Rozjebałem samochod

Od początku teraźniejszego roku planuję zmienić autko na jakiś lepszy model 🙂 No się zaczyna, obecny samochodzik chyba wyczuł pismo nosem, zaczął zawodzić, poszła uszczelka pod głowicą, dałem do mechanika, wymienił rolkę, rolkę napinacza przy rozrządzie, papę wody, termostat, pasek rozrządu i poszło się jebać 1100. Myślałem, że to już koniec przygód, a tydzień później wymusiłem pierwszeństwo i samochód poszedł sobie pływać, a ja wyszedłem z tego bez szwanku z chudszym portfelem. No teraz nie będę miał kłopotów ze sprzedażą heee…

32
42
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Rozjebałem samochod"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. słaba chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to pewnie pąpa paliwowa…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no, Warszawka…, dobrze wam tak, taxi bierzcie!

    0

    0
    Odpowiedz

Egzamin oralny

Właściwie jestem zajebistym studentem. Na 10 przewidzianych egzaminów, z 7 mam już średnią 4,25. Należy zaznaczyć, że cała sytuacja mojej arytmetycznej zaistniała, o dziwo, przy nakładzie sił … zerowym. Przychodziłem, pouśmiechałem się, pościemniałem, 4/5 w index i wjo do domu, częstując na pożegnanie chuja wykładowcę sztucznym „:)”. Tak, chciałem mieć stypendium! W końcu mi się coś w życiu też należy! Jutro jedyny egzamin, na który się miałem uczyć – jest trudny, jest tego w pizdę i na dodatek od niego zależeć będzie sporo – ale oczywiście miałem jeszcze czas. Miałem go o 12 w południe, o 19, a nawet i o 00.00, chcąc wyłączyć kompa. Teraz padam na pysk, zrobiłem się śpiący, jest po trzeciej i chyba czasu mi do jasnego chuja zabrakło. Żegnaj stypendium… ŚRUT!!!

27
63
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Egzamin oralny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Heh, to i tak bez nauki daleko zabrnąłeś. Widzisz, gdyby nie te twoje uśieszki gówno byś miał. a nie taką średnią!! Jak przyszło nauczyć się na jeden egzamin, to to olełeś. Śrut dla Ciebie, ale nie dlatego, że to taka hujnia, tylko dlatego, że sam jesteś sobie winnien i za te Twoje lenistwo!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. czyli sprawiedliwośc jest na świecie, tam sciemniałes, tu bedzie kicha i „pero, pero, bilans musi wyjśc na zero

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Hehe sam sobie zrobiłeś chujnie 🙂 teraz już się nie pouczysz. Ale jak oblać egzam to z klasą – proponuję się dzisiaj upić i egzamin ojebać na kacu 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Biedactwo…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to musi być gówniana uczelnia jak się ludzie nie uczą i mają takie średnie… Potem wychodzą tacy chujowi mgr

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie matura, lecz chęć szczera…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mylący tytuł – a już myślałem, że jakaś pancia ciągnęła na dostateczny…

    0

    0
    Odpowiedz

„WIELKA MIŁOŚĆ” cd

Jakiś czas temu pisałam tu o facecie, którego w sumie ledwo znam, że wyznał mi miłość. Chociaż minął niecały miesiąc, jemu ta jebana „miłość” nie minęła. Nie mam pojęcia czym ten facet się zajmuje, ale codziennie ma czas żeby odprowadzić mnie z pracy do domu, albo żeby chociaż zadzwonić. To jest bardzo niezręczne, bo on jest naprawdę miłym facetem, ale straszna z niego ciota i frajer. To znaczy że jest nieśmiały, gada głupoty, jest maminsynkiem. Jeżeli chodzi o dobór partnera – ja wolę tych bardziej pewnych siebie, z jajami. On do takich nie należy. Także kiedy przychodzi i odprowadza mnie po pracy, wydzwania do mnie, czuję się kurewsko podle, ale nie mam jakoś serca mu tego powiedzieć, że go nie chcę i tak dalej. Cały czas zaprasza mnie na jakieś pierdolone wesela, rodzinne obiadki, ale odmawiam, bo jeszcze jego rodzina pomyśli, że jesteśmy parą. Widzę, że boli go to, ale wiem, że jeszcze bardziej by cierpiał gdybym z nim była bez miłości. Przecież to nie miałoby sensu. Przez tego frajera chodzę przybita, chujowo się ze sobą czuję. Ta „miłość” to jedyne, co się sprawdziło z życzeń świątecznych. Szkoda tylko, że w drugą stronę. Pozdrawiam Chujowiczów i życzę więcej szczęścia w miłości od mnie.

