Jak w temacie. Porobiło się coś dziwnego na tych studiach. Dawniej z ludźmi szło porozmawiać na różne tematy, pośmiać się, pomagało się sobie wzajemnie. Aż jedna osoba, łasa ogromnie na stypendium, jak chytra baba na Zbyszka trzy cytryny, namieszała że aż boli. Wprowadza nerwową atmosferę, stresuje innych, że niby to zawsze wszystko wie, wszystko ma rozpisane. Potrafi Ci taka wyjechać z pytaniem to, czy zrobiłeś/aś o projekt, który jest do oddania za miesiąc. A kilka osób za nią – jak za panią matką, dało się wkręcić i idą pod jej zegarek. Kombinatorstwo przy tym się szerzy niemałe: a tu coś przenieśmy, a tu się zamieńmy, a tu coś. Doszło do takiej paranoi, że dla niektórych ocena 4,5 to jest tragedia, a co więcej, zamiast na początku dnia usłyszeć: „cześć”, słyszy się: „nic nie umiem!” na przywitanie. I ja się pytam: W IMIĘ CZEGO? Ok, jest wiele osób, którym zależy na ocenach i stypendium, ale tak nie spinają przed każdym kolokwium siebie i innych wkoło. Chcesz się spinać i skończyć z wrzodami, stresem przewlekłym i nie mieć życia poza gadaniem o kolejnym kolokwium – proszę bardzo, ale nie zamęczaj tym innych, bo słuchać rzadko, jakby to pan Longinus Podbipięta powiedział. Inni mają jakieś zainteresowania, zajęcia pozauczelniane, pracę, hobby, życie osobiste. Szkoda, że niektórzy lubią się dowartościowywać, próbując udowodnić otoczeniu, że są najmądrzejsi na świecie. A taka fajna grupa kiedyś była… Chujnia i śrut.
Nigeryjska chujnia
2013-05-14 20:28Może niezupełnie będzie to chujnia jako taka, ale z pewnością coś, o czym warto opowiedzieć choćby dla lepiej lub gorzej pojmowanej zabawy. Otóż przeglądając sobie beztrosko internet natrafiłem na reklamę – uwaga – 101 nigeryjskich przepisów na odchudzanie. Zwykła, mała reklama gdzieś w rogu strony, ale szczękę z podłogi zbieram do teraz. Dlaczego? Ano dlatego, że o ile wiem, Nigeria nie należy raczej do najlepiej rozwiniętych czy najbogatszych państw świata, a ludziom tam mieszkającym raczej się nie przelewa, skąd więc taka głupia reklama? Od kiedy skrajna bieda i śmiertelne wygłodzenie to sposób na odchudzanie? I co będzie następne? 100 rosyjskich sposobów na trzeźwość?
Komentarze do "Nigeryjska chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ej, chłopie Nigeria i tak jest jednym z lepiej rozwiniętych krajów Afryki zachodniej ale z drugiej strony jej obywatele powszechnie są znani z robienia wałków (np. „nigeryjski przekręt”).
10 -
Odpowiedz
Dlaczego w Afryce nie ma toalet? Bo z głodu jeszcze nikt się nie zesrał.
20 -
Odpowiedz
wiodło by im się na pewno lepiej gdyby nie to całe pomagierstwo ze strony caritasu, krzyży i innych unicefów. dawali sobie świetnie radę przez tysiąclesia, ale przyszło lewactwo i musiało się wpierdzielić im w życie.
00
Facet pi*da, kobieta księżniczka
2013-05-14 20:28Wszystko wszystkim, ale dzisiaj tego już za wiele. Zapierdzielasz całymi dniami, żeby było spoko, ogarniasz to co się da, potem biegasz na uczelnie a do tego użerasz się z klientami … to, to, to co… facet. Rok- pięknie, ładnie, cudownie, drugi rok – mniej piękniej – mniej cudowniej, facet- 3 lata później… o ja jebie!
Po 3 latach to trzeba już mieć wszystko w dupie?!
No tak – najlepiej. Kobieta pokazówka, szpilki sriłki i piździłki, ładna, piękna i cudowna. Zawsze seksowna i do łóżka. A facet, no tak- lord. Kiedyś dzwonił co 5 minut, a teraz z łaski swojej co 5 godzin… albo nie, inaczej- jak Ty jesteś zajęta to i po 3 latach co 5 minut, bo mu się nudzi. I nie rozumie !!! Mówisz raz- nie dzwoń, mówisz dwa- nie dzwoń, a tu chuj, nie rozumie. Ledwo co wyjechał dzisiaj samochodem i co? Lipa. „Źle zaparkowałem”, zarysowałem inna furę, zosawiłem nr tel za wycieraczką. Ja pierdole i kto to znowu będzie płacił? Na pewno nie lord, który siedzi w tej swojej śmierdzącej restauracji i kelnerzy, albo robi milion innych rzeczy i jest na zawołanie szefa… oj, jakiś cudowny pracownik. A teraz weź Ty odbierz telefon od klienta po pracy, albo wejdź na chwile do biura, no ja pierdole, oszaleje. Nie ma to jak tekst: „o co Ci ZNOWU” chodzi ?!
Nie, no o nic kurwa jego mać.
Komentarze do "Facet pi*da, kobieta księżniczka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przeczytałem 2 razy ale ni chuja z tego nie rozumiem.
10 -
Odpowiedz
Ale osso chozzi?!
00 -
Odpowiedz
Zadzwoń na policję bo z tego co piszesz wynika, że trzyma cię przy sobie na siłę, albo jeszcze musisz dojść do opcji pod tytułem „weź z nim się kurwa rozstań!” i nie truj dupy sobie i innym.
00 -
Odpowiedz
Grecy wierzą, że tego wszystkiego powstał świat. Ogarnij.
00 -
Odpowiedz
A ty sie w ogóle dobrze czujesz?
00 -
Odpowiedz
Tekst 'o co Ci znowu chodzi’ najlepiej pasuje do tych wypocin… Nie można tego czytać, jedna gwiazdka…
00 -
Odpowiedz
o co ci kurwa chodzi?
00 -
Odpowiedz
Generalnie „o co ci chodzi” tyczy się całego powyższego tekstu – jest mętny jak skurwysyn. Słowotok to ty masz faktycznie jak typowe babsko, ale nic zrozumieć z tego się nie da (czyli konsekwentnie – jak typowe babsko).
10 -
Odpowiedz
chuj wie o co ci chodzi
00 -
Odpowiedz
ten tekst jest tak chaotyczny, że po kilku piwach nie idzie napisać komentarza..
00 -
Odpowiedz
Tez czasami mam gorszy dzien;) uszy do gory, ksiezniczko!
01 -
Odpowiedz
Wraz z miesiączką przejdą ci nerwy
00 -
Odpowiedz
To bo co brałaś sobie takiego misia z łódzkiej taśmy produkcyjnej? W pracy musi dublować wydajność, żeby szef w ogóle rozważył możliwość wypłaty wypłaty. Na 17 tysi też raczej nie ma co liczyć. Proponuję złożyć CV do trzebiatowskiego wydziału na taśmę produkcyjną. Teraz mamy promocję – darmowe korzystanie z toalet.
00 -
Odpowiedz
kurwa ale Ty piszesz tak nielogicznie że właściwie niewiadomo o co Ci chodzi. Musisz się nauczyć rozmawiać po ludzku, facet jest prosty i trzeba mu prosto wyłożyć. Jak zajebał w auto to niech on płaci, kto Ci kazuje? Najłatwiej to powiedzieć mam dość po 3 latach, a gdzie piękna miłość? o związek trzeba dbać i jeśli druga osoba tego nie robi to trzeba jej dać do zrozumienia że może to stracic:) ale wpierw popracuj nad logiczną ekspresja -kobieta Ci to radzi
01 -
Odpowiedz
to sie rozstan i nie zawracaj dupy ani jemu ani sobie.marudzisz z lekka jak stara baba.jesli taka wlasnie jestes to sie nie dziw ,ze takiego masz faceta.wszystko w temacie.
01 -
Odpowiedz
Przeczytałem całość i nic nie zrozumiałem z tego ;]
00 -
Odpowiedz
Odstaw picie, nie pal zielska i napisz to jeszcze raz. Może wtedy ktokolwiek zrozumie ten bełkot.
10 -
Odpowiedz
skończ pierdolić
00 -
Odpowiedz
W sumie dobre pytanie. O CO CI KURWA CHODZI w tej chujni, bo napisana jest tak że nie idzie zrozumieć ;_;
00 -
Odpowiedz
jaki chaos, nic nie rozumiem.
00 -
Odpowiedz
rozumiem, szanuję, nie oceniam. aczkolwiek chyba nie do końca ogarniam o co chodzi..
00 -
Odpowiedz
nic nie rozumiem z tego twojego bełkotu, więc może wróć do kuchni i na pewno ci się polepszy samopoczucie 🙂
00 -
Odpowiedz
Chyba miałaś „buta” z pisemnego polskiego na maturze, Twoja wypowiedź jest chaotyczna, nielogiczna i niespójna. Większa chujnia jest z Twojej wypowiedzi, niż z jej treści.
00 -
Odpowiedz
nie rozumie
00 -
Odpowiedz
Ale o co tu chodzi???
00 -
Odpowiedz
Ktoś tu chyba ma okres.
00 -
Odpowiedz
Dafuq I just read?
00 -
Odpowiedz
Szkoda go trochę, że ma do czynienia z taką smutną i toksyczną kobietą jak Ty.
00 -
Odpowiedz
Bardzo nam wszystkim wszystko jedno że masz okres.
00 -
Odpowiedz
o chuj tu wlasciwie chodzi
00 -
Odpowiedz
Z polskiego w szkole miałeś/aś chyba mierną bo w ogóle nie rozumiem o czym piszesz… Powtórzę więc to ważne pytanie – o co ci chodzi?
00 -
Odpowiedz
Tego się nie da czytać, nie mówiąc już o zrozumieniu tych wypocin. Wracaj do podstawówki uczyć się budować wypowiedzi.
00 -
Odpowiedz
co ty pierdolisz? umiesz napisać tak aby ktoś rozumiał?
00 -
Odpowiedz
o chuj chodzi?
00 -
Odpowiedz
To go kurwa zostaw jak ci nie pasuje. A nie jesteś z nim bo boisz się że będziesz sama. Jesteście siebie warci.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem niestety o czym ostatecznie jest ta chujnia…
00 -
Odpowiedz
haha oto pokaz tego jak myśli kobieta. Jeden wielki CHAOS 😀
00 -
Odpowiedz
co za pizda to pisała? nie zrozumiałem ani jednego równowaznika zdania
00 -
Odpowiedz
a właściwie to o co ci chodzi w tym poście?
00 -
Odpowiedz
Z pewnością wiele osób Cię zjebie jak burą sukę za ten wpis, bo widać w nim chaos emocji. Problemem jest to, że nie potraficie ze sobą rozmawiać. Może znudziliście się sobą, może to stres i przemęczenie, bo wtedy największa pierdoła drażni, ale jedno na pewno – musicie usiąść razem do stołu i porozmawiać na chłodno i spokojnie co macie sobie nawzajem do zarzucenia i wyjaśnić to, bo inaczej będziecie się w tym dalej kisić aż do reszty zgorzkniejecie, a przynajmniej jedno z Was na pewno.
00 -
Odpowiedz
nic nie zrozumiałem!!!
ps: powyższy tekst pokazuje logikę kobiet i weź to ogarnij, a potem się dziwita czemu facet nie rozumie jak dostaje sto wyrwanych z kontekstu myśli.00 -
Odpowiedz
haotyczne i bes sensu
00 -
Odpowiedz
zwiększ masę
00 -
Odpowiedz
Jedyny ratunek to zwiększyć masę
00 -
Odpowiedz
trochę nieskładnie napisane ale dwa ostatnie zdania zakumałam. Trafopone w sedno. mój Małżonek też zawsze mówi „Oco ci chodzi” i robi z siebie niewinne jagniątko, a ze mnie szmate która się bez przerwy czepia! Pozdro!
00 -
Odpowiedz
Idealny przykład wścieklizny macicy.
00 -
Odpowiedz
masz adhd
00 -
Odpowiedz
można to samo tylko po polsku?
00 -
Odpowiedz
Ja też kompletnie nic nie rozumiem. Mistrzostwo świata.
Pisała to baba czy facet? I o czym ? O swoim partnerze/ partnerce, czy opisuje jakąś parę, a może sprawa dotyczy pracy albo samochodu ?00 -
Odpowiedz
Mezczyzniu w swojej masie sa normalni i w zasadzie skromni i zadawalajacy sie niewieloma rzeczami, ale kobiety to w porownaniu z nimi, to maja najebane totalnie w tych swoich pustych lbach. Wiem, co mowie.
00 -
Odpowiedz
ja akurat dokladnie rozumiem o co w tym chodzi. wszyscy co zadali pytanie co chodzi to sa faceci, prawda?
00 -
Odpowiedz
Czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś nad sensem życia?? Jeśli tak to jaki on jest?? Ja go nie widze. Czy wogule jest sens żyć, jeżeli rodzimy się z płaczem, dorastamy z wieloma wyrzeczeniami, jak jesteśmy dorośli to ciężko pracujemy a i tak zastanawiamy się jak przeżyć następny dzień. Tyramy po kilka godzin by zapewnić rodzinie chociażby bylejaki byt w domu a potem na starość i tak nie ma kto nam podać nawet szklanki wody ….
10 -
Odpowiedz
do przedmówcy: abstrachujac od kleru – po to człowiek ma wiarę w Boga, aby znać sens zycia. zapominamy o tym pędzac na co dzień i dlatego czujemy się tak zagubieni.
10
Dresy, kibole, chuligani i inni tego typu + rozbita twarz
2013-05-13 18:48Jak mnie mogą wkurwiać ci wymienieni wyżej! Wiecznie niewyżyte bydło… Wszystkich ich wypierdoliłbym na bezludną wyspę i niech tam się napierdalają 24h na dobę! Dałbym im jeszcze broń- żeby było ciekawiej. Albo skoro mają tyle siły wprowadzić dla takich roboty przymusowe. Założyć obozy. Jak za dawnych lat. Mają za dużo siły? To do kamieniołomu skurwysynów! Przynajmniej na coś się w końcu przydadzą! Niech zapierdalają! Jak niewolnicy!
