Skrytożercy

Największka chujnia jest wtedy kiedy mam ochote na coś słodkiego. Rozpoczynam poszukiwania po szafkach a kiedy już znajde opakowanie, otwieram je i okazuje się, że jest puste. Zezarła i nawet nie wyrzuciła pudełka. No szlag mnie trafia. W akcie desperacji ide do lodówki po bitą śmietane w sprayu i co się okazuje – pusta kurwa puszka w lodówce się studzi. Na retoryczne pytanie kto to zezarł, słysze rozbrajające – to nie ja – a mieszkamy we dwoje.

88
67
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Skrytożercy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam to z autopsji. Skończyło się, jak do nutelli dodałem czuszki w proszku(super papryka). ALE SIĘ DZIAŁO !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. proponuje kupić kiedyś tofifi, wywiercić w jednym cukierku troche miejsca w środku i nasrać tam, albo napełnić czymś obrzydliwym, po czym zasklepić tak, aby wyglądało normalnie, twój podpierdalator jedzenia się zdziwi i to go oduczy

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zrób jej minetę

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie, no stary, nie wyobrażam sobie kogokolwiek, kto wsadza sobie w dziób spry-a od bitej śmietany i naciska. Toż to jest butelka pod ciśnieniem. Przytrzymasz za długo i wypływa uszami, nosem, przez oczy. Piana nadyma policzki, rozsadza uśmiech, podchodzi pod brwi. Nawet na filmach z Louis de Funes czegoś takiego nie było. Poza tym to obrzydlistwo! Zobacz sobie skład chemiczny. Faraonów egipskich w czymś takim nie mumifikowano. A leżeli chodzi o twoją starą, to zainstaluj w kuchni, nad lodówką kamerkę. Może lunatykuje i wpierdala w nocy kompletnie nie świadoma? Jest taka przypadłość i to całkiem często spotykana. To pozostałość po wieku dziecięco-przedszkolnym w rodzinach wielodzietnych, gdzie tata częstował w niedzielę jedną kostką czekolady, a resztę chował do szafki na następny tydzień. Oczywiście, że na drugi dzień pozostawał z czekolady już tylko papierek i sreberko pod poduszką, albo za łóżkiem potencjalnego przestępcy, który i tak nic nie pamiętał i wszystkiego się wypierał do tego stopnia, że oskarżał wszystkich i podłożenie świni, co zresztą później wykorzystywano w odwecie za inne, nieletnie przewinienia. Podobnie rzecz się miała z cukierkami, gumisiami, wafelkami i wszelkim innym słodziajstwem. Ale, kurwa, nie znam żadnego przypadku, żeby ktoś był tak zdesperowany i na głodzie do tego stopnia, żeby wić w siebie butelkę bitej śmietany w spry-u! Jednak stulecie obowiązkowej podstawówki nie załatwia wszystkich pozostałości po jaskiniowcach-troglodytach.(kissmeplum)

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Urzekła mnie Twoja historia. Co na to Ewa Drzyzga?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. znam to uczucie ;(

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dosyp swojej współlokatorce tyle środka przeczyszczającego, żeby jej dupe rozpierdoliło, to sie nauczy kultury.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2 dobry pomysł, można też nasrać do nutelli i wymieszać o ile twój skrytożerca lubi nutelle. inne pomysły to spuścić się do jogurtu lub nasikać do piwa i ponownie zakapslować

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Powiedz że przytyła i zaczyna robić się jej okropny cellulit na tyłku.Efekt murowany!;)

    0

    0
    Odpowiedz

Kryzys wiary

Wkurwia mnie, że Kościół jest traktowany tak, jakby rozdawali tam przepustki do życia wiecznego, że wierni są tak zajebiście bezkrytyczni, ślepo przyjmujący to, co ksiądz im powie swym niemal świętym głosem z ambony, że nie zauważają patologii i dramatu jaki się w nim (czyt. w Kościele) dzieje. Przypomina mi to jakąś jebniętą sektę, która przyjmuje tylko podporządkowanie.

64
80
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Kryzys wiary"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie tak głośno, bo cię spalą na stosie.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Kościół to nie ksiądz. Ja mam wszystko i dopiero w wieku 34 lat zacząłem być w kościele. Co możesz zaproponować innego niż wiara i bycie w kościele w dzisiejszym świecie bez wartości? Przemyśl to. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. weź młotek i walnij się w główkę bo na głowę już za późno!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. ooooo teraz dopiero sie obudziłes !!!!! hahahh człowieku kościół niczym sie nie rózni od innej wiary kazdy wierzy w co chce tylko ze u nas sie piętnuje inne religie nazywajac je sektami a prawda jest taka ze wierz w co chcesz mozesz nawet siedziec na kiblu i sie modlic ,bo to ty sie modlisz do boga a nie księciulek za ciebie opowadajac ci co powiedział jego boss jednym słowem daj pieniądza !!!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. yyy ale przecież kościół tzw. rzymskokatolicki to jest sekta, kościół chrześcijański jedynie ma coś wspólnego z prawdziwą wiarą i bogiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Najdziwniejsze jest to, że najwięcej o kościele mówią ludzie, którzy najmniej o nim wiedzą (kissmeplum)

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Dlatego właśnie ja od dawna tę sektę nazywam wprost: ślepowiercami. Jak to, „Kościół to nie ksiądz”? Kościół jako organizację tworzą przecież ludzie, księża właśnie, a ci w znacznej większości przypadków są tak dalecy jak to tylko możliwe od tego wszystkiego, czego wymagają od swoich wiernych „owieczek”. Cóż, trudno wyznawać boga, który pozwala, aby reprezentowali go tacy ludzie i taka organizacja, samemu nic nie robiąc, ale słabi ludzie bez wiary nie dadzą sobie rady, więc niech mają.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Katole! Zainteresujcie się tym co pisze w Biblii, a nie tym co ksiądz mówi!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. To chyba tylko twoja babcia i inne moherowe berety są ślepo zapatrzone w kościół. U mnie wśród znajomych jak ktoś usłyszy słowo kościół albo ksionc, to taką okrutną beke sobie z tego robi, że to sie w pale nie mieści. A sam w kościele ostatnio 3 lata temu byłem…

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Och, jakimś optymizmem wieje od tych postów. Ksiądz zły, ksiądz dobry, reprezentuje kościół mniej bardziej… to wszystko jest zupełnie nieważne. Wszystkie religie cały ten „jeden bóg” biorą się z lęku przed śmiercią i poczucia niesprawiedliwości. Bardzo to bolesne (również dla mnie), ale świat po prostu jest niesprawiedliwy i nikt nas po śmierci nie będzie rozliczać. Po śmierci po prostu nas nie będzie i tyle. Będziemy gdzieś w pamięci ludzi, których spotkamy, ale oni też umrą i tak to się wszystko kiedyś skończy. Nie uzurpuję sobie tym samym prawa do określania siebie mianem inteligentniejszego czy odważniejszego, ale myślę że wiele osób – w tym również tych odwróconych od kościoła – stara się podświadomie nie myślec o tym jak bardzo mamy przejebane, a za bardzo skupia się na grzeszkach duchownych.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Kościół tworzą nie tylko księża ale też zwykli świeccy.. większośc ludzi mówiac ze Kosciół to sekta, patrzy tylko na otoczkę, to co najbardziej widac – księży, a nie na wiarę w człowieku…Urodzilismy się w Polsce, większość z nas to nalezy jeszcze do koscioła rzmskokatolickiego. Gdybysmy urodzili sie w Indiach pewnie wyznawalibysmy hinduizm bo to wyznawali by nasi rodzice. Twierdzisz ze inne religie to tez sekty? bo podporządkowują sie tez roznym prawom ? W Kosciele dzieja sie rozne rzeczy, tak jak i w innych wyznaniach.. jestesmy tylko ludzmi ale nie mozemy byc slepi na zło. wierze w kościół jako ludzi, którzy oddaja cześć Bogu,w ktorego wierza a nie innym ludziom.

