Ucieczka czy nowe życie?

Witam Was 🙂 Mam nadzieję, że może ktoś z Was doda mi otuchy bądź jakoś skomentuje czy podpowie 🙂 Mianowicie mam 21 lat i obecnie przebywam poza granicami Naszego pięknego wspaniałego kraju. Nie wiem cz uciekłem od „tamtego” życia czy po prostu zacząłem nowe. Byłem z dziewczyną (jeśli tak można nazwać tą kurwę) 2 lata, 2 lata zmarnowałem dla tej szmaty, myślałem, że jest moim życiem, że to TA. Pod koniec wakacji zaczęło się wszystko psuć. Do mnie napisała była dziewczyna, z początku nie odpisywałem bo po co? Później moja „dziewczyna” zaczęła puszczać jakieś sceny, że jest źle przeze mnie, że to ja wszystko jebie itd. Z biegiem czasu postanowiłem odpisać byłej, pisaliśmy, pisaliśmy i w końcu się spotkaliśmy, spotykaliśmy się wieczorami i nocami ale nic nie robiliśmy prócz rozmowy. Po czasie skończyłem swój ponad 2 letni związek – czego jak Boga kocham nie żałuję! Okazało się, że ta suka puszczała się z moim „kumplem”, cwelowi pomagałem, bo miał nieciekawą sytuację w chacie, a on mi takie coś zrobił. Wiem, że nie jestem bez winy ale życzę mu jak najgorzej. Od tamtego czasu minęło sporo czasu, dostałem propozycję wyjazdu za granicę, usamodzielniłem się ale tęsknie za domem, za rodziną, z byłą nie chce mieć nic wspólnego tak samo jak z tym fletem, nie boli mnie to już nawet. Nie wiem tylko czy zjebałem czy co? Dziwne i głupie to wszystko, tutaj jest lipa, bo nie znam za dużo rodaków, a bądź co bądź brakuję czasem tej drugiej osoby.

27
51
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Ucieczka czy nowe życie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomnij o tych ludziach i żyj sobie w spokoju. Samotność jest fajna, ja tam lubię być sam. Zorganizuj najpierw swoje życie według planów.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. a zakład że wszystko złe zaczęło się od tego że napisała do Ciebie była dziewczyna?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @2 daj spokój, jak się coś masz zjebać to się zjebie, ja stawiam, że sytuacja była już trochę zalatująca chujem przed tym kontaktem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przegrałbyś/aś bo napisała jakoś w sierpniu ale nawet nie odpisałem, nawet nie pamiętałem o tym. A między nami zaczęło się jebaqć na poczatku lipca, i cale wakacje spotykala sie z tym kolesiem. Wyjebane mam na to już ale męczy samotność zdeka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. stary, nie przejmuj się, życie to chujnia (czasem) i trzeba to przyjąć na klatę. Jak Ci kolega (chujowicz) radzi za górze, żyj sobie spokojnie a z czasem może i jakaś szpara się przytrafi. Ja już pierdolę nasze panienki co tylko chcą utrzymania przez całe życie (dupy to każda głupia cipa potrafi dać)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. po pierwsze: nigdy przenigdy nie wracaj do rozdziału który kiedyś zakończyłeś (z Twojego bądź kogoś innego powodu)
    po drugie: uwierz mi – za granicą im mniej rodaków wokół Ciebie tym lepiej. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dzięki ludzie, kurde wielkie dzieki! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Eh.. PoRusza takie opowiadanie,gdy człowiek czyta. Ja tam bym Cię z chęcią teraz przytuliła.. I powiedziała- 'nie martw się,życie to bajka,którą tworzymy sami,ale często nasze możliwości korygują czynniki z zewnątrz,którymi są inni ludzie..’ uszy do góry:) zajmij się sobą,a miłość przyjdzie nieoczekiwanie <3 buzka:) 3maj się. Będzie dobrze.. Może nie teraz,nie od razu.. Ale kiedyś napewno:):)

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Chora mitomanka (żenua)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolego, więc podajmy sobie rękę. Też przesiaduję teraz w UK. I zżera mnie tęsknota nawet za własnym łózkiem. Nie znam tutaj ludzi, tylko pracuję i śpię. Ale pamiętaj, co Cię nie zabije, to Cię wzmocni…3maj się

    1

    0
    Odpowiedz
  12. 😛 no jak przyleciałem to wszysto było inne, ale za miesiąc jadę do Polski! huuuuuura!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. do 8, mi jest dobrze tylko mówie , że czasami mnie dojebie chwila na smuta, tak to jest spoko, bawię się, pracuje więc nie mam za dużo czasu na rozkminy:P

    0

    0
    Odpowiedz

Czy to miłość?

