W pogoni za lepszym jutrem

Kilka lat temu wziąłem ślub z piękną kobietą. Mieszkaliśmy razem, całkiem przyjemnie było, w sumie wszystko robiliśmy razem i nikomu to nie przeszkadzało. Po pewnym czasie postanowiłem zmienić pracę, długo o tym rozmawialiśmy, zastanawialiśmy się gdzie, czy nie lepiej będzie zmienić kraj. Podjęliśmy decyzję – DE. Znalazłem posadę na bardzo lukratywnych warunkach, podpisalem umowę, trochę zobowiązującą (zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Niby taka jak w PL, tylko suma kosmiczna). Moja żona tymczasem znalazła w PL pracę, w której się spełnia, jest szczęsliwa, daje jej to radość… Boi się obcej ziemi, nie chce się uczyć języka, czuje przywiązanie do ojczyzny. I tak od 4 lat, mieszkamy osobno, a ja wracam na weekendy. 700km w jedną stronę samochodem, prawie 1500 km w każdy weekend. W piątek wyjeżdżam po pracy, w domu jestem w nocy. Powrot – poniedziałek ok 1 rano, w pracy jestem ok 9, 10. Później pracuję cały tydzień do oporu, żeby wyrobić godziny i znowu wcześniej skończyć w piątek, być w domu jak najprędzej. Czuję się jak cień człowieka, skorupa bez duszy. Momentami brakuje mi już sił… Cały tydzień w samotności, 4 ciche ściany i obowiązkowe 0,5 litra na wieczór. Jakoś tak jest, że pomaga to przezwyciężyć samotność. Powrót na weekend, w piątek flacha przed spaniem z żoną, w sobotę wpadają znajomi, zawsze się coś wypije – poniedziałek 1 rano powrót. I tak w kółko… Straciłem ambicje, zainteresowania, jakiś cel na horyzoncie. Jedyne o czym myślę, to przyjść na mieszkanie, zasłonić żaluzje, zgasić światło, włączyć muzykę i otworzyć butelkę. W pracy kieruję dość dużym zespołem inżynierów, codziennie mam spotkania z szefami, szefami ich szefów, szefami innych szefów itp. co wymaga ode mnie nieustającej, dobrej formy. Wiem, że czasami moja forma i samopoczucie moga zostać zauważone, co jeszcze bardziej mnie stresuje. Ale wracam w 4 ściany i znowu to samo. Mój problem jest taki, że straciłem całkowicie sens życia, powód by wstawać rano, nie mam już zainteresowań, energii, żeby zrobić coś nowego, przełamać tą feralną pasję. Największym moim marzeniem jest: powiedzieć żonie, że mam podróż służbową – odebranie projektu – wyjeżdżam do kraju „X” na miesiąc na wdrożenie produkcji, wzięcie urlopu, wyjechanie na drugi koniec świata, wynajęcie pokoju w hotelu, zasłonięcie żaluzji, wyłączenie telefonu i miesiąc mnie nie ma…. Szczerze mówiąc to już zarezerwowałem urlop – po świętach… To jest właśnie wynik pogoni za ambicjami, karierą, pieniędzmi…

74
62
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "W pogoni za lepszym jutrem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesteś alkoholikiem i jezdzisz po pijanemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kochasz żonę? a ona ciebie? pogadajcie szczerze i pomysl nad powrotem do domu. Żadne pieniądze nie są warte oddzielnego życia. Popsuja się relacje, ty się stoczysz przez to chlanie albo będziesz miał zawał albo zostaniesz na drzewie, jak będziesz jechał skacowany. Wiem coś o tym, ja tak żyję z mężem na odległość od sześciu lat i mamy dziecko, które rzadko ojca widzi. Nie ma o czym gadać, każde żyje swoim życiem, on tez wypije jak ma okazje, ja się wkurzam, bo nie mamy dla siebie czasu i hoduję w sobie żale, bo ciężko porozmawiać, bo rozmowa przeradza się w kłótnię, mąż znalazł sobie hobby, które znów pochałania kase i czas i wraca do domu tylko żeby wymienić ubrania na czyste, wziąć trochę żarcia do hotelu robotniczego i ewentualnie na seks, tylko że ja już nie mam ochoty na bliskość i seks, bo jak może być dobrze w nocy, jak w dzień jest byle jak? więc mąż śpi oddzielnie i jedzie na ręcznym, a ja rano widzę ślady na pościeli, może sobie niedługo kogoś znajdzie, ale wątpię, bo dziwek się brzydzi, a normalna nie wiem czy go zechce, bo jest b. otyły i trochę chamski w zachowaniu. Ty bądź mądrzejszy, jak masz fajny związek to nie psuj tego i ogranicz wódę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. lepiej znajdź prace w Polsce bo co to za życie

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Frajer. Nieźle cię dyma ta twoja żona.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Twoim problemem jest alkohol. Weź tą opinię pod uwagę – dużo trenowałem w tej dyscyplinie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wroc do Polski-zycie jest zbyt krotkie by je sameu spedzac w 4 scianach….z butelka.Wpadles w alkocholizm…..

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mi do tego nie potrzeba alkoholu, rozwalam sobie życie podobnie. Nie uciekniesz, Stary, od rozliczenia się z tego wszystkiego. Urlop, hotel itd. Nic z tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś trupem człowieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pierdol głupie rady, wyrwij żonę z tego grajdołu i żyjcie razem. Ten kraj niedługo się sypnie, mądrzy ludzie z niego uciekają. Masz o tyle zajebiście, że jesteś ustawiony, ja bym się nie zastanawiał.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jesteś alkoholikiem i masz depresję. Weź urlop i wyjedź ale po co masz kłamać żonę? Powiedz jak jest i że chcesz mieć trochę czasu tylko dla siebie. Nie dla pracy, nie dla niej tylko dla siebie. Na urlop jedź coś pozwiedzać albo wypocząć na plaży a nie chlać w hotelu. Ułóż plan co robić dalej. Powrót do PL to nie wydaje się najgorsza opcja, bo co jest warta kasa w Twoim stanie? @2 – ja też śpię z żonką osobno a rypiemy się jak króliki 🙂 To o niczym nie świadczy, oboje po prostu lubimy mieć całe wyro dla siebie. Jeszcze na etapie narzeczeństwa próbowaliśmy spać razem ale oboje chodziliśmy niedospani więc olaliśmy ten święty rytuał 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @2 – może zostaw męża, bo jesteście ze sobą na siłę i nie czerpiecie z tego żadnej przyjemności…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kolejny facet ktory chcial sie rozwijac ale jego zasciankowa kobieta wolala prace za 2tys. a za 20lat pewnie by narzekala ze mieszkaja w brudzie syfie i jeszcze nie splacone, nie ma na auto, zus upadl, i zra sol wypadowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Współczuje, rozumiem Twoją sytuację. Pierdolnij tą robotą, znajdź może coś za mniejszą kasę, będziesz miał więcej czasu na relaks i zainteresowania. Wiem co mówię, miałam tak samo. Szkoda życia by się tak zabijać ;)Ja tak dalej pójdzie to masz po zdrowiu…a tego naprawdę szkoda. Powodzenia! – całkiem szczerze.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. wróć do kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dobrze, że nie macie dzieci. Zrobiliście by im tylko krzywdę. Ściągnij żonę do siebie. Postaraj się, przecież od tego zależy jakość Twojego życia. Popracuj też nad samokontrolą w kwestii %.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie słuchaj pierdolenia typu frajer itp. Rzuć to bo wóda zniszczy życie nie tylko Tobie ale też twoim bliskim.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @2.Brzydzi się dziwek. Wierzysz w to co napisałaś? Moja wiecznie sfochowana żona też tak myśli, a ja dziwki lubię, szanuję i często korzystam.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Idź człowieku na oddział zamknięty – potrzebny jest ci odwyk od wódy, leczenie psychiatryczne i psychoterapia. Wpadłeś w głębokie gówno i sam z tego nie wyjdziesz. Samotny urlop z wódą jeszcze tylko to pogorszy, bo nie będziesz umiał potem wrócić do rzeczywistości będziesz podwójnie rozwalony. Idź na oddział zamknięty, dobrze ci radzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Napisałeś moją historię . Następnie od wódy nie będziesz mógł ruchać a następnie to już chyba się zaczyna marskość i kto inny będzie moją piękną żonę ruchał . Szkoda że za późno to zobaczyłem . Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  21. AUTOR – gwoli wyjaśnienia – nie jeżdżę i nie jeździłem nigdy na podwójnym gazie, przed podróżą zawsze jestem trzeźwy, zbadany alkomatem, niekoniecznie w dobrym stanie fizycznym. Niestety, ale macie rację. Tak łatwo wpaść w wir i skomplikować sobie życie… Jeszcze trudniej z tego wszystkiego później się otrząsnąć. Mam 27 lat, powinienem realizować swoje marzenia, stawiać kolejne kroki w życiu, powiększyć rodzinę, kupić dom, zająć się wspólną przyszłością. Zamiast tego posiadam wiecznie spuszczoną głowę, ukrywam się z tym, nie potrafię posłodzić herbaty bez rozsypania, że nie potrafię zapanować nad rękami, nigdy nie podchodzę do drugiej osoby blisko, bo boję się, że wyczuje. Nie mogę spać, alkohol często łączę z innymi rzeczami… Zagubione dziecko. Najbardziej irytuje mnie to, że wielokrotnie próbowałem powiedzieć „koniec, od jutra zaczynasz nowe życie. Obudzisz się, weźmiesz głęboki wdech, otworzysz oczy i zapomnisz o tym wszystkim”. Taka magia trwa maksymalnie 3-4dni. Potem silna wola ugina się pod natłokiem pokus. „To może nie będę pił, ale się skopcę”, „a co tam, 2-3 piwka”, „no, dzisiaj był udany dzień, to mi się należy”. I zawsze wracam do punktu wyjścia. Muszę się przyznać, że odbywam właśnie urlop. W samotności, w hotelu, piję drinka. Jest mi… dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz

Pozimowi kierowco- pierdoły

Wkurwiają mnie, wynurzające się z garażu wraz ze wzrostem temperatury na dworze, kierowcy- życiowe pizdy. Boją się jeździć po drodze po 22 grudnia, bo pierwszy dzień zimy, albo po pierwszych śniegach, bo „ja pierdole jestem idiotą nie potrafię jeździć kiedy temperatura zbliża się do zera więc odstawię auto na 3 miesiące zapomnę jak się jeździ i później wyjadę sobie jak gdyby nigdy nic na ulicę mimo że powinienem powtórnie zdać prawo jazdy bo już nic nie pamiętam a poza tym nic nigdy nie umiałem bo boję się jeździć zimą, więc sobie wyjadę i będę jak ta pizda robić korki.” Troszkę przydługo. Wypierdalać na rower,a nie na drogę pierwszego dnia wiosny o ile śniegu nie będzie, torować lewy pas, 30 km/h.

58
70
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Pozimowi kierowco- pierdoły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolejny mistrz kierownicy.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Oj, lepiej, żeby na rower się nie przesiadali, bo i tak będą blokować lewy pas… jadąc rowerem. Masz ogólnie rację, ale chujnia jest zawsze. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zobaczy śnieg i nie przekroczy ze strachu 30 km/h. Czasami nawet nie chce mi się wrzucać czwórki, bo wiadomo, że zaraz ktoś taki się napatoczy. A gdy śnieg odtaja, zrobi się ciepło… To wtedy wszyscy nagle dostają szaleju. Na drodze pojawia się stado „niedzielnych” („wiosennych”?) kierowców oraz furiatów jeżdżących slalomem i hamujących przed maską dla ukazania swojej pyszałkowatości i ogólnego debilizmu. No, i jeszcze te dziury w nawierzchni, które wręcz z dnia na dzień się powiększają… Ale to już odrębny temat.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To jeździj tramwajem, autobusem, trolejbusem czy co tam jeździ u ciebie. Droga jest dla wszystkich, nawet dla pizd, ale my polaczki jesteśmy najmądrzejsi, najlepsi, a reszta niech spierdala! Ty mowisz, że pizda jeździ jak pizda, pizda mówi, że taki ty jeździ za szybko .. a nie możecie poprostu przejechać koło siebie?! Ale nie, to moja droga bo ja po niej jeżdże, a reszta wypierdalać! Śrut jak chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja cały czas jeżdżę w mieście prawym pasem 50km/h też jestem zawalidrogą ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Coś tu ziomuś wyolbrzymiasz z tym lewym pasem i 30km/h…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a ja jestem z Ghany i ufaszam, że sosjalissm jes barso toprze..

    0

    0
    Odpowiedz

Dziewczyna mnie obrzydziła

Ostatnio naszła mnie ochota na seks po południu kiedy moja dziewczyna wróciła z pracy. Chciałem wykorzystać sytuację że mam wolną chatę. Ledwo weszła do mieszkania a zacząłem się do niej dobierać. Trochę się opierała, była zaskoczona ale w końcu przestała. No i o co chodzi? Byłem napalony jak messerschmitt, ale najpierw chciałem ją „rozgrzać” więc schodzę na dół a tam… No jakiś kurwa białawo-przeźroczysty kisiel kurwa mać, strasznie mnie to obrzydziło. Jeszcze chwilę walczyłem ze sobą ale moi drodzy, wybrance mojego serca najzwyczajniej w świecie targało też z dupala. Widocznie robiła „dwójkę” w pracy i pozostała gówniana mgiełka. To było dla mnie za wiele, straciłem ochotę, mój Wacław też. Już nawet nie pamiętam jak się wykręciłem od tego sexu, w każdym razie ona myśli teraz że mi kogut nie zapiał, a on piał jak cholera tylko przestał jak zobaczył śluz z groty 'a’ i poczuł gównianą mgłę z groty 'b’. Co więcej głupio wyznać mi jej prawdę, a ona mnie pociesza żebym się nie martwił, że miałem słabszy dzień i tak dalej. Co gorsza mam od niej odrzut teraz, choć nie wiem czy słusznie, w końcu ona też jest tylko człowiekiem i nie chciała tak na świeżo na spoconiaka z roboty ale ja się uparłem. No i dostałem od losu karę. Nadmienię, że wcześniej się takie coś nie zdarzało, zawsze była świeżutka i pachnąca niczym brzoskwinka. Powiedziałem o tym tylko najlepszemu kumplowi to mnie wyśmiał, mówi że jestem pojebany, że to przeca normalne, ale on rypie jakieś bazyle w kiblach na imprezach, więc poprzeczkę ma znacznie obniżoną.

98
101
Pokaż komentarze (65)

Komentarze do "Dziewczyna mnie obrzydziła"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I co w związku z tym chciałbyś usłyszeć ?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor, Ja lubie zrobic jej minete i wylizac dokladnie jej cipe po poprzednim
      facecie.Ale chyba ona miala wiecej niz jednego dlatego ta bialo zielona ciecz.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Sam sobie na to zasłużyłeś, gdybyś poczekał chwile aż weźmie prysznic skrętu jąder byś przecież nie dostał

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Sam powinienies sprawdzic siebie czy czasem nie walilo od ciebie.Trzeba bylo dac dziewczynie te 15 minut na prysznic, i ty rowniez powinienies sie odswiezyc ,bo na pewno nie pachniales fiolkami ,wowczas nie byloby tego problemu .Piszesz takie bzdury ze az zal czytac.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. To w takim razie żyjesz z głową w chumrach. Człek to człek. Czy to kobieta, czy mężczyzna, zawsze z dupy będzie każdemu waliło. Białawo-przezroczysty kisiel powinien cie ucieszyć, ponieważ przeważnie świadczy o jej podnieceniu. Lub może to, że była przed okresem. No ja pierdole, śmieszny jesteś ! To ty nie wiesz takich podstawowych rzeczy o fizjologii ludzkiej ?! Widzę, że natura ludzka cię brzydzi. Ciekawe, że ona pewnie nie może się opierać przed szybkim numerkiem np. w samochodzie, kiedy sam masz spocone i śmierdzące jajca. A twoja biedna kobieta musi być cały czas „świeżutka i pachnąca jak brzoskwinka”. Z choinki się urwałeś.

    29

    8
    Odpowiedz
  5. Jesteś podłym chujem! Tyle w temacie.

    28

    9
    Odpowiedz
  6. Nosz kurwa czyścioszek się znalazł…

    16

    7
    Odpowiedz
  7. Dobra chujnia, uśmiałem się. Moja bierze po 10 pryszniców 3-minutowych dziennie, teraz już wiem dlaczego. 😀

    12

    0
    Odpowiedz
  8. janek umyj se luloka jebie ci ptak!

    11

    3
    Odpowiedz
  9. znajdź sobie chłopaka co najwyżej będzie waliło mu z jąder no i tylko grota b Ci zostanie 🙂

    13

    4
    Odpowiedz
  10. z jąder chyba spod napleta ser to wszystko jest obrzydliwe, ale jak człowiek jest zadbany młody i ładny to inna bajka… ale mnie zastanawia jedno jak wygląda cipka 🙁 bo ja żadnej nigdy nie widziałem

    5

    8
    Odpowiedz
  11. Co byś kurwa chciał żeby dziewczyna tylko leżała i pachniala? a później wpis na chujni moja żona wydaje wszystkie nasze pieniądze na kosmetyczke i inne pierdoly, jaki ja biedny jestem ojjoj. Noz kurwa baba też człowiek

    12

    4
    Odpowiedz
  12. Miałem identycznie. Koniec związku po dwóch tygodniach. Niby wiesz, ale jak zobaczysz to przejebane.

