Chujnia dot. zwierząt

Nie. Chujnia nie dotyczy tego, że denerwują mnie zwierzęta, kocham je i boli mnie ich krzywda. Zwierzęta, nieważne czy małe czy duże mają taki sam interes by unikać bólu i zagrożenia jak ludzie, logiczne prawda? Powinno, niestety niektórzy ludzie chyba nieogarnianą tego, że to żywe istoty a nie eksponaty muzealne/zabawki. I tak wkurwia mnie jak widzę zwierzę wykorzystywane w reklamie czy filmie – długie sesje na których zwierze się stresuje, nie rozumie czego od niego chce, po prostu chce stamtąd spierdolić, zmusza się je do grania jakiejś debilnej roli zmuszając do tego, krzycząc i karząc za nieposłuszeństwo. Gdybym miał jakakolwiek władze decyzyjną w tym zakresie, zabroniłbym angażowania zwierząt do gry w reklamach i filmach. Dalej – cyrk. No tu jeszcze gorzej. Płakać mi się chce jak widzę te biedne cyrkowe zwierzęta – żonglujące słonie, albo niedźwiedzie tańczące na piłce tylko ku uciesze zasranych bachorów. W sumie to nie powinienem czepiać się bachorów, one nie są winne, to dorośli ludzie do tego dopuszczają. Kiedyś cyrkowiec opowiadał jak traktuje się zwierzęta na próbach – bicie, głodzenie, grożenie batem itd. Cieszę się, że są miasta, które nie pozwalają na występ cyrkowcom jeżeli w swoim repertuarze mają występy zwierząt. Dalej, zwierzęta domowe, pomijam trzymanie w domu kota, tudzież psa, bo te generalnie dobrze się czują udomowione – kot ma co jeść i jest mu ciepło a pies kocha człowieka i pasuje mu mieszkanie w chałupie, ale kurwa trzymanie świnek morskich/myszy w akwarium, albo gorzej ptaków w klatkach… Kurwa, nic innego jak wyrafinowana forma sadyzmu. W ryj strzelę każdemu kto trzyma w klatce ptaka – symbol wolność, który nie może nawet rozprostować skrzydeł, tylko po to żeby jakiś palant mógł na niego popatrzeć. Co to ma kurwa być za ozdoba? Kwiatka sobie kup. I jeszcze ci zjebani rodzice co kupują te gryzonie swoim gówniakom. Rodzice mają wyjebane a dzieciak nie zajmuje się nim, więc śmierć głodowa to kwestia czasu. Jak każde dziecko zresztą sprawia im to radość stresowanie takiego gryzonia. Pukanie w szybę, szturchanie itp. Futra ze zwierząt. Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę w jak drastyczny sposób są mordowane norki czy lisy żeby jakaś pizda mogła paradować w ich futrze? Pewnie nie. Mordowanie nosorożców dla ich rogów, zabijanie słoni dla ich kości… Zajebać takiego człowieka to za mało. No i sprawa najgorsza czyli ZOO. Trzymanie w klatkach 10×10 metrów zwierząt. Jak można iść do zoo i patrzeć na to jak męczą się w niewoli? Boli mnie to. I znów kwestia niedorozwiniętych (z winy rodziców) bachorów, wrzeszczących, rzucających śmieciami na te biedne zwierzęta. Takie małpy nie mają chwili spokoju. Cóż to za radocha kiedy mogę drzeć japę na małpę a później pierdolnąć przez kraty w nią puszką po coli. Pukanie w szyby gadom i płazom. Nosz ja pierdolę, pozbawianie ich jakiejkolwiek swobody, tłumienie instynktów, wystawianie na ciągły stres. Niektóre zwierzaki rodzą się w niewoli i całe życie spędzają w ZOO. W dobie programów typu animal planet ZOO powinno zostać wypierdolone, jedyne co moim zdaniem powinno być tolerowane to rezerwaty, gdzie w naturalnym środowisku zwierzęta byłyby pod ochroną. No i na koniec wykorzystanie zwierząt w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Przejażdżka na ośle nad brzegiem Adriatyku w Chorwacji. No super zabawa dziwko. Najgorsza chujnia to chyba nasze konie znad morskiego oka. Bite 5 miesięcy dzień w dzień w upale zapierdalają pod górkę bo jakieś ciule nie mogą 2 godziny się przejść. W takim razie po co w ogóle jeżdżą tacy ludzie w góry? Jesteś niedołężny to kurwa wjedź sobie kolejką na kasprowy czy gubałówkę albo wypad nad morze/jezioro.

88
35
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Chujnia dot. zwierząt"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W pełni popieram wszystko co napisałeś. No ale czy to coś zmienia? Ehhh…

    21

    5
    Odpowiedz
  3. Niestety ale to tylko częściowo prawda, radzę troche bardziej zagłębić się w temat, co do koni nad morskim okiem: zgadzam się w pełni.
    A jeszcze zasadnicze pytanie: jesz mięso? bo jeśli jesteś kolejną osobą typu: ojej nigdy nie skrzywdziłbym żadnego zwierzątka, ale kebsik smaczny, to niestety, ale jesteś nie więcej niż fałszywcem

    9

    18
    Odpowiedz
  4. Kto normalny chodzi do cyrku oglądać tresowane zwierzęta? Kto normalny nosi ubrania ze skór naturalnych wiedząc, że dla niego mordowano zwierzęta? Kto normalny jeździ na wielbłądzie na wakacjach? A kto normalny rozjeżdża na szosach jeże, psy i koty? No ja się, kurwa, pytam, kto?
    Normalni zdrowi psychicznie ludzie zajmują się wytwarzaniem takich zegarków z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. W celu wykonania, a już nie daj boże zaprojektowania, takiego zegarka nie trzeba pozbawiać życia niewinnych zwierząt. Nawet liche pieniądze które otrzyma ten inżynierek konstruktorek za trzy dni żmudnej pracy nad tym zegarkiem wystarczą ledwo na miskę ryżu a nie wystarczą na kotleta, więc tu niebezpieczeństwa dla zwierząt również nie ma.

    12

    9
    Odpowiedz
  5. Banda jebanych hipokrytów. Jak kogoś biją na przystanku to się każdy dupą odwraca a płacz nad zdeptaną żabką. Co do rzekomego okrucieństwa wobec koni to organizatorzy manifestacji przeciw „katowaniu koni przez lokalnych katów” są grubo opłacani przez zagranicznych przewoźników żeby usunąć lokalnych przewoźników i wprowadzić niemieckich aby chińskimi cudeńkami na baterie wozili turystów i trzepali na tym ciężki hajs.
    Jednym z najbardziej zasyfiałych kłamstw jest globalne ocieplenie jako produkt spalin.
    Polecam krótki wywiad z Patrickiem Moore, założycielem Greenpeace, który tłumaczy jak to wszystko działa
    https://www.youtube.com/watch?v=Q9IJP_Jrtiw
    Rzygać się chce po prostu.
    Jacyś kolesie biją człowieka to nikt nie dzwoni na policję bo „nie jestem kurwa konfidentem” a potem człowiek ląduje w trumnie.
    Ktoś bije dziecko na ulicy to „a co mnie to obchodzi”
    Jakiś gimbus wyzywa starszą kobietę i pluje na nią „a pewnie sobie moher zasłużył”
    A spróbuj psu przypadkiem na łapę nadepnąć na ulicy to zaraz się banda zjebanych łbów zbiegnie i policją będą straszyć a jak ich więcej będzie to im się „misja ratunkowa” we łbach uruchomi.
    Weź się pojebańcu jeden z drugim do roboty a nie na kasie tatusia latasz pojebańcu po mieście i wielkiego obrońcę zwierząt zgrywasz bo to teraz takie kurwa modne. Na FB przygarnij pieska, kotka i chuj wie co jeszcze.
    Na taśmę do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego wypierdalać zwierzolubna hołoto. Tam was nauczą pokory i tego co jest w życiu ważne.

    36

    17
    Odpowiedz
    1. Zajrzyj do mnie. Potrzebujemy takiej małpy, żeby wyplenić z niej wszelkie uczucia. Po tym przestają pierdolić i biorą się do roboty przy kupażu.

      5

      12
      Odpowiedz
    2. Kolego , cudownie to ująłeś!

      10

      1
      Odpowiedz
    3. Chuju głupi a nie zastanowiłeś się może dlaczego tak jest?????!!!! A no dlatego że LUDZIE SĄ CHUJA WARCI. I wcale bym się nie zdziwił jakby życie takiego kulawego psa okazało się więcej warte niż niejednego ludzkiego śmiecia!!!!!!!!!!!!

      27

      8
      Odpowiedz
      1. No to jak ciebie napadną na ulicy to też powiemy, że jesteś chuja wart. Poniżej napisałem przykład o obłudnej piździe z miejsca w którym pracowałem. Tacy wy właśnie kurwa często jesteście choć nie wszyscy bo znam też taką jedną co reaguje emocjonalnie i na krzywdę zwierząt i na krzywdę ludzką.

        4

        9
        Odpowiedz
      2. Pewnie ze życie jak to napisałeś kulawego psa jest wiecej warte od niektorych ludzi.Jest przynajmniej wierny i lojalny,nie czeka jak by tu Ci dojebać,i wbić nóż w plecy.No ale cóż…Ludzie to bestie zabijaja dla zysku lub zabawy smutne,ale prawdziwe

        15

        1
        Odpowiedz
    4. Nie każdy zachowuje się tak jak Ty to opisałeś wiec nie mierz wszystkich swoją miarą

      25

      2
      Odpowiedz
    5. Nie wiem w jakim ty świecie żyjesz gdzie ludzie ignorują bijatyki na ulicy.

      16

      3
      Odpowiedz
    6. Dokładnie tak. To samo myślę. Kiedyś jak pracowałem w urzędzie miasta to też taka jedna siedziała w tym samym wydziale co ja i jak był temat, że gdzieś tam w deep webie na żywo zabijają bezdomnych dla organów to ona to skomentowała tak, że ma to gdzieś, że ludzie to niech się zabijają nawzajem, ale jakby już powiedzieć, że zabijają zwierzęta, choćby dla futra, to już byłby bulwers. I na fejsa wrzucała info. o adoptowaniu zwierząt. Pierdoleni obłudnicy, kurwa.

      14

      10
      Odpowiedz
      1. bezdomni poszli na recycling, bo trza splacic swoj dlug dla spolecznestwa.
        ty placisz swoja krwia/praca za banki, rzad itd. Wykrwawiasz sie cale zycie. Bezdomni poszli na raz dwa trzy, poki narzady dobrze dzialaja. Biznes jest biznes.
        Wiec wypierdalaj do Oazy skarzyc sie na smutki w swiecie.

        1

        7
        Odpowiedz
    7. Sam jesteś hołotą i to taką że brak słów.Pewnie w dzieciństwie lubiłeś się poznęcać nad kotkiem.No cóż skoro krzywda zwierząt cie nie rusza to wątpię żebyś pomógł jakiemukolwiek człowiekowi,typowy objaw psychopatii….

      13

      3
      Odpowiedz
    8. Hmmmm jak widać po wpisach ludzie maja w dupie zwierzęta.Niestety z debilami się nie wygra…mają przewagę liczebną

      10

      3
      Odpowiedz
      1. Naucz się czytać ze zrozumieniem, cymbale jeden.

        2

        7
        Odpowiedz
  6. Nie popłacz się 😡

    8

    14
    Odpowiedz
  7. 100% racji, mam identyczne zdanie. W domu mam kota, przygarniętego ze schroniska, i ciarki mnie przechodzą na mysl, że w domu moglabym miec jakies ptaki w klatce czy złotą rybke w szklanej kuli z wodą (to chyba najgorsze ścierwo)

    8

    5
    Odpowiedz
  8. Kiedyś to zwierzyna będzie narzekać, że ludzi się tak bestialsko traktuje w obozach pracy przymusowej.

    13

    1
    Odpowiedz
  9. Odkąd pamiętam nie znoszę cyrku. Od dziecka nienawidzę cyrku, właśnie ze względu na męczone zwierzęta.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. A ja, od kiedy zarabiam 17 tysi netto i jeżdżę Mesiem lubię popatrzeć na tresurę zwierząt. Podsuwa mi to pomysły na sobotni wieczór, kiedy przebieram sie w damskie ciuszki, zakładam obrożę i ujadam jak rasowy, tresowany pies. hau…

      0

      2
      Odpowiedz
  10. Myslal indor o niedzieli a w sobote leb ucieli
    Pozdrawiam Żarów aka indor

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Mam idealne rozwiazanie. Lekarstwo na takie problemy. Wspolnym mianownikiem jest czlowiek bedacy negatywnym katalizatorem takich zjawisk. Pozbadzmy sie z ziemii ludzi to przyroda juz da sobie rade. Ludzie to zakala tego swiata.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Do autora.Widzisz po komentarzach,ze ludzie dbaja tylko o swoją dupę tak było jest i będzie.A to że zwierzeta cierpią nic ich nie obchodzi.Robi się eksperymenty na zwierzętach ale to jest ok.A co im one zrobiły kurwa…Moim zdaniem eksperymenty powinny byc robione na mordercach,pedofilach itd ale nie bo to człowiek…czy aby napewno…

    16

    0
    Odpowiedz
  13. Kolokwialnie się wyrażę jebie od ciebie populizmem i obłudą , przestań pierdolić konwenanse w stylu „generacji youtube, facebook i inne badziewie ” zagniewani młodociani traktujący wikipedie jako niepodwazalne żródło wszelakiej wiedzy, tak więc spieprzaj na przemarsz feministek czy innych demonstracji w stylu ” najwiecej dzieci rodzi się z związkach homoseksualnych” jesteś kolejnym efektem walki ideologicznej pomiedzy kretynami a kretynami, kolejny homosovietikus,zostałeś zoperowany i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy(błogosławieństwem było urodzić sie długo przed powstaniem internetu)

    4

    3
    Odpowiedz
  14. Zgadzam sie w pelni. Jak moze cos takiego jak cyrk (lata wiktorianskie) jeszcze istniec.
    Ile chomikow zostalo zmiazdzonych w tych malych spoconych lapach malych gowniakach?
    Kazde zwierze musi byc na liscie chronionej.
    I jeszcze wspomne o tych wszystkich biednych glodzonych wiejskich psach na lancuchach, bez budy, na mrozie, w dzeszczu, w upale.

    11

    0
    Odpowiedz
  15. Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo Ostatnia rzeka zostanie zatruta Zginie ostatnia ryba,odkryjemy… ŻE NIE MOŻNA JEŚĆ PIENIĘDZY !!!!(przysłowie indiańskie)

    15

    0
    Odpowiedz
  16. Miałam świneczkę morską przypałętaną do mnie dzięki współlokatorce i Bóg mi świadkiem, ze się starałam żeby miała jak najwięcej wolności – kończyło się wydłubywaniem Florcia z pokrzyw. Ale inaczej dzikie koty by go zeżarły. Nie jego i nie moja wina że mu przodków z Ameryki Łacińskiej sprowadzili. Ale zadziorek taki łobuziak kochany był, tęsknię za nim, to dobra świnia była. Teraz jest szpakiem, przyśnił mi się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dobra świnia to taka, która ma duże cyce i często daje.
      A teraz poważnie… Franklin mówił, że zawsze wolność jest kosztem bezpieczeństwa. Zwierzęta domowe, tudzież udomowione peruwiańskie potomki, należy więc trzymać w klatkach dla ich własnego bezpieczeństwa. Często można tą samą zasadę zaobserwować zastosowaną w relacjach między przedstawicielami homo sapiens.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ujęłaś mnie lasunia tym wpisem. Widać jeszcze nie wszyscy sa zjebani w tym kraju. masz u mnie lizanie cipuszki..

      0

      1
      Odpowiedz

Rozmowa kwalifikacyjna przez telefon

Wkurza mnie moja praca, więc od jakiegoś czasu szukam nowej. To nie pierwszy raz jak szukam roboty, ale wciąż nie jestem w stanie zrozumieć po co rekruterzy prowadzą rozmowę przez telefon przed rozmową właściwą. Mam w CV napisane, że aktualnie pracuję, czego oni oczekują dzwoniąc w godzinach pracy i wypytując o takie rzeczy? Na pewno świetnie mi pójdzie z myślą, że szef kręcąc się po biurze może mnie zastać z telefonem w łapie opowiadającą jakim to świetnym kandydatem nie jestem. Rozumiem, że oni też chcą zrobić swoje w godzinach swojej pracy, ale cholera, zadzwoń, zaproś na rozmowę i do widzenia. A najbardziej rozbraja mnie pytanie „czy pamięta pani na jakie stanowisko aplikowała/co pani wie o naszej firmie?” Nie wiem, nie pamiętam, oglądam dziesiątki ogłoszeń dziennie, odpowiadam raptem na część, ale nie będę się przecież tego uczyć, bo jest jakaś tam szansa, że zadzwonią. Najlepsza była kiedyś jedna babka, która pytała, jak sobie wyobrażam pracę w ich firmie 😀 Nawet jedną nogą tam nie byłam, ale mam powiedzieć jak by wyglądał mój dzień. Oni chyba są oderwani od rzeczywistości. Rozumiem, że czas to pieniądz, że taka rozmowa może kogoś wykluczyć, ale jak tu dobrze wypaść na rozmowie z zaskoczenia?

89
11
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Rozmowa kwalifikacyjna przez telefon"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapamiętaj. Prawdziwy ma… a nie, sorry.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Prawdziwy maczo nie szuka pracy. Prawdziwy maczo sam sobie znajduje pracę, a na szczycie hierarchii zajęć jest konstruowanie takich zegarków z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. I chuj komu do tego, że trzy wieczory zapierdalania w pocie czoła… itd. Maczo nie potrzebuje pieniędzy….

      4

      4
      Odpowiedz
  3. I po co się, patałachu, tak męczysz? Stanąłbyś, jak na rasowego mieszkańca Cebulandii przystało, z CV w zębach, pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, pokłonił się odźwiernemu, uiścił trzy stówki wpisowego i miałbyś problem z głowy, a jedynymi, którzy by do ciebie wydzwaniali, byliby sprzedawcy cudownych garnków, oferenci korzystnych polis ubezpieczeniowych na życie oraz handlarze używanych latających dywanów mudżtahida Muhammada z kalifatu sieradzkiego, dorzucający, w promocji, tygodniową gwarancję rozruchową lub zgrzewkę Mecca-Coli. Czym oczywiście nie byłbyś zainteresowany, albowiem: 1. twoim odwłokiem zajmiemy się gratis, gdy przyjdzie pora, umieszczając go w naszych konserwach, 2. na gary po 5 tysi za komplet to u nas nie zarobisz choćbyś się zaorał, 3. z przyzakładowych baraków do roboty na na naszej taśmie luzikiem z buta dojdziesz, a jak cię Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando z puszką Mecca-Coli złapie, to będziesz się modlił o twe szybkie kompostowanie. /Mesio

    PS. Behold, patałachy… Oto przyszłość:
    www. youtube. com/watch?v=yCyPv0j4bPw

    Pan wasz uważa, że ci cali freeganie przeginają z tym żarciem ze śmietników, ale uważa też, że to się u nas rozpowszechni wraz z bankructwem ZUS-u.

    A przy okazji tematu ZUS-u… Pan wasz ostatnio, a nawet w miniony czwartek, spotkał w lokalnym oddziale tej znienawidzonej powszechnie instytucji rzadki okaz urzędnika (a właściwie urzędniczki; i to całkiem szwarna loszka była… 😉 blond, długie włosy, szczupła, jakieś 1,7 metra, inteligentna, w okolicach 35 lat (niestety…)), który jest człowiekiem… Tak, tak, „Panamesiowe” patałachy posrane… Cuda się zdarzają…

    5

    7
    Odpowiedz
    1. „[…] w okolicach 35 lat (niestety…) […]”
      Po tym wnioskuje, że wśród twoich obowiązków goszczą nadal: odrabianie lekcji i marszczenie Freda przy niskobudżetowej kinematografii niemieckiej. 😀 😉
      Ucz się patałachu, bo skończysz przy swojej własnej taśmie, jak ci inni nieszczęśnicy 😀

      4

      1
      Odpowiedz
      1. O, którąś lochę znów zabolało… 😛 /Mesio

        PS. Co Pan twój ci poradzi na to, że laski w takim wieku to już właściwie obiekty muzealne? Nie do Niego pretensje, On świata nie stworzył. A że cię boli… Takie są fakty, dziunia (i żadne próby -w dodatku żałosne i przewidywalne- „dosrania” Panu twojemu tego nie zmienią). Deal with it.

