Kwiaty z Tesco w Wielkiej Brytanii

Byłem dziś w Tesco na zakupach. Zobaczyłem kwiaty. Stwierdziłem, że może spontanicznie wybiorę coś ładnego dla mojej żony. I kurwa zaczyna się – brytyjskie promocje. Kup 1 bukiet za 3 funty albo 2 za 5 funtów. Albo kurwa – w tym bukiecie 25% więcej w tej samej cenie. Ja sam studiowałem marketing – wiem dobrze, o co chodzi. Wiem, że to działa. Ale kurwa… Gdzie ja żyję? 2 bukiety taniej? Na chuj mi 2 bukiety? Jeden dla żony, a drugi dla kochanki? Mogę kupić dwie paczki jogurtów, jeśli będzie taniej, ale 2 bukiety? 25% kwiatów więcej? Po chuj mi ta informacja? Przecież ważne, żeby bukiet był po prostu ładny. Na chuj mi ten napis, że 25% więcej? Mam żonie powiedzieć – masz Kochanie, jego mać, 25% więcej kwiatów w bukiecie w tej samej cenie? I na każdym jednym było naklejone jakieś promocyjne gówno. Kupiłem – akurat ten, gdzie było 25% więcej. I było to naklejone na tej kwiatowej folii tak, że się nie dało zdjąć. Oczywiście wyjebałem tę folię – – mam dać komuś kwiaty z taką naklejką? W kontekście tej całej dyskusji zastanawiam się, czy w ogóle zakup kwiatów w Tesco dla ukochanej, nawet jeśli są ładne, nie jest nietaktem. Wolałbym te kwiaty od jakiejś normalnej kwiaciarki, która jakoś z sercem składa te bukiety – można wybrać coś ładnego i po prostu normalnie pisze, jaka jest cena, i tyle. A nie jakieś gówno z maszyny i te naklejki. Ja jebię. Korzystając z okazji, pozdrawiam ukochaną. Kocham Cię dziś 25% bardziej. Buzi :*

40
55
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Kwiaty z Tesco w Wielkiej Brytanii"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale fajny z Ciebie mąż:) Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Buy one get one free, hehe. Fajne są promocje w angielskich sklepach. Mogłeś kupić 2bukiety i dac je żonie mówiąc że Twoja miłość jest tak wielka że jeden bukiet nie wystarczy na okazanie jej. Pozdrawiam rodaków z Wysp 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Lol 😀 W polskim Tesco chyba jeszcze takich rzeczy nie było.
    A kupienie kwiatków w Tesco wg mnie nie jest nietaktem. Mnie tam by się miło zrobiło, że kwiaty dostałam, a nie dociekała skąd one są (;

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zajebisty wpis, pozdro dla Ciebie i żony, żeńska część chujni pewnie jej zazdrości faceta z poczuciem humoru i dystansem 😀

    „Chujnia.co.uk – napisz jeden wpis, dostań jeden za darmo”

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Koleś ale mam problem :/
    Trzeba było od razu iść do normalnej kwiaciarni. a nie wypisywac głupoty!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Cellulit

Podobno jestem naprawdę ładną dziewczyną. Podobam się facetom, lubię siebie, ale są rzeczy, które mnie strasznie wkurwiają. Dopóki mam na nogach rajstopy, jest naprawdę dobrze, ale kiedy wieczorem się rozbieram i patrzę w lustro na moje uda, biodra i dupę pokryte cellulitem, to chce mi się rzygać! Nie wiem, jak mój chłopak może na mnie patrzeć nago i chcieć się ze mną kochać. Jestem szczupła, nie wpierdalam słodyczy, biegam codziennie rano, chociaż zajebiście mi się nie chce, robię jakieś gówniane masaże gównianymi gąbkami i rezultaty są równie gówniane. I nie mówcie faceci, że piszę o pierdołach, bo pewnie sami jak widzicie dziewczynę z cellulitem, to Wam się odechciewa. Nie, to nie jest mój największy problem życiowy. Ale Ludzie, kurwa, litości, ja nie mogę nosić całe życie rajstop! Nie chcę wyglądać jak pomarszczona, zaniedbana flegma! Ten widok gwałci z największym okrucieństwem moje poczucie estetyki. Chujnia z tym cellulitem.

29
40
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Cellulit"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz faceta,bzyka się z tobą i mu to nie przeszkadza.To ty robisz problem i tyle.
    Ps-Sex w rajstopach też jest fajny,szczególnie wszelkiej maści footjoby:)

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ważne, że jesteś ładna z ryja, resztą się nie przejmuj

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No tak, ładna, ale głupia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Fizjologicznie niemożliwe jest mieć cellulit poniżej 35 roku życia; to, że kobiety w młodszym wieku go wykrywają u siebie, to zasługa speców od marketingu.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Nie przejmuj się, faceci nie zwracają uwagi na takie duperele, jak reszta jest w porządku 🙂 To pisał facet 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  7. ja tam chętnie bym pooglądał Twoje nogi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jestem facet i pytam całkiem poważnie: CO TO JEST CELLULIT???

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No bo niestety piszesz o pierdołach. Chłopakowi się podobasz, co oznacza, że inne rzeczy raczej są u Ciebie w porządku. A jeśli tak, to gitara i nie ma sobie co głowy zawracać. Nas takie idiotyczne szczegóły naprawdę niewiele obchodzą jeśli całość jest apetyczna. A nawet jeśli nie jest, to jak mówi klasyk: potwór, nie potwór – byle otwór:)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ale masz problemy.. popatrz na ludzi niepełnosprawnych fizycznie, sparaliżowanych! co oni mają powiedziec?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rozumiem, że podobanie się własnemu chłopakowi to za mało? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a wiesz dlaczego mężczyźni nie mają cellulitu? Bo brzydko wygląda.. 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  13. zamiast zażywać kuracji anty celulitowych pierwsze co powinnaś zacząć leczyć to swój mózg. Normalny facet lubi jak jest ciałko, natomiast nie znam faceta, którego by obchodziło to, czy jego laska używa jakichś spalaczy celulitu, masaży czy innego gówna. Weź ty się pierdolnij w łeb tak raz, a zdrowo. twojemu facetowi się podobasz taka, więc w czym problem? ano w twojej głowie!

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Użyj peelingu kawowego 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Większość mężczyzn nawet nie wiem czym jest cellulit i nie zwraca na niego uwagi.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. podobają mi się dziewczyny z cellulitem

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kurwa mać wystarczy robić więcej niż tylko narzekać

    0

    1
    Odpowiedz
  18. chłopak Cię kocha. Bez względu na to jaka jesteś. to powinno się liczyć dla Ciebie najbardziej

    1

    0
    Odpowiedz
  19. dobra, jestem facetem i widzę że niektórzy myślą że cellulit to po prostu grube nogi. Otóż nie, cellulit to takie zmiany na skórze, zgrubienia (w których odkłada się tłuszcz) dlatego nierzadko wygląda to niekorzystnie. Kojarzony jest z tuszą bo zazwyczaj starsze kobiety go mają.. tzn starsze hmm, no nie wiem od 30 roku życia? Ale prawda jest taka że cellulit może mieć bardzo szczupła laska a jest to wina ponoć diety, coś innego trzeba żreć i ponoć wtedy jest ok. Faceci nie mają cellulitu, nie wiem czemu, po prostu tak to już jest uwarunkowane budową kobiet czy coś takiego. Aha no i fakt, cellulit jeśli widać go gołym okiem, zajmuje dużą powierzchnię i jest zaawansowany faktycznie odrzuca facetów. No ale może z Tobą nie jest tak źle

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Piszę to ja, autorka. Nie mam gówna zamiast mózgu. Chyba po to jest ta strona, żeby napisać, co aktualnie nas wkurwia, czyż nie? Szczerze mówiąc, gdybym miała wybierać między cellulitem a nie posiadaniem nóg, rąk, czy czegoś ogólnie, to wolałabym mieć nawet całe ciało pokryte cellulitem. Ale po co takie porównania! Po prostu wkurwia mnie cellulit i tyle. Wystarczy mi, że podobam się mojemu facetowi! Mojemu i tylko mojemu. Ale kobieta też chce się podobać samej sobie, przy okazji…
    Zresztą, macie rację. Ale to, że gadam o pierdołach nie oznacza od razu, że jestem głupia i próżna. Przecież napisałam, że to nie jest mój największy problem życiowy, jejuuu! Dziękuję za słowa otuchy, miło było poznać Wasz punkt widzenia. W sumie to chyba już mam to gdzieś. Jesteście cudownymi terapeutami ;d

    1

    0
    Odpowiedz
  21. -Dlaczego faceci nie mają cellulitu? -Bo to chujowo wygląda…

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie no, nie jest aż tak źle. Nie ma tragedii póki co. Może normalnie tego nie widać, ale najbardziej dobija mnie widok tego syfu w przymierzalni na przykład, gdzie jest rażące światło i wszystko widać jak na dłoni. Wkurwia mnie to. Ale płakać nie będę.
    Dlaczego faceci tego nie mają? Bo to chujowo wygląda, wiem ;d.
    Dooobra, nie zawracam Wam głowy i idę się masować gąbką po dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. A jestem facetem i mam celulit I co?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. niestety rozumiem Cie autorko, nie mam co prawda problemu z celulitem ale z odstającym brzuchem, ile bym brzuszków nie robił i jakiej diety nie stosował to on i tak odstaje jak u małego murzynka z etiopii, nie jestem gruby i tego nie widać pod bluzką, ale gdy zdejmę tshirt jest straszna chujnia :/

    0

    0
    Odpowiedz
  25. wpływ na tworzenie sie celulitu ma zmienny poziom hormonów wiec jako kobieta nic z tym nie zrobisz…

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Lepszy celulit w garści jak silikon w TV 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  27. spróbuj czegoś takiego co sie nazywa chińska bańka, dosyć boli ale beda efekty

    0

    0
    Odpowiedz

Po piszemy?

Ale mnie wkurwia jak ktoś pisze do mnie pierwszy raz (nie koniecznie do mnie) w celu poznania się czy coś i pisze „po piszemy?” KURWA MAĆ, ludzie to się pisze razem! Przecież to nawet się w oczy rzuca, że coś jest nie tak jeśli jest to osobno! Popiszemy KURWA!! Razem! Razem!

51
59
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Po piszemy?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hehe kiedyś to było „poklikamy”a potem słynne „z kont jesteś”?
    Ludzie to syf…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Czes jak sie masz

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Kocham Cię 690272696

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Twoje oczy kocham

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Brak obeznania w polskiej gramatyce skutkuje właśnie tym. Większą chujnią jest to, ze teraz w dobie telefonów, internetu większość ludzi woli się komunikować w ten sposób. Powoli kończą sie czasy, gdy podchodziło się do przypadkowo spotkanej osoby i rozpoczynało rozmowę…;/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przynajmniej ktoś do Ciebie pisze.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. z kim Ty się zadajesz? mądrzy ludzie znają zasady pisowni..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A mnie wkurwia, jak ktoś nie umie stosować interpunkcji – jak na przykład Ty – i pisze wyjebane na pół kilometra zdania bez żadnego przecinka.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. po przestań ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jeb się po piszemy i już

    0

    0
    Odpowiedz
  9. – co tu pisze? – dwutysięczny drugi – piętnasty maj – poszłem… mnie to najbardziej wkuriwa

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Popiszemy KURWA!! – boskie 🙂 Ale niekoniecznie też piszemy razem, no nie KURWA?!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. po pierdoliło cie?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a z kąd jesteś?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. no jasne może być na fb

    0

    0
    Odpowiedz

Depresja

Ta cholerna depresja jest w stanie mnie zgnoić – totalnie mi rozj***** mózg. To jest cholerstwo, nie mogę spać, przewalam się z boku na bok, miewam potworne lęki. Nie wiem skąd to się bierze- ten pojebany mózg się rozregulował. Byłem u psychiatry, dał mi leki i mam nadzieję, że wkrótce zaczną działać, bo jak nie to wyląduję w psychiatryku. Naszprycują mnie prochami i trzeba będzie łykać to dłuuuuuuuugo. Kto mi pomoże? To jest totalna beznadzieja.

23
27
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Depresja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaczną działać najpewniej w ciągu 3-4 tygodni. Leki bez terapii w większości nic nie dadzą. To nie będzie hop, tabletka i po sprawie. To się będzie ciągnęło latami (terapia), leki może krócej. Pozdrawiam i wytrwałości życzę.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Leki swoją drogą. Jak będziesz jeść więcej czekolady (najlepiej ciemnej) to może Ci to w jakiś sposób pomoże. I nie daj sobie wmówić „weź się w garść”. To niedobory dopamin są czy jakoś tak. Trzymaj się! Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak masz lęki, to wygląda to na coś poważniejszego. Mój brat ma depresję (leczoną farmakologicznie) i o ile wiem nigdy żadnych lęków nie miał. Ja zresztą też u siebie ją podejrzewam i objawia się zupełnie inaczej niż w twoim przypadku – nie chce mi się nic oprócz spania, a wszystko wydaje mi się nudne, bezsensowne i beznadziejne. Ale może się jakiś fachowiec wypowie i sprawę wyjaśni;)

    1

    1
    Odpowiedz
  5. zresetuj sobie go
    i doser-reset

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Też przez to gówno przechodziłem za młodu spory czas, psycholog, psychiatra, potem mi dali leki antydepresyjne które jeszcze gorzej na mnie podziałały i skończyło sie próbą samobójczą. Wkurwiłem sie, odstawiłem wszystkie leki, do żadnego psychiatry ani psychologa nigdy więcej nie poszedłem, sam zaczałem szukać, czytać, i doszedłem do wniosku, że gówno sie znali. Do dzis moją najlepszą metodą na lęki, podły nastrój jest własne opanowanie siebie i ćwiczenie umysłu. Deprecha ciągnie się za mną ciągle, raz jest lepiej, raz gorzej, ale jestem w stanie opanować ją w każdej sytuacji, przez co czuje, że powoli ją wyeliminowuję. Najważniejsze według mnie to spędzać czas aktywnie, mimo, że nie chcesz i nie masz ochoty – próbowac na siłe, albo porządnie się zmęczyć w ciągu dnia. Ważne, by mieć zajęcie i nie myśleć o głupotach, i ćwiczyć panowanie nad tymi lękami. A leki? Może pomagają, ale czesto jest tak, że jedynie przytłumią to wszystko…

    1

    2
    Odpowiedz
  7. znajdź w życiu pasję. to pomaga.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. ja ci proponuje wyjść gdzieś z ludźmi. Sam mam chyba stany pod depresyjne przez dziewczynę, ale wiem, że jak będę w domu siedział to pierdol*ne. Spotkaj się z kumplami, wybierzcie się do baru, klubu, pizzerii. Takie jest moje zdanie

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Dobrze, że byłeś u lekarza. Uzbroj się w cierpliwość, leki nie działają od razu. Powodzenia w walce!

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Obejrzyj se paranormal activity to przynajmniej będziesz miał powód do lęków. Ja jak czasem mi się zdarzają jakieś dziwne zajawki tego typu, to idę się nakurwić do nieprzytomności, potem przez pół roku śpie jak dziecko i zero stresu po takim resecie. Polecam.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mi nikt nie pomógł, ale życze Ci więcej szczęścia niż ja miałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Te gwiazdki są tutaj niepotrzebne 🙂
    Nie wiem jakie leki Ci przepisali, ale niezbędna jest cierpliwość i dokładność, np. Efectin zaczyna działać dopiero po kilku tygodniach, na początku mogą wystąpić pewne efekty niepożądane jak rozwolnienia lub paradoksalnie wybijanie ze snu, trzeba to przetrzymać, nie wolno otwierać kapsułek (bo i o tym gdzieś czytałem), to są specjalne wolno rozpuszczalne kapsułki do stopniowego uwalniania leku. Kuracja musi potrwać długo, może nawet parę lat, jak nastąpi poprawa to można stopniowo obniżać dawkę leku lub brać co drugi a potem co trzeci dzień ale nie należy odstawiać zbyt szybko, bo depresja lubi powrócić, lepiej być na lekach za długo niż za krótko.
    Niezależnie od rodzaju leku możesz kupić sobie bez recepty coś co wpływa korzystnie na układ nerwowy: kwasy tłuszczowe Omega-3 i magnez a jeszcze lepiej magnez i cynk. W sklepach z odżywkami można dostać kapsułki ZMA, dość drogie ale pewnie i tak tańsze niż z apteki, wystarczy brać jedną kapsułkę na noc, tam też dostaniesz Omega-3 Gold firmy Olimp, to jest mocno skoncentrowane, więc też wystarczy jedna kapsułka dziennie podczas posiłku. Piszę o sklepach dla kulturystów, bo w aptekach to samo tylko innej firmy kosztuje więcej w przeliczeniu na wydajność, byle wapno kosztuje krocie a potem robią huj wie jaką promocję, tak więc nie daj się zrobić w huja. I nie pękaj, faktycznie znajdż sobie jakieś zajęcie, ja chodziłem na siłkę i to pomogło, bo przynajmniej miałem co robić, a to robota przy której nie trzeba za dużo myśleć. Najgorsze co może być, to siedzieć w domu, chodzić z kąta w kąt i non-stop bić się z głupimi myślami. Powodzenia.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Pierdol wszystko i się śmiej – jutro wstaniesz będzie lżej.

    Nie podchodź do wszystkiego tak poważnie i spójrz czasem z 'dupy’ perspektywy.

    Hormony szczęścia: endorfiny, są wytwarzane podczas wysiłku fizycznego, całowania się, albo podcas jedzenia czekolady. Gorąco polecam!
    I życzę szczęścia – bycia szczęśliwym.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Trochę odpocznij i opowiedz o problemach mamie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. przede wszystkim nie rób nic wbrew sobie, ale jednocześnie nie pozwalaj się zalać myślom-prześladowcom. szukaj złotego środka, nie wkurzaj się jak go nie znajdziesz od razu, kiedyś to chujostwo minie

    0

    0
    Odpowiedz

Zakupy z dziewczyną

Zakupy. Coś co płeć piękna wręcz uwielbia, a przynajmniej 99% płci pięknej, bo zawsze się znajdzie jakiś wyjątek. Ale do rzeczy. Jestem ze swoją dziewczyną już prawie 2 lata, bardzo ją kocham, ale jest jedno ale- zakupy z nią to koszmar! Po takim wypadzie do sklepów tracę do niej całą sympatię, cierpliwość i prawie zawsze kończy się kłótnią. Ja wiem, że dziewczyny kochają zakupy i moja nie jest tu wcale wyjątkiem, no ale bez przesady. Co drugi weekend muszą być zakupy i koniec! I to przynajmniej z 6 godzin (ale to minimum). Ja rozumiem, że ma taką ochotę, musi coś sobie nowego kupić na poprawę humoru, ale dlaczego zawsze ja muszę z nią chodzić? Raz jej powiedziałem, że nie przepadam za łażeniem po sklepach, bo jak mam coś kupić to po prostu wchodzę do sklepu, szybko coś wybieram, płacę, wychodzę i po sprawie. Zaproponowałem, żeby brała ze sobą kumpelę i będzie ok. No to ona mi strzeliła focha, że już jej na pewno nie kocham, że mi się nie podoba i nie chcę z nią spędzać czasu…no to ja już wolę chodzić z nią na te zakupy niż tego wszystkiego wysłuchiwać:/ No i teraz sedno sprawy- wchodzimy do galerii i musimy wejść do każdego, ale to KAŻDEGO sklepu z damskimi ciuchami i bielizną, aha no i biżuterią jeszcze (żeby czasami niczego nie przegapić). No i zaczyna się mega chujnia. Ja już po drugim sklepie jestem tak padnięty, zniechęcony, że szok, ale łażę dalej, bo ją kocham i chcę (jak ona to powiedziała) poświęcać jej więcej czasu. No to wchodzę: 3 sklep,4,5,6..itd. Przy 50 którymś nogi mi już z dupy wychodzą, ale moja luba dalej zadowolona idzie do kolejnych. I cały czas te jej pytania: a ładnie mi w tym? Ale naprawdę czy tylko tak mówisz, żeby mi zrobić przyjemność? A ładniejsza niebieska czy czerwona bluzka? A ta mnie nie pogrubia? No to ja kurwa już nie wytrzymuję i mówię jej, że we wszystkim wygląda ładnie, a ona na to, że ja ją zbywam (KURWA!). I kłótnia murowana. Każdy wkurwiony rozchodzi się w swoją stronę, potem 2,3 dni milczenia i po tych dniach, ja jak debil idę i ją przepraszam, bo ją przecież tak kocham… chujnia. A za dwa tygodnie pomimo moich próśb, żebyśmy nie szli na zakupy, znowu to samo. Kurwa ja już tak nie mogę:(

31
38
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Zakupy z dziewczyną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pizda jesteś, a nie facet. Prawdziwy facet NIGDY nie chodzi na zakupy z dziewczyną i w ogóle rzadko pozwala jej wyjść z kuchni.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Jeżeli nie potrafisz dostarczyć żadnych ciekawszych rozrywek na spędzanie wolnego czasu to pozostają Ci tylko zakupy 😛

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Houston, mamy problem! Człowiek pod pantoflem!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Weź ją może do kina, albo powiedz że masz imprezę w domu, urodziny taty czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nigdy nie byłem na zakupach z dziewczyną. Nigdy nie miałem dziewczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mojej zakupowej awantury i tak nic nie przebiję. Pierdoliła mi o zakupach to poszedłem, wchodzimy do pierwszego sklepu, tak wyszło że zauważyłem fajną koszulkę, z daleka wpadła mi w oko, podszedłem aby bliżej się jej przyjrzeć a moja już foch, następnie głupie teksty i awantura wiecie za co? Bo najpierw pomyślałem o sobie zamiast o niej jak sama stwierdziła. A chciałem tylko obejrzeć koszulkę.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Współczuję Ci… Jestem kobietą ale nigdy nie zmuszałam chłopaka żeby chodził ze mną na zakupy wiedząc, że tego nie lubi. Szkoda, że Twoja luba tego nie rozumie. Weź ją do sklepu z częściami samochodowymi, niech tam pobędzie przez pół dnia. Może zrozumie:) Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Stary, niestety tak jest zawsze, że to my musimy przepraszać za byle gówno, nawet kiedy dziewczyna jest winna = to i tak, my jak te psy, idziemy i przepraszamy – bo taka nasza rola, w kurwę jebane!
    może jak Ci zaproponuję zakupy to powiedz, że idziesz z kolegą na piwo albo coś takiego, po prostu się wykręć! powodzenia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. to Ty co 2gi tydzień zabieraj ją na zakupy do sklepów z elektronarzędziami i oglądaj każdą śrubkę i wiertło o.o

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Jak jesteś pizdą nie facetem to się nie dziw.Za co ty ją przepraszasz?Za to że jest debilką?Zresztą jak się z idiotką związałeś to się nie dziw.
    Pytanie tylko-kto na zakupach płaci;)

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale masz przejebane 😀
    Ja na szczęście nie mieszkam blisko żadnego domu handlowego tych rozmiarów 😀 Tzn. mieszkam, ale kobieta nie 😉
    I kupuje narazie sama (do czasu ;/).
    ale mam przedsmak pewien, czasem się zdarzyło gdzieś w sklepie być to ja nie wiem kobiety mają najebane pod tym względem i to ostro i zamiast zrozumieć, że pójdą same, mają spokój, czasu ile chcą to będą targać tego biednego faceta, który ma to w dupie czy kupi sobie sweterek koloru xxxxxxxx o nazwie znanej tylko kobietom, że o odcieniu w ogóle nie wspomne (facetom starczy 6-7 kolorów). Jest naszą kobietą i we wszystkim wygląda okej (przecież kobieta nie kupi sobie czegoś w czym nie wygląda ok, a każda ma ten jebany zmysł przecież), ale nie, bo musi pieprzyć, że ją olewamy. Pewnie jakbyśmy powiedzieli, że chujowo to pewnie byłoby „nie podobam Ci sie już”, a jak „zajebiście!” to by było „mówisz tak tylko, żebym Ci dała spokój” – tak czy siak mamy przejebane. I weź tu kurwa kobite zrozum? DO chuja pana w tej kwestii się po prostu NIE DA.
    Chujnia jak nic !

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ty jej nie kochasz, ty nią gardzisz. kochasz tylko młode ciałko.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. co ty charakteru nie masz, że dajesz się szantażować?! ona gra ci na uczuciach i chce żebyś poczuł się winny.
    NIE IDZIESZ I KONIEC! i co ci zrobi ? zostawi cię ?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Uroczy jesteś ;d… naprawdę doceniam Twoje poświęcenie. Jestem kobietą, ale nie lubię łazić na zakupy, w tej kwestii jestem facetem, bo wolę wejść, zapłacić i wyjść. Nigdy nie godzę się na shopping z koleżanką, bo mnie to wkurwia. Po prostu wytłumacz Jej, że bardzo lubisz spędzać z nią czas, ale wolałbyś robić to w inny sposób. Bo to tak samo, jakbyś Ty zmuszał ją do oglądania piłki nożnej (chyba, że lubi) po 6 godzin dziennie. No bo co? Ty lubisz to, a ona tamto. Kochasz ją, ale to nie znaczy, że musisz godzić się na coś takiego i to tak często. Chociaż doceń to, że akurat z Tobą chce chodzić, to znaczy, że chce ładnie wyglądać… dla Ciebie 🙂 i że docenia Twoje zdanie. Ale to gruba przesada. Ja na Twoim miejscu bym jej tak nie przepraszała, bo zbyt zachłannie czerpie z Twojej dobroci ;). Bądź dzielny!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. zabierz ją do sklepu z narzędziami i oglądaj każdą śrubkę, i pytaj czy nie jest zbyt duża

    0

    0
    Odpowiedz
  17. powiedz jej, że jak widzi zakupy wspólne źle się dla Was kończą- fatalną atmosferą- i nie będziesz z nią chodził, co nie oznacza, że jej nie kochasz. A jeśli do niej w ogóle nic nie dociera to się zastanów czy bycie być może przez całe życie z taką dziewczyną, która ma w głębokim poważaniu Twoje zdanie i samopoczucie ma sens… Ona na prawdę jak dzieciak się zachowuje… I mówię to jako dziewczyna. Ps: może to zakupoholizm? niech się wybierze do psychologa… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. jak się cieszę, że mi trafiła się w miarę normalna pod tym względem (a nawet bardzo normalna).

    0

    0
    Odpowiedz
  19. W związku powinno sie rozumieć drugą osobę, powinna być symbioza i kompromis z każdej strony… Ona najzwyczajniej w świecie ma wydymane na Twoje racje. A masz rację. Dlaczego? Czy ona robiłaby rajd z toba po sklepach nie wiem- komputerowych i sportowych, tudzież z częściami do samochodu? Poświęć się i zrób to- wyciągnij ją na całodzienny rajd po sklepach jakie ciebie interesują.Gdzie dla kobiety nie ma totalnie absolutnie nic. Wtedy zobaczysz jak silne jest jej uczucie. Potem możesz z nia pogadać, że powinniście miec obydwoje jakiś obszar swojej prywatności. Ważne też jest ile lat masz ty ile lat ma ona… Bo dziewczyna zachowuje sie- wybacz, jak typowy lachon, gibon i pustak… Pardon.
    inna rada- po kolejnej kłótni o zakupy, musisz wziąć ją na przetrzymanie. Nie pisać, nie dzwonić, dopóki ona tego nie zrobi. weź to sobie za męski cel. Bo już nigdy nie będziesz w tym związku żadnym autorytetem…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Człowieku skończ z tą cipowatością. Laska cię obrabia jak chcesz, a ty nawet nie potrafisz przypierdolić pieścią w stół jak facet z jajami.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. dlaczego do chuja nie powiesz jej „nie idę bo znowu się pokłócimy i jeśli tak ma byc, to wolę się teraz z Tobą pokłocic”? ja pierdolę…utrudniasz sobie damsko- męską relacje, a to też człowiek więc jeśli Cię i ona kocha to zrozumie bo będzie chciała dla Ciebie dobrze! Nawiasem mówiąc sama jestem kobietą i nie cierpię zakupów, ale moi znajomi o tym wiedzą i jest ok;]

    0

    0
    Odpowiedz
  22. No ale ciesz się, że masz wolne weekendy i kasę na te zakupy. Bo w tym zjebanym kraju to nie każdy ma tak dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ziomuś. Musicie sobie wyjaśnić parę spraw, ona musi zrozumieć, że dla Ciebie zakupy to nie jest nic przyjemnego. Jak nie załapie, to znaczy, że nie jest Ciebie warta. Laski tak mają. Co druga to zakupoholiczka. I tyle, nic na to nie poradzisz. Kwestia jest tylko tego czy potraficie się dogadać (ale i tak masz przeje*ane). Pozdrawiam. Aha! Zwiększ masę lub zostań gejem xD

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Kolego , napisze inaczej BRATNIA DUSZO !!! mam Tak samo , Dlaczego Kobiety nie mogą wejść do sklepu kupić wyjść i koniec , Tylko chodzą oglądają przebierają i chuj wielki wie co jeszcze . Fakt w Sklepie Typu Media markt czy saturn mogę spędzić wiele czasu ale też bez przesady . Dziewczęta Ogarnijcie Się nie bierzcie Facetów na Zakupy i będzie dobrze .

    0

    0
    Odpowiedz
  25. O co Ty jesteś ubezwłasnowolniony? To Twoje życie, nie ona nim kieruje!
    Karz jej chodzić z Tobą i kolegami na piwo. Nich zrozumie że są rzeczy których się nie da polubić.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Bo frajer i pantofel z ciebie. Nie pasuje ci, to nie chodź z nią na te zakupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. hahaha stary identycznie miałem. Po każdym razie kłótnia i ten jej wkurwiający tekst: „ładnie BYM wyglądała w tych butach/bluzce/sweterku/spodniach?” a ja zawsze: „przymierz to wtedy ci powiem”. Na szczęście studiuje w innym mieście (a tam zazwyczaj jeździ na zakupy – konkretniej Łódź), więc teraz jak chce coś kupić to kupuje sama, wracając do domu. Ale już wcześniej jej po prostu powiedziałem że na zakupy mogę OD CZASU DO CZASU z nią iść i na pewno nie na 6 godzin i tylko wtedy gdy wie co chce kupić. Musisz jej uzmysłowić że nienawidzisz zakupów i pokazać jej to, że za każdym razem się kłócicie. Z tymi koleżankami to dobry pomysł, bo tak chyba powinno być no nie? Także nie daj sobie wejść na głowę i nie przepraszaj jej za coś za co nie musisz jej przepraszać, ja tak zrobiłem bo przepraszanie zaczęło mnie już męczyć. I jest w miarę ok, także powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Weź się gościu w garść i nie daj się manipulować swojej dziewczynie. Jeśli ona nie rozumie, że bycie parą nie oznacza bycia ze sobą zawsze i wszędzie to może pora żebyś jej wytłumaczył, a nie jak pacan dajesz się wziąć na litość? To że ją kochasz nie znaczy że masz być jej niewolnikiem. Dobrze zrobiłeś że jej zaproponowałeś, żeby kumpele ze sobą brała, natomiast źle zrobiłeś że chwilę potem daleś się nabrać na tani chwyt w stylu „juz mnie nie kochasz”. Także nie ma opierdalania, idź jej powiedz że ją kochasz i dlatego właśnie nie będziesz z nią po sklepach łaził.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Eee… ile wy macie lat? o_O Bo dziewczyna z Twego opisu nie wychodzi na zbyt dojrzałą. Współczuję. I nie czaję jakos takich sytuacji. W ogóle co to dla niej za przyjemność łazić po sklepach z kimś, kogo trzeba do tego zmuszać? 😛

    Tak btw to wcale aż tyle dziewczyn nie lubi zakupów i nie robią ich aż tak często. A już na pewno mało która zmusza swojego faceta do łażenia z nią (;

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Miałem kiedyś taką samą wariatkę. Powiem Ci, że obojętnie jakie zwierzątko domowe jest mniej uciążliwe w utrzymaniu:)

    0

    0
    Odpowiedz
  31. napinacze, którzy piszą, że on jest pizdą i pantoflem zapewne nigdy nie mieli dziewczyny a co dopiero o zamoczeniu kija mówić 🙂
    śmieszni jesteście 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Co to za laska która nie rozumie że nie masz na coś ochoty, chyba że z Tobą jest coś nie tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. zgadzam się, żeś pizda / no, pizdeczka;)

    jak Ci każe żebyś ją nosił, to też tak zrobisz? albo jak w komentarzu nr6 opierdoli Cię, że śmiesz mieć swoje zdanie/zainteresowania/cokolwiek poza nią, to też ją PRZEPROSISZ?! kurwa gościu, nie wyglądasz na kogoś w partnerskim, fajnym związku, więc ją wypierdol sobie ostatni raz,po czym ją wypierdol.
    (nie, że Ci mówię, co masz zrobić :p)

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Facet to olej taką pizdę dla której ważniejsze są zakupy od chłopaka, naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz

Szef mnie denerwuje

Pracuję w jakiejś zapyziałej drukarni. Mam za szefa takiego debila, że się scyzoryk w kieszeni otwiera. Chleje w pracy, przychodzi napierdolony do pracowni i czepia się byle gówna z tego powodu, że gówno się zna na pracy grafika, ale udając najmądrzejszego powtarza za każdym razem – Ja mam to w jednym paluszku, robię w tym od 30 lat. Dodam, że 30 lat temu nie było komputerów, a skład robiło się metodą zecerską. Wymiękam w tej pracy, bo jako szefowi nie mogę mu nic powiedzieć, ale chętnie bym mu nawpierdalał jakiś wyzwisk… Najgorsze, że w na tym świecie jebana świnia ma więcej do gadania niż wykształcony człowiek. Pozdrawiam wszystkich wkurwionych na swoich szefów. Ave legiony

22
38
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Szef mnie denerwuje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wygryź chuja i sam zostań szefem!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja z takiego powodu dwa razy odchodziłem z pracy, do tego stopnia wkurwiał mnie ktoś nade mną, że nie chciałem mieć już z gościem kontaktu. A dziś myślę, że to było bardzo głupie z mojej strony, bo to były dobre prace i żałuję teraz, że nie przetrzymałem, że nie miałem po prostu wyjebane. Teraz mówię sobie, że cokolwiek się będzie działo w następnej pracy – wytrzymam i uodpornię się na takich typów, a nie ucieknę z końcem umowy. O ile coś znajdę. A piszę ci o tym dlatego, żeby ci czasem nie przyszedł do głowy pomysł odejścia z dobrej roboty, jak nie masz opcji iść do lepszej. Miej wyjebane, nie popełniaj moich błędów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak się dajesz byle kurwie szmacić i sam się nie szanujesz to myślisz że ktoś Cię będzie szanował?Pierdol szefa,daj mu w mordę,ewentualnie nawrzucaj i z roboty odejdź.Ja robiłem w biurze,miałem dość debili,włazidup i innego ścierwa,poszedłem na swoje i nie narzekam.
    Dziękuję.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Isc na swoje latwo powiedziec. W dzisiejszych czasach rozkrecic biznes ktory nie upadnie graniczy z cudem.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Zawsze chciałem mieć swoją firmę. Ale jak słyszę że każdy szef musi być pizdą, to uświadamiam sobie że nie chce takim być ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Do #5. Moim zdaniem jazdy z waleniem wódy w pracy i dopierdalaniem się po pijaku to patologia, ale tak, czy owak – szef zły i niesprawiedliwy, czy dobry i sprawiedliwy – jeśli tylko jest skuteczny i dba o firmę – lubiany przez pracowników nie będzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. hahhahahah wykształcony człowiek, wykształcenie to jebane gówno dzisiaj kazdy debil idzie na studia, liczy się wytrwalość determinacja talent chęć i doświadczenie.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Podstawowym problemem jest to ze w naszym kraju bardzo ciezko o sensowna prace. Gdyby rynek pracy byl zdrowy to taki palant by sie z toba liczyl bo by wiedzial ze jeden po drugim bedzie uciekal w lepsze. Te chu*e maja swiadomosc ze ludzie sie boja bezrobocia dlatego uwazaja ze maja pracownikow w garsci i po czesci jest to prawda. Jeden wykorzystuje na tyle na ile musi (presja gory) a inny wyladowuje dodatkowo swoje frustracje (tacy najgorsi). Chwila kiedy czlowiek moze sobie pozwolic na powiedzenie takiemu palantowi co o nim mysli ma miejsce wtedy kiedy mamy juz nagrana nowa, lepsza prace (albo przynajmniej na podobnym poziomie). Jesli chodzi o danie w gebe to niestety… kodeks karny sie klania (jesli komus zawiasy niestraszne to i na to w ramach podzieki moze sobie pozwolic i dac mendzie w ryj). Ja bym sie jednak ograniczyl do paru cieplych slow. 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Coś mi się porobiło z ręką

Chruste, moje ciało mnie zadziwia. Dzisiaj jak zwykle odpalam sobie kompa, chodzi już z 15 min i zaczyna mnie boleć ręka, którą se jeżdżę myszką… ból nie do zniesienia, od kostki w nadgarstku promieniujący do kciuka. Odkładam myszę na chwilę- cud- ból minął! Znowu biorę w dłoń- znowu napierdala. I pytam się co to ma być?! Co to ręka mi odmawia posłuszeństwa! Co jest ludzie? Artretyzm? Cały czas mnie napierdala jeśli trzymam dłużej niż 15 min.

13
28
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Coś mi się porobiło z ręką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nadwyrężenie od masturbacji, a może tylko złe ułożenie podczas snu? Któż to wie? Jak nie minie, to idź po prostu po poradę do lekarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to se kup wygodną podkładkę!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zespół cieśni nadgarstka. EMG sobie zrób. Neurolog

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jezus od kompa odgania:D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To znak, że komputer stworzył szatan. Zostaw tę diabelską maszyne.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kup podkładkę żelową pod nadgarstek.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. przestań walić konia a ból minie jak ręką odjął 🙂 życzę powrotu do zdrowia

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To masz kurna problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ogranicz masturbację…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. to znak od boga człowieku to objawienie!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kup sobie podkładkę z silikonową poduszką pod nadgarstek. Przydaje się jeśli się spędza dużo czasu przed kompem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. tez tak kiedyś miałem, ale mi na szczęście przeszło.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. najwyższy czas zacząć być leworęcznym 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Miałem podobnie to może być Ganglion sprawdz może akurat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za dużo używania myszy, czyli siedzenia przed kompem oraz przede wszystkim walenia konia.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zwyrodnienie nadgarstka – idź do lekarza, i zwiększ masę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Poproś kogoś, żeby popieścił Twoją myszkę, ewentualnie spraw sobie wibrator. Widocznie ręka musi dłużej odpocząć.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mniej walenia, nie siedź 24h/dobe przed kompem i znajdź sobie życie towarzyskie bo za 2 dni bedziesz sie żalił ze jestes na dnie i nie masz kolegów.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przyczyną bólu ręki jest masturbacja bez rozgrzewki. Każdy intensywny wysiłek powinien być poprzedzony rozciąganiem mięśni i rozruszaniem stawów. Skutki braku rozgrzewki to od mikrourazów, którym towarzyszy lekki ból przez urazy utrudniające wykonywanie zwykłych czynności do kontuzji (i to oczywiście najgorsze) uniemożliwiających masturbacje. Najlepszym przykładem rozgrzewki przed masturbacją to np. tak zwane wkręcanie żarówek, strzelanie palcami, ściskanie gąbki itp. Jednak teraz żeby twój uraz się nie pogłębiał musisz wstrzymać się od masturbacji co najmniej przez tydzień.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. to ta sama którą trzepiesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ile ja bym dała, zeby mnie tak nadgarstek bolał, kiedy odpalam kompa ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Cały czas mnie napierdala jeśli trzymam dłużej niż 15 min.” Moja rada taka- nie ściskaj go tak mocno bo krew nie dopływa a to może być przyczyną martwicy. Rozluźnij mięśnie nadgarstka i delikatnie przesuwaj dłoń ruchami posuwisto-zwrotnymi z delikatnym, podkreślam DELIKATNYM uciskiem. Najgorsze co może być to trening bez rozgrzewki. Dalsze rady czytaj post spod @19 :)))

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Repetitive Strain Injury.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. wyłącz REDTUBa to przestanie boleć…

    0

    0
    Odpowiedz

Ojszczany kibel

Wkurwia mnie fakt, że ktoś o 1:00 ojszczał cały kibel na mieszkaniu. Brak kontroli nad własnym ciałem nie wróży dobrze. Przydałoby się znać podstawy higieny. Raszple z drutu, nieuki jebane.

11
24
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Ojszczany kibel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może to jakaś seksowna kobietka? Mniam – wylizałbym jej cipkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oj naszczano,oj naszczano,oj naszczano koło klopa dziś rano.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Racja. Jebane nieuki niech sobie na ryj najszczaja 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ktoś? To nie wiesz z kim mieszkasz? Podejrzewam, że kobieta na stojąco nie szczała.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „na mieszkaniu” ??

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Oszczany chujowiczu/chujowiczko, oszczany nie ojszczany 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A jeśli Polska.. to właśnie ta ojszczana klapa?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @8 O tym samym pomyślałem ;D Piona!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jak jestem najebany to zawsze zapominam podnieść klapę przed laniem i szczochy chlapią wszystkie kafelki w kiblu i mnie i później taki zaszczany kładę się w pościeli

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @6 no 'na mieszkaniu’ – tak się mówi jak na przykład na korytarzu jest kibel dyżurny.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @8 to samo miałem napisać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Miałem w akademiku sytuację, że ktoś regularnie obszczywał deskę w kiblu. Siadałem, co prawda zawsze podkładając papier, ale z taką mokrą, to już było przegięcie. Po jakimś czasie się wkurwiłem i zacząłem w weekend regularną wartę, tylko dla niepoznaki niby sobie sterczałem w kuczni, czy na korytarzu czytałem książkę po każdej osobie opuszczającej klop sprawdzając stan. I co? Deskę oszczywała dziewczyna, do tego nie jakiś paszczur, tylko śliczne dziewczę, wydawałoby się schludne!!! A zwykła świnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja w kwestii formalnej – proszę nie obrażać koleżanek i kolegów. Świnka Marianna z Pazimiechów.

    1

    0
    Odpowiedz

Nie mam co robić w ferie

Są takie nudy, że zacząłem przeglądać wszystkie strony „chujni” od samego początku. Jedyną satysfakcją jest to, że ja wiem na której stronie i przy której chujni pojawiły się po raz pierwszy dwa komentarze, a Wy nie wiecie. Jednak nie jestem jebanym degeneratem, więc zdradzę, że na 267.

22
27
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nie mam co robić w ferie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No nieźle…może jednak na jakiś spacer pójdziesz?
    Ps-Ja też łyknąłem całą chujnię(nooo może 95% bo tych pierdół o niespełnionej miłości to mi się czytać nie chciało);)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A ty w ogóle wiesz kto to jest „degenerat”? Chyba nie… Poza tym … dzisiaj to jest 267, jutro będzie 268, a pojutrze to nikt nie wie. Pomyślałeś o tym?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak to tak bez żadnych pasji, zainteresowań egzystować można? Znajdź coś co cię kręci i oddaj się temu bez reszty, zapomnisz co to nuda.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przeczytaj jakąś książkę. Zastanów się jakie braki intelektualne chciałbyś nadrobić i się za to weź! Wkurza mnie jeśli ktoś mówi o „nudzie”

    0

    1
    Odpowiedz
  6. nie powinieneś nam podpowiadać, ludzie ludziom powinni być chujami!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kurwa wyłącz komputer w końcu i wyjrzyj za okno ! Ta dam , a teraz rusz dupe na dwór wyciąg kumpli z domu którzy zamulają przed kompem. Czy to kurwa takie trudne.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja to rozumiem :D. I dziękuję za tę wiedzę 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do komentarza 7: Wyciąg to może być narciarski. WYCIĄGNIJ się pisze, a nie wyciąg do kurwy jasnej!

    Do autora: Zrobiłbyś coś konstruktywnego zamiast opieprzać się przed kompem. Albo chociaż wyjdź na zewnątrz. Tylko nudni ludzie się nudzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. chcesz mieć zawsze siłę słonia musisz co dzień walić konia..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie mam ferii… to dopiero chujnia

    0

    0
    Odpowiedz

Budowa domu

Witam wszystkich. Mój problem polega na tym, że mieszkam wraz z rodziną w bloku w jedynym z miast w województwie świętokrzyskim. Ja, babcia, siostra i mama. Ojciec odszedł, zarabia krocie ale w czasie sprawy o alimenty broni się jak tylko może i wychodzi z tego zawsze cało. Liczy się dla niego tylko alkohol i święty spokój. Mama jest nauczycielem więc możecie sobie wyobrazić jak wyglądają jej zarobki. Podnosi teraz kwalifikacje, więc cały czas coś pisze i praktycznie nie ma z nią kontaktu. Ale to nie o to chodzi. W moim mieszkaniu czas się zatrzymał-kuchnia, łazienka, meble… wszystko z tamtej epoki. Czas u mnie po prostu się zatrzymał, równie dobrze mógłbym zrobić w domu muzeum PRL. I tu jest właśnie ten chuj! Truję im o remoncie, a oni po prostu mnie olewają. Ale to też jeszcze nie to. Mamy niedaleko działkę (chodzi tutaj o plac, nie taką działkę gdzie emeryci hodują marchewki i sałatę by trenować survival). Działka sporą, można więc wybudować dom. Tu zaczyna się kolejna jazda-bo kto wybuduje, kto zaprojektuje. A przecież są firmy sprawdzone i pewne. Projekt można kupić. Tylko co? Tylko oni wolą nic nie robić tylko siedzieć w tym śmierdzącym bloku. Sorry – mam ambicje, chcę się wyrwać z tego osiedla. Są możliwości żebym dalsze życie spędził w domku w swoim pokoju, a nie w tym 'apartamentowcu… chujnia i śrut. Pomóżcie znaleźć mi jakieś argumenty by ich przekonać…

14
25
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Budowa domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem ile masz lat, ale chyba nie wiesz co to znaczy gruntowny remont bądź budowa domu…. W naszym kraju jak dostaniesz kredyt na budowę domu, który możesz spłacić w ciągu 25 lat, to już jest wielki sukces. Ja się ciesze, że jeszcze piachu nie musimy wpierdalać, a będzie coraz gorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Z klocków chcesz ten dom zbudować? Twierdzisz, że nie przelewa Wam się a Ty dom chcesz budować?! Za co? Nawet głupi projekt kosztuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No zaraz – piszesz, że z kasą średnio, a potem marudzisz, że domu Ci nie wybudują albo mieszkania nie wyremontują? o_O Poza tym co, zamierzać całe życie z mamą i babcią mieszkać? Jak masz ambicje się wyrwać z osiedla to się wyrwij – idź do roboty, zacznij zarabiać i wybuduj własny dom marzeń…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Czas się zatrzymał – kuchnia, łazienka, meble… A kurwa co konkretnie ci nie pasuje? Coś się spierdoliło? Pralka nie pierze? Lodówka nie mrozi? Telewizor nie gra? A może ładnie ubrany, ekolwentny pan z reklamy powiedział, że należy wypierdolić stare meble i kupić nowe – bo tak. U mojej matki dopiero jest chujnia – Ona właśnie słucha takiego pana z reklamy. Zapierdala od rana do wieczora po to, żeby wyjebać na przykład sprawny czajnik, bo pojawił się „ładniejszy”, odkurzacz, bo ten nowy niby ma większą moc, itp, itd. Masz ambicje? To spierdalaj z domu i je realizuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. stary rob swoje, olej ich.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zacznij kurwa zarabiać a nie dupę trujesz.Kurwa ambicja…ambicją to by było jakbyś się wyprowadził.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Najprostszy i pewnie najstarszy: $

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Eee po chuj Ci ten remont? Ucz sie, niech odkładają na studia. Sam sobie kupisz mieszkanie jakie będziesz chciał. Aha tylko nie zostań czasem humanistą i/lub nauczycielem, bo z planów nici.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mówisz ze masz w domu muzeum prlu, ze matka jest nauczycielka i zapewne tylko jedyna zywicielka rodziny, nasuwa mi sie tylko pytanie czy wiesz ile kosztuje wybudowanie domu, kupno mebli do niego oraz wszelkie inne opłaty z tym zwiazane ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Za co Ty chcesz wybudować ten dom? Z matki pensji czy z babcinej renty? Moi rodzice po wybudowaniu domu z długów wyszli po 15 latach. Porywasz się z motyką na słońce!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Budowa domu – wiesz jakie to są koszty? Kilkaset tys. zł. Kredyt na całe życie. I kto go weźmie? Twoja babcia nie dostanie, bo za stara, twoja matka ma pewnie za małe dochody i też nie dostanie. Zostajesz ty i siostra. Czy udźwigniecie to? Czy będzie was stać płacić przez jakieś dwa lata za to mieszkanie, za działkę budowlaną, za budowę domu, a po przeprowadzce spłacać co miesiąc 1000 zł czy więcej kredytu przez 30 lat? Przemyśl to dobrze. Chyba już łatwiej będzie ci namówić ich na remont. Każdy coś tam może wysupła i krok po kroku będziecie mieć ładniej i lepiej. Moja siostra dostała mieszkanie nie z PRL, ale dla mnie podobnie wyglądające, a po remoncie jest nie do poznania – jest fantastyczne. Wcale z mężem nie mieli dużych dochodów. Bardzo przeciętna polska rodzina, ale trochę zaoszczędzili, trochę dopożyczyli, zakasali rękawy do pracy i się udało. Nie idź do rodziny z pustymi rękami, czy samymi słowami. Znajdź fajne projekty w internecie, meble, POKAŻ im jak wasze mieszkanie mogłoby wyglądać, zastanów się co możecie zrobić we własnym zakresie, co potraficie sami zrobić np. tapetowanie, malowanie ścian – to już mniejsze koszty, bo odchodzi robocizna dla fachowców. To im może przemówi do wyobraźni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa człowieku wiesz jakie to są koszta. Zajebiście duże do tego twoja starsza majątku jako nauczyciel nie zarabia. Dzisiaj żeby zbudować dom trzeba mieć przynajmniej 500 tyś.
    Więc bierz się do roboty smarkaczu bo nie wiesz co ile kosztuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A może to ty nie masz racji? Jesteś pewien/pewna, że nie ma ważniejszych wydatków? Poza tym jak pójdziesz na studia, to się wyprowadzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a ty pracujesz ? czy tak tylko propozycje dysponowania cudzymi pieniedzmi rzucasz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a wiesz co to jest zdolność kredytowa? zapytaj mamy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kup se używaną przyczepę kempingową za 1,5 tysia i se zamieszkaj na tym placu, buntowniku z koziego chuja!!!

    0

    0
    Odpowiedz