Słuchajcie, nie będę wam opowiadał całej historii. Rozstałem się ze „swoja” jakiś czas temu około miesiąca, goniłem za nią jak głupi, zlewała mnie, ryczałem dzień w dzień, ona se żyła normalnie, obudziła się w momencie, gdy kogoś poznałem, zaczęła mi pisać, że codziennie o mnie myśli i tęskni ble ble ble więc dawałem jej ciągle szanse, niestety strasznie się myliłem, pisała mi, że ona nic z nikim tylko ze mną, że z nikim się nie spotyka i w ogóle aniołek, że musimy porozmawiać, ja jak pelikan łykałem te bajeczki, wczoraj miarka się przebrała, spóźniłem się na dyskotekę ok 1h i ona była pewna, że mnie tam nie będzie, wchodzę do klubu, patrze co za dziwka stoi z 2 fajtłapami, patrze ona… słabo mi się zrobiło. No nic, podbijam i dotykam ją, nic nie powiedziałem, patrze się jej w oczy i kręcę głową, nie wierzę… ona na to tylko wzruszyła ramionami, bo znowu dała dupki, i tu zaczął się mój błąd, że zapragnąłem z nią nagle porozmawiać i wszystko wyjaśniać, a tu nie ma co, bo to już 2 taka akcja w przeciągu 2 tygodni, prosiłem ją o rozmowę zlała mnie. Żeby oni kurwa byli chociaż w połowie przystojni jak ja. Poszedłem na parkiet się bawić. Nie wytrzymałem, powiedziałem, że musimy porozmawiać, pytam więc ją co to było etc, dlaczego mnie zlała, ona, że to są koledzy i ble ble ble. W tym momencie się kurwa wyłączyłem, nie wytrzymałem i wyjebałem jej z liścia… strasznie tego żałuję.
Puknąłem dziewczynę z pracy
2011-07-08 23:43w chwili słabości i ona głupia się zakochała. Chujnia z grzybnią.
Komentarze do "Puknąłem dziewczynę z pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
I masz nauczkę że seks to nie zabawa. A jak tak myślisz to twój poziom rozwoju emocjonalnego jest taki sam jak u rozbuchanego hormonalnie gimnazjalisty. Zwal sobie a nie zawracasz w głowach porządnym dziewczynom. Myśl głową a nie chujem i postaraj się trochę wczuwać w sytuację innych.
10 -
Odpowiedz
„Chujnia z grzybnią.” I co, teraz swędzi…
00 -
Odpowiedz
Usiądź i się rozpłacz.
00 -
Odpowiedz
Eee ale co nas to obchodzi?
Jak nie masz innej no to kto Ci zabroni?
A jak masz to jesteś chuj 🙂
Pozdrawiam10 -
Odpowiedz
„i ona głupia się zakochała”…;/ nie no zajebiście….bo seks to oczywiście służy do zabawy i w ogóle nie jest sposobem na okazywanie uczuć…..;/ dla mnie sprawa jest prosta… miłość = seks…
10 -
Odpowiedz
A baby to co myśleć nie mogą?
Czy każda z którą się poszło do łóżka musi być od razu naszą partnerką życiową?
Poza tym jak ktoś się po jednym razie zakochuje to jest debilem…jaka to kurwa miłość?
No chyba że ją okłamał że ma wobec niej większe plany żeby tylko do wyra zaciągnąć…to wtedy chuj…10 -
Odpowiedz
Weźcie nie pierdolcie. Normalny człowiek jest w stanie odróżnić uciechy cielesne od wyrażania uczuć w fizyczny sposób (czyli sportowe dymanko od „kochania się”). Dziewczyna po prostu jest zajebiście samotna i rzuciła się na pierwszego lepszego który się do niej dobrał. Lepiej znajdź jakiegoś kumpla który jest sam, i jakoś ich spiknij. Może uda ci się uniknąć pozwu o molestowanie seksualne xD.
00 -
Odpowiedz
Miłość, bo miała orgazm no ja pierdole absurd… nie mylcie pojęć, może ma mokro dzień i noc i jakaś nimfomanka to chce na okrągło i to wcale nie jest fajne.
00 -
Odpowiedz
Ściemniasz typie. jesteś prawiczkiem !! Czuć to na kilometr. idź się pierdol !! 😉
10 -
Odpowiedz
puknij ją drugi raz, najlepiej w dupkę i zobacz co będzie
00
Samochód się zepsuł
2011-07-08 23:43Normalne, tak? Samochody się psują i nie ma co się dziwić ALE K…. tutaj mamy trochę inną sytuację. Fura ma 4 lata, serwisowana itp. wszystko raczej w niej grało chociaż to Opel 😉 10 lipca, wszystko ustawione, wyjeżdżamy nad morze z południa Polski, 4 osoby, fura zapakowana, wszyscy w świetnych nastrojach. Ja prowadzę, jedziemy, po 20km zatrzymujemy się w sklepie, zakupu, odpalam samochód… no właśnie, próbuję odpalić samochód… nie da rady ni chuja!!! Próbuję kilka razy, zonk! Pomoc drogowa, powrót do domu czekamy kilka dni na naprawę (od dzisiaj, bo oczywiście wczoraj wszystkie warsztaty zamknięte po 14:00)… co za pech jebany!