    9

    34
    Odpowiedz
  13. A wąchałeś swoje jajca że tak pierdolisz waść ?

    18

    4
    Odpowiedz
    1. Powochaj swoja cipe dlanie i napisz czym jebie ?

      2

      1
      Odpowiedz
  14. @3 hehe, jak dupe myjesz raz w tygodniu to może i dlatego zawsze z niej wali gównem. To co ty nie znasz podstaw higieny osobistej? Jak ktoś codziennie bierze prysznic i kapsko dobrze wyszoruje to chodzi zawsze pachnący. Co chcecie od autora, chłop ma rację. Wina ewidentnie dziewczyny, bo nie podtarła dobrze kapska po wytoczeniu kloca. Co do kiślu w majtach to zależy, jeśli był wytworzony w efekcie podniety to ok (taki jest zazwyczaj pyszny i bezwonny), jeśli natomiast miała okres i jebało śledziem to się nie dziwie, że chłopa odrzuciło. Autorze obawiam się, że jeśli nie powiesz jej co jest grane to sytuacja może się powtórzyć.

    10

    9
    Odpowiedz
  15. A ja znalazłem kiedyś między pośladkami pewnej niewiasty bobka i myślałem że pizgnę pawiem na nią. Z tym że ja jej powiedziałem że jest obrzydliwa i jak może w ogóle dawać się rozbierać z resztkami gówna. Rozumiem Cię ziomuś bo ja tamtej to już bym za dopłatą nie dotknął. Fuj.

    19

    9
    Odpowiedz
    1. Bez komentarza dzieciaki. Gdyby wiedziala to by nie dala. Nie chciala bo byla swiadoma. Ale on byl burakiem napalonym, i musial.ciekawe czy jesli to bylo po południu czy byl taki swiezy

      5

      3
      Odpowiedz
  16. daj sie dziewczynie ogarnąć po dniu pracy. czlowiek chodzi poci sie zalatwia z kazdej dziury itp..

    11

    1
    Odpowiedz
  17. A gdzie w tym wszystkim uczucie?
    Gorzej niż zwierzęta.

    13

    4
    Odpowiedz
  18. Ja kiedyś znalazłem draskę u mojej… Czar prysł.

    6

    4
    Odpowiedz
  19. Daję 1 gwiazdkę. Jak brzydzisz się fizjologii ludzkiej, to lepiej zostaw tę kobietę dla kogoś lepszego, a sam jeździj na ręcznym w gumowej rękawiczce. Gdybyś ją naprawdę kochał, to poszedłbyś z nią we francuza na obie dziurki. Nie ma jak soczki ukochanej. Wylizałbyś jej również pośladki, którymi siada codziennie na osranej muszli w robocie, possałbyś łechtaczkę, ochlapaną podczas spuszczania wody w kiblu i następnie wytartą papierem macanym tego dnia przez 20 różnych osranych łap.

    19

    9
    Odpowiedz
  20. @13 Miałeś Wdż w szkole? Weź przeczytaj sobie trochę o cyklu menstruacyjnym kobiety. Śluz u kobiety to normalna rzecz. Brak higieny już niestety nie.

    5

    1
    Odpowiedz
  21. Widzisz.. pewnie dała komuś w robocie, na dwie dziury i tyle. Żadna zagadka.

    8

    2
    Odpowiedz
  22. Jako podsumowanie zaistniałego problemu posłużę się kilkoma cytatami, które z pewnością wejdą do kanonu polskiej poezji: „Widocznie robiła „dwójkę” w pracy i pozostała gówniana mgiełka” jako głębokie przybliżenie sytuacji; „W każdym razie ona myśli teraz że mi kogut nie zapiał, a on piał jak cholera tylko przestał jak zobaczył śluz z groty 'a’ i poczuł gównianą mgłę z groty 'b'” tu autor zahacza o problematykę drobiu i jego okrutnym traktowaniu. Oraz szklana myśl na koniec, niezawodnego, pełnego empatii czytelnika: „Co chcecie od autora, chłop ma rację. Wina ewidentnie dziewczyny, bo nie podtarła dobrze kapska po wytoczeniu kloca. Co do kiślu w majtach to zależy, jeśli był wytworzony w efekcie podniety to ok (taki jest zazwyczaj pyszny i bezwonny)”. Nic tylko rozumieć wasze problemy i mądrze doradzać w cierpieniu. Amen.

    13

    3
    Odpowiedz
  23. Dawno mnie nic tak nie rozbawiło. Ja jestem kobietą i, no cóż, każdemu czasem zdarza się trochę jebać, dlatego ja nigdy nie ryzykowałam i jak seks to tylko po prysznicu.

    11

    1
    Odpowiedz
  24. Co ty pier..lisz?? Zadbana, zdrowa cipka może być nie myta dzień czy dwa i wszystko będzie w porządku. Cipkę to ty widziałeś, ale chyba na redtubie. Cipka musi pachnieć cipką!! Toż to sama radość taka ponętna, pachnąca cipką cipka!! Oczywiście, że w upalne lato przepocona cipka albo cieknąca, to co innego. Ale powtarzam, zdrowa cipka musi mieć swój zapach 🙂

    8

    6
    Odpowiedz
  25. Cipka ma pachnieć cipką! a nie fiołkami i mazidłami! Ale tyko facet a nie pizduś potrafi docenić piękny zapach i smak tego życiodajnego miejsca i jego słotkiego nektaru godnego bogów!

    13

    9
    Odpowiedz
  26. Dajcie spokój chłopakowi: Na każdym hamerykanskim filmie widać, że jak się biorą do roboty, to ona nagle zwiewa do kibelka ze słowami: zaraz wracam. No chyba, że jej nie pozwolił pójść…

    8

    0
    Odpowiedz
  27. Kup se lale dmuchaną, będzie jak znalazł. Sam ją będziesz mógł umyć, a jaką radoche przy tym będziesz miał.

    12

    2
    Odpowiedz
  28. Ci którzy mają styczność z elektroniką pamiętają pewnie pomysł Intela, żeby procesory zamiast nóżek miały rączki. Pomijając, że lepiej trzymałyby się płyty, to mniej by śmierdziały.

    2

    3
    Odpowiedz
  29. Kurwa, przecież sam Jan III Sobieski lubił lekko niemyte, pachnące cipką cipki. Jego Krolewska Mość pisał Królowej Marysieńce z obozu wojskowego by nie myła się na kilka dni przed jego powrotem z wyprawy. Życzył sobie by przesłała mu kępki wlosów łonowych. Kilkaset lat później młodzież polska nie potrafi znieść widoku i zapachu wilgotnego pachnącego bobra. Gdyby nasi przodkowie spod Wiednia byli do tego stopnia zniewieściali to dzisiaj strzelałbyś rimjoba Kara Mustafie czy innemu Abdullachowi. A rozmnażać to się będziecie chyba przez pączkowanie.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. W dawnych czasach tacy jak autor wątku nie mieliby prawa się rozmnożyć, Zostaliby wyeliminowani z puli genetycznej. Natura sama to załatwia, jesli brzydzą cie kobiety, to najprawdopodobniej jesteś albo homosiem tylko tego jeszcze nie wiesz, albo nie nadajesz się do rozpłodu i matka natura tak to urządziła, ze aby trzymac się z dala od kobiet i uratować świat przed twoimi kiepskimi genami sprawila, ze cos ci w kobietach „nie pasuje”

      3

      1
      Odpowiedz
  30. poprostu gość chciał najzwyczajniej w świecie sobie poruchać,a tu lipa…zdarza się!

    5

    1
    Odpowiedz
  31. @29 po przeczytaniu tego komnentu pierdolnąłem z krzesła i coś mi pękło w krzyżu, ROTFL

    2

    1
    Odpowiedz
  32. Moja nie myje dupy po sraniu 🙁

    4

    3
    Odpowiedz
  33. Znam ten ból ziom , kiedyś jak zdjąłem majty mojej kobiety to ujrzałem narty i poczułem rybi swąd niczym z rybackiego kutra. Powiedziałem jej wprost: zesrałaś się kurwa! na co ona mi odpowiedziała: a ty to nigdy nie srasz ? :O i żal.pl

    11

    1
    Odpowiedz
  34. Co to kurwa za tekst nie mogę ze śmiechu XD „Widocznie robiła „dwójkę” w pracy i pozostała gówniana mgiełka.”

