Bitwa patologii sobotnią nocą

W sobotę wieczorem zadzwonił do mnie znajomy, wiedziałem że to będzie dłuższa konwersacja, bo mieliśmy obgadać jedną kwestię biznesową. A że żona i dzieci poszły spać, to nie chciałem ich budzić gadaniem, wyszedłem sobie na papieroska przed kamienicę żeby swobodnie rozmawiać.

W skrócie: siedzę na ławce w zagajniku i prowadzę rozmowę, idzie banda najebanej gimbazy, może trochę starsi, 8 typków w wieku 15-18 lat. Nie wyglądali na łysą patolę od Rycha Peji czy od Popka. Ubrani w markowe ciuchy, wymuskani. Ale zachowanie to kurwa patologia level hard. Dwóch trzeba było wlec, bo nie byli w stanie iść. Ci co ich wlekli sami ledwo szli. Nagle jeden z tych co szedł „normalnie” (czyli samodzielnie) wyjebał się ryjem na chodnik i tak leżał plackiem i jęczał, po prostu alkohol czy inny dopalacz odciął mu władanie w kończynach. Tutaj pierwsza chujnia: patrzę jedzie radiowóz, więc myślę – zainteresują się patolnią. A gdzie tam! Przejechali patrząc w drugą stronę, żeby nie zobaczyć najebanej bandy nieletnich, w tym jednego leżącego i drącego ryja.

Dobra myślę, chuj z wymuskaną patologią, mam swoje sprawy. Ale nagle ten co leżał dostał jakiegoś szału, zerwał się z ziemi i drze mordę „Będę napierdaaalaaaaał, będę napierdaaaaalaaaał!” i się rozpędza i jeb z buta w najbliższy samochód, po czym znowu się wyjebał. Zbiera się z gleby i drze się „Zajebieee gooo!”. Reszta idiotów rechocze, jeden z wleczonych zaczął rzygać. Skończyłem rozmowę z kolegą i podszedłem do gównarzerii i pytam grzecznie, czy się mogą uspokoić. Właściwie to zainterweniowałem, bo nieopodal stał również mój samochód i się bałem że przez takie barachło ucierpi. Sporych rozmiarów jestem ale mimo to lekki stresik był. Ten agresor od kopania sapie coś do mnie i wychodzi z hasłem żebym spierdalał bo mnie „zaraz rozjebie”. To się go pytam czy chce noc na dołku spędzić, bo nie będę się z dziećmi szarpał, tylko zadzwonię po policję. Chcę żeby się uspokoili i przestali kopać samochody, mówię. W tym momencie drugi z najebanej gimbazy wyciąga paralizator i zaczyna nim „strzelać” i mówi że ciekawe czy taki kozak będę jak ileś tam volt przyjmę. Kurwa, myślę, zaraz mnie łebki tu najebią jeszcze.

Z pobliskiego bloku nagle wybiega dwóch naszych miejscowych patusów, ja ich nazywam Flip i Flap. Flip i Flap mają gdzieś po 30-35 lat, i to zwykłe przećpane dresy forever. Z bojowym okrzykiem wjechali w grupę małolatów i zaczęli lać ich po mordach. Ten od paralizatora nawet nie zdążył go użyć. Jednym strzałem zaliczył nokaut. Walka trwała może z 20-30 sekund, bo małolaci byli zbyt jednak najebani żeby cokolwiek zrobić. Flip i Flap jeszcze troskliwie spytali czy „wszystko okej sąsiad”… Kurwa czułem się jak w jakimś słabym filmie. Po prostu masakra, chyba w sobotnie wieczorym przestane wychodzić z bloku. A mówi się że to w UK czy we Francji takie sceny w nocy bo ciapaki szaleją. No kurwa matrix. Czy to jest normalne? Może tak teraz wyglądają soboty na mieście, a ja stary piernik już nie ogarniam (mam 38 lat)?

P.S. z okna widziałem że patolnia o własnych siłach po kilku minutach się pozbierała, więc chyba jakaś duża krzywda im się nie stała.

96
6
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Bitwa patologii sobotnią nocą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Całe życie oglądam z okna jak w piątkową noc uliczne dresy tłuką imprezowiczów wracających z klubów. Leją zazwyczaj w kilku kolesi jednego, który już leży na ziemi, a jego „dziewczyna” krzyczy o pomoc i tak co tydzień. Nikt dresiarni nic nigdy nie zrobił od lat.

    32

    1
    Odpowiedz
    1. Najwyższa pora…

      2

      0
      Odpowiedz
  3. „Flip i Flap jeszcze troskliwie spytali czy „wszystko okej sąsiad””

    Dobrze mieć sąsiadów. 😉

    27

    0
    Odpowiedz
  4. Chyba nie o taką Polskę walczyli nasi przodkowie. Można się tylko pocieszać że nikt jeszcze nie krzyczy na ulicach 'allah akbar’ może paradoksalnie dlatego że boją się naszej polskiej patologii? 🙂

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Kolejny, który myśli, że dresiarska patolka będzie go bronić przed arabami haha! Naiwny jesteś. Oni będą pierwsi uciekać. Pozerzy potrafią tylko skopać w kilku jednego gościa, albo podejść do 10-letniej dziewczynki i rozwalić jej twarz i zabrać telefon (widziałem na własne oczy). Jak myślisz, że oni będą Ciebie bronić przed arabami to powodzenia. Araby nie przyjeżdżają tutaj bo tu jest bieda i głodowy socjal – to jedyny powód, że nie mamy wielu imigrantów: BIEDA.

      15

      2
      Odpowiedz
      1. A gdzie przeczytałeś że dresy nas mają bronić? Termin patologia to szerokie pojęcie

        1

        1
        Odpowiedz
        1. A co ten powyżej będzie nas bronić? Już racze liczę na dresiarzy w grupkach.

          1

          0
          Odpowiedz
  5. Niestety takie akcje są u nas na porządku dziennym, a im mniejsza miejscowość, tym gorsza patolnia.
    Nie stać mnie na mieszkanie w dużym mieście, więc siłą rzeczy musiałem przeprowadzić się do małej mieściny pod jednym z nich, żeby móc się uczyć – z dojazdami i tak taniej wychodzi. Druga w nocy, idę sobie przez „centrum” tej metropolii i słyszę głosy w oddali. Na placu przed kościołem wszystkie ławki zajęte były przez armię sebów. Jako, że nie miałem jak ich wyminąć, to szedłem z nadzieją, że po prostu będą mieli wyjebane i dadzą mi spokój. Jak tylko przechodziłem obok nich drogę zagrodził mi jakiś gówniak 17 – 18 lat i wywiązała się konwersacja.
    – Elo. Masz szluga?
    – Nie, nie palę.
    – TO CO SIĘ KURWA WOZISZ PO MOIM OSIEDLU PEDALE ZAJEBANY WYPIERDALAJ STĄD W PODSKOKACH!!!!!!!11111111111
    Sebki z ławek oczywiście zaczęły jeszcze coś smęcić w moją stronę, że jak nie pójdę to mnie zbutują i takie tam sympatyczności. Nie miałem innej możliwości, więc odwróciłem się na pięcie. Pokonany przez jebanego troglodytę. Musiałem wydać dychę na taksę, oczywiście po przyjściu do chaty zadzwoniłem na to słynne 112 i zgłosiłem kurwiszonów, mam nadzieję, że jak nie dostali mandatu, to chociaż psiarskie rozgoniły towarzystwo.

    23

    2
    Odpowiedz
    1. Jakbyś był mięsniakiem to nigdy by tak nie zrobił ale jesteś cienias 😀

      0

      3
      Odpowiedz
  6. kwestie biznesowe rozstrzygał w sobotę wieczorem, przed kamienicą w krzakach 😀 kurwa… biznesmen jak z koziej dupy trąba xD

    23

    4
    Odpowiedz
    1. Czemu od razu kwestia biznesowa to musi być nie wiadomo co? Może auto kupował od ziomka, albo o długach gadali. Za dużo seriali oglądasz.

      15

      5
      Odpowiedz
  7. Problem z dresiarskim bydłem zawsze był, sam myślałem, że sie polepszyło, ale nie, teraz jest nawet coraz gorzej. Problemem jest, że Policja jest dupowata i albo daje sobie łazić po głowie albo nie reaguje na zgłoszenia; dekowników czekających na emeryturę nie brakuje. Powinni zabrac się na początek za te pierdolone cioty raperskie spod znaku JP, HWDP, czyli jakieś Hemp gru, firmy i inne, bo od tego się zaczyna, to te cwane bydło nakręca młodziezową patologię, bo… może. W normalnym kraju odpowiadaliby karnie za znieważenie władzy wykonawczej i nawoływanie do zabijania policjantów. Nic im sie nie stało, hołota uliczna to widzi a do tego wie, że jak kogos zakatuje kopaniem w kilku na jednego, to nie odpowie za morderstwo, tylko za ,,pobicie ze skutkiem śmiertelnym”, wedle chorego art. KK. Natomist jak Ty zapierdolisz dresiarską ciote, bo szczekała, zaczepiała albo zaatakowała i ścierwu coś się stanie i może jeszcze przekroczysz obronę konieczną, będziesz sądzony jak za czlowieka. Sam wiele razy mialem z tym bydlem do czynienia, ułomek nie jestem i żadna dresiarska ciota nigdy nie wyskoczyła na mnie 1 vs 1, zawsze podskakiwały hieny w grupie z przewagą liczebną, jak w świecie zwierząt, np jak zwrociłem uwagę bydłu, zeby nie rozpierdalali butelek po piwie- pól boiska w szkle. Osobiście nie boję sie ataku 1 vs 1 ( chyba że atakuje dwóch i wiecej, grupa, to tylko spierdalać), bo wiem, ze włącza mi sie tryb ,,bij zabij” i jak trzeba, to smiecia zatłukę, boję się natomiast, że miałbym odpowiadac karnie za obronę, jeżeli bandycie coś się stanie i to się musi zmienić, bo bandzior ma wiedziec, że jak zaatakuje i zginie, to napadnięty dostanie najwyżej nagrodę. Dlatego to bydło czuje sie bezkarne a obywatel boi sie opowiedzialności karnej a to bydlo powinno się bać, że bedzie napierdalane, jak będzie łamać prawo. To samo dotyczy niechęci ludzi do interwencji, pomożesz napadniętemu, uszkodzisz napastnika, to jeszcze będziesz odpowiadał karnie. I mam wrażenie, że tego bydła bedzie jeszcze więcej na ulicach.

    24

    1
    Odpowiedz
    1. „Problem z dresiarskim bydłem zawsze był, sam myślałem, że sie polepszyło, ale nie, teraz jest nawet coraz gorzej.”

      „Myślałeś”, patałachu? A to się Pan twój raczył uśmiać…

      I czego taki zdziwiony jesteś, że jest gorzej, a?

      Ano właśnie bo ty „myślisz”… No, ale chociaż masz plusa dodatniego za to, że próbujesz zrobić użytek z rzekomo posiadanego mózgu… Wiele to efektu nie daje, zważywszy na jego wydolność, ale dobre i to, nie można oczekiwać więcej. Wpadnij pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego z CV i trzema stówkami wpisowego w łapie, to może Pan twój, w swej łasce niezmierzonej, da ci fuchę. Będziesz zamiatał trociny na wietrze, a jako że masz śladowe ilości inteligencji, to dostaniesz przy tym odpowiedzialne zadanie zamiatania ich zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

      A ad rem. Pan twój nie ma pojęcia, jak ktokolwiek o ilorazie inteligencji powyżej IQ szympansa mógł się spodziewać, że będzie z tym lepiej. Natomiast jeszcze zatęsknisz za dzisiejszymi czasami. Albowiem za lat 15-25, to będziesz u nas miał gangi jak na Bronxie. A nim pójdziesz na emeryturę, to w miastach będą slamsy jak w Południowej Ameryce -tam nawet wojsko nie chce się pokazywać i to w transporterach opancerzonych z pozwoleniem na odstrzał dowolnej ilości bydła. Taka jest przyszłość, patałachu. Dlatego kto ma rozum i umie z niego robić użytek, spierdala z miasta, oby jak najdalej, najlepiej gdzieś na odludzie, co Pan twój zresztą poleca i nakazuje.

