Właśnie sobie czytam artykuł na jednym z mainstreamowych portali, że w wielkiej płycie mieszka 11 milionów Polaków. Kurwa sporo, trzeba przyznać. Jednym z nich jestem ja. Jedną z wad mieszkania w bloku, i to bez znaczenia czy w starym czy nowym budownictwie, jest słaba akustyka. Wiem że chujni tu było kilka na ten temat, ale dorzucę jeszcze swoją. W skrócie: sąsiad z dołu robi remont od jakichś 7 miesięcy. Wiercenie, stukanie przez 10-12 godzin dziennie. Sąsiad z góry razem z matką to alkoholicy. On ma z lat na oko 35, matka koło 60. Kirają razem, kłocą się i napierdalają namiętnie do 1-3 w nocy. Standard. Sąsiad zza ściany numer 1 jest głuchy i wieczorem wyciąga sobie aparaty słuchowe i napierdala telewizor na ful tak że w całym mieszkaniu słychać. Sąsiad zza ściany numer 2 nie zaśnie bez muzyki więc zasypia przy radiu które potem gra całą noc. A w środku tego „piekła” (bo wiem że bywają na tym świecie gorsze problemy-stąd cudzysłów) ja i moja rodzinka, czyli ludzie miłujący spokój, ciszę i respektujący ciszę nocną. Kurwa mać! Od razu zaznaczam, ze na domek nie mam kasy, a stopery nie działają. Zazdroszczę znajomym również mieszkającym w bloku ale mających normalnych sąsiadów. Ma-sa-kra. Myślę nad umyślnym uszkodzeniem sobie słuchu. Pozdrawiam.
Lenistwo
2013-03-01 20:38„Kurwa, jak mi się nie chce…” i tak cały dzień. Cały tydzień. Miesiąc. Rok, lata (dokładnie już 4 lata). Gdyby zorganizowali mistrzostwa Polski w opierdalaniu się to myślę że byłbym w czołówce krajowej jak nic. I nie mówię tu o opierdalaczach typu politycy w sejmie, bo determinacja zaprowadziła ich na szczyt i teraz mogą się bezkarnie opierdalać. Mnie moje lenistwo na razie prowadzi na dno. Nie uczę się (szkołę jakoś cudem skończyłem- ogólniak, ale matury już mi się nie chciało), nie pracuję, nawet nie chce mi się poszukać pracy. Nic mnie nie może zdeterminować do działania, jak mam coś zrobić(np. jechać coś załatwić/zrobić coś co wymaga minimalnego zaangażowania) to myślę o tym cały dzień i jestem sparaliżowany -nie dość że nic mi się nie chcę to jeszcze jedno zadanie psuję u mnie cały rytm dnia(rytm dnia- czyli opierdalanie się od rana do wieczora). Nawet wstać rano na czas nie potrafię. I tak teraz siedzę, jak zwykle przy tym jebanym pochłaniaczu czasu, w internetach i nie chce mi się ruszyć. A zaplanowałem sobie trening, już nawet przez miesiąc robię te jebane pompki/brzuszki/przysiady. Ale dziś mi się wybitnie nie chce. Nie lubię jak coś robię i przynosi to mizerne i powolne efekty. A trening właśnie taki jest. Moje życie towarzyskie to też abstrakcja, praktycznie zakończyło się z chwilą skończenia szkoły. Jak jest jakieś spotkanie ze znajomymi to zawsze się jakoś wykręcam, a to że daleko(5 km od miasteczka- niby trochę jest, ale dla chcącego nic trudnego- nie dla mnie), a to że mam inne plany(kłamstwo, bo nigdy nie mam żadnych planów). Do tego introwersja, kurwa jego mać- nie potrafię się odnaleźć w większym towarzystwie, nie lubię poznawać nowych ludzi, zawszę wydaje mi się że coś do mnie mają i mnie nie lubią. Dobrze że się jeszcze ogolę od czasu do czasu, to chyba wyglądam jak człowiek. Nie wiem, depresja, czy ki chuj? Ale chyba nie, bo gdy jestem sam to raczej pogodny ze mnie człowiek. Dziwne życie aspołecznego leniwca. Sorry za chaotyczny smętny wpis, inaczej chyba nie potrafię. Śrut i prokrastynacja.
Komentarze do "Lenistwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
sorry ale dam Ci jedną gwiazdkę żebyś się zmotywował 😉 ja też jestem leniwa z natury ale z tym walczę, ty tez spróbuj naprawdę warto. Pomyśl, że skończysz jak menel, zarabiał grosze. Chcesz tak życ?
01 -
Odpowiedz
Zawalczyłem- jednak zrobiłem te pompki:]
#autor10 -
Odpowiedz
Wiesz, co. Kiedy tak ogarniasz myslami całość Twojego niechcenia, to Cie przeraża, rzeczywiście, kurwa, zapuściłeś się. Ale…postaw sobie pojedyńczy cel i się go trzymaj, resztę zostaw na potem. I tak po kolei, po jednej małej rzeczy do zrobienia, załatwienia, spotkania, czy zmobilizowania się, po jednej. Przeskoczysz sam siebie, bez bólu, zobaczysz, spróbuj. Grunt, że nazwałeś problem, nie jest źle 🙂
10 -
Odpowiedz
Wiesz coś ci powiem, mam 24 lata na karku, średnie wykształcenie, nie mam dziewczyny, niby pracuje ale zarabiam całe 700 zł na pół etatu żenua, mam dosłownie dwóch kolegów, kiedyś miałem przyjaciela ale on poszedł inną drogą i nie mogliśmy się już tak dogadywać i kolegować jak kiedyś…Powiem ci ,że mam depresje i problemy psychiczne jak ty, zero perspektyw z kolegami(tymi dwoma) widziałem się odpowiednio pół roku temu z jednym i jakieś ponad 3 miesiące z drugim. Mam problem, ponieważ nie widzę w tym kraju przyszłości, na studia nie pójdę bo absolutnie nic mi nie dadzą i stracę czas i pieniądze, a na pewno nie zdobędę lepszej pracy bo w tym chorym kraju trzeba mieć znajomości a ja ich nie mam…Czuje się paskudnie, lubię piłkę nożna i dobre filmy ale ostatnio one nawet mnie nie bawią…Powiem ci tak łącze się z tobą w bólu, może jesteś leniem ale usprawiedliwia cię fakt, że mieszkasz w Polsce, a tu niestety nie ma przyszłości dla młodych.
10 -
Odpowiedz
Ziomuś, nie słuchaj pierdolenia że Polska, że to że tamto. Liczy się Twój mikroświat który sam tworzysz i nieistotne czy w Polsce czy w USA albo GB. Lenistwo jest chujowe bo im dłużej trwa tym przybiera coraz bardziej astronomiczne rozmiary. Weź sobie zrób liste celów, jakichś zamierzeń i realizuj je jedno za drugim. Nigdy wszystkie naraz. Ja kiedyś próbowałem złapać 20 srok za ogon na raz i przypłaciłem to załamaniem zdrowotnym. Jedna rzecz na raz, ale po niej kolejna i kolejna. Zobaczysz że działa. Aha i dupinkę sobie znajdź u siebie na wiosce. Nie musi to być od razu big love byle by miło czas spędzać.
10 -
Odpowiedz
Jesteś, kurwa, statychujstycznie, przeciętnie normalny. Fajnie, ze tak możesz wisieć. Ciesz się każdą chwilą.
00 -
Odpowiedz
kurde, myślałam że ze strony komentujących same pociski będą, a tu proszę – widocznie większość chujowiczów ma ten sam problem co ty. też cię rozumiem i z mojej strony polecam sport. To głównie nic nierobienie odbiera energię i koncentrację.
20 -
Odpowiedz
Mam tak samo, tylko że mi się nie chce nawet wstać z tapczana, praktycznie cały dzień leżę z laptopem na kolanach.
00 -
Odpowiedz
Człowieku ogarnij się. To znaczy że od 4 lat się opierdalasz, nic ze sobą nie robisz, nie pracujesz? Rodzice Cię utrzymują? Takiego nieroba trzeba kopnąć w dupsko na otrzeźwienie. Może wtedy pojawią się jakiekolwiek ambicje.
11 -
Odpowiedz
Hehe, właśnie opisałeś profil psychologiczny Patałacha przez duże „P”. Na takiego jak ty, nawet nie czeka robota przy taśmie, a jeśli przypadkiem się tam dostaniesz, to oberwiesz niezłe baty i penisy. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to… Aaa, na chuj to będę pisał. Siedź sobie na kanapie.
00 -
Odpowiedz
A z czego ty żyjesz nierobie?
01 -
Odpowiedz
Stary, Ty masz po prostu depresję.
Trzeba mieć jakieś hobby, zainteresowania, pasję, umieć robić coś dobrze. Powodzenia.00 -
Odpowiedz
Musisz zwiększyć masę.
