Totalną chujnią jest droga pod wiaduktem kolejowym w Dęblinie. Jedyne do czego się ona nadaje, to chyba tylko próby wytrzymałościowe podwozi samochodów terenowych. Oczywiście władz miasta dupa o to nie boli, a ludzie dzień w dzień tamtędy do pracy jeżdżą i się wkurwiają, gdy wszystko w samochodzie zaczyna wibrować, jakby zaraz miał się rozlecieć. Po ostatnich mrozach wyrąbało tam takie dziury, że wpada w nie całe koło. Trzeba więc uskuteczniać finezyjny slalom, żeby nie urwać czegoś na podwoziu. A w dodatku nikt tam nie odśnieża. No i na chuj ja te podatki płacę?
I jak tu żyć!?
2013-02-11 19:44Desperacko szukając pracy w Niemczech w małe okienko wyszukiwarki, niesiony uczuciem flustracji wpisałem jakże głębokie hasło: „Jak kurwa znaleźć tą jebaną pracę w niemczech!?” i o to jestem na tej stronie.
Wpis choć nie o Polsce będzie pisane, zaczynam od naszego pięknego polskiego „Kurwa”. Mianowicie od jakiegoś czasu wraz z dziewczyną poszukujemy pracy poza terenami naszego „pięknego” kraju. (Siedzi i czyta co piszę, więc nie będę otwarty całkowicie do końca). Sedno sprawy leży w tym, że mimo chęci i licznych godzin spędzonych przed monitorem komputera, z którego nawiasem mówiąc korzystam, nie możemy „nic znaleźć”. Zdenerwowanie a wręcz wkurwienie na niepowodzenie… A z resztą… Jakby ktoś miał namiary na pracę „za granicą”… goryl1901@gmail.com
Komentarze do "I jak tu żyć!?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Michał, nie pękaj! Uderz do fabryki BMW w Monachium. Mój kolega tam pracował. Praca przyjemna, 1800 Euro na rękę. Pojechał niejako „na pałę” i dał radę!
00 -
Odpowiedz
Dlaczego mam tak samo? Stary, nie jesteś sam!
10 -
Odpowiedz
Jebane polaczki myślą, że zagranica stoi dla nich otworem. Mongoł jeden wyjedzie np. do Belgii z myślą, że od razu każdy pracodawca będzie czekał na niego z otwartymi rękami i jeszcze sowicie go wynagrodzi. A prawda jest niestety inna. Mam znajomego, który pojechał do Belgii i szukał roboty na budowie przez pół roku, w końcu znalazł za 1400 Euro, ma laske na utrzymaniu. I to nie tylko jeden, ale bardzo wiele jest takich przypadków, gdzie wykorzystują nędznych polaczków, bo po co płacić np 2000Euro, jak pracodawca wie, że za 1600Euro Polak rzuci się na robote jak murzyn na banany. A normalny szanujący się Belg robotnik za mniej, niż 2500E to nawet tyłka z fotela nie ruszy. Dlatego właśnie my Polacy jesteśmy traktowani jak ścierwa, bo robote im zabieramy. Potem jeden z drugim ściągnie jakiegoś grata za 2000Euro do Polski i wielki magnat. Kase w Pubach rozpierdala na lewo i prawo, a przyjdzie co do czego to hajsu na powrót nawet nie ma. Mielonki w konserwach ładuje w torbe, żeby mieć co żreć za granicą… Z tąd te mniemanie, że polacy za granicą żyją w luksusach.
00 -
Odpowiedz
Chcecie zdychać na suchoty?
Won do Niemiec na roboty !!!
I tak bardzo nie mam do ciebie szacunku pantoflu.00 -
Odpowiedz
z takiem mailem na pewno nie dostaniesz roboty….
00 -
Odpowiedz
jakby ci tu pomóc…idź do kolektury i wyślij lotto !
00 -
Odpowiedz
Oj ziomuś coś słabo szukasz. A jakie masz kwalifikacje? I co tylko deutsch wchodzi w grę? Na przykład wpisz sobie w googla „Job in London” albo „Job in England” będiesz miał tysiące ofert.
00 -
Odpowiedz
A jakim problemem jest znaleźć w internecie porządną firmę consultingową (posiadającą zezwolenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej na działalność) i wyjechać za jej pośrednictwem do pracy za granicą? Po osobistych rozmowach z zagranicznym pracodawcą ma się wtedy załatwione wszystkie formalności i wyjeżdża się z umową w ręku, którą podpisuje się na miejscu w Polsce. Oczywiście trzeba mieć trochę wyobraźni i wiedzy o rynku pracy w danym kraju, żeby byle gdzie się nie zatrudnić, jak np. w opiece, czy innym obozie pracy, gdzie oprócz tyrania za podstawową miesięczną nic więcej nie oferują. Większość oferowanych prac zagranicznych, (oprócz tych fachowych), to niestety prace z dołu społecznego.
00 -
Odpowiedz
FRUstracji,kurwa. nie FLUstracji!!!!
10 -
Odpowiedz
Grzesiek, to Ty?!
00 -
Odpowiedz
Zmień email
00 -
Odpowiedz
jak rzyć
00
Radyjko w pracy…woda z mózgu
2013-02-11 19:44Cały czas leci radyjko. Dzień w dzień, chwila ciszy jak jestem pierwszy w biurze. A potem cyk – i audycja…sieczka kurwa nie audycja, rozprasza, skupienie wysiada, łeb boli a ten 20-letni bumbox z targu napitala. Jak ktoś wyjdzie z biura, to nadodatek trzeszczy, bo fale gubi. Ludzie, czemu wy tak kochacie szum w uszach i taktowanie marnym tranzystorkiem. Myśli was bolą czy jak?