Nie wiem dlaczego ale podporządkowałem sobie całkowicie swoją kobietę. Uczyniłem z niej swoją niewolnicę… Robi co ja chce, kiedy chcę. Nie mówię o seksie i lodzikach (choć to też), ale mam na myśli rzeczy dotyczące np. jej ubioru, wyglądu… Rozkazuje jej, że ma zrobić obiad itd itp. W sumie to taki związek partnerski. Naczynia myje ten kto je pobrudził. Czyli ta osoba, która nakładała potrawy na talerz. Idąc dalej, jest to moje dziewczę właśnie. A moja kobieta? Jej to wszystko pasi!!! 🙁 Próbuję jej uzmysłowić, że ona musi mieć własne zdanie. Już nie wiem jak jej uświadomić, że też jest człowiekiem. Ja bym chętnie z nią poszedł na kompromis. Ale nie mam z kim iść póki co, bo ona robi wszystko, żeby mi było dobrze, nie baczy na to jakie ona ma potrzeby i co jej odpowiada, a co nie… ważne żebym ja był szczęśliwy, a w jej odczuciu tak będzie tylko i tylko wtedy kiedy będzie mi usłużna jak czarny niewolnik. Mnie to nie uszczęśliwia, a wręcz przeciwnie… ona musi mieć własne zdanie. Ciekawie, nie? I teraz pytanie do Was szurnięci internauci, którzy nie mają nic do roboty prócz cieszenia się z głupot na samosi („Mam w cipce kiszkę, jak ją wyjąć?? Ania 12lat.”), proszę odpowiedzcie jak ludzie, a nie debilni ludzie. 🙂 Czy moje zachowanie jest normalne? czy powinienem to zmienić? Jeśli tak to jak? To kwestia mojego charakteru i usposobienia? To nie jest tylko kwestia dziewczyny. Z góry traktuje wszystkich.

37
44
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Czy to miłość?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pomyśl tylko jakbys sie czuł, gdyby z Cebie robiła frajera 🙂 chyba niezbyt fajnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze, że chcesz zmienić tę sytuację. Hmm skoro sam czujesz, że tak nie powinno być, to coś w tym jest… Ale to też znaczy, że chyba naprawdę ją kochasz, bo chcesz żeby była szczęśliwa… Zaproś ją na jakąś kolację, zapytaj, czy nie miałaby ochotę pójść do kina, a jeśli tak – niech ona wybierze na co, pytaj ją czasem: a co Ty o tym sądzisz, pokaż jej po prostu, że ważne jest dla Ciebie również jej zdanie. I postaraj się nie traktować ludzi „z góry”, wiem, to czasem trudne, ale nawet jak dajmy na to – z kimś się nie zgadzasz, to nie traktuj go jako gorszego, bo ma inne zdanie czy coś…
    Życzę Wam szczęścia, pozdrawiam, mam nadzieję, że troszkę pomogłam 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. marna prowokacja

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wiesz jesteś w porzadku jeśli w ogóle pomyślałeś o takiej kwestii, większość baranów była by w siódmym niebie mając własnego niewolnika. I jest to kwesta dziewczyny, jest po prostu w ciebie ślepo zapatrzona

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wyżej srasz niż dupe masz

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja bym się cieszył na twoim miejscu. Również bądź dla niej dobry i koniec. Bądź po prostu głową związku, skoro ona lubi taki układ.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jedno ci powiem, będziesz miał przejebane jak znajdziesz sobie konkretną laske. Ta się przecież pochlasta, nie sądzisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Odpowiadam Ci jak chcesz poważnie i stanowczo. Niedojebany pacanie, jeśli nie masz co robić usuń meble, weź rozbieg w największym pokoju i jebnij sobie baranka o ścianę – może Ci przejdzie. Traktuję Cie podobnie, i z przytupem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jesteś tyranem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobry tekst z tymi talerzami 😀 Uśmiałem się

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Rozkazujesz jej, żeby zrobiła obiad i jednocześnie chcesz ją uświadamiać, że też jest człowiekiem ??? wtf? Sam zrób obiad dla was dwojga albo chociaż pozmywaj wasze syfy, jeśli ona przygotuje żarcie; jakiś podział ról musi być; nie wiem ile czasu tak żyjecie, ale im dłużej tak będzie, tym trudniej wprowadzić zmiany, a laska wcześniej czy później zeświruje i będzie nieszczęśliwa albo cię rzuci, bo nie wyobrażam sobie żeby miała taki zapał przez np. 20 lat waszego związku; jesteś typem dominatora i znalazłeś sobie uległą kobietę; zmień najpierw siebie; trochę pokory i zacznij COŚ robić