00 -
Odpowiedz
Myślałem, że skonam ze śmiechu – kapitalna chujnia hehe lenistwo to straszna przypadłość 🙂
00 -
Odpowiedz
Do 2. Zrobiłeś??? wszystkie dwie?? BOHATERZE!!!
10 -
Odpowiedz
ja pitolę, nie rozumiem takich ludzi jak Ty
01 -
Odpowiedz
Do 2. Jednak nie jest tak z tobą źle, potrafisz wziąć się w garść. W Polsce są miliony osób, które nawet by tych pompek nie zrobiły. Trzymaj się dalej swojego planu, teraz skup się na gimnastyce, a za jakiś czas tj. za rok lub dwa pomyślisz o pracy, potem za kolejne cztery o dziewczynie itd. Powoli, ale konsekwentnie, trzymaj się!
10 -
Odpowiedz
Jak to czytałem to wydawało mi sie ze to ja to napisałem;)
10 -
Odpowiedz
Damian??? 😀
00 -
Odpowiedz
Zacznij pić potem się stocz i dalej narzekaj
00 -
Odpowiedz
„Ja zyje tak jak ja chce, wiec wypierdalaj…” – LIROJ
00 -
Odpowiedz
Idź do psychologa, prawdopodobnie cierpisz na jakąś formę depresji.
00 -
Odpowiedz
Jakbym słyszał siebie.Z różnicą, że skończyłem studia 2 lata temu (zaraz, to już 2 lata ?! )i 1. Też trenuję codziennie, i powiem Ci to normalne, że czasem nie masz formy, mimo, że jeszcze tydzień temu z łatwością robiłeś kilkadziesiąt pompek. Później znowu forma wraca, ale utrzymuj ciągłość, zrób sobie wyzwanie. 2. Nie pracuję, w tym czasie trafiło mi się tylko dorywcze zajęcie na 3 miechy, ale to tylko utwierdziło mnie w przekonaniu że jakby tak moje życie miało wyglądać… więcej warty jest wolny czas. 3. Nie szukam pracy, bo nie interesuje mnie taśma w fabryce jakiegoś patałacha. 4. Też miałem przyjaciół – ale zauważyłem, że to zawsze ja pierwszy nawiązuję kontakt, a gdy przestałem (dla próby), oni już się mną nie zainteresowali. 5. Jeszcze nie spotkałem dziewczyny która nie pier… by tylko o swoim chłopaku (na ogół to jakaś ciota a nie chłopak) mając mnie najwyraźniej za non-sexual-male-gay-friend. Więc teraz mam wyjebane na świat, siedzę sobie przed kompem albo kinem domowym, które mam z tych nielicznych przypływów gotówki (ale za to jestem bardzo oszczędny) i nie, nie ciągnę kasy od rodziców, poza tym, że czasem zjem z ICH lodówki jakąś kanapkę i śpię w ich domu gdzie łóżko i tak stoi darmowe.
Będzie coś ciekawego, to może rozważę pójście do pracy. Na razie nie utrzymuję żony, dzieci i nigdy bym nie wziął kredytu.10
Marzenia kontra rzeczywistość
2013-02-28 22:07Wchodzę na pocztę. Mam do wysłania blisko setkę listów. Po krótkim oczekiwaniu w kolejce startuję do okienka. Będąc po drugiej stronie, na widok klienta z taką masą listów, przekląłbym go sto razy tylko w pierwszej minucie. Ale mnie wita piękny, szczery i szeroki uśmiech rudej piękności. W trakcie kolejnych, o wiele zbyt krótkich, kilkunastu minut ona „oprawia” moje listy w skupieniu, a ja równie skupiony dokładnie studiuję przepyszne kształty jej piersi, nie całkiem zasłoniętych stanikiem i dość dobrze widocznych spod firmowej, prześwitującej białej bluzeczki Poczty Polskiej. Mniej więcej w połowie ciszę przerywa ona, rzucając jakimś pocztowym dowcipem. Podchwytuję konwersację, ale ostrożnie – słucha mnie nie tylko moja pocztowa bogini, ale i kilkanaście sępów w kolejce. Potem ona wstaje i niesie listy do maszyny znaczkującej, a ja rozpływam się na widok jej fenomenalnych nóg i pośladków, ciasno opiętych czarnymi spodniami. Kiedy wraca i z tym swoim pięknym uśmiechem wystawia mi fakturę, moja ręka bezwiednie sięga do kieszeni po wizytówkę, żeby jej zostawić numer do mnie (bo przecież nie poproszę jej na głos o numer telefonu przy tych wszystkich sępach w kolejce). I nagle… Tak, kurwa, ta jebana rzeczywistość brutalnie przerywa mi ten sen na jawie. Na ręku, na palcu coś mi się świeci, dostrzegam to jedynie kątem oka, ale to wystarcza. Na palcu bowiem świeci mi się obrączka. Tak, mam żonę. I dziecko. I kurwa nie mogę zostawić tej rudej piękności mojego numeru, a nawet kurwa nie mogę więcej przyjść na tą samą pocztę, żeby sobie w życiu nie mnożyć pokus, ulegnięcia którym mógłbym potem żałować do końca życia. Bo jestem kurwa odpowiedzialnym mężem i ojcem, który kocha swoją rodzinę! I wstępując w związek małżeński powinienem wyrzec się wszelkiego popędu wobec kogokolwiek oprócz własnej żony. Oślepnąć na te wszystkie piękności, które chodzą dookoła. Być szorstki i zdystansowany wobec koleżanek czy współpracownic. Ja pierdolę taką rzeczywistość. I nie, nie jestem psem ogrodnika, nie miałbym nic przeciwko pozamałżeńskim podbojom seksualnym mojej żony, gdybym sam miał od niej pozwolenie na to samo. Ale nie mam i nigdy nie będę miał. Seks i miłość to dwie odrębne i niezależne od siebie sfery życia, czego nasze obłudne społeczeństwo zupełnie nie pojmuje. Monogamia naprawdę nudna jest do wyrzygania. Chujnia jak stąd do Patagonii!
Komentarze do "Marzenia kontra rzeczywistość"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Trochę Cię rozumiem stary…
00 -
Odpowiedz
ale tak szczerze: po co to pisałeś? nie staje ci i musisz się zrekompensować pisząc te durnoty? czemu to ma służyć? twoja chujnia jest żałosna bo sam jesteś żałosny.
10 -
Odpowiedz
nie warto marnować sobie życia dla kilku sekund orgazmu!! zwal konia to ci przejdzie!
00 -
Odpowiedz
pomyśl że wielu jest potrzebujących którzy nikogo nie ruchają, to dopiero chujnia. lepsza monogamia niż walenie konia.
20 -
Odpowiedz
idz potajemnie na kurwy chlopie…
00 -
Odpowiedz
po coś się hajtał.
10 -
Odpowiedz
Hehehehe… niezła narracja 😛
00 -
Odpowiedz
jesteś zwykłym śmieciem
00 -
Odpowiedz
Witaj przyjacielu chujaninie. Po pierwsze na necie z takimi (życiowymi) problemami to lepiej nie wyskakuj, bo Cię może zjeść internetowa, pseudoromantyczna gimbaza. Na zasadzie – „nie znam się to się wypowiem” 😉 Osobniki mające po naście lat, wciąż żyjące w romantycznej bajce „i żyli długo i szczęśliwie”. Zostaniesz zbombardowany tekstami że tak naprawdę nie kochasz swojej żony, że po chuj się chajtałeś, i tak dalej. A przecież Twój tok rozumowania i Twój problem są jak najbardziej ludzkie. Naukowcy już dawno udowodnili że monogamia jest dla istoty ludzkiej patologią i męczarnią, wykreowaną m.in. przez naszą katolicko-europejską cywilizację. W wielu kulturach bigamia jest czymś normalnym, ale nie w naszym kręgu kulturowym. Wszystko zależy od tego gdzie się urodzisz. Rozumiem Twój problem, sam mam piękną żonę za którą faceci się oglądają. Ale ogólnie jesteśmy już razem 11 lat i po takim czasie choćby była miss wszechświata to facet ma ochotę na seks z inną kobietą. Moja żona wciąż mi się podoba, i naprawdę kocham ją bardzo mocno, z tym że… no po prostu po jakichś 2500 stosunków nie ma już żadnej niespodzianki, nie ma tego ognia, podjarki, zaskoczenia. Robiliśmy to już na wszystkie możliwe sposoby na jakie chcieliśmy i tak dalej. A najgorsze jest to że… okazje się trafiają. Nieraz miałem sytuacje gdzie fajne babki ewidentnie pchały się na bata (nawet mężatki) i miały kompletnie w nosie że jestem żonaty. Też mi gul skacze jak jest lato i idzie młodsza ode mnie o jakieś 5-7 lat dziewczyna i wymieniamy spojrzenia i się uśmiechamy do siebie, co kiedyś byłoby zaproszeniem do podrywu. Ale podobnie jak Ty jestem mężem i ojcem i pozostaję wierny, bo nie chcę stracić tego co mam i co jest dla mnie jednak ważniejsze. Rodzina, możliwość spojrzenia w lustro, no i nie mógłbym tego zrobić mojej żonie bo ją kocham, nawet jeśli żar nie jest już aż taki jak kilka lat temu. Jest to chujnia i śrut, ale wszystko co w życiu ma wielką wartość wymaga poświęceń. Posiadanie szczęśliwej rodziny to nie same profity, to też wyrzeczenia. Przynajmniej ja to tak widzę. I chociaż czasem mam ochotę niczym Adaś Miauczyński napierdalać kutasem w umywalkę, że przepuściłem kolejną świetną okazję, żeby swoim żądzom ulżyć, to to jest właśnie cena jaką trzeba zapłacić za posiadanie szczęśliwego domu, szacunku u żony i dzieci, szeroko pojętego (przynajmniej w mojej definicji) rodzinnego szczęścia. Sorry że taki długi koment ale może pomoże, nie jesteś w swoich odczuciach sam. Pozdro!
00 -
Odpowiedz
Mam to samo. Tyle, że jestem w tej dobrej sytuacji, że nie jestem żonaty, a jedynie żyjemy od dłuższego czasu w konkubinacie. Dobrze śpiewa Kukulska – wierność jest nudna 🙂
00 -
Odpowiedz
Zieeeewwww
00 -
Odpowiedz
mam to samo – idź na dziwki – naprawdę warto. masz pewność ze sie nie zakochasz , a jak dobrze poszukasz to seks bedziesz miał przedni. polecam
00 -
Odpowiedz
Czy Ty wogóle kochasz? Dla mnie moja pani jest najwspanialsza i najpiękniejsza. Gdybyś tylko z nią poszedł do łóżka i po ślubie myślał byś jak to jest z inną to bym to jakoś zrozumiał, podkreślam myślenie, fantazję nie zdradę. Sam byłem trochę zazdrosny o przeszłość ukochanej mimo że była długo ze swoimi facetami, ze mną też nie poszła do łóżka po miesiącu, choć były okoliczności.
10 -
Odpowiedz
„piękności dookoła”, a Ty w domu co masz,dzwonnika z Notre Dame?! Łatwo przestać doceniać to co się ma…Monogamia jest chujowa, życie z jedną osobą jest chujowe, wierność jest chujowa. Oj ludziom ładnie się w główkach popierdoliło!
20 -
Odpowiedz
żona na pewno nie ma takich przemyśleń jak ty i równo ciągnie koledze pod stołem jak ciebie nie ma, to tak na pocieszenie kolego
00 -
Odpowiedz
Hehe, tylko patałach pakuje się w takie gówno, jak małżeństwo. Trzeba być pizdeczką bez wyobraźni, żeby całe życie spędzić z jakimś starzejącym się babonem. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to ona zamknęłaby to zatłoczone okienko, zawiesiła kartkę „przerwa obiadowa”, i chwilę później w tylnym pomieszczeniu poczty twój żołądź ślizgałby się po jej migdałkach.
00 -
Odpowiedz
Dlatego ja na razie się nie żenię,może po 40-ce mi się zechce.
00 -
Odpowiedz
Nikt nie kazał wejść w CHRZEŚCIJAŃSKI związek małżeński. Ani wogóle się w niego pakować.
10 -
Odpowiedz
Haha, prawdziwa chujnia. Jak mi dobrze, że jestem singlem i nie mam tego problmu
00 -
Odpowiedz
Od autora: Dzięki za głosy zrozumienia, a chuj w dupę krytykantom! 😉 I do tego parę rozjaśnień – związek małżeński jest niechrześcijański (cywilny, tj. znacznie lepszy niż kościelny), żona śliczna i ok 30-stki, żadnych zdrad po obu stronach i przynajmniej u mnie żadnych takich planów. Od prostytutek naprawdę wolę rękodzieło 😉 Kocham żonkę (co przecież nie ma nic do rzeczy), a oboje mieliśmy wcześniej po kilku partnerów. I ogólnie jest mi w życiu bardzo dobrze. Ale dobrze też wiedzieć, że nie jestem sam 🙂
00 -
Odpowiedz
@21 – cywilny ? to jeszcze gorzej! Jak przyjdzie co do czego to oskubie Cie do zera i zostaniesz bez gaci.
00 -
Odpowiedz
Pewnie stary całkowicie Cię rozumiem, moim zdaniem każdy powinien się puszczać z każdym i po problemie. Pomyśl wracasz do żonsi i rypiąc się z nia masz kontakt z nasieniem jakiegoś obcego chłopa który godzinę temu ją ostro przeciążył 😉 czysta przyjemność. Pewnie co się szczypać pełen luz a tabletki na kiłę i syfilis powinni sprzedawać w kioskach jak Panadol albo Etopirynę ;)Pozdrawiam i rozumu życzę 😉
10 -
Odpowiedz
Po co w ogóle zakładałeś rodzinę?
00 -
Odpowiedz
Już jest panaceum – swingowanie 🙂
00 -
Odpowiedz
Jak czytam te wypociny lalusiów spod @3, 14, 22, którzy twierdzą, że nigdy by nie zdradzili swojej baby to aż śmiać mi się chce. Sorry ziomale, ale wasze pizdeczki nie są święte. Fakt iż mówią wam, że jesteście najważniejsi na świecie i bardzo was kochają nie znaczy, że są wierne. Powtarzają wam to co chcecie usłyszeć. Nie zdradzają was, bo nie miały okazji, albo o tym nie wiecie, ale gdyby zdarzyła się okazja, że spotkałyby lepszego od was fagasa(przystojniejszego, bogatszego, inteligentniejszego, etc) to bez wahania skorzystały by z niej. Taka już natura kobiet. Facetów zresztą też. A ty autorze nawet sobie nie zdajesz sprawy, ile pał opierdoliła twoja lala, więc chłopie do roboty nadrabiać zaległości!!!
01 -
Odpowiedz
słuchaj się @ 25 on to co inni mają przed sobą (zdrady) ma już za sobą i dokładnie wie jak to jest jak Ci żona opierdzieli komuś pałę. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
@ 25 słuchaj przemądrzalcu! To że ty nie zasługujesz na szanująca siebie i faceta kobietę, gówno mnie obchodzi! odpierdol się od normalnych ludzi, którzy jednak kochają wierność tak jak wolność – seks z jednym to czysta intymność, fantazja i kreatywność..żaden chuj tego nie zmieni. Choćby jakie myśli w człowieku były, wszystko przemija, ale lata z ukochanym/ukochaną w różnych sceneriach i chwilach zjada wszystkie światowe orgazmy. Ludzie puszczający się za młodu i później, nie mają pojęcia co tracą a potem widać jak się im pierdoli na starość po głowach, zagubione patafiany.
10 -
Odpowiedz
Poruchaj sobie żonę człowieku i bądź w porządku, a nie jak kutas, tylko ją krzywdzisz. Może jakieś urozmaicenie życia łóżkowego – poproś ją żeby się przebrała albo coś… no chyba, że ożeniłeś się z pasztetem…
00 -
Odpowiedz
@25 „gdyby zdarzyła się okazja, że spotkałyby lepszego od was fagasa(przystojniejszego, bogatszego, inteligentniejszego, etc) to bez wahania skorzystały by z niej.” – i tu się mylisz jebany chooju.
00 -
Odpowiedz
@29 Nie stresuj się tak ziomuś, bo kloca w majty z nerwów puścisz.
00 -
Odpowiedz
Do autora – twoja żona świetnie obrabia pałkę i do tego hiszpan z nią był boski. także jakby co nie namawiam ale nie żałuj sobie chłopie i nadziewaj rudą na pal, życie ma się jedno a okazja może się potem nie trafić.Wierność jest nudna jak matka boska.
00
ONETOWE DNO
2013-02-28 22:07Nie mogę, po prostu nie mogę już czytać tych onetowych komentarzy do artykułu. Jak widzę ile jest zepsucia w ludziach to mi się niedobrze robi. A wystarczyłoby wprowadzić nakaz zakładania kont na onecie w celu napisania komentarza. Ale nie. Przyjdzie taki małolat debil na onet, napisze anonimowo pare idiotycznych słów typu „mam cie w dupie cwelu” albo „twoja matka to….” i odchodzi gdzies tam, pokazując dalej swój prostacki poziom. Po prostu zero jest tam jakiegokolwiek szacunku do innej osoby komentującej. Jak coś skomentujesz, to zaraz jakiś matoł wyzwie cię od najgorszych albo przypisze cię do jakiegoś ugrupowania politycznego. Jakby to był ich najgorszy problem. I nie ważne że piszę nt artykułu o meteorycie czy 7 cudach świata. Oni i tak zaraz zaczną komentować coś o POjebanych komuchach, albo PISowskich ścierwach… No ręce opadają. Chujnia totalna na tym onecie. A wystarczy tylko wprowadzić obowiązkowe konta. Jeśli nie masz konta, to nie możesz komentować. I tyle. Ograniczyło by to nietematyczne anonimowe pierdolenie i kłótnie. Ja wiem że nie całkiem by ograniczyło, ale na pewno znacznie. Bo jeśli jeden dupek chcący napisać na szybko coś obraźliwego , zobaczy komunikat „musisz się zarejestrować, aby napisać komentarz”, to zrezygnuje bo nie ma czasu na zakładanie konta.
Dobra. Już mi lepiej….ale w dalszym ciągu onet to jedna wielka chujnia z patatajnią.
No i te nagłówki…..oj już mi się nie chce pisać na temat nagłówków, ale to jeszcze większe dno.
Komentarze do "ONETOWE DNO"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nad nagłówkami w Onecie myśli chyba cały sztab idiotów, jeden nie dał by rady. Nie mam telewizora i niekiedy otwieram to gówno, żeby poczytać wieści, ale chuj, koniec, poprzestanę na Gazecie.
10 -
Odpowiedz
Jestem tam zarejestrowany od dobrych kilku lat. Fakt jest taki, że nawiększy syf robią tam właśnie bywalcy, a nie goście. Kiedyś był inny interfejs tego forum, to były nawet wojny na onetowe kluby polityczne. Teraz trollują ci sami, tylko pod innymi nickami. Mozna ich poznać po wiecznie tych samych błędach itp.
00 -
Odpowiedz
Nie zgodze się. Jestem przeciwy zmuszaniu mnie do rejestracji poprzez ograniczanie funkcjonalności portalu jaką z pewnością jest możliwość szybkiego wydania opini na konkretny temat – gdyby „chujnia” tego wymagała to by była chujnia. Pozdro i śrut
10 -
Odpowiedz
wiem coś o tym, bo sam wylewam tam swoje POmyje. HATERS GONNA HATE!
10 -
Odpowiedz
czytasz to gówno ? jesteś debilem ?
00 -
Odpowiedz
nie tylko na onecie tak jest 😀 ale niektóre komentarze poprawiają mi humor więc czytam. ale fakt faktem polacy siebie nawzajem nienawidzą.
10 -
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byłoby cię stać na to, żeby wykupić premium-konta w najbardziej prestiżowych i najlepszych portalach, gdzie panuje pełna kultura, elokwencja i merytoryczna dyskusja na najwyższym powiomie. Onet jest tylko dla patałachów. Nawet chujnia.pl oferuje płatne prestiżowe konta Premium i jest to zupełnie inny świat niż chujnia.pl – free account. Nie znajdziesz tam chujni typu – przyjaciel-ciota, czy bezrobocie-taśma produkcyjna. Są Premium-Chujnie – na przykład – „Mam za słabe bąbelki w jaccuzzi”, albo „Liście z ogrodu wpadają mi do basenu”. Zapytasz, dlaczego nie widzisz opcji Chujnia Premium, gdy wchodzisz na chujnia.pl ze swojego kompa? Nie wiem, czy słyszałeś kiedykolwiek o czymś takim, jak numer IP. Po numerze IP można zidentyfikować twój adres zamieszkania. Prestiżowe portale odfiltrowywują oczywiście plebs ze śmieciowych dzielnic i innych blokowisk, i w pewnych obszarach nie udostępniają w ogóle usług dostępu. Dlaczego? Ponieważ w tym chodzi o poziom uczestników. Mieszkaniec bloku mógłby ze swojej taśmowej pensji jakimś cudem uciułać na opłatę za konto premium, ale jak odbiłoby się to na poziomie? Człowiek światły, o otwartych horyzontach nie mieszka na blokach jak mrówka w mrowisku.
10 -
Odpowiedz
@7 mesiu widze, że forma wróciła 😛
00 -
Odpowiedz
Takie rzeczy to nie tylko na onecie ale praktycznie wszędzie 🙂 Sam czasem coś skomentuje na interii np. ale konta też nie mam bo mi się go nie chce zakładać.
00 -
Odpowiedz
Zazwyczaj szybciutko przeglądam artykuł i szybciutko lecę na dół żeby się POśmiać z komentów. Czasami coś głupiego pierdolnę żeby było zabawniej, albo żeby skłonić innych do równie głupich odpowiedzi. Nic mi tak nie poprawia humoru, jak głupie komentarze na Onecie. 😀
00
Zepsuta klawiatura
2013-02-28 18:18Padł mi klawisz backspace w klawiaturze, a że jestem programistą i pisząc kod często go używam no to mam lipę i muszę zaznaczać tekst do skasowania i wciskać Del. Co za chujnia!
Komentarze do "Zepsuta klawiatura"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Skoro jesteś programistą to pewnie stać cię na nową, chyba, że obecnie masz jakąś drogą typu logitech za 500 zł no to współczuje.
00 -
Odpowiedz
Ciesz się, że działa ci jeszcze klawisz Del…
00 -
Odpowiedz
Jakaś 'hama’ za 15zl 😉
00 -
Odpowiedz
jaki z ciebie programista, skoro nie wiesz, że backspace kasuje w tył, a del kasuje w przód od kursora? Bez konieczności zaznaczania całego tekstu.
00 -
Odpowiedz
@1 Dokładnie to samo chciałem napisać. Potem przeczytałem twój komentarz 🙂
00 -
Odpowiedz
ćwoku, pewnieś po uniwersytecie. Inżynier by wyjął klawisz, wyczyścił z paprochów i założył spowrotem.
00 -
Odpowiedz
@4 i @5 – lamery jesteście .. pewnie jak pisał @6 po uniwersytecie 😉 zaznaczam tekst i jednym kliknięciem Del kasuje cały fragment, a Wy pewnie ustawiacie się na początku i wciskając Del czekacie na usuwanie-przewijanie…śrut jak nic!
00 -
Odpowiedz
ja jebie, co ludzie mają z tym kiślem. mówisz piąta woda po kiślu czy kisielu. Polki takie jak Niemki? Chyba rodowitą Niemkę z Turczynką pomyliłeś.
10 -
Odpowiedz
klawiatura miała buga
00 -
Odpowiedz
z tej treści wynika że nie powinieneś robić zakupów w media markt
00 -
Odpowiedz
@7 To Ty piszesz prawie wszystkie posty na chujni, kończąc każdy „śrutem”?
00 -
Odpowiedz
to straszne, kup se nowa klawke chamie w pinglach i flanelowej koszuli
00 -
Odpowiedz
Przynajmniej nie masz chujni miłosnej 😛 PS wyczyść klawkę i nie ma problemu. Ja swoją już piąty raz naprawiałem i dziala jak trzeba.
00 -
Odpowiedz
Teraz musisz nie popełniać błędów. Taka mała awaria a jaki wielki krok dla człowieka 🙂
00 -
Odpowiedz
@11 nie, to nie ja. chujnie znalazłem przypadkiem, jestem tu dopiero od tygodnia. A śrut i patatajnia mi sie spodobała!
00 -
Odpowiedz
przechodz strzałką i deluj 😛 szybciej Ci będzie
00 -
Odpowiedz
Rób masę! Samo przejdzie.
00 -
Odpowiedz
katalizuj smalec
00
O pięknie i
2013-02-28 18:18No właśnie – piękno. Często, będąc w jakiejś depresji lub czymś podobnym na przykład po zerwaniu ze swoją drugą połówką, słyszy się teksty w stylu „pójdź na spacer, zobacz, ile pięknych kobiet chodzi po ulicach”. Tylko czy te kobiety rzeczywiście są piękne? Oczywiście przy pierdyliardzie możliwych kombinacji i równie dużej liczbie gustów i guścików samo piękno jest trudne do jednoznacznego zdefiniowana, ale pomińmy to. Tak sobie myślę, że wielu ludzi myli chyba widywaną każdego dnia przeciętność z rzadkim pięknem; przeciętność, także wbrew dosyć rozpowszechnionej chyba opinii czy przekonaniu, nie musi wcale oznaczać brzydoty, a te mijane gdzieś na mieście panny na ogół są właśnie nie tyle od razu piękne, ile po prostu przeciętne czy „tylko” ładne, bo prawdziwie piękna jest może jedna na kilkanaście. Może to żadna chujnia, ale zastanawia mnie, skąd u większości chyba ludzi właśnie takie błędne myślenie czy błędne pojmowanie proporcji. Może źródłem tego jest ten durnowaty i będący zbrodnią na inteligencji, za to doskonale podbudowujący nasze wątłe narodowe ego stereotyp, że Polki są najpiękniejsze, podczas gdy w rzeczywistości niczym nie różnią się od Niemek (tak, Niemek), Czeszek czy Węgierek? Może z tego względu byle niebrzydka dziewczyna od razu wydaje nam się super piękna? Jeśli tak, to sprawy nie polepszają chyba szeroko rozumiani Południowcy albo Arabowie, którzy przyjeżdżając tutaj nie mogą się Polek wprost nachwalić – prawdę mówiąc trudno jednak, aby mówili inaczej, skoro spora ilość dziewcząt na widok takiego egzotycznego jegomościa pędzi ku niemu na złamanie karku i ślizgając się na własnym kiślu, dając mu dupy przy pierwszej okazji (dalszy ciąg jest wszystkim znany – baba zachodzi w ciążę, facet zabiera dzieciaka do swojego kraju, a ta wielce zaskoczona, bo przecież wcześniej jej Marcello czy inny Juan był taki słodki, dbał o nią, kolacyjki, kwiatki, pierdoły, a tu takie coś). Nie chcę bynajmniej w jakikolwiek sposób obrażać Polek, jeśli któraś poczuła się urażona to cóż – uderz w stół, a nożyce się odezwą, prawda?
Komentarze do "O pięknie i"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
co ty chrzanisz koleś, że niby wiekszosc za brzydka dla ciebie?
pokaż twarzyczkę, kwiatuszku
i zwiększ masę01 -
Odpowiedz
Że niby odbyt cię swędzi? bo nie rozumiem twej „chujanki”…
00 -
Odpowiedz
Ach te dylematy filozoficzno-egzystencjalne gimbazy. Jak żyć, autorze, jak żyć? odpowiem sobie sam równie głęboko – godnie!
00 -
Odpowiedz
Niewarzne czy piękna czy brzydka byle miała dziurę.// 15letni dres z Kurdwanowa.
00 -
Odpowiedz
a Ty za to piekny hah ;D ?? pewnie brzydal jestes i dlatego tak piszesz
01 -
Odpowiedz
Gość nie napisał najmądrzejszej chujni, fakt. Ale nie ma nic głupszego, niż odpowiedź pustej dupy w stylu „piszesz tak, bo pewno sam jesteś brzydki”.
11 -
Odpowiedz
@4 czyżby gość od messia?
00 -
Odpowiedz
wyjdź na ulicę i zobacz ile tapet i szpachli się kręci, jakbym zabrał ze sobą wiadro i pacę to w godzinę bym nazbierał materiał na remont domu.
00 -
Odpowiedz
Polki są różnej urody,zarówno ładne jak i brzydkie.Mniemanie o sobie mają bardzo duże i nie są miłe czasem wręcz aroganckie.Materialnie nastawione do faceta i nielojalne.Ma być ciacho albo ma mieć kasę taka ich pusta dewiza.Przestałem je podrywać bo szkoda nerwów.Poza tym niewolno im nigdy ufać po strasznie kłamią i są niewierne.Trzeba je tylko wykorzystywać jak one nas.Zawsze zmieniajcie je na lepszy towar bo one to robią bez wyrzutów sumienia.Trzeba być taki dla nich jak one dla nas to najlepsza forma obrony i walki z nimi .
00 -
Odpowiedz
zgadzam się z komentarzem nr 1. w ogóle większość facetów chce tę jedną na milion, nie zauważając przeciętnych (i sami nie będąc nawet przeciętnymi). ale najlepiej zjechać przeciętne dziewczyny.
01 -
Odpowiedz
No żeś dojebał z tymi Niemkami. Kurwa! Zbrodnia. Czeski – ok, Rosjanki, Ukrainki, etc. Ale kurwa Niemki? Kiedyś ty ziomuś w Deutschu był ostatnio?
00 -
Odpowiedz
za dużo myślisz a za mało bzykasz
00 -
Odpowiedz
Pan spod jedynki (i pani, która się z nim zgodziła) wyraźnie nie zrozumiał tematu. Autor nie obrażał przeciętnych dziewcząt, wręcz ich bronił i przecież napisał wyraźnie, że przeciętność wcale nie oznacza brzydoty; napisał jedynie, że większość panien uważanych powszechnie za super piękne czy ósmy cud świata są na ogół przeciętne, czyli niebrzydkie, ale niczym się niewyróżniające spośród miliona swoich koleżanek. Natomiast prawdziwie piękna – jak rozumiem – ma być właśnie ta jedna na milion, która się wyróżnia w pozytywny sposób. A panu spod 11 polecam opuszczenie świata stereotypów, bo łatwo i przyjemnie mówi się o rzekomej brzydocie Niemek (ot tak, żeby Niemcom dosrać), za to gorzej słucha się innych stereotypów, na własny temat: że Polacy to pijaki, złodzieje i kula u nogi Europy. Chociaż gdyby się nad tym zastanowić, to akurat w stereotypach na temat Polaków więcej jest prawdy niż w tym o brzydkich Niemkach.
00 -
Odpowiedz
@13 – pudło, jestem kobietą
i wlasciwie twój komentarz ma więcej sensu niż ta chujnia;)
pozdrawiam00 -
Odpowiedz
@14 – w takim razie przepraszam za pomyłkę w kwestii płci. Tym niemniej resztę podtrzymuję, szczególnie fragment skierowany do pana (znów pozwolę sobie założyć w ciemno) spod 11.
00 -
Odpowiedz
Piękno tak naprawdę zależy od indywidualnego punktu widzenia każdego z nas.
A co do mentalności Polskich kobiet – muszę jednak przyznać, że wymieniłeś przedstawicielki wyznające „religie” materialności… czyli „Piekne oczy masz… a co mi dasz?”. Są jeszcze kobiety nie kierujące się egoistycznymi potrzebami, ale nie wiem gdzie ich szukać.
Fragment o Arabach : Smutna prawda. Może i obsypią taką Polkę diamentem, ale to nie książę z Bajki. Znajoma była świadkiem jak dwie Polki Koleżanki rozmawiały na ulicy, 5 m dalej stał facet jednej z nich – Arab. Zniecierpliwiony podszedł odepchnął koleżankę swojej kobiety i jej po prostu wyjebał. Smutne.00 -
Odpowiedz
ad.9 to Polscy faceci mają o sobie duże mniemanie tak jak autor tego durnego tekstu.Polki mają kompleksy i niskie mniemanie przez takich osłów jak wy.Nie dziwię się że potem obcokrajowcy mają większe powodzenie
00 -
Odpowiedz
Może jesteś gejem albo mało jeszcze ruchałeś bo ja stary tyle dupeczek codziennie widzę pięknych, że masakra:-)
00
Studenciki w pracy
2013-02-28 18:18Jebane studenciki. Mam robić z kolesiem projekt, a on se postanowił, że będzie pracować zdalnie 13:00-15:00 20:00-22:00 i 23:00-1:00; a jak się pytam kadrowej o co biega „bo on nie może, bo on ma dzienne…” Co mnie to kurwa obchodzi?! Albo robisz chuju w godzinach pracy albo wypierdalaj do szkółki i nie zawracaj ludziom dupy. Chujnia z myjnią, z patatajnią.
Komentarze do "Studenciki w pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
I dobrze robi. Ma pracę i się uczy jednocześnie. W dodatku ustala dogodne dla siebie warunki. A ty leszczu musisz się do nich dostosować. Ściska ci jajka, co? 🙂
12 -
Odpowiedz
Już Cię bucu zazdrość szamie? Już? Bo inny ma lepiej, a Ty nie? Umawiali się z Tobą w robocie na regularną dniówkę, czy nie? Umawiali? To rób tak, jak się umawiałeś, a nie patrz, że inny se załatwił lepiej.
Zaraz poznać wiecznie niezadowolonego polskiego narzekacza. Klnie na innych po całości! Żadnych tłumaczeń, żadnych okoliczności łagodzących, nie ma przebacz!
Studenciki się nie podobają, to spróbuj waflu swojego dzieciaka posłać po szkole średniej gdzie indziej, niż do roboty…12 -
Odpowiedz
Tak to jest, kurwa, ego i bezmyślność nie zna granic w tym kraju.
Zapraszam do Anglii 😉12 -
Odpowiedz
co to ego robi z ludźmi.
11 -
Odpowiedz
@1 właśnie 🙂
01 -
Odpowiedz
pogoń lapsów. chuj z taką pomocą.
10 -
Odpowiedz
Spoko później spotkasz go w KFC za lada 🙂
00 -
Odpowiedz
Proszę proszę student ustawia ci godziny pracy ?! 😀 hahahahahahahhaha
11 -
Odpowiedz
„Projekt” Jakie to kurwa ostatnio modne słowo. W 90% chujni nt. pracy każdy robi „Projekt”. I pewnie każdy pracuje w „korporacji”. Kurwa, materialni nowobogaccy pajace…
30 -
Odpowiedz
Zazdrość cie zżera dupku, że ziomek zarabia tyle samo co ty, a jeszcze studiuje i jest kilka lat młodszy od ciebie?
12 -
Odpowiedz
i tak wyjdzie na to ze wszystko zrobisz a koles dostanie tyle co ty
20 -
Odpowiedz
Autor: Widze, że uderzyłem w czuły punkt, ciekawe jaka jest średnia wieku na chujni 😛 😀
@1,2: Nie ma przebacz właśnie i jego już tez nie ma (i nie mam nic do studiujących-pracujących, ale wszystko to w-chuja-lecących :P)
@6: pogoniłem 😛
@7: 😀
@8: Nie, ale by chociaż był o czasie i słuchał jak nie wie co i jak ma robić bo go nie nauczyli, ani sam sie nie nauczył.