    8

    0
    Odpowiedz
  35. ale się kurwa uśmiałem tym pianiem koguta:D koleś potrafisz poprawić humor:D

    7

    0
    Odpowiedz
  36. lizanie spoconej pizdy nie należy do luksusów…

    6

    2
    Odpowiedz
  37. Co wy pieprzycie o jajcach.. Najbardziej spocone jaja to najpiekniejsze perfumy Diora wobec smierdzącej cipy ! Nie dziwie sie ze chlopak sie zbrzydził .. Ja to juz bym do konca zycia nie dotknał babiszcza … A baba tez czlowiek ..
    wiec śmierdzi …

    4

    4
    Odpowiedz
  38. O losie! Rozj******ś mnie w locie! Szacun ziomuś za przypływ szczerości 😉

    6

    0
    Odpowiedz
  39. Idiotyczne i napisane dla jaj 100% a wy się poświęcać. Chłopak naoglądałam się filmów i myśli,że kobieta po dniu pracy Guillaume tam będzie pachniała. Kretyn.

    3

    2
    Odpowiedz
  40. Spoko klient ma najebane we łbie ale idzie się z tego powodu śmiać alleluja i dó przodu daj mi namiar do twej panienki a wszystkie twoje problemy znikną w mgnieniu oka i to prężnie

    1

    3
    Odpowiedz
  41. Jak wszystko śmierdzi to trzeba myć a nie wietrzyc

    4

    0
    Odpowiedz
  42. Po prostu puszcza się w markecie na zapleczu dlatego ten kisiel najpierw w jeden otwór potem drugi spust tu i tam i kisiel jest :d

    4

    0
    Odpowiedz
  43. Najlepiej było by Dla Ciebie jeszcze poczekać aż złapiesz odpowiedni wiek – tz. starczy . Stary dziad wyliże dupala młodej lasce zaraz po sraniu i wyliże cipę nawet jak będzie śmierdziała że wszy od odoru zdychają

    4

    1
    Odpowiedz
  44. mojej wali z katalizatora jak z szamba ale wstyd mi jej o tym powiedziec, dodam ze jest fotomodelka, ponadto smierdza jej stopy, takim serem kozim

    7

    0
    Odpowiedz
    1. No to ją rzuć qrwa

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Ty to musisz być niezły foto model!

      0

      0
      Odpowiedz
  45. Dziewczyna ma być zawsze czysciutka i pachnaca, nie to co facet. W pełni go rozumiem.

    1

    3
    Odpowiedz
  46. TRAGEDIA CO ZA PROSTACTWO…..

    5

    1
    Odpowiedz
    1. MAcie dziewczyny nauczkę, zeby nie dawać dupy małym chłopcom.

      3

      1
      Odpowiedz
  47. Dobrze ze się nie spawiowałeś na nią. Kiślu z podniecenia raczej nie miała. Z tego co opisujesz to jakby przed okresem była lub tuż po. Ja raz taką też miałem. Do tego była obrośnięta. Nie golona długo, a nawet może nigdy. Tak mi się teraz wyobraziło jak musi im walic na Woodstocku latem w upał, bez prysznica. Kilka dni.

    1

    2
    Odpowiedz
  48. Ludzie, najbardziej owłosione, osikane, spocone, ospermione i nie myte dajmy na to przez miesiąc jajca razem z wystającym napletem znad fiuta, kutasa czy chuja i serem to nic wobec pizdy jebiącej śledzmi, skarpetami, syrami i chuj wie czym jeszcze! Chuj

    18

    3
    Odpowiedz
  49. Ja to i taką bym liznąć mógł ale 17stoletnią. Stare cipy jebią nawet umyte.

    1

    2
    Odpowiedz
  50. Ile ja bym dał, żeby poczuć brudną, opierdziałą żeńską dupeczkę. Smucą mnie ludzie tacy jak autor tego wątku.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Obrzydliwiec

      9

      1
      Odpowiedz
    2. Czytając ten wywód chujowicza i komentarze jak ten miałem niesamowity soczysty ubaw, śmiech do dziesiątej potęgi.

      2

      0
      Odpowiedz
  51. Zalej jej pizdę domestosem, środkiem do rur czy kretem, pozdro dla kumatych 🙂 ☺

    10

    0
    Odpowiedz
  52. Marna prowokacja leszczu.

    0

    1
    Odpowiedz
  53. ostatnio zdiolem lasce z dupy biale majtki a one cale zasrane z gownem powiedziala ze puscila baka i sie niechcaco zesrala tym kislem a dupa cala w gownie oblepiona bo miala jeszcze klaki w dupie jak facet

    1

    0
    Odpowiedz

Tuning auta

Ostatnio przeczytałem o dobroczynnym działaniu rozpórek na kielichy amortyzatorów do auta. Pomyślałem sobie – bezpieczeństwo ponad wszystko, warto zakupić komplet, ale musiałem o tym jeszcze pomówić ze swoją żoną. Co tam te parę stówek. Na pewno się zgodzi mówiłem sam do siebie. A tu chujnia! Absolutnie się nie zgadza! Dlaczego kurwa się pytam? Dlaczego nie? Co usłyszałem? Nie bo nie i śrut kurwa! Najgorsze jest to, że zarabiam prawie 3 x mniej niż żona. Kasa jest niby wspólna, ale kurwa co z tego jak nie mogę nic kupić? Nawet córka ma kieszonkowe co m-c a ja kurwa nic! Zajebać się można z taką sytuacją. Czuję się chujowo i do bani… Pozdrawiam wszystkich podobnych do mnie pantoflarzy bez własnego kieszonkowego! Jebać wszystko!

41
64
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Tuning auta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. po prostu pizda jesteś nie facet

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W seryjnym aucie nie odczujesz nawet tych rozpórek. Rozpórki zaleca sie przy wymianie zawieszenie na takie o sportowej charakterystyce – niskie/twarde żeby buda i szyby nie popękały.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. masz swoją kaskę to se kup z tej jednejtrzeciej. rozpórki qwa się zachciało do matyzeusza pewnie.weź sie dudnij w czerep i nie zajmuj miejsca ludziom z prawdziwymi problemami.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kolejny żonaty.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tylko, że moje auto ma właśnie seryjnie sportowe i twarde zawieszenie i taka rozpórka jest jak najbardziej uzasadniona ! Ale jak widać kobieta za huja tego nie ogarnia 🙁

    0

    1
    Odpowiedz
  7. a po co ci to? inwestować w auto to prawie jak wywalać kasę do śmietnika… ani nie sprzedasz tego drożej, ani nie masz pewności, że auta nie rozbijesz, ani nie masz pewności czy ci się nie rozkraczy na wieki wieków amen itd. może jak prawie mieszkasz w samochodzie to ma jakiś sens, chociaż takie zajeżdżone auto to się szybko zmienia i nie ma żadnego sensu… kiedyś też kochałem auta, ale jak mnie dobiły ceny utrzymania samochodu benzyna, serwis, ubezpieczenie, a nawet jazda która w moim aucie nie należy czasem do przyjemności i czasem w korkach przy dużym natężeniu ruchu, wkurzających pieszych i rowerzystach itd. to bym to bardziej lubił

    0

    0
    Odpowiedz
  8. a ja mam przebicie na masę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2.
    Pierdolisz waść, działanie rozpórki jest widoczne (odczuwalne) natychmiast w każdym aucie. Czy to nowe, czy stare i czy w jednym kawałku czy spawane z czterech.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tylko ja uwielbiam, kocham jeździć swoim autem…regularnie serwisuje i dbam, przejechanych mam raptem 95 tyś km. Stan igła…, a żona BETON do którego nic nie dociera… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolejny biedak i nieudacznik. Straszna chujnia na chujni. Zaraz sam zacznę kierować tych wszystkich ludzi na „taśmę fabryczną” do mesia, bo można dojść do wniosku, że faktycznie tylko tam się nadają.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. niezla z ciebie lajza ze zonka wiecej od cb zarabia..

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Musisz zwiększyć masę, wtedy nie będziesz bał się żony.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jak byś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak jak ja to nie tylko był byś pantoflarzem ale też chapał byś dzidę w łódzkiej fabryce orzechów prezesowi i zdzichowi na wjeździe. Kapskoby cię napierdalał aż byś jęczał. Wtedy byś się czuł chujowo- tak jak ja. Więc zapraszam do fabryki bo już mnie kicha stolcowa boli od dawania dupy każdemu robolowi co mnie złapie w kiblu cy na korytarzu i wydyma. Przyjeżdzaj i ratuj moje kapsko a oddam ci mesia i 17 tysi bo dupa już mi ognia daje. PRZESTROGA: NIE DAWAJCIE DUPY (TAK JAK JA)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No i co ja na to wszystko poradzę ? Taki już mój pierdolony los. Jakoś żyć trzeba. Bez kieszonkowego jest chujnia na całego !