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Poczytaj sobie o neurotyzmie i dda. Jestem typem i mam to samo co Twoja dziewczyna, pozorną radość osiągam przez bycie wykorzystywanym przez kobiety, wydaje mi się, że to jedyny sposób, żeby widziały we mnie kogoś wartościowego. Jeśli bezczelnie będziesz to wykorzystywał, ona i tak Ci będzie usługiwać z nadzieją, że wkońcu ją docenisz, ale nie będzie szczęśliwa. Doceniaj to co dla Ciebie robi i rozkmiń tematy neurotyk i dda, razem to rozkmińcie, możecie być szczęśliwi (Ja mimo tej świadomości i tak jestem jaki jestem, ciężko to zmienić, ale warto spróbować).

    0

    0
    Odpowiedz

Opętała mnie wściekłość

Wkurwia mnie wszystko i mam zamiar wymienić co! Wkurwiają mnie faceci, bo nie dają mi żyć. Ledwo miesiąc jestem sama, plotka się rozeszła po mieście i bydło się rzuciło na mnie, jak sępy jakieś. Telefon gorąca linia, sms-y, telefony – ochujeć można z czasem… Wkurwia mnie to, że nie potrafię być sama, że to oznaka słabości, to, że pełno adoratorów, a nic konkretnego do wyboru nie ma. Wkurwia mnie fakt, że wybieram zwykłych chamów i prostaków, a dobrych facetów olewam! Wkurwia mnie to, że jestem atrakcyjna i te głupie komentarze mojego biustu przykładowo, propozycje romansiku też mnie wkurwiają i to, że w dzisiejszych czasach faceci są tak prymitywni, że wolą wybzykać ale się nie angażować! Irytuje mnie też to, że jestem niezdecydowana, że mam studia których nienawidzę wręcz. Wkurwiają mnie moje koleżanki, bo się ze mną licytują i chcą udowodnić, że są lepsze. Moja rodzina też ma swoje za uszami. A co mnie najbardziej wkurwia, to to, że 5 raz piszę na tej stronce co mnie boli, a ani razu tego tu nie pokazali. Pragnę, żeby Polska zobaczyła jak to wszystko masakrycznie mnie wkurwia! Pozdrawiam

25
57
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Opętała mnie wściekłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja Cię pocieszę. Chcesz mój numer?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „że wolą wybzykać ale się nie angażować! Irytuje mnie też to, że jestem niezdecydowana”

    zacznij od siebie bo inaczej to nadajesz sie wlasnie na zabawke

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja hestem chyba normalny!:) Zapraszam! I głowa do góry, inni mają gorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No i proszę bardzo wreszcie pokazali 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. czytając połowę wkurwiłem się i dalej nie czytam

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Z tego co widzę, to pewnie jesteś na tyle głupia (tak, tak, zarozumiałość to oznaka głupoty), że pewnie po napisaniu poprzednich 4 poematów nie przepisałaś śruta, więc nie czepiaj się admina. Co tu dużo mówić – mnie wkurwiają puste, zarozumiałe, tępe strzały do tego prawiące o prostocie innych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Typowa polska strzała.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. kolejny pustak do kolekcji. Masz zbyt wysokie mniemanie o sobie koleżanko.radzę zjeść na ziemię, bo kompleksy które strasz się ukryć słodząc sobie samej spowodują pogłębienie fałszywego narcyzmu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No nie, masz taką chujnię, że jesteś megazajebista? Normalnie pożałuję Cię. Wyrazy współczucia!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wy jej nie rozumiecie…
    ps. Zadzwoń do mnie ja Ci pomogę 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. OK, Polska poznała już Twoją chujnię i teraz, jeśli nie masz nic przeciwko idę do kibla uwolnić orkę

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem, że to wszystko może wkurwiać i to bardzo. Nie znam Cię i nie będę oceniać. Nie ma uniwersalnego remedium na tę wściekłość. Jedno jest pewne: to siedzi w Tobie, w twojej głowie i tylko Ty możesz to zmienić (sama lub z pomocą specjalisty). Czasem te problemy siedzą w nas głęboko i wywodzą się z dzieciństwa, z niewłaściwymi relacjami z rodzicami (lub ich brakiem) lub mogą mieć jeszcze inne przyczyny. Na pewno nie jest łatwo pozbyć się tej wewnętrznej wściekłości ale warto spróbować. Radzę poszukać źródeł tego stanu i poczytać…

    0

    0
    Odpowiedz

Samiec!

