SESJA – Lamenty wkurwionego studenta

To co oni odpierdalają i wymagają na niektórych kierunkach to jest DO CHUJA NIEPODOBNE. Na jeden egzamin wymagany cały pierdolony ludzki dorobek z dziedziny fizyki. Dzień przerwy i to samo z innego przedmiotu. Wszystko jeszcze przeplatane zaliczeniami ćwiczeniowymi. Brak czasu nawet na to aby się wysrać. Łeb chce pęknąć.

16
35
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "SESJA – Lamenty wkurwionego studenta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. śmieszą mnie ludzie, którzy idą na studia – tacy narzekający w szczególności

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie ten problem nie dotyczy. Mam za to inny. Chcesz się przekonać jaki? Nie ucz się. Pozdrawiam, bezrobotny.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. U mnie to samo… Współczuję na 100% Zapomniały woły jak cielętami były…
    Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  5. u mnie na uczelni tak samo chujowo

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do roboty i nie marudź

    0

    0
    Odpowiedz
  7. u mnie to samo 😉 szczególnie teoria matematyki o stary ja pierdole ;D
    Jakieś tajskie wzory 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ciekawe ile twoja siostra musiała przyjąć tych doktorskich kutasów w pizde i inne otwory!no ale pogratulować siostry!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ad 1-to fakt,studenci teraz w większości to idioci,dno dna.Inna sprawa że w ogóle nie rozumiem sensu studiów.Nie w tym kraju,nie z tym poziomem studiów i nie z tym chorym rynkiem pracy.
    Ad2-Idź na swoje.

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane doktory

Pójdziesz do tego doktora, czekasz w pieprzonej rejestracji, nie wiesz co zrobić. Bo a tu takie dokumenty donieść trzeba, a to srakie, to tam coś powiedzieć, tu do innego pomieszczenia wejść. Potem się pytasz kto na którą ma godzinę i się dowiadujesz, że nie ma na godzinę, tylko na kolejkę. No to czekasz aż wszystkie babcie opowiedzą historię swojej choroby ze szczegółami. Potem wchodzisz patrzysz na ten znudzony ryj i mówisz o co ci chodzi, po czym chuj ci powie, nawet nie zbada i nadal boli. Chuj z tymi lekarzami.

17
33
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Jebane doktory"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Poszedłem raz prywatnie. Zapłaciłem i nie musiałem czekać, ale to był najgorszy lekarz z jakim miałem do czynienia, a spodziewałem się za banknot lepszej opieki, a przynajmniej trafnej diagnozy. Nic z tego. To jest dopiero dołująca sytuacja.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jako dziecko byłem bardzo chorowity. Nie umiem wymienić, jakich chorób nie zaliczyłem. Przepraszam! Nie byłem chory na świnkę. Stałem się też wegetarianinem, chyba ze współczucia dla zwierząt i takim pozostałem do dzisiaj.
      Dorosłość przekonała mnie, że nie mam czasu chorować, więc nie chorowałem. Stało to się nawykowe i tak i obyczaj pielęgnuję na emeryturze. Nie znaczy to, że nie atakują mnie różne atrakcje chorobowe, lecz szybko opanowuję je sam. U lekarza byłem pół wieku temu. Przyjaciel (konował) żachnął się, lecz po chwili zastanowienia i dodatkowej krótkiej rozmowie, nieoczekiwanie poparł mnie, żartując, że lepiej umrzeć na jakąś konkretną chorobę, niż męczyć się i umierać w pełnym zdrowiu. Niestety niedawno zmarł a to on był moim wsparciem w wypisywaniu recept na antybiotyki. Jak dotąd daję sobie radę zapasami, lecz co zrobię, kiedy one się wyczerpią? Wspieram się czosnkiem i pokrewnymi, lecz jak długo można cuchnąć tak, że ludzie omijają mnie szerokim łukiem?

      0

      11
      Odpowiedz
  3. i to jest wina lekarza twoja mać, że czekasz w rejestracji, nie wiesz co zrobić i się pałętasz? myślisz że po to się uczyli 6 lat studiów, rok stażu 4-5 lat specjalizacji, żeby cię prowadzić przez korytarz bo nie umiesz się znaleźć w zamkniętym pomieszczeniu? że jesteś tak nieogarnięty że się nie umiesz znaleźć? potem wina lekarza że pacjenci pierdolą im nad głowami historie? i wina lekarza, że zmęczony musi cię przyjąć np po nocnym dyżurze i po gdakaniu 20 innych pacjentów na raz? Jestem lekarzem i mówię Ci: chuj z tobą !!!

    2

    3
    Odpowiedz
    1. No wykonujesz mega trudny zawód. Skoro ta praca Cię męczy to znaczy, że nie jesteś na tyle psychicznie wytrzymały żeby zajmować się chorymi. Znam panią doktor co pracuje w szpitalu z naprawdę ciężkimi przypadkami różnych psychoz i upośledzeń i jest zawsze miła, uśmiechnięta, poradzi co masz wykonać. Nie dziwię się – tacy ludzie jak ty są nastawieni tylko na zyski i prestiż! Taka prawda i nie udowadniaj, że jest inaczej! Też jesteście ludźmi, ale Wasza praca jest jednak wyjątkowo wymagająca! Darcie japy na pacjentów też jest niewskazane. Tak, to też robicie non stop, potraficie chodzić pijani po oddziałach… My pacjenci jesteśmy bardziej zmęczeni i zestresowani Wami niż Wy nami. Chuj z takimi lekarzami!!!

