Chujnia zazdrości

Nigdy nie byłem zazdrosny o nikogo i o nic ale, od momentu gdy dowiedziałem się, że mój przygłupi szwagier, który ma więcej szczęścia niż rozumu dostał kolejne mieszkanie na własność to mnie aż wzburzyło w środku z zazdrości. Pracuje uczciwie, nie jestem za bogaty, mieszkanie mam w kredycie bo moi rodzice nie są bogaci, nigdy do tej pory nie byłem zazdrosny aż trafił się ten dzień. Fakt przeszło mi w miarę szybko ale jak sobie o tym przypomnę… Szwagier na początku swojej młodości dostał mieszkanie po ciotce, kolejne mieszkanie który wynajmuje kupione przez jego matkę i w spadku niedawno następne mieszkanie!!! Każdego by szlag trafił!

48
9
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Chujnia zazdrości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. chuj ci w dupe zawistny polaczku cebulaczku.

    5

    15
    Odpowiedz
  3. Chujowa sprawa. Szczególnie, że o mieszkanie w Polsce trudno.

    17

    1
    Odpowiedz
  4. Doskonale rozumiem. Ja mam takich ludzi w pracy co po 2-3 mieszkania odziedziczyli, a nie mają nawet 30 lat. A ja nie mam nawet kasy odłożonej (po kilku latach pracy) na kredyt na jedno mieszkanie – żyję skromnie i ile mogę to odkładam. Nic od nikogo nie odziedziczę. Dziadki dawno poumierali jak miałem 5-10 lat (teraz 30) i mieszkania wujkowie przejęli więc nic nie dostałem. Nawet jak rodzice umrą to nic nie dostanę bo oni nie mają mieszkania na własność tylko wynajmują – przez całe życie niczego się nie dorobili bo zarabiali marnie. Czasem mnie kurwica bierze jak patrzę na szczęście innych, gdzie bez pracy mają wszystko. Na 3 mieszkania to ja mogę pracować 60 lat czyli będę miał w wieku 90 lat to co inni mają w wieku 25-30 lat. Śrut! Jakbym dostał 3 mieszkania to bym je sprzedał, albo wynajął i nie pracował do końca życia.

    16

    2
    Odpowiedz
    1. „Na 3 mieszkania to ja mogę pracować 60 lat”

      Nie pierdol tak żałośnie, patałachu. Wszystko jest do zdobycia. Trzeba tylko mieć łeb na karku. /Mesio PS. Bez PS-a.

      2

      11
      Odpowiedz
  5. Rozumiem cię, ale cóż zrobić….też mam podobnie…mam też kogoś takiego w rodzinie co też ma takie szczęście nie robiąc nic …jakoś nauczyłam się z tym żyć ale wkurwia ,że szok…

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Vanitas vanitatum et omnia vanitas – pamiętaj o tym.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Ja się cieszę, bo nic tak nie cieszy, jak cudze nieszczęście 🙂

    7

    3
    Odpowiedz
  8. Jakoś skurwielom najlepiej idzie, ciekawe dlaczego „nam” ludziom dobrej woli sie nic nie trafia?

    13

    3
    Odpowiedz
    1. Właśnie dlatego. /Mesio PS. Tak, Pan twój wie, że chujowe. Ale jak to powiedziano w pamiętnej Ziemi Obiecanej”

      „– Dla mądrych jest zawsze dobry czas.
      – A kiedyż będzie dla uczciwych?
      – Niech pan tak nie mówi, panie Trawiński. Oni mają niebo. Po co im dobre czasy…”
      😉

      5

      2
      Odpowiedz
    2. Buk tak chciał!

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Więc otrzyj łzy nie rozpaczaj
      to nawet małe dziecko wie
      pogoda jest dla bogaczy
      dla niebogaczy są prognozy złe… La,la,la…..

      7

      0
      Odpowiedz
  9. Uklęknij, patałachu zawistny, albowiem radosny dzień dla ciebie nastał… Pan twój, który swego czasu przeszedł grypę, Mario w lewą stronę, samego siebie i ludzkie pojęcie (a także przeleciał… nad kierownicą roweru swojego), raczył był pochylić się nad chujnią twoją i rzeknie ci tak: TAKIE ŻYCIE, PATAŁACHU. Nikt ci nie obiecywał, że będzie sprawiedliwe, prawda? To po kiego się rzucasz?

    I nie zazdrość mu. Ma, to ma i chuj. Wiesz, co się stanie, jak będziesz mu zazdrościł? Otóż stanie się rzecz następująca. On będzie miał nadal te trzy nory w mrówkowcach. A ty będziesz miał zdarte nerwy. I któregoś dnia przez tę zazdrość z nerw szlag cię trafi, a wtedy być może szwagierek przytuli kolejne mieszkanko, które mu w pocie czoła spłaciłeś. Ergo: nie opłaca się, nie sądzisz, patałachu? /Mesio

    PS. Ci, którzy nie zazdroszczą innym, żyją szczęśliwiej. A przez to zdrowiej i dłużej. Wiesz ty, czego ludziom ewentualnie można pozazdrościć (a i to rzadko którym)? Zdrowia, dobrej rodziny, poukładanego poddasza. Takich rzeczy. Rzeczy materialnych nie warto. Masz tę norę swoją. On też. Czy standard życia w niej masz gorszy przez to, że sam ją kupiłeś (spłacasz) a on ją dostał? Śpisz w niej tak samo, srasz tak samo, sprzątać ją musisz tak samo i tak samo sąsiedzi cię w niej wkurwiają. To czego mu, kurwa, zazdrościsz? Że ma trzy a nie jedną? No i co? Pofarciło mu się. Może mu parę groszy przez to wpadnie, ale jak głupi jest, to i tak przepuści, a w trzech chałupach naraz i tak nie da się mieszkać.

    Przyjdź do nas, patałachu. Pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. To po wpłacie wpisowego (trzy stówki) i podpisaniu kontraktu, przydzielimy ci barak dla roboli i już będziesz miał lokal więcej, to może mniej cię szlag będzie trafiał bo będzie z twoim szwagrem 2:3 a nie 1:3. A potem i tak ta z kosą was pogodzi, gdy obaj dostaniecie gustowne M1 sześć stóp pod ziemią… Albo otruj teściową, to będzie kolejne mieszkanie do wzięcia. Tylko pamiętaj, że ryzykujesz przy tym, że szwagierek dostanie czwartą chatę. 😛 Więc może najpierw dobrze żyj z „mamusią”, zanim się nie zorientujesz, jakie ma ona plany. 😉

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Racja z tym, że lepiej otaczać się znajomymi mniej zamożnymi, wtedy nasze samopoczucie i samoocena jest wyższa, chociaż wtedy to oni czują się gorzej więc chyba najlepiej otaczać się podobnie zamożnymi – wtedy wszyscy zadowoleni. Inny wybór to zostać pustelnikiem i z ludźmi się nie kontaktować w ogóle…

      8

      0
      Odpowiedz
    2. „PS. Ci, którzy nie zazdroszczą innym, żyją szczęśliwiej. A przez to zdrowiej i dłużej. Wiesz ty, czego ludziom ewentualnie można pozazdrościć (a i to rzadko którym)? Zdrowia, dobrej rodziny, poukładanego poddasza. Takich rzeczy. Rzeczy materialnych nie warto. Masz tę norę swoją. On też. Czy standard życia w niej masz gorszy przez to, że sam ją kupiłeś (spłacasz) a on ją dostał? Śpisz w niej tak samo, srasz tak samo, sprzątać ją musisz tak samo i tak samo sąsiedzi cię w niej wkurwiają. To czego mu, kurwa, zazdrościsz? Że ma trzy a nie jedną? No i co? Pofarciło mu się. Może mu parę groszy przez to wpadnie, ale jak głupi jest, to i tak przepuści, a w trzech chałupach naraz i tak nie da się mieszkać.”

      Musiałem to zacytować. Bo to kwintesencja zdrowego podejścia do życia. Zapunktowałeś u mnie.

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Przecież tu prawiczku nie chodzi o komfort mieszkania, tylko fakt, że jeden musi zapierdalać 2/3 życia żeby spłacić norę, a drugi może robić co chce bez pracowania i dalej ma tak samo. Ciężko, patałachu, zrozumieć?

      6

      1
      Odpowiedz
  10. Buk tak chciał!

    3

    6
    Odpowiedz
  11. Twoim problemem jest to, że niepotrzebnie porównujesz się do ludzi, oceniasz się na tej podstawie. Pierdol to, skup się na sobie, skoncentruj tylko na tym czy Twoje plany się ziszczają a będziesz szczęśliwszy. Mojemu koledze też ojciec chatę ufundował jako prezent ślubny, prowadzenie działalności mu przekazał (a jest tak rozwinięta, że tylko pilnować innych ludzi musi i nic więcej), bo sam na zrobienie kariery czy nawet skończenie przyzwoitych studiów jest z głupi, jak był młodszy to wszystko najlepsze miał, kieszonkowego dostawał tyle co mój ojciec zarabiał, a wakacje zagranicą spędzał na zwiedzaniu świata, w domu się opierdalał, co chciał to miał, co by nie zrobił (np. pomalował szkołę sprejem z wyzwiskami albo rozjebał ścianę) to rodzice się go nie czepiali i nawet awantury mu nie zrobili tylko utwierdzali go w tym jaki jest zajebisty. A ja od zera muszę na wszystko jebać, żeby móc studiować jebałem na zbiorach w Niemczech czy Holandii (tu nawet na bilet musiałem sobie zarobić), jak byłem mały to miałem ciuchy z lumpeksu, 10 zł kieszonkowego z wielką łaską na m-c za to że codziennie doiłem krowę i sprzątałem oborę, a wakacje kojarzyłem z zapierdolem w polu i wykonywaniem upierdliwych zadań w domu i przy obejściu żebym czasem się nie nudził jak rodzice byli w pracy. Na dodatek z 5 lat mi zeszło żeby się kompleksów pozbyć bo ojciec traktował mnie zawsze jak gówno. I jakoś żyję i to nieźle. A nie zazdroszczę mu bo nawet gdyby miał tak jak ja – nic by mi to nie dodało ani nie odjęło, i tak bym musiał zapierdalać jak i tak, bo się rodzice nie popisali ani im na mnie i na moich braciach nie zależało specjalnie żebyśmy mieli lepiej.

    11

    0
    Odpowiedz
  12. Szwagier to nie rodzina.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Wiesz, moje rodzeństwo też ma dużo lepiej. „Dorobili się” w lepszych czasach, w których ja byłam jeszcze dzieckiem. Był czas, że było mi ciężko a oni mi nie pomogli, gorzej…traktowali mnie jak ostatnie gówno. Wsparli mnie obcy ludzie. Dzięki nim się nie załamałam.Teraz jest mi dużo lepiej. Znalazłam dobrą pracę, dokształciłam się i mam nadzieję, że idzie ku dobremu. Był czas, że im zazdrościłam i pytałam się siebie, Boga dlaczego ja mam tak ciężko, mimo, że oni są wredotami a ja myślę, że jestem dobrym człowiekiem. Teraz nauczyłam się być wdzięczna za to co mam… a co myślę o moim rodzeństwie? Cieszę się, że im jest dobrze, cieszę się, że nie są biedni, chorzy bo gdyby tak było musiałabym im pomagać (bo bym to robiła w ogromie swojej głupoty) a tak mam spokój, czyste sumienie i nie muszę ich oglądać.

    13

    0
    Odpowiedz
  14. Nie łam się . Nie zazdrość.Co to da.Spotkamy się wszyscy w piekle.Tam nam diabły zagrają marsza weselnego.Kocham chujnie wracam do niej w nowym kompie pc z roku 2011.Moim idolem jest ten wpis o allegro .Polecam .Nie chcę o nich i oszustach pisać , bo mnie chuj weżmie.Pozdrowionka po powrocie czytelnika chujni.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Oto twoje pocieszenie: teraz frajer mieszkania dostaje, ale przyjdzie czas, że przyjdzie kryska na matyska i dostanie cwaniaczek po piździe. Jakieś raczysko albo wylew. Nie martw się. Życz mu po prostu dużo nieszczęścia, a w końcu na coś zachoruje i zdechnie w mękach. Przed śmiercią jego cwaniacka morda i całe cielsko pokryte będzie ohydnymi ropiejącymi wrzodami. A swoją drogą to ciekawa rodzinka, że jednemu frajerowi się tyle daje, a np. twojej żonie (bo to chyba taki szwagier? ) ni chuja? Chuj im w dupę! Pierdol ich i ciesz się, że nie jesteś od nikogo zależny, tak jak ten buc pierdolony!

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Ja też muszę sobie zarobić na mieszkanie i różne inne rzeczy i leczenie, ale mam wyjebane w to, że ktoś ma ode mnie więcej i fartem otrzymane.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jesteś nieudacznikiem który nie potrafi samodzielnie myśleć i sam na siebie zarobić. Ot, zwykła kupa nic nie znaczącego gówna.

    0

    2
    Odpowiedz
  18. Moja siostra dostała od mamy mieszkanie a ja działkę. W sumie dostała 3x więcej. To dopiero chujnia? I ciśniemy sie 7 lat u rodziców w 1 pokoju z 2 dzieci. Chujoza nie? Ja mam ciężka nerwice. Wykończę sie. Patrz jakby matka jej dała tyle co i mnie wiesz po połowie to byśmy obie mogły coś kupić. A jeszcze ona ma dobra prace. Nie chce mi sie z nimi gadac. WyprowadAmy sie na swoje mam nadzieje jak najszybciej. Ciagle kasy brakuje. Mąż zapierdala ciagle nie ma go w domu a kasy nie widać bo wszystko idzie w dom . Nie przyznali kredytu. Obyśmy wszyscy byli zdrowi tzn chociaż dzieci i mąż bo mi już na gar siadło. Trzymajcie sie towarzysze niedoli!

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzinna chujnia

Prawdopodobnie wielu chujan mogłoby opisać podobną, lepszą, czy gorszą chujnię na ten temat, ale dziś ja muszę wyrzucić z siebie żale. Rodzinna chujnia dotyczy się mnie, mojego ojca i matki. Zacznę od tego, że ojciec był starym kawalerem, a matka starą panną – nawet nie wiem jak się poznali, ale dziś wiem, że nigdy nie powinni tego zrobić. Różnica ich temperamentów, zachowań, poglądów skutkuje pogłębianiem się rodzinnej chujni, wywoływaniem codziennych awantur i sporów nawet o byle gówno. To ma swoje podłoże już we wcześniejszym pokoleniu. Jedna z babć zapewniała równie dobrą jazdę bez trzymanki mojemu dziadkowi, który po kilku latch rodzinnych wojen powiesił się. Dziadka nie pamiętam, zaś babcia dożyła starości i nawet w ostatnich dniach swojego życia była wredną kurwą (tak, wiem o zmarłych źle się nie mówi). Ja zaś, będąc synem moich rodziców cieszę się z tego, że żyję na tym świecie, na którym nawet daję sobie radę. Jeszcze mieszkamy razem w jednym domu (który jestm notarialnie mój i miałbyć do mojej starości), ale za półtora roku chciałbym się już wyprowadzić. Powód jest taki, o którym już wcześniej wspomniałem – codzienne awantury. Co prawda większość sprowadza się do braku pieniędzy i biedy jakiej klepiemy, jednak awantury trwają codziennie. Ojciec jest impulsywny i strasznie porywczy (charakter po babci) co skutkuje wielkim wkurwem nawet o wyrzucenie gazety sprzed trzech miesięcy, której ten jeszcz nie doczytał. Awanturę mógłbym nazwać ciągłym, wzajemnym napierdalaniem się, napierdalaniem o byle gówno, o byle małe kurwidełko, napierdalaniem, które zaczyna się od szóstej rano. Każdy może się czegoś doczepić, ale tego już dłużej nie zniosę, nie potrafią ani chwili ze sobą porozmawiać, od razu zaczyna się wrzask i wielkie largo, chwilami również wolałbym zawisnąć na sznurze niż słuchać godzinnego wrzasku o mycie rąk po szczaniu, w końcu powinienem dorzucić się do rachunku kolejną stówę za zużywanie dodatkowego litra wody dziennie. Kurwa, może jest późno i brakuje mi słów do ułożenia tej chujni, ale nawet nie potrafię tego opisać. Potrafię powiedzieć tyle, że na sto procent jesteśmy patologiczną rodziną, patologiczną rodziną, w której wulgaryzmy lecą jak wiory z drzewa. Najbardziej żal mi mojej dziewczyny – staram się założyć normalną rodzinę, być dla dziewczyny miły i czuły, ale co z tego kiedy dziewczyna widzi zachowanie moich rodziców. Ona jest jedyną osobą, do której mogę się zwrócić, ale ile jeszcze wytrzyma? Gorzej jeśli na starość jakaś korba mi odpierdoli i będę równie jebnięty jak ojciec. Prznamniej jestem dumny z tego, jak dobrze sobie radziłem w tym kurwidołku, wychowałem się wręcz sam, rodzice mnie tylko odchowali i przypilnowali abym nie zdechł z głodu i wyziębienia. Resztę załatwiłem we własnym zakresie.

133
9
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Rodzinna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rodzina najwyższą wartością, hahhaha!

    34

    4
    Odpowiedz
  3. No nie. Ręce po szczaniu należy myć i jeśli ktoś po kilkudziesięciu lat życia tego nie rozumie, to chuj mu w dupę i nóż w plecy 😉

    34

    6
    Odpowiedz
    1. Choćby sto osób miało tłumaczyć to mojemu ojcu, on i tak nie zrozumie. Nie czuję się człowiekiem wielce oczytanym, ale zdobywam wykształcenie i przy okazji starałem się kiedyś ojcu wytłumaczyć pewne zasady fizyki, nie sztuka dla sztuki, lecz w praktycznym zastosowaniu. Ojciec skomentował to krótkim „kocoboły walisz młody, popierdoliło ci się od tych ksiunżek”, niestety jest wieśniakiem, rolnikiem i ma pewną cechę wspólną z rycerzem – zakuty łeb. Wyobraźcie sobie, że żyjecie z człowiekiem, dla którego tabliczka mnożenia to wielka abstrakcja. Tak, tu autor.

      39

      3
      Odpowiedz
      1. To normalne, że dzieci są mądrzejsze od rodziców. Tak było chyba zawsze. Teraz bardziej to widać bo w ciągu ostatnich 10-20 technika poszła do przodu jak chyba nigdy dotąd i to co jest nie do ogarnięcia przez 50-cio latków opanowują przedszkolaki.
        Jednak z twoim ojcem jest dużo gorzej….a może on nie jest twoim biologicznym ojcem?…za bardzo się różnicie…

        18

        7
        Odpowiedz
    2. Nie prawda, faceci dzielą sie na dwa typy. Na tych co myją ręce po szczaniu i na tych co myją kutange. Pozdro

      9

      7
      Odpowiedz
      1. Co to jest kutange? To jakieś chińskie jedzenie?

        23

        12
        Odpowiedz
    3. To nie oznacza że należy mu się nóż w plecy i chuj w dupę. Nie wiem czy jesteś Prawnikiem rozkochanym w pracy czy czystości, ale ja nie wnikam. Uważam że powinieneś normalnie go poinformować że ręce należy myć i jest niehigienicznie nie myć tych pierdolonych rąk.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. a moja chujnia jest taka że spierdolił mi się zegarek

    3

    19
    Odpowiedz
    1. twoja chujnia jest taka, że jesteś głąbem

      19

      4
      Odpowiedz
    2. Też muszę kupić nowy bo ten mój po-komunijny CASIO ma już chyba 18 lat 😉 Działać działa ( chociaż dźwięku już nie wydaje ), ale źle wygląda.

      11

      5
      Odpowiedz
    3. Stanął Ci?

      17

      2
      Odpowiedz
    4. Taki z niebieskim podświetlaczem?

      10

      3
      Odpowiedz
    5. ten z niebieskim podświetle niem??

      0

      2
      Odpowiedz
    6. no co ty?! ten z takim niebieskim podświetleniem??? o żesz kurrrwa…

      0

      2
      Odpowiedz
  5. nie martw się, dziewczyna wytrzyma, w końcu wolą takich impulsywnych idiotów jak ty haha

    8

    13
    Odpowiedz
  6. Czym ty się przejmujesz? Jak dom jest twój wypierdol oboje i będziesz miał spokój, niech się żrą pod mostem.

    16

    6
    Odpowiedz
    1. dobre, bardzo dobre

      0

      0
      Odpowiedz
  7. chopie, to nie tak, czasami ludzie mają start z różnych miejsc, w zasadzie nie jest ważne, jeżeli masz coś w życiu zrobić, albo jeżeli jesteś silną jednostką z urodzenia, nie nadania, słabe jednostki poddadzą się temu co ich na około kreuje.
    Silne bez oglądania pójdą dalej, a otoczenie w którym się socjalizowali ma nie wielki wpływ na ich charakter zachowania, generalnie do przeskoczenia.
    Nie przejmuj się rodzinką, nie martw na zaś, nie musisz być tacy jak oni, prawda smutna, ale to jak u zwierzątek, odchowany i out, dalej jesteś w życiu całkiem sam, nieważna dziewczyna i inni, punktem wyjścia masz być ty, a ty jesteś jeden i zawsze sam.
    Piszesz że sam się wychowałeś i jesteś w miarę jak człowiek, no bo tak ma być nic to nie zwykłego, nie skupiaj się na syfie tylko na tym by zapierdalać do przodu, takie życie.
    Pozdro

    14

    6
    Odpowiedz
    1. Kompletne bzdury, musisz być prosty jak budowa cepa.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Niestety tak już jest, rodzisz się i umierasz sam, większość ludzi ma w chuju co czuje ktoś inny, albo jak już to udają że wspolczuja, że rozumią, a tak naprawdę pocieszają się i dowartosciowują klęskami innych, taki ten świat jest już pokurwiony.

      4

      0
      Odpowiedz
  8. Klasyka gatunku z cyklu „Rodzina polska”. Nie przestaje mnie zadziwiać jak bardzo decyzja o tworzeniu związku/małżeństwa i płodzeniu potomstwa pozostaje u wielu poza kontrolą rozumu. „Bo wszyscy tak robią!”, „Bo już się pytają, kiedy ja”. Zwierzęcy instynkt ( w tym strach przed samotnością) +presja społeczna, i już dwoje ludzi, którzy nie powinni tego robić, wpada po uszy. Żadnej głębszej refleksji, która zresztą (gdyby byli do niej zdolni) pomogła by zrozumieć pewne sprawy z zakresu psychologii i zapobiec tym samym stworzeniu patologii i piekła – ale gdzie tam. Czy matoł, dla którego tabliczka mnożenia jest abstrakcją, może zrozumieć ogrom szkód wyrządzanych sobie i innym, z czego wynikają, jak to zmienić. Retoryczne pytania. I tak to leci. Ktoś kto w życiu zaznał dobra, przyjemności i sensu w proporcji 10% w stosunku do 90% biedy, szarpaniny i patolgii, i tak bez namysłu sprowadza na ten rajski świat kolejną istotę i pakuje ją po uszy w gówno. Może ci się uda (czego ci życzę), a może nie. Tak tobą, jak i wieloma zagrano w rosyjską ruletkę. Przynajmniej się cieszysz, że tu jesteś – to i tak dużo.

    43

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze ujęte. Ja się pytam każdego dnia dlaczego mnie rodzice zrobili! Po co? Żebym się męczył w biedzie całe życie? Biedna rodzina ciągnie zawsze na dno. Co z tego, że mam dobrze płatną pracę jak muszę ciągle patologicznie biednej rodzinie pomagać i wiele z pensji nie zostaje. Nawet mnie nie stać na założenie rodziny w tej sytuacji. Mogę tylko wegetować w samotności, ale to dobrze bo nie zrobię takiej głupoty jak moi rodzice – nie będę miał dzieci. Całe społeczeństwo może się jebać na ryj.

      25

      1
      Odpowiedz
      1. Rusz swe szanowne, blade i pryszczate 4 literzyska, spakuj co ci potrzeba i wyprowadź się z bagna, w którym tkwisz. Masz duże szanse na poprawę swojego bytu, albo trochę świetego spokoju.

        0

        0
        Odpowiedz
  9. myślę, że jak będziesz równie jebnięty jak ojciec, to twojej lasce to będzie pasowało.
    bo pasuje również twojej matce, skoro po tylu latach jeszcze się nie rozeszli.

    6

    9
    Odpowiedz
  10. Wiesz, musisz przechodzić piekło. U mnie ojciec chlał. Mama zawsze była temu przeciwna. Mam kochaną mamę i nie wyobrażam sobie mieć obu rodziców alkoholików lub pierdolniętych tak jak w Twoim przypadku. Stary nie pozostaje nic innego jak spierdalać od takich rodziców.

    8

    2
    Odpowiedz
  11. na szczęście można się od rodziców wyprowadzić, najlepiej do innego miasta, znaleźć jakąś nawet gównianą robotę żeby wyjść na prostą i później kombinować

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Autorze, czy wiesz co oznacza largo?

      0

      3
      Odpowiedz
    2. Z gównianej roboty nie wyjdziesz na prostą, szczególnie będąc na własnym utrzymaniu. Matematyki nie przeskoczysz.

      5

      1
      Odpowiedz
  12. Autorze, czy wiesz co oznacza largo?

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Jak się daje całą gospodarkę we władanie ponadnarodowych korporacji to musi to się automatycznie zle skończyć dla kraju i jego obywateli,bo państwo wtedy nic do gadania nie ma,tylko wykonuje wytyczne szefa wielkiej korporacja która narzuca mu niekorzystne warunki które są fatalne w skutkach dla obywateli bo tracą przez to resztki wolności,stają się zaprogramowanymi robotami jebiącymi od rana do nocy za gówniany piniondz i wywłaszcza się ze wszystkiego,nawet z wody i deszczówki jak się korpo uprze,no i zmusza ich do uczestnictwa w morderczym wyścigu szczurów który wyniszcza fizycznie i psychicznie każdego,no i oczywiście korporacja ma duży wpływ na sejm i senat któremu narzuca ustawi dobijające gospodarkę i obywateli,także biologicznie bo jak inaczej nazwać legalizacje gmo na terenie polski,i to jest właśnie demokracja,kapitalizm i prywatyzacja którą tak lansuje kurwin.

    7

    5
    Odpowiedz
  14. Nieświadome przejmowanie złych jak i dobrych nawyków/zachowań od rodziców jest dosyć częste, miej się na baczności. Jedyne co Ci pozostaje to przetrwać ten pierdolnik do czasu wyprowadzki na własne śmieci, najlepiej z tym nastawieniem co teraz. Podziw dla Ciebie kolego, myślę, że wielu na Twoim miejscu poddałoby się już dawno. Powodzenia.

    10

    0
    Odpowiedz
  15. U mnie nikt nie chlał i niczego mi nigdy nie brakowało,ale jednak ciągłe awantury między rodzicami i ciągłe czepianie się mnie o jakieś totalne pierdoły,albo wymyślanie przez rodziców problemów fikcyjnych(!),sprawiły że chyba mam nerwicę,np dawniej mogłem iść zdenerowany spać i normalnie zasypiałem,teraz nic z tego,byle głupota mnie zdenerwuje i ja nie mogę się uspokoić.Nie mogę wyjść normalnie z domu też bo sprawdzam 100 razy czy jest zamknięty i czy zakręciłem gaz,do tego wydaje mi się że wszyscy moi znajomi mają jakiś plan upokorzenia mnie i spiskują przeciwko mnie,poryło mi głowę…

    26

    0
    Odpowiedz
    1. Nerwica na 100%. Każdy ma próg wytrzymałości, ale jak już go przekroczysz, to później wytrzymałość leci na łeb na szyję. Leczenie (nie chodzi mi o farmakologiczne leczenie) pomaga odzyskać odporność, choć nie wiem czy jest ona tak silna jak dawniej – raczej nie, ale i tak nie ma wyjścia. Im wcześniej, tym lepiej.

      8

      0
      Odpowiedz
  16. Powiem Ci tyle. Jesteś młody, ambitny i chciałbyś prowadzić normalne życie, ale jak już sobie wszystko pookładasz to zacznie Ci czegoś brakować chociaż osiągniesz swój cel. Przed tobą pustka o co potem będziesz walczył? Stajesz się takim skurwielem jak twoi starzy. Wiem co piszę. Wspomnisz moje słowa.

    7

    1
    Odpowiedz
  17. Dobrze, że to widzisz. Pracuj nad sobą i nie wpadaj w rozpacz – masz wolną wolę i możesz zrobić z życiem, co chcesz; nie musisz być, jak rodzice. Rób dziewczynie drobne przyjemności – bardzo to lubią. Jakieś kwiaty bez okazji, drobne niespodzianki – to procentuje. Jak chcesz zerwać ze złymi nawykami, które podświadomie przejąłeś po rodzicach – czytaj książki psychologiczne… może poza tym jakieś warsztaty komunikacji, albo terapia DDD, ogarnij te tematy i luz, będzie dobrze.

    6

    2
    Odpowiedz
  18. Wy,potomkowie pańszczyźnianego chłopstwa,nie wyjdziecie z tego bagna jeszcze przez jakieś 150 lat.To siedzi w genach i musi albo ewoluować ,albo się zmutować.

    6

    1
    Odpowiedz
  19. Jak można nie umyć rąk przed wyjściem z kibla?! Też bym postawił cały dom do góry nogami i rozpieprzył połowę mieszkania.

    9

    0
    Odpowiedz
  20. Jeśli twój,to sprzedaj ten dom.Razem z lokatorami,oczywiście…

    3

    1
    Odpowiedz
  21. Do 10 roku życia wychowywała mnie babcia, bo ojciec wyjechal za granicę, a matka pracowała w sklepie i nie miała dla mnie czasu. Kiedy się wreszcie pogodzili, urodził się mój brat i zamieszkalismy razem. Mój ojciec urządzal awantury jeszcze jak mama byla w ciazy, później zaczął ją bić, chciałam zadzwonić na policje ale nigdy się nie odważyłam. Potrafi zrobić awanturę o 12 w nocy, szkoda mi tylko mojego brata, bo ja za 2 lata wyjeżdżam na studia i święty spokój, ale on zostanie. Nie mam chłopaka, który by mnie wspierał, było naprawdę kilku świetnych facetów, ale nie mogłam się przed nimi otworzyć i zaufać z powodu mojej sytuacji, a jeden chlopak totalnie mnie oszukał, czułam sie wtedy jak moja mama. Boje się ze nigdy nie założę rodziny, bo nie potrafię rozmawiać z ludźmi i mam zerowe poczucie własnej wartości. Nie wiem co zrobić ze swoim zyciem, dobrze się uczę, jednak zawsze mogłoby być w lepiej. Nie mam pasji, próbowałam wieeelu rzeczy naprawdę. Źle wybrałam liceum, koszmarni ludzie i nauczyciele, którzy zamiast pomagać gnoja na każdym kroku. A poza tym wkurwiaja mnie te wszystkie szczuple dziewczyny na instagramie; ja nie jestem gruba ale nie mam figury, grube uda, brzuch wiem, ze w porownaniu do nich nigdy nie bede tak piekna i zadbana. Nie mam możliwości chodzenia na siłownie, mieszkam na wsi, pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego mimo wszystko 🙂

    8

    0
    Odpowiedz
    1. rób przysiady, rok i bedziesz miala nogi jak laleczka 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Jedz witamine D i pij mleko. Modl sie rano, dziekuj za wszystko, pros o wiecej i ciesz sie tym co masz. Daj siebie innym i nie mysl sama o sobie. Kochaj siebie i kochaj innych, ale bez przesady. Badz roztropna. Mysl i czuj. Wybieraj madrych ludzi, cen za dobro. Trzeba byc madrym i roztropnym w zyciu. Umiec znalezc rownowage i szczescie w malych rzeczach. Kazdy zyje jak chce, wszyscy szukamy szczescia.