        3

        4
        Odpowiedz
        1. Muszę cię zmartwić. Locha i dziunia do której piszesz jest facetem 😀 Przykro mi.

          3

          1
          Odpowiedz
  4. To nie jest chujnia tylko sposób na odsianie chujowych kandydatów. Takich co nie pamiętają, do jakiej firmy aplikowali, czym się tą firma zajmuje i co się robi na stanowisku, na które aplikowali. To jest normą, a tacy ludzie jak ty to jest właśnie chujnia rekruterów.

    9

    13
    Odpowiedz
    1. Gówno prawda. Trochę żyję na tym świecie i wiem, że motywacją do pracy są przede wszystkim pieniądze. Może gdzieś za granicą człowiek czuje, że się spełnia i że otrzymuje wynagrodzenie adekwatne do swej pracy. W Polsce jednak jest przewaga januszów biznesu, a co to oznacza, chyba nie trzeba tłumaczyć. Dlatego tak wiele osób pracuje w chujowych robotach tylko dla hajsu (a niektórzy nie mają wyboru, bo muszą z czegoś żyć), jak chcą spełniać swoje ambicje i rozwijać zainteresowania to zostawiają to na hobby. Dlatego te pytania typu „Dlaczego pragnie pan z całego serca pracować w naszej zajebistej firmie?” można w dupę wsadzić. A to gówno consultingowe, np. z pytaniami jakie zwierzę najbardziej ciebie przypomina, tylko pokazuje jak z ludzi robią debili jeszcze zanim u nich pracują.

      26

      4
      Odpowiedz
      1. Nie wiem w jakim swiecie zyjesz, bo ja jesli aplikuje do jakiejs firmy na okreslone stanowisko to dlatego, ze lubie to robic i umiem. Umiem, bo lubie. Lubie, bo umiem. Gdybym nie umial albo nie lubil, to szukalbym innego zajecia. Oczywiscie kasa jest wazna i to sie negocjuje dalej, gdy juz z grubsza wiem, ze w ogole moglbym w danej firmie pracowac.

        0

        8
        Odpowiedz
    2. Bo chujowych firm nikt nie będzie pamiętał, które za magazyniera wymagają wyższego wykształcenia czy chuj wie czego, bo nawet z wykształceniem średnim nie można sie załapać na nic…

      7

      0
      Odpowiedz
  5. Właśnie po to do ciebie dzwonią, żeby ustalić, czy jest sens tracić czas na umawianie się na miejscu. Pytanie o to, jak sobie wyobrażasz pracę w ich firmie uważasz za bez sensu? W tyrze spędzasz 1/3 życia i nie masz jakichś celów, wyobrażenia, co i jak chciałbyś tam robić? Nie chciałbyś ustalić z pracodawcą, czy macie zbieżne cele w tym zakresie? Czy miałbyś pracować raczej zdalnie, czy w siedzibie firmy? W jakim gronie? Czy wolisz pracować sam, czy w grupie? Kurwa, nie pamiętasz, gdzie aplikowałeś? Czy na pilota do Ryanaira, czy na kardiologa do szpitala? Jeśli nie pamiętasz, gdzie aplikowałeś, to można się spodziewać, że nie jesteś ani specjalnie zainteresowany tym, co miałbyś robić, ani nie znasz się na rzeczy. Masz pretensje, że dzwonią w godzinach pracy? Skąd mają wiedzieć, że właśnie jesteś zajęty? Mają zadzwonić o 3 w nocy, bo wtedy prawie nikt nie pracuje? Co za problem odpowiedzieć – „Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, będę wolny o 14:00, czy mogę wtedy oddzwonić.”. No chyba, że aplikujesz do mesia na taśmę, to rzeczywiście opcja jest tylko jedna, a przez telefon tylko pytanie, czy przygotowałeś trzy stówy na wpisowe.

    15

    9
    Odpowiedz
    1. Chyba przesadziłeś z tym kardiologiem osoba o konkretnym profilu będzie szukać pracy w konkretnej branży, więc jak się odpowiedziało na 10 podobnych ogłoszeń to nietrudno pomieszać.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Właśnie o to chodzi rekruterom, żeby odfiltrować tych, którzy ogarniają, co potrafią, czego szukają i co jest oferowane, od tych, którzy napierdalają aplikacje, gdzie popadnie, licząc tylko na to, że się gdzieś załapią i będzie kasa, nie dając w zamian zaangażowania.

        2

        4
        Odpowiedz
  6. Ja miałem trochę inny przypadek. Znalazłem ogłoszenie od międzynarodowej korporacji. Branża dość specyficzna, wymagając znajomości polskich warunków. Warunki spełniałem za wyjątkiem jednego, tzn. angielski mam opanowany w stopniu amatorskim a nie profesjonalnym. Poza tym inne wymagania spełniałem. W CV wyraźnie zaznaczyłem, że angielski tylko w stopniu podstawowym. Dość szybko dostałem telefon, że zapraszają do Warszawy na rozmowę na jutro na godz. 12. No myślę OK, 400km w zimie jakoś dojadę jak wstanę o 4. Przyjeżdżam pod śliczny biurowiec. Na miejscu kawka, herbatka i każą czekać. Po godzinie czekania zapraszają na rozmowę. Wchodzę i widzę laptopa z włączonym skypem. A w okienku Hiszpan mówiący po angielsku nie lepiej ode mnie. No i tak pogadaliśmy sobie przez pół przez godziny o różnych banałach na poziomie szkolnym. Po czym wróciłem do domu. Roboty oczywiście nie dostałem a 300zł na paliwo poszło z dymem.

    24

    0
    Odpowiedz
    1. Rozumiem jak ciebie potraktowali, ale na pierwszym miejscu pytanie dlaczego w ogóle pojechałeś do tak oddalonego pracodawcy? Mieszkasz w jakieś małej miejscowości? Co to za branża?

      3

      0
      Odpowiedz
  7. My, Pan wasz, Mesio, z łaski Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa zarządzający Łódzkim Wydziałem Fabrycznym, w łaskawości niezmierzonej swojej raczymy ogłosić, że z dniem dzisiejszym w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym nie będzie pobierane wpisowe w wysokości sławetnych trzech stówek. /Mesio

    PS. Prima Aprilis, patałachy. 😛

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Byczywąs już wyszedł ze szpitala po ostatnim laniu ? Widać za słabo oberwał:) Na kolana patałachu !

      2

      3
      Odpowiedz
      1. „Na kolana” to do ciebie mówi gej Roman, gdy mu masz possać, patałachu. 😛 /Mesio

        PS. A co do „lania” to śnij dalej. W końcu co taki robak jak ty ma z życia…

        5

        1
        Odpowiedz
  8. W Himalajach, w Himalajach słoń powiesił się na jajach…

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Polonia K! Polonia S!
    Polonia Napleton the best!
    W środku tabeli drugiej ligi!
    Teraz śpiewamy to na migi…

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Pałę ssij, bo wyrżnę ci w ryj. Kto nie jest od Mesia, ten niech zastrzeli tego kolesia. Chuj w dupę.

      0

      2
      Odpowiedz
  10. Do mnie jak dzwonią to nawet nie mówią z jakiej firmy, muszę pytać. Pewnie myślą, że cały czas czekam tylko na telefon od nich. A ja 100 CV wysłałem.

    18

    1
    Odpowiedz
  11. Dobra chujnia, kiedyś też przez to przechodziłem. Dziwię się ludziom, którzy usprawiedliwiają tego typu praktyki. Oczywiście to prawo każdej firmy, ale normalne to nie jest. Często stanowiska wymagające podobnej wiedzy nazywane są inaczej, w jednej firmie specjalista od konsultingu, w innej doradca, itp. Wydaje mi się, że normalne jest, że jeśli analizuje się oferty i wysyła np. kilka dziennie, drugiego dnia jeszcze inne, to potem mało się pamięta. Gdybym miał spamiętać, że w firmie A nazwa stanowisko jest taka, a w firmie B taka, to musiałbym zapisywać wszystko i mieć te notatki zawsze ze sobą. To w tym czasie wolę przypomnieć sobie wiedzę z danej dziedziny, czy np. podszlifować język, jeśli jest wymagany. Ale oczywiście każdy Byczywąs myśli, że zapamięta się akurat ofertę jego firmy. Jak prezes chce rozmowy kwalifikacyjnej przez telefon, to niech uprzedzi o tym w ogłoszeniu. To, że coś jest legalne, nie oznacza że jest normalne.

    9

    0
    Odpowiedz
  12. A mnie właśnie wkurwia jak mi nic nie chcą powiedzieć tylko tekst w stylu „szczegóły na rozmowie” i elo. Potem kurwa tracę czas na tej jebanej rozmowie, na którą musiałam wstać rano i/lub wziąć wolne w pracy i na tej jebanej rozmowie mi pierdolą kompletnie co innego niż było w ogłoszeniu i jak tu się nie wkurwić? Normalnie aż pięść mi się sama zaciska, żeby wykurwić takiej rekruterce w ryj. Raz aplikowałam do jakiejś pracy, w której było napisane coś w stylu „Jesteś studentem i chcesz sobie dorobić? A może szukasz pracy w pełnym wymiarze godzin? U nas możesz dostosować czas pracy dla siebie”. Dzwoni do mnie na drugi dzień jebnięta rekruterka i pierdoli, że rozmowa, że na jutro itp. i już chciała się rozłączyć i dzwonić dalej, ale powiedziałam jej, żeby mi mniej więcej podała warunki pracy… no to ta mi mówi, że praca 10h tygodniowo XD no kurwa no to ja jej mówię, że w takim razie dziękuje bo szukam pracy na pełen etat itp. a ta kurwa zamiast powiedzieć ok i elo to jeszcze zaczęła się wykłócać, że przecież w ogłoszeniu tak było, że 10h tygodniowo itp. no i na huj jej to było? Myśli chyba, że ktoś przyjdzie na takie spotkanie i powie no huj jak już jestem to zostanę? Ja pierdole.

    2

    0
    Odpowiedz

Noszenie dresów

Jak w temacie – lubię dresowe spodnie. Nie jestem żadnym dresiarzem – nie kradnę nikomu komórek, nie pytam się ,,masz jakiś problem”, nie okradam staruszek ani w ogóle nikogo. Po prostu lubię nosić dresy, bo są wygodne, i w nich czuję się sobą. Nosiłem kiedyś jeansy, ale były zimne, sztywne i szorstkie, czułem się w nich chujowo i ostatecznie się ich pozbyłem. Mam w szafie inne spodnie, eleganckie, ale luźne i zakładam je, kiedy zajdzie potrzeba. Ale na co dzień to ja noszę swoje ukochane dresy. Mówią, że bądź sobą, chodź w czym lubisz… ale ja jednak się obawiam, bo laski nie zwracają uwagi na takich kolesi 🙁 A ja nie chcę zmieniać dla kogoś swojego stylu ubioru. I jeszcze się obawiam, że inni będą mnie obgadywali, że jestem wiochmenem… Ale trudno. Muszę kupić chyba rurki, bo to modne teraz…

44
60
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Noszenie dresów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co cię laski obchodzą?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma jak męskie umięśnione pośladki!

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Pan twój całe życie w jeansach łazi i nigdy nie były sztywne i za szorstkie (taką masz delikatną dupę, dziewczynko?). Najwyraźniej ci się, patałachu, nudzi i za dobrze masz, to wymyślasz. Gdybyś nie miał co do gara włożyć, to miałbyś prawdziwy problem -jak podrzuconą do góry kromkę chleba zeżreć w powietrzu, by zdążyć przed konkurencją. Śrubę wam, panienki, trzeba przycisnąć, albo wypierdolić do jakiegoś kalifatu, by ciapaci mieli co zamiast kóz posuwać.

    Ech, patałachy… Trzy stówki w łapę, CV w zęby i pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas nie będziesz miał takich „problemów” (bo ci się ). Dostaniesz spodnie robocze, sztuk: jedna, (które mają ci wystarczyć dwa lata i Pana twojego gówno to obchodzi, jak to osiągniesz) i już po pierwszym dniu zapierdolu ze zdublowaną mocą będą tak nasączone potem, że będą miękkie jak gówno, to ci się „problem” rozwiąże.
    Zresztą kup sobie, niemoto, jakieś dobre sztruksy i skończ pierdolić. Spodnie ma za szorstkie, kurwa… Skąd wy się bierzecie… /Mesio

    PS. www. pudelek. pl/artykul/105549/znany_wrozbita_aresztowany_za_pedofilie_molestowal_az_piec_dziewczynek/

    Widzicie, patałachy? Nie przewidział… 😀
    I tak oto suchar: „-Towarzyszu Stalin przyszedł jasnowidz. Mówi że zna przyszłość… -Do łagru. Jakby znał przyszłość to by nie przychodził…”, praktycznie stał się rzeczywistością… 😉

    9

    4
    Odpowiedz
    1. Gdzie się podział prawdziwy mesiu?

      2

      1
      Odpowiedz
      1. „Gdzie się podział prawdziwy mesiu?”

        Pan twój jest prawdziwym Mesiem, patałasza wywłoko. I masz w to wierzyć jak w regularność miesiączek kurdupla na drabince, co 10. /Mesio

        PS. A PS-a nie będzie. Pan ma książkę do przeczytania w ten piękny ranek…

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Instrukcję obsługi nowego spankadoo?

          0

          0
          Odpowiedz
          1. A co? Nie wiesz jak używać i liczysz, że jak zaczepisz, to może się ktoś z tobą tą wiedzą podzieli? 😛 Nic z tego. Męcz się. /Mesio

            PS. Pan twój nie musi z gumowej cipki korzystać. 🙂 Wystarczy, że pstryknie palcami i już jakaś loszka przybiegnie w podskokach. Ale co ty możesz o tym wiedzieć, patałachu…

            0

            1
            Odpowiedz
          2. Ja zawsze dołączam wydrukowaną instrukcję obsługi do każdego sprzedawanego egzemplarza takiego zegarka z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Każdemu frajerowi, jeśli tylko pstryknie palcami, mogę sprzedać taki zegarek (z takim niebieskim…) za jedyne 20 złotych. Żeby miał do poczytania rano, albo wieczorem. Kto nie kupi, niech żałuje – nie będzie miał pasjonującej lektury.

            0

            1
            Odpowiedz
    2. tak bardzo starasz się być fajny, że efekt jest odwrotny

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Następnym razem poproś na noclegowni o nową parę jeansów, to zobaczysz jakie są sztywne po praniu. Nie ma dziwne, że twoje przypominają już miękkością ręcznik papierowy, skoro jak piszesz łazisz w nich przez całe życie (ze strachu przed bykiem Andrzejem zapewne, i słusznie, nie znasz dnia ani godziny).

      0

      1
      Odpowiedz
  4. Pietrzyć modę.
    Ja lubię bojówki i nie zakładam praktycznie nic innego. W jeansach i dresach czuje się jak pinda.
    Jeśli lubisz to noś.
    Takie jest moje zdanie.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA:

    … I wziął Pan dres ortalionowy, napełnił go nieczystościami przeokropnymi i w postać człowieczą uformował. Czapeczkę palantową na nim zatknął, po czym spojrzał na dzieło swoje, usiadł i zapłakał, bo nie było doskonałe. Rzekł jednak do stworzenia owego: „w Warszawie mieszkał będziesz. Blok z betonu ci przyszykowałem. Furę ze spojlerami… A kij bejsbolowy w bagażniku znajdziesz”.

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Zapamiętaj. Prawdziwy maczo chodzi nago. Zawsze.

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Co sie tak spinasz nos sie jak chcesz

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nos? A czy ucho też? Albo oko?

      1

      3
      Odpowiedz
  8. Ja sie ubieram jak Mężczyzna z Polski Ludowej, ewentualnie jak Jankes z czasów Zimnej Wojny, i mam w dupie zdanie kobiet. POzdro Rafał S

    8

    0
    Odpowiedz
  9. Mamo, tato, jestem szmatą.

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Andrzeju, czekam na ciebie. /Trybunał Stanu

    7

    5
    Odpowiedz
    1. A ty się nie boisz takich haseł wypisywać takich haseł ? Podobno od listopada 2015 demokracja w Polsce leży. Wszędzie inwigilacja, w necie i w toalecie. Już pewnie pukają do twoich drzwi jak to za Komora bywało, śmieszny, zakodowany lemingu.

      4

      6
      Odpowiedz
  11. Gdybyś, tuptusiu, wyemigrował do Kalifatu Berlińskiego i był ubogacany kulturowo na dwa baty przez Ahmeda i Abdula, tak jak ja, to nie miałbyś takich problemów… Na co dzień bowiem pląsałbyś radośnie w szpileczkach koloru oczojebnego różu, a dupcię twą opinałaby kusa mini, zapewniając odpowiedni przewiew (i dostęp ;)) w miejscach strategicznych. I byłbyś happy. Papatki. /Tosia Transetka (dawniej Antoni)

    5

    2
    Odpowiedz
    1. jprdl co za typ xDDD

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Nie chcę cię tu, rosyjski propagandysto…

      0

      2
      Odpowiedz
  12. Jak bedziesz rownie wyrozumialy dla kobiet chodzacych w dresachdla wygody, to nie ma problemu. Gorzej jak szukasz elegnackiej panny na szpilkach.

    2

    2
    Odpowiedz
  13. Miałem kiedyś sąsiada. Chodził w dresach. Złoty chłop, cichy, bez imprez. Po nim nie trafił się nikt lepszy. Olej co myślą inni. „Stylówy” też nie zmieniaj dla nikogo. 3m się.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Chodz bez spodni i wszystkie laski oszaleją ha ha

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Albo i nie… 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Czym sie przejmujesz. Znajdz po prostu dziewczyne dresiare

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Laski, które patrzą na spodnie, to nie laski. Prawdziwa miłość nie zna granic i na pewno trafisz na swoją dresiarkę.

    3

    1
    Odpowiedz
  17. Ferdek? A ja lubię chodzić w piżamie, bo jest wygodna, ale z szacunku do innych nie chodzę tak po ulicy 😉

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Leci mi cos malego

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Czemu przejmujesz sie zdaniem innych? Niska samoocena? Brak wyraźnego celu w zyciu ze zwracasz uwage na blachostki? PIERDOL TO DRESOWY BRACIE

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Co ma ubiór do miłości? Chodź jak Ci wygodnie i nie przejmuj się innymi. Jak widać jesteś dobrze wychowany więc nie zwracaj uwagi na tych co Cię”obgadują” miłość sama się znajdzie i broń boże nie kupuj rurek nawet jeśli to miał być żart. Bo naprawdę laska, która leci na rurki to chyba szuka sobie pantoflarza. Lubisz dres to super.

    2

    2
    Odpowiedz
  21. Noszenie dresów jest zbyt mainstreamowe… W zamian polecam zapuścić naturalne włoski i popleść z nich warkoczyki imitujące spodnie. Jedyne w swym rodzaju, a i niewątpliwie najwygodniejsze i ekonomiczne. W przypływie fantazji spodnie można skroić z czegokolwiek tj. pajęczej sieci, opakowań po czipsach, rybich łusek itp. Jednak zszycie kołdry z poduszką i prześcieradłem to najwygodniejszy ubiór.
    Jest tyyyyle opcji… Po co iść oklepaną drogą?!

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Ja tam zapierdalam w dresach i jakoś nie mam żadnego problemu i nie kupuj jajogniotów bo szkoda warsztatu.

    4

    1
    Odpowiedz
  23. Będą obgadywali,że jesteś wiochmenem? Przecież nim jesteś,to co się przejmujesz?

    6

    0
    Odpowiedz
  24. Dresy są teraz modne tylko bawełniane a nie ortalionowe.. Jest dużo fajnych fasonów nie trzeba nosić wiesniackich dresow

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Ja też jestem wieśniakiem i doskonale Cię rozumiem. Dresy górą!

