chujowa niesprawiedliwość na studiach:(

Właśnie jestem pod wpływem wielkiej chujni, która w ogromnej mierze ukształtuje treść i charakter mojej wypowiedzi. Mianowicie, jak nieziemsko wkurwia mnie bezradność biednych studentów, którzy (sam jestem jednym z nich) są skazani na beznadziejnie wykładowcę, którego umiejętności przekazywania wiedzy określam w optymistycznej wersji na 1 w skali od 0 do 100. Jak tu się nie wkurwić, kiedy nie z lenistwa, nie z pijaństwa, tylko przez starego gnuśnego kapcana nie można zdać egzaminu, bo choć przeczytasz jebany podręcznik sto razy, spędzisz tydzień nad zadaniami i tak chuja rozumiesz, bo stary pierdolec przez pół roku chuj ci wytłumaczył. I jeszcze tępy chuj organizuje poprawkę, na której pewnie obleje kilka osób za niewiedzą – a powinien oblać je za swoją nieumiejętność nauczania oraz bycie chujowym człowieczem jak również doskonałym negatywem piękna i urodziwości. Jak tu wierzyć w sprawiedliwość, kiedy jest się bezradnie skazanym na łaskę lub też niełaskę jakiegoś starego pierdziela? Jak tu zdobyć wykształcenie, kiedy los bezustannie rzuca człowiekowi pod nogi kłody? Chujnia jest wielka i nieustępliwa, genialny zaś ten, kto istotę chujni posiądzie. Jedynym co mi pozostaje jest dalsze wiedzenie swego chujowego żywota, z każdym dniem zaprawiając się i stając się coraz bardziej obojętnym na wszechograniający bezruch i mizerote. Chujnia trzyma świat swoimi żelaznymi dłońmi:( Śrut panowie.

28
39

Kursy walut

Jak człowiek zapierdalał w Anglii jak beduin w zeszłym roku to funcior był po 4,20 ale jak teraz w Polsce dziaduję to już osiągnął 5,40, a o euro już nie wspomne. Kusi człowieka żeby zrobić wypad do pracy na kilka miechów, ale mając pełną świadomość wszechotaczającej mnie chujni jak bym wrócił to funt kosztowałby 2zł. Jak słucham często i z uwagą jak w obecnym kształcie naszej sytuacji gospodarczej prognozuję się wartość złotówki wobec obcych walut to dochodzę do wniosku, że złotówa wcale nie spada, a jedynie osiąga swoją rzeczywistą wartość. Kolega załapał się dwa lata temu na kredyt w frankach i pierdoli mi, że on ma wyjebane na obecny kurs franka bo prawie chuja dopłaca. W zeszłym roku za franka buliło się 1.95 a teraz 3,30 i on mi pierdoli takie farmazony, że nie odczuwa wzrostu wartości walut obcych. Korzystając z mocy Cienia, chuj Wam w dupę dowidzenia.

15
35

Wszechmogąca Wielka Chujnio

Apeluję do Ciebie w sprawie najwyższej wagi państwowej, abyś w końcu opuściła moje szare życie i zajęła się którymś z tych debili z Wiejskiej. Jestem zwyczajnym skromnym obywatelem, który ma dość twej obecności w swoim marnym żywocie. Liczę na twoją wyrozumiałość, gdyż dzielnie kroczyłem z Tobą ramię w ramię przez blisko 20 lat.
Twój wierny kompan Mati.

16
36

Smród od ludzi

Nosz ja pierdole – jak można jebać jak nasiąknięty szczynami koc? Czy naprawdę niektórzy nie używają wody w domu? Przecież ocipieć można siedząc w ławce z takim baranem. Apeluję, myjcie się, bo inni wtykają nos do plecaka z obawy o własne życie.

22
41

Inżynierowie od motoryzacji

Zima w mieście to chujnia na maxa! Powiem wam szczerze, że nic ale to NIC nie wkurwia mnie bardziej niż pozamarzane od środka szyby w samochodzie. Ludzie latają w kosmos, a ci debilni inżynierowie nie potrafią rozwiązać tak prostego problemu…

31
46

Dworzec PKP w Krakowie

Kurwa ja pierdole że chuj. To tyle przekleństw w tej linijce. Teraz muszę napisać coś bez sensu, żeby dobrnąć do następnej linijki. Już. A więc wkurwia mnie niemiłosiernie – jak widać w tytule – krakowski dworzec PKP. Jestem tam prawie co tydzień, i co tydzień przechodząc jednym z tuneli po d dworcem jestem zmuszony wąchać smród, który unosi się na całym dworcu, z tendencją do tuneli właśnie, gdzie siedzi w chuj bezdomnych. Od czegoś jest policja, od czegoś jest SOK i od czegoś jest straż miejska. Ja pierdole, kilka w Krakowie noclegowni, nie można ich tam wszystkich wpierdolić, niech sobie siedzą. Ale pewnie to kurestwo co siedzi na dworcu to pijaki, więc z noclegowni ich wydupczają. Niech więc miasto/pkp wprowadzi przepis, że nie wolno śmierdzieć w miejscach publicznych. Tak w autobusie, tak w sklepie, tak w tramwaju, jak i na dworcu PKP. Wyjebać w pizdu bezdomnych z dworca, jak nie piją – do noclegowni, a jak piją – niech zamarza kurestwo na ulicy, tam przynajmniej nie czuć ich tak bardzo. Jeśli mowa o dworcu – powinienem wspomnieć jeszcze o PKP. Bo bezdomni to jeszcze nie wszystko – tam jest taki gnój, taki bród… Niech to wymyją, niech pomalują na jakiś żywy kolor, niech zabetonują dziury, niech jebną parę kwiatuszków dla picu i przyjemnie będzie się przez dworzec przechodziło. A tak, aż obrzydzenie bierze jak trzeba iść bilet kupić. Ale mi ulżyło 🙂

30
47

Prawo jazdy

Jak ja nie nawidzę tych chujów starych – egzaminatorów prawa jazdy. Ci gnoje oblewają wszystkich jak leci. Ja wiem, czemu tak jest, kiedyś łapówkę było łatwiej dać egzaminatorowi to mieli okazję się bardziej obłowić chuje jebane, a teraz muszą to nadrobić tym, że nie zaliczają tych jebanych egzaminów. Mój kumpel zdał za 5-tym razem, tylko dlatego, że egzaminator powiedział mu na zeszłym egzaminie, że jak się spotkają jeszcze na egzaminie to zda. Dobra ok. Drugi kumpel jechał po śmietankę do kawy do sklepu z egzaminatorem, dojechali do sklepu, egzam. wyszedł coś załatwić, a ten miał zaparkować. Ok dobra. Trzeci kumpel zdał z egzaminatorem, który spał!!! Jechali, on spał (chrapał), kumpel jechał 2km, ten się obudził i się spytał -„gdzie jesteśmy”, no przecież śmieszne co nie? Potem kazał mu zawrócić, znowu śpi, po chwili budzi się i mówi -„co za debil stanął na środku drogi” (oni byli w ruchu na ekspresowej). Oczywiście było kilka moich kolegów, co zdali normalnie, ale że takie rzeczy się zdażają, a ja już 6-ty raz z tymi chujami będe jeździł. Jebane cyborgi, jeden zły ruch i „mission failed”, ich gadka zawsze taka sama „Witam pana panieee… (mini zawieszka – zajęty czytaniem nazwiska z dowodu) pan blebleble Krzysztof? (i teraz szybkość x4) Spotkałem się z Panem, żeby przeprowadzić z Panem egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii „B”, czy znane są Panu zasady egzaminu?; w takim razie proszę otworzyć maskę…” i takie tam pierdolenie.
Egzaminatorzy to chuje mówie wam.
Żeby nie wiem co, już nigdy nie wpadnę na tak głupi pomysł, żeby zdawać na coś innego, nie dam chujom zarobić.
Już mi lepiej ;(

41
44
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Prawo jazdy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja zdawałem 10 lat temu kat.B i też tak mówiłem… nigdy więcej do czynienia z WORDem. Jednak po tych 10 latach zachciało mi się robić kat.A (wyszedłem z założenia, że skoro wyjeździłem dziesiątki tys. km we wszystkich warunkach łącznie z jeżdżeniem po Europie to jestem na tyle ogarnięty, że moto będzie formalnością). Przepisy w małym palcu, moto ogarnąłem na kursie w ok. 7h, aż instruktor był zdziwiony i powiedział, że zdam za pierwszym razem. I co ? Teoria mimo zatrzęsienia pytań zdana na max punktów, a praktyka ? Uwaliłem na ostatniej! bramce na wolnym slalomie (fakt po 3 tyg przerwy, ale nie w tym rzecz). Najbardziej irytujące jest to, że motocyklem szarpało na wolnych obrotach co na moto z kursu nie miało miejsca. O ile w samochodzie da się nad tym zapanować, o tyle takie szarpanie w moto zaburza koordynacje, chwiejesz się i podpierasz, a to jest uznawane jako błąd… w ostateczności nie podeprzesz się, ale np. ominiesz bramkę… jak tu się nie wkurwić ? Za 2 tyg. kolejne podejście, ale świadomość wyjebania 180 zł w błoto i tego, że za miesiąc zima i pewnie odwołają egzaminy daje mi 1-2 szanse, a potem czekanie do wiosny… żenada.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz rację autorze. W Polsce tak to już jest z tymi egzaminami. Trudne jak cholera, drogie, a gdy jeździsz bez tego dokumentu nieważne czy bezpiecznie i umiejętnie, słono za to zapłacisz. Welcome in Poland!

    1

    0
    Odpowiedz

Ostateczna granica chujni

Droga chujnio ja cie bardzo proszę wypierdalaj – to co się dzieje ostatnio to przegięcie. Potąd mam już tych potwornych przypadków kiedy wszystko idzie zajebiście jak z pyty strzelił, a potem ni z dupy ni z pietruchy okazuje się, że jestem w czarnej dupie. Posłuchaj mnie – to już się robi nudne jak można przewidzieć każdy twój następny ruch. Każdy nawet najprostszy plan (nie mówiąc o misternych) idzie ni mniej ni więcej w pizdu. Czasami bywasz wyrafinowana ale to co się dzieje ostatnio nie jest ani śmieszne ani epickie ani przerażające. Dobijająca jest tylko skuteczność 100% – zawsze coś, zawsze kurwa coć.

32
65

Sztuki walki

Jebane biodro! Trenuje sztuki walki, wszystko byłoby zajebiście, byłem sprawny, nawet bardzo. Ćwiczę kopnięcie i w pewnym momencie BÓL! Teraz mija 3 miesiąc od tego niefortunnego kopnięcia a nie zapowiada się na poprawę zdrowia. Na chuj te wszystkie treningi i wyrzeczenia jak zapowiada się, że nigdy nie bedę już tak sprawny?

27
56

Kamperzy

Tak, dokładnie, chodzi o nędznych graczy w jakichkolwiek strzelankach, których umiejętności kończą się na siedzeniu w jednym miejscu ze snajperką i rozwalaniu kogo popadnie… Wchodzi człowiek na Deathmatch i nie pogra, nie poćwiczy z karabinku, bo za chwile jest „JEB” i buła od kampera!

23
48