      1

      2
      Odpowiedz
  22. Stary, kurs programowania na udemy.com i bedziesz mial kase na wlasne M4.

    0

    2
    Odpowiedz
  23. Dziadek sie nie pierdolił xD

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zamoeszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Trzeba uciekać niestety. Zycie z takimi ludźmi nie jest normalne. Obawiam się, że wychowywanie się w tej rodzinie tez mogło mieć negatywny wpływ na ciebie. Dobrze, że masz dziewczynę i jest między wami OK. To świadczy jeszcze, że jesteś całkiem normalny.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Tu Arktos, wszechpotężny bałwan, a jednocześnie władca lodowego królestwa. Mój podmuch zamrozi cię w sekundę (dosłownie).

    Chwała lodolandii 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką
    Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Bierz dziewczynę i spierdalaj w chuj od tych zjebanych starych. Szkoda zdrowia i zycia, jezeli uwazasz ze laska to ta jedyna, ze jest warta zachodu i nie zrobi Cie w chuja nie wahaj sie… Bierz zycie w garsc i pchnij w którą chcesz stronę.

    0

    0
    Odpowiedz

Dupokracja

Wkurwia mnie to, że banda debili musi decydować za mnie. Zapierdalam do tej roboty dzień w dzień – nie powiem, lubię ją, staram się rozwijać zawodowo w wolnym czasie, chcę się sam dorobić samochodu, mieszkania. A większość swojej wypłaty muszę oddawać temu jebanemu państwu, które wie co dla mnie najlepsze. Szkoda tylko, że jak miałem problemy ze zdrowiem i musiałem pilnie skonsultować się z lekarzem specjalistą to dostałem termin 'za miesiąc’, kurwa wykitowałbym do tej pory. Oczywiście musiałem pójść prywatnie i chuj, nie dość że kradną mi pieniądze na składki zdrowotne to jeszcze muszę płacić za lekarzy – oczywiście nie muszę, ale w innym wypadku umrę 😀 Nie ma to jak socjalistyczna troska o drugiego człowieka. Ciekawe, że człowiek który chce coś robić to jest dojony jak się da i daje się pieniądze pierdolonym nierobom, nieudacznikom albo frajerom, którzy potrafią tylko narobić bachorów. Wkurwia mnie to, ale mimo wszystko poradzę sobie, gorzej mają ludzie ci na samym dole – z produkcji, sklepów, sprzątających, którzy zarabiają gówniane pieniądze a okrada się ich tak samo ze swojej ciężkiej pracy. Nie zazdroszczę im, jeśli zachorują. Na szczęście nasi politycy nie są aż tak zidiociali i jeszcze mają w swoich łbach resztkę zdrowego rozsądku, żeby nie spędzać tutaj islamskiego, zdziczałego bydła, tego jeszcze by tu brakowało.

122
17
Pokaż komentarze (65)

Komentarze do "Dupokracja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo ten popierdolony naród uwielbia żyć w biedzie. Polacy chyba uważają, że bieda uszlachetnia a każdy majętny człowiek jest zły i zepsuty. W związku z tym każdy jest zobowiązany do orbitowania wokół 2000 brutto na miesiąc.

    49

    4
    Odpowiedz
  3. Mamy doskonałą propozycję, która dopasuje twoje oczekiwania do oferty przedsiębiorstwa. Otóż w jakich okolicznościach musisz oddać dużo państwu? Gdy dużo zarabiasz oraz dużo wydajesz. Trzy stówy do łapy (to jest nieopodatkowane, nic nie stracisz dla państwa) i pędź złożyć CV w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym na taśmę. Ujebiesz u nas 800 zł brutto, na wydatki zostanie ci max połowa z tego. Uwzględniając składki i podatki z tytułu pracy, a także twoje podatki związane z konsumpcją, wydasz na państwo max 600 zł miesięcznie. Pokaż kogoś innego, kto musi wydać tak mało?

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Czarni ukradli Twój patent, a nawet cię przewyższyli.Żadne 800 brutto.Za 3 stówy możesz kupić Pakiet Wolontariusza i masz prawo do zapierdalania za friko przez tydzień.

      20

      0
      Odpowiedz
  4. Gdzie ty masz, tępy chuju, socjalizm? Następny szczyl, który niczego nie rozumie. Informuję cię pajacu, że mamy kapitalizm kolonialny i jesteś (jak zdecydowana większość mieszkańców tego kraju) tak jebany w dupę, że te ochłapy, które państwo pobiera z twojej marnej pensji wschodnioeuropejskiego paroba, wydają ci się fortuną. W dodatku nie starczają na porządną opiekę zdrowotną i emerytury. Pieniądze z ZUSu podpierdalał każdy kolejny rząd, bez skrupułów. To nie socjalizm, więc każda szmata może zatrudniać na śmieciówkach, lub na czarno, ewentualnie zmuszać do samozatrudnienia. Nie wspominając o prywatnych ubezpieczeniach, różnych filarach, które dostały prawne przyzwolenie na wyjebanie milionów polaków w dupę. Winnych brak, bo to nie socjalizm i złodziejstwo jest cnotą. Pensja przeciętnego Niemca jest obciążona bardzo wysokimi podatkami, a mimo to, ten przeciętny Niemiec jest w sto razy lepszej sytuacji od Polaka i zarabia co najmniej czterokrotnie więcej. W rozwiniętych krajach działają prężne związki zawodowe, dbające o interes swoich grup zawodowych. Tylko takie niedojebańce jak ty, wychowane na mleku z korwińskiej pały, najchętniej zlikwidowałby wszelkie zabezpieczenia socjalne, charakteryzujące cywilizowane społeczeństwa. Myślisz kutasie, że jak zarabiasz chuj, to 1/3 tego chuja więcej starczy, żebyś sam sobie opłacił opiekę zdrowotną i odłożył na zabezpieczenie przyszłości? Myślisz, że Janusz, który płacze nad koniecznością opłacania składek, płacze, bo nie chce tych pieniędzy płacić państwu, tylko woli je dorzucić do twojej pensji? – jesteś pierdolonym idiotą. Nie martw się, nie utrzymujesz nierobów, frajerów i nieudaczników, bo jesteś takim dziadem, że możesz co najwyżej utrzymywać chomika. Nie podoba się państwowa służba zdrowia? Jedna poważna operacja na twój koszt, i tonąłbyś w długach, albo kupował sobie miejsce na cmentarzu (jakby ci starczyło). Nie pisz o socjalizmie, bo ten socjalizm zrobił dla tego wiecznie jebanego w tyłek narodu, więcej niż setki lat rządów prawackich panów wyzyskiwaczy i watykańskich katabasów. Ale ty nie masz o tym pojęcia, bo się urodziłeś na długo po rewolucji Bolka, który cię sprzedał (oczywiście nie sam) i przeznaczył do dymania, ciebie, twoje dzieci i wnuki. Teraz masz taki socjalizm, że wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej 12zł brutto (która w roku 2016 jest obrazą ludzkiej godności) jest w tym kraju niemożliwe i bojkotowane ze wszystkich stron – taki masz socjalizm, parówo. Po prostu spierdalaj z tymi mądrościami gówniarza.

    56

    26
    Odpowiedz
    1. sam spierdalaj lewaku, który tylko by wymagał a nic od siebie. Nikt ci nie jest nic winien i nie ma obowiązku ci niczego dawaj. Won do roboty. A socjal w cebulakowie jest za duży. Powinno się zabrać 90% z tego.

      12

      15
      Odpowiedz
      1. Co to znaczy nic od siebie, gówniarzu? Ludzie tu wypruwają sobie żyły za frajer. Ale spokojnie, robota już na ciebie czeka i to tyle, że do końca życia nie przerobisz, a w warunkach i za pieniądze, które ci się nie śnią. Chciałbym zobaczyć twoją minę, kiedy się zorientujesz jakie miejsce ci wyznaczono i że będziesz w tym gnił za życia. A będziesz, bo w tej polskiej chujni możesz mieć lepiej, albo gorzej, ale każdy dostaje taki wpierdol, że nawet tego nie przeczuwa. Taki z ciebie kapitalista? To lepiej, żebyś miał kapitał, bo inaczej jesteś śmieciem.

        17

        4
        Odpowiedz
        1. To jest jakiś niedorozwój w dresie i nawet nie wie jaki bat sobie szykuje popierając prawaków. Najżałośniejsze są te dresiarskie hasełka „szlachta nie pracuje” i „polska katolicka”. Potomkowie parobków, fornali, niewolników popierają katoloprawice. Tęskno im za nahajem pana?

          13

          3
          Odpowiedz
      2. Do roboty prawacki chamie. Prawacka elyta powinna was w imie żydowskiego bożka zamienić w chamów pańszczyźnianych poganianych kańczugiem do roboty za darmo a żarli byście tylko to co ukradniecie panu(za co grozi zabatożenie na śmierć) i na zupie z lebiody wegetacja, mięso raz w miesiącu jak pan pozwoli. Zgodnie z waszą sarmacką prawacką tradycją katolicką! Amen! Życze ci szczekaczu abyś skończył w czworakach poganiany przez nakoksionych dresów.

        10

        4
        Odpowiedz
      3. 1.Powiedział to byznesmen katolik. Polaky popierajcie watykańską prawice to znów będziecie tyrać na pana, który będzie waszym właścicielem.
        2.Powiedział to łysy niedorozwój, który sobie roi w łysym tępym łbie że on od panów pochodzi. Tacy to dobry materiał na parobków bo głupi tępy i będzie tyrał po 12 godzin ciesząc sie że pan nie bije za mocno.

        8

        3
        Odpowiedz
      4. Ty też jesteś cebulakiem matole bo zapewne nikim więcej. Czuć smród dresiarskiej patologii. Głosujcie katole na waszą prawice to zabiorą wam wszystko a wy będziecie parobkami głodnymi poganianymi kijami do niewolniczej roboty w imie boga.

        5

        2
        Odpowiedz
    2. Mocno i sama prawda – tak właśnie należy odpowiadać ostro i bez pierdolenia takim korwinowym niedojebańcom, którym się wydaje, że za własne nędzne grosze się wykształcą, wyleczą i w ogóle kraj będzie miodem i mlekiem płynąć jak tylko wprowadzimy XVIII wieczny liberalizm i zlikwidujemy urzędników i państwo. Oczywiście Korwin chciałby być królem. To dopiero darmozjad. Skopiuję se Twój wpis jak nie masz nic przeciwko, bo jest naprawdę świetny.

      21

      8
      Odpowiedz
      1. Nie można tym głąbom odpuszczać. Gówno wiedzą, gówno rozumieją, a gęby mają pełne oszukańczych frazesów na które dali się nabrać, przy tym wyzywają wszystkich od nierobów, a sami w większości jeszcze uczyć się nie skończyli. Żeby było śmieszniej, większość z nich pochodzi z rodzin robotniczych, w najlepszym(najgorszym?) wypadku to dzieci jakichś Januszów geszefciarzy z najniższego szczeblapułapu, lub niższa klasa średnia (czyli kompletne dziady przymierzając do ich zachodnich odpowiedników). Generalnie groszem nie śmierdzą i myślą, że to przez socjalizm. Banda idiotów. To jest wojna klas. Ludzie myślą, że to przeszłość, klas nie ma, a każdy ma równe szanse. To nieprawda. Dziś to wygląda inaczej, ale zasada działania jest podobna. Wielu jest takich co postulują brak minimalnych stawek, wydłużanie czasu pracy, chcą zmieniać kodeks pracy na korzyść strony silniejszej (pracodawca) – to kurwy, ale nie ci są najgorsi. Najgorsi są tacy, co za nimi idą i gotowi są samym sobie i innym wkoło, założyć obroże na szyje.

        10

        1
        Odpowiedz
        1. Tu gość z odp. powyżej o samej prawdzie: ten kto jeszcze śmie pierdolić coś o jakichś równych szansach powinien mieć spuszczony solidny wpierdol glanem z grubą podeszwą. Co za skończone głąby. Synalkowie tatusiów z kapitałem (finansowym, kulturowym, społecznym) -myślą, że są tak zajebiści. Z chujami się na głowy pozamieniali. Zapraszam na zadupie gdzieś na Mazurach albo w Zachodniopomorskiem, gdzie ojciec alkoholik, matka np. z rakiem, brak pieniędzy, PKS raz dziennie jeździ, biblioteka i uczelnia 100 km dalej, niech tam na tej wiosce mieszkając skończą te swoje świetne studia i osiągną to co mają dzięki wykształconemu tatusiowi, który prowadził synka od przedszkolnych lat. I jeszcze kupił mu mieszkanie, bo już miał wcześniej i wynajmował. Teraz ten synek może wziąć kredyt na drugie i spłacać je wynajmem pierwszego. Będzie miał potem mieszkanie dla swojego dziecka. I tak się to kręci. Ale wytłumacz takiemu tłumokowi, co powie że ten ze wsi miał takie same szanse jak on, że się myli.

          21

          3
          Odpowiedz
    3. A może zamiast doić pieniądze z kieszeni ludzi (których i tak nie mają zbyt wiele) poobniżać podatki i dać ludziom żyć? U niemców kwota wolna od podatku to 32000 zł a u nas 10 razy mniej. Co to w ogóle za porównania? W Anglii obciążenia podatkowe są duże mniejsze niż u nas. Socjalizm to lipa i na pewno nie poprawi a nawet pogorszy sytuację w Polsce

      10

      0
      Odpowiedz
      1. Myślisz, że kiedy pensje są dwu, lub czterokrotnie zaniżone w stosunku do realiów życia, to nawet całkowite zlikwidowanie podatku dochodowego dla najmniej zarabiających (a to się nie stanie) coś naprawdę zmieni? Nie liczyłbym na to.

        4

        1
        Odpowiedz
    4. Typowy przykład nielogicznego pajaca, który najeżdża na Korwina – „Gdzie ty masz, tępy chuju, socjalizm?” by za chwilę „Tylko takie niedojebańce jak ty, wychowane na mleku z korwińskiej pały, najchętniej zlikwidowałby wszelkie zabezpieczenia socjalne”. Skoro są zasiłki socjalne to jest socjalizm, proste. Program 500+ to czysty narodowy socjalizm.

      13

      4
      Odpowiedz
      1. Głupi jesteś jak każdy gnój od Kurwina. Jeśli zabezpieczenia socjalne, nieodzowne dla funkcjonowania rozwiniętego społeczeństwa w XXI wieku, a funkcjonujące u nas w szczątkowej formie, obchodzone jak się da, przez kogo się da, są dla ciebie równoznaczne panowaniem ustroju polityczno ekonomicznego zwanego socjalizmem, to gratuluję nieuctwa (charakterystycznego, dla każdego prawaka, który państwową edukacją gardzi, a na prywatną go nie stać). 500+ nie podoba się wyzyskiwaczom, bo w tym kraju są tak skurwiałe pensje, że zasiłki są w stanie z nimi konkurować. Trzeba ludziom godziwie płacić, to nie trzeba będzie ich wspomagać dodatkowo.

        7

        6
        Odpowiedz
    5. Dokładnie kurwa, bo w socjaliźmie żaden pisowski chuj nie sprzedałby polskich wodociągów izraelowi, ani banków ani przemysłu ani nic. Chociaż i tak burdel i syf będzie dopóki Polacy nie rządzą a żydostwo jest u sterów państwowych.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Chcesz, ćwoku, zobaczyć jak się kończy socjalizm i jak dobrze się tam żyje? Wypierdalaj do Wenezueli. Tylko naucz się tynk ze ściany żreć, dupę po sraniu wylizywać i nie wychodź na ulicę, bo cię z mety zajebią za ochłap.

        Gnoi socjalizmu się domagających powinno się od ręki utylizować. Bo to jest tak popierdolona mentalność (szkodliwa), że się do reedukacji nie nadaje.

        11

        5
        Odpowiedz
        1. To może, ćwoku, pojedziemy do Chin, zobaczyć jak się kończy centrale zarządzanie w kraju, gdzie przemysł i wszystkie strategiczne sektory sektory gospodarki są pod kontrolą rządu. Ty masz taki wolny rynek, że sprzedano wszystko, rozkradziono i rozjebano wszystko co miało jakieś znaczenie i teraz możesz zrobić pałę w dyskoncie. Ty się domagasz prawackiego raju pana i plebana, tylko nie wiesz, że masz w nim przeznaczoną rolę sługi. Przed wojną byś dziedzica całował po butach. Chuj z tobą, niewolnicza mendo.

          6

          2
          Odpowiedz
          1. Co ty, pajacu, wiesz… W Chinach, to partia już tylko z nazwy jest komunistyczna -a w niej praktycznie sami biznesmeni. I do tego ich nie interesuje nic poza utrzymaniem się u władzy. Stąd zamordyzm i rywalizacja z Zachodem. Poza tym oni szybciej robią duży skok gospodarczy, bo jak się startuje z poziomu zera, to każdy wzrost jest gigant skokiem, a i skala chińska jest większa niż inne. Tylko, że skala działa w obie strony. Nie patrz, frajerze, na Szanghaj (gdzie gospodarka też trzeszczy, tylko, żeby to zauważyć trzeba cokolwiek wiedzieć -to nie dla takich ciulików jak ty, co sobie ze szwagrem na imieninach przy flaszce „popolytykujo”), patrz na prowincję, gdzie dzieci na mrozie zapierdalają 18 godzin dziennie za miskę ryżu. I to w takim tempie, że taśma u Mesia to wakacje. Chiny i w ogóle Azja środkowa i wschodnia są taką wolną amerykanką, że po tygodniu, a najdalej miesiącu, tam spędzonym, byłbyś skłonny na kolanach przez Sybir w największe mrozy zapierdalać do tego „złego” kapitalisty w Polszy. Wiem coś o tym z dobrych źródeł. I znam też ludzi z Europy, którzy nie wytrzymywali pracy na ciepłych posadkach we w miarę cywilizowanych częściach tego kontynentu, takich jak Hongkong. Tam się nie pierdolą z takim lewactwem jak ty. A i biedy jeszcze jest dużo z powodu tego, że takie ćwoki jak ty kiedyś poparły rewolucję towarzysza Mao, a potem za to przez dziesięciolecia bekały, zdychając z głodu, popełniając akty kanibalizmu i wierząc w propagandę, że to wina „imperialistów”.

            Tak więc, spierdalaj, pajacu, mi się nie chce z debilami gadać, bo i tak gówno dotrze, to tylko marnowanie mojego czasu. Powtarzam: wypierdalaj do Wenezueli (albo Północnej Korei), to zaznasz na własnej dupie „raju”, za którym szczekasz. Inaczej do ciebie, tępy luju, nie dotrze, bo takich jak ty to tylko na ich własnym przykładzie (czytaj: jak już ci w tym „raju” dopierdolą centralnie w dupę) można czegokolwiek nauczyć.

            7

            1
            Odpowiedz
          2. Nie wyjeżdżaj z Wenezuelą, skoro nie rozumiesz dlaczego są w takiej sytuacji i się nie ośmieszaj. Korei już nie komentuję, bo to szlagier wszystkich bękartów upuszczonych łbem na posadzkę za młodu. Ja o strategicznych sektorach gospodarki Chin w rękach państwa, a ty o dzieciach na mrozie – cymbale. „Stąd zamordyzm i rywalizacja z Zachodem”- co kurwa? I od jakiego zera zaczynali, chujozo? Oni nie zaczynali od zera, bo własny przemysł, pod własną kontrolą, to nie jest zero. Dziś Polacy jebią już często za mniej niż Chińczycy, a zysk w przeciwieństwie do Chin, praktycznie w całości jest drenowany na zachód. Spieprzaj łajzo, wielki kapitalisto z chujem w kieszeni. Dziękuj Hitlerowi za wojnę, bo byś z czworaków nie wylazł do dziś.

            5

            3
            Odpowiedz
          3. Czego kurwa nie zrozumiałaś w zdaniu, że: nie będę z debilem rozmawiał bo szkoda czasu?

            Za tępy jesteś, koleś, niestety. Masz podstawowe braki w wiedzy i do tego nie potrafisz myśleć. Rozmowa więc nie ma sensu. Jedź, przekonaj się na własnej dupie to wtedy docenisz to, że w Polsce żyłeś w wolnym kraju (i będzie znów wolny, jak wypierdolą jebanego kaczyńskiego w pizdu) i 25-tej gospodarce na świecie (na 230) osiągniętej, z bankructwa, w ćwierć wieku. Zresztą, nikt nie zmusza, żebyś tu żył. Pakuj się i wypierdalaj, jak ci nie pasuje.

            A o Chinach nie pierdol, bo gówno wiesz. Nie wiesz z jakiego poziomu startowali. Nie masz bladego pojęcia jak żyją. Nie znasz nawet takich podstaw jak to, że jak zejdą poniżej +7% PKB rocznie to równa się to wojnie domowej. I są bardzo blisko tego progu zapaści.

            I nie pierdol o tym, że „Polacy jebią za mniej niż Chińczyk”. Średnia krajowa w Chinach to 62000 CNY rocznie. To jest 2900 złotych miesięcznie. I to jest średnia krajowa, ćwoku. Kapujesz? Odpowiednik tego, co jest średnią krajową u nas. Tylko u nas ta średnia to ok 4,5 tysia. I jeszcze na Zachód można na legalu jechać. Tylko takie ćwoki lewackie jak ty mają problem. Jesteś albo za głupi albo za leniwy (albo jedno i drugie). Stąd narzekasz. Problem tylko w tym kraju taki, że tacy jak ty mają prawo głosu. A nie powinni mieć, dla wspólnego dobra.

            A o Wenezueli sobie poszukaj i poczytaj. Mi szkoda czasu tłumaczyć rzeczy oczywiste dla wszystkich poza idiotami i lewackim odpadem. EOT.

            6

            6
            Odpowiedz
          4. A ty czego nie zrozumiałeś we własnym zdaniu, nieuku pierdolony? Lubisz mieć ostatnie słowo i ciężko ci się powstrzymać. Co to w ogóle za wypociny, wziąłeś to z podręcznika „Jak prowadzić dyskusję. Poradnik dla młodego kurwinisty” ? – wypierdalaj z tym chłamem do innych pryszczatych ciot z twojego liceum. Wy się wszyscy szczycicie tą rzekomą umiejętnością myślenia, a prawda jest taka, że jesteś idiotą i wkrótce się o tym boleśnie przekonasz. Frajerzy o takich poglądach jak twoje zawsze są nadziewani w dupę, czego ci zresztą życzę.

            4

            3
            Odpowiedz
          5. Znowu się uaktywnił ten od pisania sam ze sobą masakra. Czy na tej stronie nie można poczytać o prawdziwych a nie wyimaginowanych problemach (pytaniach i odpowiedziach sztucznych jak żarcie z maca), a następnie prowadzić merytoryczną dyskusję?

            0

            1
            Odpowiedz
          6. Póki co to:
            1. ty najwyraźniej potrzebowałeś mieć ostatnie zdanie (jak zwykle z żadną argumentacją)
            2. ty jesteś frajerem, którego boli, bo go ruchają, ale jest za tępy, żeby to zmienić
            3. ja mam się dobrze. 😛

            0

            0
            Odpowiedz
          7. Co ty patałaszy wyrobie bredzisz? Co ty porównujesz średnią krajową Chin do średniej krajowej katolobolandy? Ilu zarabia średnią krajową w naszej bolandzie? Chyba tylko dzieci buraczanych kacyków powiatowych zatrudnione po znajomościach, kolesie, kochanki i znikomy % szczęśliwców. Dlaczego nienawidzisz tak socjalizmu potomku parobka pańszczyźnianego?Dzięki socjalizmowi tacy jak ty mogą pyszczyć wogóle.

            3

            1
            Odpowiedz
          8. „Co ty porównujesz średnią krajową Chin do średniej krajowej katolobolandy? Ilu zarabia średnią krajową w naszej bolandzie? Chyba tylko dzieci buraczanych kacyków powiatowych zatrudnione po znajomościach, kolesie, kochanki i znikomy % szczęśliwców.”

            No właśnie. 🙂
            I widzisz, matole, gdybyś miał rozum i potrafił z niego choć jako tako korzystać, to wiedziałbyś przynajmniej tyle, że średnia krajowa TAK DZIAŁA WSZĘDZIE. Kapujesz? W Chinach też. Resztę sobie dośpiewaj, ciulu.

            „Dlaczego nienawidzisz tak socjalizmu”

            Bo nie jestem takim bezdennie głupim debilem jak ty.
            Gdybyś nim nie był, wiedziałbyś dlaczego. A skoro nie wiesz, to i tak nie dotrze. Nie da rady ci tego wytłumaczyć, bo nie załapiesz. Trudno. Ale tyle zapamiętaj:

            w każdym kraju na świecie, bez względu na okres historyczny (kiedyś/teraz) socjalizm (i komunizm) przynosił tylko zło, biedę i zgubę. I nigdy nie będzie inaczej bo to jest najgorszy z systemów jaki wynaleziono. Tak było, tak jest i tak będzie.

            I to zapamiętaj. Rozumieć nie musisz, choć dla twojego i wszystkich innych dobra życzę ci, żebyś kiedyś miał na tyle wiedzy i rozumy, żebyś to pojął. To, co widzisz w Wenezueli Korei Północnej, na Kubie, syf, który widzisz w krajach postkomunistycznych (bo potrzeba jeszcze dwóch pokoleń, by to u nas wytępić, a w byłym ZSRR to i cztery pokolenie wystarczą), jest zawsze efektem socjalizmu i komunizmu. Także i twoja mentalność, jest skutkiem socjalizmu. I to przez to jesteś tak tępy, że nie potrafisz znaleźć innego sposobu na lepsze życie niż zasiłek z MOPS-u albo praca za grosze. Tobie się nawet nie chce dupy ruszyć za Odrę na choćby zbiory do bauera, żeby zarobić więcej za taką samą prostą robotę, jaką tu wykonujesz. O tym, żeby ruszyć łbem na tyle, żeby coś zbudować, stworzyć firmę (choćby drobną, każdy od czegoś zaczynał) to nawet mowy nie ma (26 lat miałeś na to czas. I masz nadal.). Twój kochany socjalizm, jaki panował w Polsce za PRL-u tego zasługą. Po nim masz mentalność, która nie pozwala ci myśleć normalnymi kategoriami.

            W porównaniu z socjalizmem najgorszy kapitalistyczny XIX-wieczny wyzysk jest o niebo lepszy. Gułagi, obozy koncentracyjne, wojny, pranie ludziom mózgów propagandą i chorą ideologią, bieda, głód, zarazy, niewyobrażalna patologia, policja polityczna… To są „zdobycze socjalizmu”. Tylko do ludzi ciemnych, często fatalnie wykształconych, żyjących z grosza przez głównie własną głupotę i nieudacznictwo (takich jak pewnie ty), karmionych propagandą i bzdurami, „nasączanych” ideologią, to nigdy nie dotrze. Niestety.

            Smutne to w sumie. Ale tak jest. Taki jest świat. I będzie coraz gorzej, jeśli ludziom takim jak ty pozwoli się wciskać innym tę ciemnotę i karmić takim ideologicznym bełkotem.

            Taka ciekawostka na ten przykład (tego nie nauczą cię na historii w szkole, trzeba pogrzebać głębiej samemu). Przed wybuchem rewolucji październikowej Rosja carska była krajem dynamicznie rozwijającym się. Pomimo biedy, pijaństwa, analfabetyzmu i rosyjskiej mentalności. I rozwijałaby się nadal, zwalczając te plagi. Wystarczała jednak rewolucja październikowa podburzonego przez socjalistów motłochu i pierwsze pięć lat rządów komunistów, by socjalistyczna Rosja Radziecka cofnęła się w rozwoju gospodarczym do poziomu, w jakim była za czasów gdy car Piotr I Wielki objął władzę. Rozumiesz? Cóż, pewnie nie rozumiesz… Więc powiem ci tyle dla łatwiejszego zobrazowania: Piotr I rządził ponad 200 lat wcześniej. Jeszcze na dziesięciolecia przed rewolucją przemysłową. Wyobraź sobie skalę zniszczenia gospodarki, która z XX-wiecznej wróciła do poziomu z czasów średniowiecza.

            A zniszczenie społeczeństwa? Rosja nie podniosła się z tego do dziś. Tak jakbyś ponad 300 lat szeroko rozumianego rozwoju społeczeństwa wymazał.

            I tak jest za każdym razem, gdy jakiemuś pajacowi przy poklasku motłochu zachciewa się socjalizmu.

            Przemyśl to sobie. O ile masz czym.

            3

            -1
            Odpowiedz
          9. W porównaniu z socjalizmem najgorszy kapitalistyczny XIX-wieczny wyzysk jest o niebo lepszy………. Jesteś głupszym tępakiem niż ustawa przewiduje nawet ta Wolska. Nadajesz sie tylko na robola niewolnika poganianego nahajką przez ekonoma jaśniepana.Takim jak ty zabrać urlopy, zasiłki, pensje i pędzić do łopat. I już nie będzie bujania sie po ulicach, „wożenia” wiekowymi BMW i szukania „suń”. Do czworaków śmieciu tępaku o rozumie tasiemca i zamiast zapłaty to 20 kijów i w błocie z czapką do dworu sie pokłonić co niedziela dziękując za wspaniały dar że pan taki łaskawy sie opiekuje „poddanymi”. Takich jak ty trzeba katolikom byznesmenom albo po prostu jesteś jakimś propagandzistą prawackim i szukasz większych debili od siebie, którzy uwierzą w to że katorżniczy niewolniczy wyzysk jest lepszy niż prawo pracy, urlopy, opieka medyczna,itp. Za socjalizmu 8 godzinny dzień pracy a w XIX wiecznym kapitaliźmie 16 godzinny dzień pracy, bez żadnych świadczeń i praw. Odpowiedz tasiemcu co lepsze. Polska jest jedynym krajem gdzie takie ameby intelektualne jak ty walczyły o kapitalizm a teraz narzekają na wyzysk i biede, tyrają po 12 godzin dziennie i ledwie wiążą koniec z końcem. Norwegia, Dania, Szwecja to kraje socjalistyczne i tam jest najwyższy poziom życia czy ci sie to podoba czy nie. Takie prawilne zera w dresach jak ty tam jeżdżą za murzynów robić, płodzą dzieci i biorą zasiłki. Nie mówią że to lewactwo i nie wezmą.

            4

            2
            Odpowiedz
          10. Ale w tych wymienonych przez Ciebie państwach, to ciapatych więcej niż Skandynawów czy przyjezdnych Europejczyków. Tam jest przecież przewkurw i niebawem będą jebać do siebie z karabinów, dubeltówek i moździerzy, bo tam łatwy dostęp do broni. Jest w chuj bydła islamskiego, tej zarazy w całej Europie. Czas jest gorący.

            0

            0
            Odpowiedz
          11. Słuchajcie, czas jest rzeczywiście gorący. jak ktoś mieszka pod ruską granicą w małej osadzie, to nawet nie wie, jakie czasy nadchodzą. Islam jest największą zarazą naszego czasu. jestem uzbrojony, inni też sie zbroją, ludzie tu u nas pod Lublinem chodzą na kursy strzeleckie, również małoletni potrafią strzelać, nawet z karabinów maszynowych, ludzie starają się o broń, wszystko jedno czy legalnie czy nielegalnie. Poczekajcie jeszcze trochę, to ten obecny czas wspominać będziecie ze lzami w oczach i na klęczkach przed świętymi obrazami.

