Wyprowadza mnie z równowagi i męczy pewien fakt, o którym mowa w tytule. Odkąd pamiętam zawsze ludzie, którym trzeba było się w jakiś sposób podporządkować wyciskali z drugiego człowieka przysłowiowe „siódme soki”, jak to kiedyś mawiała moja polonistka z liceum. Jeszcze głupsza jest reakcja ludzi, którzy te zadania stawiają, kiedy spotykają się z dezaprobatą z tego powodu: oburzenie i pogarda. W szkole dla nikogo nie miało ani jednego złamanego chuja znaczenia, że wracasz do domu zmęczony po całym dniu użerania się z nauczycielami i słuchaniu rzeczy, które za cholere nie przydadzą się praktycznie w dorosłym życiu, gdzie trzeba przede wszystkim kombinować, tylko musisz przeczytać sto tysięcy lektur, przygotować się na następny dzień z 9 przedmiotów, bo wcześniej oczywiście nie miało się czasu przez korepetycje za które się zabuliło i inne zajęcia domowe (nie ma tu mowy o przesiadywaniu przed komputerem i leżeniu do góry dupą), tylko jaka była odpowiedź? Zapamiętane cytaty od nauczycieli z LO, których nazwisk oczywiście nie wymienię (pierwszy od matematyki): „To nie jest żadne wytłumaczenie, my kiedyś siedzieliśmy po nocach i się uczyliśmy” – aha. Siedzieliście po nocach. A czy słyszał ktoś o czymś takim jak SEN?! Bo chyba trzeba znowu rano wstać, co nie? 3 godzinki to trochę za mało, coś tam słyszałem, że 9 godzin drzemki to minimum. To chyba trzeba być idiotą, psychopatą, robotem albo jakimś innym odchyleńcem czy masochistą, bo już nawet w Auschwitz dawali ludziom pospać i coś zeżreć, żeby minimalnie uzupełnić te siły witalne i odświeżyć mózg. Tymczasem na studiach jest tak, że przesiaduje się po nocach przy hektolitrach kawy i wpierdala się te zupki chińskie za wypłatę, która rozpływa się szybciej niż pierdnięcie, po czym kiedy przychodzi już co do czego na sesji przechodzi garstka przez kaprysy pana wielce jaśnie profesora-doktora habilitowanego od czegoś tam, bo ktoś zastanawia się nad odpowiedzią dłużej niż minutkę. Czemu taki studenciak jest winien? Nie rozumiesz stary głupcze, że on tylko chce zaliczyć i to jest dla niego jak na razie jedyna planowana możliwość? Po co mu podcinać skrzydła? Drugi cytat nauczycielki od geografii – reakcja na wytłumaczenie ucznia, że nie miał czasu się przygotować, bo kuł do matmy: „Przestań tak mówić bo to jest szczeniackie”. Tego głupiego tekstu nawet nie sposób skomentować. Pominę też upajanie się polonistki: „ciekawe, kto odpadnie następny”, jakby to było coś fajnego, wręcz rekomendowanego, mimo, że szkoła z założenia miała kogoś wykształcić – państwu polskiemu chyba zależy na posiadaniu obywateli ze zdolnością czytania i pisania – a tu się nagle okazuje, że tak naprawdę jej celem jest kogoś ujebać i utrudnić życie najlepiej jak się da. To są przykłady zachowania, które jest powtarzalne w każdym etapie i dziedzinie życia. Jak najbardziej zrozumiałe jest przeze mnie to, że bez pracy nie ma kołaczy – tylko po co w takim razie robić to kompletnie irracjonalnie i na przekór fundamentalnym potrzebom? Ok, masz pracownika, więc zależy ci, żeby jego praca generowała ci dochody. Zatrudnienie go leży w twoim interesie więc pilnuj go, żeby się nie opierdalał. Tylko jeżeli już to robisz to weź pod uwagę, że nie może się sklonować i w jednym miejscu zajmować się bachorem, w drugim zaś pracować na twój stołek. Jeżeli masz już taką możliwość, żeby ustalić z nim elastyczny grafik, masz kim go zastąpić danego dnia – skorzystaj więc łaskawie z tej sposobności, bo taka praca wcale nie przyniesie ci dochodu. Postarałem się streścić mój ból dupy najlepiej jak potrafiłem, żeby nie przynudzać – w tym miejscu pojawia się moje pytanie. To jest jakaś socjopatia? O co chodzi w tym nakładaniu podatków, których nie można spłacić bo na to nie stać i rekomendowaniu studiów jako możliwości awansu społecznego, gdzie tak naprawdę w Holandii i Niemczech przy zbieraniu truskawek i zmywaniu naczyń pieniądze są czasem nieporównywalne w przeciwieństwie do „elitarnych” kierunków jak prawo czy administracja? Dlaczego tyle pierdolenia o patriotyzmie i wyższym dobru, jakim jest rodzima ojczyzna, podczas gdy ludzie wolą nie wracać bo się nie opłaca? To chyba celowe i świadome robienie z ludzi idiotów, bo można zmienić nazwę z „demokracji” na „ustrój niewolniczy” i będzie cacy. Podczas gdy wszędzie podczepia się górnolotne hasełka i ładne reklamy – tymczasem nie wiadomo po co ktoś ma sam srać do swojego gniazda tym oszukiwaniem pracowników, uczniów, studentów, podwładnych. Przecież to nielogiczne.
Zaibatsu, czyli moje trzy chujnie składające się w jedną
2017-06-18 19:47Odkąd się nauczyłem czytać i pisać -a będzie już kawał ponad 30 lat, masa rzeczy mnie interesuje. ścisła czołówka z tego, to ekonomia, polityka i wszystko co z tym związane, nawet jeśli wydawałoby się odległe od tych dziedzin.
Anyway, w związku z tymi zainteresowaniami, wykształciły mi się pewna swoista mentalność, sposób pojmowania różnych spraw, umiejętność wiązania tego w pęczek, dokonywania prognoz na przyszłość (całkiem trafnych zresztą… 😉 ) oraz fascynacja tym wszystkim, co związane z tymi zainteresowaniami (a tego jest dużo…), przejawiająca się chęcią spożytkowania tego wszystkiego w praktyce.
I tu dochodzimy do sedna. Wiecie co to są (a raczej były) zaibatsu?
Jeśli nie, to Google waszym przyjacielem, tekst i tak będzie długi. Tu tylko wspomnę o tym, że do końca II wojny światowej były to olbrzymie japońskie koncerny, które, z racji tego czym były, miały kolosalny wpływ gospodarczy, polityczny, społeczny i naukowy nie tylko na Japonię ale i na całą resztę świata. Dziś ich miejsce zastąpiły keiretsu, zaś ich odpowiednikami w Korei Południowej są czebole.
I od dzieciaka marzy mi się coś takiego stworzyć u nas. Problem w tym, że z różnych osobistych powodów (oraz z powodu tego, że nie do końca jestem przekonany co do tego, czy warto spędzić całe życie przy tworzeniu tego (a czasochłonnej roboty będzie w cholerę i ona się nigdy nie skończy), zamiast w kilka lat zarobić na tyle, by sobie spokojnie żyć, odcinając z tego kupony (na zasadzie rentierstwa)), nie zrobiłem tego do dziś, choć mogłem zacząć już 20 lat temu. Generalnie odwiesiłem te plany na kołku, dochodząc do wniosku, że „święty spokój nie ma ceny”.
Niestety… Po pierwsze, nie dane mi było, przez te 20 lat, zaznać tego świętego spokoju. Życie mi się pokręciło i po tych latach stanąłem w punkcie wyjścia.
Po drugie, to kusi. W dodatku jak sobie pomyślę jak potencjał w tym kraju jest marnowany, jak naród jest cebulacki i coraz bardziej się mentalnie stacza, bo nie ma kto tu zrobić porządku, dać odpowiednich wzorców i mieć wpływ na kształtowanie mentalności jednostki, to mnie szlag trafia.
Zabrzmi jak zabrzmi i wiem, że mi nie uwierzycie, oskarżając o megalomanię, 😉 ale to moja wina (no i takich jak ja, bo może paru by się znalazło…), że żyjecie w tym kraju, tak jak żyjecie i macie tą coraz bardziej cebulacką mentalność a jebany Kaczyński siedzi u koryta, niszcząc wszystko co osiągnięto i dążąc do dyktatury.
Bo widzicie, ja mam pewną przemyślaną wizję tego, co można by było zrobić, a co nigdy tu nie zostało zrobione (wizję w sensie tego, że mam pomysł-koncepcję, a nie tego, że się naćpałem grzybków-halucynków, czy że mam jakąś chorobę psychiczną 😉 ). I wiem, jak ją wprowadzić w życie.
Tak czy inaczej, przez samolubstwo i wygodnictwo oraz implikacje wynikające z tego, popełniłem tzw. grzech zaniechania i przez to dziś jest u nas jak jest. Oczywiście nie wszystko byłoby inaczej, ale różnice byłyby znaczne. I jeśli mi nie wierzycie, popatrzcie na to z tej strony. Samsung, zatrudniający blisko pół miliona osób, jest wart tyle co 1/5 południowokoreańskiego PKB. A PKB tego kraju to 1,5 biliona USD.
Dla porównania skali, KGHM -jedna z największych firm w Polsce i jedna z największych w tej branży na świecie- jest warty wg obecnej wyceny giełdowej 21,3 mld zł, czyli ok. 5,7 mld USD. Wyobraźcie więc sobie skalę i to, na ile rzeczy wpływa taki koncern… Od wpływu na te 500 tys zatrudnionych i ich rodziny, przez wpływ na rozwój technologiczny i społeczny wynikający z tego rozwoju, po wpływ na politykę i zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu państwa poprzez faktyczną potęgę rządzącą światem -ekonomiczną.
Gdzie w tym chujnia, zapytacie?
Ano chujnia jest potrójna.
1. Straciłem olbrzymią ilość czasu i masę okazji na zrobienie czegoś, co dziś byłoby już widać i mogło się dalej rozwijać na solidnych fundamentach. Niestety, zbudowanie takiego zaibatsu to nie jest robota na rok czy piec lat. Mam do emerytury już tylko 30 lat a nie 50, które miałbym, gdybym zaczął 20 lat temu. I choćbym na głowie stanął, to tych brakujących 20 lat nie odzyskam. Zawsze będzie mnie dobijać, że ten czas zmarnowałem, a to osłabia chęci na robienie czegokolwiek.
2. Nie zanosi się na to, że będę żył wiecznie. Tym samym nadal nie wiem, czy jest sens poświęcać na to cały czas zamiast po prostu korzystać z tzw. uroków życia. Przecież i tak będę musiał zostawić to w cholerę niedokończone, bo nigdy się nie skończy -takie firmy mają setki lat. Tym niemniej, rzecz mnie za bardzo kusi.
Tylko czy warto dla samej satysfakcji, nie mając nic innego z życia? No właśnie… To też osłabia wolę. I koło się zamykało do tej pory.
3. Trzecia chujnia jest zaś następująca.
Po pierwsze, nie mam w nikim bliskim oparcia. Z różnych powodów jestem sam. Całkowicie. Nie mam nikogo na świecie. A to jest niezbędne choćby dla potrzeb emocjonalnych, dzięki czemu człowiek ma pewnego rodzaju poczucie sensu w tym wszystkim co robi (temat długi, nie ma sensu tu go rozwijać).
Po drugie, nie będę miał -skoro żyć się wiecznie nie da (a przynajmniej póki co)- komu tego zostawić, żeby rzecz była kontynuowana. Tym samym odechciewa mi się tego, bo nie zrealizuję wytyczonych celów. To nie jest po to, żeby mieć Ferrari, pięć super-willi itd. (no, MiG-a -29 OVT bym sobie kupił i poszalał trochę…). Mi wystarcza dom z ogrodem na wsi i z dwie-trzy średnie krajowe miesięcznie, z tych odcinanych kuponów, żeby mieć utrzymanie na pewnym poziomie komfortu i święty spokój. Wszystko ponad ten poziom finansowy, to dla mnie tylko środki do powyższych celów i celów z nimi związanych. Bo przecież tego w większej ilości nie przeżrę, a kumulowanie forsy dla samej forsy to debilizm.
Za to ile można za nią zrobić… Nowe technologie, rozwój medycyny… Wpływ na społeczeństwo i kształtowanie jego świadomości… Bezpieczeństwo państwa, praca dla tysięcy a w konsekwencjach działań praktycznie los milionów (Np. ostatnio przyszedł mi do głowy skuteczny sposób na zlikwidowanie globalnego ocieplenia, i zrobienia z krajów regionu Sahary państw dobrze rozwijających się -w miejsce tamtejszej biedy- i mających zyski z przekształcenia pustyni w żyzne tereny. To nie jest trudne, tylko kosztowne. I jest wykonalne, choć projekt trwałby dekady. Pomyślcie o konsekwencjach… 🙂 I zanim pomyślicie, że zwariowałem, to weźcie pod uwagę, że -w przeciwieństwie do wielu-motywacją moją nie jest zysk materialny dla mnie i że mam ponad 30 lat rozległych zainteresowań oraz praktyki i doświadczeń z nimi związanych. 😛 ). Nawet działalność charytatywna (Wspomniany wcześniej przykładowo Samsung miał 39,5 mld USD zysku za 2016 rok (EBITDA), dywidendę wynoszącą 6,17 USD na akcję… Weźcie sobie porównajcie, powiedzmy jeden procent z tego zysku czy z samej choćby dywidendy, z tym, co Owsiak zbiera na WOŚP -chłopina dostałby spazmów z radości, gdyby taka firma dorzuciła mu do zbiorki choć 1-procentowy ułamek z tego zysku. A popatrzcie na efekty tych zbiorek WOŚP-u…).
Był ktoś taki, kto by był idealny do tego bym ten problem -tę trzecią z chujni- miał z głowy. Macie to opisane w „Nie możesz bez niej żyć. Ożeń sie z nią.”. Więcej nikogo nie będzie. I to jest duży dla mnie problem, obciążający moje plany i zabierający sporo motywacji do ich wykonania. Ale nie jestem w stanie nic na to poradzić.
Tak więc, od jutra -mimo wszystko- zaczynam.
To, co miało być zaczęte 20 lat temu… Może nie od razu, ale będzie się działo.
Tylko, że chyba będę żałował. Ale tym razem nie odpuszczę. Za bardzo mnie ciśnie.
„Firma jest podmiotem społecznym. Jej misją jest wniesienie wkładu do społeczeństwa.” -Konosuke Matsushita.
PS. Jest jeszcze czwarta chujnia, która jest natury moralnej i dotyczącej bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, narażam się (i to zarówno zagranicy jak i rodzimym potencjalnym przeciwnikom rozmaitego sortu), tym samym może mi się to źle skończyć. A nie mam za sobą zaplecza w stylu putinowskiego KGB. I choć dałoby się takie coś stworzyć, to to nie byłaby usankcjonowana prawnie instytucja. Tym samym nie mam się czym bronić przed różnego rodzaju zagrożeniami.
Zaś co do „problemów moralnych”… Tu nie ma przeproś i jeśli się chce coś takiego zbudować i być skutecznym w tym budowaniu, to trzeba się liczyć z tym, że trzeba iść po trupach do celu. I to rozumianych dosłownie a nie przysłowiowo. I to też jest pewien problem (nie tylko moralny). To także miało wpływ na to, że nie zacząłem 20 lat temu choć do dziś żałuję.
A czasami żałuję, że żeśmy zleźli z drzewa… Człowiek nie miałby zmartwień i wynikłych z nich chujni..
Komentarze do "Zaibatsu, czyli moje trzy chujnie składające się w jedną"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no ten…powodzenia 😀 swoją drogą mam podobne podejscie do piniądza
00 -
Odpowiedz
Zausz zaibatsu
30-
Odpowiedz
zaibatsu najlepiej smakuje z kiełbasą ślunską
20
-
-
Odpowiedz
Kupie tyne lampy do syreny bosto i taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem..
30 -
Odpowiedz
Pierdolisz jakies farmazony . W dupie byles gowno wiesz i popisujesz sie swoja erudycja. Kurwa magnat i przedsiebiorca jebany .
193 -
Odpowiedz
„Tak więc, od jutra -mimo wszystko- zaczynam.”
Zaczynaj, chłopie, zaczynaj. Mam nadzieję że nawał zajęć podniesie poziom wpisów i komentarzy na Chujni, bo nie będziesz się tutaj tak często udzielał.
Anyway, mógłbyś być konsekwentny i podpisywać się pod swoimi tekstami za każdym razem. Pomyśl tylko, ile dzięki temu moglibyśmy my, czytelnicy Chujni, zaoszczędzić czasu.91 -
Odpowiedz
Właśnie leci kabarecik. Naczelny pajac Chujni bierze się za naprawianie świata.
