Polskie bydło bez kultury, znieczulica społeczna

Witam wszystkich Chujowiczów i Chujowiczki. To mój pierwszy post na tym 'forum’, aczkolwiek dość uważnie śledzę jego poczynania od końcówki 2012 roku… to tak słowem wstępu. Zaczynamy właściwą część mojej chujni:

Otóż,jak wszyscy odczuliśmy, przez ostatnie, świąteczne dni, napadało trochę śniegu. Dla przeciętnego,oświeconego człowieka, który nie za bardzo interesuje się sprawami religijnymi, Święta Wielkanocne to nie tyle spotkanie z Bogiem i uczestnictwo w tym mysterium, ile po prostu czas na spotkanie się z rodziną i odpoczynek. Pogoda za oknem za bardzo nie motywowała do spotkań ze znajomymi, toteż zostałem z rodziną w domu.

W Lany Poniedziałek, postanowiłem wybrać się na siłownię-była otwarta przez całe święta. No nic, idę.
Naturalnie obawy przed Katolami się sprawdziły. Ich przebiegłe, chytre, drążące oczka badały zawartość mojej torby sportowej dość dogłebnie.. antenki w moherowych beretach znaczyły drogę w umysłach chrześcijan. Jakby, kurwa, doskonale wiedzieli, że ten zwyrodnialec, mieszkaniec Państwa Katolickiego, nie zmierza pobożnie na Mszę, ale do krainy fizycznej rozpusty… Mniejsza.

Po świetnym treningu czas mi było wrócić… I tu zaczęła się moja chujnia na maksa. Drobne, wydeptane ścieżki, pozwalają niekomfortowo przejść jednej osobie. Co zaś, jak spotkają się dwie? Właśnie… Postanowiłem po prostu schodzić tym ludziom-a to z uwagi, że spory ze mnie zawodnik (119kg, 48 w bicepsie), a to, że tacham tę torbę na ramieniu, a to, że mam taki zjebany charakter altruisty.

Schodzę pierwszej osobie… krok w zaspę, obracam się bokiem do ścieżki, 'proszę’. Nie przejąłem się tym..po prostu ktoś przeszedł. Druga osoba..i tu zaczął się mój wkurw. Ni se, ni me… ktoś przeszedł. Od tego momentu zacząłem baczniej się przyglądać tym ludziom. Zliczyłem ich-wynik to 7 ustąpień..

Jakie wnioski? Kurwa, nikt..powtarzam, nikt kurwa nie spojrzał mi w twarz i nie powiedział DZIĘKUJĘ! Nikt nawet nie zanosił się z zamiarem zejścia mi. Cholernie wkurwiony, ustąpiłem moherowemu beretowi drogi. Jeszcze dodałem-proszę uprzejmie. Przeszła jak gdyby nigdy nic. Nie wytrzymałem i zapytałem- Naturalnie Pani nigdy nie słyszała słowa 'dziękuję’? Popatrzyła… i po prostu poszła.

Ja pierdole..czy to jakaś jebana znieczulica? Jakieś wywody z PRLu, którego nie pamiętam? Wyprane mózgi przez media, Radio Maryja, Kościół? Nagonka, żeby nie ufać nikomu, bo naciągacze czy inny chuj?

KURWA, oczekiwałem zwykłego DZIĘKUJĘ za ustąpienie drogi i wypowiedziane przeze mnie PROSZĘ!

Nienawidzę, nienawidzę polskiego bydła…

CHUJNIA I ŚRUT! Ulżyło mi.

69
66
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Polskie bydło bez kultury, znieczulica społeczna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kolego gratuluję spostrzeżenia… plusik ze szczecina 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Faktycznie tak jest, tylko to wynika raczej z kultury osobistej ktoś ja ma lub nie nieważne czy starzy czy młodzi, a po huj do tego opowieść o świętach katolikach siłowni tym ile to masz w bajcepsie albo raczej nie masz to nie wiem

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Mnie też wkurwia że zawsze to ja sie muszę każdemu suwać z drogi.Wiadomo,idzie grupa jakichś koksów,to cóż,muszę gdyż nie chcę dostać od takiego bydła w mordę,ale nieraz jest sytuacja,że idę niosąc coś ciężkiego,chociażby telewizor ostatnio,i nikt się nie przesunął!Lub gdy nieraz idą całym chodnikiem z naprzeciwka dwa mohery, a ja niosę w obu rękach ciężkie siatki,to te staruchy tez się nie przesuną.Mnie ogólnie to nie przeszkadza,jestem młody mogę się im przesuwać,ale czy ten jeden raz gdy niosę coś ciężkiego i widać to z daleka,nikt nie może mi ustąpić?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A później się kurwa dziwią, że młodzież jest nie uprzejma i się pcha, a żadna kurwa nigdy nie odpuści, bo jej moherowy honor nie pozwala, albo idzie młoda suka i tupie tymi bucikami i idzie dumna samym środkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A mogłeś dostać w ryj, jak w pingwinach z madagaskaru, z okrzykiem: ZBOCZENIEC!!!:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mohery nie mają refleksu i lezą, jak popadnie, nie ma co wymagać. Ja ustepuję, zatrzymuję sie tez jako kierowca przed przejściem dla pieszych, nieraz się doczekam uśmiechu lub miłego gestu, ale jestem babą, więc może dlatego. Zaznaczam, że jestem w wieku przed moherowym, ale naturę mam młodą i nie ciężko mi ustąpić, przepuścić, choc sama przepchnąc się nie dam, jak by co !

    0

    1
    Odpowiedz
  8. nie zwiekszaj masy!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Niestety tak bywa nie tylko w taich okolicznościach,które tutaj na łamach tej strony opisujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To raczej nie kwestia wiary, po prostu polaczki takie są. Dziennie mam kilkadziesiąt takich sytuacji, polecam przeczytać Polactwo Ziemkiewicza 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moze bali sie ze im wp^@&#!lisz? Kawal chlopa w koncu z ciebie! 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Masz rację. Ja jak się już wkurwię to udaję że nikogo nie widzę i pierdolę ich wszystkich. Mają wybór – albo zejdą mi z drogi albo się ode mnie odbijają. Pewnie mają mnie za chama, ale moje chamstwo wynika z ich chamstwa. Koło się zamyka.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wydaje mi się, że oświecony człowiek miałby w dupie czyjeś „dziekuję”

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Twoja opowieść ma się nijak do 'katoli’. Z Bogiem!

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Zmniejsz masę ludzie boją się odezwać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zapisałeś się na siłkę, bo myślałeś, że treningi zmienią knypka i patałacha w mężczyznę. Ja już kiedyś tu pisałem coś podobnego – zawsze będziesz knypkiem i patałachem, niezależnie od tego, jak będziesz wyglądał, czego się nauczysz i co zrobisz. To leży w genach. Zrobiłeś masę, ale ludzie nadal widzą, że w środku siedzi mały fabryczny robal. Możesz skończyć studia i kursy, pracować nad charakterem i ogładą, ubrać gustowny garniak, wypożyczyć auto. I tak będziesz robolem i każdy to od razu zauważy. Zamiast kombinować w tę stronę, złóż CV do naszego łódzkiego wydziału. Nie ma już promocji, polegającej na 50% zniżki z opłat wpisowych, ale nadszarpnięte świętami finanse powinny stanowić dobrą motywację do poszukania dodatkowego źródła pożywienia.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. ale masz problemy stary ja pierdole widac że jesteś tępym koksem kogo obchodzi ile masz w łapie zastanów się bardziej nad tym ile masz we łbie pozdro hehe uśmiałem się 😉

