Zapewne was również wkurwia mniej czy bardziej, z takich lub innych powodów i jest to temat dość oklepany ale ja jeszcze nie spotkałem nikogo kogo szkoła wkurwiała z takich samych powodów co mnie. Do meritum. Wkurwia mnie to, że ( przynajmniej moja ) szkoła jest od chodzenia a nie od myślenia, pierdolone oceny uzależnione od ilości kresek w dzienniku, ja jebie… Jak już przyjdę do tego przybytku niedoli to 8-10 godzin siedzieć muszę na dupie i zamulać bo nauczyciele od większości przedmiotów mają wyjebane na nas. ( Chodzę do technikum, rzekomo jedne z najlepszych w warszawie ) I chodź dzień w dzień siedzieć osiem godzin tracąc swój czas na NIC NIE ROBIENIU, a jak nie to wypierdalaj, i się zaczyna od upomnień dyrektora po jedynki za nieobecności. Banda hipokrytów mało tego, że dosłownie NIC nie robi, to jeszcze wymaga wiedzy, której nie przekazała zupełnie nic w chuj. I jak tu dojść do czegoś kiedy jesteś zmuszony przez system do takiego, a jak spróbujesz się postawić to cię zgnoją udowadniając kto jest panem. Tak dobrze rozumiecie, szkoła mnie wkurwia dlatego, że nie realizuje ZUPEŁNIE swoich założeń, że muszę tam chodzić, a okazuje się to KOMPLETNĄ stratą kurwa mojego cennego czasu. Oczywiście że NIE PRZESADZAM, zapewne tak samo jest w wielu szkołach i wielu to odpowiada, bo zamiast tracić czas w tej szkole mógłbym pracować, albo praktykować, zbierać doświadczenie w moim zawodzie. Bardziej można to porównać do gułagu aniżeli do placówki edukacyjnej. Jak tu można liczyć na dobrą przyszłość dla własnego kraju kiedy system jest stworzony przez idiotów, wykonywany przez idiotów i widocznie mający na celu produkcje idiotów? To jest śmieszne żeby tak wyglądała szkoła ponadgimnazjalna. Gniazdo hipokryzji. Kierunek technikum całkowicie oparty na fizyce i matematyce, a w 4 lasie nie mamy fizyki?! Za to jest wiedza o kulturze, religia, wos i inna chujnia, JA PIERDOLE. I kto to zatwierdził, się pytam, na domiar złego, każdy leje tam na prośby uczniów odnośnie np. fakultetów z fizyki. 10 godzin dziennie przez cały tydzień, przez cały rok szkolny, jebania się i chodzenia aby dostać obecność żeby, a nuż widelec nie ujebali cię na koniec, celowo i bez żenady. Ktoś w końcu musi rozpierdolić tego komunistycznego bękarta, oby szybko, bo dla mnie jest już za późno, 4 lata wyjęte z życiorysu…
Głupi nadgorliwi ludzie
2011-07-08 23:43Nie lubie ich, a kysz, nadgorliwość gorsza od faszyzmu, glupie studenckie koła naukowe i wszystkie inne, głupie dupowłazy i fałszywe ryjki. Głupie kolesiostwo i znajomości. ŻAL! Ktoś kto na siłe stara mi sie przypodobać dla własnych korzyści jest żałosny i żal mi go. I najgorsze jest to, że tacy ludzie byli, są i zawsze będą! I nie unikiemy ich, są w szkole, na studiach i w pracy i nic tylko szlifować inteligencje i poczucie humoru i dystans, żeby z nimi godnie żyć. Bo olać się nie da, bo oni są wszędzie, wszędzie wetkną te swoję nadpobudliwe jebane ryjki. Chujki.
Hospitalization – Level 2
2011-07-08 23:43Neurologia poziom 2 – tzw. chodzący.
Poziom 1 zaliczony, charakteryzuje się wielką umieralnością oraz specyficznym zapachem który każdy z nas zna (pod warunkiem, że odwiedzał schorowanego dziadka, babcię – główni bossowie poziomu 1). Niestety w życiu jak w reklamie: „…ten zapach za mną chodzi…” mimo awansu na wyższy poziom w sali mam gościa, któremu obca higiena osobista.
Z innej beczki:nawet Pani masażystka patrząc na mój tyłek współczuje-podobno wygląda jak po zajebistym ataku wściekłych Sierpniowych komarów – 2 tygodnie x 2 zastrzyki dziennie = 28 nakłuć w dupę. Przy okazji warto wspomnieć fanatycznie nie miłe młode Panie pielęgniarki, które z sadystycznym uśmiechem wbijają ci igłę po czym z szybkością wtrysków paliwa dawkują lek – w ramach wyjaśnień im wolniej tym ból mniejszy.
Na temat kuchni, nie będę narzekał, bo za takie pieniądze (ok.5pln/24h/osoba) to Panie kucharki chyba korzystają z usług samego Chrystus’a – nawiązanie do rozmnożenia chleba oraz wina.
Cóż, pobyt w szpitalu jest idealną alternatywą na spędzenie oryginalnych ferii / wakacji / urlopu. Możesz tu poznać masę ludzi, którzy w przeciągu kilku dni streszczą Ci nie tylko cale swoje dotychczasowe życie, ale i pomogą zdiagnozować chorobę niejednokrotnie lepiej niż sam lekarz, który jest na tyle obecny, że w większości przypadków myli pacjentów.
Szkoda, że zmarnowałem 2 tygodnie pobytu na oglądanie pierdół w sieci. Szkoda, że po wyjściu mogę skończyć na wózku.
Moja rada, nie bierz do głowy że nie wychodzi Ci w kuchni, że masz chwilowe problemy w pracy, że jesteś bardziej wrażliwy od innych, że coraz więcej młodych ludzi marnuje sobie życie hołdując pustym wartościom, że świat schodzi na psy. Po prostu Ciesz się zdrowiem i pilnuj swojej dupy, co się będziesz światem przejmował, on nawet Ciebie nie zna.
Pozdrawiam.
M
Komentarze do "Hospitalization – Level 2"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
naprawdę współczuję, możliwości skończenia na wózku, mam nadzieję, że jednak się tak nie stanie. Kiedy miałem 11 lat też byłem chory (wtedy uważałem, że bardzo chory chociaż z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej). Spędziłem sporo czasu, bo około 3 miesięcy w szpitalu, a widmo tej choroby cały czas za mną chodzi. Co do Twojej rady – nie przejmowałem się światem przez 20 jebanych lat i teraz tego żałuję. Każdy ma oczywiście swój sposób na życie, ale nie zgadzam się z tym co napisałeś. Może to z tego powodu, że traktuję i uważam siebie samego za skończone ścierwo i chcę żeby świat widział mnie z jak najlepszej strony, której to niestety nie mam. Nie chcę owijać w bawełnę – na pewno będzie Ci ciężko, ale w końcu się z tym pogodzisz tak jak ja (a przynajmniej mam nadzieję, że Ci się uda). Pozdrawiam. Również M.
