Spotkanie z kanar(ki)em w miejskiej dżungli

Wkurwiłam się dzisiaj na takiego jednego. Jechałam sobie pociągiem SKM z Gdyni do Gdańska. Kupiłam bilet, żeby wysiąść na Oliwie i akurat na tej stacji złamany chuj (tzn kanar) wszedł do wagonu i zaczął sprawdzać bilety. Już miałam wysiadać, ale kazał mi pokazać bilet. To pokazałam, poprosił jeszcze o legitymację i OK. W tym czasie pociąg ruszył, a on zaczął wypisywać mi polecenie zapłaty, mandat, chuj jeden wie, jak to się zwie. Uznał po prostu, że mój bilet „ma zaniżoną wartość”, bo opuściłam moją stację i pojechałam dalej, ale przecież to przez tego lamusa nie mogłam wyjść z pociągu, bo chuj mnie zatrzymał! A kiedy mu mówiłam, żeby wysiąść, to stwierdził, że on PRACUJE W POCIĄGU. Na następnej stacji wysiedliśmy i kurwisko 10 minut wypisywało mi kwitek. Jutro piszę odwołanie, bo 70 złotych nie mam zamiaru płacić. :/ A miałam zamiar kupić sobie nowe słuchawki ..

29
61
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Spotkanie z kanar(ki)em w miejskiej dżungli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no raczej, że nie płać! co za kurwi syn w ogóle! ale śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie daj sie wychujać! 🙂 powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ech… Renoma… Im się nie da wytłumaczyć:/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ale ten opel szybki był czy co? ja moim 230KM/H zapierdzielałem. Więcej nie szło. Śrut ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja na twoim miejscu kazał bym mu się wylegitymować i pokazać swoje dane byś mogła spokojnie na niego zrzucić skargę! Walcz!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kanary to zbolałe chuje, jeśli jest jak mówisz to pisz odwołanie od razu do trzech instytucji włącznie z burmistrzem i kurwa, biskupem lokalnym, chyba że ściemniasz i Ci się po prostu nie udało dojechać do tej stacji a robisz tak codziennie i oni takie numery znają. Tak czy owak chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. może chciał się umówić na kawę…?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dałaś się zrobić.Bilet można mu pokazać,wysiąść i koniec.W ogóle dziwne że za taką akcję ktoś gnoja z pociągu nie wyrzucił(jeśli mówisz prawdę oczywiście)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. ja pierdole ale problem, ło la boga;)))
    z takimi frajerami nigdy nie miałem ani nie mam problemu pomimo tego, iż tez pomykam na trasie Gdynia-Gdańsk…
    pozdro dla nieudolnych:)))))))))

    0

    0
    Odpowiedz

Mam wyjebane

O co chodzi z tą bezsensowną modą na mówienie „Mam wyjebane” jak komuś coś się nie podoba. Wciąż to słyszę i czytam, a to najmniejszego sensu nie ma. Czyżby kolejna głupia odzywka dzieci Chemp Gró, JP i Biura?(Nazwy specjalnie pozmieniane). Jeżeli masz wyjebany mózg to się nie chwal. Kolejna głupia odzywka w naszym społeczeństwie…

47
84
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Mam wyjebane"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I jak każda głupia odzywka się bardzo szybko skończy. Że tak powiem z ironią – miej na to wyjebane. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  3. w sumie mam wyjebane na to że Cie to wkurwia ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przecież to synonim „w chuju to mam” czy też „mam to w piździe” , po prostu język staje się wulgarniejszy na tle coraz to bardziej wkurwiającego otoczenia.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. też chciałbym mieć takie problemy, jak to że ktoś mówi mam wyjebane. Po prostu miej na to wyjebane:)

    3

    0
    Odpowiedz
  6. ja też mam na to wyjebane co cie wkurwia – moim zdaniem stwierdzenie „mam wyjebane” jest jak najbardziej adekwatne.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. miej wyjebane i zjedz kabanosa wieprzowo – wołowego z sokołowa.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. ja zawsze mówię, że mnie to pierdoli.
    albo chuj obchodzi. zależnie od sytuacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Autor piątego komentarza jest z rodziny rezusów

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To kolejny szczebel wtajemniczenia młodych ambitnych tego zasranego kraju. Proponuję jeszcze mieć wyjebane na mydło i wodę, na chuj to wszystko, pełen luz rodacy do boju!

