Brak alternatyw i wredny dzień

Od paru miesięcy irytuje mnie firma w której pracuje. Zarabiam 1800-2000 (zależy od miesiąca), a pracuje nierzadko po godzinach, lub wykonuje obowiązki które do mnie nie należą, ale muszę do zrobić pod niepisanym przymusem. Dziś dowiedziałem się np. że będziemy musieli całą załogą zostać w piątek po pracy w firmie i stawiać ścianki działowe… Oczywiście za darmo. To nic, muszę przyjść również w sobotę, również za darmo. Szef powiedział „nie musicie przychodzić, ale ja z takimi ludźmi nie chce współpracować”. Hmm… Planów nie miałem – nie pierwszy raz się zdarza że zostaje po pracy, ok, zniosę to.
Przyszedł dzisiejszy wieczór i pojechałem do pubu oglądać mecz.Oczywiście drużyny które typowałem zagrały paskudnie i straciłem parę groszy – zdarza się, bukmacherka taka jest. Odwożę kolegę do domu i stuknąłem w inne auto na parkingu i teraz jeszcze muszę mu zapłacić (OC płacę 2000 rocznie i jeżeli zgłosił by szkodę to OC ostro by wzrosło). No i skończyło się na 2 stówkach. Niedawno wydałem 3500zł na remont samochodu, teraz znów muszę poprawiać. Jak sie mam utrzymać za 2 000zł mięcznie a do tego zapłacić za to wszystko? To jest właśnie chujnia. Nawet mi się nie chce spać. Nic mi się nie chce.

0
1

Kapitalizm

Co to za system gdzie o przywileju decyduje to czy ktoś się urodzi w bogatej rodzinie nawet nie z własnej decyzji? Ja tego doświadczyłem. Miałem porażki życiowe, w podstawówce byłem gnębiony, związałem się z ciamajdą podczas gdy inni byli wysportowani, zaradni, utalentowani itp., bo mieli bogatszych rodziców, byli oryginalni – tak było od pierwszej chwili kiedy zacząłem być gnębiony, dręczony przez rówieśników, typowy przykład przemocy szkolnej. Nie miałem superowych kanałów w TV, ekstra ciuchów, chałupa na wsi się rozlatywała, szambo wylewało, kury srały pod progiem do domu, po prostu dziura zabita dechami – ten system tak dzieli ludzi, stanem posiadania. Jak nie jesteś bogaty, nie masz powodów do imponowania. Inni mieli lepszy start. Jak z racji tego miałem wynieść jakiekolwiek znajomości z podstawówki do gimnazjum, gdzie wszyscy poprzychodzili w paczkach, ze znajomościami, plecami? To nie motywuje do działania ani do życia. Stąd miałem problemy z nauką. Padłem ofiarą mobbingu nauczyciela, który nastawił przeciwko mnie całą klasę na wszystkie trzy lata gimnazjum, miałem może dwóch, trzech kolegów, którzy i tak obrabiali mi dupę za plecami i robili ze mnie jelenia. Nie reagowałem na zaloty koleżanki przez ten pierd…lony kompleks niższości, a taka zaj… laska, która teraz, po latach jest „gwiazdą” i ma super faceta a mogła być moja, ja piedzielę…w liceum zamknąłem się w sobie, skompromitowałem się przed rodzicami a ukończyłem tą szkołę w męczarniach. Teraz, kiedy przesrałem pierwszy semestr studiów przez – znowu – znajomości, bo skąd wszyscy z paczkami i znajomościami wszystko wszędzie zawsze wiedzieli i umieli oprócz MNIE, mam jakąś tam fajną robotę, niby szczęście jakieś mam bo są wypady z rówieśnikami i melanże, jestem akceptowany i lubiany ale czuje i wiem że odstaję od reszty, jestem tak naprawdę no-lifem, mam 23 lata, brak dziewczyny i rzeczywistych przyjaciół a wszyscy albo prawie wszyscy dookoła są związani, pożenieni, mają dzieci, to moja pięta achillesowa, wstyd, jeszcze jak słucham jednej osoby, takiej rozgadanej, jakich to ona super-ekstra znajomych i ILU nie ma, ilu facetów to ona nie miała, na ilu instrumentach nie gra, jakich tam sportów nie uprawia, czego to ona nie studiuje i to jeszcze jak szczeniara młodsza 4 l. ode mnie, masakra, żenada, wstyd. Nie chodzi o to że ktoś mi może np. napluć w mordę itp. i idę się rozpłakać do konta bo tak nie jest, pizdą to ja nie jestem, jakoś kroczę przez życie, szukam wartości, „kręgosłupa” który pozwala mi trwać, czytam, interesuję się życiem, tylko o świadomość pewnych rzeczy, stosunku do drugiego człowieka, boli mnie to. Chcę to zrekompensować idąc do służb mundurowych, bo konwenanse dają ludziom władze. Nie widzę dla siebie innych szans. Paranoja i przysłowiowa ch*jnia totalna z grzybnią, ehhh…ciężko mi o tym myśleć i pisać.

40
58
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Kapitalizm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co to ma wspólnego z kapitalizmem i gdzie masz ten kapitalizm (system ekonomiczny oparty na prywatnej własności środków produkcji i swobodnym obrocie w ramach wolnego rynku)?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. właśnie że jesteś pizdą i to gorszą od tych pedałków w rurkach

    0

    1
    Odpowiedz
  4. jesteś zerem, przestań biadolić

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiem co to ma wspólnego z kapitalizmem ale ok…Urodzili się w bogatrzej rodzinie i są bogaci i to jest idiotyczne…..tak bardzo idiotyczne.Są lepsi we wszystkim bo są bogatśi….nieźle….Jak widać bogactwo człowieka przekłada się na jego cechy.Tym bogatrzy tym większa szansa,że wysportowany,inteligentny,oczytany…..za to tym biedniejszych tym głupsy.Szkoro tak oczywistym dla ciebie jest łączenie cech charakteru z bogactwem to ja nie mam do ciebie więcej pytań….Tak jesteś głupszy i tempszy bo jesteś biedny….

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem Twoim rówieśnikiem, w podobnej sytuacji. Też zawsze miałem pod górkę i musiałem walczyć tam, gdzie inni mieli podane coś na tacy. Za dzieciaka tak mi zryto psychikę, że przez długi czas bałem się ludzi, a fobia społeczna nie pozwalała wyjść z domu. Do dziś czuję się odseparowany od reszty, inny i niepasujący. Kilka lat użerałem się z depresją. Wiesz czym się różnimy? W przeciwieństwie do Ciebie, nie zwalam sytuacji na system. System jest jeden z lepszych dotychczasowo możliwych. Może kiedyś się to poprawi, ale teraz jest jak jest i zaakceptuj to zamiast się nad sobą użalać. Równie dobrze mogłeś się urodzić w XVw. jako chłop pańszczyźniany i zapierdalać w pocie czoła dzień w dzień w polu, żeby uskrobać coś na datki dla wielmożów, a i tak Twoją wiochę zaraz by ktoś najechał, zgwałcił żonę i córkę, a dom spalił, pewnie razem z Tobą. To, że państwo coś daje, a cywilizacyjny rozwój gwarantuje jest możliwością, a nie obowiązkiem wobec kogokolwiek. To, że ludzie wspólnie wypracowali jakieś normy między sobą jako społeczność, to nie znaczy, że życie to gwarantuje i coś Ci się należy. Nic Ci się nie należy, możesz co najwyżej coś szczęśliwie dostać. Zdaj sobie z tego sprawę. Życie nie jest sprawiedliwe. Też się z takim negatywnym myśleniem męczyłem. Teraz solucje. Po pierwsze zrozum, że żyjesz dla siebie, więc pracujesz nad sobą dla siebie, a nie dla dopasowania się do społecznych norm. Jeśli będziesz się porównywał do innych to zawsze będziesz nieszczęśliwy. Masz porównywać się tylko z samym sobą, czy robisz progres. Ja pewnie nigdy nie będę milionerem, jakbym ciągle myślał o tych bogatych i pięknych, to chyba bym przyjął kulkę w potylicę. Ale to, że czegoś nie masz to nie znaczy, że nie możesz być szczęśliwy. Pierdol to, że odstajesz. Pierdol to, że nie masz dziewczyny. Pierdol, że nie jesteś na pierwszych stronach gazet. Wyluzuj. Zaakceptuj siebie, ze wszystkimi swoimi wadami. To jest klucz do spokoju. Powiedz sobie – trudno, tak już jest. Jebać to. Nie chodzi o to, żebyś przestał chcieć zmian, bo tak się nie stanie, ale żebyś przestał czuć presję, bo ona zaciemnia osąd. Jak Ci się uda to się uda, a jak nie, to polegnij próbując. Bez oczekiwań kolego. Druga rzecz, to to, że musisz działać, być proaktywny. Nie bądź bierny jak teraz, nie oczekuj, że coś się stanie czy że życie zrobi Ci prezent. Weź życie za jaja, ściśnij i postaw do pionu. Rób to, co czujesz, że jest słuszne, a nie łatwe. To co czujesz, że powinieneś zrobić, nawet jeśli masz umierać ze strachu. Zesraj się, a nie daj się. Wiem, że Ci się nie chce. Ale albo zaciśniesz zęby i weźmiesz się w garść, albo zawsze będziesz leżał w gównie i błocie. Krok po kroku. Doedukuj się w kwestiach, które Cię interesują i rozwijaj się. Moim największym strachem były kontakty z ludźmi, nie potrafiłem kupić biletów w kinie, tak się bałem kobiety za ladą. A tydzień przemawiałem na konferencji przed tysiącem osób nie czując najmniejszej tremy. I miesiącami płakałem z bólu, upokorzenia i rozpaczy, żeby dojść do tego poziomu, ale dałem radę. I Ty dasz. A trzecia rzecz jest taka – pamiętaj, że Twój pesymizm zaciemnia Ci osąd. Nawet jeśli nie jesteś w stanie poczuć tego emocjonalnie, zakoduj sobie w logice, że świat nie jest aż tak zły jak Ci się może teraz wydawać i gdzieś za chmurami, jest słońce. Skończ się przejmować opiniami innych, skończ się przejmować swoimi własnymi opiniami o sobie. To wszystko nie ma znaczenia. Liczy się działanie i jego efekty. Cała reszta to emocjonalnie generowane bzdury naszego umysłu. A jeśli dojdziesz do czegoś sam, to będziesz silniejszy i dumniejszy, niż gdybyś dostał to samo na złotej tacy. Bo będziesz panem własnego losu i mężczyzną z krwi i kości, a nie pizdą, której życie zostało zbudowane przez rodziców i bez ich wsparcia rozsypie się jak domek z kart. Polecam poinspirować się starymi męskimi wzorcami. Albo obejrzeć Fight Club oraz YESman’a jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Ps. Jeśli depresja jest zbyt silna polecam skorzystać z profesjonalnej pomocy. Nie ma sensu samemu użerać się kilka lat z kłopotami, które zawodowiec może rozwiązać w miesiąc czy dwa. Ps2. Pamiętaj, że bycie twardym, a bycie sarkastycznym chujem to dwie różne rzeczy. Nie daj się zwieść tej pułapce. Zostań spoko facetem, którym prawdopodobnie jesteś. Zjeby są twarde tylko powierzchownie, w środku gniją jeszcze bardziej. Powodzenia kolego.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. pierdolisz jak potluczony…