    2

    1
    Odpowiedz
  26. Dresy są w porządku. ….. legginsy u bab tragedia bez tuniki czy spódnicy legginsy to rajstopy bez stóp czyli gola d……. żenada

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Chyba się w Tobie zakochałam hehe 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  28. miej wyjebane zawsze
    ze mnie tez sie zawsze smialy dupy ze chodze w dresach ludzie krzywo patrza ale to oni maja problem nie ja , nie żyje po to żeby się komuś kurwa podobać pod jakimkolwiek względem żyje po to żeby robić co chce i spojrzeć z czystym sumieniem i z dumą w lustro przyznając że wszystko idzie w dobrą strone a nie w tą strone co inni by chcieli .

    0

    0
    Odpowiedz

Ciężkostrawne jabłka

Krótko i na temat. Męczy mnie jedzenie jabłek.

Błądzenie zębami maksymalnie otwartej szczęki po twardej jak skała sferze w celu odnalezienia choć jednej wypuklejszej jej części, aby w ogóle rozpocząć konsumpcję owocu.

Kiedy już uda mi się ta sztuka i mam jeszcze siłę, żeby przerzuć kwaśno-słodkawą zawartość jamy ustnej, bankowo jakieś kawałki skórki zostaną mi w zębach. Już wtedy mam dość, a tu w ręku jeszcze ogromny kawał owocu, który przecież szkoda wyrzucić, więc walczę dalej. A muszę się z tym spieszyć, bo do tej pory biały miąższ zaczyna żółknąć robiąc się coraz mniej apetyczny.

Teraz najtrudniejsze. Ogryźć ogryzek tak aby nie najeść się pestek, bo przecież już w przedszkolu Pani mówiła, że może wtedy w brzuchu wyrosnąć jabłoń, a tego byśmy nie chcieli. Więc szoruję szkliwem i tak już nadwrażliwych zębów po coraz bardziej żółtym i sfermentowanym ogryzku, aby wyjeść resztki jakże pożywnej przekąski, co oczywiście mi się nie do końca udaje.

Kiedy wyrzucam ogonek z naturalną torebką na nasionka, jestem już tak wyczerpany fizycznie i psychicznie, że mam dość owoców na najbliższy miesiąc, a czuję się tak napchany, że zastanawiam się, czy w ogóle dam radę dziś jeszcze coś przełknąć.

Nie dziwię się, że jabłka są zdrowe, skoro aby zjeść choć jedno, człowiek musi się spocić jak przy kopaniu rowu. Ciekawe, że takiego kebaba pochłaniam prawie na raz nie roniąc ani kropli czosnkowej okrasy i wcale się przy tym nie męcząc.

37
87
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Ciężkostrawne jabłka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zdziwisz się kolego chujowiczu, ale podobne doznania mam również ja, choć w nieco innej sferze. Otóż bywa, że otwieram opakowanie zawierające pewne małe cenne duperelki. Zupełnie jak z jabłkiem. Niby miąższ smaczny, ale żeby dobrać się do niego… w moim przypadku otwieram jedno kartonowe pudełko, w nim jest foliowy worek, takie zbiorcze opakowanie. W tym opakowaniu jest kolejny worek foliowy w którym jest wkładka pochłaniająca wilgoć. Musze uważać i szybko ją wyrzucić, bo podobno zawartość jest rakotwórcza. Każdy z tych foliowych worków jest po trzykroć opierdolony naklejkami i taśmą klejąca. Taśma jest przezroczysta, więc nie widać w którym miejscu złapać, żeby skutecznie odkleić. Po zmęczeniu ostatniego woreczka wyskakuje z niego listwa z tworzywa sztucznego również poobklejana jakimiś gównami które trzeba zdzierać łamiąc paznokcie. I wszystko to po to, żeby wyciągnąć jeden mały duperelek, jeden malutki układ scalony przy użyciu którego ja, inżynier elektronik od siedmiu boleści, złożę taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem. Ale gra może okazać się warta świeczki, bo – być może – znajdzie się klient na ów zegarek. Może się okazać, że rozdzierając sobie palce aż do krwi, parząc je potem gorącą lutownicą zarobię kilkadziesiąt złotych brutto za trzy, góra cztery wieczory a to już łohoho niemała kasa. O ile podświetlenie nie będzie miało seledynowego koloru, bo to pedalski kolor.

    18

    1
    Odpowiedz
    1. To dlatego Mesio ma w swoim mesiu wszystkie zegary podświetlone na seledynowo!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „To dlatego Mesio ma w swoim mesiu wszystkie zegary podświetlone na seledynowo!”

        A to ty jesteś tą zapryszczoną męską tirówką, która Pana twojego zaczepiła zaglądając do jego wypasionego mesia (W212) i oferując paszczu za 20 dyszki i żopu za 30, gdy się raczył był zatrzymać na stacji benzynowej na trasie Łódź – Byczki pod Skierniewicami…
        Niestety dla ciebie, Pan twój nie korzysta z takich jak ty, ale ma nadzieję, że te łaskawie rzucone dwie dyszki za wylizanie obsranego przez jakiegoś kundla asfaltu do czysta przydały się, bo z takim zakazanym pyskiem, to interes ci raczej kiepsko idzie. /Mesio

        PS. Przyjdź pod naszą bramę, patałachu (trzy stówki w łapie…), to cię litościwy Pan twój po znajomości podeśle do naszego Tajnego Ośrodka Badawczego w Sosnowcu pod Łodzią i może ci tam coś na te pryszcze i liszaje podrzucą…

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Te… mesiek… skoro ani w paszczu za „20 dyszki”, ani w żopu za 30, to weź kup ode mnie taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem. Ja takie zegarki wymyślam i montuję specjalnie dla frajerzyn tobie podobnych, więc będziesz zadowolony. Za jedyne dwie dyszki, a co mi tam.
          Bajdełej… ile to kurwa jest „20 dyszki”? Czy to taki bełkot podobny do „20 000 tyś”?

          1

          0
          Odpowiedz
          1. „Bajdełej… ile to kurwa jest „20 dyszki”?”

            Pan twój raczył był popełnić literówkę. /Mesio
            PS. Pan twój nie kupi, bo mu się niebieskie podświetlenie nie podoba. 😛

            0

            0
            Odpowiedz
        2. Oj mesio traci formę. coraz bardziej głupie i wysilone te jego posty.

          0

          1
          Odpowiedz
    2. Nie zapomnij inżynierku założyć działalności gospodarczej, uiścić opłaty za kasę fiskalną, corocznie przeszkolić się w zakresie BHP oraz rozliczyć się z fiskusem oddając 22 % podatku. No i kupić koniecznie gaścę proszkową.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Kocham Cię 🙂

    5

    3
    Odpowiedz
  4. Niby fajnie napisane, ale pierdolety niesamowite

    8

    2
    Odpowiedz
  5. „Krótko i na temat. Męczy mnie jedzenie jabłek.”

    To nie żryj. Przerzuć się na gówno i nie zawracaj dupy.

    24

    5
    Odpowiedz
  6. pisał typek od kibli w macu. Poznalam Cie.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Dupa…nie ponałaś!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Allah cię lubi, bo lubisz kebaby

    7

    0
    Odpowiedz
  8. Mi wielka przyjemność sprawia jedzenie jabłek ale polecam mały nożyk.
    A co do pestek…. to najlepsze i najzdrowsze co może być, poczytaj trochę. Podobnie z morelami (jądro pestki) z moreli – wit B17

    2

    1
    Odpowiedz
  9. To co Ty kurwa, frutarianin!?

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Mam nadzieję, że Chujowianie zmiażdżą cię w komentarzach za ten gówniany wpis.

    13

    8
    Odpowiedz
  11. Dawno nie czytałem tak słabej chujni. Grafomania level expert, słaby temat i do tego słabo napisany.

    3

    6
    Odpowiedz
  12. to ich nie jedz?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Widzisz patałąchu, kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem tez miałem trudności z jedzeniem jabłek. Dziś najsłodsi targowi chłopcy przynoszą mi piekne wypolerowane owoce różnych gatunków z różnych krajów a ja je zjadam liżąc skórkę i wypluwając pestki wokoło przez okna mojego wypasionego Mesia (niemiec płakał jak sprzedawał). Ludzie na mój widok zatrzymują się i podziwiają. A ja w tym czasie otwieram wszystkie okna (i to nie ręcznie, patałachy) i głośno pierdzę a po zapachu moich pierdów mogę rozróżnjić gatunek jabłka które przed chwilą wjebałem. Każdy głośny pierd jest nagradzany oklaskami i wiwatami na ulicy, czasem nawet młodzież rzuca kwiaty. Płatki róży rozsypywane przez dziewice też się zdarzają… A wy, patałachy możecie se co najwyżej w zębie podłubać./Mesio
      PS:/ w soboty zatrudniam moją babcię do przeżuwania miąższu dla mnie, jest wtedy soczysty i dobrze starty bo babcia nie ma zębów i miętosi jabłko z wielką precyzją…

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Podszywający się pod lepszych od ciebie nędzniku. Pan twój, Mesio, niniejszym zawiadamia, że w kazamatach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego zaprawdę wypierdzi ci całą symfonię Beethovena, sycąc twe nozdrza bukietem o tak szerokiej gamie zapachów, że najlepsze bloodhoundy tyle nie rozróżniają. A ty nauczysz się rozróżniać wszystkie. To tylko kwestia napięcia przepływającego przez stalowy pręt w twojej dupie… /Mesio

        PS. W zębach też ci podłubiemy… Bez znieczulenia of koz.

        6

        0
        Odpowiedz
        1. Wymyśl lepszą odpowiedź, stary przegrywie, a nie się odgrażasz jak suczka w afekcie.

          0

          3
          Odpowiedz
  13. Mesio daj spokoj. Ta chujnia jest slaba. Nudzisz

    3

    3
    Odpowiedz
    1. O co ty Pana swojego śmiesz podejrzewać, patałachu? Pan twój tego nie napisał. /Mesio

      PS. Pan twój z jedzeniem jabłek zresztą problemu nie ma. Nie ma nawet problemu z tą torebką z nasionami w ogryzku, bo litościwie zawsze zostawi większy ogryzek, który rzuci jakiemuś robolowi podczas przerwy śniadaniowej, odpisując to (oraz jogurt z prężnej pałki dla jakiejś wyrobnicy) sobie z dotacji unijnej na dożywianie…

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Prawda jest taka, że Meś napisał oba te wpisy, ale ze względu na schiza nie pamięta o tym. Najgorsze jest to, że te jaźnie przełączają mu się losowo i nigdy nie wiesz, z którą gadasz.

        2

        1
        Odpowiedz
  14. Dlatego Władysław Putin zabronił jeść jabłka.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Włodzimierz

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Św. Władimir -patron gazu.

        0

        0
        Odpowiedz
  15. Trzeba być naprawdę nieudacznikiem, żeby mieć problem ze zjedzeniem jabłka.

    PS. Na 99% troll.

    10

    7
    Odpowiedz
  16. „Czosnkowa okrasa”- tak wiejski pseudo-literat nazywa łajno, które w Polsce dodaje się do kebabów.

    3

    3
    Odpowiedz
  17. A nie możesz obrać jabłka i pokroić sobie na kawałki?

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Ludzie, ale z Was smutasy. Mnie się podobało 🙂

    3

    2
    Odpowiedz
  19. Zapamiętaj. Prawdziwy maczo nie je jabłek. Prawdziwy maczo żywi się mięsem swoich wrogów. Zawsze.

    6

    1
    Odpowiedz
  20. Ludzie zatrzymajcie świat bo jakiś debil nie umie jeść jabłka.Nie no brak słów.Proponuje zamknąć oczy wziąć rozbieg i pierdolnąć baranka w najbliższą ściane….

    8

    3
    Odpowiedz
  21. jprdl jabłka się obiera nożykiem i kroi na kawałki

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Co za gówniana chujnia.Nie długo ktoś napiszę o tym,że woda z kibla wlatuje mu do dupy podczas srania.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Każdy problem tego świata należy dogłębnie rozpatrzeć.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. haha, jeśli dobrze pamiętam, to kiedyś było o tym tutaj wspomniane 😀

      1

      0
      Odpowiedz
  23. Tyś jest zdrowo nienormalny…

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Ja zawsze kroję jabłka na 4 części i wycinam te miejsca blisko pestek. No problem. ¯_(ツ)_/¯

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Dam Ci radę. W sądzie powiedz wszystko jak było, że Cię wykorzystywali,że robiłeś za dwóch. Ja nawet bym powiedziała o tym,że szef pije (niech ma po dupie za głupotę)… Przyznaj się,że walnąłeś go,bo byłeś w nerwach,miałeś dosyć takiego traktowania a i najważniejsze, że żałujesz. W końcu nic mu się chyba poważnego nie stało?! Przeprosisz i chyba będzie ok?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Autor wpisu raczej nie jest pierdolnięty… prawdopodobnie jest dość mocno upośledzony umysłowo skoro nie nauczył się jeść jabłek, i aż takie problemy mu to stwarza. Druga opcja jest taka że jesteś amerykaninem, tylko za durnotę cię wypierdolili na zbity pysk i dla niepoznaki wraz z US Army wjechałeś do Polski… Bo tępe amerykany też jeden gatunek jabłek rozpoznają… jabłko to jabłko… tak jak dla polandii-cebulandii banan to banan i koniec.
    A teraz jebnij się w łeb i zapytaj się ludzi jak jabłka wpierdalać.

    0

    1
    Odpowiedz

Chamy w pracy

Mam taką chujnie. Pracowałem pare lat w jednej firmie. Nie byłem z „układu”, ze 'swoich” więc zawsze tyrałem za plecaków i pociotów. Oprócz mnie było paru innych „białych murzynów” wykonujących robote za nierobów z układami. Znosiłem to, zaciskałem zęby i milczałem jak inni. Miałem już dość ale co było robić? Mała mieścina, dziadostwo i bezrobocie chyba z 20% jak nie więcej więc trwałem w tym kieracie. Aż przegięła się pała. Jedna pinda ciągle mnie wykorzystywała i ciągle jakieś uwagi mi robiła. Ja nie wytrzymałem i ją ochrzaniłem to ona do mnie z takimi słowami „Nie udałeś się mamusi co?” Wyzwałem ją na czym świat stoi na co idzie niby „derektor” działu wąsaty Janusz wiecznie podpity, bo chleje menda w robocie i zaczyna rzucać bluzgami. I zakończył swą buraczaną mowę ” jesteś K zwolniony!” robiąc jednocześnie rękami specyficzny gest. Ja zrobiłem to samo mówiąc „to ja mam gdzieś waszą firmę i odchodzę”. I tu najgorsze, bo się zagalopował. Złapał mnie za kołnierz koszuli i mówi”Najpierw K zrobisz co ci kazano, a później wynocha”. Nie zastanawiając się z całej siły walnąłem go w żołądek mówiąc mu żeby (epitety) łapy trzymał koło siebie. Gdy leżał zgięty pod ścianą poprawiłem dwoma ciosami w nos i brodę”. Pół przytomny Janusz rzucał obelgami za mną a razem z nim blond c..a biegała jak w transie od telefonu do drzwi w te i z powrotem. Pracy w tym chorym systemie miałem dość, ale najgorzej będzie w sądzie bo mnie oskarżyli o pobicie. Wilczy bilet, itd. Chyba tylko wyjechać z tego k- widoła pozostaje.

205
9
Pokaż komentarze (66)

Komentarze do "Chamy w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bardzo dobrze postąpileś. Ścierwa nauczyły się wykorzystywać człowieka do potęgi.

    34

    0
    Odpowiedz
    1. Słusznie. Niektórzy nie myślą o niczym innym jak tylko o tym, żeby wykorzystać bliźniego, wycyckać z czego się da, tudzież najzwyczajniej okraść. Po prostu – za przeroszeniem – wyruchać w dupę. Jest taka grupa w społeczeństwie, szczególnie podatna na „ruchanie w dupę”, a mianowicie ludzie którzy zajmują się konstruowaniem takich zegarków z takim niebieskim podświetleniem. Taki inżynier (niejednokrotnie magister), jeden z drugim potrafią zapierdalać jak przysłowiowe murzyny przez trzy weekendy za kilkadziesiąt złotych polskich. Nie jest tajemnicą fakt, że ten zegarek z takim niebieskim podświetleniem jest niewiele wart, podobnie jak jego autor. Mechanizm jest prosty: producent gówna potrafi wyprodukować wyłącznie gówno. Zmiana koloru podświetlenia na seledynowy absolutnie nic tu nie zmienia.

      1

      3
      Odpowiedz
  3. Tak to już jest w Slavelandzie, im większy idiota tym wyższe stanowisko z kadrą kierowniczą po wyższej szkole gotowania na gazie i ego większym jak u wałęsy. Wyjazd za granice to najlepsze co możesz zrobić(sam tak zrobiłem ponad dekadę temu) , powodzenia
    ps. tej głupiej pindzie w ramach emancypacji trzeba było też z płaskiej ubogacić lico!

    28

    2
    Odpowiedz
  4. Nieudacznik z Ciebie i tyle, nie trzymałeś łba na karku to teraz masz.

    2

    31
    Odpowiedz
    1. Marny troll to marny troll, ale łapka w górę za próbowanie.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Robiłeś na produkcji ?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nie. To tzw. szczebel średni w biurze. Nie tylko fizyczni są pomiatani w tym kraju. Szczebel średni a tak naprawde biały murzyn tyrający na nierobów z układami. Na początku było dobrze z czasem coraz gorzej. Wiązałem plany z tą firmą a po paru latach mam jej dość.

      9

      0
      Odpowiedz
    2. Robiłem na taśmie. Praca upierdliwa, ale co było robić? Na taśmie montowaliśmy zegarki, takie radiobudziki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza, ale zegarek był bez radia. Nawet kiedyś podświetlenie miało być zmienione na seledynowe, ale „derektor” zbluzgał inżyniera który to wymyślił i zostało niebieskie.

      4

      5
      Odpowiedz
      1. No i ten inżynier się wkurwił i rzucił robotę i teraz ma swoją firmę i robią tylko z seledynowym podświetleniem i wiesz co? Tańsze są jak te z niebieskim, a ten inżynier to ja mesio i mam z tej firmy 17 tysi netto miesięcznie!

        1

        2
        Odpowiedz
  6. wyjedź i się nie męcz tu

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Spokojnie, kolego, zanim cie wjebia w pobicie to masz szanse sie wytlumaczyc. Poprzyj to jeszcze mobbingiem w pracy to masz mozliwosc wyjsc z tego obronna reka. Jak cie atakuja to musisz walczy i bronic swoich racji. Janusz wystraszyl cie swoim zachowaniem i dzialales niejako w samoobronie. Mogl cie przeciez udusic.
    Swoja droga twoja chujnia przypomina mi opowiesc mojego wujka, ktory wypisz wymaluj mial taka sama przygode i koniec koncow, dobrze sie to dla niego skonczylo (tzn nie poszedl siedziec hehehe).

    35

    1
    Odpowiedz
    1. Dobrze mówi. Przekuj to na swoją korzyść. Idź do sądu pracy, złóż pozew o mobbing i niesłuszne wyrzucenie z pracy. W pozwie żądaj odszkodowania i sprostowania świadectwa pracy. Wywalczysz, albo nie. Czasem się udaje. Będziesz miał też dobrą podkładkę do drugiego sądu ze sprawą o pobicie.
      Ps. Chyba tego sobie nie zmyśliłeś, co? Ja nie wiem czy bym się opanował gdyby mnie dotknął taki śmieć. Chyba by mnie posadzili za morderstwo.

      11

      0
      Odpowiedz
  8. Łódzki wydział fabryczny już na ciebie czeka patałachu

    4

    26
    Odpowiedz
    1. Widzę uczycie się patałachy / Mesio

      1

      4
      Odpowiedz
  9. Bardzo dobrze postąpiłeś. Powinno się polskich pracodawców nauczyć rozumu,w sądzie nie pokazuj się nawet,uciekaj stąd jak najszybciej!! Bo jeszcze dostaniesz więzienie za pobicie, i to jeszcze właściciela zakładu,a więc osoby bogatej. Uciekaj gdzie pieprz rośnie,zanim Cię posadzą. Uciekaj i spróbuj znaleźć pracę za granicą. Ukrywaj się. Na Twoim miejscu,bym tak zrobił.

