia, jednak jakaś część mnie cały czas tego nie akceptuje. Niestety tego nie zmienię, próbowałem. Muszę mieć wysoką kobietę. W tym tkwi chujnia…

    0

    1
    Odpowiedz
  12. a ja mam 179cm i jestem z tego dumna! nie wstydzę się nosić szpilek, fakt jest taki ze przy niektórych facetach wyglądam komicznie bo przewyższam ich o głowę ale prawdziwi faceci zaczynają się od 180cm 😉 wiec kolego nas wysokich dziewczyn niestety nie jest dużo, ale na pewno kiedyś na jedną długonogą natrafisz 😉 chociaż powiem ci, ze trochę słabo z twojej strony ze zerwałeś z dziewczyna, bo była za niska ale to już jest twoja sprawa. oby żadna z tobą nie zerwała, bo jesteś za wysoki ;p pozdrawiam 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Może te kompleksy wynikają z tego, że trudno znaleźć fajnego, wysokiego chłopaka, gdy na około większość ma po 170+

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chodzą słuchy, że facet zaczyna się od 180cm. Mniej to jakieś krasnale – nie do końca się z tym zgadzam… może nie dlatego, że sam mam 190cm, tylko dlatego, ze moi kumple kumple sa w wiekszosci nizsi ode mnie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie dorosłeś do związku z żadną kobietą!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Po pierwsze na podstawie tego co piszesz można ocenić że jesteś zbyt zakochany w sobie; równie dobrze mógłbyś powiedzieć „mam 190 cm wzrostu, ohh, ahh jaki jestem zajebisty te panny którym bym tylko pozwolił mogły by mi robić lachę”. Po drugie ten śmieszny tekst „wiem że niscy będą hejtować” po raz kolejny świadczy o twojej głupocie i to do potęgi entej. I nie piszę tego dlatego że mam tylko 170 cm wzrostu, lubisz wysokie? ok mogłeś napisać tylko to a nie obrażać przy tym niskich ludzi. To jak długo i ile cm urośniesz nie zależy od ciebie, zależy od genów i wielu czynników a facet to facet, niezależnie czy ma 160 czy 2 m wzrostu to i tak ma płeć męską i tyle. Johnny Deep, Tom Cruise i wielu innych nie ma imponującego wzrostu, a jednak są zajebiście przystojni i dziewczynom się podobają. Liczy się charakter i to żeby być zadbanym, ćwiczyć coś, nie mieć brzucha (choć niektóre dziewczyny lubią i takich) ale przede wszystkim liczy się to co masz w głowie bo jak jesteś pizda a nie facet to niezależnie jak byś duży nie był będziesz sam do końca życia – i to na tym polega chyba twój problem. A do pani od komentarza nr 11 – sorry ale trąca to trochę fotką.pl i innymi randkowymi portalami mówisz że to ci nie przeszkadza ale zabrzmiało to tak jakbyś na siłę szukała chłopaka bo w prawdziwym życiu przez swoje kompleks y nie możesz go znaleźć a tak poza tym to popieram cię w tym że rzucenie dziewczyny za za mały wzrost jest nie tylko słabe ale wręcz żałosne. Dobierajmy się tak abyśmy do siebie pasowali i będzie dobrze. Co z tego autorze że jesteś wysoki? jak masz chujowy charakter to ten wzrost da ci tylko to że za kilkadziesiąt lat zakład pogrzebowy będzie musiał ci zrobić większą trumnę to samo można powiedzieć masie człowieka, wszyscy pakują, trują się sterydami aby być większym, w imię czego? Próbujecie zabić własne kompleksy i tyle. Ja mam 170 wzrostu, nie wstydzę się tego, jestem sobą i mam to wszystko w dupie, długoletnią partnerkę i nikomu niczego nie muszę udowadniać i to jest prawdziwa męskość. Życzę ci takiego samego podejścia do życia jakie mam ja, autorze.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. #11
    Masz dobre podejście ;]Wzrostu się nie zmieni więc trzeba się cieszyć z tego co jest jest. A że jest dużo to jeszcze lepiej, bo więcej się można cieszyć ;]
    Jedni wolą blondynki, drudzy duże cycki. A dla mnie w wyglądzie zewnętrznym priorytet to wzrost.
    I nie twierdzę, że niscy są od razu skreśleni, bo mam dużo niskich przyjaciół i przyjaciółek. Jednak jeśli chodzi o partnerkę to już inna sprawa.
    # 15 Masz rację jestem zakochany w swoim wzroście. Codziennie rano budzę się i myślę sobie „dzięki Bogu że jestem wysoki”. Dzięki temu mogę grać lepiej w kosza, siatę. Wyróżniam się w tłumie. Modelki też muszą byc wysokie, wtedy wszystko jest ładniej leży i lepiej wygląda!
    Ogólnie ty po mnie jedziesz, że jestem wysoki i to lubię. Co w tym złego? A oczerniasz koleżankę #11 dlatego, że jest wysoka i lubi wysokich facetów?

