W wojsku fajnie jest, ale…

Witam was chujowicze. Generalnie to się tu nie udzielam, ale bardzo lubię czytać wasze wypociny, a do łez bawią mnie komentarze tutejszych większych lub mniejszych przygłupów. Ale do rzeczy. Mam etacik w MON-ie. Jestem starszym szeregowym, kilka lat służby. Z początku sielanki nie było, zasadnicza, potem nadterminowa za mniej niż kuroniówka, ale udało się zostać zawodowcem. Kursy, szkolenia, nauka, żeby coś jednak tej wiedzy mieć, znać się na robocie i nie spierdolić sprzętu za kilkaset tysięcy euro. Nie wspominam już o strzelnicach, musztrach i regulaminach, bo to oczywiste. Nie żałuję, 3 koła co miesiąc, w pracy 8 razy w miesiącu (dobowe dyżury bojowe), generalnie godnie sobie żyję. No ale mam w pracy takiego zjebanego lesera, że aż mnie krzywi jak o nim pomyślę. Służby to ma już co najmniej 3 lata i ni chuja nie garnie się do roboty. Najchętniej to by tylko żarł, leżał, opowiadał historie kogo to nie ruchał, gdzie nie był i czego nie widział. Opierdala się maksymalnie ile się da. Jak już dowódca da mu jakąś robotę to specjalnie ją spierdoli, żeby drugi raz już go nie brali. A kto robi poprawki, albo najczęściej wszystko robi od początku? No właśnie. A potem krążą po forach o nas szeregowcach opinie, że tylko na L4 byśmy siedzieli i o wolne pytali. Jest nas tutaj paru chłopaków którym zależy, żeby jakoś w tym plutonie było. Żeby przełożeni się nie wkurwiali bo jak wszystko gra i każdy zna swoje miejsce to jest spokój i nikt się nie wpierdala. No ale nie ten jebany truteń. Nie ma czasu usiąść do instrukcji i poczytać o tym i owym, bo po chuj. Lepiej siedzieć i napierdalać pół dnia z dziewczyną o dupie maryni, a drugie pół napierdalać w te zjebane gierki na tym zjebanym telefonie z plastikowych butelek. A potem przychodzi co do czego to ” weź mi wytłumacz bo ja nie rozumiem” . No i człowiek raz wytłumaczy i git. Niby poniał. Po miesiącu to samo. Kwitów też dobrze nie wypisze, lepiej kurwa nakreślić w dzienniku niż usiąść i ze skupieniem napisać jedną regułkę którą się klepie jak katole pacież. W końcu się wkurwiłem i poszedłem do wodza, bo nie ja jestem od szkolenia żołnierzy, jestem tylko szeregowym. Mogę raz, drugi wytłumaczyć, podpowiedzieć, ale do chuja wafla ile? Ja rozumiem, młodego żołnierza, ok zielony z robotą. Ale bez przesady. No to na drugi dzień po naradzie przychodzi do mnie zastępca dowódcy i mówi, że mam wziąć instrukcję i mu tłumaczyć jak krowie na rowie. Nie wytrzymałem i mu wygarnąłem, że ja to pierdole, ma książki i kwity, niech siedzi i ryje sam. Maturę ma, pisać i czytać potrafi, liczyć złotówki też. W końcu bierze pensje do kurwy jasnej. Ja się sam nauczyłem, poza tym w karcie opisu stanowiska nie mam nic o szkoleniu żołnierzy napisane. Taki kwit zatwierdził komendant i reszta mnie pierdoli. Od tamtej pory cisza. Może trochę przesadziłem, bo to jednak przełożony mój, ale ja nie będę za kogoś odpierdalał roboty. I tu jest chujnia, bo wojsko rozkazem i dyscypliną stoi. Mają na nas szeregowców bata w postaci opinii służbowej i teraz mam puzla co z tym fantem zrobią. Niby generalnie wszystko jest OK. Opierdolu żadnego nie zgarnąłem, ale czuję, że to będzie fermentowało. Przez takiego tępego chuja mogę narobić sobie gnoju i może być problem z dostaniem się na podoficerkę. Ale chuj tam, odjebię parszywą 12 i pójdę do cywila. Wojsko życia mi nie uratowało to za bramą sobie poradzę. Łączę się w bólu z tymi którzy też muszą w robocie użerać się z takimi baranimi łbami. Pozdro.