Nie mogę się zdecydować: bardziej śmieszne to czy smutne?100 -
Odpowiedz
Naucz się pisania o chujni własnej, bo szczeźniesz.
20 -
Odpowiedz
Podziwiam i gratuluję. Sam mam firmę i też tworzę takie Zaibatsu. Docelowo 1200 osób zatrudnionych. Na razie jest mega ciężko, ale ja wiem, dokąd idę. Kraj nie jest winien jego położenia. Winni są ludzie, bo go do tego doprowadzili. Jedni celowo, inni nieświadomie. A co do dylematu – ja jestem po 30-stce, też nie mam nikogo i dopiero teraz, kiedy mam firmę, to widzę pewną „misyjność” tego wszystkiego. Może muszę zmarnować moje życie osobiste (w sensie: rodzina, dzieci, itp), by móc pomóc innym, pokazać jakąś wyższą ideę? Skoro jara mnie mój pomysł, znam się na tym, spełniam się w tym, to po co mam iść tam, gdzie całe tabuny osób, które i tak nic nie osiągają? Nigdy nie idę za tłumem, bo tłum nie zaprowadzi mnie nigdzie. Z kolei temu tłumowi trzeba jakoś pomóc. Ja robię to dla Polski. Ty też rób. / Pozdrawiam, doktor Wiesław.
61-
Odpowiedz
1200 osób to ja zatrudniam na śniadanie. 12 tysięcy albo lepiej 12 tysi… to jest cel, patałachu…
03-
Odpowiedz
Mesiu, z całym szacunkiem, ale weź ty się odpierdol. Ja te Twoje 12 tysi to w dzień robię, nie mając jeszcze Zaibatsu. Patałachu. / Pozdrawiam, doktor Wiesław.
11
-
-
Odpowiedz
sroktor pierdysław się znalazł. Nie używaj tytułów naukowych jak ich nie posjadasz. Ilość zatrudnionych to nie cel, a środek. Biznes podlega prawom biznesu i cele tego typu są dziecinne.
41-
Odpowiedz
No proszę, kolejny mały polaczek, co nawet licencjata nie zrobił. Posłuchaj, matole. Dla mnie osobiście celem jest natworzyć właśnie miejsc pracy, czy to Ci się podoba czy nie. By wielu osobom dać szansę na lepsze jutro. Jak na tym zarobię, to moja rzecz. Chcę doprowadzić do sytuacji, by personel sprzątający zarabiał u mnie 3 tysiące na rękę – możesz nie wierzyć, ale jest to możliwe. Bo nigdy wcześniej nie było w tym kraju takich możliwości, które są teraz. Prawa biznesu mam w dupie. Dlaczego? Bo właśnie przez „prawa biznesu” popowstawały takie „janusze biznesu”, dla których będziesz jebał aż zdechniesz, za minimalną krajową. / Pozdrawiam, doktor Wiesław.
41-
Odpowiedz
Tu pani Wiesia – personel sprzątający. Ukontentowało by mnie 4 tysie (na łapę) bo dewaluacja jebie po kieszeni okrutnie…
10 -
Odpowiedz
Dobra, skończ opowiadać brednie, bo nie mówimy o prawach biznesu w Twoim prostackim mniemaniu. Firma musi zarabiać i musi być rentowna.
Zarób nieudaczniku choćby na dom za gotówke, to wtedy pogadamy co jest prawem biznesu, a co nie.
11
-
-
-
-
Odpowiedz
Najciekawsze co tutaj przeczytałem.
W sumie chyba będę musiał coś poczytać o japońskich korporacjach. Z własnym KGB to poleciałeś grubo ,ale styl pisania to ja szanuje ,treść również ,to nie kolejna chujnia zdradzonego koniobijcy lub człowieka który ma awersje do jedzenia owoców.
Właściwie to nie obraziłbym się jakbyś rozwinął temat jak stworzyć takie zaibatsu. Pierwszy raz słyszę człowieka ,który od początku ma cel ,żeby stworzyć coś tak wielkiego/skomplikowanego/itd.45-
Odpowiedz
Co drugi człowiek myśli że biznes to splunąć. A widać ilu milionerów jest na tysiąc niewolników.
20
-
-
Odpowiedz
Powiem tak: albo napisz w końcu konkretnie o co chodzi, albo nie pisz w ogóle. Jak na razie to wygląda tak: „o matko, ja jestem taki wyjątkowy i mam taki genialny plan, który nie ma szans się nie udać – mogę mieć miliony na pstryknięcie palcami, ale mi się nie chce”. Ale już pewnie sam zdążyłeś się tego domyślić.
110-
Odpowiedz
Plan każdy ma. On nic nie znaczy bo liczy się jego egzekucja.
30
-
-
Odpowiedz
Co Za De Bil. Skonczylem czytac jak zjechales Panocku na niszczenie Polski przez dyktatora na K. Odstaw tvn i lisweeka ekonomisto 😉
65-
Odpowiedz
Prawda jest taka ze niszczy wiec dobrze prawi. Wygral bo mial rozdawac 500 zl za darmo. Teraz dazy do dyktatury. Niszczy wszystko co sie da i ciagle tylko smoleńsk smoleńsk…
23
-
-
Odpowiedz
Naprawde ktoś czyta te długie chujnie?
21-
Odpowiedz
Autor czyta. Po napisaniu upaja się ich widokiem. A potem komentuje własną chujnię (np. 2017-06-19 12:30). Ten megaloman kiedyś przyznał się na Chujni, że pod swoimi tekstami podpisuje się raz tak a raz siak.
50
-
-
Odpowiedz
Cierpienia niemłodego przegrywa. Takich dyzio marzycieli na pęczki.
120 -
Odpowiedz
Zajebatsu to ci gej Zenon urzadzi . Korporacja -Dupokracja . Skoncentruj sie na lewatywie ” przed” zeby Zenek na poslizgu nie wylecial. A potem cwicz skoki z wiezowca . W Japonii tak lubio .
00 -
Odpowiedz
Eh dziecko drogie, gdybyś kiedykolwiek myślał na poważnie o zarabianiu czegoś więcej niż niewolniczej pensji, to byś wyjechał do US/UK żeby zrobić MBA.
Wtedy byś wiedział że pomysł de facto nic nie znaczy, natomiast realizacja jest wszystkim.
Co Ty myślisz że tak łatwo stworzyć korporacje ? Myślisz że w Polsce nie ma dużych korporacji dlatego bo nikt na to nie wpadł ???
Rozkręciłeś w życiu choćby JEDEN biznes do poziomu choćby 5-10 mln zł zysku ???
Zatrudniałeś choćby 20 ludzi ???
Ty lepiej sprawdź co to SME, następnie co to korporacje i ilość zatrudnionych, obroty, itp.
Później pomyśl jak duża korporacja musi powstać z wielu SBU żeby stworzyć to co byś chciał.
A Ty przecież nawet nie masz MBA, nie wiesz co to analiza VRIO czy choćby 5Ps Portera.
Ale marzyć dalej można.
62 -
Odpowiedz
znowu jakis weteran kociporad
00-
Odpowiedz
Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem, nie zarabiałem 17 tysi netto, nie miałem willi za dwie bańki z mercedesem i miejscem dla kuca też tworzyłem zaibatsu, zatrudniałem setki ludzi, kreowałem korporacje, tworzyłem prawo, to ja decydowałem kto bedzie ministrem a kto szefem rządu… To były czasy… Czasy siewu. A teraz sa czasy zbioru, patałachy. Siedzę w swojej willi, sram do specjalnie zaprojektowanego kubełka a pewiem miły starszy pan wyjaśnia mi to i owo. Np, że skarpety w kolorze ecru nie pasują do białej apaszki albo, że pończochy tzw fishnet noszą tylko niegrzeczni chłopcy… Ech, duzo by pisać. Twórz kolego to swoje zajebatsu i bądź prężnym, silnym mężczyzną o twardym ogolonym torsie, jędrnych pośladkach i wydepilowanych nogach… Pozdrawiam, / Meś
10
-
Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ?
2017-06-18 19:46Ciekawi mnie ilu z Was ma znajomych, którzy udawali dobrych znajomych tylko dla Waszej kasy ?
Ilu z nich okazało się skurwysyńskimi złodziejami, którzy nie oddają latami x tysięcy, ale na jaranie marihuany to mają.
Ja w sumie spotkałem jednego takiego śmiecia (zapewne co wieczór bezdomni obijają mu maskę, po to żeby dostał te kilka złotych na maryche, a żona daje dupy na prawo i lewo żeby było za co kupić stary chleb).
Śmieć udawał wielkiego kolege przez dłuższy czas (grubo ponad 2 lata) po to żeby pożyczyć kaskę, a następnie płakać i przepraszać że nie ma jak oddać (ale na maryche miał). Skończyłem znajomość, ale kasy już nie odzyskam.
W sumie mam to w dupie bo może dla niego to więcej niż zarobi ze swoimi “umiejętnościami” przez miesiąc (śmieć tylko sprzątać potrafi), a w sumie dla mnie to tyle co nasrać. Jednakże miałem jakis okres pomiędzy biznesami, gdzie ta kasa by mi się bardzo przydała, ale ten złamany śmieć jakoś nie pomyślał żeby oddać co nie jego.
Skąd takie barachła pierdolone wyskakują? Co ciekawe to pierwszy tego typu “znajomy”, nie miałem sytuacji żeby ktoś pożyczył i nie oddał. W sumie więc na kilkadziesiąt znajomych, z czego kilku pewnie pożyczyło kase, to znalazł się jeden ćpun w dupe jebany przez bezdomnych na dworcu.
Właśnie dlatego brzydze się ćpunków, nic nie potrafi jeden z drugim (zbyt leniwy żeby się czegoś uczył, nawet jak wepchnies mu tą grubą morde w książke to i tak słowa nie przeczyta), ale ćpać to potrafią pierwsi.
Komentarze do "Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mam taką znajomą. Wisi mi prawie 3 tys, za każdym razem jak się upomnę to płacze że nie ma i wszystkie nieszczęścia świata na nią spadły, ale na coraz to nowsze ciuchy i na wpierdalanie chipsów, czekoladek itp jej nie brakuje. Chuj z takimi przyjaciółmi.
90-
Odpowiedz
To weź ja ruchaj chociaż. W tej cenie to powinna cały miesiąc ssać ci pałe i dać się zapinać w dupe bez gumy. Rznij bez skrupułów
51
-
-
Odpowiedz
Miej zwyczaj – nie pozyczaj 🙂
30 -
Odpowiedz
W Polsce jest pełno takich ludzi. Jeden mi od 6-ściu lat wisi 150 zł. Kwota niby nie wielka, ale co moje to moje. Ja mu tego nie dałem, ja mu to pożyczyłem. Oczywiście zawsze ma jakieś wymówki i zawsze mówi, że odda. Rzeczywiście czasem mu się życie sypało, ale ile razy było tak, że mógł oddać. Zresztą kto by w to uwierzył, że człowiek przez 6 lat by nie dał rady oddać 150 zł. To kurwa nie jest jeden milion złotych. Gdybym to ja komuś tyle czasu wisiał kasę to nie dosyć, że oddałbym to co należne to jeszcze bym dorzucił co najmniej drugie tyle w ramach przeprosin. Ładnie bym wytłumaczył wszystko i ładnie bym przeprosił z podkulonym ogonem bo wiedziałbym, że to moja wina i moja sprawa by to naprawić. W pracy też, pożyczysz kilka złotych to musisz przypominać o tym by oddali. Oni to tak traktują jakby to było nic no bo przecież to kilka złotych, ale KURWA, ja to POŻYCZYŁEM a nie DAŁEM. Nie jestem milionerem, że mógłbym mieć to gdzieś a nawet gdyby to jest wyraźna różnica kiedy mówię, pożyczam, a kiedy mówię, masz, bierz i miej. Łażą potem tacy i nieraz zazdroszczą jak ktoś ma więcej i gadają, że przecież jego stać, to on może dać, a co im do tego ile on ma?! To jest pieniądze i jego sprawa co on z tym robi, pod warunkiem oczywiście, że zarobił je uczciwie a nie na zasadzie, po trupach do celu. Takie chamskie podejście chamów. Pozdrawiam
71 -
Odpowiedz
Po stylu pisania i epitetach (m.in. O dawaniu dupy) wnioskuję, że autor nie ukończył jeszcze 19 roku życia. Zresztą trzeba być cofniętym, aby pożyczać po „grubo dwóch latach” duże sumy. Tak przynajmniej wnioskuję ze złości, jaką nam prezentujesz. Jakie były te biznesy? Czy aby przypadkiem nie nielegalny przemyt alkoholu lub wódki? Na co innego wydajesz się zbyt głupi.
36-
Odpowiedz
hahaha byś zdziwił dziecinko (skoro innych oceniasz po tekscie pisanym to widać kto tu jeszcze na naście lat).
To jest chujnia.pl nie wiersz.pl więc spierdalaj na drzewo pajacu lewacki.50
-
-
Odpowiedz
To nic, jakies 2 dni temu pozyczylem znajomemu w internacie 40zl. Mowi ze ma 10 na koncie a kasa za 2 tyg. Mysle pozycze zeby sie chlopak nie meczyl, wiedzialem ze pali i zdawalem sobie sprawe z tego ze na pety tez czesc wyda, nic do tego nie mialem. Wczoraj na slotowce siedzi naprzeciwko mnie, widzisz ze patrze i daje typowi 20zl, ten daje mu 0.5g Marychy. Mysle no kurwa za grosz godnosci ale nic nie po wiedzialem, wpierdalalem dalej i lekcje wyciagnolem. Sory za brak polskich znakow i za bledy, jestem jebanym debilem dlatego te bledy.
Pozdrawiam
50 -
Odpowiedz
Rozwiązanie jest proste, po prostu nie pożyczaj
Oczywiście zdarzają się sytuację że ktoś od ciebie pożyczy albo ty od kogoś stówkę czy dwie ale to się natychmiast oddaje, a nawet najlepszemu kumplowi więcej niż parę stów20 -
Odpowiedz
Z oddawaniem nie ma problemu, bo nie pożyczam. Jak ktoś jest śmieciem to nie ważne czy jest ćpunem. Jest na tym świecie jeszcze wiele takich łajz co pożyczają i nie potrafią oddać. Mało tego, ledwo na siebie potrafią zarobić i nie muszą być ćpunami, żeby być śmieciem do utylizacji. Do chuja sam na siebie zarabiam, czytam książki, kształce się i godzę to z paleniem zielska co weekend. Da się ? DA SIĘ. To zależy tylko od osobowości. Dlatego robi mi się nieprzyjemnie jak ktoś pisze, że gardzi ćpunami. Jestem lepszym człowiekiem niż niektóre pro-eko-vege-łajzy.
10 -
Odpowiedz
Primo-nie każdy „ćpający” (dla mnie, palący) marihuanę,jest ćpunem… Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
2- palacze, nie zawsze są debilnymi ciołkami, pożyczającymi tylko kase,zeby nie oddać, i nie mającymi kontaktu z książkami….
Zdziwił byś się,jacy ludzie, z jakiego pokroju społeczeństwa (a są różne kwiatki) , palą…..01
Że-branie!
2017-06-17 16:59Saluto kurwującej społeczności!
Jakże permanentnie wkurwiają mnie m.in. poniżej wymienieni ludzie. Czy to ulica nie zależnie od jej nazwy czy internet nie zależnie od adresu wszędzie te skurwysyny prowadzą „zbiórki” „wolontariaty” „loterie” kurwa i inne imprezy z serii „przepierdol na nas siano”. Wszędzie pełno żuli, sępów, nierobów i pierdolonych uchodźców, którzy nigdy w życiu nie zrobili NIC i nie skalali swoich dłoni pracą, uczciwą czy też nie. Wynik jebanej tolerancji i braku nacjonalizmu z prawdziwego zdarzenia, jebać obecny ustrój!
Komentarze do "Że-branie!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zdaje się że bardzo polubisz nową apokalipse.
30 -
Odpowiedz
Nie wrzucaj do jednego worka ludzi naprawdę potrzebujących z tymi chujkami bez wstydu. Tak swoją drogą, o jakie loterie chodzi?
45 -
Odpowiedz
zgadzam się. niech sami sobie zapracują band jebanych ciot, a nie żebrają o pomoc a ty kurwa zapierdalaj na nich. Tak samo zbiórki na bidne dzieci czy inne chujostwa. Kurwa nie stać cie na bachora to sobie go nie rób, a nie takie pasożyty namnożą się a potem ratujcie bo nie mam na żarcie dla gówniaka. Jebać ich! Żyję sama dla siebie i zarabiam na siebie a nie dla śmieci – nierobów co wszystko muszą mieć podane na tacy. Spierdalać!