            0

            0
            Odpowiedz
          12. ale tam juest mnóstwo zdziczalego bydła islamskiego, w tej Skandynawii.
            Ta zaraza, gorsza stokrotnie od dżumy czarnej w średniowieczu zniszczy nas wszystkich z tą naszą pierdoloną polityczną poprawnościa. Cały Zachód jest popierdolony pod tym względem i dojdzie do dziejowej burzy, z którą tak naprawdę nikt się nie liczył. musimy znisczyć Islam, póki on nas nie wykończy. A Zachód to pierdoleni wypasieni, letargiczni dekadenci. to dla mnie już upadek. Koniec. Pomyślcie, jak sie skończyło Imperium Rzymskie. Europa jest pojebana i to sie źle skonczy.

            0

            0
            Odpowiedz
          13. „POdburzonego przez socjalistów motłochu…….”a ty to wielki paaaan włościanin więc sie burzysz że „motłoch” w końcu zerwał kajdany. Gdyby nie socjaliści to byś na pana tyrał przedstawicielu chamów do dziś znając naszych klechów i szlachciców. Rewolucja wybuchła dlatego że „motłoch” jak piszesz miał dość pomiatania. wyzysku i głodu.Z dobrobytu korzystało tylko może 20% magnaterii i bojarów, reszta głodowała. Widzisz? Nawet ruski ciemniak potrafił sie zbuntować a tacy jak ty co? Na kolanach utyrany robolu za miske ryżu i zadowolony. Ty byś sie czuł dobrze w roli pachoła, sługi, robola i byś w pokorze znosił bicie i poniżanie. Czuł byś sie dobrze jako analfabeta bez przyszłości, wół roboczy,który mieszka w chlewie razem ze zwierzętami i służy panom, słyszy co dzień że musi pracować na lepszych od siebie, jako foryś, stangret, stajenny, świniarz, lokaj, pokojowy i tylko tak panie już robie panie………

            2

            1
            Odpowiedz
          14. A co powiesz szanowny Komentatorze o bydle islamskim, które rzekomo gotuje sie do opanowania całej Europy w ciągu 20-30 lat? Na ten temat napisano przynajmniej na Zachodzie Europy mnóstwo książek. Byłem ostatnio u znajomych w Monachium, to oni uważają, ze to jest największa zaraza i zagrożenie naszej epoki. Ludzie w Niemczech zaczynają się autentycznie zbroić, chodzą na naukę strzelania, walki wręcz, kupują broń, legalnie czy też nie. Wielu jest wkurwionych niebotycznie na polityków i wolaloby, żeby wreszcie tak potężnie pierdolnęło w całej Europie. Na Zachodzie jest też napięta sytuacja, nie wiadomo, co nam następne lata przyniosą. Myślę, że powoli będą rozruchy a nawet coś w rodzaju wojny domowej. Człowiek z Krakowa.

            0

            0
            Odpowiedz
        2. Chamanie Wenezuela to katolicki kraj.NIe bluźnij gnoju! Norwegia, Szwecja, Dania też są socjalistyczne ale ateistyczne i są najbogatszymi państwami Europy ale to nie na twój zakuty prawacki tępy łeb.

          3

          1
          Odpowiedz
          1. Katolicyzm nie ma tu nic do rzeczy.
            A kraje skandynawskie? Idiotyczny przykład. Dlaczego? Bo tam socjalizm wprowadzany jest systematycznie od czasów II wojny światowej. Te kraje, jak wszystkie inne, swoje bogactwo zbudowały na kapitalizmie. I dziś te nagromadzone przez stulecia bogactwo roztrwaniają przez socjalizm. Starczy im jeszcze na góra jedno pokolenie. A przy napływie imigrantów, których ściągają sobie na łeb od 30 lat (kolejny lewacki wymysł), to na jeszcze krócej.

            2

            1
            Odpowiedz
          2. masz totalną rację Komentatorze. Tak to wygląda. te hordy barbarzyńców jak szarańcza afrykańska rozpierdolą to wszystko w niedługim czasie. Niejeden z chujowiczów czytających te komentarze jeszcze doczeka się tego dnia. a Skandynawowie będą wypierdalać do Polski i na kolanach o azyl prosić.

            0

            0
            Odpowiedz
          3. Ale tych bogatych ateistów będą jebać wszystkich ciapaci i czarni grubym chujem w dupe i to już niedlugo. Byłem tam, to wiem, jak to cudowna rzeczywistość wygląda na codzień.

            0

            0
            Odpowiedz
    6. Tak się unosisz na gościa a sam całe gówno wiesz. Akurat w Niemczech opodatkowanie jest znacznie niższe a w ZUS jest podobnie. Przy czym ci najmniej zarabiający mają potrącane tylko 1/5 z wypłaty. Przenosząc niemieckie przepisy ZUS na polskie warunki to 80% Polaków miałoby z pensji potrącane niższe składki, reszta takie same albo niewiele wyższy i tylko kilka procent najwyższej kadry płaciłoby dużo więcej. Przenieś niemiecki system podatkowy do Polski i okaże się, że 70% Polaków w ogóle nie płaci PITu bo jest zwolniona, 20% nie płaci bo korzysta z wysokich odliczeń (poza tym tam jest bardziej okrojona podstawa opodatkowania), 9% płaci ale po dużo niższej stawce (14%) i od dużo niższej podstawy (przenosząc na grunt niemiecki – tam prawie wszyscy pracownicy są w tym progu) i tylko 1% płaciłoby więcej niż płaci teraz. Nawet przenosząc to na grunt niemiecki to taki zwykły szary Niemiec łapie się na ten próg 14% i wystarczy że ma jedno dziecko to nie płaci żadnego podatku dochodowego bo takie są tam odliczenia i niskie podstawy. Niemcy ponadto w sklepie mają towary opodatkowane niższym o 4% VAT-em (czyli jak Niemiec wystawi fakturę w przeliczeniu na polskie na 95 zł brutto to więcej zarobił niż Polak który wystawił na 100 zł i jeszcze klient ma towar o 5% taniej, w wielu branżach te 5% to cały zysk), przedsiębiorcy płacą o 90% niższy podatek od nieruchomości i mają praktycznie nieopodatkowaną dywidendę, a w ZUS płacą tylko zdrowotną bo emerytalnych nie muszą. Podatki się tam zaokrągla w dół do 100 euro, a u nas od 50 groszy już w górę. Jak im klient zalega z fakturą to nie płacą nic, a w Polsce od wystawionej faktury muszą (dopiero po wielu miesiącach możliwa jest korekta, więc rozwala to płynność finansową). To skąd ci wyszło, że tam są wyższe podatki? Bo 1-2% milionerów i 3% najlepiej opłacanych specjalistów płaci wyższą stawkę dochodowego? Socjalizm nie polega na tym, że się łupi wszystkich jak baranów, bo takie kraje jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania wcale tego nie robią. Tam się normalnym ludziom daje najpierw dorobić i dopiero jak mają wielką kasę to są wysokie podatki. Stąd jest tam taki wysoki procent zamożnych ludzi. W Polsce jest odwrotnie. Sprzątaczka dzieli się 1/3 pensji a jakiś cwaniak po optymalizacjach płaci promil od milionów. Same ubezpieczenia nie są złe ale sposób ich finansowania robi z ludzi niewolników bo zabiera się za dużo tym którym się nie powinno i nie pozwala się im dorobić, a tym co już się dorobili stworzono raj podatkowy.

      11

      1
      Odpowiedz
      1. Proszę cię. Tu zupełnie nie chodzi o ten nieszczęsny dochodowy (którego, owszem, najniższy próg w Polsce jest niedorzeczny). Załóżmy, że ktoś dostaje najniższą krajową, netto 1355zł (Ja pierdolę!) i nawet nie ma tego dochodowego – to dostaje do ręki więcej o jakieś 240 zł z hakiem – no miło, ale co to w ogóle zmienia.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. To zmienia, że zwykły Niemiec płaci niższe podatki od Polaka (nie tylko dochodowy) a jakiś koleś powtarza bzdury że jest odwrotnie.

          4

          1
          Odpowiedz
      2. Ale tam jest w chuj ciapatych, czarnego motłochu żadnej roboty nienauczonych, nie jest tam tak cudownie jak powyżej piszesz szanowny KOmentatorze. Jest dla wielu chujowo, rodowitych białych Brytyjczyków czy też emigrantów z POlski i innych krajów białej Europy. to nie to, co kiedyś tam było. Nie!

        0

        0
        Odpowiedz
    7. Drogi kolego lewicowy. Ponad połowę pensji oddajesz w różnych podatkach, składkach na instytucje państwowe? To nie jest socjalizm? Podlicz sobie dochodowy odprowadzany przez twego „złego wyzyskiwacza pracodawcę”, ZUS(który powinien być ubezpieczeniem moim, a nie mojego ojca i dziadka), zdrowotne(jak coś mam załatwiać, to i tak wychodzi prywatnie). Dolicz do tego VAT, który płacisz ukryty w produktach i podatki, które płacisz w benzynie ukryte(zaręczam Ci, że nie idą na ochronę środowiska), te podatki w benzynie płacą też Ci ludzie, co przywożą Ci produkty do sklepu, więc w cenie jogurtu masz też podatek za benzynę. Policz człowieku o lewicowych poglądach ile zżera z tego, co zaoszczędzisz jeszcze inflacja(ostatnio co prawda chwilowo nie zżera) i macherki z długiem publicznym i obligacjami skarbu państwa i zrozumiesz, że państwo do spóły z bankami robi Cię w … i że dużo więcej płacisz na rząd i państwo, niż połowa twego dochodu. Teraz PiS rzucił 500 zeta i zadłuży nas jeszcze bardziej – to nie jest socjalizm? A rozumiem… wdg Ciebie bogaci powinni jeszcze zapłacić 75% podatek? – gwarantuje Ci, że ilość bogatych w kraju by szybko zmalała, a ilość biednych by się nie zmniejszyła i znowu by zabrakło kasy. Pocieszam się tylko, że na zachodzie jest jeszcze gorzej, tylko oni nie mieli komuny i jeszcze mogą w ten sposób funkcjonować, ale to się wkrótce skończy – już teraz się kończy – bo wbili się w taki socjal, na jaki ich nie stać – wystarczy obczaić kryzys sprzed paru lat, a jak walnie na zachodzie, to może u nas ludzie zaczną myśleć.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Im tam niebawem tak pierdolnie, że będą wpierdalać lebiodę i żreć tynk ze ścian. Pierdoli głupoty tutaj mnóstwo ludzi, bo nie wiedzą czy tez nie czują, jakie nawałnice zbierają się nad naszymi głowami.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. A co będzie, jak do tej biednej POlski rzucą 2/3 miliony ciapatych albo zdziczałych Murzynów z Afryki? to może nastąpić. W Afryce ludzie sie w chuj rozmnażają, oni tylko jebaniu myślą, to naród głupi, w Islamie chowany, mają zajebiście najebane w swoich dogłebnie głupich pałach. Czekam na zajęcie stanowiska.

        0

        0
        Odpowiedz
    8. Zgadzam się w 100% To nie socjalizm, ale dziki, chory i kolonialny kapitalizm nas dobija.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. „Panowie” dadzą zarobić „robolom” tylko tyle aby z ledwością dociągnęli do następnej pensji ale nic ponad to. „Robol” „Panom” jest potrzebny i musi coś zjeść aby miał siłę dalej zapierdalać. Za dużo mu nie dadzą zarobić bo by się rozleniwił i nie chciałoby mu się robić po 12 godz 6 dni w tygodniu. Zachciało by mu się wolnych niedziel, sobót, świąt i o zgrozo płatnych urlopów.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie tak. Spuszczają się w tym kraju nad jakimiś kurwa 1% w tą lub w tą, albo czy dać 25 złotych czy może kurwa 35 i gówno to zmienia. 99% ludzi nie płaciłoby podatku gdyby przyjąć zachodnie standardy – widać, przynajmniej niektórzy widza w jakim gospodarczym dole jest polska..

      2

      1
      Odpowiedz
  6. chujokracja, kurwa

    5

    0
    Odpowiedz
  7. W ocenzurowania słowa demokracja nie chodzi o to, że się ją nazywa dupokracją, tylko słowo demo jest ocenzurowane jako obraźliwe. 😀

    1

    0
    Odpowiedz
    1. albo jak powyższy wpis – pierdoli się farmazony albo wysłuchuje idiotów klepiąc tą jebaną biedę..

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Dlaczego nie mozna juz dawac gwaizdek dawidowych?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Bo nie. nie masz lepszych zmartwień?

      1

      0
      Odpowiedz
  9. „Europa to nie kołchoz”.To czemu unie europejską nazywa się ZSRE(związek blabla europejskich),eurokołchozem i jewropą(zwróćcie uwage na trzy pierwsze litery słowa JEWropa)?I czemu jest coraz więcej głosów za wyjściem z jewrouni(pomińmy fakt wyjścia UK z jewrouni bo to była sprawna i dobrze zaplanowana operacja której przebieg i skutki były znane na długo przed przeprowadzeniem operacji „Brexit”),i związanych z tym potężnych zadym organizowanych przez sfrustrowanych,rozwścieczonych złą sytuację krajów jewropy ludzi(i nie,to nie była sprawka ruskiej agentury zimnego czekisty putina,tylko najnormalniejszy ludzki odruch)?Chociaż rozbicie uni niczego nie załatwi,bo i tak czy tak jeden twór bez granic powstanie z centralnym ośrodkiem decyzyjnym gdzieś w city of london,tylko że nie obędzie się to tak bezkrwawo jak byłoby w przypadku gdyby unia istniała nadal,bo unia to jest taki jakby poligon doświadczalny,który miał dać odpowiedz panom tego świata na temat utworzenie jednego,wielkiego imperium w którym znikają podziały na granice,narody,kultury,wszyscy mówią jednym językiem,żrą to samo,ubierają się tak samo,mają jedną kulturę a raczej antykulturę i tak samo w pocie czoła i trudzie jebią niewolniczo na chwałę panów i władców tego potężnego tworu,tylko że unia upadła a raczej niedługo upadnie więc pozostanie już tylko tylko pożoga,chaos,terror jawny,hektolitry krwi.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. hektolitry to ty wyżłopałeś. moczu i to nie swojego.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tyś jeszcze młody Komentatorze, jeszcze poczujesz smak krwi, jak dojdzie do rewolucji albo krwawych rozruchów. Jsteś na to przygotowany?

        0

        0
        Odpowiedz
  10. bo żeby prowadzić wózek widłowy, trzeba mieć uprawnienia, a do zrobienia bachora już nie…

    7

    0
    Odpowiedz
  11. nie chciało mi się czytać tego pierdolenia

    3

    2
    Odpowiedz
    1. To wypierdalaj żreć gruz 😀 Pójdziesz do pracy zobaczysz pita to zapłaczesz 😀

      2

      4
      Odpowiedz
      1. Ty nie zapłaczesz, bo żadnego pitu nie zobaczysz, będziesz jebał na czarno u Janusza i będziecie się nawzajem lizać po chujach: jak to państwo okrada biednego przedsiębiorcę i pracownika. A jak się zestarzejecie, to Janusz przejdzie na emeryturę (bo sobie składki płacił), a ty będziesz chodził po śmietnikach i złorzeczył na podstępnych lewaków.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Boś głupi jak but wieśniaku. ćo wiesz o życiu, gdzie byłeś, co w swoim krótkim żywocie czytaleś? Tobie się dopiero oczy otworzą, jak ciapaci i czarne diabły będą jebać siekierami w drzwi twego mieszkania lub domu. Wam kompletnie już pierdolnęło na te szare komórki, bo na zajebanej prowincji żyjecie i gówno jebane wiecie. Dlatego wam ciapaci pewnego dnia utną głowę.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. No a jak myślisz, czemu ich tu nie ściągają? Serio taki naiwny jesteś?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chcielista – to kurwa, mata…
    Komuchy przynajmniej kradly w miare…bylem, widzialem, ale komuchy mi sie nie podobaly – to i w PZPR nie bylem…
    Potem – zachcialo sie „wolnosci”…95% tepych Polusow wlazilo w dupe Bolkowi – ach, coz to byl za bohater…tyle ze Solidarnosc – wiedzialem czym to pachnie, wiec tez nie nalezalem.
    Jako ze nie mozna nigdzie nie nalezec – wyjechalem z Polski, i dobrze sie stalo.
    To co sie dzieje w Polsce – to kapitalizm w stadium rozwoju – bez praw, regulacji, przepisow. Pokrotce – bedzie gorzej zanim bedzie lepiej.
    A tak na marginesie – panstwo to aparat ucisku, przynajmniej to komuchy ogarnely prawidlowo.

    2

    0
    Odpowiedz

Zaburzenia lękowe

Chujnia, ponieważ nieudolnie staram się wyleczyć z zaburzeń lękowych. Próbowałam już wszystkiego – zabrać się za robotę, hobby i nie pierdolić, porozmawiać ze specjalistą, leczyć w szpitalu, łykać prochy i nic kurwa, nic. Mam dosyć ludzkiej i w tym własnej bezradności.

98
4
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Zaburzenia lękowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witam, niestety tak to już jest, że pewnych słabości czy ułomności nie da się wyeliminować. Trzeba nauczyć się z nimi koegzystować. Strach odczuwa każdy z nas, i jak mniemam każdy z nas potrafi z nim żyć. Twoim problemem są jego zaburzenia, ataki itd. Nie łykaj żadnych prochów, bo to chemia i świństwo. Ja np. Mam zdiagnozowaną przez psychiatrę depresję i fobie społeczną. Mam też swoje mantry, jak np codzienne bieganie, bez których bym wykonał harakiri. Nie ukrywam, czasem jest ciężko. Ale ja z początku walki z tymi zaburzeniami, a ja teraz t0 dwie inne osoby. Pamiętaj że tocząc codzienne boje z samym sobą, masz przewagę ponieważ widzisz więcej niż osoby które są „czyste” od zawsze., masz też więcej empatii, oraz więcej odporności ,na nagłe wypadki i negatywne wydarzenia życiowe. Głowa do góry i praca. Praca nad sobą. Pozdrawiam

    46

    3
    Odpowiedz
    1. Idź do prawiczka poniżej to może Cię wyleczy. Albo do łwf – tam Byczywąs nachajką i prężną pałą wyleczy Cię szybko. A, i zwiększ masę i rób doktorat. Jak masz części do żuka to też daj znać.

      10

      16
      Odpowiedz
    2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Weź nie pisz

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Wiem co czujesz, kobieto, mam tak samo. Z prochami nie jest dobrze, ale przynajmniej da się przeczołgiwać z dnia na kolejny zasrany dzień. Trzymaj się, nie jesteś sama.

    17

    1
    Odpowiedz
  4. Ach, ja bym swoją długą lufą wyleczył cię z tych zaburzeń od razu. Daj znak że chcesz, a przyjadę. Andrzej Czołgista.

    18

    20
    Odpowiedz
    1. Najpierw podrośnij i przestań trzepać tyle kapucyna.

      24

      4
      Odpowiedz
    2. Seks jest nudny. Można się jeszcze bardziej załamać. Przereklamowany i dla pospólstwa.

      25

      2
      Odpowiedz
      1. Nudny? Oj, chyba jeszcze nie przeżyłeś dobrego seksu w życiu. 🙂

        1

        20
        Odpowiedz
        1. Pierdolisz. Ja ruchalem takie kobiety jakie większość facetów ogląda na egzotycznych pornolach. Kobiety które nie wiedzą co to wstyd ani ból głowy. I co? Też się nudzi. Jak wszystko.

          6

          1
          Odpowiedz
          1. Tu Arktos, władca lodowego imperium. A ja jestem władcą lodowego imperium, mam swojego służącego, który mi robi lody. Może zechcesz mi polerować lunetę, dzięki której obserwuję tzw. rajską dolinę.

            Chwała mojemu królestwu.

            1

            1
            Odpowiedz
    3. Gdybyś cwelu wiedział czym jest taka choroba to jeszcze byś komuś tą lufe ojebał jak tirówka aby tylko na to nie zachorować ty szmato.

      12

      0
      Odpowiedz
  5. Nie zawsze prochy są złe. Pobierz przez jakiś czas a nie całe życie. Kwestia dobrego dobrania leku polecam escitalopram.

    4

    2
    Odpowiedz
  6. To się leczy tylko psychoterapią, hobby czy leki na to nie pomogą. Można pójść do terapeuty na NFZ, ale to niewiele da, jeśli jest w Twoim mieście Oddział Nerwic w szpitalu, to polecam. Z pozdrowieniami – wyleczony lata temu z zaburzeń lękowych.

    13

    2
    Odpowiedz
  7. Jest sposób niezawodny na twoje problemy. Odstaw tabletki, zoszczędź trzy stówy, weź je do łapy i pędź złożyć CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas będziesz ostro jebać. Są 2 warianty: 8 x 365 albo 12 x 5 x 52. Umowa na 10 lat. Przez te 10 lat będziesz napierdalać w kółko codziennie tę samą sekwencję 10-sekundowej czynności, a w czasie wolnym chlać tanią wódę z biedry, na kleszczowisku wraz z innymi patałachami. Po kilku tygodniach takiej egzystencji twoja psychika oczyści się z wszelkich chorób i w ogóle ze wszelkich ludzkich właściwości.

    8

    11
    Odpowiedz
    1. Nudzisz, podróbo. Meś z taśmy wcześniej wypuścił, czy za nadgodziny przy ssaniu pał na poboczu wylotówki parę groszy na internet się znalazło?

      0

      6
      Odpowiedz
  8. Uspokój się kurwa mać

    1

    4
    Odpowiedz
  9. Może brakuje Ci faceta? Powiedz z jakiego województwa jesteś, może podam ci swoje namiary i sie zapoznamy?

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Nie mogę. Boję się.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Rozumiem, szkoda ;/ ech, zdechnę znowu sam w samotności, ogólnie to trzymaj sie pozdro

        6

        1
        Odpowiedz
        1. Znowu hahahahaha

          6

          1
          Odpowiedz
      2. Ale podaj swoje fi i długość, może jakoś przełamię lęki

        2

        5
        Odpowiedz
  10. Mam podobnie.Ja leczę się już 11 lat i nic.Mam za sobą 3 terapie grupowe i pobyt w psychiatryku.Nic nie pomogło.Nie wiem skąd u mnie wzięły się te zaburzenia ale nie dają mi one żyć.W końcu zacząłem brać leki ale po nich mam pełno efektów ubocznych.Nie wiem co dalej ze mną będzie

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Ja z depresji wpadłem w depresje maniakalną po tych jebanych psychotropach. Pierdolę ten wszechświat. Teleportuję się do mniej spierdolonego.

      15

      0
      Odpowiedz
  11. Tylko dogłębne zrozumienie mechanizmów, przez które powstały twoje zaburzenia może ci pomóc. Z całej listy środków zaradczych, które wymieniłaś, tylko rozmowa ze specjalistą ma sens, ale nie chodzi o to, żeby sobie pogadać, tylko żeby naprowadził cię na odpowiedni tor, a reszta jest w twoich rękach. Wbrew temu co ci się wydaje nie jesteś wcale bezradna, tylko czegoś nie rozumiesz, czymś nie umiesz się posługiwać, gdzieś wypracowałaś nieprawidłowe formy myślenia lub zachowania. To świat konsumpcji, chciało by się kupić rozwiązanie w pięć minut, łyknąć tabletkę, odwrócić swoją uwagę,- ale to tak nie działa. Wytrwałości i spokoju życzę.

    13

    1
    Odpowiedz
  12. Zaakceptuj siebie jaka jesteś zamiast się truć. Inna już nie będziesz choćbyś na rzęsach stawała.

    7

    6
    Odpowiedz
    1. Sęk w tym, że tu nie chodzi jako tako o akceptację. Ciężko zaakceptować poza tym coś, co utrudnia Ci normalne funkcjonowanie w codziennym życiu tj. wyjście z domu, zgaszenie światła, postawienie czajnika na gaz czy chociażby spojrzenie przez okno. Dzięki wnikliwemu wejściu w moją przeszłość przez lekarza prowadzącego w szpitalu psychiatrycznym, wiem, że większość zachowań, nawyków, skłonności przyswoiłam sobie przez toksyczną matkę i jej wychowanie, a raczej jego brak. To a propo komentarza gdzieś wyżej. Jednak świadomość genezy zaburzeń nie sprawia ani trochę, że mój byt jest bardziej komfortowy, a lęki znośniejsze. Niestety.

      12

      0
      Odpowiedz
  13. Mam to samo, pomaga mi czytanie i słuchanie np. z tej strony: http://bogbezreligii.pl/ , trzeba zaufać Bogu, że nas nie zostawi na pastwę losu, kiedyś czytałam też B. Pawlikowską, takie pozytywne teksty, ona wyszła z depresji.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

      0

      1
      Odpowiedz
  14. Próbowałaś marihuany? Sam mam silne problemy psychiczne i jedyną rzeczą, która stawia mnie na nogi i odciąga od samobójstwa jest właśnie trawa. Warto sprawdzić jak zadziała na Ciebie.

    1

    6
    Odpowiedz
    1. Jeszcze będziesz przeklinał to twoje błogosławione zioło. Mi trawa tak poryła beret, że do dzisiaj mam jakieś pojebane lęki, których nigdy nie doświadczyłem w młodym wieku. Zasada jest taka, że jeżeli jesteś podatny na jakiś lęk, to zielsko ci go rozwinie.

      10

      0
      Odpowiedz
    2. Tu Arktos, władca lodowego imperium. Niestety w zielonej smrodlinie, znaczy dolinie nie ma marihuany. Ale to nie szkodzi. Gdybyś miał takie ogromne terytorium jak ja, bałwan Arktos, to byś był taki szczęśliwy, że żadna trawa by ci nie była potrzebna.

      Chwała lodolandii. Hahahaha 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Był gościu ktory co noc sie moczył w gacie. Żona go w końcu wyjebała na psychoterapie….Gdy po kilku miesiącach wrócił na pytanie czy się wyleczył padła odpowiedź. Nie… Ale jak sie zejszczam to jestem z tego dumny…

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Współczuję, również mam zaburzenia lękowe… Jednak czasem jest tak, że przez jakiś czas mam wyjebane, ale po 2-3 tygodniach wszystko wraca… I uważam się za gówno i gorszy od większości ludzi, do tego niska samoocena, objawy depresyjne i osobowość unikająca…

    9

    0
    Odpowiedz
  18. Ja mam problem z prostakami w życiu. Są kurwa wszędzie. Nawet za granicą.

    5

    1
    Odpowiedz
  19. Też tak to mam. Z tym gównem będziesz mieć tak samo jak ja przejebane do końca życia.

    2

    0
    Odpowiedz

35-letni prawiczek

A ja jestem 35-letnim prawiczkiem i mam to w dupie. Zarabiam 4,5 tys netto (niezbyt dużo, ale też nie mało, nie są to zarobki totalnego przegrywa), mam mieszkanie 2 pokoiki w bloku – w salonie narożnik, regał, telewizor, stolik i stół, widna kuchnia, sypialnia z pojedynczym łóżkiem i biurkiem, jeżdżę 8-letnim chevroletem epicą w dieslu. Jeżdżę na urlop np. na Majorkę, do Grecji, za rok jadę na Azory. Ale z kobietami nie wychodziło. Miałem problemy z fiutem za młodu i brak odwagi do kobiet i tak zostało. Pogodziłem się z tym. Zresztą już mi się nie chce. Zawsze było słabo z tymi sprawami. Jak walę konia to też rewelacji nie ma, żołądź mało wrażliwa, szybki spust pod pornole i tyle. Ale lubię swoje życie, nie każdy musi być ruchaczem, ograniczeni ludzie oceniają i wartościują człowieka po tym ile wyruchał. A teraz cebulaki, rozsiekajcie mnie z zawiści że dymacie na swoje żonki które jebią was w rogi, kiedy jesteście w pracy.

159
30
Pokaż komentarze (126)

Komentarze do "35-letni prawiczek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Każdy ma swoje życie i chce je przeżyć na swój sposób. Niestety patałachu, ale pisząc o tym na chujni, dajesz jednak do zrozumienia że masz z tym problem. Po stylu twojej wypowiedzi też to widać. Więc skończ waść te żale i bierz w grabe swoja wrazliwa zoladz i se klepnij. A jak nie to 300 stówki do łapy i pod brame. Tam w barakach dadzą Ci zamoczyć w jakiejś bladzi.

    Nie jestem Mesiem. Uważam jednak zże to własciwa osoba, do której należy wyslac naszego chujowiana.
    Nie pozdrawiam.

    28

    26
    Odpowiedz
    1. „Tam w barakach dadzą Ci zamoczyć w jakiejś bladzi.”

      Pan twój, Mesio, podejrzewa, że w naszych przyzakładowych barakach, to w tym patałachu prędzej by zamoczono, niż on by zamoczył. 🙂 /Mesio
      PS.
      -Dlaczego prawiczek załatwia wszystko szybko i sprawnie?
      -Bo się nie pierdoli. 😉

      37

      12
      Odpowiedz
      1. Mesiu, chuju jeden, uśmiałem się do łez :). Takiego kawała nie słyszałem od dekady. lubię cie patałachu…

        35

        2
        Odpowiedz
        1. „Mesiu, chuju jeden,”

          Byle nie: „na kaczych łapach”, bo przez PiS-dy na samą myśl o kaczce to się Byczywąsa śrutówka sama repetuje. A Pan twój chce sobie jeszcze pożyć i poużywać. 😉 /Mesio PS. Śmiech to zdrowie. A to ci będzie potrzebne na naszej taśmie…

          6

          4
          Odpowiedz
          1. Co tam się u ciebie w tym grajdole dzieje to nie wiem, pantwoju ale jak chcesz poużywać to się nie krępuj, tyle twojego, taśmowy prezesie. 🙂 A że drób w takich ilościach szkodzi.. cóż jaki kraj takie rządy.