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zamontuj se te rozpurke na mózgu

    1

    0
    Odpowiedz

Oddech

Mam fanaberię na punkcie swojego oddechu. Dzień przed zastanawiam się, o której umyję zęby i o której świeży oddech może zniknąć. Rano myję zęby jak wstanę, a potem po śniadaniu, czyli dwa razy w ciągu 20 minut. Nie jestem jakiś zakompleksiony, od lat mam kobietę, z towarzystwem też nie mam problemów, ot taki pierdolony odchył. Kto miał styczność z nerwicą natręctw wie o co chodzi. Trwa to od ponad roku, wcześniej natomiast miałem fanaberię na punkcie… długości spodni. Szukałem na ulicy osób, które mają za krótkie spodnie. Co chwila sprawdzałem, czy aby moje spodnie nie są za krótkie i czy aby nie wyglądam jak cebulak. Beka ze mnie, ale mam do tego dystans.

56
66
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Oddech"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Słuchaj, nie wiem co w tym złego z drugiej strony. Dzięki temu masz praktycznie cały czas świeży oddech a to się ceni u faceta. Mój chłopak ma podobnie z myciem zębów. Może nie określa tego mianem nerwicy natręctw, ale myje b. często. Ja tak mam z myciem rąk ;D Więc w tym raczej nie ma niczego szkodliwego. A i z kobietą możesz się całować zawsze i wszędzie bez skrupułów, że trochę tam podjeżdża z hapki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No 2 chujnie wyżej jest monolog kogoś kto powinien mieć tak samo ale na punkcie dupy. Tak więc trochę to pokręcona ale jedni szorują hałapę inni ręce jeszcze inni tyłek. Ale co za różnica autorze że nie śmierdzi ci z paszczy skoro pewnie walisz potem na kilometr.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja tak mam z myciem rąk

    0

    0
    Odpowiedz
  5. nerwica natręctw to poważna choroba, ja może nie mam nerwicy natręctw ale zawsze się boję czy zamknąłem mieszkanie, czy czegoś nie zgubiłem czy czegoś nie zapomniałem itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 Masz rację. Jebie ode mnie potem, jestem bezrobotny i walę konia całymi dniami. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zwiększ masę, na pewno przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja mam fanaberię na punkcie długości członka. Jak tylko widzę na przystanku przystojnego faceta z dobrze wypełnionym krokiem zaraz staję na poboczu, parkuję mojego mesia na awaryjkach i lecę sprawdzić delikatnie ujmując jego klejnot w moje miękie, ciepłe dłonie, kto ma dłuzszego. Jak on, to mówię „Oj, chłopaku, chłopaku… zarabiam 17 tysi netto, chcesz obejrzeć mój apartament?” I rzadko który prawdziwy facet opiera się mojemu urokowi, zapachowi dobrej wody i delikatnemu makijażowi, patałachy

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Boże żeby tak więcej Polaków takie ochyły miała nie dusilibyśmy się smrodem w tramwajach, autobusach, gościu pielęgnuj odchył bo jest na wagę złota!

    0

    0
    Odpowiedz

Kupione auto

Niedawno z kumplem wróciliśmy z Niemiec na urlop 6 dniowy, bo waliło śniegiem po 12 dniach pracy na szparagach. Chcieliśmy tam wrócić i nagraliśmy robotę kumplom. Nikt z nas nie ma własnego auta, więc wpadliśmy na pomysł aby kupić tanie auto aby przejechało 400 km tam, bo wyjdzie taniej niż busem. Zasiedliśmy przed Allegro i znaleźliśmy cinquecento za 1200zł, więc z rana pojechaliśmy kupić. Po obejrzeniu auta stargowaliśmy na 1100zł, kupiliśmy i zadowoleni wracamy do domu. Po 7km auto gaśnie i stoimy jak te dupy w szczerym polu. Na umowie czytamy, że nie przyjmuje zwrotów i nie obowiązuje rękojmia. Auto na zmianę zapala i po 20m gaśnie, sypie śniegiem jak chuj, jest -16*C. Jest chujnia, bo pojutrze do Niemiec, a my nie mamy kasy aby tam jechać i mamy tylko jebanego cieniasa…

54
64
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Kupione auto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no to rzeczywiscie chujnia z tym cienkim, tak to kupić złoma za pare złotych. Swoją drogą to szparagi to przejebana fucha, wiem bo byłem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „No to zes nas wladziu urzadzil”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak to jest jak się ma sieczke w głowie.. wątpię żebyście przepracowali więcej niż te 12 dni na tych szparagach bo i tam oprócz zdrowego kręgosłupa pasowało by mieć coś pod potylica..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Od polaczków nie kupuje się aut!! Polak chuj, wychuja wszystkich, a najbardziej swoich!!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mogliście dać komuś zarobić na kilka flaszek a tak samochód zdechł. Cc to bardzo proste auto jak macie znajomego mechanika to walcie do niego żeby zrobił tanio i dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. tico trzeba było kupić. Od 16 lat mnie moje nie zawiodło!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem, tak jak ja, to nigdy nie musiałbyś pierdolić się ze złomowanym cinquasem, lub innym dełu. W ogółe te samochody produkowane są dla taśmowych roboli, których satysfakcjonuje pensja 1100 netto i penetracja odbytu przez woźnego na wejściu. Wiesz, zależy co, kto woli, ale powinieneś złożyć aplikację do naszego łódzkiego zakładu i smarować dupsko wazelinką każdego dnia przed wyjściem do pracy – a właściwie przed „dojazdem” do jazdą nie można nazwać poruszania się cinquasem. Zdzisław lubi jak chłopcy są gładcy i czyściutcy, gdyż sprawia mu niezmierną radość, możliwość zabawienia się z młodymi chłopcami. Na szczęście przy moich zarobkach to ja decyduje kogo Zdzisław okiełzna przy wejściu, więc nie możesz być o siebie spokojnym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @3 mnie wyręczył. Głąby , było tico kupić.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4 – ty, rozumiem, jesteś taki, jak opisałeś. Swoją drogą – skąpy dwa razy traci.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. może trzeba było zrobić na odwrót i w niemczech coś kupić, ale cinkuś i tak jest łatwy w naprawie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @7 Lipna prowokacja dziada lubiącego zabawiać się z panami. Smaruj dupe cieciu a swoje bajeczki a kasie i „mesiu” opowiadaj koleżką których zaczepiasz na centralnym aby kichę pomiętolić za kilka groszy.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Po tej robocie w rajchu strasznie schudliście, dlatego cienias nie rusza, nie czuje obciążenia, nie macie siły depnąć gazu nawet, pozostaje tylko zwiększyć masę !

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @7 Mesiu, kradniesz pomysły to raz, Pan Zdzisiu chwali sobie Twój wygolony i smarowany wazeliną odbyt, to dwa, Pan Henio z kantorka juz nie, bo mówi, że po latach masz już za lużno, jedynie Pan Helmut z dworca Łódź Kaliska, twój stały klient nie narzeka no ale to inna sprawa, bo z nim łączy Cię więź emocjonalna. Więc się nie rozpisuj za dużo tylko wal po wodę kolońską do Biedronki bo na wieczór musisz być pachnący i czyściutki. Twój fragrance Brzozowa za 22,99 jest wszak znany w okolicy.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W tym wpisie jest prawie wszystko – patałachy, robole, 1100 zł netto, frajerzy, czinquas. Brakuje tylko męskich przyjaciółek. Chyba chciałeś mi się specjalnie podłożyć z tym tematem i dlatego nie skomentuję. To że zaproponowałem parę wpisów niżej, jednemu frajerowi robotę w Łodzi bez rozmowy kwalifikacyjnej i opłat, to nie znaczy, że to jest metoda. 50% zniżki na opłaty wpisowe obowiązuje do końca marca dla wszystkich. Możesz tak jak wszyscy, wnieść opłatę, przykleić uśmiech na mordę i przynieść CV, ale nic nie jest gwarantowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. sorry, sorry, sorry ale trzeba być DEBILEM żeby wybierać się do reichu autem za 1200!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Debilem ? To jest słabo powiedziane… Down’em bez wyobraźni. Traktuję to i tak jako prowokację.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Ja pierdole łomie.1200 zł auto!400 km chciałeś na tym zrobić?Czy ty jesteś upośledzony,czy ciebie bili pejczem w głowę?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Przewody wysokiego napięcia i rozdzielacz wymień za pare złotych.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ja się pytam ile mieliście zapłacić za tego busa skoro 1100zł to miało być taniej. Przecież to wychodzi 550zł na głowę a za to to już samolotem można lecieć. Chujnia w chujni to jest , a robić w chuja to se możesz robić innych a nie w chujnia.pl