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Było to jeszcze w czasach starożytnych, kiedy po raz pierwszy rzuciliśmy narodowi wyrazy: „wolność, równość, braterstwo”, wyrazy od tej chwili tyle razy powtórzone przez papugi bezmyślnie, które że wszystkich stron zleciały się na te przynętę. Wraz z nią uniosły dobrobyt świata, istotna wolność jednostki, tak chroniona dawniej od ucisku tłumu.
    Rozumiani rzekomo, inteligentni goje nie wyczuli abstrakcyjności wyrazów wypowiedzianych, nie zauważyli sprzeczności w ich treści i stosunku do siebie, nie spostrzegli, że w naturze nie ma również i nie może istnieć wolność, że natura sama ustaliła nierówność rozumów, charakterów i zdolności, jak również i podległości prawom swoim. Nie zrozumieli, że tłum to potęga ślepa, że parweniusze, wybrani spośród tłumu do objęcia rządów, w dziedzinie polityki sa również ślepi jak tłum, że człowiek nawet ograniczony, lecz świadomy jej tajników, może rządzić, niewtajemniczony zaś nawet geniusz nie jest w stanie zrozumieć nic z polityki.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Triumf nasz stal się tym łatwiejszy, że w stosunkach z ludźmi, niezbędnymi dla nas, oddziaływaliśmy zawsze na najczulsze struny ludzkiego jestestwa, na chciwość, na wieczyste niezaspokojone potrzeby materialne. Każda z wymienionych słabości ludzkich, wzięta oddzielnie, zdolna jest zabić wszelka inicjatywę oddając wole ludzi do dyspozycji nabywcy ich działalności.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. miałeś goju żydokomune w czasach stalinizmu,potem kiedy żydzi zostali pozbawieni kluczowych stanowisk w państwie skończył się okres terroru a zaczął niecałkiem wygodny ucisk ale do zniesienia,tym bardziej że warunki socjalne przeciętnego goja się poprawiły i goj nie musial martwić się o to czy z roboty wyleci,czy też nie,czy ją w ogóle znajdzie bo robota sama go szukała,były jak wspomnieliśmy wcześniej pewne nieudogodnienia ale dało się to jakoś znieść,aż w końcu nastąpił krach i komuna się skończyła,nareszcie odzyskaliśmy władzę nam odebraną i przystąpiliśmy do sukcesywnego i stopniowego utradniania życie gojom na każdym szczeblu jego życia,by w końcu doprowadzić do tego że będzie on przeklinał czas kiedy komunizm upadł,oczywiście nie każdy do takiej refleksji doszedł gdyż wielu jeszcze gojów nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwej działalności narodu wybranego na terenie judeopoloni,i nadal tkwi w przeświadczeniu o winie tego stanu rzeczy sił innych niż żydowskie,i dlatego my mamy tak dużo swobody działania,i tyle nieograniczonych możliwości na fizyczną i intelektualną ekspolatacje gojów

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Polsce jest potrzebny Narodowy Socjalizm, a Dyktatorem powinien być Słowiańskiej krwi Polak Nacjonalista.

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Miałem tak samo jak Ty, jestem rok starszy zaledwie. Dopóki nie wyjechałem za granicę a potem nie znalazłem stałej pracy nie mogłem sobie pozwolić na życie. Biedak nie wie co to życie, do dupy z taką egzystencją. Odkąd się uniezależniłem mogę powiedzieć że jestem szczęśliwy, naprawdę. A pannami się nie przejmuj, ona i tak by z Tobą nie została. Miłość jak na filmach to kłamstwo i mit, skup się na sobie zasuwaj rób pieniądze i odkładaj, choć w siebie też inwestuj. W wieku 30tu lat tamte panny będą niezadowolonymi kwokami, a Ty w tym wieku będziesz bardzo atrakcyjny dla młodszych i ładniejszych. Posłuchaj sobie SLU Reprezentuję biedę, refleksyjna nuta polecam a także Karramba Dzieci gorszego boga, też mocne. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dzisiaj dokonałem aktu bezwarunkowej defekacji o godzinie 10.48, na dwanaście minut przed rozpoczęciem niedzielnej sumy w mojej wiejskiej parafii. Pierdziałem przerażliwie a potem na chwilę wytrzeszczyłem oczy bo klocek się zablokował i za nic wydalić go nie mogłem z otworu odbytowego. Przez całe moje pięćdzieśięcioletnie życie wiele razy stolec oddawałem ale jakbyście mogli zobaczyć co dziś mi się uformowało oniemielibyście z zachwytu. Potem poszedłem na sumę dałem na tacę 12, 50 po czym w domku zeżarłem coś żeby mieć czym wysrać się raz następny. Tak się zastanawiałem jak żem se siedział na sedesie co wy możecie wiedzieć o regularności wypróżnień. Pewnie nic bo taka wiedza to wielka świadomiść jest i odpowiedzialność a za chuja tego nie macie, jak i umiejętności dobrze wytrenowanych. Stolec stolec jest wielki jak jest dobrze wysrany. Taka konkluzja malutka na koniec.pozdrawiam z deski sedesowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Naucz się jeździć głąbie, to zdasz. Akurat tu Polska nie ma tu nic do rzeczy. W USA taki idiota jak ty, też by nie błysnął, a w krajach skandynawskich zesrałbyś się pod siebie. Nie znam przypadków, żeby dobrze przygotowani zdawali w nieskończoność, za to znam takie, gdzie kozaczek pizda zdawał po 6-8 razy, bo był za tępy, żeby opanować przepisy i podstawowe manewry na placu. Nie zjeb tworzył system, tylko ty jesteś zjeb, który nie radzi sobie z wymogami egzaminu, które zresztą nie mogą być niższe, bo być ćwoku nie potrafił w ogóle jeździć. Najeżdżasz na pachołki i masz pretensje do nie wiadomo kogo. Jak komuś, chujku, najedziesz na samochód to co zrobisz? Powiesz: „to tylko pachołek”? Masz mentalność totalnego gówniarza, tępawego dresika. Pewnie i tak się rozpierdolisz na jakimś drzewie, obyś tylko nikogo postronnego nie uszkodził. Wypierdalaj matole.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A teraz przeczytaj te brednie, które napisałeś jeszcze raz i uświadom sobie, co to za bełkot. Zazdrościsz znajomości opartych na równości portfeli? Chciałbyś być w paczce, by czuć się dowartościowanym? Dałeś się nabrać na „rzeczywistego fejsbuka” a więc opowiastki o szczęśliwym życiu, milionach pasji u jednej osoby i promienistym edenie w życiu innych osób, zwłaszcza tej swojej znajomej, która widać tak ci uwiera w dupsku. Ty, najzwyczajniej w świecie, nie rozumiesz życia i ludzi – wierzysz we wszystko co słyszysz, wierzysz w uśmiechnięte maski, wierzysz, że pieniądze dają prawdziwe szczęście i cudownych przyjaciół. Czas najwyższy przewartościować swoje życie i pracować nad poczucie własnej wartości. Błędy i trudne chwile zostawić za sobą. Patrzeć i czytać między wierszami, nie oglądać się na innych, tylko złapać życie w swoje ręce i poukładać tak, jak tego pragniesz. Masz dopiero 23 lata a pierdolisz jak 50 letnia oferma bez przyszłości i jaj. Po prostu żyj, staraj się, ciesz się z tego co masz, wierz w siebie i swoją przyszłość, a z czasem wszystko zacznie nabierać właściwych kształtów. A jak nie chcesz, to dalej pierdol jak ci źle,zostań w martwym punkcie, bo w głowie chwilowo masz po prostu śmietnik. Przewartościowanie. Zapamiętaj to. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No tak, czujesz się zerem to wstąp do policji, poczujesz się lepiej :/ Nie pomyślałeś kiedyś, że stan posiadania jest wtórny, a ty po prosty jesteś chujowy?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Bedziesz plakal na koncie FB czy Steam ?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Sajuz nieruszymi riespublik swabodnych, spłotila na wieki wielikaja rus!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Haha no rzeczywiście jesteś ofermą, i to jak chuj, tylko nie rozumiem, co ma z tym wspólnego kapitalizm? To że jesteś ofiarą losu i nie potrafisz sobie poradzić w życiu, to nie zależy od systemu. Ja też miałem przejebane, wpierdalałem zupki chińskie na studiach i drukowałem projekty na najtańszym papierze żeby mieć za co zapłacić za akademik, a na komputer żeby móc cokolwiek zrobić, musiałem pożyczyć pieniądze od starszego brata, które oddałem mu rok po studiach… Weź sie za siebie i nie obwiniaj systemu o to że jesteś pierdołą

    0

    0
    Odpowiedz
  19. haha idź się powieś jesteś nieudacznikiem który wszystko zwala na innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. To co opisujesz to nie kapitalizm tylkos statism (czy po polsku etatyzm) to po pierwsze. Po drugie to jestes pizda z prostego powodu, nie to ile masz a jaki jestes definiuje to czy ludzie cie sluchaja czy nie. Nie masz charyzmy po prostu czlowieku ani bladego pojecia o inzynierii spolecznej. I gdybys naprawde nie byl pizda (ktora jestes) mialbys jakies cechy samca alfa podczas gdy (moge sie zalozyc) nigdy w swoim zyciu nie postawiles w krytycznej sytuacji na swoim – jestem pewien ze grzecznie akceptowales zawsze wybor innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 3/5. Trochę masz racji, ale pierdolisz ogólnie 3po3.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Pomudl sie do swojego zydowskiego bozka a najlepiej papiezaka wojtylaka chuja jebanego. JP2GMD