            0

            1
            Odpowiedz
    2. Widzisz zarabiasz 4,5 tys zl wiec nie jestes robolem jak ja ale jakis ogarnietym gosciem. Mimo iz ja skonczylem studia to jestem robolem. Nie, nie mam zalu, sam spieprzylem zycie ,ze jestem robolem bo mimo pewnej inteligencji i duzej wiedzy moglbym byc np dziennikarzem ale jestem robolem ale wracajac do meritum. Mimo iz mam 30 lat i moje zycie to chujnia i z babami srednio mi idzie to opowiem ci moja historie. Jak wczesniej ktos stwierdzil bez obrazy ale lzesz. Jakbys nie mial problemu ze swoim prawictwem to bys o tym nie pisal. Do czego zmierzam? Wskutek przezyc zyciowych duzo czasu szwedalem sie po psychiatrykach i terapeutach. Generalnie uswiadomili mi tam mechanizm tzw. wyparcia. Jesli z czyms nie dajemy rady to sobie to wypieramy ( „codziennie wale po 5 piw? sorry ale nie mam problemu z alkoholem, jakbym mial to bym pil 10 piw jak moi znajomi ) albo racjonalizacji ( „jestem bogaty, zarabiam 5 tysi wiec laski mi niepotrzebne, laski to materialistki i tepe dzidy ” ). Nie, zebys mnie zle nie zrozumial. Slyszales o piramidzie maslowa? Nie? to poczytaj. A wracajac do meritum. Bylem calkiem lebskim i inteligentnym gosciem ale mialem wskutek za przeproszeniem zjebanej atmosfery rodzinnej potezne traumy wobec dziewczyn/kobiet. Ale w koncu jakas poznalem. Mialem 23 lata i myslalem,ze umre jako prawiczek. Serio! Ja nie myslalem, ze tak bedzie, ja tego bylem pewien. Jakby mi sie objawil Bog i spytal o najbardziej pozytywne doswiadczenie w zyciu bym bez wahania odpowiedzial „wiesz boze? to ,ze wsiadlem w pociag i pojechalem na randke i uwiodlem Agnieszke i ja bzyknalem”. Nie, nie zrobilem tego „aby zaliczyc” ale tez nie bede dorabiac jakiegos ideolo o milosci. Cos posredniego. dopiero z czasem zakochalem sie w dziewczynie. I wskutek innych przyczyn ,ze dala mi cipki chociaz nie ukrywam ,ze jak „zamoczylem” cos we mnie peklo i moje postrzeganie rzeczywistosci bylo inne. Pewno myslisz „ruchnal i zmienilo mu sie postrzeganie?” i tak i nie. Mimo iz jestem robolem i uroda nie grzesze ( 20 kilo nadwagi, geba sredniej urody ) wyrwalem mezatke. Serio. Poznalem ja na jakims zjebanym forum. Zona oficera wp. Sfrustrowana a ja ją naciagnalem na spotkanie i solidnie bzyknalem. Wiec nie obraz sie ale skoro taka lajza jak ja ( absolwent studiow za……cy w magazynie ), sredniej urody jesli nie brzydki), biedak ( moje dochody netto to 2500 zl MAX ), bez auta poderwal laske w swoim wieku ( ja 21 lat, ona 19 lat ) a potem inna laske ( ja 28 lat a ona 42 lata ) to kim ty jestes mimo swoich 4,5 tysi??????? slyszales kiedys o tzw. dorabianiu ideologii? mysle, ze ty dorabiasz ideologie. Przypomina mi sie scena z filmu „Kolumb” jak skarbnik krolewski widzac Kolumba odpowiada do swojego kolegi ksiedza „widzisz go ? spaprany zywot?” ( bylo to lata po sukcesach Kolumba, on sam popadl w nielaske, pod koniec zycia siedzial w wiezieniu ale krotko przed smiercia go wypuscili, wiedziales o tym? ) a ten mu odpowiada „spaprany zywot? jego beda pamietac a jesli ktos wspomni o nas to tylko dzieki niemu”. Jaka puenta bogaczu? mozesz sie otaczac milionami ale zawsze bedzie czuc ,ze cos z toba nie tak bo przezyc „swoj pierwszy raz” to cos NATURALNEGO i NORMALNEGO dla faceta i zadne miliony tego nie zastapia, pozdro

      16

      3
      Odpowiedz
      1. Dwa razy zamoczył i innego podobnego zjebac poucza, żałosny jesteś jak twoja zjebana praca i cały twój żywot. Amen

        6

        6
        Odpowiedz
      2. Ty, NATURALNY a nie pomyślałeś, że jesteś zwykłym patałachem, żonojebcą, którego nie stać na normalny związek?. Pewnie nie, bo masz do łba za daleko, widać to po tym, że chwalisz się na lewo i prawo, że wyruchałeś komuś żonę, ty żałosny tępaku..

        5

        2
        Odpowiedz
        1. Wyszogród to jest miasto w którym powinien zamieszkać. Bo warto.

          0

          1
          Odpowiedz
          1. w Byczkach xd

            0

            0
            Odpowiedz
  3. Jeśli jest ci tak super zajebiście to po co tu jesteś? pochwalić się, że jesteś chory?
    Obojętnie co w życiu robisz, ile zarabiasz i czym jeździsz prawda jest taka, że nie jesteś 100% facetem i sam o tym wiesz. Prawdziwy facet nie musi dymać wszystkiego co się rusza ale powinien mieć potrzebę bycia z kobietą i seksu. Takie są normy. Masz odchyły, ok, rozumiem ale dlaczego próbujesz tu ludziom udowodnić albo zareklamować, że ze zwiędłym wackiem jest super życie? Bo dobra praca, klatka na króliki w blokowisku z regałem i telewizorem to pełnia szczęścia ?
    Piszesz o zawiści…a ja myślę, że zawiść jest w tobie. To ty zazdrościsz innym facetom normalnego życia, żon, dzieci. Wylałeś morze jadu na mężczyzn „żonki jebią w rogi” , tak, bo kobiety w Polsce nie pracują tylko siedzą w domu i czekają jak listonosz albo hydraulik przyjdzie je wyruchać 🙂
    Jesteś impotentem, to można leczyć jeśli nie chcesz twoja sprawa ale po co ta reklama?

    42

    23
    Odpowiedz
    1. Autor – wiedziałem że zaraz będzie nie jesteś 100% facetem. W dupie to mam jestem facetem i wcale nie odczuwam nienawiści do zonatych mężczyzn. Mi się po prostu w tym aspekcie nie powiodło, popęd mam nieduży, a i jestem mizoginem i antyfeministą i czytam Kotonskiego. Wy sobie bądźcie żonaci, miejcie firmy, stanowiska czy co tam jeszcze i ruchajcie ile wlezie, ale przestańcie obrażać i wyzywać tylko za to, że ktoś nie rucha. Dlatego to piszę bo zaraz jest atak że prawiczek to straszne dno, nieudacznik i w ogóle. Teraz już nie będę szukał laski, bo która zechce 35-letniego prawiczka to jasne jak słońce. A ilu ludzi jest chorych, inwalidów i też nie ruchają, też nie są mężczyznami? Dajcie żyć i zyjcie sobie i tak wszyscy umrzemy.

      43

      13
      Odpowiedz
      1. ktoś cię obraził? a ty nie obraziłeś żonatych facetów pisząc, że ich żony to kurwy? i kobiet też nie obraziłeś? żałosny gnojek z ciebie. nawet jakbyś miał pałę do ziemi to i tak byś musiał sam freda marszczyć.

        25

        22
        Odpowiedz
        1. Autor – wiesz, jak się tak spinasz to chyba strona nie dla ciebie. Polecam maść na ból dupy. A może jest powód skoro bierzesz to do siebie? Pytam tylko.

          14

          12
          Odpowiedz
      2. ale o co ci chłopie chodzi? Miejcie firmy i stanowiska? A ty te 4 tysiące to na taśmie w Biedronce wyrywasz? Wiedziałeś że zaraz będą komenty… prorok cy co? To na chuj pisałeś? Walisz konia do komentów czy jak?

        12

        1
        Odpowiedz
        1. Autor – stanowiska to ja przez to rozumiem za 17 tysi. A 4 tysie zarobi średnio rozgarnięty gość w dużym mieście, w jakim obecnie mieszkam. Nawet w biedrze zarobisz 2k. Na szczęście nie kończyłem kulturoznawstwa tylko ekonometrię.

          6

          9
          Odpowiedz
      3. Autorze drogi z kim ty chcesz dyskutować na tym forum… 🙂

        0

        0
        Odpowiedz
    2. I jeszcze raz autor – Kotoński pisze, że gra damsko-męska nie jest dla każdego i niektórzy mogą dać sobie spokój. Widocznie dla mmie nie jest. To nie tak że w ogóle nie próbowałem z kobietami, tylko byłem taką wrażliwą cipką i łajzą, która zrobiłaby wszystko dla swojej księżniczki i jak to się kończyło wiecie – dostawalem kopa w zad zanim do czegokolwiek doszło. Poza tym jestem za spokojny, czyli nudny i przewidywalny. Kobieta nie będzie miała emocji. Teraz życie i książki mnie oduczyly tego, ale stałem się mizoginem. Żadna kobieta mnie nie zechce chyba że jakaś powalona cizia z odzysku która i tak jebnie mnie w rogi. W dupie to mam już wolę być sam. A znowu ten sesk ach i och trochę przyjemności trudno, żyje bez tego.

      24

      8
      Odpowiedz
    3. Dla panien i rozwodek z dzieckiem. One są juz doświadczone seksualnie na tyle, ze nie będą rozpaczać nad miękkim wackiem i jednocześnie na tyle zdesperowane, ze potrzebują tzw stabilizacji zyciowej( utrzymania i dachu nad głową) którą sie Autor reklamuje. Szybka kalkulacja 4,5 tys i mieszkanie., można jakos przeżyć. Az dziw ze w komentarzach nie ma próśb o namiary…

      13

      2
      Odpowiedz
      1. Dokładnie, szukaj takiej co już ma trochę oleju we łbie a nie wśród tego chłamu co myśli piczę drogo sprzedać. Większość na tej chujni to koniobijcy ale myslę, że baba przed trzydziestką ma jeszcze nasrane we łbie. Po trzydziestce są szanse, że trafisz na w miarę normalną.. Ja też byłem prawiczkiem do trzydzieści plus i zyję. Pierdolenie tych Chujan tutaj to żenada jakaś. Miałem kilka związków, pała ani miękka ani sztywna, normalna. Stabilizacja, cygarko wieczorem, lubię Mesiowi dojebać od czasu do czasu.. pozdrawiam.

        3

        0
        Odpowiedz
      2. człowieku ja jestem mizoginem co zarabia 4-5 tysięcy w tydzień a mieszkań mam kilka ale jak człowiekowi nie poszło z babą (ja może trochę inaczej, po 20 letnim małżeństwie) i ma w sobie coś „anty” całej tej sferze (owszem, co kilkanaście dni mam przebłysk myśli że może bym zaruchał i to wszystko), to lochy, nikt nie wie jak, ale mają ten zmysł, ten radar, wyczuwają i desperację (dlatego nigdy nikomu nie udało się grać alfy) i mizoginię. Inny guru sieciowy, Czarny, napisał że zna co najmniej kilku bogatych prawników którzy sobie sami walą- nie bo lubią, tylko bo muszą. Ja może nawet tego nie muszę, ale tłumaczę mechanizmy. Mizoginizm po przejściach i negatywny obraz świata stanowią zaporę i sygnał alarmowy dla loszek, one to czują i wtedy nawet walory typu niezła kasa itd – nie przyciągają. To jeden z mitów że kobiety lecą głównie na kasę. Fajnie jak jest ale to nie jest priorytet. Inaczej nie byłyby z ćpunami przegrywami którzy są zadłużeni do trzeciego pokolenia.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „nikt nie wie jak, ale mają ten zmysł, ten radar, wyczuwają i desperację (dlatego nigdy nikomu nie udało się grać alfy) i mizogini”

          A ty jesteś na tyle ociemniały ze nie potrafisz wyłapać w ludziach desperacji ? To nie żadna magia. Myślałem ze to norma jest ze ludzie takie rzeczy wyłapują i to wszyscy bez względu na płeć.

          0

          0
          Odpowiedz
      3. Jak chcą stabilizacji życiowej i dachu nad głowa to nie sobie to zdobędą. Raczej chyba chciałeś napisać ze poszukują kogoś kto będzie je utrzymywał.

        0

        0
        Odpowiedz
    4. Jakie masz moralne prawo aby ustalać co jest norma a co nie ? Faktycznie założenie rodziny to normalne życie. Jedne i prawdziwe. Ciekawe skąd tylko tyle tej patologi w tych rodzinach.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Szukasz usprawiedliwienia ?
    Gdyby to, że ci to nie przeszkadza było prawdą, to nie pisał byś tego tu gdzie napisałeś.

    17

    9
    Odpowiedz
  5. Ten portal nazywa się „Chujnia pl , napisz co cię boli”
    A więc co cię boli? , że jesteś impotentem? czy, że masz super życie a inni mają takie chujowe bo mają normalne fiuty i uprawiają seks? o co ci chodzi? bo nie rozumiem
    a po „łapkach w górę” policzymy jaki procent „szczęśliwych” impotentów mamy na chujni 😉

    19

    18
    Odpowiedz
    1. Ty ale on nie jest impotentem bo przecież wali konia do pornoli.

      9

      2
      Odpowiedz
  6. Że się nie pierdolisz, to chuj nam do tego. Ale musisz mieć z tego powodu zapierdoliste kompleksy… I to jest żałosne. Ze wszystkich chujni ty jesteś najżałośniejszy. Właśnie dlatego, nie dlatego, żeś nie zamoczył.

    Tak swoją drogą myślę, że to prowo.

    10

    15
    Odpowiedz
    1. Albo prostackie prowo, albo gość potrzebuje szybkiej, fachowej pomocy psychologa.

      3

      4
      Odpowiedz
  7. On m nieświeży oddech i najwyraźniej o tym nie wie. Weź halitomin.

    15

    8
    Odpowiedz
  8. Patałachu, ja Domina Marta zrobiłabym z ciebie faceta. Twój sflaczały i zmaltretowany pornolami mały wacuś stałby się twardy jak skała. Zobaczyłbyś co to kobieta i co to seks i jak wygląda prawdziwe życie robaku. Ale nie zobaczysz, bo nawet nahajką cię bym nie dotknęła. Co ty możesz wiedzieć o życiu patałachu…

    22

    17
    Odpowiedz
    1. Na pysk, patałachu żałosny, nieudolnie pod Panią Pana twojego śmiący się podszyć…

      Pani Pana twojego niezadowolona z twojego zachowania, robaku oślizgły, jest. Ale wie, że bardzo byś chciał, żeby cię ukarała, prawda? Dlatego nic z tego. Cierp. Dniami i nocami myśląc o Mnie… Bo tak jak przez całe twoje nędzne życie, spędzane w zagrzybionej norze w mrówkowcu, nadal zostaje ci się samozaspokajać przez tarmoszenie tej cienkiej, miękkiej i smrodliwej glizdy, którą trzymasz w spodniach, a uważasz a fiuta. I nigdy inaczej nie będzie. No chyba, że się z autorzyną chujni skumacie i pobawicie we dwóch (forma męska użyta wyłącznie z powodów gramatycznych, wiemy przecież, że mężczyznami nie jesteście, o prawdziwych samcach alfa nawet nie mówiąc). Tylko się najpierw odgrzyb, żeby nasz prawiczek się nie zaraził. Mimo wszystko szkoda by było… /Marta -prawdziwa Domina Pana waszego, Mesia PS. I jak Pani nadal będzie z ciebie niezadowolona, larwo oślizgła, to, na Jej rozkaz, Pan twój, każe „Muminkom” internet ci odciąć. A wtedy wiesz co się stanie, prawda? Już nigdy więcej nie zwalisz do RedTuba… Nie poskutkuje, to „Muminki” odetną ci i tę twoją glizdę, o ile sama wkrótce nie odpadnie…
      Klęczysz z ryjem przy podłodze do wieczora.

      11

      14
      Odpowiedz
      1. Mesiu, w pysk masz, przestaję cię lubić patałachu.

        12

        4
        Odpowiedz
        1. Pana twojego to masz zasrany obowiązek wielbić po kres dni robaczych twoich, patałachu. A nawet i dzień dłużej.
          I nie porywaj się z motyką na słońce. Dentyści dziś kosztują, patałacha nie stać, z rok by musiał zapierdalać i odkładać. Zaś licząc na NFZ to do końca życia będziesz wpierdalał owsiankę. 😉 /Mesio
          PS. A „Muminki” są na rozkazy, o Pani. 🙂

          5

          5
          Odpowiedz
      2. nie… on ma coś z łbem… Pewnie stary wchodził mu do wanny albo ma żonę co regularnie wali go po rogach kiedy on zarabia kupę hajsu. Menda czuje, że coś jest nie tak ale chuja może zrobić bo mają wspólnotę majątkową więc odreagowuje się jako Meś. Przynajmniej tutaj sobie ulży. Ale to się do psychiatryka nadaje…
        Zaraz pewnie będzie odzew, że pana twojego trzeba wielbić na kolanach, że patałachy to śmieci, robactwo w mrówkowcach, bo przecież taki schizofrenik nie przepuści takiej zniewagi Co się w tym kraju wyrabia, że taka zawiść i to jebane polactwo z butów wyłazi prawie każdemu…

        0

        0
        Odpowiedz
    2. co to jest nahajka? czyżby marta domina była ślązaczką? ohohoh uciekaj prawiczku przed tym babolem.

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Za „babola” to patałachu baty pod pręgierzem na placu apelowym Łódzkiego Wydziału Fabrycznego cię czekają. Jak tylko cię tu dowloką… I jak będziesz miał (nie)szczęście, że Pani Pana twojego, Mesia, będzie nie w humorze, to Pani Pana twojego wykona je osobiście. Rattanową trzcinką, patałachu… Obczaj sobie: „Caning: corporal punishment in Singapore (Graphic)”. Ponoć nikt nie wytrzyma więcej niż kilkanaście, a już po kilku modli się o to, żeby go dobili. /Marta, Pani Pana waszego

        PS. A Pani Pana waszego jest Dolnoślązaczką, czyli prawdziwą Ślązaczką. Bo historycznie nazwa Śląsk jest właściwa dla Dolnego Śląska, województwa opolskiego i jedynie drobnego fragmentu województwa śląskiego. Niestety, nazwę Śląsk dziś kojarzy się (niesłusznie i krzywdząco) jedynie z Górnym Śląskiem, który nazwę tę „ukradł”. Tym samym Pani Pana twego nie ma nic wspólnego z kobietami „ze Śląska”. I na całe szczęście zresztą. A ty, patałachu, za to obraźliwe podejrzenie dostaniesz dwa baty więcej.

        5

        4
        Odpowiedz
        1. No, dobrze, żeś nam to powiedział jełopie. A teraz przygotuj dupsko i obrożę dla swojej Pani bo coś tu wygląda, że lubisz dostać regularnie w pizdę. Patałachy, nahajka, panwasz… cytując klasyka: Lubisz to, suko.. 🙂

          0

          0
          Odpowiedz
  9. Oż kurwa, zapraszamy do złożenia CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Powołaj się na Prezesa, będziesz zwolniony z trzech stów opłaty za rozpatrzenie CV. Nawet jeśli jesteś nieefektywnym mięczakiem i wyjebiemy cię na zbity pysk bez wypłaty po miesiącu, to i tak beka będzie przednia: „Jestem prawiczkiem, jeżdżę szewroletem, zarabiam cztery i pół tysia netto. Jak walę konia to relewacji nie ma”. Ożesz jaki patałach. Tylko nie wal w tyrze, bo wtedy wylecisz jednak szybciej, niezależnie od beki.

    3

    17
    Odpowiedz
    1. Fałszywy meś. W ŁWF nikt nie jest zwalniany z wpisowego.

      13

      3
      Odpowiedz
      1. Były takie (nieliczne) przypadki – poczytaj historię chujni kolego. Jeśli trafiał się ktoś wyjątkowo robotny i wierny, to czasem dostępował takiej łaski. Albo jak ktoś miał seksowną kobietę, która się spodobała mesiowi, i zdecydował się ją odstąpić na kilka ruchanek. Czasem jakiś wyjątkowo śmieszny patałach jak autor tematu, albo ktoś kto miał gdzieś poszukiwane chody, możliwości. Albo ktoś kto mógł pomóc w uwaleniu kogoś innego. Nie ma ścisłej reguły, wszystko zależy od łaski mesia. I tak jak piszę – są to bardzo rzadkie przypadki. Więc autor powinien czuć się doceniony.

        7

        5
        Odpowiedz
        1. Zaiste były takowe przypadki w historii naszego zakładu. Ale „meś” jest fałszywy, patałachu, jak morda tego śmierdzącego wazeliniarza Gowina, masz na to słowo Pana twojego. /Mesio PS. A co do autora chujni. Współczuć mu trzeba. Bo ewidentnie posrane i smutne ma życie znacznie bardziej niż statystyczny szary Kowalski z mrówkowca. Pan twój właściwie mógłby się nad nim zlitować i rozłożyć mu wpisowe na korzystnie oprocentowane raty. Ale 4,5 tysia to on u nas nie zarobi choćby się zajebał…

          0

          5
          Odpowiedz
          1. Autor – no to Panie mój, co robić, a raczej jak żyć, jak to jeden plantator Słońce Peru raczył był zapytać? Czy tyrka zwiększy popęd? Mogę wziąć urlop bezpłatny u siebie i stawić się w łwf.

            3

            0
            Odpowiedz
          2. „no to Panie mój, co robić, a raczej jak żyć”

            W twoim przypadku, patałachu, to krótko. I tak masz gówno z życia.
            I co jak co, ale tyrka popędu nie zwiększy. To działa raczej odwrotnie.

            Ech… No dobra, patałachu. Obsłużony przez swoje kochanki rodem z Północnej Korei i Kuwejtu, wyspany i wypoczęty Pan twój, w przypływie dobrego humoru i łaski, okaże ci litość i powie, co masz uczynić…

            Primo. Weź parę setek w łapę i znajdź sobie jakiegoś dobrego terapeutę psychologa-seksuologa.

            Secundo. Przestań się tak skupiać na wartościach materialnych. Tym próbujesz tylko podnieść swoje morale (i niespecjalnie masz czym… No, patałachom, na naszej taśmie to mógłbyś zaimponować, ale prawdziwy facet, jak Pan twój, Mesio, to cię może tylko wyśmiać).

            Anyway. Używasz tego do zagłuszenia tego, co ci w podświadomości siedzi. A w podświadomości, patałachu, zazdrościsz nawet tym samcom beta, których lochy doprawiają im rogi. Niestety, takim popieprzonym gatunkiem jesteśmy, że potrzebujemy drugiego człowieka. I nie zastąpisz go nie tylko norą w mrówkowcu i Matizem w gazie (czy jakim tam złomem drogę Panu swojemu, pędzącemu swoim mesiem W212, zagracasz), ale nawet i nowym Ferrari i willą z basenem.
            Jedziesz na Azory? Fajnie będzie… Ale wyobraź sobie, jak to by było z jakąś miłą, inteligentną i niestraszącą wyglądem loszką… Spacerki, kolacyjki, rozmowy, zwiedzanie, ruchanie… Masz to przed oczami? No to teraz pomyśl, ile tracisz.

            A tracisz na własne życzenie. Skoro jesteś ogarnięty (jak na samca gorszego sortu), to kwestią wzięcia dupy w troki i zagadania do jakiejś lochy jest, żeby za którymś razem wypaliło. Filozofia żadna.

            Póki się nie oswoisz z obcowaniem (coraz bliższym) z babami, zawsze będziesz miał gówniane życie. To jest proste jak budowa cepa, ale w twoim przypadku tylko wspomniany terapeuta może pomóc. Pamiętaj, patałachu, że alternatywa jest mniej kusząca, albowiem jest nią wdzięczny skok ze stołka w piwnicy i bujanie się pod sufitem, dopóki patałachy zamieszkujące mrówkowiec, w którym wegetujesz, smrodu nie poczują. Cierpisz na brak pewności siebie. Z tego powodu i kompleksów wmówiłeś sobie, że kontakty z loszkami są ci niepotrzebne. Natury jednak nie oszukasz. I masz ostatni dzwonek. Jak zaczniesz próbować i się choćby z deka otworzysz, to odczujesz potrzebę kontaktów. A to ci powinno ustawić sposób myślenia na normalne tory (jedź na te Azory, znajdź tam jakąś łatwą i sobie poużywaj; po wszystkim i tak jej nie znasz, to nawet jak będzie kiepsko, to co z tego?).

            A co do popędu. Jak staje, to jest wszystko w normie. Nie każdy musi iść w ilość. Zresztą, popęd można poprawić naturalnymi metodami. Zdrowy tryb życia, odpowiednia dieta, ruch, mniej stresu, abstynencja od pornoli i trzepania. No i koniec końców kontakt z babą. A jak potrzeba, to zawsze coś ci konował może przepisać.

            Ech, patałachy… Czemu wy macie ciągle problemy z rzeczami tak prostymi i oczywistymi?
            A prawda, bo jesteście patałachy. 😛 /Mesio

            PS. A jak nie zastosujesz się do wskazówek Pana twojego, to kup sobie, patałachu, dobre duże dildo i naucz się obciągać. Może ci się spodoba, powołanie odkryjesz, to znajdziesz sobie jakiegoś chłopaka.

            13

            2
            Odpowiedz
          3. Autor – i od razu humor lepszy. Zdam sprawozdanie jak rady odniosą skutek. Ale co do matiza w gazie to swoją epicą czyli luksusem dla ubogich wyprzedzam mesie W212, które często jeżdżą jak autobusy. A na światłach ruszam szybciej niż x5 i cayene. Pozdro

            7

            0
            Odpowiedz
          4. Mesio. A skoro to takie proste to czemu Ty jesteś sam ciągle? gdzie te spcerki, kolacyjki i rozmowy do świtu, hee?
            Może powinineś sam zastosowac się do swoich rad i wyjść do „loszek” i się rozejrzeć, bo latka lecą..ile to w tym roku już? 37?
            Nie żebym się czepiała, czasem masz coś mądrego do powiedzenia. Na mojej chujni też miałeś. Ale sam masz problem ze sobą pod tytułem ” I tak się nie uda”.

            6

            0
            Odpowiedz
          5. „Mesio. A skoro to takie proste to czemu Ty jesteś sam ciągle?”

            Bo widzisz, ciekawski patałachu płci odmiennej, Pan twój, po pierwsze, wybredny jest. Bardzo. Niestety…

            Po drugie zaś. Po prostu, nie miał szczęścia. I nie ma go nadal, albowiem ta, którą sobie jakiś czas temu upatrzył (i o innej nie myśli; póki co przynajmniej), nie chce. A jak nie chce, to nie ma sensu nakłaniać. No, Pan twój mógłby spróbować zrobić jej wodę z mózgu i może nawet by się to udało. Tylko, że Pan twój wolałby, żeby ona jednak przyszła z własnej woli, inaczej nie dałby rady pozbyć się tego niesmaku, że musiał ją sztuczkami uwarunkować jak jakieś zwierzę.Po prostu, Pan twój, tak już ma, że wtedy to traci dla niego cały urok.

            Zresztą niekoniecznie by to wypaliło na dłuższą metę a Pan twój nie chce komplikować sobie życia i po iluś latach na stare lata zaczynać od nowa. Ani się też z kimś użerać. Stąd wolna i w pełni świadoma wola upatrzonej loszki jest dla Pana twojego podstawą.

            Po trzecie. Pan twój wie, że gdy loszka sama z siebie przyjdzie (oczywiście pod warunkiem, że zrobi to szczerze a nie z np. wyrachowania), to będzie można na niej polegać. A z zaufaniem komukolwiek Pan twój miał zawsze kłopoty, więc to by było dla niego pewnego rodzaju dodatkowym impulsem, że można mieć więcej tego zaufania do tej kobiety niż do jakiejś uwarunkowanej samą chemią i środkami ją wywołującymi.

            Niestety, patałachu, taką konstrukcję psychiczną ma Pan twój, Mesio, i to się trochę odbija na tego typu relacjach. Pan twój sobie zdaje z tego sprawę, ale mimo wszystko, po licznych przemyśleniach i doświadczeniach, przy tym zostaje. Jak ma się ktoś trafić, to się trafi pomimo tych warunków. I wtedy dopiero dla Mesia „to będzie to”. 🙂

            Ale nie każdy ma tak jak Pan twój, Mesio, -z różnych powodów, większości to nie przeszkadza, że loszkę uwiedli standardowymi formami ogłupiania. Stąd patałach z chujni powyższej ma pole do popisu. /Mesio PS. Kontynuując wątek. Wielu też traktuje uwodzenie jako sport i sposób udowodnienia swojej męskości (co jest żałosne, bo pokazuje tylko kompleksy samców beta uwarunkowanych normami kulturowymi). Idą w ilość, a nie w jakość, a ilość nie jest celem Pana twojego -nie musi się dowartościowywać. Za to jakość… Jakość jest istotna. Jak Pan twój wspomniał, wybrednym jest. 😉

            9

            0
            Odpowiedz
          6. Super. Z własnej woli, po tym jak Wam nie poszło, przyjdzie tylko ta, która nie ma własnej dumy. A jak zakładam nie celujesz w kobiety bluszcze. Więc moze jednak pomysł nad tym, żeby stworzyć jej warunki na to by mogła wrócić jednocześnie nie czując się jako „ta słabsza”, która prosi o zainteresowanie. Sama nigdy tego nie zrobiłam i nie zrobię (chcoiaż również coś mi lezy na sercu), bo nikt kto się szanuje nie będzie prosić o miłość. Natomiast proszenie o miłość a staranie się o kobietę to dwie różne sprawy. Prosi desperat, a uwodzi/ podrywa zainteresowany. Z kobiecej perspektywy to wygląda prosto; nie szuka kontaktu= nie jest zainteresowany.
            Pozdrawiam, autorka chujni ” Honor ma się tylko raz”.

            1

            0
            Odpowiedz
          7. „Z własnej woli, po tym jak Wam nie poszło, przyjdzie tylko ta, która nie ma własnej dumy.”

            Nie rozumiesz…

            W przypadku Pana twojego, Mesia, przyjdzie ta, która pozna i na tej podstawie obdarzy uczuciem Pana twojego takim, jakim jest. Bez konieczności jakiegoś szpanu ze strony Pana twojego, gierek, lecenia na kasę itd. Tylko wtedy (no i oczywiście gdy spełni kryteria mesiowe 😉 ) ma to sens. I nie ma to nic wspólnego z jakimś „brakiem jej dumy”.

            Pomysł by „stworzyć jej warunki, by mogła wrócić” niestety się nie sprawdzi (choć Pan twój dla tej jednej wspomnianej bardzo poważnie by się zastanowił nad uczynieniem wyjątku). To wynika z dwóch czynników.

            Pierwszy jest taki, jak powyżej -Pan chciał, żeby przyszła, z własnej woli wybierając Mesia, jakim jest, a nie ulegając samej chemii i emocjom, bo mokro się robiło w majtkach na widok takiej czy innej formy szpanu.

            Drugi jest taki, że skoro pogardziła, to widocznie jest nieodpowiednia. I nawet jeśli zrobiła to z głupoty (bo większość kobiet robi to z głupoty -kierujecie się atawizmami i jak zwierzęciu trzeba zaszpanować) i teraz pluje sobie w brodę, to niestety, ale za głupotę się płaci. A Pan twój, Mesio, nie zamierza płacić za cudzą głupotę.

            Bo kobieta taka, przyjęta z powrotem, nadal jest skłonna podobne głupoty, wynikające z jej charakteru i „natury kobiecej”, popełniać. Innymi słowy, szybko zapomni, jak było i z jakich powodów została przyjęta z powrotem. Nie doceni tego. A co więcej, w swoim popieprzonym babskim umyśle, uzna to za słabość (i sama to potwierdzasz swoim: „Prosi desperat, a uwodzi/ podrywa zainteresowany.”, bo to dokładnie na podobnej zasadzie działa). Tym samym straci szacunek, a to jest równoznaczne ze stratą nie tylko uczuć ale jazdami, użeraniem się i ciosaniem kołków na głowie Pana twojego i koniec końców na „braku happy endu”. I powiedz, po co to sobie na głowę ściągać? O wiele zdrowiej i mniej kosztujące (Pan twój nie ma na myśli tu pieniędzy) jest odpuścić.

            Gdyby kobieta postępowała racjonalnie, to zakładając, że coś tam czuje (choćby sympatię z ewentualną nadzieją na to, że może coś z tego będzie) szansę by doceniła. Ale żadna (a przynajmniej Pan twój i znajomi jego nie zetknęli się jeszcze z takim przypadkiem) tego nie potrafi. Tym samym najlogiczniejszą decyzją jest po prostu odpuszczenie i danie sobie z taką spokój.

            I żebyśmy się zrozumieli, owszem kobietę trzeba poderwać, ale nie każdemu odpowiada podryw poprzez mieszanie jej we łbie, grając na emocjach, szpanując itp. Tylko, że to niestety zawęża ilość potencjalnych kandydatek o przynajmniej jakieś 95%. Bo z powodu biologii i uwarunkowań kulturowych one często biorą to za słabość, desperację itp. Co jest -przynajmniej w przypadku takich jak Pan twój, Mesio- nieprawdą, ale babie nie wytłumaczysz. Niektórzy nie udają. Podchodzą prosto, tacy, jacy są. Wyrażają zainteresowanie, mają z czasem jakieś tzw. uczucia wyższe wobec tej konkretnej, chcą spędzić wspólnie czas, poznawać się lepiej, nie widzą nic złego w okazaniu dobroci względem tej osoby czy tego, że im zależy. I nie ma to nic wspólnego ze słabością (co najwyżej ze słabością wobec tej osoby 😉 ). Bo to daje solidne elementy pod budowę trwałego fundamentu. Ale niemal żadna z kobiet tego nie rozumie. Chyba, że zadziała u nich chemia pomimo tego, że według (chorego) pojmowania babskiego „facet jest słaby”.