197-
Odpowiedz
„zgadzam się” Kasę to może ty i masz, ale żal mi cię bo po za tym – bidulka.
Nie było chętnego na ciebie czy mordowałaś od razu?
A nie przyszło do głowy, że niektórych było „stać na bachora”, ale nie przewidzieli i urodził się chory albo na skutek wypadku potrzebuje kosztownych leków czy terapii? Problem polega na tym, że nie można liczyć na pomoc państwa czy innych instytucji, które powinny pomagać w takich sytuacjach. No i nieraz trudno samemu sprawdzić czy autentycznie pomagają czy tylko naciągają. Żyjesz sama dla siebie to sobie żyj, tylko czemu tak kipisz złymi emocjami? Czy aby na pewno dobre to życie? Bo jeśli nie, to nie jest niczyja wina. A już na pewno nie tych co potrzebują pomocy.15-
Odpowiedz
wszystko w rękach Boga, On Wam pomoże, nie lękajcie się , życie na Ziemi to tylko przejściówka, a wszelka żebranina to granie na Waszych uczuciach i wyciąganie kasy!!
10
-
-
Odpowiedz
Uważaj, bo jak kiedyś przypadkiem pojawi się bachor w twoim życiu(być może ktoś zaleje ci forme „niechcacy”) a popadniesz z bliżej nie sprecyzowanych powodów w biedę, co każdemu może się zdarzyć to sama będziesz zebrac o kasę i żarcie dla gowniaka. Tak więc uważają co piszesz bo karty mogą się odwrócić.
34 -
Odpowiedz
2 Tm 3: „A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy.” zupełnie jakbym czytał o tobie. Nie powiem, sam bez grzechu nie jestem, choćby nie jestem posłuszny rodzicom, ale czas się ogarnąć. Aaa, no i nie jeden raz czytam od doświadczonych ludzi, że życie dla siebie nie daje szczęścia. Pozdrawiam P.S. Przestań przesiadywać tyle na wykopie bo to miejsce dobrze nie wpływa na psychikę.
10 -
Odpowiedz
Kocham Cię
00
-
-
Odpowiedz
Że co?
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się ale co nacjonalizm ma z tym wspólnego?
00
Zakochałem się chorej psychicznie pannie
2017-06-17 16:58Kiedyś na pewnym forum poznałem laskę, gdzie dałem swojego posta, ona napisała w komentarzu „priv”, więc pomyślałem, że do niej napiszę. Zaczęliśmy ze sobą pisać, zaiskrzyło między nami bardzo szybko, była chemia, rozmawialiśmy przez skype’a godzinami, z czasem nawet zaczęliśmy pokazywać sobie różne części ciała na kamerce… Po jakimś czasie ona mi mówi, że ma zaburzenia osobowości, mówię pogodzę się z tym jakoś, zwłaszcza że z żadną kobietą nigdy nie miałem takiego porozumienia i super nam się rozmawiało. No może właśnie nie zawsze było tak super… Raz miała wyrzuty sumienia ze to się dzieje za szybko, bo zostawiła dla mnie chłopaka i że ma rozdwojenie bo chce jego i mnie… Mimo że jej mówiłem że nie chcę się mieszać między nich, ale ona i tak zakochała się we mnie po 2 dniach znajomości, bo stwierdziła że ją bardzo pociągam co jednocześnie mi się bardzo spodobało i wzbudziło moje pierwsze podejrzenia… Ona mi cały czas słodziła, cały czas chciała ze mną rozmawiać, nigdy nie mogła się mną znudzić (zupełnie inaczej jak normalna laska) kiedy jej pokazywałem uczucie i zainteresowanie to nakręcała się jeszcze bardziej. I tak sielanka trwała do pewnego momentu, aż napisała tekst piosenki do swojego byłego, a ja wkurwiony powiedziałem jej na to „Chciałbym, żeby byłe pisały mi takie teksty” A ona też się wkurwiła i zerwała ze mną… To jest jakieś chore… Z jednej strony żałuję, że pozwoliłem, żeby sprawy potoczyły się tak szybko, z drugiej szkoda mi tej relacji, bo miałem z nią naprawdę super kontakt, ona nie była jakaś niedorozwinięta, jest naprawdę inteligentną dziewczyną, tylko te całe zaburzenia… Mimo, że wiem, iż nie mogę być z tą dziewczyną, niestety już zdążyła zawrócić mi w głowie… Teraz mam wrażenie, że straciłem nadzieję na to, że poznam kogoś wartościowego. Zresztą z tą laską wszystko działo się za szybko i zbyt dobrze. I z mojej strony przestroga, uważajcie na to w kim się zakochujecie i na wszelkie internetowe znajomości, bo można naprawdę chujowo trafić…
Komentarze do "Zakochałem się chorej psychicznie pannie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Aleś Ty naiwny drogi autorze
40 -
Odpowiedz
Chujowo możesz trafić i w realnym życiu.
51 -
Odpowiedz
Wbrew pozorom takich lasek pełno w necie. Zaburzenia powodują, że niektóre każą na siebie mówić „panwaszmesio” a inne „prezeseuromebel”. Normalne laski na co dzień zajmują się montażem takich zegarków z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza.
204 -
Odpowiedz
Było to już powtarzane wiele razy, ale widzę, że nie dociera. Nie może być zbyt dobrze, zbyt szybko. Ważne są emocje, czyli balans pomiędzy pozytywnymi i negatywnymi. Jeśli są tylko dobre emocje, to można powiedzieć, że wcale ich nie ma. Wtedy baba (lub chłop taki jak ja) szybko się nudzi, no bo ile można slodzic i slodzic? Zapamiętajcie to stuleje.
65 -
Odpowiedz
„Teraz mam wrażenie, że straciłem nadzieję na to, że poznam kogoś wartościowego.” marne to wrażenie bo z nie jedną osobą można tak mieć. Druga sprawa, ty się raczej zauroczyłeś niż zakochałeś.
71 -
Odpowiedz
Co ty pierdolisz? Jebnij się w łeb, stulejarzu, nawet jej nie puknąłeś, a o zakochaniu bredzisz? Olej temat ciepłym moczem. One wszystkie tak mają, że na początku znajomości włączają tryb kameleona i tobie się wydaje, że nadajecie na tych samych falach itp. Gówno prawda. W dodatku ty byłeś dla niej do zabijania czasu, a ruchała się z tamtym. Nie, no, chłopaku, masakra jakaś, głupszy jesteś niż ustawa przewiduje. Słów na ciebie brakuje, takiego frajerstwo to nie widziałem od czasów jak przybyli ułani pod okienko. Jesteś kpiną z męskości, ogarnij się, bo wstyd samcom przynosisz. Nawet cipeuszem nie jesteś, bo do tego poziomu musiałbyś sporo awansować.
243 -
Odpowiedz
„Ona mi cały czas słodziła, cały czas chciała ze mną rozmawiać, nigdy nie mogła się mną znudzić (zupełnie inaczej jak normalna laska) kiedy jej pokazywałem uczucie i zainteresowanie to nakręcała się jeszcze bardziej.”
Zarzuciła Cię tzw. love bomb. Masz bardzo niskie poczucie własnej wartości i małe doświadczenie z kobietami, skoro się dałeś na to nabrać.
62 -
Odpowiedz
I jaki z tego morał? Że chore psychiczne mają też wyjebane dekle, mniej niż od „normalnych” ale zawsze… POzdro Rafal S
31 -
Odpowiedz
Zacznij chodzić na dziwki, Ukrainki polecam, za 100 zł da się wydymać, dołożysz 50 zł i w dupe przyjmie
22 -
Odpowiedz
W pannie? Dopuściła Cię do pizdy? Sprawdzałeś czy błona nienaruszona? Nie? To nie pisz, że panna
85 -
Odpowiedz
Wyglada na to ze do siebie pasujecie .Ty tez jestes zdrowo jebniety . Pewnie dlatego tak sie szybko „zakochales” . Ale co tam -jestescie 2 polowki ulepione z tej samej gliny .Razem to wyjdzie jako jedna wielka katastrofa .
30 -
Odpowiedz
Trudno mi zrozumieć o co Ci właściwie chodzi: dobrze się dogadywaliście, zaintrygowałeś ją, może nawet się zakochała (zakochać się można i w parę minut), skoro chciała z Tobą często rozmawiać, zerwała z chłopakiem czyli chciała być uczciwa skoro się zakochała i skoro pokazywaliście sobie różne części ciała (powiedziałbyś, że z Tobą flirtuje, a tamtego okłamuje), „nigdy nie mogła się mną znudzić (zupełnie inaczej jak normalna laska)”-to chyba też dobrze. „Normalna laska” jak jest kimś zafascynowana czy zakochana to chyba normalne, że ją ten ktoś nie nudzi. Wręcz przeciwnie. Myślę, że poczułeś się zazdrosny przez to, w jaki sposób z nim zerwała. Dokuczyłeś jej i teraz kombinujesz, że to wszystko jej wina.
Nie jest już normalne, że ludzie jak się w sobie zakochują to starają się okazywać sobie dobre emocje? To teraz zaczynacie od kłótni i fochów?21 -
Odpowiedz
Każdy taką przerobił. Norma.
51 -
Odpowiedz
Trzepnij sobie, raz dwa zapomnisz, przynajmniej na kilka godzin 🙂 Dziewczyny śa zwykle mega tępe a portale randkowe, gumtree i inne sracze to po prostu szambo, do którego trafiają takie właśnie pojebane egzemplarze.
71 -
Odpowiedz
Ja zerwałem dziś, bo rodzice i dziadkowie mojej byłej mają pojebane w głowię… xD
32-
Odpowiedz
Wez swieze jajko,rub wielkosci pluskiewki. nastepnie bij konia a sperme staraj sie wlozyc do dziurki jajka.puzniej trzyma w inkubatorze az sie wykluje twuj syn.
00
-
-
Odpowiedz
pierdolisz tam, jakie zakochanie, ruchać ją chciałeś tylko
30 -
Odpowiedz
Daj na tacę, bo Bóg czy jakiś inny Budda Cię strzegł.
10 -
Odpowiedz
haha xd i wy oboje wierzyliscie ze to była miłosć ? przez neta?
10
Jebane śmierdziele
2017-06-14 20:26Byłem w ten weekend nad polskim morzem. Jeden dzień, żeby odetchnąć od tygodniowego zapierdolu. Wszystko fajnie, czysta plaża, świeże powietrze, ładna pogoda, molo, promenada, alejki, chodniczki. W tym wszystkim oczywiście musiało się znaleźć jedno „ale”, a były nim całe stada żuli snujących się po okolicy. Domyślam się, że bezdomni, żule, narkomani, podstarzali hipisi i inni degeneraci świadomie wybierają nadmorskie miejscowości, bo można się przekimać na plaży, dostać resztki szamki ze smażalni w zamian za jakieś drobne przysługi. Przede wszystkim jednak można cały dzień sępić od turystów, którzy zwykle przyjeżdżają nad morze z pełnymi portfelami. Ogólnie nie mam nic przeciwko nikomu, żulom również, niech sobie siedzą i śmierdzą, niech udają między sobą, że jest fajnie i że życie to żart. Problem zaczyna się wtedy kiedy te żule zaczynają być wrzodem na dupie normalnych obywateli i kiedy człowiek nie może się opędzić od bezdomnych degeneratów chcących wyżebrać zeta czy dwa. Rzygać mi się chce kiedy widzę dorosłego faceta, który z udawanym luzem mającym zamaskować permanentną delirę i nieumiejętność wzięcia się w garść próbuje mi wmówić, że jestem jego „bratem”, „ziomkiem”, „kumplem” i że to będzie tak fajnie kiedy ja mu dam 2 zł, a wtedy on wypije moje zdrowie, bo wszyscy jesteśmy jedną jebaną rodziną. I że niby on mnie rozumie, a ja jego i że mamy ze sobą coś wspólnego. Że kurwa „piwo to moje paliwo” albo „człowiek nie wielbłąd, pić musi, hehe”. I że niby to takie śmieszne, że nie bądź sztywniak, poratuj. I cała ta otoczka, to zaczynanie rozmowy zawsze naokoło, od dupy strony, że co tam u mnie, „jak tam leci kierowniku?”, to udawanie, że to wcale nie chodzi o hajs na alko, tylko tak o sobie tu gawędzimy przy ławeczce, bo ja przecież kurwa nie mam nic innego do roboty na jednodniowych wczasach nad morzem. Ta próba odwrócenia mojej uwagi od faktu, że to co się tu właśnie odpierdala, to fakt, że obcy mi człowiek, dorosły mężczyzna chce najzwyczajniej w świecie, żebym dał mu swoje pieniądze, za które on kupi sobie browara, a to dlatego tylko, że ja mam, a on nie. I ta chujnia nie jest wcale o niedołężnych starcach przetrzepanych przez życie, tylko o w miarę zdrowych chłopach, którzy wyglądają tak, jakby bycie żulem i śmierdzielem było związaną z jakąś wyznawaną przez nich ideologią.
Prym w tym całym tałatajstwie wiodą tradycyjnie hipisi i pancury, którzy wmawiają sobie, że chodzenie w obsranych gaciach i żarcie resztek ze śmietnika to część ich wyzwolonego od opresyjnego społeczeństwa ja. Są też oczywiście zwykłe lenie i skurwiałe obiboki, którzy nie potrafią ogarnąć swojego życia i którzy wmawiają sobie, że przesiadywanie całych dni na ławce w parku sępiąc faje i waląc jabole to wielka życiowa przygoda. Uważam, że żebractwo powinno być prawnie zakazane i tacy delikwenci powinni być z miejsca zawijani. Pozdrawiam porządnych obywateli.
Komentarze do "Jebane śmierdziele"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wprowadźcie standard życie, to wtedy nie będzie takiego czegoś. Za komuny nie było żuli ani innych co po śmietnikach grzebali. Każdy miał pracę i zarobek na siebie, każdy miał życie i nie było takiej patologii jak dziś w „wolnej polsce”… Nie chcieliście nie podobał wam sie PRL to macie to co macie. Nie POzrawiam Rafal S
1711-
Odpowiedz
Ile masz lat?
25-
Odpowiedz
Dokładnie chłopcze, ile masz lat? jakbyś miał odpowiednio duzo aby coś móc o PRL powiedzieć pamiętałbys (patałachu), że to nie my chcieliśmy tylko za kartki juz nic do żarcia nie można było kupić i cały system wziął i jebnął… zastanów się czasem co pierdolisz…
31-
Odpowiedz
Centralnie sterowana gospodarka nie ma szans powodzenia.
Poczytaj o Toerii Chaosu w biznesie i jak wpłynał na branże finansową w modelowaniu scenariuszu po krachu w 2008.
To właśnie dobry przykład dlaczego statyczne modele i założenia mogą doprowadzić do rozpadu czy to PRL czy giełdy w 2008.
20 -
Odpowiedz
chłopie taki głod była w karju za prl ze polkow przyblo przez 40 lat 15 minów w ii rp jest taki dobrobyt od 30 lat ze ublo ze dwa a wyjechlo z 5 za grnice a zaraz bedzie argumet ze za prl nie mozna bylo wyjechac mozna bylo do austri bezwizowa juz od lat 80 ijechac sobie dalej w swiat proszac o azyl gdzie sie chcialo nie
00
-
-
Odpowiedz
myśle że rafał down co to nie pozdrawia urodzny był na początku lat 80. Musi pamiętać koniec komuny bo inaczej ten zgnilec moralny by inaczej śpiewał. Kolejna nieudolna łajza która gówno osiągnęła i osiągnie. Rafale S. ? Spierdalaj śmieciu do MOPsu po zapomoge. Nieudolna świnia.
Dawid Z.41
-
-
Odpowiedz
Nie pozdrawiasz ? To kij Ci w oko ! Autor ma w 100% racje, pewnie jesteś właśnie takim śmieciem jakich autor opisał.
Nic nie robisz, nie rozwijasz się, nic nie zarabiasz (ta Twoja pensyjka to nie starczy nawet na jeden posiłek dla mojego psa), ale pewnie jarasz zielsko dzień i noc, wmawiając sobie jaki to super jesteś.
Gówno a nie super, jesteś zwykłym, tępym, głupim, bez wykształcenia ZEREM i ĆPUNEM.I nie wmawiaj sobie że jest inaczej, bo :
– nie kupiłeś domu za gotówke (o ile w ogóle masz dom, bo zapewne siedziesz w ćpuniarskiej norze która dostałeś od MOPSu bo już mieli dość widoku Twojej mordy jak śliniłeś się pod delikatesami)
– nie kupiłeś nowego Mercedesa za gotówke
– nie stać Cię na normalne wakacje 5* w Europie/US/Azji (allahowe kraje to chujnia a nie wakacje w porównaniu do cywilizowanego miejsca).A jak mówisz że jest inaczej, to powiedz dlaczego ?