    0

    0
    Odpowiedz

Szukam pracy, czyli jak się zdołować

Mam 23 lata, licencjat, kontynuuję studia wywalając na to kupę kasy (nie wiem po co), znam biegle angielski i mam też pracę- infolinia, odbieram telefony w 95% od półmózgów, którzy chyba nie potrafią czytać i sami nie wiedzą co i po co kupują. Szczerze nienawidze mojej pracy, czasem mam wrażenie, że odbiorę jeszcze jeden telefon i eksploduję. Zgodnie z postanowieniem noworocznym postanowiłam znaleźć pracę, niech mi mniej płacą, mogę mieć gorszy dojazd, gorsze godziny pracy ale niech tylko to będzie praca, która nie będzie mnie tak frustrować, a pozwoli poczuć że choć trochę się rozwijam i robię coś co lubię. No i tu się zaczynają schody.
Stanowisko sekretarki, a raczej asystenki biura lub jeszcze lepiej office menagera wymaga znajomość min 2 jezyków, najlepiej być studentem (ale w pełni dyspozycyjnym) no i przede wszystkim DOŚWIADCZENIE, min. 2 lata. JA SIĘ PYTAM KIEDY I JAK ZDOBYĆ?! reszta ogłoszeń to samo: KILKANAŚCIE podpunktów wymagań: kilkuletnie doświadczenie, student, 3 języki obce, pełna dyspozycyjność do pracy w dzień i nocy, znajomość pakietu Office na poziomie nie mniejszym niż ludzi, którzy te programy napisali, gotowość do pracy za marne pieniądze z pełnym zaangażowaniem i usmiechem na ustach nie licząc na możliwość awansu czy podwyżki i wiele, wiele innych… natomiast co firma w swoim ogłoszeniu obiecuje Tobie? 3 PODPUNKTY : -PRZYJAZNA ATOMSFERA -MŁODY ZESPÓŁ -UMOWA O DZIEŁO/ZLECENIE…
Mam ochotę walić głową w klawiaturę, dlaczego musimy żyć w kraju i czasach gdzie słowo KRYZYS jest wymówką aby zmusić nas do porzucenie marzeń, ambicji i pracy za gówniane pieniądze i życia a raczej bytowania od pierwszego do pierwszego. Chujnia do kwadratu!

123
89
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Szukam pracy, czyli jak się zdołować"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Mam ochotę walić głową w klawiaturę, dlaczego musimy żyć w kraju i czasach gdzie słowo KRYZYS jest wymówką aby zmusić nas do porzucenie marzeń, ambicji i pracy za gówniane pieniądze i życia a raczej bytowania od pierwszego do pierwszego. Chujnia do kwadratu!”

    Dobrze to powiedziałeś!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kończ studia i zmiataj stąd albo znajdź nisze i własny biznes. Inaczej bedziesz w POlsce śmieciem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jakież to studia płatne są? na wyższej szkole czegoś tam..? to sie nie dziwie ze nie masz pracy..

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Żyjemy w Polsce tu tak jest i tego nie zmienisz. Jedyne wyjście to wyjazd, ale nie każdy może sobie na niego pozwolić…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No co ty ? Chory jesteś ? 90% ogłoszeń jest tylko po to, żeby zamaskować przyjęcie kolegi ze studiów albo rodzinki. Jak aplikowałem jako elektryk konserwator (średnie) – mam uprawnienia i 10 lat praktyki – to panienka zapytała ( nie było w ogłoszeniu) o języki obce. Powiedziałem, że rosyjski ( C2), serbo-chorwacki ( rozumiem) i mongolski (byłem tam 2 lata). Panienka ze „współczuciem” zapytała czy znam angielski a ja odpowiedziałem, że słabo ( A2) ale z ich strony internetowej wiem, że mają budowy w Rosji a nie USA. Oczywiście pracy nie dostałem. Tak więc wyluzuj i szukaj znajomości. Ogłoszenia w prasie i necie olej rzadkim sikiem. Nie daj zarabiać cwaniakom.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie Cie rozumie,tak to niestety w polandi jest ;wymagania jak do SPECNAZ GRU czy do kastingu na Bear Grylls 2, nosz kurwa jego mać jak można zdobyć doświadczenie skoro każdy chce z doświadczeniem ,chuj wie jakim jeszcze..na stacjach benzynowych mile widziane jezyki ang i niem, a wyplata 1450 brutto jak dobrze pójdzie ja się kurwa pytam jak za 1150zl żyć,porównajmy zarobki za granicami liczbowo z własnego przykładu 1364 euro+ nadgodziny po krótkiej symulacji stać mnie było po 2 latach pracy na nówkę Octavie z salonu, a w pl mnie kurwa na utrzymanie 9 letniego audi ledwie stać tam za 60 euro cały bak, w pl 300zl a liczby takie same albo jeszcze mniejsze wiec morał z tego taki za granica czy to Austria czy Niemcy obywatel średniej klasy żyje 5 razy lepiej niż w pl niedoszły obywatel tej klasy ze względu na zarobki ..przez dwa lata w tej chujni zmieniam prace i osiągnięciem jest używany rowerek stacjonarny za 950 zl bo na nic więcej kurwa nie starczyło,chujnia na maxa czas wyjechać na stałe .pozdro dla Chujowiczy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 To gdzie szukać tych ogłoszeń?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. widzisz jak pięknie, ktoś wymyślił sztuczny kryzys i teraz zarabia na tym biliony.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @1, @5 – to kobieta. 🙂 „Zgodnie z postanowieniem noworocznym postanowiłam znaleźć pracę” z naciskiem na „postanowiłam”.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nr 3 – co ty smucisz, twoim zdaniem ta sytuacja dotyczy tylko absolwentów prywatnych szkół? weź się jebnij z tym swoim jakież:p

    0

    0
    Odpowiedz
  12. głosujcie dalej na Tuska i Peło to będzie lepiej

    1

    0
    Odpowiedz
  13. ” odbieram telefony w 95% od półmózgów, którzy chyba nie potrafią czytać i sami nie wiedzą co i po co kupują ” – Traktuj to jak trening ty .. mózgu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Powiem ci tak. Gdybyś miała tatusia profesora albo kierownika urzędu, to byś nie pisnęła ani słówka, że w tym kraju nie ma pracy. Siedziałabyś za biureczkiem, za minimum 2,5 tysia miesięcznie pijąc kawke z przekonaniem: „no jak to przecież praca w tym kraju jest, tylko trzeba się dobrze rozejrzeć no i oczywiście wykształcenie mieć…” Ale pewnie jesteś jedną z tych 95% ludzi, którzy nie mają żadnych pleców, więc łapiesz się pierwszej lepszej chujówki za grosze, żeby podwyższyć swoją niską samoocenę. Szanuj siebie i nie daj się poniżać innym. Pierdol tą chujową robote. Nie prawdą jest, że żadna praca nie hańbi. Ściema i opierdalanko to jedyna dobra opcja w tym kraju.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. @9 to ja, @5 , spradziłem, jeszcze jestem facetem !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Masz absolutna racje. Tez szukam pracy juz z pol roku i wszedzie chca te J*bane doswiadczenie…

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Jeśli biegle znasz angielski to zostan nauczycielką lub tłumaczem. Nie narobisz się a zarobisz.