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Wysokie dziewczyny są fajne, bo są przewaznie szczupłe…
    Niestety ten sam problem jest z facetami. Zero mięsni. Wysokie tyczki. Nie wiem co kobiety w nich widzą

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Jak ktoś jest za chudy to zawsze źle ;p
    Ja mam 190+ i 90+ wystarczy trochę sportu, motywacji, i chęci!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Nie wiem, czy prowokacja czy jednak ludzie mogą być aż tacy dziwaczni. Skoro dla ciebie autorze wzrost to najważniejsza rzecz to pozdrawiam. Oczywiście czasami jest ciężko, gdy różnica to np 40cm, ale da się żyć. Pisze to osoba mająca 192cm.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. jakie hejtowanie, kurwa, czy nie możecie pisać po polsku? musiałem szukać w googlach, co ten jebaniec oznacza (FYI: hejtować==krytykować).

    1

    0
    Odpowiedz
  22. @17 myślisz trochę stereotypowo, akurat jestem wysoka i nie mam figury modelki.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. każdy ma swoją chujnię, ale zalecam wyrozumiałość, wzrost nie jest miarodajnym kryterium, a niektóre płytkie komentarze wołają o pomstę do nieba

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ja mam 176cm i chodze w 15cm szpilkach, jak Ty szukasz.. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wysokie kobiety rzadko noszą szpilki.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wiem co czujesz, mam podobnie, choć nie jestem taki wysoki jak Ty. Uwielbiam wysokie laski z nogami do samej ziemi. Tylko ciężko je wydupczyć bez drabiny 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ja jestem wysoką kobietą i też kiedyś miałam niskiego chłopaka długo z nim nie byłam bo przeszkadzał mi jego wzrost jak iść na imprezy w płaskich butach tak może jeszcze adidasach a przy nim czułam się jak żyrafa Jak dla mnie wzrost był ważny nie chciałam być z kimś przez całe życie nie czując sie swobodnie i niezrecznie nawet na spacerze

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Zostały przeprowadzane badania, w których naukowo potwierdzono, że najmniejszy odsetek związków rozpada się, w których współczynnik wzrostu partnerów wynosi 1,09. Dlaczego wysokie kobiety nie chodzą w szpilkach? Bo jest mało facetów, od których nie będą wyższe w tych szpilkach. Wiem, że to nadal moja obsesja, ale ma to jakieś uzasadnienie… #23 to jakaś prowokacja? ;p bo jak nie to możemy pogadać choćby o wzroście. Wg tego przelicznika moja partnerka powinna mieć ok 177cm. Wiadomo, że trzeba patrzeć na to z przymrużeniem oka, ale jakieś ziarnko prawdy w tym jest. Pozdrawiam.
    Autor

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ja mam 157cm a mój facet 202 cm i jest zajebiscie juz nie wspomnę o sprawach łóżkowych

    0

    0
    Odpowiedz
  30. a ja mam 175, noszę wysokie szpile, koturny itp i jestem zajebista. i nie mam kompleksów, a jak ktoś mi cos mówi ze cos tam to mu tak odpale ze w pięty idzie. i uwazam ze wyglądam zajebiście, a wokoło tylko sami niscy faceci. ja pieprze