00 -
Odpowiedz
to mądre rady! .. zdrowia! 🙂
00 -
Odpowiedz
Ten wpis powinien być „przyklejony” na tym portalu. Bardzo mądrze prawisz kolego – na nic nasze dotychczasowe zmartwienia, niepowodzenia gdy w grę wejdzie walka o nasze zdrowie i życie.
To ono daje bieg pozostałym naszym wzmaganiom, realizacją celów..
Życzę Tobie kolego szczerze pełnej wygranej z chorobą, abyś spotykał się na swojej drodze jedynie z banalnymi problemami życia mogąc w spokojnie z nimi walczyć ciesząc się w pełni zdrowiem i siłą. Pozdrawiam.00 -
Odpowiedz
Smutne ale jakże prawdziwe!!!
00 -
Odpowiedz
Wszystko racja, ale ja osobiscie nie moge przechodzic obok tego dzisiejszego debilizmu i zatracenia(co mnie już po prostu zaczyna zabijac). Jakoś moje sumienie mi na to nie pozwala, żebym patrzał za niszczenie wszystkiego co jest wokół nas.
00 -
Odpowiedz
Chujnia. Zarazem dowód na to, że większość wpisów na tej stronie, to zwykłe narzekanie na wszystko, co nas otacza. Święte słowa piszesz człowieku.
Zdrowia, bo to jest najważniejsze!!!00 -
Odpowiedz
Chrystus’a?
00 -
Odpowiedz
Respekt dla autora tekstu. Bez kitu się z Tobą zgadzam. W porównaniu do problemów ze zdrowiem wszystkie inne wydają się być takie mizerne. Taka już natura człowieka, dąży sam tak naprawde nie wiedząc do czego.. i za szczytowe wartości przyjmuje tylko te narzucone mu przez forme wyrobiona w spoleczenstwie. Smutne. Respekt dla Ciebie. Pozdro.
00
Wiatr w oczy
2011-07-08 23:43Tak! Właśnie podsumowałem sobie miniony, 2009 rok. W tym czasie straciłem dziewczynę, zmarły mi 2 babcie, spędziłem w „łożu” dodatkowe 2 miesiące z przyjacielem nazywanym całodobowe wymioty w kolorze brązowo-jakimś chujowo hebanowym, w dorywczej pracy podczas wakacji (zakład kamieniarski) ciężka granitowa płyta prawie pomogła mi zginać, zgubiłem telefon, kot ode mnie uciekł (jebany dachowiec). Poza tym straciłem dodatkowo za dużo czasu grając w mmo. Z tych ważniejszych to pewnie wszystko, nie licząc setek pomniejszych w szkole, tudzież innych średnio lubianych miejscach.
Komentarze do "Wiatr w oczy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
chodź do mnie, ja Cię przytulę ;D moje życie też jest do dupy więc Cię rozumiem.
00 -
Odpowiedz
stary, nie łam się, 2010 będzie jeszcze gorszy ^^
00 -
Odpowiedz
ziom widzę, że śrut. to ja myślałem, że miałem chujowy rok, ale okazuje się, że można mieć jeszcze gorszy. współczucia ziom, trzymaj się w tej chujni, aby 2010 był lepszy!
00 -
Odpowiedz
Przykro mi…naprawdę chujpwy rok…ale może limit pecha właśnie się wyczerpał i ten rok będzie lepszy… powodzenia!
00 -
Odpowiedz
ja zawsze wiedziałam że dachowce to takie skur….!! moj tez uciekl!;/
00
Nienawidzę gotować!
2011-07-08 23:43Ochotę na ugotowanie czegoś sama z siebie mam raz na 3 miesiące. Czasem muszę coś w domu ugotować. To i tak dobrze, że czasem, a nie zawsze, bo niektóre panie muszą zapieprzać przy garach codziennie i najgorzej jak tego nie lubią jeszcze -_- Naprawdę doceniam to, że nie muszę cały czas gotować. Tylko, bardzo bym chciała czasem zrobić coś dobrego. Nie lubię też jeść, bo nic mi nie smakuje. Jakby było dobre, to by smakowało ;p Każda moja próba kończy się porażką. Ostatnio postanowiłam zrobić hiszpańskie ciasteczka śniadaniowe. I co? Ciasto wyszło ładne, ale rozjebałam je po całej kuchni. Na dodatek olej cały czas śmierdział rybą, a to był nowy olej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mam pomysłów na obiad ani na kolajcę, ani na nic. Jak już mam na coś ochotę to mi nie wyjdzie, albo składniki są zajebiście drogie. Tak jak dzisiaj. Dzisiaj chciałam zrobić sos pesto do makaronu. Patrzę – oliwa z oliwek i świeża bazylia. Myślę: „skąd ja tu wytrzasnę świeżą bazylię. No to może suszona..” Dalej… orzeszki. Kurwa, muszę iść do sklepu. I poszłam, przy okazji zakupić oliwę z oliwek, która też była zajebiście droga, więc jej nie kupiłam. Był tam sos pesto w takim małym słoiku za 15 zł, więc też nie kupiłam _-_ Można by sobie mieszkać w klimacie śródziemnomorskim… Oni tam mają tyle dobrego jedze-enia. Albo mieć dużo pieniędzy i chodzić codziennie do restauracji. Co wyciągnę książkę kucharską i widzę takie ładne zdjęcia, ale jak ja mam to zrobić. Ja pierdole. Tak naprawdę jest to z mojej strony apel o pomoc!
Komentarze do "Nienawidzę gotować!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ty to masz Faktycznie problem , hehe Pakuj Mandżur i Jazda nad może śródziemne Tam znajdziesz śniadego milionera i się z nim ożenisz. Oczywiście wszystko pod warunkiem ze jesteś zajebistą cycatą blondynką a jak nie to masz problem . Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
widzisz. jakbyś była bogata, to byś pojechała do Francji i nie musiałabyś gotować.
ale, że nie jesteś, to możesz liczyć tylko na innych.
jakbym ja była bogata, to bym Cię zabrała. ale też nie jestem. i kicha :p00 -
Odpowiedz
Nie masz pomysłu na obiad? Kup go!
00 -
Odpowiedz
Nie trzeba się tak spinać.Podejdź do tego tak, że wyjdzie to co wyjdzie.(Fakt, z tego oleju śmierdzącego rybą nie byłoby to nic dobrego)Czasami lepiej czasami gorzej.Ja nie martwię się wynikiem gotowania, nawet zmieniam przepisy jak mi coś nie pasuje i chyba nigdy nie wyszło nic niezjadliwego.Do gotowania trzeba podchodzić na luzie.
Pzdr00 -
Odpowiedz
Ja bym polecał kefir z kota. Przepis można z łatwością znaleźć w necie.
