Nienawidzę gdy w pracy jak coś robię a ktoś inny mnie obserwuje… Patrzy mi się na ręce i czeka aż popełnię błąd, żeby potem mnie obgadać innym albo podpierdolić do kierownika!
Autobus
2016-10-05 08:19Wkurwiają mnie Ci, którzy w pełnym ludzi autobusie pchają się pod same drzwi, żeby tam postać parę minut i dopiero wysiadają…
Żeby podejść bliżej, rozumiem ale żeby kurwa jak czołg staranować ludzi, żeby się pod drzwiami znaleźć, a potem kurwa taka stoi i czeka a Ty się nie masz czego złapać bo oczywiście kierowca rusza jakby się ścigał po to tylko, żeby zaraz zahamować! Przecież to normalne, że kiedy się bus zatrzyma to odsunę się i pozwolę Ci odejść głupia krowo!
Komentarze do "Autobus"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mnie też to wkurzało, to se samochód kupiłem.
40 -
Odpowiedz
Gdyby kierowca tak szybko nie jeździł to w niektórych godzinach byłoby po 10 minut opóźnienia więcej. Ludzie którzy przeciskają się do drzwi a później tam stoją też generują opóźnienia. Pozdrawiam kierowca autobusu
60 -
Odpowiedz
Dobra chujnia. Ci którzy stoją przy drzwiach powinni wychodzić z autobusu razem z wychodzącymi i z powrotem wchodzić, no ale nie wyjdą bo przecież może zabraknąć miejsca dla nich więc wszyscy kurczowo trzymają się swojej rurki przy drzwiach, dodatkowo wiedząc że nikt nie wychodzi wszyscy chcą stać przy drzwiach żeby się nie przeciskać i zdążyć wysiąść :P.
PS: nie zawsze słowo „ty” piszemy z dużej litery 😉40 -
Odpowiedz
Możesz kupić sobie auto ale wtedy pół wypłaty w nie będziesz pakował.
20 -
Odpowiedz
Też mnie to wkurwia niesamowicie. Ustępujesz takiej prukwie/chujowi i cofasz się pod same drzwi, a potem ryzykujesz staranowanie przez wchodzących do autobusu. Jakby każdy tylko czekał, żeby zablokować komuś wyjście. Denerwuje też mnie sytuacja, w której wysiądzie się, żeby wpuścić oczekujących na wejście, a potem te matoły udają, że nie widzą, jak próbujesz wejść z powrotem i ryzykuje się pozostanie na przystanku. W Warszawie to powszechne zjawiska, bo reszta pasażerów ma to w dupie i nic nie powie. Ludzie zachowują się jak tępe bydło i nie odróżniają patologii od normalnego zachowania. Zastanawiam się też, jak to kurwa możliwe żeby autobus nocny spóźniał się 10 minut, albo w sobotę czy niedzielę zaraz po wyjeździe z pętli miał 7 minut opóźnienia. Chujnia z tą komunikacją i tyle.
51 -
Odpowiedz
100% racji
20-
Odpowiedz
a kto ma racje, ten rucha pistacje i stawia kolacje
00
-
-
Odpowiedz
No niestety, musisz przywyknąć że biedota i nieroby muszą jeździć komunikacją miejską i użerać się z plebsem. Zresztą, na nic innego was nie stać.
12 -
Odpowiedz
Uff, też to przeżywałem, zanim nie wyprowadziłem się z Polski, brrrr, ztm zło.
00 -
Odpowiedz
Mnie wkurwia albo jak ktoś się przytuli to rurki z przyciskiem do otwierania drzwi, albo jak wchodzi, więc się odsuwasz żeby sobie przeszedł dalej a on jeb! staje tam gdzie ty stałeś. No walić takich po ryjach to mało.
00
Córka
2016-10-04 13:17Moja siedemnastoletnia córka jest niesamowicie pyskata. Wczoraj, kiedy zaczęła się szykować na jakąś imprezę, upomniałam ją:
– Ja w twoim wieku się nie włóczyłam po imprezach!
Na to ona odpowiedziała mi:
– Owszem, bo już musiałaś się mną zajmować.
Pyskata, ale inteligentna!
Komentarze do "Córka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Żałosne… A ty, patałachu, który to zatwierdzasz sam to wymyśliłeś, czy jesteś aż tak głupi, ze takie rzeczy przepuszczasz? Przecież tego suchara to za Mieszka I opowiadali i już wtedy był oklepany.
Naprawdę zastój w interesie412 -
Odpowiedz
Inteligentna ewidentnie po ojcu,po tobie już by bawiła bachora.
186 -
Odpowiedz
Na słowa „Ja w Twoim wieku…” 99% ludzi ma co najmniej odruch wymiotny. Co to za upomnienie? To znaczy, że ma brać przykład? Na pewno?
A powód do dumy to byłby gdyby córka swoją inteligencję wykazywała w innych sytuacjach niż odpysknięcie matce.80 -
Odpowiedz
Ale sie spinaja xD
02 -
Odpowiedz
Gimbaza…
31 -
Odpowiedz
Dzieci mają być głową rodziny i je tym samym niszczyć,tak jak gender i feminizm niszczy ciepło domowego ogniska.
04 -
Odpowiedz
Ja odkryłem niedawno że kocur ma sutki.Kurwa jak to możliwe?Może to kotka?No niby ma z tylu jądra jak u byka.
91 -
Odpowiedz
Jeśli tak interpretujesz walory inteligencji to albo jesteś zwykłą szmatą, której udało się przeczytać kilka stron streszczenia „Łyska z pokładu Idy”, albo – jeśli wynosi takie mądrości po ojcu – to zwykły kurwiarz.
10 -
Odpowiedz
zabierz jej wszystko
10 -
Odpowiedz
Napisz doktorat!
00
Hejt na studentów
2016-10-04 13:17Prawda jest taka że gdzie by się nie rozglądnąć jest wszechobecne szyderstwo ze studentów – że studiują bezrobocie. Wszyscy bez względu na kierunek. I zawsze, za każdym razem najwięcej, do powiedzenia mają takie osoby które za studia się nie zabierały, nie wiedzą na tym to polega, ba, najczęściej nie mają matury i niestety zapracowywują się na kasie albo w hurtowni za psie pieniądze, co chyba właśnie pogłębia ich frustrację. Praca jak każda inna, sama sobie dorabiam równolegle ze studiami właśnie w hurtowni, strasznie mało płacą na tyle co się tam robi, ale pracuję bo za coś utrzymać się teraz muszę. Ale jak wiadomo nie chciałabym tego robić całe życie. I nie rozumiem dlaczego osoby które z tego typu pracy się utrzymują plują aż tak jadem na studentów. Prawie każdy młody człowiek chce coś osiagnąć czy to coś złego? Jak jest pizdą życiową to nawet z mgr nią będzie. Jest dużo frajerów którzy idą na studia żeby imprezować, albo opóźnić pójście do pracy. Spoko. Życie ich zweryfikuje w końcu i tak. Ale to nie tyczy się każdego. Żeby nie było, ja generalnie bardzo szanuję osoby które skończyły zawodówkę, mają pracę, są ambitne i rozwijają się w swojej dziedzinie. Mam takich znajomych. Bez studiów też można osiągnąć sukces jak najbardziej. Ale z wyższym wykształceniem również. Niestety gdzie się nie rozglądnę znajdą się jacyś pseudo znajomi którzy aż kipią zawiścią jak usłyszą że ktoś (albo ja) coś tam studiuje. Od razu pada pełen hejt, że będę pionkiem fabryki magistrów-bezrobotnych i generalnie jakie to ze mnie nie jest zero. Wyśmiewają mnie że boje się dorosłego życia to sobie na studia poszłam. A nie prawda. Zawsze się uśmiecham w twarz do takich osób. Od gimnazjum moim marzeniem było być tu gdzie teraz jestem. Mam już pomysł na siebie. Studiuję bardzo przyszłościowy kierunek jak sadzę. Ale prawda jest taka że to czy się jest po studiach czy po zawodówce nie jest żadnym wykładnikiem bo jak ma się łeb to tak czy tak człowiek nie będzie życiową spierdoliną i jakoś sprawy zawodowe sobie poukłada. Także chujnia jest mała ale powszechna. Nie ma co uogólniać. Nie ma lepszych, ani ten po zawodówce nim nie jest, ani ten z wyższym wykształceniem. Niech każdy żyje sobie jak chce. Ja się nie wyśmiewam z nikogo i niech nikt tego nie robi ze mnie (i studentów).
Komentarze do "Hejt na studentów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Po prostu niedowartościowane buractwo musi odreagować niepowodzenia w necie.Szef czy brygadzista w pracy ochrzanił czy po prostu ktoś sie spojrzał krzywo a nie że był silniejszy to sie nie pysknęło. Po studiach bezrobocie a co niby lepsze? Bycie robolem za 2500 za 12 godzin pracy gdzie po 10 latach będziesz wrakiem człowieka a jako 45 latek wyglądał jak dziadzia 60 letni? Tępe chłopki roztropki złapały wiatr w żagle bo taki nie ma żadnych zainteresowań, hobby, wiedzy o świecie a zarobi przy łopacie te 2200 i szpanuje jakimś buraczanym golfem na gaz i chlać ma za co a ze studentów sie nabija bo głupole uważają sie za niewiadomo kogo gdyż mają 40 w bicepsie. Generalnie problem jest poważny.W tym kraju nie potrzeba ludzi mądrych wykształconych, ambitnych tylko tępej ograniczonej umysłowo tłuszczy. Parobków do prostych fizycznych prac spełnionych z 2000 wypłaty a że takich jest cała masa stąd ten „hejt”. Inteligentnych rozgarniętych jest zdecydowanie mniej w naszej wesołej Bolandzie. Takimi dobrze sie rządzi bo oni nie będą sie upominać o lepsze życie. Dostaną minimum, poczucie „hajlajfu” w postaci dyskotek na każdym kroku, taniego alkoholu, tanich samochodów z niemieckiego szrota, ogónodostępnych kredytów na 30 lat i styknie. W tym kraju nie liczy sie to kto więcej wie, kto jest inteligentny.Tacy są tu pomiatani i gnojeni.Tu liczy sie to kto ma większy biceps, kto może więcej wypić, kto gdzie tam kogo pobił czy ewentualnie jak umie zajumać z zakładu pracy.No i te robolskie fanatazje na temat lasek, bujanie sie na boki, cwaniactwo, pozerstwo, itp.Z drugiej strony kto by im zaprojektował te wszystkie plazmy,ajfony, tablety, hybrydowe samochody…? Z nieba by spadło:) Oni by wymyślili na kupie desek przy flaszce?
225 -
Odpowiedz
„I zawsze, za każdym razem najwięcej, do powiedzenia mają takie osoby które za studia się nie zabierały, nie wiedzą na tym to polega, ba, najczęściej nie mają matury”
Chcesz znać przyczynę szydery ze studentów? To dlatego, że większość z nich ma dupę wyżej, niż sra i uważa się za lepszych. A to twoje zdanie powyżej to jest doskonały przykład. Nie krytykuj kogoś, że nie poszedł na studia. To spory wydatek i wierz lub nie, ale nie każdy ma rodziców z których może doić co miesiąc na czynsz.1111 -
Odpowiedz
Karyna to som pizdy zyciowe i frajerzy, co cie hejtujom. Nie umiom tak innych wyjebac jak ty, to jest dobry w chuj pomysl , miej wyjebane i badz studentkom.
Wieczorem czekam pod blokiem. Tfu, Seba.61 -
Odpowiedz
Ostatnim stwierdzeniem potwierdziłaś, że jesteś wartościowym człowiekiem. Każdy ma swoje życie, każdy ma takie życie jakie sobie ułoży/wywalczy (trochę szczęcia też tutaj potrzeba).
PS Niestety, dużo ludzi z mgr przed nazwiskiem siedzi na kasie, pracuje w magazynie czy latami szuka pracy…. Takie czasy….