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jesteś debilem ot cała twoja tajemnica. Z ofermy przemiana w typowego Pollaka buraka. Zazwyczaj ofermy pną sie do góry aby coś osiągnąć w życiu i pokazać wszystkim tym „cfanjakOM” kiedy oni będą harować jak woły w montowniach mikserów za 1300 zł to oni będą specjalistami w jakiejś dziedzinie za duże pieniądze. A ty? Żałujesz że nie jesteś jak tamci.23 lata pożenieni, dzieci i to ma być fajne? W wieku 23 lat być już tatusiem i wieść życie cebulaka to fajne? Jak miałbyś dziecko i żone to po tobie bo już żadego hobby, żadnej swobody, itp. tylko „rodzina” i „dom” ale ty masz mentalność typowego polaczka bez perspektyw więc pewnie znalazł byś sie w takiej roli.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tak jak pisze @23 – ty sie ciesz, ze jestes w stanie wolnym, baby brzydna, a zazwyczaj poza ryjem, cycem i pizda nic nie maja do zaoferowania. I nie psiocz na kapitalizm, tylko zarabiaj pieniadze i inwestuj, to one po jakims czasie beda pracowac na ciebie, a ci „niesamowici i wspaniali” beda sie meczyc z bachorami i dlugami. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @22 nie bluźnij moje dziecko. Jam jest wielki polak, polak nad polaki! Wielki, potężny i niezwyciężony! Moje kremówki gwałtu są święte, wadowicki fetysz słynny w środowisku GMD. Z chwilą gdy zostałem kanalizowany mam nadludzkie moce! I mnie nikt nie obrazi bo za mną moherowa armia, mogę sobie jebać tyle dzieci ile zdołam, to takie liturgiczne orgie. Masz ty rozum i godność człowieka? Szkalując papieżaka obrażasz polaka. Modlcie się do mnie moje dzieci, ja wam wszystko odpuszczę i zataję pedofilię, tylko małe cołaska mi trzeba bo bez tego ni chu chu. Zbawienie nie dla gołodupców! Wasz papiesz Jan Pedał Dwa, demon pedofil sługa szatana.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Potrzebujesz krajalnicy do gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. socjalista pierdolony, niech ginie!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Człowieku, skończyłeś liceum, zdałeś maturę, studiujesz czyli jednym słowem ogarniasz życie bardzo dobrze. Mało tego: coś zarabiasz. I to wszystko bez jakichkolwiek pleców dajesz radę. Poprostu ciągle masz kompleksy, nie widzisz swoich osiągnięć. Czas z tym skończyć. To raz, a po drugie przestań być naiwny. Ludzie gadają różne rzeczy. Z tego tylko połowa to prawda. Większość z nas jest zakompleksiona i gadką nadrabia swoje braki, próbuje udowodnić że ,, to ja jestem suuuper”. Gadka gadką a rzeczywistość jest inna. Pa

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie przejmuj się nimi, też jestem trochę odludkiem. Jeszcze Ci się ułoży

    0

    0
    Odpowiedz
  30. nr5 odpowiedział ci idealnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Nr 5: szacunek za prawidlowy wpis 🙂 Sam bym tego lepiej nie wylozyl…

    0

    0
    Odpowiedz

Egzamin na prawo jazdy w Polsce – największe gówno

Chciałbym w tym poście napisać jak bardzo wkurwia mnie zdawanie prawa jazdy w Polsce. Dlaczego to wszystko musi być tak popierdolone? Dlaczego za każde jebane podejście złodzieje z WORD’u, MORD’u czy innego gówna ciągną ciężko zarobione 140zł? Dzisiaj podchodziłem kolejny raz, pech chciał że lekko skosiłem pachołek. Byłem przekoany, że mam drugą szanse i tym razem zrobie manewr dokładnie, a tu co? Egzaminator mówi, że stwarzam zagrożenie dla ruchu (haha) i egzamin kończy się wynikiem negatywnym. No ja pierdole, kim jest ten zjeb który wymyślił cały ten system? Jak to jest, że takie najgorsze nieogary i spierdoliny, które boją się sami wsiąść do auta zdają za pierwszym razem, a naprawdę ogarnięci kierowcy podchodzą do egzaminu w nieskończoność? Dlaczego zdawanie prawka nie może być tak łatwe jak w USA? Kurwa, nie dość, że zarobki w kraju chujowe, to jeszcze cały kurs + kolejne podejścia do egzaminu zżerają nam całe pieniądze. Żałosne jest to, że dokument, który w innym kraju jest zdobyć bajecznie prosto u nas trzeba wydać na niego fortunę + doświadczać stresu za każdym podejściem, na dodatek czekając minimum trzy tygodnie na kolejną próbę. No ale cóż się dziwić, w końcu to Polska, ze wszystkiego zdzierają kasę jak najbardziej się da, pierdolone złodzieje.

84
36
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Egzamin na prawo jazdy w Polsce – największe gówno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zdałem ze pierwszym razem.

    0

    5
    Odpowiedz
  3. ty ? ogarnięty kierowca? – pierdolisz

    0

    5
    Odpowiedz
  4. Zamiast pachołka mógłbyś stuknąć przykładowo moje auto, wtedy pomyślałbyś że lepiej było uderzyć pachołek. A ogarnięty będziesz jak przejedziesz przykładowo pół miliona km,nie wcześniej.

    1

    4
    Odpowiedz
  5. Naucz się jeździć, później pomyśl o egzaminie. Kup sobie jakiegoś szrota i ucz się jeździć. Ja tak robiłem, po polnych drogach, sam zrobiłem sobie słupki i narysowałem łuk na polnej dróżce i nauczyłem się jeździć perfekto. Za drugim razem zdałem. Gdyby nie te szrotowe autko pewnie zdawałbym ze 20 razy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. oj tam ja zdałem C+E za pierwszym – nie każdy musi mieć prawo jazdy

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Najpierw naucz sie jeździć, a nie pachołki bedziesz kosił. Dobrze cie udupili. Jednego barana mniej na drogach.

    0

    7
    Odpowiedz
  8. Jesteś piiiiiiiizda i tyle, możesz się użalać do woli ale jesteś pizdą byłeś i będziesz piździelcu.

    0

    14
    Odpowiedz
  9. Typie, nie pierdol. Prawda jest taka, że jesteś chuj, a nie kierowca i nie potrafisz podstawowych manewrów wykonać. Niekoniecznie dlatego, że jesteś idiotą, ale pewnie dlatego, że nie miałeś dobrego nauczyciela. Ja sam jak zdawałem to gówno umiałem. Potem trafiłem na kurs, gdzie BOR-owików uczyli, jak się prezydenta wozi. Tam nie było przebacz – płyta poślizgowa, instruktor niespodziewanie zaciąga ręczny, manekin lecący na maskę itp. Po takim szkoleniu zrozumiałem, jak niski poziom nauczania jest w zwykłych szkołach jazdy. Idź do dobrego nauczyciela to popchniesz egzamin bez zająknienia. W zaszłym roku robiłem dodatkową kategorię. Poszedłem do dobrej szkoły, a potem dokupiłem 6h jazd, bo nie czułem się pewnie. Skutek był taki, że zdałem za pierwszym razem, a egzaminator mi gratulował z takim zapałem, że mało mi ręki nie urwał. Typie – nie miej pretensji do całego świata, tylko się naucz. Egzaminatorowi zależy na tym, żebyś zdał, bo za oblanych jest smród. Nie bądź chujem i nie rób mu pod górę, naucz się i zdaj.

    0

    17
    Odpowiedz
  10. Jak kosisz pachołki to znaczy że jeździsz chujowo, nie panujesz nad auten i naucz się jeździć na lusterka porządnie.

    0

    4
    Odpowiedz
  11. Pipka jestes wlasnie ci co sie boja sami jezdzic jezdza dobrze bo wiedza ile jeszcze nie potrafia, a ci „wielcy kierowcy” koncza na drzewach w swoich sportowych fulfach co niemiec do kosciola jezdzil

    0

    2
    Odpowiedz
  12. 140zl to nie fortuna, potracenie pacholka w prawdziwym zyciu moglo by sie skonczyc potraceniem pieszego, nie uwazam ze jestes „ogarnietym kierowca” 🙂 Wrecz ciesze sie ze zasuwasz na poprawki co i rusz bo do poki do prowadzenia pojazdu nie podchodzisz z pokora to najzwyczajniej w swiecie ratuja Cie przed wlasna glupota i owinieciu sie na drzewie.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Synu tyle przygotowań a nie pomyślałeś o najważniejszym. Zrobić rachunek sumienia, żal za grzechy, spowiedź u kapłana oraz wpłata na mszę za pozytywny wynik. Bez tego kurwa ani rusz mój synu. Będąc młodym w Wadowicach robiłem takie przekręty, płacili mi za mszę, miałem za to dawać pozytywny wynik. Te barany płacili dolarami i kremówkami, kiedy zdali to przynosili drugie tyle za wstawiennictwo. Kiedy oblali przynosili cztery razy tyle, by być godnym zdania egzaminu i całowali mnie młodego Wojtyłę po rękach, i poniżej brzucha również, ach to co były za czasy… Wasz papiesz Jan Pedał Dwa, demon pedofil sługa szatana.

    1

    3
    Odpowiedz
  14. Potrzebujesz krajalnicy do gówna.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Widzisz, i teraz nie masz auta, nie masz prawka, zadnej swinki nie przechedozyzysz. Wiadomo przeciez ze kazda swinia potrzebuje wozu, i porzadnego bolca w anus. Chrumknie kwiknie oznajmiajac swa radosc. A tak dupa.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. bo w wordach nadal siedza komunistyczne kurwy esbeckie które trzeba przemielić przez maszynke do m iesa żeby w Polsce robienie prawka było takie przyjemne jak w czechacg czy francji czy angli czy slowacji czy wegrzech ale wpierw trzeba wytłuc wszystkie kurwy lewackie bo to chujnia i kila antyspoleczna

    11

    0
    Odpowiedz
  17. Ja zdapem za pierwszym ale czuję że jeżdżę chujowo jeszcze dużo nauki przedemna. Jaki z cb ogarnięty jak prawka nie masz Hahaha

    0

    2
    Odpowiedz
  18. mi wszyscy też pieprzyli że WORD to mafia i ślepy los zadecyduje czy zdam – zdałem wszystko za pierwszym razem, egzaminatorzy wyczilowani i widać było, że chcieli żeby człowiek zdał. I to kilka mies temu. Nie rozumiem was akurat w tej sprawie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Stary ja rozumiem że czasem zdarzaja sie wypadki losowe gdy pieszy wyskoczy na pasy, albo coś na egzaminie na mieście, to niedoswiaczony kursant moze oblac. Ale na pachołku oblewac? To przeciez banalne zadanie wystarczy tylko panowac nad autem a ty jak juz stuknales pachołek to znaczy ze jeszcze nie panujesz tak nad autem jak trzeba. Poza wordem moglbys stukac inne auto, słupek albo nie daj Boze człowieka.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Skosiłeś kutasie lekko pachołek, a na mieście byś lekko ojebał komuś samochód i oczywiście byś spierdolił, żeby konsekwencji nie powieść.