    1

    0
    Odpowiedz

W kolejce

Witam. Moja chujnia ma miejsce co miesiąc gdy żona wysyła mnie na taki targ żywności. Są stragany i pełno ludzi. Przychodzę wcześniej, staję w kolejce na przykład jako drugi i potem nagle jestem dziesiąty. Chujnia to te baby wpierdalające się bez kolejki. Mają taki system – jadzia stoi i wpuszcza przed siebie trzy inne – „ta pani stała przede mną”. No chuj mnie strzela. Psychicznie mnie to wykańcza. Na dodatek pierdolą głupoty i oglądają pół godziny towar.
Nie w moim typie jest kłótnia z przekupami o miejsce w kolejce, bo kojarzy mi się to z PRLem. Chujnia do kwadratu.

75
75
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "W kolejce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary numer kolejkowy ( z lat 80-ych). Jak staję za kobitą, to od razu pytam:
    – ile osób przed Panią ?
    Skutek murowany. A i alibi, żeby zjebać w razie czego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Psychiczne wykończenie człowieka przez takie duperele jest gorsze niż wdepnięcie w o wiele większe gówno. Zgadzam się.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Z moją mam to samo. Mówi – idź, kup mięso na obiad. Idę. W sklepie powtarzam. – Poproszę mięso na obiad. Sklepowa patrzy na mnie jak na idiotę. Nawet nie próbuje dopytywać. – A na ile osób? – Pięć – odpowiadam. Wali z metra schabowego na wagę, pakuje, kasuje. A w domu. – Pojebało cię? Ty idioto, miałeś kupić wołowinę na gulasz, a nie schabu na kotlety.
    – A to nie jest na obiad? Pytam zdziwiony. – NIEEE!!! To jest na kotlety, a na obiad jest wołowina! – No i zrozum tu kobiety. Współczuję. Zakupowa solidarność plemników (kissmeplum).

    0

    1
    Odpowiedz
  5. kom 3 – dobre

    0

    0
    Odpowiedz

Łysieje

Mam 20 lat i chyba zaczynam łysieć. Jak obetnę włosy(mam długie włosy, nie jakaś tam pedalska grzywka i rurki tylko długie baty) to pokażą się wielkie zakola. Spodziewałem się różnych rzeczy, ale tego że zacznę łysieć praktycznie na początku swojego dorosłego życia to za chuja się nie spodziewałem…

70
66
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Łysieje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobiety kochają łysych 😉 Uwierz mi 😛 Jak dopasujesz do tego fajne ciuchy (nie rurki itp.) to bedziesz z siebie zadowolony 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdol to. Ja też łysieje a laski lubią łysych testosteron itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to samo! Mówia że geny, i że przeszczepy są nieskuteczne.. łącze sie w cierpieniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na mądrej głowie włosy NIE ROSNĄ !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. myśl cały czas o tym że odrosną wizualizuj sobie jakby tam były.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. zgol baty, zapusc brode 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Na początku boli, później przywykasz i zlewasz na to ciepłym moczem, oszczędność na fryzjerze znaczna 🙂 Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A PO CO CI WŁOSY?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja myślałam, że tylko baby mają gówniane problemy…. Cipki z was panowie…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Twoje długie baty to są dopiero pedalskie a nie jakieś tam rurki.

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Mam to samo.Mam 23 lata jestem prawie łysy,zacząłem łysieć w wieku 19.To niesprawiedliwe,żeby tak na starcie życia zostać oszpeconym:(Straciłem całkowicie pewność siebie,powodzenia też nie mam.Laski szydzą ze mnie.Czuję sie jak stary dziadzia.Ech.Trzymaj się kolego,skup się na parcy,zarabianiu pieniędzy,tak jak ja,wtedy mam w dupie swój szpetny wygląd i gadanie ludzi.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Weź się w garść, zbierz dobre wykształcenie i zacznij dużo zarabiać – operacja wszczepienia włosów to dzisiaj codzienność tylko dużo kosztuje. Przykład: Wayne Rooney.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Tylko masaż drapany w czasie mycia regularnie przy każdym myciu drapiesz skóre, ujedrniasz, zmuszasz skóre do elastycznosci, atym samym wzmacniasz cebulki. Zacznij tak a zobaczysz, że przestaniesz łysiec. Ja zacząłem łysiec w 19 roku i teraz mam 50 i włosy mam jak rockmen do pasa. Naprawde to działa.

    0

    0
    Odpowiedz

Dzieci

Od paru lat pracuję w sklepie, właściwie w sklepach. Nie chcę tu wyrzygiwać całej chujni związaną z tą pracą, a jedynie pożalić się na dzisiejsze dzieci, a może należałoby powiedzieć, niestety, bachory. Za czasów mojego dzieciństwa podstawą dobrego wychowania było uczenie szacunku i zwykłej kultury w stosunku do innych, zwłaszcza starszych. Siedzę na kasie, podchodzi najpierw kilkuletni dzieciak, za nim matka. Jak zwykle witam się uprzejmym „dzień dobry”. Zero reakcji – bo po co, ani matka, ani dzieciak nie odpowiedzą. Z resztą, dziennie kasuję zakupy około dwudziestu dzieci bądź wczesnych nastolatków – jeśli jeden z nich użyje słów „dzień dobry”, „dziękuję” czy „do widzenia”, to rzadkość. Pomijam lekceważenia, łażenie po wąskich alejkach jak święte krowy. Najgorsze są opętańcze krzyki tych gówniarzy. Dziś na przykład młoda mamusia z trzyletnim syneczkiem, standardowo – zero przywitania, podziękowania, a ten skurwiały pomiot biega dookoła i drze się wniebogłosy, a pinda ani myśli go uciszyć, ZERO REAKCJI. Jak pomyślę, co by się działo, gdybym się tak zachowywała, a moi rodzice nie należeli do super surowych, to chyba przez rok by mnie nigdzie nie zabrali, a na pewno miałabym niezłą reprymendę i to wcale nie w domu, lecz przy wszystkich w sklepie. Ja pierdole, ale mnie wkurwiają te małe pojebańce i ich pierdolnięci rodzice.

144
67
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Dzieci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja sobie tak myśle że jest masa debili która swoje frustracje zyciowe (chujowa opracę, związek, mało kasy) odbija sobie własnie w punktach usługowych lub sprzedazy – głównie w sklepach. Czym większe siano z butów wyłazi – tym większe Panisko.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Bo my proszę Pani w poprawnej kulturalnie i obyczajowo naszej rzeczywistości wychowujemy dzieci bezstresowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. znajdź sobie bogatego faceta, nie będziesz musiała w ogole pracować 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  5. zajebać tych tępych rodziców bez wyobrazni, mnie tez to niezle wkurwia

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Poza tym po porodzie mózg wychodzi z cipska razem z bachorem.
      Nie cierpię bachorów i ich mamusiek

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Zgadzam się w 100%. Również pracuję w sklepie (obuwniczym) i nieraz mam ochotę przywołać takie dziecko do porządku. Jednak wydaje mi się, że jest to przede wszystkim wina rodziców….

