Sukces Małysza…

Zadowalające jest to, że wielkich Polaków osiągających jakiś sukces czy to sportowy czy medialny, cechuje… skromność (Małysz, Pudzian, Gortat, Kubica, Wenta- i gang jego szczypiornistów 🙂 itd.). Niepokojące jest to, że na arenie międzynarodowej osiągają to co w Polsce byłoby „oplute” – czyli z zawiści niedocenione. Ciężką pracą trwają nawet klika lat, dosięgają marzeń… chcą mieć chcą tak bardzo, a mimo to nie przestają być sobą. Realizują się w pełni ceniąc to co robią przy niskim nakładzie czy to finansowym czy społecznym (początki Małysza czy Pudziana – przed ich wielkim sukcesem to wielogodzinna praca na budowach – a potem treningi). Ile w nich jest samozaparcia, które mnie osobiście brakuje na co dzień. Ich wizerunek często nieskazitelny przekreślany jest przez medialne ścierwa szukających czegoś co przyniosło by profit korporacjom często zagranicznym. Chujnią jaką obdarowywani są na co dzień mimo tych wszystkich wyrzeczeń, trudności pokazują jak być WIELKIM. Jak cieszyć się tym co mają co osiągnęli. DRODZY CHUJOWICZE, TU I TERAZ pragnę podziękować za to co robią i dala tych, którzy to doceniają… ŚRUT!!!

21
54
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Sukces Małysza…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zgoda. Ale w kwestii sprostowania, to ja bym zawiści, którą z taką lubością przyklejają Polacy Polakom, nie postrzegał jako naszej narodowej cechy, której nie posiadają inne nacje. Tak się składa, że miałem okazję dłuższy czas mieszkać we Francji. Tam też jest zawiść i śmiem twierdzić, że w innych krajach jest podobnie. Więc przestańcie pierdolić farmazony w stylu: „Jakie te Polaczki zawistne”, bo dokładnie to samo można by powiedzieć o mieszkańcach innych państw.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem kryminalistą

Niedawno skończyłem 18 lat i już zostałem kryminalistą… Wypiliśmy trochę z kumplami (ja zwykle nie piję) i pojechaliśmy do miasta – oczywiście żaden z nas nie miał prawka. Ponieważ za wszystkie pieniądze zalaliśmy rozjebanego w trzy dupy golfa kolegi, nie mieliśmy już zbytnio kasy, więc poszliśmy się nażreć za darmo. Wszystko zajebiście, udało się, ale nie mnie. Akurat mnie złapali. Świeżo po osiemnastce a już przestępca. Każde Tesco ma taki pokoik gdzie wsadzają złodziei – na ścianach jest wymalowane ,,jebać złodziei”, a nad drzwiami napis: spokojnie oczekujesz na przyjazd policji… Jasne, jestem spokojny… zajebiście wyluzowany. Przyjechała policja (panowie sympatyczni i bardzo mili) wlepili mi 300zł mandatu… Posiedziałem w radiowozie. Nie miałem kurtki bo została u kolegi w samochodzie (koledzy spierdolili) więc panowie abym się nie przeziębił włączyli ogrzewanie, a żeby było przyjemniej radyjko. Wypisali mandat spisali wszystkie moje dane z legitymacji szkolnej, bo jeszcze nie mam dowodu i wzięli mój pesel. Potem odwieźli mnie do głównej drogi jak sami powiedzieli ,,żeby mnie tu nikt nie najebał”. Potem przyjechali koledzy i mnie zabrali… Mandat zapłaciłem, ale straciłem twarz – bo zostaje takie uczucie, że jesteś kryminalistą, złodziejem, marginesem społecznym bo ukradłeś kilka jajek z niespodzianką i dwie gumy do żucia-słowem produkty spożywcze o wartości 23,30zł Po prostu czuję się chujowo, bo byłem głupi i w dodatku nie mam z kim o tym pogadać :/ Jednym słowem chujnia…

31
69
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Jestem kryminalistą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujnia na własne życzenie, nauczka na przyszłość. Za głupote trzeba płacić…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. hej stary, masz nas – chujowiczów. na pocieszenie powiem Ci, że źle nie jest. no przecież zobacz – nawet panowie policjanci Cię nie potraktowali po chamsku bo pewnie zrozumieli, że to jednorazowy wybryk. poza tym takie „przestępstwa” po jakimś czasie znikają z akt więc nie przejmuj się – wcześnie zacząłeś, wcześniej to zniknie z Twoich papierów (zanim jeszcze zdąży Ci w czymś zaszkodzić).

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A tam, wyluzuj człowieku. I tak miałeś szczęście że trafiłeś na takich policjantów a nie na jakiś kurwa debili. 300 zł zapłaciłeś – karę dostałeś. Kryminalistą byś był jakbyś kogoś zabił, a to nie koniec świata. Po alkoholu się gorsze rzeczy robi ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Spokojnie kolego, bylem w podobnej sytuacji niecaly rok temu, tyle ze ja mialem 15 lat 😛
    Za 4 miesiace wszyscy o tym zapomna, a jak ktos sobie przypomni to bedziesz sie smial jakto fajnie byla adrenalinka, a teraz to

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kolego w myśl prawa popełniłeś jedynie wykroczenie a nie przestępstwo więc spokojnie – NIE jesteś kryminalistą 😉
    w młodości robi się różne głupie rzeczy i zobaczysz kiedyś się będziesz z tego śmiać. Głowa do góry!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz nauczkę na przyszłość; sam widzisz, że nie opłacało się ryzykować głupich 23.30zł. Na pocieszenie zostaje fakt, że to mandat, więc nie będziesz mieć tego odnotowanego w papierach. Masz wyrzuty sumienia. Nie zachowujesz się jak debil, co ma pretensje do świata, że został ukarany, za przestępstwo. To dobrze świadczy o Tobie. Trzymaj się, to nie koniec świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chciałbym współczuć, ale jakoś nie mogę… Wybacz. Trzeba było do kurwy nędzy nie kraść. Co ci do łba przyszło żeby zapierdolić w sklepie te kilka jajek. W dupie mam to ile to było warte, zrobiłeś to i tyle. Rób teraz wszystko, żeby te twarz odzyskac. JJ.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie przesadzaj chujowiczu