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Spóznilem się kiedyś 30 minut a on mi mówi spóźnił się pan a ja tak jak bym się nie spóźnił to bym czekał dwie i pół godziny a tak tylko dwie poszanowanie czasu klienta się nadają krowy leczyć

      0

      0
      Odpowiedz
  4. trza było iść z butelką lub kopertą

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Nie pierdol, tylko weź się za robotę. Trzeba nabyć znajomości albo mieć lekarza w rodzinie. Moja siora jest internistą. Cokolwiek by mi się działo, to dzwonię do Niej rano do szpitala, a Ona umawia mnie do znajomego. I nieważne, czy statystycznie czeka się na badanie tydzień, czy rok. Po południu tego samego dnia, jak się wyśpię, to przyjeżdzam do szpitala, dzwonię po siostrę, wpierdalam się na początek kolejki – no i tu czekam kulturalnie, aż aktualny pacjent zostanie obsłużony – przecież nie wypierdolę go z gabinetu z gołym kutasem w połowie badania. 10 minut czekania, wchodzę do specjalisty i załatwione, za darmo. I chuj tam, że przez to ostatni w kolejce, który zdycha tam od 5 rano, nie załapie się już na ten dzień i będzie musiał dowlec się za tydzień. Szpital rządzi się prawami dżungli.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Do 2. : Co, prawdo kole w oczy? 😉 Mało jest dobrych lekarzy ( zwłaszcza publicznie), właśnie większość to takie chamowate niewydarzone konowały, którym się wydaje, że są nie wiadomo kim.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Ad 4-kurwa mać i właśnie dlatego to tak wygląda jak wygląda,jebana prywata.
    W ogóle całą tę jebaną państwową służbę(służba,tak kurwa)czas rozpędzić na 4 wiatry.Niskie podatki,żadnych przymusowych ubezpieczeń z których i tak chuja mam oraz prywatna,płatna,konkretna opieka lekarska.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Tu autor #4 do #6 – zgadzam się w całej rozciągłości. Służba – lekarz nie ma ochoty służyć – jak każdy – chce się spełnić zawodowo, zarobić, dokształcić, czasem komuś bezinteresownie pomóc. Najzdrowszy będzie wolny rynek – wtedy dobrzy lekarze dużo lepiej zarobią i będą pracować w lepszych warunkach. Będą też musieli lepiej starać się o klienta. Dzięki niskim podatkom i ja, i moja siostra lepiej zarobimy. Nie będę musiał korzystać z PRL’owskich sztuczek, żeby szybko i dobrze załatwić sprawę, ale poprostu dobrze zapłacę – i każdy będzie miał oficjalnie i na jasnych warunkach taką możliwość. No – oczywiście nie będzie ażtak różowo, bo praktyka wolnorynkowa też ma swoje niedoskonałości, ale z pewnością będzie lepiej niż teraz.

    0

    1
    Odpowiedz

Ciągłe narzekanie

Wkurwia mnie ciągłe narzekanie na wszystko, płaca chujowa, robota kiepska, zimno i dziury w drogach, narzekanie na to ostanie wkurwia mnie nie miłosiernie sam wiem, że nie są najlepsze, często w bardzo złym stanie, ale słyszę narzekanie od ludzi, którzy w tygodniu robią 50-100km po całkiem przyzwoitej nawierzchni to mnie chuj strzela, rozumiem ludzi którzy jeżdżą bardzo dużo lub dojeżdżają daleko do pracy i kupę czasu spędzają w samochodzie mogą być wkurwieni i sfrustrowani, ale gość, który dojeżdża 8km do pracy po dobrej nawierzchni, a krzyczy jakby co najmniej robił 10tyś. wzbudza moje wkurwienie i pogardę. Dalej praca, „robota ciężka nisko płatna szef kutas”. Nie podoba to se zmień, mi też jest momentami ciężko, ale czasem w 3h bierze się 100 pln, innym razem w 8 bierze się 80-90pln (jak się coś spierdoli), ale przeważnie za godzinę wychodzi od od 15-25 złotych (przy zajebistych wiatrach nawet 40 ale to rzadkość) – to nie mało. Ile byś chciał palancie jeden z drugim jak umiesz tylko napierdalać fizycznie i masz skończony kawałek zawodówki? Punkt 3 „Nie mam kasy i nie stać mnie na nic nawet na jedzenie”, ale 3 paczki fajek spalisz i 10 piwek przez dzień pierdolniesz co? Zauważyłem, że dużo moich znajomych chciałoby zarabiać miliony i nic nie robić. Chcesz coś zmienić to zaczynaj, a nie pierdolisz w kółko o problemach, które Cie praktycznie nie dotyczą!