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz rację. Szacunek dla Ciebie, ja też zawsze uśmiecham się do kasjerek i mówię grzecznie dzień dobry, dziękuje i do widzenia bo wiem że odpierdalają ciężką harówe, natomiast wkurwia mnie też sytuacja odwrotna do tej, którą opisujesz – gdy kasjerka ani be ani me tylko siedzi jak ta pizda za ladą i tylko burknie ile trzeba zapłacić. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Święta prawda!!! Ale kto jest winny? Te wszystkie nowoczesne mamusie, które hołdują bezstresowemu wychowaniu. Moja siostra i szwagierka do takich mam także należą…. Kurwa, czasem to nie wiem kogo bym utopiła- bachora czy rodzica. Drą się te małe diabły, uwagi im zwrócić nie można bo zaraz wielka obraza, klapsa dać nie można bo to przemoc… No kurwa! Jak ja coś przeskrobałam jako dziecko, zaraz dostałam lanie i chyba dzięki temu wyrosłam na ludzi. Kiedyś czekając w kolejce, taki mały skurwysyn gonił jakby diabła miał w dupie, więc skomentowałam jaki rozpuszczony dzieciak. Prawie jego mamusia wydrapała mi oczy. To jej powiedziałam co myślę o bezstresowym wychowaniu. Ale wszystko jest winą rodziców- bachor jeszcze sika do pieluchy ale już ma „srajfona”, markowe ciuchy, wmawia się mu że jest Bogiem, a jak ktoś jest biedny, chory czy stary, to jest zerem. Rodzice!! Bezstresowe wychowanie to kurewstwo, jeśli macie trochę oleju w głowach to nauczcie wasze „pociechy” dyscypliny i szacunku do innych!

    6

    1
    Odpowiedz
  9. Tytuł powinien brzmieć „Rodzice”, bo to oni dziś są nienormalni, nie dzieci.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A mnie wkurwiają sprzedawcy co od razu napastują pytaniami typ jaki rozmiar dla pana? Nie rozejrzę się nawet czy mi coś się podoba bo mnie to wkurwia i wychodzę do innego sklepu. Oczywiście to wina kierownictwa co wymaga takiego natrętnego zachowania od sprzedawcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Fakt, to się odnosi nie tylko do sklepów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. pojebańce są niewinne-to wszystko przez ich pojebanych płodzicieli.ich powinno się szlachtować za wychodowanie zamiast wychowania swoich klonów.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wyrobiłem sobie w rodzinie miano debila i wariata i mam ŚWIĘTY SPOKÓJ. Nieopatrznie pozwoliłem przyjechać na weekend, do domku na Mazurach, bratankowi z rodzinką. Trójka dzieci, 7; 9 i 12 lat. Pierwszego dnia pobytu wieczorem miałem dosyć. NIC KURWA ŚWIĘTEGO. Nawet potrafili połamać bambusową wędkę (porzadny kawał bambusa), pamiątkę po moim Dziadku. Żeby zakończyć z KLASĄ ich pobyt, cisnąłem w gówniarza butem ( starałem się NIE TRAFIĆ) i wybiłem szybę w oknie. Wyjechali tego samego dnia, W NOCY !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Mnie też to „irytuje”. Całe to bezstresowe wychowanie, najgorsze że to nie jest wina tych dzieci… po prostu „rodzice” (nie wiem czy zasługują na to miano) uczą dziecko od urodzenia, że za NIC nie zostanie ukarane, że może robić, co mu się tylko podoba, że to ono dyktuje zasady i rządzi rodzicami, a nie na odwrót… nie uczenie dziecka odróżniania dobra od zła, podstawowych zasad, według których funkcjonuje społeczeństwo powinno być przestępstwem, ponieważ w ten sposób wychowuje się człowieka, który nie będzie myślał „dobro – zło”, tylko „JA chcę – JA nie chcę”… I to nie jest jego wina… przecież on od zawsze, odkąd tylko żyje był utwierdzany, że tak to działa, a potem się będziemy dziwić, że wszędzie same skurwysyny. Nauczenie dziecka, co wolno, a czego nie jest obowiązkiem rodziców, a jeśli Ci uchylają się od tego obowiązku, dla DOBRA DZIECKA powinno ono być im odebrane.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Też mnie wkurwiają, wrzeszczy taki mały debil u fryzjera czy w sklepie a mamusia się cieszy. Ciekawe jak dorośnie i jej przypierdoli, bo nie dała kasy to czy też się będzie cieszyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Hahahahaha… Ale żałość, wszyscy kurwa jacy mądrzy a pewnie swoich dzieci nie mają. No ja się zgadzam że teraz wychowanie jest chujowe, ale jak ja moim dzieciakiem potelepałem za kurtkę bo się źle zachowywał (nie uderzyłem ani jakoś agresywny nie byłem) to podeszła do mnie jakaś baba że albo zostawię dziecko albo zadzwoni na policję. Kurwa! Całe społeczeństwo jest winne i jebnięte.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ciekawe jak te dzieci(jeżeli teraz nie mają żadnych wzorców) będą wychowywać swoje dzieci. Strach się bać co będzie za 25 lat.

    0

    0
    Odpowiedz

Para leniwców czy świń?

Co to kurwa jest? Niecały rok temu ożeniłem się z dziewczyną z którą byłem ponad 6 lat. Nalegała trochę na ślub, ale trudno to uznać za powód. Z natury (jak większość) nie jestem super czyścioszkiem ani nic: nie lubię robót domowych, ale mimo tego staram się utrzymywać mieszkanie w czystości, od tak by się go nie wstydzić gdy przyjdą goście i żeby się kurz nie zamieniał w kłaczki (bo nie mamy kota) ani w biegacze pustynne (bo to kurwa nie Teksas). No i wspólne mieszkanko już od 5 miesięcy i co? I pstro. Żona tylko łóżko i „nie chce mi się”. Do pracy jej się też nie chce zbytnio. Coś tam kilka godzin na zlecenie zrobi ale mało. Studia skończyć też nie może. Kurwa… kupiliśmy zmywarkę by nie musiała się aż tak fatygować ze sprzątaniem (mamy podział obowiązków ze sprzątaniem i mamy robić po równo żeby nie było) i gówno… Syf dookoła, non-stop tylko muszę prosić i przypominać i to oczywiście prowadzi do kłótni non-stop. Jakiś kurczę seksik się zbiera i idziemy do łóżka, żona w seksi bieliźnie no i oczywiście muszę wdepnąć na widelec który zostawiła na podłodze, czy poślizgnąć się na jakiejś paczce po czipsach. No kurwa mać! Ile można??? Pracuję od 8 rano do 19 prawie codziennie i jest to najlepszy czas dnia bo mnie kurwa w domu nie ma…

121
72
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Para leniwców czy świń?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale wdepnąłeś w gówno… Współczuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chujnia straszna, moje kondolencje. Sama nie lubie sprzątać ale żeby taki burdel robić, to wstyd

    0

    0
    Odpowiedz
  4. hahahahahahaha :))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przyznaje to jest właśnie prawdziwa hujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Co za chujnia współczuję ja mam kumpla w akademiku razem we dwoje w pokoju śpimy i też jest syf i malaria nosz kurwa, musisz ją jakoś wychować no niewiem moją żona nie będzie taka albo wcale nie będę miał, pozdro koleś

    0

    0
    Odpowiedz
  7. fuj masz żonę brudaskę , powiedz jej że jest syfiarą to się zawstydzi i pomyśli nad sobą , a najlepiej że masz syf gorszy niż u chłopa na wiosce .

