Religia i bieżmowanie

Temat, z którym problem ma pewnie sporo osób. W tym roku mam mieć bierzmowanie, za jakieś 4-5 miesięcy chyba i dziś powiedziałem mojej świętej mamusi, że nie mam najmniejszej ochoty ani zamiaru przyjmować ten jebany sakrament. Nie wierzę w „Wielkiego starego dziadka, który sobie na chmurce siedzi i obserwuje mnie w każdym momencie i jak zrobię coś złego to mnie do piekła wyślę”. Na to ona się na mnie wypruła, że same idiotyzmy gadam i w ogóle… Że mam odmienne zdanie niż ona to znaczy, że mówię jakieś głupoty? Pokłóciłem się z nią, i ona nie ma ochoty ze mną rozmawiać. To jeszcze jakoś przeżyje, ale na obiedzie postawiła mi ultimatum, albo idę do bierzmowania albo mam odłączonego neta i w ogóle zabierze mi komputer, bo jak to ona powiedziała ” bo mi się tak podoba”. Chujnia i śrut. Pozdrawiam.

42
76
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Religia i bieżmowanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też mam nieco inną wiarę od mojej rodziny. Ale mimo wszystko pójdę do bierzmowania 'dla spokoju’.
    Pozdrawiam!

    1

    2
    Odpowiedz
  3. nie daj się jej! rób to, co Ci podpowiada TWOJE sumienie, a netem się nie martw, bo na pewno jej przejdzie. gorzej jak się poddasz, to wtedy nie będziesz mógł na siebie patrzeć!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Bo to powinna być świadoma, dojrzała decyzja, a z tego co czytam, dochodzę do wniosku, że tobie jedynie sie nie chce w kościele siedzieć, bo to nudne.
    I nie, nie jestem fanatykiem katolickim, ba! – jestem sam ateistą. Ale gdyby chodziło ci o coś więcej potrafilbyś znaleźć argumenty trafiające do mamusi.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „bieżmowanie” czy bierzmowanie? zdecyduj się

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wiesz, chyba wszystkie matki tak mają. możesz mieć własne zdanie, ale nie na temat religii z jakiegoś powodu. a to też pewnie dlatego, że w każdym temacie czuje, że może Cie przegadać (a przynajmniej tak jej/im się wydaje), a na temat wiary nikt nam nic odkrywczego nie powie i się wkurwiaja (moja też by wolała żebym wierzył, ale chuj)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. synku nikt Ci nie będzie mówił co możesz a czego nie możesz robić! ale wiedz że…
    1)Istotą tego sakramentu jest umocnienie wiary oraz uzdolnienie do świadczenia o niej oraz jej obrony.(Wikipedia)-sądząc po tym co napisałeś nie masz bladego pojęcia o Wierze Katolickiej nie dojrzałeś do niej!!!a argument w którym to boisz się utraty komputera lub dostępu do niego, rysuje obraz Ciebie jako dziecka rozgarniętego, zakompleksionego,niedorozwiniętego…
    2) BieRZmowanie pisze się przez RZ

    1

    1
    Odpowiedz
  8. To że masz odmienne zdanie, a twoja matka tego nie akceptuje, to współczuję. Ale to pewnie ona płaci za twojego neta, za mieszkanie, za ogrzewanie, za wodę, którą spuszczasz w kiblu i za to co zżerasz z talerza. Więc przestań pieprzyć, tylko zarób kasę, sam płać za neta i wtedy matka nie będzie się miała czego czepiać. Niby proste, ale rozumiem, że łatwiej narzekać na starą niż wziąć sprawy w swoje ręce.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. coż to ślepa i naiwna wiara robi z ludźmi… przemęcz się przez jeszcze jakis czas, a potem możesz spokojnie być ateistą. a poza tym prawdziwemu ateiście religia nie przeszkadza.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pokaż że jesteś twardy 😛 niech ci neta odłączy i kompa zabierze a ty przy okazji nie splamisz się tym sakramentem 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Problem wielu, mój pare lat temu także… Cóż, nie miałem zamiaru iść, nie chciałem, ale miałem codziennie sajgon w domu… Poszedłem, przecierpiałem, od tamtej pory bywam tylko na ślubach i pogrzebach.. Tak to bywa, cóż poradzić, może to nie jest wielka chujnia, lecz problem jest. Radze Ci poluzować, bo i tak z rodzicami nie wygrasz, a jak już pójdziesz do tego bierzmowania to i tak będziesz lał na kościół ciepłym moczem..

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie przejmuj się, ja ze swoją matką mam podobnie tyle że jestem pełnoletni i mi nic nie zrobi:D Ale staram jej się jakoś to wpoić że mimo iż jest głęboko wierząca to i tak gówno z tego ma bo życie jakie jest takie jest, póki się nie weźmie je w swoje ręce to nikt nie pomoże nawet BÓG wszechMOGĄCY!

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś spotkasz swoją jedyną i będziesz chciał się z nią chajtnąć. Kobiety uwielbiają śluby kościelne (cywilny to nic porywającego) a bez bierzmowania to dopiero będzie chujnia i śrut. Lepiej to zaliczyć i mieć z głowy niż potem się z tym chrzanić. Przy okazji usatysfakcjonujesz mamę, a internet będzie śmigał. Pozdrawiam.
    V.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. co ci szkodzi to beżmowanie? przyjmij i spokoj, swoja droga bez tego nie można pożniej wziąc ślubu kościelnego więc może Ci się przydać

    1

    0
    Odpowiedz
  15. lepiej kolego idź na to bierzmowanie, przynajmniej w przyszłości zaoszczędzisz sobie problemów przy udzielaniu ślubu (np. zdawania egzaminów z wiedzy o kościele itp)

    1

    1
    Odpowiedz
  16. no to masz kilka opcji:
    możesz wreszcie się zbuntować, stanąć na wysokości zadania i stać się niezależnym i powiedzieć jej że się może wypchać internetem, może sobie wsadzić w d wszystko i uciec z domu na jakiś czas…to ją od uczy a ty będziesz wolny…
    lub
    możesz iść na ugode jak pipka..pamiętaj, że większość dup marzy o kościelnym ślubie więc samo bierzmo może ci się kiedyś przydać, a wierz sobie w co chcesz:) ja osoboiście od ślubu nie utrzymuje już żadnych kontaków z kościołem:)

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Wiesz, ja miałam podobnie : ) . Doszło nawet do tego, że rzuciłam w księdza proboszcza karteczkami (na każdej mszy trzeba było być! po każdej spowiedzi mieć wpis!), bo ten nazwał mnie kłamcą, postraszył piekłem, że jestem taka i owaka (bo nie miałam jakiegoś wpisu)… Na to ja mu w twarz, że więcej do tego kościoła nie pójdę, jeżeli wiara ma się opierać na ilości wpisów i karteczek. Więc wypisałam się z tej parafii, bierzmowanie odbębniłam w innym kościółku (choć tutaj przy spowiedzi ksiądz trzymał mnie sporo, ponieważ zadawałam mu niewygodne pytania odnośnie kościoła…no co? miałam wątpliwości i to ostre! więc wyżaliłam mu się, że kościół mi się nie podoba…), choć mało brakowało, że by mnie nie dopuścili. Jednakowoż przy uciesze gawiedzi i babć, nadano mi imię Bernadetta (na bardziej finezyjne mamuśka nie chciała się zgodzić, a miałam ochotę zarzucić jakąś Paswieką czy inną Rachelą). Kaska w rękę, zadowolenie rodziców, a ja od tamtego momentu nie byłam w Kościele (czyt. 5 lat). Radzę Ci to odbębnić, a potem robić, co chcesz. Do Bierzmowania mnie jeszcze zmusili, ale do pójścia do Kościoła po nim – już nie.

    pzdr

    1

    0
    Odpowiedz
  18. kolejny zbuntowany gimnazjalista.. jakbyś to napisał bardziej sensownie to rozumiem ale słusznie kolega wyżej zauważył że dla ciebie to poprostu nuda siedzenie w kościele no i pewnie lans na dzielni że byś nie przyjął bierzmowania.. zresztą whatever wiem po sobie jak to jest z rodzicami co do spraw kościoła więc i tobie radze idź weź to bierzmowanie przyjmij raz dla swojego spokoju dwa w przyszłości się może ci przydać anuż będziesz chciał wziąć ślub?