66
81

Komentarze do "W wojsku fajnie jest, ale…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. o kurwa, erudyta w mundurze będzie innych od przygłupów wyzywał. Profesor – troglodyta. Sam jesteś pojebem niewąskim, że już nić lepszego do roboty nie znalazłeś tylko przebierankę w kaprala. Ja wiem, że teraz to nawet i baby do woja biorą, ale z nimi, nawet służbowo, „na pagony” nie pojedziesz. Zapewne regulamin zabrania, względnie brak rozkazu. Jesteś zjebem, ale przynajmniej na swoim postawić umiesz, a to już coś. Takiego mięsa armatniego nam właśnie trzeba!

    0

    3
    Odpowiedz
  3. No i sam sobie odpowiedziałeś,dlaczego w wojsku jest chujowo.Jakby tam było normalnie,to tego debila o którym opowiadasz byście raz na buty wzięli,a jakby nie pomogło to wypierdolić.
    Inna sprawa,że 3 koła to ja zarabiam roznosząc ulotki.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Piszesz ciągle o robocie, a proszę wytłumacz mi jaka to robota? Co takiego wojsko robi? Bo na poligon idziecie 2, max 3 razy w miesiącu, a tak to siedzicie na dupach i… no właśnie i co? Co kurde pompki robicie, przysiady, czyścicie 40 godzin w tygodniu broń? To dlaczego przeciętny szeregowy przeważnie wygląda jak pan Józef z wąsem z lat 80? Weź sobie byle ekipę MMA, albo np. jakąkolwiek sekcję boxu i zobacz jaką sylwetkę powinni mieć kolesie którzy teoretycznie są zawodowymi zabójcami. Nie rozśmieszaj mnie. Mam wielu znajomych żołnierzy, i to jest kpina ze społeczeństwa że za taką „pracę” (jakieś 80% uprawia po prostu opierdaling) dostajecie 3 tysiące, tymczasem ludzie pracujący ciężko w sektorze prywatnym, mający nad sobą szefa który przypilnuje żebyś kurwa nawet 5 minut nie spędził na luzie w pracy przeważnie mogą o takiej kwocie pomarzyć. A to z naszych podatków dostajecie pensję i te wszystkie 50 dodatków do pensji. Chujnia i śrut. Ucz kurwa kolegę jak ci dowódca karze, na coś się chociaż przydasz. P.S. – to że wam jednostki ochraniają dziadki z grupą inwalidzką z agencji ochrony to jest wystarczające świadectwo dla naszej armyji. 😛