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Co do 3 komentarza, nie wiedziałem, że istnieją takie sformułowania jak „w chuju to mam” lub „mam to w piździe”, co do pierwszego określenia to nie oznaczałoby to wcale ze coś cię nie obchodzi, wg mnie byłby to problem „mieć coś w chuju”, więc autor komentarza zapewne sam używa tekstów typu mam wyjebane, a osobiście nie znam ani jednej inteligentnej osoby używającej się w ten sposób, więc w pełni zgadzam się z autorem postu.

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Każde młode pokolenie ma swoj slang.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. też masz problem, mam na ciebie wyjebane, pogódź się z tym

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Eee przesada…o ile wkurwiają mnie „nara,wporzo,alko”które ewidentnie kojarzą mi się z nastoletnimi debilami z pokolenia jp(w ogóle kurwa co to za nazwa JP kojarzy mi się z Janem Pawłem mimo że ateistą jestem i większości ludzi chyba też…CHWDP wolałem:)to MAM WYJEBANE nie razi mnie zupełnie.Sam też często korzystam…może dlatego że nie kojarzę tego z głupimi gówniarzami tylko z zupełnie inną grupą społeczną:)

    1

    0
    Odpowiedz
  15. jak coś to ,,Hemp Gru” !!

    -sens ma zawsze, a jak się komuś nie podoba to niech nie słucha.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. mam wyje *** tak mówią osoby które słuchają HH.. więc nie najeżdżaj na Chemp Gru itd. bo to jest ich styl. A nie jesteś pępkiem świata, żeby wszyscy byli tacy jak ty..

    0

    0
    Odpowiedz
  17. dzień dobry!
    miłego dnia.
    do widzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  18. mam wyjebane na twój tekst

    2

    0
    Odpowiedz

O kolokwium ważnym sprawa.

Siedzę sama w domu, jestem chora, toteż nigdzie nie wyjdę, posprzątałam, wyprałam, załatwiłam wszystkie swoje sprawy, po kilkadziesiąt razy sprawdziłam pocztę, facebooka i pudelka, obejrzałam jeden film, drugi, dwa odcinki serialu i chuj. Jutro mam superważne kolokwium i nie umiem nic. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że naukę planowałam już od dawna, specjalnie na tę okazję odmówiłam pójścia na imprezę do kumpla i co? Leżę brzuchem do góry, ze słuchawkami na uszach i zastanawiam się, jak ja jutro to zrobię. A pojutrze egzamin. Kilka dni później kolejny. I to nawet nie z przedmiotów, których nie lubię. A mimo to? ech, szkoda gadać. Żegnaj filologio. Dziękuję, dobranoc.

29
45
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "O kolokwium ważnym sprawa."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. haha.. mam to samo koleżanko chujowiczko 🙂 … mimo że mam całe dnie wolne to zawsze czekam na ostatni moment 😐 dopiero jak poczuje odpowiednie ciśnienie i że to już naprawde ostatni dzwonek to siadam i poucze sie z godzine albo pół… trzeba usunąć konta z tych facebookow i innych portal

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja zwykle też siadałem ostatniego dnia, kiedy była ta presja czasu, ale teraz to już nawet tyle nie. Nie uczę się w ogóle więc wiem co to za ból. Nie wiem jak ja te testy zdawałem, miałem dużą szczęścia, czasem odpowiedzi przed egzaminem. Kombinuj może się jakoś uda. Aha – i też jestem z filologii 🙂 więc na pewno się da! 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Usunięcie kont nie pomoże…ja nie mam żadnych, fejsbuki enki etc i lipa :} jak się człowiek sam nie zabierze i przyciśnie to nic z tego nie będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. to jest czyste lenistwo, albo się chcesz uczyć albo nie, siedzisz przed kompem oglądasz filmy i ogólne inne bzdury robisz a później piszesz żegnaj filologio. No kurwa jak sobie pościelisz tak się wyśpisz, wkurwia mnie użalanie się nad sobą przez czyste lenistwo. Mi jak nie chce się nic robić to pierdolę to i nie gadam nikomu. Chujnia z dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Autor 4 komentarza jest z rodziny dziobaków!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. za to autor 5 komentarza jest z rodziny kłapaków. Bo one nie tolerują dziobaków przez tą wojnę co w 1765 była pod grendeswaldem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. no to się cieszę, bo myślałem że tylko ja tak mam 😛
    jednym słowem ….. chunia 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja pierdolę…następna…jak się nie podoba to po chuj na studia było iść?Zawsze to powtarzam…
    Co do nauki…ludzie są naprawdę różni i nie zmienimy tego…ja jak się uczyłem wieki temu w liceum czy policealnej to też zawsze tak miałem że uczyłem się na dzień,góra na dwa dni wcześniej…i to też na pewno nie było żadne zakuwanie i nigdy nie odmawiałem imprez…odprężenie się przed jakimś egzaminem także jest bardzo ważne…jeżeli z jakichś powodów nie możesz się skupić na nauce,wkurwiasz się,widzisz że ślęczysz godzinę np i żadnych efektów to…pierdolnij to w cholerę:)Zajmij się czymś innym,idź na spacer i tyle.Ucz się jak cię najdzie ochota…a jeśli nie najdzie a przedmiot jednak jakoś coś tam rozumiesz to idź na żywioł.Często tak robiłem i nie narzekałem…