      Albo zawsze możesz tyrać u nas na taśmie, to będziesz miał barak w zamkniętym osiedlu robolskim i do końca życia nie będziesz musiał wyglądać poza mury naszego zakładu, popierdalajac na składaku pomiędzy miejscem pracy, wszelkimi przyzakładowymi przybytkami a spaniem (mądrzy Chińczycy już od dawna tak właśnie organizują takim jak ty życie). A potem tylko raz, na krótką chwilę, zagościsz na półce dyskontu i w jakiejś lodówce w mrówkowcu. Resztę z tego, co było w konserwie, jakiś patałach wysra, wodę spuści (albo i nie) i życie zatoczy koło, bo „żyje się raz, potem drugi, trzeci i znów”, jak śpiewają Hindusi, patałachu. /Mesio

      PS. Kontynuując wątek smutnych wieści na temat przyszłości… 5 lipca 2016 roku, po pięcioletniej podróży z Ziemi, podczas której przebyła 2,8 mld km, sonda „Juno” została pochwycona przez bardzo silne pole grawitacyjne Jowisza. Co w tym smutnego zapytacie, patałachy wy moje niedomyte, najwyżej bulwarówką i talk-show w TVN-ie zainteresowane?

      Ano widzicie… Wychodzi średnio 17,75 km/s. Warp speed to to nie jest… 🙁
      Z drugiej strony, w ciągu 52 dni można by było być na Marsie (licząc średnią odległość 80 mln km). I nadal nas tam nie ma…
      Ale, kurwa jego mać, na 500+ (czy cokolwiek innego, na co świat marnuje forsę), żeby się pierdolona patologia namnażała się jeszcze szybciej, tym samym przyspieszając tylko to, co Pan twój powyżej przewiduje, to się forsa znajdzie…
      I jak ma być lepiej?

      Gówniane to jest, że żyjemy w dobie niesamowitego rozwoju technologii, dającej niewyobrażalne możliwości, a nurzamy się w większym gównie niż nasi przodkowie z jaskini. Bo oni przynajmniej mieli zdrowe żarcie, zero problemów, czyste środowisko naturalne, a dowolną babę mogli złapać za kudły, wyruchać (bez gumy) gdzie popadło, jak najgorszą szmatę, zasadzając jej kopa na odchodne i nie musieli, tak jak Pan wasz, iść jutro do jakiegoś jebanego urzędu skarbowego, bo papierek, który raczył był złożyć w tym zasranym przybytku, to był PIT, kurwa, 54364 a nie PIT 754742754, jakby to miało jakieś pierdolone znaczenie…

      11

      14
      Odpowiedz
      1. Mesiu pierdolisz, w krajach bogatych ludzie się nie namnażają tylko zwijają. Jest coraz mniej ludzi. Ale że niestety w XIX wieku stworzono coś takiego co się zwie systemem emerytalnym, to nagle niesamowicie ważna zrobiła się demografia. Ważniejsza niż kiedykolwiek. Zastępowalność pokoleń stała się dogmatem. Od kilku dekad ludziom z bogatych krajów (do których wbrew pozorom zalicza się Polska) nie chce się namnażać, mają 1-2 dzieci i tyle. Życie w rozwiniętej cywilizacji oferuje zbyt wiele żeby się poświęcać napierdalaniu i wychowywaniu dzieci.

        Kiedyś jak nie było emerytur można by to olać, najwyżej w ciągu kilku dekad zamiast 38 milionów byłoby nas 20 milionów. Co za różnica? Ale nie kurwa obecnie. Bo system jest tak skonstruowany że wtedy by się zawalił, a jakby się zawalił to byłby rozpierdol bo ludzie poczuliby się oszukani i wisiałyby trupy na latarniach a rządzący się tego boją. Dlatego wymyślono multi-kulti bo ludzie z biedniejszych społeczeństw wciąż się mnożą jak pojebani, więc rządzący sobie wymyślili że „zastępowalność pokoleń” zagwrantują nam Afrykanie, Arabowie, Azjaci. Temat rzeka, ale Mesiu nie pierdol.

        5

        1
        Odpowiedz
        1. „Mesiu pierdolisz,”

          Nie będziesz Pana swego, tłumoku, uczył. 😛

          „w krajach bogatych ludzie się nie namnażają tylko zwijają.”

          O taaak… Pewnie dlatego liczba ludności w USA w 2006 roku to było 298 mln a w 2015 już 321,5 mln… I pewnie dlatego Stany mają wskaźnik przyrostu naturalnego wynoszący 0,78%, UK 0,54%, Szwajcaria 0,71%, Australia 1,07%…

          Reszty bredni Panu twojemu nie chce się nawet tłumaczyć. Zajmij się robotą, patałachu, nie „polytykuj”, bo nie do tego cię stworzono. /Mesio

          PS. Trzy komórki ma patałach. Jedna odpowiada za oddychanie, druga za trzymanie moczu. Trzecia jest najważniejsza. Odpowiada za zapierdol na taśmie.

          7

          8
          Odpowiedz
          1. W 5 sekund znalazłem informacje, że w USA dwie grupy mające najwyższą dzietność to latynosi (Ameryka Łacińska) i czarni. On ma rację z tym, że ogromna większość bogatych krajów ma dzietność sporo poniżej zastępowalności pokoleniowej (2.1 dziecka na kobietę) i to szczególnie białych (jakby odliczyć inne zawyżające statystyki grupy poza białymi to dopiero by była tragedia). Polska: 1.33, Kore Płd 1.25, Japonia 1.4, Singapur 0.81, Niemcy 1.44, Włochy 1.43, Austria 1.46, i tak dalej. Nawet te wymienione przez Ciebie mają kurczącą się populację przez niską liczbę urodzeń (pomijam imigrantów): Australia 1.77, Szwajcaria 1.55, UK 1.89, USA 1.87 (ale tam populacja się zwiększa przez imigrantów z Indii, Ameryki Łacińskiej itd).

            2

            1
            Odpowiedz
          2. „W 5 sekund znalazłem informacje, że w USA dwie grupy mające najwyższą dzietność to latynosi (Ameryka Łacińska) i czarni.”

            To jeszcze niczego nie przesądza. 🙂

            Primo, nie każdy latynos i czarny to patologia.

            Secundo, zdarzają się białe rodziny, które też są liczne (np. te pochodzenia irlandzkiego). Bo wielodzietność nie musi być powiązana z patologią.

            Tertio. USA od zawsze jest krajem wielorasowym i mu na szkodę to nie wychodzi. To wprowadzane tam lewactwo mu szkodzi (tak jak zaszkodziło UE, przez co dziś ledwo kupy się trzyma; i nie, rozdmuchany problem „najazdu muslimów” nie jest podstawowym problemem Unii. UE to ponad półmiliardowy „kraj” -miliona muzułmanów nawet nie byłoby widać, zwłaszcza, że bez lewactwa sytuacja byłaby inna, bo zrobiono by selekcję na granicach, odsyłając do domów hołotę, która i tak by tu nie chciała siedzieć, gdyby nie było przywilejów socjalnych.).

            Ponadto ostatni „baby boom” Polek miał miejsce w krajach UE (głównie w UK) a tymczasem w Polsce jest zapaść demograficzna. Nie ciekawe?

            I to, że na Zachodzie Polki rodzą, nie jest zasługa jedynie socjalu na dzieci, ale przede wszystkim warunków pracy i płacy. Naturalną chęcią człowieka jest posiadanie rodziny, tam po prostu mają ku temu warunki.

            To samo dotyczy wspominanej Szwajcarii czy Australii, gdzie emigrantów jest niewielu, a jeśli już, to w przypadku Australii -bardzo rygorystycznej jeśli chodzi o prawo imigracyjne- są to Azjaci (i Europejczycy), którym daleko od patologii z Bronxu, choć mają też i własną.

            Niska dzietność, o której wspomniałeś, nie wynika z rozwoju cywilizacyjnego czy ekonomicznego. Popatrz na państwa z deficytową demografią, które wymieniłeś. Singapur, Japonia, RFN, Austria… To wszystko kraje, w których winę za stan rzeczy ponosi albo długoletnie lewactwo u sterów władzy (RFN, Austria, kraje skandynawskie), które przez dziesięciolecia ukształtowało mentalność poprzez np. promocję skrajnego feminizmu (a taka Kazia Szczuka, po praniu mózgu od dziecka przez kilkadziesiąt lat, to w sumie cyborg, który nie ma potrzeb tego typu jak rodzina), albo kraje, w których pewne specyficzne naleciałości kulturowe powodują taki stan rzeczy (wymienione kraje Azji, w których, po pierwsze, pracuje się na okrągło i po drugie, w których uwielbienie do technologicznych nowinek zajmuje ludziom resztę wolnego czasu -oni nie mają czasu na rodzinę, a przez mentalność i wynikający z niej styl życia (vide np. japońskie uwielbienie dla gadżetów elektronicznych) ich potrzeby posiadania rodziny są wytłumione). Tym my się różnimy (jeszcze) od Niemców i tym np. Wietnamczycy różnią się od Japończyków. Dlatego w Polsce problem z demografią nie jest taki jak w Niemczech, a z kolei w Wietnamie problemu nie ma w ogóle (ostatnie 30+ lat przyniosły wzrost liczby ludności o niemal 100%), choć wraz z poziomem rozwoju, wskaźnik przyrostu naturalnego się tam obniża, co jest normalne.

            Czym wyższy rozwój cywilizacyjny społeczeństwa, tym dzietność spada, zgoda. Dlatego powszechnością w Europie nie są rodziny, w których jest 10-oro dzieci jak w Afryce (BTW, tam taka dzietność też była uzasadniona choćby przez wysoką umieralność wśród dzieci; statystyki zgonów się poprawiły, ale mentalność jeszcze została, stąd w obecnych czasach więcej dzieci dożywa dorosłości, ale liczba urodzeń jest taka jak w poprzednich pokoleniach, stąd gwałtowny wzrost liczby mieszkańców Azji i Afryki w ostatnich 30 latach. Mentalność, niestety, zmienia się bardzo powoli, nie nadąża za zmianami gospodarczymi czy politycznymi). Ale to nie oznacza spadku przyrostu naturalnego do wartości ujemnych przez sam dobrobyt. Dobrobyt, i idąca za nim edukacja, pozwala na świadome rodzicielstwo, czyli posiadanie dzieci wtedy, kiedy ku temu są warunki i tylu, na ile ludzi akurat jest stać. Czynnikami to niszczącymi są głównie lewackie idee, które w większość są albo wypaczone, albo w dłuższym okresie czasu prowadzą do patologii (to widzimy w UE). Zaś wspomnianych kilka krajów Azji to kraje tak odmienne kulturowo, a przez to mentalnie, od reszty świata, że dla przeciętnego człowieka są jak Marsjanie (przodują w tym Japończycy, zresztą nie od dzisiaj; w czasach przed i podczas II wojny światowej ta wypaczona mentalność skutkowała uważaniem się Japończyków dosłownie za lepszą rasę, co skutkowało okrutniejszymi zbrodniami niż nazistowskie czy radzieckie (BTW czytałeś „Króla szczurów” (Pan twój poleca i rzecz jasna nakazuje), patałachu? Tam jest opisany taki fajny przykład japońskiego porąbania mentalnego, gdy jeden z bohaterów opisuje, jak jeden z japońskich strażników obozu jenieckiego miał psa… Japońskiej mentalności żaden inny człowiek za chuja pana nie pojmie.) i przez to nie można ich wliczać w to wszystko jako argumentu, co przydarzyło się ci zrobić.

            Widzisz, patałachu, przeczytałeś statystykę, ale źle zinterpretowałeś, bo ograniczyłeś się tylko do suchej liczby i nie wziąłeś pod uwagę ile czynników na nią wpłynęło. A świat jest złożony… 😛 /Mesio

            PS. PS-a nie będzie.

            1

            3
            Odpowiedz
          3. Ty mesio naprawdę jesteś słaby patałachu. Napisałeś bzdury o wysokiej dzietności kilku krajów co było nieprawdą bo dzietność tam jest poniżej zastępowalności pokoleniowej to się jeszcze kłócisz i piszesz jakieś bzdury o wyimaginowanych lewakach. Jak otwierasz lodówke to widzisz lewaków, jak wyglądasz przez okno to też. Trzeba się udać do lekarza z takimi problemami – najlepiej psychiatry. Szukasz kozła ofiarnego i wierzysz w spiskowe teorie. Masz powierzchowną wiedzę o świecie na poziomie menela spod monopolowego. Zaczęło się od „w krajach bogatych ludzie się nie namnażają tylko zwijają” co jest prawdą i w żadnym punkcie tego nie byłeś w stanie zanegować chociaż próbowałeś bezskutecznie. Cienki bolek jesteś.