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Drogi kolego #15 to, że napisałam iż nie wstydzę się swojego wzrostu i lubię sobie pochodzić od czasu do czasu w szpilkach nie oznacza od razu, że jestem jakąś zakompleksioną dziewczyną, którą szuka faceta i próbuje wszędzie gdzie tylko się da. Muszę Cię zmartwić i zniszczyć twoje domysły, ponieważ mam chłopaka a mój wzrost jest jedną z lepszych rzeczy jaka mi się przytrafiła. To, że większość ludzi wysokich przez swoje „centymetry” ma kompleksy nie oznacza, że ja też. Nie myślmy stereotypowo. Ale rozumiem dlaczego tak napisałeś, ludzie odbierają niektóre rzeczy tak, jak chcą je widzieć. Masz racje co do Johnnego Deepa czy innych aktorów podobają się nam ale tylko podobają, bo powiedz mi czy my kiedyś z nimi będziemy? to są ludzie do których będziemy wzdychać i nic więcej, tak jak wy do Megan Fox czy Scarlett Johansson lub innych. Oczywiście na przykładzie Toma Cruisa możemy stwierdzić , że wzrost mu nie przeszkadza bo jak wiemy ma wyższą żonę Katie Holmes ale jednak do końca tak nie jest, ponieważ szuka rożnych metod aby nie wiele różnić się wzrostem bądź być tego samego wzrostu np. poprzez noszenie butów na koturnie. Po co człowiek ma czuć się niekomfortowo w związku poprzez wzrost? jeżeli ludzie się naprawdę kochają nie będą patrzeć na to ile cm ich dzieli bo obu stronach. Znajdą się też tacy ludzie, którzy pomimo starań nie będą mogli być w takim związku. Byłam kiedyś z chłopakiem o niższym wzroście i z mojej strony wcale mi to nie przeszkadzało a najwidoczniej jemu tak i było to widać na każdym kroku. Przykładem może być spacer, gdzie problemem było chwycenie mnie za rękę przy ludziach co łączy się oczywiście z tym, że musiał się do mnie przyznać i wyjawic ta okrutną prawdę jaką była, iż jest z wyższą dziewczyną! naprawdę żałosne! więc proszę złośliwe komentarze zostaw dla siebie ja szanuje ludzi o niższym wzroście to ty szanuj ludzi o wysokim i nie oceniaj człowieka po jednej wypowiedzi, bo możesz czasami się grubo pomylić. Oczywiście tobie i twojej dziewczynie życzę dużo szczęścia. #16 duży wzrost jest tylko atutem i masz racje co do upodobań, niektórzy wolą szczupłe dziewczyny inni grubsze, jedni wola niskie a jeszcze inne wysokie. Takie jest życie i własnie dlatego ludzie różnią się w wyglądzie. Gdyby wyglądaliby tak samo, byłoby po prostu nudno. Pozdrawiam 11.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Tu autor 15. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem. Autorze, nie „jadę” ci dlatego że jesteś wysoki i to lubisz, tylko dlatego że to lubisz a bardziej że rzuciłeś być może bardzo wartościową dziewczynę tylko ze względu na wzrost. Kiedy widzę ładną, inteligentną dziewczynę nie obchodzi mnie jakiś współczynnik wzrostu, nie masz innych problemów? nie obchodzi cię co ona ma do powiedzenia, o czym mógłbyś z nią pogadać, co lubi, jaka jest? bo to jak wyglądamy to akurat najmniej ważna rzecz na świecie. Masz jakąś obsesję na tym punkcie i to jest twój problem. Nie „hejtuję” cię dlatego że sam jestem raczej niski, bo jakby tak było nie napisał bym w swoim komentarzu ile mierzę ja a tak to wywaliłem prosto z mostu jak jest. Napisałem że żenujące było rzucenie dziewczyny tylko z takiego debilnego powodu, skrytykowałem ciebie i autorkę komentarza 11. za to też że twój post a jej komentarz brzmią jak ogłoszenia matrymonialne (bardziej twój post) natomiast po jej komentarzu można odnieść wrażenie że to jest swoista odpowiedź, cytat z ciebie „gdzie są te wszystkie wysokie kobiety…” – jej odpowiedź „mam 179 cm wzrostu i nie wstydzę się tego…itd „faceci zaczynają się od 180 cm” (ano tu, tutaj!) ludzie jak chcecie sobie cukrować to wymieńcie się numerami gg albo telefonów i będzie po sprawie a nie pojeżdżacie przy tym niskim ludziom jakby tacy byli gówno warci, i błagam czytajcie ze zrozumieniem. Mam dużo przyjaciół, znajomych, niskich, wysokich, średnich, z małymi, dużymi cyckami, w długich włosach, dresów i w dreadach i szczerze mam głęboko gdzieś jak wyglądają, bo wyglądają jak chcą i nic mi do tego a wzrostu się akurat nie wybiera. Wysoki wzrost ma też dużo minusów – fakt siatka itp sporty lepiej „wychodzą” wysokim, ale szybciej „padają” na serce, rzadko się zdarza też bardzo wysoki napastnik w piłce nożnej bo jest za mało zwrotny, Małysz ma 170 cm a Hannavald (ponad 180) mógł mu w jego dobrych latach buty czyścić itd itd, dużo tego. Ale z jednym się z tobą zgodzę: też lubię długie nogi u dziewczyn ale żeby takowe były dziewczyna może mieć dłuższe mając 160 od takiej która jest wyższa o 10 cm, znam takie przypadki więc jak widać to też nie reguła. W ogóle żałuję że zabrałem głos w tak pustej i ocierającej się o dno dyskusji, jakby nie było trudniejszych problemów w kraju i na świecie. Pozdrawiam wszystkich i apel: nie kochajcie siebie za mocno bo takiego samouwielbienia w ludziach nienawidzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. a ja nie lubię jak mnie rwą karły, a wysokich facetów jak na lekarstwo niestety. szpilek założyć nie można, bo krasnale się buntują, że będą za niscy. wysocy ludzie zawsze mi się podobają i czuję przed nimi respekt, nic nie poradzę, że gardzę niskimi, nawet jeżeli są wartościowi, to nie mogę się przełamać by wyglądać jak mamuśka przy takim kolesiu.