    1

    1
    Odpowiedz
  19. tu mamy obraz katolika polskiego – idę dla świętego spokoju.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. lepsze bierzmowanie niż obrzezanie 🙂 nie pierdol idź to załatw – ja to zlałem bo mnie czarni wkurwiali a później jak chciałem swojej samicy zrobić przyjemność i wziąć ślub kościelny (bo każda samica marzy żeby wyskoczyć w białej kiecce, a jak nie jesteś druidem to nie ma chuja tylko ślub kościelny jej to zapewni…) i miałem kłopoty bo wstrętny klecha ma bazę danych i wszytsko wie – kto kiedy ile i dlaczego… musiałem iść dać co łaska minimum 5 dych (jak pingwin nie patrzał to zabrałem z puszki) i dostałem zgodę na bierzmowanie w innej parafii. poszedłem do takich luzaków co chodzą w kawałku wielbłąda przepasanego sznurkiem od zasłony i spoko wodza bierzmowanie mam – i nawet mi piana z ust nie poszła jak mi biskup walił jakąś oliwą po czole. czego się nie robi żeby zrobić przyjemność samicy… a przy okazji nie stracisz neta – bo nie ma chuja twoja mama woli radio, radio maryja 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. po co o tym gadasz, poglądy zostaw dla siebie i ku uciesze rodziców z radością idź do bierzmowania… Na pewno nic na tym nie stracisz a zyskać możesz dużo…a tak to tylko pogarszasz sw sytuację

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Myślałem tak samo jak Ty, ale zdrowy rozsądek podpowiadam mi coś innego i byłem bierzmowany. Pomyśl o przyszłości. znajdziesz fajna dziewczynę dla której kościelny ślub będzie ważny i co? Przez Twoje widzi mi się możesz wiele stracić.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Sprawa prosta. Miej wyjebane.
    Przecież to nie normalne, żeby matka w wieku 16 lat kazała ci iść do bierzmowania. Miej własną wole. To, że jest starsza nie znaczy, że zawsze ma racje. Trzeba jej to uświadomić, ja mam tak ze swoją. A co do komentarzy wyżej… To jest jedna wielka hipokryzja. To jest „świadectwo dojrzałości chrześcijańskiej”. Jak macie mieć wyjebane, to miejcie na wszystkie aspekty. A jeżeli wasza dupa chce mieć ślub kościelny, chociaż wie, że nie wierzycie i macie na to wyjebane, to proszę was -.- Śrut!

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ech, dojrzali Polacy… Chyba jednak zaczynam się cieszyć, że w mojej diecezji biskup przeniósł sakrament bierzmowania z 3 gim do 1 liceum.. wtedy już nie jest ważny szpan i chęć zrobienia czegoś przeciw mamie, babci, cioci, katechetce (Wy nawet świadomi nie jesteście tego, że główny powód to właśnie bunt). ;D
    do ślubu bierzmowanie nie jest potrzebne, ocy narodzie niedouczony.. a po co komu ślub kościelny jak nie wierzy w Kościół? zastanówcie się.. chcecie zrobić przyjemność narzeczonej? zabierzcie ją na wakacje do Paryża.. Kościół nie jest dla tych, którzy robią coś, bo wypada.. po co chrzcić dziecko i ślubować że się je wychowa w wierze katolickiej jak nie ma się o niej bladego pojęcia?? to tak, jakby kucharka albo sprzątaczka obiecała, że złoży sama motor lub zbuduje dom…
    a na koniec.. ktoś mądry kiedyś powiedział, że lepiej wierzyć niż nie, bo jeśli Boga nie ma to i tak nic się nie traci, ale jeśli jest to można tylko zyskać. zastanówcie się nad swoim postępowaniem i myśleniem.
    pozdro;)
    ps. radia maryja się nie słucha.. przecież to sekta! 😀 tylko szkoda, że Kościół tego jeszcze nie widzi.. :/

    0

    1
    Odpowiedz
  25. 1. Jeśli nie wierzysz – nie przystępuj
    2. Wydaje mi się jednak, że nie tylko nie wierzysz, ale i nie rozumiesz istoty Boga, jeżeli wyobrażasz go sobie jak napisałaś jako „Wielkiego starego dziadka, który sobie na chmurce siedzi i obserwuje Cię w każdym momencie i jak zrobisz coś złego to Cie do piekła wyślę”
    3. Ja na przykład jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, ale też mam liczne chwile zwątpienia. Od dłuższego czasu poważnie zastanawiam się nad przjściem na chrześćjaństwo grecko – bizantyjskie. Moja mama gdy to usłyszała gotowa była wyrzucić mnie z domu, zresztą cały czas jest nieźle podenerwowana.

    Podsumowując: Jeżeli pozbędziesz się własnego zdania na rzecz neta i kompa to nienajlepiej będzie o Tobie świadczyło. Nie przyjmuj i już.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. NIE IDŹ, nie może tak kurwa być żeby nas katole zmuszały do swoich chorych obrzędów!

    1

    0
    Odpowiedz
  27. powiem tak, ja juz dawno tez po bierzmowaniu, po slubie i rozwodzie 🙂 ale niech kazdy z was zapyta ksiedza gdzie jest w Bibli mowa o bierzmowaniu? nawet o komunii niema nawet slowka!!! jest tylko o chrzcie, ktory przyjal Pan Jezus ;)teraz o tym wiem, boo czytam Biblie i zastanawiam sie czy nie za pozno… wydaje mi sie, ze te obrzedy to wymysl kleru, ktory tylko mysli na czym mozna zbic interes 😉 niestety, smieszne, ale prawdziwe, ale czy Pan Jezus bral od ludzi pieniadze za cokolwiek??? jestescie mlodzi, ale zastanowcie sie nad tym, bo warto wiedziec czy katolicyzm to religia prawdziwa, czy oparta na klamstwie, oszustwie itd. i czy ksieza zachowuja sie jak katolicy, ktorzy powinni przestrzegac zasad zawartych w Bibli i czy chociaz polowa z nich ta Biblie przeczytala ??? zycze powodzenia w szukaniu prawdy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ja wam radzę być katolikami, bo inaczej już niedługo islam opanuje świat