    0

    0
    Odpowiedz
  8. eh… i po ch*j się było żenić?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. E no Panie dzieju,skoro jest ruchanie znaczy jest jeszcze dobrze.Ode mnie masz 4+/5.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Widziały gały co brały.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Od 8 do 19, żeby zarobić na kobietę, która traktuje Cię jako sponsora i kamerdynera i chcę żyć nad stan. Jesteś osioł, a będziesz rogacz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak, przyjacielu, oj tak. Wdepnąłeś w bagno, które nazywa się TAKTYCZNA DEPRESJA; po naszemu lenistwo pospolite. Na tę nieuleczalną, acz wygodną chorobę cierpi połowa młodych żoneczek, które z chłopa chcą zrobić sobie służącego – jebakę. W naszej, zasranej kulturze kobieta stoi na piedestale ubóstwienia i uwielbienia (matriarchat), a chłop jest po to, żeby tyrać, zarabiać, sprzątać, gotować. Jeszcze nie długo będzie musiał sam siebie zapłodnić, zaciążyć i urodzić. Już od przedszkola uczą młodych samczyków, że dziewczynek nie wolno nawet kwiatkiem uderzyć, ze trzeba szanować, wielbić, pomagać w noszeniu toreb z zakupami i cholera wie co jeszcze. No i masz. Taka kindersztuba w prostej linii doprowadza do cywilizacji leniwych babsztyli. Jeszcze nie tak dawno, za czasów twojego dziadka, gdyby babcia porządnie nie posprzątała na czas, to dostałaby ostro w pierdol i nikt by się nawet za nią nie obejrzał. I nikogo też nie obchodziłoby, że ma szóstkę dzieci bez pralki, zmywarki, lodówki i pampersów. Mąż wracał z roboty (lub z pola) i porządek w izbie musiał być. A dzisiaj … te jebane kurwiny myślą tylko o wygodach, przyjemnościach i od czasu do czasu – wymyślnym i fantazyjnym jebanku poprzedzonym komplementami, romantyczną atmosferą, umizgami i 4-godzinną rozkoszą grą wstępną o podłożu zmysłowo – humorystyczną – intelektualnym. Bo tak i już … nie masz nic do gadania. Chętnie bym takie leniwe flądry wysłał do Czadu lub Ugandy na misję noszenia wody ze studni z tamtejszymi wiśniaczkami. Dystans 6 kilometrów po pustyni; waga 20kg każda amfora, ilość naczyń: 2 na osobę, ilość okrążeń – cztery na dobę. Po dwóch latach każda wróciłaby skruszona, pokorna i swoją codzienną pracą dziękująca Bogu za wodę w kranie, pralkę, zmywarkę, odkurzacz i wiele innych wynalazków, których wcześniej nie doceniała, a nawet nie używała. Pogadaj ze swoją Jadźką, a jak nie pomoże, to po prostu nasraj jej do szuflady z bielizną, w ciuchy albo do kosmetyczki. Awantura nieunikniona. Zacznij obronę tak – „To gówno już od tygodnia tam leży, a ty dopiero teraz zauważyłaś?” Pozdro, (KissMePlum)

    0

    2
    Odpowiedz
  13. zacznij zapraszać teściową,waszych znajomych itd najlepiej jej o tym nie mów ,niespodzianka jak sie pare razy wstydu naje to może zrozumie ..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Podaję przetestowany sposób – wszystko co rzuci na podłogę, pakujesz do kosza na śmieci (zwłaszcza jej ubrania) albo zgarniasz na kupkę i podsuwasz w miejsce, w którym najczęściej przebywa. U mnie to poskutkowało bardzo szybko. Trochę krzyczała ale to po mnie spływało. Naczynia też myłem tylko po sobie a te poroznoszone po mieszkaniu zamiatałem na kupkę pod drzwi wejściowe albo kładłem na łóżko gdzie ona śpi. Teraz wszystko działa jak należy i mamy czysto.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie jesteś wyjątkiem…. Małżeństwo mojej siostry rozpadło się z takiego samego powodu. Ona twierdziła że to nie bałagan, a artystyczny nieład, a sprzątając zaburza pozytywna aurę…Tak samo szwagierka mojego męża- leży spasły mors na wyrze, a mężczyzna goni ze ścierą. Piszę to jako kobieta- kurwa baby, ogarnijcie się! Bo tak było od dziada pradziada, że to kobieta dba o dom! Skoro nakładacie na gębę co rano 5 cm szpachli i malujecie sobie pazurki to zadbajcie także o chałupę, bo to czasem mniej czasochłonne niż niektóre zabiegi „upiększające”. Moje zdanie jest takie- prawdziwa kobieta dba o siebie i czystość w swoim domu. Powiecie że teraz jest równouprawnienie i facet też może sprzątać. A dupa tam!! Sorry Dziewczyny, ale to my jesteśmy od prania, sprzątania i gotowania. Także ruszcie swoje leniwe tyłki, jeśli nie chcecie żeby wasz partner zmienił was na lepszy model…

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Robi to specjalnie przed sexem abyś wyładował cała złość w ten sposób :).

    0

    0
    Odpowiedz
  17. chuj, ważne że ruchanie jest, anal i bo buzi, anal i do buzi:)))

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nr.11 – super wywód, szacun i komentuj dalej bo czyta się to super

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @11 – masz u mnie browar 🙂 @Autor: już wkrótce znajdziesz sobie kochankę, a potem porzucisz brudasa. To pewnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. u nas to samo, tylko odwrotnie. oboje pracujemy i studiujemy, a tylko ja dbam o mieszkanie, bo ON nie ruszy tyłka. jak go upominam, to się obraża. kiedyś mi powiedział, że skoro jemu bałagan nie przeszkadza, to nie będzie sprzątać, i jeśli ja mam z tym jakiś problem, to powinnam sprzątać sama.tak, jeszcze z nim jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @14 przeczytaj to, co napisałaś, i się zastanów. tu nie chodzi o to, od czego są kobiety, a od czego mężczyźni. może kiedyś, kiedy żony nie pracowały, mogły się w całości zajmować domem, ale teraz z reguły i mąż, i żona mają pracę i oboje wracają z niej TAK SAMO zmęczeni. I co: on przed telewizor, a ona do garów i sprzątania, bo „od tego jest”?? wyobraź sobie, że istnieje coś takiego jak o zwykłe ludzkie pomaganie sobie, ułatwianie codziennych spraw. Np. ty jesteś chora/zmęczona, więc ja pozmywam; ty miałeś ciężki dzień w pracy, więc ja wyniosę śmieci etc. no ale do tego trzeba mieć trochę oleju w głowie i empatii.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. 11! piąteczka dla CIEBIE! nosz… jakże chcę się z Tobą napoić trunkiem wszelakim to pojęcie ludzkie tego nie ogarnie! startuj na prezydenta!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @11 i 14 komentarza – duży browar dla Pani i Pana 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @18 – kochankę czy sprzątającą gosposię do rznięcia? Motyw sprzątaczki lub służącej często jest wykorzystywany we wszelakiej maści pornalach. Niektórzy projektują swoje marzenia erotyczne z ekranu na rzeczywistość w taki sposób, że jak nie zobaczą baby w fartuchu ze ścierą lub miotłą w ręku, albo na czworaka z wypiętą dupą pastującą posadzkę, to im po prostu nie stanie. Jebanie gospoś to numer stary jak świat. Pełna symbioza. Pan jest zadowolony i zaspokojony, pani dodatkowo zarobi i zaliczy kilka orgazmów. Przyjemnie z pożytecznym. Czy tak nie lepiej? (kissmeplum)

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 14!! chcę żebyś była moja żoną!!! O ile nie pisze tego facet…..