            Dlatego jak nie wychodzi, to nie wychodzi. I najczęściej trzeba odpuścić. Choć pewnie jest jakiś odsetek, którym się udaje „wrócić” do siebie. To już zależy od jednostek i okoliczności.

            Niestety, tak po prostu jest. Owszem, Pan twój w przypadku tej jednej upatrzonej jest skłonny (pod pewnymi warunkami) zaryzykować, darować i spróbować od nowa, ale szanse na powodzenie są małe. Na pewno są dużo mniejsze niż były, zanim podjęła poprzednią decyzję, o tym, że nie chce się znać. I są takie właśnie z powyższych powodów. I tego Pan twój nie przeskoczy, bo to po prostu od niego nie zależy. No a poza tym, żeby szansa zaistniała, to trzeba ją sobie dać, a ona, nawet jeśli żałuje (a Pan twój się domyśla, ze w pewnym stopniu żałuje), to „trzyma fason” i nie pokazuje tego po sobie. Tym samym mała szansa spada do zera. Wołami nikt ciągnął nie będzie. Jej strata (no, Pana twojego też, bo dziewczyna była naprawdę pierwsza klasa pod wieloma względami, ale takie życie) i nawet nie wie jak duża.

            „bo nikt kto się szanuje nie będzie prosić o miłość.”

            Oto się nie da prosić, bo to jest albo nie.

            „Z kobiecej perspektywy to wygląda prosto; nie szuka kontaktu= nie jest zainteresowany.”

            Ale z męskiej jest podobnie.

            Natomiast tym bardziej można uznać, że laska nie jest zainteresowana, gdy pomimo wyciąganej przez jakiś czas ręki, w ten czy inny sposób, notorycznie ją odpycha. Najgorsze jest to, że odpycha najczęściej ze swojej głupoty, wynikłej z „babskiej logiki”, czyli porąbania umysłowego. Potem obie strony żałują albo przynajmniej są stratne. Co zrobić, takie życie.

            1

            0
            Odpowiedz
          8. Pierwszy raz napisałeś, że ona „nie che się znać”. Skoro tak postawiła sprawę to nie rozmyślaj za duzo, ona po prostu nie chce się znać z Tobą. I zapewne jedynie Ty siedzisz i analizujesz, a ona o Tobie nie pamięta. I nie łudź się, ze może.. gdybyś inaczej spróbował..jeszcze raz… itp.itd.
            Nie to znaczy nie.
            Jeśli od tamtego czasu sie nie odezwała pierwsza to po prostu jej nie interesujesz. Nawet gdybyś był dziadem, a ona coś do Ciebie by czuła, to by się odezwała, choćby prostym: ” Hej, co słychać?” ” Wszystkiego najlepszego na święta” itp. Ona po prostu ma Cie w dupie.

            Wiem, że Ci sie wydaje, że ” to było cos wyjatkowego, że inni tego nie rozumieją bo sami nie przeżyli. Że w innych warunkach to byłoby inaczej”. To Ci się wydaje wyjątkowe bo się w niej zakochałeś (lub coś poczułeś, plizz, nie pisz ESEJU o tym , jak nazwałbyś swoje uczucia), gdybyś się zakochał w przypadkowo spotkanej kasjerce na stacji orlen, to też by dorabiał filzozofie typu ” gdybym nie zjadł rano jajecznicy z 10 jajek i poł bochenka chleba, to nie zachciałoby mi się po 3 godzinach kupy i zatrzymałbym się właśnie na tej stacji , nigdy nie wszedłbym tam i nie spotkał jej. Czyż to nie wyjątkowe? O tym,że była szansa się poznać zadecydowała jejecznica z 10 jajek”.
            Ona prawdopodobnie myśli tak: ” Mesio? Ano, kiedyś chyba na mnie leciał…a tak właściwie to, widziałaś nowy odcinek house of cards ?( lub klanu, nie wiem co tam ona lubi)
            Na problemy innych patrzysz logicznie. Spróbuj też na swój. Otrzyj całą „magiczną otoczkę” i popatrz na fakty:
            – czy chciała kontynuowac znajomość? Nie.
            – Czy szuka kontaktu? Nie.
            – Czy jest zaintersowana? Nie.
            Proste.

            0

            0
            Odpowiedz
          9. „Pierwszy raz napisałeś, że ona „nie che się znać”.”

            No nie do końca tak. Pan twój tu trochę skrótem myślowym poleciał. I przez to, nieświadomie, wprowadził cię w błąd. Tym samym twoje wnioski i rady, choć sensowne, gdyby było tak, jak założyłaś, są nie trafione.

            Raz. Ona nie chce się bliżej znać. O to chodziło. Ot, przypadkiem gdzieś się miniemy i tyle. Taka znajomość jej odpowiada. I jest tak najprawdopodobniej dlatego, że z rożnych powodów się uprzedziła. Nie to, że całkowicie niesłusznie, ale zbyt pochopnie. A poza tym do niektórych rzeczy trzeba jeszcze dojrzeć i to dopiero przed nią.

            Dwa. Zdążyła się już odezwać jakiś czas po. I Pan twój nie wie w sumie po co, bo jeśli była to jakaś próba naprawy relacji, to fatalnie jej wyszła, bowiem zaczęła się od: „nie wiem, po co się odzywam, ale mimo wszystko…” a skończyła na: „szkoda strzępić klawiaturę”. Ale wyglądało na to, że gdzieś tam jeszcze u niej jakieś wątpliwości, co do jej postępowania, się tliły. I to Pan twój spalił wtedy mosty (z żalem; żalem nie do niej tylko losu, że tak się niefortunnie poskładało). Potem się jeszcze gdzieś minęliśmy. Dała wtedy pokaz umiejętności aktorskich pt. „nic z tego nie miało miejsca, wszystko jest OK”. A resztę czas pokaże, bo za świeże to jest, żeby całkowicie przesądzać, że kompletnie się nie znamy i każde idzie w swoją stronę. Kontaktu w tej chwili nie ma, ale może jeszcze być. Wtedy zobaczy się, co dalej. Pan twój stąpa twardo po ziemi, więc wie, że najprawdopodobniej nic się już nie zmieni, ale jak wcześniej powiedział, zastanowiłby się bardzo poważnie nad tym, czy nie warto by było uczynić wyjątku. Tyle, że piłka jest po jej stronie boiska i to przede wszystkim od niej zależy, jak się to rozegra.

            I nie, Panu twojemu nie wydaje się, że to „coś wyjątkowego”, „niespotykanego” itd. Za stary jest, za dużo widział, coś tam przeżył i doskonale wie, że to nie jest jakieś unikatowe i że na tym padole takie rzeczy dzieją się non stop (BTW. Panu twojemu przykład z jajecznicą, kasjerką, kupą się podoba. 😉 Jest on w dużej mierze trafny. Ale też prawdą jest, że trywialne drobiazgi ważą jednak na naszym losie i warto to doceniać. Ma to swój urok czasami (oczywiście przy zachowaniu zdrowego umiaru). Zaś gdyby dodać do tego jeszcze to, że w tym konkretnym przypadku Pan twój doświadczył pewnych, nazwijmy to, „proroctw” z tą znajomością związanych (o których ci nie powie… o których nawet ona nie wie… -Mesio sam do dziś nie może się zdecydować, czy w nie wierzy, ale skłania się ku temu, że jednak tak) i to na długo zanim w ogóle ją spotkał, to już w ogóle byś orzekła, że z Pana twojego skończony romantyczny idiota. I znów byłabyś w błędzie.) Aczkolwiek. Faktycznie bardzo Panu twojemu odpowiadała. Więc z tego punktu widzenia można uznać, że dla Pana twojego jest ona kimś szczególnym. A ponieważ to się Panu twojemu zdarza naprawdę bardzo rzadko (jak już wspomniał: wybredny jest 😉 ), to tym bardziej się dla niego to liczyło. Przy czym się w niej nie zakochał. Chociaż wie, że mógłby i że prawdopodobnie niewiele brakowało.

            Tak więc widzisz, patałachu płci odmiennej, wbrew twoim założeniom Pan twój dość realnie patrzy na sprawę. Nie urodził się wczoraj. /Mesio

            PS. Aha, wróciwszy jeszcze na chwilę do twojego „przyjdzie tylko ta, która nie ma własnej dumy.”… Tak w temacie. 😉
            https://www.youtube.com/watch?v=peBBswUTIr8

            0

            0
            Odpowiedz
          10. Skoro od samego początku napisałeś, ze jestem w całkowitym błędzie, jak masz w zwyczaju to już nie czytałam dalej.
            Ale przewijam twój mickiewiczowski monolog i co znajduję?
            Mesiu… Sh. Twain? Serio?
            Założę się, że masz jeszcze pochowane kasety z Shazzą ; )
            I plakaty Spice Girls oczywiście.

            0

            0
            Odpowiedz
          11. „Skoro od samego początku napisałeś, ze jestem w całkowitym błędzie, jak masz w zwyczaju to już nie czytałam dalej.”

            Łaski bez. 😛

            Zresztą nic straconego. „Muminki” zawloką do kazamatów pod naszym Łódzkim wydziałem Fabrycznym, to wzorem Guantanamo, puścimy ci monologi Mesia, Pana twojego, 24 godziny na dobę. 😉

            „Mesiu… Sh. Twain? Serio?”

            A czemu nie? 🙂 Obdarzony eklektycznym gustem Pan twój lubi kanadyjskiego rudzielca (całkiem atrakcyjnego zresztą; przynajmniej jeszcze jakiś czas temu 😉 ) od zawsze (choć nie wszystkie piosenki, ale wiele).

            „Założę się, że masz jeszcze pochowane kasety z Shazzą ; )
            I plakaty Spice Girls oczywiście.”

            Błądzisz. 🙂 Tego akurat Pan twój nie słucha, bo nie cierpi disco polo (podobnie jak hip-hopu, rapu, muzyki ludowej i śpiewów operowych na wysokie C), a Spicetki nie trafiają mu w gust ani muzyczny ani tym bardziej jako kobiety (daleko bardziej woli jednak kanadyjskiego rudzielca i to nawet już w wersji posuniętej w latach). /Mesio
            PS. Pan twój jednak sądzi, że przeczytałaś. 😛

            0

            0
            Odpowiedz
          12. 1.”puścimy ci monologi Mesia, Pana twojego, 24 godziny na dobę.”

            Po to, by wyłapać błędy logiczne w Twoich przemówieniach? Popracuję nad tym, możesz na mnie liczyć, choć 24 godziny to może być za krótko na dobrą korektę ; )

            2. „eklektycznym gustem?”- tak, jednak na serio użyłeś tego słowa.

            3. „PS. Pan twój jednak sądzi, że przeczytałaś. „- przeczytałam, ale jak wiesz, podstawy kultury interpersonalnej nakazały mi użyć tego niedomówienia, zamiast napisać: ” Przeczytałam, ale nię będę tego ciągnąć, bo się nie lubię męczyć”, skoro i tak początek twojego posta załatwia wszystko.

            4. Pożyczone z dołu : „ale z drugiej strony każdy ma tam jakieś swoje słabości”. To,że masz do mnie słabość to już kiedyś ustaliliśmy ;p

            baju.

            0

            0
            Odpowiedz
          13. „Po to, by wyłapać błędy logiczne w Twoich przemówieniach? Popracuję nad tym, możesz na mnie liczyć, choć 24 godziny to może być za krótko na dobrą korektę ; )”

            Pan twój, jak papież, jest nieomylny. 😉

            A propos herezji o „błędach logicznych” i „czasu na korektę”… Mesio nie powiedział, że to będzie trwało jedynie 24 godziny, tylko, że 24 godziny na dobę. Tym samym już masz błędne założenia… 😛

            „„eklektycznym gustem?”- tak, jednak na serio użyłeś tego słowa.”

            A co w nim złego, skoro to prawda?

            „przeczytałam,”

            Więc jednak kłamaliśmy? Nieładnie…

            „ale jak wiesz, podstawy kultury interpersonalnej nakazały mi użyć tego niedomówienia, zamiast napisać: (…)”

            Łaski bez. 😛

            „To,że masz do mnie słabość to już kiedyś ustaliliśmy ;p”

            Ponownie błądzisz. 1. nic takiego nie ustalaliśmy, Kreaturko. 2. Mesio nie ma do ciebie słabości. Aczkolwiek marzyć ci wolno… 😛 /Mesio

            PS. A co tu „PeeSić”, Kreaturka nie lubi się męczyć, a czytelnictwo w tym kraju leży. 😛 Bywa.

            0

            0
            Odpowiedz
          14. „„eklektycznym gustem?”- tak, jednak na serio użyłeś tego słowa.”

            „A co w nim złego, skoro to prawda?”
            Eklektyczny to był wtedy gdybyś słuchał „disco polo ,hip-hopu, rapu, muzyki ludowej i śpiewów operowych”, a nie Twain i C. Dion.

            „To,że masz do mnie słabość to już kiedyś ustaliliśmy ;p”- podtrzymuję ; )

            „PS. A co tu „PeeSić”, Kreaturka nie lubi się męczyć, a czytelnictwo w tym kraju leży. Bywa. ”

            Tak to ja. Nie trudno było się domyślić…zresztą kreatur to ci u nas dostatek.

            Ale proszę mi tu nie obrażać polskiego czytelnictwa. To, że na zachodzie kupują więcej książek to nie znaczy, że je czytają. Oni takiego np. Houellebecqa to mają za 7 euro w supermarkecie, a u nas jest za 40 zł. O tym, ile my musimy na nią pracować, a ile taki Francuz na przykład to już było wiele chujni. Zresztą rosnący analfabetyzm w krajach Europy Zachodniej ( między obywatelami kraju a nie przyjezdnymi) rozprzestrzenia się jak dżuma. My, tych książek nie kupujemy tylko kradniemy z chomika, ale czytamy. Druga sprawa to to, że oni tam pracują 35 godzin tygodniowo+ wolna sobota+wolna niedziela to norma. W trakcie pracy godzina przerwy obiadowej, to świętość. A dla pracowników ŁWF problemem jest pewnie wyjście do toalety. Więc nie porównujmy Polski do innych krajów. Bo nie jest z nami tak źle, tutaj o dziwo, są jeszcze zgliszcza kultury.
            Ale jeśli ( bo tego nie wiem) Mesio identyfikujesz się z kulturą leśnego dziadka- Wojewodziego, tudzież Agatą Kiepską-Młynarską („kiepskie wakacje agaty m.”) ,to możesz tego nie widzieć.

            1

            0
            Odpowiedz
          15. „Eklektyczny to był wtedy gdybyś słuchał „disco polo ,hip-hopu, rapu, muzyki ludowej i śpiewów operowych”, a nie Twain i C. Dion.”

            Aha, czyli jak słucham tego, co mi się podoba z popu, country, muzyki filmowej, opery, rocka, metalu, muzyki elektronicznej i paru innych jeszcze, to to nie jest eklektyczne…
            Ciekawe… 😛

            „podtrzymuję ; )”

            Niepoprawna optymistka i skończona marzycielka. 😛

            „zresztą kreatur to ci u nas dostatek.”

            No, aż za wiele. To pewnie przez to, że każda zmora znajduje swojego amatora i przez to jeszcze nie wyginęły. 😉

            „Ale proszę mi tu nie obrażać polskiego czytelnictwa. To, że na zachodzie kupują więcej książek to nie znaczy, że je czytają. Oni takiego np. Houellebecqa to mają za 7 euro w supermarkecie, a u nas jest za 40 zł.”

            Dobra, dobra, taki kit to nie dla Mesia… Argument o zarobkach jest beznadziejnym argumentem.

            Raz. Są biblioteki, antykwariaty, sprzedaż na Allegro (i nie tylko) książek używanych, rabaty i obniżki cenowe itp. Pan sam korzysta i co prawda czasem kupuje zwykłe czytadła (np. Clive Cusslera), ale zamiast 40 zeta, daje 10 za sztukę (i jest to nówka, która została przeceniona). A jak kupi ileś książek za jednym zamachem, to ma co czytać dłuższy czas i koszty przesyłki w przeliczeniu na sztukę to może złotówka, a czasami nawet przesyłka jest gratis.

            Dwa. Jeden z drugim narzeka na ceny książek, ale na wydanie 15 zeta na paczkę fajek dziennie i przynajmniej dyszki na jedno piwo w knajpie, to stać bez problemu. Ale poza tym to bida, na książkę nie stać, co?

            Tak więc czytelnictwo leży. Leży i kwiczy. 😛

            „My, tych książek nie kupujemy tylko kradniemy z chomika, ale czytamy.”

            Taaa… Czytamy… Według sondaży sprzed circa 3 lat, 60% obywateli Cebulandii nie przeczytało w ciągu roku żadnego tekstu, który by był dłuższy niż 3 strony A4. To, że wspomniana znajoma Pana twojego, Mesia, czyta dużo ponad normę, podwyższając w ten sposób średnią czytelniczą, jeszcze o niczym nie świadczy. Jak znajoma Mesia przeczyta kilkadziesiąt książek (ponad to, co na wymagających studiach) rocznie, a 10 dresów z Dębca nie przeczyta niczego, to średnio każdy z nich przeczytał po kilka sztuk rocznie, nie? Faktem jest, że podobno to młode pokolenie czyta nieco więcej, w porównaniu do starszego, ale to też jest mały odsetek, który po prostu czyta dużo i dzięki niemu średnia na łebka wychodzi jako taka.

            „Druga sprawa to to, że oni tam pracują 35 godzin tygodniowo+ wolna sobota+wolna niedziela to norma.”

            Mesio z tym by się zgodził, gdyby nie to, że znał przypadki prostych robotników tyrających ciężko na budowie (czytaj: bardzo duże zmęczenie fizyczne po dosłownie zapierdolu przynajmniej 6 dni w tygodniu po kilkanaście godzin dziennie i to w czasach, gdy to nie było takie przedszkole jak dziś, gdy maszyny odwalają wiele pracy, stosuje się inne materiały a worek cementu waży tylko 25 kg a nie 50, gdy je Pan twój, jako dzieciak jeszcze, nosił), którzy czytali i to sporo. A nie każdy pracuje tak długo i tak ciężko.

            „A dla pracowników ŁWF problemem jest pewnie wyjście do toalety.”

            Tak. Bo jest płatna. Pielucha z tetry wychodzi taniej. 😉 /Mesio

            PS. A za podejrzenie o C. Dion jakaś kara się należy…

            1

            0
            Odpowiedz
          16. Mesiu, ona podała mail w swojej chujni o facecie, jeśli potrzebujesz terapii. Tu bądź twardym kapitalistą z ŁWF, co grzecznie korzy się pod prężną pałą i nahajką pryncypała swojego.

            1

            0
            Odpowiedz
          17. „Mesiu, ona podała mail”

            Pan twój o tym pamięta. /Mesio PS. A twardy kapitalizm, twardym kapitalizmem, i to się nie zmieni, ale z drugiej strony każdy ma tam jakieś swoje słabości, patałachu. 😉

            0

            0
            Odpowiedz
          18. Domina Marta, Pani Pana waszego oświadcza, że Pan twój, patałachu nędzny, śmie choćby pomyśleć o napisaniu do niej po Pani Pana waszego trupie. /Marta, Pani Pana waszego. PS. A na dobranoc zagramy z Panem waszym w 8-ball pool. Kto wygrywa, zapina…

            4

            1
            Odpowiedz
          19. And proud of it. 😛

            0

            0
            Odpowiedz
          20. Fajna z Ciebie kobieta jak czytam Twoje wpisy. Mniam.

            3

            0
            Odpowiedz
          21. No 4,5 tysia wpędziłoby Mesia w kompleksy bo jako kierownik zmiany wyrywa 3 tysie, może 3200 jak się patałach przyłoży i zgnoi trochę luda, co przy przeliczeniu netto spowodowałoby żeby się parówczan powiesił na pierwszej wyłączonej maszynie…

            4

            0
            Odpowiedz
          22. He, he, he… I tak to sobie, patałachu, powtarzaj, wpatrując się, podczas zapierdolu w naszym zakładzie, w Pana twojego jak w boga (jakim zaiste dla ciebie jest). Cóż, zazdrość rzecz patałasza… Pan twój, w niezmierzonej łasce swojej, może ci wybaczyć pod warunkiem, że zadeklarujesz wzrost wydajności o kolejne 5% powyżej zdublowanej mocy. /Mesio

            PS. A na maszynie Pan twój się nie powiesi… Primo, dlatego, że wyznaje zasadę: nie masz po co żyć, żyj na złość innym. A secundo, dlatego, że nie ma gwarancji, że maszyny wtedy nie włączą, a już ma upatrzone miejsce wiecznego spoczynku (Z pięknym widokiem ze wzgórza na pola obsiane pszenicą i rzepakiem i zajebisty zalew. Pan twój zaprawdę rzecze ci, patałachu: lokalizacja lepsza niż niejednej willi. W takich chwilach przypomina się Panu twojemu niejaki Morgan, powieszony w Sydney roku pańskiego 1796… „Jego ciało wytarzano w smole przed egzekucją, sporządzając coś w rodzaju konserwy. W ten sposób opóźniano proces rozkładu i martwy Morgan bardzo długo dyndał na szubienicy u wejścia do portu. Były to zresztą czasy, kiedy skrupulatnie notowano ostatnie słowa skazańców. Dowieziony na wysepkę i zmuszony do wejścia na drabinę pod szubienicą, Morgan powiedział: „Tak, istotnie, wręcz uroczy jest widok, jaki się stąd roztacza na port…”” -Lucjan Wolanowski „Poczta do Nigdy-Nigdy”.) i nie są to aluminiowe puszeczki konserw na półce dyskontu. 😉

            1

            0
            Odpowiedz
  10. Także mam 35 lat i nie umoczyłem. Walę sobie konia z raz na tydzień, czasami częściej.
    Przeruchałem wszystkie gwiazdy porno…

    29

    3
    Odpowiedz
    1. 16 lajków? ja jebie.

      2

      3
      Odpowiedz
      1. „ja jebie.”

        A oni nie. 😉

        9

        1
        Odpowiedz
  11. Gdybyś miał to rzeczywiście w dupie to byś o tym tutaj nie pisał więc nie pierdol.

    7

    6
    Odpowiedz
  12. Seks to jedno, ale iść samotnie przez życie, to drugie. Współczuję.

    12

    4
    Odpowiedz
  13. jakiej zawiści ??????? przecież ty jesteś nikim . haha boże co za człowiek.

    2

    7
    Odpowiedz
  14. Do autora:
    Ha ha ha kluche masz i tym nie włożysz do piczy ani tym bardziej sralnika 🙂

    3

    6
    Odpowiedz
  15. moja zonka mnie nie zdradza przegrywie

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Tak sobie wmawiaj.

      7

      6
      Odpowiedz
      1. Pierdolę takie żonki ciągle jak taki frajer jak ty siedzi w pracy i łyka ten shit który żonka mu sprzedaje 🙂

        5

        2
        Odpowiedz
  16. To że prawiczek to nawet może i byłaby zaleta, tylko troche masz konsumpcyjne podejscie do życia, światopogląd ustawiony pod zanjomków dla których liczy się tylko ruchanie, a szkoda bo może fajny byłby z Ciebie facet.
    Mówię Ci, kiedyś to wszystko przestanie Ci wystarczać. Każdy ma taki moment, że chciałby mieć tą drugą osobę po prost do pagadania, przytulenia. Bo inaczej, czego by nie osiągnął, nie bedzie miał się tą radością z kim dzielić.
    PS. Kobiety nie służą jedynie do ruchania. Przynajmniej niektóre. WIEM, SZOK

    22

    3
    Odpowiedz
    1. A ty do czego jeszcze służysz? 😉

      2

      5
      Odpowiedz
      1. Do polerowania gały. No, i siaty z zakupami musi mieć kto nosić. 😉

        7

        3
        Odpowiedz
        1. O, łapka w dół… Wy, lochy, nie macie za grosz poczucia humoru… 😛

          4

          1
          Odpowiedz
        2. Dżizaskrajst! Ech, gdyby moja żona miała takie poczucie humoru… A do tego, oczywiście, gdyby umiała polerować gałę…

          3

          1
          Odpowiedz
  17. Stary to jest chemia. Jakbys zajebal sobie testosteronu chinskiego w zyly, to mizgonia i te sprawy by uciekly i chcialbys zlapac za biodra panne i wydupczyc.
    Zrob sobie test przez kilka miesiecy: silka, agresja, ogladanie mma, cynk, magnes i witaminy grupy B przez pol roku, do tego zdjecia filmiki ostrych babeczek plus wizyty w klubach z laskami (nie go go, tylko kluby disco) i zobaczysz czy wacek odzyje. To jest chemia nie jakies pierdolone ksiazki czy twoj „charakter”. Chemia.

    9

    6
    Odpowiedz
    1. Autor – I powiem Ci jeszcze że dłużej mogłem walić po tych lekkich sterydach jak prov i było ciekawiej bo teraz to kiepawo. Także masz rację co do tej chemii. Trza będzie poszukać w necie jakichś koksów.

      2

      5
      Odpowiedz
    2. wpierdoliłem spiłowany magnes z głośników altus i nic. Tylko sram na grafitowo…

      5

      1
      Odpowiedz
  18. Rozumiem ze ci sie nie chce uzerac z tymi kurwami bo mi tez i ruchac mi się tez za bardzo nie chce(malo ktora ma fajna cipe w srodku) ale komin do ojebania podać i wytargać za cyca to ja jednak kocham. Bracie bez jadu ale serio coś jest z toba nie tak skoro nawet do cyca cie nie ciagnie.

    5

    7
    Odpowiedz
  19. W nowej rzeczywistości prawiczek będzie czymś tak rzadko spotykanym jak yeti,gatunkiem wymarłym i poszukiwanym towarem na rynku za który każdy będzie gotów zapłacić krocie,lecz niestety każdy kto będzie chciał go nabyć się rozczaruje ponieważ po całodziennym zapierdolu w obozach pracy przymusowej gdzie haruje się 14 godzin od poniedziałku do soboty a w niedziele i święta po 17-18 każde zwierze w ludzkiej skórze będzie tak zmęczone że nie nawet niepoczuje kiedy niewyżyty poganiacz bydła roboczego wsadzi mu agresywnie i bez mydła nierzadko wielką i potężną pałę do jego ciasnej i nierozdziewiczonej dupy,poczuje to jedynie kiedy w czasie zapierdolu poczuje nieznośny ból dupy.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. tak, krocie. ale gej chyba za niego zapłaci. Bo każda dziewczyna to będzie się bała iść z takim do łóżka, bo nie będzie umiał się z nia obchodzić to raz, a dwa całą wiedzę czerpie z pornoli. No chyba, że znajdzie 35 letnią dziewicę.

      3

      1
      Odpowiedz
  20. Sfrustrowany człowieku, po co obrażasz innych, skoro nie masz pojęcia co to małżeństwo? Nie wiem jak to procentowo wygląda, ale jest cały szereg małżeństw, w których nie ma czegoś takiego jak zdrada, bo ludziom po prostu może być ze sobą dobrze i mogą kochać tę drugą osobę z którą są.
    Jak ci ktoś radzi iść na prostytutki to go nie słuchaj bo to droga do jakiegoś upodlenia. Weź się zmobilizuj, zacznij pracować nad sobą i jak nie potrafisz inaczej, szukaj przez neta. Tyle jest samotnych kobiet, które też nie mogą znaleźć kogoś sensownego.

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Problem jest tego typu, że autor nie jest tym „kimś sensownym”. To zwykły, spracowany frustrat o mizoginicznych poglądach, który swoje niepowodzenia z kobietami zgania na to, że te zdradzają (?)… Nie mam pojęcia, jak to się wiąże ze sobą, ale autor uważa się za dobrego chłopca otoczonego chmarą złych bab, o których rzekomym złu się naczytał bo przecie nie doświadczył ni razu.
      W zasadzie to ciekawe, że najwięcej negatywów do powiedzenia o kobietach mają ci, którzy nigdy z żadną nie mieli kontaktu… 😀

      W każdym razie nie radzę żadnej kobiecie związku z kimś takim.
      Nie wiem w zasadzie czy znalazła by się jakaś masochistka, która weszła by w związek z kimś kto jej nienawidzi z góry bo ta jest kobietą. A potem żyła w nieszczęściu na własne życzenie. I to bez konkretnego seksu w zasadzie. Lepiej już poszukać jednorożca.

      3

      5
      Odpowiedz
      1. żadna o zrowych zmysłach na to nie pójdzie.

        Tutaj jednak wsrod facetów to są własnie takie przegrywy totalne w 90%. Nienawidzimy tych pizd itp. Koleś pisze,ze wali raz w tygodniu i dostaje 50 lajków, za to jak fajnie ułożył sobie życie.

        Oni też mają tylko to. Zwalenie konia raz w tygodniu przy porno. Tutaj czują się wsród swoich, to widać i po komentach i po polubieniach. I właściwie fcetów tu jest chyba z 85% wszystkich użytkowników.
        Jk nie mogą mieć nikogo, to sobie wmawiają, że nie chcą. Co mogą innego zrobić? Zazdrościć innym? dostać kolejnego kosza?

        5

        5
        Odpowiedz
  21. Ale tylko jeden prawdziwy… 😉

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A może żaden nie jest prawdziwy?

      1

      0
      Odpowiedz
  22. Powinni zbanować tego nieudacznika z manią wielkości.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Chujnia bez mesia to nie będzie ta sama chujnia, odechce sie wtedy mi tu wchodzić.. mesio też pisze porządne komentarze, dosadne ale prawdziwe i życiowe na fakcie i logice

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Mesiu jest idiotą. Jakby był bogaty to by nie kupował drogich samochodów, bo tak robią biedacy.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. A czym ma jeździć? Matizem w gazie?
          Zresztą drogiego samochodu to ty chyba nie widziałeś, skoro uważasz mesia Mesia za drogi…

          2

          2
          Odpowiedz
  23. Po przejrzeniu komentarzy nasuwa mi się jeden wniosek. Przyganiał kocioł garnkowi. Żonaci gadają na ciebie bo masz coś czego oni nie mają a ty na nich bo mają coś czego nie masz ty. Małe zawistne prostaczki. Haha boki zrywać. Nie będę się rozpisywał na ten temat bo każdy powinien mieć na tyle odwagi żeby przyznać się przed samym sobą czego mu brakuje. Dla równowagi powiem że moja pała działa a wcale nie uganiam się za dupami jak pies i staram się nie walić konia. A jak ktoś daje się rządzić swoim popędom i dedykuje zbyt dużą część swojego życia zaspokajaniu ich to jest zwykłą słabą ograniczoną pizdą. Niemniej w pełni popieram głębokie relacje damsko męskie żeby nie było. Elo cioty.

    16

    3
    Odpowiedz
    1. Głos rozsądku 🙂

      4

      1
      Odpowiedz
  24. Nie dziwię Ci się autorze, że tak masz. Mam 2 lata mniej i też mnie nie bawi ten cyrk gry damsko-męskiej, więc po prostu dałem sobie z tym spokój, przynajmniej na razie i zajmuje się własnym rozwojem. Nie zmuszaj się do niczego, skoro tego nie czujesz. Niektórzy latali za cipkami i w wieku 25 lat mają po troje dzieci oraz żonę jędzę i oddaliby wszystko, żeby cofnąć czas, a niektórzy tak jak Ty, czy ja mają w nosie takie coś i wolą się zająć sobą. Nie dziwię się zresztą, że jesteś zniechęcony, bo poziom kobiet się drastycznie obniżył w ciągu ostatniej dekady i znaleźć teraz jakąś sensowną do związku graniczy coraz bardziej z cudem. A więc ogólnie – nic na siłę, słuchaj swojego wnętrza i swojej duszy. Pozdrawiam.