24
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Ciągłe narzekanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nic dodać nic ująć 😉 Wypierdalać z chujni i brać się do pracy, wszystko da się zrobić jak się nie męczy innych pierdoleniem o swoim „złym” losie. No dobra, na chujni 1 posta można walnąć ale w prawdziwym życiu proszę was ogarnijcie się i cieszcie za każdym razem kiedy chcecie narzekać ;] No i najważniejszy jest chillout, bo po chuj się stresować ;D

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A to jest narzekanie na narzekanie. Nie, żebym narzekał, tak tylko zauważam. Jak Cię to denerwuje – omijaj, nie czytaj i już 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no ja próbowałem zmienić robotę wg Twoich magicznych „rad” można powiedzieć i co? pół roku jak nie więcej szukam roboty. W tym kraju jest chujowo dlatego ludzie narzekają i tyle

    0

    1
    Odpowiedz
  5. każdy narzeka na co chce

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zapomniałeś dodać, że walili w chuja od podstawówki, złamasy pierdolone poszły do liceum bo z trzema lufami przyjmowali, zrobili rozszerzoną maturę bo wszystko pościągali, poszli na studia bo wystarczyło zapłacic, był niż demograficzny i zamiast ich wyjebać na zbity pysk to dali analfabetom dyplom i teraz wielki lament i płacz co się dzieje? Pracy nie ma? a ja taki kurewsko zdolny przecież jestem i jajecznicę zrobić potrafię… Gdzie tatuś co mi pomoże?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś pewno kozakiem co to zapierdala na czarno. A latka lecą ja już mam przepracowane 7 lat a ty masz gówno.
    Jest kurwa ciężko z pracą pracodawcy lecą w huja zatrudniają na czarno.
    No sorki twoi kumple są mądrzejsi od ciebie w końcu oni będą mieli emeryturę za granicą w euro a ty gówno będziesz miał

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A może byś nie oceniał wszystkich tak samo. Jak masz dobrze to się ciesz i nie krytykuj innych za to, że w tym kraju chujnia na każdym kroku. Nie pale papierosów , pije piwo raz na miesiąć, skończyłem technikum jeśli Ci to interesuje to po zawodówce łatwiej o prace niż po liceum. Jakie miliony chłopie opanuj się, nie poszedłem na studia bo ciężko jest w domu czasem z finansami i chcę i muszę znaleźć prace aby wspomóc rodzine. Coś jeszcze ? Jak każdy mógłby sobie wybierać i przebierać w oferach pracy to życie byłoby o wiele prostsze, ale jest jak jest. Czyli do dupy i zdania nie zmienie. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Tu nie autor, ale pozwolę się wpierdolić między chujnię a zakąskę. Do autora #3 – Daj, daj, daj – ot i nasze socjalistyczne pozostałości w umysłach. Widać źle szukałeś albo masz chujowe kwalifikacje – miej pretensję do siebie. Rynek to biznes – dlaczego ktoś miałby Ci dać coś za darmo? Dlaczego ktokolwiek miałby _dać_ Ci pracę? Ludzie interesu poszukują do swych interesów takich ludzi, z którymi mogą ubić dobry interes – szukają takich pracowników, którzy w ich mniemaniu będą w stanie wykonać dane zadania na wystarczającym poziomie, żeby warto im było zapłacić. Sam jestem pracodawcą i ja nie _daję_ pracy. Mam w dupie ludzkie narzekania i bezrobocie. _Dać_ to ja mogę prezent dziewczynie na walentynki – a do pracy szukam takich ludzi, których zatrudniać mi się opłaca. A jak się nie opłaca, to zwalniam. Droga wolna – każdy z nas może pójść tam, gdzie chce i robić co chce ze swoimi pieniędzmi i czasem. Pracodawca to nie pomoc socjalna.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. @2 nie mogę omijać ludzi z którymi pracuję bądź się koleguję, dobre chłopaki, ale przesadne to jęczenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. widzieliście jak zmasakrowali narzekających w nowej reklamie kabanosów od Kani? ale niestery sytuacje tam przedstawione sa typowo polskie…

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem dekadentem

Wszystko mnie wkurwia, bo wszystko traci dla mnie wartość. Uczucia, ludzie, społeczeństwo.
Nie ma ideałów, nie ma niczego, jest jedno wielkie dno. Nie ma dla mnie miłości, przyjaciele odchodzą, wrogowie tworzą się sami. Upada cały świat i dąży do samozniszczenia, a ja nie mogę nic z tym zrobić. To jest chore, przez życie mam depresję.

15
30
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Jestem dekadentem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Łooo…zupełnie jak ja. Smutne 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się, każde życie ma swój koniec 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jedyny sens ma Bóg człowieku

    0

    16
    Odpowiedz
  5. Czuję dokładnie to samo. Przejebane takie coś. Zupełnie inny system wartości, co inni, inne spojrzenie na świat. Wszystko się wokół pierdoli, wiadomo czemu, ale społeczeństwo jest tak zaślepione, że tego nie zauważa.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. …a ja mam jeszcze resztki ideałów ale szybko zmierzam do takiego stanu jak ty,zaczynam wątpić w świat globalny i ten mikrokosmos swój czyli otoczenie,znajomi,przyjaciele a nawet rodzina,czuję chujnię totalną,kryzys zaufania do wszystkiego a nawet do siebie..