    13

    5
    Odpowiedz
  10. Ja miałem podobnie w robocie: kilka lat obrażania mnie i wydzierania ryja. Nie mogłem nic powiedzieć bo mi przerywano i krzyczano agresywnie. Zarówno współpracownicy i kierownicy uczestniczyli w tym. W końcu też wyleciałem z roboty, ale wcześniej podstępnie (tak żeby mi tego nie byli w stanie udowodnić) wkurwiłem tylu ludzi, zwolniło się tylu członków zespołu, że uważam to za mój sukces! Pocałujcie mnie w… ! Czas wyjechać z tego kraju!

    36

    0
    Odpowiedz
  11. Chamem się łatwiej rządzi, bo głupi i wymaga niewiele, a do tego zawsze wykona robotę za panów swoich i stłamsi w zarodku każdą próbę buntu.

    5

    2
    Odpowiedz
  12. Za zbrodniczej komuny wystarczyło by pójść do sekretarza PZPR i derektor zapewne z zawodu by dostał nagane ale w wywalczonym wymodlonym przez solidaruszków i Wojtyłe jedynie słusznym kapitaliźmie człowiek jest pariasem, parobem, „zasobem ludzkim”. Do czego to doszło w tym kraju? Popierajcie prawice to będziecie głodującymi parobkami bez żadnych praw. AmenT.

    24

    9
    Odpowiedz
  13. Popełniłeś błąd bo dałeś się sprowokować. Sytuację „podpitego” jeszcze byś wykorzystał gdybyś pomyślał i zarządał badania alkomatem. Jedyne wyjście to brać w sądzie na świadków kolegów z pracy jaka była sytuacja( nie tylko ta z pobiciem ale ogólnie w firmie). A z pracą się nie żenisz. Znajdziesz inną nie koniecznie zmywając gary Angolom.

    12

    0
    Odpowiedz
  14. I potem się obudziłeś…

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Lekcje sie w gimnazjum skończyły? Ciebie taki los też czeka tylko najpierw musisz dorosnąć. Ty uważasz że w życiu czekają ciebie przyjemności bo masz modne pingle, słitaśną fryzurcie i modną koszulke. Co noc budzisz sie z członem w łapie że niby ty Ksawierek będziesz robił kariery i miał co dyskoteke inną laske. Życie ma dla ciebie niespodzianke w postaci człona który utkwi między twymi dziewiczymi pośladami i zmusi ciebie do przyklęku przed byznesmenem, który pokaże ci miejsce w szeregu.

      12

      3
      Odpowiedz
  15. Haha! Dobra chujnia! Ja moich prześladowców tak wkurwiłem na samym końcu przed wyjebaniem mnie, że zwolnili mnie z obowiązków pracowniczych – już mnie nie chcieli widzieć. A ja potrafię być złośliwy. Tępe chuje.

    18

    1
    Odpowiedz
  16. dobrze zrobiles, trza bylo jeszcze tej pizdzie przyjebac

    21

    4
    Odpowiedz
  17. Straciłeś pracę, zachowałeś jądra i honor – wbrew pozorom dla wielu rachunek ten nie byłby taki prosty 🙂

    23

    0
    Odpowiedz
  18. Masz jaja chłopie jak mało kto. Powodzenia

    24

    0
    Odpowiedz
  19. Brawo ! Skopałeś Byczywąsa 🙂

    38

    -1
    Odpowiedz
  20. Nie chcieliście komuny to macie co macie… Btw Mogłeś nie dawać w ryj ani noc, bo to widać, brzuch poprawić i chuj. No ale już zapóxno, pamiętaj na przyszłość to.

    6

    7
    Odpowiedz
  21. Pełen szacunek, ukrócić skurwysynom takie praktyki i to wieczne stylizowanie się na dorobkiewicza z przekonaniem że wszystko mu wolno. W sądzie podaj opis zdarzenia dokładnie opisując to samo co tutaj jak do tego doszło i niech kutas wie że nie jest wszechmogący. Pozdro i trzymam kciuki za Ciebie!

    16

    0
    Odpowiedz
  22. Uuuuu…. patałachu… Rękę podniosłeś na chlebodawcę swojego… Zaprawdę Pan twój powiada ci, grzech popełniłeś wielki (i, przy okazji, głupio zrobiłeś -trzeba było zadbać o świadków, albo pozwolić, żeby uderzył pierwszy i miałbyś problem pobicia z głowy, mógłbyś go i na wózku zostawić w „obronie koniecznej”). Nie zasłużyłeś więc na łaskę, lecz Pan twój miłosierny okaże ci ją, zapraszając pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Przybądź zatem, z trzema stówkami w łapie, CV w zębach oraz z zaświadczeniem o szczepieniach przeciwko chorobom tropikalnym, odźwiernemu się pokłoń, a spełnimy twoje plany wyjazdu, albowiem otrzymasz kontrakt na tyranie w naszej gabońskiej filii pod kierunkiem jakiegoś wąsatego negatywu twojego Janusza biznesu. Ale nie lękaj się, patałachu. U nas na taśmie (i w przyzakładowej stołówce) wszyscy są równi.
    Dopóki zapierdalają wydajnie… /Mesio

    PS. Patałachy, smętnie miętoszące robaka pod obraz i z pamięci… Nadzieja dla was jest coraz bliżej…
    www. planeta. fm/Newsy/Ciekawostki/Robot-erotyczny-ktory-potrzebuje-ciepla-rodzinnego

    Aczkolwiek czarno to Pan wasz widzi, bo jeszcze gumowa a już ma wymagania… 😉

    4

    28
    Odpowiedz
    1. Znowu to pierdolenie o szopenie? Znowu potrzebna przypowieść o wentylatorze? Łódzki Wydział Fabryczny… chyba żeś się nie mył, melepeto z Włocławka.

      5

      8
      Odpowiedz
      1. Dwa posty jeden pod drugim… Ale masz ból dupy, atencyjna suczko… 😀 /Mesio

        PS. Tak z ciekawości: co ci się patałachu upierdoliło z tym Włocławkiem? Jakiegoś złego dotyku doznałeś w tej mieścinie czy co? Tatuś ci do wanny wchodził, gdy tam mieszkałeś, czy któryś z wujków przez mamusię sprowadzanych?

        3

        5
        Odpowiedz
        1. A najlepsze jest to, że ten post z 19:51 to nie ja pisałem. Po prostu wspomniałem raz czy dwa pewne szczegóły, i widzę, że zaczynają żyć własnym życiem. Super. A co do Włocławka, to ty masz z nim dużo większy problem, słyszałem że mocno poruszyły cię nietypowe życzenia świąteczne od biskupa włocławskiego. Komenta napisałeś tam 25 grudnia, 30 minut po północy. Żal na to patrzeć, mówię ci. Jesteś jakimś starym, zgorzkniałym do szpiku kości samotnym przegrywem, który już nawet nie kontaktuje co i gdzie napisał. Aż tak ci przegrane życie spać nie daje? To pół basa do poduchy i śpisz jak niemowlę, chyba że wszywka przeszkadza.

          0

          2
          Odpowiedz
    2. Widzę sporo negatywnych ocen. Czy teraz też zaglądasz tutaj co godzinę podejrzewając, że ktoś sztucznie nabija ocenę? Dupku żołędny spod Torunia?
      Nie zapomnij: pytania są retoryczne, bo „gówno i wentylator”.

      1

      8
      Odpowiedz
      1. „„gówno i wentylator”.”

        Pana twojego naprawdę nie interesują twoje wspomnienia z czasów dzieciństwa, gdy twoi starzy w ten sposób „malowali” norę w mrówkowcu. /Mesio
        PS. PS-a Panu twojemu pisać się nie chce.

        3

        2
        Odpowiedz
        1. To ci się kurwa zachce, jak wkleję tu próbki twoich żałosnych wypocin z innych stron.

          0

          2
          Odpowiedz
          1. A kto ci, żałosny pajacu, powiedział, że to Pan twój na tych innych stronach pisał? 😛 /Mesio

            PS. Poza tym widać bardzo potrzebujesz Pańskiej atencji, patałachu, skoro tak usilnie próbujesz ciągle zwracać na siebie uwagę i jeszcze łazisz po internecie, szukając ewentualnych wpisów Pana twojego gdzie indziej. Kto wie, może nawet sam je piszesz, dlatego jesteś tak „dobrze poinformowany”… Żałosna obsesja. 😛 Jakiś ołtarzyk se u siebie w mrówkowcu zbuduj i możesz się do Pana twojego, Mesia, modlić. Pan twój pozwala, atencyjna suczko. Może ci wtedy ulży.

            Ale najlepiej byłoby jednak, gdybyś brał te pigułki, które ci w psychuszce przepisali…

            3

            0
            Odpowiedz
          2. Uuuuuu, gościu…. widzę że ty to jesteś ciężki frajer, twoje zdanie musi być ostatnie. Ale ja lubię frajerów, bo tylko frajerzyny kupują takie zegarki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Kup ode mnie jeden. Albo dwa.

            0

            3
            Odpowiedz
  23. Pobicie to jedno, ale sąd powinien uznać zajście jako obronę, bo to Janusz pierwszy Cię chwycił. Źle, że mu dołożyłeś, jak leżał – ale dobra papuga Cię obroni. Najlepiej taka z innego miasta, by nie było cienia kumoterstwa.
    Miałem kiedyś podobnie, jak byłem na stażu w – uwaga – sądzie rejonowym w pewnym mieście z identycznym bezrobociem. Tez mnie jedna pinda jechała – bo ja stażysta, ona na etacie, ja bez studiów, ona po studiach (ale bez aplikacji, to gówno warta). No i ja znałem perfect angielski i komputer, a ona pytała praktykantkę (!), jak wstawić tabelkę do Worda. Jedyny jej plus to ładne stopy. Scenka taka: robię sobie kawę, a ta nawija: „ci stażyści to mają dobrze – pracy mniej, odpowiedzialności zero, robią co chcą, co chwila kawka i kawka”. A ja ją zgasiłem jednym tekstem: „no, i niewiele mniej biorą”. Zamknęła jadaczkę do końca mojego bytu tam 😀 Także walcz, uda się.

    18

    0
    Odpowiedz
  24. I wtedy sie obudziłeś, po czym grzecznie poszedłeś na tyrę do ŁWF

    5

    5
    Odpowiedz
    1. A dla ciebie jakaś taryfa ulgowa? Masz pysk niewyparzony w kolejce do kasy Biedronce czy w walce o miejsce parkingowe pod PRLowksim blokiem a jak swego pana widzisz tyrasz bo wiesz że nic nie zrobisz. Śnisz o hajlajfie a o 4 rano jak budzik dzwoni uświadamiasz sobie że jeszcze 25 lat tyrki na budowie za 2500 i grzecznie i pokornie tyrasz u Janusza. .

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ty sie nigdy nie obudzisz i zawsze będziesz walony w ciemię.

      2

      1
      Odpowiedz
    3. Tak jest patałachu, tak jest… / Mesio

      0

      2
      Odpowiedz
  25. Ciężkie to życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Jeżeli właśnie spuściłeś wpierdol Mesiowi z Łódzkiego Wydziału Fabrycznego to tylko wielka szkoda, że z kopa nie poprawiłeś:(

    22

    0
    Odpowiedz
  27. no i kto tu się zachował jak cham?

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Twój stary zapewne. To ten Janusz?

      2

      1
      Odpowiedz
  28. I obudziłeś się znany potem na porannym apelu ŁWF

    2

    3
    Odpowiedz
  29. jebana hołota i bydło, co po znajomości się załapało, a tak się nie nadaje nawet na opał
    ale i tak nie wierzę, że tak zrobiłeś z tym chamem

    2

    1
    Odpowiedz
  30. Głowa do góry, dobry papuga i maks zawiasy dostaniesz. Za jakiś czas będziesz to wspominał jako jeden z lepszych momentów Twojego życia, swoisty manifest Twojego szacunku do samego siebie. Nie dałeś sobie na łeb nasrać i chwała Ci za to. Niemniej za długo dusiłeś w sobie urazę, stąd aż taki wybuch i teraz konsekwencje.

    10

    0
    Odpowiedz
  31. Jeśli to prawda, to żeś kozak! Trzym się!

    14

    0
    Odpowiedz
  32. no to chyba jesteś kawał chłopa że dałeś rade się obronić.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A co to ma do rzeczy? Większość tych „cwaniaków” to szczekacze tylko.

      1

      0
      Odpowiedz
  33. Nie wiesz chamie że „władza pochodzi od Boga”? Podniosłeś ręke na swego pana i poniesiesz konsekwencje. Twój Pan ma prawo pomiatać swym parobkiem jak uzna za stosowne bo on pełni funkcje kierowniczą a ty jesteś tylko parobem więc ryj do ziemii i nie podnoś łba bez pozwolenia. Gdy dojdziemy do władzy tacy jak ty pożałują swego czynu. Straż zakładowa czy ochrona da ci lekcje pokory.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Masakra.. Jak ten komentarz przeszedł? Przecież tu az bije nienawiścią.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. bo to tylko szczekacze… przygłupy po gimnazjum. Zanim takie gówno dojdzie do władzy musi się nauczyć trafiać swoim palcem do dupy…

        0

        0
        Odpowiedz
  34. Trzymaj się chłopie! Tak trzeba z buractwem i chamami!

    5

    0
    Odpowiedz
  35. a zagranicą to co, praca czeka na was? tu jest tak samo – przyjmą nowych bo dostaną za nich kasę, będą pracować trochę i koniec bo przyjmą kolejnych nowych
    a pomyl się na rozmowie chociaż raz to też pożegnają

    5

    0
    Odpowiedz
  36. Ludzie. Sluchajcie: jak mozna dac sie wykorzystywac i tak traktowac przez lata? Dlaczego polacy nie ucza sie asertywnosci? Dlaczego daja sie wykorzystywac i na koniec wybuchaja i doprowadzaja do eskalacji? Jakbys od poczatku mial swoje granice osobiste i te zawodowe i spokojnie zrownowazenie ich przestrzegal i za kazdym razem na to zwracal uwage tym ludziom to bylbys na innym poziomie.
    Nie wazne jaki szef byl: ty go pobiles bo niebyles juz zrownowazony, poniewaz nie dorosles do postawy dojrzalego czlowieka. Dojrzaly dorosly ma swoj kodeks wartosci.
    Januszy wyjebie sie tym , ze sie dla nich nie pracuje.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. ” Ludzie. Sluchajcie…” teoretycznie masz rację. W praktyce wygląda to tak, że jak mieszkasz w większym mieście to prędzej czy później coś znajdziesz. Oczywiście „na czarno” bo się pracodawcom w większości „nie opłaca” zatrudniać ludzi legalnie. Po za miastem masz prze…ne. To prawo jest chore. Kolejny rok – praca głównie „na czarno” albo po trzech miesiącach zmiana pracownika. I praktycznie żadnych praw. „Nie podoba się coś? To spadaj.”
      Ludziom, którzy są pracodawcami, szefami, niestety ostatnio bardziej niż kiedyś wydaje się, że są bezkarni i mają nieograniczoną niemalże władzę. Przez kilka ostatnich lat miałam okazję obserwować jak zmienia się mój szef. To był kiedyś całkiem fajny, przyzwoity facet. Może tylko takie stwarzał pozory. Teraz jest małą wiecznie warczącą do ludzi mendą. Chodzi i gwiazdorzy sobie przypisując wszystkie sukcesy. Nie widzi jaki jest śmieszny i żałosny. Ale spróbuj się odezwać, kiedy gada chore rzeczy… Jeśli po tylu latach nie chcemy szukać nowej pracy to musimy działać w myśl zasady „Cicho siedź i nie podskakuj. Siedź na dupie i przytakuj”. A kiedyś cieszyłam się, że u mnie tak nie jest.

      4

      0
      Odpowiedz
  37. Kiedyś moja historia skończyłaby się podobnie. Zostałem posądzony o kradzież pieniędzy (całe 10 zł). Udowodniłem swoją niewinność tego samego dnia, od słowa do słowa prezes skoczył z rękami i gdyby nie magazynier, który (też chuja nie lubił) stanął między nami, to pewnie miałbym jakieś zawiasy. Bo o wszystko można mnie posądzić, ale kradzieży to żaden chuj mi nie przybije. Wybiłbym mu chyba wszystkie zęby, tak byłem poruszony. Na drugi dzień przyszedłem z wypowiedzeniem. Zwolniłem się sam, choć prosił i przepraszał. Chuj, że roboty nie mogłem znaleźć przez jakiś czas, ale honoru, dobrego imienia i mojego nazwiska, to żadna kurwa w tym kraju plamić i szargać mi nie będzie. Magazynier zrobił to samo, bo stwierdził, że robota beze mnie to już nie to samo. Później byłem mu wdzięczny, że mi nie pozwolił prezesinie sypnąć. Więcej problemów niż pożytku. Ty autorze musisz teraz walczyć o swoje. Trzymam kciuki!

    18

    0
    Odpowiedz
  38. Słabo.Trzeba było mu jeszcze zasunąć z kopa.No i tej pindzie się upiekło.Trzeba było chociaż podzelować jej oko.Jak iść siedzieć,to żeby było za co.

    7

    2
    Odpowiedz
  39. Niepotrzebnie go jeszcze byłeś jak leżał.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Może działanie w afekcie tu pomoże? Przecież byłeś w silnym stresie.
      Dasz znać co u Ciebie? Jaki finał sprawy?

      0

      0
      Odpowiedz
  40. Mesiu dostał wpierdol, heheh

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Łapki poprzetrącane, to i pisać się nie chce.

      1

      0
      Odpowiedz
  41. Dam Ci radę. W sądzie powiedz wszystko jak było, że Cię wykorzystywali,że robiłeś za dwóch. Ja nawet bym powiedziała o tym,że szef pije (niech ma po dupie za głupotę)… Przyznaj się,że walnąłeś go,bo byłeś w nerwach,miałeś dosyć takiego traktowania a i najważniejsze, że żałujesz. W końcu nic mu się chyba poważnego nie stało?! Przeprosisz i chyba będzie ok?