    0

    1
    Odpowiedz
  34. A ja tam wolę kobiece i niskie bo wysokie to w większości zakompleksione żyrafo-pasztety z anoreksją i brakiem cycków które myślą że są fajne bo są tylko i wyłącznie wysokie (że niby tak jak modelki), nic poza tym. Krzyczą że nie mogą nosić szpilek – ano nie możecie bo jesteście tak duże że nie potraficie w nich chodzić a wtedy wyglądacie tak prześmiesznie jak ostatnie pokraki. Także są gusta i guściki 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Kurduple są wredne i jebnięte, mózg mają za blisko tyłka!

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Ja tam nie ufam niskim, są mało szlachetni i nie można im ufać, dlaczego? Bo mają serce blisko dupy!

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Mam ciut wyżej niż 190cm i wkurwia mnie schylanie do niższych dziewczyn ale jakoś to da się przeżyć,chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. ja też wolę niskie. Wysokie są albo bardzo zakompleksiona albo zbyt pewne siebie, niektóre ładne myślą że są księżniczkami a poza tym są bardzo głupie. Ktoś tu napisał o modelkach – nie ma się do czego porównywać, modelki w dzisiejszych czasach może i są wysokie ale za to z anoreksją i pustką w mózgu. A jak ktoś nie ma szacunku do kogoś bo jest niski no to przykro to słyszeć ale trzeba powiedzieć że taki ktoś jest po prostu głupi i niewychowany.

    0

    1
    Odpowiedz
  39. Pierdolicie. Każdy ma swoje upodobania i jakieś fetysze, ja skreślam faceta jak mi się jego łydki nie podobają. Dla wielu może być to płytkie, ale czasem jet to silniejsze od osoby. A co do tematu pewnie,że fajnie być wysokim, sama zwracam uwagę na laski,które są takimi żyrafkami jak ja. Fajnie czasem małemu turasowi pomachać z góry 😀 Pozdrawiam wszystkich i bez spięć ! Olka

    0

    1
    Odpowiedz
  40. Czuć się lepszym bo jest się wyższym? Litości…facet nie określa wzrost tylko charakter i ile forsy posiada na koncie…ja tam mógłbym mieć i te 160 wzrostu gdybym w zamian miał kupę kasy laski i tak lecą na forsę a nie wzrost -mam 168 i tez jestem niski ale bardziej bym wolał być bogatszym niż wyższym

    0

    1
    Odpowiedz
  41. jak się jest niewyjściowym i ma mordę jak niewypał do tego wredny charakter to wzrost jest bez znaczenia – wysoki czy niski,bo takich ludzi się unika po prostu.

    0

    0
    Odpowiedz

Co się dzieje?

Nie wiem co się dzieje. Mam za dobrze i mi się popierdzieliło we łbie? Wkurza mnie, że kiedyś będę musiała pracować. A ja nie chcę. Jestem nauczona, że facet jest głową rodziny, jest najsilniejszy, ma największy respekt, dużo kupuje rodzinie, załatwia najtrudniejsze zadania (i się tym nie chwali, bo to dla niego błahostka) i jest tak przystojny, że go wszyscy podziwiają w okolicy. Taki jest mój tata, bardzo go kocham. Jestem rozpieszczona. I tak sobie myślę dlaczego jest tyle rozwodów? Może, bo kobiety pracują zawodowo i nie spełniają swojej naturalnej roli, bo muszą pracować zawodowo. A to przez wieki nie było ich atutem. One powinny być delikatne i takie kochające, nie wulgarne. Boję się, czasy dzieciństwa mi uciekają. A potem do pracy. Na dodatek chcą nas upychać do niej jak najszybciej i polecają iść do zawodówek. Niby ministerstwo oświaty chciało abyśmy w gimnazjum uczyli się tej niedawnej historii Polski (II wojna światowa, PRL), a de facto zrobili na odwrót. Mam się cieszyć, że uczą nas pierdół, a tego co trzeba, nie? Wkurzyłam się, ale dorosnę do wszystkiego, nauczę się bytować z ludźmi, marzę o dobrym mężu, bo ja bym mu się oddała i bym mu gotowała co najlepsze, bylibyśmy jednością pasującą do siebie jak puzzle, choć różniące się jak dwie krople wody…! Tak mi dopomóż Bóg.

