Mercedes

Wracając dzisiaj z buta do domu przechodziłem obok stojących na światłach samochodów. Uwagę moją przykuł nowiutki mercedes C klasa.
Odruchowo spojrzałem na tablicę rejestracyjną, domyślając się jaka literka stoi po lewej stronie blachy.
Oczywiście D. Jak zwykle. Co widzę zajebisty samochód na śląsku, to kierowcą jest Niemiec.
Czytając chujnię „Chujnia wszechczasów” doszedłem do wniosku, że to właśnie dlatego jesteśmy nieszczęśliwi w tym kraju. Bo sprawiamy sobie za mało przyjemności! Kogo stać na nowy samochód, nawet jeśli na kredyt? Może na zwykłe wozidełko wielu, ale po 10 latach pracy, a Mercedesami tylko lekarze i taksówkarze jeżdżą. Jaka jest różnica to każdy wie. Kiedy w końcu ludzie w tym kraju się obudzą? Oglądacie gówno serwowane w TV, co święta to idziecie zachlać mordę, zajarać jointa, iść na 8h do nudnej pracy i piwko przed kanapą, a żona zapierdala. Macie wyjebane na swój kraj. I dlatego ludzie tacy jak ja, mają się źle. Bo wam to debile odpowiada. Lubicie być jebani w dupę, lubicie ZUS, „darmową” służbę zdrowia oraz edukację, taniutką jak barszcz benzynkę, uczciwe sądownictwo i pracowity rząd.
PRL zrobił wam gówno z mózgu. Do tego ktoś mądry dał nam demokrację. Mądrzejszego posunięcia nie mógł zrobić, bowiem wiedział, że Polacy są tacy zjebani, że każdy zacznie kraść.
I żyjecie sobie tak, kupujecie sprowadzane od Niemców 15 letnie samochody z zamontowanym DPF/FAP, które wam się przez to psują, bo to przecież „ekologicznie”, bo UNIA taka fajna i daje nam tyle pieniążków i tak o was dba, żebyście się nie posrali.
Ja na wasze emerytury nie będę zapierdalać, pozdrawiam, wolę na zmywaku zapierdalać za pieniądze niż przed kompem w kolcenter za ochłapy.
Nie pozdrawiam lewaków.

91
69
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Mercedes"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja wole być dumnym bezrobotnym mgr po politologii, niż zniżać się do jebania na zmywaku;)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie rozumiem o co chodzi autorowi, jaki morał, jaka idea tego wpisu ?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Na zmywaku raczej Mercedesa się nie dorobisz, podstawową cechą towarów luksusowych jest ich ekskluzywność a nie powszechna dostępność. Jeśli wierzyć najnowszym badaniom rynkowym brytyjskiego portalu Money Supermarket to może niejednego marzyciela który uważa że zrobi karierę i zagwarantuje sobie świetlaną przyszłość na zmywaku w UK, zaszokować fakt iż na chwilę obecną 30% brytyjskich rodzin posiada oszczędności poniżej 500£, a 40% ogółu społeczeństwa poniżej 2000£. Nie wiem czy te sondaże, dosyć rzetelnego obserwatora monitorującego sytuację na rynku, objęły przybyszów ze wschodu, jednak trudno oczekiwać aby przedstawiciele wyżej wymienionej profesji zaliczali się pod względem ekonomicznym do górnej warstwy społeczeństwa. Bieżące wydatki, spłaty kredytów i inne okoliczności zawsze wypłukują w pierwszym rzędzie gotówkę z kieszeni tych najmniejszych, nawet jeśli starają się ograniczyć koszty utrzymania w sposób ekstremalny do minimum, na przykład mieszkając w piwnicach. Również nie należy zapominać o tutejszym systemie emerytalnym który wymusza opłacanie dodatkowych składek, gdyż gwarantowana pełna emerytura państwowa (State pension) po 44 latach pracy i ukończonych 65 latach życia wynosi obecnie zaledwie 107,45£ tygodniowo, co w UK jest pensją głodową i jest jedynie zasiłkiem który stanowi uzupełnienie do emerytury, po prostu tutejszy rząd wychodzi z założenia że pracując musisz coś odłożyć. Tak więc wartość netto Brytyjczyka egzystującego na poziomie poniżej „middle class” porównywalna jest do wartości netto przeciętnego Kowalskiego który ma odłożone statystycznie, przeważnie na czarną godzinę, około 6000 PLN. Obecnie coraz popularniejszymi zabiegami tutejszych polityków, które cieszą się rosnącym poparciem społecznym, są działania zmierzające do ograniczenia i zniechęcenia ludności napływowej do podejmowania tutaj pracy. Tak więc, pomimo protestów ze strony polskich polityków, poprawy na korzyść emigrantów w najbliższym czasie trudno się spodziewać.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jeśli chodzi o luksusowość to tutaj nie ma co dyskutować. Daleko im do luksusu. Są tak zacowane elektronicznie do innych aut, że to aż boli

      0

      1
      Odpowiedz
  5. Jesteś poloczkiem z wąsami i białymi skarpetkach w klapkach. jesteś chujem jebanym. Takiś mądry? Anglik też cie bedzie w dupe jechał.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Za całość miałem ci dać maks gwiazdek, jednak za ostatnie zdanie żałuję że nie mogę dać minusa popierdoleńcu. A ty niby co, prawica? Ach tak, prawiczek. Teraz rozumiem skąd te kompleksy.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli szczytem przyjemności są dla ciebie samochody to masz nieźle nakurwione pod kopułą

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wow ale kurwa zwalczasz system… wpis na necie… Ja pierdole jesteś jak Korwin 100% poparcia w necie 0,5 % w realu :D. A ty co zrobiłeś żeby zmienić kraj? Gówno… kupę w majtki… Ty byś dużo chciał ale nie masz jaj a najważniejsze nie wiesz jak!. Bo gdyby to wszystko było takie proste jak piszesz to dawno już byśmy to zrobili. I nie pisz że wszyscy tylko lubią zachlać ryj i każda żona zapierdala jak w kołchozie a stary siedzi jak kiepski na kanapie, oglądasz za dużo telewizji młodzieńcze. Założę się że nie masz żony i dzieci, a i pewnie nawet nie wiesz jak kobieca wagina pachnie i smakuję 😀 zresztą mniejsza w to :D.
    Teraz bądź uczciwy i zagrajmy w fajną grę! Napisz mi tu kurwa w odpowiedzi jak byś zmienił ten kraj. Wyobraź sobie że jesteś teraz prezesem 3RP (różnicy pomiędzy stanowiskiem „prezesa firmy” a prezydentem nie muszę tłumaczyć takiemu wybitnemu mózgowi jak ty) Twoje prawa :
    1. Masz w pełni władzę ustawodawczą wykonawczą i sądowniczą (nawet pewnie nie wiesz co to jest i jak z nich korzystać).
    2.Masz w pełni dostęp do inwestycji długo i krótko terminowych ( o ile wogóle wiesz co to jest i jakie teraz prowadzimy).
    3.Możesz zmienić konstytucję ( o ile wogóle ją znasz). Nie musze chyba pouczać takiego EXPERTA od wszystkiego jak ty co idzie ze zmianami konstytucji? Dodatkowo nie muszę chyba informować takiego mega giga ekonomistę i politologa o naszych stosunkach z kontrachentami zagranicznymi. A teraz pokaż Prezesie jak umocnisz nasz kraj! Pokaż jak umocnisz złotówkę na rynku finansowym! Udowodnij nam plebsowi pospolitemu że Korwiniści ( nie mylić z liberałami) mają rację! Że nie tylko pienią się na necie ale i potrafią wyprowadzić ten kraj na prostą! Odzyskać płynność finansową. ( jeżeli wiesz co to jest)
    Z niecierplowością czekam na odpowiedź wasza wysokość.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. jebac to ciebie naiwniaku. myslisz, ze jak twoj korwin wejdzie do sejmu to cos sie zmieni? hehe zmieni sie jedynie kolejny ryj przy korycie, frajer..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To spierdalaj na zmywak do kababowni pod Londynem jebany patrioto.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pozdrawiam,
    Lewak

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Spieprzaj dupościsku jeden.Zobaczyłeś mercedesa i zwariowałeś, normalnie cie olśniło.Debilizm bierze się właśnie od takich zawziętych buraków jak ty, co to potrafią tylko obwiniać wszystkich wokół, a swoich błędów nie widzą.Jedź to Hansa na szparagi latem, to sobie zarobisz na merca, trochę innej klasy, ale zawsze.Będziesz mógł się powozić.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. chuj z mercem ale tam kupic nowe srednią klase to wydatek 15tys a u nas 60tys wiec o czym my piszemy ,tam kosmos jest dla nas ,przybija mnie to juz ile u nas trzeba pracować na mieszkanie ,ile na starego 12letniego trupa, ile na czynsz, zarcie, paliwo ,ten kto troche pracował za granica ten wie ze tam za 1600euro idzie juz jakos zyc a u nas za te smieszne 1600zł to nawet na czynsz nie wystarczy z wszelkimi mediami a gdzie tu wypad do knajpy ,na wczasy ,jakis zabieg czy cos w tym stylu ,te państwo dołuje az przykro na to wszystko patrzeć jak nami pomiatają jakie przepisy mamy durne,jak nam idzie mydlić oczy, jak odwracać uwagę od ważnych spraw ……dlatego my jestesmy narodem narzekaczy bo to co dla innych narodów jest norma u nas jest to mega luksusem k…..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @8 – pierdolisz. zatrudnia się do tego osoby wykształcone i mądre, które przede wszystkim nie są pazerne na $. jak to wykryć? po prostu wykrywacz kłamstw, jakiś cyrograf bądź po prostu śmierć za matactwa, wtedy każdy by srał i się starał o dobro tego smutnego jak pizda kraju.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A od kiedy to najbardziej chujowy mercedes na Ziemi, czyli A klasa, nazywany jest samochodem? Ta pierdziawka na czterech kolkach nie zasługuje nawet na miano rykszy ulicznej, a co dopiero samochodu. Gównami się nie podniecaj, one są dla głupich, których oślepia chwilowy blask tandetnego blichtru.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. ad15 tylko jak by cos takiego w życie wprowadzić to polska wyludniła by sie o jakiś 1milion obywateli (dyrektorzy prezesi ,prezydenci premierzy posłowie ;PPP) kurde to by był RAJJJJJJJJJJ
    odrazu zacząłbym chodzić do kościoła …choc jego tez by juz nie było to znaczy same budynki ;PPP RAJJ no to chodziłbym popatrzec sobie na te ładne budynki jak dla mnie to mozemy wprowadzic to od 1 stycznia 2014 i zycze tego wszystkim narodom na swiecie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @16 ty kurwa potrafisz czytać? Napisałem C klasa do chuja wafla.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Tu autor 8. Widzę że Autor tekstu nie zagrał w grę. Tak jak myślałem, zero merytorycznych argumentów, zero własnej innowacji, tylko pierdolenie że źle że niedobrze i bicie piany. Potwierdziłeś tym samym fakt że huja wiesz, na gównie się znasz i jesteś leń. Dodatkowo wykrywacz kłamstw nie jest wcale taki miarodajny jak się wydaje. Dziękuję, brawo i do widzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @19 przestałem czytać twój komentarz po zdaniu z Korwinem.
    Skoro jesteś mądrzejszy, to czemu sam nie napiszesz czegoś, nie stworzysz partii, nie przekonasz idiotów do zmiany ustroju i systemu?
    Lepiej się śmiać Korwin debil pół procent i dalej oglądać tvn. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  20. No bo jestem mądrzejszy od ciebie na pewno tumanie. Dla tego wypierdalaj zrobić lekcję i spać.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @21 taki jesteś mądrzejszy, że sam siebie mieszasz z gównem. Widać jaki skromniś z ciebie. Brak kontrargumentów to zaczynasz docinać. Tak więc pierdol się i pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mercedes jest dla elity – lekarzy, prawników i biznesmenów, patałachu. O to chodzi w Mercedesie, żeby właściciele tych luksusowych aut mogli się ze sobą identyfikować, jakoś się rozpoznawać, odróżniać od motłochu. Żeby odłożyć na mesia takiego, jakim ja jeżdżę (200 tys zł), to musiałbyś mieszkać w kartonie, żywić się i ubierać w śmietniku i jebać w mojej fabryce przez 21 lat. Wiadomo, że to nie jest realne.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. stary wolę swoją 15 letnią Hondę civic niż nówkę skode fabie-buahahaha!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Mója 10-l3tnia e-klasa 2,7 cdi bije każdą nówkę salonowa do 60tys-nie tylko awaryjnością ale i osiągami. Poza tym musiałbym upaść na głowę aby wydawać 60-70 tys na nowy samochód. W tej cenie mam 3-4 letnią maszynę 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @18 A pardon, jestem tak negatywnie nastawiony do A klasy, że mi się C na A zamieniło. Ale C też chujowe – zgnije po 3 latach.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 22@ jak sam nie przedstawiłeś żadnych argumentów to jakie ja ci mam dać kontrargumenty debilu? Kurwa boże widzisz i nie grzmisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie jestem lewakiem ale co do UE to nie masz racji. Polska jako jeden z biedniejszych krajów UE dostaje więcej kasy niż wpłaca. UE jest nieopłacalna np. dla Wielkiej Brytaniii która płaci dziennie 52 mln funtów składek, dlatego prawicowi politycy z UK są eurosceptyczni. Dodatkowo dla UK nieopłacalni są imigranci np. z Polski. Powodem jest to że większość z nich wysyła przynajmniej część pieniędzy do PL rodzinie albo na spłatę jakiegoś kredytu, zamiast wydawać je w UK. Dlatego brytyjczycy wolą imigrantów z krajów Wspólnoty Narodów którzy imigrują całymi rodzinami żeby zostać w UK a nie tylko zarobić przez parę lat a hajs wydać w swoim kraju. Dlatego póki UK nie opuściłą Unii transferujmy z tamtąd tyle kasy ile się da 😉 Co do autora komentarza 1 to jesteś powodem patologii w Polsce. Bądź sobie nawet profesorem, dla mnie jesteś idiotą. Nie pracując zniżasz się do poziomu zwierzęcia bo nawet miliarderzy pracują. Bezrobotny to może być łoś w lesie.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Jebać lewackie kurwy!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. MERCEDES? najlepszy samochód:)
    Polacy?gratami się rozbijają – dla nich samochód to nie styl życia ale wyznacznik prestiżu – czego w bogatszych krajach nie ma – bo na takiego MERCEDESA stać nawet niemieckiego ,że nie wspomnę o duńskim i norweskim Kowalskim – u nas chłopie wszystko jest dla popisu – mało co od siebie i jebana bieda a po małych mieścinach suną takie bryki jakimi nawet król SZWECJI nie jezdił – i Szwedzi się z nas śmieją – cała Europa się śmieje z z tego debilizmu polskiego społeczeństwa – w Norwegii sprzątaczkę nawet stać na auto lepsze niż u nas profesora medycyny – 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  30. W Polsce nie produkuje się Mercedesów i dlatego ie ma tu nowych modeli. My jeździmy tym, co tu produkują – Tarpany, Żuki, Polonezy, Dełu i kilka innych. W Niemczech też nie ma nowych Dełu Tiko i Matrix.

    0

    0
    Odpowiedz

Życzenia

To wpis skierowany bezpośrednio do mojej rodziny:
Odjebcie się ode mnie raz na zawsze. Nie chcę uczestniczyć w jazdach, które zatruwają wasze głowy. Nie życzę sobie telefonów z informacjami o tym, że ten czy tamten jest pojebany, albo że tamta jest suką, a jej stary to skurwysyn. W Nowym Roku niech się spełni wszystko to co na prawdę życzycie sobie nawzajem i niech wykurwi w końcu bomba waszej nienawiści, mnie wykluczcie z grona rodzinnego, możecie mnie wyciąć ze zdjęć rodzinnych.
Życzę wam wiele szczęścia jak najdalej ode mnie.

87
58
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Życzenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A POTEM SIĘ OBUDZIŁEŚ I … ?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wiesz co? Właśnie napisałeś moje życzenia do mojej rodziny. Bracie… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tu twoja stara: masz bana na kompa lamerze a stary już dawno cie wydziedziczyl pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Konkretnie i na temat 5/5.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zmień numer telefonu. I najlepszego dla Ciebie drogi chujowiczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to napisz zbiorowego smsa miast pierodlić na chujni

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Współczuje..