@9: „Projekt” to jest taki skrót od „chuj cie to boli co to dokładnie jest, bo to w tym momencie nieistotne” 😛
@10: zarabia w chuj mniej, ale nie o to tu chodzi.Żeby było jasne: ja pracowałem od średniej, ale kurwa, nie robiłem se jaj i przychodziłem na 8h. Þełno w firmie takich co studiują sobie zaocznie i czasami dziennie, nikt im nie broni i nikt sie nie czepia, bo nie nawalają w robocie (nigdzie tez nie pisze ile ja mam konkretnie lat i czy nie studiuje :P). Chodzi tu o to, że albo rybka, albo pipka. Albo robie, albo nie. Jak jest taki „pięciozłotek” co ani porządnie nie studiuje bo „przeciez ja pracuje” ani porządnie nie robi „bo przecież ja sie uczę” to tylko wszystkich wkurwia naokoło a i tak go wyjebią predzej czy pożniej i tak 😛
21 -
Odpowiedz
Po komentarzach wnioskuję, że większość z nich została napisana przez oburzone studenciki….;)dostosujcie się dzieciaki, a jak nie to siedzieć na uczelni!
21 -
Odpowiedz
@13: wlasnie 🙂
01 -
Odpowiedz
@13 … a reszta przez zawiedzionego autora.
01 -
Odpowiedz
a mnie to wkurza niezmiernie takie coś- jestem na studiach dziennych i pracuję ale ja się dogaduję z pracodawcą jak przychodzę i wszystkim pasi, chodzę na zajęcia i do pracy, i tu wchodzi element mega wk…nia- u mnie na dziennych są też tacy co pracują i z powodu pracy nie mogą iść na zajęcia. paranoja- po jakiego ch…a szli na studia?- po to chyba żeby mieć tańsze bilety na dojazd do pracy”:D
20
Chujnia z rodzicami w ciężkiej sytuacji
2013-02-28 18:18Różnie układało mi się z rodzicami, był okres kiedy nie gadaliśmy, był okres kiedy było całkiem okej. Teraz jest tak normalnie, mam już 30 lat, rodzinę. Rodzice się zestarzeli, wojen nie prowadzimy, żyjemy wporzo. Mieszkamy na innych dzielniach, ale 1-2 razy w tygodniu się przeważnie odwiedzamy. Chujnia polega na tym, że teraz oni znaleźli się w strasznie przepierdolonej sytuacji finansowej a ja nie jestem w stanie im pomóc. Stary stracił pracę, a przed 60-tką ciężko znaleźć cokolwiek. Parę miechów miał chorobowe to dostawał kasę, jednocześnie szukał pracy ale ni chuj. Matka zarabia najniższą krajową. To ledwo im starczy na opłaty i CZĘŚĆ leków. Ja niestety nie mogę im pomóc, mam swoją rodzinę na utrzymaniu, kredyt, a krezusem nie jestem. Może jakieś zakupy za 100 złotych im będę mógł zrobić raz na miecha i to wszystko. A kurwa chciałbym pomóc. Nie wiem jak to się potoczy, czy nie będą musieli się wyprzedawać, sprzedać auto (i tak nie pierwszego sortu), zrezygnować z luksusów jakimi są w naszym pierdolonym kraju kablówka czy telefon… Serce mi się kraje, zawsze żyli na zwykłym poziomie, ale godnie. Niestety odłożyć (jak większość Polaków) nie mieli jak na czarną godzinę. Wkurwiające jest to, że w tym kraju po 35 latach pracy człowiek zostaje w czarnej dupie, nie ma dla niego pracy, a kuroniówka to jakieś ochłapy. I ta moja niemożność pomocy im! Kurwa spać mi to po nocach nie daje że tak to się wszytko chujowo potoczyło. Oni wiele poświęcili dla mnie, żebym na ludzi wyszedł, studia skończył… Co za świat. Do przeróżnych stresów dnia codziennego jeszcze to! Kurwa. Sorry jak kogoś przynudziłem, ale dla mnie to naprawdę chujnia i śrut.
Komentarze do "Chujnia z rodzicami w ciężkiej sytuacji"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
kumam…..
00 -
Odpowiedz
Po 35 latach pracy kuroniówka się chyba należy ta najwyższa. Doliczając do tego najniższą krajową twojej mamy wychodzi coś koło 2000 na dwie osoby. Dla mnie to dużo więc myślę, że nie jest źle. A do roku może uda się coś znaleźć ojcu.
01 -
Odpowiedz
niestety to prawda mam 36 lat klopoty finansowe wykonczylo moje malzenstwo po rozwodzie zostawilem swoj dorobek dom wraz ze sklepem ktory jest 400metrow od jeziora pare ha ziemi … moze kiedys … i wyjechalem z dwoma walizkami i 7 tysiacami długu majac w kieszeni 200funtów do angli , jestem to w sumie 16miesiecy sciagnolem ojca i matke teraz zyja godnie nie brak im na leki w sumie ojciec ma leki za darmo jest cukrzykiem ma 56 lat w polosce musial placic za leki tu placi skladke 14funtow na kwartal parodia w polsce placic prawie 200funtow na zus miesiecznie a jak trafil do szpitala musialem igly i strzykawki kupic … do czego zmierzam … masz 30 lat jestes mlodsz niz ja nie pograzaj sie UCIEKAJ z tej zielonej wyspy w europie jaka jest POLSKA
00 -
Odpowiedz
Ciężki życiowy temat, smutne jest to Ze w naszym ukochanym kraju tysiące ludziżtją tak albo jeszcze gorzej.Cóż czeka ich oszczędzanie, nie przejmuj się dadzą radę, dali całe życie to i teraz. Wygospodaruj 100-200 zł na miesiąc dla nich i to już dużo im pomoże (np zrezygnuj z samochodu jeździj autobusem jak nie masz gazu)trochę odmów sobie, bule nie rodzinie… 2000-800 za komorne,-50 za telefon, – 50 za kablówkę = 1100 -2x 400 na leki za *jak ciężko chorzy. Zostaje 300. Jak im troche zakupów na miecha za 100-200 zł zrobisz proszek do prania, mięso itd to na skromne życie powinno im wystarczyć ( wiadomo że na produktach pośledniejszych typu pasztetowa a nie polędwica). Pozdrawiam
01 -
Odpowiedz
leki mogą odstawić chyba że chcą być wiecznie chorzy.
01 -
Odpowiedz
moze to slabe pocieszenie ale jak czytam te komentarze i teksty tutaj to wiem, ze w swojej chujni mam tu wielu przyjaciol wspolodczuwajacych podobne chujnie. srut
00 -
Odpowiedz
@2 – 2 tysie to przez pół roku, potem będą żyć za 1100. Polska.
00 -
Odpowiedz
Stary nic nie poradzisz, masz swoje życie. Nie pozwól starym głodować, ale jak nie masz środków to przecież nie będziesz jechał za granice i wywracał swojego życia do góry nogami żeby rodzicom pomóc. Żona i dziecko są ważne. Ale zrób co możesz. 100-200 zeta to dużo na żarcie. Starczy im na 2 tygodnie. A Ty będziesz miał poczucie że zrobiłeś co mogłeś.
00 -
Odpowiedz
Łączę się z tobą w bólu, wiem jak to jest. Niestety w takich gównianych czasach przyszło nam żyć i w takim kraju.
00
Chujnia ślubna
2013-02-27 19:54Drodzy chujowicze, dziś niezbyt popularny temat na chujni – ślub. W czerwcu ustaliłam z narzeczonym datę na 24 sierpnia następnego roku. Duże wyprzedzenie, ale jak się chce taki termin to trzeba. W lipcu załatwiliśmy formalności związane z salą (umowa, zaliczka itd) i uderzyliśmy do księdza, żeby zaklepał datę. Godziny jeszcze nie podawaliśmy bo było za daleko, a w parafii jest średnio 8 ślubów rocznie czyli mało. Tydzień temu czyli pół roku przed ślubem odezwałam się do księżulka ponownie żeby ustalić godzinę. Jakież było kurwa moje zdziwienie kiedy ksiądz oznajmił że na ten termin to jest już inna para i on musi sprawdzić. I co kurwa? Para ma ślub o 17 czyli nasz może być 15 albo 19. W praktyce tylko 15, bo nabożeństwo trwa 1,5 godziny plus 0,5 godziny na życzenia pod kościołem, plus 0,5 godziny na dojazd do sali. Czyli jak chuj będę na sali weselnej o 17.30. Jak jakiś cioł będę siedziała pół dnia na zalanej słońcem sali. Czyli w mało weselnym klimacie.
A zasraniec ksiądz ma u mnie teraz takie tyły, że o ja pierdzielę. Od dziś wszystko biorę od niego na piśmie. Każdą głupotę.