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jak tak Cie wkurza bałagan to prosta rada- weź odkurzacz, szmatę, szczotkę i SAM POSPRZĄTAJ!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. taka już rola baby- posprzątać, ugotować i być dobrą w łóżku

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ale fajna jest 🙂 jak ja :))) przyzwyczaj się 🙂 Mój jeszcze robi mi kanapki 🙂 Też mamy nieużywaną zmywarkę :):)))

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @21 – umówmy się zatem. (KissMePlum)

    0

    0
    Odpowiedz
  30. A te kanapki to nie smakują jakoś dziwnie?

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Szybki rozwód załatwi sprawę definitynie.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. ma za długi łańcuch. Do sypialni powinna mieć dostęp tylko w czsie ruchania. jak kuchnia i jej kuweta będą lśnić możesz się zastanowić nad wydłużeniem łańcucha

    0

    0
    Odpowiedz

Problemas con las mujeres! O tej

Witam! Nie chcę bawić się w „psychologa za dychę” i rozkładać mojej psychiki na czynniki pierwsze; wyżalać się jak to fakt osiągniętej ataraksji mógł negatywnie wpłynąć na kwestię tych cholernych związków. Nie będę zaczynał łzawej historyjki od początku… i proszę tych wszystkich; nie piszcie komentarzy w stylu: zapomnisz, będzie lepiej. Mianowicie, trafiłem do nowego towarzystwa, studia itd. co prawda w między czasie zdążyłem zmienić kierunek; głównym wątkiem była i niestety jest relacja z moją przyjaciółką; był okres, że byliśmy naprawdę blisko – o krok od przejścia na „wyższy poziom” jak to sama kiedyś ujęła. Niestety ja to spieprzyłem; ok, do tej pory mnie to męczy, do tej pory jestem w stosunku do niej niesamowicie silnie uwiązany emocjonalnie – mogę stwierdzić, że nawet jestem uzależniony emocjonalnie. Widujemy się okazyjnie; ale każda wizyta jest dla mnie promykiem. Pomimo, że ma chłopaka wciąż na coś liczę… Mam czasem wrażenie, że ona głęboko w podświadomości też delikatnie się waha… Część druga – ten okres naszego prawie związku miał miejsce prawie 2 lata temu, od tamtej pory natrafiłem na 3 kobiety, z którymi nieco bardziej się związałem – z pierwszą „spotykałem” się ok.2 miesiące – to był teatrzyk, w tym okresie nie wiem z iloma chłopakami się przespała oprócz mnie. Następnie dziewczyna która nie była jakimś ideałem ale całkiem przyjemną osóbką, dziwnym trafem mój przyjaciel się nią „zajął” – świetnie. Teraz cudowny scenariusz się powtarza – wydawało mi się, że nowy kierunek daje pewne szanse, że może trafię na kogoś kto będzie stanie się „moją nimfą” i pozwoli mi zapomnieć o mojej przyjaciółce. Wszystko pięknie tak mi się wydawało, ALE! oczywiście znowu jakieś ALE. Ale byłem u niej na herbatce, potem na drinku, przyjemnie się rozmawiało nawet. ALE kurwa, kolega pisze „wiesz, byłem z tą i tą w barze”… kurwa mać myślałem, że mnie krew zaleje. Pierwsza myśl – miałem wrażenie i to dość wyraźnie, że dziewczyna też oczekuje czegoś więcej; potem widzę, że ma następnego kolegę, z którym również lubi się widywać… Kurwa mać! Najgorsze, że chyba się już na nią zafiksowałem… i znowu mnie to będzie męczyć i nie da mi spokoju aż do wiosny. Nie wiem, może to tylko koeldzy. Umówiłem się z nią „za jakiś czas” potwiedziła, że też spotkania mi „nie odpuści” i nie wiem teraz czy mam robić jakiś „krok do przodu”, czy przyjść wypić grzecznie drinka i zapomnieć o niej. Byle do wiosny… wtedy odkurzę motocykl i nie będzie już tego typu zmartwień.

53
53
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Problemas con las mujeres! O tej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Motocykl receptą na wszystko!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zapomnisz, będzie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Idź do przodu..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie bądź pizda i atakuj. Przecież nie szukasz koleżanki tylko dziewczyny a Ty ciąglę tylko że nie wiesz etc. I kurwa to udawanie kolegi kiedy chcesz być jej typem… Ja pierdolę. Kiedyś raz to przerabiałem ale ja miałem wtedy 17 lat, kurwa stary odpuść to sobie. Nie ma nic gorszego niż nastawienie dupy na początku że szukasz koleżanki, potem to już prawie niemożliwe ją wyrwać bo stajesz się dla niej psiapsiółką z penisem. Potem nagle zaatakujesz i ona robi wielkie kurwa zdziwione oczy, że przecież byłeś tylko kolegą, że ona nie widziała. Ja wyciągnąłem wnioski ze swojego błędu, zrób to też a nie go powielasz. Konkludując – atakuj, uwiedź ją, pokaż że Ci na niej zależy. Co może się stać? Tylko możesz dostać kosza – wielkie mi co. Pfff…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Powiedz lasce konkretnie o co chodzi. Nie klucz i nie rozmyślaj. Chcesz czegoś więcej – powiedz – da kosza – trudno. Baby same nie wiedzą czego chcą a Ty wymagasz żeby ona się zdecydowała. KONKRETY mościpanie 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  7. I to jest chujnia miłosna,nie to co reszta tego typu „chujni”.5/5

    0

    1
    Odpowiedz
  8. motór jest lekiem na całe zło!
    Mam podobną sytuację tzn. przyjaźniłem się z dziewczyną której znam przeszłość wiem co robiła i z kim, kręciła na 3 fronty te sprawy. Ale tak sobie się widywaliśmy, trochę na imprezach, trochę u mnie i u niej, i było fajnie, gadu gadu, trochę się posmyraliśmy, generalnie taka faza dotyku, lubiłem też złapać ją za tyłek bo ma nie z tej ziemi pośladki, także generalnie przy każdej okazji złapać musiałem. I nagle bęc wyjechała studiować i mieszkać na cracov city tam poznała kolejnego mena, i teraz nasz kontakt od 2 lat jest zerowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. O widzisz, sam sobie doradziłeś ostatnim zdaniem, trzeba tylko przeczekać. Też nie mogę się doczekać wiosny. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak zobaczyłem wymądrzanko na samym początku, to mi się odechciało czytać. Taki kraj – jakie gimbusy, tacy licealiści. Jacy licealiści, tacy studenci…
    Ataraksja las mujeres, kurwa! 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Puta madre….

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Que pinche pais!