Komentarze do "Samochód się zepsuł"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Hehehe takie właśnie są uroki niektórych marek, pecha masz 🙁
Ja jeszcze 10 letnim Dieslem i jeszcze nigdy nie zawiódł.
Wg mnie błąd to kupno Opla, można kupić starsze auto nawet, ale konkretniejszej marki, bo Opel to takie nie wiadomo co właściwie to dobre, a tamto tragedia.00 -
Odpowiedz
Ja ujeżdżam 20 letniego Opla i nie narzekam. Prócz rzeczy wymagających regularnych wymian/napraw nic nie szwankuje a licznik (jeżeli nie cofnięty :D) ma już ok 310 tys km. Co do autora to współczuje spapranego wyjazdu na wakacje.
10
Upierdliwy adorator
2011-07-08 23:43No jak mnie wkurwia mój wielbiciel. Mimo, że codziennie (od całkiem długiego czasu) daję mu znaki, że nic z tego nie będzie, że nic nie wyjdzie, że nie może na nic liczyć z mojej strony, to ten ciągle proponuje jakieś randki i wyjścia, pisze pojebane sms-y i ja mu muszę odpisywać. Jeszcze ma jakieś pojebane opisy na komunikatorze. Co ja mogę jeszcze zrobić? W twarz go jebnąć? Niech się siła wyższa nade mną ulituje i da temu kolesiowi jakąś inną wybrankę serca… wkurw na maksa i śrut!
Komentarze do "Upierdliwy adorator"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie dawaj mu sygnałów tylko powiedz mu wprost, że na nic nie może liczyć. I żeby przestał Cię „prześladować”. Może on tych sygnałów po prostu nie dostrzega. Pozdro
00 -
Odpowiedz
A żebyś Ty do kurwy nędzy też kiedyś leciała na jakiegoś typa i on miał Cię w dupie. Zobaczysz jak to jest.
Tego Ci życzę.00 -
Odpowiedz
Eee to nie odpisuj? Normalny facet zrozumie o co chodzi, albo jak mu napiszesz 10 razy, że nie możesz wyjść.
A jeżeli jest nienormalny (czyt. zauroczony Tobą) to niewiele możesz zrobić, bo jeżeli nawet on sobie z tego zdaje sprawę, że nic z tego to i tak będzie jeszcze jakiś czas się łudzić. Zwróć uwagę, że Wy-kobiety jesteście jeszcze gorsze w tej kwestii, jesteście gotowe rozjebać komuś związek dla własnych nadziei.00 -
Odpowiedz
nie wiem czemu piszesz, że musisz mu odpisywać. Nie musisz. Olej.
00 -
Odpowiedz
do 2 – tak, nieraz tak bywało, więc wiem jak to jest 🙂
do 3 – dlaczego jesteśmy najgorsze? ja nie rozpierdalam mu żadnego związku, bo on w żadnym nie jest. Nie mam żadnych nadziei i na dzień dzisiejszy nie chcę być z nikim.00 -
Odpowiedz
A powiedzieć wprost mu nie możesz. Jak facet będzie miał jasny przekaz że nic z tego nie wyjdzie to da Ci spokój. No chyba że ma coś z głową. No ale jak Ty mu dajesz tylko „znaki”, odpisujesz na sms-y to się nie dziw.
00 -
Odpowiedz
„i ja mu muszę odpisywać” – typowa dziewczyna 😉
00 -
Odpowiedz
ignorować 😉
00 -
Odpowiedz
te znaki są wyraźne. chodziło mi coś w stylu: „nie i nie rób sobie nadziei”, albo „jesteś spoko, ale nie lubię cię w takim sensie, w jakim byś chciał”…to chyba dość jasny przekaz?
00 -
Odpowiedz
Jebane kobiety, z waszymi jebanymi SYGNAŁAMI! Sygnał daje konduktor do maszynisty jak można odjeżdżać pociągiem.
00 -
Odpowiedz
to nie dawaj mu mglistych znaków, tylko mu powiedz wprost, że nie jesteś nim zainteresowana jako facetem. ja tak zawsze robię. i potem i ja mam spokój i ten drugi człowiek się nie męczy i nie nakręca.