    0

    0
    Odpowiedz

Wegepierdolenie i przyjaźń

Wkurwia mnie mój kumpel weganin. Chuj z tym, że nie je mięsa, nie chce niech nie je, ale jego zupełnie opierdoliło. Znamy się od lat, razem wyrywamy dupy i chlejemy i razem wynajmujemy kawalerkę, bo tak się złożyło, że poszliśmy na tę samą uczelnię. I kurwa, zaczęło się. Coraz bardziej dopierdala się do mojego żarcia, że mu mięsem śmierdzi. Chuj, że ta jego soja i inne falafle smakują jak płyta paździerzowa, jemu przeszkadza zapach smażonego mięsa. Co otworzy lodówkę to nosem kręci, że mięso to zwłoki, że jajka są z wyzysku kurczaków, że mleko odebrane głodującym cielętom i podobne wegesmuty. Lubię kolesia, ale przegina. Już wcześniej, jak jeszcze był wegetarianinem miał wkurwiające odpały (na kebaba po imprezie nie pójdziesz, z nowo poznanymi laskami do pizzeri też kiepsko, bo on tylko Margaritę), ale jakoś to znosiłem. Pierdolę wszystko i idę smażyć schaboszczaka na obiad.

80
63
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Wegepierdolenie i przyjaźń"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. uprzedzam, Ci ludzie są pierdolnięci. Uważaj na kumpla, jak będziecie się częściej kłócić to spierdalaj od niego 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Ja uwielbiam mieso i gosc nie wie co dobre:) a on sie cofnal do ery dinozaurow ze je tylko zielsko.

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Nie trzyma się on kupy w swojej walniętej ideologii – je pizze do produkcji której zapewne też używa się mleka/jajek (ciasto,ser). A co z biednymi drożdżami, które oddają życie za jego obiad? Najlepiej niech przejdzie na fotosyntezę.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. chęci koleś ma dobre, ale mimo żem wegetarianka, to nie lubię takich debili 😀

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Tylko czekac i patrzec jak zaczcie trawe z pola wpier…. debil jeden 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @3 Jadł kiedy jeszcze był zwykłym wegetarianinem, teraz, kiedy wszydł na wyższy level, nawet margarita jest bee

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Żal mi tylko, że przez jego fanaberie rozpadnie mi się wieloletnia przyjaźń.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Nie wszyscy wegetarianie/weganie są tacy jak Twój kumpel. Mój ojciec przeszedł ostatnio na wegetarianizm i szanuję to. To jest jego wybór i podziwiam go za wytrwałość w swoich postanowieniach. Jeden je mięso, drugi go nie je i żaden z nich wcale nie jest gorszy. Żyjcie sami i pozwólcie żyć innym. Elo!

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Miałam też kiedyś kumpla o podobnych upodobaniach żywieniowych. Z tą różnicą, że wegetarianina (chociaż dla mnie jedno i drugie jest be). Do czasu było git. Ale po kilku latach też zaczął mi napierdalać, jaka to nie jestem okrutna i zła bo jem biedne zwierzaczki. Z ciekawości spróbowałam wegetarianizmu, wytrzymałam tylko kilka miechów, kiedy już z przerażeniem zauważyłam, że zrobiłam się masakrycznie chuda, to pierdolnęłam tym o ziemię. Rzecz jasna miał do mnie wyrzuty i niby moja wina, bo sama sobie miałam żarcie organizować podczas kiedy wege-żarcie jest w chuj drogie. Powiedz kolesiowi, że chcesz być zły i okrutny i będziesz jeść tony mięcha . Zastosowałam tą samą taktykę i zadziałało 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  11. A unika rzeczy które mają żelatynę wieprzową, podpuszczkę, lecytynę (głównie słodycze), żółć zwierzecą (piwo) i innych rzeczy odzwierzęcych? czyta w ogóle etykiety? wybiera kosmetyki nietestowane na zwierzętach? bo jak nie to możesz go w prosty sposób zagiąć 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  12. „na kebaba po imprezie nie pójdziesz, z nowo poznanymi laskami do pizzeri też kiepsko, bo on tylko Margaritę” to tylko wymówki a tak naprawdę wydaje mi się że ten Twój kolega to ukryty homoseksualista to tłumaczy też dlaczego martwi się o Ciebie i próbuje przekiełbasić się na swoją stronę. Przemyśl to bo z tej prawdziwie męskiej przyjaźni może narodzić się fascynująca pełna niezliczonych orgazmów miłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. problem w tym, że weganie nawet nie mogą jeść jakiejkolwiek pizzy :] biedny musi być twój kolega za wrażliwy ha ha ale wegetarianizm, a już weganizm w ogóle jest strasznie niezdrowy… moim zdaniem tak się po prostu nie da!!! Z resztą jak widać twój kolega i tak traktuje to wybiórczo…

    1

    2
    Odpowiedz
  14. @3 przy ostatnim zdaniu nie wytrzymałem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Powiedz mu że skończy jak idiota Steve Jobs.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Co się czepiacie. Niesołowski jada szcza w i żyje:D

    0

    0
    Odpowiedz
  17. margerita ma ser, powiedz mu ze jest chujowym weganem skoro to je:)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ma rację chłopak, co będzie padlinę wpierdalał. Mi ostatnio zaczęło mięso śmierdzieć. Żeby nie wiem jakie to coś było smakowite to śmierdzi i chuj:) Też myślę przejść na wegetarianizm. Jeszcze jak pomyślę jak to producent i sprzedawca potrafią kombinować z tym mięsem to już ręce człowiekowi opadają.
    A mało to było takich różnych przekrętów z mięsem? W dodatku, kilkanaście lat temu pracowałem w zakładzie mięsnym, więc widziałem jak co niektóre te procesy produktów mięsnych wyglądają. Fu:) (rzygi!). Oczywiście, o rynek odpowiedni ludzie tak dbają, że raczej często to nie usłyszysz takich nieapetycznych spraw o mięsie. Zresztą, co tu będę Was uświadamiał. Chcecie to wpierdalajcie dalej.
    Na zdrowie i smacznego!

    2

    2
    Odpowiedz
  19. jakiś kozłofil z niego to i kompost wpierdala jak koza miotłę.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kocham komentarz nr 19 ! Takiej beki nigdy nie miałam, ciekawe porównanie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wegetarianie mnie śmieszą.
    Niech te roślinożerne padalce,pomyślą zanim zjedzą biednego groszka Stefana.On sobie rośnie,a te chuje go zjadają.
    Numer 2,3,5,11,12,16,19 rozwalają 😀

    1

    1
    Odpowiedz
  22. Stary, zorganizuj se kuchnię z pachnącą wieprzowinką, cebulką, przyprawami, tak aby w całej chałupie rozszedł się niebiański zapach, jedz i pij przy nim, wydając jęki rozkoszy a na deser zamów chrupiącą pizze i pochłoń na jego oczach powoli i ze smakiem. jak chuj od trego nie peknie to wyjeb go przez okno

    3

    0
    Odpowiedz
  23. hmmm ide schowac żeberka do lodówki ,,, chyba przezuce sie na człeczyzne,nie będe pożerał zwieżąt 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @23 LOL dobre to było:) LOL

    0

    0
    Odpowiedz
  25. a jaki wam chuj do tego zresztą co kto wpierdala? nie rozumiem. jakieś kompleksy przez was przemawiają czy co? naprawdę nie rozumiem tu waszego podejścia do tego tematu. ryja w kubeł i wpierdalać! więcej wam będzie.

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Uważaj na tego kumpla, jak napisała 1ka ci weganie to jebnięci ludzie, na ogół są to brudne lewaki jeżdźące co roku na woodstock, wymyślili sobie tą pokrętną hippisowską ideologię i myślą że są fajni.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. A ja słyszałem, że takiemu weganinowi może odjebać i jak będzie głodny to w nocy może zeżreć współlokatora!!! Na serio.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kiedy w koncu zlegalizuja ludozerstwo?