    0

    4
    Odpowiedz
  21. Niestety ale autor ma rację. Prawo jazdy wyrobić w tym kraju jest bardzo trudno a na dodatek drogo. Po prostu trzeba głosować na normalnych polityków to i egzaminy na prawo jazdy będą łatwe i tanie.

    10

    0
    Odpowiedz
  22. Bić kurwy i złodziei jak mówił Piłsudzki. Gdyby żył to pewnie ci od egzaminów by dostali wpierdziel!

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Ja zrobiłem prawko w DE. Owszem było drożej. Ale miałem pełny komfort.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Glosujta na PO i PSL

    0

    0
    Odpowiedz
  25. polecam zrobić w Hiszpanii – zero stresu i lajt

    1

    0
    Odpowiedz

Brak alternatyw i wredny dzień

Od paru miesięcy irytuje mnie firma w której pracuje. Zarabiam 1800-2000 (zależy od miesiąca), a pracuje nierzadko po godzinach, lub wykonuje obowiązki które do mnie nie należą, ale muszę do zrobić pod niepisanym przymusem. Dziś dowiedziałem się np. że będziemy musieli całą załogą zostać w piątek po pracy w firmie i stawiać ścianki działowe… Oczywiście za darmo. To nic, muszę przyjść również w sobotę, również za darmo. Szef powiedział „nie musicie przychodzić, ale ja z takimi ludźmi nie chce współpracować”. Hmm… Planów nie miałem – nie pierwszy raz się zdarza że zostaje po pracy, ok, zniosę to.
Przyszedł dzisiejszy wieczór i pojechałem do pubu oglądać mecz.Oczywiście drużyny które typowałem zagrały paskudnie i straciłem parę groszy – zdarza się, bukmacherka taka jest. Odwożę kolegę do domu i stuknąłem w inne auto na parkingu i teraz jeszcze muszę mu zapłacić (OC płacę 2000 rocznie i jeżeli zgłosił by szkodę to OC ostro by wzrosło). No i skończyło się na 2 stówkach. Niedawno wydałem 3500zł na remont samochodu, teraz znów muszę poprawiać. Jak sie mam utrzymać za 2 000zł mięcznie a do tego zapłacić za to wszystko? To jest właśnie chujnia. Nawet mi się nie chce spać. Nic mi się nie chce.

44
25
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Brak alternatyw i wredny dzień"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Naharaj temu skurwiałemu szefowi m mordę i poszukaj innej pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Irytacja twoja zamieni się goju w lament,płacz,zgrzytanie zębów,zgryzote kiedy wreszcie zdasz sobie sprawę że twój los stał się przesądzony,a mogłeś przecież uratować swój los wcześniej kiedy nie było jeszcze za pózno,kiedy była jeszcze szansa na pozbawienie narodu wybranego monopolu na ludzkie życie i każdej dziedziny która decyduje o szczęściu bądz cierpieniu goja,ale ty wolałeś zatopić się w swej własnej kałuży beznadziejności w której lubowałeś przebywać i nie miałeś zamiaru z niej wychodzić,więc teraz płacz i czekaj na śmierć bądż wegetacje wśród karaluchów,szczurów,robali różnorakiej maści,w brudzie i syfie,bo taki czeka cię żywot jeżeli uda ci się przetrwać depopulacje

    0

    0
    Odpowiedz
  4. miałeś goju żydokomune w czasach stalinizmu,potem kiedy żydzi zostali pozbawieni kluczowych stanowisk w państwie skończył się okres terroru a zaczął niecałkiem wygodny ucisk ale do zniesienia,tym bardziej że warunki socjalne przeciętnego goja się poprawiły i goj nie musial martwić się o to czy z roboty wyleci,czy też nie,czy ją w ogóle znajdzie bo robota sama go szukała,były jak wspomnieliśmy wcześniej pewne nieudogodnienia ale dało się to jakoś znieść,aż w końcu nastąpił krach i komuna się skończyła,nareszcie odzyskaliśmy władzę nam odebraną i przystąpiliśmy do sukcesywnego i stopniowego utradniania życie gojom na każdym szczeblu jego życia,by w końcu doprowadzić do tego że będzie on przeklinał czas kiedy komunizm upadł,oczywiście nie każdy do takiej refleksji doszedł gdyż wielu jeszcze gojów nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwej działalności narodu wybranego na terenie judeopoloni,i nadal tkwi w przeświadczeniu o winie tego stanu rzeczy sił innych niż żydowskie,i dlatego my mamy tak dużo swobody działania,i tyle nieograniczonych możliwości na fizyczną i intelektualną ekspolatacje gojów

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Na jedną istotną rzecz zwrócę ci uwagę: Jesteś niewolnikiem, tchórzem i durniem, bo pracujesz za darmo. Nie ma czegoś takiego jak niepłatne nadgodziny i tym bardziej niepłatne dni. Pracowałem w dziesiątkach prac lepszych i gorszych, ale NIGDY za darmo. Nigdy dla takiej łajzy nie pracowałem i nie zamierzam. Radzę się nad sobą zastanowić. Są w życiu rzeczy, które się robi, które robić trzeba i takie, których robić nie wolno. Jeśli je rozpoznasz i będziesz konsekwentny, to twoja sytuacja się poprawi, jeśli nie, to będziesz cierpiał.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przesiądź się na rower jeśli stan Twojego zdrowia nie stoi na przeszkodzie. A jak deszcz czy śnieg to busik/autobusik + wyjebka i bogatszy będziesz. Na autko będzie jeszcze czas.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 2000 OC? Co tam masz za motor, cztery litry?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Oj tam jeszcze 50lat i odpoczniesz w trumnie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. pójć do biedronki odstresować się na promocjach, zaoszczędzisz parę groszy i układ pokarmowy odpocznie od trawienia.Kupujesz gówno i bez trawienia przyswajasz pojedyncze lekko wartościowe elementy resztę możesz wykorzystać w obiegu zamkniętym

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja bym gosciowi odszczekal ze ja nie chce pracowac z ludzmi ktorzy nie placa za nadgodziny wstal i wyszedl, ewentualnie w morde dac bym mogl dac. Ludzie dajecie sobie wlazic na glowe a potem sie dziwicie ze wszyscy wam na glowe wlaza. A potem wpisy takie jak ten „co robic? jak zyc?”, zmienic prace, nie pomoze – zmienic miasto, nie pomoze – zmienic kraj – jak nadal nie wychodzi to znaczy ze jestes pizda ktora zamiast pracowac powinna siedziec na socjalu i plodzic dzieci za 500+ 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dlatego zyje w Niemczech. to jednak tez kosztuje – brak rodziny, wkurwiajacy Niemcy i debilki Niemki, ciapate na kazdym rogu etc. Sama mysle czasem, zyc dla tych jebanych banknotow, czy warto naprawde? Przegapiam jak dorasta moja ukochana chrzesnica, jak moi rodzice zyja, jak siostra….pieniadz to najwieksza szmata bez ktorej niestety nie da sie zyc. To najbardziej frustrujaca rzecz w zyciu, dla mnie osobiscie. Pamietaj co napisze – nie warto dla kasy porzucac wszystkiego. Ja mam kase ale wcale nie daje szczescia. teskni sie za domem…zawsze masz co zostawic. Chyba ze naprawde nie masz czego zostawic. wtedy wyjazd za granice to cos wspanialego. Rozumiem twoja chujnie, przerabialam ja 2 lata temu zanim zdecydowalam sie na wyjazd. Tez myslalam tymi kategoriami co ty. Szybko sie oczy otworzyly. Teraz tylko ciezko byloby mi sie przesiasc z 2000 euro na 2000 zl. I znowu jebane pieniadze….widzisz, nie ma zlotego srodka na to wszystko. Kazdy ciagnie swoj krzyz. moze lepiej po prostu o tym wszystkim przestac myslec. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 2 tys za OC….. nie zazdroszczę… Ja płacę 450 i wydaje mi się dużo….

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Potrzebujesz krajalnicy do gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie ma takich stawek za OC+AC+NNW. Nigdzie. Całość wpisu to lipa. To tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Komentarz nr.10 daje do myslenia i trudno sie nie zgodzic z Autorka.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 10 ma racje każdy orze jak może

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ciesz sie ze pacholek, a nie synalek prezesa sadu – bo bys z ciupy nie wylazl. I dziekuj Bogu ze instruktor cie wypierdolil – bo na razie to nadajesz sie (?) do taczek a nie do bryki z motorkiem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia zarobkowa

Witam wszystkich, moja chujnia polega na ekonomicznych aspektach życia w tym wspaniałym kraju. Jako młody dwudziestoparoletni człowiek z każdym porankiem gdy wstaję do pracy uświadamiam sobie że przy moich zarobkach nie stać mnie praktycznie na nic poza wegetacyjną egzystencją od 10 do 10. Pracuję jako kierowca magazynier i ogólnie w pracy muszę się sporo nadźwigać bo nie wszystko można ładować widlakiem a robota jest dość odpowiedzialna gdyż ladunki często mają sporą wartość a właściwe zabezpieczenie przed uszkodzeniami to rzadkość więc często muszę robić coś „na ryzyko”. W ciągu miesiąca robie około 10000 tysięcy kilometrów busem , przeładowuję kilkaset palet, kilkadziesiąt przerzucam ręcznie a oprócz tego sporo czasu tracę na porządki. Czyli w sumie co dzień niezły zapierdol a do tego mój czas pracy jest nie normowany więc nie mogę sobie nigdy niczego zaplanować a najczęściej jest tak że przychodzę na 7 rano , pracuję 2-3 godziny poczym szef wysyła mnie do domu ( dobrze że mam tylko 3 km ) bo rzekomo nie ma dla mnie zajęcia i później przychodzę o 18 i w ciągu godziny odpierdalam robotę za trzech bo muszę wyjechać w trasę( jak nie wyjadę na czas to zjebka od szefa ) w trasie jestem powiedzmy do 1 w nocy a koło 22 dostaję sms żeby jutro być o 6 rano bo przyjeżdża jakiś tir i trzeba go rozładować. Normalnie cały czas chodzę nie wyspany i wkurwiony bo nie mogę w żaden sposób ogarnąć życia prywatnego tz.nie mogę znaleźć sobie dziewczyny a nawet zwykłe piwo z kumplami to rarytas bo oprócz pracy mam na głowie jeszcze studia zaoczne które ogarniam tylko dzięki własnej inteligencji i szczęściu. A teraz najlepsze – moja godzinowa stawka wynosi 8 zł. W miesiącu mam 240-250h co daje około 1900 zł wypłaty. I gdy już wezmę do łapy te ciężko zarobione pieniądze i robie jakieś zakupy to ogarnia mnie pusty gniew gdy uświadamiam sobie jak mało mogę za to kupić a gdy zrobię opłaty za studia i zatankuję auto to z wypłaty zostaje tyle co na jedzenie do pracy i fajki. Mieszkam w małym mieście ( tz ściana wschodnia ) w którym ciężko jest znaleźć jakieś alternatywne zajęcie a nie chcę rzucić tej pracy którą mam by nie stać się ciężarem dla rodziców. Nie wiem co robić bo długo już nie wytrzymam w tej poniżającej wynagrodzeniem i warunkami „firmie” a nie znajduję żadnej alternatywy. To jakiś amok bez szans na osobisty rozwój, na miłość i na normalne życie

3
0

Chujnia zarobkowa

Witam wszystkich, moja chujnia polega na ekonomicznych aspektach życia w tym wspaniałym kraju. Jako młody dwudziestoparoletni człowiek z każdym porankiem gdy wstaję do pracy uświadamiam sobie że przy moich zarobkach nie stać mnie praktycznie na nic poza wegetacyjną egzystencją od 10 do 10. Pracuję jako kierowca magazynier i ogólnie w pracy muszę się sporo nadźwigać bo nie wszystko można ładować widlakiem a robota jest dość odpowiedzialna gdyż ladunki często mają sporą wartość a właściwe zabezpieczenie przed uszkodzeniami to rzadkość więc często muszę robić coś „na ryzyko”. W ciągu miesiąca robie około 10000 tysięcy kilometrów busem , przeładowuję kilkaset palet, kilkadziesiąt przerzucam ręcznie a oprócz tego sporo czasu tracę na porządki. Czyli w sumie co dzień niezły zapierdol a do tego mój czas pracy jest nie normowany więc nie mogę sobie nigdy niczego zaplanować a najczęściej jest tak że przychodzę na 7 rano , pracuję 2-3 godziny poczym szef wysyła mnie do domu ( dobrze że mam tylko 3 km ) bo rzekomo nie ma dla mnie zajęcia i później przychodzę o 18 i w ciągu godziny odpierdalam robotę za trzech bo muszę wyjechać w trasę( jak nie wyjadę na czas to zjebka od szefa ) w trasie jestem powiedzmy do 1 w nocy a koło 22 dostaję sms żeby jutro być o 6 rano bo przyjeżdża jakiś tir i trzeba go rozładować. Normalnie cały czas chodzę nie wyspany i wkurwiony bo nie mogę w żaden sposób ogarnąć życia prywatnego tz.nie mogę znaleźć sobie dziewczyny a nawet zwykłe piwo z kumplami to rarytas bo oprócz pracy mam na głowie jeszcze studia zaoczne które ogarniam tylko dzięki własnej inteligencji i szczęściu. A teraz najlepsze – moja godzinowa stawka wynosi 8 zł. W miesiącu mam 240-250h co daje około 1900 zł wypłaty. I gdy już wezmę do łapy te ciężko zarobione pieniądze i robie jakieś zakupy to ogarnia mnie pusty gniew gdy uświadamiam sobie jak mało mogę za to kupić a gdy zrobię opłaty za studia i zatankuję auto to z wypłaty zostaje tyle co na jedzenie do pracy i fajki. Mieszkam w małym mieście ( tz ściana wschodnia ) w którym ciężko jest znaleźć jakieś alternatywne zajęcie a nie chcę rzucić tej pracy którą mam by nie stać się ciężarem dla rodziców. Nie wiem co robić bo długo już nie wytrzymam w tej poniżającej wynagrodzeniem i warunkami „firmie” a nie znajduję żadnej alternatywy. To jakiś amok bez szans na osobisty rozwój, na miłość i na normalne życie

103
36
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Chujnia zarobkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i czego stękasz? Co to, każe ci ktoś tam zapierdalać? Idź gdzie indziej i chuj.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. ehh mam podobnie, tyle tylko powiem

    1

    0
    Odpowiedz
  4. oj, chyba mam wielkie szczescie mieszkac w „mentalnie niemieckiej” Wielkopolsce…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przejebane. Idz pracować jako kelner, wiecej zarobisz.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Krew menstruacyjna mojej dziewczyny niemożebnie cuchnie, ale kocham tą dziewuchę, bo mi dobrze i często daje.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. wyjedź na miesiąc do rosji

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Do kogo masz pretensje skoro zgodziłeś się na tyrkę za kierownicą za 1900zł? Pracowałem za kółkiem za 2500 i to uważam było nie warte na tyle godzin ile robiłem. Chociaż w moim przypadku był daleki dojazd. Sam sobie musisz pewne rzeczy uświadomić, czy warto?

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Żebyś wiedział, ale skąd możesz to wiedzieć jaką wielką i głęboką zrobiłem dzisiaj o 19.50 kupę. Najsampierw korek wystrzelił a potem czysta kaszanka w miękkiej rozlazłej formie ubrudziła mój sedes a resztki jej )rozbryzgi) co spływowi się nie poddały dotychczas plamami stoją na desce i oparciu. Taką kupą zawsze mogę zaimponować

    1

    1
    Odpowiedz
  10. „Ściana wschodnia” to też mój rewir a konkretnie Świętokrzystkie czyli najwyższy wskaźnik bezrobocia w kraju. Melina taka że chuj. Powiem tak. Im mniejsza firma tym gorsze wszystko. Prywaciarz to prywaciarz będzie Cię wyzyskiwał aż zdechniesz. I tu z odsieczą przybywają supermarkety. U nas za 180 h dostajesz 1700 zł jakoś tak więc proporcje chyba są korzystniejsze niż w twoim przypadku. Kabona na czas, minimum odpowiedzialności i stresu w zależności od podejścia i kadry, wolne na szkołę, urlop. Jak nie chcesz być ciężarem dla bliskich to dobre miejsce żeby się zahaczyć na jakiś czas. Długo by pisać jak to ze mną było ale miałem podobnie. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Czy szechter,jancio pawełcio,bolek wałęsa otrzymają od narodu wybranego nagrodę za wpędzenie gojów polskich w zabójczy nurt żydokapitalizmu od którego wielu z nich się potopiło i jeszcze wielu potopi póki nie nastanie NWO?Czy chociaz pomnik im postawimy w usraelu albo izraelu?odpowiedz brzmi,co najwyżej w polaczkowie im postawią,ale na naszą wdzięcznośc liczyć nie mogą,bo byli/są tylko nędznymi pachołkami,małymi trybikami w maszynie których mamy na pęczki,i są potrzebni tylko na chwilę,a kiedy już osiągnięmy cel są dla nas po prostu zbędni i gówno nas obchodzi ich los,to nie ta miara buta,nie ta poprzeczka,nie ten poziom

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ostrołęka?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo to znam

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Pierdol te zaoczne studia. Magistrow jest jak psow i wszyscy na zmywaku w Anglii. Tak sie szczesliwie sklada, ze dla takich jak ty, mamy 'weekendy’ 2 dni po 16 godzin. Wpadnie dodatkowe 4 stowy w miesiacu i juz z pewnoscia starczy na piwko z kolegami. Trzy stowy do lapy i pedz zlozyc CV w naszym Lodzkim Wydziale Fabrycznym.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Pierwsze co możesz zrobić to rzucić palenie fajek. Nie wiem ile palisz, ale często się na nie wydaje kilka stów miesięcznie. Nic dobrego po tym nie ma. Wydaje się, że zapalenie daje uspokojenie nerwów, ale to dlatego, że jest się od tego uzależnionym. Po drugie, co to za studia? Jaki kierunek? Który semestr? Bo może niepotrzebnie wypierzasz hajsy na nie i marnujesz swój jeden jedyny żywot. Po trzecie, z kobietami się tak nie zapędzaj. Rozumiem, że chcesz mieć kogoś, że miłość, ja też, ale spora grupa kobiet jest zwyczajnie porypana i na początku może być miło i fajnie a potem po kilku latach następuje szambo. Nie jeden tak miał więc trzeba uważać i dobrze czytać np. redpillman, samczeruno czy MGTOW. Po czwarte, zarabianie w sieci. Neobux, Paidverts ( właściciel to PONOĆ scammer więc trzeba uważać ), copywriting ( nie od razu Rzym zbudowano ). Te dwa pierwsze można od zera ruszyć, ale lepiej zainwestować. Sam jednak jeszcze nie ładowałem tam pieniędzy więc nie gwarantuje, że to działa, ale zostawiam jako ciekawostkę. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Czochraj bobra.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Na twoim miejscu jeszcze dziś jebnąłbym to wszystko, łącznie ze studiami i udał się na stopa w kierunku naszej zachodniej granicy. Tam sumę, którą podałeś dają na mordę, a podpisanie listy i udawanie, że się pracy szuka. W UK jest to samo, tylko trzeba kupić bilet na samolot. Ktokolwiek, cokolwiek robi dostaje min. 1200 EUR na rąsie, a koszty życia wcale nie są 2 razy większe, szczególnie podstawowych produktów do zeżarcia, które są prawie takie jak u nas a wiele jest tańszych i lepszej jakości. Jeżeli masz jakiekolwiek kwalifikacje i garniesz się do nauki, nie jest niczym dziwnym jak twoja wypłata w ciągu 2 lat wzrośnie 2 a nawet 3 krotnie. Sprawdziłem na sobie. W dodatku ludźmi się nie pomiata, tylko szanuje ich czas pracy. Niebywałe, że myśmy tę wojnę wygrali…

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Dobra życiowa chujnia.
    Inwestuj w siebie,rozwijaj się..
    Moje zarobki MIESIECZNE wyglądały tak:
    600,1500,1800,2000,1800,2700,4000,5000.
    Szukaj innej roboty,jak mało płacą to zmieniaj,bo dorobisz się tam tylko garba.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja zarabiam 10 zł brutto,czyli jeszcze mniej niż TY.Zakładam ,że te 8 zł to na rękę.Polskie państwo to państwo drugiej kategorii.W tym kraju żaden pracodawca Cię nie doceni.No chyba,że zagraniczna firma.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Masz mało kasy i jeszcze puszczasz ją z dymem? Jebnij się w łeb!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. tez mieszkam w tym syfiastym POd względem niwewolnictwa zarobkowego rejonie polski! i fakt to chujnia w mega wielkości! musisz wiedzieć ze ten stan nedzy i niewolnictwa pilnują na sile polityczni bandyci i unijni politycy co skazali polske na niskie zarobki i niewolnictwo!!!! trzeba mowic o tym glosno i nie bac się mafi politycznych bosow antypolskich i jeszcze cos, pracodawcę stać na wieksza kase dla pracownika ale te suki sa tak chciwe ze będą dusic nas ile tylko i jak nie wejdzie ustawa o minimalnej kwocie —37zl na godzine to będzie chujnia mujania do kwadratu

    1

    0
    Odpowiedz
  22. robota to głupota

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Wszystko rozumiem. Zaraz! Nie rozumiem niczego. Dajesz się dymać to twój wybór. Za tę kasę możesz robić coś innego i nie będziesz musiał za murzyna targać. No, może nie w takim wymiarze czasowym. A ogólnie to mówisz, że jesteś inteligentnym człowiekiem, a dajesz się dymać? Jest ciężko, ale pokazujesz tym gnojom, że jednak ci to pasuje.

    1

    1
    Odpowiedz
  24. Stwardniały członek pawiana płaszczowego przypomina rzadki rodzaj kału typu: Wojna Wojna i Po Wojnie lub jak kto woli Bitwa 5 Armii

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Przy poprzednim wpisie nt. dziecka dało się to jakoś skomentować, ale tutaj – chujnia totalna… ;( Tylko samobójstwo albo pogodzenie się z losem…

    0

    1
    Odpowiedz
  26. może zrezygnuj z fajek? zawsze coś zaoszczędzisz!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. To jest polska, a raczej to co zostało po zydokomunie, tak mialo byc ,ktoś to kiedyś wymyślił i to sie sprawdza ,kiedyś tworzyło sie konflikty które prowadziły do wojny dziś wystarczy by ludzie mieli ciężko z $$$ i naród sie juz wykrusza,bez wojen strat materialnych itp

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Life is brutal…

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki,porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. „Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych” – pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:
    – Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcej
    dowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.

    Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:

    Majster do robotnika: „…wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów,
    prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich
    obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka.”

    Robotnik do majstra: „Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu.”

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jebać jebane Disko Polo

    1

    0
    Odpowiedz
  31. 29, 30, 31 – alleluja!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. zacznij od rzucenia fajek debilu.

    0

    1
    Odpowiedz
  33. 3km? rowerem jedź

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Sprawdzona rada ziomuś: Wyjedź z tego chorego kraju! Tylko zachowaj to dla siebie żeby za dużo cebuli się nie zjechało ;p Chociaż za granicą też nie głaszczą a jak pójdziesz na produkcje to siedzisz z cebulakami, którzy bez powodu sobie i Tobie życie uprzykrzają. No ale chociaż nie jesteś głodny nie? No i masz samochód… I 50 calowy telewizor… I smartfona… I rodzicom coś wyślesz… I jeszcze Ci zostaje na wyjazd na Kanary…

    2

    0
    Odpowiedz
  35. Stac cie na wysrywanie pieniedzy na fajki a marudzisz ze malo zarabiasz 😉 Placz nad swoim zyciem i uzalaj sie dalej, tym czasem za te sama prace rowno 8h dziennie w UK zarobil bys nie mniej niz £6.70 za godzine. Kurtyna.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Potrzebujesz krajalnicy do gówna.

    1

    0
    Odpowiedz
  37. @36 – £6,70 miałem do końca marca. Od kwietnia mam £7,20 i nic więcej mi nie trzeba, bo reszte dokłada państwo… Jak nażekać, to za lepszą kasę… Kurtyna…

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Najgorsze jest to,że ludzie się nie szanują. Naplujesz szefowi w mordę i odejdziesz to przyjdzie następny frajer, który będzie zapierdalał ile się tylko da za śmieszne pieniądze. Robi się błędne koło.

    1

    0
    Odpowiedz
  39. pracować po 250 godz i zarabiać 1900 zł to jest śmieszne. co autor robi ze swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi to jego sprawa. chce palić fajki to niech pali, zarobił na nie i sam za nie płaci. dopoki Polacy będą dla siebie takimi chamami to nic się w tym kraju nie zmieni. jest jeden wielki wyzysk wszędzie.

    2

    0
    Odpowiedz

Kobieta męczy o dziecko, brak racjonalności

Wielu chujan pewnie za młodych będzie żeby chujnię ogarnąć, ale w końcu chodzi o to żeby się wygadać. Otóż problem jest taki że moja żona chce drugiego dziecka, a ja nie bardzo. To znaczy, nie że nie chcę bo nie chcę, tylko patrzę racjonalnie na nasze możliwości finansowe, mieszkaniowe, możliwości rozwoju i polepszenia tychże warunków. Ona dostaje pierdolca bo ma 33 lata i mówi że za chwilę nie będzie mogła, i to ma być argument zbijający wszystkie inne. Mamy 5-letnią córkę, oboje pracujemy. Zarabiamy średnio, ani mało ani dużo – tak że wystarcza spokojnie na tzw. życie, żeby nieźle się ubrać, wyjść czasem do kina i restauracji, raz do roku jakieś wakacje. Odkładamy bardzo niewiele, mamy 3 pokojowe mieszkanie na kredycie jeszcze 20 lat. Ja dokładnie wszystko przeliczyłem: żona ma pracę taką że raczej na nią czekać nie będą więc będzie musiała szukać nowej, na macierzyńskim dostanie dużo mniej kasy bo szef jej sporą część płaci pod stołem. Czyli dochody nam spadną, wydatki wzrosną, dochodzi do tego niepewność jak szybko żona znajdzie pracę. Czyli będzie życie na oszczędnościach byle do 1-szego. Mam plany też żeby się usamodzielnić w tym roku, założyć własną działalność, a wiadomo że pierwsze co najmniej 2 lata to charówka na maksa, jak to pogodzić z dzidziusiem, wiem jak było przy 1-szym dziecku ile żona pomocy chciała ode mnie. Nie do zrobienia. Poza tym jak znam życie to jej hormony i instynkt osąd zaciemniają i jak potem się skończy chodzenie do kina, restauracji, wakacje, będzie konieczność kupowania tańszych rzeczy, ciuchów, to będzie znowu o to kwas i kłótnie. Teraz twierdzi że o to nie dba ale ją znam dobrze i wiem jak potem będzie. Bo koleżanka ma to a jej nie stać, bo ci robią remont a my nie, a tamci się budują. I będzie mnie chuj strzelał, kto wie czy za granicą nie wyląduję jak pełno moich kolegów żeby ogarnąć finansowo rodzinę. Gdyby były inne warunki nawet bym się nie zastanawiał nad 2-gim dzieckiem, ale tak to nie widzę powodu czemu mam wpierdalać w kłopoty siebie i nas wszystkich, ze spokojnego życia wpierdalać się w szarpaninę i wiązanie końca z końcem. Uważam że dorośli powinni mierzyć siły na zamiary. Ja bym na przykład chciał furę za 100 000 i pewnie bym mógł ją na kredy kupić i spłacalibyśmy ją z 15 lat. Ale wiem że mnie nie stać i zostaję przy moim 10 letnim Passacie. Bo kurwa myślę racjonalnie! Czemu baby są takie dziwne!?

8
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Kobieta męczy o dziecko, brak racjonalności"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Popieram… nie daj sie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie daj się! Dziecko to wspólna decyzja!

    0

    0
    Odpowiedz

Kasjerka

Od kilku tygodni pracuję jako kasjerka w hipermarkecie. Nie jest to wymarzone zajęcie, jednak z uwagi na stan zdrowia i inne czynniki podjęłam się tej roboty. Jetem pozytywnie nastawiona do ludzi i nie muszę zmuszać się do tego,żeby uprzejmie i życzliwie obsługiwać klientów. Kilka dni temu była pani z mężem i wszystko było idealnie do momentu wydawania reszty. Miałam w kasie same drobniaki i ok.6zł musiałam wydać 10,5,2,1-groszówkami. Mąż zachowywał się spokojnie, a pani wydarła się na mnie, że jestem złośliwa i ją popamiętam. Dzisiaj, już po raz trzeci, ta sama pani kupowała kilka produktów i sypnęła garścią żółtych monetek. Za każdym razem melduje mi, że też umie być złośliwa. Pieniądz to pieniądz-wkurza mnie tylko, że przy rozliczaniu kasy marnuję więcej czasu, niż powinnam, a każdy kolejny dzień rozpoczynam z całą szufladą żółtych klepaków. Wiem, że pani znowu przyjdzie, bo ją to bardzo bawi. Nie wiem jak mogę to rozwiązać…

2
1

Krzyk

Wiem, że każdy ma swoje bolączki. Innych wkurwia to, innych tamto. Nie wiem na ile poważny jest mój problem na tle innych. Ale podobno nikt tak naprawdę nie ma prawa narzekać na swój los, tak kiedyś usłyszałam.
Mnie wkurwia fakt, że mąż nie potrafi przestać się na mnie drzeć. Przepraszał już mnie za to, udawał, że postara się to zmienić. Teraz wiem, że kłamie, nigdy się nie stara poprawić. Przeprasza wtedy, gdy czuje się już zbyt samotny. Jest ze zjebanej rodziny, gdzie ojciec był alkoholikiem (był, bo zmarł), myślę, że dlatego tak mu łatwo wybaczam. U mnie w domu nikt się na siebie nie darł, a jak jestem z jego matką i całym rodzeństwem, często dochodzi do krzyków i konfliktów słownych. Albo jak słyszę, gdy mąż na matkę swoją się drze to rzygać mi się chcę i mu mówię, żeby się zciszył. Czasem serio mi się odechciewa wszystkiego i wiem, że ten przeklęty krzyk będzie zawsze. Nienawidzę tego. Teraz leżę w łóżku, próbował mnie przytulić. Ale stwierdził, że jak nie, to nie. I do kompa. Bo jego przytulanie było dla mnie jakąś kurwa łaską.