18
36
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "„WIELKA MIŁOŚĆ” cd"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciesz się, że chociaż ktoś na Ciebie leci kurwa.. bo Wy baby to takie jesteście jebnięte ;/ Powiedz mu , że NIE, a nie czekasz bo „nie chcesz go zranić” … Odmawiając mu spotkań itd, zadajesz mu ból, to powiedz szczerze mu, że nie i chuj..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To zrywaj ten kontakt jak najszybciej, minie chujnia i poczujesz sie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Powiedz mu jasno, żeby się odpierdolił. Jeśli nie dajesz mu jasnego sygnału żeby spadał na drzewo, to się nie dziw, że nie odpuszcza. Robisz mu tylko nadzieje, że może mu się uda.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak wyżej, powiedz mu wprost, że nic z tego nie będzie, facet będzie to przeżywał jakiś czas, ale szybko mu przejdzie. Znacznie szybciej, niż jeśli nadal ma żyć w pieprzonej niepewności, to całkowicie wykańcza człowieka – wiem, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza wiadomość jest lepsza niż niepewność.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. sama sobie napędzasz tę chujnię…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Powiedz mu jasno, on też ma kurwa uczucia!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa nienawidzę takich panienek, jak Ty. Gościu jak widać jest, jaki jest i jego psychice jakiś tam szacunek się należy, a póki co jebiesz mu takim kurewskim wiertłem po bani, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Powiedz mu, że ma się odjebać (tylko jakoś delikatniej, bo facet jest mientki) i chuj – będzie tydzień-dwa smutny i mu przejdzie. Korzyść dla obojga. No kurwa mać…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zajebiście tak pobawić sie czyimiś uczuciami, większość kobiet to po prostu kocha. Życze ci żeby kiedyś ktoś tak samo się zabawił tobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „ale straszna z niego ciota i frajer. To znaczy że jest nieśmiały, gada głupoty, jest maminsynkiem.” <--?? no to Ty pewnie jesteś zajebista

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Lepiej szybko to powiedziec, ja kiedys spróbowałam z podobnym charakterem u faceta i zerwałam z nim po miesiacu b myślałam ze moze sie uda wiec sie nie udało ale nie czekałam nie wiadomo ile na to zeby mu powiedziec.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. No i oczywiście wszystko wina kobiety. To, że pisze, że nie chce z nim być bez miłość, bo wydaje jej się, że krzywdziłaby go bardziej się nie liczy? Przecież mogłaby z nim być od tak, bo ludzi zakochanych można fajnie wykorzystywać (osobiście znam przypadek mężczyzny wykorzystującego zakochaną w nim kobietę ale to kobiety są złe), a ona nie chce i, i tak jest tą złą. Fakt powinna z nim szczerze porozmawiać, ale to tez nie jest łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz

Drogie samochody

Chuj mnie strzela z nowymi autami. Cokolwiek kupić, byle z dupy część to nawet po zniżkach wychodzi chora cena. Jeżdżąc po polskich drogach wiecznie jest tak samo, to jakiś drążek do wymiany, guma, amortyzator, sprężyna i tak do zajebania, ciągle wydatki. Myślę, że gdybym nawet czołgiem jeździł to na naszych ścieżkach po roku miałbym gąsienice do wymiany. Osiągnąłem apogeum wkurwienia i stwierdziłem, że kupię do jazdy na co dzień jakieś padło typu cinklanczeto gaz van albo inne chujostwo typu felicia. Części tanie, z wyposażenia nie ma nic, co jest plusem. Klimy nie ma więc się nie zjebie, nie trzeba jej nabijać, ABS-u i innych pojebanych systemów nie posiada, nawet szyb na prądzie. W lecie będę parzył buca przy otwartym oknie i kutas! Jak się coś zjebie to pójdę do biedronki, bo ona zawsze jest blisko i ma niskie ceny, wdepnę na stoisko z burakami i pomiędzy tym asortymentem wybiorę części do powyższego paździerza. Wszędzie to gówno zostawię bez spinania dupy czy mi ktoś przyjebie w sprzęta czy też nie. Jak zgnije i się złamie w pół to spierdolę to ze skały i kupię następne za kilka stówek ŚRUT!