    0

    0
    Odpowiedz
  10. za głupotę się płaci. Ale jak by Cie na złapali to wszystko byloby ok? Pierdol to ludzie maja większe chujnie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Małolat nie pękaj!Spróbowałeś i Ci nie wyszło…Bardzo dobrze bo może byś sie rozkręcił i wpieprzył byś się na więkrzym wyskoku.To by był dramat i coś nieodwracalnego.Teraz przeżyłeś przygode i zrozumiałeś że to błąd.I tak trzymaj.Nigdzie nie opowiadaj tego,a po paru miechach wszyscy zapomną.Nara!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A!Jeszcze muszę dodać że żeby nazwać się kryminalistą to nawet nie zasługujesz na jedną literę z tego słowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jaki tam z Ciebie kryminalista. To jest wykroczenie a nie przestepstwo. Gdybys zajebal babcie siekiera to cos, wiec nie lamentuj. Trzeba bylo myslec o konsekwencjach zanim wsadziles lapy w gowno.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jak masz lepkie palce a w glowie jak w dupie po sliwkach to trzymaj je w kieszeni w sklepie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. nie jesteś kryminalistą – jesteś idiotą. nie trzeba było nawet takiego długiego posta pisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kiedyś znałem uczciwego człowieka, ale to było dawno i nieprawda 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie przejmuj się, jak byłem w twoim wieku robilem też różne głupoty.
    A teraz wyrosłem , jak to mówią „na ludzi” Rodzina dobra praca.
    Zostaw to za sobą 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. jak kraść to miliony , jak ruchać to księżniczki:)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Paru najebanych debili ze wsi, bez prawka jedzie rozjebanym golfem (dlaczego nie dziwi mnie że to VW golf?) do miasta żeby ukraść coś ze sklepu. Powinno się tępić takich jak wy, a ty pacanie szukasz pocieszenia. Następnym razem życzę żebyście sie rozjebali po drodze na drzewie albo żeby was gliniarze zamknęli na 48, gdzie współtowarzysze aresztu was wyruchają a potem spuszczą wpierdol. Może się nauczycie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Człowieku Ty mówisz że jesteś kryminalistą???!!!!
    bo dostałeś mały mandacik?? ogarnij mózg!!!
    jak posiedzisz trochę to dopiero nazwij się kryminalistą dzieciaku!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. czym Ty sie czlowieku przejmujesz !? ja jestem od Ciebie starszy 2 lata i musialem do Anglii spierdolic, bo w Polsce mnie szukaja za duzo gorsze przestepstwo za co grozi mi nawet 8 lat i mam wyjebane na to co ludzie o mnie mysla.. Polska jest krajem jakim jest i kazdy kombinuje, a to ze byles pijany moim zdaniem Cie w jakims stopniu wytlumacza, czlowiek po pijanemu nie mysli normlanie i nie powienes sie tym przejmowac na prawde. Zdarzylo sie i Ja na pewno bym Cie nie nazwal kryminalista.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nawpierdalać za darmo -kilka jajek niespodzianek i 2 gumy do żucia
    Gimby się kryminałem podniecają

    0

    0
    Odpowiedz

Odchudzanie psa

Od roku próbuje odchudzić mojego psa – bieganie, długie spacery i odpowiednia porcja jedzenia do jej „prawidłowej masy” i co? Chujnia! Pies coraz grubszy, ludzie na ulicy wołają tłuścioch. Wkurza mnie jeszcze to, że siedzę se w górach, a tu dzwonią, że jutro poprawa z egzaminu… I sru pakuj się na szybko i wracaj do zasranych książek. Ciekawe czy się zdąży kto nauczyć w jeden dzień. Fucken shit.

29
41
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Odchudzanie psa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja mojemu psu daje jeść raz dziennie niezbyt obficie i trzyma linie, ty też spróbuj 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. spróbuj zapisać go na kurs tańca, podobno to odchudza

    0

    0
    Odpowiedz

Przejebka z oddychaniem

Ostatnio uświadomiłem sobie, że nigdy nie zaznam ani chwili prawdziwego odpoczynku. Bo nawet jak leżę i nic nie robię, to muszę oddychać – przynajmniej kilkanaście razy na minutę – wdech – wydech – wdech – wydech – wdech – wydech. I tak bez końca. Człowiek to ma przejebane :/ . Śrut

24
66
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Przejebka z oddychaniem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jakim cudem to tutaj jest??oO

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś idiotą człowieku ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Idź do szpitala, niech cie wprowadzą w śpiączke i podłączą do respiratora

    0

    0
    Odpowiedz
  5. człowieku! zabij się a będziesz miał „wieczny odpoczynek”.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. masz chujnie…to nie oddychaj!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. radzę wstrzymać oddech…
    i po kłopocie

    Ciekawe co cię bardziej zmęczy…
    Chciałbym mieć taki problem jak ty

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak, to bolesna prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no, przejebane na maxa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Oj przesadzasz…są respiratory,albo młoda dupa która da ci swój tlen.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja pier…, ale masz problem!!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak już jest na tym świecie, że trzeba się wysilać od narodzin do śmierci 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Prowokator… I to nędzny bo nawet nie jest śmieszne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dobry – całkiem dużo odpowiedzi

    0

    0
    Odpowiedz
  15. hehehehehe, dobry jestes kolego 🙂 lol22

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Och, jacy my, ludzie, jesteśmy biedni… Oddychanie to najbardziej męczące zajęcie na świecie. Niech ludzkość już więcej nie oddycha, zbuntujmy się.