11 -
Odpowiedz
Skąd ja to znam. Tak samo patrzyli na mnie i na mojego brata, śmiali się że niby takie kierunki, a dorabiamy sobie na wakacjach na zbiorach lub w trakcie roku w hipermarketach albo chodzimy na 4, 5 roku na jakieś mało płatne praktyki/staże zgodne z kierunkiem. Tak jakby tak miało być zawsze, a przecież nawet Rockefeller też kiedyś pracował za grosze i buty pastował.
A zaraz po studiach mogłem sobie pracować w zawodzie w każdym mieście jakim chciałem za ponad 3k netto na start, potem szybkie podwyżki jedna za drugą i awanse, to samo mój pierwszy brat. Po ledwie kilku latach pracy w zasadzie mam już tyle oszczędności, że nie musiałbym robić nic przez 10 lat. Drugi brat powiela schemat, na razie tylko się uczy, ale potrafi dorobić, także w kierunku zdobywanego wykształcenia. Znajomości nie mamy żadnych, bo tata jest wiejskim listonoszem a matka sprzątaczką i kucharką – oboje po zawodówce, pracujący za śmieszne pieniądze.
Podsumowując, nie martw się jojczeniem niedojd życiowych, dla nich nic się nie da i nic nie ma sensu jak im nikt nie przyniesie i nie załatwi. Tylko ambicja i walka się liczy, reszta to pierdolenie dla nieudaczników, którzy skończyli jakieś gówno bo na nic lepszego się nie dostali albo nawet jak coś „przyszłościowego” skończyli to nic i tak z tego nie wynieśli i nie specjalizowali się na własną rękę, bo po co – nie chce się ani im mama nie powiedziała że trzeba. Pozdrawiam i powodzenia życzę.119-
Odpowiedz
Przez takich gnojków jak ty wszystko jest w tym kraju jak jest i sie nie zmieni. Pollaki takie jak ty zapatrzone w swą dupe gówno by wylizały szefowi z butów jakby zechciał.
28-
Odpowiedz
A co w jego tekście jest nie tak? Masz jakąś nerwice czy co?
[prawicowiec]00
-
-
Odpowiedz
Do autorki.
Tekst napisałaś fajny. Zgadzam się z Tobą. Szkoda mi tylko, że tak się przejmujesz. Szkoda nerwów. Zawsze będą gdzieś za blisko tacy, co będą Ci czegoś zazdrościć (jak nie studiów, to pracy, jak nie pracy to figury itp.). Moja znajoma zmieniła kolor włosów i fryzurę. Wygląda bardzo ładnie. Wszyscy w pracy jej to powiedzieli. Wszyscy oprócz jednej. Jak ją piorun zazdrości strzelił (bo jej lustereczko mówiło już inny tekst) to ponad 2 tygodnie albo się nie odzywała albo dokuczała. Normalnie, kabarecik.
Ps. Popracuj nad interpunkcją 🙂 Na tle wypowiedzi w Chujni nie wypada tak źle, ale – sama rozumiesz – od studentów wymaga się więcej. Nawet od tych z kierunków technicznych 😉14
-
-
Odpowiedz
świetnie napisane !!! popieram.
20 -
Odpowiedz
Bez polskich znakow napisze, ale masz duzo racji, wiec dodam garsc roznych przemyslen. Ja tez zauwazylem szydere ze studentow, ale bardziej z tych studentow, ktorych ja okreslalem mianem „studenciakow” – czyli wszystkich tych cor ktore mamusie wyslaly na studia, albo bananow – synow prominentow, czy tez zwyklych leszczy – kujonkow typu „wino woda polibuda hehe”. I mnie tez gnoili znajomi a prace w zawodzie znalazlem ja i moi kumple juz na 3, 4 roku. Studiowalem architekture wiec czesc osob to nerdy a druga czesc to spedalone „artystyczne” towarzystwo, a mix tych dwoch cech to juz tragedia. Napisalem tu dwie chujnie wokol tego tematu (mentalnosc polskiego robola / studiowanie architektury). Ja takze szanuje ludzi za to jakimi sa i co soba reprezentuja, a nie jakie szkoly skonczyli, ale u mnie w miescie wszystkie zawodowki to byla dzika swolocz. Nie bylo tam prawie ani jednej normalnej osoby, w 90% patologia jak skurwysyn. A i jeszcze jedna sprawa… chociaz w szkole miewalem chujowe oceny (glownie przez lenistwo), to wybranych przedmiotow lubialem sie uczyc, czytalem duzo ksiazek, chodzilem na nie obowiazkowe wyklady, etc. – jak bylem maly, to rodzice ktorzy nie mieli szansy studiowac, zawsze powtarzali mi, zebym sie uczyl i zrobil studia. Po zdaniu wszystkich egzaminow i uzyskaniu trzech tytulow, wiem, ze byli ze mnie dumni, ale ja sam wcale nie czuje ze naleze do jakiejs elity osob wyksztalconych. Moze 20 lat temu by tak bylo. Obecnie na uczelniach jest tylu debili, tylu idiotow nawet ze mna studiowalo (a dostac sie bylo przejebanie ciezko), ze wyksztalcenie wyzsze nic pod tym wzgledem nie znaczy.
42 -
Odpowiedz
też zauważyłem, że jadem na studentów najczęściej plują, patole i nieudacznicy bez wykształcenia, którym zazdrość dupę ściska
53 -
Odpowiedz
Jeżeli tan Twój przyszłościowy kierunek to nie jest żadna administracja, europeistyka, bankowość, socjologia, stosunki międzynarodowe czy inne papierkowe specjalizacje, to studiuj. Ale jak studiujesz to co wymieniłem albo coś w tym stylu, to się zdziwisz jak dalej będziesz ganiać z towarami po hurtowni.
21 -
Odpowiedz
Tak mi się w życiu ułożyło, że nie mam matury, za to mój mąż jest magistrem z dwóch zupełnie przeciwnych kierunków (filologii polskiej oraz informatyki). Jak to u nas jest? Ja baaardzo chciałabym studiować, zostać dzięki temu panią przedszkolanką, bo kocham dzieci i jestem aktualnie nianią uroczej dwójki (opiekuję się nimi od prawie półtora roku, a ogólnie pracuję tak już ponad cztery lata), zaś małżonek? Narzeka na studentów i studia jak głupi. Gdyby nie wykształcenie, to w życiu by tak dobrze nie zarabiał! Ostatnio wynajęto nad nami mieszkanie, wprowadziło się kilku studentów i małż tak źle się o nich wyraża, że aż się kłócimy (bo bynajmniej nie chodzi mu o to, że są głośno…).
23 -
Odpowiedz
Nawet wykształcenie wyższe i tytuł profesora zwyczajnego nie daje immunitetu i parasola ochronnego na głupote i naiwność jeżeli nie ma się w sobie za krzty mądrości życiowej bez której każdy papierek magistra i iq na poziomie ufoludka jest zwykłym świstkiem do podcierania dupska.
10-
Odpowiedz
Racja. Inteligencja i mądrość nie zawsze idą w parze.
Ps. To nie jest aluzja do autorki.00
-
-
Odpowiedz
Prawda jest taka że 70 % obecnych studentów nigdy nie powinna się znaleźć na żadnej uczelni bo zwyczajnie się nie nadają do studiowania. Półanalfabeci którzy nie potrafią sklecić porządnego zdania nie mówiąc o dłuższej wypowiedzi. Pojęcie o świecie żadne. Wychowane na smartfonach półmózgi, które dzięki tzw. prywatnym „uczelniom” mają możliwość uzyskania quasi tytułów, przepychani z roku na rok dzięki płaconemu na czas czesnemu.
21-
Odpowiedz
O co tobie chodzi?Wybraliście Bolka Wałęse na prezydenta czyli ledwie dukającego robola po przyuczeniu do zawodu. Czy coś trzeba dodawać? Czy kiedyś było lepiej? Kiedyś buraczki w tym kraju były mądrzejsze? NIE! Wybraliście sobie buraka na swoje podobieństwo bo był taki jak wy i do tego nosił Maryje w klapie. A teraz cebulaki wyzywają innych od debili, odreagowują swe niepowodzenia i porażki. Profesorkowie też są niekompetentnymi leniami z wiedzą z lat 70 więc kogo i czego mają nauczyć? Przecież takiej POlski chcieliście. Najlepsza polska szkoła plasuje sie w 4(!) SETCE w rankingu światowym więc jakiego poziomu można oczekiwać?
00
-
-
Odpowiedz
Minusuje chujnie napisanie przez kobiety gdyż ich nienawidzę. Z kolei nienawiść bierze się z niemożności odbycia stosunku płciowego.
00 -
Odpowiedz
Nie wyśmiewasz się z nikogo? Czyżby? A ten tekst o pizdach życiowych nawet po magistrze? Ty obłudna pokrako…
00 -
Odpowiedz
Studenci – niestety są w ogromnej większości wrzodem w dupie. Zachowują się jak robaki. Niestety mam do czynienia z tymi ledwo opierzonymi skutkami funkcjonowania szkolnictwa wyższego i nie mam dobrego zdania o „braci studenckiej”. Bez dostępu do internetu nie byliby w stanie nawet poradzić sobie z odpisaniem zadania na kolejne ćwiczenia… Projekty trzeba zrobić – po jakiego lepiej iść na impreze a projekt zrobi ktoś za kasiorkę od mamy. Kiedy bym nie słyszał rozmawiających studentów – słychać tylko o bezsensie wybranego kierunku studiów i o dymaniu głupiej kadry naukowej… o miloinie sposobów na zrobienie kogoś w chuja…
Inną sprawą jest to jak popierdolone kierunki teraz można studiować… oczywiście najlepiej bez wysiłku i zaangażowania – byleby jakiś dyplom otrzymać a potem oczekiwać aż lukratywne oferty pracy spłyną na ręce…
I potem przychodzi taki magister do prawdziwej pracy (nie korpo), i okazuje się że cała ta jego nauka jak krew w piach. Psu w dupę cała robota… Wtedy następuje szok, bo aspiracje wyjebane w kosmos… a ja jestem magistrem i żądam godziwej zapłaty… Chujnia i śrut.11
Ja, mi, mój, moje
2016-10-04 13:16Ciągle tylko ja, ja i ja! Nosz kurwa, ileż można?! Pisze do mnie koleżanka z liceum- cześć, co u Ciebie? No to piszę jej, że spoko, siedzę za granicą na czas wakacji, bo chcę trochę hajsu odłożyć, mój chłopak jest ze mną, robię to to i to, później wracam do pl na wesele i chrzciny i chcemy jechać na wycieczkę na Cypr. Myślałam, że się chociaż jakoś do tego odniesie, a jej odpowiedź ”aha, to spoko. No a u mnie…” i się zaczęło wymienianie co tam u niej. Wracam na studia, spotykam koleżankę, z którą kiedyś się trzymałam. Pyta się mnie jak tam mi się układa mieszka z moim chłopakiem (zamieszkaliśmy razem niedawno, ona ze swoim też) i jak mi się z nim mieszka. Mówię, że spoko i zmieniam temat, gadam coś o studiach a ona ”no a mi z moim Michałem super się mieszka, dogadujemy się i bla bla bla”. KURWA NIE PYTAŁAM. Odnoszę wrażenie, że ludzie czasami zagadują do mnie, zadają konkretne pytania tylko po to, żeby sami potem mogli na nie odpowiedzieć. Czy my egoizm mamy we krwi? Jedyną osobą zdającą się to zauważać jest moja siostra i też jest na to przeczulona. Lubię gadać z moim tatą- on jakoś nie wplata wszędzie wzmianek o sobie, w przeciwieństwie do mojej mamy, która potrafi o sobie napierdalać dzień i noc. Wracam z rossmanna, pyta się co tam mam, to jej pokazuję nowy lakier do paznokci itd. Jej reakcja ”ooo też mam nowy lakier bla bla bla” i się zaczyna. Pyta się co na uczelni, odpowiadam a ona nie odnosząc się do moich słów zaczyna ”no a u nas w pracy bla bla bla”. Ludzie, nauczcie się kurwa słuchać innych i nie pierdolić ciągle o sobie! To naprawdę jest nie do zniesienia. Jeśli już zadajecie jakieś pytania, to odnieście się jakoś do wypowiedzi waszego rozmówcy, cokolwiek, a nie przechodzicie do swojej osoby. Chujnia i śrut, ale większość z Was i tak pewnie tego nie zrozumie.