    0

    0
    Odpowiedz

Ucho…

No i się stało. Mimo przestrzegania wszystkich zasad higieny ucho zatkało mi się na amen. Kurwa, czy ja muszę mieć taką pier****ną anatomię że średnio co 2 miesiące mam 2 tygodnie z jednym uchem wyłączonym? Jebane kropelki nie pomagają, pozostaje laryngolog, znowu… chujnia…

31
49
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ucho…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. weź człowieku nabierz wody w strzykawkę (taką większą), włóż do ucha i naciśnij tłok z całej siły. na serio – taki domowy sposób, ale bardzo dobry. mnie pomaga jak mi się czasem zdarzy (choć nie jest to raz na 2 miesiące więc nie wiem czy problem ten sam, ale warto spróbować – nie zaszkodzisz tym sobie :))

    0

    0
    Odpowiedz
  3. znam ten sposób, niestety mi nie pomaga… ale dzieki za chęci 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chujnia 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ale bym się wkurwiła, nie mogłabym dobrze muzy słuchać przez te ucho. tak samo jak ja mam katar to później zatykają mi się uszy i jakiś dźwięk mam kurwa przymulony. współczuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Płukaj sam. Powaga, tylko musisz zdobyć albo zrobić z kawałka miękkiej blaszki ta rurke co wsadzają do ucha. No i nabyć gruche do lewatywy bo używanej nie polecam :). Spokojnie przepłukasz ile zechcesz bez nerwów i chujnia minie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. siorka tak miała i brała chyba 12 zastrzyków i przeszło . a nic na jedno ucho nie słyszała .

    0

    0
    Odpowiedz
  8. z uchem już prawie ok, ale zaczęła się inna chujnia… Kuźwaaaaaa… czy wszyscy mają takie zjebane życie? A się cieszyłem że były ze 2 miesiące bez chujni to teraz będzie pół roku kombosów z chujnią totalną…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może tak raczej z łaski swojej zacząłbyś się myć kurwa i czyscić ucho wacikiem to problemu by nie było:| uszy się myje a nie trzepie o wanne i lczy aż kurwa sam wyskoczy…..brudasy z Was i tyl,ja codziennie czyszcze uszy i ja jakos nie narzekałam nigdy na to,że cos mi się zatkało

    0

    0
    Odpowiedz

To jest materiał na chujnię.

Wyobraziłem sobie własną śmierć. Jechałem motocyklem, szybko, bardzo szybko. Zjechałem z dwupasmówki na jednopasmową, jechałem coraz szybciej; w pewnym momencie zdjąłem kask, zjechałem na lewy pas i wycelowałem w ciężarówkę. Stopniowo in slow motion: wbijające się przednie koło w zderzak, lampa, kierownica, ręce, tylne koło się unosi, w tym czasie walę głową w znaczek 'volvo’, 'renault’, czy jakikolwiek inny (scania to nie, bo to rozwleczony napis). Czacha się rozpłaszcza, z resztą wszystko inne też.