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Rozumiem twój bunt przeciwko całemu światu i temu, że „zmuszają” Cię do czegoś szantarzem. Ale nie rozumiem dlaczego obrażasz wiarę katolicką, używając niecenzuralnych słów i lekceważacego stosunku do czegoś co dla wielu osób stanowi cenną sprawę ich życia.
    Nie chcesz, to nie przystępuj, ale nie ubliżaj i pokarz klasę. powodzenia w podejmowaniu innych życiowych decyzji

    0

    0
    Odpowiedz

Egzaminy

Jest sobota popołudniu, a ja muszę się nauczyć w ciągu 2 dni ponad 300 stron norm żelbetowych i stalowych! Trafili mi się najgorsi wykładowcy na jakich mogłem trafić i ogólnie jest też chujnia z projektami, których mi nie chcą zaliczać :/

29
45
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Egzaminy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale i tak masz czas, żeby żalić się na chujni.. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to nie lepiej było się zacząć wcześniej uczyc?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Następny studencik kurwa mać.Zdecydowałeś się na studia to się teraz męcz,w końcu nikt cię do nich nie zmuszał.A że tam jedni debile uczą(czy raczej próbują zgnębić)drugich idiotów,a potem wychodzą po nich jeszcze inni kretyni to już inna sprawa…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. podejdź do tego na luzie i wszytstko zaliczysz:)podstawa tosie nie denerwować:) polecam moją metode:)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Do 3 komenta. Widać że to pisał jakiś bezmózg, który będzie za 1k zapierdalał… Pewno jakiś gimnazjalista wyznający JP i twierdzący że o jaki to śwait jest zły tylko ja jestem dobry nic mi sie na tym świecie nie podoba…

    0

    0
    Odpowiedz

Starsze wersje Worda

Że tak w typowo polski, literacki sposób zacznę – chuj mnie strzela po prostu. Przyjeżdżam na weekend do domu, wypada, bo w końcu matki prawie miesiąc nie odwiedzałem. Lada dzień sesja, egzaminy, wiadomo – wypada się czegoś nauczyć. Tak więc z laptopa, jeszcze w mieście, gdzie studiuję przesyłam potrzebne mi pliki z tekstami w formacie Word na swojego maila – odbiorę je i zgram na kompa w domu – tam się pouczę. Wszystko fajnie, przyjeżdżam, wchodzę na neta, wchodzę na pocztę, ściągam pliki, otwieram – i chuj. Nie mogę. Co się kurwa dzieje myślę. Pierdole się z tym niedojebanym gównem, żeby po parunastu minutach od rodzica się dowiedzieć, że na starym stacjonarnym komputerze (przy którym cała akcja się rozgrywa) nie ma programu Microsoft Word. No ja pierkurwadole. Jak może nie być? Przecież zawsze był! I to nowsze wersje, żeby wszystkie pliki działały. Ale chuj – nie ma. Zażenowany próbuję jakiegoś Worda ściągnąć z neta, ale wszędzie to samo – tu się rejestruj, tu płać, tu srać, tu każą Ci klikać 50 razy, żeby w dupsko Cię wydymać, bo nieaktualne, tu najwyżej Viewera sobie ściągnę do starszych wersji, na chuj mi on, kurwa no. Biorę więc laptopa od rodzica, tam Word jest, zrzucam pliki mi potrzebne przez Pendrive’a, otwieram – i chuj. Na laptopie wersja Word 2000, nie obsługuje plików w nowszym (to chyba jasne, że u siebie korzystam z nowszych) formacie. Kurwa, co teraz? Nic zrobić nie mogę, pliku nie otworzę, o fokach szarych i stanie ich zagrożenia z wp.pl najwyżej się pouczę. I śrut.

39
57
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Starsze wersje Worda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. siódme nie kradnij

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spróbuj najnowszym OpenOffice’em.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a było laptopa zabrać ze sobą do domu..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. hehe pieprzyc microsoft..przezuc sie na open office jak ci radza:]

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no jasne, że OO ci wszystko otworzy :>

    0

    0
    Odpowiedz
  7. weź sobie ściągnij program który będzie konwertował rozszerzenie nowego worda na rozszerzenia starego.
    zainstalujesz i wtedy stary word otworzy plik z nowego worda. cierpliwości życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  8. docs.google.com
    Pozdrawiam! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Nie mam dziewczyny

Obecnie mam 19 lat i nie mam dziewczyny, nie mogę jej znaleźć. Gdybym był szpetny, to bym się nie dziwił, ale z wyglądem u mnie nie jest najgorzej, mam 2 metry (co może być główną przyczyną), dbam o budowę ciała (każdego dnia pompki). Mam własne zainteresowania, pasje, do tępych nie należę (mam stypendium naukowe), wydaje mi się że jestem w miarę inteligentny. Nie jestem sztywny, często spędzam czas poza domem, chodzę na imprezy, spotykam się z przyjaciółmi. Nie ubieram się jak „wieśniak”, dbam o wygląd i zapach. Zawsze mam własne zdanie. A mimo to żadna nie zwraca na mnie uwagi. Mam dość spędzania wolnego czasu z kumplami, z którymi przeważnie gram na boisku, albo piję browara i gadam o pierdołach. Wolałbym zamiast tego po prostu przebywać z dziewczyną. Mieszkam w małym mieście, co mnie nie tłumaczy, ale i tak chujnia. Nawet jeżeli jakaś mi się spodoba, to mam lęk żeby do niej podejść, bo nie wiem czy mnie oleje (wiem że niby trzeba się przełamać, ale już pare razy zostałem olany i mam uraz) i chuj!!!
Zrobiłbym wszystko żeby mieć dziewczynę, nie wiem, czy one boją się mnie czy co. Po prostu jestem ty zdołowany. Czy im mój wzrost nie odpowiada. Chuj w to, szukam dalej. I dupa…

66
63
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Nie mam dziewczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jak siebie opisujesz to Ty się tak widzisz… ktoś może widizeć zupełnie co innego

    2

    0
    Odpowiedz
  3. jak spotkasz taką, co jej „wzrost nie odpowiada” to zwiewaj, bo zaczną jej potem i inne banalne rzeczy przeszkadzać;P zaryzykuj… co Ci szkodzi 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mam to samo :

    0

    0
    Odpowiedz
  5. prawda jest taka ,ze kobiety zaczną się za tobą uganiać dopiero gdy będziesz kładł na nie lachę. ale tu uwaga, będziesz przyciągał łatwe i puste szmaty wiec chujnia. szukaj współchujowiczu, w końcu zapewne znajdziesz tą jedyną wybrankę 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Może po prostu jesteś zbyt zajebisty 😛 znam ten ból 😛

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To bądź śmierdzący, brzydki, niski i ogólnie zmutowany. Koniecznie pij dużo alkoholu i klnij jak szewc. U mnie w akademiku pseudokobiety właśnie na takich lecą.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie
    Po pierwsze-jak za wszelką cenę chcesz coś osiągnąć to ci to zawsze spierdoli…poza tym kobiety jak wiadomo pierdolniętym gatunkiem są i im bardziej je olewasz tym bardziej do ciebie lgną.
    Po drugie jak sam piszesz że taka z cipa z ciebie że nawet się boisz zagadać to się nie dziw.
    Spróbuj może jakichś serwisów randkowych tam chociaż widzisz z kim piszesz,odbędziesz jedną czy dwie rozmowy na gg,potem się spotkasz i jakoś to poleci.
    Generalnie nie przejmuj się bo tego ścierwa(kwiatu?eee nie kwiatu to znacznie mniej)jest pół światu…z tym że trzy czwarte chuja warte…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. a tam wzrost, każda jedna marzy o robieniu loda na stojąco..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ty musisz zwrócić uwagę na jakąś!!! Najlepiej jednak, żeby nie wyglądało to od początku na podryw, nie wysilaj się na jakieś wyszukane farmazony. Zapytaj co słychać, a dalej samo pójdzie! Wyluzuj się. good luck