00 -
Odpowiedz
droga koleżanko niestety z przykrością musze napisać że musisz polubić gotowanie bo w innym przypadku, albo sama umrzesz głodna i samotna, albo chłop wróci z roboty i jak obiadu nie będzie to cie zapierdoli. Niestety tak to już jest pozdrawiam. Wujek Hope.
02 -
Odpowiedz
znajdź se faceta który dobrze gotuje i problem z głowy albo graj w totolotka:P
00 -
Odpowiedz
A nie jesteś raczej wybredna po prostu?
Świeża bazylia ( no prawie ) sprzedawana jest w takich doniczkach, dla chcącego nic trudnego – wystarczy poszukać,
A jak nie wychodzi, to zacznij od czegoś prostszego i tańszego.00 -
Odpowiedz
Spoko, poczekajmy na wpis faceta koleżanki, kurwa nie chce mi się cięknącego kranu naprawić…Kurwa mać jak dziewczyny nie potrafią gotować to są wyzwolone, ale jak facet nie umie gniazdka zamontować w ścianie to kurwa jest lewy. KURWA!!
01
Wyryw w stylu „Mam bmw”
2011-07-08 23:43Pisze to takie do Ciebie miesięcy wiele „Spotkaj się zemną, przewiozę Cię mą Beemką”. Oczywiście ta landara to samochód tatusia, a on go tylko myje i pod jego nieobecność popierdala po osiedlu póki sąsiad nie zadzwoni i nie naskarży ojcu. Też zdarza się tak, że taki interesant posiada bmw, w portfelu 10zł i pędzi niczym ekspres na cpn by zalać za tą nieszczęsną dyszkę żeby tak z dwa razy okrążyć swoje osiedle z zimnym łokciem i samojebem w gębie dla większej adrenaliny… Po czym do garażu to już go wpycha bo w baku pusto… Wraca do domu i trzepie kąty za chociażby złotówką. Trudne i tragiczne życie kretyna ale cóż my możemy na to poradzić.
Komentarze do "Wyryw w stylu „Mam bmw”"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Autorka tekstu ma widocznie jakies problemy ze sobą. Po pierwsze wbij sobie do czaszki, że nie każda beemka posiadana przez mlodego chlopaka to wcale nie beemka tatusia. Po drugie to cisnie co? Jedzie sobie gosc beemką a
Ty jedyne co potrafisz zrobic to zazdroscic i kurwa przeliczac ile go teraz paliwo bedzie kosztowac. Ja nie mowie jest wiekszosc cwaniaczkow w beemkach moze i racja. Ale nie uogólniaj głupia pizdo. Założe sie ze jestes pasztetem, którego te zimne lokcie nie zauwazają i to Cie gniecie ;D elo chujowicze 😀 pozdro10 -
Odpowiedz
Twórca artykułu chyba ma jakiś kompleks mniejszości i niedowartościowanie. W celu poprawy samopoczucia w prosty i nie specjalnie wyrafinowany sposób szufladkuje właścicieli w/w marki pojazdów. A teraz do rzeczy: Chłopie czy ty się z chujem na łby pozamieniałeś? Co ty bredzisz że co ja niby mam teraz się dopasowywać do twojej przypisanej mi formatki? Zimny łokieć to akurat głównie część dla właścicieli VW, furmanki robiące puste okrążenia osiedla to ja też raczej głównie innej marki widuje, A z tym wyrywem? Może to po prostu nie wina marki i jej właścicieli? Może to warto by po prostu zmienić towarzystwo i nie rozdawać jak pierwsza lepsza kurwa numerów na prawo i lewo. Pomyślałaś kiedyś skąd się te esy wzięły? Ja bym się koleżance nad tym radził zastanowić ! A oceniać to może warto zostawić mądrzejszym od ciebie? Bo jakoś wśród moich znajomych ten stereotyp się nie przekłada. SWOJĄ DROGĄ KOLEJNA NUDNA PROWOKACJA 🙁
00 -
Odpowiedz
żadna prowokacja drodzy kierowcy bmw – szacuje się, że 95% kierowców importowanych z niemieckiego złomu bmw i audi jest idiotami. oczywiście informacja poparta dogłębnym wywiadem środowiskowym i wieloma miesiącami obserwacji. jakbyście się do nich nie zaliczali, to nie pisalibyście komentów dłuższych niż sam post:P
10 -
Odpowiedz
wow…widujecie w innych samochodach wystawiony łokieć ??? dziwne bo ja nie…zazwyczaj buraki w beemach jadą na zmarźniętym łokciu…palą gumę ale nie szkoda opon bo i tak najtańsze…co do kręcenia bączków to się nie zgodzę, bo mało widuję..hahahahahaha…trzeba to poprostu umieć , a taki buraczyna co sie dorobił w angliji na zmywaku wykształcony raczej nie jest, i co się z tym wiąże…za głupi poprostu. Na koniec na temat złości i zazdrości osoby która to napisała…ja osobiście tu jej nie widzę bo auto dość badziewne, obciachowe no i tanie:D…jak nie stać na pancerwagena to stać na bmke!!! Buraki ogólnie nienawidzą się z włąścicielami wagenów i audików…och jaka szkoda…bo jednego z takowych posiadam a na bmw pluję z odległości metra gęstą pokatarną chrachą.
00 -
Odpowiedz
No i pluj sobie pluj… 🙂 Przecież wy VWmaniacy i tak swoje wiecie… hieh 🙂
10 -
Odpowiedz
zależy jakie bmw tanie.
na większość cie po prostu nie stać. To jest tragiczne. BMW to jedna z najsolidniejszych marek idioto. Tak jak AUDI i Mercedes. Do wlasciciela Audika podejrzewam : bmw obciachowe, badziewne i tanie? Dziwne. W rzadzie np audikami nie jezdza. Tam są wlasnie te obciachowe bmw 7. Kurwa co za obciach, masz racje. Po drugie te Twoje audi czy VW to co? Produkt z wyzszej polki? Zalezy jakie, jak mowisz, ze bmw tanie to porównując tego samego audika badz vw cena jest ta sama. Po co ja to pisze? Panowie vw w czapeczkach z daszkiem jak i wlasciciele audi i tak tego nie zrozumieją 🙂 narka nygusy.10 -
Odpowiedz
Zazdrościć nie ma czego, bo zazwyczaj to autka nadgryzione mocno zębem czasu i pospawane jedno z dwóch ( u nas w kraju wszystko łykną ). Muszą zimny łokieć w nich ćwiczyć, bo na model z klimą nie starczyło, a przegrzewać się nikt nie lubi 🙂
Bmw – ot zwykła toczka do pracy i tyle, szpanować nie ma czym, mnie przeszedł zachwyt bardzo szybko. Żadna rewelacja – sprawdzone osobiście drogą posiadania.00 -
Odpowiedz
Ludzie, nie chodzi w tym poście o BMW – to tylko przykład, źle zrozumieliście dziewczynę. Choć niestety, ja ciągle widze pojebów w BMW… nie żeby było, że nie lubie tych samochodów – cholernie mi sie podobają, ale cóż, jak to ktoś powiedział 'BMW to piękne samochody, ale mają niefart do właścicieli”. 2 dni temu poszedłem ze swoją kobitką na zakupy, idziemy sobie chodnikiem ulicą (a że to taaaka długa ulica, cała zabudowana kamienicami – raz na jakiś czas jest brama na podwórko). Idziemy sobie jak nigdy nic, nagle z tej bramy kutach wpierdala sie rozpędzony podrdzewiałym sprzętem – mało nie pierdolnął mi kobiety – i jeszcze chuj krzyczy coś przez szybę. No sory bardzo, ale jak kolego wjeżdzasz na chodnik i wpierdalasz sie przy okazji na jezdnie mało nie zaliczając dzwona, pasowało by sie rozejrzeć? Wątpie, by w ogóle miał prawo jazdy bo jechał jak ciota, oczywiście zbulwesrsowany sytuacją od razu dał 'buta’ i znów mało nie wypierdolił na krzyżówce. Co jak co, ale aby dostać prawo jadzdy, powinny być bardzo rygorystyczne testy psychologiczne. Może wtedy zmniejszyło by sie tego typu chamstwa za kółkiem i tych super kierowców, co mają prawko max pół roku a już są mistrzami kierownicy bo potrafią chujowy drift na śniegu zrobić… Zjebany świat.
