Boli mnie to…

Boli mnie to, że życie jest porąbane. Wszędzie gdzie pójdę odwalę kaszanę i jest „chujnia”. Wczoraj byłem na imprezie, którą organizował mój pracodawca. Wysłał mnie tam z uwagi na (podobno) mój intelekt i ogólne pohamowanie i spokój wewnętrzny. Więc poszedłem i już na starcie denerwował mnie jeden klient, który wędrował i tylko pokazywał wszystkim swoje „WIEKSZE JA”. „Ja mam mercedesa, a audi to gówno, a bmw tym bardziej”. Mam aktualnie audi i mnie to wqurwiło :[ Chcę wtrącić, że mój szef nie mógł pojechać z powodów zdrowotnych i prosił mnie żebym uważał na docinki ze strony tego od merca… Ja tam byłem zafascynowany imprezą i zapomniałem 😛 (takie dupyyyy :O ). Skończyło się, że mu przyjebałem na do widzenia ;/ TERAZ KURWA JESTEM BEZ PRACY. ZAŁATWI KTOŚ PRACĘ W KIERUNKU „SIŁY ZBROJNE”?

18
56
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Boli mnie to…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i chuj ważne że satysfakcja zostaje:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pracy Ci nie załatwię, co najwyżej wsparcie duchowe, bo rozpierdoliłeś mnie do reszty fragmentem o siłach zbrojnych. 😉 szczęścia życzę i nowej pracy!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Cóż – nie zazdroszczę. Nie napisałeś zbyt wiele, co konkretnie zaszło i czym się zajmujesz. Można tylko mniemać, że faktycznie odwalasz kaszanę, masz słabe nerwy i brakuje Ci dystansu, i nie nadajesz się do odpowiedzialnych zajęć. Śrut

    0

    0
    Odpowiedz

Noga

Dzień rozpoczął się od baardzo ciężkiej pobudki, po piątkowej zabawie. Kac był wielkości Mount Everestu, pić się chciało jak nigdy, a jeszcze do tego doszedł często łączący się ze zwykłym kacem – moralniak. Było to niezłe kombo, ale wracając do pobudki, niestety nie była to pobudka wywołana przez mój organizm z powodu wystarczającej ilości snu, lecz z powodu szalejących po domu siostry i matki przygotowujących się do wesela. To była już wielka chujnia, gdy latały Ci nad głową to w jedną, to w drugą stronę i napierdalały do siebie bez przerwy. Nie będę wchodził w szczegóły co gadały, ale było to bardzo wkurwiające – uwierzcie. Lecz to nie wszystko. O godzinie 12 miałem mecz, w ogóle do domu dotarłem o 4, a od 7-10 siostra z matką nie dawały mi spać. Od 10 do 11 się przespałem, potem była bardzo mało motywująca pobudka i wyjście na mecz, na którym grało mi się ciężko z wiadomych powodów, lecz na pełnej fantazji 😀 Szkoda kurwa tylko, że musiałem oberwać piłką w jaja, a następnie z pełnej pizdy w piszczel, bo gościu nie trafił w piłkę. Zwijałem się z gigantycznego bólu parę minut, a następnie pojechałem do szpitala na izbę przyjęć, gdyż noga wyglądała naprawdę tragicznie. Fajnie wszystko spoko, zarejestrowałem się i pielęgniarka kazała mi usiąść i czekać – przy czym przeczytałem na drzwiach, że średni czas oczekiwania to kurwa 4 godziny. Stwierdziłem, że to niemożliwe skoro przede mną była tylko jedna kobita, więc na luzie usiadłem i czekałem tylko zajebane 2 i pół godziny. Nie wiem co skurwiele tam przez ten czas robili. Ja pierdole, mówię wam – strzeliło by was coś jak byście musieli tyle czasu czekać, a oni na wyjebani. Wszedłem i oczywiście nie zajęli się mną od razu tylko musiałem poczekać jeszcze z 15min. I dopiero potem podbiła jakaś lekarka, spytała co mi jest i kazała pokazać, przy czym nodze w ogóle się nie przyjrzała, tylko ścięła okiem i zdiagnozowała- nic Ci nie jest. Okład z altacytu przez 3 dni i jak nowy, a kurwa piszczel wyglądała jak moje udo. I jak mnie tutaj ma coś nie strzelić jak wyczekałem się kurwa tyle czasu, a ona mi, że chuja ;p Chujnia panowie i panie po prostu maksymalna.

23
49
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Noga"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oj kurwa stary ;d współczuję 😛 jeszcze ta piłka w jaja… zaiste potworny dzień xD

    0

    0
    Odpowiedz
  3. oj biedny Ty 😉 może loda na pocieszenie:D?

    0

    0
    Odpowiedz

Toporny Taniec

Poznałem świetną i sympatyczna dziewczynę. Problem w tym, że świetnie tańczy i to kocha. Ja niestety ruszam się na parkiecie jak gówno w betoniarce, nogi ciężkie, każdy ruch w inną stronę, 0 synchronizacji – czarna magia to dla mnie. Ona cały czas wychodzi na tańce i tańczy z jakimiś lalusiami, a ja jestem na parkiecie bezbronny, strasznie mnie to wqurwia. Zjebane życie, bo nogi mam jak kłody.

22
60
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Toporny Taniec"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Zjebane życie, bo nogi mam jak kłody.” To twoja jedyna przyczyna zjebanego żcyia? Jeśli tak, to na twoim miejscu był bym najszcześliwszym człowiekiem na świecie. Chyba z powodu tego ze nie umiesz tanczyc Cie nie oleje. A jeśli tak, to wyrażny znak o jej marnej wartosći i ze trzeba jej pokakać w jakikm jest błędzie. Nie jedną jeszcze spotkasz i w niejednej sie zabujasz. Wygląd to nie wszystko kolego, pamiętaj !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Też mam ten problem.Kompletnie nie umiem tańczyć, ale tylko w obecności innych ludzi np. na dyskotece.Nie wiem skąd bierze się ten paraliż, ale jak tylko pomyślę o tym, że ludzie zobaczą moje nieudolne ruchy wyśmieją mnie… Trzeba poprostu zapomnieć o innych i dać porwać się muzyce !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też mam taki problem ;//

    0

    0
    Odpowiedz
  5. też miałem, dyskoteka ? stary chodzi o głupie dzikie banse i zrobienie z tego żartu i będzie zajebiście ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  6. anal za karę po powrocie do chaty za każdego lalusia i gitara

    0

    0
    Odpowiedz

Robole

Ostatnio w okolicy mojego miejsca zamieszkania rozpoczęto 2 budowy. Od tej pory nie można spokojnie przejść ulicą, gdyż robole (nie sposób nazwać ich robotnikami) najczęściej nawaleni w 3 dupy gwiżdżą, wymachują łapami i rzucają chamskie komentarze. Może nie wyrządzają większej szkody ale wkurwia mnie to już, że za każdym razem kiedy ich mijam muszą się wydzierać! Dziwię się, że tak nachlani potrafią (albo i nie) prosto ułożyć cegłę.Chujnia !

19
51
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Robole"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Taaak, dokładnie! Idę ulicą a te nieroby jebane darmozjady tylko komentują. Co za brak kultury i ogólnej ogłady, idę ulicą a te cwele gwiżdżą, niby nic nie robią ale tak mnie to wkurwia… A po za tym się nie dziwię że wszystkie budowy i remonty tyle trwają jak robotnicy się skupiają na przechodzących kobietach zamiast na pracy…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. DOKŁADNIE !!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Pod moim blokiem również trwają prace budowlane. Pewnego dnia postanowiłam, że popatrze sobie jak to ciężko pracują panowie robotnicy dla dobra ogólnego. Szczególnie zainteresował mnie jeden, pan po 40, który to cały czas pracy stracił na opieraniu się o szpadel. Ale przynajmniej są kulturalni i nie chlorzą w miejscu pracy…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pod moim domem wymieniali jakieś rury w ziemi. Były 2 ekipy. Pierwsza przychodziła rano i wykopywała dół, 2 przychodziła po południu i go zasypuwała. I tak kurwa przez jakieś 2 tygodnie. Mieli płacone dniówki więc ich to jebało jak szybko skończą.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabawka

Cholera. Wkurza mnie to, że dla osoby, na której mi zależy, jestem tylko zabawką…
Bawił się mną tyle razy, tak często pokazywał, że tak naprawdę ma mnie gdzieś… a ja dalej jestem na tyle głupia, żeby wybaczać.
Teraz też, niby znowu próbujemy, ale coraz bardziej widać, że to się chyli ku końcowi. Obiecał, że się spotkamy – nawet się nie odezwał. Kiedyś pisał co rusz – teraz w ogóle. Mam tego dość. Jestem wściekła na siebie, bo moja silna wola jest zbyt słaba, żeby powiedzieć „nie”.

15
45
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Zabawka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie chcę żeby to było odczytane jako jakieś żałosne pocieszanie, ale bardzo dobrze znam ten ból. Sama wiele razy obiecywałam sobie, że kopnę frajera w dupe i powiem wyraźne 'wypierdalaj’ aczkolwiek jak dotąd ulegam jego urokom i liczę, że się psi syn zmieni. Nie daj mu się wykorzystywać kobieto, jak się nie postawisz to zawsze Cię będzie traktować w ten sposób (bo facet to jednak z natury zimny chuj jest).

    0

    0
    Odpowiedz
  3. o kurwa to chyba o mnie….

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ej, ja miałem właśnie napisać ,że to chyba o mnie ;p bo prawdopodobnie ja wlaśnie stworzyłem taką sytuację. a przy okazji dodam ,ze post, do którego właśnie piszę komentarz jest niejako dowodem na skuteczność teorii olewania i bardzo ładnie potwierdza słuszność przynajmniej części treści zawartej w moim komentarzu do postu poniżej (kom. nr 8). a niech to wszystko chujnia pochłonie i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz

Zasrana przyjaźń vs. miłość

Poznałem parę miechów temu wspaniałą dziewczynę, bardzo mi przypadła do gustu. Pomogłem jej przechodzić przez rozstanie z chłopakiem. Jakiś czas temu wyznałem jej uczucia, że się w niej zakochałem, a ona wyjechała mi z tym, że nie może mi dać nic więcej jak tylko przyjaźń. Powiedziała też, że bardzo jej na mnie zależy i „może ta przyjaźń przerodzi się w przyszłości w coś więcej”. Śrut totalny i nie wiem co mam robić? Czy dalej w to inwestować uczucia czy olać wszystko? Mówisz dla takiej, że jest cudowna i w ogóle oh i ah, a ona tak ciebie traktuje. Totalna lipa z wodorostami…

23
54
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Zasrana przyjaźń vs. miłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zgadzam się .. najgorsze co moze być… ja tez niedawno rozstałam się z chłopakiem ale on chce sie przyjaźnic… a ja tak nie potrafię ..nadal go kocham !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a ja zakochałem się w lasce i jej tego nie powiem, bo jestem kurwa przekonany, że ona mi właśnie powie 'tylko przyjaźń’. A takie posty tylko jeszcze bardziej deprymują do wyznawania uczuć, co i tak jest chujnią samą w sobie. Nie wyznawanie też więc chuj ze wszystkim, trza se w łeb strzelić chyba kurwa. śrucior

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „tylko przyjaźń” w moim przypadku zawsze oznaczało cos złego- a to musiałem biernie się przyglądac nowemu chłopakowi, albo lizac dupe, albo byc wykorzystywanym ze względu na swoje uczucia… olej ją

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Aha ja tak samo mam jak w pierwszym komentarzu,tyle tylko że to dziewczyna chciała rozstania:D tylko przyjaźń,śrut ,ale czego się nie robi dla miłości:p,jak masz ochotę się pomęczyć to może coś z tego będzie,ja tak miałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No chujnia ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Właśnie mam tak samo. Spotykam się z klijętką często. Normalnie się całujemy , przytulamy. Ale na pytanie czy chce coś więcej odpowiedziała że potrzebuje trochę więcej czasu. Kompletnie nie wiem co zrobić czy iść dalej czy stop. Ktoś podpowie ^^?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. I chyba tak zrobię, powiem sory ale to nie dla mnie i takie tam, w tej sprawię muszę być samolubny bo jeśli będę cały czas patrzeć przez jej pryzmat to się wykończę emocjonalnie fizycznie i nerwowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zjebałeś brachu. z tego już prawdopodobnie nic nie będzie no chyba ,ze ją olejesz i ona zacznie się o Ciebie starać. wiem jaka to trudna sytuacja bo sam miewałem podobnie. ale nie można się kobiecie jako pierwszy przyznać ,ze Ci zależy bo ona wtedy już wie ,że może cie mieć i nie musi się starać więc przestajesz ja interesować. stąd propozycja przyjaźni. nie wież w to ,że kiedyś coś z tego będzie. ona tak powiedziała „żeby Cie nie ranić”. serio Ci mówię ,że kłamała. każda czasem kłamie. jedne częściej inne rzadziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa czy jak ty się zakochałeś to ona też musi? pomyśl chopie….

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A może owa dziewczyna po prostu jest emocjonalnie wrażliwa, tym bardziej że ma za sobą związek z kimś innym, i dopiero teraz doceniła wagę słów „przyjaźń” i „miłość”? Nie rozumiem ludzi w gorącej wodzie kąpanych. To, że dziewczyna darzy Cię przyjaźnią znaczy już i tak bardzo dużo (przyjmując, że faktycznie wartościowanie tego terminu jest u niej normalne – ludzkie). Miłość nierzadko w swej dojrzałej formie wykształca się po latach. Miłość to jest najpotężniejsze uczucie w arsenale człowieczej psychiki i, jeśli jest się wierzącym, również duchowości – nie wolno go wyznawać z byle powodu. Szanuję podejście tej dziewczyny, bo prawdopodobnie nauczyła się już, że miłość to uczucie niezwykle silne i zobowiązujące, i obawia się angażować w tak potężny związek emocjonalny. Mówienie, „że jest cudowna i w ogóle oh i ah” nie jest gwarantem silnego uczucia! Zatem, jeżeli Ci na tej dziewczynie zależy, a widzisz też, że nie próbuje się ona od Ciebie oddalić, warto zaczekać i dalej pielęgnować tą relację! W końcu być może ona zrozumie, że może Ci zaufać na tyle, aby zainwestować w Miłość do Ciebie. Nic pięknego nie przychodzi w szybkim tempie! Na rzeczy piękne trzeba pracować i czekać cierpliwie na ich powstanie i rozwój!
    Oczywiście można też od niechcenia wyznawać sobie miłość, współżyć jak zwierzęta („bo my się tak baardzo kochamy”), non-stop być ze sobą w kontakcie… ale po jakimś czasie okazuje się, że owe WIELKIE UCZUCIE wypala się… I dopiero wtedy jest chujnia i bryndza…
    BTW ja się nie angażuję w żadne związki i jest mi z tym niezwykle dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no takie pojebane życie, mogłoby tu pewnie być tysiące podobnych komentarzy z dylematami i ja mam podobnie… cóż moja rada nie angażuj się zbyt mocno bo tylko się rozczarujesz, daj sobie trochę dystansu poumawiaj się z koleżankami, może gdy ona to zauważy to coś zrozumie a jak nie to i Tobie powinno być troszku lżej. Metoda sprawdzona empirycznie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. daj jej z lewego sierpowego, odechce się jej tej przyjaźni.
    albo szantażuj ją xD

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Każdy zna ten ból… chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Daj sobie spokój-albo między ludźmi jest iskra od razu albo jej nie ma.Nie wierz w pierdolenia idiotek że „za jakiś czas”

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za jakiś czas usłyszysz text że kogoś poznała i nie czuła niczego takiego nigdy w życiu. Tyle będzie czekania, zostaniesz w dupie. Śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jeżeli powiedziała że to może przerodzić się w coś więcej to wcale nie jest tak źle, najgorzej, gdy powie że wszystko jest ok a nagle zacznie Cię unikać, wtedy kicha.

    0

    0
    Odpowiedz

Kraluchy

Mieszkam sobie w bloku już ponad 2 lata. Niedawno jakieś brudasy wprowadziły się obok i na początku był jeden karaluch. Wielki jak krowa, zabiłem go. Dzisiaj w nocy obudziłem się i cały zlew był w tym syfie! Utrzymuję porządek w domu, a od tych brudasów idzie robactwo i nic na to nie poradzę, bo mają szczerze wyjebane na różne środki anty-insektowe. Co poradzić? Jeżeli marudzicie ze swoimi chujniami postawcie się w mojej sytuacji. Na dodatek panna to zobaczyła i teraz się brzydzi przychodzić do mnie, nie wspomninając o nocowaniu.

33
52
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kraluchy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to ty idź do panny 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli chodzi o zlew, to proponuję użycie kwasu solnego. Wtedy będzie chujnia dla karaluchów.
    Natomiast jeśli chodzi o samo zjawisko… hm, przypomniała mi się taka komedia zrobiona (?) przez MTV, gdzie gościu zaprzyjaźnił się z karaluchami 🙂
    A co do sąsiadów, podpal 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moja sąsiadka to pijaczka, niesamowita, lat 70, zakonserwowana przez wódę… miała na spółę kibel na korytarzy z druga pijaczką ale ta już pije z świętym Piotrem… Ale kibel został. Syf totalny, śmierdzi jak z koziej dupy i ogólna tragedia. Też mam problem z małymi, brązowymi kolegami… Polecam kwas borowy. Rozsypujesz na szafkach w kuchni i na podłodze w kątach, tylko jak masz np. psa czy dzieciaka to raczej odpada… Ale generalnie dobra rzecz, jak robale się nawpieprzają to nie ma szans, będzie spokój na jakiś czas…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wypierdol sąsiadów…mają wyjebane,to pisz donosy,życie uprzykrzaj.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziecięcy wygląd

Ehh.. Wiecie co mnie wkurza? Że mam 18 lat, a wyglądam jakbym miał 15.. ;/ Przez to dziewczyny na dyskotekach nie traktują mnie poważnie, i jest chujnia. Wkurwia mnie to, ponieważ pewnie będę musiał popylać z dowodem do 25 roku życia, gdy będę chciał zakupić alkohol. Dla kobiet, wyglądać młodziej, oki oki.. Ale dla facetów, jest to syta przechujnia!

29
59
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Dziecięcy wygląd"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a chuj Ci powiem :-)! miałem to samo. Dziś pomimo że mam 24 lata bywa że czasami jeszcze panie kasjerki proszą mnie o dowód.
    Jednak jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu 🙂 znajomi mówią mi że wyglądam na max 21 lat:) uwierz mi moje koleżanki z dawnej klasy które nie zwracały na mnie uwagi dziś wyglądają już jak stare RURY 🙂 i cieszę się przeogromnie że nie miałem z żadną przygód.
    Dziś natomiast lecą na mnie 17-19 i BARDZO się z tego powodu cieszę.
    Latka lecą a młode kobitki się interesują. Kiedyś to docenisz! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie martw się, Ibisz ma tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie gol się przez tydzień xD

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No ja też to mam… 17 lat i 11 miesięcy, a wyglądam na 14 lat xD Jak poszedłem na kurs prawa jazdy to gościu zapisujący na kurs pytał mnie dwa razy, czy mam więcej niż 17 lat i 9 miesięcy

    0

    0

    Odpowiedz
  6. a wolisz się podobać kobietom, czy facetom? bo jeśli facetom, to rzeczywiście „jest to syta przechujnia” 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. zapuść włosy, nie czesz ich, to chwila moment a jak robert pattinson będziesz wyglądał

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podstaw głowe pod nadjeżdzający samochód albo zapoznaj sie z wójkiem kostka brukowa a gwarantuje, że już nikt nigdy nie powie, że młodo wygladasz. Kurwa wkurwia mnie to jak czytam takie głupoty jak ta. Wygląd to nie wszystko !!! Mądra dziewczyna (czyli dyskolaski można sobie pominać)będzie patrzeć na coś więcej niż na twój dziecięcy wygląd. To ci niedługo minie a ty sie martwisz jak sie tego pozbyc. Myśl lepiej jak to wykorzystać !!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. wal trzynastolatki jak sławny reżyser

    0

    0
    Odpowiedz

Rozstępy

… takie małe czerwone żyłki oplatające udo lub brzuch, pojawiające się nie wiadomo skąd… :/ Tak, za chwilę mi powiecie, że spaślak jestem i że trzeba było tyle nie żreć, tak? A tu nie, zonk, żaden ze mnie spaślak, wręcz przeciwnie, jestem chuda jak tyka. Co z tego, że nie wyglądam już jak patyczak bo udało mi się trochę przytyć skoro na udach wyskakuje mi to chujstwo? Kto to wymyślił!? Śrut!

23
49
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Rozstępy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hah ! no cóż, takie to istnieje na tym jebanym padole, tak źle i tak nie dobrze. zawsze coś co musi wkurwiać. nie może być po prostu OK, tak chyba być musi ,droga chujowiczko.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam pytanie ;p
    Tak sie zastanawiam… co wogóle znaczy ten śrut?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zacytuję chujowicza, który jakiś czas temu pięknie wytłumaczył znaczenie tego słowa innemu, świeżemu chujowiczowi… ,,Śrut, drogi kolego, przyszły chujowiczu, to słowa nie wypowiedziane, to myśli, nie pomyślane, Generalnie rzecz biorąc, można by rzec, że to po prostu pointa (puenta) której nie zdołaliśmy, lub nie chcieliśmy wymyśleć, podsumowanie, i „amen” naszej wypowiedzi”

    0

    0
    Odpowiedz
  5. witaj w klubie!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. także śrut

    0

    0
    Odpowiedz

Zachciało mi się hodowli gryzoni

Chomiki i myszy to fajne zwierzaki i ja o tym wiedziałem już dawno. Rodzice nigdy mi nie pozwalali trzymać tych zwierzaków w domu ale teraz się trochę między nimi pokomplikowało i mieszkam prawie sam. Postanowiłem więc zająć się hodowlą. Kupiłem 4 pary chomików i mysz na raz. To było rok temu. Nie chciałem oddawać nowych młodych do sklepów czy znajomym bo się przywiązuję (naprawdę!). Problem w tym, że mam tego teraz całe, WIELKIE STADO gryzoni na chacie :/ Jest dylemat -> oddać czy wydawać setki złotych na karmę???

20
43
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Zachciało mi się hodowli gryzoni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przerobić na kotlety ;P

    0

    0
    Odpowiedz
  3. oddaj, i tak zdechną.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Sprzedaj jako pokarm dla węży. Zarobisz miliony :-))))))))))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kup se węża… i problem rozwiązany…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kup pare ptaszników

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja jak raz miałam chomiki nie było problemu z karmą bo jak ta suka jebana się okociła to zeżarła młode. A jak zdechła w nocy to o poranku znalazłam samca wyżerającego jej bebechy. To dopiero chujnia..!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jesteś gdzies blisko krakowa? mysz jeszcze masz? ja chętnie wezmę i zajmę się maleństwem. w razie czego kontakt: olusia_aa@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Sprzedaj, a kasę koniecznie przeznacz na psychologa…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. hah, może to delirka?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Polecam risotto z chomiczych ogonków 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. zostaw sobie te z którymi sie najbardziej przywiązałeś a reszte oddaj .

    0

    0
    Odpowiedz
  13. podrzuć znajomym jako prezent gwiazdkowy. pewnie się nie ucieszą, ale to nie twoja już sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jasna dupa, te komentarze to dopiero chujnia… Olusia jest de best

    0

    0
    Odpowiedz