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może jesteś za bardzo zakochany w sobie ;D A może ie masz „tego czegoś”. Ciężko cokolwiek powiedzieć 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Szukasz tutaj dziewczyny? :q haha. Wiem co czujesz (dziewczyną jestem). Mam 18lat i jestem sama. Tyle że ja i tak uważam ze to przez mój wygląd (głównie małe cycki) 😛 i boje sie facetów. U ciebie jest widzę inaczej więc nie wiem czemu tak masz:P

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Nie martw się, na każdego przyjdzie czas. Aktualnie, mam ten sam problem 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zacznij rozmawiać z kobietami, flirtować i wykazywać nimi zainteresowanie a nie czekać aż to jakaś dziewczyna wykaże zainteresowanie Tobą …

    1

    0
    Odpowiedz
  15. To mozemy sobie piątke przybic 😛 trawa i browar to juz nudne ech…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Haha, dawaj swój numer, a sprawę rozwiążemy : ]

    0

    0
    Odpowiedz
  17. z tego co napisales juz rozumiem czemu nie masz. pipa jestes i tyle;p

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jeśli nie rzucasz „kurwami” na każdym kroku i nie przynależysz do osiedlowej bandy, lub chociaż nie jesteś tępym idiotą to ładnej nie znajdziesz… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sprobuj podchodzic do dziewczyn na pelnej bani, wszelkie zachamowania prysna jak mydlana banka.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. no trochę dupa, ale ja też byłam sama przez parę lat i to naprawdę jest tylko kwestią czasu. prędzej czy później się znajdzie, ale najgorsze jest to, że nie wiadomo kiedy, może jutro, może za rok. powodzenia Ci życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  21. nie szukaj uwież mi nie warto, później jest rozczarowanie i ból jak zostawi !!! kurwa lepiej być samemu!

    9

    0
    Odpowiedz
  22. „Zrobiłbym wszystko żeby mieć dziewczynę” – no chyba to zdanie jest błędne jeżeli nie potrafisz przełamać strachu przed podejściem do niej. Dobra rada wójka Sama: Im bardziej Ci będzie na babie zależało(czyt. im więcej bedziesz zwlekał z pierwszym krokiem) tym bardziej bedziesz miał problemy z nawiązaniem kontaktu z nią. Także im szybciej to zrobisz tym lepiej dla Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Po stylu pisania wnoszę że nigdy nikogo nie miałeś. Aż taki jesteś nieśmiały? Babkami się nie przejmuj, grunt to się nie przejmować i utrzymywać kumpelskie kontakty- to jest najważniejsze. Masz 19 lat, stary… chyba nie liczysz że nagle jak do jakiejś podbijesz to Ci odpowie „spoko, chcę być z Tobą, jesteś zajebisty”? Ogarnij się chłopie…
    PS. To że nie jesteś szpetny nie ma żadnego znaczenia, ja jestem niezłym pasztetem, a mimo to jestem obecnie ze śliczną dziewczyną. Aż sam się zdziwiłem 😛

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Może dlatego , że jesteś ,że tak powiem „zarozumiały ?:-) trochę więcej pokory.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. „Podchodziło” do dziewczyny to się w Średniowieczu chyba. Dupy boją się tak samo jak my, więc ktoś musi być pierwszy. A to one są na wygranej pozycji, bo tak już w naturze jest, że to my je wyrywamy, a nie one nas. Chyba, że szukają kawalera na ruchanie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  26. „Może po prostu jesteś zbyt zajebisty 😛 znam ten ból :P”
    ta, czyli obaj jesteście tacy pewni siebie. jako kobieta mówię Wam, że właśnie takich pewniaczków nie lubimy.. znaczy się pewnych siebie tak, ale nie w taki „przechwalający się” sposób. Chuj wam w dupę i kamieni kupę.. Szukajcie dalej swoich blaszek..

    0

    0
    Odpowiedz
  27. człowieku…mylisz się… z dziewczyną można jedynie o pierdołach gadać, męskie towarzystwo to jest coś. Doceń to, tylko w męskim towarzystwie można pośmiać się do rozpuku. Z diewczynami to rtylko półłusmiechy jakieś przekomarzania srania w banie rzadko się trafi egzemplarz który potrafi rozśmieszyć naprawdę. zazwyczaj gdy dziewczyna żartuje to smieję się z czystej grzeczności…

    1

    0
    Odpowiedz
  28. nie łam sie chłopie albo zacznij dzialac,troche wiecej pewnosci siebie-bądź mężczyzną i nie wymiękaj,to ze podejdziesz i zagadasz do którejs nie znaczy że ona cię albo ty ją zgwałcisz:P działaj xD

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Musisz należeć do osiedlowego gangu, nosić złoty kajdan na szyi (koniecznie kradziony – w slangu gangsterów „wałowany”!) i zapisać się na siłkę, bo to podstawa! Dodatkowo powinieneś jeździć czarną audicą i słuchać techno. Znajdziesz laskę na 90%. A tylko na 90, bo mój kolega kiedyś był pipa, ale spoko koleś, to laski na niego leciały, a teraz jest gangsterem i na niego nie lecą. Paradoks?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jesteś bardzo wysoki? Jak będziesz mieć w końcu dziewczynę to loda na stojąco Ci zrobi.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Nie martw się ja też mam w sumie taki problem przez kilka kobiet już też zostałem olany. Niedawno miałem dziewczynę ale była że tak powiem suką i ja rzuciłem, dalej jestem sam i nie wiem co już robic ;/ Mieszkam w sumie na wsi gdzie nie ma praktycznie fajnych dziewczyn a jak są to już zajęte. Z wyglądem też nie jest najgorzej. Niestety ale kobiety taki są i nikt ich nie zrozumie ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Powiem Ci w ten sposób: dziewczyny się nie szuka, tylko dziewczynę się znajduje. Jeśli będziesz szukał kogoś „na siłę”, byleby tylko nie być samotnym i przejmował się kolejnymi porażkami, to nikogo nie znajdziesz, no chyba, że jakąś pustą i bezwartościową pannę. Bądź sobą, miej honor i swoje zasady, a pewnie trafi się ktoś, komu się spodobasz i jednocześnie ona się spodoba tobie. Zobacz, że większość ludzi, nawet tych mało atrakcyjnych znajduje swoich wymarzonych partnerów czy partnerki, wiec czemu i ty masz nie znaleźć. Problem tylko w tym, że nie wiadomo kiedy i ty kogoś dla siebie znajdziesz. Jedni mają na tyle szczęścia, że udaje im się to już we wczesniej młodości, inni musza niestety poczekać.
    Ps- mam 21 lat i też jestem sam.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Człowieku utożsamiam się z Tobą.
    Wiesz jaki tu jest problem? Ja też mam 19 lat i też kobiety nie miałem do tej pory. Mieszkam także w małym miasteczku i jestem normalnym facetem tj. nie popisuje się przed kobietami, nie zachowuje jak ciota, nie zgrywam cwaniaka itd.
    Zawsze miałem dużo przyjaciółek itd., które mówiły, że jestem miły, słodki i takie bzdury, ale zaczęło mnie to wkurzać powoli. Olałem to wszystko, nie szukałem dziewczyny, a teraz szczerze mówiąc lecą na mnie trzy na raz. Jeśli chodzi o pierwszą powiedzmy Pani nr. 1 to była niezdecydowana, raz tak raz nie -> olać! Olałem, mija hmm około miesiąca i Jej się odwidziało:pisze,zagaduje,dzwoni,co robie itd. itd. Prosta sprawa 🙂 Tak to działa! I najważniejsze w każdym momencie zachowuj klase, jak Ona odwala to Ją po prostu zignoruj, nie wyzywaj, nie mów co Cię boli itd., odwróć się na pięcie i idź w swoją stronę. Ale wydaje mi się, że spotkałem w końcu kogoś dla siebie.
    Kobietę hmm zmysłową, kobiecą, słodką, a nie taką jak 90% tego co się teraz widzi -> pół kobieta pół facet, klnie, wozi się, ubiera jak dziwka, jara fajki. Wg mnie to też jest Twój problem tj. tez Ci nie odpowiadają takie idiotki, mi nie odpowiadały, więc nie było mi smutno, że jestem sam. Można się bawić na imprezach, jeden raz i pa, wtedy możesz olać intelekt. Gorzej jak się wstydzisz nawet podejść, to już jest przykre.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. człowieku nie słuchaj to co gadają inni porostu podejdź do laski i zagadaj na spokojnie na siłę nie zdobędziesz laski proste

