Rozumiem, że język to płynna rzecz, że ewoluuje, zmienia się, pozbywa jednych słów i wchłania inne. Ale kurważ mać, tych wszędobylskich wtrąceń z angielskiego już się słuchać nie da: jakieś „anyway”, „by the way”, „YOLO”, „WTF”, „FTW”, „ever”, „fun”, „seriously”, „nice”, „level”, „like a boss”, „let’s play”- wymieniać by można długo, a o „sorry” i „fuck” nawet nie wspomnę. Do kurwy nędzy, mamy przecież normalne, polskie odpowiedniki każdego z tych wyrazów, skąd to parcie na angielski? Bo co, „sorry” jest krótsze od „przepraszam”? I co zrobisz z tymi zaoszczędzonymi milisekundami? Bo jest mniej formalne? Też coś. Jestem młodym facetem przed 25. rokiem życia, z angielskim zawsze radziłem sobie świetnie, ale jednak wkurwia mnie to jak mało co, słowo daję. Żeby to chociaż był jakiś trudny język – ale nie, po angielsku mówią dzisiaj nawet murzyńskie plemiona w najbardziej zapadłych częściach Afryki, to żaden szpan wtrącać jakieś słówka w języku królowej Elżbiety, prędzej ułomność, gdy nie umie się taki cwel jeden z drugim wysłowić we własnym języku i posiłkuje się obcym.
Nie umiem prosić o pomoc
2016-08-31 20:39Jak w tytule.
Nikogo o nic, nawet jak bardzo czegoś potrzebuję. Tak kurwa mnie wychowali rodzice, nie żadna patologia ani nic, matka nie miała czasu po prostu. Stary, jak coś go prosiłem, to wyśmiewał mnie i mówił – „co sam nie umiesz?” – no kurwa nie, bo i skąd, jak nikt mi nie pokazał tego. Tak i teraz jestem trochę zjebany i nikogo o nic nie proszę, czasem to mi szkodzi, bo zrobię coś źle, ale nie mogę się pozbyć z głowy głosu starego. Chuj i gnój na całego.
Komentarze do "Nie umiem prosić o pomoc"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jeśli twoje dziecko prosi o pomoc, wiedz że coś się dzieje.
72-
Odpowiedz
zgadzam się… łapka w górę :))
Pzdr. PL mazow.11
-
-
Odpowiedz
Rozumiem Cie doskonale bratku, bardzo bliska osoba ( rodzic – najblizsza), nie okazuje Ci wsparcia ,pomocy w rozwiazaniu problemu,a to niestety rzutuje na Twoja samoocene w przyszlosci. Wiem ,znam i doskonale rozumiem,bo takie ( a nawet wieksze gowno zgotowala mi rodzinka) ich zachowanie wplynelo na moje zycie , zachowanie, postrzeganie swiata, ludzi etc. Nie daj sie temu syfowi w glowie,bo tylko tam istnieje. Wiesz ze dasz z czyms rade tylko w to wierz na sto pro, tez mi bylo ciezko ,ale trzeba ” samego siebie” przeskoczyc… Te chore zachowania ojca przez ktore nachodza Cie chore mysli. Nie poddawaj sie.
200-
Odpowiedz
Amen.
00
-
-
Odpowiedz
Twój stary ma rację, umiesz liczyć licz na siebie. Każdy kto ci pomoże oczekuje rewanżu a po co ci to? Tylko powinien cię też ustawić finansowo i wtedy może oczekiwać twojej samodzielności.
711 -
Odpowiedz
Też mam podobny problem. Gdy proszę kogoś o pomoc czuję się słaby oraz upokorzony. I właśnie nienawidzę tego robić.
150 -
Odpowiedz
Echhh… mam to samo. Ojciec, mimo że nie jest najgorszy, to jednak podobają mu się „radykalne” rozwiązania. Chce, bym się domyślał tego, co mam zrobić, więc nic się nie pytam, a jak coś pójdzie nie tak, też się wnerwia. ;/ Teraz mam lęki co będzie, gdy zacznę pracować (20lvl hir).
110 -
Odpowiedz
A czy Twój ojciec nikogo nigdy o nic nie prosił? Dobrze mu z tym było? Miał przyjaciół? Myślę, że skoro już tak zostaliśmy skonstruowani, że każdy ma jakieś inne talenty, inne zainteresowania to nie po to, żeby każdy musiał ogarniać wszystko. Wyważać otwarte drzwi. Jesteśmy stworzeniami stadnymi i co za tym idzie możemy wymieniać się umiejętnościami. I nie koniecznie za pieniądze, ale np Ty teraz pomogłeś mi w tym, ja pomogę jak będziesz potrzebował w czymś innym. No chyba, że trafi się ktoś taki co to nigdy o nic nie prosi i w związku z tym głupio go o coś poprosić bo: odmówi bo chce, żebyś też radził sobie sam (w dobrej wierze – takie pedagogiczne zagranie) lub nie odmówi bo zawsze chętnie pomaga, ale sam o pomoc się nie zwraca bo mu głupio. Ciężko z takimi ludźmi. Niektórzy są dumni z tego, że mogą powiedzieć „Nikomu nic nie zawdzięczam”. Ale jak we wszystkim – bez przesady. Ktoś, kto ciągle czegoś chce jest uciążliwy i upierdliwy, a ktoś kto nigdy niczego nie chce, zatrzaskuje się przed innymi. A ojcu w głowie możesz spróbować wytłumaczyć, że jesteś dorosły i masz inne zdanie. Nie on jeden przegiął w pomysłach na wychowanie dziecka.
170-
Odpowiedz
Czyli wniosek nasuwa się sam, dziadek był taki sam dla „Tatusia”
achhh…te geny co??? :)) Pzdr.PL mazow.11
-
-
Odpowiedz
Tez nie lubię nikogo prosić o pomoc ale z innego powodu. Wiem ze zrobię to lepiej i szybciej. A w dodatku przyuczanie kogoś i te nieuniknione późniejsze pytania tez wkurwiają. A chujnia polega na tym ze mam nawał roboty.
60 -
Odpowiedz
Nawet jak zrobisz coś źle to przynajmniej nie jesteś nikomu nic winien.
22 -
Odpowiedz
Mam dokładnie tak samo, rodzice stawiali mi problem, który nie potrafiłam rozwiązać, śmiali się gdy prosiłam o pomoc, a jak coś źle zrobiłam krzyczeli. Patologia :/
100
Brak ochoty na seks
2016-08-31 17:10Przez te pieprzone tabletki antykoncepcyjne w ogóle nie mam ochoty na seks. Skończyłam brać to świństwo prawie rok temu, a nadal moje libido jest prawie zerowe (zanim zaczęłam się nimi faszerować, to „kochałam się” z moim (jeszcze wtedy) chłopakiem po dwa czy nawet trzy razy dziennie i to CODZIENNIE). Współczuję mojemu narzeczonemu, bo łasi się na mnie i łasi, ciągle dotyka, mówi sprośne słowa, a ja nic. Byłam u dwóch różnych lekarzy-ginekologów i chuj! Twierdzą, że jestem zdrowa, a brak ochoty mam w głowie. TAA. Chujnia z grzybnią, śrutem i patatajnią.
Komentarze do "Brak ochoty na seks"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
dobrze ci tak rob doktorat XDDDDD
510-
Odpowiedz
Ograniczenie popędu seksualnego społeczeństwa może wpłynąć pozytywnie na jego rozwój, poprzez skoncentrowanie wysiłku umysłowego i fizycznego na inne tory wysiłku pracy. Pierwotne chęci i żądze winny być skierowane głównie na cele prokreacyjne, ewentualnie na podtrzymywanie poprawnych stosunków małżeńskich. Pozdrawiam, tow. Wiesław.
53
-
-
Odpowiedz
Droga Chujowiczko! Odstaw tabletki możliwie jak najszybciej. Zerowe libido, jako efekt uboczny, jest niczym w porównaniu z innym efektem ubocznym, a mianowicie zaburzeniami psychicznymi. Przez kilkadzieści lat życia spotkałem się w moim otoczeniu z kilkoma przypadkami zgubnego wpływu doustnych środków antykoncepcyjnych na zdrowie psychiczne kobiety. Dwa przypadki trafiły do szpitala psychiatrycznego, w jednym przypadku zakończyło się niezbyt szczęśliwie. Można inaczej… jest taka naturalna metoda… tzw. „kalendarzyk”. Skuteczność dyskusyjna, osobiście uważam to za nieporozumienie, ale efektów ubocznych – poza ewentualną frustracją narzeczonego – być nie powinno. Może tędy droga.
Jest jeszcze inna kwestia: obniżone libido niekoniecznie musi być efektem tabletek. Ważne i dobre jest to, że wiesz co czuje Twój narzeczony. Dla faceta to są ważne sprawy. Nie spierdol tematu, idź do terapeuty-seksuologa. Albo nawet idźcie razem, jeśli problem jest bardziej złożony albo jeśli narzeczony nie ma nic przeciwko (jasno się wyraziłem?). Nie do ginekologa, właśnie do seksuologa-psychoterapeuty, problem może być w głowie a nie – za przeproszeniem – w cipie.610-
Odpowiedz
Wsadź sobie ten kalendarzyk.
101-
Odpowiedz
To najpewniej jakiś ksiądz pisał. Kalendarzyk to głupota i niechciane dzieci.
71
-
-
Odpowiedz
W cipie to dalej jestes ty.
32 -
Odpowiedz
Kalendarzyk się nie sprawdzi choćby u zestresowanych kobiet a o stress w dzisiejszym świecie łatwo. Pytanie jak tam u autorki. „Dla faceta to są ważne sprawy.” stereotypowe myślenie, że to mężczyźni niby chcą non stop się bzykać. Mężczyźni się tylko tym różnią, na ogół, że mają sprośne żarty i od razu podbijają z tematem w przeciwieństwie do wielu kobiet.
101 -
Odpowiedz
Najlepszym środkiem antykoncepcyjnym jest środek dupy.
134
-
-
Odpowiedz
Oddaj mu się, bo jak nie Ty, to za chwilę będzie inna. Może najdzie Ci ochota jak się zaczniesz z nim ponownie bzykać.
710-
Odpowiedz
Umiesz czytac ze zrozumieniem?! Kobieta nie ma libido lebiodo,a to roznica i nie znaczy ze z nim nie wspolzyje! Ja prdl.. 😀
92
-
-
Odpowiedz
Jeśli to nie fejk, to Twój koleś znajdzie sobie młodsze i ładniejsze, które będzie jebał na wszystkie, sposoby, potem kopnie Cię w dupę, a Ty od tych jebanych hormonów w tabletkach które brałaś spuchniesz jak wieloryb i będziesz się bolcować wibratorem, bo nie będzie głupka, żeby się Tobą zainteresować.
1910 -
Odpowiedz
Jeśli twoje dziecko nie ma ochoty na seks, wiedz że coś się dzieje.
74 -
Odpowiedz
Jeśli od roku nie bierzesz tabletek to może rzeczywiście jest to w głowie. Nie wiem, nie jestem specjalistą. Powiem Ci tylko, że w moim związku po okresie dość częstego i fajnego seksu też w pewnym momencie zaniknęła we mnie ochota. Myślałam, że coś ze mną nie tak. Okazało się, że po prostu z czasem co innego zaczęło mnie podniecać. Teraz łapanie za tyłek czy piersi wzbudza bardziej sprzeciw niż podniecenie. Faceci nieraz nie wiedzą, że bardziej erotyczne może być delikatne pieszczenie dłoni, przytulenie i … Mmmm, chyba nie będę się rozpędzać. W każdym razie może chodzić o to, że potrzebujesz innych niż dotychczas doznań. A widziałaś kiedyś kopulującego ogiera?… Czyste piękno, gracja i erotyzm… O kurcze, idę ogłosić, że idziemy dziś wcześniej spać 🙂
84 -
Odpowiedz
Jak nie masz ochoty to po chuj chcesz się bzykać? Ja nie mam ochoty na szpinak i kurwa nie narzekam że nie mam ochoty.
74-
Odpowiedz
Trafny komentarz!
00
-
-
Odpowiedz
Seks jest przereklamowany. Orgazm to jak uszczypnąć się w łokieć. „Rewelacja”
115 -
Odpowiedz
Współczuję chłopakowi, miałem pisać chujnię o tym, ale nie chciało mi się. Moja też wcale nie ma ochoty na igraszki, nawet wstydzi sie chodzić w majtkach, ale to inna para kaloszy, bo z tabletkami miała kontakt dawno temu i przez 2 miesiące.
13 -
Odpowiedz
Od tych tabsów urośnie ci pindol. Ale nie martw się – jeszcze kilka otworów do pakowania zostanie.
44
Miejska Fontanna
2016-08-31 13:33Wiecie co mnie wkurwia? Jebane dzieci kąpiące się w miejskiej fontannie w moim rodzinnym mieście. Fontanna nie jest ogrodzona, można by rzec, że wyrasta ona z betonu, granitu czy jeden chuj, ot taki nowoczesny design. Najbardziej rakowi w tym wszystkim są rodzice tych parszywych gówniarzy. Bo jak kilkuletnie dziecko ma kurwa przeczytać tabliczkę, że wejście do fontanny jest zabronione, ale nie, pewnie, wpuśćmy dziecko to się trochę pobawi, a my będziemy mieć problem z głowy. Niektórzy to już zaczęli traktować ją jak kurwa miejski basen bo przychodzą ze strojami kąpielowymi i nadmuchiwanymi kołami, no ja pierdolę. Wszyscy się bawią w miejscu, które do tego nie służy, a może być to wręcz niebezpieczne. Ale jak jakiś gówniak rozjebie sobie łeb na mokrym betonie to nagle wspaniali rodzice się obudzą i podniosą wielkie larum, dlaczego fontanna nie jest należycie zabezpieczona. A chuj im w dupę, co oni kurwa nie potrafią czytać? Niech wracają do szkoły, a nie płodzą dzieci. Po prostu chujnia i śrut.
Komentarze do "Miejska Fontanna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pij wódkę to będzie cię to jebać.
82 -
Odpowiedz
I chuj ci do tego? Następny pajac, który z nudów się przypierdala z jakąś chorą obsesją do rzeczy, które NIE POWINNY GO INTERESOWAĆ… Do Mesia na taśmę, jak nie masz co ze sobą zrobić.
322 -
Odpowiedz
Czyżby to była tzw. fontanna multimedialna w Rzeszowie?
A pszczółki Mai nie masz dosyć?.21 -
Odpowiedz
Poza tym taka fontanna to siedlisko chorób! Ile to się naczytałam, że się jakieś dziecko po tej mądrej zabawie gronkowcem zaraziło, komuś oczy zaczęły ropieć, jakiemuś wyszła paskudna wysypka… Przecież w tych fontannach jest brudna woda w której myją się bezdomni i nierzadko kąpią psy.
180 -
Odpowiedz
A co mają patrzeć i się zachwycać? Jak chcą to niech się kąpią. Może w domu bieżącej wody nie mają i muszą nosić z ulicy.
23 -
Odpowiedz
Jeśli twoje dziecko wchodzi do fontanny, wiedz że coś się dzieje.
81 -
Odpowiedz
Radom?
41 -
Odpowiedz
Kurwa w całej polszy teraz takie tworzą? U mnie identycznie
20 -
Odpowiedz
U mnie w mieście to samo. Najlepsze jest to, że jakieś 800 metrów obok tej fontanny jest kąpielisko, rozumiem gdyby chodziło o brak hajsu ale wejście to kwestia chyba 6 złotych a sądząc po tym jak te mamuśki były odjebane to nie byłby problem.
20 -
Odpowiedz
W Piotrkowie Tryb. To samo. Ostatnio widziałem jak pies srał do fontanny 😀 Jedyna pociecha.
10
Spadam
2016-08-31 12:06Nie umiem zdobywać nowych znajomości, co za tym idzie nie mam pracy, mimo, że chciałbym robić coś pożytecznego i rozwojowego, zarobić na siebie. Gdy jednak mam zrobić 1 krok, przedstawić siebie, zareklamować się to mnie paraliżuje, czuje się jakbym spadał poniżej poziomu dna w wyścigu szczurów, podczas gdy wszyscy inni idą bez problemu w górę. Jedyne osoby, którym zależy na mnie to rodzice i babcia, ale oni kiedyś odejdą. Powoli mi się odechciewa życia, nie pomaga nawet fakt, że wiem jak inni mają trudniej przez nieuleczalne choroby, kalectwo. Ale oni często mają przy tym wielu przyjaciół, jakiś pomysł na siebie mimo wszystko. To siedzi mi w głowie od wielu lat… Czuję, że wystarczyłoby odpowiedzialne stanowisko albo jedna bliska osoba spoza rodziny by wszystko odmienić, jednak co bym nie zrobił z wyglądem zewnętrznym, to moje wnętrze i tak odstraszy każdego. Mam [?] dwóch kumpli, ale jeden z nich sam ma problemy z ogarnięciem się w życiu, jest bardziej moim odbiciem niż jakimś wzorem, drugi też jest trochę spaczony emocjonalnie i do tego spotyka się z dziewczyną, więc dla kumpla już nie ma czasu, pewnie ma mnie dosyć. Już od jakiegoś czasu rozmowa nam się nie kleiła.
Komentarze do "Spadam"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
+1
51 -
Odpowiedz
To jest wlasnie efekt nadopiekunczosci rodzicow…product jak kwiat szklarniowy w obliczu srogiego srodowiska na zewnatrz szklarni.
To przykre ale tak wlasnie jest, poprostu rodzice za malo od ciebie wymagali samodzielnosci i za malo kontaktow z innymi ludzmi.
Jestes nieobyty/nieogarniety a im czlowiek starszy tym trudniej.
Moja rada :
1. Zapisz sie na silownie – wzrasta wiara w samego siebie szybciej niz miesnie a to jest to czego teraz potrzebujesz.
2. zamiast internetu I telewizji wyjdz na spacer, pojezdzij na rowerze, NIE siedz w domu!
3. NIE zakochuj sie!!! natomiast zaliczyc jakas foczke to jak najbardziej.Mozna by wymieniac dalej ale za malo napisales o sobie – wiek itp.
194-
Odpowiedz
Uprawiam kalistenikę, spaceruję, mam rower, ale to tylko odskocznia na chwilę, by zapomnieć o życiu, na które nie ma pomysłu. Wiekowo bliżej 30 niż 20. Ogólnie w tej chwili już trochę lepiej się czuje, niż wtedy gdy to pisałem, tylko nie wiem ile ten stan potrwa.
01
-
-
Odpowiedz
„Czuję, że wystarczyłoby odpowiedzialne stanowisko albo jedna bliska osoba spoza rodziny by wszystko odmienić”
Przestań bujać w obłokach, przecież nawet pracy nie potrafisz znaleźć i czujesz jaki jesteś słaby. Zamiast pracować nad sobą chcesz mieć gotowca, na którym się oprzesz – to nie zadziała. Mężczyzna słaby psychicznie, bez siły przebicia jest tak atrakcyjny jak brzydka, stara kobieta. Żadna kobieta nie doda Ci sił, bo kobiety nie szanują nieudaczników. Potrzeba czasu, byś się zmienił, ktoś wyżej dobrze Ci poradził, od siebie dodam jeszcze, że musisz przyswoić podstawową wiedzę o kobietach. Polecam w internecie felietony Marka Kotońskiego, prowadzi stronę braciasamcy – tylko nie zrażaj się, postaraj zrozumieć, a zyskasz wiele.
68-
Odpowiedz
Hehe ten Kotoński to dla mnie patron chujni xDD jak ktoś mówi o Kotońskim to odrazu myślę o chujni haaha xD
132-
Odpowiedz
Gdyby nie chujnia.pl, to nawet nie wiedziałbym, kto to jest Kotoński.
90
-
-
Odpowiedz
Taaak? Madralinski co powiesz jesli kobieta jest slaba psychicznie?! To tez nie ma szans na znalezienie faceta ( w miare wartosciowego) ?!
00 -
Odpowiedz
Coś mi się zdaje, że jesteś kolejnym człowiekiem, który ma zamiar wmówić nam, że kobieta to przeciwnik, boss do pokonania. xD Jeszcze to wciskanie męskich ideałów… Zajebałbym tego, kto to uczynił. ._/. W wieku 9-14 lat czytałem podobne rzeczy, co ty i do dzisiaj boje się spojrzeć kobiecie w oczy, jak ja tego kuhva nie chcę mieć. >:@
43 -
Odpowiedz
Współczuje Ci, bo… „mam podobnie”, że tak powiem. Praktycznie od małego-nieśmiałość, apatia, alienacja w środowisku rówieśników, poczucie winy i bycia zerem a jednocześnie chęć odegrania się na wszystkim/-ich.Mijały lata, wkraczałem w dorosłość, specjalnie to się nie zmieniało. Ale pojawił się moment, kiedy założyłem sobie plan-jak pójdę na studia to zmienię to, skończę studia, pozostawię dom rodzinny bo będe miał rozwojową-dobrze płatną pracę. A w czasie studiów poprawie swoje relacje z rówieśnikami, w końcu to najlepsza okazja w życiu-ludzie na poziomie, z innych części kraju z podobnymi zainteresowaniami i celami. Okres studiów-jak to studia-był ciekawy ale zrealizowałem tylko 50% planu-skończyłem je. Kosztowało mnie to sporo poświęcenia, nie powiem, również kosztem relacji z ludźmi. I zawsze miałem jakąś wymówkę-nie idę na imprezę, bo jutro zajęcia, bo kolokwium, bo nic ciekawego mnie tam nie spotka a jeszcze dostanę w ryj, bo jeszcze będe musiał tańczyć ;]. Ograniczałem spotkania towarzyskie do małych grup znajomych z roku, było to może max. 5 osób a za przyjaciela miałem tylko 1. znajomego, był to gość z którym mogłem naprawdę szczerze pogadać, trochę taki typ jak ja-melancholik, więc można było sobie nawzajem powyrzucać żale.No i tak zleciały studia jak z bicza strzelił a w raz z nimi szansa na zahartowanie się w kontaktach towarzyskich. Ale przynajmniej miałem jakiś cel w życiu i mimo, że było ch*$#o to dążyłem do tego celu i to mnie „trzymało przy życiu” mimo, że nie szło to w parze z budowaniem lepszego poczucia własnej wartości w relacjach międzyludzkich. To co nastąpiło po studiach było już jak zjazd ze stromej górki na sankach bez trzymanki i kasku. Zaczęło się po prostu życie…brutalne szare życie. W międzyczasie znalazłem nawet wymarzoną pracę w zawodzie z dala od rodzinnego miasta, która okazała się być utrapieniem, codziennie gdy się budziłem wiedziałem, że coś zrobię nie tak. Poczucie presji, stress, który towarzyszył mi jak tylko zlałem z łóżka a najgorsza była sama droga do roboty. Pracowałem „tam” rok i stwierdziłem, że nie ma sensu się męczyć, mój szef nie widział sensu trzymania w firmie. W międzyczasie nawet odwiedziłem psychiatrę i leczyłem się pół roku, stwierdzono u mnie zaburzenia o podłożu nerwicowym. Nie jestem psychiatrą ale czasem to jest wyjście, ja zrezygnowałem z farmakologi, bo to kosztuje, czy pomogło?-coś tam pomogło, ale okres leczenia był za krótki zdecydowanie. Leki przynoszą ulgę ale nie zmieniły mojej osobowości-neurotycznego nieżyciowego gada, bo już przyszedł moment, że dałem sobie spokój, przestało mi na tym zależeć. Są dni, że myślę, jak by tu nie zwariować, nie ma nic gorszego kiedy wracasz do miasta, do rodzinnego domu i jesteś w punkcie wyjścia. Ja teraz jestem nawet nie w punkcie wyjścia a w jakimś labiryncie bez światła. Mam plan-wyjechać z Polski-sam (w moim przypadku to akt kamikadze) ale właśnie jak to bywa z takimi niemotami jak ja-jesteśmy tytanami myśli, czasem nawet analizowania rzeczy oczywistych, a nie czynu. Eutanazja powinna być legalna.
131 -
Odpowiedz
Masz sporo racji, ale miewałem nawet atencje kobiet, niestety dla mnie nieatrakcyjnych z charakteru, takich dominujących i przyziemnych, szukających kogoś do urobienia pod swoją modłę, potrzebujących faceta po to by współpracował na kredyty i dziecko im spłodził jak będą miały ochotę na macierzyństwo. I jednak znam też przypadki facetów utrzymywanych/ustawionych przez żonę/rodzinę żony/dziewczyny. Źle to wygląda z mojego punktu widzenia więc nie angażuje nikogo w relacje ze mną, dopóki się nie ogarnę. Nie chce by partnerka się wstydziła mnie przed rodziną, że zakochała się w pierdole bez grosza, a dzieci miały ojca frajera.
10
-
-
Odpowiedz
Mam bardzo podobnie… Tyle że ja już nie spadam, ja już leżę na dnie. Dobrze Ci radzę – walcz z tym i zrób coś zanim będzie za późno, bo inaczej skończysz jak ja – 32 lata na karku, brak przyjaciół, brak kobiety, brak normalnej pracy, bo brak znajomości, bo brak znajomych (błędne koło) i ogólnie walka z nawrotami depresji. Nie polecam. Trzymaj się i walcz.
141-
Odpowiedz
Przypomniałeś mi o bardzo smutnym człowieku. Też miał 32 lata. Żadnej rodziny, ni nic. Kontakty pozrywane. Narzeczona nie wiadomo czemu się zabiła, gdy był jeszcze przed 30. Został praktycznie sam. I sam się zabił. Szkoda mi ludzi samotnych. To na prawdę bardzo smutni ludzie. I wiem, że mnie czeka to samo, bo jestem najzwyczajniej w świecie popierdolona psychicznie i sama siebie nie rozumiem. Jeżeli ktoś jest normalny, bez żadnych chorób, życzę byście znaleźli jakąś bliską wam duszę. To na prawdę katorga być samotnym w tym zimnym świecie
61-
Odpowiedz
Paradoksalnie gdybym był całkiem sam, to bym chyba miał pretekst by postawić wszystko na jedna kartę i wyjechać w świat. Nikt by mnie nie zatrzymywał, nie urabiał, nie oceniał mojego wyboru. A tak to jednak mam strefę komfortu, która mnie trzyma, chociaż jest coraz mniej wygodna przez poczucie winy.
00
-
-
Odpowiedz
Bliżej mi już do Ciebie, niż do przechodzących załamanie pomaturalne 20-latków. Studia już skończyłem, pracy po nich nie ma, chyba, że z doświadczeniem kilkuletnim. Skończyłem je bardziej by zakończyć to co się zaczęło niż z pasji. Nawet najlepsi ode mnie z roku nie pracują w zawodzie tylko po magazynach, mimo mgr inż. Nie mam zamiaru się zabić, ale źle mi z tym brakiem perspektyw i widmem przesrania najlepszych lat życia na biedowaniu samotnie z powodu wewnętrznych hamulców i dlatego, że jestem przeciętniakiem. Postaram się powalczyć i Ty też walcz.
20-
Odpowiedz
niech pocieszeniem dla Ciebie i mnie będzie fakt, że takich niespełnionych zawodowo jest multum…lol
00
-
-
-
Odpowiedz
Jezusicku mam tak samo paraliż strun głosowych :-S ale staram się z tym walczyć mimo wszystko walcz!!! Powodzenia zycze
30-
Odpowiedz
Dzięki. Nie liczyłem, że w ogóle ten wpis się pojawi i jakieś komentarze do tego. Czasem mam 100 świetnych pomysłów do realizacji, a następnego dnia i tak apatia. Niby mam jakiś znajomych poza tymi kolegami, ale dla nich jestem jednym z 800 znajomych na fejsie, dodanym kiedyś tam. Nie chcę odnawiać kontaktów, tylko dlatego, że potrzebuje pomocy w znalezieniu pracy albo jestem w desperacji. Niestety wielu ludzi ma tak jak ja, ci którzy mają nieco lepiej bo niby się z kimś spotykają i pracują też są często strzępkiem nerwów, mając dosyć roboty i braku perspektyw na coś lepszego.
10
-
-
Odpowiedz
U mnie ta sama sytuacja, ale w końcu powoli z niej wychodzę. Też spadałem i byłem już naprawdę nisko. Podobnie jak Ty mam problem z nawiązywaniem znajomości i przez to też nie mam pracy, ale to się zmienia. Dosłownie 2 tyg temu jeszcze spadałem i byłem blisko dna ale zostałem oszukany przez przyjaciela(?), na pewno osobę z którą spędzałem najwięcej czasu i to był ten impuls do zmian. W końcu wszystko przestało być dla mnie obojętne, w końcu się WKURWIŁEM. Od tego czasu zlapalem za telefon spotkałem się ze starymi znajomymi ze szkoły, poznałem paru fajnych ludzi, zacząłem rozsyłać moje CV, a jutro ide na rozmowe o prace! W końcu zaczynam czuć, że moje życie się zmienia i idzie w dobrym kierunku (przynajmniej w porównaniu do całodziennego siedzenia na dupie przed TV). Musisz też się wkurwić i zrobić ten pierwszy krok i uświadomić sobie, że odkładanie wszystkiego na potem to oszukiwanie siebie bo to potem nigdy nie nadejdzie. Przestań się przejmować tym 'przyjacielem’ który jak znalazł sobie laske to nie ma dla Ciebie czasu. Przypuszczam, że zawsze byłeś na jego zawołanie i zawsze mu pomagałeś gdy czegoś potrzebował a teraz gość ma Cie w dupie. Dlatego tak ja mówiłem wkurw się i zobacz ile czasu straciłeś na to spadanie. Ja gdy zauważyłem i uświadomiłem sobie, że spadałem przez mniej więcej 6 lat (mam teraz 22) to się wkurwiłem i wziąłem się za morde i Tobie życzę tego samego!
20-
Odpowiedz
Ja bym tak nie potrafił odnawiać kontaktów sprzed 10 lat. Jesteś kilka lat młodszy, wiele bym dał, by móc się obudzić w wieku 22 lat… Daj znać jak rozmowa poszła jeśli tu jeszcze zajrzysz.
10-
Odpowiedz
Dostałem tę robotę. Z opinii które czytałem na necie i z tego co widziałem to kierowniczka trochę dziwna kobita ale zobaczymy:P. W poniedziałek zaczynam. A wracając do tematu, to okej jesteś trochę starszy ale pamiętaj, że młodszy już nie będziesz. Ja w marcu oblałem semestr na studiach i od tego czasu 'zbieralem’ się do tego żeby poszukać jakiejś pracy. Serio miałem problem nawet z tym żeby wysłać CV czy przejrzeć oferty na OLX. Teraz widzę, że mogłem wcześniej to zrobić wcześniej. Spróbuj się wziąć za siebie żeby w za 10 lat nie powiedzieć sobie 'wiele bym dal żeby obudzić się 10 lat młodszym’. Wiem z doświadczenia że łatwo się mówi a ciężko cos ze sobą zrobić ale mam nadzieje, że Ci się uda! Trzymaj się i powodzenia!
20
-
-
Koszmar na ryju
2016-08-31 08:18Ten wpis będzie dotyczył armagedonu na mordzie, czyli trądziku. Zapewne część z was wie, o czym piszę. Leczyłem to gówno, odkąd skończyłem 13 lat. Antybiotyki, tabletki, herbatki, pasty, żele, kremy, diety, dosłownie wszystko kurwa, można o kant dupy rozbić. Teraz w telewizji widuję masę reklam środków na trądzik i widzę stada zdesperowanych, naiwnych gości, którzy ładują w to kasę. Smutne, że wielkie firmy wykorzystują to, żeby na nich zarabiać.
Z perspektywy czasu widzę, jak ogromny rozpierdol sieje ta choroba. Za młodu miałem taki pysk, że nawet nie znajdę słów, żeby to wyrazić. Wyglądałem jak mutant z Czarnobyla, jak jakiś pierdolony echinops z Wiedźmina. Jak się uśmiechałem, to z ryja leciała mi krew i ropa. I tak przez całe gimnazjum i liceum. Nawet nie wyobrażacie sobie, ile rzeczy mnie ominęło przez ten okres. Z nikim nie utrzymywałem kontaktów, siedziałem w zamknięciu i chciałem pierdolnąć się z dachu. Nie chodziłem na imprezy, wycieczki, nie miałem żadnych kontaktów z dziewczynami (zresztą trudno się dziwić, co?). Rodzice przepisywali mnie do kolejnych dermatologów, którzy doili kasę za gówniane efekty. Jedyne co mówili, to że mi współczują. Nawet nie chcę wspominać o komentarzach znajomych specjalistów „Umyj mordę mydełkiem codziennie wieczorem, ja tak robię i, o! Zdrowa buźka!”, „Co ty nie myjesz się?”, „Musisz sobie znaleźć jakąś dziewczynę, to hormony ci się uspokoją!”. I tak wysłuchiwałem przez lata. Byłem wrakiem, nie widziałem sensu życia, moja pewność siebie została wyruchana w dupsko bez mydełka.
Ale na szczęście tutaj nie kończy się ta historyjka. W końcu ogarnąłem się, stwierdziłem, że skoro nie mam wpływu na moją mordę, to przynajmniej zbuduję sylwetkę jak Schwarzenegger. Zamknąłem się na siłowni na kilka dobrych lat. Dopiąłem dietę, wciągnąłem się totalnie, napierdalałem dzień i noc.
I oto jestem po tych latach, wyglądając jak pierdolony Zeus, wcielenie Leonidasa. Odzyskałem samoocenę, syfy zeszły z ryja. Żyję normalnie, ale nikt nie odda mi straconej połowy życia. I to mnie wkurwia. Pół życia straciłem na walkę z tym syfem, siedząc zamknięty w pokoju.
PS. Jak czyta to jakiś gość z wysyfionym ryjem i ma podobny problem, to najważniejszą radę mogę dać – dieta. Tylko to pomaga w walce z tym gównem. Leki można sobie wsadzić głęboko w odbyt.
Komentarze do "Koszmar na ryju"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Też miałam ten problem. Dopóki byłam w gimnazjum i liceum dało się wytrzymać, ale kiedy po dwudziestce zaczęły mi się robić okropne ropne krosty, 10 razy gorsze od tych poprzednich, stwierdziłam, że coś jest konkretnie na rzeczy. Polecam zrobić badania na przeróżne uczulenia (w moim przypadku to mleko) i na obecność grzybów w organiźmie.
40 -
Odpowiedz
I to jest chujnia. Z mojego oczka popłynęła łezka współczucia.
210 -
Odpowiedz
Inspirujące. 🙂
Pozdrawiam.21 -
Odpowiedz
Ja jestem dziewczyną i nie dość, że tłustą i brzydką, to jeszcze pryszczatą.
Też nie mam znajomych.
Brzydzę się siebie.161-
Odpowiedz
Jak kolega wyżej pisał – dieta, tabletki w odbyt i 24/7 biceps triceps, a będzie wszystko dobrze.
31-
Odpowiedz
W sensie że czopki?
00
-
-
Odpowiedz
Takie dziewczyny jak Ty, mają dobry charakter którego szukam. Jeśli jesteś z województwa śląskiego to dam ci namiary na mnie, może sie poznamy, a czy dalej zajdziemy to już później sie dowiemy.
18
-
-
Odpowiedz
Syfy na skórze są wynikiem zasyfienia organizmu. Syf z organizmu wydalany jest przez skórę z powodu zbyt wielkiego obciążenia nim organizmu i niemożności wydalenia go normalnymi drogami. Stąd trądzik. Leczenie go smarując jakąś maścią albo traktując antybiotykiem nie przyniesie efektu, bo syf wydostać się gdzieś musi. Przyniesie to jeszcze większe spustoszenie, bo zamiast się wydalić, zatrzymasz go w organizmie. Jedyną receptą na syfy jest dobra dieta (zdrowa), ruch i zdrowy tryb życia. Organizm się oczyści, a inne syfy będzie już w stanie wydalać normalnymi drogami (przez flaki, pęcherz, pot). Niestety lekarze i współczesna medycyna nie rozumie tego mechanizmu i niejako nakłada kolejne łaty na sypiącą się dętkę, zamiast nauczyć kierowcę jazdy po drodze a nie poboczu pełnym kolców. W ogóle współczesna medycyna skutek myli z przyczyną, co prowadzi do uzależniania od leków przez kolejne lata.
213-
Odpowiedz
Wow, ale jesteś mondry. Taki mądrzejszy niż wszyscy lekarze i medycyna.
00
-
-
Odpowiedz
Zależy od organizmu mi kremiki i maści z apteki pomogły
40 -
Odpowiedz
Oprocz dobrych rad mojego przedmowcy jestem zdumiony ze nikt nie wspomnial o piciu duzej ilosci wody. Kazda czynnosc daje to przyslowiowe ziarnko piasku, a ziarnko do ziarnka…. Pozdrawiam
60-
Odpowiedz
a ziarnko do ziarnka i gówno się zbierze nie miarka…
40
-
-
Odpowiedz
Miałem dokładnie to samo. Tak samo psychicznie byłem / jestem zniszczony. Brak mi doświadczenia z kobietami a że mam prawie 30 lat to już mi nawet nie zależy. Dobrze ze podjąłem taka sama decyzję, a mianowicie zamknięcie się na siłowni. Chuj jednak z tego skoro na normalne życie nastolatka nie miałem szans i pozostaje żal za młodościa..kto nie miał takich przejść to nie zrozumie.
160 -
Odpowiedz
„Żyję normalnie, ale nikt nie odda mi straconej połowy życia. I to mnie wkurwia. Pół życia straciłem na walkę z tym syfem, siedząc zamknięty w pokoju.”
Spójrz na to z tej strony: masz drugą połowę przed sobą. A może nawet i dłużej. 😉
To pomaga (choć nie, takiego problemu nie miałem, ale za to inne, trochę później, „w wieku studenckim” spowodowały, że też żałuję sporej ilości czasu; choć chyba każdy z wiekiem żałuje po prostu tego, że był młodszy). Od biedy…50 -
Odpowiedz
moze ogranicz slodycze. a w szczegolnosci czekolade.
21 -
Odpowiedz
prawo karmy
wszyscy nie-weganie ponoszą takie czy inne ale zawsze przykre konsekwencje wpierdalania zwierząt i ich wydzielin
wszystko co na mleku: jebane sery, serki, twarogi, jogurciki, masełko, mleko, maślanka, czekolada, ciasteczka i wszystkie hedonistyczne rzeczy zawierające kazeinę i laktozę powodują pryszcze
masz teraz blizny po tych pryszczach drogi chujanie?65-
Odpowiedz
o, takiego pojeba dawno nie czytałem. Ty, roślinożerny, taka trawa ma takie samo prawo do życia jak ty więc wara od roślin! Bo cię floro karma dopadnie i zajebie.
51
-
-
Odpowiedz
Jakbym czytał o sobie. Nie będę owijał w bawełnę. Tak jak ty szukałem ucieczki od tego gowna więc zlapalem się za sterydy i ciężary. Dieta czysta jak łza, same chude mięsa, złożone węglowodany, i tona warzyw. Ze sterydy powodują trądzik? Taki chuj. U mnie było zupełnie na odwrót. Wyczyscilo mi ryj, już bez leków, zbudowalem sylwetkę apollina, wystylizowalem się. Teraz jak spotykam ludzi z okresu „tradzikowego” to mnie nie poznają. Dziewczyny dostają wścieklizny cipy na sam widok. Laski które się ze mnie śmiały teraz rozmawiając ze mną poprawiają włosy 20 razy na minute a oczy szklą im się jak po jaraniu. Czy coś bym zmienił w swoim życiu? Nie. Bo te „chude lata” tak mnie zahartowały, że stałem się praktycznie niezniszczalny a teraz biorąc pod uwagę moje dawne życie, obecnie każdy mój dzień to jest dar od Boga. Rada dla młodych pryszczatych? Pierdolnie Antubiotyki, herbatki, mascie. 3 sprawy: 1) izotec, jedyny działający lek na trądzik 2) mycie twarzy 3x dziennie lekką pianką np ivostin 3) dieta wyczyszczona ze słodyczy, fastfoodow, ostrych przypraw, fajek i jak najmniej alkoholu.
81-
Odpowiedz
„Dziewczyny dostają wścieklizny cipy na sam widok” i już wiem że pisał to gimb
11
-
-
Odpowiedz
Parchy na ryju wywołane są niedoborem tego i owego w organizmie a dzieje się tak dlatego że panowie wasi trują was chemią nafaszerowaną w śmieciowym żarciu pozbawionym witamin i wartości odżywczych,truje wasze pola uprawne opryskami i nawozami przez co warzywa,owoce,zboża,trawy tracą swoje naturalne i zdrowotne właściwości,pryska was z samolotów różnym badziewiem obniżającym odporność lub wywołującym epidemie i nie dziwota że potem rosną wam syfy na ryju i zdychacie młodo przed 50-tką.
42 -
Odpowiedz
Zanim doszłam do momentu o diecie, to chciałam napisać – JELITA. Jeśli jest tam problem, to one zaczynają „pluć” właśnie na skórę. Może być to chorobowe, a druga sprawa.. Przestańcie ładować w siebie syf! Cukier, mąki, smażone, przetworzone jedzenie. Ludzie, mądra i dobrze zbilansowana DIETA. Nie będzie problemu.
10 -
Odpowiedz
tylko izotretynoina pomaga
01 -
Odpowiedz
trzeba było na dwa miesiące zamknąć się w domu na warzywach i rybach to byś miał problem z głowy. I tak dieta to podstawa, a przede wszytskim to czego NIE JEMY a nie to co jemy. Potwierdzam tylko dieta pomoże.
10 -
Odpowiedz
Mój partner miał ten problem co Ty w wieku nastoletnim. W ogóle nie dał sobie robić zdjęć, więc mogę sobie tylko wyobrażać jak wyglądał. Był wycofany, zawsze piąte koło u wozu, a jego pewność siebie wynosiła zero, jak nie mniej. Bardzo żałuje straconych lat, bo nie ma się co oszukiwać, czasy liceum są bardzo ciekawe. Nie wiem jak mu pomóc, bo nie widzę w nim tamtego człowieka. Nie ma ani jednego pryszcza na ciele, dba o siebie, ćwiczy i jest cudowny, tylko brak mu pewności siebie. Widzę smutek w jego oczach gdy opowiadam o liceum, imprezach. Kiedyś powiedział, że miziam go po plecach przez koszulkę, bo się go brzydzę i na nic nie zdały się tłumaczenia, że po prostu już prawie przysypiał i nie chciałam mu jej ściągać. Nie wiem jak mam do niego dotrzeć…
52-
Odpowiedz
Mam to samo – normalny ze mnie facet a pewności siebie zero :/ Wkurwia mnie to, ale cóż poradzić.
01
-
-
Odpowiedz
Znam to uczucie, miałem to cholerstwo od podstawówki do końca gimnazjum, ryj cały zasyfiony i tłusty, nawet ręcznika nie sposób było użyć, nie wspominając już o różnych docinkach i życiowych radach „kolegów” z klasy. Żadne maści, pseudo leki reklamowane w tv nie pomogą na to, tylko izotretynoina (aknenormin, izotek) mi pomogła + odstawienie czekolady, ale brałem to aż rok, krew z nosa, suche usta (uzależnienie od kremu nawilżającego), do tego drogo, ale warto było, bo ryj w końcu czysty.
11 -
Odpowiedz
Przyszłam tutaj żeby poczytać jak chujowo mają inni ludzie żeby znowu zdać sobie sprawę, że trądzik nie jest tak istotny. Mam 17 lat, możecie wierzyć lub nie ale pierwsze zaskorniki i pryszcze zaczely mi sie pojawiac w pierwszych klasach podstawowki. Nikt nie wiedział co to jest i nijak dalo sie to leczyc. Wylafowalam na to wszystkie moje pieniądze i jest to cos czego wstydze sie najbardziej. Przeszlam na weganizm i jest nie lepiej pomalu trace nadzieje. Staram sie robić cos z moi cialem ale czesto sie rozczarowuje bo na chuj jak nie mige na siebie patrzec w lustrze. Ehhh jestem tak zalamana, bo ostatnio bylam u dermatologa i kuracja antybiotykiem zaczela przynosic pierwsze efekty, ale teraz w ciagu niemal 2 dni wszystkie krosty zamienily mi sie w piekace i świecące chyba nawet w ciemnosci strupy. Nie zakryje je juz makijazem ani niczym. Jest mi tak strasznie wstyd bo patrze na wszystkie dziewczyny i mam wrazenie że wszyscy zauwazaja tylko moj trądzik wiec na chuj go malowac jak i tak ledwo da sie go ukryc a w tym przypadku to w ogole watpie. Wygladam jak jakis potwór szczegolnie z tymi strupami na polowie mordy. Ehhh czy ja to raz jak bylam mniejsza powtarzalam matce ze sie zabije przez ten tradzik? Nawet chlopak ze mnie zerwal z tego powodu. Caly czas gdy odzyskuje nadzieje wszystko sie pierdoli a juz doslownie robie wszystko. Moze smieszy was to ze uuuuu przeciez to nie jest powazny problem. Dla mnie jest cale zycie sie z nim zmagam. Moja ocena jest ponizej jakiegokolwiek poziomu no i nie mam znajomych. Ehh to przesada
41-
Odpowiedz
odezwij się wariatko idzeemy na randke
20
-
-
Odpowiedz
Dieta i odpowiednia higiena oraz nawilżanie skóry. Nie dotykać twarzy. Też przez to przechodziłem i strasznie mi to zryło psychikę. Nie jestem już tą samą osobą. Bo ta choroba nie tylko psuję wygląd ale przede wszystkim zmienia styl życia i poczucie wartości leci gwałtownie w dół. Pozdro
10 -
Odpowiedz
Wiesz dlaczego nie działały? Antybiotyki? Bo to kwestia hormonów. Dlatego ma się to jako nastolatek, a później to schodzi. Gdy organizm dojżeje. Przykro że nie chodziłeś na imprezy u mnie był w klasie gościu co miał syfy przez całą 1-2 klasę lo a od imprez nie stronił. Nie wiem jak ale to mu przeszło w 3
00
Zieloni pracownicy
2016-08-30 17:57Powiedzieć chcę dwa słowa o obsłudze sprzedawców, doradców czy jak ich tam zwał w hipermarketach budowlanych. Masakra. Nie można dowiedzieć się szczegółów na temat oferowanych produktów bo często nie mają pojęcia zielonego na ich temat. Proponują za to nagminnie aby obejrzeć sobie produkt a informacje zdobyć w internecie. To dotyczy zresztą też innych sklepów np. z elektroniką. Ostatnio taki jeden frajer proponował mi nawet youtube. Tylko ja po to idę do sklepu a nie zamawiam przez internet aby info uzyskać na miejscu np. szczegóły montażu. Stać mnie na to aby kupić, zapłacić i wyjść a nie jak zasrany szpadel fotografować z ukrycia a potem szukać w necie najtańszej oferty. „Wie Pan tego jest tyle i tak się szybko zmienia że trzeba sobie samemu sprawdzić”. Nie wiedzą nic w temacie ale oczywiście są pewnie przekonani, że skoro pracują za niewielkie pieniądze to nie będą się starać, dowiedzieć coś więcej na temat tego czym się zajmują. Odwalić swoje i tyle. I tak rośnie armia malkontentów bo kółko się zamyka, brak chęci do czegokolwiek i możliwości awansu. I na koniec trafiają na chujnię gdzie żalą się na brak perspektyw, głodowe pensje, Januszy biznesu, jebanie na taśmie, zasranych kierowników, dyrektorów i chuj wie co jeszcze.
Komentarze do "Zieloni pracownicy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jakbym tyrał za 1500 miesięcznie to też by mi się nie chciało uganiać z takimi jebanymi burakami jak ty. Więc stul pizde i jak cie stac kupic, zaplacic i wyjsc to podziekuj za to tatusiowi, ze cie dobrze ustawil. Jebany frajerze
203-
Odpowiedz
Już podziękowałem, ty nie masz za co nie?
33
-
-
Odpowiedz
„są pewnie przekonani, że skoro pracują za niewielkie pieniądze to nie będą się starać” otóż to, więc ..
101 -
Odpowiedz
Też kiedyś miałem problem w swojej firmie z takimi pracownikami na początku wyjebałem jednego na pysk żeby zmotywować resztę do pracy, teraz wchodzi na chujnie i nazywa siebie mesiem 😀
143 -
Odpowiedz
Spieprzaj, pajacu. Ty wiesz, jak duży jest w przeciętnym dużym sklepie/hurtowni asortyment towaru? I co, kurwa? Ktoś najęty na śmieciówkę na góra kilka miesięcy za minimum socjalne ma się tego wszystkiego nauczyć na wyrywki i może jeszcze dyplom z budowlanki (czy innej branży zrobić), bo taki luj jak ty z paroma groszami w kieszeni raczy łaskawie akurat do sklepu zawitać? Goń się, cwelu. Nie podoba się, to się sam tam zatrudnij i udzielaj fachowych rad. Sklep jest do SPRZEDAWANIA towaru, a nie do uczenia głąba takiego jak ty, co ma z danym towarem zrobić. Od tego masz instrukcję obsługi, internet (a jak nie umiesz, to się za budowlankę (czy cokolwiek innego) nie bierz, bo tylko spierdolisz, jeszcze kłopotu narobisz), oraz ewentualnie fachowca z branży, którego najmujesz, by zrobił z tego kupionego przez ciebie towaru użytek, i za to płacisz mu ekstra. Zapamiętasz, frajerzyno? Do sklepu idzie się kupować konkretny towar. Nie debatować po co to, kurwa, służy, jak jakaś podstarzała cipa na mięsnym, pytająca się sklepowej: „Czy ten pasztecik to świeży?”, „A ta szyneczka to lepsza od tamtej? A czy świeża?”, „A to może ja wezmę… albo i nie… A czy tamten kurczak to świeży?”. I nie ma co z sobą taki kurwiszon zrobić, to z nudów ludziom dupę zawraca… Takich jak ty to się zagazowywać powinno słowo daję, aż dziwne że pracownicy tych sklepów pierdolca nie dostają i seryjnie nie mordują takich tępych chujów jak ty.
PS. Kurwa, czy wy tu naprawdę nie macie czego wrzucać?
233-
Odpowiedz
Dobrze gadasz 🙂
32
-
-
Odpowiedz
Zapytaj może ile zarabiają, wtedy wszystko stanie się jasne. Myślisz, że mają jakieś szkolenia? Jest to na zasadzie witaj w pracy , a teraz zapierdalaj, reszty dowiesz się pracując.
51-
Odpowiedz
No właśnie powinien się dowiedzieć.
01
-
-
Odpowiedz
skonczyły sie czasy gdzie sprzedawca musiał wykazać się wiedzą, za te 1000 z groszami i bez składek nikt sobie nie zawraca głowy
41 -
Odpowiedz
Pracuję w hurtowni. Nawet nie wiesz, jak nie lubimy takich ludzi jak ty. Nie mają pojęcia o rzeczy i myślą, że ktoś z pracowników ma tyle czasu, iż ich będzie oprowadzał po magazynie i pokazywał wszystko. Nie wiesz z czym się ta praca wiąże (że niby na zewnątrz to wygląda tak, iż my tam się obijamy), więc nie powinieneś się wypowiadać i krytykować.
91-
Odpowiedz
Myślę, że autorowi nie chodzi o oprowadzanie po całym sklepie. Przecież jesteście kurwa przypisani do określonych działów więc nie pierdol że masz pod sobą nie wiadomo ile asortymentu. Zgadzam się, że po prostu często nie macie wiedzy co sprzedajecie.
74
-
-
Odpowiedz
No nie kurwa… koleś który pracuje tam za 1300 zł na rękę miesięcznie, będzie się wdawał wielce w dyskusje, z wszechwiedzącym klientem. Trzeba brać towar (albo i nie brać) i wypierdalać. Sam nie pracuję w takiej firmie, ale doskonale rozumiem tych sprzedawców, co znaczy wysłuchiwanie jakiś głupot klientów przez 8 godzin dziennie, dzień w dzień i to za chujową stawkę. Kurwicy idzie dostać!
122 -
Odpowiedz
napisz jak Ty wykonujesz swoje obowiązki zawodowe, chętnie poczytam drogi chujanie
30 -
Odpowiedz
To nie chodź po castoramach tylko po tzw fach-handlach czyli sklepach, w których można nabyć profesjonalny sprzęt z fachowym doradztwem a i często wytargować duży upust.
30-
Odpowiedz
Tu akurat masz rację, kwestia przyzwyczajenia a i towar jakościowo lepszy.
40
-
-
Odpowiedz
Trzy stówki w łapę, CV w zęby i staw się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Orka na naszej taśmie za nędzne grosze, za które co najwyżej wykupisz obiady w naszej przyzakładowej stołówce oraz będziesz się zaopatrywał w naszym przyzakładowym supermarkecie, marząc o luksusach z Biedronki, sprawi, że nie będziesz miał takich problemów. Pan twój gwarantuje, patałachu.
A w naszym zakładowym supermarkecie znajdziesz wszystko, co potrzebne takiemu robolowi jak ty. Blachę falistą do pokrycia baraku, płyty wiórowe ze starych meblościanek wywalanych pod śmietnik (za których dostarczanie odpowiada prezes Euromebel), żebyś miał z czego cztery ściany sklecić, odrzucone przez dyskonty partie naszych konserw, odpadki z taśmy (na „kuroniówkę”, co tydzień gotowaną przez naszych roboli we wspólnym kotle; raz na miesiąc Pan twój raczy mieszać chochlą ;)), szeroką gamę ciuchów, które nie zeszły w lumpeksach, a dla co zamożniejszych roboli, którzy zamierzają sobie podarować odrobinę luksusu, a nie jak reszta bydła chlać księżycówkę z nie wiadomo czego, zawsze znajdzie się partia produkowanych u nas jaboli. Tak więc, wiesz, patałachu, co masz robić. U nas niczego, co potrzebne do twojej robaczywej egzystencji, ci nie zabraknie… /Mesio
PS. Tęskniliśta, patałachy, nie? 😛
PS2. Sprzedam mesia (W212). Nie wypierdziany, Właściciel niepalący, niemal bez przebiegu, robole na plecach do ŁWF, i z powrotem, nosiły… Za dodatkową opłatą da się załatwić autograf Jego Ekscelencji, Wiecznego Prezesa Byczywąsa na masce.64-
Odpowiedz
Mesio, rozpoczynasz jutro nowy rok szkolny w gimbazie? Wszystkiego dobrego, może tym razem zdasz do drugiej klasy.
91-
Odpowiedz
Pan twój gimnazjum rzeczywiście nie skończył, bo za jego czasów to się nawet nie śniło, że reforma edukacji będzie. /Mesio PS. Ale za „wszystkiego dobrego” raczy podziękować.
33
-
-
Odpowiedz
a kiedy ogłoszenia meśpasterskie?
00-
Odpowiedz
Jak Pan twój znajdzie czas i natchnienie… 😉 /Mesio PS. Patałachu, a ty myślisz, że życie Pana twojego to sielanką jest?
22
-
-
Odpowiedz
Ile gęgasz za tego mesia?
10-
Odpowiedz
Jak się pytasz, patałachu, to cię na to nie stać, co Pan twój cię będzie dobijał… /Mesio PS. Ale nie przejmuj się, większość, patałachów, zamieszkujących mrówkowce z zazdrością spoglądać będzie na to, jak podjeżdżasz kupionym przez siebie „prawie nie bitym” Lanosem czy czymś w tym rodzaju.
13
-
-
Odpowiedz
Używany mercedes w212 w gazie? Takim magnezem na cipki spod wiejskiej remizy mój wujek (najbiedniejszy z całej mojej zamożnej rodziny, ale cóż rodziny się nie wybiera) wozi ziemniaki. Jeżeli potrzebujesz pieniędzy napisz do mnie chętnie wykupie ŁWF, które następnie przekształcę w ekskluzywny dom uciech i przyjmę cię do pracy jako szofera, będziesz na własnych plecach przynosił klientów do najdroższych prostytutek, których cena za godzinę będzie droższa niż cały majątek Byczywąsa. Jestem skłonny zaoferować ci dolara za godzinę, może wreszcie po milionie lat przepracowanych w mojej agencji towarzyskiej o wdzięcznej nazwie „Łódzki Wydział Figli” kupisz sobie coś ładnego 😉
31
-
-
Odpowiedz
Zupełną oczywistością jest, że jak się mało zarabia to się też mało robi, no chyba, że masz mentalność niewolnika, który dla swojego pana i władcy zrobisz wszystko za kurwa 1200-1500 zł na rękę.
42 -
Odpowiedz
A co ty myslisz ze ex budowlancow zatrudniaja w castoramie? Tam studenci zapierdalaja zeby do czesnego dorobic swoje odbebnic i miec wyjebane. I po to wlasnie ty jestes i internet i masa poradnikow tata dziadek i pan Heniek co niejedno widzial przezyl i zrobil i ich trzeba pytac ale nie…ty jak ta ciota uwziales sie na biednego studencika albo emerytowanego ksiegowego albo ksiegowego ktorego wyjebali w wieku 64 lat i sie biedny cieszy ze sie zalapal do castoramy a ty mu chcesz udowodnic ze sie nie nadaje zgnoic go i chuj wie jakie psy powiesic na nim. Sam sobie pomoz, poczytaj dowiedz sie obejrzyj jutuba i sie wyluzuj.
112 -
Odpowiedz
Wiem o czym piszesz lecz ludzie dzielą się mądrych i głupich a z takimi mamy do czynienia nie tylko Ja czy Ty… Ott… tacy jesteśmy nie chce się pracować rękami to główką. Tu coś ukraść,tu kupić taniej sprzedać drożej i się kręci AAA…jak się dorobisz masz wszystkich w dupie bo ty masz siano…”w kieszeni” a to że pochodzisz z małej wioski pod Łebą to chuj wie…
I tu się zaczyna złość przyjaciela „banknota” pieniądz jest chciwy,lubi jeszcze więcej taka mentalność człowieka którego gubi bogactwo oczywiście w jego mniemaniu. Znam ludzi co mają kapusty sporo a zachowują się jakby mogli kupić wszystko choć ich nie stać. Inni mają duuużooo i kupują… lepiej mniej zarabiać zaufaj mi,
zdrowia nie kupisz. Pzdr. PL mazow.12
Głupota
2016-08-29 23:29Nienawidzę głupich skurwiałych ludzi. Kiedy patrzę na społeczeństwo, np w autobusie jak wpatrują się okno z tępym wyrazem twarzy mam ochotę wybić szybkę bezpieczeństwa i zdzielić je tym nieszczęsnym młoteczkiem. Laski z telefonami – kolejna zajebista opcja, całe życie siedzą z nosem w fejsie. Siedzą nad wodą – fejsik, siedzą w kinie – może jakiś ask? Zajebista sprawa ogólnie. Próbuje do takiej zagadać, może jakaś bff się pojawi na horyzoncie. Słyszę piskliwy głos opowiadający o tym, jak to ją „mój mężczyzna życia, KAZEK” sprał po ryjcu, bo garów nie umyła. Żal mi tego wszystkiego, moje poczucie estetyki nurza się w bagnie ludzkiej głupoty.
Komentarze do "Głupota"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Twoja wolność nurza się w oceanie zniewolenia i wycieńczenia i nie wyjdzie z niego nigdy no chyba że pan twój ci na to pozwoli albo wchłonie cię ziemia(druga opcja jest najprawdopodobniejsza albowiem pan twój litości nad wami nie zna).
131 -
Odpowiedz
Ten wyżej ma 100% racji
71-
Odpowiedz
Dla faceta dobra, zdrowa dupa to rzecz podstawowa, zasadnicza.
23
-
-
Odpowiedz
Człowieku jeśli czerpiesz wiedzę o kobietach i związkach z internetu, to niestety będziesz pluł jadem aż do kresu swoich dni. Ogranij się ok?
166-
Odpowiedz
Hehe, ta wiedza z neta i reala jest taka sama, niczym sie to nie różni, i wiem to z doświadczenia, jak mówią że baba jest jebnięte, ja mówię „oj przesadzacie nie jest tak źle trzeba umieć szukać”. W realu dostaje morką szmatą w pysk, i tyle z tej „nadziei”. Macie po prostu farta albo niskie wymagania, napewno jesteście bananowymi lemingami, jak ta pizda od elewena, też miała łatwo, bo bananowa poleciała do bananowca.
89-
Odpowiedz
Serio, ja nigdy jak żyję nie spotkałam się z takimi przypadkami. A mam do czynienia z różnymi środowiskami. Chcesz mi niewinnej osobie zarzucić „kurestwo” bo przecież „wszystkie takie są?” A co ja zrobiłam? To Twoje „w realu” to Twój pokój w mieszkaniu w bloku z wielkiej płyty.
62-
Odpowiedz
„Serio, ja nigdy jak żyję nie spotkałam się z takimi przypadkami.”
To, że z domu nie wychodzisz to nie jest nasz problem. Ale w takim razie, morda w kubeł i słuchaj co mówią ludzie, którym „świat na zewnątrz” nie jest obcy.
„A co ja zrobiłam?”
A no tak… Laska napisała… Nie mam więcej pytań. Było do przewidzenia.
25
-
-
-
Odpowiedz
drogi komentatorze. Dla faceta zdrowa, dobra dupa to rzecz zasadnicza, podstawowa. chyba nie zaprzeczysz?
04
-
-
Odpowiedz
Oj, jakiś ty super i w ogóle naj-, chuju niemyty. A w sumie jesteś nawet gorszy od tych, co ci przeszkadzają, bo masz tak żałosne życie, że im zazdrościsz nawet tego ich szamba, dlatego taki sfrustrowany jesteś. Weź spieprzaj gdzieś na taśmę do Mesia, to chociaż jakiś pożytek z ciebie będzie… Albo powieś się, to tlenu zaoszczędzisz i robaki wpierdalać będą co miały.
Najbardziej wkurwiający są tacy ludzie jak ty, którzy sięgnęli dna nieudacznictwa i nie mając i nie potrafiąc nic sensownego ze sobą zrobić, zajęci są przypierdalaniem się do cudzego życia, które powinno ich, zapamiętaj ćwoku, GÓWNO OBCHODZIĆ (powinno się ci to wypalić na wewnętrznej stronie powiek, pajacu).
Jak to dobrze, że od 1 września takie zapryszczone gimbusy pójdą w pizdu do szkoły… Czasu nie będą miały dupy zawracać i ludzi wkurwiać.
2912-
Odpowiedz
no właśnie do szkoły dojeżdżać będzie autobusem gdzie zobaczy znowu tą głupotę ludzką, a nieudacznik to ty jesteś, bo inaczej byś nie stawiał w niczyjej obronie by się popisać hahaha
312 -
Odpowiedz
To jego Chujnia- daj mu swobodę wypowiedzi chujowiczu. Może jemu ta chujnia pomaga przetrwać ten chujowy moment w życiu po którym może przyjdzie mniejsza chujnia…
42-
Odpowiedz
Wiesz, jak to jest z wolnością słowa? Wolność wypowiedzi ale niekoniecznie wolność po wypowiedzi. 😉
I tu jest to samo. Ma prawo sobie mówić co chce, a ludzie mają prawo go za to opierdolić.130
-
-
-
Odpowiedz
Ooo dobra chujnia, ale jak zwykle jeżeli coś jest mądre ma same łapki w dół.
PS.
Mesio ma mercedesa w gazie 😉394-
Odpowiedz
W twoim przypadku mądrość kończy się przed literkami „PS”.
02
-
-
Odpowiedz
Ogólnie powinieneś nabrać dystansu do ludzi i powolutko zmieniać świat na lepsze. Człowiek który zaakceptuje cudzą niedoskonałość potrafi także zaakceptować swoją, a to wbrew pozorom pomaga się szybciej zmieniać, bo nie czujesz takiej spiny. Ale co racja, to racja. Laski uzależniają się od fejsa, blogów i seriali. Nie czaję tego zjawiska. Rozumiem porno, gry, kwejka, albo alkohol, ale fejs, blogi i seriale są nudne.
72-
Odpowiedz
A chłopaki to może nie? Są tak samo jebnięci jak dziewczyny
40-
Odpowiedz
To prawda.
10
-
-
Odpowiedz
Co do gapienia sie w telefon ogolnie to faktycznie….do niedawna krew mnie zalewala ze ludzie powoli sie od siebie oddalaja, fajny choc nie najmlodszy film o tym mowi DISCONNECTED. Z ludzmi nie da sie pogadac jak kiedys, niby rozmawiasz z takim i za minute juz ma nos skierowany do dolu i mowi ze cie slucha. Kiedys stracilem kontrole i pierdolnolem goscia drzwiami, myslal ze bede mu przytrzymywal drzwi kiedy wychodzil i tekstowal. Z grzecznosci przytrzymalem ale jak zobaczylem ze gosc ani be ani me zero poczucia to pierdolnalem i telefon sie pokruszyl. Zenujace sa te komentarze w stylu zycia nie masz itp to jest chujnia autora i ma on prawo widziec swiat takim jakim go widzi i ma prawo go nie akceptowac i moze to powiedziec. A wy co tacy tolerancyjni niby pilnun swoich spraw noech geje maja przywileje sadzicie drzewka zbieracie smiecie ale jak sie ciut grubsza laska pojawi to od razu besztacie z blotem.
63
-
-
Odpowiedz
Życia nie masz? Zajmij się sobą.
41 -
Odpowiedz
a ty taki sam głupi jak i cała reszta xd
70 -
Odpowiedz
Zgodzę się z tym, że media społecznościowe piorą ludziom mózgi (nie tylko młodym), ale nie rozumiem skąd tyle gniewu tylko dlatego, że ktoś ma tępy wyraz twarzy.
110-
Odpowiedz
ććśśiiiiii…..to nie toooo….to ruchanie się włączyło… :)) zew natury
Pzdr.PL mazow.10
-
-
Odpowiedz
Moje poczucie estetyki cierpi bardzo. Prawie zawsze.Rozumiem.Pozdrawiam.
42 -
Odpowiedz
Świat to po prostu bagno więc mam podobnie ale ludzi szanuję, bo ja i każdy jest ubrudzony tymże błotem jako część niedoskonałej natury. I jak teraz z tym żyć? Mój dotychczasowy sposób to mocne odpływanie w świat wyobraźni, a jak chodzę ulicą to patrzę w górę na niebo, bo ono zawsze jest piękne. TZN Xenna – Gówno
21-
Odpowiedz
TZN XENNA!
Wyidealizowana Ciemność – Łazienka, też pasuje.00
-
-
Odpowiedz
Ciekawe jaki Ty masz wyraz twarzy, kiedy wchodzisz do autobusu? Może taki, że ludzie czym prędzej odwracają wzrok, żeby nie dostać „po ryju” bo „i co się gapisz?!”.
A poza tym skąd ty wiesz o czym oni myślą? Może np. wracałam akurat z wizyty w szpitalu u męża i patrząc w okno myślałam kogo poprosić, żeby jutro do niego pojechał pomóc zjeść obiad bo ja muszę do pracy? Może wracałam z pracy, gdzie mam do czynienia z kilkudziesięcioma osobami dziennie i patrząc przez okno czy grając w kulki na komórce wśród ludzi odpoczywałam od ludzi? Za kogo Ty się uważasz osądzając tak ostro ludzi na podstawie kilku czy kilkunastu minut, które są zmuszeni spędzić razem w drodze od – do? Czasem muszę dojeżdżać autobusem podmiejskim, w którym ludzie (szczególnie starsi) gorąco dyskutują na różne tematy (polityka, służba zdrowia itp), wierz mi, że marzę wtedy o tym, żeby trochę w spokoju popatrzyli w okno. Jeśli kiedyś spotkam Cię w autobusie, popatrzę na Ciebie i pomyślę „ale drechu”, a Ty się uśmiechniesz to chociaż się pewnie spłoszę i ucieknę wzrokiem to pomyślę „O kurczę – fajny facet. Jak to łatwo można się pomylić oceniając człowieka na pierwszy rzut oka”.80-
Odpowiedz
Tłumaczysz rzeczy oczywiste dla średnio rozgarniętego gimbusa. A skoro on tego nie rozumie sam, to jest za tępy, by to pojąć, nawet jak mu wyłożysz „kawę na ławę”. Czyli marnujesz na głupka czas i energię. Nie dotrze.
20-
Odpowiedz
Dzięki. Ja myślę, że warto próbować. Nadzieja umiera ostatnia. Nawet jeśli – jak mówią – jest matką głupich.
00
-
-
Odpowiedz
dobre… :))
Pzdr.PL mazow.00
-
-
Odpowiedz
Niewolnik musi mieć poczucie i przekonanie że żyje w takiej rzeczywistości jaką mu zaserwują ich panowie czyli taką która jest ich wymysłem i nie ma miejsca w normalnym świecie,który jest zgoła inny i bardziej szary i skomplikowany niż prosty świat matrixa,i wtedy tak odlatują że nawet jak wciągniesz czy spalisz najlepszy towar to nie będziesz czuł takiego odlotu i błąkania w przestworzach jak wtedy kiedy siedzisz na fejsiku czy asku,i tak właśnie będzie trwał ten pozornie błogi sen i odurzanie się w oparach fikcji aż przyjdzie czas kiedy trzeba będzie twardo lądować i sposobić się do bycia niewolnikiem w obozie koncentracyjnym.
00 -
Odpowiedz
Zawsze fajnie poczytać kolejnego, któremu się wydaje, że wszyscy dookoła to idioci, tylko on jeden jest mądry i góruje nad tymi idiotami niczym Kolos z Rodos. Nie, jesteś tak samo głupi jak reszta, im szybciej przyjmiesz tę prawdę, tym lepiej dla ciebie.
60 -
Odpowiedz
Ta pogarda do ludzi mnie specjalnie nie dziwi, od dawna wiem że to nie jest tak ładnie pięknie jak mi za dzieciaka wmawiano, a wszelkie relacje to tylko zwykła mieszanka biologii, kalkulacji, nawyków społecznych i aktorstwa, ale po chuj się tak tym przejmować co inni robią, czy życie spędzają na internecie czy bardziej rozwojowo, czy są debilami czy nie, czy są dobrzy czy zli, a jebał ich wszystkich i ich sprawy pies. Zajmij się sobą, ciesz się życiem, planuj dla siebie i wymagaj tylko od siebie. Reszta to tylko narzędzie do twojego szczęścia i twoich potrzeb, tak jak kefir czy papier toaletowy w markecie. W ogóle inni ludzie nie powinni wywoływać u ciebie żadnych emocji. U mnie jakiś koleś w autobusie który wygląda na ochlapusa czy jakaś tępawa czy zmęczona (a chuj z tym) babka przyklejona do telefonu wywołuje tyle rozkmin i emocji co pasąca się krowa na łące albo mucha na ścianie. Chłopie, wyluzuj bo masz problemy z psychą ewidentnie
61-
Odpowiedz
Miałem ci przyznać rację, bo na początku całkiem mądrze piszesz, ale potem zobaczyłem słowo „rozkmin” i jakoś tak nagle mniej cię szanuję.
23-
Odpowiedz
Jak ja nie lubię takich ludzi jak ty… 1 słówko mu nie pasuje i już się czepia. Zamknij się w pokoju i gadaj do lustra frajerze pretensjonalny. Przez takich ludzi są kłótnie notoryczne w wielu rodzinach. Trujecie życie.
23 -
Odpowiedz
Ojej a co byś mi doradził przyjacielu, żebym mógł zapracować na twój szacunek i rehabilitację? Czy mógłbym jakoś zatrzeć to niekorzystne wrażenie? Bo zaprawdę powiadam ci – nie daje mi to spokoju ducha hahahahaha
10
-
-
Odpowiedz
łapka w górę… :)) kto nie da to jedzie za karę w autobusie…
Pzdr.PL mazow.10
-
-
Odpowiedz
Właśnie się dowidziałem że jestem głupim, skurwiałym człowiekiem bo lubię sobie popatrzyć przez okno w autobusie.
10
Trajlery filmowe
2016-08-29 17:23„Tego lata…
przygotuj się…
na wyjątkową wyjątkowość…
film kurwa jakich milion bo wszystkie są o dziwolągach”
Jebane zwiastuny filmowe dobijają mnie psychicznie. Siedzisz w kinie z dzieckiem, czekasz na bajkę i zostajesz zbombardowany i zmasakrowany 20 coraz to bardziej idiotycznymi zwiastunami.
Może 30 lat temu ten sposób promocji nowego filmu robił jeszcze na kimś wrażenie, ale dziś kolejny widok tych samych mord w tych samych groteskowych pozach budzi co najwyżej uśmiech politowania. Jak można podniecić się lecącym w zwolnionym tempie samochodem w trailerze „szybkich i wściekłych 14” skoro w każdej z tych części średnio co 5 minut jakieś auto jest w powietrzu. Albo jakieś pseudo czary mutanty x-meny od siedmiu boleści coś tam kurwa odpierdalają żeby oczywiście ocalić świat. Jaki w ogóle może być inny powód ich działań.
Ale najbardziej żenującą chwilą jest sam moment kiedy zapalają światło i wszyscy wychodzą z kina. Nikt nie ma wtedy miny „o ja pierdolę ale to było super”, każdy niby to właśnie skoncentrowany na poszukiwaniu dwóch zaginionych ziarenek popcornu, grzebaniu po kieszeniach, sprawdzania telefonu nie patrzy nikomu w oczy. Czemu? Żeby ukryć zażenowanie jakie towarzyszy nam po 99% współczesnych seansów.
Komentarze do "Trajlery filmowe"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gdybyś był prawiczkiem i stulejem tak, jak ja, to nie miałbyś takich problemów. Jebałbyś w lidlu za 1300 i mieszkałbyś z rodzicami i jeździł Tico lub pasatem od ojca w TDI 1.9. Nie obchodziły by cie jakieś zjebane USraelsko-hamerykańskie filmy, tylko oglądałbyś anime na swoim 32 calowym TV w 1080p i grał na konsoli PS4 w tomb rajdera i uncharned, miałbyś też mocnego kompa z grafiką GTX 1060 6gb edition. MIałbyś wyjebane na kino i głupie pizdy z reala i portali randkowych.. Waliłbyś do hentai i pornosów i lolikonu. Stać byłoby cie na Japońską Lalke miłości za 6000 zeta, a nie jakieś tam skapando, bo byś zaoszczędził za nadgodziny w lidlu…Miałbyś jak w raju, a tak, to kurwa cierp za swą głupotę.
165-
Odpowiedz
Byłem ostatnio w kinie 3D na dobrym pornusie pt.” Siedem koni babę goni ” polecam…
10
-
-
Odpowiedz
A szukałeś kiedykolwiek hotelu w intrenecie?
42 -
Odpowiedz
Ja przestalam lazic do kina 25 lat temu bo na chuja mi te reklamy i kroniki filmowe. Po chuja grzyba bierzesz dzieciaka do kina. Pusc mu wilka i zajaca, albo looney tunes op you tube. Sprawa zalatwiona.
Raz kiedys w holandii,chuj spierdolil zaprogramowanie przed bajka dla dzieci i trailer horroru sie puscil. Wszystkie biedne dzieci uciekaly z kina krzyczac glosno. I rodzice byli zli. Wiec nie nierz ryzyka.41 -
Odpowiedz
Ja lubię chodzić do kina i reklamy też lubię. Hihi.
05-
Odpowiedz
dokładnie , ja też hihi, ( a pajace niech się czepiaiją )
00
-
-
Odpowiedz
Zawsze się spóźniam do kina – dwa w jednym mam za to – unikam reklam i dzieciory nie widzą co nowego będzie, więc się nie domagają kolejnego wyjścia do kina;)
A takich filmów, po których opada co nieco to ze świecą szukać i do tego nie w kinach raczej. Czy jest takich filmów mniej? Może nie, może my jesteśmy starsi i za dużo widzielismy.30 -
Odpowiedz
Sprzedam doktorat. Zrobię sprzęgło do Żuka.
132 -
Odpowiedz
Wow ile łapek w góre aż dziwne. Powinieneś być dumny
00 -
Odpowiedz
W pełni popieram! Najbardziej rozwalają mnie nawet nie same trajlery (paskudne słowo), ale późniejsze ich analizy, których pełno pojawia się na YouTube chociażby. Tłum dostaje filmik trwający półtorej minuty, a potrafią tak to przeintelektualizować, odwalić takie kosmiczne analizy każdej klateczki, że aż śmiać się nie chce. Podnieta wielka, a potem wychodzi „Batman v Superman” i klopsik.
30 -
Odpowiedz
U niewolników znad wisły w 99 procentach nie budzi zażenowania fakt że ameryka robi im wodę z mózgu i kluche zamiast stojącego na baczność kutasa i są w stanie się za nią pokroić i wskoczyć w ogień bo zachód,rozwinięta cywilizacja,technologia i blalbla,tylko nie wiedzieć czemu ta cywilizacja zachodnia wcale nie ma zamiaru widzieć w polsce kuzni talentów,równego sobie partnera tylko po prostu ją wykorzystuje,doi ile wlezie i eksploatuje zarówno biologicznie jak i surowcowo,i robiła to przed II wojną i w czasie wojny ale polacy jak zwykle nie wyciągnęli z tego pouczajacej lekcji bo polak nie jest ani mądry przed szkodzą ani po szkodzie,on jest po prostu tępy i naiwny zawsze i wystarczy rzucić mu parę świecidełek i już jest twój,już zawsze ci będzie robił laskę i nadstawiał rów mariański.
60-
Odpowiedz
zbyt prawdziwe, nawet jak na chujnię
00
-
-
Odpowiedz
Projektor full hd kosztuje 2600, po co Ci kino?
11
Zapierdalanie z papierami
2016-08-29 13:48Moją chujnią jest robota polegająca na roznoszeniu ulotek. Mam dość zapierdalania z papierami przez 5 dni w tygodniu za murzyńską stawkę. Nadszedł czas na rzucenie tego syfu w diabły i zajęcie się czymś normalniejszym. Ogólnie chujnia i śrut.
Komentarze do "Zapierdalanie z papierami"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pierdolnij snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyc
152 -
Odpowiedz
kontaktuj się z mesiem, 300 zł w łape i masz fach do końca życia
101 -
Odpowiedz
Powodzenia! Jedziemy na tym samym wózku
51 -
Odpowiedz
To znaczy czym? Masz jakiś pomysł?
02 -
Odpowiedz
Ból dupy? Bieda? Weź Niepierdol.
33 -
Odpowiedz
Zawsze mógłbym zapitalać 6 dni w tygodniu 🙂
21 -
Odpowiedz
Kobiety też pierdzą!
41 -
Odpowiedz
A szukałeś kiedykolwiek hotelu w Internecie?
42 -
Odpowiedz
Ja też swego czasu roznosiłem ulotki, a właściwie to waliłem ostro w chuja. Roznosiłem (do 1 piętra) te klatki w blokach, które wiedziałem że sprawdzają. Resztę, czyli jakieś 95% ulotek wypierdalałem do śmieci. Tak w chuja waliłem od listopada do kwietnia, aż w końcu jakoś się moja „szefowa” kapnęła. Dostałem 1 ostrzeżenie, później 2 i w końcu mnie wyjebała. Ale 200zł tygodniowo (robiłem tylko piątki wieczór, sobotę rano i niedziele rano) to dla takiego 16 letniego gówniarza było sporo hajsu, zwłaszcza w 2007 r. kiedy ceny były mniejsze. Co tydzień mogłem sobie kupić jakiś ciuch, uzbierać na imprezę czy jakiś wyjazd. Miło to wspominam. 200zł za jakieś 40 (łącznie z odbiorem towaru) minut roboty dziennie. Świetne czasy, byłem najbardziej dziany z liceum.
212-
Odpowiedz
Spox, też roznosiłem ulotki i robiłem podobnie. Inaczej to ciężka robota. Ale mnie nie złapali i wypierdalałem do śmieci przez 2 lata, aż mi się to wszystko znudziło. Szkoda tylko, że tyle papieru się marnuje. Jak wypierdalasz karton 10 tys. sztuk ulotek, to jest tak ciężkie, że trudno unieść w górę do kontenera. Ale coś za coś. Później pracowałem w firmie kurierskiej, gdzie płacili od odwiedzonego adresu, a awizo było elektroniczne. Możecie domyśleć się, że jak był chujowy adres, nie podrodze, to się „nie zastawało adresata” 🙂 . I niech sam zapierdala do punktu jak się zdecydował mieszkać w jakimś wypizdowie.
48-
Odpowiedz
MINUS za to co robiłeś jako „kurier”!
82-
Odpowiedz
Ciekawe jak ty byś jebał jako kurier za najniższą krajową + mini prowizję. Jak ktoś kupuje coś przez net i opłaca najtańszą przesyłkę to niech się nie spodziewa cudów. Chcesz mieć do domu do zamów jakieś DHL czy TNT za 30 zł.
24-
Odpowiedz
Chuj nas obchodzą gorzkie żale nieudaczników, jak coś robić to robić to porządnie. Mało płacili? Trzeba było się zwolnić i iść gdzie indziej pierdoleni roszczeniowcy.
41 -
Odpowiedz
Chuj nas obchodzą patałachy mieszkające na zadupiu. Nie dowozili przesyłek? Trzeba było się przeprowadzić do miasta i mieszkać jak ludzie.
23
-
-
-
-

wychilluj dude, o co się spinać? język to płynny twór i zmienia się wedle potrzeb użytkowników, a nie dewotów słownikowych. taka jest cena globalizacji, nie zmienisz tego to po co się wkurwiać niepotrzebnie??? jak chcesz to możesz nawet recytować utwory mikołaja reja pierwotną polszczyzną jak ci ulży. anyway, chuj mnie to, mogą sobie ludzie gadać nawet po japońsko-norwesku jak im to daje happiness
W tym przypadku to nie ewolucja tylko dewaluacja
Może kiedyś się dowiesz o co chodzi, kiedy będziesz musiał się wysłowić w towarzystwie o wysokim poziomie intelektualnym. Wtedy dotrze do ciebie, jaką krzywdę ci zrobiono (czy sam sobie zrobiłeś). Ale, na pocieszenie powiem ci, że takich towarzystw jest chyba coraz mniej, a twoje szanse na znalezienie się w nich są raczej marne. Prawdopodobnie będziesz mógł się, ze swoimi ziomalami, posługiwać mieszaniną slangów i pochrząkiwań do końca życia.
Jegomość jak mniemam pije do mojego pierwszego wpisu? Zaiste, kultura wypowiedzi uderza w dobry smak, wszem i wobec kajam się nisko i uniżenie. Jednakowoż, jakkolwiek jej wydźwięk byłby nietaktowny i nacechowany pejoratywnymi wyrażeniami, tak kryje ona pewne niuanse, które waszmość raczył pominąć. Otóż, z pewnością jedynie przez niedopatrzenie, nie dostrzeżony został element wolności osobistej, który, mimo iż godzi w wiadome dobrej sprawy obyczaje, zbudowane na staropolskich, słusznych, chrześcijańskich wartościach, pozwala naszym braciom i siostrom wyrażać się w sposób taki, który jest w ich ocenie najstosowniejszy. Wżdy nikt nie twierdzi, iżby sposób artykulacji wyrazów tudzież sama ich deklinacja były miarą intelektu. Śmiem twierdzić, iż jest to, a i tu ze szczególnym naciskiem podkreślić słuszne będzie że nikłej miary, jedynie estymacja, któż w jakim środowisku wyrastał oraz jakie maniery nabył. Mniemam również, iż nie każdy jest pompatycznym, zadufanym w sobie dewotą starych prawd, a taki sposób życia umożliwia komunikację z przedstawicielami danej warstwy społecznej stosownym językiem. Ergo, jeśli łaskawy pan uważa, że, jak to zostało bardzo nieestetycznie ujęte, będę „mógł się, ze swoimi ziomalami, posługiwać mieszaniną slangów i pochrząkiwań”, to ma pan rację. Albowiem tak chcę czynić. Jeśli w waszmości opinii należałoby użyć innej koniunktury składniowej – proszę czynić w swym gronie wedle pańskich najlepszych intenyji. Jednym zaś podsumować muszę. Uderza pan bezpodstawnie we mnie, narzucając mi swój, jakże ciasny światopogląd. W tej sytuacji mogę wystosować jedyną słuszną ripostę – spierdalaj dziadu.
Co do treści to nie do końca się zgadzam ze zdaniem szanownego przedmówcy bo drażni mnie nadmierna ilość angielskich słów np w nazwach sklepów, firm, instytucji czy jedzenia w tzw fast foodach. A za formę tekstu – chylę głowę z wyrazami szacunku. Jest zajefajny 🙂
Sayonara, Baka!
Urusai!!!
Ja nie umiem angielskiego
Też kiedyś o tym myślałem w ten sposób i choć dalej wkurzają mnie te gówniarskie powiedzonka, to jednak ma to pewien sens. Jakby nie patrzeć, ujednolicanie się języków to w sumie dość pożyteczne i praktyczne zjawisko.
Popieram,też zawsze mnie to wkurwia,to zabijanie naszego języka,niestety on już ewoluował w stronę zangielszczenia
Zawsze tak było, nie rozdzierałabym szat, chociaż niektóre faktycznie są niepotrzebne i nic nie wnoszą.
Jeżeli tak bardzo ci to przeszkadza i jesteś młodym gościem, który lubi poprawiać ludzi i dba tak szczegółowo o poprawność językową to posada nauczyciela w gimnazjum publicznym nr .1 w Wypizdowie Ciemnogrodzkim stoi przed tobą otworem 😉
Mam nadzieję, że nie jesteś dyrektorem/dyrektorką tego gimnazjum. Po skrócie nr NIE STAWIAMY KROPKI.
WTF z tym wpisem?
BTW ja mam osobiście niezły fun mieszając języki obce, a język angielski znam znakomicie, bo mam certyfikat znajomości english- a na poziomie A1.
Greetingi dla kumatych 😛 bye!
To słabo znasz angielski bo A1 to najniższy poziom,a najwyższy to C2.
Weź Niepierdol! Mam A1 i umiem się przedstawić, to chyba nie jest mało, dude?
ty śmieszku poza kontolą
Pff
wtf m8 nie ma większych problemów niż nasz ponglish , dude ogarnij się nie bądź bored
Nie „bored”, tłumoku, tylko „boring”.
ES&D, M8. 😛
Nie bądź znudzony
NUDNY
Krupizacja? Skąd ty to wytrzasnąłeś?
Zakładam, że od nazwiska Dżoany Krupy, która też pół zdania mówiła po polsku, a pół po angielsku. Bo przecież tak jest „stajlisz” i „kul”.
Jestem za tym by używać ojczystego języka na obecnej ziemi tak jak i np. hmm… ooo…brać kredyty w danej walucie… :))
Ale czasów doczekaliśmy co??? Pzdr.PL mazow.
Makaronizmy. Nic nowego. Kiedyś szlachta też ich używała. Tylko w języku francuskim. Pozdrawiam.
WTF. Calm down m8.