I wiecie co? Poczułem przypływ euforii. A jak to pisałem, to jeszcze większą. Coś tu ze mną kurwa nie gra…

25
42
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "To jest materiał na chujnię."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hmm.. Ja podświadomie wyobrażam sobie własną śmierć.W większości moich snów ktoś mnie goni,a gdy już nie mam jak uciec popełniam samobójstwo.Sny są zawsze bardzo realistyczne, nawet jeśli wiem w danym śnie, że mi się to śni i tak muszę się zabić, żeby się obudzić.Podobno w snach nie czuć bólu,moim zdaniem to bzdura.Nie wiem co oznaczają.Boję się czegoś ? Chcę się zabić ? Chyba nie tylko z Tobą nie gra…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ogranicz spożywanie alkoholu i zioło

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moim zdaniem samobójstwo to uniwersalny sposób na zakończenie świadomego snu. Mnie kiedyś pomagało silne zaciśnięcie powiek, ale gdy byłem jeszcze młodszy zawsze się zabijałem. Zapewne wiąże się to z dużym ładunkiem emocjonalnym, który powoduje wybudzenie. A wyobrażenie własnej śmierci? Mnie by zadowoliło jedynie znalezienie się w strefie 0 lub 1 wybuchu bomby atomowej/termojądrowej. Dlatego lepiej mieszkać blisko centrum dużego miasta :D.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A życie przeleciało Ci przed oczami?
    Może to też spróbuj sobie wyobrazić i porzucisz swoje wyobrażenia, marzenia, czy jak to tam nazywasz. Moja rada: PSYCHOLOG, albo od razu PSYCHIATRA!
    Jeżeli to będzie postępować, to będziesz chodzić po świecie i opowiadać o swoim gnijącym ciele (które nadal będzie żywe)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to weź może spróbuj tak przyjebać, zobaczysz czy poczujesz euforie parę minut przed śmiercią.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze że masz świadomość tego że coś nie tak,proponuję wizyte u specjalisty,pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Powtarzam-większość z was jest debilami…
    Zioło i alkohol raczej nie mają tu związku(kurwa debile czy naprawdę dla was używkami da się wytłumaczyć każdy niezrozumiały stan?),brak chęci do życia także nie.Motyw śmierci we śnie jest bardzo częsty,wynikać może ze strachu przed nią,może z chęci oswojenia się z nią.W każdym razie w żadnych psychozłodziei bym się nie bawił tylko pomyślał nad tym sam.Co do euforii-to się zdarza,to tak samo jak np wyobrażanie sobie że jesteś na wojnie i latasz z karabinem,może jesteś ciekaw tego przeżycia ale wiesz że na żywo tego nigdy nie zrobisz stąd eksperymenty we śnie(zwłaszcza że chyba chcesz poczuć adrenalinę bo jak sam mówisz mkniesz motorem;)

    0

    0
    Odpowiedz

Otwarty i wylewny

Brak samokontroli podczas spożywania alkoholu jest moim wyjebistym problemem. Nie powiem, lubię dobrą imprezę ze znajomymi, wypić parę głębszych na lepszy humor… ale dlaczego później zaczynam mówic na lewo i prawo o moich problemach/zboczeniach/fetyszach. Dlaczego nie potrafię zostawić tego tylko dla siebie tylko bez skrępowania opowiadam wszystkim. Zauważyłem, że po takich akcjach kilka dziewczyn zaczęło mnie troszkę inaczej traktowac. Jeszcze to pisanie po pijaku smsów, że jesteś fajna… pokochałbym się z Tobą… polizałbym Ci szyjkę… wyjdź za mmie… itp. chujstwa. A na drugi dzień piszę przepraszające smsy. Próbuję to zmienić ale jak łapie dobrą fazę to powraca to ponownie. Jedynym wyjściem byłoby odstawić % ale kuźwa w tym państwie na trzeźwo nie dałbym rady normalnie funkcjonować.

26
35
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Otwarty i wylewny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to kuźwa nie pij aż tyle…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. HAhah no powiem Ci mam podobnie ale ale mi dochodzą jeszcze rzeczy których nigdy bym nie zrobił na trzeźwo… czyli striptiz czy kompiel w fontannie w galerii handlowej ;)) nie przejmuj się tym dasz jakoś rade ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A jednak da się. Ja nie piję od lipca :). Zaś miałem podobne fazy do Twoich.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to samo, tylko ja dzwonie do wszystkich po alkoholu. I ten kac dzisiaj rano…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no niestety…nie od dziś wiadomo,że ludziom po alkoholu się odkleja,nie martw się,nie tylko Tobie,ale szczerze współczuję,że masz takie fazy,ja mam dzwonione,znajomi muszą mi telefon zabierać;/ pozdrawiam Kolezanka