    1

    0
    Odpowiedz
  7. i gówno ma to wspólnego z dekadencją:/ ciekawe, czy twoja niewiedza też cię wkurwia – to byłoby już coś

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Każdy ma takie myśli.. okres, wydoroślejesz to nauczysz się żyć 🙂 – „always look on the bright side of life” :), a resztę miej w dupie.

    1

    10
    Odpowiedz
  9. jebnij sobie baranka o ścianęi idź do jakiejś roboty

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurde, jestem tego samego zdania co Ty. DOKŁADNIE! Świat zbliża się do samozagłady…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja zgaszam się z komentarzem nr.7 – okres przejściowy (dojrzewanie ?;), a jeśli to nie problemy emocjonalne to może jakieś prochy bierzesz?

    0

    0
    Odpowiedz

I bądź tu człowieku opanowany

Czy każdy musi oceniać człowieka po tym co ma na sobie? Nie mogę do chuja pojąć czemu wszyscy się mnie czepiają o to, że kocham hip-hop i nie lubię jak mi spodnie wbijają się w dupę. To, że spodnie szerokie i kaptur na głowie znaczy, że jestem pierdolonym złodziejem , mordercą i nigdy w dłoni książki nie miałem? Jak już się starszej pani zapytam czy jej nie pomóc z wnoszeniem zakupów to ta wytrzeszcza gały an mnie i spierdala przede mną z gburowatą miną. Co ja jej mam zajebać te 2 kg ziemniaków i koncentratem pomidorowym do chuja zapić? Masakra jakaś… Do tego ci ludzie w przychodni. Nie dosyć, że o 5 rano musiałem już sterczeć jak idiota w kolejce to ci ludzie… Siadłem grzecznie na krzesełku. Wolne było, a mohery miały miejsce jeszcze więc nie było żadnego nietaktu z mojej strony, a pani obok mnie popatrzyła na mnie, zobaczyła że w czarnej bluzie i w szerokich spodniach, do tego na słuchawkach rap to od razu torebkę przełożyła na drugą stronę i spierdoliła na kolejne miejsce. Wszyscy się na mnie gapili jak na pojeba jakiegoś. Za młody, że do lekarza? Po chuja on tu przyszedł?
Wszyscy wymagają kultury, miłego uśmiechu itp., ale sami zachowują się jak pierdolone snoby.

21
42
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "I bądź tu człowieku opanowany"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to cie pocieszę, chuj mnie obchodzi,że słuchasz hip hopu.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. w tej muzyce często pojawia sie przemoc, dlatego ludzie bedą kojarzyć szerokie spodnie z czymś złym. A babami w sklepie się nie przejmuj. Ja chodzę w zwykłych spodniach, kurtce i też patrzą mi na ręce.

    0

    11
    Odpowiedz
  4. To się nazywa stereotyp. Tak samo jest z metalami- wszyscy spierdalają, bo myślą, że to jacyś sataniści, a w większości to naprawdę porządni ludzie.
    Albo że blondynki są głupie.
    Z ciebie pewnie zrobili jebanego JP i nic na to nie poradzisz. Pierdol wszystkich i bądź sobą! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak mnie też to Wkurwia też byłem ostatnio u lekarza a jestem młody też mohery się gapią a ubrany byłem cały na czarno z kapturem dodatkowo jestem ateistą a ateistów postrzega się jak złodzieji, gwałcicieli itp itd mohery to dziwny twór.

    -1

    10
    Odpowiedz
  6. oooo u nas w dąbrowie górniczej jest to samo,a dokładnie w przychodni nr 10,o 5 trzeba zapierdalać by dostać się do lekarza,chuj tam że np -20 stopni mrozu,trzeba czekać pod budynkiem..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. masz rację. Mamy się za tolerancyjny naród a wciąż siedzimy w Czarnogrodzie .Sztuka.

    0

    11
    Odpowiedz
  8. jak mnie ksiądz na kolędzie zobaczył z kolczykiem w wardze (po długim niechodzeniu do kościoła) to powiedział „a miałem cie za taką porządną dziewczynę…” mam 16 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. luz gościu. Lepiej, że w kapturze niż w różowej koszulce. I max. opiętych gaciach. A mohery to pieprz, na wszystkich się tak gapią

    0

    0
    Odpowiedz
  10. może rzeczywiście wyglądasz jak dureń?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A może sam sobie wmawiasz, że ludzie tak na ciebie reagują i wyolbrzymiasz każde zachowanie innych?

    0

    0
    Odpowiedz

Wyraz wierności czy kurestwa?