    0

    0
    Odpowiedz

Pogoda

Mamy przedsionek silnych mrozów. w drugim tygodniu ferii w dzień będzie ok -12 stopni celsjusza. Zamiast pójścia w góry, czy gdziekolwiek na dwór będzie siedzenie na rzyci w domu i kontemplowanie umiarkowanej strefy klimatycznej i podziwianie Wyżu Rosyjskiego z jebanymi 1045hPa.

38
59
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Pogoda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj by to jasny strzelił! Ja już mam dośc tej pogody, nic tak nie potrafi spieprzyć humoru jak widok -18 na termometrze z samego rana. Katastrofa, zima won!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo pewno byś chciał +3 zimą i żeby wszędzie była chujowa breja! Od kilku lat są chujowe zimy, a teraz masz prawdziwą to się ciesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ciesz się, inni muszą zapierdalać w robocie przy -8 stopni na hali, ot oszczędności.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. U mnie jest 1052 HPa – Gdańsk, Brzeźno.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a mnie jebie ta pogoda bo i tak całe ferie będę siedziala w domu (bo nie będzie mi sie chciało ruszyć zadka z domu). Może to i lepiej bo musze pisać prezentacje na mature.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zimo, wypierdalaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja pierdolę! Jak jest zima to musi być zimno, i już. A czegoście się spodziewali, tropików kurwa, czy jak? U mnie w tej chwili jest -20. I zapewniam was, że lepiej się chodzi po zmarzniętym, skrzypiącym śniegu niż po topniejącej brei. Jak jest zimno, to można się ubrać, i już. A jak jest breja to tylko gumofilce ratują. A to trochę kłopotliwe, przynajmniej w mieście. Więc niech malkontenci wszelakiej maści co narzekają, że w lecie to za gorąco a w zimie za zimno, niech sobie dadzą na wstrzymanie. PS.: to było moje zdanie, bo mój samochód ma chyba inne…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jakie wy macie banalne problemy, minus 12 i już z domu nie wychodzisz, bo za zimno? Rok temu marudziłeś pewno, że za ciepło. Zrzędzisz jak stara baba podczas miesiączki

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No co WY! u nas rano -10 w słońcu, aż miło postać przy oknie!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Siedzicie na dupie w domu, w ciepełku i narzekacie..pomyślcie o tegorocznych ofiarach mrozów, bezdomnych;/ to dopiero chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To minus 12 to jakoś strasznie dużo?:| Ja przy minus 10 stałam na przystanku nawet po 20 minut i tak przez kilka dni z rzędu bo późno lekcje kończyłam, i wcale nie narzekałam z tego powodu tylko zaczęłam nosić szalik. Przecież świetna jest pogoda co Ci taka temperatura przeszkadza w chodzeniu po górach? A jak zechcesz pojeździć na nartach czy desce to się na pewno rozgrzejesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja mam teraz ferie. Jest zajebiście zimno i mi się nudzi. Mogłyby być już wakacje! ; ]

    0

    0
    Odpowiedz

Pies Kacpuś

Przed chwilą mój pies rozwalił mi moją ukochaną gitarę 🙁 Stała sobie przy szafie, oparta gryfem, a ten debil (mały skurwysyn jamnik) przecupał, puknął ją i uderzyła z hukiem w ziemię. Gryf oderwał się od reszty. KURWA MAĆ! A ja nie mam kasy, żeby sobie kupić nową 🙁

25
46
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pies Kacpuś"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ożeszja pierdzilę… Co to za gitara? Bida z nyndzą, łączę się w bólu – basista

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zajeb skurwiela.Ewentualnie sprzedaj do chińczyka na kutiaki w ciecie pójdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To kurwa trzeba było zostawiać gitarę tam, gdzie pies jej nie dostanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kurde, to leciwa musiała być to gitarka. Zwykle taki upadek nie powoduje urwania się gryfu. No, ale Kacpuś ssie, to fakt.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A cóż to była za gitara? Jesli gryf nie pękł, a odpadł od korpusu może spróbuj przykleić, ew. dokręcić śrubami, cieżko coś powiedzieć nie wiedząc w jaki sposób był przymocowany do korpusu… Ale ogólnie chujnia, mi kiedyś siostra rozwaliła w podobny sposób starego akustyka. Dlatego do elektryków nikt nie ma prawa się dotknąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mi się też to przytrafiło. Gitarę można naprawić.. moja ma przyklejony gryf i zajebisty dźwięk 🙂
    Ino trza się do specjalisty wybrać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To była zwykla gitara akustyczna, na której nauczyłam się grać. Jak jebnęła to aż było słychać z końca mieszkania :/

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co za menda, ukaraj go srogo – chcący grać na gitarze

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jeden kit co to za gitara, czy za 500 zł czy za 10 000 zł i tak poszła się jebać ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mogło być gorzej – gitara mogła rozwalić Ci psa.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. brrr… tak właśnie się obejrzałam czy moja stoi cała i zdrowa!;) zabiłabym chyba tego psaaaa! no ale ten, gitarę łatwo naprawić;) zanies ją tylko do specjalisty;) giiiitarzystka 18

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Stary sklej ją sobie czymś porządnie, wkręć jakieś śruby i będzie gites. Wiadomo, że dźwięku do klasycznego brzdękania to już nie będzie mieć ale za to taki brudny blues będzie brzmieć jak trza.
    pozdro!
    ps:naucz sie grać slidem:)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Szanuj tego psa – na gitarze chciał pograć a ty go chcesz na kiełbasy przerobić. Wstyd