53 -
Odpowiedz
I tu się właśnie mylisz. Gdyby nie komuna, to by tych żuli nie było! Bo komuna wpoiła wszystkim do łba, że się należy, że każdemu po równo. Komuna nie nauczyła radzenia sobie na wolnym rynku, bo nie było wolnego rynku. Pracę dostawało się za paletę jajek i mydełko Fa. Nie było rozmów kwalifikacyjnych (albo były okrojone, bo i tak państwo płaci, praca jest, a co państwowe, to niczyje). Nie było starania się o pracę, ale przede wszystkim nie było SAMOROZWOJU, bo każda wzniosła idea była niszczona przez aparat władzy (vide: Syrena Sport i prototyp laptopa). Do dzisiaj pewni ludzie nie rozumieją, że w tym systemie państwo nie będzie Ci prało gaci. To w Twoim interesie jest włożyć sobie do michy. I efekty tego będziemy jeszcze widzieć przez jakieś 10 lat, może dłużej. A z drugiej strony, kto się stara, kto dba – ten ma. A kto nie – ten jęczy i żebrze do czasu, aż dostanie w ryj albo zrozumie. Raczej to pierwsze. Komuna nauczyła ludzi bierności, życia z dnia na dzień. A bierność to właśnie brak życia. Dzisiaj, kiedy trzeba coś zrobić ważnego, to patrzą jeden na drugiego. Wymieniać dalej? Także autor ma 100% rację. Red Is Bad, pamiętajcie. / Pozdrawiam, doktor Wiesław.
60 -
Odpowiedz
Byli bezdomni. W Warszawie pakowali ich do „bud” i wywozili po za miasto właśnie po to, żeby wyglądało, że w Polsce nie ma bezdomności.
00 -
Odpowiedz
Niech ze mieszkających w Krakowie
00
-
-
Odpowiedz
Żebractwo to skutek przemian w 89 roku.
Kto kumaty zajarzy.163 -
Odpowiedz
Dobra chujnia bracie.
42 -
Odpowiedz
bez serca jesteś
08 -
Odpowiedz
Cze, jestem Zyga, pije od 20 lat. Pszyszłem tuta, bo podobno rozwiązujecie problemy z alkocholem.
Brakuje mi 10 zeta do flaszki…
Nr kąta: 74 1140 1241 1068 0000 1216 1990
PS. Przyjme spżęgło od Żuka i hłodnicę od Trabanta. Może być też wydeh od Tavria. Byle nie lusterka od Kama3.
PS2 nie miałem.
PS3 sprzedałem.
Na PS4 mie nie stać.84-
Odpowiedz
Dorośnij synku. Może twoich kolegów 13-sto letnich to bawi, ale tutaj na chujni siedzi sporo starszych od ciebie osób. A tacy o jakich piszesz nie mają kont bankowych, SYNKU.
23
-
-
Odpowiedz
Nigdy nie rozumiałem żebractwa. Ludzi, którzy mają dom/mieszkanie i pracę też nikt nigdy nie pyta o zdanie i równie dobrze mogliby zacząć żebrać bo na pewno byłoby to łatwiejsze, a tacy ludzie też mają swoje problemy, a mimo to idą i robią bo nie ma nic za darmo, jakby akurat nie mieli nic innego na głowie tylko poświęcać swoje ciężko zarobione pieniądze komuś innemu, kto nawet nie potrafi ładnie poprosić, śmierdzi, jest brudny, zapijaczony. Zastanawiałem się nad tym, dlaczego pewna część społeczeństwa woli nieudolnie żerować na drugiej (normalnej), nie zachowuje się godnie. Przecież każdy ma instynkt samozachowawczy, który każe poprawić warunki życia. Mi się wydaje, że ci ludzie po prostu nie funkcjonują normalnie. Taki odpad ewolucyjny, efekt uboczny.
236 -
Odpowiedz
Pewnie autor bałby się powiedzieć to panu żulowi. :>
50 -
Odpowiedz
Gdybyś nie był patałachem, patałachu, zarabiał 17 tysi netto miesięcznie, jeździł mesiem (W212) i mieszkał w ekskluzywnej willi za dwie bańki, to wiedziałbyś, że i tacy są potrzebni (a czasami nawet okazują się przydatni, o ile umie się z nimi rozmawiać i postępować). Choćby już tylko jako przestroga i motywator dla innych, by nie skończyli podobnie.
A dawać kasy nie musisz (choć Pan twój przyzna się bez łaskotek, że ma czasem słabość do takich i dorzuci im na tę flaszkę), więc co się tak żołądkujesz?
Poza tym ciesz się, że grzecznie proszą, zamiast ci wpierdolić. 😉
PS.
BTW. Nie oceniaj też generalizacjami, patałachu.Popatrz np. na to i posłuchaj, co laska ma do powiedzenia:
www. youtube. com/watch?v=H4s4pZNMq3QI co? Dziewczyna jest pornogwiazdką, czyli raczej nie może powiedzieć, że należy do respektowanej części społeczeństwa. W rzeczy samej branża ta to rynsztok.
A jednak Pan twój, Mesio (podobnie jak wielu komentujących to jej wystąpienie w komentach pod nim -vide: „I can’t watch Mercedes’ porn videos. I respect her too much now.”), wysłuchawszy, nabrał do niej szacunku i dopiero po czymś takim widać, że to nie jest jakaś tępa patologiczna dzida, która tylko nogi rozkładać umie. W rzeczy samej jest inteligentniejsza od 90% populacji. Mało tego, Pan twój, zaciekawiony, poszperał w sieci i okazało się, że laska skończyła studia techniczne -jest inżynierem, który pracował m.in. dla amerykańskiego sektora lotniczo-kosmicznego i telekomunikacyjnego, Pan twój idzie o zakład, że intelektualnie i zawodowo (a być może także i pod innymi względami) do pięt jej nie dorastasz… A jednak zrezygnowała z tego na rzecz „pracy w rynsztoku”.
I, o ile Pan twój się zdążył zorientować, takich w tej branży jest więcej, ona nie jest wyjątkiem. Amarna Miller, Dana DeArmond, Alexandra Snow, Kelle Martina… Na te przykłady Pan twój natrafił, zaintrygowany fenomenem, i nie ma pojęcia, co takimi ludźmi kieruje przy takim wyborze zawodowym, podobnie jak nie ma pojęcia, co kierowało jedną laską -także z USA- o której lata temu słyszał, że była geniuszem z przedmiotów ścisłych, o wybitnej inteligencji, a wolała zostać prostytutką (i to wcale nie jakąś ekskluzywną, tylko czymś w rodzaju „naszych” tirówek), ale wynika z tego, że to się zdarza częściej niż na ogół myślimy. A dodawszy cała rzeszę ludzi pomiędzy nimi a takim „stereotypowym rynsztokiem”, to zmienia postać rzeczy, jeśli chodzi o patrzenie na statystycznego żula i jemu podobnych.
78-
Odpowiedz
Pokaż Nam ta swoja wille. Niech nam żal dupe ścisnie / Czekam
20 -
Odpowiedz
Po prostu lubią się ruchać, a że są chętni za to jeszcze płacić to czemu nie. Inteligentni ludzie mają wyjebane na opinię innych. Wszystko się zgadza.
00 -
Odpowiedz
A jednak przy tym całym swoim intelekcje i pokończonych studiach robią druta na wizji i nadstawiają dupę do penetracji. Jeśli ci to kolego tak bardzo imponuje to może wiesz….zgłoś się na jakiś casting. Powiedz, że masz wyższe wykształcenie, że w ogóle jesteś taki fajny i w sumie nie masz nic przeciw żeby rżnęli cię żule spod sklepu bo na pewno ich wzruszająca historia życia zmusiła ich do bycia żulem ale tobie to nic a nic nie przeszkadza.
00 -
Odpowiedz
A miejsce dla kuca? Zapomniałeś patałachu?
00
-
-
Odpowiedz
Ja tam od lat kąpię się wyłącznie w Wielki Czwartek. Robię to z prawdziwym wstrętem i bez żadnego mydła. Skórę mam gładką i zdrową, bo żadna bakteria się na niej nie uchowa. Do tego mam zawsze siedzące miejsce w każdym autobusie oraz wolne sąsiednie krzesełko, na którym kładę reklamówkę z kanapką i browarkiem. /Polak 1 sortu
54 -
Odpowiedz
Normalny obywatel- za jakiego raczysz się uważać- nie wylewa swojego gorzkiego żalu na portalach dla sfrustrowanych gimbusów. Raczej jesteś ćwierćnormalny.
75 -
Odpowiedz
Żebractwo jest zakazane. Reguluje to art. 58 Kodeksu Wykroczeń
40 -
Odpowiedz
Te żule to zwykłe leniuchy, ale to oni tak na prawdę wiedzą co to wolność. Prawdziwa wolność, bo ich życie, ciało, dusza nie jest zniewolona przez wszechobecny materializm. Nie muszą zarabiać coraz więcej i więcej żeby mieć piękny dom, samochód, jacht, śmigłowiec, ranczo nad jeziorem, najlepsze ciuchy i 100 par butów. Nie muszą mieć służby żeby to wszystko ogarnąć, bo czasu brakuje. Oni po prostu NIC NIE MUSZĄ. Jedyne co muszą to coś zjeść, czasem umyć się i gdzieś przekimać. Szkoda tylko, że często muszą pić alkohol, bo tkwią w szponach nałogu.
Kto jest bardziej szczęśliwy? Ty, autorze tej chujni, który raz na jakiś czas możesz pozwolić sobie na jednodniowy wyjazd nad morze, bo większość czasu niewolniczo służysz materializmowi czy ten radosny żul, który spędza nad morzem pół życia? Pomorzanka124-
Odpowiedz
Tu sie z tobą nie zgodze dlatego ze taki zul nie ma okreslonych celów w zyciu i sie po prostu podał jesli pracujesz i zarabiasz to znaczy ze juz jestes zwyciezcą poprzez pieniodze spełniasz marzenia poprzez pieniodze jestes kim mozesz nie miec kobiety ale mozesz miec co sobote prostytutke i znią sie dobrze bawic może cie tez motywować wszystko zalezy od tego ile zarabiasz pozdrawiam
04 -
Odpowiedz
wolność to jest wtedy jak nie trzeba żebrać 😀
11
-
-
Odpowiedz
Taki system, że lepiej kraść, kombinować, sepic i żyć na cudzy koszt niż pracować uczciwie. Za komuny milicja leczyla takich skutecznie, jak nie miał wbite do dowodu, że pracuje, to zwijali na miejscu delikwenta do najbliższego zakładu i nie było pomiluj, bo inaczej pałą po ryju.
73 -
Odpowiedz
A następnym razem zwróć uwagę ilu porządnych ludzi sika do morza po wyżłopanym piwie.
80 -
Odpowiedz
Zawsze menelom odpowiadam, że kasy nie dam, bo sam nie dostaję, tylko muszę zarobić.
100 -
Odpowiedz
Podpisuję się pod tym
12 -
Odpowiedz
Drogi Bracie, Allah mówi: „Nie odpychaj tego, kto prosi Cię o pomoc” (Ad-Duha 93.10). Nie powinno się kierować estetyką przy rozdawaniu jałmużny albowiem nonkorfomistyczny wygląd nie musi oznaczać żula. Przykładowo, tylko fakt że w Jemenie nie ma hipisów, ratował Abu Hurairę (niech Allah będzie z niego zadowolony) przed przyklejeniem mu takiej łatki. Ten znany towarzysz Proroka z doczesnego majątku posiadał bowiem jedynie dziurawy płaszcz i kota, stołował się po cudzych domach, mył piachem i sypiał na ławce w meczecie.
Nie robił tego jednak z lenistwa – po prostu studia nad Religią Pokoju nie zostawiały mu czasu na ogarnięcie jakiejś normalnej roboty. Tak czy owak – mimo skromnych początków – został szanowanym nauczycielem i gubernatorem Bahrajnu i Medyny, dzięki Allahowi dożywając prawie osiemdziesiątki z wątrobą nastolatka.
Nie znaczy to jednak, że trzeba marnować ciężko zarobione dinary na
na zawodowych żebraków, mniejszość romską czy bezbożnych pankowców. Prorok ( Pokój z Nim ) powiedział o nich: „Ten kto żebrze chociaż nie potrzebuje, wyprasza sobie ogień piekielny” (Abu Daud 9, 1625)
Dawać należy zatem prawdziwie potrzebującemu, przykładowo: temu kto ma horom curke, zbiera na nowy Koran, trzyma w mieszkaniu czterdzieści kotów itp. Oczywiście, zwykle nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim tak jakbyśmy chcieli bez ryzyka bankructwa i wylądowania p0od mostem, rzadko kto jest bogaczem jak Gates, Soros czy Bin Laden.
Zasadniczo, jeśli potrzebujący prosi cię osobiście w imię Allaha, to powinieneś mu dać cokolwiek masz bez uszczerbku dla własnej rodziny -nie musi to być wielka suma, ale choćby miedziak na ryż albo papierek po cukierku, z którego bedzie on mógł złożyć samolocik, jako zabawkę dla swych głodnych dzieci.
Jeżeli jednak żebrak nie zwraca się do do Ciebie konkretnie, to możesz mu dać, ale nie musisz, zależnie od tego, czy chcesz spełnić dobry uczynek.
W tym miejscu udzielimy Ci praktycznej rady. Wiadomo, że określony wyraz twarzy, ubiór czy akcesoria mogą zachęcać albo zniechęcać ludzi do nawiązywania rozmowy z odznaczającą się nimi osobą.
Przykładowo, łagodny imam Al-Zayob z zasady nie był nagabywany przez wydrwigroszy. Jeden rzut oka na jego szlachetną brodę, łaskawy wyraz twarzy i maczetę przypominał większosci żebrakow, że akurat mają coś do załatwienia po drugiej stronie ulicy – w innym mieście, na drugim kontynencie. W ten sposób znana hojność imama Czesława rzadko kiedy była wystawiana na próbę, chyba że trafił się autentycznie niewidomy albo sparaliżowany jałmużnik. Takiemu dobroduszny imam natychmiast udzielał pomocy, fī sabīli llāhi. Naśladując imama oszczedzisz sobie wielu nerwów i bezowocnych konwersacji.
Napominając do dobroczynności wobec potrzebujących kotów pozdrawia emir Abu Janusz.185 -
Odpowiedz
Uważaj, gamoniu, ja -gdy byłem Prezesem EUROMEBEL- kiedyś też tak mówiłem. Ale, gamoniu, widzisz, złote czasy zbierania PRL-owskich meblościanek z wystawek pod śmietnikami się skończyły i komornik nie tylko zajebał mi moje Audi A8 (prawie nówka) ale nawet i zapasowe skarpety. I teraz zostaje żulić na dworcu w Łodzi na „znieczulenie miejscowe”…
PS. To mówisz, że żule wynoszą się na Wybrzeże, bo interes lepiej się kręci? Może, kurka, uzbieram na ten bilet to przynajmniej nie będę musiał, jak w Łodzi, wysłuchiwać ciągle o Mesiu…
Ciągle tylko Mesiu to, Mesiu tamto, Mesiu kupił mercedesa…41-
Odpowiedz
Dobrze, że ci chociaż laptopa czy telefon zostawili bo byś nie miał dostępu do neta a wtedy to już można się tylko zabić.
00
-
-
Odpowiedz
Mam czasami podobne odczucia, ale wiedz, że będąc „menedżerem w korpo”, z dnia na dzień możesz stać się podobnym śmierdzielem. Wystarczy,że przestaniesz podobać się szefowi,zabraknie ci szmalu na zioło i zaczniesz ,w zamian, piwkować codziennie od rana…
81 -
Odpowiedz
A zeby cie chuju z roboty wyjebali -to wtedy poznasz prawdziwy smak ” wolnosci ” bezrobotnych . Witajcie w ” kapitalizme ” ! Drugie us(r)a w Polsce ! Komuna byla jedna kurwa ,ale ta co po niej to jeszcze lepsza .Congrats !!!
13 -
Odpowiedz
Tu Heniek z Bazaru . Polecamy zestaw sprejuf i perfum po atrakcyjnych cenach prosto z Chin czy Tajwanu . Nasze produkty spelniaja role odswierzaczy podczas wymiany zdan z powyzszym zulem umilajac czynnosci charytatywne.
20 -
Odpowiedz
Masz problem koleś… Poprostu nie dawaj kasy i tyle. Tak się rozpisałeś nad tym ze chyba im zazdrościsz tego luzu i bycia poza systemem tego kieratu.