68
119
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Co się dzieje?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. heh. Dziewczyno ogarnij się.. Jak ja nie lubię takich nierobów całe życie chcesz gnić w domu przy garach i robić facetowi laske 24h. Praca to coś fajnego, masz swoje pieniądze, jesteś niezależna finansowo itp.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. a jak ci cycki obwisną to cię zostawi dla młodszej, a ty ani pracy, ani pieniędzy, ani przepracowanych lat na emeryture – zyc nie umierać!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czy nie można ograniczyć wieku piszących swe chujnie?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I masz racje! Tak powinno być. Też jestem kobietą i podzielam Twoje zdanie. Niestety ten pojebany system i zaburzone od niedawna normy społeczne wymuszają na nas zachowania zupełnie odwrotne..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Rzeczywiście Ci się we łbie poprzewracało. Wybacz, ale nie życzę żadnemu facetowi Twojej osoby, oby takich kobiet było jak najmniej, rozpieszczonych z wygórowanym mniemaniem o sobie, które oczekują prostego życia usłanego różami. Nie wiem ile masz lat, sądzę po tym tekście, że niewiele, ale czas już zdać sobie sprawę z tego, że w życiu spotka Cię jeszcze wiele złego i opierdalanie się będzie ostatnim, co Ci przyjdzie do głowy, a przynajmniej powinno. Jeżeli liczysz kiedykolwiek na jakiś związek, nie oczekuj od swojego partnera doskonałości, człowiek tak został stworzony, że nie chce iść przez życie samemu, bo samemu nie jest łatwo, liczy się wsparcie i szacunek, nie zapominaj o tym…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. masz na oko 13 lat, bo zmęczyłem się jak to czytałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Droga dziewczyno. Bardzo się cieszę, że chcesz gotować i być uległa, to niespotykane w dzisiejszych czasach. Niestety muszę Cię rozczarować. Nie żyjemy kurwa w Austrowęgrzech czy czymś podobnym. Jak pójdziesz do roboty, to zrozumiesz, że kredyt na mieszkanie dostaniesz tylko w momencie, kiedy oboje pracujecie a księcia na białym koniu na 99% nie znajdziesz. I chuj z Twoim gotowaniem bo nowoczesny facet potrafi sobie coś sam do żarcia zrobić albo zamówić. Nie wystarczy już ładnie wyglądać i pachnieć, trzeba zakasać rękawy i brać się kurwa do roboty. PS – jak dwie krople wody to można być podobnym a nie różnym. Dziękuję. Świat nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy. Im wcześniej to zrozumiesz i dorośniesz tym lepiej dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Już słyszałem o tym ze kobiety chcą mieć mezczyzn na podobienstwo własnego ojca. No chyba nie wszystkie. Musisz znalezc bogatego frajera a sama bedziesz kurą domową. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. o jakiej jedności mówisz? Ty leluja siedząca w domu co nic nie potrafi, a on przystojny , zaradny , dobrze zarabiający? Jakoś do siebie nie pasowaliście. Każdy dobiera sobie partnera na podobnym do siebie poziomie! Jesteś nieudacznikiem to i co najwyżej będziesz żoną nieudacznika. Żal mi Ciebie, bo za bardzo Cię rozpieścili starzy i tak jak napisałaś popierdoliło Ci się przez to w głowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mentalność zajebista, nie ma co. Życie Cię niestety wyprostuje i dojrzejesz czy tego chcesz czy nie. Rozwody są właśnie dlatego, że panieny oczekują góry pieniędzy i nicnierobienia i osła który będzie na nie zapierdalał a tu gówno, panie. Bida z nędzą, więc paniena niewiele myśląc szuka Niemca albo Angola i już już myśli że dostąpiła raju… i znów figiel. Niemcy czy Angole idą na Polki jak na piwo, dobrze wiedąc, że jak tylko zbajerują i pokażą lepszą brykę to 9/10 da im od razu na pierwszej randce. A rozwodów to może nawet na zachodzie mniej, bo nie ma czego rozwodzić…Jak się lato skończy, wyptaszona panienka ląduje gdzieś w świecie z poczuciem, że każdy facet to świnia i wszyscy tacy sami…Oprócz tego jeszcze inne kwiatki na pamiątkę, ech szkoda gadać drogie panie… powodzenia…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dobrze mówisz autorko, kobieta powinna być kobieca, pachnąca, ładnie ubrana! A nie jakiś tam pracownik itp. Ale niestety taka opcja zarezerwowana jest tylko dla żon z bogatymi mężami…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak dobrze, że cię nigdy nie poznam.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. to pindy leniwe!!! leżeć, pachnieć, nic kurwa nie robić, tak?? na początku się będziecie starać, a poźniej to już nawet gotować sie nie będzie chciało i gały opierdolić!!! precz z takimi pasożytami i dziwkami!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ta… bogaci mężowie po prostu marzą dzień i noc żeby sobie na łeb wziąć babę i ją utrzymywać, z jej fochami i może jeszcze skrzeczącą teściową, no po prostu faceci lecą gromadami, któy pierwszy i chcą se nogi połamać, kuźwa… Ad 11 Ty się chyba na Alutkę z Rodziny zastępczej zapatrzyłaś… Ale życie to nie jebajka..

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ale wy wszyscy jesteście poprzestawiani. Od zarania dziejów było tak, ze kobieta miała inne zadania -jej głownym celem było dbanie o dom, rodzenie i wychowywanie dzieci, gotowanie, a to facet dbał o zaplecze finansowe i o to żeby było co do tego garnka włozyć. Cała ta wściekła emancypacja doprowadziła do tego, ze kobiety wykonują wszystkie te zadania, a dodatkowo harują na utrzymanie domu. Jest to skutek niskich zarobków mężczyzn, przez co kobieta musi dokłądać swoją część, aby jakoś funkcjonować. I za to nalezy winić system. Nie, nie jestem jedną z tych dziewczyn bez pasji, wykształcenia, zainteresowan i pracy, ale jednoczesnie potrafię zauwazyc, jaki młyn w mózgach zrobiła nam rzeczywistość. Wkurza mnie, że kiedy jakieś małżenstwo decyduje się na to, aby tylko facet zarabiał, zaraz jego żona jest uważana za leniwą i niewiele wartą. Zauważcie też, że kiedy w jakimś domu panuje chwilowy nieład, zawsze winą za to obarczana jest kobieta- choćby pracowała 12 godzin dziennie i po prostu nie miała siły posprzątać. Podobnie jeśli dziecko źle się zachowuje, winą obarcza się matkę. Z faceta zdejmuje się odpowiedzialność za wszystko, co nie jest związane z zarabianiem pieniędzy. Na kobietę natomiast nałożono zarówno zarabianie jak i wszystkie inne czynności, które wiążą się z utrzymaniem „ogniska domowego” Jakby nie patrzeć, same sobie to wywalczyłyśmy. I podkreśam: tu nie chodzi o żadną „służalczość” wobec męża, ponieważ ten układ był zawsze dwustronny- role były podzielone, ale absolutnie tak samo ważne. Szkoda ,że gdzieś to zaginęło.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Twoi rodzice wpoili Ci złe ideały, ciężko Ci będzie w życiu, ale nie wiń za to siebie, to oni Cię źle „zaprogramowali”. Amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zgadzam się z całością, mam dokładnie to samo co Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kurwa mać!Nie widzicie,że to troll,a wy się tu wysilacie na potęgę i jeszcze,co jeden ,to głupiej.A 15,to już szczyt mądrości.Co za chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co Ty bierzesz dziewczyno ? Niezle masz jazdy przystopuj trochę

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Hehe, ciekawe po chuj mi taka baba. To już lepiej nie być w stałym związku. Każdej nocy można zaruchać inną, a nikogo na stałe nie trzeba utrzymywać.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. nie wiem skąd takie wydumania.
    o ile nie urodziłaś się księżniczką lub innym towarem mariażowo-handlowym ze stosownym osagiem i wydawali cię za jakiegoś starucha, którego raczej trudno byłoby ci kochać, to albo zasuwałaś razem z mężem w polu jako kolejne zwierze gospodarskie albo zasuwałaś żeby zadbać o gospodarstwo/dom czy inne. Po cholerę kobiety walczyły o swoje prawa jak teraz nadal są takie, które chcą być ładnym meblem w salonie, co za imponujące ambicje…

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Wyjdź za mnie, proszę. 🙂 I nie daj się ogłupić feministycznym oszołomom; trzymam za Ciebie kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. A ja się zgadzam z paroma kwestiami. Dziewczyna szczerze mówi co myśli, większość kobiet nie ma ochoty pracować i wolałaby się obijać i pachnieć, ale się nie przyzna bo wyjdzie na „ładny przedmiot”. Teraz kobiety muszą harować a po godzinach jeszcze zajmować się domem i dziećmi. Facet ma tylko zarabiać. I kto ma gorzej? Poza tym to prawda z tą historią. Uczą w szkołach o jakichś wojnach greckich, jakby to było niesłychanie ważne a o II wojnie, PRLu już nie. Bo nie starcza czasu. A potem dzieciaki oceniają film Miś na 2 gwiazdki, bo go po prostu nie rozumieją…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. no to rozkładaj nogi i rodź dzieci do usranej śmierci.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. No i odezwali się życiowi nieudacznicy którzy zarabiają 1100 – 1500 na rękę i cieszą się z tej egzystencji…. A tobie dziewczyna radze założyć własną firmę, jeżeli potrafisz gotować i to jest twoja pasja to zrób to i zatrudnij tych lamusów którzy z ucałowaniem ręki będą u ciebie robić za groszę