            3

            0
            Odpowiedz
          4. „Ty mesio naprawdę jesteś słaby patałachu.”

            Nie jest winą Pana twojego, smrodzie, że jesteś zbyt głupi by czytać ze zrozumieniem. /Mesio

            PS. Do wcześniejszej zaś wypowiedzi swojej, Pan twój raczy dodać, że zastępowalności pokoleń w dobie, w której żyjemy, nie da się osiągnąć przede wszystkim przez dłuższy (i ciągle wydłużający się) niż pokolenie temu czas życia człowieka. Kiedyś szło się na emeryturę w wieku 65 lat i grzecznie kopało w kalendarz w wieku 70 lat (+/-3 lata). Dziś statystycznie dożywa się 80+ lekko. Przyszłość, niedaleka, zapowiada przynajmniej przekroczenie bariery 100 lat. A futuryści od dekad twierdzą, że tzw. „osobliwości”, czyli przełomy technologiczne, będą się pojawiać coraz częściej
            (kiedyś co kilka dekad, dziś co kilka lat), co będzie skutkowało wydłużeniem ludzkiego życia w takim stopniu, że dociągnie on do pojawienia się kolejnej „osobliwości”, która znów wydłuży mu życie. W teorii zaś człowiek będzie nieśmiertelny. Więc całość waszego, patałachu, rozumowania nie tylko jest oparta na tym co było pokolenie temu lub dawniej, ale w dodatku nie jesteście w stanie ogarnąć, co Pan wasz do was tu napisał. Świat się zmieni w najbliższych 50 latach tak bardzo, że nie śniło się nawet twórcom S-F. System emerytalny, pomyślany jeszcze za Bismarcka, po prostu nie przystaje nie tylko do tych zmian ale nawet do naszych czasów. Stąd „problem” braku zmiany pokoleniowej, choć tak naprawdę problemu z tym nie ma. Problem jest ze skostniałymi strukturami państwa oraz tak samo skostniałym prawem i nienadążającą za zmianami mentalnością ludzką.

            A lewactwo to najgorszy syf jaki istnieje w życiu społeczno-politycznym. I to są fakty. Pana twojego pierdoli, czy to pojmujesz, czy wolisz wychodzić z typowo lewackiego (a dawniej jeszcze komunistycznego) założenia, że „jak fakty przeczą temu co mówimy, to tym gorzej dla faktów”. Dlatego nie będzie poświęcał swojego cennego czasu na daremne tłumaczenie ci rzeczy oczywistych. Bo dla Pana twojego najważniejszym jest, czy nadajesz się do wydajnego zapierdolu na taśmie, nic więcej go w przypadku takiego patałacha nie interesuje. Możesz, kurwa, wierzyć nawet, że Ziemia jest płaska i osadzona na pięciu żółwiach.

            2

            3
            Odpowiedz
          5. Przecież ten przyrost co podajesz jest tragiczny! A w USA mnożą się najbardziej czarni i latynosi, plus imigranci i masz przyrost.

            2

            0
            Odpowiedz
        1. „Idiota.”

          Ale po co się Panu twojemu przedstawiasz? Pana twojego gówno obchodzi, jak się wabisz, bylebyś umiał karnie i wydajnie zapieprzać w robocie. /Mesio PS. Bez PS-a.

          3

          8
          Odpowiedz
      2. Niech ktoś wreszcie zbanuje tego retarda.

        5

        1
        Odpowiedz
      3. Skończ ten bełkot debilu, dla Ciebie to Pan ,,patałachu” i skończ z dopalaczami.

        4

        2
        Odpowiedz
      4. Ludzie! (zwracam się do tych normalnych, nie do kretynów pokroju mesia), nie karmcie tego „panwaszego” trolla. Nie wywołujcie gówna z lasu! Albo inaczej – nie zaczepiajcie, nie będzie śmierdziało. Chujnia nie musi aż tak śmierdzieć.

        5

        2
        Odpowiedz
        1. Chciałbyś, patałachu. 😛 /Mesio

          PS. A gdybyś miał rozum i inteligencję, to miałbyś też choć odrobinę dystansu. I wtedy o wiele fajniej by się z tobą bawiło… Niech Pan twój zgadnie: dzieci w szkole też cię nie lubiły i rzucały w ciebie czym się dało na przerwach (mogło być gorzej patałachu, na szczęście twoje większość brzydzi się brać gówna do ręki :P)? Cóż, traumatyczne przeżycia są jak zły dotyk (to też znasz z autopsji, patałachu?) -bolą całe życie… Dlatego z wrodzonego sadyzmu (a pomęcz się zanim grzebniesz w kalendarz; lekko nie będzie), Pan twój, Mesio, nie naśle na ciebie umyślnych z Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando „Muminki”. Ale da ci dobrą radę: jak chcesz sobie ulżyć, to daj zarobić właścicielowi strony, kliknij na reklamę gumowej cipki i złóż zamówienie, bo na babę to raczej nie wejdziesz…

          5

          5
          Odpowiedz
        2. Aha, patałachu. Nie mówi się: „nie wywołujcie gówna z lasu”, tylko: „nie wywołujcie wilka z lasu”. Albowiem, jak powiedział stary Biff Tannen z roku 2015 do młodego Biffa Tannena z roku 1955: „Nie przekręcaj powiedzonek, bo robisz z siebie idiotę”.
          Zapamiętasz? /Mesio PS. PS już był.

          4

          1
          Odpowiedz
      5. A po co mamy kolonizowac Marsa, zeby tam patologia sie rozmnazala? :))

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Moim zdaniem człowiek odpowiedzialny nie będzie ślepo naśladował idoli i skaryfikował twarzy jak fan Popka z Kalisza. Ja np. mam +20 l. i nie jestem pryszczatym gimbusem usilnie zgrywającym „gangstera” a niektóre kawałki firmy czy hg przypadają mi do gustu. Nie chodzę przez to rabować i gwałcić „za brata co go izoluje krata, jebać policję przeładuj gnata”, zagorzałym fanem rapu też nie jestem.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Teraz chłopaki od bluz JP przerzucili się niestety na odzież z Polską Walczącą.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Paradoksalnie to patola jest tarczą obronną systemu, jego żołnierzami tylko nieświadomymi(czyli użytecznymi idiotami czy jak to się zwie), bez których tak naprawdę straciłby wiele na swoim własnym bezpieczeństwie, dlatego policja nie reaguje na wybryki patoli i udaje że nic nie może, jednocześnie utrudniając życie obywatelom jak się da.

    3

    4
    Odpowiedz
  9. Życie to wojna…

    4

    1
    Odpowiedz
  10. Ciekawy tekst, pewnie oni po trzeźwemu za patologię się nie uważają, ale ja tam pijanych awanturujących się za taką patologię uważam.
    [pr]

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Popłakałem sie ze śmiechu, trzymaj poziom.
    >THU

    0

    0
    Odpowiedz

Dziecko głoduje, nowy kościół się buduje

Pochodzę z okolic Rzeszowa. Ostatnio miałem okazję odwiedzić rodzinne strony. Miasto jest ładne i zadbane a przy tym nowoczesne, Hotel Rzeszów jest prestiżowy również poza granicami kraju a to już o czymś świadczy. Okolice to piękna górzysta panorama idealna na wakacje dla kogoś z dalekiego miasta. Mam tylko jedno ale. To najbardziej zakatoliczone miasto w Polsce. Dosłownie na każdym jebanym rogu wzdłuż i wszerz stoi kościół, kapliczka, pomniki Wojtyłów nie Wojtyłów, Św. Franciszków itd. jakby to był jakiś pierdolony skansen albo Watykan. Ktoś oczywiście może mi zwrócić uwagę, żebym się cieszył że to nie Islam, ale mowa tu o estetyce. Jeżeli czegoś jest za dużo to ma się do czynienia z nadgorliwością, która według przysłowia jest gorsza od faszyzmu. Świadczy to o niczym innym jak tylko wybujałym ego i usilnej próbie udowodnienia innym swoich racji rodem z wieców Radia Maryja. Jestem pewien że gdyby lokalne władze, administracja czy klechowstwo które się tam rozpanoszyło i rozepchało z łokciami miało tylko taką sposobność to sami by wprowadzili szariat. Jeśli ktoś nie wierzy niech poczyta o raporcie Ryana, według którego Kościół tuszował pedofilię w Irlandii przez kilkadziesiąt lat w sierocińcach i zakonach. Kolejną rzeczą która mnie w tym wszystkim najbardziej śmieszy jest to, że ten ich bóg (piszę z małej litery bo jestem osobą niewierzącą) wcale nie potrzebuje żadnych pomników ani budynków a katolstwo stawia mu je jak grzyby po deszczu żeby naciągać ludzi zamiast budować hospicja i domy starości, czym bardziej przysłużyli by się społeczeństwu. Jeśli mi ktoś nie wierzy że wiara = ciemnota i że religijność koreluje z niedokształceniem i zubożeniem społeczeństwa niech się przejedzie po okolicach: wszystko zabite dechami i totalnie zarośnięte jak w dziczy, krzyż przy drodze co 15 metrów, wszędzie te pierdolone kościoły a ludzie chodzą ubrani jak żuleria, jeżeli napotka się teren nieco bardziej zabudowany parafie i kościoły są bizantyjskie i majestatyczne i akurat tak się składa, że to właśnie na Podkarpaciu PIS i Pan Prezes mają największe jeżeli nie prawie całkowite poparcie – przypadek? Jak ludziom się wmawia głupoty że sprawy doczesne są „złe, nieczyste” i mają klepać zdrowaśki to prosty chłop będzie widział świat od bruzdy do bruzdy zamiast próbował poprawić swój byt. Jedyne co ma wiedzieć to tyle, że trzeba napełniać „co łaska” kieszenie parafialnemu a „głodni niech się karmią słowem bożym”. Najpierw trzeba porozpędzać ten cholerny kler na cztery wiatry, ale biorąc pod uwagę ilu purpuratów musiałoby przejść operację oddzielenia ryja zrośniętego z korytem jest to chyba niemożliwe…

72
12
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Dziecko głoduje, nowy kościół się buduje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Najpierw trzeba porozpędzać ten cholerny kler na cztery wiatry, ale biorąc pod uwagę ilu purpuratów musiałoby przejść operację oddzielenia ryja zrośniętego z korytem jest to chyba niemożliwe…”

    Owszem, patałachu. Tylko to nie jest kwestia tego „purpuratów musiałoby przejść operację oddzielenia ryja zrośniętego z korytem”, to kwestia tego, że to zawszone społeczeństwo złożone w 99% z patałachów (a co jeden to głupszy) wierzy w wymyślonego bożka i trzęsie dupą przed zabobonem, oraz przed tym, co „inni ludzie o mnie powiedzo”. Póki tak hołota sama ma takie rozumienie świata (a będzie coraz gorzej), klechy mogą spać spokojnie. Nie tylko nikt nie tknie przywilejów, ale jeszcze trochę prania mózgu od dziecka kolejnemu pokoleniu, a za kilkanaście lat czarnokieckowe fiuty po wydymaniu dzieciaka na odchodne bez problemu będą dawać faję do oblizania i ucałowania jego starym, po drodze zgarniając jeszcze kopertę.

    Ludzie (a podobno człowiek to brzmi dumnie… buahaha…) są sami sobie winni. Wy się, motłochu, nadajecie tylko na taśmę do zakładu takiego jak nasz Łódzki Wydział Fabryczny i do włażenia bez wazeliny w dupska pasibrzuchów w czarnych kiecach. Tępą masą ktoś musi rządzić, za ryj trzymać i dobrze koło tego żyć. Taki jest świat. Zaczęło się już w jaskini, gdy jednemu małpoludowi nie chciało się zapierdalać za mamutami, więc wymyślił jakieś pierdolone mzimu, którym straszył resztę tępego stadła, żeby na nim żerować. I inaczej nie będzie. Za głupi po prostu na to jesteście zbiorowo i indywidualnie, żeby mogło być inaczej. /Mesio

    PS. I pamiętajcie, patałachy żałosne: dla was, w waszych mrówkowcach, lepiankach czy innych norach, lepsze jutro było wczoraj. Paszoł won tyrać na taśmie, żeby było co katabasowi zanieść na tacę i w podatkach, z których sporą kasiorę pierdolony PiS razem z pozostałymi jebanymi partiami (to też jest wasza wina, tępe chuje, jakbyście nie głosowali jak chuj w sukience każe, to by żadna kurwa (czytaj, patałachu: polityk) w stronę popa nawet nie splunęła; a jak już musicie głosować, jak jakiś chuj w kiecce każe, to lepiej posłuchajcie jakiegoś shemale, lub innego transa, nim wrzucicie kartę do urny) przeznaczy na potrzebującego Rydzyka czy inną mendę.

    PS2. Szkoda, że Pan wasz nie jest skurwysynem… Kościół by sobie założył… No ale lubi sobie w lustro spokojnie patrzeć, i co zrobić, patałachy… Chujnia, śrut i prężna pała Byczywąsa do opierdolenia…

    7

    8
    Odpowiedz
    1. Pff… zluzuj jądra

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Niby dobrowolnie jest przymus religijny dla dzieci w grupie maluchów w przedszkolu. Jest to po to żeby boźi do łba natłoczyć nieszczęśnikom najprędzej jak to możliwe. Świadomość że ktoś patrzy z nieba pomaga wychodować najwierniejszych baranków dla których celem życia jest żyć skromnie i łożyc na tacę. Wielką nagrodom jest bowiem zobaczyć kiedyś oblicze pana i zostać złużącym na wieczność. Alleluja albowiem niezbadane są wyroki pana.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Kościoły są potrzebne. Powinny być minimum 4 na dzielnicę 10K osób, żeby każdy miał jak najłatwiejszy dostęp do słowa bożego oraz świętej spowiedzi powszechnej. Twoje okolice są cudowne!!!

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Idź sie lecz.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. masz rację i to do dobrego psychiatry

        0

        1
        Odpowiedz
  5. Wie ktoś może, czy „Raport Ryana” jest gdzieś udostępniony do przeczytania?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie kochasz Papieżapolaka!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Zabrzmiało prawie jak „papierzaka”. Kto nie wie o co biega, niech obejrzy „Włatców móch”.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Jan Paweł Druid

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Poniekąd zrozumiałe co piszesz, ale jak jesteś jednym z tych pierdolonych obłudników co to mówią, że ci budują kościoły a biednym nie dają albo sąsiad jeździ drogim autem i biednym nie da, a sam nie dajesz biednym bo wolisz zrzucać winę na innych, to się pierdol.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Największym katolickim zaściankiem jest Tarnów w małopolsce.Widać to w mentalności ludzi,zwłaszcza władzy która rządzi oraz zwykłych mieszkańców.Zresztą wg.oficjalnego raportu kościoła w Tarnowie jest 70% ludzi uczęszczających na msze co niedziela i najwięcej powołań na księży w Polsce.A miasto się nie rozwija i ma duże bezrobocie.Nie to co Rzeszów.

    4

    1
    Odpowiedz
  9. U Was (w Rzeszowie) przynajmniej pod względem ekonomicznym troszkę lepiej jest, Rzeszów naprawdę rozwinął się przez ostatnie lata i wciąż się rozwija. Patrząc po innych miastach Podkarpacia dopiero depresji można dostać. Choćby takie Krosno, kościół na kościele pracy prawie w ogóle a jeśli już jest to z najniższą krajową. W mieście niemal sami emeryci zostali bo wszyscy młodzi z głową na karku wyjechali bo i na co tu czekać? A inne Podkarpackie miasteczka…. szkoda gadać nawet… Istotnie to ładny teren, ale nic więcej.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Niech każdy buduje co chce, inni budują kościoły, to ty wybuduj hospicjum, udowodnisz, że jesteś lepszy. Bo na razie udowadniasz jedynie własną zawiść i nienawiść. Sam pewnie palcem nie kiwniesz w kierunku pomocy tym hospicjom. A domy starców to nie tyle rzecz kościoła co dzieci tychże starców, które powinny zająć się na starość rodzicami.
    Oczywiście trzeba znać proporcje i co za wiele to też niedobrze, jednak te kościoły były budowane od tysiąca lata więc się ich nazbierało.
    BTW, twoja nienawistność zakrawa mi aż o jakąś chorobę.
    [pr]

    0

    2
    Odpowiedz

Tylko grube i brzydkie

Mam tak, że przyciągam grube czy też inaczej brzydkie kobiety. Wyłącznie. Nie wiem dlaczego, ale zawsze gdzie nie jestem na imprezie to same podłażą zaczepiają, piszą na internecie itp.
Normalnie jak w akwarium z krowami morskimi.

38
48
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Tylko grube i brzydkie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyrazy współczucia. Przyjmij moje kondolencje.

    6

    5
    Odpowiedz
  3. Kurwa,nie uwierzysz -całe życie miałem to samo, a nie jestem najmłodszy.Wszystkie kaszaloty,słonie morskie,tłuste lochy lgnęły do mnie jak niedźwiedzie do ula…To jakieś przekleństwo…

    13

    11
    Odpowiedz
  4. Mam to samo. Nie wiadomo jak takiej powiedziec ze nie jest sie zainteresowanym. Najgorzej jednak gdy budzisz sie po imprezie z taka pania w jednym łozku…

    10

    7
    Odpowiedz
  5. Wiesz stary też miałem takie podejście jak Ty. Z czasem się okazało że te „grube i brzydkie” mają większy szacunek do siebie i otoczenia ( oczywiście wyjątki się zdarzały ) w przeciwieństwie do „superlasek” co traktowały każdego gadającego z nimi faceta jak kogoś kto powozi dupę, zasponsoruje żarcie, kino itp a nawet ciuchy aby tylko zaliczyć jej dupsko. Te „grube i brzydkie” są też bardziej samodzielne bo z powodu krótkowzrocznego odrzucenia przez promowany zjebany model kobiety bardzo często muszą liczyć same na siebie. Ja obecnie spotykam się z bardzo fajną i sympatyczną dziewczyną o dość krągłych kształtach. I po trzydziestce zrozumiałem starą prawdę że nie żyje się z ciałem kobiety ale z jej charakterem. I co i rusz w robocie dopierdala się do mnie z Jej powodu jakiś Alvaro z PGR-u że mnie w łóżku przygniata itp. Przestań oglądać skrzynkę dla idiotów znaną jako TV i zacznij się zastanawiać czy za 20 lat któraś z tych idealnych pań nie zamieni się we wściekłe suki, które w majestacie prawa opierdolą Cię ze wszystkiego a Ty wylądujesz w MONARZE. Twój problem nie polega na tym że przychodzą do Ciebie „grube i brzydkie” tylko na tym że żyjesz w więzieniu o nazwie „co ludzie powiedzą”.

    75

    4
    Odpowiedz
    1. Te brzydkie są dokładnie takie same, tylko wiedzą, że sobie nie mogą na tyle pozwolić co te ładne. Bycie „dobrą” to ich jedyna zaleta, więc muszą się tak zachowywać pod rygorem wiecznego bycia samą = niska pozycja społeczna i kpiny psiapsiółek i rodziny. Żadna więc to cnota. Robi tylko co musi

      23

      6
      Odpowiedz
    2. Święte słowa kolego. A powiem jeszcze tak. Raz zarwałem fajnego lachona, takiego co to go uważają z najwyższej półki. To pierdolona w łózku leżała i nic nie robiła bo uważała że skoro jest taka zajebista to nic nie musi robić bo się zwalę na sam jej widok. To był najgorszy seks w moim życiu. Wtedy zrozumiałem dopiero czym jest prawdziwa kobieta.

      15

      0
      Odpowiedz
      1. No proszę ;-))

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Zwyczajnie, jak to w szambie, patałachu -ciągnie gówno do gówna po prostu… Takie życie, widać ci pisane było. Nic nie poradzisz chłopie, musiałeś nagrzeszyć w poprzednim wcieleniu, to w tym cię ukarało.

    Rada Pana twojego (klęczysz już, czytajac ten post, więc nie ma sensu ci mówić: „uklęknij”, ale pamiętaj o walnięciu czułkiem w posadzkę na odchodne, bo cię karma może dopaść już w drzwiach gdy Pan twój ci kopa za brak szacunku względem Światłej Osoby Jego, zasadzi): odcierp swoje i zrób parę dobrych uczynków, to patałasza dusza twoja się czegoś nauczy i może w następnym wcieleniu wskoczysz na wyższy level (może nawet jakąś misskę zaruchasz, albo choć, jak Pan twój, będziesz grube tysie zarabiał ;)). /Mesio

    PS. A jak nie, to trzy stówki w łapę CV w zęby… U nas takich loch nie ma. Selekcja wstępna odrzuca na starcie, a zatrudnione wyrobnice, po zapierdolu u nas, szybko są jak wyścigówki.

    7

    35
    Odpowiedz
    1. Mesio, szczerze – kiedy wychodzisz? 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  7. bo pewnie sam jestes średniakiem, taka masz pozycje na rynku matrymonialnym. Tez mam ten problem, bo ładne nie zwracaja uwagi, a brzydkie z chęcia na mnie lecą. Niestety, prawdziwie przystojny i zaradny facet nie ma problemu z ładnymi kobietami

    15

    4
    Odpowiedz
    1. gówno prawda, niewiem jak autor i ty wyglądasz. Ale ja jestem ponadprzeciętnej urody, a pasztety i tak na mnie lecą. Te ładniejsze zaś lecą na debili albo bananowych kurwiów z grzywkami. Może dlatego że ja jestem normalny i nie należę do żadnych spierdolonych „sybkultur” czy innych chujstw…

      6

      7
      Odpowiedz
      1. Na nikogo nie lecą. Zadają się z nimi, bo tacy frajerzy mają środki i gotowi są na to by je ciągle zabawiać, wozić, płacić na nie za samo danie nadziei na dupę lub przychylne spojrzenie. Nawpierdala się taka na randkach i wyjściach za darmo, obejrzy jakiś film czy pójdzie na koncert za ich pieniądze, dostanie jakiś darmowy ciuch czy błyskotkę, darmową taksówkę albo będzie sobie pomieszkiwać u nich za pół darmo i jeszcze jakiś kolo im samopoczucie za nic poprawia wielce szczęśliwy że mu pozwala coś dla niej zrobić i za dwa miłe zdania. A jak straci zapał lub popadnie w kłopoty to następny frajer do eksploatacji, o ile jakimś cudem nie ma ich już kilku na raz a każdy myśli że jest jedyny. Jak przyblaknie to hajtnie się z tym z którym będzie najwygodniej. Zakumpluj się z taką jedną z takiego levelu to zobaczysz jak sobie myślą, co odpierdalają i jak bardzo „zależy” im na facetach. Przerazisz się, jak bardzo mają na wszystkich facetów tak naprawdę wyjebane. I to samo będziesz robił z nimi wszystkimi

        17

        1
        Odpowiedz
  8. ciągnie swój do swego 😉

    10

    2
    Odpowiedz
  9. Nie bój nic. Niektórzy młodzieńcy wzbudzają w dziewczynach instynkt macierzyński. Podrośniesz trochę, zmężniejesz… dadzą Ci spokój. Może nawet będą omijać szerokim łukiem…

    10

    0
    Odpowiedz
  10. Grube lub brzydkie przynajmniej bardzo dobrze sie pierdolą nie to co te chudzinki piękności jebane kłody w łóżku

    16

    8
    Odpowiedz
    1. Oj tak 🙂 I te wszystkie piękne kłody mogłyby się uczyć, lodowe sople jebane.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Odpowiedź banalnie prosta: na 99.9% też nie grzeszysz urodą….. Przykro mi

    21

    2
    Odpowiedz
  12. Mam to samo bracie dlatego odcinam sie narazie od jakichkolwiek poczynań w relacjach damsko meskich a inwestuje w siebie, kurs jezykowy zeby wyjechac za granice do pracy, street workout zeby byc w formie i dobrze wygladac powoli ogarniam zeby mieć mieszkanie wlasnosciowe bez zadnego pedalskiego kredytu tylko odrazu splacone (ktoś z rodziny zadeklarował sie juz ze odstapi za maly ulamek ceny). Dorabiasz sie a potem to one wala do ciebie a ty masz je w dupie 😉 ale to wymaga czasu baby maja latwiej wystarczy fajnie wygladac i rozlozyc nogi w odpowiednim miejscu.

    7

    6
    Odpowiedz
    1. „bez zadnego pedalskiego kredytu” co jest niby „pedalskiego” w kredycie? Druga sprawa, robisz to wszystko tylko po to by dojebać laskom?

      3

      4
      Odpowiedz
      1. Bo dajesz się walić w dupę bankowi przez XX lat.

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Lepiej się walić w dupę bankowi niż wynajmować czy mieszkać z rodzicami w wieku 30 lat.

          0

          5
          Odpowiedz
  13. Powiem Ci tak. Masz widocznie poczciwą i szczerą mordę. Nie jakiś tłuk co tylko zaruchać przy sobocie i olać. To i lecą. Sam miałem w życiu niejedną przygodę z kobietami, ale najlepiej wspominam właśnie grubą która szczała na mój widok. I do dziś żałuję że się z nią nie hajtnąłem tylko wybrałem „lachona”. To był najgorszy wybór mojego życia. Rozwód, zabrałem jej moją córkę i teraz kurwisko buli alimenty. A gruba? Nie chce na mnie patrzeć. Spieprzyłem po całości 🙁

    7

    0
    Odpowiedz
  14. wszystkie łapki w dół dały grube kaszaloty hehe

    5

    3
    Odpowiedz
  15. Czytaj książki Marka Kotońskiego.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ja tak miałem, że starsze (ładne) na mnie leciały a teraz mam tak samo jak Ty a jestem ze średniej półki.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Ten który to napisał ma nagrane w głowie ani co dodają komentarze podobnie
    pokaż swona gębę „przystojniaku” może się przyjrzyj sobie a nie określać kobiety w ten sposób BeLeon do się znalazł z baniakiem piwnym źenada

    0

    0
    Odpowiedz

Mentalność żółwia w narodzie

Naszła mnie ostatnio taka myśl, że część Polaków (większość, mniejszość, nie wiem – ale na pewno wielu) ma mentalność żółwia. Coś się dzieje wokół nich, coś, co im się nie podoba, i co oni robią? Absolutnie nic. Chowają się w swojej skorupie i starają przeczekać, ewentualnie wysmażą pełen wkurwu wpis na Chujni. Nie żebym krytykował taką postawę, bo sam wpadłem w jej pułapkę, ale zastanawia mnie, skąd to się bierze. Dlaczego narzekamy, że sąsiedzi za głośno puszczają muzykę nad ranem zamiast coś z tym zrobić? Dlaczego każdy słyszy ten jebany łomot, ale udaje, że go to nie dotyczy? Dlaczego nikt nie wzywa policji, skąd to przekonanie, że to coś złego, że to donosicielstwo, że pewnie i tak nie przyjadą, a może zadzwoni ktoś inny? Jakaś pozostałość po zaborach i komunie, gdzie władza była wrogiem czy jak? Dlaczego jesteśmy, kurwa, tak patologicznie bezczynni?

56
6
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Mentalność żółwia w narodzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Krótko, odpowiedzialność. To przyczyna mamtowdupizmu. Trzeba wyjść przed szereg i wystawić swoją osobę na widok publiczny. 95% ma na to alergię. Jak czują się anonimowi, to wtedy są „bohaterami”.

    13

    2
    Odpowiedz
  3. Prawdopodobnie dlatego, że niema żadnej solidarności między nami, jeden na drugiego sra, jeden sie odezwie zadzwoni, drugi obok powie że mu to nie przeszkadza, i kolejny jad i kolejny wkurw i kolejna wojna. Polacy zdziczeli, oni nie wiedzą że za tą ich postawę to pan żyd z usraela zaciera ręce i go to cieszy że „polaczki”(nienawidzę tego słowa) sie kłócą i gryzą sie między sobą. A nie o to chodzi… Polak Polakowi nie może być wrogiem, nie może, a tak jest, trzeba to zmienić, dobierajcie sie w „ekipy porządnych” i rozsiewajcie dobre przykłady. Łączcie sie Polacy kurwa wkońcu.. Każdy z was siedzi w necie, każdy prządny siedzi w necie, ale też nie działacie w grupie, umówmy sie do knajpy na kawę czy jaki chuj… Utwórzmy sobie grupki i zmieniajmy ludzi, dawajmy im przykład!

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Zapisz się do jakiejś partii jak chcesz działać w grupie.Hahahahaha!

      1

      7
      Odpowiedz
      1. A propos partii: obecnie większość partii stosuje negatywną kampanię polityczną: zyskują poparcie tym, że ktoś kogoś oskarży, a ciemny tłum i tak wybierze tego, kto głośniej krzyknie, bo wyda się wg. nich silniejszy, bardziej chłodny. Gdy putain zaanektował Krym, wszyscy polacy się dziwili, że mu popularność skoczyła po najeździe na inny kraj, mimo że połowa Polaków ma taką samą mentalność, jak Rosjanie. xD PiS, PO, Nowoczesna, Kukiz, KURWiN, mam dość tego całego pesymizmu podgrzewanego przez te stranki. -.-

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Jeszcze bym dodała pytania: dlaczego wchodząc do urzędu lub gabinetu lekarskiego niektórzy od razu łapiąc za klamkę przed wejściem przyjmują pozę pochyłą, jakby kogoś kto od razu przeprasza, że przeszkadza? Zwłaszcza, że obie instytucje opłacane są z naszych podatków i powinniśmy wchodzić jak do siebie 🙂 Pewnie to ta pozostałość postsocjalistyczna, że to „władza”.

    16

    3
    Odpowiedz
    1. Ja wchodząc do urzędu na wejściu przepraszam, że taki kmiot jak ja odważył się zakłócić urzędniczy błogostan i o cokolwiek zapytać. Proszę Najjaśnieszych Łaskawie Mi Panujących o łaskę i wyrozumiałość, bowiem stopy moje przekroczyć świętych progów w ogóle nie powinny były. Mówię to, będąc w pozycji na wpół zgiętej, jakobym bił pokłony.

      16

      0
      Odpowiedz
  5. Oj za komuny władza była wrogiem…no dobra,tylko co powiedzieć o dzisiejszej władzy dzisiaj?Po 1989 jak były masowe zwolnienia i ludzie w szoku,a niektórzy odbierali sobie życia nie była wrogiem?I dzisiaj w naszym kraju gdzie więcej sobie ludzi odbiera życie niż ginie w wypadkach samochodowych też nie jest wrogiem?

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Mi władza nic szczególnie nie zrobiła, a zapewniła mi darmowy dostęp do szpitala, szkoły oraz uczelni. B)

      0

      0
      Odpowiedz
  6. No więc ja Ci odpowiem odnośnie tej policji bo mam doświadczenia jakieś. Polska policja to dno, gdzie trzeba są, gdzie nie trzeba ich nie ma. Kiedyś mnie spisano za „usiłowanie spożycia alkoholu w miejscu publicznym”m gdzie prawie nie było ludzi a 2m dalej nie było miejsca publicznego, ale do rzeczy…Mieszkam w małej miejscowości (20 tys.) i na ulicy, która kiedyś była oazą spokoju. Teraz są takie dni, że nikt nie drze ryja, nie rozbija butelek, przewraca śmietników, skrzynka od gazu zawsze jest rozpieprzona itd., itp., ale to wyjątki. Byłem 2x świadkiem, jak jednemu sklepikarzowi rozyebali neon świetlny-ten sam raz a potem z 3 miechy później znowu…jakaś zgraja 3 łepków zwaliła neon…a po 30 min. wrócili i gościu jeb&#ł nim o ulicę. Generalnie jak wyglądam z okna to widze radiowóż tak…4/10 wyglądnieć, a tutaj echo…Czemu nie dzwonie na policje? a po co mam się przedstawiać, złazić na dół tłumaczyć, kto co i jak, jak takiemu typowi nie robi różnicy rozwalił neon, śmietnik czy szybę? Jeszcze będę napietnowany, że to ten co na tej ulicy stróżuje. Takie mamy posrane społeczeństwo, że racja po stronie silniejszego, bardziej chamskiego, dzicz i nic po za tym. Teraz słyszę, że gdzieś w Polsce wpierdolono strażakom, co przyjechali gasić śmietnik…To społeczeństwo wraca do jakichś prostackich instynktów, nie mówię nawet. pierwotnych, bo taki homo-erectus umiał się lepiej zachować w lesie niż niejeden gnój po zmroku w mieście.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. „Polska policja to dno, gdzie trzeba są, gdzie nie trzeba ich nie ma.”
      Oj, coś ci się popierdzieliło 😉

      5

      1
      Odpowiedz
      1. faktycznie….
        ważniejsze błędy dostrzeżone w czytaniu:
        1. „Polska policja to dno, gdzie trzeba są, gdzie nie trzeba ich nie ma.”
        a powinno być: „Polska policja to rów mariański”.
        I zapomniałem o jeszcze jednym przykładzie. Wracam sobie rowerkiem, jest taki już półmrok, myśle sobie, już tyle przejechałem, jestem na ost. prostej od chaty, pojadę ulicą. Jest koło 20:30, wlepiam ślepia przed siebie a tam kurde radiowozik….i co? i nic, nie dali mi mandatu za brak świateł xD

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Hahaha, ale śmieszne, Polska taka zła… Kiedy zrozumiecie, że optymizm jest kluczem do rozwoju…

        0

        1
        Odpowiedz
    2. i nikt nam nie powie że czarne jest czarne a białe jest białe

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Być może to po prostu kwestia tego, że często reakcja i tak nie pomaga, więc wielokrotnie się o tym przekonując ludzie w końcu rezygnują zakładając z góry, że ich głos sprzeciwu nie tylko nie wywoła pożądanego efektu, ale wręcz przeciwnie – zwróci jeszcze przeciwko nim osoby, które zachowują się wbrew temu jak powinny.
    Wydaje mi się, że sporo osób ma też przypadłość, którą sam zwykłem nazywać „egopojebizmem”, która objawia się przede wszystkim tym, że jednostka obarczona jej brzemieniem ma duże trudności z dostrzeżeniem swoich własnych zachowań utrudniających życie innym ludziom (często towarzyszy temu także nadmierne wytykanie innym osobom ich – o wiele mniej naruszających prawa innych – zachowań), nawet w sytuacji zwrócenia jej uwagi na to czy inne zachowanie.
    Wiadomo oczywiście, że człowiek jest gatunkiem, który szybko adaptuje się do panujących warunków, więc po kilku nieudanych próbach interwencji traci on jakąkolwiek chęć podjęcia inicjatywy mającej sprowadzić do porządku inne osobniki tegoż gatunku.

    Pozdrawiam
    Doktor rehabilitowany J. A. Białoząb

    3

    1
    Odpowiedz
  8. To proste. To naród niewolników, gdzie każdy jest wrogiem każdego. Jesteś otoczony przez wrogów, więc do kogo masz pójść po pomoc? U kogo szukać zrozumienia? Takie jest myślenie. Patologiczne zachowania są tak powszechne, że przytłaczają. I przestańcie zwalać winę na komunę, bo co jak co, ale relacje międzyludzkie były wtedy jednak zdrowsze, a ludzie odważniejsi. Po 25 latach neokolonializmu, ekonomicznego niewolnictwa, mamy społeczeństwo moralnych kastratów, tchórzy, patologicznych niewychowanych zwierzaków. Dobre cechy nie są premiowane, a złe są nagradzane – i oto efekty. Nawet prawo nie działa aż tak źle, jak każdy myśli, ale co z tego, skoro nikt w to nie wierzy.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, ktoś mi kiedyś powiedział, że za komuny byliśmy jak jedna wielka rodzina. Kto z was pamięta realia zaraz po transformacji, ja pamiętam, beztroskie lata 90-te. Ciągłe schadzki do siąsiadów, sąsiedzi do nas, to przyjechał wujek, to kuzyn, to pół rodziny na święta. Była gadka, była zabawa, bez cienia stypy. Na moim podwórku działo się tyle, że można by ksiązke napisać, był też , bez jakichś podchodów, wylewania żali. Konflikty z sąsiadami?, jasne ale to było jakoś wszystko takie sielankowate, być może odbierałem to tak bo byłem dzieciakiem, ale to nie oto tutaj tylko chodzi.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. No właśnie dobrze napisałeś na końcu „bo byłem dzieciakiem” i może właśnie o to tutaj chodzi. Ja też jak wspominam dzieciństwo, właśnie lata 90-te, to wydają mi się takie super, ale to zasługa rodziców i tego, że dziecko nie widzi całego świata, jego otoczenie to cały świat, nie raz bardzo mały, stąd nie ma do niego dostępu to „całe zło”. Teraz, z perspektywy osoby dorosłej, niektóre sytuacje wcale nie były takie różowe, ale wtedy jako dziecko, tak tego nie widziałam. Idealizujemy przeszłość (może poza tymi, którzy np. pochodzą z patologicznych rodzin i naprawdę mieli ciężko)

        -1

        0
        Odpowiedz
  9. Bo jak zadzwonisz, to ci kretyni z policji najpierw przylezą do Ciebie. Później pójdą do tego co yebie muza i powiedzą, że ten spod nr x dzwonił, bo głośno. Kolesia od muzy opierdolą, albo i nie. Wrócą do Ciebie powiedzieć, że chuja z tego wyjdzie, bo koleś od muzy ich nie słyszy, albo u niego powiedzą, że dzwoniłeś. Co się później stanie, dopisz sobie sam.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Masz rację, ale siedzieć cicho też nie można bo będzie gorzej. Czego nie zrobisz to poniesiesz takie czy inne konsekwencje.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Z jednej strony lęk bo nie wiadomo co takiemu odpierdoli i jak się będzie mscił, a z drugiej w niektórych środowiskach (osiedlowych) można być uznanym za konfidenta. Osobiście też byłem w sytuacjach że dzwoniłem na straż i policję z powodu sąsiada i powiem że nie było to miłe uczucie. Wcześniej próbowałem z nim gadać, ale nie przyniosło skutku. W końcu wykazałem się „postawą obywatelską” i zadzwoniłem. Pomogło. Ale dzwoniąc miałem odczucie, że na kogoś donoszę i obawę jak on się odegra.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Powód jest prosty – to zbyt niski poziom testosteronu u mężczyzn.

    0

    0
    Odpowiedz

Nie oglądajcie porno

Wiecie jakie życie czasami jest popierdolone? Chociaż… To nie życie. To JA. Nie tak dawno temu ja, jako dość szwarna 21-latka z polotem i finezją większą od niejednego faceta, postanowiłam tradycyjnie pod wieczór zajrzeć na stronkę z filmami dla dorosłych. To co tam ujrzałam… Nic tylko Kamila! Dosłownie klon byłej mojego partnera. W amatorskim filmiku wymachiwała mi przed oczyma swoimi gołymi cycami i trzęsła parnikiem że niby „twerk” czy coś, nieważne. Zdziwko na mojej twarzy, ale olałam to i poszłam spać. Jakiś tydzień później przez ten jebany pornosyf nagle jebut!!! Zrywam się w środku nocy jak ostatni oszołom, bom z Kamilą w sennych marach trzaskała sobie z palców i chlapała patelę! Co za niesmak, co za dziwność ogarnęła mnie po tym całym onirycznym zajściu. Do czasu… Aż się w tej cholerze nie zakochałam. Zostałam jebaną lesbijką! Czaicie to, mieć Bałtyk w majtkach na myśl o byłej swojego, dawnego już partnera?! Na tym świecie to się już takie rzeczy odpierdalają, że trzeba chleba i nieba!!! Widzicie jak jeden głupawy pornos potrafi zrobić z Waszego życia Pacanowo jakie się największym fizjologom nie śniło? Nie oglądajcie więcej porno…

28
61
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Nie oglądajcie porno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze, już nie będę. Dziękuję za radę. Miłych snów 🙂

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Nie bądź taka, podziel się…
    Może też się przyśni. 😉

    PS. I wysilcie się bardziej, gimbusy, gdy te bzdety wymyślacie…

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Eee no, bzdety, ale prawie wierszem pisane 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Macie dzięki temu wypaczony pogląd na sfery erotyczne i intymne,do tego nagość i seks jest traktowane przez was jako coś zwykłego,mało pociągającego,monotonnego i dostępnego aż do zrzygania i znudzenia,kobieta jest u was workiem na spermę,zwykłą rzeczą którą można się pobawić i wyrzucić jak się znudzi a wy sami stajecie się workiem dla koszernego nasienia.

    6

    7
    Odpowiedz
  5. Laska, masz coś z głową. Też mi się nieraz śni, że sobie dogadzam z kobietami, a jestem całkowicie hetero. Widocznie miałaś jakieś lesbijskie ciągoty wcześniej, a tłumaczysz to czymś takim.

    7

    1
    Odpowiedz
  6. Masz nierówno pod sufitem. Tyle w temacie.

    10

    0
    Odpowiedz
  7. Ksiądz to pisał. Oglądajcie porno i walcie ile wlezie.

    14

    3
    Odpowiedz
    1. Można równie bezsensownie stwierdzić, że okulista to napisał.

      2

      2
      Odpowiedz
  8. na chuj być homo? Ja jestem bi, lubię bardziej ruchać sie z kobietami, ale z facetami nie pogardzę, lubię z facetem robić „frot” tzn tarcie panisów wzajemnie, tego z kobietą już nie zrobisz, polecam gorąco facetom! Zrobiłem to z moim kolegą na studiach w akademiku pod prysznicem kiedy nikogo nie było, mówię wam, niesamowite! Niema nic lepszego niż kumpel z którym możesz takie jazdy odpierdalać! A homo tęczowym nie jestem, tylko po prostu lubię i sie nie chwalę tym ;D bo niby po co?

    6

    21
    Odpowiedz
    1. To po co się chwalisz?

      9

      1
      Odpowiedz
    2. A to chuj ci w zwój!

      5

      0
      Odpowiedz
  9. Ja kiedyś znalazłam na pewnej stronie pornograficznej klon… siebie. 😀 Szczerze? Nie jestem w sobie zakochana, ale oglądałam z dziwnym zachwytem (zwłaszcza, że ten klon był nieco zgrabniejszy).

    12

    1
    Odpowiedz
    1. Może to byłaś Ty? Nie pamiętasz bo Ci znajomy dosypał do herbatki…

      9

      0
      Odpowiedz
    2. To kobiety też oglądają porno? Czuję się, jakbym stracił wiarę w świętego Mikołaja.

      16

      1
      Odpowiedz
  10. Cebulandia w necie.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Gzie jest link? 😀 hahahh nie ma linku, nie ma sprawy…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Proof or didn’t happen. hehe

      0

      1
      Odpowiedz
  12. Ja jak oglądam pornosa i zobaczę kogoś podobnego do moich koleżanek od razu mi odbija i nastaje miłość do tej koleżanki co jest podobna do tej z pornoli.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Zwal, to ci przejdzie 😀

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Porno jest nudne. Kiedyś oglądałem maniakalnie po kilka godzin dziennie, stopniowo mniej i mniej a teraz to raz-dwa w tygodniu na kwadrans coś zerknę ale już emocje mam 5% tego co pierwsze filmy za nastolatka…
    Bo ile można w kółko to samo oglądać? To jest po prostu zwyczajnie NUDNE.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. ktoś to musi napisać … Rób masę a pózniej rzezbę . I nie zapomnij zatrudnić się u Pana Mesia na taśmę do Łodzkiej Manufaktury 😀

    0

    0
    Odpowiedz

SĄSIEDZI z bloku

Witajcie drodzy chujniowicze! Wkurwiają mnie drzwi od mojego bloku. Jebani sąsiedzi otwierają je 24/7 bo kurwa ich dzieciaczki nie potrafią zapamiętać, tego jebanego kodu do domofonu. Ostatnio przez to drzwi musiały być naprawiane bo nijak je kurwa otworzyć. Na tablicy wielkimi literami był kartka:,, PROSIMY O ZAMYKANIA DRZWI…”
ale uprzejmi sąsiedzi ją kurwa zerwali bo mają w dupie to ze z klatki czasami giną rzeczy, a nawet kiedyś jakiś pijak leżał w klatce pod drzwiami! Jebana chujnia!

53
3
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "SĄSIEDZI z bloku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mój kolega też miał takich popierdolonych sąsiadów, to pewnego razu mu nowy rower ukradli, a nie było go dosłownie 15 minut. Ogólnie chujnia jest z sąsiadami z bloku. Jedni to tanie pijaczki, inni to złodzieje, jeszcze inni „imprezowicze”.
    Moja dziewczyna mieszka w bloku i wszystko by było dobrze, gdyby nie jeden skurwysyn, który się wprowadził 2 lata temu. Jebany alkoholik, choleryk, wścibska menda. Albo słucha „hitów” disco polo, rzecz jasna na full głośność, bo inaczej nie można. Albo napruty stoi na klatce i drze morde. A jak się przechodzi obok jego drzwi, to piętro niżej i wyżej jebie żulem, takim brudem, nie wiem jak to nazwać. Niby jedna osoba na całą klatkę, a tak potrafi uprzykrzyć życie.

    18

    0
    Odpowiedz
  3. Napisz ten kod farbą olejną na drzwiach,bo to wszystko i tak o kant dupy rozbić;kto ma wleźć ,ten i tak wlezie…

    3

    0
    Odpowiedz
  4. nie zostawiaj słoików na klatce i luzuj dupala

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Kurwa znam ten problem, u mnie jest to samo choć mam stary domofon bez kodu! Mamy jednego typa co otwiera te drzwi i chuj. Już się z nim kłóciłem, sąsiad też i sąsiadka. Bo raz ktoś nasrał przy drzwiach od piwnicy, raz jebało moczem, raz łeby sprayem coś pobazgrały. Jakoś w innych klatkach w bloku, gdzie się drzwi zamyka, nie ma takich akcji. A jak widzą otwarte to co będzie srał w krzakach, zesra się pod schodami w klatce. Pojebani ludzie, nie przetłumaczysz, że drzwi są od tego, żeby zamykać.

    7

    0
    Odpowiedz

Ekstremalne Stulejarstwo

Zapraszam na magiczną opowieść o losach mojego dwudziestoletniego przyrodzenia.
Nie sądziłem, że kiedykolwiek uda mi się zaruchać, ale kiedy miałem 19 lat, pojawiła się w moim życiu dziewczyna, która z niezrozumiałego dla mnie powodu była na mnie najarana (nie, nie była pijana/naćpana). Wtedy zaczęło do mnie docierać, że mój kutang wygląda nieco inaczej, niż u kolesi z pornosów. Zrobiłem szybki risercz i wrzuciłem zdjęcie swojego pindola na forum stulejkowe. Ktoś rzucił, że prawdopodobnie mam krótkie wędzidełko i żebym nie przejmował się, bo może mi to w ogóle nie przeszkadzać.
Moje pierwsze seksy to festiwal bólu napinającego się wędzidełka. Poszedłem do urologa i powiedział, że chujówka straszna i trzeba ciąć kutanga, dał mi skierowanie na NFZ. Musiałem przeżyć wbijanie kilku znieczuleń w kutasa, cięcie go skalpelem, zszywanie i 2 tygodnie gojenia, przez które nie mogłem sobie zwalić. Po co? Po nic. Po to, żeby te jebane skurwysyny mogły sobie zarobić. Moje wędzidełko pozostało takie samo jak wcześniej, dalej mogłem ledwo ściągnąć skórę za grzyba i ani milimetra dalej. Kolejna wizyta u urologa, już innego, który powiedział mi, że operacja była zupełnie bez sensu, bo anatomia mojego pindola i tak nie pozwoliłaby na wydłużenie wędzidełka. Kolejna operacja, tym razem obrzezanie – 1300zł – bo na NFZ już na bank nie będę robił. Znów wbijanie igieł w kutasa, szwy w ultra bolesnym miejscu, 3 tygodnie gojenia, itp. Jako, że nie jestem mistrzem podrywu, na dobrą sprawę nie miałem nigdy dziewczyny, a do 18 roku życia nawet nie trzymałem żadnej za rękę, to od czasu obrzezania do momentu szansy na kolejne seksy minął ponad rok. Byłem dobrej myśli, bo przecież co może pójść źle? Okazuje się, że niektórym nie jest dane uprawiać seksu. Mimo tego, że po obrzezaniu w teorii wydłuża się czas stosunku, u mnie się skrócił. Ale to tak ultra kurwa skrócił. W gumie 30 sekund, bez gumy 3 ruchy na krzyż i koniec. Człowiek myśli, że po tylu latach nieruchania i dwóch operacjach kutasa wreszcie będzie miał trochę przyjemności, przy czym „trochę” okazało się być tutaj słowem – kluczem. Z obecną partnerką nie wiążę żadnych planów na wspólną przyszłość, ale relacji z kobietami zacząłem bać się bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. Już sobie wyobrażam, jak wreszcie spotykam kobietę, do któej faktycznie zaczynam coś czuć, a wszystko rozjebane zostaje przez słaby seks.
Jestem za całkowitym zdelegalizowaniem czynności seksualnych, tylko invitro skurwysyny.

58
16
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Ekstremalne Stulejarstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak coś śmierdzi prowo. Bo to jest niemożliwe, żeby przyczyną przedwczesnego wytrysku było obrzezanie. A jeśli za szybko kończysz, to problem masz gdzie indziej. Albo psychika albo jakiś medyczny. No i masz wybór: albo pójdziesz do jakiegoś kumatego lekarza, albo będziesz w kącie walił prącie do usranej śmierci, lub aż ci w końcu odbije i cię zamkną w pokoju z miękkimi ścianami, a tam nawet sobie nie zwalisz, bo w kaftaniku (i napruty lekami na uspokojenie) się nie da.
    PS. I jeszcze jedno. Na ogół jest tak, że po dłuższym poście szybko się dochodzi. Ale po wytrysku powinien stanąć znów (plus minus kilka-kilkanaście minut) i znacznie dłużej „działać”. Zwłaszcza w młodym wieku. Innymi słowy, jeśli na tych 30 sekundach, wszystko się skończyło. No to spierdoliłeś, frajerze. Bo pewnie zabawę można było kontynuować. 😛

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Co za bzdury. Mi staje tylko raz na dwa tygodnie. Jak się spuszczę to nie ma takiej siły na tej planecie żeby mi stanął. Muszę odczekać około dwóch tygodni.

      5

      1
      Odpowiedz
      1. No to czemu, kurwa, nie idziesz do lekarza? To jest nienormalny (w sensie zdrowia fizycznego ogólnie, a nie tego psychicznego) objaw, żeby tak rzadko. No chyba, że masz z 90 lat.

        8

        2
        Odpowiedz
  3. No się kurde nie dziwię, że tak szybko kończysz skoro tak się tym przejmujesz. Wbijaj sobie do głowy bardziej, a jeszcze przestanie Ci stawać. Po szybkim finiszu zawsze możesz powiedzieć, że laska jest tak atrakcyjna, że nie mogłeś dłużej wytrzymać. Wiadomo, że to bujda, ale zawsze to jakoś miło 🙂

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Stulejarstwo ogranicza populacje więc jest to dobre,a jak coś jest dobre to panom twym się to podoba i jest im radośnie,bo oni chcieli aby tak się stało,bo przecież po to właśnie to zaplanowali i zaprogramowali w głowach ludziom poprzez mody,trendy,szeroki dostęp do mediów elektronicznych,gadżetów na chuja komu potrzebnych aby z roku na rok było coraz mniej dzieci,to się wszystko ze sobą wiąże i ma pośredni lub bezpośredni wpływ na stulejarstwo,więc jak siedzisz godzinami całymi na kompie i walisz konia to wiedz że szansa na spłodzenie potomstwa spada dramatycznie w dół,toteż musisz wtedy się zastanowić nad tym aby ograniczyć dostęp do komputer,gier i pornosów aby mieć jakąkolwiek szanse ze stulejarstwa wyjść,ale panowie twoi wiedzą że tego nie zrobisz choćby nawet podali ci dokładny i naukowo potwierdzony opis wyjścia na prostą.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Nigdy nie chciałem mieć dzieci, a tobie proponuję przestać oglądać gówniane filmy z żółtymi napisami o teoriach spiskowych. Jak widać szkodzą dużo bardziej niż pornosy.

      8

      3
      Odpowiedz
  5. kup spankandoo

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Wbrew pozorom w tym wypadku to może nie być takie głupie. 😉 Niech ćwiczy.

      4

      0
      Odpowiedz
  6. Hahahah. Rozbawiło mnie ostatnie zdanie. Wstąp do ISIS.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Jeśli masz możliwość, to zwal sobie 15-30 min przed seksem, albo myśl sobie o grubych babach(chyba, że to Cię podnieca, to wtedy nie ;D). Ja polecam prezerwatywy wydłużające czas stosunku. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale działa. Są też tabletki, które opóźniają wytrysk, ale nie wiem czy działają, bo nigdy nie korzystałem. Początki zawsze są trudne, ale jak będziesz często uprawiał seks, to jego czas się znacząco wydłuży. Ja jestem w stanie wytrzymać 40 min bez gumki i nawet 2 godziny z założoną. Po tym czasie dziewczyna nie ma nawet siły, żeby się przekręcić na bok, hah. Będzie dobrze ziom.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. „Jeśli masz możliwość, to zwal sobie 15-30 min przed seksem, albo myśl sobie o grubych babach(chyba, że to Cię podnieca, to wtedy nie ;D).”

      Jest fajniejszy sposób. Nazywa się lodzik. 😉
      Lodzik -> mineta (pieszczoty) -> wsady. Proste jak konstrukcja cepa.

      5

      2
      Odpowiedz
  8. A ja jestem starszy od ciebie i pomimo że z wacławem wszystko ok, to nadal jestem prawiczkiem. Więc głowa do góry, bo nie tylko seksem człowiek żyje 😉

    6

    2
    Odpowiedz
    1. No pewnie. W Prison School nawet żaden z bohaterów na początku z żadną kobietą nie rozmawiał.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Zdarza się, zwłaszcza u internautów.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. 1300 za obrzezanie? Trzeba było wpaść do mnie do synagogi i zrobiłbym ci za darmo.Najwyżej piwo byś postawił koszerne…

    7

    1
    Odpowiedz

Demoralizująca muzyka sąsiadów

W każdy piątek ta sama historia. Przyjeżdża banda młodych jełopów z góry i od 16 do 2 w nocy napieprzają muzykę na całego. Okna nie można nawet otworzyć aby pokój przewietrzyć, bo nie można tego znieść, choć z zamkniętym i tak słychać to gówno. Gdyby to jeszcze była normalna muzyka… A tam tylko słychać non stop piękne utwory gdzie np. jakiś idiota drze się „Pizda nad głową”. Czy tego nie można kurwa ściszyć? Ja zawsze używam słuchawek aby nikomu nie zawadzać. Rozumiem, impreza, niezbyt praktyczne, ale można by to spokojnie ustawić na połowę aktualnej głośności i odsunąć głośnik od otwartego okna. Nie można nic nawet w piątkowy wieczór poczytać, pooglądać, bo zawsze jakiś idiota lub ich grupa musi wszystko spierdolić.

36
3
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Demoralizująca muzyka sąsiadów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest Gang Albanii, krótka piłka, wódka, karabin, kokaina i siłka! ;D

    2

    7
    Odpowiedz
  3. Jak kiedykolwiek będziesz miał okazję do spierdolenia z bloku, to spierdalaj. Szkoda nerwów na użeranie się z patologią. Wykup ziemię na wsi, co będziesz mógł zrób sam, lub wynajmij żulków, którzy pomogą Ci wykopać dół pod fundamenty za skrzynkę piwa.
    Czego nie będziesz mógł zrobić sam, to wynajmiesz budowlańców i gitara gra.

    7

    0
    Odpowiedz
  4. Takich pojebów jest dużo za dużo, znam to i rozumiem

    5

    0
    Odpowiedz
  5. GANG ALBANII!!! Jak miło, że nie tylko ja tego słucham – choć fakt, nie na full, bo liczę się, że ktoś może nie chcieć. Ale polecam wszystkim Gang Albanii ten stary: „Kokainowy Baron”, „Klub Go Go” i bardzo życiowa piosenka „Blachary” „…leci na twój hajs jebany lachociąg, osiedlowy szlauf, najebana koką, zabierajcie ją, jebać te blachary, szanujemy tylko swoje mamy i PRAWDZIWE DAMY”

    2

    11
    Odpowiedz
    1. Hejtujecie kolesia, a Popek ma kilka dobrych kawałków w projektach pobocznych.

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Głębokie, faktycznie wartościowa muzyka z dobrym tekstem i przekazem, o wspaniałej oprawie muzycznej nie wspominając.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie napisałem, że głębokie i wartościowe, Popek to nie Wodecki Zbigniew, czy tam Zbyszek 😉

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Głębokie jak odbyt mesia.

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Ale w czym problem 997 i jazda z patologią. Co, boisz się, że patolnia od Popka nazwie Cię „konfidentem”? Sraj na ten margines społeczny. Nie po to płacisz podatki żeby się samemu użerać z patolnią. Żeby nie było to raz na czas można przeboleć imprezę sąsiadów nawet do rana. Ale jak mówisz że to jest notoryczne, to sorry, ale ja miałbym gdzieś co sobie ktoś o mnie pomyśli i dzwoniłbym na policję. Oni mają gdzieś co myślisz o nich.

    2

    0
    Odpowiedz

Polisz emigrejszyn

Witam, chciałem dwa słowa na temat polskiej emigracji zarobkowej w szczególności tej brytyjsko – londyńskiej. Otóż tak się składa, że okres wakacji to często czas, w którym spotkać można w rodzinnych miastach kolegów i koleżanki oraz inne znajome twarze które to pracują i mieszkają na stałe w UK. Często założyli tam rodziny, związali się z tym krajem itd. Ja spotkałem dwójkę znajomych ( z żonami) oraz trzecią parę ludzi, których nie znałem wcześniej u naszych wspólnych znajomych. Czas więc na chujnię, którą chciałbym się podzielić. Otóż irytuje mnie a może bardziej należałoby powiedzieć śmieszy dziwna postawa czy też poza tych ludzi, przejawiająca się w niezrozumiałym dla mnie okazywaniu wyższości z tytułu pracy i mieszkania w UK. Chciałbym być dobrze zrozumiany i nieodebrany jako ktoś kto na siłę coś wymyśla. Nie zawsze są to słowa, częściej rodzaj jakiegoś wspólnego dla tych ludzi sposobu bycia manifestującego ogólnie postawę typu ” matko, jak tu można żyć w tej Polsce, dobrze, że jesteśmy tu tylko na chwilę i za kilka dni wracamy do naszej drugiej ojczyzny”.
Śmieszy mnie to bo pamiętam tych ludzi sprzed wielu lat i byli to najczęściej szwendający się po osiedlu łaziki, nawet nie lumpy, po prostu ludzie bez szkoły ( bo się nie chciało) bez ambicji – papierosek, piwko, film na DVD w czasie gdy inni pracowali lub się uczyli. Patrzę na nich i co widzę teraz, przedwcześnie posiwiali, twarze w zmarszczkach, zęby w miarę po naprawiają je nagminnie w czasie wakacyjnych pobytów w Polsce u polskich stomatologów ( taniej). Ludzie zrozumcie, że naprawdę nikomu nie zaimponujecie. Praca w UK nawet jeżeli dobra to dzisiaj to nie to samo co w RFN lub Szwecji w latach 70 tych lub 80 tych. Umówmy się – wyjechaliście tam po to żeby TYRAĆ, nie ma co zadzierać nosa.
My, wasi koledzy i koleżanki też powoli ułożyliśmy sobie życie, chociaż tutaj. Mamy rodziny, kredyty, mieszkania, niektórzy domy, mimo trudności jak ktoś chce to idzie do przodu. Polska to taki dziwny kraj-usłyszałem od jednej z wymienionych przeze mnie par. Może i dziwny ale nie dziwniejszy niż inne.
Ja wolę być tu póki mogę. Przynajmniej nikt mnie nie traktuje na równi z nacjami z którymi nie chciałbym być porównywany, nie grozi i nie każe wypierdalać, krzycząc – do domu. Bo ja właśnie jestem w domu. Trochę więcej pokory.

59
4
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Polisz emigrejszyn"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale jakby cyganka bez majtek schyliła sie po peta z ulicy to twój język by był pierwszy w jej dupie . Zgadza się? :))

    6

    15
    Odpowiedz
  3. Oczywiście że jedziecie tam tylko niewolniczo tyrać na niemca,angola,makaronesiego żeby jako tako funkcjonował i nie próbował się buntować,bo przecież najbogatsze kraje są fundamentem i filarem dla zbudowania nowego świata na całym świecie,a do tego potrzebne jest prawidłowe utrzymanie w stanie w miarę poprawnym gospodarki gigantów światowych,bo gdy one padną to rozjuszony tłum wtargnie do siedzib panów waszych i zrobi im jesień z dupy średniowiecza,więc aby tego uniknąć to spędza się niewolników z trzeciego i czwartego świata do takich niemiec aby dzięki swemu nieludzkiemu zapierdolowi nie dopuścili do rozlania się fali buntów które mogłyby rozpętać potężny żywioł którego nie sposób byłoby zatrzymać.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Ja widzę coś odwrotnego. Tu w Polsce ludzie po dobrych studiach technicznych klepią biedę, wynajmują pokoje (a są po 30-tce), nie stać ich nawet na kredyt na mieszkanie (wkład własny), o założeniu rodziny z dziećmi można pomarzyć. Za to ktoś kto wyjechał po liceum do takiego UK dzisiaj mając 30 lat jest ustawiony bo ma duże oszczędności, nie musiał tracić lat na studia.

    18

    4
    Odpowiedz
    1. Ustawiony to na pewno nie jest. Może ma i trochę więcej kasy niż jakby pracował w Polsce, ale za to zapierdala 10 godzin na magazynie, czy innym gównie. Dostatnie taki tygodniówkę 500 funtów i już uważa się za pana. Niby 2500 zł za tydzień. Wydaje się, że nieźle. Jednak koszt życia jest tam „trochę” droższy niż w Polsce. Pokój to wydatek 500 funtów (chociaż to i tak tanio). Piwo 0,5l – 3 funty. Papierosy – 9 funtów. Fryzjer – 20 funtów. Kino – 15 funtów. Wcale to nie jest taki raj jak niektórzy mówią. Co więcej. Jeśli pojedziesz tam świeżo po ukończeniu szkoły, bez żadnego doświadczenia, to będziesz klepał biedę bardziej niż w Polsce.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Sam sobie zaprzeczasz. Skoro zarabiają 2000 funtów, a pokój kosztuje 500 GBP to odłożą spokojnie 1000 funtów. Gdzie w Polsce odłożysz po opłatach 5200zł (na dzisiaj 1000 funtów)? Tyle to nawet programista nie odłoży. A co dopiero mówić o przeciętnie zarabiającym Polaku, on nawet połowy tego na rękę nie dostanie wypłaty. Polska to Bangladesz Europy.

        6

        3
        Odpowiedz
        1. Pracuję w IT, mam pięć lat doświadczenia i odkładam więcej. Mieszkanie dwupokojowe to około dwa tysiące z opłatami, żarcie plus imprezy to kolejne półtora, kursy i tym podobne to kolejne siedemset. Razem wychodzi cztery tysiące dwieście. Na kontrakcie przed odliczeniami ale już po ZUS, VAT i PIT mam około jedenaście tysięcy. Da się.

          2

          2
          Odpowiedz
          1. Po co porównujesz IT w Polsce do magazynu w UK?

            2

            2
            Odpowiedz
  5. Znam ten typ, mąż mojej kuzynki to typowy „zagranico” z obrzeża Londynu. Posiada wszystkie cechy opisane wyżej, włącznie z historią o leczeniu zębów w PL

    8

    1
    Odpowiedz
  6. Lepiej być pomiatanym we własnym kraju, czy za granicą?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Lepiej mieć innych w dupie i robić co się chce.

      4

      0
      Odpowiedz
  7. Mimo ze od 20 lat mieszkam w innym kraju zachowuje sie inaczej. Napisze wam prawde: polak dostaje na zachodzie minimalna place ok 1300 euro na miesiac. Zeby miec wiecej pracuje na czarno. Mam szacunek dla polakow co ciezko pracuja, by odlozyc i kupic ziemie w Polsce i wybudowac dom. Taka rzeczywistosc. Ale co mnie wkurwia to takie kurewki-laleczki bez wyksztalcenia co mieszkaja w angli i sie popisuja swoja inglish status i jakies beznadziejne filmy robia na 20 min. na tematy:”zakupy w polsce” i pokazuje takie pudlo kosmetyki jakie kupila i sobie do anglii przywiozla. albo jak czesze wlosy. Albo gada 25 minut o plusach i minusach mieszkania w anglii. Po chuja? I najgorsze to ze jeszcze maja widownie co to oglada i slucha. A ta widownia ledwo skonczy gimnazjum i pozniej tez tam chca jechac i zyc jak taka celebrytka yutubowa.
    Ja

    4

    1
    Odpowiedz
  8. …I kolejny atak na polakow w heatrow. Obawiam sie ze lekko polaczkom tam w u.k nie bedzie

    0

    0
    Odpowiedz
    1. pierdolisz, ludzi zabija sie codziennie hurtem, tylko wybiera sie do mediow te „ciekawsze” sprawy dla oglądalności/siania strachu… kapujesz?

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dokładnie! W Polsce jest więcej morderstw niż w Niemczech, UK, Francji na 100 tysięcy mieszkańców i nikt nie robi z tego widowiska w mediach.

        1

        0
        Odpowiedz
  9. to chyba nie do końca tak jest, że ludki tam nie zdają sobie sprawy ze swojej chujni.
    ale muszę zacytować, bo pięknie powiedziane: „Przynajmniej nikt mnie nie traktuje na równi z nacjami z którymi nie chciałbym być porównywany, nie grozi i nie każe wypierdalać, krzycząc – do domu. Bo ja właśnie jestem w domu. „

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Obejrzyjcie sobie na youtubie film „Dziewczyny z fabryki mięsa” to zobaczycie jak wygląda życie większości Polaków na emigracji. Ja tam wolę polskie gówno w polu niż fiołki w Neapolu.

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Masz rację. Każdy niech sobie wbije do swojego łba: obecnie wyjechanie do pracy za granicę do Europy Zachodniej nie jest żadnym, podkreślam ŻADNYM osiągnięciem. Może to zrobić każdy i w każdej chwili. Sam zresztą byłem 4 lata. Wyjechała masa moich znajomych w tym tacy z dwiema lewymi rękami i bez języka. I nie znam ani jednej osoby, podkreślę ponownie: ANI JEDNEJ której by się nie udało zahaczyć i znaleźć pracy w Niemczech czy w Anglii.

    Także z czym tutaj zadzierać nosa, że się zrobiło coś co każdy może zrobić w każdej chwili, nawet najgorszy matoł? Co za kurwa bezsens. Chwalić to się można jak w tym UK masz zajebistą pracę, pozycję, i z 2k tygodniówki, wtedy okej, pełen szacun. Ale tak samo szacun jak zarabiasz dobrze w np. Wawce czy we Wrocku.

    Jak ktoś daje sobie radę to po co ma się szarpać za granicę. A jak się tutaj spierdoli to w każdej chwili można wyjechać. Mój teściu bez języka wyjechał w wieku 54 lat i jest już 8 lat w Irlandii jako pomocnik mechanika (no teraz już gada trochę po tamtejszemu). Żadne łał, szczerze.

    3

    0
    Odpowiedz

Praca

Zacznę wulgarnie. Wkurwia mnie szefostwo w pracy. Ciągle słyszę tylko jakieś narzekania i pretensje. Najczęściej wynika to z tego że nikt nie wytłumaczy co albo jak trzeba zrobić, tylko najlepiej później przyjść i się przypierdolić. O nadprogramowych „zadaniach” których nie ma w u mowie już nie wspominając. I jeszcze ci kurwa tacy powiedzą „że inni to zarabiają mniej” BEZCZELNOŚĆ. Gdybym faktycznie zarabiał powiedzmy 3-4 tys. A tak co, mam się cieszyć że zarabiam trochę więcej niż ochroniarz w biedronce? Chuj w dupe takim Januszom bizensu. Jak stamtąd odejdę to złożę donosy do US, PiP, Sanepidu i nie wiem gdzie jeszcze. Pozdrawiam

106
2
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Budujesz polsky kapytalyzm. Balcerowycz jest z Ciebie dumny! Tyraj dalej ku chwale Pekabe! Może dostaniesz legytymację Nowoczesnej?

    4

    6
    Odpowiedz
  3. I co ci to da??? mają siana to jeszcze z ciebie wycisną albo…..??? wypłacą w domu parę tyś.a ty na pewno się zgodzisz bo nie wierzę że jak ci wyjmie stówe tyś. to nie zamkniesz twarzy i nie wycofasz zeznań???? Zakład????
    Wiem że jest taka kwota za którą się zamkniesz… :))
    Pzdr.PL mazow.

    2

    6
    Odpowiedz
  4. „nadprogramowe zadania, których nie ma w umowie”
    uwielbiam
    nasza nowa szefowa dojebała nam 5 godzin pracy charytatywnej w tygodniu
    ale napiszę donos do PIPu póki tam pracuję:)

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Prawidłowo, jebać wyzyskiwaczy!

      14

      1
      Odpowiedz
    2. Po donosie przestaniesz tam pracować, a przynajmniej ja tak miałam

      0

      1
      Odpowiedz
      1. No i chuj, nie będzie się meczył. Caritas ma na plecach? Nawet Caritas za darmo nie robi.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. U nas nie lepiej. Zgłaszasz jakiś problem do przełożonego, taka usterka, tego brakuje, to i to trzeba zrobić i co? Trzeba się dopominać kilka razy żeby cokolwiek ruszyć. Jak to działa w drugą stronę? Mamy czasem tyle roboty że nie ma czasu się po dupie podrapać i czasami odpadów nie zdążymy wywieźć i zjeba i pretensje. Inna sytuacja. Chcesz urlop, składasz wniosek minimum tydzień wcześniej. Oni chcą żebyś przyszedł w sobotę? Żaden problem poinformować w piątek w południe że jutro jednak będziesz w pracy… Kiedyś mieliśmy pracę dokończyć następnego dnia. Udało się zrobić wszystko tego samego dnia, ale nie zdążyliśmy posprzątać. Myślicie że ktoś podziękował za dobrą robotę? Chuja. Zjeba bo 'nie pospszontone’ i chuj. Następnym razem zostawimy robotę w 99 procentach skończoną i zrobimy porządki. Tak pogrywamy? Ok też tak zatańczymy. Nadmienię że jak oni nie sprzątną to 'druga zmiana ogranie’. Poważnie myślę od zmianie tego syfu i emigracji.

    20

    1
    Odpowiedz
  6. Sprzedaj doktorat i kup opla 😀

    3

    5
    Odpowiedz
  7. Zacznij przerzucać dziwki z Turcji oraz koks z Kazachstanu 😉

    11

    4
    Odpowiedz
  8. Rząd kombinuje jak ściągnąć tych co wyemigrowali zamiast myśleć o tych, którzy tu są. Może trzeba będzie wyjechać, żeby dostać bonusy za powrót?

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Ciekawe czy myślą jak zatrzymać tych co jeszcze nie wyjechali??? Niech się kurwa pospieszą bo mi syn dorasta i coraz częściej mówi o Kanadzie!!! Co mam mu powiedzieć? Zostań synek, będziesz rozwoził kebaba czy inne sushi? I zrób to dla starej matki – nie słuchaj jak Ci szef wymyśla od debili …

    4

    1
    Odpowiedz
  10. Nieszczęśniku, na tym właśnie polega ta cała zabawa, że jedni nie potrafią, a drudzy potrafią. Żalisz się na szefa, że dokłada ci do pieca, że mało płaci, a on po prostu korzysta z możliwości, które ty mu stwarzasz. Nie potrafisz wypowiedzieć swojego zdania, nie masz dobrej karty przetargowej, nie jesteś w stanie określić własnych oczekiwań i stawiać wyraźnych granic, nie masz wystarczającej odwagi, nie cenisz się (może taka jest twoja wartość?), zatem dostajesz to, co sam potrafisz sobie wywalczyć. Szef dostaje to, co też sam potrafi sobie wywalczyć. On widocznie potrafi lepiej zorganizować wokół siebie świat, bo pewnie ma ku temu lepsze predyspozycje umysłowe i mentalne. Ty nie. Właśnie dlatego ty jesteś na dole, a szef na górze. I dlatego właśnie ty, jako klasa robotnicza, potrafisz jedynie bajdulić na chujni jak to ci źle, albo wstępować do partii by gonić burżuja, kiedy nadejdą takie czasy, niestety niewiele rozumiejąc z rezultatów takich działań.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Bycie szefem nie daje glejtu na bycie szują, złodziejem czy idiotą co uważa się za Boga. Są ludzie, którzy wcale nie chcą być szefami bo pasuje im to co robią i nie chcą bawić się w papierologię i użeranie z urzędami. Jak masz normalnego, uczciwego człowieka za szefa to nie musisz wojować, wyznaczać granic i szukać atutów. On sam to widzi. A jak szuję i złodzieja to w obecnych chorych czasach to co radzisz to prosta droga do zwolnienia. A nie zawsze jest w czym wybierać. Pracuję prawie 30 lat. Jestem szefem i mam szefa. Wiem o czym mówię.

      4

      0
      Odpowiedz
  11. Znalazłem robotę jako budowlaniec, płaca bruto 2800-5000, za jebanie 9h dziennie plus jedna sobota w miesiącu, warto? Czy to też wyzysk? Nic lepszego nie mam do wyboru…

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Ale czemu czekasz z donosami aż odejdziesz? Już je napisz, może się polepszy, a na pewno nie będziesz podejrzany;)

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Rób masę i produkuj sprzęgło od żuka.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Prawidłowo ! Takich buraków trzeba tępić. Ja bym te donosy już pisał.

    2

    0
    Odpowiedz