Od pół roku regularnie spotykam się z dziewczyną, jak nie mamy okazji się spotkać to rozmawiamy ze sobą po telefonie. Pewnego razu (wczoraj) kiedy się z nią spotkałem powiedziała, że chce ze mną bardzo poważnie porozmawiać. Pomyślałem ok, bardzo chętnie. Najpierw rozmowa przebiegała bardzo normalnie pod względem tematycznym. Towarzyszyły jej namiętne spojrzenia i zalotny przebieg rozmowy. Czekałem aż dziewczyna przejdzie do sedna. To co usłyszałem od niej z ust zamurowało mnie. Może to zabrzmi trochę śmiesznie, ale powiedziała, że na ostatniej dyskotece (gdzie była ze sowimi koleżankami i nawet nie powiedziała mi, że tam idzie) całowała się z innym chłopakiem. W tym samym momencie bardzo się zdenerwowałem i pomyślałem w głębi: co za kurwa? Powiedziała, że to była na mnie bardzo zła i dlatego to zrobiła (zła za to, że do niej parę razy nie zadzwoniłem). Dodatkowo usprawiedliwiła się tym, że była pijana i nie miała całkowitej kontroli nad sobą. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że tej samej nocy po dyskotece przyjechała do mnie z wysokim poziomem libido… Nie mogę przeboleć tego, że usta jakie ja całowałem całował jakiś inny koleś (kurwa!). Naprawdę doceniam to, że się mi przyznała do wszystkiego, ale to co usłyszałem zabolało mnie. Wyjawiła mi prawdę i potem powiedziała, że nie chce więcej mnie okłamywać ani rzecz jasna nie chce bym ja ją okłamywał. Na koniec końców zapytała mnie czy chcę dalej z nią być. Śrut!

12
31
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Wyraz wierności czy kurestwa?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to resztki honoru zachowała, teraz piłka po twojej stornie, nikt ci tu nie pomoże. Ale życiowa statystyka pokazuje, że prawdopodobnie wcześniej czy poźniej ten związek wam pierdolnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Szczerość – dobra cecha. Zdrada – kurewska cecha. Ja bym dał jeszcze jedną szansę. Wybór należy do Ciebie.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. A Ty, głupi, oczywiście zgodziłeś się z nią być dalej? Uczucie uczuciem, ale jak nie będziesz sie stosował do pewnych zasad, to będziesz trzymał sobie kurwe pod dachem.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Do ciebie należy decyzja, czy chcesz dalej z nią być, ale uważam, że powinieneś dać jej szansę. Wolałbyś, żeby się nie przyznała?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wybaczenie jej będzie najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Najgorsze w tym wszystkim jest chyba to jej tłumaczenie – po prostu żałosne.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. była bardzo bardzo niegrzeczną dziewczynką. musisz ją ukarać.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. No cóż młody… poznajesz życie.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. No szczera kurwa i tyle.Puściła się raz(no bo to jest preludium do puszczenia)to i puści się drugi,trzeci itd.itp.W ogóle dobija mnie to kurestwo kobiet-byłam pijana to się nie liczy…nosz kurwa…a reszta powodów z dupy wyssana.Poza tym widać że kurwa kręci skoro pojechała balować bez ciebie…zresztą nie oszukujmy się-porządne kobiety się po klubach nie szlajają(no chyba że ze swoim facetem),porządna kobieta to pójdzie na domówkę w kręgu zaufanych znajomych;)

    3

    0
    Odpowiedz
  11. to szmata wśród najgorszych ku… jest i osraj ją- taka moja rada!!! bo skończysz jak ja;(

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Prawie identyczna sytuacja, wybaczyłem i nie było warto, drugi raz mi rogi doprawiła i wtedy już kop w doope.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Szmata i tyle !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Stary, rozumiem Twój ból. Ale weź pod uwagę, że jednak wyładowała to wszystko na Tobie i powiedziała Ci o całej sytuacji. Świat jednak ma jakąś przyszłość…