    0

    1
    Odpowiedz
  27. do 25. przepraszam bardzo to że ktoś zarabia nawet te 1100 zł na rękę to wg ciebie nieudacznik? taki „nieudacznik” lepiej wypada od takiego ostatniego lenia który został wychowany w myśli „wszystko mi się od życia należy” i żeby najlepiej inni za nią zapierdalali. Protestuję! chcecie równouprawnienia? proszę bardzo. Związek to taki układ w którym OBIE strony coś wnoszą, nie wyobrażam sobie bycia z kobieta która całe życie w ogóle by nie pracowała, jak to nazwać? gdzie tu sprawiedliwość? i kobieta i mężczyzna muszą się starać, w dzisiejszych czasach bez małżeństwa i wspólnych zarobków (w sensie że oboje pracują) nikt nie dostanie kredytu na mieszkanie własnościowe a to jest podstawa dojrzałego związku więc o czym my mówimy? też bym chciał żebym nic nie robił, spał na kasie i woził się najnowszym mercedesem i audi ale na to trzeba zapracować! praca była, jest i będzie nieodłączną częścią życia każdego człowieka, nieważne jaka, z jaką stawką a ci dla który ona nie jest taką częścią to prawdziwi nieudacznicy. Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ja też, jestem kobietą i myślę dokładnie tak samo jak autorka chujni. mężczyzna w swojej roli powinien czuć się usatysfakcjonowany i szanować rolę swojej żony. i odwrotnie. bo dbanie o dom, wychowanie dzieci, zaspokajanie męża i do tego własna samorealizacja duchowa fizyczna i intelektualna(tak, by dorównywać swojemu mężowi poziomem, by się nie znudził i nie wkurwił, by ciągle zaskakiwać, by nie zwariować,żeby nie być głupią kurą) – nie jest łatwe i proste. tak , by wszystko było pełne harmonii tym samym szczęścia musi być podział ról. świat mógłby być piękny, gdyby ludzie docenili i rozwijali moc pierwiastka męskiego i żeńskiego. Ale system to wszystko zabił. Na Ziemi jest DEFICYT KOBIECOŚCI , stąd tyle hejterstwa, wszyscy muszą być jak archetypowy mężczyzna aby przetrwać- atakować by się bronić , rywalizować, zdobywać! a gdzie jest spokój ?! kobieta w domu , nieskażona tym całym gównem – pachnąca , przy której można zregenerować siły by wracać do walki ?! nie macie tego , tej kobiety, a kobiety już nie potrafią takie być. są tylko zagubione i wyrachowane. kamuflują swoją naturę przed samą sobą, muszą walczyć chociaż nie są do tego przystosowane tak psychicznie jak fizycznie. dlatego tyle nerwic, depresji , tyle zanieczyszczeń wszelkiego rodzaju. nikt już nie słucha, wszyscy walczą, nie ma spokoju i wytchnienia. armageddon. ps. nie jestem religijna, wierzę tylko w harmonie

    1

    0
    Odpowiedz

Najważniejszego brakuje…

Leżę sobie w łóżku, popijam Jamesona, teoretycznie wszystko jest ok. Na uczelni do przodu, jeszcze semestr i będę inż. energetykiem. Na brak kasy nie narzekam, bo te zaplecze rodzice gwarantują, przed chatą stoi całkiem fajne i dosyć nowe auto, nazwa 3 literowa zaczynające się na „B” ale coś jednak jest nie tak… Niech ktoś mi odpowie tylko na jedno proste pytanie – dlaczego jeśli wszystko jest zajebiście w pewnym momencie, przez jedno głupie, nierozważne zrządzenie losu jedna jedyna osoba, którą się kocha musi zniknąć z naszego życia i odejść „do krainy wiecznych łowów”?

49
102
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Najważniejszego brakuje…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Plus ode mnie za Jamesona. A co do reszty – no tak już jest i trzeba się nauczyć z tym żyć. Byłem 15 lat temu w takiej samej sytuacji i do dzisiaj mi z tym źle.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. załóż obowiązkowo LPG to znajdziesz nową

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Fake, młody Werterze

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Bo ci się wydaje, że Jameson, BMW i tym podobne chujstwa to synonimy szczęścia. Światem kręci maksymalizacja zysku, więc i zwiększanie sprzedaży. Niedostatek jest prawdziwej inwencji, która realnie podnosi poziom jakości życia, więc tworzy się coraz to nowsze gówna i wmawia ludziom, że muszą je kupować, że potrzebują ich do szczęścia. Wiem o tym wszystkim dobrze, bo ja sam takie gówna ludziom sprzedaję. Bo pieniądze i różne za nie przedmioty są mi potrzebne. Ale nie tu kryje się szczęście.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. masz BMW, dasz radę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie przejmuj się , znajdziesz nową dupcię. jak masz BMW to długo nie będziesz szukał. raczej ona znajdzie ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ale ze masz bmw to musiałeś się pochwalić, wiocha, a poza tym – spieszmy się kochać, tak szybko odchodzą

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A jakie znaczenie dla tej tragedii ma twój dresiarski samochód, irlandzkie szczyny i kasa? Śmierć używasz do pochwalenia się kasą rodziców, czy po prostu znajomi mają dość twojego lansowania się i zmanieryzowania?
    Bo w zupełności, szczerą chujnię oddawałoby tylko ostatnie zdanie tych twoich wypocin.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Problemy zamożnych ludzi.. Nic tylko pierdolone rozterki miłosne. Przydałby się takim jak Ty porządny kop w dupę od życia, może nabrali by trochę pokory. Ja pierdolę..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ,,bo to zła kobieta była” & ,,wszystkie kobiety to … prócz jego i mojej matki” Obejrzyj psy,krolla,reich,tato,nic śmiesznego POLECAM;-)