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A własnych kont e-mailowych, ani numerów telefonów nie macie, tylko porozumiewacie i kontaktujecie się ze sobą za pomocą za pomocą chujni?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tylko się nie żeń stary, bo dopiero wtedy spierdolisz sobie życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. szlaban na neta gnoju! Tata

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Krótko i konkretnie. Każdy wpis i komentarz powinien być ograniczony do 10-15 linijek. Cała reszta to pierdolenie!

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia wszechczasów

Dzień dobry. Na samym wstępie chciałbym nadmienić iż jestem, można już powiedzieć, stałym bywalcem na Chujni.pl. Czytałem wiele Waszych dość przerażających wpisów, świadczących o tym, jak chore życie prowadzimy, jak chore rzeczy się nam przydarzają i jak w chorym to kraju przyszło nam żyć. Mimo wszystko są to jakieś pojedyncze problemy typu, że ktoś jest samotny i nigdy nie będzie miał dziewczyny, że ktoś nie ma za co rachunków opłacić, bo mało płacą, bo kogoś ktoś zdradził, bo coś i coś. I tak dalej i tak dalej. Owszem też mam takie podobne problemy, ale wszystkie one blakną wobec jednej większej chujni. Mianowicie: bezcelowość życia. Ludzie wstają, żrą, srają, pójdą do roboty, potem zażyją jakieś przyjemności, potem znowu coś zjedzą, wysrają i pójdą spać (taka trochę generalizacja, ale w większości przypadków będzie prawdziwa). I jaki w tym wszystkim sens? Okej zjem coś smacznego, zobaczę jakiś fajny film, pójdę na Sylwka i się ujebię za wsze czasy i co dalej? Czy jesteśmy tylko srającymi odbiornikami wrażeń zmysłowych? Do niedawna myślałem sobie tak, że ustalę sobie jakiś cel i będę do niego dążyć, to nada to sens mojemu życiu. Ale w dłużej perspektywie co mi da osiągnięcie tego celu poza ukierunkowaniem mojej uwagi i odwróceniu się od tego, jakie to wszystko bezcelowe, montonne i do wyrzygania. Przestała mnie nawet bawić rozmowa z innymi, bo jak się głębiej przyjrzeć szczegółom takich rozmów to jest to prawie zawsze ta sama wymiana starych formułek słownych, wymiana tych samych poglądów (bo prawie każdy kurczowo trzyma się swoich racji, jakby to ich własne życie było). A co z zainteresowaniami, hobby? Czasem coś wciągnie, ale zwykle woli człowiek posiedzieć dupie i się w nic nie angażować. O pracy szkoda gadać. Już sam fakt, że trzeba od poniedziałku do piątku pół dnia przesiedzieć w tym więzeniu mówi samo za siebie. I tyle cierpienia, tych 200 godzin w miesiącu tylko po to, by się utrzymać. Owszem może człowiek jak odłoży sobie coś kupić dla siebie. Ale na kiego ma kupować jakąś zabaweczkę, którą po paru dniach rzuci w kąt i zacznie żałować wydanych pieniędzy? Zbudzę się rano i zastanawiam się do czego tu wstać. Są niby obowiązki i przyjemności. Ale nawet to drugie nie jest jakimś szczególnym motywatorem do wstania. No bo kurczę wstanę, zażyję tej przyjemności i potem co? Co mi to dało w większej perspektywie? Dobrym przykładem jest tu masturbacja. Najpierw wielkie podniecenie, ekstaza, a potem poczucie winy, że się uległo własnym słabościom. Być może gdy to czytacie może myślicie, że ten człowiek nie powinien mieć wobec tego żadnych hamulcow moralnych, emocjonalnych itp. Że oto może sobie wyjść na miasto i zrobić coś szalonego, poderwać jakąś obcą super blond laskę, by potem zażyć niezapomnianego seksu, że może rzucić to wszystko w cholerę na spotkanie przygody dokoła świata. Ale jest zupełnie inaczej! Niestety rządzą mną lęki i pomimo poczucia bezsensowności życia hamulce swoje mam i grzecznie tkwię w tej swojej usranej strefie komfortu. I ja się pytam jak się teraz mają Wasze śmieszne małe chujnie do mojej? Wszystko to nie ma znaczenia. Upadamy, wstajemy, ale koniec końców to wszystko na nic, bo jest w dłużej perspektywie bezcelowe. Wobec tego jak żyć? Może pogodzić się z bezsensem życia i świata i poświęcić się hedonizmowi, dążąc do zaspokojania najbardziej chorych przyjemności? Albo się powiesić i skończyć z tym żartem, zwanym życiem? Oto słowo Moje.

121
70
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Chujnia wszechczasów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopie, wszyscy tak mają. Jedni bardziej świadomie to odczuwają, inni mniej, a jeszcze inni kiedyś pewnie odczują. Nic nie poradzimy, nie my ustalaliśmy reguły świata i niestety nie zmienimy ich. Cóż, pozostaje cieszyć się tym co mamy, starać się nie myśleć o rzeczach, o których napisałeś (wiem, że wiśta wio łatwo powiedzieć… sam się staram o tym nie myśleć, ale czym starszy jestem, tym częściej tak myślę jak Ty, chyba po prostu człowiek gorzknieje). Dobrze by było znaleźć sobie jakąś pasję. To pochłania i czas i myśli i może cieszyć, a tyle naszego. A potem i tak będzie kiedyś koniec i tyle. Pozostaje się nam pogodzić z losem, że tak po prostu jest, robić swoje i starać się dobrze żyć. Nic innego nie możemy zrobić. Po co się wieszać jak za x lat i tak nadejdzie koniec? W łeb palnąć to sobie zawsze zdążysz, więc nie ma się gdzie spieszyć, żyj sobie spokojnie tyle, ile Ci dane.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Taka chujnia dotyczy 90% ludzi z tą różnicą, że 85% ma wyjebane na to, nie przejmuje się tym i sobie żyje. Jaka rada? Niczym się nie martwić, starać się odnajdywać przyjemności w nawet najmniejszych rzeczach, a także coś robić dla innych ludzi. Wtedy cel jest – pomagasz innym ludziom. Jak masz chujowy zawód i wykonując go tego nie doświadczasz to rób co innego, np. wpłać na Caritas, napisz książkę, daj komuś radę na forum, zawsze coś. Jest to bezinteresowne ale zawsze będzie to jakiś ślad po twoim marnym żywocie i nada jemu przynajmniej minimalny sens. Ja po skończeniu medycyny chcę leczyć innych ludzi i sens to niewątpliwie ma 🙂 Poza tym bezinteresownie udzielam się na forum, daję rady odnośnie problemów z komputerem. Chuja z tego mam ale jakiś sens jest.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Z braku prawdziwych problemów stwarzasz sobie wyimaginowane problemy. Zwal konia. Idz na dziwki. Wyluzuj. Inwestuj/wydobywaj kryptowalutę. Zostań milionerem. Pozdrawiam, stary kawaler.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Mam dokładnie to samo… Bezsens wszystkiego… Od dwóch tygodni biorę leki na depresje,ale jak na razie g*wno to daje.Pewnie bym się ogólnie usunął z tej planety,ale w tym też nie widzę sensu.Beznadzieja…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. To było tak prawdziwe i wyjęte z mojej głowy ze mam ochotę strzelić sobie w łeb i ulżyć ;d wiem co czujesz !: d

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bóg daje sens ludziom. Ateiści żydzi czy lewactwo odrzuciło Boga i będą w piekle, ty krocz drogą Pana naszego Jezusa Chrystusa. W maju będzie kanonizowany nasz wielki Jan Paweł 2 który walczył o prawa w afryce, działał na rzecz rodziny katolickiej. Byłeś ostatnio w kościele, na pasterce, u spowiedzi? Dużo ludzi było ostatnio, ksiądz ładnie mówił o grzechu, można było wspomóc wspólnotę drobnym banknotem, w zadumie powiedzieć kapłanowi świętemu grzechy przeciwku Ojcu naszemu w niebie i bliźniemu na ziemi. Módl się i pracuj, do kościoła chodź, spowiadaj się, wspomagaj Kościół Katolicki a odnajdziesz sens życia.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Życie nie jest bezcelowe – cel jest już po śmierci – raj. Bless

    1

    1
    Odpowiedz
  9. pierdol się niedorobiony Werterze. twoje problemy stoją na połce obok tych zwiazanych z trudnosciami otwierania szklanego tymbarka, na swiecie byli wieksi niz ty, zyli, zaslyneli i zdechli, ciebie tez to czeka. człowieku działaj według wlasnego uznania. jak to ktos niedawno tu napisal, nie da sie zjesc i miec ciastka. chcesz to top sie w tym hedonizmie ale na dluzsza mete to zgubne, mozesz tez prowadzic oczyszczajacą asceze ale za pare lat zaczniesz pierdolic ze sie nie wybawiles, nie ruchales bla bla itd.. odszukaj wlasne JA i podążaj wedlug niego. co do powieszenia się, to nie radze. umrzec jeszcze zdążysz a przez reszte egzystencji moze w końcu znajdziesz jej sens. (patrzcie jaki dumny napisał Moje z wielkiej litery, swołocz..)

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Od dłuższego czasu mam podobne przemyślenia, nie wiem czy to normalne mieć takie myślenie na ten temat bo trochę podchodzi to pod jakaś depresje…A możne po prostu jest to zdolność zatrzymania się na chwile, przestać pędzić z reszta kurczaków i zastanowienia – „Co tu kurwa się dzieje!”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. tak,pogodzić się z życiem na tej chorej planecie i zażywać wszelkich przyjemności.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie wieszaj się,bo jesteś wartościowym człowiekiem.Takim,który WIDZI WSZECHOBECNĄ CODZIENNĄ CHUJNIĘ DNIA CODZIENNEGO.Pozory,nadgodziny,shopping,masturbacja i poczucie winy.Takie czasy.Chujnia dotkliwa,ale czytam ciekawego człowieka.WIDZISZ i nie gonisz.Brawo kimkolwiek jesteś & cokolwiek robisz 🙂 Jest NAS więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 5/5 To żadna chujnia, to życie. Do trwałeś do tego punktu, kiedy już prawie nic nie cieszy. Ja zaczynam mieć to samo. Wiele obaw rodzi się kiedy jesteśmy sami. Sam za dużo myślę, czasem wolałbym być takim prostaczkiem jak moi znajomi z pracy, dla których co tygodniowy restart jest celem cało tygodniowej tyry. Sam tak długie lata robiłem, ale już od paru lat nie chcę tak dłużej żyć. Pieniądze spytacie? Z rzeczy materialnych, nic mnie nie cieszy. Chciałbym w końcu zamieszkać na swoim, ale jak to zauważyłem dawno. Zarabiam za dużo by przeżreć, za mało by żyć. Miłość? Podobno coś takiego jest. Ja szybko się podpalam na początku każdej znajomości a potem już mnie to nie cieszy. Tak samo z pracą, jak dłużej niż rok siedzę w jednej tyrce to już mnie to nudzi i szukam czegoś nowego. W przyszłym roku wyjezdzam za granice. Raczej nie za pieniędzmi, bo tutaj radze sobie ok, jak na jedną osobę. Muszę przewietrzyć umysł. Może mi się rozpogodzi w tej bani, czego tobie autorze życzę również. Pozdro

    2

    0
    Odpowiedz
  14. „Albo się powiesić i skończyć” – i pomyśleć że chciałem się powiesić wczoraj na polanie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tobie kobiety trzeba i tyle!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Wiesz co tez mam takie myśli jak ty- tylko mnie dobija ta cykliczność że ciągle robię to samo już to robiłem i mnie to nie rajcuje-przykład ? taki Alex Ferguson 27 lat z Manchesterem United ( też grałem w piłkę , popatrzę , ale to ciągle to samo bieganie ,te same wyniki co roku 2-1 1-1 1-2 czasem 0-7 ale większość meczów to kopanina gra o nic w środku tabeli , ustawianie meczów? i na chuj to) . Jak można trenować 1 zespól tyle lat i to kurwa w tej samej bieganinie ja tego nie ogarniam ale wiem, że wielu ludzi może i są uważani za normalnych, a to my co szukamy zmiany jesteśmy chorzy na depresję i szukamy dopaminy!!? Ja np ciągle muszę mieć nowe wyzwania ale i tak jak pomyślę -to w kółko toto jest to samo. Ganianie za babkami i chujnia z nimi ( bo cię nie kocha tylko kogoś innego i nie ma tej dopaminy). I to w kółko się powtarza i jaki jest cel życia? Podobno samo trwanie i bycie i rozmnożenie się -ale co z tego, jak i tak nie ma z kim bo teraz rodzić nie chcą i dupy dawać bez kasy bo życie drogie , nie ma mieszkań albo nie stać i takie tam pierdoły. A nie daj boże nie masz pieniędzy jak w Chujlandii to dopiero bezsens i chujnia już jest-vide przykłady na tym portalu. Masz kasę to jeszcze jakoś żyjesz , zabijasz czas, podróżujesz , ruchasz co innego co jakiś czas, zażywasz nowe dragi itd .. ale jak ją masz . A co jak masz za dużo ? – to nie wiesz co robić dajesz innym ale inni mają cię w dupie i też chujnia itd it itd można bez końca. łączę się z Tobą w naszej megachujni. Life sux.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Nie jesteś jakimś wyjątkiem, przeżywasz typowy weltschmerz nieuku.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Idź na prawo jazdy kat. A, zdaj, kup motocykl, podróżuj. Skoro życie i tak nie ma sensu, to po co się zamartwiać o zdrowie, o swoje życie, o bezpieczeństwo. A motocykl to naprawdę super sprawa. Gdy jadę na motocyklu czuję się jakbym był w stanie medytacji (i tutaj bez pierdolenia, serio ci mówię, to odpręża niesamowicie). Powiem ci również, że moim celem życiowym jest uniezależnienie się, kupno 2 motocykli (jeden przecinak i drugi enduro do głupot), kupno starego samochodu wysokiej klasy i jego odrestaurowanie. I do tego celu będę dążyć, o ile dożyję.
    Widzisz, ktoś już kiedyś zadał sobie to właśnie pytanie: po co żyjemy? I wtedy doszedł do wniosku, że wymyśli Boga, aby ludzie nie czuli się bezsensownie, aby mieli nadzieję, że kiedyś będą się mieli zajebiście na wieki wieków. Masz zwierzęta? Psa albo kota. Co one mają z życia? Taki kot przesypia 18 godzin w ciągu doby (nie do końca śpi, bo zawsze jest gotów do działania, bardziej uśpione czuwanie). Potem pójdzie coś pobiegać, jak żyje na dworze to upolować i wraca. Nie ma sensu i im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej. Sensem życia jest sprawianie sobie i innym przyjemności, zarabianie i rozpierdalanie pieniędzy, popisywanie się tym co masz, zwiedzanie, adrenalina, pomoc innym i koniec.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. jak można mieć wyrzuty sumienia po masturbacji lecz się

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Drogi Autorze, przechodzę ostatnio to samo. Te same odczucia, to samo spojrzenie na świat.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ooooo jenyyy, człowieku! Powiem wprost. Rzygać mi się chce jak czytam takie coś. Masz depresję czy jesteś po prostu taki słaby psychicznie? Hartuj się kurwa mać! Napierdalaj a nie siedzisz i marudzisz, że bez sensu itd. Napierdalaj! To ogólnie wygląda tak jakbyś miał choroby psychiczne, depresja. Wiem co mówię bo sam miałem, może nadal mam, ale nie poddaje się i jako tako ciągnę. Sens tu jest w wielu rzeczach tylko Ty po prostu go nie widzisz i nie potrafisz się zmusić do zmian.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Właśnie! Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie ale daję 5 gwiazdek za trafność i oryginalność! Nareszcie któraś chujnia chwyciła mnie za serce:)

    1

    0
    Odpowiedz
  23. pierdolisz bzdury jak mało który

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Kurwa kolego masz rację, masz racje.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Tak naprawdę żyjemy tylko po to, by, jak wszystkie stworzenia na ziemi, przekazać geny następcom, a nie, jak ty – ściekom.