00
Choroba psychiczna i pojebani krewni
2017-06-13 21:35Kurwa mać, gryzie mnie to i wkurwia od lat. Wytłumaczę sytuację szybko, nie chcę się z tym pierdolić za długo i zagłębiać w szczegóły.
Część mojej rodziny od strony ojca mieszka razem na wsi (wujek, kuzyn, kuzynka, ciotki itd. sratatata). Od razu zaznaczam, że nie jest to żadna wiejska patologia, normalni rolnicy. No ale właśnie…
Syn jednej z ciotek jest chory psychicznie. Chuj wie co mu dokładnie jest, ale koleś ma ok. 40-50 lat i choruje odkąd pamiętam. Nie jest to nic okropnego, nie jest agresywny, tylko nieco dziwny, wiecie, jakbyście go zobaczyli, to byście pomyśleli, że jest opóźniony w rozwoju, ot taki trochę syndrom Downa. Jednak on jest naprawdę spoko, kiedy odwiedzam wujostwo, to zawsze zapyta co u mnie, pogada chwilę. O ile nie ma jakiegoś gorszego dnia albo nie łyka piguł, to jest sympatyczny. Jednak moi spierdoleni krewni traktują go jak totalnego śmiecia. Ja pierdolę, jak byłem małym gówniakiem, to nie zwracałem na to szczególnej uwagi. Dzisiaj jednak rzygać mi się chcę, jak widzę tych skurwieli, alienujących go na każdym kroku.
Wszyscy na tej jebanej „farmie” mają go w dupie (nawet jego matka). Wysyłają go do najchujowszych prac, śmieją się z niego, całkowicie izolują i gardzą nim. Mój wujek uczył mojego kuzyna, rówieśnika, od urodzenia chamskiego stosunku do chorego psychicznie wuja. Bo dziwny, bo głupi, bo śmieszny, bo inny. Teraz ten mały kutas wyrósł na kolejnego skurwysyna w tej pojebanej rodzince.
Chujowo się to opisuje, bo to trzeba zobaczyć. Kurwa, XXI w., chorych umysłowo już nie napierdala się prądem, ale tam dalej panuje taki skurwiały ciemnogród. Czasem, jak już ich odwiedzimy, tak wspólnie, rodzinnie, to np. moim rodzicom jest aż głupio, gdy widzą jak oni pomiatają tym człowiekim. Ale dla nich to jest normalne, bo tam się to robi kurwa od pokoleń.
On ma lekarza, terapię, leki, ale gówno mu to da, jeśli od urodzenia żyje w środowisku tak negatywnie do niego nastawionym. Ja jeszcze zrozumiałbym, gdyby on faktycznie zagrażał swojemu lub czyjemuś życiu itp. Ale jak już pisałem – to zwykły człowiek. Ja jebie, to tak, jakby bić dziecko z Downem.
Ta więc, wy głupie chuje, pewnie tego nie czytacie, ale życzę wam jak najgorzej. Obyście szczezli i oby pozdychały wam ten pierdolone krowy. Gnoje.
Komentarze do "Choroba psychiczna i pojebani krewni"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Łatwo ci mówić, to nie Ty spędzasz z nim codziennie czas, i nie dla Ciebie jest balastem
919 -
Odpowiedz
To story o samozwańcu Mesiu ?
252 -
Odpowiedz
Małpi świat. Atawizm. Nie mają z niego pożytku ani poczucia dumy, nie chcą się z nim identyfikować. Dlatego go szkalują. Ów chory ma wartość ok. 0,2/10. Małpi świat. Jeśli ktoś ciągle myśli że człowiek to coś więcej niż szympans to odpłynął.
283 -
Odpowiedz
Jeśli chodzi o ostatnie zdania Twojego wpisu, to również uważam, że chwasty należy wyrywać.
Natomiast co do choroby psychicznej mam jeden patent, brat stosuje go od 3 lat i widzę że nieźle żyje. Otóż tak… przychodzi do szpitala psychiatrycznego, mówi że ma myśli samobójcze i słyszy głosy, przyjmują go, siedzi tam udając wariata – żarcie, spanie łazienka, piżama za darmo, zero obowiązków, tylko na leki musi przychodzić. Ma telewizor, może wychodzić, mogę go odwiedzać i siedzi dopóki go nie wypiszą, a to trwa nawet 2 miesiące, wychodzi i idzie do ośrodka dla bezdomnych, siedzi tam dopóki nie ogarnie sobie znowu szpitala, ale stara się szybko ogarnąć bo w ośrodku dla bezdomnych trzeba pracować na rzecz ośrodka i nie można pić dlatego szybko się wymyka. I tak kurwa do końca życia można, chociaż są minusy – brat mówił że ci wariaci czasem są upierdliwi, ale jak krzykniesz to uciekają, generalnie ma za sobą już 7 dwumiesięcznych pobytów w takim szpitalu i jest podobno zajebiście. Zero obowiązków w życiu.173 -
Odpowiedz
Kto by pomyślał, że Bogdan Kamionek będzie zajadał się ananasem…
10 -
Odpowiedz
Krów w to nie mieszaj.
160 -
Odpowiedz
Czyli jednak jest to wiejska patologia…
111 -
Odpowiedz
„oby pozdychały wam ten pierdolone krowy.”
A co ci te biedne krowy winne, patałachu… Toż to bardzo pożyteczne i poczciwe stworzenia.
To już lepiej by było, gdyby krówki przypierdoliły racicami po przedstawicielach twojej zasranej familii powyżej opisanej (No sam powiedz… Nie byłby to piękny widok? 🙂 ). /Mesio
PS. A swoją drogą to opisani w chujni to jeden z lepszych przykładów na kandydatów do tytułu „Kutasy Roku”*
*Nie rozdawanych od czasów „Kutasów Roku 2007”, of koz, to jest od momentu, gdy Zarząd Łódzkiego Wydziału Fabrycznego otrzymał tę nagrodę (I statuetkę. 🙂 Byczywąs do dziś jej używa do straszenia nowo przyjętych wyrobnic…) za największe skurwysyństwo wobec roboli, po czym przestano te nagrody przyznawać, bo wszyscy doszli do zgodnego wniosku, że nikt nas, kurwa, nie pobije na tym polu.
115-
Odpowiedz
Tamci to ciemni ludzie. Na wsi często myśli się innymi kategoriami.
Ale ty – naczelny pajacu Chujni – zasługujesz na tę statuetkę jak mało kto.20
-
-
Odpowiedz
Znam to, u mnie na wiosce jest podobnie. Wyśmiewanie, obrabianie dupy i dopierdalanie słabszym na każdym kroku. Ale tylko ludzie słabi i głęboko zakompleksieni wyzywaja się(czesto grupowo) na słabszych fizycznie czy psychicznie. W ten sposób się dowartosciowuja, dodają sobie zajebistosci, pewności siebie. Ale to tylko maska, bo pod spodem kryją się nieprzebrane pokłady gow… przepraszam, obornika. 😉
161 -
Odpowiedz
Krowy najmniej winne są w tej historii. A sytuacja istotnie chujowa…. Rodzina ach rodzina…..
110 -
Odpowiedz
Kciuk do góry, tą cała rodzinką też gardzę. Jak można być taką padliną bez uczuć.
51
Zachwyty nad reprezentacją
2017-06-11 20:42To, co w ostatnim czasie dzieje się wokół reprezentacji Polski, wymknęło się chyba spod kontroli. Sam jestem wiernym kibicem, oglądam wszystkie mecze (część nawet na żywo) i oczywiście cieszy mnie to, jaki postęp drużyna narodowa zrobiła w ostatnich kilku latach, natomiast nie jestem w stanie zrozumieć fanatycznego ubóstwiania piłkarzy, które ociera się o jakiś chory kult jednostek. Wiadomo, że piłkarz taki jak np. Lewandowski to absolutny światowy top, dlatego podziwiam jego grę i życzę powodzenia w karierze zawodniczej, ale kompletnie nie wiem, dlaczego miałoby interesować mnie, jakim samochodem jeździ, gdzie spędza wakacje albo co lubi jeść na obiad. Poza boiskiem to jest człowiek taki jak każdy z nas. Jakie znaczenie ma to, że zarabia pieniądze, których większość z nas pewnie nigdy na oczy nie zobaczy? Nie pojmę też tego szału na zbieranie gadżetów z wizerunkami piłkarzy, robienie sobie z nimi zdjęć, proszenie o autografy. Co to za wyczyn sfotografować się z kimś, kto w swoim życiu pozuje do setek tysięcy takich zdjęć, nie znając się z tą osobą prywatnie i w gruncie rzeczy nic o niej nie wiedząc? Bardzo popularny stał się ostatnio kanał „Łączy nas piłka”. Ktoś może wyjaśnić, co fascynującego jest w oglądaniu, jak kilku młodych facetów siedzi przed telewizorem i gra w FIFĘ albo jak idą na strzelnicę? Przecież to się ociera o jakieś „metażycie” – oglądanie, jak żyją inni.
W swojej chujnia zmierzam do tego, że w opisanej sprawie występuje coś na zasadzie „błędu fałszywej analogii”. Sprowadza się to do myślenia, że jeśli ktoś jest genialnym piłkarzem, to na pewno jest też bardzo błyskotliwy, ma bogate wnętrze, stanowi materiał na idealnego partnera itd. To jest groźny absurd, który może prowadzić do tego, że przestaniemy dostrzegać, jak wartościowych i ciekawych ludzi mamy wokół siebie, a wszystko tylko dlatego, że nie są na pierwszych stronach gazet.
Komentarze do "Zachwyty nad reprezentacją"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Popieram w 100%. Też kibicuję reprezentacji i lubię oglądać mecze o punkty, ale nie rozumiem tego szaleństwa. Niedługo ktoś pewnie wpadnie na pomysł by pytać piłkarzy o bieżące wydarzenia polityczne. Dodam jeszcze, że jakkolwiek poziom gry się poprawił, mamy Lewandowskiego i kilku innych piłkarzy grających w naprawdę niezłych klubach, to na dzień dzisiejszy niczego jeszcze Polska nie wygrała. Za ćwierćfinał Euro nikt medalu nie daje, a Mundial w Rosji dopiero za rok. Życzę kadrze jak najlepiej, ale na mówienie o szansach na medal naprawdę trochę za wcześnie.
70 -
Odpowiedz
Daje się ludziom zgniły chleb a oni go pożerają jak radosne pelikany i trują się od niego, zaczadzają się nim i w głowie pojawia się nowy obraz rzeczywistości.To jest właśnie jedna z istotnych kwestii która pomoże zbudować nową rzeczywistość.
70 -
Odpowiedz
meta life jest w punkt!
40 -
Odpowiedz
A kogo to obchodzi? Tym się interesują podludzie.
Nie masz lepszych „problemów”, gimbusie?68-
Odpowiedz
he, he… minusujecie, barany… Zabolała prawda w oczy, patałachy?
Spójrzcie na to w ten sposób. Podniecacie się oglądaniem 22 kolesi w przepoconych gatkach, turlających piłeczkę do bramki (żeby to jeszcze jakieś fajne foczki były, to chociaż przyjemnie by było popatrzeć dla walorów estetycznych, a tak to przy tych zachwytach to pedalstwem na kilometr jedzie, wy kryptogeje…), o czego wyniku nikt nie będzie pamiętał na drugi dzień. A w skrajnym przypadku gotowi jesteście na ustawkach, czy gdzieś na mieście, pozabijać się za to, komu kibicujecie. A szmaciarze robią na takich skończonych frajerach jak wy mega hajs… Dziś w jednych barwach klubu, za który byście się pocięli, a jutro w drugich, bo lepszy hajs dał, zlewając Legionistów, czy inną wiarę Lecha (i tak przecież wszyscy wiemy, że to Amica Wronki… 😛 ), z góry ciepłym moczem. A wy ze ślinotokiem mordy wgapiacie w ekran lub w murawę i forsę, zdrowie, czas a nawet i życie tracicie. Jak barany… Kurwa, gorzej nawet… Na dokładkę utrzymujecie kręcących lody „działaczy” PZPN-u (ile wynosi pensja prezia? 50 tysi miesięcznie? 100? I to bez względu na to, czy grają przyzwoicie czy total wpierdol im spuszcza Burkina Faso. To z takich głupków jak wy, moje głąby…) i FIFA oraz bandę pajaców tzw. reprezentacji narodowej, której od czasu do czasu uda się coś wygrać -co i tak jest gówno warte i nikt (poza kręcącymi lody na baranach) z tego nic miał nie będzie ani nie będzie pamiętał za kilka dni- za co gotowi jesteście po kolei im wszystkim obciągnąć z połykiem w spazmach radochy, bo piłeczka do brameczki wpadła…
Dostrzegacie, ciule, jakie to żałosne?No ale plebs musi mieć jakąś rozrywkę… Im bardziej tępą, tym szerzej rozpowszechnioną. Coś, co wymaga myślenia, czy innego podejścia do życia, już was boli (zwłaszcza myślenie was boli). A tu bezmyślnie można mordę wgapiać w ekran przy szczynach z Biedry i fioletowym Mohito (dla normalnych ludzi: denaturat), ryja podrzeć i od czasu do czasu wyżyć się fizycznie na podobnym debilu. A potem jako tako dojść do siebie, żeby bladym świtem pójść zapierdalać gdzieś za minimalną z czego kopaczom gały odpalicie na kolejne Ferrari, modląc się, żeby nikt nie wyczuł od was resztek kaca podczas zapierdolu na szychcie, po kibicowaniu, bo wypierdolą na zbity pysk i na ratę za podgniłego Matiza nawet nie będzie…
Weźcie lepiej podręcznik do elektroniki i klepcie te zegarki z niebieskim podświetlaniem za 30 dyszki, jak ten co ma na ich punkcie pierdolca (BTW, coś zamilkł ostatnio… Podobno stary go przyłapał, jak z tej radochy po meczu sobie trzonek od lutownicy przed plakatem reprezentacji wsadzał. I ma do odwołania szlaban na lutowanie…), lepiej na tym wyjdziecie. Albo lochę pod rękę i na spacer, zwoje dotlenić i niech locha trochę tłuszczu spali. /Mesio
PS. A najśmieszniejsze pajace z was, to ci, którzy koniecznie kibicują Barcy albo Realowi. I tacy kibice, że ja pierdolę… I nie kibicują dlatego, że chcą, tylko dlatego, że to najwyższa półka chłopczyków w spodenkach, do których widoku przygłupy mogą się podjarać. Bo do Tampax Pcim Dolny, to by się było wstyd przyznać, co? 😛
Ale jest ktoś jeszcze głupszy nawet od nich… Ta cała tłuszcza frajerni, która zapierdala pod każdy link w necie, w którym napisano, że dziś się Lewandowski zesrał, a Lewandowska łeb w muszlę zanurzyła i kawałek dupy jej było spod kiecki widać… Na tym koszą szmal wszyscy od wspomnianych począwszy, bo bydło mentalne ślinotoku dostaje na każdą „sensacyjną” wzmiankę, po której tydzień dochodzi do siebie.
Naprawdę nie dostrzegacie, jakie to dno i metr mułu dla plebsu?
PS2.
Redaktor przeprowadza wywiad z pedałem. Pyta:
– Jaki pan najbardziej lubi sport?
– Piłkę nożną.
– A dlaczego piłkę nożną?
– No, bo biegniesz z piłką, podajesz, on ci odgrywa, mijasz obrońcę, potem bramkarza, jesteś sam na sam z bramką, nie trafiasz i 10 000 kibiców krzyczy: „Chuj ci w dupę!!!”, a ty wtedy leżysz na murawie i marzysz…Miłego oglądania meczyku, kryptogeje… 😛 Alleluja i od tyłu…
I nie zapomnijcie sobie zwalić do plakatu z Robercikiem czy innym Błaszczykowskim.22131-
Odpowiedz
„30 dyszki” ?
10 -
Odpowiedz
Kilka pierwszych akapitów i owszem, w samo sedno. Jednak dałem co nieco łapek w dół pod komentarzem, bo tekst o trzonku lutownicy jest najzwyczajniej kretyński.
PS. Zegarki nie są po „30 dyszki”, lecz tylko po 3 dyszki niestety (ale byle gnojowi nawet za 30 dyszek nie sprzedam).
51-
Odpowiedz
„Jednak dałem co nieco łapek w dół pod komentarzem, bo tekst o trzonku lutownicy jest najzwyczajniej kretyński.”