00
Praca w biurze
2011-07-08 23:43Pracuję od 4 lat w międzynarodowych korporacjach, nie włazić nikomu do dupy mam całkiem niezła pracę za całkiem niezłe pieniądze. Jestem w wieku co to poniektórzy dopiero studia kończą i wkurwia mnie to ? jestem tu gdzie niektórzy za 5 lat będą ? już się wypaliłem. Ma już dość pracy w biurze. Czy tu zawsze wszyscy jakieś gierki muszą grać, każdy tylko patrzy jak się nachapać, chcesz naprawdę wysokie stanowisko, musisz być przygotowany na to, musisz być w razie potrzeby chujem dla innych. A jakże ktoś tam gdzieś na górze, chce nowy dom postawić, to się musi wykazać – poobcinać koszty, a ty oczywiście też, chuj z tego że firma zarabia po kilka milionów Euro na miesiąc, można się więcej kosztem innych nachapać. A już w ogóle mnie wkurwia, że w większości dyrektorzy to albo nie mają żony i rodziny, albo są po rozwodzie i mają młode dupy i w chuj frustracji i starają się w pracy udowodnić jacy to przechuje nie są. Nie można po ludzku biznesem kierować, po chuj piąte koło na siłę dorabiać… Do tego mam już rzeczywiście dość siedzenia za biurkiem. Żyjemy na takiej pięknej planecie i jak mam to wszystko tylko na national geographic oglądać, albo na zorganizowanej wycieczce to pierdolę, nie poświęcę swojego młodego życia na to żeby ktoś gdzieś w zarządzie kolejne auto sobie, albo swojej młodej dupie kupił. Spłacę co mam do spłacenia i pierdole cały ten syf. Rodziny też póki co nie mam, bo się przejechałem trochę raz na kobiecie i wystarczy póki co. A. no i jeszcze mnie wkurwia ta moda na friend with benefit ? kolega/koleżanka na rżnięcie. Mam zasady, ale jak pomyślę, że będę zapierdalał ciężko żeby się dorobić i się ochajtam później z jakąś laską co to z bata nie schodziła za młodych (i że bym został zrozumiany faceci są tacy sami, a później swoim dzieciom przykłady rozprawiają jak to trzeba dobrym być dla mamusi), bo się wyszumieć chciała, żeby nie żałować, a teraz to już nagle jest porządna i jak trochę ostry seks zaproponujesz to ci wykład zrobi, że kobiety to nie przedmioty i że ona ma uczucia i najważniejsze żeby się dobrze sama z sobą czuła. No fakt, jak byłam młoda to różne głupoty robiłam ale to już zamknięty temat (ale w duchu to se laski takie rzeczy z lekkim uśmiechem wspominają), teraz jestem porządna ? chuja prawda, stuknęło trochę wiosen jednej i drugiej i teraz stabilizacji szukają i to najczęściej u normalnych facetów, co to zawsze kobiety z szacunkiem i kwiatkiem. Ni chuja, ze mną tak się nie da, a jak się inni na to godzą to ich sprawa. Generalnie każdy ma swoje życie i zrobi z nim co będzie chciał, ale to jest trochę nie fair, szaleć, a później od innych czegoś innego wymagać. Nikomu w życiu nie dałem się na dłuższą metę wykorzystywać i tak zostanie, ani kasa, ani baba nie będą mi wody z mózgu robić, może poznam kiedy jakąś fajną nie zjebaną przez czasy i nowoczesne podejście do życia, to się ochajtam wtedy, bo takie dziewczyny to skarb na ziemi i szkoda, że czasem jakieś myślące chujem pojeby je niszczą, zresztą facetów co na suki trafili też znam. Pojebany ten świat coraz bardziej, wkurwia mnie to i dlatego jak napisałem, posprzątam co mam do posprzątania i jadę w świat, wolę być sam i bez dużej kasy, ale umierać wiedząc że nie zmarnowałem życia dla papierów i spódniczek, wspominając gdzie byłem i co widziałem, ale nie ile to kurwa kasy zarobiłem, chyba że rzeczywiście szczęście się do mnie uśmiechnie i poznam fajną dziewczynę, to tak też może być – każdy robi co lubi, a ja się lubię przeciwko temu syfowi buntować i tak już zostanie! No wylałem z siebie smutki i boleści, szacun dla pomysłodawców serwisu..
Komentarze do "Praca w biurze"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jestem z Tobą ! Powodzenia w spłatach i całej reszcie.Kasa nie może być ważniejsza niż szczęście człowieka.Pzdr 🙂
00 -
Odpowiedz
Stary- szacun za podejście. W wielu aspektach się z tobą zgadzam. Jest tylko jedna chujnia większa od tej, a której zdążyłem posmakować. Mianowicie brak kasy taki że głodujesz gdzieś na obczyźnie z dala od pomocnych znajomych.
00 -
Odpowiedz
Gratulacje, bardzo dobre podejście do życia, pierdolić system bo zepchnie Cie tylko w czarną dziurę pomimo 1 i wielu zer na koncie. ja też chce zwiedzać, chociaż raz do roku wsiąść w autokar czy tam samolot i odwiedzić jakiś kraj. Na chuj Ci te wszystkie pieniądze i głupia dupa która to tylko po sklepach chce chodzić. Nie dajmy się omamić bo będzie chujnia. Życie to walka o szczęście większość ludzi niestety źle je interpretuje, pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się, ale nie wolno popadać w skrajność. Z jednej strony pracoholizm, zapierdalanie jak wół i zarabianie kasy dla szefostwa, z drugiej zaś skrajna bieda. Pomyślałeś co zrobisz, gdy nie będziesz miał pieniędzy, na to całe zwiedzanie? Nie zarabiam źle, ale pracuję dużo, nawet bardzo. Ale dzięki tej kasie w tym roku odwiedzę Szwecję i Egipt. Trzeba znaleźć taką pracę, żeby mieć i pieniądze i czas – a to już nie jest taka łatwa sprawa.