    0

    2
    Odpowiedz
  26. Jesteś po prostu miękkim chujem robiony. Samemu sobie nie pozwalasz cieszyć się życiem, każda forma kontaktu, aktywności czy nawet radości związanej z egzystencją jest dla ciebie męcząca, gardzisz czystą wegetacją a sam do niej nieuchronnie zmierzasz, wykazując totalny brak zaangażowania we własne życie, pozbawiając się pasji. Każdy kto nasra w gacie, to wie że w tej sytuacji wymagana jest kąpiel i pranie,tylko z zasranymi myślami nie wiemy co mamy robić i chodzimy z nimi niczym z niewypróżnianym całymi latami szambem zamiast mózgu, który zamiast nam służyć, obraca się przeciwko nam, skażony toksycznym jadem, który sami sobie zafundowaliśmy patrząc na rzeczywistość przez pryzmat naszych lęków i fobii, w przekonaniu o swoich porażkach. Odbieramy świat za pomocą naszych zmysłów, nasz umysł nimi zarządza, nie ma sensu z tym walczyć, ale jest sens by dbać o pielęgnację i właściwą higienę, tak jak w przypadku obsranego i śmierdzącego dupska, póki nie jest jeszcze za późno. Religia, medytacja, kontakt z naturą, nauka, realizacja zainteresowań i pasji, jest wiele dróg, które pozwalają nam ten właściwy balans i higienę zachować, jednocześnie ucząc nas czuć głębiej, rozumieć szerzej, poznawać więcej i przede wszystkim żyć pełniej.Ciekawe jak by zareagowała na twój ból istnienia osoba po rozległym udarze, która jest w stanie jedynie poruszać powiekami? Ciesz się że twoje zmysły funkcjonują jeszcze prawidłowo i zrób z nich właściwy użytek, by odnaleźć swoje miejsce na tym świecie.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Polecam showup.tv 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @18 chłopie dobrze gadasz:) Też mam motocykl drogowy, drugi w teraz ale się zjebał i narazie nie mam chęci wymieniać uszkodzonej części, a odnowiłem starego malucha. Daleko mu do wysokiej klasy, ale mam dopiero 21 lat i skąd tyle ukradnę na zabytkowego MB lub RR?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ty siedzisz w pracy pol dnia, ja calymi dniami + soboty, zamienisz sie? W dupie ci sie poprzewracalo z tej wygody..

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Życie… albo je akceptujesz w tej postaci, albo możesz próbować ze sobą skończyć. O jednej rzeczy mogę Cię zapewnić, żyć jest łatwiej niż umierać. Ja kiedyś spróbowałam pożegnać się z tym światem, jak widać – bez powodzenia. Teraz na zawsze będę nosić w sobie piętno, o którym nie sposób zapomnieć… Żyj, póki starcza Ci sił i szukaj wokół siebie małych radości. One naprawdę istnieją, tylko trzeba się dobrze rozglądać… I coś z zupełnie innej beczki: Dobry człowieku, nigdy, ale to NIGDY, nie miej wyrzutów sumienia z powodu masturbacji! Robiąc to, okazujesz miłość samemu sobie, a przecież kluczem do szczęścia jest przede wszystkim samoakceptacja! Kochaj samego siebie, a pokochasz otaczający Cię świat!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Byli już przed Tobą madrzy, którzy znaleźli rózne drogi wyjścia z takiej chujni. Poczytaj filozofie wschodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. A ty mosz Angst przed Kobietami czy co ? Chopie znajdz sobie mokra cipka,
    to ci sie od razu wszystko poprawi !
    Chujowe pozdrowienia !

    0

    2
    Odpowiedz
  33. „bezcelowość życia.” Masz kurwa rację, Masz. Odechciewa się.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Umysł próbuje rozwikłać o co w tym wszystkim chodzi, a kiedy nie jest w stanie dochodzi do frustracji..bo umysłem nigdy nie zrozumiesz sensu istnienia, tego kim jesteś i czym jest życie, Twoje ja to tylko taki mały aktor na scenie, ego.. utworzone z myśli.. gdy wyjdziesz poza ego, dostrzeżesz coś.. ciszę, pustkę, czystość istnienia, prawdę, niektórzy mówią BOGA.. jestem, który jestem. To takie proste.. ale nie umysłem to pojmiesz, tylko całym sobą. Dobrze, że jesteś na etapie w którym starasz się zrozumieć… cała masa ludzi niestety stoi w miejscu jeżeli chodzi o rozwój świadomości, żyją tym co im wpojono za młodu, w szkole, przez rodziców, kościół… ale ktoś tak zaprogramowany w końcu też musi się obudzić, znam to z autopsji 🙂 a póki co szarpią nim frustracje, kłóci się z innymi o to kto ma racje, broni tego co zostało mu wpojone..to takie bezsensowne.. A zrozumieć znaczy uświadomić sobie, że tak na prawdę nic nie ma do zrozumienia 🙂 JEST TYLKO TO CO JEST. i nie mówię tu nic odkrywczego, zaraz ktoś krzyknie, że to pseudofilozoficzny bełkot, jakieś New Age czy inne nie wiadomo co.. to tylko ich punkt widzenia 🙂 pamiętaj, wszystko co masz, to tu i teraz, chwila obecna, jak się nauczysz jak w niej żyć i być, jak się nauczysz że nie ma przyszłości, ani przeszłości, tylko TERAZ zaznasz prawdziwej wolności, powrócisz do domu za którym każdy tęskni podświadomie 🙂 chwila obecna, tu i teraz..to wszystko co jest..przyszłość jest tylko wyobrażeniem, przeszłości już nie ma, wszystko jest w TERAZ! Więc nie katuj się myślami, bo to one są odpowiedzialne za 95% naszego cierpienia..reszta to cierpienia fizyczne spowodowane jakimiś wypadkami.. nie myśl za dużo, umysł komplikuje wszystko i pod warstwą tych wszystkich śmieci które wiele osób ma w głowie, tego co jest dobre a co złe, zasad moralnych, schematów myślowych bla bla bla kryje się prawdziwa wolność. Wyrzuć śmieci :] Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  35. 5 dla ciebie ,mam podobnie widze ten sam bezsens ,pracuje bo musze chociaz tej roboty i ludzi w niej nie trawie,cokolwiek zrobie to wszystko i tak chuj ,co innego jak bym miał zyc wiecznie wtedy to jeszcze ma jakiś sens gromadzenie posiadanie majatku itp ,dzieci co mam to wszystko widzę rozpierdalają nie szanują ,jak cos człowiek powie to zawsze wychodzi na tego złego ,zona dba tylko o swoją dupe dla niej tylko szmaty i buty maja sens w zyciu kiedys tak nie było teraz chujnia,moze 10% społeczeństwa widzi to naszą nicość a reszta to pierdoli szkoda ze nie urodziłem sie w tej drugiej grupie czasem człowiekowi by było łatwiej jak ta świnia by sobie żył ….

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Ty sie stary WYPALILES!doszedles pod mur i musisz go pierdoln… wszyscy to przechodza, nie tylko ty. Chobby,zwierzeta, natura ,modlitwa,sport. Ty jestes kreatorem swojego zycia mialem to samo, pozostal tylko smrod.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Ktoś w komentarzach zastanawiał się czy przypadkiem takie myślenie o sens nie podpada pod depresję. Gdzie tam, wielu ludzi myśli o takich rzeczach i to jest normalne, ba to nawet świadczy o tym, że ktoś ma trochę więcej w głowie i jest ciekawy świata. A co do wpisu. To zakładasz, że znalezienie sensu i przyczynowości tego wszystkiego jest czymś szalenie pozytywnym. „Koniecznie musi być sens” – nie, nie musi. Jedynym przeznaczeniem człowieka przewidzianym przez naturę jest rozmnażanie się, przedłużanie gatunku. Natura jednak nie przewidziała, że tak nam się rozwiną mózgi i będziemy się przez to zastanawiać nad wszystkim dookoła. Bądźmy szczerzy człowiek umrze i raczej nigdzie dalej nie pójdzie, dlatego jedynym najważniejszym zadaniem dla człowieka jest maksymalne korzystanie z życia. Ja bym do tego osobiście jeszcze dodał osobisty rozwój duchowy (nie mówię tutaj tylko o religii i nie chodzi mi o wierzenia w Boga bo to tylko marzenia człowieka), żeby rozumieć siebie i świat (nawet jeśli nie dojdzie się do odpowiedzi ostatecznych). Na koniec mogę też polecić spróbowanie napoju Ayahuasci który dzięki wsparciu szamana może doprowadzić do odpowiedzi i uleczenia. Obejrzyj sobie dokument na you tube. Sam zresztą też planuję kiedyś pojechać do ameryki południowej do szamana. Pozdrowienia
    -Morrison

    0

    0
    Odpowiedz
  38. I can’t get no satisfaction
    I can’t get no satisfaction
    'Cause I try and I try and I try and I try
    I can’t get no, I can’t get no …

    Zakochaj się, czy coś. Podobno pomaga hehe. A tak serio to nic na to nie poradzisz, jeśli się przyjrzeć egzystencji naszej, to tak naprawdę nie ma w niej nic interesującego. Jeszcze do 30 roku życia jest jako tako, pod warunkiem że jest się zdrowym i w miarę towarzyskim/przystojnym etc(u mnie nie ma ani nic z tych rzeczy, więc chujowo). Potem jak nie zaznasz szczęścia jest już coraz gorzej. Starzejesz się i masz świadomość że lepiej już było, lepiej już nie będzie. Życie to chujnia, i jeśli nie znajdziesz sobie czegoś ciekawego do roboty to jest to chujnia podwójna.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. (…) a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. to wszystko prawda – zyjemy tylko dla milosci i poki sie nie zakochasz, nigdy tego nie zrozumiesz. milosc do drugiej os jest jedynym celem naszego zycia. I to celem na na cala dlugosc jego trwania – gdy juz sie zakochasz bedziesz chcial spedzac jak najwiecej czasu z ta os by ja poznawac i odkryc do konca. Mialem dokladnie takie same myslenie jak Ty poki jej nie poznalem. Teraz po 5 latach slubu gdy zasypiamy razem w lozku i obejmuje ja wciaz nie chce zasnac by jak najmniej czasu stracic bez niej – nawet tego spozytkowanego na sen. te przyjemnosci co teraz masz sa niczym w porownaniu do tych z druga os, praca mniej ciazy gdy wiesz ze ma sens i po niej spotkasz sie z ukochana czas mniej sie dluzy i wszystko jest latwiejsze.
    Tez dlugo szukalem sensu zycia i odnalazlem go dopiero w niej. Ani religia, ani spelnianie wszystkich wlasnych zachcianek, imprezowanie czy uzalanie sie. Powodzenia w odnalezieniu swojego!!

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Sensem życia jest bezinteresowna pomoc innym. Spróbuj a poczujesz wewnetrzna satysfakcje i zobaczysz o czym mówie.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem uczciwy, czyli jestem idiotą

Witajcie. Pozwolicie, że pominę inne przypadki, jakie przydarzyły mi się w życiu, gdy z powodu totalnej uczciwości nie wykorzystywałem okazji, choć mogłem i miałem tego całkowitą świadomość, że tracę okazję, lub jeszcze lepiej, że w efekcie ponoszę jeszcze koszty (w rozmaitej postaci). Za długo by trwało opisywanie tego. Spiritus movens do napisania tego -bo zbierałem się za to już jakiś czas- jest AMA na Wykopie, na którą natknąłem się dziś rano. Wspomniane AMA jest z facetem sprzedającym gary o „cudownych” właściwościach po 4 tys zł za szt. Słyszeliście pewnie o tych naganiaczach. Okazuje się, że te gary są u producenta warte może 100 zł, a w normalnym sklepie, jak sam przepytywany na Wykopie podał, 30 EUR, czyli jakieś 130 zł. Wyobrażacie sobie przebicie? Blisko 4000%. I widzicie, ja też bym tak mógł. Oprócz kilku innych cech sprzyjających do różnorakiej działalności, zarówno dobrej jak i, powiedzmy, moralnie wątpliwej, posiadam, wrodzoną chyba, nieziemską, bezwzględność. I to taką przy której powiedzenie „iść po trupach do celu” naprawdę blednie. Sęk jednak w tym, że oprócz tego jestem uczciwy. I to, podobnie jak wspomniane poprzednie cechy, też występuje u mnie w postaci skrajnej. I, kurwa, w efekcie nie potrafię wykorzystywać tych wspomnianych cech w taki sposób, bym odnosił korzyści z ich posiadania. Świadomie tłumię to w sobie, wiedząc, że osobiście na tym tracę, zamiast żyć wg. zasady „śmierć frajerom”. Mógłbym dawno temu się bez trudu ustawić na poziomie grubo powyżej średniej, może nawet, idąc po tych trupach (nawet i dosłownych) do celu, osiągnąć jeszcze więcej, a ta pieprzona uczciwość i moralność mi na to nie pozwalają, bo jest to dla mnie nie do przeskoczenia. W efekcie gówno z tego wszystkiego mam, a czasem jeszcze dodatkowo dostaję po dupie. I niby to, że człowiek żyje uczciwie, cieszy, bo choć tyle dobrego mogę o sobie powiedzieć. Ale jednocześnie sam siebie czasami flekuję, bo mam świadomość tego, co robię i kosztów jakie przez to ponoszę, nie mając kompletnie nic w zamian. Czyli z perspektywy nawet przeciętnego człowieka, nie mówiąc o tych bezwzględnych, jestem skończonym idiotą i frajerem, co też sobie coraz częściej wyrzucam, gorzkniejąc chyba na stare lata. I to w dodatku podwójnym frajerem i idiotą, skoro w odróżnieniu od przeciętnego frajera, mam świadomość tego, co robię. I to się tyczy wszystkiego. Od interesów, przez codzienne drobiazgi, aż po relacje z płcią przeciwną… Wiecie co bym zrobił, gdyby np. trafiła mi się chętna na niezobowiązujący numerek? Nie skorzystałbym, nawet gdyby mnie bardzo pociągała. Czemu? Oczywiście, że tak… Bo jestem głupi-uczciwy, a przez to i wierny oraz nie mający zamiaru niszczyć też cudzych rodzin i związków. I wiem, co mówię, zdarzało mi się mieć takie okazje i tak właśnie postępować i to, kurwa, nawet wtedy, gdy sam jeszcze nie miałem zobowiązań. Za każdym razem było tak samo. Nawet na dziwki nie pójdę za Chiny Ludowe. Gdyby świat był idealny, człowiek nie wyrzucałby tego sobie. Gdyby w świecie, w którym żyjemy, postawy takie jak tego od tych garów, żerującego na biednych, naiwnych emerytach, albo innego „biznesmena” z np. Amber Goldu, były potępiane i nieopłacalne, to też człowiek by się cieszył, że nie postępuje jak oni. A tak, nie tylko nie ma się satysfakcji z tego, że zyje się uczciwie i nie jest się skurwysynem, ale jeszcze wręcz przeciwnie: sam się człek obwinia i dobija psychicznie za to, że nim nie jest. Co za popieprzony świat i ludzka psychika…

73
83
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Jestem uczciwy, czyli jestem idiotą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Takie życie, uczciwością i ciężką pracą do niczego się w tym kraju nie dojdzie. Jednak nie bardzo rozumiem dlaczego siebie obwiniasz za uczciwość? Jakbyś był nieuczciwym skurwielem to nie miałbyś później spokoju obwiniając się za to co zrobiłeś, kogo na ile oszukałeś. A tak powinienieś mieć chociaż spokój wewnętrzny… ale nie masz. Coś tu się nie zgadza…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Decyduj się a nie ciągle się dręczysz. To bardzo dobrze, że masz w sobie uczciwość i nie podążasz za tym jebniętym światem tak jak wielu to robi. Oni kiedyś ( w niedalekiej przyszłości, bo żyjemy w Czasach Ostatnich 😉 ) przed Bogiem staną i dostanie się im za te wszystkie grzechy.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Idiota to w oficjalnym znaczeni osoba z IQ poniżej 40 i nie napisała by tego tekstu . Nie martw się – Ty jesteś tylko frajerem . Wierzysz w niebo – A tam będziesz w nieskończoność tym kim jesteś ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „Zastanów się jak chcesz, aby Cię zapamiętano”.”Bo gdy będę ze Śmiercią w kości grał, chciałbym mieć tę pewność, że życie mi nie upłyneło na daremno”. Peace