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że żółnierzyki są od babrania się w gnoju. Więc przyklej uśmiech na mordę, zdubluj wydajność i ucz kolegę.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Nie jesteś kapralem? Co jest, nie masz matury? To się ciesz bo trafiło Ci się jak ślepej kurze ziarno. Siedzisz w MONie, masz pewną robotę, dobre pieniądze, dodatki, zapomogi, kredyty, mundurówki, urlopy uznaniowe i przywilej emerytalny.
    Takich trutni jakich opisałeś znajdziesz wszędzie. Są w MONie, MSW i na prywatnym też. Wyobraź sobie, że pracujesz w fabryce, obok masz gościa, po którym musisz wszystko poprawiać, za plecami stoi kapo i patrzy Ci na ręce. Pójdziesz się wyszczać czy będziesz chciał iść na peta to krzywo patrzą. Na zebraniu pierdolą o zwiększeniu norm. I tak dzień w dzień. Jebiesz jak robocop. Przychodzi wypłata, 1400zł, opłacasz rachunki, bilet miesięczny, zakupy w biedronce i liczysz na niedzielny obiad u mamy. Przychodzą święta i dostajesz bon na 100zł do Tesco, wow! A emerytura za 37 lat…
    Także nie narzekaj, żołnierz 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Po pierwszych linijakch twych wypocin ciśnie mi się jakże piękny i trafny komentarz do twego jestestwa: spierdalaj żołnierzyku.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Niby już trochę służysz, do tego miałeś zetkę i byłeś termitem … a ten zjeb jest cwańszy niż TY ! 😀 Opiniowanie, wiadomo chujnia… często bywa tak, że opiniujący mieszka drzwi w drzwi z opiniowanym i setki innych historii 😉 lepiej pitol podoficerkę, idź sobie na jakieś zaoczne studia (na przykład do uczelni wojskowej) jako cywil, rób kwity i czekaj na zmianę wiatru 🙂 Może zawieje tak, że będą wysyłać na kursy oficerskie starszych z wyższym.. trochę ich już jest. Pozdrawiam rezerwa dekiel 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do 3. W wojsku to na 100% nie byłeś 🙂 Jakbyś trafił do pododdziału bojowego to byś zobaczył „wojsko” a te twoje mma czy inne .. nie będę komentował psycha właśnie najczęściej klękała kulturystom i innym fajterom, a szczypiory robiły swoje. Nie masz znajomych „żołnierzy” tylko jakieś popierdóły z logistyki czy innej żywnościówki czy zaopatrzenia tam to tak, życie jak w Madrycie i nudy w chuj. Co do dziadków na ochronie to inny temat, są po prostu TAŃSI ! Chodziło też o odciążenie jednostek liniowych ze służb, które niczego nie wnoszą i niczego nie dają, niestety rozwiązanie zastosowano systemowo i takie ciecie jak twoi kumple nudzą się jeszcze bardziej. Problemem jest GRADACJA uposażenia. Wszystko na ten temat jasiu.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Korzystając z okazji, że ktoś z wojska, zapytam: będziecie strzelać do Polaków, jak w końcu się weźmie tych gnojów z PO na widły? Bo w sumie nie wiem, czy nasze wojsko jeszcze może nas obronić przed agresją z zewnątrz, skoro zagraniczne wojsko ma broń. Ale może do rodaków by się ponapierdalało tak jak za starych dobrych czasów, gdy Rezydent Komorowski da rozkaz?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Starszy szeregowy szoruje kible i kopie transzeje. Ot masz sie czym pochwalić. Do tego pewnie jak większość do woja dostałeś się poprzez znajomosci co oznacza ze jesteś zwykłym robolem a nie żołnierzem, hańbisz mundur przygłupie. Ty i ten Twój kolega kretyn nr 2. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @9 – tak są w logistyce, saperach i innej zjebanej piechocie górskiej. A co to kurwa nie wojsko jest? Nie pierdol ziom, bo Lubliniec jest jeden i ilu tam wojaków jest, co? 2-3 tysie i na tym koniec. Poza tym napisałem że 80% uprawia opierdaling, więc włącz trybiki że zdaję sobie sprawę że jakaś część się nie opierdala. A chuj mnie obchodzi że dziadki są tańsze, jakie to wojsko jak swojego przybytku nie potrafi samo upilnować, to jak ma Polskę upilnować. Śmiech na sali, jak dla mnie mogłoby woja nie być, no może ze 20-30 tysięcy konkretnych wojaków a nie takie popierdółki jak teraz gdzie byle Wiesiek z pod remizy jednym strzałem ich kładzie. Tyle w temacie duduś.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @9 – aha P.S. ponawiam prośbę, skoro tak ciężko pracujecie, proszę opisz to w kilku zdaniach. Jestem bardzo ciekawy jak wygląda Twój przeciętny, ciężki dzień pracy…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Czytam wasze komentarze i coś wam powiem… OBY WIELKI MURZYŃSKI CHUJ WAM SIĘ W DUPACH POWYWRACAŁ! To kurwa nasz żołnierz pisze o problemach w armii a wy go opluwacie? Wy mendy i kurwiszcza! Gardzę wami cebulaki polaki!