00 -
Odpowiedz
poka fote. 😀
00 -
Odpowiedz
Ja też tak mam. Tylko że ja wprost powiedziałam że nic z tego nie będzie, zmyśliłam nawet że mam chłopaka ale to nic nie daje… Kiedyś nawet się wkurzyłam i napisałam mu :spierdalaj, odczep się ode mnie idioto raz na zawsze! On powiedział : ok. Na następny dzień dostałam smsa o treści :hej, co tam?… No po prostu można zajeba dostać. To trwa już bardzo długo…Nie wiem co robić..:( . Trzymaj się, wiem, jak to jest ciężko.
00 -
Odpowiedz
poka cycki 😉
00 -
Odpowiedz
Tępe kobiety-nie kurwa sygnałki tylko kurwa wprost.I nie odpisywać z grzeczności kretynki bo my tą waszą grzeczność pierdolimy.Facet chce konkretów.A jak gość jest debilem to rzeczowe,słowiańskie SPIERDALAJ i wtedy na pewno zrozumie
Ad10-Pozdrawiam za miły,kolejowy akcent:)00
’Życzliwi’ sąsiedzi.
2011-07-08 23:43Mieszkam z rodziną w bardzo miłej okolicy już od paru lat – cisza, spokój, życzliwi sąsiedzi. Zwierząt żadnych nie posiadamy więc kupiłam córce na urodziny ślicznego, czarnego kotka. Kotek ten, że jest mały to i ciekawski, więc czasami chodzi na ogród sąsiadów a ja nie będę go przecież trzymać na smyczy, zwłaszcza, że on nic złego nie robi – nic nie niszczy, nie gryzie itp. Moi sąsiedzi chyba się zdenerwowali tym kotem (ale dlaczego?!) i wrzucili go do czegoś z ropą, lub innym czarnym olejem, sama nie wiem. Nie chodzi już nawet o to, że wrócił cały brudny i musiałam wyrzucić śliczny dywanik z kuchni. Chodzi o to, że kot chyba podczas topienia się(?) napił się tej ropy. Teraz jest z nim naprawdę ciężko, zastanawiamy się z mężem czy nie będzie trzeba go uśpić, żeby się nie męczył. Zastanawiamy się też, czy nie złożyć gdzieś skargi na sąsiadów, a wiemy, że to oni na 100%. Ludzie, gdzie są wasze rozumy? ;/
Prawdziwa chujnia!
Komentarze do "’Życzliwi’ sąsiedzi."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
1. Było pilnować kota. Wy macie swoją posesję, sąsiedzi swoją. Nie można pozwalać sobie, by wasz kot biegał po innych ogródkach. Nie każdy sobie tego życzy.
2. Fakt, że trzeba trzymać swoje zwierzęta i mieć je na oku, nie daje prawa sąsiadom by znęcali się nad zwierzętami. Jeśli oni mu coś zrobilili to było to podłe, okrutne itd.00 -
Odpowiedz
Koty są denerwujące a małe kotki są durne. Schizujesz się. IMO sam wpadł do jakiejś miski (bo gdyby wpadł np do wiadra to by w ogóle nie wrócił). Raz czy dwa widziałem jak właśnie taki mały kotek się jeszcze uczy co się da a co się nie da, i czasem po prostu się przeliczy 🙂 Jak się śmiesznie wygrzmoci to jest zabawnie, jak spadnie z balkonu to mniej :/ I jeszcze link odnosnie kotów, mam nadzieję że mod puści: http://9gag.com/gag/27795/
00 -
Odpowiedz
Jak masz pewność, to składaj pozew. Nie można tolerować takiego bestialstwa, bo tak to trzeba nazywać. Niestety, ale taka jest prawda – im więcej nagłośnionych wyroków w takich sprawach, tym bardziej wzrasta świadomość Narodu, że zwierząt krzywdzić nie można. Uczenie przez karę – niestety, ale tak trzeba.
00 -
Odpowiedz
Ludzie to są skurwysyny niby życzliwi ale chętnie by ci nóż w plecy wbili .
Sam niestety mieszkam obok takich .
Możliwe że kociątko trzeba uśpić za to kup córce jakiegoś chomika lub papugę .00 -
Odpowiedz
Nie radziłbym Ci usypiać kota – to są wytrzymałe zwierzęta i powinien się z tego wylizać. A co do sąsiadów – na takich jest jedno określenie – debile.
00 -
Odpowiedz
Nienawidzę ludzi, którzy męczą zwierzęta. Od zwierząt się zaczyna – kończy się na ludziach. Żeby zabić człowieka trzeba być najpierw niewrażliwym na cierpienie zwierząt. Człowiek może się obronić, taki kot – nie.