    0

    1
    Odpowiedz

Intercity

Ostatnio wracałem płacąc 199 zł za przejazd z Warszawy do Poznania tytularnym pociągiem Intercity ”Express”, żeby było ciekawiej. I jak myślicie, na co mógłbym się wkurwić, na chujowe żarcie, które faktycznie jest chujowe? Na spóźnienie się pociągu o kilka godzin na dworzec? Lepiej, srać mi się zachciało podczas jazdy i jednocześnie szczać więc zebrałem niechętnie tyłek ze swojego miejsca, bojąc się o to, że ktoś zapierdoli mi coś z kurtki, ale co tam… idę i staram się przedostać przez ten jebany wąski korytarz (niestety miałem miejsce w wagonie z przedziałami, bo zbyt późno zamawiałem bilet i tylko tam były jeszcze dostępne), gdzie zawsze musi ktoś stać i dodatkowo mnie to wprawia w stan podwyższonej gotowości bojowo-wulgarnej. No i przeciskam się do tego kibla… jakby nie mogli w końcu puścić tego wielce wychwalanego przez cały naród pociąg Pendolino po tej trasie, bo nasz zacofany kraj nie wybudował jeszcze odpowiednich torów. Swoją drogą raz nim jechałem, ale z Wrocławia do Warszawy i jak na polskie standardy było całkiem w porządku, o niebo lepszy i przede wszystkim czystszy niż ten postkomunistyczny grat, ale do rzeczy. Przede mną z kibla korzystał jakiś fagas, pewnie wysiadał na stacji w Łowiczu, bo na mieszkańca większego miasta to on nie wyglądał… i w zasadzie to cholera wie, czy to on zasyfił, czy już wcześniej było zasyfione, w każdym razie, kibel zaszczany wzdłuż i wrzesz, co to kurwa jest? Najgorsze jest to, że zachciało mi się jednego i niestety, drugiego na raz, pociąg cały się trząsł, z niewiadomych przyczyn, więc opcja na Małysza była trochę ryzykowna – odpada. Stałem chyba 10 minut, bo nie mogłem się wyszczać przez to, że coś już chciało wyjść tyłem, kurwa… serio, to już szczyt, niestety czasami tak mam, musiałem wykonać kilka operacji wewnętrzno-uciskowych by jakoś tę sprawę uregulować i się po prostu wysikać, a na dwójkę pójść, gdy wrócę do domu. W końcu, kurwa… po kilkunastu minutach męczarni jakoś poszło… nie napisałem o tym, że zrobiłem trzy nawrotki, bo nie mogłem się wysikać? Ciągle blokada, no ale dobra. Wnerwia mnie ogólnie to, gdy nie mam możliwości umycia rąk po tego typu czynnościach, no wiecie, np jak jesteście w trasie i chcecie się odlać gdzieś w krzakach itp. Normalnie w pociągu powinna być woda, ale nie… wciskam przycisk i woda nie leci, jedynie co to woda leciała, gdy spuściłem ją w kiblu, ale z kranu no ni chuja… myślicie, że był chociaż papier do wycierania rąk albo papier toaletowy? W żadnym wypadku, bo po co? Nie wiem, załoga pociągu nie dba o to, by takich akcesoriów w czasie jazdy nie brakowało? A może ktoś sobie zabrał papier do domu? Cóż, bilety trochę kosztują więc z papierem w domu nie powinno być u tych ludzi problemu, ale kto to wie, ludzie różne rzeczy do domów zawijają. Pomijając to, że ten papier to pewnie z biedronki i to jednowarstwowy, ale 200 złoty się należy… za co niby? I to jest niby kibel w pierwszej klasie i to w najlepszym pociągu na tak ważnej linii? To wstyd jak jakiś Niemiec albo Francuz chce się przejechać z zachodu przez Polskę np. do Moskwy i jedzie takim szrotem… chociaż w sumie nie powinno mnie to obchodzić. Wkurwia mnie takie coś, gdy się za coś płaci i nie można nawet rąk umyć, choć są ludzie, którym jest to bez różnicy czy papier jest, czy go nie ma, czy woda jest dostępna czy jej nie ma, bo po odlaniu się nie spłukują ani toalety, ani nie myją rąk i potem roznoszą ten swój paskudny brud, czego się oni nie dotkną, ostatnio chyba ktoś nawet o tym pisał, chujnia…

81
17
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Intercity"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To są właśnie standardy „Slavelandu” bydłu zniewolonemu przez zachód nie potrzeba więcej , to samo się tyczy struktury rządzącej i sprawującej władzę w tym pseudo „państwie” im większy idiota tym wyższe stanowisko w imię zasady „BIERNY ALE WIERNY” , kilka lat temu miałem szczęście usłyszeć ,że na takich właśnie zasadach z partii rządzących wybiera się osoby na wyższe stanowiska (komuna w slavelandzie nadal żywa) plus już grubo ponad milion bezużytecznych urzędasów „łowców synekur, stabilny elektorat” , Slaveland musi być kontrolowany , już niedługo będzie po jedym urzędniku na obywatela, jak to mówł kiedyś jeden z posłow PO „urzędnik to klasa robotnicza w Slavelandzie” dlatego właśnie jest takie łajno, prawie cała kasa z podatków plus pożyczona pompowana jest w powietrze „socjalizm plus”.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Ale bełkot. „bydło zniewolonemu przez zachód” – czyli przez kapitalizm – czyli, kapitalizm „be”. „komuna w slavelandzie nadal żywa” – komuna też „be”.
      A kumoterstwo i obsadzanie swoimi ludźmi absolutnie nie występuje nigdzie indziej na świecie? A cała kasa z podatków idzie uczciwie na polepszenie życia społeczeństwa? No a nawet jeśli by tak było to przecież socjalizm – też „be”…
      No i dogódź takiemu.

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Mnie też to wkurwia, a jezdze pociagami często. Polska to dziki kołchoz, z gównianą infrastrukturą dla bydła i to sie nigdy nie zmieni – niestety, ten naród nie zasługuje (najnormalniej w świecie) na więcej i tyle.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Minusa ci nie dalem. Ale uwazam ze zaslugujemy na lepsze zycie bo Polska to tez normalni ludzie,a nie tylko janusze, seby, karyny, urzedasy i banda jebanych politykow. Tyle ze za obecny stan po czesci sami ponosimy wine. Idz na wybory oddaj niewazny glos ale idz i oddaj.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Ale co daje nieważny głos? Nic. Tylko prawica może postawić ten raj na nogi. Nie PO, nie Nowoczesna i nie PiS, jedni to złodzieje, drudzy socjaliści, czyli w sumie też złodzieje. Zlikwidowanie biurokracji i zmuszenie tych 700 tys urzędników do uczciwej pracy na wolnym rynku – dałoby mocnego kopa Polsce do przodu.
        [prawicowiec]

        1

        0
        Odpowiedz
  4. Jebane pociągi, ni chuja nigdy! Ryanair ma loty do Hiszpani za 10 euro to predzej polece.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Swojego czasu jeździłem rozklekotanymi regio na trasie chełm-lublin i tam zawsze był papier woda i mydło oraz nakładki na deskę.Przezcież wszyscy śmieją się, że Polska wschodnia to takie zadupie a tu patrz na cyliwizowanym zachodzie RP takie rzeczy jeszcze w intercity.
    ps. przypomnijcie sobie scenę z dnia świra jak główny bohater próbuje wyszczać się w intercity i jakie wnioski z tego wysnuwa.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Właśnie w Polsce wschodniej tak zapaskudzili wychodek.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. A tam. w XIX wieku kościół uważał że pociąg to dzieło szatana. Pociągi są jakie są i takie pewnie długo jeszcze będą bo tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest POL ska! Tu nie ma miejsca na szatańskie wynalazki jak w komuszych Chinach gdzie pociąg jedzie 300 km/h to wbrew prawom bożym. Posąg Jezusa i JP2 w każdej gminie jest potrzebny bo ciężkie czasy idą a tylko tak będziemy ocaleni w oceanie lewactwa i rozpusty.Cierpienie uszlachetnia i prowadzi do zbawienia.Amen lewacki wygodnisiu.

    13

    4
    Odpowiedz
  7. Nikt o zdrowych zmysłach nie pojedzie przez Bolande pociągiem. Po drugie wagony intercity jadą chyba jedne i te same np.Paryż-Moskwa tylko lokomotywa jest podmieniana. W Rosji jest inny rozstaw torów więc wymieniane są także koła wagonów. Pamiętam to jak jechałem za komuny w 88 roku na Ural 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Ja wracałem w 88 z Moskwy ze szkolenia… mniejsza o to jakiego. Faktycznie, wagony są unoszone do góry niczym samochód w serwisie a na podwójne tory wtaczane są wózki wagonów dla innego rozstawu szyn.
      Ale pamiętaj kolego, za te teksty o „zdrowych zmysłach” możesz beknąć. Poniał?

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Chujnia i śrut. Ale akurat kolej nie jest temu winna. Bo co oni winni, ze jakiś cebulak zajebał srajtaśmę? Bo myślał, że mu się – uwaga – „należy”. A usterkę można zgłosić kierownikowi pociągu – zawsze przyczynisz się do polepszenia standardów kolei. Z doświadczenia tez wiem, ze kierownik pociągu postara się, abyś ręce umył, jak chcesz. To już nie to podejście do klienta, co za komuny. I na koniec, ręce można umyć w innym kiblu, bo jest ich tam trochę. To, że są walnięte zawory ciśnieniowe w jednej kabinie nie oznacza, że w innych jest tak samo. Maszyna, i tylko maszyna – psuje się. Pozdrawiam / doktor Wiesław

    8

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś nie był patałachem, patałachu, i zarabiał prawdziwe pieniądze (jak np. 17 tysi netto Pana twojego), to bujałbyś się wypasionym mesiem (W212) a nie nogami przebierał do jakiegoś zaszczanego sracza w komunikacji publicznej.

    A następnym razem to kup bilet do Łodzi i z trzema stówkami staw się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, a zaprawdę Pan twój powiada ci: nie będziesz miał więcej takich problemów, albowiem jeśli wyglądniesz poza mury naszego wspaniałego zakładu, to najwyżej w ramach postnej pielgrzymki ekspresowej, która jak wiadomo jest piesza, i na której listę uczestników nie tak łatwo się dostać… /Mesio

    PS. Weekend jest, to mata, patałachy… Wypijta te szczochy z Biedry przy czym innym iż hip-hop czy inne disco-polo…
    www. youtube. com/watch?v=3E6oLy6hFyg

    3

    6
    Odpowiedz
    1. To co tu zapodales to jakies rytmy rodem z taniego pornola z lat 90, panie Mesiu.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „To co tu zapodales to jakies rytmy rodem z taniego pornola z lat 90, panie Mesiu.”

        A co? Guma w lali powietrze przepuszcza i choć muza jest to nie ma co dymać, patałachu? 😛 Weź jakąś chwilówkę i szarpnij się na to spankadoo, to sobie wreszcie ulżysz. /Mesio

        PS. Masz coś innego i nie marudź.
        www. youtube. com/watch?v=iJYuxIHlerc

        0

        0
        Odpowiedz
    2. „bujałbyś się”… którędy, kurwa? Po autostradach świeżo wybudowanych, ledwo dwa pasy w każdą stronę. I potem widzę takich mesiów debili którzy przy 140 km/h wyprzedzają prawym pasem i wpierdalają się wprost przed maskę. To nazywasz bujaniem? Wracaj na drzewo, potem naucz się zasad ruchu drogowego.
      Ludzie nie mający poszanowania dla drugiego człowieka to dla mnie najzwyklejsze ścierwo.

      2

      2
      Odpowiedz
  10. Umyłeś dokładnie w domu?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Sprzedam doktorat. Zrobię sprzęgło do Żuka.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Masy nie kupisz…

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Prawdziwy maczo kupuje. Zawsze.

        0

        0
        Odpowiedz
  12. Polonia Napleton!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Klasa wyższa porusza się innymi środkami lokomocji niż biedota, dla której przeznaczone są zaszczane, obsrane i ciasne graty pamiętające dawne czasy, choć i te środki lokomocji, w przyszłości biedocie zostaną odebrane, to znaczy nie zupełnie odebrane, bo gdzieś będą musieć mieszkać.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Widzisz patałachu, gdybys zarabiał 17 tysi netto miałbyś do dyspozycji swój własny pociąg intercity pomalowany w barwne kwiaty i baloniki na tle pięknego ecru. Co wieczór przystojni maszyniści kokietowaliby cię i kusili najróżniejszymi propozycjami podróży a zwiadowcy stacji zawsze mieliby dla ciebie wolne tory w swoich grafikach. Przystojni męscy konduktorzy wpuszczaliby do przedziałów tylko pięknych młodzieńców w obcisłych szortach, prężąc do ciebie swoje owłosione wielkie klaty ilekroć przechadzałbyś się, tak, jak, ja wzdłuż swojego pociągu aby rozprostować kości lub napić się kawy z fikuśnej filiżanki w ręcznie malowane słoniki w restauracyjnym… Ale co wam mówić patałachy…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. „Zwiadowca stacji” to najprawdopodobniej człowiek zamknięty w wygłuszonym pomieszczeniu, ukryty przed wzrokiem postronnych osób, który siedzi i kręci gałką lampowego radia „Goplana” albo „Karioka” w poszukiwaniu tajnej, nieodkrytej stacji.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Co to jest ecru?!!! Nie ma takiego koloru. Jest biały, albo szary, albo czarny. Ecru wymyśliły feminazistki, żeby w ten irracjonalny sposób wyrazić wyższość nad maczokucami ze świty Korwina Krula. Ecru nie istnieje lewaku. Zapamiętaj to sobie. Sorry, muszę leki.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. Zapamiętaj! Prawdziwy maczo nie jeździ pociągami. Prawdziwy maczo sam jest pociągiem. Zawsze.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Kolejny naśladowca Mesia…

    1

    0
    Odpowiedz
  16. A to nie ty jesteś adminem,który dorabia na spankadoo?

    0

    0
    Odpowiedz

Złodzieje długopisów

Są gangi, są samodzielni złodzieje, są drobni złodzieje i są jeszcze bardzo drobni złodzieje, którzy kradną m.in. długopisy. Najpierw mówią, że coś chcą pożyczyć od Ciebie, a potem korzystają z tego, że masz kiepską pamięć i… nie oddają. Pożyczam komuś długopis, a ta nie dość, że nie oddaje, to jeszcze dzień później pożycza od kogoś innego długopis. Mój kolega ostatnio mówi mi, że jakaś łajza pożyczyła od niego właśnie długopis i nie dość ,że nie oddała, to (jak mówi) jeszcze widzi tą osobę, jak pisze jego długopisem na zajęciach. Co jest w głowach ludzi, którzy zapierdalają takie drobiazgi? Nie masz długopisu? Kup se, kur*a! A ludzie tego typu kradną nie tylko długopisy. Są pewnie różni złodziejaszkowie tego pokroju, którzy zapierdalają różne drobiazgi, myśląc jakby nie wiadomo, co złowili. Aż się przypomina utwór formacji Echo pt. „Długopisy”.

71
8
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Złodzieje długopisów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapierdalam w biurze i nic mnie tak nie wkur, jak podpierdalanie (tak to trzeba nazwac) dlugopisów. Boje się nabyć jakiś lepszy, wygodniejszy, a co za tym idzie – droższy, bo pożyczą i… resztę już znasz.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. O mnie piszesz? Notorycznie zabieram długopisy, nawet pani w skarbowce nie oszczędzilam. Kolekcjonuje tez zapalniczki, zdobyczNe są najlepsze

    10

    2
    Odpowiedz
  4. Syndrom cebuli

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Ja tez tak robię, mam własną długopisową szajkę, która ma wtyki prawie we wszystkich Polskich szkołach. Nasi Agenci powoli rozpoczynają także działalnosc za granicą. Codziennie, wykorzystując słabą pamięć matołów generujemy dochody w milionach zł zapierdalając długopisy i sprzedając je w hurtowych ilosciach na czarnym rynku. Policja jest bezradna. A wy co? Dalej jebiecie za 2 koła na kasie w Lidlu? Nawet mi was nie żal.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. ja pier hahaaha

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ta, echo to w twoim pustym łbie słychać, i to dłuższe niż tu: http://www.tvp.info/13707382/informacje/rozmaitosci/najdluzsze-echo-szalalo- w-szkocji/
    „Dobry zwyczaj nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj” – jeszcze tego nie znasz? Albo znany patent na wyłudzaczy szlugów – mieć po kieszeniach dwie ramki fajek, ale w jednej tylko jednego szluga. Mędzi tak o fajkę, pokazujesz że ostatniego masz, a wiadomo, że ostatniego nawet kurwa nie bierze. Tak samo z długopisami – ostatniego mam. Albo daj mu kurwa wypisanego. Albo każ spierdalać. Gdzie wasza asertywność, ludzie?

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Drogi Bracie, prawidłową ścieżkę postępowania z zaborcami materiałów biurowych wskaże Ci ten oto niezwykle wiarygodny hadis ze zbioru opracowanego przez cnotliwego imama Al-Zayoba (rahimahullah).
    ” Umar wspomina, że podczas wyprawy Prorok (pokój z Nim) zapytał Abu Kuca ibn Stulejmaniego co go tak trapi, że maszeruje na drodze Boga z krzywym licem, co rusz łypiąc i pomrukując. Abu Kuc odpowiedział Mu: „O Apostole Allaha, jeden z braci zabrał mi niebieskiego bica i nie oddaje, a ja krępuję się wołać o zwrot, żeby nie wyjść na biedaka przed ansarami”. Wtedy Posłaniec Boży kazał onemu współbratu oddać Abu Kucowi długopis i dorzucić pachnącą gumkę myszkę na zgodę.
    Potem zaś rzekł im obu: „Na Allaha, ręka, która jawnie ukradła mienie warte powyżej ćwierci dinara ma zostać odcięta, chyba że pokrzywdzony nie zażądał zwrotu rzeczy, co powinien zrobić głośno i wyraźnie, zamiast brąchać i liczyć na cud. W przeciwnym razie albo zabraknie nam na pustyni długopisów albo dżihad zmieni się w paraolimpiadę, gdy jeden z was straci dłoń, a drugi nabawi się urazu łokcia od machania mieczem.”
    Napominając do gorliwego wspomagania marcujących się obecnie kotów pozdrawia emir Abu Janusz.

    18

    3
    Odpowiedz
    1. Te, turbaniarz, odpowiedz na tę zagwozdkę, trapiącą każdego wiernego, a na którą żaden sufi odpowiedzi jeszcze nie znalazł…

      Jeżeli Abdul strzela do oddalonego o 100 metrów Ahmeda z AK-47, przy wschodnim wietrze, wiejącym z prędkością 10 km/h i trafia go, po czym obie strony krzyczą: „Allah akbar”, to czyj Allah jest bardziej akbar?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Drogi Bracie, w podanej sytuacji Abdul osiąga doczesne zwycięstwo a Ahmed zaszczytne męczeństwo – dla obu wymienionych Allah jest zatem, na swój boski sposób, niezwykle łaskawy i miłosierny.

        4

        0
        Odpowiedz
    2. Mesiu, nawet jak się zakamuflujesz za kozią bródką, to ja i tak cię znajdę i… wiesz co. Byk Andrzej.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Patałąchu żałosny, kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem też podpierdalałem długopisy i papier toaletowy z zakładowej sławojki. Śmiali się ze mnie i mówili że śmierdzę. A ja tak odkładałem każdy zajebany długopis i mówiłem, poczekajcie skurwysyny, jeszcze wam pokarzę. Teraz kiedy dorobiłem się fortuny, własnego Intercity i Mesia (wypasionego w chuj, niemiec płakał jak sprzedawał) już się nie śmieją – chociaż nadal śmierdzę – patrzą z szacunkiem i trwogą bo jednym ruchem mojej dłoni mogę wpłynąć na losy tego narodu a nawet i Unii Europejskiej. mam was w garści patałachy, robicie pod siebie ze strachu? Spokojnie jestem łagodnym władcą, ale nie pozwalajcie sobie za dużo… i pamiętajcie: każda tona podpierdolonych długopisów przybliża was do bogactwa..

      2

      3
      Odpowiedz
  8. Zapamiętaj. Prawdziwy maczo kładzie lachę na podbierane długopisy, bo ma ich w ch…

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Prawdziwy macho żre długopisy na śniadanie…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. I popija takimi zegarkami z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Ha!

        3

        0
        Odpowiedz
  9. O jjjeeeezzzzuuu tragedia bo ci ktoś zwinął długopis,powinni do powiesić. Wez ty się jebnij w łeb,albo nie pożyczaj i nie stękaj kurwa…

    11

    13
    Odpowiedz
  10. Te cwaniaczek śmierdzący się znalazł. Żebym nie musiał powiedzieć kogo co Niedziela widzę nad rzeką jak napierdala obsranym welonem ślubnym żony o kamienie…

    A kij, powiem wszystkim.

    Oskarżam Cię o to że używasz welonu ślubnego żony do podcierania dupy w ubikacji !
    Jest to dla Ciebie tańsze i wygodniejsze ! Po tygodniu używania udajesz się nad rzekę, aby ponapierdalać welonem o kamieniem, aby przygotować welonem do kolejnego ciężkiego tygodnia.

    2

    16
    Odpowiedz
  11. Gdybyś nie miał kręgosłupa, a mózg z wazeliny kazałby ci -poza stokiem narciarskim- stale być na kolanach, to nie miałbyś takich problemów… W nagrodę za start w wyborach, w których to tępe cebulactwo mnie wybrało, dostałbyś od Prezesa Wszystkich Prezesów długopis (i dildo w dupę, z antenką, żeby komunikaty od Prezesa odbierać), którym podpisywałbyś wszystko…

    Widzisz, jak się można urządzić po wyjściu z „błogosławionego łona”? Ale nie przylazłeś na wycieraczkę Prezesa, cmoknąć go w prężną pałkę świeżo wyjętą z Misiewicza i teraz orasz, frajerze, na moją pensję, narty, datki dla toruńskiego papy (które w twoim imieniu zanoszę, podając mu je na kolanach z kopertą w zębach) oraz łącze internetowe, żebym se z ruchadłem leśnym pogadał… I jeszcze pisaki ci kradno… /twój prezydent, ćmoku

    PS. Jest sygnał od Prezesa (via antenka), że od jutra na śniadanie każdy cebulak ma zeżreć gówno ze smalcem…. Lecę podpisać, a ty, cebulaku, kopystkę przyszykuj, żebyś miał to czym mieszać, i kamerkę, żebyś miał co pokazać, jak kontrola z odpowiedniego urzędu przyjdzie. Bo jak nie, to ci 500+ zabioro, 600 każo dopłacić. A ONR pałami jeszcze przypierdoli wrogiemu elementowi animalnemu…
    Aha, Agatka przesyła całuski za jej kilkanaście tysi miesięcznie…

    5

    8
    Odpowiedz
    1. Meszek się przestraszył i się kamufluje. Albo zapomniał wziąć tabletek w porę. No, my tu gadu gadu, mesiu, ale musisz jeszcze obskoczyć demoty i wyznania ze swoimi „błyskotliwymi” wstawkami. Na onecie znalazłbyś wiele bratnich „dusz”, ale tam zginąłbyś w tłumie. A na chujni góra 50 komentów do wpisu, więc siłą rzeczy „błyszczysz”.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. No widzisz, patałachu, a ty nawet tu nie „zabłyszczysz”. 😛 /Mesio
        PS. Ale masz ból dupy… 😛

        A Onet Pana waszego wkurwia, bo umieszcza i kasuje posty wedle widzimisię jakichś tamtejszych pajaców. A poza tym Pan wasz ma lepsze rzeczy do roboty niż przesiadywanie cały dzień na jakichś forach a onetowe są za duże i zbyt wiele czasu by pochłaniały.