    1

    0
    Odpowiedz
  15. ja pier*** ale fakt faktem przyznała się i to duży plus bo najgorsze co może być to, to jak suka w żywe oczy kłamie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Masz dobrą dziewczynę, doceń to że przyznała się do swojego błędu.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Spokojnie takie są kobiety a dokładniej 99,99999% ich populacji. Popierdol ją zanim dowiesz się z ktoś w nią chuja wbijał, a to zaboli jeszcze bardziej. Pomyśl obcy penis w ustach które całujesz, człowieku spierdalaj w podskokach od niej bo tak będzie a wtedy zwariujesz i możesz rezerwować gałąź w lesie, bo widzę że uczuciowy chłopak z Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. kurestwa. wiele razy byłam wkurzona na mojego chłopaka i o bardziej poważniejsze rzeczy, a jakoś z nikim w ramach zemsty się nie lizałam, nie bzykałam itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sytuacja jest chujowa (współczuję), ale moim zdaniem powinieneś jej wybaczyć. Tak już mają kobiety, że są niewierne; nie ma co się oszukiwać. Z drugiej strony, uczciwa kobieta to skarb, tak więc wybacz jej- możesz co najwyżej okazać jej, że Cię zraniła- może z tego tytułu zakonotuje sobie coś w głowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A ja bym jej powiedziała, że ma spadać na drzewo ! Bo na własnym przykładzie wiem, ze jak dziewczyna zdradzi raz to zdradzi i następny. No, ale nic..powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  21. a mnie wkurwia, że piszecie w komentarzach o tym, że kobiety zdradzają. kurwa mać! szlag mnie trafia, jak czytam takie rzeczy. ja pierdole, ja się pytam – faceci nie zdradzają?! zdradzają, tak jak i kobiety, takie jest życie. zależy od moralności człowieka, nie od płci. Ja, jak wyżej koleżanka, nie raz pogryzłam się ze swoim Facetem o dużo gorsze sprawy, ale to nie jest powód do zdrady, w życiu nie przeszłoby mi przez myśl, że mogłabym narazić mój szczęśliwy związek z Ukochanym ZDRADĄ. zdrady nie tłumaczy NIC, a tym bardziej alkohol – to jest najgorsze tłumaczenie wszystkiego. Poza tym lalunia nie powiedziała Ci, że gdzieś idzie, to też było nie fair. wydaje mi się, że nie ma to większego sensu. Jeżeli nie jesteś w pełni zaangażowany w „związek” to odpuść póki nie jest za późno. Nie wyzwę jej od kurwy – jak większość tutaj, ale zachowała się totalnie nie w porządku. pozdrawiam. P.S. szczera jest, bo powiedziała, ale to nie jest równoznaczne z tym, że jest uczwiwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ludzie on ma jej wybaczyć bo ona mu się łaskawie przyznała? dajcie spokój, facet ona ma kurewski charakter weź ją olej i znajdź sobie porządną laskę która nie tylko jest uczciwa ale i wierna bo tamta jutro może ci powiedzieć że nie tylko się całowała tylko „właściwie spała” z nim. OLEJ JĄ!

    1

    1
    Odpowiedz
  23. może słabo całujesz? zrób coś żeby była o ciebie zazdrosna

    1

    1
    Odpowiedz
  24. problemy 16latków i komentarze doświadczonych 17stków

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Ktoś kiedyś przekazał mi bardzo ważną złotą myśl : Dziewczyny to chuje a te co nie to fajne kumpele, i taka jest prawda

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Proste: ty jej już nie kochasz, a ona niech spierdala

    0

    1
    Odpowiedz

Sam w domu

Byłem z siebie dumny, bo prawie cały miesiąc udało mi się wytrzymać bez fapowania. Ale nie, nie mogłem zdobyć acziwmenta „styczeń bez fapu”, bo kuźwa, musieli zostawić mnie samego w domu i pojechać chuj wie gdzie. Z nudów zacząłem oglądać cycki, potem nie wiadomo kiedy włączyłem stronę z czerwonymi napisami i czarnym tłem. Wtedy to całą samokontrolę i wyzbywanie się niskich potrzeb i rządzy trafia szlag. Jak krew w piach. Chociaż ulżyło, to czuję się kurewsko żałośnie, bo to nie była żadna Asia, Kasia, Basia czy Zosia… Pieprzona, słaba siła woli.

18
24
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Sam w domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja też tego nie lubię, PO zawsze mnie denerwuje cały ten popęd 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a lekcje odrobione? Gimnazja w województwie już mają ferie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czyli złożyłeś hołd Onanowi?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Taa, znam to. Sprawa gorsza niż wojna pozycyjna. Jak nie czołgi, to artyleria.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No stary, prawie cały styczeń to i tak jest niezłe osiągnięcie. Z podobnego tematu polecam film „40 dni, 40 nocy” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spoko gnomie, facet ma czasem potrzeby xD

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Buahaha….ja tam wolę zdobywać trofea niż archievementy;)
    Walenie to nic złego nie wiem w czym ból.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A nie możesz w inny sposób ćwiczyć silnej woli? Co ma onanizm do silnej woli?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nadużywać tego to niezdrowo ale całkowite powstrzymywanie się od tego też jest niezdrowe. Raz na tydzień – dwa tygodnie to powinna być norma

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mam to samo 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. taż tak mam

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Czemu postanowiłeś nie fapować? Po co Ci to?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Minimum dwa wytryski w tygodniu chronią przed problemami z prostatą. Udowodnione naukowo. Tylko sobie szkodzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Masturbacja i u kobiet i facetów wpływa pozytywnie na cały organizm.
    Począwszy na prostacie u facetów,
    przez rozładowywanie stresu, lepszej jakości spermy, im częściej mamy orgazm tym jest on lepszy, jeśli myślimy np. o dziecku.
    Poza tym pobudza krew do krążenia i wiele innych rzeczy zapewne.
    Jest to po prostu zdrowe, tak jak seks.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabezpieczenia antykradzieżowe w samochodach

Chujnia na maxa, szczególnie w używanych samochodach z tymi alarmami, specjalnymi kluczami do kół, immobiliserami, kodami do radia. Kończy się tak, że to użytkownik ma przesrane. Złapiesz gumę – okazuje się, że tego specjalnego klucza nie ma i trzeba napierdalać na lawecie po warsztatach, żeby powykręcali śruby. Rozładuje się akumulator albo bateria w pilocie – i już pierdoli się alarm – nie idzie wyłączyć albo otworzyć drzwi, albo z powodu blokady uruchomić silnika. Kody do radia? Noż kurwa. Masz przyzwoite, sprawne radio, ale nie ma już dużej wartości – taniej wychodzi wyjebać i wstawić inne niż rozkodowywać. Immobiliser w kluczyku? Spierdoli się albo co – i kręcisz rozrusznikiem jak pojebany i nic się nie dzieje. Chujnia i śrut. W starym aucie wystarczy przyzwoity centralny zamek, a na resztę zabezpieczeń srał pies.