Bydło jebane. Idzie ci taki chuj jeden z drugim i rozwala przystanek. Albo szyby wypierdoli gdzieś w sklepie. Tak dla zasady. Bez racjonalnego powodu!
Albo ci kibole. Robią zadymę, napierdalają kamieniami w policję a ci co? Stoją jak pizdy z tymi tarczami i nic. A potem co? Jakiś zakaz stadionowy?! I tyle?! No to jest śmieszne! Policja powinna w nich wjechać i rozpierdolić pałami w drobny mak! A jeśli trzeba to i wojsko powinno dołączyć. Albo strzelać! Strzelać do skurwysynów! Strzelać ostrą amunicją ,bo na nich innej rady nie ma!
Oni nie rozumieją jakichś zakazów! Powinni w końcu dostać solidny wpierdol! Musi się polać krew, dopiero coś się może zmieni. Może się trochę przestraszą wtedy i na jakiś czas będzie spokój.
To samo tyczy się dresów i innych pustaków tego typu. Moje wkurwienie na nich ostatnio sięga zenitu. Stoją w grupie i fikają do każdego. A w rzeczywistości to jednostrzałowcy jebani. Czasem pierdolą coś jeszcze o szacunku ulicy jakichś zasadach… Nasłucha się idiota tego pseudo rapu i nagle wielki wychowanek ulicy!
Pieprzy tu o jakimś honorze,zasadach…No Kurwa!
I tak wczoraj wyłapaliśmy od tych bydlaków niezły wpierdol z kumplem. Siedzimy niedaleko klubu, nieźle wstawieni a tu zjawia się ich 8 znikąd. Jeszcze ojebali nas z kasy. Dobrze, że tylko 10 zł miałem. W dodatku wyłapałem cios z buta na twarz, morda cała obdarta, a tu matura ustna w czwartek! Chujnia i śrut.
I tak patrze na te całe skurwysyństwo przez 20 lat i zastanawiam się skąd bierze się taka agresja? Idę ulicą i przyglądam się ludziom. Patrzę i widzę w ich oczach jakiś obłęd. Idą jacyś tacy wkurwieni, patrzą się jakby chcieli zabić. Wszyscy jacyś smutni. Naprawdę coraz rzadziej widzę radosnych ludzi. Co z tą Polską kurwa?! Może to ze mną jest coś nie tak? A może chodzę złymi ulicami?
Hitler chyba miał rację twierdząc, że istnieją podludzie. Wszyscy wymienieni w tytule się do nich zaliczają. I coraz bardziej utrudniają życie normalnym. Te kurwy gorsze są od zwierząt! Bo nawet zwierze nikogo bez powodu nie skrzywdzi! Pierdolone bydło. Nic więcej. Oni przynoszą tylko wstyd gatunkowi ludzkiemu. Wszystkich ich należy wjebać do kamieniołomu.
Komentarze do "Dresy, kibole, chuligani i inni tego typu + rozbita twarz"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
policji brakuje silnej konnicy 🙂
10 -
Odpowiedz
chyba jednak istnieją normalni ludzie w tym kraju… Stary jak najbardziej się z tobą zgadzam! nienawidzę tych skurwysynów gdybym miał przyzwolenie to osobiście bym ich odpierdalał jak snajper po jednemu. Czemu ludzie są smutni w naszym kraju? hmm… Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Ten kraj już się nie podniesie, wszystko co chujowe to z polski, ja tylko czekam aż ktoś w końcu nie wytrzyma tego wszystkiego i się zacznie…
90 -
Odpowiedz
Zgadzam się ale co poradzisz na takie bydło… masz pecha, że jeszcze przed maturą ustną takie hece cię spotkały
40 -
Odpowiedz
Święta racja
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze zwiększ mase. Najlepiej z kolegami. Albo zapisz sie do jakiejś dobrej szkoły walki najlepiej krav maga bo przecież nie będziesz sie z dresami po buzi głaskać tylko palec w oko kop w jaja i next dres.
00 -
Odpowiedz
Weź pod uwagę, że hitler i jego zwolennicy to byli właśnie tacy ludzie 🙂
00 -
Odpowiedz
Stary, musisz pójść w mase, zobacz, taki Robert Burneika to zrozumiał, poszedł w masę i teraz tacy dresi nawet w 8 nie fikną do takiego a on se moze wpierdalac stejki jezdzic bm-ka i sie nie opierdala
00 -
Odpowiedz
No w sumie racja też bym był za eksterminacja jak są tacy twardzi to niech idą do mma i niech pokażą co potrafią zamiast normalnych ludzi zaczepiac
00 -
Odpowiedz
Dresy w szarych kalesonach. Cwaniaki tylko w grupie!
30 -
Odpowiedz
Po prostu system. Nic więcej. Prze chujem będziesz jak się od niego wyrwiesz. No, ale ciężko być samowystarczalnym
00 -
Odpowiedz
akurat masz świętą rację, ale weź ty raczej o maturze myśl, chłopie. good luck.
00 -
Odpowiedz
Dokładnie takich to trzeba związać i lać pałą bejsbolową az takiemu sie w głowie na dobre przewróci
30 -
Odpowiedz
Ostatnio 10 pobiło mojego znajomego, który był sam. Dlatego planuję w najbliższym czasie kupić pistolet na kule gumowe albo nawet wiatrówkę CO2. Może warto wydać trochę kasy i zainwestować w bezpieczeństwo.
00 -
Odpowiedz
Dres nie równa się kibol.Ciebie za takie rozumowanie powinni wpierdolić do kamieniołomu 🙂
29 -
Odpowiedz
Podzielam opinie Zajebisty tekst -:)
20 -
Odpowiedz
Szkoda, że nie ma już ZOMO…
10 -
Odpowiedz
ano wojsko zlikwidowane to co się dziwisz.
00 -
Odpowiedz
Takie czasy, milicjant i jego biała pałka wytępiła by te hołote nawet brewka by im nie drgnęła, a ci teraz to ruszaja dupy dopiero jak ktoś dostanie kose pod żebro..
00 -
Odpowiedz
Mylisz się. Istnieją zwierzęta co bez powodu atakują to np. niektóre małpy. Miejsce takich ludzi jest w zoo razem z szympansami.
10 -
Odpowiedz
Zamiast pierdzieć w ławkę na niebezpiecznej dzielni i przepijać kasę, złóż aplikację do naszego łódzkiego oddziału fabrycznego. Gdybyś był u nas zatrudniony, to pewnie zamiast obskoczyć wpierdol w ten sobotni wieczór, to pewnie jebałbyś na taśmie. Zastanów się teraz – w jakiej jesteś sytuacji, a w jakiej mogłeś być. Obecnie – obity ryj, rozjebana wątroba od piwek, wyjebana kasa na piwka, zajebana kasa przez dresów. Będąc zatrudnionym byłoby – bezpieczne miejsce przy taśmie, zdrowa wątroba, zaoszczędzone pieniądze, których nikt ci w dodatku nie ukradnie, dodatkowo zarobek na żarcie. Ech patałachu.
00 -
Odpowiedz
Napierdalał bym tą całą zgraje jebanych małoletnich chujów!!!!
60 -
Odpowiedz
He,masz racje,chodz niektorzy zaraz by napisali NP ze winni rodzice itd,a to w Cale nie musi byc tak i inne takie. Nie mam racji?
00 -
Odpowiedz
@16 „Szkoda, że nie ma już ZOMO…”
Powinieneś się cieszyć, że nie ma, bo te wszystkie „dresy” by tam miały etat (jak myślisz, z kogo się składało ZOMO?), a wtedy spuszczaliby wpierdol każdemu, komu by chcieli, i to w majestacie prawa i za gratyfikacją z Twoich podatków.
40 -
Odpowiedz
święta racja maturzysto. jak sobie pomyślę co takie grupki mógłby zrobić, to strach człowieka zalewa i nawet jak nic mu nie zrobią (czasami zdarzają się grupki wyglądające jak dresy, ale to na serio nieszkodliwi ludzie) to człowiek nie zbliży cię na mniej niż 50 metrów. A gdzie ich wysłać? Może tam gdzie proponuje pan nr. 20. Może by się na coś przydali, choć strach chyba takich do firmy wpuścić…
00 -
Odpowiedz
No nie, jak czytam wypociny takiego małoletniego chłystka to sam mam ochotę wychowawczo wyjebać liścia na czerep. Stadionowi kibice nic z tym nie mają wspólnego więc przestań rozprzestrzeniać propagandę którą podsuwa ci tvn i gw – gówno prawda! Jak wspomniał kolega wyżej zwiększ masę i przestań zachowywać się jak pizda. W takim razie jesteś jakimś jebanym patałachem skończonym, kompletnym idiotom, który nie ma żadnych znajomości przez co jest bity na własnym terenie. Musisz być naprawdę zwykłą pizdą bo w twoim żałosnym tekscie da się wyczuć jebaną bezradność – motto jebanych frajerów co pierdolą w stylu „zajebie chuja” jak dostaną w pizdę. Zwiększ masę!
06 -
Odpowiedz
Człowieku od dawna mam takie poglądy dla takich ludzi powinni stworzyć obóz koncentracyjny idziesz na imprezę ażeby się pobawić a taki tępak szuka zaczepki od tak do gazu z bydłem …
70 -
Odpowiedz
Myślę dokładnie to samo co Ty, w 100% Pozdrawiam – Patriota.
30 -
Odpowiedz
Tu autor. Dzięki za komentarze, cieszę się, że niektórzy mają podobne zdanie o takich skurwielach. @25 To nie była mój teren 🙂 I czytaj uważnie. Chodzi mi o kiboli- bydło, a nie o kibiców- normalnych ludzi.
40 -
Odpowiedz
do 25. człowieku, czytam te twoje wypociny z kolei i nie wierzę w to co piszesz. Ile ty masz lat, 16? Czy na prawdę jesteś tak ograniczony i zjebany żeby myśleć że zwiększenie masy coś da na 8, czy 10 kolesi? widać że chyba nigdy w życiu się nie biłeś skoro tak sądzisz i sam jesteś pizda, internetowy napinaku. Zwiększenie masy i trenowanie jakichś sztuk walki na pewno coś daje, możesz załatwić dwóch, nawet jak ci się poszczęści – trzech, ale nie ma co ukrywać że jak biegnie na ciebie 8 – 10 osób to jedyne na prawdę rozsądne wyjście to spierdalać jak najdalej bo cię po prostu zajebią, dwóch cię przewróci a potem wszyscy się skopią po mordzie, po trzecim strzale tracisz przytomność i budzisz się ze spuchniętym ryjem, bez kasy, ze złamanymi żebrami o możesz sobie ważyć nawet 120 kg, chuja ci to da. W jakim świecie ty żyjesz? chyba za dużo filmów się naoglądałeś
30 -
Odpowiedz
odwołując się do 25 komentarza: pewnie jesteś jednym z tych biednych i pokrzywdzonych kiboli, o których mowa w „propagandzie” tvnu, którą zresztą popieram a wiesz dlaczego? bo to prawda, kibole to społeczne dno które pod przykrywką jakiejś swojej popierdolonej ideologii która całkowicie nie ma sensu robi co chce, rozpierdala stadiony (jak można zrobić rozpierdol na stadionie swojego niby ukochanego klubu, narażając go na wysokie kary finansowe i oczywiście pokrycie strat? gdzie tu sens i jakakolwiek logika, o co oni właściwie walczą?) Żyjemy w demokratycznym państwie i długo o tą demokrację walczyliśmy a demokracja zakłada jakiś porządek, dlatego państwo dzieli się na różne instytucje, m. in. sądy, policję którą rządzi i tyle, nie możesz się z tym pogodzić to wypierdalaj do Somalii, gdzie jak ktoś odetnie ci łeb to za to nie odpowie, gdyby nie prawo i policja dzieciaki dźgały by się nożami za 5 zł na batona. Policja jest jaka jest, też nie należę do sympatyków jej działania ale bez niej było by jeszcze gorsze piekło. Ponadto kibole i dresy nie lubią policji dlatego że zostali nie słusznie skazani, ale wszyscy doskonale wiedzą że ci ludzie „odwalają na mieście” i po prostu zostali złapani nie za to co zrobili, a policja o tym wie kto co robi, mają swoje układy, tylko nie mają czasem dowodów, więc wrzucają na siłę i tyle. Jaki z tego morał? Jakbyś nie odpierdalał maniany i żył uczciwie, jeden kibol z drugim dresem, to policjant by cie nie wsadził do pudła albo nie spałował w suce za „stawianie oporu”, ponadto nie wińcie państwa za swoje przejebane życie bo sami sobie je spierdoliliście
50 -
Odpowiedz
Identyczny wpis widziałem na stronie wkurwiamnie.org (nie działa już od 2017 roku)
00
Świętoszkowaci górwniarze
2013-05-13 18:48Wkurwia mnie po prostu jak gadam z osbą wierzącą i temat zejdzie na temat mojego nie-wierzenia. No czy kurwa może być coś gorszego, od pieprzenia, że moje życie jest złe, że mam się nawrócić, bo trafię do piekła? Ludzie XXI wiek! Mam prawo do posiadania poglądów i wyznania jakie mi się żywnie podobają! A jak jeszcze zaczyna człowiek dociekać w rozmowie z takim świętoszkowatym księdzem, czy świętojebliwą zakonnicą, dlaczego to co czynie jest czymś złym? No bo tak pisze w biblii. A mnie już wtedy cholera jasna krew zalewa, no bo co? jak mogę się z tym kłócić? Bóg dał nam wolną wolę, ale żyjmy tak jak sami chcemy (mam na myśli nie krzywdząc innych, żeby nie było że „a co jak ktoś do szczęścia potrzebuje zabić kogoś innego”), to ześle na nas potop, szarańczę czy inne gówno! A co najbardziej mnie wkurwia? Jak moralizuje mnie świętoszkowaty gimbus i mówi mi jak mam żyć…
ps: wkurzają mnie tylko tacy dewoci, a nie normalne osoby wierzące, bo mimo że nie zgadzam się z wiarą katolicką, to prywatnie nie mam nic do ludzi którzy sobie są wierzący. Do chwili gdy próbują mnie nawracać
Komentarze do "Świętoszkowaci górwniarze"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
On nie umarł za Ciebie. Poza tym od katolicyzmu gorszy jest tylko islam, współczesny legalny system totalitarny jak nazizm czy komunizm. A co kaczka ostatnio gadał? Że trzeba robić więcej dzieci, samemu nie mając żadnego. Do czego zmierzam, tak samo jest z kościołem. Starzy biskupi czy inni złodzieje żyją przekonaniami sprzed 50ciu lat, co oni mogą wiedzieć o antykoncepcji, eutanazji czy innych? Co mogą wiedzieć o seksie skoro oficjalnie są prawiczkami? Ale oprócz tego jest coś gorszego, nieskończona głupota, że np hello kitty i pokemony to dzieło szatana, natanek rydz i inni szarlatani psują w głowach ludziom, pedofila za karę odsyła się do innej parafi… To część powodów dla których przestałem wierzyć.