    14

    3
    Odpowiedz
    1. gdybyś dekadę temu w wieku 33 lat nie miał żony, to byś dostał wpierdol za bycie pizdą i pedałem. O tym nie pomyślałeś?

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Pierdolisz od rzeczy, lamusie.
        A co to, kurwa, jakiś obowiązek mieć lochę w domu? Miliony ludzi nie miały żon. I w cebulakowie też tak było. I to nie tylko dekadę temu. Znam gościa po osiemdziesiątce, który jest starym kawalerem i nie jest „pizdą i pedałem”. I nie on jeden tak żył.

        4

        1
        Odpowiedz
        1. tak? A twój stary ile miał jak miał 1 dziecko? 23? No to widzisz.. że latanie za cipami masz w genach.

          0

          1
          Odpowiedz
          1. Miał 30. A urodził się tuż po wojnie, to sobie policz, ile lat temu to było. I co więcej, pochodził z rodziny, której bliżej było do patologii niż do czegoś normalnego.

            Nie zawsze jest tak, że wszystko się układa po naszej myśli. I nie zawsze jest tak, że ludzie się hajtają ledwo od ziemi odrośli. Zgoda, że odsetek takich jest nieduży. Ale jest i zawsze był. I większość nie pierdoli wtedy takich tekstów jak ty.

            1

            0
            Odpowiedz
          2. jak na tamte czasy, ożenek w wieku 30 lat to był ostatni gwizdek. Jak idziesz na impreze do cioci haliny i wszyscy wypytują się: ” No, a masz tam jakąs dziewczyne? Takie fajny facet. Chyba nie lubisz chłopców, co? he he”
            To bierzesz w łapy sernik i zapychasz nim japę, marząc o tym, by już sobie poszli. Tak też miał twój ojciec. Byc moze matka też, i tak na swiecie pojawiłeś się Ty. Zrodzony z frustracji i zrezygnowania. I to właśnie po nim masz.
            Mój błąd. Nie pędzisz za cipami. I nigdy nie będziesz miał okazji, co gorsza.

            0

            1
            Odpowiedz
          3. Niekoniecznie. 🙂 Bo w tym swoim rozumowaniu nie bierzesz pod uwagę tego, że ludzie przez czas jakiś mogą zadawać się z kimś, zanim zdecydują się na żeniaczkę i że mogą jeszcze tego kogoś po drodze „wymienić na inny model”. Tym samym całość tych docinków, o których wspomniałeś, idzie się pierdolić.
            Patrzysz na sprawę zbyt czarno-biało. Dlatego nie możesz pojąć, że życie i jego ocena (także przez innych i w tym ocena orientacji) nie zaczyna się i nie kończy na żeniaczce. To na ówczesne czasy był dość późny wiek, choć różnica była zaledwie kilku lat, co w sumie jest niewiele, ale zdarzał się często. I ludzie (a przynajmniej jakaś część) to rozumieli i wtedy. Poza tym facet ma w tym wypadku łatwiej, bo to kobietę goni zegar biologiczny. Dlatego 30-latka to stara panna, której szanse szybko maleją. 30-latek zaś nie. I to żadna nowość, tak było i kilkaset lat temu a nie tylko kilkadziesiąt.

            A co do mnie. Nie latam za cipami na oślep. Z wyboru. To ja wybieram, z którą chcę się zadawać. Nie będę się użerał z jakąś idiotką przez część lub całe życie. A już na pewno nie dlatego, że ktoś tam sobie może pomyśleć to czy owo -musiałbym być idiotą, żeby takim kryterium się w tym wypadku kierować.

            4

            0
            Odpowiedz
        2. „mieć lochę” – no to już nie dziwota, że żadna cie nie chce, frustrat prawiczek, w dodatku z brakiem kultury, ot zwykły posępny, mruk Janusz z blokowiska 😀

          1

          2
          Odpowiedz
          1. A uważaj sobie, jak tam chcesz. 😛 Nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem.

            I zaskoczyłbym cię, 😛
            locho. 😉

            3

            2
            Odpowiedz
  25. Wy młodzi macie wszystko dzisiaj, wystarczy uruchomić internet i macie filmy pornograficzne na zawołanie. Gdy byłem młody to waliło sie raz na tydzień, bo tylko raz w tygodniu leciał film erotyczny w piątki o 23:30 na TV4. I jaka była moja zazdrość kiedy koledzy nagrywali je sobie na VHSy a mnie nie było stać na jebany odtwarzacz.

    12

    1
    Odpowiedz
  26. 1. Nie oglądaj pornoli, bo zmniejszają wrażliwość na prawdziwe kobiety i uzależniają – jeśli jesteś uzależniony – terapia.
    2. Z kłopotami z potencją do seksuologa.
    3. Znajdź sobie miłą ciepłą kochającą żonę i załóż rodzinę. Miłość to nie tylko seks. Najwyższy czas. Nawet w internecie są poważne portale matrymonialne.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Błagam nie radźcie mu żony, szkoda kobiety na takiego frustrata!

      3

      5
      Odpowiedz
      1. E tam. Może zadziała mądrość ludowa, że takich jak on leczy się papierosami, piwem i babami. 😉

        2

        1
        Odpowiedz
  27. Przede wszystkim ogranicz masturbacje, całkowicie odstaw oglądanie i walenie konia pod pornosy. Porno + masturbacja odbiera ochotę i siłę na seks z prawdziwymi osobami. Trwonisz czas siłę i energię na wirtualne romanse przez co nie chce ci się nawiązywać tych prawdziwych.
    Twoje problemy z jordzem np. przedwczesny wytrysk, to też może być skutek porno i masturbacji. Jest coś takiego jak death grip – w skrócie członek przyzwyczaja się do mocnego uścisku. Przez co staje się mniej wrażliwy.
    Masturbacja jest potrzebna, aby utrzymać poziom libido, ale nadmiar szkodzi.
    Jak masz hajs, samochód, własne mieszkanie to grzechem jest nie korzystać z tego i nie zaliczać lasek.
    Pukaj póki możesz, póki jeszcze jesteś młody, potem będziesz płakał na starość, że nie spróbowałeś smaku cipy.

    3

    1
    Odpowiedz
  28. dobre też tak chce

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ja mam 28 lat, ale szukam kobiety na widok której pala będzie rozprowac rozporek. Przeciętne mnie nie aktywuja.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. 35 lat i prawiczek…Hmm czyżby to był Mesio ? haha
    Cóż, skoro facet ma prawie 40 i nadal się nie bzykał, to coś z nim nie tak. Nie trać wiary,
    może to jeszcze nastąpi.{Wredna}

    1

    2
    Odpowiedz
  31. Nawet sobie nie wyobrażam jak zjebanie jest być prawiczkiem po 35 latach życia. Ja ledwo do 19 rż dociągnąłem i już wtedy miałem wyrzuty, że coś ze mną nie tak. Dzisiaj mam 28 lat. Dopiero za 7 lat będę w Twoim wieku… Ile ty życia marnujesz i zmarnowałeś człowieku… Seks to zajebista sprawa z odpowiednią osobą. Nic tak nie uspokaja i nie daje tyle satysfakcji co dobry seks i bliskość drugiego człowieka po seksie. Masz tyle lat, a poddałeś się i odrzuciłeś to, co najlepsze na tej planecie. Nawet gdybyś zarabiał 50 tys/ msc to w życiu bym się nie zamienił z Tobą. Ty nie znasz prawdziwego smaku życia, jak dla mnie to Ty bardziej wegetujesz niż żyjesz. 35 lat to już powoli ostatni gwizdrk na zmianę. Na Twoim miejscu poświęciłbym się temu, by w końcu poznać kobietę. I pisanie o tym to nie jest żadna złośliwość z mojej strony. Zrób wszystko co się da i nie przestawaj szukać sposobu. W Twoim wypadku jest to już prawie sprawa życia i śmierci, bo albo poruchasz w ciągu najbliższych kilku lat, a umrzesz bez… Ja na Twoim miejscu olałbym ego, honor, itp itd i zrobił wszystko, co mi przyjdzie do głowy, by zaruchać. Idź nawet do jakiejś szkoły uwodzenia. Nie poddawaj się, póki nie spróbujesz wszystkiego. A najlepiej w ogóle się nie poddawaj, bo w Twoim przypadku lepiej zginąć próbując… Pozdrawiam

    2

    5
    Odpowiedz
  32. Na gwarną idź, tam kurwy stoją vi obciągną

    0

    0
    Odpowiedz
  33. pisz doktorat fujaro

    1

    0
    Odpowiedz
  34. Jedź do Biedronki przy ul. Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Człowiek ma kompleksy,i co? ja mam problem że moja dziewczyna chce sie ruchac a nie jestesmy pelnoletni! a ja nie chce sie ruchac….

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    Dodam jeszcze, że Wyszogród znajduje się na zachodzie Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Coście się przyjebali do tego Wyszogrodu???I tej Biedronki na Mickiewicza 16???A co to nie ma już w Polsce innych miast???Do niedawna był tam jedyny drewniany most przez dużą rzekę Wisłę wlaśnie dopóki lód go nie zniszczył.A co powiecie o Wąchocku w którym zwija się asfalt na noc żeby go nie zajebali.Albo żonie sołtysa,która przebrała się za akumulator na balu maskowym i ładowali ją przez całą noc?Dlatego nigdy już nie będzie balu w Wąchocku.

      0

      0
      Odpowiedz
  37. Wal chuja jebany incelu

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią.
    Ja jestem o wiele starszym prawiczkiem.
    Chwała 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Egzamin wewnętrzny na prawko (teoria)

Dzień dobry. Temat przewijał się już przez forum dużo razy, ale moja chujnia jest inna niż wszystkie. Od paru dni siedzę i robię testy na kat. B. wykupiłem se oficjalne pytania za 15zł, przerobiłem 4 podręczniki i dużo filmów na YT. Zdaję już każdy test, ale nie zawsze 74/74. Czasem popełnię błąd po prostu, ale te 71/73 pkt mam. Idę na lajcie do typa od teorii na egzamin wewnętrzny. Kolunio odpala mi egzamin. Wynik pozytywny 68 pkt. Trochę chujowo myślę, ale nie oblane. Typek mówi że mało i każe robić jeszcze raz. Spoko, next test, tym razem 71 pkt. Jeszcze raz mi każe. No ja pierdolę. Znów 71. Kurwa typ mówi, że nie podpisze mi papiera czy czego tam jak nie zdobędę 74. A jak zdobyłem to powiedział, że tak powinienem zdać każdy test i do egzaminu nie dopuści. Co do chuja pana myślę i pytam typa w czym problem skoro wszystkie zdałem? Typ mówi, uwaga, że nie sądzi że jestem przygotowany i że owszem zdaje, ale 'na styk’ i jak bym zrobił jeszcze jeden błąd to bym miał po egzaminie i POPSUJE MU STATYSTYKI!! Ja pierdolę. I tak gorzej na tym wyjdzie bo będę każdem odradzał ten OSK. Nosz kurwa jak tu nie popełnić błędy skoro zawsze znajdzie się jakieś pytanie z części specjalistycznej typu na jaką głębokość powinno się uciskać klatkę przy resuscytacji – 4 cm? 5cm? a może 6? No ja pierdolę, czy ktoś będzie mierzył podczas reanimacji centymetry? W grubsza chodzi o to, żeby te uciski były mocne. Tłumaczę typowi, żeby się ogarnął bo część podstawowa czyli najważniejsza ciągle miałem 20/20 a to gówno z drugiej kategorii gdzie są pytania o takie bzdety jak ile może mieć metrów zespół złożony z 3 pojazdów w którym pojazdem ciągnącym jest pojazd wolnobieżny lub ciągnik rolniczy! jakby kogoś interesowało to jest to dokładnie 18,75 m. tak kurwa i ani milimetra więcej.

77
5
Pokaż komentarze (46)

Komentarze do "Egzamin wewnętrzny na prawko (teoria)"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po co komu prawo jazdy?

    8

    15
    Odpowiedz
    1. Pizdy cię zminusowały, a ja dałem ci plusa.

      2

      2
      Odpowiedz
  3. To zmień szkołę

    4

    2
    Odpowiedz
  4. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byłbyś inaczej traktowany – jak elita. Obracałbyś się w środowisku Biznesmenów, prawników i lekarzy. A tak – patałach to patałach. Tu nie chodzi o jakieś testy. Dobrze zdane, źle zdane. Chuj to kogo obchodzi. Prawko i tak dostaniesz, bo tak ten świat jest stworzony, że system nie ma interesu w tym, żeby zamykać ci drogę dojazdu matizem w gazie do tyry na taśmie na obrzeżach miasta. O to chodzi, żebyś posłusznie jebał i płacił wszystkie podatki i składki. A po drodze trzeba cię trochę sponiewierać i wydoić z kasy na przykład na dodatkowe testy – żebyś nie poczuł się zbyt pewny siebie i przypadkiem nie zaczął samodzielnie myśleć. A teraz morda w kubeł, morda do podłogi, uśmiech na mordę i tyraj ze zdublowaną energią. Masz ostro jebać, wydawać, zadłużać się, bać się, nie myśleć, nie zadawać pytań. W nagrodę dostaniesz browara i meczyk na koniec tygodnia, wraz z innymi patałachami.

    16

    21
    Odpowiedz
    1. …byłbyś inaczej traktowany – jak jelita. Obracaliby cię w środowisku biznesmenów, prawników i lekarzy. Najmilej proktolodzy.

      13

      1
      Odpowiedz
    2. Nie musisz nam tu opisywać swojego życia patałachu jak musisz robić na taśmie. Projektujesz swoje kompleksy na innych.

      8

      1
      Odpowiedz
    3. Achtung…to nie Mesio !!!

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Bardzo dobrze napisana chujnia. Czytajcie pomiedzy wierszami. #PDK

        1

        0
        Odpowiedz
    4. Chujor ma jakieś pojęcie widac

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Bo widzisz, chodzi o to, żeby ten miał pracę, tamten miał pracę… A jak wszyscy zdadzą, to kto tę bandę złodziei będzie utrzymywał?

    Egzaminu na prawo jazdy w ogóle nie powinno być. To idiotyzm, ale idiotyzm wokół którego dobrze się żyje ćwokom związanym z branżą jego uzyskania (od szkółek jazdy, przez WORD-y, na szkoleniach dodatkowych skończywszy).

    Wiem, że zaraz jakiś pajac postuka się w głowę, ale zamiast w nią stukać, to nią, kurwa, ruszcie.

    Po pierwsze. Załóżmy, że masz to prawko… I co? Lepiej jeździsz niż bez niego? Gówno prawda. Jeździsz tak, jak umiesz. Do poprawy umiejętności potrzeba ci praktyki. A tę zdobędziesz tylko, jak będziesz jeździł. A przy wypadku. Czy posiadanie prawka ochroni cię przed nim i jego fizycznymi skutkami? Nie. Bo posiadanie papierka nie daje nieśmiertelności (O czym np. wczoraj przekonał się jeden 18 letni gówniarz w BMW (i jego starzy, którzy nie nauczyli go odpowiedzialności), który miał prawko… jeden dzień. Teraz jest w plastikowym worku, chyba że już go zakopali.).

    Po drugie. Wystarczałoby, żeby szkółki jazdy uczyły jeździć i sprawdziły znajomość przepisów (ale nie tak jak jest teraz, z bazą pytań, które są gówno warte i nieistotne, jak np. pytanie o rozmiary rejestracji samochodu, tylko z potrzebnych podstaw, typu znaki drogowe, pierwszeństwo przejazdu). I wsio. Żadnych egzaminów, cyrków z wymogami na nich, i korupcji z nimi związanej. Po zakończeniu kursu powinno się być automatycznie dopuszczonym do prowadzenia pojazdu po drogach, bo przez te kilkadziesiąt godzin to małpa się nauczy podstaw (a jak się nie nauczy, to znaczy, że jeździć nie powinien i wtedy baza danych i zakaz prowadzenia pojazdów, ale to by był ekstremalny przypadek, bo o ile ktoś nie jest ograniczony umysłowo, to nie ma cudów, żeby się nie nauczył). Mi starczyła godzina, jedna godzina, żeby móc jeździć na tyle sprawnie, żeby poruszać się po mieście w ruchu (oczywiście znałem przepisy wcześniej). Prawo jazdy? Nie mam do dziś. 🙂

    A jeśli ktoś będzie szalał po drogach, jeździł pod wpływem itp. to co za problem? Poza mandatami, co jest oczywiste, komputerowa baza danych i w razie konieczności sądowy zakaz prowadzenia pojazdów (w zależności od wykroczenia, przez ileś tam czasu albo dożywotnio) i problem z takimi delikwentami załatwiony. Ponownie system egzaminów, doszkalania i egzaminów ponownych po utraceniu uprawnień nie jest tu w ogóle potrzebny. To tylko maszynka do robienia na frajerach kasy na ciepłej posadce, przy wciskanym kicie, jak to jest potrzebne dla bezpieczeństwa wszystkich. Jeździliście rowerami jako dzieci? A kto (zwłaszcza za PRL-u) zawracał sobie dupę kartą rowerową? Ja jeździłem rowerem po mieście od 6 roku życia. Karty rowerowej nie mam do dziś. A samochodem? Jeżdżę do dziś. Ze 20 lat będzie. Bez prawka. Czemu? Bo nie dałem w łapę. To, jak u Mesia na taśmie, pojawiła się czerwona kropka przy nazwisku i mnie nie puścili. Nie byli się w stanie do niczego przyczepić na egzaminie, bo zarówno na placu jak i na mieście jeździłem jak po sznurku. Na placu, gdzie było jeszcze tak, że wykonywało się wszystkie manewry i każdy manewr musiało się wykonać ruszając z miejsca w którym zakończyłeś poprzedni (wiec jak źle stanąłeś… :)), to praktycznie co do centymetra i to samochodem sporo większym gabarytowo niż te na egzamin przeznaczone i bez lusterek bocznych. Z 20-osobowych grup tylko ja zostawałem, reszta odpadała (w większości już na placach, bo chuje z linijkami chodzili), to po całym egzaminie (plac plus pół godziny po mieście) mówili: „dobrze było ale słabo”, czekali chwilę na kopertę, nie dostawali i egzamin był oblany (to były czasy, kiedy nawet kamer nie było, gówno można było udowodnić, bo nie było świadków). Ale się uparłem i chuj, nie dałem w łapę i nie dam. Bo mnie normalnie szlag trafiał. W końcu dałem sobie spokój i przestałem na te egzaminy chodzić. Szkoda mi było kasy i diabli mnie brali na samą myśl o tym złodziejstwie. A potem czasami nachodziła mnie myśl, żeby to „sformalizować” (i tylko dlatego, że takie jest popierdolone prawo -człowiek, w razie czego, ma potem kłopoty tylko dlatego, że nie ma tego, w gruncie rzeczy gówno wartego, świstka), ale jak sobie o złodziejach pomyślę, to mi się odechciewa się z tym babrać i jakoś tak leci. I jeżdżę. Bez problemów na drodze i, odpukać, bezwypadkowo. No ale przecież stwarzam taaakie zagrożenie… 🙂 Bo jakiś ciul, którego po 90 roku negatywnie zweryfikowali i nie mógł kontynuować „kariery” w tym, co powstało na miejsce SB i milicji, załapał się z kolegami do WORD-u i musiał dobrze zarobić.

    11

    16
    Odpowiedz
    1. Twój komentarz jest równie długi co głupi. Czytam i nie wierzę i nie wciskaj kitu, że jeździsz 20 lat bez prawa jazdy. Też zdawałem wiele lat temu i nikt nie chodził i linijką nie mierzył. Zdałem za pierwszym razem bez żadnego dawania w łapę bo byłaby to dla mnie chujnia nie zdać samodzielnie, nie o kasę chodzi. Ale ja nie jestem pizdą jakich wiele pcha się za kółko a nawet jakbym nie zdał to zdałbym pewnie za drugim, góra trzecim podejściem. O teorii nie wspomnę bo trzeba być półgłówkiem wyjątkowym aby nie opanować tych kilkudziesięciu czy ile ich tam jest pytań, a niech by nawet było więcej. Dawać prawo jazdy bez egzaminu? Większej bzdury nie słyszałem, szkoda nawet komentować. Tak to już jest, że najbardziej na te egzaminy narzekają nieudacznicy nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na teoretyczne opanowanie materiału. Nie każdy się nadaje do prowadzenia samochodu i tyle. Niektórzy powinni poprzestać na wrotkach.

      15

      5
      Odpowiedz
      1. To może tak trafiłeś, że nikt nie mierzył linijką (A kto wie, może nawet jesteś jednym z ćwoków, którzy z tego procederu żyją. Nie wstydź się, w Bolandzie kombinatorstwo jest powszechnie uznawane za normę.). Ale cyrki z egzaminami na prawko się dzieją od upadku PRL-u (wtedy zdawali praktycznie wszyscy za pierwszym podejściem, a, o ironio, mało kto miał styczność z samochodem, bo to jeszcze nawet w początkach lat 80-tych był rarytas -na parkingu stało pięć na całą ulicę) jak kraj długi i szeroki.

        I tak. Samochodem jeżdżę. Nawet w trasy rzędu około 1000 km pokonywanych w ciągu dnia. Nie obchodzi mnie, czy mi wierzysz, czy nie, bo to niczego nie zmienia. Może mam fart? A może na tyle umiem? I obchodzę się bez świstka, nad którym ty się spuszczasz, jakbyś swoją bozię za dupę złapał. Co zresztą udowadnia mi (bo naprawdę lagę kładę na to czy się czujesz przekonany czy nie), że mam rację.

        A co do prawka bez egzaminu, to „szkoda ci nawet komentować”, bo brak argumentacji takie pizdusie najwyżej skaczące odważnie zza klawiatury zastępują argumentacją ad personam. I debila to sobie ze swojej starej możesz robić.

        A, i jeszcze jedno. Co do egzaminów. W Kanadzie egzamin wygląda tak. Idziesz do urzędu. Płacisz parę groszy. Dostajesz może kilkunastostronicową książeczkę ze znakami i przepisami. Jak się tego nauczysz, to idziesz na egzamin. Dostajesz pytania, o konkretne rzeczy, nie jakieś pierdoły na temat eko-jazdy czy inne chujostwo, jak u nas, odpowiadasz, zdajesz z palcem w dupie, bo tylko niedorozwój by nie zdał. Potem idziesz na egzamin praktyczny. Masz do przejechania może ze cztery ulice i manewr zawracania. I schluss. Własnym autem, bez żadnych gównianych szkółek jazdy itd. Dostajesz papier. I na podstawie odpowiednika naszej kategorii B, masz, uwaga to dla ciebie będzie szokiem („no bo jak to tak, bez specjalnego egzaminu poprzedzonego specjalnym kursem i specjalnym egzaminem wewnętrznym???”), prawo prowadzić samochody o masie całkowitej niemal 12 ton. To u nas jest ciężarówka. I to w tamtym klimacie, gdzie warunki atmosferyczne na ogół są do dupy (pomyśl choćby o drodze hamowania… :P). I wypadków jakoś mniej niż w Bolandzie, gdzie jakaś frajerzyna wykuła bazę kilku tysięcy pytań na blachę i w ten czy inny sposób przeszła przez sito złodziei a potem rozpieprzyła się na pierwszym z brzegu słupie. Widzisz, tłumoku?

        We wszystkich krajach świata, w których panują choć jako takie wolności obywatelskie i poszanowanie prawa, takie rzeczy jak prawo jazdy to pikuś (w UK to egzaminatorom na cyrki jakie są u nas to oczy z orbit wychodzą, tam żadnemu nawet przez myśl nie przejdzie, żeby w kieszeń na boku na egzaminie wziąć) na pstryknięcie palcem, albo w formie kanadyjskiej albo paragwajskiej, gdzie idziesz do urzędu, wypełniasz druczek z wnioskiem o prawo jazdy, uiszczasz opłatę manipulacyjną, dołączasz zdjęcie i grupę krwi i dostajesz od ręki papier, bo oni tam wychodzą z założenia, że jak ktoś potrzebuje prawka, to jeździć umie i do tego jest dorosły i sam za siebie odpowiada. Tylko w krajach zbiurokratyzowanych jak kraje UE i w krajach zdegenerowanych, jak nasz, czy to co jest po ruskim sojuzie, są z tym problemy (w normalnych państwach nawet dowód osobisty często zastępuje właśnie prawko, tak jest ono powszechne; tylko w takich popierdolonych krajach trzeciego świata jak u nas potrzebujesz tony świstków i numerków porządkowych, udowadniających, że ty to ty). A motłochowi się wciska, że to dla jego bezpieczeństwa. Bo, kurwa, strasznie podniesie bezpieczeństwo cyrk, który teraz odstawia się na egzaminie praktycznym na placyku, gdzie w odpowiedniej kolejności trzeba odpalić silnik, porozglądać się i włączyć światła. Spróbuj zrobić w innej kolejności, to dobrze z tego żyjący pizduś cię uwali, bo stworzyłeś „zagrożenie dla ruchu”. Ciekawe, że do tej pory nie miało to znaczenia. No ale kasa się musi zgadzać, po otwarciu granic masa ludzi spierdoliła z tego idiotycznego kraiku i robi prawko gdziekolwiek indziej, więc zedrzeć trzeba więcej z tych, co zostali. A już prawdziwą zagwozdką dla takich pajaców są modele aut, gdzie po odpaleniu silnika światła włączają się automatycznie.

        Podobne brednie się pierdoli za każdym razem, gdy np. pojawia się debata o dostępie do broni palnej -zawsze jakiś frajer wieszczy apokalipsę na ulicach. Bo rzekomo nie jesteśmy nauczeni „kultury posiadania broni”…

        18

        30
        Odpowiedz
        1. czego ty tak ubliżasz w tym necie kozaku. Nie umiesz inaczej polaczku? jesteś taki sam jak większość tej zawistnej bandy. mówiąc twoim językiem spierdalaj!

          20

          8
          Odpowiedz
          1. Zabolała prawda w oczy?

            15

            30
            Odpowiedz
        2. A tam Panie, trochę chrzanisz Pan. To że akurat Ty jeździsz bez prawka w porządku, nie oznacza jeszcze, że prawo jazdy powinno być zniesione. Nie chce mi się tu pisać jakiegoś wywodu, ale Polsza to nie Kanada. To są uwarunkowania geograficzne, historyczne, socjologiczne itd. Polaczka jakiś urząd musi trzymać za jaja. I nie zrozum mnie źle, te pojebane egzaminy i system szkolenia trzeba zmodyfikować i to gruntownie, ale nie jestem też zupełnie za wolną amerykanką w tym względzie – chodzi o życie obywateli i już przyziemnie, o koszty leczenia, wychowywania sierot i inwalidów po wypadkach.

          14

          4
          Odpowiedz
      2. Twój poziom percepcji, geniuszu, nie pozwala ci nawet na wysławianie się z sensem. „nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na teoretyczne opanowanie materiału.”? Czy może jednak zamiast tego bełkotu chodziło ci o: „nie umiejący po prostu prowadzić samochodu na najbardziej nawet elementarnym poziomie bądź, których poziom percepcji nie pozwala na OPANOWANIE MATERIAŁU TEORETYCZNEGO.”?

        3

        4
        Odpowiedz
        1. Dobra uwaga :)))))))))))))). Chyba jednak przez przypadek mu się fartnęło. Opanował materiał teoretycznie a w praktyce… dupa, towarzyszu…

          3

          4
          Odpowiedz
      3. tych pytan jest 3000… sprawdz, zanim skomentujesz…

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że opowiadasz brednie. Wszelkiego rodzaju prawa, które trzeba nabyć, licencje, koncesje, pozwolenia, skomplikowane prawo służa temu, aby taki patałach jak ty nie próbował robić konkurencji Ludziom Biznesu, tylko żeby potulnie jebał na taśmie. Każde nowe 'uprawnienie’ dla patałacha ma być okupione męką, czasem, kosztami i niepewnością – żeby patałachowi po pierwsze wydawało się, że też może być jak Prezes, że jest wolność, że każdy może. Po drugie, żeby przez całe swe nędzne życie niedotyrał się do jakichś wartościowych uprawnień. Ostatnio piliśmy niebieskiego Johny Walkera z Prezesem Alior Bank. Był bardzo zadowolony, że w latach ’90 zmieniono próg koncesji na otwarcie banku z 5 tysi zł do 30 mln. 5 tysi to byle patałach mógłby ujebać na taśmie i robić konkurencję. A 30 mln? Powodzenia robaku. Przelicz to na robologodziny i ci wyjdzie, że do pra pra wnuka tyle nie uciułasz.

      4

      3
      Odpowiedz
      1. Zapomniałeś napisać gdzie piłeś niebieskiego Walkera. Zapomniałeś napisać, że to było w The Eve, ty marzycielu z koziej wólki.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. To nie było w The Eve, robaku, tylko w mojej willi za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy Biznesmenów, prawników i lekarzy.

          0

          3
          Odpowiedz
    3. Masz sporo racji chłopie, tylko zważ, że w tym kraju gdzie ludzie, mesie i inne gówna nie umieją żyć odpowiedzialnie. To stado skurwieli które musi być jakoś trzymane za mordy bo inaczej się po prostu nie da. jaki jest sens w zakazie prowadzenia pojazdów – piszesz – skoro srasz na prawko – pozwolenie na prowadzenie pojazdów? Bydło nie prowadzi bez prawka bo po prostu boi się większych kar. gdyby takie rozwiązanie było dobre jakiś kraj – normalny – już dawno by o tym pomyślał.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Widzę, że zebrało się tu kilku nieudaczników, którym nie mogą zdać na prawko i napastliwością dodają sobie animuszu oraz leczą swoje kompleksy niepotrzebnym ubliżaniem. Znalazł się również jeden językoznawca-stylista, dziękuję za te semantyczne uwagi postaram się poprawić. A w temacie, chcesz jeździć bez prawka, przecież ja ci tego nie zabronię. Nie dam się po prostu przekonać, uważam, że opowieści o przekrętach, trudnościach i innych numerach związanych z egzaminami są niejednokrotnie grubo przesadzone i wynikają po prostu z nieumiejętnego prowadzenia samochodu. A jeżeli jeden z drugim jesteście równie pyskaci na kursie albo egzaminie to nie dziwne, że ktoś po złości chce was uwalić.
        Co do Kanady, to informacje są dość ciekawe ale niewiele wnoszą do polskich realiów zarówno jeżeli chodzi o kulturę jazdy, kulturę w ogóle, drogi i poza głównymi aglomeracjami także gęstość zaludnienia.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Tak jest. To oni, tam w Kanadzie, są popierdoleni, a to my „som normalni”. Najlepszym dowodem są tacy jak ty, którzy z braku argumentów najpierw wyjeżdżają z mordą, potem, jak już (o ile w ogóle) te dwa zwoje w mózgu coś wreszcie z bólem przetrawią, z tekścikami o „polskich realiach”, „kulturze jazdy” itp. (o czym zresztą już była mowa).

          A ja się pytam: kto tworzy te „polskie realia, kulturę jazdy” itd.? Och, czyżby to ludzie z prawem jazdy i ci żerujący na tego rodzaju ustanowionych przepisach? „Ależ przecież to niemożliwe…” -zakrzyknie jeden cymbał z drugim. „To przecież dla naszego dobra…” i tym podobne bzdety.