00 -
Odpowiedz
Ja rozumiem, że kot wlazł w szkodę i można go trzepnąć ścierka albo sprzedać dyskretnego kopa za płot. Ale żeby kurwa topić żywe stworzenie dlatego, że wlazło na kwiatki…
00 -
Odpowiedz
Absolutnie nie powinna pani tego tak zostawiać. Jeżeli nie ma pani żadnych dowodów, tylko własną pewność to niestety skarga do stowarzyszenia ochrony zwierząt, czy pozew cywilny odpada – strata czasu. Radzę po prostu „życzliwie” porozmawiać z sąsiadami, że wystarczyło powiedzieć, że im to przeszkadza, a nie po skurwysyńsku żywe stworzenie topić, jeszcze do tego w jakieś smoło podobnej substancji. Szczęście w nieszczęściu, że krótko macie tego kotka, bo jeżeli trzeba by było uśpić to przynajmniej córa jeszcze nie zdążyła się przywiązać. Ave
00 -
Odpowiedz
Idź z nim jak najszybciej do weterynarza. Mam nadzieję że kociaczek się wyliże:)
00 -
Odpowiedz
Aż się wierzyć nie chce…ja tam też jakimś wielkim fanem kotów nie jestem ale jakbym nie życzył sobie żeby mi się kot szlajał po podwórku to bym normalnie to wam powiedział.No cóż…jak dowodów nie masz to sąd odpada…ale jeśli to są na pewno oni(ale tak NA PEWNO)to polecam sąsiedzką wizytę po polsku połączoną z obiciem tępego sąsiedzkiego ryja(albo wytarzać sąsiada w smole i pierzu)
00 -
Odpowiedz
Skoro tak się szwęda po okolicy może sam wpadł w jakieś ścierwo. Najpierw trzeba mieć dowody, a potem oskarżać.
00 -
Odpowiedz
@11 dokładnie to samo napisałem (@2) – koty są durne 🙂
00 -
Odpowiedz
Ostatnio miałem kota już na zderzaku, ale niestety uciekł…
00 -
Odpowiedz
@13 Powiedz gdzie i przez które pasy przechodzisz idąc do sklepu, chętnie Ciebie „wezmę na maskę” – Chuj, najwyżej zabiorą mi zniżki z ubezpieczalni, ale może by Ci się w bani poukładało jak trzeba. Skąd wypełzują takie osobniki jak Ty? Nie pozdrawiam. Ave.
00 -
Odpowiedz
Kolego z 14 komentarza – podpisuje się pod tym co napisałeś obiema rękami. Chętnie Ci pomogę swoim samochodem, jak będziemy we dwóch to na pewno któremuś z nas się uda.
00 -
Odpowiedz
@13 – przecież to żyje, ty skurwysynu…
00 -
Odpowiedz
Wrzuć każdemu sąsiadowi petardę do ogródka, najlepiej Achtunga albo Dum Bum (tylko sprawdź, czy nikogo nie ma i czy nikt nie ma świadków)
Wśród niewinnych i winnemu się dostanie.00 -
Odpowiedz
I appreciate the thorough research that went into this article It’s very helpful
00
Opalenizna – spalenizna
2011-07-08 23:43Przedwczoraj wybrałem się z narzeczoną nad jezioro, ciepło, przyjemnie, po prostu cud miód. Ale jakby tak było do końca to nie dawałbym tego wpisu tutaj… otóż wypożyczyliśmy rower wodny na 2 godziny. Miało być pięknie, i było pięknie, dopóki nie wróciliśmy do domu, jak zobaczyłem jak wyglądam to się wystraszyłem, zresztą samopoczucie fizyczne było w takim samym stanie jak skóra. Łeb mi pękał jak jasna cholera, skóra czerwona jak u Indianina i boli jak nie wiem… Smarowałem kremem nivea, balsamem po opalaniu, kefirem, itp itp itp i co? Gówno… dalej boli tak, że wytrzymać się nie da, jest ściągnięta i przesuszona, ledwo się ruszam….. jak za dzień nie poczuję się lepiej, nie będę mógł normalnie funkcjonować to pierdolę i idę do lekarza… na razie mam niezłą nauczkę. A wszystko przez to, że nie użyłem jebanego kremu przed opalaniem! Teraz ani wyjść na rower, ani na spacer, bo wszystko boli. A może macie jakieś środki na zjaraną skórę?
Komentarze do "Opalenizna – spalenizna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Najlepsze są spreje na poparzenia. Psika się plecy i robi się taka pianka, ona chłodzi skórę, łagodzi ból a na następny dzień jest już dużo lepiej.
00 -
Odpowiedz
Wódka. Doustnie.
00 -
Odpowiedz
Środkiem tym jest czas. Na oparzenia słoneczne niewiele można więcej zaradzić niż nawilżać skórę. A następnym razem trza pamiętać, że Słońce nie emituje tylko promieniowania podczerwonego i światła widzialnego, ale również promienie z całego zakresu skali: od gamma do radiowych, z naciskiem na mutagenny ultrafiolet, który wiele osób tak ubóstwia.
01 -
Odpowiedz
pantenol zią:)
00 -
Odpowiedz
Posmaruj się zwykłym masłem to natłuszczy trochę skórę i nie będzie ci „pękać”. mi to pomogło
00 -
Odpowiedz
Tu raczej lek na głupotę by się przydał! A takiego nie ma.