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o kurde ;/ to to chujnia .
    może nie pij aż tyle xd

    0

    0
    Odpowiedz
  8. kolejna osoba dla która chyba nie dojarzała do picia…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Głupiś człowieku i tyle. Widocznie cierpisz na alkoholizm, jeśli nie potrafisz sobie odmówić. Ale łatwiej jest usprawiedliwiać się tym(jakże już popularnym i modnym) życiem w chujowym państwie jakim jest Polska(bo przecież wszędzie inndziej lepiej). Jeszcze tak na marginesie: Polska to piękny kraj z piękną kulturą. Ale jak powiedział św. pamięci Józef P.: „Naród wspaniały, tylko ludzie chuje.”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. uuu mam tak samo;D może nie aż tak jak Ty bo nie oświadczam się nikomu;D ale też robię się bardziej wylewna;D
    i tez nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić…;/;d

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „Głupiś człowieku i tyle. Widocznie cierpisz na alkoholizm, jeśli nie potrafisz sobie odmówić. Ale łatwiej jest usprawiedliwiać się tym(jakże już popularnym i modnym) życiem w chujowym państwie jakim jest Polska(bo przecież wszędzie inndziej lepiej). Jeszcze tak na marginesie: Polska to piękny kraj z piękną kulturą. Ale jak powiedział św. pamięci Józef P.: „Naród wspaniały, tylko ludzie chuje.””
    TO SAMO CHCIAŁAM NAPISAĆ!!! Alkoholicy zawsze mają takie wymówki – „w tym kraju nie da sie nie pić”, „musze sie jakoś odstresować po prosty”, „też mi sie coś od życia należy”. Niestety znam to z autopsji…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. obyś w końcu zachlał się na śmierć albo trafił do jakiegoś ośrodka dla idiotów – jednego pasożyta mniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chłopie ja mam gorzej ;p A jak mowisz o swoich problemach to pij z przyjaciułmi tam sie zawsze mozesz wyrzalic

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Chłopie ja mam gorzej ;p A jak mowisz o swoich problemach to pij z przyjaciułmi tam sie zawsze mozesz wyrzalic”
    A Ty poczytaj se słownik dzieciaku

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ja miałem problemy z dzwonieniem ale juz mi przeszło;)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hahha! też mam z tym problem! jakbym siebie widziała 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ,,Ganja to spokój, alkohol to szaleństwo”. Tyle Ci mogę powiedzieć. Ja zbyt często pijany nie jestem, ale wtedy zamieniam się w doktora habilitowanego w każdym temacie i mogę gadać o wszystkim będąc w tym prawdziwym ekspertem 🙂 Chyba kiedyś nawalony pójdę na jakiś sprawdzian 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Od autora! Dodam że mam 26 lat i jestem na ostatnim roku studiów.Takie fazy przeważnie łapią mnie w mieście gdzie studiuję.Gdy jestem z domu nic podobnego się nie dzieje.Nie jestem alkoholikiem,umiem powstrzymac się od picia.Tankuje wtedy jak jest jakaś impreza.Po prostu tracę kontrolę.Nie mówię że zawsze ale miałem już kilka podobnych akcji.Zawsze piję w towarzystwie przyjaciół i znajomych.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ciesz się że nie jesteś zoofilem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Miałem tak samo.NIe piję już 9 lat.Dasz rady.Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ludzie ale wy kurwa debilami jednak jesteście…jak ktoś się urżnie co weekend czy coś takiego to od razu alkoholik.Jego sprawa czy pije i o żadnej niedojrzałości tu mówić nie można…stary,to że po alkoholu jest się bardziej wylewnym to norma 90%ludzi po spożyciu tak ma.Nie noś ze sobą telefonu albo miej taki zastępczy w którym nie będziesz miał numerów do lasek:)A jak koleżanki za coś takiego się obrażają to olej je-pożartować zawsze można,jak mają trochę mózgu to zrozumieją(no chyba że budzisz je o 3 w nocy to mają prawo się wkurwić:)
    I tak na koniec o alkoholu-można się bawić na imprezie bez alkoholu…tylko po chuj się tak męczyć?Osobisty wybór każdego człowieka,jeden lubi zioło,drugi wódkę,trzeci nie lubi pić to nie pije…i gitara(chociaż nie ukrywam że żaden abstynent nigdy moim dobrym znajomym nie zostanie,nocne Polaków rozmowy bez % są nie do odbycia:)