24
40
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Zabezpieczenia antykradzieżowe w samochodach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo kiedyś robili samochody a nie gówna z piasku.Elektronika NIE JEST po to żeby ułatwić użytkowanie samochodu tylko JEST po to żeby mógł zarobić producent tego badziewia i warsztat.Co się da-wypierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tu autor do #1. Niestety racja. Popatrzmy na przykład na Mercedesa W123. Produkowany w połowie lat ’70. Można nim było zrobić bez większych usterek 1 – 2 mln km. A teraz? 35 lat było na doskonalenie motoryzacji. Komputery, symulacje, inwestycje, chuj wie co. I co? I gówno. Kupisz nowy, „przyzwoity” samochód i po 300 – 400 tysiącach po rozmaitych przejściach serwisowych – na żyletki.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego kupuje się klasyki:)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tu autor do #3 – no i dlatego jeżdżę W124. Nie pierdoli się na każdym kroku, silnik na tyle nowoczesny, że cichy i żwawy, a na tyle 'toporny’, że trwały i pojedzie na wszystkim, co się pali.

    0

    0
    Odpowiedz

Chyba jestem zjebką genetyczną

Mam 32 lata, zjebaną pracę w koncernie gdzie zapierdalam w czterobrygadówce jak tępy osioł. Co prawda w tej fabryce gdzie robię są jeszcze bardziej ześrutowane posady. Ja robię w dziale gdzie jest w sumie najlżej, za to ludzie są tam w 50% jebnięci i dogryzają wszystkim dokoła, zwłaszcza nowym, żeby przypadkiem ktoś ich nie wygryzł. Wstyd jak skurwysyn-ale do tej pory jakoś nie miałem szczęścia do dziewczyn (prawdę mówiąc-nawet sobie nigdy nie pobzykałem, – żenada, że tylko się pociąć…) Zawsze myślałem, że mam na to czas i że zrobię to pewnie z kimś, kogo pokocham na całe życie-ale idiotyzm… Szok… Jestem ponoć lubiany, ale chuj z tego… Gdy podoba mi się jakaś laska-zachowuję się jak jakiś zasrany królewicz z bajki. Tygodniami nawijam takiej komplementy, pierdolę bez sensu, że jest ładna, inteligentna, wspaniała, a potem rozpaczam gdy widzę, że obściskują się z innymi, nawet z takimi ostatnimi szmaciarzami, śmierdziuchami, łajzami i kurwiarzami, dając mi w ten sposób do zrozumienia, że wolą się puszczać z nimi, niż pójść na randkę ze mną. Byłem trochę zjebanie wychowywany. Starzy nigdy mnie nie chcieli puszczać na dyskoteki, gadali, żebym uważał z dziewczynami (jakby wszystkie to były kurwiszony jakieś co najmniej), żebym się nie wpieprzył w jakieś bagno. Jako małe dziecko miałem autyzm. Do piątego roku życia praktycznie nie gadałem z nikim obcym nigdy. Potem coś mi we łbie ruszyło, bo opanowałem w wieku 5 lat czytanie do perfekcji. Jakiś cholernie dziwny jestem. Ostatnio obściskiwałem się w autobusie z dziewczyną, którą udało mi się wyhaczyć, a dzisiaj cały dzień czekałem na wiadomość od niej, bo mieliśmy się spotkać, tylko jest taki mały problem, że ona jest utrzymanką jednego starego dziada, który nie tyle że ją kocha, ale pomaga jej finansowo w zamian za bzykanie i mami ją, że kiedyś weźmie z nią ślub. Jetem wkurwiony, że się z desperacji pcham w taką patologię. I co ja mam zrobić? Marzy mi się całkiem inne życie, dobra kobieta, własny kąt i dzieciaczki-ale chyba chuj z tego mi się uda osiągnąć. Siedzę nocami na necie i słucham dołujących piosenek jak mam wolne. Istna chujnia…

20
44
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chyba jestem zjebką genetyczną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wybierasz nieodpowiednie kobiety po prostu…Ile ja bym dała za kogoś takiego jak Ty…;) uszy do góry i rozglądaj się za innymi dziewczynami, nie patrz jedynie na bóstwa ale na normalne,fajne dziewczyny. Na pewno takie są ale się dobrze ukrywają;)) pozdro.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. chętnie Cię poznam ; ) .