00 -
Odpowiedz
To masz niezłą pracę za niezłe pieniądze, czy chujową pracę za niezłe pieniądze? Bo ta subtelna różnica rzutuje na fundamenty naszego życia.
00 -
Odpowiedz
To jest rodzaj człowieka, jakiego nam dziś brakuje na świecie !!! Jebać materializm, trzeba żyć!!!
00 -
Odpowiedz
Przedmówca ma rację, ale ja pójdę dalej. Każda praca jest chujowa, a zarobki mogą być różne. Nie znam nikogo, kto lubi swoją pracę. Nie rozumiem co może być ciekawego w zapierdalaniu na budowie czy klepaniu w klawiaturę… Co innego połączenie pracy z hobby, np ktoś uwielbia wędkarstwo i pracuje jako przewodnik wędkarski itp, ale to są rzadkie przypadki.
00 -
Odpowiedz
Szkoda, że na tym świecie jest tak mało takich inteligentnych ludzi:)
Nie pisz tyle na ten temat tylko to zwyczajnie zrób…
Rzuciłem dziewczynę, dobrą pracę, jestem sam, nie mam kasy ale zwiedziłem kawał Świata i wiesz co? Jestem szczęśliwy z tego co mam, co osiągnąłem pomimo młodego wieku. Pieprzłem cały ten syf który mnie ogarniał, dwulicowych ludzi za plecami rozgadanych, przyjaciół fałszywych. Żyj chwilą.
Szacun za taki wpis bo tylko Ci którzy owej chujni zaznali mają pojęcie jak to jest.
Trzymaj się i powodzenia00 -
Odpowiedz
szkoda ze tak mało jest facetów którzy nie myślą tylko o zerżnięciu innej dziewczyny co wieczór… przywracasz mi wiarę w facetów (trochę)
00 -
Odpowiedz
Allelujh! Dużo racji w powyższej rozprawce, widzę to podobnie.
00 -
Odpowiedz
Ale bzdury!! masz 25 lat około jak wynika z Twojego postu. Chcesz w takim razie miec dziewczynę w twoim wieku, która jest dziewica? A moze jakąś lolitkę? Czuję, ze jesteś zwyklym zepsutym gnojkiem, który nie wie co to miłośc i zapewne do dziewicy się przy****, ze malo doświadczona!
01
Praca całym moim życiem…
2011-07-08 23:43Pracuję w prywatnej firmie, raczej na średnim stanowisku, w sumie mam sporo na głowie. Na pieniądze na razie narzekać nie będę. Na czas pracy – jak najbardziej. 8 godzinny dzień pracy jest tam abstrakcją, podobnie jak wolne weekendy itp. Mało tego, w soboty, niedziele i święta pracuję… dłużej! Dwa tygodnie temu, miałem zabrać swoją dziewczynę na kolację. Niestety, telefon z pracy. Zatem przełożyłem wypad na tydzień później. Zgadnijcie co? Tak kurwa! Telefon z pracy! W końcu obiecałem, że zabiorę ją gdziekolwiek (!) właśnie dzisiaj! Tak! Jeden jedyny, przekładany od wielu tygodni dzień wolny od pracy. Nawet już niczego nie planowaliśmy. Chcieliśmy pójść… na kawę, na zakupy, do kina – obojętnie. Nie muszę chyba mówić co się stało… Nie poznaje jej głosu „na żywo”, a jej twarz znam ze zdjęcia, które noszę w portfelu. Mieszkamy razem, ale się nie widujemy… Ja pierdolę, paranoja! Po powrocie z pracy biorę prysznic i kładę się spać. Nie ma szans na żadne figle, choć kiedyś mogliśmy cały weekend nie wychodzić z łóżka. Nawet nie wiem jak jej idzie na uczelni! Ponoć teraz sesja (była? jest?)… O kumplach zapomniałem. Zero czasu dla bliskich i znajomych, zero czasu na sport czy inne hobby, zero życia prywatnego! Pracuję, śpię i czekam na telefon z firmy, żeby iść do pracy! Co mam zrobić w takiej sytuacji? Wymeldować się z mieszkania, rzucić dziewczynę, sprzedać samochód, kupić śpiwór i zamieszkać w biurze?! Może mam za wysokie wymagania? Chcę, aby moja dziewczyna nie czuła się zaniedbywana, chciałbym od czasu do czasu wyskoczyć na piwko z kumplami, może jakiś wypadzik na paintball czy pograć na hali w „gałę”. Wszystko! To tak wiele?! Ludzie, trzymajcie się ciepło i zdrowo! Nie dajcie się wciągnąć w takie bagno jak ja! Mykam… do pracy! PS Kurwa mać!
Komentarze do "Praca całym moim życiem…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
skora na pieniądze nie narzekasz to Ci się całkiem dobrze powodzi. Trzeba więc wybrać: życie prywatne albo ciągła praca ale przynajmniej kasa jest porządna…
00 -
Odpowiedz
Taka sytuacja jest właśnie przez takie cipy wołowe jak ty! Przez ciebie tracą normalni ludzie, którzy chcą normalnie pracować. Wiem bo sam pracowałem w firmie, z takimi jełopami jak ty. Na 20 osób w firmie 2 skończyły na prochach, 2 osoby od nieleczenia chorób jakiś zakażeń bakteryjnych dostały, kilka osób ma poważne kłopoty z kręgosłupem. Tak wszyscy śmieją się z tych co wyjechali na zmywak, ale oni przynajmniej siebie szanują. I to właśnie oni przyjeżdżając do Polski wprowadzają nowe standardy w firmach, bo widzą jak wygląda stosunek do pracownika za granicą! Nawet nie można mieć pretensji do pracodawców, skoro pracownicy to zwykłe nieszanujące cię szmaty! ŚRUT!
20 -
Odpowiedz
Albo zmienisz pracę, albo ograniczysz pracę, albo żegnaj słodkie życie…praca jest owszem bardzo ważna, ale to nie wszystko…
00 -
Odpowiedz
Poszukaj innej pracy, chyba ze nie chcesz bo w obecnej dużo zarabiasz a w innej by Ci tyle nie dali. Ale nie tylko kasa jest ważna :/ ciekawe ile dziewczyna wytrzyma(sama jestem dziewczyną i nie wiem czy bym tak mogła cały czas…). Albo zostań bezrobotnym jak Ferdynand Kiepski, wtedy życie stanie się lepsze ;D
10 -
Odpowiedz
Chuj z taką pracą.Lepiej być bezrobotnym i zbierać puszki ale za to mieć czas na to co w życiu ważne!!!