17
47
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Drogie samochody"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ta :).To wszystko wynika z precyzji obróbki części w nowych autach,a że się psuje…normalne,nasze drogi to tylko jakiś Hilux ze wzmacnianym zawieszeniem by przeżył,albo inne cholerstwo z rajdu paryż dakar :P.Szczególnie polecam silniki TDI w nowych Passatach B6.Jak lejesz ciulową ropę to szykuj się na pompowtrysk ok 4tys. + wymiana.A i nawet żeby głupie klocki hamulcowe wymienić trzeba podpinać pod komputer.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No a kto wam każe te nowe gówna kupować?Kolega słusznie zauważył-do jazdy na co dzień wóz tani i prosty.Elektronika i wszelkie wodotryski nie są ładowana dla naszej wygody czy bezpieczeństwa tylko po to właśnie żeby miało się co spierdolić i żeby warsztaty i producenci mieli zysk.Kumpel wozi się 25letnim warczyburgiem(dwusuw),wóz ten jest praktycznie bezawaryjny,prowadzi się kozacko i w 5osób+bagaże zamknęliśmy nim licznik(około 140km/h ja wiem że to nie jest osiąg ale weźcie dzisiejszymi samochodami za 25lat spróbujcie zamknąć licznik-ni chuja).

    0

    0
    Odpowiedz

Zajedwabisty kubek

No więc… Pewnego dnia tata wrócił z pracy i przywiózł mi kubek. Nie byle jaki, bo termoizolacyjny z Mercedesa… I było wszycho zajebiście ale po paru dniach stałą się rzecz straszna… Kubek poszedł w pizdu zaczął przeciekać. Powiedziałem to mamie ona, że da się naprawić to ja ucieszony poszedłem do siebie. Wieczorem wchodzę, a tu kubek rozebrany na części przez rodziców, a na zapytanie co robią powiedzieli, że jak z Mercedesa to trzeba do tego jak mechanik podejść i znaleźć przyczynę usterki ;/ A wystarczyło przytopić spód albo taśmą izolacyjną… chujnia … śrut!

22
46
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zajedwabisty kubek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O żesz ja pierdole, to sie dopiero nazywa problem!:|

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kurwa, zajebisci starzy;d

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dla jednego problem, dla innego nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Do komentarza wyżej.
    Gówno prawda mój drogi. Gdy ten pajac dowie się co to prawdziwe problemy, wtedy wspomni ten kubek i zatęskni do takich. Im wcześniej przekona się jak boli życie, tym lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja pierdole co to ma być? dno ten wpis…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o cholera :/ to musisz teraz chodzic zalamany haha

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chciałabym mieć tylko takie problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Święta Makrelo to się nazywa problem, to jest kolejny powód aby w Polsce wprowadzić kontrole urodzeń…