2
1

Kobieta męczy o dziecko, brak racjonalności

Wielu chujan pewnie za młodych będzie żeby chujnię ogarnąć, ale w końcu chodzi o to żeby się wygadać. Otóż problem jest taki że moja żona chce drugiego dziecka, a ja nie bardzo. To znaczy, nie że nie chcę bo nie chcę, tylko patrzę racjonalnie na nasze możliwości finansowe, mieszkaniowe, możliwości rozwoju i polepszenia tychże warunków. Ona dostaje pierdolca bo ma 33 lata i mówi że za chwilę nie będzie mogła, i to ma być argument zbijający wszystkie inne. Mamy 5-letnią córkę, oboje pracujemy. Zarabiamy średnio, ani mało ani dużo – tak że wystarcza spokojnie na tzw. życie, żeby nieźle się ubrać, wyjść czasem do kina i restauracji, raz do roku jakieś wakacje. Odkładamy bardzo niewiele, mamy 3 pokojowe mieszkanie na kredycie jeszcze 20 lat. Ja dokładnie wszystko przeliczyłem: żona ma pracę taką że raczej na nią czekać nie będą więc będzie musiała szukać nowej, na macierzyńskim dostanie dużo mniej kasy bo szef jej sporą część płaci pod stołem. Czyli dochody nam spadną, wydatki wzrosną, dochodzi do tego niepewność jak szybko żona znajdzie pracę. Czyli będzie życie na oszczędnościach byle do 1-szego. Mam plany też żeby się usamodzielnić w tym roku, założyć własną działalność, a wiadomo że pierwsze co najmniej 2 lata to charówka na maksa, jak to pogodzić z dzidziusiem, wiem jak było przy 1-szym dziecku ile żona pomocy chciała ode mnie. Nie do zrobienia. Poza tym jak znam życie to jej hormony i instynkt osąd zaciemniają i jak potem się skończy chodzenie do kina, restauracji, wakacje, będzie konieczność kupowania tańszych rzeczy, ciuchów, to będzie znowu o to kwas i kłótnie. Teraz twierdzi że o to nie dba ale ją znam dobrze i wiem jak potem będzie. Bo koleżanka ma to a jej nie stać, bo ci robią remont a my nie, a tamci się budują. I będzie mnie chuj strzelał, kto wie czy za granicą nie wyląduję jak pełno moich kolegów żeby ogarnąć finansowo rodzinę. Gdyby były inne warunki nawet bym się nie zastanawiał nad 2-gim dzieckiem, ale tak to nie widzę powodu czemu mam wpierdalać w kłopoty siebie i nas wszystkich, ze spokojnego życia wpierdalać się w szarpaninę i wiązanie końca z końcem. Uważam że dorośli powinni mierzyć siły na zamiary. Ja bym na przykład chciał furę za 100 000 i pewnie bym mógł ją na kredy kupić i spłacalibyśmy ją z 15 lat. Ale wiem że mnie nie stać i zostaję przy moim 10 letnim Passacie. Bo kurwa myślę racjonalnie! Czemu baby są takie dziwne!?

106
54
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Kobieta męczy o dziecko, brak racjonalności"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zalej jej formę, uprzedzając przedtem, że standard życia poleci i finito. Jak poleci, to powiesz, że mówiłeś, że poleci i miej wyjebane. Baba i tak pójdzie za swoim instynktem. A $ nie ma w życiu żadnego znaczenia. Będziesz miał mieć przejebane, to będziesz miał. W Afryce siedzą pod drzewem, mają stadko bachorów i są happy. Nikt o standardzie życia nie szemra. Bo to jest względne. Za to, co macie wasi starzy posraliby się z zazdrości w swoich czasach.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mądrze prawisz, patałachu. Pan twój ci to mówi. Nie daj cipie rządzić, bo źle skończysz, błagając, z prężną pałą Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa w zębach, pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego o etat i kąt w przyzakładowych barakach. Ona ma jeszcze czas na kolejnego dzieciaka, tylko że jej się instynkt włączył i pierdoli. Ustaw babsko do pionu i tyle. I uważaj, żeby cię nie postawiła przed faktem dokonanym, bo będziesz miał potem przesrane. /Mesio PS. youtube. com /watch?v=AwDk98AxTIg

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chuja myślisz racjonalnie!!! Firmę załóż na żonę sam się zatrudni u niej i prowadź firmę tyle że z tylnego siedzenia a żona na macierzyńskie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Siema zjebany ryju. Jak wiesz co to jest natura pedale to pewnie wiesz co to jest instynkt macierzynski. Pewnie wiesz zjebie tez ze wiekszosc kobiet go posiada. Wiesz tez pewnie ze zdolnosc reprodukcyjna mezczyzn jest o wiele dluzsza niz kobiet. Skoro to wszystko wiesz wiszaca palo to wiesz pewnie tez ze kobieta ktora lubi dzieci to skarb wiec nie pierdol swojej babie ze nie chesz kolejnego bahora tylko oraj ja jak sciere bez gumy przez 3 miechy az zrobisz cos co ma sens w zyciu. Jak chcesz caly czas zapierdalac na pieniadze dla siebie to huj ci w dupe i kamieni kupe. Fak ju men.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Co to za poziom? Ktoś tu wyszedł z rynsztoka…

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Jak dobrnieszpo masie komentarzy popierdoleńców do mojego to powiem tylko tyle, że aż wstałem, bo myślałem, że sam napisałem ten tekst…

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Znając życie przestanie Ci dawać dupy aż się złamiesz, czyli i tak wygra.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Masz 100% rację wytrwaj w postanowieniach.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No właśnie! Jakbyś był racjonalny jak ja to jechałbyś na ręcznym zamiast zakładać rodzinę.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Jeździsz Pastuchem? Ojej… Jesteś bez wyrazu jak to auto…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ale chujnia z grzybnią! Dziecko to tylko problem! Jednak sytuacja jest niestety bez wyjścia… 🙁 Powiedziałeś jej to co tu napisałeś??? Argumenty niezłe. Osobiście uważam – dobro osobiste ważniejsze od dziecka – oczywiście tylko tego jeszcze nienarodzonego!!!!! A widzę, ze plany masz niezłe… Jak to nie pomoże, to powiedz, że nie będziesz się nim zajmował! Ale tutaj skutek odniesiesz tylko gdy masz bardzo wysoką pozycję w stadzie, a co za tym idzie w rodzinie również 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trafiła ci się nieroztropna. Uważaj co by nie zrobiła skoku w bok a z Ciebie zrobi ostatniego drania przed ludźmi a potem zaciągnie przed sąd i wygra sprawę na majątek i alimenty. Jak coś to idź na forum samczeruno.pl.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Przeczytalem, zrozumialem, wspolczuje 🙂 oby zycie dalo Ci wiecej dodwiadczenia, bo to tylko sie liczy w byciu szczesliwym

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Przykro mi to pisać, ale twoja żona do inteligentnych nie należy i wymaga od ciebie więcej niż możesz dać (jedno z drugiego zresztą wypływa). To raczej taka mama piaskownicowa, myśląca macicą i przesadnie zapatrzona w głupawe koleżanki. Nie piszę tego, żeby ją obrażać, to po prostu taka kategoria kobiety. Rozsądna kobieta, a takie też są, podchodzi do sprawy w taki sposób jak ty (tu chodzi o intelekt, nie o płeć). Argumentujesz racjonalnie. Nie ma nic gorszego, co można zrobić sobie i dziecku, niż powiększanie rodziny bez odpowiednich warunków – i tego nie przeskoczysz, choćbyś się zesrał. Racjonalne myślenie jest tu jedynym słusznym wyjściem, bez względu na czyjeś dąsy i niedojrzałość. Potencjalne dobro dzieci powinno wziąć górę. Powinna to rozumieć. Nie zazdroszczę ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa, koleś, musisz babe podstepem, powiedz jej, że jak kobieta zachodzi w ciążę w późniejszym wieku, to rodzą się inteligentniejsze dzieci.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Podwiaz sobie jajowody i po problemie bachora nie bedzie a ty bedziesz mial swiety spokoj

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Goje są zamęczani cały od małego przez nas,a to beztresowym wychowaniem,a to propagandą naszych żydomediów,a to zapierdolem za 1200 przez 12 godzin dziennie,a to biurokracją,a to terrorem,wyzyskiem,a to wyścigiem szczurów,a to zatrutym żarciem z biedronki i czymkolwiek innym co pozwala narodowi wybranemu maksymalnie dokręcić śrubę narodowi gojowskiemu,a ty nam tu mówisz goju o jakiś pierdołach przy których te wymienione wyżej są sielanką,ledwo ułamkiem tego co dzieciaka czeka w przyszłości

    0

    0
    Odpowiedz
  18. „Coś się kończy. Era, polityczny czas jaki znamy, dobiega końca. Natomiast my Słowianie- Polacy, Serbowie, Czesi, Rosjanie itd.- jesteśmy największą siłą w Europie. Jesteśmy najpotężniejszym narodem w Europie. Ale jesteśmy podzieleni, skłócono nas religią- katolicy, prawosławni- ale co za różnica? Płynie nas ta sama krew. Tak samo myślimy. Gdybyśmy byli razem to Zachód padałby przed nami na kolana, a nie odwrotnie, jak to się dzieje dzisiaj.Jak to się dzieje, ze Berlin i Paryż, przecież w odniesieniu do Słowiańszczyzny to proch, jak to się dzieje, że oni dyktują nam nasze życia? Ponieważ my jesteśmy podzieleni, skłóceni. Zjednoczone państwo Słowian to niewyobrażalne możliwości, niewyobrażalna siła, ale co z tego jeżeli nikt nie wybijał się wzajemnie w takim stopniu jak właśnie my. Ludzie nami rządzący sprzedają nas, nieustannie nas sprzedają . Ja znam waszą historię- to historia pełna sławy, odwagi i honoru, w was jest skrywana moc, siła. Kiedy tylko Polacy będą z Rosjanami żyli tak jak dzisiaj Serbowie i Rosjanie, to powstanie sojusz silniejszy aniżeli kiedykolwiek Francja i Niemcy mogłyby utworzyć . Tutaj najważniejsze- źródłem tej wspólnej potęgi są Polacy i Rosjanie, ich zgoda jest fundamentem dla przyszłości nas wszystkich. Wam zjednoczonym nikt nigdy nie zagrozi, nikt. Ale nam wrogowie za wszelką cenę nie pozwalają się porozumieć.”