    1

    1
    Odpowiedz
  18. To wynika z tego, że ludzie się boją odzywać do obcych, tym bardziej do takich przypakowanych. Bo pewnie myślą, że to jakieś dziwne żeby jakiś paker ustępywał im miejsca na ścieżce, może jeszcze czegoś chce, może w ten sposó szuka zaczepki, może lepiej z nim nie zaczynać, nie odzywać się i zwieważ w milczeniu. Np ja zawsze jestem nieufna w stosunku do jakichś obcych ludzi z ulicy, którzy próbują nazwiązać ze mną choć najmniejszy kontakt.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Masz jakąś manię prześladowczą, myślisz, że kogokolwiek obchodzi chłop ze sportową torbą? – daj spokój. Wkręcasz sobie. A znieczulica była, jest i będzie. Mieszkamy w Ciemnogrodzie i nic przez najbliższe lata w tym temacie się nie zmieni. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mohery to pryszcz, najgorsze są gnoje, podstawówka, gimby czy studenty (zwłaszcza wiejskie pannice) kiedyś za porządnej szkoły to szczeniak dostawał po łbie od kolesia ze starszej klasy i tak to trwało do szczęśliwego końca studiów 🙂 Starsi (choćby o rok) szkolili młodszych, a teraz wiejski plebs i potomkowie jakiś zabużan walą środkiem jak paniska 🙂 mam mniejsze parametry niż Ty, ale staram się zawsze iść na „starcie” 🙂 Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Plusik odemnie przyjacielu mam to samo nie przejmuj się… Też mnie to wkurwia dobrze że poruszyłeś temat. 5 gwiazdek 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @19 – od zabużan to ty się odwal, bo żadnego z nich nie znałeś i nie wiesz jacy to są ludzie – towarzyscy, pomocni, nie wywyższają się nad innych bo sami wiedzą co to bieda.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @19 – akurat na wsiach najczęściej jest tak że starsi szkolą młodszych w…lem gdy tamci kozaczą. To wielka „elyta” miastowa zgrywa cwaniaków, hipsterstwo i inne gówna. Zauważyłem że jak ktoś ze wsi przyjedzie do miasta, na studia czy do pracy, bez problemu można się z nim dogadać. Najgorzej jest z takimi z małych miast. Trudno powiedzieć czemu ale cwaniaczą gorzej niż rodowici warszawiacy, wrocławianie, łodzianie, lublinianie, krakowianie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Stary, nie spinaj się tak. babcia była po prostu GŁUCHA!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @21 – zgadzam się z Tobą 🙂 moja rodzina jest i nie pozwolę na takie komentarze!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Heh, w tym kraju nawet przy opowiadaniu o nie powiedzeniu dziękuję na drodze można dopierdolić się do „Katoli” i Radia Maryja. Nie wiem, czy ja żyje w innym świecie że mimo to iż nie chodzę do kościoła i mam długie włosy żaden katolik jeszcze nie chciał spalić mnie na stosie?

    0

    1
    Odpowiedz
  27. @18 co ty pierdolisz? co ma nie mówienie dziękuje/proszę/przepraszam do naszego „ciemnogrodu”? Mieszkałem przez prawie 2 lata w Belgi i tam to w twojej koncepcji musi być ciemnogród- 95% ludzi w ogóle nie używa zwrotów grzecznościowych w stosunku do obcych ludzi. U nas nawet przy głupiej kasie w sklepie większość osób mówi do pani na kasie dzień dobry – dziękuje – do widzenia. Tam tego nie ma, ani me ani be ani kurwa kukuryku. Za to macie osiedla kolorowej hołoty w których po 22 mogą ci wpierdolić kose w żebra za krzywe spojrzenie i za to że jesteś biały. „Jasnogród” że ja pierdole…

    0

    1
    Odpowiedz
  28. To nie tylko mohery takie są, tylko generalnie społeczeństwo buraków. Jakbyś nie zszedł ze ścieżki to by cię stranowali.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. 1na mnie pewna babka wręcz nakrzyczała że chodzę z telefonem po ulicy w wielgy pjontek. 2Mnie też to wkurza, idzie sobie rodzina do kościoła całym chodnikiem a ja jeden już mniej miejsca nie jestem stanie zajmować. I chuj, idą dalej a ja się ocieram o jakiegoś palanta. A co ciekawe, chodząc w nocy po mieście samotnie grupki łebków mi ustępują, zawsze da się przejść normalnie. Najgorzej z tymi wielkimi panami i paniami. 3 w Niemczech czy stary, czy młody, obcy lub swój każdy mówi do siebie krótkie halo. To naprawdę bardzo miłe. Kiedyś jadąc rowerem widziałem ludzi pracujących kilkadziesiąt metrów dalej. Nie wiedziałem czy mnie widzą ale podniosłem trochę rękę, a tu oni mi zaczęli machać, jeden wstał jakbym był nie wiadomo kim. Hehe do tej pory to miło wspominam, Niemcy w przeciwieństwie do słowian są dużo bardziej poważni, zdyscyplinowani ale napewno bardziej uprzejmi! No i u nas wyrzucają pety gdzie się da, a tam Hans w polu wrzucał je do pudełka… U nas w polu butelki by wyrzucili bez wyrzutów.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jesteśmy społeczeństwem ponurych i nieżyczliwych buraków zapatrzonych w jakieś ogłupiające cierpiętnictwo i denny patriotyzm. Te cechy sprawiają, że nabieramy chamskiej pewności siebie w sytuacjach od tej Twojej ścieżki aż do ostatniego miejsca na przeciążonej szalupie ratunkowej. Tacy chujowi z nas ludkowie. Fuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. ja zawsze mówię dziękuje jak ktoś mnie w drzwiach przepuszcza

    0

    0
    Odpowiedz
  32. To najlepszy przykład, kolego. Ja też ciągle robię takie eksperymenty, np. na klatce schodowej lub przed windą. To jest niebywałe i nie do zrozumienia, bydło. Polak cham bez szkoły, skurwysyn, przemądrzałkowaty idiota, leń, brudas i złodziej.

    0

    0
    Odpowiedz

Suma wszystkich chujni

Studiuję na polibudzie w Poznaniu. Tuż przed świętami z powodu małej liczby zajęć zrezygnowałem z wynajmu mieszkania i wróciłem do swojej pipidówy. Teraz dojeżdżam na zajęcia 2x w tygodniu, a na co dzień mieszkam w PGR-owskim bloku, na 35 metrach z mamą, tatą i siostrą. Z siorą pokój mamy taki że mógłbym w nocy przeturlać się na jej łóżko i nie zauważyć. Oczywiście mieszkanie ze starymi = celibat. Stary pracuje jako oborowy na pegerach, karmi krowy i je oprząta. Piątek, świątek i niedziela do roboty. Jak wraca z pracy to siedzi w knajpie albo w garażu. Ostatnio dostał mandat w sumie 1800 zł i 2 lata zakazu prowadzenia rowerów za jazdę jednośladem po spożyciu alkoholu (to i tak dobrze bo mógł iść na 4 miechy siedzieć). Mama jest od jakiś 10 lat bezrobotna, siada jej psychika, cały dzień by spała, czasem nawet prania nie robi. wydaje się jej że wszyscy ją obgadują a jak nikogo nie ma w domu to ktoś tu włazi. Tak więc wróciłem z miasta do pipidówy. w okolicy nie ma żadnej roboty; przed studiami mówili – skończ budownictwo, będziesz miał więcej forsy jak lodu a tu pizda jak stąd na Sri Lankę. nawet jak jest jakaś fucha w zawodzie to przez urząd pracy i na staż. poza tym jest praca dla szwaczek, krawcowych i kierowców z własnym samochodem (wszyscy z grupą inwalidzką). marzę o tym żeby dorwać jakąś robotę i wyprowadzić się od starych bo w wieku 23 lat spać łóżko w łózko z siorą to wstyd ale kurwa nie mam środków ani możliwości żeby się stąd wyrwać. Oczywiście jeszcze nie zaruchałem. Żeby było weselej to w innej pipidówie 10 km dalej mamy dziadków, czują się coraz gorzej fizycznie i psychicznie, niedługo trzeba będzie im wycierać dupę, dziadek już leje pod siebie ale jeszcze pamięta jak mam na imię. za kilkanaście lat moi rodzice też tak będą wyglądać, bo stary będzie miał marskość wątroby a stara alzheimera. dodatkowo nie szuka żadnej roboty, czeka aż ja znajdę i będę kładł kasę na stole, „na nas, na rodzinę”. kurwa, momentami nie wiem co mam zrobić. jeszcze wczoraj dziewczyna – najlepsza na świecie – z którą chodziłem ponad rok powiedziała że nie wie czego chce i musi się zastanowić, żebyśmy na jakiś czas się nie spotykali. Pewnie ma dość bycia z takim złamasem. Taka jest właśnie moja chujnia. Pozdrawiam wszystkich czytających.

90
48
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Suma wszystkich chujni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rok z dziewczyną byłeś i nie zaruchałeś? wtf?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. „spać łóżko w łózko z siorą” „Oczywiście mieszkanie ze starymi = celibat” och ty mały zboczuchu:)

    1

    0
    Odpowiedz
  4. PROWOKACJA, dziś nie ma już dziewczyn, które przez rok nie dają…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zaruchaj siostre w nocy

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wypierdalaj do Anglii i nigdy nie wracaj-najlepsze co mozna zrobić

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No to Ci stary takiej chujni nie zazdroszczę – naprawdę wjebane. Ale – weź się w garść! Bo inaczej to będzie jeszcze większa chujnia. Rób to co możesz – zacznij uczyć się może niemieckiego (a może znasz) i wypierdol z tego pięknego kraju. W szwabii budowlańców non-stop potrzebują – zwłaszcza dobrych. Staraj się, a szybko Cię ktoś wychwyci – a potem Twoja laska sama będzie Ci pyte polerować – bez pytania – bo coś osiągniesz. Zdecydowanie musisz coś w życiu zmienić – pamiętaj – jeżeli marzysz o czymś czego nie masz – musisz robić rzeczy, których do tej pory nie robiłeś – trzymam kciuki – slaw.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Masz 23 lata, dziewczynę od roku i nie zaruchałeś jej jeszcze? Co?!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Leć do burdelu zaruchac

    0

    0
    Odpowiedz
  10. donek powiedział będę walczył z bezrobociem, noi od kiedy zaczął walczyć wzrosło dwukrotnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto miesięcznie i bujał się mesiem, jak JA, t ow dupie miałbyś ten pegeerowski plebs chlający wino i leżący w rowach. Jak jadę przez takie wiochy to mam niezłą polewkę. Raz mało ścierwa leżącego nie rozjechałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ty to jeszcze jakoś powinieneś dać sobie radę. Musisz tylko wyjechać do dużego miasta. W domu czeka cię kiepska perspektywa. Gorzej z Twoją siostrą. Znam takie miejscowości np. Huta pod Garwolinem. Tyle tam lachonów, że szok.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Konkretna chujnia, stary. Trzymam kciuki, żebyś znalazł robotę w tym pojebanym kraju i pogodził kilka spraw ze sobą. Aha, kończysz akurat dobry kierunek, ale już wspominałem w którymś z poprzednich komentarzy, że nie można ufać przewidywaniom czy też rekomendacjom zasłyszanym tu i tam, że któreś kierunki dają spokojny byt w przyszłości, a inne nie, to wszystko sztruks, który miesza ludziom we łbach. Głowa do góry, będzie gitara z czasem,

    0

    0
    Odpowiedz
  14. koleżka spod 1. dobry jesteś nie ma co haha 😉 do autora: stary musisz zacząć działać ustal sobie jakieś priorytety co ważniejsze szkoła i potem siedzieć na dupie czy rzucić to w cholere pójść do roboty i wyprowadzić się ja jestem w podobnej sytuacji z tym że nie mam nawet własnego pokoju syf..

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zwiększ masę, możesz do tego użyć suporków i wciągania cementu sposobem rzymskim na drugie piętro, jesteś na polibudzie to chyba skumałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. wypierdalaj stary z tamtąd bo zgnijesz w tym gnoju razem z tymi krowami. wioski są fajne i sielankowe ale nie jak sie nie ma kasy i roboty. najpierw sie ustaw w miescie i znajdz robote, dupe (ale nie jakąś zjebaną co cię wkręci na dziecko) a później pomyśl o powrocie do swojej pipidówy jeżeli jesteś bardzo z tym zżyty, bo jak tam tak utkwisz to cię wciągnie jak czarna dziura. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kolego przede wszystkim nie łam się ! Jestem w jakimś sensie w podobnej sytuacji, też po PP, co prawda inny kierunek, bez źródła dochodu obecnie za to z trzema zawodami …też deko ponad miesiąc temu zaliczyłem rozstanie z „przyszłą żoną”.
    Cóż Ci mogę poradzić ?
    1. Rodzina jest najważniejsza i nie sra się do gniazda w którym się wychowałeś !
    2. Na ile możesz pomagaj rodzinie, ale pamiętaj także o swoim życiu. Dzisiaj Ty im, jutro oni Tobie.
    3. Znając dzisiejszy rynek pracy poradzę Ci – odpuść studia do poziomu zaliczeniowego ale dokończ je, ucz się tylko tego co Cię pasjonuje, szukaj swojej drogi, swojej pasji i misji, staraj się pracować na własny rachunek i nie oczekuj od razu dużej kasy.
    4. Jeżeli nie chcesz uciekać z Polski dorób sobie drugi zawód, zawód który daje Ci możliwość realnego zarabiania pieniędzy – jeżeli studiujesz budownictwo to może coś z nim związanego, nie wiem jakaś wykończeniówka, hydraulika czy coś w ten deseń, sam pomyśl, poczytaj ogłoszenia, zobacz na co jest popyt.
    5.Baby – niestety większość Polek pierwsze co zrobi to zbada zasobność Twojego portfela i oceni szansę na spłodzenie i utrzymanie potomstwa. Twoja pewnie już to zrobiła dlatego postanowiła się wycofać.
    Powiem Ci szczerze, że ciężko mi się przyznać, ale ja przez baby zmarnowałem 6 lat życia, cały okres po studiach walczyłem, aby się jakoś ustawić w tej posranej rzeczywistości kosztem siebie, bo ważne były one i ich stereotypy, które ja jak głupi osioł chciałem realizować.
    Póki masz czas opanuj się. Jeżeli teraz mówi, że musi się zastanowić to już spisała Cię na straty.
    7. A co najważniejsze miej honor !!! Pamiętaj, że nie od razu Kraków zbudowano, daj sobie czas, okazję do nauki, porażek i sukcesów i nie lataj jak pojebany za babami, bądź wojownikiem !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. znajdz robote, byle jaka, bedzie kasa

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ciężka sprawa, na pewno żadnego problemu nie rozwiążesz siędząc na tyłku. Może próbuj udzielać jakichś korepetycji ludziom z kierunku, licealistom. Do tego jakaś stypa socjalna i może dasz radę sie zahaczyć w Poznaniu i szukać jakiejś godnej roboty?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ja- inż.polibudy. Też biedny z rodziny, bezrobocie, patologia, więzienia itd. Jeden pokoj + kuchnia, without bathroom ;/ Dobry zawod, praca w kraju trochę zagranica. Ale rodzina jest w takim dnie że musiałbym pracować w anglii jako inż. przez 10 lat żeby z tego ich wyciągnać. Panna też to widzi, ja mam perspektywy, ale one oczekują też żeby chlopak mial jakieś zabezpieczenie w rodzinie, finansowe oparcie itd. co mnie od razu skreśla mimo że mam dobry zawod i predyspozycje zarobkowe na przyszlosc. Jak moi przedmowcy: nie ma co sie spinać do końca żeby o tę kasę walczyć itd. żebyś nawet się z..rał nie naprawisz od razu błędów twoich rodziców, czy systemu. Nie każdy jest księciem, wlaściwie w PL większość nie jest… Radzę więcej luzu, znajdziesz pracę napewno, ale kobieta na jaką czekasz musi zrozumieć że będzie z Tobą i oceniać Cię za Twoje czyny, za to co zależało i zalęży od Ciebie a nie od przeszłości. Będzie dobrze 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  21. współczuję. Bez kitu, chujnia!

    1

    0
    Odpowiedz

Mięczaki narzekające na zimę

Przypuszczalnie będę jedyną taką osobą w naszym rozmiłowanym w narzekaniu kraju, ale mam już naprawdę powyżej uszu tego całego narzekania na zimę, głupich żartów o tym, jaką to piękną zimę mamy tej wiosny i tak dalej. Ludzie, z waty jesteście czy jak? Wolelibyście lato +50 w cieniu, kiedy człowiek spływa potem, całe ubranie się klei, wszędzie pełno robaków, a będące dla wielu jedyną formą transportu tramwaje i autobusy zamieniają się w ohydne i niemożliwe do zniesienia połączenie puszki sardynek z sauną?

46
61
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Mięczaki narzekające na zimę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No, w końcu ktoś normalny. Mnie wkurwiają teksty typu 'jak będę w lecie marudził, że gorąco to mi jebnij.’ Ale właśnie w kraju narzekaniem płynącym w każdą pore roku będą biadolić. Nawet na wiosnę, bo śpik leci z nosa. Chuj, że z chusteczkami jakoś da się maszerować, jakby co też jestem alergikiem. Wolę mieć wszystkie cztery pory roku (w tym zimę po kwiecień jeśli się tak stanie) niż żyć na równiku, gdzie się ledwo dycha przez calusieńki rok lub na biegunie, gdzie trzeba kombinować grube i ciężkie jak beton futro..na cały rok.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Wolę wiosnę/lato niż pojebaną zimę. I co? Na rowerze lepiej jeździ się gdy nie ma pierdolonego zasyfionego śniegu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak, wolę „lato +50 w cieniu, kiedy człowiek spływa potem, całe ubranie się klei, wszędzie pełno robaków, a będące dla wielu jedyną formą transportu tramwaje i autobusy zamieniają się w ohydne i niemożliwe do zniesienia połączenie puszki sardynek z sauną”. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 50stopni,kiedy to było….

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Cos cienko jest skoro dziewczyne masz rok i jeszcze nic nie było. Rozumiem powazny zwiazek, panna chce to zrobic po slubie – spoko. Ale jak ona Ci jebie takie teksty to chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A ja się kurwa cieszę bo śmigam na biegówkach. Po za tym w marcu jak w garcu, kwiecień plecień co przeplata troche zimy trochę lata. To jest NORMALNA pogoda dla naszego klimatu. To że ostatnie lata było cieplej jest odchyłką od normy. Wykorzystali to ekozłodzieje poprzez globalne ogłupienie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mam w dupie to jaka jest pogoda.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Inaczej będziesz mówił, jak dopierdolą za ogrzewanie. Samo odśnieżanie ile już pieniędzy pochłonęło. A na rowerze też bym pojeździł. Mimo tego wszystkiego, nie narzekam głośno na zimę, bo fakt że w taką pogodę milej jest spędzić czas w pracy…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. akurat w wiosne jest najlepiej nie za zimno nie za cieplo a przez ta pogode to wiosny niema 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Lubię mroźną i śnieżną zimę. O!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wolę lato +50 w cieniu od tego jebanego śniegu. Tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dokładnie! Przemieszczam się autobusami i wiem jak to jest, gdy ktoś stojący obok chwyci się ręką rurki i kieruje prosto na Ciebie spoconą, śmierdzącą pachę :/

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Popieram autora chujni w 100 % i @1 .
    Po co pierdolić, że zima, śnieg, ble ble. Jak by wam dojebało nagle roztop i ciapa by byłą to by pierdolenie było, że co za chujowa wiosna. W lecie będzie wam za gorąco i sucho. Po co pierdolić skoro nie ma to wpływu na klimat?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A ja sobie zaraz zwalę konia…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Proponuję skupić się na karierze zawodowej i rozwoju, wtedy nie będzie sensu zamartwiać się zimą. Złóż CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Do końca kwietnia mamy wiosenną i społeczną atmosferę – można rozmawiać przy taśmie 🙂 . Przy okazji dorobisz sobie do żarcia. Od maja wynajmujemy też naszym pracownikom odrestaurowane piwnice mieszkalne przy kompleksie fabrycznym, więc nie będzie trzeba dojeżdżać. Jest to duży atut zwłaszcza w okresie świąt, gdy ruch biedabusów jest ograniczony. W każdym mieszkaniu znajduje się interkom, przez który wzywamy naszych pracowników w przypadku nieoczekiwanych górek produkcyjnych.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jeszcze powalczą trochę za nasze pieniądze (CO2, drogi prąd, padające huty i cementownie) z Globalnym Ociepleniem, to zima będzie trwać do lipca, a może i dłużej. No ale przecież już podają, że za obecne oziębienie odpowiada Globalne Ocieplenie. Kiedyś było coś podobnego: w miarę postępów komunizmu walka klasowa zaostrza się… Globalne Zidiocenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. rozmiłowanym w narzekaniu ??! skoro chujnia wkoło to nie jest to narzekanie a zwyczajne zauważanie otaczającej rzeczywistości. nie robienie i nie mówienie o tym to jest dopiero chujnia, bo to znaczy że komuś już kompletnie nie zależy i ma to wszytko głęboko w dupie. to jest chujnia, kiedy ludzie zaczynają się godzić z tym co mają dookoła, mówiać że przecież ktoś gdzies tam ma gorzej, poprawiając sobie nastrój czyimś nieszczęściem.

    0

    0
    Odpowiedz

Narzekanie na bloki

Wkurwia mnie to narzekanie na bloki. Ludzie! Wiecie ile ja bym dał żeby mieszkać w takim prl-owskim bloku? Póki co mieszkam w starej obdrapanej, rozjebanej i brudnej kamienicy. Schody się sypią, a w domach zapierdalają karaluchy. Na klatce jebie zwłokami, a wszyscy sąsiedzi to menele. W mieszkaniu mam robactwo chociaż sprzątam dokładnie co tydzień, wszystko przechodzi od sąsiadów. W nocy strach wyjść z domu, bo na schodach ludzie urządzają sobie popijawy, na których prawie zawsze są awantury. Kurwa, jak chciałbym mieszkać w normalnym bloku.

93
63
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Narzekanie na bloki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Podstawa to wychować sobie sąsiadów. Brudasy jebane też napierdolą syfu, kundle srajace, pchły roznoszace, a ja kurwa musze z własnej inicjatywy wziąć szmate i zmyć ten syf(korona mi z głowy nie spadnie-ok), ale kurwa czasami jest nie do wytrzymania, a to tylko i aż 4 rodziny. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  3. co ty kurwa wiesz o życiu w blokach, ja mieszkałam i w kamienicy i w bloku to się mogę wypowiedzieć. w kamienicy są przynajmniej grube ściany i nie słychać tak bardzo sąsiadów. ale że robactwo masz to fest to musi być melina, podro

    2

    1
    Odpowiedz
  4. No to jest masakra qrwa po prostu… w dwadzieściajednym wieku to jest qrwa coś nie tak.jak chodziłem do szkoły(w chuj czasu nazad)to były takie wizje
    przyszłości (niby że teraz)jak to na kosmos wszyscy fruwać będą i zdrowi wszyscy też będą i jeszcze do tego szczęśliwi nie wiadomo z czego.a teraz widzę,że oszukali mnie .

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jak będziesz wychodzić nocami to załatw sobie tak ze 40 cm rurki pół calowej albo znajdź mocny kij i nabij w niego gwoździe super broń na patologię!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. No fakt, mieszkam w bloku i okolica jest świetna bo mieszkam na samym końcu miasta, aczkolwiek znajduje się tutaj dużo ciekawych rzeczy w pobliżu, do cmentarza mam jakieś 100 metrów, do straży, gazowni, apteki, ośrodka zdrowia, żłobka, weterynarza jakieś kilkaset metrów. A sklep jest naprzeciwko mojego małego osiedla, akurat bloki są dość małe 5 mieszkaniowe także nie narzekam. Przeważnie cisza i spokój, no ale cóż ok. 75% populacji to ludzie po 50tce. Ja choć mam 21 lat to jestem zdecydowanie najmłodszy w swoim bloku

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie ma normalnych bloków. w nich dzieje się dokładnie to samo co w twojej kamienicy tylko czasami w mniejszym zakresie. ot cała „różnica”. kto ci w ogóle nawciskał tych pierdół że w blokach niby taka idylla? z choinki się urwałeś?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. No to sobie pomyśl, że w wielu blokach jest podobnie – może nie ma karaluchów ale są meliny i menelnia. Ja mam melinę na górzę i stamtąd na całą klatkę i mieszkania rozprzestrzenia się jakieś gówno – latające robactwo, które LATA, składa larwy w produktach żywnościowych. I nie ruszysz chołoty z meliny, bo to rodzina dziennikarki ze znajomościami, swoją drogą, też pijaczki, tylko innego kalibru. Może wszystko jest odnowione, ładne, klatka jest pomalowana itd. ale co z tego jak przychodzi hołota jebana i maże markerem, pije piwsko pod klatką od rana do wieczora? Sąsiad raz wypierdolił pijakowi to potem mu auto podpalili, a jak dzwonisz na policję, to zanim przyjadą, już wszyscy z meliny znikają. Więc nie denerwuj się na narzekających na bloki, bo w blokach jest to samo, tylko w ładniejszym opakowaniu.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Zza ściany sąsiad od trzech miesięcy katuje mnie tym samym albumem Metalliki. Piętro niżej sąsiad ma głupiego psa, który wyje, szczeka i drapie po ścianach, jak tylko zostanie sam w domu (czyli od 7 do 18). Nade mną mieszka starsze małżeństwo, któremu ich dzieci ciągle podrzucają swoje rozwydrzone dzieci, które poruszać potrafią się jedynie słoniowym kłusem i porozumiewać dzikimi wrzaskami. Przed blokiem, jak tylko zrobi się cieplej, na placu zabaw do 3 w nocy przesiadują dresy i drą te swoje bandyckie mordy na cały regulator. Zimą rury centralnego ogrzewania terkoczą tak, że nie sposób spać. I nadal chcesz mieszkać w bloku?

    2

    0
    Odpowiedz
  10. co dla jednych jest sufitem, dla innych jest podłogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Słowo klucz – wieś. Tak to jest w wiejskich i małomiasteczkowych kamienicach. Miejskie bloki może nie są super, ale faktycznie, jak zauważyłeś – różnica i tak kolosalna na korzyść.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To prawda, nie ma nic chujowszego niż stara, zaniedbana, zawilgocona, chujowa kamienica. Jednak blok jest lepszy, co nie zmienia faktu, że i tak zjebany 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. sram na plebs

    0

    0
    Odpowiedz
  14. true, true…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tu autor.Chyba nigdy nie mieszkaliście w takim miejscu jak ja.Ile ja bym dał żeby słuchać kłótni sąsiadów za ścianą i martwić się że pod klatką stoją dresy.Niestety ja mam to wszystko pod drzwiami, nie raz się do mnie dobijają a dzwonić na policje nie chce bo mógłbym mieć niezłe kłopoty na osiedlu.W całej kamienicy NIE MA normalnego człowieka.Same drechy i żule.Średnio raz na miesiąc muszę wstawiać nowe okna bo regularnie mi wybijają.I nie mieszkam na wsi tylko w Poznaniu na Jeżycach.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Jeżeli mieszkasz na Szamarzewskiego pod słynnym numerem, to Ci kurwa wspólczuję. Ten syf można znaleźć w Internecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Autorze, współczuję bardzo! Ja mieszkam w bloku i wkurwiają mnie sąsiedzi. Ba, chyba nawet mnie do lekkiej nerwicy doprowadzili. Ale jak czytam takie historie jak Twoja to wiem że mogę mieć znacznie, znacznie gorzej… Bloki są fajne jak się ma fajnych sąsiadów. Tak jest u moich rodziców gdzie się wychowałem. Wszyscy przestrzegają reguł (cisza nocna, rzadko imprezy w domu a jak już to po uprzedzeniu i przeprosinach, dbanie o czystość). W takim bloku mieszka się świetnie, pod wieloma względami lepiej niż w domku. Jak się przeprowadzałem z żoną, myślałem że też tak będzie. Okazało się że moi nowi sąsiedzi to buraki i postaki, a na osiedlu pełno ławkowych pijaków. Bloki są może i lepsze od miejsca gdzie teraz mieszkasz, ale wiedz że nie są też takie super jak Ci się wydaje.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Mieszkałam w bloku, teraz mieszkam w kamienicy i widzę różnicę. To też kwestia tego z jakimi ludźmi się mieszka. Patologia może się zagnieździć wszędzie. Ale masz rację autorze – warunki w bloku są o niebo lepsze. Spółdzielnie przynajmniej coś robią, na klatkach jest ciepło, regularne remonty a jeśli jeszcze taki blok zamieszkują w miarę kulturalni i czyści sąsiedzi to już jest super – i tak właśnie było u mnie, gdy mieszkałam z rodzicami w bloku (co wspominam bardzo dobrze). Teraz z powodów finansowych zamieszkuję taką właśnie obskurną kamienicę. Ostatni remont był chyba ze 30 lat temu, rozjebane okna przez które zimą tak wieje, że nie czuć różnicy czy jesteś na dworze czy na klatce schodowej, bo temperatura ta sama. Sąsiedzi może nie patologia, ale brudasy do potęgi, nie sprzątają bo twierdzą, że przecież nikt im za to nie płaci, a wiadomo że jak sprzątać będzie jeden czy dwóch lokatorów, a reszta notorycznie robi syf to nigdy nie będzie czysto. Ale jak wiadomo mieszkania w takich kamienicach zapomnianych przez administracje są dla ludzi mniej zacnych finansowo, tak więc trzeba jakoś przetrwać 🙁 Może koleś „od mesia” coś nam poradzi :)))
    Ale 100% zrozumienie dla twojej chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A ja mieszkam na wsi i co? Chujnia.pl! Wsi spokojna wsi wesoła? Akurat na wsi najwięcej buraków i alkoholików. Świeżego powietrza brak, bo w lecie opryski i palenie śmieci, w zimie oddychać się nie da bo ogrzewają domy śmieciami i chyba gównem. Często słyszy się pijaków, chamstwo zacofanie i dewoty. Figurki bo drodze, więc się w maju modlą i gapią się na wszystkich. Uwagę ci zwracają że w „wielgy pjontek” używasz komórki, mimo że wybudowali chodnik ok 30procent chodzi asfaltem. A 90 parkuje na chodniku zamiast na parkingu i podwórku. Przyjeżdża łebek do kurwy małolaty i siedzi u niej do północy, odjeżdżając pali gumę starym gratem. Bród, bieda, zacofanie, fanatyzm religijny, brak pracy, nie ma gdzie zabrać dziewczyny z miasta, więc nawet przyjechać nie chce… Zresztą u niej można posiedzieć w barze czy klubie. A krzyki są, ale tylko podczas meczów.

    0

    0
    Odpowiedz

Wrocławska żulera na dworcu PKS

Witam Was serdecznie moi drodzy chujowicze. Dzisiejsza chujnia należeć będzie do rodzaju średnio-wkurwiających. Nie wiem czy ktoś z Was miał okazję obcować kiedyś z dworcem PKS we Wrocławiu, jeśli nie to chętnie opowiem kilka słów na temat tego obiektu mniej wtajemniczonym. Jak wiadomo przed euro 2012 we Wrocku odremontowano dworzec PKP, jest naprawdę zajebiście śliczny i pachnący, tylko że kurwa pociągi za bardzo nie jeżdżą gdyż wiecznie strajki, srajki i chuj wie co jeszcze. Trzeba więc wybrać się na PKS i tu zaczyna się problem. Wchodząc do budynku dworca czuje się jak Harry Potter na peronie 3 i 3/4. Zdziwienie ogarnia mnie na każdym kroku, jak nie obejszczana ściana, to jacyś wieśniacy w dziurawych spodniach i czapeczkach adidasa zgrywają wielkich kozaków. Chcesz skorzystać z toalety? No problem, musisz zapłacić jedyne 2złote i 50 groszy po czym możesz ujrzeć jeden z najohydniejszych kiblów w historii. Myślę, że obecnie w Czarnobylu byłyby lepsze warunki… Myślisz sobie chuj, może pójdę postać na peronie, spoko, tylko jedna uwaga. NIE WYCIĄGAJ PAPIEROSA! Za chwilę zleci się koło Ciebie kółko żuli, którzy z miejsca mianują Cię na prezesów, szefów czy kierowników byleś tylko dał pojarki. Oczywiście jeśli to nadal Ci nie wystarcza nie masz się czym martwić. Co 15 minut napotkać możesz patrol małych cyganiątek z Papą cyganem na czele, zawszę chętnie wezmą od Ciebie datek, a tylko spróbuj nie dać, naubliżają Ci przy wszystkich… Chujnia i śrut. A tak na poważnie, czy jest to aż tak trudne dla najlepiej rozwijającego się zaraz po Warszawie miasta żeby zainwestować w renowację dworca, z którego na co dzień korzystają setki ludzi??? How hard can it be?

56
66
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Wrocławska żulera na dworcu PKS"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo Wrocław to zbieranina buraków i wieśniaków.Ten cały Wrocław jest mocno przereklamowany.Zbieranina przyjezdnych ze wsi i małych miasteczek frajerów z nadzieją na niby lepsze życie.Prawda jest jednak taka że wszędzie w Polsce jest dziadostwo i to coraz większe.Alleluja.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 70 tysi euro netto miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to nie stałbyś jak pajac na dworcu PKS,nocowałbyś w najdroższych hotelach i srał do złotych toalet.Nie jeździłbyś zapyziałym PKS,tylko luksusowym samochodem z ogromną mocą.Kobiety stadami leciałyby do ciebie,zaś częstowałbyś je cygarami,a nie tanimi papierosami z bazaru.Za odpowiednią opłatą na komisariacie policji,mógłbyś pożyczyć broń i postrzelać w cygańską zarazę.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. To prawda! Syf,smród i kloaka! I całe stada sępów!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wroclaw trzeba unikac szerokim lukiem… sam z tamtad wyjechalem bo takie gowno tam ze niema co… a cyganow jest wiecej na pkp ale ostatnio mialem ten problem tam z kiblem xD

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Prawda jest taka, że chuja wiecie o Wrocławiu. A takie pierdolenie, że wieśniacy przyjeżdżają jest już nudne i nawet nie mam zamiaru was wyprowadzać z błędu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @5 Bo się kurwa podniecacie tym Wrocławiem jak Żyłą, buraki pojechały bo buraczanego miasta i robią z siebie inteligencje !!!! pompa…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @2 – ale zamknij mordę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wrocław ogólnie jest strasznie zalumpiony, zjeżdżają się tu bezdomni i złodzieje nawet ze stolycy :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Miałem „przyjemność” przebywać na tym dworcu 10 lat temu i widzę, że się nic nie zmieniło 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ad2) Nie wiem z jakimi kobietami ty sie zadajesz ze pala cygara, hahah moze to pan Romek z Marianem posuwaja cie w dziurke a potem relaksuja sie od twoich krzykow bolu dobrym cygarkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zgadzam się z komentatorami. Wrocław to gówno. Przyjedźcie to Wawki, to zobaczycie metropolię.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wawka -następna chujnia! Szczecin to jest miasto, a nie jakiś Wrocław czy Wawka!

      0

      0
      Odpowiedz

Chujnia nad Chujnie i wszystko Chujnia

Witam wszystkich chujowiczów i chujanki. Mam kilka Chujni. Po pierwsze mam wrażenie, że moja dziewczyna ciągle coś przede mną ukrywa, zostało mi tak po poprzedniej, która mnie zdradzała notorycznie. Szmata. Za szybko zaczynam ufać i to mnie gubi. Drugą Chujnią jest moja sytuacja w domu, stara nabrała kredytów na chuj wie co i chuj wie dla kogo, nawet grosza nie powąchaliśmy z tego a teraz jak przyszło spłacać, to w domu nie ma co jeść, łazienki nawet kurwa nie mam. Nie mam nawet jebanego komputera, a swoją Chujnie piszę na telefonie. Jeszcze stara wielką cwaniarę użyna, ze to niby jej problem ale to kurwa my nie mamy co jeść a jest nas w domu sporo. Ojciec na początku próbował to wszystko pojąć jakoś ale teraz już nie ogarnia i zaczyna chlać. Ja zapierdzielam jak tylko mogę, chwytam się czego tylko mogę żeby dorobic sobie na studia bo bardzo chcę dalej się kształcić, ale Chuj z tego jak przez rok zaoszczędziłem 400 zł bo przecież muszę kupować sam książki, ciuchy, studniówke musiałem sam opłacić, garnitur i te sprawy bo starzy oczywiście nie mają.. Kurwa chcę mieć też coś dla siebie, chcę normalnie żyć, chcę mieć normalną łazienkę! I tak chuja to da ale chociaż trochę mi ulżyło. I tak nie pójdę na studia tylko pewnie będę zapierdalał na budowie przez całe życie. A tak to bym wyjechał do Anglii… Ale biednemu to zawsze piesek w oczy i chuj w dupe. MegaChujnia z patatajnią do potęgi entej.

98
51
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Chujnia nad Chujnie i wszystko Chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Autorze, przypadkiem w tytule swojej chujni zawarłeś filozoficzne hasło brzmiące z łaciny „qutas qutatum et omnia qutas”. Gratuluję osiągnięcia wyższego chujowego wtajemniczenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. witam Cię Drogi Chujowiczu , chyba nie jestem w stanie w jakikolwiek sposob Ci pomóc , ale mogę Cie zapewnić , że u mnie w domu jest podobnie , tzn najbardziej rozpierdalający fakt jest taki , ze nie mam tej jebanej łazienki ,pierdzielonej wanny w której mogłabym się po ludzku wykąpać , a nie żeby dbać o swoją higiene muszę myć się w jebanej misce , juz w sumie do tego przywykłam i potrafie zadbać o siebie w takim a nie inny domu , no , ale chyba nalezy mi sie cos od życia , prawda ?. Jestem 8nastoletnią licealistką , która nie moze zaprosić znajomych do domu , bo kurwa , nie ma warunków . w domu kasy zawsze braknie . pragne tylko tego , aby sie stąd wynieść .łącze się w bólu ! ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Śledź matkę i zobacz co odpierdala. Może to rzuci trochę światła na jej ciemne interesy i wbijesz jej do tego pustego łba, że nie tylko ona się liczy, pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak oto nastał dla ciebie mroczny i smutny czas Przejebanego. Przejebany jest kumplem z piaskownicy Śruta Przechuja i równie skutecznie dopierdala ludziom, ale potrafi to robić przez naprawdę dłuuuugi czas. Ja żyję w czasie Przejebanego od 5 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tu autor. Pocieszający jest fakt że nie jestem sam, też jestem 18 letnim licealistą i mam takie same problemy jak autor komentarza 2, co do autora komentarza 3, jej już się nie da nic do tego pustego łba wbić, jest perfidnym człowiekiem i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Poszukaj nową kobietę.Miłą,rozsądną,zrównoważoną psychicznie,bezinteresowną panią coby lubiła gotować,prać,sprzątać i coby kochała cię za to że jesteś.Przemyśl to i działaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mogę Ci jakoś pomóc ?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Daj se spokój z tymi studiami ziom, bo z takiej rodziny geniusze nie wychodzą. Nawet jak sie uprzesz i skonczysz studia to jak nie masz znajomości, siły przebicia etc. to i tak będziesz po prostu nikim, zerem, śmieciem itp. Taki jest real w tej naszej PL, 3maj sie ziom i idź jak najszybciej na te budowe, bo niebawem i tam nie bedzie szaqns sie załapać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Też kiedyś żyłam w domu bez łazienki. Nie martw się! Bądź dalej ambitny i pracuj ciężko, a dojdziesz do czego chcesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tu autor znów, Tak można mi pomóc, chciałbym żeby jakaś mądra osoba powiedziała mi jak mam postępować i jak sobie z tym radzić bo takich co mówią „będzie dobrze” to jest dużo

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @6 tsaaa łatwo się gada…:P

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O kurwa, współczuje.To jest dopiero chujnia a nie jakieś narzekanie gimbusów.Ja może nie miałem tak źle jak ty, bo o jedzenie, łazienke, ubrania sie nie musiałem martwić, ale dzieliłem mały pokój z matką i kompa też nie miałem.Życzę ci powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @2 – przed „,” czy „.” albo innym, tzw. znakiem przestankowym nie wstawia się ” ” (spacji). Zwróć uwagę, w jaki sposób piszą inni, bo to co napisałaś wygląda tragicznie!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ej, nie tak szybko z tą rezygnacją ze studiów. Co chcesz studiować i jak ogarniasz naukę?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jak byś zarabiał 17 tysi,i jeżdźił mesiem tak jak mój mąż, to byś całkiem inne zdanie miał teraz na temat swojego życia;) więc zrób CV i do fabryki w łodzi wyślij, gdzie pracuje mój mąż. może co i z tego będzie-kible nadal zasrane przez pana z syndromem brązowej kredki… ZAPRASZAM- do końca marca 50% taniej wpisowe. potem już na chybił trafił z tymi kiblarzami. 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  17. O kurwa! Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś banknotami 100 euro (400 zł) odpalał luksusowe cygara. A ty kurwa przez cały rok tyrania odłożyłeś tyle. Oż ja pierdolę – podziwiam, że ci się chciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No z nauka jest całkiem ok, orłem nie jestem ale na 4 jeżdżę, a chciałbym studniowac obronę wewnętrzną albo edukację wczesnoszkolną z językiem angielskim albo coś w tym kierunku. Jestem z olsztyna więc na studia byłoby blisko ale kasa, kasa…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. mesio z mesiową mają dzisiaj wolne? niebywałem!!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @17 Co byś chciał studniować?:D hehehhh
    Tak się zastanawiam czy naprawdę tak ciężko jest poprawić to co jest podkreślone na czerwono zanim się to wyśle;>?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. bierzesz prace w mc donaldzi albo w call center i idziesz na zaoczne taka moja rada … tylko zmieniasz kierunek jeszcze na jakis po ktorym jest dobra fucha i po problemie

    0

    0
    Odpowiedz
  22. przeczytaj sobie Potege podswiadomosci-Joseph Murphy albo the secret- Rhonda Byrne 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  23. siemka chujowiczu!mysle,ze powinienes zaczac od zmiany reki bo jak sam widzisz dalej robiac to ta sama daleko zajsc nie mozesz.zrob jak mowia inni uczciwi:znajdz sobie robote,wpisz sie na zaoczne i zmieniaj swoj swiat.pamietaj zacznij od reki!!!zmiana!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nie łam się – dobrze, że pracujesz, masz doświadczenie zawodowe, niejeden go nie ma i nawet po stutiach może co najwyżej pozamiatać schody na klatce, a to i tak pewnie musi po znajomości kombinować. Masz doświadczenie – to prędzej czy później cośtam zarobisz – znajdź robotę, nawet w mcdonaldzie, wyjedz, wynajmij mieszkanie na spółkę ze znajomymi albo studentami, a na studia zaoczne z czasem sobie zarobisz. Wielu moich znajomych tak robi. Powodzenia! A jak Twój stary chleje to nie ma jaj, powinien pomagać rodzinie się utrzymać, nie zwalaj całej winy na matkę, bo Cię rodziła w bólach.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Niektórzy nawet bez studiów wyjeżzają zagranice.Jeśli masz taką wystuację,a masz jakiś dryk do czegoś(coś potrafisz),to możesz lecieć.Tylko musisz mieć na samolot i jak się utrzymać przez pierwsze miesiące.Powodzenia

    0

    1
    Odpowiedz
  26. No – stary – lekko wjebane. Wg. mnie odpuść sobie studia – bo to kasa wywalona w błoto – idź do roboty – bo tak przynajmniej coś zarobisz. Sam prowadzę firmę i powiem Ci, że w dupie mam, to kto ma jakie studia skończone – jeżeli przyjdzie do mnie absolwent liceum i będzie dobrym programistą (a zdarzają się tacy – kwestia wysiedzianych setek godzin) to robotę ma od ręki. Przerabiałem już wielu miśków – inżynierów informatyków – po studiach naturalnie – każdy tylko kurwa liczy na to, żeby się zahaczyć i targać pensję co miesiąc. A tu dupa – jak takich dwóch przyjmiesz do roboty to firmę będziesz musiał zamknąć bo Ci zyski opierdalacze zeżrą – a konkurencja jest zajebista. Odpuść studia – bo to pieniądze wypieprzone w błoto. Jak chcesz wiedzieć jaki wybrać kierunek – sprawdź portale z pracą – o co jest najwięcej zapytań – i potem się kształć – najlepiej samemu – w necie jest mnóstwo materiałów. Kierunki pedagogiczne wg. mnie spisane są na straty. Życzę mądrych wyborów.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. To ja już chyba przestanę narzekać. W samą łazienkę wjebałem prawie 10 tysi i jakoś zachwyt mi szybko minął. Teraz zacznę myśleć inaczej. Jak bym znał jakąś niewiastę, która myje się w misce, chętnie bym jej udostępnił kabinę prysznicową…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @ 15 i 16 – ale zamknijcie mordy

    0

    0
    Odpowiedz
  29. skąd jestes.. moge cie zatrudnić na 3-4 miesiące na budowie to trochę zarobisz

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto miesięcznie i jeździł mesiem, tak jak JA, to miałbyś nowa glazurę i wannę z hydromasażem. A tak to myjesz się w misce jak wieśniak.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Pochodzę z okolic olsztyna ale teraz mieszkam koło ciechanowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zabić polaka, Kurwę, Świnię…!

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Olej wszystko ,olej wszystkich.Żyłam tak jak ty. PGR, kibel na podwórku, odkładałam kase na studia,zamiast opłacić wpisowe dałam matce bo „na kreskę” w sklepie brała a oddać nie było komu.Poszłam do pracy ,myślałam że zarobię i za rok edukację wznowię ale nie odłożyłam.Matka w depresji, ojciec wymiękł a rodzeństwo młodsze karmić trzeba było…spieprzyłam wszystko.Gdybym wtedy zadbała o siebie, teraz mogłabym im pomóc.Niestety utknęłam w gównie i nie umiem pomóc nawet samej sobie.IDŹ NA STUDIA, załatw sobie stypendium, opieka niech pokryje internat.Walcz o siebie ,uda ci się kurwa ,MUSI CI SIĘ UDAĆ.Rozumiesz!!!

    1

    0
    Odpowiedz

Jebani fryzjerzy

Opierdolono mnie na chłopca. Już mam tego dość. Gdzie bym nie poszedł te kretynki nigdy nie wiedzą jak ostrzyc. Gdzie one się uczyły do chuja wafla, że wyglądam teraz jak pół dupy zza krzaka. Wstyd się ludziom pokazać na mieście. Chujnia i śrut w jednym.

61
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Jebani fryzjerzy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. będzie pani zadowolona, będzie pani zadowolona… fryzury jak z katalogu się zachciewa, krótko to ostrzygłam krótko, co marudzi, niech se idzie do konkurencji tam tak samo… niestety taka rzeczywistość, ale czasem pójdzie chce się coś zrobić drożej, a tu rozczarowanie, bo jest tak jak tam gdzie taniej…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To i tak chuj. Sam noszę długie pióra, a jak idę trochę skrócić to każda kurwa ścina mnie tak samo, za krótko, z jebaną grzyweczką i wyglądam jak bab. I każdej kurwie tłumaczę jak chcę a te dalej swoje. I przez pół roku chodze jak zjeb

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Nie martw się teraz jest moda na pół dupy zza krzaka.Pewnie chcesz się podobać,a jak tak to lepiej zajmij się robieniem kasy to każdemu się będziesz podobał.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. ’Opierdolono mnie na chłopca ’ ’ Gdzie bym nie poszedł ’ .. skoro facet z Ciebie to obcięli Cię na chlopca , czego oczekujesz ? ze grzyweczke Ci zrobią i na babe zetną ?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do czego to doszlo zeby chlopak po wyjsciu od fryzjera narzekal ze wyglada jak chlop. A JAK CHCESZ WYGLADAC JAK BABA TY ID**TO ?? ppewnie chodzisz w rurkach.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. mnie tez obcięto na chłopca, tylko że ja jestem dziewczyną to dopiero była chujnia ale na szczęście to było 3 lata temu, i chodź moje włosy wolno rosną mam już do ramion.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli jesteś z okolic Rzeszowa mogę polecić zaufaną, tanią i mega fryzjerkę 😀 pozdrawiam ^^

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Nosz kurwa, a ja poszłam ostatnio na 'ścięcie końcówek’.. Seriously? Ujebała mi frajerka (czyt.: fryzjerka) z 10cm. Nie, dziękuję..

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Idź na ministranta 😀 (żona tego od mesia)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja też byłem ostatnio u fryzjera i są tam trzy fryzjerki. Dwie tną nawet spoko i jak mnie dobrze opierdolą, to z przyjemnością daje jej te 20 zł. Ale jest tam ta trzecia pizda… Już dwa razy pod rząd na nią trafiłem i dwa razy pod rząd ścięła mnie jak fleta. Jakieś kurwa schody, krzywo, ni to normalnie ścięty na chłopa ni to opierdolony na pałe – straszna masakra. A potem czekaj miesiąc, aż podrosną i znowu idź i się stresuj, że trafisz na sukę.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Nie martw się ja przeszedłem przez 3 fryzjerów i mam średniej długości włosy ale nie takie jak chciałem tylko źle się układają do cholery!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakieś 20 lat temu jak chodziłem jeszcze do szkoły to obok był fryzjer. Można go było poprosić o jakakolwiek fryzurę ale i tak pała zawsze obciął w jeden sposób. Może te twoje fryzjerki pobierały u niego naukę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mnie strzyże moja kobieta. Nie jest fryzjerką, ale tak ją wyszkoliłem, że teraz jestem zawsze zadowolony. A do tego nic nie płacę i nie tracę czasu, bo mam na miejscu.

    0

    1
    Odpowiedz

Trzask na parterze!

Otóż moja chujnia wygląda w ten sposób, iż mieszkam na parterze, pierwsze drzwi w klatce. Leżę sobie rano, a tu dzwonią do mnie barany domofonem wszyscy po kolei – gazownia, listonosz, ulotki, kolega do kolegi, a mu nie działa, to jeszcze sąsiedzi tak napierdalają tymi drzwiami, trzaskają nimi chyba specjalnie. Po wyłączeniu tego domofonu, nie mogę wytrzymać tego napierdalania, za każdym razem mam ochotę wyjść i wyrwać te drzwi w piździe! O, znowu, no co za chujnia!

36
49
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Trzask na parterze!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Doradzam zamianę mieszkań.Ewentualnie wymianę drzwi klatkowych w technologi ultra silence na własny koszt.Chociaż stopery do uszu wyjdą zdecydowanie taniej.Alleluja.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. zrozumie tylko ten co sam mieszka na parterze… Łączę się w bólu.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Znam to-też mieszkam na parterze.Mam dodatkową atrakcję w postaci dawnej wózkowni,a teraz pomieszczenia na rowery,w której kilku sprytnych sąsiadów zrobiło sobie warsztacik i ciągle napierdalają młoteczkami,wiertarkami i coś malują. Żadne zwracanie uwagi nie wchodzi w grę, bo to stare pierdziele i nic do nich nie dociera.Kiedyś przykleiłam kartkę do bramy,że lokatorzy z górnych pięter mają tak samo daleko do domofonów,jak ci z parteru,to chcieli zgłosić do administracji,że zaśmiecam…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zlikwiduj domofon, hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja z kolei mieszkam na najwyższym piętrze, a i tak chcąc, nie chcąc muszę robić za odźwiernego, i to chyba tylko dlatego, że mój przycisk jest na domofonie najniżej, a że nikomu się nie chce łapska zadzierać, najłatwiej go wcisnąć. To samo – listonosze (to już standard), gazownia, goście do sąsiada drzwi obok, Jehowi, wszyscy. Sądziłem, że skoro i tak nie odbieram tego cholernego domofonu, to bydło zrozumie aluzję i coś pojmie, ale chyba prędzej porozmawiam po węgiersku z psem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Proponuję Relanium albo walić wódę dzień w dzień, żeby to Cię poprostu nie przerastało nerwowo, jeżeli jesteś trzeżwy. kini@-żona od mesia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tu autor- nie wytrzymam kurwa, domofon wyłączony, kartka żeby nie trzaskali wisi, ja już kurwa wpadam w jaką paranoje…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. witam chujowicza z ktorym dziele sie w bolu chociaz mieszkam na pierwszym to mam podobnie(ale juz nie tak samo)jak do tego doszedlem???wiec:zacznij od zmiany reki to w istocie pomaga na kazdy problem,a potem idz do spoldzielni czy tam innego ADM z pismem w ktorym przedstawisz problem i moze zadzialaja tak jak u mnie:czyli wstawia taki osrany hamulec zamykacz automatyczny.z jego pomoca sie same drzwi zamykaja i to cichutko.domofon odwieszam i zaden zakutaszony ulotkowiec czy gazownia mi juz dupy nie truje.pamietaj zacznij od zmiany reki!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tu autor do koleżki nr. 8 – człoweiku dziek, pomogłeś, śrubokrętem ten zajebany hamulec w drzwiach podkręciłem, ale dalej gniote se prawą 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tu Fred: moze bys mi w końcu jakąś cipkę nasadził a nie marszczył mnie zaraz po przyjściu ze szkoły frajerze…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ja miałam kiedyś ten sam problem podaje rozwiązanie UWAGA idz do administracii lub zadzwoń po jakiegoś speca od domofonów *cyfrowych*żeby zmienił ci nr lokalu w domofonie ja miałam nr2 zmienił mi na 202 i sprawa załatwiona

    0

    0
    Odpowiedz

Święta

Moja chujnia to BIAŁE Święta Wielkanocne. O 15 Droga Krzyżowa ulicami osiedla, a tu sypie i picno jak na Grenlandii. I na cholerę iść na to nabożeństwo jak zamiast skupić się na nim i na modlitwie, będziesz kminić, że ci zimno i chcesz do domu! Zwłaszcza, że mam chory pęcherz i wolałabym nie iść przemarznąć….
No kapota po całości. :[
Pozdrawiam rozumiejących mnie katolików.
Mimo wszystko WESOŁYCH ŚWIĄT!

38
86
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Święta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. śnieg, przejmujaca chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Daj se na luz pęcherz rzecz święta.Alleluja.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. i tu zawarłeś cały sens problemu. pozdrawiasz katolików. czyli chodzisz do kościoła dla kościoła jako instytucji a nie dla boga.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To po chuj na to chodzisz skoro stękasz że pęcherz, że zimno, że chuj wie jeszcze co. Siedź w domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo bóg tak chciał!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak masz chory pęcherz, to proponuję okład z młodych lędźwi-najlepiej kobiecych. A jak masz iść na siłę się modlić to lepiej nie idź wcale. kini@-żona tego od mesia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. siedź chuju w domu i nie pierdol 3po3

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Skoro ten bóg jest wszędzie, jest miłosierny i odpuści grzechy, będąc chorym nie możesz modlić się w domu? Pęcherz wyleczy ci lekarz czy bóg? I żygać mi się chce od tych życzeń. Ludzie są skurwysynami, za to jak święta to kościół taca w domu jajka albo opłatek, a po świętach innych ludzi traktuje się jak śmieci, nie pamięta o grobach itd tylko chodzi kiedy trzeba. M.in dlatego przestałem wierzyć w boga i inne brednie. W domu kłótnie o czysty, dom, najebany stary, mówiący „przezegnaj się krzyżem świentem, chodź do kościoła bo bukkk cie skorze i nos”, pedofilia, lizanie śmietany z kolan księdza, wyzysk… Napisz autorze że walczę z kościołem. Walczę? Nie jestem ślepy na prawdę. I jeśli tak wygląda świat, to bóg nie istnieje, albo nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Owszem mogłam – właśnie… AM się pomodlić w domu, ale jednak różnego rodzaju nabożeństwa po prostu pomagają mi w tym, pomagają mi przeżywać Święta itd. Nie wierzący nie zrozumieją.. ale nie muszą.

    Użyłam słowa 'katolików’ a nie wierzących czy jakiegoś innego, ponieważ jak wiemy 'wierzących’ w naszym kraju jest sporo… tylko, że nie praktykujących. Dopiero Ci, którzy deklarują się jako praktykujący katolicy, mogliby zrozumieć mój 'problem’.

    I nie, nie chodzę do Kościoła dla Kościoła. Kościół jedynie pomaga mi do Boga się zbliżać. Ci, którym wystarcza samodzielne rozwijanie i pogłębianie wiary – są dla mnie godni podziwu.

    Napiszę również, że owszem. Nie poszłam na tamtą drogę krzyżową i nie uważam, abym popełniła zbrodnię. Bo wiem, że chodzenie na jakiekolwiek wydarzenie do kościoła na siłę nie ma sensu. Zostałam wrzucona do jednego – stereotypowego – wora, ale mogłam się tego spodziewać.

    Pozdrawiam – autorka chujni.

    0

    1
    Odpowiedz

Chujowe ceny

Witam wszystkich. Wiosna się zbliża więc postanowiłem kupić nowe buty, bo stare maja co najmniej 6 miesięcy. 3 paski bardzo dobre tylko nic nie trwa wiecznie i trochę już są obdarte. Wchodzę na allegro. Jakieś przyzwoite 3 paski za 200zl. Dobra to patrze jakieś letnie kurtki, 200-300zł. Zarabiam średnio 50-60zł dziennie. Sam dojazd do pracy kosztuje z 15zł. Jedzenie dziennie 15zł. Czyli zostaje 30zł dziennie które muszę odkładać na opłaty. Czyli proste równanie kiedy kupie sobie coś porządnego? Sami sobie odpowiedzcie. To jest chujnia.

43
60
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Chujowe ceny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Często zmieniasz buty ja swoje mam 2 lata, najstarsza sztuka 5 ale one są już zniszczone(ale cholernie wygodne, dlatego je trzymam, reanimować się nie da, bo popękały) i co jakiś czas je piorę w pralce, oraz pastuje i nie wyglądają źle… ale jedzenie to ci strasznie tanio wychodzi, co ty do cholery jesz za 15 złotych?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. 15 złotych żarcie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzy paski z boost kup lub dozbieraj.Może parę złotych dadzą lub pożyczą starzy.Ja też muszę kupić w końcu nowe trzy paski nowe sportowe.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Polskie realia, zarobki Polskie ceny europejskie.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. piredolisz żałośnie.buty złe po pół roku? pewnie na budowie w nich pomykasz. ja noszę buciki które spo-koj-nie wytrzymują 2-3latka.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. wyjedz do irlandi

    0

    0
    Odpowiedz
  8. 15 złotych dziennie na jedzenie, nowe buty co trzy lata? Wszystko, co mówicie jest przykre. Niedługo będziemy mieli standard życia jak w Kambodży…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja jak widzę,że robotnicy w fabryce mojego męża od mesia zapierdalają 10 lat w tych samych gumowcach, to radzę Ci kupić je. Tanie, ładne i wytrzymałe 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @mieszkam sam

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mógłbyś sobie pozwolić na porządne marki, na przykład Pierre Hardy. Ale to trzeba ze 2 – 3 tysie na parę butów wyłożyć. Trzy paski są dobre dla patałachów z blokowisk. Ale i tacy są potrzebni. Tam, gdzie nie udaje się załatwić naszych interesów po dobroci, to wysyłamy za flaszkę golfa z pięcioma karkami w trzech paskach.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Niektórzy się śmieją, w Niemczech jesteś zwykłym robakiem, pracujesz dla Niemców. Ale tam za dzień pracy mogę sobie kupić parę dobrych butów, nowy telefon ze średniej półki, jakiś odkurzacz czy coś. Dlatego znów wyjeżdżam i naprawdę wracam kiedy muszę:( Teraz jedziemy z dziewczyną, ja poszukam po sezonówce czegoś na stałe i ściągnę ją do siebie, coś wynajmiemy i we dwoje będziemy żyć jak przeciętni ludzie. Oczywiście ludzie z zachodu, bo jeśli kiedyś odwiedzimy polskę z małej litery w nowym dobrym wozie oplują nas od zarobasów. I dobrze:) Zostawić ten syf, i przyjeżdżać czasem do rodziny.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nic nie ma za darmo.Może na jakiś bazar pojedź,może tam coś tańszego znajdziesz.To co już kupisz,to staraj się szanować dbać by wystarczyło na jak najdłużej.Niektórzy niczego nie szanują-mam nadzieję,że Ty do nich nie należysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. W tym tyg. w Lidlu masz promocję na adasie. Dobra cena – korzystaj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W tym tyg. w Lidlu masz promocję na adasie. Dobra cena – korzystaj 🙂
    Kiedyś tyle zarabiałem, że same skarpety za 40 zł para kupowałem. kumple do tej pory mi to wypominają. Teraz też nie mam od tak wywalić na buty, a jak ostatnio się połaszczyłem na firmowe, ale tanie buty z allegro, to się okazało, że to podróbka i po pół roku się rozpadły. masakra jakaś…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. #14 – kolejny pata… Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to 40 zł wydawałbyś na rolkę papieru do dupy, a nie na skarpety.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. No to Ci dobrze bo ja dziennie na jedzenie wydaję 10 złotych, nie raz za 50 zeta tydzień przeżywałem na szczęscie rodzina mi płaci za mieszkanie bo tak to bym nie wydoił, zarabiam 900 złotych miesięcznie, ale jestem studentem… W dodatku muszę płacić za studia (drugi kierunek płatny tak złodzieje uchwalili) haha. Buty mam po kuzynie, oryginalne, ale mają już dwa lata. Mam dwie pary spodni, w których mogę wyjść (nie mają dziur ani nie są powycierane), jedną już od około siedmiu lat, drugą jakieś trzy lata. Niby bieda, ale jakbyś mnie spotkał na mieście to byś nie powiedział, bo z tej biedy nauczyłem się dbać o rzeczy, jak mam buty od roku to wyglądają jak nowiusieńkie! Z tego hajsu jeszcze odłożę żeby raz w miesiącu dziewczynę do kina wziąć i raz w tygodniu gdzieś wyjść na kawę czy piwko. Polska rzeczywistość, polskie kombinacje..

    1

    0
    Odpowiedz