Samiec to najbardziej skomplikowany i za zarazem prymitywny gatunek ludzkości jaki kiedykolwiek stąpał po naszej pięknej ziemi. Jak każdy łowca na początku znajomości obdarowuje nas kwiatkami, czekoladkami i innymi prezentami (tylko po to żeby za kilka lat wypomnieć nam że te czekoladki, które dostałyśmy od niego poszły nam w boczki) oczywiście cała ta maskarada z prezencikami to tylko przykrywka, bo facet chce jak najszybciej zaciągnąć nas do łóżka. Jak „damy” mu za szybko to powie, że łatwa, a jak za długo będziemy zwlekać to się obrazi i do dziwki pójdzie. Po dłuuugiej długiej znajomości samiec decydując się na ślub wybiera możliwie najprostszą datę aby łatwo zapamiętał rocznicę np. 07.07.2007. O pierwszej rocznicy ślubu oczywiście pamięta, natomiast z dalszymi jest już trochę gorzej bo przecież kto pamięta o czymś co było tak dawno jak Bitwa pod Grunwaldem 😐 Więc kolejne rocznice obchodzimy tylko dzięki uprzejmości znajomych, którzy przypominają mężusiowi bądź dzięki przypomnieniu w kom. Po kilku latach ślubu niedziela w nowoczesnym małżeństwie wygląda tak: ona stoi przy garach on na komputerze dupy ogląda, ona podaje mu obiad on na komputerze dupy ściąga, ona znudzona leży na łóżku i czeka aż mąż łaskawie się nią zajmie ale on nadal w komputer wpatrzony, bo przecież ma tylko niedzielę wolną więc nie będzie żony męczył skoro ma kompa. No ale najlepsze jest wieczorem: ona szykuje mu kąpiel z pianką, robi kolację, podaje piwko, a on szybko, szybko i oczywiście wraca na kompa. Żona idzie do łóżka SAMA ale jeszcze z nadzieją, że coś z tego będzie dlatego nie zakłada bielizny, pokazuje się mężowi w stroju Ewy, a on dziwnym trafem nie zauważa jej i ignoruje, bo przecież w sieci tyle gołych bab, że co on będzie ciągle na tę samą patrzył jak tam ma taki wybór. No ja pierdolę, wykastrować to mało! Potem oczywiście koło 2 w nocy mąż wraca do łóżka i zaczyna się dobierać do żony i co oczywiście obraza, bo jak żona na sex już nie ma ochoty? A która by miała jak wie, że jej samiec przez cały dzień inne pizdy oglądał, a teraz to mu tylko jakaś dziura potrzebna jest żeby swoje nasienie spuścić. Więc gdy kiedyś jakikolwiek samiec będzie skarżył się, że żona mu nie daje to PAMIĘTAJCIE, że my nigdy nie jesteśmy winne, to zawsze jest wina samca, gdyby przecież miał odpowiednie podejście dla nas kobiet to świat byłby o wiele piękniejszy i byłoby o wiele mniej siniaków.

25
43
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Samiec!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nigdy chyba nie zrozumiem tej babskiej obsesji na punkcie dat, rocznic, urodzin, imienin, pamiętaniu takich czy innych pierdół. Weźcie się ogarnijcie i przestańcie robić z igły widły!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dlatego uważam, że małżeństwo to najgorsza rzecz jaka może być… Przecież wiadomo, że prędzej czy później i tak wszystko się rozpieprzy 😛 cóż, faceci to świnie i tyle, ale gdyby mnie tak facet traktował to bym mu w życiu obiadu nie zrobiła ani tym bardziej nie przygotowała kąpieli :O a i jeszcze jedno- facetom, z tego co zauważyłam , trzeba mówić wszystko jasno, bo oni mają problemy z odbieraniem „sygnałów”. Powiedz mu, że masz ochotę na seks albo powiedz mu, że jeśli cały czas będzie siedział przy kompie oglądając gołe baby (swoją drogą na prawdę poje**ny facet z niego- jak tak przy żonie można?)to koniec z byciem miłą dla niego i że sam będzie sobie gotował. Skoro Ty mu nie mówisz, że Ciebie to rani to on myśli, że to nic złego… Przykro mi, ale po Twojej stronie też jest wina…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. opisujesz niby wszystkich samców, ale coś mi się wydaje, że jest tu mowa akurat o tobie i o Twoim małżeństwie. Smutne. Naprawdę smutne, że po 3 latach masz takie jazdy, że jesteś tylko dla niego dziurą w którą może się spuiścić