Dobra, dobra, patałachu… Pan twój wie, że rozdrażniony jesteś tym, że ci tate dał szlaban na tę lutownicę i stąd masz ten ból dupy (nomen omen)… 😛
Przyjdź do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, przynieś trzy stówki wpisowego, odźwiernemu się pokłoń i poproś o skierowanie do naszej wytwórni pornosów „Kazamat”, to sobie na prawdziwym bolcu poskaczesz i ci ulży. /Mesio
PS. A gdybyś miał więcej dystansu, to by się fajniej z tobą, tłumoku, bawiło…
00
-
-
Odpowiedz
Tak misiu kolorowy można napisać o każdej dziedzinie życia i chuj z tego. Ważne, że ludzie mają od tego dobry humor i chwilę rozrywki. O każdym sposobie spedzania czasu można napisać że jest zjebany i podać na to milion uzasadnień. Jesteś jakiś mocno skrzywiony i rozczarowany światem, że nie jest taki jaki byś chciał. Niestety dla ciebie, gówno masz do gadania jak ma być i co kogo ma interesować i na czym ma się skupiać.
PS. Ale cie widzę boli dupa od zarobków tych piłkarzy i działaczy. Zmykaj do lekarza po jakieś maści. Normalnego człowieka gówno to obchodzi ile zarabia piłkarz czy prezes PZPN, niech ma i milion dziennie, chuj ci do tego. Niech nawet ta Lewandowska za pokazywanie kawałka dupy ma milion dziennie, chuj ci do tego, patałachu. Ty też możesz przecież grać zawodowo albo dupę pokazywać i na tym zarabiać.
Wypierdalaj, ty rozżalony na świat żałosny zawistny człowieku24-
Odpowiedz
Uuuu… zabolało…
„Tak misiu kolorowy można napisać o każdej dziedzinie życia i chuj z tego. Ważne, że ludzie mają od tego dobry humor i chwilę rozrywki.”
No nie do końca. Nie zastanawiałeś się, dlaczego tak jest, że to największe ludzkie bydło -margines społeczny jest najzagorzalszymi kibicami? Bo rozrywka, z której czerpie się radość, rozrywce nie jest równa. I kogoś na lepszym poziomie ta konkretna, o której mówimy nie jara. A co by nie mówić, to jest wiele dziedzin życia dużo lepszych od piłki. Przy czym sama piłka nie jest zła -może nie uwierzysz, ale Pan twój także lubił pokopać na jakimś meczyku z kolegami (dawne dzieje… ;)), kretynizmem jest to, do czego to zostało sprowadzone, a co masz w poprzednim komentarzu opisane.
„Jesteś jakiś mocno skrzywiony i rozczarowany światem, że nie jest taki jaki byś chciał.”
Wrong again. 🙂
Choć w sumie gdyby świat był taki, jakim Pan twój, Mesio, by chciał, żeby był, to faktycznie byłby on lepszy.
Ale rozczarowany nie jest. Przyjmuje go takim, jaki on jest.„Ale cie widzę boli dupa od zarobków tych piłkarzy i działaczy.”
I tu także się mylisz, patałachu. To było tylko po to, by wam, motłochowi, pokazać, jak was w jajo na wasze własne życzenie robią, mając z tego dodatkowo furę szmalu i władzy na ogół za rozmaite machloje. Wot argumentacja po prostu. Pana twojego pierdoli, że ktoś tam ileś zarabia, bo Pan twój nie musi mieć na tym polu kompleksów -nie musi tyrać na taśmie za minimalną czy coś koło tego.
Co najwyżej chujowe jest to, jak sobie pomyśli, na co wymuszane na nim podatki w swej części idą. Ale tu winni jesteście wy, szara maso, więc to do was Pan wasz ma pretensje, a nie do tych, którzy korzystają z tego.
„Ty też możesz przecież grać zawodowo albo dupę pokazywać i na tym zarabiać.”
Oczywiście, że tak (może poza graniem zawodowo -nie te lata i brak odpowiedniego treningu). Pozostaje jednak szacunek do siebie samego. A to jest znacznie więcej warte niż ta forsa, zwłaszcza jak też potrafi się dobrze zarabiać. Kwestia mentalna, patałachu, co dodatkowo udowadnia, kim są ci ludzie, którzy żyją z pokazywania dupy tabloidom. /Mesio
PS. A tak poza tym, to znacznie przyjemniej oglądać na murawie np. Alex Morgan, niż podniecać się widokiem 22 chłoptasi w gatkach, moje wy kryptogeje. 😛
50-
Odpowiedz
Nie masz pojęcia o środowisku kibicowskim, misiu kolorowy. Napatrzyłeś się na wiadomości w tvp, filmiki o rozróbach bandytów stadionowych, naczytałeś się pierdół w mediach i pierdolisz tylko tak jak prawiczek o ruchaniu. Mylisz kibiców z kibolką i tzw. Januszami. Pojęcia nie masz kto chodzi na mecze i jak tam jest, w dupie byłeś i gówno widziałeś w tym temacie.
I tak, boli cie dupa od zarobków piłkarzy. Normalnego człowieka to nie interesuje i nie szkoda mu ani nie czuje się przez to robiony w wała bo nie ma to wpływu żadnego na jego życie czy taki piłkarz dostaje 100 zł czy 100 mln zł na m-c. Jedynie na życie zawistnika ma to wpływ i frustrata życiowego, który za bardzo nie wie co ze sobą zrobić, nic go nie jara, niczym się nie cieszy, szybko się nudzi czymkolwiek za co się nie weźmie. I dlatego przypierdala się do czyjegoś hobby i onanizuje się tym że on jest wielki pan bo woli się trzepać tym że jest w tym czasie w teatrze i mówi „ę, ą”. Jedyna twoja przyjemność, bo wszystko inne szybko ci się nudzi i powszednieje, nie masz nic co powoduje, że z podnieceniem na coś czekasz, tak jak kibic na weekend albo na start sezonu, czy na jakieś info w internecie. Nic na ciebie tak nie działa, nie wywołuje silnych emocji na stałe od kilkunastu-kilkudziesięciu lat i to praktycznie bez opadnięcia intensywności jarania się tym, a pewnie bardzo byś chciał żeby tak było. Niestety, mam dla ciebie przykrą wiadomość – niczego nie znajdziesz takiego. To się czuje po stylu twojego pisania, jesteś na to skazany.
Swoją drogą ja się cieszę, że żyjemy w czasach, że dobrze zarobić może każdy niezależnie od tego jakie ma zdolności intelektualne, czy pracuje fizycznie czy umysłowo, czy w branży poważnej czy rozrywkowej, czy mu ojciec kupił trampki czy zrobił go prezesem w KGHM. Każdy ma szansę na niezłe życie, także i z kopania piłki i to jest piękne. Szkoda tylko że niektórych strasznie boli przez to dupa i czuje się tym poszkodowany zamiast po prostu cieszyć się życiem.22
-
-
-
Odpowiedz
Napisał Mesio- „specjalista” od życia
22-
Odpowiedz
„Napisał Mesio- „specjalista” od życia”
W porównaniu z takim patałachem jak ty, to Pan twój jest wybitnym ekspertem. 😛 /Mesio
PS. PS-a……………….. nie będzie.
31
-
-
Odpowiedz
Mesiu bardzo dobry komentarz 100% racji. Sport dawno temu już przestał być sportem, a stał się maszynką do pieniędzy. Ibrahimovic grając M. City zarabiał bodajże 100 tys złotych dziennie czy to jest k…a normalne.
PS Jeszcze ciekawszą grupę „kibiców” stanowią ci grywający w zakłady bukmacherskie, na każdym jednym meczu aż roi się od reklam bet… – życzę powodzenia tym którzy zajmują się bukmacherką.
20
-
-
-
Odpowiedz
Ludzi się w ten sposób kontroluje. Jest wiele różnych form kontroli a danie ludziom idoli i sportu to tylko jedne z tych form. I nie zrozum mnie źle, dobrze jest sobie pójść popływać albo pograć w nogę z kolegami, ale te wszystkie igrzyska, mistrzostwa itp. niejako odciągają uwagę od tego kto jest realnie u władzy i do czego to wszystko zmierza. Ludzie są zajęci tym wszystkim niemalże jak zombie. Pamiętaj, jak któregoś dnia ktoś będzie chciał ci dać pewne „znamię” na ciele, to ty za nic w życiu się nie zgódź. Pozdrowienia dla kogoś kto jeszcze myśli samodzielnie.
151 -
Odpowiedz
Być mega Fanem polskiej reprezentacji ? Tak ale jak siè jest 8-latkiem. Mòj chrześniak jest mega Fanem wszystkiego co jest zwiàzane z piłkà nożnà . Wiecie Lewando, Lewando itd, ale to oczywiste. Jest dzieciakiem, I cieszè siè że ma już takie zainteresowania. W wieku 6 lat dostał siè do pzpn (2 razy w tygodniu na orliku, i 2 razy dodatkowo w tygodniu w lokalnym klubiku) Ma chłopak mega pasje za co mega szacun dla dzieciaka, I go rozumiem że jego młode życie to Piłka. Ale żeby stare dziady żyły tym np. w jakim kurorcie, i co Lewando zjadł na obiad to już przegiècie. A może też ich interesuje jakà kupè zrobił ?
80 -
Odpowiedz
Akurat to co je Lewandowski jest ciekawe, bo jego żona si na tym zna….dieta kontrowersyjna, ale daje wyniki.
09 -
Odpowiedz
Kurwa, nie znam gościa! Kto to jest ten Lewandoski?
10 -
Odpowiedz
Co je Lewandoski ? Ja tam nie wiem kto to ale musi jaki wazny figura .A co taki lewandoski je ?
11 -
Odpowiedz
Niech za komentarz posłuży cytat Christiano Ronaldo: „I tak jesteśmy najlepsi.” – po remisie w meczu z Polską. Drugi cytat: „Kiedy słyszę, że nie gram dobrze z wielkimi drużynami, nie złości mnie to, bo wiem, że i tak jestem najlepszy.”
11 -
Odpowiedz
To jeszcze nic. Ostatnio do rangi wydarzeń o charakterze narodowym rosną mecze klubowe. Mówię tu o meczach między zachodnimi klubami w których grają nasi herosi. I tak np. słyszę w radio, że klub X piłkarza L. lub też klub Y kogoś innego gra mecz z klubem Z. Zamiast raczej klub X w którym gra L. czy też klub Y w którym gra ten czy tamten piłkarz. Takie sformułowania powodują, że powoli w świadomości społecznej polscy piłkarze stają się właścicielami połowy europejskich klubów piłkarskich. A szerzej o sporcie, im jestem starszy tym bardziej stawiam na sport czynny. To co się dzieje w sporcie zawodowym staje się powoli jakąś groteską. Afera dopingowa goni aferę co w dużej mierze nakręcają nieprawdopodobne zarobki zawodników. Na dobrą sprawę kibicując komuś w jakieś dyscyplinie nie wiadomo czy za chwilę nasze zainteresowanie czy pasja kibicowska nie runie jak domek z kart. Tematyka sportowa jest wszechobecna tak jakby ktoś z góry założył, że jest to dziedzina życia która muszą interesować się wszyscy bez wyjątku. Gazety puchną od dodatków sportowych gdzie można się dowiedzieć o wynikach drużyn 2 i 3ligowych w siatkówce, koszykówce itd. Kogo to obchodzi poza pasjonatami? Odkąd pamiętam w telewizji po Dzienniku czy dzisiaj Wiadomościach zawsze jest sport. A dlaczego nie wiadomości wędkarskie czy np. ze świata mody? Czy ktoś kiedyś badał ilu ludzi interesuje się sportem na tyle by narzucać wszystkim ten schemat tematyczny. Itd. Itd. Można długo pisać. Lepiej wstać od kompa i pójść na rower, na basen, siłkę i fajnie się poczuć. Pozdrawiam.
20 -
Odpowiedz
Jeszcze gorszy jest ten pierdolony Beckham z tym jebanym kucykiem i glupia nadenta zono . Ten chuj to nawet grac nie umie tylko gwiazdorzyc . I kutasa pelno bylo na kazdej stronie i on to jeden jedyny pilkarz . Chuj nadety . Nakopac mu w dupe – apel to naszych w anglii .
01
Co z tego, że boli
2017-06-10 23:23Wkurwiają mnie osoby ciągle przeżywające tragedie które same sobie tworzą. Wypowiedź kieruję do wszystkich depresyjnych miernot które winę za swoje niepowodzenia zwalają na wszystkich poza sobą albo na swoją „zagmatwaną” psychikę.
Wiem co mówię bo sam nie miałem lekko w życiu. Wychowywałem się bez ojca, wszystkie problemy mojej mamy były przelewane bezpośrednio na mnie i brata – a ze swoimi problemami byliśmy sami. W domu przez bardzo długi czas się nie przelewało mimo to, siostrzyczka była rozpieszczana przez rodzinę za to ja byłem zwykłym pachołkiem. Uwikłałem się w uzależnienie najpierw od miękkich narkotyków, potem od dziewczynek a następnie od fajek często nadużywając alkoholu. W szkole dostawałem wpierdol, moja kobieta mnie zdradziła, a ja wpadłem w depresję i brałem leki psychotropowe do momentu w którym przestałem mieć zupełnie ochotę na seks (spadek testosteronu jako efekt uboczny). Potem dostałem się na słabe studia bez perspektyw – rzuciłem je, poprawiłem maturę, pojechałem za granicę zapracować na życie na studiach. Poszedłem na studia medyczne i co wakacje tyrałem jak wół za granicą by mieć za co żyć w trakcie roku akademickiego.
Teraz mam piękną narzeczoną, dobry zawód i perspektywy na przyszłość.
Mimo to tracę czucie w nogach i prawdopodobnie za kilka/kilkanaście lat będę niepełnosprawny.
– fart, że pracuję psychicznie.
I tutaj moje serdeczne pozdrowienie do tych wszystkich pizdeczek – założę się, że żadne z was nie przeżyło w swoim życiu chociaż 50% tego co ja musiałem przejść. Mimo, że zbłądziłem to sam z tego wyszedłem, sam zaplanowałem swoje życie, sam musiałem uwierzyć, że mi się uda.
Nikt mi nigdy niczego nie podał na tacy i nigdy nie byłem przez nikogo głaskany po główce ze słowami „ale tobie musi być ciężko”, „ale ty jesteś silny” itd.itp.
Mimo to przez wiele lat ciągle spotykam ludzi gadających o samobójstwie przez jakieś błahostki, ludzi narzekających na swoją pracę (mimo, że jest w porządku), płaczących bo zarysowali samochód, upijających się bo nie udał się kolejny związek ich życia (trwający z pół roku). A już najlepsze są koleżanki które niszczą swoje związki a potem mają pretensje do całego świata, że gość z którym są je zdradził (mimo, że one robiły to co weekend). Albo gogusie którzy po jednym nieudanym związku twierdzą, że wszystkie kobiety to szmaty. Uwielbiam też, bananowe dziewczyny które wpadają w depreche gdy okazuje się, że tatuś im wszystkiego nie zapewni.
I na koniec apel – weźcie depresyjne miernotki zawracajcie tyłki psychiatrom i psychologom bo oni to sobie przynajmniej na tym zarobią a przeciętnych normalnych ludzi zostawcie w spokoju.
Komentarze do "Co z tego, że boli"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
No to nie poznałeś jeszcze bólu wyjących od biczowania pleców i wyprężonego ciała podczas 18-godzinnej zapierdolki w kamieniołomach.
310-
Odpowiedz
Czytam te komentarze i myśle: problemy ludzi różne, a zawiść ta sama.
51
-
-
Odpowiedz
W końcu sensowny temat i treść! Pięknie ujęte! Normalnie polałbym Ci szklane jacka! Na pohybel bananowcom jebanym!