    2

    0
    Odpowiedz
  15. W sumie skomentuje to tak:
    (ad.3)Jeżeli chodzi o ochronę to nie wszędzie tak jest. Znam jednostkę gdzie perfekcyjnie działa ochrona. Ludzie mają swoje mundury, broń automatyczną, dowódcę warty i bynajmniej nie wyglądają na dziadków.
    Co do mentalności w wojsku… hmm raczej szału nie ma. Wg. mnie największym problemem są lata pod „zaborami” ZSRR, które prawdziwą kadrę oficerską zakopały metr pod ziemią i obstawiły swoich kogucików.
    Pijaństwo, brak dyscypliny, totalna opierdolka i złodziejstwo – to niestety większość wyniesiona z czasów wspaniałych Republik Radzieckich, która niestety funkcjonuje bardzo sprawnie do dziś.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tu autor chujni. Każdy kowalem swojego losu jak mawiał klasyk. Nie moja wina, że prywaciaże płacą po 1400, przewidziałem na początku, że tak może być stąd decyzja o założeniu munduru. Tym mniej ogarniętym podpowiem, że trzeba było myśleć przyszłościowo, a nie teraz zazdrościć innym sprytu i zaradności. A jeśli ambicja wam nie pozwalała robić w mundurówce to teraz zapierdalać przy taśmie zostało. To jest dopiero ambitna robota. @3. Przeciętny szeregowy wygląda jak Pan Józef bo masz takich zjebanych kolegów. Za dużo amerykańskich filmów się naoglądałeś i przesiedziałeś przed CoD albo Medalu i teraz wyobrażasz sobie ubersoldata. @6 Spełniam wszystkie warunki na kaprala, pozostał się jeden – 10 lat służby w korpusie i pisanie kwita do Departamentu Kadr o skierowanie na PZ. Niestety nie jestem plecakiem i lizusem, wcześniej mnie nie puszczą. Przywilej emerytalny jest po 15, a nie po 12 latach służby kolego i po tych 15 latach to jest 40% ostatniej pensji. Na dzień dzisiejszy dostałbym jakieś 1100 zł. W chuj emerytura. .. Nadgodzin przy sprzęcie nie zliczę. I tak mi nie zapłacą, bo to w ramach służby. @ pajac od mesia: chuj nie robota, ciągle 17 tysi zarabiasz, podwyżek nie dają. To nawet u nas w budżetówce dostaliśmy po 300, a Twoja pensja stoi jak chuj na weselu. Przemyśl zmianę roboty. Na koniec pozdrawiam @9 bo dobrze prawi.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jeszcze wieksza chujnia bo 25 lat teraz. Same lamusy sie odzywają. Nie chcieli mundurowki to niech zapierdalają do 65

      0

      0
      Odpowiedz
  17. widzę kurwa, że nasze społeczeństwo do mundurowych zieje nienawiścią jak skurwysyn. Ja wesprę kolegę autora z sąsiedniego resortu, tylko pewnie dostanę jeszcze większą zjebe od żołnierza, bo ja to dosyć że „darmozjad” to jeszcze policjant 😀

    A teraz poważnie: czy któryś z was, jebane dupki mówiący o „nic nie robieniu” wie co to jest formacja uzbrojona? Jak coś spieprzycie w swojej robocie, to najwyżej obetną z pensji, szef podrze ryj. Jak naprawdę duża akcja to wywalą z roboty, znajdziesz drugą taką samą. Jak ja coś spierdolę to wiecie co moze być? Dyscyplinarka, zwolnienie, a i czasem przed sąd i do więzienia. Wiec nie pierdolcie że mundurowi zarabiają dużo z waszych podatków za nic nie robienie. Ciekawy czy któryś z was chciałby np. 1 listopada stać na deszczu przy drodze i pilnowac żeby stado baranów się nie pozabijało na drogach?

    0

    1
    Odpowiedz
  18. @3 gówno kurwa. Zaciągnij się do NSR to tak ci wstawią w pizdę zwykli szeregowi, że nabierzesz szacunku. Co za czasy kurwa, motłoch woli siedzieć na kasie w supermarkecie za pół darmo niż zarabiać w państwówce. Każdy kto ma mózg idzie tam, gdzie się nie narobi i zarobi. A reszta jak lubi zapierdalać na nowe fury szefa i jego dziwki to niech zapierdala.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. @16- hahahahahahaha ja pierdolę, zazdrościć zaradności żołnierzom, hahahaha… Aleś dojebał jak dzik w sosnę. Hasło „nic nie umiesz robić – idź do woja” było i jest aktualne. Chłopie w wojsku to przeważnie życiowe … Ehhh zresztą żyj w swojej bajce żeś zaradny. Tylko że dostaliście na dzień dziecka przeszacowane stawki i macie jak u pana Boga za piecem za pieniądze podatników. A Józefy to nie moi koledzy tylko jest ich baaaardzo wielu, byłem na różych imprezach gdzie najwięcej gości to byli żołnierze i to jest ŻENADA, może trochę lepiej od Straży MIejskiej bo młodsi. Powiem Ci tak, twoją pracę może wykonywać średnio rozgarnięty gumbas, a moją byś nawet nie wiedział jakie polecenie szef Ci wydał cycuś… @17 – a tu Cię zdziwię bo uważam że policja powinna zarabiać porządne pieniądze, bo przynajmniej COŚ ROBI. Mniej lub więcej ale macie wezwania interwencje i tak dalej, zabezpieczenia imprez masowych. Podobnie strażacy czy straż graniczna. Do was naprawdę nic nie mam, bo idziesz do pracy i pracujesz, robisz coś pożytecznego. Natomiast obrońcy woja dalej mi nie potrafią powiedzieć na czym polega ich 8 godzinny dzień pracy. Znaczy ja wiem, bo się nasłuchałem, ale chętnie przeczytam wypociny tych ciężko harujących żołnierzy z chujni.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Gimbusy o woju dyskutują hahahahahahahahaha banda ciot