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Teraz graj na jamniku 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzice egoiści

Pewnie znany temat, ale chuj. I tak powiem. Powiedzcie mi, jak bardzo można oszczędzać na dzieciach? Jak to się dzieje, że cała wypłata rozpływa się niewiadomo gdzie? Czemu kurwa zawsze, jak pytam, czy w końcu łaskawie dostane kasę na potrzeby to zawsze jest NIE?! Mam prawie 19 lat, za kilka miechów kończę liceum. Czy oni nie widzą, że mam trochę większe potrzeby niż 5-cio letnie dziecko??? Na tabletki-NIE, na kosmetyk(a maluję się bardzo rzadko)-NIE,żeby zapłacić za miejsce na studniówce-NIE. „Bo przecież dostałaś coś tam od babci!” Człowiek odkłada sobie, żeby mieć na duperele, żeby nie ciągnąć od nich tyle..To NIE BO PRZECIEŻ SAMA MOŻESZ SOBIE ZAPŁACIĆ-ALBO W SUMIE NIE MUSISZ IŚĆ! Kurwa no! Gdzie tu jest sprawiedliwość! Jakbym mogła, to poszłabym do pracy, ale matura się zbliża, a ja nie mam nawet się kiedy uczyć, bo na chacie ciągłe kłótnie o kasę i jakieś zdrady! Ludzie! Przecież ja też jestem tylko człowiekiem! Do domu przychodzę, jak oni już śpią, bo rzygać mi się chce jak ich widzę już! Chcą, żebym miała do nich szacunek, ale oni do mnie nie muszą mieć bo: ’ JA JESTEM TWOIM OJCEM I NIE MASZ PRAWA SIĘ ODZYWAĆ JAK CI NIE POWIEM”! Ja pierdole kurwa mać!!! Chcę się jak najszybciej stąd wyprowadzić, ale ciągle jakieś przeszkody. Mam chłopaka od 2 lat, kochamy się, jest cudownie, ale jak mój ojciec mówi: „wy nie jesteście parą, wy pewnie nie wiecie co to jest miłość jeszcze”. Ale zdradzać matkę z jakimiś kurwami to pierwszy leci!! A jak mu fajek zabraknie to zaraz jest: „Oleńko, napisz do Rafała, żeby mi po fajki pojechał.” ;( Mózg mi wyparuje przez nich! Zawsze wszystko moja wina. Interesuje ich tylko własna dupa, bo „my już spełniliśmy swój obowiązek rodzicielski..” albo ” jak Ci się nie podoba to wypierdalaj”… Ludzie. ŻAL!!!! Co ja mam zrobić, żeby mi dali święty spokój?

25
51
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Rodzice egoiści"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki masz problem? Wydrukuj po prostu to, co napisałaś i wyślij poleconym do starszych – każdemu osobno. Może coś zajarzą

    0

    0
    Odpowiedz
  3. być może i masz wyjątkowych rodziców pod pewnym nie do końca pozytywnym względem ale.. widać ,że jeszcze nie poznałas do końca życia. ale już niedługo. idź do pracy, mieszkaj sama, utrzymuj się i zobacz na własne oczy gdzie tak naprawdę idzie wypłata. tu bywa, że rozchodzi się o kwestie „jeśli będzie można to zostanę nadgodziny w pracy żeby kupować sobie w przyszłym tygodniu lepsze żarcie w biedronce. czyli raz w tygodniu jakąś lepszą wędlinę zamiast pasztetu”. powodzenia, życie jeszcze zweryfikuje Twoje poglądy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A do roboty idź i zarób kasę! Zobaczysz wtedy jak to jest jak musisz wybierać, przeznaczyć wypłatę na jeden cel kosztem drugiego. Ja w wieku 17 lat już pracowałem i jakoś sobie musiałem radzić.
    A co do sytuacji w domu, to moje wyrazy współczucia, wiem jak to jest gdy nie ma chwili spokoju i cały czas chaos, nie ma człowiek swojego miejsca. Najlepiej zdaj maturę i wyprowadź się do innego miasta, złapiesz jakąś pracę zamieszkasz na stancji i jak chcesz to możesz studiować zaocznie. Odrazu poczujesz ulgę, zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zjedz kabanosa drobiowego

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ja bym zostawił ich w chuj

    ale niestety ty jesteś dziewczyną ( kobietą?) i widocznie wiążesz przyszłość ze studiami skoro piszesz o maturze

    najnormalniej w świecie wytrzymaj jeszcze do tej jebanej matury a potem każ im sie jebać i radz sobie sama

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja tam dostaje jesc spać renta po ojcu i więcej nie oczekuje, reszta robie co chce chociaz w domu z ojczynem nie moge wytrzymac

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Jak to się dzieje, że cała wypłata rozpływa się niewiadomo gdzie?”
    Oj byś się zdziwiła. Myślisz że łątwo jets utrzymać do za wypłatę? chyba że rodzice zarabiają po 5000 netto…
    „Czy oni nie widzą, że mam trochę większe potrzeby niż 5-cio letnie dziecko???”
    raczej te dzeicko ma większe potrzeby niż Ty.
    A co do studniówki to faktycznie przejebane, bo to jedna z najlepszych imprez w życiu

    0

    0
    Odpowiedz
  9. mam tak samo, tylko ze ja mam 16 lat i nawet nie moge wracac pozniej, oni maja nade mna jeszcze kontrole, nad toba juz nie, wiec pierdol ich i zacznij jak najszybciej zyc na wlasna reke

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Proponuję ścierwa albo zajebać albo się wyprowadzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wytrzymaj, wydupcaj stamtad i zapomnij. Tyle mozesz zrobic.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wytrzymaj jeszcze do tej matury… a potem wyprowadź sie gdzieś, znajdź prace i nie odwiedzaj ich.. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja to bym im przyjebal za baniaka po koleji. A tak powaznie przeczekaj swoje i sie spakuj tyle ze ciezko ci sie bedzie utrzymac nawet z chlopakiem we 2 ale moze na oplaty i chleb styknie 🙂 hehe pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Rusz kurwa dupsko do roboty a nie biadol że nie masz pieniędzy, Ja jak byłem w twoim wieku a nawet jeszcze młodszy to latałem z ulotkami albo na czarno na magazynach popierdalałem, ładowałem blache na busy itd. Kurwa co za pojebane rozpuszczone pokolenie rośnie. Pujdziesz na swoje to będziesz tęsknić za mamusią i tatusiem i domowymi obiadkami.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a czemu do tej pory sobie jakiejś dorywczej pracy nie znalazłaś? a do matury i tak zaczniejsz sie uczyć od kwietnia więc co narzekasz na brak czasu!? bo lepiej z jakimś fajansem sie kopcić po szkole, jarac i chlać, co?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kurwa skąd ja to znam, zawsze w takich momentach mówię im:” jakbyście nie robili dzieci to nie mielibyście kłopotu”, zero własnego miejsca w chacie, zawsze ktoś się kręci, włączy TV jak czytam, sie przypierdoli. Jestem w Twoim wieku, czekam tylko na maturę i wypierdalam stąd. Będę wpierdalać pasztet co dzień ale dam sobie radę! święty spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bardz dobrze Cie rozumiem , sama jestem mołodą osoba i wiem ile ma sie potrzeb w tym wieku..pewnio niektórzy beda krytykowac jakie potrzeby w tym wieku itp…ale każda z nas chce ładnie wyglądać, chce czasami wyjść..ja może nie mam, aż tak krytycznej sytuacji, bo jakąś kase dostaje a jak braknie to są dziadkowie, zawsze pamietają:) może ty tez poszukaj innych źródeł w rodzinie,a nie tylko rodzicach:) byle tylko szkołe skończyć i prace znaleść:)pozdrawiam xxx:P

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Sami sobie bat wokół szyi kręcą! Kiedyś jak będą starzy to oni będą się musieli Ciebie o wszystko prosić a nie na odwrót

    0

    0
    Odpowiedz
  19. kurwa, mam ten sam problem, jakaś żenada, mam 19 lat!!!!! 19, rozumiesz?! i Ona mnie teraz próbuje wychowywać, co za żałość, ja pierdole! wynoszę się jak najszybciej stąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Szanuj tego psa – na gitarze chciał pograć a ty go chcesz na kiełbasy przerobić. Wstyd

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jak szanowni chujowicz Ci radzą – spakuj się i wypierdalaj. Niech Ci koleś jeszcze zrobi bobaska to się kurwa nie tylko skichasz ale i zesrasz z wraznia. Zobaczysz wtedy jak to jest ciekawie żyć na własny rachunek i nawet nie dostać kredytu na 35 lat na jebane dwa pokoje z kuchnią tylko sie tułać po stancjach i być dymanym w dupsko całe życie. Niech Ci wreszcie rodzice dadzą spokój, sama se poradzisz, kurwa. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Tak się składa, że jestem jej chłopakiem i znam tą „sielankę” co ma w domu.. kupić nowy dekoder? jasne co z tego ze telewizor nie ma hd, i tak kupie. Zrobić remont na kolejny kredyt? też trzeba. Fajki? no jasne ze są ważniejsze. Pociągiem do pracy? no co ty… lepiej autem i 5 razy więcej płacić. Ja pracuje, i finansuje Jej co się da… ale takich rodziców nikomu nie życzę… bo: jeszcze mi nie zapłaciłaś za mleko!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Dopóki się uczysz mają obowiązek zapewniać ci wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. O jaa .. takjakbym swoje mysli czytala z tym ze bez zdrad i mam 16stke no ale to jest fakt .. kiedys w pewnym momencie rodzice to samoluby i egoisci! Moi sobie pozwalaja na rzeczy nie tylko potrzebne ale wydaja na co maja tylko ochote a mnie maja w tylku. Moje zdanie sie nie liczy i moga kontrolowac moje zycie do puki z nimi mieszkam. A gowno prawda!! 18stka i pierdziele, nie ide na studia przez nich. Ide pracowac i na swoj garnuszek kurde. Wiem ze trudno bedzie ale wole to niz zeby ktos mnie traktowal jak smiecia.

    0

    0
    Odpowiedz

Przejebka walentynkowa

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. I znów będę miał przejebane – albo cały dzień spędzę na komórce, wysyłając jebane esemesiki – albo przyjaciółki, koleżanki i inne dupy rozerwą mnie na strzępy. Chciałbym mieć wypadek samochodowy tego dnia, albo jakąś inną dobrą wymówkę. Skoro im tak wszystkim zależy, to mogę je wszystkie (te ładniejsze) przejebać tego dnia i wszyscy będą zadowoleni. Chujnia i śrut.

26
48
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Przejebka walentynkowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. chwalisz się czy żalisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja pierdole, olej to kurwa… ile masz lat? Żebym ja miał takie chujnie, to byłbym szczęśliwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też mi kurwa problem.Ja na walentynki od x lat sram.I srają na nie także wszystkie inteligentne,szanujące się dziewczyny bo to święto kiczu i komerchy.Poza tym pamiętać o sobie należy zawsze a nie jeden dzień w roku.
    Wniosek-twoje przyjaciółki to tępe pindy jak 90% gówna które nazywa się kobietami.
    Ps-Możesz im zrobić walęwtyłki.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. tak jest – WALĘWTYŁKI!!! olać to; kup se butelke wina, zwal gruche i obejrzyj film, śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hahah chciałbyś,żeby laski tak na ciebie leciały;) od razu widać ze jesteś zakompleksiony

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co za problem i chujnia… Ciekawe co byś powiedział gdyby jedyny sms jaki byś dostał w ciągu dnia byłby powiadomieniem od operatora. Narzekasz, że ktoś o Tobie pamięta a ja narzekam bo nie mam nikogo kto by to mógł zrobić… Mam nadzieje, że uswiadczysz w swoim życiu samotności(tak tylko na smak), żebyś mógł uświadczyć refleksji nad swoim podejściem do życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Walentynki to chujnia. W sumie jestem sama ale ogólnie dla mnie to „święto” jest idiotyczne. Tak jak ktoś napisał- trzeba o sobie pamiętać zawsze a nie jeden raz w roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Koleś…ogarnij się. Serio.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do mnie to nawet smsy z sieci nie przychodzą,mam ze dwa na tydzień i jakoś wielkiej afery z tego nie robię.Lepiej być samotnym niż żyć z debilami.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. widać, że pisał to jakiś pieprzony cwaniak…ciekawe czy chociaż prawde pisał:P

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no faktycznie przejebane tylko ze Panie pustaku przejebane jest zycie w Pustakowie gdzie te misie serduszka i roze ciesza malo wymagajace serca damskich pustakow…rany..ile Ty masz lat chlopcze?15?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tu autor tego teksu. Ale mam zlew z Waszych odpowiedzi! Ja kurwa pierdolę! Chujnia rzeczywiście potrafi pomóc!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. żeby ci ino ręka nie odpadła jak je bedziesz wszystkie ruchał…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. haha xD Zajebiście. Zamknij się na chacie, wyłącz telefon i zajmij się czymś fajnym.

    0

    0
    Odpowiedz

Wybory prezydenckie 2010

Witam. Drodzy chujowi-cze, jak każdy tutaj obecny chce wam zaprezentować mój problem, a mianowicie dotyczy on, jak wyżej temat wskazuje, wyborów prezydenckich, które lada dzień nastąpią. I chuj mnie w cycki strzela jak patrze na nazwiska i ryje tych zwyrodniałych i gówno wartych kandydatów. Co więcej! Jak wklepałem sobie „wybory prezydenckie 2010” w google to, według sondy WP, internauci wytypowali PALIKOTA. Noosz ja pierdole, żal, brud, smród, a bieda będzie jeszcze większa i głębsza niż linia Maginota! Przecież to są jakieś jaja, no ludzie gdzie wasz pierdolony rozum??!! Gdzie są kandydaci?? Na kogo?? Może jeszcze na Tuska jak będzie startował, aż mi się pisać odechciewa jak o tym myślę. Tylko u nas teletubisie są na 1 stronach gazet, a 25% dzieci żyje poniżej ubóstwa, tak – takie są realia. KURWA, na chuj nasi żołnierze giną na wschodzie jak powinni u nas walczyć za nasz kraj żeby tym jełopom nie udało się już całkowicie wszystkiego spierdolić. Rewolucja, tylko to nam już zostało, a ci co chcą niech idą i się zamkną w kościołach. A ci mądrzejsi albo wyjadą albo będą walczyć ŚRUT !!! Zdesperowany rebeliant…

33
63
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wybory prezydenckie 2010"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Racja! Tusk to kretyn, zamiast zajmować się dobrem państwa to on zajmował się udupianiem pisu i kaczyńskiego. W ogóle polska polityka to cyrk, a biorąc pod uwagę gdzie jest sejm, to wiejski cyrk. Jeden drugiego głupotą prześciga, jakby to była metoda w zdobyciu poparcia, ale niestety znajdują sie głupi ludzie którzy się na to nabierają. I jeszcze te wszystkie akcje charytatywne i nie charytatywne za granicą, lepiej niech sie zajmą tymi biednymi dziećmi i bezrobociem! Ch im wszystkim w d!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ma i nie będzie na kogo głosować, dopóki czerwoniaki wciąż przy władzy. Chujnia z grzybnią, pozostaje chyba tylko czekać…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz rację.. tym MĄDRYM się po prostu nie chce.. wola żeby ktoś inny sobie sprawował władzę..no bo po co mają się meczyć.. to takie durne myślnie. Mamy w PL tylu mądrych profesorów, znawców, ludzi wykształconych, znających się na rzeczy..wszystko byłoby inne, gdyby w końcu ruszyli swoje zatwardziałe dupska ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kolego, przyłączam się do rewolucji. moim zdaniem przy obecnych kandydatach nie ma żadnego wyboru – i tak nikt nic nowego nie wprowadzi, teraz przed wyborami każdy jakieś szopki odpierdala a później i tak będzie tak, jak jest teraz albo gorzej. eh śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  6. rewolucja to raz, dwa że kandydatów na prezydenta niema, można jedynie wybrać mniejszego debila, a trzy – w tym przypadku pozostaje iść na wybory i tak jak ja robię od dłuższego czasu skreślić kartkę po przekątnej, przynajmniej będzie frekwencja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Całkowita racja. Wszystkie te śmiecie przyżekają na Boga i przykrywają się płaszczykiem patriotyzmu a jak wszyscy poprzedini robią wszystko aby mieć władze i kase. Po co mi tacy? Żeby było jeszcze gorzej? Jesteś prawdziwym patriotą to cię wyzwą od faszystów, powytykają palcami, wyśmieją i po sprawie. Jestem konserwatysą ale na dzień dzisiejszy rewolucja kłania się jak nic. Albo ona, albo śmierć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. tak, nastąpi rewolucja, pozornie wszystko przewróci się do góry nogami, a naprawdę tylko świnie przy korycie się zmienią i nic więcej. historia pokazała, a ona jest najlepszą nauczycielką.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A ja tam pierdolę. Karabin w dłoń i spierdalam do lasu. Przeczekam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja głosuję na Kononowicza jak będzie kandydował(a podobno ma).

    0

    0
    Odpowiedz
  11. tak, REWOLUCJA!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Ja głosuję na Kononowicza jak będzie kandydował(a podobno ma).”
    Katastrofa…. naród coraz to głupszy (łącznei z Tobą) pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Masz zajebistą racje, chociaż jeden wpis na chujni od dłuższego czasu który ukazuje poważny problem. Polska to gówno, rozjebać kościoły, wszystkich kandydatów i impotentów umysłowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Widzę że nikt nie załapał ironii z głosowaniem na Kononowicza…
    No dobrze tak więc na poważnie
    Kandydatów nie ma…wszyscy reprezentują sobą ten sam poziom…poziom mułu.Dlaczego Kononowicz?Dla jaj…dla kompletnej kompromitacji tego kraju…to taki głos dla reszty kandydatów”a pierdolcie się w chuj”…szkoda tylko że ten cały Konon będzie odgórnie sterowany…z drugiej strony inni tak samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Historia może i pokazała, ale ona idzie ciągle do przodu, i kto ją zmieni jak nie my ?? HYYY ??

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ja tam zawsze głosuję na największych zjebów w Polsce i mam niezły ubaw w Chicago jak oglądam wybory na Polonii :))

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wcale nie masz się z czego śmiać, to ja mam się z czego polewać bo masz prezydenta murzyna a to gorsze od tuska i kaczki naraz Śrut ziomal.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. „rozjebać kościoły, wszystkich kandydatów i impotentów umysłowych” – chcesz pustynię z Polski zrobić?

    0

    0
    Odpowiedz

Komunikacja miejska Wawa

Jadę sobie rano do pracy ul.Modlińską jak codziennie. Dziś linią 73x z kierowcą który postanowił wpuszczać przed autobus na buspas wszystkie samochody osobowe z bocznych uliczek. OK, taką ma wizję świata jego sprawa, tylko jakoś dziwnie niespokojnie zaczynam zerkać na zegarek. Dowlekliśmy się do pętli Żerań a tam niespodzianka – zaraz za wjazdem stoi w poprzek autobus (zjechał z trasy toruńskiej i tak stanął). Czekamy 5 minut ludzie proszą o otwarcie drzwi i nic. W końcu przychodzi koleś i odjeżdża. Nasz kierowca dumnie rusza i zaczyna manewrować pomiędzy stojącymi byle gdzie autobusami żeby dotrzeć do swojego przystanka. W końcu idę na tramwaj jest 7.30. O 7.30 odjeżdża linia „22” którą jeżdżę do pracy (około 15 minut, więc do 8 mam czas). Jednak na pętli nie ma żadnego tramwaju 22. Widzę odjeżdżającą 16. Czekam, i powoli chuj mnie trafia. W związku z budową wiaduktów zlikwidowano – chuj wie czemu, bo nic tam się nie dzieje – jeden przystanek i teraz 3 linie mają 2 przystanki początkowe (podjeżdżają gdzie popadnie). Na jednym przystanku stoi 16, a na drugim 18. Widzę jak podjeżdża tramwaj 22 do zwrotnicy, Pani wychodzi i przestawia ręcznie. Myślę sobie że wie który z nich odjeżdża wcześniej i za nim stanie, ale skąd wjeżdża za 16, która odjeżdża 7.47, kiedy 18 odjeżdża 7.43. Nie rozumiem, ale widocznie nie muszę. Wsiadam w 18, na Starzyńskim przesiadka w 28 i jestem w pracy o 8.05. Cóż znów się spóźniłem. Chujnia panuje nad poranną komunikacją i śrut.
PS. Tramwaj linii 22 od 7.30 do 7.47 nie wyjechał z pętli czyli ma 17 minut spóźnienia na starcie, chyba że 7.30 w ogóle nie było, to ma tylko 7 min. spóźnienia.

20
42
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Komunikacja miejska Wawa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak to właśnie niestety często wygląda. Mnie strasznie dziwi jak jeżdżą autobusy linii 154. Czekam pod oszołomem z kilkoma torbami zakupów, a go nie ma 10min, 15.. w końcu powinien być następny.. mija 20 minut a jego wciąż nie ma, mimo że powinien podjechać juz trzeci. I wreszcie po 40min czekania przyjeżdzają 3 naraz. Już nie mówiąc o tym, że nieraz trzeba czekać na nie na WAT’cie w stronę okęcia, kiedy z pętli z której startują mają raptem 3 przystanki. Ja nie wiem gdzie tu po drodze można się zgubić na 10 minut?!

    0

    0
    Odpowiedz