00 -
Odpowiedz
wiara jest spoko, trzeba tylko uważać i nie popaść w skrajność. 🙂
01 -
Odpowiedz
Z katolami sie nie dyskutuje i tak nie wygrasz poprostu sraj na ta wiare i zyj wlasnym zyciem. Wiara umrze swoja smiercia ale jeszcze musimy na to poczekać.
Jedynie co mnie wkurwia w naszej wiarze to ze zarabiasz kase płacisz podatki, płacisz vat za kazdy produkt a przydupasy, burmistrzowie, urzednicy, politycy aby przylizac dupe klerowi dofinansuja ich aby powstał kolejny bezsensowny pomnik na który mozesz sie rozjebac podczas wypadku albo na budowe koscioła,ale ateista ma to w chuju wiec czego ma płacic za cos co ma w chuju, a sam by wolał aby powstał jakis parking, albo kawałek nowej drog albo chociaz aby miec zapewniona lepsza opieke lekarska. Ale nie kurwa pomnik jakiegos chuja za 300 tys zł musi powstac a ludzie niech zdychaja, no chyba ksiadz z tacy takiej inwestycji nie opłaci.
PS. Kazdy kto wierzy w jakies bóstwa
10 -
Odpowiedz
Byłam w związku z facetem, który pochodził z bardzo katolickiej rodziny. Byliśmy ze sobą prawie rok. Rozstał się ze mną, bo nie jestem wierzącą osobą i nie angażowałam się we msze, a mu to zaczęło przeszkadzać…ale seks ze mną mógł uprawiać…
10 -
Odpowiedz
dość częsty wpis tutaj.
00 -
Odpowiedz
Ciota jesteś i tyle!
00 -
Odpowiedz
Szatan już na ciebie czeka
00 -
Odpowiedz
no bo niby jak można wierzyć w to że, Bóg wyjął żebro Adama, by stworzyć Ewę? jak można wierzyć w jakiegoś gadającego węża? jak można wierzyć w zmartwychwstanie i innego tego typu nierealne rzeczy?
10 -
Odpowiedz
@4 to jest religa właśnie. Dopóki im dobrze to korzystają, kradną, posuwają. A jak przyjdzie co do czego to w niedzielę do kościoła super dobrzy ludzie przychodzą. To nic że ktoś pije i znęca się nad rodziną, on chodzi to kościoła to go jezus kocha i chuj. @6 ciota mówili ale od małego na Ciebie.
10 -
Odpowiedz
problem jest taki, że głęboko wierzący ufają, ze ich religia prowadzi do zbawienia i chcą tego szczęścia dla wszystkich bliźnich – też dla Ciebie. stąd chociażby Misjonarze wyjeżdzają ewangelizować etc
myślę, że problem zaczyna się przy nachalności i zamiast słów powinno być więcej dobrych, przykładnych czynów
oczywiście nie mówię tu o jakichś zakręconych dewotach mówiących „tak bo tak”01 -
Odpowiedz
@4 Nie mógł uprawiać. Widocznie zwyczajnie ulegał pokusie, nie dawał rady z pociągiem seksualnym. Nie chciał tak dalej, więc zerwał, żeby nie żyć wbrew przekonaniom.
Moim zdaniem dobrze zrobił, przynajmniej nie pozostał w hipokryzji.01 -
Odpowiedz
ja mam tak z jehowitami, co dziecko jesieną odwiozłam do przedszkola i zakupy zrobiłam, to widząc obwieszona siatami mnie, zaraz do ataku i dawaj bo o 10.00 o jehowości ja pragne rozmawiać w obawie, że Bóg mnie nei rozpozna, bo ich to on poznaje lepiej:(
00 -
Odpowiedz
do 15. Mimo całkiem udanego życia małżeńskiego czasami mam różne problemy egzystencjalne. Chujnia w pracy i chujnia zdrowotna. Jak poczytam problemy ludzi to widzę, że nie jest tak źle jak mi się wydaję i że nie tylko ja tak rozkminiam żuycie i relacje międzyludzkie. Pozdro!
00
Kto tu jest chamem?
2013-05-13 18:48Witam wszystkich współchujowiczów. No więc będzie chujnia dot. sąsiadów, czyli klasyka chujni. Od jakichś 1,5 roku mam problem z sąsiadami z góry, którzy często hałasują w nocy. Nie będę się zagłębiał za bardzo co i jak w każdym razie chodzi o matkę z synem (odpowiednio na oko 60 i 35 lat) którzy razem mieszkają i chleją, potem mają szeroki repertuar wkurwiania ludzi: bardzo głośne (jak to po wódce) rozmowy, rozmowy przez ścianę (czyli darcie się do siebie przebywając w innych pokojach), kłótnie z wyzwiskami i napierdalaniem drzwiami, napad głuchoty i słuchanie na ful telewizora. Wszystko to się kończy przeważnie mniej więcej o 3 czasem nawet w okolicach 4 w nocy. Częstotliwość owych zdarzeń to jakoś średnio 2 razy na tydzień, a więc chujowo choć wiem że niektórzy mają takich sąsiadów na codzień. Czasem to się zdarza w środku tygodnia, ale z racji tego, że pracuję często w weekendy to wcale to nie jest dla mnie lepiej jak to się zdarzy w piątek czy sobotę. Postanowiłem w końcu pójść do sąsiadki (akurat ona otworzyła drzwi a nie syn) i kulturalnie, żeby nie poczuła się atakowana, poprosiłem, czy mogliby w nocy zachowywać się cicho bo ich zachowanie mnie budzi lub też nie pozwala mi zasnąć, co się odbija na mojej formie fizycznej i psychicznej na następny dzień, a co za tym idzie na wydajności w pracy. Sąsiadka była zaskoczona i powiedziała że ok, że postarają się być cicho, że nie wiedziała że przeszkadzają komuś etc. Uradowany poszedłem załatwiać swoje sprawy, w międzyczasie kobiecina z kimś się pewnie skonsultowała (może z synem) i jak wracałem ze sklepu zaczepiła mnie na klatce że chce ze mną porozmawiać, po czym oświadczyła że przemyślała co ja do niej powiedziałem i… że ona czuje się obrażona przeze mnie. Kurwa obraziłem kobietę kulturalna prośbą o ciszę w nocy! Absurd! Zaczęła tyradę, że przecież nie robią imprez, nie zapraszają jakichś tłumów gości, nie puszczają muzyki, że zanim zamieszkałem w tym budynku to dopiero u różnych sąsiadów balety były i nikt nikomu uwagi nie zwracał, że ja ograniczam jej swobodę korzystania z mieszkania i że w ogóle przecież, cytuję – wolnoć Tomku w swoim domku. Ja oczywiście powiedziałem swoje, ale w jej widzeniu sprawy nic to już raczej nie zmieniło. Chujnia i śrut moi drodzy, chujnia i śrut… Ktoś tu ostatnio pisał o schamieniu i sie do tego stwierdzenia przyłączam. Mało tego, dziś kulturalna prośba to obraza, a nie pozwalanie ludziom spać w nocy to normalne zachowanie.
Komentarze do "Kto tu jest chamem?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Bo polska to kraj szarych smutny chamskich ludzi. Proponuję kupić stopery, chyba że chcesz napierdalać kijem od szczotki w ścianę albo zostawić klocka na wycieraczce.
00 -
Odpowiedz
Wezwij policję, raz, drugi, dostaną mandaciki, to może się zreflektują.
Z takimi burakami inaczej się nie da. Niestety.00 -
Odpowiedz
Stary, dzwoń po policję w takiej sytuacji. Oczywiście, obrażą się na Ciebie, ale czy zależy Ci na ich „przyjaźni”?
00 -
Odpowiedz
@2i@3 tez tak myślę. Działaj. Chuj z chamami.
00 -
Odpowiedz
Stara baba a tłumaczenie jak małolat. Że skoro bas nie napierdalał w nocy i nie było 40 osób to wszystko gicio? Zawsze mnie najbardziej rozpierdala jak dorośli ludzie pierdolą takie bzdury jak ta twoja sąsiadka, bo małolata co dorasta i mu hormony buzują to można jeszcze zrozumieć, że wyrośnie z tego.
00 -
Odpowiedz
Noż kurwać mać! Czemu w takich Niemcach czy innych Holandiach ludzie szanują ciszę nocną i w dzień się zachowują OK, a w Polsce to tylko czubek własnego nosa i NIEMAL ZAWSZE obraza bo ktoś się odważy zwrócić uwagę? Noż kurwa czy ten naród jest jakiś ułomny czy co? Czemu służby są tak słabe że nawet po wezwaniu chuja potrafią zrobić? Wystarczy że delikwent nie otworzy drzwi, albo że ucichnie bo przez okno zobaczy radiowóz i jest nagle cicho a panowie w mundurach nie dają mandatu bo „nie stwierdzono hałasu”. Noż rany, karwasz twarz, przecież wiadomo ze jak widzą radiowóz, czy domofonem dzwoni policja to się uciszają! Ostatnio czytałem że w Londynie jakiś koncert przerwali po 22 bo nie miał zezwolenia na granie w ciszy nocnej a ktoś zadzwonił że mu przeszkadza. U nas jak zwykle się nie da, zawsze bydło i chamstwo jest promowane, a normalność poniżana. Jak czytają to jacyś policjanci, dzielnicowi czy ktoś tam napiszę coś co już pisałem kiedyś: zakłócanie czyjegoś spokoju jest wykroczeniem, tak samo jak na przykład kradzież do 250 złotych. Czyli jest to najzwyklejsze łamanie prawa i powinno być ścigane. Nie ma kompromisów, czy że ktoś jest „nadwrażliwy” bo imprezka czy jak w przypadku powyższego postu „rozmowy przy wódce” nie są wcale takie głośne. Tak usłyszałem kiedyś o 2 w nocy, „że przecież nie jest wcale aż tak głośno”. Co za kraj. Jak tu ma być normalnie?
00 -
Odpowiedz
Ja sąsiadce zwróciłem uwage że drze ryja po nocach z typem co wracał co weekend z roboty w nieczech to też się obraziła. Bo że jestem bezczelny że przecież raz na czas przyjeżdża. To prawda. Potrafi nie przyjechać 6-7 tygodni, ale potem 6-7 tygodni przyjeżdża z rzedu i mam 1,5 miecha wszystkie weekendy spierdolone bo oni muszą się nagadać albo pokłócić. I też chyba chleją. Jakby to się zdarzyło ze 2 razy do roku na pewno bym nie zwracał uwagi, ale przez tych durni to przy każdym piątku chodzę podenerwowany bo nie wiem czy będzie mi dane się porządnie wyspać.
10 -
Odpowiedz
Gdybyś tak jak ja jeździł Mesiem i zarabiał 17 tysi netto wiedziałbyś że twoje mieszkanie (pewnie na kredyt) to nie żaden apartament ale ciasne slamsy w których darcie mordy jest normą kulturową. Zapraszam do nas do łodzi jak popracujesz 12h na taśmie to ogłuchniesz od warkotu maszyn i żaden menel cie nie dobudzi chocby darl morde prosto do ucha.
00 -
Odpowiedz
Wolność Tomku w swoim domku tak?Tomek to Cie chyba rucha w nocy,krótko z chamstwem bo jak raz im się upiecze to będą nie do zniesienia…
00 -
Odpowiedz
kup sobie wkladki do uszu przeciw halasowe, najlepiej takie ktorych uzywaja robotnicy na budowach, nic cie nie obudzi
00 -
Odpowiedz
Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobą które podzielają mój los. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.
00
Rozmowy telefoniczne
2013-05-13 18:48Jestem w związku na odległość. Piszemy do siebie, dzwonimy, a co weekend lub co dwa się spotykamy.
Ale temat jest o rozmowach telefonicznych. Na początku wymiana zdań, 'cześć, co u Ciebie’, a później jakoś leci. Zazwyczaj mówi chłopak, bo ja jestem mało gadatliwa ogólnie.
Ale o czym on mówi? O imprezach. Na jakich był, kto był z nim, ile wypili, kto kogo poderwał, kto z kim rozmawiał, jak wrócił do domu. KURCZĘ. Wiecie, fajnie, że mi mówi o swoim życiu, skoro jesteśmy ze sobą na odległość, to takie rozmowy powinny cieszyć. Ale.
Mnie to nudzi. Mnie to naprawdę nudzi. Ile można gadać o tym samym i to o takich pierdołach? Nic się nie zmienia, wszystko jest takie miałkie i jałowe. Śrut.
Komentarze do "Rozmowy telefoniczne"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
za często gadacie albo zmień chłopaka.
00 -
Odpowiedz
Ja jestem juz w takim zwiazku 3 lata i kazda rozmowa mnie cieszy nawet cisza podczas rozmowy poprawia mi humor bo slysze jego oddech ,wy chociaz sie spotykacie my nie bo nie pozwalaja nam na to pewne sytuacje ,zastanow sie bo jezeli jego glos Cie nudzi i caly ten zwiazek to cos nie tak jest albo to chwilowy kryzys
00 -
Odpowiedz
Gdybyście widywali się częściej napewno by mówił 'ale ostatnio było cudownie, zabrałem Cię na imprezę, po powrocie kochaliśmy się całą noc, teraz znów czekam i marzę o Tobie’ itp itd. Powiem wprost że on powinien chyba to napisać, sam nie wiem jak można spotykać się z kimś kto gada tylko aha fajnie nom spoko fajnie no widzisz itd. Ale pocieszę Cię, moja kiedyś nie odezwała się do mnie cały dzień, ja nie miałem możliwości nawet napisać, byłem za granicą, a ona była na imprezie, opiła się itd. Za to głupich 30gr na jedną wiadomość nie miała. To dopiero chujnia.
00 -
Odpowiedz
Dogódź kobiecie…
00 -
Odpowiedz
@4 – to nie jest pocieszenie. Jak się spotykamy, to jest super, ale te rozmowy o imprezach i chlaniu, Jezus. Miętolenie o tym samym, tym bardziej, że wiem, że poza imprezami, to on niewiele robi w życiu.
00 -
Odpowiedz
Skoro nie macie innych tematów do rozmowy, to chyba coś jest nie tak. O czym będziecie rozmawiać za jakiś czas? Jak w ogóle widzisz waszą wspólną przyszłość? Czy jak odrzucicie rozmowy o jego szalonych imprezach, to coś wam zostanie? Zastanów się. Może to tylko przywiązanie i nie ma sensu mydlić sobie oczu i poszukać szczęścia gdzieś indziej. Z drugiej strony może to tylko chwilowe, więc nie podejmuj decyzji zbyt pochopnie. Daj jeszcze sobie trochę czasu i sama pokieruj rozmową. Może to jest tak, że jemu już brakuje wątków, a ty nowych nie podejmujesz. A może nie dzwońcie do siebie codziennie? Byłam w związku 1,5 roku i codziennie gadaliśmy przez telefon. Z czasem stało się to dla mnie obowiązkiem, a to chyba źle. Chociaż z drugiej strony jego głos był tak czarujący, że mogłam godzinami słuchać o tym, co zjadł i co go dobrego spotkało w ciągu dnia. Niemniej uważam, że czasami może wystarczy po prostu napisać krótką wiadomość:)
00 -
Odpowiedz
W życiu nie słyszałem o udanym związku na telefon. To wygląda miej więcej tak ja zadzwonię do Ciebie, poprowadzę monolog, ty trochę przytakujesz dźwiękami typu echeee, yyychy itd. a potem odpalę redtuba i będę o tobie myślał. Taki związek jest utopia i na pewno nic z tego nie będzie więc może należy go zakończyć zaoszczędzając kilka złotych na telefonie. Na miejscu twojego telefonicznego gacha już dawno bym znalazł sobie kobietę bliżej.
00 -
Odpowiedz
to go zostaw.
00 -
Odpowiedz
A o czy ma ci mówić ? Jak zaliczył kolejną laskę po imprezie ? Przyjedź sama niespodzianie i przekonaj się na własne oczy. Pamiętaj jeden obraz wart jest 1000 słów.
00 -
Odpowiedz
Miej na uwadze to, że związki na odległość są nietrwałe. Mówi Ci o imprezach, no spoko, każdy ma prawo do imprezowania. Ale osobiście nie czułabym sie komfortowo. Różnie może być i na tych imprezach sam ma pierdyliard okazji żeby cie np. zdradzić, a nawet nie raz, nie dwa. Być może cię tym zdołowałam, ale tak najczęściej wyglądają związki na odległość. Oczywiście niczego nie doradzam, nie zalecam w powyższym, to Twoje życie. Jeśli chcesz być w takim związku, jest to twój wybór. Ale choćby dla zachowania świadomości wyrównanych rachunków, czemu sama nie pójdziesz raz na imprezę, nie zabawisz się ? Jeśli to robisz, to czemu też mu o tym nie opowiadasz ? Nie musi to być prawdą. Zwyczajnie pokaż, że jesteś z życia zadowolona, ale też że on nie musi wszystkiego wiedzieć. I wcale nie trzeba gadatliwości, milczenie jest złotem 😉
00 -
Odpowiedz
Zazwyczaj mówi chłopak bo ja jestem mało gadatliwa … Najlepiej mieć pretensje że coś cię nudzi gdy sama masz pewnie do powiedzenia : aha , no , fajnie … współczuje chłopakowi takiej dziewczyny ; (
00 -
Odpowiedz
Związki na odległość są możliwe, ale trzeba do nich dojrzeć. Nie zalecam ich zatem osobom poniżej 35 lat.
00 -
Odpowiedz
Jesteś mało gadatliwa, a nudzi Cię, jak on mówi> Ja pierdziele, co za kobieta… to otwórz jadaczkę i zarzuć jakiś temat, a nie 'mało gadatliwa jestem’… Modzi jesteście, Twój wybranek pewnie dużo imprezuje, bo to taki wiek… to o czym ma opowiadać? Innych ciekawszych rzeczy pewnie nie ma.
00 -
Odpowiedz
@ 26. Może jeszcze nie czas na takie dramatyczne zmiany, tym bardziej, że życie lubi paradoksy i akurat teraz możesz spotkać fajnego gościa,którego zniechęcisz swoim nowym imagem. Z moich obserwacji wynika, że zazwyczaj wartościowe babki zbyt długo nie pozostają samotne. Mój serdeczny kolega, naprawdę wartościowy facet, trafił ostatnio na sensowną babkę i mam nadzieję, że u niego sprawy też się w końcu ułożą. Pozdrawiam autor wpisu nr 19.
00 -
Odpowiedz
no jak Cię nudzi to jest za nudny, odstaw tego znajdzie się ciekawszy, to pewne
00 -
Odpowiedz
Bo to gówniarz jakiś jest, wiem, bo tylko tacy (no i może studenciaki) próbują w ten sposób imponować dziewczynom. Umówiłabyś się ze mną to regularnie bym Cię zaskakiwał. Pozdrawiam, trzymaj się !
00 -
Odpowiedz
To sie tak czy owak nie skonczy dobrze. Szukkaj chlopaka albo doroslego mezczyzne na miejscu, takiego, ktory Ci bedzie odpowiadalal pod wzgledem sympatii, zapachu i seksualnym. Im predzej to uczynisz , tym lepiej. Dobrze Ci zycze. Mialem kiedys przed laty podobna sytuacje. Wyszal z tego po prostu w efekcie koncowym MEGA-CHUJNIA NA CALEJ LINII.
00 -
Odpowiedz
Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobą które podzielają mój los. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.
00
Nikt nie mówił że będzie lekko…
2013-05-12 11:58Jesteśmy razem już 8 lat. Choć mamy 5 letniego synka i pozujemy na wspaniałych rodziców, między nami jest coraz gorzej. Ostatnimi czasy, kilka razy nie wytrzymałem bezpodstawnych i bezmyślnych ataków wredoty złośliwego babska, które w mojej kobiecie zaczęło się ujawniać już jakiś czas temu. Zazwyczaj dzieje się to kiedy pani leci. Leci krew w pełni. Nie wiem co zrobię gdy znów będzie kontynuować złośliwą politykę krzyku o źle doprawione kiełbaski z grilla. Ostatnio tłumię to w sobie, zaciskam pięści, ale nie reaguję agresją. Milczę a wewnętrznie płaczę. Jestem sam, sam we własnym umyśle. Boję się rozmawiać o czymkolwiek i nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Duszę się, wszystko coraz bardziej staje mi się obojętne i mam zamiar po raz kolejny uciec z domu. Nie wiem czemu mi to robi – kocham, poświęcam czas głównie rodzinie, nie zdradzam, jestem jedynym żywicielem i dbam żeby włos z głowy nie spadł. Pewnie myślicie sobie – damski bokser skurwysyn – uwierzcie, kiedy nawet w zwykłej rozmowie o uprzednio obejrzanym filmie, na rzeczowe argumenty, reaguje podniesionym głosem i negatywnymi emocjami, trudno tysięczny raz z kolei zachować opanowanie i spokój. Jednak gdy próbuję zwrócić na to uwagę, ton podkręca się jeszcze dosadniej, leci kontra i wulgarne wyzwiska. Tak to jest, jak się nie myśli głową a główką. Śrut, i to grubszego kalibru.
Komentarze do "Nikt nie mówił że będzie lekko…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mam mało bo 20 lat, ale jednego jestem pewien, Twoja kobieta albo ma wewnetrzną depresje, czuje ze sie dusi, brak chemi miedzy wami albo znalazła sobie innego. Musicie ze sobą porozmawiać jak dorośli ludzie. Zaproponuj swojej żonie kolację,kino, kwiaty,jakaś wycieczka we 2 nawet do lasu, wieczorem dobry sex. Jeżeli to nie pomoże nie mam pojęcia. Może bardziej doświadczeni Ci pomogą. pozdrawiam.
10 -
Odpowiedz
Ludzie sie zmianiaja, niestety kobiety czesto sie psuja 🙁 z czasem gorzknieja szesciej niz mezczyzni, kolega wyzej co pierniczy o kwiatach kolacji chyba nigdy nie zyl w dluzszym zwiazku ktory dodatkowo przyklapany jest papierkiem. Mezyczna zawsze wychodzi gorzej na tym wszystkim. Ciezka sprawa jak nie masz baby to zle, potem jak ja masz to 2-3 lata jest fajnie, jak dasz jej slub, dziecko minie kilka lat to zycie zamienia sie w codziennie wbijanie igly o jakies male pierdoly. Chcesz zyc szczesliwie starac sie o kobiete i zeby ona o Ciebie, nigdy sie nie zen!!! Poswiec ogrom czasu na poszukanie partnerki ktora rokuja na dobry dlugi stabilny zwiazek oparty o uczucia a nie Twoja kase czy dziecko. Nigdy nie zen sie przed 30tka. Poznaj stosunki rodzinne Twojej kobiety, jak odnosi sie jej matka do meza, jaki jest jej ojciec. Drogi kolego ktory masz 20lat, porady o kwiatach to sciema, zycie to codzienna proza, kwiatami nic nie zalatwisz na dluzsza mete, doswiadczaj zycia i ucz sie, zakladaj gume i nigdy nie ufaj kobiecie az jej nie poznasz rok conajmniej, licz tez ze do 30tki kobieta 3 razy zmieni sie z seksolatki na matrone ktora chce miec 3 dzieci i Twoje alimenty. Zycie – to nie porada z netu.
21 -
Odpowiedz
To zostaw.
00 -
Odpowiedz
rozmowa pomoże. piszesz, że 'milczysz, a wewnętrznie płaczesz’. zastanów się dobrze co chcesz jej powiedzieć, przemyśl to 10tys. razy i otwórz usta. bez podniesionego tonu, bez wyzwisk i nielogicznych argumentów. zrób dwie herbaty, zaproś ją do kuchni, upewnij się, że dziecko wam nie przeszkodzi i zacznij od tego co się za chwilę stanie. że nie zamierzasz jej obrażać, ani obwiniać, tylko coś się zmieniło i dlatego, że ona się zmieniła. mów otwarcie o swoich uczuciach. Nie wstydź się, jeśli jej zależy przemyśli swoje zachowanie. Możliwe, że odpowie Ci tym samym, że zachowuje się inaczej bo Ty jesteś inny.. nie reaguj agresywnie, jeśli ona to zrobi, powiedz, że sobie tego nie życzysz, dialog podstawą każdego związku.
11 -
Odpowiedz
@2 Bardzo mądre słowa, zgadzam się w 100%
00 -
Odpowiedz
ad nr 2 – kobiete poznasz dopiero po okresie zakochania, wtedy wyjdzie z niej cale ego, ktore wczesniej ukrywala. Czyli nawet do 5 lat.
10 -
Odpowiedz
Do kolegi nr 2 stary masz świętą rację nie mam aż takiego doświadczenia z dziewczynami miałem tylko jedną w życiu a mam już 23 lata i teraz nie wiem czy sobie szukać jeszcze jakąś czy żyć samotnie bo kobiety z dnia na dzień potrafią się zmienić co byś mi poradził odpowiedz.
10 -
Odpowiedz
A podobno kobiety to słaba płeć. Może problem w tym że zacząłeś nosić koszule w kratę a ona długie sukienki, i stąd ta agresja oraz flustracja.
01 -
Odpowiedz
to ja spod 1- otóż starałem się o taką jedną diwe uwaga 1,5 roku! Dawałem kwiaty,byłem na każde wezwanie, przyjaciel, a ona na 2 dni przed maturą wyjebała z tekstem że nie będziemy razem. I co mam płakać? Pierdolę to. Nie, nie zaruchałem bo nie chciałem. Nie potrafilbym stuknąć panienki dla zasady. Mam swoje zasady, które w moim przypadku huja mi dały. My faceci to mamy przejebane. Kolego spod 2 wezme sobię do serca Twoje rady. Ulokuje je na pewno w pamięci. Co za pojebane czasy, w których dane mi jest żyć.
00 -
Odpowiedz
ad2 powieram w 100% ale pozansz dopiero kobiete jak ona pozna drugiego i albo jej wyjdzie albo nie (u mnie nie wyszło)po 9latach ale ja byłem mądrym facetem i sie nie ozeniłem ,straciłbym wszystko w wieku 30 lat byłbym dziadem mieszkającym u mamusi i płacącym alimenty tak mam spokój i jestem szczęśliwym facetem,nie ma mnie kto dołowa i przyspażac większych problemów w domu,ja w swoim 30 letnim zyciu jeszcze nie spotkałem takiej normalnej niewiasty mam pecha wiekszosc odrazu sluby dzieci i alimenty i kopa w dupe z własengo M na które człowiek sie zacharowywał zeby wyremontowac zeby kupic itp itd, i zgadzam sie nie zencie sie to tylko zabezpieczenie dla kobiety ,zaraz jakas napisze ze jestem egoista ale ządajaca slubu od faceta kobieta jest jeszcze wiekszą egoistka ale o tym sie nie mówi ,jestem zdania i wyznaje prosta zasade jak kobieta bedzie dobra dla nie to ja bede dobry dla niej i na pewno bede z nią do konca zycia nie zostawie w chorobie czy kalectwie ave
10 -
Odpowiedz
Do 2,5 i 6. Mężczyźni też sie niestety zmieniają. Być może w tym przypadku facetka jest bardziej upierdliwa ale generalnie zmęczenie drugą osobą zawsze da znać niezależnie od płci. Rozumiem jednak, że znalazło się tu kilku chłopców, którzy chca polamentować. Współczuję Ci kolego, że tak Cię żona traktuje. Ale Panowie, którzy ci odpowiadają o tym że ślub wszystko psuje to ja myślę, że to nie jest prawda. Jak 2 ludzi się kocha to będą ze sobą ze ślubem i bez. Pamietajcie też, że ślub daje wiele możliwości. Ja np. wyszłam za mąż po 14 latach „narzeczeństwa” tylko i wyłącznie dla profitów jakie maja małżeństwa w tym kraju. Kochamy sie niezmiennie od 16 lat.
00 -
Odpowiedz
Może ma nerwice, teraz to częsta choroba. Idź z nią do lekarza i już. Ja chodzę i jest git.
00 -
Odpowiedz
@4 święta racja. Od siebie dodam jeszcze, przytul ją, pieprzyć rzeczowe argumenty na jakikolwiek temat. Czułość, zainteresowanie, to procentuje i wraca do dającego. Czegoś jej brakuje, czegoś, co możesz dać jej Ty, tylko pogadajcie o tym spokojnie.
10 -
Odpowiedz
@11 Ślub/małżeństwo daje wiele możliwości… Wam kobiety na pewno.
10 -
Odpowiedz
@11 to co robisz na chujni w takim razie? ;p
00 -
Odpowiedz
@2 Znakomita porada. Sam bym tego nie ujął lepiej.
00 -
Odpowiedz
Posluchaj starszego doswiadczonego mezczyzny: najlepsza baba to własna GRABA!
00 -
Odpowiedz
Do 2: Widzę, że jest Pan bardzo doświadczony przez życie, bo z kobietą/kobietami się nie udało. Współczuję, ale chcę zauważyć, że Pana komentarz to żadna rada, tylko wylanie łez, że nie jest tak, jak chciałbym żyć, nieudolnie ukryte pod maską twardziela, który już wszystkie kobiety ma w dupie. Czasami od „doświadczenia życiowego”, którym mężczyźni bardzo lubią się chwalić, ważniejsza jest intuicja. Radzę najpierw przeanalizować własną postawę, „porozmawiać” ze sobą, czego ja sam właściwie chcę, a czego bym nie chciał. Myślę, że to dobre przygotowanie do konfrontacji. Autorze, słuchaj rad ludzi w szczęśliwych związkach, którym udało się zbudować coś dobrego, a nie sfrustrowanych „twardzieli”, którzy potrafią tylko krzyczeć, że niepotrzebny był ślub i dziecko. Takie słowa nic nie wnoszą.
Ps. Okres jest naprawdę przesrany. Mężczyzna czasem umiera, jak go boli ząb albo gdy ma gorączkę, a tymczasem w czasie okresu wykręca flaki, ból często promieniuje na plecy i krzyż, czasem wywołuje wymioty lub omdlenia, do tego dochodzą wahania nastroju, które DLA KOBIET TEŻ SĄ MĘCZĄCE. Zrobicie z tą wiedzą, co chcecie. Baj11 -
Odpowiedz
W każdej kolorowej gazecie i w każdej komedii romantycznej tłuką to samo – podstawą dobrego związku jest partnerstwo, szacunek i zrozumienie odmienności płci. A i tak wiele kobiet ma swoich partnerów za durniów i stosuje następującą strategię – do ślubu słodkie oczy, czułe słówka itd., a po ślubie i gdy pojawi się dziecko, tyją i stają się pełne pretensji i żalu. A potem się dziwią, że ich partnerzy szukają innych kobiet.
Jestem po ślubie 13 lat (a znamy się z moją Żoną od lat 17), mamy dwoje dzieci, nie zawsze był różowo i mogę powiedzieć jedno – podstawą naszego udanego związku są – wzajemny szacunek i zrozumienie. Autorowi wpisu współczuję.10 -
Odpowiedz
Złapałeś dziewczyne na dziecko to na co liczysz. Albo wziąłeś pierwszą lepszą nie zwracając uwagi na charakter a teraz nie wiadomo o co się żalisz, chcesz spędzić z nią całe życie musisz być jej przyjacielem czyli musi być zgodność charakterów. A jak na to nie patrzyłeś to twój błąd. I cytując Hemp Gru 'Dwa spojrzenia’ powiem: Wiesz, nie przelicza się wszystkiego na monetę
Pamiętaj, tylko leszcz podnosi rękę na kobietę
Nie czaję tych, co trwają w dziwnych związkach
Kochasz to jesteś, nie to nara piątka01 -
Odpowiedz
Współczuję, ale tak to już jest niestety. Mam 29 lat nieźle zarabiam (8500 – 11000 brutto zależy ile nadgodzin w miesiącu)mam własne mieszkanie bez kredytu, ale ciągle jestem sam.
Dziewczyny zwracają na mnie uwagę, ja na nie również, ale ich roszczeniowa postawa strasznie mnie zniechęca już na samym początku.
Kurdę, dopiero co poznana dziewczyna po kilku spotkaniach już próbuje mi wejść na głowę i mówić co mam robić i najlepiej oddawać kase. No ja pierdolę, jakim prawem? A przy tym foch.
Szukam partnerki, a nie jebanej pijawki, która próbuje się doczepić nie dając nic w zamian i mając się za księżniczkę zarabiającą 1200zl na kasie w sklepie z wymaganiami Paris Hilton.
A co dopiero gdyby papier był?!
Pierdolić to, już chyba lepiej jarać zioło i chodzić na kurwy.10 -
Odpowiedz
@21 Masz rację:) Też mnie drażni ta konsumpcyjna postawa kobiet. To już staje się co raz bardziej widoczne. Już najgorsze jest to, że wiele z nich nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że takim nastawieniem mogą drażnić pewnych mężczyzn. Da ci taka dupy, a następnego dnia już chodzi jakaś napuszona, z zadartym nosem, jakby ci z pół świata uchyliła. Żałosne to jest:) Chociaż frajerom to wszystko jedno, oni tego nie czują, nie widzą. I chuj z nimi też.
20 -
Odpowiedz
@22 bo dla Ciebie to jest tylko „danie dupy”, a dla niej to coś więcej – dotyczy też sfery emocjonalnej. Piszecie o zrozumieniu płci- chyba jednostronne rozumienie – kobiety mają rozumieć mężczyzn, ale mężczyźni kobiet już nie…. – no dobra nie da się do końca kobiet zrozumieć;> jedyne to albo dobrze przelecieć, żeby krzyczała w nocy a nie w dzień i do tego cierpliwa rozmowa o potrzebach, negocjacje i kompromis.
01 -
Odpowiedz
Do komentatora spod nr 21. Autor tej wypowiedzi ma zupelna racje. Moze w przeszlosci bylo inaczej. Ale teraz w tym naszym kraju jest system kapitalistyczny, ogromne nastawienie na konsumpcje i u jakze wielu osob widoczny skrajny materializm. Pieniadze latwo nie przychodza, czesto trzeba sie mocno napracowac aby zarobic przyzwoity grosz. Wiele kobiet tego nie rozumie, maja roszczeniowa postawe wobec mezczyzny, wszystko jedno czy to jej partner, narzeczony, maz itd. Kobiety czesto – a napewno dotyczy to znakomitej ich wiekszosci – nie wiedza, albo nie chca wiedziec, co to znaczy dojsc do pieniedzy. To oznacza inicjatywe, nadgodziny, sporo energii, akceptacja miejsca pracy, gdzie masz czesto do czynienia z niezadowolonymi, sfrustrowanymi, zazdrosnymi, ograniczonymi wspolpracownikami, popieprzonymi, nieudolnymi, chamskimi, tepymi szefami itd., itd. I to trzeba wytrzymac czesto, bo nie tak latwo zalapac sie na dobra prace czy stanowisko, dzien w dzien, miesiac za miesiacem, lata cale. Zeniaczka dla ogromnej ilosci mezczyzn jest czyms zupelnie bezsensownym. Dla kobiet rowniez. Tylko w garsci przypadkow zawarcie zwiazku w USC ma sens i te pary jakos sobie radza i ida razem przez zycie. Ale w pozostalych przypadkach,ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami w przypadku rozwodu, alimentow itd. CHUJNIA JEST TOTALNA, PRZEOGROMNA. Nie dosc, ze to najczesciej mezczyzna traci kogos, z kim moze jakis czas bylo mu przynajmniej jako tako, to w takim momencie traci KUPE PIENIEDZY. I czesto jest skrajnie przygnebiony. Nastapila w ostatnich 2 czy trzech dziesiecioleciach jakas fatalna zmiana postawy czy oczekiwan ze strony kobiet. Tak jak to bywalo w dosc odleglej przeszlosci. Bo nagle kobiecie sie nalezy niemalze zupelna alimentacja, z 1001 powodow. Taka jest ogolna postawa. One znaja swoje prawa w momencie uzyskania papieru z USC i sa w stanie przeforsowac swoje racje i prawa za kazda cene,jesli zwiazek pojdzie w diably. Rowniez przede wszystkim kobiety wywieraja nacisk na mezczyzne, aby zdecydowac sie na dziecko, czesto on glupi nie ma tak czy owak w tym wzgledzie nic do gadania, a w ciaze zachodzi sie szybko, nawet stosunku nie musisz odbyc. Mezczyzni wiedza jednak instynktownie, ze po zeniaczce, a tym bardziej po przyjsciu na swiat potomstwa sa oni zalatwieni na calej linii. A ten caly balagan ma oczywiscie mezczyzna na swojej glowie. Nie jest rzecza kazdego znalezc sie bardzo szybko w takim kanale. Poza tym ze normalny mezczyzna chce i pragnie miec przy sobie wzglednie mila, zgrabna, dobrze zbudowana i rozsadna dziewczyne/czy kobiete, bo mezczyzni zwracaja na to ogromna uwage, to juz jest chyba uwarunkowanie biologiczne, czy tez genetyczne. Co sie z kobietami dzieje po slubie, w znakomitej wiekszosci zwiazkow, mowic nie bede. Jest to czesto po prostu katastrofa. Wiele mlodych kobiet juz po pierwszym dziecku zmienia sie nie do poznania. Nie jest to podniecajaca perspektywa dla mezczyzn znajacych swoja wartosc i swoje oczekiwania. Autor 21 @ ma duzo racji. Do monogamii ludzie stworzeni nie sa. Tak nigdy nie bylo i nie bedzie. Kto ma watpliwosci, tego odsylam do literatury naukowej zajmujacej sie tym zjawiskiem. Kto zna angielski, znajdzie sporo interesujacych pozycji na ten temat. Radze nie ludzic sie za bardzo nadzieja, ze pewnego dnia przyjdzie czy pojawi sie ten wysniony czy wymarzony partner, i wszystko pojdzie jak z platka, wedlug oczekiwan. To sie prawie nigdy nie zdarza. Ze ludzie siedza ze soba pod jednym dachen cale dlugie lata, wcale nie oznacza, ze laczy ich jakas wielka milosc, szacunek, czy poszanowanie. Wiecie jak jest z wlasnego doswiadczenia. W ogole zaden pochopnie zawarty zwiazek, a juz w ogole ten zawarty w mlodym wieku, to znaczy do 30 lat, wyszedl komukolwiek na dobre czy na zdrowie. Na poczatku trzeba sie troche w zyciu rozejrzec, zorientowac sie w swoich oczekiwaniach, mozliwosciach,preferencjach, zaznac przynajmniej kilka kobiet, a w przypadku kobiet kilku mezczyzn, a nie decydowac sie na fatalne decyzje po pierwszym erotyczno-seksualnym i uczuciowym oszolomieniu. Dla b. wielu osob posiadanie np. dzieci w ogole nie ma miejsca w ich planie zyciowym. Powinni miec odwage powiedziec o tym jasno tej drugiej osobie, to jest uczciwa i swiadczy o dojrzalej postawie. Bo jesli tak mysla w wieku doroslym – tzn. ok 30-tki, czy po 30-tce, to i pozniej najczesciej swego zdania nie zmienia. W wiekszosci przypadkow posiadanie dzieci nie ma sensu. Jest nas i tak za duzo na tym malym globie, a niebawem bedzie nas prawie 10 miliardow. Mimo wszystko nie jestem w stanie napisac wszystkiego, aby przynajmniej pragne zachecic czytelnikow do refleksji , do glebszego spojrzenia na ten problem, do zastanowienia sie nad swoim losem i jakze krotkim zyciem. Bo macie je tylko jedne, jedyne. Bylem na ponad 1200 rozprawach w sadach rodzinnych, socjalnych, opiekunczych itd. jako obserwator, wiem co mowie. Dziekuje za uwage.
10 -
Odpowiedz
Autor nie powinien dzialac pochopnie. Tylko spokoj moze go uratowac, spokoj, opanowanie, stoickie podejscie do problemu. Nie probujmy niczego wymusic od losu. To bowiem z reguly zle sie konczy. Wiele waznych decyzji podejmujemy zbyt wczesnie, kiedy mamy wzglednie niewiele lat na karku, nie myslimy dalej, hormony zaklucaja prace szarych komorek, mlodzi mezczyzni czesto mysla tylko o tym, aby ze swoja ukochana spedzic dzien i noc w lozku, wszystko inne jest na drugim planie. Ulegamy presji rodziny, partnera, srodowiska, do pewnego stopnia presji spoleczenstwa, kosciola itd. To sie dla wielu najczesciej zle konczy, bo myla seks, zmyslowe pragnienia, erotyke z uczuciami, sympatia, czyms co nazywaja miloscia itd. Powiedza zreszta wszystko, co ta druga strona pragnie uslyszec, byle tylko osiagnac swoj cel. I zen sie np. mlody chlopie majac 22, 23 czy 25 lat, a Ty mloda, zgrabna, inteligentna dziewczyno o sylwetce przyciagajacej oczy prawie wszystkich mezczyzn na ulicy zwiaz sie w bardzo mlodym wieku na dobre z takim b. mlodym mezczyzna. I co potem, dzieci przychodza, o imprezach mozna zapomniec, nie zaznaliscie zycia w ogole, nie wiecie doprawdy nic ani o zyciu, ani o sobie, a potem odwrotu nie ma. Nie ma, pozostaje szarpanina, jezeli te zwiazki ida w diably, juz nie wspomne o finansach. Probujcie potem realizowac swoje plany dot. np. studiow, wyjazdow na rozeznanie do innego panstwa, a moze rowniez podrozy dookola swiata. Pomijajac wyjatki, nie zdarza sie to zbyt czesto. A po co wysluchiwac potem od tej drugiej, jeszcze do niedawna rzekomo tak goraco kochanej osoby, ze ma zmarnowane zycie, bo wyszla/wyszedl za tego wlasnie czlowieka, ktory w rzeczywistosci nie okazal sie godzien ani jej/jego uczuc, okazal sie zdrajca, lajdakiem, niegodnym, nieodpowiedzialnym, zupelnie niedojrzalym glupcem. Tak to wyglada. W krotkim czasie ta wersja dot. Twojej osoby bedzie znana kazdemu, ktory zna Ciebie z imienia czy nazwiska. Probuj sie potem bronic, probuj wyjasniac, obalac niesluszne argumenty, wypowiedziane pod Twoim adresem podlosci, wyzwiska itp. Raz jeszcze: Nie nalezy podejmowac zadnych waznych decyzji w stanie oszolomienia duchowego, napiecia hormonalnego czy uczuciowego. Bo jak nie wyjdzie to czy owo, winnym bedziesz zawsze, szczegolnie masz zle karty jako mezczyzna. Jesli masz majatek, duzo pieniedzy itd,. stracisz kupe grosza. Malo kto sporzadza np. przed zawarciem malzenstwa tzw. umowe przedslubna, czyli intercyze. A nie jest to glupie. Naturalnie najwieksza kase robia adwokaci, ktorzy kasuja czesto ogromne honoraria i smieja sie serdecznie w kulak. wiem co mowie, bo bylem wielokrotnie swiadkiem takich wlasnie sytuacji. To narazie tyle.
10 -
Odpowiedz
@21,22
Ja nie jestem księżniczką, nie strzelam fochów, jestem wyrozumiała i cierpliwa, pracowita, ładna, mądra, umiem zadbać o dom, ugotować, a i tak facet powiedział mi, że nie będę dobrą żoną. Mimo że jestem piękna, mądra i dobra w łóżku. Tak mi powiedział. Nie rozumiem Was, mężczyzn. A jak mu powiedziałam, że sądziłam, że jestem dobrą dziewczyną, to się popłakał. Gdyby to był jakiś polski tasiemiec, to pomyślałabym, że jest śmiertelnie chory. Wszyscy jesteśmy siebie warci i nigdy nawzajem się nie zrozumiemy. Dodam tylko, że szanowaliśmy się i rozmawialiśmy o uczuciach i oczekiwaniach. Dzięki temu nie żarliśmy się między sobą. Jak widać nie dobrej porady, bo ja i tak zostałam ze złamanym sercem. No chyba że wierzymy w jakieś pieprzone przeznaczenie i gwiazdy. Widocznie nie byliśmy sobie pisani. Słodkie pierdzenie też nie jest dobre. Na następnego chłopaka będę strzelała fochy i będę ostrą suką, jak będzie trzeba.00 -
Odpowiedz
Droga pani spod 18.
„Czasami od „doświadczenia życiowego”, którym mężczyźni bardzo lubią się chwalić, ważniejsza jest intuicja.”
Prosze przeczytac kilka razy siebie sama, poczuc powyzsze zdanie. Intuicja prosze Pani nie buduje sie realnych zwiazkow i rozwoju. Intuicja mozna predzej trafic jak kula w plot co najczesciej drazni partnera, partnerke. Ciekawe jakie ma pani wytlumaczenie jak 10 razy poda rzad pani partner nie odgadnie pani mysli i intencji bo mu intuicji zabraklo. ;P
10 -
Odpowiedz
@23 Najgorsze w tym jednak jest to, że w wielu wypadkach i u wielu kobiet to seks nie jest celem w samym w sobie, ale jest środkiem do celu, moja droga xD
10 -
Odpowiedz
Znajdź sobie kochankę a tą pipe olewaj. Jak Cie wkurwi idź do kochanki mówiąc jedynie wychodzę. Jak jej się nie podoba to niech zmiata do mamusi.
00 -
Odpowiedz
Mila Pani spod nr 26. Na nic, co dzieje sie miedzy dwojgiem ludzi, nie ma w zasadzie regul. Pomijajac niewiele przypadkow, kiedy to ludziom na zdrowie wychodzi, czas tradycyjnych i konwencjonalnych zwiazkow juz minal. to rzadko tak naprawde funkcjonuje. Z bardzo roznych wzgledow.Komentarze nr 24 i 25 zawieraja duzo prawdy i warto sie nad nimi zastanowic. Poza tym jest faktem, ze w dzisiejszym czasie mezczyzni i kobiety, majac powiedzmy ok. 30 lat, maja za soba cale mnostwo krotszych czy dluzszych zwiazkow, afer milosnych, seksualnych, o roznej dlugosci, czesto rownolegle nawet z 2-3 partnerami. A w przypadku mezczyzn wchodza jeszcze w rachube kontakty z prostytutkami roznej klasy, z ktorych wiele jest czesto bardzo interesujacych. To nie jest tak jak moze w przypadku troche starszych czytelnikow tych komentarzy, ze pierwsza kobieta, czy pierwszy mezczyzna zostawal partnerem z dokumentem z USC na – jak to sie wtedy zwyklo mowic – na cale zycie, albo przynajmniej na ladne pare lat.Pisze Pani o swoich zaletach, trzeba byc swiadomym swojej wartosci i swoich mocnych stron; ja rowniez jestem tego zdania. Ale nie nalezy robic z uczuc, jesli w ogole sa, albo z milosci,jesli w ogole wiemy, co to jest, a jesli jest, to jak dlugo to sie utrzyma, a wiec nie robmy z tego, co trwa wzglednie krotko, INTERESU. Bo to nie ma byc interes.Majac swiadomosc, ze uczuc zakonserwowac sie nie da, uczucia, milosc, pociag do kogos,sa zjawiskiem przelotnym, nietrwalym. Przeciez na krotszym czy dluzszym oszolomieniu, oczarowaniu, fascynacji drugim czlowiekiem, i soba wzajemnie, z wzajemnoscia,a niechby to trwalo nawet 1, rok, 2 czy 3 lata, nie mozna przeciez budowac jakiejs tam przyszlosci, trwajacej 20-30-40 czy 5o lat. Na tym przeciez bazowac sie nie da!!! Przeciez byloby to zupelna naiwnoscia i czyms, co jest zupelnie pozbawione rozsadku. Nie wiem, jaka Pani partner czy byly Ukochany mial przeszlosc czy odnosne doswiadczenia, ale nie jest wykluczone, ze swoimi wypowiedziami sklonila go Pani do takich wlasnie reakcji. Prosze mi wierzyc, nie pragne ani przez moment umniejszac Pani wartosci albo kwestionowac czegokolwiek,bo przeciez nie znam tematu z wszystkimi szczegolami, ale moze ten Pan, o ktorym Pani pisze, przezyl juz z kobietami, i to wieloma, juz wszystko co sie tak naprawde da przezyc. MOze niektore jego wybranki, i te, ktore poszly za glosem serca, jak to sie tak ladnie zwyklo okreslac, a rowniez te, ktore preferuja smak pieniadza, byly istotami wyjatkowymi, z wszystkimi zaletami, jakie mezczyzna moze oczekiwac, i o ktorych wielu mezczyzn sni po nocach? Pragne Pani powiedziec cos jeszcze, to raczej moja rada: wiem, ze nieodwzajemnione uczucia, to wielki bol, dramat, czego czasu i trzezwego spojrzenia n a swoj problem, aby sobie dac z tym jakosc rade. DLATEGO MOZNA KOGOS NA SWOJ SPOSOB KOCHAC, ALE PRZYPOMINAM: NIE NALEZY OCZEKIWAC WZAJEMNOSCI. Bo to nie jest wcale regula. Jesli wzajemnosc bedzie,to dobrze, jesli nie – to trudno. Ale trzeba miec te postawe.
00 -
Odpowiedz
Autorze @ 28. Masz zupelna racje. Seks i uczucia powinny byc celem samym w sobie. Swieta racja. Ale jakze rzadko to sie zdarza!
20 -
Odpowiedz
@ 26. KOchana, ale po co robic fochy zachowywac sie jak ²ostra suka”. To nieladne okreslenie, niegodne wyrozumiałej, cierpliwej, pracowitej, ładnej, mądrej, inteligentnej, zmyslowej i erotycznej dziewczyny. Dlaczego byc wobec innych mezczyzn mila, czula, dobra dziewczyna i dobrych manierach, ujmujacej powierzchownosci, o wielkim, wspanialomyslnym sercu? Niewiadomo, jaki los Cie jeszcze spotka. Ale dlaczego czynic zlo i krzywdzic innych, nawet jak to sa mezczyzni, z ktorych niejeden zasluguje na wszystko,co masz do ofiarowania? Ale rownie dobrze moze sie zdarzyc, ze nigdy nie znajdziesz czlowieka, spelniajacego Twe oczekiwania. Wazna rada, uwaga na koniec: Nie nalezy miec zbyt wielu, czesto wygorowanych oczekiwan.
00 -
Odpowiedz
do 14. Tak daje mi mozliwości. naprzykład takie, że jak mąż się rozchoruje to zadzwonią ze szpitala do mnie a nie do jego mamusi. Przecież piszę ci że ślub wzięłam po 14 latach znajomości z moim panem. Ślub był skromny tylko my i świadkowie. Wszystko co dostałam od rodzoiców zapisane jest na mojego męża. Nigdy mu niczego nie zabrałam i nie wymagałam. Nigdy mi do miłości ślub nie był potrzebny. Mąz stwierdził, że chce abym była bezpieczna po jego śmierci (tfu,tfu). Tak jak ja bed3e po nim dzidziczyć tak i on po mnie. Nie wszystkie kobiety są chujowe i nie wszyscy faceci są tak przeczuleni na punkcie kasy jak ty. Ja dbam o mojego męża a on o mnie to chyba dobrze. Jak narazie w tym kraju związki partnerskie nie mają racji bytu, więc nie wyjerzdżaj mi z takimi tekstami bo chyba za krótko na tym świecieżyjesz. Przeczytaj uważnie co napisałam.
11 -
Odpowiedz
@32 Drogi! Poniosło mnie z tą 'ostra suką’. I tak bym tak nie potrafiła. Tak sądzę. Wierzę, że zarówno zło jak i dobro do nas powraca. Ktoś mi kiedyś powiedział, że trzeba kochać głęboko i z pasją, nawet jeśli możemy zostać zranieni i oszukani, bo to jest jeden ze sposobów na szczęśliwe życie. W związku z tym nie będę teraz się mściła na innych facetach, będąc suką, za to, że nie wyszło mi z kimś, z kim widziałam siebie za np. 10 lat.
@ 30 Jestem wciąż rozżalona, po tym rozstaniu. Chciałabym wiedzieć, co mu takiego we mnie przeszkadzało lub czego mu brakowało. A on właściwie powiedział mi same miłe rzeczy na rozstanie. Nie rozumiem go, nie przyjmuję tego do siebie, ale jeśli chce być wolny, niech będzie i życzę mu dużo szczęścia. Ja popłaczę sobie w kącie i kiedyś mi przejdzie. Skupiłam się teraz głównie na tym, żeby się rozwijać, odświeżam stare znajomości. Może oszołomienie i oczarowanie mu przeszło i zobaczył, że przyszłości razem nie zbudujemy. Mam nadzieję, że wkrótce też to zobaczę. Poza tym chyba nie muszę wszystkiego rozumieć. Nie muszę, ale chcę. A co do interesu… To czy związek nie jest takim interesem troszkę? Ludzie inwestują swój czas, poświęcają się, żeby zbudować coś cennego i trwałego. Czasami coś nie zagra i cała inwestycja upada. Zostają tylko wspomnienia, doświadczenia- to też dużo. Mój interes nie wyszedł, a ja nie wiem dlaczego. Tak mi to dokucza! A! O jakiego typu wypowiedzi Panu chodzi? Te, którymi wg Pana zraziłam do siebie partnera.10 -
Odpowiedz
@33 Jeśli tak naprawdę jest jak piszesz, to rzeczywiście kobieto jest to ewenement hehe. Więc zarazem proszę – nie uogólniaj wszystkich kobiet pod Twe poglądy, choćby dlatego bo nie dotyczy to wszystkich. W takim razie zwracam honor i życzę Ci powodzenia:)
00 -
Odpowiedz
Dot. @ 34. Droga Autorko jednego z komentarzy. Nie mialem na mysli zadnej wypowiedzi, ktora, wypowiedziana przez Pania, moglaby zrazic, czy zranic partnera. Uzywam co prawda slowa „partner”, ale sadze, ze jest ono niewlasciwe, jesli chodzi o bardzo bliskie, intymne kontakty, zwiazki. Kojarzy mi sie to slowo z interesami, swiatem gospodarki, gdzie swiat tylko wtedy funkcjonuje jak nalezy, gdy kazdy wychodzi na swoje. Jesli to nie ma miejsca, to koncza sie interesy, konczy sie partnerstwo. Wszystko, co Pani powiedziala swemu Ukochanemu, bo zapewne wiecej Pani mu powiedziala, niz te 2 czy 3 zdania podane do wiadomosci tych wszystkich, ktorzy sa zainteresowani tym portalem, bylo w moim odczuciu milosnym wyznaniem, deklaracja swoich uczuc, pieknie i szczerze wypowiedzianych. Odebralem to jako cos b. wzruszajacego. To nie jest czeste w tym swiecie cynikow, blagierow, lobuzow, oszustow, ludzi plci obojga bez zasad moralnych i etycznych. Eh, coz tu jeszcze powiedziec? Prosze mi wierzyc, trudno sie znalezc w tym zyciu. Czesto czlowiek z samym soba nie moze dojsc do ladu, a tu nagle trzeba wypracowac jakis sposob bycia i zycia, konkretny, sensowny, nie pozbawiony rozsadnych kompromisow, bo bez sie napewno nie obejdzie, dla dwojga, jakze czesto roznych ludzi. A nie jest to latwno. Pomijajac garsc wyjatkowych na swoj sposob zwiazkow, gdzie prawie wszystko swietnie sie uklada, co niewatpliwie niekiedy ma miejsce, w przytlaczajacej ilosci zwiazkow, malzenstw, itd. mowy o tym nie ma, bo uczucia sa z natury rzeczy przelotne, nietrwale ijuz po dosc krotkim czasie znikaja lub zanikaja. A to ze ludzie jakos te zwiazki lataja, probowac miec nad nimi kontrole i utrzymac je,a to z roznych powodow (np. dzieci), placac czesto b. wysoka cene (zapominajac zupelnie o sobie, wyrzekajac sie swoich planow, marzen itd.), nie ma chyba sensu na dluzsza mete? Jezeli uwazam za moj cel glowny swiadome budowanie li tylko wspolnoty zyciowej i ekonomicznej, i myslimy tak oboje, to pieknie, niech im to wyjdzie. Ale jakze czesto po latach spedzonych w taki wlasnie sposob, w zwiazku zawartym czesto z pobudek rozsadkowo-pragmatycznych, nagle budzi sie w czlowieku, kobiecie czy mezczyznie, pragnienie przezycia, zaznania tego, o czym slyszeli od innych, widzieli w TV, albo czytali w romansidlach za 2 zlote. To wielkie oszolomienie, oczarowanie ta druga osoba, chodze jak zauroczony, drza mi rece, bije mi serce, patrze na Nia/Niego, wokol tlum ludzi, gwar, halas, a ja nie wiem co sie ze mna dzieje, czuje cos, co nie pozwala mi spokojnie spac, myslec, a nawet jesc czy – lagodnie mowiac – normalnie sie zachowywac. Trudno pojac i wypowiedziec te wielka tajemnice, za ktora tak wielu teskni, tak wielu marzy, a jakze niewielu w tym krotkim zyciu doswiadcza. Jest jednej troche prawdy w tym starym powiedzeniu o WIELKIEJ MILOSCI, KTORA JEDNAK ISTNIEJE I SIE ZDARZA. SZCZESLIWI CISI, KTORZY JEJ DOSWIADCZYLI, a mianowicie o ksiezniczce czy krolewnie, ktora z szewcem w dziurawych butach poszla na koniec swiata.
00 -
Odpowiedz
Dotyczy Pani Komentatorki spod nr 26: Szanowna Pani. Znam troche zycie, bo przezylem juz 45 lat na tym bozym swiecie, spedzilem w roznych europejskich krajach wiele lat (obecnie mieszkam glownie pod Krakowem, bo tam cicho, przyjemnie, duzo przyrody, a takze duzo czasu na lekture, rozwazania, medytacje i rozmowy z ciekawymi ludzmi, a zaliczam do nich rowniez moja corke), moge powiedziec, ze wielu mezczyzn – co jeszcze w nie tak odleglej przeszlosci zdarzalo sie rzadko i bylo zarezerwowane dla malej grupy osob – jest od niedanwa i obecnie tak dalece rozpuszczonych od mlodych lat przez rodzine, srodowisko, zaznalo rozkoszy u tylu dziewczyn, mlodych kobiet, kobiet dojrzalych z duzym doswiadczeniem (z ktorymi mlode dziewczyny absolutnie nie moga sie porownywac)a takze korzystajacych z uslug czesto pieknych i jeszcze mlodych prostytutek gotowych spelnic kazde meskie zyczenie, ze o tyle o ile tradycyjne, czy konwencjonalne zwiazki nie wchodza dla nich w ogole w rachube. Aby pozyskac sobie kobiete, mowia wszystko, czego pragnie ona uslyszec, nie zamierzajac ani przez moment traktowac powaznie czy uczciwie wypowiadanych przed nia przysiag, zaklec milosnych, uroczystych deklaracji, przedstawiajacych sie wobec bliskich, znajomych, przyjaciol zaledwie co poznanej dziewczyny/kobiety jako jej przyjaciel, narzeczony, najwiekszy wielbiciel, przyszly maz itd. Poza tym, co wielu przeze mnie poznanych mezczyzn, a i tu w Krakowie tez ich nie brakuje, co stwierdzam jednoznacznie, wypowiedzialo bez zenady i zastanowienia, ze jako partnerki wchodza dla nich w rachube tylko kobiety, ktorych nie powstydzilby sie ani Playboy, Penthouse czy inne magazyny tego rodzaju dla mezczyzn. Wielu mezczyzn jest skrajnie egocentrycznych, przekonanych o swojej wyjatkowosci, swoich mozliwosciach, a takze b. pewnych siebie. Uwazaja, ze nalezy im sie od zycia wszystko co najlepsze. Ze kobieta jest mila, inteligentna, ladna czy piekna to jeszcze malo. MUsi byc ona jeszcze koniecznie aktywna, wyrafinowana, chetna kochanka i oblubienica. TAkie sprawy jak ZADBAC O DOM CZY DOBRZE UGOTOWAC, sa dla nich bez znaczenia, bo – jak slusznie twierdzi garsc tych znanych mi mezczyzn – drugiej matki oni w domu nie potrzebuja. Wystarczy juz ta, ktora je urodzila i sie o nie starala. Zadbac o dom moga za oplata inni, ewentualnie przygotowac od czasu do czasu obiad czy kolacje. Jezeli ma sie troche pieniedzy, nie musi bo byc az tak duzo, jak sobie to wyobraza niejeden czytelnik mego skromnego komentarza, to sniadanie czy obiad mozna prawie codziennie jesc w miare przyzwoitej restauracji czy wloskim lokalu np. w Krakowie, a nie sa to naprawde az tak ogromne wydatki. Oczywiscie wiem, ze w Polsce wielu ludzi ma trudna sytuacje i finansowa i zawodowa, ale nie o tej tylko grupie jest tutaj mowa.
01 -
Odpowiedz
Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobą które podzielają mój los. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.
00 -
Odpowiedz
Byłam z kimś 10 lat ,bez ślubu ,mamy dwoje dzieci.Kochałam- jego bardziej niż siebie .Całowałam ,drapałam po plecach gdy zasypiał, depilowałam się ,odchudzałam.Byłam wyrozumiała i cierpliwa.Codziennie dwudaniowy obiad a w weekendy śniadania do łóżka.Zrezygnowałam z pracy, przyjaciół i własnych potrzeb…dla niego.Wspierałam kiedy w siebie wątpił, pocieszałam kiedy rozpaczał, milczałam kiedy potrzebował ciszy.Zaskakiwałam aby się nie nudził…przez 10 lat ,każdego dnia pragnęłam jego szczęścia.Powiedział, że dla niego nie jestem kobietą.Odeszłam…dziś wiem ,że człowieka można zmusić do wszyskiego.DO WSZYSTKIEGO POZA MŁOŚCIĄ.Jeśli kochasz i ona kocha ,dacie sobie radę.Zapytaj,może po prostu nie czuje się dobrze sama ze sobą i wyżywa się na tobie bo jesteś obok.Powiedz ,że jest piękna, że kochasz, że zabijesz sąsiada bo patrzył na jej tyłek…Banał ale działa ,tylko nie czekaj aż zapyta.
01
Chujnia poporodowa
2013-05-12 11:58Wszędzie piszą o tym, jak to ciąża i poród naturalny są cudowne i wspaniałe. Gówno prawda. Ciąża wcale nie jest metafizycznym doświadczeniem. Jest doświadczeniem jedynie i wyłącznie fizjologicznym. Owszem, jest szczęście, że będzie dziecko, ale poza tym jest płacz i zgrzytanie zębów. Bo jestem gruba, boli mnie kręgosłup, puchną mi stopy, rzygać się chce i nie mogę się napić browarka. A poród naturalny to już w ogóle jest przereklamowany. Że niby tylko potem połóg, 6 tygodni, trochę odchudzania przez jakiś czas a potem wszystko cacy. Tylko jakoś nikt nie wspomina o takich opcjach jak: hemoroidy, nietrzymanie moczu, przepuklina, obwisły brzuch i cycki. Pewnie tymi dwoma ostatnimi bym się zbytnio nie przejmowała ale te trzy pierwsze to jest chujnia z grzybnią normalnie. Ja jestem aktywnym sportowcem, amatorem co prawda, ale te trzy pierwsze rzeczy to mi rozpieprzyły życie bo nie mogę robić ćwiczeń siłowych ani pójść pobiegać bo se sikam po gaciach. Wkurwia mnie to. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kompletny brak chęci na seks, a nietrzymanie moczu nie ułatwia sprawy. I kurwa o takich problemach nie znajdzie się nic, jeśli się nie wpisze w guglu odpowiedniego hasła. A jaka baba, która jest w pierwszej ciąży wpadnie na to? Byłe ciężarówki też o tym nie wspominają bo to wstydliwe jest… Jakbym kurwa wcześniej wiedziała to bym wzięła cesarkę…
Komentarze do "Chujnia poporodowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jak to nie pisze? kobieto..wszędzie o tym głośno i widać, że ciąża to chujnia dla organizmu kobiety! nawet jak dziecko wymarzone! Szkoda że faceci nie mogą nosić, może bym się szybciej zdecydowała a tak to mąż sobie poczeka bo najpierw trzeba się przygotować na najgorsze:D
10 -
Odpowiedz
hihi. trochę prawdy.
10 -
Odpowiedz
Ci źli faceci stwierdzili, że nie będą zachodzić w ciążę, chamy.
02 -
Odpowiedz
Szkoda że mąż nie może nosić? We łbach wam się po przewracało lewaki pieprzone.
20 -
Odpowiedz
Jeśli kobieta mówi, że nie moze się napić browarka to od razu wiadomo, że to jakaś pijacka łajza jest.
23 -
Odpowiedz
tiaa jakbyś zdobyła medal w skoku bandżi na sankach to by dopiero było metafizyczne przeżycie, masz rodzić i chuj
00 -
Odpowiedz
Skoro ci tak ciężko to po coś zachodziła w ciążę? Było się nie pieprzyć bez gumy. Cholerne współczesne głupie mamuśki. Ciąża to nie niepełnosprawność a poród to nie koniec świata. Kiedyś baby rodziły w skrajnych warunkach i ludzie byli bardziej kumaci.
22 -
Odpowiedz
To może lepiej adoptować, co?
00 -
Odpowiedz
@ lewaki ? to daj argument czemu niby nie mogliby jeśli tak by natura zaprogramowała? Zaruchać łatwo a ponosić to już problem, lewaku! Gdyby faceci też byli narażeni na ciąże i inne chujnie to pewnie odechciałoby się im gwałtów i ruchania co popadnia..a tak to tylko syfią…
00 -
Odpowiedz
@7 dokładnie! Nie doceniają tego co mają, kiedyś kobieta wylizała się ledwo po porodzie i dziecko owinięte w szmaty i nakurwiaj babo w polu! @9 nie każdy facet taki jest, ale jeśli dają to zwykle biorą.
00 -
Odpowiedz
Autorko powyzszej chujni. Komentarz nr 10 to zupelna prawda. Jesli kobiety, zakladajac, ze mezczyzna uwaza je ze swego punktu widzenia za interesujace i atrakcyjne, nie maja nic przeciwko kontaktowi seksualnemu z takim wlasnie milym mezczyzna,to zdecydowana wiekszosc mezczyzn z taka dziewczyna czy kobieta czesto sie polozy i dobrze. jezeli oboje sa rozsadni i mysla o antykoncepcji, to wszystko jest ok i dobrze sie konczy. Pomijajac garsc wyjatkow, nie zdarza sie przeciez dzis prawie nigdy, aby ktos mial np. kontakty seksualne, czesto niezadowalajace, tylko z jedna kobieta i poza tam z zadna inna. MLode kobiety ok. trzydziestki, a takze mezczyzni w tym mniej wiecej wieku, maja czesto za soba sporo, czesto bardzo przyjemnych i zadowalajacych kontaktow.
01 -
Odpowiedz
miałam tak samo! pół roku po porodzie z wielką podpaską po kąpieli bo miesień trzymający miał wakacje, i zasysał sobie wode z wanny we mnie a potek co krok to awarja kranu, chujnia z tymi porodowymi sprawami jest dość potężna, a obok najczęściej nie ma nikogo co najwyżej mąż/ojciec tez mocno zadziwiony zupełnie innym tematem. Dlatego kolorowych gazet typu Mamo to ja itp nienawidzę i życzę im KLAPY
10 -
Odpowiedz
Szanowni Czytelnicy i Komentatorzy oraz Autorko powyzszego wpisu. Do nich wszystkich sie niniejszym zwracam w tj godzinie. Oto co mam do powiedzenia: Posiadanie dzieci w wiekszosci przypadkow nie ma sensu. Najczesciej nic sie z tego nie ma, czesto jest mase problemow, a nieraz ludzie w ogole przeklinaja los, ze przyszli na ten swiat, i musza sie tutaj piekielnie meczyc. Niejeden pragnalby czas zycia, czy swego istnienia cofnac o 20, 30 czy 40 lat, itd., aby byc w stanie niebytu, potencjalnego metafizycznego oczekiwania, stanu, gdzie panuje nicosc, do momentu, kiedy to gdzies na tym swiecie para osob bedacym w wieku gwarantujacym plodnosc, zaplodnienie, ciaze, polozy sie do lozka, i w tym dniu po odbyciu aktu rozpocznie sie pierwszy dzien tego nowego zycia, ktorego dlugosc uzalezniona jest od woli Stworcy. Uzywam tego terminu, mimo ze nie jestem zbyt religijny, a odnosnie teorii o powstaniu Swiata, Wszechswiata, istnieniu paralelnych Wszechswiatow, Planet, systemow gwiezdnych ewtl. zamieszkalych przez istoty rozumne mam tez swoje niekonwencjonalne zdanie. Ale to naturalnie wielki temat. Wracajac do tematu: z dzieci czlowiek w zasadzie najczesciej nic miec nie bedzie, a szklanke wody pod koniec zycia, czy w b. ciezkiej chorobie, poda najczesciej kiedys w przyszlosci obca osoba, a nie syn, corka, czy wnuczek, Nie roztkliwiajmy sie, nic to nam nie da. Nie robcie z dzieci celu zycia, czytelnicy i komentatorzy oraz autorzy nie tylko tej chujni. Zajmijcie sie swoim zyciem, nie sluchajcie bredni otoczenia, rodzicow, dziadkow, politykow, ludzi Kosciola, ktorzy nigdy nie pojeli, po co to wszystko, i zdecydowanie nie maja dobrze w glowie, wpedzajac tysiace mlodych, nieogarnietych i zdecydowanie niemadrych ludzi plci obojga w ten kanal, z ktorego czesto nie ma wyjscia, realizujcie swoje plany,marzenia, a wiem z b. obszernego doswiadczenia, ze klepanie dzieci, to jeden z najgorszych marzen, planow, decyzji, niemniej, niestety, najlatwiejszy do zrealizowania. Tylko ze nastepstwa tego czynu, aktu, sa brzemienne w skutki, nie tylko w doslownym znaczeniu tego slowa (Brzemienna=bedaca w ciazy). Ludzi nowych az tak wiele nie potrzeba wcale,ani tu w Polsce, ani na calym globie. Zupelnie wystarczy, i to tylko nie moim zdaniem, skromnym zreszta, ale zdaniem wybitnych znawcow tematu, ekspertow, socjologow. filozofow, ktorzy na tym zeby zjedli, aby w Polsce mieszkalo 10-15 milionow ludzi. Ta liczba wystarczy, aby panstwo i spoleczenstwo funkcjonowalo. POmyslcie np. o Kanadzie. To obszarowo ogromne panstwo. Tam mieszka, o ile sobie przypominam, zaledwie 30 milionow ludzi. Dalszy przyklad to Szwecja (obszar: 500.000 tys. Km. kwadratowych) ze swoimi 9 milionami obywatli, albo nawet Libia, ogromny obszar, na ktorym mieszka garsc ludzi, i wiele innych panstw. ktorych tu nie wspominam. Za chwile bedzie na Ziemi zylo ok. 10 miliardow ludzi. Nadwyzka ludnosci naszego globu jest przerazajaca. Politycy sie tym nie martwia, to nie ich glowa, ze nie masz pieniedzy, pracy, a dach nad glowa, jesli w ogole, splacac bedziesz sam z kobieta ok. 30 lat, rok w rok. Czy jestescie w stanie pojac ten szalony , monstrualny absurd? Czy robicie na Boga przynajmniej od czasu do czasu uzytek ze swoich szarych komorek? mam co do tego ogromne watpliwosci. to nie dotyczy tylko Polski, ale tez wiele innych krajow, gdzie ludzie sa o wiele glupsi, zupenie nieogarnieci. Nic dobrego to nie przyniesie. Wielu ekspertow juz sie na ten temat obszernie wypowiedzialo. Ukazalo sie wiel pozycji dot. tego tematu. Nie tylko w jezyku angielskim czy niemieckim. A wiec nie myslmy i nie mowmy o swietlanej przyszlosci dla nas, dla naszych dzieci i dalszych pokolen. Nie badzmy naiwni i nie sluchajmy politykow ani madrali Kosciola i innych ugrupowan. Oni maja na uwadze tylko i wylacznie swoj interes, i mam nadzieje, ze te oczywista prawde wielu czytelnikow tych wszystkich chujni, a takze osob od czasu odwiedzajacych ten portal juz dawno pojelo. LUdzie, wreszcie ogarnijcie sie i pozbadzcie sie zupelnie bezsensownych iluzji.
20 -
Odpowiedz
Do 14. Nie rozmnazaj się , ewolucja będzie wdzięczna, że nei przekazałeś swoich genów. Naprawdę.
03 -
Odpowiedz
Nie rozmnażać się to powinni kretyni spod 4 i 6, a najlepiej to w ogóle nie ruchać bo pierdolą jak potłuczeni
00
Wkurwienie
2013-05-12 11:58Witam czytelników chujni. Jednym z moich problemów jest brak znajomych którzy reprezentują jakiś poziom, interesują się czymś czy coś kurwa robią ciekawego. Siedzę jak ten cep w sobotni wieczór i moją najciekawszą opcją jest zawitanie do sąsiada żeby to pograć sobie w jebaną gre na konsoli. Nie kurwa, nie!!! Nienawidzę siedzieć na dupie i myśleć, że życie ucieka mi przez palce, nie chce mieć jedynej opcji iść się napierdolić a potem wstać z kacem. Rzygać mi się chce jak patrze na brata który od rana do wieczora siedzi na dupie oglądając tv albo siedząc na komputerze. Co tacy ludzie będą wspominać kiedyś ? Jak to kurwa nabili level w grze albo 500 razy widzieli ten sam film na tefałenie…
Komentarze do "Wkurwienie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
matrix daje po dupie widać kolejną ofiarę która się budzi.
00 -
Odpowiedz
dobre stary! mnie też to wkurwia, najlepiej byłoby wyjebać kompy przez okno albo tak zamulić sieć żeby te jebane skurwiele powychodziły z domów a nie na srejsbukach siedzą i mulą nere
01 -
Odpowiedz
jak nie internet i nie chlanie to co proponujesz?
10 -
Odpowiedz
Takie czasy, ja tęsknie kiedy to nie było ani kompów, ani tych szmerów bajerów pseudo telefonów itd, albo był ograniczony dostęp do nich i tych ciulowych dzisiaj gier.(LoL WTF?!?!?) Nasze społeczeństwo się wyalienowało,nawet strach pomyśleć co będzie za 10 lat.
00 -
Odpowiedz
No właśnie. Chciałbyś mieć znajomych na poziomie, a sam nie masz nic ciekawego do zaoferowania.
00 -
Odpowiedz
Wiem że są ludzie taborety dla których tylko komputer istnieje. Sam znam gościa który nawet imprezuje z kolesiami przez sieć bo trudno mu dupę z domu ruszyć ale jest alternatywa na twoje problemy. Słyszałeś o kobietach jak to mówią najlepszy przyjaciel człowieka.
Zakręć się za jakimś towarem to będziesz mógł i się rozerwać fizycznie i wyrwać z chaty.00 -
Odpowiedz
Aty czym się interesujesz i co robisz ciekawego bo wynika że nic. Zacznij od siebie a później od innych wymagaj, nikt nie ma obowiązku ci rozrywki i zainteresowań zapewniać. Sprawdź kim są tacy ludzie jak Remi Gillard albo Jacque Fresco, myślisz że ktoś im powiedział co mają robić czy po prostu użyli mózgu?
00 -
Odpowiedz
że co kurwa?! Nabijanie leveli w grze to wg ciebie marnotrastwo czasu??!! Oż żesz kurwa człowieku!!! Nie wiesz co piszesz!!! Opamiętaj się i przejrzyj na oczy-najlepiej przez okulary virtuality 😀 a poza tym nie wypowiadaj się nt. gier patafianie jeden jak ani jednego levelu nie ukończyłeś! A słyszałeś kurwa o joystickach trustmaster? albo kurwa o symulatorach kinematix? -nie?! To wypierdalaj gnój widłami przerzucać-dla ciebie zabawa w sam raz ambitna i odpowiednia 😀 :)))
10 -
Odpowiedz
Mówisz, nie ma to jak dobry stary samochód na korbę, co nie?
00 -
Odpowiedz
@ 8. Prosze Panstwa. A po co uzywac tyle slow ogolnie uznanych za nieuprzejme, ponizajace, upokarzajace czy wrecz ordynarne? Przeciez mozna komus cos wytlumaczyc w sympatyczny sposob, przystepnie, cierpliwie, nie tracac kontroli nad soba? Przeciez wiekszosc ludzi na tym swiecie nie zyje prawdziwie, jest to swego rodzaju sen, czy stan lekkiego oszolomienia, nie wie prawie niczego o zyciu i swiecie, a w tzw. 3-cim, 4-tym, 5- tym czy 6-tym swiecie, a wiec krajach znajdujacych sie na samym koncu cywilizacji, ludzie zyja jak rosliny, to znaczy egzystuja, nie wiedzac o tym wcale. Pewnego dnia odchodza z tego swiata niemalze w wielkiej nieswiadomosci, nie wiedzac po co tu byli, co tutaj robili, i po diabla to wszystko? Prosze Pana, prosze sie nie denerwowac. Niczego nie zmienimy, na tak niewiele spraw mamy naprawde wplyw. Proponuje wyjsc na swieze powietrze, bo dzis ladna pogoda w Krakowie, ale w innych regionach rowniez, i napic sie piwa z milymi osobami plci obojga.
00 -
Odpowiedz
teraz bez kasy albo cholernego szczęścia nie przeżyje się czegoś zajebistego takie życie…
00

Gdybyś zarabiał 100 tysi miesięcznie euro i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to wiedziałbyś,że na studia przychodzi się czegoś nauczyć,a nie chlać tanie wino jak najgorsza żulera.Widać brakuje Ci ambicji i mózgu.Choć prawdę mówiąc,to jestem świetnym pracodawcą i w swoim oddziale Coca-Coli zatrudniam najlepszych z najlepszych magistrów i doktorów jako sprzątaczy.Będzie do statystyk,że zatrudniłem wykwalifikowaną kadrę.Takiej żulery jak Ty nie zatrudnię nawet za michę ryżu.
Walić ich i tak trafią na bezrobocie, wiec się nie martw zbytnio 😉
Nie płacz. Są gorsi.
słuchać chadko, rzadko to on się załatwiał:)
To prawda. Tacy pospinani studenci są najgorsi. Zycie im ucieka przez palce. Gdzie czas na imprezy, teatr, zakupy, kawe w rynku, sport? Nic tylko w kolko ksiazki. Najgorsze jak sieja postrach i smieja sie z tych ktorzy maja gorsze stopnie. Studiowalam przez rok zanim zaczelam drugi lkierunek. Ogarnelam temat zewszystkiego nie oplaca sie po prostu uczyc!! Nie ma co sie tak spianc dla ocen. Niestety, na drugim kierunku poznalam kolegespinacza i przez to przez pewien czas bylam jak robot!! Chodzilam wiecznie pospianan bo przeciez trzeba miec 5! Jejku!! Jak ja sie ciesze ze sie obudzilam! Ile radosnych, wspanialych ze rzeczy mnie ominelo! W koncu zyje jak student. Pamietajcie, drodzy Studenci! Wasze zycie nie moze krecic aie tylko wokol szkoly. Bo potem co? Dyplom, praca, szybki slub, dziecko i proza zycia… Badzmy odrobine szaleni zdobywajmy swiat i uczmy sie w granicach rozsadku!! 5 w indeksie nie sa sprawa zycia;)
ocho macie w grupie manipulatora i wygląda na to że dobrze mu idzie.
Ostatni normalni studenci skończyli się z ostatnim wyżem demograficznym.
też mnie to wkurwia :/ i jeszcze to, gdy pytasz kogoś o coś a on mówi że 'nie ma’ albo 'nie wie’ a później same 4 i 5 na egzaminach. Chuj szczela wtedy człowieka
Chciałbym mieć takie „olbrzymie” problemy
No to po co się spinasz? Bądź na luzie, jaki problem?
Ziomuś Ty nie wiesz co to wyścig szczurów, poczekaj aż pójdziesz do pracy. Na uczelni jesteś w 100% kowalem własnego losu – przygotujesz się zaliczysz, nie przygotujesz się – nie zaliczysz. A w robocie musisz się kurwa zabijać żeby Cię nie wyjebali, stado hien tylko czeka na Twoje stanowisko, i każdy podpierdala każdego i czekają na Twoje potknięcie. Jak już teraz to dla Ciebie chujnia to nie dasz rady w pracy w przyszłości.
Wrzuć na luz. Skończą studia i zaczną sprzedawać w sklepie odzieżowym o ile są ładne.
Takie czasy, nie zapierdalasz to nie jesz, ale też nie wolno się zwariować i masz rację, w dupach się poprzewracało…
czyżby tu była mowa o Polibudzie w Rzeszowie?
Miałem to samo na roku.
Normalnych ludzi prędzej poznasz na zaocznych. Owszem, jest wielu „przy kasie”, którzy zawsze patrzą z wyższością, ale sam, za nic w świecie, nie puściłbym sie na dzienne. Czas popracować tak wcześnie, jak się tylko da, zdobyć doświadczenie, a studia można robić w weekendy zaocznie. Polska tonie…
Ach te problemy dzisiejszych studenciaków… Pozostało ci nic innego, jak tylko się pochlastać!
Właśnie skończyłam podyplomówkę i jest tak jak piszesz. Od 8 lat pracuję zawodowo i w robocie jest tosamo. Mam taka kumpelkę, troche przydupaskę dyry i ona też taki klimat wprowadza. Nadodatek wszyscy to łykają bo nikt z nią nie pracuje w jwdnym gabinecie tylko ja. Siedząc z nią przy jednym biurku widze jaki to tuman i nieżyciowy człowiek. Dyra włazi jej w dupę bo myśli że wszystkie pomysły są jej, a gro z nich to moja inwencja twórcza, no ale ja z dyrą na ty nie jestem. Cały czas sprawdza czy wszystko zrobione bo ona taka wzorowa a ja to trzepak i musi dopilnować. Nie rozumie, że wkurwia i dołuje mnie takim zachowaniem.
Widać,że jesteś niedoruchany w dupsko.I co z tego,że dostaje same 4 i5,a mówi że nic nie wie?Masz jakiś kompleks?Czyżby brakowało Ci mózgu,by nauczyć się na 4 albo 5?Jeśli taki jesteś wyluzowany,to czemu się spinasz,o to że ktoś poświęca swój czas na naukę?I tu wracamy do początku mej wypowiedzi,zazdrościsz ocen tej dziewczynie,bo sam jesteś zbyt marny.Typowy polaczek.
Sluchac rzadko? A to nie było hadko/ czy cuś tak jakoś?