1125 -
Odpowiedz
Czyli po pierwsze, być może miałeś lekką drepresję, po drugie, w twoim przypadku, jak rozumiem, leki ci pomogły tyle, że ze skutkiem ubocznym, no jak to leki, po trzecie, twój skutek uboczny to pikuś w porównaniu do tego w którym komuś myśli samobójcze się pogłębiają do takiego stopnia po wzięciu leku, że ten się rzeczywiście próbuje zabić. Miałem raz taki psychotrop, ale go nie wziąłem bo choć nie miałem takich myśli to miałem obawę, że się u mnie wygenerują. Poza tym miałem za mało tego leku na rozpoczęcie leczenia bo go od kogoś dostałem, częściowo zużyty. „założę się, że żadne z was nie przeżyło w swoim życiu chociaż 50% tego co ja musiałem przejść.” a ja się założę, że nie przeżyłeś psychicznie chociaż 50% tego co ja, bo ja to nawet miałem traumę. Wiesz w ogóle co to jest trauma? NIE, bo nie przeżyłeś. I w sumie też nikt prócz mnie (i Boga) nie wie ile musiałem przejść psychicznie i że sam sobie muszę odbudować wszystko, co zresztą lubię bo lubię działać sam, ale nie widzę tutaj powodu by jechać po ludziach chorych psychicznie. Zresztą, jak mi wiadomo, chory na depresję jak już to obwinia siebie za wszystko co przeczy temu co piszesz. Znam to uczucie bo sam tak miałem więc może ci się choroby pomyliły? I tu też rodzi się pytanie czy rzeczywiście miałeś depresję? Bo jak sam mówisz, na kimś trzeba przecież zarobić sprzedając psychotropy więc lekarz może ciebie wykiwał i ci wmówił tę chorobę albo pojechał taśmowo i przypisał byle co, byle by było 😉 Być może też zapomniałeś już jak to jest być na to chorym bo niestety wyleczeni często szybko o tym zapominają. I oczywiście masz w tym wpisie częściowo rację. Rzeczywiście niektórzy wydają się przeginać pałkę, rzeczywiście, jak się nie ruszą z miejsca to lipa z tego będzie, ale uważam że pojechałeś trochę za daleko i że to wcale nie jest takie proste. Tobie się udało to gratulacje, ale wykaż trochę więcej empatii bo idąc twoim tokiem myślenia, chory na raka nie jest normalnym człowiekiem. P.S. Mesiu pewnie ciebie poprze, ale i tak każe ci wypieprzać do siebie na taśmę w ŁWF 😉 P.S.2 Ten twój skutek uboczny to wcale taki zły nie jest patrząc na to jak ten cały seks jest przereklamowany i jak współczesne panny bywają głupie i nieraz prócz urody i tyłka nie wiele mają do zaoferowania 😉 Pozdrowienia.
321-
Odpowiedz
ja mysle, ze uroda i ladny tylek to juz ogromnie duzo i niejeden z czytajacych te chujnie i te komentarze nie zazna takiej kobiety nigdy w swoim krotkim zyciu. a jak kobieta glupia, ale posiadajaca te wyzej wymienione zalety, to mozna ja troche poduczyc, przynajmniej na tyle, aby siebie i mezczyzne nie kompromitowala w towarzystwie.
02-
Odpowiedz
Dla mnie to trochę za mało bo nie chciałbym ciągle kobiecie mówić co ma robić i ciągle jej przewodzić, niańczyć ją na każdym kroku jak duże niedorozwinięte dziecko, gdzie potem ona nazwie ciebie dzieckiem chociaż sama się tak zachowuje. Owszem, uroda i seksapil są istotne, ale co mi po takiej kobiecie na dłuższą metę jak z nią o niczym ciekawym nie porozmawiam, ale być może za dużo wymagam i powinienem przewartościować swój światopogląd. Pewnie jesteś człowiekiem starszym ode mnie (ja mam 28 lat) i masz więcej doświadczenia za sobą niż ja, bo to moje jest zresztą i tak nie wielkie. Bazuje głównie na różnych lekturach, obserwacji, analizie no i tego co słyszę nieraz od jakiegoś mężczyzny czy również właśnie samych kobiet, bo one to chyba mnie traktują jak dobrego przyjaciela przy którym można się otworzyć 🙂 Friendzone ma swoje zalety 🙂
20
-
-
-
Odpowiedz
Polecam zaczac grac w Tibia
81 -
Odpowiedz
Ty sobie dałeś rade, bo chciałeś żyć. JA codziennie od 20 lat pragnę umrzeć. Nie ma na to skutecznego sposobu, „Brzytwy bolą, rzeki moczą, kwas szpeci, leki dają skurcze, gaz śmierdzi, broń zabroniona, stryczek się rwie, już lepiej żyć!”, a życie to męka i kara za to, że się istnieje.
193-
Odpowiedz
wódka + mróz + ławka = święty spokój
40-
Odpowiedz
„wódka + mróz + ławka = święty spokój”
A wiesz? Faktycznie… Bezboleśnie i ze znieczuleniem.
No ewentualnie opakowanie tabletek i do spania… /MesioPS.
Tylko po kiego, patałachy? Jak się jest zdrowym i ma olej we łbie to żyć nie umierać…
Przejdźcie się w ramach jakiegoś wolontariatu do hospicjum, to was wyprostuje. A potem poproście kogoś o kopa w dupę w kierunku choćby taśmy w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym (pamiętać o trzech stówkach wpisowego, bo jak nie to Murzyny z wielkimi pałami w naturze odbiorą…)21
-
-
Odpowiedz
Ty od 20, a ja od 17. Ale że nie ma jak umrzeć to udaję że żyję. Pozdrawiam.
Martwy w środku.
00
-
-
Odpowiedz
Jasne, jasne, bardzo legitna opowieść, wszyscy wierzymy 😀
ps. You! Your story is a fake news!210 -
Odpowiedz
Oho, zesrał się goły za rogiem stodoły.
50-
Odpowiedz
Zesrał się goły na rogu stodoły i piscy 🙂
00
-
-
Odpowiedz
1. Każdy ma swoje problemy i dla każdego jegp problemy są „najgorsze”. Nikt normalny sie nie będzie pocieszał tym” że ktoś ma gorzej. 2. Ta strona służy do żalenia się, niezależnie czy to wieeeeelka czy mikro chujnia. Jak nie pasuje to proszę wyjść i zamknąć za sobą drzwi.
251 -
Odpowiedz
Kolejny podwórkowy pseudopsycholog z wiedzą na poziomie gówna. Zabij się robaku
271-
Odpowiedz
No w sumie potępił takie zachowanie xD
13
-
-
Odpowiedz
DROGI AUTORZE CHUJNI-zgadzam się z Tobą całkowicie!!!Niepotrzebnie opisałeś historię swojego życia,większość dzieci bogatych rodziców i pustaków i tak nie zrozumie…
819 -
Odpowiedz
Ale najpierw sam musiał wylać jaki to zajebisty jest… Przygarnął kocioł garnkowi. A ja Ci powiem że po 10% moich przeżyć podcialbys sobie żyły i co? Jak tak Cię to wkurwia to sam tego nie rób bo chuja to ludzi obchodzi.
301 -
Odpowiedz
hahahaha!
20 -
Odpowiedz
Nie wiesz co to jest depresja.
140 -
Odpowiedz
Bogdan to, Bogdan tamto, Bogdan kupił poloneza….
130-
Odpowiedz
Bogdan zostal szefem ochrony w Tesko!
30
-
-
Odpowiedz
Chujnia jest wtedy, gdy ma sie wśród znajomych takich egoistycznych plastodupków jak autor posta.
200 -
Odpowiedz
Jesteś śmieszny a w zasadzie to co napisales jest tragikomiczne. Myslisz ze tyle wiesz o zyciu, ze tyle osiagnales bo wyszedles jak uwazasz na prosta. Tylko Ci sie wydaje, gdyby naprawde tak bylo to nie byloby u Ciebie tyle gniewu na innych ludzi, do tego jeszcze postanowiles wylewac swoja zlosc na ludzi z depresja? Wtf?? Podobno robisz studia medyczne a nie wiesz ze depresja to nie jest akt woli ? Niestety na poziomie mentalnym nic nie osiagnales. Jesli Twoim zdaniem wyznacznikiem sukcesu i szczescia jest piekna narzeczona i dobry zawod to jeszcze nic nie wiesz o zyciu.
310 -
Odpowiedz
podoba mi się
ja też jestem w podobnej sytuacji i wiem że wszystko zależy ode mnie a nie od ludzi mnie otaczających37 -
Odpowiedz
Popieram komentarz z 14:58 – nie wiesz durnowaty, plujący jadem autorze co to jest prawdziwa depresja. Stul pysk i zajmij się swoim dennym życiem zamiast oceniać problemy innych.
121-
Odpowiedz
przecież to zwykła trollska opowieść, nie ma się czym denerwować, a jeżeli to nie fake tylko prawda to należy współczuć ludzkiej kurwie i mieć pretensje do matki Ziemii że takie zgniłe owoce, gówna wydaje na świat, tak czy inaczej autor tej chujni to jebana w dupe i w morde i w ucho kurwa nie warta splunięcia, pewnie przez przypadek trafił na chujnie i chciał Nas powkurwiać… jebać go ! może kiedyś zrozumie…
71
-
-
Odpowiedz
„pracuję psychicznie” Da fak?
90 -
Odpowiedz
Zapomniałeś jeszcze dodać, że przecież na wędkarstwie też się znasz 😉
90-
Odpowiedz
Tata?
00
-
-
Odpowiedz
nie karmić trolla !
40 -
Odpowiedz
Widać że jeszcze nie znalazłeś prawdziwego szczęścia skoro dalej masz o coś żal do innych ludzi i piszesz na chujni. Zajmij się sobą i nie trać energii na życie prywatne innych jak to nazwałeś miernot? Zrób to zanim zaczną się tutaj wyścigi kto ma gorzej 😉
30 -
Odpowiedz
Z trzech miesięcy wakacji po każdym roku akademickim, jeden zajmują obowiązkowe praktyki. Zostają w takim razie dwa miesiące tej niby pracy. Ciekawe ile zarabiałeś przez ten czas, żeby móc przez resztę roku się utrzymać i kupować drogie podręczniki na studia.
00-
Odpowiedz
Praktyki możesz zrobić w czerwcu pomiędzy egzaminami. Jedziesz do UK pracujesz za najniższą krajową – zostaje Ci ok 1000 funtów x 3 x 5.
00
-
-
Odpowiedz
Od dłuższego czasu męczy mnie jedno pytanie? Czy bóg istnieje? Niby jest ta cała organizacja zbijająca kasę na starych babach, które nie wiem czemu co niedzielę zapierdalają do kościoła, a z drugiej strony są ludzie inteligentni np. Einstein, którzy są ateistami. No ale, sam już nie wiem w co mam wierzyć. Zajebiście trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że jak umrę to się zesram i nie będzie nic. Jak sobie myślę o końcu życia to świat staje się takim chujowym miejscem. Czemu dano mi zasmakować tego chujowego, bo chujowego ale dano, życia? Skoro ni nie ma, to kiedy się skończy me życie to się zesram i będzie chujowo. Więc nie wiem czy mam wierzyć czy nie. Drugą sprawą jest chujowość dzisiejszego społeczeństwa. No ludzie, uważam się za człowieka mądrzejszego do tych zjebanych debili buszujących po nk, nie oglądam TV bo tam to jest samo pierdolenie i odmóżdżanie ludzi, zlewam dodę i tym podobne mandaryny. Więc sam już nie wiem czy ja jestem pojebany czy większość naszego społeczeństwa, która jest tak głupia, że podnieca się DOdą, serialami i cała masą szitu, którą ten pierdolony komercyjny świat pakuje im do mordy. chuj w dupe dziadom pojebanym plci obojga.
40-
Odpowiedz
„Czy bóg istnieje?” istnieje chociaż wiem, że moje słowo jest mało przekonujące. „cała organizacja zbijająca kasę na starych babach” Kościół Katolicki ponoć jest przepowiedzianą Wielką Nierządnicą, która zostanie zniszczona, jak mnie pamięć nie myli, z natchnienia samego Boga. I w sumie, jakby nie patrzeć, Kościół ten jest niszczony. Ale PAMIĘTAJ, że mogę być w błędzie i może nie KK jest Wielką Nierządnicą. Dokładnie nie pamiętam tych interpretacji biblijnych przepowiedni a z tymi też różnie bywa. „ludzie inteligentni np. Einstein, którzy są ateistami” któryś z propagatorów ewolucji (nie twierdzę, że takowa nie istnieje, może coś w tym jest), zapomniałem jak miał na imię, ale znany człowiek, gdzieś tam ponoć powątpiewał i zakładał możliwość istnienia Boga czyli był agnostykiem. A to tylko jeden człowiek. Zresztą ludzi słuchaj, ale podchodź do ich zdania z dystansem. Ja po latach wiem, że nie ma nieomylnych ludzi, nawet wśród tzw. guru. A jeszcze co do Einsteina, on ponoć sporo bazował na naukach innych ludzi i wcale taki wielki nie był choć to nie jest raczej jego wina co bardziej ludzi, którzy zrobili z niego niemalże pół-boga. Jego wkładu w świat nauki jest jednak istotny. „Zajebiście trudno jest mi przyjąć do wiadomości, że jak umrę to się zesram i nie będzie nic.” jak mi wiadomo to będzie, ale Sąd Ostateczny a potem albo śmierć na zawsze albo życie wieczne. Taka wizja to w sumie jest również przerażająca, ale to dobrze, bo strach (przed Bogiem) wcale nie jest taki zły bo ten może stanowić dobry stymulant do zmian. Osobiście skłaniam się ku temu, że nie mamy żadnej duszy i że jak umieramy to nas po prostu nie ma (z prochu powstałeś i w proch się obrócisz), aż do właśnie Sądu Ostatecznego i ewentualnego życia wiecznego „Drugą sprawą jest chujowość dzisiejszego społeczeństwa.” przeczytaj sobie przepowiednie 2 Tm 3. Tam jest opisany człowiek Czasów Ostatnich. Zaiste, nie sposób nie pomyśleć sobie, że to o współczesnym człowieku, a to tylko jedna z przepowiedni biblijnych. „zlewam dodę” Doda Elektroda się ostatnio nieco zmieniła 😉 Dzisiaj można ją odebrać nieco inaczej niż kiedyś. Taka Agnieszka-Maja Frykowska o której wierzę, że słyszałeś, się nawet nawróciła. Możesz znaleźć o tym filmiki na YouTube. Mógłbym zresztą ci tutaj o wiele więcej pisać, choćby o satanizmie i tego jak ta agenda działa. Skrócę to tylko do tego, wiele wskazuje, że żyjemy w Czasach Ostatnich i to już od jakiegoś czasu, a co za tym idzie, Bóg już za niedługo przyjdzie na tą zrujnowana grzechem Ziemię by ją oczyścić z grzechu. Chociaż są też doniesienia, że to celowe działanie by dać ludziom najpierw fałszywego mesjasza tak by ich zwieść jeszcze bardziej i to również pamiętaj. Najlepiej to się oddać Bogu to on sam pokieruje życiem i wiem, że to może być problemem bo i dla mnie jest problemem jako, że jestem daleki od ideału bycia chrześcijaninem, ale może tobie się uda. Pozdrawiam i życzę tobie dużo zdrowia i mniej gniewu i poczucia bycia lepszym, bo te wady również mam i wiem, że to nie jest nic dobrego nie tylko dla innych, ale również dla mnie samego. Gniew wyniszcza człowieka wewnętrznie a patrzenie na innych z góry zaślepia.
00
-
-
Odpowiedz
daj im spokój.. co cię oni obchodzą ?
00 -
Odpowiedz
W sumie smiesznie i ironicznie by bylo gdyby ta twoja piekna nazeczona cie w dupe popchnela po tym jak juz cie sparalizuje, a na dodatek gdyby paraliz objal tez gorna czesc ciala co bys nawet lekarzem nie byl w stanie byc i sam bys sie chcial zajebac xD. Ot moje czarne poczucie humoru 😉 A pracuje to sie umyslowo, psychicznie to ty mozesz byc zjebany.
60 -
Odpowiedz
Przestań jęczeć tylko daj namiary na „ładną narzeczoną” bo niedługo zacznie poszukiwania sprawnego bolca.
30 -
Odpowiedz
A na bol dupy to co bierzesz ? Tabletke z krzyzykiem ? Pierdolisz glupoty i sie wycwaniasz .Dobrze ze ci te kopyta odejmie . Bedziesz glosil swe ” nauki” z inwalidzkiego wozka. Tak powinno byc .
10 -
Odpowiedz
Ta kurwa psychologom, dostan sie tam to prawie jak by w totka wygrac. Uwazasz sie ze duzo przeszedles ? prosze cie, dla niektorych to nawet polowa nie bywa. A w ogole to nie liczac tych ktorze faktycznie przesadzaja, bo wiadomo sa i tacy, to to ze ty bys sobie z niewiadomo jakim najwiekszym gownem dobrze poradzil to nie znaczy ze kazdy sobie poradzi, bo jakbys inteligencie popatrzyl to kazdy jest troche inny. To tak samo jak z graniem w kosza na przyklad. Wysocy czesto radza sobie w tym o wiele lepiej od niskich. To samo dotyczy psychiki, jednego wykoncza psychicznie przymusowym wpierdalaniem cebuli kazdego dnia bo jej tak nie cierpi, a inny wpierdoli gowno i bedzie sie z tym dobrze czul. No i juz tak jest ze dla jednego cos przejebanego bedzie nie do przejscia a dla drugiego bedzie nieduzym problemem.
00 -
Odpowiedz
„I na koniec apel – weźcie depresyjne miernotki zawracajcie tyłki psychiatrom i psychologom bo oni to sobie przynajmniej na tym zarobią a przeciętnych normalnych ludzi zostawcie w spokoju.”