00 -
Odpowiedz
widzisz Ciebie boli praca, a wielu jej brak. Tak to jest że nigdy idealnie nie będzie;-)
00 -
Odpowiedz
Ej a ciężko jest bez kitu wyłączyć komórkę na jeden czy dwa dni i dać sobie spokój ? praca nie zając nie ucieknie, nie widzę tutaj żadnego problemu. w razie czego pretekstem dobrym jest to że koma się wyładowała i masz w dupie, bądź też rozjebała się czy inny farmazon….czy kłamstwo jest aż taką trudną sprawą ?!
00 -
Odpowiedz
Rób to co lubisz, a nie to co musisz.
00 -
Odpowiedz
Tak to jest w u prywaciarzy! Jak ci się nie podoba to ci powie że 15 innych na twoje stanowisko i do widzenia… Trzeba było w budżetówce robić, pensja stała, czas pracy normowany, wolne weekendy/dni w tygodniu…
00 -
Odpowiedz
Ja bym nie odbierała telefonu.
00 -
Odpowiedz
Chciałbym coś sprostować i odpowiedzieć na Wasze zarzuty i pytania.
Wyłączę komórkę, nie odbiorę telefonu – pojedzie po premii albo zwolni, były już takie akcje, nie ma że boli. Tam nikt nie pracuje tyle ile trzeba – 100% poświęcenia…Poza tym jak komórka się rozładuje to mają drugi numer, domowy i numer dziewczyny(nie wiem skąd!). Mam szukać pracy? Kiedy? Jaki szanujący się pracodawca zaprosi mnie na rozmowę o pracę na godzinę 22 czy 23? Chyba w domu publicznym… Ale macie dużo racji. Wytrzymać jakoś do maja, może czerwca (potrzebuję pieniędzy, gdzie indziej tyle nie zarobię).
Mykam do pracy! Trzymajcie się!00 -
Odpowiedz
Ludzie! Cud! Albo właściciel firmy czyta Chujnie albo opłacało się zapierdalać!
Dzisiaj zastałem go w biurze, co zdarza się rzadko. Dostałem niemałą premię uznaniową i powiedział, że mam wypisać podanie o urlop i zabrać dziewczynę na narty albo gdzieś bo „na dłuższą metę tak się nie da”! Premia, płatny urlop – udało się!
Już jestem w domu(!) i biorę się za gotowanie pysznego obiadu dla dwojga 🙂
Skoro Chujnia działa, to następny wpis będzie o nowym samochodzie albo o wakacjach w Egipcie ;> 😀
Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności Pana Piotra jeżeli to czyta! 🙂 Trzymajcie się!00 -
Odpowiedz
Może jebnij tą pracę po prostu! Jak Cię to wkurwia, to spróbuj znaleźć sobie nową. Nie napisałeś, że nie możesz tego zrobić. Skoro tak zapierdalasz, to pewnie masz dobre kwalifikacje. Chyba, że nie chce Ci się odstawiać tego całego cyrku z rozmowami i papierami. Pomyśl jak jest łatwiej, bo stać w miejscu nie możesz… Powodzenia!
00 -
Odpowiedz
Jestem pewien, że przez to że zaniedbujesz dziewczyne ona Cie wali w rogi i sypia z innym/i. Dla niej oczywiście to nie bedzie zdrada bo sobie bedzie wmawiała, że Ty ja olewasz i musi kogoś mieć. Tępe dziwki !!
00
Edukacja „Brody”
2011-07-08 23:43Jestem studentem drugiego roku Filologii Polskiej. A mówiąc bardziej po ludzku studiuje język polski. Przejdę od razu do rzeczy i powiem co mnie boli. Boli mnie, że żyjemy w świecie, w którym trzeba ukończyć kilka szkół aby dostać jakiś konkretny zawód. Co więcej, w tychże szkołach uczysz się bardzo niewiele. Co daje wkuwanie na pamięć jakichś regułek, działań itd. skoro większość ludzi zapomina je po tygodniu? Poza tym zauważyłem, że zdecydowana większość tego, czego uczymy się w szkołach do dupy nam się przyda, a nawet i to nie. Szczerze mówiąc, niewiele się w tych wszystkich szkołach nauczyłem. Boli mnie także do, że w poniedziałek mam ostateczną poprawkę z romantyzmu. Babka od tego przedmiotu jest wyjątkowo niechętna wobec mojej osoby, ostatnio mimo że na główne pytania odpowiedziałem, to wymyślała coraz to kolejne głupie pytanka z dupy, coraz to bardziej odbiegające od tematu i w końcu mnie udupiła. Jak ja to zdam w poniedziałek? Pojęcia nie mam. Ale wiem tylko, że oczywiście nauczę się na tyle na ile mogę, nigdy nie poddaje się bez walki. A co będzie potem? Albo wylot i arrivederci albo zostaje i nadal próbuje coś zdziałać. Poszedłem na te studia, bo chciałem zdobyć wymarzony zawód nauczyciela (system edukacji w Polsce to paranoja, ale może mógłbym coś zdziałać wychowawczo, wbrew pozorom stać mnie na to) lub dziennikarza. Jako nauczyciel lub dziennikarz mógłbym zrobić coś dobrego dla świata, dla innych. Zawsze lubiłem pomagać innym. Oba zawody mają swoje dobre i złe strony. I tu jest właśnie dramat, od jednego durnego egzaminu i jakiejś starej pizdy i jej humorów zależy moja przyszłość. O dziwo, ja mam na nią w tym momencie niewielki wpływ. I to mnie właśnie wkurwia, to jest chujnia totalna. Zależy mi na tym, aby przez to przebrnąć. Popełniłem w życiu wiele błędów, zawaliłem naukę w jak zwykle zresztą. Być może teraz przyjdzie mi za to zapłacić. Co ma być to będzie, w każdym bądź razie na pewno nie poddam się w swojej codziennej walce i będę się trzymał zasad i ideałów w które wierze. A to chyba jest w życiu najważniejsze.
Komentarze do "Edukacja „Brody”"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dasz radę. Zmienisz dużo rzeczy, tylko się nie poddawaj przez jakąś głupią szmatę, która jest sfrustrowana, że jej nic w życiu nie wyszło i teraz widzi, że Ty chcesz coś osiągnąć, to chce Cię udupić, żebyś nie miał od niej lepiej! Przyj do przodu, napierdalaj! Uda Ci się 😀
00 -
Odpowiedz
„bo chciałem zdobyć wymarzony zawód nauczyciela” hahaha ja bee ale masz chopie ambicje? pracować za grosze? haha
A co do tego, że gówna nas uczą to prawda, bo tak naprawdę idąc do pracy dopiero zaczniemy sie uczyć czegoś pożytecznego…00 -
Odpowiedz
I to jest właśnie chujnia drogi kolego.
Masz chęci, plan, poszedłeś na wybrany przez siebie kierunek, bo chcesz wnieść pozytywną cząstkę w ten pojebany świat.