    0

    1
    Odpowiedz
  21. @19 Ja przynajmniej szefa nie mam i nie jestem niewolnikiem pajacu. Żal dupę ściska bo napierdalasz po 10 godzin pewnie i plujesz na ryj żołnierzom, bo się okazali sprytniejsi od ciebie nie przemęczając się i kosząc kapustę. Takie kurwy jak ty powinno się wrzucać do dołu z wapnem, bo jesteś idealnym przykładem tego jak media potrafią wyprać mózg motłochowi.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Komentarz numer 21 – typowy przykład niedokształconego wiejskiego motłochu z wojska. Sorry stary, ale na kurwy i chuje kopać się nie będziemy. Takie teksty to dla dresiarni z blokowiska, patologi no i jak widać dla dumnego szeregowca który usłyszał trochę prawdy. Co ciekawe jesteś tak żałosny że dalej w swoim życiowym nieudacznictwie szukasz symptomów sprytu i zaradności, a to już jest prawdziwa (Twoja) tragedia kolego. Baczność, spocznij, 50 pompek, raz! I Ty mi powiesz że nie masz szefa 🙂 Ja obcasami przed nikim nie stukam.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Za to zapierdalasz jak wół a on ma trochę mózgu i wybrał lepiej niz ty. Sie nie narobi i zarobi i emka po 15 latach. I kto tu jest teraz wieśniakiem? xD

      0

      1
      Odpowiedz
  23. Oj Panowie żołnierze. Kurwy, dół z wapnem i tak dalej. Pięknie, ku*wa pięknie. Szanujcie ludzi bo wasza praca to służba dla społeczeństwa i to społeczeństwo was utrzymuje moi drodzy… Takie teksty nie przystoją. A zdanie może mieć każdy jakie chce. Osobiście uważam że za misje i tak dalej powinna być sowita zapłata, ale za siedzenie na dupach w koszarach i hangarach trochę wam za dobrze.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ehh co za mizerne komentarze,a temat chujni był odmienny zupełnie od waszego bluzgania się czy żołnierze są fajni czy nie,i czy wojsko jest potrzebne czy nie. Odbiegło się troszkę od tematu.
    A do autora chujni taka drobna uwaga- mówisz że już trochę jesteś w armii,to dziwi mnie niezmiernie że jeszcze się nie nauczyłeś że mon żądzi się odmienną logiką-a raczej jej brakiem,i lebry zawsze tu będą a co gorsza nikt im nic nie zrobi żeby im zaszkodzić,a pozatym nie rzadko się zdarza,że nieroby ,gumujący, kombinatorzy,i podpierdalacze są za swoją działalność-czy raczej jej brak często nagradzani urlopami czy kaską. Dla Ciebie drogi kolego cel jest prosty jeśli lubisz co robisz- podoficerka gdy będzie możliwość,bo jak nie to po 12 cywil. A na zjebanych nierobów sie wylej.
    Hej 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @24 – masz rację, chujnia była na inny temat. Autorze, sorówka, bo może niepotrzebnie na Ciebie siadłem 😉 Może akurat jesteś tym porządnym. Ogólnie szanuję wojo, szczególnie że interesuję się historią. Niemniej nie zmienia to mojego zdania że zarobki macie za wysokie i w stosunku do prywatnego sektora i w stosunku do innych służb. Takie moje zdanie – wybacz. Mam nadzieję, że to nie wam będzie spadać a reszcie rosło i w ten sposób się wyrówna. Peace i bez urazy! Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. W wojsku nie robi się nic pożytecznego. Odsłużyłem swoje w zasadniczej służbie 9miechów. Tam nadal się nic nie zmieniło, grabią liście, biegają z rana, wpierdalają trzy posiłki, strzelają raz na pół roku a warte mają cywilną bo przynosili alkohol na jednostkę. Pajacują z regułkami użycia broni żeby w razie wypadku wyklepać na pamięć regułki gdy przyjedzie żandarmeria. Wojo to cyrk im bardziej jesteś normalny tym bardziej tam nie będziesz pasował. Jak tak twierdze, byłem widziałem i wiem.

    1

    0
    Odpowiedz