    0

    0
    Odpowiedz

Zmęczenie umysłu

Czuję, że nie pasuję do tego świata. Jestem jak zepsuty zegarek z uszkodzonym trybikiem, nie pozwalającym na dojrzenie w dzisiejszych czasach większego sensu, w których ludzkie uczucia i myśli często ograniczają się tylko do nienawiści i chęci niszczenia innego człowieka i jego umysłu swoją podłością. Tutaj indywidualizm jest tępiony i każda próba bycia innym od reszty jest piętnowana i pleniona niczym robactwo. Pogarda dla „inności”, która przekłada się na pójście w odstawkę. Dopasowywanie się do społeczeństwa sprawia umysłowy ból, sprawia że chce się krzyczeć na głos. Jednak tego nie robię, bojąc się co pomyślą ludzie, którzy i tak zapomną o mnie przy najbliższej okazji, i których zdanie tak naprawdę mnie nie obchodzi. Uciekam czasem od tej rzeczywistości pogrążając się w marzeniach o lepszych światach będących wytworem mojej imaginacji. Jednak co rano zakładam maskę człowieka będącego obojętnym na chory świat do którego przynależę i szczęśliwego moim stanem egzystencji.
Żył będę jednak na tym świecie będąc nieszczęśliwym, choć mam nadzieję że z czasem odnajdę własną drogę do szczęścia i umysłu wolnego od skomercjalizowanego sposobu myślenia narzuconemu mi przez ten świat, wyglądający dla mnie jak zgniły owoc, powoli rozkładający się w świetle chciwości jego mieszkańców. Czasem mam ochotę się odizolować będąc niezauważonym paradoksalnie do chęci zaistnienia i bycia zauważonym. Właśnie ta rozbieżność nie pozwala mi dowiedzieć się kim naprawdę jestem. Czuję że zapadam się w głąb siebie nie mogąc rozwinąć skrzydeł, a prawdziwe myśli i odczucia zachować dla siebie.
Natłok myśli często nie daje mi spać. Więcej marzę niż wspominam. Chcę zmienić swoje życie, ale nie potrafię. Jestem jeszcze na początku swojej życiowej podróży i będę ją kontynuował, choć gęsto jest usiana przeszkodami.
Obserwują świat żałuję że jestem zdolny do uczuć wyższych. Będąc z nich obdartym kroczyłbym przez życie byłbym obojętny da degradację świata. Mimo wszystko nienawiść wypala we mnie dziurę, której nic nie potrafi zasklepić. Wstydzę się tego. Nie mam na to wpływu, tak samo jak rybak nie ma wpływu na sztorm. Żyję z dnia na dzień marząc o tym aby kolejny dzień był inny.

Tekst jest wynikiem moich przemyśleń, będzie mógł się wam on wydawać trochę poetycki ale tylko w ten sposób mogłem wyrazić swoje odczucia.

69
68
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Zmęczenie umysłu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Panowie, kurwa, za mało „kurwa”, kurwa! Za mało poetycki, mhm…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Boże jak ja Cię rozumiem! Też zacząłem odnosić wrażenie, że moralność w obecnej dobie stała się niepotrzebna. Czasem mam ochotę wsiąść na motocykl, znaleźć jakąś fajną długą prostą z ostrym zakrętem na jej końcu i rozpędzić się do granic możliwości…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdol zdanie innych i bądź sobą , przynajmniej możesz mieć satysfakcję że jesteś dobrą osobą . Pomyśl że tacy pozerzy jeśli tylko się nad sobą zastanowią muszą uświadamiać sobie jaka jest ich wartość to nie pozostaje im nic innego jak zazdrość i gnojenie innego człowieka .

    P.S. Gdzie są tacy szczerzy ludzie ?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ło ja pierdolę…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Myślę że potrzebujesz ostrego ruchańska. Dziękuję za uwagę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wszędzie pierdoleni emo. Ja pierdolę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dla mnie tekst jest piękny.5/5
    Dla Ciebie jak i dla mnie,widać ból z powodu wiecznej zależności od debilnej części społeczeństwa,która w dzisiejszych czasach niestety stanowi większość.Dlatego czujesz się niedopasowany do systemu,bo ludzie są dla Ciebie zbyt głupi.Każdy dzień Cię męczy i wydaje się być kolejną męczarnią.Widać brakuje Ci drugiej,bratniej duszy o podobnym poziomie myślenia.Pozdrawiam,jeszcze raz świetny tekst,jest jakby odbiciem mojego stanu umysłu.Z góry pozdrawiam także osoby,które napiszą zwiększ masę czy gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. nie wierzę w to co przeczytałam… czuję dokładnie to samo, tylko nigdy nie potrafiłam wyrazić tego słowami..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem…Normalnie jakbym ja to pisał…Może podałbyś jakiegoś maila to byśmy porozmawiali jak dwóch ludzi w podobnej sytuacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kolego to co się dzieje w Tobą to nie jest jakiś wybryk, to czują wszyscy na tym świecie tylko mogą o tym nie widzieć lub nie wiedzą jak nazwać lub boją się otworzyć na zewnątrz. polecam Ci projekt sercenowegoswiata.pl myślę że znajdziesz tam odpowiedź na wiele pytań.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pięknie opisane, sam bym lepiej tego nie ujął, a kierują mną podobne odczucia. Też wkurwia mnie to że liczę się z opinią ludzi których tak naprawdę powinienem mieć w dupie. Tzn. tak jak napisałeś, mam ich w dupie, ale gram przed społeczeństwem człowieka który stara się być obojętny na wszystko. To jest moja tarcza przed degrengoladą tego świata. Że też nie urodziłem się człowiekiem który nie przejmuję się takimi pierdołami. Że nie urodziłem się śmiałym ekstrawertykiem który wszelkie egzystencjalne dylematy ma głęboko gdzieś.
    „Więcej marzę niż wspominam.” Ech, to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ładnie przelane na klawiaturę przemyślenia, które brzmią prawie jak moje. Czyli na szczęście nie jestem jedyny, który tak myśli.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Historia mojego życia, mógłbym rzec. Wiem, jak słabo to zabrzmi, ale…trzymaj się, może któregoś dnia, gdzieś coś się wreszcie zmieni na lepsze w tym chorym świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mógłbym podobnie wyrazić siebie. Widzisz, to nie Ty jesteś inny, lecz świat pędzi jak oszalały w bliżej nieznanym kierunku. To prawda, ludzie stają się dla siebie obcy, chciwi i bezwzględni. Komercjalizm współczesnego świata urobił większość jak ciasto na pierogi, zaszufladkowując po swojemu i często odbierając prawo swobodnego wyboru. Ludzie zabijają w sobie człowieczeństwo hodując bezwzględność i interesowność mające pomóc w osiągnięciu jednego – zysku i poczucia wyższości nad innymi. Nie ważne czy kopią leżącego po dupie, cel jest dla nich absolutnym priorytetem. Ale pierdol to !!! Ja tak zrobiłem jakiś czas temu. Postawiłem na pasję jaką jest kolarstwo, którą kocham i staram się rozwijać – z dala od tego wszechogarniającego chłamu i wyścigu szczurów. Dzięki temu żyję, uśmiecham się, mam ochotę wstać rano z łóżka. Wyzbyłem się nienawiści i poczucia niższości. Jestem szczęśliwy z bycia innym niż pozostali. Opinia innych wisi mi jak kilo kitu. Zamiast gonić za wszystkimi, spędzam wolny czas po swojemu. Tobie polecam podobnie. Niech się to wszystko pierdoli – odetnij się od tego. Stwórz własny „mały świat”, w którym wreszcie odetchniesz pełną piersią. Bądź inny niż wszyscy, bo właśnie każdy człowiek jest indywidualnością. Nie daj zabić w sobie tej cechy. A na smutki szkoda czasu. Życie jest za krótkie żeby tracić cenne dni na rozważania. Głowa do góry !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Autorze. Zajebisty i dosadny tekst. Wprawił mnie w melancholię. Dał dużo do myślenia. Czasem też mam takie wrażenie, że nie pasuję do tego burdelu. Zastanawiam się co ja tu kurwa robię!?

    Jedyne co ci mogę powiedzieć to to, żebyś starał się wydobyć na powierzchnię. Spróbuj poszukać wiadomości o metodach samorozwoju, znajdź coś co cię zainteresuje i pochłonie bezreszty i żyj. Nie daj się zniszczyć systemowi ani jego sługom. Wytrwaj i żyj, bo po to w końcu się tu przecież znaleźliśmy prawda?