Komentarze do "Ja, mi, mój, moje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie pierdol, po prostu jesteś tak skoncentrowana na sobie, że całkowicie w dupie sprawy innych ludzi. Świata poza czubkiem swojego nosa nie widzisz i tyle. Odpowiadając na twoje pytanie – tak, egoizmu ma we krwi od zajebania.
175 -
Odpowiedz
hehehe, rozumiem, a zauważyłaś korelację egoizm-płeć?
32 -
Odpowiedz
Nudziarz – osoba, która mówi, właśnie wtedy kiedy my byśmy chcieli coś powiedzieć. Oskar Wilde.
10 -
Odpowiedz
Jesteś młoda. Wypierdol ze swojego życia wszystkich „niepoprawnych” znajomych. Bo nie wszyscy tacy są – zostaw tylko tych, którzy słuchają innych. Lepiej mieć garstkę normalnych przyjaciół/kolegów/koleżanek niż stado przychlastów. Nawet, kurwa jego mać, malutką garstkę. Ludzie są spierdoleni do tego stopnia, że idą na ilość a nie na jakość. Z treści chujni wnioskuję, ze wiesz do czego człowiekowi w życiu potrzebne są przyjaźnie i koleżeństwo. Resztę dopowiedz sobie sama. Buziaczki.
PS. A ten lakier z Rossmanna to w jakim kolorze? 😛63 -
Odpowiedz
chujnia wprost z mej duszy wyjęta! ale racja, większość tego nie ogarnie ..
32-
Odpowiedz
Co tu do ogarniania? Rozmowa to wymiana informacji Ty mi o sobie, ja Tobie o mnie. Chyba, że akurat nie mam chęci dzielić się tym co u mnie albo wręcz przeciwnie – to co u mnie porusza mnie w tym momencie tak bardzo i absorbuje, że zapomnę zapytać co u Ciebie. Kobieto. Luzik. Jak będziesz taka ostra w ocenianiu ludzi to za jakiś czas w ogóle nie będziesz miała z kim pogadać.
22
-
-
Odpowiedz
Nie polecam Cypru, nudny i brzydki. Poza mozliwoscia poplywania i ladnej pogody raczej dupy nie urywa (czesc grecka)
00 -
Odpowiedz
Rozumiem doskonale. Mam to samo- chce człowiek kulturalnie pogadać, wyżalić się, ale zamiast tego musisz wysłuchiwać co sobie ktoś nie kupił i czego to on nie zrobił.
20 -
Odpowiedz
„ja” to w wojsku DUPA! Zakodujcie to sobie poborowa! Później nauczymy was pożytecznych rzeczy, takich jak zrywanie liści na jesień z drzewa, żeby nie trzeba było zamiatać, okopywania się w glinie, ładowania autowybuchowej amunicji czołgowej i masę innych fajnych rzeczy, u nas zapomnisz, że w ogóle było coś takiego jak „ja”. Ps. jak mnie wkurwia ta banda pizd (męsko/damskich)pokolenia gimbów niedojebanych.
00-
Odpowiedz
Macie rację kapralu. A kiedy będzie najbliższe zaćmienie pułkownika na sali gimmastycznej w słońcu?
00
-
-
Odpowiedz
No ja pytam z grzeczności, ale rzadko interesuje mnie co tam u mojego rozmówcy, wolę się pochwalić co u mnie… 😀 Ty masz dokładnie tak samo, EGOISTKO.
50 -
Odpowiedz
To niestety nagminne.. Demotywują mnie też rozmowy, w których ja zadaję pytania typu ” co słychać?”, „skąd wracasz?” itp. a druga strona tylko odpowiada i w ogóle nie interesuje jej co u mnie. Normalnie jakbym przeprowadzała wywiad w tv 😛
00 -
Odpowiedz
Jesteś dziwna albo normalna:) Zależy do czego się odnieść. Też nie lubię o sobie gadać ani o pierdołach i od laski kilka razy usłyszałem jaki to jestem zamknięty i że powinienem się bardziej otworzyć. Teraz jak łatwo się domyślić już nie muszę tego słuchać:)
00 -
Odpowiedz
No raczej że z grzeczności. Co ty se kurwa myślisz? Że ktoś się martwi co u ciebie? HAHAHHAHAAH
00 -
Odpowiedz
Generalnie się z tobą zgadzam i wiem o czym mówisz. Tylko, że z ciebie wcale nie bije mniejszy egoizm, niż ten, który opisujesz… Wręcz odnoszę wrażenie, że chcesz, żeby każdy jedynie słuchał, co TY masz do powiedzenia. Ja generalnie wolę innych słuchać niż gadać, ale też bez przesady, więc mam sprawdzoną taktykę na takich egoistycznych ludzi. Dopytuję, interesuję się, słucham. Mówię coś tam o sobie. Potem znów głównie słucham. Okazuję zainteresowanie. Jeśli po kilku takich rozmowach widzę, że druga osoba delikatnie mówiąc nie odwzajemnia mojego zainteresowania, daję sobie spokój. Proste, działa i nikt raczej przy tym nie cierpi 😉
30-
Odpowiedz
Też tak uważam.
Krytykuje ta osoba innych za to samo, co sama robi xD.00
-
-
Odpowiedz
A ja mieszkam z zawistnym współlokatorem, który mnie skrytykował za to, że mało mówię o sobie xD.
I musiałem mu tłumaczyć dlaczego.
Ludziom się po prostu nie dogodzi.00
Studencka życzliwość
2016-10-03 22:18Jebany wyścig szczurów, już mam tego dość. Jak można życzyć innym samych najgorszych rzeczy? Nie no, wróć. Nie chodzi o to, żeby inni mieli najgorzej, tylko żeby mieli gorzej ode mnie! Tak po prostu, dla zasady, myśli 90 % studentów (a przynajmniej na moich studiach tak jest). Starościna grupy życzliwa, że ja pierdole- ona nie cieszy się, że jej się coś udało, ona się cieszy, że innym się NIE udało. No ludzie, jak tak można? Ja to się zawsze cieszę, że zaliczyłam jakieś kolokwium i lecę do przodu, nie patrzę na to, kto zaliczył, a kto nie. W dupie to mam. A ona? Ona ma w dupie to, że zaliczyła, bo ważne jest kto nie zaliczył. Ostatnio byłam świadkiem dyskusji dwóch koleżanek- spotkałyśmy się w 3 pogadać co tam u nas po wakacjach, myślałam, że będzie normalnie, ale nie. Jedna spokojnie mówi (bez chwalenia się, po prostu opisywała firmę, gdzie odbywała praktyki) że u niej w firmie zatrudnionych jest 3 tys osób i bla bla bla i że ogólnie duża firma. Na co ta druga: a w mojej jest 8 tys osób! No szok kurwa! I tak ze wszystkim. Jedna coś powie, to ta druga zaraz musi dokopać, że ona miała lepiej i te twoje praktyki to tak naprawdę hooi, a nie praktyki. Zazdrość, zawiść i podkładanie kłód pod nogi zawsze i wszędzie. Ktoś coś ma- jakieś kolokwium z poprzednich lat, jakieś super notatki- nie licz na to, że cokolwiek Ci dadzą. Znoszę to, bo mi zależy, żeby pracować w tym zawodzie i nie jestem jakąś cienką pizdą- umiem o siebie zadbać, jestem już na 3 roku, jeszcze 1.5 roku (inż) i spierdalam od tych ludzi jak najdalej. Nie chcę mieć z nimi nic do czynienia!
Komentarze do "Studencka życzliwość"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
KURWA!! 100% PRAWDA! U mnie niestety też tak jest! Ktoś dorwie pytania? Złapie notatki? Cokolwiek innego pomocnego uświadczy? CHUJA. Nie zobaczysz ich na oczy, no chyba że za hajs. Wtedy jak najbardziej.
40 -
Odpowiedz
„spierdalam od tych ludzi jak najdalej”
hahahahaha…przecież to jest przedsmak kurestwa jakie czeka cię w pracy zawodowej.Spierdolić od tego to można jedynie do np: szałasu na Alasce.
140-
Odpowiedz
Gówno prawda. Nawet mi się nie chce tłumaczyć, dlaczego Alaska tudzież Bieszczady nie są jedynym rozwiązaniem.
02
-
-
Odpowiedz
Jedno co widać, to że jesteś wulgarna niesmacznie.
[prawicowiec]03 -
Odpowiedz
No niestety koleżanko. Od teraz już tak będzie. Im ludzie starsi, tym większe z nich egoistyczne, zawistne kurwy, a ty jesteś dopiero na początku tej drogi.
121 -
Odpowiedz
Prawdziwa rzeczywistość
30 -
Odpowiedz
Witamy w dorosłym życiu w cebulandii. Nie chcę cię zmartwić, ale od takich ludzi nie uciekniesz i będziesz ich spotykać przez całe życie na każdym kroku.
120 -
Odpowiedz
Czytaj książki tam jest wiele odpowiedzi
10 -
Odpowiedz
Haha, dokładnie 2 dni temu stwierdziłem, że jak tak dalej pójdzie (przymusowa współpraca z takim ścierwem) to prędzej założę gospodarstwo i zacznę uprawiać rzepę, zamiast szukać pracy w mieście. Ludzie to zombie, oni nie żyją, tylko odtwarzają telenowele.
101-
Odpowiedz
zajebiście powiedziane.
10
-
-
Odpowiedz
Wyrazy współczucia 🙁
Ja akurat mam farta, że na swoich studiach trafiłem na ludzi, którzy pomagają sobie nawzajem i nie ma mowy o żadnym wyścigu szczurów. Nie wszędzie tak jest, jak piszesz. Życzę Ci, abyś na drugim stopniu trafiła na porządnych ludzi :).
Pozdro 600 🙂74 -
Odpowiedz
Taka już mentalność polaków-cebulaków. Nie dość że taki myśli tylko o sobie i wali do ciebie jak czegoś potrzebuje, to jeszcze dochodzi do tego kurewska zazdrość i radość, kiedy podwinie ci się noga. Ale ja próbuję też to jakoś zrozumieć. Żyjemy w chujowym kraju, ciężko zarobić, ciężko żyć, ciągle jakieś utrudnienia, nawet przez samą frustrację już człowiek jeden dla drugiego staje się niemiły. Bo nie oszukujmy się: ciężko jest być życzliwym dla innych, jeśli komuś samemu się nie układa. Jestem przekonany że gdyby dało się u nas normalnie żyć, to i ludzie byli by dla siebie lepsi.
34 -
Odpowiedz
W znacznej mierze to kwestia kierunku studiów – im większa po nim szansa na karierę, tym więcej karierowiczów. Ludzie, którzy trafili na kierunki inżynieryjne czy prawo z pasji stanowią na nich niestety mniejszość. Większość czeka tylko na dyplom i już oblicza w głowie, na co wyda przyszłą kasę. Pasjonaci to są na archeologii albo filozofii, z tym że po tym raczej ciężko z pracą więc nic dziwnego że wyścig szczurów tam znacznie mniejszy. Licz się z tym, że w przyszłości nie tylko się od takich nie uwolnisz, ale będziesz ich spotykać częściej. I jeszcze gorszych bo bardziej zdeterminowanych – tu już nie będzie zmiłuj bo gra toczy się o pieniądze, nie o ocenę na kole. Możesz albo się z tym pogodzić albo od razu stawiać ten szałas na Alasce
40-
Odpowiedz
Nie życzę pracy w korporacji.
00
-
-
Odpowiedz
Jak rozumiem, Twój problem polega głównie na tym, że ktoś ma jakieś kolokwium, notatki, czy cokolwiek na co sam pracował i nie ma ochoty się tym dzielić charytatywnie z leserami. Też chodziłem do szkoły, studiowałem i mam już po kokardę tych wszystkich jebanych cwaniaczków, którzy jedyne co umieli to robić dobre wrażenie i wozić się na cudzych plecach. I oczywiście byłem świnia, cham, lamus itp. bo nie dawałem odpisać, nie podpowiadałem, nie pozwalałem ściągać ode mnie na klasówkach. Chcesz studiować, to studiuj a nie cwaniakuj.
22-
Odpowiedz
Kiedyś bym Cię za to zjebał, bo byłem taki głupi że się dzieliłem, ale po latach uważam, że masz świętą rację i jak już to kazałbym sobie zapłacić (wyjątkiem byliby tacy co im się to rzadko zdarza i normalnie bym się z nimi trzymał w ramach wzajemnej samopomocy i pogłębianiu wzajemnej wiedzy, reszta na towarzyski śmietnik). Ci „koledzy” i tak są gówno warci, realnych minusów braku pomocy tak naprawdę nie ma, to przynajmniej mogliby coś dla mnie zrobić a nie bezczelnie domagać się jakby to był jakiś mój obowiązek się jakimś leniwym kolesiem przejmować. Kiedyś miałem takich jak ty za strasznych sk..nów ale dziś widzę, że to byli ludzie lepiej lepiej obeznani niż ja w realnym świecie i lepiej wiedzieli czy coś warto czy nie .
13
-
-
Odpowiedz
myślisz że ludzie są życzliwi. Przygotuj dupsko na ruchanie
10
V kolumna
2016-10-02 18:23Krótko. Wkurwia mnie ruska V kolumna, tzw. internetowe zielone ludziki, która przez komentarze internetowe i „stawianie” polskojęzycznych stron internetowych i blogów sączy putinowską propagandę. I nic nie można z tym zrobić.
A propaganda, mimo wszystko, działa -jakiś odsetek ma systematycznie w ten sposób mózgi prane i, w zależności od okoliczności, może on znacznie wzrosnąć. Na dokładnie tej samej zasadzie jak Rydzyk i jego radyjo, plus płatne komentarze na zlecenie PiS-u utorowały tej partii dojście do władzy.
Martwi mnie, że Ruskim to samo się może kiedyś znów udać. Wiecie, że w Polsce funkcjonuje putinowska partia? Nazywa się Zmiana. Ruscy wykorzystują swobodę wypowiedzi i zakładania organizacji przeciwko nam (zresztą, robią to nawet w Ameryce). I czekają cierpliwie na czas, w którym przy pomocy takich tworów będą mogli znów na nas położyć łapę.
Komentarze do "V kolumna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nic nie poradzisz że ludzie to tępe debile i w to wierzą
35 -
Odpowiedz
Pełna zgoda. Jakikolwiek artykuł dotyczący Rosji, na Onecie czy WP – zaraz mnóstwo komentarzy anty-USA i o tym jaka to Rosja jest super. I mnóstwo plusów dla tych komentarzy. Krytyka Rosji – i lecą masowo minusy. Nie rozumiem, czy admini tego nie widzą?
1014-
Odpowiedz
Bo nawet Rosja przy USA staje się super, taka prawda.
P.S Jestem agentem, zapłacili mi za krytykowanie Jewmeryki.
1510 -
Odpowiedz
to ja takie komentarze piszę. i admini, w przeciwieństwie do ciebie, rozumieją, że ktoś może mieć inne zdanie niż autor artykułu, i np. nie udziela mu się sztucznie rozdmuchiwana atmosfera paranoidalnej nienawiści do ruskich, a uwielbienia do chameryki. tak się składa, że polska jest jednym z nielicznych krajów na świecie, dla których rosja to sam diabeł wcielony i tylko czyha z atomówkami żeby odparować europę wschodnią. o wiele więcej krajów, w których nie jest propagowana służalczość amerykańskim panom, potrafi obiektywniej ocenić kto w ilu konfliktach bierze udział, kto przyczynia się do rzeczywistej eskalacji działań zbrojnych i na ile dany kraj prowadzi politykę pełną hipokryzji. owszem, ruskie mają swoje za uszami i trzeba mieć to na uwadze. ale bezmózgie pienienie się na naszych wschodnich sąsiadów jest głupotą – świat nie jest czarno biały.
1413-
Odpowiedz
Zdrastujcie tawariszcz!
52-
Odpowiedz
Szto eto? Eto wsza. Ty mnie gryzjusz, tiepier ja.
00
-
-
Odpowiedz
Eee tam, zaraz „mają za uszami”, kto by tam wypominał braciom-słowianom troche rozbiorów, wojen, egzekucji, wasalizacji i imperializmu? No zdarza się przecież. Na pewno mieli i mają dobre chęci, czasem im różnie wychodzi. To są w gruncie rzeczy szczere dusze, nasi przyjaciele po sąsiedzku – zupełnie jak Niemcy. Uratują nas przed lewactwem i muslimami – w Rassiji nigdy nie było i nie ma ani jednego ani drugiego!
72
-
-
-
Odpowiedz
Nareszcie ktoś to zauważył! Działają na największych portalach i pod newsami piszą te swoje propagandowe gówna… ale nie tylko bolszewicy, inne nacje także nie próżnują – takich ataków na Polskę i partię rządzącą nie widziałam nigdy. Ale to tylko dobrze o nas świadczy, że idziemy w dobrym kierunku a psy szczekają:) Ale matoły i tak nie skumają, jaka manipulka jest dokonywana…
1315 -
Odpowiedz
Chyba raczej partia razem to komuchy, nawet zmienili barwy z czerwonych na różowe dla niepoznaki.
70 -
Odpowiedz
No tak przecież ameryka jest najlepsza bo niesie demokracje na całym świecie tak że ludzie spierdalają od tej demokracji i jej ostoi gdzie pieprz rośnie,byle tylko nie mieć z nią do czynienia.
1310-
Odpowiedz
Różnica jest taka, że Amieryka jest daleko – a Rassija za miedzą. Od demokracji możesz jako Polak spierdolić bezproblemowo, przed Rassiją się w naszym rejonie trudno schować.
44
-
-
Odpowiedz
Jak się patrzy na świat tylko przez pryzmat tego co mówią w mediach to zaiste nigdy nie wyjdzie się poza granice i ramy swojego małego,schizofreniczego światka pełnego kretynizmów i faneberi jak u pacjenta szpitala psychiatrycznego w antonowie niejakiego maciara.
23 -
Odpowiedz
USA mają najwięcej na świecie broni i wydatków na broń, Rosja nawet z Chinami jest przy nich niegodnym przeciwnikiem, a my jesteśmy po stronie USA dzięki tarczy antyrakietowej. To co się ma ruskim udać?
53 -
Odpowiedz
Jesteś mnom, przyjacielu. Nie wiem kiedy dokładnie zaczęły się pojawiać prorosyjskie komentarze, ale już ok. 2012 w tematach odnośnie Syrii na onecie, „najlepiej ocenione” były te antyamerykańskie oraz antyizraelskie, „antysyjonistyczne” (w praktyce antysemickie). Po majdanie była już ostra jazda. Były właśnie negatywne komentarze odnośnie Litwinów, Ukraińców, wielbienie Łukaszenki, mówienie, że nie należy „drażnić rosji”, śmianie się z „bierności” Francji (mimo, że ci wysłali w 2013 wojska LĄDOWE do walki z islamistami w Mali), głoszenie upadku Niemiec i Zachodu, podważanie autorytetu władzy (mówienie, że politycy sprzedają nas Amerykanom i „Eurokołchozowi” xD), albo mówienie że autor to debil. Kiedy przegrywa dyskusję, zaczyna wyzywać od ukraińskich trolli (xD). Najgorsze, że miliony ludzi czytają te bzdury (nawet mój ojciec mówi, że lubi tam czytać komentarza ;_;). W głębi duszy chciałbym, żeby polskie służby opłaciły jakichś czeczeńskich ekstremistów, którzy by zallahakbarowali te trollownie…
44 -
Odpowiedz
Po pierwsze naucz się pisać po polsku. Po drugie, jakie kurwa mają być komentarze odnośnie wspierania islamskich fanatyków w celu obalenia Asada, za którego rządów Syria funkcjonowała jak normalne państwo? Ile jest demokratycznych państw arabskich i jaki był skutek interwencji USA w Iraku? Nic dziwnego, że normalni ludzie patrzyli na tę wojnę sceptycznie. Po trzecie, jak normalnego Polaka może dziwić krytyka Litwinów, którzy nie przestrzegają praw polskiej mniejszości, które ich rodacy mają u nas zapewnione? Po czwarte, co w tym dziwnego, że Polacy krytykowali ukraińskie ugrupowania, które milczały (co najwyżej) w sprawie zbrodni na Wołyniu, a UPA uznawali za normalną organizacją walczącą o niepodległość, której przywódcy nie byli zbrodniarzami? Pojedź na południowy wschód Polski i spytaj ludzi co sądzą o Ukraińcach, którzy mieszkając u nas zachowują się jakby byli u siebie, a potem się wypowiadaj. Po piąte, co Łukaszenka zrobił Polsce, żebyśmy z Naszych państwowych pieniędzy wspierali białoruską opozycję? Dokonał jakiejś zbrodni na Polakach, zaatakował nas? Chyba coś przeoczyłem. Czekam na odpowiedź, specjalisto. Po szóste, co z tego, że Francja wysłała jakieś wojska na Bliski Wschód, skoro u siebie nie potrafi poradzić sobie z muzułmanami (mało było zamachów?), dając im wszystko czego chcą i przepraszając, że musieli długo czekać. To samo Niemcy. Brytole też są mocni, potrafią w kilku pobić Polaka, a słyszałeś o aktach przemocy wobec Arabów? Nie ma ich, bo ci wzięliby taki odwet, że potem Angole baliby się wyjść z domu, a metro by stanęło. Jeśli to dla ciebie nie jest upadek tych państw, to nie wiem co nim będzie. Po siódme, śmiechów z eurokołchozu nie skomentuję, nie kopię leżącego. Po ósme, jak można mówić, że nasi politycy nie sprzedali nas Amerykanom, skoro w niektórych momentach nawet Obama milczał, a oni mówili o legionie polsko-litewsko-ukraińskim (komentarz zbędny). Po dziewiąte, jakbyś znał sytuację to wiedziałbyś, że jedyni czeczeńscy ekstremiści są na Bliskim Wschodzie i Polskę mają głęboko w dupie. Dziwnym trafem nawet w prozachodnich mediach nie ma nawet wzmianki, by w jakikolwiek sposób zwykli Czeczeni buntowali się przeciwko Putinowi. Można go nie lubić (ja go nie lubię), ale fakt jest taki, że nie licząc PRL-u, pierwszy raz nie mamy z Rosją żadnego konfliktu granicznego, pojawia się szansa na nawiązanie normalnej współpracy gospodarczej, która biorąc pod uwagę wielkość ich rynku, może przynieść nam duże korzyści. Wystarczy tylko nie wtrącać się w sprawy Ukrainy (odmówiliśmy udziału w ewentualnym rozbiorze Ukrainy i to była dobra decyzja), czyli nie angażować się po stronie narodu, który uważa nas za największego wroga. Tylko tyle. Ale oczywiście ludzie twojego pokroju chcą to spierdolić, bo trzeba wciągnąć Ukrainę do NATO i UE, pokazać Amerykanom, że mogą na nas liczyć, a na pewno się odwdzięczą (przypomnij kiedy znieśli wizy, bo znów coś mnie ominęło). A jak na miejsce Putina przyjdzie jakiś chuj, co stwierdzi, że nie ma co się pierdolić w dyplomację, tylko zaatakować Zachód, to będziemy kryć się pod ziemią przed ruskimi, bo Amerykanie dogadają się za naszymi plecami, a nas się wyprą. Francja i Niemcy jak zawsze będą chętni do współpracy z Rosją i na Polskę nawet nie spojrzą. A Anglicy będą nas jeszcze bardziej dojeżdżać, każąc wypierdalać rodakom mieszkającym tam już kilka lat. Ale co tam, masz rację obronimy się z pomocą Ukraińców i Litwinów, kochających nas od zawsze i budzących na świecie powszechny strach, z powodu swojej siły. Śmiej się dalej z”ruskich trolli” w tobie nadzieja na ocalenie Polski.
50-
Odpowiedz
Nie wiem, czemu polakom udało się wmówić, że Syria Assada to jest ostoja normalności… Od początku konfliktu byłem za opozycją syryjską i raczej to się nie zmieni do chwili, gdy nad Damaszkiem po 63 latach znów załopocze zielono-biało-czarny sztandar z trzema czerwonymi gwiazdami.
02
-
-
Odpowiedz
Właśnie ja zauważyłem coś zupełnie odwrotnego. Obczaj sobie Interię. Jak wejdziesz tam w jakikolwiek, nawet luźno związany z Rosją temat, to w komentarzach możesz zobaczyć całą masę komentarzy pisanych kurwa na pół strony o tym jaka Rosja jest zła itd. To pisze od lat jeden i ten sam człowiek. Co ciekawe były okresy, że go nie było i mam podejrzenie, że wtedy hajs się skończył i nie miał mu kto płacić. Kto to robi nie wiem, ale myślę, że na Rosję w zachodnich mediach jest po prostu zlecenie, żeby ją oczerniać. Przed Krymem(czy też ogólnie przed rzuceniem wyzwania Zachodowi) o Rosji mówiło się niewiele i głównie w żartobliwym tonie, że tam wszyscy kochają Putina i śpiewają o nim piosenki, a teraz nagle Rosja to temat numer jeden i dzień bez niej jest dniem straconym. Nie wiem czy moja teoria jest słuszna ale miejcie oczy otwarte, obczajajcie własnym pomyślunkiem i nie łykajcie wszystkiego jak te pelikany bo to ,że Rosja może sobie wynająć trolli to nie znaczy, że Zachód też tego nie robi. A jeżeli np. dojdzie do RUS-USA porozumienia i wszystkie te pojebane komenty znikną to znaczy, że mam rację. Pozdrawiam i życzę spokojnej nocy.
40 -
Odpowiedz
Ciekawe że jest deficyt antyukraińskich artykułów.
10
Ex mojego faceta
2016-10-02 15:19Moją chujnią jest była mojego faceta, z którą ma małą córkę. Na wstępie powiem tylko, że jestem dużo młodsza od Niej, studiuję, Ona natomiast ma już 3-jkę z przodu i bagaż doświadczeń na swoich barkach. Ale… Do czego zmierzam. Minęło już trochę czasu odkąd byłam z moim partnerem. Wiadomo, że miałam też siłą rzeczy kontakt z Jego dzieckiem. W pewnym momencie przyszła refleksja- Może wypadałoby nawiązać jakieś koleżeńskie relacje z tą kobietą, żeby wszystko to miało ręce i nogi. Przede mną urodziny małej, Komunia, kiedyś na pewno będzie dochodzić do wspólnych spotkań. Nie jestem też typem zazdrosnej dzikuski, która na myśl o byłej swojego faceta dostaje kociokwiku i zachowuje się jak niespełna rozumu zasmarkana nastolatka. Wyciągnęłam do Niej rękę, zaproponowałam, że mogę zabierać czasem małą na spacery, plac zabaw. Poznałyśmy się, wszystko było ok. Ale z czasem… Zaczęła mnie perfidnie wykorzystywać. Podczas gdy zajmowałam się córką, Ona latała do kolegów i koleżanek i z Nimi popijała. Kiedy mała zapytała mamy, czy nie poszłaby z Nią na plażę, rowery, zakupy. Idź z Ciocią. Ciocia Cię zabierze. A Ona sru, impreza. Dobra. Jestem życzliwą osobą. Nadszedł tydzień, w którym nie miał się kto zająć małą, z powodu nadgodzin w pracy. Zadeklarowałam się. Dostałam klucze do domu. Cwaniara tak obrosła w piórka, że nawet nie raczyła kupić dziecku czegoś na śniadanie i obiad. Ja musiałam o to wszystko zadbać. Jeszcze zostawiła mi listę zakupów, za które rzekomo miała mi oddać. Ta… Pranie do rozwieszenia! Śmieci do wyrzucenia. I jeszcze najlepiej, dziecko na baseny zabierać, do figloraju, do kina. Przygryzłam wargi, przełknęłam to. Jaką to wspaniałą stałam się dla Niej przyjaciółką! Najlepszą! Zwierzyła mi się chyba ze wszystkich swoich sekretów. Powiedziała, że szczerze życzy mi szczęścia z Jej byłym partnerem, że jestem dobrą dziewczyną. Że Ona już zapomniała o przeszłości, nie ma mi niczego za złe. Jest teraz zakochana w kimś innym. Ile komplementów usłyszałam! Parę dni później, koło godziny 23. Dzwoni telefon. Ona. Odbieram. Pada pytanie, czy nie byłabym w stanie pożyczyć Jej pieniędzy. Bo chce coś tam kupić, a wypłata dopiero za kilka dni. No dobrze. Jestem w stanie. Pożyczyłam. Wszystko przepieprzyła na alkohol i papierosy dla siebie i swojej kuzynki. Ale żeby jedzenie dziecku kupić to już nie miał kto. Pieniędzy nie dostałam do dzisiaj. Czas na finał tej historii. Pewnej nocy zadzwoniła pijana w 3 dupy do swojego byłego, czyli mojego obecnego partnera i objechała mnie od A do Z jaka to ja jestem popierdolona, z kim się związał, jak można być z kimś takim. Wybebłała, że Go kocha i nigdy o Nim nie zapomni i powinien mnie zostawić, bo nie jestem dla Niego odpowiednią partnerką! No czaicie?! Czaicie jak można być taką jebaną, fałszywą gnidą?! To ja z dobrym sercem i intencjami, starałam się Jej pomóc, pomimo, że według stereotypowego myślenia nawet nie powinnyśmy za sobą przepadać. To jeszcze później obgadała mnie na osiedlu. Rozsiała jakieś z palca wyssane ploty. I do dziś jestem Jej wrogiem numer jeden. Zero kontaktu, nawet zwykłego cześć. Kobieta ma 37 lat. Trzydzieści kurwa siedem lat. Jest matką. Chyba obowiązują w tym wieku jakieś zasady, człowiek posiada jakąś moralność? W każdym bądź razie ja już zwątpiłam w ludzi. Dasz palec, chcą rękę uciąć a później i tak kopną Cię w dupę. Jak żyć?! Słowem zakończenia… Droga Kamilo… Pozdrawiam Cię środkowym palcem, Ty jebana, pazerna na pieniądze gnido! Jebał Cię pies!
Komentarze do "Ex mojego faceta"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Czy nie zastanawia cie fakt, że twój super facet zakochał sie kiedyś w takiej pindzie? Ze była dla niego atrakcyjna? Zmień faceta, bo może wyjdzie z niego to samo.
133-
Odpowiedz
Oj nie nie. A pomyślałes może że on zakochał się w normalnej dziewczynie a potem ona stała się pindą i stąd ten rozwód? Ludzie się w chuj zmieniają z czasem.
40
-
-
Odpowiedz
A czego ty się spodziewałaś? Jesteś symbolem jej porażki i przykrych uczuć. Każda ex partnera życiowego nigdy nie będzie chciała dla ciebie dobrze choćbyś nie wiem co zrobiła dla niej, co najwyżej poudaje koleżankę, jak wyczuje potencjalnego frajera, ale jakby tylko mogła ci dopierdolić to na pewno to zrobi. Omija się takie osoby choćby nie wiem jakie ciche miłe myszki z nich były
111 -
Odpowiedz
Tak się płaci za naiwność niestety. Współczuję. Co na to wszystko Twój partner?
100-
Odpowiedz
A mnie żal tego dziecka – matka idiotka, tatuś sobie poszedł, nowa ciocia nagle też. Wszyscy mają je w dupie.
82
-
-
Odpowiedz
Dobra polska patologia, taka typowa, biedna, januszowa, nie wykształcona rzeczywistość. Zarówno ty, twój facet robol i jego ex. Do utylizacji
255 -
Odpowiedz
Ty masz dwadzieścia parę lat, ona 37, to ten wasz facet pewnie po 40… No nieźle…
120-
Odpowiedz
Zasady i moralność to nie jest kwestia wieku, płci, wykształcenia itp.
A tak w kwestii zasad i moralności – zakładam, że to nie Ty rozbiłaś ten związek?41 -
Odpowiedz
„Ty masz dwadzieścia parę lat, ona 37, to ten wasz facet pewnie po 40… No nieźle…”
prawda, jaka ona pojebana? 🙂 nie możesz znaleźć kogoś mniej „używanego”? bez „przeszłości” i nie po „przejściach”? po co się pakujesz w takie gówno? potrzebujesz wrażeń?
chcesz całe życie ciągnąć za sobą „byłą” z całym tym gównianym inwentarzem?
Gdyby ten twój młodzieniec miał olej w głowie to nie dopuściłby to waszego „zaprzyjaźniania” i tyle. Cała trójka siebie warta.141
-
-
Odpowiedz
problem leży w Tobie. nie powinnaś z nim być, wtedy nie narobiłabyś sobie kłopotów.
80 -
Odpowiedz
Końcówką swojej wypowiedzi zniżyłaś się do jej poziomu. A ona po prostu wzięła cię podstępem
31 -
Odpowiedz
Kobieto radzę Ci zerwać z facetem, bo jak z nim zajdziesz, to całą kasę będzie musiał dzielić między wasze dziecko a ich córkę,+ różne roszczenia. Nie rób tego swoim przyszłym dzieciom! Rozstań się z nim i weź bezdzietnego
130-
Odpowiedz
Racja . Nie tylko kasę będzie trzeba dzielić. Dojdzie do tego czas, wakacje , świeta, baseny, balety i inne chuje muje. Moja koleżanka się w takie coś wpakowała. Wakacje z bachorami partnera, święta, wypady za miasto, pieczenie ciast do szkoły itp strrrrrrrrrrrrrraszzzzzznie się zaprzyjaźniła z dziećmi faceta. Jak ją rzucił i znalazł sobie inną , jego bachory, którym koło dup skakała 8 lat nie poznawały jej na ulicy.
Nie wiem po co młodej dziewczynie podstarzały Adonis…po co te problemy ?
Rozumiałabym kobietę ok 40 w desperacji ale mając 20 parę lat ? gdzie ty go poznałaś? I jak? Pewnie wpakowałaś się w związek i oczekiwałaś, że ona się z tobą zaprzyjaźni? Błagammm………………130
-
-
Odpowiedz
Ciekawa sytuacja. Jakbyś wytrzymała taką sytuację dłuższy czas i zbierała dowody, facet odzyskałby dziecko, bo widać, że u matki jest z lekka poniewierane i poszkodowane.
10-
Odpowiedz
a myślisz, że on i ona chcą na stałe to dziecko??? nie wydaje mi się.
30
-
-
Odpowiedz
No pewnie kurwa, kobieta się wyżala tutaj normalnie i oczywiście jak wszędzie hejter się wpierdoli jakiś. Oczywiście zero zrozumienia hahaha
14 -
Odpowiedz
Ex jest alkoholiczką. Dlatego ma zmienne nastroje. Manipuluje. Poczytaj o tym. Ściśnij pośladki, będzie ciężko. Szkoda dziecka, wpakowałaś się w chujnię ;(
20 -
Odpowiedz
Witaj. Mam ten temat za sobą i zawsze jest ten sam finał, więc się skup. Błąd numer 1: związek młodej dziewczyny z facetem po przejściach z dzieckiem na głowie. Aby ci wyjaśnić to użyje tylko jednego zdania : zawsze będziesz tą drugą w odniesieniu do dziecka twoim tylko i wyłącznie kosztem. Staniesz na głowie i zakręcisz się na rzęsach dziewczyno ale i tak będziesz dla dziecka gorsza niż mamusia narkomanka i alkholiczka. To już możesz sobie zakodować. Błąd numer dwa : ” przyjaźń ” z ex. Ona nie jest tylko ” ex” jak to określasz, nie zniknie po prostu na zawsze z twojego ( waszego) życia ponieważ twój partner ma z nią dziecko. Konsekwencje podane w błędzie numer jeden – ty stracisz. Błąd numer 3 : nie myślisz w ogóle o sobie. O ile normalny altruizm jest dobry, to u Ciebie niestety przeobraził się on we ” frajerstwo „. Nie ma Ciebie w TWOIM życiu. Jest partner i jego sprawy. Nawet w twojej chujni nie figuruje nic na twój temat – czyli twoje życie znikło – żyjesz dla innych. Całość będzie cie kosztować zdrowie , nerwy a ten zwiazek ( jeśli jesteś chociaż troche bystra ) i tak sie skończy. Tyle 🙂 pozdrawiam
101 -
Odpowiedz
Tej.. na jakich to studiach uczą pisać Wielką Literą wszystkie, kurwa, zaimki?
22-
Odpowiedz
„W korespondencji tradycyjnej bądź elektronicznej formy zaimków osobowych odnoszących się do adresata piszemy wielką literą, okazując w ten sposób szacunek rozmówcy, np. Przepraszam, że piszę do Was tak późno; Napisz, co Ty o tym myślisz itp. To, że formy zaimków osobowych odnoszące się do nadawcy (czyli twórcy tekstu) nie piszemy wielką literą nie wynika wcale z faktu, że siebie nie szanujemy(!), lecz z obowiązujących norm grzeczności językowej, której jedną z nadrzędnych zasad jest okazywanie szacunku partnerowi dialogu przy jednoczesnym umniejszaniu roli własnej osoby. W każdej formie korespondencyjnej zaimki te należy pisać wielką literą (pisownia taka obejmuje nie tylko zaimki osobowe, ale i dzierżawcze, właściwe nazwy osób). Jeżeli interesuje Pana zagadnienie grzeczności językowej, polecam książkę prof. Małgorzaty Marcjanik, Grzeczność w komunikacji językowej, Warszawa 2007, w której znajdzie Pan odpowiedź na wiele pytań z tego zakresu.”
Poradnia Językowa02-
Odpowiedz
Dokładnie. Więc skąd to kretyńskie pisanie „Niej”, „Jej”, „Jego”, „Jemu”?
40
-
-
Odpowiedz
c.d. Poradnia Językowa
Instytutu Nauk Humanistycznych
Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie01
-
Optymalizacje w call-centrach
2016-10-02 13:42Na mój telefon dzwonią różni ludzie – ankieta, sprzedawcy, „maklerzy”. Jest to strasznie uciążliwe, ale myślałem, że nie może być gorzej. Oczywiście myliłem się – wśród powyższych pojawiła się nowa moda – odberam telefon, a tu… Muzyczka. Czasem kilka sekund, ale zwykle ok. minuty! Co gorsza – działa to jak hipnoza, jestem zbyt ciekaw w jakiej kolejnej firmie/branży wprowadzono to jakże zajebiste rozwiązanie. Jak już przesłucham całą nutkę, to zgłasza się standardowo gość po drugiej stronie, więc oczywiście nie żałuję sobie i trochę wrzucam jego firmie (nie jemu, on tylko robi swoją robotę) i mówię, że nawet jeśli oferowaliby złote góry bez haczyków, to NIEBRAŁBYM ™.
Komentarze do "Optymalizacje w call-centrach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ogólnie takie naciąganie jest legalne? Np. te sms typu „twoja skrzynka odbiorcza jest zapełniona, wyślij sms o treści APKG54, aby odebrać wiadomość” itp. A później się okazuje, że sciągają z konta po 3 zł dziennie. No kurwa. Jak można być tak kłamliwą świnią. Do pieca z wami chuje.
130-
Odpowiedz
Regulaminy, albo drobny druczek się czyta.
01-
Odpowiedz
No tak tylko jak dasz się złapać i wyślesz takiego smsa to nie przedstawiają ci regulaminu przecież i niczego nie podpisujesz. Kurestwo, że takie działania nie są przez prawo namierzane i karane.
40-
Odpowiedz
W każdym tego typu sms-ie jest link do regulaminu z ktorym mozesz sie zapoznac
04
-
-
-
-
Odpowiedz
Kup sobie ziemiankę.Zero ludzi-zero problemów.Do tego laptopa/tableta i szybki internet LTE 4G no limit,zapas jedzenia i po co komu więcej w życiu?
41-
Odpowiedz
A spankadoo?
10
-
-
Odpowiedz
Czytaj marki Książka Kotońskiego
20 -
Odpowiedz
Kupię automatyczną skrzynie biegów do Żuka
21 -
Odpowiedz
Ja czasem się rozłączam, a czasem kontynuuję rozmowę. Ostatnio zadzwoniła do mnie kobieta i trajkocze, że jeśli tylko wysłucham co ma mi do powiedzenia, a ma coś super i jeśli tylko podpiszę z nią umowę, a też jest ekstra, to obniżą mi cenę gazu prawie o połowę! Wypytałam o wszystko co mi tylko przyszło do głowy, nasza paplanina trwała dobre 40 minut, aż zakończyłam wszystko słowami, że przekonała mnie do oferty nawet na 101% i brałabym od razu, ale problem jest taki, że nie mam gazu. Wybełkotała „aha, przepraszam panią bardzo, do widzenia” i pikpikpik. Szczerze zastanawia mnie jak to się w ogóle stało, że aż tak się pomylili.
90-
Odpowiedz
Ja mam jeszcze lepszy patent. Zawsze jak dzwonią z jakiegoś banku i oferują najwspanialszy kredyt, małe raty, suler oprocentowanie albo inne formy naciągactwa, najpierw słucham co mają do powiedzienia, wypytuję dokladnie, oni sie spinają, bo na pewno bedzie fajna prowizja za jelenia, na koniec mówię zatroskana, że bardzo bardzo chętnie, ale niestety nie mogę, bo od trzech, pieciu, siedmiu lat jestem bezrobotna. Zajebiście są rozczarowani. Smuteczek.
00
-
Chujowe życie, bez celu, bez sensu. Jak żyć?
2016-10-02 12:31Jeszcze kilka lat temu byłem wspaniałym chłopcem. Masa celów, ogromne ambicje, życie prowadziłem takie, jakie chciałem prowadzić w tamtym momencie. Masa znajomych, dużo zabawy, dużo kobiet – i tych do towarzystwa i tych do łóżka. Czułem się wtedy naprawdę dobrze ze sobą i w jakimś stopniu spełniony, chociaż na karku byłem ledwie 20-21 lat. Potem sukcesywnie wszystko przestało sprawiać mi radość i utknąłem w tym miejscu, w którym jestem obecnie. Chociaż mam wrażenie, że ten syf cały czas się pogłębia, bo lat przybywa, czasu ubywa, a niczego wielkiego na swoim koncie nie mam, zabezpieczony też nie jestem. Właściwie każdy dzień jest powielony – praca, czasami trochę potrenuję, się spotkam z kumpel, z jakąś dupą. Chociaż od jakiegoś czasu spotykam się tylko z jedną, obiecałem jej, że nie będę latał za innymi spódniczkami przez ten czas – ciężko wytrzymać, bo mefistofeles kusi. Cały czas chciałbym rżnąć inne, zdobywać kolejne. A moje konto jest już wystarczająco bogate i ma wyrobioną normę za kilkunastu chłopa, zakładając średnią krajową. Są takie wieczory jak ten, że zrobiłbym cokolwiek, żeby tylko nie myśleć o swoim położeniu. Ale wiem, że to nie ma sensu, bo życie komunikuje mi, że trzeba kurwa coś zmienić. Problem w tym, że nie wiem co i jak. Bo nic nie podpala mojego serca, na żadną myśl nie czuję podniecenia. Nie wiem już co chcę w życiu robić, czy chcę cokolwiek osiągać. Byłem raz u psychiatry, dała jakieś leki, ale koniec końców nie wykupiłem, bo skutki uboczne nie były tego warte, a poza tym stwierdziła, że na problemy egzystencjalne leki nie pomogą, ale warto spróbować psychoterapii. – Myślicie, że ma to sens? Był ktoś z Was w podobnym miejscu? Jak sobie z tym poradziliście? Ja już jestem zmęczony tą całą sytuację, ale za nic w świecie nie potrafię zaakceptować wizji tego, że mam przestać i zacząć żyć jak Kowalski – taśma produkcyjna, wakacje raz w roku z Karyną nad polskim morzem i weekendowe najebki. – Mnie to po prostu nie bawi, takie prozaiczne życie. Cierpię w chuj, moja dusza cierpi, moja głowa cierpi.
Komentarze do "Chujowe życie, bez celu, bez sensu. Jak żyć?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co zrobiłeś w ostatnich 7 dniach, aby było lepiej?
63-
Odpowiedz
„moja dusza cierpi, moja głowa cierpi” – chyba wiem co ci jest. Trzeba dodać „i mój wacuś cierpi”. „Cały czas chciałbym rżnąć inne, zdobywać kolejne” i tu sobie odpowiedziałeś. Jak przy niej masz już teraz takie tęsknoty to daj kobicie spokój, polataj sobie jeszcze, poszukaj przygód bo nie dorosłeś do związku. Jeszcze jej dziecko zmajstrujesz, a wtedy to na 100% ją zostawisz.
51-
Odpowiedz
dokładnie
20
-
-
-
Odpowiedz
ale Ty żyjesz jak kowalski- masz jakąs Maryne, ale marzysz o innych, poimprezowałeś za młodu, teraz nic cie niue kręci, nie myslałeś o przyszłości bo masz jakieś ambicje więc to wystarczy, nie odkładałeś bo po co, później będziesz odkładał. I teraz budzisz się, bez żadnych dokonań. Ze niby mieć laski do łóżka to jest dokonanie? I co teraz z tego masz? Satysfakcje? Usatysfacjonowani ludzie nie mają depresji, ani bólów egzystencjalnych. Można Cie porównać do kobiety, która codziennie sobie dogadzała czekoladami i fastfoodami (które uwielbiają wszyscy), i po kilku latach, gdy na wadzę zobaczyła 100 kg i depresję, zadała sobie pytanie : „Dlaczego nie jestem szczęśliwa, dlaczego nie czuję satysfakcji, skoro tyle lat dogadzałam sobie jak mogłam, wtedy gdy inni liczyli kalorie, i marzyli o tym, by jeść bez zahamowań jak ja”.
Ktos mądry powiedział, że przeciętny człowiek nie umiera w wieku 75 lat, tylko w wieku 25 lat, (i nie dlatego, że ma rodzinę) tylko dlatego, że to czas na prawdziwe życie, na walkę, weryfikację tego czy się ma jaja, a przeciętny Kowalski ucieka od problemów a nie walczy z nimi, dlatego też się nie rozwija i jego agonia trwa 50 lat.
Najprościej poznać tych ludzi po tym, że bardzo tęsknią za dzieciństwem, za latami studenckimi, żeby mieć znów wszytsko w dupie i niczym się nie martwić, tęsknią za „utraconym rajem”.
Dorosły dobrze radzący sobie człowiek nie tęskni za wiekiem dojrzewania, dzieciństwem czy latami studenckimi, bo właśnie wtedy, gdy jego znajomi latali za dupami, wtedy właśnie oni mieli ból zycia i zadawali sobie pytania „dokąd to zmierza? jaki jest mój cel? Dlaczego nie potrafię mieć tego wszystkoiego w dupie jak ci, którzy ciągle imprezują i latają za dupami?”. Odpowiedzieli sobie, i zrodzili się wolni na nowo w egzystencjlanych bólach.
Ty jednak przegapiłeś ten moment i już zawsze będziesz tęksnił za czymś, czego nie potrafisz nazwać, i czego nie odnajdziesz. Wyjątkiem będą tylko te miesiące w których będziesz zakochany, póżniej jednak ta sama pustka Cie odnajdzie, zamienisz Maryne na inną, i tak aż do momentu, w którym zauważysz, ze nie jesteś już atrakcyjny dla nikogo, bo Fred już nie działa, a kasy na koncie nie ma. Wtedy zrozumiesz,że przegrałeś życie.576-
Odpowiedz
Na swój sposób mnie zaintrygowała ta wiadomość. Liczyłem, że znajdę rozwiązanie w niej. Jakieś solucje, rady – na poprawę obecnej sytuacji?
10 -
Odpowiedz
A co z tymi, którzy nie znaleźli odpowiedzi filozofie i nadal tkwią z trzydziechą na karku w tym stanie, pomimo tego, że myśleli o tych problemach egzystencjalnych na studiach a nawet i wcześniej?
70-
Odpowiedz
Albo stawiali złe pytania, albo nie słuchali odpowiedzi, albo zapomnieli, że życie to nie tylko myślenie, ale myślenie + działanie. I póki sam nie spróbujesz to szkoda gadania. Acha, jeszcze przyda się umiejętność wstawania jak się człowiek potknie czy wyłoży.
No i jeszcze sztuka polega na znalezieniu tej iskierki, żeby się chciało chcieć. No i jeszcze coś …, ale już mi się nie chce. I tak nie skorzystasz z tego co piszę tylko będziesz się spierać, że to nie ma sensu. No bo właśnie tak to już jest, że często wcale nie chcemy usłyszeć odpowiedzi.32-
Odpowiedz
Nie pierdol, tylko pisz co sądzisz. Wyrzuć to z siebie, a niech reszta zrobi z tym co zechce. – Jak znaleźć iskierkę, żeby się chciało chcieć?
50-
Odpowiedz
Tradycyjnie bez odzewu. W każdym temacie jest cała masa „doradców życiowych” jak w normalnym życiu suche teksty pociskają w stylu „weź sie w garść”, „rusz dupe” czy „zacznij działać” a jak zapytasz co konkretnie to zbywają milczeniem albo głupawymi uśmieszkami. Bo sami nie wiedzą co. Takie mundre w gębie. Chcieć to sobie możesz, trzeba mieć troche tzw. „szczęścia” lub mieć kogoś kto ci pomoże w jakiś sposób bo jak nie masz to możesz sobie działać, ruszać paluszkiem w nosie conajwyżej.
100 -
Odpowiedz
od autora komenatrza o umieraniu po 25 roku życia:
Ten cebulak, który się pode mnie podszył ma trochę racji. Myślenie bez działania nie zmienia życia, a tylko pogarsza, bo masz świadomość tego, że życie ucieka.
Jedyną rzeczą, którą przegapiłeś, a która jest tak ważna do tego by żyć z sensem jest… PRAWDA.
PRAWDA w życiu człowieka ma olbrzymią wagę. Kto szuka prawdy w sobie nigdy nie będzie czuł się bez celu, bo będzie wiedział, że podąża swoją drogą, a nie jest, jak czujesz się Ty, rzucany przez los między chujowe wydarzenia z przerwą na odspanięcie to na jakichś wakacjach, to na spotkaniu z kumplami to znów być może na jakiejś randce. Koniec końców, gdy zostajesz sam znów łapie Cię to samo uczucie pustki.Jakie jest zadanie każdego człowieka? Jak znależć swoją prawdę?
Człowiek musi szukać tego, co się chce z niego wydobyć. Potrafią to nieliczni, ale każdy, kto już raz zasmakował w swojej własnej drodze, nie tęskni za ideałami mas, są mu one obce. Nie jest ważne to że masz już tyle a tyle lat, a inni mają rodzinę i kasę, to już wtedy nie sprawia Ci bólu, nie czujesz się opuszczonym wypierdem wszechświata tylko jego częścią.
Tyle z pierdolenia. Jak to zrobić?
Otóż jedyną i podstawową ważną cechą jest życie w zgodzie ze samym sobą.
Każdy ma w sobie własną wewnętrzną etykę, i wie, gdzie w życiu zrobił błąd.Wbrew pozorom to wszytsko ma sens, każda zdrada prawdy oddala człowieka od jego drogi, bo wydaje mu się,że chwilowo na czymś zyska, jednak w odległej mierze tylko sobie tym szkodzi, sam się od siebie oddala, tak ,że po latach przed lustrem zadaje sobie pytanie: „Czy to naprawdę ja? Czy to naprawdę moje życie?”
Niestety, bracie chujanie, nie ma na nic złotego środka, na swój los pracujesz całe życie. sekret tkwi w tym, by nie dążyć do tego by stać się takim a takim jakąś kosmiczną wizualizacją miliona dolarów, tylko do tego by odnaleźć samego siebie, by poznać czym szemrze nasza własna krew. To jednak wymaga wysiłku, droga jest ciężka i samotna, nieliczni przez nią przebrną, większość kończy na „Wysypisku straconych szans” (przyp.red. była taka chujnia cebulaki). Bo co by się stało gdybyś skupił się na własnym wnętrzu i poczuł potrzebę otworzenia domu dziecka dla dzieci z porażeniem?
Bo nie chodzi o to by założyć sobie i zosatć poetą, pisarzem czy prezydentem, chodzi o to, by odkryć swój los, który dla każdego jest niewiadomą, ale do którego zbliżyć można się jedynie poprzez wierność samemu sobie, tzn. wierność prawdzie. A prawda nigdy nie krzywdzi innych, i ingdy nie krzywdzi nas samych, po prostu czasami wydaje się niebezpieczna i mało opłacalna.
Jednak póżniej zamiast pytać: : Czy ten żałosny typ to ja?” powiesz sobie: ” Naprawdę zaszedłem aż tutaj?”.71 -
Odpowiedz
Od autora tematu.
Nie potrafię tego zdefiniować, ale te Twoje wiadomości jakoś na mnie wpływają. Czuję, że mógłbym się od Ciebie dowiedzieć czegoś, co mogłoby mi pomóc zrozumieć pewne rzeczy. Napisz do mnie na maila, a później przejdziemy na jakiś komunikator – jak będziesz miał trochę czasu. To istotne dla mnie.
00 -
Odpowiedz
niech będzie.
00 -
Odpowiedz
Autorze mialbym do Ciebie pare pytan. Odezwij sie na bok375@interia.pl
00 -
Odpowiedz
Hmm… To jest sytuacja, kiedy nie muszę niczego z siebie wyrzucać, ale jeśli serio chcesz mogę spróbować Ci odpowiedzieć. Pieprzyć tych co będą kpić. Piszę o SOBIE i o MOICH sposobach i nie każdemu to będzie pasowało. Możesz usiąść i spisać marzenia czy cele, które Cię wcześniej kręciły. Wykreślić to co już nieaktualne, dopisać co się w międzyczasie pojawiło. I podumać nad tym co byłoby Ci naprawdę żal odpuścić i co trzeba by zrobić, żeby to osiągnąć. Mogą to być na początek całkiem niewielkie cele np. odnowić mieszkanie/pokój – pierwsza zmiana. Byle od czegoś zacząć. JA nie cierpię stagnacji, monotonii. Staram się podchodzić do zmian jako do nowych doznań, przygód. To daje powera. Tym bardziej, że u mnie zmiany (czasem bolesne) okazywały się początkiem czegoś dobrego. Otwierają nowe, nieznane dotąd przestrzenie. Owszem często jest też trema, ale ciekawość bierze górę. No chyba, że czuję w ciele takie tężenie mięśni, że odpuszczam bo będzie porażka. Nic na siłę. Nie dla mnie np. skoki spadochronowe czy występy na scenie. Ważne też, żeby nie uzależniać swoich celów od dobrej woli innych ludzi. To musi zależeć wyłącznie od ciebie, Twojej energii, pracy i Twoich możliwości. Jeśli się znajdzie ktoś, kto wesprze to super, ale nie może być niezbędny. Do mnie, kiedyś mocno trafiły słowa Stachury – „Nie żyjemy nigdy, ale spodziewamy się żyć”. A to życie jest już teraz. I tak ciurka sobie dzień za dniem i nagle mamy 40 lat. A potem już coraz szybciej leci. Masz 30 lat. Dobry wiek do działania. Głupawka dorastania się wycisza (to nie znaczy, że już masz być tylko stateczny), a siły i energia są. Mam też w pamięci pewnego człowieka. Odkąd pamiętam jeździł na wózku. Wiadomo było, że już wiosna bo Mirek wyszedł z domu i śmiga na wózku między blokami. Życzliwy do ludzi, zawsze miał z kim pogadać. I chyba mało kto wiedział jak nieraz, kurwa cierpiał z bólu. Kiedy załapię doła i jojczę nad sobą, a on mi się przypomni to mi wstyd. Jest też jedno ćwiczonko. Z pozoru głupie, ale dające całkiem niezłe efekty: każdego wieczoru, przed snem spróbuj znaleźć 5 fajnych sytuacji z minionego dnia. Z początku może być trudno, ale jak się rozkręcisz … To mniej więcej tyle. A Ty, jeśli będziesz chciał to znajdziesz coś co podziała na Ciebie.
Acha, pewnie się uśmiejesz, ale uważam, że jest coś w tym, że myśl jest twórcza.
W końcu, podobno najpierw było słowo.32 -
Odpowiedz
nie podszywaj się trollu.
00 -
Odpowiedz
Czego by tu nie pisać to prawda jest taka, że nikt odpowiedzialny nie da Ci gotowej recepty na „iskierkę” czy na życie w ogóle. Każdy jest inny, co innego go napędza, co innego motywuje. Przestań już szukać „doradców życiowych” spróbuj sam szukać odpowiedzi na własne pytania. Od innych dostaniesz odpowiedzi dobre dla nich i często mało konkretne bo to jest tak jakbyś chciał dostać kamień filozoficzny lub przepis na wytworzenie złota. Nie ma jednego przepisu na życie. Twórz SWÓJ.
30 -
Odpowiedz
Trollu? Mogę być trollem. Lubię Fantasy.
Pod nikogo się nie podszywam, piszę swoje komentarze.
I jeszcze jedno – przypomniało mi się fajne motto: „Rób jak uważasz. Uważaj jak robisz.”
Troll 🙂20 -
Odpowiedz
Co Ty pierdzielisz? Każdy ma prawo się tu wypowiadać. Jeśli komuś zależy na skierowaniu wypowiedzi do konkretnej osoby to przytacza jego pierwsze słowa. Wtedy wiadomo. A może to ty się podszywasz? Dziecinada. Może to do mnie było pytanie?
„Nie pierdol, tylko pisz co sądzisz” było do mojego tekstu. Czy to takie ważne? Autor niech sobie sam wybierze co tam chce i tyle.
Dla mnie to motto. Znam je od lat w takiej właśnie formie i mi pasuje. A Chujnię, jeśli kiedykolwiek będę pisać to chyba na takie pajace jak ty. Nie będziesz mnie wystawiać bo to twoja piaskownica. Co? Guru zagrożony? Nie ścierpi konkurencji? Nie płacz. Już i tak nie potrzebuję tu nic pisać.21 -
Odpowiedz
Iskierkę spoko ale jak znaleźć papier toaletowy jak sraka ciśnie?
00 -
Odpowiedz
Babcia Zynia radzi: Jak się nie pomyślało wcześniej o zakupach to pozostaje cieszyć się, że jeszcze są liście.
Ewentualnie zacisnąć dupę i zrobić porządek.
Może pod kupą skarpetek do prania?00 -
Odpowiedz
Nie wiem przyjacielu. Sam mam 32 lata i choć zawodowo jestem spełniony, cały czas się rozwijam to problemy egzystencjalne ciagle rzucają cień na moje życie. Było kilka kobiet, nawet raz prawie zaszedłem przed ołtarz, też przez pewien moment sypiałem z wieloma ale stwierdziłem że to, o ironio, nie ma sensu i niszczy moje serce oraz umysł – tak więc przestałem. Ciągle nie mogę się zdecydować czy zaakceptować bezsens życia czy na bieżąco go tworzyć i weryfikować. Znam Twój problem, też czuję w sobie pustkę tak głęboką, że zastanawiam się czy z niej kiedykolwiek wyjdę – a to na chwilę obecną, wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne. Nie jesteś w tym sam, wielu z nas przechodzi przez podobne trudności. Chodzę na terapię od wielu miesięcy – poprawy na razie nie widzę. W życiu robiłem sporo – zwiedziłem trochę świata, skończyłem dobre studia, mam osiągnięcia i ekscytującą pasję ale mimo tego wszystkiego, tej otoczki która sprawia że z zewnątrz teoretycznie wszystko powinno być w porządku, w środku czegoś brakuje. Jakiegoś tajemniczego składnika, który to wszystko by połączył i sprawił że potrawa zwana życiem, będzie smacznym daniem. Bez wytchnienia szukam odpowiedzi, pracuję nad tym, czasami nie śpię po nocach – póki co praktycznie bezproduktywnie. Czuję się coraz gorzej – psychicznie i fizycznie. Mimo tego, ciągle mam nadzieję że w końcu znajdę odpowiedź ponieważ wiem jedno: życie ma być doświadczeniem, a doświadczenia nie zawsze bywają przyjemne. Są doświadczeniami które nie posiadają pozytywnego lub negatywnego wydźwięku – poprostu są i dotyczą Ciebie. Po drugie – wszystko się zmienia i ciagle zaskakuje. Wydaje mi się że trzeba poprostu ciagle szukać odpowiedzi właściwych dla Ciebie, doświadczać, czuć, myśleć pozytywnie a szczególnie ważne jest by doceniać to, co się ma. Czas pokaże czy ktokolwiek miał rację ale niech ma ją sam dla siebie – bo każdy z nas jest inny i idealnie jest kiedy można czuć się dobrze sam ze sobą. Nie ma na tym świecie cenniejszej waluty niż to. Tak więc głowa do góry bo prędzej czy później, każdy kryzys mija. A jeśli będzie zbyt trudno dla Ciebie – cóż, jesteś wolnym człowiekiem. Zawsze jest jakiś wybór tylko trzeba dojść do tego, co tak na prawdę chcesz, jakim jesteś człowiekiem i czego chcesz od życia. Kiedy się tego dowiesz, zaczniesz żyć w większej harmonii bo będziesz wiedział, że żyjesz w zgodzie ze sobą a to przyniesie ukojenie. Przynajmniej tak lubię myśleć o sobie – u Ciebie recepta może być inna i życzę Ci abyś ją odkrył. Pozdrawiam.
10
-
-
-
-
Odpowiedz
Ja pierdolę, ale tekst! Aż mi kieliszek z ręki wypadł 🙂 Ale jednak zwykła gimbaza by tego nie wymyśliła, więc szacun. Zrobię kopiuj-wklej do notatnika, przyda się na późniejsze okazje 😉
20 -
Odpowiedz
To rzeczywiście ma sens
00 -
Odpowiedz
Kurwa chłopie hahaha ja nie mogę jak ty masz chujowe życie mając na koncie tyle lasek to ja nie wiem już naprawdę co Cię kurwa uszczęśliwi
00
-
-
Odpowiedz
A ja mam 27 lat i nigdy nie uprawiałem seksu.Też mam ból egzystencji.Ale może to dobrze,w końcu kapłan w kosciele mówił ze seks to wymysł Lucyfera.
60-
Odpowiedz
Ja mam 30 lat i też nigdy nic z kobietą, ale ręką sobie nie odmawiam nigdy, nawet w pracy walę.
110 -
Odpowiedz
Ja tylko 20, ale:
-chciałbym wreszcie się tak namiętnie przytulać z jakąś dziewczyną. Nigdy nie robiłem tego dłużej, niż 10 sekund, takie koleżeńskie przytulanie. X_X
-oczywiście całowania oraz seksu nigdy nie otrzymałem (o tym drugim nawet nie myślę)
-boję się spojrzeć ludziom w oczy dłużej, niż pół sekundy (przez co to głupie polskie społeczeństwo uznaje mnie za dziwaka >.41
-
-
Odpowiedz
Idź na psychoterapię, warto. Polecam terapię Gestalt. Do tego idź do dr. Tenzina Jangczuba – być może masz problem w organizmie, który powoduje obniżenie nastroju. Trzymam kciuki 🙂
02-
Odpowiedz
Young czub… osz ja pierdoolę..
10
-
-
Odpowiedz
Jesteś nadal wspaniałym chłopcem:* Chcę Cię poznać.Gey Roman.
202 -
Odpowiedz
Pierdolisz, masz lepiej niż większość, to potwierdza że im więcej człowiek ma dobrobytu tym bardziej sie mu w głowie pierdoli… Mnie bystarczyłoby zarabiać 2800+ netto, i posiadać wierną dziewczynę dziewicę(ja jestem prawiczkiem to norma że ja chcę dziewicę).. Jak psychologii nie pomagają to Za robotę do ŁWF sie weź kurwa!
41-
Odpowiedz
Ja mam 4500 zł netto i czuję się jak biedak.
12 -
Odpowiedz
Od roboty to jesteś ty cebulaku bez ambicji.Takich jak ty trzeba w tej umęczonej bolandzie byznesmenom katolikom.
10 -
Odpowiedz
Jakie to piękne, kurwa – lepsze niż ten ciepły kieliszek, który już drugi raz mi z ręki wypadł z wrażenia 🙂
Dziewczynę dziewicę? No, w sumie coś w tym jest. Najważniejsze, żeby była wierna, przez całe życie. Plus zachowanie dziewictwa 😉 To już będzie pełnia szczęścia i mistrzostwo świata 🙂
Ale coś nas łączy: też chciałbym zarabiać 2800+ , może nawet 2800++++++++++ 🙂10
-
-
Odpowiedz
Ty, autor, chwalisz się czy żalisz? Bo nie umiem się połapać.
91-
Odpowiedz
Żalę.
21
-
-
Odpowiedz
Czytaj książki tam jest wiele odpowiedzi wiele
00 -
Odpowiedz
Jakbym czytała o sobie, tyle że jestem dziewczyną. Wszystko jak u mnie,łącznie z chęcią nowych seksulanych podbojòw vs. Byciem wierną nowemu chłopakowi.ehh
41 -
Odpowiedz
O kurde, chłopie, jakiś czas już minął, mam nadzieję, że odnalazłeś sens i radość w życiu i mam nadzieję, że nie w postaci małego Brajanka ani Oliwii. Chciałam Ci powiedzieć, że piszesz tak kozacko i w takim specyficznym stylu, że powinieneś zająć się tym zawodowo.
00

To co się opierdalasz.
Są dwa wyjścia – zmień pracę, albo sam zacznij podpierdalać innych.
Jak to powiedział kiedyś Piłsudzki naród piękny tylko ludzie ku*** nic dodać nic ująć.
*Piłsudski nieuku
Zmień pracę, weź kredyt.
Podłość ludzka nie zna granic :/
Ja to w ogóle nie potrafię niczego dobrze robić gdy ktoś się gapi…Zawsze wyczuwam czyiś wzrok na sobie nawet wtedy gdy jestem odwrócony tyłem.
Ja wtedy swojego imienia nie potrafię na klawiaturze napisać. Wtedy wychodzę na totalnego debila
Jeżeli system ma na ciebie wyjebane to ty również miej na niego wyjebane,bo inaczej to on wyjebie ciebie.
TEATRZYK ZIELONA CEBULA PRZEDSTAWIA: Pewnemu profesorowi matematyki zepsuł się kaloryfer. Nie wiedział jak to naprawić, więc wezwał hydraulika. Ten chwilę postukał i naprawił. Profesor jak się dowiedział ile ma zapłacić, mina mu zrzedła. – Panie majster. Dlaczego to tyle kosztuje? – To jest dużo? – To pół mojej pensji. – Gdzie pan pracuje? – Jestem pracownikiem naukowym na wydziale matematyki. – Panie, przyjdź pan do nas. Tygodniowy kurs i naprawia pan kaloryfery. Tylko nie przyznawaj się pan do wykształcenia. Skończył pan siódmą klasę i nic więcej. U nas tylko takich przyjmują. Profesor poszedł na kurs i zaczął pracować. Po roku szefostwo zarządziło podnoszenie kwalifikacji i wszyscy musieli skończyć podstawówkę. Na pierwszej lekcji matematyki profesor został przywołany do tablicy. Kazano mu napisać wzór na pole koła. Niestety jak na złość zapomniał go. Wyprowadza więc go. Pisze, pisze i ma wynik: P= – pi*r2. Błąd, pole nie może być ujemne. Sprawdza obliczenia, wszystko dobrze. Odsuwa się od tablicy, a z sali słychać szepty kolegów: – Zmień granicę całkowania.
Chcialbym sie pośmiać z dowcipu, ale ja to chyba rzeczywiście jestem matematycznym matołem…
Hehehe
Nie pamietam calek i o co chodzi z mozliwoscia wyjscia ujemnej liczby, ale rozumiem przeslanie, zart primasort
A u mnie to jeszcze na cctv przeglądają co i jak robisz…normalnie big brother tyle że w robocie
kurwa mam to samo
Nawet jak ktoś powie ci prawdę szczerą do bólu to nie musi oznaczać to iż jest on człowiekiem godnym zaufania,prawym i sprawiedliwym,albowiem nawet diabłu jeśli ma w tym ukryty interes zdarza się powiedzieć prawdę szczerą i wielce roztropną,ukazującą w całej swej rozciągłości ogrom zła i nieprawości tego świata,lecz w głębi siebie i tak to zło popiera,propaguje i wytwarza taśmowo,ale aby zmylić czujność i ją uśpić mówi to co ludzie chcą usłyszeć i to co pragną usłyszeć,i najczęściej są to słowa szlachetna i owiniętę białym szalem mądrości i roztropnością bijące, i jeśli słowom tym zawierzysz bezrefleksyjnie to owinie cię wokół paluszka swego i tak tobą zakręci że już się nie odkręcisz,aż do czasu kiedy szkoda wyrządzona tobie będzie nie do odratowania,i dlatego mamy na tym łez padole tylu proroków fałszywych którzy którym imię sławi się na świecie i pomniki stawia,lecz na chwałę ową nie zasłużyli nic a nic.
Widocznie jesteś leserem, nierobem i nic nie potrafisz, dlatego wszyscy patrzą ci na ręce. Mi nikt nie patrzy na ręce i nikt mnie nie kontroluje. Robię swoje i każdy jest zadowolony. A takich jak ty powinni odrazu zwalniać dyscyplinarnie.
Tak ci sie tylko zdaje ptasi móżdżku. Takie mendy jak ty są potrzebne systemowi czyli głupie debile, które będą wykonywały 150% targetu dziennego oraz pana po butach będą całować za łaske pracy w jego „prężnej dynamicznie rozwijającej sie firmie” Choojex. Młode dynamiczne debile a po 30 kop w jajca i na ulice bo „za stary”. Kiedyś plebs twego pokroju żołdacy pana pałkami pędzili do roboty a dziś sam wiesz gdzie twe miejsce.To chyba postęp. Czy wyzyskiwacz może marzyć o lepszym miejscu do rozwoju byznesu i o lepszych czasach?Ja tam też popieram taki system a co. Na nic innego tutejszy plebs nie zasługuje. „Czemuś głupi boś biedny a czemuś biedny boś głupi”.