    0

    0
    Odpowiedz

Nieporozumienie z dziewczyną

Nieporozumienie, ależ chujnia. Spotkałem się z kolegami 2 dni temu na piwku po pracy, no i oczywiście moja druga połówka niepocieszona, że ją samą na wieczór zostawiam. No żesz ani małżeństwem nie jesteśmy, ani dzieci nie mamy, ani nawet nie mieszkamy razem do chuja? No ja wiem, że akurat do niej rodzice przyjechali, ale już się z nimi widziałem i styknie. Raz na 2 mies. jest spotkanie i trza iść. No i oczywiście, zaczęło się o 22.00, telefon, tęsknie, przyjedź? Przecież powiedziałem, że będę jutro, tosz to nie mój problem, że dziewczę jakoś koleżanek nie ma żeby razem wyjść, kolegów ma ale ni chuja ja się z dupami innymi nie spotykam, więc ni ma żadnego kolesiowania. Więc dzwoni i dzwoni, no i odebrałem (po 5 piwach i do tego wódeczka była). No i żebym przyjechał bo tęskni? Tłumaczę, że jestem wstawiony i że nie przyjadę, bo jej się to nie spodoba, no ale mać męczy i męczy? dobra, po piciu zawiózł mnie brat, wchodzę wstawiony dość, ale nie pijany, nawet się nie zachwiałem, no i otwiera mi moja gołąbeczka? Wyglądała jakby ducha zobaczyła, no ale nic, poszliśmy do pokoju, a ona się odwróciła i foch ? pijany jesteś, ożesz jego mać, a jaki mam być jak wypyliłem trochę, no i tłumaczę, że przecież chciałaś, a uprzedzałem, a poza tym nie przesadzaj, bo Ci ścian nie obrzygałem jak szedłem? No i wtedy powiedziała żebym wyszedł, bo zacznie krzyczeć i pobudzi rodziców i wstydu mi narobi (a chuj zacząłem wychodzić, nie potrzebuje się ze starym szarpać i że jak mogłem, że szacunku jej nie okazuje, że ona myślała, że nie przyjadę pijany, bo to taka próba miała być? I że widocznie to było jakieś nieporozumienie z jej strony. I chuj, nie odzywamy się już drugi dzień, pewnie na kwiaty i przeprosiny czeka, no w sumie generalnie to mi z nią dobrze, i pewnie bym i pojechał przepraszać, no ale koniec miesiąca i nie ma co szastać kasą, bo na piwo nie zostanie. Czemu laski zawsze chujnię na własne życzenie kręcą??

34
63
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Nieporozumienie z dziewczyną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ile ta Twoja laska ma lat ?? 15 ?? 16??

    0

    0
    Odpowiedz
  3. bo takie są kobiety – mają tendencję do tycia i do stwarzania problemów z niczego… trzymaj się stary…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kurde ziomek skąd ja to znam :/… Tylko że ja zawsze kończe przepraszając… Śrut jak chuj. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  5. bo generalnie baby to so chuje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 🙂
    Laski lubią jak się je przeprasza.. 😉 ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kup kwiatka za 3zł przeproś i chuj. liczy się gest, a nie majątek w kieszeni 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kolego kupisz kwiaty i pojedziesz przeprosić od razu Ci powiadam to początek twojego końca. Co ty kurwa jesteś, na piwo raz na jakiś czas nie możesz wyjść z kumplami kajdany masz? NIE robisz nic złego, 99% bab tak reaguję musisz ją wychować zamiast kwiatów jedź i powiedz że wszystko jest w porządku ani do chuja nikogo nie podrywałem itp po prostu poszedłem się napić jak normalny zdrowy człowiek i musisz to akceptować bo inaczej wszystko zniszczysz. Strzeli focha i masz 2 tygodnie z głowy, jak jest głupia będzie szantażować rozstaniem, wtedy to nawet się nie zastanawiaj i powiedz wypierdalaj. Jeśli jej nie wychowasz będziesz pantoflem, kobiety podświadomie właśnie takim zachowaniem robią z facetów cipy. źle zrobiłeś że wo gule do niej pojechałeś nie rób tego na przyszłość nie bądź na każde jej zawołanie bo przegrasz!!!! Raz pokażesz że ma być porządek i więcej Ci dupy nie będzie zawracać, pójdziesz nawalisz się raz na jakiś czas, wstaniesz rano pocałujesz pójdziecie na spacer i żadnych cyrków nie będzie ale na to trzeba sobie zapracować. Albo jesteś drapieżnikiem i będziesz kontrolował związek, albo staniesz się ofiarą i masz przejebane. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a może zamiast piwa kup jednak kwiaty. Twój sposób myślenia jest cokolwiek drobnomieszczański, bez obrazy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ahahahahhaha! Kurwa mać! Przybij pięć. Wracam dzisiaj z zajęć – do mojej drugiej połówki miała przyjechać jej siostra – no to zadzwoniłem, że jak już jestem w mieście, to ją przy okazji zabiore z dworca, w końcu na chuj ma się tłuc autobusami.. Przy okazji wyszło tak, że zabrałem jeszcze dwie osoby. Jakie było moje zdziwienie, że moja kobieta mało mnie nie zabiła jak i swoją siostre… jechalismy nieco dłużej, zanim pozgarniałem wszystkich, pogoda chujowa, to troche zeszło.. ale nie, ona nie wierzy. Twierdzi, że ja z jej siostrą…. I weź teraz jej wytłumacz cokolwiek, aby zrozumiała, że nic się nie wydarzyło (no kurwa mać, mam zdradzić swoją kobiete z jej siostrą? Z reszta, w ogóle nie zdradzam), kobiety kochają robić problemy. Wkurwiłem się tym. Ale to ona robi problem, nie ja… Zgiąłem się i przeprosiłem za to, że tak długo jechałem, tylko po to, aby mieć spokój… ale ona nadal swoje, 'czemu nie powiedziałeś, za zabierasz jeszcze kogoś’ (toć po chuja, mam dzwonić nawet wtedy kiedy ide do kiosku?), nie zamierzam przepraszać, błagać, jak jej przejdzie to dobrze, jak nie, to trudno – to nie ja robie głupie problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. widać, że łączy was prawdziwa miłość 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ona chyba ma coś z głową ;D jakby mi facet powiedział ze spędza wieczór z kolegami to bym mu dała spokój – sorry ale swoje życie też można mieć. Poza tym nie powinno się olewać znajomych dla dziewczyny bo dziewczyna może odejść a później samemu się zostaje… więc dziwię jej się :/ jakieś chore podejście ma ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pierdolnięta po prostu, sama stwarza sobie sytuacja fochogenne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pantofel z Ciebie i do tego kumpli zostawiłeś. Ani kumple, ani laski takich nie lubią. Należy Ci się chłosta na gołą dupę. Trzeba było ją zostawić na tę noc. Wiedziałaby, że masz też własne życie, że do końca Cię nie złapie. Od razu by się Jej mokro zrobiło. A Ty byś na luzie z kumplami zapił do oporu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Każda normnalna kobieta wie, że facet od czasu do czasu musi się napic z kolegami, chocby dla towarzystwa:-) Jeśli nie przegina w tym temacie to wszystko jest ok. Uważaj, bo wiele kobiet – zwłaszcza tych młodych – uważa, że faceci są ich własnością. A poza tym mają misję zbawiania świata. No tak to już jest z młodymi (przeważnie) babami;-D