    0

    0
    Odpowiedz

Dzień poleciał ze mną w kulki

Wszystko byłoby ok, gdyby nie te kilka zdarzeń, które dopadły mnie niczym głodny sęp na bezludziu. Zaczęło się od czekania godziny w kolejce, z wrastającym zębem mądrości, do dentysty. Problem jeszcze nie na tyle uciążliwy, żeby płakać z bólu, ale dyskomfort jest i to kurwa już drugi raz jak mi ząb wrasta w policzek. Czekam, czekam. Łał! W końcu wchodzę do gabinetu. A tu co? „Hmm…albo pani wyrwie, albo zachowa ząb, zobaczymy. Dziękuję. Do widzenia. Następny.” No ja, kurwa, dziękuję, za taką, za przeproszeniem, jebaną diagnozę! Z furią drogowca stojącego od godziny w korku udałam się do Biedronki. Tu, jak zwykle pod górkę, zaatakował mnie zjebany popsuty wózek, nie chcąc na dodatek oddać mi tej cholernej złotówki! Naszarpałam się, naklęłam, ale nie szło tej złotówki ani wyjąć, ani nią sobie żyły pociąć. Zdegustowana i wkurwiona na cały świat, wzięłam nowy wózek, a tamtemu pokazałam odpowiedni palec. Żeby tego było mało, po wyjściu z tego molocha na trzech kółkach, ostro jebnęłam się w bagażnik od samochodu, czyniąc sobie na czole pięknych rozmiarów guz. Ale chuj, jedziemy do domu, tam będzie wszystko ok.. Ta, jasne, jakby świat miał się kurwa nade mną zlitować. W domu okazało się, iż jebany Dziadek Mróz przyjebał chłodem i zamroził rury odpływowe. I teraz pytanie: kąpać się w bali na podwórku jak mors czy myć w misce? 3 godziny prób rozmrożenia tego ustrojstwa dają znikome efekty… do północy się z tym gównem nie wyrobimy…
I tyle. >.

18
39
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Dzień poleciał ze mną w kulki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. dosłownie z tym GÓWNEM!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Boli…

Jestem nieudacznikiem… Nic mi nie wychodzi, tak jak chcę. Zawsze coś muszę spierdolić. Nigdy nic nie potrafię zrobić dobrze. Boli mnie brak mózgu. Jakby miał chociaż 2 fałdki byłoby miło, ale nie… nie ma ani jednej. Jeszcze mnie wkurwia to, że za każdym razem kiedy jest jakieś kolokwium, egzamin czy cokolwiek, kilka osób mówi, że nic nie wie, że się nie uczyło, że nie zda i co? Tylko ja mówię prawdę… zawsze tylko ja dostaje kapy i wychodzę na największego ciula na całej uczelni. Wszyscy się uczą bez przerwy i robią sobie wyścig szczurów na kulturoznawstwie, a innych okłamują, że nie mają materiałów żadnych, że nic nie wiedzą… hipokryci. Nienawidzę ich wszystkich. Siebie też już mam dosyć. Chujnia…

17
42
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Boli…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spoko.. Ja też jestem chujowy 🙁 Nic nie umiem, i nic nie wiem, mimo to póki co jestem zadowolony, mam w portfelu pare groszy, mam dziewczyne , i aktualnie wolne(ferie) 😛 Ale z tego powodu, że kompletnym nieudacznikiem jestem, to zaczyna sie powoli coś chrzanić, dziś ide na imprezke, gdzie bedą kolesie 23-24 lata.. O czym mam z nimi rozmawiać, skoro nie wiem nic o niczym.. ? A ja mam 18 lat do tego..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to sie też kurwa ucz!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To musisz się użalać tak nad sobą? Weź się w garść, zepnij dupę i jazda! Udowodnij, że jesteś coś wart.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierdol ich i się weź w garść. Tak jest prawie na każdej uczelni prócz kierunków na których jest mało studentów i jest naprawdę cieżko, wtedy trzeba współpracować 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. stary, widocznie studia nie są dla Ciebie.. Chyba że tylko użalasz się nad sobą, a nic nie robisz w kierunku tego, żeby zdać te kolokwia.. Weź się w garść albo spierdalaj z tych studiów, bo tylko sobie najlepsze lata życia marnujesz.. I to nie jest tak, że „zawsze musisz coś spierdolić”.. Oczywiste jest to, że jeżeli masz takie nastawienie, to wszystko spierdolisz, nawet wody na herbatę nie ugotujesz.. Zmień nastawienie, pomyśl nad życiem, a polepszy się ;-))
    pozdrawiam Cię drogi Chujowiczu, niech wszechmocna chujnia Cię opuści (-;