    14. Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym

    15. “Ziemię do której przybywasz jako przychodzień… dam tobie i twojemu potomstwu na wieczne posiadanie.” Rodzaju 17, 8 . „Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.” Powtórzonego prawa 7, 2 . “I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.” Izajasza 61, 5-6 . “Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą. I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“ Izajasza 49, 22-23 . “Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.” Izajasza 45, 14 . “Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…” Jub. 32, 18-19

    16. „Wojna z Hitlerem jest nieuchronna a Stany przystąpią do niej po związaniu Niemiec przez Anglię i Francję. Państwom demokratycznym potrzeba co najmniej dwa lata czasu na dozbrojenie a w międzyczasie należy spodziewać się ekspansji Hitlera na wschód i życzeniem państw demokratycznych byłoby, żeby tam na wschodzie doszło do rozgrywki między Rzeszą Niemiecką a Rosją. Ponieważ potencjalna siła Sowietów nie jest dotychczas znana, zatem możliwe jest, że Niemcy operując zbyt daleko do swych baz byliby skazani na długa i wyniszczającą wojnę. Dopiero wtedy państwa demokratyczne mogłyby zaatakować Niemcy i doprowadzić do ich kapitulacji.”

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ślepy Tłum By opracować plan działań celowych, należy z jednej strony wziąć pod uwagę podłość, niestałość i chwiejność tłumu, jego niezdolność pojmowania, z drugiej zaś strony, szanować warunki życia własnego i pomyślności własnej. Należy zrozumieć, że potęga tłumu jest ślepa, nierozumna, niezdolna do rozważenia, nasłuchująca na wszelkie strony. Ślepy nie może prowadzić ślepych i nie zawieść ich do bram przepaści, a wiec jednostki z pośród tłumu, parweniusze z ludu, nawet genialnie mądrzy, lecz nieznający się na polityce, nie mogą występować w charakterze kierowników tłumu bez doprowadzenia do zguby całego narodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Triumf nasz stal się tym łatwiejszy, że w stosunkach z ludźmi, niezbędnymi dla nas, oddziaływaliśmy zawsze na najczulsze struny ludzkiego jestestwa, na chciwość, na wieczyste niezaspokojone potrzeby materialne. Każda z wymienionych słabości ludzkich, wzięta oddzielnie, zdolna jest zabić wszelka inicjatywę oddając wole ludzi do dyspozycji nabywcy ich działalności.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Stary, dla kobiety najważniejsze jest dziecko. Ty zawsze będziesz na drugim miejscu i przez 20 lat będziesz traktowany głównie jako dostarczyciel kasy. One nie liczą się z kosztami, bo ich instynkty są dla nich najważniejsze.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Wez dziecko i spierdalaj. Rozumiem Cie i jej gadanie. Wszyscy maja to i ja musze. Wspolczuje… Wez pod uwage fakt, ze spierdoli z kims innym, bogatszym, bo po tym co piszesz wszystko jej nie pasuje. Proza zycia w Polsce :/ Powodzenia i nie daj sie!

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Baby są durne i tyle. Kopnij ją w dupę i już, tracisz zdrowie dla tej łajzy, a ona i tak tego nigdy nie doceni. Bo jej sie przecież 'należy’. Wzglednie zrób se po cichy wazektomię i ślepakami strzelaj.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Jesteś pierdolonym egoistą i tyle. Ja mam 2 i chcę mieć trzecie ale u mnie żona nie chce… Kurwa. Chcieć to móc, tyle w tym temacie.

    0

    3
    Odpowiedz
  25. Babsku nie przetlumaczysz. 90 procent chce i nie rozumie prostego kurwa slowa : nie. I nie mysla racjonalnie bo wiekszosc z nas nic nie ma we lbie. W momencie kiedy to zrozumialam to zmadrzalam bogu dzieki i przestalam sie zachowywac jak debilka z IQ rownym skarpecie, w ogole nie zadaje sie z babami tylko z facetami i dobrze bezstresowo mi sie zyje. Ale nie licz ze twoja do tego dojdzie I mowie to ja kobieta. Baby sa zjebane , nie mysla , a jak cos sobie upierdola to koniec. Wspolczuje jeszcze szczegolnie ze w bachora chce cie wciagac bo to przeciez ty bedziesz zapierdalal az ci pot po dupie bedzie ciekl a ona bedzie dzieci chowac…nie daj sie babsku i uwazaj zeby jej formy nie zalac . Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Baby sa pojebane!!! Ona nie myśli racjonalnie tylko emocjami:D bo koleżanka ma to bo ma tamto:D powalona a potem do kogo będzie pretensja? do CIEBIE bo mało zarabiasz, bo nie jesteś prawdziwy facet bla bla bla:D

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dobrze myślisz, daj do zrozumienia babie, że zawsze możesz ją kopnąć w dupę i kazać jej samej utrzymywać córkę. To powinno ustawić ją do pionu.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Bo baby nie mysla racjonalnie ,one w ogóle nie mysla, one kierują sie EMOCJAMI !!! i tak jak merkel chciała taniej siły roboczej ,ale nie widzi ze swemu krajowi zgotowała powolne samobójstwo.
    Też mam znajomych i moja była tylko narzekała ze oni mają ,oni coś tam oni zyją itp tylko nie widziała jednej rzeczy tam pomagala cała rodzina im czyli razem 4wypłaty a mi nikt nie pomagał wiec myslałem inaczej czyli zle ,poszła do innego w mysl ze robi mi na złośc wiec teraz mając skończoną 30 wiem jakie są kobiety ,one wie widzą ze polska to nie usa gdzie wystarczy pracować i zyc ,tu trzeba zapierdalać i kombinować by jakoś tam zyć ,ale TV SERIALE kobietom wmawiają ze jest inaczej ,mamy tego efekt PROPAGANDA pełną gębą wszystko by zniszczyć faceta.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. nie płacz, od rządu dostaniesz cale 500 zł na drugie dziecko, po to są te zapomogi w końcu, nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Bo baby myślą macicą.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. 10 letni, ale w TDIku? NIe bój, nie bój. I tak ci jebną wtryski. PZDR 9/10

    0

    1
    Odpowiedz
  32. @17. „Podwiaz sobie jajowody i po problemie bachora nie bedzie a ty bedziesz mial swiety spokoj” Bahahaha… Debilu… Wiesz co? Idź ty, nieskończenie tępy patałachu, do lekarza i każ sobie znaleźć jajowody… Jak znajdzie, to Pan twój, Mesio da ci etat w naszym ŁWF bez tych trzech stówek wpisowego. /Mesio PS. Kurwa, jakich tłuków teraz ze szkół wypuszczają…

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Do 17. – chyba nasieniowody, debilu.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Sam wszystko rozkminiłeś. Nie ma ci co radzić. Masz racje więc obstawaj przy swoim. Jak dasz się urobić to po tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Ja Muhhadi Al-Saddam mówić Tobie dobra rada. Ty dużo jebać swa żona, jedna, druga i trzecia. Ty narobić 15 małego gnojka i uczyć produkować bomba, dupczyć koza i ucinać ładnie głowa jak kromka chleba. Od Twoja jajca zależeć piękna wystrzał metra i lotnisko.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Popieram Chujana nr 4. Oraj grządkę i podlewaj obficie

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Rozwiedź się z nia.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Jesteś ogarnięty, to widać. Zostań przy swoim stanowisku, bo potem jak wyjdzie na twoje, to nic wam nie pomoże i co? Powie „przepraszam, miałeś racje”? Życie trzeba brać takim, jakie jest. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Otóż spółkę z o.o. najlepiej z rodzicem (byle nie z żoną, bo będzie ZUS co miesiąc do zapłaty), zatrudnij żonę na etat, daj jej kilka tysięcy pensji i jak zajdzie w ciążę, będziesz miała sporo kasy co miesiąc. Nie będzie okresu wyczekiwania, bo już ma etat. Dodatkowo ubezpiecz ją kilka miesięcy wcześniej w PZU i siebie też przed urodzeniem dziecka. Za każdy dzień w szpitalu w okresie ciąży otrzyma kasę z PZU i po urodzeniu dziecka też. Za urodzenie dziecka dodatkowo oboje otrzymacie po 2.800 zł minimum, chyba że będzie wyższa kwota ubezpieczenia, to będzie więcej. Jest też przecież 500+ i becikowe.

    0

    2
    Odpowiedz
  40. Rób dziecko, durniu, za 20 lat mi podziękujesz. Chuj z kasą. Nie wiem tylko co za dureń wziął 3-pokojową chatę, skoro u was się nie przelewa. Jeszcze może we frankach? TĘPACTWO POLSKIE. Dzieci robić nie marudzić, bo musimy być potęgą jako naród!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  41. U mnie odwrotnie. Mój mąż chciałby drugie dziecko ale ja nie chce. Srał pies że obniżyłby się standart życia, bo takie niemowle to wpierdalacz pieniędzy, ale teraz, kiedy nasz dzieciak ma juz 8 lat, możemy wyjść sami do sklepu, młode już potrafi samo o siebie zadbać, wychodzi na podwórko, ja mam się wjebać znowu w obsrane pieluchy, wstawanie w nocy, żadnych rozrywek… Bo tak sie chujowo ułożyło, że mieszkamy daleko od rodziny i nawet dzieciaka nie było komu podrzucić raz na pół roku, żeby wyjść do kina. Dlatego może jestem zniechęcona, bo wszędzie ciąglnęliśmy młode, czy chciało czy nie chciało, teraz umysł mi odpoczywa. Jak dziecko nie chce, to ide z mężem na długi spacer, albo na spokojne zakupy bez stwarzania. A na wakacje jedziemy bez tych słoiczków, wózków, pieluch, mozemy siedzieć cały dzień na plaży albo wieczorem iść na zapiekanke albo posiedzieć na mieście, z 8 latkiem już się da… Mając 5 letnią córkę jesteś na dobrej drodze.

    2

    0
    Odpowiedz
  42. Twoja żona chyba ma pecha, będąc z takim biedakiem – przegrywem. 1 dziecko tylko, nie stać cię na więcej? Żenada, co z ciebie za facet? Twoja żona myśli racjonalnie, ty jak biedak i przegryw. Żebyście mieli już 4 dzieci i nie chciałbyś piątego to mógłoby to być racjonalne. Ale w dwóch wyżywić tylko jedno dziecko? No przegryw z ciebie…

    0

    3
    Odpowiedz
  43. Twoja baba chyba inteligencją nie grzeszy, typowa „madka polka” co jedynym celem jest dwudziestka bachorów
    Nie daj sie w to wrobić bo później ty bedziedz na to zapierdalał a ona lezala do gory dupą w domu.
    I pisze ci to inna baba, ale trzezwo myslaca.

    1

    0
    Odpowiedz
  44. Co za patologia się tu wypowiada. Nie chcą mieć dzieci bo żal im kasy i czasu. Na plaży nie będzie sobie mógł/mogła poleżeć. Dziecku jedzenie będzie musiał kupić. No istny margines społeczny, lenie śmierdzące i nieudaczniki. Na starość zostaniecie sami i nic po sobie nie zostawicie.

    0

    3
    Odpowiedz