    0

    0
    Odpowiedz
  16. wow, tacy ludzie naprawde istnieja?! nie rozumiem takiego podejscia jakie ma Twoja dziewczyna. wspolczuje. moge tylko pocieszyc, ze jest sporo normalnych dziewczyn.
    nie wyobrazam sobie „zabraniac” swojemu chlopakowi czegokolwiek. jak niby? „kochanie, zabraniam Ci isc z kumplami na piwo”? o_O gdyby mi facet cos takiego powiedzial to bym chyba padla… ze smiechu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie przepraszaj tak ci zostanie z tym przepraszaniem powód baba zawsze znajdzie . mam doswiadczenie

    0

    0
    Odpowiedz

Denerwujący rodzice

Mam wkurwa dosyć pospolitego u ludzi w moim wieku. Na rodzicielów moich kochanych. Wkurwia mnie niesamowicie to, że kiedy wracam ze szkoły, z dziesięciokilogramowym plecakiem na plecach, po niepotrzebnych lekcjach typu: łacina czy chemia (z chemii facet mocno ciśnie, chociaż jestem na profilu prawno-społecznym), nie mogę odpocząć jak biały człowiek. Nie, nie mogę zrobić tego, co chcę, tzn. zjeść w spokoju obiad, położyć się na moment, a potem w spokoju zabrać się za lekcje czy posiedzieć przy komputerze. Nie, mnie ganiają jak psa. Wynieś śmieci, idź do sklepu, zmyj naczynia, pomóż siostrze w lekcjach, zrób dla ojca kolację, pościel nam łóżko. Naprawdę mnie to wkurwia, bo już nawet nie chodzi o to zmęczenie, bo na pewno oni po pracy są równie zjebani jak ja, ale czemu oni mają tak zajebiste wyczucie czasu?! Akurat kiedy ja chcę się pouczyć, to oni każą mi myć naczynia. Kiedy idę się kąpać, to tacie raptem trzeba kolację zrobić. Kiedy się na moment położę, żeby poczytać coś np. z historii, to zaraz im zachciewa się ścielenia łóżka. Nierozwiązalną zagadką jest dla mnie, czemu nie mogą oni sami tego zrobić. I proszę mi tu nie pierdolić, że oni mi też kiedyś ścielili. Owszem, ścielili, ale tylko kiedy byłam niesamodzielna. Odkąd poszłam do podstawówki czy tam zerówki, łóżko sama sobie ścielę, a oni, dorośli, zdrowi, jak najbardziej samodzielni ludzie, nie mogą sobie wyra zasłać?! Nawet teraz. Musiałam teraz przerwać wszystko, cokolwiek robię, ponieważ mamie już, teraz, zaraz, natychmiast potrzebny był słoik z piwnicy, i to ja, nikt inny, musiałam po niego iść. I ta ciągła kontrola.. Gdzie byłaś, czemu się spóźniłaś, dlaczego nie odebrałaś telefonu, gdzie z kim, dlaczego idziesz? Chociaż do pełnoletności brakuje mi jeszcze pół roku, to chyba jednak należy mi się trochę prywatności.. ? Znam o wiele młodsze dzieciaki, które mają więcej luzu niż ja, i wcale nie są „zdemoralizowane” ani nie „puszczają się na lewo i prawo”. Ja rozumiem, rodzicielska miłość, troska, ale kurwa! Nie popadajmy w skrajności, ja ani nikt inny nie ogranicza ich prywatności żadnymi ciągłymi telefonami, pytaniami… Nie wiem, bo ogólnie moje relacje z nimi nie są jakieś tragiczne. Normalnie rozmawiamy, ja im opowiadam co tam w szkole etc, gadamy sobie i jest wporzo, ale czasami tak mnie denerwuje to ganianie, wyczucie czasu czy stała kontrola, że po prostu nie mogę wytrzymać.. A jak im coś powiem na ten temat, to zamykają rozmowę tekstem „Mieszkasz pod moim dachem i masz się nas słuchać”. To tyle o mojej chujni. Pozdrawiam Chujowiczów.

44
41
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Denerwujący rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Witaj, sympatyczna małolato 😉 Choć reprezentuję pokolenie twoich zgredzików, to jestem po twojej stronie i doskonale cię rozumiem. Ja mam odwrotny problem – mój 18-letni odżytek ma totalnie, ale to totalnie wszystko w dupie. Pierdoli dosłownie wszystko (nie w sensie bzykania, tylko olewania). Wszędzie zostawia po sobie syf (np po dwugodzinnej okupacji łazienki) i czeka aż służba, czyli zgredzi to posprzątają, bo on jest stworzony do „wyższych” celów i NIGDY np nie opłucze po sobie zasranej szklanki, czy łyżeczki… że o łasce odzywania się do nas nie wspomnę.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Kochana chujowiczko…sama to przechodziłam jak byłam nastolatka, teraz mam już 22 lata, pracuje, studiuje i nadal słyszę „za dużo dla Ciebie robię a Ty w tym domu nic” do września się wyprowadzam. Polecam rozmowę z rodzicami, czasem działa.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ścielisz im łóżko? Staremu robisz kolację? Niech sam zapierdala albo śpi głodny na dywanie. Nie daj się wykorzystywać.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. uwielbiam Cię i te kilkanaście zdań. ;D
    rozłożyłaś mnie na łopatki, a to rzadko się na chujni zdarza

    niech moc śruta będzie z Tobą!