00 -
Odpowiedz
ja cały dzień na takim słońcu tyram i się mi nic nie dzieje a ty 2 godzinki i już ziazia w plecki?
10 -
Odpowiedz
Nie wiem czy cie pocieszę ale będzie cie boleć przez jakieś 3 dni a potem najlepsze bo będziesz obchodził ze skóry jak wąż, ale tym się nie przejmuj bo to będzie potem 😀
00 -
Odpowiedz
pantenol rządzi 😀
00 -
Odpowiedz
Od Autora:
2. Jakoś za wódką nie przepadam, ale zimne piwko nie zaszkodziło 🙂
6. Niestety niema, a chyba mi by się w tym przypadku przydał 🙂
7. Owszem, ale twoja skóra jest w jakiś sposób „przyzwyczajona” właśnie dlatego ze pracujesz w słońcu. Ja nie mam takiej pracy, do tego mam jasna, bardzo jasna karnacje… ehhh zachciało sie jeziora :P, cierp ciało jak chciało.
8. Już się nie mogę doczekać jak mi ta skóra zacznie schodzić, uwierz. 😀
9. Kupiłem pantenol w piance, powiem szczerze że jest lepiej. Także z tym to macie rację.00 -
Odpowiedz
Doskonale Cię kurwa rozumiem. Spaliłem się jak ostatni dzik. Pierwsze dwa dni były okropne, czułem jak wewnętrznie płonę. Chodziłem jak robot i nie mogłem spać. Teraz jest trochę lepiej, całe ciało mnie swędzi i schodzi mi skóra, całe szczęście, że mam drapaczkę. CHUJNIA!
00
Straż Ochrony Kolei w Krakowie
2011-07-08 23:43Było piękne, słoneczne popołudnie i wraz z chłopakiem postanowiliśmy wybrać się na dworzec pks w Krakowie by zakupić upragnione bilety w bieszczady (a mamy jechać za tydzień). Wesoło zaparkowaliśmy motóra koło galerii Krakowskiej i ruszyliśmy na łowy. Wtem… pierwszy cios! oczywiście jedna kasa otwarta, chyba na dziesięć tam będących. Drugi cios- kolejka jak skurwysyn! No ale nic, stanęliśmy grzecznie na samym końcu. Trzecim ciosem była cena biletów kurwa! 70zł za dwie osoby i to studenckie! Ja pierdole-myślę sobie, ale nie bede się niepotrzebnie złoscić bo to nie ja płacę :] Szczęśliwi i „bogatsi”… o bilet, skierowaliśmy się w stronę wyjścia. Wraz z tłumem jebanych wczasowiczów przemierzaliśmy podziemne korytarze dworca głównego. Wtedy, gdy szczęśliwie z nich już wychodziliśmy podeszło do nas dwóch koksów z tekstem „państwo pójdą za mną” i „poproszę o dokumenty”. Jeden z nich podobny do germańskiego gestapo chichocząc się spytał jecze czy się bardzo spieszymy- TAK! wykrzyczałam, jednak być może miał uszkodzony słuch, bo jakoś nie zmieniło to jego chęci zaciągnięcia nas do ich skrzętnie ukrytej na drugim końcu dworca kanciapki z szacownym napisem STRAŻ OCHRONY KOLEI. Strach się bać! Kolega SS pozwolił nam nawet za czas sprawdzania przez nich naszych dokumentów zapalić sobie papieroska-a co! Noi tak żeśmy zrobili. Czekaliśmy na te jebane dokumenty ze 20 minut, plus przepytywanie o imiona rodziców etc. Wciąż nie wiedzieliśmy czego od nas chcą i co zrobiliśmy? Na koniec wyszedł „twardziel”, precel jebany, i zaczął zastraszać, że za palenie dostaniemy od nich z wielką łaską JEDYNIE 70zł do zapłacenia- ŁAŁ kurwa! Wielkie dzięki! W przeciwnym bowiem razie sprawę skierują do sądu okręgowego. Zapytał jeszcze raz- zapłaci pani? NIEEEEE! Chwila ciszy… ostatnie skrobanie długopisem po notatniczku- dziękujemy państwu za dokumenty, to by było na tyle. DZIĘKUJEMY KURWA :[
Komentarze do "Straż Ochrony Kolei w Krakowie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Widocznie nudziło im się,to żeby się wykazać że coś robią to wpadło im do głowy aby dopierdolić się do spokojnych obywateli.Znam ten ból,mnie S.O.K nigdy nie spisała ,za to parę razy byłem spisany przez policję za nic,po prostu idę sobie spokojnie ulicą a oni podejdą spiszą i puszczą.Podobno po to tak legitymują ludzi,aby sprawdzić czy nie jest się poszukiwanym, i podobno mają z tego jakieś pieniądze.