    0

    0
    Odpowiedz

Dowód na to, że lepiej mieszkać samej

Nienawidzę, gdy któreś z moich współlokatorów (konkretnie jedna Osoba) dotyka moich rzeczy, które suszą się po praniu, bo potem je znajduję na swoim łóżku i przy próbie założenia okazują się kurewsko mokre! Jak chcesz zrobić pranie i nie masz go gdzie powiesić to tak, jakbyś zaczynał srać, a nie miał pod ręką papieru! Wara od moich dżinsów! Ja rozumiem, raz, wypadek przy pracy. Ale za każdym razem?! Poza tym kuchenny reżim: „nie krój pomidora na talerzyku, weź deskę do krojenia”, „czyje to kubki stoją już 10 minut w zlewie?”, „dlaczego nie myjesz garnka od razu po użyciu?” -Bo kurwa, nie mam zamiaru jeść zimnego obiadu tylko dlatego, że ktoś nie może znieść widoku brudnego garnka! Tak trudno wyjść z kuchni na te 15 minut, kiedy spożywam strawę powszednią?
Rozumiem, że jeśli mieszkam z kimś w jednym mieszkaniu, to powinnam brać pod uwagę zdanie innych. Ale dlaczego nikt nie bierze pod uwagę mojego? A gdy się dopominam o swoją odrobinę swobody, to wychodzę na złośliwą jędzę.
A gdy słyszę „O, widzę, że sobie odpuściłaś” -gdy piję piwo wieczorem przed kolokwium, to mam ochotę komuś zaingerować w plastykę twarzy ze szczególnym uwzględnieniem uzębienia. Tatusia to zostawiłam w swoim mieście, jak wyjechałam na studia!
Najgorsza jednak jest łazienka. Nie jestem typem baby spędzającej godziny przed lustrem, ale czekanie pół godziny na jednego szczoszka to chyba lekkie przegięcie, nie uważacie? Gdybym była facetem, wyskoczyłabym do ogródka. A tak, gdy kładę się spać o 2:00, to muszę pamiętać o siknięciu na zapas, żeby rano nie czuć, jak Pacyfik i Atlantyk przypuszczają zmasowany atak na moje nerki. Niedługo chyba fiut mi wyrośnie z tego przepracowania zwieraczy! Nie mówiąc już, że nie można się spokojnie wysrać, bo wszyscy będą słyszeć „plum”. Trzeba wymyślać jakieś ściemy z kasłaniem, odkręcaniem wody itd. I tak mnie to wkurwia, że mi się jarać chce, a miałam rzucać fajki! I pupa. Pozdrawiam

19
44
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Dowód na to, że lepiej mieszkać samej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W pełni się z Tobą zgadzam. Może pora zmienic współlokatorów. Kiedyś też wstydziłem się strzelic kupę przy innych,ale w końcu doszedłem do wniosku…piprzyc ich. Siadam na kibel i jak mam potrzebę to walę serenadę różnorodnych dźwięków. Dla mnie to nie jest problem nawet jak słyszę innych.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. eh droga chujowiczko jest wiele zajebistych sposobów na tego typu dolegliwości spowodowane dzieleniem powierzchni mieszkalnych z mniej lub bardziej nieogarniętym ludzkim plemienim… Jeśli chodzi o pozostawione bezpańskie zużyte naczynia w kuchni rada moja jest następująca: brudne gary temu kto nie kwapi się do ich uprzątnięcia odstawić do pokoju, najlepiej umiejcowiając na klawiaturze tudzież na łóżku pomaga bardzo szybko tym bardziej że osobnik taki doświadczy w swoim mniemaniu niemniejszej chujni niż Ty w chwili przebijania się do zlewu przez stertę brudnych garów. A jeśli chodzi o tak zwane plumkanie to nie pierdolić w jakieś kasłania czy inne tego typu chujowe rzeczy tylko rozkoszować się szumem fal uważając jedynie aby nie pochlapać sobie za bardzo otworów wyjściowych xD a jeśli chodzi o zamknięte drzwi do toalety w godzinach porannych no to już niestety trzeba lekko opierdalać ociągających się, nie ma rady, chociaż nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale takie poranne tortury de fakto mają również bardzo istotną pozytywną zaletę, poczytaj sobie o ćwiczeniach mięśnia kegla 😀 pozdro i powodzenia w zmaganiach. Jakby co jeszcze parę rad by się znalazło…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. ależ Ci współczuję… pal dalej,a co tam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Trudno w szczegółach ustosunkować się do tej wypowiedzi, ale coś mi się zdaje, że wszyscy w tym mieszkaniu jesteście deczko jebnięci. Dajcie na luz i tyle.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. PLUM! Ha ha ha ha! O kurde, to się kładzie papier na wodę i dopiero nadaje paczkę/robi depozyt. Poza tym jak się jakiś czas już z kimś mieszka, to jedno plum w tę czy we w tę nikogo nie zbawi. Przecież kupczenie to czynność w pełni naturalna, a że nie robią teraz kibli z tackami, tylko od razu jest Morskie Oko, to musi być PLUM! Smutne, ale prawdziwe.
    BTW mnie plum nie przeszkadza – gorsza jest zimna woda chłoszcząca wówczas po pupsku. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jebnij radio do kibelka, nie dość, że przyjemniej, to i nie słychać plumkania 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ideał kobiety, zamieszkajmy razem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Współlokatorów za mordę należy trzymać.Nie pomoże zwykłe „odpierdolcie się”to lej w tubę.
    Co do srania-to tak jak twierdzi reszta.
    To jest twoje święte prawo
    by pierdolnąc kloca żwawo
    Z pierdem,pluskiem i bulgotem
    Tylko wodę spuścić potem