    P.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. mam to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. mam podobnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ja mam taką nadzieję, że za pół roku się wyprowadzę *____* rozumiem ból, chociaż nie mam aż takiej chujni…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz 3 wyjścia:
    -porozmawiać delikatnie z rodzicami
    -porozmawiać ostro z rodzicami
    -wyprowadzić się
    radzę w tej kolejności

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Hm, śmieci rozumiem, zmywanie naczyń rozumiem, inne obowiązku ogólne rozumiem. Ale kazać sobie robić kanapkę albo ścielić łóżko to już przesada. Współczuję.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Aż przpomniał mi się dowcip:
    – Zasłałem łóżko.
    – Bardzo dziękuję.
    – Płoszę bałdzo. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Hej Mała!Mam za pare miechów 40 lat i całe życie jestem bajzelowicz straszny.Przez moją Mame która mnie nauczyła że kobiety po facetach sprzątają.Całe szczęście że wszystkie kobiety które miałem bardzo dbały o mój pożądek.No i właśnie zmierzam do tego że…mam moją Córcie która ma obecne 2 lata i ja który zawsze po sobie zostawiam syf ucze ją sprzątania po sobie i nie robienia bałaganu!!!Makabra co?!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jak masz zdrowych staruszków, to nie rozumiem, po co kurwa im ścielić łóżko?! To chyba nie jest takie trudne, sami by sobie z tym poradzili. Poza tym, z tymi garami słoikami i codziennością taką jak opisałaś, do czynienia ma chyba większość z nas, których na razie utrzymują starzy, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  14. dokladnie mam to samo i jestem już niestety pęłnoletnia… kurwa nawet piwa nie można sie napić nawet że mam już dowód… co do palenia wiedzą że palę ale ja przy nich nigdy nie zapale bo mam do nich szacunnek. Tak to mam ogólnie na nich wyjebke. Koniec chizny dziękuję, dobranoc.

    0

    0
    Odpowiedz

To nieprzewidywalny kraj!!!

Co przytnę kasę i dorobię się majątku to padam na ryj… Praktycznie co 8 lat. To już ponad moje siły. Teraz też zbliża się mój koniec, a nie jestem już sam. Mam fajną córę (2 latka) i jako taką babę… To moje czwarte bankructwo!!! Jak padnę to popłynę na 3 banie… I jeszcze w banku do spłaty pozostanie koło 1 melona. Kurwa!!! Lukas

23
44
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "To nieprzewidywalny kraj!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. yo swojej baby nie kochasz?? musisz lajtowo do życia podchodzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niestety ale nasze szczęście zmienia sie w czasie circa w ten sposób:
    szczęście=sin(t)
    🙁
    najwyraźniej dla ciebie 8lat=2?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Baranie weź sprzedaj córkę do Arabii .
    Trzeba się było uczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Myśle że nie posiadasz dzieci,masz jakieś wykształcenie ale jesteś biedakiem…Baranem jestem faktycznie.Byłem raz na wczasach w emiratach i nigdy tam już nie pojade.Jak byś tam był to nawet psa byś im nie sprzedał…Ps.Kocham swoje Baby.Ps.życze ci takiej miłości jaką arabusy darzą psy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zapomniałem o szkole:Szkołe lubiłem do 10roku życia.Potem chodziłem bo musiałem.Bardzo nie lubiłem szkoły,wolałem robić kase,zwiedzać świat i rozrabiać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W „Ziemi obiecanej” Borowiecki powiedział: jak zrobię plajtę, to tylko po to aby jej nigdy nie powtórzyć. Weź sobie do serca, sumienie zawieś na kołku i zostań skurwysynem. Może wyjdzie?