I właśnie na takich ludzi czai się chujnia, bo pójdzie na uczelnię typ, który poszedł, bo tak rodzice chcieli/kierunek modny/bo poszła tam jego dziewczyna/etc.. i takiego nikt ani nic się nie czepi, przejdzie z semestru na semestr, z roku na rok i dalej będzie nikim – ale przejdzie!
Natomiast Ty – człowiek, który ma plan, który chce coś zmienić dostaje kłody pod nogi i musi się zastanawiać czy nie wyleci z uczelni… Wiem coś o tym, bo mam podobnie i też chodzi tutaj o jeden przedmiot – który w dodatku kompletnie jest nieistotny, a zagraża moim dalszym planom.. Pozdrawiam i szczerze życzę aby się Tobie udało!00 -
Odpowiedz
mam podobną sytuację i podobne poglądy. zasadom należy pozostawać wiernym bez względu na otaczającą nas bandę zawistnych szczekaczy. jedynym ich celem jest zniechęcić nas do własnych ideałów, z prostej przyczyny- sami ich nigdy nie mieli. powodzenia!
00 -
Odpowiedz
nauczyciel to chujowy zawód, zapłacą ci 1200 na rękę za użeranie się z badną idiotów. nie ma zadnych korzyści, ponadto mamy nadwyżkę nauczycieli. już lepiej iść na budowę dniówka 80-100 zł najmniej, robota ciężka ale zarobisz coś, i to zdrowo, fizycznie, nie będziesz miał potem otyłości czy innego nauczycielskiego gówna. ja robię na budowie, studiuję, szukam pracy i uczę się jednocześnie. Gdybym miał zostać nauczycielem to rozpłakałbym się i stwierdził że wszystko czego się nauczyłem po prostu wsadzić se mogę.
00 -
Odpowiedz
Witam. Też jestem studentem FP, tylko, że już na trzecim roku. Po przeczytaniu tego, co napisaleś coś mi się wydaję, że niewykluczone jest to, że jesteśmy na tej samej uczelni, bo ja na drugim roku też miałem problem z głupim romantyzmem i to z tego samego, co Ty powodu. Nie wiem, może zbieg okoliczności, a może nie drogi chujowiczu. Pzdr i powodzenia!
00 -
Odpowiedz
Widać niektórym tylko usrane pieniądze we łbie. Nienawidze takich materialistycznych świń(pozdrowienia dla kolegów i koleżanek z 2 i 5 komentarza). A co do systemu edukacji to racja, taka chuunia, że szok. Przepisać podręcznik do zeszytu i nauczyciel cieszy ryja, że Cię czegoś nauczył. Ale cóż, taki śiwat…
00 -
Odpowiedz
Ehhh Panowie… Plany, marzenia, życiowy cel… Też miałem. Oczywiście „coś” poszło nie tak. Dwie nauczycielki mnie nie cierpiały i zamiast płynąć do przodu to zdryfowałem. Teraz robię coś czego nie lubię, nie realizuję się w pracy, nie obchodzą mnie wyniki, jakieś samodoskonalenie zawodowe itp Pracuje bo… trzeba zarabiać. Tyle dobrze, że nie zarabiam źle. Są ludzie, którzy pokończyli uczelnie, mają dobre posady, a są idiotami i reprezentują „poziom kreta na Żuławach Wiślanych”. Są też tacy, którzy z trudem ukończyli uczelnie albo i nie, ale są ludźmi wartościowymi – i na nich czeka chujnia. Masz plan, jakieś zasady, życiowy cel? To przygotuj się na jedno – wszystko się spierdoli ;] Prawa Murphy’ego…
00 -
Odpowiedz
Jak na polonistę to chujowo u ciebie z interpunkcją. 5 błędów interpunkcyjnych w takim krótkim tekście to prawie 2 ortograficzne, a to oznacza ocenę popularnie zwaną „banią”. 😛
00
Myślenie chujem
2011-07-08 23:43Muszę się poskarżyć i choć mogę sobie wyobrazić, że samce znów wykażą męską solidarność, to jednak to napiszę: wkurwia mnie jak faceci myślą chujami!!! I to bardzo! Ok, ja też bardzo lubię seks, ale wkurwia mnie jak ktoś proponuje mi układ, że chce mnie pieprzyć i myśli, że ja zachwycona przylecę jak na skrzydłach. I to jeszcze tak bezczelnie, prosto w twarz, kolesie mówią, że nie chcą związku tylko po prostu sobie ulżyć. Przepraszam, ale żeby jeszcze mieli coś do zaoferowania swoją osobą… Poza tym, może i nie jestem gwiazdą filmową, ale jestem naprawdę ładną dziewczyną i nie zamierzam ratować jakichś niewyżytych desperatów! I dopiero od 2 tygodni jestem sama i chuje nie mogą na przykład zrozumieć, że chcę pobyć sama, tylko uważają, że będę im stopy lizać za wspaniałą propozycję układu friends with benefits :/ Chujnia, ostatnio trafiam tylko na takie okazy. Naprawdę wątpię już, że spotkam kogoś, kto będzie szanował kobietę. Chciałabym, żeby ktoś zauważył, że jestem człowiekiem, a nie widział tylko mięso do ruchania. Od razu mi się odechciewa nawet patrzenia w stronę facetów :/ ŚRUT.
Komentarze do "Myślenie chujem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
w takim razie masz zjebanych znajomych skoro ledwie się rozstałaś a ci odrazu łaskawie oferują ci darmowe ruchanie…
21 -
Odpowiedz
a ja myślę, że Twoja frustracja wynika z tego, iż… dawno nikt Cie nie tamował! 😉
10 -
Odpowiedz
skąd bierzesz znajomych z takimi priorytetami?
10 -
Odpowiedz
Jestem facetem, ale popieram wyrzut. Ostatnio rozstałem się z kobietą, bo chodziło jej o nic innego, tylko żeby się z nią pieprzyć. I powiem wam, że to, kurwa, wbrew pozorom, nie jest fajne.
01 -
Odpowiedz
Boże… jakbym czytała o sobie;/ niestety takie są realia a mnie to też na maxa wkurwia;/niech robią to co potrafią najlepiej-walić konia!
10 -
Odpowiedz
JESTEŚ SŁODKA :p
10 -
Odpowiedz
Autor 2. komentarza – nie skomentuję. Może Ci znajomi są rzeczywiście zjebani, ale to dalsi znajomi a nie moi przyjaciele i rzadko utrzymuję z nimi kontakt, więc nie znałam ich od tej strony. A co do Pana, który się zgadza, to cieszę się, że jest ktoś, kto to rozumie.