    Trzymaj się chujowiczu drogi i nie upadaj na duchu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. masakra, najlepsza chujnia jaką czytałem, pozwól, że sobie to zapiszę i będę czytał jak będzie mi źle

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Yoda mistrz dumny z Ciebie jest.
    Co za pierdolenie o wszystkim i o niczym i te pedalskie porównania.
    Jeśli jest z czymś problem to chyba z Twoim mózgiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. A tam pierdolisz. Wyobraź sobie że 90% ludzi ma to samo tylko tak jak Ty ubierają maskę. A Ty myślisz że jesteś taki kurwa wyjątkowy i emo i w ogóle na wyższym poziomie. Daj spokój. A potem pogadasz z kimś dłużej w 4 oczy i się okazuje że jest bardzo podobny. Ale pewnie jeszcze dobrze Ci jajka nie obrosły i dlatego takiś niekumaty.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Chujnia i śrut.., może, ale za to pełna hipokryzji, podobnie jak niektóre komentarze. Dlaczego? Bo Twoja niechęć do tej złej „większości” społeczeństwa, szufladkowanie ludzi, już sprawiły, że należysz do tej grupy, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Najłatwiej jest narzekać na wszystko i wszystkich i nie robić nic. Dowartościowujesz siebie przez krytykę społeczeństwa. Chcesz czegoś więcej od świata, społeczeństwa, wyższych uczuć, konwersacji? To zacznij ich aktywnie szukać i przestań pierdolić, bo się rzygać chce!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. siemano. czują się identycznie jak TY. pełno wkoło tylko debilizmu, głupoty, idiotyzmu i większość tym się karmi, żyje zgodnie z tym. Niestety ja tak nie mogę i to odrzucam i razem z tym ludzi których znam, bo nie mogę na nich już patrzeć jakimi są beznadziejnymi ludźmi… Niestety taki wybór oznacza samotność, dość dużą w moim przypadku, bo już nie mam z kim porozmawiać. I tak mijają całe, długie puste dni…!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Dziewczyny strzeżcie się takiego bubla genetycznego!!

Mój były:
-zerwał ze mną nie mając tyle odwagi, żeby mi o tym powiedzieć. Po prostu przestał się odzywać i zaczął mnie ignorować
-nigdy nie płacił za siebie w kinie, pubie nigdzie. Zawsze płaciłam ja, pomimo że on zapraszał!
-był impotentem, nie dość że miał bardzo małego, to jeszcze mu nie stawał. A gdy jakiś cudem mu stawał to „dwa ruchy i wór suchy”
-to łysiejący, grubas wyglądający jak wypierd
-wyrywał laseczki w centrach handlowych będąc jeszcze ze mną
-był pierdołą kochającą tylko swój dziadowski samochód
-nudziarz, gbur, półgłówek

57
101
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Dziewczyny strzeżcie się takiego bubla genetycznego!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wykrzycz mu w twarz, że ma małego i mu nie stoi. Wykastruj go psychicznie. Zniszcz go. Zemsta jest słodka i należy do Nas. Do Kobiet.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Beka z Ciebie, że dałaś się omamić takiemu platfusowi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A Ty dawalas mu dupy mimo tego? latwa cizia z ciebie!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Hahahahahaha 😀 no po prostu nie mogę. Kobieta nagle czuje się urażona tym, że facet wobec niej zachował się TYPOWO po damsku? No proszę cię. Przecież dla ciebie, jako kobiety, takie zachowania powinny być całkowicie oczywiste, zrozumiałe i na miejscu, skoro kobiety właśnie tak najczęściej postępują. Druga sprawa jest taka, że skoro był tak chujowy, to dlaczego z nim byłaś? Logicznie rozumując dostałaś to, na co zasłużyłaś i dobrze ci tak. [panie adminie, proszę o zamieszczenie mojego komentarza. Dziękuję]

    1

    0
    Odpowiedz
  6. To po co z nm byłaś? Żeby teraz się wyżywać?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. a widzisz a jednak wyrywał bo wy baby takich lubicie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No tak, tylko co myśleć o tobie skoro z takim kimś byłaś. Sorry ale w tej chujni zjechałaś właściwie samą siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A wybacz. Gdzie miałaś oczy jak go wybierałaś? Co wybrałaś to miałaś i nie możesz się żalić i mieć do nikogo pretensji i żalu. Możesz je mieć tylko do siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. E no i co my mamy do tego?Nie znamy dokładnie sytuacji,a warto by w takich okolicznościach wysłuchać tej drugiej strony.Mnie to osobiście gówno obchodzi,ja wchodzę na chujnie by poczytać coś ciekawego,a nie jakieś gówno.1/5

    0

    0
    Odpowiedz
  11. to po jaki chuj ciągnełaś mu tego jego marnego fiuta? pierdolnięta jesteś? na to wygląda,chociaż umiesz pisać…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wooooow, trafił swój na swojego. Ty w takim razie też musisz być zajebiście atrakcyjną laską … buuuhhhaahhhaaa 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. z tego co piszesz wychodzi na to że:
    1. jesteś galerianką(kup mi dżinsy, zrobię ci loda)
    2. dziwką, kurwą a nawet prostytutką która narzeka na małe fiutki bo już dziura wyrobiona jak tuleja cylindra heh

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Wyobraź sobie jak to o Tobie świadczy – nawet taki gość z Tobą zerwał. I do tego nawet mu przy Tobie nie stawał. A jak już się zmusił, to jak najszybciej kończył pańszczyznę.
    Idź na sztachetę od płotu. Zawsze stoi i nie łysieje. I świetnie przypasuje do dziewczyny o Twojej wrażliwości.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Czy mówisz o moim koledze Jarku? Może tylko Ci się wydawało że z nim jesteś. Odnośnie wielkości falusa. Jasne że rozmiar ma znaczenie ale to działa w dwie strony Niektóre panie są tak luźne że nawet Kunta Kinte czy Rocco nie podoła.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. To po co z nim byłaś?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Chodziłem, skakałem, tańczyłem i o mało w zębach gazety nie przynosiłem i co z tego mam GÓWNO wybrała takiego nie miłego gbura ciekawe czemu? – bo byłem przewidywalny !!!! WIĘC MASZ CO CHCIAŁAŚ, WSZYSTKIE MACIE I HUJ WAM W DUPE.
    Ps: zostaje gejem !!!!!!!!!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mam nadzieję,że to marna prowakacyjka, bo sorka dziewczynko ale jeśli on faktycznie taki był to jak o Tobie świadczy, że z nim byłaś? Żenująca tekścinka

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A ty i tak z nim byłaś… Jak to o tobie świadczy? Sram na taki pindy, które o swoich byłych pierdolą takie rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. I TAK TRZYMAC ! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Oj Panowie…jesteście doprawdy płytcy ze swoimi „złotymi radami”. Dlaczego takiego wybrała? Bo innych chłopów na tym świcie brak!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie chcę myśleć, jak ty wyglądasz, skoro nawet taki platfus cię nie chciał…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. I mimo tego wszystkiego co o nim piszesz to on zerwał z tobą a nie odwrotnie. Gratuluję.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Faszyzm się zbliża….. Niestety taka rzeczywistość ,że piękni i bogaci są zdrowi a ci mniej zdrowi są biedniejsi. I nic na to nie poradzimy.
    Gówno genetyczne można próbować modyfikować , ale jak wszyscy będą doskonali to i tak będą wojny o zasoby.

    0

    0
    Odpowiedz