          Pogódź się z losem, koleś. Podobnie jak liczne w tym kraju stado baranów wierzysz w idiotyzmy, bo nie potrafisz myśleć. To, że mniejszym lub większym przypadkiem akurat ciebie nie przeczołgali na byle egzaminie i nie wybuliłeś na to kupy kasy dla jakiegoś pierdolonego złodzieja, zanim z łaski dali ci ten papier, uważasz za swój nie wiadomo jaki życiowy sukces i mordkę cieszysz, jakby było z czego. I dlatego, oraz z własnej bezmyślności, wolisz z automatu założyć, że tak ma być. Że to dla wspólnego dobra i bezpieczeństwa.

          A o twojej kompletnej bezmyślności świadczy dodatkowo idealnie ten kawałek tekstu o gęstości zaludnienia… Ja już pominę, że to nieistotne, gdy np. zapierdalasz circa 100 km/h po oblodzonej drodze 12 tonowym truckiem. Ale oczywiście ludzie mający tam prawko, według twojego rozumowania, nie mają prawa wjechać do aglomeracji, wolno im tylko po odludziu jeździć. Dostrzegasz debilizm (bo bardziej łopatologicznie wytłumaczyć się nie da) twoich wynurzeń?

          Poza tym te aglomeracje są większe niż wszystkie duże polskie miasta do kupy wzięte. Wjechałbyś po polskim kursiku, czołganiu na egzaminach, a nawet po jakiejś już praktyce za kółkiem, do takiego Toronto, to byś się zesrał na drodze. Nie na darmo Jankesi mawiają, że Polacy mają kłopot ze znalezieniem głównej ulicy w Chicago, stojąc na niej. A tam ludzie jeżdżą. Z kulturą jazdy bijącą nas na głowę. I nie potrzebują takiego cyrku jak u nas do osiągnięcia tego (przy czym nam się nie udaje…). No, ale do idioty nie dotrzesz, nawet jakbyś mu do łba i 100 przykładów nakładł. On wie swoje. Dlatego większość tego narodu się nadaje do Mesia na taśmę. Taka mentalność niewolnika, którego myślenie boli.

          8

          0
          Odpowiedz
          1. Naczytałeś się gdzieś o tej Kanadzie i chcesz na siłę przekonać do swoich teorii innych. Udział transportu drogowego w PKB Kanady to 4,2 %. Rozbudowana sieć dróg liczona bodajże w milionach km ( cóż wielki kraj), wielkie tradycje dotyczące transportu drogowego co związane jest z rozbudowanym przemysłem drzewnym, rolnictwem, tranzytem wynikającym z położenia tego kraju itd. Oczywiście wyczytałem to w necie bo mnie zaciekawiłeś tą Kanadą, moje dwa zwoje mózgowe na szczęście na to jeszcze pozwalają. Dlatego właśnie napisałem o „polskich realiach” czy ” kulturze” a może bardziej tradycji prowadzenia pojazdów wszelkiego typu. Nie byłem w Kanadzie ani w Chicago, żyję w Polsce ale też bardzo dużo jeżdżę a mieszkam niedaleko szkoły nauki jazdy, pod tym samym adresem jest zresztą WORD. Obserwuję często kursantów jak się kręcą w L-kach po okolicznych ulicach. Nie będę komentował jak niektórym idzie jazda-fatalnie to słowo wystarczy. Jak słyszę od Ciebie, że można by takiej – bez obrazy-cipce dać do prowadzenia 12 tonowego trucka, już nie ważne czy w mieście czy poza nim to mi skóra cierpnie. Nawet po szczęśliwym zdaniu egzaminu. Sam mam prawko na C i wiem jak bardzo różni się jazda osobówką od prowadzenia większego samochodu. Nie trafia do mnie również powtarzany często argument o tym, że i tak nie można opanować prowadzenia samochodu w ciągu tych kilkunastu czy kilkudziesięciu godzin kursu ( nie wiem ile tam jest dokładnie). Cóż jeden opanuje inny nie. Ten co nie opanuje powinien wykupić tyle godzin ile mu potrzeba by opanował nikt tego nie broni. Wydaje mi się, że patrzysz na to wszystko przez pryzmat swoich umiejętności w zestawieniu z faktem, że jak twierdzisz nie posiadasz prawka i na siłę chcesz przekonać, że jakakolwiek weryfikacja umiejętności nie jest potrzebna nikomu. Z drugiej strony nie twierdzę przecież, że posiadanie prawka jest wyznacznikiem bezbłędnego prowadzenia auta. Ale jeździć bez prawka, gdy się jeździć umie? Dla mnie to bez sensu.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. To przygotuj się na kolejny szok kulturowy. 😛

            W Australii dzieci w wieku przedszkolnym jeżdżą nie tylko samochodami czy ciężarówkami, ale potrafią też często jeździć pojazdami rolniczymi. A małolaty to i awionetką latać. Tam nauka tego wynika z konieczności -od tego na odludziach zależy nieraz życie. I jest tak od dziesięcioleci. Przy czym o ile dzieciak jeździ na odludziu to jeszcze żaden problem. Ale w razie konieczności on cię musi umieć dowieźć do cywilizacji, czyli do miasta (pokonując zajebiste dystanse). Gdzie ruch jest nieraz jak diabli.

            Aha, i tam truck o masie całkowitej 12 ton nie robi na nikim wrażenia. Tam 40-tonowy tir to jeszcze gówno. Tam jeżdżą tzw. pociągi drogowe. A to się zaczyna od 100 ton w górę… Jak tam skóra na plecach? 🙂

            I nie myśl, że outback australijski to takie znowu odludzie. Przede wszystkim są gówniane drogi. Po drugie, jak coś spierdolisz po drodze, to zdechniesz z pragnienia (albo cię „matka natura” załatwi), zanim ktoś cię w ogóle znajdzie (no, dziś jest łatwiej bo GPS i łączność lepsza). O ile w ogóle pomyśli, żeby szukać. Po trzecie, w każdej chwili może ci na drogę wtargnąć, choćby stado wielbłądów. Dla dorosłego australijski interior to wyzwanie. Pomyśl, czym jest dla dzieciaka w wieku lat 5. I da się? Oczywiście, że się da.

            Nie ma co pierdolić o innej „kulturze”. To w jewropie socjalizm wcisnął ludziom, że bez opieki państwa rządzonego systemem nakazowo-rozdzielczym to sobie nie poradzisz i w ogóle zagłada wtedy nas czeka. Tak nie jest. Cały świat pierdoli utrudnianie sobie życia. To nie tylko Kanada czy Paragwaj (albo Australia lub USA). I to jest kwestia wprowadzenia tego z powrotem u nas.

            „Ale jeździć bez prawka, gdy się jeździć umie?”

            Jak wspomniałem, mi się z tym systemem dla złodziei po prostu dziś użerać nie chce. Z różnych przyczyn nie mam możliwości zrobienia tego na Zachodzie, bo musiałbym tam siedzieć minimum pół roku, żeby uzyskać prawo do zdawania egzaminu (obowiązek meldunkowy). I tyle.

            Natomiast fakt jest faktem, że prawko nie ma nic wspólnego ani z umiejętnościami ani z ich zweryfikowaniem. Wystarczy nauczyć się jeździć (Niech np. zostaną szkółki jazdy, które do tego w te 30 godzin przygotują, bo to wystarczy na luzie.). I dokumentu nie potrzeba. System kar można zrobić w formie komputerowej bazy danych z mandatami i zakazami prowadzenia pojazdów, tak jak obecnie. Do tego starczy imię i nazwisko a nie papierek. Tu także świstek i procedura jego uzyskania w formie cyrku egzaminacyjnego nie jest potrzebna. Masz prawko kilkadziesiąt lat. Za czasów, kiedy zdawałeś, nie było na egzaminie takich pierdoł jak kolejność odpalania silnika i włączania świateł oraz jakaś pierdolona eko-jazda. To czemu jeździsz? Przecież nie uczyli cię tego, nie zdałeś z tego egzaminu. W świetle tego, co twierdzisz, powodujesz zagrożenie na drodze. Że gówno prawda, bo przecież jeździsz lepiej niż „te pizdy z L-ką” (BTW, lepiej od nich nie jeździłeś jak egzamin zdawałeś, każdy się uczy)? A kogo to obchodzi? Liczy się świstek autoryzujący, że potrafisz eko-jeździć i wiesz, co pierwsze włączyć: światła czy silnik. Kapujesz w końcu bezsens? A jak nie kapujesz to oddaj prawko i idź zdawać ponownie. Żebyś miał pewność, że umiesz i ci skóra na plecach nie cierpła.

            1

            0
            Odpowiedz
    4. Ale informacja wiadomo że w WORDZIE sama esbecja siedzi co uważa że zdanie prawa jazdy to jak kurwa spotkanie się z jakimś jebanym złodziejem (politykiem). Więc zgadzam się z tym skurwysynem. A ten jebany cebulak nie wie o czym gada. Typowy polaczek tj – bezmózg i kretyn.

      3

      2
      Odpowiedz
    5. Pamietaj geniuszu zbrodni, ze gdy spowodujesz wypadek, a najlepiej gdy ktos zostanie kaleka i sad przyzna mu dozywotnia rente od ciebie ….. To zostanie ci tylko petla na szyje bo nikt cie nie ubezpieczy :).

      0

      4
      Odpowiedz
      1. Owszem. Tylko widzisz, dlaczego tak jest?

        Bo dla biurwokracji nie liczy się to, czy umiesz, czy nie umiesz, jeździć. Liczy się to, czy masz świstek.

        99% wypadków powodują ludzie którzy… posiadają prawo jazdy. Czy to nie dziwne? Przecież mają święty papier, że potrafią poruszać się po drodze…
        Tylko, że mając to prawko, możesz jeździć kompletnie nieodpowiedzialnie (Moja sąsiadka za łapówkę dostała prawko, gdy w tym samym czasie uwalono całą 20-osobową grupę zdających, z czego większość na rzeczach, na które normalnie nikt nie zwraca uwagi. I dokument ma. Tylko że jej mąż z nią przejechał się tylko raz. Od tej pory ma zakaz dotykania samochodu, a facet jest szczęśliwy, że żyje. Nawet jak chłopina pałę zaleje, to biorą taksówkę. Ale papier ma. Od circa 20 lat. I takich w Bolandzie jest wielu. Jej córka też dała w łapę. Ale nauczyła się nieco lepiej, to kupiła auto i jeździ, bo resztę robi doświadczenia. Myślisz, że kogoś obchodzi, że na egzaminie wyjechała na ulicę, postała na parkingu i wróciła z powrotem? Nikt nawet się nie domyśli. Ma papier. To jak jeździła przez ten czas nie ma kompletnie znaczenia. A przecież powinno, nie? Nikogo nie obchodzi, ile osób mogła rozpierdolić po drodze.) i jak się rozpieprzysz policja / sąd / uwarunkowana poprzez karmienie bzdetami opinia publiczna uzna, że to był wypadek. I tyle. Najwyżej mandat dostaniesz i zniżkę na ubezpieczenie ci zabiorą. A jak tego świstka nie masz? To ktoś się w ciebie wpierdoli a i tak uznają to za twoją winę. Czaisz, jaka to paranoja? Zrobiono z kawałka papierka bożka, bo wmówiono ludziom, na których w ten sposób się żeruje, że to jest potrzebne dla ich dobra.
        Ludzie w swej masie nie myślą samodzielnie.

        Albo załóżmy taki scenariusz. Masz prawko parę lat, jeździsz. Z jakiegoś powodu je tracisz. I co? Z momentem odebrania ci tego świstka automatycznie wymazano ci z głowy umiejętności? Nie. To dlaczego uważa się, że ten papierek jest taki konieczny? To jest idiotyzm.

        Ale tak stworzona jest ta nędzna cywilizacja. Żyjemy w świecie, w którym pełno jest takich rzeczy. I szara tłuszcza wierzy, że to dla ich dobra. Podróbka Mesia (komentarz: 2016-07-22 11:25) ma tu 100% racji. To często właśnie po to jest stworzone. Był kiedyś taki suchar, który to obrazuje.

        Student zdaje egzamin. Oczywiście nic nie umie. Profesor pyta studenta:
        – Czy wie pan, kto to jest student?
        – No nie – odpowiada egzaminowany.
        – To ja panu powiem. To jest takie gówno pływające po jeziorze, które za wszelką cenę próbuje dotrzeć do wyspy zwanej magister.
        – A czy pan profesor wie, kto to jest profesor??
        – No nie.
        – To ja panu powiem. To jest takie gówno, które jakoś, ale z trudem, dopłynęło do wyspy zwanej magister. Jeszcze z większym trudem, jakimś cudem pokonało drogę do wyspy zwanej profesor, a teraz robi fale, żeby inne gówna nie mogły dopłynąć.

        5

        0
        Odpowiedz
  6. zwyczajnie Cie robi w chuja 🙂 w krakowie? mam kumpla ktory prawko wewnetrznie juz robi od ponad roku hehe ludzie to sie dają strzyc jak owce

    6

    0
    Odpowiedz
  7. To poczekaj jak dojdziesz do egzaminu z jazdy …dopiero się zacznie wyciąganie kasy.
    Świństwo, oszustwo i okradanie w biały dzień, tak w naszym kraju wygląda robienie prawa jazdy.

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Wspaniałe nam rośnie w polsce pokolenie pacyfikatorów wszelkich wystąpień społecznych nie sterowanych odgórnie,niepokornych wobec banskterów krajów nienawidzących jawnie izraela i usa i każdego kto śmie sprzeciwić się woli i władzy rotszyldziaków i rockefellerów.Więc po to zmieniać jakimiś głupimi i nierozsądnymi krokami jak zamach,islamizacja lub wojna?

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Systemowe,systematyczne i powolne niszczenie goja metodą „plasterek po plasterku”,to jest najlepszy sposób na wykończenie tego tatałajstwa zabierającego świeże powietrze narodowi wybranemu,a nie żaden krwawy,prymitywny terror ala „stalinizm”.

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Powiem ci o co chodzi. Typ chce żebyś mu dał w łapę.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Przeczytałem „Egzamin Weneryczny” hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja ci dam żebym się ogarnął. Ty chuju od ruskiego disco polo.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Szoruj szoruj zęby, bo ci śmierdzi z gęby i morda w troki

    1

    1
    Odpowiedz
  14. kurwa, co za ubek

    0

    1
    Odpowiedz
  15. pocałuj mnie w dupę

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ja odnoszę wrażenie, że temu kolesiowi mogło o coś chodzić. Może miał do ciebie jakiś problem. Bo ewidentnie robił ci na złość. Albo porostu baba mu nie dała i musiał na kimś odreagować…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. 18.75 to ma zespol 2 pojazdow a nie 3 w tym ciagnik. Powtorz jeszcze raz.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A jak już będziesz miał prawo jazdy to pojedziesz do Biedronki w Wyszogrodzie przy ul. Mickiewicza 16?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Gdybyś miał chociaż te 18cm w majtkach, to nie myślałbyś o żadnym prawku.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. tak kurwa 20 lat jezdzisz bez prawka i nie miales kontroli… pewnie jezdzisz 2 razy w tygodniu po 3 km jakas wiejska droga gdzie policja nie robi kontroli bo im sie nie oplaca stac jak w ciagu doby max 6-8 aut tamtedy przejedzie. Jakbys dziennie robil min. 300km po normalnych drogach to dlugo bys nie pojezdzil bez prawka wiec nie nazywaj tego jazda.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tu Arktos, władca lodowego królestwa. Ja nie potrzebuję prawa jazdy, mój służący pingwin Jakub ma Arktoplan, którym się poruszam. On steruje nim podczas lotu, a ja zbijam lodowe bąki.

    Chwała lodolandii 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ile może mieć metrów zespół złożony z 3 pojazdów w którym pojazdem ciągnącym jest pojazd wolnobieżny lub ciągnik rolniczy! jakby kogoś interesowało to jest to dokładnie 18,75 m. tak kurwa i ani milimetra więcej.

    jesteś kolo w czarnej dupie, bo może mieć maksymalnie 22 metry… więc typ ze szkoły nauki jazdy ma rację, obryłeś testy i myślisz że sie znasz na przpisach a ty nogach śpisz i mało wiesz

    0

    0
    Odpowiedz

Śrut ze studiami

Mam taką chujnię, że nie mogę się nigdzie dostać na studia, ponieważ mam za słabą maturę i trzeba będzie robić na zmywaku w UK.

10
48
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Śrut ze studiami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. przypominam że UK wyszła z UE więc proponuje przenieść się do irlandii albo hiszpani, przynajmniej tam cieplej choć zarobisz oczywiście mniej.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. To, że wyszła z UE jest problemem wyłącznie dla beneficiarzy, reszta może żyć spokojnie.

      8

      0
      Odpowiedz
    2. nie wyszła. referendum a wyjście to dwie różne rzeczy. tak gwoli ścisłości…

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Kurwa człowieku ogarnij się matura to nie wszystko! Od razu ma zmywak no bo jak inaczej, weź pomyśl nad jakąś działalnością, a nie pierdolisz głupoty, zwasze możesz poprawić maturę

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Do UK to chyba już puszczać nie będą. Łódzki Wydział Fabryczny wita, kolejnego patałacha… /Mesio PS. To co? Taśma, kazamaty, czy delegacja w naszej gabońskiej filii? I nie zapomnij o trzech stówkach wpisowego, tłumoku.

    5

    5
    Odpowiedz
    1. Fałszywy mesiu….

      3

      1
      Odpowiedz
  5. a po co Ci studia? rusz głową i albo sie ogarniesz, albo studia bez znajomosci i tak by Ci chuja pomogły, a jak chcesz poimprezowac to poprostu zamieszkaj sobie koło akademikow na rok 😉

    4

    4
    Odpowiedz
  6. Po pierwsze – na studiach świat się nie kończy i same studia nie dają pieniędzy
    Po drugie – z tego, co wiem, maturę można poprawić. Pozdrawiam.
    Po trzecie – wojsko Cię nie weźmie, więc w czym problem.
    Po czwarte – zawsze możesz zrobić niszowe kursy operatora jakiejś maszyny i całkiem nieźle tu zarabiać, a studiować zaocznie na prywatnej uczelni

    12

    0
    Odpowiedz
  7. A co z kolejnymi rekrutacjami? Mój kolega dostał się dopiero za trzecim podejściem! Też się załamywał, ale się miejsca zwolniły i bum, jest studentem już drugi rok. 🙂 Głowa do góry!

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jeżeli masz zdaną maturę nawet wszystko po najmniejszej linii oporu to nie wciskaj kitu że nie możesz się nigdzie dostać na studia, bo w tym kraju od jakiegoś czasu jest to nierealne, połowa kierunków czeka z otwartymi drzwiami, i nie udowodnisz że tak nie jest. Może jest z 10 kierunków gdzie jest dużo chętnych ale reszta…? pfffff… Chyba że masz konkretny cel i inaczej nie da się tego zrealizować, rzeczywiście, poczekaj i zdaj jeszcze raz, wtedy warto.
    Ale pomyśl, też prawda, że to kraj wypycha młodziaków na studia żeby przeciągnąć ich czas, żeby za wcześnie nie wyszli na rynek pracy, bo roboty nie ma dla nich, a potem kończą dziennikarstwa, kulturoznawstwa i nie mogą nigdzie znaleźć pracy, a te studia to tylko imprezownia bo robić nie ma co, chyba że Cię chlańsko i studenckie życie kręci i nie chce Ci się pracować to dlaczego nie, świetny wybór.
    Przemyśl to, jak jesteś utalentowany w jakimś kierunku, idź do pracy -jak z rozsądkiem wybierzesz, popracujesz 2-5 lat, a później sam rozwiniesz jakąś małą działalność, i w wieku 25 lat będziesz trzepał kaskę jak ta lala, podczas gdy połowa Twoich znajomych obudzi się z ręką w nocniku.
    Pozdrawiam i powodzenia w wyborach życiowych

    7

    15
    Odpowiedz
    1. w wieku 25 lat to będzie trzepał konia… marzyciele…

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Po chuj ci studia?

    4

    1
    Odpowiedz
  10. Stary po chuj ci studia. W 2007 roku poleciałem do Anglii i żyję w niej po dziś dzień.
    Mam stałą pracę i żyję bez stresu. Wypłata starcza mi na swobodne życie. Jestem pracownikiem fizycznym, praca lekka i troszkę nudnawa. Leć do UK jeżeli masz taką możliwość. Ukończyłem technikum.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. To że wyszła uk z uni jest problem tylko i wyłącznie giermańców i reszty,ale nie międzynarodowego żyda który ma swoją główną siedzibę właśnie w jukej,i dlatego właśnie nie przyjął jewro jako głównej waluty na wypadek gdyby unia nie wypaliła i nie spełniła jego oczekiwań(twórcami uni są żydzi,to ich dzieło i dziecko i dlatego wyjście uk z uni jest w pełni kontrolowane i dobrze zaplanowane na długo przed tym „feralnym” referendum),tylko pozostał przy funcie,dla zabezpieczenia własnych interesów,taka jest właśnie ta przezorność żydów,i na pewno żyd na tym zle nie wyjdzie,tego możecie być pewni,gorzej z tymi co dalej w uni są,to oni mogą mieć poważny problem.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Popraw mature za rok jak chcesz isc na studia, chociaż z doświadczenia mogę powiedzieć ze studia w Polsce to gowno, niezależnie czy kierunki techniczne, ekonomiczne czy inne gowno. Podejscie tych pseudoprofesorkow do studentow jest chujowe i totalnie na odpierdol. Oczywiście nie wszystkich ale większość to stare chamskie chujki:P

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Ale gówno to banskterów obchodzi czy pójdziesz na studia czy nie,i czy dostaniesz papierek magistra czy wykształcisz się w zawodzie mechanik samochodowy,ich obchodzi tylko to czy będziesz posłusznym i tępym niewolnikiem,dlatego dbają o odpowiednią „edukacje” młodego pokolenia poprzez „wartościowe” i „pouczające” programy w tv,radio i „edukacje” w tzw.szkołach.

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Podobno w tym roku decyduje kolejność zgłoszeń, a nie wynik z matury.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Świetnie się składa, bo mamy alternatywę dla studiowania. Obecnie prowadzimy nabór na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Posprzedawaj na gumtree wszystkie podręczniki, długopisy, biurko, lampkę, krzesło. Bierz trzy stówy do łapy i pędź do nas złożyć CV. U nas nie ma miejsca na mięczaków-gryzipiórków. Studiów nie trzeba. Jest za to ostre męskie jebanie, które zrobi z ciebie mężczyznę, i nie będziesz już pisał, że jesteś prawiczkiem.

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Jebać studia. 3/4 kmiotów idzie bo znajomi mają to oni też muszą mieć papierek.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Sorry ale musisz być głąbem albo za wysoko celujesz.Pewnie nie chciało Ci się uczyć i wolałeś za dupami ganiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Skoro dzisiejszą maturę zdałeś słabo, to co zawiodło? Kredek zapomniałeś wziąć na ten arcytrudny egzamin?! Ciesz się, że masz maturę i do roboty, po co ci studia? Jakby mógł cofnąć czas to bym został elektrykiem, spawaczem czy innym murarzem. Pierdoliłbym studia.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz

Tabletki antykoncepcyjne

Jakiś czas temu udałam się do ginekologa w celu rozpoczęcia antykoncepcji hormonalnej. Lekarz widząc na mojej twarzy kilka krostek zaproponowal mi tabletki, które dodatkowo wyleczą mi trądzik. Prawde mowiac zbytnio mi na tym nie zalezalo bo to kilka pryszczy pojawiajacych sie raz w miesiacu nie bylo zbytnio uciazliwe, no ale jak przy okazji ten problem ma zniknac to czemu nie. Biore zabletki zgodnie z zaleceniami i chuj mnie strzela, bo jak moja cera nie byla nigdy jakas straszna to po tych tabletkach, ktore mialy wyleczyc moj tradzik mam na ryju jakas masakre! Nagle czego nigdy u mnie nie bylo mam pryszcze na szyi i ramionach, a na twarzy 2 razy więcej. Wyglądam jak gówno i jestem wkurwiona. Idę założyć papierowy worek na ryj.

40
8
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Tabletki antykoncepcyjne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Najlepsza antykoncepcja to stosunek przerywany.

    10

    19
    Odpowiedz
    1. Dzieciaku co Ty wiesz o antykoncepcji..

      9

      7
      Odpowiedz
    2. Dooookładnie, najlepsza antykoncepcja, to nigdy nie zlać się w środku. Wypraktykowane.

      14

      14
      Odpowiedz
      1. Szczerze? Ponad półtora roku uprawialiśmy z moim mężem stosunek przerywany, a jak postanowiliśmy zostać rodzicami, to dawaj do końca i okazało się, że za pierwszym razem zaciążyłam. Nie tak łatwo zajść w ciążę, plemniki to nie mutanty, więc marna szansa, że przeniosą się z łechtaczki do jajowodu, ale oczywiście pechowców nie brakuje. 😀

        8

        10
        Odpowiedz
        1. ale jesteś durna…normalnie średniowiecze….mam nadzieję, że dziewczyny rozpoczynające współżycie nie potraktują poważnie twoich wynurzeń jak to „niezmutowane plemniki nie przeniosą się z łechtaczki do jajowodu” i pomyśleć, że mamy 21 wiek, internet, dostęp do wszelkiego rodzaju książek na ten temat, w szkole uczą a taka się zjawia z nowym odkryciem.
          Jeszcze mogłabyś tylko dodać, że jak po stosunku wypłukają sobie cipkę wodą z octem albo poskaczą na skakance to plemniki się porzygają i zrezygnują z wycieczki.

          32

          5
          Odpowiedz
        2. Nie ma pechowców są tylko: pijani, którzy nawet nie wiedzą, że się zlali do środka, albo napaleni, którzy zlali się z podniety za wcześnie jak pierwszorzędne prawiczki, albo ryzykanci, którzy leją i liczą, że nic się nie stanie (nawet ci, którzy wierzą w „niepłodne” dni), albo przypadki gdzie dziewczyna jest kolaborantką i próbuje dopiąć dziecka i mówi „wzięłam tabletki, zabezpieczyłam się”, a myśli „ufff sukces, udało się, teraz ślub i wreszcie będzie mój forever”. Nie chcesz dziecka – nie kończ w środku.

          17

          1
          Odpowiedz
      2. nawet jak się nie zlejesz może być lipa …

        0

        0
        Odpowiedz
    3. To ześ pojechał kurwa hahaha poziom gimbazy-

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Widzisz? Nie trzeba było się pieprzyć. 😉

    12

    5
    Odpowiedz
  4. no coz, jak se u ginekologa załatwiasz dragi na pryszcze, zamiast u dermatologa to az sie cisnie na usta, ze chyba sie nie zastanowilas za dobrze, a lekarz tez przechuj, operacje tez sobie robi jak mu sie nudzi i akurat pacjentow nie ma? 😀

    9

    3
    Odpowiedz
  5. No widzisz.I kto cię teraz będzie posuwać?

    13

    5
    Odpowiedz
  6. Nie bierz tego syfu, są przecież prezerwatywy, naprawdę nie musisz się truć. Pomyśl o tym. I poczytaj w necie prawdę o hormonach.

    22

    1
    Odpowiedz
  7. Wywal te tabletki i używaj gumek, zamiast szprycować się chemią, a na trądzik algi morskie. Nie wiem ile masz lat, ale jeśli jesteś nastolatką, to z seksem poczekaj, aż będziesz dorosła…

    14

    2
    Odpowiedz
    1. Pierwsza część komentarza na plus, ale z tym czekaniem z seksem to żeś poleciał. 😀 Na pewno Cię młodzież w okresie wzmożonej chcicy posłucha.

      10

      11
      Odpowiedz
      1. Może posłucha. Jedyna osoba, z którą spałem, była moja żona. Po ślubie. Nie żałuję. Teraz łączy mnie z nią niesamowita więź, która nie łączyła mnie nigdy z inną kobietą. Wacka też miałem, jak dorastałem, ale do myślenia starałem się używać mózgu i mogę dzięki temu bez większego zażenowania spotkać się i pogadać z moją byłą. Ale niech tam każdy już robi jak chce.

        23

        4
        Odpowiedz
        1. Jestes wielki! Mam mega szacunek do takich facetow jak Ty. Kazda myslaca kobieta marzy o takim mezu 🙂
          mialam to szczescie ze tez takiego spotkalam.

          13

          2
          Odpowiedz
        2. Skoro jedyną osobą, z którą spałeś była twoja –
          jak rozumiem, obecna żona, to jak możesz mieć byłą?

          4

          1
          Odpowiedz
          1. To mniej więcej pytanie ile jest 2+2,odpowiedz prawidłową że swoją byłą nie wspolzyl,zwiazek to nie tylko seks

            3

            0
            Odpowiedz
  8. Rozumiem, że przepisał Ci te tabletki na zasadzie „a niech bierze pani te”? Bez żadnych badań krwi i hormonów? Gratuluję! Odstaw ten syf najszybciej jak możesz.

    15

    1
    Odpowiedz
  9. Zmień lekarza, zmień tabletki, zmień chłopaka na geja i nie zawracaj ludziom dupy „problemami”

    15

    1
    Odpowiedz
  10. Pamiętaj! Najlepszy środek antykoncepcyjny to środek dupy.

    20

    2
    Odpowiedz
  11. To dopiero poczatek deformowania sie. Rzuc te prochy, bo teraz to krosty, zaraz ci tak dupa pojdzie do tylu i na boki, i uda tez ze do autobusu nie wejdziesz. Na zachodzie tylko grube mutanty chadza bo zaczynaja lykac jak maja 13 lat.
    Szkoda twojego ciala. Rzuc to juz dzis. Pigulka zawierw hormony przez co twoje cialo mysli ze jest w ciazy i zaczyna tluszcz odkladac. I tego tluszczu juz sie nigdy nie straci!!!

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Straci,straci wystarczy ćwiczyć i mieć dietę. Ja schudłam 10 kg po tabletach i nadal twierdzisz,że się nie da?

      0

      0
      Odpowiedz
  12. „o jejku, jejku mam pryszcze !” hahahahaha ludzie dziewczyny są: 1. żałosne. 2. zapatrzone w siebie. 3. aaa już mi się odechciało wymieniać bo by doszło do 1000.

    4

    5
    Odpowiedz
  13. Wszelkie wiagry,antykoncepcje i inne gówna na rzekome poprawienie sprawnoście seksualnej i zmniejszenie ryzyka zajścia w ciąże to zwykła lipa która ma służyć mamonie i depopulacji.

    8

    2
    Odpowiedz
  14. jak wyglądasz jak gówno to nikt cię nie wyrucha, nie musisz stosować antykoncepcji więc w czym problem?

    15

    3
    Odpowiedz
  15. To teraz idź do dermatologa. Napisz jak poszło, to potem powiem co dalej.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Pozwij skurwysyna – pewnie dostaje prowizje za wciskanie leków konkretnej marki. Mojej dziewczynie też tak podsuwali hormony jak zobaczyli u niej kilka pryszczy. W prawdzie u niej pryszcze zniknęły, ale za to zaczęła masakrycznie tyć i do tej pory nie może schudnąć (nasza wspólna chujnia).
    Lekarze w Polsce są jak święte krowy. Jeśli sprawa jest świeża to polecam udać się do prawnika, może uda się jeszcze coś zdziałać. Swoją drogą ciekawe jaką typ miał podstawę że akurat ten, a nie inny lek pomoże Ci na te pryszcze. Lecę o zakład że dopuścił się błędu w sztuce lekarskiej i nie wysłał Cię nawet na zbadanie głupiego testosteronu albo kalcytoniny.