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz jaki zaistniał problem? Jestes za dobry. Nie pasujesz do tych czasow i tego srodowiska, gdzie pojęcia „godnosc i uczciwosc” zupełnie straciły na wartosci. Mimo tego, że zalewa nas fala plwocin codziennosci, gdzie bycie sku*wysynem jest najwyższą wartoscią, nie zmieniaj się. Wielu prawych ludzi straciło wiarę w to, że ich poczynania przyniosą skutek i stało się tym ktorymi nigdy nie chcieli byc. Ale zawsze pozostaje grupa tych nieugiętych a w raz z nimi nadzieja na dobre czasy. Takich ludzi najbardziej podziwiam. Nie daj się złamać. Pozdrowienia, NN.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. na dziwki nie chodz, bo zarażają róznymi chorobami np. grzybica i w tym przypadku uczciwosc wychodzi na zdrowie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @1 Nie mam tego spokoju wewnętrznego, bo w uczciwy sposób nie da się, zwłaszcza u nas, niektórych celów osiągnąć. A bez osiągnięcia wyznaczonych celów, człowiek czuje się jak nieudacznik. Podam Ci przykład sytuacji, którą miałem prawie 20 lat temu. Zrobiłem kurs na prawo jazdy. To były czasy, gdy oblewano na potęgę, chyba nawet jeszcze bardziej niż dzisiaj. W moim ośrodku egzaminacyjnym zdawalność wynosiła od 0 do 5%. Tzn. na grupę składającą się z 20 osób, bo takie były na jeden termin egzaminu, zdawała góra 1 osoba. Ludzie, którzy byli egzaminatorami, to byli ludzie, którzy w poprzednim systemie „pracowali” w SB (nie pytaj, skąd wiem), co już wskazuje na poziom ich moralności. W III RP odrzuciła ich weryfikacja do policji, więc znaleźli sobie ciepłe posadki m.in. w ośrodkach egzaminacyjnych i odkryli jaką kasiorę można trzepać na oblewaniu kursantów. Podszedłem dwa razy do egzaminu. Za każdym razem jako jedna z dwóch osób wyjeżdżałem na miasto po przejściu placu, na którym wykonywało się jeszcze wtedy wszystkie zadania. Za pierwszą jazdą po mieście facet przyczepił się o jakąś bzdurę, no ale chociaż miał podstawę, nawet jeżeli wyolbrzymioną. Za drugim razem wróciłem do ośrodka po bezbłędnej jeździe. Egzaminator choćby na głowie stawał, nie miał się o co przyczepić i szlag go trafiał całą drogę, aż było widać. No i po egzaminie sytuacja dzieje się następująca. Egzaminator mówi: „dobrze było, ale słabo”. Nie podaje konkretów. Odczekuje chwilę. Nie ma odpowiedniej reakcji z mojej strony, więc wystawia świstek, że egzamin jest oblany. Facet po prostu liczył na to, że dostanie dodatkowo w łapę. Ja wiedziałem o tym, spodziewałem się tego, bo dobrze wiem jakie jest życie i wiedziałem co się na takich egzaminach dzieje, zanim tam się pojawiłem. Mogłem mu rzucić te parę groszy i mieć święty spokój. Mogłem nawet to załatwić przez znajomości. Ale nie. Człowiek był (jest) głupi-uczciwy… No więc w efekcie oblałem. I oblewałem każdy następny, na jakim się pojawiłem, choć jako jedyny lub jeden góra z trzech wyjeżdżałem z placu i nie popełniałem jakiś karygodnych błędów, które by się kwalifikowały do oblania. Po prostu, albo było coś naciągane, o co się można było przyczepić, albo było „dobrze ale słabo”. Aż w końcu dałem sobie spokój z prawkiem na kupę lat, bo szkoda mi było kasy, którą wtedy nie śmierdziałem, i nerwów. I sytuacja przez ten czas była taka. Umiem jeździć. Umiem naprawdę całkiem dobrze. Z przymusu, gdy była potrzeba, jeździłem bez prawka, bez żadnych kłopotów czy stłuczek. W normalnych warunkach egzamin to by była prosta formalność, a tu dupa blada -efekt masz człowieku porównywalny z jakimś niedorozwojem, bo on też nie ma prawka. I wkurwia cię to do białego, ale gówno zrobisz. A wystarczało dać te kilka setek w łapę i zapomniałbyś o problemie zamiast męczyć się ładnych parę lat. I takich różnych przypadków mam naprawdę przez całe życie na pęczki. Począwszy od tego, że w wieku wczesnoszkolnym, będąc silniejszym od większości kolegów, potrafiłem dostać po mordzie, bo nie chciałem ich bić. Bo to przecież koledzy. A poza tym bicie słabszych jest nie fair, nie? Więc co najwyżej obezwładniałem takiego, a potem puszczałem, tyle, że część z nich nie rozumiała takiego postępowania i będąc już wolna, potrafiła mi przyładować. A teraz odkąd dorosłem i wyrosłem trochę z takich kategorii rozumowania, wolę unikać spięć, które mogłyby prowadzić do, odpukać, rękoczynów. Dlaczego? Ano dlatego, że dla mnie przeciwnik, który mi już nie zagraża to taki, który jest trupem. Włącza mi się instynkt, a wyłącza myślenie i ta cała agresja ma wtedy tylko jeden cel -jak najskuteczniejsze wyeliminowanie przeciwnika. Mogę się nie powstrzymać przed tym i nawet nie zdam sobie z tego sprawy, a potem będzie za późno. Dlatego wolę takich sytuacji unikać i w efekcie czasami człowiek wychodzi na frajera. Ale przecież nie będę powodów tłumaczył każdemu z osobna, nie? I tak wielu zresztą nie uwierzy. No i jak czasem o tym wszystkim myślę, a trochę tego jest, i o tym jak życie by się potoczyło, gdyby nie takie moje postępowanie, to łapię doła, bo wychodzi się na jakiegoś nieudacznika, i pewnie niektórzy czasem mnie za takiego uważają, podczas gdy cały myk polega na tym, że tak jest ze zwykłej uczciwości, bo gdyby nie to, to mógłbym być jeszcze gorszy niż taki przeciętny sukinsyn, ale dużo lepiej by mi się żyło. A skrupuły, o których mówisz… Wiesz, większość z takich ludzi nie ma skrupułów. Im bliżej psychopatii i socjopatii, tym jest ich mniej. Wiem coś o tym, bo takim właśnie bym był, gdyby nie to poczucie uczciwości, do którego dochodzi jakieś takie poczucie świadomości, że tak powinno być. Pamiętasz ostatnią scenę z „Pulp Fiction” i tekst: „staram się, Ringo. Naprawdę, bardzo się staram być pasterzem”? No więc właśnie. Tylko, że to cholernie dużo kosztuje także wewnętrznie, więc na spokój nie mam co liczyć. Z jednej strony bardzo agresywna, gwałtowna natura plus umiejętność chłodnej, wyrachowanej do bólu, kalkulacji i analitycznego myślenia, z drugiej utrzymująca to w ryzach moralność. Wieczna wojna z samym sobą.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. @3 „Wierzysz w niebo – A tam będziesz w nieskończoność tym kim jesteś” Kiedy, widzisz, kłopot w tym, że nie wierzę. 🙂 Gdybym wierzył, to może pomogłoby mi tłumaczenie sobie, że za dobre uczynki… A tak to nawet i tego nie ma dla poprawy komfortu psychicznego. Za to jest biblijne nadstawianie drugiego policzka, przy czym oba mnie już pieką.
    @5 „nie zmieniaj się” Zmienić się to ja nie bardzo jestem w stanie. Przeskoczenie własnej psychiki, zwłaszcza u dawno ukształtowanego psychicznie człowieka, jest bardzo mało możliwe. Ale szlag mnie z tym wszystkim nieraz trafia. Życie byłoby dużo łatwiejsze. Również pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I teraz przeanalizuj swoją wypowiedz @8 na logikę . Skoro nie wierzysz to nie postępujesz jak wierzący. To jest właśnie neurotyzm – może tak , może inaczej. Określ jasno przed sobą czy służysz innym czy sobie i chuj. ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To zależy w jaki sposób pojmujemy uczciwość, jeżeli przyjmiemy założenie że jest to świadoma realizacja swoich celów bez narażania na szkody i straty osób z bliższego lub dalszego otoczenia, to możemy zaryzykować tezę iż większość z nas funkcjonuje jako ludzie uczciwi. Jednak oprócz osób których wrodzone cechy w parze z kodeksem moralnym nakazują uczciwość w każdych okolicznościach, a także oprócz tych z czysto patologicznymi i kryminogennymi skłonnościami, szukających permanentnie i z premedytacją okazji do narażenia kogoś na szkody i krzywdy w celu odniesienia korzyści, istnieje po środku największa grupa społeczna i 90% z nas to oportuniści, którzy w szczególnych okolicznościach zapominają na chwilę o uczciwości, na przykład przy okazyjnym znalezieniu większej sumy pieniędzy, mając świadomość że przywłaszczenie sobie tych środków finansowych nie pociągnie żadnych konsekwencji, w myśl zasady okazja czyni złodzieja. Ty także zaliczasz się do tej grupy, czego dowodem jest twój dylemat powstający po każdym akcie woli, jaką jest uczciwość, ponieważ żałujesz straconych okazji, czego dałeś wyraz wpisując tutaj ten tekst, obwiniając za zaistniałą sytuację swój imperatyw moralny. Jednak wykorzystywanie okazji w dobrze rozumianej ochronie interesu własnego to nic złego, a już w ogóle nie powinieneś się obarczać jakimikolwiek stratami wynikającymi z czyjejś nieuczciwości, bądź lekkomyślności wobec ciebie, masz prawo do obrony wszelkimi możliwymi sposobami, nawet jeśli pozornie jawią się jako nieuczciwe, jeżeli ktoś jest wobec ciebie w porządku to bądź 3X w porządku wobec niego, ale jeżeli ktoś jest nie w porządku to masz prawo być i 6X nie w porządku, tak zyskuje się szacunek i takie jest życie, najpierw ja, potem sacrum (jeżeli ktoś jest wierzący) a dopiero potem ty, zdrowa konkurencja jest naturalnym zjawiskiem i występuje także w świecie przyrody i jej wypadkową są nasze sukcesy, wbrew stereotypom które powielamy i które nawet pojawiły się wśród powyższych komentarzy iż uczciwością i ciężką pracą do niczego się nie dojdzie, co sugeruje że tylko idąc po trupach można dojść do celu, a powielając te stereotypy zapominamy że możemy coś osiągnąć dzięki prawidłowemu wykorzystaniu swojego potencjału, kreatywności, determinacji, pomysłowości, inwencji, zaangażowaniu i właściwym wykorzystywaniu nadarzających się okazji do pomnażania wszelkich dóbr. Wszystko ma początek na poziomie umysłowym i rodzi się w myślach, gdybym miał inne myśli nie prowadziłbym prężnej działalności gospodarczej i dołączyłbym do tych którzy jako wymówką swoich wszelkich niepowodzeń posługują się tym że żyjemy w chujowym kraju.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Pomijając wszystko i rozładowując atmosferę, jesteś słodki 😉 Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Polacy… Wyjedź z kraju najlepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jakbym czytał o sobie!
    Tych, którzy piszą „dobrze, że jeszcze są tacy ludzie” nie spotkasz na swojej drodze. Raczej samych obojętnych i skurwysynów.
    Pracuję w malutkiej firmie jeszcze z trzema osobami (z trzema!) i WSZYSCY patrzą tylko żeby mnie orżnąć w taki czy inny sposób gdy nie patrzę (w przenośni i dosłownie). Już nieraz miałem takie sytuacje, a w grę wchodziły setki złotych i więcej. Później widziałem fałszywe uśmieszki na co dzień.
    Albo dopasujesz się do tego świata albo nie dziw się, że masz takie życie jakie masz… Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tak, tak, każdy taki uczciwy, wierzy w Bouga, czasy ostatnie, nie obwiniaj siebie, kraj porąbany itp. Każdy z was, gdyby byl takim naganiaczem, posłwm cz biznesmenem polskim, to dbałby o własną dupę i nie zawracał by sobie głowy żadną uczciwością. Co z was za idioci i końskie kutasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @7 – hehehehe ” Wieczna wojna z samym sobą.” skąd ja to znam… 🙂 Tacy ludzie jak my to chyba powinni sobie własne miasto założyć i tam żyć. @14 – W sumie koński kutas to całkiem pozytywne określenie dla mnie 😀 Dzięki 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Dzięki, też miałem coś takiego napisać.
    Nawet się przestraszyłem, że to ja pisałem, napiwszy się jak sikorski pisząc swoje tweety w piatek wieczorem,
    tak bliską jest mi ta Chujnia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Uczciwość to cenna zaleta.
    Kiedy nadarzyła mi się okazja i wpadł mi wypasiony telefon (duży ,dotykowy, elegancki,czarny) to nie zastanawiałam się długo i oddałam właścicielowi.
    Może i był super ale wiem że nic nie straciłam bo i tak nigdy nie był mój.
    Myślę że jeszcze coś zyskałam, satysfakcję.Ja też gdybym coś zgubiła chciałabym by moją zgubę znalazł ktoś uczciwy. A ty możesz być z siebie dumny 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Do autora chujni – trzymaj się Ziom, uwierz mi nie jesteś sam. Aż mi się lżej na sercu robi kiedy od czasu do czasu spotykam uczciwych ludzi lub takich którzy są szczerze życzliwi. Parę razy w życiu mnie to spotkało, ale jakież to miłe zaskoczenie i odmiana która przywraca wiarę w ludzi. Też należę do uczciwych z zasadami i wiesz Pan jak to jest – jak się na tym wychodzi. Ale mogę spojrzeć sobie zawsze w lustro bez wyrzutów. Widzę cały ten otaczający syf i ludzi – skur…li lub typowe lemingi – bezmózgi i przygnębia mnie ich ilość niestety. Obracam się środowisku uczelnianym gdzie smród i zgnilizna moralna równa się chyba tej w urzędach, ale nawet i w tym bagnie zdarzają się perełki. A jak spotkasz Pan się z bezinteresowną życzliwością ludzką to potem masz taki super dzień pełen pozytywnej energii i wspomnienia na lata. Życzę więcej takich spotkań które przywracają wiarę w ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Tacy ludzie powinni budować kraj

    0

    0
    Odpowiedz

Ojciec alkoholik

Mój ojciec przez lata nadużywał alkoholu, a przez ostatnich 10 lat albo i więcej swoim zachowaniem narobił wiele szkód nam a o wstydzie nawet nie będę mówił. Teraz kiedy ma 50 lat, nie wiem czy wóda mu tak zryła banię czy coś innego, ale jest jednym z najwiekszych popierdoli jakich znam. To jest typ człowieka, z którym przykładowo staniesz przed białym słupem, a on zacznie się zachwycać „jaki piękny czarny kawałek drewna”. Siedzi na rencie i cały czas jest w domu kłótnia o kase bo mama gdyby mu dała tyle pieniędzy ile chciał to już by się dawno zachlał na śmierć. W domu nie ma ani grama alkoholu albo pieniędzy na wierzchu, bo w 0.5 minuty po pojawieniu się takich rzeczy by to zajebał. Kradnie wszystko i wszędzie każdemu domownikowi, a gdzie w normalnych domach każdy ojciec jest w stanie coś naprawić, mój potrafi tylko spierdolić. I tak po kolei coraz więcej rzeczy jest zjebane, bo on potrafi tylko zepsuć i ewentualnie zawiązać drutem albo wypierdolić coś na ziemię i zostawić, jak na budowie. Ludzie którzy macie normalnego ojca – czujcie się dowartościowani bo mój chocby trafił na odwyk i przestał pić to w mózgu już ma tak najebane że to się w głowie nie mieści, pamiętam jak raz z kumplem jechaliśmy i jechali nasi ojcowie z przodu, i zaczęli rozkminiać ile jest między nimi różnicy wieku – między 1959 a 1963 jak nie trudno zauważyć są 4 lata. Ale mój ojciec niedługo zacząłby z pięściami skakać że to jest 10 lat – i do tego był trzeźwy. Ja pierdole gdyby nie to że jestesmy z rodzeństwem podobni do siebie to bym nie uwierzył że ten człowiek mnie spłodził. Do tego moja matka która zawsze była normalna teraz przez brak kasy w domu i ciągłe rycie bani przez tego pojeba ma coraz trudniejszy charakter, a ja mam problem bo za rok chce iść na swoje jak wszyscy moi bracia a przecież ona tu zwariuje jak ma z nim sama zostać

105
57
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Ojciec alkoholik"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kup mu wielką flaszkę.może się zachla

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Masz przejebane, wiem po sobie. Mój tak samo ma gadane na innych a sam gówno robi. Najgorsze jest pierdolenie głupot. Mam kumpla rok młodszego, nasi ojcowie są w podobnym wieku. Tylko że jego ma samochód i motocykl, a mój ma gówno. Jak potrzebowałem coś rozwiercić, przylutować czy zespawać to on mi robił, bo mój gówno umie. Prosiłem go kiedyś żeby mi przytrzymał rzecz do spawania. Przytrzymał, tylko że pod kątem 45stopni kurwa. I jak być zdrowym psychicznie? Mi też zostanie trauma na całe życie. Ja bym nie mógł tak robić własnym dzieciom, nawet żonie, tylko bym się rozwiódł jak coś. Przejebane było również, gdy musieliśmy ciężko pracować w polu: plewić ziemniaki albo kurwa siano w upale ponad 30 stopni. Chuj że mam uczulenie na siano, zapierdalaj! Nawet głupiego wapna dziecku nie kupił na uczulenie! Szkoda mu było 50zł na oprysk na jebaną stonkę a kurwa więcej przepił i przepalił! Dzieci nad wodą a ja od małego przejeżdżam obok nich na rowerze, bo nawet samochodu ani ciągnika nie było. Koledzy sami mi mówili, że mam przejebane i dziwili się jak wytrzymuję. Moja biedna mama też straciła godne życie. Cały czas albo opiekując się stadkiem dzieci, w tym jednym upośledzonym z powodu błędu lekarza, mężem pijakiem i polem, krowami, koniami, świńmi itd. Ja chociaż byłem raz w życiu w Bieszczadach, na Mazurach, w Belgi i Niemczech w pracy. A ona gówno w życiu zażyła i widziała, dosłownie i w przenośni. Gdybym był bogaty, wysłał bym ją gdzieś nawet na krótkie wakacje, żeby przed śmiercią miała jakieś pozytywne aspekty, zamiast ciągłego jebania od życia z każdej strony.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. wyrzuc go z domu i mieszkaj sam z matka.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Też tak mam dramat

    1

    0
    Odpowiedz
  6. @2 – jesteś z Zęblewa? // A z takimi ludźmi… analogiczna sytuacja to te rozwydrzone współczesne bachory. Kiedyś wpierdol taki dostał to od razu wiedział jaki ma być. Z takimi starymi debilami trzeba postępować dokładnie tak samo.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Zawsze szanuj ojca swego. Kiedyś kochał się z Twoją matką. Tak powstałeś. Nie oceniaj czemu pije.