      0

      0
      Odpowiedz
  28. wkurwia mnie zapach mięsa, ja pierdole, typie jesteś idiotą.

    0

    1
    Odpowiedz

Pasztet

Byłem wczoraj na piwku (może trochę więcej). Poznałem dziewczynę 🙂 Była cudowna i normalnie przepiękna. Przelizałem ją i tango w kibel. Dała mi numer, podała dane i chciała żebym się odezwał… I tu jest chujnia pogrzebana. Wstając na drugi dzień, wchodzę na Face-a , wpisuję jej imię, i? Ona… ale jakby 100 razy paskudniejsza! Aparat, pryszcze i ten śmiech kolegów… Jednym słowem pasztet…

56
73
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pasztet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyglad to nie wszystko :((

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Czyli focia z Facebooka oddaje rzeczywistość lepiej niż widok własnych patrzałek w naturze?
    Neostrada wyższego poziomu!
    W takim razie następnym razem to Facebook zrobi Ci laskę przy pomocy wifi, a zamiast minety dodasz lajka.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @3 haha rozjebales/as

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chłopie nie raz byłem pod wpływem alkoholu ale żeby nie widzieć z kim lecisz w śline to chyba dolali Ci metanolu do tego piwa. Poza tym aparat nosi się aby mieć proste zęby, czyli laska inwestuje w swój przyszły wygląd.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Spoko, że jakaś zapewne nieaktualna focia z twarzoksiążki wg. ciebie najlepiej oddaje rzeczywistość. Po chuja wafla takim ludziom portale społecznościowe, jak potem mają oceniać ludzi przez jakieś głupie fotki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @3 powiem więcej z ostatniego zdania wynika, że kolega bardziej chce chodzić z laską dla kolegów… autorze moim zdaniem jak tak się przejmujesz tym co mówią kumple daj im przerżnąć swoją dziewoję nich wiedza jakie masz szczęście bo inaczej pomyślą że może i fajna ale rypac to się nie umie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. czasem tak jest po alkoholu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. On był pijany jak się z nią lizał zjeby pierdolone.Co oznacza że patrzenie miał jak przez mgłe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. I zaliczyłeś ją? Lizałeś jej aparat na zębach? A może ona robiła ci laskę tym aparatem? hahahaha ale ofiara

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @3 i @7 jebnąłem z tych komentarzy LOL.
    No widzisz, gdyby naprawdę była jakaś ładna to by Ci raczej dupy nie dała/loda nie zrobiła.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. oj głupiś jeszcze, tobie latać po nasypie na szczaw, a nie panny rwać.. z niej jeszcze może być świetna laska, a z ciebie ?! Acha no i zwiększ masę !

    0

    0
    Odpowiedz

Zdradził – niech żałuje

Chujnia z cyklu zdrada. Mój mąż też znalazł inną bratnią duszę, na moje pytanie dlaczego, on: bo nie mieliśmy wspólnych zainteresowań… Buhahahaha 🙂 tylko że jego jedynym zainteresowaniem jest picie. A jego nowa pani od 8 lat pracowała w Londynie za barem, więc znalazł faktycznie bratnią duszę. Ja natomiast znalazłam dobrego prawnika i teraz płaci naszemu dziecku alimenty większe niż są jego zarobki. Zapytacie dlaczego? A no dlatego, iż sąd uznał, że pan X. jest zdrowy, młody i jest w stanie znaleźć lepiej płatną prace. Tak się proszę państwa załatwia skurwieli, którzy zdradzają. Teraz musi płacić na dziecko, spłacać kredyt i utrzymywać swoją lalunie, której znudził się Londyn i wróciła do Polski (i tu go chyba zaskoczyła, bo tego się nie spodziewał hahahah). Dzisiaj siedzi z dzieckiem, a ja w końcu odżyłam (wcześniej nigdy nie miał czasu dzieckiem się zająć).

68
87
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Zdradził – niech żałuje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kasa, kasa, kasa ale materialistka !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Teraz tylko miej nadzieję że to koniec…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo głupota czasami boli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jesteś złym człowiekiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to suka jedna!!!! jeszcze dumna z siebie, że facet ma cieżko przez te cipe, a pewnie sama sie grzmocila z kazdym kto chciał!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chuja wiecie czy sie grzmocila, dobrze mu dojebala. Gdybym mial dupe i by mnie zdradzila zrobil bym gorsze pieklo. Ale tak jestesmy tylko ludzmi i moze powinna mu darowac? Jestescie smiechu warci.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zemsta jest dla słabych, tak samo jak nienawiść. Wiem, że Cie zranił ale daj mu spokój, pokaż swoją dojrzałość i idź swoją drogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @ Pierdolenie. Tylko silni się mszczą, słabi, jak sama nazwa wskazuje, są na to za słabi.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. nie pojmuję, jak można być tak taką cipą, żeby odbijać żonatego męża drugiej kobiecie?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jesteś tak samo pusta jak on!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. możesz zniszczyć go tylko materialnie a on i tak będzie szczęśliwszy z tą lalunia z Londynu 🙂 i co? i kogo jednak bardziej boli? „Buhahahaha” Trzymaj kciuki tylko aby teraz nie wyjechał za gramanicę i Cię nie zostawił samej z dzieckiem i kredytem i nigdy nie wrócił do Polski i nie dał nigdy więcej znaku życia. „Buhahahaha”

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Brawo! Tak powinno się traktować zdrajców! Jeśli coś się psuje w samochodzie, pozbywasz się go albo naprawiasz. Jeśli w związku coś jest nie tak, zmieniasz coś albo się rozstajesz, zamiast zdradzać osobę której się wmawiało miłość. Cieszę się że kolejny śmieć został pociągnięty do odpowiedzialności i dostał za swoją zdradę. Moja była też się puszczała, ale miałem na nią haka i oddała wszystkie pieniążki haha. Za prezenty nie wolałem już pieniędzy, tylko za gotówkę którą brała do ręki. Suka. Brawo autorka! Pozdrawiam serdecznie. A, jeszcze dodam że znam kobiety męczone i bite przez alkoholików, które nie rozwodzą się bo dzieci, bo kościół i grzech… Smutne ale prawdziwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jakbym był w związku z babą, która używa takiego słownictwa jak Ty, to też bym się zapił.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Sztuką nie jest wyrwać czyjegoś męża i ojca, przytłoczonego codziennością, sztuką znaleźć wolnego, przystojnego i ustawionego i sprawić żeby się w tobie zakochał. Pani z Londynu jest zwykłą tanią #*$#) do tego zdesperowaną żeby brać się za żonatego i w dodatku z kredytem

    1

    0
    Odpowiedz
  16. dlatego nigdy się nie ożenię.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Suka zasrana, jeszcze się cieszy, że faceta udupiła. Sama spłacaj swój kredyt i płać za dziecko – chyba, że go nie kochasz, a potrzebne ci jest tylko do wyzyskiwania byłego.
    Na stos z takimi babami.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. 1. Na chuj brałaś takiego co pije ?
    2. Dobrze zrobiłaś, zdradził niech płaci.

    p.s jestem facetem.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. 60% zarobkow netto to maks jaki daja jezeli chodzi o alimenty (w dodatku pomnijeszone o zusy itp.). a nie tak jak piszesz, bo z tego wynika, ze niedlugo chlop padnie z glodu i alimentow w ogole nie bedzie 😉 takze obudz sie kobieto.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Tyle jadu w komentarzach. Stawiam, że, jeśli autorem byłby facet, skarżący się na podobne problemy, to nagle byłoby mnóstwo pocieszania, zwrotów: „dobrze tak, tej suce!”, „słusznie zrobiłeś!”, „dobrze, że nie stałeś się cipą”!…Panowie – żenada.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Mam nadzieję że były mąż odwoła się od wyroku i sprawę będzie rozstrzygać jakiś normalny sędzia facet a nie baba od której uciekł mąż i teraz się mści na całym męskim narodzie. Natomiast co do Ciebie to gość pewnie pił czyli robił 2 browary po robocie żeby mu wisiało twoje 50 kg nadwagi i nie słuchać twojego wiecznego dziamgania. Życzę chłopu powodzenia a tobie żeby Ci zarosła na wieki wieków.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ale w tobie jadu, nie dziwne, że uciekł od ciebie. Pewnie zazdrość cię niszczy, bo „lalunia z Londynu” ładniejsza i sympatyczniejsza, to postanowiłaś zrujnować faceta finansowo. Oczywiście alimenty się dziecku należą jak psu buda, ale ile w tobie radości, że go udupiłaś – TROCHĘ KLASY KOBIETO !