00 -
Odpowiedz
Też jestem facetem ale autorkępopieram… Tacy goście to jakies jebane prymitywy… Jak szympansy albo orangutany, choć nie zdziwiłbym sie jakby one miały więcej umiaru:) A Tobie droga koleżanko radzę zmienić znajomych, bo są jeszcze faceni, którzy myślą mózgiem i patrzą sercem a nie idą tam gdzie ich chuj pociągnie 🙂
00 -
Odpowiedz
Spójrz na to z drugiej strony-my wolimy czasem powiedzieć wprost o co nam chodzi niż was oszukiwać.Konkretna propozycja-albo tak albo nie i już.Ale też uważam że do bzykania potrzebne są jakieś uczucia(tylko że nie miłość bo takowej nie ma)
00 -
Odpowiedz
To nie facet myśli chujem, tylko chuj facetem…;)
00 -
Odpowiedz
prosta rada – nie chodzić z cyckami na wierzchu, kręcić głową a nie dupą, nie bujać w obłokach
10 -
Odpowiedz
Niestety, 75% facetów tak się zachowuje. 20% ma już chłopaków 😀 No a pozostałe 5% to tacy frajerzy jak ja. Nie bój nic, „szukajcie a znajdziecie” 🙂
Trzymaj się!10 -
Odpowiedz
zgadzam się za autorką! mnie też to wkurwia! sądze ze nigdy nie spotkam faceta który by nie myślał tylko o zerżnięciu mnie. z resztą nawet jakbym była w związku z facetem to bym nigdy nie uwierzyła jakby mi powiedział ze mnie kocha – pewnie mówiłby tak zebym mu szybciej dupy dała. i zgadzam się z jednym komentarzem : MIŁOŚCI NIE MA!!!!!!!!!!!
20 -
Odpowiedz
Pierdolicie.. Ja mam kobietę, z którą się jeszcze nie bzyknąłem, a trochę już jesteśmy.. Dlaczego? Bo mi na tym nie zależy 🙂 Przecież prędzej czy później i tak do tego dojdzie, ale ja oczekuje od niej miłości do mnie a nie dawania dupy 🙂 Całowanie i przytulanie , czy ewentualne ostrzejsze zabawy, ale nie seks, mi wystarczają póki co 😀 Nawet już jej to mówiłem, że chce się przekonać, że tu nie chodzi tylko o to 🙂 Wiec to zależy ludzie, kogo spotkacie na swojej drodze 🙂 Bo są jeszcze faceci, którzy nie myślą tylko o tym.
10 -
Odpowiedz
Cóż… byłem z dziewczyną kilka ładnych lat i szanowałem ją i jej poglądy, że „nie ma bara bara gdy nieślubna para”
Mam 26 lat, i jestem samotnym prawiczkiem bo się dziwka puściła z jakimś frajerem…
W brew pozorom Twoja chujnia nie jest taka okrutna, inni mają gorzej;/
Trzymaj się i pozdrawiam10 -
Odpowiedz
z kobietami tak samo. kurestwo na każdym kroku, żadnych innych wartości. myślicie tylko jak i komu dać dupy, zastepując tymi prymitywnymi instynktami ideały, które obecnie znależć można tylko w starych książkach, choć wiem, że i tak ich nigdy nie czytałyście. dla was liczy sie tylko pompowamie. sprzedajecie sie na każdym kroku, bez względu na osobę i okoliczności. uczyniłyście z siebie szmaty, plując na kobiecą dumę. gdzie są teraz te delikatne, nieśmiałe i urocze dziewczęta? dookoła tylko rzesza wyemancypowanych, wulgarnych w swym wyuzdaniu i bezpruderujnych wampów! jeszcze się dziwicie, że banda niewyżytych i pozbawionych samokontroli samców, bo napewno nie mężczyzn, na dodatek pierwotnych w swych instynktach ugania się za wami z gołymi maczugami niczym za łatwą zwierzyną?
10 -
Odpowiedz
A ja będe obiektywny i napiszę tylko tyle, że jeśli dziewczyna zgodziłaby się na taki układ to każdy facet by skorzystał. Ja pewnie też 🙂 Z drugiej zaś strony to oznacza brak szacunku do siebie samego i jej samej, dlatego nie dziwie się Tobie, że Cię to wkurwia. Facet jak dostanie za frajer to skorzysta. Takie głupie męski podejście. Poczekaj na gościa który poprostu będzie Cię kochał.
10 -
Odpowiedz
poprostu życie
00 -
Odpowiedz
wiesz co,powiem ci na początek że musisz dorosnać bo to co ty piszesz to sie w pale nie mieści.a facetów jest sporo normalnych tylko otwórz oczy a nie panosz się prowokując nas:)to tyle
00 -
Odpowiedz
gdybyś była porządna normalną, poukładaną dziewczyną to zapewne nikt by ci takich układów nie proponował. Ale zapewne masz opinie „lachona” i stąd taka sytuacja.
PS: jak chcesz to ja mogę pójść z tobą na taki układ 🙂10 -
Odpowiedz
Nie spodziewaj się że kiedykolwiek będzie inaczej .Nawet jeśli spotkasz wkońcu kogoś „wartościowego ” po jakimś czasie okaże się że on też ma chuja a to będzie bardziej bolało .Kolesie z którymi miałaś „przyjemność „obcować przynajmniej są szczerzy .Nie ma jak zakłamane chuje którzy udają że nie chodzi im o te sprawy potem okazują się zboczkami ,onanistami i zakompleksionymi kutasami .Wiem to bo to przeżyłam .Porządny koleś ble ble ble głupia się nabrałam po kilku latach małżeństwa wielkie rozczarowanie brak kręgosłupa moralnego ………który niby miał .Kurwiarz który myśli hujem a do tego wielki katolik .Dziewczyno nie miej złudzeń i tak wkońcu znudzisz mu się i zacznie ganiać za innymi a przynajmniej wzdychać .Dla tych kutasów liczy się tylko dupa w rozkroku i to jeszcze młoda…………
11 -
Odpowiedz
Odstaw solarium, kup kiece za kolano i wypierdalaj do opery !
00 -
Odpowiedz
moja droga, od 6 lat jestem sam a kobiety szanuję ;] kurwa zdecydujcie się w końcu – burak i prostak czy dżentelmen? bo same nie wiecie czego chcecie. a popieprzył bym też chętnie.
00-
Odpowiedz
Nadal sam?
00
-
-
Odpowiedz
Wielu facetów myśli inaczej, ale nie wszyscy. Zdarzyły mi się sytuacje, gdzie złożono mi niemoralną propozycję, ale cóż… takie życie. Jestem teraz w trzecim związku i w każdym z nich byłam szanowana. Być może dlatego, że nie robię z siebie kobiety typu slut-shaming, nie obnoszę się swoją seksualnością i nie bzykam z kim popadnie. Polecam wypróbować:)
00

o, kurwości.. to rzeczywiście chujnia z tą fizyką. chyba nie pzoostaje Ci nic innego jak korepetycje..
U mnie kurwa dojebali kółek OBOWIĄZKOWYCH zamiast nas uczyc to idą na kawkę lub pogawędke i jeszcze chodzenie z debilami do szkoły