        2

        0
        Odpowiedz
  12. Rób doktorat.
    PS. I zwiększ masę…

    0

    4
    Odpowiedz
  13. Nie myśl.

    Jeśli już pomyślałeś, to nie mów.

    Jeśli już powiedziałeś, to nie pisz.

    Jeśli już napisałeś, to nie podpisuj.

    Jeśli podpisałeś, to się nie dziw!

    4

    2
    Odpowiedz
  14. A to nie jest tak, że ktoś zapomniał oddać? Ja notorycznie zapominam długopisu na zajęcia (może to dlatego, że zajęć zeszyt + długopis mam stosunkowo niewiele) i pożyczam od ziomka. Zawsze zapominam oddać. Po zajęciach ziomek mi przypomina, żebym go oddał i to właśnie robię.
    Chcesz mieć swoje długopisy to upomnij pożyczającego, żeby oddał i tyle 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Skoro pożyczasz coś od kogoś patałachu, to on robi ci łaskę jeśli się zgodzi. Twój potem interes żeby nie zrobić z siebie kretyna bo następnym razem łaski może zabraknąć. Dziękuj kumplowi że istnieje.

      2

      0
      Odpowiedz
  15. Ty tu masz problem z długopisem a mi taka łajza nie chciała oddać telefonu. Najpierw że niby taki fajny, że chce zobaczyć, itp. Wziął i mówił „jaki telefon”? Sp…..j! To mój telefon i ch..Musiałem pięścią wytłumaczyć co i jak. Polska to dziki kraj.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tj. właśnie Polska gdzie jeden drugiego okrada. To chyba taka spuścizna PRLu. Kradną wszystko, nie tylko długopisy, ale serwetki, papiery toaletowe czy papiery do drukarek choć są to rzeczy które nie kosztują majątku, ale powiesz coś takim to ci znajdą tysiące wymówek dlaczego tak robią a na ciebie będą krzywo patrzeć. Wstydu nie mają, ni pokory, ale na takie sprawy jak piwko, papierosy czy nowy plazma TV to już kasa jest. Hipokryzja na każdym kroku. Zenek okradnie Heńka to gra gitara, ale Heniek okradnie Zenka to już wielkie zło. I tacy też się często podają za chrześcijan chociaż dekalogu to w ogóle nie przestrzegają albo tylko częściowo. Pierdolona obłuda.

    0

    0
    Odpowiedz

Autobusy miejskie

Moja chujnia dotyczy autobusów MPK konkretnie w Katowicach. Otóż mieszkam w akademiku i codziennie muszę wziąć ten śmierdzący MPK w dwie strony. Sama jazda owszem, przyjemna, teoretycznie można otworzyć książkę i odlecieć. Ale tak jest raz na 100 razy jazdy tym środkiem lokomocji. Typowa podróż z rana zaczyna się od tego, że podchodzę pod przystanek gdzie już stoi różne bydło studenckie, a najgorsze to te zza wschodniej granicy. Wsiadam w autobus i tu mógłbym schemat autobusu podzielić na dwie części. Wsiadając na sam koniec narażasz się na kilkunastoletnich debili którzy nie potrafią się obyć bez bluzgania, czy jakiegoś idiotycznego zachowania. Najgorsze są te „laski” które zrobiły sobie permanentny makijarz i wymodelowały brwi. Myślą one bowiem, że są jakimiś bóstwami, że kurwa powinno się je podziwiać. Zatem jak na nie nie patrzę, bo nie ma na co, to lecą bluzgi. Można więc zamiast tego usiąść gdzieś na przedzie, ale wtedy jestem pewny jednego… kilka przystanków i widać te stary kurwy w szarych berecikach i kurtkach z lumpeksu, widać to obrzydzające podniecenie w ich oczach i obleśnych ponad 60-letnich twarzach. Już się kurwa patrzą, już nie mogą się doczekać żeby wleźć do środka i usiąść koło jakiegoś młodego mężczyzny, albo chociaż go musnąć swoim drętwym dupskiem o ramię, niby przechodząc obok, albo niby że autobus zahamował i już leci ta wstrętna bladź ze swoją sraką na twoje kolana. Ja nie wiem jak inni mogą to wytrzymać. Na samym przedzie jest siedzenie które ktoś zdaje się zrobił dla jaj, bo jest o 20 cm za szerokie na średniej wielkości człowieka, ale stanowczo za małe na dwie osoby. Mimo to, zawsze któraś stara kurwa prosi żebym się podsunął, a jak wstaję to zawsze nalega żebym siedział i że „na pewno razem się zmieścimy” NIEEE! PIERDOL SIĘ! Chciałoby się krzyknąć. Czemu prawie nigdy jakaś młoda laska nie usiądzie? Bo to miejsce dla jednej osoby albo matki z dzieckiem na przykład a nie dla dwóch dorosłych. To nie moja wina, że zamiast ruchać się jak były młode, to wolały klęczeć w kościele, a teraz niewyżyte w aktach desperacji molestują studentów w autobusach.

56
27
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Autobusy miejskie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i popierdalał zagazowanym Volkswageniaczem Golfem III z łysymi gumami, to nie miałbyś takich problemów, patałachu pierdolony. Za każdym razem odjeżdżając spod akademika gumy by grały, a gdybyś zajechał na jakiś przystanek, to kurwy w szarych berecikach same by się na bolca pchały. Te młode podrasowane tym bardziej, ale jako że mamy podobne preferencje seksualne, to zabierałbyś tylko te 60+.
    Jedynym wyjściem w Twojej sytuacji, patałachu, będzie stawienie się u bram naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z trzema stówkami wpisowego w łapie i z CV w zębach rzecz jasna. Nie mamy co prawda komunikacji miejskiej na zakładzie, ale zawsze któryś z naszych murzynów może przewieźć cię z baraków do fabryki na swoim 37-centymetrowym bacie. Tym samym i jakość usług z MPK będziesz porównać mógł, patałaszy pomiocie. A gdy już uzbierasz na wymarzoną gablotę zgłosisz się do mego biura (z trzema stówkami wypisowego rzecz jasna).

    P.S. Pan wasz ogłasza nabór na Mistera Łódzkiego Wydziału Fabrycznego 2017. Wszyscy chętni kandydaci (oprócz wpisowego) zobowiązani są wysłać swoje portfolio na zakładowy adres mailowy naszego ŁWF. Skontaktujemy się z wybranymi kandydatami, a dalszą część rekrutacji przeprowadzę osobiście przy naszych przyzakładowych barakach.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Nawet niezłe, podróbo Pana twojego… /Mesio
      PS. PS-a… nie ma. 😛
      A co? Chciałbyś, żeby PS -w którym Pan twój będzie ci groził kazamatami pod naszym Łódzkim Wydziałeu Fabrycznym- był, co?
      A taki ch… khem… wał… Nie ma. 😛

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Prawdziwego mesia już dawno tutaj nie ma, zostały takie dzieci jak ty które próbują nieudolnie go naśladować.

        3

        0
        Odpowiedz
  3. Piątkowy wieczór, warszawska linia 170. Jadę z kuzynem do Kauflanda w celu zaopatrzenia się w napoje uprzyjemniające wieczorno – nocną zmianę w robocie. Na przystanku chyba Markowska wsiadają z gracją średniowiecznego tarana trzy dziewczyny w wieku ok. 13 – 15 lat i chłopak z nimi jakiś taki wypłoszony. Troje zajmuje miejsce i siedzi cicho, a jedna z dziewczyn, największa i chyba najstarsza stanęła jak pan generał na środku i rozmawiała przez komórę drąc się przy tym na cały autobus. Dziewczyna wraz ze swoją gwardią przyboczną wysiadła na następnym, albo jeszcze następnym przystanku, a ja przez cały czas nie mogłem od niej oderwać wzroku. Jej zachowanie to pekiniarstwo level expert, ale była przy tym tak urocza że gdy opuszczała ten rozklekotany, trzęsący się złom udający autobus, miałem ochotę wybiec za nią, wziąć ją na ręce, wybrać hajs z banku, kupić Harleya i ruszyć z nią przed siebie dokąd droga zaprowadzi. To była jedna z tych dziewczyn, które spotkasz raz, ale pamiętać będziesz do grobowej deski i nawet gotów będziesz zakończyć swój związek dla niej. Tak to działa, więc uważaj na te przeklinające laski, bo przeciwieństwa lubią się przyciągać.
    Miejsce raczej wybieraj z tyłu autobusu. Jak już masz poczuć obcierające się o Ciebie dupsko, to lepiej żeby to dupsko należało do nastolatki, a nie do moherowej emerytki.

    3

    13
    Odpowiedz
    1. Niedobrze, ze sposobu w jaki to napisales podejrzewam, ze pijesz w pracy alkohol, to jest karygodne zachowanie. Byc moze sie myle i napoje uprzyjemniajace prace to np. zielona herbata, bardzo zdrowa, albo np. sok jablkowy. Przypominam, ze nie powinienes pic alkoholu w miejscu pracy, ani przychodzic do pracy pijany.

      6

      0
      Odpowiedz
  4. Jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem, jak ja, to nie musiałbyś się tłoczyć w tych bydłowozach, oczywista. Do tego mógłbyś zaoferować jakiejś koleżaneczce podwózkę, za małą grzecznością, ma się rozumieć. Ale jak w tym wieku nie masz jeszcze auta, to jak ty myślisz dalej funkcjonować? Patałachu?

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Spoko, też mam kompleksy i laski na mnie nie lecą. Nie jesteś sam

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Makijaż jak już

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Też nie rozumiem genezy tych siedzeń z przodu autobusu 😛

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Jak jesteś molestowany skorzystaj z telefonu zaufania.

    8

    1
    Odpowiedz
  9. Moim zdaniem masz coś z garem nie równo i to tak że szok.Jak ci matole nie odpowiada mpk to popiedralaj na pieszo lub na rowerze.Po drugie też należysz do tego bydła studenckiego,a te babcie które koło ciebie siadają nie robią tego żeby cie molestować tylko chca ci się bliżej przyjrzeć bo takiej brzydkiej mordy w swoim życiu jeszcze nie widziały ot co.

    42

    5
    Odpowiedz
  10. Oho, pizduś wrażliwiec. Kup se samochód.

    19

    1
    Odpowiedz
  11. Nie rozumiem puenty

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Szerokie miejsca są przeznaczone dla osób niepełnosprawnych.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Ale nie umysłowo, więc i tak nie skorzystasz.

      1

      3
      Odpowiedz
  13. Kup samochód albo idź się leczyć. A najlepiej jedno i drugie.
    A te starsze kobiety, cymbale potrzebują usiąść bo w tym wieku mają różne schorzenia: kręgosłupa, nóg itp. bo zasuwały ciężko całe życie, zamiast dbać o swoje zdrowie i nie mogą teraz długo stać (co ty nie masz matki, babci – nie wiesz jak jest?), a jak tobie nie odpowiada ciasnota to podnieś swoją młodą dupę i stój. Jak do mnie przysiada się facet, który musi koniecznie siedzieć w wielkim rozkroku, jądra wietrzyć, a mnie udem wciska w ściankę to wstaję.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. OK panie doradco, jesli jestes taki madry, moze ten facet co sie rozkracza na potege w autobusie cierpi na schorzenia jader? I musi tak siedziec bo inaczej go cisnie w jaja?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No cóż. Wielu jest takich, ale może wielu cierpi.
        Nie wiem, nie pytam. Po prostu wstaję.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Właśnie też tak robię=wstaję. Ale sama jesteś cymbałem bo nie wiesz czy mówię prawdę albo czy na pewno mi się tylko tak zdaje. Otóż nie zdaje mi się że te stare kurwy żwawo biegną i wskakują do autobusu i swoimi srakami wciskają się na siedzenie i jeszcze nalegaja żebym siedział z nimi. Jak widzę starszą panią która rzeczywiście zasługuje na atencję, to wstaje i uprzejmie zapraszam do siedzenia. Ale w wieku 50-60 lat można do chuja stać jeżeli nie ma się osteoporozy czy innego kurestwa WY DURNIE!

      0

      5
      Odpowiedz
      1. „jeżeli nie ma się osteoporozy czy innego kurestwa”- nikt nie ma wypisane na czole, ani nie musi ci się tłumaczyć czy ma osteoporozę czy inne kurestwo, tak jak nie ma wypisane facet zajmujący 1,5 siedzenia czy na coś cierpi. Mają prawo usiąść i już. A jak ty siedzisz obok i ci nie pasuje to się podnieś. Proponują ci, żebyś nie wstawał, że się zmieścicie bo chcą być uprzejme i oszczędzić ci stania. Pewnie nawet żadnej przez myśl nie przechodzi jakie masz chore pomysły na ich temat. Pewnie by się uśmiały. Niejedna ze starszych pań przeżyła życie z mężczyzną jakim ty w najśmielszych wyobrażeniach o sobie nigdy nie będziesz, chłystku.

        3

        0
        Odpowiedz
  14. Uważasz że 60 letnia babcia marzy o jakimś bladym sebiksie w dresie wypstrykanym dezodorantem z Biedronki lub Tesco w promocji -60% albo jakimś pajacu z brodą i różowych spodniach z krokiem w kolanach, który jest w wieku jej wnuków? Za duże mniemanie masz o sobie chłopaczek albo jesteś chory na łeb.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Haha, no nie trafiłeś, bo te rzeczy mnie nie opisują.

      0

      1
      Odpowiedz
  15. Heheh ja też tak mam w pracy, tylko ciekawe,że zawsze o swoich podbojach miłosnych opowiadają Ci najmniej atrakcyjni a wręcz umysłowo i zewnętrznie pokrzywdzeni (ja bym nie ruszyła ich kijem,ale ok) i z tego mam śmiechawkę 😛 Wiadomo,faceci chcą się popisać, więc opowiadają o sexie,który się przydarzył. Ja traktuję to z przymrużeniem oka – podaj se, ziomek, pogadaj i wtedy zakładam słuchawki na uszy ! Cóż, takie pojebane czasy nastały… Sama hołota w robocie.

    0

    0
    Odpowiedz

Gawędziarze erotomani

Nie wiem czy to coś ze mną jest nie tak czy jednak mam rację. Mam już swoje lata, jestem po 30r. życia i znajomych mam w podobnym wieku.
Chodzi o to że co chwilę od kumpli słyszę opowieści o sexie z przypadkowymi dziewczynami. , tak na jeden raz bez zobowiązań. Jeden wyszukuje na tych stronach randkowych, co tydzień z inną i następna. Drugi też gdzieś wyszukuje jakąś patologie i sobie używa.
W sumie mnie to nie obchodzi, niech każdy żyje jak chce ale ciągłe wysłuchiwanie tych głupot już mnie drażni, część tych opowieści jest na pewno upiększona, a może nawet i nie prawdziwa. Nie rozumiem tylko jednego. Po co się tym chwalić na lewo i prawo?
Doszedłem do wniosku że takie osoby muszą mieć jakieś zaburzenia psychiczne, albo braki z dzieciństwa i w ten sposób rekompensują sobie jakieś swoje niedowartościowanie.
Może jestem starej daty ale dla mnie sex jest sprawą intymną i nie będę opowiadał co i z kim robię. A takie jednorazowe numerki mnie nie interesują.
Uważam że sztuką jest poznać jakąś wartościową dziewczynę/kobietę i utrzymać ją przy sobie. Tym można się chwalić, a nie zaliczaniem jakichś przypadkowych dziewczyn.
Wierzę że są jeszcze normalni ludzie na tym świecie którzy myślą podobnie do mnie. Co o tym sądzicie?

174
14
Pokaż komentarze (78)

Komentarze do "Gawędziarze erotomani"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też mnie to wkurza.Mam 27 lat i dawno temu już dałem sobie spokój z dziewczynami.Jestem typem domatora, introwertyka, elektronik z zawodu i pasji.Więc jak się domyślacie kobiety mają mnie za gówno(delikatnie powiedziane). W każdym razie słuchanie opowieści facetów i to nieraz starszych ode mnie jaką znów kobietę „ruchali” denerwuje mnie.Jest tyle piękniejszych i ważniejszych spraw na świecie niż ruchanie lub słuchanie o cyckach, spermie, kolorze włosów łonowych.Gdy jestem zmuszony słuchać takich rzeczy to czuję się jakby ktoś mi niszczył mózg.To takie przyziemne i prymitywne.Ma ktoś jeszcze tak?Naprawdę wolałbym już pogadać o zegarku, takim radiobudziku tyle że z niebieskim podświetleniem wyświetlacza bo to jest sto razy ciekawsze i rozwijające.

    29

    8
    Odpowiedz
    1. Haha czyzby kolejne wcielenie trolla spod znaku Rafala_Otaku i paru innych?

      3

      1
      Odpowiedz
    2. No i żeby był tańszy…

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Takich osób jest więcej, ja np. chciałbym w pracy porozmawiać o czymś ciekawym, lubie ciekawostki naukowe itp, ale u mnie nie uświadczysz takich ludzi, same ameby umysłowe które najważniejsze co mogą robić to po pracy piwo, obiad z Grażyną i spać. Ehh, szukam tej jedynej, dajcie znać ;- ).

      9

      3
      Odpowiedz
      1. Skoro z ciebie taki naukowiec z uniwersytetu to zmien prace. Ale zapewniam cie, ze w 90/100 przypadkow takich wlasnie kolegow bedziesz miec w pracy – bo tam sie chodzi pracowac a nie debatowac nad bezplciowym rozmnazaniem pantofelka.

        2

        3
        Odpowiedz
    4. Kobiety nie traktują Cię tak za zawód, tylko dlatego że jesteś pojebany

      15

      2
      Odpowiedz
    5. Kobieta here. Te cechy, które wymieniłeś, że posiadasz są typowe dla wielu facetów w związkach. Nie sądzę, aby kobiety wiązły się z kimś, kogo uważają za gówno. Szok, wiem. Także mnie jako introwertyczkę-domatorkę (tych jest cała masa, zapewniam) nie są w stanie one odstraszyć. Strasznie tutaj i w polskim necie demonizujecie kobiety, a prawda jest taka, że żadna rozsądna babka nie pomyśli o tobie jako gównie na podstawie tego co lubisz robić gdy są to tak prozaiczne rzeczy, litości, skąd ten pomysł? 🙂 To co mnie natomiast od ciebie odstrasza to właśnie ta demonizacja, nadmierna generalizacja, niewypowiedziana sugestia, że kobiety to tępe imprezowe blachary, których nie interesują spokojne chłopaki, tylko Sebiksy. Błąd. Szkoda bo twoje przemyślenia stawiają cie w pozytywnym świetle, znacznie innym od niewyżytych prostaków

      10

      2
      Odpowiedz
      1. Może pytam nie do końca w temacie ale… Gdzie można poznać takie dziewczyny jak ty, w sensie introwertyczki, domatorki etc.?