    0

    0
    Odpowiedz
  5. te @3 tak kurwa wasza mać, trzeba nam mówić prosto, a nie dawać „sygnały”. to jest dokładnie tak samo wkurwiająca rzecz, jak ta, o której wspomniał @2.
    pozdrawiam:-)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A mnie właśnie wkurwia to że wy dajecie te sygnały, czekacie nie wiadomo na co!! Jak coś chcesz to powiedz. Lub wejdź pod biurko, podnieć go trochę, wyjdź wypnij dupę na łóżku i w tedy czekaj!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakie sygnały ? Jak chcesz powiedzieć mężowi żeby przestał oglądać gołe baby przez że nakarmisz kota karmą z tuńczykiem zamiast tak jak zawsze z kurczakiem to się nie dziw że nie rozumie. Dawanie sygnałów jest bez sensu chyba że stworzysz coś w rodzaju alfabetu morsa i te sygnału będą czytelne i jasne.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pierdolisz do potęgi entej ja jebie 🙂
    Chcesz się jebać to się dobierasz do meża, on sie chce jebać to się dobiera do Ciebie kurwa proste jak drut?! To, że chodzisz z gołym dupskiem po domu to ma znaczyć, że facetowi ma się załączyć zwierzęcy instynkt i ma Cie wyruchać w 3 dziury?
    Nie trzeba być do tego małżeństwem, jesteś z kimś to się chcesz z nim ruchać, a nie z inną dupą/dupem.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Och sygnały da się odebrać miłe panie. Trza się wpatrzeć i kminić. Ale żeby je wszystkie kurwa odebrać to trzeba by chyba całe życie nic nie robić tylko tak jakby żyć na stendbaju i patrzeć czy jakiś nie leci.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jebane kobiety, z waszymi jebanymi SYGNAŁAMI! Sygnał daje konduktor do maszynisty jak można odjeżdżać pociągiem.

    Nie wierzyłem, że jeszcze to napiszę….;o

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jebani to wy jesteście. Przedstawione jest samo życie. wam jak by pokazać inne laski to tylko nimi się interesujecie a o własnej to tylko sobie przypominacie jak ruchać się chce no ale tak my to powinnyśmy wam być wdzięczne że jeszcze łaskawie chce się wam do nas przyjść i w ogóle patrzeć nie?? jebana solidarność tych waszych bezużytecznych plemników. A jak laska nie gotuje, nie pierze ciągle siedziałaby przy kompie i facetów oglądała to ciekawe jak wasze druty by na to zareagowały co?? typowa męska reakcja jak ktoś ma rację i nie jest po waszej myśli to najprostsza rzecz: KRYTYKA

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @11 ale pierdolisz, zastanów się, bo 10 powyższych komenatrzy w tym jakieś 7-8 o sygnałach powinno ci dać do myślenia, jak to wygląda od strony facetów.

    Ale żeby było 100% fair to ten twój facet jest troche jebnięty, trwoni czas przy komputerze czy to jego praca? Bo to zasadnicza różnica:-)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O ja pierdolę, ale burza 😀 Solidarność jajników, ALE… może trzeba faceta zainteresować czymś innym niż nagością? Mimo tego, że jestem kobietą, nie daję sygnałów, mówię co myślę, albo po prostu to robię… to jest mega podniecające! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadza się, przedstawione jest samo życie, tyle że do pustego, tlenionego łba nie dotrze nigdy, że męski mózg jest tak zbudowany, że mu trzeba wszystko powiedzieć wprost, bo pozostawiony na pralce grzebień, przesunięty względem dłuższej krawędzi tejże pralki o 10 cm i przekrzywiony o 17 stopni oznacza dla faceta tylko i wyłącznie tyle, że na pralce leży grzebień, a nie że skończyły się waciki. Baby tworzą sobie w związkach problemy tylko i wyłącznie przez własną głupotę i niemożność zrozumienia, że faceci funkcjonują kompletnie inaczej na poziomie podświadomym.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Dobrze laska prawi, a co byście powiedzieli drodzy chujowicze i chujowiczki jakbyśmy sobie jebnęli zbiorowego baranka o ścianę? Tak, kurwa, na znak pojednania? A tak poważnie to gdybym miał laskę to choćby z szacunku dla drugiej osoby bym panienek w internecie nie oglądał, no bez, kurwa przesady, niezły cham…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @11 – przepraszam bardzo, czy my tu mówimy o seksie, praniu, sprzątaniu, gotowaniu? My tu chyba mówimy o kobiecych sygnałach i to je krytykujemy, krytykujemy to, że kobiety nie mówią wprost, o co im chodzi, tylko bawią się w jakieś podchody. Typowo kobieca reakcja: w obliczu krytyki odwrócić kota ogonem i przez to uciec od rzeczowej dyskusji.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Zabierz mu ten komputer!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @16 O to będzie to. Trafne podsumowanie. Ale laska ma troche przejebane z facetem, to muszę jej przyznać.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie wszyscy tacy, to już nie pierdolcie o jakiejś solidarności. Ludzie są rożni, trzeba było wyjść za kogoś innego nikt cie do tego nie zmuszał.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. no właśnie opisała tu całą swoją „męczarnię” a wszyscy zjebali ją za sygnały.Czemu większość męskich przedstawicieli nie komentuje całej reszty opisanego zachowana? smutne jest to że wszyscy zrzucają całą winę na nią a nikt nie widzi jak zachowuje się ten padalec.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jebnięty mąż , jebnięta żona , pasujecie do siebie 🙂 . Tyle w tym temacie .