    1

    0
    Odpowiedz
  10. zmień mieszkanie – proste

    0

    0
    Odpowiedz

Kretyński śmiech

Nigdy nie spodziewałam się, że śmiech może być przestępstwem. Siedzisz sobie normalnie na stancji, którą regularnie opłacasz, w swoim pokoju, za zamkniętymi kurwa drzwiami, czytasz sobie bash.org.pl i się śmiejesz i dostajesz smsa od gestapo z pokoju nr 3, która nie dość, że drzwi swych nigdy nie zamyka, dla której umycie garnka i postawienie go na suszarce jest olbrzymim problemem (ponieważ zajmuje miejsce!), gdzie za brak zapytania się o pozwolenie przesunięcia butów o 5cm przewidziana jest kara śmierci, gdzie non stop słyszysz dobiegające z jej pokoju „Ale o co ci choooooodzi” donośne jak pierdnięcie słonia w beczce po kapuście, bo się królewnie nie chce wstać z wyra i pójść do pokoju nr dwa….dodając do tego fakt, że gdy robisz pranie to jest to rzecz niewyobrażalna, bo ona ma więcej prania i też chciała je w tej danej kurwa sekundzie robić….to dostajesz smsa, żeby się zamknąć, bo się gestapo uczy, a ty masz kretyński śmiech…to się nóż w kieszeni otwiera i ma się ochotę puścić Ramsteina na całą parę „A niech słucha, kuuuuwa!”…
noo…
to się wyżaliłam…

15
46
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Kretyński śmiech"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak o bywa na studiach, nieważne czy to akademik czy stancja. trzeba to po prostu przetrwać

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hehe, dobre to 🙂 a jak Rammstein nie zadziała bejbe to daj Children of Bodom ; ) hehe ,,/ xD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja bym tej szmacie puścił Ramsteina. Nie ma litości…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Niech zamknie sobie drzwi jak jej to przeszkadza i tyle. Przy takiej to pewnie nawet oddychanie jest za głośne.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kiedy współlokatorka ci nie sprzyja
    To pierdolnij pindę w ryja.

    0

    0
    Odpowiedz

Stała kontrola ze strony Rodziców

Moja chujnia jest taka, że moi Rodzice cały czas mnie kontrolują. Uważają, że nadal jestem małą dziewczynką, wszystko trzeba mi powiedzieć, pokazać, skontrolować. Ale ja was zapewniam, że AŻ taką małą dziewczynką nie jestem, bo w sumie w maju skończę 17 lat. Wiem, że to nie dorosłość, ale chyba w tym wieku to już mogę sobie wybrać godzinę, o której chcę ZJEŚĆ OBIAD? No ale wg moich rodziców nie. Mam go zjeść zaraz po przyjściu ze szkoły, bo inaczej będą mi wiercić dziurę w brzuchu.. Nie trafia do nich, że jeszcze nie jestem głodna, albo że zwyczajnie nie chce mi się jeść. Oni tego nie pojmują. Albo jak oni leżą już w łóżku, to ja też muszę. Wtedy przeszkadza im światło, komputer, wszystko! Muszę wszystko zakańczać, jeśli nawet nie chce mi się spać.. Bo wg nich „wstanę nieprzytomna”, chociaż może być dopiero godzina 22:00. Nigdy nie podejmują decyzji „na gorąco”, zawsze muszą się zastanowić, co najmniej tydzień przed muszę ich uprzedzać o tym, co zamierzam. Niedawno tak miałam, że wyczaiłam fajny koncert dwa dni przed jego odbyciem się i jak się ich zapytałam, to mi zabronili, bo stwierdzili, że będą mieli za mało czasu na przemyślenie decyzji.. No nic tylko usiąść i płakać.. Kiedy wracam trochę później ze szkoły, bo np. poszłam gdzieś z kolegami czy koleżankami, to zaraz robią wielką aferę, czemu nie uprzedziłam, czemu nie zadzwoniłam. Do tego muszą wszystko wiedzieć. O czym rozmawialiśmy, co robiliśmy i tak dalej, i tak dalej… Czasami aż mam wielką ochotę zrobić im na złość, wyłączyć telefon, nie pójść do szkoły, a najebać się gdzieś z jakimiś żulami, to może by docenili to, co mają teraz. Bo naprawdę nie uważam się za złą córkę.. Chujnia pod tym względem na całym froncie.