    1

    13
    Odpowiedz
  8. @6 to zapraszam do takiego domu na miesiąc i wtedy będziesz pierdolil żeby szanować taką kurwę pajacu!

    9

    0
    Odpowiedz
  9. a ty pewnie wcale nie lepszy jestes, jaki ojciec taki syn, znam kilku takich co ojców patoli mieli a sami są patolami

    0

    9
    Odpowiedz
  10. Wepchnij mu głowę w dupę tak głęboko, że będzie wąchał wylatujące z niej swoje pierdy

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Jedynie wszycie Esperalu w dupsko załatwi sprawę raz na zawsze.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Też tak mam. niewątpliwie chujnia stary; spierdalaj z tego domu jak najprędzej jak i ja mam zamiar zrobić, bo psychicznie często ciężko jest wytrzymać. Trzymaj się, nie daj się prowokować, nie zwracaj uwagi na pierdolenie starych i staraj się na nich nie denerwować- nic nie zmienisz. Trzymaj się bo dasz radę. A jak stary zobaczy że ciebie też nie ma to wtedy zacznie myśleć.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @8 Ty kurwo jebana, jak gówno wiesz to się nie odzywaj palancie pierdolony, siebie pilnuj lepiej. Autor I co, matke zostawisz, żeby samobójstwo popełniła? Tylko regularny wpierdol takiemu – ale porządny z gruchotaniem kości i butelką piwska w dupsku. regularny!! Skurwysyn ma chodzic jak szwajcarski zegarek!

    1

    1
    Odpowiedz
  14. @8 łatwo oceniasz innych ludzi cweliku. Chciałbym cię spotkać sam na sam, porozmawiali byśmy o patologi na gołe pięści. Ale uprzedzam, nie zawaham się skończyć tego co zacząłem, pobić, złamać, zabić. Chcesz porównywać dzieciaka do zepsutego ojca? Mądry w gadce, ha, znałem takich! A potem kurwa płakali. Jeszcze cię życie w dupę wyjebie szmatławcu prawiczkowy.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Znam te klimaty, nie jestes sam. Czytam twoj tekst i zdaje mi sie, ze…czytam o sobie. Po pierwsze: spierdalaj, gdzie pieprz rosnie, bo czym dluzej jestes w jego poblizu, tym bardziej nabierasz cech DDA (juz je i tak masz!).Po drugie: matce mozecie wspolnie pomoc, ale nie mozecie wziac calej odpowiedzialnosci za nia i jej zycie.Jest was wiecej rodenstwa, wiec dogadajcie sie, kto co pomoze. kasy moze nie dawajcie, bo stary chuj alkoholik przepije.Zaproscie na swieta, obiad, , kupcie buty, zaplaccie jakis rachunek za lekarza, czy chuj wie co.Lacze sie w bolu. Mnie sie udalo: dzis mam wlasny dom, dzieciaka, normalna rodzine, zero alkoholu, full milosci.Nienawidze alkoholikow i tych ich pierdolonych charakterow. Polska to kraj alkoholikow. Juz dawno tam nie mieszkam. Nienawidze tego zapijaczonego, cholergo moherowego jebanego kraju.Trzymaj sie. Mysle o tobie!

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Nie wstydz sie za niego!Ty go nie urodziles, ani nie wychowales! Madrzy ludzie to zrozumieja, a z glupimi, dla ktorych taki ojciec to niby obciach, niech ida w chuj. Trzymaj sie. Znam ten problem. Pochodze z rodziny alkoholikow, z ta mala roznica, ze i ojciec i matka pili. Dzis zyje dostatnio i spokojnie.Wszystko zawdzieczam sobie a oni niech ida w chuj. Nawet na pogrzeb nie ide.Spierdalaj od niego!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Tutaj 5 – z drugiej strony może rzeczywiście lepiej zostawić sprawę tak jak jest, wybaczyć i spierdolić.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Dziekuje wszysktim za pochlebne komentarze, w szczegolnosci @2, @7, @11, @12, @13, @14, @15. @8 – jesli nie jestes trollem to jestes skonczona kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @11 co to kurwa totolotek czy jak, jebac starego z dzidy i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mam to samo ,nie wiem czy dam rade wytrzymac moja psychika juz jest na granicy wytrzymalosci…zazdroszcze ze inni maja dobry start w zyciu a ja co mam z tego zycia ? mam ochote sie wyprowadzic ale nie chce zostawic mamy samej z tym wszystkim..

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 6 ,łatwo ci mówić.Dzięki nim jest na tym świecie i jeszcze się z nimi męczy.Naprawdę ma za co dziękować.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Po pierwsze: ten wpis, ze trzeba ojca szanowac jest chujowy, jak i chujowy jest jego autor. Po drugie: zero szacunku dla pijanego ojca alkoholika. Chuj mu w dupe, niech zdycha. Nigdy sie za niego nie wstydz. Chodz z podniesiona glowa.Matce pomoz, gdy sie wyprowadzisz, ale nie mozesz wziac za nia odpowiedzialnosci.Chyba ze bedziesz mial ogromne mieszkanie i kupe szmalu. Dbaj o TWOJE zycie. Nie przepierdol szansy. I jeszcze jedno: nie pij. Dzieci alkoholikow czesto sami sa uzaleznieni. Poczytaj o DDA: doroslych dzieciach alkoholikow.Problem bedziesz mial na cale zycie, ale jak sie z nim uporasz lezy w twoich rekach.PS pochodze z alkoholickiej rodziny, wiem, o czym gadasz. Chuj z nimi, tymi polskimi pierdolonymi alkoholikami.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Dla @7 i @20. Sam miałem ojca alkoholika i dobrą mamę, która już umarła. Wy gonje oceniacie a nic nie wiecie. Ojciec dopiero po śmierci mamy zmienił się. Był okropny po pijaku, niebezpieczny agresywny wulgarny demowolał groził niszczył szantażował była bieda. Wy gnoje!!!! Mamy już nie mam. Wyprowadziłem sie ale kocham ojca i jemu pomagam. Nie mam nikogo poza ojcem ale Wy gnoje oceniacie. Ja mam żal do ojca ale nie ocenaim. Nie macie prawa GNOJE!

    0

    6
    Odpowiedz
  24. podrzuć mu flaszkę z metylem.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. #6 taaa..za to, że wkopali go w życie. Ja szczęśliwie nie mam takiego problemu, bo nie mam ojca, dlatego z tym żeby się zachlał to dobry koncept jest.

    0

    0
    Odpowiedz

Nie wiem

Jestem z dziewczyną pół roku. Większość czasu było prze-wspaniale, ale ostatnio jakoś tak się porobiło, że zacząłem doceniać zalety bycia „singlem” (kurwa, jak ja nienawidze tego słowa) – wiecej czasu na moją pasję, dla kumpli, poczucie wolności i nie chodzi tu o ruchanie na prawo i lewo. Ona jest wspaniałą kobietą, zakochaną we mnie tak, że na pewno by się nieprędko pozbierała. Ja w sumie też, to znaczy żyłbym na sto procent, luźno, fajnie, ale wiem ze wieczorem w łóżku miałbym schizy i nagłe chęci powrotu – ogólnie smutek. Zastanawiam sie czy mimo tego nie poświęcić się w 100% sobie. Niby dorosłego mężczyznę cechują stanowcze decyzje… Ja wiem czego chce i są to po trochu rzeczy związane i z życiem w związku i te z byciem samemu. Śrut trochę, ej. Bo nie wiem co zrobić już. Pewnie czas pokaże, wszystko wyjdzie w praniu. Pozdrawiam Kaliego!

35
86
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Nie wiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. CHUJA tam wiesz czego chcesz.Masz 18 lat czy co? Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wiele, wiele wylew Konga temu, Kali mieć podobna problem z Mea, żyjąca jeszcze w sąsiednia wioska, trzy zachody i wschody słońca od wioska Kali. Murzyn być wewnętrznie rozdarta. Z jednej strony pociągać go uroki wolna stan, z drugiej Kali chcieć Mea. Kali pójść do czarownik. Ten powiedzieć mu: „cokolwiek Kali zrobić i tak Kali żałować”. Mądra Murzina myśleć tydzień i dojść do wnioska, że lepiej być z dobra, kochająca Mea i żałować reszta, niż mieć reszta i żałować, że nie być z Mea, bo ta reszta wtedy nawet nie cieszyć -być pusta. Kali wybrać Mea, a Mea Kalemu czasem pozwalać na imprezy z Kali kumpla oraz na Kali hobby -rzucanie bananami w koczkodan błotny.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Nie martw się, wpadniesz z dzieckiem i do końca życia będziesz zapierdalał będąc tatusiem, a dupa ci nawet dupy nie da bo głowa boli. Potem powiesz to co setki innych osób tutaj na chujni „kurwa, żałuję że się żeniłem”, „czemu ja jestem z tą kobietą”, „mogłem być sam, kupić motocykl i sobie zwiedzać”.
    Tak więc decyduj – cipka albo wolność 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Masz za dobrą kobietę, gdybyś poznał taką na jaką tutejsi chujanie często trafiają docenił byś ją niezmiernie. Po drugie, wiem o co Ci chodzi, ja do dzisiaj myślę czasem co bym teraz robiła gdybym była jeszcze wolna a nie już mężatka, ponieważ mam dość duże cele. Na pewno wiele więcej bym się rozwijała i szybciej załatwiła parę kwestii ale nie żałuje bo pięknie mieć drugiego człowieka, dostawę wzajemnej czułości, silne ramiona i klatę do której zimową porą można się przytulić, mieć z kim porozmawiać, urządzać mieszkanie, podróżować, mieć kogoś dzięki komu można na nowo uwierzyć, odciąć się od świata. Pasja, niezależność, wolność dają mi szczęście ale nie dają takiego ciepła i spokoju w serduchu;) doceń nim stracisz, potem już dziewczyna może nie zechcieć wrócić./car

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Myślę że nie musisz ograniczać siebie będąc w związku. Ja po rozstaniu się z dziewczyną chciałem mieć trochę wolnego od związku, a tu jeb, następna pani. Z tą się rzadziej widuję, i nie jestem już skazany na komunikację publiczną czy rower, więc mobilność pozwala mi przebywać z kumplami, i być z Nią.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. co za chuj niepotrafiący docenić to co ma! parszywy pedogej…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak zle i tak niebobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Niedługo ksiądz będzie chodził z kolędą to będzie służył dobrą radą. Porozmawiaj z nim szczerze, idź do spowiedzi, przyjmij ciało Jezusa. Zapisz się na praktyki przedmałżeńskie, a z dziewczyną zachowajcie czystość, gdyż żadna uczciwa wierząca dziewczyna nie będzie chciała za męża rozpustnika, a żaden porządny chłopak nie pojmie za żonę nie dziewicę. Pomodl się do błogosławionego Jana Pawła 2, on da Ci wsparcie. Pamiętaj, że szatan lubuje się w młodych zagubionych osobach, zagrożenia od kołyski idą w szatanśkich bajkach i zabawkach, haloween, edukacji seksualnej, nagonce na Kościół Katolicki, Katolickie Media, którym odcina się głos w sprawach o zamachu smoleńskim.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Jak ja rzucisz bedziesz glupi! Jak mozna byc zazdrosnym o pasje, kolegow? Przeciez ona to zrozumie, ze zajety facet to nadal istota spoleczna. Ja nawet w malzenstwie spotykam sie z kolezanka i nic wielkiego sie nie dzieje. Jak z nia zerwiesz, to bedziesz w soboty plakal za nia walac browar i tarmosil koguta.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jak dobrze być starym kawalerem. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kali dziękować za pozdrowienia. Kali chcieć twoja dziewczyna nadziać na duża murzyńska pała a ty się patrzeć i podziwiać.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Skoro wiesz czego chcesz, ale nie wiesz co masz zrobić, to ja ci powiem że chociaż masz w 100% rację, to jednak mylisz się w całej rozciągłości.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Strasznie mnie boli że nie mogę Ci dać ujemnych gwiazdek.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wyhoduj sobie jebane jaja.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Głupi gnojek jesteś.
    „Ja wiem czego chce i są to po trochu rzeczy związane i z życiem w związku i te z byciem samemu.” – ktoś kto tak myśli ani nie jest dorosłym mężczyzną ani nie dorosłes do poważnego związku…. Tylko żal tej dziewczyny… Będzie płakała ze spotkała takiego „gimbusa”…
    Marcin

    0

    0
    Odpowiedz
  17. jeżeli jesteś dziewczyną dopiero pół roku to poczekaj jeszcze trochę zanim zaczniesz wypisywać swoje „doświadczenia życiowe”.
    ps.nie szkoda ci było siuraka stracić?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zrób jak uważasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kali ma mieć mała pała to ruchanie więć
    Kali nie ruchać z mała pała bo to jest siaraa i wstyd mieć mała chuj pała.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kali to kastrat, nosi proteze pały z bakłazana. Potwierdzone przez twoją starą

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Do katolika 9: pierdolisz jak potluczony.Przestan rozpowszechniac ta pedofilska katolicka chujowizne!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Dobra organizacja życia i czasu to podstawa. Twój kolega z tobą wieczorem się nie poprzytula w łóżku, chyba żeś kryptogej. I w wielu innych sytuacjach kolega ci nie pomoże, a pasja też nie odezwie się nagle i nie będzie udzielać rad. Doceniaj, co masz, zanim kopniesz to w dupę i potem obudzisz się z ręką w nocniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie zostawiaj jej. Mialem taki sam pierdolony problem. Wyjechalem za granice kupilem sciga i mam wolnosc! Ale ta wolnosc po pol roku wolnosci mam w dupie! Bedziesz gosciu zalowal!

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Ona by cierpiała tydzień, potem zjadłaby 5 czekolad i potem zaczęła by się puszczać z kolesiami w knajpach- takimi co pocieszają złamane serca:0 O nią się nie martw, dupa zawsze zadba o swoja dupę.

    1

    0
    Odpowiedz

A&M

Witam. Chciałbym poruszyć temat ignorancji dorosłych wobec popularnych ostatnio rozrywek z kraju kwitnącej wiśni, jakimi są anime i manga. Wnerwiają mnie mianowicie 2 sytuacje:
1: dzieciak/nastolatek ogląda anime lub interesuje się mangą. Jego rodzic reaguje w ten sposób ZNOWU OGLĄDA JAKIEŚ CHIŃSKIE BAJKI. A NIECH OGLĄDA.
Sytuacja nr. 2 jest zazwyczaj następstwem syt. pierwszej, i dochodzi do niej, gdy rodzice nasłuchają się nawiedzonych księży czy innych Więczkowskich. Wygląda to mniej więcej tak: WYŁĄCZ TE ZBOCZONE, ZŁE CHIŃSKIE BAJKI! KSIĄDZ MÓWIŁ, ŻE PRZEZ TO OPĘTA CIĘ SZATAN I POPEŁNISZ SAMOBÓJSTWO!
Inny przykład:na stronie kreskówki.pl
puszczam młodszemu bratu jakieś bajki, a czego tam jest pełno? Zgadza się, ANIME. I to takich, których raczej nie zaserwował bym dzieciakowi
do 12 roku życia co najmniej. Jeśli przeczytają to rodzice posiadający dzieci, które interesują się tematem anime i mangi, to apeluję do was- zainteresujcie się tym razem z nimi chociaż trochę, bo chociaż w większości te unikalne sztuki animacji i komiksu niosą ze sobą piękne, życiowe przesłanie, to jednak wiele z nich nie jest odpowiednie dla danej grupy wiekowej.
Wesołego sylwka.

47
89
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "A&M"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to w końcu jesteś za czy przeciw? chujowe, nie czytajcie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dla mnie to jest zjebane, ale co kto lubi, ja lubię motocykle, inni mange, jednak nie mogę się obejść bez przytoczenia pewnego zdania popularnego na sadisticu: „Jaranie się Japonią to pedalstwo, a anime i manga to ciota i chuj”. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Od zarania dziejów, ludami rządzili wodzowie (lub przywódcy inaczej nazywani), ale w kwesti np wojny i tak szli po radę do szamana/kapłana/papieża. Więc kto ma realną władzę? Religijne kurwy, podporządkowujace sobie mało inteligentny lud. Teraz mają za wroga gendera. Kiedyś byli to ludzie głoszący tezy o równości, nauce, kształcie ziemi. Widzisz więc, do czego prowadzi religia.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Anime są pewnie różnie. Jedne jakie widziałem były całkiem spoko, ale inne są rzeczywiście jebnięte. Nie jest żadną ściemą, że są tam w niektórych anime zawarte elementy satanistyczne. Erotyka nie raz również zawarta jest. Te kuse stroje działają na chłopaków ( wiem bo na mnie też potrafiły kiedyś ). Demon może nie opęta po oglądaniu anime ( chociaż Wielkie Zwodzenie działa na bardzo wielu płaszczyznach ), ale niektóre opętania mogą się zakończyć samobójstwem. Jednak co ja tam wiem… jestem tylko zacofanym chrześcijaninem wierzącym w bajki ciemnogrodu 🙂 Hugo, że poznałem to i owo w swoim życiu… Również życzę wesołego Sylwestra spędzonego w doborowym gronie ( bo mój będzie pewnie znowuż w domu… ) lub samotnego jeśli ktoś tak lubi i taką drogą podąża.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Nie cierpię anime i mangi. Dlaczego? Bo po prostu nie. Nie podoba mi się. Jakiegoś specjalnego przesłania też nie uświadczyłam. Moja kuzynka jest zrytym pokemonem, podnieca się tym i rysuje to badziewie. Jej mentalność i zatrzymanie rozwoju odzwierciedla sposób w jaki porozumiewa się ze swoim chłopakiem (lowcianie, cio i inne rzyganie tęczą) a nadmienię, że nie jest to nastolatka. Kiedyś chciałam się przekonać ale trafiłam na materiał, który pogłębił efekt nienawiści. I nie polubię. Nie bez powodu powstały stereotypy na temat ludzi interesujących się tym czymś (paskudne prawiczki z poduszeczkami super laseczkami itp.).

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Manga to pierwszy stopień połączenia dziecka z szatanem. Niebezpieczne staje się przejmowanie diabelskiego obrzędu halowen, lalek voodo, bajek Hell oKitty, dzieci zmuszane są do oglądania Harrego Potera, pokemonów, wszystko to pochodzi od złego demona. Inne zagrożenia to edukacja seksualna, muzyka techno i metal, subkultura ghot, satanizm, pentagram, czarne i czerwone kolory paznokci, włosów, ubrań, tęcza propagująca homoseksualizm. Wszystko to należy potępić, i wynieść do konstytucji zapis o zakazanych symbolach. Żyjemy w czasach ostatecznych, dlatego uważajcie co dzieci robią.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. To nie dotyczy tylko rodziców. Ludzie w wieku dwudziestuparulat też mówią na to chińskie bajki. Lepiej się po prostu nie przyznawać do takich rzeczy. To samo jest z graniem w gry komputerowe. To nie wypada w tym wieku według większości jakże dorosłych i poważnych ludzi żeniących się w wieku 20-paru lat i siedzący w pieluchach… Ja tam wolę być dużym dzieckiem do końca życia i bawić się tak jak mi się podoba, bez smutnych ograniczeń i zastanawiania się: co inni powiedzą? BUAHAHAH. Życzę miłej zabawy. Pozdrawiam, stary kawaler.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Wkurwiasz się na sytuację nr2 a na koniec sam przyznajesz, że w mange jest też pełno syfu. W każdej dziedzinie życia są kwiatki i gnój-pytanie dlaczego ludzi ciągnie do gnoju?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Trochę nieskładnie napisana chujnia, ale ok. Zacznijmy od tego, że zważanie na zdanie księdza to kretynizm. Jesli dorosły kieruje się zdaniem jakiegos ostro popapranego klechy, to wolę nie wiedziec co ma w głowie. Druga kwestia to taka, że zarówno w filmach „realistycznych” jak i anime są pewne gatunki i przedziały wiekowe skierowane do odpowiedniej widowni. I tak na prawdę nie ma co tu rozgraniczac jednego i drugiego. Azja to nie „cos dziwnego”. Kultura krajow azjatyckich jest bardzo osobliwa, mianowicie wiele rzeczy jest krytykowanych przez społeczenstwo i niemile widziane. W większosci ustalone są tam pewne normy zachowan, ktorych złamanie grozi represjami ze strony najbliższej społecznosci. Dlatego wszelkie wizje swiata przekazywane są poprzez sztukę. Wiadomo, że to co najbardziej krzykliwe i kontrowersyjne, najlepiej się sprzedaje, dlatego wielu tworcow przesciga się z pomysłami i czasami wychodzą rozne dziwactwa… A ludzie, ktorzy nie znają ani kultury ani tworczosci szybko podchwytują takie dziwactwa i przypisują je jako normy kultury. Wracając do anime… Należy po prostu czytac recenzje, sprawdzac gatunki, ograniczenia wiekowe, oglądac trailery etc. etc. Wiele nie trzeba by kontrolowac sytuację. A propos wiele pięknych filmow animowanych stworzyło studio Ghibli. Dla małych dzieci polecam tytuły takie jak „Podniebna poczta Kiki”, „Moj sąsiad Totoro” czy „Szopy w Natarciu”. Wiele pokolen wychowało się na tego typu filmach i zapewniam SĄ NORMALNI. Wystarczy orientowac się nieco w sytuacji. Pozdrowionka. NN. 🙂 P.S. Osobiscie polecam „W krainie bogow” i „Ruchomy zamek Hauru” .

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Weź człowieczku jebnij się w ten pusty czajnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A idźże dziecko z braciszkiem w piłkę pograj albo weź go na rowerze naucz jeździć czy ulepcie sobie bałwana, nic nie zastąpi ruchu na świeżym powietrzu. A bajki? Proszę bardzo, nie więcej niż 20 minut dziennie, zresztą z kilka lat jak już będziesz większy to wysypiesz to kolejne żale, jak to nie potrafisz się z nikim zintegrować, tylko przed kompem siedzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Anime sztuką? Parę tytułów może, ale w większości to tylko same bezmyślne napierdalanki, powielające te same schematy- przyjaźni, dążenia do wyznaczonego celu, ochrony bliskich osób itp. itd. Reszta to hentaje. Lubię anime, ale osoby, które tak je gloryfikują to idioci i dzieciaki. Weź się lepiej za naukę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś dorosły jak Kevin sam w domu normalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Matka ci zabrania ogladac tych badziewbych bajek?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. To są popierdolcy według mnie szkoda czasu na takich downów żeby im wszystko tłumaczyć bo te stare pokolenie żyje dalej komuną i bolkiem i lolkiem i cukierkami pod choinkę zamiast tabletem, mój plan jest taki: wyjadę do Japonii czy się to komuś podoba czy nie, pozdrawiam wszystkich Otaku.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Co się dziwić, w Polsce to wciąż coś nowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @AD5 Twoja kuzynka to Kasia?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Najpiękniejsze przesłania niosą Berserk i Full Metal Alchemist: Brotherhood. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. AD 17. Nie. Sandra.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Dawno nie czytałem takiej chujowej i bezsensownej chujni gdzie autorowi chuj wie o co qurva chodzi. P.S. Pozdrawiam wszystkich bywalców i adminów chujni! Zdrowia i wszelkiego powodzenia w Nowym Roku 2014! Trzymajta się ludziska!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Haha, dyskusja nad szkodliwością mangi i anime była modna w latach 90. Wymyśl coś lepszego

    0

    0
    Odpowiedz
  23. trzeba być zjebem żeby oglądać te pojebane chińskie bajeczki

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @2 Witam brata sadola. @5 Polać jej, bo dobrze prawi. @12 Też dobrze prawisz! @13 i @14 oraz @20 Polać im! Osobiście lubię anime, ale jak widzę zjebów takich jak autor albo @15, to zastanawiam się jak byli płodzeni, chyba przez domofon, a nie penisem. Hordy gimboprzegrywów ogląda dniami te bajki, sami się zaś mają za wielkodupnych bogów świata. Znam setki takich ludzi. Dodaj jeszcze podniecanie się kucykami, metalem i rockiem, a wyjdzie z tego typowy egoistyczny i zadufany zjeb, mający w głowie chyba bigos, a nie mózg. Te bajki niczym nie różnią sie od np. Bolka i Lolka, są na tym samym poziomie umysłowym. Jak wspomniał słusznie @12, jest może raptem kilka ciekawych tytułów, a reszta to napierdalanki dla takich stuleji jak Ty np.Dragon Ball czy inne Naruto albo jakieś zombie gówno. Zaiste podniecające jak przez pół odcinka jeden bohater wydaje odgłosy jakby nie mógł się wysrać. Powiem szczerze, iż na oko jakieś 90% oglądających anime, to gimbaza bez mózgu lub z jakimś skrzywieniem psychicznym. 10% to normalni ludzie oglądający to, mający prawdziwą pasję, którzy mają prawdziwe talenty i zapał, a nie gówniane rysunki kreślone na kartkach…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. No proszę, skąd wiedziałeś chamie spod 23, że lubię też mocniejszą muzyczkę? c(-: Faktycznie, troszkę nieskładnie napisana chujnia, i odpowiadając na pytania innych: jestem jak najbardziej za, ale jestem też przeciwny temu, by młodzi ludzie interesowali się tym bez odpowiedniego nadzoru. @9 jemu należy polać najwięcej.
    pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 23@ na chuju się znasz idioto i nie udawaj że jesteś w „dojrzały umysłowo” popaprańcu jeden lepszy od drugiego ja pierdole wy wszyscy jesteście zjebanym tworem mojej chorej wyobraźni.

    0

    0
    Odpowiedz

Życzę na Nowy Rok dużo urzywać cudzych żon

Wszystkim facetom życzę super przyjaźni z ładnymi cudzymi żonami. Życzę poznawania się bliżej i dużo spotkań z pięknymi tekstami/wyznaniami. Życzę aby każdy taki facet miał żonę, która też poznała sobie przyjaciela lub dwóch trzech. Rozwodzę się odchodzę i zostawiam w chuj ten syf! Możecie przyjaciele brać moją żonę jak ja sam brałem. Możecie pierdolić jak chcecie i ładnie mówić oraz miło spędzać czas w moim domu, na wakacjach, na weekend i kiedy tylko chcecie!!! Żaden nie będzie pierwszy ani ostatni ani jedyny. Nie wiem co wam przyjaciele cudzych żon potrzeba, co macie w zajebanych łbach. Zjebaliście moim córkom życie oraz moje. Pewnie takie cudze żony i mamusie lubicie. Życzę każdemu przyjacielowi kurwy żony i żony dziwki znanej obracanej bliżej przez innych facetów. Zostawiam wszystko w chuj dla was!!!! Poszło jebać się 5 lat mojego małżeństwa i 5lat mojej rodziny dla was przyjaciele kochani zostawiam wam żonę i dzieci. A wam kobiety życzę mężów z przyjaciółką żeby dawała więcej niż same dajecie i była bliżej niż same jesteście. Niech wszystkim będzie miło i dobrze. Kurwa mać! Niech każdy porządny facet zastanowi się sto razy co robi zanim wpierdoli się w gówno z jakąś ukochaną szmatą!!! Gówno do gówna ciągnie nie licz na honor zasady innego. Życzę Nowego Roku pełnego damsko męskich przyjaźni!!!!

115
58
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Życzę na Nowy Rok dużo urzywać cudzych żon"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A zycze tobie słownika ortograficznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dlaczego życzysz innym takich złych rzeczy? Nie wszystkie żony to takie kretynki. Acha, i nie zniszcz żyrandola rogami.

    1

    -1
    Odpowiedz
  4. współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dziękuję bardzo. Pozdrawiam, stary kawaler.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. UŻYWAĆ A NIE URZYWAĆ!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To grzech życzyć źle bliźniemu, nawet jeśli żona zbłądziła. Trzeba umieć wybaczyć, bo rodzina jest najważniejsza, teraz ma wiele zagrożeń jak homoseksualizm, gender czy pornografia. Bóg napewno kierował twoim życiem i wie, co jest dla ciebie dobrze. Może postępowanie żony miało wyjść na dobre? Porozmawiaj z nią, idź się wyspowiadaj, pomodł i będziecie znów razem. Jesus&fitness

    0

    2
    Odpowiedz
  8. ja jebie, co to znaczy URZYWAĆ ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co za frustrat pieniacz. Jeb się palancie. Oby ciebie ktoś zapiął w doopala i dał ci siura do oblizania. Ciekawe, co byś wtedy powiedział, pierdolu?

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Dzięki ci za twoją przecudną żonę w imieniu wszystkich „urzywających” facetów, na pewno jeszcze nie raz ją wydupczymy, ale od naszych lepiej spierdalaj.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. @1 Hmm… twoje „ż” też straciło kropkę, a „ę” haczyk, w słowie „życzę”, to także elementy poprawnej pisowni.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Hej kurwa nie uwierzycie ludzie słyszałem o kolesiu, który pojechał Tico na off-road. Chyba zaraz jebne:P

    1

    0
    Odpowiedz
  13. A słyszałeś o czymś takim jak przecinek? Nie, nie, nie mam na myśli takiego wyrazu na „k”, bo ten znasz doskonale, jak widzę. Chodzi o taki znak interpunkyjny, kreseczkę taką. Polecam!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Oj, chłopie, współczuję Ci. To musi być okropne. Zdrada jest jedną z najgorszych rzeczy, jaką można uczynić bliskiemu człowiekowi. Ale może Ci się jeszcze kiedyś poszczęści, czego Ci życzę.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. pierdol sie czepiacie , szkoda goscia… trzymaj sie stary !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Chujanie/Chujnanki i Chujowicze/Chujowiczki, a nawet prawdziwe Chuje toże. W związku z niezaistnieniem końca świata, jaki miał mieć miejsce w zeszłym roku, oraz nadchodzącym końcem obecnego roku, słuchajcie (i głoście) wielkiej przepowiedni dla świata na lata nieuchronnie nadchodzące, przepowiedzianej przez nieznanego z imienia, nazwiska, ani nawet z ksywy Użytkownika Onetu, bo najwyraźniej obdarzon jest on darem jasnowidzenia (choć złośliwi, a takich, jak wiemy, nie brak, pewnie powiedzą, że czarno łon widzi…) przy którym bledną czarownicy z kongijskiej wioski Kalego a nawet i ci z Gabonu.

    „Rok 2050. W Stanach Zjednoczonych Meksyku Apple robi iPhona 36S, a w Nowej Kaledonii Gillette wypuszcza maszynkę z 9 ostrzami. iPhone rozchodzi się jak świeże bułeczki, Gillette bankrutuje. Nie ma komu golić zarostu. 90% męskiej populacji Kalifatu Europejskiego nie goli się wcale. Pozostałym metroseksualnym eunuchom brody już nie rosną. 50 lat 12-godzinnego grania w gierki i ubijania pędzla przy xhamsterze doprowadziło wśród białych Europejczyków około 2020 do całkowitego zaniku instytucji małżeństwa, koło 2030 zaniknął konkubinat, około 2040 nikomu się już nawet ubijać nie chciało.

    Dwie generacje białych przesiedziały swoje życie na Facebooku. Trzeciej już nie ma. Place zmieniono w miejsca modlitw, ostatni papież -Joanna Benedykta II- zwinęła zabawki w 2034 i zmieniła płeć. Polski nie ma od 2029. Najpierw utraciła Ziemie Zachodnie, potem całość wchłonął Kalifat. W lasach pojawiły się tury a gdzieniegdzie nawet ptaki dodo sklonowane kilka lat wcześniej. Warszawa padła w 2028. Armia szejka Heinza Muhammada ibn Asiza von Darmstadt wzięła miasto z marszu, obalając pomnik Transseksualnego Szympansa na Placu Tolerancji. Ostatni punkt oporu „Skłot Różowego Dildo” poddał się po kilkugodzinnym rzucaniu kasztanami. Obrońców powieszono na ich własnych stringach i jock-strapach na latarniach wzdłuż Alei Międzygatunkowego Seksu (dawniej: Wiejska).

    W 2041 umarł na marskość wątroby ostatni Rosjanin. W 2032 Chiny zdziesiątkowała epidemia AIDS, pokłosie fali miłości jednopłciowej jaka zrobiła się modna już w 2020 na skutek gigantycznej dysproporcji płci na niekorzyść mężczyzn, będącej wynikiem „polityki jednego dziecka”. Dwie ostatnie generacje Japończyków podobnie jak ich europejscy koledzy przesiedziały swoje życia przed kompem. W roku 2050 Japonię zamieszkuje 15 osób w wieku 95-114 lat. Siedem z nich nadal gra w gry, 3 rysują mangi, 4 siedzi z zazen i chyba już tak zostanie, a jeden robi kata tajkjoku szodan.

    Zdziesiątkowane AIDS Chiny zamieszkuje 100 milionów i jest to najludniejsze państwo Azji. Chińczycy zniechęceni eksperymentami na modłę Zachodu wracają masowo do buddyzmu i taoizmu, pogrążając się w izolacji błogiego snu z czasów Dynastii Ming. W ich ślady idą państwa Azji Południowo-Wschodniej.

    W Indiach nie zmienia się NIC. Nieśmiertelny hinduski syf jest nie do pokonania przez jakąkolwiek ziemską i nieziemską ingerencję. Krowy dalej łażą po ulicach, potykając się o umierających trędowatych żebraków. Napaleni haszyszem jogini pluskają się wśród zwłok płynących z nurtem Gangesu. Bollywood dalej robi pierdylion telenowel o miłości rocznie.

    W Stanach Zjednoczonych Meksyku fiesta przeplata się ze sjestą, na ulicach pełno mariachi, religią państwową jest kult Santa Muerte, językiem urzędowym hiszpański. iPhony nadal robią, ale w mniejszych ilościach i dziesięć razy wolniej (trzeba przestrzegać sjesty i robić przerwy na fiesty). Ogólnie obie Ameryki Łacinskie świetnie się bawią. Południowa nawet lepiej od 2036 kiedy to liczba shemale’ów przekroczyła 85% całkowitej ludności zamieszkałej od Acapulco po Buenos Aires.

    Na ziemią A.D. 2050 zachodzi słońce i wyłania się niemrawo księżyc. Jest pełnia. Mało kto już spogląda na niego, ale jedna para oczu wypatruje go co noc. To oczy Mariana – ostatniego Polaka-pustelnika żyjącego w Puszczy Białowieskiej.”

    PS. Pozwoliłem sobie wkleić z dwóch powodów. 1. Bo dobre. I szkoda by przepadło w czeluściach komentarzy na Onecie. 2. Bo, cholera, jak tak dalej pójdzie, to to jest prawdopodobne. A wtedy niewyobrażalna chujnia i śrut nas czekają… Anyway, jakby co, to znajdziecie mnie w jednej z Ameryk Łacińskich. Mam nadzieję, że będę w tych kilkunastu procentach normalnej populacji, ale jeśli nie, to szukajcie, Bracia i Siostry w Chujni, przepięknej shemale. 😉 W końcu lepsze to niż Kalifat czy towarzystwo tych 15 z Japonii… Módlmy się, jak kto ma do czego.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Czuję twoją frustrację ale nie każdy jest takim jakim go opisujesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. @11. „Hej kurwa nie uwierzycie ludzie słyszałem o kolesiu, który pojechał Tico na off-road.” Hej, kurwa, nie uwierzysz: my też słyszeliśmy. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A dziękuję za życzenia, Tobie przyjacielu też by się przydała orgietka z co najmniej dwoma dojrzałymi mamuśkami, skrzynka dobrego alkoholu i lodzik dla relaksu:) Dziwkę dziewczynę już miałem, wystarczy, ale na drucika do mamuśki bardzo chętnie. I oby Ci nigdy lodów nie zabrakło!

    0

    1
    Odpowiedz
  20. stary, znam twój ból, jebać fałszywych ludzi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  21. @6 ej to moje hasło „Jesus&fitness” 😉 poza tym Bóg nie kieruje naszym życiem tylko daje nam mnóstwo możliwości aby być blisko Niego a dzięki temu dopiero nasze życie jest piękne :D. No ale oprócz Niego jest też szatan,który kusi nas na każdym kroku i popycha do złego. To My decydujemy, w którą stronę pójdziemy. Pozdrawiam! Jesus&fitness 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Moja żonka też daje dupy na lewo i prawo, jestem rogasiem i jest mi z tym zwyczajnie dobrze.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Mnie tez.Dobry chrzescijanin da zone blizniemu do pierdolenia.

      0

      1
      Odpowiedz
  23. współczuję Ci autorze… Nie przejmuj się, wszystko mija, złe czy dobre. I nie dziw się bardzo, tu masz przykład, w obliczu „chujnej” sytuacji komentujący czepiają się o… przecinki, tacy właśnie są ludzie! A to @8: ŻRYJ GÓWNO C.W.E.L.U.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Współczuję naprawdę. Lata temu miałem dziewczynę, zrobiłem coś ważnego w jej życiu, ale nie powiem bo to temat na powieść i nie chodzi tu tylko o ogólne staranie się, prezenty itd. Jednym zdaniem ocaliłem jej życie, byliśmy razem pół roku, niby nic ale dla zakochanego dzieckaka to dużo. Było bardzo dobrze, dogadywaliśmy się itd, 0 kłótni na pół roku co dziś jest rzadko spotykane, itd itp. A tu pewnego razu nakryłem ją z innym. Instynkt mi wcześniej podpowiadał, że coś jest nie tak ale to jebane uczucie zagłuszyło zdrowy rozsądek. Bardzo cierpiałem, bo zostałem oszukany przez osobę, której nigdy bym o to nie posądził, dlatego że tyle dla niej zrobiłem, dobrze się układało i wogóle. Dziś jest inaczej, znam kilka, na kilkadziesiąt czy kilkaset uwaga KILKA wartych uwagi, więc są jakieś półnormalne. Szacun dla Ciebie, bo ja bym osobiście zadusił i patrzył jak zdycha. A tak na koniec, przeleć kilka lasek, niech to będzie Twoja zemsta! A wszystkim hejterom powiem, że życie jeszcze was nie raz i nie dwa zaskoczy. Wtedy i Wy napiszecie swoją Chujnię, jeśli nie o kasie czy pracy to napewno o nieudanym związku kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Co się kolego wkurwiasz? Lepiej gówno jeść samemu, czy tortem podzielić się z kolegami? Szczęśliwy żonkoś.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Macie racje chujowicze, że takie błędy nie powinny zdarzać się. Nawet na chujni, gdy sam wypiłem pół litra gorzały. Sam tutaj patrzę, że jest słabo z ortografią interpunkcją. Patrzę jak piszecie naprawdę na pewno i wiele innych typowych błędów. Jak będziecie pijani, żeby nie pisać nawaleni w mojej sytuacji to może zrozumiecie. Wszystko poszło się jebać. Powinno być – poszło jebać się. Pewnie i tak większość tego nie zrozumie. Życzenia były przekorne, ironiczne bo nikomu tego nie życzę. Cześć.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Taka naturalna kolej rzeczy. Miłość nie istnieje to tylko wymysł dla debili. Naturalna jest chęć wyruchania jak największej liczby seksownych kobiet, a u kobiet naturalna jest chęć dania dupy jak największej liczbie mężczyzn. Można udawać że tak nie jest, ale to że okłamujesz się że czegoś nie ma, nie oznacza że tego nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Chujowiczu, a ja Tobie życzę abyś zaglądał od czasu do czasu do słownika. Masakra jebana, normalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. No cóż mogę dodać?
    Jeżeli Cię to w jakikolwiek sposób pocieszy, to moja zjebała mi 19 lat życia. Dopiero kilkanaście miesięcy temu zdobyłem niezbite dowody jej wieloletniego i wielokrotnego kurwienia się z popychaczami poznawanymi na seksportalach. Pies jebał was suki. Nie napiszę natomiast „chuj wam w dupę”, bo to jest coś co lubicie.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Wyprowadź ładną rozprawę w sądzie- naprawisz psychikę swoich dzieci + dostaniesz kupę kasy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  31. To nie wina facetów a zony jak suka nie da to pies nie weżnie ,stara i nadal aktualne powiedzenie ,sam to przerabiałem i to po kilku latach ładnej znajomości,mam nadzieje ze to był tylko ten jeden w sumie to tylko on mi podpadł ,choc zrobiła ze mnie durnia tak jak jej rodzinka w oczy mi kłamstwa wmawiali ,to wiem ze do niego nie miałem takiej urazy jak do niej to ona go sprowokowała a ze biedny samotny facet nie odmówił …no cóz stało sie ,wiem ze kobiecie zadnej nie mozna wierzyc no poza matką swoją tu rzeczywiście jest miłosc bezgraniczna ale tak poza tym to 10%zabujania90%logiki i ostroznosci zycie bardzo szybko idzie sobie spierdolic

    0

    0
    Odpowiedz
  32. 15-tka rozjebałeś system

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Większość z Was nie wie co ma robić! Gimnazjum i zawodówka. Połowa będzie nikim lub ulotki nosić. Rodzice kupili komputer laptopa, rodzice płacą. Sami jebiecie błędy a facet pijany zrozpaczony a tekst super jasny przekaz w skrócie. Kto z was ma swoje mieszkanie albo swoje auto? Kto z was ma swoją rodzinę żonę męża dzieci. Sami jesteście dzieci tata i mama. Pryszcze!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Zdradziła Cię?

    0

    0
    Odpowiedz

Zdrowia, szczęścia i na zdrowie

Pojechałem do dziewczyny na święta, do jej rodzinnego domu. Już w progu dostałem piwo do ręki, a około 16, czyli po czterech browcach, polała się wóda, w dodatku ciepła. Głupio było odmówić kielicha tacie mojej ukochanej. Piliśmy sami, ja i jej ojciec, kobiety krzątały się po kuchni. Po trzeciej flaszce ledwie łaziłem, a gospodarz zasnął przy stole i tak wigilia skończyła się o 20. Kolejny dzień wyglądał podobnie, tylko, że to ja spałem przy stole. W drugi dzień świąt już nie piłem, miałem dość. Nawet nie wiem co było na stole wigilijnym, czy był barszcz, czy pierogi, nie pamiętam. Może jakbym się wyrzygał to bym wiedział. Najdziwniejsze jest to, że moja dziewczyna przeszła nad tym do porządku dziennego, dla niej to było normalne, że jak chłopy są w domu to jest chlanie do utraty przytomności. Może po prostu tak trzeba?! Jestem jedynakiem i wychowałem się bez ojca, więc możliwe, ze nie wiem jak wyglądają spotkania rodzinne, katolikiem też nie jestem, więc może tak się obchodzi boże narodzenie w kościele polsko-katolickim?

65
55
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Zdrowia, szczęścia i na zdrowie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak się kurwa właśnie obchodzi w polszy święta. Jaj nie żarcie, to chlanie albo jedno i drugie. Wszystko po katolycku.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Tak się obchodzi wszystko w kraju nad Wisłą, bo to jest tradycja i tego nie zmienisz.Szanuj tradycję, szanuj ojca swojej dziewczyny i zawsze padaj pierwszy, żeby stary miał satysfakcję.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jedno słowo: patologia.
    Dobranoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Następnym razem napierdol się trzy dni z rzędu przed świętami, tak że będziesz rzygał dalej niż widział, w ten sposób będziesz miał dość już w wigilię, jak nie potrafisz odmówić bez delirium.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Uciekaj z tej patologii jak najdalej. Dziewczyna bedzie taka sama jak ojciec. Mialem taka co nie wylewala za kolnierz. Pierdole takie geny, jesli w ogole bylaby w stanie zajsc w ciaze. Teraz ohajtala sie z bogatym przyglupem to powstanie mieszanka wybuchowa;-D

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Facet, uciekaj. Poważnie. Spieprzaj, oby jak najszybciej i najdalej. Bo ani się obejrzysz, a zrobią z Ciebie alkoholika i przesrasz życie. Alkohol jest dla ludzi, ale coś takiego, co opisałeś, to czysta patologia. A bagno wciąga bardzo szybko, wiem coś o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. czyli ty i rodzina twojej lubej to zwykłe polskie zachlane świnie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. logos-patologos! Alkohol jest dla ludzi umiejących pić i posłuchaj bardziej doświadczonych-albo zabierasz ukochaną z tego szamba i budujecie własne życie i tradycje albo spierdalaj bo nim się obejrzysz przepierdolisz sobie przyszłość. W wigilię napierdolić się do nieprzytomności?!-kurwa jak nisko ludzie mogą upaść!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ludzie są żałośni chlają, ćpają, palą fajki wydają na te brednie fortunę jak się policzy rocznie i nie mają już na nic innego pieniędzy. Czynsz, żarcie, pety, wóda i nawet te żałosne polaczki na ciuchy mają. Zbiera mi się na rzyganie jak widzę jak sie polacy ubierają. Nawet sie kurwa umyś nie chce tylko łażą w tych śmierdzących, starych kurtkach na kilometr wali od nich wóda i petami. Tak w ogóle rodzina tej dziewczyny to głębsza patologia.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Chyba normalne, ze chla sie do wyczucia pulsu…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Głupku, gdybyś nie chciał pić, to byś nie pił. I nic by się nie stało. Trochę własnej woli i asertywności, bo ochujejesz!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie jest źle, gorzej jak za rok teściową przelecisz a za dwa lata obudzisz się w łóżku z teściem…a POWAŻNIE: SPIERDALAJ STAMTAD…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tylko cwele nie umieją odmawiać!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jak dasz radę i jest tego warta, to wyciągnij ją z tej patologii i idźcie na swoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kurwa, ta jebana Polska! jak ja tego pijackiego kraju nienawidze. ty spierdalaj w podstkokach od takiej patologii,szukaj normalnej dziewxczyny z normalnej rodziny.polska kraj woda plynacy. Ale za to zapierdalaja do kosciola!

    1

    0
    Odpowiedz

Oziębła baba

Otóż chujnię streszczę: moja kobita stała się totalnie oziębła. Jest atrakcyjną kobietą, zadbaną, ale od momentu kiedy została matką, czyli od 3 lat, po prostu stała się totalną mamuśką, nic w niej nie zostało z kobiety w sensie szeroko pojętej czułości i erotyzmu. Oczywiście mowa o seksie ale nie tylko. Zero jakiejś bliskości cielesnej, zero przytulenia, dotknięcia, pogłaskania. Totalne zero, NIC! Oczywiście zero z jej strony, bo ja się zachowywałem normalnie przynajmniej do niedawna. Kiedyś, przed dzieckiem, była całkowicie inna, normalna, przytulała się, znienacka przyatakowała, za rękę chwyciła. Seks też jest wielkim wydarzeniem. Nie że nie ma go wcale, zresztą nawet nie o częstotliwość tu chodzi. Oboje jesteśmy przemęczeni, niewyspani i zapracowani, więc nie jestem psychopatą, wiem że CZASEM każdemu sie nie chce. Sam nieraz jestem tak wypompowany że nawet mi się nie chce myśleć i figlach. Aczkolwiek w jej przypadku to 8 na 10 moich prób (zresztą tylko i wyłącznie ja je podejmuję) jest na „nie”, to już przesada. Czasem powód jest typu „już się ułożyłam do snu” (dorosła kobieta, jest powiedzmy godzina 22). Masakra. Nadmienię że jestem normalnym facetem, zadbanym, szczupłym, wysokim, nie jakimś asexualnym brudasem. Rozmawiałem z nią o tym nieraz, były wyrzuty, kłótnia. Wylewała krokodyle łzy, zarzekała się że przemyśli, że postara się zmienić? I wiecie co? Zmieniła się ale jeszcze na gorsze niż wcześniej. Powiem szczerze i kolokwialnie, że już nie chodzi nawet głównie o samo to dupczenie, tylko że ja czuję się tak chujowo przez nią. Czuję że jej nie pociągam, że jej się nie podobam, że ja nie jestem dla niej facetem tylko ojcem naszego dziecka, że mam przynieść marną wypłatę i tatusiować i tyle, koniec. Czuję się upokorzony. Ona się zarzeka i ryczy (co mi już koło dupy w sumie lata że ryczy) że tak nie jest, no ale jak mam to odczuwać? I co mam zrobić? Jestem młody, i co, mam zrezygnować z życia seksualnego? Bez bliskości cielesnej to ja sobie mogę mieszkać z kolegą a nie z kobietą i do tego żoną.

101
57
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Oziębła baba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I tak powstaje zdrada w małżeństwie… A potem baba ryczy jaki to chłop kurwiarz… Oj chujnia stary… Wykonałeś robotę wymaganą przez ewolucję i baba uważa że ma, co chciała. Żeby aż 3 lata nie doszła do sprawności po porodzie? I jak tu chłopu w potrzebie nie doradzić wymiany na nowszy model? No jak…?

    13

    0
    Odpowiedz
  3. „Czuję że jej nie pociągam, że jej się nie podobam, że ja nie jestem dla niej facetem tylko ojcem naszego dziecka ” Powiedz jej to. I porozmawiaj z nią, ale szczerzę tylko, że wiesz nie za ostro bo widzisz skutki ryczenia.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No to podejrzana franca… Ja rozumiem, że zmęczeni i zestresowani możecie być obydwoje, ale czasem przyjemnie jest się poprzytulać, chociażby dla relaksu.. A ona nic!?! Może jakąś depresję podłapała. Albo kompleksy ją zjadają po urodzeniu dziecka.. Próbuj chłopie ją przekonać, że jest dla Ciebie najpiękniejsza i najcudowniejsza na świecie, to może się w końcu odblokuje!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Ja pierdolę, ona płacze bo lubi… Tobie lata że ona ryczy a jej nie swędzi że tobie się chce. Faceci są porąbani. Mój też zapomniał co to gra wstępna i co to romantyzm, tylko obrączka na palcu się pojawiła. I oczywiście żale też ma, ale skoro ciebie zaczęło ruszać to wolę sobie nie wyobrażać w jak kiepskim stanie jest ona….

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Czytam powyższy komentarz 6 raz i nie rozumiem… To ja jestem debilem czy tego nie idzie zrozumieć?

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Hahaha, dobre! Pozdrawiam, stary kawaler.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Dzieciaczki drogie, gdybyście wysrali przez swoje małe i nierozwinięte jeszcze peniski jabłko, a potem to jabłko by darło ryja 24/dobę i nie moglibyście go wywalić na śmietnik, a wokół zero pomocy, tylko jakaś menda skamlająca, że chce was natychmiast poujeżdżać- pierwsi poddalibyście się dobrowolnej amputacji. Arbuz wam w dupę!

    5

    6
    Odpowiedz
    1. też przezywasz jakaś hujnie ale to nie znaczy ze jest ona w każdej rodzinie

      0

      0
      Odpowiedz
  8. a na sufit patrzyłeś, bo moim zdaniem porysowany, że tynk schodzi…

    2

    0
    Odpowiedz
  9. No, kolego – przyszedł czas znaleźć sobie młodszą, atrakcyjną kochankę.

    9

    0
    Odpowiedz
  10. Czułe scenki po paru latach małżeństwa są tylko w serialach, a nie w domowych sypialniach, wszystko co nowe zawsze jest słodkie, za następne trzy lata i tobie przejdzie ochota na figle, a za kolejne trzy będziesz się czuł jakbyś z chłopem spał, nuda i rutyna, jeżeli nie potraficie już nawet nie tylko gapić się na siebie nawzajem z maślanymi oczami, ale nawet nie patrzycie na zewnątrz w tym samym kierunku, to ona będzie udawała żonę a ty będziesz udawał tatusia.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Słuchaj ludzi z nastawieniem jak nr 2. Bo widzisz – desperaci i umysłowe gimbusy będą kazali ci ją rzucić, że się kurwi na lewo, że ryczy, bo to typowa baba. Mogą chuja wiedzieć, zresztą tak jak ja… Szczerze i SPOKOJNIE (przynajmniej z Twojej strony) porozmawiać, ale tylko o bliskości, nie wyskakuj od razu, że musisz się 'renią rączkowską’ zadowalać, bo ona nie chce. Bliskości rozumianej przez trzymanie za ręce, przytulanie, uśmiechy, całusy w policzek, itd. Ja Cię rozumiem, bo mi też takich rzeczy brakuje (nie mówię ponownie o popędzie seksualnym) – może dlatego, że nie mam żony. 😀 Trzymaj się! Wszystkiego dobrego – dla was obojga. 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  12. I to jest chujanie dobra chujnia 5/5! Uczcie sie, Ty adminie tez.
    A co do merytorycznej kwestii chujni, to radzilbym Ci sprawdzic czy malzonka nie dorabia Ci rogow. Nie chce Cie dobijac i podwazac Twojego zaufania do niej, ale brak jakichkolwiek czulosci,ze strony kobiety nie jest normalny. Nie mowie o seksie, ale o zwyklych czulosciach. A lzy moga byc spowodowane wyrzutami sumienia i bolesna prawda. Pamietaj, zaufanie to podstawa, ale kontrola przede wszystkim. Zycze powodzenia. 3maj sie twardo chlopie!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Używaj koleżanki z pracy lub zacznij chodzić na dziwki. I już. Żonie kup marchewkę, niech se wsadzi w szpare i powiedz jej jeszcze, żeby spierdalała.

    11

    0
    Odpowiedz
  14. Tak powstaje grzech, ponieważ seks wypacza model katolickiej rodziny. Seks jest zły sam z siebie, jest akceptowany w sytuacji płodzenia dzieci Bożych. Przez seks mężczyźni odchodzą od żon, rozbijają rodziny, a czerwone lewactwo z homosiami szkaluje dobre imię katolickich księży! A to wina pornografi, seksu, genderyzmu że takie dziecko z rozbitych rodziny szuka pocieszenia i opieki u księdza, bo normalnie sługa Boży o niczym takim by nie pomyślał, celibat ślubował Bogu, a homosie co kurwa?! Pedalą się, pornografia, edukacja seksualna w szkołach, i jeszcze chcą usunąć religię ze szkół. Tak plujecie zamiast modlić się do naszego Papierza Polaka, Jana Pawła 2, Polaka Katolika. Wy psy semickie na spotkaniu z Bogiem będziecie błagać o szansę, ale ta nie będzie dana. Amen.

    1

    9
    Odpowiedz
  15. Hej, mialem tak samo, moja w dodatku byla klotliwa, co juz raz tu wylewalem. Jezeli jest atrakcyjna to juz ktos jej wpadl w oko, lub wpadnie wkrotce, wiec przygotuj sie panie, poki czas. Na pocieszenie dodam ze lepiej mi bez niej, bo okazalo sie ze juz zapomnialem jak to jest, gdy fajna dupeczka z checia opierdoli Ci batona 🙂 Nie martwic sie, takie jest zycie i lubi nas doswiadczac. Pozdrawiam i szczesliwego nowego.

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Tu autor: rogów mi nie przyprawia na 100%, nie będę się rozwodził dlaczego wiem na pewno, po prostu tak jest, musicie mi uwierzyć. Wypowiedzi 4 czy 6 to chyba jakieś sfrustrowane kobiety pisały. Otóż nasze dziecko ma już 40 mieisęcy, więc prawie 3,5 roku więc kurwa skończcie mi pierdolić o jakimś szoku poporodowym czy jakiejś poporodowej depresji czy innych sprawach tego typu. A jeśli chodzi o fizyczne sprawy to od dawna jest wszystko w porządku, pogoiło się po 3-4 miesiącach. A płacz mi koło dupy lata bo tak jak napisałem szlochy i obietnice zmiany już kilkukrotnie przerabialismy i skutek jest odwrotny od zamierzonego, więc jebie mnie to już że wyje przestało mnie to ruszać. Ona twierdzi że nie ma żadnej depresji, że ją pociągam, że po prostu każdy z powodów który podaje to nie jest wymigiwanie się ale prawda i dlatego jest jak jest. Powody te często są po prostu popierdolone, typu że się ułożyła już do snu, albo musi rano wstać, albo że miała ciężki dzień i nie ma nastroju, niedobrze jej (tak nagle), zmartwiona czymś jest bla bla bla. Zresztą pomińmy fakt że rzadko chce seksu (nawet nie wiem czy chce raczej po prostu odbębnia jak wie że za dużo razy odmówiła, zresztą od kilku tygodni przestałem się przystawiać bo nie będę się poniżał), chodzi też tak jak pisałem o zwykłe sprawy. Kiedyś pracowałem na kompie to potrafiłe przyjść i się przytulić, pocałować, wsadzić rękę w spodnie 🙂 Kiedyś… Wracała z pracy to zawsze chciała buzi, jak szliśmy gdzieś to chciała za rękę, jak leciał film to aż mnie wkurwiała bo musiała być wtulona we mnie. Ok, lata lecą, wszystko sie zmienia, ale tutaj ewidentnie jak pojawiło się dziecko nastąpił ostry regres i z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej, ostatnio już beznadziejnie. Myślę że beznadziejnie byłoby już dawno, ale resztki czułości w tym związku ja zapewniałem. Teraz już olewam bo ileż można. Nie wiem co mam robić, z nią już chyba jest ślepy zaułek, co mam zdradzać? Też nie chcę. Ale przecież nie będę walił gruchy w nieskończoność. W końcu skończy się to rozwodem. Aha rozmawiać rozmawiałem ze 15 razy, naprawdę na spokojnie. To nie jest tak że wylewam żale na chujni a ona nic nie wie. Ona wie aż za dobrze. Ostatnio jak zacząłem znowu rozmowę to powiedziała żebyśmy sobie tej rozmowy oszczędzili bo ona pamięta wszystko z ostatnich kilku rozmów i pewnie będę mówił to samo. No sorry…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. po 22 sie z nia nie kochaj, tylko podczas dnia a najlepiej w godzinach przedpoludniowych, wtedy napewno bedzie miala ochote, do dzieła

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Co ty pierdolisz jak by to byl problem godziny to by sama cos zainicjowala.Kazda baba to tylko samica zaplodniles to zdupczaj do roboty i jebaj do konca zycia na nia bo ci dziecko urodzila.Zadna nie jest inna znajdz sobie kochanke kolego.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Daj sobie z nia spokoj poki masz jedno dziecko.Jamam taka sama srake z moja baba tylko ze mam 3 cudownych dzieci i to jest dopiero problem.W moim przypadku tylko kochanka bo stara mam juz w dupie dosc upokazania sie.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Żona ma klękać i robić mężowi dobrze kiedy ten ma na to ochotę, podobnie zresztą w drugą stronę. Oczywiście powinna to być przyjemność dla obu stron, ale nawet jak się czasem nie chce to należy pamiętać że ma się OBOWIĄZKI względem małżonka!!! Tak, obowiązek, bo to nie przystoi żeby facet chodził naładowany albo kobieta niezaspokojona jak ma męża/żonę. To potrzeba niemal fizjologiczna. Rozumiem że czasem się nie chce, ale jak ta druga osoba bardzo chce to trzeba to zrobić dla niej. Ja tak mam i mój Misiek jest zaspokajany nawet jak mnie boli głowa, no chyba że już ekstremalnie się źle czuję ale to musiałabym mieć gorączkę z 38,5! Kobieta ma łatwiej, rozłoży nogi czy porusza ręką i facet załatwiony. Ale mój Misiek jak jest przepracowany i nie może to też mnie w potrzebie nie zostawi, mówi żebym usiadła na fejsie i tyle! 😀 Ludzie, po co być w związku i chodzić niezaspokojonym!! Absurd. Kolego uciekaj od tej kostki lodu jak najszybciej!

    8

    0
    Odpowiedz
  18. Proste jak baranie rogi kolego Twoja żonka ma fagasa rogaczu hehe.

    2

    1
    Odpowiedz
  19. A po co ma się ta twoja pani jeszcze wysilać, jak orgazm zna jedynie z czasopism i opowiadań koleżanki? Umiesz być 5 minut mężczyzną i masz pretensje że erotyka to dla niej czysta abstrakcja? Jakbyś dał radę porządnie jej dogodzić, to zapewniam cię że nie musiałbyś się długo prosić i sama szukałaby pretekstu do porządnego rżnięcia we wszystkich możliwych pozycjach, wiem co mówię, bo jestem Mary która jebie się na ary i hektary.

    2

    2
    Odpowiedz
  20. Chuj tam, święta są (znaczy świąteczny czas) więc dam ci poradę… Zwykle tanio takich rad nie daję, bo drogie są… Do rzeczy, jest sposób na wyjście z kłopotu, i to całkiem prosty, powiedz jej tak: ” Słuchaj kochanie, nasz szkrab/ka potrzebuje brata/siostry, żeby łatwiej mu/jej w życiu było.” I po sprawie. Nie martw się o nic, powiedz jak napisałem, a instynkt macierzyński zrobi resztę 🙂 Nie dziękuj, pomyśl zamiast tego jak wytrzyma to twój instynkt ekonomiczny…

    1

    0
    Odpowiedz
  21. A może jara ją sado-maso?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Odnosząc się tylko i wyłącznie do opisanej powyżej historii można stwierdzić co następuje – jest to klasyk gatunku. Pani uznaje, że nie musi się już starać o pana bo ma go pod kontrolą. A to, że mężatka i matka zawsze znajdzie powód, żeby nie mieć ochoty na seks, to też nic nowego. Bohater historii ma do wyboru trzy opcje: 1. Zacząć zdradzać panią i w ten sposób wejść w rolę kobieciarza i łobuza. 2. Zostać pantoflarzem – czyli całkowicie podporządkować się kobiecie. 3. W bardzo przemyślany sposób walczyć o swój związek. Spełniać wszystkie swoje obowiązki jako mąż i ojciec i jednocześnie przypominać partnerce o istniejącym problemie. Doświadczenie wskazuje, że jest to droga trudna, ale może zakończyć się powodzeniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Tak zdecydowanie podejrzana franca – znaczy przyprawia rogi. Te baby.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Do 16. Bardzo ale to bardzo dziękuję za Twój interesujący komentarz. W styczniu 2014 wychodzę za mąż i muszę przyznać, że przyda mi się wiedza, którą się podzieliłaś. Jak dotąd, nigdzie nie znalazłam tak przekonującej wykładni. Szczególnie przemówiło do mnie pierwsze zdanie (podoba mi się, aby… na kolanach). Pozwolisz, że potraktuję je jako złotą myśl na nową drogę życia?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Brawo 23 !!! Poprawiłaś mi humor haha

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Samiec juz zaplodnil, samiec niech spierdala. Tak baby maja.A potem placz i zgrzytanie zabow, jak facet idzie na bok. Kurwy jedne.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Ja mam to samo z mężem. Jak próbuję rozmawiać to zawsze się pokłócimy, a jak nic nie mówię to nie ma nawet wymuszonego seksu. Jakaś porażka. I żeby on zawsze był taki oziębły ale nie przez jakieś 12 lat naszego związku seks był właściwie codziennie i nagle coś się skończyło.Panienki nie ma wiem na 100%. Jestem szczupła, jędrna i zadbana. I cholera brakuje mi bliskości i tego, że facet jest napalony kiedy się ze mną bzyka.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Zrobiło się kółko: jej się nie chce-> ty czujesz się odrzucony -> ona winna -> zła na seks, bo przez seks psuje się między wami-> jej się nie chce. Może powiedz jej żeby ona z kimś pogadała, czemu nie ma ochoty. I moim zdaniem mogłby pomóc weekend bez dziecka, za to fryzjerem itp.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. walić oziębłe kłody

      0

      0
      Odpowiedz
  29. Rozumiem, tą sytuację, jak kurwa jak mało kto….

    0

    0
    Odpowiedz
  30. jak szukasz czegoś szybko działającego na przykład już po jednym razie to z własnego doświadczenia a wypróbowałem już wiele różnych preparatów jak Hiszpańskie Muchy, Yohimbiny itp.. głównie z sex shopów mogę doradzić takie tabletki Feminam Libido. Ja osobiście je rozkruszam i rozpuszczam ale wiele kobiet je stosuje na podniesienie sobie libido i ogólnie na potencję. Z tego co wyczytałem w składzie mają jakieś ziółka egzotyczne z Ameryki. Zauważyłem że te jedyne działają na kobiety. Spotykałem się z wieloma kobietami nie ukrywajmy lubię seks nie tylko w małżeństwie często chodzę na boki jest super.

    2

    0
    Odpowiedz