    0

    0
    Odpowiedz

Ostatnia spowiedź

Długo zastanawiałem się czy to w ogóle napisać i opublikować, kto wie może piszę to tylko dla siebie i zostanie gdzieś w pamięci komputera… Ale napiszę, to moja spowiedź, może psychoterapia, nie wiem, jak to przeczytasz to sam sobie to jakoś nazwiesz. Wszystko zaczęło się ładnych parę lat temu, kiedy pełny radości, dumy i wiary w siebie kończyłem szkołę średnią. Na świadectwie same czwórki, piątki, matura też świetnie zaliczona. Pełny nadziei zacząłem studia na kierunku, który zawsze mnie interesował, jednakże po paru miesiącach stwierdziłem, że grubo pomyliłem się z wyborem studiów. I przyszedł pierwszy cios, po 1 semestrze zrezygnowałem ze studiowania na ?wymarzonym? kierunku. Wtedy szybko się otrząsnąłem i w październiku ruszyłem znów na studia, tym razem politechnika. Wiedziałem że nie będzie łatwo po wcześniejszych doświadczeniach z uniwerkiem. Spiąłem się na całego, władowałem całą zarobioną na wakacje kasę na korepetycje i dałem radę przejść pierwszy semestr. Z ponad dwustu zostało nas tylko pięćdziesięciu może sześćdziesięciu. Czułem, że znów żyję, że mogę coś osiągnąć, być kimś. I wtedy gdzieś uleciał zapał, kolejne semestry, kolejne warunki, aż w końcu tama strzeliła. Znów w plecy, każą mi powtarzać albo iść w pizdu. Bałem się znów rozczarować rodziców, więc nic im nie powiedziałem (Boże będę żałował tego do końca swych dni), przez rok kłamstwo trwało, a ja nic nie zrobiłem żeby nadgonić na uczelni kolejny stracony rok. Szansa na inne życie przyszła nieoczekiwanie, siostra zaprosiła mnie do Irlandii na wakacje do pracy. Znów poczułem się coś wart i potrzebny, w pracy dawałem z siebie wiele i świetnie zarabiałem, z jednej strony cieszyłem się tym, że jestem samowystarczalny, z drugiej jednak strony, kuło mnie przerwanie studiów i ucieczka od problemów jak tchórz. Z jednej strony cieszyłem się, że tak mogę spędzić resztę życia, dobre zajęcie, przyzwoite zarobki, jednak każdej nocy kłamstwo bolało coraz bardziej. Bałem się przyznać rodzicom, z drugiej strony modliłem się do Boga o to by w końcu prawda wyszła na jaw. Przed kolejnym semestrem prawda się wydała. Uczelnia przysłała list o tym że wydalają, miałem dwa tygodnie na podęcie decyzji. Po namowach wróciłem żeby skończyć to co już zacząłem, wstyd mi było przed wszystkimi że już jestem tak dużo w plecy, znajomi pisali prace dyplomowe, a ja byłem w czarnej dupie, ze wszystkim, zarówno w szkole jak i emocjonalnie. Podjąłem jeszcze jeden wysiłek ukończenia uczelni, poznałem nowych wspaniałych kolegów (do dziś się o mnie martwią i wspierają, ale jest mi wstyd pokazać się przed ich oczami). Co więcej poznałem dziewczynę, jesteśmy już półtorej roku. Pokochała mnie mimo moich niedoskonałości, a ja pokochałem ją. I kiedy myślałem, że w końcu mam jakiś cel, jakąś lepszą perspektywę, znów zacząłem zlewać uczelnię, nie wiem dlaczego po prostu sam nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Znów nawarstwiły się warunki, aż w końcu, po raz kolejny w swojej ?cudownej? karierze naukowej, stoję przed perspektywą wydalenia z uczelni albo powtórki. Jak zwykle nic nikomu nie powiedziałem wcześniej, ani rodzicom ani dziewczynie. A teraz siedzę i się żalę, bo nie mam odwagi, nie jestem ani trochę dorosły, nie mam za krzty ochoty żyć. Ja już nie widzę kolorów w życiu, są tylko jaśniejsze momenty, kiedy jestem z dziewczyną. Boże! Co ja kurwa robię? Kim ja kurwa jestem?! Już sam nic nie rozumiem, żyję w depresji. Odgrywam ten swój teatrzyk przed wszystkimi, tylko po co? I tak niedługo się wyda. Gdzie ja idę? Nie widzę przed sobą żadnej drogi, tylko zawiodłem znów rodziców, i dziewczynę. Nie jestem jej godzien, tylko łamię jej serce, przy mnie nic nie osiągnie. Może spakować trochę ciuchów i wyjść? Zostawię tylko list na pożegnanie. Albo skończę ze sobą, chociaż nie wiem czy na to starczy mi odwagi. W nocy nie śpię, mam depresję, wpadam w chorobę psychiczną. Nie popełniajcie moich błędów, rozmawiajcie z kochającymi was osobami i walczcie mimo niepowodzeń i kochajcie szczerze. Ja już nie mam nadziei, ale kto wie może Bóg da mi jeszcze jedną szansę na naprawę swojego życia. Na razie widzę ciemność, sam zapracowałem na nią…

30
51
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Ostatnia spowiedź"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. no i chuj ja też mam deprechę, też uważam, że jestem nic nie wart i do niczego się nie nadaję. nie wiem co ty z tym zrobisz, ale se wiedz. i pisze się 'półtora’ roku nie 'półtorej’ – jak ty się na tą uczelnię dostałeś? nic dziwnego, że teraz chcą się ciebie pozbyć. jak nie masz nawet odwagi powiedzieć komuś tam, że uwaliłeś szkołę to jak ty chcesz się zabić? i przy okazji – boga nie ma więc nie szukaj w nim pocieszenia bo się tylko przejedziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dobrze, że przynajmniej przyznajesz się do swojego błędu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. człowieku studia w Polsce są sztuczne jak pornole…RECEPTA:weź pogadaj z dziewczyną o przyszłych planach, zaproś na kolacje, przynieś kwiaty, a potem idzcie do mieszkania rodziców uprawiajcie dziki seks…tylko jest jeden warunek…ciesz się że jesteś z nią a rodzicom nic nie mów, żyj dla siebie, dla swoich problemów z nią czy bez niej…wtedy jest tak nieprzewidywalnie żeby nie powiedzieć pieknie 🙂 ŚRUT CHUJOWICZU 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. są wzloty i upadki – w żadnym wypadku nie rób sobie krzywdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeden z lepszych tektów jakie tu przeczytałem, dowód na to że ludzie mają duże problemy, a nie „Mama mnie z domu nie wypuszcza” „Tata mi kze kolacje robic” „musze posprzątać w pokoju” … chłopie nie załamuj sie, Bóg daje zawsze szanse, nie skonczyles studiów… powiedz dziewczynie, idz sie rozejrzyj za jakas praca, nic jeszcze straconego… pomysl o wlasnej firmie…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam podobnie, że wszystko zachowuje dla siebie, choćby największe gówno. A właśnie powinno się mówić najbliższym, przecież oni po to są, oni się nie odwrócą. I też jestem na rozdrożu, ni chuja nie wiem co robić.
    Trzym się mocno, na pewno znajdziesz jakąś drogę. A na pewno nie możesz się poddawać, choćby nie wiem, jak chujowo było. W końcu, jak jest już tak, że gorzej być nie może, to będzie lepiej! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. No i czego się tak na te debilne studia uparłeś?Miałeś fajną,dobrze płatną robotę,podobało ci się to kurwa nie,uparłeś się na papierek którym i tak się będziesz mógł podetrzeć…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Spowiedź… To dobre określenie. Tylko pomyśl o tym, żeby nie zrobić głupstwa i nie była tą ostatnią.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. stary, wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.. daj sobie luzu, nie każdy musi skończyć studia. Ogarnij się, idź do pracy, albo na jakieś zaoczne, niektórzy mają jeszcze gorzej. Nie przejmuj się tak tym, trudno, wiadomo że na studiach udupiają jak tylko mogą żeby zostawić tych najlepszych i żeby szkoła miała renomę