    0

    0
    Odpowiedz
  23. A może to przez Ciebie tak pił? Zastanowiłaś się nad tym?
    I uważaj, bo wszelkie zło które wyrządzamy bliźniemu wraca do nas, wcześniej czy później. Nie musi to być zło dokładnie w tej samej formie. Może to być jakaś choroba, jakiś znaczący pech w życiu albo po prostu krzywda od kogoś innego. Polecam do przeczytania Łazariewa „Diagnostyka karmy”.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. dobrze mu tak, pijakowi jednemu

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @ jakbyś nie był zdrajćą to nie miałbyś się czego bać! zgadzam się z komentarzami, że autorka dobrze zrobiła. ale większość osób, która obraża autorkę to faceci- wg nich jak sami zdradzają to jest super i „norma”. @12-100% prawdy!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @19 a czytałaś kiedyś o jakimś facecie który napisał podobne bzdety w stylu „ale ją wychujałem buli mi alimenty na dziecko i spłaca kredyt i nie ma nic do żarcia buahahahahah”? to dopiero żenada. Facet Ci tak nie napisze bo większość nie upomniała by się o alimenty mogąc wychowywać dziecko samemu. Poza tym poczytaj nawet na tej chujni komentarze żałosnych panienek nazywające dzieci „bachorami”. Przykro mi ale wasz miot kobiecy jest po prostu nędzny.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. @25 – facet, który kładzie lachę na swoje potomstwo jest dla mnie gorszym gniotem niż panienka, która walczy o alimenty. Poza tym: ubieganie się o alimenty, to nie jest „wychujanie”, tylko dowodzenie swoich praw. Wyobraź sobie, wczuj się w sytuację samotnego rodzica (obojętnie, czy kobieta, czy mężczyzna), którego partner ma WYJEBANE na to, z czego się rodzina z dzieckiem utrzyma.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Ale z Ciebie materialistyczna suka. Chłop miał swoje potrzeby a ty pewnie nic z siebie nie dawałaś, prócz darcia mordy. Jesteś sobie winna.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @26 alimenty = 50 % utrzymania przez MATKĘ = 50 przez ojca ta chujnia mówi: „Ja natomiast znalazłam dobrego prawnika i teraz płaci naszemu dziecku alimenty większe niż są jego zarobki.” To dziecko musi chyba srać z złote pieluchy skoro jest tak drogie w utrzymaniu i wierz mi to jest ewidentne „wychujanie” alimenty należą się DZIECKU i tylko JEMU a w większości przypadków żałosne laski myślą że to jest taka „renta” dla nich + trochę dla dziecka zgadzam sie że facet zostawiający dzieci jest żałosny i gówno warty. Wyprzedzę jeszcze komentarze w stylu „matka sama nie da rady się zająć dzieckiem i należy jej się rekompensata” odpowiedź brzmi skoro nie dajesz rady pomyśl o oddaniu dziecka biologicznemu ojcu i sama płać alimenty na nie i zobacz jak to fajnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  30. No i bardzo dobrze zrobiłaś. Daj numer do tego Twojego prawnika!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  31. i brawo Jasiu, dokładnie tak się robi, jakbys napisała, że oj biedna mąż zdradza, to w komentarzach byłoby że wiedziały gały co brały, łatwo powiedzieć, jakbys Ty zdradziła to zaraz kurwa nad kurwy byłoby a jak zrobniłaś tak jak się robi to kurwa materialistka. Lepiej byc materialistką i nie tolerować zdradzania niż biedną żoną ze świadomością robienia rogó przez męża. I brawo !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Gratulacje, dobrze zrobiłaś! 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  33. Jesteś głupią kurwa. Mam nadzieję że zdechniesz.

    0

    0
    Odpowiedz

Zima, zima, zima.. pada, pada śnieg!

Zasypało mnie! Powiem więcej.. z każdej strony mnie zasypało! I powiem więcej.. zasypało mnie tak, że czuję się jakbym na Syberii mieszkała!
Do pracy mam około 40km. Wczoraj wstałam wcześniej, odśnieżyłam sobie samochód, wsiadłam, odpaliłam i się zaczęło. Nie mogłam ruszyć z podwórka. Całe szczęście po ok 30min udało mi się. Po przejechaniu 15km kolejna przeszkoda.. a mianowicie tir który wpadł do rowu i droga była zablokowana. Po jakiejś godzinie pojechałam dalej. Daleko oczywiście nie zajechałam bo w pewnym miejscu było tak ślisko że samochody nie mogły wyjechać pod górkę i ślizgały się w miejscu. Długo zmagałam się z tą przeszkodą ale udało się.. a udało się tylko po to żeby za 2km znowu postać na drodze godzinę czasu gdyż kolejny tir się zakopał i zablokował ruch. Gdy już droga była przejezdna i po przejechaniu ostatnich kilometrów do mojej pracy ucieszyłam się że w końcu dotarłam. Wjechałam na parking ale w taki sposób że jakiś gość obok się zakopał i gdybym tam stała to by nie wyjechał.. więc zepchnął moje auto w inne miejsce z którego nie miałam szans wyjechać. Zostawiłam samochód i pobiegłam do pracy. Miałam tylko 3,5h spóźnienia.
Teraz będzie droga powrotna..
Przyszłam na parking, wsiadam do samochodu i ni cholere nie ruszy. Ani do przodu ani do tyłu. Przyszło dwóch panów (jeden ok 30 lat a drugi ok 60) i zaproponowali pomoc. Otworzyłam szyby żeby słyszeć jak będą mi udzielać jakichś wskazówek.. Pan starszy kazał mi wrzucić wsteczny i pchał samochód do tyłu a Pan młodszy jedynkę i do przodu.. przez 30min nie mogli dojść do porozumienia. W końcu zobaczył całą sytuację inny bardzo miły Pan który wsiadł do mojego samochodu i bez niczyjej pomocy wyjechał mi z parkingu. Ucieszona pojechałam do domu. Jakoś w połowie drogi rozpętała się pieprzona zamieć śnieżna albo nie wiem co to nawet było! Świata nie widać, samochodem buja na wszystkie strony (tak wiało) że nie dało się jechać. Zatrzymałam się na poboczu (tak myślałam), zjadłam sobie kanapkę, zapaliłam papierosa, posiedziałam jeszcze chwilę i zaczęło wszystko ucichać. Kiedy już można było cokolwiek zobaczyć SZOK! Kilkanaście samochodów stało praktycznie jeden na drugim, kilka w rowie, autobus się zderzył z tirem (całe szczęście nic poważnego) a ja jak się okazało też stałam na środku drogi tylko dziwnym sposobem w przeciwnym kierunku niż do tego co jechałam cały czas. W końcu ruszyłam dalej.. po drodze mijałam pozostawiane samochody (jak w horrorach). Do domu zostało mi ok 10km. Przede mną zakopał się samochód i znowu powstał korek. Przyjechał gość traktorem i go wyciągnął. Później wrócił po mnie ale niestety nie miałam haka żeby zaczepić linę więc olali mnie i wyciągali samochody które stały za mną. Zostałam sama 🙁 Po chwili przyjechał gość samochodem terenowym i zaczepił jakoś tą linę. Gdy miałam już 1km do domu znowu ktoś przede mną się zakopał. Gdy już go wyciągnęli wszystkie samochody pięknie przejechały a mnie ściągnęło i wpadłam w tą zaspę co mój poprzednik. Oczywiście każdy miał mnie w dupie i przejechał sobie obok zostawiając mnie w tej zaspie. Po 30min oczekiwań zatrzymał się starszy Pan który niestety nie miał tyle siły żeby popchnąć mój samochód. Ale… miał łopate. Wykopał takie wielkie kawałki ziemi, poukładał mi pod kołami i wyjechałam. W sumie to samochód musiałam zostawić pod sklepem bo pieprzone odśnieżarki nie odśnieżyły do mnie drogi. Dzisiaj rano zapierdalałam z łopatą żeby zabrać samochód na podwórko.

53
61
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zima, zima, zima.. pada, pada śnieg!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakaś naciągana ta historia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja osobiście czekam na komentarz mesia w stylu, że jakbyś go miała to byś nie miała takich problemów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. po pierwsze to zwieksz mase, jakbys zwiekszyla mase to sama bys sie wszedzie odkopala i wyciagnela auto

    0

    0
    Odpowiedz
  5. mesia nie ma.mesia zasypało na ałtostradzie prywatnej między chałupą a sraczem i teraz czeka na hierlikopter aby mesia zratował ale 17 tysi to za cięńko na hierlikopter więc dupa marznie w zaspie jakby w trambancie mieszkał.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tu bardziej przydała by się wypowiedź w stylu „Jakbyś była leśnikiem jak ja i jeździła samochodem terenowym”……..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 dokładnie tak jak mówisz

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4
    you win 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Prosimy o przeniesienie posta na portal „wiejska chujnia” Dziękujemy. Ps. Zwiększ masę i kup mesia !

    0

    0
    Odpowiedz
  10. no to ile trwa ta twoja doba? bo moja 24 h

    1

    0
    Odpowiedz