    5

    1
    Odpowiedz
  17. Najlepszy środek antykncepcyjny to środek dupy.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Najlepszy środek antykoncepcyjny to środek dupy, pozdrawiam :), a tak poza nawiasem, przerywany jest ok, trzeba jednak mieć praktykę i znać możliwości swojego węża 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mogę Ci doradzić odstawienie tego syfu. Sama brałam tabletki,musiałam wyregulować cykl i co? Zatrzymywała mi się woda, nogi puchły,głowa bolała,choć rzadko mnie boli, jedyny plus to większy biust (wiadomo hormony),ale z odstawieniem chyba domyślasz się co się z nim stało. NIGDY więcej nie wezmę tego gówna!

    1

    0
    Odpowiedz

W przededniu III wojny światowej

Na pewno słyszeliście o zbliżającym się konflikcie światowym. Nadchodzi wojna na wszystkich frontach z wykorzystaniem wszystkich militarnych wariantów. Od dawna nie mogę spać po nocach i zastanawiam się czy nie spierdolić z kraju, no ale gdzie? Wojna dosięgnie każdą część świata. Chyba zacznę robić zapasy. Zachodzę w głowę co kombinują przywódcy świata, z której strony nadejdzie atak i czy zginę od razu, czy dopiero później. Tu imigranci, tam ataki terrorystyczne i zamachy stanu. Pewnie jest tego jeszcze więcej, tylko w wiadomościach o tym nie mówią. Nie uważacie, że to wszystko jest jak jeden wielki trailer III wojny światowej? Pomyślcie np. że za 1000 lat (o ile ktoś to w ogóle przeżyje) dzieci będą czytać w podręcznikach „istotnym czynnikiem wywołyjącym największy konflikt w dziejach świata był napływ imigrantów…”. Bo wojna będzie. I to na pewno. Ja już nawet nie mówię o interesach światowych mocarstw (btw gdzie jest koleś od „Obyś żył w ciekawszych czasach”? Przydałoby się uaktualnienie), ale o czymś gorszym. Prędzej czy później nastąpi nakumulowanie tej całej nienawiści, która w ludziach siedzi. Nienawiści do czarnych i „ciapatych”. Nienawiści do homoseksualistów. Nienawiści pomiędzy politykami, prawicowcami i lewakami, do innych krajów, nacji, religii, języków. Nienawiści sąsiada do sąsiada a nawet dwóch osób z tego samego autobusu. Ile razy widzieliście żądzę mordu w oczach zwykłych przechodniów, którzy wzrokiem ci mówią „I’ll kill you”? Ludzie wezmą do rąk widły, siekiery, noże kuchenne i co tam mają pod ręką byle tylko się powyżynać nawzajem, kiedy tylko przyjdzie odpowiedni moment. I nie ma sposobu, żeby ich (nas?) przed tym powstrzymać.

61
22
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "W przededniu III wojny światowej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 3 wojna nie wybuchnie z powodu imigrantów. Przecież inny kraj nie napadnie na drugi dlatego że przyjął powiedzmy 5 milionów murzynów. Co najwyżej zamknie granice. No chyba że powstaną partie muzułmańskie w parlamentach które przejmą władze i najazd niemieckiego kalifatu na chrześcijańską polskę… Ci murzyni mają wywołać wojnę? Czym? butelkami i kamieniami naprzeciw wojsku z bronią ciężką? To się tak nie zacznie. Te zamachy mają na celu doprowadzić do stworzenia państw policyjnych gdzie dusi się prawa i wolności obywatela, pełna inwigilacja. Stłumić społeczeństwo w ten sposób aby nie mógł stawiać oporu kiedy zacznie się wdrażać NWO. Oczywiście frau merkel, która po części jest za to odpowiedzialna doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dotarto do informacji że niedawno wykupiła działkę i ranczo w paragwaju więc to jasne że nie zamierza siedzieć w tym kurwidołku za parę lat kiedy to wszystko rozkręci się na dobre. Pizda jebana, za 100 lat jej nazwisko będzie przeklęte w europie i czczone w arabii

    40

    4
    Odpowiedz
  3. daj numer do dilera

    9

    15
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, takich domorosłych proroków w internecie na pęczki. Koment 1 jest sensowny. Co najwyżej będą zamieszki i syf a o to właśnie chodzi, żeby Europa nie była silna. Przypomina mi to rok 2011 kiedy internetowy prorocy ze śmiertelną powagą wieszczyli koniec świata, że nibiru już jest widoczna tylko jest spisek, że budiem smażyć się w promieniowaniu już w styczniu 2012, że anunnaki przylezą i tym podobne bzdury. Jak powiedział klasyk : nie strasz, nie strasz bo się z…..sz. Ludzie za wszelką cenę chcą coś znaczyć, stąd te proroctwa a nuż trafię i powiem: kurwa, mówiłem, kurwa czułem. I nie mogą przyjąć do wiadomości że nic nie znaczą. Że żyją i gówno to kogo obchodzi, że polityka ma w dupie czy Jasiu będzie budował wielką Polskę czy dołączy do żuli pod blokiem. Pozdrawiam chorych na depresję

      10

      3
      Odpowiedz
  4. Jebnie to jebnie. Na chuj drążyć temat? Ciesz się życiem, walcz z próchnicą, świata i tak nie zmienisz i masz na to gówniany wpływ. Bo tego pierdolnika nikt nie jest w stanie ogarnąć. Zawsze się coś będzie działo. Wojna światowa może być, może zamienić się na lokalne konflikty, może przybrać różną formę (ekonomiczną, militarną, domową, biologiczną etc.), a może jej nie być w danym kącie świata za żywota twojego. Koniec końców, bez względu na to co będzie, i tak cię zakopią i tyle. Czy to ważne gdzie, jak i kiedy? No, niby ważne z perspektywy jednostki i na pierwszy rzut jej oka, ale jak się jednostka głębiej zastanowi, to dojdzie do wniosku, że gówno tam ważne. Nie uciekniesz przed tym, jedyne co możesz, to jakoś ten czas, który masz, wykorzystywać. Chcesz go spędzić na kombinowaniu, co w ciebie pierdolnie? Pan twój ułatwi ci sprawę. Przyjdź z trzema stówkami w łapie (i CV w zębach) pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, to, po podpisaniu kontraktu, jedyne co w ciebie będzie mogło pierdolnąć, to albo nahajka Byczywąsa albo odpowiednia ilość kilowatów via stalowy pręt wsadzony ci w dupę. Prawda, że będziesz miał mniej kombinowania na ten temat niż masz obecnie? Zresztą, po szychcie ze zdublowaną mocą, wątpliwe żebyś o czymkolwiek był w stanie pomyśleć niż koryto i wyro. Nawet siły miał nie będziesz na to, żeby ci stanął, nie mówiąc o tym, byś był w stanie rękę podnieść, by sobie zwalić. I będziesz happy, jak debil, który, zauważ, patałachu, nie potrafi nawet sznurówek zawiązać, a zawsze jest uśmiechnięty od ucha do ucha. A wiesz czemu? Bo jest szczęśliwy. Za mało wie -bo wiedza bywa czasem przekleństwem- żeby się czymkolwiek przejmować. /Mesio PS. Na odchodne, Pan twój, Mesio, powie ci wierszyk, patałachu…

    „Jest tylko dziś. Wczoraj jest już snem. A jutro tylko wizją…
    Ale dobre dziś, czyni wczoraj snem szczęśliwym. A jutro wizją nadziei.”

    Kapujesz? No, to tego się trzymaj i spierdalaj w podskokach na taśmę. Norma sama się nie wyrobi.

    17

    16
    Odpowiedz
    1. Pan twój, Mesio ułożył jeszcze jeden wierszyk dla ciebie, patałachu:
      Miałem sen…
      Spoglądam w górę, widzę niebieskiego ptaka,
      i Angelę Merkel obrabiającą mi flaka
      Ja dumny i rumiany stoję w słońcu w chwale
      z ręką w gaciach marzę o murzyńskiej piosence

      2

      7
      Odpowiedz
      1. Znów się ktoś pod Pana naszego podszywa…

        7

        2
        Odpowiedz
    2. Klęknij patałachu podszywający się nieudolnie pod Pana swego.
      Gdybyś posiadał odpowiednie kwalifikacje wynikające ze stylu pisma Pana, którego chcesz (tak nieudolnie naśladować), to może Pan mianowałby Cię zastępcą wasala. Ale Twój ograniczony styl jest tylko odrobinę podobny do swego Mistrza. Pan twój nie ma jednak ani chęci, ani ochoty dawania zgody na podszywanie się pod nieskażoną szczątkiem inteligencji kota personę twoją.

      PS. Aforyzm (a nie wierszyk patałachu zapchlony) Panu Twemu się spodobał, więc nie będzie jebania nieudolnego uzurpatora.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. O, i następny podrabiający…
        Co wy z tym naśladowaniem Mesia macie? Aż tak wielbisz tego pana twojego? A w domu pewnie walisz do obrazu jego, marząc o tym by cię zapiął, co?

        4

        2
        Odpowiedz
        1. Mesiu, w polemikę wdać ci się nie wypada, więc podszywasz się pod fana? 🙂
          Debil.

          2

          0
          Odpowiedz
  5. Glupia chujnia. Załóż buty, wyjdź z domu i pobiegaj. To Ci dobrze zrobi.

    5

    6
    Odpowiedz
    1. jeszcze zapuść brodę i zrób sobie te śmieszną sebixową fryzure (wygolone boki)

      4

      2
      Odpowiedz
    2. za robotę niech się chuj weźmie, od razu będzie lepiej spał – tu mesiu miał rację..

      6

      3
      Odpowiedz
  6. Ja tam myślę, że nas ominie. Ruscy nas nie zbombardują, bo kurica nie ptica, Polsza nie zagranica, USA też nie, bo w NATO jesteśmy. Muzułmanów radykalnych u nas nie ma. Jak bym miał uciekać, uciekałbym do Polski. Ale jak masz jeszcze wątpliwości, to wyjedź w góry(północ kraju zalać może) i z dala od wielkich miast. Zbuduj sobie w Bieszczadach chatkę z ołowianą piwnicą, załatw pozwolenie na broń, kup frytki i oglądaj rozpierduchę w necie i telewizji, a wcześniej przekonaj jakieś kobiety do Twoich poglądów, powiedz im, że miałeś wizje zagłady i zaproś je do swego charemu przetrwania, rób im dzieci i żyjcie z 500+; ktoś będzie musiał w końcu zaludnić ziemię po wojnie. Trenuj swoje potomstwo w survivalu, walce wręcz i strzelaniu. Założysz nowy kraj i będziesz niczym Adam, Abraham, albo Ataturk, nowy ojciec narodu Nowopolaków, synów przetrwania. God bless the Bieszczady! Wymyśl już teraz flagę nowego świata po zagładzie.

    19

    4
    Odpowiedz
    1. Dziurawa ta twoja historyjka. Jak będzie wojna to zapomnij o 500+, a nawet jakby je dawali to gówno za nie kupisz bo wartość pieniądza w czasie wojny spadnie (handel zostanie zakłócony i ceny podstawowych towarów do życia poszybują w górę). Nigdzie się nie ukryjesz. W czasie wojny na terenach odludnych jak wojsko znajdzie kobietę i dzieci to sobie poużywa… i zabije, a mężczyznę zabije. Testosteron przesłania Ci rozum.

      10

      1
      Odpowiedz
      1. Ale ta jego historyjka ma swoje plusy. Spokojne życie, kilka loch w haremie (posprzątają, wypiorą, ugotują, dadzą dupy…), łono przyrody, zdrowy tryb życia, święty spokój… 500+ póki dawać będą. Niezłe.

        8

        2
        Odpowiedz
  7. Nie pierdol dzieciaku tylko weź się za jakąś robotę. To właśnie będzie kataklizm światowy. Trzeba się będzie chwycić roboty a wszystkie obiboki afrykańskie czy polskie zostaną pogonione. Na dziesięciu dzisiaj jeden pracuje a reszta rżnie głupa. Nie będzie żadnej wojny, ty nie rób zapasów tylko idź do pośredniaka jak nie masz co robić!

    5

    7
    Odpowiedz
  8. Dobry koment. Tych miękkich pizdusiów trzeba tępić w zarodku. Przeczyściłbym ci w nagrodę komin radośnie. Moje „fi” to 6 cm. Pisz 🙂

    3

    4
    Odpowiedz
    1. A długość 0,06 mm, niewiele więcej niż rozumek.

      3

      0
      Odpowiedz
  9. I tak to jest. Durne gry, książki o czarodziejach i inne gówna zamiast sportu, pracy, hobby. I oto proszę Państwa mamy efekty , totalne, nieodwracalne wyjebanie mózgowe.

    9

    3
    Odpowiedz
  10. Ostatnio oglądałem jakiś program na National Geographic, w którym socjolodzy, ekonomiści itd. opowiadali o dziejach czasów najnowszych (w każdym odcinku wybierają jakiś krótszy przedział czasu)… Bodajże w latach 80-tych więcej niż połowa Amerykanów była przekonana, że wkrótce wybuchnie wojna nuklearna między USA, a ZSRR. No i widzisz – John z Teksasu dalej jeździ do knajpy typu „All you can eat”, a Igor z Moskwy właśnie wkurwia się na fakt, że nie zobaczy Isinbajewej na IO. Także ten, lepiej chyba dalej cieszyć się życiem i nie zamartwiać rzeczami, na które nie ma się wpływu. 😀

    9

    2
    Odpowiedz
    1. A jednak warto iść na socjologię:)

      0

      3
      Odpowiedz
  11. A propo tych krajów. Moim zdaniem, raczej bezpiecznie będzie na Islandii i Grenlandii. Bezpiecznie może być jeszcze w krajach skandynawskich i Szwajcarii.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. I źle myślisz, patałachu…

      Islandia to super-strategiczny teren. Jedyny niezatapialny lotniskowiec pomiędzy Ruskimi a USA w tej części globu. Amerykańska baza jest tam od zarania dziejów.

      Grenlandia. Terytorium duńskie. NATO. Najkrótsza droga pomiędzy Ruskimi a Ameryką wiedzie od zawsze nad biegunem północnym. Do tego zasoby surowców strategicznych. Resztę sobie dośpiewaj. (Aha, poczytaj o pladze samobójstw na Grenlandii i w północnej Kanadzie spowodowanych depresją z powodu klimatu. Wieszają się nałogowo w szafach w domu, bo nawet drzew nie ma. Nie kijem, to pałką…)

      Kraje skandynawskie? Norwegia jest w NATO. Ma największe w regionie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Do tego całość sprzętu NATO-wskiego na wypadek wojny z Ruskimi jest zgromadzona w tamtejszych górach w specjalnie przygotowanych lochach wykutych w tym celu jeszcze podczas zimnej wojny. Zgadnij, gdzie ruskie nuki pierdolną jeszcze zanim walną w Polszu (A walną, bo to było już w sowieckich planach ataku na Zachód, że walną, gdy ich Zachód odepchnie i wkroczy na nasze terytorium. Z kolei Amerykanie planowali spuścić na nas swoje wyprzedzająco, żeby Ruscy nie mogli przejść i Pan twój szczerze wątpi, by zrezygnowali z tych planów.)?

      Szwecja i Finowie w gacie ze strachu przed Putinem robią od paru lat. Tak bardzo to się nie bali nawet Związku Radzieckiego, bo od 1949 roku nie chcieli do NATO. A teraz sami proszą, po czym zaraz się wycofują, bo śpią po takiej deklaracji jak niemowlęta -pół nocy przepłaczą, trzy razy się zsikają i raz nawalą na rzadko- tak się boją reakcji Moskwy, jak do NATO jednak by zachciało im się wejść. Do tego Trump się odgraża, że USA nie pomogą nikomu, kto nie wywiązuje się ze swojej części zobowiązań sojuszniczych wobec USA (i słusznie). Poza tym Szwedzi mają u siebie praktycznie kalifat. Nie przyjdą cię dymać Sybiracy zrobią to ciapaci ku chwale Allaha wyruchają cię jak kozę.

      Szwajcaria? No niby są banki, ale to niewiele. Nie te czasy. Banki są dziś wszędzie. I to w miejscach lepszych niż Szwajcaria (np. słyszałeś o „Panama Papers”?).

      Pogodźta się z losem, patałachy -jak mówi jedna z ulubionych piosenek Pana waszego: „no hell can hide you, there is nowhere to run”… /Mesio

      PS. „No boom today… Boom tomorrow… There is always a boom tomorrow.. (…) Sooner or later… BOOM”
      -Lt. Cmdr. Susan Ivanova, Babylon 5
      https://www.youtube.com/watch?v=299knTdX-Wo

      11

      3
      Odpowiedz
      1. „Szwecja i Finowie w gacie ze strachu przed Putinem robią od paru lat. Tak bardzo to się nie bali nawet Związku Radzieckiego, bo od 1949 roku nie chcieli do NATO. A teraz sami proszą, po czym zaraz się wycofują, bo śpią po takiej deklaracji jak niemowlęta -pół nocy przepłaczą, trzy razy się zsikają i raz nawalą na rzadko- tak się boją reakcji Moskwy, jak do NATO jednak by zachciało im się wejść.”
        Srać sobie mogą ale to nie znaczy że Rosja chce ich atakować.Zagrożenie to USA chcące sprzedawać broń na wojny.

        2

        2
        Odpowiedz
      2. Mesiu? Ty jeszcze tutaj? A gdzie twoje zajebatsu? Przecież miałeś zakładać…

        3

        0
        Odpowiedz
  12. Spierdalaj do Australii. Tam najspokojniej.

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Wyjedź z Rafałem programistą do Japonii

    3

    1
    Odpowiedz
  14. bzdura, wojny nie będzie, jesteś zmanipulowanym-bachorem-nic-niewiedzącym hehe, zapamiętaj moje słowa. Nie masz zielonego pojęcia co się dzieje w polityce i marnujesz do tego 10 linijek na pisanie o Bzdurach. Dwoma słowami – wal się.

    3

    5
    Odpowiedz
  15. Rotszyld mówi nie zamachom w Polsce i jej islamizacji bo to posłuszny kraj,jeden z najposłuszniejszych w europie który nigdy nie wyłamie się spod jego opiekuńczej ręki i szkoli nowych wyznawców którzy dla rotszyldziaka zrobią wszystko,a więc będą pomagierami w napadaniu na niepokorne kraje,mięsem armatnim i wiele więcej,dlatego polska będzie nową idyllą i wymarzonym miejscem dla cebulaków z całego świata którzy marzą o świętym spokoju w kleszczowisku z butelką taniej wódy z biedry po całodziennym zapierdolu.

    6

    1
    Odpowiedz
  16. Tyle razy czytałem o tym, że będzie III WŚ i jakoś kurwa nie ma.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Wykup Pakiet Pielgrzyma /ten za 700/ i szoruj modlić się do Dobrego Mzimu,to może wojny nie będzie.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. III wojna światowa wybuchnie kiedy ogłoszony będzie
    „wielki pokój” i wszyscy będą się bawić, historia zatoczy koło
    (koń trojański, wieża Babel). Na miesiąc przed III wojną ważny człowiek podpisze przymierze w Paryżu, ostatni raz odwiedzi Francję i Elizejskie pola. Jak się ona zacznie? Chiny i Państwo Islamskie podpiszą sojusz, w związku z czym Chiny zaatakują Rosję, a Islam Europę, zaczynając od Armenii i Turcji. Pierwszy krok w kierunku „wielkiego pokoju”, czyli III wojny światowej już został wykonany – – wojna w Syrii już się kończy, ponieważ Rakka została odzyskana przez Syryjczyków od Państwa Islamskiego.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mamy 2018 wojny dalej nie ma. Ty dalej spac nie mozesz ?

    0

    2
    Odpowiedz
  20. Rozpoczęła się budowa gównianej rury – Nordstream 2.
    Mamy niecałe dwa lata, aby przygotować się do konfliktu. Oczywistym jest,że rusek natychmiast po ogarnięciu kontraktu wytnie gaz ukrom, a następnie zajmie całą Ukrainę. A za ten kraj nikt nie pójdzie walczyć, zostaną sami, tak jak Polska w 1939 r.
    Ostatnio odkryto, że ruski mają swoje wiry i konie trojańskie w kodach źródłowych w elektrowniach na całym świecie. Niestety trudno będzie chronić oprogramowanie elektrowni napisane ponad 25 lat temu i nieprzygotowane na takie zagrożenia.
    Efekty:
    1. Brak zasilania.
    2. Z powodu braku zasilania brak dosłownie wszystkiego:
    – nie działają bankomaty, sklepy, stacje benzynowe,
    – nie działa infrastruktura, brak wody, brak transportu,
    – Brak łączności, internetu, brak informacji.
    Chaos.
    Trzeba będzie zdecydować, czy zostajemy na miejscu i czekamy na rozwój wydarzeń i potem uciekamy, czy uciekamy natychmiast.
    Wiadomym jest, że:
    – wszystkie służby wypną się odrazu lub bardzo szybko na ludność cywilną, a wojsko będzie się zajmować sobą a nie ludźmi. Także nie liczcie na pomoc z zewnątrz.
    – brak zasilania spowoduje niewyobrażalne straty, ludzkość dzisiaj nie jest w ogóle na to przygotowana.
    Dlatego należy się do tego przygotować w ramach posiadanych środków/ możliwości finansowych.
    Agregat prądotwórczy przerobiony na holzgas (gaz drzewny, generatorowy).
    Dostęp do wody, jedzenie długoterminowe. Internet przez satelitę.
    Radio. I coś do obrony.
    I szczęście.
    Powodzenia i oby nigdy nie nadeszło!!!

    5

    1
    Odpowiedz
  21. Drodzy chujowicze nie dajmy się zwariować. Jak sam zauważyłeś nawet jeżeli wybuchnie ogólnoświatowy konflikt to i tak nie przedłużymy swoich żyć, nie uciekniemy.Co ma być to będzie a hołdując takim teoriom,że tak bardzo się ludzie nienawidzą poprostu zacznijmy zmieniać świat od siebie i się nawidźmy:-) Całe to medialne gówno chce nas zastraszyć i utrzymać w przekonaniu, że nic nie możemy. Przyznam udaje im się to nieźle, każdy z nas w codzienności poddaje się temu szaleństwu jednak nie musimy w tym trwać. Jednoczmy się w dobrej myśli nie ignorujmy zagrożeń, ale proszę na początek o zachowanie spokoju ducha. Nie napychajmy się tym czym nas karmią, starajmy się żyć i być kreatorami własnego świata. Pozdrawiam

    1

    2
    Odpowiedz
  22. stary, nie przejmuj sie tak, też sledzę sytuacje na swiecie, wiadomo ze 3 swiatowa wybuchnie juz pewnie niedlugo, ale w proroctwach jest omówione ze polska ucierpi najmniej ze wszystkich krajów europy i swiata, a przez to ze mamy duzo ludzi wierzących chrzescijan, katolików, prawosławnych, wiec ziomek uspokój się, zadbaj raczej o swojego ducha, smierc to nie koniec, to dopiero początek wiecznosci, musisz zdecydować,czy cchesz pojsc do nieba czy piekła, wiec radze zadbaj o swoją dusz, uwierz w Jezusa a Twoja dusza ocaleje, nie ma co sie tak o swoje i tak nedzne i niedoskonale ciało przejmować. Pozdrawiam

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Dalej wierzysz w te bajki piekło i niebo

      2

      0
      Odpowiedz
  23. Przestań oglądać jutuba, to ci dobrze zrobi. Na jutubie i fejsbuku odchodzi największa manipulacja wszechczasów. Myślisz, że odkryłeś Prawdę, a faktycznie dajesz się dymać trolom Putina.

    1

    2
    Odpowiedz
  24. Kurwa, eksperci się znaleźli od globalnej polityki. Dyskusja na poziomie przedszkola. Gówno rozumiecie, dzieciaczki. Słonko ładnie świeci – jazda do piaskownicy, bawić się w wojnę!

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Tak, koorwa, ty baranie wszystko rozumiesz. Wszechmądry, wszechwiedzacy zjebany krytykant. Z pampersem w gaciach.

      3

      1
      Odpowiedz
  25. Pierdol sie biedacki smieciu ze swoimi madrosciami !

    0

    2
    Odpowiedz
  26. Sam się pierdol szmaciarzu. I co? – dzisiaj przyszło zagrożenie zupełnie z innej strony. Zatkało kakao? Zesrany zapierdalałeś po żarcie do marketu. Nagle zachciało ci się żyć? Po chuj, januszu? Teraz możesz się wypierdolić z życia, mała strata to będzie, „bohaterze”. Na takiego to szkoda respiratora. No ale ty masz „mondrość” nie? Jesteś FRAJEREM!!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zaszczypałeś się już debilu 6tą dawką?

      0

      0
      Odpowiedz

Chujnia złodziejsko-motoryzacyjna

„Chciałbym serdecznie pozdrowić idiotę, który przypieprzył w samochód marki Ford Mondeo Mk3, który stał na sprzedaż w Słotwinie. Miałbyś trochę jaj, chłopie, i byś zadzwonił na numer widniejący na kartkach w samochodzie. Pewnie inny inteligent wpadł na genialny pomysł, by z tego samego auta podpierdolić kołpaki warte 40zł… Wsadź se je w dupę. Nie wzbogaciłeś się. Możliwe, że ten sam podmienił nakrętki w kołach. Ludzie, co się za przeproszeniem odpierdziela w tej Słotwinie… Nic tylko złodziejom łapy ucinać. Jak już podmieniasz te nakrętki, to chociaż je, inteligencie, dokręć. A nie przykręcone paluszkami. Jak jechałem, to myślałem, że zaraz mnie koło wyprzedzi. Także uprzedzam wszystkich: nie zostawiajcie aut na sprzedaż w Słotwinie, bo tam są ludzie złośliwi, a także ślepi i złodzieje.”

PS. To nie moja chujnia -no, mógłbym lekko zmodyfikować i powiedzieć, że moja, ale po co, nie w tym przeca rzecz, chodzi tylko o pokazanie pewnego zjawiska- ale znaleziona właśnie w sieci i idealnie się nadająca, bo gość miał przesrane, skoro mało się przez debili własnym samochodem nie zabił. Dlatego podrzucam. Komentujcie.

PS2. A swoją drogą, wiecie co? Jak sobie pomyślę, że w każdej chwili jakiś ćwok (albo i wielu takich, bo przecież wśród (powszechnego) debilowa to różne popierdolenia są „w modzie”) z głupoty może na pierwszym z brzegu parkingu ludziom śruby w kołach poluzować, albo poodkręcać, to normalnie mnie mierzi… Wyobrażacie sobie? Każdy z nas wsiada do samochodu i przecież nie sprawdza tego za każdym razem.

39
3
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Chujnia złodziejsko-motoryzacyjna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Słotwina koło Buczkowic?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie. Dolnośląskie.

      1

      2
      Odpowiedz
  3. Jakem na codzień miłosierny i kocham bliźniego jak siebie samego, tak do tego typu zjebów strzelałbym z broni dużego kalibru i obcinał łapy przy samych łokciach.

    15

    0
    Odpowiedz
  4. Męty społeczne

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Gdzie jest koleś od chujni „Obys zyl w ciekawszych czasach”?
    Czy jeszcze dycha? Jak skomentuje ostatnie wydarzenia?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. 3cia wojna światowa wisi na włosku. Chiny, Turcja, ISIS, USA policjanci…, Europa imigranci…

      4

      3
      Odpowiedz
      1. Brexit, Ukraina (wczoraj, ten dziennikarz, i wcześniej zagadnienie bez konsekwencji ), miesza się na tym świecie, pytanie kto tym steruje i kiedy straci nad tym kontrolę.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Buk tak chciał! Módl sie do swego żydowskiego bożka o raj po śmierci. Boziu boziu! Za dużo pedałów, masonów, żydów i dlatego będzie wojna. Kochająca bozia.

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Dziwna ta twoja „chujnia” , nie masz własnych „chujni”?

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Mam, ale czy nie wystarczy, że tylko mnie dobijają? Mało ci doła?

      2

      2
      Odpowiedz
  7. W Iranie jest jeden z najmniejszych odsetków kradzieży na świecie, czemu? A no temu, że za kradzież odcinają dłoń, za kolejna kradzież odcinają drugą, za trzecią z kolei kradzież (w sumie już ciężko bez dłoni) skazują na karę śmierci. Mówcie co chcecie, ale tutaj plus za stanowczość dla ciapatych.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Bo widzisz, patałachu, proste prawo jest skuteczne, bo jest -jak warunki pracy i płacy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym- jasne, czytelne, dla wszystkich zrozumiałe i nie da się go ominąć. Dlatego cwaniacy wynaleźli zagmatwane prawo, bo dzięki tej gmatwaninie można robić kanty.

      Dziś Pan twój czytał na Onecie wywiad z Karkosikiem. Abstrahując od samej postaci, gość powiedział jedną (no nie tylko jedną, ale na tym się skupmy) fajną rzecz:

      „Wtedy sprzedał Pan wszystko Zygmuntowi Solorzowi. Podobno trudno się z nim negocjuje.

      Karkosik: O, to był horror. Negocjacje trwały do rana. Lubię Piotrusia (tym imieniem Zygmunta Solorza nazywają znajomi – red.), ale już bym mu nic więcej nigdy nie sprzedał. Umowa sprzedaży była tak gruba (Roman Karkosik pokazuje ręką na wysokości stołu – red.), jakiej jeszcze nigdy nie widziałem. Ja lubię prostą sprzedaż. Kiedy np. pozbywałem się akcji w Suwarach, z Kanady przyjechał inwestor z własnym doradcą, który zaczął tworzyć umowę. Powiedziałem mu wtedy „nie obraź się” i podarłem mu tę jego umowę. Napisałem mu na kartce: „widziały gały, co brały”. Obraził się. Wrócił za tydzień i powiedział, że jednak chce domknąć transakcję. Powtarzam to stale: jak się chce zrobić biznes, to trzeba wyłączyć z procesu prawników.”

      I Karkosik ma rację. Może i ma swoje za uszami, ale ma rację. Po chuj Solorzowi umowa na ilości papieru że pół lasu trzeba było wyciąć? Tylko do kantów. Tymczasem proste prawo byłoby skuteczne. To jego największa wada w oczach kombinatorów, którzy z kombinacji żyją. Nawet nie musi być jak „u ciapatych” (czy u Pana twojego w zakładzie), że toporkiem po łapach (czy jak u Pana twojego -w puszeczki i do dyskontu) -niech zapierdala w kamieniołomach. Ale chodzi o jasne zasady i nieuchronność ich egzekwowania. Ale to nie w cywilizowanym świecie… Wiesz ilu kombinatorów, cwaniaków, łapówkarzy itd. straciłoby pracę? /Mesio PS. Nie ma PS-a.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Tu Panie Mesiu masz rację. Wieloma starożytnymi krajami rządziło proste i klarowne prawo, dlatego w ówczesnej dobie braku technologii dało się operatywnie zapanować nad sprawnym funkcjonowaniem społeczności. Kamieniołom jest bardzo dobrym pomysłem, bo to jest kara generująca pracę/zysk. Natomiast okaleczanie/oszpecanie (co było najbardziej na topie w Średniowieczu) wywiera inna perswazję na człowieka, bo godzi w istnienie człowieka, a co człowiekowi z kradzieży bez jego istnienia?

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Dobrze, że kierownicy Ci nie jebnęli!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. To pewnie cygany albo uchodzcy , bo przecierz polaczki nie kradna

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Nie przejmuj się mi sprzedali dobre auto bez hamulców….:-(

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tato dlaczego mnie nie kochasz :'(

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Bo cię nie zrobiłem.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Ktoś kurwa ukradł mi wczoraj wał od gitary…

    0

    0
    Odpowiedz