05 -
Odpowiedz
a paliliscie?
00 -
Odpowiedz
nie paliliśmy na dworcu, dopiero jak nam zabrali dokumenty to jeden z nich do nas podszedl i powiedział, że możemy sobie za ten czas zapalić w wyznaczonym przez niego miejscu-łaskawca-no jasne, że wtedy paliliśmy, bo byliśmy wkurzeni! :<
03 -
Odpowiedz
a cały myk z tym paleniem polegal na tym, że gestapo pozwolił nam zapalić, a później jego koleszka chciał nam za to wlepić mandaty! x) paranoja!
04 -
Odpowiedz
Następnym razem od razu twardo-niech ci okażą legitymację,spisz numery i już.Albo od razu-z jakiego powodu was zatrzymali.To nie jest Policja nie mogą sobie ot tak cię wylegitymować.
Soki to temat rzeka-ja jako miłośnik kolei często mam z nimi do czynienia bo się szlajam tam gdzie nie trzeba(jakieś wagony stojące na bocznicach,łażenie po torach itd,itp)i paru takich łosiów fioletowych się trafiło ale zazwyczaj trafiałem na normalnych(mandatu nie dostałem nigdy a miałem parę takich sytuacji że prawo było po ich stronie i jakby się trafił skurwiel to spokojnie mógł mandat trzasnąć)03 -
Odpowiedz
Większej bajki nie słyszałem … Przecież na dworcu w krk nie ma”kanciapy” SOK…i w SOK nie ma byków, tylko dziadki
60-
Odpowiedz
Była kanciapka na peronie a byki bo to grubasy były tłuste
11
-
-
Odpowiedz
Sądząc po słownictwie niezły kołek lub kołka z pani lub pana bo nie bardzo wiadomo ! myślę że babochłop będzie najlepszym określeniem
40-
Odpowiedz
Przyjechała zdziwiona do miasta i zwariowała…. heheheheheh
10
-
-
Odpowiedz
Następnym razem zrobicie im loda
10
Zwrot podatku
2011-07-08 23:43Mam problem tego typu, że nie chcą mi zwrócić pieniędzy z podatku. Zapomniałem zapłacić mandatu i teraz wielkie halo o głupie 50 zł (tyle wynosił ten mandat), a zwrotu miałem 260 zł i jak mi nie przysłali, tak nie przysyłają. Czy ktoś się na tym zna choć trochę? Byłem już tam, zrobiłem awanturę, zapłaciłem ten pieprzony mandat, a oni rozkładają ręce i mówią, że oni nic nie mogą zrobić. To za co ja kurwa płacę podatki?! Za to, że oni teraz nie wiedzą co zrobić?! Chujnia i śrut!!!
Komentarze do "Zwrot podatku"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kwestia ta wygląda tak że przed tym zanim dostaniesz zwrot podatku sprawdzają czy nie masz jakichś wierzycieli i długów.Czyli czy nie wisisz kasy np za alimenty,mandaty,nie masz jakiegoś wyroku sądowego który nakazywałby ci jakąś zapłatę itd,itp.
Ale tam ogólnie jest burdel sam wiem bo miałem taki rok że mandatów miałem z 4-5 a ściągnęli tylko za jeden…natomiast zawsze jest tak że jak już ściągną to co mają to resztę powinni ci normalnie na konto przesłać…weź tą sprawę trochę rozwiń…00
Yyy… mleko?
2011-07-08 23:43Zacznę od tego, że właśnie zmarnowałam ze dwie porządne garście pysznych płatków śniadaniowych. Zawsze… zawsze sprawdzam czy mleko jest dobre przed dolaniem go do płatków – tylko oczywiście nie dzisiaj! Obrzydliwe kwaśne płatki spłynęły rurą kanalizacyjną gdzieś do Bałtyku. Ale co tam, zjadłam drugą porcję, tym razem z innym mlekiem, a potem jeszcze pół lodówki, po czym wszystko wyrzygałam, bo jestem pieprzoną bulimiczką i rzygam średnio kilka razy dziennie ciężko zarobioną przez moich rodziców kasę. Chodzę na terapię, ale ona póki co gówno daje. W dodatku ostatnio doszłam do smutnego wniosku, że otaczający mnie znajomi to w większości półdebile:( i jeszcze do tego wszystkiego mój facet, który od 3 miesięcy nie uświadomił sobie jeszcze, że jest byłym facetem. Chujnia i śrut!
Komentarze do "Yyy… mleko?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„doszłam do smutnego wniosku, że otaczający mnie znajomi to w większości półdebile” – ależ to wspaniała wiadomość !!! Teraz sama możesz uniknąć debilizacji przez izolacje od nich. Co prawda bolesny proces ale coś za coś.
00 -
Odpowiedz
Ale jesteś zjebana ja bym Cie zostawił, fakt chujnie ma ten facet, że się w Tobie zakochał.