Komentarze do "Radyjko w pracy…woda z mózgu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
człowieku uwierz – znam ten ból. Najgorsze jest, jak jeszcze słuchają jakiegoś gówna. Przez to kurwa nic nie słyszyszysz potem, bo tamte zjebasy puszczą na full
00 -
Odpowiedz
nie wiem czemu ludzie to sluchaja jeszcze leci w tym radiu taki plastik ze tego sie nie da sluchac
00 -
Odpowiedz
Dlatego już od dawna mam wyjebane na pracę z ludźmi.
00 -
Odpowiedz
tak to się zgadza ludzie są uzależnieni od hałasu. tak samo jak niektórzy nie mogą zasnąć bez włączonego telewizora.
00 -
Odpowiedz
Ludzie zagłuszają siebie samych, nie chcą się słyszeć, bo mogą się znienawidzić. Nie ważne co gra , niech gra, potem w domu TV, jakieś głupie seriale, teleturnieje, jak oni srają…itp. Byle nie było ciszy bo nie daj Boże coś zaświta w mej mózgownicy i odkryje bezsens tego co robię i jak żyje. I co dziwnego ZACZNĘ MYŚLEĆ! A jak zacznę myśleć to już nikt za mnie nie będzie myślał i mówił mi co mam myśleć. Będę sobą ale będzie mi ciężko.
I tego właśnie wszyscy się boją.
Darz Bór!01 -
Odpowiedz
masz chlopie racje mnie tez niesamowicie wkurza radio tym bardziej ze pracuje na hali gdzie jest huk i halas to jeszcze radio napier… na full bo nasza durna kolezanka jest uzalezniona i minuty nie wytrzyma bez tego lomotu a zatyczki nic nie daja -hujnia i srut
00 -
Odpowiedz
wystarczy że radio gra nieco głośniej niż wiatrak w kompie szumi. Mi to wystarcza. W totalnej ciszy dostaje szału.
00 -
Odpowiedz
Racja stary, ale chociaż w nocy masz cicho. U mnie chłopaki z pokoju w akademiku całą noc muszą mieć radio bo kurwa spać nie mogą!
00
Grypa i siedzenie w domu
2013-02-11 19:44Dokładnie tak jak w temacie. Nie licząc świąt, miałem od czerwca ub. roku jeden dzień urlopu i przyzwyczaiłem się do ciągłego zapierdalania przez 5 dni + sobota i niedziela na szkołę. Niestety, dzisiaj (tj. w poniedziałek) tak mnie zmogło że nie dałem rady wstać do roboty. No i siedzę w domu i tak mi kurwa dziwnie jak inni idą do roboty a ja siedzę zasmarkany i skołowany. Mam nadzieję, że do jutra przejdzie bo kolejnej straconej dniówki chyba nie przeżyję.
Komentarze do "Grypa i siedzenie w domu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ojtam ojtam, już się tak nie chwal, że masz robote. Pewnie marna pipidówa za 1100 na rękę, zgadłem?
00 -
Odpowiedz
Gratuluję wpisania się w szereg polaczków,którzy poza ciągłym zapierdalaniem niczego w życiu nie mają.
00 -
Odpowiedz
No cóż… lepiej tyle niż w ogóle
00
Chujnia czekoladowa
2013-02-11 19:44Tak, jestem uzależniony. Od dłuższego czasu wpierdalam jedną, czasami dwie tabliczki dziennie. Droższe to niż papierosy, bo to tabliczki 300gram. Jeszcze jakiś czas temu panowałem nad rzeczywistością, ale ostatnio doniosłem do kasy tylko papierek z resztkami sreberka. Zapłaciłem, wróciłem się do sklepu, włożyłem drugą czekoladę do koszyka. Niespodziewanie podszedł ochroniarz i zwrócił mi uwagę, że produkty spożywcze można zjadać dopiero po zapłaceniu. Faktycznie ….w opakowaniu było już tylko pół tabliczki a ja miałem gębę całą zaklejoną rozmemłaną mazią czekoladowa. O kurwa. W ogóle nie pamiętałem momentu otwarcie i wpakowania sobie do ust pierwszego rządku i nie pamiętałem samego procesu konsumpcji. Zdarzenie to powtarzało się kilkakrotnie. Mimowolnie, bez świadomej kontroli zjadałem czekoladę .. jak w transie, jak we śnie.Przebudzałem się zazwyczaj w kasie gdy podawałem z koszyka pusty papierek. Dziwne, bardzo dziwne i niebezpieczne. Bo co się stanie, jak zamiast do koszyka zmiętolę i schowam opakowanie do kieszeni. Ochrona mnie złapie, teraz wszystko kamerują, i zgotują mi zia-zia na zapleczu za głupią czekoladę. Słyszałem, że teraz nie wzywają policji to takich kradzieży, tylko sami załatwiają sprawę w magazynie .. bez świadków.
Co robić? Będąc w sklepie odczuwam lęk. Nie chcę zostać złodziejem, nie mogę wyrobić bez czekolady. Muszę. Muszę jeść czekoladę. Nie mogę przestać. Zawsze w kieszeni mam kilka kostek. Sięgam co chwilę po jedną, zjadam, za chwilę następną i następną. Gdy mnie zemdli wypijam zieloną herbatę z limonką i jem suchą kiełbasę z wściekle ostrą musztardę. Gdy przestaje palić w gębie, znowu sięgam po brązową słodycz. Najgorsze jest to, że ostra musztarda pali zawsze dwa razy.
Co za chujnia.
Komentarze do "Chujnia czekoladowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pewnie masz owsiki dlatego masz taka ochote na slodkie 😀 wyobraz sobie jak wychodza z tylka i odechce Ci sie slodkiego!
00 -
Odpowiedz
Hahahahaha,ktokolwiek to pisze,to ma jebany wyobraźnię 😀 Ale wolałbym coś bardziej fekalnego,coś w stylu syndromu brązowej kredki.
00 -
Odpowiedz
Ty to masz dobrze. Mi już po kilku kostkach czekolady wypierdala ze dwadzieścia pryszczy na ryju. Ale ja na twoim miejscu to bym od razu po zjedzeniu czekolady wpierdalał opakowanie do kieszeni. Co się jeszcze zastanawiasz. Z tego co słyszałem, to ochroniarze za kradzież mogą cię rozebrać do naga i obmacać, jeśli trafisz na jakiegoś pedała. Ale „zia-zia”? Co to kurwa jest?!
00 -
Odpowiedz
Że też Ci dupy nie urwie od tej czekolady…Przecież w takich ilościach nie idzie tego wysrać 0.0
10 -
Odpowiedz
Mesio zmienił sposób trollingu?
00 -
Odpowiedz
A może brak Ci magnezu? Ja miałam takie ciągi czekoladowe właśnie przez jego niedobór.
00 -
Odpowiedz
Pierwsza przyczyna – źle zbilansowana dieta.Druga przyczyna – drożdże w układzie pokarmowym.
00 -
Odpowiedz
Uwierz , ja też jestem maniaczką czekolady , ale jakoś nigdy nie zdarzyło mi się jej opierdzielic w sklepie nie kontrolując tego ; P HAhah ; P Faktycznie ,Twój przypadek to niezła chujnia ; P
00 -
Odpowiedz
haha fajnie!
00 -
Odpowiedz
ja mam sposób na to, robisz tak:
idziesz do kibla odsrywasz się do kubka potem ubijasz ładnie w formę wielkością przypominającą twoją czekoladę owijasz sreberkiem potem papierek kładziesz obok innych czekolad i gotowe! następnym razem jak najdzie cię ochota pomylisz się i skonsumujesz kupę podejrzewam że nie prędko wrócisz do słodyczy00 -
Odpowiedz
Wow ja kiedyś miałem obsesję na punkcie brązowych owiec zia zia
00 -
Odpowiedz
Witamy gościa od mesia. Jebnij się w łeb debilu.
00 -
Odpowiedz
żenująco licha historia
00 -
Odpowiedz
Moja kuzynka nie dość, że ma penisa to jeszcze musi go włożyć w czekoladową maź, tudzież torcik czekoladowy lub rozmamłanego murzynka.
00
Wszystko do dupy
2013-02-11 19:44Witam Was Chujowicze. Muszę się wyżalić. Całe życie uczyłem się dobrze, w podstawówce dobre oceny, gimnazjum, średnia z wyróżnieniem. Teraz mam studia, idzie dobrze, ale mam już coraz mniej sił. A wszystko za sprawą chujni jaką mam w domu i w życiu. Całe życie zapierdalam w domu, robiąc wszystko co mogę, by pomagać rodzicom itp. Jakbym kurwa miał zamieszkać sam, to każdą pierdołę bym potrafił zrobić. Zawsze się uczyłem dobrze, by zadowolić rodziców. S terasz rodzice są zadłużeni jak cholera, przez ich niewyżyte ambicje (szczególnie matki), żeby sie otoczyć wszystkim co się da. Teraz przejde do sedna. Nie tylko z powodu biedy w domu, olewactwa całej rodziny, tego, że brat mnie nie szanuje, matka i stary mają kogoś na boku, a całe życie pod tym dachem to teatrzyk i wykorzystywanie na okrągło. Największa kurwica trafia mnie z tego powodu, że ciągle jestem sam, szlag mnie trafia. Jest super dziewczyna. Koleżanka ze studiów, z grupy. Dogadujemy się super, śmieje się z moich żartów, jest przesympatyczna. Starałem się o nią. Ciągle były jakieś wymówki. Okazało się, że jest zakochana w jakimś gościu z roku. Ale ona ciągle się płaszczyła przed nim, śliniła a on nic. Ostatnio pare takich sytuacji wynikneło, że on wogóle nie jest nią zainteresowany. A wiem, że chciała spróbować ze mną, tylko była zakochana poważnie w tamtym (i dalej jest). W sumie to już się kończą studia. Za kilkanaście dni obrona i koniec. Ostatnio jak się widzieliśmy na uczelni (ajkiś tydzień temu), to widziałem, że mnie obserwuje. Nawet jak ja czekałem jeszcze na jakiś wpis, a ona już miała wszystko załatwione, to stała tak jakby nie wiadomo po co. Potem się zebrała i odchodząc patrzała na mnie. Pomyślałem, że może jednak chce coś, więc zrobiłem parę oznak zainteresowania nią (zdalnie gdyż już się na uczelnie nie chodzimy). A ona to potraktowała na chłodno. Ja już kurwa tych babek nigdy nie zrozumiem. Kiedy one coś chcą a kiedy nie… A liczyłem, że jakoś zmienię swoje chujowe życie, kłótnie w domu, długi rodziców, biedę, i ogólną chujnię. Tak poza tym to naprawdę jestem w tej dziewczynie zakochany, Nie chodzi tylko o to, żeby mi poprawiła humor. Ale ona widocznie nie docenia tych starań. W dodatku sra kasą, bo tatuś ma firmę zaraz ją pewnie przejmie, bosa odpierdala i wyrywa laski na lewo i prawo, ale tej nie chce. I jeszcze mnie większa kuriwca trafia, że ona dalej nie widzi, że ja ją naprawdę kocham nieba bym jej przychylił, a taki dupek cwaniak, tego nie docenia, że dziewczyna go naprawdę kocha. I w dodatku ten frajer, który ma ją w dupie, leje na każdym kroku, to jest tym „obiektem westchnień” Czy tak dużo wymagam żeby w tym życiu, gdzie ciągle muszę wszystkim nadskakiwać, ciągle robić coś wbrew sobie, zapierdalać na okrągło, w tej otaczającej biedzie u mnie w domu, czy nie może mnie po prostu chociaż ktoś kochać tak naprawdę ?(ona?)
Chujnia, śrut, o żesz ja pierdole.
Komentarze do "Wszystko do dupy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa kolego, siedzimy w takim samym gównie po uszy. Z taką subtelną różnicą, że ja jestem odmiennej płci. Moja matka też ciągnie w długi, przez chęć posiadania wszystkiego (razem z ojcem), a chłopak, w którym się zakochałam traktuje mnie „olewająco”. Właśnie zdałam sobie z tego sprawę – postanowię coś zmienić. Też mam kolegę, który jest zabawny i wgl i wiem, że On chce ode mnie czegoś więcej, niż bycia kolegą. Kurwa nie to szlag – raz się żyje – dam mu szansę! 😀
00 -
Odpowiedz
„W dodatku sra kasą,” to chodziło mi oczywiście o tego faceta w którym jest zakochana, a nie o nią.
00 -
Odpowiedz
@1, Widzisz, trzeba korzystać z tego co się pojawia w życiu, dobra decyzja :)Powodzenia życzę 🙂 Szkoda, że u mnie raczej się to nie spełni..
00 -
Odpowiedz
przecież nie zmusisz kogoś do miłości tylko dlatego, że Ty tak chcesz
00 -
Odpowiedz
@3 wielkie dzięki. Tak się składa, że właśnie umówiliśmy się na kawę jutro po południu. Jego reakcja była naprawdę fajna. Bardzo się ucieszył, gdy zadzwonilam. Dobrze wiedzieć, że komuś na mnie zależy. Mam nadzieję, że autorowi tekstu też się ułoży i Tobie @3 również tego życzę 🙂
00 -
Odpowiedz
Twoje wypociny brzmią jak list pożegnalny wisielca. Takie paranoidalne oglądactwo. Popatrzy na ładną buźkę, smukłą dupkę, wypiete cycki i już pizdą mu oczy zarosły i chuj, paraliż, nic zdziałać nie może. Mam pomysł. Napisz do niej list, anonimowo. Podrzuć kopertę do plecaka lub torebki i niech odpisze, a swoją kopertę zostawi we wskazanym, sekretnym miejscu. Po kilku rundkach będziesz już doskonale wiedizał, czy wypolerowana pizdeńka to prawdziwa księżniczka stworzona dla ciebie, czy zwykła balachara w uździe lecąca dupą tylko w stronę kasy i kiełbasy. Nie daj Boże jeszcze tylko na łysych oblesiów w białych skarpetkach i męskich stringach.
00 -
Odpowiedz
Robisz to źle.
1. Naprawiasz chujnię w swoim życiu
2. Zabierasz się za związekNie na odwrót.
10 -
Odpowiedz
Co Ci mogę powiedzieć, no chujnia sam wiesz jak jest. A co do tej dziewczyny bo widzę, że to Cie najbardziej boli, to znajac życie nawet jak złapie ten „obiekt westchnień” to i tak jej się znudzi i wtedy bedzie żałowała , że nie dała szansy Tobie. Tak to już jest, że dziewczyny nigdy nie wybierają tego najlepszego wariantu tylko wolą kogos innego bo jeśli jesteś zbyt łatwy to się nie zainteresują Tobą. Chujnia jak chujnia, czesto tak jest, przerabiałem to kilka razy i dokładnie Cie rozumiem, moja rada jest taka: MIEJ WYJEBANE A BEDZIE CI DANE.
00 -
Odpowiedz
No to jest nas troje. Też studiuje i też poznałem dziewczynę z grupy. Spotykaliśmy się, spędzaliśmy razem noce, przytulania, słodkie buziaki, spojrzenia (ma piękne oczy), zajebiście spędzałem z nią czas i nagle jeb. Zaczęła mnie olewać… A mogliśmy jeszcze razem przeżyć tyle zajebistych chwil. Nawet prezent dla niej na walentynki miałem upatrzony… Chujnia straszna.
00 -
Odpowiedz
Biorąc pod uwagę że on „sra kasą” a Ty jesteś biedny to ciężko się dziwić że woli go, a to że ją zlewa to tylko ją nakręca jak 3/4 lasek tudzież tępych strzał, musisz znaleźć jakąś z pozostałej 1/4 ale z tym jest kurwa cieżko:/:)
00 -
Odpowiedz
Musisz koniecznie przeczytac ksiazke „Gra” – Neil Strauss… jak dobrze poszukasz na sieci to znajdziesz… w razie czego pisz na zmyslony201@yahoo.co.uk … dam namiary… 🙂
Pozdro… 🙂00 -
Odpowiedz
Ogarnij się szczylu.
Po pierwsze,to nic dziwnego że cię zlewa,skoro z ciebie takie kluchy.
Po drugie-to normalne,że im bardziej masz wyjebane,tym więcej ci jest dane.Szczególnie to działa w przypadku takich tępych karin.
Po trzecie i najważniejsze-jeżeli sądzisz,że kobieta wniesie do twojego życia trochę uśmiechu i szczęścia,to jesteś ciężkim idiotą.
I taki protip-pierdol innych żyj dla siebie.10 -
Odpowiedz
To nie wina dziweczyny ze sie w nim zabujała a on ma prawo wyboru czy chce czy nie na mnie tez chciało zapuscic kilka bab sieci ale po prostu mi sie nie podobały ani fizycznie ani intelektualnie i mam po prostu gdzieś takie kobiety bo bedąc z nimi nic bym nie czuł albo jest to cos z dwuch stron albo tego nie ma ,a bycie na siłe z kims z rozsądku jest bezsensu czy inaczej z braku laku jak to sie czasem mówi,bo ja wole być sam i prawde mówiac nizczego nie trace a tym bardziej niczego nie zyskuje,co do reszty to przejebane nigdy nie zrozumie polaków robią sobie specjalnie długi zeby sie pokazac przed sąsiadem a ja jako sąsiad to mam wyjebane bo z nimi nie mieszkam i na zycie mi nie dają i mam gdzies kto co ma patrze na siebie a nie na kogos bo nikt za mnie zycia nie przezyje,mam brata w Belgi wyjechał na kontrakt z firmy tam i mówi ze tam ludzie sie nie obnoszą z tym co maja po prostu zyja tam ludzie w deszczu jezdzą na rowerze do pracy i dla nikogo to nie jest dziwne,tam w najkach adasiach ludzie biegają i to sa mega tanie buty czy tam dresy u nas to prestiż taaaaa jesteśmy w większośći mega zacofanym krajem i to widać ,na siłe chcemy zyc jak obywatele UE ale niestety nie zarabiamy tak jak oni przy cenach juz unijnych i póki to sie nie zmieni i póki nie nasyci sie tymi psełdo dobrami rynek to tak bedzie ze bedzie pokazywał jeden przez drugiego ze go stac..na kredyt na cos idioci dający zarobić bankom podczas gdy towar szybko sie starzeje i taniej a oni dalej musza spłacac raty gdy mądrzy poczekają odłoża i kupią za gotówke taniej brak słów ale z drugiej strony banki u nas są mega wielkie a w takiej Belgi bank w miastach to taki wiekszy straganik :PP bo tam ludzie mysla a u nas robią to co widzą w reklamach daja soba manipulować ,polecam obejrzec film”” oni żyja”” tam wszystko jest pokazane w bardzo ładny sposób jak to wszystko dziła
00 -
Odpowiedz
Ale po co latać i się starać jak nie chce to nie.
00
Proza życia
2013-02-11 19:44Jakiś czas temu wpadłem na pomysł że będę produkował pewien świecący detal, ale ograniczała mnie kasa na zakup maszyny. Mając pełną determinację postanowiłem sam ją zbudować i udało się. Mam super cacuszko sterowane komputerowo. Ogarnąłem tony materiałów jak to programować i też się udało. Znalazłem i wytypowałem dostawców półfabrykatów. A teraz kurwa jego mać siedzę trzeci miesiąc, bo nie mogę wpaść na to jak mam to włączać. Tradycyjne włączniki są wykluczone z pewnych powodów. Cholera jasna nie mam już sił i chyba to oleję. Proste sprawy są najtrudniejsze.
Komentarze do "Proza życia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
sam zbudowałeś a nie ogarniasz jak włączać???
00 -
Odpowiedz
Jak to czytałem,to w tle słyszałem muzyczkę z „Sąsiadów”.Pat i mat…
00 -
Odpowiedz
Nie poddawaj się – możliwe że jesteś już bardzo blisko. Myślę że problemy natury fizycznej są tak na prawdę tymi najłatwiejszymi bo masz na nie wpływ. Znacznie gorzej z ludźmi – tj. pracownikami i klientami.
Generalnie to trochę szkoda że poświęciłeś tyle czasu na coś co może okazać się nikomu niepotrzebne. Ja tego nie robie to się mądrze, ale wydaje mi sie że zamiast tracić kawał życia na budowe maszyn, trzeba było zatrudnić hinola, albo nawet zamówić to w jakiej polskiej firmie co już ma sprzęt, a potem spróbować to sprzedać. Gdyby ktoś Ci to kupił to wiedział być że gra jest warta włożonego trudu.Ps. ja osobiście kiedyś przejechałem się z podobnym interesem wypytując znajomych czy uznają mój pomysł na biznes za sensowny. Oczywiście kurwa, wszyscy w szoku, o ja jakie fajne. Ale jak ktoś miał już za to kasę wyłożyć to było gorzej. Na szczęście kosztowało mnie to stosunkowo mało – ok 20k na kasę dla freelancerów różnej maści.
01 -
Odpowiedz
Włącz do prądu 😉 Każde urządzenie elektryczne po włączeniu do prądu działa lepiej!
00 -
Odpowiedz
Przycisk power lub on/off też działa cudza. Poszukaj 😉
00
Jak pokażesz że coś umiesz to masz tylko więcej roboty
2013-02-10 12:46Kierownik kazał mi uczyć gościa, który zarabia 1000 PLN więcej ode mnie. Dwa lata temu dostaliśmy nowy system komputerowy typu CAM. Dwaj moi starsi koledzy olali to i nie korzystali z niego, a ja ryłem jak głupi i obrywałem za wszystkie błędy, które popełniałem w nim. Miałem pracować, szybko i dobrze, a najmniejszy błąd był punktowany przez współpracowników. Teraz koleś, który na stanowisku pracuje 20 lat dłużej ode mnie powiedział, że będzie się tego uczył jeśli ja mu pomogę. Kierownik wydał mi takie polecenie. Zapytałem o podwyżkę. Odpowiedział, że gdyby mógł to by dał, ale jest kryzys i prezes podwyżki nie da. Ale chujnia.
Komentarze do "Jak pokażesz że coś umiesz to masz tylko więcej roboty"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Się człowieku obudziłeś! Co prawda nie jestem, żadnym informatykiem. Ale już dawno zobaczyłem tendencje, że lepiej być miernym wiernym, ale wiernym. Na samym początku też się wykazywałem. Stwierdziłem, że to nie ma sensu. Ja wykonywałem prace fizyczna w 4h a dziadkiem, który poszedł robić to samo w to samo miejsce robił to 12h. Pieniądze te same. Teraz wykazuje się tylko na okresie próbnym jak zmieniam prace, później już odpuszczam. Zawsze są zastrzeżenie, kiedyś byłeś wydajniejszy, a ja mówię, kiedyś to ja byłem an okresie próbnym, jak macie zastrzeżenia to mnie zwolnicie, pójdę gdzie indziej! Pozdrawiam. Wykazywać się można jak sie idzie pracować na swoim po godzinach:D
10 -
Odpowiedz
Ucz gościa ale zrób testy sprawdzające i jak gościu ujebie to go ujeb. Albo go wjeb na minę.
10 -
Odpowiedz
Kierownik jest głupi i ma wszy jak ruskie czołgi. Nagradzanie innowacyjności i inwencji, to podstawa MOTYWACJI. Wasz Prezes, powinien go zmienić jak najszybciej bo to kretyn. No chyba, że to firma Państwowa więc zarówno kierownik jak i prezes z awansu społecznego i nie ma się co po nich spodziewać.
00 -
Odpowiedz
No co za chuj jebany w dekiel, dzieki jestem jeszcze uczniem a juz wiem jak się mieć na baczności czyli nie będę robił więcej niż mam zrobić bo to się nie opłaca też mi sie tak wydawało wcześniej że tak może być a jednak kurwa dzieki koleś pozdro.
10 -
Odpowiedz
Nie ma kryzysu.
00 -
Odpowiedz
Pracowałem w CNC w PL i UK, w dwóch firmach to samo. Mają wyjebane, masz umieć i robić program bez błędów. Poza tym jak na starcie nie ustalisz sobie dobrej pensji to o dużej podwyżce nie ma co marzyć. Lepiej już fuchę zmienić i w nowej wystartować z nowego pułapu. Tutaj pamiętają jak zaczynałes i mniej umiałeś, a do nowej fir. wchodzisz już z jakimiś skillami.
00 -
Odpowiedz
Święta racja, tacy są właśnie przeważnie polscy zjebani pseudo-szefowie. Miałem podobnie, robiłem sobie spokojnie, nie spinałem się i było gites, czasem nawet premia jakaś. Ale raz były takie 2 miesiące że był zapierdol straszny, spadło nam zleceń 2x więcej niż zwykle, szef przylazł i prosił żeby się sprężyć i że będą premie jak to ogarniemy. No więc siedziałem po 12 godzin w pracy i się starałem jak mogłem, robiłem więcej niż zwykle ale kosztowało mnie to sporo wysiłku wracałem z roboty wypompowany jak z kamieniołomów. Po tym okresie dostałem jakąś śmieszną premię (oprócz nadgodzin 200 złotych ekstra) a po miesiącu zostałem wezwany przez szefa na dywanik, bo niby widzi że się opierdalam, a jak mieliśmy gorący okres to pokazałem że potrafię pracować znacznie lepiej! Czyli co? Zaszkodziłem sobie. Powiedziałem piździelcowi, że to mnie kosztowało strasznie dużo wysiłku i tak się nie da ciągle na pełnych obrotach bo się zajadę, i że mogę się postarać dać z siebie wiecej, ale może by pomyślał o jakiejś motywacji w postaci podwyżki. Wyśmiał mnie. Więc kolega autor chujni ma rację – nie pokazuj że możesz więcej bo sobie zaszkodzisz.
20 -
Odpowiedz
Dokonaj cudu a szef zaliczy to do twoich obowiązków.
20 -
Odpowiedz
wjebales sie i tyle. chciuales byc dobry a chuj z tego masz. nie zgadzaj sie, rob to opornie. nie rob nigdy wiecej ponad to co ci placa. pokazesz raz, ze umiesz to ci rak braknie. tak jak kurwa mi. chetnie bym to jebnal, tylko nasuwa sie pytanie „co dalej i jak kurwa zyc panie premierze”. wiec kiwam sie z robota czasem za 2 osoby. idz pan w pizdu. kolomyja!
00 -
Odpowiedz
Nie dostaliście tego systemu komputerowego, tylko firma go wam sprezentowała za swoje własne pieniądze. Powninieneś całować prezesa po rękach, że miałeś okazję otrzymać ten system za darmo i w dodatku uczyć się go – nie dość że za darmo – to jeszcze w godzinach pracy, gdy powinieneś był zapierdalać na firmę, a nie dbać o własny rozwój. Nic dziwnego, że w Polsce mamy tak niską wydajność pracy, skoro pracownicy zamiast przykleić uśmiech na mordę i zapierdalać ze zdublowaną wydajnością i wdzięcznością, że ktoś ich w ogóle chce, to się opierdalają i pytają tylko o wypłaty i podwyżki. Z taką postawą wyleciałbyś z mojej firmy od razu na zbity pysk i bez wypłaty w ogóle. Lepiej przeproś wszystkich i przestudiuj mentalność pracy na przykład w USA. Tam każdy traktuje swoją firmę jak rodzinę. Tam pracownicy myślą, co mogą zrobić dla firmy, a nie, co może zrobić firma dla nich. To i zarobki od razu robią się wyższe i warunki lepsze. Ale o to nikt tam nie pyta.
03 -
Odpowiedz
Nie obraź się,ale jesteś debilem który się daje wykorzystywać.
00 -
Odpowiedz
@10 – ze wsi chyba jesteś, pracowałem w USA i pierdolisz jak połamany. Jakby u nas tak firmy traktowały pracowników jak w USA to byłoby zajebiście. Kultura pracy jest zupełnie inna, podejście szefostwa do pracowników jest z nie mniejszym szacunkiem niż do wysoko postawionych członków zarządu, masa szkoleń żeby pracownik się rozwijał, ponadto przeważnie firmy współpracują z jakąś siłownią, pływalnią żebyś sobie mógł po robocie się odprężyć i robisz to za FREE!! Często bonusy w postaci biletów do kina, czy do teatru. Imprezy integracyjne ze 2 razy do roku. Jak nie masz dojazdu ze swojego miejsca zamieszkania to dostaniesz abonament na taksę? Mało? Skończ pierdolić i bierz właśnie przykład z USA które sam przytaczasz synek. Bo widzę że jesteś jednym z tych szefów gdzie jak wychodzisz z biura to na podłodze pełno słomy.
20 -
Odpowiedz
ucz go najdłuższą drogą. Kiedyś miałam podobną sytuację. Kierowniczka, która miała ochotę na przejęcie mojego ambitnego stanowiska postanowiła mnie zwolnić a przez okres wypowiedzenia miałam ją nauczyć programu, którego uczyłam się sama przez kilka miesięcy (no przecież szkoda kilka stów na kilkutygodniowy zaoczny kurs). Zaczęłam ją uczyć od dupy strony, najdłuższą drogą, pomimo, że były skróty, które skracały jeden proces o dobre 30 minut. i tak ze wszystkim, włączyłam do tego dokumentację, która w sumie była zbędna. Dziewczyna przed końcem mojego wypowiedzenia sama poszła do prezesa i poprosiła o anulowanie mojego wypowiedzenia, gdyż „czas nie pozwoliłby jej na dodatkowe zajmowanie się moim stanowiskiem”. A ja z duma i podwyżką nie miałam już z nią NIGDY problemu.
10 -
Odpowiedz
Pierdol to. Ty się czegoś nauczyłeś, przeszedłeś przez coś, żeby się tego nauczyć. i to przejście zrobiło z Ciebie większego profesjonalistę. A ten tępy chuj, nawet jak go nauczysz, dalej będzie tępym chujem. Myśl w dłuższej perspektywie
00 -
Odpowiedz
Tak się właśnie u nas pracuje. Ci co się gówno znają i opierdalają mają większe pobory. W pracy traktują mnie trochę jak „przygłupa”, ale to nie ja zapierdalam za trzech i na czyjeś konto. W woli ścisłości pracuje w branży IT. Nigdy nie pokazuj, że na wszystkim się znasz, bo będziesz miał dwa razy tyle roboty za te same pieniądze. Człowiek na błędach się uczy. Jak nie lubisz typa to Wjeb go na minę z tym kursem. Live is brutal 😉
00
Bez tematu
2013-02-09 21:11Dziś studniówka tegorocznych maturzystów i maturzystek. A wśród nich ona – jedna jedyna której pragnę. Z jakimś łysym gościem poszła. Pretensje mogę mieć tylko do siebie – jak się jest życiową pizdą co nie potrafi walczyć o swoje to się będzie całe samemu. Śrut i melancholia.
Komentarze do "Bez tematu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zwal se konia na pociechę.
00 -
Odpowiedz
Stary – nie biadol i nie marudź tylko idź odważnie i wyznaj jej to, co czujesz, tak prosto z mostu. Jeżeli łysy będzie podsłuchiwał i się stawiał, bez gadania wypierdol mu prawy prosty celnie w zęby lub w nasadę nosa. Masa i sprawność bojowa przeciwnika nie ma znaczenia. Zaskoczenie, celność, jeden strzał i śpi. Na 100% śpi. Jeżeli masz cykora, idź do klubu bokserskiego, pogadaj z trenerem i wyjaśnij całą historię, on szybko i sprawnie pokaże ci co i jak. Gdy będziesz gotowy idź do niej, i bez żadnych, durnowatych pretekstów typu „cześć, wpadłem pożyczyć książkę” powiedz prawdę. Gdy zobaczysz łysego rozkraczonego na kanapie z namiotem w rozporku po prostu wal tak, jak trener ci pokazał a możesz zakończyć kopem w jaja. Jeżeli panna da ci kosza i przyjdzie rekuza połknąć arbuza, nie przejmuj się, wielu już dostało i żaden to dyshonor dla faceta, czasami tak jest. Zrobisz wtedy łysemu Benny-Hilla, przeprosisz i wyjdziesz. A jeżeli powie TAK, wyniesiesz łysego na kopach do przedpokoju i już na zawsze będziecie razem. Po takim pokazie odwagi i zdecydowania będzie mógł ja wyściskać, wycałować i porządnie zerżnąć, z okrzykami (może nawet jeszcze tego samego wieczoru)! Do roboty, cała naprzód. Z kopa łysego w ryj i o podłogę.(kissmeplum)
01 -
Odpowiedz
Znasz ją chociaż dobrze? Prawdopodobnie zauroczyłeś się w wyobrażeniu o niej. Ja miałem to samo i teraz zderzam się z rzeczywistością. Nie pakuj się w to, szukaj innej.
00 -
Odpowiedz
Przejebane to dopiero będzie, jak nie weźmiesz z tego nauki.
00 -
Odpowiedz
znam to. tyle, że to ja mogłem ją zaprosić na bal, ale nie zrobiłem tego przez głupotę i jakiś nielogiczy strach, a teraz ona spędza noce z innym. może wszystko byłoby inaczej. nigdy sobie tego nie wybaczę..
to było prawie 10 lat temu.
00 -
Odpowiedz
Skoroś pizda, a ona wybrała łysego to i tak byście do siebie nie pasowali. Żadna strata (może tylko poza widokiem jej gołej dupy).
00 -
Odpowiedz
jeszcze dużo życia przed Tobą, a wnioski masz co najmniej błędne.
00 -
Odpowiedz
JA walczyłem o swoje, cały prawy bok zdarty do mięsa. Nie warto to tylko jebana impreza jakich przeżyjesz jeszcze 10000000000000.
00 -
Odpowiedz
Studniowka niezaruchana , matura nie zdana. Boje sie, ze nie zdam:-(
00 -
Odpowiedz
Że niby łysy to kurwa gorszy? Na mądrej głowie włosy nie rosną. Także ogól ten swój rudy łeb.
00 -
Odpowiedz
Zjedź na ręcznym, przestań pościć
00 -
Odpowiedz
No same pizdy! Za dużo kwejka i bestów panowie. Bierzemy los w soje ręce! Żadna was nie zesche jak będziecie za wszystko przepraszać i liczyć na to że ona was zaprosi. No błagam was.
00
Olewka – tak się ludzi nie traktuje
2013-02-09 21:11Wróciłem na parę dni na chatę ze studiów żeby odetchnąć. Ustawiłem się ze starym kumplem na piwo, żeby pogadać i okazuje się, że znowu siedzi ze swoją dziewczyną. Pewna dziewczyna, która zamydliła mi oczy przytulaniem, słodkimi słówkami i spojrzeniami i w którą zainwestowałem w chuj energii i czasu, zaczęła mnie olewać. Chuj wie co jest grane, ale ja wam kurwa mać pokażę… Tak się ludzi nie traktuje. Odczuwam brak ludzi inteligentnych i empatycznych. Nigdy nie byłem marudny, zrzędliwy, nie użalałem się nad sobą, ale dziś jest inaczej. Jest dziwnie. Ehh… Odpalam browar, chujnia, pozdrawiam.
Komentarze do "Olewka – tak się ludzi nie traktuje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ziomuś, umów się z nim na inny dzień. Jak się z panną na sobotę ustawił to nie może jej wystawić do wiatru bo ty sobie ze studiów przyjechałeś, nawet jak kumple jesteście. Powinieneś zrozumieć. Na drugi raz daj ziomkowi znać wcześniej że będziesz na weekend i żeby sobie czas zarezerwował. A dziewczynę co Cie olewa kopnij w dupe, tego kwiata to pół świata.
00 -
Odpowiedz
A dla mnie to ty jesteś leszczem… To, że chłop jest twoim ziomem nie znaczy, że musi być na każde twoje zawołanie. Zresztą założę się, że gdybyś ty miał do wyboru spędzić wieczór z kumplem, albo fajną koleżanką, to też byś wybrał laske. To po pierwsze a po drugie, fakt, iż dziewczyna przytuliła sie do ciebie kilka razy nie oznacza, że jest twoja i chce z tobą być już do końca swoich dni. Brak inteligencji i empatii to ja widzę u ciebie, bo nie potrafisz pojąć tak prostych rzeczy.
01 -
Odpowiedz
zara tzn. że kolega pożyczył Twoją dziewczynę czy co ? Bo napisałeś to jak jakiś jedenastolatek.
00 -
Odpowiedz
Ja mam tak samo! Dlatego adios i mnie za miesiąc tutaj nie będzie. Nie ze względu na zarobki ale na ludzi! Już kurwicy dostaje! Musze zmienić klimat bo odpierdala!
00 -
Odpowiedz
@1 Dałem mu znać wcześniej i sam powiedział, że pójdziemy. Też bym wybrał laskę, ale dałbym chociaż znać, że nici z bronxa. Dzięki za normalny komentarz ziom. @2 Nie kilka razy i nie o sam fakt przytulania chodzi. Ale nie będę Ci nic tłumaczył, bo z góry nazwałeś mnie leszczem, spierdalaj.
10 -
Odpowiedz
Szukasz ludzi inteligentnych? Po co skoro sam tym nie grzeszysz…. Kolego, żal Ci dupę ściska bo kumpel jest szczęśliwy? Zastanów się nad sobą bo nie jesteś pępkiem świata
01 -
Odpowiedz
@6 O czym ty pierdolisz? Czytanie ze zrozumieniem! Aleś mnie podkurwił imbecylu. Głupi jestem, że dałem ci się sprowokować.
00 -
Odpowiedz
Gosciu-na jakim ty swiecie zyjesz Baby to huje i nic tego niezmiemi.milutkie slodkie puki maja wtym interes to nawet dupy ch daja apntem glowa,ciezki dzien itd itp.mam 40 lat bylem z 16 laskawi z 6 mieszkalem izawsze konczy sie tak samo.
00

Nie tylko Dęblin, ale też cały powiat rycki. Urzędasy siedzą spokojnie w swoich gminach, a nikt nie ruszy dupy, żeby odśnieżyć niektóre drogi. Czas składać wniosek o wizę…
Byłem ostatnio na Ukrainie. Myślalem, że w Polsce drogi są chujowe. Myliłem się. To co się dzieje w Lwowie to jest dopiero dziurolandia!
Witaj Chujowiczu. Takie cyrki nie tylko u Ciebie, w województwie Kuj-Pom zeszłoroczne drogi wyglądały jakby stado kretów przepierdoliło się pod powierzchnia asfaltu..A co zrobiła z tym gmina..po pół roku ściągnęli te bruzdy co powstały i zalali to swoja super mazia. A podatki hmmm..moja opinia jest taka, umieramy od byle gówna, a to samochód, a to jakaś nowa genetyczna choroba lub serce pada bo zbyt duży stres. Wszystkie podatki to LEGALNE OSZUSTWO OBYWATELI! Mam 23 lata, kończę studia, moja szansa na to ,że dożyje do emerytury jako człowiek świadomy i mogący sie poruszać wynosi 5%. A czemu ? przez wyścigi szczurów, przez stres związany z kolejnymi obowiązkami to na uczelni to w pracy itp.
Kup se grata za tysiaka i zapierdalaj slalomem tak jak Robert Kubica. Nie tylko nie będzie ci żal samochodu, ale i ile będziesz miał frajdy z jazdy samochodem 😛
skrzyknijcie się i zróbcie coś żeby musieli ruszyć dupę!
w tym deblinie poza szkola oficerska cos istnieje? w tym roku bylem kilka razy i zauwazylem ze raczej nie po co tam drogi czlowieku obudz sie
odnośnie podatków- póki co nie płacisz na chuj, ale właściwie i taki podatek powinni wprowadzić. chociaż kupując np. prezerwatywę, na owego chuja zakładaną- jak myślisz- ile w cenie jest podatku? wyguglaj sobie- przemysł przetwórczy +guma