Instagramy, snapczaty, fejsbuki

Wkurwia mnie to, że gdziekolwiek bym nie poszedł ze znajomymi, to oni co chwila muszą używać tego gówna. Idziesz z nimi na pizze = zdjęcie instagram/snap. Idziesz do sklepu = vlog snapczat. Pijesz alkohol = vlogi/zdjęcia na te gówno. Ogólnie co to za moda, żeby wstawiać zdjęcia jedzenia portale społecznościowe? A, no i ostatnio doszła aplikacja „tummblr” czy chuj wie jak to się pisze. Ludzie, naprawdę to taki wielki problem by wyjść na 2-3 godzinki bez zaglądania do telefonu? Chciałbym sobie normalnie wyjść i porozmawiać, to kurwa nie. Weź nagrajmy vloga, weź zróbmy sobie zdjęcie. A weź takiej(tak, takiej, bo kolesie nie są aż tak zarażeni tymi gównianymi aplikacjami) powiedz, że nie znasz tych wszystkich sław instagramowych. Jak to ich nie znasz? Też nie rozumiem skąd te „sławy” mają tylu widzów, przecież wszystko to jest to samo. Zdjęcia, vlogi i to już. To co u wszystkich innych jakże mądrych użytkowników. Nic więcej. Może Wy wiecie skąd ta popularność, ja nie wiem.
Może sam założę snapa/instagrama i będę doił kasę z tych co głupszych ludzi.

Ludzie, usuńcie te śmieciowe aplikacje, bo to naprawdę ogłupia. No chyba, że lubicie oglądać całymi dniami filmiki typu: „moi kochani, właśnie wstałam”, „moi kochani, właśnie idę do domu”.
Jeśli serio chcecie zalewać się gównem, to włącznie sobie polsatl lub tvn i obejrzyjcie „szkołę”, „dlaczego ja”albo inne dzieło tego pokroju .

160
11
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Instagramy, snapczaty, fejsbuki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja nie mam instagrama

    32

    1
    Odpowiedz
    1. I bardzo dobrze ja też nie mam tego gówna 😀

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Myślałam, że te aplikacje przyjmą się w gimnazjum, ale u mnie ludzie na STUDIACH (trzecim roku) nie mogą się bez nich obyć. Społeczeństwo się stacza.

    38

    1
    Odpowiedz
    1. Stacza, leci łeb na szyję. To o czym autor mówi to tylko część, ostatnimi czasy narobiło sie tych jebanych jutóberów gejmerów blogerów i innych ciulstw, bachory i starsi na to gówno patrzą i łykają co te ich „autorytety” powiedzą, ci jutuberzy to są do siania propagandy chujozy i antynarodowej, TV TVNy i inne gówna nie wystarczają to jutuberów potworzyli. Nie będę wymianiał jakich, ale powiem że spierdoliny zaczynają sie od 100 000 subów, a ci co mają już powyżej 600 000 to jeszcze większe dno.

      20

      3
      Odpowiedz
      1. dobrze prawisz bracie ! polać mu !

        3

        2
        Odpowiedz
  4. „kolesie nie są aż tak zarażeni tymi gównianymi aplikacjami” eh? zdziwił byś się, seksisto

    16

    3
    Odpowiedz
    1. Wiem, że są zarażeni. Jednak w moim otoczeniu to kobiety są od tego bardziej uzależnione. Nigdy nie widziałem by koleś łaził samemu po mieście i napierdalal do telefonu(nie gadał przez telefon, tylko do szybki rzeczy typu: „no idę sobie na basen”) , a z babuszkami były gdzieś 3 takie sytuacje. Ale to tylko jeden z przykładów.

      16

      2
      Odpowiedz
  5. Rób tak jak ja – szczaj na to ciepłym moczem. Do szczęścia mi to nie potrzebne, na żadnym z tych portali nigdy nie miałem konta. Ludzie, którzy w ogóle mnie cokolwiek obchodzą mają pełno innych sposobów, by się ze mną skontaktować. Tylko tyle i aż tyle.
    A jak ktoś z własnej woli udostępnia informacje o sobie do wglądu tysiącom przypadkowych, obcych sobie ludzi to już nie mój problem.
    A tak na marginesie – widzę, że hipokryci „łapkujecie” powyższą chujnię. Jestem więcej niż pewny, że przynajmniej 3/4 z was ma konto na facebooku czy innym portalu społecznościowym. Darujcie sobie tłumaczenie, że to tylko do komunikacji, bo są do tego dużo wygodniejsze i szybsze narzędzia jak np. telefon.

    15

    3
    Odpowiedz
    1. Tak, mam konto na fejsie, ale nie wrzucam tam żadnych chujowych zdjęć i innego gówna, a tych co to robili już dawno poblokowałem

      5

      2
      Odpowiedz
  6. „Jeśli serio chcecie zalewać się gównem, to włącznie sobie polsatl lub tvn i obejrzyjcie „szkołę”, „dlaczego ja”albo inne dzieło tego pokroju .” – świetna rada po prostu. 🙂 Też Ci coś poradzę: zajmij się swoim nudnym życiem, wtrącaczu.

    4

    30
    Odpowiedz
    1. Siedzenie na Facebook-u i napierdalanie dzióbków do zdjęcia to jest według Ciebie świetna i ciekawa zabawa?
      Też dam Ci radę: Nagraj film jak srasz i wrzuć na FB albo lepiej na YouTube. Zyskasz wielu znajomych o podobnych zainteresowaniach.

      17

      0
      Odpowiedz
  7. A ja nie mam żadnej z tych aplikacji. I też mnie wkurwia jak pójdę z kimś pogadać a ten smyra w telefonie.

    Tak zaraz pojedziecie że jak się jest niedojebem to lepiej smyrac niż że mna rozmawiać. No to nie jestem.

    16

    1
    Odpowiedz
  8. Próbowałeś zmienić znajomych?

    5

    6
    Odpowiedz
    1. Hahaha takie kurwa teksty najbardziej można se w dupsko wsadzić… Zmieniasz środowisko towarzystwo a tym samym gównem sie okazują. Wkurwiają mnie te argumenty rodem z zjebanych demotywatorów.

      19

      5
      Odpowiedz
  9. Zostań morfinistą

    2

    2
    Odpowiedz
  10. Gdybyś byl morfinista i odciętoby ci dostęp do morfiny to byś piszczal na inną nute

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Temat jest banalny: poszukaj nowych znajomych. 🙂

    4

    5
    Odpowiedz
  12. To już są żywe zwłoki.

    7

    1
    Odpowiedz
  13. Ja traktuje bawienie się aplikacjami kiedy ktoś ze mną wychodzi za brak szacunku do mnie,dla tego nie przystaje z takimi ludźmi,co się wiąże z tym że mam tylko paru znajomych z którymi mogę wyjść,ja powiedziałem sobie że smartfona miał nie będe.Moim zdaniem technika poszła w złym kierunku,zamiast rozwijać się i podbijać kosmos(tam technologia byłaby oczywiście potrzebna)to powstały smartfony i tablety żeby plebs sie bawił.Chyba Ted Kaczyński miał racje…

    22

    1
    Odpowiedz
  14. zrób doktorat

    3

    3
    Odpowiedz
  15. debile jeszcze nie wiedzą ile przestępstw jest popełnianych przez to, że idiotka/debil wrzuca do sieci całe swoje życie

    6

    2
    Odpowiedz
  16. A potem trafiają na chujnię z wypalonymi przez to dziadostwo mózgami i płaczą, że Janusz biznesu płaci za robotę tylko 1200 zł.

    5

    2
    Odpowiedz
  17. Popieram! Nie mam konta na żadnym z tych portali, jedynie na fb, ale zaglądam tam raz na kilka dni i tylko na chwilę, bo irytuje mnie ten portal. A bawienie się ciągle telefonem przy innych to dla mnie brak kultury.

    7

    1
    Odpowiedz
  18. Tęsknię za 2004 rokiem gdy były normalne telefony a nie te smartgówna.

    10

    3
    Odpowiedz
  19. Szłam ostatnio ze znajomą do mc Donalda i ona nie odkładała w ogóle telefonu. Idzie przez pasy, je, gada ze mną ciągle siedzi na tym gównie. A jak pytam o coś to musze powtórzyć 3 razy zanim łaskawie odpowie. Dla tych ludzi nie ma już ratunku.

    14

    1
    Odpowiedz
  20. A najlepsze, że tam w sumie nie ma nic ciekawego. 😀

    19

    1
    Odpowiedz
  21. Dokładnie ! Ostatnio wysmiała mnie siostra bo nie wiedziałam kto to jest jakaś tam dżesika ..

    9

    0
    Odpowiedz
  22. Święta racja ziomuś! Ja również nienawidzę tego gówna!

    6

    0
    Odpowiedz

Chujowa wieś

Nie wiem za jakie grzechy muszę mieszkać w tak spierdolonym miejscu jak moja wiocha. 5 km od Kielc a masz wrażenie, jakbyś żył w cebulionowym świecie co najmniej 30 kilosów od miasta, najgorsi są oczywiście fałszywi, spierdoleni ludzie, którzy zrobią wszystko, żeby pokazać, że mają więcej od ciebie i uważają się za lepszych, ale tak naprawdę wyżej srają niż dupę mają. Zarówno starzy, jak i młodzi są pojebani. Stare pryki, to konfidenty, które podpierdalają przy każdej możliwej okazji. Mój ojciec ma warsztat i gdy wjeżdża do niego ciężarówka, musi się łamać na parę razy, bo droga w zjebanej wsi ma połowę szerokości normalnej jezdni, a jeden konfident „securitas” zawsze dzwoni na policję jak tylko przyjeżdża naczepa. Oprócz niego stare kurwiska obrabiające dupę każdemu przy lepszej okazji. Młodzi też mają najebane w głowach. Ćpuny z bogatych domów, które mają samochodziki od rodziców, dupy, dziwki koks, oczywiście nie wszyscy są bananowcami, ale co jeden łeb, to musi mieć Audi, BMW, albo Hondę, bo mieć Fiata, czy Skodę to przecież wiocha, a trza sie pokazać na wsi. W dodatku uważają się za lepszych od ciebie i za wielkich cwaniaków gangsterów, którzy mogą jebać i ruchać co popadnie. Kolejna chujowość z mojej wsi to fakt, że do sklepu daleko, na przystanek daleko (mimo, że wieś leży 5 km od Kielc w jednej z najbogatszych gmin w Polsce) i nie ma żadnej atrakcji w pobliżu… w dodatku żadnych przyjaciół, nie mam do kogo iść, mimo, że mam jeszcze 2 rodziny obok siebie… każdy widzi we mnie zjebanego oszołoma, bo w przeszłości byłem małomówny i tak też mnie postrzegają, przez pryzmat tego co było… I zawsze, gdy mi się coś nie udaje to skurwysyny się cieszą. Ale żeby nie było, że problemy co mam to mały chuj to jeszcze dojdzie kolejna chujnia, moi rodzice traktują lepiej ode mnie swoją kochaną córkę, niedawno kupili jej samochód za ponad 20 tys., ma nowsze meble, wszystko lepsze, jeździ sobie gdzieś codziennie wieczorem, a ja tkwię w tej zajebanej wsi codziennie. I jako jedyny na tym zadupiu muszę zapierdalać na przystanek prawie 2 km, zima nie zima, deszcz nie deszcz, nawet nie wiecie jakie to jest kurwa upokarzające, że człowiek, który przez wiele lat był postrzegany za oszołoma jest dodatkowo upokarzany przez rodzinę, wiele ludzi ma ze mnie bekę że moja siostra ma samochodzik, a ja jestem niedopierdolony umysłowo w ich mniemaniu, bo muszę zapieprzać na przystanek, mimo że mam prawo jazdy.
Jak tak dalej będzie wyglądać moje życie to wpadnę w jakąś depresję, bo już mam dość takiego życia w tej zjebanej wsi, do której nie pasuję, tak jak do mojej rodziny, tak naprawdę jestem tutaj sam, mentalnie jestem sam jak palec… przez to wszystko nie mam do niczego siły, ani motywacji, nic tylko sie najebać…jeśli dalej tu będe mieszkał kolejne 10 lat, to zostanę ćpunem, albo alkoholikiem…

95
9
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Chujowa wieś"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bogata gmina 😮 przeciez tam koniec swiata jest

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Sitkówka-Nowiny, albo Morawica to dwie gminy pod Kielcami, które należą do jednych z najbogatszych w Polsce

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Co nie zmienia faktu, że PKB na mieszkańca w tamtych rejonach jest poniżej połowy średniej unijnej.

        6

        1
        Odpowiedz
  3. Najpierw pierdolą o mieszkaniu w bloku że źle a zaraz na wsi. Gdzie wy chcecie żyć? Na księżycu

    15

    3
    Odpowiedz
    1. „Gdzie wy chcecie żyć? Na księżycu”

      Niby tam fajnie… Ale wiesz, atmosfery ni ma…
      😉

      A ludzie, którzy nie potrafią sobie ułożyć życia na wsi (jedynym dobrym miejscu doi życia) i marzą o mieście to DEBILE. Spoko jednak, wyjedziecie do tego waszego wymarzonego zasmrodzonego, gęsto zaludnionego syfem i patologią grajdołu, zamieszkacie w blokowisku lub w obszczanej przez żuli po sąsiedzku rozsypującej się od II wojny kamienicy, zapłacicie jak za zboże, to spierdalać będziecie na wieś w podskokach (albo płakać do usranej śmierci, orząc na dwa etaty, żeby mieć za co się utrzymać i kredyciki albo czynsz spłacić), o ile jeszcze szansę mieć będziecie. Na wsi, zwłaszcza blisko miasta to się można zajebiście urządzić. A do miasta dla rozrywek zawsze można wpaść (no chyba, że jedyną rozrywką jest chlanie na umór na dyskotece, to potem ma się kłopot wrócić, ale mówię o ludziach na poziomie -tych 10% społeczeństwa- nie o patologii). A autor chujni jest debilem. Nawet mu się dupy nie chce ruszyć, żeby sobie zarobić te byle 2-3 tysie na jakieś wozidło. Więc pomimo iż mieszka w otoczeniu patologii, słusznie go wspomniana patologia za niedorozwoja ma.

      12

      7
      Odpowiedz
      1. To na Marsie jak wode znajdą 😉

        1

        1
        Odpowiedz
  4. Ja pierdole, jakbym czytał o sobie. Tylko tyle, że starszych mam w porządku. PS. Też mieszkam niedaleko Kielc.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Gdzie mieszkasz, jeśli można wiedzieć? może jakoś się dogadamy? 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  5. To rusz dupę do roboty, kup sobie samochodzik i nowe meble.

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Ty chyba nie rozumiesz co autor ma na myśli, kompletne zero empatii

      10

      3
      Odpowiedz
  6. Weź lek „Niepierdol”, a potem kredyt i zmień pracę i nie pierdol.

    6

    5
    Odpowiedz
  7. nie przejmuj się ziomek, jesteś introwertykiem, taki się urodziłeś i już, ciesz się tym co masz i dąż do pozytywnych dla siebie zmian, pozdro

    4

    2
    Odpowiedz
    1. On nie jest introwertykiem. Obrażasz introwertyków. To laluś, który uważa, że wszystko mu się należy. Zakasać rękawy i do roboty, a zarobisz na jakąś bryczkę.

      4

      8
      Odpowiedz
  8. Ja tez w przeszlosci malo mowilem i ogolnie wyzywali sie na mnie silinejsi. Teraz to sie zmienilo, gadam najwiecej i najmadrzej ze wszytkich. Podroslem. Sylwetka a la mlody Kliczko. Mimo to tamci z przeszlosci, ktorzy nie mieli okazji mnie widziec ostatnie 10 lat mysla, ze jestem frajerem, bo bylem cichy jak mialem 14-16 lat. Poza tym, pochodzilem z tak glebokiej wioski jak Row Marianski. Prawie najbiedniejszy rejon Polski, najbiedniejszy Powiat, Gmina, Wies tej Gminy i ja prawie 2km od szosy, posrod 2 starych domow w ruderze. Obok mnie dziadki tylko, zero dziewczyn itd. Rodzice obydwoje alkoholizm, ojciec od mojego urodzenia, matka troche pozniej. Pato^2. Odciecie socjalne, ekonomiczne, sportowe, egzystencjalne, zywnosci brakowalo masakrycznie, zero wyjazdow, przez 8 lat nie dalej niz 25-30 km od domu PKSem itd. Ogolnie przypadek Rumunsko Somalijski, mysle ze na ukrainie wiekszosc osob ma latwiej. Ciezko sie bylo ogarnac, byly lzy i chwile zalamania wiele razy. Ale wiecej razy wstawalem niz upadalem. Jednak mlodosc stracona. Teraz 3 lata po studiach juz sie ogarnalem. Prawie nowa limuzyna, dobra robota w IT za granica stety/niestety, no i wycieczki, dziewczyny tez nauczylem sie uwodzic itd. Jest postep i sila. I powiem Ci, ze nie masz w ogole pewnie problemow takich jak ja mialem. Dzieki temu co przeszedlem jestem kuty na 4 lapy. Nic mnie juz nie zajebie. Nawet wojna swiatowa, dzungla amazonska, bear grylls itd, rozpierdalam wszystko inteligencja i sila w lapach. Lece do przodu caly czas, moze firma startup iot niedlugo i jakies Lambo 😉 Pozdro z ostatniej psiej rudery w Polsce, pewnie z jednej z najgorszych kilkuset chalup w Polsce, a moze jakby dodac problemy rodzinne jednej z kilkudziesieciu najtrudniejszych do wyjscia na prosta. Udalo sie. Za 3 lata max uslyszycie o mnie jak wyjsc z psiej budy na prosta i wsiasc do Lambo, wygrac zycie. Nie jestem materialista, ale lubie auta z racji wyksztalcenia po czesci. Byc nie miec. Ale rozwijac sie, a czasem komercjalizowac.

    13

    9
    Odpowiedz
    1. skąd wziąłeś kase na studia?

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Autor komentarza: pracowalem po maturze 5 msc-y, potem na studiach stypendium socjalne + troche alimentow + oszczednosci z wakacji + cos tam drobnego zarobilem sobie, potem pracowalem dorywczo na weekendach, potem robilem mini biznesy, handle itd, udzielalem korepetycji, robilem mini projekty z dziedziny komputerowej, ogolnie duuzo oszczedzalem i limitowalem wydatki, nie zostawalo za wiele, jedynie w komputer inwestowalem by byl bo to narzedzie. Potem za granice wyjechalem po 3 roku na wakacje i tez auto kupilem, ogolnie da sie, ale bylo ciezko wiadomo. Kiepskie jedzenie, malo wyjsc na imprezy, ciuchow itd, ale teraz mysle naleze do grona top zarabiajacych po studiach z mojej uczelni, a predyspozycje sa na znaaacznie wieksze kokosy niz etat IT.

        9

        1
        Odpowiedz
    2. W „IT” jest chujowa praca za chujowe zarobki. Prawie nowa limuzyna to pewnie jakiś złom od KIA lub 10-letnie audi za grosze. Wciąż jesteś nikim.

      1

      8
      Odpowiedz
  9. Opisując swoje życie wyłania ci się odpowiedź, co należy zrobić-wypierdalać do mista na swoje, na głęboką wodę, by życie nabrało barw i się rozwinęło na gruzach zastoju i samotności. Tracisz tylko czas. Powodzenia.

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Posłuchaj Bryana Tracy’ego. On cię wyciągnie z tego bagna.

    2

    5
    Odpowiedz
  11. Kup se rower.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Jeździj rowerem w zimę po śniegu przy -15C ^^

      3

      0
      Odpowiedz
  12. To panowie wasi spełnią wasze życzenia i każdy skrawek łąki lasu i pola wam zabetonują i wszyscy będziecie mieszkać w betonowych klitach po 20 godzinnym zapierdolu w prawdziwych obozach a nie jakichś podrabianych,a jakiechś 5-10 procent się miejsca zostawi na pola gdzie będą chodowane rośliny z gmo i big pharmy i wszyscy będą zadowoleni.

    1

    4
    Odpowiedz
  13. Skąd ja to znam…

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Rozumiem Cie doskonale, tez od zawsze jestem czarna owca w rodzinie i zawsze na ostatnim planie… A wymaga sie ode mnie najwiecej, wykorzystuja mnie a dla mnie nic, no chyba ze musze prosic,blagac tym samym upokarzajac sie. No bo przeciez takim ” nieudacznikom” jak my nic sie nie nalezy, trzeba ich tylko eksploatowac dla wlasnych korzysci. Zjebany swiat z takimi ” ludzmi”. I dziwia sie potem dlaczego jestesmy takimi zamknietymi w sobie ” oszolomami”… Bo po takim traktowaniu nie ufa sie juz nikomu. Chujnia na maksa.

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Przemowila przez autora zazdrosc ale nie dziwie sie mu, naprawde to wyglada chujowo.

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Pięknie skomentowane. Kocham Cię ;*

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Dlatego polecam przeprowadzić się do Sosnowca, tutaj audi, bmw czy honda to żaden prestiż.

    4

    2
    Odpowiedz
  17. to jebni to zostaw te wieś i wiejdz i pokaz im ze tez cos potrafisz osiagnac

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Też jestem z okolic Kielc,może jakiś zlocik chujan ze świętokrzyskiego?Co wy na to?Pisać!

    7

    0
    Odpowiedz
    1. gdzie mamy pisać? na chujni??

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Spotkajmy się gdzieś w kielcach o niech każdy weźmie swoje spankadoo. Ja jeszcze wezmę laptopa i wszyscy będziemy się masturbować do hentai.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Czy to jest Bilcza?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie, Paździochowo, kurwa.

      1

      2
      Odpowiedz
    2. Blisko, ale też na B… 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Na Bilczy nie chodzi się na przystanek po 2 km ;P

      2

      0
      Odpowiedz
  20. Wyjedź do stolicy, albo od razu zagranicę. Haruj tam, z dala od fałszywców i za jakiś czas to rodzina będzie zabiegać o kontakt z tobą.

    4

    0
    Odpowiedz
  21. moja siostra dostała mieszkanie i samochód w wieku 19 lat, bo poszła na studia i ruchała się. ja dostałem mieszkanie w wieku 29 lat po tym jak skończyłem studia bo takie było ultimatum rodziców. teraz jestem 29 letnim prawikiem, który tyra gdzieś na zadupiu dla prywaciarza w przemyśle drzewnym.. coś mnie przeszywa na wylot co jakiś czas. nie wiem. może to ta cała depresja. chciałbym umrzeć szybko i tak by nie został po mnie żadem ślad. delete me

    9

    1
    Odpowiedz
  22. Zostań tym cpunem-zacpajda. Ja tez bym chetnie został np morfinista ale nie mam morfiny niestety:/ jak masz to daj znać ja ci pokaze co i jak i twoje obecne problemy klopociki wydadzą ci się śmieszne male i nic nieznaczące zobaczysz co to znaczy byc nalogowcem i będziesz patrzył na innych z góry gwarantuje

    2

    1
    Odpowiedz
  23. Od hondy to się odpierdziel 🙂 (tak rdza ja zjada, pije olej i lakier rysuje sie od samego patrzenia) Współczuję okolicy. Kładź na nich laske, jedyna opcja, żeby nie zwariować. Karma wraca.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Całość sprowadza się do kompleksu rodzeństwa. Zostań ćpunem…

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Ja mam fiata za ponad 100 tyś. I nie wstyd mi dlatego bo ktoś ma bmw za 5tys xD

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Robia takie drogie Fiaty;)?

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Mieszkanie ze swoją rodziną w wybudowanym przez siebie domu na wsi jest ok. Ale autor nie ma takiej sytuacji. Ma mieszkanie w znienawidzonej wsi, mieszka z rodzicami, którzy go nie szanują. Nie dziwię mu się, że nie cieszy się ze swojej sielanki.

    Wyprowadź się, wynajmij kawalerkę, wyjedź czym prędzej z toksycznego środowiska póki możesz. Im dalej tym lepiej. Bo jeszcze w przypływie słabości zrobisz dzieciaka jakiejś okolicznej pannie i będziesz mieszkał w pokoju z teściami za ścianą w tej samej wsi, bez możliwości wyjazdu.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. najmądrzejszy koment

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Chłopie wyjedź. Niech Ci dadzą na pierwszy star kasę jak jej kupują samochód i nara.

    1

    0
    Odpowiedz

Psy w domu

Parę lat temu rodzicom zachciało się 3 małych kundli w celu obrony miru domowego, teraz te psy się zadomowiły na dobre w mieszkaniach i za chuja nie da się ich oduczyć i wypierdolić na dwór. Mało tego będą szczekać pod drzwiami całą noc, przestaną jeśli zostaną wpuszczone do domu. Gdyby jeszcze było po nich sprzątane to małe piwo, ale matka nawet dupy nie ruszy, a wszędzie wala się ta jebana sierść. W poduszkach, w kocach, pod łóżkami, wentylator od komputera zajebany psią sierścią! Oczywiście w żarciu też się kłaki znajdą! Jeszcze od tej karmy jebie jak skurwysyn, sucha karma jeszcze jak Cię mogę, ale matka kupuje gotowe „kiełbasy” dla psów. Mieszanka odpadowego mięsa z kaszą jaglaną, o kurwa. Z miski czuć to gówno gorzej jakby ktoś nasrał na środku pokoju. I te psy wezmą w pyski tą karmę i noszą po wszystkich mieszkaniach, raz w pościeli znalazłem resztki, rzygać się chciało. Piachu tak samo, pod laczkami trzeszczy, a niech popada, a te gnoje przemokną na deszczu to juz koniec świata. Matka wpuszcza trzy takie śmierdzące mopy, a te od razu na fotele i się wycierają. Nosz kurwa! Poobdzierane tapety, podrapane ściany, raz dziura w drzwiach została wygryziona, bo zachciało się kundlom srać o 3.30 nad ranem. W całym domu zapewne jebie od tych psów aż wstyd kogokolwiek zapraszać. Śrut!

51
16
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Psy w domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Twoja chujnia bracie jest prawdziwą chujnią. Masz dwa wyjścia : Jak skonczyleś edukację to wyjazd na stancje i problem z glowy. Swoją drogą jak twojej matce to nie przeszkadza znaczy że sama jest flejtuchem. To nie jest hejt, czyste fakty. Rozumiem, że negocjacje nie wchodzą w grę ? Moje kondolencje brachu.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. Plus za matkę-flejtucha :-).

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Wiecie jak to jest, nikt nie mówi ale każdy wali.

    6

    2
    Odpowiedz
  4. To wez odkurzarz, mopa i posprzątaj jak Cię denerwuje ten brud. Psy to najlepsze przyjaciele człowieka i mają dużo energii i miłości do człowieka, ale niestety nie umieją posprzątać, więc Ty to zrób i nie pierdol.

    15

    14
    Odpowiedz
    1. Nie pierdolę, bo muszę caly dom kurwiu utzymać, iść do pracy i zaocznie studiować, żreć sobie ugotować i zrobić pranie, nie dałbym codziennie latać za psiorami po domu 140 m kw. Akurat od poniedziałku z ojcem kładziemy nową papę na dachu, więc Ty przyjedziesz ojcu pomóc a ja posprzątam po kundlach. Deal?

      17

      3
      Odpowiedz
  5. Faktycznie wiocha, trzymanie psów w domu i to 3 lepiej ten czas i pieniądze na coś innego poświęcić. Powiedz matce mniej więcej to samo co tu napisałeś. [pr]

    10

    5
    Odpowiedz
  6. Przykro mi, twoi rodzice to zwierzęta. Kiedy zwierzęta posiadają inne zwierzęta……resztę znasz.

    9

    4
    Odpowiedz
  7. Ja za cholerę nie mogę zrozumieć po co ludziom zwierzęta. To tylko same problemy, zakłócanie ciszy nocnej, roznoszenie groźnych pasożytów itd. Rozumiem jak ktoś mieszka na obrzeżach i ma hektar działki, to niech sobie trzyma tam nawet i słonie. Zauważyłem że im głębsze zacofanie umysłowe tym więcej zwierząt i krótsze łańcuchy na których są trzymane

    18

    8
    Odpowiedz
  8. Po co biedne psy męczyć skoro można właścieli spędzić do kołchozów żeby jebali na chwałe nowych porządków 19 godzin na dobę,wtedy psy nie będą potrzebne do pilnowania posesji bo tam będą pustostany,żadnej żywej duszy i wreszcie pieski się pobyczą po setkach lat mordęki a ludzie dowiedzą się wreszcie co to naprawdę naprawdę znaczy psie życie.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Proponuje zainteresować się kuchnią azjatycką. Gdy twoich rodziców nie będzie w domu przygotuj im orientalną potrawę jako niespodziankę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Dobry kierunek myślenia.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Najpierw do komentujących to gówno: czy wy jesteście popierdoleni? Ja rozumiem przeznaczenie tej strony ale naprawdę niektórzy ludzie w porównaniu z tą mikro-chujenką mają prawdziwe problemy, a wy, kretyni popieracie autora tej abominacji… A teraz do samego autora właśnie: tak jest, matka to twoja służąca i to ona ma sprzątać i zapierdalać z mopem po mieszkaniu bo tobie to się dupki ruszyć nie chce. Żałosne! Już pomijam fakt, że zaniedbaliście te psiaki to teraz macie pretensje.

    3

    12
    Odpowiedz
  11. nie wiedziałam, że takie pojeby na chujni, komentarze jak z sianowa
    matka nie sprzątaczka, a psy po prostu zaniedbaliście

    1

    1
    Odpowiedz
  12. No cóż by ci tu rzec. Problemy jawią mi się takie. Widać że nie nauczono cię lubić zwierzęta. Wskazuje na to fakt, że ci przeszkadzają, że chcesz je usilnie wyjebać z domu. Ale ok, nie każdy musi. Widać też, że pochodzisz z rodziny jakichś niedojebanych niedorozwojów i brudasów. To widać po opisie brudu i syfu w twoim domu i nieogarnianiu tematu przez twoją matkę, która ma nawet dobre intencje, ale za chuj inteligencji. Na to znów wskazuje fakt, że psa się karmi pełnowartościową karmą, najlepiej suchą, bo i pies sie nawpierdala i w domu nie jebie a nie jakas gotową mielonką z kozich fiutów z kaszą. Imigrant może by wjebał, pies z głodu pewnie też, ale i jednemu i drugiemu bedzie jebać z ryja i dupy. Kolejna sprawa to taka, że twoja matka nie tylko ciebie nie wychowała w poszanowaniu, ale też te wasze psy. No nienadaje się baba, nie zacierajmy prawdy. Pies wam wjebał drzwi i ściany. Taka konkluzja, że to nie wasza wina. To wina tego domu. Każdy kto w nim zamieszka staje sie pojebańcem. A teraz recepta. Zagon starą do roboty, jak trzeba to zrob jej wstyd przy ludziach. Na baby to z teguły działa. No chyba że twoja matka to taka świnia niedojebana bez ambicji. Psom kup dobrą karme i po legowisku. Troche popracuj z nimi, niech poznaja komendy i trenuj posłuszeństwo. Poucz się troche bo jak jebniesz jakiegoś dzieciaka z jakąś pizdą z dyskoteki, też małego kurwia będziesz musiał wychować a nie wyjebać na dwór. Troche pracy nikomu nie zaszkodziło. I nie pierdol, że jesteś w chuj zajęty bo użalać to się każdy może ale rozwiązać problem pracą już się nikomu nie chce.

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Trzymanie psów w domu to obciach i obrzydlistwo. Nie wiem jak można psa z obsraną dupą wpuszczać do mieszkania aby wycierał ją o dywan i kanapę… Fuuuj !

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z tv

Taka sytuacja – przyjeżdża do mnie rodzina, siedzimy, miło jest. Nagle walnięty brat włącza TVN24 żeby hehe dowiedzieć się co hehe w świecie się dzieje. A tam dziesięciominutowy reportaż o tym, że – uwaga – w jakiejś podstawówce w na jakiejś zapyziałej wsi spadł KAWAŁEK tynku na głowę jednej z uczennic. Nic jej się nie stało, zabrali ją do szpitala i wypisali jeszcze tego samego dnia. Tymczasem na pasku na dole (newsy z definicji mniej ważne) informacja o dwóch facetach pociętych nożem i o innym kolesiu co zrobił przekręt na 23 miliony złotych. Czujecie? Ktoś usiadł i powiedział: „Wiecie co? Jebać te przekręty, społeczeństwo musi się dowiedzieć że spadający tynk zabija i chuj z tym, że nikomu nic się nie stało”. Chujnia na polskie dziennikarstwo.

120
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia z tv"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam dokładnie takie samo odczucie, co do TVN24. Pitolą bez sensu godzinami, a istotne rzeczy są w pasku.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. A mnie wkurwia radio, oni tam mają chyba tylko z 20 piosenek, w tym 18 jakieś gówno i grają to na okrągło. Po każdej piosence oczywiście reklamy albo namawianie do wysyłania smsa na jakiś konkurs po czym puszczają nagranie z przed miesiąca jak jakiś Janusz się cieszy że wygrał 20 tysięcy, pff pewnie kupi za to passata igła po dziadku wdieslu 🙂

    19

    0
    Odpowiedz
    1. RMF FM?Tam lecą non stop reklamy mieszane z konkursami dla naiwnych „wyslij sms za 4.88 plus vat” oraz bezsensowne paplanie reporterów że jest słoneczko na niebie a na kaca z rana najlepsza galareta z wieprza(rosół).Żenada.

      11

      0
      Odpowiedz
      1. Kurwa, czy RMF czy zet czy każdy inny kutas.fm gra te sama sieczke.

        Ostatnie radio które grało inna muzykę (czwórka) zostało zdjęte przez zarząd polskiego radia. I chuj. Radio stało się bezużytecznym gratem.

        Jedno szczęście że jest jeszcze internet.

        10

        0
        Odpowiedz
    2. Odpal sobie lepiej Trójkę albo RMF Classic są to jeszcze jako takie dwie sensowne stacje na poziomie. Muzyka się nie powtarza, ale trzeba się dobrze wstrzelić bo nie zawsze mają ciekawe audycje.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. mam tak samo !!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Nie na darmo tv jest nazywana skrzynką dla idiotów. Ja już pół roku tv nie oglądam i jest mi lżej na umyśle.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Ja juz od dłuższego czasu sie zastanawiam, czy nie zrezygnować z tv na dobre…coś czuję,że też byłoby mi lżej na umyśle…

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Usunelam telewizje w 2008, bo mialam dosyc reklam i zgrzytu. Dzieci nigdy nie marudzily ze chcialy to z powrotem. Nauczyly sie ukladac kostki rubika i grac dobrze na gitarach. Jak ja mysle ile talentow, albo umiejetnosci nie rozwinelam w dziecinstwie z powodu tv, to plakac mi sie chce.

        1

        2
        Odpowiedz
  6. Informacje zastepcze. Tyle afer z wyludzeniami. A chuj przykryjmy tynkiem. W ciagu 2 dni dowiadujesz sie ze – afera reprywatyzacyjna – 50 nieruchomosci splacanych wielokrotnie z kasy miejskiej/ panstwowej/ naszej – ok 4 miliardy wyludzone (4000 milionow z czego jednej „urzedniczce” dali 40 milionow), amber gold – proces bedzie trwal jeszcze 4 lata – 800 milionow wyludzone – kasa nie bedzie raczej odzyskana, i jakis koles 23 miliony „tylko” wyludzil. Przykryli to tynkiem. A ile afer jest nie odkrytych ??? Nie ogladaj TV. Czytaj neta opozycyjnego/ niezaleznego. Ludzie ciesza sie jak dostaja w kolchozach/ na budowach/ przy drogach itd. 5-8 PLN / h pracy, a kase zbijaja zlodzieje.

    9

    0
    Odpowiedz

Uczucie jakiego nie znałem

Dziś, po prawie 2 latach nie widzenia jej na oczy spotkałem moją byłą dziewczynę. Nie pisałbym chujni gdyby nie to, że widziałem ją z ogromnym brzuchem. Tak, nie trzeba specjalisty żeby stwierdzić po rozmiarze brzucha, że do porodu brakuje niecałego miesiąca. Wiele jest teraz młodych mamusi, nawet takich przed osiemnastką i zgodnie z memami, które widywałem w necie powinienem w głębi duszy zgnoić ją i dopowiedzieć „dobrze Ci tak”. Jednak od spotkania minęły dwa dni, a ja cały czas niepotrzebnie o czymś myślę. Myślę, bo mimo rozstania byliśmy przez ponad dwa lata dosyć udaną parą, dzięki temu mogę powiedzieć, że znam ją lepiej niż obecny jej chłopak, znam jej popieprzone sekrety, a Ona moje. Rozstaliśmy się w większości mojej winy, ale nie było kłótni, czy powiedzenia sobie nawzajem „spierdalaj”. W dziwny sposób ten widok zrobił na mnie wrażenie. Może dlatego, że w podświadomości rozbrzmiewa myśl, że mogło to być moje dziecko? Prawdopodobnie tak. Nawet w pewien sposób szkoda mi jej, bo skopała sobie start w dorosłe życie. Przed studiami zrobiła sobie roczną przerwę, a z nieskomplikowanych obliczeń w połowie drugiego roku musiała zaciążyć. Prawdopodobnie teraz będzie miała tylko pod górkę, uwiązana do małego gówniaka. To nie moja broszka, ale mam nadzieję, że tatuś dziecka nie spierdoli…

56
23
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Uczucie jakiego nie znałem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Sam jesteś gówniak, ba nawet gówniarz. Zjebałeś, to po chuj te pretensje i ocena czego ona chce, co straciła. Może dobrze, że nie Twoje, bo bawiłbyś „gówniaka”.

    14

    4
    Odpowiedz
  3. A ja miałem na odwrót. Wracam na święta do rodzinnej wsi, idę do baru – a tam moja była. Patrzę na nią i widzę, że twarz ma taką jakby trochę poobijaną. Siadamy razem ze starym towarzystwem, słucham co ma do powiedzenia – ma już dwójkę dzieci w wieku dwudziestu ośmiu lat. Słucham dalej – okazuje się, że ten jej facet dla którego mnie zostawiła to pracuje tylko na czarno i chla na umór. Nie do końca z tego jestem dumny, ale na sercu to mi się ciepło zrobiło…

    17

    4
    Odpowiedz
  4. OK, jesteś typ z prawidłowym podejściem.

    2

    2
    Odpowiedz
  5. Zazdrościsz że to nie Ty ją zapłodniłeś, to normalne uczucie u samca, który widzi że ktoś inny zrobił bachora jego loszce.

    10

    3
    Odpowiedz
  6. Ciesz się, ja bym z decybelami wysrańca od których pękają bębenki nie wytrzymał. No i większe obciążenie finansowe = mniej wolności.

    5

    5
    Odpowiedz
  7. „Żony nie szukaj, po prostu ruchaj.”

    7

    5
    Odpowiedz
  8. Nic sobie nie skopała. Wiedziała że z tobą miałaby spierdolone życie więc poszła do innego. I słusznie. Teraz z nim ma życie jak w bajce i jest szczęśliwa. I niech tak dalej trzyma.

    11

    6
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, dostanie 500+ i żyć nie umierać

      11

      2
      Odpowiedz
      1. Rozbroiłeś mnie koleszko xd

        3

        1
        Odpowiedz
  9. Równie dobrze mogła wpaść z Tobą podczas trwania waszego związku. Wtedy to by nie była puszczalska i nie zmarnowałaby sobie życia czyż nie? „dobrze jej tak”, tym tekstem udowodniłeś że jesteś kurwa nie wartym jej gówniarzem. Nie jesteś ani trochę lepszy od jej chłopaka ani od niej samej

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Brawo. Już Cię kocham 🙂

      3

      0
      Odpowiedz

Zmiana klimatu

Globalne ocieplenie eh? Niezmiernie wkurwiają mnie ci wszyscy specjaliści i naukowcy oderwani od pługa, albo zjadacze rozumów prosto z gimnazjum, którym dedykuję tą chujnię. Pod każdym artykułem na WP czy innym bądź co bądź niskolotnym serwisie wiadomości w internecie zawsze wypowiadają się ci eksperci i co najgorsze jest ich zawsze najwięcej. Chuj że nie przeczytał ani jednej książki albo artykułu naukowego w tym temacie (no tak, bo przecież to dzieło tych przekupionych i zakonspirowanych pseudonaukowców z NASA), ale i tak wie najlepiej. Obalił cały świat naukowy swoim geniuszem, domysłami i dowodami bazowanymi na prawach fizyki z podręcznika do podstawówki. Na przykład że wulkan taki jak ostatnio wybuchł na Islandii kilka lat temu produkuje więcej CO2 niż ludzie przez wieki. Czy ten brudny skurwiel sprawdził dane dotyczące tego małej wielkości wybuchu? A jeżeli już, to czy uwierzy w pomiary i obliczenia (no bo przecież jak można obliczyć ile wulkan produkuje gazów-to niemożliwe!). Albo czy on wie co to są aerozole, które odbijają promienie słoneczne (czytaj efekt albedo) i kompensują ilość wywołanego CO2 poprzez takie schładzanie? Właśnie w średniowieczu mini epoka lodowcowa mogła być spowodowana wybuchem większego wulkanu. Kolejna sprawa – „wrzuć lód do szklanki i poziom wody po roztopieniu się obniży- więc jak oni mogą nas, mądre społeczeństwo, brać za idiotów i wmawiać że po stopnieniu Antarktydy poziom w oceanach się podniesie o ileś tam metrów”. No kurwa podniesie, bo Antarktyda to kontynent, czyli ląd, czyli lód na lądzie. Kilka kilometrów grubości tego lodu to ogromny ciężar który naciska na ląd, a jak się stopi to ten ląd zostanie odsłonięty i „odciśnięty”, powodując jego podwyższenie przez co poziom wody się podniesie. Inny „argument” to to że intensywność promieniowania na Słońcu się zmienia i są cykle Milankovica. Ok są ale czy ty to pojmujesz, czy tylko jakiś inny mądry kretyn ci to powiedział? Cykl Milankovicia to około 400 tyś lat a nie 200 lat, czyli mniej więcej tyle ile minęło od czasów Rewolucji Przemysłowej czyli wzmożonej produkcji wszystkiego a co za tym idzie produkcji CO2. Zmiana natężenia promieniowania słonecznego wywołana przez Cykl Milankovicia spowoduje obniżenie temperatury o 0.01 stopnia w XXI wieku, a o 5 stopni przez następne 60 tyś lat. Najlepszym argumentem anty-spiskowców jest to że w Polsce tego czy tamtego roku zima była okrutnie mroźna. I pierdolą o globalnym ociepleniu, no nie? Lol kurwa, jak globalne to globalne muchojadzie a nie lokalne. Zmiana klimatu a nie pogody, kurwa! W Europie Wschodniej zimy mogą być coraz zimniejsze, ale w innych częściach świata będzie coraz goręcej. Klimat to kompleksowy system na poznanie którego ludzie poświęcają całe życie i piszą książki, raporty naukowe, robią badania mając nadzieję że wyjaśnią sprawę, ale czy im, tym super inteligentnym znawcom chce się czytać? To chuj że jest coś takiego jak International Panel on Climate Change, że nie istnieje żaden liczący się na świecie uniwersytet który by się nie zgadzał z IPCC (ale nie ze strachu przed utratą prestiżu ale z braku argumentów), że ci „sceptycy” zmiany klimatu to zaledwie kilkoro małego kalibru naukowców, którzy dostali niezły szmal od koncernów naftowych za namieszanie szarym ludzikom w głowach. Lepiej powymyślać, podomyślać się, powkurwiać, co nie? Kij wam w oko tępe chamy.

35
24
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Zmiana klimatu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A Pan twój, Mesio, powiada ci, że pierdolisz, patałachu. Zmiany klimatu są cykliczne (i nikt nie powiedział, co jest jedynie słusznym stanem rzeczy -obie rzeczy -ocieplenie i ochłodzenie- mają zaś swoje plusy i minusy) i to jest rzecz udowodniona, a z faktami się nie dyskutuje, bo wychodzi się na debila.

    Walka ze zmianami klimatu -w formie takiej, jaką widzimy odkąd stało się to „modne”- zaś jest bezcelowa, za to kupa cwaniaków kosi szmal na frajerach, którym wciska „walkę z ociepleniem klimatu”. Panu twojemu nie chce się specjalnie rozpisywać, bo do ciebie głąbie, nie dotrze, ale o paru rzeczach wspomni, bowiem, w swej krucjacie, nabredziłeś sporo.

    Twierdzisz np., patałachu, że istnieje coś takiego jak „aerozole, które odbijają promienie słoneczne (czytaj efekt albedo) i kompensują ilość wywołanego CO2 poprzez takie schładzanie?”. No dobrze, istnieją. Tylko przykład twój jest z dupy wzięty (tak to jest, jak jeden patałach, który do pięciu ledwo zliczyć potrafi, innych patałachów chce uczyć; won, robaki nędzne, na taśmę, a nie zajmować się czymś, do czego stworzeni nie jesteście). Dlaczego? Ano dlatego, że wygodnie sobie założyłeś, że „negatywne” skutki erupcji wulkanu załatwiają aerozole. Ale oczywiście emisji CO2 przez cywilizację ludzką wspomniane aerozole nie mogą skompensować, tak? A to jedno CO2 się różni od drugiego CO2??? Ciekawe… Jakiegoś Nobla chyba powinieneś dostać.

    Idźmy dalej…

    „No kurwa podniesie, bo Antarktyda to kontynent, czyli ląd, czyli lód na lądzie.”

    No widzisz, patałachu, nie tak. 😛
    Antarktyda -kontynent- jest dużo mniejsza niż to, co widzisz na mapie. Dlaczego? Bo część z tego, co widzisz na mapie, to lód, pod którym NIE MA gruntu. I, tak BTW, cyklicznie się on roztapiał. Na Antarktydzie jeszcze bardzo niedawno (w skali geologicznej, bo to jednak było ze 3 mln lat temu) drzewa rosły. I świat się nie zawalił, choć oczywiście miało to pewien wpływ na to jak wyglądał.
    I stopienie lodu antarktycznego (czy dowolnego innego nie powoduje podniesienia się poziomu wód poprzez podniesienie się wcześniej „uciskanego” lodem lądu. Po prostu, powstała z lodu woda, spływa do oceanów, powodując podniesienie się ich poziomu. Jeśli ruszysz łbem, to zrozumiesz dlaczego. Otóż lód „pływa”. Tylko jego część, ze względu na ciężar ciała stałego, jest zanurzona w wodzie. Reszta pływa po powierzchni. Ciężar lodu powoduje podniesienie się poziomu wody. Gdy się roztopi, poziom wody nie opadnie a jeszcze się podniesie. Bo, po pierwsze, do tego, co było zanurzone, dojdzie to, co pływało po powierzchni. Po drugie, gęstość wody jest większa niż gęstość lodu. Po trzecie w końcu, do roztopionego lodu, znajdującego się na oceanach, dojdzie lód spływający z Antarktydy-„kontynentu właściwego”. I to wszystko do kupy wzięte spowoduje podniesienie się poziomu oceanów, a nie to, że ląd „odetchnie”, bo nie będzie przyciśnięty lodem.

    „Właśnie w średniowieczu mini epoka lodowcowa mogła być spowodowana wybuchem większego wulkanu.”

    Nie, patałachu. Po pierwsze, nie „mini epoka lodowcowa”, tylko „mała epoka lodowa”. Po drugie, nie w średniowieczu, tylko od XVI do XX wieku. W średniowieczu były „tropiki”. Po trzecie, to, chyba po raz pierwszy w historii, nie „wina” wulkanu tylko człowieka. A ściślej mówiąc niejakiego Kolumba. Tak, tak, patałachu… 🙂 Tego od „odkrycia Ameryki”. Pan już ci naświetla, dlaczego.

    Otóż. Zanim nastąpiła wspomniana „mała epoka lodowa”, późne średniowiecze doświadczyło upałów nieznanych wcześniej człowiekowi. To było tzw. „średniowieczne optimum klimatyczne” i trwało z 500 lat, dopóki Krzysiowi nie zachciało się ruszyć dupy za ocean. Czemu było tak ciepło? Ano przez Indian obu Ameryk.
    Wbrew temu, czego uczą w szkołach, i wbrew wizerunkowi Indian, jaki utrwalił się w stereotypach, czasy „prekolumbijskie” wyglądały w obu Amerykach inaczej niż wiedza powszechna o tym mówi. Po pierwsze, żyło tam znacznie więcej ludzi, niż powszechnie się uznawało. 20-krotnie więcej (były tam miasta liczące więcej niż największe miasta w ówczesnej Europie, a tubylcy żyli dostatniej niż zacofani przez kościelne zabobony (religia to największa zbrodnia jaką, na własne nieszczęście, człowiek wymyślił) ludzie na lichym kawałku świata Europą zwanym). Po drugie, Indianie solidnie modyfikowali krajobraz. Owszem, starali się „szanować Matkę Ziemię” i żyli z nią we względnej zgodzie (wiele można by się było od nich nauczyć i to nawet dzisiaj), ale swoje także mieli za uszami. Jedną z czynności, do której byli zmuszeni, było karczowanie lasów. Czym większa była populacja, tym więcej lasów szło pod toporek. A wtedy to była rzeczywiście harówka, bo z braku stali, cięło się takie drzewko z tydzień po 12 godzin dziennie, więc Indianie -ludzie, było nie było, niegłupi- wpadli na pomysł posłużenia się ogniem. Poszło szybciej (Pan twój nie musi mówić, co się dodatkowo, jako efekt uboczny wypalania, dostało do atmosfery, nie?). Wycięcie i wypalenie lasów na skalę dwóch kontynentów (aczkolwiek mniejsze niż obecnie) spowodowało wzrost CO2 w atmosferze. To ociepliło klimat (albo samo to, albo przyczyniło się do małego efektu „kuli śnieżnej” i zainicjowało wydzielanie się CO2 z innych miejsc -z lodu na biegunach i z oceanów, w których zmagazynowane jest 96% CO2). W efekcie Europa to były „tropiki”. Na północy było jak w Hiszpanii. W Hiszpanii było jak w Afryce. I byłoby tak dalej, a temperatura wesoło by rosła, gdyby nie Krzyś. Krzyś i jego kumple zawieźli Indianom w podarku choroby. Te, w ciągu jednego pokolenia (dlaczego, to inny temat), wybiły 95% indiańskiej populacji (i tylko to pozwoliło Europie podbić Ameryki). Skutkiem było całkowite załamanie się indiańskiej cywilizacji (to, co znamy z historii, książek i filmów, to tylko popłuczyny po niej i to często wypaczone). Tym samym wyrąb i wypalanie lasów nagle się urwało. Na dwóch kontynentach jednocześnie. Odrodzenie się lasów spowodowało powrót klimatu do momentu sprzed kolonizacji ludzkiej obu Ameryk, jakieś 40 000 lat wcześniej. Skutkiem był gigantyczny spadek temperatur, znany jako „mała epoka lodowa”, kiedy po Bałtyku jeździło się saniami do Szwecji. Cyrk zaczął się od nowa w momencie rewolucji przemysłowej, gdy Ameryki, głownie Północna, znów się zaludniły, nastąpił wyrąb tamtejszych lasów i emisje z kominów fabryk na całym świecie. I trwa do dziś, choć nie walimy w atmosferę tyle co niegdyś (czy też raczej: co byśmy walili, gdyby nie nowe technologie).

    Anyway. Tak czy inaczej, ze zmianami klimatu nie ma sensu walczyć. Po pierwsze, mają miejsce ciągle, choć bez aktywności ludzkiej jest to znacznie bardziej rozłożone w czasie. Po drugie, nie da się wyeliminować naszego wpływu na niego. Po trzecie, nie jesteśmy też w stanie klimatu kontrolować. Teoretycznie (do czego zresztą się przymierzamy) można by np. zalesić pustynie. W praktyce to także będzie miało efekty uboczne, bo np. lasy Amazonki są „naturalnie” zasilane piaskami Sahary. Bez nich nie będą tak bujne. A poza tym bez cieplejszego klimatu spora część świata będzie cierpieć z powodu kolejnej epoki lodowej (chcesz mieć w Cebulandii klimacik jak za rosyjskim kołem polarnym?). Czyli nie kijem, to pałką. /Mesio

    PS. Aha, i w tym: „Najlepszym argumentem anty-spiskowców jest to że w Polsce tego czy tamtego roku zima była okrutnie mroźna. I pierdolą o globalnym ociepleniu, no nie? Lol kurwa, jak globalne to globalne muchojadzie a nie lokalne.”. Też się mylisz. Skoro klimat obejmuje całą Ziemię, to jest ważne, jaki jest w danej jego części, bo podobne rzeczy dzieją się w pozostałych. Vide, mamy od kilku dni bardzo ciepłą pogodę. A w Hiszpanii i Portugalii upały rodem z Sahary. Ergo: nie jesteśmy oderwani od reszty. Tym samym argument o tym, jak jest u nas, ma swoją wagę.

    Natomiast faktem jest, że użycie tego argumentu jako argumentacji przeciwko istnieniu zjawiska ocieplenia klimatu, jest idiotyczne, bowiem właśnie to zjawisko -ocieplenie klimatu- w swych skutkach może prowadzić do chwilowej „anomalii”, jaką są solidne mrozy.

    5

    10
    Odpowiedz
    1. Czy ja pisałem że zmiana klimatu na Ziemi nie jest cykliczna? Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem to zauważyłbyś że pisałem o cyklach Milankowicza.. wiadomo też że ok. 3.5 miliarda lat temu Ziemia wyglądała z kosmosu jak planeta skuta lodem, bo taką była. Ale co ja będę z takim prymitywem dyskutować. Powiem tylko, że Mesio to zwykły biedny kurdupel siedzący przed kompem i piszący głupoty (choć czasem śmieszne), a nie jakiś tam koleś który zarabia „18 tysi netto”. Mesio to największy patałach wśród patałachów, chodząca definicja tego określenia. Mesiu, pisz więcej o fabryce w Łodzi bo w sprawach naukowych wychodzi szydło z worka, czyli kretyn z ciebie.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. „Czy ja pisałem że zmiana klimatu na Ziemi nie jest cykliczna? Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem to zauważyłbyś że pisałem o cyklach Milankowicza..”

        Nie będziesz, Pana swego, patałachu, uczył. 😛

        Przeczytaj jeszcze raz:

        „Zmiany klimatu są cykliczne (i nikt nie powiedział, co jest jedynie słusznym stanem rzeczy -obie rzeczy -ocieplenie i ochłodzenie- mają zaś swoje plusy i minusy)”

        A ponieważ pewnie nadal nie zrozumiałeś słowa pisanego, Pan twój wyłoży ci jak krowie na rowie.

        Otóż Pan twój nie czepia się „cykliczności”. Zwraca zaś uwagę na to, co masz napisane w reszcie cytatu z mądrości Jego, a czego właśnie nie pojmujesz. Bo gdybyś pojmował, to niniejsza chujnia, którą popełniłeś, by cię pierdoliła. A tak, to usiłujesz wszystkich przekonać, „jakie to zło to ocieplenie klimatu” (choć, jak Pan twój zaznaczył, ma ono swe złe strony). Innymi słowy, jesteś takim samym debilem, jak ci z przeciwnej strony barykady, na których naskakujesz (O czym dodatkowo świadczy brak argumentacji a zastąpienie jej żałosnymi próbami obrażenia Pana twojego. Na które Pan twój mógłby odpowiedzieć nasłaniem jego wiernych „Muminków”, gdyby nie to, że nędzna wegetacja twoja to dla ciebie najgorsza kara).

        Załapałeś, co Pan twój, Mesio, ci tutaj zerknąć raczył? No to won do Biedry po jakieś tanie szczochy, żebyś miał czym pałę zalać w kolejny weekend w szczurowisku spędzony, a w poniedziałek rano z powrotem na taśmę. /Mesio

        PS. I Pan twój wystarczająco wyrośniętym jest, żeby bez kompleksów umawiać się z laskami mierzącymi 180 cm wzrostu (i jeśli wątpisz, patałachu, to zadaj sobie pytanie: „Czy Pan mojego życia i śmierci by mnie nie oszukał?”.). Tak więc buda, kundlu, i niech cię skręca z zazdrości, bo widać jakieś kompleksy na tym punkcie masz.
        Zresztą, sądząc po tym jak pierdolisz, to raczej żadna się z tobą nie umówi…

        1

        3
        Odpowiedz
        1. Moja kolejna odpowiedż jest krótka, bo nie mam czasu i jak już mówiłem nie będę dyskutował z kimś kto ma małą wiedzę. Odsyłam więc do lektury, czyli Piątego Szacunkowego Raportu IPCC, http://www.ipcc.ch/report/ar5/wg1/
          Wiesz co to jest plik PDF? Ten plik ma 366 megabajtów i tyle wiedzy na temat zmiany klimatu, że Twój mózg (a raczej przeciążone zwoje nerwowe) nie będzie w stanie tego pomieścić. Natomiast wszystkie odpowiedzi są tam zawarte. Ale! Trzeba rozumieć angielski, najpopularniejszy uniwersalny język na świecie szczególnie jeśli chodzi o komunikację w świecie naukowym bowiem wszystkie poważniejsze artykuły naukowe są publikowane po angielsku. W Holandii, Danii czy innym cywilizowanym kraju byle ćpun i brudas potrafi doskonale tym językiem władać. Nasuwa się więc wątpliwość czy Ty, Mesio znasz angielski w wystarczającym stopniu żeby zrozumieć informacje zawarte w tej lekturze? Wątpię…

          4

          0
          Odpowiedz
          1. Nie spuszczaj się nad tym, że coś tam dukasz w obcym języku, patałachu, bo to żałosne. Pan twój znał dobrze angielski, gdy ty na gówno papu mówiłeś. A lata 80-te to jeszcze były, kiedy to powszechnym był „jedynie słuszny” obcy język, czyli ruski (z którym zresztą Pan twój też miał swego czasu styczność). Co do reszty, to zalinkowany plik jest interesujący, ale Pan twój nie ma czasu się przez niego przebijać przez miesiąc po to tylko, by napisać jakiś byle komentarz na pierwszym z brzegu portalu. Co ponownie sprowadza nas do tego, że z braku argumentów masz tylko te ad personam i zalinkowanie nawet całej biblioteki niczego nie zmienia, jest tylko -wraz z rozpływaniem się ile to ma megabajtów- jeszcze bardziej żałosne, bo to żadna sztuka linkiem rzucić, nawet w chińskim. Inna sprawa ,gdy podaje się, co konkretnie stoi w danym fragmencie źródła za tezą, którą napisałeś, ale obaj wiemy, że tego nie zrobisz, inaczej byś dawno temu to zrobił, albo przynajmniej już w poprzednich postach, odniósłbyś się do tego, co Pan twój wcześniej raczył był napisać. Ergo: nie ma z kim rozmawiać, więc EOT i bujaj się, patałachu, jutro na taśmę. /Mesio PS. Nie ma PS-a.

            1

            2
            Odpowiedz
          2. Mesio przegrałeś, w realnym świecie gdyby Byczywąs usłyszał Waszą kłótnie, to byś niestety został zesłany na taśmę, a nowym prezesem zostałby ten drugi patałach.

            0

            1
            Odpowiedz
  3. Co pan psierdolis?

    1

    5
    Odpowiedz
  4. Idź to powiedz Chińczykom którzy produkują najwięcej wszystkiego w tym CO2. W Unii chyba już wystarczy nam tych wszystkich zakazów i nakazów

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Chinczycy produkuja najwiecej, ale maja najliczniejsza populacje. Na 1 mieszkanca chin przypada tyle CO2 co 0.1 amerykanina. Natomiast chyny mają najwieksze inwestycje w energie odnawialną (nie mowie o atomowej bo to nie jest odnawialna).

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Ty nie jesteś mądrzejszy od nich. Jeśli myślisz że globalne ocieplenie i związane z tym zmiany klimatu nie mają miejsca, to jesteś po prostu głupim imbecylem i ignorantem

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Mogę zapewnić że na ŁWF klimat jest niezmienny. No to chyba nie muszę mówić co masz robić? 300 zlotych w rączkę…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zgodnie z Prawem Archimedesa rozpuszczenie się lodów nie spowoduje podniesienia się poziomu wód. Jednak podniesienie się temperatury spowoduje, że część wód wyparuje. Poziom więc opadnie.

    0

    5
    Odpowiedz
  8. Tak sie sklada ze ten wybuch wulkanu faktycznie uwolnil az takie ilosci CO2. Wiec sam zamknij morde i sprawdz informacje. Dalej nie czytalem twoich nedznych wypocin.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Stary, w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam, dobrze to ująłeś

    5

    2
    Odpowiedz
  10. Noż kurwa zwykły przygłup!!!

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Niektóre kraje się rozwijają i to panów waszych niepokoi dlatego wymyślają pierdyliard zakazów i ograniczeń pod pretekstem ocieplenia klimatu i niszczenia przyrody aby zahamować ich rozwój który mógłby uniemożliwić budowę nowej rzeczywistości

    2

    7
    Odpowiedz

Życie w blokach

Wkurwia mnie jebane życie w blokach. Jak nie jebani sąsiedzi napierdalają muzyką albo chleją, to jakieś bachory drą ryja cały dzień. Okazjonalnie jakiś chuj wierci ściany, bo przecież już 500 dziur w ścianie mu nie wystarcza. A no może jeszcze jebnąć sobie grilla pod oknami albo drzeć japę o 3 w nocy wracając najebanym z imprezy. Do tego jakieś domofony, cuda na kiju, inspekcje typu czy ma pan chuja w dupie i w kominie. Wciskanie ulotek wszędzie gdzie się da. Wystawianie śmieci na klatkach schodowych. Śmierdzące mieszkania, zapachy spod pachy czy papierosów raczące w korytarzach. Powiecie, że mieszkam w jakimś patologicznym bloku i dlatego tak jest. Niestety nie. Mieszkałem w różnych blokach i osiedlach, z racji, że moja praca jest dość ruchoma i zazwyczaj w centrach miast. Zawsze, gdzieś trafi się jakiś zjeb. W tanich mieszkaniach zwykła patologia Seba i Karina normalna rodzina, w nowych wieśniactwo, które dopiero co przyjechało do miasta, a w drogich bogate snoby i banany.
Ja nie mam wyboru, ale jeśli ktokolwiek powie wam, że powinniście mieszkać w bloku, bo coś tam, to wyśmiejcie go.

84
10
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Życie w blokach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W drogich w sensie? Centrum miasta wojewódzkiego? Ja kupuję teraz mieszkanie za 430 tyś z garażem , czy to jest Twoim zdaniem snobizm? Raczej brak wyboru, bo kooorwa wszystko tu jest drogie, jakby to ze złota było…

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Mieszkanie za 430 tys ? człowieku za tą kasę to dom wybudujesz i wiem co mówię, bo za 450 wybudowałem, a właściwie zleciłem budowę firmie gdzie od pierwszego wkopania łopaty po oddanie domu pod klucz upłynęło 10 miesięcy.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. W tv z budowaniem domu zapierdalają w 7 dni a nie kurwa 10 miesięcy.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. 430? Na serio? A ile zarabiasz? Ja celuję w max 130 000, ale wolę bezpiecznie i szybciej spłacić kredyt i celować w coś za 80 000.. chujnia i tyle

      4

      0
      Odpowiedz
      1. mam 65 m2 ale to jest stan developerski i w centrum wrzeszcza- centrum gdańska. Takie są tam ceny 🙁

        3

        0
        Odpowiedz
  3. Jakie to prawdziwe

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Widocznie jestem jakimś szczęśliwcem, bo zawsze mam cichych sąsiadów.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Życie w bloku wkurwia owszem, wiem bo na studiach mieszkałem. Ale powiem Ci, że mieszkając w 2 piętrowym domu teraz i wcześniej tylko ja i moi pojebani rodzice, w małym pustym miasteczku to jest taka cisza że gdy w najdalszym możliwym pokoju od ich wyra mi długopis spadnie czy broń Boże pójdę się odlać do kibla to już po chwili ta stara kurwa (mój ojciec) piłuje ryja „czego tak lomoczesz! 1 w nocy!” kurwa nie mogę nic zrobić, oni nawet słyszą jak odrywam kawałek papieru żeby konia zwalić, a w bloku? Ha, w bloku to normalka, więc luzik, możesz nawet półgłośno muzykę puścić i nikt ci nic nie zrobi. Więc ciesz się że mieszkasz w bloku, bo w domu byś musiał szczać do butelek i walić do skarpetek jak ja teraz muszę robić żeby tych kurew nie obudzić.

    14

    12
    Odpowiedz
    1. To się wyprowadź jak tak Ci źle skończony debilu.

      10

      0
      Odpowiedz
      1. nie mam gdzie. pracować mi się nie chce.

        4

        7
        Odpowiedz
  6. Kupić mieszkanie za 430 tysięcy to trzeba być i d i o t ą do potęgi. Jeszcze pewnie z 60m w jakimś mrowkowcu nowo wybudowanym, czyli tyle ile u mnie salon + taras. Za 430 tysięcy synku to ja bym wybudował 200m dom pod miastem i jeszcze by zostało na Tajlandie z żoną i dzieckiem w 5* hotelu. Nie ma to jak w czerwcu wyjść sobie że śniadaniem do ogrodu posłuchać śpiewu ptaków, a ty co? Z jednej strony srajacy sąsiad, z drugiej najebany. Jak za kare

    14

    6
    Odpowiedz
    1. „Kupić mieszkanie za 430 tysięcy to trzeba być i d i o t ą do potęgi.”

      Takich nie brakuje. 🙂 Pół biedy w dużym mieście, tam przynajmniej łatwiej znaleźć innego debila i mu sprzedać lub wynająć. Ale znam takiego pajaca, „frajera wśród frajerów”, który w średniej wielkości mieście, z lichym ruchem w nieruchomościach, zapłacił za mieszkanie minimum 3 tys za metr (60 m. kw.) i co najmniej 2 tys włożył w kapitalny remont. Wyszło mu drożej niż ceny nowych na rynku, a za tę kasę, to by się pobudował. W zamian ma wyczyszczone konto, pojebanych sąsiadów i gnieździ się z rodziną w trzech ciasnych pokoikach. Frajerów jest wielu.

      5

      6
      Odpowiedz
    2. A gdzie byś ten dom wybudował? Na jakimś wypizdowie. Nie wszyscy chcą mieszkać na wsi!

      10

      5
      Odpowiedz
    3. Tak, ale w Gdańsku ziemie są cholernie drogie, za 300 tyś minimum ,a posarwienie domu drugie tyle lub więcej. Postaw dom w centrum gdańka, albo na jego przedmieściach. Bo to jest finansowo niemożliwe

      6

      0
      Odpowiedz
    4. Jak słyszę tych mądrali od budowy domów to mnie skręca. Po pierwsze przyjmij do wiadomości, że nie każdy chce w domu mieszkać a powodów jest kilka. Pierwszy to lokalizacja w jakimś Pierdziszewie bo tylko tam większość takich jak ty frajerów stać na jakikolwiek grunt. A nie każdy ma w genach przodków, którzy byli kmieciami i chce mieszkać poza miastem. I nie pierdol o śpiewie słowików na tarasie bo częściej tam słychać jebane wioskowe kundle, które jak zacznie jeden to po minucie drą mordy wszystkie we wsi. I tak przez dzień cały wystarczy, że ktoś rowerem przejedzie. Ja jak chcę posłuchać śpiewu ptaków to idę sobie z dzieciakiem do parku ( mam trzy w najbliższej okolicy, pięknie utrzymane i zadbane). I nie muszę zapieprzać z kosiarką czy pierdolić się z chwastami bo robi to za mnie zieleń miejska. Sprawa kolejna – po zmroku w takich miejscach jak twoje zazwyczaj jest ciemno jak w dupie a ja nie po to żyję w XXI wieku żebym nie miał normalnie zelektryfikowanych ulic. Kto nie wierzy niech sprawdzi, wyjedźcie wieczorem kawałek za miasto. Twój 60 metrowy salon też mam w dupie bo co niby miałbym w nim robić? Jeździć na wrotkach? Zrozum człowieku, że nie każdy traktuje swoje miejsce zamieszkania jak jakieś sacrum nad którym się codziennie ślini, wącha kwiatki i słucha ptaszków jedząc jajka na tarasie. Ludzie cenią sobie bliskość restauracji, kin, teatrów, galerii, sklepów do których mają rzut beretem, lubią po prostu atmosferę wielkiego miasta i dlatego kupują mieszkania w centrum nawet kosztem metrażu, ceny czy twoich słowików. Cenią sobie to, że dzieci wychodzą same do szkoły i po 10 minutach siedzą bezpieczne w szkolnej ławce, mają blisko na zajęcia pozaszkolne, do kolegów i nie muszą być całe dnie wszędzie dowożone bo nie mają czym i jak dojechać. To jest po prostu inny model życia. A ostatecznie zawsze mogą kupić sobie kawałek działki za miastem aby mieć gdzie spędzić weekend jak będą mieli akurat ochotę i będzie pogoda. O zimie nie wspomnę bo ja bym się chyba zastrzelił zimą na jakimś zadupiu. I na koniec sprawa czysto finansowa. Z moich obserwacji wynika, a też kupiłem mieszkanie ( z garażem podziemnym do którego nie muszę odśnieżać dojazdu bo robi to za mnie firma porządkowa) w centrum dużego miasta, że inwestycja polegająca na budowie domu na prowincji jest marna. Ciężko jest taki dom sprzedać a w życiu różnie bywa. Środki wyłożone na jego budowę i wykończenie nie zwrócą się z całą pewnością. Nie wiem jaki w ogóle jest sens stawiać dom za miastem bo jest tam masa domów do sprzedaży a ceny można negocjować bardzo nisko. Tak to już jest, że wszystko ma taką wartość ile ktoś chce za to zapłacić. Natomiast grunty i mieszkania w centrach dużych miast cały czas powoli drożeją. Wiąże się to min z tym, że duże miasta cały czas inwestują w nowoczesną infrastrukturę i takie miejsca stają się po prostu coraz bardziej nowoczesne i atrakcyjne. Także jedź kolego do tej Tajlandii i przemyśl sobie to wszystko zanim zaczniesz udzielać komuś swoich uniwersalnych rad.

      17

      8
      Odpowiedz
      1. 100% racja, ja mieszkam w małej mieścinie na skraju miasta i tam są dzielnice domków jednorodzinnych. I dużo tam ma szyldów na sprzedaż, nawet te nowo wybudowane. Co mi po domu na zadupiu, z dala od wszystkiego, skoro będę musiała przeznaczać połowę wypłaty na dojazdy do zewsząd? Co mi po dużym metrażu, skoro będę się na takim zadupiu zwyczajnie nudzić? Już wolę zapłacić ciężkie pieniądze na klitkę w cetrum miasta wojewódzkiego, gdzie jest łatwo o pracę, i ma się dostęp praktycznie do wszystkich typów usług? Do tego rozrywki i spontaniczne wypady kiedy mam ochotę. Ani trochę nie żałuję decyzji o kupnie mieszkania w centrum za 500 tyś

        6

        3
        Odpowiedz
      2. „Pierwszy to lokalizacja w jakimś Pierdziszewie bo tylko tam większość takich jak ty frajerów stać na jakikolwiek grunt.”

        No na przykład Gudzowaty 😀 co mieszkał w Wólce Węglowej pod Warszawą, małej wsi z autobusem co godzinę 😀

        3

        1
        Odpowiedz
    5. Mieszkanie w bloku a mieszkanie w domu to dwie diametralnie różne sprawy. Żeby mieszkac w domu trzeba umieć trzymać szpadel i siekierę w łapie, a nie być wymuskanym lalusiem co się boi ubrudzic łapki. Dom to pozeracz czasu i pieniędzy. Ale za to nie masz sąsiadów za ścianą, masz ogródek i taras. W bloku przychodzisz, zjadasz obiad i zasiadasz przed tv czy innym fb i masz wszystko w d… nie zastanawiasz sie skąd bierze się ciepła woda w kranie, ciepłe grzejniki i dlaczego brama się nie domyka. Luz. A że sąsiad drze ryja? Coś za coś. Wkurwiaja mnie ludzie, którzy idealizują mieszkanie w domu i to na wsi.

      11

      2
      Odpowiedz
  7. Całą resztę rozumiem. Co do dzieci, módl się żebyś ich nie miał :> Dzieci to fajna sprawa, fakt zapierdol, ale uśmiech wynagradza wszystko. To, że krzyczą hmmm to zależy, emocje z dzieciaków jakoś muszą zejść, pomijam już dzieci w wieku podstawówki, które drą ryja, bo są debilami. Pozdrawiam.
    Uciekłem z wioski do miasta, wykańcza mnie każdy dzień, ale generalnie i w bloku i w kamienicy sąsiadów mam w miarę. Owszem dźwięki mimo wszystko dochodzą do mnie, co osobiście wkurwia, ale cóż, jak floty mało, to musiałem brać co było 😉 Dałbym wszystko, żeby wrócić na wieś, ale żona nie chce… proza życia. Może kiedyś jej się odwidzi, albo żonę zmienię hehe 😉

    3

    5
    Odpowiedz
  8. Postaw sobie szałas w lesie albo wynajmij sobie pomieszczenie w piwnicy to będziesz miał spokój.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Gdybyś zarabiał grube tysie netto (wy już wiecie, ile, patałachy; nic tak dobrze plebs nie liczy jak cudzą kasę :P) i pomykał ulicami Łodzi mesiem (W212), to nie miałbyś takich problemów… A tak to skazany jesteś na jakiś mrówkowiec, czy inne szczurowisko. I ciesz się, dziękując swojej urojonej bozi, bo mogłeś trafić gdzieś do slamsów latynoamerykańskich lub zdychać na HIV w jakiejś dziurze na Czarnym Lądzie. A jak ci nie pasuje, niewdzięczny lumpenproletariacie, to trzy stówki w łapę, CV w zęby… Resztę śpiewki znasz, prawda? /Mesio
    PS. A pozostając w temacie…
    https://www.youtube.com/watch?v=IE8ER2bobIc
    😉

    6

    7
    Odpowiedz
    1. A spierdalaj fałszywa podszywko!

      1

      6
      Odpowiedz
  10. A najpiękniej jest na parterze, gdy chcesz wyjść na balkon np. ściągnąć pranie a jakiś chuj z góry -menda niewychowana, trzepie Ci dywan na łeb. Noż kurwa trzepak ma pod blokiem ale nie – koniecznie swoje obcięte pazury, syf, i gnój musi na Twój balkon strzepać bo mu się dupy nie chce ruszyć na dół. Dobrze, że jeszcze wora nie trzepie bo wtedy tylko się pochlastać pozostaje i tyle w temacie.

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Miasto to dżungla w której łatwo zgubić człowieczeństwo i zostać krwiożercza bestią i prymitywną istotą nielepszą od ameby i dlatego aby jak największa ilośc ludzi straciła bezpowrotnie ludzką twarz i stała się żałosną jego imitacją spędza się ich jak największą ilość do miast i na tą potrzebę też zwiększa się urbanizacje betonując kolejny skrawek przyrody co jest równoznaczne z zabójstwem w człowieku jego duszy i istoty bytu bo człowiek to część przyrody,jej element bez którego nie będzie w stanie przetrwać i jeżeli kolejny skrawek lasu,łąki i pola zostanie zalany betonem to zalane betonem zostanie również wnętrze człowieka,i cóż taki betony posąg tyle że chodzący będzie wart.

    18

    2
    Odpowiedz
    1. Co bierzesz i gdzie to kupić?

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Wolisz mieszkac w normalnym domu tylko zobacz ze co roku musisz pociac drzewo na całą zime i przezucic pare ton wegla i rozpalac codziennie w piecu, odsnieżać podwórko. A latem kosic trawe itp. A w bloku tego niemasz i zyje sie wygodniej. Wracasz z roboty i niemusisz nic robic wiecej.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Złoooo! Całe szczęście, że mieszkam w Zachodnich Niemczech i tu zasady tak zwanego miru domowego są w pełni respektowane i z sąsiadami żyjemy super. Żadnych hałasów w porze popołudniowej drzemki, absolutny brak wiercenia. czy napierdalania czymkolwiek w niedzielę. Deutschland FTW!

    11

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś kupą gówna i nierobem, i dlatego tak masz.

    0

    4
    Odpowiedz
  15. Wybuduj lub kup dom i wyprowadź się, w czym problem?:)

    0

    2
    Odpowiedz
  16. moja siostra mieszka w bloku i nie narzeka. choć zanim dostała dobrą pracę, to na czynsz jej nie starczało. ja za to mam 'dom’ ale wygląda jak barak, nikomu oprócz taty nie chce się w zimie podkładać rano do pieca który jest w garażu na dole, więc mam utrudnienie z uprawianiem sportu bo nie zawsze jest ciepła woda by się umyć. ogólnie zimno mi w zimie i są grzyby na ścianach

    2

    2
    Odpowiedz

Rasa ludzka

Nic to, że mam rozciety palec i w opatrunku nadal krew z niego leci, napiszę tą chujnię bo zostałem zainspirowany artykułem o wujku Stalinie. Wiemy ile lat ma Wszechświat (13.8 miliarda), nasza planeta (4.54 miliarda), wiemy o dokładnej długosci najmniejszej praktycznej jednostki miary (1.61 * 10^-35 metra), odkryty został Higgs Boson (chociaż trzeba być dobrym fizykiem żeby w pełni zrozumieć o co w tym chodzi), mamy internet, pornosy, Family Guy, kompozycje Vivaldiego i black metal, można kupić Jacka Danielsa w Tesco, znamy mapę świata i ćwierć kosmosu i tak dalej, a więc mamy w chuj dużo wiedzy i ciekawych rzeczy, a ile jeszcze jest do poznania. A z drugiej strony mamy miliard ludzi na swiecie którzy nie mają dostępu do czystej wody pitnej więc piją syf albo nic nie piją. Dzieci w Bangladeszu nurkują w odpady chromowe garbarni w poszukiwaniu fantów (rak w wieku 12 lat). Chinole obdzierają żywe hodowlane zwierzęta z futer i sprzedają w Europie. ISIS zakopuje w ziemi żywe dzieci i kobiety jeżeli pochodzą z plemion pogańskich (albo je gwałcą a potem zakopują). W Azji niektóre restauracje gotują psy na żywca, bo wtedy mięso nasączone adrenaliną „lepiej smakuje”. W 2015 świat wydał 1,56 biliona$, tj. 1560 miliardów lub 1 560 000 milionów na budżety obronne – za tą kasę nikt nie cierpiał by głodu i za kilkanaście lat wspólnie zbudowalibyśmy prawdziwego Star Treka. Ale po co! Czym większy skurwiel i patol, tym wyższa jego władza jak w przypadku Stalina czy Hitlera, nadana im przez tych samych ludzi których potem oni uśmiercili na różne sposoby (na przykładzie oddanego przyjaciela Hitlera, Erwina Rommla albo ogólnie narodu niemieckiego – Hitler bowiem nakazał walczyć do ostatniego Niemca). Oczywiście znajdzie się tu jakiś procent który powie że Hitler był mądry i taaki fajny, nieprawdaż? Bo ten procent należy do tych samych zasranych owieczek które idą z uśmiechem przez maszynkę do mięsa. Dlaczego zamiast tych kurwiszonów nie można było wystawić takiego Einsteina na dyktatora Niemiec? Albo kogokolwiek z poczuciem humoru i poczuciem moralności. Chuj tam, to był XX wiek, ludziom się poprzewracało od rewolucji przemysłowej ale nie potrafię zrozumieć dlaczego tak jest nadal, teraz, w XXI wieku. Mamy kilka krajów które posiadają taki arsenał atomowy że rozsadziłby naszą planetę na asteroidy o powierzchni boiska do piłki nożnej. Czasami myślę, że tak byłoby lepiej.

64
14
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Rasa ludzka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zawsze mnie zastanawia o co chodzi z tym argumentem, że mamy XXI wiek. No jest, potem będzie XXII, XXIII itd. i co z tego? Ten XXI wiek to jest jakiś wiek ostateczny, czas najwyższego oświecenia czy co? To tak na marginesie.
    A co do twojego pytania: powiem krótko, i na temat. Ludzie to idioci, tyle. Nie mniej, nie więcej. Ha, co więcej każdy z nich uważa się za inteligentnego i mówi, że reszta ludzi to idioci. Dobre, nie?
    Żeby było śmieszniej, w komentarzach tutaj pewnie ktoś napisze coś o tym, jaka to ludzkość jest głupia, choć pewnie w życiu nie miał głębszej refleksji niż „co dzisiaj na obiad”. Ktoś inny zaplusuje ten komentarz, choć w zasadzie sam jest częścią tej głupiej ludzkości. I tak to się kręci – miliardy jednostek tworzących szarą masę twierdzi, że cała reszta to idioci.
    Są też religie. Są ludzie, którzy uważają się za wierzących. Kochają Boga, miłują bliźniego, nikomu by krzywdy nie zrobili i potępiają przemoc. Ale wystarczy, że tym samym ludziom powie się, że jest wojna. Pójdą zabijać zupełnie obcych sobie ludzi z zimną krwią, jednocześnie się modląc, a „duchowni” będę poświęcać ich broń by szli zabijać w imię Boże. Muszę jeszcze coś dodawać?
    A wystarczyłoby się zastanowić czy to, co nam się wmawia od dziecka nie jest aby przypadkiem bez sensu…

    27

    2
    Odpowiedz
  3. No i chuj. Tak było jest i będzie. Następny znudzony pizduś z „problemami”. Zajmij się swoim życiem, albo idź ponurkuj w tych odpadach chromowych z garbarni, to nie będziesz miał czasu myśleć o gównie i wypisywać gówna na tematy wszystkim znane.

    6

    23
    Odpowiedz
    1. najlepszy temat na chujni od pół roku,a Ty kup spankandoo leszczu

      17

      3
      Odpowiedz
    2. Morda,śmieciu.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Chcesz wiedzieć dlaczego to sie tak wszystko stało, i dzieje sie dalej? Poczytaj o Niebocentryźmie, Mariusz Szczytyński. Oni dokładnie opowiada co po co i dlaczego. Ten facet całkowicie wyjaśnił już dużo rzeczy, i wyjaśnia dalej. Wtedy sie dowiesz po co ten cały jebany cyrk na świecie. Zmienisz pogląd całkowicie, no chyba że nie chcesz przyjąć tego do wiadomości, ale to już twoja sprawa i twoja wola. Ja tylko tu podpowiadam. Pozdro

    1

    9
    Odpowiedz
  5. Pierdolisz głupoty. Ta empatia kiedyś doprowadzi do ogromnej klęski humanitarnej. Od czasów gdy biali wynieśli się z Afryki i części krajów azjatyckich, wszystko co tam zostawili, całą infrastrukturę, umiejętności i wiedzę rozpierdolili tubylcy. Zaczęły się głody i narzekanie że nie ma już białych którzy wyjechali, zostali wywłaszczeni lub zamordowani za posiadanie farm, jak w Zimbabwe czy Afryce Południowej. Oczywiście naiwni Europejczycy i Amerykanie zaczęli im wysyłać pomoc humanitarną, ale zamiast nauczyć się jak korzystać z wędki, uzależnili się od ryby i namnożyli jak karaluchy. Teraz wyobraź sobie co by się stało jakby białej cywilizacji zabrakło: cały ten nadmiar ludzi pochodzący z nadwyżki w postaci pomocy wymrze z głodu. Znając życie pewnie ilość ofiar przekroczy ilość ofiar komunizmu.
    A szansa na to jest bo Europa Zachodnia podcina sobie żyły importując miliony dzikusów z nadzieją że będą mieli tanią siłę roboczą. Problem tylko w tym że te dzikusy przyjeżdżają tu żerować na socjalu, rozprzestrzeniają swoją gównianą kulturę, gwałcą, kradną i ogólnie uprzykrzają życie innym. Sami między sobą też się napierdalają. Zresztą nie dziwię im się że nie chcą się asymilować. Kto by chciał być częścią kultury która patrzy wszystkim na języki co by kogoś czarnuchem nie nazwać, karze za to swoich własnych obywateli, biadoli jacy my to źli jesteśmy w sumie tylko za bycie białymi (mimo że np taka Polska nic nikomu nie zrobiła, a tacy Brytyjczycy mając swoje imperium napierdalali dosłownie wszystkich żeby znieść niewolnictwo, bo oczywiście dla Afrykańczyków i Arabów niewolnictwo było jednym z lepszych biznesów. Teraz natomiast najwięcej się krzyczy właśnie na białych za niewolnictwo) i zabiera im pieniądze by dawać pijawkom zza granicy. Ci też mnożą się jak karaluchy i niedługo nawet karabinów nie będą musieli sprowadzać. Zwyczajnie przegłosują ludzi w takiej Szwecji, Niemczech czy Francji za kilkadziesiąt lat.
    Nawet ci mniej agresywni jak np Indianie też przyczyniają się do upadku bo mimo że nie mordują to nepotyzm u nich ogromny. Dorwie się taki do kierowniczego stanowiska i zaraz zobaczysz jak zacznie zatrudniać tylko swoich, bez względu na kwalifiacje. A jak to się kończy wie każdy kto widział kod indiańskich programistów. Zresztą to jeden z powodów dlaczego jakość produktów wielu firm programistycznych w ostatnich lata pikuje w dół: zatrudnia się niekompetentnych debili byleby była norma rasowa utrzymana, lub zwyczajnie z chciwości, bo będą pracować za przysłowiową miskę ryżu.

    W sumie poza Europejczykami i Amerykanami (którzy też zresztą wywodzą się z kolonizatorów europejskich) jedynie Azjaci wschodni jak Chińczycy, Japończycy czy Koreańczycy mają jakieś porządne cywilizacje z którymi można robić jakieś w miarę uczciwe interesy. Całą resztę należałoby zostawić samym sobie żeby się ogarnęli i stworzyli jakąś porządną cywilizację, albo zginęli jak dzikusy szturmując granice potężnych państw i spotykając się z zaawansowaną technologią. Na pewno wyszłoby to lepiej zarówno nam jak i im.
    A że w takich chinach czy gdzie zarzyna się psy? U nas masowo zarzyna się świnie, bydło, faszeruje się kurczaki chemią a potem wrzuca się je na żywca z taśmy automatycznej wprost do miksera czy innej szatkownicy. Z tą myślą te zwierzęta zostały wyhodowane, a przemysł w ustroju kapitalistycznym ceni głównie zysk. Nikt nie będzie się rozczulał żeby podłączać pojedynczo krowy do przewodów elektrycznych i razić je w taki sposób by padły bez bólu, czy je usypiać. Jest to zwyczajnie dla nich nieopłacalne zarówno ze względu na koszta jak i czas. I tu nie ma nic dziwnego, bo na całym świecie zarzyna się zwierzęta specjalnie się nad nimi nie rozczulając. Pooglądaj sobie jak np Arabowie podrzynają wielbłądowi gardło i patrzą jak się zwierze rzuca i powoli wykrwawia. Albo jak myśliwi na całej ziemi łapiąc królika w pułapkę duszą go lub skręcają mu kark gołymi rekami. Czy może rusza Cię że to akurat psy zabijają? No cóż, w niektórych kulturach to krowa jest święta. Pająków i myszy jak Ci się do domu włamią Ci pewnie nie szkoda, co? Dlaczego? Mysz czy szczur to nawet ssaki są i są ludzie którzy je trzymają jako zwierzątka domowe!

    Ludzie z cywilizacji zachodniej muszą zwyczajnie zrozumieć że ich wymyślone prawa nie obowiązują wszędzie, i są jedynie wymysłem, umowa społeczną której można przestrzegać lub nie. Tak naprawdę wszystko sprowadza się do siły. Jaki jest sens prawa jeśli nie masz siły by je poprzeć i ukarać tego kto je złamie? Ja wiem że hippisi i przeróżne odłamy dzisiejszych lewaków marzą o równości, pokoju i wielkich orgiach, ale rzeczywistość pokazuje że tak się nie da. Na pewno nie dziś. Różnice między ludźmi są za wielkie, a natury się nie przeskoczy. Ktoś może powiedzieć że rozbrójmy się, w Europie już wojen nie będzie bo cywilizowani jesteśmy, ale prawda jest taka że ludzi trzymają się w szachu i panuje pokój głównie z powodu zbrojeń. Przecież przykładowo gdyby taka Rosja oficjalnie wkroczyła wojskiem do jakiegoś państwa od razu cały zachód krzyczałby o agresji i może nawet doszłoby do konfliktu. A Rosja mimo jednej z najlepszych armii nie da rady gdy rzuci się na nią de facto pół świata. Ruscy dobrze o tym wiedzą dlatego dalej będą prowadzone takie podchody jak z Krymem czy w Syrii. Gdy Amerykanie najeżdżali na kraje arabskie bezprawnie to też szukali wymówek jak jakaś broń atomowa czy inna dyktatura. Zresztą nawet gdy się okazało że żadnej broni nie było i wszystko było bezprawne to też się ich mało kto czepiał bo są de facto także jedną z najsilniejszych armii i teoretycznie gospodarek. Tak jak mówiłem: wszystko sprowadza się do siły i to ona niezmiennie decyduje o wszystkim. Jest tak niezmienna jak prawa fizyki.

    To może globalne wzajemne rozbrojenie? Też nierealne. Chociażby dlatego, że istnieją tacy ludzie jak ja, którzy doceniają to co daje nam cywilizacja i w jednolite społeczeństwo i chcą mieć możliwość obrony tego systemu (co prawda w dalszym ciągu mającego wady, ale może z czasem udałoby się coś na nie zaradzić) i naszego systemu wartości. Jeśli sam siebie chcesz rozbroić to proszę bardzo. Ja ci tam nic nie zrobię bo właśnie jedną z wartości jakie wyznaję jest pewna swoboda w decydowaniu o swoim losie, ale jeśli przyjdzie ktoś inny kto nie będzie chciał się rozbroić, a do tego będzie miał zupełnie inny system wartości, jak np islamiści, wtedy albo podporządkowujesz się jemu, albo mnie szukając schronienia od wartości które możesz uznać za gorsze. Może jeśli dostaniesz od życia w dupę, nauczysz się czym jest utopia i dlaczego jest gówno warta, okażesz się godny zaufania to ludzie dzielący ze mną poglądy przyjdą ci z pomocą i może nawet dozbroją byś mógł razem z nimi bronić tychże wartości. Może ci się to nie podobać, ale nikt nie mówił że prawda zawsze będzie słodka.

    25

    3
    Odpowiedz
    1. Za dużo przypuszczeń (nie znasz mnie, czyli autora tej chujni), powinieneś napisać jeszcze jeden komentarz, ale abstrakt tego wyjebanego w pizdu eseju który teraz napisaleś bo nie chce mi sie czytac wiecej niż jednego akapitu.

      2

      14
      Odpowiedz
      1. co to kurwa jest abstrakt…

        1

        1
        Odpowiedz
    2. Indianie to rdzenni mieszkancy ameryki pln. Ty piszesz o hindusach, wiec sprawdz na internecie jak to sie pisze. Mieszkancy indii to pierdolone bydlo hinduskie.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Hindusi to wyznawcy Hinduizmu, a Indyjczycy to mieszkańcy Indii. Jak chcesz pouczać to najpierw sam się naucz patałachu.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. Indyjczycy to mieszkancy Indonezji. W indiach mieszkaja hindusy. Tak jak w Pizdach Duzych mieszkaja pizdzielce. A ty to pewnie z Obdartych Dup na podlasiu wiec obdarciuch.

          1

          2
          Odpowiedz
          1. Nie, ja z obsrańców w Świętokrzyskiem.

            1

            0
            Odpowiedz
      2. Owszem. Mój błąd. Przy okazji zauważyłem jak to teraz czytam, że ogólnie część zdań chujowo brzmi lub zawiera jakieś błędy językowe. No ale trudno się mówi, edytować nie mogę, a płakać nad rozlanym mlekiem nie ma co.

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Drogi ziomeczku, widzę że myślenie to twoja mocna strona, tak się składa że moja też. Jeśli chcesz razem pouzalac się nad losem świata napisz na piotras.1979@o2.pl a i nie jestem żadnym pedrylem!

          Pozdrawiam

          1

          0
          Odpowiedz
          1. Użalanie się nie ma sensu.

            0

            1
            Odpowiedz
    3. Święte słowa. Czy tak trudno jest to dostrzec? Pozdrowienia dla ludzi myślących.

      Btw nieźle uśmiałem się z niebocentryzmu. Polecam na długie zimowe wieczory.

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Nie rusza mnie to że „akurat psy zabijają” tylko podałem taki przykład, bo moim zdaniem jest najdrastyczniejszy. A czy to krowa czy świnia, kurczak czy szczur to dla mnie wszystko jedno – nie powinno się takich pojebanych rzeczy robić typu rytualne zabijanie (wg Islamu) czy to gotowanie na żywca i dlatego jestem weganem. Nie znasz mnie żeby mówić czy dostałem w dupę w życiu czy nie. Nie wierzę też w żadną „utopię” jak próbujesz zgadywać. Po prostu – napisałem taką chujnię bo moim zdaniem jak na XXI wiek świat jest zacofany. Oczywiście, w miarę upływu czasu być może się to zmieni, albo być może nastąpi całkowita zagłada poprzez wojnę nuklearną i wtedy po ustaniu promieniowania wszystko odrodzi się na nowo. Jak wspomniałem, Xiemia ma 4.54 mld lat, a 12 czy 100 milionów lat to jest nic, bo nasze słońce jeszcze przez około 4 mld lat będzie świeciło i pozwalało na życie biologiczne, o ile nie wybuchnie w pobliżu supernowa czy ta planeta nie stanie się celem „Gamma burst”. Jesteś bardzo naiwny w swoim postrzeganiu świata, że tak jak jest teraz tak musi być, ale nie martw się, to „normalne”.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. A to jest jakaś norma do wyrobienia że tak ciągle wspominasz o tym XXI wieku? Ktoś tu patrzy ludziom na ręce i ich ocenia? Jakaś kara od obcych będzie za nie zmienienie się na czas? No i chuj z tego że XXI wiek jest? Za kilkadziesiąt lat będzie XXII i co? Ten nasz XXI wiek jest zacofany w porównaniu do czego? O pozaziemskich cywilizacjach gówno wiadomo, a swoje wymagania każdy może mieć jakie chce i nie robi to z niego żadnego lepszego człowieka. Na świecie jest kilka miliardów ludzi, każdy z jakimiś oczekiwaniami od życia. Moje czy twoje oczekiwania są gówno warte i każdy ma je w dupie jak popatrzysz na większa skalę. Wymagania można mieć do kogoś/czegoś, a co za tym idzie, jest to interakcja, jak na rynku. Ja też mogę mieć wymagania jeśli chodzi o ceny by doić ludzi za moje gówniane wyroby lub oczekiwać nie wiadomo jak perfekcyjnej partnerki, ale wtedy mogę nic nie sprzedać i być kompletnie sam. Oczekiwania można sobie mieć, ale gówno one znaczą w obliczu praktyki. A praktyka obecnie nie sprzyja twoim marzeniom o wspaniałej rasie ludzkiej gdzie wszyscy są równi, humanitarni i ogólnie zajebiści. Tak więc albo dostroisz swoje oczekiwania do rzeczywistości, postawisz sobie jakieś nieodległe cele jak np zjednoczenie swoich najbliższych sąsiadów pod sztandarem równości i braku bólu wśród zwierząt czy innego wegetarianizmu, i małymi, realnymi krokami będziesz budował swój lepszy świat, albo będziesz siedział na dupie nieszczęśliwy i narzekał jaki to XXI wiek zły, niedobry, zacofany i w ogóle passe czy jak to tam ostatnio hipsterzy czy inne pedały określają rzeczy których nie lubią.

        A może masz jakieś głębsze pojęcie na temat genetyki, historii, filozofii, socjologii i inżynierii i jakoś obliczyłeś jaki jest ludzki potencjał cywilizacyjny, wliczając w to takich czarnych w Afryce co dalej żyją w szałasach z gałęzi i gówna? Może wiesz jak wyrównać różnicę intelektualne, kulturowe, oraz instynkty jak np tendencję ludzi do trybalizmu? Masz jakiś plan jak to osiągnąć? Potrafisz wytknąć błędy ludziom dzięki którym twoja wizja nie jest dziś rzeczywistością i powiedzieć co powinni zrobić zamiast tego co zrobili?

        Widzisz, to wszystko nie jest takie łatwe. Pomijam już fakt, że nie ma to żadnego znaczenia z perspektywy innej niż ludzkiej, a i ta też się różni pomiędzy tymi miliardami zamieszkującymi planetę. Ja nie mówię że twoja wizja nigdy się nie spełni, ale biorąc pod uwagę historię i czasy dzisiejsze, szansa na to jest mała. Argument „skoro ludzie mordowali się nawzajem przez tysiące lat to dlaczego mieli by nagle przestać?” przemawia do mnie bardziej niż „co stoi na przeszkodzie by przestać się zabijać?”. Zauważ że dalej często stosunki pomiędzy pracownikiem a pracodawcą są jak między niewolnikiem a właścicielem, zmieniają się tylko konsekwencje i metody. O przemytnikach ludzi, niektórych gałęziach prostytucji czy podstawionych firmach przetrzymujących np paszporty pracowników zagranicznych by trzymać ich za jaja nie wspomnę. Europa zachodnia poszła na rękę masie dziczy z krajów arabskich i Afryki dając im obywatelstwa, oferując kursy i inne pierdoły i co? Zamiast być wdzięcznymi śmieją się z głupiego Hansa że nie stać go na drugie dziecko bo płaci na zasiłek dla Fatimy i Mohammeda z ich dziesiątką dzieci. Jak zamierzasz przekonać miliardy ludzi z Afryki i Azji by porzucili swoje zwyczaje i przyjęli twoje? Zdajesz sobie sprawę z tego że w skali światowej biały człowiek ze swoją tolerancyjną i humanitarną kulturą jest mniejszością? I zapowiada się na to że aby twoje ideały nie umarły razem z tobą, za kilka dekad czy wieków trzeba będzie porzucić trochę z tych ideałów bo nie zanosi się by reszta świata była chętna je przyjąć, za to jest chętna wejść do Europy i Ameryki by roztrwonić jej dobrobyt (bo przecież ani nie mają kultury pozwalającej utrzymać taki stan rzeczy, ani w dużej części nie przyjeżdżają tu pracować).

        No i na koniec, skoro jednak uważasz że jednak 100mln lat to nic, to dlaczego wymagasz tak ogromnych zmian po kilku tysiącach? Ja tu bym zaczął od porównania skali zmian jakie proponujesz z tymi które się już w historii wydarzyły, wybrał podobne i zobaczył ile czasu to zajęło i jakie były czynniki temu sprzyjające. Jak na ironię, jednym z najbardziej sprzyjających rozwojowi czynników jest konflikt.
        No i skoro ludzie są tacy zacofani to co powiedzieć o takich kotach ganiających jak głupie za laserem i bawiących się myszami aż zdechną? Albo o psach które koty ganiają i zagryzają w sumie dla samego zagryzienia i obrony terytorium, nie po to by je zjeść, za to z chęcią zliżą własne rzygowiny z podłogi by puścić kolejnego bełta? Sam mam zwierzaki o które dbam i traktuję niemal na równi z resztą rodziny, ale trzeba być realistą. Rożnica poziomów jest taka że zwierzę jest w sumie własnością człowieka, jest na jego łasce. Nie wolno patrzeć jedynie na wady, ale również i na zalety, za jakie uważa się np ochronę gatunków. Następnie najlepiej wypracować jakiś kompromis lub inne mądre rozwiązanie. Skoro dbamy o to by krów nie zabrakło i nic się im w większej skali nie stało to możemy sobie ich namnożyć po to by je zjeść, proste.

        2

        1
        Odpowiedz
    5. źle interpretujesz pojęcie empatii matole, to o czym ty piszesz to racjonalne podejście do tematu czyli pragmatyzm a nie brak empatii do czarnych

      0

      0
      Odpowiedz
  6. nie nawidzę dwóch rodzaji ludzi:
    1) jakjestem pijany to trzeźwych
    2) jak jestem to trzeźwych to pijanych
    cyt: Ferdynand Kiepski

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Stąd wniosek, że nawet gdybyś się zesrał- nienawiści na tym świecie nie stłamsisz

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Hahaha boli go to że pies sie gotuje żywcem. Ciesz sie że żyjesz w takich czasach i nie pierdol, bo mogłeś żyć w 43 gdzie ukrainiec wbiłby ci siekierę w czoło i nikt by sie tobą nie przejmował.

    1

    7
    Odpowiedz
    1. Nie chodzi mi tylko o dzisiejsze czasy. Owszem, gatunek ludzki dokonał dużego postępu przez te kilkadziesiąt lat, ale to nie jest powód do radości. Dopóki istnieje takie gówno na świecie, nie będę zadowolony. Pozdro.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. A co ma jedno do drugiego? Masz mentalność, „jest chujowo, ale było jeszcze bardziej chujowo to siedzę cicho i cieszę się z gówna”. Jak coś jest źle to się o tym mówi i eliminuje, a nie spuszcza uszy po sobie

      3

      0
      Odpowiedz
  8. Bardzo duzo podrozuje i jestem Jedzerem. Uwielbiam poznawac kulinarne strony kultur i panstw, do ktorych zawitam. Moze wielu sie to nie spodoba ale za rok wybieram sie do Korei i tam na pewno sprobuje psiego miesa. Cos w tym musi byc, skoro tylu ludzi to wpierdala.

    2

    9
    Odpowiedz
    1. Jedzer? Kurwa! Co to za słownictwo?!

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Kurwa, masz racje, co to za slowo. Ten gosciu to jakis kanibal najebany wzmacniaczem smakowym E621.
        Psy bedzie jadl. Niech trafi do kanibali z afryki i bedzie koniec z tym 'Jedzerem’. Moze jeszcze ma jakis blog, kutas putas gdzie sie chwali podrozami i jedzeniem miesa sloni, zyraw, bizonow i pawii

        6

        1
        Odpowiedz
      2. No cóż… mój błąd. Miało być „zerem”, ale pies łaził mi po klawiaturze i wklepał „Jed”. I nawet shifta sukinsyn wcisnął.

        2

        1
        Odpowiedz
    2. A żryj nawet placki z gówna, co mnie to obchodzi, panie, kim pan myśli że pan jest.

      4

      1
      Odpowiedz
  9. Kolego, na całej planecie nie ma wystarczająco dużo materiału rozszczepialnego by stworzyć arsenał rozwalający Ziemię. Żeby rozwalić taką planetę, jak nasza, potrzeba energii jaką słońce dostarcza nam przez ponad 40 milionów lat. Najpotężniejsze głowice – CarBomba to ekwiwalent około 50 megaton, zatem do anihilacji planety potrzebaby ponad biliarda takich bomb (tak, 1 000 000 000 000 000 sztuk). Tą jedną rzeczą nie musisz się martwić. Pozdro.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Mam dla Ciebie złą wiadomość, nie jesteś wcale lepszy od innych – dobrzy, moralni, szlachetni ludzie tak naprawdę są tacy, bo są słabi i jest to ich taktyka na przetrwanie.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Nie do końca. Te cechy pozwalają na kooperację i stworzenie grupy która jest silniejsza od pojedynczych jednostek. Jeżeli masz do kogoś zaufanie, potrafisz z nim współpracować i stworzyć zasady według których będziecie się nawzajem traktować, wtedy np jesteście w stanie nawet wystawić warty lub podzielić się obowiązkami by uzupełnić swoje słabości. Taki organizm, niczym kolonia mrówek czy pszczół jest silniejszy od pojedynczych osobników, choćby nie wiem jak silnych. Ten system występuje zarówno u ludzi w postaci cywilizacji z podziałem zawodów i odgórnym systemem dowodzenia, jak i u zwierząt. Przykładowo taka pszczoła nie ma szans z szerszeniem japońskim w pojedynku, jednak gdy szerszeń wlatuje do ula, pszczoły rzucają się na niego całą chmarą, zaczynają trzepotać skrzydłami i trą by nagrzać szerszenia. Ponieważ mają o kilka stopni wyższą tolerancję na wysokie temperatury, są w stanie usmażyć szerszenia żywcem ze stratą kilku osobników które szerszeń zabije swoją siłą.

      Szczególnie dobrze widać efekty tych wartości gdy porówna się armie krajów arabskich i armie krajów cywilizacji zachodniej. Arabowie dostają po dupie na każdym froncie, nawet od Izraela który de facto otaczają, z powodu swojej kultury w której nikt nikomu nie ufa i istnieje pewna odmiana „politycznej poprawności”, gdzie nie można specjalnie nasrać komuś o wysokim statusie w papierach bo zaraz będzie chujnia. O ile dobrze pamiętam opisał to jakiś doktor z wojska który stacjonował w krajach arabskich podczas amerykańskiej inwazji. Artykuł zwał się „why arabs lose wars” czy coś w ten deseń, na pewno można znaleźć w googlach.

      Problemem z chujnia autora jest to, że na świecie mamy kilka niekompatybilnych cywilizacji i za dużo różnić aby porzucić karabiny jako „rasa ludzka”. W takich warunkach uważam, że większa szansa na pokój jest poprzez konflikt prowadzący do dominacji jednej z cywilizacji. Przymusowa kolonizacja z drakońskimi prawami, rozbijaniem społeczności i nagradzaniem za „granie według naszych zasad” w formie obrony policyjnej czy jakichś normalnych zarobkach, albo zwyczajna rzeź jak to miało miejsce wiele razy w historii. Ile cywilizacji i imperiów powstało i upadło przez te tysiące lat? Cała masa. Ludzie podbijają się nawzajem od kiedy istnieją.

      Szkoda tylko, że w ten sposób prowadzimy do braku jakiejkolwiek różnorodności i stworzenia jednej, wielkiej, globalnej szarej masy. Jaki jest sens w jechaniu na wakacje za granicę jeśli wszędzie będzie ten sam beton, te same McDonaldy i ta sama kultura, ci sami ludzie? Dlatego jestem za nieingerowaniem i daniem czasu dzikusom by sami coś stworzyli. Byłoby fantastycznie gdyby zasady ekonomii i prawo było podobne, ale języki, potrawy, stroje, święta, budownictwo i inne pierdoły były różne. Dlatego też ubolewam nad tym, że Polska również zatraca się w kulturze pompowanej z ameryki.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Stalin mordował wszystkich, którzy mu pomagali w drodze po władzę. Owszem stworzenie grupy jest konieczne, ale bycie bezlitosnym skurwielem również, dlatego podtrzymuję, że jak ktoś jest dobry, czyli nie jest bezlitosny, to tylko dlatego, bo jest słaby.

        0

        3
        Odpowiedz

Chujnia z niepiciem alko

Polska, a może tylko mój region(?), to chore miejsce, w którym ludzie nie uznają inności. Nie zamierzam tutaj propagować homoseksualizmu czy gender, chodzi o „zwykłe” niepicie alkoholu. Niestety nie spotkałem jeszcze w swoim życiu osoby w moim wieku (28), czy nawet trochę starszej, która nie czepiałaby się mnie z tego powodu. Jestem traktowany jak kosmita, uważany za mruka, ponieważ mam dwa ważne powody niepicia (o którym nie będe tutaj mówił), tak czy inaczej – nie jest to moje „widzimisie”. Nie mogę znaleźć żadnych znajomych, ponieważ dla wszystkich, których znam jakieś wypady czy sobotnie imprezy, wiążą się z chlaniem. Jeśli są tutaj ludzie, którzy mają podobny problem, to łączę się z wami w bólu.

ps. nie mam nic do ludzi, którzy piją, to ich wybór.

100
9
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Chujnia z niepiciem alko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Coś ci powiem – niestety nigdy nie spotkałem w swoim życiu normalnego abstynenta.

    10

    20
    Odpowiedz
    1. A Ci co pija tez raczej nie są normalni, bo zapijają swoje problemy…

      20

      3
      Odpowiedz
      1. Ja nie mam absolutnie żadnych problemów a lubię się nachłeptać przy sobocie ze znajomymi. Więc problem problemów odpada. Wymyśl inny powód do picia.

        3

        6
        Odpowiedz
        1. Alkoholizm to powód sam w sobie.

          7

          2
          Odpowiedz
    2. Jak się mierzy swoją miarą to się nie dziwię 😀

      3

      1
      Odpowiedz
    3. Po prostu nikt nie jest normalny. Każdy jest pieprznięty, jeden tylko trochę, inny bardziej.

      5

      0
      Odpowiedz
    4. Ja z kolei nie znam nikogo, kto chciałby się napić i bardzo ubolewam z tego powodu.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Nie martw się, nie jesteś wcale sam, choć pewnie faktycznie jest nas niewielu. Mówię „nas”, bo też jestem abstynentem – lat 25, zupełnie zdrowy fizycznie i psychicznie, ale nie miałem alkoholu w ustach jak dotąd i nie zamierzam. Może dlatego, że mój stary był pijakiem, może po prostu nie jest mi to potrzebne do szczęścia, sam nie wiem. Ale nie piję. W Polsce, widzisz, tak już jest – każda okazja, każde święto, to tylko pretekst, by się nachlać. Urodziny? Chlanie. Imieniny? Ludzie obchodzą je specjalnie po to, by chlać. Dziecko ci się urodziło? Ochlejmy to! Żenisz się? Chlanie. Chrzest? Chlanie. Komunia? Chlanie. Ślub, pogrzeb, rozwód – chlanie, chlanie, chlanie. Grunt to się nie dać tej patologii.

    40

    2
    Odpowiedz
    1. na komunii nie ma alkoholu, tak samo na stypie, przynajmniej ja się nie spotkałem. A chlanie na umór? to też jakiś ułamek społeczeństwa degeneratów. Ja za to znam kilka osób które nie zanzały i nie mają zamiaru nawet skosztować alkoholu, i niestety ale każda z tych osób ma na swój sposób coś w głowie pojebane. Bo jakiś powód musi być, najczęściej właśnie rodzice alkoholicy. Ale to wy macie problem. Jedyne co mnie wkurwia to jak jakieś młodociane łyse durnie się schleją i potem coś demolują. ALe alkohol na imprezie ze znajomymi?, albo żeby coś uczcić? Błagam was. TO wasza chlanie to margines, w którym z resztą nikt nie zmusza was uczestniczyć, ale jeśli nie umiecie wypić jednego piwa na spotkaniu ze znajomymi, albo lampki wina czy też szampana do toastu, to nie dziwota że krzywo na was patrzą, bo widocznie macie jakiś problem ze sobą. Bez pozdrowień.
      Polecam
      https://www.youtube.com/watch?v=ZHN4rIiUnuc
      menelu jeden ty 😀

      5

      13
      Odpowiedz
      1. Na komunii nie ma alko… buahahahaahahhahaahahhhahhh

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Zapomniałeś o nowej modzie. Ciąża chlanie, poród chlanie.

      4

      3
      Odpowiedz
  4. „Polska, a może tylko mój region(?), to chore miejsce, w którym ludzie nie uznają inności.” tak jest w wielu miejscach na świecie, nie tylko w Polsce. „chodzi o „zwykłe” niepicie alkoholu.” Po pierwsze, wielu jest głupców to i chleją i się jeszcze tym szczycą a elity nad nimi mają pewnie z tego niezły ubaw i łatwiej takimi sterować, po drugie w ten sposób ludzie odreagowują stress dnia codziennego.

    9

    0
    Odpowiedz
  5. Mam dokladnie ten sam problem…

    3

    0
    Odpowiedz
  6. ja tez nie piję, niepicie jest fajne
    picie jest dla miękkich
    picie jest w chuj niemęskie
    ja mam problem ze znalezieniem niepijącego faceta, w sensie partnera
    pijacy w ogóle nie wchodzi w grę
    jak poznaję faceta i mówię o tym, że niestety jak pije to nawet nie będziemy się kolegować to jestem oceniana, że mam jakiś problem ze sobą… chujnia
    ale pewnie kiedyś kogoś znajdę, wierzę w to, że kiedyś spotkam kogoś, kto tak jak ja tak kocha życie, że nie musi się zagłuszać i go przesypiać
    chcę pamiętać swoje życie i chcę je dzielić z taką osobą, co też nie musi o nim zapominać
    i na koniec cytacik kazika, ktoś już o tym wspomniał
    „Zbudowali fabryki, opracowali maszyny
    Produkują wódkę, tak dużo, dużo wódki
    Bo im tylko o to chodzi, abyś sam sobie szkodził
    Abyś sam nie mógł myśleć, abyś sam nie mógł chodzić.”

    13

    10
    Odpowiedz
    1. łapki w dół od brzuchatych piwoszy w kapciach przed telewizorem?

      2

      3
      Odpowiedz
    2. Oby to było rzeczywiście prawdą co napisałaś bo wy kobiety nieraz piszecie, że chcecie grzecznego chłopca (tutaj, nie pijącego) a potem lądujecie z jakimś bad boyem, pojebem.

      6

      3
      Odpowiedz
      1. no kurwa ten co nie pije to zaraz grzeczny ? mogę bardziej odpierdalać na trzeźwo niż większość co się jaebie ale i po co ?

        1

        1
        Odpowiedz
    3. Widocznie faktycznie masz jakiś problem ze sobą. Bo cóż to za problen że ktoś pije i urywać z nim znajomość? Zwłaszcza jeśli nie robi tego przy tobie.. Pierdolnij się w łeb dziewczyno. Ludzie naprawdę mają probleny, kalectwa, nałogi (zaawansowany alkoholizm, narkomania) czy psychikę zjebaną a ty tu piszesz o takiej w sumie błahostce. Więc utwierdzam się w przekonaniu, że jesteś zapewne typem księżniczki w swoim różowym, wyimaginowanym świecie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Nic nie wiesz o życiu a oceniasz kogoś.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. No tłum musi mieć zajęcie które go wciągnie i w którym zatraci się bez reszty,taka jest ideologia tego systemu w kwesti obrony swego statusu i bytności która byłaby pod dużym znakiem zagrożenia gdyby tak wszyscy odrzucili alko i inne używki,fejsbusia i dzięki temu przewietrzyli mózg,dotlenili go i oczyszczyli z odpadków które nagromadzą się po wielogodzinnych bezpożytecznych,degenerujących mózg zajęciach.

    5

    1
    Odpowiedz
  8. A może warto to wszystko wyważyć i uznać że jedno czy dwa piwka dla towarzystwa przy jakimś wypadzie w weekend to nie przestępstwo? Nie pijesz bo kiedyś piłeś i nie możesz się pohamować czy ze względów zdrowotnych?

    2

    6
    Odpowiedz
  9. Przecież nikt ci nie każe pić w towarzystwie. Ja np. jak wiele innych osób nie palę, a nie mam z tego powodu problemów.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Takich ludzi jak Ty jest zdecydowanie więcej lecz są oni często w ukryciu, bo tak jak opisałeś, społeczeństwo wytyka takich „odmieńców” palcem. Ja mam 31 lat i nie piję, nigdy się nie schlałem, ale nikomu nie zabraniam pić. Po prostu to mój wybór. Co do kolegów, to faktycznie sprawa nie jest ciekawa. Da się znaleźć takich, którzy to akceptują, ale nie jest łatwo. Trzymam za Ciebie kciuki!

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Ej no w jakim środowisku się obracasz, że NIKOGO nie możesz normalnego znaleźć co nie pije. Przede wszystkim łatwiej znaleźć wśród kobiet kompana do niepicia, ale i kolesie się zdarzają, szczególnie Ci co dbają o zdrowie i kondycję.

    Z drugiej strony jak nie pijesz w ogóle to nie idź w środowisko co pije bo się ludzie przy tobie nie będą mogli czuć komfortowo. Jak jestem trzeźwy to pijane osoby wydają mi się pierdolnięte, i pewnie widać to na mojej twarzy. A jak sam się z nimi napiję to wydaje mi się że wszyscy są zajebiści.

    P.S. może pal zioło?

    2

    2
    Odpowiedz
  12. Ja nie piję, bo zwyczajnie nie lubię. Próbowałem różnych trunków i jak słowo daję – dziwie się, że ktoś to pije z własnej woli. Jedynie wino ma jakiś tam smak, ale w każdym razie żadna to ambrozja. Wódka czy piwo to już w ogóle szczyny pierwszej próby, bez względu na cenę czy markę. No ale kurde, alkohol to substancja służąca do dezynfekcji, nie do picia.
    Wizja nachlania się do nieprzytomności i odstawiania jakichś cyrków tylko po to, żeby przez kolejny miesiąc znajomi mieli się z czego śmiać też wydaje się mało zachęcająca. Już nie wspominając o tym, że bym się chyba zapadł pod ziemię ze wstydu. Za bardzo cenię sobie zdrowy rozsądek i szanuję swoją osobę. Doprowadzenie się do stanu nietrzeźwości godziłoby w moje poczucie dumy.
    Niech mi ktoś wyjaśni, co jest takiego fajnego w tym alkoholu. Przecież ani to smaczne, ani pożyteczne. Idąc do sklepu zamiast zgrzewki piwa wolałbym kupić sobie np. sok jabłkowy. Nie dość, że taniej, to i wrażenia smakowe jakby trochę lepsze.

    19

    2
    Odpowiedz
    1. Już lepszy czysty sok pomarańczowy, ewentualnie Cola lub Pepsi 6 butelek po 2litry

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Czasami i wódka smakuje, i nie mówię tu o alkoholizmie

      0

      1
      Odpowiedz
  13. Nie widzę tutaj problemu. Kto by się chciał zadawać z tak pustymi ludźmi, dla których rozrywką jest chlanie?

    9

    2
    Odpowiedz
  14. Eetam, ja też tak mówiłem, ale dobrze jest sie najebać raz za jakiś czas, oczywiście nie często. Zresztą ostatni raz kiedy sie najebałem to na 18scte u kuzyna, było to pierwsze picie wódy i pierwsze najebanie, zubrówka 40% i 8 kieliszków, potem PAW.. Teraz to sporadycznie chleję dwa harnasie 6% i tyle, bania jest to może jeszcze jedno piwko i chuj. Oczywiście chleję w samotności, bo nie potrzebuje towarzystwa do picia. Odpalam jakieś lekkie anime cukierkowe lub bajke z disneja, ostatnio to krainę lodu obrzejrzałem przy piwie, i jest okej,. Ale na chujni mogłeś sie pochwalić dlaczego nie pijesz z jakich powodów, tutaj lepiej ludzie doradzą, a też nikt z znajomych tutaj ci nie wejdzie.

    4

    2
    Odpowiedz
  15. Mój ojciec był alkoholikiem, ale z czasem się z tego wyleczył. Przez te wszystkie akcje, których byłem świadkiem w dzieciństwie, w ogóle mnie nie ciągnie do alkoholu. Wręcz na sam widok jest mi niedobrze. O ile raz na „ruski rok” jestem skłonny do wypicia jednego piwka, o tyle gdy tylko widzę wódkę to chce mi się rzygać. U mnie problemem jest to, że jak wyjdę gdzieś z kolegami to zaraz wszyscy chleją, a ja jako nie przepadam za zwykłym piwem(uraz z dzieciństwa) to czasem, żeby nie sprawiać im przykrości(czy chuj wie czego) to kupię sobie piwo smakowe. Tak o, dla towarzystwa. W sumie ono nawet mi smakuje, ale ciągle słyszę komentarze „ooo, ale pedał” albo „piwo smakowe jest dla bab. Prawdziwi mężczyźni piją zwykłe, a nie jakiś soczek.” Jak mam im przemówić do rozsądku, że każdy pije to co mu smakuje? Jeśli im smakuje zwykłe to niech piją zwykłe, jeśli mi smakuje smakowe to pije smakowe. Trudne, nie?

    15

    2
    Odpowiedz
  16. Abstynenci to DDA.

    3

    5
    Odpowiedz
    1. Nie pakuj wszystkich do jednego worka.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. ,,I nastała ciemność a z niej wyłoniła się butelka wódki i tak naród doznał oświecenia” wiecie kto to napisał?

    3

    2
    Odpowiedz
    1. „Z pamiętnika brygadzisty Ziapy”, Tom IV, Rozdzał 15: „W kazamatach Łódzkiego Wydziału Fabrycznego”.

      8

      2
      Odpowiedz
  18. Jeżeli o mnie chodzi to zaczynam normalnie funkcjonowac dopiero po 4 paku na szybko z rana a gdy do tego dojdzie małpka i pare fajek to dopiero wtedy zaczynam odnajdywac radosc z zycia. Nie odmawiaj sobie tego w koncu raz sie zyje. 🙂 Pozdro.

    5

    2
    Odpowiedz
  19. Powiem Tobie, że mam tak samo. Ja po prostu nie lubię, nie chce i nie zamierzam. Każdego kogo znam musi się napić bo niema zabawy, a ja się dobrze bawię bez. Pozdrawiam serdecznie napawano jesteś bardzo miłym mężczyzną. Głowa do góry nie przejmuj się.
    PS: Naprawdę ciężko jest znaleźć niepijących alko znajomych ja do tej pory nie znalazłam żadnego normalnego człowieka, który byłby taki sam jak ja.

    4

    1
    Odpowiedz
  20. Mam 27 lat i też nigdy nie piłam alkoholu, nie zamierzam i nie widzę w tym nic zdrożnego. Niestety w moim otoczeniu też nie znam nikogo takiego, a ludzie różnie reagują na wybór takiego stylu życia.

    4

    1
    Odpowiedz
  21. jesteś protestantem? nie wchodzisz ” do jaskini lwa” ?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. jest róznica międzu nie piciem niczego, czyli np. ” nie, ja nie wzniosę toastu za parę młodą, gdyz jestem osobą niepijącą”- żenada, nawet jeśli ci nie smakuje, a „nie, dzięki wezmę colę zamiast piwa w pubie bo alkohol mi nie smakuje”- aserwatywność.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Aserwatywnosc?!!! To od serwatki? W mleczarni ku..a pracujesz? Asertywnosc jeśli już.

      0

      1
      Odpowiedz
  23. A ja wódzię ,wódeczkę,spirytusinek najdestylowanniejszy lubię jak niedźwiedź miód…

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Lepiej blanta zapalić niż doić tą wódę kurwa nie szkodzi tak jak alkohol

    1

    1
    Odpowiedz

Głupota ludzka

Tytuł jest dosyć banalny i wielokrotnie wałkowany, ale mimo to równie przerażający.
Obserwując otoczenie, albo programy typu „Matura to bzdura”, zacząłem zastanawiać się czy rzeczywiście ludzie są tak ułomni? Na początku myślałem – nie no, przecież nie można być, aż tak kurwa ograniczonym, to muszą być podstawieni aktorzy. Już nie wspominam tutaj o wiedzy na temat starożytnej mitologii i innego gówna, ale jak można nie wiedzieć w ogóle na jakim kontynencie się żyje?
Jakiś czas temu zrobiłem eksperyment, tutaj, na żywo, w realnym świecie i wyniki wjebały mnie w ziemię. Większość ludzi nawet nie wie co to Droga Mleczna, nie wiedzą w ogóle co to galaktyki. Zastanawiają się czy to Słońce krąży wokół Ziemi czy odwrotnie. Nic, kurwa, nie wiedzą. Czy to ja jestem jakimś geniuszem, że przynajmniej próbuję orientować się i zrozumieć w jakim świecie żyję? Dlaczego Księżyc świeci w nocy? Gdzie leży, kurwa, Afryka, a gdzie Stany Zjednoczone? To nie są żadne skomplikowane zagadnienia z fizyki kwantowej, tylko podstawowe informacje, które każdy myślący człowiek powinien znać. A jeszcze spróbuj z takimi dyskutować, to zaraz „CO TY GADASZ? W BIBLII NAPISANE JEST WYRAŹNIE…” i koniec pogawędki.
Co w takim razie wiedzą ci ludzie? Co ich tak zajmuje na całe dnie? Wystarczy popatrzeć na Facebooka, co tam się odpierdala. I nic więcej nie trzeba mówić, by stwierdzić, że głupota powoli przekracza jakiekolwiek granice. Laski z głębokimi życiowymi cytatami, pozujące w majtkach na tle kibla. Faceci z groźną miną prężą 34 cm bice i gołą klatę, a w tle Polska Walcząca. Popatrzcie w ogóle na to, co leci teraz w TV. „Tajemnice sąsiadów”, „Ukryta Prawda” i cała masa spierdolenia umysłowego. Ludzie śmieją się z tego, ale to przestaje być śmieszne, gdy zdasz sobie sprawę, że większość naprawdę wierzy w te programy i ogląda z zaciekawieniem. Następnie udajemy się na pierwszy lepszy portal informacyjny. Co widzimy? „Lustro” Grażyna Wolszczak pokazała się bez makijażu! Nie zgadniecie, ile kosztowała ta kreacja! Przyrządź smaczny i tani bigos z koziego gówna. Większość z nas źle robi mielone! Jakiekolwiek istotne informacje, ciekawostki ze świata? Skądże. Głupimi łatwiej się rządzi. Dlaczego mielibyśmy myśleć? Ludzie zapierdalają w większości w wielkich firmach i magazynach, a potem zdychają, nawet nie wiedząc w jakim świecie egzystowali. Jak mrówki. Masz tyrać, a potem zdychać. Taki jest cel. Chuj z tym, że żarcie nafaszerowane jest chemią, słodzikami i syfem. Twój rak nikogo nie będzie obchodził. Tyrasz i zdychasz.
Każdy, kto zda sobie sprawę z wielkości Wszechświata zauważy, jak śmieszna jest nasza rasa w swej głupocie. Zamieszkujemy małą planetę na zadupiu galaktyki, będąc niczym wobec tego ogromu. Zamiast współpracować, rozwijać cywilizację, co robimy? Bombardujemy się nawzajem w imię pieniędzy, które sami stworzyliśmy i bogów, których sami wymyśliliśmy. Rozpierdalamy się i kłócimy od tysięcy lat, wyniszczając planetę i surowce. Albo pożytkując je na jakieś bezużyteczne gówna, które potem lądują w lesie i rozkładają się w ziemi.
Prędzej czy później dojdzie do ostatecznego rozpierdolu, gdzie w ruch pójdą wszystkie bronie i bomby atomowe, jakie posiada ludzkość. Może to i dobrze?

PS. Nie wierzę w kosmitów, bo nie ma żadnych dowodów. Ale jeżeli istnieją, to właśnie dlatego się z nami nie kontaktują. Bo jako inteligentna rasa muszą widzieć cały ten bajzel i stwierdzają, że nie chcą się zadawać z takimi zwierzętami.
PS2. Nie, nie jestem grubym, pryszczatym nerdem. Też lubię imprezować, uprawiać sporty i spotykać się z panienkami. Ale nie można zapominać o rozwoju i świadomości.

112
7
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Głupota ludzka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „„CO TY GADASZ? W BIBLII NAPISANE JEST WYRAŹNIE…” i koniec pogawędki.” są chrześcijanie i Chrześcijanie. Można wejść na YouTube i znaleźć jakąś głupotę o płaskiej Ziemi a można znać, jak ja, znajomego nawróconego, który naprawdę imponuje wiedzą bo dla niego wiedza to pasja. Zgadzam się z Tobą co do fejsa. Naprawdę go nie lubię m.in. za to co opisałeś, ale trzymam bo jest mi potrzebny do choćby kontaktu z ludźmi chociaż czasem mam ochotę go naprawdę wypierdolić i już tak kilka razy robiłem. Do tego dranie stojący za Fejsem szpiegują chociaż ludzi to też specjalnie nie obchodzi.

    5

    3
    Odpowiedz
  3. No i chuj z tym. Ludzie to było bydło, jest bydło i będzie jeszcze większe bydło. Na chuj drążyć temat? Znalazł się cierpiacy za miliony… Lagę na to kładź. Pilnuj siebie, a nie pierdol epistołów na tematy, o których wszyscy wiedzą i gówno to kogo obchodzi, jak reszta bydła żyje.

    12

    4
    Odpowiedz
  4. Świadomość, a raczej jej brak, w naszych czasach stał się normą. Ludzie z dnia na dzień robią się coraz bardziej prymitywni. Z bólem zgadzam się z Tobą w stu procentach. Jedynie nieliczne jednostki są świadome swej egzystencji. Jest nas tak niewielu, że większość cierpi na tak zwany weltschmerz, co bierze się z samotności w tłumie wegetujących prostaków. Rozumiem Cię, lecz niestety nie da się zbawić świata od głupoty. Ludzie muszą sami chcieć wyrwać się ze szponów zdebilenia. Obawiam się, że wtedy będzie już zbyt późno…

    14

    0
    Odpowiedz
  5. Ludzkością rządzi inteligetna rasa, tyle że kąpiąca się we własnym sosie nienawiści do wszystkiego co nie jest z nią związane, i dlatego swoją nieprzęciętną i nadludzką inteligencje wykorzystuje przeciwko ludzkości by w imię swoich chorych ideologi pozbyć się jej lub chociaż ograniczyć wydatnie, zatrzymać jej psychopatycznych i patologicznych zapędów konwencjonalnymi i przyziemnymi metodami zatrzymać się nie da, potrzebna jest reakcja sił nadprzyrodzonych, lub po prostu ta rasa musi się utopić w swej plugawości, jadzie i ulec degeneracji a wraz nią cały system który stworzyla.

    7

    3
    Odpowiedz
  6. Smutna prawda!

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Człowiek wchodzący w wiek dorosły, poznaje mechanizmy działania otaczającego go świata co w wielu przypadkach prowadzi do ciężkiej depresji, alkoholizmu, narkomanii, a w skrajnych przypadkach do samobójstwa.

    25

    1
    Odpowiedz
  8. Co do programów typu „ukryta prawda” to jest tak, że większość to ogląda, jak to teraz młodzież mówi „dla beki”. Ale ja nie rozumiem jak można marnować czas żeby się z takich rzeczy pośmiać, trzeba mieć dość miałkie poczucie humoru… A po skończonym serialu włączają polskie kabarety.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Czytam tą chujnie… Człowieku, lubię Cię. Trzymaj się!

    9

    1
    Odpowiedz
  10. Trefiłeś w sedno sprawy bezbłędnie:)!

    6

    2
    Odpowiedz
  11. Mądrze piszesz, dlatego może podyskutujmy. Napisałeś, że nie wierzysz w życie pozaziemskie. Jednocześnie piszesz o ogromie wszechświata, więc pewnie zdajesz sobie sprawę, że cała nasza galaktyka to jak pierdnięcie komara w skali kosmosu, a co dopiero nasza planeta będąca jedną z miliardów innych w tej galaktyce. Popatrz na sprawę z innej perspektywy, odrzuć na bok fakt, że żyjesz na tej planecie i jesteś człowiekiem. Ogrom kosmosu, miliardy galaktyk w których są kolejne miliardy gwiazd i planet. Dasz wiarę, że tylko na jednej z tych planet można zaobserwować takie zjawisko, jak życie? Skąd się w takim razie tutaj wzięło? Skoro w całym wszechświecie takie zjawisko w ogóle nie istnieje, to jakim cudem jest tutaj, na Ziemi? Jesteśmy przecież częścią tego wszechświata, który obserwujemy. Popatrz na siebie, przecież widzisz swoje ręce, przecież żyjesz. Jesteś przykładem formy życia na jednej z tych wszystkich planet. Czy to nie jest wystarczający dowód?

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Miałem bardziej na myśli wiarę w ufoludki, które odwiedzają i obserwują Ziemię (przykładowo szaraki), wyjęte z teorii Dänikena. Ale to, że gdzieś jeszcze istnieje życie jest wysoce prawdopodobne.

      5

      0
      Odpowiedz
  12. 100% prawdy sam bym tego lepiej nie napisał.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. Bardzo obrazowe porównanie do mrówek.
    Zapierdalamy jak te zwykle mrówki robotnice jeden za drugim do roboty (robota – dom – robota – dom) i nie widzimy co sie dzieje dookoła nas. Trafiają do nas tylko szczątkowe informacje. Ludzie nie odwiedzają innych krajow, nie zwiedzają świata (robota – dom). A weź teraz kurwa z góry na te mrówki sobie popatrz. Idą jakimiś szlakami jedna za drugą i tyrają… ale czasami trafi się jakiś wolny strzelec co spierdala z tego schematu i idzie sobie w dowolnym kierunku. Może ma trudniej zdobyć pokarm ale za to jest wolna i zobaczy o wiele więcej niż te zapetlone.
    Bądź jak mrówka wolny strzelec. Jeb schematy. Ament.

    16

    0
    Odpowiedz
  14. I do kogo ty to tu piszesz? 😀

    1

    4
    Odpowiedz
  15. Przeczytaj w necie o eksperymencie Calhoun´a. To doświadczenie pokazuje, co w przyszłości najprawdopodobniej stanie się z Europą.

    7

    3
    Odpowiedz
  16. Sam nigdy nie bylem orłem w szkole. Ale niektórzy ludzie chyba zatracili umiejętność samodzielnego myślenia. To co widzimy na swiecie jest chore… No ale podobno swiata nie da sie zmienic.
    Tak całkowicie poważnie to lepiej nad glupota ludzka nie rozmyślac bo mozna popasc w alkoholizm 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  17. W kosmitów nie trzeba wierzyć, bo oni istnieją, bo niby dlaczego mieliby nie istnieć? Wszechświat jest przecież niekończony. Dlatego pewnie też nas nie odwiedzają, na pewno w tej nieskończoności jest wiele ciekawszych miejsc od naszej planety 😉

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Jeśli są na tyle zaawansowani technologicznie, żeby swobodnie podróżować po wszechświecie, to najpewniej nie jesteśmy dla nich niczym niezwykłym. Ot, cała tajemnica.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Laski z głębokimi życiowymi cytatami pozujące w majtkach na tle kibla… trafiłes w setkę, sama bym tego lepiej nie napisała, to kwintesencja tego co sie dzieje na fejsie, jest to niestety smutna i przerażająca prawda… Pozdrawiam 🙂

      5

      1
      Odpowiedz
  18. W końcówke chujni odleciałeś, chyba do innej galaktyki, wszystko pomieszałeś.

    0

    2
    Odpowiedz
  19. nie mogłeś tego lepiej określić ja to nazywam uwstecznianiem się masa ludzi ogląda te programy dlaczego ja dlaczego ty a nie oni a laski robią zdjęcia w kiblu i myślą że są cool no szok niestety ludzie o inteligencji ryby tak mają i to jest smutna rzecztwistość

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Dobrze że żyjemy w czasach internetu ponieważ można poznać wartosciowych ludzi których ciężko spotkać na codzień i ich opinie.

    2

    0
    Odpowiedz