25
50
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Stała kontrola ze strony Rodziców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Haha poległem, słuchaj nie uważaj się za dorosłą ze względu wiekowego. ty DOPIERO będziesz MIAŁA z naciskiem na słowo MIAŁA 17 lat. ledwo gimnazjum skończyłaś i myślisz że jesteś czubkiem góry lodowej ? daj spokój dziewczynko idź się uczyć. dorosła się staniesz dopiero wtedy jak będziesz mogła siebie utrzymać i będziesz CHOCIAŻ CZĘŚCIOWO niezależna od swoich rodziców.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Jestem w Twoim wieku i mam to samo.Może nie ustalają mi godziny obiadu i sprawy żywienia pozostawiają mnie,ale nie ma mowy o żadnych powrotach po 23,nawet jeśli wiedzą gdzie i z kim jestem(np.u córki ich przyjaciół).Nie zgadzają się na wiele rzeczy, na które pozwalają moim rówieśnikom ich rodzice.Możecie uznać,że to dobrze, że są troskliwi i się o mnie martwią, ale bez przesady ! Równie dobrze mogliby przyczepić do mnie Gpsa albo zamontować monitoring w moim pokoju..Do wszystkich rodziców !!! Czasami lepiej odpuścić i dać nam trochę swobody, jeśli nic nam nie zagraża.Nie można bać się własnego cienia, a potem obawiać się, że dzieci sobie nie poradzą w życiu.Nie zabraniajcie wszystkiego, bo odwróci się to przeciwko Wam.Zakazany owoc smakuje najlepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z tymi słowami to nie do nas, a do rodziców.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Koleżanko skąd jesteś może umówimy się na piwo 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do autora komentarza 1. i tu widać ten konflikt pokoleń. Ja nie uważam, żeby 16 letnia osoba była „dziewczynką”, chociaż to jeszcze nie kobieta. Ale ludzie, dajcie spokój! Żeby nie mogła zadecydować czy jest głodna czy też nie?!
    rodzice muszą kontrolować swoje dzieci, ale to co robią Twoi, to jest przesada. każdy człowiek potrzebuje swojego pola, nawet 5letnie dziecko.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dziewczyno, nie będę się śmiał z Twojego wieku, a to dlatego, że ja mam jebane 21 lat i tez tak mam. wiem jak chujowe to jest, że oni nie potrafią zrozumieć, że dla mnie to wstyd nie móc nie wrócić do domu na obiad zaraz po szkole bo chce na piwo z kumplem wyjść. mówią – to zadzwoń, daj znać i możesz iść, ale to dla mnie nie rozwiązanie, bo co? mam niby powiedzieć kumplowi 'poczekaj, zobaczę czy mi mama pozwoli to może pójdę?’. Trzymanie pod kloszem jest chujowe jak sto chujów więc…you got my sympathies, trzymaj się w chujni i niechże ona minie jak najszybciej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. od autorki: kolego z komentarza 4 , nie umówimy się na piwo, Rodzice mi nie pozwolą ; ]a jestem z północy kraju 😉
    kolego/koleżanko z komentarza 3, a dlaczego nie? to jest chujnia.pl, więc po prostu przedstawiam tu swoją chujnię. a poza tym, już im to mówiłam. zareagowali identycznie jak autor 1go komentarza.. Tato, to Ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Drodzy Chujowicze,