    0

    0
    Odpowiedz

Kupa taka jakiej nie było jeszcze…

Witam. Widzę, że chujnia dopadła mnie na dobre i zadomowiła się w mojej zjebanej egzystencji. Zaczęło się od tego zafajdanego w dupę choróbska, które dopadło całą moją rodzinę, w tym mnie. I 2 tygodnie pracy poszło się walić, córka na zastrzyki, żona jakby lżej przeszła i całe szczęście w zasranym nieszczęściu bo od lutego do pracy szła. Ale co z tego, wypłata pod koniec miesiąca, a chujnia dopadła już teraz w bezlitosny sposób nasz domowy budżet. I się w pizdu zaczęło wszystko sypać, narobiłem długów, dziecko do tej pory w domu siedzi, nawet do przedszkola nie można oddać, a kto ma z bidulą siedzieć w domu jak nie ja, bo dziadkowie wypięli się na dłuższą metę, trochę tam na początku pomogli jak dziecko na zastrzyki chodziło. A teraz ja muszę siedzieć w domu, interes stoi, a długi rosną. No ale myślę sobie wezmę kredyt, i tak miałem wziąć na rozwój firmy. Rozwoju może aż takiego nie będzie ale przynajmniej długi pospłacam. No i polazłem do zasranego banku, a tu mi koleś problemy stwarza, że niby ja w BIK-u jestem. O ty cwelu – myślę sobie. Poręczyciela chcesz? Proszę bardzo. No i chujnia następna, bo na decyzję czekam już 4 dni, a to tego skurwieloszcza nie można się nawet dodzwonić. O żesz w dupę chujnio – dlaczego mnie tak się uwzięłaś? Będę musiał samochód sprzedać, bo te szmaty z banków różnych wydzwaniają i dupę trują, a ja mam ich serdecznie dość. A jak ten z banku nie zadzwoni to mu kuźwa w dupę nakopię i bratków nasadzę. Śrut.

28
51
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kupa taka jakiej nie było jeszcze…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Widzę, że masz bardzo poważny problem. Długi nigdy nie były lekką sprawą. Jeżeli mógłbym Ci coś doradzić to za cholerę nie bierz kredytów! To droga do piekła! Coś o tym wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bierzesz kredyt na spłacenie długów? Pojebało cię? Ogranicz wydatki. Browar, fajki, jeśli używasz, słodycze i inne bzdrele. Ty z żoną przechodzicie na dietę chleb i woda. Córce tylko dawajcie normalnie jeść.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. po samej wodzie i chlebie jest sraka !! czyms to trzeba uzupelnic.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Stary, jeszcze podziękujesz temu chujowi z banku. Jak jesteś w BIKu to nie ma chuja, z czego to spłacisz? Wydaje Ci się że dasz radę? Nie chrzań że nie chcą dać kredytu bo się zajebiesz ze spłatami. To pętla na szyję

    0

    0
    Odpowiedz

Jak mnie to boli

W październiku zeszłego roku poznałem, jak mi się wydawało zajebistą dziewczynę, zakochałem się w niej, nie widziałem świata poza nią. Ona zerwała wtedy z chłopakiem, z którym chodziła trzy lata. Rozmawialiśmy po siedem godzin na dzień, oprócz telefonu ,gg, smsy, później spotykaliśmy się codziennie. Była całym moim życiem, pokochałem ją jak nikogo innego. Potrafiliśmy leżeć wtuleni do siebie po kilka godzin, mówiła mi, że czuje się przy mnie jak w niebie. Dużo mówiła o szczerości i zaufaniu, że to najważniejsze wartości w jej życiu. Na początku było wszystko pięknie, po nowym roku coś jej się odwidziało, nie chciała się już spotykać, rozmawiać. Mówiła, że to moja wina, że sam tego chciałem, że jestem nieszczery, że jej nie ufam, że ja jestem najważniejszy. Nie wiedziałem co jest grane. Ale jakoś pogodziłem się z tym, przyjąłem winę na siebie. Dwa dni temu doznałem szoku!!! Spotkałem się z jej byłym, powiedział mi wszystko. Jednego dnia spotykała się z nim i dawała mu dupy, drugiego przyjeżdzała do mnie i tuliła się i mi pierdoliła o szczerości. Okłamywała mnie na każdym kroku, dzień w dzień. Czuje się jak śmieć, najgorsze, że pokochałem ją jak nikogo innego w swoim życiu. Czuje się tak chujowo, bo uwielbiałem ją, zrobiłbym dla niej wszystko. A ona okazała się zwykłą kurwą i szmatą co na kasę leci. Najwięcej mówiła o szczerości, a okłamywała mnie na każdym jebanym kroku. Potrafiła się spotykać z trzema na raz, rano daje jednemu a wieczorem mi mówi o zaufaniu. Ale byłem głupim chujem, pozostał mi żal, ból i smutek. Nie chce jej więcej widzieć na oczy. Czuje się jak ostatni kurwa śmieć. Mam obrzydzenie do dziewczyn. Czy wszystkie są tak zakłamanymi i fałszywymi szmatami??? Chuj z takim życiem!!

40
58
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Jak mnie to boli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wszystkie są takie, ale zależy czego się szuka: ładnej czy inteligentnej? Bo ładna może być co najwyżej cwana i tak się to kończy, inteligentna ma za duże IQ na takie gierki.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hej, to rzeczywiście ma niebywałą chujnię, ale na pocieszenie mogę Ci odpowiedzieć na pytanie zadane pod koniec postu: otóż nie. nie wszystkie jesteśmy zakłamanymi i fałszywymi szmatami, chociaż niestety również znam parę takich.. Trzymaj się, Chujowiczu, mam nadzieję, że odzyskasz zaufanie do dziewczyn/kobiet, bo nasza płeć to w większości aspektów zajebista sprawa! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Czy wszystkie są tak zakłamanymi i fałszywymi szmatami?” Hmmm, a czy wszyscy mężczyźni pier***by wszystko, co się rusza i nie ucieka na drzewo??
    To nie kobiety są złe, to nie mężczyźni są źli. Bywają „oszołomy”, ale nie wszyscy ludzie tacy są. Miałeś pecha, bo trafiłeś właśnie na taką „oszołomkę”.
    A tyle fajnych i w porządku dziewczyn na tym świecie chodzi samych. Dlaczego?? Bo takie „oszołomki” okręcają mężczyzn wokół palca, a później oni uważają, że wszystkie takie są…
    Szukaj dalej tej jedynej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Miałeś do czynienia ze szmatą jest powód do żalu? można się zakochać w czymś takim? NIE najwyżej się zauroczyłeś ale po takich akcjach powinno przejść jak ręką odjął.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. KURWA kolejny post pokazujący że coraz mniej prawdziwych dziewczyn a nie zwykłych dupodajek, jak tak można?, dokąd ten świat zmierza? gdzie są normalne dziewczyny? poznać taką teraz do cud 🙁 zapomniałbym, śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. sam to przerobiłem, miałem tylko to szczęście, że mój zajebisty związek trwał kilka miesięcy. Rozumiem i pozdrawiam, znajdziesz w końcu prawdziwą miłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa.. jestem w podobnej jebanej sytuacji. Tyle, że ja nadal daję sobie nadzieje ale czuję, że ona mnie oszukuje.. w podobny sposób co Ciebie. I trzeba z tym żyć.. ŚRUT

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a może jej były jest chujowym zazdrośnikiem i okłamał Cię żeby była wolna i do niego wróciła…..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. pytanie: Czy wszystkie są tak zakłamanymi i fałszywymi szmatami???
    odpowiedź: Tak!
    Też tak miałem ale już przeszło, Tobie też minie. Jedno pozostało – uraz psychiczny do kobiet:)
    3maj się

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mój brat miał podobnie, znajomi też, ja prawie też, tyle, że dużo obserwowałem i słuchałem innych, w porę wykrylem i się wycofałem. Niektóre szmaty potrafią kombinować tak, że we łbie nam się nie mieści. Jestem od pół roku z dziewczyną, świetna, cudowna.. złoto po prostu. Ale ciągle mam dystans… nauczyłem się, że w życiu nikomu nie można ufać, prócz sobie samemu, a nawet jeśli można – prędzej czy później i tak sie wszystko rozjebie a potem pozostanie smutek, płacz i zgrzytanie zębów. Mam nadzieje, że to niemiłe doświadczenie otworzy Ci oczy na świat drogi chujowiczu i nauczy, że na świecie nie ma sprawiedliwości, a warto inwestować jedynie w siebie… pomagać innym? Tylko wtedy, kiedy trzeba.. będziesz dla kogoś za dobry, to świat zrobi z Ciebie ciote i frajera, wydymają bez poplucia, a Tobie będzie wystawać tylko 10 cm jelita… Trzymaj się chujowiczu, nie ufaj do końca nikomu, miej do wszystkiego dystans, inwestuj w swoje życie, pracuj nad swoją psychiką, twardzielem trzeba być. Duchem jestem z Tobą, bo wiem, co potrafią robić kobiety, ale także inni ludzie… Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Trafiłeś Stary na szlaufa jakiegoś i się za bardzo poświęciłeś i nie miej do siebie pretensji i nie czuj się jak śmieć. To ona jest śmieciem, bo się nie szanuje i źle się prowadzi! Patrz zawsze z dystansem na kobiety, bo one na Nas tak patrzą! Często błądzą w życiu i zawsze musisz im pokazywać, że masz nad wszystkim kontrolę, jak raz pokażesz, że jest ianczej tak przegrałeś… nawet z tą najlepszą pod słońcem! Trzymaj się pierdol to i tego szlaufa!! Chuj z tym! żyj pełną piersią i nie myśl o niej!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jasne że są porządne dziewczyny! tylko mężczyźni zwracają uwagę tylko na takie puste plastikowe lale bo to niby ładne, a potem się dziwią że po paru dniach daje dupy innemu…eh

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Hej!Miałem też taką lale,była modelką.Tylko że miała jeszcze więcej chuji w pipie tygodniowo niż twoja.Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Panie, rozumiem, co to żal. Taki wielki, w środku, takie myśli. Kurwa, ile można o tym myśleć?
    Może nie byłam w takiej samej, ani podobnej sytuacji, ale też kurwa żal dupę ściska, że nawet już najebać się porządnie nie można.
    Może kiedyś przejdzie…?
    Chujnia, wielka.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. tak to jest jak się leci na byle kogo – byleby tylko była ladna i nic więcej. Oczywiście nie twierdze ze wszystkie ladne dziewczyny są złe bo to nieprawda. Ale spora część tak bo wiedzą ze mogą mieć każdego i to wykorzystują. Jak nie patrzycie na zwykle dziewczyny tylko na takie lalki to sie nie dziwcie. Żal mi was troche. Ps: faceci to też stare kurwy- teraz nie ma w ogole normalnych już.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A ja sądze ze jej facet mogł ci nagadać glupot a ty w to wszystko uwierzyłeś…widocznie nie spełniałeś jej wymogów:) stań przed lustrem i zobacz czy z Tobą aby wszystko ok? i poszukaj innej:)ŚRUT

    0

    0

    Odpowiedz
  18. co Cię nie zabije, to Cię wzmocni. tylko nie trać wiary w kobiety!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Może miałeś małego??:D ja mam pożądny sprzęt i panne u boku;)

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Nie zgodzę się z komentarzem jakoby mężczyźni zwracali uwagę tylko na takie tępe lale, wielu właśnie przez to że takie olewa jest samych bo chociażby w moim otoczeniu ciężko o nie tępą lale 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  21. To ty musisz być jakimś fagasem skoro panna poszła do innego…:)

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Łączę się z Tobą w bólu, byłem w dokładnie takiej samej sytuacji…
    Ale jedno dobre z tego wyszlo, dogadalem sie z jej byłym, którego też naciągała i w sumie jestesmy do teraz dobrymi znajomymi. Po tym wszystkim dalem sobie spokój na czas bardzo dlugi z kobietami w sensie zwiazku, jest mi z tym bardzo dobrze. Nie trace kasy, mam czas na rozwijanie własnego hobby, jestem niezalezny.
    Uznałem ze spoktanie normlanej kobiety graniczy z cudem.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. ty sobie polradzisz a tej piździe los może kiedys sie odwrócic. Kiedyś ona może zostać tak potraktowana a nawet gozej. Ciekawe ino co jej sumienie mówi po tym co robiła. Czy spi spokojnie….Jest zasada nr 1 baw się nimi tak jak one bawia sie tobą!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz