Wszystko boli

Jakbym miała chuja, to by mnie pewnie też bolał. A tak to mnie boli dosłownie wszystko, bo mi się rozciągać porządnie zachciało.

16
39
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Wszystko boli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A mnie boli zadanek 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chodz cie dobije to przestanie:))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. tak jak mnie dzisiaj po prostu jebać to

    0

    0
    Odpowiedz

Narzekanie całego świata na maturę z matematyki

Tak, będzie to ni chuja obiektywne, bo tak się składa, że studiuję kierunek techniczny. Tak samo mogłabym zapytać – to czemu ja mam zdawać język polski na maturze, skoro na studiach mi się on nie przyda? Co, żeby podpisać się na projekcie? I zaraz będzie „co ty pierdolisz, przecież będziesz potrzebowała napisać jakieś pismo do urzędu czy gdzieś…” Co kurwa? Na to wszystko są akurat wzory, a internet ogromny. Ale nie, nie narzekam, tak jak nie narzeka cały świat ludzi ścisłych na tą jebaną maturę z polskiego, bo wiem, że powinnam się rozwijać w nie tylko jednym kierunku, jako osoba, która chce mieć wykształcenie wyższe [po to zdajecie maturę, co?] wypadałoby mieć jakąś wiedzę ogólną. Jeszcze rozumiem, gdyby poziom podstawowej matmy był jakiś zatrważający. Otóż kurwa NIE JEST. Zadania spokojnie mogłoby rozwiązać moje młodsze rodzeństwo [gimnazjum] mając tą 16 stronnicową kartę wzorów, w której jest wszystko. Chyba, że humaniści to tacy debile, że nie potrafią podstawić danych do wzorów, które dostają na tacy. Poza tym bardzo mnie cieszy to, że taka matura weszła bo będzie większy przesiew na maturze, już na studia nie pójdzie miliard ludzi, którzy nie potrafią liczyć. Nie nadają się z takim brakiem wiedzy na magistra według mnie, bardzo mi przykro. Wyższe wykształcenie wiąże się z pewnymi umiejętnościami. Ja sama zdawałam maturę rozszerzoną z matmy i polskiego [!], tak, właśnie po to, żeby się rozwijać, a nie narzekać, jak to ja tylko umiem matmę, a polski to czemu w ogóle jest na maturze. Bierzcie się debile do nauki, bo ortograficznie poprawnie to ja też potrafię pisać i znam wszystkie lektury, więc wypadałoby, żeby taki „humanista” wiedział co nieco z matematyki, żeby kretyna z siebie nie zrobić w dalszym życiu.

34
50
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Narzekanie całego świata na maturę z matematyki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja bym osób które nie umieją matmy nie nazywała humanistami… Humanistą to był Da Vinci, który nie dość, że był malarzem, poetą, filozofem, to jeszcze miał matmę i inne nauki ścisłe w jednym palcu, że tak powiem…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. dosyć oklepany i nudny temat

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jesteś idealistką, skoro poszłaś na studia żeby „się rozwijać”. a ja jestem debilką, bo nie zdam matury z matmy :(((

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze gada 😀 (prawie jak mężczyzna )
    więc polać !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zajebiście mi się ten wpis podoba 🙂 Plus wielki dla tej pani :)Ja sam zdawałem maturę ponad 10 lat temu, z matmy dostałem oczywiście 5 a z polskiego tylko 4 za _jednego_ ortografa – takie czasy były bandyckie 🙂 No i poszedłem na techniczne studia i nie żałowałem wyboru ani przez chwilę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie ma humanistów są tylko debile 🙂
    Poziom podstawy matmy maturalnej jest ŻENUJĄCY! Jest to po prostu totalne dno, poziom nawet nie gimnazjum, podejrzewam, że dobry uczeń po podstawówce z tą kartą wzorów to rozwiąże.
    Jak można tego nie potrafić zaliczyć na 30%? Na poniżej 1/3 punktów?!
    To trzeba być skończonym kretynem i bardzo dobrze, nie zdawajcie i się kurwa uczcie drugi rok. Jebać Was HUMANIŚCI – do czego to doszło, żeby ludzi za kasą w Tesco obwieszać humanistami?! Ciężkie czasy, PEACE!

    4

    1
    Odpowiedz
  8. To samo na studiach 🙂 jak my na ścisłych kierunkach robimy przedmioty humanistyczne to dlaczego humaniści nie robią matmy ?!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Siemka. Też studiuję na kierunku technicznym i szczerze powiedziawszy nie interesują mnie rozterki emocjonalne wywołane przez podstawową maturę z matematyki. Bardziej mnie boli powolne uszczuplanie materiału w programie. Rozumiem że podstawowy egzamin jest wymagany więc trzeba trochę go ułatwić ale do rozszerzonego nie powinno się dotykać. Wszystko co wytną ze szkoły średniej będzie wymagane na studiach a czas na opanowanie materiału pozostaje bez zmian. Najciekawsze jest to, że jak coś kolejnego zostaje wyrzucone z programu to wszyscy się cieszą…

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Dobrze powiedziane/napisane.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Dobrze gada!!!
    Dobrze gada!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. OOO to na maturze są pomoce w formie wzorów o kurwa to faktycznie tylko debile zdać jej nie mogą.
    A ty się dziwisz dziewczyno, jak większość ludzi to kończy jako banda frajerów którzy tylko przechodzą z klasy do klasy.
    Popatrz na gimbusów dziewczyny młode kurwy bez cycków. Jeszcze 16 stron wzorów wystarczy faktycznie znać podstawy wzorów żeby wiedzieć co do czego podstawić.
    Ja jestem Humanistą zdawałem maturę już dawno temu. Ale powiem tak z matmy się miało te 4.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. tak, jestem debilem, który nie potrafi podstawić danych do wzorów

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Racja, ja j.polskiego nigdy nie lubiłem , ale podstawy znam i maturę zdałem. Ktoś kto nie da rady zdać matematyki podstawowej nie powinien dostać świadectwa maturalnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. „po to żeby się rozwijać” dla mnie to pojęcie abstrakcyjne , po co się rozwijać ?? Zresztą jeśli nie pójdą na studia to do gówna im się to im przyda

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Szanuj się i nie pierdol co Cię inni obchodzą

    1

    0
    Odpowiedz
  17. A jebać maturę nie chce mi się zdawać

    1

    0
    Odpowiedz
  18. spokojnie, dobrze, że tacy są, ktoś w końcu musi pracować w TESCO!

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Jak dla mnie jest to pierdolenie o niczym… można też powiedzieć(kierując się Twoim tokiem myślenia), że licalista powinien znać podstawy ze wszystkiego… także co? zdajmy może jeszcze maturę z chemii, fizyki, geografii, niemieckiego itd… przecież to takie banalnie proste uzyskać te 30 %. Prawdą jest to, że każdy człowiek jest inny i dla niektórych owe wzory mogą wyglądać jak jeden chuj, a może być jednocześnie wirtuozem słowa. To znaczy, że jest debilem? Nie sądzę…

    2

    0
    Odpowiedz
  20. jak ktoś nie potrafi rozwiązać tak prostych zadań może nie powinien iść na studia i tyle…

    0

    1
    Odpowiedz
  21. @12 masz coś do dziewczyn bez cycków? Jeśli tak to będzie wpierdol!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Gówno prawda. Każdy powinien sobie sam wybrać przedmioty, jakie chce zdawać. W większości europejskich krajów tak jest.
    Dobijająca jest taka mentalność, która zamiast braku przymusu dla siebie domaga się przymusu dla wszystkich. Powinno być tak, że idziesz na kierunek „techniczny” – nie zdajesz polskiego. Idziesz na filologię – nie zdajesz matematyki. Proste rozwiązanie z reguły jest najlepsze.

    4

    0
    Odpowiedz
  23. i to jest jedyne wytłumaczenie ludzi którzy są „za” maturą z matmy. „Bo ja też zdawałem”, albo „ja muszę zdawać polski”. No to miałeś pecha. Nadal uważam, że jak chcę iść na filologię ang. to matura z matmy jest mi na chuj potrzebna. A co do ostatniego zdania, to odpowiem tak: i tak zawsze w tej głowie coś zostaje, przecież masz tą jebaną matmę przez 3 lata liceum prawda? na chuj ta matura i kolejne stresy z przedmiotu, z którego wiesz że jesteś słaby no ale na tyle podstawowych zagadnień byłeś w stanie się nauczyć że masz pozytywną ocenę na koniec roku? to powinno wystarczyć. No ale chuj jak zdam a za parę lat się okaże że znów nie będzie obowiązkowej matmy to nie będę miał pretensji. Każdy niech się martwi o własną dupę i będzie gitara.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. co Ty pleciesz kobieto! nie rób z siebie już takiej inteligentnej,to samo co Ty wypisałaś o humanistach ja mogę napisać o „ścisłowcach” czy jak tam was nazwać… j.pol każdy głupi zda, bo jest to jego język Ojczysty od urodzenia z nim obcujesz!! a matmy jak ktoś od małego nie umie to nigdy jej nie pojmie ( jest to udowodnione naukowo) ,że są ludzie ,którzy nigdy nie przyswoją matmy w takim stopniu by ją zdać. Jakoś nikt nie narzekał jak matmy nie było obowiązkowej, a teraz cisną humanistom od „debili”! co to ma być?! nie ma człowieka ,który nie zdałby polskiego na to minimum zaliczenia ! Dlaczego człowiek ,który przez całe życie nie radził sobie z matmą ,ma stracić szansę na zrealizowanie swoich marzeń ,bo nie będzie miał matury…? przykre! humaniści potrafią liczyć na konkretach i logicznych przykładach ,ale wątpię żeby w życiu przydało mnie się obliczanie prawdopodobieństw ( co ja będę liczyć na ile sposobów mogę iść do sklepu)? chore to ! i podstawowa matura z matmy wcale nie jest taka łatwa! co świadczy o tym ile osób jej nie zdaje! i nie plećcie głupot ,że uczeń podstawówki by ją zdał! jesteście śmieszni! do kwadratu psss;O skandal!

    3

    1
    Odpowiedz
  25. co Ty pleciesz kobieto! nie rób z siebie już takiej inteligentnej, to samo co Ty wypisałaś o humanistach ja mogę napisać o „ścisłowcach” czy jak tam was nazwać… j.pol każdy głupi zda, bo jest to jego język Ojczysty od urodzenia z nim obcujesz!! a matmy jak ktoś od małego nie umie to nigdy jej nie pojmie ( jest to udowodnione naukowo) ,że są ludzie ,którzy nigdy nie przyswoją matmy w takim stopniu by ją zdać. Jakoś nikt nie narzekał jak matmy nie było obowiązkowej, a teraz cisną humanistom od „debili”! co to ma być?! nie ma człowieka ,który nie zdałby polskiego na to minimum zaliczenia ! Dlaczego człowiek ,który przez całe życie nie radził sobie z matmą ,ma stracić szansę na zrealizowanie swoich marzeń ,bo nie będzie miał matury…? przykre! humaniści potrafią liczyć na konkretach i logicznych przykładach ,ale wątpię żeby w życiu przydało mnie się obliczanie prawdopodobieństw ( co ja będę liczyć na ile sposobów mogę iść do sklepu)? chore to ! i podstawowa matura z matmy wcale nie jest taka łatwa! co świadczy o tym ile osób jej nie zdaje! i nie plećcie głupot ,że uczeń podstawówki by ją zdał! jesteście śmieszni! do kwadratu psss;O skandal!

    2

    0
    Odpowiedz
  26. W chuj zajebisty tekst. Polać jej

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Ciekawa jestem jak byś gadała gdybyś to Ty miała problemy z matematyką. Cwaniaro pierdolona

      2

      0
      Odpowiedz

Zdradzona po raz trzeci

Heh przyszłam się wyżalić, czuje się chujowo. Byłam z facetem ponad 1,5 roku. Wszystko było między nami pięknie, po prostu idealnie. No ale do czasu… Pewnego pięknego dnia mój (były juz teraz) facet zadzwonił do mnie, że nie ma czasu się ze mną spotkać bo musi pomóc braciakowi w remoncie. Stwierdziłam, że ok nic nie szkodzi. Wieczorem poszłam ze znajomą się przejść po mieście, kiedy tak sobie spacerowaliśmy zobaczyłam mojego faceta na przystanku autobusowym, a na jego kolanach siedziała mu koleżanka z klasy jego 16 – letniej siostry (widziałam dwa razy ją z jego siostrą, a dla informacji ja mam 21, a on 24 lata). Takiego ataku wkurwienia, wściekłości nigdy nie miałam. Kiedy podbiegłam do nich zaczęłam krzyczeć tak, że aż ludzie z przestanku wyemigrowali gdzieś dalej, a jeszcze bardziej wkurwiło mnie to jak facet się wyparł tego, że jestem jego dziewczyną. W tym momencie tylko żałowałam tego, że nie mam żadnych pierścionków na palcach. Sprzedałam takiego liścia byłemu, że aż rękę sobie złamałam. Mimo, że nigdy, nikt nie upokorzył mnie tak jak on, czułam satysfakcje, że chociaż jakiś ślad ode mnie zostanie mu na twarzy. No cóż teraz jestem sama, ale wszyscy mi uświadomili, że on nie był mnie wart. I co najlepsze ta moja chujnia ciągnie się i będzie się ciągnąc dalej. To był mój 3 facet w życiu i też był to trzeci facet, który mnie zdradził. Dwaj poprzedni też mnie po jakimś czasie zdradzili dla innej i wszyscy błagali o przebaczenie, że ?tamte? ich omotały, itd.. No niestety brzmi to jak tandetna brazylijska telenowela, tylko, że ja nie wybaczam. A teraz jestem sama i czekam na 4 faceta, który też mnie zdradzi dla innej. Hmm chyba zaczynam się do tego przyzwyczajać, tylko czemu akurat mi zawsze wieje wiatr w oczy?

24
43
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Zdradzona po raz trzeci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja cie nie zdradzę, wcześniej zerwiemy, więc nie będzie niedomówień, piszesz się na to? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dziewczyno zastanów się co, w Twoim zachowaniu, sprawiło, że tamci kolesie Cię zdradzili, bo prawdopodobieństwo, że wszyscy byli ******* jest małe. I głowa do góry, rób to co podpowiada Ci serce;)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. masa kobieto, MASA! nie masz jeść, masz wpierdalać!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie przyzwyczajaj sie 🙂 bo się przyzwyczaisz jak ja do samotności i cięzko będzie Ci się z kimś związać, bo… będziesz miała obawy zawsze

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może gdybyś im dawała zostaliby na dłużej?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Moja ulubiona liczba to 13… Ale 4 też może być;P Call me!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. znam to uczucie kochana ;] po prostu wartościowe kobietki nie są doceniane, a jak wiadomo Polak madry po szkodzie…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja nadal jestem z kolesiem który mnie zdradzał. Ciężko jest ale oboje się uczymy, on trzymać ptaszka w spodniach i miłości a ja wybaczania:) warto o coś walczyć jeśli oboje tego chcemy i nie mów że kolejny Cię zdradzi bo z takim podejściem to Ty zostaniesz starą panną 😉 będzie dobrze

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a ja myślę że z Tobą jest coś nie tak. Robisz jakieś błędy i dlatego tak jest. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Szanuj się a będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zgadzam się z 3. musisz wpierdalać i to ostro

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @1,6 – nie dzięki chłopaki, na razie wolę być sama, teraz to ja będe rozdawać karty 🙂 @2,9- ze mną i z moim zachwaniem jest wszystko ok, a nawet jesli nie było by ok, to nie jest to powód do tego, żeby mnie zdradzać, wystarczy ze mną zerwać. A kto zdradza ten cipa. I tak na marginesie jak by naprawdę ze mną było tak źle, to po co cała 3 by do mnie pisała o wybaczenie, o jeszcze jedną szansę, żeby być ze mną? chyba to nie masohiści? @5 – chyba jako jedyny odkryłeś mój problem, bo z całej 3 tylko z jednym spałam i to raz, dopóki niecały tydzień później nakryłam go z inną(jestem tu anonimowa to mogę się przyznać). Jestem dość pościągliwa w dawaniu (nie chodzi o to, że boje się seksu, ale o to, żeby facet się pomęczyć zanim mnie dostanie), zawsze mnie bracia uczyli, żebym to ja grała pierwsze skrzypce w związku. @3,11 – mam dobrze wyrzeźbioną masę, powiedzmy, że nie mam prawa narzekać 🙂 @4,7,8,9- dzęki za miłe słowa i pocieszenie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wyzbądź się tego chorego egoizmu, przez który drugiego człowieka traktujesz jak rzecz, na którą masz wyłączność użytkowania i wybierz wolny związek. Wtedy sztucznie wykreowany problem „zdrady” znika.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. do 3 i 11 . dobra ok – masa.a kiedy przestać jeść vel wpierdalać ? co potem ? rzeźba ? proszę o dalsze wskazówki

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Po pierwsze, zwiększ mase:P

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @14 jak osiągniesz swój cel, np. przestaną cie zdradzać, wtedy możesz już w masie rzeźbić. i wtedy funkcjonujesz jak człowiek.
    @12 poka fote, tutaj jesteś anonimowa, a chętnie bym se popatrzył 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @13- eee tą odpowiedzią mnie zatkałeś, po jednej mojej wypowiedzi odrazu wiesz jaka jestem i co jest przyczyną tych zdrad, nie ma to jak przydzielenie łatki egoistki komuś nawet nie mając do tego podstaw. Partnera nie traktuje jako mają wyłączność, i mam świadmość, że nie jest moją rzeczą,partnerowi daję dużą swobodę, jedyne czego oczekuję to wierność, szczerość i miłość. Czy to teraz tak wiele dla faceta? A wolne związki mnie nie interesują

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @16 – a co z tego wyniknie jak pokaże swoje zdjęcie? powiedzmy, że na brak zainteresowania mężczyzn nie narzekam, więc dodając swoje zdjęcia tylko zadowole twoje oczy(o ile podobają ci się brunetki) a z siebie zrobie desperatke szukającą dowartościowania 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @17 – pojęcia zdrady i tzw. wierności to wymysły patriarchatu, czysto ekonomiczna kalkulacja, u której podstaw leży zawsze prymitywny egoizm.
    Pisząc o nim nie oceniam Ciebie, Ty najprawdopodobniej w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy, lecz starasz się żyć zgodnie z „ideałami” naszego społeczeństwa. Zamiast tego warto byłoby je krytycznie zanalizować i postawić sobie np. pytanie, czy sytuacja, w której partnerzy w związku mają całkowitą swobodę jest rzeczywiście taka zła. Ja dochodzę do wniosku, że tzw. 'wolny związek’ to kolejny poziom w ewolucji człowieka, z poziomu alfa-samca, który spuści manto konkurentowi zmienia się w kogoś, kto znajdzie partnera na całe życie bez uzurpowania sobie prawa na wyłączność używania jego/jej ciała.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A lubisz korniszony?

    0

    0
    Odpowiedz

Jechałem autobusem

Dziś rano jak zwykle wkurwiłem się na jakieś jebane gimbusiary, które rozmyślały, czy Hannah Montana jest Miley Cyrus. Myślałem, że podejdę i którejś pierdolnę w ten rudy, gruby ryj! Jeszcze udaje, że ma cycki…;/

20
44
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Jechałem autobusem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co do chuja? nie rozumiem o co ci chodzi? przeszkadzało ci te, że dziewczynki rozmyślały?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. go richard, go!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to ja oglądałam jeden odcinek przez jakieś 10 minut i wiem ze tak… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. taki anonimowy

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Też bym sie wkurwił. No żeby nie wiedzieć tak podstawowej rzeczy jak to czy Hannah jest Miley? :O
    Heeeee

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ty to masz problemy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autor pewnie chciał zwrócić uwagę na to, że świat schodzi na psy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. było złapać i posunąć publicznie w dupkę

    0

    0
    Odpowiedz

Nowoczesna technika ma mnie w garśći.

Tak jak piszę w temacie, galopująca jak stado wystraszonych koni technika trzyma mnie mocno w garści, albo żeby było bardziej obrazowo – ściska mnie mocno za jaja. Do czego zmierzam? Otóż jak 99,9% społeczeństwa jestem (albo należy tu użyć słówka „byłem”) posiadaczem telefonu. Nic nadzwyczajnego prawda? Z tym, że ten mój telefon, który notabene bardzo lubiłem się rozjebał! Cholera, i jestem bez telefonu te parę dni, bo jeszcze nowego nie nabyłem i czuję się jakby amputowali mi jądro. Centralnie zero kontaktu ze światem, chce gdzieś wyjść i chcę zadzwonić po kumpla, ale z czego? Uzależniłem się od telefonu, od tego, że piszę smsy, dzwonię do ludzi i korzystam z mp3. Moja chujnia w tym, że w zasadzie to sam zepsułem ten telefon przez przypadek. Czyli jak łatwo się domyślić jestem stratny finansowo i do tego bez możliwości kontaktu. Sięgam do kieszeni z nadzieją , że znajdę tam telefon ale go tam nie ma. Chcę napisać wiadomość, ale jak? Chyba jak sobie wyrwę kartkę z zeszytu, złoże w samolocik i rzucę. Tak, nie mogę żyć bez telefonu, no co najmniej moje życie bez telefonu jest mocno utrudnione. Nie sądziłem, że brak telefonu prze te parę dni tak mnie wkurzy, ale człowiek jak widać przyzwyczaja się do wygód…

13
42
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nowoczesna technika ma mnie w garśći."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dziewięć razy użyłeś słowa „telefon”. Faktycznie masz problem…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a może to inni są uzależnieni od techniki? jak chcesz się spotkać z kumplem to co za problem iść do niego i go wyciągnąć gdzie-tam-kolwiek chcesz? no właśnie problemy ludzi polegają na tym, że ma się grupki znajomych i nie „miesza” się jednych z drugi,i żeby cię ktoś czasem nie wyśmiał, że masz durnego kolegę. przecież kiedyś nikt nie miał telefonów i kurwa jakoś się żyło i kwitło życie towarzyskie i w ogóle. czasem mamy wrażenie, że akurat jak nie mamy przy sobie tel. to akurat ktoś właśnie napisał nam coś ważnego, albo chce się do nas dodzwonić. po odzyskaniu tel. okazuje się, że wcale nie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. poczuj wolność!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Masa, masa i jeszcze raz masa!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja tam telefonu nie używam wszystko załatwiam przez gg…

    0

    0
    Odpowiedz

Do iraku

Nie mam w życiu celu – ze studiów mnie wyjebali już po miesiącu, z roboty wyjebali mnie po tygodniu, nie mam dziewczyny, ludzie gardzą mną na każdym kroku. Zapiszę się do woja na misję i pojadę w chuj do Pakistanu, może ustrzelę kilku terrorystów, może odstrzelą mi dupę. Ahhh, nie wiem co robić w życiu.

16
33
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Do iraku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tez nie wiem co robić w życiu nie jesteś sam tez myślałem nad wojskiem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A jak z woja też cię wyjebią? Masa to podstawa!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No stary to mamy taki sam problem , trzeba się kurwa chyba wkońcu określić i chuj wie czy zrezygnować z marzeń i iść drogą normalnego człowieka spokojnie sobie żyć czy rzucić znowu po raz kolejny wszystko na jedną kartę zaryzykować i potem możliwe ze żałować, pojebane to z deka

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie obraź się, ale będąc takim nieudacznikiem, którego „ze studiów wyjebali już po miesiącu, z roboty wyjebali po tygodniu”, do tego najwidoczniej z problemami w życiu towarzyskim, do wojska na pewno się nie „zapiszesz”. Zapisać to się możesz do szkółki niedzielnej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak mogli wyjebać Cię ze studiów po miesiącu????

    0

    0
    Odpowiedz
  8. według mnie to idź na imprezę o ile masz znajomych ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1,4 i autorze chujowego tekstu: Mam ten sam problem, mam wyjebane na wszystko, na niczym mi nie zależy, jadąc motorem zbytnio mi się nawet hamować nie chce, jakoś tak mi całe życie wisi… Fajnie by było się dostać do wojska a potem na misję jechać, może się kiedyś spotkamy? Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To znajdź sobie, kurwa, pracę, za którą będziesz w stanie wyżyć, a w tak zwanym międzyczasie pisz pierdoloną książkę, albo naucz się grać na gitarze. Ewentualnie zajeżdżaj do barów i zaliczaj ile wlezie. Życie jest tylko, kurwa, jedno. Nie spierdol tego!

    0

    0
    Odpowiedz

Znowu dziewczyna

Dziewczyna żąda ode mnie dowodów miłości w postaci kwiatów… rozumiem, żee przez ostatni czas nie było kwiatów ale zawsze jakiś obiad, wspólne wyjście i oczywiście coś słodkiego? Czy dowodem miłości są misie i kwiatki? Ja nie jestem w podstawówce. Dlaczego babki takie są?

15
33
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Znowu dziewczyna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hehe, „miłość – to nie pluszowy miś ani kwiaty…” chciałoby się powiedzieć xD masz rację stary, to z nią jest w tej sytuacji coś nie halo.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dawaj jej kwiaty ale też czegoś zażądaj, np piwa co weekend 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Otóż drogi Chujowiczu powiem Ci jedną rzecz…dowodem miłości są miedzy innymi kwiatki…Jakikolwiek gest typu kwiatki, miły sms na dobranoc itd. oznacza to że się interesujesz swoją kobieta. Wam facetom wydaję się tylko że jak przyniesiecie kasę do domu, kupicie gary,żelazko, i inne sprzęty które my kobiety uwielbiamy dostawać to kobiety będą was wielbić i po stopach całować jacy to jesteście wspaniali i jak o nas dbacie.To są właśnie dla was dowody miłości. Niestety większość z was po tym względem jest chuja warte 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jezu, ja też chcę, żeby facet zamiast kwiatów dawałby mi coś słodkiego. Tzn. nie jestem w posiadaniu owego chłopca, no, ale kurde, gdyby był…:D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja nie wiem jakim cudem ty zaliczyłeś podstawówkę i jeszcze jaka panne dorwałeś!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wszyscy zadają sobie takie pytania… Ale to nie istotne dlaczego ważne natomiast ile musimy się kurwa namęczyć żeby sprawić im przyjemność i zdobyć je dla siebie. A to właśnie jest najlepsze;)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. I tak cię wyrucha, lepiej ją olej zawczasu!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Osobiście mam w dupexie kwiaty, misie, i inne słodkie szity, ale ostatnio, kiedy mój facet przyniósł mi kwiaty, zrobiło mi się naprawdę miło. Pomyślałam sobie, że to miłe z jego strony, że.. że chciał, żeby zrobiło mi się miło ;))). Ale sama nie zabiegam o takie rzeczy, a już na pewno nie żądam czegoś takiego, no bez jaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Redukuj tłuszcz, później masuj i na koniec rzeźbisz. Inaczej nie wzbudzisz u niej szacunku stary

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jedna z lasek którą kiedyś tam poznałem powiedziała mi że nie ważne są kwiaty,czy inne upominki-Ważne żeby facet był KASIASTY-Pusta Idiotka

    0

    0
    Odpowiedz

Wysocy, przystojni – słabi, chorowici

Czas obalić parę mitów. W zasadzie miała to być odpowiedź do jednej z poniższych chujni, ale się niechcący rozpisałem, a tamta chujnia jest starszej daty i piszę na głównej aby nie pisać samemu sobie. Rzecz dotyczy niskiego wzrostu, o którym ktoś się żalił. Wzrost u chłopaków w granicach 170… 175 cm to nie kara boska, lecz BŁOGOSŁAWIEŃSTWO! Podejrzewam, że te pannice, które lecą na (albo jak mawiali starsi – sikają za..) wysokich ze wzrostem minimum 180 cm – one same NIE WIEDZĄ W CO SIĘ ŁADUJĄ. Ja do tego tematu miałem już od dawna wyrobioną opinię, większość dziewczyn chyba jednak NIE. Weźmy dla przykładu seks. Jak będzie wyglądał seks w pozycji poniekąd najbardziej romantycznej i uwielbianej przez kobiety, czyli KLASYCZNEJ – ona na dole, on na górze, gdy mała, drobna cipcia wzrostu 160 cm przygrucha sobie do łóżka koguta dwumetrowego 😮 Co ten „kogut” w takiej pozycji będzie miał przed oczyma??? Chyba tylko poduszkę, lub co najwyżej warkocze swojej cipuni, jeśli akurat ma dostatecznie długie. Tak więc niektóre z łóżkowych harców mogą z udziałem rosłego chłopa nie być takie super i wyglądać ŻENUJĄCO. Druga sprawa – kobity lecą na wysokich, gdyż podświadomie postrzegają takiego osobnika jako silniejszego, zdrowszego i mają przy nim większe poczucie bezpieczeństwa. Nic bardziej mylnego! Wysokie dryblasy NIE MAJĄ SIŁY, ANI SZYBKOŚCI, którą mają ludzie średniego wzrostu. Czy widział ktoś, kiedyś żeby chłop o wzroście 190-200 cm był gwiazdą fitness, albo podnoszenia ciężarów? NIE! Najwyższe wartości współczynnika sinclaira osiągają w sportach siłowych zawodnicy niezbyt wyrośnięci, a najczęściej po prostu niscy (patrz trójboiści Andrzej Stanaszek 152 cm Jarosław Olech 160 cm). Teraz krótkie potwierdzenie moich argumentów na przykładzie świata zwierząt. Kto ze wsi ten pewnie nie raz już zaobserwował, co się dzieje gdy jeden kogut zbałamuci kurę należącą do drugiego koguta (no przynajmniej tak się drugiemu wydaje, że ona należy do niego..) – wówczas dochodzi do kłótni, a właściwie do ostrej bijatyki. Jeszcze ciekawiej jest gdy walka o honor toczy się pomiędzy dwiema kategoriami wagowymi – kogutem o rozmiarach słusznych do uboju, a takim z gatunku liliputki (tzw japonki). Widziano kiedyś takie starcie międzygatunkowe, obydwu się zacietrzewiło, patrzyli groźne jak bokserzy po ważeniu, jednak tylko ten NIŻSZY wykazał się zwinnością na miarę japońskiego wojownika i zwiał mu pomiędzy nogami 😀 Wniosek jest prosty – mały może więcej. A wracając do świata homo sapiens, to słyszałem też o statystykach, mówiących że ludzie wysocy są mniej żywotni od średnich i niskich, tak więc ta, która chce wcześniej zostać wdową niech sobie szuka wśród koszykarzy. Amen

20
45
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Wysocy, przystojni – słabi, chorowici"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli chodzi o sporty siłowe to głupoty piszesz i tyle. Pooglądaj podnoszenie ciężarów. Co kategoria wagowa podnoszone są większe ciężary o parę kilogramów.Mało jest rekordów większych w niższej wadze niż w wyższej. Wynika z tego ze ludzie dochodzą do granic możliwości danej kategorii wagowej. Mięsień dłuższy jest silniejszy. Ale co do wzrostu w sexie to się zgadzam:D miałem niższe dziewczyny od siebie i w takiej pozycji musiałem się dziwnie wyginać zęby taka w ustaw pocałować :/ jedna to mi suty lizała 😀

    1

    1
    Odpowiedz
  3. tak to sobie tłumaczcie: mały, ale wariat!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. chcesz być moim mężem?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moja rodzina od pokoleń jest wysoka. Mój dziadek żył 87 lat. Sam mam 190cm wzrostu i kiedyś ruchałem klasycznie kobietę o wzroście 158cm. Efekt – jej głowa była na wysokości mojej klaty 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  6. mam 181 i spierdoliłeś mi wieczór

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Latać myśliwcami typu f-16 tez mogą chłopy tylko bodajże do 170 cm, wysocy słabiej znoszą przeciążenia. Temat żałosny bijmy pokłony ludziom niskim a wysokich miejmy w dupie. Kurwa, wysoki czy niski w każdym przypadku są jakieś plusy i minusy. Ile razy zdarzała się sytuacją że niski zbajerował babkę o której wysoki mógł tylko pomarzyć. Litości wzrost to nie wszystko. Mam 193 i 94 kg wagi, budowa atletyczna i co nie mam kobiety, bo mam zjebany charakter, mój przyjaciel jest niższy o dwie głowy a ma super pokładaną laskę pasuję. Do tego kompleksy moje dawne, nóżki jak kurczak żeby naprawić tą deformację i wyrównać proporcje ciała musiałem spędzić pół życia na siłowni i pompować te słabe kończyny!

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Pierdolisz strasznie facet 😉
    175-180cm to normalny wzrost i takich facetów kobiety lubią najbardziej 😉
    Biorę pod uwagę takie właśnie kobiety 160-170cm czyli także przeciętnego dla kobiet wzrostu.
    Powyżej 180cm jest faktycznie porażka, bo ludzie są niezdarni, jak chudzi to nieco rachityczni nie wyglądają zdrowo. Kobiety poza tym nie postrzegają wyższego za lepszego, kto Ci takich bzdur naopowiadał? Kobieta postrzega faceta zza silnego i godnego do wydania Jej potomstwa przede wszystkim na podstawie jego budowy klatki piersiowej tzn. kobiety lubią facetów z szerokimi i konkretnymi klatami. Może nie mieć 6 paka, naprawdę wała to interesuje kobietę, która zarabia poza autostradą.
    Profesjonaliści sportowi są niscy z jednego względu: ćwiczą od małego i nie urosną siłą rzeczy, ponieważ nadmierny wysiłek fizyczny szzcególnie w pozycji stojącej nie pozwoli im na to. Nie pamiętam o co tu chodziło, ale o napór nadmierny na którą część kręgosłupa, który jest odpowiedzialny za wzrost.
    Uznałeś jakieś jebane stereotypy i prawa wyssane z palca za prawdę i masz chłopie problem. Wnioskuje, że także masz kompleks wzrostu i masz 170cm albo i mniej, bo od 170cm to już facet jest przeciętnego wzrostu właściwie.
    Nie tłumacz tak sobie swojego niepowodzenia, raczej chodzi o Twój charakter i osobowość 🙂
    Każda kobieta ma inny gust: jedna lubi długie włosy inna nie, jedna lubi monosylabicznego inna nie, jedna lubi wysportowanego inna woli przeciętnego, jedna woli jasne włosy i oczy inna woli ciemne oczy, jedna woli to inna tamto kurwa mać tak samo jak jedna woli wysokiego inna niskiego, ja jebie zrozum to.
    A to jak kto umie jebać to już zależy od jego umiejętności i partnerki. Zauważ, że wysokie osoby mają długie nogi, więc jak będzie 180cm ruchać 160cm na misjonarza to i tak będą się mogli przykładowo całować..
    Kurwa właśnie doszedłem do wniosku ciekawego: autor tego wpisu to jakiś imbecyl :/ Twój wpis jest tak niespójny i idiotyczny, że aż nie wiadomo jak go skomentować.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Wysocy mężczyźni to chuje/egoiści/zakłamane kutasy. Mówię to na podstawie swojego doświadczenia. mam takiego jednego w grupie… ciota bez talentu a ma marzenie być kurwa gwiazdorem

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Ładne kompleksy widze. Pamiętaj, że krytykując innych wcale nie robisz się lepszy.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Mam 1.60 i podobają mi się wizualnie wyłącznie faceci od 1.80 wzwyż. Twoje wypociny niestety nic tu nie zmieniły.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Mali mają największe sukcesy w sporcie i polityce (Kaczyńscy, Kwaśniewski, Tusk) bo mają kompleksy i starają się nadrobić fizyczność zawziętością i ambicją. Nie ma w tym jakiegoś wielkiego odkrycia. Wysocy są zwykle dużo bardziej wyluzowani.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Porażka… porażka… porażka… 190+cm to faktycznie lekki przerost, ale 170cm to kurdupel po prostu. Mam 180cm (to jest normalne) z normalna waga i szeroka klata, I dziewczyny wcale za mna nie sikają. Mialem kiedyś lasie 150cm i kompletnie mi to w rypaniu nie przeszkadzało, nawet lepiej bo mała, zgrabna i lekka, więc można było kombinować. Jedyny problem małej dziewczyny to w tańcu wachała mi pot z pod pachy, a jak chciała buzi albo sie przytulić to mnie kręgosłup napierdalał. Miałem też taka 175cm to już było o niebo lepiej, osobiście wolę wyższe ale nie będę wybrzydzał, bardziej mi zależy żeby szczupła była niż jakiegoś konkretnego wzrostu. Jeżeli chodzi o sporty siłowe – Pudzian czy on ma 160cm??

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Mały, duży, zawsze znajdzie się coś na plus, czy na minus:)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a ja mam 2 m i spierdoliłem psiarni kilka razy, bo piłem w parku. Jaki sprinter ma 1.6 – 1.7 yyy no właśnie.
    Piszecie że wysocy mają słabą koordynację ? Zapraszam na szklarska porębę na trasę DH i zobaczymy co ty zdziałasz tymi swoimi kończynami ;]. Fakt głupio trochę gadać z takim ziomkiem bo łeb trzeba zadzierać ale pamiętaj że ja się muszę CHYLAĆ to też nie jest wygodne ;]. Z tym sexem to fakt ale kto zaprzeczy że siatkarki nie mają najlepszych pośladków !! a one maja 180 ;] ;] uhhh

    1

    0
    Odpowiedz
  16. komentarz 7 – win!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. autor tekstu to chyba niezły kurdupel, który na dodatek ma problemy ruchaniem i sportem.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Mała poprawka odnośnie wzrostu arcymistrza sztangi A. Stanaszka, który nie mierzy tak jak podałem 152 cm, lecz zaledwie 122 cm (karzeł). Pisałem z pamięci, a pamięć bywa zawodna, choć na pierwszy rzut oka coś mi to zestawienie z Jarosławem dziwnie wyglądało… to tyle, a co do większości komentarzy, to odpuszczę sobie wdawania w polemikę z ich autorem, którym tak naprawdę jest jeden troll w spódnicy. Wtrącę tylko odnośnie wspomnianego Pudziana – on nie jest mistrzem dwuboju, ani trójboju, tylko strongmana! Jeśli nadal ktoś twierdzi że wyrośnięty Pudzianowski ma lepsze warunki fizyczne od zawodnika o wzroście ok 170 cm, to polecam prześledzić zmagania w kilku konkurencjach Pudzianowskiego z Janem Łuką.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @7 +1 confirm. Jestem wysoki, mogę mieć każdą laskę, nie biorę każdej, bo czasu na wszystkie mam za mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Musisz mieć straszne kompleksy… Albo cię jakąś kobieta skrzywdziła. Mam 2 metry wzrostu 100 kg wagi i trenuje boks od 10 lat. Z koordynacja nie jest źle a laski się oglądają za mną na każdym kroku. Mam też dziewczyne która ma 150 cm i waży 40 kilo. Nie wygląd !!!!! A wnętrze pajacu!!!!! I dystans do siebie. A rucha mi się spoko. Widocznie ty masz z tym problem xd

    1

    0
    Odpowiedz

Jebana półka!

Wkurwia mnie moja półka, ponieważ spadła na mojego laptopa!!! Ale na szczęście nic mu nie jest. I dobrze, bo byłabym wkurwiona jeszcze bardziej.

24
47
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jebana półka!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to w końcu półka czy pułka?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Powinnaś znaleźć sobie przyjaciół w 'realu’

    0

    0
    Odpowiedz
  4. to chyba sama tą pułkę montowałaś na pinezki…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1, 2, darujcie sobie… Współczuję i sam się tego boję, bo nad moim lapkiem zwisa taka śmieszna półka, która raczej nie jest super przymocowana. Niby stabilna, ale ja jej nie ufam. Chujnia!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 – skąd wiesz czy takowych aby nie ma ????

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bolt jest wysoki i bije all.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Potrzebny ci prawdziwy mężczyzna który sprawi że ta półka będzie stabilna i jesteś zbawiona bez wkurwienia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. o by to chuj moja też spada ale na stacjonara 😛

    0

    0
    Odpowiedz

Mnie boli wszystko

Zacznę od rana.
Wstaje rano niewyspany, mam ochotę zrobić sobie jajecznice a tu moja żona przyłazi mi z kanapkami z serem i to w dodatku słabo posmarowanymi masłem (a ja kurwa już od roku jej mówię że lubię jak widzę to pieprzone masło) ale to chuj bo jak ja wcześniej poproszę żeby mi śniadanie zrobiła to zawsze zapomni.
Ok zeżre to śniadanie już mam wychodzić do roboty, a tu sraka. No i co buty won i na kibel.
Idę na przystanek, nie śpieszę się przeważnie się bus spóźnia, a tu zonk jechał skurwiel wcześniej – co zrobić czekam na następny i jak myślicie ten drugi się kurwa spóźnił.

Wsiadam do busa (jak się wcześniej nie okaże że znowu przez srakę portfel zostawiłem na parapecie z miesięcznym), a tu oczywiście jebie bezdomnym i nie ma miejsca. Chuj! Wysiadam przy robocie czekam aż się droga zluźni bo kurwa o pasach to nie pomyśleli.

Idę do roboty gadam z moim szefem DEBILEM co myśli że ma wszystkim się zna i co on to już nie miał a takie pierdoły opowiada że żal dupę ściska. Jakoś to wytrzymuję i czekam aż kretyn idzie w pizdu.

8h Od jebane. I co I kurwa zaś ten jebany autobus. Wyjść wcześniej – pewnie się spóźni. Później – to pojedzie szybciej. Chujnia

Jakoś dojeżdżam do domu (w piątek bankowo po drodze wlecze się z 6 traktorów z przyczepami 6km/h bo kurwa jakby nie inaczej żeby człowiekowi do końca weekend zjebać na wstępie) Bogu dzięki że prawka nie mam bo połowa tych traktorzystów, meleksiarzy, i innych żółwi by miała mordy skute. Na TORY SPIERDALAĆ. I tiry kurwa! zanim ten się spod świateł ruszy to już się na czerwone zmienia. Tych też nie lubię.

Dobra dojechałem. I co? Slalom gigant między psimi gównami. Chujowicze sprzątajcie za waszymi zwierzakami. Albo wam pod wycieraczką nasram.

EEE już mi się nie chce pisać dalej bo mnie szlak trafi zaraz z nerwów.
I taką mam chujnię.
Ciąg dalszy nastąpi…

10
31
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Mnie boli wszystko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale Ty jesteś pojebany, że Ty żone masz to kurwa ledwo wierze 😉
    Takiego kretyna chciała jakaś?
    Kobieta Ci śniadanie robi do łóżka i Ty na Nią z mordą?! Niech Cię w pizdu zostawi, sam se kurwa śniadanie zrób jak Ci się chce tego czy tego. Wstyd mi za Polaków jak czytam takie wpisy. Powinieneś być sam do końca życia i tyrać w tej swojej robocie z szefem, do którego nic nie powiesz, a do żony to z mordą lecisz.
    PRzemyśl.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ciesz sie, że ci żona w ogóle jakieś śniadanie robi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak u ciebie z masą?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. „Nie lubię poniedziałków” i ” Dzień Świra” przychodzi mi od razu do głowy 🙂 ale bardziej dzień świra hehe.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Gdyby nie te „kurwa tiry” to byś te wspomniane gówno z trawników jadł, albo nawet i nie, bo przecież pieski też nie miałby co jeść. Pokory trochę

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Prze gigant zajebisty

    0

    0
    Odpowiedz