A katolo-hejterom powiem, że jesteśmy protestantami, więc nie tylko u papieżników taka chujnia. Ale i u nas.
Łączcie się w bólu.
Komentarze do "Chujnia ślubna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
to bierz cywilniaka, a co w tym weselu takiego i ślubie kościelnym fajnego?. Umęczysz się jak jasna cholera a to dopiero początek.
20 -
Odpowiedz
nie strasz, my mamy zaklepaaną salę a księdza od lat nie widziałam:))D
10 -
Odpowiedz
Godzina- święta rzecz
00 -
Odpowiedz
Niestety, ale 'nigdy nikomu nie ufaj, nawet sobie’. Taka prawda, inni mają w dupie twoje interesy, a ty jeszcze pewnie mu w jakiś sposób podpadlas więc wisi mu to i powiewa.
00 -
Odpowiedz
tylko jedno mogę napisać na wuj wam to.
10 -
Odpowiedz
Tylko desperaci się dziś hajtają, ślub jest dobry tylko dla baby, a najwieksza głupota suknia ślubna, raz włoży i jak psu w dupe 2500, sam welon 8 stówek:D
20 -
Odpowiedz
Zajechało wsią…
10 -
Odpowiedz
Taki z Ciebie protestant, że głowa boli. Uczą Was tam przekleństw, zgorzkniałości i niechęci do katolików?
11 -
Odpowiedz
Przepierdolone. Ale jest jeszcze sporo czasu. Może ty lub narzeczony umrze na raka i problem się sam rozwiąże. Głowa do góry!
20 -
Odpowiedz
po co narzucasz sie pajacowi? wybulisz mu ciężką kase a on ma cie jeszcze w dupie. po cholerę slub koscielny? jesteś ze ściany wschodniej? bierz cywilny. szybko, kameralnie, bez celebracji i łaski czarnego. chyba, że dla ciebie ważniejsza od samego slubu jest cała ta cała durna otoczka czyli nabożeństwa, wesele i tłumy ludzi z kamerami. poza tym po cywilnyn łatwiej wziąć rozwód. w zacofanej katolickiej parafii człowiek po kościelnym rozwodzie jest dożywotnio potępiany i to z ambony. ale ty chyba wiesz w co sie pakujesz.
01 -
Odpowiedz
O naiwności Twoja,temat jest banalny jak idziesz do księdza bez koperty to nie licz że pójdzie Ci na rękę.
Aż dziw bierze że nikt Cie w tym temacie nie uświadomił 😀
Bua ha ha10 -
Odpowiedz
pozniej na sali=mniej zjedza goscie. zyczenia i prezenty moga byc na sali. nabozenstwo na zyczenie xsiadz moze skrocic. poza tym ksiedza mozna zmienic.
10 -
Odpowiedz
Ej no jak to co fajnego. Jak jesteś wierzący to chyba bierzesz ślub w kościele – logiczne prawda? Cywilny jest dla tych co nie są wierzący.
10 -
Odpowiedz
Właśnie. Do cywila, a nie przed ołtarze ofiarę składać, skoro masz takie podejście, jak na końcu wywodu piszesz.
00 -
Odpowiedz
Po dwóch latach oboje będziecie żałować ale życzę szczęścia mimo wszystko, szczerze
20 -
Odpowiedz
po co brać jakikolwiek ślub ? pytam co to daje ? papier ? ale zdradzać i tak można, ba nawet można wziąć rozwód i jedna strona wydyma drugą całkowicie do zera! po co to komu ? jak ktoś kogoś nie kocha po co z nim być ? jak ktoś kogoś kocha to może z nim być i na co komu papier ? chcecie się rozstać to się rozstajecie i sprawa załatwiona nie potrzeba sądu prawnika i całego tego aparatu państwowego który rozsądzi majątkiem. ludzie ogarnijcie się i zacznijcie być wreszcie dorośli podejmujcie przemyślane decyzje.
20 -
Odpowiedz
Klecha chce w łapę, jak mu dasz 500 złotych, to nawet Ci kurwa miejsce w niebie z małżonką zapewni:D
10
Rowerzyści na ulicach
2013-02-27 19:54Najbardziej wnerwiający są rowerzyści, który sobie ochoczo jeżdżą ulicami podczas gdy obok jest ich obsrana ścieżka rowerowa wybudowana za dużą kasę. Nie chodzi tu wcale że jest zima, śnieg etc. Mojej zonie wpierdolił się debil tuż przed maskę na 3 pasmowej drodze (jechała środkowym pasem) a obok ścieżka jak się patrzy i nie były nie wiadomo jakich trudnych warunków atmosferycznych tylko normalny zwyczajny dzień. Na szczecie udało się wyhamować ale jak lubi pedałować to niech się umawia z Biedroniem, a nie jeździ po ulicach.
Komentarze do "Rowerzyści na ulicach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dokładnie ja też tego nie rozumiem, podobnie jak przechodniów, mają kurw* znak, że po lewej stronie dla rowerzystów, po prawej dla przechodni a oni idą sobie i jeżdżą jak chcą…Nienormalni ludzie, albo mają coś z głową albo są to po prostu debile, nic tylko ich opierdolić.
00 -
Odpowiedz
Niestety, trzeba być samobójcą by się pchać rowerem na drogę i to trzypasmową. Niestety, trzeba uważać. Ludziom niewierzącym, że można spotkać idiotów na trzy pasmowej drodze na rowerze i środkowym pasie, gdy obok biegnie ścieżka dla rowerów to zapraszam na ulicę Legnicką we Wrocławiu 🙂
00 -
Odpowiedz
Najbardziej wkurzące to są pierdoły chodzące po ścieżkach rowerowych, że niby nie ulica to na pewno chodnik to można!!
00 -
Odpowiedz
Też mnie to wkurwia, chyba że jedzie gość jakieś 50km/h, a nie się wlecze… Ma ścieżkę obok, ale on zapierdala drogą wtf
00 -
Odpowiedz
w dupach wam się poprzewracało bo autka macie 20 letnie niebite garażowane od niemca ?
jeszcze trochę jak benzynka będzie po 10pln a bilety na tramwaya za 5pln na 10 minut a pensja będzie dalej 1100pln to będziecie wszyscy autostradami na rowerach zasuwać.10 -
Odpowiedz
5 – polecam LPG
00 -
Odpowiedz
Mnie też wkurwiają rowerzyści, ale także patałachy w starych pandach i czinquasach. Rowerzyści tarasują przejazd, a patałachy szpecą miasto swoimi gratami od niemca. Zrozumiałbyś, gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja.
00 -
Odpowiedz
@5: Normalnie, lubię Cię, człowieku.
Jazda rowerem w ruchu miejskim, po wielopasowej jezdni to spora umiejętność, rzekłbym nawet większa niż jazda samochodem. Auto zawsze pewnie zajmuje jeden pas, rower jest wąski, dlatego każdorazowa zmiana pasa ruchu wymaga szczególnych umiejętności i wyczucia. Ścieżki rowerowe w naszym kraju projektowane są przez stado głąbów i kompletnie nie służą rowerzystom. Są usiane słupami, krawężnikami, podjazdami, rozjazdami, w dodatku lekkomyślni piesi traktują je jak chodniki. Zamiast upłynniać ruch, raczej go spowalniają. Tak więc nie dziwcie się, że rowerzyści wybierają jazdę jezdnią. Jest płynniejsza i wbrew pozorom – bezpieczniejsza (dla wprawnego cyklisty) niż jazda po ścieżce. Ja jestem nieomal zawodowym rowerzystą jeżdżącym nawet po czteropasowych jezdniach, rondach itp. i bez problemu poruszam się w każdych warunkach. Nigdy też nie miałem przykrych zdarzeń z kierowcami. Tak więc pewnie wszystko zależy od indywidualnej rozwagi i umiejętności kierującego rowerem. Wydaje mi się, że kierowcy tak bardzo nie lubią cyklistów za to że muszą stać w korkach, podczas gdy my śmigamy między nimi i wszędzie wjedziemy. Niestety, moi drodzy, im więcej będzie samochodów, tym więcej będzie cyklistów. Pozdrawiam 🙂
10 -
Odpowiedz
@6 no tak przecież jak benzyna pójdzie w górę to gaz dalej będzie po 3pln a nie zdrożeje. Debil.
00 -
Odpowiedz
Niedługo LPG Zdrożej do 5zł do będziesz miał, nasi euro parlamentarzyści już to przegłosowali, LPG za 4,50, ropa za 6, Poczytaj w necie. I to polacy głosowali za podwyżką. Bo w Polsce, za dużo ludzi jezdzi na LPG, i to trzeba ich ujebać!
00 -
Odpowiedz
6 – nie bój, nie bój… dobiorą się i do tego twojego lpg… możesz już odliczać od 100 w dół
00 -
Odpowiedz
@8 ja od @5. Jak dla mnie to do miasta powinien być całkowity zakaz wjazdu samochodami. Tylko rower hulajnoga i co tam kto ma chyba że stać na sigłeja. Od razu by się zrobiło przejrzyściej każdy wszędzie by szybciej dojechał noi brak smrodu.