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Tu autor. Widocznie nie zrozumiałaś do końca tego co napisałem. W żadnym zdaniu nie napisałem nic na temat kobiet że są takie czy takie.
        Nie obraziłem żadnej , nie to było celem mojego wpisu. Tak jak pisałem niech każdy żyje jak chce.
        Szkoda tylko że takie osoby jak Ty spokojne domatorki, ciężko zapoznać, ale może nie dziwne, bo jak są domatorkami to siedzą w domu:)

        2

        1
        Odpowiedz
  3. Myślę, że tak, i myślę też, że są takie dziewczyny. Ja jestem normalna, na żonę nadaje, tylko pięknością nie jestem, powiedzmy to szczerze, a większość normalnych, fajnych chłopaków już zajętych, czuje ze z Tobą może byc podobnie 😛

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Poka zdjęcie, zobaczymy czy jest aż tak źle.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. „Ja jestem normalna, na żonę nadaje, tylko pięknością nie jestem, powiedzmy to szczerze” a dalej „a większość normalnych, fajnych chłopaków już zajętych”
      Przeczytaj to co napisałaś i zastanów się dlaczego tak jest…
      Albo nie, ja ci to powiem. Wy kobiety jesteście Hipergamiczne i dla was „fajny” chłopak to taki który w skali od 1 do 10 jest od was wyżej. Jeśli ty nie jesteś pięknością, jak to napisałaś, to zakładam że jesteś mniej więcej 4 lub 5/10. Może nawet 6, gusta są różne. Ale „fajny” chłopak to dla ciebie minimum 6/10 i wyżej, ci z 5/10 i niżej to pewnie dla ciebie brzydale/przegrywy/maminsynki i tak dalej. Dlatego mnóstwo przeciętnych kobiet jest sfrustrowanych tym że nie mogą znaleźć faceta. Bo tacy 7/10 nie muszą się starać i mają te przeciętne w dupie, a z kolei ci faceci z półki średniej nawet jak się będą w chuj starać(bo tacy starać się muszą) to i tak zawsze będą tylko kołem zapasowym, bez miłości i szacunku ze strony kobiety.

      16

      12
      Odpowiedz
      1. dokładnie że mają przeciętne w dupie, przeciętne nie płaczcie …

        1

        5
        Odpowiedz
  4. A takich właśnie „kumpli” mam w robocie. Każdy z ryja wygląda jak skrzyżowanie krowiego placka z ziemniakiem, czyli inteligencja i szlachetne pochodzenie wręcz wypisane na twarzy, wszyscy kopcą jak smoki, szczerbate toto, śmierdzące z daleka, chrychają, plują, wszędzie zostawiają syf, ale oczywiście opowieści ile to który nie wyruchał i jakie dupy. Dziś poniedziałek, czyli tradycyjnie licytacja ile to u kogo wódy poszło i panienek się przewinęło. Chujnia ogólnie, bo w robocie zjeby, a moja dziewczyna też ma zjebanych znajomych, tylko w nieco inny sposób. Różnica tylko taka że jedni non stop gadają o chlaniu i dupach i się licytują, a drudzy się licytują gdzie był na urlopie, czego to nie wpierdalał w knajpie i jaki to jego Tymonek debeściak

    34

    0
    Odpowiedz
    1. Jak by nie patrzec to wszedzie chujnia na chujni chujnia poganiana. Swoja droga, gdzie ty czlowieku pracujesz, ze takie mordy ogladasz.

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Każdy kto szuka takich numerków boi się związać na stałe bo jest po prostu tchórzem.A chwalenie się to norma wśród idiotów i ludzi ubogich umysłowo.Zaczyna się od chwalenia prywatnymi wiadomościami co dla mnie już jest nienormalne i w tym miejscu powinno się takich osobników wieszać.Sam jestem facetem i uważam, że takich gości jakich ty opisałeś powinno się nazywać dziwkami tak samo jak panie lekkich obyczajów może wtedy było by lepiej.
    P.S czekam jak się przypierdoli zaraz do przecinków czy czegoś innego ten popierdolony fanatyk ortografii grammapazi,gramaturgi czy jak mu tam.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. Wyluzuj czlowieku, niektorzy po prostu chca sobie poruchac a nie od razu zenic sie z kobieta. Zgodze sie natomiast z tym chwaleniem sie, to jest dopiero zenada.

      3

      3
      Odpowiedz
  6. Sadze ze chcesz byc fajny

    3

    3
    Odpowiedz
    1. A ja nie obieram ananasa ze skórki i w ogóle jestem strasznym niejadkiem. :p

      1

      0
      Odpowiedz
  7. To nie jest wcale wstyd w tym wieku być prawiczkiem. Trzymaj się Ziom! I pamiętaj: najpierw masa, potem rzeźba, potem ŁWF!

    5

    2
    Odpowiedz
    1. „najpierw masa, potem rzeźba, potem ŁWF!”

      A potem półka z konserwami w Biedronce… /Mesio
      PS. A jednak coś tam można was nauczyć, patałachy…

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Tak ci odjebało, że nawet nie odróżniasz, kiedy ktoś sobie z ciebie bekę robi?

        0

        1
        Odpowiedz
  8. Mam takie samo zdanie jak Ty, przyjacielu

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Gawędzenie w nowej apokalipsie będzie zakazane, nawet w myślach, co wykryją czipy w ptasich móżdżkach niewolników wmontowane im do łbów zaraz po urodzeniu.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Sadze ze jestes zwyklym leszczem ktory boi sie wyrazic swojej opinii przy kolegach skoro musisz zalic sie tutaj. Poczytal bys troche o naturze kobiet to bys sie przestal dziwic zachowaniem kolegow ale poki co jestes bialym rycerzem. Pozdrowienia dla tych co maja juz pewien stopien swiadomosci. Sory za brak polskich znakow.

    6

    22
    Odpowiedz
    1. Nie boję się tego, napisałem że mnie to wkurza, ale tak w głębi duszy to mnie to jednak śmieszy, że niektórzy ludzie potrafią być tak prymitywni.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Do takich osobników to nie dochodzi. U nich normalność to to co robią. A wiadomo jak odchodzisz od normy, masz inne zdanie niż większość, to zostaniesz zakrzyczany. Mam znajomego, który twierdzi, że przegada każdego i jest elokwentny, prawda jest taka, że dużo krzyczy nie na temat i puszy się jak paw…

      3

      0
      Odpowiedz
    3. „Sadze ze jestes zwyklym leszczem”
      A ja sądzę, że jesteś jednym z tych, którym w życiu nie wyszło. I jak wielu innych, zamiast poszukać wskazówek u tych, którym się udało, słuchasz cwaniaka, który sam nie ma udanego związku (bo wie tylko to co sobie sam wymyśla), ale robi z siebie guru w temacie kobiet. A to zwykły cwaniak jest co podłapał temat od lat nurtujący mężczyzn i dorabia się kosztem cudzych niepowodzeń. Żeby chociaż te jego „mądrości” prowadziły do czegoś konstruktywnego…
      Kto ma większy poziom świadomości (ty czy autor chujni) o co w życiu chodzi, okaże się za parę lat. Bardzo jestem ciekawa który z was będzie się czuł bardziej spełniony w życiu: „biały rycerz” czy „uczeń szarlatana” co to rozpowszechnia „maść na szczury”?

      1

      1
      Odpowiedz
  11. Jesteś normalny i tak trzymaj. Pierdolić dyskomułów, którzy muszą sobie poużywać na przygodnym seksie jak jakieś zwierzaki.

    15

    3
    Odpowiedz
  12. ’Dobre prowo’, choć chciałabym, żebyś tak myślał właśnie. Takie bzdury i bajeczki opowiadają pseudo koledzy i innym pseudokolegom,żeby się dowartościować i tyle. 3/4 rzeczy jeśli nie 90% to bzdury wyssane z palca, żeby taki jak Ty miał nad czym rozkminiać i się tym umartwiać i zazdrościć. Przy okazji tzw. koledzy mącą, szczególnie w związkach, żeby je rozbić, zwyczajnie z zazdrości i mieć kumpla na własność do picia, ćpania, wyrywania na baletach (najczęściej kończy się to i tak nie wyrwaniem). I tacy kumple są potrzebni właśnie do wysłuchiwania gorzkich żali. Co z tym zrobić? Nic się nie da, takie jest życie, trzeba to olać zwyczajnie 🙂

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Tu autor, żadne prowo, uwierz mi.

      3

      0
      Odpowiedz
  13. Uważam że rozmowa o seksie jest normalną częścią męskich spotkań. Oczywiście poziom szczegółowości zdawanej relacji z dobrego pykanka zależy od zażyłości z pykaną panną. Nie opowiada się detali z dymanka z żoną, ale jak ktoś poznał pannę i zawinął na chatę to można szczegółowo opowiedzieć, zdarza się że ktoś nawet fotkę telefonem strzeli 🙂

    Inną sprawą jest, że co za dużo to nie zdrowo, i jeżeli temat jest za często wałkowany a do tego wkrada się mitomania relacjonujących, to rzeczywiście może być to męczące.

    8

    11
    Odpowiedz
  14. No a czym się chwalić jak nie przetrzepaniem bobra atrakcyjnej samicy? Czym ty się chwalisz? Że szef Cię poklepał po ramieniu? Czy może jesteś jedną z tych pizd co nie może przestać gadać o swoim dziecku jakie to zdolne itd. A może chwalisz się swoim autem? Człowiek ma naturalną potrzebę pochwalenia się czymś od czasu do czasu, i akurat pochwalenie się seksem z fajną laską jest całkiem ok i dla zdrowego samca interesujące, o ile oczywiście nie jest to zmyślone i nie śmierdzi ściemą.

    8

    21
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Możesz mi wierzyć lub nie ale w życiu się nigdy niczym nie chwaliłem, nie mam takiej natury. Nie mam też FB i innych narzędzi do chwalenia się co robię, gdzie robię i z kim robię.
      Ale czasy takie są że większość się czymś musi chwalić (dowartościować) żeby pokazać że jest się lepszym od kogoś. Niestety jest to wynikiem wielu czynników: wyścig szczurów, oglądanie bzdurnej tv gdzie wszyscy są młodzi piękni i bogaci i tak dalej i tak dalej.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Może nie masz czym się chwalić, to i się nie chwalisz. A przeruchałeś kiedyś fajną pannę tak zaraz po wyrwaniu. Uwierz mi, komuś byś się pochwalił, niekoniecznie w pracy, ale przynajmniej najbliższemu ziomkowi (jeśli takiego posiadasz).

        3

        4
        Odpowiedz
        1. Tu autor. Wiedziałem że napiszesz o tym że nie mam się czym chwalić. Uwierz mi nie potrzebuję się niczym chwalić, bo uważam że nie to jest sensem naszego życia czy istnienia.
          A czy mam czy nie mam to już moja sprawa.

          4

          0
          Odpowiedz
    2. „Zdrowy samiec” a kurwiszon to dwie różne rzeczy deklu.

      6

      2
      Odpowiedz
    3. Kurwa, ale ty jesteś walnięty… Tak walnięty, że nawet nie czaisz jak bardzo. Skoro uważasz, że chwalenie się seksem jest OK, to jeszcze pochwal się masturbacją, defekacją i przeżuwaniem. Opowiedz swoim tępym kumplom jak się spociłeś w robocie. Jesteś tępy jak nieociosany kołek, bo uważasz, że człowiek ma naturalną potrzebę chwalenia się. Otóż nie. Obnażyłeś swój denny poziom wiedzy nt. ludzkiej psychiki. Interesujesz się tym kogo i jak „pykają” twoi kumple? W jakiej pozycji? Z gumką, czy bez? Podnieca cię to? I wiesz od razu co jest prawdą, a co ściemą? Taki z ciebie Starowicz? Podniecasz się czynnościami fizjologicznymi innych? A może czas udać się do seksuologa? Do psychiatry może? Myślę, że jesteś jedną z tych pizd, co nie potrafi sobie ułożyć normalnego, zdrowego życia i zajebistych relacji z kobietą. Tkwisz, jak twoi kumple od piwka, w świecie marzeń i ułudy, gdzie ty i twoi kumple głaszczecie się po wackach, sprawdzając który dłuższy (oczywiście każdy ma najdłuższego, nie inaczej!) oraz zaglądacie sobie w gacie i do wyra. Seks z kobietą, prawdopodobnie zdradę żony, nazywasz przetrzepaniem bobra… Jak jakiś 5-letni szczyl z piaskownicy – na takim poziomie jest twoje słownictwo opisujące seks. Brawo. Dodatkowo ślepo wierzysz w to, że tak jest OK, że to jest normalne i że tak robią „wszystkie zdrowe samce”. Coś ci powiem, gogusiu, co robią zdrowe samce: zdrowe samce robią szmal. Duży szmal. Ten szmal inwestują, robiąc jeszcze więcej szmalu. W międzyczasie rozwijają swoją inteligencję, kształcą się w różnych fajnych dziedzinach, podróżują, zbierają doświadczenia. A jak się bawią, to na poziomie – wiesz – takim poziomie, którego takie gogusie jak ty i twoi kumple nigdy nie zobaczycie i zapewne dlatego jedyne co wam zostaje to snucie bajek o ruchaniu i trzepaniu bobra. Swoim komentarzem sam umiejscowiłeś się w hierarchii społecznej (plebs klasy niskiej).

      13

      3
      Odpowiedz
      1. Wiedziałem że jakiś niepełnosprawny seksualnie pizduś się oburzy, jebnie taki esej i będzie pierdolił o szmalu. Tak już macie, siurek mały, ale bryka wielka i droga. Żona przeważnie ładna, ale musi na boku się puszczać z takim właśnie typem jak ja, bo pizduś robi hajsy ale dobrze wydymać żony to już ponad jego możliwości. Twoja nadreakcja świadczy że uderzyłem nieświadomie w Twój czuły punkt mazgaju. Ja się umiejscowiłem jako plebs, ty jako chujowy w łóżku mazgajowaty pizduś.

        2

        4
        Odpowiedz
  15. Nie jesteś starej daty. Ruchanie na prawo i lewo za pieniądze albo obwieszczanie o tym światu to prostytucja, czyli pozbawienie się honoru i uczciwości. W każdym społeczeństwie to synonim albo cecha wykolejenia.

    9

    3
    Odpowiedz
  16. Sądzimy co następuje:
    rewolucja seksualna to manipulacja socjalistów prowadząca do zbydlęcenia narodów. Reklamuje się wzorce prowadzące do nieuzasadnionych zdrad, rozwiązłości i braku granic obyczajowych – nazywa się to obaleniem katolickiej tyranii, jednakże kościół już od 500 lat nie ma wpływu na pożycie świeckich, a jeśli coś przebąkuje na temat seksu po małżeństwie to i tak sam w to nie wierzy. Dalej: propaguje się tolerancję WSZYSTKICH

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko że to akurat 500 lat temu rodziło sie najwięcej dzieci. Szlachcianki miały po kilkoro i rodziły już w wieku 12 lat. Panowie magnaci mieli nałożnice z którymi mieli po kilka „bękartów” z nieprawego łoża a ile po wsiach to ten wasz bóg raczy wiedzieć.Panie szlachcianki też miały kochanków. „Chamy” miały po kilkanaścioro żeby łatwiej im było znosić parszywy los niewolnika a kilkoro było napewno jaśniepana( lub magnackich żołdaków, którzy brali po pijaku chamskie baby.

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Ogladają mase porno i we łbie się przestawia.Mnie też to całe gadanie wkurwia,ale czego się spodziewasz po ludziach których jedynym osiągnięciem jest przeruchanie kogoś o takim samym intelekcie jak oni…

    21

    0
    Odpowiedz
  18. Seks jest przereklamowany. Widok obrzydliwej dziury napawa mnie odrazą, a wkładanie w rozklapioche tylko powoduje wiotczenie penisa.

    8

    8
    Odpowiedz
  19. I oczywiście nie przeszkadza im potem mówić że kobiety to puszczalskie kurwy, podczas gdy sami nimi są . Jeśli nie zmyslają

    18

    3
    Odpowiedz
  20. Gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i popierdalał Volkswagenem Golfem III w gazie z rozjebanym sprzęgłem to wiedziałbyś, patałachu pierdolony, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po czynach, nie zaś słowach jego.
    Nie robią na mnie wrażenie bajki twoich kolesi, gdyż Pan twój będąc w podobnym wieku sam snuł tego oto typu opowieści marnej treści. Ale co wy możecie o tym wiedzieć, patałachy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ta nieszczęsna sobota, dzień podrywaczy święty, kiedy Pan twój przed ekranem monitorka na trzepaniu kalafiora został złapany… Cała magia w ułamku sekundy prysła, a Panu twemu do bajkopisarstwa smykałka definitywnie przeszła.

    P.S. Lubie w dupe.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Sprzedam sprzęgło do Żuka

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ja sprzedom kołpaki do fiata 125p i plandeke do Tarpana.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Wiem co lubisz lepiej od ciebie. Byk Andrzej.

      5

      0
      Odpowiedz
  21. A ja wychodzę z założenia: żyj i (kurwa) daj żyć innym. Jak Cie to wkurwia to im powiedz żeby się odjebali. Ja w sumie mam trochę podobne podejście do Ciebie ale ich też rozumiem, bo rozstałem się z dziewczyną i sam spotkałem się już z paroma z tych serwisów randkowych, dopóki nie jestem z żadną w związku to z chęcią bym sobie poużywał, ale nie mam ciśnienia, więc na spokojne. A te historie o zaliczaniu na pierwszych randkach, etc. to w dużej mierze należy włożyć między bajki, bo jeśli sie nie wygląda jak model z Calvin Klein, to średnio widzę to zaliczanie

    8

    1
    Odpowiedz
    1. To taka próba dowartościowania sie. Mało inteligentni,niezbyt urodziwi muszą jakoś być zauważeni. Ciągle troche lekceważeni, troche poniżani, czasami odrzuceni też chcą być docenieni więc budują swój wizerunek tak jak potrafią.Teraz taka moda jest na podrywaczy dyskotekowych. Między sobie podobnymi to nic dziwnego ale jak ktoś jest mądrzejszy to wie że to bajki bo wystarczy popatrzeć że delikwent nie grzeszy urodą, inteligencją to ile tych dziewczyn może mieć? To troche jak z upośledzonym dzieckiem , które snuje swe fantazje ale żeby nie robić przykrości sie jemu potakuje. Tak tak. tak tak.

      7

      0
      Odpowiedz
  22. Jak mawiał porucznik Borewicz -gdyby na świecie było więcej dyskretnych mężczyzn to byłoby mniej niedostępnych kobiet

    13

    1
    Odpowiedz
    1. coś w tym jest.

      4

      0
      Odpowiedz
  23. Precz z cebulą, niech żyje czosnek! /Mordechaj Plumberg

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Oko za oko, ząb za ząb…, To, qurna, dlaczego dupa za pieniądze?

    4

    1
    Odpowiedz
  25. „O sexie” to błąd.Pisze się „O seksie”.Nie jesteśmy w USA ani w Anglii.
    #Grammarnazi

    10

    4
    Odpowiedz
  26. „Poznać jakąś wartosciową dziewczynę/kobietę…” nie wiem jak ty, ale ja juz straciłem nadzieje. W tych czasach takich już chyba nie ma.

    6

    11
    Odpowiedz
    1. Nadzieja w robotyce… -Rafał Otaku, przyszły niedoszły łonanista

      1

      3
      Odpowiedz
    2. Jak dobrze że są sami wartościowi mężczyźni jak Ci na górze

      8

      1
      Odpowiedz
  27. Jestem tego samego zdania.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Masz rację, też nie mogę zrozumieć takiego postępowania. Jest to dla mnie przejaw złego wychowania, epatowania innych swoją sferą intymną, która jest najświętszym skarbem dwojga zakochanych ludzi. Przecież to mogłoby być krępujące dla kogoś, jeślibym znienacka zaczął opowiadać jak miętoliłem pełne cycki o dużych jasnorózowych sutach, a potem siorbałem przekrwioną łechtawę lochy, jednocześnie wciskając ośliniony palec do jej kanału, który z sekundy na sekunde robił się coraz bardziej oślizgły a w powietrzu mieszał się aromat jej śluzu, lekko nieumytej dupy i mojej przesyconej paierosami, piwem i próchnicą śliny. Moja lewa ręka w tym czasie ugniatała natomiast jej miękkawy brzuch, pobudzając przepełniony wypitym uprzednio piwskiem pęcherz, co w połączeniu z palcówką i jęzorowaniem spowodowało, że popuściła żółty strumyk w moje usta. Takich rzeczy nie opowiada się na dobrą sprawę obcym ludziom, co kogo obchodzi że następnie wsadziłem losze spoconego żylastego kutasa do wilgotnej od siuśków cipy i ujeżdżałem ją w takt miarowego plaskania moich ogolonych jaj o jej dupę. To jest żenujące w towarzystwie.
    Za czasów naszych rodziców czy dziadków panowała jednak większa dyskrecja i nie do pomyślenia jest, żeby dawniej jakiś oficer ułanów, karbowy czy nauczyciel tajnych kompletów opowiadał szczegóły z własnego pożycia, np. że wyciągnął chuja przed finałowym sztosem i spuścił się świni na cyce i brzuch, po czym ona opierdoliła mu językiem kokota z resztek spermy a potem wytarła się jego podkoszulkiem. Takie uzewnętrznianie się nie jest w dobrym tonie, powiem więcej, jest niesmaczne jak nie do końca wygolony odbyt, na którego kłakach długo utrzymują się rodzyny ulepione z gówna i papieru. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich zdrowo myślących ludzi!