    Ja mam na to troszkę inny punkt widzenia , stary nie wiadomo jak nie jestem bo mam 25 lat ale przeraza i bulwersuje mnie fakt tego jak prowadzona jest Dzisiejsza młodzież . Brak kontroli rodziców jest oburzający , sam wychowywałem się na ulicy i my mieliśmy wtedy jakieś pomysły jakieś wkręty , piłka , podchody, rolki , ganianie po lesie przy – 20 i palenie ogniska w tej temperaturze – było inaczej a teraz… Ciężko sie patrzy na neo pokolenie wychowane na internecie i teledyskach britnej gdzie Cycki na stół i bierz mnie od tyłu , albo jakieś programy pojebane na mtv gdzie rodzice pedała wkurwiają sie na tegoż oto za to że jego chłopak jest chujowy i on ma se znależć innego – Noż kurwa PATOLA . A rodzice ?? JACY RODZICE , matka zapierdala ojciec ma wyjebane bo też pracuje a dzieci lache kładą . Wiem że mało kto przyzna mi racje ale taka jest niestety prawda. Spytajcie Przeciętnego 14-17 latka ile książek w życiu przeczytał/a , brak wyobraźni, brak perspektyw, dragi picie i internet – plagi naszej polski. Zycie i Chuj jak to mawia mój znajomy .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Między patologią a normalnością jest przecież bardzo wielki „pośrodek”:)
    Jak ja byłem w wieku 15-17 to generalnie to co starzy gadali miałem w dupie i tak robiłem swoje-chciałem wrócić następnego dnia to wracałem-moje życie,moja sprawa.Ale fakt jak ma cię nie być tydzień w domu to można uprzedzić:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam 18 lat (a niedługo skończę 19, hej też mam urodziny w Maju) i mam podobnie. Może jedynie z tym uprzedzaniem są trochę łagodniejsi ale cała reszta jest dokładnie jak u ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz

Skradzione kołpaki

Tak. Skradziono mi kołpaki… po raz 5 w życiu. Oczywiście w Warszawie, moim „ukochanym” mieście. 2 ostatnie komplety to nawet nie były oryginały ale ktoś był na tyle ślepy albo na tyle zdesperowany, że wziął i te. Ostatnim razem w komplecie z listwami!!! Nie kupię felg, bo mi całe koła zapierdolą…

18
29
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Skradzione kołpaki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. O rzesz w mordę mać! To teraz przy wjeździe do stolycy mam kołpaki zdejmować z kół mojej toyotki i chować do bagażnika?!?! :DD

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ad komentarza – bardzo kurwa smieszne.
    a Tobie kolego radzę kupić plastikowe opaski na ściągacze. Pierdolnij po 4 na każdym kołpaku – ja tak zrobiłem gdy po raz drugi ktoś buchnął mi moje i po dziś dzień mam spokoj. Pamietaj że dla złodzieja najważniejszy czas, a z tym sie trzeba troche napierdolić wiec raczej sobie odpuści. No i w razie czego jak w jakas dziure wpadniesz to beda sie lepiej trzymac.
    Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to jeździj bez kołpaków! ja mam alu i nie mam problemów

    0

    0
    Odpowiedz

Noworoczne postanowienia

Miało być lepiej; miałem wziąć się za odchudzanie, rzeźbę na siłowni, mieć chęci do pracy i powodzenie… WSZYSTKO CHUJ STRZELA JAK ZAWSZE… Na dodatek jakiś kretyn nie wyrobił na zakręcie pod blokiem i rozjebał mi auto.

12
31
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Noworoczne postanowienia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Robić się nie chce tylko szpanować he he

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „miałem wziąć się za odchudzanie, rzeźbę na siłowni” Jak jesteś leniem to się nie dziw….

    0

    0
    Odpowiedz
  4. przynajmniej wiesz, że jesteś słaby nie tylko fizycznie ale i psychicznie:) ale spójrz na to z innej strony. ponoć poznanie swoich słabości to połowa sukcesu. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chudnie się od tego, czego się nie zje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kolego! Dotychczas moje postanowienia noworczne zawsze konczyly sie na fazie marzeń ^^ ale od tego roku sie wzielam;) co prawda nie mamy go długo bo tylko 17dni, ale od tych 17 dni dietka,bieganie, siłka, zero słodkości, regularne jedzonko, błooonnik i otręby ! Poprostu trzeba chcieć tego naprawde, a nie na sile. Nie wolno sobie niczego wmawiac. Moze wcale Ci ta dieta nie jest potrzebna i odchudzanie? zastanow sie nad tym 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz