Szał sezonowej mody

Niezmiernie mnie irytuje pewna chujowa prawidłowość, która zawitała do nas wraz z rozwojem tych wszystkich galerii handlowych, markowych sklepów itd. a więc już czas jakiś temu. Mianowicie jako facet w średnim wieku, który raczej niechętnie biega po tego rodzaju przybytkach nie mogę się za cholerę wstrzelić z kupnem ubrania gdy właśnie go potrzebuję. Okazuje się, że dzisiaj aby kupić w markowym sklepie coś co wygląda i pasuje to trzeba o tym myśleć dużo wcześniej. Przykład – potrzebujesz czegoś na zimę, to już teraz chociaż jeszcze nie ma śniegu i temperatury nie spadają poniżej zera musisz się rozglądać i wybierać bo potem usłyszysz, że teraz to wchodzi kolekcja (uwielbiam kurwa to słowo) wiosenna i chociaż jest jeszcze zima to możesz zacząć wybierać sandałki albo krótkie gacie. I odwrotnie. Nie ogarniam tego pędu.

66
2
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Szał sezonowej mody"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I oczywiście zaraz po 1 listopada pojawią się wszędzie choinki i mikołaje.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Tak późno, powiadasz?

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Swoją drogą chujnia.pl też jest sezonowa. Już są narzekania na święta, pewnie pojawią się narzekania na 1 listopada, a zaraz będą narzekania na nowy rok itd. I tak w kółko. A pomiędzy nimi te same marudzenia… Na transport, na sąsiadów w szczurowisku, na rodzinę, na Januszy, na pracę… Patałachy, jakie wy macie wkurwiające życie na „jedne melodie”… A większość tego wkurwu macie na własne życzenie, już choćby z tego powodu, że nie potraficie pójść za wielokrotnie przytaczaną przez Pana waszego radą porucznika Czackiego z „Demonów wojny”. Pan wasz przytoczy ją ponownie: „A ja serdecznie wszystko pierdolę, panie majorze. I wszystkich.”. I ulży, patałachy. Przynajmniej, na ile to możliwe. /Mesio

      PS. A tak poza tym, to po trzy stówki w łapę, CV w zęby i stawić się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, gdzie po przejściu wstępnej selekcji wszystkie te wasze zasrane problemy znikną.

      6

      4
      Odpowiedz
      1. Jebałem dwie szychty, jedna 6 a druga 15 godzin, potem kolejna 6 godzin, były to nocki, robota o 23 do 4 rana, zarobiłem czterdzieści złoty, co ty na to mesiu?

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Że płacą ci za dużo, patałachu. Przylazłbyś „jebać na szychcie” i za połowę z tego. Po niej narzekałbyś na żywot swój nędzny, ale zamiast coś z tym zrobić, posłusznie jak baran poszedłbyś jebać znów. /Mesio
          PS. Przejeb tak jeszcze z 10 szycht, żeby na wpisowe było, i staw się pod bramą naszego zakładu. Bezmyślnych roboli nigdy za wielu.

          1

          0
          Odpowiedz
      2. Oj, pierdolisz, Mesiaczku, często pierdolisz. I zapomniałeś o SWOIM ulubionym temacie – „Kobiety…”

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Właśnie.Teraz nie ma już normalnych ciuchów, których akurat potrzebujesz…teraz są właśnie ” kolekcje ” i mnie tez to wkurwia. Nie wiem czy teraz jeszcze w ogóle kupuje sie ciuchy,bo sie ich potrzebuje, ja mam wrażenie,ze kupuje sie, żeby kupowac. Z coraz to nowszych „kolekcji”.

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Taaaa, temat znany i lubiany. Lato się zaczyna, a w galeriach już WYPRZEDAZ KOLEKCJI LETNIEJ i same resztki na półkach i wieszakach. Niedługo będę musiał w lutym robić zakupy na wakacje. Popierdolilo tych ludzi

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Janusze mają dziś od 20.45 święto i są wniebowzięci i nawet narzekania i stękania lochy im nie przeszkodzą w osiągnięciu ekstazy po 22.30,a w tle zasyfione ulice,zniszczone kamienice,przepita wątroba i to wszystko im odebrano albo odbiorą,ale kogo to obchodzi skoro nasza wspaniała husaria znów wzniesie sie na szczyty możliwości i rozniesie cały świat,i wszyscy będziemy dumni z naszych wspaniałych chłopców którzy sławią imie polski na arenie międzynarodowej,i znów pokażemy światu na co nas stać,że polak potrafi i tym całym całym niemcom,hiszpanom i argeńtyczykom po raz kolejny opadną kopary kiedy ta nasza husaria niczym armia sobieskiego w ziemie wbije w ziemie przeciwników,i to się liczy a nie jakaś tam zasrana kamienica którą wykupią za bezcen a wraz z nią ciebie i twoją zakichaną rodzinę a potem jak te bezdomne psy wyrzucą na ulice.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. W ogóle teraz to jakieś wariacje z tymi ubraniami kiedyś kto co miał to nosił i było dobrze i żyło się lepiej teraz jakieś nike adidasy tarasy.. I huj wie co jeszcze to wszystko idzie w kierunku upadłości .. teraz na wiosce do sklepu ubierają się jak na wybieg albo do kościoła grzesznicy pierwsi byle ładnie wyglądać żeby ludzie widzieli nawet w mini a Co tam teraz taka moda… ludzie narzucili tą spiralę i koło się toczy… kiedyś co kto miał to się ubrał i było o wiele lepiej i ludzie byli szczęśliwi teraz jest wszystko i nie ma nic…

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Jako facet dodam, że trudno coś męskiego znaleźć. Nie dość że jak wchodzisz do sklepu z ciuchami to nie wiesz czy to tylko damski czy może gdzieś tam w głębi coś niby męskiego się znajdzie. Jak masz szczęście to uprzejma pani ekspedientka cie pokieruje ale to najczęściej będą zniewiesciałe tak ostatnio popularne unisexy. Czy naprawdę faceci wymierają? Czy może teraz facet wyraża odwagę przez noszenie różowych koszul lub jak kto woli łososiowych? Co złego że lubię czerń i szarość, a dla kontrastu biel? Inna chujnia to rozmiarówka. Skończyły się czasy że rozmiar rozmiarowi równy. Musisz przymierzyć bo czasem się źle wszyje metka albo każdy producent ma inną tabelę rozmiarów. Zakupy to koszmar.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. A co zlego że ktoś lubi różowe koszule?
      Ubieraj się jak lubisz, nie krytykuj tych którzy chcą wyglądać inaczej od ciebie. Kto powiedział że szary jest bardziej męski od różowego? Ktoś ci kiedyś tak wmówił a ty te archaizmy uznałeś za swoje i przekazujesz je dalej. Że męskość to niby od koloru ubrania zależy? Dobrze że współczesny świat rozprawia się z takimi mitami.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Idź do szmateksu

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z alkoholem

Mam 20 lat, a coraz częściej czuję, że nadużywam alkoholu. Pije jak mi się nudzi, jak mnie ktoś wkurwi, jak plany nie idą po mojej myśli. Nie wygląda to tak, że siadam w samotności i upijam się do nieprzytomności, zawsze mam jakiegoś kompana. Albo z przyjaciółką/przyjacielem, albo na jakiejś imprezie, kameralnej lub mniej kameralnej. Następnego dnia przychodzi kac i zarzekanie się, że już nie pije, a na drugi dzień, albo i nawet wieczorem już mam ochotę na alkohol. Nie pije żeby się komuś przypodobać, tudzież przylansować na insagramie, snapie czy Bóg wie gdzie tam jeszcze. Po prostu jak się opije lepiej się czuję, nie myślę o zmartwieniach, lecz najgorsze w tym jest, gdy trzeźwieje.. wszystko wraca ze zdwojoną siłą. Potrafię siedzieć pół dnia zamknięta w pokoju i ryczeć, dlatego postanowiłam pić jedynie okazyjnie, ale boję sie, że znów ulegne pokusie. Mam 20 lat, a czasami czuję się jak jakiś pierdolony żul, któremu wszystko przysłania alkohol. A i zapomniałam wspomnieć, że jestem kobietą, więc niektórzy moi znajomi komentują jak to ja mogę tyle pić. Chujnia i śrut.

40
2
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Chujnia z alkoholem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rozwalisz sobie wątrobę, ja brałem sterydy i teraz łykam essentiale forte

    6

    0
    Odpowiedz
  3. To są początki uzależnienia, potraktuj to poważnie i weź się za siebie.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Jesteś alkoholiczką. Im prędzej spojrzysz bez owijania w bawełnę prawdzie w oczy tym lepiej, bo może zaczniesz szukać jakiejś terapii. Masz ostatni dzwonek. Idź do AA. Jak będziesz mieć szczęście, to nie będzie jeszcze za późno.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie tak jest, dziewczyna opisała typowe dla alkoholika postępowanie. TYLKO terapia uzależnień. Jest młoda, więc to ostatni dzwonek, żeby z tego wyjść i nie spieprzyć sobie większości życia i zdrowia. Jeśli się obudzi za 10-20 lat, to będzie ostatni dzwonek, ale na ratowanie ruin. Ech, gdyby ludzie rozumieli, że nie ma się czego wstydzić podejmując słuszną decyzję.

      6

      0
      Odpowiedz
  5. A ja lubię pić w samotności, i chuj. Ostatnio piłem oglądając bajkę Kraina Lodu, i chuj. A mam 23 lat, i co? Aha i jestem facet

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Masz tę moc 😀

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Płaczesz bo brakuje Ci witamin . Bierz magnez po każdym piciu. Alkochol wyplukuje magnez który odpowiada za układ nerwowy . Ja jak wypije zawsze muszę brać magnez ponieważ bierze mnie Napłacze , mam doły itp. Poczytaj o tym na necie pozdro..

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Napłacze… no jebłem po prostu… Ja tam łykam magnesy ze starych głośników.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Wloz sobie jeden magnes do dupy a drugi do mordy.Powodzenia

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Ogarnij się ,bo za parę miesięcy będzie po tobie.Najlepiej już skorzystaj z porady fachowca.Kobiety łatwiej się uzależniają i alkohol szybciej je niszczy.Nie ma nic paskudniejszego,niż kobieta-alkoholiczka…

    7

    1
    Odpowiedz
  8. Zrób coś z tym bo skończysz marnie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Wygląda na uzależnienie, w tym wieku… Chlejąc tyle nic w życiu nie osiągniesz, a grozi ci stoczenie się na dno. Będziesz biedakiem oczekującym że wszystko powinno ci dać Państwo.
    [prawicowiec]

    5

    1
    Odpowiedz
  10. Olej znajomych.W tych czasach prawie każdy małolat 17+ ma już objawy uzależnienia.Znajdź swoje hobby lub coś co da Ci sens życia.Np.postanów sobie że będziesz w jakiejś dziedzinie najlepsza i kiedyś wszystkim „oczy wyjdą” z poidziwu/zazdrości.Teraz pijąc wiesz jaka jesteś?Szara.Szara masa,identyczna jak większość debilnego społeczeństwa,każdy pije a uważa się za oryginalnego bo robi coś co…oryginalne nie jest.A specjalistów,AA i inne naciągane organizacje sobie odpuść,tam siedzą stare baby,ewentualnie młode siksy po jakimś „żak’u,cosinusie” które najmniej wiedzą i mają w dupie Twój problem.Pozdrawiam,młody alkoholik który się wyleczył.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Poznałem kiedyś taką sikse na AA. Miała mnie w dupie ale potem to dosłownie. I to nawet często. A potem okazało się że chleje więcej ode mnie i wszystko szlag trafił…

      2

      1
      Odpowiedz
  11. Pamiętam jak jeszcze 2-3 lata temu wyzywałem od nieudaczników i chlorów ludzi, którzy piją w tygodniu np. A teraz? Wkurwie się w robocie, wroce zajebany na chatę po 2 zmianie. I weź nie pierdolnij bracie 2 piwek na wyluzowanie i sen. Pocieszam się, że dostrzegam problem i dalej to nie pójdzie, ale….boje się, że mi się noga powinie i zanim się obejrze, a będę doił wóde do tv po każdej zmianie jak 3/4 kolegów z pracy

    4

    0
    Odpowiedz
  12. I tak nie masz urody żeby zostać nałożnicą pana twego więc na nic nie jesteś mu do niczego potrzebna,bo siły to i tak nie będziesz mieć do niewolniczej tyry,a kasy brak i darmozjadów nie ma z czego utrzymać bo wszystko przepierdzielono na podwyżki dla prezesów i ich pociotów i ni ma z czego armi januszy utrzymać więc im mniej januszy na świecie tym lepiej.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. Nie trać czasu i życia. Idź na terapię. Tam powiedzą Ci co dalej. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Mi od problemów związanych z moim życiem dobrze się ucieka w gry komputerowe albo sen.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Ja też lubię alko ale ponieważ wszystko zaczyna wracać na kacu ze zdwojoną siłą stwierdziłem że upijanie się nie ma sensu i zażywam na problemy sedativ pc [bez recepty) a w sobote wypijam odpowiednik 2 setek wódki w krótkim czasie a potem już nic.
    Jest fajnie a rano nie ma kaca. Po więcej tricków zapraszam na janmiod1921(at)wp.pl

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś tak młoda, że wydaje ci się, że możesz teraz robić co chcesz, a co potem to jeszcze daleko za horyzontem, ale tak nie jest. Jest pewna ciągłość i niestety, niektóre nasze działania okazują się nieodwracalne. Nokautujesz się zanim zaczęłaś na dobre żyć. Nikt nie mówi, że będzie tylko pięknie, ale Ty skreślasz z góry WSZYSTKO. Jeśli po alkoholu czujesz się lepiej to niestety jesteś na „dobrej” drodze do alkoholizmu. Podam Ci tylko trzy przykłady kobiet alkoholiczek, które zdarzyło mi się w życiu spotkać: 1.dziewczyna ok. lat 20 z małą córeczką, ojciec NN (była pijana). Właśnie niedawno odebrali jej dziecko bo kolejny raz imprezowała zbyt długo, a babcia już nie daje rady.
    2. Żona znajomego – rozwiedli się dawno temu z powodu jej picia. On jak meteor to odchodzi bo ma dosyć pijanej żony w łóżku i kiedy wraca z pracy, to znowu wraca bo mu jej żal. Teraz odszedł. On pije bardzo okazjonalnie i mało.
    3. Kobieta w wieku od 35 do 55. Trudno ocenić. Nurek śmietnikowy. Czasem słyszę jak w śmietniku bluzga i kłóci się o coś ze swoim towarzyszem. U niej najwyraźniej widać też ubytki komórek mózgowych.
    Kiedy pijesz, nie myślisz o problemach, ale czy one się dzięki temu rozwiązują? Czy raczej kumulują? Każdy się czasem nudzi, boi, wkurwia itd, ale czy to powód żeby dążyć do samozagłady? Na nudę fajne są książki. Niekoniecznie te z górnych półek. Ja lubię m.in. Olgę Gromyko, a ostatnio czytam Jadowską. Fajne. Można się pośmiać i oderwać od kłopotów. Na lęki, wkurwianie dobre jest bieganie 🙂 albo puść sobie muzykę jaką lubisz (na tyle głośno ile możesz sobie pozwolić lub w słuchawkach) – wyśpiewaj, wykrzycz, wytańcz. Znajdź coś dla siebie. Nie doprowadzaj do sytuacji, kiedy nie będziesz mogła nawet drinka wypić na imprezie bo popłyniesz. W końcu wszystko jest dla ludzi, ale jak ze wszystkim – najważniejszy umiar i zdrowy rozsądek.
    Doskonale wiem jak to jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Alkoholizm to straszna choroba. Lepiej przestań pić teraz w ogóle, jeśli czujesz, że nie panujesz nad tym. Potrzebujesz endorfin, to uprawiaj sport, słuchaj ASMR, albo w ostateczności opychaj się słodyczami, ale alkohol i inne narkotyki odstaw zupełnie, bo to najgorsze gówno i niszczy życie. Niektórzy mogą z umiarem, inni nie mogą w ogóle. Prawdopodobnie uciekasz przed jakimiś innymi swoimi problemami. Zastanów się poważnie czego pragniesz w swoim życiu, czego Ci brakowało i przed czym uciekasz. Zadbaj o swoje życie duchowe. Jeśli nie możesz odstawić picia, to spróbuj filmików motywacyjnych/z hipnozą na youtube, a jak dalej nie idzie to AA. Oni potrafią bardzo pomóc i są całkiem fajnymi ludźmi. Dużo rozumieją.

    1

    0
    Odpowiedz

Ludzie w autobusach

Chciałbym się odnieść częściowo do chujni jegomościa, który narzekał na ludzi stojących przed drzwiami autobusów/tramwajów, zajmując miejsce. Mnie wkurwia co innego. W Poznaniu, gdzie mieszkam, funkcjonują bilety elektroniczne w formie kart, które trzeba odbijać po wejściu i przed wysiadką z autobusu/tramwaju. Od dłuższego czasu kurwica mnie bierze kiedy widzę ludzi czekających z odbiciem tej pierdolonej karty na kilka sekund przed wysiadką. No kurwa, godziny szczytu, tłok, zajebany ludźmi tramwaj, a jakiś debil nagle się obudzi i szybko leci do drzwi (bo przy nich są kasowniki…) i odbija ten bilet, tamując cały ruch ludzi, kurwa mać. Kretynie jeden z drugim, jak wiesz, że będziesz wysiadać to rusz dupę, ustaw się przy tych drzwiach jebanych i odbij ten bilet zanim pojazd, którym jedziesz się zatrzyma, a nie lecisz jak idiota, przepychasz ludzi, bo szybko szybko bilet trzeba odbić. Wolę już jak ktoś czeka pod tymi drzwiami, a nie odpierdala takie bydło. Ja pierdole…

48
9
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Ludzie w autobusach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na Śląsku mamy to samo i najbardziej wkurwiający są ludzie (najczęściej babcie), którzy wpierdalają się do busa żeby usiąść, siadasz koło nich i za 5 sekund wstają, (Ty też musisz oczywiście wstać) żeby sobie mogli odbić kartę i mieć już 'zaklepane’ miejsce siedzące.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze że mamy Polske bo cóż byśmy poczęli bez takiej fabryki niewolników?Chyba byśmy sprzątali ulice a mieli ich na własnośc?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale pomijając, że jest sens w tym co mówisz, patałachu, to system podwójnego odbijania karty jest debilnym rozwiązaniem i to jest przede wszystkim jego wina, a nie tłuszczy pchającej się do wrót bydłowozu…

    Prościej byłoby odbijać kartę raz przy wejściu i naciskać guzik na dotykowej klawiaturze numerycznej z liczbą przystanków, którą chcemy przejechać.

    A tak poza tym, to gdybyś zarabiał 18 tysi netto miesięcznie i jeździł mesiem… /Mesio

    PS. Patałachy w ten weekend znajdą 1,5 godziny, oderwą się od puszki z piwem i zasranego TV, pełnego kucharzy srającymi na lodzie i innego gówna, i oglądają…
    https://www.youtube.com/watch?v=q1b_i8DiWEQ

    1

    1
    Odpowiedz
    1. „Prościej byłoby odbijać kartę raz przy wejściu i naciskać guzik na dotykowej klawiaturze numerycznej…” prościej? pomyslałeś idioto jakie bzdury wypisujesz? Liczyć przystanki? Chyba ci sie sufit na łeb oberwał…

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Kup matiza w gazie (albo bez gazu) czy tico, sejczento, czikłoczento, mało pali małe opłaty a jeździsz… Ja tak zrobiłem, bo nie będę z niedojebami siedział to wolę czinkłasem popierdalać do roboty, chuj że sie śmieją, liczy sie praktyka a nie szpan.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. W Poznaniu prawdziwa chujnia to jest z dostaniem biletu jednorazowego. Ide do biletomatu na dworcu glownym(!), a tam tylko elektorniczne. W kiosku – nie, w sklepie – nie. Jakimś cudem znalazłem 2 kilometry dalej działający biletomat. Chujnia i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A co, jeśli wysiadający nie odbije biletu? Pytam, bo nie znam systemu.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jak odbijasz pierwszy raz to płacisz za całą trasę, a jak odbijesz drugi raz, przy wyjściu, to system odlicza ci część pobranych pieniędzy w zależności od tego ile przejechałeś przystanków. Czyli jak nie odbijesz to płacisz za całą trasę tramwaju.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Twoj wpis zmieni wszystko

    0

    0
    Odpowiedz

Telemarketing

Jestem pracownikiem call center. Warunki na rynku pracy są jakie to wiadomo, ale praca też nie najgorsza i zarobić też można mimo, że to umowa zlecenie. To co mnie drażni to sposób, w jaki co niektórzy traktują konsultantów. Co jest wyznacznikiem człowieczeństwa? Traktowanie tego kogoś z szacunkiem. To nic, że raz na jakiś czas trafi się wulgarny miastowy po drugiej stronie, chodzi mi o ludzi którzy z wyczuwalną pasją w słuchawce okazują chęć dojechania, zniszczenia osoby, i nie są to osobniki płci męskiej (tacy załatwiają sprawę po chłopsku, nawet jeżeli nie wiedzą jeszcze o co chodzi i rzucają słuchawką to mówią wcześniej „dziękuję, do widzenia”), tylko mamunie około powyżej 35 lat wypowiadające się tonem hrabiny Wiktorii albo przegadujące się w połowie zdania w taki sposób, że wyczuwa się to na własnej skórze albo podskakuje ciśnienie. Twierdzi taka, że nie ma czasu i jest w pracy akurat wtedy, kiedy dowiaduje się kto dzwoni i mimo jego braku poświęca go po całości, żeby wbić sztylet w drugiego jak w odarte z godności dziecko. Inny typ to taka, która udaje uprzejmość, ale po odłożeniu słuchawki czasem jeszcze ją słychać i wylewa się szambo wulgaryzmów. Żadna praca nie hańbi. Poza tym to przecież nie praca w kanalizacji czy w śmieciarce, a jak nie wiesz na czym ona polega (nie jestem „naciągaczem staruszków” ani „oszustem”) to się nie wypowiadaj – proste?

15
39
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Telemarketing"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zrozum gimbie, że nie wykonujesz jak większość ludzi normalnej pracy, tylko masz za zadanie zgolić naiwniaków z ich ciężko zarobionej kasy bądź, jeśli twierdzisz że nie naciągasz, umówić takich ludzi na specjalne spotkania, gdzie kasa i tak będzie z nich wyciągnięta przez bardziej wyspecjalizowane jednostki krwiopijcze niż ty. I nie pierdol, że rozdajecie na tych telefonach darmowe upominki albo bilety do kina, bo robota takich nędznych robaków jak ty sprowadza się do zarobienia na naiwniakach. A co jest najlepsze z tego wszystkiego, to nawet ci konsultanci są podobnie naiwni do swoich rozmówców, bo nie zdają sobie sprawy że są opłacanymi pionkami, mającymi na celu zarzucić haczyk na naiwniaków po drugiej stronie telefonu.

    25

    1
    Odpowiedz
  3. Pracowałam w lodziarni i ludziom się wydawało, że jak zapłacili 4 zł to mogą kelnerki traktować jak śmieci. A tekst „niech mi pani, he he, zrobi loda” przestał być śmieszny po tysięcznym razie.

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Proszę Cię kurwa nie żartuj, że ludzie wyskakiwali do Ciebie z takimi tekstami i jeszcze myśleli, że jest to śmieszne…? Chociaż skłaniam się do tego, że jest to możliwe… Ja pierdolę… co za zjeby i odpady ludzkie…

      7

      2
      Odpowiedz
      1. Może niezbyt często, ale uwierz przedmówco, że takich kurwa zjebów to nie brakuje. W styczności z taką kelnerką popuszczają sobie w gacie i pierdolą głupoty nie mając nic innego do zaoferowania.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Dopiero po tysięcznym? Masz cierpliwość albo śmieszyło cię to 999 razy.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Widocznie nie masz w domu telefonu stacjonarnego i nie miałeś okazji doświadczyć co to znaczy, kiedy człowiek w sobotę czy niedzielę chce się wreszcie wyspać i o 8 czy 9 rano jest zrywany z łóżka przez cholerne call center. W dzień roboczy, kiedy mam dzień wolny i odbieram trzeci tego typu telefon to dostaję szewskiej pasji. To nie jest zawód zasługujący na szacunek. Jesteście po prostu upierdliwi. Szacunek mam dla tych co pracują w kanałach i na śmieciarkach bo chociaż to śmierdząca robota to robią coś pożytecznego dla ludzi. A wy „włazicie” ludziom nie proszeni do domu i jeszcze macie pretensje, że nawet nie chcę wysłuchać, albo dlaczego nie chcę kupić jakiegoś gówna, albo iść na prezentację. Jak chcesz szacunku to zmień zawód. Jak nie masz wyboru to pogódź się z tym, że nie będziesz jako natręt miło traktowany.
    Ps. A te „mamunie około powyżej” co to nie umieją się zachować po męsku i powiedzieć „dziękuję, do widzenia” nie muszą ci się tłumaczyć co robią ze swoim czasem.
    I ciesz się, że „szambo wulgaryzmów” słyszysz „po odłożeniu słuchawki” a nie przed.

    25

    0
    Odpowiedz
  5. Kiedyś próbowałam okazywać szacunek. Biedni, młodzi ludzie, taką mają pracę… Szybko okazało się, że jak się nie odłoży słuchawki tylko kulturalnie czeka, aż przyjmie do wiadomości, że ja „dziękuję” i się pożegna to dyskusja nie ma końca. Myśli, że złapał babę. I to mówienie po imieniu (szczególnie jak dzwonią z banku), chociaż się nie znamy i ja mówię „proszę pana”. Słyszę po głosie, że to małolat. Uwodzicielsko moduluje głos i co chwilę „pani Ewo”, „pani Olu” itp., a nie przyda się dodatkowa gotówka? Przyda. No to może jednak pani weźmie? Odczepił się dopiero jak zapytałam czy spłaci. Nie zauważyłeś, że niektórzy już się nawet nie złoszczą tylko z was kpią?

    15

    0
    Odpowiedz
  6. „Żadna praca nie hańbi” – nie prawda, bo jednak czujesz się pohańbiony, kiedy ktoś potraktuje cię jak szmatę, nieprawdaż? A to właśnie ta praca to sprawia. Ja jestem zawsze uprzejmy (ale i stanowczy) wobec wydzwaniających konsultantów różnej maści, dzięki czemu nie zawracają mi głowy, a ja nie podnoszę im ciśnienia. Wkurwia mnie, że wielu młodych ludzi gnije na tych zawszonych call center, o umowie zlecenie nawet mi nie wspominaj, ale jak zauważyłeś warunki na rynku pracy są jakie są (moim zdaniem wyzysk i niewolnictwo w czystej postaci). Radziłbym ci mimo wszystko szukać innego zajęcia. Obecne perspektyw żadnych przed tobą nie roztacza, a możesz się jeszcze dorobić nerwicy, a wtedy okaże się, że straciłeś dużo więcej niż zyskałeś.

    14

    0
    Odpowiedz
  7. „Żadna praca nie hańbi.”

    Ale niektóra zajebiście wkurwia innych… Niby nie wina tych co tam robolami są, ale jednak niesmak pozostaje. Bo można iść do innej roboty.
    A telemarketingu powinno się całkowicie zakazać.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. Żadna praca nie hańbi, ale są takie, które okurwiają 🙂

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie! W Polsce można bezkarnie wydzwaniać, pierdolić, robić z ludzi debili. W żadnym normalnym kraju nie ma tego gówna! Biorą kasę z Unii za jakieś kurwa prezentacje i dorabiają se historyjke do tego że nie zajebali szmalu tylko coś robią. A ci dzwoniący i tak dostają kopa w dupę na końcu. odkładając słuchawkę przyczyniamy się do zakończenia tego kurestwa!!!

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Spójrz na to z drugiej strony – wracam zjebany z roboty, jest 17.38, czy coś w tej okolicy, właśnie zdążyłem umyć łapy i ryj, zejść z klopa, już mi pachnie fasolka po bretońsku, w lodówce chłodzi się browar, a tu nagle telefon i to wasze „czy mógłbym zająć panu minutkę?” Nie, kurwa, nie mógłbyś. Mam w dupie tą niewątpliwie zajebistą ofertę, może właśnie przegrałem życie, ale nie chce mi się z tobą gadać. W knajpie przy piwie tak, ale nie jak napierdalasz mi telefonem w godzinach kiedy chcę odpocząć i zjeść albo przytulić moją dziewczynę. Czy naprawdę myślisz że w takich momentach chce mi się rozmawiać na temat ubezpieczenia na życie albo pakietu opieki medycznej? Nie chce mi się. Chcę cię człowieku spuścić i tyle. To że nie rozłączyłem się bez słowa, oznacza że wiem że po drugiej stronie jest żywy człowiek, rozumny i ogarnie że nie mam ochoty na ten temat rozmawiać, nie interesuje mnie to, mam to kurwa w dupie. Ale wy nie ogarniacie. Wy wciskacie mi te wasze oferty jak fiuta do ryja. Czy naprawdę myślisz że podpiszę umowę ubezpieczeniową tylko dlatego że do mnie zadzwoniłeś i powiedziałeś mi parę formułek wyuczonych na szkoleniach z psychomanipulacji?

    27

    0
    Odpowiedz
  9. Czemu praca w Call center miała by być lepsza niż praca w kanalizacji lub śmieciarce? Nie mówię, że trzeba być idealnym moralnie i zrezygonować z pracy której się potrzebuje tylko dlatego, że jest ona uciążliwa i irytująca dla społeczeństwa. Ale ci drudzy robią coś potrzebnego, konkretnego czego świat na prawdę potrzebuje. Pracują w ciężkich warunkach i poświęcają się. I tyle. Pokazywanie ich pracy jako przykład hańabiącej to przejaw beaku mózgu.

    15

    0
    Odpowiedz
  10. powalony jesteś

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Hehe 'proste?’ Dzwonicie do ludzi na prywatne numery, ktorych Ci czesto niechca upubliczniac, bierzecie je z miejsc, ktore nie powinny tego robic jak banki, dzwonicie z obcych numerow, nie mowiac czegos w rodzaju 'przepraszam za ta absurdalna sytuacje’, wiec mi tutaj gosciu nie 'proste?’uj…kazdy ma sie na to prawo zdenerwowac, z powodu wlasnie zlamania zasad dostepu do jego danych adresowych jaka badz co badz jest nr telefonu. Ja osobiscie jestem od „dziekuje dowidzenia”, ale nie raz mnie to zdenerwowalo, ze moj numer jest od tak w Waszej bazie. Pozdrawiam, jesli dasz innym (starszym babkom) wyrozumialosc, to i wyrozumialosc Cie spotka

    16

    0
    Odpowiedz
  12. Człowieku do mnie z call center dzwonią kilka razy dziennie, nawet o 7 rano! I jak ja nie mam być wkurwiona?

    16

    0
    Odpowiedz
  13. Pod tym tematem nie ma jeszcze opublikowanych odpowiedzi, ale po ocenach 7 – 14 już widzę, że będziesz ostro zjechany gimbie :d

    6

    0
    Odpowiedz
  14. Moja dziewczyna pracowała w takiej chujni, więc mam pojęcie, jak to wygląda od środka. Wiem, że wymagane jest ileśtam prób przełamania obiekcji i za zakończenie rozmowy po pierwszym 'nie, dziękuję’ w najlepszym razie można dostać opierdol od kierownika. Co nie zmienia faktu, że jak mówię 'nie, dziękuję’, a ty dalej mi pierdolisz o swojej zajebistej ofercie, to jest to chamstwo. A jak zachowujesz się po chamsku to spodziewaj się, że tak właśnie będziesz traktowany.

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Ból dupy komentujących mój wpis jest uroczy. I tak dostaniecie taki telefon i nic z tym nie możecie zrobić 😉 Pogódźcie się. Całuski :*

    1

    17
    Odpowiedz
    1. Ad „Ból dupy…”
      „Co jest wyznacznikiem człowieczeństwa? Traktowanie tego kogoś z szacunkiem.”
      No tą wypowiedzią dałeś popis szacunku.
      To teraz ci powiem inaczej niż wcześniej – Spieprzaj gnoju!

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Nie, no wiadomo że ktoś se jaja zrobił, taki typowy polaczek – aby dojebac… szkoda sałaty..

        0

        0
        Odpowiedz
    2. O takiej aplikacji jak Call Blocker słyszałeś? Ja mam ponad 200 numerów na czarnej liście. Ten z którego dzwonisz albo już tam jest albo będzie. Więc twoje całuski trafiają centralnie w sam środek dupy.

      7

      0
      Odpowiedz
    3. A ty dostaniesz kilkanaście kurew i sperdalajów dziennie i też nic z tym nie zrobisz. całuski

      7

      1
      Odpowiedz
  16. A praca na śmieciarce to niby hańbi? Wyjdź mendo i nie dzwoń do mnie

    13

    0
    Odpowiedz
  17. Jak nie zapijasz na drugi dzień to jeszcze nie tak źle,ja w szczytowym momencie zapijałem weekendy piatek sobota niedziela,potem kac dwa dni,na szczescie sie ocknolem

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dziwisz się?Jakby ktoś Tobie „napierdalał” od 8-mej rano z telefonem,o wyjątkowej ofercie,albo innym chujstwie,to w końcu by Cię szlag trafił i nie był byś taki miły,jak na początku…. Przestańcie wydzwaniać do osób,które tego nie chcą.. Tyle w temacie.

    5

    0
    Odpowiedz

Rysy na aucie

Wkurwiaja mnie rysy na aucie, stane na parkingu to zaraz jakiś tępy skurwysyn albo pierdolona Grażyna przy wysiadaniu pierdolnie w moje auto, te tępe kurwy nie patrzą czy jest miejsce tylko otwierają te drzwi aż jebnie w auto obok. Mam juz w chuj tych jebanych rys a auto nowe z salonu jeszcze jak się kilka godzin wosk nakładało to kurwica człowieka strzela. Wkurwiają mnie jeszcze spierdoliny co opierają się o cudze samochody, pierdolona kaleka nie ustoi na nogach tylko dupą musi opierać się o samochód,
cebulaki maja jakieś biedackie złomy i się dziwią dlaczego wkurwia człowieka rysa na nowym aucie co jest warte z 20 razy więcej od ich biedackich złomów.

37
23
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Rysy na aucie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zmień auto na jak to sam ująłeś „biedackie złomy” i problem z głowy.

    10

    1
    Odpowiedz
  3. Nie posraj się czasem z tego bulgotu, patałachu. Nie masz ósmego cudu świata tylko Dacię w kredycie na 10 lat.

    Gdybyś zarabiał tak grube tysie netto, że, oficjalnie, w ciągu najdalej 2 miesięcy mógłbyś kupić takie wozidło (Chuj wie po co… Ale widać niektórzy lubią sobie robić siarę.), to pomykałbyś mesiem (W212) z nalepką: „Ten samochód należy do mafii. Stuknij go, a my stukniemy ciebie.” i zdjęciem ostatniego delikwenta, który odważył się go zadrasnąć (Przy czym tak w sumie to Pana twojego, Mesia to pierdoli, czy się porysuje czy nie, zawsze można kupić nowy. Ale chodzi o zasady. Ale co ty o tym możesz wiedzieć, patałachu… Na widok mesia Pana twojego, Mesia, to byś się tak zaślinił, jak teraz bulgoczesz… I módl się, żebyś go nie spotkał po drodze, bo jeszcze z wrażenia wjedziesz tą swoją landarą w jakiś śmietnik i wartość tego twojego wozidła spadnie do tych 500 złotych polskich, czyli o połowę (a i to pod warunkiem, że jest do pełna zatankowane) i nie starczy na pokrycie szkód za zniszczone kubły.). I nie miałbyś takich problemów. A tak zostaje ci przez tę dekadę chuchać i dmuchać na tego grata -goląc się jedną żyletką i czytając jeden program TV, żeby było na ratę- modląc się, by dotrwał on do końca spłaty długów. /Mesio

    PS. I nie śpij, patałachu… Bo ci go ukradną. 😉

    7

    1
    Odpowiedz
  4. Wkurwiają mnie biedacy umysłowi, którzy myślą, że samochód to coś niesamowitego. To tylko środek transportu. Porysowany czy nie, tylko no-life’ów interesują takie bzdury jak ryski na różowiutkiej puszce na czterech kółeczkach. Mój ty dziubdziusiu, ryseczki masz? Popłakałeś się?

    8

    6
    Odpowiedz
    1. „Wkurwiają mnie biedacy umysłowi…” Autor chujni przesadza w jedną stronę, ty w drugą. Nie każdy, kupuje samochód za drobne co mu żona w portfelu zastawi po zakupach. Mam samochód ze średniej półki. To tylko środek transportu, ale JA lubię, kiedy jest zadbany. Chcieliśmy kapitalizmu? TO JEST MOJA WŁASNOŚĆ i nie będzie mi żaden burak czy inny chuj decydował czy ma mieć rysy czy nie. Zmieniam samochody przeciętnie co 10 lat i żaden nie wyglądał jak niektóre złomki. Jak ty jeździsz brudnym, porysowanym i poobijanym „środkiem transportu” to twoja sprawa i nic mi do tego, ale jak zaparkujesz jak dureń, obijesz mi drzwi i cię na tym złapię to zapłacisz.

      10

      0
      Odpowiedz
  5. Spadaj gościu. Nic tak nie wkurwia jak tępe zakochanie w materii. A kim będziesz bez tego samochodu? bo

    6

    5
    Odpowiedz
    1. czlowiek to tez materia, taka sama jak inne, pamietaj o tym

      3

      0
      Odpowiedz
  6. Popieram! Zajebane Janusze i Grażyny wiecznie zamyślone o cebulackich problemach nie pomyślą przy wysiadaniu, tylko zapierdolą drzwiami. Niech ich krew nagła zaleje i pieruny śiarcyste trzasną.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Gdyby nie ostatnie zdanie to nawet dałbym Ci łapkę w górę. Rozpierdol się tym swoim złomem w kredycie na drzewie tępy chuju.

    2

    5
    Odpowiedz
  8. Masz dobra fure a nie stac cie na prywatne miejsce parkingowe za bramą i stajesz na tych dla wiesniaków w passacie b5 to tak masz sam sobie jestes winny 😀

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Kiedy bierze się auto z salonu, bierze się wcześniej garaż.

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Dlatego nigdy nie kupuje auta z salonu tylko takie 2-3 letnie jeszcze na gwarancji, bo pewnie mialbym pierdolca na punkcie szukaniu nowych rys podczas każdego mycia

    1

    0
    Odpowiedz
  11. A ja mam może i złomka za naście tysi ,ale też wkurwiają mnie te jełopy co to nie szanują cudzej własności na kturą w uczciwy sposob się zarobiło .

    8

    0
    Odpowiedz

Kierowca cebulaczek

Pozdrawiam „uprzejmego” cebulaczka za kierownicą, który z powodu uprzejmości innego kierowcy był zmuszony zahamować i mnie przepuścić przez co dostał tak mocnego bólu dupska, że poświęcił czas, by wjechać na parking i obrzucić mnie epitetami oraz zapytać czy „chcę w ryj”. Na moje pytanie, czy uderzy kobietę odpowiedział, że „taką kurwę to można”.
Karma wraca, więc za swój szacunek do kobiet zapłacił kilkuminutowym czekaniu by móc wyjechać na jezdnię 🙂

50
8
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Kierowca cebulaczek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze mu tak,ujowi☺

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Bo widzisz, patałachu płci odmiennej, tak to jest, jak nie masz tego nieziemskiego szczęścia spotkać na swej drodze Pana twojego, Mesia, tylko jakieś cebulackie buractwo, które chce ci „dać w ryj” nie tak jak powinno… Ale może już nie może. Albo woli chłopców. 😉 Następnym razem pamiętaj go o to zapytać. 😉 /Mesio

    PS. Swoją drogą Pana waszego niezmiennie dziwi, że buractwo za kierownicą jeszcze się nie pozabijało nawzajem… Może cuda rzeczywiście nie istnieją, ale przekleństwa istnieją na pewno.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Oto jest jeden z powodów, dla których opuściłem kraj ojców i zamieszkałem w Niemczech. W Warszawie usta nie zamykały mi się prawie podczas jazdy po mieście, wypluwając bluzgi na współuczestników ruchu, a w Hamburgu zdarza się to może ze dwa razy na miesiąc. Oszczędność melisy 🙂

    3

    0
    Odpowiedz

Wysłałam do klienta

Wysłałam dziś do klienta emaila, którego nie powinien dostać. Kuurwaa wewnętrznego emaila, z załącznikiem plikiem xls. Kliknęłam w polu adresów dodaj Karolina i nie sprawdziłam, że pieprzony Outlook wybrał nie tą Karolinę co trzeba. Niech to chuj… Też tak wam się zdarzyło?

25
16
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wysłałam do klienta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak, z tą samą Karoliną…

    7

    0
    Odpowiedz
  3. Minusuje chujnie napisanie przez kobiety gdyż ich nienawidzę. Z kolei nienawiść bierze się z niemożności odbycia stosunku płciowego.

    24

    8
    Odpowiedz
    1. Skąd z kolei wynika niemożność odbycia stosunku płciowego? Impotencja?

      6

      3
      Odpowiedz
    2. Zwal se konia. Przejdzie ci.

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Niemoznosc odbycia stosunku to tylko Twoja wina stulejarzu.

      7

      7
      Odpowiedz
    4. |Od takich desperatów trzeba trzymać się z dala. Oni mają dosłowne gówno w głowie

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Dobrze że nie plikiem xxx hehe

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Możesz już szukać nowej roboty. Nie będzie się w korpo tolerować takiego niechlujstwa…

    6

    4
    Odpowiedz
  6. E tam ja pisałem na outlooku do ziomka o dziewczynie która pracowała obok mnie że jest głupią pizdą i pierdoli bez sensu i wysłałem właśnie do niej przez pomyłkę.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. hahahha dobre !

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Łoo ty kurwo , lepiej nie przychodź w poniedziałek do roboty bo tak dostaniesz po dupie szlaufie że będziesz chodziła na czworaka./Szef

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ja kiedyś musiałem aktywować duplikat katy sim. W *Mobile’u wysyłają do Ciebie taki śmieszny dokumencik, który trzeba podpisać, zeskanować i wysłać. A że rano był zapierdol poprosiłem ziomka, że jak będzie szedł do siebie i będzie mijał ksero to niech zeskanuje ten świstek i zaadresuje do mnie. Oczywiście to zrobił z tym, że zeskanował FAKOLA. Ja nie sprawdziłem załącznika i wysłałem do opiekuna. Jakież kurwa było zdziwienie moje jak dostałem odpowiedź iż w załączeniu nie ma wymaganej dyspozycji tylko FU.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Outlook robi tylko to, co mu się każe, plus reguły. Żale wylewa tylko osoba bez podstaw obsługi ww. programu będąca nietrafionym adresatem regułek typu „Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody.”

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Chemiku nie trać czasu, lej zawsze wodę do kwasu. A ty od regułek strzel sobie palcówę, będziesz normalniejsza.

      1

      0
      Odpowiedz

30-letnie zgredy

No więc tak: mam 35 lat i wiem że dla większości z chujowiczów jestem zgred. I bardzo słusznie, bo chujnia polega na tym, że 90% moich znajomych zaliczyło taki regres wiekowy że aż mnie to wkurwia. Konkretnie: moi rówieśnicy to stare pierdoły. Kolesie siedzą już tylko w domu, a jak wyjdą to raz na pół roku i tylko do restauracji, wódka w kubełek na zagrychę tatar, carpaccio i jakieś inne chujstwa. Bo musi być na poziomie w końcu nie jesteśmy gówniarzami nie? Albo nasiadówka u znajomych na chacie. Wyhodowane januszowe brzuchy i ciuchy jak u dziadka Józefa. Koleżanki roztyte lochy z wielkimi dupami i wydają w chuj siana na kosmetyczki i fryzjerów. Jakby to miało pomóc na wielką, obwisłą dupę czy wór Mikołaja zamiast brzucha. Kurwa dupsko ruszyć a nie się szpachlować. Mamuśki i tatuśki, Janusze i Grażyny. Nuda, starość i chujoza.

No nie mówię że ja jestem jakiś zajebisty, co to to nie. A dla nich jestem wręcz pojebany. Mam normalnie żonę i dziecko, planujemy nawet drugie więc nie jestem jakimś wiecznym chłopcem. Ale po pierwsze nie wyglądam jak Janusz. Nie dopuszczę do pierdolonego bojlera zamiast brzucha, i obwisłego pyzatego ryja. Naprawdę niewiele trzeba, wystarczy nie wpierdalać jak świnia. Biegam też 3x w tygodniu po 1 godzinie. Co to jest 3 godziny na tydzień? Sylwetkę mam identyczną jak gdy miałem 20 lat, wystarczy troszkę o siebie dbać. Lubię się dobrze ubrać, w markowe ciuchy, nawet jeśli muszę trochę przykisić kasy na to. Lubię czasem na młodzieżowo, oczywiście bez przesady. Lubię wyjść na piwo, ale też oldschoolowo, nad rzeczkę do parku, nie zawsze do knajpy. Chodzę czasem na imprezy (czasem z żoną, czasem ze znajomymi) nawet na studenckie (czuję się tam doskonale), chodzę na mecze piłki i żużla, zawsze w kocioł! Lubię ponapierdalać w gry na konsoli, po górach połazić jak ciepło. Po prostu lubię jak coś się dzieje, jak krew szybciej trochę krąży!

Nie rozumiem jak w wieku 30-kilku lat można tak zezgredzieć jak większość moich znajomych (dzięki bogu że te 10% jeszcze normalnych w miarę jest). To nie kwestia kasy, czy wieku, to kwestia stanu umysłu. Nieraz dochodzą mnie głosy że mam obrabianą dupę, że jestem pojebany, że zatrzymałem się w rozwoju emocjonalnym 10-15 lat temu. Aaaa no i mają pretensje że zadaję się z ludźmi co mają na przykład 25 lat (wg nich gówniarze). No ale kurwa z nimi można coś porobić, a z moimi rówieśnikami to przeważnie tylko usiąść przy stole i pierdolić o pracy i pić wódkę i zachwalać jak to Grażyna zrobiła dobrą sałatkę, a kurwa ciasto Grażyny to palce lizać. A no i Janusz zajebiście kafelki położył w kiblu, i pomalował pokój córki. Wieku nie oszukam, lata lecą, nie chcę udawać że mam 20 lat, ciało też się w końcu zestarzeje. Ale przecież w głowie zawsze można pozostać młodym. Wciąż mam wiele pomysłów i energii na ich realizację, wciąż mam apetyt na zmiany żeby coś się działo w moim życiu. No ale jak twierdzą moi znajomi, taka postawa w naszym społeczeństwie oznacza, że to ja jestem nienormalny! Chujnia!

113
22
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "30-letnie zgredy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 90% ludzi to chamy i buce
    najlepsze jest to że 90% ludzi da mi plusa
    więc wychodzi na to że na chujnie wchodzi dużo wporzo ludzi 🙂

    199

    14
    Odpowiedz
    1. Naprztykałem ci trochę łapek w górę, żebyś zbliżył się do wymarzonego 90%. Przypominam o metodzie Josepha Goebbelsa, ubiegłowiecznego ministra propagandy: kłamstwo wypowiedziane 1000 razy staje się prawdą. To a propos ostatniego zdania komentarza.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. A ja mam 27 lat i większośc moich kumpli rówiesników to wg.mnie gówniarze.Oceniasz innych przez pryzmat tego że powiedzmy są otyli albo nigdzie nie wychodzą.A sam tu piszesz o wychodzeniu na piffko,nad mostem czy tam gdzie,imprezki,mecze zużel.I Ty masz 35 lat?Ja młodszy a kręce biznes,nie w głowie mi wiejskie imprezy,rajcowanie się alkoholem,rozrywka dla małolatów(i tych fizycznie jak i menatlnie).A plany zrobienia sobie drugiego dziecka wcale nie świadczą o Twojej poważności.Wielu moich kumpli porobiło po parę dzieci wieku 17 lat.Możesz tak jak piszesz starać się byc młodym ale wiesz co Ci powiem?To jest strasznie smieszne,35 latkowie”wieczni młodzi” a potem zostają z nich 50 letnie właśnie zgredy,pantoflarze z „Grażyną” na karku.

    17

    22
    Odpowiedz
    1. Czytaj ze zrozumieniem tłuku.

      14

      3
      Odpowiedz
    2. Dzieci nie świadczą o dorosłości, ale też jakby typ napisał że jest 35-letnik kawalerem to by można się przyjebać że taki styl życia jak sobie jest sam, albo mieszka z mamą to nic szczególnego.

      4

      2
      Odpowiedz
  4. 35 lat to już nie czas na latanie po barach…Ocknij się bo skończysz jak typowy „Janusz” właśnie a Twoi znajomi coś osiagną .Dla Ciebie to ostatni dzwonek,nie jesteś już nastolatkiem co może wszystko,może zmienić wykształcenie,zarywać gorące nimfomanki…Jestem sporo młodszy ale znam takich jak Ty i to właśnie oni dla mnie są dziecmi.Masz po prostu kryzys wieku średniego.

    8

    24
    Odpowiedz
    1. „Ocknij się bo skończysz jak typowy „Janusz” właśnie a Twoi znajomi coś osiagną”

      Ale wiesz, patałachu, że praca za grosze na umowie na czas określony i wdrapywanie się -w norze mrówkowca w kredycie na 40 lat- raz na tydzień na tłuste dupsko twojej lochy (o ile nie ukarze cię szlabanem i na to… (domyśl się za co 😛 )) po paru piwach (bo na trzeźwo się nie da), to żadne osiągniecie, prawda? /Mesio

      PS. Patałach ma wiele racji. Metryki się nie cofnie, ale wiek to stan umysłu i „stateczne życie” nie musi wyglądać jak u emerytów w czasach początków XX wieku.

      22

      5
      Odpowiedz
      1. Mesio kurwiu, choć raz dobrze prawisz.

        8

        1
        Odpowiedz
    2. Co osiągną? Nabiorą kredytów, napłodzą dzieci i wiodą swe życie cebulaka biedaka. Czego sie spodziewać po robolach niewolnikach? Fantazji i finezji? To ledwo żyjące zombie na tyle głupie jak to zombie że taki stan rzeczy przyjmują za słuszny. Po każdym pochwaleniu sie swoimi „dokonaniami i osiągnięciami” zaczyna sie oglądanie TV. Po 2 godzinach już nie ma o czym gadać, czuć idiotyczne gadki z du.py i po imprezie.

      16

      4
      Odpowiedz
    3. Tak kurwa bo 35 lat to usiąść w fotelu i oglądać kiepskich. Jasne kurwa lepsze M jak Miłość niż wyjść do ludzi na mecz czy do pubu. Jebnij się w łeb. A cokolwiek właśnie osiągają ludzie z energią a nie skapciali zamulacze.

      6

      1
      Odpowiedz
  5. Bo to bolanda jest. POświęcili sie rodzinie a nie ateistycznym zachodniopedalskim rozrywkom. Tu sie ciężko żyje za tysiopinset a nie jak w pedalskim zachodzie kawiarenki, pubiki. Tu po 30 nie wypada sie cieszyć z życia bo zaraz tam powiedzą że Żyd jesteś i ateista. Praca i modlitwa i tak do „tego dnia” nieuniknionego.

    18

    7
    Odpowiedz
  6. Życie w Cebulandii nie polega na sielance, tylko na ostrej jebce od rana do nocy. Jedynie niedziela jest DNIEM ŚWIĘTYM, który ustanowił im Pan ich Bóg (którego na dobrą sprawę nikt z nich nigdy nie widział). Tego oto właśnie dnia Janusz z Grażyną mogą zasiąść przy ławie przed telewizorem i zakosztować w spokoju tego ciasta „palce lizać”, co to Grażyna całą sobotę pichciła, czekając na Janusza, który do 14-tej jeszcze jebać musiał na ich wyszukane potrzeby.

    25

    5
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się z toba w 100% olej znajomych zgredów i rób to co lubisz,ze niby to że masz 30 to jesteś stary? No sory, ale co jak będziesz miał 60 lat położysz się na łóżku i będziesz leżał? Radzę korzystać z życia, bardzo dobrze ze biegasz, życie jest za krótkie na przejmowanie się opinią kogokolwiek. Pozdrawiam 🙂

    15

    3
    Odpowiedz
  8. Świetna chujnia, też mnie to strasznie w*urwia! Mam 32 lata, ale dbam o siebie i ludzie dają mi góra 21-23. Brzucha nie mam i staram się poza pracą robić ciągle jakieś rozwijające rzeczy. A moi rówieśnicy? No k**wa normalnie z 90% z nich tak już zdziadziała i tak już marudzą jakby mieli po 50 lat, po prostu aż przykro się robi. A koleżanki-równolatki? Również w większości porażka – roztyte, zaniedbane i bez energii życiowej. I potem zdziwienie u niektórych dlaczego wolę zadawać się z ludźmi 10-6 lat młodszymi ode mnie…

    11

    4
    Odpowiedz
  9. Jak ja to znam !!
    30 latek kłania się.
    Ja na szczęście znalazłem sposób na to i peowadzę pub studencki. Kasa się zgadza okrutnie, a żyje praktycznie tak jakbym miał 19lat. Też się śmieje ze zgredow w moim wieku, co to praca na budowie za 2-3 tys, potem 4 Tatry, w domu gruba żona i płaczący bachor.
    Ooo nie !! Nie dla mnie takie numery. Nie dla mnie praca na etacie.
    Kiedy moi przyjaciele idą spać o 22 we wtorek bo o 5 rano trzeba wstać do roboty, to ja w tym czasie mam odpał, że sobie jadę nad morze 300 km :D.
    Pakuje się 30min, jadę po dziewczynę i znikamy ze świata na 4dni.
    Boksuje, biegam, gram w tenisa, mam wszystkie konsole do gier praktycznie, 65 cali telewizor i potrafię zarwac nocke młócąc w strzelanki.
    Jestem typem gadżeciarza, który lubi markowe metki, a jak wychodzi nowy iPhone albo konsola to pewnie jestem pierwszy w kolejce 😀
    Mam kumpli 5 lat młodszych,z którymi jeżdżę na narty,spływy kajakowe itd.
    A moi rówieśnicy? 3 koła w łapę i jedyną rozrywka taniec z gwiazdami w telewizji.
    To wy kreujecie swoją rzeczywistość. Nie pozwólcie żeby po skończeniu 25 lat już tylko czekać na śmierć. Życie jest jedno.
    Prace !!!

    11

    16
    Odpowiedz
    1. No i tak trzymaj. Tylko z tą kasą tak nie kozacz, wiesz nie każdy może być na swoim, nie każdy się nadaje. W końcu też pewnie masz pracowników. A bycie aktywnym i młodym duchem nie zależy od tego czy masz swój pub czy pracujesz w jakiejś firmie.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. eee telewizor 65 cali?Nie za bardzo popłynąłeś w tej bajce?

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Najlepszy biznes robi sie na 30 letnich zgredach i 40 tnich gówniarzach bo są równie głupi co zgredy i dzieciaki i równie naiwni więc można ich doić jak się chce i kiedy chce,wystarczy jakiś oczojebny obrazek w tv i lukrowana gadka szmadka i już bank ma cię w łapskach,bo zamiast chwilówki będzie niekończąca długówka.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Skoro jesteś tak zadowolony z siebie i swojego życia to się ciesz, a nie się dopieprzasz do innych. Zamiast zajmować się cudzymi dupami, podziwiaj swoją w lustrze i ciesz się, że ci się żona po porodzie nie roztyła. Kto ci daje prawo do osądzania ludzi po wielkości dupy i po tym jak się ubierają? Nie pasuje ci też ich towarzystwo i to jak spędzają czas? Znajdź sobie własne i rób co tobie pasuje. Żyj i daj żyć innym. To takie proste. I jednocześnie takie obce pawiom co puszą się – och, jaki jestem mądry i wspaniały, a wy głupi i brzydcy. Spieprzaj od MOJEJ dupy. Nie musi ci się podobać. I na ciasto też cię nie zaproszę. Grażyna.

    19

    2
    Odpowiedz
    1. Pozdrawiam Grażynko!

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Spadaj. Wściekł mnie ten …. Tak się zażerał, a teraz mu się nie podoba coś!
        Ja mu dam wciskanie się do mnie na griilla!!!

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Grażyna nie pierdol tylko chujnię czytaj. Toż to inni jemu żyć nie dają choć właśnie powinni go propsować. Mają go za pojeba, odszczepieńca, niedorozwiniętego emocjonalnie, bo kurwa nie siedzi całymi dniami przed tv w kapciach i w fotelu. Skoro jego oceniają to podsumował ich. Ja się utożsamiam z typem, mam 37 lat i te same odczucia.

      7

      1
      Odpowiedz
      1. „Grażyna nie pierdol” To niech tak gada od razu nie się mojej dupy czepnął. Tak mi się zdawało ostatnio, że coś jakby się wgapiał. Śmialiśmy się ze starym, niech się bidulek chociaż pogapi, skoro w domu ma kobitę co ma figurę 16 letniego chłopaczka 🙂

        2

        1
        Odpowiedz
    3. Podpisuję się również pod tym komentarzem. Każdy żyje jak chce, może, jest w stanie. Nie oceniaj i nie krytykuj. Twoje bardzo chujanskie życie innym możne wydawać się bardzo płytkie. Pogoń za przyjemnością. Pamiętaj, każdy z nas jest inny. Koleżanka Grażyny Hela.
      Ps. Grażka, upiekłam dziś pyszną drożdżówkę. Wyszła wspaniale, wysoka z dużą ilością kruszonki. Zapraszam na popołudniową kawę.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Wkurwiają mnie ludzie, którzy zamiast powiedzieć co myślą tym, którzy „obrabiają im dupę” czepiają się i w niewybredny sposób krytykują w ciemno kogo się da tylko nie tych co potrzeba. Co, obrażą się? Przecież podobno masz ich gdzieś?
        Mmmm, kruszonka. Mniam, uwielbiam. Lek na całe zło.
        Jesteś Helka moją naaajjjjlepszą kumpelą 🙂 Grażyna

        1

        0
        Odpowiedz
  12. Z dwojga złego lepiej starać się być dorosłym mężczyzną na poziomie niż udawać wiecznego gówniarza jak Owsiak. Obie postawy mogą wyglądać niepoważnie, ale jedna z nich na pewno wygląda bardziej niepoważnie.

    7

    10
    Odpowiedz
    1. Czyli facet pracuje, ma żonę, dzieci, jakiś dom czy mieszkanie, ale do tego jest aktywny fizycznie, towarzysko, ma jakieś pasje itd. i on NIE JEST dorosłym mężczyzną tylko wieczny gówniarz, tak? A przysłowiowy Janusz, zapuszczony i zapasiony, żyjący jedynie trybem praca/dom to jest wzór i dorosły mężczyzna? No kurwa proszę cie…

      13

      1
      Odpowiedz
    2. „Z dwojga złego lepiej starać się być dorosłym mężczyzną na poziomie niż udawać wiecznego gówniarza jak Owsiak.”

      1. Dla ciebie Pan Owisiak, wypierdku.
      2. Osiągnij tyle co on i zrób tyle dobrego co on, to będziesz mógł krytykować. Na razie to wychodzisz na głupiego szczyla z kompleksami.

      7

      4
      Odpowiedz
      1. A co takiego ten gość osiągnął że mu dupe wylizujesz? Kradzież wielomilionowych sum nie jest powodem do dumy.

        8

        7
        Odpowiedz
    3. Nie wrzucajcie nigdy pieniędzy do puszek WOŚP.Poczytajcie dobrze na co idą wasze pieniądze…Na Woodstocki,imprezy pełne zezwierzęcenia.I tak samo nie dawać na kościół.Na pewno znacie wiele osób biednych w swoim otoczeniu co nie mają za co żyć,rodzina się wypięła.Im pomóc,dać nawet menelowi wolałbym,niech sobie już kupi ta flaszkę,jest chory i musi.Ale żadne WOŚPy,Caritasy bo to organizacje które generują rzesze urzedników i na nich te wypłaty idą.

      8

      2
      Odpowiedz
  13. A ja twierdzę tak, cieszmy się życiem. Jakie by ono nie było, a reszta niech się wypcha sianem 🙂

    7

    0
    Odpowiedz
  14. Mogę tylko przybić piątkę, mam te same odczucia.
    Miałem okazję być kilka miesięcy w USA, co prawda w Cincinnati więc nie NY ale i tak inny świat. Tam jak masz 35 lat to by ci powiedzieli że dopiero wchodzisz w dorosłość. Tam jest normą że ludzie biegają, są aktywni. To prawda że jest tam w chuj grubasów, ale jest też w chuj ludzi dbających o siebie, nawet więcej niż tych grubasów. Normą jest wyjście do pubu, na przykład po pracy, albo z wieczora. Oczywiście nie codziennie, ale jak masz ochotę, albo ktoś zaproponuje. Normą jest że każdy chodzi na jakiś sport, mecze, czy to na Baseball czy na rugby, na cokolwiek. Wszystko to o czym piszesz w normalnych krajach TO JEST NORMA.

    Niestety w Cebulandii jak widać po komentarzach jest sporo ludzi z mentalnością z czasów Jaruzelskiego. Odbębnić 8 godzin, i do domu, obiad, poobiednia drzemka, wiadomości w tv, kolacja, jakiś film na tvp1 na dobranoc, spanie, i tak w kółko. Nie ma w tym nic złego, Janusze i Grażyny ogólnie są nieszkodliwi i okej. Tylko że właśnie takich normalnych gości jak ty wyśmiewają, nazywają wiecznymi chłopcami, gówniarzami itd. Cóż, taki kraj…

    13

    2
    Odpowiedz
  15. Hehe wiadomo jak masz więcej niż 30 lat i nie masz żony i dzieci, nory w kredycie na 30 lat, samochodu w leasingu albo starego grata za gotówkę, lubisz pograć na kompie, pójść na meczyk, pójść do pubu to jesteś niedojrzały gówniarz i przegrałeś życie. Trzeba tylko zapierdalać na żonę i dzieci, na opłaty, na bank, na wakacje raz w roku nad morzem, matiza w gazie i nic więcej – a po pracy do domku, jakieś piwko przed tv, do łóżeczka i tak do usranej śmierci. To jest raj, to jest sukces i spełnienie. Zajebisty hajlajf

    8

    1
    Odpowiedz
  16. Ja siedzę w pracy przy komputerze, w domu też przy komputerze, zero sportu, czasem tylko spacer. 30 lat, 62 kg, 176 cm. Po prostu nie lubię jeść. Jem jak już naprawdę jestem głodny. W wolnym czasie gram w gry na kompie (5Ghz CPU, 2GHz GPU), oglądam anime (polecam https://www.youtube.com/watch?v=FPYFnTf158E). Życie jest piękne! Mieszkam sam i tańczę razem z Hatsune Miku. Pozdrawiam z Japonii.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. anime jest dla ludzi chorych psychicznie, pozdrawia hejter anime

      5

      0
      Odpowiedz
    2. anime to syf dla przygłupów !!!

      1

      0
      Odpowiedz
  17. U mnie tak samo, tylko że z ludźmi 10 lat młodszymi! Ludzie 25-26 lat a jedynym tematem jest emerytura, robota (a jakże)

    1

    0
    Odpowiedz
  18. U mnie to samo, tylko z ludźmi o 10 lat młodszymi! 25-26 lat a głównym tematem jest emerytura, robota (jakby inaczej ) i o tym że w Polsce jest źle. Ja ich nazywam mentalnymi dziadkami. Oczywiście każdy ma już dziecko, bo to takie dorosłe, ale z takimi z ludźmi nie zrobisz nic więcej niż wspomniane wyjście na piwo/wódkę. Miałem odwagę i dwa lata temu zerwałem z nimi kontakt. Mimo wszystko jest lepiej, bo staram się robić to co lubię i daje mi to jakąś satysfakcję, a i podobnych ludzi (pod względem zainteresowań) można spotkać. Życie w zgodzie z samym sobą – to jest najlepsza droga do szczęścia.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jeden woli posiedzieć z ukochaną/żoną hmm „Grażyną” jak Ty to powiedziałeś a inny jak Ty być Piotrem Panem tzn. polatać po pubach czy tam pobiegać.Inny znowóż zostanie księdzem nawiedzonym,lekarzem lub o zgrozo narkomanem,zabójcą.I co z tego?Każdy jest inny a troszkę z Twojej chujni bije mi tu mentalnością starej babki co interesuje się każdym tylko nie sobą…Lubisz swoje zycie?To się nim ciesz a nie wtracaj się w zycie innych.Widocznie jednak bardzo Cię to interesuje skoro o takie gówno wylewasz żale na tym portalu gdzie ludzie mają po stokroć większe i WŁASNE problemy.

    7

    2
    Odpowiedz
  20. A to planowanie bachora bo 500+, żeby było na te markowe łachy?

    2

    6
    Odpowiedz
  21. Takie Biedronkowce żyją najczęściej wspomnieniami….ze studiów, z wojska, ze szkoły jak sie chlało a teraz to dzieci, kredyt do końca żywota i praca za pensje pariasa w Indiach więc jak mają żyć? Tak dziadek żył z babką, rodzice i oni tak żyją, dzieci też będą takie. To katocierpiętnictwo i biede sie przekazuje z pokolenia na pokolenie.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. W rankingu „problem z dupy wzięty” autor zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce.

    4

    2
    Odpowiedz
  23. Powiem Ci tyle, ciesz sie, ze nie macie dzieci, ani ślubu, kolejny problem. Odejdź od niej. Niczego wartościowego nie zbudujesz na takiej relacji

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Jak biegasz,to pomyślałeś o swoich stawach?

    0

    0
    Odpowiedz

Pseudocwane Janusze

Wkurzają mnie te wszystkie pseudocwane Janusze, Mariany, Seby, Krzychy co im sie gęby nie zamykają i wciąż kłapią bez sensu ale kłapią dziobem byle co ale gadają byle gadać. Jeden przez drugiego struga ważniejszego bo niby że tacy wygadani „oPczaskani” erudyci myślący że jak będą gadali bez przerwy to będą „mundrzy”. I gada taki z tobą a jak zadaje ci jakieś pytanie to gdy mu odpowiadasz to on ci coś w międzyczasie gada. Albo jest tak że pyta coś ciebie i zanim skończysz on już pyta o co innego. Nie wiem jak można być takim bucem i z czego to wynika? Niby że taki zabiegany, że „czas to pinionc” albo że „w pENdzie żyjem” czy cholera wie co? Czy po prostu żeby udawać takiego wiecie „jaki jestem szybki i bystry joł!” Niby nic a wkurza.

41
18
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Pseudocwane Janusze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj wie o co Ci chodzi, a od Mariana to się odpierdol.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Od Krzycha też się odpierdol. A Seba jest może trochę zbyt gadatliwy, ale chociaż nie taki mruk i mundral doskonały.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Nie zawracaj głowy. O co ci w ogóle chodzi?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. O tramwaj co nie chodzi.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Trafnie opisane. Też mnie wkurza coś takiego. Niestety tacy ludzie jak Ty Autorze giną w tym ogólnym motłochu. I to smutne jest. Bardzo.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Trochę chaotycznie napisałeś, ale rozumiem o co ci chodzi, bo sam sie z POdobnym gównem spotykam. Więc łap plusa.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Ludzie na ogół są nudni,pazerni,egoistyczni,wścibscy.Lubią kłapać japą bez celu bo to im daje satysfakcję.Czasem uda się znaleźć kogoś wartościowego,jedną,dwie osoby.Ale nie zawsze.Możesz zacząć pić dużo,uwierz że też polubisz pierdolenie o szopenie.Ogółem,polecam wybuduj sobie ziemiankę,nakup zapasy jedzenie,weź psa,laptopa i szybki internet LTE 4G i ciesz się życiem,czy jak to by młodzi powiedzieli ENJOY!:)P.S albo zostań psychologiem,ludzie będą Ci mielić ozorem a Ty będziesz udawał że ich słuchasz a zarobisz dobrze.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Wszystkie Janusze, Seby, Piotrki, Roberty, Zbigniewy to banda biedckich pajacy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Też mam takich znajomych i swoimi wypowiedziami potrafia zanudzic na smierc. Nie interesuje ich twoje zdanie, licza sie tylko oni bo musza wyrzucic te smieci ktore maja w glowie do takiego momentu, ze mozna dostac doła. A po drugiej stronie sa tacy co nie wiedza a sie wypowiedza i tez to bardzo przykre przypadki.

    1

    0
    Odpowiedz

Parkingowi

Mnie wkurwia wszędzie strefa parkowania. Dziady z urzędu miasta, żeby zarobić na biednych mieszkańcach, kłamią, że powiększyli strefę płatnego parkowania dla wygody i dobra kierowców. Kurwa jaka to wygoda płacić 2 zł za godzinę, kiedyś było za darmo w tym samym miejscu. Oż wy skurwysyny!

A jeszcze lepiej, że wysłali do sprawdzania czy kupiłeś pierdolony bilecik w parkometrze cały legion parkingowych cieciów. Zatrzymasz się na chwilę pod sklepem po bułki i już dziad biegnie do ciebie wypisać mandat.
Państwo dobrem wspólnym wszystkich obywateli urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej ? Taki chuj jak stąd do mostu!

54
9
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Parkingowi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To po to by miasto nie było zawalone samochodami

    0

    3
    Odpowiedz
    1. lepiej żeby było zawalone byczymi jądrami? no nie wiem

      2

      0
      Odpowiedz
    2. I ty w to wierzysz? 😀

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Jeżeli chcesz łatwiej rządzić ludzmi to wymyśl im jak najbardziej skomplikowane prawo do granic absurdu i wmów im że jest ono jest dla nich najwłaściwsze i najpotrzebniejsze a na pewno znajdzie się jelonek który w te brednie uwierzy,pozostali zaś i tak nic z tym nie zrobią bo uznają że nie wygrają z systemem i machną na to ręką godząc się z losem choć i tak od cierpień nie uciekną.

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Witaj w społeczeństwie synu! Każdy walczy o lepsze życie jak zwierzęta a na miejscu marchewki jest mamona!

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Może Twój problem polega na tym, że próbujesz wjechać do sklepu po te swoje bułki? Rozważ taki pomysł – parkujesz 100m od sklepu i dalej idziesz piechotą ok 1 min. Da się zrobić?

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Żebyś kurwa wiedział, co się dzieje w Warszawce. Tu jest dopiero chujnia, grzybnia i patatajnia. Władze walczą z kierowcami, likwidują miejsca parkingowe, a cieciostwo ze straży miejskiej, tylko patrzy, żeby założyć dyby na koło. Rzygać się chce. Najlepsze, że ludziom w ogóle to nie przeszkadza.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Warszawa to miasto robotników. Tu się nie da „mieszkać”, tu można tylko przebywać aby móc chodzić do pracy i zarabiać kasę. Wszyscy ci, którzy nie potrafią zarobić normalnych pieniędzy w tym mieście, są skazani na nędzę i wszechogarniające pijawki wysysające z nich ostatnie grosze.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Wróć na swoją wiochę, bo miasta najwyraźniej nie rozumiesz. Miejsca parkingowe likwiduje się właśnie po to, żeby Janusze nie przyjeżdżały swoimi kopcącymi rumplami do miasta.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Walnij się w sam środek mózgu, to może klepki Ci się nastawią na właściwe miejsce. Pewnie sam jesteś z jakieś wiochy albo Lublina. Spadaj kmiotku na Białołękę.

        0

        0
        Odpowiedz