00 -
Odpowiedz
I co się dziwisz? Każdy zdrowy, dorosły człowiek ma problemy po mleku. Przestań żreć ten syf a zacznij coś normalnego, np. kiełbachę czy schabowe!
00 -
Odpowiedz
Trochę szkoda mi Twego faceta, ale być może jest równie nietypowy jak Ty
00
Zatkane ucho!
2011-07-08 23:43Zdaję sobie sprawę, że wiele osób na tym portalu ma wiele większe problemy ale muszę się jakoś rozładować. Obudziłem się wczoraj rano z zajebiście zatkanym uchem, myślę sobie chuj zaraz się odetka ale nie nie… do kolejnego dnia (czyli dzisiejszego) nie przeszło.. Postanowiłem iść do laryngologa, zapłacić 60 zł żeby mnie rach ciach prywatnie przyjął, a tutaj na zwolnieniu do końca miesiąca jest. Już mnie chuj strzela kiedy ciągle powtarzam słowo „co?” gdy ktoś coś do mnie mówi… Nie rozumiem tego, jedni nie myją uszu całe życie i nic nim nie jest, a ja mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że dbam o higienę osobistą, bo nie rozumiem ludzi, którzy się nie myją. Ale nie nie! Mnie musiał spotkać tak bardzo irytujący problem, najgorsze jak idę spać. Słyszę taki kurewski szum w uchu, że zasnąć nie można. Nie sądziłem, że coś takiego może być tak kurewsko irytujące, że nawet tak opanowanej osobie jak mnie pójdą nerwy ! :X
Komentarze do "Zatkane ucho!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
hahahahahahahaha Masz kurwa kolego problem!!!Napisałeś kilka wątków które Cię wkurwiają.Na te ucho to najlepiej zalej woskiem i nie będzie szumów”czysty:kolego:)Pozdrawiam Chujowiczu
11 -
Odpowiedz
A to jest nic kolego ! Mi kiedyś za małolata (jakoś z 15 lat temu) podczas sylwestra stało się podobnie. Jakiś baran rzucił mi pod nogi tego największego „korsarza”, nie pamiętam nazwy, i gdy buchnął ucho zatkało mi się i trzymało na dobrą sprawę kilka miesięcy – nie było zatkane, ale non stop mi brzęczało w nim. Do dzisiaj to ucho mam bardziej wrażliwe na głośny hałas, lekarze nic nie pomogli – stwierdzili że wszystko jest OK, pomimo że nie jest. Chujnia z narządami słuchu ogólnie :/
20 -
Odpowiedz
A ja kiedyś mialem sytuację ,że podczas czyszczenia ucha utknął mi ten wacik w uchu.słabo słyszałem,szumiało mi,a po kąpieli w dodatku została mi tam woda.Musiałem iść do lekarze,oczywiście pierw rejestracja do rodzinnego lekarza,potem skierowanie,znów rejestracja do laryngologa, ach ta biurokracja… no ale w końcu mi to wyjęli.od tej pory bardziej uważam.
00 -
Odpowiedz
Prawdopodobnie zgubiła Cię ta higiena osobista Kolego 😉 nie, nie w tym sensie, co myślisz, po prostu wyszedłeś na zewnątrz z mokrą głową itp. Osobom z genetycznie wrodzoną wrażliwością uszu wystarczy nawet klima w samochodzie… Mój ojciec dostał ot tego kiedyś zapalenie ucha środkowego. Znam Twój ból Chujowiczu, ja kiedyś miałem w zimie zatkane obydwa naraz, wtedy to jest dopiero chujnia :/. Jeżeli ktoś w rodzinie posiada lampę ultradźwiękową, to polecam – po pięciu minutach naświetlania się odtyka. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Weź kolego chujowiczu udaj się do najbliższej apteki. Nabądź drogą kupna preparat a-cerumen + sól fizjologiczną. Jebnij sobie to w ucho i nie pierdol. Howgh!
10 -
Odpowiedz
Chujnia, ja to rozumiem chcesz być czysty -> cos innego sie jebie, tylko że ja mam na przykładzie ćwicze klatkę, biceps i triceps -> robią mi się rozstępy. chujnia na maxa :/
00 -
Odpowiedz
Parę rad może pomogą
-nigdy przenigdy nie pierdol się jakimiś jebanymi wacikami które tylko cały syf wpychają głębiej do ucha.Normalnie po chamsku cały syf wygrzeb palcem.
-zatkaj obie dziurki w nosie i mocno dmuchnij,może się ucho odetka(na początku przez parę minut będzie miał pewnie efekt studni)
-spróbuj wlać sobie do ucha trochę wody i potem ponaciskaj aż wyleci z tym całym syfem?(ale ostrożnie nie jakoś chamsko prysznicem w środek dziurki)
-wlej troszkę wody i połóż się na boku(na tym z zatkanym uchem)i ponaciskaj lekko na nie może też woda wyleci z tym całym syfem00 -
Odpowiedz
@7 o kurwa to żeś teraz przyjebał.