    0

    0
    Odpowiedz

Ojciec mnie zabija

Witam was moi drodzy chujowicze! Ojciec mnie zabija. Ten stary cap zabrania mi słuchać muzyki, uważa bowiem, że muzyka mi wypacza mózg i to właśnie przez muzykę pyskuję, dyskutuję, nie wyrzucam śmieci, nie sprzątam, etc, etc. Moim dominującym zmysłem jest słuch, tak więc jestem słuchowcy, a słuchowcy kochają dźwięki wydobywające się z membran. Kocham muzykę, nie mogę się bez niej obejść, dzień bez muzyki wywołuje u mnie stan depresyjny. Mój „ojciec” jednak nie może sobie do tego pierdolonego łba wjebać informacji o tym, że jego syn, w przeciwieństwie do ojca muzykę kocha. Codziennie chodzę wkurwiony, chuj mnie strzela jak wyłącza mi muzykę pomimo tego, że słucham na słuchawkach. Tak więc w domu nie mogę słuchać muzyki, nawet w słuchawkach. Codziennie muszę sobie wyjść na co najmniej godzinny spacer z mptrójką. Jego nietolerancja wprawia mnie w stan bojowy, maksymalnie kończę na wykrzyczeniu mu tego co sądzę na jego pierdolone zdanie. Według genetyki jestem w 50% moim starym, dlaczego więc w rzeczywistości różnimy się na każdym kroku? Sam nie wiem… Wielki ŚRUTPRZECHUJ też tego nie wie. Pierdolić to, jak tak dalej będzie się dziać to uciekam z domu zabierając tylko mp3 słuchawki i zapas baterii…

35
49
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Ojciec mnie zabija"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa mnie mój tez wpierdala okropnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ha! Też miałem coś podobnego. Od zawsze interesowałem się grami i od zawsze mi matka nie pozwalała w nie grać mówiąc, że to ogłupia (gdy sama godzinami siedzi przed telewizorem).

    Dzięki mojej pasji do gier zajęłem się koputerami, skończyłem niezłe studia informatyczne i teraz trzepię grubą kasę w firmie informatycznej. Ale mimo to dalej mi gada, gdy jestem w domu, jak to ona nie może na te głupoty patrzeć :/ Niestety, ale rodziców się nie wybiera.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. @2 ZArabiasz grube kokosy i mieszkasz z rodzicami i wracając do domu grasz w gry komputerowe?
    Kurwa mać jesteś żałosny 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ubrali wychowali a teraz dwóch narzeka jak na wroga na wojnie a trzeci konfabuluje.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. no rzeczywiście. czy wy ludzie jesteście nienormalni?!? to jest chujnia? to jest w ogóle rzecz dla której tak nazywasz swojego ojca?? zastanów się 3 razy zanim znów coś napiszesz na tej stronie dzieciaku bez wyobraźni.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Miałbyś problem gdybyś był z plemienia Tustsi albo Hutu, a to co to ma być? Tego nawet nie nazwałbym ćwierć chujnią.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Autor tekstu: Muzyka jest moją inspiracją do ogólnego tworzenia sztuki pisarskiej, dlatego kocham muzykę, gdyż daje mi wenę twórczą, że tak sobie to nazwę.. Piszę, dużo piszę, do gazetki licealnej, tworzę scenariusze, opowiadania, etc, a muzyka uskrzydla moją rękę, dodaje mi energii i siły.. Dlatego uważam, że ojciec mnie zabija, zabija może nie fizycznie ale psychicznie, zabija moją twórczość, część mnie..