    38

    8
    Odpowiedz
    1. I tym sposobem literacka nagroda Nobla wędruje do Ciebie 🙂

      6

      1
      Odpowiedz
    2. No to ty się na te pozdrowienia nie załapałeś, oj nie.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Ziomek, rozjebałeś!

      2

      0
      Odpowiedz
    4. No oficer ułanów czy jakiś „herabja” to może folgował sobie ale „plebs” też nie miał wtedy hamulców tak samo jak i teraz. W tamtych czasach też opowiadali sobie sprośne historie, były erotyczne liryki, wiersze, itp.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Było pewnego razu
        Mesio nie chciał od razu,
        Dużo buziaków i śliny
        a zwłaszcza wazeliny
        teraz jest już jesiennie
        Mesio już bierze codziennie…

        4

        0
        Odpowiedz
        1. „Mesio już bierze codziennie…”

          Chyba od ciebie, patałachu, jak się po szychcie nadstawiasz za dodatkowy kupon do naszej przyzakładowej stołówki na zupę z odpadków. 😛 /Mesio

          PS. Ale Pan twój się raczył uśmiechnąć… Więc może dostaniesz nawet dwa kupony… Będzie na drugie danie (standard: 200 gram obierków po kartoflach, mielony z tektury i kaszy gryczanej i jakaś surówka z tego co akurat spadło z taśmy).

          1

          0
          Odpowiedz
  29. „utrzymać ją przy sobie” raczej „utrzymywać ją”

    4

    6
    Odpowiedz
  30. Oczywiście, że są. Myślę tylko, że większość z nich albo nie udziela się na takich stronkach jak ta albo nie będzie się wypowiadać z obawy przed wyśmianiem przez stado gimbusiów, którzy nigdy nie mieli okazji być w dłuższym, stałym związku, ale uważają się za ekspertów od spraw damsko-męskich.
    Czytanie Ciebie to jak balsam na duszę. Mam nadzieję, że stworzysz dobry związek. Powodzenia 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  31. Pewnie, że są i normalni ludzie na tym świecie. Sama takich znam, a też mam za kilka chwil mieć tę 30 na koncie. Co do Twoich kumpli, chyba najzwyczajniej w świecie nie mają się już czym chwalić albo myślą, że ich „opowieści” wszystkim wokół imponują.
    Też znałam paru takich, co to bajki lubili pisać, które najczęściej bajkami pozostawały 😉
    Z drugiej strony, jeżeli te płytkie chwile im wystarczają, niech i tak będzie. Ich sprawa. Ważne, że Ty masz swoje zdanie, choć domyślam się, że przy nich go nie wyrażasz. I to też rozumiem, bo przed presją otoczenia nie uciekniesz, nawet po 30 roku życia.
    Pozdrawiam

    5

    0
    Odpowiedz
  32. Coś mesio ucichł? Zresztą, komentowanie na czterech stronkach na raz wymaga sporo czasu. Pewnie teraz gwiazdorzy na wyznania.pl.

    2

    3
    Odpowiedz
  33. Rozumiem cię. Tzn. nikt się przedemną tak nie uzewnętrznia (bo bym odciął od takiej rozmowu) ale mam takiego kolegę trochę patolusa i wkurwia mnie to że się do mnie dopierdala jak się za „fajną szmatą” nie obrucę. I mi kurwa wyskakuje że pedał…no kurwa.A spierdalaj! Albo dzielenie się obserwacjami że tam idzie taka tam owaka. Nieważne kurwa jak bardzo jesteś pochłonięty rozmową to zawsze musi być kurwa przerwana bo „masna szmata” idzie…
    Poza tym denerwuje mnie kakofonia z taką tematyką. Czyli Rap,cypisy i inne popki.(jedyne co umiem zdzierżyć to braci figo fago ale nigdy nie kazałbym komuś tego słuchać bez jego zgody) Ja rozumiem możesz tego słuchać. Puki ten syf nie kala moich uszu mam to w dupie. Ale jak jakieś pijane patolusy to w busie puszczają, albo jak na urodzinach ktoś każe mi tego słuchać….To trzeba nie mieć godności żeby się taką tandetą jarać. Jestem wdzięczny afroamerykanom za taki funk ale rap czyli muzyka patoli nie powinien wychodzić poza slams.

    7

    1
    Odpowiedz
  34. „Wartościową dziewczynę” .Buhahahahahahahahahahahahaha!

    3

    4
    Odpowiedz
    1. A temu co? Konika ujeżdża?

      1

      0
      Odpowiedz
  35. Najwięcej sie chwalą swymi podbojami różne dresy, buractwo po szkołach zawodowych, specjalnych czyli fizole. Taka próba dowartościowania sie. Jak patrze sie na ich brzydkie,zakapiorskie czy nawet po prostu głupie facjaty to sie zastanawiam sie jaka dziewczyna chce całować kogoś takiego. Pomijając już nawet tępote intelektualną bo o czym z takim rozmawiać?

    10

    0
    Odpowiedz
  36. pewnie to prawiczki.

    1

    1
    Odpowiedz
  37. Też mnie wkurwiaja tym podobne, ogólnie popisywanie się. Kurwa całe życie się spotyka takich chujków. Dla mnie to jak jesteś w czym dobry coś osiągnąłeś to spoko. ktoś taki znający swoją wartość nie popisuje sie tym co zrobił tym bardziej nie zmyśla co to on nie jest. Tylko takie chuj warte kurwy muszą się popisywać żeby się oszukać, jakoś zapomnieć że są frajerami.

    1

    0
    Odpowiedz

ONY

Chciałbym napisać o jednej skłonności, moich współbraci, może wyrażając się precyzyjniej, naszego społeczeństwa. Wydaje mi się, co prawda, iż nie dotyczy to wyłącznie NASZEGO społeczeństwa, ale TU, jest szczególnie wyraziste a poza tym…TU…w Polsce, kraju husarii, kaszanki, oraz Adama Mickiewicza mieszkam, i mam przyjemność obserwować naszych pobratymców.
Mianowicie rzecz dotyczy srania, szczania i jedzenia, chociaż może raczej w odwrotnej kolejności.
Zauważyłem, że podczas dokonywania tych dwóch czynności, ludzie gromadzą się w skupiskach i następnie oddają obu tym rytuałom ze zdwojoną pasją. Jak mówił kiedyś mój przyjaciel, obie te czynności są bardzo przyjemne, nierozerwalnie związane z ludzkim istnieniem, ale….dlaczego w takim tłoku masy ludzkiej trzeba TO robić?.. Rozumiem plaże nadmorskie pięknego polskiego Bałtyku. Wokół bursztyn, parawany ( jeżeli wstałeś o 4.00 rano i wbiłeś paliki rezerwując tym samym kawałek piachu wyłącznie do swojej i twojej rodziny dyspozycji ) Zejść z plaży szkoda (zajmą miejsce, ukradną parawan) poza tym kibel stacjonarny przy plaży kosztuje (2 złote) śmierdzi w nim niemiłosiernie, oraz wszędobylskie zielone błyszczące muchy obijają się o twarz. Więc rozumiem, że zdecydowanie wchodzimy po pas w wody Bałtyku, opanowujemy drżenie łydek, potem zamaczamy majtki, wodę mamy po pas i już….udając że się rozglądamy wokół, sikamy do woli … Trochę zimno ale co tam… aha i można jeszcze dodać głośno, dla zmylenia innych wokół…”ho ho, ale zimna dzisiaj woda” (Tak jak gdyby, kiedykolwiek w Bałtyku była ciepła). Podobnie rzecz ma się z grillowaniem na plaży. Należy jedynie uważać, i tak ustawić jednorazowe korytko z podpałką aby nikogo nie poparzyć, a po 20 minutach można śmiało rozkoszować się okopconą „głogowską” z Biedronki a’la 5,99 kg.
Ale nie o plażach miałem pisać….
Miałem napisać o kiblach w Mc Donald.
Tak się składa, że jako właściciel żony i małoletniego dziecka, zmuszony jestem sporadycznie udać się w podróż. A takie niepisane prawo dziecka (mojego również), że zaraz kiedy opuści domowe pielesze, chce jeść i pić. Zatem już po 15 minutach jazdy samochodem, należy skręcić pod pięknie eksponowany totem z charakterystyczną literką „M”. Nie wiem dlaczego tam ale …taka tradycja. Zatrzymujemy się, znajdujemy miejsce parkingowe (po wysłuchaniu kilku wyzwisk od innych kierowców, parkujemy) i już wchodzimy do pomieszczenia cuchnącego jak okreśiłby to mój ś.p. dziadek – „ceresem”.
Stajemy w kolejce. Kolejka jest najczęściej bardzo długa. I ku naszemu zdziwieniu składa się nie tylko i wyłącznie z matek z dziećmi a w dużej mierze z trzydziestoletnich kolesi z wytatuowanymi łydkami, w klapkach oraz krótkich spodenkach, oraz często z rodzin 2+2 gdzie gruba 50-letnia kobieta stanowi czołówkę drużyny i głośno słowami „wezne se BIG MAC’A i mam jeszcze smaka na kawe” wszystkich wokół informuje co zamówi. Ale ok. zamówiliśmy, zapłaciliśmy, pokłóciliśmy się trochę kto pierwszy do kasy i już. Teraz, dramat…stajemy z tacą a tu usiąść nie ma gdzie. Najgorzej wygląda zajęty stolik przez gromadkę dzieci, a tata z mamą na 31 pierwszej pozycji w kolejce do zamówienia, co gwarantuje im 30 minut czekania. Ale nic to, mamy przecież siedzenia samochodu na parkingu, ale wysikać jeszcze się należy. Lecimy zatem do ubikacji ogólnej i tu zaskoczenie. Do damskiej kolejka, jakieś 12-15 kobiet kłębiących się w wąskim korytarzyku. Każda trzyma w ręku lub pod pachą pokaźnych rozmiarów sakwojaż co sugeruje że na samym oddaniu moczu rzecz się nie skończy i taniec derwisza przed lustrem musi się odbyć. Nic. Córa wytrzymać musi, sami lecimy do męskiej i…cholera wolny ..tylko pisuar i to jeden, bo obok stoi facet i sika…. Jak staniemy obok niego to będziemy musieli go trącić łokciem ponieważ odległość pomiędzy naczyniami na ścianie wynosi jakieś 10 cm. Z jedynej zamkniętej kabiny dobiega głośne „prrrrrrr!!!!” po którym następuje słyszalne doskonale zza przepierzenia, chluśnięcie półpłynnej masy o porcelanowy kołnierz sedesu. W tym momencie, musimy się przesunąć, ponieważ do męskiej toalety wchodzi ubrana w uniform kobieta i zgrabnymi ruchami ślizgającego się mopa, przeciera podłogę pomiędzy nogami sikającego na stojąco przed nami faceta.
Wychodzimy zdecydowanie na zewnątrz ściskając papierową torbę z zakupionym dobrem.
Moja przyjaciółka, która pochodzi ze wsi białostockiej mówi: „ony tylko jedzo i srajo”…

43
33
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "ONY"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nic dodać nic ująć. Piękne poprostu.
    Chuj mnie boli i dwa zęby kiedy muszę się przeciskać przez babską ciżbę stojącą w kolejce do sracza. Ale nie martw się… wszak kobiety są jak socjalizm…. bohatersko zwalczają problemy które same sobie stwarzają…
    chujnia niesłychana.

    5

    3
    Odpowiedz
  3. Idź w mase Ziom. Mam smaka na maka a miast mózgu sraka!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ony INO jedzo i srajo

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Bo na tyle jem yntelgencja pozwala.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. ony czyli strażnicy nie szczędzący nowiutkiego bata i twych pleców.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Oj nie kłam łobuzie. Pamiętam że czasem Bałtyk miał 22 stopnie, a to już ciepło.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. I tak miałeś dobrze bo w Zakopanem jest jedyny kibel w MD na świecie ,gdzie trzeba podejść do drzwi z paragonem za zakupione gówno inaczej nie zostaniesz tam wpuszczony.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. I czego się tak się temu dziwisz, patałachu??? Przecież górale to najbardziej pazerny naród na tej planecie, zdolny, za parę groszy, do każdego wręcz skurwysyństwa na taką skalę, że nawet Jego Ekscelencja, Wieczny Prezes Byczywąs wygląda w zestawieniu z nimi na amatora. /Mesio

      PS. I nie pierdolta, patałachy, z oburzeniem, za uszami Panu waszemu, że tak nie jest. 😛 Cała rodzina Pana waszego z tamtych stron pochodzi…

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Ja czyli ten co to pisał nad tobą też jestem rodowitym góralem i tam mieszkam,kapujesz ?!!!

        0

        1
        Odpowiedz
        1. „Ja czyli ten co to pisał nad tobą też jestem rodowitym góralem i tam mieszkam,kapujesz ?!!!”

          Więc Pan twój zapyta cię ponownie, patałachu: czego się temu tak dziwisz? 🙂 /Mesio
          PS. Nie ma PS-a.

          1

          0
          Odpowiedz
      2. Mesiu, a mówiłeś x chujni wcześniej, że zza Buga pochodzisz 😀

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „Mesiu, a mówiłeś x chujni wcześniej, że zza Buga pochodzisz”

          Pan twój, patałachu, tego nigdy nie powiedział. Pan twój powiedział raz kiedyś, że jego rodzina korzenie ma rosyjskie od jakichś moskiewskich bojarów. Ale to było setki lat temu. Zaś w czasach nam bliższych całość już mieszkała w polskich górach. Jak tam trafili, Pan twój pojęcia nie ma. /Mesio
          PS. PS-a niet.

          1

          0
          Odpowiedz
      3. Ale Paw wasz (literówka nieprzypadkowa) z jakichś przyczyn rezyduje we Włocławku. Ciekawe…

        0

        0
        Odpowiedz
  8. 70 procent Polaków w 2016 nie przeczytało książki. Głupi naród którym steruja elity chodzą do zagranicznych sklepów kupują zagraniczne produkty i pracują w zagranicznych firmach. Potem jedzie Polak na wakacje ( pracował 30 sobót zeby go bylo stać) to musi sie wyszalec emocjonalnie.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Skończyłeś? To przeczytaj swoje wypociny i zastanów się nad sobą.

    5

    3
    Odpowiedz
  10. Bardzo fajna chujnia, masz dar pisania. Pozdro

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Też kiedys bylem w mcdonaldzie.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Punk umiera, smród zostaje.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Śmierć samobójcom.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Tak się wciągnąłem w tę historię, aż zaPOmniałem że chujnię czytam, a nie gotowe wypracowania do matury…

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Bardzo trafnie opisana rzeczywistosc. Dzieki, ubawilem sie czytajac.

    2

    1
    Odpowiedz
  16. No cóż… Dla mnie to jeszcze jeden odcinek z serii tekstów „Jacy to Polacy beznadziejni są”.
    Zastanawiam się tylko – czemu ludzie odwiedzają miejsca, które ich drażnią?
    Jeśli dziecko złapało już bakcyla Maca i bardzo prosi to kup mu w okienku i jedź dalej. Jeśli McDonald jest dla plebsu, to zatrzymaj się przy restauracji.
    Jeśli za drogo to zrób w domu prowiant na drogę, siusiu w przydrożnym lasku lub na stacji benzynowej i po problemie.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Dla kogoś innego TY przekraczając próg Maca też zaliczasz się do ONYCH.
      Tak jak ty mają prawo jechać na wakacje i zatrzymać się na siku. Do damskiej jest zwykle dłuższa kolejka bo kobiety nie sikają ramię w ramię tylko muszą czekać na kabinki. To chyba może zauważyć sam każdy średnio rozgarnięty człowiek.
      Jeśli chodzi o „sranie, szczanie i jedzenie” – „Zauważyłem, że podczas dokonywania tych dwóch czynności, ludzie gromadzą się w skupiskach i następnie oddają obu tym rytuałom ze zdwojoną pasją.” Tak to jest na wakacjach, że ludzie idą tam, gdzie mogą coś zjeść. No i skorzystać z toalety. Tak to natura urządziła, że wszystko co żyje musi jeść, srać i szczać. Ty nie? Tak cię to mierzi u innych jak by ciebie nie dotyczyło. Polecam film „Wielkie żarcie”. Może trochę wyluzujesz.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Hmm, chętnie odpowiem.
      Moim celem nie było odnoszenie się do Polaków. Jak widać w moim tekście mowa jest o Polakach ponieważ….wokół głównie Polacy i …takie polskie społeczeństwo…pewnie jak każde inne…a że wspomniałem husarię, kaszankę i Adama Mickiewicza? Wszak to nasze symbole narodowe! Pominąłem kwestie wrażliwe jak Żołnierze Wyklęci, Polska Wódka, zalewajka, polskie samochody czy kluby piłkarskie….zatem Polacy/Polska w tym wypadku determinowani są moim miejscem urodzenia….
      Co do odwiedzania miejsc, które drażnią….nie, MD, nie drażni….może śmieszy bardziej ….a czy MD jest dla plebsu…raczej tak, jest. Co do propozycji skorzystania z „okienka” MD, jest to przednia myśl, natomiast nie mogę wyobrazić sobie możliwości wysikania się prosto w okienko….Przecież tu jednym z wiodącyh watków jest temat wypróżnienia się w godnych warunkach. Co do zatrzymania się w restauracji to drogi Czytelniku mojego tekstu chyba dawno nie podróżowałeś po naszej Polskiej Krainie. Na trasach może i widoczny jest KEBAB, gdzie spożyć można znakomite danie kuchni arabskiej (polecam ten z kiszoną kapustą!) ale restauracji które posiadają wachlarz gwiazdek „Michelin” to nie widziałem……a co do siusiu w przydrożnym lasku..no właśnie…i tu wychodzi ten problem..a dlaczego lasek ma być do siusiania? Lasek jest do spacerów, zbierania grzybów, jagód i oglądania życia mrówek… A tak reprezentując Drogi Czytelniku twój tok rozumowania to w przydrożnym lasku co najwyżej można wdepnąć w gówno. No tak…

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Z laskiem masz rację, ale toalety na stacjach benzynowych w ostatnich latach są Ok.

        0

        0
        Odpowiedz
  17. A nie przyszło ci do tego pustego łba, że może lepiej wziąć dzieciom na drogę kanapki czy owoce przygotowane w domu? A może ta „pani”, której właścicielem się mienisz (czy aby na pewno masz 100% udziałów?), ma za długie, albo świeżo pomalowane pazury i nie będzie robić kanapek? Szczanie? W lecie jest zawsze jakiś las po drodze, ostatecznie stacja benzynowa, gdzie kolejki krótsze i można oszamać niezapomnianego hot doga z sosem 1000 wysp…

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Witam..no właśnie. Dlatego nigdy nie wyjadę z Polski. Tu przynajmniej zawsze można w lesie wdepnąć w kał mojego wiernego czytelnika zasłonięty dla niepoznaki chusteczką higieniczną z Biedronki….

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Co to z pierdolenie, weź znajdź najbliższą ścianę i pierdolnij w nią z baśki.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Gościu, rozumiem że pierwszy raz pojechałeś nad morze a przy okazji jadłeś w MCD ale nie podniecaj się tak bo ci żyłka strzeli.

    0

    0
    Odpowiedz