00 -
Odpowiedz
Scuzi! Bapadupupi?
00 -
Odpowiedz
Ad8-a co się przypier…
Pierwsza rada z zatkaniem nosa i dmuchnięciem to sposób polecany przez laryngologów.A te dwa pozostałe to moje-u mnie działały.
Wolę coś dojebać ale z sensem i być może pomocnego niż komentować jak trzy czwarte debili bez sensu,łada,składu i chuja się trzymając tematu.00 -
Odpowiedz
Stary, miałem to samo ; w uchu możesz mieć brud, syfa (jak w moim przypadku)…. syf jest najgorszy… bo boli strasznie.. brud zatyka Ci wszystko i dupa/. Poszegłem do laryngologa i polecił mi wapń. Codziennie rano brałem i było coraz lepiej. A teraz najlepsze: Zatkaj sobie nos i wydmuchnij powietrze uchem… pomogło mi 😉
00

Czego tu żałować? Jeżeli faktycznie puszczała się pod Twoją nieobecność to bardzo dobrze zrobiłeś. Sam bym tak zrobił na Twoim miejscu.
dobrze zrobiłes ze je zajebales a wywrociła sie jesli nie to chujoowo jejzajebales
nastepnym razem zrob to tak zeby sie wyjebaała i git
Niezła z Ciebie ciota, rozumiem miłość i te sprawy, no ale trzeba znać granice. Skoro jest taką kurwą to powinieneś się zastanowić, bo każda kobietę trzeba traktować tak jak ona tego chce. Jak sie kurwi to traktuj ją jak kurwę.
Jestem kobietą, uważam, że uderzyć kobietę to jest kurwa ostateczne dno. Ale ta Twoja ex-panna na miano kobiety nie zasługuje. Współczuję szczerze.
No niestety, trzeba panować nad sobą. Znam to uczucie… Chujowa sprawa :/
Zjebałeś zachowałeś się jak najgorszy kutas, ale co zrobisz nie odkręcisz tego. Jebać to! Nigdy nie wierz w takie gadki pierdolone dziewczyn, które chcą, kiedy Ty znajdziesz kogoś innego z kim się spotykasz. Olej taką kurwe z miejsca, mówisz NIE na każdym kroku np. porozmawiamy? NIE, dam Ci dupy? NIE, kochasz mnie jeszcze? NIE, prosze Cie spotkajmy się? NIE, błagam Cie zrobie co chcesz? NIE.
I w taki sposób jesteś nad taką idiotką.
Może pizda przejrzy na oczy.
A czego tu żałować?Żałuj że w ogóle z czymś takim coś cię łączyło.
Ja tam np taką kurwę zabiłbym na miejscu…
Ad3-podoba mi się bardzo zdrowe mimo że kobiece podejście do tematu.
Sumienie Cie pewnie mocno gryzie ale ja bym olał ją ciepłym moczem. Sama się o to prosiła więc nie rób sobie wyrzutów sumienia i przestań o tym myśleć. Jedno przepraszam wystarczy. :]
I bardzo dobrze! Już mam dosyć tego gadania, że kobiety „nawet kwiatem” nie można uderzyć. One mogą facetom niszczyć życie, a facetom nie można nawet odebrać odrobiny sprawiedliwości? Dobrze zrobiłeś, ale i tak jesteś miękki, że tak długo to trwało.
masz całkiem niepotrzebne wyrzuty sumienia
Co tu kurwa gadać kolego dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi!!!
Dobrze że chujowo Ci z tym znaczy żeś normalny. Każdemu czasami puszczą nerwy
powodzenia.
Dobrze zrobiłeś, niech zna swoje miejsce.
Słabiutko. Zero masz klasy, kolego. Żal było odpuścić znajomą i macaną dupę licząc na powrót „dobrych czasów”? Trzeba było dać sobie spokój i pozwolić latawicy ulecieć. Niestety swojego honoru nie obroniłeś, szkoda, bo drugiej okazji nie będzie (podpowiedź: należało odwrócić się na pięcie i wyjść, lub lepiej -> jej nowym kolegom życzyć dobrej zabawy i udzielić kilku porad – jak lubi, itd.).
Niestety szansa przepadła i wyszedłeś na ponurego gościa z pretensjami.
Chuju jeden sam piszesz że się spóźniłeś 1h i co uderzyłeś ją tylko dlatego że się z innymi bawiła a co miała na ciebie czekać aż się pojawisz i po co ją uderzyłeś trzeba było odejść jak ci coś nie pasowało a nauczyliście się bić kobiety i się już nic nie zmieni kto jest chamem ten chamem zostanie a ty przystojny mówisz =-O hahahahaha
Bardzo dobrze, że jej zajebałeś, byłe to kurwiszony.