01 -
Odpowiedz
Nie pierdolcie, bo jak ktoś ma dobrą kolażówke albo thriatlon i długo jeździ, to 70km/h spokojnie rozwinie a z taką prędkością można jeździć na prawym pasie. A ty autorze lepiej wypytaj dokładnie żonki jak to było, bo znając życie, jak baba jest kierowcą i bierze udział w wypadku to zazwyczaj jest to jej wina…
10 -
Odpowiedz
Znam jednego roverwerowca co dyma na nim wszędzie, miasto,szosa jak samochodem.Rower uzbroił jak choinkę i lexusa udaje.Rowerem nad morze dyma 60km i nazad w kurtce zimowej w upalne lato bo suchy jest jak wentyl i się wstydzi.Co pół roku łańcuch wymienia.Laski mu kosza ciągle dają więc śmiga po osadach i wioskach żeby coś rowerem wyrwać i nic.Chociaż jest na rencie ostro dyma na zakręcie .Ponoć raz wmieszał się w wyścig kolarski i wyprzedził kolarza na mieście przeładowanym góralem.Jeśli gdzieś idzie to tak szybko że się ludzie za nim oglądają.Tir to jego wróg największy zwłaszcza w zimie,ale nieraz wiatry mu sprzyjają głównie w lecie.Szcza co chwilę bo coś ma z zaworem.Rozważał chinola vapora ale matka powiedziała mu że ludzi porozjeżdża.Chciał go tachać na drugie piętro do chaty bo w piwnicy bał się trzymać a garażu niema.Tacy ludzie są naprawdę i to żadna ściema…
11 -
Odpowiedz
to do mnie czy koło mnie ?
00

spróbuj takie nauszniki jakie mają budowlańcy którzy pracują przy młotach pneumatycznych do kucia.
dom z słomy i gliny to jakieś 60 tysięcy za 100m2 więc nie pieprz że nie stać.
łącze się w bólu. mam to samo, ale z saksofonem np. zamiast alkoholików.
ad2 a działka na domek to za darmo nie wspomne o kosztach dojazdu do pracy itd bo chyba nie masz o tym pojęcia
mam podobnie. choć lubię swój blok, to jednak mam obecnie pojebanych sąsiadów nad sobą. Mają trójkę małych dzieci, które do późnych godzin wieczornych biegaj w jakichś pierdolonych chodakach. A ich stary na dobranoc śpiewa im pieśni kościelne. Łączę się w bólu.
O, początek jak u mnie. Gość nie dość że robi remont od 6 miesięcy, to jeszcze ten „remont” ogranicza sie non stop do wiercenia. wiercenia. wiercenia… Wiem co czujesz, wrzuciłem mu do puszki kartke o pare słów prawdy ale nie pomogło. W sylwestra robili impreze, ale ojciec się wycwanił i wykręciliśmy korki na klatce i goście out.
Mni wkurwiają ludzie, którzy uważają, że jako pępek świata mają prawo zmuszać wszystkich wokół do słuchania muzyki na jaką oni akurat mają ochotę. To zazwyczaj wynika z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi. Normalnie, tacy ludzie giną w tłumie, nie mają w sobie nic ciekawego aby się wyróżnić więc jedyną metodą na zwrócenie na siebie uwagi jest „wykrzyczenie” tego poprzez puszczenie muzy na maksa, zrobienie hucznej imprezy, wydarcie mordy przed blokiem etc. Jeżli masz taki problem to apeluje: wypierdalaj na odludzie ze swoją muzyką bo w mieście jak masz ochote zabalować przy głośnej muzyce to idzesz do klubu
weź zrób remont… popytaj w sklepie budowlanym o płyty akustyczne i farby…
Ten kto nie ma dzieci NIGDY nie zrozumie jakie to wspaniałe uczucie. Wolę zdjęcia dzieci znajomych niż debilne filmy i masę teledysków.
Stary, nie daj sobie wchodzić na głowę i dzwoń po policję, jeśli naruszają ciszę nocną. Zapłacą parę mandatów to się uspokoją.
Miałem tak samo, jebany sąsiad wracał wieczorem do chaty, robił ćwiartkę czy polówkę i złamas szedł w kimę. Telewizor na maksa do tego stopnia że wyciszając swój mogłem swobodnie oglądać TV pod warunkiem że to ten sam kanał. Nawet walenie do drzwi nie pomagało ale domofon tak wiec jak było tak ok 24 i człowiek chciał iść spać to dzwoniłem do frajera, a to go budziło. Pała wyłączał TV i spokój.
Rozumiem i współczuję. Sam mam obok siebie sąsiadów z małymi gnidami, które napierdalają z wrzaskami do 23 po całym mieszkaniu, suwając taboretami itp. Ale nade mną jest też taki przypadek tyle że tatusiek to pies i mogę go co najwyżej cmoknąć..
@4 nie ucz ojca dzieci robić.
Ciekawe co napisze koleś od 17 tysi i mesia 🙂
Zgadzam się, że przejebka z blokami. Powinniśmy wybrać jedną wielką działkę w Polsce – gdzieś na północnym wschodzie. Dlatego, że: 1. Mamy z reguły wiatr zachodni, więc będzie smrodziło do ruskich, a nie wgłąb kraju, 2. Na Suwalszczyźnie jest chujowa pogoda, więc można wykorzystać ten rejon właśnie tak, 3. Generalnie wschód Polski jest bardziej chujowy niż zachód, 4. Blisko morza, więc można łatwo pozbyć się odpadów. No i dalej – na tej działce budować wszelkie potrzebne brzydkie, głośne i brudne fabryki, potrzebne na kraj. Oraz wszelkie paskudne, tanie bloki dla szaraków. Cały polski syf i biedę należy zlokalizować na tej działce, obudować, ogrodzić. Należy wywieźć tam wszystkich roboli, bezrobotnych, meneli, starców, syfilityków, itd. Sprzedawać tam tanie żarcie, fajki i spirytus. Pozostałe rejony kraju należy zostawić dla klasy wyższej – tam mogą być ładne domki, hotele, luksusowe sklepy, dobre samochody, dobre puste drogi. No wiecie – wszystko, co piękne i dobre. Rozwiążemy w tej sposób wszystkie problemy – klasa niższa będzie miała blisko do roboty i tanio swoje rozrywki po robocie. Nie będzie widzieć bogactwa i zazdrościć. Wszyscy będą równi. A klasa wyższa nie będzie widzieć śmierdzących fabryk i blokowisk.
@15 – wszystko pięknie ładnie ale w blokach mieszka 11 milionów Polaków, pewnie kolejne kilka milionów w starych kamienicach gdzie wiele z nich, szczególnie w mniejszych miastach jest tak ochujała i zagrzybiała, w takim stanie technicznym i estetycznym, że byś się bez zastanowienia na beton zamienił. Potem policz kolejne kilka milionów Polaków które co prawda mieszka w domkach, ale tych starych na wsiach. Odwiedź szczególnie te popegieerowskie wsie, gdzie domy remontu nie widziały od 30-40 lat, wilgoć, grzyb i chujnia. Odmalowanie elewacji najtańszą farbą to szczyt luksusu jeśli chodzi o fundusz remontowy. Innymi jeśli chcesz klasyfikować ludzi wg tego gdzie mieszkają to musisz wpierdolić do tej dzielni jakieś 3/4 Polaków bo tak na oko patrząc to tylko 25% mieszka w ładnych, nowych domkach jednorodzinnych, tudzież w zajebistych, odpicowanych kamienicach z przed wojny, lub też w nowych apartamentowach (choć osobiście uważam je za największy chłam ze wszystkich możliwych, pomimo propagandy developerskiej to już nawet płyta jest lepsza, no ale niech będzie że to niby luksus).
Od #15 do #16 – dokładnie – wyjebałbym 75% ludzi do tych Suwałek. Żeby było tanio, oszczędnie w przestrzeni i blisko do roboty, to można dla nich zbudować w chuj długie 100-piętrowce mieszkalne z wielkiej płyty. Jeden tuż koło drugiego. Nawet można im oprócz instalacji wodnej, puścić jeszcze instalację ze spirytusem, żeby nie musieli łazić do sklepów. Tuż obok tego osiedla wybudować wszystkie możliwe fabryki. Niech mają gdzie robić. Cały kompleks ogrodzić, posadzić sekwoje, żywopłoty, winorośle, ekrany dźwiękowe, druty kolczaste pod prądem. A na reszcie powierzchni będziemy mieć piękną Polskę – bez fabryk, bez bloków, bez klocków, bez korków, bez brzydkich ludzi i brzydkich aut.
Rozumiem cię doskonale. U mnie w łazience nie tylko słychać praktycznie szepty ale nawet czuć przez wentylator jak się sąsiad wysra!!
Powiedz sąsiadom żeby się wszyscy pocałowali w dupe, opij się jak pojebany i zrób megarozpierdol!