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no nie pocieszę cię: masz przesrane. po prostu wyidealizowałeś sobie obraz związku. ale spoko, ja też jestem podobny z charakteru i czasem czuję się jak baba.. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś w takim wieku, że nie masz już kompletnie nic do stracenia, więc radzę imprezować do utraty tchu. Pamiętaj, że każde wyjście z domu między ludzi zwiększa twoje szanse, więc nie dołuj się, tylko rusz tyłek na party, a potem na after, a potem na kolejną imprezę i kolejną i kolejną. Poznasz dziewczyny, wiele dziewczyn, o ile nie będziesz się mazgaił.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sam jesteś łajzą. Włazisz w dupę (bez podtekstów) każdej lasce, która Ci się spodoba i nie szanujesz mężczyzn, którzy w sztuce podrywu i miłości okazali się lepsi od Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Za bardzo słodzisz kobietom, idealizujesz je, a one jednak wolą bardziej męskich. Komplementy tak, ale z umiarem, na zmianę z twardą ręką.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chyba, to ty jesteś po prostu normalnym romantycznym facetem, tylko tyle i aż tyle. Musisz po prostu trafić na właściwą kobietę, a nie uciekać w jakieś tępe materialistki, dające dupy za czesne na studia, czy inny taki element. Trochę cierpliwości, właściwa grupa docelowa i może trafisz na jakąś wartościową samicę, która doceni twoją romantyczną naturę. Wiem bo mam podobną sytuację i też przez jakiś czas próbowałem kleić się do „byle czego”. Jako że jakoś pedalsko się poczułem tak rozprawiając o romantyzmie innego faceta, to na tym zakończę:) Btw. dyskotek nie ma co żałować, bo to w 75% właśnie siedliszcze takich pierdolniętych „krejzolek”, co to zdejmują majtki, jeszcze zanim się przedstawią, więc tam bym nie szukał kobiety na stałe:P

    0

    0
    Odpowiedz
  9. I kolejny łajza #7 – nie dziwota, że masz tę samą sytuację, co autor. Najpierw zaczynasz wypociny o romantyzmie, a poźniej – 'pedalsko się poczułem rozprawiając o romantyzmie innego faceta’. Albo masz jaja i bez krępacji mówisz, co myślisz, nie boisz się mówić o uczuciach i działasz konkretnie, albo czujesz się niepewnie, słabo i się zastanawiasz nad swoim 'pedalstwem’ podczas, gdy kobiety wybierają tych pewnych.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do „twardziela” od 7 komenta: Posłuchaj koleżko, to że masz ogoloną banię, wskoczyłeś w dresik i w swoim mniemaniu masz jaja, nie znaczy, że stałeś się ekspertem w sprawach damsko męskich i możesz mnie pouczać jak postępować z kobietami i chuj Ci do tego jak ja wyrażam swoje uczucia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Weźcie się nie obrażajcie. Życzę Ci powodzenia i jestem pewien, że w końcu znajdziesz jakąś miłą dziewczynę. Absolutnie odradzam dyskoteki. Ta jedyna wpadnie sama w nieoczekiwanym momencie więc bądź czujny! Jak widzisz nr. 2 chętnie Ciebie pozna. Jest to pewnego rodzaju postęp. Pamiętaj, nie ważne jak wyglądasz, jaką masz pracę ale jaki masz charakter. Aha, jeszcze coś: radzę ograniczać wulgarność. Porządne kobiety chcące założyć rodzinę szukają porządnego ojca 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Moda

Przeczytałam na blogu jakiejś nastolatki o takiej jednej gazecie o modzie. Poleciałam więc do kiosku, kupiłam, wydałam 4.90 zł. Otwieram i normalnie śrut! Pokazują mi tam ciuchy za jakieś pojebane ceny. T-shirt – 900 zł, sweter – 1500 zł. Czy tych ludzi posrało? Jak można wydać tyle kasy na jakąś durną koszulkę, w dodatku brzydką? Za te pieniądze powinna w nienagannym stanie przetrwać co najmniej 20 lat. A jak takie coś podrzesz, to chyba z żalu się pochlastasz. I pomyśleć, że człowieka zarabiającego średnią krajową nie stać nawet na sweter… Śrut, śrut i jeszcze raz śrut!

21
39
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Moda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taaa… A producenta kosztuje taki sweterek z pół kilo ryżu i transport. Ściema. Więcej jak 150zł na ciuch nie wydam. Może poza jakąś dobrą kurtką.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Przede wszystkim to po chuj kupować jakąś gazetę o modzie poleconą przez jakąś nastolatkę? Lol.
    No i skoro produkują takie rzeczy, to pewnie ktoś je za taką cenę kupuje. Tylko co Ci do tego? Jak ktoś ma kasę, to niech sobie wydaje.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Kto by się tam modą przejmował.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Traktuj te pisma jako inspirację tylko.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Eee tam ja za 100zł to się cały ubiorę…na szmateksach oczywiście-tam to dopiero masz wybór i jakość konkretną…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. polecam sh, tam znajdziesz skarby za grosze!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. racja @6, wydajesz grosze, masz niepowtarzalne ubrania, często wyglądające zupełnie jak nowe. trzeba tylko trochę pogrzebać. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz