Wkurwiają mnie moi znajomi ze szkoły. Chodzę do liceum, aktualnie 2 klasa. To znaczy, że mamy około 17 – 18 lat. I jest to taki wiek właśnie nie wiadomo jaki. Niby odpowiadamy przed sądem jak dorośli, powyżej 18 lat możemy sobie kupować alkohol czy papierosy, ale przepraszam bardzo, co nam z tego, skoro jesteśmy cały czas pod kloszem rodziców. To znaczy na utrzymaniu. Logiczne, bo ile może zarobić osoba w wieku nastu lat? Coś w wakacje i może coś od dziadka dostanie. Ale w sumie nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że jesteśmy niesamodzielni, a już tacy DOROŚLI. Wychodzimy na fajki na przerwach i szydzimy z naszych kolegów, jak nie umieją się zaciągnąć, ale gdy przejdzie obok znajoma mamusi lub nauczyciel zaraz fajeczka idzie za plecki i jest zdziwienie w domu mamusi, czemu plecaczek ma charakterystyczne zniszczenia. Koleś, skoro jesteś na tyle dorosły, żeby sobie samemu kupić fajki to dlaczego się z tym kryjesz?! Idź poczęstuj ojca fajką! Ale nie, ty to skrupulatnie schowasz gdzieś za doniczką. W dupę sobie to wsadź i całą tą swoją pierdoloną dorosłość. Prawda jest taka, drodzy ludzie, że dorośli nie stajemy się w wieku 18 lat, a wtedy kiedy zaczynamy samodzielnie żyć. Zarabiać na siebie. Wtedy kiedy my pomagamy rodzicom, a nie oni nam. Dorosłości nie liczy się w wypalonych papierosach czy kieliszkach wódki! Taaaacy dorośli, a nie umieją nawet zrozumieć drugiego człowieka, uszanować czyjejś decyzji. Ja nie palę. Raz w życiu, wcale nie tak dawno, bo 2 lata temu poczęstowano mnie pierwszy raz. Nie, nie smakowało. To i nigdy więcej po to nie sięgam. Ale moi znajomi nie potrafią takiej decyzji uszanować, nie rozumieją, że ja NIE CHCĘ. oni na każdej przerwie muszą się mnie zapytać, czy chcę fajkę, czy idę z nimi. NIE KURWA NIE IDĘ! O Śrucie Przechuju, pozwól mi szybko skończyć tę szkołę, mam nadzieję, że na studiach ludzie będą inteligentniejsi. Pozdrawiam moich normalnych rówieśników
Po co mam się męczyć?
2011-07-08 23:43Coraz bardziej przygnębia mnie wszystko, co mnie otacza. Doszło do tego, że dobre dni, przeplatane tymi złymi, zamieniły się w jakąś beznadziejną egzystencję nie dającą mi żadnej satysfakcji z włożonych w nią sił. Nic mnie nie cieszy, na niczym nie mogę się skupić, nic mnie nie pociąga – a zawsze byłam kreatywną osobą mającą za mało czasu na realizację wszystkiego co bym chciała robić. Ostatnio jedyne co chcę, to napierdolić się i spać – inaczej napady płaczu i poczucia krytycznej beznadziei zdarzają mi się nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Jestem tym zmęczona do granic. Życie dawało mi sporo kopniaków, miałam nawroty depresji na którą się leczyłam, ale zawsze udawało mi się jakoś powrócić na tory – ostatnio myślę, że już mi się nie uda. Stałam się skrajnie cyniczna i paskudnie zimna wewnętrznie. Straciłam większość znajomych przez fakt że w ostatnich miesiącach spędzałam czas w domu i leżąc, gapiłam się całymi dniami w sufit, nie będąc zdolna do wyjścia i pogadania z ludźmi. Teraz nawet chcąc, raczej nie mam do kogo zadzwonić. Nie zdałam na studia. Pomyślałam więc, że znajdę pracę i się czymś zajmę – to na pewno postawi mnie na nogi. Było jeszcze gorzej. Rzuciłam tę robotę, bo dzień w dzień musiałam się najebać, żeby móc zasnąć. Teraz siedzę w domu z przeczuciem, że jeżeli nie poznam kogoś, kto za rękę wyprowadziłby mnie ze ścieku, w którym jestem, to źle się to skończy. Tylko jak poznać kogokolwiek, siedząc w domu i pogrążając się jeszcze bardziej w swoim własnym, smutnym sosie? W ogóle sam fakt, że cokolwiek tu napisałam – co to za strona? dziesięć minut temu nigdy o niej nie słyszałam, a teraz pod wpływem impulsu wylewam tu swoje żale – utwierdza mnie w przekonaniu, że dzieje się w mojej głowie coś porąbanego. Tylko jak to zmienić?
Komentarze do "Po co mam się męczyć?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dziewczyno, pamiętaj, nie jesteś sama !! W Internecie jest pełno takich ludzi, mających takie same problemy. Skoro nie masz ochoty wyjść do ludzi, to może poszukaj w sieci, może jakieś forum, ludzie piszą o takich rzeczach, może poznasz kogoś kto ma podobne problemy do Twoich albo doradzi Ci jak z nich wyjść 🙂 Szczerze mówiąc, mam podobny problem do Twojego, nie mam ochoty się z nikim spotykać, zerwałam znajomości, ale to właśnie Internet pomaga mi wyjść z opresji bo uświadamiam sobie, że moje problemy w porównaniu z problemami innych ludzi to nic… Tak więc, trzymam za Ciebie kciuki 🙂 Wiem, że dasz radę. Skoro już wychodziłaś ze stanów depresji to teraz też ci się uda, jestem tego pewna 🙂 Pozdrawiam serdecznie :**
00 -
Odpowiedz
1) Rusz dupę. Wiem, wiem, łatwo mówić, ale kurwa też mam stany depresyjne i wtedy szukam motywacji, coś robię i ruszam dupsko! 2) Wypierdalaj do psychologa, ew. innego specjalisty. 3) Pogadaj z kimś o tym. Śrut.
00 -
Odpowiedz
Nie odpowiem na Twoje pytanie, bo sama jestem w bardzo podobnej sytuacji. Samemu będzie ciężko z tego wyjść, a brak jest osoby która by mogła pomóc. Może wreszcie znajdzie się taki ktoś, kto się zorientuje i wyciągnie Ciebie z tego dołka. Ja nadal mam taką nadzieję, co do mojej osoby.
00 -
Odpowiedz
Byłam w podobnej sytuacji, z tym że latami pogarszało się. Dopiero próba samobójcza zwróciła uwagę bliskich na moje problemy o których nie umiałam z nimi rozmawiać i chcąc nie chcąc musiałam wybrać się do psychiatry i psychologa. Zamiast zamykać się i prowadzić dyskusje z ludźmi „w sieci” porozmawiaj z rodzicami/rodzeństwem czy kim kolwiek oraz/albo wybierz się do psychologa. U lekarza ogólnego mogą Cię pokierować. Taka moja rada 🙂 nie użalaj się nad sobą i nie dręcz innych swoją depresja, tylko coś z tym zrób. Powodzonka!
00 -
Odpowiedz
kurwa mac napisałam przed chwilą w chuj długi komentarz że nieprawda, że masz po co żyć, i że nie trzeba mówić o swoim życiu jako o cierpieniu, ale się wkurwiłam, wszystko mi się skasowało.
rób co chcesz, tylko się nie zabijaj. oo, dzieci rób, wyjdzie na zdrowie naszemu państwu.00 -
Odpowiedz
może przyda się rozmowa z psychologiem ? 🙂
dasz radę !00 -
Odpowiedz
Mów :przemyśl to proszę zamiast – no i kurwa tłumacz debilowi, Jest pani niezwykle konsekwentną osobą zamiast ty uparta ździro, etc.
00
Jestem suką
2011-07-08 23:43Zawsze jestem szczera i mówię to co myślę, przez co wszyscy uważają mnie za wredną, złośliwą sukę. Oto moja chujnia.
Komentarze do "Jestem suką"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no to naucz sie to mówić tak, żeby pozostać sobą mówiąc to co myślisz, ale nie robić tego w sposób skazujący Cię na taką metkę 🙂
mam to samo i jeszcze tego nie opanowałam do końca, ale jest coraz lepiej 🙂00 -
Odpowiedz
dokładnie… Szczególnie moja rodzina uważa mnie za chamską sukę, bo co bo powiem ojcu, że zachowuje się jak cipa?
00 -
Odpowiedz
Niestety teraz szczerość nie jest postrzegana jako zaleta, to właśnie jest prawdziwa chujnia.
00 -
Odpowiedz
prawdziwi to zaakceptują …
00 -
Odpowiedz
Gratulacje:)
00 -
Odpowiedz
Problem jest w tym, że większość ludzi szczerość uważa za chamstwo… Niestety często są w błędzie. Mam tak samo jak Ty, pewno przez to mam niewiele dobrych znajomych i nie mam dziewczyny…
00 -
Odpowiedz
to się zmień!
00 -
Odpowiedz
Martyna to ty?
00 -
Odpowiedz
Uwielbiam ludzi, którzy mówią mi prosto z mostu nawet jak to będzie dla mnie przykre. Nie przejmuj się bo większość ludzi jest pod tym względem ostrożna (tzn. mówią rzeczy nie do końca szczere ale są uznawani za super sympatycznych, fajnych itp.). Mam nadzieje, że spotkam kiedyś taką kobietę, która kiedy np. zachowam się niezbyt stosownie powie mi „zachowujesz się jak pizda”.
00 -
Odpowiedz
oż ty wredna złośliwa suko 🙂
00 -
Odpowiedz
Prawdziwa chujnia… O.o Jak było to sorry
00 -
Odpowiedz
Każdy kij ma dwa końce. Niestety sporo osób (nie mówię tu do autorki, nie znam dziewczyny) myli szczerość z pospolitym chamstwem i cynizmem. Pod przykrywką szczerości poniżają innych wypowiedziami pełnymi ironii a niejednokrotnie naszpikowanymi wulgaryzmami. Proponuję przemyśleć wypowiedzi, można być szczerym w konstruktywny sposób, bez jadowitych epitetów. Pozdrawiam/R
00 -
Odpowiedz
Bo jak chcesz powiedzieć komuś prawdę to musisz wszystko „owinąć w bawełnę”, próbować to mówić delikatnie i taktownie. Taka jest prawda jak komuś porosto z mostu walisz prawdę i jeszcze przy dużej grupie ludzi to nie myśl że będziesz lubiana. Wszystko trzeba niestety załatwiać dyplomatycznie i taktownie, chamska szczera prawda nie przejdzie w tym świecie.
00 -
Odpowiedz
Ad.8 hahahahaha ;D
-jestem suką
-Martyna to ty?xD
00 -
Odpowiedz
Jola Rutowicz?
00 -
Odpowiedz
od autorki: nie mówię tego co myślę w jakiś zajebiście chamski sposób, mowię to po prostu PROSTO, bez udziwnień, owijania w bawełnę i dochodzenia do sedna sprawy na około
00 -
Odpowiedz
Nie jesteś suką. Inaczej mówi się na to „bezczel”. Uważaj jednak, bo jak sie trafi druga taka bezczelna i Ci gwoździa w ryj wyjebie, to będzie słabo.
00 -
Odpowiedz
Pozdrowienia Dla Autorki , ja również jestem osobą która mówi wszystko co myśli, pewnie jestem przez niektórych nieakceptowany ale wisi mi to , śmiać mi się chcę z ludzi którzy mówią raz jedno a za chwilę co innego żeby tylko się upodobać innej osobie .
00 -
Odpowiedz
ale jaja
00
Pierdoleni ludzie
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie to jak fatalnie postrzegają mnie inni ludzie. Większość mnie nie zna ale i tak słyszeli o mojej opinii, która wlecze się za mną jak kula na łańcuchu. Chodzę do technikum (jedynego zresztą w zadupiu, na którym mieszkam) i niestety w szkole mają mnie za: A) Zboczeńca, który jest uzależniony od masturbacji B) Kleptomana, złodzieja i oszusta C) (chyba najgorsze) Wieśniaka, który nigdy nie wie jak się zachowywać D) Łamagę, której nic nie wychodzi. Dlaczego? Właśnie jego mać NIE WIEM. Jakim cudem taka opinia do mnie przylgnęła. Ok, może nie jestem do końca Normalny, nie umiem się dostosować do żadnej grupy ludzi normalnych (mam kumpli ale raczej maja podobną opinię do mojej niektórzy gorszą), ale mi się podoba tak jak jest. Zresztą nie potrafię się zmienić na normalnego wg. obiegowej opinii człowieka. Nie z takimi etykietkami przyklejonymi do czoła tudzież innego widocznego miejsca skoro każdy z daleka już patrzy na mnie pierdolenie podejrzliwie. Nowa szkoła nic nie dała, bo te opinie krążą po mieście od lat i wystarczyło, że w klasie była jedna jedyna osoba, która chodziła ze mną do gimnazjum żeby te etykietki podążyły ze mną w procesie edukacji. A teraz coś wytłumaczę A) Nie jestem jakimś zboczeńcem, wzięło się to z plotek powtarzanych przez kilku idiotów, nie gwałcę nikogo, nie obmacuję, w ogóle jestem wstydliwą osobą i z dziewczynami zawsze pełna kultura, a nie łapy pod bluzkę B) Ukradłem rzeczy kilka razy. I co? Nie wszyscy są jebanymi w dupę bogaczami, którzy kąpią się we własnym basenie licząc pieniądze i oglądając filmy na własnym kinie domowym. Kleptomanem nie jestem, bo to ktoś kto kradnie nałogowo, ja nie odczuwam takiej potrzeby C) Właśnie potrafię się zachowywać lepiej od niektórych (nie wszystkich) ludzi z mojej szkoły. Tylko nie zawszę chcę. Tak już mam, że jak nie lubię nauczyciela to nie będę się u niego starał i szanował go chyba, że mnie do tego zmusi. Nie przeskoczę tego, taka już jest moja chora psycha. D) Nie jestem łamagą, każdemu czasem zdarzy się wywalić krzesło. Tylko, że w moim wykonaniu jest to zawsze dla ludzi bardzo śmieszne czego kompletnie nie rozumiem i co mnie bardzo wkurwia chociaż już się do tego przyzwyczaiłem. Nauczyciele traktują mnie jak śmiecia i większość mnie nienawidzi i z satysfakcją wstawiają mi gały. Pierdole ich. W ogóle popierdoleni ludzie też mają mnie za śmiecia, wielu przyznaje otwarcie takie nastawienie do mnie. Dopóki się nie wyniosę z tego miasta już tak zawsze będzie. Jebany świat.
Komentarze do "Pierdoleni ludzie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
samo się nie stało
11 -
Odpowiedz
To mówisz że gdzie Cie boli?
01 -
Odpowiedz
A ja Cię lubię. Lubię nienormalnych.
20 -
Odpowiedz
Pierdol ludzi 🙂 Też cię lubię 🙂
21 -
Odpowiedz
Że jesteś biedny to możesz kraść? W dupe Ci złodzieju….
11 -
Odpowiedz
Może coś jednak w tym jest, pomyśl 🙂
A jak nie to olej, gimnazjum, liceum i chuj w dupe. To nic nie dające placówki edukacyjne. Przyszło – pójdzie, mature napiszesz i zrobisz co będziesz mógł.11 -
Odpowiedz
Po chuj przejmujesz się tym co o tobie powiedzą zamiast być sobą i żyć swoim życiem? To nie „jebany świat” tak jak napisałeś tylko twoje nastawienie jest pojebane.
02 -
Odpowiedz
Musi być jakiś powód. Kradniesz na przykład, złodzieju jebany. Dalej nie piszę..
10 -
Odpowiedz
Mam to samo,mam zjebaną opinię ,jak byłem młodszy zbierałem czasem surowce wtórne aby sobie dorobić,no w domu zbyt dobrej sytuacji materialnej nie miałem.Moi kumple dostawali wszystko od rodziców za darmo,ja też chciałem mieć pieniądze.I w jakiejkolwiek szkole byłem zła opinia za mną podążała.Bo zawsze się trafi jakaś jedna chamska osoba która musi złosliwie opowiedzieć innym.Także rozumiem Cię,jedyne wyjście to przeprowadzić się daleko.
00-
Odpowiedz
Znam ten ból.
00
-
-
Odpowiedz
No rozjebało mnie to, nie ma to kradnę… I dziwisz się gościu że nikt Cie nie lubi? W średniowieczu ujebali by ci łapę, więc nie płacz że masz źle.
11 -
Odpowiedz
Kleptomania to choroba, a Ty jesteś zwykłym złodziejem, więc nie rozumiem w czym miało Ci pomóc to stwierdzenie o nie byciu kleptomanem albo o kradzieżach z braku więcej niż Ci potrzeba. W każdym razie nienawidzę złodziei, złodzieju.
00 -
Odpowiedz
no, dostałeś słuszne baty, może troche sobie przemyślisz to swoje jestem jaki jestem. Zrobiłeś głupstwo w życiu i widzisz co masz. Do myślenia kolego i do pracy nad sobą zachęcam. U mnie miałbyś czyste konto, liczyłoby się tylko to jak zachowujesz się teraz. A jakbyś się uczyć nie chciał to chuj ci w dupsko, do niczego bym Cię nie zmuszał. Teraz to już chyba skończony idiota się w szkole przejmuje że się dzieciątka nie chcą uczyć. Chuj z wami wszystkimi (olej gimnazjum, maturę jakoś napiszesz) nosz ja pierdolę i wy sie debile dziwicie że was wszyscy w dupę jebią? Tak mi się zebrało na refleksje kiedy to jeszcze uczyłem, poruchałbym sobie również.
10 -
Odpowiedz
Ludziom zawsze coś będzie w tobie nie pasować. ędziesz miły- źle, będziesz wredny- źle itd. Więc olej ich
30
Jestem chujem!
2011-07-08 23:43Tak, jak w tytule. Kurwa! Ciągle mówię, że coś zrobię i kończy się na pierdoleniu i pierdzeniu w stołek. Nie mogę się wziąć do roboty, mam plany, motywacje, ale dupy za chuja nie ruszę. Mam jakąś blokadę przed robieniem czegokolwiek. A już nie wspominając o poznaniu jednej laski. Zawsze daje dupy, jak nadarza się okazja. Śrut mi w odbyt, może się ruszę.
Komentarze do "Jestem chujem!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ta blokada nazywa się lenistwo. to cecha charakteru właściwie, której ciężko jest się pozbyć. szczególnie jeśli ma się motywacje, a nadal stoi się w miejscu to nadzieja niewyczuwalna.
00 -
Odpowiedz
Śrut Ci w odbyt bracie
00 -
Odpowiedz
Pierdol sobie dalej i pierdź w stołek aż się obudzisz z brodą i siwymi włosami i będziesz się pluł, czemu byłeś taki zjebany, nie ruszyłeś dupy i nie zrealizowałeś wymarzonych celów. Powodzenia kurwa !
01 -
Odpowiedz
jesteś mną?
00 -
Odpowiedz
mam takiego kumpla, który 10 lat temu mnie wyśmiał jak zabrałem się za rozbudowę domu będąc bezrobotnym . Plan działanie, który określiłem optymistycznie na 10 lat zrealizowałem po 7 z naddatkiem. W międzyczasie ów kumpel opowiadał co to nie zrobi i jaki biznes itp
On dalej opowiada i siedzi w taniej kawalerce z żoną i dzieckiem bez grosza. „Rusz dupę i zamknij gębę.” Moja rada, bo latka lecą.00 -
Odpowiedz
Zawsze daje dupy, jak nadarza się okazja – hm… weź podaj telefon…
00 -
Odpowiedz
jestem jestem, ale ty gdzie się znalazłeś?? w dupię??
00 -
Odpowiedz
No to ja też jestem chujem. Chociaż jestem pizdą.
00
Taaakkk
2011-07-08 23:43Cóż… Chuj chujem pogania. Ci jebani parówiarze z Krakowskiego Przedmieścia nie dają mi żyć. Zdjęto krzyż i co? Siedzę w pracy i zamiast ważnych rzeczy, piszę o tych batafianach, ich wybrykach i ekscesach. Czy tak będzie już zawsze? Co za megarów! Po co to komu? Czy ludność nie ma lepszej rozrywki niż darcie japy od rana do nocy? Ci ludzie nie mają życia prywatnego, czy co? Ki chuj ich gna do Warszawy! Czy ten cały krzyż nie mógł stanąć gdzieś w Grajewie, Tczewie czy innym Annopolu? Wypierdalać z mojego miasta! Tylko czopują spacerowe plenery. Niech ich lumbago pokręci. Prykać mi się na nich chce. Sraluchy, gwałcinutrie i wory po nawozie!
Komentarze do "Taaakkk"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dales do pieca w ostatnim akapicie!!! Brawo :)))
00 -
Odpowiedz
Wkurwia mnie słownictwo użyte w twojej wypowiedzi i chyba zaraz napiszę o tym na chujni 😀
00 -
Odpowiedz
Masz coś do Grajewa?! I też mnie też wkurwia Twoje słownictwo.
00 -
Odpowiedz
Słownictwo oryginalne, podobało mi się!
00 -
Odpowiedz
Masz coś do Tczewa?! I też mnie też wkurwia Twoje słownictwo.
00 -
Odpowiedz
Popłakałem się z :gwałcinutrii:
00
Kolejny niezdecydowany facet
2011-07-08 23:43Jak już pisano gdzieś tam poniżej faceci są niezdecydowani… potwierdzam!!! Spotykałam się z facetem parę miesięcy, potrafił minutę przed wyjazdem powiedzieć, że już nie chce jechać na planowany weekend, dzień przed wspólnym urlopem, że nie chce tych wakacji, a później pisał, że wszystkiego żałuje. Wszyscy mu tłuką do głowy, że ma już sporo lat i żadnych perspektyw, bo nie idzie do przodu. Jak mówię, że musimy popracować nad nami, to nie bierze do serca. Jak się pytam czy mnie troszkę kocha to odp., że się boi mojego mocnego charakteru (zdecydowanego). Teraz ja jestem na wakacjach na innej zupełnie półkuli niż on, mimo, że razem je planowaliśmy. Wspomina byłe przy mnie i mówi, że były inne które go lepiej nosiły na reklach. Bo problem podstawowy polega na tym, że rozkochał mnie zaledwie na miesiąc, a ostatnie miesiące ciągle obrażał, a mówi, że muszę wychodzić do niego tylko z sercem. Chętnie, tylko, że już tyle złego zrobił i tak wszystko spierdolił, że nie ma za co go kochać. A on tego nie rozumie, że należny walczyć o swoje szczęście i ubiegać się ciągle o miłość. A przegięciem pały było kiedy odkryłam, że sobie założył ostatnio konto na jebanej sympatii. Ale to jeszcze nic, bo jakoś się z tego wytłumaczył. Przed moim wylotem na wakacje chciał się zobaczyć w ostatni wieczór. Owszem zaprosiłam go, to zadzwonił o równiej północy, że dopiero teraz wpadnie, bo był wcześniej parę godzin u kumpla. A dodam, że przez dwa tygodnie wcześniej też do mnie nie przyjeżdżał. A teraz co? Wracam za niedługo z wakacji, a on, że żałuje, że mi pozwolił wyjechać, że jestem dla niego ważna i przecież coś nas łączy. Sęk w tym, że już CHUJA!!! Nie tak chyba powinna zachowywać się ukochana osoba. Gdzie Ci mężczyźni 🙁
Komentarze do "Kolejny niezdecydowany facet"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Za dobra jesteś dla ludzi….
00 -
Odpowiedz
i tuś mi siostra, oooooooooooooo, niezdecydowanie, brak słowności, zmienność nastrojów nie dotyczy tylko kobiet?, moja ma tak jak ten twój
00 -
Odpowiedz
Stać Cię na kogoś lepszego…
00 -
Odpowiedz
Się zrywa z takimi frajerami… ale nie kobieta kocha takie coś jak facet ma ją w dupie, tego nie pojmę nigdy, chyba sam musze zacząć taki być
00 -
Odpowiedz
Nie tylko Ty koleżanko tak masz,ja się starałem,byłem miły dla swojej byłej połówki, przez pół roku cud miód,a od paru miesięcy chujnia totalna,zachowywała się tak samo jak ten twój wybranek,chujnia a nie miłość,trzeba zapomnieć o nich i żyć dalej ,tak myślę:)Trzymaj się.
00 -
Odpowiedz
Jakbym swoją historię przeczytała. Mówiłam, rozmawiałam, jak gorchem o ścianę. Dlaczego Ty masz go na siłę zmieniać. Jak on w ogóle nie dość, że sam z siebie nic nie daje, to jeszcze Ty na siłę z niego dusisz i jeszcze nic to nie daje. Kobieto oszalejesz, dajesz sobą pogrywać, bo się zakochałaś. Jesteś na każde zawołanie. Ja też byłam, myślałam, że się zmieni. Chuja się zmieni! to jest koszmar nie związek. Po rozstaniu i odchorowaniu to dopiero zrozumiałam. pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Ja nie rozumiem takich durnych ludzi. Jeśli nie jest zdecydowany to raczej nie kocha, tylko jest… sam nie wiem – z obawy przed samotnością? Albo jakiegoś innego porąbanego powodu. Osobiście nie wyobrażam sobie jak można na dzień przed wyjazdem oznajmić, że nie ma się na niego ochoty. Ten Twój facet powinien do psychologa się wybrać. A poza tym, nigdy bym samej swojej ukochanej nie puścił na wakacje. Swoich „skarbów” trzeba strzec. Jeszcze by sobie poznała przystojnego i bogatego włocha/araba/francuzika (niepotrzebne skreślić) ;P
00 -
Odpowiedz
Ja mam odwrotnie bo dziweczyną
00 -
Odpowiedz
FAceci to chuje. Są wyjątki, ale Ty trafiłaś, niestety, na chuja właśnie.
00
Co ja mam o tym sądzić?
2011-07-08 23:43Dzisiaj Żona zapytała mnie, czy nie widziałem centymetra krawieckiego. Odpowiedziałem żartem, że nie widziałem go, ponieważ do mierzenia członka zazwyczaj używam miarki-metrówki. Na moje słowa Żona odpowiedziała z kamienną miną; -Na Twoim miejscu do mierzenia członka używałabym krzywika…
Komentarze do "Co ja mam o tym sądzić?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kto „mieczem” wojuje…Ale Ci dogadała 😀
00 -
Odpowiedz
Masz sądzić, że masz inteligentną żonę z poczuciem humoru. Mało kto dzisiaj wie, co to jest krzywik.
00 -
Odpowiedz
hahaha masz boską żonę 😀
00 -
Odpowiedz
Masz „ścisłą” żonę bo jak krzywego ptaka można zmierzyć prostą linijką??? trzebaby troszeczke się pomęczyć:)
00 -
Odpowiedz
Może masz małego kutosa?
00 -
Odpowiedz
co to kurwa jest krzywik?
00 -
Odpowiedz
Jak ktoś głupio odpowiada na zadane pytanie, niech się nie dziwi, jak usłyszy ciętą ripostę.
00 -
Odpowiedz
Nokaut ;] dobry tekst, nie obrażaj się ;D
00
Czasy jebane
2011-07-08 23:43A mnie najbardziej wkurwia, że kiedyś jak ktoś coś robił to miał efekty. A teraz jesteś dobry w tym co robisz ale tego nikt nie doceni, bo musisz się WYPROMOWAĆ czyli mówić jaki jesteś podczas albo taki nie jesteś albo jesteś ale nie masz ochoty o tym mówić. Jestem kreatywny, zdolny, umiem nawiązywać kontakty z ludźmi oraz potrafię kierować zespołem. Wszyscy kupują jebane opakowanie, pierdolonego kondoma zamiast patrzeć co w środku. A w środku chuj ciepły i gotowy do działania bez zbędnego pierdolenia. Ale na to już dziś nikt się nie pisze, bo każdy chce tylko ładnie wyglądać. Wyglancowany chuj to jak włosy na żelu – niby stoją ale jedno jebnięcie i się złamią. Śrut i tyle.
Komentarze do "Czasy jebane"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ciekawe kurwa, kiedy tak było, że nie trzeba było umieć zaprezentować swoich umiejętności, żeby zostały docenione. Ciekawe kurwa, skąd ktokolwiek ma wiedzieć, że umiesz to czy tamto, skoro nie potrafisz tego dobrze zaprezentować.
00 -
Odpowiedz
a ja wsiadłem na prom do Szwecji i się, kurwa, wypromowałem.
00 -
Odpowiedz
Stary, pracujesz w fabryce gumek? Może załatwisz karton z rabatem?
00
Rodzinka
2011-07-08 23:43Wracam po praktykach na chatę… nie to żebym jakoś strasznie się narobił ale swój czas i energię w robocie zostawiłem. Wracam i obiad gorszy niż w caritasie, bo nikomu się nie chce gotować albo mięso 3dniowe jest niezjedzone, a szkoda wyrzucać. No ok, młody jestem żołądek da radę. Potem myślę, może coś na necie albo wyjście ze znajomymi, ostatecznie nawet pokój ogarnę, a tu wpada tata (mieszkamy na wsi) czy coś robię, bo mi znajdzie zajęcie. Pytam zatem czy teraz czy później, a on jak zranione dziecko „nie no ja wszystko zrobię” (a w domyśle słychać tupniecie nogą). Tak mnie wkurzył, a zarazem rozśmieszył, że padłem na kolana i zacząłem błagać żeby dał mi coś do roboty, żeby pozwolił sobie pomagać, bo oczywiście to ja powinienem o to poprosić, a nie że on sam mi powie. Eh, rodzinka;)
Komentarze do "Rodzinka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ty kurwa mam to samo: jak coś chcą to nie powiedzą normalnie „zrób kurwa to i to” tylko uważają, że mam za nimi latać i się prosić o robote.
Chujnia 🙂00 -
Odpowiedz
Ta, a u mnie jeszcze mają pretensje, że muszą mi mówić, a sama na to nie wpadnę. Czasem jednak ciężko wpaść na to, że ktoś wymyślił porządkowanie piwnicy…
00 -
Odpowiedz
też mnie wkurwia rodzinka… „nigdy nic nie robisz” a tak naprawdę robisz sporo, tylko oni tego nie doceniają…
00

no na studiach ludzie bardziej umieją uszanować czyjeś zdanie. i np. jak nie palisz to już nie szydzą z ciebie że taki jesteś czy inny. bardziej dojrzali są. wiem bo jestem teraz na studiach, wcześniej miałam ten sam problem co ty, także głowa do góry będzie dobrze:)
w tym co piszesz jest dużo prawdy. powiem ci, że jestem starsza od ciebie, zarabiam na siebie i czuje się (ok, teraz czułam) dorosła, ale…no właśnie dalej ukrywam się z fajkami przed rodzicami! wstyd! pewnie jest jeszcze w chuj rzeczy które świadczą o tym, że za chuja nie jestem dorosła.
Moim zdaniem dorośli nie stajemy się wtedy, gdy zaczynamy się sami utrzymywać itp; ale wtedy, gdy stajemy się świadomi tego, co nas otacza.
kurwa na studiach to się zacznie BIBSKO!! ooo Śrucie Przechuju
Z tego zrozumiałem, że masz 17-18 lat i dorosłość opisujesz przez palenie papierosów. Faktycznie jesteś gówniarzem do potęgi entej.
To kiedy ktoś staje się dorosły nie jest warunkowane przez wiek. To tylko 18 lat na papierze dorosły.
Sęk w tym, żebyś był odpowiedzialny, wiedział jak postępować, nawet jak mieszkasz z rodzicami. Co ma do rzeczy dorosłość i mieszkanie z rodzicami? Że żyjemy w takim zjebanym kraju, że dostaniesz 1500zł i se żyj to ciekawe kurwa jak się masz wyprowadzić?! Chyba z głodu się zesrasz.
Co do fajek to dziwisz się, że nie mówią rodzicom? MAsz 18 lat, weź sobie kobiete, wróć na chate i powiedz, że idziecie się ruchać do pokoju. Przecież jesteś dorosły – masz prawo? A czemu tego nie zrobisz?
No bo kurwa jest jeszcze coś takiego jak etyka/moralność, jakieś wpojone zasady przez kulturę i tradycję w jakiej się wychowaliśmy i w jakiej żyjemy. Podobnie jest z alkoholem.
Wszystko zależy od tego jakie są TWoje relacje z rodzicami i jakie mają podejśćie do konkretnych używek.
Ale chyba jeszcze zbyt młody psychicznie jesteś, żeby pewnie rzeczy zrozumieć. Narazie się wkurwiaj na kolegów, bądź sobie 'dorosły’ i nie zawracaj dupy.
@4 A ty z kolei nie zrozumiałeś tego , że ci co nie rozumieją się nie wypowiadają. Przeczytaj sobie jeszcze raz to zrozumiesz , (być może) że on nie uważa , że to dorosłość . Jego tylko wkurwia ta chujnia z papierosami.
Liceum to chuj! Też tylko czekam aż to skończe dziadostwo.
Fajni koledzy …
Rozumiem Cię.Ja mam lat 20,też obserwuję to.moi rówieśnicy jak i młodsi myślą że jak piją i palą to są strasznie dorośli.Czują się przez to pewnie,bo skoro wszyscy tak robią to i oni też.A prawda jest taka że są słabi psychicznie,nie potrafią się oprzeć presji i cudzym namowom.Nie palę a nawet nie piję w ogóle,chcę być sobą.Też miewałem sytuacje że ktoś pytał się czy zajaram(choć wiedzą że nie palę),po to żeby wykazać swą wyższość,że oni są lepsi.Gorzej jest z alkoholem bo taka jest mentalność że każdy pije a jak ktoś nie pije to należy go zmusić.Uważam że prawdziwym szpanem w dzisiejszych czasach powinno być nie mieć nałogów.Bo co to za sztuka być takim jak 90% społeczeństwa?Sztuką jest być sobą,a nie papugą bezmyślnie naśladującą wszystko.A i powiem Ci,nie licz że na studiach będzie inaczej,niektóre osoby nigdy nie mądzrzeją,a nietolerancja to narodowa cecha naszego kraju.
no biedne dziecko z Ciebie. na studiach nie będą 'inteligentniejsi’ (stopniowanie dziecko było już jakiś czas temu ale nadal warto coś z tego pamiętać. np. to że piszemy bardziej inteligentni). na studiach są jeszcze gorsi bo już zryci przez alkohol.
bardzo dobrze !! 🙂
przyznanie się rodzicom do palenia nie świadczy o żadnej dorosłości. ja się długi czas nie przyznawałam z prostego powodu. nie chciałam tym stresować mojej mamy.
Ty jakiś pojebany jesteś O.o znajomi pytają się czy idziesz z nimi bo chcą z Tobą sobie pogadać proponują szluge bo nawet jak ktoś nie pali to można poczęstować ze zwykłej grzeczności. Jakoś jak byłem w twoim wieku i już paliłem nałogowo z 3 lata wcale nie uważałem się za bardziej dorosłego a z fajkami się ukrywałem bo poprostu dostałbym szlaban i tyle -.-
jebać sztywniaków. pewnie stękasz ciągle przed maturą „co to będzie? co to będzie?” a masz same piątki. liceum to zabawa. dla sztywniaków to rezczywiście może być droga przez mękę.
Na studia to ty pytolongu się raczej nie dostaniesz.