    1

    0
    Odpowiedz
  9. @2 grube kokosy to pojęcie względne 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ojciec jak ojciec ale z tą ucieczką to żeś przesadził. I Ile wytrzymasz zanim wylądujesz na dworcu spedalony za parę stów?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Autorze, może i nie jest to chujnia porównywalna z trzęsieniami ziemi, jak to się mądrze wyrażają ludzie tutaj, ale doskonale cię rozumiem. Niewiele osób jest w stanie pojąć głęboką miłość, jaką człowiek może darzyć muzykę. Nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła, gdyby ktoś mi ją odebrał – muzyka wielokrotnie wyciągała mnie z głębokich dołów wypełnionych chujnią i zwyczajnie uratowała mi życie. Gdyby nie ona, już dawno byłabym tylko krzyżykiem ze świeczką pod oknem mojego bloku.
    A komentującym tutaj przypominam, że to nie jest strona dla na zawsze uszkodzonych psychicznie ofiar tragedii narodowych, tylko dla zwyczajnych ludzi, z ich zwyczajnymi problemami. Nawet, jeżeli bledną one przy Tutsi i Hutu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. No to przesrane jednym słowem. Mi stary nie pozwolił słuchać w słuchawkach głośno muzy, a wiadomo że z dousznych zawsze coś się przedostaje na zewnątrz. Więc kupiłem sobie wielkie nauszniki, mi muza zapierdala najgłośniej jak się da, stary nic nie słyszy ze słuchawek wię myśli że słucham cicho i wszyscy są zadowoleni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a mój stary to zjeb, alkoholik i psychopata, żeby tak tylko muzyki mi zabraniał słuchać..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. według genetyki w tobie jest mniej 25% twojego ojca.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Chuj mu w dupę! Kurwa cwel jebany

    0

    0
    Odpowiedz

We mnie się zbiera powoli

Wkurwia mnie to, że siedzę teraz i wchodzę na stronę chujnię by wyżalić się Wam z jakiś pierdolonych powodów, które nie powinny w ogóle w moim życiu zaistnieć. Wkurwia mnie to, że chcę iść sobie poćwiczyć na siłownię, tak to jest to co kocham, ale nie mogę, nie stać mnie na karnet żeby robić to co lubię. Nie mam dziewczyny, nigdy nie miałem. Jestem zajebiście nieśmiały, a jak jest już jakaś okazja do bliższej znajomości to NIE! Wkurwia mnie to, że mam zajebiście duże wymagania. No chociaż człowiek się ceni. Nie szukam jakiejś dziewczyny, która spełni tylko moje oczekiwania cielesne, nie… ja chcę uczucia, bliskości. Te wyżej to wiem gówno, nie problemy. Z wszystkiego da się wyjść. Ale powoli dochodzi takie odczucie w środku, że nic się nie chce. dosłownie. Schodzi ze mnie para, nie mam na nic motywacji, prócz tego, żeby się uczyć, by nie skończyć tak jak rodzice. Zbieram grosz do grosza, żeby na książki zarobić. Pracuję dorywczo, żeby się na zimę ubrać. Uczę się w technikum, wkurwia mnie, że muszę się uczyć do egz zawodowego i do matury. Wkurwiają mnie decyzje z przeszłości. Źle podjęte, których skutki nie wpłynęły źle na mnie tylko na najbliższych, czasem drastycznie. Wkurwiają mnie ludzie ludzie którzy mówią, iż pieniądze szczęścia nie dają- chuja wiedzą co to chujnia jest. Jestem patriotą i katolikiem, płakać mi się chcę za ten Kraj Ojczysty. W kraju szanującym się takie ekscesy z krzyżem. Profanacja. Śmiech na sali. Ogólnie to tylko część rzeczy, które mnie denerwuje, życie daje w kość ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Może być jest gorzej.

28
34
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "We mnie się zbiera powoli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rozumiem Cię przyjacielu…Mam tak samo.
    Nie łam jednak dupska. Będzie git. W to trzeba wierzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wiesz co, jestem dziewczyną i powiem Ci, że chciałabym kiedyś spotkać faceta, który zrobiłby na mnie takie wrażenie jak Ty swoim wpisem. Świetnie Cię rozumiem, mam bardzo podobnie. Nie jestem co prawda nieśmiała, mimo to wiem, że nigdy nie będę miała partnera, bo chwilowe związki mnie nie interesują, a do tych poważniejszych się nie nadaję. Po prostu czuję się jakbym była nieprzystosowana do życia, albo nie mogła znaleźć podobnej mi osoby. No, ale z Twojej chujni zrobiła się moja chujnia, więc czas kończyć tę rozprawę. Pozdrawiam Cię i życzę szczęścia w życiu!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mogłabym pisać, że mam podobnie itd ale zamiast tego napisze tylko to: pieniądze szczęścia nie dają ale rzeczy, które możesz za nie kupić owszem !! 😉 Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  5. idz do kibla i zwal konia pojebie