Masz takie samo prawo do swojego apelu, drogi autorze, jak osoby, którymi gardzisz mają prawo pisać o swoich problemach publicznie. Ponadto uważam, że od „apelów” takich, jak ten świat nie stanie się lepszy. Napisałbym, że lepiej, abyś spróbować poznać się, wysłuchać i pomóc chociaż jednej z takich osób, ale oczywistym jest, że nie masz ku temu wrażliwości. Może jednak przeczytają to jeszcze inne osoby. Skoro więc nie możesz nikomu pomóc, szanowny autorze, pozostaje Ci siedzieć z założonymi rękami, bólem dupy i pisać odezwy takie jak ta.
Życzę sukcesów,
Depresyjna miernotka00 -
Odpowiedz
Zazdroszczę Ci, masz wspaniałe normalne życie. Miałeś dostęp do dziewczyn i seksu, i było to dla Ciebie proste i łatwe. Zazdroszczę Ci życia, nawet nie rozumiesz jak nornalne i fajne życie masz. A jakie dno zamiast życia można mieć.
Dla was wszystkich dostęp do seksu jest taki łatwy, że musicie się hamować, żeby się uzależnić.
Ja w sumie też jestem uzależniony od seksu… ostatnio trafił mi się w 2015 roku, a wcześniej na poczatku 2013 i nadal bardzo mi się chce…00
Mam dość
2017-06-10 23:23Dla was to może być błahostka, ale mnie wkurwia niemiłosiernie. Chodzi o chrząkanie. Nie pamiętam nawet kiedy się to u mnie zaczęło, w pewnym momencie wszyscy w domu zaczęli mi zwracać uwagę, mówili żebym przestał. Mam takie uczucie jakby w gardle była jakaś gęsta wydzielina, która nie chce iść ani w górę, ani w dół. Teraz co chwila ktoś z rodziny mi to wypomina, próbowałem przestać, ale po krótkim czasie mam wrażenie że się uduszę. Czuję się bezsilny bo nie potrafię nic z tym zrobić. Byłem już u lekarza to babka przepisała mi jakieś chujowe tabletki i syrop. Skończyły się a ja chrząkam nadal. Jak silnik starego traktora. Mam dość. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Mam dość"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dośc do dopiero będziesz miał po 18 godzinach zapierdolki przy budowie najpotężniejszego kanału w azji w warunkach nowej apokalipsy.
101-
Odpowiedz
In the midnight hour, he cried more more more
10
-
-
Odpowiedz
Ta wydzielina to sperma ktorej nie zdolales polknac . Z teczowym caluskiem – giej Gieniek .
141 -
Odpowiedz
Przestań żreć gluten i „produkty spożywcze” z chemią, to ci przejdzie.
11-
Odpowiedz
A Ty? Co dziś zrobiłeś dla optymalizacji kosztów własnych?
30
-
-
Odpowiedz
mogą to być objawy nerwicy
30 -
Odpowiedz
Rzuć fajki.
150 -
Odpowiedz
Zatoki. Mam to samo. Niestety leczylam sie kupe czasu i dupa blada. Juz tak sie drugi rok męczę. Tak więc współczuję. Może znajdziesz dobrego lekarza ktoremu uda Ci sie pomóc.
40 -
Odpowiedz
Idź lepszego lekarza, najlepiej prywatnego.
20 -
Odpowiedz
Prawdopodobnie cierpisz na przewlekłe zapalenie zatok. Też tak chrząkałem i to męczyło mnie kurwa 2 lata, byłem u lekarzy ale nikt nic nie wie, ale mówili, że udaję. Jak się dowiedziałem wkońcu, o tych zatokach jebałem się z wymyślnymi antybiotykami chodziłem do laryngologa ale zawsze to wracało. Wyleczyłem to wodą utlenioną z solą fizjologiczną. Wpisz w youtube: „nie truj się antybiotykami” taki kolo Jerzy Zięba się tam wypowiada i to dzięki niemu już mnie to nie męczy.
51 -
Odpowiedz
Zapewne na tle nerwowym, odkąd wyprowadziłem się z domu i mieszkam w wynajętym pokoju i żyje jak śmieć mam to samo. Gastroskopia nic nie wykazała, brałem antybiotyki, inhalacje nic nie pomaga. Jedynie, gdy wracam do domu to mi przechodzi. Pewnie masz jeszcze starte przednie zęby od zgrzytania zębami w nocy tak zwany bruksizm.
10 -
Odpowiedz
Palisz?
00 -
Odpowiedz
Też tak kiedyś miałem, przeszło samo qlbo
00 -
Odpowiedz
Nerwica
00-
Odpowiedz
chyba kurwica albo chujwico?
00
-
-
Odpowiedz
Wymień olej na syntetyk.
20 -
Odpowiedz
W chlewie zamieszkaj i będzie git.
50 -
Odpowiedz
Zamieszkaj w Chinach. Tutaj każdy chrzaka co minutę lub częściej a potem wypływa wszystko pod siebie. Będziesz się czuł swobodnie.
10 -
Odpowiedz
Przyczyną może być problem z żołądkiem (nadkwaśność, refluks itp) lub tarczycą ( wole guzkowe). Zbadaj się od tym kątem.
00-
Odpowiedz
Przyluz morde do Glory-hole.
00
-
-
Odpowiedz
Ty mnie tu minusuf nie dawaj . Jak cie zlapie to ci dam lapke w dol ale w odbytnicy . Z powazaniem -giej Gieniek
00 -
Odpowiedz
Ja wiem od czego to. Kolego! Długo żeś nie ruchał i sperma pod ciśnieniem nakurwia w górę. Spuść z krzyża, to Ci przejdzie. Pozdrowiam serdecznie, Klaudia.
00

Masz racje. Przeszlam przez podstawowke w latach 80/90tych. Przed egzaminami robili nam wode z mozgow o tym jak niemozliwe jest dostanie sie do liceum. Korepetycji, i dodatkowych ksiazek mielismy wiecej niz cygany gownien na koczowisku.
Pozniej liceum: stracone lata na wkuwaniu, stresie, ogromnym stresie podczas lekcji podczas odpytywania (tylko nie ja, tylko nie ja). Czytanie w napieciu niezrozumialych lektur, wkuwanie wzorow chemicznych, wkuwanie nie wiadomowo jakich chorych szczegolow. Polska edukacja jest niezrownowazona. Uczenie jest sztuka dla sztuki, a powinno byc by przygotowac nas do zycia doroslego. Szkoly polskie zabijaja wlasne myslenie i samodzielne podejmowanie decyzji. Gdzie na zachodzie nauczyciel dogaduje, obraza i maniupuje uczniami? Nigdzie. Teraz w wieku doroslym cale generacje dawnych uczniow musza nadrabiac te straty psychiczne. I ironia losu: takie cisnienie w szkolach, brak snu i zdrowia by co osiagnac? Mieszkanie rodzicami w nedznym bloku i praca na kasie. Sorry, ale takie sa realia po polskiej edukacji. Jeszcze nie wspomne ze nauka jezykow w szkole nie ma nic z rzeczywistoscia. Jeszcze nikogo nie spotkalam co miwi za granica: 'How do you do” Czy jeszcze tego ucza w szkolach??
Dobrze piszesz, niestety ludzie tego nie widzą. Ten świat się nie zmieni, bo od urodzenia piorą ci mózg, nieliczne jednostki potrafią się uwolnić z tego umysłowego więzienia. śrut.
Tak to jest wlasnie ten problem, o czym piszesz autorze.to mnie własnie wkurwia
i jeszcze ta głupota ludzka
laski i ich szmacenie sie
i mój jebany w dupe komputer którem dzisiaj zachciało sie kurwa RAMU ZEPSUĆ !!!!!!!!!!!Boze, jak mnie to wszystko wkurwia. Kiedy to sie wreszcie skonczy?
i kurwa mam ochote wsadzić bratu grabie w dupe, bo nie kupie sobie butów, tylko będe musiał wydać zasrane plny na jeszcze bardziej zasrany ram.
do tego kolega upomina sie o swoją kierownice którą rozjebalem mu pół roku temu i od tamtej pory leży w mojej szafie, i to tez mnie wkurwia bo będę musiał wydać kolejne plny zeby mu oddać co zniszczyłem
czasami jescze wkurwia mnie moja matka która dre jape o to, że krzywo noge postawie.
brat mój wkurwia mnie nieziemsko, ponieważ staje się mroczny i już posiada w swojej garderobie glany, czarne bojówki, satanistyczną koszulke, satanistyczną bluze i tzw pieszczocha. Na dodatek postanowił zapuścić włosy. Czekam na moment w którym stwierdzi że będzie sobie malował czarną kredką swoje brzydkie oczy.
ogólnie dzisiaj wkurwiający dzień który chciałbym już zakończyć, dlatego udam się do łóżka
życie jest zjebane
ja jestem emo i ide do kąta
Chuja wiesz o życiu kolego. Komputer mu się spierdolił. Mama jeszcze karmi?
Udając się do łóżka nie zapomnij dobrze zwalić. Mesio
Kolego, zapnij pasy, bo będzie szczerze i bez ogródek. Pomijając zwykłego farta oraz Twoją startową pozycję społeczno-materialną, Twoje przyszłe życie będzie zdeterminowane przez dwie zmienne: Twój potencjał intelektualny, oraz Twoją zdolność do ciężkiej, żmudnej oraz pełnej poświęceń pracy. Możesz narzekać, że gdzieś jest lepiej, gdzieś jest gorzej, ale w każdym systemie, od Korei północnej po USA statystycznie to zdolni, ciężko pracujący ludzie odnoszą sukces.
Szkoła oraz studia mają trzy funkcje. Pierwsza, najmniej istotna, to dać Ci jakiś ogląd na to, jak działa świat. Jest to funkcja dość banalna, gdyż większości i tak zapomnisz. Druga funkcja to nauczenie Cię samej pracy. Zmuszenie Cię do wysiłku mentalnego, emocjonalnego i fizycznego, żebyś był przygotowany do pracy przez resztę swojego życia. Trzecia funkcja, to odsiew ludzi zdolnych i ciężko pracujących od przeciętnych i leniwych po to, by uczelnie i przyszli pracodawcy mieli jakieś pojęcie o tym, kogo przyjmują na studia a później do pracy.
Żeby spełnić swoje funkcje, szkoła nie może być łatwa. Musi być ciężka i nieprzyjemna, bo inaczej byłaby marnotrawstwem naszych podatków. Musisz natomiast pamiętać, że cały ten mechanizm jest skalibrowany pod przeciętnych uczniów. Wymaga naprawdę przeciętnej inteligencji i odrobiny pracy. Spójrz na ludzi, którzy jadą na świadectwach z paskami i jeszcze do tego trzaskają olimpiady, które pokrywają program quasi-akademicki. Albo spójrz na matury sprzed 40 lat (kiedy system liceów był skalibrowany pod uczniów bardziej zdolnych, bo o wiele większa cześć populacji szła do zawodówek/techników), kiedy materiał maturalny obejmował cześć tego, co teraz pojawia się na pierwszym roku studiów z danej dziedziny.
Jeśli więc cierpisz(łeś) pod jarzmem licealnego programu nauczania, to są dwie możliwości. Albo łżesz i tak naprawdę nie pracujesz tak ciężko jak twierdzi, albo jesteś zwyczajnie i brutalnie mówiąc przeciętnie inteligentny i w rezultacie program wymaga od Ciebie wiecej, niż jesteś w stanie dać.
Nie martw się jednak – Twój ból nie pójdzie na marne, bo i tak pod koniec tego procesu będziesz bardziej kompetentny niż byłbyś bez niego. Tyle, śrut.
Jestem elektrykiem. W swoim życiu zawodowym projektuję i czasem też wykonuję od podstaw (no, może poza wierceniem dziur pod kołki) instalacje w zakładach pracy, domach jednorodzinnych, a także rozwiązuję problemy jakiejś pani Leokadii rok produkcji 1928, której „błysło, trzasło i zgasło”. To wszystko to, co wiem i co mi było potrzebne teoretycznie do pracy, jest do opanowania w mniej więcej pół roku dla średnio kumatego wiejskiego żłoba. Cała reszta to doświadczenie zawodowe, czyli obycie z przypadkami typu „kto to panu tak spierdolił?” i intuicja. Po jakimś czasie już się wie jak robiono instalacje w czasach kiedy dziadziuś był piękny, młody i na huju mógł unieść pełne wiadro wody i właśnie za takie coś ludzie płacą. Wykształcenie formalne mam niepełne średnie. W dupie miałem egzaminy, zdałem przypadkiem, w dupie miałem zaliczenia, klasówki. Dziś zarabiam tyle, że chłopaczyna, który napisał tę chujnię zaliczyłby zejście śmiertelne w wyniku szoku. Tak jest gamonie, zwolennicy ciężkiej pracy, kuźni charakterów i innych gówien. Twardy fach się liczy, a nie tytuły „naukowe”. A najlepsze jest to, że mogę dziś iść w tango na dwa tygodnie, a klient poczeka, bo i tak nie ma innego wyjście. Nie to że bym w tango chodził, ale jak mi się nie chce danego dnia wstać o 8, to wstaję o 11.45 i huj z tym. I tak zarobię i tak zarobię.
Naucz się arabskiego, opal się trochę, zapuść brodę i udawaj ciapatego, to Niemcy ci zapłacą za sam fakt że raczyłeś się u nich pojawić. Wtedy możesz całe życie leżeć fają do góry i kosić za to kasę, a jak ktoś miauknie że pasożytujesz, to podniesiesz raban że rasizm, dyskryminacja, ksenofobia, homofobia, sodoma, gomora, ruja i porubstwo i zaraz cię przeproszą. A jak ci się znudzi leżenie fają do góry, to poczytasz sobie o dżihadzie i już znajdziesz zajęcie. Żyć nie umierać.
Współczesny system korporacyjny nie potrzebuje myślących obywateli tylko bezrozumnych roboli zdolnych do wykonywania prostych czynności potrzebnych ich panom. A to jak się żyje robolom w tym systemie i czy się im to podoba nie ma najmniejszego znaczenia, mają posłusznie przyginac karku, bo jak nie to będą mieszkać na ulicy zamiast w baraku na kredyt na 5000 tysiecy lat.
Ale popłynąłeś,
Tak myślę ,że jesteś leniwy i nie trzymasz tempa. W pracy po pewnym czasie się przyzwyczaisz się ,ale gadka że wiedza szkolna to nie życiowa to argument leniwych idotów, zbyt słabych żeby rozwiązać równanie czy zapamiętać 2 zdaniową definicję.Wiedza życiowa to umiejętności społeczne. Szkoła ich nie uczy? Po maturze i tak jesteś łatwy do zmanipulowania ,więc morda w kubeł i do książek.
Nie uczy.
coś się popsuło i nie było mnie słychać
aż was kukle będą swędziały
Szkoły takie są uczą aby być cwanym, robić wszystko na odpierdol się bo i tak tacy co nic nie robią zdadzą za ładne oczka i lizaniu dupy nauczycielowi. Szkoła zabija kreatywność w uczniach i odbiera im chęć samodoskonalenia się taka jest prawda. Komu by się chciało po 7-8 godzinach zajęć gdzie mózg się gotuje po powrocie do domu zajrzeć do internetu lub książki i poczytać na jakiś temat inny niż tego co uczy się w szkole?
Nauczycieli nie ma co winić bo znajdą się tacy co mają talent ale znajdą się i tacy co mają problemy emocjonalne i będą się wyżywać na uczniach.
To wina tej jebanej podstawy programowej bo nauczyciele muszą tylko tłuc zajęcia aby cyferki się zgadzały to samo uczniowie walczą o stopnie, które jakby nie patrzeć mało co dają bo ktoś cwany odda gotowca, ściągnie i też może mieć 5.
Ja odkąd skończyłem szkołę zacząłem sam się uczyć chociażby języka angielskiego bo nie ma tej presji i tego, że ktoś mi grozi śmieszną jedynką na koniec roku.
W nowej apokalipsie zadania niewykonalne staną się wykonalne, a że podczas ich wykonania 2/3 więźniów zginie w wyniku chorób i wycieńczenia to już mało istotna kweistia.
Do roboty pójdziesz gówniarzu to dopiero zobaczysz co to życie..
Już widze hejty jebanych śmieci (czyt. „Samcuf alfa”) pod wpisem. Pies wam morde lizał.
Pies liże tylko samcuf alfa dupę!
Szkoła od podstawówki, przez liceum po (niebylejakie) studia, a teraz praca zabiła we mnie wszelkie ambicje. Rozjechała wszystko. Coś tam się jeszcze tli, ale bardziej „zapałka nad zapalnikiem bomby” niż wola walki o cokolwiek.
Polecam wysluchac johna gatto m.In. 'mysle wiec odchodze’ jest na yt. Refleksje nauczyciela ze sporymi osiagnieciami.