Facet

Typowa sytuacja (a nawet już klasyk chciałoby się rzecz). Facet wziął numer i nie zadzwonił. Minął tydzień więc dłużej nie ma się co łudzić, że się chłopaczyna odezwie. I ja się pytam po chuja? Po chuja gdy się żegnaliśmy poprosił mnie o numer skoro nie raczył z niego skorzystać? Zbiera numery od dziewczyn i onanizuje się przy nich ciesząc się, że ma ich określoną liczbę? Dlaczego oni tacy są? Skoro nie chcą kontynuować znajomości to po chuja dają nadzieje?

28
54
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To po jakiego chuja masz tą nadzieje? Pewnie co tydzień po imprezie jarasz się po podaniu swego nr tel dla faceta. żeby nie było – jestem dziewczyną ;-D

    0

    1
    Odpowiedz
  3. może nie ma nic na koncie

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie był pijany. Po alkoholu dziewczyny wydają się ładniejsze niż są w rzeczywistości. Może wytrzeźwiał.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kurwa mam to samo!!! Typ powiedział, że się do mnie odezwie a tu ponad miesiąc minął i nic. A jak go spotkałam, to stwierdził, że „chciał odczekać”, a i tak nie zadzwonił. Totalna żenada jak dla mnie. Tym bardziej ze prosiłam go by mi powiedział że zmienił zdanie jeśli tak jest. Ale nie, bo on zadzwoni. Niestety prawda jest przykra – FACECI TO CHUJE! 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. hmmm… Ten wpis to chyba mnie dotyczy, bo wziąłem tydzień temu numer od dziewczyny i nie kontaktowałem się z Nią do tej pory.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Daj mi swój numer to na pewno zadzwonię.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Doskonale Cię rozumiem bo też tak miałam. Innym razem wziął trochę pisał. Jednym słowem narobił nadziei i przestał się odzywać. Chujnia na maksa:(

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zajebiście, a ja mam na odwrót. Biorę numer, dzwonię a potem taka się rozmyśla. Skoro nie chcesz się spotkać to po kiego dajesz numer? Kobiety nic nie są lepsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chyba spotkałaś mojego kumpla. Coś mi wspominał że tydzień temu wziął numer od jakiejś laski, ale 3 dni temu poznał lepszą i z nią się umówił.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. A bo wy takie durne pizdy jesteście i nie można z wami wprost ustalić,np „dziś numerek i każde idzie w swoją stronę”tylko trzeba kiwać,oszukiwać.Ja tam zawsze mówię wprost co z tego może być(lub nie)ale jakoś zawsze jak mam kontakt tzn telefon lub gg zawsze się odezwę…tylko wy też często sobie lecicie w chuja wtedy…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wpis desperatki ?

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Jak poznajesz facetów na polu buraczanym, to już Twoja wina…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To trochę taki sport. Osobiście jak bez problemu dostaję numer to nie mam motywacji do działania… gorzej jak fajnie rozmawia mi się z dziewczyną, a na końcu 5 minut zastanawia się czy dać mi numer i go nie daje… takie niedostępne kręcą najbardziej. Rozumiem stanowczą odmowę, okej, nie była zainteresowana. Ale ten tajemniczy uśmiech i „jak będziesz chciał to mnie znajdziesz” działa na mnie niesamowicie. Potem myślę o takiej cały tydzień i kombinuję jak ją znaleźć. Te, które ślinią się dając numer są jakieś takie.. mało ciekawe. wiem, chore ;]

    0

    1
    Odpowiedz
  15. nie wszyscy ale muszę przyznać że faceci to skurwysyny ( jestem facetem )

    0

    0
    Odpowiedz
  16. do autorki tekstu- weź dziewczyno pod uwagę że żadnej umowy z Tobą nie podpisywał że Zadzwoni Na 100%, wy kobiety wszystko bierzecie dosłownie do serca. ale jak dziewczyna olewa faceta który jej serce w rękach oddaje to już wszystko w porządku tak ? @4 Faceci to chuje ? popatrz na siebie to zobaczysz największego, teraz więcej problemów mają właśnie mężczyźni z podrywaniem kobiet bo one nie mogą się zdecydować jakiego faceta chcą, czy zbuntowanego miłośnika spodni z 3 paskami adihasha i łysą glacą czy czułego i nieśmiałego chłopa który spełni jej najskrytsze marzenia… poza tym skoro nie chce przedzwonić to wcale chujem nie musi być, poprostu nie chce i tyle ! ma swoje życie towarzyskie i chuj ! ja także nie raz brałem numery od lasek i NIGDY nie mówiłem kiedy przedzwonię, jak miały pretensje to cześć i na razie , mam bogate życie towarzyskie i nie zawsze mam czas na pierdoły takie jak wydzwanianie po ledwo co poznanych dziewczynach. weź pod uwagę może też to że facio może pracuje na nocki i w ciągu dnia odsypia pracę !!! matko wy kobiety jesteście czasami takie tępe jak żyd szukający złota na pustyni. jebać takie lachony !! w życiu bym do Ciebie nie przedzwonił !!

    0

    1
    Odpowiedz
  17. a może zapomniał 😉 hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Hej, bidne kobitki. Feminizmu to Wam się chce, ale tylko gdy przynosi korzyść, tak? Same napiszcie, bądź wykażcie się inicjatywą. To na mężczyźnie spoczywa ciężar 'zagadania’, ale nas też czasami trzeba trochę 'popchnąć’ ku działaniu ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pewnie nie lubi wulgarnych dziewczyn. Ten cały feminizm wam szkodzi, oj szkodzi…

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Tak do komentarza nr 13-nie wiem co może być ciekawego w czymś takim?Dla mnie to czysty debilizm,co mam ją kurwa po jebanych facebookach szukać?Niedostępność to jedno,kobiecy debilizm to drugie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Może jestem jakiś dziwny, ale ja nigdy tak nie zrobiłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. do komentarza 12-> gdybym go poznała na polu buraczanym albo w chlewie to bym nie przeżywała- ale wyszłam z założenia, że mój wydział do tego typu miejsc się jednak nie zalicza:P

    0

    0
    Odpowiedz
  23. poczekaj. kiedyś dałam facetowi numer i odezwał się po 2 miesiącach. i później byliśmy dość długo razem.

    0

    0
    Odpowiedz

Czekając na awans

Można się nie doczekać. Człowiek przez kilka lat robił sobie nadzieje, ale dupa, jak ostatni rok sobie odpuścił, to słyszy „no… słabe zaangażowanie”. A ile można czekać, może rzeczywiście dałem dupy i blisko mety usiadłem zamiast dobiec do końca, ale straciłem nadzieję na to, ze coś wskóram staraniami. Czuję najzwyklejszy smutek, tak że nawet bluzgać mi się nie chce, a zwykle bym nie żałował. Szkoda, mam poczucie, że przez brak wytrwałości straciłem coś na czym mi zależało, nie chce skończyć jako stary zgryźliwy pracownik, którego się nie zwalnia aż do emerytura, ale też i nie awansuje. Ech, może rzeczywiście jestem do bani i się pcham gdzieś, gdzie dla mnie miejsca nie ma. Życzę wam wytrwałości w dążeniu do celu…

12
33
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Czekając na awans"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz głupie myślenie. Chcesz się realizować to zbieraj kasę i z kumplami otwórzcie firmę. Ja tak zrobiłem i nie żałuję.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Człowieku idź na swoje a nie całe życie będziesz zapierdalał jak czyjś murzyn.To nie jakaś kurwa z góry ma ciebie docenić,to ty masz z siebie zadowolony być i ze swoich osiągnięć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. znam ten ból, obiecano złote góry, człowiek się starał i co?? bagniste doliny!

    0

    0
    Odpowiedz

Jezu, jaka Ona jest jebnięta!

Jak to możliwe, że trzy lata temu byliśmy w sobie zakochani po uszy, a teraz gdy dostaję od niej setną wiadomość tej samej treści to mnie kurwica strzela? Dlaczego każda najmniejsza pierdoła jest największym problemem, dlaczego lepiej jest przez 4 godziny pisać wiadomości z żalami, zamiast normalnie porozmawiać? Lepiej jest nie mówić wprost, tylko potem mieć żal, że czegoś nie zrobiłem, co ja, w myślach mam czytać? To ja mam zagryźć zęby by wysłuchiwać jaki chujowy jestem, bo nie kocham jej gdyż nie przyjechał do niej by oglądać zasrany serial! Może nie byłoby to dziwne gdybym był w jebanym gimnazjum, a nie kończył studia. Przecież to jest pierdolnięte, gdy słyszę od znajomych, że oni ze swoimi dziewczynami/narzeczonymi przez 2 lata kłócili się może raz, to otwieram paszczę z niedowierzaniem. Ja od 2 lat częściej się kłócę, wkurwiam, łudzę się, że zrobi się normalnie niż mam z tego jakąkolwiek radość. I to wieczne robienie ze mnie winnego wszystkiemu, przecież to jest pierdolona paranoja.

35
52
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jezu, jaka Ona jest jebnięta!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak to jest miałem identyczną sytuację. Awantury o pierdoły, przykre to ale prawdziwe, nie słuchaj znajomych wielu się nie przyznaje jaki ma sajgon w związku. Twoja kobitka jest jak moja ex niedługo Cię zostawi obwiniając za całe zło tego świata, a twoje nerwy choć uzasadnione bo normalny człowiek nie jest w stanie spokojnie takiej paranoi przyjąć na klatę, staną się tylko katalizatorem na drodze zakończenia związku, chujowo

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Olej sprawe, zamiast się z nią spotkać, idź się napić w tym czasie z kumplami, sama zacznie sie zastanawiać, że jednak ona coś spierdoliła.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie miałam nigdy chłopaka, ale chyba zauroczyłeś się w niej, a jej nie kochasz, czy nie jest tak??

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Rzuć stary póki możesz ;D
    Takie są najgorsze ja pierdole :>
    Normalne są kłótnie, ale nie takie ciągle i o nic..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3 proszę, czytaj ze zrozumieniem! I jak tu się nie wkurwić jak ktoś pisze jasno i wyraźnie o co kaman a te tępe istoty i tak nie zakumają. I tak jest w większości przypadków jakie nas napotykają w tej chujowej egzystencji w symbiozie z babsztylami. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem podobnie, zakochany byłem po uszy… Ale koniec końców zostawiłem, codziennie była kłótnia o byle gówno i wina zawsze moja. Nawet nie wiesz jaka ulga teraz 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. diagnoza: ona jest jebnięta

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wy to macie dobrze. Ja ciągle w tym tkwię, jak kolega – autor. Dlatego, że mimo że wszystko co robi wkurwia mnie strasznie, ale jednak nie potrafię bez niej żyć. Zawsze kiedy idę z kolegami na piwo zamiast do niej, mam wyrzuty sumienia, mimo iż wiem że moje odwiedziny zapoczątkowałyby tylko kolejne godziny milczenia przeplatane z kłótnią. Śrut, kurwa. Śrut.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. A oto kilka moich ulubionych sentencji…
    „Mężczyźni mają umysł analityczny: duże problemy potrafią rozbić na mniejsze. Kobiety mają umysł syntetyczny: z małych problemów robią duże problemy”.
    „Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie
    zmienia”. „Do nieba trafia maksymalnie 10% kobiet. Jest to odgórnie
    ustalone. Inaczej tam też byłoby piekło”. Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta – trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć”. „Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić swoje wady swoimi cyckami… „

    1

    0
    Odpowiedz
  11. ile masz lat?? chętnie Cię pocieszę:D

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie odzywaj się przez dłuższy czas, obraź się niech poczuje jak to ma być tylko bez emocji, pokaż jak bardzo tego nie chcesz i jak bardzo jest Ci z tym dobrze, że sobie odpoczniesz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No koments.. widać jak ją kochasz Xd

    0

    0
    Odpowiedz
  14. KURWA ja mam taką samą sytuację, nawet o to, że kurwa pół h nie odpiszę na sms treści co robisz… o ja pierdole, śrut kurwa, trzymaj się stary! Może jako z tego wyjdziesz

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Miałem podobnie – w zasadzie to identycznie. Do tego jeszcze jebnięta przyszła teściowa. Kupa pretensji i włażenie na łeb. Koń by tego nie wytrzymał. Do dzis sie leczę z emocji ale przynajmniej nie mam popierdolone w życiorysie. No i oczywiście jak kolega wyżej zauważył, wszystko moja wina. Uważaj chłopie, bardzo uważaj…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kurwa a ja mam 2 dzieci i pojebana babe z ktora sie mecze juz 10 lat. Jak zostawie to dzieci strace a ona im ryje w glowie i niszczy. To dopiero pojebane….

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Podobnie tutaj tylko że ja mam troje dzieci z kobietą której po 11 latach poprostu odjebało. Teksty z cyklu mam 33 lata jestem jeszcze młoda a na świecie jest wiele głodnych Tygrysów. Ma w dupie dzieci nie pomijając mnie. Czasami jak na nią patrzę to siekiera mi się w ręku pokazuje. No ale dzieci.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. O ja wale ale trafiłem. Dzisiaj wzięła mnie załamka na moje babsko (nie pierwsza, ale tym razem okurwienie)-totalna-to co ona odpierdala od 20 lat, to wszystko powyżej (Wasze opisy) jest WIELKI ch..Wiecie co Wam powiem ? – żałuję, że nie pognałem w pizdu na samym początku, bardzo żałuję

    0

    0
    Odpowiedz

Irytująca rodzinka

Niby mała chujnia, ale jednak. Wkurza mnie rodzina, która najzwyczajniej w świecie nie rozumie, że nie interesuje się sportem. Lecą jakieś skoki w tv czy cokolwiek innego, Ci mi mówią, że Małysz któryś tam itp, a jak powiem, że mnie to nie interesuje, to oni „Polak skacze(itp. itd.), a Ciebie to nie interesuje?”. A co to, jakiś ogólny nakaz, żeby mnie sport interesował? No bez przesady…

23
41
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Irytująca rodzinka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co za chujnia:/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Małysz cie nie interesuje ?! ty jakiś inny jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jakaś* bo jestem dziewczyną

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Gdybym miał takie problemy jak ty to byłbym wniebowzięty.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mam tak samo. Zwłaszcza w dupie mam piłkę nożną. Ale jak powiem o tym szczerze komuś to się na mnie patrzy jak na pedała.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. miałem 5 dodatkowych godzin sksów w programie aktywiacji młodzieży a było tylko nierówne boisko na którym można było tylko napierdalać w piłkę nożną czego nienawidzę. I wyrosłem na ludzi…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. U mnie jest na odwrót – nigdy kurwa Ligi Mistrzów czy czegoś innego nie mogę obejrzeć bo mój stary ogląda te cwelowate pedalskie seriale z okresu PRLu- o komisarzu pedrylu- Borewiczu czy tych pedalskich pancernych co ruchali Szarika na wieżyczce.

    0

    0
    Odpowiedz

Higiena

Wkurza mnie to, że jak ktoś do mnie przyjdzie to nie myje rąk po wyjściu z kibla i potem dotyka moich rzeczy tymi łapami. Kurde, co oni wody się boją? Ja rozumiem oczywiście, że nie leją po łapach itp. żeby nie było, bo wiadomo jak się leje na dworze to się nie myje. Ale w domu to by wypadało, bo są ku temu warunki.

21
37
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Higiena"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żadna kobieta nie dostała syfa po zrobieniu laski facetowi ot piękny argument przeciwko 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chamów trzeba sobie wychować.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja nie muszę myć rąk bo myje fiuta

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale chyba myła po tym zęby, albo chociaż colą przepiła :p

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Popieram cię zawsze myjemy ręcę. Odnośnie @1 w sumie masz też racje.;-]

    0

    0
    Odpowiedz

Nie jestem zadowolony z życia

Ja pierniczę. Jestem naprawdę dziwny i niezrozumiały. Mam kochających rodziców, mam co do garnka włożyć, mam w co się ubrać, mam za co zatankować samochód, mam prześliczną, wspaniałą, kochającą i oddaną dziewczynę, a ni chuja nie jestem zadowolony z życia. Jestem znerwicowany i nie potrafię wyluzować i wszystko mnie wkurwia, wszystko musi być natychmiast, nic nie może poczekać, nie potrafię na chwilę odpuścić, nie umiem dopuścić do siebie możliwości, że coś może potoczyć się inaczej niż sobie to wyobrażam. Do tego przez trzy lata leczyłem się z depresji i chociaż się wyleczyłem, to nie mam ochoty żyć, nic mi nie daje życiowego paliwa, właściwie nie obraziłbym się jakby przejechał mnie TIR i nie piszę tego dlatego, że jestem jakiś smutny czy mam doła, tylko właśnie najgorsze, że to są moje racjonalne myśli, czyli po prostu jestem zjebany. I mam cudowną dziewczynę i to zajebiście atrakcyjną, a nawet nie mam ochoty na seks, chociaż, że nie ukończyłem nawet 23 lat. A tyle osób mi zazdrości mojego fantastycznego położenia, które z pozoru faktycznie może się podobać, ale tak naprawdę to ŻENADA.

37
51
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Nie jestem zadowolony z życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Poczytaj więcej książek, a może cię czegoś nauczą… zwolnij tempo i zrób małe zmiany w życiu. Wypełniaj swoją własną legendę, a los ci będzie sprzyjał… weź się w garść chłopie, bo inni nie mają lepiej… a te niepowodzenia doprowadzą cię w pewnym momencie do szczęścia. Jak to mówią „Pracuj jakby wszystko zależało od ciebie i ufaj Bogu jakby wszystko zależało od Niego”. Myślisz pewnie, że cały świat jest zły, ale spróbuj zaufać ludziom. Oni mają wielką wiarę w Boga, bo bez tego by nie mieli szczęścia.
    Poza tym to słuchaj serca, zaufaj mu i wypełniaj własną legendę jak to w „Alchemiku” było zapisane.. „

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Uciekaj się leczyć bo jeśli nie daj boże dotknie Cie szara polska rzeczywistość to skończysz na pierwszej lepsze gałęzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo Ci jest za dobrze, gdybyś urodził się w biedzie byłbyś brzydki i nie miał panny to byś może docenił życie !

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Cóż,każdy do swojego szczęścia dąży,widocznie u ciebie to będzie jakiś hardkor.Wiesz,ja polecam przejechać się SAMEMU pociągiem na weekendowym bilecie podróżnika.Posiedzisz w przedziale,pomyślisz,może kogoś ciekawego zapoznasz.Taka odskocznia.Może się odnajdziesz w podróżowaniu jak ja?
    Próbuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3: ja może nie przymieram głodem. nie mam natomiast laski no i urodą nie grzeszę, a życia jakoś nie doceniam.
    to mnie różni od autora, a reszta jest taka sama – wszystko mnie wkurwia.

    obstawiam osobowość schizoidalną.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. staraj się nie wkurzać z byle powodu.. nawet nie masz pojęcia jak taka twoja nerwica może wkurwiać innych ludzi, pomyśl właśnie o nich bo na pewno na tym cierpią nie gorzej od ciebie. I kurwa ogarnij się, ja się rozstałem z dziewczyną wczoraj właśnie przez jej nerwicę i o to że się zawsze kłóciliśmy, nie mam też kasy, pracy i wykształcenia więc jesteś i tak w o niebo lepszej sytuacji niż np. ja więc powinieneś się cieszyć

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ot co, rozumiem cię. Niby nie mam aż tak dobrze jak ty,ale z tego co mam powinnam się cieszyć ale jednak jest ciężko.Chyba rzeczywiście dobrym pomysłem jest zwolnić tempo i cieszyć się z każdej chwili,jakby to był nasz ostatni dzień. Może rzeczywiście tylko Bóg może zapełnić tę 'pustkę’? Może. Powodzenia może Tobie się uda 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Dr. joint cie wyleczy. naprawdę 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Mam to samo, co ty

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Hej. Mam podobny problem. Wspaniała żona, biedy nie ma (choć daleko również do stabilności finansowej i bogactwa), ale ciągle czuję, że coś jest nie tak. Wieczne przeprowadzki, nieudane próby przebranżowienia. Ja nie mogę znaleźć mojego miejsca do życia i to mnie doprowadza do szału.. nie mam miejsca gdzie byłbym szczęśliwy. Wszędzie mi coś nie gra, a co za tym idzie, problem leży we mnie. A ja już jestem odpalony psychicznie

    0

    0
    Odpowiedz

Przyzwyczajenie do walenia gruchy

Siema! Namiętnie lubię walić gruchę – jak każdy. I tu chyba ksiądz miał rację na religii, że od tego później nie staje, itp. Trzepana grucha przyzwyczaja się do ręki, do uścisku, który z biegiem czasu zwiększamy. Później jak idzie dojechać jakąś cipkę – z natury bardziej luźną niż zaciśnięta pięść, to nic nie czuć – nie podnieca, to i pyta flaczeje. No i teraz mam do wyboru już tylko albo rękę, albo ciasny analik. Aha – i od walenia gruchy podobno ręce usychają – a ja mam od zawsze bardzo suchą skórę na dłoniach. Słuchajcie księdza – walenie gruchy to grzech.

36
56
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Przyzwyczajenie do walenia gruchy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a ruchaleś kiedyś? Mogę się założyć że prędzej spuścisz się w gacie przed stosunkiem niż będziesz miał problemy z dojściem

    2

    0
    Odpowiedz
  3. A ksiądz to jakiś autorytet w sprawach seksu?…
    Jakby Bóg nie chciał żebyś walił gruchę to by ci dał ręce do pępka – nie dłuższe.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „Siema! Namiętnie lubię walić gruchę – jak każdy.”
    Wcale nie każdy, bo ja akurat staram się to ograniczać 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  5. marna prowokacja!!! przecież powszechnie wiadomo, że trzeba ćwiczyć mięśnie 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Od autora do #2. Ksiądz? Myślę, że o waleniu gruchy i analu wie wszystko. Nie ma większego autorytetu. Do #3. Ja też się staram, ale jak nie zwalę przynajmniej raz dziennie, to wariuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam tak samo. Jak ide na dziwki to i tak zawsze na końcu muszę sobie zwalić. masz 100% racji, to bardzo złe przyzwyczajenie. Ręka bardziej podnieca mojego fiuta niż cipka.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @2 jak by ręce były do pępka to można by na siedząco walić hehe no najciaśniejsza baba to własna graba

    1

    1
    Odpowiedz
  9. #2, tak samo 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak już anal Cię bawić przestanie to pierdol w ucho.

    0

    0
    Odpowiedz

Bardzo chujowa wada

Ale jestem na siebie wkurwiony. Mam trochę zalet, ale ideałem nie jestem i mam wady. Największa to te chujowe lenistwo, z którym nie mogę sobie poradzić. Chciałbym żyć jak człowiek, mieć fajną pracę, pieniądze, mieszkanie i samochód czyli wszystkie te materialistyczne wygody. Przez to lenistwo za mało czasu poświęcam na pracę i naukę, a jak coś robię to tak od niechcenia. Pocieszam się tylko tym, że idzie w dobrym kierunku, ale za wolno. Chujnia

22
39
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Bardzo chujowa wada"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Większość ludzi tak ma.To nie jest lenistwo takie czyste w sobie.To problem natury psychologicznej.Ale jedyne wyjście to się kurwa zmusić do roboty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja jestem zły na siebie, kiedy się lenię. Każdy dzień musi przybliżać mnie do założonego celu, każdy jeden. Inaczej jestem wściekły, a ponieważ lubię zasypiać z uśmiechem na ustach to staram się nie opierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 2 – fajnie powiedziane

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2 ja tak nie umiem niestety :/

    0

    0
    Odpowiedz

Denerwuje mnie zima

Mam już dosyć tej pieprzonej zimy. Co to jest, że wiosna (a raczej to, co pozostaje z wiosny, bo połowę wiosny zajmuje „końcówka” zimy) pierdzielenie tak szybko, że nie zdążę podetrzeć dupska, lato jeszcze lepiej – nawet nie zdążę siąść na kibel i pierdnąć porządnego bąka, a ta walona w kakao jesień i jej dziewczyna zima trwają tak długo, że zdążę rozłożyć papier na desce co by dupy nie ubrudzić, walnąć trochę papieru do środka co by klocek mnie nie chlusnął, pierdnąć ze 5 bąkersów, walnąć ze 3 ładunki, międzyczasie walnąć jeszcze parę bigbąków dla smaku, przeczytać gazetę, spuścić dwa razy wodę co by snickersy nie pływały po powierzchni, umyć ręce, kurwa, nawet zdążyłbym cały się w tym klopie umyć i zaparzyć w nim herbatę gorącem własnego ego – ale to tylko porównanie do tego jak mija zima i jesień w porównaniu do wiosny i lata. No co jest do cholery? Niech ten pieprzony śnieg już wypierdala.. I te -10 na termometrze, już mam ochotę wyjebać ten termometr tak mnie ta temperatura wkurwia! Bóg mi świadkiem- nigdy w życiu nie narzekałem na upały! Może być nawet i +40 stopnie, i Bóg daj żeby tyle było, przez 6 miesięcy całą wiosnę i lato, baa, i wtedy nie będę narzekał na tą zasraną zimę!

28
44
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Denerwuje mnie zima"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa mać,wszystko fajnie ale jak czytałem to jadłem…no nic to takie życie.Też mnie wkurwia ta jebana zima,pracuję jako kolporter ulotek.Prawie 2 tygodnie teraz leżę w domu,kończę już drugi antybiotyk bo się kurwa musiałem w dupę jego mać rozłożyć…a kasa ucieka…
    Też mnie ta zima wkurwia,bo tak naprawdę to ani wcale nie jest ładnie jak tyle tego napada,bo i tak się zaraz robi breja,ciężko się chodzi po tym białym gównie,człowiek się zapada,w dodatku człowiek musi kurwa się naubierać w 5 warstw ciuchów…też już czekam na dni cieplejsze bo wtedy praca będzie po prostu spacerkiem;0

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wiesz co, ja też nie przepadam za zimą, chociaż na jedną z nich przypadły najwspanialsze chwile w moim życiu. Chciałbym lato cały rok, bez wiosennych potopów i jesienno-zimowych stanów depresyjnych. Ale żyjemy, gdzie żyjemy i trzeba się pogodzić z tym, że klimat tutaj jest taki, a nie inny. Dla mnie w roku są tylko 3 odpowiadające mi pogodowo miesiące, ale na spacer z dziewczyną chętnie pójdę w każdą pogodę o każdej porze roku. Umilaj sobie czas towarzystwem fajnej dziewczyny, a wszystko będzie do zniesienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Egoizm, kurwa. Tobie to wygodnie przy +40, ale połowa populacji zdycha jak wskaźnik zaczyna dochodzić do 30. Jeszcze jedno takie lato i wypierdalam do Norwegii… :/

    0

    0
    Odpowiedz

Niepozorna stara baba!

Wczoraj byłem w pizzeri z kumplami i postanowiliśmy zamówić pizze na wynos, bo ten lokal znany jest z tego, że przesiadują tam same gimbusy i gorące 13-nastki. Tak było i tym razem. Podczas oczekiwania na ową pizze zagrałem z kumplem w papier kamień nożyce, o to, który z nas będzie wracał na przednim siedzeniu. Oczykurwawiście przegrałem. Wychodzą pomyślałem, że wydymam kolegę i siądę z przodu. Poprzepychaliśmy się trochę pod samochodem ale przejebałem i musiałem usiąść z tylu. Wszystkiemu przyglądała się starsza kobieta, która wydawała się normalną babcią. Kiedy odjeżdżaliśmy owa kobieta podeszła do okna, przy którym siedziałem i posłała w moim kierunku soczystą mele po czym odeszła jak gdyby nigdy nic. Normalnie chujnia i śrut ze smalcem.

20
42
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Niepozorna stara baba!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. stary kondolencje, przeżyłem kiedyś to samo, przejebane… chujnia na świcie się szerzy

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Kierowca się musiał nieźle wkurwic, że mu samochód zapaskudziła ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Brawo dla tej pani!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. co na to kierowca?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Trzeba było też ją opluć.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pamiętam 🙂 . Stare dobre czasy. Gdy byłem dzieckiem, też walczyłem z kumplami o przednie siedzenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mogła najpierw zastukać, żebyś szybę otworzył, bo tak to ucierpiał właściciel auta a nie bezczel, który nie potrafi uszanować rozstrzygnięcia, na które uprzednio się zgodził. powiecie, że to nic takiego – ot kwestia kto siądzie z przodu. no to czemu ku*wa dla takiej dupereli gość podważa swoją godność i zaufanie kolegi?!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To baba stara was tak spluła. A było ją opierdolić.

    0

    0
    Odpowiedz