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Oglądałeś „American Beauty”? 😀 Jak nie to polecam! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego nie tylko na Twojej uczelni jest tak jak napisałeś, ja studiuję na lekarskim i na co dzień mam taką samą rzeczywistość, musisz nabarać dystansu do otoczenia bo inaczej mózg Ci spuchnie..i nie obwiniaj się, że świat jest jaki jest, bądź sobą i nie wątp w obecnośćmóggu w swojej mózgoczaszczce 😀

    0

    0
    Odpowiedz

To se popracowałem

Miałem pojechać w kwietniu do znajomych do pracy na zachód, warunkiem była znajomość języka angielskiego. Zacząłem robić kurs C1-2, nakupowałem książek, wszystko pięknie i ładnie, język wchodził mi szybko do łba. Wczoraj kolegę spotkałem, do którego miałem pojechać, myślałem , że na urlop przyjechał a ten mi oznajmia, że całą ekipę wyjebali włącznie z nim. Taki dół załapałem, że zrobiły mi się kolejne dwie zmarszczki na mordzie z focha. A miało być tak pięknie. Idę się najebać. ŚRUT!!!!!

20
36
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "To se popracowałem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No, najlepsze na wszystko to się najebać! Twoje zdrowie!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale chociaż języka się nauczyłeś. :]

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Przejebane…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. I, kurwa, bardzo dobrze! Co, ekipa myślała, że będzie tak w chuja walić jak w Polsce w szkole? To teraz mają ubaw po pachy. Niech teraz ekipa idzie do psycholożki i się poskarży albo se załatwi zaświarczenie o dysleksji, dysortografii, dyskalkulii, dyspracji i chuj wie czym jeszcze. Pozdraiwam Cie drogi chujowiczu serdecznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. co się nauczyłeś to Twoje 😉 a jeszcze się pewnie zwróci 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wszyscy myślicie,że w ju-keju to od razu raj i kokosy…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To zostałeś teraz jak chuj z tym angielskim 😉 (to z filmu)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ciekawe, z jakiego filmu?!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. do: „I kurwa bardzo dobrze…” sorry stary,poniosło mnie zdrowo, cos nie w sosie byłem. Jak juz zacząłeś ten kurs to go skończ. W UK jest robota, nie wyszło z ekipą to zgadaj się z kimś i spróbuj znowu. Jak tylko zaczniesz gadac po angielsku to jakąś robotę znajdziesz. Możesz na parę dni wyjechać, nocować w hostelu za kilkanaście funtów i połazić po jobcenter, popytać. (Tanie linie lotnicze i rezerwacja noclegu przez internet.)Nie jest az tak źle jak w Pl piszą, pozdrówki

    0

    0
    Odpowiedz

Z jednej michy

ale mnie wkurwiacie ludzie co zasad higieny nie znacie! Odpierdolcie się ode mnie jak wam nie chce dać ugryźć mojej kanapki, albo nie chce wam dać łyknąć herbatki z mojej szklanki! Kupię wam osobną i sobie wypijacie, a nie do mnie z tekstem: „chcę tylko spróbować jak smakuje” Zdajecie sobie sprawę, że przez takie coś można nawet wrzodami zarazić od kogoś! Nie pasi mi ten wieśniacki zwyczaj wpierdalania z jednej michy i w dodatku jednymi sztućcami jak macie to w zwyczaju więc się odjebcie na wieki wieków!!! ŚRUT!!!

20
49
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Z jednej michy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz rację, polać mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Kurwa pierdolisz… chociaż w sumie dobrze, że tak robisz to przynajmniej syfa ludzie od Ciebie nie złapią…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A cipkę lubisz wylizać? Chyba też można się wrzodami zarazić.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. radzę używać prezerwatywy na codzień, najlepiej naciągnij całkiem na siebie i wtedy możesz pierdolić wszystkich…

    0

    0
    Odpowiedz