    0

    0
    Odpowiedz

Autobusy

Siemano, dzisiaj opiszę chujnię, która mnie spotkała, a na którą zajebiście nie mam wpływu. Chodzi oczywiście o jebane autobusy. Ja pierdolę, wczoraj na autobus, który powinien wtedy jeździć 5 razy na godzinę, czekałem 40 min. I to mnie właśnie zajebiście wkurwia, że tracę weekend na jebanym przystanku… Śrut.

31
49
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Autobusy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie pierdol, tylko auto sobie kup.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. @1 – jakby to było takie proste to nie ma sprawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A nie jest? Unia – auta tanie jak barszcz, a i do dobrze płatnej roboty można wyjechać gdziekolwiek, choćby na wakacje. Drogie paliwo? Przerobić na gaz albo zakręcić się tak, żeby za darmo jeździć na przepracowanym oleju roślinnym. Ubezpieczyć też można tanio – np. mieć współwłasność z kimś kto ma zniżki – można to rozegrać tak, żeby w razie wypadku tamta osoba nie traciła zniżek.

    0

    0
    Odpowiedz

Rozczarowanie

Umawiałam się z chłopakiem, miałam się nie angażować ale oczywiście nie wypaliło. Teraz on już zakończył naszą znajomość, a ja tęsknię za nim jak idiotka i nie mogę się pogodzić z tym, że po raz kolejny się rozczarowałam. Pozdrawiam panią niżej.

29
45
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Rozczarowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To się mu przypomnij!!! Może on też o Tobie myśli…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. taaa, skąś to znam ?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mam tak samo ;(

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jakie jest Twoje imie?!?

    0

    0
    Odpowiedz

Sypię się chyba

Do 18 mam tydzień, a już mnie mocno nakurwia kręgosłup, kolana, jestem wiecznie zmęczony życiem, bardzo łatwo się denerwuję i mam tiki nerwowe. Co to jest za chujnia?!

32
43
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Sypię się chyba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nerwica? A takie złe samopoczucie to śmierdzi jakimś edpizodem depresyjnym. Pomyśl czy w główce masz dobrze poukładane bo może to jest przyczyną twojej chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kolego,mam tak samo,tyle,że ja mam 21 lat.Też mam tiki nerwowe,które nazywają się zespól touretta.Powiem Ci,że jeżeli masz delikatne tiki,typu ruszanie ramieniem i mruganie oczami,lub chwilowe wciąganie brzucha,to weż się za siebie i idż na terapię.Uwierz mi,że pomoże tylko sam musisz chcieć.Mój pobyt w szpitalu trwał 3 miesiące,ale tylko złagodziło,nie przeszło,bo za bardzo zaawansowane było.Ale dobre i to.I nerwy Ci trochę miną,a co za tym idzie będziesz lepiej spał.Dobry sen=odpoczynek.Weż to do siebie i zastanów się,czy podołasz.Pozdrawiam i zdrowia życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pij magnez i jedz cytrusy… sama w to nie wierzyłam ale to naprawdę pomaga…

    0

    0
    Odpowiedz

„Bez bata chujnia mnie pogania”

Pozwoliłam sobie tak bezceremonialnie przytoczyć słowa piosenki Kazika, dlatego że one idealnie odzwierciedlają prawdę życiową. Przynajmniej u mnie. No bo jeżeli coś mnie nie przycieśnie, to ja tego za chuja nie zrobię! Mogę mieć w chuj czasu na cokolwiek, ale zazwyczaj zrobię to i tak w ostatni dzień, bo tylko wtedy umiem się sprężyć. Potrzebny mi się właśnie taki bat. Bo jak nie to chujnia. Śrut.

22
33
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "„Bez bata chujnia mnie pogania”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ha, mam dokładnie to samo !
    i czasem sobie myśle, że zrobie to czy tamto , ale potem z tego i tak nic nie wychodzi. Oo ; /

    0

    0
    Odpowiedz
  3. jak dziewczyna pisze, że jej potrzebny „bat” to może to zostać odebrane dwuznacznie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie pierdol chodz na kawe 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. no jakbyś opisywała mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Spokojnie, większość ludzi tak ma:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kawę? wolę herbatę 😉

    0

    0
    Odpowiedz