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Chłopie, mam teraz podobnie z tym, że wreszcie znalazłem prace po skończonej szkole, wszystko niby by było ładnie pięknie, odkładam pieniądze na auto, motocykl może i nawet prawko kat A. Też na kase narzekać nie mogę, ogólnie byłbym zadowolony z życia, ale mam podobnie jak u Ciebie, z małym szczegółem – u mnie dopiero zaczyna się sypać (a za chuj tego nie chce, nie chciałem). LWG

    0

    1
    Odpowiedz
  13. czy wy nie pojmujecie co oznacza „kraina wiecznych łowów”?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. BMW pod domem. Chwalmy Pana.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To teraz sobie wyobraź, że mam idealną sytuacją, z tą różnicą, że nie urodziłem się w dostatku i nawet wykształcenie nie może zagwarantować mi spokojnego snu…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. „cały świat to jedno wielkie gówno oprócz moczu” .mam to samo w wersji damskiej, znikającej…boli od 2 lat ale i tak bym zniknęła. kocham go ale chuj mu w dupę, tym samym mi też.. A.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Jesteś śmieszny.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Czysta zazdrość i zawiść bije z komentarzy, ale czemu tu się dziwić – nie omieszkałeś pochwalić się swoim dresowozem – w dodatku smutek zapijasz jednym z droższych irlandzkich bimbrów. Ponawiam propozycję z komentarza nr 2. Załóż LPG, wymontuj tłumik i pod każdą dyskoteką zgarniesz komplet wartościowych dam. A tak na serio – prawdziwą niepodważalną chujnię opakowałeś w lanserski opis swoich dóbr materialnych, wiec nie dziw się, że ludzie zamiast współczuć reagują agresją.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Aha „jedyna osoba ktora sie kocha”
    Czyli tatusia i mamusi ktorzy kupili ci autko i za studia placa juz nie kochasz?

    Koles nawet nie masz 30… a gadasz jakby ci zona zmarla po 40 latach malzenstwa…

    0

    1
    Odpowiedz
  20. @4 – słusznie prawisz. Dzisiaj wszyscy uważają że kasa to synonim szczęścia. Znam to doskonale, obecnie jak nie mieszkasz w wypasionym domku jednorodzinnym to chujnia, bloki przedstawia się jak mieszkanie 2 kategorii choć 60% Polaków w nich żyje i jeszcze 15 lat temu każdy marzył o własnym M w bloku. Ale coś musi napędzać koniunkturę, masz mieszkać w domku albo w nowym apartamentowcu. Auto musisz mieć jakieś wypaasione, za furę kasy, jak masz 10 letnie to jesteś nikt. Chociaż oba samochody mają przede wszystkim jeździć, reszta to tylko bajer. Aha, no i telewizor płaski musi być, komórka najnowszy model, konieczne są wczasy za granicą co najmniej raz do roku. Tak, tak – i jeszcze 1000 innych rzeczy potrzebujemy do szczęścia – tako rzeczą reklamy w tv, radiu i internecie. Wszystko to chujnia i śrut. Autor chujni już się przekonał że najważniejsi są bliscy ludzi, dorzuciłbym zdrowie, a dopiero potem pieniądze. Ludzie pomyślcie troche!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. BMW-BędzieszMiałWydatki

    0

    0
    Odpowiedz
  22. dokładnie tak! wiocha…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ad. 4 – gówno się znasz. Sprzedaż, to nic innego, jak spowodowanie, żeby Twój klient wydał pieniądze na Twój produkt, które wydałby i tak w inny, niepotrzebny sposób na jakieś głupoty. Sprzedaż ma być frajdą. Póki tego nie pojmiesz nigdy nie będziesz prawdziwym sprzedawcą. Poza tym nie porównuj standardu życia z jakąś sprzedażą. Kompletnie się oddaliłeś od tematu. Moim zdaniem autor chciał przekazać, że mimo tego, że pozornie ma wszystko, tak na prawdę nic to dla niego nie znaczy. I to jest prawdziwa chujnia, a nie jakieś pierdoły na temat sprzedawania gównianych produktów.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. #23 – zostaw czwórkę. Sam gówno się znasz. Frajdę ze sprzedawania czegoś może i powinien mieć jakiś sprzedawczyk, zatrudniony właśnie przez czwórkę. Ale czwórka zapewne zajmuje się ogarnianiem tego całego biznesu i rozumie to całe gówno.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Fakt, mogłeś pominąć informacje o twoim dobytku, bo to wywołało lekką agresję w komentach i chyba z tego powodu lekko pachnie fake’em. Naprawdę żenujący jest fakt,że najwyraźniej sporo osób tu piszących nie wie co oznacza „kraina wiecznych łowów”.
    A ode mnie – trzymaj się stary. Przeżyjesz, wytrzymasz, będzie lepiej. Ale nie słuchaj rad w stylu „zapomnij o niej”. Jeśli dała ci szczęście, to nie warto o niej zapominać, bo musiała być ważną częścią twojego życia. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz